Dziecko Królowej Pokoju

Pokój musi zapanować pomiędzy człowiekiem i Bogiem, a także między ludźmi

Cud w Terespolu: Matka Boża płacze wonnymi łzami

Posted by Dzieckonmp w dniu 25 Październik 2010

Z kopii ikony Matki Bożej Szybko Spełniającej Prośby płynie wonny olej. W każdą niedzielę w cerkwi w Terespolu przed obrazem tłumnie modlą się wierni. To pierwsze od ponad 70 lat nadprzyrodzone zjawisko nad Bugiem.

W niedzielę 10 października do cerkwi w Terespolu, gdzie znajduje się płacząca ikona przyjechał abp Abel, ordynariusz diecezji lubelsko–chełmskiej. Mówił o szczególnym błogosławieństwie dla ziemi południowego Podlasia. Ale wszystko zaczęło się dużo wcześniej w domu państwa Popławskich z Terespola. 16-letni Łukasz Popławski zobaczył jak z oczu Matki Bożej spływają łzy. Ikonę przywiózł gimnazjaliście proboszcz parafii prawosławnej, ks. Jarosław Łoś.

– Łukasz chciał reprodukcję słynnej z cudownych uzdrowień ikony ze świętej góry Atos. Kupiłem ją w Łucku – opowiada ks. Jarosław Łoś. – Chłopiec od najmłodszych lat jest związany z cerkwią. Był na warsztatach wykonywania ikon i sam próbuje ikonopisania – zauważa duchowny.

Chłopak o łzach na ikonie powiadomił proboszcza. Krople wonnej oleistej substancji płynęły intensywnie z oczu Madonny i z jednej z trzech jej gwiazd (na ikonach na czole i na ramionach Bogurodzicy przedstawiane są trzy złote gwiazdy, symbole Świętej Trójcy – przyp. red).

Wiadomość o cudzie szybko rozeszła się po Terespolu i okolicy. Do domu państwa Popławskich zaczęli przychodzić pielgrzymi, aby się modlić. – Nie ogłaszaliśmy żadnego cudu. Zapadła jednak decyzja, aby przenieść ikonę do cerkwi – informuje Andrzej Boublej, rzecznik Prawosławnej Diecezji Lubelsko-Chełmskiej. Ikona Matki Bożej „Szybko Spełniającej Prośby” została przeniesiona do terespolskiej cerkwi w przeddzień święta parafialnego.

W niedzielę 10 października w terespolskiej cerkwi pw. św. ap. Ewangelisty Jana Teologa nabożeństwu przewodniczył arcybiskup Abel, ordynariusz diecezji lubelsko–chełmskiej. W homilii powiedział, że cudowne objawienie łaski Bożej poprzez ikonę Bogurodzicy „Szybko Spełniającej Prośby” jest szczególnym błogosławieństwem doświadczonej w minionym stuleciu ziemi południowego Podlasia.

Przypomniał akcje przesiedleńcze i burzenie świątyń prawosławnych w dawnych latach.
Boublej przyznaje, że w świątyni wonny olej mniej wycieka z ikony. Ale namaszczane są nim czoła wiernych przychodzących na modlitwy.

Cerkiew doceniła pierwsze od ponad 70 lat nadprzyrodzone zjawisko nad Bugiem. Na początku listopada terespolskim objawieniem zajmie się Synod Cerkwi Prawosławnej w Warszawie.
– Starsi ludzie podchodzą do tego objawienia z bezgraniczną wiarą, a młodsi i średni wiekiem sceptycznie czekają na ocenę zdarzenia przez biskupów – mówi Janusz Turecki, z Terespola.

Ks. prot. Jarosław Łoś i rodzina Łukasza są zaskoczeni i przerażeni rozgłosem całej sprawy. – Tu najważniejsza jest sfera sacrum – z przejęciem przypomina proboszcz obawiając się, aby sensacja nie przyćmiła nadzwyczajnego zdarzenia metafizycznego. Podobnie uważa rodzina szesnastolatka, która nie pozwala na kontakt z chłopcem.

Do przygranicznego Terespola nad Bugiem ciągną setki pielgrzymów z całego kraju. Jedni wierzą, że uzdrowi ich olej płynący z kopii ikony Matki Bożej Spełniającej Prośby. Inni chcą podziękować za cud.

Niedzielne popołudnie w Terespolu. Pod odnowioną niedawno cerkwią parkują samochody z rejestracjami całej Polski. Podjeżdżają też autokary. Wysiadają z nich prawosławni pielgrzymi z Hajnówki – łącznie 130 osób pod opieką trzech księży: Jana, Dymitra i Marka.

– Liczę, ze otrzymam więcej siły od Pana Boga do życia i pracy – mówi Tamara Osip, pracownica poczty w Hajnówce. A Nadzieja Szpakowicz z Białowieży dodaje: Będę się modlić o zdrowie i pomyślność rodziny.

Pan Stanisław Krajewski z Warszawy z trudem przepcha wózek inwalidzki przez wąskie drzwi świątyni. Mija 70-letnią Jadwigę Łukaszuk z Terespola. Kobieta przyszła tu, by „podziękować za cud”. – Najpierw po modlitwach przez ikoną poczuł się lepiej mój sąsiad, pan Ryszard. Potem po ostatnim namaszczeniu mi też poprawiło się zdrowie – opowiada Jadwiga Łukaszuk.

Jej znajoma, pani Luba dziwi się niedowiarkom. – Gospodyni domu, w którym najpierw wisiała ikona, miała kubeczek do połowy napełniony jej łzami. Miały dziwną konsystencję, oleistą. Ludziska złośliwie gadali, że to olej czy sok. Ale gdyby nie było prawdziwe objawienie, to batiuszka by nie przyjął ikony do cerkwi – mówi Luba.

W niedzielę Luba do cerkwi nie weszła. Nie było łatwo dostać się do szczelnie zapełnionego wnętrza. Na wieczornym akatyście (prawosławny hymn liturgiczny) przed ikoną Matki Bożej „Szybko Spełniającej Prośby” przesuwały się tłumy wiernych z całej Polski. Śpiewał chór, paliły się setki świec. W towarzystwie kilkunastu duchownych przed ikoną modlił się prawosławny arcybiskup Abel, ordynariusz diecezji lubelsko-chełmskiej.

– W Terespolu pojawiło się święte mirro. Wierzymy, że Matka Boska będzie spełniać prośby, słyszy modlitwy i zanosi je do Jezusa Chrystusa – mówił prawosławny ksiądz z Zabłocia.

W trakcie nabożeństwa jeden z księży co jakiś czas delikatnie ściera z obrazu złocistą substancję, całuje pakiecik i odkłada na ozdobnym płótnie. Wonnym olejkiem zostaną namaszczone czoła wielu wiernych.

Ikona, która płacze

Kopię ikony Matki Bożej Spełniającej Prośby 16-letniemu Łukaszowi Popławskiemu z Terespola przywiózł z Łucka znajomy ksiądz. Gdy gimnazjalista zauważył, że po ikonie spływają oleiste łzy, powiadomił o tym miejscowego proboszcza. Wiadomość o cudzie rozeszła się błyskawicznie. Do domu Popławskich zaczęli schodzić się pielgrzymi. Wtedy ikona została przeniesiona do miejscowej cerkwi. Na początku listopada objawieniem zajmie się Synod Cerkwi Prawosławnej w Warszawie.

Źródło: Dziennik Wschodni

About these ads

Odpowiedzi: 25 to “Cud w Terespolu: Matka Boża płacze wonnymi łzami”

  1. Cox said

    Byłem w tej cerkwi i widziałem tę cudowną ikonę. Widziałem też wiernych prawosławnych którzy się przed nią modlili. Myślę, że my katolicy możemy wiele się od nich nauczyć!!!

    • ja jade w środę . Moge zabrać kogo ze sobą.

    • cox said

      Wczoraj ponownie nawiedziłem tą cerkiew i ikonę. W naborzeństwie które tam się odprawiało brało udział mnóstwo ludzi (w tym także wielu katolików). Ksiądz prawosławny potrzebował kilkudziesięciu minut, asby pobłogosławić świętym olejem wszystkich obecnych, a po naborzeństwie zachęcał wszystkich serdecznie do ponownych odwiedzin. Myślę, że jeszcze nie raz nawiedzę tą ikonę!

      • wojtek23 said

        JA też muszę się wybrać do terespola,ale pewnie dopiero na wiosne .MUsze bo jakos dziwnie się czuje,taki niepotrzebny.

  2. Magda said

    Witam.

    Przepiękna ta ikona Matki Bożej Spełniającej Prośby.:)

  3. 3pm said

    zatem plan NWO został ujawniony: najpierw doprowadzić kraj za POmocą lokalnych towarzyszy do bankructwa a POtem pozbawić prawa głosu, by POtem jednogłosnie przejąć dłużnika… a POlska sie temu jedynie przygląda…

    http://fakty.interia.pl/swiat/news/unia-zmieni-traktat-polska-na-razie-sie-przyglada,1549216

  4. Tuptusia said

    Najukochańsza Matka, która jest Uzdrowieniem Chorych przychodzi cudownie leczyć swoje dzieci, to nic że opieka zdrowotna coraz bardziej niedostępna, nie musimy się bać, mamy JĄ, Cudowną Lekarkę, Pocieszycielkę Strapionych, Ucieczkę Grzeszników, wyprosi nam potrzebne Łaski u Swego Syna, nie jesteśmy zostawieni sami sobie – jak nam się często wydaje w osaczającej nas rzeczywistości. Dziękujmy Maryji, że JĄ mamy, że o nas nie zapomina i przychodzi do nas z Nieba. TERAZ tak bardzo JEJ potrzebujemy.

  5. Cezary said

    Nowy Krzyż pod Pałacem :) Polsko Broń Krzyża !

    • szach said

      Myślę,że każdy Polak ,który czuje i myśli jak my,oraz ma możliwość ,powinien choć na chwilę zjawić się pod palacem i przez swą obecność zamanifestować poparcie dla obrońców krzyża.Musi nam się chcieć,bo zginiemy.Wszystkim dedykuję slowa Jezusa:”Bodaj byś byl albo zimny,albo gorący….”. Mój szacunek dla wszystkich,którzy w dzień i noc trwają pod krzyżem.
      Zbliża się święto zmarlych. Pamiętajmy w modlitwach, wypominkach ,o ofiarach katastrofy (tylko tak możemy odplacić im za ofiarę życia),wszystkich ofiarach systemu,p.Rosiaku,bezimiennych bohaterach poleglych w obronie Ojczyny.Niech Bóg da im nowe życie w zamian za życie ziemskie Wieczny odpoczynek racz im dać Panie,a Światlość Wiekuista niechaj im świeci.

      • Cox said

        Zgadzam się we wszystkim, tylko taki jeden mały szczeguł. Święto zmarłych ( ta nazwa) zostało wymyślone przez komunistów! Kościół Katolicki obchodzi Święto Wszystkich Świętych, oraz dzień wszystkich wiernych zmarłych, czyli tzw. Dzień Zaduszny.

  6. Wszechnica Narodowa said

    SERDECZNIE ZAPRASZAMY

    NA KOLEJNY WYKŁAD WSZECHNICY NARODOWEJ W KRAKOWIE

    Temat: „GLOBALNE OSZUSTWO – DROGI WYJŚCIA”

    – zasada kredytu społecznego
    – dystrybutyzm katolicka droga ekonomiczna
    – dlaczego ekonomia jest zniewolona i nie
    służy ludziom ? – jak to zmienić ?
    – problem lichwy i manipulacji pieniądzem
    – Jak wygląda normalna ludzka ekonomia ?

    Wykład wygłosi: red. Janusz Lewicki

    – redaktor czasopisma „Michael”
    – Instytut Louisa Evena dla Sprawiedliwości
    społecznej

    30 pazdziernika 2010 r (sobota) – o godz. 16.00

    miejsce spotkania: Sala w podziemiach przy Parafii

    św. Stanisława Kostki ul. Konfederacka 6

    w Krakowie na Dębnikach

    dojazd : tramwajem linii 19,18,22. Autobusem 124, 128 – do Ronda Grunwaldzkiego

    nasze strony

    http://www.youtube.com/user/WszechnicaNarodowa

    http://polonitas.wordpress.com

    http://www.wszechnicanarodowa.wordpress.com

    Proszę o przesłanie tej informacji innym zainteresowanym osobom

    pozdrawiam serdecznie

  7. […] obecnie znajdujaca sie  w cerkwi Sw. Apostola Ewangelisty Jana Teologa w Terespolu.  Tuptusia pise na blogu Krolowa Pokoju: Najukochańsza Matka, która jest Uzdrowieniem Chorych przychodzi cudownie leczyć swoje dzieci, […]

  8. Kamil said

    To jest Cud w Cudzie pamiętamy przecież ze sprzed 70 lat miała miejsce podobna sytuacja z przed 70 lat czyli z przed II wojny światowej moze to jest jakiś znak dla nas POLAKÓW…

    • Annah said

      Mało kto pamięta, chodzi chyba o krwawe łzy płynące z obrazu Matki Bożej Częstochowskiej w lublinie?

      Łzy w Lublinie

      Jest 3 lipca 1949 r. Na twarzy Matki Bożej z katedry lubelskiej pojawiają się łzy. Nikt nie może tego wytłumaczyć, wiadome jest tylko jedno: to nie jest dobry czas na cuda. Władze komunistyczne przygotowują się właśnie do obchodów 70. rocznicy urodzin Józefa Stalina.

      Niedziela, godzina 13.30. Tuż po zakończeniu sumy ludzie powoli opuszczali archikatedrę i tylko nieliczni zostali, by się pomodlić. Jako pierwsza zauważyła „to” siostra Barbara Sadowska: krwawe Izy płynące z prawego oka na obrazie Matki Boskiej Częstochowskiej. Zakonnica pobiegła najpierw do kościelnego, potem do wikariusza parafii katedralnej, ks. Tadeusza Malca. W swojej relacji z tego wydarzenia napisał: „Około godz. 16 do zakrystii wbiegł zakrystianin i oświadczył, że coś niezwykłego dzieje się z obrazem Matki Bożej Częstochowskiej. Udałem się natychmiast i zauważyłem tłum ludzi wpatrzonych w obraz. Spojrzałem i zauważyłem czarne krople z prawego oka, spływające po policzku ku bliznom. Uniesienie ludzi, jęk, płacz były tak potężne, że i ja również rzuciłem się na kolana i razem z ludźmi dałem się unieść wielkiemu wzruszeniu aż do łez… Mnie osobiście się wydawało, że obraz byt ożywiony, twarz uśmiechnięta i jakaś jasność biła.”

      Nie trzeba było długo czekać, by wiadomość poszła w miasto. Zaciekawieni ludzie zaczęli tłumnie przybywać pod archikatedrę. Zjeżdżali zewsząd. Nie można było w pewnym momencie nawet kupować biletów kolejowych do Lublina, tylko do stacji węzłowych, 20 km przed Lublinem. Małe grupki, bo nie można było wtedy pielgrzymować, szły bocznymi uliczkami do katedry.

      Wierni uznawali to za cud, władze za prowokację. Zaczęły się represje, donosy i aresztowania. Pomimo to ludzie przychodzili. W końcu obraz skonfiskowano, pod pretekstem zbadania sprawy. Nic nie pomogło. Wiara w ludziach była wtedy tak silna, że przychodzili modlić się przed pustymi ramami.

      – Wielu się nawracało. Sterty legitymacji partyjnych składanych przed ołtarz Matki Bożej, kolejki do konfesjonału sięgające czasem za mury świątyni. Ludzie przychodzili doświadczyć umocnienia swej wiary – opowiada ks. Adam Lewandowski, kustosz archikatedry i proboszcz parafii św. Jana Chrzciciela i Jana Ewangelisty w Lublinie. – Ja myślę, że to jest właśnie drugi cud. Cud obecności ludzi, nawrócenia i umocnienie wiary w tak trudnym czasie panowania komunizmu. Ten nadzwyczajny znak obudził to, co jest najważniejsze.

      Jest środek sierpniowego dnia, a do tego leje jak z cebra. W kościele nie ma Mszy, nie jest to dzień jakiegoś szczególnego święta. W katedrze jest jednak pełno ludzi. Część stoi w lewej nawie wzdłuż ściany, tworząc kolejkę do konfesjonału. Pozostali skupili się w bocznej nawie wokół obrazu Matki Bożej Płaczącej.

      – Kiedy byłem dzieckiem, mama zabierała mnie tutaj. Powiedziała, żebym się modlił za złych ludzi, przez których płacze Matka Boża. Nigdy nie widziałem, żeby obraz płakał, ale modlitwę pamiętam – wspomina Kazimierz stojący przy samych drzwiach katedry, pod drewnianymi rusztowaniami, czekając aż przestanie padać. – Jestem bezrobotny, mam mnóstwo wolnego czasu, przychodzę więc tutaj, bo czuję jakąś więź z tym miejscem.

      – I tak jest codziennie – podsumowuje ks. Adam Lewandowski – a obecność ludzi 16 godzin na dobę świadczy o tym, że to sanktuarium żyje. Tak jak przed laty, tylko dawniej żyło ono tylko w sercach wiernych.

      NADUŻYCIE WIARY?

      – Pracowałam wówczas w biurze prawnym w dyrekcji kolei. Nasze biuro mieści ło się przy ul Bernardyńskiej, krótka uliczka prowadziła na plac przykatedralny. Pamiętam, że nikt wtedy nie mógł pracować. Każdy był zainteresowany, co się tam dzieje, chociaż nie można się tam było dostać. Kolejka była aż za zamek. Przyjeżdżali ludzie z całej Polski – wspomina 86-letnia Janina Markiewicz.

      Mieszkała wtedy u państwa Kultystów, których syn, nowo wyświęcony ksiądz, brał udział w badaniach komisji. Uprosiła go, żeby ją zabrał. Kiedy wyproszono wszystkich ludzi i zamknięto kościół, przyglądała się pracom komisji. – Byłam tam, kiedy zdjęto obraz ze ściany, oprócz kurzu i pajęczyny nie znaleziono żadnej wilgoci, o której mówiły władze. Wydzielina była brana do badań na kilka odczynników. – To było coś, co nie reagowało na żaden odczynnik, widziałam to na własne oczy.

      Kilka dni później w „Sztandarze Ludu” ukazał się artykuł pt.: „Nadużycie wiary”. – Nie wytrzymałam tego nerwowo. Dałam odpowiedź, coś w rodzaju polemiki „Co to jest nadużycie wiary”. Rozwiesiłyśmy to po całym mieście, a następnego dnia znalazłam się już w wiezieniu. Siedziałam w zamkowych lochach pod basztą. Księża, którzy siedzieli po sąsiedzku, wróżyli mi 15 lat odsiadki. Wyszli po kilku miesiącach, w końcu nie udowodniono im żadnej winy, a czasem wypuszczano już nawet bez przesłuchań. Po dziewięciu miesiącach przesłuchań zapisano mi w wyroku: „szczególnie niebezpieczna dla odbudowy państwa socjalistycznego”. Dostałam izolatkę. To było straszne dla takiej młodej dziewczyny. Wyszłam po czterech latach, dzięki wstawiennictwu kard. Stefana Wyszyńskiego. Nie pamiętam, żebym miała młodość, chociaż tamte wydarzenia wryły się w moją pamięć na zawsze – wspomina Janina Markiewicz.

      Na obchody rocznicy „cudu lubelskiego” zezwolono dopiero w 1981 r., chociaż Kościół wciąż odnosił się z pewną rezerwą co do uznania tego wydarzenia za cud. Zmiana postaw nastąpiła dopiero tak naprawdę po koronacji obrazu, która miała miejsce w 1988 r. Jan Paweł II, bullą koronacyjną uznał trwałość kultu Matki Bożej w tym obrazie.

      KSIĘGA ŁASK

      – Trzy lata temu przyszła do kancelarii pewna kobieta. Złożyła w darze jakieś skromne wotum, a kiedy ksiądz zapytał, za co chce podziękować, rozpłakała się – mówi ks. Adam Lewandowski. – Opowiedziała historie sprzed dwóch lat, kiedy jej mały synek zachorował. Lekarze wykryli jakiś guz na mózgu i nie dawali żadnych szans na przeżycie chociażby roku. Przed operacją ta kobieta przyszła przed obraz Matki Bożej.

      Jak podają późniejsze zapiski z Księgi Łask, powiedziała tylko: „Maryjo, Ty masz Syna, pozwól żebym i ja miała i mogła widzieć jak on dorasta”. Resztę czasu przepłakała przed obrazem. Następnego dnia operacja, tuż przed nią zrobiono ostateczne badania. Guza nie było.

      – Takich cudów jest wiele. Rocznie składanych jest kilkadziesiąt takich oświadczeń. Może nie wszystkie są udokumentowane medycznie, być może to była tylko zła diagnoza, ale my tego nie sprawdzamy. Ludzie, w kontekście swojej modlitwy i wiary, uzyskane zdrowie przypisują Matce Bożej Płaczącej – mówi ksiądz proboszcz Lewandowski. – Bo na tym polega cud. Rozpatruje się go w kontekście wiary, a nie tylko nadzwyczajnych wydarzeń.

      Pani Janina Markiewicz siedzi spokojnie na swoim bujanym fotelu. Za nią wisi obrazek sprzed lat. Oczy mówią, że to ta sama kobieta, chociaż bardziej poważna. – Ja już nie umiem się śmiać. Mieszkam sama. Codziennie budzę się i patrzę z oddali na cmentarz, na którym leży mój syn. Czuję, że mój czas też się zbliża. Tak wiele jest jeszcze do powiedzenia na temat tego cudu, a ludzi pamiętających to wydarzenie coraz mniej – kończy rozmowę pani Janina. – A przecież to wydarzyło się tak niedawno, na naszych oczach…

      Papież Jan Paweł II nie raz wspominał o cudzie lubelskim. W 1994 w Syrakuzach w sanktuarium Matki Bożej Płaczącej na Sycylii powiedział: „Matka Boża zapłakała w Lublinie, ale ten fakt jest mało znany”.

      W Lublinie dużo mówi się o łzach. Kiedy przybywam na dworzec, całe miasto jest spowite burzowymi chmurami. Tak będzie już przez cały dzień. „Łzy z nieba”, głosi plakat rozwieszony na rusztowaniach przy archikatedrze, jednak już 10 km dalej nie bo nagle się rozpogadza, słońce świeci do samej Warszawy.

      Marta Troszczyńska

      30 sierpnia 2009

      • Józef Piotr said

        Znam to wydarzenie od dzieciństwa. Moi stryjowie swoją obecność w Katedrze Lubelskiej w czasie Cudu Łez Matki Bożej aresztowani przez UB i osadzeni w kazamatach Zamku Lubelskiego poddani obróbce fizycznej tak , że długo dochodzili do zdrowia.
        Z wydarzeniem tym zwiazany jest Kościół parafialny w Jastkowie 12 km na zachód od Lublina.

  9. rabarbarek said

    Podobny cud wydarzyl sie[ i ciagle trwa ] w Windsor, Kanadzie. Tez ma miejsce w domu prawoslawnym. Matka Boska placze . Tysiace ludzi przyjezdzalo z calej Kanady i z USA. Kosciol katolicki nie moze zajac sie tym wydarzeniem, natomiast Kosciol Prawoslawny nie chce wypowiadac sie na ten temat. Sprawa jest o tyle skomplikowana ze wladze miasta zabronily wystawiania cudownej figury Matki Boskiej na zewnatrz domu i wlascicielka posesji zmuszona zostala do poproszenia ludzi o nieprzybywanie do Windsor aby modlic sie pod figurka. Podobienstwo miedzy wydarzeniami w Polsce i Kanadzie jest uderzajace.

    http://www.windsorstar.com/life/Weeping+Virgin+Mary+statue+draws+hundreds+worshippers+Windsor+residence/3760753/story.html

  10. Tuptusia said

    Posłanie od Matki Bożej – Naszej Pani Światła – dla Ned’a Dougherty 1 listopada 2010, godz. 11 – 11:29 w nocy, udzielone w Kaplicy Matki Bożej Domu Rekolekcyjnego „Eastern Point”, Gloucester, Massachusetts
    http://www.missionofangels.org/ i http://apparitionscomments.blogspot.com/2010_11_01_archive.html

    Mój synu,

    Przywiodłam was do tego świętego miejsca, tym późnym wieczorem, dla podania wam bardzo ważnego posłania na uroczystość Wszystkich Świętych oraz w przededniu Dnia Zadusznego, bo w te dwa dni przyprowadzam z Sobą wiele dusz do Nieba. Bo to także podczas tych dwóch dni, wielu z was, Moje dzieci, modli się za swoich bliskich i ukochanych, którzy odeszli i opuścili świat ziemski, i za tych, którzy przenieśli się do Wiecznego Królestwa, gdzie wielu z was spędzi wieczność, rozkoszując się swoją egzystencją w ramionach Boga Ojca.

    Teraz muszę wrócić do najważniejszego posłania, jakie w ten wieczór chcę przekazać całej ludzkości. To jest posłanie ostrzeżenia dla wszystkich wiernych, żeby się żarliwie modlili, szczególnie za dusze dzieci tego pokolenia. Jak wielu z was już zwróciło na to uwagę, to pokolenie młodych ludzi, w tych czasach, odeszło od życia modlitwy i nie uznaje Ojca w Niebie, Jego Syna, który poświęcił Swoje życie tu na ziemi dla wszystkich dusz, oraz Ducha Świętego, który zstąpił w tak silny sposób w tych Czasach Ostatecznych ze względu na te wszystkie grzechy na ziemi.

    Jednakże, w większości, młodzi ludzie na całym świecie odrzucili swoją duchową naturę i zostali pochłonięci przez bagno życia, zaplanowane przez diabła, aby przeciwdziałać planom Ojca. Dziś młodzi ludzie stracili swoją drogę z powodu wszystkich grzechów całego świata i wpływu, jaki grzeszne przyjemności miały w skierowaniu ich życia z drogi prawdziwej duchowej natury.

    Dzieje się tak dlatego, bo wasze dzieci od najmłodszych lat są przejmowane i kontrolowane przez tych, którzy sprawują władzę i wpływają na ten świat, będąc na usługach i na zawołanie diabła. Te sługusy diabła podporządkowały swoją drogę życia i [całe] życie na czynienie pracy dla niego, ponieważ zaprzedali swoje wartości, aby otrzymać moc i materialne bogactwo kosztem swoich dusz, ale ze szkodą dla siebie, bo tylko dla wzbogacenia czasowego na tym świecie, kosztem swojego wiecznego miejsca w Niebie.

    Módlcie się, aby Pan i Zbawiciel miał wielkie miłosierdzie dla ich dusz podczas Sądu, bo stworzyli oni straszny świat dla waszych małych dzieci. A co jest tym, co powoduje, że te osoby popełniają takie przestępstwa wobec dzieci na całym świecie? To jest ich poszukiwanie ciemnej mocy i kontroli – napędzane przez ich skąpstwo i chciwość.

    Wiem, że wielu z was trudno jest zrozumieć, jak szkodliwą i podstępną jest ta moc i kontrola nad dziećmi, bo poza możliwością zrozumienia dla wielu z was jest uwierzenie, że są pośród was tacy, którzy czerpią przyjemność i otrzymują nagrodę za powodowanie tak wielkiej duchowej szkody młodym ludziom.

    Jednakże wy musicie zdawać sobie sprawę z ich dzieł. Z waszych filmów i z telewizji, z książek i czasopism, niestety, ze wszystkich nośników informacji, które upowszechniają informacje z największych i najpotężniejszych konglomeratów medialnych, płynie nieograniczony i niekończący się strumień pornografii i brudu, przemocy i wojny, grzechów wszystkiej natury, które są oferowane dzieciom z całego świata, aby podniecać ich w sposób, który Pan i Zbawiciel nigdy by nie pragnął dla Swoich dzieci.

    Można zapytać jak to jest, że tak się dzieje? Jak mogą ci, którzy są również dziećmi Boga planować wzbogacanie się kosztem dusz młodych ludzi? Dzieje się tak dlatego, ponieważ czynią oni pracę diabła, i ponieważ przynosi im to chwilowe, lukratywne nagrody, jak również daje im poczucie władzy i kontroli nad resztą spośród was, poczucie uprawnień, że oni, czyniący pracę diabła, są lepsi niż cała reszta spośród was.

    Jak to możliwe, ktoś mógłby zapytać? To dlatego, że teraz, od najwcześniejszych lat, dzieci są oddawane konglomeratom mediów, aby je zająć, podczas gdy rodzice pozwalają sobie na skupianiu się na innych i mniej ważnych rzeczach w życiu. Nie dlatego, że nie możecie spędzić [z nimi tego] czasu, bo musicie zapewnić wyżywienie, odzież i schronienie swoim dzieciom, ale że potrzeba tego czasu stała się dominującą ze względu na zachęty zdobycia

    dóbr materialnych i [korzystania z] przyjemności. Dlatego te proste rzeczy w życiu, które były pielęgnowane przez członków waszych rodzin w przeszłości, teraz już nie są pielęgnowane.

    Świat został przewrócony do góry nogami przez diabła, a teraz to dzieci na całym świecie płacą cenę za ten zły system kontroli; system zła propagowany przez medialne giganty, [system] który mówi wam jak myśleć, jak wydawać pieniądze, jak żyć, i nie jest to czynione tylko wobec tych z was, którzy są starsi, ale niekoniecznie w związku z tym mądrzejsi, ale także jest to czynione z wielką krzywdą wobec dzieci.

    A jakie są wyniki? Dzieci, nie tylko już się nie modlą do Pana, nie uczęszczają do Kościoła, ale wiele z nich już zwróciło się do ciemnych spirytualnych miejsc i zaangażowało się w czary i magię, w seanse i zaklęcia, rytuały i inicjacje, które są kościołem szatana. Niestety, dzieci na całym świecie nie tylko opuściły Ojca w Niebie, ale wiele z nich stało się legionem razem z samym diabłem.

    Jak płyną Mi łzy z oczu, gdy widzę, co się dzieje z całą ludzkością, ale przede wszystkim płyną Mi łzy z oczu z powodu dzieci, które w coraz młodszym wieku padają ofiarą ataków diabła.

    Niestety, warunki są takie, jakie są, z powodu tego, co wielu z was uczyniło bezpośrednio lub pośrednio przyczyniając się do tego bagna, które spadło na ludzkość.

    To z tego powodu Ojciec w Niebie interweniuje teraz dużo silniej w celu doprowadzenia do zmian na tym świecie, i Jego zmiana nadchodzi w sposób bardzo, bardzo silny, z ostatecznym rezultatem całkowitego zwycięstwa nad złem i tyranią przeciwko Bogu, która istnieje we współczesnym świecie.

    Jednak Ojciec w Niebie liczy na tych z was, którzy jeszcze słyszą Jego wezwanie, aby odpowiedzieć na Trąbę Anioła i stać się częścią Bożego planu – przyniesienia ludzkości Nowego Nieba i Nowej Ziemi w tych Czasach Ostatecznych.

    Pokój Pański niech będzie z wami!

  11. JAN said

    Nebo przemawia do Polaków i Świata w Terespolu dziś 3 XII w Cerkwi Prawosławnej w Terespolu spływa olej z pięciu kopi ikon od września dnia 28 września w prywatnym domu. Czy nam potrzeba więcej, żeby się przebudzić z letargu dobrobytu i przejrzeć na oczy że Polska ginie od wewnętrznego wroga „komuny”. Korzenie jej głęboko tkwią w naszej Ojczyźnie. Ona Walczyła z Bogiem i katolickim narodem, czyżby uwolnienie przyszło od Prawosławia? do Polski przyjeżdża przywódca Rosji Dmitrij Niedwiedjew dla Rosji też potrzeba tej wolności. niech Bóg zwycięża Módlmy się wszyscy o wolność i pokój wszystkich narodów. JEZU UFAM TOBIE…

    • Józef Piotr said

      Twoje spostrzeżenie Janie ….. zmusza do przemyśleń. Niezbadane są wyroki Boże ….

      ……..”, czyżby uwolnienie przyszło od Prawosławia? do Polski przyjeżdża przywódca Rosji Dmitrij Niedwiedjew dla……”…..

  12. Józef Piotr said

    Inni też piszą w temacie. Poniżej wstawiam :
    Ze strony:http://grypa666.wordpress.com/

    Płaczące ikony Przenajświętszej Bogarodzicy
    Ojciec Serafim (Rose), Kalifornia, XI 1966 Źródło

    Miłość i miłosierdzie Przenajświętszej Bogarodzicy dociera do ludzi różnorodnymi drogami. Jednak jedną z tych dróg wyróżniają szczególnie zaskakujące cechy: z jednej strony – jest to ich niepodważalna materialną rzeczywistość, a z drugiej – ich najbardziej bezpośredni wpływ na serca ludzi. Mowa jest o Jej płaczących ikonach. Łzy, dokładne odbicia ludzkich łez o właściwych rozmiarach w stosunku do wielkości ikony, pojawiają się w kącikach oczu i spływają w dół, czasami w postaci rzadko występujących kropelek, a czasami – w postaci całych potoków, zraszając cały obraz.
    Chociaż Prawosławie przyszło do Ameryki później, niż do innych narodów, mim o to również i u nas dokonał się taki cud. Wiosną 1960 roku trzy płaczące ikony, jedna za drugą, zaczęły toczyć łzy w trzech greckich rodzinach na Long Island, koło Nowego Jorku. Ściągnęły na siebie dużą uwagę zarówno ze strony prawosławnych, jak i otaczającego świata.
    Prawdopodobnie nie wszyscy wiedzą, że płaczące ikony były od dawien dawna znane w Cerkwi. W Rosji zachowały się wiadomości o płaczących ikonach Bogarodzicy z XII wieku. Podamy dla przykładu świadectwo o cudzie, który miał miejsce półtora wieku temu, z komentarzem ówczesnego świadka wydarzeń.
    1 lutego 1854 roku po liturgii w cerkwi przy Seminarium Duchowym w Sokolskim Monasterze w Rumunii na jednej z ikon Bogarodzicy zauważono łzy. Wśród świadków tego cudownego wydarzenia był rektor seminarium, biskup Filaret (Skriabin). Biskup wyjął ikonę z kiwotu, uważnie ją oglądnął, tkaniną wytarł na ikonie ślady łez i umieścił ją z powrotem w kiwocie. Następnie zarządził, aby wszyscy wyszli z cerkwi, a sam zamknął od zewnątrz drzwi. Kiedy po kilku godzinach rektor wraz z kilkoma wykładowcami i studentami wrócił do cerkwi przed wieczernią, wszyscy ponownie zobaczyli te same porażające potoki łez, płynące z oczu Bogarodzicy. Rektor natychmiast odsłużył molebień z Akatystem przed ikoną. Sława cudu szybko rozeszła się po całej Rumunii i naród zaczął ściągać do monasteru dla uwielbienia Matki Bożej w tej Ikonie. Dowiedziano się o niej również w Rosji. Łzy pojawiały się z różną częstotliwością – czasami codziennie, lub co dwa, trzy, cztery dni, w taki sposób, że niektórzy mieli możliwość widzieć sam cud łez, a nie tylko ślady po nich na ikonie. W czasie Wojny Krymskiej, w celu zbadania dochodzących zewsząd wieści o cudzie, dowództwo okupacyjnych wojsk austriackich odkomenderowało pułkownika, który sam ku swojemu zdziwieniu zauważył, ze z oczu na Ikonie Matki Bożej rzeczywiście płyną łzy.
    Trzydzieści lat później jeden ze świadków twego cudu, biskup Melchizedek Romański, dzielił się swoimi wieloletnimi przemyśleniami o tym, co oznaczały owe łzy Przenajświętszej Bogarodzicy. Doszedł do wniosku, że płaczące ikony, znane od najdawniejszych czasów, zawsze były zwiastunami ciężkich doświadczeń dla Cerkwi Chrystusowej, jak i dla całego państwa. Tak samo było również i w tym przypadku, ponieważ w trakcie Wojny Krymskiej Księstwo Mołdawskie zostało zajęte przez Austriaków i przez to przeżyło wiele cierpienia. Wyjątkowo ciężki los spotkał monaster Sokolski, który niegdyś był jednym z najważniejszych centrów Prawosławia i kultury duchowej w Rumunii – monaster został zniszczony, seminarium przeniesiono w inne miejsce, mnisi rozeszli się w różne inne miejsca.
    Nie jesteśmy na razie w stanie w pełni określić, jaki jest sens pojawienia się nowych płaczących ikon Bogarodzicy; jedna z nich płacze już piąty rok z rządu. Wiemy jednak, że tymi łzami Bogarodzica w jasny sposób woła do serca każdego wierzącego człowieka, oczekując od nas pokajania, zmiany naszego życia, powrotu do życia pełnią Prawosławnej Wiary i Tradycji.

    ……………………..

    W Terespolu też płacze ikona Bogurodzicy: Dzięki Przenajświętszej!

    28 IX 2010 roku Ikona Matki Bożej „Skoroposłusznicy” objawiła swoją cudowną moc poprzez intensywne wydzielanie wonnego oleju. Jest to szczególne błogoslawieństwo doświadczonej ziemi Południowego Podlasia. Gorliwe modlitwy do Przenajświętszej Bogurodzicy poprzez nasze duchowe zmagania – Matka Boża objawia nam swoje szczególne miłosierdzie. (Zdjęcie i tekst z broszury pamiątkowej, otrzymanej w cerkwi Sw. Apostoła Jana Teologa, Terespol)

    • cox said

      Ludzie z okolic Terespola i pielgrzymi mówią, ze płacz 5 ikon Matki Bożej oznacza bardzo ciężkie czasy dla naszej Ojczyzny (głód, wojny, powodzie i inne klęski)!

  13. Joanna said

    Czy ktoś mógłby napisać w jakich godzinach odprawiane są msze w cerki w Terespolu.Z góry dziękuję.

  14. — Matko Boza Szybko Spelniajaca Nasze Prosby Dziekujemy Ci Za Opieke
    I Za Wszelkie Dobro Ktore Czynisz Nam Wszystkim Pragnacych Twej Laski .

Przepraszamy, możliwość dodawania komentarzy jest obecnie wyłączona.

 
Obserwuj

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.

Dołącz do 324 obserwujących.

%d bloggers like this: