Dziecko Królowej Pokoju

Strona używa plików cookies które zapisują się w pamięci komputera. Zapisywanie plików cookies można zablokować w ustawieniach przeglądarki. Dowiedz się o tych plikach http://wszystkoociasteczkach.pl

Używajmy wody egzorcyzmowanej

Posted by Dzieckonmp w dniu 4 Kwiecień 2011

WODA EGZORCYZMOWANA

Od wieków istnieje zwyczaj używania, m.in. do celów leczniczych, wody z sanktuariów oraz z innych miejsc słynących łaskami. W niektórych sanktuariach woda ta jest poświęcana, podobnie jak różne dewocjonalia: medaliki, obrazki, modlitewniki, różańce itp. Nie może być poświęcona „hurtem” w studni albo w źródełku.
Pod adresem kapłanów kierowane są pytania: czy można taką wodę pić, dawać do picia zwierzętom, podlewać rośliny…
Trzeba odróżnić wodę poświęconą przez kapłana od wziętej po prostu z „cudownego źródełka” (a więc nie poświęconej). Pierwsza z nich jest przez poświęcenie wyłączona ze zwykłego (tzw. świeckiego) użytku i powinna być używana tylko w taki sposób, jaki podano w modlitwie Kościoła przy jej poświęceniu. Druga natomiast może być używana jak zwyczajna woda we wszystkich okolicznościach (a więc np. do mycia, na herbatę, do zmywania naczyń), co widzi się chociażby w gospodarstwach domowych korzystających na co dzień z „cudownego” źródła.
Modlitwa na poświęcenie wody zmieniała się w ciągu wieków, chociaż trzeba przyznać, że ostatnia z używanych do czasu II Soboru Watykańskiego ma za sobą bogatą tradycję. Dopiero po Soborze wprowadzono różnorodność modlitw na poświęcenie, pozostawiając księżom ich wybór. Nowe modlitwy poświęcenia, używane poza Mszą świętą, zawierają z zasady prośby ogólne: o Bożą opiekę (w Obrzędach Błogosławieństw nr 1093), o nasze odnowienie na duchu i ciele (1094), o błogosławieństwo i oczyszczenie dla Kościoła (1095), o to, by woda przypominała nam nasz chrzest (1304, 1324), by była znakiem pokuty (1324). We wspomnienie św. Agaty poświęca się wodę, aby „chroniła nas przed ogniem i wszelkim niebezpieczeństwem” (1333). Wyraźna prośba o to, by Bóg przez tę wodę udzielił „obrony przeciwko wszelkim chorobom i zasadzkom szatana” oraz pozwolił uniknąć „wszelkich niebezpieczeństw duszy i ciała”, zawarta jest wyłącznie w drugiej (spośród trzech) zawartej w Mszale modlitwie na jej poświęcenie na początku Mszy świętej. Można tylko ubolewać, że pokropienie wodą święconą we Mszy świętej wyszło prawie zupełnie z użytku, zanikło wraz z odejściem starych proboszczów, przyzwyczajonych do tego obrzędu.
Ks. Gabriel Amorth, odpowiedzialny za przygotowanie kandydatów do pełnienia posługi egzorcysty, zachęca księży, by wrócili do poświęcania wody według przedsoborowego Rytuału. Tylko i wyłącznie woda poświęcona zaczerpniętą z niego modlitwą (na język polski z łaciny tylko częściowo przetłumaczoną) może być nazywana „egzorcyzmowaną”, gdyż nie tylko tak nazywa ją Rytuał: aqua exorcizata, lecz rzeczywiście wypowiadany jest nad nią egzorcyzm. Właśnie w oparciu o stary Rytuał Kościół prosi Boga, by służyła ona do „wielorakich oczyszczeń”: do odpędzania od nas złych duchów mocą Bożej łaski, do uwalniania nas „od wszelkiej nieczystości i szkody”, od zarazy i niezdrowego powietrza oraz wszelkich zasadzek ukrytego wroga, który ma uciekać w popłochu, gdyby „czyhał na pomyślność lub spokój mieszkańców”, względnie napadał na ich zdrowie. Ta właśnie modlitwa wyraża wiarę w to, że moc Bożej uzdrawiającej łaski rozciąga się na „wszystko, na cokolwiek padną krople tej wody”, a więc nie tylko na ludzi. Istnieją świadectwa uzdrowień także zwierząt i roślin, o czym dalej wspomnimy.
Zauważono dobre skutki używania tejże wody „na odległość”. Przecież ksiądz, poświęcając pola, nie idzie na każdy zagon; poświęcając pokarmy, nie podchodzi do każdego koszyczka, zaś przy poświęceniu medalików może objąć modlitwą także będące w kieszeni lub torebce. Nie musi więc ona paść ona na daną osobę czy miejsce – wystarczy, że jest użyta z wiarą, iż Bóg przychodzi z pomocą komuś właśnie tam, może bardzo daleko. Można, strząsając kroplę, wyobrazić sobie daną osobę, by modlitwa Kościoła odniosła swój skutek.
Jeżeli użycie tej wody „na odległość” przynosi dobre owoce, dlaczego nie poświęcać jej również „na odległość”…? Czyż Tym, który ją uświęca, nie jest Bóg, który jest jednocześnie wszędzie? Jest przecież tam, gdzie ktoś przygotował naczynie z wodą oraz tam, gdzie modli się kapłan poświęcający ją!
To prawda, że nie było dotychczas w Kościele takiej praktyki – zwyczaj nakazywał przyniesienie do kapłana przedmiotu do poświęcenia, a tym bardziej wody, do której przez całe wieki wsypywało się szczyptę soli (teraz z reguły tego się nie czyni). Gdy jednak nowe modlitwy posoborowe doprowadziły do wyjścia z użycia wody egzorcyzmowanej, wierni zaczęli jej poszukiwać, a więc np. próbowali zanieść wodę do „specjalnego” poświęcenia do zakrystii. I tu napotykali na tyle problemów (zwłaszcza ze strony młodszych księży, którzy nie mieli nawet pojęcia o istnieniu dawnej modlitwy), że musieli zaprzestać poszukiwań.
Jednak najwytrwalsi nie dali za wygraną… To właśnie wtedy, pod ich naciskiem, z konieczności niektórzy księża dokonali „eksperymentu”: powiadamiani na różne sposoby (przy osobistym spotkaniu, przez telefon, a nawet w liście), że w danym miejscu przygotowano wodę do poświęcenia, poświęcali ją właśnie „na odległość”, tylko w wyobraźni obejmując naczynie i błogosławiąc tę wodę. Jednocześnie wsłuchiwali się uważnie w opowiadania wiernych, którzy z tej wody korzystali, by się przekonać, czy jej użycie przynosi podobne owoce jak wówczas, gdy posłużono się wodą poświęconą w sposób tradycyjny. Ponieważ po dobrych owocach, zgodnie ze wskazówką Pana Jezusa, dało się poznać dobre drzewo, mogli dalej śmiało stosować tę praktykę, i czynią to do dnia dzisiejszego(1). Istnieje grupa dziesięciu księży, którzy umówili się, że będą czynić to nie tylko indywidualnie – gdy ktoś ich osobiście poprosi o poświęcenie – lecz także wspólnie, o umówionej godzinie. Chodzi o poświęcenie wody raz w miesiącu, w Pierwsze Soboty o 100000 rano. Znają ten termin tysiące Polaków w Kraju i za granicą, przygotowują wodę do poświęcenia, a nawet sami, gdy mogą, łączą się w duchu z poświęcającymi ją księżmi i przyjmują ich błogosławieństwo(2).
Na pewno nie zaistniałaby powyższa praktyka, gdyby wierni nie opowiadali sobie nawzajem o „skuteczności” wody egzorcyzmowanej; pozostałaby do dzisiaj tylko domeną księży egzorcystów, a więc wąskiego kręgu walczących z szatanem na mocy polecenia i władzy udzielonej im przez biskupów. A przecież na mocy sakramentu chrztu, a zwłaszcza bierzmowania, wszyscy chrześcijanie powołani są do codziennego zmagania się z piekielnym przeciwnikiem, nie powinni więc lekceważyć tak potężnej broni przeciwko niemu, jakim jest woda egzorcyzmowana.
Na atak najlepiej jest odpowiadać, jeśli to tylko możliwe, kontratakiem, a więc nie tylko nie uciekać z pola walki, lecz śmiało uderzyć w napastnika. Takie uderzenie umożliwia nam właśnie woda święcona, co warto zilustrować na kilku przykładach.
Duch nietrzeźwości często bardzo boi się tej wody, z wiarą używanej przez otoczenie osoby nadużywającej alkoholu. Według relacji żon alkoholików nawet oni sami prosili, by ich ratować przed atakami „okrutnych zjaw”, a w.e. (tym skrótem będziemy dalej zastępować słowa: „woda egzorcyzmowana”) odpędzała te zjawy. Kropla w.e., wpuszczona do butelki z wódką, spowodowała w jednym wypadku całkowitą utratę przez wódkę mocy („Wylałaś wódkę, a nalałaś wody!” – krzyczał uzależniony), w drugim zaś – niemożność jej picia z powodu wymiotów.
Duch nikotynizmu, który bywa dość mocny (potrafi przy wypędzaniu miotać zniewolonymi, a nawet odebrać przytomność), także mocno reaguje na w.e.: łyk tej wody może spowodować ustanie głodu nikotyny (bywa, że na zawsze), podobny skutek zauważono przy pokropieniu nią paczki papierosów.
Skoro przyglądamy się wpływowi w.e. na ciało, należy powołać się na mnóstwo opowiadań, które aż szkoda że nie zostały zapisane i zebrane w księdze. Dotyczą one cudownych uzdrowień ludzi, zwierząt, a nawet roślin. Zacznijmy od końca:
– rośliny w czasie ogromnej suszy skrapiane codziennie odrobiną w.e. (tam, gdzie ich podlewanie było niemożliwe ze wzgl. na dużą odległość) urosły tak ogromne, że budziły podziw sąsiadów, którym wszystko powysychało.
– W.e. chroniła wielokrotnie uprawy (na polu i pod folią) przed szkodnikami oraz chorobami, a nawet przed złodziejami.
– Rośliny i drzewa, które zaczynały obumierać, w.e. przywracała do życia.
Zwierzęta, o dziwo, potrafią odróżnić wodę zwykłą od poświęconej, którą chętnie piją, gdy są chore. Podobne zjawisko zauważono u małych dzieci, które, jakby prowadzone niewidzialną ręką (Anioła Stróża?), często znajdują tę wodę gdzieś w kredensie i wypijają, a nieco starsze nawet o nią proszą.
– W chlewie moich parafian wszystkie (duże już) prosięta padały z głodowego wycieńczenia, pomoc weterynarza okazała się nieskuteczna. Gospodyni przypomniała sobie o w.e., pokropiła nią wieczorem koryto z karmą, a rano przekonała się, że zostało opróżnione. Obok niego stało drugie – pełne, którego nie pokropiła… Przy codziennym używaniu w.e. wyprowadziła wszystkie prosiaki z ciężkiego stanu(3).
– Inna mieszkanka tej samej wsi, używając w.e. „poprawiła” weterynarza, bezskutecznie usiłującego, przy pomocy zastrzyków, pomóc jej maciorze, która oprosiła się i długo leżała bezsilna. Wystarczyła kropla tej wody, by świnia zerwała się na równe nogi, odzyskując siły.
Dobry Bóg, wysłuchując modlitwy Kościoła, przychodzi z pomocą używającym w.e. na wiele różnych sposobów, aby tylko czynili to z wiarą (przejawiającą się w ufności, najczęściej wyrażonej w ich modlitwie). Tak więc skrapiają nią oni mieszkanie, gospodarstwo, pola i ogrody, osoby chore i atakowane przez szatana (nawet, jak wyżej wspomniano, „na odległość”), ich łóżko i ubranie; dodają kilka kropli do pokarmu ludzi i zwierząt, wpuszczają do studni dla oczyszczenia w niej wody i uczynienia jej zdrową. Chorzy dotykają w.e. zaatakowanych części ciała, stosują kroplę do przemywań, do okładów, często do picia(4). Użycie jej, połączone z krótkimi egzorcyzmami dostępnymi dla ludzi świeckich, oddala burze i chmury gradowe, gasi ogień pożarów. Im starsi będą świadkowie niezwykłych zdarzeń, tym więcej na ogół potrafią ich opowiedzieć, jak też liczniejsze wskazać zastosowania w.e.(5)
W.e. nie działa w sposób „magiczny”, jak zaklęcie dobre na określone sytuacje, gdyż Boga można tylko pokornie prosić o łaskę (jak przy użyciu także innych poświęconych przedmiotów), a nie narzucać Mu swojej woli, nie dyktować, co ma dać, kiedy i w jakich ilościach. Z tego względu nie zawsze odpowiedź Nieba będzie taka sama w podobnych do siebie sytuacjach, lecz zależy w pierwszym rzędzie od samego Boga i Jego planów względem nas, w drugim zaś od naszej wiary i ufności w Nim pokładanej.
Głęboka wiara cechowała prawdopodobnie pielęgniarza, który w B. P. rozchylił wargi dziewczyny, od miesięcy po wypadku samochodowym sztucznie podtrzymywanej przy życiu, i wlał jej kilka kropli w.e. Zauważywszy, że się zakrztusiła, wybiegł na korytarz z wołaniem: „B. żyje!” Gdy wrócił na czele personelu medycznego, jakież było jego zdziwienie, gdy zastał ją już siedzącą na łóżku i usłyszał jej słowa do siebie skierowane: „Co ty mi dałeś do picia…? Bo gdy mi to coś wlałeś do ust, jakiś głos mi powiedział: «B., weź się za siebie!» I oto jestem zdrowa!” Rzeczywiście była zdrowa, po krótkiej obserwacji opuściła szpital, choć przy tak mocnym stłuczeniu mózgu nikt nie dawał jej szans na powrót do życia w ogóle, a tym bardziej do życia samodzielnego.
Na zakończenie kilka uwag co do wpływu w.e. na naszą sferę duchową. W modlitwie Kościoła przy jej poświęceniu zawarta jest prośba o oddalenie wszystkich zasadzek ukrytego wroga oraz wszystkiego, co chyha na pomyślność lub spokój mieszkańców. Prośba ta decyduje o niezmiernie szerokim polu jej zastosowań, co znajdowało potwierdzenie w przedsoborowej praktyce Kościoła. W nowym Rytuale użycie wody święconej do
poświęcenia przedmiotów jest prawie zawsze dowolne, a najczęściej w praktyce zupełnie pominięte. Nie znaczy to wcale, że powinno być pominięte, lecz że użycie wody uzależniono od decyzji osoby dokonującej poświęcenia. Można tylko zachęcać wszystkie te osoby, by nie odchodziły od praktyki, tak mocno wrośniętej w życie Kościoła wielu wieków, tym bardziej, że ilość chorób i zagrożeń ze strony piekła nie maleje, lecz ciągle wzrasta. Jeśli jednak od tej praktyki odejdą, niech przynajmniej osoby świeckie, na ile to tylko możliwe, zastąpią w tym duchownych, posługując się wodą święconą jak najczęściej, najlepiej egzorcyzmowaną.
==========================================
Świadectwa
Mieszkam na III piętrze. Sąsiedzi z IV piętra mieli wielkiego czarnego psa, którego zawsze się bałam. Sprowadzany na dół, zwykle z dużą siłą udrzał bokiem lub tyłem w moje drzwi. Pewnego razu poświęciłam schody w.e. tuż przed 150000, przed wyprowadzeniem bestii na spacer. W chwilę potem usłyszałam na schodach ruch oraz mocny głos właścicielki psa, więc wyjrzałam przez wziernik. Stała z psem między dwoma piętrami i popychała go, bo nie chciał schodzić i skomlił. Zawołała do męża: „Co mu się stało, nie chce iść!” Próbował przeskoczyć balustradę, lecz i na dole schody były pokropione. Wyszedł sąsiad i we dwoje popchnęli psa, a ten ze skowytem, jak poparzony, wielkimi susami przebiegł przez miejsca skropione w.e. Własnym oczom nie wierzyłam… i pewno nie uwierzyłabym, gdyby ktoś mi to opowiadał!
Moja córka E. mieszka na „Czubach” w Lublinie. W bloku w pobliżu 2 wind jest hol, na którym zbierali się chłopcy palący papierosy, pijący alkohol, a może i zażywający narkotyki. E. zaczęła systematycznie kropić to miejsce w.e. W niedługim czasie wszyscy oni przestali tam się zbierać.
W tymże bloku mieszkał chłopiec samotny. Jego matka robiła karierę za granicą, co jakiś czas przysyłała mu pieniądze, czasami przyjeżdżała. Chłopiec sprowadzał kolegów, odbywały się głośne libacje. Nie pomagały groźby sąsiadów, że sprowadzą policję, zresztą policja znała ten problem. E. i jej sąsiadka T. systematycznie skrapiały w.e. korytarz, zwłaszcza przed drzwiami tego chłopca. Po jakimś czasie przyjechała matka i wyprowadzili się stamtąd.
Sąsiad córki, alkoholik, załamany psychicznie po odejściu dwóch kobiet (uważał je za swoje żony, z drugą miał synka), pocieszał się towarzystwem kolesiów. Dał się jednak mojej córce (po jej szturmie modlitewnym do nieba) namówić na leczenie odwykowe. W szpitalu uczęszczał nawet stale na Mszę świętą, przystępował do Komunii. Po powrocie do domu znów oblegali go kompani od kieliszka. Wtedy córka skrapiała jego mieszkanie w.e., a nawet sam dał się do tego namówić (przygotowywał wodę do poświęcenia w I Soboty Miesiąca). Odtąd kolesie już go nie odwiedzają, jest w lepszej kondycji psychicznej, opiekuje się nawet synkiem podczas pracy jego matki poza domem. Gdy jest sam w domu, zwykle odmawia Różaniec.
Na osiedlu z małego sklepu zrobiono pijalnię piwa. Wiadomo, co się działo: przekleństwa pijanych mężczyzn rozlegały się wokół niej. Sąsiadka córki skrapiała to miejsce w.e. (kiedy – nie wiadomo, może w nocy?). Powiedziała o tym córce dopiero wtedy, gdy pijalnia była w stanie likwidacji. Wkrótce ją zamknięto.
Opowiadanie z Siedlec z końca sierpnia 2003 roku – zapamiętał ks. A.S.
Spałam twardo, zmęczona dyżurem w szpitalu, nawet nie zdając sobie sprawy z tego, co się wokół mnie dzieje. Nagle we śnie rzuciły się na mnie jakieś potwory i zaczęły mnie dusić za szyję, obezwładniać. Gdy przerażona doszłam do przytomności, schwyciłam butelkę z w.e, wypijając łyk, żegnając się, skrapiając mieszkanie. Gdy za chwilę weszłam do pokoju, w którym moje dzieci oglądały film w TV, ze zdumieniem przekonałam się, że był to film… o wampirach! To były te same bestie, które zaatakowały mnie we śnie!
W listopadzie 2003 pisze matka, że synowi pierwszego dnia nawet smakował papieros nasączony w.e., ale zaraz potem go „odrzuciło”. Po 4 dniach nie mógł już wcale palić i postanowił że rzuca na zawsze. Na razie nie ma z tym trudności.
Ks. A.S. zaniósł do drukarni dyskietkę z tekstem do wydrukowania. Drukarka tworząca matrycę „strajkowała”: zsuwała tekst na prawo i obcinała go, zostawiając po lewej wielki margines. Kolejne próby niczego nie zmieniły. Ksiądz wyjął z torby w.e., pokropił komputer i drukarkę prosząc, by podjąć jeszcze jedną próbę. Druk matrycy na specjalnym papierze przebiegał odtąd bez zakłóceń!
==============================================
PRZYPISY
1. Broszura, zachęcająca do korzystania z tej nowej praktyki, otrzymała aprobatę jednej z kurii diecezjalnych, więc tym odważniej mogli wdrożyć tę praktykę, choć nie bez zdziwienia, a nawet krytyki ze strony niektórych duchownych.
2. Niektórzy wierni pytają, czy muszą być obecni przy naczyniu z wodą, a także czy naczynie musi być otwarte. Odpowiedź na oba pytania brzmi, oczywiście, NIE, gdyż wystarczy z ich strony samo pragnienie posiadania poświęconej wody w przygotowanym przez nich naczyniu, a uświęcająca ją moc Boga przenika, mówiąc żartobliwie, także przez korek…
3. Ktoś powie może: „I gdzie tu szatan…?” Z pewnością istnieje „duch śmiertelnego wygłodzenia”, który daje się we znaki także ludziom (nazwano jego działanie „anoreksją”). Ileż to dzisiaj dzieci i młodzieży staje się przedmiotem jego ataku, co zresztą mogą potwierdzić księża egzorcyści. Groźny jest także duch, powodujący coś wręcz przeciwnego: niepohamowane obżarstwo, które
zwykło się uważać za (tajemniczą) „chorobę” („bulimia”).
4. Ponieważ w.e. jest wyłączona z tzw. „użytku świeckiego”, nie może być używana, jak zwykła woda, jako napój przez ludzi spragnionych (chyba że na pustyni), także do mycia, do gotowania posiłków czy zwykłego podlewania roślin. Może natomiast, w niewielkiej ilości, podobnie jak używa się w niewielkich dawkach leków, mieć zastosowanie wszędzie tam, gdzie potrzebna jest jako lekarstwo dla duszy lub ciała oraz jako broń przeciwko szatanowi. Tak więc łyk jej można wypić w duchu modlitwy, nie powinno się natomiast gotować jej na herbatę (choć do herbaty można wpuścić niewielką jej ilość).
5. Wiąże się to m.in. z faktem, że w ich czasach nie było innej wody święconej, niż egzorcyzmowana

Za ks.A.S

About these ads

Odpowiedzi: 205 to “Używajmy wody egzorcyzmowanej”

  1. Z Grupy Ojca Pio said

    Jak kościół nazywa wczorajszą, 4 niedzielę wielkiego postu laetare, czyli radosną, tak nastrój ten się już od wczoraj udziela na tym blogu, a to za sprawą wspaniałych tekstów, kapłańskich tekstów,które budują,umacniają. Taki balsam na poranione dusze. te porady, które będziemy czytali są takim właśnie balsamem.Już nic więcej nie powiem, raduję się w duszy:)
    Ave Maryja.

  2. f.Jezusa said

    a moze wy macie jakies doswiadczenia z woda egzorcyzmowana, olejem lub sola?? ewentualnie medalikiem sw Benedykta??

    ja np. widzialam jak opetana kobieta zostala samorzutnie odrzucona do tylu gdy wspomniane zostalo imie ojca Daniela.

    widzialam tez jak boli opetanych polewanie woda egzorcyzmowana.

    • f.Jezusa said

      kobieta ktora umiescila medalik sw benedykta na progu twierdzi ze jej zly krewny nie moze sie zblizyc do domu na odleglosc mniejsza niz kilka metrow.

      moja kolezanka zamierzala wpasc do mnie na chwilunie a ze mialam swierzo wysypane sola to mimo pokonania kawalka drogi stanela na progu i stwierdzila nagle ze musi leciec;) i tyle ja widzialam

      • f.Jezusa said

        kobieta opowiadala ze jej matka lezac w szpiitalu na cukrzyce miala miec z tego powodu amputowana stope. ta kobieta smarowala ta stope olejem z jasnej gory i po prau dniach stopa byla rozowa i zagojona.

      • f.Jezusa said

        pewnej osobie posypalam w pracy krzeslo sola. usiadl a nastepnie zerwal sie jak poparzony krzyczac ze ktos mu proszek do prania nasypal na krzeslo i nie bedzie tam siedzial

        • Józef Piotr said

          Wspaniale !
          Był bez spodni?

        • f.Jezusa said

          a co wolalbys zeby byl bez? czy o co chodzi?

        • f.Jezusa said

          twoje komentarze sa rozwalajace:D
          moze wpisz cos budujacego ciekawego lub pieknego??

        • Wojwit said

          @Fanka
          Sól piecze ranę, ale nie przez spodnie. Ten pan może się wściekł o spodnie. Nie wiem, ale nie wydaje mi się, żeby była to dziwna reakcja. Jak byś sama usiadła na krześle i poczuła jakiś proszek (bo on przecież nie wiedział co to jest), to też byś nie była zachwycona… I jakie w tym widzisz odpędzanie złego ducha? No, chyba że piszesz tak aby ośmieszyć praktyki używania poświęconych utensyliów.

        • f.Jezusa said

          Wojwid widze ze jestes specjalista od dzialania soli. w takim razie podziel sie swoim swiadectwem. chetnie poczytam

        • Wojwit said

          Czemu jesteś taka wredna i jeszcze się tym szczycisz? Aż tak ci źle w życiu?
          Czy nie jesteś przypadkiem z zawodu nauczycielką? (Z GÓRY PRZEPRASZAM TU OBECNYCH NAUCZYCIELI)Masz takie belferskie (w złym tego słowa znaczeniu) sposoby ripostowania… A chlorek sodu szczypie, bo podrażnia zakończenia nie osłoniętych receptorów bólowych, (przy skaleczeniu) – jak spirytus.

          P.S.
          Wojwit a nie Wojwid

        • f.Jezusa said

          nie jestem wredna. tylko szczera to mala rioznica. ten czlowiek nie wiedzial ze cos jest nasypane po prostu sobie usiadl i jak szybko usiadl tak szybko wstal jak oparzony. i nie dlatego ze mial podraznione receptory.

        • f.Jezusa said

          wojwit, jezeli ty nie znasz dzialania takich sakramentaliow to czytaj i sie ucz. bo rzeczy sie dzieja ktore filozofom sie nie snily.

        • Wojwit said

          A nie mówiłem… Belferka!:)
          Uczę się, uczę, psze pani i ustępuję… A teraz ja zachowam sie jak belfer. Zaimki można pisać dużą literą ale nie jest to konieczne tylko zwyczajowe (jako wyraz szacunku), natomiast nazwy własne (imiona, pseudonimy) zawsze dużą. A Szanowna napisałaś mój nick z małej litery i to na dodatek na początku zdania… Czyżby do głosu doszła urażona duma, żem ośmielił się zaimek „ci” zapisać z małej litery? No, rysa na doskonałości i skaza na wizerunku osoby, której obraz starasz się tu budować;)
          Nawet nie dałem Ci tu kciuka w dół, choć Ty (jak przypuszczam) w poprzednim moim wpisie mi dałaś.

        • f.Jezusa said

          prosze mi tu nie zaimkowac, czyzby wacpan jeszcze nie dojrzal moich ortow??? co drugie slowo:D ladnie ze ktos mysli ze jestem belferka:D

        • f.Jezusa said

          iah i przykro mi chyba cie rozczaruja ale ja nie staram sie budowac zadnego wizerunku. a o wredocie swiadcza raczej twoje wpisy ale wybaczam bo kazdy mierzy swoja miara.

        • f.Jezusa said

          duzych liter z reguly nie uzywam bo niewydodnie mi sie pisze wiec nie bierz tego do siebie.

    • antonio said

      opowiem o swoim przypadku z woda moze nie egzorcyzmowana ale z Lordes Moja matka ma te wode juz ponad 30 lat w pojemniku i dała raz sasiadce która miała chora córke Po wypiciu małej ilosci córka wkrótce wyzdrowiała Ja pracujac w Rzymie miałem ze soba wode egzorcyzmowana od kolegi Mieszkałem na mieszkaniu z gosciem który interesował sie satanizmem,miał oczywiscie swój pokój.Słuchał satanistycznej muzyki,nosił duza kurtke skurzana, długie rudawe włosy, na komórce maiał logo pentagram Kiedy mu mówiłem że służy szatanowi to mówił ze nie jest pies i nikomu nie służy Wyrzucił wszyskie swiete obrazki z pokoju a ponawieszał jakiej afrykańskie twarze rzeżbione w drewnie Wypijał dziennie 3 butelki wina (tam to normalne jak u nas kompot) i zostawiał w kuchni otwarta butelke.Ja przychodziłem wczeniej z pracy i dolewłem mu troszke tej wody egzorcyzmowanej Nic sie nie działo ale tak mu „smoluch” doradził ze wypijał wszystko i nie zostawiał wiecej otwartej butelki

      • Z Grupy Ojca Pio said

        Wodę egzorcyzmowaną staram się mieć nieustannie już kilkanaście lat.Mam przy sobie zawsze małą buteleczkę, taką po kroplach,kropię nią też parę kropel co dziennie duszom czyśćcowym,odmawiając akt strzelisty, używam również przy odmawianiu Święty Michale, Potężna Niebios Królowo,czy Światłem niech będzie mi Krzyż Święty.
        Owoce, Modlitwa właśnie ks AS oraz pokropienie taką wodą paczki papierosów, nałóg został pokonany,Kropienie klatki spowodowało,że tarocistka traci klientów, narzeka na kiepski interes, który wcześniej kwitł. Tydzień oczekiwania na operację, przesuniętą,ze względu na dni kobiece,był straszny przez ataki woreczka, aż do utraty przytomności,dopiero w.e. przynosiła ulgę.Kobieta, nie mogąca urodzić od kilkunastu godzin,mdlejąc z bólu, nie mając rozwarcia po wypiciu kilku kropel za chwilę urodziła z ulgą i bez powikłań.
        Kuzyn otrzymując w.e ode mnie bał się jej wziąć do ręki,spytał, czy na pewno pomoże? odpowiedź mojego męża była zaskakująca-„jest tak silna,że jak żona mi jej dodała do wódki,to nawet wódka przestała mi smakować” Potwierdzam:)

        Woda z Lourdes otrzymana od członków Grupy kochanego Ojca Pio podczas zagrożenia powikłań w czasie ciąży z 4 dzieckiem sprawia,że powikłania znikają, rodzi się zdrowy chłopak 11 lutego:)termin był 31 stycznia.

        Medaliki Św. Benedykta otrzymałam również z Grupy,są nieodłącznym opiekunem naszego domu, leżą na oknach i strzegą mieszkańców.

        To Moc Boża działa poprzez wszystkie sakramentalia, przez egzorcyzmowane szczególnie.

        Ad Tyki, tak informacja jest wiarygodna, znajdziesz ją w ksiązkach ks. Adama Skwarczyńskiego ” W szkole Krzyża „

        • Pustelnik said

          Czy mozesz wybrac i napisac wybrany fragment z ksiazki W szkole Krzyza.Wybieram sie na Marsz Chrystusa Krola do Lublina mam nadzieje,ze bedzie przy okazji chcialabym pojechac do ks A.S.Teraz tylko wysylam tam Anioly.

        • Z Grupy Ojca Pio said

          „Istnieje grupa dziesięciu księży, którzy umówili się, że będą czynić to nie tylko indywidualnie – gdy ktoś ich osobiście poprosi o poświęcenie – lecz także wspólnie, o umówionej godzinie. Chodzi o poświęcenie wody raz w miesiącu, w Pierwsze Soboty o 10 rano. Znają ten termin tysiące Polaków w Kraju i za granicą, przygotowują wodę do poświęcenia, a nawet sami, gdy mogą, łączą się w duchu z poświęcającymi ją księżmi i przyjmują ich błogosławieństwo.”

          Jest to ten fragment, dokładnie cytowany w całym materiale na górze przez Królową Pokoju.
          Książki można nabyć zamawiając telefonicznie pod nr -25-632*49*39. Tam również można nabyć pozycje „Z aniołem do nowego Świata” i „Wejdź do radości” wspaniałą również pozycję „Idę do domu Ojca” przygotowującą na przygotowanie się do śmierci. Książeczka razem z płytą CD w wykonaniu wielkiego aktora księdza Kazimierza Orzechowskiego.Sama właśnie tam nabyłam wyżej wymienione pozycje.
          Basiu, jeśli tylko zdobędę medaliki Św. Benedykta, natychmiast się odezwę mailowo, pozdrawiam wszystkich i dziękuję Annie, której komentarz czytałam w innym miejscu ale, który nic nie traci na aktualności,że wszyscy jesteśmy jednakowo zaangażowani i troszczymy się o losy Kościoła i pragniemy aby Chrystus królował.
          Po burzy,w której chciał zły skłócić dzieci Maryi zajaśniało słońce, Matka Boża strzeże nas i jako Królowa Pokoju wprowadza pokój do naszych serc.
          Ave Maryja.

        • bas said

          Prosze powiedzieć gdzie i jak zdobyc egzorcyzmowaną sól ? Czy zechciałaby Pani kupić dla mnie medaliki św. Benedykta? Pytam o to wszystko, bo wierzę w działanie sakramentaliów, a mam w domu mały problem z dzieckiem. Ma 6 lat, ale od jakiegoś czasu budzi sie prawie co noc z krzykiem, mówi że ma straszne sny, że ktoś jest w pokoju, że się na nią patrzy…Aż mi ciarki przebiegają po plecach. Śpi w pokoju z siostrą starszą, a mimo to się boi. Mieszkanie mamy nowe, było święcone, zresztą co roku błogosławi je ksiądz po kolędzie. Trochę się martwię. Czytałam wszystkie książki ks Amortha i wierzę że nadzwyczajne działanie sztana jest możliwe. Prosze o pomoć. Będę wdzięczna za odpowiedź. Podam adres mailowy: bkowal74@op.pl
          Pozdrawiam.

        • lenka said

          Bas, przyjedź do Częstochowy.
          Niżej podałam stronkę z terminami spotkań.
          Myślę, że nie można tego lekceważyć.

          Czy w waszym domu nie było kiedyś bioenergoterapeuty?
          Bo to by mi pasowało…

          A krzyż św. Benedykta powinno się kupić w każdym sklepie z dewocjonaliami. Nawet są w sklepach internetowych.

        • lenka said

          Bas, piszę jeszcze, bo temat faktycznie trudny.
          Musisz porozmawiać z odpowiednimi osobami, dlatego zaprosiłam do Częstochowy.

          Ale może być faktycznie tak, że to kwestia nie dziecka, a domu.
          Bywają takie sytuacje, że tylko odprawienie mszy św w danym domu może pomóc.
          Mam nadzieję,że was to nie dotyczy.

          Pozdrawiam

        • bas said

          Lenko nigdy u nas nie było osób które zajmowałyby się jakimiś „dziwnymi” sprawami – przynajmniej ja nic o tym nie wiem. Wszyscy, no, prawie wszyscy są wierzący, więc wnioskuje że nie interesują się jakimiś podejrzanymi zjawiskami – ale nie dam za to głowy. Spośród nich mamy tylko 1 znajomego który deklaruje jawną niechęć do kościoła i księży, ale to taki typowy „racjonalista” który nie wierzy nie tylko w Boga, lecz we wszystko co duchowe. Odwiedzali nas kilka razy, i to wszystko. Mieszkanie jest dość nowe – blok ma dopiero 5 lat, jesteśmy pierwszymi i jedynymi mieszkańcami. Nie obserwuję poza tym jakichś dziwnych czy nadzwyczajnych zjawisk w domu. Ostatnio troszkę te „szaleństwa” nocne się uspokoiły, bo poleciłam małej by codziennie przed snem mówiła modlitwę do Anioła Stróża – i ona bardzo tego pilnuje, bo się wyraźnie boi. Ja jednak chciałabym być na 100% pewna że mój dom jest bezpieczny. Chciałabym medalik dostać z pewnego źródła, bo poczytałam ostatnio, że nawet te które sa sprzedawane w sklepie z dewocjonaliami, mogą mieć znaki satanistyczne. Wiem że trzeba uważac nawet na medaliki. Czy w Częstochowie można dostać sól i wodę egzorcyzmowaną? A może u ks. Natanka? Mieszkam w Krakowie i zamierzam sie wybrać do Grzechyni jak się trochę ociepli. Dziękuje za odpowiedź.

        • lenka said

          Ad. Bas
          Sól egzorcyzmowana i tego typu sakramentalia na pewno są sprzedawane na spotkaniach o. Daniela w Częstochowie.
          Też mam synka w wieku twojej córci. Złe sny się zdarzają, dlatego razem się modlimy.
          Ja sama codziennie modlę się o ochronę krwi Chrystusa dla niego i zawsze przed pójściem do przedszkola czynię znak krzyża na czole.
          Kiedyś słyszałam proroctwo o tym jak ważne jest błogosławienie dzieci przez rodziców.
          Kiedyś pewien ksiądz powiedział mi, że zły lubi się kamuflować. Więc jeśli widać jego działanie, to już jest dobrze, można coś z tym zrobić.

          Bywa tak jak pisała tu Fanka, że ktoś może na nas rzucić przekleństwo, więc czasem trudno znaleźć przyczynę. Pocieszenie jest takie, że na ludzi będących w stanie łaski uświęcającej one nie działają.

          Najważniejsze to spokój. Trzeba brać poprawkę na to, że dzieci mają dużą wyobraźnię. Czasem zobaczą coś w bajce, potem to się przetwarza. Ale nie można żadnych sygnałów lekceważyć.
          Widać, że mądra z ciebie matka ;-)

          Pamiętaj, że różaniec też ma moc egzorcyzmu i rozważanie męki Pańskiej.

        • lenka said

          I jeszcze jedno.
          Warto poczytać o tzw. zagrożeniach duchowych.

          Wielu rodziców zupełnie nieświadomie, podaje dzieciom leki homeopatyczne zapisane przez pediatrów.
          Problem z brakiem świadomości o zagrożeniach jest na prawdę szeroki.

        • Tadeusz said

          Ważne by woda święcona czy egzorcyzmowana w domu była otwarta. zły nie znosi tego.
          Kiedyś w starych domach były przy wejściu małe kropielniczki i z nich woda się ulatniała po całym domu, a teraz nie ma prawie w żadnym domu !
          Jest cała lista zagrożeń duchowych w które człowiek nieświadomie wejdzie i już jest problem. jest ego na 2 kartki A4 i z tego trzeba się najpierw wyspowiadać. Jeżeli to nie skutkuje to pozostaje jeszcze modlitwa o uwolnienie najlepiej przez ks. egzorcystę

        • lenka said

          Właśnie taka kropielniczka była kiedyś u mojej śp. babci.
          To niesamowite jaka mądrość była kiedyś u tych prostych ludzi. Jak wiele wyrazów wiary w Bożą Opatrzność: święcenie pól, zapalanie gromnic w czasie burzy.
          Moja mama kiedyś opowiadała, dawno temu, jak jedna kobieta uratowała dom od zniszczenia w czasie burzy klęcząc i trzymając w oknie obraz Matki Bożej.
          Teraz by powiedziano, że to folklor.

          I dzięki Tadeuszu, że przypomniałeś, ze pierwszą uwalniającą moc ma spowiedź święta.
          Pozdrawiam

        • W Chorwacji jak byłem dowiedziałem sie że jest taki egzorcyzm którzy używają strażacy. Podobno gasi pożar domu. Ale nie pamiętam jak on brzmiał

        • Tadeusz said

          Święta Agata gasiła pożar solą !!

        • Z Grupy Ojca Pio said

          EGZORCYZM STRAŻACKI OPISANY W KSIĄŻCE „Z ANIOŁEM DO NOWEGO ŚWIATA” – fragment książki, w której zawarty jest egzorcyzm,którego uczy Ivan Novotny

          – Myślę, Ŝe chyba to właśnie jest tu najważniejsze – duchy
          poŜarów, piorunów i nawałnic! Zdarzyło mi się kiedyś być bardzo
          blisko płonącego lasu w Bośni. Wydawało się w nocy, Ŝe lada
          chwila ogień zagrozi domom, a ratujący stali z łopatami i patrzyli
          bezradnie. Wtedy uŜyłem starego egzorcyzmu przeciwko duchom
          ognia, którego nauczył mnie staruszek pielgrzym, i ogień wkrótce
          zgasł!
          – Czy stryjek pamięta ten egzorcyzm?
          – Oczywiście, jest bardzo łatwy, nauczyłem go grupę strażaków
          w Starym Świecie, nie wiem jednak, czy go wykorzystali

          Trzeba robić ręką duży krzyż, a przy kolejnych jego częściach:
          najpierw górnej, potem dolnej, przy lewym i prawym ramieniu,
          wymawiać kolejne części egzorcyzmu, przypominającego złym
          duchom zwycięską moc Chrystusa: „W Nazarecie się począł –
          w Betlejem się urodził – do Egiptu uchodził – w Jeruzalem
          umarł”. Ten krzyż-egzorcyzm trzeba wykonać cztery razy, czyli
          zwracając się w cztery strony świata. Stary pielgrzym mówił, że
          wykorzystał jego moc w różnych sytuacjach, nawet na pielgrzymce
          do ugaszenia płonącego stogu siana. Możesz i ty go wypróbować!
          – Dziękuję, stryjku, wypróbuję! Nie słyszałem o tym sposobie
          na duchy poŜaru, może się przydać. Wprawdzie jest tych duchów
          teraz mniej i pewno są słabsze, ale i te całkiem nie śpią

        • bas said

          Dziękuje wszystkim za odpowiedź. I Tobie Lenko. Tez myślałam, że to tylko jej wyobraźnia i sny, ale włosy mi się zjeźyły jak mówiła że ktoś/coś sie na nią patrzy i śmieje z niej, albo że chodzi po pokoju, lub stoi przy łóżku. Bała się do tego stopnia że, nie chciała sama wyjść z łóżka, tylko wołała nas rodziców. Dziecko było obudzone, przytomne i autentycznie przestraszone, ze aż płakało i nie chciało przez pewien czas spać w swoim łóżku. Działo sie to na jesieni, akurat przed wizytą księdza po kolędzie. Robię jej znak krzyża na czole jak wychodzi z domu, a nad łózeczkiem wisi wizerunek Maryi. Od pobłogosławienia domu przez księdza i od czasu codziennej modlitwy do Anioła Stróża, te majaki ustały, lepiej też śpi i juz się tak panicznie nie boi.
          Ale na samo wspomnienie ciarki przechodzą mi po plecach….

        • bas said

          Acha. O lekach homeopatycznych tez juz wiem – byc może jej coś podawałam, nie pamiętam. Wszystkie które miałam w domu niedawno wyrzuciłam do śmieci. Nie jestem pewna co do Tantum Verde – lekarz strasznie chętnie to zaleca. Jak ktoś wie czy to też homeopatyczny, to proszę o znak.

        • Tuptusia said

          Dzieci bywają dręczone odczuciem obecności diabła z dopustu Bożego, może w przyszłości Pan Bóg przygotował mu jakieś wielkie łaski i zadania dla ratowania grzeszników np.powołanie do zakonu, dużo cierpienia w życiu potrzebnego Panu Jezusowi dla udzielenia łask nawrócenia grzesznikom. W młodości może być bardzo kuszone tj.walka duchowa, u niektórych ludzi większa. Radzę pojechać do Częstochowy, oddać dziecko Matce Najświętszej pod opiekę a nawet na własność Ona najlepiej się ni zaopiekuje i poprowadzi i zabierać dziecko na Adoracje Najświętszego Sakramentu, to w obecnych czasach zagrożeń duchowych powinno się praktykować wobec wszystkich dzieci. Potem pilnować żeby dziecko w pełni uczestniczyło we Mszy św. tzn. z Komunią Św.

        • lenka said

          Tuptusia, bardzo słuszna uwaga. O tym też nie można zapominać, że tego typu sytuacje mogą być po prostu z dopustu Bożego.

          Bas, jak ja byłam w wieku szkolnym też często śnił mi Diabeł. Zawsze się ze mnie śmiał.
          A w sprawach duchowych starałam się być zawsze ortodoksyjna. Też miałam odczucie jakiejś osoby w pokoju i pewnego wieczoru gdy chciałam się modlić i zamykałam oczy to widziałam tę osobę – mężczyzna ubrany na czarno, białe włosy, broda.
          Skutecznie przeszkadzał mi w skupieniu.
          Ale modlitwa zwyciężyła.
          Nie wiem, może też w jakimś sensie to wynika z wrażliwości na świat duchowy.
          Dwa razy spotkałam aniołów, i wydaje mi się, że raz duszę czyśćcową.

          Także odwagi, będzie dobrze.

        • bas said

          Moja córcia ma 6 latek, i nie może iść jeszcze do komunii, ale pilnuje paciorka wieczornego i chętniej chodzi do Kościoła – bo wcześniej nie chciała. Oczywiście chodziła, bo szliśmy wszyscy, ale z dużymi oporami.
          Na pewno odwiedzimy w wakacje Częstochowę, by podziękować naszej Królowej za wszystko i prosić o dalszą opiekę. Kocham Częstochowę!

          Powiedzcie coś na temat Tantum verde – ja tego używam i działa, ale czy to przypadkiem nie jest lek homeopatyczny??? To dla mnie ważne. Proszę o odpowiedź, jeśli ktoś coś na ten temat wie.

        • bas said

          Mnie też śnił się kilka razy diabeł – jak urodziłam swoją pierwszą córkę Gabrysię. Śniło mi się że on chce mi ją odebrać – słuchajcie te sny były tak realne, że budziłam się cała mokra i przestraszona. Powierzyłam więc Gabrielę jej patronowi – Archaniołowi Gabrielowi pod opiekę, i oczywiście Matce Bożej. Ale tych snów nie zapomnę nigdy – były szydercze, pełne nienawiści, a ja w nich „walczyłam” o dziecko modląc się do Jezusa. Brrrr…..

      • Z Grupy Ojca Pio said

        Lenko, nie pogniewaj się,ale mam małą prośbę,nie używajmy słów,że sakramentalia są sprzedawane,niektórzy zarzucają Kościołowi,że handluje łaskami, mieszając pojęcia,przecież Kościół tylko zbiera ofiary,te przedmioty nie spadają im z drzewa,za łaskę egzorcyzmowania,poświęcania nie pobierają opłat,wg zasady,darmo otrzymaliście,darmo dawajcie.Ja wiem,że TY to wiesz,ale czytają nas różni ludzie i później mogą źle to odebrać.Jedno słowo a zmienia sens:)Dziękuję z serca za wszystkie informacje na temat, gdzie odprawiane są takie nabożeństwa. Może dobrze było by zrobić taką mapkę,spis z miejscowościami,w diecezji lubelskiej z tego,co mi wiadomo nabożeństwa uwolnieniowe zawsze są w 3 sobotę miesiąca.Gdzie jeszcze? za każdą taka informację z serca Bóg zapłać.

        • Z Grupy Ojca Pio said

          uciekła mi wiadomość,te nabożeństwa są zawsze w Wąwolnicy, i nie w 3 a w 4 sobotę.

          w każdą 4 sobotę miesiąca odbywa się w Sanktuarium Nabożeństwo o uzdrowienie duszy i ciała prowadzone przez egzorcystę diecezjalnego.

          Program Nabożeństwa:

          * godz. 17.30 – Różaniec w Kaplicy Matki Bożej
          * godz. 18.00 – Msza św. w Bazylice, sprawowana w intencjach polecanych przez wiernych
          * po Mszy św., ok. godz. 19.15 – Nabożeństwo błagalne o uzdrowienie zakończone ok. godz. 21.00 indywidualnym błogosławieństwem z nałożeniem rąk

          http://www.sanktuarium-wawolnica.pl/index.php?m=nzdc

        • lenka said

          Racja, musimy uważać na każde słowo, które tu wypisujemy.
          Poprzez skróty myślowe można narobić bałaganu.

        • lenka said

          A tak w ogóle to cieszę się Twoją obecnością tutaj.
          Pozdrawiam ciepło:-)

        • Z Grupy Ojca Pio said

          Ja się cieszę również i Tobą i wami wszystkimi,jak napisała Anna,że wszyscy jesteśmy potrzebni, że wszyscy coś ważnego wnosimy, jedni od drugich wiele zaczerpnąć możemy.Ja czerpię całym sercem od was bardzo dużo i za to wam z serca dziękuję, każdemu z osobna i wszystkim naraz. Bóg zapłać wszystkim i w wieczności i w teraźniejszości, jak zwykł mawiać jeden z tych wielkich Kapłanów, często tu cytowanych.
          Ave Maryja.

        • lekarka said

          Każdego 13-go miesiąca są takie msze w Krężnicy Jarej koło Lublina o godz. 18.00

  3. f.Jezusa said

    na mszach z egzorcystami np. Cyranem opetanym ‚lataja’ zeby, nie kontroluja sie, urywa im sie film, boli glowa

    • Magdalena-Zofia said

      Jak syn zobaczył człowieka, który klęcząc na tłuczniu, podczas egzorcyzmów w Medjugorie, poruszał się z bardzo dużą prędkością do przodu i do tyłu, powiedział:
      „Mamusiu ty wiesz co diabeł może zrobic z człowiekiem – nie można sobie tego wyobrazic, jak się nie zobaczy”.
      Dodam, że syn miał wtedy 8 lat (prezent od Baci na I Komunie Św.”), teraz ma prawie 18-cie. Prezent bardzo udany, bo tą scenę pamięta do dziś i jestem przekonana, że m.in. dzieki tej pielgrzymce, jest taki jaki jest. Bogu Chwała !

      Napisałam o tym też dlatego, że rodzice mają obawy przed uczestnictwem dzieci, zwłaszcza takich małych, w tego typu „zajściach”. Zapewniam, że takie ufne dziecko, może tylko uzyskać potwierdzenie, że szatan jest obecny w dzisiejszych czasach i bardzo szaleje. Sumienia takiego dziecka, nie da się uśpić, bo ono widziało i nikt mu nie wmówi, że szatan to mit, legenda …

      • f.Jezusa said

        tak, zgadzam sie. dzieci najczesciej przyjmuja cale zajscie jak cos ‚normalnego’ to dorosli panikuja.

        ale jest tez duzo dzieci ktore potrzebuja modlitwy o uwlonienie.

      • f.Jezusa said

        ja nie zapomne swojego zdziwienia gdy zobaczylam mlodego mezczyzne ok 30 bardzo przystojnego, usmiechnietego, czlonka wspolnoty modlitewnej i dobrego katolika z ktorym mozna bylo ‚pogadac’ jak pod wplywem blogoslawienstwa egzorcysty zaczal machac z ogromna predkoscia rekami i odchylil sie o 45 stopni do tylu. byl w nim zly duch. a chlopak nie byl opetany. byl ‚tylko’ dreczony.

        • Magdalena-Zofia said

          Bywa też tak, że człowiek może nie zdawać sobie sprawy, że jest dręczony lub nawet opętany. Dręczenia najczęściej są konsekwencją grzechów naszych przodków – my je jakby dziedziczymy. Dlatego bardzo ważną, jest modlitwa „o uwolnienie od naszych i obcych win grzechowych”.

        • f.Jezusa said

          dokladnie grzechow przodkow ale i naszych wlasnych grzechow. kazde cierpienie wynika z grzechu cierpiacego lub jego przodka.

          choc czasem i Bog dopuszcza cierpienie niezawionine ale to pozostaje tajemnica cierpienia.

      • Medjugorje nie dzieje się to ze dzięki modlitwom księdza egzorcysty , tylko jakby sam Pan Jezus uwalniał ludzi opętanych. Przeważnie trwa przepiękna adoracja Najświętszego Sakramentu, jest Pan Jezus i naprzeciwko wierni.

        Tutaj taka adoracja

        http://gloria.tv/?media=109387

        • Magdalena-Zofia said

          Do Fanki Jezusa
          napisałaś:
          „choc czasem i Bog dopuszcza cierpienie niezawionine ale to pozostaje tajemnica cierpienia.”

          Myślę, że owa tajemnica, to m.in. łaska.
          Jeżeli potrafimy przyjąć cierpienie, nawet zawinione, to też łaska. Problem w tym, że jak ono przyjdzie, czasem nie potrafimy go przyjąć z wdzięcznoscią. Ale na szczęście Pan Jezus, zna nas doskonale i nie da nikomu wiecej, niż byśmy byli w stanie udźwignąć :)

        • f.Jezusa said

          to prawda, jednak takiego przypadku nie znam. to chyba tylko swieci tak potrafia cierpiec.

        • Patriota said

          A ja znałam kogoś kto w milczeniu, bez słowa skargi przyjmował ogromne cierpienie. Rak „wyżerał” mu kość w nodze. Nigdy przez trzy lata choroby mojego taty nie usłyszałam, że go boli noga chodź byłam świadoma jego choroby. Nie był świętym był zwykłym człowiekiem.
          Takich prostych, zwykłych ludzi możemy spotkać wszędzie wkoło siebie. Ja mam taką prośbę do wszystkich, żeby w tym zmaganiu się ze swoimi słabościami, w tym dążeniu do świętości, i w tej miłości do Jezusa nie zapominać o drugim człowieku bo tam gdzie są ludzie tam i jest Bóg. A tam gdzie grzech i nieszczęście to tam nasze modlitwy najbardziej są potrzebne.
          Nie zamykajmy się w swoim świecie żyjmy dla innych i dajmy siebie innym. Bo codzienne czynności wykonywane z miłością i troską o drugiego człowieka są bardzo dużo warte.

  4. Tylka said

    Czy to jest wiarygodna informacja na temat poświecania wody w I soboty? Jestem tym bardzo zainteresowana i jeżeli ktos cos wiecej wie to prosze napiszcie.

  5. polak 2010 said

    Mam prośbę do admin. blogu , aby informował (jeśli to możliwe ) , o terminach w których są odprawiane Msze św. o uwolnienie prowadzone przez ks. Cyrana w Częstochowie.

  6. Calafus said

    Szczęść Boże. Czy jest ktoś z Państwa w posiadaniu formuły poświęcenia wody egzorcyzmowanej? Jestem księdzem i nigdy czegoś takiego nie spotkałem. Gdzie można znaleźć tekst poświęcenia?

    • Z Grupy Ojca Pio said

      Szczęść Boże,już uruchomiliśmy prośby o taką formułę,takową rozdawał nam swego czasu Kapłan z Kapłańskiego Ruchu Maryjnego.Mój egzemplarz gdzieś wędruje,zapewne z książkami pożyczonymi myślę,że w niedługim czasie się odezwę, i przekażemy z radością ku Chwale Boga. Niech Maryja błogosławi i strzeże.
      Ave Maryja.

    • Radosław said

      tu jest coś po łacinie http://www.traditio.com/office/aquabene.htm

    • f.Jezusa said

      wode egzorcyzmowac moze tylko EGZORCYSTA. inny ksiadz moze wode poswiecic. najlepiej zeby egzorcyzmowac wode sol i olej udac sie prosto do egzorcysty z butlami litrowymi.

  7. polak 2010 said

    Szkoda ,że informacja o mozliwości uzyskania wody egzorcyzmowanej jest podana po I sobocie miesiąca.

    • Z Grupy Ojca Pio said

      Następna I sobota już 7 maja, postaram się w piątek, przed tą sobotą przypomnieć, aby naszykować naczynia z wodą.Cieszę się,że właśnie w I sobotę majową, Maryjną, moja najmłodsza córeczka przystąpi do I Komunii Świętej.I w ten sposób już w pełni dołączy do Nabożeństw Fatimskich.

    • Radosław said

      właśnie, trzeba czekać cały miesiąc…

    • Radosław said

      a może ktoś ma znajomego księdza, który by zechciał poświęcić wodę na odległość dla czytelników bloga?

      • Z Grupy Ojca Pio said

        oczekuj informacji,poproszę takiego Kapłana, myślę,że nie odmówi. jak tylko otrzymam odpowiedź, dam natychmiast znać.
        Ave Maryja.

      • Joasia said

        Rewelacyjny pomysł z tym dodatkowym poświęceniem wody! Ja tylko się już boję, że umknie mi termin i go przegapię! Prosiłam już niejednego księdza w tej sprawie i,oględnie rzecz ujmując, nie spotkałam się ze zrozumieniem :( Według nich nie ma różnicy między wodą poświęconą, a egzorcyzmowaną. Dlatego moja wielka nadzieja w tym poświęceniu na odległość.
        Proszę bardzo naszego dobrego Admina o wyraźny komunikat w tej sprawie!
        Z góry serdeczne podziękowania!

      • Józef Piotr said

        Wybaczcie na początek proszę, ale jestem bardzo tradycyjny i staroświecki , więc może nie nadążam ze zrozumieniem .

        Chciałbym do tego dodać:

        Co? może przez telefon ??

        • Z Grupy Ojca Pio said

          Nie Józefie, nie na telefon. Ksiądz tego dokonuje nad swoją wodą i nad „naszą” w kaplicy lub w kościele, ufając i wierząc,że Łaska Boża trafi tam, gdzie powinna, gdzie ludzie z ufnością takie naczynia z woda naszykowali.Kto chce,uwierzy, kto nie chce, nie musi.W całym wpisie Admina u góry jest wszystko wyjaśnione, podałam wczoraj też strony , na których są objaśnienia księdza. Ja kończę ten temat, każdy niech zrobi, jak mu sumienie i wiara mówi.

  8. Tadeusz said

    Ponieważ widzę wielkie zainteresowanie tematem wklejam zagrożenia duchowe które dostałem parę lat temu od ks. egzorcysty który pozwolił mi na publikacje.
    To są zagrożenia duchowe z których trzeba się spowiadać !!!
    jeżeli ktoś miał do czynienia z poniżej wypisanych dziedzin proszę do spowiedzi !
    to nie są wszystkie dziedziny w których działa zły, są cały czas dopisywane nowe zagadnienia.
    To jest ogromny skrót, na każdy tytuł wiele powiedzieć.

    Trzy źródła depresji: .
    1 – pozostałość po zetknięciu się z magią
    2 – nieuporządkowana relacja z P. Bogiem
    3 – zranienia z przeszłości

    Furtki dla złego ducha:
    -numerologia
    – korzystanie z usług jasnowidza
    – czytanie horoskopów
    – wróżka: wizyty, Intenet z wróżbami, telewizja- programy ezoteryczne, linia ezoteryczna
    – czytanie gazet: Wróżka, Szaman
    – czytanie książek ezoterycznych, zainteresowanie tą dziedziną
    -senniki
    – wizyty u astrologa
    – karty tarota, zainteresowanie nimi, internetowy tarot
    -czyta nie i korzystanie z podręczników magii i czarów, księgi zaklęć
    – przeklinanie kogoś, życzenie mu czegoś złego
    – prowadzanie dzieci do czarownic, odczyniaczy itd…
    – wywoływanie duchów chociażby w dzieciństwie,
    – udział w seansach spirytystycznych czynny lub bierny
    – okultyzm, udział w czarnej mszy satanistycznej,
    – czytanie biblii szatana, czytanie o praktykach okultystycznych
    – przyzywanie złego ducha – świadomie lub dla żartów
    – podpisywanie układów ze złym duchem, paktów, cyrografu
    – uczestniczenie w koncertach/prywatkach, dyskotekach z muzyką satanistyczną, wrogą
    chrześcijaństwu, o treściach przeciwko P. Bogu lub wzywających do kultu osób
    – słuchanie muzyki techno, uczestniczenie w koncertach
    – praca w firmach lub dla firm, które są związane z obcymi kultami lub satanizmem
    – noszenie, trzymanie w domu znaków kultycznych lub satanistycznych pęntagram, znak węża,
    smok…
    – demoniczne gry komputerowe: Diabolo….
    noszenie, trzymanie w domu amuletów – niby mających magiczną moc ochrony przed nieszczęściami, talizmanów -niby mających przynosić szczęście, noszenie pierścienia Aliantowi
    innych
    – biżuteria z Egiptu, Indii, Chin, Japonii – z różnymi znakami, napisami
    – kupowanie, przyjmowanie, dawanie Innym magicznych figurek, bożków, posążków
    – szkodzenie innym przez praktyki czarnej magii: woodoo
    – wizyty u szamana
    -Feng Shui, walki wschodnie – różne, otwieranie się na energię kosmiczną
    medytacje wschodnie, medytacje transcydentalne
    – wizyty u Harisa, bioenergoterapeutów innych uzdrowicieli
    – praktyki pseudouzdrowidelskie: Ręiki (zwłaszcza powyżej l stopnia)
    – otwieranie czakramów
    przyjmowanie leków homeopatycznych, leków energetyzowanych dawanych przez „uzdrowicieli”
    – oglądanie programów, udział w seansach podczas których przekazywano jakąś „energię „ – Nowak,
    Kaszpirowski
    – medycyna tybetańska, medycyna chińska, masaże energetyczne, masaż polinezyjski
    – irydologia, akupunktura, kinezjologia
    hipnoza, wprowadzanie w trans
    – metody Silwy
    – radiestezja, zabawy z wahadełkiem
    – terapia Hellingera spirytyzm inaczej
    -kurs pozytywnego myślenia—otwieranie się na energię kosmiczną
    – Harry Potter i Witch- gazetka dla dziewczynek z magicznymi gadżetami
    – przekleństwa w rodzinie
    -odsyłanie kogoś do złego ducha
    – aborcja, pornografia, grzechy nieczyste zatajone na spowiedzi
    – brak przebaczenia drugiej osobie, sobie lub P.Bogu
    – nienawiść, zazdrość, gniew, pycha, chciwość…
    Te furtki można łatwo otworzyć ale zamknąć można je tylko w Sakramencie Pokuty
    Bardzo często pozostałością po nich są lęki – powiedz o nich spowiednikowi.
    -taichi
    – diagnostyka paramedyczna, metoda Oberonu
    – metody szybkiego uczenia się języków
    – metody szybkiego energetycznego wychodzenia z uzależnień

    • lenka said

      Ad. Tadeusz

      I jeszcze bardzo modna w dzisiejszych czasach joga.

      • Tadeusz said

        Tak tak znam małżeństwo które się rozwaliło przez joge !! to prawda.

        • Magdalena-Zofia said

          Będąc na obozie sportowym, (kilkanaście lat temu), jeden z uczestników ćwiczył wschodnie sztuki walki, medytował, ćwiczył jogę. Nigdy nie zapomnę, jak w ciągu dnia wyskoczył jak z procy z namiotu i oznajmił, a raczej wykrzyczał, że podczas medytacji zobaczył węża – nie widziałam tak przerażonego dorosłego faceta.

        • Cyryl said

          Podczas medytacji można przeróżne rzeczy zobaczyć,są to złudzenia umysłu,na które nie należy zwracać uwagi,Japończycy nazywają je makyo.Ten człowiek nie miał widać elementarnego pojęcia o medytacji.
          I tak potem powstają różne obiegowe opinie i amatorszczyzna.Sam przez kilka lat ćwiczyłem te wschodnie sztuki walki,elementy jogi indyjskiej też się ćwiczyło jak ćwiczenia rozciągające np.I jakoś dobrze ten okres wspominam,na jednym z obozów zapoznałem się z medytacją,potem interesowałem się bardziej tematem i dowiedziałem się,że istnieje też chrześcijańska medytacja.Nie uczono mnie o tym na religii.O istnieniu kogoś takiego jak Jan od Krzyża dowiedziałem się z książki o medytacji buddyjskiej /sic!!!/.Czasem poszukujemy czegoś na drugiej półkuli ziemi,a znajdujemy prawdę blisko siebie.

        • Bracie cieszymy się że jesteś, że drogi życia doprowadziły Cie do Jana od Krzyża. Wspaniała książka czytałem ją jak miałem 25 lat.

  9. Cyryl said

    Co to znaczy o godzinie 100000?

  10. Normalnie widać jak działa Duch Święty. Poziom dyskusji skoczył na wyższe piętro. Dziecko z emerytem, ten Od ks. Piotra z tym od ks. Jana wszyscy z wszystkimi rozmawiają bardzo rzeczowo. Dziękuje za to że mogę się tego od Was nauczyć.Bardzo mi miło

    • Z Grupy Ojca Pio said

      Nie wiem jak wy, ale ja wierzę,że z każdego zła Pan wywodzi dobro i odnoszę wrażenie,że to,co teraz się dzieje na blogu,te wyżyny to wielka łaska od Pana,za naszą postawę, za to,że choć się czasem różnimy, to w piękny sposób to ukazujemy,że nie skaczemy sobie do gardeł, jak by chciał zły duch.Ja odnoszę wrażenie, ba,jestem przekonana,że już tu i teraz ma udział nasze oczyszczanie, te piękne teksty, rady duchowe,te wiadomości,których nikt nie zatrzymuje sobie a podaje dalej, tu się rozprzestrzenia dobro,wielkie dobro.Te zagrożenia duchowe, które wkleił Tadeusz, czyż nie są jedną z części rachunku sumienia, który nam trzeba robić szczególnie mocniej teraz? Te porady księdza,które nas sprowadzają na właściwe tory myślenia,jeszcze raz Bogu dzięki,za to,że jesteś, za to,że jesteście.
      Przyjacielu dzięki Ci,może ktoś ma tę piosenkę,była głównym mottem we wstępie filmiku zapraszającego na 50 lecie ks. Piotra?
      gdy tylko otrzymam wiadomość, kiedy ks. Adam dokona poświęcenia wody dla czytelników bloga, natychmiast dam znać. Poszukiwania formuły egzorcyzmowania wody tez ida pełna parą.Wesprzyjcie modlitwą te wszystkie ważne dzieła.
      Ave Maryja.

      • Annah said

        Prosimy o wcześniejszy zwiastun, jakieś dwa trzy dni wcześniej ażeby uprzedzić znajomych o terminie egzorcyzmowania wody (i soli?).
        Czy egzorcyzmuje się również olej? Zofia Nosko wspomina coś o poświęconej oliwie z oliwek, jako środku na silne oparzenia.

        • bas said

          Też bym chciała to wiedzieć. Prosze o wcześniejsze info.

        • Joasia said

          No właśnie, może ktoś więcej mógłby napisać o soli i oleju? Często wymienia się razem te trzy elementy przy okazji egzorcyzmowania.

        • Annah said

          http://www.egzorcyzmy.katolik.pl/index.php/wokol-egzorcyzmow/709-olej-egzorcyzmowany

        • Annah said

          Wklejam, bo jest problem w poruszaniu się na strona Katolika, niektóre nie chcą się otworzyć

          Egzorcyzmowana woda, olej, sól i kadzidło

          Wielką pomocą w zwalczaniu skutków działania demonicznego na ludzi i miejsca są sakramentalia w postaci wody, oleju i soli egzorcyzmowanej. Egzorcyzmu wody, soli i oleju może dokonać każdy ksiądz.

          Użycie sakramentaliów należy do kompetencji każdego kapłana. Ich mocjest uzależniona od osobistej wiary kapłana i od współpracyprzyjmującego dane sakramentalium przez akty wiary, miłości i żalu. Mocsakramentaliów leży we wstawienniczej modlitwie Kościoła, w imieniuktórego kapłan błogosławi, poświęca lub egzorcyzmuje osoby i przedmioty.

          Sakramentalia są łącznikiem między światem nadprzyrodzonym a przyrodzonym, a więc uświęcają życie człowieka. Z tego powodu są zagrożeniem dla złych duchów, a ich wartość w walce z siłami zła nie może być lekceważona. Zobacz: „Sakramentalia w Katechizmie”.

          Pokropienie osoby opętanej wodą święconą jest aktem ofiarowania tej osoby Bogu. Woda święcona i egzorcyzmowana jest więc środkiem ochrony przed zasadzkami złego ducha. Woda święcona chroni osoby, domy, przedmioty, pozwala wyjść zwycięsko w walce przeciwko sugestiom, cierpieniom fizycznym i psychicznym, mających podłoże w złym duchu. Dlatego można ją także pić, skrapiać ciało w miejscach bolesnych oraz przedmioty powszedniego użytku. Pomaga to w neutralizowaniu znaków objawianych przez złego ducha zarówno na ciele, jak i na przedmiotach.

          Szczególnym sakramentalium jest olej egzorcyzmowany. Według ks. Amortha, egzorcysty rzymskiego, olej ten ma właściwości usuwania z ciał różnych magicznych, zatrutych, nieczystych pokarmów, które znalazły się w ciele zniewolonego poprzez spożycie lub wypicie. Można więc używać oleju egzorcyzmowanego do przyprawiania pokarmów, gdy zachodzi podejrzenie spożycia trującego, szkodliwego lub zaczarowanego. Powoduje to szybkie wydalenie danego przedmiotu. Nacieranie olejem wspomaga działanie łaski w walce ze złym duchem i jego oddziaływania na ciało opętanego.

          Egzorcyzmowana sól oddziałuje na dane miejsce poprzez rozsypanie jej w pomieszczenach uważanych za skażone działaniem sił diabelskich, np. w miejscach, gdzie były wywoływane złe duchy, odbywały się rytuały pogańskie i spirytystyczne. Stosuje się także w ochronie domów, mieszkań, zabudowań gospodarczych oraz pól, gdy zachodzi domniemanie, że moga być pod działaniem uroków lub klątw. Sól można dodać do potraw, gdy zachodzi podejrzenie zaczarowania poprzez potrawę.

          Poświęcone kadzidło wykorzystuje się w specyficznych warunkach, gdy złe duchy obezwładniają zniewoloną osobe pozbawiając ją kontaktu z otoczeniem. Dym poświęconego kadzidła drażni złe duchy, co przyczynia się do ujawnienia ich obecności, a także do ich oddalenia. Pomaga kapłanowi w rozeznaniu złych duchów.

          O wszystkie te sakramentalia można prosić kapłanów.Egzorcyzmu wody, soli i oleju może dokonać każdy ksiądz modlitwami z Rytuału rzymskiego.

          Na podstawie: „Posługa kapłana egzorcysty” ks. Kocańdy – zobacz.

        • Joasia said

          Dzięki za wyczerpujące wyjaśnienia. Czy w takim razie, podczas naszego przyszłego mam nadzieję, egzorcyzmowania wody, będzie można jednocześnie zrobić to samo z olejem i solą? Tzn.,obok naczynia z wodą, umieścić też naczynie z olejem i solą? Trochę to zachłanność, ale jak tu nie być spragnionym na takie dobrodziejstwa?!

        • f.Jezusa said

          nie, osobno jest formulka do wody osobno do oleju i soli

        • Joasia said

          Dzięki. Teraz rozumiem.

    • Pustelnik said

      Wody egzorcyzmowanej to diabel sie boi i ucieka,ale jak napiszesz post o masoneri to wszystkie demony sie zjawia .Interesujaca pouczajaca dyskusja.

  11. Tadeusz said

    Ostatnio 2 tygodnie temu na kazaniu ks. opowiadał najtrudniejszy przypadek z Ewangelii Łukasza 11. 24-26

    „Gdy duch nieczysty opuści człowieka, błąka się po miejscach bezwodnych, szukając spoczynku. A gdy go nie znajduje, mówi: „Wrócę do swego domu, skąd wyszedłem”.Przychodzi i zastaje go wymiecionym i przyozdobionym. Wtedy idzie i bierze siedem innych duchów złośliwszych niż on sam; wchodzą i mieszkają tam. I stan późniejszy owego człowieka staje się gorszy niż poprzedni”.

    Do ks. Rapiora trafiła dziewczyna którą 3 razy opętał diabeł !
    Stan okropny, odruchy napadowe i ciągłe próby samobójcze. Za trzecim razem żadne egzorcyzmy nie dawały skutku , w porozumieniu z ks. Marianem Piątkowskim postanowili rozpocząć post 40 dniowy. Ale to był post nie jednej osoby tylko całej rodziny z księżmi, czyli 40 osób i codziennie jedna osoba pościła przez 40 dni. I dopiero po tym poście diabeł ustąpił.

    A w ta niedziele ks. na kazaniu opowiadał jak ważny jest pacierz. Wystarczy przez 4 dni nie odmówić pacierza i już jest problem ! A w większości ludzie do spowiedzi właśnie idą z grzechem braku odmawiania pacierza.
    Też jest o problemie pacierza pięknie napisane w orędziach u Agnieszki ( może ktoś by poszukał i wkleił )

  12. Magdalena-Zofia said

    Przy budowie domu, medalik św. Benedykta włożyliśmy do betonu w miejscu wejścia – to nie są pogańskie zabobony, w narożniki domu kamienie z Medjugorie. Plac przed budową był poświęcony, materiały też. Opiekunem jest św. Józef. Woda i sól egzorcyzmowana w domu jest zawsze (święcimy u Pallotynów na Skaryszewskiej w W-wie) – także jak widać mamy niekiepską obstawę :)

    Pewnien wspaniały ksiądz z Białorusi (Polak), powiedział podczas rekolekcji, żeby nie wstydzić się prosić księdza podczas kolęndy, aby wyświęcił wszystkie pomieszczenia – toalety też, nie żartuje.

  13. Magdalena-Zofia said

    Zapytajcie o medaliki św. Benedykta w sklepach „Produkty benedyktyńskie”. Lista sklepów w poszczególnych miastach:

    http://www.benedicite.pl/

    • babcia said

      sklepy te nie prowadzą sprzedaży medalików. Pytałam. Natomiast można je kupić w Wydawnictwie Benedyktynów w Tyńcu (sprzedaż internetowa książek i dewocjonaliów)

  14. Tuptusia said

    Doświadczyłam skuteczności Egzorcyzmu Sw.Antoniego; była nawałnica deszcz i wiatr „szarpały domem” roztrzęsiona odmówiłam modlitwę powtarzałam ręką w powietrzu znak krzyża i wszystko ucichło. Św.Antoni jest potężny. Przez kilkanaście lat modliłam się do różnych świętych o uleczenie z nienawiści bliskiej mi osoby (razem mieszkamy) dopiero On bardzo mi pomógł i przeważnie w domu jest spokój.
    Wczoraj czytałam klęcząc „24 Godziny Męki Pana Jezusa” (www.duchprawdy.com) bo obiecał Pan Jezus, że będzie chronił przed kataklizmami tereny gdzie są odmawiane te modlitwy, właśnie był silny wiatr i deszcz jak skończyłam nie było ani deszczu ani wiatru.
    Dzięki tym modlitwom i innym np. Koronka do Miłosierdzia Bożego,Modlitwa Vassuli podyktowana przez Pana Jezusa 25 12 2009, nie boję się zaburzeń pogodowych, odmawiałam je na zmianę podczas bardzo ulewnego maja ub. roku, w nocy budził mnie silny deszcz, modliłam się do uspokojenia pogody, zasypiałam i znów modliłam się jak trzeba było co 2 godziny nawet.

    Błogosławieństwo-Egzorcyzm Św. Antoniego z Padwy
    przeciwko burzom

    Bardzo ważna modlitwa. Przy każdym krzyżyku należy uczynić znak Krzyża Św.

    Jezus Chrystus Król Chwały przyszedł w Pokoju.
    + Bóg stał się człowiekiem
    + i Słowo stało się ciałem.
    + Chrystus narodził się z Dziewicy.
    + Chrystus cierpiał.
    + Chrystus został ukrzyżowany.
    + Chrystus umarł.
    + Chrystus powstał z martwych.
    + Chrystus wstąpił do Nieba.
    + Chrystus zwycięża.+ Chrystus króluje.
    + Chrystus rządzi.
    + Niechaj Chrystus ochroni nas przed wszelkimi burzami i błyskawicami.
    + Chrystus przeszedł przez ich środek w Pokoju,
    + i Słowo stało się Ciałem.
    + Chrystus jest z nami razem z Maryją.
    + Uciekajcie wy, wrogie duchy, ponieważ Lew z pokolenia Judy, z rodu Dawida zwyciężył.
    + Święty Boże!+ Święty mocny!
    + Święty i Nieśmiertelny!
    + Zmiłuj się nad nami. Amen!

    W XIII wieku Pielgrzymujący Kapłan odwiedził anonimowo zakon i kościół niedaleko Lizbony w Portugalii. Kościół ten był niszczony nieomalże każdego roku przez burze, powodujące poważne zniszczenia zabudowań oraz śmierć pośród ludzi. Pielgrzymujący Kapłan zostawił u furtiana zakonu spisaną kopię tej modlitwy i zniknął. Została ona przechowana i stosowana przez mnichów i od tego czasu burze nie czyniły żadnej szkody ani zakonnikom ani zabudowaniom. W następstwie tego papież Innocenty III (1198-1216) nakazał opublikowanie tej modlitwy.

    Nasza Pani z Emmitsburga 15 stycznia 2005 podzieliła się z Gianną Sullivan informacją, że tym tajemniczym pielgrzymem – Kapłanem był Św. Antoni z Padwy. Zaleciła Ona również stosowanie tej modlitwy w naszych czasach.

    Z modlitewnika PIETA., MLOR Corporation, Hickory Corners, MI, USA, (269) 731-4490.

    Źródło: http://www.laudate.pl/Tuszyńska/orędzia

    • Tuptusia said

      Tuszyńska pisze dokładniej o egzorcyźmie św. Antoniego na stronie laudate.pl w orędziu na czerwiec C 2010

      Modlitwa Vassuli o której napisałam wcześniej:

      Modlitwa podyktowana przez Pana Jezusa Vassuli Ryden 28 listopada 2009r.

      Jeżeli będziemy odmawiali tę modlitwę, Bóg ocali nas od katastrofy.

      Czuły Ojcze, nie wylewaj Twojego gniewu na to pokolenie, aby nie zginęło zupełnie.
      Nie wylewaj na Twoje stado rozpaczy i cierpienia,
      albowiem wtedy wody wyschną i natura zwiędnie.

      Wszystko upadnie wobec Twojego gniewu
      nie pozostawiając po sobie żadnego śladu.
      Żar Twojego Tchnienia podpali ziemię,
      zamieniając ją w ugór!
      Ponad horyzontem ukaże się gwiazda.

      Noc zniszczeje i popiół spadać będzie jak śnieg zimą,
      pokrywając Twój lud niczym zjawy.
      Miej Miłosierdzie dla nas, Boże,
      i nie osądzaj nas surowo.
      Wspomnij na serca, które radują się w Tobie,
      a Ty – w nich!

      Wspomnij na Twoich wiernych i nie dopuść,
      by Twoja Ręka spadła na nas z mocą,
      W Twoim Miłosierdziu podźwignij nas raczej
      i umieść Twoje nakazy w każdym sercu. Amen.

      Bóg powiedział do Abrahama, że jest gotów ocalić Sodomę i Gomorę, jeżeli znajdzie się tam choćby 10 dobrych ludzi. Jednak nie było żadnego z wyjątkiem Lota i jego rodziny. Bóg wie, że nie jesteśmy podobni do Abrahama, który wiedział, jak się z Nim targować i On wkłada w nasze usta słowa targowania się, abyśmy je wypowiedzieli! W tej modlitwie, o którą prosił Bóg, wkłada On w nasze niezdolne usta błagania: „miej Miłosierdzie dla nas, Boże, i nie osądzaj nas surowo”. Następnie, przypominając Mu o wiernych i tych, którzy Go miłują, aby chociaż tych wziął pod uwagę.

      „Przyjdźcie do Mnie. Tak bardzo was kocham! Módlcie się! Tęsknię z niepokojem, aby zobaczyć każdego z was, jak powraca do Mnie. Wstawiam się za waszymi duszami prosząc, abyście się przebudzili i zobaczyli, jak oddaliliście się od Boga Ojca i pogrążając się w ciemności, nie wiedząc dlaczego.” (1986r). „Nawróciłem wiele dusz Moim Orędziem Pokoju i Miłości. Zbłąkane baranki powróciły do Mnie, rzuciły się w Moje Ramiona.” (1988r). ) „Moje Dzieła są wzniosłe, a ci, którzy rozpoznali Mój Głos w tych orędziach, są błogosławieni.” (1999r) „Niech będą błogosławione naczynia światła, niosące Moje Słowo i rozpowszechniające Moje Orędzia dane wam przez Mojego Świętego Ducha, ponieważ wiele waszych grzechów zostanie wybaczonych.” (1990r).

      ze strony voxdomini.com.pl

      • Magdalena-Zofia said

        Bóg zapłać!
        Wydrukuję na pięknym papierze, oprawie w ramy i powieszę na ścianie, aby w razie nagłej potrzeby nie szukać w panice.

  15. 3pm said

    „Przymuszony podczas egzorcyzmowania, szatan wyznał, że jego największym SUKCESEM jest to ,że W KAŻDYM DOMU W POLSCE JEST TELEWIZOR. NA PLEBANII I ZA KLAUZURĄ również”.

    Cytuję z pamięci ze wstępu do książki „Rękopis z Czyścca”…

    • Z Grupy Ojca Pio said

      A wiesz,że autorem książki, na którą się powołujesz jest właśnie Ksiądz Adam Skwarczyński? Ten sam, który jutro ma poświęcić nam wodę egzorcyzmem wg nauki i wskazań Ks. Gabriela Amortha? Więc może juz się powoli przekonasz,że to żaden z nowoczesnych kapłanów. Tego Ci z serca życzę.

      http://sanctus.com.pl/szczegoly/712/rekopis_z_czyscca

      • 3pm said

        Warto przeczytać polecam!

        A ksiądz nie jest autorem tylko tłumaczem tej ksiązki…

        „Rękopis z czyśćca” – Tłumaczenie i redakcja ks. Adam Skwarczyński
        Autorami książki są: Zakonnice z klasztoru w Valogne – s. Maria od Krzyża, która prowadzi dialogi ze zmarłą s. Marią Gabrielą

        http://www.michalineum.pl/oferta.php?co=564&ro=

        Do egzorcyzmowania i poświęcania czegoś na odległość mnie nie przekonałaś…

        I pamietaj, żeby nie przesolić…:-)

        • Z Grupy Ojca Pio said

          Nie przesolę, wody używam z umiarem,litry wody, kg soli to nie moja domena, chyba,że dla rodziny przyjaciół, aby się dzielić. Gdyby ksiądz nie miał właściwego podejścia , uduchowienia nie przetłumaczyłby tej książki, zastosowałam skrót myślowy. Nie uważam,aby sakramentalia miały moc magiczną, uważam jak Ty – „NIE WIERZĘ W ICH MOC TYLKO W MOC JEZUSA, KTÓRY PRZEZ NIE MOŻE DZIAŁAĆ”!!!
          Nie wiem, czemu jesteś tak sceptycznie nastawiony do mnie,do tego, co piszę,może kiedyś uwierzysz,że tak jak Ty,jak reszta tutaj zależy mi na należnej czci oddawanej Bogu,że bliska jest mi duchowość Maryjna a obcy modernizm, masoneria i cała ohyda spustoszenia.
          Nie chcę się wdawać w dalszą dyskusję. Kto chce , naszykuje wodę, kto nie chce, nie zrobi tego.
          Jedna z pań napisała tu kiedyś,że modli się do Boga, by ją uwolnił od tego bloga.
          Bardzo ją rozumiem, byłam tu bardzo krótko i myślę jak ona. Chce na razie ograniczyć się do roli czytelnika. Czas pokaże, czy tak zostanie.
          Ave Maryja.

        • 3pm said

          Tak! Modlitwa o uwolnienie od bloga to dobry pomysł!
          Pomódl się za mnie, proszę a ja za Ciebie, w naszych intencjach… o 15ej z Radiem Maryja, OK?! :-)

          NIE JESTEM SCEPTYCZNIE NASTAWIONY DO CIEBIE!!!
          BARDZO SOBIE CENIĘ I SZANUJĘ KAŻDY TWÓJ WPIS!!!

          A TAM GDZIE ZAPALA MI SIE CZERWONA LAMPKA TO SZCZERZE PISZĘ O TYM!!!
          A ŻE PISZĘ JAK POTRAFIĘ… TO PRZEPRASZAM!!!

          RAZ JESZCZE NIE JESTEM PRZECIWKO WODZIE ŚWIĘCONEJ ALE PRZECIWKO JEJ „ŚWIĘCENIU” NA ODLEGŁOŚĆ…
          KAŻDY MA PARAFIĘ I KSIĘDZA W PARAFII OD TEGO!!!

          INTENCJE, PISANIA NA BLOGU MAMY TAKIE SAME!

          Pozdrawiam serdecznie!
          Króluj Nam Chryste!

        • Trochę chyba zaszła pomyłka w pojmowaniu o co chodzi. Nie chodzi o wodę poświęconą tylko o wodę egzorcyzmowaną. Tak poświęcić wodę może ksiądz w kościele. Natomiast egzorcyzmować wodę może tylko ksiądz egzorcysta. Kilka dni temu rozmawiałem z pewnym księdzem profesorem KUL który stwierdził że w Polsce jest stanowczo za mało księży egzorcystów. (kilka w diecezji) . Pracy maja naprawdę mnóstwo. Ludzi proszą o wodę egzorcyzmowaną a ksiądz egzorcysta się nie da radę z klonować. Uważam że skoro 10 księży egzorcystów postanowiło to w jednym momencie robić na odległość to ja nie jestem uprawniony do tego aby zarzucać im magię. Oni wiedzą że nie są w stanie w swej liczebności pomóc wszystkim którzy tej pomocy potrzebują. Ich decyzja ja ją szanuję.

        • Z Grupy Ojca Pio said

          Bardzo się cieszę za wspólną modlitwę,z radością włączę się do wspólnej Koronki. A wiesz? przed chwilą właśnie za Ciebie i za nas wszystkich trwałam w modlitwie.Zanurzałam nas wszystkich na ziemi jak i dusze w czyśćcu cierpiące w strumieniach Bożego Miłosierdzia,aby Pan obmył z nas wszelką nieprawość i zamknął w mieszkaniu Swego Najlitościwszego Serca na wieki. Dziękuję Ci, za szczerość , ja jednak wierzę w poświęcenie wody na odległość. Kiedyś się przekonamy na tamtym świecie,a teraz uszanujmy się nawzajem.Dziękuję.

        • 3pm said

          ZA MODLITWĘ DZIEKUJĘ!

          POCZUŁEM POKÓJ W DUSZY! NAPRAWDĘ!!! :-)

          SZCZĘŚĆ BOŻE!

          DO GODZ. 15ej POZOSTAŁO PÓŁGODZINY!!! :-)

  16. f.Jezusa said

    Bas i inni, 16go o godz 18 bedzie online transmitowana msza o uwolnienie na stronie http://www.czatachowa.pl

  17. 3pm said

    Do rachunku sumienia koniecznie proszę dołożyć pogańskie ZABOBONY I PRZESĄDY:
    – czarny kot…
    – wstawanie lewą nogą…
    – trzymanie kciuków…
    – 13EGO W PIATEK…
    – kominiarz i trzymanie się za guzik i zakonnica na drodze…
    – OGROM PRZESĄDÓW podczas i wokół ślubu (miesiąc z „R” w nazwie, NIE MAJ, zachowania kto kogo obejdzie, coś pożyczonego itd.)
    – przesądy z małymi dziećmi (łyżeczka na CHRZEST sw.)
    – inne KTÓRYCH JEST MASA…

    ALE JAK ZAPYTAĆ DLACZEGO MAMY TAK ROBIĆ… TO NIKT NIE POTRAFI WYJAŚNIĆ… ale WIERZĄ I TAK ROBIĄ…!!!!!!!

    • lenka said

      I jeszcze czerwone wstążeczki przy wózkach a nawet kwiatach w kościołach.
      Jest tego masa…

      • Z Grupy Ojca Pio said

        I len na gromnicy, kiedyś len się święciło jak się robiło z niego koszulkę mającemu się narodzić dziecku,wiele osób spala go,nie zdając sobie sprawy,że to gusła. Są wianuszki, święcone na zakończenie oktawy Bożego Ciała, jest czysta gromnica i wodą święcona,wielu jednak o tym nie pamięta.

        • Magdalena-Zofia said

          Stawianie torby na podłodze – ja zawsze stawiam, koleżanka mi podrywa z podłogi i stawia na szafce i dlatego …

          nie mam pieniędzy :)

          Powiem, że jak byłam dziewczyną, zamykałam oczy jak przebiegł mi drogę czarny kot – zawsze mi się coś przytrafiło. Takim zachowaniem przyciąga się złe duchy. Jak o tym mówię, co niektórzy twierdzą, że jestem wariatka – bardzo się cieszę, że jestem wariatka :)

  18. 3pm said

    Znając i obserwując ogrom ZABOBONÓW I PRZESĄDÓW, praktykowanych przez masę Pań Katoliczek „bardzo praktykujących” ale również i Panów…
    Z całym szacunkiem i powagą do Wszystkich rad powyżej…

    Mam nadzieję, że nie przerodzi się to w jakąś magiczno amuletową pseudochrześcijańką praktykę?!
    Słyszałem o wróżce, która zalecała nosić obrazek święty jako amulet i o bioenergoterapeucie, który energetyzował obrazki świętych…

    Mam nadzieję, że Wszyscy pamietacie o tym, że NAJWAZNIEJSZE są:

    – modlitwa „Ojcze Nasz” – nauczył jej nas sam Syn Boży – Jezus Chrystus!
    – Pozdrowienie Anielskie (Zdrowaś Mario…) – Anioł Gabriel tak zwracał się do Maryi i tak przekazał Wolę Bożą Matce Jego Syna, upadły anioł (lucyfer i jego demony) nie cierpią i boją się zarówno Maryi jak i tej modlitwy
    – Znak Krzyża (W Imię Ojca i Syna i Ducha Swiętego, Amen)
    – Różaniec święty
    – Koronka do Bożego Miłosierdzia (Jezu Ufam Tobie)

    A co do Mszy św. to NASZYM OBOWIĄZKIEM JEST UCZESTNICZYĆ PRZEDE WSZYSTKIM W MSZY ŚW. W NASZEJ PARAFII!!!

    NASZĄ PODSTAWOWĄ WSPÓLNOTĄ JEST NASZA PARAFIA!!!
    A NIE CHURCHING (OD CLUBING) CZYLI SZUKANIE SOBIE KOŚCIOŁA I KSIĘDZA I WSPÓLNOTY, KTÓRA MI BARDZIEJ PASUJE…!!!

    • 3pm said

      UPRZEJMIE PROSZĘ TYCH CO NIE ZGADZAJĄ SIĘ Z MOIM WPISEM O DODANIE KRÓTKIRJ INFORMACJI/UZASADNIENIA DLACZEGO.

      JEŻELI NAPISAŁEM NIEPRAWDĘ I BŁĄDZĘ, POMÓŻCIE MI TO ZROZUMIEĆ…

      DZIĘKUJĘ!

      • lenka said

        Co do chodzenia do parafii w 100% się zgadzam. Pisali o tym święci.

        Ale wiem też, że na początku swojej drogi duchowej warto znaleźć miejsce, w którym rozwija się nasza wiara. I tylko w tym wypadku dopuszczam tzw. churching.
        A wierność parafii to już wyższa szkoła jazdy.
        Generalnie zgadzam się z tobą.

  19. Z Grupy Ojca Pio said

    KAŻDY, KTO CHCE MIEĆ WODĘ EGZORCYZMOWANĄ, nie chcąc czekać do I soboty maja, niech naszykuje wodę do tego przeznaczoną na czwartek 7 kwietnia.O godz 21 w czasie Apelu Jasnogórskiego,Ksiądz Adam Skwarczyński dokona obrzędu poświęcenia i egzorcyzmowania wody przygotowanej przez chcących dostąpić takiej łaski. Mam już formułę egzorcyzmu dla Kapłanów. Tekst jest słabo widoczny, muszę go powoli skrupulatnie przepisać, skan wyślę na adres mailowy admina. Przepisaną wersję wkleję tutaj, jak się uporam z przepisywaniem. Dziękuję wszystkim za modlitwę. Po powrocie z wieczornej Mszy Świętej, sprawy ruszyły błyskawicznie. Dziękuję Bogu I matce Najświętszej, że możemy wszyscy sobie nawzajem pomagać.Spytałam Księdza Adama,wobec sugestii Fanki,czy tylko egzorcysta może wodę egzorcyzmować, Odpowiedź jest taka, każdy Kapłan,mocą święceń kapłańskich, ma taką moc!Więc czwartek 7 Kwietnia, godz 21, naczynia jak w Kanie do przemiany:)
    Ave Maryja.

    • Joasia said

      Chwała Panu!

    • f.Jezusa said

      sprawdzilam i rzeczywiscie kazdy kaplan moze tego dokonac. a bylam przekonana ze tylko egzorcysta wiec sory za blad

      • Z Grupy Ojca Pio said

        Kto pyta,szuka nie błądzi:)staram się podawać tylko sprawdzone informacje od Kapłanów, którzy swoim sercem przylgnęli już dawno do Niepokalanego Serca Maryi.Pamiętając pouczenie z Ewangelii,że za wszystko należy dziękować,Pan spytał uzdrowionego,a gdzież jest owych dziewięciu, czyż nie dziesięciu uzdrowiłem? dziękujmy Bogu za naszych Kapłanów, za ich posługę, za nieocenioną pomoc.Podam teraz dwa adresy stron, które pomogą nam podjąć modlitwy za kapłanów.

        Twoja modlitwa za księży!
        Pamiętajmy w modlitwie o księżach, w tym szczególnie o egzorcystach. W swojej niełatwej posłudze potrzebują duchowego wsparcia ze strony wiernych. Dlatego stworzyliśmy listę, na której można deklarować własną modlitwę za kapłanów egzorcystów.

        Tu możesz zobowiązać się, że będziesz co dzień odmawiać w ich intencji choć fragment Różańca albo koronkę do Bożego Miłosierdzia albo dowolną modlitwę.

        http://www.egzorcyzmy.katolik.pl/index.php/deklaracje-modlitwy

        Kapłani są nam potrzebni, nam świeckim, aby nasza relacja i zażyłość z Chrystusem mogła się rozwijać. To oni jednają nas z Bogiem, to im Bóg powierzył łaskę darzenia nas Jego Ciałem i Krwią, to nikt inny, tylko właśnie oni towarzyszą nam sakramentami w czasie decydujących momentów naszego życia.

        Ponieważ kapłani są spośród nas, to znaczy, że tak jak my są grzesznikami potrzebują naszej, mojej i Twojej modlitwy, aby być wiernymi Chrystusowi, aby walczyć o swoją świętość i głęboką relację z Bogiem.

        Dlatego chcieliśmy zaproponować Wam włączenie się w modlitwę za kapłanów.

        http://www.kaplani.com.pl/modlitwa/modlitwa.html

    • Wojwit said

      Bóg Ci zapłać. Dziękuję z prawdziwą wdzięcznością.

      • Z Grupy Ojca Pio said

        Nie mi na litość, ja z Tobą, ze wszystkimi chcę dziękować Bogu!
        Ave Maryja.

    • Radosław said

      ks. Gabriele Amorth Wyznania Egzorcysty „Do egzorcyzmowania wody, oleju i soli nie potrzeba egzorcysty, może tego dokonać każdy kapłan. Musi to jednak być kaplan, który wierzy w to, co robi, i wie, że dla tego celu w Rytuale znajdują się specjalne błogosławieństwa. Tacy kapłani nalezą do rzadkości…”

    • polak 2010 said

      Czy tez mozna będzie przygotować do egzorcyzmowania sól i olej ? Czy tylko wodę? Jak należy modlic sie w czasie , kiedy ksiądz egzorcyzmuje wodę?

    • Pustelnik said

      Czekam do czwartku ,musze przygotowac wode.Ja wierze mocno w srodki dane ludzia swieckim jako ochrona przed zlym.Dlatego korzystajmy z nich jest tak duzo swiadectw .Bog nas stworzyl i ukochal miloscia niepojeta,gdyby nie oredzia Agnieszki tego bym nie wiedziala.Z woli Boga mamy srodki do obrony .Bog jest miloscia weza nam nie daje ,tylko pomoc.Dla przypomnienia Kaplan ma trzy charyzmaty dane od Boga uzdrawianie,wypedzanie zlych duchow i wskrzeszanie zmarlych.Kaplan ma wieksza moc niz Aniolowie co zwiaze i rozwiaze na ziemi jest uznane w Niebie.Jezeli ktos ma problem ze zrozumieniem tego ,to cos z jego mocna wiara jest nie tak.Nie wierzysz daj innym wierzyc.Gdybym miala tone soli tez bym rozsypala .

  20. Z Grupy Ojca Pio said

    Ksiądz Adam ma swoją stronę, jest tam też ta modlitwa,formuła do poświęceń którą z trudem zdobyłam, którą miałam przepisywać, podaję za strona Ks. Adama, jak również stronę do porad i do samych modlitw:)

    ORDO AD FACIENDAM AQUAM BENEDICTAM

    (Collectio Rituum, Katowice 1963, s. 205 ns.)

    V. Wspomożenie nasze w imieniu Pana.

    R. Który stworzył niebo i ziemię.

    Exorcismus aquae:

    Ezorcizo te, creatura aquae, in nomine Dei † Patris omnipotentis, et in nomine Iesu † Christi, Filii eius, Domini nostri, et in virtute Spiritus † Sancti: ut fias aqua exorcizata ad affugandam omnem potestatem inimici, et ipsum inimicum eradicare et explantare valeas cum angelis suis apostaticis, per virtutem eiusdem Domini nostri Iesu Christi, qui venturus est iudicare vivos et mortuos et saeculum per ignem.

    R. Amen

    Módlmy się.

    Boże, który posłużyłeś się wodą przy dokonaniu największych tajemnic dla zbawienia rodzaju ludzkiego, przybądź miłościwie na wezwanie nasze i zlej moc Swego † błogosławieństwa na ten żywioł, przeznaczony do wielorakich oczyszczeń. Niech ta woda w służbie Twoich tajemnic za łaską Bożą skutecznie odpędza złe duchy i odwraca choroby; a wszystko, na co padną krople tej wody w domach lub posiadłościach wiernych, niech zostanie uwolnione od wszelkiej nieczystości i szkody; niech nie panuje tam zaraza i niezdrowe powietrze; niech ustąpią wszystkie zasadzki ukrytego wroga; jeżeli zaś cokolwiek czyha na pomyślność lub spokój mieszkańców, niech przy pokropieniu tą wodą uchodzi w popłochu, aby bezpieczne było od wszelkich napaści ich zdrowie, o które prosimy, wzywając Twojego świętego imienia. Przez Chrystusa, Pana naszego.

    R. Amen.

    Poświęcenie medalików Św. Benedykta po łacinie

    BENEDICTIO NUMISMATUM S. BENEDICTI

    Adiutorium nostrum in Nomine Domini.

    Qui fecit caelum et terram.

    Exorcizo vos, numismata, per Deum Patrem omnipotentem, qui fecit caelum et terram, mare et omnia, quae in eis sunt. Omnis virtus adversarii, omnis exercitus diaboli et omnis incursus, omne phantasma satanae, eradicare et effugare ab his numismatibus, ut fiant omnibus, qui eis usuri sunt, salus mentis et corporis: in nomine Patris omnipotentis, et Jesu Christi Filii eius, Domini nostri, et Spiritus Sancti Paracliti, et in caritate eiusdem Domini nostri Jesu Christi, qui venturus est iudicare vivos et mortuos, et saeculum per ignem.

    R. Amen.

    V. Kyrie , eleison. Christe, eleison. Kyrie, eleison.

    Pater noster.

    V. Salvos fac servos tuos.

    R. Deus meus, sperantes in te.

    V. Esto nobis, Domine, turris fortitudinis.

    R. A facie inimici.

    V. Dominus virutem populo suo dabit.

    R. Dominus benedicet populum suum in pace.

    V. Mitte nobis, Domine, auxilium de sancto.

    R. Et de Sion tuere nos.

    V. Domine, exaudi orationem meam.

    R. Et clamor meus ad te veniat.

    V. Dominus vobiscum.

    R. Et cum spiritu tuo.

    Oremus.

    Deus omnipotens, bonorum omnium largitor, supplices te rogamus, ut per intercessionem sancti Benedicti, his sacris numismatibus, litteris et characteribus a te designatis, tuam benedictionem infundas: ut omnes, qui ea gestaverint ac bonis operibus intenti fuerint, sanitatem mentis et corporis et gratiam sanctificationis atque indulgentias (nobis) concessas consequi mereantur; omnesque diaboli insidias et fraudes, per auxilium misericordiae tuae, effugere valeant, et in conspectu tuo sancti et immaculati appareant.

    R. Amen.

    Oremus.

    Domine Jesu Christe, qui voluisti pro totius mundi redemptione de Virgine nasci, circumcidi, a Judaeis reprobari, Judae osculo tradi, vinculis alligari, spinis coronari, clavis perforari, inter latrones crucifigi, lancea vulnerari, et tandem in Cruce mori: per hanc tuam sanctissimam passionem humiliter exoro; ut omnes diabolicas insidias et fraudes expellas ab eo, qui nomen sanctum tuum, his litteris ac characteribus a te designatis, devote invocaverit, et eum ad salutis portum perducere digneris: Qui vivis et regnas in saecula saeculorum.

    R. Amen.

    Benedictio Dei omnipotentis, Patris, et Filii, et Spiritus Sancti, descendat super haec numismata ac ea gestantes, et maneat semper.

    R. Amen.

    (Deinde Sac. aspergit numismata aqua benedicta).

    Exorcismus in Numismate inscriptus:

    Crux sancta sit mihi lux, non draco sit mihi dux.

    Vade retro satana, nunquam suade mihi vana.

    Sunt mala quae libas. Ipse venena bibas.

    POŚWIĘCENIE MEDALIKÓW ŚWIĘTEGO BENEDYKTA

    K. Wspomożenie nasze w Imieniu Pana.

    W. Który stworzył niebo i ziemię.

    Obejmuję te medaliki egzorcyzmem w imię Boga Ojca wszechmogącego, Stworzyciela nieba, ziemi i morza oraz wszystkiego, co je napełnia. Niech pokonana zostanie oraz oddalona od tych medalików wszelka moc przeciwnika oraz jego wojska, jak też wszystkie napaści i ułudy szatańskie. Niech przyczynią się do zbawienia duszy i ciała wszystkich, którzy będą je nosić. W Imię Wszechmogącego Boga Ojca, Jezusa Chrystusa , Jego Syna a naszego Pana oraz Ducha Świętego Pocieszyciela; dzięki miłości tegoż Pana naszego Jezusa Chrystusa, który przyjdzie sądzić żywych i umarłych oraz świat przez ogień.

    W. Amen.

    K. Panie, zmiłuj się nad nami.

    W. Panie…

    K. Chryste, zmiłuj się nad nami.

    W. Chryste…

    K. Panie, zmiłuj się nad nami.

    W. Panie…

    K. Ojcze Nasz…

    K. Zbaw sługi swoje

    W. Którzy Tobie, mój Boże, ufają.

    K. Bądź dla nas, Panie, wieżą obronną

    W. Przeciw zakusom nieprzyjaciela.

    K. Pan obdarzy swój lud mocą

    W. Pan ześle na swój lud błogosławieństwo pokoju.

    K. Ześlij nam, Panie, pomoc z przybytku swego

    W. I ze Syjonu racz nas bronić.

    K. Panie, wysłuchaj modlitwę moją

    W. A wołanie moje niech do Ciebie przyjdzie.

    K. Pan z wami

    W. I z duchem twoim.

    Módlmy się.

    Boże Wszechmogący, Dawco wszelkiego dobra, pokornie Cię prosimy, byś przez orędownictwo świętego Benedykta zesłał swoje błogosławieństwo na te medaliki, opatrzone za Twoim natchnieniem literami i znakami. Niech wszyscy, którzy będą je nosić i pełnić dobre czyny, otrzymają zdrowie duszy i ciała, łaskę wspomagającą ich w dążeniu do świętości, jak też naznaczone odpusty. Niech dzięki Twemu miłosierdziu unikną zdradliwych zasadzek szatańskich i staną przed Twym obliczem święci i nieskalani.

    W. Amen.

    Módlmy się.

    Panie Jezu Chryste, Ty dla odkupienia świata narodziłeś się z Dziewicy, przeżyłeś obrzezanie, odrzucenie przez Żydów, zdradliwy pocałunek Judasza, skrępowanie więzami, ukoronowanie cierniem, przybicie gwoźdźmi do krzyża, ukrzyżowanie pomiędzy łotrami i śmierć na krzyżu. Przez tę Twoją najświętszą mękę pokornie proszę, abyś oddalił wszystkie szatańskie zasadzki i podstępy od tego, kto pobożnie będzie wzywał Twego najświętszego Imienia przy użyciu słów przez Ciebie wskazanych, byś też raczył doprowadzić go do portu zbawienia. Który żyjesz i królujesz na wieki wieków.

    W. Amen.

    Błogosławieństwo wszechmogącego Boga Ojca, Syna i Ducha Świętego niech zstąpi na te medaliki oraz na tych, którzy będą je nosić i pozostanie na zawsze.

    W. Amen.

    (Pokropienie wodą święconą).

    Egzorcyzm, którego pierwsze (łacińskie) litery widnieją na Medaliku św. Benedykta:

    Światłem niech będzie mi Krzyż Święty, a nigdy wodzem smok przeklęty.

    Idź precz szatanie, duchu złości, nigdy mnie nie kuś do marności.

    Złe to, co proponujesz mi. Sam swoją truciznę pij!

    http://www.porady-duchowe.siedlce.opoka.org.pl/menu.html

    http://www.porady-duchowe.siedlce.opoka.org.pl/WSK%20III-n.htm

    pkt 18 dla kapłanów

    http://www.porady-duchowe.siedlce.opoka.org.pl/posw-med-aqua.htm

    Bogu dzięki.

    Ave Maryja.

    • babcia said

      proszę o wyjaśnienia:
      – jutro,(czwartek godz.21) będę miała wodę w zakręconej butelce. czy mam w tym czasie włączyć np RM aby połączyć się z Jasną Górą czy starczy modlitwa własna np. dziesiątka różańca a może modlitewne włączenie się do podanego przez Ciebie egzorcyzmu?
      – czy Ksiądz mógłby dokonać również egzorcyzmowania soli i oliwy oraz np. medalika św. Benedykta (medalika jeszcze nie mam, może kupię do jutra)?

      • 3pm said

        Czy Ja dobrze zrozumiałem, że MOŻNA WODĘ EGZORCYZMOWAĆ I POŚWIĘCAĆ PRZEZ RADIO CZY TV… tak jak KASZPIROWSKI czy niejaki ZBIGNIEW NOWAK ją „energetyzowali”…
        I TO ROBI KSIĄDZ?!!!!!!

        PYTAM BARDZO POWAŻNIE?!

        • Radosław said

          „Zauważono dobre skutki używania tejże wody „na odległość”. Przecież ksiądz, poświęcając pola, nie idzie na każdy zagon; poświęcając pokarmy, nie podchodzi do każdego koszyczka, zaś przy poświęceniu medalików może objąć modlitwą także będące w kieszeni lub torebce. Nie musi więc ona paść ona na daną osobę czy miejsce – wystarczy, że jest użyta z wiarą, iż Bóg przychodzi z pomocą komuś właśnie tam, może bardzo daleko. Można, strząsając kroplę, wyobrazić sobie daną osobę, by modlitwa Kościoła odniosła swój skutek.”

          a kaszpirowski to nie ksiądz

        • 3pm said

          Czy dobrze rozumiem, że na tej samej zasadzie:
          1. Do Kościoła Na Mszę Św. nie trzeba chodzić – jest radio (słychać księdza) a jeszcze lepsza jest TV (bo słychać i widać)
          2. Tzw. duchowa Komunia Św. jest równorzędna z osobistym przyjęciem Pana Jezusa
          3. Spowiedź Św. również jest dopuszczalna przez telefon albo e-mail
          Czy w tym zakresie coś się zmieniło w nauczaniu i praktyce Kościoła?!

          Odnoszę wrażenie, że mając dobre intencje posuwacie się w kierunku magicznego myślenia, o którym pisałem wyżej…
          Teraz rozumiem, dlaczego Wam się ta PRAWDA nie spodobała.

          TYLKO PAMIĘTAJCIE, ŻEBY Z TEJ MAGICZNEJ SOLI NIE ZROBIĆ CIELCA…

          PAMIETAJCIE, ŻE TO BÓG JEST WSZECHMOGĄCY I ZBAWIA A DROGĄ DO TEGO JEST MODLITWA PODANA PRZEZ JEGO SYNA I RÓŻANIEC MA MOC!
          Reszta jedynie może służyć pomocą! Obrazki, medaliki, sól, woda…

          DOSKONALE OBRAZUJĄ TO „ŚWIADECTWA” FANKI (ALE BYŁA „RADOCHA I FAN” W SYPANIU TĄ SOLĄ)… ALBO PRZYKŁAD „DEBILIZMU” Z OBSYPYWANIEM WOKÓŁ CAŁEGO MIASTA SOLĄ… ILE WYWROTEK SOLI NA TO POTRZEBA… MOŻE MSZA ŚW. Z PROCESJĄ I RÓŻANIEC ŚW. BYŁBY SKUTECZNIEJSZY…

          CO PISMO ŚWIĘTE WSKAZUJE JAKO BROŃ PRZECIW SZATANOWI: CZYSTE I POKORNE SERCE, WSKAZUJE NA MARYJĘ… A ONA WSKAZUJE NA SYNA I NA RÓŻANIEC… A SYN WSKAZUJE NA MODLITWĘ I UFNOŚĆ/AKCEPTACJĘ/ W BOŻY PLAN!!!

          NIGDZIE SŁOWO BOŻE I MARYJA NIE WSKAZUJĄ NAM WODY I SOLI JAKO SKUTECZNEJ BRONI DO WALKI ZE ZŁEM!!!

          JESZCZE RAZ OSTRZEGAM WAS PRZED ROBIENIEM HARREGO POTERRA Z WIARY…

        • Radosław said

          Do 3pm, idąc twoim tokiem rozumowania w kościele nie potrzebni są egzorcyści, w końcu wystarcza modlitwa różańcowa…

        • 3pm said

          Ad Radosław:

          To jest Wasz tok rozumowania, który tylko rozwinąłem o kolejne logiczne, wynikajace z takiego rozumowania, przykłady…

          Zaczyna docierać…?!

  21. Pustelnik said

    Wazne!Sola egzorcyzmowana obsypujemy wkolo cale budynki w ktorym jest zlo ,zeby diabel nie mial dostepu.Dlatego potrzebuje kilka kilogramow,a moze kilkadziesiat cale miejscowosci ,osiedla obsypujmy szczelnie .Sa juz swiadectwa tak wykorzystanej soli egzorcyzmowanej,a przedewszystkim trzeba mocno wierzyc i dotego modlitwa dla przypomnienia z oredzi Agnieszki w czasach ostatecznych modlitwa ma moc podwojna.

  22. 3pm said

    I JESZCZE JEDNO…

    EGZORCYZMOWAĆ… CO TO ZNACZY?

    EGZORCYZMOWAĆ MOŻNA COŚ CO JEST POD WPŁYWEM ZŁEGO DUCHA… DOKONUJE SIĘ TEGO W CELU UWOLNIENIA PO UPRZEDNIM OPĘTANIU… DOKONAĆ TEGO MOZNA DOPIERO PO OPETANIU A NIE PRZED… NIE SŁYSZAŁEM O PRAOFILAKTYCZNYCH EGZORCYZMACH… ZATEM EGZORCYZMOWANIE WODY I SOLI Z GÓRY ZAKŁADA JEJ UPRZEDNIE OPETANIE… CZY DOBRZE ROZUMIEM?!

    PISMO ŚW. MÓWI O WYPEDZANIU DUCHÓW Z OPĘTANYCH… ALE UPRZEDZA, ŻE TEN STAN NIE JEST TRWAŁY… WSKAZUJE RÓWNIEŻ OSTRZEŻENIE BY W TAKIE MIEJSCE NIE WRÓCIŁO SIEDMIU GORSZYCH DEMONÓW… DLATEGO EGZORCYZMY ZAWSZE MUSI KOŃCZYĆ CHĘĆ NAWRÓCENIA I NAWRÓCENIE… MODLITWA, POST, PORZUCENIE GRZECHÓW… BEZ TEGO ŻADNA SÓL NIE POMOŻE…

    JEZUS CHRYSTUS NIE WYPEDZAŁ DUCHÓW NA ODLEGŁOŚĆ I NIE SYPAŁ SOLI… ZAWSZE ROBIŁ TO OSOBIŚCIE ORAZ MODLITWĄ I POSTEM!!!
    MODLITWA I POST BYŁY NAJSKUTECZNIEJSZE!!!

    • Radosław said

      Jezus Chrystusa uzdrawiał na odległość. Proszę nie ograniczać mocy Jezusa do ograniczonego miejsca, w którym działa jego łaska.

      Mat. 15:22-28

      (21) Potem Jezus odszedł stamtąd i podążył w stronę Tyru i Sydonu. (22) A oto kobieta kananejska, wyszedłszy z tamtych okolic, wołała: Ulituj się nade mną, Panie, Synu Dawida! Moja córka jest ciężko dręczona przez złego ducha. (23) Lecz On nie odezwał się do niej ani słowem. Na to podeszli Jego uczniowie i prosili Go: Odpraw ją, bo krzyczy za nami! (24) Lecz On odpowiedział: Jestem posłany tylko do owiec, które poginęły z domu Izraela. (25) A ona przyszła, upadła przed Nim i prosiła: Panie, dopomóż mi! (26) On jednak odparł: Niedobrze jest zabrać chleb dzieciom a rzucić psom. (27) A ona odrzekła: Tak, Panie, lecz i szczenięta jedzą z okruszyn, które spadają ze stołów ich panów. (28) Wtedy Jezus jej odpowiedział: O niewiasto wielka jest twoja wiara; niech ci się stanie, jak chcesz! Od tej chwili jej córka była zdrowa.

      • 3pm said

        Cieszę się, że czytasz Pismo Święte!

        Proś Duch Świętego o naukę czytania ze zrozumieniem… w tym moich wpisów również… :-)

  23. Z Grupy Ojca Pio said

    Rozmawialiśmy tylko o wodzie, w książce „W szkole Krzyża”tez jest mowa tylko o niej. W czasie poświęcania wody, nie musimy być przy niej,Pan Bóg wie,kto i gdzie przygotował takie naczynie do poświęcenia, niektórzy pytają, czy butelki muszą być odkręcone? Ksiądz w książce odpowiadał,że łaska Boża i korki przenika:) można się połączyć duchowo,niektórzy przyjmują i w tym czasie błogosławieństwo myślą i duchem,jakie Kapłan wypowiada dla tych, którzy będą tej wody używać.
    jeśli idzie o pytanie, czy to Kaszpirowski ?odpowiem milczeniem, Kapłan, który mówi wprost o zagrożeniu złem, jakie jest w bioenergoterapii, jest pokornym uczniem ks. Gabriel Amortha nie wymaga chyba rekomendacji. Żaden kapłan żyjący duchem i nauczaniem Prymasa Wyszyńskiego nie opiera swej posługi na nowoczesnościach nasiąkniętych modernizmem i całą tą diabelską nowoczesnością.

    przytaczam jeszcze raz ważny fragment, kto nie chce przyjąć tego, nie musi, są tacy, którzy wszędzie szukają spisku i knowań, ja na to już nic nie poradzę.

    „Jeżeli użycie tej wody „na odległość” przynosi dobre owoce, dlaczego nie poświęcać jej również „na odległość”…? Czyż Tym, który ją uświęca, nie jest Bóg, który jest jednocześnie wszędzie? Jest przecież tam, gdzie ktoś przygotował naczynie z wodą oraz tam, gdzie modli się kapłan poświęcający ją!”

    reszta na stronie dokładnie pod adresem

    http://www.porady-duchowe.siedlce.opoka.org.pl/woda-egz.htm

    Ave Maryja.

    • Z Grupy Ojca Pio said

      Nasunęła mi się jeszcze jedna myśl, z Ewangelii, czyż Pan Jezus na usilną prośbę pewnego urzędnika królewskiego z Kafarnaum, którego syn chorował, uzdrowił nie wchodząc do niego do domu a na odległość.”I uwierzył on sam i cała jego rodzina”. Ewangelią z poniedziałku. J 4,43-54> Czyż możemy ograniczać Panu pole Jego działania tylko do miejsca? Pan mówi,że „do Niego należy cała ziemia i wszystko,co ją napełnia” Dla Boga nie istnieje czas, odległość, On tym wszystkim włada. Szatan nie mogąc znieść,że błogosławieństwo Pana pada na wszystkie krańce ziemi i jego mieszkańców wysuwa nam różne oskarżenia, aby tylko zanegować działanie łaski, widać jak diabeł boi się wody święconej a egzorcyzmowanej zwłaszcza, bo utraci swoje wpływy, więc podsuwa niepewności.Ja je odrzucam, inni wg własnej woli i uznania. Używam tej wody już ponad 20 lat. Wierzę w moc Bożej łaski, która przenika odległości, dla której nie istnieje żadna przeszkoda, ale nie zmuszę tych, co nie chcą uwierzyć.
      Ave Maryja

      • 3pm said

        Rozumiem również, że różańce wiszą na lusterkach w waszych samochodach… i dyndają na postrach demonom…

        A „bozia i aniołki” czuwają bardziej nad posolonym domem niż nad domem nieposolonym…

        NIESTETY WIARA WIELU SPROWADZA SIĘ TYLKO DO TAKICH GESTÓW I ZABOBONÓW… I DO MAGICZNEGO ŚWIĘCENIA JAJEK RAZ DO ROKU…

        ROZUMIEM, ŻE POSOLONY DOM NIE RUNIE… A PAN JEZUS CHYBA WSPOMINAŁ COŚ O BUDOWANIU NA SKALE…

        CZY TAKA SÓL JEST MOCNIEJSZA OD WOLI PANA BOGA… A CO JEŻELI Z WOLI PANA BOGA DOM SIE ZAWALI… CZY KTOŚ TAKI NADAL BĘDZIE UFAŁ PANU BOGU… PRZECIEŻ SÓL BYL EGZORCYZMOWANA…

    • Patriota said

      Mi się tak osobiście wydaje, chodź mogę się mylić, że 3pm chodziło o to, żeby nie przesadzać z używaniem wody czy soli egzorcyzmowanej. Ona jest ważna i pomaga w trudnych sytuacjach ale nie jest to rzecz najważniejsza. Jest to tylko dodatek do naszych modlitw i próśb. W ten sposób wierzymy, że Pan Bóg pomaga nam walczyć z szatanem. Bo tak mi się wydaje, że za częste używanie wody egzorcyzmowanej może stać się z czasem jakimś magicznym rytuałem lub zwykłą tradycją. A do tego, żeby woda egzorcymowana przyniosła jakiś efekt potrzebna jest modlitwa, post i wiara w to co się robi. Jak to się mówi wiara góry przenosi. :)
      3pm jak źle odczytuje Twoje intencje to mnie popraw :)

      • Z Grupy Ojca Pio said

        Ja myślę identycznie jak Ty, woda jest ważnym dodatkiem, na I miejscu Msza Święta, później Różaniec, dopiero później sakramentalia, nigdy zamiast.Ksiądz dokładnie tłumaczy jak jej używać. W modlitwie najważniejsze jest Ojcze Nasz,Modlitwa Pańska. Poddanie się woli Bożej, tego właśnie uczą nas Ci Maryjni Kapłani. Nie wiem czemu zła wola i od razu osądzanie,że bozia itd,nie dajmy się zwariować, skłócić. Wszystko, co daje Kościół w odpowiedniej kolejności i z szacunkiem oraz chwałą należną Bogu.
        Ave Maryja.

      • 3pm said

        Ad Patriota:

        Dobrze odczytujesz!

        A konkretnie:

        1. Mie jestem przeciwny poświęcaniu i używaniu poświęconych przedmiotów!!! Sam takich używam!!! ALE NIE TRAKTUJE ICH JAK AMULETÓW I NIE WIERZĘ W ICH MOC TYLKO W MOC JEZUSA, KTÓRY PRZEZ NIE MOŻE DZIAŁAĆ!!!

        Co do egzorcyzmowania NA ZAPAS, mam wątpliwości natury logicznej, jakie opisałem powyżej (egzorcyzm wypedza duchy i uwalnia osoby, przedmioty od takich uprzednich wpływów, czyli po uprzednim zniewoleniu), rozumiem, że to ma być takie egzorcyzmowanie PROFILAKTYCZNE… no bo nikt wody czy soli zniewolonej uprzednio, świadomie by nie używał, a zakładanie, że wszystko… woda i sól są zniewolone czyli opetane było by chyba demonicznym pomysłem… Według mnie lepiej poświęcić bo poświęconej wody zły nie ruszy… a po egzorcyzmach na zapas może i tak powrócic z siedioma nowymi, groźniejszymi…

        2. Jestem sceptyczny co do poświęcania czegokolwiek przez świeckich i NA ODLEGŁOŚĆ bez udziału BEZPOŚREDNIEGO KAPŁANA!!!

        3. WALCZĘ z wszelkim magicznym mysleniem, przesądami i zabobonem, które są BAŁWOCHWALSTWEM (czyli złamaniem pierwszego przykazania), a SĄ STRASZNĄ PLAGĄ I RAZEM Z OBMOWĄ, CHYBA NAJCZĘSTSZYM GRZECHEM POLAKÓW I POLEK!!! Np. „magiczne” różańce dyndajace na lusterkach wielu piratów drogowych…

        4. I CO NAJWAŻNIEJSZE: PRZEDE WSZYSTKIM MODLITWA I POST… ORAZ POKORA WOBEC PLANU (DOPUSTÓW) BOGA WOBEC NAS… CZYLI JEZU UFAM TOBIE… CZYLI FIAT VOLUNTAS TUA… VIDE NIEPOKALANIE POCZĘTA MARYJA, VIDE ŚW. OJCIEC PIO, VIEDE ŚW.SIOSRTA FAUSTYNA… OD TAKICH OSÓB SZATAN SAM UCIEKA… Z JEDNYM WYJATKIEM, ŻE PAN BÓG CHCE INACZEJ I DOPUSZCZA OPETANIE EKSPIACYJNE… VIDE EGZORCYZMY ANNELIESE MICHEL… A WTEDY LEPIEJ ZAUFAĆ NIŻ PRZESOLIĆ PO SWOJEMU…

        Dziwi mnie TAKI BRAK ZROZUMIENIA niebezpieczeństw wynikających z takiego magicznego myślenia… u TYLU POGROMCÓW NEW AGE obecnych na tym blogu… o czym świadczą niektóre świadectwa i komentarze…

        • Radosław said

          ale nikt tutaj nie myśli magicznie, używamy poświęconych przedmiotów z wiarą a ty wyszedłeś z góry z założenia że woda egzorcyzmowaną traktujemy jako magiczną wodę która wypędzi szatana… nie o to chodzi!

        • Radosław said

          Co do różańca… różaniec wiszący na lusterku w samochodzie to nie magiczny amulet, który uchroni nas przed wypadkiem, ale znak naszej wiary, która oznacza przynależność do Chrystusa.

        • Radosław said

          Proszę z góry nie zakładać, że każdy komu „dynda” różaniec w samochodzie przejawia myślenie magiczne…

        • 3pm said

          Widzę, że z tym „dyndającym” różańcem to… trafiony zatopiony…

        • Radosław said

          osobiście samochodu nie mam i nie jeżdżę, ale gdybym miał takowy różaniec powiesić na lusterku to tylko jako znak wiary…

        • lenka said

          Ja nie wieszam na lusterku, ogranicza widoczność:-)
          Wolę mieć na palcu.

        • lenka said

          Popieram

        • Patriota said

          Mi dynda różaniec przy lusterku ale jakoś nigdy mi nie przyszło do głowy, że traktuje go jako amulet. Raczej przez to wyrażam to że pokładam ufność w Bogu zawsze gdy jeżdżę samochodem. Ja myślę, że to raczej zależy od intencji kierowcy niż od samego faktu „dyndania” różańca :) A tak szczerze jakoś nigdy nie słyszałam, żeby ktoś narzekał, że miał stłuczkę chociaż miał różaniec przy lusterku. Raczej narzeka się na „nieuwagę” innych kierowców lub swoją własną. Polacy maja naprawdę bardzo duże pokłady wiary w sobie. Tylko czasem o tym zapominają i trzeba im o tym przypominać.:)

  24. Katon said

    Interesujący tekst na temat sytuacji na Śląsku http://katonisliwka.wordpress.com/2011/04/05/ras-contra-polska-pierwsze-starcie/#comment-7292

    • Józef Piotr said

      Mądry artykuł. Dyskusja pod artykułem też ciekawa.

      Ruch separystyczny typu RAŚ czy ZLNŚ to rozbijackość i separatyzm .
      I tak co ostatnio powiedział Kaczyński : MA TO PODTEKS NIEMIECKI !!

      Ślązacy są Polakami , zachowując swoja Śląskość, prze wieki wykazywali heroicznie przywiązanie do Macierzy. Tą macierzą zawsze była POLSKA.

      Te ruchy separatystyczne zamiast łączyć DZIELĄ LUDZI. NIEKIEDY SĄSIADÓW.
      A może to jest potrzebne żeby ujawnili się ukryci wrogowie Polski i Polskości?

      Ktoś by się wreszcie zajął rodowodami i pochodzeniem różnych Gorzelików, Krupów, Rocznioków

      A także przepływami pieniężnymi od czasów „solidarności” włącznie.A byłyby ciekawostki!?
      Łącznie z wpływami tych co wybrali niemcy za ojczyznę i tam uciekli , wyjechali lub w inny sposób za zewem krwi tam się znależli.

  25. babcia said

    Dziękuję 3pm i WSZYSTKIM pozostałym osobom.
    Jestem wierzącą(katoliczką) w pierwszym pokoleniu dlatego szukam umocnienia,zastanawiam się i pytam.Chcę Boga czcić w Duchu i Prawdzie ale jestem zwyczajnym człowiekiem dlatego potrzebny jest mi”znak”(patrz na pustyni miedziany wąż na palu).Wnioskuję,że Bóg dopuszcza istnienie ich. Egzorcyzmowana/Poświęcona woda, sól, oliwa są dla mnie znakami od Boga(jego mocy ,obecności,troski) są również moim potwierdzeniem: tak Panie Boże, Ciebie uznaję i Tobie chcę służyć.
    – mówię NIE „bozi i aniołkom”, nie święcę gipsowych jaj i baranów a tylko to co potem można zjeść,nie uznaję świeckiej/ludowej tradycji(szukam Tradycji opartej na Prawdzie),nie uznaję przesądów, gorszą mnie horoskopy na katolickich witrynach
    – nie podoba mi się głoszenie uniwersalnego kościoła dlategoz rezerwą podchodziłam do ostatnich orędzi
    -nie podoba mi się „przesyłanie energii na odległość” ale takiej formy poświęcania/egzorcyzmowania wody o jakiej pisze osoba z grupy Ojca Pio nie utożsamiała bym z „przesyłaniem”
    -nie rozumiem wszystkich rytuałow związanych z katolicyzmem (bo nie muszę i nie mam o to żalu do Pana Boga)dlatego pytałam jak mam się zachować w trakcie poświęcania wody
    – jestem zwyczajnym, grzesznym,słabym człowiekiem dlatego w dobrej wierze popełniam błedy.Wybacz mi Panie. Możliwe, ze jutro będę miała wode do poświęcenia. A może zrezygnuję i tylko do koszyczka wielkanocnego,poza tradycyjnym jedzeniem, włożę jak co roku: sól, naczynko z wodą i oliwą. Mnie, zwykłemu człowiekowi, brakuje takich „znaków” w codziennym życiu.

    • Z Grupy Ojca Pio said

      Wystarczy,że duchowo będziesz babciu trwała w modlitwie w tym czasie na Apelu, reszta w rękach Boga. Szykując wodę do poświęcenia wystarczy zbudzić intencję,że jest przyszykowana do otrzymania łaski, by stała się mocą Bożą wodą egzorcyzmowaną. Możesz uklęknąć przyjąć błogosławieństwo, które Kapłan posyła także osobom,które tę wodę przygotowały i które z niej będą korzystać.
      Dziękuję takim osobom, jak Ty babciu, przypominasz mi moja babcię, która uczyła mnie tak prosto pojmować wiarę, po staropolsku, z dala od tych nowinek, które zalewają dzisiejszy świat i kościół.
      Teraz już łączę się w Koronce do Bożego Miłosierdzia.
      Ave Maryja.

      • Tu się dużo dzieje a ja bardzo zajęte mam najbliższe dni.Wielkie podziękowanie dla Grupy Ojca Pio że na prośby czytelników zaprosiła księdza egzorcystę Adama Skwarczyńskiego do egzorcyzmowania wody. Księdzu Adamowi serdeczne Bóg Zapłać . On zawsze jest otwarty na prostych ludzi, swoje serce zawsze gotowe aby spieszyć realizować ich prośby. Pomódlmy się za księdza apeluję do wszystkich.

        • Z Grupy Ojca Pio said

          Wczoraj taką prośbę tu wystosowałam, podałam adresy stron, gdzie można się na dłużej włączyć w modlitwę, deklarując taką chęć.Dziękuję wszystkim za wsparcie.proszę tez o modlitwę za zdrowie dla mnie. Moje dolegliwości się nasiliły, lekarz poinformował,że nawet na trwałe choroby nie może przedłużać leków na telefon, że trzeba choćby na czterech samemu przyjść po recepty, nie ważne,że na drugi koniec miasta,że tak co 3 tygodnie, na tyle naraz może lekarz wypisać lekarstwa.Ot kolejne ułatwienia a wszystko wg przepisów i wg norm, chyba bandyckich!

        • Pustelnik said

          Dzieki za przypomnienie o blogoslawienstwie.

    • lenka said

      Babciu, tak trzymaj!
      To wszystko co tu czytamy (objawienia, proroctwa) do zbawienia nie jest potrzebne. Tylko cicha pobożność jest prawdziwą drogą do świętości.
      I tylko w prostocie jest mądrość i miłość.

    • 3pm said

      Ad Babcia:

      Dzięki za Twoje świadectwo i szczerość!
      WSZYSCY JESTEŚMY TUTAJ GRZESZNI, SŁABI I OMYLNI… ALE MAMY DOBRE INTENCJE… I NADZIEJĘ W BOGU!!! I TO JEST PEWNE, TEGO NIKT I NIC NAM NIE ODBIERZE!!!

      Muszę Ci się przyznać, że też ogromnie potrzebuję takich rozmów i takich świadectw!!!

      Przede wszystkim tylko w rozmowie, możemy poznać i wyjaśnić wiele aspektów naszej wiary!!!
      TUTAJ PO RAZ KOLEJNY BOGU DZIEKUJĘ ZA AUTORA BLOGA I JEGO WYTRWAŁOŚĆ I ZA WSZYSTKICH WAS!!!

      Gdy kilka lat temu przeżyłem swoje nawrócenie i odkryłem Bożą Rzeczywistość (pomimo, że byłem zawsze praktykującym Katolikiem, W SWOIM MNIEMANIU…), doznałem szoku, że ta rzeczywistość moherów i ciemnogrodzian jest tak fascynująca i daje SPEŁNIENIE, PEŁNIE ŻYCIA i NIE MA W NIEJ LĘKÓW, A CIERPIENIE DAJE RADOŚĆ…

      MYŚLAŁEM, ŻE MI ODWALIŁO… I JAK POWIETRZA POTRZEBOWAŁEM LUDZI, DLA KTÓRYCH JEST TO NORMALNE I ICH ŚWIADECTW… I PAN BÓG STAWIAŁ TAKICH LUDZI I KAPŁANÓW NA MOJEJ DRODZE… I NADAL STAWIA… :-)
      CHWAŁA PANU!

      WIEM GDZIE BYŁEM I WIEM CO TEN ŚWIAT MOŻE DAĆ… DLATEGO CHCĘ INNYCH UCHRONIĆ PRZED TYMI „ATRAKCJAMI”… DLATEGO ZAWZIĘCIE WALCZĘ Z KAŻDYM „DOBREM” TEGO ŚWIATA, KTÓRE CHOĆ TROCHĘ MA W SOBIE POZÓR ZŁA… LUB NIE WYNIKA Z TRADYCJI KOŚCIOŁA!!!

      I PROSZĘ NIE ODRZUCAJ CAŁEJ TRADYCJI LUDOWEJ CZY TZW. RELIGIJNOŚCI LUDOWEJ!!! ONA JEST WSPANIAŁA I BARDZO MARYJNA, ONA JEST OSTOJĄ PRAWDZIEWJ I AUTENTYCZNEJ WIARY… NP. NABOŻEŃSTWA MARYJNE, STROJENIE KAPLICZEK, RYTUAŁ MODLITEWNY DNIA I ROKU… ODRZUĆ Z TEGO JEDYNIE PRZESĄDY, ZABOBON I PRAKTYKI POGAŃSKIE!!!

      JESZCZE RAZ DZIEKUJĘ WAM I PANU BOGU ZA WAS!!!

      PRZEPRASZAM GDY KOGOŚ COŚ DOTKNĘŁO… NIE WYNIKA TO Z NIECHĘCI DO KOGOKOLWIEK, POPROSTU MÓWIĘ SZCZERZE CO MYSLĘ!!!

      Ps. W pokorze (wobec Autorytetu Księży Egzorcystów) przygotuję butelkę wody… Czy ktoś poda jeszcze raz gdzie i kiedy… :-)

      Ad Z Grupy Ojca Pio: TO PRZEZ TWOJĄ MODLITWĘ… :-)

      • Z Grupy Ojca Pio said

        Chwała Bogu i Matce Najświętszej oraz Św. Michałowi Archaniołowi za pomoc Jutro w godz Apelu, czyli o 21 szej, wodę możemy naszykować już dziś i wzbudzić intencję,że przeznaczamy ją na wodę. egzorcyzmowaną.Pod koniec Apelu przyjmijmy z wiarą i ufnością błogosławieństwo, nie tylko od ojców paulinów, czy często tam goszczących biskupów ale także to duchowe od Księdza Adama i już po nim możemy używać wody zgodnie z nauką kościoła, pamiętając aby nie przesolić:) jak pouczał nas 3pm. Nie zapomnijmy też czasem strząsnąć kilka kropel dla dusz czyśćcowych,wypowiadając jakiś akt strzelisty, chociażby „Jezu ufam Tobie”, pamiętam jak w książce Marii Simmy „Moje przeżycia z duszami czyśćcowymi” opisywała jak usłyszała wołanie,gdy kropiła duszyczkom wodą święconą o „więcej”. To taki mały nasz udział w Świętych Obcowaniu,my pomagajmy im, one pomogą nam.
        Jola
        Ave Maryja.

        • Pustelnik said

          Wspomnialas o Swietych Obcowaniu to jest niesamowite jak oni sa blisko nas wlasciwie obok nas .Nie jestesmy wycwiczeni,zeby wszystkich przywolac swietych,patronow ,przywolywac aniolow do pomocy rozmawiac z Bogiem,kochac Boga .Zaraz ide na Msze swieta lapac anioly,nie ide sama wszystkich przywolam jaka to jest radosc.

      • Z Grupy Ojca Pio informowali nas że:
        KAŻDY, KTO CHCE MIEĆ WODĘ EGZORCYZMOWANĄ, nie chcąc czekać do I soboty maja, niech naszykuje wodę do tego przeznaczoną na czwartek 7 kwietnia.O godz 21 w czasie Apelu Jasnogórskiego,Ksiądz Adam Skwarczyński dokona obrzędu poświęcenia i egzorcyzmowania wody przygotowanej przez chcących dostąpić takiej łaski.

        Jeszcze raz serdeczne podziękowania dla Tej osoby pięknie piszącej komentarze za zaproszenie księdza Adama.
        Tutaj linkuje list księdza Adama na adwent i Boże Narodzenie 2010 r. który był umieszczony na naszym blogu

        http://dzieckonmp.wordpress.com/2010/12/08/list-ks-adama-skwarczynskiego-na-adwent-i-nowy-rok/

        • benka said

          Jutro czekam z wodą ,i niech Bóg błogosławi ,tym co nas w to zaopatrzą.
          Mam goracą prośbę ,jeżeli to możliwe .
          Zakupiłam i przeczytałam wszyskie książki ks.Adama Skwarczyńskiego ,/nawiasem dzięki ks.Piotrowi Natankowi/.
          Prośba moja dotyczy jakiegoś bliższego kontaktu do ks.Adama.
          / sa w moim otoczeniu problemy i chce dopomóc/
          Prośbą jest też ,czy może ks.Adam napisać czasami coś dla nas KU POKRZEPIENIU SERC NA CZASY OSTATECZNE ,patrząc na to co się dookoła dzieje.
          Z Bożym błogosławieństwem dla was wszystkich.

        • puszka said

          niedawno pisałam do Ks.Adama maila na ten temat (przed 1-sobotą kwietnia.
          zamieszcze go w calości,bo kto ma książkę „Wejdź do radości „tam wszystko jest wyjaśnione

          oto moje pytanie:
          Witam Księdza .Szczęść Boże .
          Mam pytanie ,w książce „Wejdź do radości” pisze Ksiądz o tym ,że grupa kilku księży o godź 10.w pierwszą sobotę miesiąca poświeca wodę .
          W związku z tym mam pytanie,czy trzeba być obecnym w domu przy tej wodzie i jakoś łączyć się duchowo w tym momencie? ,czy można być w pracy?
          A co jak woda stoi przygotowana , a my zapomnieliśmy o tym poświęceniu i zajmujemy się czymś innym?
          Czy jest to tylko poświęcenie,czy także egzorcyzmowanie?
          Pozdrawiam z Bogiem.

          i odpowiedź:
          Króluj nam Chryste!
          Odpowiedź na te pytania ma Pani na stronie 277 tej książki oraz w przypisie 63: nie trzeba być przy naczyniu o tej godzinie, choć można, jeśli ktoś chce, łączyć się duchowo z poświęcającymi wodę księżmi i przyjąć ich błogosłąwieństwo. Na str. 276 na górze ma Pani wyjaśnienie, dlaczego tę wodę nazywamy „egzorcyzmowaną”.
          Jutro poświęcenie o 10.00.
          Z Bogiem.

  26. To dlaczego odeszli księża od używania wody egzorcyzmowanej jeśli z jej użycia są takie korzyści?

    • Wojwit said

      A po co był Sobór Watykański II, skoro w Kościele po wojnie (jeszcze za pontyfikatu wspaniałego papieża Piusa XII, prawdziwego Sługi Bożego) wszystko szło ku lepszemu? (statystyki ukazują wzrosty: powołań kapłańskich i zakonnych, liczby wierzących, życia według wskazań nauki Kościoła). Tak można się też zapytać także o to, czmu wtedy Bóg nam dał Prymasa Tysiąclecia a dziś nie ma w Episkopacie Polski woli by intronizować Chrystusa na Króla Polski i ratować Ojczyznę. Wierzę, że Intronizacja może odmienić naszą sytuację. Króluj nam Chryste!

      • Józef Piotr said

        #) Wojwit

        Może to będzie pomocne. Jest gdzieś na zakładce u Mieczyslawy.
        Trzeba cierpliwie poszukać.
        Link do tego teraz „nie wchodzi”
        Ale popróbuj:http://www.centurion.w8w.pl/Serwis/benedykt/papiez.htm
        Wyświetla wszystkie reklamy = tłumienie strony.
        Może stronę dopadli.
        pozdrawiam

        • Wojwit said

          @Józef Piotr
          Dziękuję! Strona, do któręj link podałeś, otworzyła mi się szybciej i ze znacznie mniejszymi problemami niż ta (Królowej Pokoju) – żadne reklamy się nie wyświetliły, bo to kwestia ustawień przeglądarki internetowej. Skopiowałem ten „desant ‚Luny'”. Dla niezorientowanych, którzy będą to czytać – Julii vel Luny Brystygierowej, szefowej IV Departamentu MBP (tego od rozpracowania Kościoła)- wyjątkowej antypolskiej kanalii i zwyrodniałej sadystki pochodzenia oczywiście wiadomego, która uwielbiała miażdżyć genitalia przesłuchiwanych młodych Polaków szufladą…
          Jeszcze raz dziękuję za ten link.
          Szczęść Boże!

          P.S.
          Ten ton, ta ironia (autora strony z podanego linku) wyjątkowo subtelna.

  27. merkaba said

    i nie było poświęcenia wody

  28. Z Grupy Ojca Pio said

    A kto powiedział,że nie było?
    Osobiście rozmawiałam z Księdzem Adamem przed 21, przypominając na Jego prośbę o dodatkowym poświęceniu? Więcej ufności i wiary. Jeśli Kapłan z takim autorytetem mówi,że dokona takowego poświęcenia z egzorcyzmem, to rzecz święta.

    Czytałam,że kiedyś przyszli do Ojca Pio wierni, zanosząc modlitwy o deszcz.W czasie rozmowy z Ojcem powątpiewali, czy aby modlitwa zostanie wysłuchana, Ojciec w swojej mądrości odrzekł,że gdybyśmy byli większej wiary i ufności, to na takie nabożeństwo już przybywalibyśmy z parasolami w ręku:)

    Zapewniam sercem ufającym,że wszędzie, gdziekolwiek woda została przyszykowana w celu aby stać się egzorcyzmowaną, taką już jest od godziny Apelowej.
    Ave Maryja.

    • Z Grupy Ojca Pio said

      I pamiętajmy o kilku a może i kilkunastu zbawiennych kroplach tej wody, jak i każdej innej święconej dla dusz czyśćcowych, które Marii Simmie z jękiem powiedziały, gdy kropiła im,że chcą WIĘCEJ, że ona gasi ich upalenia czyśćcowe, gdy jest im z wiarą i ufnością ofiarowana. Nie zamykajmy serc i buteleczek wody tylko dla siebie.
      Dziękuję.
      Ave Maryja.

      • selbi said

        Proszę upewnij się u ks. Adama czy było poświęcenie wody bo teraz nie wiem czy tą wode którą przygotowałam moge używać jako egzorcyzmowanej.Dziękuje

        • Z Grupy Ojca Pio said

          Jestem upewniona. Woda została poświęcona egzorcyzmem.
          Ave Maryja.

        • selbi said

          Bardzo się cieszę. Dziękuję!!!!

        • Pustelnik said

          Ja jestem zachlanna na Laske boza przygotowalam 11 l na 4 domy to nie jest tak duzo,teraz z kropielnic szybko woda sie ulatnia mamy same piorka anielskie w powietrzu.Kiedys pisalam tutaj fragment z ksiazki Z Aniolem do Nowego Swiata,ale pozyczylam i nic nie napisze.

  29. merkaba said

    a o kturej zaczoł egzorcyzmowac wode bo jak od 21 to sie nie załapalem

    21 w czasie Apelu Jasnogórskiego,Ksiądz Adam Skwarczyński dokona obrzędu poświęcenia i egzorcyzmowania wody przygotowanej przez chcących dostąpić takiej łaski.

    i tu pisze w podczas apelu jasnogórskiego czyli na antenie bendzie odprawiał

  30. Z Grupy Ojca Pio said

    Trzeba było naszykować wodę nieco wcześniej,nie było konieczności stać przy niej:) Nie wiem, czy ksiądz zaczął równo o 21,czy 3 minuty po 21. Nikt nigdy nie mówił, że będzie to na antenie Radia,czy na terenie klasztoru na Jasnej Górze.skąd jest transmitowany Apel w tym czasie przez Radio Maryja.Ksiądz dokonuje tego w swoim kościele,lub kaplicy, gdzie mieszka. Umówił się z nami,że dokona tego w czasie Apelu, czyli o 21.
    Kto nie zdążył wczoraj, niech sobie wcześniej naszykuje wodę na kolejną I sobotę w dniu 7 maja,o godz 10 księża jak co miesiąc w każdą I sobotę dokonają takiego poświęcenia. Kto naszykuje wodę już w piątek lub najpóźniej do 9.59 w sobotę, będzie miał egzorcyzmowaną wodę.
    Ave Maryja.

  31. Joasia said

    Jak ja się cieszę, że Was mam! Bardzo dziękuję wszystkim, którzy tutaj piszecie i księdzu Adamowi Skwarczyńskiemu, no i oczywiście Bronkowi – założycielowi tego bloga!

    Serce napełnia się radością i nadzieją!
    Niech będzie Pan uwielbiony!

    • Joasia said

      No i oczywiście kochanej Osóbce Z Grupy Ojca Pio, że zaangażowała się w to wczorajsze wydarzenie, jakim było egzorcyzmowanie wody!

      Chwała Panu!

    • 3pm said

      Przyłączam się do powyższych podziękowań!

      Ave Maria!

  32. Pro Publico Bono said

    @ Bas

    http://www.prohomeo.pl/wydarzenia/wydarzenie_3

    Mam nadzieję, że zawarte w tym artykule informacje zmienią Twój pogląd na temat homeopatii, bo odnoszę wrażenie, że wynika on wyłącznie z nieznajomości faktów, w tym empirycznych. List w imieniu Ojca Sw. Jana Pawła II, fakt, iż sam Ojciec Sw. Benedykt XVI, jeszcze jako kardynał Josef Ratzinger -PREFEKT KONGREGACJI WIARY- stosował leki homeopatyczne i nadal jest ich zwolennikiem, winny rozwiać nie tylko Twoje wątpliwości, ale przede wszystkim niczym nieuzasadnioną krytykę, chyba wyłącznie powielaniem kwestii firm farmaceutycznych, które z racji cen rynkowych leków nie są zainteresowane konkurentem i skutecznym i tanim.
    Mogę jedno potwierdzić, od 1993 leczę się homeopatycznie, wyszłam z b.ciężkiej astmy sterydozależnej (mieszanej) i dzięki Bogu, który w odpowiednim momencie taką lekarkę na mojej drodze życiowej postawił wyszłam i z astmy i innych dolegliwości, które stosowanie sterydów dało jako efekt uboczny. Dodatkowo uciążliwe egzemy oporne na wszystkie leki, bezgłosy itd. Te dolegliwości, wyłączyły mnie na 15 lat z życia. Obecnie, kiedy renta byłaby mi bardzo potrzebna ze względu na stan zdrowia nie mogę jej otrzymać, ganiam, biegam, ŻYJĘ. Najważniejsze moja wiara nie tylko nie uległa osłabieniu, ale wręcz przeciwnie wzmocniła się. Demony w snach pojawiają się z różnych przyczyn, akurat nie w przypadku stosowania leków homeopatycznych, a mogą na nie mieć wpływać m.in.dolegliwości gastryczne, m.in. spożywanie potraw cięzkostrawnych przed snem lub niedotlenienie serca.
    Takich przypadków niemożliwych do wyleczenia jak ja jest więcej i podobnie jak w moim przypadku te osoby nie mają problemów z wiarą, chyba, że mówimy o quasi wierze.
    Tantum verde nie jest lekiem homeopatycznym, a gdyby był tum bardziej powinnaś go stosowac bo leczy nie tylko skutki, ale przede wszystkim przyczynę dolegliwości. Ma efekt szczepionki, nie tej chemicznej zawierającej toksyczne związki ołowiu, które wpływają na móżg człowieka, ale tej która uaktywnia siły obronne całego organizmu, bo lek homeopatyczny (nie złożony) wytrawny homeopata dobiera poprzez znajomość całego organizmu pacjenta, w tym jego osobowych cech psychicznych.
    Serdecznie pozdrawiam

    • Z Grupy Ojca Pio said

      to masz artykuł,który wyrwie Cię z butów,oby

      Po tej modlitwie spadła z moich oczu zasłona…
      Świadectwo lekarki
      
      Jestem pediatrą i matką czwórki dzieci. Kiedy moje dzieci były małe doradzano mi wiele razy stosowanie syropów homeopatycznych na kaszel. Początkowo odmawiałam, jednak później zapisałam się na kursy homeopatii, aby zrozumieć działanie tego leku. Po ich ukończeniu otrzymałam dyplomy z Wiedeńskiej szkoły homeopatii, Indian Institute – the School of Revolutionized Homeopathy i kursu BIHOST.

      Po ukończeniu pierwszego z nich w 1995 zaczęłam dawać leki homeopatyczne moim dzieciom.Dzięki nim moja córka została uzdrowiona m.in. z zapalenie oskrzeli, zapalenie ucha środkowego, powtarzających się zapaleń krtani. Byłam bardzo entuzjastycznie nastawiona do tej metody, a każdy medyczny sukces, który dzięki niej osiągnęłam popychał mnie do zapisywania się na kolejne kursy. W tamtym okresie nie otworzyłam praktyki, jako stricte lekarz homeopata, ale myślałam o tym. Z tego powodu zakupiłam aparaturę diagnostyczną, EAV i PSION, która pomaga dobierać leki homeopatyczne do pacjentów. Homeopatia to leczenie informacją. Nauczyłam się tego po 5 latach uczęszczania na różnego rodzaju kursy i szkolenia. Nauka o homeopatii mówi, że leki te nie zawierają żadnych środków chemicznych, tylko informację. Kiedy chciałam się dowiedzieć czegoś więcej na temat rodzaju informacji, które zawierają te leki, wykładowca wyśmiał mnie. Po kursie pokazałam mojemu bratu, który jest inżynierem elektrotechnikiem, aparat, PSION- stwierdził on, że to zwykły kalendarzyk elektryczny, a ja jestem naiwna wierząc w takie rzeczy.
      W mojej głowie było zawsze coś, co kazało mi nie leczyć w ten sposób, narastał jakiś niepokój w sercu. Na początku nie wiedziałam, że jest on związany ściśle z homeopatią, leczyłam moje dzieci i to działało, mimo iż nie rozumiałam jak.

      Starałam się jednak szukać odpowiedzi. Kiedyś dostałam książkę Dr. Judith Erdélyiovej „Medycyna Alternatywna w Świetle Biblii”. Autor mówił, że medycyna alternatywna jest związana z okultyzmem i uprawianiem magii. Byłam zszokowana tym, że mogłabym leczyć za pomocą magii. Ponieważ byłam w domu, uklęknęłam przed krzyżem i zaczęłam się modlić. To była naprawdę modlitwa serca. Prosiłam Jezusa by wyzwolił mnie od ducha okultyzmu i magii, wyrzekałam sie wszystkiego złego. Prosiłam również o dary Ducha Świętego. Później zdałem sobie sprawę, że modliłam się modlitwą auto-egzorcyzmów, co jest dopuszczalne w indywidualnej modlitwie.

      Po tej modlitwie spadła z moich oczu zasłona. Przypomniałam sobie o urządzeniach, które kupiłam. Działały poprawnie, wykrywając choroby, mimo iż ich budowa teoretycznie na to nie pozwalała tzn. nie było w nich nic, co mogłoby mi logicznie wytłumaczyć ich właściwości diagnostyczne. Zrozumiałam, że muszą działać na zasadzie jakieś magii. Zadzwoniłam do homeopaty, który sprzedał mi PSION. Powiedziałam, że nie będę z niego korzystać, gdyż uważam, że działa na zasadzie jakieś magii. Nie zaprzeczył. To był dla mnie szok, ponieważ w trakcie kursów i szkoleń nikt nie mówił ani słowa o magii. Drugie urządzenie EAV, po jego przeanalizowaniu działało na zasadzie wahadełka, tylko o bardziej nowoczesnym wyglądzie po to, żeby uwiarygodnić kompetencje lekarzy, którzy je używają.

      Jednakże, nie byłam w stanie zrozumieć od razu powiązania homeopatii z magią, o której nie miałam pojęcia. Podzieliłam się jednak wszystkim z moim mężem i poszłam z tym do spowiedzi. Ksiądz, u którego się spowiadałam, potwierdził, że homeopatia ma podłoże okultystyczne. Mój mąż kupił mi książkę „ List pasterski Episkopatu Toskanii: Magia, wróżbiarstwo i wpływy duchowe”. Po spowiedzi otworzyłam książkę i przeczytał: „forma magii – poprzez naśladownictwo…”. To było dokładnie to, czego nie mogłam zrozumieć w ciągu pięciu lat moich „studiów” na temat homeopatii. Homeopatia opiera się na dwóch podstawowych zasadach:

      1. similia similibus curantur – leczyć podobne podobnym. Jest to zasada magii i homeopatia działa na tej zasadzie. Nie jest to zioło, które działa, ale jest to duchowe leczenie.

      2. zasada rozcieńczania i dynamizacji – Im bardziej lek homeopatyczny jest rozcieńczony, tym większy jest stopień jego wpływu na organizm, zarówno na sferę fizyczną, psychiczną jak i duchową człowieka.. W niektórych preparatach poziom tego rozcieńczenia jest tak ogromny, że jest małe prawdopodobieństwo zachowania się oryginalniej „leczącej” materii. Mimo to taki lek działa, gdyż jest to swego rodzaju lekarstwo duchowe niewymagające jakiejkolwiek materii.

      Kiedy zrozumiałam, że homeopatia to rodzaj okultyzmu, postanowiłam z nim skończyć. Wylałam leki do zlewu. Zaczęłam spędzać dużo czasu na czytaniu Biblii. W niej znalazłam odpowiedzi, co robić dalej. Spaliłam wszystkie książki i urządzenia. Po tym odczułam wewnętrzny pokój. Za zgodą mojego spowiednika, zaczęłam pościć o chlebie, wodzie i talerzu zupy.

      W tym czasie zaczęły się poważne problemy z moimi dziećmi. Moja najstarsza córka widziała dwa razy złego. Miała tylko dziewięć lat. Poprosił ją, by się mu oddała. Po modlitwie o uwolnienie od ducha homeopatii nigdy więcej takie wizje się nie powtórzyły. Moja druga córka miała problemy z oddychaniem w nocy. Nie było żadnych problemów w ciągu dnia, ale w nocy było coraz gorzej. Wpadłam na pomysł, aby podczas takiego ataku zacząć się za nią modlić, o wyzwolenie z ducha homeopatii. Zasnęła i nigdy już ataki się nie powtórzyły. Mój syn przejawiał silne ataki agresji. I znowu po modlitwie wszystko znikło.Po tym wszystkim wzięłam udział w rekolekcjach o uzdrowienie wewnętrzne, które prowadził o. Elias Vella i w rekolekcjach „Post i Modlitwa” w Medjugorje. Tu nauczyłam się jak pościć.

      Pewnego dnia, kiedy pościłam uświadomiłam sobie, że moje dzieci nie kłócą się, a w rodzinie panuje pokój. Modlitwy, czytanie Biblii, sakrament pojednania, post, Msza Święta to środki, przez które zostałam uwolniona z sideł i oszustwa homeopatii.

      Dr. Emília Vlčková

      Źródło: „Voice Medjugorje” sierpień 2010.

      http://medziugorje.blogspot.com/2010/11/po-tej-modlitwie-spada-z-moich-oczu.html

    • Tuptusia said

      Jest w Polsce wielki specjalista od spraw demonologii ks.Aleksander Posacki – Jezuita i profesor, pisze artykuły, występuje w TV Trwam i mówi o zagrożeniach duchowych m.in o homeopatii. Wystarczy wpisać w wyszukiwarce „Posacki homeopatia” żeby dowiedzieć się że homeopatia ma źródło w magii.

    • 3pm said

      Twórca homeopatii, niemiecki lekarz Hanemann, był okultystą i spirytystą….

      „Natchnienia” i sposób sporządzania „leków” dyktowało mu jakieś medium podczas seansów spirytystycznych…

      Już to powinno każdemu wystarczyć, by omijać homeopatię z daleka…

      • Pro Publico Bono said

        „de gustibus non est disputandum”
        Mimo wszystko wierzę, że znajdziecie Państwo lekturę która w sposób rzetelny uzupełni wiedzę o homeopatii, bo jeśli tak zacne osoby jak m.innymi Ojciec Swięty Benedykt XVI nie widzi zagrożeń duchowych w stosowaniu tych leków, to szukanie dziury w całym jest trafnym argumentem wspomagającym li tylko i wyłącznie krociowe zyski firm farmaceutycznych.
        Podobnie z umiarem należałoby stosować zarówno wodę egzorcyzmowaną, sól, czy olej bo odniosłam wrażenie niefrasobliwego ich używania. Tak jak Państwo macie negatywny stosunek do homeopatii, ja wyrażam swoje obawy w egzorcyzmowaniu na odległość. Nie każdy jest Ojcem Pio, znam też wypowiedzi księży, którzy nie podzielają entuzjazmu „działania” na odległość. Więc jak widać prawda leży po środku. I warto staranniej przeczytać mysl wyrażoną w artykule, do którego link podałam wyżej. Unia Europejska zaczyna powoli wprowadzać zakaz stosowania leków roślinnych, które bez certyfikatu, a badania skuteczności będą trwały 5 lat, nie będą mogły pojawić się na rynku. Warto więc uzmysłowić sobie szerszy aspekt takiej, a nie innej reklamy. A więc wiara i rozum, szkiełko i oko, a demonów mamy niestety wokoło na pęczki.
        Dziekuję Autorowi tego portalu za piękną służbę i duchowe wsparcie

        • Radoslaw said

          Poproszę o źródło gdzie Ojciec Swięty Benedykt XVI wyraża się pozytywnie o homeopatii

        • Pro Publico Bono said

          Peter Seewald w książce „Benedykt XVI. Portret z bliska”.

          http://kosciol.wiara.pl/doc/492238.Homeopatia-prawda-czy-falsz

          http://www.opoka.org.pl/biblioteka/I/IB/tp2010-40-homeopatia2.html

          „…..W czerwcu 2004 r. do Małopolskiego Stowarzyszenia Lekarzy Homeopatów dotarł list z Watykanu. Był on odpowiedzią na pytanie skierowane do Jana Pawła II przez jednego z lekarzy katolików, u którego pojawiły się wątpliwości co do stosowania homeopatii. W imieniu Papieża odpowiedział ks. Paweł Ptasznik z Sekcji Polskiej Sekretariatu Stanu. Najważniejsze tezy listu są następujące: „Kościół nie zabrania stosowania homeopatii w leczeniu, o ile nie wiąże się to z magią, bądź akceptacją idei religii wschodnich, szczególnie buddyzmu. Kościół ostrzega jednak przed takim stosowaniem naturalnych metod leczenia, które odrzucałoby metody naukowe, sprawiając, że pacjent ufając np. energoterapeutom, rezygnowałby z leczenia szpitalnego, które na pewnym etapie rozwoju choroby jawiłoby się jako niezbędne”.

          Nie wiemy, jaki stosunek do homeopatii miał osobiście Jan Paweł II, wiemy natomiast, że obecny papież Benedykt XVI leczy się homeopatycznie, o czym wspomina Peter Seewald w książce „Benedykt XVI. Portret z bliska”. Zresztą to nie jedyne świadectwo korzystania z tej metody przez biskupów Rzymu. Powstała pod koniec XVIII wieku homeopatia bardzo szybko znalazła przychylność w Państwie Kościelnym. Papieże doceniali nie tylko jej skuteczność, ale także niewielki koszt leków (na terenie Państwa Kościelnego funkcjonowała sieć aptek z darmowym rozdawnictwem leków homeopatycznych), a przede wszystkim osobowe podejście do pacjentów, widząc w nim przeciwwagę dla oświeceniowego materializmu. Homeopatię wspierali, często z niej korzystając, Grzegorz XVI, Leon XII, Pius VIII, Pius IX i Pius XII. Dzięki homeopatii Leon XIII został wyleczony z ciężkiej choroby krtani (artykuł Fernanda Pitera „Papieże i homeopatia”, dostępny na stronie http://www.homeoterapia.pl).

          O ile nie można twierdzić, że Stolica Apostolska oficjalnie promuje homeopatię, o tyle od niej nie stroni. W dniach 20-21 października 2009 r. odbyła się w Rzymie konferencja zorganizowana przez lekarzy homeopatów pod patronatem Papieskiej Rady ds. Duszpasterstwa Służby Zdrowia, której tematem była „Etyka i duchowość wobec problemu zdrowia. Medycyna tradycyjna i komplementarna — badania naukowe i nowe spojrzenie”. Seminarium poprowadził emerytowany przewodniczący Papieskiej Rady ds. Kultury, francuski kardynał Paul Poupard, a w obradach uczestniczył abp Zygmunt Zimowski — od kwietnia 2009 r. szef watykańskiego „ministerstwa zdrowia”. „Przewodniczący Papieskiej Rady ds. Duszpasterstwa Służby Zdrowia zwrócił uwagę, że medycyna oficjalna, zwana też naukową, nie zawsze wystarcza. Jej metody i struktury mają bowiem swoje ograniczenia. Pozostawia ona znaczną przestrzeń, w której konieczne jest włączenie się innych rodzajów medycyny, określanych jako alternatywne czy uzupełniające” — czytamy w nocie Radia Watykańskiego. ….”

        • 3pm said

          Ad Pro Publico Bono:

          Widzę, że wiedza na temat homeopatii idzie u Ciebie w parze ze znajomością sentencji łacińskich…

          Mój św. pamięci nauczyciel łaciny mówił na takich jak Ty „uków”: „Cycero cum caule”…

        • Pro Publico Bono said

          Ad astra per aspera magnus gubernator et scisso navigat velo

          A skoro masz przyjemność w „dotykaniu igłą: „Aeguam memento rebus in arduis seryare mentem”

          I na przekór serdecznie pozdrawiam

  33. ks. Adam S. said

    Dużo mi to czasu zajęło, ale przeczytałem całą stronę! Dziękuję wszystkim za dobrą atmosferę tu panującą, co jest dzisiaj coraz rzadsze. Za wszystko, co nosi ślady Boskości: Piękna, Prawdy i Dobra.
    Wodę poświęciłem – zgodnie z umową.
    Żeby i ode mnie był mały „haczyk”: od kogo to wyszło i co może znaczyć: „Kiedy Marek przyniesie Wielkanoc, cały świat zawoła (Quando Marcus Pascham dabit, totus mundus Vae clamabit)??? Jednak pamiętajmy: lęk nie pochodzi od Boga!
    Niech Was Wszystkich Bóg błogosławi.

    • Z Grupy Ojca Pio said

      Króluj nam Chryste.
      Jak miło zobaczyć Księdza, dziękuję za błogosławieństwo i bardzo ciepłe słowa pod naszym adresem.
      Jeśli chodzi o ten”haczyk”, to wg mojego prostego rozumowania, chodzi tu o tradycję ludową.Przez wieki,opierano się na przysłowiach ludowych, nie było meteorologów, stacji pogodowych i nasi praojcowie poprzez przysłowia, porzekadła przepowiadali pogodę.
      Gdy na świętego Marka Wielkanoc przypada, cały świat zawoła biada.
      Ja rozumiem, jako przepowiadanie nieurodzaju,klęski głodu w danym roku,to taka moja skromna interpretacja, nie doszukuję się w niej żadnej proroczej wieści a tylko zapowiedź nieurodzaju wg ludowych porzekadeł, które często są swego rodzaju wróżbą pogodową.Tu rodzi też się przesąd wg mojego mniemania,wszystko można odwrócić poprzez modlitwę, nie można zawierzać prysłowiu, ponieważ wszystko w rękach Boga.Ja traktuję te ludowe porzekadła z przymrużeniem oka.
      Jestem ciekawa,innych interpretacji i oczywiście zdania szanownego Księdza.
      Ave Maryja.

    • Annah said

      Szczęść Boże! Czytając tę łacińską sekwencję, przypomina mi się orędzie przekazane przez Maryję dziewczynce z Rosji, według którego bolesne doświadczenia ludzkości rozpoczną się od Wielkiej Nocy, chyba jednak wedle prawosławnego kalendarza świąt, ale rok podany był raczej mało czytelnie…
      To pierwsze skojarzenie jakie mi się nasuwa, zresztą innych już nie mam.

    • Joasia said

      Szczęść Boże! Haczyk połknęłam, i strasznie mi teraz dokucza. Nie, żebym się bała, raczej z nadzieją spoglądam w przyszłość, ale spokoju mi nie daje ten tegoroczny Marek. A może ktoś wie, kiedy poprzednio Marek przyniósł Wielkanoc?

      Mam przynajmniej okazję podziękować Księdzu Adamowi, za wspaniałe książki „W szkole krzyża”. Od różańca i od tej książki właśnie rozpoczynam każdy swój dzień.
      Niech Bóg Księdzu błogosławi!

    • 3pm said

      „Data Zielonych Świątek zależy od Wielkanocy. Może wypadać w maju, może w czerwcu. W czasie okupacji niemieckiej, w 1945 roku, niemałe rozczarowanie spowodowała przepowiednia dowodząca, że: «Quando Marcus Pascham dabit – Antonius pentecotabit – Joannes in Corpore stabit – totus mundus vae clamabit – Polonia triumphabit», co się wykłada po polsku, że gdy Wielkanoc wypadnie na świętego Marka, Zielone Świątki na świętego Antoniego (15 czerwca), a Boże Ciało na świętego Jana – cały świat będzie zawodził i biadał, lecz Polska zatryumfuje. Przepowiednia była naprawdę stara, zatem uchodząca za wiarogodną, wymienione daty pokryły się ściśle, świat lamentował istotnie, tylko to ostatnie twierdzenie zawiodło…”

    • babcia said

      Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus.
      Księże, czytam tutaj(wyżej) różne wypowiedzi na temat homeopatii.
      Czy Ksiądz mógłby wypowiedzieć się w tej sprawie?
      Szczęść Boże.

      Helena

  34. babcia said

    Zwracam się do Księdza z całym szacunkiem i pytam:
    -to przysłowie to jakiś kolejny zabobon ludowy? Nie wiem co wtedy będzie i nie muszę wiedzieć ale czytałam w Piśmie Świętym, że będą drżeć ze strachu i bać się tam, gdzie bać się nie ma czego(nie znam dokładnie słów). Lepiej słuchać Boga i zdawać się na niego.
    -niejasne jest dla mnie sformuowanie „ślady Boskości”, dlaczego nie „Boga”.Nasłuchałam się że np Natura jest Boskością dlatego jestem nieufna wobec podobnych określeń.
    Szczęść Boże.
    Helena

  35. 3pm said

    „Data Zielonych Świątek zależy od Wielkanocy. Może wypadać w maju, może w czerwcu. W czasie okupacji niemieckiej, w 1945 roku, niemałe rozczarowanie spowodowała przepowiednia dowodząca, że: «Quando Marcus Pascham dabit – Antonius pentecotabit – Joannes in Corpore stabit – totus mundus vae clamabit – Polonia triumphabit», co się wykłada po polsku, że gdy Wielkanoc wypadnie na świętego Marka, Zielone Świątki na świętego Antoniego (15 czerwca), a Boże Ciało na świętego Jana – cały świat będzie zawodził i biadał, lecz Polska zatryumfuje. Przepowiednia była naprawdę stara, zatem uchodząca za wiarogodną, wymienione daty pokryły się ściśle, świat lamentował istotnie, tylko to ostatnie twierdzenie zawiodło…”

    Jakieś nowo dane Ksiądz posiada…?! :-)

  36. ANDRZEJ said

    http://chomikuj.pl/EGZORCYZMOWANA_WODA_SOL_OLEJ_KADZIDLO_I_SWIECE

    NA TEJ STRONIE ZNAJDZIESZ NAGRANIA MP3 DO SŁUCHANIA I DO CZYTANIA NA TEMAT WODY SOLI I OLEJU A TAKŻE KADZIŁA I ŚWIEC EGZORCYZMOWANYCH

Przepraszamy, możliwość dodawania komentarzy jest obecnie wyłączona.

 
Obserwuj

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.

Dołącz do 314 obserwujących.

%d bloggers like this: