Dziecko Królowej Pokoju

Tylko Pokój

Archiwum dla Luty 21st, 2012

Bóg Ojciec: Albo jesteście ze Mną, albo przeciwko Mnie. Wybór należy do was.

Posted by Dzieckonmp w dniu 21/02/2012

Ostatnie masowe ataki bardzo zniechęcają aby coś czynić dla innych. Tak się zastanawiam czy warto dalej prowadzić tego bloga bo przecież wielu się wyśmiewa, wszystko krytykuje, osądza zamiast przynajmniej milczeć. W Polsce nic się nie da zrobić bo każdy chce rządzić po swojemu.Jest bardzo dużo osób które się nawróciły lub nawracają dzięki temu że trafiły na te orędzia. O te osoby się najbardziej troszczę widząc ataki jakie się coraz bardziej nasilają. Tym osobom ludzie uważający się za dobrych katolików swoja postawą obrzydzą wszystko co związane z objawieniami. Dla tych osób nawracających się Chrisgi pokornie i po cichu tłumaczy. Z tego powodu że są takie osoby umieszczam jeszcze to orędzie, a co do dalszych to muszę się skonsultować z Chrisgi oraz z Radosławem. Bo ta walka jak ostro idzie na nas jest dużym ciężarem. Gdyby nawet tej walki nie było to i tak czuje się wielką odpowiedzialność i ciężar tego co publikujemy. JA MAM DOŚĆ.

Przypominam że są to proroctwa dotyczące zbliżającego się wydarzenia które zostało nazwane „Ostrzeżeniem” . Proroctwa te otrzymała wizjonerka z Europy, który otrzymuje przesłania od 9 listopada 2010 do teraz. Proroctwa dotyczą globalnych wydarzeń,miedzy innymi zmian klimatycznych, przewrotów politycznych, kryzysu bankowego i wzrostu władzy antychrysta. Jedna z pilnych wiadomości odnosi się do zdarzenia mistycznego, które odbędzie się w świecie wkrótce. Wydarzenie opisane przez Jezusa Chrystusa jako ostrzeżenie, oświetlenie sumienia jako akt miłosierdzia. Wydarzenie to będzie doświadczane przez każdego człowieka na świecie w wieku powyżej 7 lat. To będzie bardzo silny akt, i nikt nie będzie mógł go zignorować. Każdy uświadomi sobie że Bóg istnieje i każdy pozna swoje grzechy, które ukażą się w oczach Boga. Ludzie, w tym ateiści wreszcie zrozumieją, że Bóg istnieje.Ten dar będzie zachęcać ludzi do ponownej oceny swojego życia i prosić Boga o przebaczenie. Osobiście nie ponoszę odpowiedzialności za treść przekazów i oczekuje że w odpowiednim czasie Kościół wypowie się co do ich prawdziwości.

Ze względu na uchylenie kanonu 1399 i 2318 dawnego Kodeksu Prawa Kanonicznego przez Papieża Pawła VI w roku 1966 (AAS 58/16) nie ma już zakazu publikowania nowych objawień, wizji, proroctw, cudów itp. Nie obowiązuje już odtąd zakaz ich rozpowszechniania bez imprimatur Kościoła.

O OBJAWIENIACH PRYWATNYCH
Papież Urban VIII UrbanusOctavus
zmarły w 1644 roku napisał takie słowa:
„W przypadkach związanych z objawieniami prywatnymi lepiej jest wierzyć, niż nie wierzyć, ponieważ jeśli wierzycie, a rzecz okaże się fałszywa, otrzymacie wszelkie błogosławieństwa, tak jakby były one prawdziwe. Uwierzyliście bowiem, że są one prawdziwymi.”

Orędzie nr 353 z serii Ostrzeżenie

 Wtorek, 21.02.2012, godz.12.30

Ja Jestem Bogiem Ojcem, Stworzycielem wszystkich rzeczy. Dziś wieczór rozmawiam z tobą w Imię Świętej Trójcy.

Moja córko, nastał czas złamania pierwszej pieczęci i jakże Mnie to zasmuca.

Obiecałem, że zanim to nastąpi Ja ofiaruję Moją Pieczęć Ochrony na czoła tych, którzy wierzą we Mnie.

Teraz daję wam, dzieci, ostatnią szansę, aby powstać i podjąć decyzję.

Albo jesteście ze Mną, albo przeciwko Mnie. Wybór należy do was.

Wy, którzy odrzucacie Moje Święte Słowo dawane temu prorokowi czasów ostatecznych, musicie posłuchać Mnie teraz, gdy mówię.

Daję wam proroków, aby was poprowadzić.

Dlaczego odrzucacie Moją Miłość?

Dlaczego pozwalacie, aby wątpliwości czyniły was ślepymi dla Prawdy?

Chociaż kocham was, to jest już niewiele czasu i dane wam będą sekundy, aby zdecydować o waszym własnym losie. Ponieważ z czasem, Moja cierpliwość wyczerpie się.

Zignorujecie Moje wołanie, a będzie wam trudno odnaleźć Mnie na pustkowiu, które jest przed wami.

Jeśli przyjmiecie Moją Pieczęć Miłości, będziecie pod Moją ochroną przez cały czas.

Ochrona ta obejmie wasze rodziny.

Jest to Moje ostateczne wezwanie, aby zaofiarować wam Moją Pieczęć Miłości.

Po tym, będziecie musieli stawić czoła beznadziejności Wielkiego Ucisku odsłonięci, samotni i bez podpory, aby się oprzeć.

Dzieci, nigdy nie będę was zmuszać, abyście Mnie kochały. To jest wasz własny wybór i, oczywiście, miłość może przyjść tylko z serca.

Wyciągam Moją Rękę Miłości teraz. Jeśli Mnie znacie, rozpoznacie Mnie.

Jeśli mówicie, że Mnie znacie, ale odrzucacie Mój gest Miłości i Ochrony, wtedy naprawdę nie znacie Mnie w ogóle.

Moje dzieci, trzymajcie się teraz blisko Mnie, gdyż pierwsza pieczęć została ostatecznie otwarta.

Ziemia zadrży wszędzie w różnych częściach świata i wówczas nie będziecie mieć wątpliwości.

Ponieważ kocham was, zaczekam po tym na waszą odpowiedź.

Nigdy nie odrzucajcie Moich proroków, gdyż odrzucacie Mnie.

Krzywdząc lub wyszydzając Moich proroków, czynicie to samo Mnie.

Ponieważ to jest Mój Głos z Nieba, który obrażacie.

Znacznie lepiej jest, jeśli nie mówicie w ogóle i zachowujecie milczenie w razie wątpliwości.

Teraz jest czas, aby proroctwa zostały udowodnione.

Wielu upadnie na swe kolana ze wstydu i żalu, kiedy ujrzą, jak ich odrzucenie Moich orędzi, dawanych poprzez Moich proroków czasów ostatecznych, rozdarło Mnie na dwoje.

Jak ich potępienie i szyderstwo uczyniły pośmiewisko z Mojego Świętego Słowa.

Jak Prawda była dla nich zbyt gorzka do przełknięcia i jak kłamstwa fałszywych proroków i wróżek fortuny dały im powierzchowny komfort, którego szukali.
Jak daleko Moje dzieci odpadły ode Mnie.

Jakże są niewdzięczne.

Wy, którzy Mnie znacie i przyjmujecie Moją Pieczęć, wiedzcie, że otrzymacie życie wieczne.

Nigdy nie wątpiliście w Moje Słowo, ponieważ pokora i dziecięca miłość dla Mnie oznaczała, że nie pozwoliliście intelektualnym uzasadnieniom blokować waszych uszu dla Prawdy.

Tak wielu Moich prawdziwych proroków wysłanych do was w ciągu ostatnich dwudziestu lat było wyszydzanych, męczonych, dręczonych i wyrzucanych na pustkowie.

Ci z was, którzy oczernialiście Moje przesłania, powinniście być zawstydzeni.

Mimo to wielbiliście fałszywych proroków i kłanialiście się przed nimi.

Pytam was, któremu Bogu kłaniacie się najpierw?

Wy wiecie, kim jesteście. Nadszedł dla was czas, aby spojrzeć prawdzie w oczy.

Ponieważ, albo jesteście ze Mną, albo przeciwko Mnie. Jeśli nie możecie Mnie rozpoznać, wówczas jesteście utraceni.

Ci z was, którzy słuchacie Mojego Głosu, podążajcie za Mną i pomóżcie Mi zbudować Moją Resztę Kościoła na ziemi.

Poprowadzę was przez spustoszenie, które będzie dzierżone przez antychrysta.

Nie będziecie cierpieć męczarni, która spotka tych, którzy odmawiają odrzucenia fałszywych bożków, chciwości, materializmu i żądzy władzy.

Wzywam wszystkie Moje dzieci do słuchania.

Proszę was, abyście otworzyli wasze oczy zanim będzie za późno.

Wasz ukochany Ojciec
Bóg Najwyższy

Tłumaczył: Chrisgi

Opublikowany w Ostrzeżenie - Pilne orędzia 2010-2011 | Otagowane: | Komentarzy: 313 »

21 730 sa­mo­bój­ców pod rzą­da­mi Tu­ska

Posted by Dzieckonmp w dniu 21/02/2012

Kie­dy 25 kwiet­nia 2007 ro­ku na ży­cie tar­gnę­ła się za­mie­sza­na w afe­rę wę­glo­wą Bar­ba­ra Bli­da, wszyst­kie me­dia od­po­wie­dzial­no­ścią za to zda­rze­nie obar­czy­ły Pra­wo i Spra­wie­dli­wość. Plat­for­ma mia­ła wy­eli­mi­no­wać ta­kie tra­ge­die raz na za­wsze. Tym­cza­sem w ide­al­nym pań­stwie Do­nal­da Tu­ska sa­mo­bój­stwa sta­ją się zja­wi­skiem po­wszech­nym. Za­bi­ja­ją się wszy­scy – po­li­ty­cy z pierw­szych stron ga­zet i ci lo­kal­ni, urzęd­ni­cy pań­stwo­wi i spor­tow­cy, na­ukow­cy i woj­sko­wi. Z tym, co dzie­je się w Pol­sce i jak trak­to­wa­ni są jej oby­wa­te­le nie mo­gą po­go­dzić się eme­ry­ci i lu­dzie w si­le wie­ku. Le­ka­rze bi­ją na alarm – w spo­łe­czeń­stwie na­ra­sta de­pre­sja i po­czu­cie bez­na­dziei.

Od cza­su, kie­dy wła­dzę prze­ję­ła Plat­for­ma ma­my po­wrót praw­dzi­wej fa­li sa­mo­bójstw, w do­dat­ku bez­czel­nie tu­szo­wa­nych al­bo jaw­nie lek­ce­wa­żo­nych i wy­ja­śnia­nych w tak bzdur­ny spo­sób, że nie chce się te­go słu­chać. W me­diach po­da­wa­ne są (a co gor­sza uzna­wa­ne przez pro­ku­ra­tu­rę) naj­bar­dziej na­iw­ne sce­na­riu­sze, by­le tyl­ko nie po­psu­ły ide­al­ne­go ob­ra­zu spo­łe­czeń­stwa za­rzą­dza­ne­go przez „ide­al­ny” rząd Tu­ska. Tym­cza­sem wzra­sta licz­na sa­mo­bójstw, nie tyl­ko wśród zwy­kłych oby­wa­te­li (ta­kie tra­ge­die, je­śli już w ogó­le do­cie­ra­ją do opi­nii pu­blicz­nej, są „new­sa­mi” naj­wy­żej jed­ne­go dnia), ale też wśród osób peł­nią­cych waż­ne funk­cje pań­stwo­we al­bo za­mie­sza­nych w nie­wy­ja­śnio­ne do dziś spra­wy. I nie cho­dzi o „po­ka­zów­kę” w wy­ko­na­niu pro­ku­ra­to­ra Przy­by­ła. Cho­dzi o splot wy­da­rzeń znacz­nie po­waż­niej­szych, niż wal­ka o utrzy­ma­nie swe­go sta­no­wi­ska.

Po­li­cyj­ne sta­ty­sty­ki prze­ra­ża­ją

W la­tach 2008 – 2011 sa­mo­bój­cze pró­by pod­ję­ło 21 730 osób, czy­li mó­wiąc ob­ra­zo­wo – ma­łe mia­sto. Co ro­ku z po­wo­du sa­mo­bójstw z Pol­ski „zni­ka” jed­na miej­sco­wość. Od po­cząt­ku peł­nych suk­ce­sów rzą­dów PO pro­blem za­miast zgod­nie z pro­pa­gan­do­wym prze­ka­zem o zie­lo­nej wy­spie zni­kać, na­ra­sta. Rok 2008 to 5 237 sa­mo­bójstw, z któ­rych 3 946 zo­sta­ło do­ko­na­nych w spo­sób sku­tecz­ny. W 2009 ro­ku w Pol­sce od­no­to­wa­no 5 913 za­ma­chów sa­mo­bój­czych z cze­go 4 384 za­koń­czy­ło się zgo­nem. Licz­ba sa­mo­bójstw by­ła wów­czas naj­wyż­sza od 6 lat, a rok 2010 tej sta­ty­sty­ki w więk­szym stop­niu nie zmie­nił – na ży­cie tar­gnę­ło się 5 456 osób, z cze­go 4 384 oso­by uczy­ni­ły to sku­tecz­nie. W wy­bor­czym ro­ku 2011, we­dług po­li­cyj­nych sta­ty­styk na ży­cie pró­bo­wa­ło się tar­gnąć 5 124 oso­by, wśród nich aż 911 to by­li lu­dzie mło­dzi – w wie­ku 20 – 30 lat. Wśród sa­mo­bój­ców naj­wię­cej by­ło w wie­ku 50 – 60 la­ta oraz w prze­dzia­le wie­ko­wym 40 – 50 lat ale nie tyl­ko – sa­mo­bój­stwa od­no­to­wu­je się tak­że wśród lu­dzi mło­dych w wie­ku

20 – 30 lat a na­wet dzie­ci. Sys­te­ma­tycz­nie ro­śnie licz­ba sa­mo­bójstw, któ­rych usta­lo­ną przy­czy­ną by­ły wy­łącz­nie wa­run­ki eko­no­micz­ne i utra­ta pra­cy. W 2008 ro­ku za­bi­ło się te­go po­wo­du 332 oso­by, w 2009 – aż 504 oso­by, a w 2010 ro­ku – 452. Co istot­ne – co ro­ku w bli­sko po­ło­wie przy­pad­ków przy­czyn sa­mo­bój­stwa nie usta­lo­no, co czy­ni po­li­cyj­ne sta­ty­sty­ki są jesz­cze bar­dziej prze­ra­ża­ją­ce. Tyl­ko uła­mek sa­mo­bójstw (i to tyl­ko tych „sku­tecz­nych”) jest ujaw­nia­ny opi­nii pu­blicz­nej. Po­li­cjan­ci sa­mi przy­zna­ją, że nie wszyst­kie pró­by sa­mo­bój­cze tra­fia­ją do och sta­ty­styk. Jed­nak to, co zo­sta­ło ujaw­nio­ne wy­star­czy, aby zwąt­pić w pro­pa­gan­do­we prze­ka­zy me­dial­ne o zie­lo­nej wy­spie i za­do­wo­lo­nych z ży­cia Po­la­kach.

2012 – od po­cząt­ku na­zna­czo­ny śmier­cią

Rów­nież 2012 rok roz­po­czął się od sa­mo­bój­stwa. I nie cho­dzi o pro­ku­ra­to­ra Przy­by­ła. Do­kład­nie w tym sa­mych dniach, w któ­rych Pol­ska ży­ła je­go spra­wą sku­tecz­nie tar­gnął się na ży­cie trzy­dzie­sto­let­ni po­li­cjant z pod­war­szaw­skie­go Tłusz­cza.

10 stycz­nia za­bił się zna­ny kar­tuz­ki biz­nes­man. Czter­dzie­sto­sied­mio­let­ni Woj­ciech K. był wła­ści­cie­lem re­stau­ra­cji, klu­bu di­sco oraz au­to-han­dlu dzia­ła­ją­cych na te­re­nie ca­łe­go po­wia­tu. Zna­le­zio­no go mar­twe­go w jed­nym z na­le­żą­cych do nie­go lo­ka­li. Po­li­cja uzna­ła, że by­ło to sa­mo­bój­stwo ale nie po­da­ła przy­czy­ny, co wy­klu­cza od ra­zu pro­ble­my fi­nan­so­we. Na ra­zie, nie wia­do­mo, dla­cze­go K. tar­gnął się na ży­cie.

19 stycz­nia sa­mo­bój­stwo po­peł­nił dwu­dzie­sto­jed­no­let­ni ko­szy­karz z Ostro­wa Wiel­ko­pol­skie­go. Mi­chał K. był mło­dy, uta­len­to­wa­ny, wszy­scy wró­ży­li mu spor­to­wą ka­rie­rę. Dla­cze­go się za­bił? Nie­wia­do­mo.

25 stycz­nia na oczach szóst­ki dzie­ci naj­pierw za­bił żo­nę a na­stęp­nie za­strze­lił się ze „strzel­by-sa­mo­rób­ki” czter­dzie­sto­jed­no­let­ni Ma­riusz M. z wio­ski pod Bia­łą Pod­la­ską.

Naj­bar­dziej tra­gicz­ną ofia­rą jest pięt­na­sto­let­ni chło­piec z Pusz­czy­ko­wa pod Po­zna­niem, któ­ry po­wie­sił się 18 stycz­nia. Nie wia­do­mo, dla­cze­go dziec­ko zde­cy­do­wa­ło się na tak strasz­ny krok.

Tyl­ko w stycz­niu 2012 ro­ku me­dia ujaw­ni­ły 5 sa­mo­bójstw. Wy­cho­dzi jed­no na ty­dzień. Ile by­ło na­praw­dę do­wie­my się pod ko­niec ro­ku z po­li­cyj­nych sta­ty­styk.

Jak to moż­li­we, że lu­dzie nie chcą żyć w kra­ju „po­wszech­nej szczę­śli­wo­ści”? Dla­cze­go tak upar­cie trak­tu­je się spo­łe­czeń­stwo jak ogra­ni­czo­nych umy­sło­wo idio­tów, któ­rym moż­na za po­śred­nic­twem te­le­wi­zji i ko­men­ta­rzy in­ter­ne­to­wych le­min­gów wci­snąć każ­dą bzdu­rę? Czy dla­te­go, że przy­naj­mniej część z tych sa­mo­bój­czych śmier­ci, zde­cy­do­wa­nie sa­mo­bój­stwa­mi nie by­ła?

Do Tu­ska naj­bar­dziej prze­ma­wia nie do­bro oby­wa­te­li kra­ju, któ­rym rzą­dzi, tyl­ko pie­nią­dze. Czy nie zda­je so­bie spra­wy, że na­ra­sta­nie de­pre­syj­nych za­cho­wań w spo­łe­czeń­stwie zde­cy­do­wa­nie nie słu­ży wzro­sto­wi PKB, któ­ry zda­je się mieć dla pre­mie­ra naj­więk­sze zna­cze­nie? Go­spo­dar­ka kra­ju, w któ­rym lu­dzie nie chcą żyć nie bę­dzie się roz­wi­jać.

Ile jesz­cze osób mu­si zgi­nąć, że­by Po­la­cy zro­zu­mie­li do jak wiel­kiej prze­pa­ści spy­cha nas Do­nald Tusk i je­go świ­ta?

2008 – po­czą­tek

4 kwiet­nia 2008 ro­ku w płoc­kim wię­zie­niu w mo­ni­to­ro­wa­nej po­je­dyn­czej ce­li zna­le­zio­ne zo­sta­ło cia­ło Sła­wo­mi­ra Ko­ściu­ka – dru­gie­go mor­der­cę Krzysz­to­fa Olew­ni­ka. We krwi miał psy­cho­tro­py, po­ła­ma­ne że­bra i otar­cia na ra­mio­nach. Po­mi­mo tych śla­dów pro­ku­ra­tu­ra uzna­ła, że by­ło to sa­mo­bój­stwo. Przy­czy­na? Nie­zna­na. Ofi­cjal­nie cho­dzi­ło o to, że Ko­ściuk resz­tę ży­cia miał spę­dzić w wię­zie­niu.

Czte­ry dni póź­niej gło­do­wą śmier­cią zmarł w kra­kow­skim wię­zie­niu Ru­mun Clau­diu Cru­li­ca. Cru­li­ca roz­po­czął gło­dów­kę ja­ko pro­test prze­ciw­ko je­go aresz­to­wa­niu. Do­pie­ro po je­go śmier­ci oka­za­ło się, że był nie­win­ny a za­sto­so­wa­ny wo­bec nie­go areszt cał­ko­wi­cie bez­pod­staw­ny. By­ła to szcze­gól­nie dra­ma­tycz­na śmierć, któ­ra od­bi­ła się echem w ca­łej Eu­ro­pie, oczy­wi­ście z wy­jąt­kiem tu­sko­wych me­diów.

Nie­uda­ną, na szczę­ście, pró­bę sa­mo­bój­czą ma też za so­bą dzien­ni­karz śled­czy Woj­ciech Su­mi­liń­ski, któ­ry tar­gnął się na ży­cie 30 ma­ja 2008 ro­ku w war­szaw­skim ko­ście­le św. Sta­ni­sła­wa Kost­ki – miej­scu sym­bo­licz­nym, bo­wiem to w tej świą­ty­ni msze za oj­czy­znę od­pra­wiał bł. ks. Je­rzy Po­pie­łusz­ko. Sa­mo­bój­cza pró­ba dzien­ni­ka­rza by­ła zwią­za­na z wy­sta­wio­nym dzień wcze­śniej na­ka­zem je­go aresz­to­wa­nia na pod­sta­wie ze­znań ppłk. Lesz­ka To­bia­sza, by­łe­go ofi­ce­ra WSI i WSW, któ­ry nie zo­stał po­zy­tyw­nie zwe­ry­fi­ko­wa­ny przez Ko­mi­sję We­ry­fi­ka­cyj­ną ds. WSI. Dzien­ni­kar­skie śledz­two w tej spra­wie wy­ka­za­ło, że To­biasz do­pu­ścił się po­mó­wie­nia i praw­do­po­dob­nie dzia­łał na zle­ce­nie WSI, służ­by z któ­rą bli­skie związ­ki ma Bro­ni­sław Ko­mo­row­ski.

W li­sto­pa­dzie te­go sa­me­go ro­ku sa­mo­bój­stwo po­peł­nił 34.​letni funk­cjo­na­riusz CBŚ. Cia­ło po­li­cjan­ta w je­go do­mu w Ostro­wi Ma­zo­wiec­kiej zna­lazł prze­ło­żo­ny. Przy­czy­na po­zo­sta­je nie­zna­na.

2009 – wstęp do tra­ge­dii?

W no­cy z 18 na 19 stycz­nia 2009 ro­ku w mo­ni­to­ro­wa­nej ca­łą do­bę ce­li zna­le­zio­no po­wie­szo­ne­go trze­cie­go mor­der­cę Krzysz­to­fa Olew­ni­ka – Ro­ber­ta Pa­zi­ka. I tym ra­zem pro­ku­ra­tu­ra uzna­ła, że Pa­zik tar­gnął się na swo­je ży­cie. Wąt­pli­wo­ści ro­dzi­ny mor­der­cy, któ­ra mó­wi­ła, że Pa­zik bał się prze­nie­sie­nia do płoc­kie­go wię­zie­nia i mó­wił wprost, że to ozna­cza dla nie­go śmierć, nikt nie słu­chał. Dziś już wia­do­mo, że wszy­scy mor­der­cy no­ca­mi by­li wy­pro­wa­dza­ni ze swo­ich mo­ni­to­ro­wa­nych cel i wy­wo­że­ni w nie­zna­nym kie­run­ku. Przed świ­tem wra­ca­li za krat­ki. I cho­ciaż po po­wo­ła­niu Ko­mi­sji Śled­czej po­ja­wi­ły się opnie bie­głych wska­zu­ją­ce, że mor­der­com Olew­ni­ka ktoś mógł po­móc, na­dal obo­wią­zu­ją­cą wer­sją jest „sa­mo­bój­stwo”.

Rów­nież 19 stycz­nia swym dom­ku let­ni­sko­wym w Owczy­gło­wach ko­ło Obor­nik po­wie­si­ła się ofi­cer ABW – ppłk. Bar­ba­ra P. W czerw­cu te­go sa­me­go ro­ku pro­ku­ra­tu­ra umo­rzy­ła śledz­two w tej spra­wie. Nikt nie zwró­cił uwa­gi, że pod­puł­kow­nik Bar­ba­ra P. po­peł­nia sa­mo­bój­stwo bez­po­śred­nio po roz­mo­wie z prze­ło­żo­ny­mi z de­le­ga­tu­ry ABW w Po­zna­niu i cen­tra­li w War­sza­wie. W li­ście po­że­gnal­nym oskar­ży­ła sze­fów o mob­bing. Nie­licz­ni dzien­ni­ka­rze pod­nie­śli, że Bar­ba­ra P. od­po­wia­da­ła w służ­bach za spra­wy fi­nan­so­we. Dla­te­go mia­ła być prze­słu­chi­wa­na przez no­we kie­row­nic­two służb, szu­ka­ją­ce do­wo­dów na bez­praw­ne dzia­ła­nia sze­fów ABW w cza­sach rzą­dów PiS: Wi­tol­da Mar­czu­ka i Bog­da­na Święcz­kow­skie­go. Opi­nia pu­blicz­na o jej śmier­ci a tym bar­dziej o przy­czy­nach tar­gnię­cia się przez nią na ży­cie prak­tycz­nie nie zo­sta­ła po­in­for­mo­wa­na.

W no­cy z 12 na 13 lip­ca 2009 „sa­mo­bój­stwo” po­peł­nił Ma­riusz K. – straż­nik, pil­nu­ją­cy w wię­zie­niu Woj­cie­cha Fra­niew­skie­go – mor­der­cę Krzysz­to­fa Olew­ni­ka, któ­ry za­bił się ja­ko pierw­szy. Rzecz­nicz­ka Służ­by Wię­zien­nej Lu­iza Sa­ła­pa po­wie­dzia­ła, że we­dług niej oba zda­rze­nia nie ma­ją nic wspól­ne­go. Bar­dzo szyb­ko „oka­za­ło się”, że straż­nik miał „pro­ble­my fi­nan­so­we” – kla­sycz­ną „przy­pa­dłość” sa­mo­bój­ców, któ­rzy za du­żo wi­dzie­li lub wie­dzie­li.

W sierp­niu te­go sa­me­go ro­ku sa­mo­bój­stwo po­peł­ni­ło dwóch więź­niów osa­dzo­nych we wię­zie­niu w To­ru­niu. Nie­ca­ły mie­siąc póź­niej spa­ce­ru­ją­ca grzy­biar­ka zna­la­zła w sa­mo­cho­dzie za­par­ko­wa­nym na le­śnym par­kin­gu cia­ło 41.​letnie­go męż­czy­zny. Oka­za­ło się, że to zwło­ki rzecz­ni­ka pra­so­we­go to­ruń­skie­go wię­zie­nia. Miał pod­cię­te ży­ły. Pro­ku­ra­tu­ra uzna­ła, że by­ło to sa­mo­bój­stwo.

Do szcze­gól­nie bul­wer­su­ją­ce­go sa­mo­bój­stwa do­szło 23 grud­nia. W swo­im war­szaw­skim miesz­ka­niu za­bił się Grze­gorz Mich­nie­wicz – dy­rek­tor Kan­ce­la­rii pre­mie­ra Tu­ska, czło­nek ra­dy nad­zor­czej PKN Or­len. Przez je­go rę­ce prze­cho­dzi­ła ca­ła ko­re­spon­den­cja kie­ro­wa­na do pre­mie­ra, w tym taj­na. We­dług pro­ku­ra­tu­ry Mich­nie­wicz „po­wie­sił się sam” na ka­blu od od­ku­rza­cza – „przez ni­ko­go nie za­stra­szo­ny ani nie na­mó­wio­ny”. Co istot­ne, ża­den śled­czy nie zwró­cił uwa­gi, że Mich­nie­wicz do­słow­nie na kil­ka go­dzin przed śmier­cią pla­no­wał wy­jazd na świę­ta do żo­ny a je­go na­strój zmie­nił się na­gle – ostat­ni roz­mów­ca Mich­nie­wi­cza twier­dził, że był on czymś tak prze­ra­żo­ny, że do­słow­nie szlo­chał. Tej śmier­ci nikt nie po­wią­zał z fak­tem, że do­szło do niej w trak­cie ba­da­nia przez pro­ku­ra­tu­rę ewen­tu­al­ne­go prze­cie­ku z kan­ce­la­rii pre­mie­ra ws. afe­ry ha­zar­do­wej. Nikt też nie zwró­cił uwa­gi na to, że wła­śnie 23 grud­nia z za­kła­dów w Sa­ma­rze wró­cił „wy­re­mon­to­wa­ny” TU 154M, w któ­rym 10 kwiet­nia zgi­nął pre­zy­dent Lech Ka­czyń­ski.

2010 – rok prze­klę­ty

Rok 2010 przy­ćmio­ny zo­stał jed­ną naj­więk­szą tra­ge­dią w hi­sto­rii Pol­ski od cza­su II woj­ny świa­to­wej ale rów­nież w nim mia­ły miej­sce licz­ne sa­mo­bój­stwa.

3 stycz­nia w gdań­skim wię­zie­niu zmarł Ar­tur Zi­ra­jew­ski ps. „Iwan”- płat­ny mor­der­ca, je­den z głów­nych świad­ków w spra­wie mor­der­stwa gen. Mar­ka Pa­pa­ły – we­dług pierw­szych in­for­ma­cji miał się otruć po otrzy­ma­niu ta­jem­ni­cze­go gryp­su. Na ła­mach „Ga­ze­ty Wy­bor­czej” mi­ni­ster Krzysz­tof Kwiat­kow­ski zde­men­to­wał te do­nie­sie­nia i po­wie­dział, że przy­czy­ną śmier­ci prze­stęp­cy był „za­tor płuc­ny”.

7 kwiet­nia sa­mo­bój­stwo po­peł­nił straż­nik z wię­zie­nia w Mal­bor­ku. Przy­czy­ny tej śmier­ci nie zo­sta­ły wy­ja­śnio­ne a dra­mat straż­ni­ka zo­stał za­po­mnia­ny po tra­ge­dii na­ro­do­wej z 10 kwiet­nia.

27 kwiet­nia zna­le­zio­no cia­ło cho­rą­że­go Ste­fa­na Zie­lon­ki – szy­fran­ta pol­skiej ar­mii. Po­cząt­ko­wo spo­łe­czeń­stwu pró­bo­wa­no wmó­wić, że cho­rą­ży Zie­lon­ka po­peł­nił sa­mo­bój­stwo, ale wer­sja ta do te­go stop­nia nie trzy­ma­ła się ku­py, że ry­chło ją za­rzu­co­no. Śmierć pol­skie­go szy­fran­ta osta­tecz­nie po­zo­sta­ła nie­wy­ja­śnio­na. Dziś, po pra­wie dwóch la­tach od zna­le­zie­nia je­go cia­ła nie wia­do­mo czy Zie­lon­ka za­bił się sam, czy ktoś mu „po­mógł”, ani na­wet, kie­dy zgon na­stą­pił.

W pierw­szych dniach czerw­ca przed jed­nym z mar­ke­tów spo­żyw­czych w Opo­lu zna­le­zio­no wci­śnię­te po­mię­dzy przed­nie i tyl­nie sie­dze­nia sa­mo­cho­du zwło­ki dr. Da­riu­sza Ra­taj­cza­ka – hi­sto­ry­ka, za­szczu­te­go za opi­sy­wa­nie po­glą­dów na­ukow­ców kwe­stio­nu­ją­cych ho­lo­kaust. Po­li­cja uzna­ła, że by­ło to sa­mo­bój­stwo, po­mi­mo licz­nych ze­znań świad­ków a tak­że na­grań z mo­ni­to­rin­gu przed skle­pem, wska­zu­ją­cych, że Ra­taj­czak mógł zo­stać za­mor­do­wa­ny.

4 wrze­śnia pod krzy­żem pa­pie­skim sa­mo­spa­le­nia usi­ło­wa­ła do­ko­nać 72-let­nia ko­bie­ta, któ­ra w ten spo­sób chcia­ła za­pro­te­sto­wać prze­ciw­ko złe­mu le­cze­niu swo­jej cór­ki. Tym ra­zem pró­ba sa­mo­bój­cza by­ła nie­uda­na, ale po­pa­rze­niu ule­gło aż 60 proc. jej cia­ła.

2011 – na­zna­czo­ny sa­mo­bój­stwa­mi i ta­jem­ni­czy­mi zgo­na­mi „z przy­czyn na­tu­ral­nych”

26 ma­ja sa­mo­bój­stwo po­peł­nił zna­ny ak­tor Edward Żen­ta­ra. Ofi­cjal­na przy­czy­na? „Roz­ter­ki ser­co­we” i pro­ble­my w te­atrze, w któ­rym pra­co­wał.

W czerw­cu „po­wie­sił się” ofi­cer pol­skie­go Kontr­wy­wia­du Woj­sko­we­go. Spra­wa jest o ty­le nie­ja­sne, że po­sia­dał on wy­so­ką klau­zu­lę do­stę­pu do ma­te­ria­łów nie­jaw­nych. Rów­nież w czerw­cu po­wie­sił się sier­żant żan­dar­me­rii woj­sko­wej z jed­nost­ki w Dę­bli­nie. W tym sa­mym mie­sią­cu sa­mo­bój­czą śmierć wy­brał ofi­cer z ka­to­wic­kie­go od­dzia­łu CBŚ. Ofi­cer miał za so­bą dwu­dzie­sto­let­ni staż pra­cy, zaj­mo­wał się prze­stęp­czo­ścią nar­ko­ty­ko­wą.

W lip­cu sa­mo­bój­stwo po­peł­nił do­rad­ca An­drze­ja Lep­pe­ra Wie­sław Pod­gór­ski. By­ła to już trze­cia śmierć osób zwią­za­nych z Sa­mo­obro­ną w cią­gu za­le­d­wie dwóch mie­się­cy. Jak się oka­za­ło te śmier­ci by­ły tyl­ko pre­lu­dium – 5 sierp­nia po­wie­sił An­drzej Lep­per – pre­zes Sa­mo­obro­ny – po­li­tyk wie­lo­krot­nie wy­szy­dzo­ny przez Sa­lon, któ­ry jak się oka­za­ło miał ogrom­ną wie­dzę, bar­dzo nie­wy­god­ną dla wie­lu pro­mi­nent­nych po­li­ty­ków.

W po­ło­wie sierp­nia po­wie­sił się pięć­dzie­się­ciocz­te­ro­let­ni Ma­rek Ko­za­czek – sta­ro­sta Wscho­wy. Przy­czy­na po­zo­sta­je oczy­wi­ście nie­zna­na.

We wrze­śniu pró­bę sa­mo­bój­czą po­przez sa­mo­spa­le­nie przed kan­ce­la­rią pre­mie­ra pod­jął czter­dzie­sto­dzie­wię­cio­let­ni An­drzej Ż. Od­ra­to­wa­li go bo­row­cy, któ­rzy uga­si­li pło­mie­nie. W po­zo­sta­wio­nym li­ście opi­sał swe pro­ble­my fi­nan­so­we oraz rze­ko­mą ko­rup­cję w war­szaw­skiej skar­bów­ce. Rów­nież we wrze­śniu zna­le­zio­no cia­ło 53-let­nie­go męż­czy­zny, uczest­ni­ka straj­ku w PKS Bia­ły­stok. Zwło­ki le­ża­ły w jed­nym z au­to­bu­sów za­par­ko­wa­nych w ba­zie fir­my. Ja­ko przy­czy­nę śmier­ci pro­ku­ra­tu­ra po­da­ła sa­mo­bój­stwo. W tym sa­mym mie­sią­cu z okna na 11 pię­trze jed­ne­go z łódz­kich wie­żow­ców wy­sko­czył dwu­dzie­sto­dzie­wię­cio­let­ni po­li­cjant – Ma­rin L. Nie miał szans. Kil­ka go­dzin wcze­śniej po­li­cjant był prze­słu­chi­wa­ny w cha­rak­te­rze po­dej­rza­ne­go w Pro­ku­ra­tu­rze Okrę­go­wej w Ło­dzi.

W paź­dzier­ni­ku sa­mo­bój­stwo po­peł­nił dwu­dzie­sto­ośmio­let­ni Bar­tosz Zja­win – pro­du­cent płyt mu­zycz­nych, bar­dzo zna­ny i ce­nio­ny wśród pol­skich ra­pe­rów.

W li­sto­pa­dzie 2011 strze­lił do sie­bie Ta­de­usz Fe­der – bur­mistrz Strze­lec Kra­jeń­skich. Cięż­ko ran­ny zo­stał prze­wie­zio­ny do szpi­ta­la. Nie uda­ło się go ura­to­wać. Pro­ku­ra­tu­ra i po­li­cja uzna­ły ten zgon za sa­mo­bój­stwo. Sa­mo­bój­stwo mia­ło być przy­czy­ną śmier­ci tak­że pięt­na­sto­let­nie­go pię­ścia­rza – Paw­ła Pol­skie­go, któ­ry zo­stał zna­le­zio­ny mar­twy 21 li­sto­pa­da 2011 ro­ku.

W po­cząt­kach grud­nia sa­mo­bój­stwo po­peł­nił Da­riusz Szpi­ne­ta – eko­no­mi­sta, ka­pi­tan lot­nic­twa, pre­zes spół­ki Ad Astra Exe­cu­ti­ve Char­ter – cer­ty­fi­ko­wa­ne­go i kon­ce­sjo­no­wa­ne­go ope­ra­to­ra lot­ni­cze­go w ob­sza­rze prze­wo­zów czar­te­ro­wych i szko­leń lot­ni­czych oraz za­rzą­dza­nia i ser­wi­su sa­mo­lo­tów. W 2009 ro­ku Szpi­ne­ta za­wia­do­mił pro­ku­ra­tu­rę o po­dej­rze­niu ko­rup­cji w Urzę­dzie Lot­nic­twa Cy­wil­ne­go. Wkrót­ce sam stał się oskar­żo­nym. W do­dat­ku czę­sto wy­po­wia­dał się w spra­wie Smo­leń­ska po­da­jąc ar­gu­men­ty prze­ma­wia­ją­ce za tym, że tra­gicz­ny lot 10 kwiet­nia 2010 był lo­tem woj­sko­wym a nie cy­wil­nym. Po­mi­mo dzia­łań pro­ku­ra­tu­ry w nie­go wy­mie­rzo­nych, uda­ło mu się wy­pro­wa­dzić swo­ją spół­kę na gieł­dę. Jed­nak bę­dąc na urlo­pie w In­diach… wy­brał sa­mo­bój­czą śmierć. Szpi­ne­ta miał tyl­ko 39 lat. Je­go śmierć zo­sta­ła prze­mil­cza­na w me­diach. Nic nie wia­do­mo, by pro­ku­ra­tu­ra pro­wa­dzi­ła po­stę­po­wa­nie w tej spra­wie.

Źródło: warszawskagazeta.pl

Opublikowany w Alert, Polityka, Warto wiedzieć | Otagowane: , , , | Komentarzy: 25 »

Ciekawe komentarze czytelników

Posted by Dzieckonmp w dniu 21/02/2012

napisała Passiflora

Wysłany 21.02.2012 o 12:59 am | W odpowiedzi na alba.

Panie Adminie, ponownie poczułam sie wywołana do tablicy i to z Pana powodu, troche rozczarował mnie Pan ost. wpisem….a własciwie dwoma. Przykro, bo zawsze byłam wrecz Panem oczarowana.

Jezeli mnie Pan nie ocenzuruje oczywiscie, bo jak wiadomo, od wczoraj przeciez jestem wykluczona z KK przez Pana Marka za herezje, coz, nie narzekam, jestem w zacnym gronie, moze poznam kiedys osobiscie ks. Natanka.

Do reszty gromadki sie nie odnosze, juz od wielu miesiecy uznaje zasade, ze gdy do jakiejs konwersacji wlacza sie pewne osoby, daje sobie spokoj, bo poprostu nie moj cyrk nie moje małpy. Dzis robie wyjatek.

@Dzieckonmp, W ktorym miejscu ktores z nas pisało o składaniu slubów czystosci malzenskiej?

Chyba nas zle zrozumieliscie. To nie o sluby czystosci chodziło.
Nikt nie neguje potrzeby wspolzycia w malzenstwie ani tez przyjemnosci z niego wynikajacej. Nikt nie wskazuje tez momentów w jakich owe wspolzycie miloby sie odbywac. Uwage zwraca sie, iz nie nalezy traktowac naturalnego planowania rodziny jako systemu w którym każdy akt współżycia płciowego lub abstynencji staje się elementem pomysłowego planu uniknięcia normalnej i naturalnej konsekwencji zjednoczenia małżonków, jakim jest poczęcie.

Prosze nie wkładac nam słów w usta.

Zarzucacie mi, ze nie powinnam sie odzywac bo nie wstapiłam jeszcze w zwiazek malzenski, ale pewnie w przyszlosci tak sie stanie. I nie nazywam sie swietą, jak mi tu zarzucono. Nature mam grzeszna jak inni i trudnosci z wypełnianiem Woli Bozej, i wiem, bo w koncu z rodziny wyrosłam, ile rodzina napotyka trudnosci. Ale to nie zmienia faktu, iz juz teraz chce aby moje malzenstwo zbudowane zostało na solidnych fundamentach, chce rozumiec cudze bledy i sie ich wystrzegac w przyszlosci. Czyli uzywac rozumu, bo niektorzy mi zarzucali ze własnie bezrozumne małzenstwo chce stworzyc.

Moje poprzednie wpisy rzeczywiscie byly swoista prowokacja, zaprawiona o ironie, jezeli kogos uraziłam przepraszam.
Owa prowokacja wynikla z 2dniowych barwnych opowiesci Pań o ich szczesliwym pozyciu malzenskim. Idac tropem, iz slowotokiem wszystko mozna ubarwic, chciałam sie dowiedziec, a raczej wskazac na pewna hipokryzje i dlatego ogołociłam Wasze słabosci.
Nie neguje, ze Bog wszystkim małzenstwom błogosławi, wiem, ze od róznych ludzi Bog róznie wymaga, a tym ktorym wiecej dał, od tych wiecej żąda. Nie neguje ze jestescie szczesliwi w malzenstwie, ciesze sie ze jestescie, ale liczcie sie, ze za swoje słowa trzeba brac odpowiedzialnosc jezeli juz wystawiacie sie na swiecznik, bo sa ludzie ktorzy moga brac Was za przykład. Zreszta pochwała samych siebie z wlasnych ust brzmi mało wiarygodnie, ponadto czlowiek skromny nigdy nie uczyni z siebie przykładu dla innych.

Z waszych wypowiedzi juz kilkodniowych, mam wrazenie kochani, ze gdybym spytała sie Was o rade, jak powinno wygladac małzenstwo w oczach Bozych, odpowiedzielibyscie: Własnie tak jak nasze…

Panie Adminie piszesz: “Może choć trochę dobrego przykładu tu zobaczą”
Bardzo dziekuje za taki przykład

Dziekuje Bogu za katachetów i ludzi jakich postawił na mojej drodze, ktorzy nie swoja osobe lecz osobe Boga stawiali na pierwszym miejscu. I ktorzy skutecznie zasiali w mym sercu wizje Bozego katolickiego małzenstwa i oszczedzili mi podobnych rad.

I nie ze ja sie mądrze bo znam przepis na małzenstwo. I tu nie chodzi jakie ja bede miała to małzenstwo, jak juz mowiłam grzeszna i słaba jestem i nie wiem na ile uda mi zyc według tego “przepisu”, tu chodzi do jakiego ideału stale mam w tym małzenstwie dazyc. Tu tkwi sedno

U Boga nie ma czegos takiego jak kalendarzyk czy kontrola płodnosci. Oczywiscie Kosciół dopuszcza te metode jak juz pisałam wczesniej, jako dyspense w wyjatkowych sytuacjach typu bieda lub ciezka choroba. Swoja droga jak wczesniej pisałam te slowa miałam mysl, ze pewnie zaraz wszyscy stwierdza, ze sa ubodzy, miałam troche racji prawda?
Bieda jest zagrożeniem i hańbą tylko dla tych, którzy chcą być bogaci, a przeciez wiemy, ze bogatemu jakze ciezko jest wejsc do Królestwa Niebieskiego…

Ludzie, z pomoca niektorych kapłanów niestety, z NPR zrobili pod sloganem wstrzemiezliwosci sposób na unikniecie poczecia.
Metode na 100%. Ale metode czego? metode na planowanie rodziny, kontrole narodzin. W wikipedii po wpisaniu hasła antykoncepcja wyskakuje to samo. Dodam, ze WHO zalicza naturalne metody do antykoncepcji.

Katolickie malzenstwa zaszly zbyt daleko w niewłasciwym stosowaniu NPR.
Metoda ktora miała byc okresowym rozwiazaniem krytycznych sytuacji stała sie stylem zycia. Dlaczego metoda ta zachwalana jest równiez zamoznym małzonkom? Dochodzi do tego, ze narzeczeni planuja dzien slubu wg cyklu tak by nie zajsc w ciaze w nocy poslubnej.

Czy to nie jest niszczenie stwórczych zamiarów Boga?

Mamy czasy osateczne, Idzie ostrzezenie, chaos, przesladowanie. Chetnie wierzycie, ze Bog nad wszystkim panuje, On nas nie opuści. Bo to w koncu On kazdy wlos na naszej glowie ma policzony, On potrafi zmieniac bieg gwiazd i planet, krzyzuje plany wielkim tego swiata. Ale dzieci? Dziecmi zajmijmy sie sami, wykorzystajmy naturalne metody planowania rodziny. Jednak to planowanie koncentruje sie nad tym jak nie miec rodziny. Nie mam racji? A niekiedy prowadzi do obsesyjnego pragnienia unkniecia ciazy, co wiaze sie z utraty wiary w Boza Opatrznosc.

Padały tutaj argumenty, ze Bog i tak nam pomaga mimo iz nie poddajemy sie Jego Woli. Przeciez musimy zapewnic dzieciom wykształcenie.
To, ze Bog nie zapewnia wszystkim rodzinom wyskiego standardu materialnego, nie znaczy ze ich opuszcza. To Niebo, a nie bezpieczenstwo, jest celem jaki maja osiagnac dzieci ktore Bog zsyła rodzicom.

Czy ja mowie, ze kazda rodzina ma miec gromadke dzieci? To zalezy od Boga. kazda rodzina powinna miec tyle dzieci ile Bog chce im dac. Jednak ich nie maja…Dlaczego katolicy maja dzis tak mało dzieci? Czy to jest Wola Boza?
Stosowanie NPR przez tzw poboznych katolikow jest jednym z glownych powodów kryzysu w Kosciele.

Zarzucaliscie mi, ze “moja” wizja małzenstwa jest bezrozumna. Uwazacie, ze zwazajac na okolicznosci nalezy zaplanowac rodzine.Bo przeciez lepiej jak 2 dzieci dobrze odzywione, ubrane i wyksztalcone niz gdy liczna rodzina cierpi na ubóstwo. Nie chcecie miec “nierozwaznych ciaz”
Jak patrzylibyscie na brzemienna Maryje z Józefem szukajacych od domu do domu kąta dla siebie? Jak patrzycie na wielodzietne rodziny, z których jest tak wiele powołan kapłanskich?

Mowicie, ze zabraniam Wam przyjemnosci z mezem, a dobrze kobiety wiemy, ze najwieksze pragnienie zjednoczenia z mezczyzna kobieta ma podczas dni płodnych. nie mam racji?

Był jeszcze jeden zarzut, o brak patriotyzmu. Ze zabraniam wam sie mnozyc, alez ja was Kochani do tego zachecam. Kiedys katolicyzm kojarzony był z wielodzietnoscia.
I spytam sie o Wasz patriotyzm. Ile Wy macie dzieci? I dlaczego tyle?

Powołam sie na cytat z ksiazki “Cykl w małżeństwie i moralność chrześcijańska”o. Orville Griese: “Małżeństwa chrześcijańskie muszą być świadome, jak wyjątkową, opatrznościową łaską jest zdolność wzbudzenia nowego życia, zapewniająca małżonkom głębsze, bardziej trwałe zjednoczenie, dostarczająca im środków do osobistego uświęcenia, przyczyniającą się do wzrostu liczebnego i siły zarówno Kościoła jak i państwa. Sam fakt, że przyszłość rysuje się niepewnie lub obawa, że dzieci mogą być słabowite czy chore nie jest powodem do zastępowania ufności należnej Bogu wiarą w kalkulację biologiczną opartą na okresach płodności”.

I jeszcze jedno, nie wiem skad ta dziwna nagonka na moje poglady, ktorych sama sobie nie wymysliłam. Przeszlo mi przez mysl, ze ja tu gadam o NPR, a Wy moze tymczasem stosujecie sztuczna antykoncepcje… stad bym rozumiała to oparzenie. Jak tak to przepraszam, rzeczywiscie musiało zabolec. A moje przemyslenia w takim razie na nic sie zdaja.

I nie wysmiewajcie mnie do kaktusów i babc zelaznych dziewic, gdy wasz rozum moich pogladów poprostu pojac nie moze. Wiem, ze czasy mamy gloryfikujace seks i szydzace z wstrzemiezliwosci, ale nie mylcie czystosci z oziebloscia. A poddawanie w watpliwosc mojej mlodosci, jest zastanawiajace, czy to juz ze mna cos nie tak, czy to wy gdzies popełniliscie blad.

Jeszcze jeden cytat jednego z moich mistrzów, Arcybiskupa F.J Sheena:

“Główna idea kontroli narodzin jest nielogiczna. Jest to gloryfikacja środków przy jednoczesnym lekceważeniu celu; zgodnie z nią, przyjemność będąca środkiem prokreacji jest dobra, lecz dzieci same w sobie dobre nie są. Innymi słowy, zgodnie z powyższym tokiem myślenia, filozofia kontroli narodzin pragnie umieścić nas w świecie, w którym drzewa zawsze by kwitły lecz nigdy nie dawałyby owoców, w świecie pełnym znaków drogowych prowadzących donikąd. W świecie tym każde drzewo byłoby nieurodzajnym drzewem figowym, ściągając przez to na siebie klątwę Boga.”

Nie mierzcie swoja miara prosze, mierzcie Boza miara.
I nie, nie jestem sama, jest nas wiecej. Slyszeliscie, ze idzie Nowe…..?
https://fbcdn-sphotos-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash4/s720x720/419229_10151283452780109_208920785108_22768470_726349911_n.jpg

Brawa dla tych co dotrwali do konca:) Shalom:)

Teraz wstawię mój komentarz (a nawet dwa bo o tylu była mowa) który spowodował wywołanie do tablicy admina przez  czytelniczkę Passiflore.

1.Napisał Dzieckonmp 20/02/2012 @ 9:13 am

Widzę że działa z różnych stron sa wycelowane we mnie. Każdy by chciał żeby tylko jego słuszna linia była prezentowana. Ja nic nie promuje tylko poddaję pod dyskusję dla mnie kontrowersyjnego księdza. Wcale nie ma regularności bo przez ponad 2 lata było tylko 3 wpisy według mnie stanowczo za mało. Ludzie żyją w rodzinach lub poza rodzinami i interesuje ich ta dziedzina . Często nie wiedzą jak należy żyć , postępować. Może choć trochę dobrego przykładu od innych tu zobaczą.

2. Napisał Dzieckonmp 20/02/2012 @ 6:04 pm

Ewa-Barbara piszesz “Dlatego nie mozna atakowac Alby@ za jej zdrowe podejscie do tak wspanialego daru,jakim jest czystość”

Słusznie piszesz ale problem polega na tym że wszystkie małżeństwa nie mogą podjąć ślubu czystości bo wyginiemy jak dinozaury. Małżeństwo jest zawierane z myślą o zrodzeniu najlepiej dużo dzieci żeby pokolenie wciąż istniało ( Minimum 3-4 dzieci powinny być). Nie może tak być aby masowo małżeństwa ślubowały czystość. Jest to zrozumiałe ale tylko dla małego procenta. Dlatego nie widzę sensu apelowanie na blogu o to aby małżonkowie składali śluby czystości. Zresztą do tego trzeba też mieć powołanie a nigdy nie jest tak ze wszyscy sa powołani do czystego małżeństwa. Jeszcze jedno jeśli “alba” ze swoim mężem ślubowała czystość to fajnie by było jakby nam o tym pięknie opisała, o tym jak Bóg w ich związku działa a nie domagała się od nas wszystkich tego samego. To domaganie się nie wygląda na działanie dobrego ducha.

Wydaje mi się że nie mam co odpowiadać gdyż ja ani nie krytykowałem postawy Passiflory a wręcz mi imponuje, ani nie odnosiłem się do tych tematów o których Passiflora pisze.

Opublikowany w Ciekawe | Otagowane: , | Komentarzy: 92 »

 
Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.

Join 175 other followers