Dziecko Królowej Pokoju

Strona używa plików cookies które zapisują się w pamięci komputera. Zapisywanie plików cookies można zablokować w ustawieniach przeglądarki. Dowiedz się o tych plikach http://wszystkoociasteczkach.pl

Papież Jan Paweł II, Medjugorje i Tajemniczy zamach w Fatimie Portugalii

Posted by Dzieckonmp w dniu 12 Marzec 2012

Czytając wczorajsze komentarze zarzucające pochodzenie diabelskie Medjugorje podzielę się refleksją na temat tych objawień – bynajmniej jest to nie małe, ani łatwe, zadanie – Ten artykuł mam nadzieję, rzuci światło na pewien fakt na temat Madonny z Medjugorje: Maj 13 dzień  1982 roku, kiedy to miał miejsce mało znany  zamach na życie Jana Pawła II. Nie wszyscy wiedzą że  Matka Boża z Medziugorje  zapowiedziała uratowanie życia Ojcu Świętemu.

 

W ostatnim czasie różne raporty z Rzymu podkreślają związek między Janem Pawłem II a Medjugorje; Z faktu, że Jan Paweł II czcił Dziewicę z Civitavecchia  w tej słynnej figurce  z Medziugorje  która płakała krwawymi łzami, ten fakt, postulator kanonizacji Jana Pawła II ksiądz Sławomir Oder potwierdza w swojej książce   Dlaczego On jest Święty. Pisze w tej książce  że Jan Paweł II umiłował Medjugorje. Zdaniem ks. Odera Jan -Paweł II miał powiedzieć: „Gdybym nie był Papieżem, dawno bym pojechał do Medjugorje”, „Medjugorje to centrum duchowe świata”. Połączenie między Janem Pawłem II i Medjugorje trwa nawet głębiej. Niewiele osób wie, że to połączenie może być odpowiedzialne za uratowanie życia Jana Pawła II w 1982 roku, jeden rok po rozpoczęciu objawień.
Prawie każdy zna zamach na życie Jana Pawła II, który miał miejsce na Placu Świętego Piotra w Watykanie 13 maja 1981 roku, z rąk Mehmeta Ali Agcy  tureckiego zamachowca, który strzelał do polskiego Papieża. Ale mało ludzi, w tym wielu wykształconych katolików, wie, że dokładnie jeden rok później – 13 maja 1982 – odbyła się druga próba zamachu na życie Jana Pawła II która miała miejsce, tym razem w Fatimie, w Portugalii, z rąk hiszpańskiego księdza: ks. Juan Maria Fernandez Krohn y, reakcyjnego tradycjonalisty, który został wyświęcony przez Bractwa Świętego Piusa X.

 

Papież udał się do Fatimy, w ten dzień, w pielgrzymce, aby podziękować Matce Boskiej za uratowanie życia który miał miejsce rok wcześniej. Jednak, to co nie było szeroko relacjonowane, że w tej pielgrzymce w Fatimie Jan Paweł II został niemal zabity. Juan Maria Fernandez Krohn y był w stanie przeniknąć przez tłumy i dotrzeć do papieża, i zamachnął się  na Jana Pawła II z bagnetem, raniąc Papieża dobitnie aż polała się krew. Opublikowanie  światu  tej potężnej  ranie jaką zadano Ojcu Świętemu została ujawniona przez kardynała Stanisława Dziwisza, wieloletniego przyjaciela Jana Pawła II i sekretarza, dopiero 10 lat później w swoich wspomnieniach. Co ciekawe, tego samego dnia, 13 maja 1982 roku, kiedy to druga próba zamachu na życie Jana Pawła II miała miejsce,  Matka Boża z Medziugorje powiedziała wizjonerom: „Jego wrogowie próbowali go zabić, ale ja go ochroniłam. ” Co jest również godne uwagi to to, że tego samego dnia, tuż przed zamachem na życie Papieża, Matka Boża zaprosiła wszystkich o specjalne modlitwy w Medziugorju.

 

Czy Madonna z Medjugorje  uratowała życie Papieża Jana Pawła II w Fatimie, w Portugalii, w 1982 roku?

 

Jan Paweł II miał własne zdanie w tej sprawie. Jan Paweł II, był długoletnim przyjacielem i powiernikiem, bp Pavol Hnilicy. W czasie rozmów z nim często nawiązywał do Medjugorje jako kontynuacji Fatimy. Według biskupa Hnilicy, odbyło się spotkanie między nim a   Papieżem Janem Pawłem II w letniej rezydencji papieża, Castel Gandolfo, w 1984 roku, w którym Jan Paweł wyjaśnił: „Medjugorje jest kontynuacją, i rozszerzeniem Fatimy”.

 

Powszechnie wiadomo, że polski papież przypisuje Matki Bożej Fatimskiej  uratowanie życia 13 maja 1981 r. na Placu Świętego Piotra. Jeśli Medjugorje, według Papieża, jest kontynuacją i rozszerzeniem  Fatimy, to nie byłoby nic dziwnego, że Matka Boża wkroczyła w  kolejny raz rok później, aby uratować życie ukochanego papieża.

10 lat później tak oto Jan Paweł II mówi do o.Jozo Zovko

 Jan Paweł II skierował do o. Jozo Zovko, w czasie jego wizyty w Rzymie 20 lipca 1992 r następujące słowa: „Troszczcie się o Medziugorje, chrońcie Medziugorje, nie zniechęcajcie się, wytrwajcie. Odwagi, jestem z wami. Brońcie Medziugorja, idźcie za jego wskazaniami.”

No i bardzo smutne że ludzie się wypowiadają jako znawcy tematu a do dziś nie przeczytali książki Antonio Socci ” Tajemnice Jana Pawła II” . No ale żeby zwalczać Medjugorje, Kościół, Jana Pawła II i wszystko co związane jest z Jezusem Chrystusem wolą się posługiwać osobami natchnionymi modernistycznym kościołem. Kierują zarzuty do mnie że nie czytałem również krytycznych książek np. ks.Wójtowicza. Zaskoczę was , czytałem nie tylko jego choć dziś żałuje ze marnowałem czas. Ksiądz używa takich argumentów że należałoby również zdetronizować Fatimę czy La Salette.  Nie warto się brudzić , i to polecam innym którzy są dopiero na tym etapie .

Opracował Admin.

About these ads

Odpowiedzi: 150 to “Papież Jan Paweł II, Medjugorje i Tajemniczy zamach w Fatimie Portugalii”

  1. babcia said

    dobry wpis adminie. „Troszcz się o Mediugorie i chroń Mediugorie, nie zniechęcaj się, wytrwaj”

    • Przemysław said

      PRZEPOWIEDNIE KS. MARKA, KARMELITY Z ROKU 1768

      Pewnego razu zamiast kazania wypowiedział ks. Marek karmelita, następujące słowa o Polsce:

      “Dotąd jest Polska berło nie kwitnące, Dotąd nie będzie wstępne działające. Ale jak tylko na wstępnym zostanie:
      Dygną strachem lutrzy, Moskwa i poganie. Pierwsi dwaj swojej krnąbrności przypłacą. A drudzy prawo wraz z państwem utracą. Kościół na skale stanie się wspaniały, Dwugłowy kolor zamieni swój w biały. Natenczas pielgrzym wielkie swoje śluby Złoży przy grobie — bogu trybut luby.
      Niewolnik wolny będzie od okupu,
      Strzelec pozbędzie łakomego łupu.
      Róża natury chłód w ciepło zamieni,
      Kogut z chytrości — jak wąż — się wyleni.
      Tak nasze rano znowu w swoje wieki
      Wieszcz opowiada: już czas nie daleki!
      A ty, o Polsko! po czasu niewiele
      W smutnym się musisz wprzód pogrześć popiele.
      Chytre sąsiedzi twoi ciebie zdradzą
      I z wielkim ciebie mocarzem powadzą.
      Z tak strasznych wojen będzie tortur wiele
      Miecz krwi niewinnej obficie wyleje.
      Wiele niewinnych marnie zginie braci,

      Wstyd poświęcony Bogu panna straci.

      Kapłan z ofiarą przy ołtarzu leże
      W toż licho z mnichem zakonnika sprzęże.
      Cna góra złotem otoczona kołem
      Niech ufa Bogu, nisko bije czołem.
      Bowiem najbliższą będzie strasznej burzy.
      Dym ją z innymi zarówno okurzy.
      Kościoły z ozdób odarte zostaną
      Dni zgoła wszystkie płaczliwe się staną.
      Lecz się najwyższy tej krzywdy użali,
      Na nich się samo to nieszczęście zwali.
      Więc czyń twojemu wieczne dzięki Bogu,
      Bo on im przytrze wyniosłego rogu.
      A ty — jak feniks* — z popiołów powstaniesz
      Całej Europy ozdobą się staniesz.”

      Krótko zaś przed zgonem zakończył kazanie swe takimi słowy:
      “/ wielu będzie męczenników na tej (polskiej) ziemi. Widzę całe pokolenie męczeńskie. Widzę wielkich i maluczkich przelewających krew swoją. Widzę całą Polskę naszą rozpiętą na krzyżu, ale panowanie szatana stłumione będzie.
      A wtenczas gdy się to stanie: Cała nasza Ojczyzna wolną będzie od morza do morza, oswobodzoną na zawsze od wroga, co jq wiek cały będzie uciskał.
      I w Ojczyźnie naszej będzie wówczas swoboda i wszystkie dzieci tej ziemi żyć będą w zgodzie na tej drogiej ziemi ojczystej.
      Tak się stanie, bo taka jest wola Boga! Amen.’

      Pokój i Dobro

    • Przemysław said

      POLSKA POWSTANIE ZNOWU

      Pod koniec XVII wieku żyła w Krakowie pobożna zakonnica siostra Nimfa Suchońska, którą Bóg obdarzył licznymi i nadzwyczajnymi łaskami.

      Jej to pewnego razu pokazali się patronowie jej zakonu (Ducha św.) i zapowiedzieli że “zagniewany na ubogaconą przez siebie tylu łaskami Polskę, Bóg dopuści do jej upadku.” Potem ukazał jej Pan Bóg grzechy Polski, które Go obrażały, jak wiarę bez uczynków, niezgodę i waśnie, pychę i niesprawiedliwość możnych, rozrywanie węzłów małżeńskich oraz uciemiężenie ubogich i sierót.

      W odpowiedzi na to, siostra Nimfa ofiarowała się Panu Bogu na okup za winy swego narodu. Wtenczas zaś rzekł do niej Pan Jezus: “Córko moja, stanie się tak, jak oto prosisz. Ostrzeż Polskę i przełożonych swoich oraz inne zakony i biskupa twego, aby sprawiedliwie rządzono Państwem i zachowywano śluby zakonne w twoim zakonie, bo chcę je oboje mieć własnością Matki mojej.”

      Wtedy też zapowiedział jej Pan Jezus: “Ojczyzna twoja w XX wieku dopiero powstanie do bytu częściowo, zaś w całości i wielkiej ozdobie w czas niejaki potem, jeżeli przykazań moich pilnie strzec będzie, zostając posłuszną Namiestnikowi memu. Jeśli zaś rozsławiać będzie Imię moje wśród niewiernych — to i ja Ojczyznę twą błogosławić będę.”

      Wówczas zobaczyła Nimfa w ręku Zbawiciela prześliczną chorągiew a na niej złotymi i czerwonymi literami wypisane imiona Świętych polskich… Chrystus zaś rzekł do niej: “Oto dla nich — dla ciebie, dla zasług świętych moich z twego narodu, niepomny na grzechy innych — wskrzeszę Polskę.”

      Pokój i Dobro

    • Przemysław said

      SW. ANDRZEJ BOBOLA — SW. STANISŁAW KOSTKA

      Istnieje także jakaś przepowiednia o św. Andrzeju Boboli, że misjonarze polscy mają szerzyć jego cześć aż nad Wołgą i Donem i całą tę połać kraju pozyskać dla Kościoła katolickiego.
      Św. Andrzej Bobola ma być patronem od rzeki Odry aż do Donu, od morza Bałtyckiego aż do morza Czarnego czyli państwo z pod władzy “młota i sierpa” ma zniknąć z Europy.
      Dzisiejsze wypadki wojenne zdawają się urzeczywistnić powyższą przepowiednię, co niewątpliwie w niedalekiej przyszłości zobaczymy.
      Inne podanie jeszcze głosi, że wielki patron młodzieży polskiej, sw. Stanisław Kostka, miał się objawić jednemu z generałów rosyjskich, który prześladował Polaków i religię katolicką i powiedział mu te słowa:
      “Dziś Polacy oddani sq w waszą moc, za swe grzechy, lecz przyjdzie czas, gdy pułki polskie ścigać was będą aż do waszego gniazda do Moskwy i skończy się wasze panowanie w Europie po wszystkie czasy.”
      Daj, Boże, aby i ta przepowiednia się ziściła jak najprędzej.

      Pokój i Dobro

      • mirpap said

        W roku 1819 w Wilnie o. Korzenieckiemu ukazał się św Andrzej Bobola:»Płaszczyzna, którą masz przed sobą – mówił dalej Wielebny Bobola – to okolica Pińska, wśród której miałem szczęście ponieść męczeństwo dla wiary. Przyjrzyj się, a dowiesz się o tym, co cię tak żywo obchodzi«. O. Korzeniecki zwrócił znowu oczy na krajobraz. Tym razem płaszczyzna była pokryta niezliczonymi batalionami Moskali, Turków, Anglików, Francuzów i innych ludów, których nie umiał rozróżnić. Wszyscy oni walczyli z zaciekłością bezprzykładną. Zakonnik nie rozumiał, co to miało znaczyć; przyszedł mu w pomoc Święty.
        »Kiedy – rzekł – ludzie doczekają się takiej wojny, za przywróceniem pokoju nastąpi wskrzeszenie Polski, a ja zostanę uznany jej głównym patronem«.

    • Przemysław said

      PRZEPOWIEDNIE OJCA URBANA

      W starych księgach pergaminowych w miejscowości Joterbog koło Berlina znaleziono bardzo ciekawe prze-^ powiędnie tyczące się upadku państwa pruskiego. Przypisywane są niejakiemu Ojcu Urbanowi a treść ich jest następująca:

      “Widzę w perzynę obrócone sioła, zburzone świątynie pańskie i lud mój w ucisku straszliwym, nie pamiętający nazwy swej ani języka. Obca przemoc owładnęła mą ziemią i zagraża coraz potężniej wschodnim siedzibom Słowiańszczyzny. Miecz z krzyżem złączony niesie pożogę i śmierć coraz to nowym ludom. Nad dziedziną słowiańską czarny złowrogi ptak rozpostarł swe skrzydła. Oczy ze wschodu na zachód obrócił i rozgromił władztwo Franków. Potęga jego rośnie bez końca. I oto nadchodzi jej kres. Wielka pożoga, którą wznieci książę germański osiadły na zgliszczach słowiańskich siedzib zburzy podstawy jego tronu. Ale przyjdzie wódz, który wydźwignie naród niemiecki z chwilowego poniżenia. Coraz nowe ziemie zagarniać będzie orzeł czarny pod swoje skrzydła. Ponad Hradczynem powieje złowróżebny znak. Noc niewoli zawiśnie nad światem słowiańskim. Ale wódz germanów hufce swe zbrojne skieruje nad ziemie nad Wartą i Wisłą leżące i skruszy się potęga germańska. Zjednoczone ich władztwo obejmujące kraje, przez które płynie Ren, Odra i Dunaj rozdzielone zostanie. Z pod popielisk wybuchnie iskra nowego życia. Ziemie od Odry pod Łabę zaczną wracać pod władzę swych prawowitych właścicieli. Lud mój odnajdzie swe imię i koniec będzie władztwu przemocy na ziemiach tych. Z dumnego miasta wrogów, które na zgliszczach siedzib słowiańskich wyrosło, pozostaną gruzy. Gród mój rodzinny Rostock wróci do dawnej świetności. Z zamku jak dawnej powiewać będzie znak swobody.”

      WIZJA PRZYSZŁYCH WYPADKÓW

      W październiku 1938 r. ukazał się w szwajcarskim katolickim czasopiśmie dziwny artykuł o przyszłych wypadkach, jakie w ostatnich latach miały miejsce.

      Wypadki te przepowiedziała pobożna i świątobliwa Franciszka de Bilionie, która urodziła się w 1902 roku w Sabaudii we Włoszech a umarła w 1935 r. Była bardzo utalentowaną kobietą władając wprawnie pięciu językami i znając znakomicie pismo św. Podczas pierwszej wojny światowej opiekowała się jeńcami wojennymi i otrzymała przydomek drugiej św. Elżbiety. Pewnego dnia w r. 1935 klęcząc przed tabernakulum miała wizję przyszłych wypadków. Wstrząśnięta tym widzeniem, przesłała raport tej wizji jednemu z kardynałów, by zasięgnąć jego zdania. Treść raportu była następująca:

      “ Nastanie wielki ucisk. Wpierw jednak Bóg ześle światło Kościoła, które tym, co pójdą za nim, podawać będzie kierunek i miłość. Albert Wielki wyniesiony będzie na tron ołtarza i czczony jako Doktor Kościoła. Bóg poniży profesorów teologii, którzy przez swą dumę ściągnęli na siebie nienawiść Jego. On to nieuczonego brata Konrada i nieznanego brata Jordan’a May wyniesie na ołtarze. Podobnież i Don Bosco umieści Pan między swymi świętymi. W tych dniach różaniec sprowadzać będzie błogosławieństwo, jak nigdy przedtem. Co więcej, odmawianie różańca uważanym będzie za cechę, po której się poznaje prawdziwego chrześcijanina.

      Widzę kraj z pogiętym krzyżem. W kraju tym powstaną dumni mężowie stanu, pragnący zdetronizować Chrystusa. Wtrącać się oni będą do naturalnych sił rodzenia. Wielu w tym kraju nosić będzie pogięty krzyż na czole i piersi, nie wiedząc, że to jest znak szatana. W tych czasach wielu księży i zakonników schnąć będzie w więzieniach. Zaliczy się ich do kryminalistów, a większa część posiadłości przejdzie w ręce innych. Gdy pogięty krzyż zabłyśnie z wieży kościoła, owi (mężowie stanu) cieszyć się będą zwycięstwem.

      Gdy kraj z wielką flotą wpadnie na morze Śródziemne, Europa będzie dygotać. Bóg uchowa Rzym od najgorszego za wstawiennictwem świętego Papieża Piusa X i świętych męczenników. Francja i Hiszpania spadną nisko i tylko wstawiennictwo Niepokalanego Poczęcia uchroni je od najgorszego. Widzę żółtych i czerwonych wojowników maszerujących na Europę, a Europa spowita będzie w żółte dymy. W dymach będzie zdychać bydło na pastwiskach. Powstałe przeciw Chrystusowi narody mrzeć będą w płomieniach. Głód wyniszczy tych, co pozostali, tak. że Europa będzie za przestronną. Będzie tedy wielu świętych. Synowie św. Franciszka i św. Dominika przebiegać będą wtedy świat i wieść go z powrotem do Chrystusa. Pozostałych zgromadzi tedy papież w otwartym polu pod Krzyżem.

      Dożyję, by widzieć początek tych czasów. Cierpię z tego, co widziałam. Oby Bóg dał moim dzieciom wierność w ich wierze.”

      Pokój i Dobro

      • mirpap said

        Umierający kard. August Hlond pozostawił swoim rodakom testament o zwycięstwie odniesionym przez Maryję.”Nie traćcie nadziei. Nie traćcie nadziei. Lecz zwycięstwo, jeśli przyjdzie – będzie to zwycięstwo Najświętszej Maryi Panny. W tej walce, która się toczy między gromadą szatanów a Chrystusem, tych, którzy wierzą, że są wezwani, [Bóg] wezwie na głębię i będzie tak, jak chce sam Bóg”.
        Prymas dodał jeszcze: „Walczcie z ufnością. Pod opieką błogosławionej Maryi Dziewicy pracujcie… Zwycięstwo wasze jest pewne. Niepokalana dopomoże wam do zwycięstwa”.
        Tymi słowami Polska żyje do dziś. Wielokrotnie odwoływał się do nich Prymas Wyszyński, często przytaczał je również Jan Paweł II; wzmiankę o nich znajdujemy nawet w jego testamencie. W świetle jego nauczania – z wielkim apelem, by „wypłynąć na głębię” – możemy wskazać na niezwykłą aktualność słów umierającego ks. kard. Hlonda i nadać im „papieską” interpretację. Dziś głównym elementem dziedzictwa Prymasa Hlonda są jego słowa: „Walczcie z ufnością. Pod opieką błogosławionej Maryi Dziewicy pracujcie”. Zarówno akt poświęcenia z 1946 r., jak i prymasowski testament podkreślają konieczność naszej współpracy – modlitwy i ofiary – która przyspieszy godzinę tryumfu Serca Maryi.
        Może właśnie w kontekście naszego czynnego zaangażowania się w walkę ze złem znajdują właściwy sens inne słowa wielkiego kardynała? Znamy te w pierwszej chwili zaskakujące zdania: „Polska nie zwycięży bronią, ale modlitwą, pokutą i wielką miłością bliźniego i Różańcem; Polska ma stanąć na czele Maryjnego zjednoczenia narodów; Zachód oczyszczając się ze zgnilizny, z podziwem na nas patrzeć będzie; Trzeba ufać i modlić się; Jedyna broń, której używając Polska odniesie zwycięstwo – to Różaniec; Ona tylko uratuje Polskę od tych strasznych chwil, jakimi może narody będą karane za swą niewierność względem Boga; Polska będzie pierwsza, która dozna opieki Matki Bożej; Maryja obroni świat od zagłady zupełnej; Polska nie opuści sztandaru Królowej Nieba; Całym sercem wszyscy niech się zwracają z prośbą do Matki Najświętszej o pomoc i opiekę pod Jej płaszczem; Nastąpi wielki triumf Serca Matki Bożej, po którym dopiero zakróluje Zbawiciel nad światem przez Polskę”.

    • Przemysław said

      PROROCTWO BRATA JANA Z ROKU 1600

      Proroctwo to posługuje się wielu symbolami, które niniejszem podajemy:

      Kogut — oznacza Francję; Lampart — Anglię; Orzeł Biały — Polskę; Orzeł Czarny — Niemcy; Drugi Orzeł — Austrię; Baranek jest tutaj symbolem sprawiedliwości, miłosierdzia i prawdy.

      Proroctwo to było napisane w języku łacińskim i brzmi w przekładzie jak następuje:

      l. Wojna była przewidziana już w r. 1600

      “Za zbliżeniem się r. 2000 ukaże się antychryst. Wojska jego przekroczą liczbą pojęcie ludzkie. Znajdą się i chrześcijanie w legionach jego, podczas gdy wyznawcy Mahometa i inni straszliwi wojownicy znajdą się po stronie baranka.

      Świat cały stanie się czerwonym. Po raz pierwszy baranek będzie leż czerwonym. Nie będzie żadnego miejsca w chrześcijańskim świecie, które nie byłoby czerwonym. Czerwonym będzie niebo i ziemia i woda i powietrze dla krwi, która płynąć będzie.

      Orzeł czarny rzuci się na koguta, który wiele piór utraci w starciu, lecz szponami dalej się bronić będzie. Snadnie byłby kogut pobity, gdyby nie pomoc lamparta. Orzeł czarny z krainy Lutr przybędzie. Napadnie zaś koguta z innej strony i zajmie kraj jego aż do połowy.

      2. Napaść Orła Białego na Antychrysta

      Nadlatując z północy orzeł biały napadnie znienacka orła czarnego i drugiego orła i wkroczy do krainy antychrysta od końca jednego aż do drugiego. Orzeł czarny znajdzie się zmuszonym dać wyzwolenie kogutowi, aby stawić opór orłowi białemu. Wtenczas jednak kogut obróci się i odeprze orła czarnego aż do krainy antychrysta i lam pomagać będzie orłowi białemu.

      Walki, które stoczono dotychczas niczem będą w porównaniu z walkami, jakie toczyć się będą w krainie Lutra, albowiem siedem aniołów wysypie ogień kadzielnic swoich na bezbożny świat, to znaczy, że baranek zarządzi wtedy zniszczenie pokolenia antychrysta.

      3. Pokonanie bestii

      Kiedy bestia zobaczy, że jest zgubiona, stanie się wściekłą i przez wiele miesięcy dziób białego orła, jako też szpony lamparta i koguta zaciekle w nią uderzać będą. Przechodzić będą ludzie rzeki po ciałach zabitych a rzeki zmienią koryta swoje. Grzebać będą tylko ciała ludzi znacznych i wodzów, albowiem do rzeki przyłączy się jeszcze masowa śmierć z głodu i moru. Antychryst po wiele razy błagać będzie pokoju, lecz siedmiu aniołów, którzy idą na przedzie trzech zwierząt broniących baranka, oświadczyło, że koniec będzie tylko wtedy, kiedy antychryst zmiażdżony zostanie jak słoma na klepisku.

      4. Walka ta będzie nieludzką

      Wykonawcy sprawiedliwego sądu barankowego walki zaprzestać nie będą mogli, dopóki antychryst będzie miał w posiadaniu wojsko do walki. To uczyni postanowienie baranka tak niezłomnym, ponieważ sam antychryst podawał się być naśladowca Chrystusa i działał w Jego imieniu. Jeżeliby tedy nie zginął, zasługi Zbawiciela byłyby stracone a bramy piekielne zwyciężyłyby przeciwko Zbawicielowi. Dlatego też walka, która będzie miała miejsce tam, gdzie antychryst kuje broń swoją, nie będzie żadną miarą skutkiem samych wysiłków ludzkich,

      5. Skutki zwycięstwa

      Trzy zwierzęta stające w obronie baranka wygładzą ostatnią siłę zbrojną antychrysta. Na polach bitwy będą wielkie stosy poległych. Antychryst straci koronę i opętany szaleństwem zamrze na wygnaniu. Cesarstwo jego podzielone zostanie na państewek dwa i dwadzieścia, lecz nie będzie w nich fortec ani wojska ani lenników.

      6. Wtedy nastąpi powszechny spokój

      Orzeł biały, za rozkazem Michała Archanioła wypędzi półksiężyc z Europy i w Konstantynopolu zasiądzie. Wtedy rozpocznie się era pokoju i dobrobytu dla świata i wojen już więcej nie będzie. Każdy bowiem naród rządzić się będzie zasadami sprawiedliwości. Nie będzie też już więcej Lutrów i schyzmatyków. Panować będzie baranek i zapanuje dla ludzkości era niewymownego szczęścia. Szczęśliwi ci, którzy uszedłszy niebezpieczeństwa tej strasznej epoki, pozostaną, aby zażywać owocu królestwa ducha i oczyszczenia ludzkości, które zdziałane tylko być może po pokonaniu antychrysta.”

      Pokój i Dobro

    • Tom said

      Tak, popieram. I jeszcze troszkę o ortografię.
      Pozdrowienia.

      • Przemysław said

        Wybacz moją niedoskonałość

        Pokój i Dobro

        • Jarek said

          Nie przejmuj się. W dzisiejszych czasach można łatwo sprawdzać pisownię. Są programy typu Word (także darmowe), w których jest moduł odpowiedzialny za ortografię. Potem CTRL-C, CTRL-V i po kłopocie.

          Nie piszę, by się czepiać, chce tylko dać radę, z własnego doświadczenia Jak muszę napisać bezbłędnie tekst, tak właśnie robię.

        • Tom said

          To było do pierwszego wpisu admina. U Ciebie wszystko cacy.
          Wszystkiego najlepszego.

    • Przemysław said

      [b]WIZJA KS. MARKIEWICZA[/b]
      KS. BRONISŁAW MARKIEWICZ, założyciel zgromadzenia Księży św. Michała Archanioła zmarł w opinii świątobliwości dnia 29 stycznia 1912 r. Na podstawie widzenia anioła, które miał 3 maja 1863 r. wierzył w nadejście wojny światowej, wierzył, że wojna ta będzie miała dwa okresy i że po skończonej wojnie wolność Polski będzie zupełnie zabezpieczona.
      Oto jego własne słowa:
      Wszyscy przegrają, nawet ci, którzy zwyciężą, albowiem wzajemnie się zniszczą. Padnie bardzo wiele ludzi od kul, wymrze jeszcze więcej z głodu i zarazy, a kaleki i sieroty będą zapełniały domy. Ale na pierwszej wojnie jeszcze się nie skończy nieszczęście ludzkie. Koniec jej nastąpi, aż narody uznają się za braci, aż wolność Polski będzie zupełnie zabezpieczona.

      Na podstawie tej wizji w 1865 r. napisał Ks. Markiewicz dramat pod tytułem “Bój bezkrwawy” drukowany po raz pierwszy 1911 r. i tak między innymi mówi dalej:
      Pokój Wam Słudzy i Służebnice Pańskie! Ponieważ Pan najwyższy was więcej umiłował, aniżeli inne narody, dopuścił też na was ten ucisk, abyście oczyściwszy ..się z grzechów Waszych, stali się wzorem dla innych narodów i ludów, które niebawem odbiorą karę sroższą od Waszej w zupełności grzechów swoich. Oto już stoją zbrojne miliony wojsk z bronią w ręku straszliwie morderczą. Wojna będzie powszechna na całej kuli ziemskiej i tak krwawa, iż naród położony na południu Polski wyginie zupełnie. Groza jej będzie tak wielka, iż wielu ze strachu rozum postrada. Za nią przyjdą jej następstwa: głód, mór na bydło i dwie zarazy na ludzi, które więcej ludzi pochłoną, aniżeli wojna sama. Ujrzycie zgliszcza, trupy wokół i tysiące dzieci opuszczonych, wołających chleba. W końcu wojna stanie się religijną. Walczyć będą dwa obozy, obóz ludzi wierzących w Boga i obóz nie wierzących w Niego. Nastąpi wreszcie powszechne bankructwo i nędza, jakiej świat nigdy nie widział, do tego stopnia, iż wojna sama ustanie z braku sit i środków. Zwycięzcy i zwyciężeni znajdą się w równej niedoli i wtedy niewierni uznają, iż Bóg rządzi światem i nawrócą się a pomiędzy nimi wiele żydów.
      Wojnę powszechną poprzedzą wynalazki zdumiewające i straszliwe zbrodnie na świecie.
      Wy, Polacy, przez ucisk niniejszy oczyszczeni i miłością wspólną silni, nie tylko będziecie się wzajem wspomagali, nadto poniesiecie ratunek innym narodom i ludziom, nawet niegdyś wrogim. I tym sposobem wprowadzicie dotąd nie widywane braterstwo ludów: Bóg wyleje na Was wszelkie laski i dary, wzbudzi między Wami ludzi świętych i mądrych i wielkich mistrzów, którzy zajmą poczytne stanowisko na kuli ziemskiej. Języka Waszego uczyć się będą w uczelniach na całym świecie. Szczególniej przez Polaków Austria (dawniejsze Austro-Węgry) podniesie się i stanie federacją ludów. A potem na wzór Austrii ukształtują się inne państwa. Najwyższy zaś Pan Bóg was wyniesie, kiedy dacie światu wielkiego Papieża.
      Ufajcie przeto Panu, bo jest dobry, miłosierny i nieskończenie sprawiedliwy. On pokornych podwyższa i im łaskę dawa. a pysznych poniża i odrzuca na wieki. Szukajcie przede wszystkim królestwa Niebieskiego, dóbr duchowych, które trwają na wieki, bo co nie trwa na wieki nie jest dobrym prawdziwym. Tym zapełnicie niebo a na ziemi znajdziecie szczęście, jakiego świat dać nie może. Polacy, Bóg żąda od was nie walki, jaką staczali najlepsi przodkowie wasi na polach bitew w chwilach stanowczych, ale bojowania cichego, pokornego a znojnego na każdy dzień, szczególniej przeciw nieprzyjaciołom dusz waszych, żąda od was walki w duchu Chrystusowym i w duchu Świętych Jego. On chce, abyście każdy w swoim stanowisku wiedli przede wszystkim na każdy dzień bój bezkrwawy. Tylko pod tym warunkiem dostaniecie się do nieba a w dodatku już tu na ziemi zajmiecie świetne stanowisko pomiędzy narodami. Pokój Warn!
      Zaś po śmierci ks. Markiewicza ukazał się artykuł jego drukowany dnia 15 kwietnia 1912 r. Czytamy tam następujące słowa:
      Ogół polski sobą trwoży i pyta, co począć?
      Wrogowie nasi uzbrojeni od stóp do głowy, jak nigdy przedtem, grożą zupełną zagładą wszystkiego, co polskie. Najlepsi nasi sprzymierzeńcy i przyjaciele od nas odstąpiwszy, łączą się z wrogami. A my bezbronni i podzieleni na trzy dzielnice opasane zbrojnym kordonem.
      Ludzie małej wiary, czemu sobą trwożycie? Wszak Duch Św. na wielu miejscach Pisma św. (Ks. Machabeusza l, 3; III 8, 2: Kronik 16, 8) nas zapewnia, iż w mocy Pana Boga jest zwycięstwo. U Niego garstka walczących tyle znaczy, co miliony wojsk. Zwycięstwo nie zależy ani od siły wojsk ani od mnogości walczących, ale od siły, które przysyła niebo. Zresztą w historii naszej liczne na to mamy przykłady. Bóg jest ten sam dzisiaj na niebie, co i wczoraj i po dawne czasy. Niebo i ziemia przeminą, a słowa Jego nie przeminą. Tym mniej mamy się lękać wrogów naszych, iż pycha ich doszła w tej chwili do najwyższego szczytu, zuchwale bowiem depcą wszelkie prawa Boże i prawa ludzkie, nawet własne obietnice łamią i mówią, że u nich najwyższym prawem — siła brutalna. A my tymczasem po wiekowej karze upokorzeni i w znacznej części poprawieni wyznajemy, iż Bóg jest jedyną nadzieją naszą a -lego przykazania najwyższym prawidłem czynów naszych. “Bóg pysznymi się brzydzi a pokornym łaskę daje.
      W górę serca. Polacy! Oto chwila ostatniej próby naszej oraz chwila straszliwego pohańbienia wrogów naszych. Oto teraz dokona się na nich straszliwa chłosta Boża.
      Walczyć będą na ziemi i na morzu orężem niesłychanie morderczym, odniosą nawet zwycięstwa, ale zwycięstwa Pyrrusowe. Miliardów nie zabiorą, albowiem wszystko spustoszywszy, opanują gruzy i gromady ludu łaknącego chleba. Wojna załamuje handel, przemysł i rolnictwo. Głód i stosy trupów sprowadzą zarazy, które pożrą ich więcej, aniżeli żelazo i pociski pękające. Na dobitek, tłumy pozostałe rzucą się na możnych i potężnych tego świata i zbroczą dłonie swoje krwią bratnią.
      Po kilku latach szału dzikiego reszta pozostałych oglądnie się na około i ujrzy ze zdumieniem naród polski żyjący twardo, a w zgodzie bratniej i w przyjaźni Bożej i zaczną nam zazdrościć stanu naszego.
      Rzeka: Wszak to naród, co przed wieki był przedmurzem naszym przed nawała barbarzyństwa z północy. To przedmurze upadło, nas zalało barbarzyństwo. Postawmy je znowu — w tym nasz obowiązek i interes.
      Wyciągną ku nam ręce i zawołają: Dajcie nam mistrzów a nauczcie nas, jak żyć szczęśliwie na ziemi podobnie wami
      l zasiądą stolice nauczycielskie mężowie naszego narodu po różnych miejscach na świecie, my odzyskamy niezawisłość polityczną i zasłyniemy więcej aniżeli kiedykolwiek przed laty.
      Po przewrocie bowiem najbliższym poznają ludzie, iż sztuka wszelka a osobliwie poezja powinna płonąć żarem miłości wszystkiego, co piękne i dobre i nim narody zapalać.
      Stąd poetów naszych, kaznodziei naszych, zwłaszcza tych, którzy na wzór proroków i apostołów nie tylko przemawiają do pojedynczych parafii ale do całego narodu, i innych pisarzy naszych wykładać będą w oryginale na pierwszych uczelniach świata.
      Dzisiaj duma narodowa i oszczerstwa funduszów gadzinowych trzymają zasłonę na oczach ludów ziemi, iż nie poznają wyższości i sztuki i literatury naszej.
      Aby zaś to podniesienie nasze ze stanu upośledzenia wkrótce się ziściło, musimy bronić ustaw i praw kościoła katolickiego i zachować je, oddając w ich obronę życie, zdrowie i mienie jak to zatwierdziła Konfederacja generalna dnia 17 sierpnia 1764 r. pod laską Augusta Aleksandra Czartoryskiego, generalnego regimentarza i wojewody ruskiego. Mawiał Don Gueranger: Gdyby Polacy jedną część tych ofiar, jakie od 70 lat szlachetnie ponoszą dla wybicia się na niepodległość byli obrócili na dźwiganie kościoła, byliby i siebie i kościół uratowali i Ojczyznę swoją postawili… a ja dodam jeszcze (ks. Markiewicz) a nawet byliby świat cały na drogę właściwą sprowadzili. To zdanie i dzisiaj zatrzymało w całej pełni swoje znaczenie…
      Gdy się z rozwagą przeczyta to wszystko, dochodzi się do następujących wniosków:
      l. Wojna światowa będzie miała dwa okresy… drugi z nich będzie wojną wierzących z niewierzącymi (Czyż to nie dzisiejsza wojna przeciwko Niemcom i Bolszewikom???)

      2. Po wojnie nastąpi powszechne bankructwo i rewolucja prawdopodobnie komunistyczna, która jednak ominie pobitą Polskę.
      3. Dopiero po ustąpieniu rewolucji nadejdzie wskrzeszenie Polski, zupełne zapewnienie jej niepodległości i stworzenie unii ludów środkowo-europejskich na których czele będzie stała Polska.
      4. Odnowiona Polska będzie promieniować kulturą na cały świat, wyda wtedy wielkiego Papieża i zajmie świetne stanowisko pomiędzy wszystkimi narodami. Nawet sztuka i poezja polska zasłyną na całym świecie. Polska będzie tedy światu torowała drogę do Boga.
      Ciekawe, że już dzisiaj słychać głosy tak ze strony polskiego rządu we Francji jak i aliantów o konieczności unii ludów słowiańskich, którym by przewodniczyła Polska. Tak pojmował i Mickiewicz posłannictwo Polski .

      Pokój i Dobro

    • lucek said

      Pamietajmy – dzisiaj 3 Dzien Nowenny do Swietego Jozefa.
      Kroluj nam Chryste !!!

    • Przemysław said

      OSTATNIE OSTRZEŻENIE

      Podaje jeszcze kilka wyjątków broszurki wydanej w języku włoskim a brzmiącej w tłumaczeniu: “Boskie płomienie lub miłość, której nie ukochano” która zawiera notatki, spisane na polecenie Boskiego Mistrza w roku 1932, przez ukrytą przed światem siostrę zakonną.
      Pewnego dnia okazał Pan Jezus — odziany lśniąco białą szatą — swej służebnicy Najświętsze Serce Swoje, rozdarte ranami i otoczone koroną cierniową i rzekł do niej: “Te rany, to skutki komunii świętokradzkich i by to naprawić winne dusze gorliwe złączyć się i przyjmować w każdy czwartek komunię św. wynagradzającą… Moja córko, nie lubię rozgłosu. Chcę, byś życie swe spędziła w uniżeniu i milczeniu, by nikt nie zauważył czegoś wyjątkowego w tobie… O, jakże byłbym szczęśliwy, gdyby się na każdy tysiąc, znalazła choć jedna dusza niewinna, pokorna i ukryta.”
      Innym razem odezwała się owa dusza zakonna do Pana Jezusa w ten sposób: “Chciałabym być tak potężną i świętą, by cały świat ratować. Mój Jezu, mimo pragnienia ratowania dusz, jakie czuję w sobie, świat zawsze pozostaje ten sam, zawsze taki zły. Stale Cię obraża!” Na to odpowiedział Pan Jezus: “/ ty, biedna, chciałabyś go nawrócić? Mnie samemu przecież się to nie udało! Owszem, ja daję łaski potrzebne i nikt nie może powiedzieć, że przez Moją winę zostanie potępiony. Ty jednak możesz wiele uczynić. Wszystko, cokolwiek czynisz, połącz z moją intencją i stań się moim drugim Ja… Nie proś o przebaczenie dla siebie, bo nie widzę niczego w tobie, co bym ci miał przebaczyć. Proś raczej o przebaczenie dla tych, którzy mi wierność przysięgają, a następnie się znowu odwracają, by hołdować swojemu wygodnictwu i oddać się znowu uciechom światowym oraz miłości własnej.”
      Po przyjęciu komunii św., prosząc Pana Jezusa, by uwolnił świat od strasznego nieszczęścia (bezrobocia) w jakim świat był wówczas pogrążony. Pan Jezus pełen smutku odpowiedział: “Nie pros o to… świat musi być ukarany. Potrzebuje tego bicza, by był oczyszczony ze swoich zbrodni. Świat mnie już nie uznaje Bogiem swoim. Bogiem jego to zabawy, brzuch i niemoralność.”
      Na to odpowiedziała zakonnica: “Panie, o ile jednak wszystko tak dalej pójdzie, to wojny i powstania zbrojne są nieuniknione…” Pan Jezus zaś rzekł: “Tego właśnie chcę, by się ludzkość oczyściła we własnej krwi, bo za głęboko upadła.”
      Kilka dni później objawiła się jej Najśw. Dziewica, pełna łez w oczach i powiedziała do niej: “Córko moja, nie mogę już powstrzymać karzącej ręki Mego Boskiego Syna. On musi naprawdę świat ukarać… Ludzkość zostanie więcej niż zdziesiątkowana, ludzie po trupach chodzić będą a krew ulicami będzie spływać.”
      Zakonnica przerażona tymi słowami, zawołała:
      “O Mario, Matko moja! O ile Ty pozwolisz, to zawiadomię o tym biskupa, papieża i o ile potrzebne, opublikuję tę straszną groźbę, by ludzie się nawrócili, modlili i pokutowali.”
      Na to Matka Najśw. odpowiedziała: “Nie, Boski Mój Syn Swego wyroku nie chce odwołać i powiada, że źli się i tak nie nawrócą a nawet w cuda nie uwierzą… Ty jednak módl się, cierp i czyń wszystko, co tylko możesz, by dusze, które padną ofiarą tego wyroku, w ostatniej chwili przynajmniej się nawróciły, przeprosiły Boga i znalazły ratunek. Mała garstka, która pełna trwogi przeżyje te chwile odwróci się od grzechu i powróci do Boga. Czy wiesz, co tak bardzo obraża Boską sprawiedliwość? To zmysłowość i nieczystość! Najwięcej ludzi przyjmuje Jezusa do serc zabrudzonych nieczystością. Nieszczęśni! Wszystko Jezus zniesie, ale grzechu nieczystości już znieść nie może.”
      Nie mogąc się jednak uspokoić, jeszcze raz prosiła Jezusa. On jednak stale odpowiadał: “ O ile się o ratunek dusz modlić będziesz, chętnie cię wysłucham. O inne jednak nie pytaj… Pracuj, wysilaj się, módl się i cierp! Potem złóż wszystko w Sercu Moim a ja rozleję wszystko na dusze… Czyń jeszcze więcej dla dusz! Oznajmij wszystkim, że miłością i ufnością chciałbym ich przyciągnąć do siebie. Widzę jednak, że mnie nie chcą służyć. Dlatego też muszę użyć siły i karać.”
      Rok później ukazała się naszej siostrze Najśw. Maria Panna ponownie ze łzami w oczach i powiedziała do niej:
      “ Córko, płaczę, bo bicz Boży bliskim jest. Jezus twierdzi, że kara ta jest konieczna… Serce moje jednak za bardzo boleje, patrząc na tyle nieszczęścia i dusz zagubionych.”
      Oświadczając wówczas Najśw. Panience, że gotowa na wszystko, nawet na największe cierpienia, o ile by nimi mogła odwrócić nieszczęście od świata Maria odpowiedziała: “Córko moja! Tego nawet ja nie potrafiłam, chociaż jestem Matką Jezusową. Módl się jednak! Oddaj się jako ofiara dla ratunku dusz, czego innego już czynić nie możemy.”
      Gdy pewnego razu mówiła do Pana Jezusa, że jej się zdaje, jakoby pewne zbudzenie wiary i religijności można było spostrzec. Pan Jezus jej odpowiedział: “Pozornie tak jest. Ale u nie wielu tylko osób pochodzi to rzeczywiście z serca. Ludzie mają religię dla parady i dobrego tonu tylko, nie ma jednak u nich mowy o ofierze. Z zewnętrznymi ćwiczeniami pobożności łączą odrażającą niemoralnosć, gorzej jak poganie. ”
      Czyż nas słowa te nie muszą przerazić do głębi?
      Czytając powyższe objawienia uczynione dziesięć lat temu świątobliwej zakonnicy, widzimy, że obecna wojna jest niczym innym jak tylko karą Bożą za grzechy ludzkości, i wojna ta nie prędzej się skończy, dopóki ludzie nie poprawią swoje życie, nawrócą się do Boga i będą czynić pokutę. Tylko w ten sposób możemy uniknąć zagniewanego majestatu Bożego. Czas chyba najwyższy, by ludzkość zrozumiała, iż pokój i szczęście zależą od wiernej służby Bożej i kochania Go.

      Pokój i Dobro

  2. kaci said

    Proroctwa się spełniają. Watykańscy teologowie chcą “odnowić” biblię

    Źródło: http://3rm.info/22164-prorochestva-bibliya-chto-napechatayut.html

    Uczeni teologowie Watykanu postanowili w tym roku dokonać „aktualizacji” (żydomasońskiej manipulacji-tłum.) i uzupełnienia (judejskiego fałszerstwa-tłum.) Biblii.

    Dokładnie co i jak mają zamiar teologowie zmienić w Starym i Nowym Testamencie Księgi Ksiąg, będzie jasne w końcu września, kiedy we włoskiej Modenie teologowie na oficjalnej konferencji prasowej opowiedzą dziennikarzom o swoich planach. W międzyczasie uczeni uzasadniają swoją niesłychaną decyzję wprowadzenia uzupełnień do Nowego Testamentu tym, że Ewangelie w obecnej postaci były napisane po upływie dziesiątków lat po ukrzyżowaniu i zmartwychwstaniu Chrystusa a zapisy w zwojach wspólnoty Qumran są świadectwami świadków naocznych tych cudownych wydarzeń i powinny być w konsekwencji uznane za bardziej wiarygodne. Przypuszczenia, że gdzieś mogą istnieć wcześniejsze zapisy Ewangelii wyrażano już wcześniej. I oto w 1945 roku w jaskiniach w pobliżu Wadi Qumran odkryto wcześniejsze zapisy ksiąg Starego Testamentu a nawet Nowego Testamentu. W rezultacie badaniem zebranych rękopisów zajęli się uczeni Roland de Vaux i Jerozolimska Biblijna Szkoła Archeologiczna. Rozpętało to krytykę katolików ze strony innych wyznań. A przedstawiciele judaizmu całkowicie oskarżyli katolickich teologów o to, że oni ukrywają tajemnice wczesnego chrześcijaństwa. Być może właśnie z powodu tych oskarżeń w Watykanie zadecydowano o przyspieszeniu prac nad zwojami z nad Morza Martwego. Ponadto na specjalnej konferencji ogłoszono, że przygotowuje się nowe wydanie Biblii. Do czego jest to potrzebne i dlaczego nie można ograniczyć się do zwykłej publikacji nowych źródeł dopóki nie wszystko jest jasne, nie wiadomo.

    Proroctwo schimonachini Malarii (1926-1989) – Biblia, którą drukują jest błędna. Oni (faryzejscy judeje) usuną z niej wszystko co ich dotyczy ponieważ nie chcą zarzutów (14 marca 1989 roku). Przygotowuje się zmiana Wiary. Kiedy to nastąpi, święci odejdą i nie będą modlić się za Rosję. A tych, którzy pozostaną (z wiernych-aut.) Pan weźmie do siebie. A biskupi, którzy do tego dopuszczą ani tu ani tam Pana nie ujrzą (3 sierpnia 1988 roku).

    Pozdrowienie Antychrysta- mano cornuto- El diablo

    Proroctwa Christofora Tulskiego (1905-1996) – „W Cerkwi będzie wkrótce katolickie i kiedy w świątyniach zmienią Symbol Wiary nie będzie wolno tam chodzić a później wszystkie świątynie będą zamykane”.

    „Po 2008 roku czas przyspieszy, rok będzie miesiącem. Po 2008 roku bądźcie szczególnie pokorni”.

    • Józef Piotr said

      NO I PO CO CHCĄ „MAJSTROWAĆ ” PRZY TREŚCI BIBLI ?
      Tradycję KRK już zrujnowali ( SWII)
      A ile było już „poprawiań ” przy treści BIBLI ?
      Może ktoś podzieli się wiedzą w tym przedmiocie ?

      • mirpap said

        Co wy tu ludziom wciskacie, wiadomości wzięte z prawosławnej strony. Wspaniali i przykładowi katolicy poczytajcie sobie” Bratczyka „a dowiecie się jak zionie nienawiścią do KRK, dobra robota diabeł się ucieszy! A co do soboru to Benedykt ostatnio wypowiadał się w tej sprawie.

      • T.T.T. said

        185. Kiedy przysługuje nieomylność Urzędowi Nauczycielskiemu Kościoła? 891
        Nieomylność przysługuje Biskupowi Rzymu, jako najwyższemu pasterzowi i nauczycielowi Kościoła, lub Kolegium Biskupów w łączności z Papieżem, zgromadzonym na soborze powszechnym, gdy ogłaszają definitywnym aktem naukę dotyczącą wiary lub moralności, a także gdy Papież i biskupi, sprawując najwyższy Urząd Nauczycielski, przedkładają do
        wierzenia prawdy jako objawione przez Boga. Takie orzeczenia każdy wierny powinien przyjąć posłuszeństwem wiary.
        KKK

        „Biskupi zgromadzeni na Sobór powszechny są razem z Ojcem Świętym w nauczaniu prawd wiary i obyczajów nieomylni.
        Razem z Ojcem Świętym, gdyż episkopat tylko z Ojcem Świętym na czele, nie zaś sam episkopat, jest podmiotem władzy nauczania w Kościele. A zatem ta definicja Soboru będzie nieomylna, która została powzięta przez papieża i przynajmniej przez część biskupów. Nie musi to być większość biskupów Soboru, może być i mniejszość, byle do niej papież się przyłączył. A przeciwnie, definicja przez jakąkolwiek większość biskupów uchwalona nie miałaby ważności i nieomylności, gdyby papież się jej sprzeciwił.”

        http://www.ultramontes.pl/sieniatycki_apologetyka_2_1_1_b.htm

        Jeżeli założymy, że nawet biblia jest przetłumaczona błędnie, fundament naszej wiary, to co nam zostanie?

      • T.T.T. said

        Józef Piotr, przeczytaj co papież JPII mówi o SWII w wstępie do KKK.
        „Dzięki Bożej pomocy owocem czteroletnich obrad Ojców Soborowych stał się bogaty zbiór wypowiedzi doktrynalnych i zaleceń duszpasterskich, które ofiarowali oni całemu Kościołowi. Pasterze i wierni znajdują w nich wskazania dla owej „odnowy myślenia, działania, obyczajów i siły moralnej, radości i nadziei, która była celem samego Soboru”
        Także po zakończeniu obrad Sobór pozostał źródłem inspiracji dla życia kościelnego. W 1985 r. mogłem stwierdzić, że „dla mnie, który doznałem owej niezwykłej łaski uczestniczenia w Soborze i czynnego zaangażowania w jego przebiegu, Vaticanum II zawsze, a w sposób szczególny w latach pontyfikatu, stanowi stały punkt odniesienia dla wszystkich moich poczynań duszpasterskich, w świadomym wysiłku przekładania jego wskazań na język konkretnych i wiernych zastosowań na terenie każdego Kościoła lokalnego i całego Kościoła katolickiego. Wciąż należy do tego źródła powracać””
        Błogosławiony Jan Paweł II

      • mirpap said

        „Sobór Watykański II należy ukazywać jako wielką łaskę, która stała się dobrodziejstwem dla Kościoła w XX wieku” więcej na http://www.fronda.pl/news/czytaj/tytul/benedykt_xvi%3A_sobor_watykanski_nalezy_ukazywac_jako_wielka_laske,_ktora_stala_sie_dobrodziejstwem_dla_kosciola_w_xx_wieku_16206/

        • T.T.T. said

          To ciekawe. Obecny i poprzedni papież wyrażał się o SWII w samych superlatywach, a nadal jest tylu jego przeciwników…
          Jan Paweł II zacytował również Jana XXIII: „Dzięki światłu tego Soboru – mówił Papież – Kościół… jak ufamy, pomnoży swoje duchowe bogactwo i czerpiąc z niego nową energię, będzie mógł śmiało patrzeć w przyszłość. Musimy dziś poświęcić się ochoczo i bez lęku tak bardzo potrzebnemu w naszych czasach dziełu, idąc drogą, którą Kościół przemierza prawie od dwudziestu stuleci”

        • alba said

          Na szczęście zgoła odmiennie wyraża się o Soborze Watykańskim II mówi przyszły Papież Wiosny Kościoła( wg proroczych wizji siostry zakonnej z Hondurasu i nie tylko jej) bp Christian Lambert w audycji nr 4.
          O jego niechlubnej historii i owocach , otwarciu na ekumenizm przez co zaczęła się dewastacja Kościoła Katolickiego na płaszczyżnie liturgii , zmian w Piśmie Świętym, nowa teologia nie ma nic wspólnego z nauką tradycyjną KK, siostry zakonne rozdaja Komunię Św. bez habitu, a księża w tym czasie…., znaki ,symbole masońskie, okultystyczne,, a zresztą trzeba wysłuchać cała audycję .

          W audycji nr 3 dlaczego wyjaśnia nie dojechał do Częstochowy na Święto Chrystusa Króla, siły ciemności robiły wszystko, ażeby nie mógł wyjechać z Hiszpanii, gdzie jest głowna siedziba Stow, Papieża Leona XII. O godzinę spóźnił sie autobus z powodu strasznej ulewy na północy, ufał ,że czas zostanie nadrobiony , jednak kierowca jechał bez pośpiechu, spóżnienie na samolot, ludzie na lotnisku patrzyli Na bpa bardzo dziwnie, wyczuwało sie wrogość i zdziwienie nienawiść, złość w ich oczach. Wszyscy odmawiali pomocy, żeby naładować komórkę, pewna kobieta podeszła i powiedziała w oczy ” wiem, wiemy kim jesteś” i odeszła bardzo szybko mimo,że miał zawieszony biskupi krzyż itd itd

          http://www.rycerzechrystusa.com/

        • KRYSTYNA said

          BÓG ZAPŁAĆ ! ! !

      • Józef Piotr said

        PRZEPRASZAM BARDZO!
        Dokonując wpisu jw miałem na myśli tylko ewentualne proby przeinaczania treści Bibli.
        Co starałem sie oprotestować.
        A co do SWII to tylko te zjawiska które teraz dostrzegamy jako brzydkie.
        I wreszcie zapytałem czy ktoś może posiadać wiedzę nt dotychczasowych zmian treści.
        To tylko tyle. I aż tyle.
        Proszę inaczej tego nie brać!

        • mirpap said

          Ap22,18-19 Ja świadczę
          każdemu, kto słucha słów proroctwa tej księgi:
          jeśliby ktoś do nich cokolwiek dołożył,
          Bóg mu dołoży plag zapisanych w tej księdze.
          A jeśliby ktoś odjął co ze słów księgi tego proroctwa,
          to Bóg odejmie jego udział w drzewie życia
          i w Mieście Świętym –
          które są opisane w tej księdze.

        • Józef Piotr said

          I Ten zapis Bibli jest oiczywisty!
          Ale czy wszyscy go przestrzegali?

        • mirpap said

          Wszystkie odłamy powstające w KK w jakiś sposób zawsze ingerują i zmieniają Pismo Św., poczekamy na współczesne co wytworzą?

    • KRYSTYNA said

      Kazanie ks. Piotra Natanka z 11.03.2012r..
      Pragnę upomnieć wszystkich, którzy mi do dzisiaj przysyłają różne bezeceństwa o Papieżu Janie Pawle. Nie życzę sobie tego. Macie zacieśniony umysł. Rozpatrujecie jedno zdarzenie, gdzie papież jest w niczym winny w mechanizmie który odziedziczył….
      … tu musicie zrozumieć papieża, że wszedł w taki układ, że musiał by wszystko w Kościele sam wykonywać, żeby unikać błędów……
      …. Wy nie rozumiecie natury Kościoła…
      Dlatego tu Was przestrzegam. Nazywam te słowa Pana Jezusa prawdą o Janie Pawle II……

      Dlatego przestrzegam wszystkich, którzy mi jakiekolwiek negatywne materiały przysyłają, czy to listownie czy mailem, o papieżu. Wypowiadam Wam wojnę. Bo jesteście kretyni skończeni. Patrząc na jedno zdarzenie?…Modlił się śpiewał….
      Zmieńcie patrzenie….

      http://pl.gloria.tv/?media=266623# Ogłoszenia pustelniane z 11.03.2012r… http://pl.gloria.tv/?media=266640#

      KRÓLUJ NAM CHRYSTE ! ! !

      • Józef Piotr said

        # Krystyno!
        Niezastąpiony Ks. Piotr.
        CYTUJĘ
        …..”Macie zacieśniony umysł. Rozpatrujecie jedno zdarzenie, gdzie papież jest w niczym winny w mechanizmie który odziedziczył….
        … tu musicie zrozumieć papieża, że wszedł w taki układ, że musiał by wszystko w Kościele sam wykonywać, żeby unikać błędów……
        …. Wy nie rozumiecie natury Kościoła…
        Dlatego tu Was przestrzegam. Nazywam te słowa Pana Jezusa prawdą o Janie Pawle II……”

        DZIĘKUJĘ!
        TEGO SZUKALEM ! To mi było potrzebne!!

  3. babcia said

    Mediugorie może okazać się jedną z wielu dróg które prowadzą do Boga.

  4. T.T.T. said

    ” potężnej ranie ” – „On poranił Ojca Świętego. Niemniej w ten sposób, że Ojciec Święty mógł zakończyć całe nabożeństwo, Dopiero gdy wrócił do pokoju, widzieliśmy, że sutanna jest zakrwawiona „

  5. alba said

    Orędzie z Ontario, niedziela 11 marca 2012
    TAK JAK JA ŁAKNĘ WASZEJ MIŁOŚCI, TAK WY BĘDZIECIE ŁAKNĄĆ MNIE

    Dzieci Mojego Boskiego Serca. Ja Jestem Wspaniały/Wielki Jestem. Jam Jest Alfa i Omega. Jestem Stwórcą wszystkiego. Radujcie się. Wyszukuję was. Pragnę waszej miłości. Staję teraz przed wami i pukam do drzwi waszych serc. Usłyszcie Mnie. Mam wobec was plany. Pragnę niewyobrażalnie was błogosławić. Potrzebuję waszych słów miłości i uwielbienia. Potrzebuję was. Sam siebie czynię Królem – Żebrakiem, by przekonać was, abyście szanowali to Przymierze, które nas łączy. Ja zawsze dotrzymałem Swoich Obietnic. Zawsze byłem wierny i jestem stale obecny w waszym życiu. Wielu z was nie potrafi rozpoznać Mojej Obecności pośród was. Wielu z was nawet nie próbuje zrozumieć Moich Dróg.

    Dzieci Miłości, wzywam, byście w każdym dniu służyli. Jesteście Moimi rękami, Moimi oczami, Moimi ustami, Moim uzdrawiającym dotykiem w tym rozbitym świecie, który nazywacie domem.

    Wielu z was nie dostrzega faktu, że jesteście istotami duchowymi. Nie chronicie swoich dusz. Odrzuciliście modlitwę, i możliwość proszenia Mnie o wskazówki. Nie zdając sobie jednak sprawy, szukacie Mojego Świętego Oblicza. Szukacie Mnie we wszelkich niewłaściwych miejscach. Wyrównujecie sobie, i grzeszycie, bo nie rozumiecie Prawdy. Będziecie przemierzać ziemię i nawet o tym nie wiedząc ale będziecie poszukiwać Mnie, bowiem zaprojektowałem w was pustkę. Ta pustka, to jest pragnienie Mnie, które umieściłem w waszych sercach. Tak jak Ja, łaknę waszej miłości, tak i wy będziecie łaknąć Mnie. Niewielu dojrzało, by zrozumieć i zaakceptować tę Prawdę. Dzieci, JESTEM, wasz Niebieski Ojciec, widzi w was to pragnienie.
    Kroczę przy was w milczeniu. Tęsknię, by usłyszeć wasze wołanie. Nigdy was nie opuszczę. Widzę wasze naruszenia/niedotrzymywanie miłości, wasze występki, i zsyłam Aniołów, aby zawrócili was z powrotem na właściwą drogę. Zawsze was pragnę/łaknę. Całą swoją energię wkładacie w samozadowolenie. Popieracie wartości, które w waszych sercach umieścił szatan: reputacja/sława, dobrobyt, pozycja. O Moje Maleństwa, przylgnijcie do Mnie. Nie przywiązujcie się do rzeczy, które przeminą. Błądzicie. Zmieńcie swoje drogi, póki jeszcze możecie. Pragnijcie Mnie. Liczy się każda chwila. Pracujcie jedynie dla Mojej Chwały. Postępujcie w pokorze. Nie myślcie o kłopotach. Powierzcie Mi swoje rodziny. Polegajcie całkowicie na Mnie. Nigdy, ani przez chwilę nie pomyślcie, że to wy jesteście odpowiedzialni, za którykolwiek z waszych przeszłych sukcesów. To JESTEM, Autor wszystkiego, jest bezpośrednio odpowiedzialny za wszystko to, co posiadacie. Wyreżyserowałem nawet wasze niepowodzenia, by was udoskonalić. Niektórzy z was nauczyli się rozpoznawać Moją Dłoń w swoim życiu.
    Wiele razy zawiedliście Mnie. Jesteście nieświadomi Mojego Głównego Planu wobec całej ludzkości. Dzieci, zapamiętajcie na zawsze, że wasz Abba pragnie przyprowadzić was do Domu. Waszym Domem jest Moje Królestwo Miłości, które jest w Niebie.

    NIE PRZYWIĄZUJCIE SIĘ DO RZECZY TEGO ŚWIATA. NIE SZUKAJCIE ZASZCZYTÓW. NIE GOŃCIE ZA BOGACTWEM. ŻADNA Z TYCH RZECZY WAM SIĘ W ŻADEN SPOSÓB W NIEBIE NIE PRZYDA. RÓBCIE ZAPASY DUCHOWYCH SKARBÓW, PEREŁ CNÓT. GROMADŹCIE WSTAWIENNICZE MODLITWY. ZBIERAJCIE CHWILE SPĘDZONE ZE MNĄ, W CISZY.

    Wzrastajcie w świętości, dopóki jeszcze nazywacie ziemię swoim domem, ale pamiętajcie, że wasz jedyny Dom jest być ze Mną. Rozpocznijcie żyć jak Synowie i Córki Najwyższego. Jesteście Dziedzicami Mojego Królestwa. Lśnijcie Moim Światłem dla świata. Wasze duchowe potrzeby umieszczajcie ponad wszystkim, a Ja zajmę się resztą. Błogosławię was teraz. Zostawiam wam Mój Pocałunek Pokoju.
    Shalom

    http://www.wobroniewiaryitradycji.wordpress.com

    • Szejk said

      Jest w tym artykule dużo prawdy .BÓG nas doświadcza i wtedy zwracamy się ku NIEMU by nam pomógł. Dzięki ŻONIE dowiedziałem się o KORONCE DO BOŻEGO MIŁOSIERDZIA, Zacząłem się interesować sprawami duchowymi , potem „wpadłem na tę stronkę” .Kiedyś odmówienie różańca było do niepomyślenia ale jakieś parę lat temu od czasu do czasu odmawiałem różaniec z ŻONĄ poprzez radio MARYJA a kiedy BÓG mię doświadczył odmawiam już 4-ty tydzień różaniec pompejański oprócz tego chodzę codziennie na msze św i powiem tylko tyle że nie czuję że tracę czas .

    • alba said

      Maryja Dziewica: Niech wszystkie narody modlą się Różańcem od teraz do Niedzieli Zmartwychwstania
      Posłanie Maryi Dziewicy dla Marii Bożego Miłosierdzia, piątek, 9 marca 2012, godz. 19:15

      http://www.thewarningsecondcoming.com/ w j. pol. http://www.internetgebetskreis.com/pl/

      Moje słodkie dziecko, Ja płaczę, gdy widzę jak wzrasta nienawiść, nie tylko przeciwko tobie, ale przeciwko Świętemu Słowu Mojego umiłowanego Syna, Jezusa Chrystusa.

      Teraz już wiesz, jak On cierpiał w Ogrodzie Getsemani i jak On nadal cierpi dzisiaj, gdy każda Jego próba interwencji w uratowaniu dusz, jest udaremniana przez diabła.

      Gdy zawiązywane są spiski, żeby wywołać wojny, ważnym jest, aby Mój Różaniec Święty był odmawiany każdego dnia teraz przed Wielkanocą.

      Dzieci, jeśli mogłybyście poświęcić [czas] w każdym dniu tygodnia na odmówienie Mojego Różańca Świętego a w każdy piątek na odmówienie Czterech Tajemnic, od teraz aż do Wielkanocy, to wiele zniszczeń na świecie może zostać i będzie złagodzonych.

      Mój Syn jest tak bardzo zadowolony z tych, którzy przyjmują Jego Święte Słowo z miłością i z czystością serca.

      Wielkie łask dawanych jest tym czystym duszom, które ufają Mu całkowicie, bez żadnych wątpliwości w swoich sercach.

      Wy, Moje dzieci, jesteście Resztą, małym żołędziem wierzących, którzy pomogą rozbudować się armii, potrzebnej teraz dla usunięcia grzechu za świata.

      Wasze modlitwy, a zwłaszcza Mój Najświętszy Różaniec, to jest broń, potrzebna, aby zniszczyć diabła i tych, których on opanował w każdym zakątku ziemi.

      Idźcie teraz, Moje dzieci i zorganizujcie światowe modlitwy, aby Mój Różaniec był odmawiany przez wszystkie narody od teraz aż do Niedzieli Zmartwychwstania.

      Idź w pokoju Moje dziecko. Łaski, jakie teraz otrzymujesz pomogą ci radzić sobie z codziennymi atakami szatana, gdy wraz z nakładem pracy wzrasta jego gniew.

      Wasz Niebieska Matka
      Matka Odkupienia

  6. Beata said

    Adminie, zauważyłam, że Twoją cechą jest nadinterpretacja…………

    cyt.:
    „No i bardzo smutne że ludzie się wypowiadają jako znawcy tematu a do dziś nie przeczytali książki Antonio Socci ” Tajemnice Jana Pawła II” . No ale żeby zwalczać Medjugorje, Kościół, Jana Pawła II i wszystko co związane jest z Jezusem Chrystusem wolą się posługiwać osobami natchnionymi modernistycznym kościołem. Kierują zarzuty do mnie że nie czytałem również krytycznych książek np. ks.Wójtowicza. Zaskoczę was , czytałem nie tylko jego choć dziś żałuje ze marnowałem czas. Ksiądz używa takich argumentów że należałoby również zdetronizować Fatimę czy La Salette. Nie warto się brudzić , i to polecam innym którzy są dopiero na tym etapie .”

    Nigdy, nigdzie nie napisałam, że jestem znawcą tematu, ani Marek, ani Żona, a zastanawianie sie nad tym, co 20 biskupów powiedziało na temat objawień w Medjugorie nie jest niczym złym.

    A tymbardziej nikt z nas nie zwalcza Medjugorie, a już wielką nadinterpretacją z Twojej strony i krzywdą dla nas są Twoje słowa, że zwalczamy Kościół, Jana Pawła II, i wszystko co związane z Jezusem Chrystusem………
    Nie życzę sobie takich insynuacji, w wielkim błędzie jesteś i popełniasz grzech oszczerstwa.

    I tak na chłopski rozum…………….czy gdyby był drugi zamach na życie Papieża, w dodatku taki groźny……Watykan by o tym milczał?
    I dlaczego Jan Paweł II nigdy tam nie pojechał? Bo objawienia te nie sa uznane przez Kościół.

    • Dzieckonmp said

      Cytat: ” I dlaczego Jan Paweł II nigdy tam nie pojechał? Bo objawienia te nie sa uznane przez Kościół.”

      Dalej swoje głupoty powtarzasz. Jutro wstawię jeszcze bardziej konkretny wpis zobaczysz jak daleko jesteś od Papieża i jakie głupoty piszesz.

      • bog65 said

        Adminie dziękuję Tobie że nadal działasz i starasz się przedstawiać teksty na różne tematy. Co do wypowiedzi co niektórych to powiem ci za dużo nie ma co się angażować bo są osoby które będą dalej kamieniami i nie chcą się dać ociosać. Ja dlatego nie piszę często na blogu bo wiem że wdanie się z kimś co jest zamknięty w swoich argumentach nie ma sensu. Trzeba po prostu modlitwy i czasu jaki nam orędzia dają jeszcze aby prawda się mogła tym niedowiarkom ukazać. Pozdrawiam Cię i dużo modlitwy życzę a szczególnie o Ducha św. w działaniu jakie prowadzić.

      • Beata said

        a przyznaj szczerze i uczciwie, zastanawiałeś sie chociaż raz nad tym, że to może byc fałszywe?

        A co jeśli się mylisz?
        A co jeśli Ty się mylisz, a nie Kościół?

        Bo ja do tej pory święcie wierzyłam w objawienia w Medjugorie, ba!….dałabym się posiekać za to i nawet przez myśl mi nie przeszło, że mogłoby być inaczej…………ale dzisiaj dopuszczam do siebie myśl, że być może nie są prawdziwe.
        Bo co, jeśli się mylę?…….

        I nie chodzi o ocenę prawdziwości, bo to nie nasz rola, ale DOPUSZCZENIE myśli, ze może są fałszywe.
        O nic więcej.

        • Dzieckonmp said

          Sprytnie piszesz ; ” A co jeśli Ty się mylisz, a nie Kościół?”

          Czyli ustawiasz mnie w roli przeciwnika Kościoła.
          Mylisz się grubo ja myślę tak jak Kościół, a Ty starasz się robić zamieszanie, wprowadzić między innych niepewność , zasiać wątpliwości. Wiemy kto jest w tym specjalistą.

        • Beata said

          Kościół nie uznał objawień, a Ty nie odpowiedziałeś na pytanie.

          „a przyznaj szczerze i uczciwie, zastanawiałeś sie chociaż raz nad tym, że to może byc fałszywe?”

        • cox said

          Nie uznał, bo te Objawienia cały czas trwają, a nie dlatego, że tam są głoszone jakieś herezje, a to, że biskup miejsca jest, czy też był temu przeciwny jeszcze o niczym nie przesądza!

        • Dzieckonmp said

          Tak Jan Paweł II powiedział ze zdanie biskupa Mostaru jest jego prywatnym zdaniem do którego ma prawo. Tak samo każdy ma prawo miec prywatne zdanie dotyczące Marii od Bożego Miłosierdzia

        • cox said

          Dokładnie.

        • Dzieckonmp said

          Jutro ci wkleje oryginalne ksera listów Jana Pawła II gdzie okazuje wielką dbałość o Medjugorje jako miejsca które jest kontynuacją Fatimy. Listy te otrzymywał Pan Marek z którym pierwszy raz wyjechałem do Medjugorje.

        • Beata said

          ok, chętnie je przeczytam.

          A dlaczego na moje pytanie nie odpowiedziałeś?

        • Dzieckonmp said

          Bo nie jestem wielbłądem.

          Nie jeden raz się zastanawiałem, osobiście gościłem widzącego w Polsce, w czasie którym mogłem zauważyć różne kaprysy o których nie będe pisał, ale stawiałem to i ważyłem czy może to być prawdziwe. Obecnie jestem pewny TAK JEST PRAWDZIWE.

        • Beata said

          dziękuje za odpowiedź.

        • Żona said

          Piszę na gorąco, dopiero wróciłam z pracy. Bardziej merytorycznie odniosę się później. Rzuca się w oczy różnica kultury wypowiedzi. Beata pisze grzecznie, jeśli nawet krytycznie, to podaje argumenty. Ma rację. Twoje wypowiedzi to nadinterpretacja, widzisz w naszych to, co chcesz zobaczyć, a nie to co jest rzeczywiście napisane. A napisane są prosto i jasno. Za to Ty w odpowiedzi piszesz np, że Beata pisze głupoty. Nie dość, że niegrzecznie, to naprawdę nie jest to argument. Jesteś administratorem tego blogu, spoczywa na Tobie większa odpowiedzialność. Za kulturę wypowiedzi też.

        • Żona said

          No nie, tu już naprawdę przesadziłeś Adminie. Zgroza. Porównujesz Beatę do diabła, co z tego, że w zawoalowanej formie (wiemy kto jest w tym specjalistą – wiemy, diabeł). Wstydź się!
          I nie Beata stawia Cię w roli przeciwnika Kościoła. Sam się stawiasz, nie przestrzegając posłuszeństwa kościelnym decyzjom. Nie myślisz jak Kościół hierarchiczny, co najwyżej kościół ludowy, wierzący ślepo i na zasadzie instynktu stadnego.
          Beata nie robi zamieszania, nie sieje niepewności. Ta niepewność jest, tylko Ty jej nie chcesz przyjąć do wiadomości. Z tego co wiem, Kościół ani nie zatwierdził, ani nie ogłosił fałszywości objawień. Więc jest niepewność. Na razie po serii żmudnych i profesjonalnych badań Konferencja Biskupów (Jugosławii) wydała tylko oświadczenie, w którym stwierdza brak podstaw do uznania nadprzyrodzonego charakteru objawień w Medjugorie.

        • Dzieckonmp said

          Nic nie zasadziłem bo nic nie urosło.

        • Żona said

          ???

        • bonawentura said

          Po co dopuszczać myśli, że są fałszywe skoro tam byliśmy i na własne oczy widzieliśmy tryumf Niepokalanej Dziewicy: nawrócenia, tysiące ludzi spowiadających się,spoczynki w Duchu św., otrzymane dary uzdrowień fizycznych,psychicznych,emocjonalnych,duchowych, podejmowane wyrzeczenia, posty, cierpienia, nawrócenia świeckich i duchownych po prostu życie żywą wiarą, gdzie z tego świata pokoju, szcześcia, radości, życzliwości i miłości bliżniego nie chce się wracać do rzeczywistości tego świata.Na tym nie koniec, bo prawie każdy po powrocie dalej kroczy przemieniając swoje życie według próśb Matki Bożej idąc w stronę Źródła Wody Żywej Jej Syna Jezusa Chrystusa.Czy diabeł tego pragnie skoro jest tylko NIENAWIŚCIĄ? Pomyśl i naprawdę nie ciągnij swego niedowiarstwa na innych, bo przecież za każde słowo odpowiemy.Posłuchaj lepiej Jezusa i zamilknij jeśli myślisz inaczej, a tym, którzy się cieszą owocami Medjugorie pozwól się radowac i dzielić z innymi, chyba, że zazdrościsz? A to już….dopowiedz sobie sama.Milczenie i pokora przebijaja niebiosa, a nie szkalowanie bez względu na prawdziwość.I jeszcze jedno, ale tym razem pytanie- byłaś tam, jak długo? Czy były to rekolekcje? Bo jeżeli nie to w ogóle nie powinnaś nigdy w tej kwestii zabierać głosu.
          POKÓJ I DOBRO!

        • Beata said

          Nieprawda, nie zgadzam się z Tobą.
          To, że nie byłam niczego nie zmienia.
          Dla mnie ważniejsza jest opinia Kościoła – a za tym idzie bezpieczeństwo mojej duszy. I każdej duszy.
          Z Marią od orędzi też się nigdy nie spotkałam, a dyskutuję na ich temat.

          Oczywiście świadectwa ludzi, nawrócenia, posty, modlitwy i inne są bardzo ważne i dobre, i cenne, ale nie świadczą o prawdziwości albo nieprawdziwości objawień.
          O tym w swoim czasie zaświadczy Kościół.

          I nigdy też nie napisałam, że nie wierzę czy też wierzę w te objawienia, po prostu jestem ostrożna i tyle, bo nie wiem czy są prawdziwe, czy nie. Nikt z Was tego nie wie.
          Spoczynek w Duchu św. miałam rok temu nie będąc w Medjugorie.
          Pan Jezus zabrał mi kawałek guza na tarczycy rok temu, i też nie w Medjugorie.
          Posty podejmuję jak mam czas łaski, ale też nie dzięki wizycie w Medjugorie.
          Pozwalam się cieszyć owocami Medjugorie, nie mam nic przeciwko temu.
          I nie zazdroszczę, bo mam swoje, a wręcz przeciwnie, cieszy mnie powrót na łono Kościoła wiernych.
          I nie szkaluję, tylko chcę być posłuszna Kościołowi, a nie świadectwom ludzi.

          We Fatimie też nie byłam, ale jest uznane przez Kościół, więc dyskutować na temat prawdziwości nie będę.
          Odnośnie Lourdes również.

          Następnym razem, zanim zechcesz coś napisać, to Cię bardzo proszę, poczytaj wszystkie komentarze, nie tylko dzisiejsze, bo o Medjugorie rozmawiamy od kilku dni.

        • bonawentura said

          W czym chcesz być posłuszna kościołowi? Przecież to jest miejsce modlitwy i nie ma zakazu tam bywać.Przecież nie można czegoś negować, jeżeli się nie ma o tym pojęcia i w dalszym ciągu trudno mi Cię zrozumieć. Raczej jest mi Cię żal, że jestes tak ustosunkowana do miejsca, które przynosi światu i Kościołowi tyle dobra.Poza tym nie pisałam Tobie, że w innych miejscach, gdzie działa Bóg nie można zostać uzdrowionym, czy doświadczyć spoczynku w Duchu św., bo ten który ma wiarę może tego doświadczyć w czasie każdej Ofiary Pana Jezusa na Mszy Św. nawet w zwykłym dniu tygodnia i fakt, że nie musi nigdzie wyjżdżać.Nie do nas należy dyskusja czy prawdziwe, czy nie, ale nie neguj dobrych owoców i dlatego pisałam, że lepsze jest milczenie, bo za słowa odpowiemy.A co, jeśli się okaże, że działałaś przeciwko samemu Bogu i naraziłaś kogoś na utratę wiary? Pomyśl? Myślę, że znowu mnie nie zrozumiesz, spójrz sercem…
          Pokój i dobro!

        • lucek said

          @ Beata
          Nie rozumie twoich rozterek …)))
          Czy Kosciol wypowiedzial sie negatywnie ?
          Jesli nie wypowiedzial sie negatywnie znaczy ze wszystko jest zgodne z nauka Kosciola…)))
          Czy prosba o modlitwe moze byc niezgodna z nauka Kosciola ???
          A o to prosi Maryja w swoich przekazach .
          Dziekujmy Jej za to … Modlmy sie w intencjach Maryji … )))
          Modlmy sie o Pokoj na swiecie .. w intencjach Ojca Swietego …)))
          Dziekujmy za Krolowa Pokoju ile nawroconych serc … )))

  7. Marek said

    Żona dziwi się i gorszy postawą kolegi admina. Czy on nie zdaje sobie sprawy, że traci autorytet angażując się bez reszty w obronę wątpliwych objawień? – pyta mnie od wczoraj.
    Jako administrator katolickiego blogu powinien przede wszystkim pilnować doktryny Kościoła, którą atakują ze wszystkich stron rozmaite oszołomy.
    Nie znasz męskiej natury, moja droga – odpowiadam na to.
    Znasz historię XIX wieku więc popatrz na tych wszystkich rewolucjonistów, którzy „szli spokojnie pod mur cytadeli… aby świecić piersią kulami rozdartą”. To leży głęboko w męskiej psychice aby stworzyć lub przyjąć jakąś idę a potem bronić jej do upadłego i polec w jej obronie.
    Żona nie jest przekonana. A co, jeśli idea jest z gruntu fałszywa ?
    Pamiętasz co to jest „ukąszenie heglowskie”- przypominam jej historię filozofii.
    Nasz zacny profesor uniwersytetu w Heidelbergu (G.W.F. Hegel) pouczał swoich studentów w ten sposób:
    Jeśli teoria nie zgadza się z rzeczywistością to tym gorzej dla rzeczywistości.

    Dlatego rozumiem admina i sam nie wiem czego mu życzyć. Zimnego obiektywizmu w ocenie prezentowanych na blogu wypowiedzi, czy też rewolucyjnego zapału aż do bohaterskiej śmierci na murach Grenady.

    • Andrzej said

      Za zohydzanie Medugorje się już zabraliście?? Czyście już kompletnie poszaleli??
      Jedyne co mi się nasuwa to „idź precz szatanie!”

      • Dzieckonmp said

        szatan nienawidzi Medjugorje.

        • Szejk said

          Szatan w sposób delikatny teraz działa i chce ośmieszyć ludzi wierzących. Najgorsze jest to że EUROPA będąca kolebką chrześcijaństwa podcina swoje korzenie i idzie prosto w paszcze diabła. Likwiduje się kościoły , duchowni wykorzystują swoją władzę do swoich celów finansowych czy też seksualnych. PAPIEŻ BENEDYKT XVI widzi to i nic nie może z tym zrobić, tylko się modlić.PLUSEM są krucjaty różańcowe na WĘGRZECH obecnie u NAS w POLSCE , przekazy z Medjugorie i wielu innych miejsc. Szatan wpadł na genialny plan by zniszczyć naszą wiarę stworzył UNIĘ EUROPEJSKĄ w której decydujący głos mają niemcy , którzy o BOGU już prawie zapomnieli. Wszyscy europejczycy są zaganiani czy to przez pracę , czy też uprawianie swoich hobby -oglądanie meczów, telewizji , gry , internet , zabawy .Sam grałem w internecie i zawsze było tak że jak szedłem na mszę myślałem o grze. I tak jest z naszym życiem diabeł tyle nam przyjemności dał żebyśmy byli jak najdalej od BOGA. Dziwne jest to że komuna która przez 40 lat wojowała z kościołem nie mogła dać rady a wystarczyło 20 lat wolności demokratycznej by kościół mógł tracić swą pozycję i nasi kardynałowie jeszcze „śpią”, A SZATAN TUŻ TUŻ

        • Bogdan said

          Czy osoby piszące o Medjugorje były tam? wątpię kto byl tam to wie że objawienia są prawdziwe.

        • Bogdan said

          Polecam blog:http://medziugorje.blogspot.com/

        • Beata said

          a na jakiej podstawie to twierdzisz, Bogdanie?
          Jesteś biskupem choćby miejsca i badałeś te objawienia, że wiesz?

        • bog65 said

          A czy ty Beato jesteś człowiekiem uprawnionym do tego który może od razu pisać że są fałszywe lub przypuszczać ? Sądzę że modlitwa i spokój wewnętrzny pomoże nam w odbudowie wiary w co chcemy wierzyć a co nie . Co do Medjugorie jestem pewien że są prawdziwe. To co teraz mamy choćby wypowiedź Ks Sowy o TV Trwam daje wiele do myślenia że Księża jak i Biskupi są podzieleni więc ich obiektywność też . Czy zatem możemy dać pewność że Biskup do którego należy Medjugorie też da świadectwo prawdzie czy będzie wolał uparcie trzymać się powiedzeniu – dopóki nie zatwierdzone ja też nie akceptuje je – i tu dodam że rozumiem go bo ta wypowiedź będzie brana pod uwagę dla wszystkich tych osób jak i ciebie Beato za dowód . Żyjemy w świecie gdzie prawda jest coraz bardziej torturowana przez tych którzy wolą widzieć świat taki jaki im pasuje. Przykre to że tyle lat są objawienia w Medjugorie i zawsze ukazują się osoby którzy wolą robić zamęt. Wolałbym aby te osoby pierw pojechały i sami oceniły jak tam wygląda i czy czują Boga i Maryję czy Szatana . Tu trzeba dodać czy są dowody Beato że ludzie którzy tam byli dziś stali się gorsi ? Czy są dowody gdzie wielu ludzi się nawróciło modląc się tam przed Matką Boską ? Tak są nawet video gdzie można posłuchać i zobaczyć. Więc pytam jeszcze raz dlaczego inne osoby chcą widzieć sprawę inaczej. Czy dlatego aby nie dać tej sprawie spokoju ? Czy te osoby też nie wiedzą że dociekanie prawdy w sprawach takich jak ta to balansowanie pomiędzy Bogiem a Szatanem ? Jak Beato możesz wiedzieć czy mądrość twoja wywodzi się od Boga a może od Szatana który w tobie by widział osobę do obalenia orędzi z Medjugorie . Czy jesteś pewna po której stronie jesteś ? Jeżeli nie to idź do spowiedzi i pomódl się o Ducha rozeznania a wtedy zacznij pisać tu na blogu.

        • Beata said

          Bog, Ty też nie rozumiesz?….. buuuuuuuuu

          nie chodzi o wolenie robienia zamętu…….

          przykro mi patrzeć, że tak mało ludzi jest gotowych na przyjęcie czegoś innego, niż wszyscy.
          To, że większość mówi, że wierzy w te objawienia, nie jest dowodem na ich prawdziwość.
          Dowodem na ich prawdziwość będzie uznanie przez Kościół, oficjalnie. I tyle. I wtedy będzie bezpiecznie dla naszych dusz.
          Skoro biskup miejsca i 20 biskupów na 3 różnych komisjach, badając to objawienia przez 9 lat, zakazali rozpowszechniania informacji o Medjugorie, i zakazali odbywania pielgrzymek, no to zlituj sie………..komu wierzyć? ludziom bo „tak im sie wydaje” czy komisji kościelnej?

          I jak pisałam wczesniej, nie chodzi o to, zebyśmy my orzekali o prawdziwości objawień, bo to nie nasza rola, ale mamy badać i rozeznawać.
          I zanim zaczniesz oskarżać mnie i innych o szatańskie konszachty przeczytaj ten artykuł, naprawdę warto.

          http://www.antyk.org.pl/wiara/miediugorje/guerrem.htm

        • Andrzej said

          Wypisy tego księdza z artykułu przypominają te „uczonych w Piśmie” z tego blogu. Rozumiem że setki tysięcy ludzi których życie zmieniło się na lepsze dzięki Medugorje to dzieło diabła. Że tysiące nawróconych z najgorszego dna to po prostu diabeł medugorjski wyganiał innych diabłów. Mi też pewnie diabeł medugorjski kazał po wielu latach się wyspowiadać i wrócić do Kościoła. No ale przecież prawda jest tylko w umysłach tych co studiowali przez lata Pismo i wiedzą wszystko.

        • Dzieckonmp said

          no taki wniosek można wyciągnąć z niektórych komentarzy że diabeł medjugorski wygania innego diabła. Jakaś zmiana diabelska.

        • bog65 said

          Wiesz Beato ja wszystko rozumiem aż nadto aby zrozumieć jaki dziś jest Kościół i dlaczego tyle szumu się robi przy różnych objawieniach . Ale Ty musisz sama do tego dojść my jedynie możemy się modlić za ciebie abyś zrozumiała naszą postawę wobec choćby Medjugorie.

        • Żona said

          Adminie. Nie wiem dlaczego tak uparłeś się z tym diabłem odmienianym przez przypadki. Jak rozzłoszczone dziecko.
          Andrzeju. Zacytuję T.T.T.
          ” Bardzo często na miejsca fałszywych objawień przybywają ludzie dobrej woli, osoby szczerze szukające Boga, głęboko religijne, spragnione modlitwy. Te właśnie pełne wiary osoby – a nie wizjoner-oszust – mogą wytworzyć atmosferę wspólnotowej, żarliwej modlitwy, mogą pobudzać do wiary, ufności i pełnej pokory prośby, na którą kochający Bóg nigdy nie pozostaje obojętny.”
          Prosto i logicznie. Można się od T.T.T. uczyć sztuki argumentacji, a nie obrzucać go inwektywami.
          T.T.T. podaje wytłumaczenie, skąd się mogą brać dobre owoce w miejscach fałszywych objawień. I jednak źródłem tych owoców będzie Bóg, a nie diabeł. Czytajcie uważnie.

        • Bogdan said

          Matka Boża, nazywając siebie Królową Pokoju, przychodzi – jak sama stwierdza – kontynuować dzieło rozpoczęte w Fatimie. W swoich orędziach prosi wszystkich przede wszystkim o nawrócenie, modlitwę oraz podjęcie pokuty. Wzywa więc do codziennego uczestniczenia we Mszy świętej, do częstej spowiedzi, do postu o chlebie i wodzie w środy i piątki, do lektury Pisma Świętego oraz do odmawiania różańca. Twierdzi, iż obudzenie wiary na nowo jest rzeczą konieczną. Ponadto, jak sama zaznacza, przyszła wezwać świat do nawrócenia po raz ostatni. Objawienia medziugorskie mogą więc być postrzegane jako wypełnienie wszystkich objawień maryjnych.

        • Dzieckonmp said

          Ja jeszcze dodam że : W La Salette matka Boża ukazywała się zawsze rano, w Fatimie w południe a w Medjugorje ukazuje się wieczorem na zakończenie dnia.

          Niektórzy mogą powiedzieć że to diabeł pewnie bo nie ukazuje się tak jak w Fatimie w południe. Tu nawet mogą się tacy znaleźć.

        • Żona said

          Adminie, to nie ma sensu. Naprawdę prawdziwość objawień nie zależy od pory dnia. Tak rozumując, można powiedzieć było, że Fatima była fałszywa, bo objawienia były w południe a nie rano jak w La Salette. A przecież były to prawdziwe objawienia i tu, i tu.
          Bądźmy poważni.

        • Bozena said

          A jeden ksiadz kiedys napisal ze w Garabandal objawienia byly w nocy, a to juz na pewno sztuczki djabelskie. Tylko ciekawe jak mogl odmawiac razem z wizjonerami Rozaniec Sw????

        • INU said

          ale męczysz banie kobieto ………….

        • Żona said

          Tylko niestety cały kościół hierarchiczny, wszyscy biskupi razem wzięci z papieżem nie znają tej prostej prawdy, że wystarczy pojechać do Medjugorie żeby wiedzieć, że objawienia są prawdziwe. Mam dobrą radę, napisz do nich list, niech się dowiedzą!
          W tym momencie zdaję sobie sprawę, że jestem złośliwa, ale litości, nie można tak spłycać sprawy i traktować hierarchii kościelnej jak stada baranów!
          Tym bardziej że biskupi miejscowi tam byli!

        • Annah. said

          W Medjugorie wychodzą bardzo brzydkie cechy kolejnych biskupów. Chodzi o to że to franciszkańską parafię nawiedziła Matka Najświętsza co odciąga ludzi od parafii diecezjalnych których są reprezentantami i …. odpływają wierni a z nimi ofiary. Wiem ze trudno w to uwierzyć ale to prawda. znam ten fakt z pierwszej ręki kiedy dane było mi pielgrzymować. Chodzi o pieniądze!

        • Dzieckonmp said

          nie pisałem tego bo bałem się że mnie oskarżą że posądzam duchowieństwo o chciwość. Ale i tak mnie zjechali mimo to.

        • Żona said

          a może chodzi o brzydkie cechy tamtejszych franciszkanów. Z tego co czytałam (nie byłam, ale to nieistotne, tego bym i tak nie zobaczyła) franciszkanie nie chcieli dzielić się wiernymi, a biskupi właśnie wprowadzali księży diecezjalnych. Skoro nie chcieli odstąpić wiernych, to o co chodziło jak nie o pieniądze?

        • Annah. said

          Gdzie wprowadzali diecezjalnych do zakonów franciszkańskich??, przecież to są całkiem inne formacje rządzące się własnymi regułami i a nawet poziomem wykształcenia.
          Albo nie zrozumiałam tego co chciałaś wyrazić.

        • Beata said

          Annah. tutaj przeczytaj, jest dokładnie wyjaśnione.

          http://www.antyk.org.pl/wiara/miediugorje/guerrem.htm

        • Dzieckonmp said

          Beato nie podawaj tego linku bo to straszne kłamstwo. Jak czytałem np. dział „III Wojna Światowa Odwołana ?” to po prostu nie mogę zrozumieć jak można takie głupoty pisać i to niby ksiądz. Albo to jkiś chory psychicznie człowiek bo nie mogę zrozumieć jak można tak rozumieć orędzia opacznie. W żadnym orędziu nie było że nie będzie wojny światowej a autor wyczytał. Autor uznał również że skoro przychodzi Królowa Pokoju to wojny w Jugosławi nie powinno być. BZDURA CHOREGO CZŁOWIEKA.

        • T.T.T. said

          http://mateusz.pl/czytelnia/ck-mwk.htm kilka artykułów o Medjugorie

        • Annah. said

          W większości o takich Pan Jezus mówił groby pobielane, a przecież stanowili śmietankę ówczesnej świątyni – zawsze egzystowali przekonani, że tytuł zapewni im automatycznie koncesję na prawdę

        • T.T.T. said

          Szukajcie a znajdziecie.

          July 12, 1982
          Concerning a third world war: „The third world war will not take place.”
          Czyli w tłumaczeniu gooogle: „Odnośnie trzeciej wojny światowej: „Trzecia wojna światowa nie odbędzie się.””

          Więc to żadne chorego psychicznie teksty – tylko treść objawienia.

          http://abateoimpertinente.files.wordpress.com/2008/09/i-messaggi-di-medjugorje-1982.pdf

        • Annah. said

          Znowu jedno zdanie z na pewno dłuższej rozmowy wizjonerki z Matka Bożą mogące przecież dotyczyć tamtego czasu i realiów. Wiemy że wszystkiego wizjonerzy nie przekazywali.
          Pamiętamy że w latach 1993-95 była w Jugoslawii wojna,domowa ale nie wykroczyła poza granice państwa. Do tych wydarzeń Medjugorie miało także przygotowywać i w na pewno wielu strasznym sytuacjom choć choć częściowo zapobiegło. Medjugorie mimo wielu zmasowanych ataków było nawet w tym czasie oazą pokoju, gzie nikt nie zginął a świadkowie opisują niesamowite sytuacje jak rozmnażanie jedzenia a nawet pieniędzy pomijając że mimo licznych prób z powietrza nie udało się zniszczyć tego miejsca

        • T.T.T. said

          Jest to tekst objawienia, a jak wizjonerka źle przekazała temat dłuższej rozmowy z rzekomo Matką Bożą, to niewiele zmienia. W ilu miejscach jeszcze się pomyliła? Gdyby choć mówiła, że to są jej słowa – ale słowa rzekomo wypowiedziała Matka Boska – cytat. W sumie w artykule zostały pokazane „pomyłki” w przekazywaniu orędzi. Trochę dużo ich było.

        • cox said

          Zaraz, zaraz. Z tego co się orientuję, to Medjugorię jest parafią zakonną, więc miejscowy biskup nie może ot tak sobie przysyłać tam księży diecezjalnych, no chyba, że chciał tam utworzyć drugą parafię, a franciszkanie protestowali przeciwko temu.

    • Tom said

      Adminie, głowa do góry – oni muszą szczekać. Dios esta de nuestro lado.
      Tak było jest i będzie. I tak jest zapisane.
      Któż jak Bóg! Na pohybel faryzeuszom.
      Ave.

    • Marek said

      Spokojnie koledzy.
      Medjugorie ani mnie ziębi ani grzeje. Czy wy chociaż wiecie co to są mury a właściwie twierdze Grenady? To z Pieśni Alpuhary w „Konradzie Wallenrodzie”. A o Heglu słyszeliście?
      Kto czyta moje wypowiedzi wie, że zawsze konkretne sytuacje, ludzkie dramaty odnoszę do schematów literackich czy wydarzeń historycznych.
      W tym wypadku próbuję nakreślić studium psychologiczne osoby naszego drogiego admina.
      Wy zaś próbujecie spłycić problem zwalając winę na szatana.
      Każdy chrześcijanin wie od dziecka, że ostateczną przyczyną zła w świecie jest zbuntowany anioł.
      „Szatan nienawidzi Medjugorie” – odkrywa admin wielką tajemnicę.
      Otóż szatan nienawidzi wszystkiego i wszystkich, również sam siebie. Natomiast pomawianie go o głupotę jest żałosne i niebezpieczne. Kościół uczy nas, że Szatan był najdoskonalszym z duchów niebieskich, a po upadku zachował całą inteligencję i jak widać skrzętnie ją wykorzystuje.
      Literatura śledzi właśnie jego wpływ na losy konkretnego człowieka, natomiast historia – jego działanie w dziejach poszczególnych narodów.
      Naprawdę musimy dużo czytać i myśleć bo inaczej dyskusja przerodzi się w ujadanie podwórkowych kundli.

      • Tom said

        Tak Marku, pseudointelektualisto, jesteś bardzo inteligentny i oczytany…
        Szkoda, tylko że mądrości Ci brakuje:)
        Zaprawdę powiadam Ci, dopóki nie staniesz się jako dziecko – nie zrozumiesz prawdy.
        Ave Maryja.

      • Anastazja said

        Marku, Jesteś mądrym człowiekiem nie tylko oczytanym. I jesteś intelektualistą. Dlatego Tom nie jest w stanie nawet grzecznie i merytorycznie z Tobą rozmawiać, bo nie ma argumentów. Więc go złość bierze i obraża.

  8. KRYSTYNA said

    Ks. Sowa o Manifie i o tym, dlaczego Episkopat nie powinien bronić Telewizji Trwam

    Dodane przez: Redakcja Fronda.pl Kategoria: Polska

    Ks. Kazimierz Sowa wezwał Episkopat, by wreszcie zrobił porządek z Telewizją Trwam. Jego zdaniem to medium nie jest głosem Kościoła. Dyrektor Religia.tv powołuje się na opinię bp Tadeusza Pieronka, który nazwał Telewizję Trwam „prywatnym przedsięwzięciem”.

    Ks. Kazimierz SowaKs. Kazimierz Sowa

    Zdaniem ks. Sowy, Episkopat nie chce poprzeć Telewizji Trwam w jej dążeniach do uzyskania miejsca na platformie cyfrowego multipleksu. Jak wyznał w rozmowie z Moniką Olejnik, na spotkaniu Episkopatu, jeden z biskupów miał powiedzieć „niech mnie ręka boska od tego broni”.

    Ks. Sowa powołuje się też na wypowiedź biskupa Tadeusza Pieronka, który miał powiedzieć wprost, że „od strony formalnej to jest prywatne przedsięwzięcie, która na ten cel chciała pożyczyć pieniądze od pewnego zakonu katolickiego. A tworzy się taki mit, że mamy do czynienia z telewizją katolicką, która tylko dlatego, że jest katolicka i w wymiarze treściowym antyrządowa, no to jest zwalczana przez ten rząd”.

    Ks. Sowa wezwał biskupów, by jasno dali do zrozumienia wiernym, że telewizja Trwam nie jest oficjalnym głosem Kościoła. – To zasługuje na szczerą ocenę i refleksję ze strony, na przykład, Komisji ds. środków przekazu, na czele której stoi arcybiskup Głódź – powiedział duchowny.

    Dyrektor Religia.tv odniósł się również do podnoszonych przez feministki postulatów. Jego zdaniem, Manifa odeszła od swoich korzeni. – Mam wrażenie, że organizatorzy tegorocznej Manify odjechali w wymiarze ideowym, ideologicznym i odeszli od tego, czemu służyły Manify na początku, czyli te dziesięć lat temu – mówił. – Wczoraj całą energię wyładowano na ukazanie swoich frustracji i ideologicznych wizji dotyczących Kościoła.

    Jednocześnie, ks. Sowa stwierdził, że widok przebranych za księży feministek nie oburzył go. – To był happening i kiedy zobaczyłem na Manifie panią w stroju biskupa, to pomyślałem z uśmiechem: „nie wiecie co robicie”. Głupota przyjmuje różne formy, w tym przypadku groteskowe – ocenił.

    eMBe/Radio Zet

    KRÓLUJ NAM CHRYSTE ! ! !

    • mirpap said

      No cóż 1 na 12 musi istnieć, a obecny prezydent odwiedził dziś ojca Wiśniewskiego- słynnego dominikanina – liberała, nie dziwię się że ukradli drzewo Krzyża z ich bazyliki, inaczej diabeł miałby utrudnione działanie.

    • cox said

      Ks. Sowa pewnie myśli, że to jego medium jest ,,głosem Kościoła”!

      • Szejk said

        On tak myśli i jego pracodawcy(WALTER I reszta bandy), tylko kto ogląda ten program będący w kanale TVN .Niech SOWA weźmie się za tę stację a nie wyszukiwać źdźbła trawy gdzie indziej.TVN jak są święta kościelne nadaje non stop filmy typu komedie , akcji , itp.I tak się dzieje od początku tej stacji. PROSZĘ WSZYSTKICH CZYTAJĄCYCH MÓJ POST BY NIE OGLĄDALI programów stacji 1/2/ polsat TV4/TV7/ TVN i jego odłamów.Ja oglądam sport(tenis-A.RADWAŃSKĄ) i tv TRWAM i poszczególne programy takie jak z POSPIESZALSKIM na resztę szkoda mi czasu i moich nerwów .

  9. piter092 said

    „Ksiądz używa takich argumentów że należałoby również zdetronizować Fatimę czy La Salette. Nie warto się brudzić , i to polecam innym którzy są dopiero na tym etapie .”
    Witam, zaciekawił mnie ten fragment. Jeżeli jest ktoś w stanie podać mi te argumenty będę wdzięczny;)

    Pokój i Dobro!

    • Żona said

      Może po prostu Admin dopowie. Też chętnie przeczytam. Tylko błagam, konkrety!

      • Dzieckonmp said

        Proszę bardzo choćby to:
        Dyskwalifikujący dla orędzi jest zdaniem ks. Wójtowicza:
        – kontrowersyjny cud znikania betonowego krzyża na górze Kriżevac nad Medjugoriem
        – prowokujące ludzką ciekawość tajemnice przekazywane widzącym
        – prośba Matki Bożej by 25 czerwca Kościół ustanowił święto Królowej Pokoju

        Trzeba być naprawdę uczonym w piśmie żeby takie tezy głosić. Nie było cudów, nie było tajemnic w innych uznanych miejscach objawień. Więcej nie chcę o takich ludziach wspominać i pisać tutaj. Bo jestem porywczy i każdemu moderniście bym nakład ile wejdzie. Więc nie prosić bo wolę o nich nie słyszeć.

        • Dzieckonmp said

          Spowiednicy św. Teresy z Avila przez dwa lata z premedytacją wmawiali świętej, że jej wizje pochodzą od złego ducha. Jeden z nich nakazał Teresie, by zawsze czyniła znak krzyża i pokazywała Zjawie. Święta czyniła to posłusznie, choć była przekonana, że ukazuje jej się Chrystus. Raczej byłabym dała się porąbać na sztuki, niżbym potrafiła uwierzyć, że to zły duch pisała w Księdze życia. Z wielkim zażenowaniem prosiła więc Pana, by wybaczył jej zniewagi, które Mu niechcący wyrządza. Ale też z wyraźnym wyrzutem tłumaczyła, że spełnia polecenie tych, których On sam ustanowił szafarzami w Kościele.

        • mirpap said

          „Dzieckonmp” czytałeś „Księgę życia”,a „Twierdzę wewnętrzną”?

        • Żona said

          Książki ks. Wójtowicza nie mam, mam numer w Drodze, w którym jest fragment, ale dziś komuś ten egzemplarz pożyczyłam. Nie mogę się więc zapoznać z całością, postaram się jutro, bo do wyrwanych z kontekstu haseł odnosić się nie będę. Myślałam o jakichś bardziej rzeczowych wyjaśnieniach, te hasłowo rzucone mnie na razie nie przekonują.
          A co do porywczości. Bardzo ciekawe wyjście z sytuacji – więcej tłumaczyć nie będę bo się zdenerwuję. Obszerna i rzeczowa wypowiedź zaiste. A zresztą, możesz mi przyłożyć, toż to tylko razy wirtualne. Choć do modernistów się nie zaliczam.
          No i jeszcze o porywczości słów kilka. Słyszałeś jak sądzę o podziale Hipokratesa na 4 typy temperamentu. Mam nadzieję, że uczy się tego nadal na lekcjach religii. Słusznie zauważa się, że każdy z tych typów ma dobre i słabe strony. W przypadku choleryka (Twój typ, dobrze oceniam?) zaletą jest np. aktywność, wadą wybuchowość, drażliwość. No i co z tej wiedzy wynika? Że te dobre strony trzeba pielęgnowac, a nad gorszymi pracować. A nie tłumaczyć się jak dziecko, że takim się urodziło. Nawet jak się jest dzieckiemnmp!

        • Dzieckonmp said

          jak mi pomożesz w moich olbrzymich obowiązkach to będę Ci na wszystkie pytania odpowiadał

        • Beata said

          Zauważyłam też, że jak argumentów Ci brak, zasłaniasz się ogromnymi obowiązkami…………zaproś może swoją małżonkę do nas, do rozmowy?

          ps.
          ( „olbrzymich” – olbrzymimi obowiązkami? hehe , jak to odmienić ? )

        • Żona said

          No przecież z zapałem pomagam! Szukam, wertuję, piszę, odpowiadam, besztam, chwalę. Robię co mogę!! A domowe zajęcia w odstawce. A skrzaty domowe żywiące się okruszynami chleba (to z Zofii Kossak oczywiście) leniuchy jedne nawet poprasować nie chcą! Więc na dziś dosyć!

        • Dzieckonmp said

          ja widzę że mi raczej dodajesz

        • Żona said

          Pełny teks jest taki:
          „W Kościele odnaleźć można tradycję dystansowania się wobec nadprzyrodzonych doznań. Spowiednicy św. Teresy z Avila przez dwa lata z premedytacją wmawiali świętej, że jej wizje pochodzą od złego ducha. Jeden z nich nakazał Teresie, by zawsze czyniła znak krzyża i pokazywała Zjawie… „figę”. Święta czyniła to posłusznie, choć była przekonana, że ukazuje jej się Chrystus. „Raczej byłabym dała się porąbać na sztuki, niżbym potrafiła uwierzyć, że to zły duch” – pisała w „Księdze życia”. Z wielkim zażenowaniem prosiła więc Pana, by wybaczył jej zniewagi, które Mu niechcący wyrządza. Ale też z wyraźnym wyrzutem tłumaczyła, że spełnia polecenie tych, których On sam ustanowił szafarzami w Kościele. Pan Jezus odpowiadał Teresie, że dobrze czyni słuchając spowiedników.”
          A Ty z premedytacją usunąłeś ostatnie zdanie! Koronny dowód na to, że najważniejsze jest posłuszeństwo.

        • T.T.T. said

          W temacie http://dzieckonmp.wordpress.com/2012/02/16/rozmowa-z-mari-loli-wizjonerka-z-garabandal/ zacytowałem ten fragment. Widać Admin podchwycił. Ale „z premedytacją usunąłeś ostatnie zdanie”. Admin prezentuje bardzo ciekawą postawę moralną. Kiedy to inni ucinają teksty, manipulują jest to złe i naganne. Ale kiedy robi to Admin, wszystko jest w porządku. Widać niektórym wolno więcej.

        • Żona said

          Admin usunął jeszcze figę, przez co tekst stał się w dodatku niezrozumiały. Wyszło na to, że święta z zażenowaniem wykonywała znak krzyża i przepraszała za tę zniewagę. Ale to już chyba przez nieuwagą, więc się nie czepiałam.

        • mirpap said

          Ale dzięki temu nieposłuszeństwo znanej tu osoby nadal zostaje niezauważone:)

        • Agnes said

          Nawet to posluszenstwo mozna zrozumiec opacznie. Wiadomo, ze szatan jest pyszny i gdyby to on ukazywal sie swietej Teresie z Avila, to przez okazywanie mu zniewagi – tutaj akurat pokazywanie tej „figi” – zostalaby urazona jego duma, pycha i odszedlby upokorzony. Spowiednicy wiedzac o tym, wlasnie w ten sposob nakazali postapic sw. Teresie, aby upewnic sie, czy „Zjawa” to rzeczywiscie Pan Jezus, ktory jest POKORNY i zrozumie takie postepowanie (badanie ducha, ktory przemawia). Stad „Pan Jezus odpowiadał Teresie, że dobrze czyni słuchając spowiedników.”

        • Beata said

          Admin, no coś Ty !! kawałek tekstu uciąłeś?
          no o takie coś bym Cie w życiu nie podejrzewała……

          a to cytat z tej książeczki:

          „Przykładem zakusów diabelskich może być historia franciszkańskiej zakonnicy, siostry Magdaleny od Krzyża, urodzonej w Hiszpanii w 1487 r. Doświadczała widzeń już w wieku pięciu lat. W wieku 13 lat poznała źródło swoich objawień, którym był diabeł. Zawarła z nim jednak pakt w celu uzyskania opinii świętości, którą faktycznie cieszyła się przez ponad trzydzieści lat. W wieku lat 17 wstąpiła do zakonu. Trzykrotnie pełniła funkcję matki przełożonej, doświadczała stanów ekstazy, lewitacji, podawała prawdziwe proroctwa, posiadała stygmaty i utrzymywała, że może żyć bez konieczności przyjmowania pokarmu. Swym zachowaniem zwiodła wielu przedstawicieli duchowieństwa. Na łożu śmierci publicznie przyznała się jednak do współpracy z Szatanem. Po przeprowadzeniu egzorcyzmu, została odesłana do innego zgromadzenia, w którym pozostała do końca swoich dni. [63] Jak widać działalność diabła polega na zwodzeniu, bowiem „jest kłamcą i ojcem kłamstwa” [J 8:44]”

          http://www.antyk.org.pl/wiara/miediugorje/guerrem.htm

        • piter092 said

          Dzięki za odpowiedź w tak krótkim czasie;) mam kolejne pytanie. Na wstępie zaznaczę że osobiście nie mam nic do Medjugorje ale co by było jeżeli kościół nie zatwierdził by tych objawień? Ciekawi mnie co by zrobiły tysiące albo miliony wiernych którzy tam byli z tym faktem?

        • Beata said

          Przypuszczam, ze nic by nie zrobili, wierzyliby dalej, bo wiedza lepiej, bo byli, widzieli, nawrócili się itd…………..i nigdy by sie to nie skończyło.

        • Beata said

          i myślę, że zrobiliby wszystko, żeby udowodnić, że to Kościół się myli.

        • piter092 said

          No właśnie, i to mnie niepokoi. Oczywiście mam nadzieję że do tego nie dojdzie;) a co ty Beato myślisz o objawieniach? czy nie trwają ciut za długo?

        • cox said

          Chciałbyś stawiać jakieś granice Panu Bogu?

        • piter092 said

          oczywiście czy nie ale zauważ że jakiekolwiek objawienia trwały chwile w porównaniu do objawień w Medjugorje

        • Beata said

          Piter, częściowo odpowiedziałam na Twoje pytanie w wątku http://dzieckonmp.wordpress.com/2012/03/12/krolowa-pokoju-w-libanie/#comment-74905 pozycja 2.
          Pozdrawiam.

        • piter092 said

          Odmawiasz Pompejańską? ja też;p A co do twojej odpowiedzi to dzięki. Osobiście nie interesuje się Medjugorie ale jak to jest z nieposłuszeństwem misjonarzy? Słyszałem że takowe jest. Kolejna dziwna rzecz bowiem Matka Boża miała się ukazywać – według Jej słów – do 3 lipca 1981 roku, później do czasu objawienia dziesięciu tajemnic, teraz zaś „widzący” mówią o tym, że objawienia będą trwały aż do ich śmierci. Wielokrotnie także powracają do swoich poprzednich objawień, powtarzają je lub poddają jedynie pewnej modyfikacji. Dobrym przykładem jest Fatima, La Salett czy też w Lourdes, objawienia oficjalnie uznawane przez Kościół, Matka Boska ukazywała się zawsze przez krótki czas, przekazując jasne, treściwe orędzia. A w Medjugorie jest odwrotnie masa objawień mało treściwych. Warto nad tym się zastanowić.
          Pokój i Dobro!!!

        • Beata said

          O nieposłuszeństwie tutaj jest napisane http://www.antyk.org.pl/wiara/miediugorje/guerrem.htm
          sama tak z marszu Ci nie odpowiem, a kopiować słowa biskupów to za dużo tego. A pod tym linkiem masz całość.
          W ogóle sporo wątpliwości jest…..no jak poczytasz, to sam zobaczysz.

          Ja wcześniej w ogóle nie zdawałam sobie sprawy, że jakieś wątpliwości są……wcześniej – znaczy jeszcze tydzień temu :) – wierzyłam bezkrytycznie. Dopiero tutaj otworzyły mi się oczy.
          Dobrym przykładem jest np. Fatima – napisałeś, jasne, że tak, bo te są uznane przez Kościół, a więc dla duszy bezpieczne.
          A Ty masz fajne, zdrowe podejście………dopuszczasz do siebie inną możliwość, niż wszyscy bezkrytycznie wierzący w Medjugorie.

          Pompejańską, tak, drugi raz odmawiam, pierwszy raz rok temu, miałam dzisiaj 3 dzień części dziękczynnej.

        • piter092 said

          Coś dziwnego;p też ok 2 tyg temu wierzyłem w objawienia w Medjugorie. Niedawno otworzył mi oczy mój serdeczny przyjaciel. Mało tego też 2 raz odmawiam Pompejańską;D Ostatni raz rok temu.

        • Beata said

          heheheheheh ciekawe………..jakie fajne zbiegi okoliczności :)
          a możesz więcej napisać co się zadziało, że oczy otworzyłeś? na co zwróciłeś uwagę jak z przyjacielem rozmawiałeś?

          Ja napisałam, zaczęło się od postów Żonki.

          Za paręnaście minut znikam, do popołudnia. :)

        • piter092 said

          Któregoś wieczoru popijając kawę weszliśmy na temat Medjugorie. Oczywiście ja jako Katolik próbowałem bronić objawień z tego względu że kilka osób osobiście było i opowiadało mi świadectwa, i o całym „klimacie” jaki tam jest. Byłem przekonany o prawdziwości objawień nie zastanawiając się, że może być jakieś „ale”. Po argumentach mojego przyjaciela zaczęły nachodzić mnie wątpliwości. Przewertowaliśmy kilka artykułów wszystkie za i przeciw, i doszliśmy do wniosku że coś jest nie tak. Najbardziej mnie dotknęło nieposłuszeństwo względem Kościoła. Dajmy np Ojca Pio. Pomimo tego że widział to co oko nie widziało i słyszał to co ucho nie słyszało to nadal był posłuszny, i nie buntował się. I na koniec oddam słowa mojego kolegi ” dzisiaj nie wierzę ale jutro mogę uwierzyć” ;) Nie skreślam Medjugorie, ale wolę poczekać na opinię kościoła.

        • cox said

          Jeśli o nieprawdziwości Objawień w Mediugorie miałaby świadczyć długość ich trwania, to jest to naprawdę słaby argument!

        • piter092 said

          Ja nie twierdzę o nieprawdziwości objawień. Wypowiadam swoje zadnie na ten temat i tyle. Zalecam rozwagę w takich rzeczach.

  10. KRYSTYNA said

    STAT CRUX DUM VOLVITUR ORBIS – Stoi krzyż, gdy świat się chwieje

    „Ile zła dzieje się z powodu zepsucia ludzi niegodnie rządzących”

    Ks. Stanisław Małkowski z Warszawskiej Gazety

    Żołnierze wyklęci, których uroczyście wspominamy 1 marca przedłużyli agonię II Rzeczypospolitej Polskiej, skazanej na śmierć przez komunistyczne władze. Polskie państwo podziemne trwało w latach II wojny światowej ale uległo zagładzie po wojnie. Stopniowo gasła nadzieja pokładana w siłach politycznych i zbrojnych. Tyle było wolności i niepodległości, ile było jej w nas Polakach, zarówno tych, którzy ginęli, jak i tych, którzy w warunkach zniewolenia żyli.

    Czytana w liturgii słowa Mszy Świętej lekcja w czwartek 1 marca ukazuje królową Esterę modlącą się do Boga o ratunek dla skazanego na śmierć narodu: „Panie, pokaż się w chwili udręczenia naszego, aby zginął nasz wróg i ci, którzy z nim jedno myślą; wybaw nas ręką Twoją”. Razem z Esterą modli się Mardocheusz: „Panie Boże, Królu, ocal lud swój, bo czyhają na zgubę naszą i mają zamiar zniszczyć nas, Twoje prastare dziedzictwo; obróć smutek w radość, abyśmy żyli i cały naród wołał ze wszystkich sił swoich, bo śmierć stała im przed oczami” (Est 4). Modlitwa Estery i jej wstawiennictwo jest zapowiedzią modlitwy Maryi Matki Bożej Królowej Polski, gdy nasz naród skazany był i jest na śmierć, zaś modlitwa Mardocheusza i ludu zapowiada modlitwę Kościoła i narodu o ratunek dla Polski. Natchniony autor Księgi Estery stwierdza: „Ile zła dzieje się z powodu zepsucia ludzi niegodnie rządzących.” I trzynasty dzień dwunastego miesiąca Adar ze znaku zguby narodu stał się znakiem jego ocalenia. (Est 8).

    Proroctwo zawarte w księdze Estery odnosi się do nas i do wszystkich narodów, które gotowe są przeciwstawić sile zła i śmierci moc modlitwy ku obronie dobra i życia. Przemiana dnia zagłady w dzień ratunku i ocalenia jest zapowiedzią Wielkiego Piątku i paschalnego zwycięstwa Chrystusa, w którym uczestniczy modląca się i współcierpiąca Bolesna Królowa Polski Maryja razem z modlącym się i cierpiącym polskim narodem. Wielki Post ma nas przygotować do przemiany polskich nieszczęść w polskie zwycięstwo.

    „Zima wasza, wiosna nasza” – wołaliśmy w czasie stanu wojennego. Włączamy więc bohaterstwo i ofiarę żołnierzy wyklętych w tajemnicę Chrystusowego Krzyża. Z narodowych nieszczęść naszej historii Bóg mocen jest wyprowadzić dobro ale trzeba Go o to prosić odwołując się do wstawiennictwa Maryi i całego polskiego nieba, przeciwstawiając się siłom zabójczym i tendencjom samobójczym. Nasza ojczyzna ma wymiar doczesny i wieczny. Symboliczna data 13 grudnia stała się dla Polaków trzydzieści lat temu bodźcem do modlitwy za ojczyznę. Tę modlitwę podjął w Warszawie błogosławiony ks. Jerzy Popiełuszko pozostawiając nam wraz z męczeństwem przesłanie o społecznym panowaniu Chrystusa Króla w Polsce i Maryi Królowej Polski.

    Bez Boga ani do proga. Z Bogiem przekroczymy próg nadziei. Podobne przesłanie żołnierzy wyklętych trzeba odnieść do dzisiejszej sytuacji Polski, która znowu skazana jest na śmierć. Duchowa walka między funkcjonariuszami kłamstwa i śmierci oraz sługami prawdy i życia prowadzi ku ostatecznemu zwycięstwu tych, którzy służą Bogu Stwórcy i Zbawcy życia i przegranej tych, którzy służą kłamcy i mordercy – szatanowi. To proste i jednoznaczne rozróżnienie pozwala nam poznać i ocenić postawy ludzi zepsutych, małych krętaczy oraz ludzi dążących do uzdrowienia siebie i ciężko chorej Polski. Ponieważ działania zwrócone ku kłamstwu i śmierci są ubierane w kolorowe szaty i dekoracje, bywają one tymczasowo skuteczne na zasadzie „pijaru”. Blask prawdy i światło krzyża pozwalają przeniknąć mglistą zasłonę – fulget Crucis mysterium – jaśnieje tajemnica Krzyża.

    http://dakowski.pl//index.php?option=com_content&task=view&id=5856&Itemid=46

    KRÓLUJ NAM CHRYSTE ! ! !

  11. Tuptusia said

    24 GODZINY MĘKI NASZEGO PANA JEZUSA CHRYSTUSA

    http://www.duchprawdy.com/luisa_piccarreta_24godziny_meki.htm

    MODLITWA PRZED KAŻDĄ GODZINĄ

    O Mój Panie, Jezu Chryste, upadam na twarz w Twojej Boskiej Obecności i błagam Twoje najgoręcej kochające Serce, aby zechciało wprowadzić mnie w bolesne rozpamiętywanie dwudziestu czterech godzin, w trakcie których, dla naszej Miłości, chciałeś cierpieć tak bardzo w twym uwielbionym Ciele i w twej Najświętszej Duszy aż po śmierć na Krzyżu. Proszę, udziel mi pomocy, łaski, miłości, głębokiego współczucia i zrozumienia Twoich cierpień gdy będę rozpamiętywać ….. Godzinę.

    Dla tych Godzin których nie mogę rozważać, ofiarowuję Ci moją wolę rozpamiętywania ich w czasie który muszę poświęcić na pełnienie moich obowiązków, oraz na sen.

    Przyjmij, O miłościwy Panie Jezu, moją pełną miłości intencję, tak jak gdybym w sposób najbardziej efektywny i
    święty dopełniła tego, co chcę uczynić, i niechaj będzie to dla pożytku mojego i innych.

    Składam Ci dzięki, O Mój Jezu, za to, że powołałeś mnie do zjednoczenia się z Tobą w modlitwie. Chcę sprawić Ci jeszcze większą radość i biorę Twoje myśli, Twój język, Twoje Serce i będę się nimi modliła, wtapiając całą siebie w Twoją Wolę i w Twoją Miłość. Wyciągam ramiona żeby Cię objąć, kładę głowę na Twoim Sercu i zaczynam.

    SIEDEMNASTA GODZINA
    9 DO 10 RANO
    JEZUS CIERNIEM UKORONOWANY. ECCE HOMO. JEZUS SKAZANY NA ŚMIERĆ.

    Mój Jezu, nieskończona Miłości, im dłużej patrzę na Ciebie, tym bardziej rozumiem jak bardzo cierpisz. Jesteś cały w ranach. Nie ma ani jednego cało zachowanego miejsca na Twoim ciele. Twoi oprawcy są doprowadzeni do wściekłości, gdy widzą Ciebie w takich bólach, spoglądającego na nich z Miłością. Twoje Miłosne spojrzenia tworzą słodkie zachwycenie, jak gdyby to były różnorakie głosy modlące się i upraszające o więcej cierpień, o nowe cierpienia. I jakkolwiek kaci postępowali okrutnie, teraz zdopingowani siłą Twojej Miłości, stawiają Cię na nogi. Ale Ty ponownie upadasz w swoją własną Krew, bo nie masz siły utrzymać się na nogach. Wzbudzasz ich złość, więc popychaniem i uderzeniami dowlekają Cię do miejsca, na którym ukoronują Cię cierniami.
    Moja Miłości, jeśli nie wzmocnisz mnie Swoim spojrzeniem Miłości, to nie będę w stanie dalej patrzeć na Twoje cierpienia. Czuję jak kości mi drżą, moje serce łomoce. Czuję, że umieram! Jezu! Jezu, pomóż mi!
    A Mój uwielbiony Jezus mówi do mnie: “Moje dziecko, odwagi. Niechaj nie ujdzie twojej uwadze nic z Moich cierpień. Bacz pilnie na Moje nauki. Muszę we wszystkim prze-robić człowieka. Grzech pozbawił go korony i ukoronował go taką niełaską i zagubieniem, że nie może zbliżyć się do Mojego Majestatu. Grzech zhańbił go i sprawił, że stracił wszelkie prawa do honoru i chwały. Dlatego też chcę być ukoronowany cierniami, aby włożyć koronę na czoło człowieka i zwrócić mu wszelkie prawa do honoru i chwały. Wobec Mojego Ojca, Moje ciernie będą reprezentacją i głosami przebaczenia za tak wiele grzechów popełnionych w myślach, zwłaszcza pychy, oraz głosami światła dla każdego stworzonego umysłu, jak również błaganiem, ażeby mnie nie znieważano. Dlatego, przyłącz się do Mnie, módl się i czyń zadośćuczynienie wspólnie ze Mną.”

    Ukoronowany Jezu, Twoi wrogowie bezlitośni dla Ciebie, zmuszają Cię abyś usiadł. Zarzucają na Ciebie czerwoną płachtę. Biorą koronę cierniową i z szatańską furią nasadzają ją na Twoją uwielbioną Głowę. Potem uderzeniami kija wbijają ciernie w Twoje Czoło, a te przebijają Twoje Oczy, Twoje Uszy, Twoją Głowę a nawet tył Twojej Szyi. Moja Miłości, jakaż to agonia! Cóż za niewypowiedziane cierpienia! Jakże wiele straszliwych śmierci przeżywasz.

    Krew spływa po Twojej Twarzy tak, że nie widać już nic oprócz Krwi. Ale spod tych cierni i spod tej Krwi, przebija Twoje Najświętsze Oblicze, jaśniejące łagodnością, Pokojem i Miłością. A kaci, chcąc dopełnić dzieła tragedii, zakładają Ci opaskę na oczy, wkładają czcinę w Rękę jako berło i zaczynają z Ciebie kpić. Pozdrawiają Cię jako: Króla Żydów, zadają uderzenia w koronę, policzkują i wołają: “Zgadnij, kto Cię uderzył!”

    Ty pozostajesz cichy i czynisz zadośćuczynienie za ambicje tych, którzy dążą do zdobycia królestw, dostojeństw i honorów, jak również za tych, którzy dochodzą do takich honorów i nie postępując właściwie, stają się przyczyną ludzkiej ruiny i dusz sobie powierzonych, a te złe przykłady są powodem kierowania innych ku złemu i prowadzą na zgubę dusz.

    Tą trzciną trzymaną w dłoni czynisz zadośćuczynienie za tyle dobrych dzieł, pustych i pozbawionych wewnętrznego ducha, częstokroć zdziałanych nawet w złych intencjach. Obelgami i oślepieniem czynisz zadośćuczynienie za tych, którzy ośmieszają rzeczy najświętsze, dyskredytują i profanują je, czynisz również zadośćuczynienie za tych, którzy zaślepiają oczy swej inteligencji po to, aby nie widzieć światła Prawdy. Tymi zawiązanymi oczami uzyskujesz dla nas łaskę zdjęcia z naszych oczu bielma zaślepienia pasjami, bogactwem i przyjemnościami.

    Mój Królu Jezu, Twoi wrogowie kontynuują swoje ataki. Krwi, która spływa z Twojej Najświętszej Głowy jest tak dużo, że dochodzi do Ust i sprawia, że twój łagodny głos nie dociera do mnie w sposób wyraźny i nie mogę robić tego, co Ty robisz. Dlatego garnę się w Twoje ramiona, chcę podtrzymać Twoją Głowę, poprzebijaną i pobitą, chcę włożyć swoją głowę pod te ciernie, aby móc poczuć siłę ich przebicia.

    Ale gdy to mówię, Jezus woła mnie Swoim spojrzeniem Miłości a ja przytulam się do Jego Serca i staram się przytrzymać Jego Głowę. Och, jakże miło jest być z Jezusem, nawet pośród tysiąca tortur! A On zwraca się do mnie: “ Moja dziecko, te ciernie mówią, że chcę być ukonstytuowanym Królem każdego serca. Wszystkie posiadłości są Moje. Weź te ciernie, przebij nimi swoje serce i spraw, abyś pozbawiła się wszystkiego, co nie należy do Mnie. Pozostaw jeden cierń w swoim sercu, jako pieczęć na znak, że Ja jestem Twoim Królem i aby nie pozwolić na wtargnięcie tam czegokolwiek innego. Następnie pójdź do każdego serca i przebij je, aby odprowadzić z nich wszelki odór pychy i zepsucia, jaki zawierają, oraz ukonstytuuj Mnie Królem wszystkich.”

    Moja Miłości, moje serce boli, gdy Cię opuszczam. Dlatego modlę się do Ciebie, abyś ogłuszył moje uszy Twoimi cierniami, wtedy będą słyszeć tylko Twój głos. Przykryj moje oczy Twoimi cierniami, abym mogła spoglądać tylko na Ciebie. Wypełnij moje usta Twoimi cierniami, aby mój język stał się niemy dla tego wszystkiego, co mogłoby Cię znieważać a był swobodny dla wychwalania Cię i błogosławienia we wszystkim. Och Mój Królu Jezu, otocz mnie cierniami, niechaj mnie one strzegą, chronią i uczynią całą przynależną do Ciebie.
    Teraz, chciałabym zetrzeć z Ciebie wszystką Krew i ucałować, ale widzę, że Twoi wrogowie prowadzą Cię do Piłata i tam zostaniesz skazany na śmierć. Moja Miłości, pomóż mi kontynuować u Twego boku tę drogę pełną boleści i proszę, pobłogosław mnie.

    Jezus Ponownie przed Piłatem, który pokazuje Go ludowi.

    Mój ukoronowany Jezu, zranione Twoją Miłością i przebite Twoim bólem moje biedne serce nie może bez Ciebie żyć. Dlatego szukam Cię i znajduję, gdy ponownie stoisz przed Piłatem.

    Cóż za godne litości przedstawienie widzę! Niebo jest przerażone a piekło drży ze strachu i wściekłości! Życie mojego serca, moje spojrzenie nie może znieść Twojego widoku bez wrażenia, że nieomalże sama umieram. Ale zachwycająca siła Twojej Miłości zmusza mnie do spojrzenia na Ciebie, abym dobrze zrozumiała Twój ból. We łzach, wzdychając, przypatruję się Tobie.

    Mój Jezu, jesteś nagi, ale stale przyodziewasz się – widzę Cię przybranego w Krew, Twoje Ciało jest porozrywane, Twoje kości odkryte, Twoje Najświętsze Oblicze jest nie do poznania. Ciernie są wbite w Twoją Najświętszą Głowę i przebijają nawet Twoje Oczy i Twoją Twarz i nie widzę niczego z wyjątkiem Krwi, która spływa na ziemię i formułuje krwawą sadzawkę za Twoimi stopami.

    Mój Jezu, już nie mogę Cię rozpoznać. Do jakiego żałosnego stanu zostałeś doprowadzony! Twój stan osiągnął absolutny szczyt poniżenia i tortury! Ach, już dłużej nie mogę znieść Twojego żałosnego widoku! Czuję, że umieram! Chciałabym wykraść Cię z tego miejsca gdzie stoisz przed Piłatem, aby zamknąć Cię w moim sercu i zapewnić Ci odpoczynek. Uleczę Twoje Rany moją miłością. Twoją Krwią zatopię cały świat, aby zamknąć w niej wszystkie dusze i przyprowadzić je do Ciebie, jako zdobycz Twoich boleści.

    A Ty, O cierpliwy Jezu, wydaje się, że z trudnością spoglądasz na mnie przez ciernie, gdy mówisz: “Moje dziecko, pójdź w te Moje związane ramiona. Złóż swoją głowę na Mojej piersi a dostrzeżesz dotkliwsze i bardziej gorzkie boleści, bo te, które widzisz na zewnątrz Mojego Człowieczeństwa, są tylko wylewającym się nadmiarem Moich wewnętrznych cierpień. Przysłuchuj się uderzeniom Mojego Serca a usłyszysz, że czynię zadośćuczynienie za niesprawiedliwość tych, którzy rządzą, za ciemiężenie biednych i niewinnych, podległych królom, za pychę tych, którzy dla osiągnięcia dostojeństw, pozycji i bogactw, nie cofają się przed złamaniem żadnego prawa, ani też uczynienia zła wobec bliźniego, zamykając swe oczy na Światło Prawdy. Tymi cierniami chcę roztrzaskać dominację ducha pychy. Otworami, jakie ciernie uczyniły w Mojej Głowie, chcę otworzyć Moją drogę do ich umysłów, aby przepracować w nich wszystko zgodnie ze Światłem Prawdy. Będąc do tego stopnia poniżonym przez tego niesprawiedliwego sędziego, chcę dać do zrozumienia każdemu, że jedyną cnotą jest ta, która konstytuuje człowieka królem samego siebie, i nauczyć tych, którzy rządzą, że sama cnota, w połączeniu z odpowiednią wiedzą, jest godną i zdolną do rządzenia i sprawowania władzy nad innymi. Podczas gdy wszyscy inni dygnitarze, nie posiadający cnoty, są niebezpieczni i godni opłakania. Moje dziecko, powtórz Moje zadośćuczynienia i kontynuuj zwracanie bacznej uwagi na Moje cierpienia.”

    Moja Miłości, widzę, że Piłat spoglądając na Ciebie doprowadzonego do tak opłakanego stanu, drży cały i głęboko wzruszony, oświadcza: “Czyż możliwa jest taka potworność w ludzkich sercach? Ach, nie to było moją intencją, gdy skazywałem Go na ubiczowanie.” I chcąc uwolnić Cię z rąk wrogów, dla znalezienia bardziej uzasadnionej podstawy, cały upokorzony, odwracając od Ciebie swoje spojrzenie, ponieważ i on też nie może znieść Twojego, zbyt bolesnego widoku, ponownie zwraca się do Ciebie z zapytaniem: “Ale powiedz mi. Co żeś uczynił? Twoi ludzie wydali Cię w moje ręce – powiedz mi, czy jesteś Królem? Jakie jest Twoje Królestwo?”

    Na grad pytań Piłata, O Mój Jezu, nie dajesz żadnej odpowiedzi i zamykając się w Sobie, myślisz o zbawieniu mojej biednej duszy, za cenę tak wielu boleści!

    Widząc, że nie dajesz żadnej odpowiedzi, Piłat dodaje: “Czy wiesz, że w mojej mocy jest uwolnić Cię lub skazać?”

    A Ty, O Moja Miłości, chcąc aby światło prawdy zajaśniało w umyśle Piłata, odpowiadasz: ”Nie posiadałbyś żadnej mocy nade Mną, gdyby Ci nie była dana z góry. Jednakże Ci, którzy wydali Mnie w twoje ręce, popełnili cięższy grzech, niż twój.”

    Nieomalże poruszony łagodnością Twego głosu, niezdecydowany jakim jest, z zamętem w sercu, myśląc że Żydzi będą bardziej współczujący, Piłat postanawia pokazać Cię z tarasu, mając nadzieję że będą poruszeni gdy zobaczą Cię tak umęczonego i to da mu podstawę do uwolnienia Cię.

    Cierpiący Jezu, moje serce boleje, gdy widzę Cię kroczącego za Piłatem. Poruszasz się z wielką trudnością, zgięty pod tą straszliwą koroną z cierni. Krew znaczy Twoje kroki, i gdy wychodzisz, słyszysz wrzask tłumu, niecierpliwie oczekującego na wydanie na Ciebie wyroku śmierci. Piłat wymusza ciszę, aby wzbudzić uwagę każdego i aby każdy mógł go usłyszeć. Ze wstrętem bierze w dłonie dwa końce czerwonej płachty, która okrywa Twoją pierś i Twoje plecy, unosi ją i ukazując każdemu, do jakiego stanu jesteś doprowadzony, mówi: “ Ecce Homo! (Oto człowiek!) Spójrzcie na Niego! On już nie jest podobny do człowieka. Przypatrzcie się jego ranom. Jest już nie do poznania. Jeśli uczynił zło, to odcierpiał już wystarczająco, a nawet za dużo. Żałuję, że kazałem Mu tak cierpieć. Dlatego też, pozwólcie nam Go uwolnić!”

    Jezu, Moja Miłości, pozwól mi podtrzymać Cię, bo widzę, jak się chwiejesz, niezdolny ustać pod ciężarem tak wielkiego bólu. Ach, w tej uroczystej chwili decyduje się Twój los. Po słowach Piłata nastała cisza – w Niebie, na ziemi, i w piekle! I zaraz później usłyszałam jakby jeden głos krzyku wszystkich: “Ukrzyżuj Go, ukrzyżuj Go, chcemy Jego śmierci za każdą cenę!”

    Jezu, Moje Życie, widzę, że dygocesz. Wołanie o śmierć dociera do Twego Serca. W tych głosach słyszysz głos Twojego drogiego Ojca, który mówi: “Mój Synu, chcę Twojej śmierci i to śmierci na Krzyżu!” Ach, słyszysz również głos Twojej drogiej Matki, która, przebita i osamotniona, jak echo wtóruje głosowi Twojego drogiego Ojca: “Synu, chcę Twojej śmierci!” Aniołowie, Święci, piekło – wszyscy jednym głosem wołają: “Ukrzyżuj Go! Ukrzyżuj Go!” Nie ma ani jednej duszy, która chciałby, abyś pozostał żywym. I och…och, ku mojej największej hańbie, w bólu i przerażeniu, ja również czuję, że jestem zmuszona przez Najwyższą Siłę do wołania: “Ukrzyżuj Go!”

    Moj Jezu, przebacz mi, jeśli i ja też, nędzna, grzeszna dusza, chcę Twojej śmierci! Ale modlę się do Ciebie, zezwól mi, abym umarła razem z Tobą.

    Tymczasem Mój udręczony Jezu, poruszony moim bólem, wydajesz się mówić do mnie: “Moje dziecko, przytul się do Mego Serca i podziel ze Mną Mój ból i Moje zadośćuczynienia. Chwila jest uroczysta; musi zapaść decyzja… albo Moja śmierć, albo śmierć wszystkich stworzeń. W tym momencie dwa strumienie wpływają do Mego Serca. W jednym są dusze, które, jeśli chcą Mojej śmierci, to dlatego, że chcą znaleźć Życie we Mnie. I Moje zaakceptowanie śmierci za nich, uwalnia ich od wiecznego potępienia i otwiera bramy Nieba na ich przyjęcie. W drugim strumieniu są Ci, którzy pragną Mojej śmierci z nienawiści i dla potwierdzenia swego potępienia. Rozdziera to Moje Serce, bo czuję śmierć każdego z nich i każdy ich ból w piekle! Ach, Moje Serce nie może znieść tego gorzkiego bólu. Czuję śmierć z każdym uderzeniem Serca, z każdym oddechem i powtarzam: ’Dlaczego tak wiele Krwi wylanej niepotrzebnie? Dlaczego Moje cierpienia będą bezowocne dla tak wielu? Ach dziecko, pomóż Mi, bo nie mogę już tego dłużej znieść. Weź udział w części Mojego bólu i niechaj twoje życie będzie nieustanną ofiarą dla zbawienia dusz, co sprawi, że Moje rozdzierające cierpienia będą mniej bolesne.”’

    Moje Serce, Jezu, Twój ból jest moim bólem i ja powtarzam Twoje zadośćuczynienia. Ale widzę, że Piłat jest zaskoczony i woła: “Jak to może być? Mam ukrzyżować waszego Króla? Ja nie znajduję w nim przestępstwa, dla którego mam Go skazać!” A Żydzi wydzierają się, zagłuszając wszystko: “Nie mamy króla, lecz Cezara. Jeśli nie skarzesz Go na śmierć, to nie jesteś przyjacielem Cezara. Obłąkany, obłąkany – ukrzyżuj Go, ukrzyżuj Go!”

    Nie wiedząc, co jeszcze może zrobić i z obawy, że zostanie pozbawiony władzy, Piłat rozkazuje przynieść naczynie z wodą, i umywając ręce, mówi: “Jestem niewinny Krwi tego Sprawiedliwego człowieka.” I skazuje Cię na śmierć.
    A Żydzi wrzeszczą: “Niech Krew Jego spadnie na nas i na dzieci nasze!” A dowiadując się, że zostałeś skazany na śmierć, radują się, klaszczą w dłonie, gwiżdżą i wyją. A tymczasem Ty, o Jezu, czynisz zadośćuczynienia za tych, którzy znalazłszy się na wysokim stanowisku, z trwogi, aby nie stracić swojej pozycji, łamią najświętsze prawa, nie zważając na to, że doprowadzają do ruiny całe narody, faworyzują nikczemnych i skazują niewinnych. Czynisz również zadośćuczynienia za tych, którzy popełniwszy grzech, prowokują Boski Gniew, do wymierzenia im kary.

    A gdy czynisz zadośćuczynienia, Twoje Serce krwawi z bólu, widząc ludzi wybranych przez Ciebie a ogłuszonych teraz klątwą Nieba, którą oni sami z własnej woli ściągnęli na siebie, przypieczętowując to Twoją Krwią, którą przeklęli! Ach, Twoje Serce omdlewa! Przyzwól moim dłoniom podtrzymać je, uczyniwszy moimi Twoje zadośćuczynienia i ból. Ale Ty, którego Miłość popycha stale wyżej, już niecierpliwie wyglądasz Krzyża!

    Moje Życie, będę za Tobą postępować, ale teraz spocznij w moich ramionach, dojdziemy razem do góry Kalwarii. Dlatego też, pozostań we mnie i pobłogosław mnie.

    DZIĘKCZYNIENIE PO KAŻDEJ GODZINIE

    Mój uwielbiony Jezu, zawołałeś mnie w tej Godzinie Twojej Męki, abym Ci dotrzymała towarzystwa, i przybiegłam. Zdawało mi się że słyszę Cię jak w boleści modlisz się, czynisz zadośćuczynienia, i cierpisz, upraszając o zbawienie dusz najbardziej wzruszającymi i wymownymi słowami.

    We wszystkim starałam Ci się towarzyszyć. Teraz gdy dla pełnienie moich obowiązków muszę Cię opuścić, chcę Ci powiedzieć, “Dziękuję Ci” i “Błogosławię Cię.”

    Tak, O Jezu, to “Dziękuję Ci” i “Błogosławię Cię” powtarzam tysiąc tysięcy razy, za wszystko, co uczyniłeś i przecierpiałeś, za mnie, i za każdego. “Dziękuję Ci” i “Błogosławię Cię” za każdą kroplę Krwi, jaką przelałeś, za każdy oddech, za każde uderzenie Serca, za każdy krok, słowo, spojrzenie, gorycz i upokorzenie, jakich doznałeś. Wszystko, O Mój Jezu, chcę opieczętować moim “Dziękuję Ci” i “Błogosławię Cię.”

    Błagam, O Jezu, spraw, aby z całej mojej istoty płynął ku Tobie nieprzerwany potok dziękczynienia i błogosławieństw, aby w zamian mogło to spowodować zesłanie na mnie i na każdego, Twoich błogosławieństw i Twoich łask. Proszę, O Jezu, przyciśnij mnie do Twojego Serca i Twoimi najświętszymi rękoma opieczętuj każdą cząstkę mojej istoty Twoim, “Błogosławię Cię”, tak, aby ode mnie do Ciebie nie płynęło nic prócz nieustannego hymnu miłości.

    • Justyna said

      kochani prosze o modlitwe za moja mame :jest przed operacja w szpitalu ,a sytuacja troche sie skomplikowala ,bo kamyczki ktore miala miec usuniete z woreczka zolciowego poprzemieszczaly sie do kanalow zolciowych.

      serdeczne BOG ZAPLAC.

      • Patriota said

        Obiecuję modlitwę a mamę pozdrów :)

      • Tuptusia said

        W ważnych sprawach dobrze skorzystać z możliwości napisania prośby do Matki Bożej Jasnogórskiej do KSIĘGI APELOWEJ na stronie http://www.radiojasnagora.pl
        (te prośby są na Ołtarzu w czasie Apelu o godz.21.00)

        Koniecznie trzeba modlić się na różańcu, jak to możliwe codziennie z Jasnej Góry o godz.16-ej. Rano tuż przed Mszą Św. o 6-tej jest odsłonięcie Cudownego Obrazu Matki Bożej, wierzę że wtedy można dużo uprosić. Ta Msza Św. „Prymaryja” daje wiele niezwykłej radości, nadziei, wiary i sił do działania i znoszenia trudów rozpoczynającego się dnia.

  12. bog65 said

    Pozwoliłem sobie na skopiowanie tekstu z http://medziugorje.blogspot.com/search/label/%C5%9Bwiadectwa gdzie Mirjana kieruje słowa do krytyków Medjugorie :

    Gdy zaczęły się objawienia w Medjugorje, 16-letnia wizjonerka Mirjana Dragicevic uczęszczała do najlepszej szkoły średniej w Sarajewie, mieszkała ze swoją rodziną i była szczęśliwa. Z dnia na dzień jej beztroskie życie zastąpiły groźby i przesłuchania. „Zawsze chciałam zapytać tych, którzy uważali, że kłamię: Dlaczego miałabym kłamać? Co zyskałabym kłamiąc?” – pyta wizjonerka w jednej z nowych książek. Usunięcie ze szkoły średniej. Prześladowania, groźby, codzienne przesłuchania. Były to dla 16-letniej Mirjany Dragicevic konsekwencje bycia wizjonerką, widzącą Maryję Dziewicę.

    30 lat później, w nowej książce miejscowego autora Kresimira Sego pt. „Rozmowy z wizjonerami”, Mirjana ponownie mówi o prześladowaniach, które ją spotkały.Ukazuje w jaki sposób uległo zmianie jej dotychczasowe życie. Mirjana również zwraca się do tych, którzy zarzucają jej kłamstwo:

    „Na początku, było mi ciężko, że ludzie nam nie wierzyli i mówili, że wszystko wymyśliliśmy. Stopniowo ustało to, lecz przykro mi z powodu tych, którzy w dalszym ciagu myślą i czują w ten sposób, którzy cały czas zastanawiają się czy jest to prawda czy nie, podczas gdy Nasza Pani wyciąga do nas swą rękę by prowadzić nas do zbawienia. Dlaczego tracicie czas?” – mówi Mirjana.

    „Również często pytam sama siebie: Dlaczego miałabym wymyślić takie kłamstwo? Gdybym kłamała byłabym osobą nienormalną. Nawet podczas komunizmu lekarze wydali oświadczenie ,że jesteśmy normalni. Miałam szczęśliwe życie, przez 9 lat byłam jedynaczką, mieszkałam z rodzicami,którzy bardzo troszczyli się o mnie. Dlaczego miałabym chcieć odwrócić moje życie do góry nogami, dlaczego miałabym wprowadzić chaos, niepokój, udrekę i ból do mojego życia – dlaczego? Według mnie tylko osoba niezrównoważona mogłaby robić coś takiego.”Teraz jest inaczej; komunizm już dłużej tu nie rządzi, również nie istnieje wcześniejsze państwo. Teraz dobrze jest być wizjonerem, ale dawniej…Dlaczego ktoś miałby chcieć to robić? Zawsze chciałam zapytać tych co uważali, że kłamię: „Dlaczego miałabym kłamać? Co zyskałabym kłamiąc?”

    To co naprawdę ją spotkało Mirjana opowiedziała Kresimirowi Sego.
    W 1981r., podczas gdy inni wizjonerzy mieszkali w Medjugorje, Mirjana mieszkała ze swoimi rodzicami i bratem w Sarajewie, obecnej stolicy Bośni i Hercegowiny, dawniej twierdzy rządzących komunistów:

    „Tu w Medjugorje było łatwiej, gdyż był jeden naród i każdy był katolikiem. Inaczej było w moim przypadku gdyż byłam sama. Zanim miały miejsce objawienia, uczęszczałam do szkoły średniej. Uważana była za najlepszą tego rodzaju w Sarajewie. Jak tylko wróciłam ponownie do szkoły zostałam wyrzucona i obrzucona obelżywymi słowami.” – mówi Mirjana do Kresimira Sego.

    „Mój ojciec zdołał przenieść mnie do innej szkoły ale do tej klasy uczęszczali wszyscy
    uczniowie, którzy byli usunięci z pięciu innych szkół Sarajewa.Możesz sobie wyobrazić jak się czułam; Gazety były pełne strasznych artykułów na mój temat. Przeczytałam, że jestem wnuczką zbrodniarza wojennego i że Nasza Pani została wymyślona przez nacjonalistów.”

    Groźby i przesłuchania

    Mirjana, ( trzecia z prawej) z innymi wizjonerami w 1982r.
    Władze komunistyczne nie dawały Mirjanie spokoju próbując załamać ją psychicznie.:

    „Każdego dnia byłam zabierana przez funkcjonariuszy Sekretariatu Ministerstwa Spraw Wewnętrznych. Przesłuchiwali mnie. Żądali bym napisała i podpisała oświadczenie, że o.Jozo Zovko ( ksiądz z parafii Medjugorje w czasie gdy zaczęły się objawienia) sfabrykował wszystkie wydarzenia, które miały miejsce w Medjugorje” – mówi Mirjana w nowej książce Kresimira Sego.

    „Byłam przekonana, że powinnam mówić prawdę i powiedziałam im, że nigdy przedtem nawet nie spotkałam o.Jozo. Został księdzem w parafii w końcu 1980r. a ja przyjechałam do Medjugorje na letnie wakacje w czerwcu 1981r. gdy o. Jozo był w Zagrzebiu”.

    „Wytrwale starałam się przekonać ich, że nie znam o.Jozo ale oni kontynuowali swoje groźby i wielokrotnie zabierali mnie na przesłuchania. W zakłopotanie wprawiało mnie to, że muszę brać usprawiedliwienie do szkoły z Sekretariatu Ministerstwa Spraw Wewnętrznych, jakbym była notorycznym przestępcą.” – mówi Mirjana.

    Na początku objawień Mirjana próbowała spędzać więcej czasu w Medjugorje gdzie była na wakacjach gdy zaczęły się objawienia. Ale bywała wielokrotnie odsyłana do Sarajewa:

    „Przyjeżdżałam ale policja odsyłała mnie z powrotem do Sarajewa. Pamiętam bardzo przykry przypadek. Przeklinali mnie, grozili mi, krzyczeli na mnie i kiedy odwieźli mnie do mojego mieszkania powiedziałam do mamy: „Mamo gdybyś tylko wiedziała jak dużo przeszłam.” Moja mama pokazała mi oczami bym była cicho i nie mówiła bo mogłoby być jeszcze gorzej.” – mówi Mirjana.
    W czasie gdy odbywały się przesłuchania Mirjana była bardzo umacniana przez swoich rodziców. Zawsze doświadczała ich pomocy.

    „Było mi przykro z powodu tych, którzy mnie przesłuchiwali i grozili mi. Ale podczas tej gehenny moi rodzice w najwyższym stopniu mi pomagali. Mówili mi bym była wytrwała w mówieniu prawdy, że będą mnie podtrzymywać i Bóg nam pomoże.Rzeczywiście tak było.” – mówi Mirjana.

    „Jednak nie byłam jedyną osobą, która miała problemy. W rzeczywistości moje własne problemy nie miały dla mnie takiego znaczenia, myślałam: Widzę Naszą Panią, tak się przypuszcza. Pocieszalo mnie to ale ciężko mi było patrzeć jak moi rodzice i mój mały brat cierpią i płaczą.”

    „Moi rodzice cierpieli prześladowania i groźby, że zostaną zwolnieni z pracy, ale Bóg pomógł nam przez to przejść. Naprawde widziałam jak Bóg działa we wszystkim. Drzwi, o których myślałam, że nigdy się nie otworzą nagle się otworzyły. Gdy myślałam, że jestem zupełnie sama zawsze był ktoś kto mi pomógł. Poprzez to widziałam jak Matka Boża działa przez różnych ludzi.”

    • Beata said

      Bog…………byłabym wdzięczna, gdybyś ZROZUMIAŁ……………ja nie krytykuję Medjugorie, szukam jedynie prawdy.

    • Żona said

      Po pierwsze: co rozumiesz przez określenie: Krytycy Medjugorie?
      Ponieważ jak sądzę, odnosi się to między innymi do mnie, odpowiadam: nie krytykuję Medjugorie.
      Jeśli już coś krytykuję, to nieposłuszeństwo wobec stanowiska Kościoła. Myślisz, że komisja biskupów nie znała tych wypowiedzi Mirjany? Sądzisz, że biskupi siedli sobie przy butelce śliwowicy, pogadali o pogodzie i na złość wizjonerom wydali taki a nie inny werdykt? Pytanie tylko, czy „zjawa”, która się im objawiała była Matką Bożą. I tu jest wątpliwość. A ponieważ nawoływała do nieposłuszeństwa w stosunku do władz kościelnych, jest to jeden z powodów, dla których objawienia nie zostały uznane za objawienia Matki Bożej. Powodów tych jest znacznie więcej.
      Ale to nieposłuszeństwo jest bardzo wyraźne. A biskupi są pełnoprawnymi spadkobiercami Apostołów, których Chrystus zobowiązał do nauczania w Jego imieniu. Sądzisz, że Pan Jezus nie zdawał sobie z tego sprawy, że biskupi to tylko ludzie, że będą różni, lepszy i gorsi? Wiedział. A jednak powierzył im tą władzę. Bez żadnego ale.
      I dlatego, dopóki władze kościelne nie zmienią werdyktu, a jest mało prawdopodobne, że zmienią (jak mieliby ocenić ogrom orędzi płynących latami całymi?), ja przyjmuję do wiadomości to czego naucza Kościół ustami swych władz kościelnych a nie wizjonerów. Bo wierzę w jeden Święty Powszechny i Apostolski Kościół. Bez żadnego ale.

      • bog65 said

        Beato i Żona ja podaje tytuł że jest skierowany do krytyków a czy do was to nie wiem sami oceniajcie się przecież to potraficie. Czy Biskupi siedli sobie przy śliwowicy czy przy innej to nie wiem i co tam mówili tez nie wiem ale jedno wiem dla mnie są to prawdziwe i powtórzę – PRAWDZIWE – chyba dobitnie napisałem i też mnie nie zmienisz ani ty Beato. Tym razem będę jak kamień i nie dam się wam ociosać tak jakbyście chcieli. Kościół jest Święty , Powszechny i Apostolski ale niestety nie jest już takim jakim był kiedyś bo ludzie go zmienili szczególnie poprzez różne grupy które chcą mieć większą władzę w Kościele niż kapłani. To tyle a odpowiedź o Medjugorie masz niżej którą dał Bogdan . Pozdrawiam i więcej na ten temat się już nie wypowiadam bo widzę o co wam chodzi.

  13. Tuptusia said

    DZIEŃ 3
    12 MARCA – CIERPLIWOŚĆ ŚWIĘTEGO JÓZEFA

    MODLITWA WSTĘPNA NA KAŻDY DZIEŃ NOWENNY
    O chwalebny Patriarcho, święty Józefie, z pokorą upadam przed Tobą. Oddaję się pod Twą przemożną opiekę, zobowiązując się do najszczerszej wiary i pobożności.
    Przyrzekam czynić wszystko, co w mojej mocy, aby Cię czcić przez całe moje życie i okazywać Ci miłość. Dopomóż mi w tym, święty Józefie. Bądź przy mnie teraz i przez całe moje życie, a szczególnie w chwili mej śmierci, jak byli przy Tobie Jezus i Maryja, abym mógł pewnego dnia w niebie razem z Tobą wielbić Boga na wieki wieków. Amen.

    Bądź pozdrowiony, święty Józefie, któremu powierzono bezcenne skarby Nieba i Ziemi. Bądź pozdrowiony, przybrany Ojcze Tego, który karmi wszystkie stworzenia świata. Ty bowiem, po Maryi, spośród świętych jesteś godzien naszej największej czci i miłości, bo zostałeś wybrany do najwyższej godności wychowywania, karmienia, a nawet trzymania na rękach Mesjasza, którego tak wielu królów i proroków pragnęło choćby tylko zobaczyć.
    Święty Józef w całym życiu odznaczał się cierpliwością. W Betlejem szukał wytrwale schronienia dla Maryi oczekującej Dzieciątka. Podczas dalekiej drogi do Egiptu wycierpiał wiele trudów i nie-wygód. Będąc w obcym kraju musiał zdobywać środki utrzymania. Po powrocie do Nazaretu co-dzienną ciężką pracą fizyczną zapewniał byt materialny Świętej Rodzinie. Ale nigdy nie skarżył się na trudy, cierpienia i doświadczenia życiowe, widząc w nich wolę lub dopuszczenie Boże. Święty Józefie, uproś mi tę łaskę, abym umiał naśladować Ciebie i ze spokojem i cierpliwością przyjmował wszystko, co Bóg mi zsyła.

    MODLITWY NA KAŻDY DZIEŃ NOWENNY
    W imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. Amen.
    O święty Józefie, mój Patronie i Obrońco, do Ciebie przychodzę, byś dla mnie uzyskał u Boga łaskę, o którą Cię pokornie proszę. Być może niepowodzenia i gorycz w mym życiu są karą za moje grzechy. Ale nawet gdy widzę swą winę, czyż ma tracić nadzieję na otrzymanie Bożej pomocy? „O nie! – rzekłaby Twoja oddana czcicielka święta Teresa – naprawdę nie! Biedni grzesznicy, bez względu na wielkość waszych potrzeb, zwróćcie się o pomoc do świętego Józefa! Idźcie do Józefa ze szczerą pewnością i spokojem, że wasze prośby będą wysłuchane”.
    Posłuszny nauczaniu świętej Teresy, staję przed Tobą, o święty Józefie, i błagam o Twe przemożne wstawiennictwo w moich obecnych trudnościach. Zanieś mą prośbę przed Boży tron i uzyskaj dla mnie tę łaskę, której ja sam nie byłbym godny otrzymać, abym po wysłuchaniu mej prośby mógł wrócić przed Twój ołtarz i tam, pełen oddania, chwalić Cię i dziękować za Twoje wstawiennictwo.
    (Ojcze nasz… Zdrowaś Maryjo… Chwała Ojcu…)

    Pomnij, najmiłościwszy przybrany Ojcze Pana Jezusa, że nikt, kto się do Ciebie zwraca, nie zostaje bez pomocy. Niezliczone są łaski, które otrzymali modlący się do Ciebie. Chorzy, uciskani, cierpiący niesprawiedliwość, zdradzeni, opuszczeni – wszyscy, którzy się oddali pod Twoją opiekę, uzyskali pomoc w swych potrzebach. Święty Józefie, nie dopuść, abym tylko ja był jej pozbawiony. Okaż się hojnym i łaskawym także dla mnie, bym mógł wznieść modlitwę dziękczynienia ku większej chwale Bożej.
    (Ojcze nasz…Zdrowaś Maryjo… Chwała Ojcu…)

    O święty Józefie, Głowo Świętej Rodziny, cześć Ci oddaję z głębi mojego serca. Ty udzieliłeś pociechy i pokoju strapionym, którzy przede mną zwrócili się do Ciebie. Pociesz i moją biedną udręczoną duszę. Ty znasz wszystkie moje potrzeby, zanim je wypowiem w modlitwie.
    Przemożny święty Józefie, Ty wiesz, jak moja prośba jest ważna dla mnie. Całą swą ufność pokładam w Twoim wstawiennictwie. Dlatego uproś mi tę łaskę, o którą Cię gorąco proszę, a ja przyrzekam głosić wszędzie Twoją cześć i wspierać, w miarę mych możliwości, te dobre dzieła, które w Twoje imię wspomagają cierpiących i umierających na całym świecie. Święty Józefie,
    Pocieszycielu strapionych, ulituj się nade mną i pociesz mnie.
    (Ojcze nasz… Zdrowaś Maryjo… Chwała Ojcu…)

    MODLITWA NA ZAKOŃCZENIE KAŻDEGO DNIA NOWENNY
    Chwalebny Patriarcho, święty Józefie, Ciebie Bóg wybrał na Opiekuna Świętej Rodziny; proszę, byś otaczał mnie zawsze swoją opieką. Od tej chwili obieram Ciebie na mojego Ojca, Opiekuna, Doradcę i Patrona. Błagam, abyś mnie przyjął pod swoją opiekę: wszystko, czym jestem, wszystko, co posiadam, moje życie i moją śmierć.
    Wejrzyj na mnie, broń mnie od zasadzek nieprzyjaciół widzialnych i niewidzialnych, wspomagaj mnie we wszystkich moich potrzebach, pocieszaj w cierpieniach mego życia, a szczególnie bądź przy mnie w godzinie mojej śmierci. Wstawiaj się za mną do Boskiego Odkupiciela, którego byłeś godny trzymać w swych ramionach, oraz do Najświętszej Dziewicy Maryi – Twej Najczystszej Oblubienicy.
    Udziel mi tych błogosławieństw, które doprowadzą mnie do zbawienia. Zalicz mnie do grona Twych czcicieli, a ja będę się starać, by okazać się godnym Twej opieki. Amen.

    • jadwiga jach... said

      Tuptusia dzięki, czekałam na nowennę.Nie ukrywam,że mnie rozpieściłaś tymi wpisami,samej nie chciało mi się szuka.BóG ZAPŁAĆ

  14. shema said

    Piękne słowa, Medjugorje jest oaza pokoju byłam tam juz 3 razy i proszę Matkę Boza aby pozwoliła mi jeszcze tam nie raz pojechać !

  15. jowram said

    Pilne! Dominik Tarczynski prosi o pomoc!

    Drodzy Przyjaciele,

    Chyba nigdy nie pisałem do Was z tak ogromną prośbą o pomoc i wsparcie!

    Jak wiecie, od 2003 roku nasza wspólnota – Charyzmatycy.pl organizuje rekolekcje oraz konferencje w których udział wzięło już ponad 60.000 osób! W lipcu tego roku kolejny raz organizujemy rekolekcje z udziałem syryjskiej mistyczki Myrny Nazzour. Z większości tych wydarzeń staramy się realizować nagrania filmowe.

    Jednak największym projektem filmowym mojego autorstwa jest film dokumentalny „Kolumbia – świadectwo dla świata”. Jest to obraz który otrzymał I nagrodę za najlepszy film dokumentalny na Międzynarodowym Festiwalu Filmów Katolickich w Niepokalanowie.

    Film ten nie jest typowym filmem dokumentalnym. To raczej zarejestrowane w szczególnych warunkach świadectwo, manifest wiary obecnej w życiu Prezydenta Kolumbii, mistykow oraz innych przedstawicieli władzy świeckiej i kościelnej. Jest to obraz walki prowadzonej przez członków Kościoła Katolickiego na płaszczyźnie duchowej ale także w świecie materialnym który dla Kolumbijczyków jest światem wypełnionym przemocą…

    „Kolumbia – świadectwo dla świata” jest także świadectwem dla Polski. Jest wyjątkowym obrazem, który szczególnie teraz w tym okresie historii naszej Ojczyzny może być dla nas bardzo ważny. My jako Naród stoimy przed ważnymi decyzjami tak politycznymi jak i społecznymi dlatego tak ważne jest aby film ten zobaczyło wielu z nas!

    W środę, 14 marca Tygodnik Gazeta Polska dołączy do swojego wydania film
    „Kolumbia – świadectwo dla świata” w nakładzie 140.000 egzemplarzy!
    Na szeroką skalę, Polacy będą mogli zobaczyć to świadectwo i przekazać innym!

    Oto zwiastun filmu:

    Tu właśnie zwracam się do Was z błaganiem wręcz o pomoc! Pomóżcie proszę przekazać informację o tym, że film ten będzie dołączony do Gazety Polskiej w środę 14go marca.
    Proszę po pierwsze proszę tych którzy widzieli lub mają ten film aby zakupili Gazetę Polską i po prostu komuś przekazali DVD. Cena gazety z filmem będzie bardzo niska bo jedyne 6,90zł, a nakład potężny więc od nas tylko zależy czy będzie to sukces oraz czy do wielu z naszych rodaków dotrze to świadectwo!

    Chce także prosić wszystkich którzy mają swoje strony internetowe, radia internetowe, może witryny wspólnotowe, parafialne lub bazy mailingowe przyjaciół aby za ich pośrednictwem przekazywać informacje o Gazecie Polskiej. Dla tych którzy nie widzieli filmu podaje link do zwiastuna. Szczegółowe informacje o tym projekcie i większe fragmenty znajdziecie na moim profilu na facebook’u.
    Oto moj apel o wsparcie dla filmu:

    Planujemy duże akcje ulotkowania i plakatowania w kilku miastach Polski.
    Może macie znajomych w drukarniach które pomogą nam drukując ulotki, banery i plakaty za niska cenę?
    Może macie inne pomysły w jaki sposób poinformować ludzi o tym że w środę 14go marca ten film będzie dodany do Gazety Polskiej? Bardzo Was proszę o pomoc. Udostepniajcie moj list, nagrania wszedzie… Piszcie lub dzwońcie do mnie. Odpowiem na każdy kontakt.

    Dlatego też podaję swój prywatny kontakt:

    Mail: dominiktarczynski@yahoo.pl
    Tel: 607 731 731

    http://www.facebook.com/dominik.tarczynski

    Pozdrawiam w Panu!
    Dominik Tarczyński

  16. Bogdan said

    Stanowisko Kościoła
    Oficjalne, obowiązujące do dziś stanowisko Kościoła wobec wydarzeń w Medziugorju, zawarte w Oświadczeniu z Zadaru, wydanym przez Episkopat byłej Jugosławii z 10 kwietnia 1991 roku, wyraża łacińskie sformułowanie non constat de supernaturalitate. Oznacza ono, że Kościół wstrzymuje się z ostatecznym osądem wydarzeń, potwierdzającym autentyczność objawień bądź potępiającym je jako rzekome. W Oświadczeniu z Zadaru Kościół dostrzega, iż Medziugorje jest miejscem licznych pielgrzymek, a zarazem nie wskazuje, że w objawieniach jest coś sprzecznego z wiarą. Każdy wierny ma więc prawo udać się z prywatną pielgrzymką do Medziugorja, a także świadczyć o dobru i nawróceniu, jakie dokonuje się za przyczyną Matki Bożej z Medziugorja. Obecnie objawienia medziugorskie bada komisja powołana 17 marca 2010 roku przez papieża Benedykta XVI, której przewodniczy kard. Camillo Ruini; komisja wyniki swoich badań ma przedstawić Kongregacji Nauki Wiary. Zgodnie z praktyką Kościoła uznanie objawień prywatnych nie następuje zwykle przed ich zakończeniem, natomiast negatywna ocena objawień, w przypadku różnych trudności, zapada często w czasie ich trwania. Tymczasem, co warte zaznaczenia, Kościół wciąż przygląda się objawieniom medziugorskim, trwającym już od trzydziestu lat i nie widzi w nich nic niezgodnego z zasadami wiary i moralności chrześcijańskiej. Warto też zauważyć, iż istnieje ogrom świadectw nawróceń i doznanych łask za pośrednictwem Matki Bożej z Medziugorja.

Przepraszamy, możliwość dodawania komentarzy jest obecnie wyłączona.

 
Obserwuj

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.

Join 309 other followers

%d bloggers like this: