Dziecko Królowej Pokoju

Pokój musi zapanować pomiędzy człowiekiem i Bogiem, a także między ludźmi

„Przymnóż nam wiary!”

Posted by Dzieckonmp w dniu 30 Lipiec 2012

Na zaproszenie Królowej Pokoju jutro wraz z trzema czytelnikami wyruszamy na szlak pielgrzymi zabierając wszystkie intencje naszych czytelników które są w ich myślach jak również te wypowiedziane i niewypowiedziane. Jedziemy prosić „Panie przymnóż nam wiary”. Będziemy również opowiadać Jezusowi nasze bolączki związane z prowadzeniem bloga, pytać jak mamy dalej czynić. Będziemy pytać czy wszystko to co robimy podoba się Jemu.  Poprosimy w czasie adoracji Jezusa aby dał nam siły w tym co robimy, aby dał nam siły oraz dary pokory, milczenia, roztropności i rozeznania.  Nie twierdzę że wszystko co umieszczam jest prawdą, bo każdy człowiek jest omylny. Ale posądzanie mnie o niecne zamiary jest wielkim złem, tego jestem pewny. Dlatego wiem że Jezus mi na pewno pomoże  abym prowadził bloga tak by nie zgorszyć ludzi. Prowadzenie bloga to wielka odpowiedzialność , tego jestem świadomy i przy tylu atakach nieraz człowiek się załamuje. Z drugiej strony czy przestrzeń internetową mamy zostawić tylko sługom diabła?? Jestem przekonany że te kilka dni pobytu z Jezusem i Jego Matką Królową Pokoju uświadomi mi wiele co spowoduje że uda się odzyskać taką świetność jaka panowała do grudnia 2011 roku na blogu zanim powstała grupa dzień i noc walcząca z nami. W czasie tych walk  na dalszy plan schodziły akcje pomocy dla potrzebujących jak i wspaniałe dyskusje w których wiele było modlitw jeden za drugiego, wiele porad jak postąpić. Diabeł tak niszczył to co udało się do grudnia 2011 r. osiągnąć. Kochani czytelnicy wszystkie wasze pragnienia jakie macie wobec Królowej Pokoju przedstawię Jej na wzgórzu w miejscu objawień, jak również w czasie adoracji Jezusa w Najświętszym Sakramencie. Jestem pewien że pielgrzymka ta przyniesie wielkie owoce.

Chce być z Jezusem szczery , chcę być wobec Ciebie Jezu tak szczery jak jeszcze nigdy w  życiu nie byłem, i powiem Ci Jezu wszystko i oddaję wszystko Tobie Jezu. Jezu Ty mnie  nie skrzywdzisz, oddaję Tobie Jezu wszystkie chwile kiedy byłem rozczarowany, kiedy uciekałem od Ciebie, kiedy nie modliłem się, kiedy szukałem motywów aby uniknąć spotkania z Tobą. Teraz nadszedł ten czas i mówię: Panie Jezu  oddaję ci wszystkie chwile w których mówiłem w sposób zły o innych, oddaję Ci moją nienawiść, złość, oddaję Ci moje przekleństwa.  Być może byłem zbyt dumny , zbyt pewny siebie, uważałem się za lepszego, za piękniejszego od innych, być może wydawało mi się że to świat musi się kręcić wokół mnie. Panie Jezu przykro mi, chcę to wszystko zmienić, Panie odnów te rzeczy we mnie, oddaję Ci wszystkie moje negatywne myśli, moje depresje, oddaję Ci Jezu wszystkie moje lęki. Cierpienie z powodu tego że nikt mnie nie rozumie , oddaję ci Jezu. Być może adorowałem fałszywych bożków, być może szedłem za fałszywymi duchowościami, dlatego proszę Cię Jezu wybacz mi, wybacz, wybacz że opierałem się tylko na ludziach. Jezu przepraszam Cię za wszystkie grzechy, których nie chcę uznać jako grzech. Panie Jezu nienawidzę szatana, nienawidzę zła, wyrzekam się tego wszystkiego, kocham tylko Ciebie. Bo Ty jesteś jedynym prawdziwym Bogiem, moim Zbawicielem , moim Odkupicielem. Jezu dziękuję

Panie przymnóż nam wiary

Ulecz nas Panie

About these ads

Odpowiedzi: 85 to “„Przymnóż nam wiary!””

  1. Dzieckonmp said

    Ruszył proces przeciwko Tomaszowi Terlikowskiemu. Kolejny.

    Tym razem Alicja Tysiąc i jej prawnik chcą od Tomasza 130 tysięcy złotych,
    aby go “oduczyć” wypowiadania negatywnych opinii na temat aborcji.

    Proszę przeczytać o tym na Fronda.pl i na portalu Gazety Polskiej.
    [Linki na: http://mamproces.pl/?p=874%5D

    Terlikowskiego broni Mecenas Piotr Kwiecień, który wspólnie z Mecenasem
    Krzysztofem Wąsowskim (i za sprawą masowego wsparcia modlitewnego z
    Państwa strony) wygrał sprawę wytoczoną przeciwko mnie przez lobbystkę
    aborcyjną Wandę Nowicką, w obu instancjach.

    Tomasz ma żonę i czwórkę dzieci.

    Proszę Państwa o pomoc Tomaszowi i Mecenasowi Kwietniowi.

    Tę najskuteczniejszą: modlitewną.

    Joanna Najfeld

  2. red said

    Będę się za Ciebie modlił Dziecko. Obyś odnalazł tam pokój, którego tak bardzo potrzebujesz. Wierzę, że ta pielgrzymka przyniesie Tobie, Twojej rodzinie i naszej małej, blogowej społeczności wiele owoców. Napisz gdy wrócisz.

    • Dzieckonmp said

      Dziękuje, ja o Tobie też będę pamiętał.

      • KRYSTYNA said

        Ps. 145:9
        Dobry jest Pan dla wszystkich, A miłosierdzie jego jest nad wszystkimi jego dziełami.

      • Pro Publico Bono said

        O mnie też proszę pamiętaj. Z Bogiem i Błogosławionej podróży :)

    • Ktoś said

      Ja również będę modliła się za Ciebie Bronku i prosze wspomnij Matce Bożej o moich problemach, aby pomogła mi je rozwiazać. Niech Maryja błogosławi Tobie i Twej rodzinie, oraz temu blogowi.

  3. KRYSTYNA said

    http://www.echochrystusakrola.info/index.php/lipiec/695-koncert-madonny-profanacja

    Kochani,

    ostatnio wpadła mi do ucha (przez telefon) modlitwa do MB Niepokalanej typowo do odmawiania jak różaniec, ale i w takiej samej intencji można zamówić ofiarę Mszy św. Modlitwa brzmi (i odmawia się ją na paciorkach różańca): Maryjo Niepokalana zetrzyj głowę szatana i wszystkich złych duchów. I teraz propozycja, szczególnie dla tych wszystkich, co podjęli modlitwę, co do koncertu „Madonny” w Warszawie, aby na ten dzień zamówić intencję Mszy, św. aby: Maryja Niepokalana ztarła głowę szatana i wszystkich złych duchów w biednej tej Luizie i jej wspólnikach. Szczególnie niech nas wspiera św. Jan Bosko, bo urodziła się w tym samym dniu. Kapłanów prosimy, szczególnie tych, którzy rozsyłają to info o koncercie tym bardziej do odprawienie Mszy św. a pozostałych świeckich do zamówienia takiej intencji – nie żałujmy na to funduszy, (tak samo jak i na rozwój swojej duszy). Myślę, że dobrze by było, jeżeli sa takie możliwości o odprawienie tej intencji w tym czasie, co ma być koncert, (jak go już nie będzie to będzie Msza sw. dziękczynna). Dzisiejsza Ewangelia mówi o pszenicy i o chwaście. Osoby, z grupy modlitewnej (wstawienniczej), którzy podzieli się ze mną mocą tej modlitwy i intencji Mszalnych, zaświadczają o wielkiej mocy uwolnienia osób, za które się modlili.

    Pozdrawiam Z Panem Bogiem

    Ewa J

    KRÓLUJ NAM CHRYSTE ! ! !

  4. pantomq said

    Bardzo piękne i poruszające wyznanie. Dziękuję za to bo przyniosły mi otuchy i sam będę prosić tymi słowami Boga o wybaczenie.
    Będę się modlił również za waszą owocną pielgrzymkę jak również proszę bardzo o małą modlitwę o pomoc dla mojej mamy alkoholiczki. Alkoholizm to okrutna i podła choroba.
    Czytam tego bloga od początku roku i przynosi mi siłę, nadzieję i ulgę.
    Dziękuję i mam nadzieję, że uda się utrzymać ten blog wg twojego zamierzenia bo idzie ci naprawdę dobrze.
    P.S.
    To mój pierwszy wpis na tym blogu i cieszę się że mogłem się w końcu otworzyć.

  5. Margaretka said

    Od 3 dni dręczy mnie zwątpienie, radość bycia dzieckiem Bożym opuściła mnie. Wiem jednak że wielu z nas przeżywa takie słabości a potem one mijają. Chyba powinniśmy jednak cieszyć się, że możemy nasze smutki ofiarować Bogu

    • Patriota said

      Opowiem ci coś. Przeżywałam to samo co Ty aż pewnej soboty przy myciu wanny myślę sobie tak, dlaczego ja nic nie czuję? Dlaczego jedyne co mam to oschłość do Pana Boga a przecież Go kocham. Czemu nie potrafię czuć radości, takiej jak podczas np. nabożeństw z Czatachowej? I przyszła mi myśl, radość to emocje, matka Teresa z Kalkuty też czuła oschłość, swoją miłość okaż wiernością, nawet mimo oschłości i zwątpienia. I tak sobie postanowiła, że będę kochać Boga mimo wszystko, cokolwiek będę czuć nawet jak nic czuć nie będę. Trudno trzeba być twardym.

      A Pan Bóg wynagrodził mi stukrotnie to co przeżywałam. Takiej Bożej Miłości jak tego samego dnia popołudniu nie czułam nawet podczas nabożeństw.
      Bądź dzielna :) Z Panem Bogiem

      P.s. Różaniec za wszystkie trzy i waszych bliskich przed relikwiami był. :) To tak, żebyście wiedziały :)

      • Margaretka said

        Bó zapłać Patriota, za modlitwę. Zgadzam się z tym co piszesz na temat oschłości, z wielu źródeł wiem że jest taki stan, dlatego nawet nie proszę o modlitwę w tej intencji, niech tak będzie skoro jest to moim udziałem. Kiedy natłok natrętnych myśli jest nie do zniesienia, proszę Boga by je odemnie odsunął i On mnie wysłuchuje. Pozatym z powodu tych niepokojów szukam Boga chyba bardziej by się uchwycić nadziei. Wspomniałam o moich przeżyciach dlatego, że w poście głównym dostrzegłam coś co mnie też dotyczy, z pewnością każdego z nas na swój sposób, jest nas więcej, ale trzeba być twardym :)

        • MM said

          Margaretko, ja też to przechodziłam.Nie wiedziałam co się dzieje.Od niedzieli Zesłania Ducha Św.do niedzieli Trójcy Przenajświętszej.To było bardzo ciężkie przeżycie.Byłam bardzo przerażona, czegoś takiego nigdy nie doświadczyłam .

          • wiesia said

            Też to mam często i wtedy jeszcze więcej się modlę.Jest do tego stopnia zle,że nie potrafię ze zrozumieniem czytać.Jednakże,to mija po czasie.W takich momentach nie potrafię sobie dać rady sama ze sobą,z emocjami,z rozdrażnieniem.Im bardziej mnie to łapie, uciekam się w modlitwę.Im bardziej jestem atakowana,tym bardziej staram się od siebie wymagać więcej.Tak uczył bł.Jan Paweł II,Oczywiście nie zawsze mi się to udaje ale się staram.Pozdrawiam serdecznie Jezu,ufam Tobie!

          • Perełka said

            Dzięki, że piszecie o tym, bo okazuje się, że jest nas więcej, a wiadomo: „w grupie zawsze raźniej”.
            A na pocieszenie polecam wspaniałe kazania O. Augustyna Pelanowskiego (Paulina). Gwarantuję, że każdy znajdzie w nich coś dla siebie.

          • Dorota said

            Słucham kazań o. Augustyna od ok. 2 lat. Faktycznie warte polecenia, szczególnie cykl rekolekcji „Od Ducha do ucha” – dostępne w sieci oraz polecam również niesamowitą książkę „Wolni od niemocy”.

          • Perełka said

            Dziękuję, Doroto.
            O książce nie wiedziałam. Również słuchałam tych rekolekcji już wielokrotnie, ale lubię do nich powracać, bo są bardzo bogate w treść i za każdym razem odkrywam coś nowego…

          • Dorota said

            Do Perełki,
            Bardzo się ucieszyłam, że jest następna osoba doceniająca duchowość o. Augustyna. Również często powracam do tych rekolekcji i podobnie jak Ty, odkrywam wciąż na nowo bogactwo treści. Ileż to razy po wysłuchaniu ulubionych odcinków, powracał pokój w sercu i radość. Lubię też powracać do kazania „wszystko za wszystko”. Cieszę się, że przy okazji mogłam „zareklamować” książkę. Serdecznie pozdrawiam.

      • Viki said

        Dziekuje za modlitwe. Serdecznie pozdrawiam.
        Margaretko, polecam Oredzia Agnieszki, pomagaja na takie stany, kazdy je przechodzi.

      • Słoneczko said

        ja miałam to samo ostatnio przez jakis czas , czytałam te wasze opisy i tak sie zastanawiałam jakie szczęscie wy macie , ze czujecie Boga tak blisko ja go kocham wiem o tym , ale nie czułam nic takiego szczególnego jakiejs takiej radości. Ale nie wiem czy pamiętacie było na temat takiego stanu ducha przkazane w orędziu , moze nas to właśnie teraz dotyczy.

        Moja najukochańsza córko, kiedy zsyłam doświadczenia, takie jak oschłość duchowa, trzeba nauczyć się ją rozpoznawać.

        Należy również przyjąć, że jeśli znosicie taką oschłość duszy, to nie pojawia się ona bez przyczyny. Jest po to, aby zbawiać dusze poprzez takie cierpienie.

        Wiele dusz ofiarnych uważa, że cierpienie jest jedną z dwóch rzeczy.

        Po pierwsze jest to zewnętrzne prześladowanie, które będziecie cierpieć z powodu swojej pracy.

        Następnie jest nim cierpienie fizyczne dobrowolnie Mi ofiarowane jako dar, aby uratować miliony dusz.

        Jednak najgorszym cierpieniem ze wszystkich jest pustka duchowa, gdzie nie odczuwa się ani odrobiny miłości do Mnie, Waszego Jezusa, gdzie żadna modlitwa nie uwolni cię z więzienia samotności.

        Każda podejmowana próba okaże się, że modlitwa stanie się udręką.

        Każda podejmowana próba okazania Mi miłości i współczucia będzie wymagała walki.

        Jest to forma duchowego opuszczenia, gdzie wydaje się, że jesteście tak daleko, że nie można już do Mnie dotrzeć.

        Ale nie wiecie tego.

        To jest Dar, łaska ode Mnie. Poprzez którą wzrastacie w Moich Oczach, a dopuszczam te próby i cierpienia, które znosicie z powodu waszej hojnej i czystej miłości, aby zbawić ciemne dusze.

        Może się to wydawać niesprawiedliwe, ale im bliżej przyjdziecie do Mojego Najświętszego Serca, tym bardziej będziecie cierpieć prześladowania, które były Moim udziałem, ze względu na grzechy ludzkości.

        link:http://paruzja.info/lipiec-2012/211-03-07-2012-20-00-najgorszym-cierpieniem-ze-wszystkich-jest-pustka-duchowa-gdzie-nie-odczuwa-sie-ani-odrobiny-milosci-do-mnie-waszego-jezusa

        • MM said

          Masz rację Słoneczko , to tak właśnie wyglądało. Bóg zapłać za przypomnienie tego orędzia.

          • Margaretka said

            Też zapamiętałam to orędzie i pomyślałam sobie wtedy, że skoro to jest łaska dla dusz najbardziej oddanych, ja jestem zapewne jeszcze zbyt słaba by było moim udziałem. Chyba nadal tak jest, bo ciemne chmury już przeszły, wyszło słońce :) jednak pamiętając o zadośćuczynieniu za grzechy poprzez dobrowolne cierpienia, staram się ostatnio nie brać leków na bóle głowy, jakie mnie dopadają czasem, chyba że mam ważne sprawy do załatwienia, to biorę leki :)

          • MM said

            Margaretko Ciebie też często boli głowa????? Bo mnie bardzo często :-)

          • Margaretka said

            boli :) czasem kilka dni z rzędu, do niedawna ciągle użalałam się innym, teraz staram się o tym nie mówić dookoła, a cierpliwie znosić. Jaki pożytek dla innych, że nie słuchają moich żalów :) :) :)

      • bozena 2 said

        Porzucenie jako ofiara duszy

        http://aktualneoredziaostrzezenia.bloog.pl/id,330313120,title,OREDZIE-NR-184-z-serii-Ostrzezenie-Wiadomosc-od-Maryi-Panny-Porzucenie-jako-ofiara-duszy-Niedziela-04-wrzesnia-2150-2200,index.html

    • Dorota said

      „DIALOGI Z UKRZYŻOWANYM” O. Bernard Kryszkiewicz

      Bliżej krzyża – jaśniej

      „Panie, dobrze jest nam tu być” (Mt 17, 4)

      Uczeń – Ponownie klękam u stóp Twoich, o Panie, posłuszny twemu wezwaniu. Przychodzę do Ciebie najpierw by Tobie, o Jezu przynieść pociechę, a potem by sobie trwały pokój zapewnić. Piotr na Taborze widział jasność Twego oblicza i czuł się szczęśliwy i wołał z głębi duszy: „Panie, dobrze nam tu być”. Ja tu na Kalwarii oglądałem miłość przebitego Serca twego i zdaje mi się, że byłem szczęśliwszy od niego. I nie tylko tu u stóp Twoich, o Panie, ale i potem, kiedy udałem się do moich szarych oobowiązków inaczej się czułem niż dawniej, jakoś pogodniej było w mym sercu. Utrapień wprawdzie nie brakowało, ale wydały mi się one już mniej ciężkie, jaśniejsze, nie tak okropne jak dawniej. Jednego tylko zrozumieć nie mogę, że z czasem ten pokój zaczął maleć, że życie powoli stawało się znów tak szare i ciężkie jak przedtem. Cóż to znaczy, o Panie?

      Chrystus – Synu, komu ogień swego światła i ciepła daje najwięcej? Czyż nie temu, kto jest go najbliżej? Wspomnij, że kiedy skonałem na krzyżu, słońce się zaćmiło. Czy wiesz dlaczego? By ci wskazać, że drugie słońce wzeszło dla ciebie – słońce mojego krzyża, które duszy twojej miało dać nieskończenie więcej niż daje ci to, które widzisz na niebie. Zrozum więc synu mój, że im bliżej mego krzyża, tym jaśniej, tym cieplej – a im dalej od niego, tym większy chłód, tym cięższe staje się życie…

      Uczeń – O przedziwna dobroci Zbawcy mojego, o której tak mało dotąd myślałem i którą tak mało dlatego dotąd rozumiałem! A więc, Zbawco mój ukrzyżowany, gdybym ja ciągle trwał u stóp twoich, czyż nigdy ciemności nie miałyby do mnie dostępu?

      Chrystus – Nigdy, synu. Cierpień i wątpliwości i innych przykrości nie zabrakłoby ci wprawdzie, bo wielkie zyski dają ci one i na tej już ziemi, i większe jeszcze dadzą w wieczności, ale zwątpienie dokąd krzyża mego mocno trzymać się będziesz, nigdy nie zagnieździ się w sercu twoim. Wierz mi, Synu mój, polegaj na słowie moim…

      Uczeń – Jezu, ufam Ci całkowicie, ale jakże ja mogę ciągle trwać u stóp krzyża Twego? czyż to możliwe? A moje obowiązki? czyż mam je zaniedbać?

      Chrystus – Żądania moje są zawsze możliwe, i łatwe do spełnienia. Trzeba je tylko dobrze rozumieć. Trwać przy mnie na Kalwarii nie znaczy klęczeć tu długie godziny wtedy, kiedy obowiązki wołają gdzie indziej. Pobożność, która przeszkadza do sumiennego spełniania obowiązków, nigdy podobać się mi nie może. Synu mój, od takiej pobożności bądź zawsze daleko, jak najdalej. Obcowanie ze mną tu u stóp krzyża mego ma ci być pomocą, nigdy przeszkodą, do sumiennego wykonywania twoich obowiązków tam w mieszkaniu, w pracowni, w kuchni, w sklepie czy biurze. Ja chcę byś ty wśród zajęć swoich trwał przy moim krzyżu, trwał ciągle.

      Uczeń – Nie rozumiem, o Panie.

      Chrystus – Nie rozumiesz, a jednak już tak postępowałeś. Czyś nie zwracał ku mnie często wśród swoich zajęć westchnień miłości poprzedniego rozważania? Czyś nie prosił, bym cię pociągnął?… o jakże miłe były mi te krótkie, ale gorące twoje westchnienia! jak bardzo radowały one Serce moje. Przez nie to trwałeś przy mnie ciągle. Tylko z czasem tych westchnień było coraz mniej….oddalałeś się od krzyża i oto zacząłeś odczuwać chłód i dni znów razić cię zaczęły swoją szarzyzną.

      Uczeń – Rozumiem, Panie, rozumiem już zupełnie. Jakie więc proste i łatwe mi będzie odtąd to trwanie przy Tobie, Zbawco mój ukrzyżowany! Nie mogę zatem udać się stąd do moich trudów codziennych, dokąd nie zapewnię Cię, nie przyrzeknę Ci stanowczo.

      Postanowienie: Często w ciągu dnia ponawiać będę podane niżej westchnienie, by tak i wśród zajęć pozostawać przy cierpiącym moim Zbawicielu.

      Westchnienie: Dziękuję Ci, o Panie, żeś umarł na krzyżu za grzechy moje.

  6. Ines said

    zawsze gdzies gleboko w duszy Cie rozumialam i czytajac te bolesne przejscia wzywalam Bozej pomocy aby dodal CI sil nie dopatrywalam na blogu niczego zlego,przeciwnie widzialam,jak pragniesz dotrzec do bliznich z Dobra Nowina co doceniam,nie rozumiejac dlaczego niektorzy nie potrafia zamilknac,pragne dodac Ci troche otuchy i zapewnic ze sa ci milczacy prawie nie komntujacy,ze Cie proboja zrozumiec,to najlepszy wybor aby zaniesc ipowierzyc wszystko naszej Krolowej i Jezusowi-powodzenia, pozdrawiam

  7. bozena 2 said

    Bardzo dziękuję za tego bloga, znalazłam tu prawdziwych tj, otwartych sercem i miłosierdziem ludzi . Nawet jeśli reakcje są różne, to tłumaczę to różnym stopniem rozwoju naszej wiary i duchowości. Co dzień tu zaglądam ,czasem coś dopowiem i komuś ten blog polecę. Cieszę się, że on istnieje .Dziękuję za pracę prowadzących .Proszę o wspomnienie modlitewne dla mojego syna Rafała, który już 2 rok zmaga się z maturą z matematyki, poza tym mnożą się u niego różne choroby .

  8. Imelda said

    Adminie, proszę zanieść do Królowej Pokoju moje różne trudne problemy – Bogu wiadome…
    i proś Maryję o wstawiennictwo za nami wszystkimi.
    Ach, będziecie pewnie 2.08,12r. , gdy Mirjana otrzymuje Orędzie…
    My też będziemy sie modlić za Was.
    Niech Wam Bóg błogosławi obficie Swymi darami!

  9. Fiołek (Stokrotka ) said

    Życzę wam szczęśliwej i owocnej Pielgrzymki ,oraz dziękuję za pamięć o nas – my również będziemy duchowo z wami złączeni … :)

    ” Przyjąć wolę Bożą
    Tej woli nie należy pojmować jako narzuconej człowiekowi, tak jakby przychodziła z zewnątrz. Przeciwnie jest to poryw, który porusza nas od wewnątrz, gdyż w chwili chrztu świętego mieszka w naszych sercach Trójca Święta.
    Całe nasze życie polega na stopniowym poddawaniu się Duchowi Świętemu, który powoli sprawia zbieżność naszej własnej woli z wolą Bożą w nas, aż do doskonałej jedności między nimi w świętości. To przyjęcie woli Bożej sprzeciwia się pewnej fałszywej koncepcji, w której Bóg usuwa naszą wolność.
    Przeciwnie Duch Święty, upodabniając nas coraz bardziej do Jezusa, w pełni rozwija nasze wewnętrzne istnienie.
    Z naszej strony zakłada to ciągłe osobiste nawracanie. Bardzo często to, co bierzemy za wolę Bożą, jest tylko owocem naszej wyobraźni, wymysłem całkowicie ludzkim, gdzie Bóg jest nieobecny. Aby rozeznać to, co pochodzi od Boga, trzeba nastawić się na odpowiednią długość fali: to zakłada wybranie Jezusa jako naszego Zbawiciela i naszego jedynego Pana; że jest On w rzeczywistości ośrodkiem naszego życia, naszą ostateczną instancją.

    Walka duchowa.
    ,,Nie toczymy bowiem walki przeciw krwi i ciału, lecz przeciw zwierzchnościom, przeciw władzom, przeciw rządcom świata tych ciemności, przeciw pierwiastkom duchowym zła na wyżynach niebieskich” / Ef 6, 12 /.

    To właśnie przeciw tym duchom, a nie przeciw ludziom Pan nas wysyła dla prowadzenia walki.
    Ale jeśli On nas wybrał w tym celu, to dlatego, że ją sam prowadził i wygrał raz na zawsze.
    Zanim podjął się posłannictwa powierzonego Mu przez Ojca, został wyprowadzony przez Ducha na pustynię, aby był kuszony przez diabła, ale odparł zwycięsko pokusy złego. Potem w ciągu swego życia publicznego Chrystus nie przestawał wyzwalać tych, którzy byli nękani lub opętani przez złego ducha. Wreszcie na krzyżu, przez swą śmierć i przez swe zmartwychwstanie Jezus ostatecznie wyszedł z walki jako zwycięzca.
    Jeśli stracimy to wszystko z pola widzenia, ryzykujemy błędną drogę w walce duchowej. Ale jeżeli to zwycięstwo duchowe Jezusa pozostanie na zawsze wyżłobione w nas, nie potrzebujemy się niczego obawiać. ,,Na świecie doznacie ucisku, ale miejcie odwagę: Jam zwyciężył świat” / J 16, 33/.

    Niektóre sytuacje walki duchowej
    Wszelkie rozeznanie musi być dokonywane w wielkiej miłości. Nawet posiadając wielką intuicję, można kogoś zniszczyć, jeśli się go obraża, rani z powodu jakiejś prawdy, której ta osoba nie jest zdolna przyjąć w danym momencie. Trzeba więc być bardzo ostrożnym, postępować z wielkim współczuciem i delikatnością. I umieć czekać na chwilę sposobną. Ponadto jest rzeczą dobrą znać pewne elementy, które mogłyby nam pomóc w ustaleniu, jaką metodę stosuje nieprzyjaciel, aby przeciwdziałać Bożemu działaniu w naszym życiu.

    Jeśli jesteśmy na dobrej drodze …
    Właściwością ducha złego, jeśli czynimy postępy w życiu bardziej oddanym Panu, jest stwarzanie zakłopotania w naszym sercu, przez obawy, wątpliwości, agresywność. Wykorzystuje on ludzkie niedoskonałości, niezręczności, które mogą nas razić – np. w grupach modlitewnych – aby skupiać naszą uwagę na tych negatywnych szczegółach. Następnie je wyolbrzymia, do tego stopnia, że te szczegóły zajmują całą naszą świadomość. W ten sposób zapominamy o dobru i pozytywnych aspektach tego, co przeżywamy w grupach modlitewnych. Z tego wychodzące małe problemy przekształcają się często w krytyki i podziały. Często dobrą rzeczą jest braterskie dzielenie się, które pozwala na sprowadzanie różnych spraw do ich właściwych proporcji i do przywrócenia pokoju.

    Jeśli jesteśmy na złej ścieżce …
    Na odwrót, jeśli jesteśmy na złej ścieżce, jeśli zaczynamy zaniedbywać modlitwę osobistą, krytykować wspólnotę, popadać z powrotem w stare błędy i nawyki; zły duch zaczyna nas w tym czasie ustawiać w pewnego rodzaju spokoju. Duch Boży przeciwnie, kłuje nas, napomina, aby pchnąć nas do nawrócenia. W pewnych sytuacjach np. okres po wylaniu Ducha Świętego, pokusy złego są bardziej subtelne. To wylanie wyzwala zazwyczaj moc życia, dotychczas nieznaną, w tym, który coraz pełniej poddał się Panu…”

    Źródło: http://www.oaza.pl/siloe/files/sil1502.html

    • Ja jako Błędny Rycerz Niepokalanej jestem raz na złej raz na dobrej drodze. Bardzo tęsknie za przyłączeniem się do większej grupy będącej oddanej Prawdziwemu Bogu, choć realnie zdaję sobie sprawę z ryzyka (pofolgowanie swojemu próżniactwu) jakie się wtedy ponosi . Święci byli najczęściej pustelnikami, nawet pomimo tego, że nieraz otaczały ich tłumy. Jednak znaleźć się we wspólnocie ludzi wierzących nawet na chwilę jest wspaniałą łaską, czego Ci Adminie życzę.

      Szczerze mówiąc to i trochę zazdroszczę Ci też, chociaż niepowinienem :(. Tych wszystkich „atrakcji” związanych z prowadzeniem bloga Ci nie zazdroszczę, mimo że powinienem ;)

  10. NIEDZWIADEK said

    BARDZO WAZNE !!! SPRAWA KONCERTU MADONNY W WARSZAWIE prośba od Leszka Dokowicza i ks. Grefkowicza – ważne!!

    Proszę o udostępnienie tej informacji oraz o modlitwę:

    Po analizie najnowszego koncertu „Madonny”, stwierdzam jasno, że są to
    świadome i typowe działania satanistyczne z tej przestrzeni. Mogą one
    mieć poważne, negatywne, duchowe konsekwencje dla osób, które wezmą
    udział w jej koncercie. Ponadto sam koncert i jego umiejscowienie w
    stolicy Polski, jest próbą proklamowania królestwa demonicznego w
    naszym kraju.
    Lech Dokowicz

    Przekazuję Też prośbę Ks. Andrzeja Grefkowicza, (kapłan archidiecezji
    warszawskiej, dyrektor Centrum Formacji „Wieczernik” w Magdalence k.
    Warszawy, przewodniczący Zespołu Koordynatorów Ruchu Odnowy w Duchu
    Świętym, wieloletni Przewodniczący Krajowego Zespołu Koordynatorów, a
    od kilku lat pełni funkcję egzorcysty w diecezji
    warszawsko-praskiej.):

    ———————————————— Drodzy Bracia. W
    Warszawie planowany jest drugi koncert „Madonny” (poprzedni miał
    miejsce 15 sierpnia 2011 r.). Koncert ma wyraźnie charakter

    bluźnierczy. Proszę Was o modlitwę. Bożą mocą jest możliwe nawet
    całkowite obezwładnienie tego rodzaju inicjatyw. Załączam nasz apel –
    jeśli uznacie za słuszne, prześlijcie go innym. Ja wysyłam wszystkim
    księżom egzorcystom. Ks. Andrzej Grefkowicza

    ————————————————- PROŚBA: DO OSÓB
    KOCHAJĄCYCH BOGA I MODLĄCYCH SIĘ WYTRWALE I CIERPLIWIE! (w sprawie
    koncertu Madonny, który ma odbyć się 1 sierpnia w Warszawie) UWAGA:
    materiały dostępne na youtubie są mocne; jest bardzo silny przekaz
    podprogowy, dlatego nie zalecamy oglądania; (jeśli już, to żeby być w
    stanie łaski uświęcającej i pomodlić się wcześniej do Ducha Świętego).

    Po obejrzeniu fragmentów koncertu jesteśmy przekonani, że jest on
    ANTYCHRZEŚCIJAŃSKI. Podstawowym celem jest kpienie z Boga i
    chrześcijan. W szerokim zakresie to ANTYEWANGELIZACJA całego świata. W
    ramach MDNA Tour jest 88 koncertów w ostępach 2-3 dniowych i robi to w
    pół roku. Człowiek o własnych siłach nie jest w stanie tego zrobić.Towarzyszą jej najdrożsi na świecie specjaliści od psycho-manipulacji.
    Nie doszukujemy się wszędzie i we wszystkim złego ducha, jednak ten
    koncert jest potężną dawkę trucizny uderzającą w podświadomość za
    pomocą częstotliwości, ukrytego symbolizmu i obrazów. Mamy
    bezczeszczenie chrześcijaństwa. Obraz katedry średniowiecznej

    (=Kościoła), która zostaje sprofanowana przez całkowitą zmianę jej
    przeznaczanie. Ten koncert to antyliturgia. Jesteśmy świadkami
    profanacji Krzyża. Brama (w jej centrum krzyż) rozpada się w drobny
    mak (to ma obrazować zwycięstwo złego nad Kościołem). Profanacja
    Najświętszego Sakramentu i wyśmiewanie się z najważniejszych tajemnic
    wiary: Wcielenie, Narodzenie i Śmierć Pana. Wszystko odbywa się w
    „obecności” demonów, które wchodzą do „katedry” po zniszczeniu bramy.
    Gra świateł (czerwień i czerń), muzyka i taniec ociekający motywami

    pogańskimi kultami (np. prostytucja sakralna). Krzyże noszone przez

    uczestników (różańce zawieszone na szyi) to kolejny element
    parodiowania. Cześć oddawana jest „czarnej postaci” (Madonna), a w
    momencie kulminacyjnym czci następuje „wybuch”, w którym następuje
    zniszczenie „katedry”. Sekwencja obrazów wskazuje na powrót do
    pierwotnego chaosu. Madonna oddaje się w ręce zła symbolizowanego
    przez odrażające postaci, przed którymi nie broni się wcale, nie
    okazuje lęku i poddaje się temu, co z nią robią. W trakcie koncertu
    zmienia się sceneria i przedstawiane się „współczesne trendy”.
    Postacie ukazujące: homoseksualizm, transseksualizm, transwestytyzm.
    Te postacie oddają cześć osobie w czerni. Mamy też wyraźną parodię
    „worship” (modlitwy uwielbienia) – gospel. Z normalnych modlitwach
    uczestnicy są ubrani na biało, tutaj tylko w czarnych z wkomponowanym
    krzyżem. To nie Madonna jest w centrum. Wszystko zwrócone jest ku
    „czemuś” innemu. Tytuł albumu MDNA można traktować jako: jej imię,

    następnie jako „DNA Madonny”. Jest też nawiązanie do MDMA (ecstazy) –

    narkotyku dostarczającego „euforyczne odczucie miłości”. Myślę, że
    wnioski każdy wysnuwa sam. Taki „koncert” ma odbyć się na ziemi
    polskiej 1 sierpnia. Jeśli się odbędzie to będzie to zbezczeszczenie
    (na) ziemi polskiej. Nie dzielimy się tymi refleksjami, by robić
    reklamę, ale BY WEZWAĆ DO MODLITWY! Wierzymy, że Jezus zwyciężył!

    Dlatego zapraszamy do MODLITWY UWIELBIENIA, BY ODPOWIEDZIĄ NA
    PRZEKLEŃSTWO BYŁO BŁOGOSŁAWIEŃSTWO. Uwielbiajmy naszego Pana i
    Zbawiciela w naszych sercach, wspólnotach, kaplicach, kościołach.
    Niech będzie nas najmniej 65 tysięcy modlących się (pojemność Stadionu
    Narodowego). Znakiem jedności naszej modlitwy niech będzie NOWENNA,
    KTÓRA ROZPOCZNIE SIĘ 22 LIPCA. Skorzystajmy z tego, co daje nam Pan w
    Kościele (do wyboru): koronka, adoracja, różaniec, Msza św. Możemy
    modlić się indywidualnie lub we wspólnocie. INTENCJA: aby nie doszło

    do koncertu, a jeżeli do niego dojdzie, to by Pan Bóg go przerwał –
    np. awaria prądu zawsze jest możliwa. Ostatecznie Pan Bóg może zrobić
    z naszą modlitwą co uzna za stosowne, ale prosić możemy. Ks. Andrzej
    Grefkowicz o. Robert Więcek SJ ks. Paweł Pająk

  11. Lukasz said

    Bardzo piekne slowa adminie. Prosze pomodl sie rowniez za mnie i zanies moja intencje znana Jezusowi i Maryji. Bog zaplac. Ja rowniez pomodle sie za Ciebie jutrzejszego dnia obys obleczony w sile wrocil i sluzyl dalej w slusznej sprawie pelniac Wole Najwyzszego.

    • Dzieckonmp said

      Łukaszu obiecuję że wspomnę Ciebie przed Królową Pokoju. Cieszy mnie że tylu mamy wspaniałych młodych ludzi na blogu.

      • MM said

        Adminie, zawież wszystkie nasze prośby i westchnienia do Królowej Pokoju.Byłam w Medziugorje 5 lat temu.Nigdy go nie zapomnę, a najbardziej Drogi Krzyżowej..Niech Was Bóg prowadzi. Z Panem Bogiem.

  12. serce333 said

    Dziękuję Bogu za ten blog Maryjny Dziecko NMP a Adminom za odwagę i męstwo w działaniu ewangelizacyjnym. Mamy wspaniałe owoce, mnóstwo i nawróconych i tych, którzy przez wiele lat zapomnieli co to Modlitwa i bliskość Jezusa.

    Polecam wielu i będę polecał to piękne miejsce gdzie spotykają się ludzie, którzy nie szukają awantur i zwady. Panuje tu szacunek i Prawda.
    Z Bogiem
    Bezpiecznej podróży.

    • Dzieckonmp said

      serce333 naszym pragnieniem jest aby zmieniło sie nasze serce kamienne na serce z ciała

      • serce333 said

        Jezus z Maryją przemieniają nasze serca, jeśli tylko powiemy TAK, zechcemy i zaufamy. Jak wspaniale, że mamy sakramenty. Współczuję religiom bez pewnych sakramentów, które mamy my katolicy. Jakie to smutne musi być nie móc skorzystać ze spowiedzi czy przyjąć Eucharystii.
        Czujemy to ? A więc Sercami swoimi dziękujmy za te Łaski, Sakramenty.
        Z Bogiem.

      • miriam said

        Życzę również Bożej opieki w podróży i wielu Bożych Łask .
        Polecam modlitwie moją rodzinę ,szczególnie męża. Niech Was Bóg Prowadzi,a Matka Najświętrza niech okrywa Swoim Płaszczem.

        Mam jeszcze prośbę….zanim wyjedziecie ,proszę zamieścić wpis o odpuście Porcjunkuli -tj.na dz.2.08.2012
        żeby ludzie mogli skorzystać z tak cennego daru jakiwyprosił Św. Franciszek-odpustu zupełnego.

        • lucek said

          Bog zaplac za przypomnienie .
          Matki Bozej Anielskiej – Mozliwosc uzyskania odpustu zupelnego
          ODPUST PORCJUNKULI. 2 sierpnia.
          Bogu niech beda dzieki .Chwala Panu.

        • lucek said

          Swieto Matki Bozej Anielskiej – mozliwosc uzyskania Odpustu Zupelnego .
          2 sierpnia – ODPUST PORCJUNKULI – Laska wyproszona przez Sw. Franciszka .
          Bog Zaplac za przypomnienie .
          Chwala Panu i Jego Niepokalanej Matce Maryji . !!!

      • miriam said

        siedzę w spamie a to ważne

  13. Zbyszek said

    Bronku jestem z Tobą swoją duszą – prowadzę Was modlitwą i Ty wspomnij Matce Bożej o mnie – małym pionku z Kaszub. Zawsze chciałem tam być, znam te Objawienia od samego początku i będę do końca. Widać mogę tam być tylko obecnością takich braci jak Ty Bronku. Niech Was Bóg prowadzi Matka Boża. Z Bogiem kochani i do zobaczenia w kraju po pielgrzymce.

  14. miriam said

    http://niezalezna.pl/31464-sad-zakazal-publikacji-protestujmy

    Sąd zakazał publikacji – protestujmy!
    (foto. Jason Morrison/sxc.hu )
    Internauci mogą zaprotestować przeciwko cenzurze. Prosimy wszystkich o umieszczanie zakazanych artykułów z „Gazety Polskiej Codziennie” o Kombudzie na swoich blogach, by przeciwstawić się terrorowi sądowemu wbrew wolnemu słowu.

    W wydziale IV cywilnym Sądu Okręgowego w Warszawie odbyło się posiedzenie w związku z pozwem firmy Kombud przeciwko Tomaszowi Sakiewiczowi, Przemysławowi Harczukowi i Forum SA – wydawcy „Gazety Polskiej Codziennie”. Chodziło o publikacje dotyczące przyczyn katastrofy kolejowej pod Szczekocinami, w której zginęło kilkanaście osób, a parędziesiąt zostało rannych. W tekstach na łamach „Gazety Polskiej Codziennie” – przypomnijmy – informowano o okolicznościach tragedii, a także powiązaniach szefa firmy Kombud Ryszarda Szczygielskiego z prezydentem Bronisławem Komorowskim. Sąd Okręgowy w Warszawie uznał, że nie można o tym informować.

    „Gazecie Polskiej Codziennie” zabroniono na czas trwania postępowania pisać o firmie Kombud w kontekście nieprawidłowości w sprawie katastrofy w Szczekocinach. Zastosowano więc znaną z państwa komunistycznego cenzurę prewencyjną.

    Chodzi o artykuły „Popierał Komorowskiego, remontował trefny tor” i „Tragiczny pośpiech przyczyną dramatu”.

    W związku z tym prosimy wszystkich o kopiowanie umieszczanie zakazanych artykułów o Kombudzie na swoich blogach, by przeciwstawić się terrorowi sądowemu przeciwko wolnemu słowu. Teksty można znaleźć, wpisując ich tytuły w wyszukiwarkę Google.

  15. Ktoś said

    Modlitwa przeciw koncertowi madonny

    Poniżej wezwanie do modlitwy przeciwko jej koncertowi w Polsce.

    Do modlitwy wzywa ksiądz egzorcysta Andrzej Grefkowicz, jest to egzorcysta diecezji warszawsko-praskiej.

    Uwaga: materiały dostępne na youtubie są mocne; jest bardzo silny przekaz podprogowy, dlatego nie zalecamy oglądania; (jeśli już, to żeby być w stanie łaski uświęcającej i pomodlić się wcześniej do Ducha Świętego).

    Po obejrzeniu fragmentów koncertu jesteśmy przekonani, że jest on antychrześcijański. Podstawowym celem jest kpienie z Boga i chrześcijan. W szerokim zakresie to antyewangelizacja całego świata. W ramach MDNA Tour jest 88 koncertów w odstępach 2-3 dniowych i robi to w pół roku. Człowiek o własnych siłach nie jest w stanie tego zrobić. Towarzyszą jej najdrożsi na świecie specjaliści od psycho-manipulacji.

    Nie doszukujemy się wszędzie i we wszystkim złego ducha, jednak ten koncert jest potężną dawkę trucizny uderzającą w podświadomość za pomocą częstotliwości, ukrytego symbolizmu i obrazów.

    Mamy bezczeszczenie chrześcijaństwa. Obraz katedry średniowiecznej (=Kościoła), która zostaje sprofanowana przez całkowitą zmianę jej przeznaczania. Ten koncert to antyliturgia.

    Jesteśmy świadkami profanacji Krzyża. Brama (w jej centrum krzyż) rozpada się w drobny mak (to ma obrazować zwycięstwo złego nad Kościołem). Profanacja Najświętszego Sakramentu i wyśmiewanie się z najważniejszych tajemnic wiary: Wcielenie, Narodzenie i Śmierć Pana.

    Wszystko odbywa się w „obecności” demonów, które wchodzą do „katedry” po zniszczeniu bramy. Gra świateł (czerwień i czerń), muzyka i taniec ociekający motywami pogańskimi kultami (np. prostytucja sakralna). Krzyże noszone przez uczestników (różańce zawieszone na szyi) to kolejny element parodiowania.

    Cześć oddawana jest „czarnej postaci” (Madonna), a w momencie kulminacyjnym czci następuje „wybuch”, w którym następuje zniszczenie „katedry”. Sekwencja obrazów wskazuje na powrót do pierwotnego chaosu. Madonna oddaje się w ręce zła symbolizowanego przez odrażające postaci, przed którymi nie broni się wcale, nie okazuje lęku i poddaje się temu, co z nią robią.

    W trakcie koncertu zmienia się sceneria i przedstawiane się „współczesne trendy”. Postacie ukazujące: homoseksualizm, transseksualizm, transwestytyzm. Te postacie oddają cześć osobie w czerni. Mamy też wyraźną parodię „worship” (modlitwy uwielbienia) – gospel. Z normalnych modlitwach uczestnicy są ubrani na biało, tutaj tylko w czarnych z wkomponowanym krzyżem.

    To nie Madonna jest w centrum. Wszystko zwrócone jest ku „czemuś” innemu.

    Tytuł albumu MDNA można traktować jako: jej imię, następnie jako „DNA Madonny”. Jest też nawiązanie do MDMA (ecstazy) – narkotyku dostarczającego „euforyczne odczucie miłości”. Myślę, że wnioski każdy wysnuwa sam.

    Taki „koncert” ma odbyć się na ziemi polskiej 1 sierpnia. Jeśli się odbędzie to będzie to zbezczeszczenie (na) ziemi polskiej. Nie dzielimy się tymi refleksjami, by robić reklamę, ale by wezwać do modlitwy! Wierzymy, że Jezus zwyciężył!

    Dlatego zapraszamy do modlitwy uwielbienia, by odpowiedzią na przekleństwo było błogosławieństwo. Uwielbiajmy naszego Pana i Zbawiciela w naszych sercach, wspólnotach, kaplicach, kościołach. Niech będzie nas najmniej 65 tysięcy modlących się (pojemność Stadionu Narodowego).

    Znakiem jedności naszej modlitwy niech będzie nowenna, która rozpocznie się 22 lipca. Skorzystajmy z tego, co daje nam Pan w Kościele (do wyboru): koronka, adoracja, różaniec, Msza św. Możemy modlić się indywidualnie lub we wspólnocie.

    Intencja: aby nie doszło do koncertu, a jeżeli do niego dojdzie, to by Pan Bóg go przerwał – np. awaria prądu zawsze jest możliwa. Ostatecznie Pan Bóg może zrobić z naszą modlitwą co uzna za stosowne, ale prosić możemy.

    Ks. Andrzej Grefkowicz

    http://www.echochrystusakrola.info/index.php/lipiec

  16. Przemysław said

    O Matko moja ukochana, Tobie Pan zwierzył tajemnice swego królestwa, Tobie powierzył swe Mistyczne Ciało. Twoje spojrzenie przenika wszystkie czasy; Ty znasz każdego człowieka, wiesz, jakie ma zadanie i chcesz mu pomóc. Dziękuję ci, żeś mnie powołała, jeszcze zanim wiedziałam, że to wołanie pochodzi od Ciebie. Nie wiem, co zamierzasz uczynić ze mną dalej. Uważam za wielką niezasłużoną łaskę, że wybrałaś mnie za swe narzędzie. Pragnę być w Twych rękach narzędziem uległym.

    (święta Teresa Benedykta od Krzyża)

    Głęboka zażyłość z Maryją dąży do ciągłego upraszczania się. Kardynał Leon Józef Suenens do wyrażenia tej myśli użył ciekawego porównania. Z przeżywaniem tej zależności bywa tak jak z autem. Na początku uwaga niedoświadczonego kierowcy koncentruje się nieco bojaźliwie na pojeździe, wzrok skupia się na przyrządach. Gdy wzrasta doświadczenie, kierowca wie, że znajduje się ”w aucie”, ale jego spojrzenie skierowane jest już na otaczające krajobrazy i horyzonty się poszerzają. Tak wygląda historia rozwoju pobożności maryjnej w ludzkiej duszy. Ona realizuje dosłownie słowa Antoine’a de Saint-Exupery’ego: ”Kochać to nie znaczy wpatrywać się jeden w drugiego, ale wspólnie patrzeć w tym samym kierunku”. Tutaj pojawia się ów Boży paradoks, że im bardziej jest się zapatrzonym w Maryję, tym bardziej i Jej, i nasz wzrok skierowują się na osobę Jezusa. I to jest sekret świętości ludzi oddanych Maryi.

  17. Tuptusia said

    NOWENNA DO BOGA OJCA

    Dziś Dzień 3

    Mój Syn Jezus jest we Mnie, a Ja jestem w Nim w naszej wzajemnej Miłości. Jest Nią Duch Święty, trzymający nas złączonych więzią Miłości, która sprawia, że stanowimy JEDNO. Mój Syn jest zbiornikiem tego źródła. Ludzie mogą przychodzić i czerpać z Jego Serca, stale pełnego wody zbawienia, aż do przelania! Trzeba wam jednak przekonać się co do tego źródła, które Mój Syn wam otwiera, byście mogli doświadczyć, iż jest orzeźwiające i przyjemne! Wtedy przyjdziecie do Mnie za pośrednictwem Mojego Syna. Kiedy będziecie blisko Mnie, powierzycie Mi wasze pragnienia. Pokażę wam to źródło, dając się poznać takim, jaki jestem. Kiedy Mnie poznacie, będziecie orzeźwieni, odnowieni, wasze choroby zostaną wyleczone, wasze lęki rozwieją się. Wasza radość będzie ogromna, a wasza miłość znajdzie bezpieczeństwo, jakiego dotychczas nie doświadczyła.
    Ale w jaki sposób – powiecie Mi – możemy przyjść do Ciebie? Ach, przyjdźcie drogą zawierzenia! Nazywajcie Mnie Ojcem waszym, kochajcie Mnie w Duchu i Prawdzie, a to wystarczy, by ta orzeźwiająca i przepotężna Woda ugasiła wasze pragnienie. Jeżeli naprawdę chcecie, żeby dała wam wszystko, czego wam brak do poznania Mnie i umiłowania, i jeżeli czujecie się zimni i obojętni, wezwijcie Mnie tylko słodkim imieniem Ojca, a przyjdę do was. Moje źródło ofiarowuje wam miłość, ufność i to wszystko, czego wam brak, aby być zawsze kochanymi przez waszego Ojca i Stworzyciela

    MODLITWY NA KAŻDY DZIEŃ NOWENNY

    Modlitwa I

    Akty Miłości ku czci Boga Ojca (Mów Mu ciągle, że Go kochasz)

    Ojciec Niebieski powiedział: „Kto Mi te akty ofiarowuje, kto w dodatku czyni wszystko, by je rozpowszechniać, będzie Mi w szczególny sposób dzieckiem, a Ja mu będę kochającym Ojcem. Jakże tęsknię za tym, żeby i o Mnie możliwie często i serdecznie myślano. Duch Święty jest mało czczony. Ale Mnie czci się jeszcze mniej. Nabożeństwo do Mnie wynagradzam w całkiem wybitny sposób. Ofiarujcież Mi często akty miłości, które tak radują Moje Serce.”
    Szczególnie miłe Bogu odmawiane wcześnie rano lub o godzinie 15.00

    Ojcze, kocham Cię serdecznie, ratuj dusze!
    Ojcze, kocham Cię czule, ratuj dusze!
    Ojcze, kocham Cię delikatnie, ratuj dusze!
    Ojcze, kocham Cię jak Twoje dziecko, ratuj dusze!
    Ojcze, kocham Cię żarliwie, ratuj dusze!
    Ojcze, kocham Cię płomiennie, ratuj dusze!
    Ojcze, kocham Cię niewypowiedzianie, ratuj dusze!
    Ojcze, kocham Cię bezgranicznie, ratuj dusze!
    Ojcze, kocham Cię nade wszystko, ratuj dusze!
    Ojcze, kocham Cię bez miary, ratuj dusze!
    Ojcze, kocham Cię niewymownie, ratuj dusze!
    Ojcze, kocham Cię ponad miarę, ratuj dusze!
    Ojcze, kocham Cię bez końca, ratuj dusze!
    Ojcze, wysławiam Cię, kocham Cię, dziękuję Ci, ratuj dusze!
    Ojcze, chciałbym Cię kochać, jak Cię kochają wszyscy Aniołowie i
    Święci, ratuj dusze!
    Ojcze, chciałbym Cię kochać, jak kochał Cię na ziemi Św. Józef i jak Cię
    teraz kocha w Niebie, ratuj dusze!
    Ojcze, chciałbym Cię kochać, jak kochała Cię na ziemi Maryja i jak Cię
    teraz kocha w Niebie, ratuj dusze!
    Ojcze, chciałbym Cię kochać, jak Cię kocha Twój Syn i Duch Święty,
    ratuj dusze!

    Modlitwa II

    Boski Ojcze, słodka nadziejo naszych dusz, bądź znany, czczony i kochany przez wszystkich ludzi!
    Boski Ojcze, nieskończona dobroci objawiająca się wszystkim narodom, bądź znany, czczony i kochany przez wszystkich ludzi.
    Boski Ojcze, dobroczynna roso dla ludzkości, bądź znany, czczony i kochany przez wszystkich ludzi.

    Ojcze nasz.., Zdrowaś Maryjo…, Chwała Ojcu.

    Całość orędzi Boga Ojca do przeczytania w Internecie:

    http://www.voxdomini.com.pl/ojciec/o_01.htm

    http://www.voxdomini.com.pl/ojciec/o_02.htm

    http://www.voxdomini.com.pl/ojciec/o_03.htm

    Komentarz ze strony dzieckonmp.wordpress.com:

    marcogiani powiedział/a
    27/07/2012 @ 10:13 pm

    To powinna być obowiązkowa lektura każdego człowieka! Słowa Boga Ojca są tak przepełnione miłoscią, że łzy same ciekną po policzkach, prawdą jest , że słowo Boga nie wraca do Niego dopóki nie wyda owocu. Bóg Ojciec daje obietnicę zbawienia za szczere pokochanie Go i wezwanie słodkim imieniem Ojca, nawet tylko jeden raz. Pewność zbawienia, co za łaska, tego nie da się opisać….Polecam każdemu.

  18. Tuptusia said

    31 lipca świętego Igncego Loyoli

    Tradycyjnie w wielu jezuickich kościołach w dniu 31 lipca, w zakonną Uroczystość św. Ignacego Loyoli, założyciela Towarzystwa Jezusowego poświęca się tzw. wodę św. Ignacego. Jej przeznaczenie było i jest bardzo różne w zależności od tradycji kulturowej danego kraju.
    Już w XVII wieku zwyczaj używania wody św. Ignacego był bardzo powszechny nie tylko w Europie, ale także w różnych regionach Azji i Ameryki Południowej. Sama nazwa tej wody była też różna, w zależności od jej właściwości leczniczych i gorliwości tych, którzy starali się o jej rozpowszechnianie. We Włoszech, w Belgii, w Chile, a także w Szwajcarii katolicy i protestanci nadali jej nazwę wody cudownej. Powszechnie jednak nazywa się ją wodą św. Ignacego lub wodą święconą św. Ignacego. Przeznaczona jest przede wszystkim dla matek w błogosławionym stanie i jest pomocą przy trudnych niebezpiecznych porodach. Za wstawiennictwem tego świętego uprasza się u Pana Boga łaskę szczęśliwego rozwiązania.
    Wody tej używano także przeciw szerzącym się licznym zarazom, między innymi w hiszpańskim mieście Burgos w roku 1599, kiedy to wiele zarażonych osób odzyskiwało zdrowie na skutek wypicia tej poświęconej wody. Podobnie było i w Rzymie w latach 1656/57 i w roku 1837, gdy zaczęła zbierać żniwo straszna choroba, cholera. Wielkiej łaski za pośrednictwem św. Ignacego doznali wierni w Modenie, którzy w roku 1855 prosili o jego wstawiennictwo; było to czterysta rodzin, których nie dotknęła zaraza. W dowód wdzięczności wierni odnowili ołtarz Świętego w kościele św. Bartłomieja i ufundowali okazałą rzeźbę, przedstawiającą Modeńczyków w postawie klęczącej, błagających o łaskę przed ołtarzem św. Ignacego. Umieszczono też napis z podziękowaniem za wybawienie od zarazy z datą 1857.

    Pomoc matek
    Papież Pius IX dekretem Kongregacji Obrzędów z dnia 30 sierpnia 1866 roku ustanowił modlitwy i sposób poświęcenia wody św. Ignacego, a uczynił to na prośbę generała zakonu, Ojca Piotra Beckxa. Odtąd nie była to już prywatna praktyka pobożności wiernych, lecz formuła poświęcenia tej wody zyskała oficjalne zatwierdzenie Kościoła. Woda ta w jezuickich kościołach jest zazwyczaj udostępniana wiernym przez cały rok i zwykle znajduje się w zakrystii bądź przy ołtarzu św. Ignacego, aby wierni mogli ją z łatwością zaczerpnąć i użyć jej w celu uproszenia błogosławieństwa dla rodzących. Św. Ignacy w litanii ku czci jego imienia wzywany jest przez wiernych także i takimi mianami: Święty Ignacy, lekarzu chorych, karmicielu sierot, opiekunie maluczkich, ojcze uczącej się młodzieży, pomocy matek, obrońco wszystkich, którzy Cię nabożnie wzywają. Szczególnie nazwanie: pomocy matek jest dla niego zobowiązujące, bowiem znana jest modlitwa żarliwego polecania się wstawiennictwu św. Ignacego w trudnym i niebezpiecznym czasie wydania na świat dziecięcia: O czcigodny Ojcze, św. Ignacy, którego Bóg, prócz innych łask, i tą obdarował, że chorym i rodzącym matkom niebiańską pomoc zjednać możesz (…) pokornie Cię proszę, nie odmów i mnie swego wstawiennictwa. Miejże ten owoc żywota mego w swej opiece, aby przez cudowne odrodzenie chrztu świętego mógł być zjednoczony z Chrystusem Panem i Zbawicielem Naszym (…). Boże (…) proszę Cię przez Twoje nieogarnione miłosierdzie i przez świętego sługi Twojego, Ignacego przyczynę (….) daj mi szczęśliwie wydać na świat to dziecię i także mnie racz ku większej chwale Twojej zdrowiem i łaską swoją ubogacić i radością napełnić.

    Więcej: http://am.jezuici.pl/arc/arc_009.htm

    Życiorys świętego: http://www.brewiarz.pl/czytelnia/swieci/07-31.php3

  19. Tuptusia said

    Na temet „Ćwiczeń Duchowych” świętego Ignacego z Loyoli

    (…) Kierując się wręcz genialną intuicją duchową, św. Ignacy polecał rozpoczynać rachunek sumienia nie od „liczenia słabości”, ale od dziękczynienia Bogu za otrzymane dobrodziejstwa. W ten sposób ignacjański piętnastominutowy rachunek przestaje być „codziennym raportem” zdawanym Bogu, a staje się „modlitwą miłującej uwagi” oraz „modlitwą odpowiedzialności” (W. Lambert SJ). Następnie Ignacy zaleca prosić o łaskę poznania grzechów, aby móc stanąć przed Bogiem ze swoją słabością w całej szczerości i bez żadnych oporów wewnętrznych.

    Dokonując rachunku sumienia w ścisłym jego sensie, mamy – według zaleceń św. Ignacego – „żądać od duszy swojej zdania sprawy [...] najpierw co do myśli, potem co do słów, a wreszcie co do uczynków” (Ćd 43). Nie jest to bynajmniej kolejność przypadkowa. Ojciec Ignacy zdaje sobie sprawę, iż to właśnie „myśli”, rozumiane jako „zamysły serca” są zasadniczym motywem wszystkich ludzkich słów i czynów.

    Do rachunku sumienia ogólnego św. Ignacy dołącza tzw. rachunek sumienia szczegółowy. Jest to duchowe ćwiczenie, które w ostatnich dziesięcioleciach chrześcijańska pedagogika zaniedbała. W rachunku sumienia szczegółowym, jak mówi św. Ignacy, powinien „człowiek postanowić sobie wystrzegać się pilnie” jednego określonego grzechu lub jednej konkretnej wady, „z której chce się poprawić i wyleczyć” (Ćd 24). (…)

    Więcej:

    http://www.czechowice.deon.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=172:metoda-prowadzenia-ycia-duchowego-wedug-wicze-w-ignacego-z-loyoli&catid=22:cwiczenia&Itemid=54

  20. Imelda said

    Modlitwa Św. Ignacego z Loyoli :

    Duszo Chrystusowa, uświęć mnie.
    Ciało Chrystusowe, zbaw mnie,
    Krwi Chrystusowa, napój mnie.
    Wodo z boku Chrystusowego, obmyj mnie.
    Męko Chrystusowa, pokrzep mnie.
    O dobry Jezu, wysłuchaj mnie.
    W ranach swoich ukryj mnie.
    Nie dopuść mi oddalić się od Ciebie.
    Od złego ducha broń mnie.
    W godzinę śmierci wezwij mnie.
    I każ mi przyjść do siebie,
    Abym z świętymi Twymi chwalił Cię,
    Na wieki wieków. Amen.

    Swięty Ignacy z Loyoli módl się na nami !

    • Imelda said

      …dodam jeszcze ,że na filmiku jest fragment obrazu
      „Chrystus Ukrzyżowany” Diego Velazqueza.

    • Margaretka said

      Piękna jest ta modlitwa, ja z czasem jej odmawiania trochę ją poszerzyłam, zawsze mówię Najświętsza Duszo…Najchwalebniejsze Ciało…Najdroższa Krwio…Uzdrawiająca Wodo….Niepojęta Męko…w Ranach Najświętszych ukryj mnie…przy odmawianiu litanii też dodaję przymiotniki;
      tą modlitwę też czasem odmawiam w liczbie mnogiej, obejmując najbliższych i innych, użytkowników tego bloga też, mówię wtedy zamiast mnie- nas

      • Imelda said

        Margaretko, masz chyba dar modlitwy,
        pięknie się modlisz :)

        • Margaretka said

          Kiedy raz odmawiałam litanię do Najświętszego Serca Jezusa, zastanawiałam się czy wolno tak do modlitwy już zatwierdzonej dodawać słówka od siebie, ale tego dnia, którego odważyłam się zamiast Serce Jezusa modlić się Najświętsze Serce Jezusa[w litanii] poszłam do spowiedzi i ksiądz dał mi za pokutę tą właśnie litanię[księdzu nie wspomniałam nic]! moje serce ogarneła radość i wzruszenie, odczułam Bożą aprobatę dla takiej modlitwy, skoro taką pokutą zostałam obdarzona tego samego dnia [nasz ksiądz zawsze daje dziesiątek różańca do rozważań]. Teraz już nie mam wątpliwości, że każdą modlitwę należy rozważać, medytować, od siebie, od serca

          • MM said

            Margaretko, masz przykład że Nasz Pan naprawdę jest w konfesjonale podczas spowiedzi. Ja też miałam już parę razy tak, ze miałam jakiś dylemat i go sobie rozważałam w duszy, a podczas spowiedzi dostałam wyjaśnienie tego rozważania.Przez jakiś czas nie mogłam zrozumieć skąd ksiądz wiedział właśnie o tym, o czym rozmyślałam Dopiero niedawno do mnie dotarło, że przez usta spowiednika przemawiał Pan.

    • Annah. said

      To jest modlitwa którą zawsze odmawiam lub śpiewam w myślach po Komunii świętej, jest jak oddech duszy.

  21. basiaSZ said

    Witaj adminie! życzę Ci udanej pielgrzymki, sama też miałabym ochotę wielką aby przyłączyć się do pielgrzymowania do Medziugorje, małe dziecko i praca narazie nie pozwalają mi, chciałam ciebie poprosić abyś poprosił Najświętszą Matkę o o piekę nad moją rodziną i moją córeczką Mają- pisałeś że zbierasz intencje. Mam pytanie- czy możesz np przywieźć z Medziugorje jakiś poświęcony np medalik? czy obrazek?
    Pozdrawiam Basia SZ

  22. Tadeusz said

    18 czerwca 2012 w 51 rocznice objawienia Michała Archanioła w Garabandal ks. Rolando Hiacynta odmawiają różaniec na ścieżce w tym samym czasie i w tym samym miejscu, gdzie Michał Archanioł ukazał się 4 dziewczynkom .

    http://es.gloria.tv/?media=316448

  23. słońce said

    Kochani pielgrzymowicze, nie zapomnijcie przede wszystkim o uwielbieniu Boga…tak wiele próśb,tak wiele słów……a uwielbienie gubi się……Boże bądź uwielbiony we wszystkich konfliktach na tym blogu,we wszystkich dialogach, w których brak nam jedności….pozwól byśmy otworzyli swoje serca tak „szeroko” byśmy potrafili przyjąć Twego Ducha i w jedności wielbić Cię teraz i na zawsze. Amen!!!Chwała Panu!!!!Amen!!!! :) :) :)

  24. Margaretka said

    Piękna wiadomość na tvn! jeden z uczestników i ofiar napadu w kinie w Denver, wybaczył publicznie swojemu oprawcy, który i jemu zadał 4 rany postrzałowe, zapewnił o swojej modlitwie i wykazał chęć przybliżenia temu opętanemu człowiekowi, Jezusa Chrystusa! Jestem pod ogromnym wrażeniem tego odważnego wyznania, w obliczu takich okoliczności kiedy kilkunaście osób zgineło i zapewne w wielu rodzinach jest dramat i chęć surowej kary. Trzeba mieć niezwykłą odwagę i wielką dojrzałość duchową by publicznie dać takie świadectwo, narażając się publicznie na niezrozumienie i posądzenie o brak współczucia dla ofiar i ich rodzin, bo znając życie, takie zarzuty mogą się pojawić. Niech Bóg ma w opiece wszystkich których ten dramat dotknął

  25. alba said

    Kazanie Ks. Piotra Natanka z dnia 30.07.2012

    http://www.gloria.tv/?media=316868

  26. Dawid said

    http://bialczynski.wordpress.com/2012/07/29/absolutnie-poganska-wizja-nowej-ziemi-na-poczatek-io-2012-w-londynie/

  27. Andrzej 2 said

    2 Tes 2:15 “Przeto, bracia, trwajcie niewzruszenie i trzymajcie się przekazanej nauki, której nauczyliście się czy to przez mowę, czy przez list nasz”.

    “Ukochane Dziecko Mego Serca, nie trać wiary, trwaj niewzruszenie w nadziei. Jest tak wiele kłamstwa, tak wiele przekręcania Prawdy.
    To właśnie z tego powodu ustanowiłem Mój Kościół. Bez Niego, jakże wiedzielibyście, w którą się stronę skierować i za kim iść. Pójdźcie za Mną.
    Nie zostawiłem was sierotami, ale dałem wam Mój Święty Kościół, aby was poprowadził do pełni Prawdy.
    Dzieciny, nawet jeżeli na pewien czas Kościół zniknie, Jego nauczanie zapisałem na waszych sercach. Bądźcie stanowczy i niewzruszeni.
    Nie zmieniajcie się z każdym powiewem wiatru, ale bądźcie gotowi raczej wszystko wycierpieć, niż zdradzić Prawdę, którą to jest Sam Chrystus.
    W każdej próbie Moje Dzieci, jestem z wami. Ufajcie Mi “.

    Modlitwa Pelianito: Jezu ufamy Tobie, ochroń nas przed kłamstwami wroga. Pociągnij wszystkie dusze do piękna Prawdy, do samego środka Swego Serca.
    Spraw, abyśmy dzięki Twojej Łasce byli wierni i niezachwiani, gdyż bez Ciebie, nie możemy uczynić niczego co jest dobre.
    Jezu, ufamy Tobie. Ratuj dusze! Amen.

    http://pelianito.stblogs.com/

    • alba said

      Niestety synowie złego zanieczyścili tę zdrową naukę w Kościele chwastami liberalizmu , modernizmu, ekumenizmu i innymi neo- nowinkami. Niedługo będzie schizma i odzieli się pszenica od kąkolu i trzeba będzie mieć odwagę, żeby podjąć odpowiednią decyzję czy pójść za konserwatystami i tradycjonalistami czyli tym Prawdziwym Kościołem czy Jego atrapą pochodzącą od szatana.

  28. bozena 2 said

    Ale nikt się tymi ukrytymi przesłaniami nie interesuje albo nie chce się interesować, totalne uśpienie demoniczne.

  29. Nowa said

    Adminie, życzę Wam błogosławionej podróży i pomimo tłumów, które z pewnością będą w Medjugorie – spotkania z Jezusem w ciszy swego serca. Niech Królowa Pokoju obdarzy Was pokojem! Przywieźcie proszę nam tutaj wciąż obecnym, Jej Pokój i błogosławieństwo.
    Modlitwą i myślami będę z Wami.
    Z Panem Bogiem!

  30. cox said

    Ja też się dołączam do życzeń!

  31. Sara 28 said

    Do tych wszystkich zyczen ja rowniez sie dolaczam Z Panem Bogiem.

  32. Ewa-Barbara said

    Niech Cie Bog blogoslawi i strzeze na wszystkich sciezkach Twojego ziemskiego pielgrzymowania.Poklon sie Krolowej Pokoju ode mnie,duchowo jestem z wami zapatrzona w ukochana matenke naszego Krola i Pana Jezusa Chrystusa.
    Szczesc Boze !

  33. bozena 2 said

    O Ostrzeżeniu z tego źródła: http://www.duchprawdy.com/gizela.htm
    Nie lękajcie się, ziemia zostanie oczyszczona. To nie jest koniec świata. Wy, Moi umiłowani, którzy zawierzyliście się Mojemu Niepokalanemu Sercu, zwołujcie wszystkich niewierzących na modlitwę. Nie jesteście sami. Moje święte Anioły wam pomogą w znalezieniu odpowiednich słów. Duch święty was oświeci. To, jak to Mój Syn oznamajmił już Gizeli, rozpocznie się nocą. Będzie słychać głośny huk, jak jakiś straszny grzmot. Wtedy każdemu zostanie ofiarowany obraz własnej duszy. Wielu upadnie, trafionych jak by przez piorun. Jednakże ludzie ci po krótkim czasie się przebudzą i wielu będzie mówić obcymi językami. Przez jakiś czas będą sługami Ducha świętego. Oni są posłani przez Ducha świętego, aby ludziom wyjaśniać Biblię. Są to prorocy, na krótki czas.

  34. bozena 2 said

    Z Polski wyjdą uczniowie, którzy będą głosić w różnych formach Ewangelię i dawać świadectwo o Chrystusie. Nawrócenie świata przyjdzie przez Polskę. Wiele jednak będzie zależeć od właściwego przyjęcia Mojego orędzia i rozpowszechniania go jako najszybszej drogi ratunku dla zagubionych dusz. http://www.objawienia.pl/argasinska/arg23.html

  35. kinga said

  36. Tadeusz said

    Proroctwo o olimpiadzie w Londynie.
    Tu jeszcze jest !!

    tu już nie ma – wycieli – http://www.youtube.com/watch?v=BNDUgymefqI&feature=player_embedded ( jeszcze tydzień temu było !! )

  37. Konarski said

    ze strony:

    http://circ.nowyekran.pl/post/69858,najnowszy-wywiad-ks-a-skwarczynskiego-o-bliskim-ostrzezeniu-i-oczyszczeniu-swiata

  38. Perełka said

    Dziękuję, Adminie za modlitwę i pamięć o nas wszystkich. Nigdy jeszcze nie byłam w Medjugorje, a dzięki Tobie mogę tam być w specjalny sposób.

  39. Jaskółka said

    Witaj Adminie !

    Wielkie dzięki za to co robisz . dobrze że jedziesz do Medjugorie , tam odzyskasz siły i będziesz wiedział co masz robić . Pan Wołodyjowski jak coś nie szło dobrze mawiał – Nic To !
    Wspomnę o Tobie w modlitwie 2 sierpnia .
    Życzę Ci odczucia Słodkie Miłości MARYII !

  40. Fiołek (Stokrotka ) said

    Słowo Życia – SIERPIEŃ 2012

    „Do każdego więc, kto się przyzna do Mnie przed ludźmi, przyznam się i Ja przed moim Ojcem, który jest w niebie. Lecz kto się Mnie zaprze przed ludźmi, tego zaprę się i Ja przed moim Ojcem, który jest w niebie.” (Mt 10,32-33)

    „…Starajmy się więc przyznawać do Niego przed ludźmi z prostotą i szczerością. Przezwyciężajmy ludzkie względy.
    Zerwijmy z przeciętnością i kompromisami, które pozbawiają nasze życie chrześcijańskiej autentyczności.
    Pamiętajmy, że jesteśmy powołani, by być świadkami Chrystusa: On chce dotrzeć do wszystkich ludzi ze swoim przesłaniem pokoju, sprawiedliwości, miłości – właśnie przez nas.
    Wyznawajmy Go wszędzie, gdzie się znajdziemy z przyczyn rodzinnych, zawodowych, z powodu przyjaźni, nauki czy dzięki różnym innym okolicznościom życia.

    Wyznawajmy Go przede wszystkim swoim postępowaniem: uczciwością życia, czystością obyczajów, oderwaniem od bogactw, uczestniczeniem w radościach i cierpieniach innych ludzi.Wyznawajmy Go w szczególny sposób naszą wzajemną miłością, naszą jednością, tak by pokój i prawdziwa radość, którą Jezus obiecał zjednoczonym w Jego imię, przepełniały naszą duszę już tu i teraz, udzielając się innym…”

    – Chiara Lubich –

    Źródło: http://www.4lomza.pl/index.php?wiad=23208

Przepraszamy, możliwość dodawania komentarzy jest obecnie wyłączona.

 
Obserwuj

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.

Dołącz do 320 obserwujących.

%d bloggers like this: