Dziecko Królowej Pokoju

Pokój musi zapanować pomiędzy człowiekiem i Bogiem, a także między ludźmi

Dar dla Maryi – Nowenna do Królowej Pokoju

Posted by Dzieckonmp w dniu 14 Czerwiec 2013

15 czerwca 2012 r., tj. jutro rozpoczyna się Nowenna do Królowej Pokoju. Codziennie, łącznie z piątkiem, o 16:00 na Górze Objawień odmawiany będzie Różaniec. Modlitwy wieczorne w kościele codziennie rozpoczynają się o 18:00 od Różańca i Mszy św. o 19:00. W czasie nowenny codziennie od 22:00 do 23:00 będzie adoracja Najświętszego Sakramentu oprócz czwartku i piątku, gdy adoracja będzie bezpośrednio po Mszy św. Nowenna jest okazją by podziękować Bogu za łaski otrzymane za przyczyną Matki Niebieskiej w ciągu ostatnich trzydziestu dwu lat.

NOWENNA DZIĘKCZYNIENIA

WSTĘP
Każda nowenna jest modlitwą, która wypływa z naszej wiary i miłości. Odmawiamy ją z okazji  świąt, ku czci świętego lub ku czci  Matki naszego Pana. Ta nowenna jest poświęcona Królowej Pokoju.
W swoich orędziach i objawieniach Królowa Pokoju ukazała oblicze dobrej i kochającej Matki. Dlatego nie boimy się wyjść przed Nią i prosić, stanąć przed Nią i dziękować, uklęknąć  przed Nią i uczyć się jak odpowiadać na wezwanie, uczyć się od Niej świętego i pełnego cnót życia. Ona jest namiotem,  pod którym to co ludzkie, spotyka się z tym, co boskie.
Nasze codzienne życie odsłania nam potrzebę modlitwy, a zwłaszcza modlitwy sercem, podczas której wydarzają się najpiękniejsze spotkania z Bogiem. Jesteśmy słabi, ale On jest naszą mocą. Jesteśmy biednymi ludźmi, ale On jest naszym bogactwem. Duch Boży inspiruje nas, abyśmy na modlitwie Jemu wszystko powierzyli i podobnie jak Najświętsza Panna powiedzieli: «Oto, ja służebnica Pańska, niech mi się stanie według twego słowa !» (Łk 1,38) Jedynie przez modlitwę kruchy człowiek może w najtrudniejszych momentach odpowiedzieć wraz z Jezusem: «Ojcze mój, jeśli to możliwe niech Mnie ominie ten kielich! Wszakże nie jak ja chcę, ale jak Ty».(Mt 26,39)
Odmawiając tę nowennę wpierw podziękuj Panu za wielkie dary i łaski, które otrzymujemy za pośrednictwem Królowej Pokoju. Następnie otwórz swoje serce, abyś w Jej orędziu usłyszał Jej głos i odczuł Jej wezwanie. Módl się, abyś na nie odpowiedział. Módl się z wiarą za swoje potrzeby oraz we wszystkich Jej i swoich własnych intencjach. Albowiem nigdy nie słyszano, aby opuściła kogokolwiek, kto się do Niej się ucieka. I wreszcie, każdy medziugorski pielgrzym niech będzie dla ciebie inspiracją i zachętą do modlitwy zawierzenia. «Jeżeli tylu innych przed tobą mogło, dlaczego ty nie możesz, Augustynie?» Przez całe te trzydzieści lat, kiedy rzeki wiernych i czcicieli Matki Bożej napływały do Medziugorja, nasze serce zawsze napełniał wielki pokój. Ta nowenna i twoja osobista intencja pomogą ci zjednoczyć się w modlitwie z całym Kościołem.
A więc uczyńmy znak krzyża, odmówmy modlitwę do Ducha Świętego i rozpocznijmy Nowennę.

I. dzień

Modlitwa dziękczynna za 30 lat objawień Matki Bożej w Medziugorju
Modlitwa do Ducha Świętego…Modlitwy dołączone do Nowenny
“Drogie dzieci, módlcie się w moich intencjach. Ofiarujcie nowenny i wyrzeczenia…” (25.7.1993.)
“Dzisiaj  raduję się z wami i wzywam was wszystkich do modlitwy. Wzywam was, abyście wszyscy razem ze mną podziękowali Bogu za łaski, których wam przeze mnie udziela. Módlcie się i radujcie się wszystkim co Bóg tutaj czyni, mimo iż Szatan wywołuje kłótnie i niepokój.” (25.7.1999.)
“Drogie dzieci, poście i módlcie się sercem. Parafię proszę, aby modliła się z wdzięczności, że Bóg pozwolił pozostać mi tyle czasu w tej parafii.” (20.9.1984.)
“Dziękujcie Bogu za dar mojego przebywania z wami, gdyż mówię wam: to jest wielka łaska.” (25.7.1992.)
“Wysławiajcie Pana, bo jest dobry, bo Jego łaska trwa na wieki. (Ps 107)
“Czym się Panu odpłacę za wszystko, co mi wyświadczył?” ( Ps 116)
Droga Matko, Królowo Pokoju!
Tą nowenną pragnę podziękować Bogu za wszystkie łaski, którymi nas obdarzałaś przez te trzydzieści lat. Dziękujemy Ci za każde słowo, które było jak balsam na nasze rany, za każde orędzie, które było światłem w naszych ciemnościach, za każde Twoje matczyne błogosławieństwo i modlitwy za nas. Dziękujemy za pielgrzymów z całego świata. Dziękujemy zwłaszcza za tych, którzy uzyskali łaskę nawrócenia. W szczególny sposób dziękujemy za widzących, którzy z miłością i niestrudzenie przekazują nam orędzia, modlą się z nami i modlą się za nas. Dziękujemy za wszystkich, którzy stali się znakiem, a są nimi osoby nawrócone, za osoby cudownie uzdrowione, dziękujemy za tych, którzy dzień i noc czuwają na modlitwie zanosząc błagania do Pana. Dziękujemy za wszystkich biskupów, kapłanów,  zakonników, zakonnice, którzy prowadzą swój lud. Dziękujemy za tych wszystkich, do których odnoszą się słowa »Dziękuję wam, że odpowiedzieliście na moje wezwanie».
Droga  Matko, dziękuję Ci za te wszystkie dary i proszę o dar wdzięczności. Ileż to razy nie potrafiliśmy okazać wdzięczności Bogu i człowiekowi. Ileż to razy z lękiem patrzyliśmy na drugiego człowieka i nie chcieliśmy przyjąć łaski, którą on nam ze sobą niósł. Mój egoizm jest moim pancerzem, moim zniewoleniem i moim czystym samolubstwem. Boję się uczynić coś wielkiego dla innych i boję się być dobrym dla innych.
Proszę Cię, wyzwól mnie  z mojego samolubstwa, z wszelkiego zaślepienia, które nie pozwala mi dostrzec dobra w sobie i w moim otoczeniu. Uproś mi łaskę, abym potrafił służyć innym i bym był apostołem z miłości do innych.
Kontynuujemy modlitwę dziękczynną odmawiając Tajemnice Radosne
1.            Tajemnica radosna
Rozważajmy chwile kiedy to Archanioł Gabriel zwiastuje Pannie Maryi poczęcie i narodzenia Syna. „Jakże to się  stanie,  skoro nie znam męża?“ – „ U Boga wszystko jest możliwe“ – odpowiada  Anioł. I Ona pokornie przyjmuje wolę Bożą. “Boże, niech mi się stanie według twego słowa”.
O wypełnienie się woli Bożej w naszym życiu, módlmy się!
Ojcze nasz… 10 Zdrowaś Maryjo… Chwała Ojcu.
Modlitwa Fatimska: „O, mój Jezu, przebacz nam nasze grzechy, zachowaj nas od ognia piekielnego, zaprowadź wszystkie dusze do nieba i dopomóż szczególnie tym, którzy najbardziej potrzebują Twojego Miłosierdzia.”
2.            Tajemnica Radosna
Rozważajmy wydarzenie nawiedzenie świętej Elżbiety z Ain Karem w Judei przez Maryję Pannę z Nazaretu. To było owocne i błogosławione spotkanie dwóch matek, a potem przez okres trzech miesięcy wspólne i święte życie obu matek pod jednym dachem.
O obfite błogosławieństwo wynikające z nawiedzenia Królowej Pokoju, dla nas i wszystkich pielgrzymów, módlmy się!
Ojcze nasz… 10 Zdrowaś Maryjo… Chwała Ojcu.
Modlitwa Fatimska: O, mój Jezu, przebacz nam nasze grzechy…
3.            Tajemnica Radosna
Narodzenie  Zbawiciela w stajence betlejemskiej
Zapowiedziany i oczekiwany Zbawiciel rodzi się w stajence, gdyż dla Maryi i Józefa nie było miejsca ani w domach, ani w gospodzie.
Pragniemy podziękować Panu za parafię i wszystkich jej mieszkańców, którzy znaleźli miejsce u siebie dla Królowej Pokoju. Módlmy się, aby nasze serca i dusze były zawsze otwarte na Matkę i Jej Syna.
Ojcze nasz… 10 Zdrowaś Maryjo… Chwała Ojcu.
Modlitwa Fatimska: O, mój Jezu, przebacz nam nasze grzechy…
4.            Tajemnica Radosna
Rozważajmy ofiarowanie  Jezusa w świątyni. Uczynili to wspólnie Józef i Maryja. Kapłan jest szczęśliwy, gdyż w maleńkim dziecku rozpoznaje wielkiego Zbawiciela. On dziękował.
My również dziękujmy szczerze za każdego, kto rozpoznał Matkę Bożą i przyjął Jej orędzia.
Ojcze nasz… 10 Zdrowaś Maryjo… Chwała Ojcu.
Modlitwa Fatimska: O, mój Jezu, przebacz nam nasze grzechy…
5.            Tajemnica Radosna
Odnalezienie Jezusa w świątyni po trzech dniach poszukiwania  przez Józefa i Maryję.
W tej tajemnicy dziękujmy za wszystkich, którzy odnaleźli Jezusa w Medziugorju i z Nim powrócili do swojego życia i swoich rodzin.
Ojcze nasz… 10 Zdrowaś Maryjo… Chwała Ojcu.
Modlitwa Fatimska: O, mój Jezu, przebacz nam nasze grzechy…
Litania Loretańska…Modlitwy dołączone do Nowenny
Akt poświęcenia się Niepokalanemu Sercu Maryi…Modlitwy dołączone do Nowenny

II. dzień

Módlmy sie o dar wspólnej modlitwy w rodzinie
Modlitwa do Ducha Świętego Modlitwy dołączone do Nowenny
“…Drogie dzieci, proście o natchnienie (wspomożenie) Ducha Świętego o dar modlitwy, abyście więcej się modlili. Ja, wasza Matka, mówię wam, za mało się modlicie.” (9.6.1984.)
“Drogie dzieci, módlcie się sercem i w modlitwie powierzcie siebie Jezusowi”. (11.8.1984.)
“Wasze serca są zwrócone ku ziemskim sprawom i one was angażują. Swoje serca zwróćcie ku modlitwie i proście o wylanie Ducha Świętego.” (9.5.1985.)
“Drogie dzieci, wzywam was, abyście z radością modlili się na różańcu. Wtedy pojmiecie dlaczego jestem tak długo z wami. Pragnę nauczyć was modlić się.” (12.6.1986.)
“Śpiewajcie Panu, błogosławcie Jego imię!” (Ps 96)
“Wejdźcie, uwielbiajmy, padnijmy na twarze i zegnijmy kolana przed Panem, który nas stworzył. Albowiem On jest naszym Bogiem, a my ludem Jego pastwiska!” ( Ps 95)
“Szukałem Pana, a On mnie wysłuchał i uwolnił od wszelkiej trwogi. Pan jest blisko skruszonych w sercu i wybawia złamanych na duchu!” (Ps 34)
“Toteż każdy wierny będzie się modlił do Ciebie w czasie potrzeby. Choćby nawet fale wód uderzały, jego nie dosięgną.” (Ps 32)
Droga Matko, od samego początku, aż do dzisiaj, Ty wzywasz do modlitwy. Tak, Ty mówisz, że za mało się modlimy. Współczesna rodzina chrześcijańska przestała się modlić. Najczęściej staje się zakładnikiem programów telewizyjnych, internetu i innych mediów. Eliminując wspólną modlitwę, rodzina traci jedność. Zło, które niszczy nasze rodziny można wykorzenić tylko przez post i modlitwę.
Dziękuję Ci za każdą rodzinę, która powróciła do wspólnej modlitwy. Dziękuję Ci za każdą rodzinę, która się modli. Dziękuję za każdą rodzinę, która przez modlitwę wzbudza dar modlitwy w sercach swoich dzieci. Dziękuję Ci za każde orędzie i wezwanie do modlitwy oraz za tych, którzy odpowiedzieli na Twoje wezwanie. Pragniemy modlić się całym sercem, aby modlitwa stała się dla nas radością, oddechem naszej duszy. Droga Matko, usilnie prosimy Ciebie, aby nasze serca  zwróciły się ku modlitwie, abyśmy odczuwali pragnienie modlitwy, szczególnie tej wspólnej, w rodzinie.
“Wzywam was do modlitwy w waszych rodzinach…” (7.3.1985.)
Pokornie prosimy, aby rodzicom nie zabrakło mądrości i siły do przywrócenia modlitwy w rodzinie. Rodzina, która się modli, cieszy się Bożym pokojem i błogosławieństwem. Rodzina, która się modli, buduje się w miłości, umacnia w wierze i żyje w nadziei. Nad modlącym się domem unosi się szczególne Boże błogosławieństwo. Nieprzyjaciel rodziny chrześcijańskiej nie może zagrozić rodzinie, która się modli. Modlitwa jest bastionem bezpieczeństwa dla rodziny i wiary w Bożą Opatrzność.
Królowo Pokoju, pobłogosław wszystkie rodziny darem modlitwy. Pomóż rodzicom organizować swoje życie i modlitwę na wzór Twojej Rodziny Nazaretańskiej. Mówisz, że za mało się modlimy. Pomóż nam, by nasza rodzina modliła się więcej. Uzdrów wszystkie rodziny zagrożone niewiarą i egoizmem. Tobie powierzam szczególnie moją rodzinę. Pobłogosław ją i prowadź drogą świętości i pokoju. Amen.
Kontynuujemy modlitwę odmawiając Tajemnice Światła.
1. Tajemnica Światła
Chrzest Pana Jezusa w Jordanie
Z otwartego nieba dał się słyszeć głos, a na niebie pojawia się znak w postaci gołębicy.
Dziękujemy za wszystkie znaki i za wszystkie orędzia, które dotąd usłyszeliśmy i które świadczą o Matce, za wszystkie otwarte serca i dusze, które widzą i słyszą.
Ojcze nasz… 10 Zdrowaś Maryjo… Chwała Ojcu.
Modlitwa Fatimska: O, mój Jezu, przebacz nam nasze grzechy…
 2. Tajemnica Światła
W drugiej tajemnicy światła rozważajmy cud przemiany wody w wino, który Jezus uczynił w Kanie na potwierdzenie, że Bóg zamieszkuje pośród ludzi. Z powodu cudu wszyscy w Niego uwierzyli.
Rodzina w Kanie była szczęśliwa z powodu obecności Jezusa na weselu i uczynionego przezeń cudu. Módlmy się i dziękujmy za wszystkie rodziny chrześcijańskie, które zaprosiły Jezusa do swojego sakramentalnego małżeństwa.
Ojcze nasz… 10 Zdrowaś Maryjo… Chwała Ojcu.
Modlitwa Fatimska: O, mój Jezu, przebacz nam nasze grzechy…
3. Tajemnica Światła
Jezus głosi nadejście Królestwa Bożego i wzywa do nawrócenia.
Módlmy się za pielgrzymów, którzy przybędą do Medziugorja i za wszystkich, którzy tam już byli w ciągu ostatnich trzydziestu lat, aby Pan dotknął ich przez swoje słowo i obdarzył łaską nawrócenia.
Ojcze nasz… 10 Zdrowaś Maryjo… Chwała Ojcu.
Modlitwa Fatimska: O, mój Jezu, przebacz nam nasze grzechy…
4. Tajemnica Światła
Przemienienie Jezusa na górze Tabor. Jezus modli się wraz z uczniami. Podczas modlitwy uczniowie widzą Go w cudownym świetle. Jezus jest obleczony w światło. Jego postać promieniuje światłem. Ojciec mówi: “Oto Syn mój umiłowany i Jego słuchajcie!”
Módlmy się, aby modlitwa przemieniała nas, coraz mocniej łączyła z Jezusem i rozświetlała nas.
Ojcze nasz… 10 Zdrowaś Maryjo… Chwała Ojcu.
Modlitwa Fatimska: O, mój Jezu, przebacz nam nasze grzechy…
5. Tajemnica Światła
Rozważajmy ustanowienie sakramentu eucharystii i kapłaństwa, które nasz Zbawiciel Jezus Chrystus pozostawił nam w darze podczas ostatniej wieczerzy.
Módlmy się, abyśmy przeżywali sercem mszę świętą i ze czcią powrócili do adoracji Najświętszego Sakramentu. Módlmy się o nowe powołania kapłańskie i zakonne, o dar świętych kapłanów.
Ojcze nasz… 10 Zdrowaś Maryjo… Chwała Ojcu.
Modlitwa Fatimska: O, mój Jezu, przebacz nam nasze grzechy…
Litania do Najświętszego Sakramentu Modlitwy dołączone do Nowenny
Akt poświęcenia się Niepokalanemu Sercu Maryi…Modlitwy dołączone do Nowenny

III. dzień

Modlimy się o dar świętości
Modlitwa do Ducha ŚwiętegoModlitwy dołączone do Nowenny
“Drogie dzieci, niech wasze rodziny będą miejscem, gdzie rodzi się świętość. Pomóżcie wszystkim żyć w świętości, szczególnie w waszej rodzinie.” (24.7.1986.)
Droga Matko! Nasza chrześcijańska rodzina jest domowym Kościołem. W naszej rodzinie wartości duchowe muszą być na pierwszym miejscu. Przez codzienną modlitwę, czytanie Pisma Świętego i sakramenty, nasza rodzina staje się miejscem gdzie rodzi się świętość i gdzie żyje się się w świętości. Jesteśmy wezwani by wzajemnie wspomagać się w przeżywaniu świętości. Niech nasza rodzina stanie się szkołą świętości. W niej każdy jest i uczniem i nauczycielem. Wszyscy możemy pomóc sobie nawzajem poprzez służenie jedni drugim.
“Drogie dzieci! Módlcie się każdego dnia i zmieniajcie swoje życie, abyście stali się świętymi” (13.11.1986.)
Tak, ja z pomocą Bożej łaski mogę zmienić swoje życie i upodobnić się do obrazu Syna Bożego. A więc, Jezus jest moim pierwszym wzorem.
“Wzywam was do świętości, gdyż nie możecie żyć bez świętości. Miłością zwyciężycie każdy grzech, z miłością pokonacie wszelkie trudności, na które napotykacie.” (10.6.1986.)
Aby odkryć prawidłową drogę świętości, potrzebuję daru modlitwy i miłości,  aby móc wykorzenić moje grzechy. Droga Matko, dzisiaj proszę Cię o dar  świętości. Pomóż mi pokonać moje grzeszne przyzwyczajenia, lenistwo duchowe, wyzbyć się nawyku wypowiadania próżnych i niepotrzebnych słów, abym potrafił zachować czyste serce, które jest świątynią Ducha Świętego.
Ty mówisz mi: “To z waszego powodu pozostałam tak długo, by pouczyć was jak chodzić drogami świętości” (1.1.1987.)  “Bóg pragnie uczynić was świętymi. Naśladujcie żywoty świętych. Niech oni staną się dla was przykładem i  zachętą do świętości…” (25.7.2007.)
A Bóg przemawia do nas przez Biblię: “Świętymi bądźcie! Gdyż ja Jahwe, wasz Bóg, jestem święty!”
“Jak łania pragnie wody ze strumieni, tak dusza moja pragnie Ciebie, Boże! Dusza moja pragnie Boga, Boga żywego; kiedyż więc przyjdę i ujrzę oblicze Boże?” (Ps 42)
Droga moja Matko! Święci są dla mnie przykładem. Za nimi poszło wielu ludzi, których oni jak magnes do siebie przyciągali. Od nich uczyły się całe pokolenia, jak żyć i wierzyć, wybaczać i kochać. Oni są dla mnie przykładem, że to jest możliwe i że można pozwolić Bożej miłości zawładnć sobą. Święci uczą mnie jak wybaczać i przyjmować każdy krzyż. Święci są ludźmi, których nic i nikt nie może odłączyć od miłości Bożej. Ja nie umiem kochać, nie potrafię w zaufaniu i z całkowitym  zawierzeniem nosić swojego krzyża. Święci to ludzie, którzy wierzyli nie tylko sobie, którzy nie tylko sobie ufali, którzy nigdy siebie nie bronili, ani siebie nie narzucali, lecz opierali się na Bogu, który był dla nich wszystkim. Matko, dzisiaj dopomóż mi porzucić moje idole i wyrzec się mojego pustego życia. Usilnie proszę Cię o dar i łaskę świętości.
 Kontynuujemy modlitwę dziękczynienia odmawiając Tajemnice Bolesne.
1. Tajemnica Bolesna
Modlitwa Pana Jezusa w Ogrójcu
Jezu, naucz mnie modlić się również wtedy, gdy jest mi trudno, kiedy znajduję się w swoim Getsemani samotności, zdrady, odrzucenia. Kiedy widzę, że inni,  i to nabliżsi, zasnęli i jest im zupełnie obojętny mój ból i moje cierpienie.
Ojcze nasz… 10 Zdrowaś Maryjo… Chwała Ojcu.
Modlitwa Fatimska: O, mój Jezu, przebacz nam nasze grzechy…
2. Tajemnica Bolesna
Biczowanie Pana Jezusa
Podczas gdy niemiłosierne uderzenia bicza ranią Twoje ciało, Ty Jezu milczysz! Niech Twoje rany uciszą nasze krzyki i protesty w przyjmowaniu woli Bożej. Spraw, abym zachował milczenie w cierpieniu i potrafił ofiarować je Ojcu.
Ojcze nasz… 10 Zdrowaś Maryjo… Chwała Ojcu.
Modlitwa Fatimska: O, mój Jezu, przebacz nam nasze grzechy…
3. Tajemnica Bolesna
Cierniem ukoronowanie
Bycie świętym oznacza wytrwałość w naśladowaniu Jezusa. Spraw, abym potrafił zachować milczenie, gdy oszczerstwami i obmową nakładają na moją głowę koronę bólu, cierpienia, niesprawiedliwości i  zemsty. Jedynie z takiej ciszy rodzi się pokój i topnieje wszelka nienawiść. Wezwanie do świętości zawiera w sobie znoszenie z miłością wszelkiej niesprawiedliwości i wszelkiego poniżenia.
Ojcze nasz… 10 Zdrowaś Maryjo… Chwała Ojcu.
Modlitwa Fatimska: O, mój Jezu, przebacz nam nasze grzechy…
 4. Tajemnica Bolesna
Droga Krzyżowa. Jezus skazany na śmierć niesie swój krzyż na Kalwarię
Każdy z nas ma swój krzyż i swoją Kalwarię. Każdy na tej drodze męki ma też swoją Weronikę i swojego Szymona. Nasz Pan nigdy nie pozostawia nas samych i nie zapomina o nas, bo On jest Miłością.
Za wszystkich, którzy cierpią i upadaju pod swoim krzyżem, módlmy się.
Ojcze nasz… 10 Zdrowaś Maryjo… Chwała Ojcu.
Modlitwa Fatimska: O, mój Jezu, przebacz nam nasze grzechy…
5. Tajemnica Bolesna
Pan Jezus na krzyżu umiera
Każdy z nas ma swoich łotrów, żyjemy  wśród nich  i pomiędzy nimi umieramy. Jezus na swoim krzyżu modli się i wstawia za wszystkimi grzesznikami, a więc i za nas, aby Ojciec nie poczytał nam tego za grzech.  Łotrowie bluźnią i przeklinają. Jakie życie, taka śmierć.
Jezu, pragnę wejrzeć  głęboko w Twoje życie by przygotować się na śmierć.
Ojcze nasz… 10 Zdrowaś Maryjo… Chwała Ojcu.
Modlitwa Fatimska: O, mój Jezu, przebacz nam nasze grzechy…
Litania do Męki Jezusowej  Modlitwy dołączone do Nowenny
Akt poświęcenia się Niepokalanemu Sercu Maryi… Modlitwy dołączone do Nowenny

IV. dzień

Modlimy się o nasze nawrócenie
Modlitwa do Ducha ŚwiętegoModlitwy dołączone do Nowenny
“Drogie dzieci! Niech spowiedź święta będzie dla was pierwszy aktem nawrócenia. Niech wasze nawrócenie i decyzja o świętości zostanie podjęta już dziś, nie jutro.” (25.11.1998.)
“Dzieci, pracujcie nad osobistym nawróceniem, bo wtedy staniecie się świadkami pokoju i Jezusowej miłości w świecie” (25.2.2002.)
“Wszystkich was wzywam do nawrócenia. Pragnę, aby każdy z was podjął decyzję o zmianie życia.” (25.2.1993.)
“Ja przecież wyznaję moją winę, a grzech mój przejmuje mnie trwogą.” (Ps 38)
“Odstąp od złego i czyń dobro, abyś mógł przetrwać na wieki” (Ps 37)
“On, który serca wszystkich ukształtował, który zważa na wszystkie ich czyny” (Ps 33)
“Rzekłem: «Wyznaję mą nieprawość Panu», a Ty darowałeś niegodziwość mego grzechu.” (Ps 32)
Droga Matko, Twoje orędzia są dla mnie jasne. Wzywasz mnie, abym przez sakrament porzucił swoje grzechy i zdycydował się pójść nową drogą, drogą nawrócenia. Pragniesz, abym nie odkładał tej decyzji, lecz bym już od dzisiaj zaczął zmieniać swoje życie, bym stał się nowym człowiekiem, świadkiem pokoju i miłości. Nawrócić się, znaczy zejść z drogi grzechu i grzesznych nawyków i zwrócić się ku Bogu. Odwrócić się bez strachu od swoich idoli i w zaufaniu rozpocząć pogłębione życie chrześcijańskie. To jest to, o czym mówi apostoł: trzeba porzucić starego człowieka i przyoblec się w nowego. Ten proces trwa w czasie i dotyka naszej codzienności. Dlatego pragnę modlić się o wytrwałość na drodze nawrócenia. Wiem, że w moim nawróceniu oprócz sakramentów potrzebuję postu, modlitwy, czytania Pisma świętego oraz pełnienia dobrych uczynków. Modląc się tą nowenną wznoszę żarliwe prośby do Ciebie, moja Matko, bo Ty najlepiej znasz moje serce i moje życie, moją rodzinę i moje potrzeby. Moje wybory po wielokroć były błędne, wiele też razy świadomie wybierałem, to co było mało wartościowe lub bezwartościowe, zamiast wybrać wzniosłe i cenne wartości. Gorąco proszę o Twoją pomoc, o Twoją mądrość przy dokonywaniu wyborów oraz o Twoją wytrwałość na drodze. Tak, od dzisiaj pragnę rozpocząć moje nawrócenie. Nieznośne brzemię moich grzechów przeszkadza mi w tej drodze. Dziękuję, że mnie pouczasz, iż pierwszym krokiem na tej nowej drodze jest sakrament spowiedzi świętej, abym na podobieństwo marnotrawnego syna mógł powstać i pójść do Ojca. Proszę zatem, abym jeszcze dzisiaj mógł ze szczerą skruchą obmyć moją duszę z wszelkiego grzechu.
Kontynuujemy modlitwę dziękczynienia odmawiając Tajemnice Chwalebne.
1. Tajemnica Chwalebna
Zmartwychwstanie Pana Jezusa
Pokój płynący od Zmartwychwstałego przewyższał żal, który przepełniał dusze apostołów i grona przyjaciół. Światło Zmartwychwstania rozproszyło mrok. Pokój zwyciężył strach. Uczniowie i nowo nawróceni, jak na przykład Maria Magdalena składają z zachwytem świadectwa o spotkaniu ze Zmartwychwstałym. O, jakże mało mamy świadków!
Panie, uczyń mnie świadkiem i zwiastunem Twojego pokoju!
Ojcze nasz… 10 Zdrowaś Maryjo… Chwała Ojcu.
Modlitwa Fatimska: O, mój Jezu, przebacz nam nasze grzechy…
2. Tajemnica Chwalebna
Wniebowstąpienie Pana Jezusa
„Idę do Ojca mojego i Ojca waszego. Nie pozostawię was sierotami“, mówi Zbawiciel. Tak, Jezu
Twój Ojciec jest i naszym Ojcem. To jest Twój dar i owoc Twojej wielkiej miłości. Obym nigdy, jak długo żyć będę na tej ziemi, nie zapomniał o Niebie, Ojcu i wieczności.
Ojcze nasz… 10 Zdrowaś Maryjo… Chwała Ojcu.
Modlitwa Fatimska: O, mój Jezu, przebacz nam nasze grzechy…
3. Tajemnica Chwalebna
Zesłanie Ducha Świętego
Droga Maryjo, Ty modlisz się w Wieczerniku. Z Tobą są apostołowie, uczniowie, niewiasty. Wszyscy stanowili jedno serce i byli jednego ducha. Tą nowenną pragniemy modlić się w jedności z Tobą i Kościołem.
 Módlmy się o dary Ducha Świętego.
Ojcze nasz… 10 Zdrowaś Maryjo… Chwała Ojcu.
Modlitwa Fatimska: O, mój Jezu, przebacz nam nasze grzechy…
4. Tajemnica Chwalebna
Wniebowzięcie Najświętszej Maryi Panny
Matko moja Wniebowzięta, niebo i ziemia radują się z Twojego wyniesienia na niebo. Twój matczyny płaszcz  który wszystko okrywa, jest znakiem Bożej miłości do nas. Módlmy się za wszystkie Twoje dzieci, które czują się samotne i opuszczone.
Ojcze nasz… 10 Zdrowaś Maryjo… Chwała Ojcu.
Modlitwa Fatimska: O, mój Jezu, przebacz nam nasze grzechy…
5. Tajemnica Chwalebna
Ukoronowanie Najświętszej Maryi Panny na Królową Nieba i Ziemi
Matko, znamy Twoje imię. Ty jesteś Królową Pokoju! Dziękujemy, że przybliżyłaś nam Niebo.
Ojcze nasz… 10 Zdrowaś Maryjo… Chwała Ojcu.
Modlitwa Fatimska: O, mój Jezu, przebacz nam nasze grzechy…
Litania Loretańska… Modlitwy dołączone do Nowenny
Akt poświęcenia się Niepokalanemu Sercu Maryi…. Modlitwy dołączone do Nowenny

V. dzień

Modlimy się o dar pokoju
Modlitwa do Ducha Świętego… Modlitwy dołączone do Nowenny
“Drogie dzieci, wzywam was do modlitwy o pokój. Obecnie pokój jest zagrożony w sposób szczególny…”  (25.7.1991.)
Miesiąc później ponownie wezwie do modlitwy: “ponieważ Szatan chce pomieszać moje plany pokoju i radości, dlatego módlcie się i poście…”
“Drogie dzieci, dzisiaj razem z wami modlę się o pokój: pokój w waszych sercach, pokój w waszych rodzinach, pokój w waszych pragnieniach – intencjach, o pokój w całym świecie.” (25.12.1994.)
Matka  Boża modli się i wstawia się za nami, abyśmy zrozumieli, że każdy z nas jest zwiastunem pokoju: „Nie możecie mieć pokoju, jeśli nie jesteście w pokoju z Bogiem. Dlatego módlcie się, módlcie się, módlcie się, gdyż modlitwa jest podstawą waszego pokoju…” (25.6.1997.)
Przez trzydzieści lat bycia z Tobą, droga Matko, dostrzegamy jak bardzo Twoja miłość jest uwrażliwiona na nasz pokój. Nasze powierzchowne i często grzeszne życie czyni nas samolubami. Ten sposób życia powoduje, że pozostawiamy po sobie spustoszenie, stosujemy przemoc i powodujemy rozdźwięki. Nasze rodziny utraciły pokój. Szukamy go tam, gdzie go nie ma, gdzie nikt go nigdy nie znalazł. Życie bez Boga i wiary wywołuje wstrząsy w rodzinie powodując wiele zranień i bólu! Nie potrafimy sobie służyć nawzajem. Każdy oczekuje na miłość, której nikt mu nie daje. Jedni powstają przeciwko drugim. Zniknął pokój. Zostaliśmy okradzeni z pokoju. Odkąd rodzina przestała się współnie modlić, od kiedy przestała uczestniczyć w niedzielnej mszy świętej, ulotnił się gdzieś nasz pokój. Nie ma pokoju w naszych myślach, ani w naszych sercach. Módlmy się zatem w tej nowennie o pokój w naszych rodzinach, o wyeliminowanie plagi pijaństwa, grubiaństwa, wypowiadania złych, raniących słów, które powodują konflikty i niszczą pokój w naszych rodzinach. Wszystko to bowiem, jak nam powiedziałaś Maryjo, jest intencją Szatana, który chce byśmy nie mieli pokoju, a bez pojednania z Bogiem, mieć go nie możemy. Prosimy Cię zatem w tej nowennie, byś była nam Matką i Królową Pokoju. Jakże często zapominamy, że modlitwa i post są środkiem do uzyskania pokoju. Módlmy się zatem, aby nasza rodzina od dzisiaj zaczęła modlić się i pościć dla osiągnięcia tak bardzo pożądanego pokoju i wzajemnego zrozumienia.
Pokój jest również zagrożony w relacjach między narodami, systemami politycznymi, politykami. Wojna stanowi szatańskie rozwiązanie problemów, które sami stworzyliśmy. Prosimy Cię, spraw aby osoby odpowiedzialne za sprawy świata i Kościoła, stały się prawdziwymi apostołami i nosicielami pokoju.
Kontynuujemy modlitwę dziękczynienia odmawiając Tajemnice Radosne
1.            Tajemnica Radosna
Zwiastowanie. Archanioł Gabriel zwiastuje Najświętszej Maryi Pannie, że pocznie i porodzi Syna.
Matko Najświętsza, Ty zaakceptowałaś wolę Bożą i na Twoje “Fiat” pokój zamieszkał między nami. Boże spraw, abym pełnił Twoją wolę i jej podporządkował swoje życie.
Ojcze nasz… 10 Zdrowaś Maryjo… Chwała Ojcu.
Modlitwa Fatimska: O, mój Jezu, przebacz nam nasze grzechy…
2.            Tajemnica Radosna
Nawiedzenie świętej Elżbiety. Maryja Panna udaje się do swojej krewnej Elżbiety i pozostaje u niej przez trzy miesiące.
“Błogosławiona jesteś, boś uwierzyła, że spełni się wszystko, co powiedział Ci Pan.”
Tak jak w życie Elżbiety w Ain Karem wniosłaś wielkie łaski, podobnie uczyniłaś nam w Medziugorju. Nie trzy miesiące lecz już trzydzieści lat napełniasz nasze serca łaskami. Dziękuję Ci!
Ojcze nasz… 10 Zdrowaś Maryjo… Chwała Ojcu.
Modlitwa Fatimska: O, mój Jezu, przebacz nam nasze grzechy…
3.            Tajemnica Radosna
Narodzenia Pana Jezusa w Betlejem
Nad miejscem Twojego narodzenia Panie zatrzymała się gwiazda wskazująca drogę mędrcom. W Madziugorju też widzieliśmy cudowne znaki Twojej obecności.
Módlmy się o łaskę, aby wszyscy ludzie rozpoznali Maryję i przyjęli ją wraz z Jej Synem Jezusem.
Ojcze nasz… 10 Zdrowaś Maryjo… Chwała Ojcu.
Modlitwa Fatimska: O, mój Jezu, przebacz nam nasze grzechy…
4.            Tajemnica Radosna
Ofiarowanie Pana Jezusa w Świątyni
Proroctwo kapłana Symeona i jego modlitwa dziękczynna również dzisiaj stanowi dla nas znak i inspirację. Dziękujemy Ci za każde tak mocne spotkanie w sakramentach świętych, w Biblii, w życiu Kościoła. Pragniemy, aby i ta modlitwa była prawdziwym spotkaniem z Tobą.
Ojcze nasz… 10 Zdrowaś Maryjo… Chwała Ojcu.
Modlitwa Fatimska: O, mój Jezu, przebacz nam nasze grzechy…
5.            Tajemnica Radosna
Odnalezienie Pana Jezusa w Świątyni
“Oto ojciec  Twój i ja z bólem serca szukaliśmy Ciebie. Synu, cóżeś Ty nam uczynił?”
Ludzie z całego świata przybywają do Medziugorja, często są smutni, zatroskani. Przybywają tutaj i szukają. Znajdują i szczęśliwi powracją razem z Tobą do swych domów.
Módlmy się, aby wszystkim się  poszczęściło i by każdy znalazł Jezusa!
Ojcze nasz… 10 Zdrowaś Maryjo… Chwała Ojcu.
Modlitwa Fatimska: O, mój Jezu, przebacz nam nasze grzechy…
Litania Loretańska… Modlitwy dołączone do Nowenny
Akt poświęcenia się Niepokalanemu Sercu Maryi….Modlitwy dołączone do Nowenny

VI. dzień

Modlimy się o dar miłości
Modlitwa do Ducha Świętego…Modlitwy dołączone do Nowenny
“Drogie dzieci, ne umiecie kochać i nie umiecie z miłością słuchać orędzi, które wam przekazuję… Ja jestem waszą Matką i przychodzę uczyć was miłości…” (29.11.1984.)
“Bez miłości nieczego nie osiągniecie. Wpierw umiłujcie swoją rodzinę, następnie wszystkich w parafii, bo wtedy będziecie mogli miłować i akceptować wszystkich pielgrzymów…” (13.12.1984.)
“Drogie dzieci, w tych dniach do parfii przybędą pielgrzymi ze wszystkich nacji. Wzywam was do miłości: wpierw umiłujcie swoich domowników, bo wtedy będziecie mogli akceptować i miłować wszystkich, którzy pielgrzymują…” (6.6.1985)
“Drogie dzieci, wzywam was do miłości bliźniego, do miłości wobec tego od kogo doznajecie zła… Módlcie się i miłujcie. Miłością możecie dokonać tego, o czym myślicie, że jest niemożliwe…” (7.11.1985.)
“…Od was wymagam, abyście okazali swoją miłość poprzez przyjście na mszę, A Pan obficie was wynagrodzi.” (21.11.1985.)
“Wzywam was, abyście z miłością żyli moimi orędziami, które wam przekazuję i przenosili je całemu światu, aby rzeka miłości popłynęła do ludzi pełnych nienawiści i niepokoju…” (25.2.1995.)
Medziugorje od trzydziestu lat jest wielką szkołą miłości. Matko, proszę Cię, naucz mnie miłować. Niech w końcu ogarnie mnie miłość Boża. Przynoszę Ci moje zranienia, które pokazują, że nie umiem jeszcze miłować, że nie potrafię przebaczać i modlić się za moich nieprzyjaciół. Ty przychodzisz, aby uczyć nas miłowania. Jakże trudno pogodzić się, kiedy w tej parafii, zamiast Twoich świadków, spotykamy osoby pełne zazdrości, zawiści. Wszyscy po wielokroć upadaliśmy. Napastnik narzuca się nam z myślami, że tylko wtedy jesteśmy mocni, kiedy nie wybaczamy, kiedy nie radujemy się z sukcesów innych. Pierwszym krokiem na drodze miłości jest wybaczenie sobie, wybaczenie bliźniemu i prośba, aby bliźni również nam wybaczyli. To mogą uczynić jedynie pokorni. Ty zaś mówisz: “Miłością możecie dokonać tego, o czym myślicie, że jest niemożliwe…” Tyle razy wybaczenie wydawało mi się niemożliwym do wykonania. Wydawało mi się, że wszyscy są przeciwko mnie. Wydawało mi się, że jestem nieszczęśliwy i przeklęty. Wydawało mi się, że ani ja, ani moja rodzina, nie mamy żadnej przyszłości ani perspektyw. Jakże często te negatywne, pozbawione wszelkiej nadziei myśli, niszczyły mnie samego.
Droga Matko, oto ja klęczę przed Tobą i proszę Ciebie o nadzieję i miłość, która wszystko przemienia w dobro. Proszę Cię, abym od dzisiaj żył orędziami i przekazywał je innym, aby “rzeka miłości popłynęła do ludzi pełnych nienawiści i niepokoju…”
Kontynuujemy modlitwę dziękczynienia odmawiając Tajemnice Światła
1.            Tajemnica Światła
Chrzest Pana Jezusa w Jordanie
Podczas naszego chrztu, popłynęła rzeka miłości. Ty jesteś tego świadkiem. Niebo się rozwarło, a w sercu rodziców, kapłana i obecnych tam osób dał się słyszeć głos: “Oto syn mój umiłowany , w którym mam upodobanie. ” Boże mój i Ojcze mój drogi, dziękuję Ci za twoją miłość i dar chrztu świętego. W Tobie mam upodobanie.
Ojcze nasz… 10 Zdrowaś Maryjo… Chwała Ojcu.
Modlitwa Fatimska: O, mój Jezu, przebacz nam nasze grzechy…
2.            Tajemnica Światła
Pan Jezus na weselu w Kanie Galilejskiej przemienia wodę w wino objawiając tym swoją chwałę.
Panie Jezu, ta modlitwa jest najszczerszym moim zaproszeniem Ciebie do mojej rodziny. Wiem, że przybędziesz razem ze swoją Matką. Droga Maryjo, wiem że widzisz i wiesz, czego nam brak na stole naszego codziennego, rodzinnego życia. Wszystkie swoje kryzysy i niepowodzenia pokładam w Twojej miłości, Przymnóż, Jezu, miłości w naszym życiu, w parafii i w Kościele. Wszystkiego nam zabrakło. Dziękuję Ci, że nas miłujesz i wysłuchujesz, kiedy Cię wzywamy.
Ojcze nasz… 10 Zdrowaś Maryjo… Chwała Ojcu.
Modlitwa Fatimska: O, mój Jezu, przebacz nam nasze grzechy…
3.            Tajemnica Światła
Jezus głosi Królestwo Boże i wzywa do nawrócenia
Ty Panie, poprzez nas, w dalszym ciągu głosisz swoje królestwo, swoje zbawienie, swoją miłość. Panie, uczyń mnie swoim narzędziem, aby przez moje życie przepływało Twoje łagodne i pełne łaski słowo. Abym dla ludzi spotkanych na mojej drodze nie stanowił zapory, lecz był znakiem Twojej miłości!
Ojcze nasz… 10 Zdrowaś Maryjo… Chwała Ojcu.
Modlitwa Fatimska: O, mój Jezu, przebacz nam nasze grzechy…
4.            Tajemnica Światła
Przemienienie Pana Jezusa na górze Tabor
Panie Jezu, Ty zabrałeś ze sobą na modlitwę Piotra, Jakuba i Jana. Udaliście się na górę. Ty modlisz się, a oni widzą Ciebie otoczonego cudowną światłością. Słyszą również głos, który ich uspokaja, aby się nie bali. To nie jest zjawa, lecz: “Syn mój umiłowany, w którym mam upodobanie.” Dzisiaj ja modlę się z Tobą, Panie. Niechaj ta modlitwa zmienia mnie i przemienia coraz bardziej, abym i ja coraz bardziej stawał się synem umiłowanym.
Ojcze nasz… 10 Zdrowaś Maryjo… Chwała Ojcu.
Modlitwa Fatimska: O, mój Jezu, przebacz nam nasze grzechy…
5. Tajemnica Światła
Ustanowienie Eucharystii i Kapłaństwa dla swego Kościoła.
Kapłan jest również wezwany do świętości. Módlmy się więc za kapłanów, aby Jezus był dla nich wzorem do naśladowania i nauczycielem. Prośmy o powołania kapłańskie i zakonne, aby nasze parafie i ołtarze nigdy nie opustoszały.
Ojcze nasz… 10 Zdrowaś Maryjo… Chwała Ojcu.
Modlitwa Fatimska: O, mój Jezu, przebacz nam nasze grzechy…
Litania do Najświętszego Sakramentu… Modlitwy dołączone do Nowenny
Akt poświęcenia się Niepokalanemu Sercu Maryi… Modlitwy dołączone do Nowenny

VII. dzień

Modlimy się o dar wiary
Modlitwa do Ducha Świętego… Modlitwy dołączone do Nowenny
“Dzisiaj wzywam was, abyście z żywą wiarą modlili się na różańcu…” (12.6.1986.)
“Drogie dzieci, wierzcie i módlcie się. Módlcie się, aby Ojciec przymnożył wam wiary, a potem proście o to, co wam trzeba!” (25.4.1988.)
“Drogie dzieci! Wzywam was do nawrócenia i mocnej wiary w Boga… Nie powierzyliście jeszcze swojego serca Bogu, aby On je napełnił…” (25.5.1999.)
“Drogie dzieci! Wzywam was, abyście byli radosnymi i świadomymi chrześcijanami, odpowiedzialnymi za tych, którzy nie wierzą, by za przykładem waszego dobrego życia doszli do wiary i miłości Boga…” (25.11.1997.)
W codziennym życiu spotykamy ludzi, którzy noszą ciemność  w swoim sercu. Nie mają wiary w Boga. Niektórzy z nich, z powodu braku wiary, całkowicie zrujnowali swoje życie. Dzisiaj proszę, aby Bóg przymnożył mi wiary, gdyż bez niej, nie mogę podobać się ani Bogu, ani ludziom. Bez niej nie znam Boga, ani samego siebie. Boże drogi, znam wielu, którzy utracili swoją wiarę i tych, co wybrali fałszywą wiarę. Znam takich, którzy się boją z powodu zniewolenia wróżbiarstwem, horoskopami i astrologią, magią i różnymi innymi praktykami okultystycznymi.
Droga Matko, Ty wzywasz nas: “Nawróćcie się i mocno wierzcie w Boga… Nie powierzyliście jeszcze swojego serca Bogu…!”
Ta prawda mnie wyzwala. Wiem kto i co zniewoliło moje serce. Wiem, że nic nie może go wypełnić i zadowolić, prócz samego Boga. Wiem, że jestem słaby i upadam wobec ludzi i Stworzyciela. Dzisiaj proszę Cię o wyzwolenie mojego serca Jezu, przywiąż moje serce więzami miłości. Uczyń to, co uczyniłeś ze swoimi świętymi. Jezu, dzisiaj oddaje Ci moje puste i zranione serce. Wyzwól mnie swoją wszechmocną miłością ze wszelkich zniewoleń. Jezu, jestem stworzony na obraz Boga. Mój i Twój Bóg jest wolny. Pragnę być wolnym. Ojciec Twój posłał Ciebie, byś był moim wyzwolicielem, moim zbawicielem. Wybaw swojego niewolnika z wszelkiego grzechu i wszelkich uzależnień. Dzisiaj pragnę oddać moje serce Tobie, mojemu Bogu. Tak, pragnę się modlić o dar mocnej wiary. Dziękuję, bo Ty mnie nie odrzucisz, ani nie znienawidzisz, Ty mnie wysłuchasz, a w końcu przytulisz do siebie.
Kontynuujemy modlitwę dziękczynienia odmawiając Tajemnice Bolesne
1.            Tajemnica Bolesna
Modlitwa Pana Jezusa w ogrodzie Getsemani.
Jezu, krwawy pot spływa z Twojego czoła i twojego oblicza, a z Twego serca wypływa modlitwa. Klęczysz i całkowicie oddajesz się w ręce swojego Ojca. To najpiękniejszy obraz Ciebie. Kielich goryczy, ludzkiej zdrady i niewdzięczności jest wypełniony po brzegi. Ty Panie, decydujesz się wypić go do dna. Panie Jezu, dziękuję Ci!
Abym nie znienawidził i nie odrzucił swojego kielicha. Jezu, mocy moja, pośpiesz mi z pomocą!
Ojcze nasz… 10 Zdrowaś Maryjo… Chwała Ojcu.
Modlitwa Fatimska: O, mój Jezu, przebacz nam nasze grzechy…
2.            Tajemnica Bolesna
Biczowanie Pana Jezusa
Zostałeś potraktowany jak złoczyńca i jako taki ubiczowany. Odrzucony przez wszystkich i przez wszystkich pozostawiony swojemu losowi. A dzisiaj? Ileż jest przekleństw, oszczerstw, ile zdrad i nienawiści wobec Ciebie i Twojej Matki, Twojego Kościoła, Twoich sakramentów!
Jezu Nazareński, nas przywiązanych do słupa hańby, wyzwól z niewoli alkoholu, narkotyków, nienawiści, pychy i bluźnierczych przekleństw.
Ojcze nasz… 10 Zdrowaś Maryjo… Chwała Ojcu.
Modlitwa Fatimska: O, mój Jezu, przebacz nam nasze grzechy…
3.            Tajemnica Bolesna
Cierniem ukoronowanie
Jezu ukoronowany, Królu mój, kocham Ciebie. Wybieram Ciebie, nie Barabasza. Wybieram Ciebie i Twoją Ewangelię, a nie fałszywych i nikczemnych nauczycieli i ich mgliste wywody. Królu mój, kocham Cię i proszę o dar wiary.
Ojcze nasz… 10 Zdrowaś Maryjo… Chwała Ojcu.
Modlitwa Fatimska: O, mój Jezu, przebacz nam nasze grzechy…
4.            Tajemnica Bolesna
Pan Jezus niesie swój krzyż na Kalwarię
Nieraz, podczas rozważań, zadawałeś pytanie swojemu sercu: czy mógłbyś być Weroniką, Szymonem, jedną z pobożnych niewiast jerozolimskich? Panie, niech ta moja modlitwa stanie się chustą, na której odciśniesz swój wizerunek. Niech będzie ramieniem dla Twojego krzyża. Niech będzie łzami wylanymi z powodu Twojego cierpienia i niesprawiedliwego wyroku. Dzisiaj też Ciebie widzimy, lecz odwracamy się. Przechodzisz obok nas jako skazaniec, narkoman, żebrak, zagubiony młodzieniec. Jezu, otwórz moje oczy, abym zobaczył Ciebie i okazał Ci pomoc.
Ojcze nasz… 10 Zdrowaś Maryjo… Chwała Ojcu.
Modlitwa Fatimska: O, mój Jezu, przebacz nam nasze grzechy…
5.            Tajemnica Bolesna
Pan Jezus na krzyżu umiera
Z tą moją modlitwą pragnę stać pod krzyżem. Pragnę zamilknąć, aby usłyszeć Twoją modlitwę. Dziękuję za Twoją przenajdroższą krew, za Twoją umiłowaną Matkę, za Twoją moc na krzyżu. Jezu pociągnij mnie do swojego krzyża, abym mógł stać się świadkiem największej miłości.
Ojcze nasz… 10 Zdrowaś Maryjo… Chwała Ojcu.
Modlitwa Fatimska: O, mój Jezu, przebacz nam nasze grzechy…
Litania do Najdroższej Krwi Chrystusa… Modlitwy dołączone do Nowenny
Akt poświęcenia się Niepokalanemu Sercu Maryi…. Modlitwy dołączone do Nowenny

VIII. dzień

Modlimy się o dar pokory i wytrwałości na drodze
Modlitwa do Ducha Świetego…Modlitwy dołączone do Nowenny
“Drogie dzieci, dzisiaj wzywam was do pokory… Wzywam was, abyście w pokorze nadal dzielili się swoimi doświadczeniami z pielgrzymami …” (28.6.1985.)
“Drogie dzieci, wzywam was, abyście w pokorze żyli moimi orędziami…” (20.9.1985.)
“Drogie dzieci, żyjcie w pokorze moimi orędziami, które wam przekazuję.” (27.2.1986.)
“… drogie dzieci, z całą pokorą żyjcie moimi orędziami…” (17.7.1986)
“…Noście słowo Boże w swoim sercu i myślach. Umieście Pismo Święte na widocznym miejscu w swoim rodzinnym domu, czytajcie je i żyjcie nim. Pouczajcie swoje dzieci, gdyż jeśli nie będziecie dla nich przykładem, staną się bezbożne.” (25.8.1996.)
“Dzieci, dzisiaj wy jesteście solą ziemi i światłem świata…” (25.10.1996.)
“Wzywam wszystkich kapłanów, zakonników i zakonnice, aby modlili się na różańcu i innych uczyli modlić się…” (25.7.1997.)
Cnota pokory jest jak drzewo, które rodzi owoce. Zerwanie kwiatu lub niedojrzałego owocu z drzewa oznacza zabicie, zniszczenie owocu. Cnota pokory jest ważna, ponieważ otwiera człowiekowi oczy, aby realnie widział siebie, bliźniego i Boga. Cnota pokory jest jak koryto rzeki, które umożliwia rzece przepływanie, choć wielka jest odległość od źródła rzeki do jej ujścia. Wszyskie łaski mające swoje źródło w Bogu przepływają przez pokornego człowieka i nawadniają wszystko. On pomaga wszystkim. Pokorny człowiek potrafi dostrzec wielkość  w drugim człowieku. Pokorny człowiek błogosławi i wychwala Pana za dzieło jego stworzenia. Pokorny człowiek potrafi uklęknąć, by modlić się wytrwale i z pełnym oddaniem.
Droga Matko, Twoich orędzi nie sposób oddzielić od Ciebie. One nie są informacją na naszej drodze, lecz  ziarnem, które zasiewasz obficie w nasze życie. Obdarz mnie pokornym sercem, abym z nich czerpał natchnienie. O Matko, pełna pokory, wyzwól moje serce z pychy. Ty znasz mnie dobrze. Ledwie otworzę usta, a już zaczynam krytykować, lekceważyć lub odrzucać innych. Po wypowiedzeniu niedobrych słów, nie mogę się modlić. Muszę nauczyć się okazywać skruchę i z pokorą zacząć myśleć i mówić o innych. Ty wiesz jak ludzie potrafią bluźnić,  przeklinać i obrażać Boga, Ciebie i świętych. Takie dusze i takie serca nie mogą się modlić. Proszę Cię usilnie, wyzwól mnie z mojej pychy i maski, za którą się ukrywam. Daj mi szczere i pokorne serce, gotowe  przyjąć Ewangelię,  by żyć według niej.
Kontynuujemy modlitwę dziękczynienia odmawiając Tajemnice Chwalebne
1.            Tajemnica Chwalebna
Zmartwychwstanie Pana Jezusa
Zmartwychwstały Nauczycielu. Niech ta moja modlitwa obejmie Twoje stopy. Niech będzie wyciągniętą ręką dotykającą Twoich ran. Niech ta moja modlitwa otworzy moje serce, abym usłyszał co należy i rozpoznał Twój głos, Rabbuni. Przemieniaj mnie, Nauczycielu!
Ojcze nasz… 10 Zdrowaś Maryjo… Chwała Ojcu.
Modlitwa Fatimska: O, mój Jezu, przebacz nam nasze grzechy…
2.            Tajemnica Chwalebna
Wniebowstąpienie Pana Jezusa
Wpatrywali się uważnie w Ciebie, śledząc Twoje odejście do Ojca.  Posyłasz im Anioła, aby ich pouczył co i jak dalej mają czynić i gdzie mają się ponownie spotkać z Tobą. Moja modlitwa napełnia mnie mocą, abym mógł iść dokąd mnie posyłasz i dawać świadectwo zgodnie z  Twoim życzeniem. Drogi mój Mistrzu, niech ta modlitwa  sprowadzi na nas łaskę wytrwałości w naszym chrześcijańskim powołaniu.
Ojcze nasz… 10 Zdrowaś Maryjo… Chwała Ojcu.
Modlitwa Fatimska: O, mój Jezu, przebacz nam nasze grzechy…
3. Tajemnica Chwalebna
Zesłanie Ducha Świętego
I od tamtego dnia wszystko już było inaczej. Misja Jezusa i Jego Słowo, apostołowie i ich rozesłanie aż po krańce świata oraz ich odpowiedzialność za Kościół. Moc, która była zawarta w ich słowach i moc ich czynów, poruszyła cały ówczesny świat. I stali się świadkami, czyli męczennikami.
Dziękuję za wytrwałość wszystkich chrześcijan. Niech moja modlitwa  będzie podziękowaniem za Medziugorje i objawienia. Dostrzegam, że to jest nowe Zesłanie Ducha Świętego na Kościół. Jezu, wspomóż nas swoją mocą, abyśmy byli wytrwali w dawaniu świadectwo.
Ojcze nasz… 10 Zdrowaś Maryjo… Chwała Ojcu.
Modlitwa Fatimska: O, mój Jezu, przebacz nam nasze grzechy…
4. Tajemnica Chwalebna
Wniebowzięcie Najświętszej Maryi Panny
Ty rzeczywiście jesteś naszą Wielką Panią. Tą naszą nowenną pragniemy powrócić pod Twój matczyny płaszcz, pod którym strzegłaś, chroniłaś i wychowywałaś Jezusa. Z Tobą jest nam tak miło i dobrze. Każdego dnia błogosław i chroń swoich pielgrzymów oraz wierne swoje drogie dzieci, które odpowiedziały na Twoje wezwanie.
Ojcze nasz… 10 Zdrowaś Maryjo… Chwała Ojcu.
Modlitwa Fatimska: O, mój Jezu, przebacz nam nasze grzechy…
5. Tajemnica Chwalebna
Ukoronowanie Najświętszej Maryi Panny na Królową nieba i ziemi
Bezlitosna walka pomiędzy Smokiem i Tobą nadal trwa. Widzący święty Jan tak relacjonuje swoje widzenie: «I wystąpił do walki Smok… został strącony na ziemię». Z nieba na ziemię został strącony nasz największy nieprzyjaciel. Ty, Maryjo, często o nim mówisz, że chce pomieszać Twoje plany. Tą modlitwą pragnę pomóc Ci zwyciężyć Smoka we wszystkich i przy pomocy każdego z nas.
Ojcze nasz… 10 Zdrowaś Maryjo… Chwała Ojcu.
Modlitwa Fatimska: O, mój Jezu, przebacz nam nasze grzechy…
Litania Loretańska … Modlitwy dołączone do Nowenny
Akt poświęcenia się Niepokalanemu Sercu Maryi… Modlitwy dołączone do Nowenny

IX. dzień

Modlimy się za Kościół i nawrócenie świata
Modlitwa do Ducha Świętego… Modlitwy dołączone do Nowenny
„Wstawiam się u Boga za wami, aby udzielił wam daru nawrócenia serca. Proszę was szczególnie o modlitwę w intencji nawrócenia tych, którzy są daleko od Boga” (25.8.1989.)
” Całymi latami wzywam was i zachęcam do głębokiego życia duchowego i prostoty, ale wy jesteście tacy zimni…” (25.12.1989.)
“Módlcie się i poszukujcie woli Bożej w swoim życiu. Pragnę, aby każdy odkrył drogę świętości, by wzrastał i wytrwał na tej drodze…” (25.4.1990.)
“Módlcie się i czytajcie Pismo Święte, abyście pojęli znaki tego czasu. To jest szczególny czas więc dlatego jestem z wami, aby przybliżyć was do Serca mojego i Serca mojego Syna. Pragnę  uchronić was od wszelkiego zła.” (25.8.1993.)
Kościół został posłany do świata, aby świadczyć swoim życiem i szerzyć wiarę dla zbawienia świata. To wymaga ofiar i wielkich wyrzeczeń. Kościół jest powołany, aby każdego dnia składać nasze modlitwy i ofiary za nawrócenie świata. Dzisiejszy świat upatruje swoje wartości i ideały w hedonistycznym zaspakajaniu życiowych potrzeb. Takie wartości jak rodzina, miłość w rodzinie oraz wierność małżeńska, są poniżane i wyśmiewane. Młodzież podąża za swoimi, upadłymi pod względem moralnym, idolami. Ponownie wzniesiono ołtarze nowym bożkom, jakimi są kult ciała i rozwiązłość. Pan Bóg dzisiaj również pragnie zbawić świat. Dlatego jesteśmy potrzebni Bogu i Kościołowi. Jedyne światło w mroku współczesnego świata odnajdujemy w modlitwie i czytaniu Pisma Świętego. To właśnie my mamy je zapalić. Prawdziwy to dla nas zaszczyt być powołanymi, by w odpowiedzi wstąpić na drogę świętości.
Droga moja Matko i Królowo Pokoju! W pokorze serca rozpoznaję swoje zadanie. Dziękuję, że po wielokroć powtarzałaś, jak bardzo jesteśmy ważni dla Ciebie. Pragnę nieodwołalnie powierzyć siebie Tobie i Twojemu Synowi. Wiem, że podobnie jak inni, wiele razy doświadczyłem słabości w nieumiarkowanym używaniu i pragnieniu posiadania dóbr tego świata. Proszę Cię, wyzwól mnie z tych nieumiarkowanych i nieposkromionych pragnień, myśli i skłonności. My, chrześcijanie, żyjemy w tym świecie, ale nie pochodzimy z tego świata. Dlatego spraw, proszę, abym pozostał solą i światłem, bym innych zachęcał do czynienia dobra, był znakiem na drodze wiary dla wszystkich, którzy Boga poszukują.
Dzisiaj wciąż za mało mamy kapłanów i osób zakonnych. W historii świata oni zawsze byli pierwszymi animatorami i odnowicielami w Kościele. Proszę Cię za kapłanów, zakonników, zakonnice, aby ich świętość stanowiła nieodparty magnes dla wszystkich. Obdarz Kościół nowymi powołaniami. Umocnij i ochraniaj Ojca Świętego i biskupów przed wszelkimi przeciwnościami. Potrzebujemy świętych, zakochanych w Jezusie i Jego Ewangelii. Podobnie jak w Kanie, we wszystkich naszych potrzebach, wstawiaj się u Jezusa za nami.
Kontynuujemy modlitwę dziękczynienia odmawiając Tajemnice Radosne.
1.            Tajemnica Radosna
Zwiastowanie. Archanioł Gabriel zwiastuje Najświętszej Maryi Pannie radosną wieść o wcieleniu Syna Bożego.
Dzisiaj stoisz przed nami w Medziugorju jako wzór do naśladowania i jako Matka. Uczymy się od Ciebie, Dziewico Maryjo, jak mamy odpowiedzieć na wezwanie. Twoje “Niech mi się stanie według słowa Twego”, daje początek nowemu światu. Bóg zamieszkał, zadomowił się między nami. Prosimy, aby każdy z nas odpowiedział na Boże i Twoje wezwanie.
Ojcze nasz… 10 Zdrowaś Maryjo… Chwała Ojcu.
Modlitwa Fatimska: O, mój Jezu, przebacz nam nasze grzechy…
2.            Tajemnica Radosna
Nawiedzenie świętej Elżbiety
Ileż pokoju i radości przyniosłaś z Nazaretu do Judei, do Ain Karem!  Kiedy Twoja starsza już krewna Elżbieta tuliła cię do siebie w geście powitania, rozpoznała w Tobie Matkę swojego Boga. Droga Matko, dokładnie tak samo rozpoznali Cię widzący i miliony pielgrzymów w Medziugorju. Módlmy się, aby ta łaska dotknęła cały świat.
Ojcze nasz… 10 Zdrowaś Maryjo… Chwała Ojcu.
Modlitwa Fatimska: O, mój Jezu, przebacz nam nasze grzechy…
3.            Tajemnica Radosna
Narodzenie Pana Jezusa w Betlejem
Panie, nadeszła pełnia czasu i nawiedziała nas Twoja i nasza Matka. Parafia znalazła miejsce dla Ciebie i pilnie go strzeże. Podbrdo, Križevac i kościół św. Jakuba otwarte są i codziennie ukazują  uświęcone miejsca. Odsłaniają i ukazują wizerunek Matki z Dziecięciem na ręku. Módlmy się, aby odwiedzający to miejsce wynieśli stąd radość i pokój w sercu oraz Boga w duszy
Ojcze nasz… 10 Zdrowaś Maryjo… Chwała Ojcu.
Modlitwa Fatimska: O, mój Jezu, przebacz nam nasze grzechy…
4.            Tajemnica Radosna
Ofiarowanie Pana Jezusa w świątyni
Rodzice z Jezusem na ręku i darem ofiarnym myśleli, że nikt oprócz nich nie wie, kim jest to dziecko, które przynieśli. Stary kapłan Symeon przerywa ciszę wypowiadając słabym głosem prorocze słowa: “Bo oczy moje ujrzały Twoje zbawienie, któreś przygotował wobec wszystkich narodów; światło na oświecenie pogan i chwałę ludu Twego, Izraela.” (Łk 2,31) A zwracając się do Matki rzekł: “Oto ten przeznaczony jest na upadek i na powstanie wielu w Izraelu, i na znak, któremu sprzeciwiać się będą…” ( Łk 2,34)
Droga Matko, podobnie jak oddałaś swojego Syna w ręce kapłana Symeona, dziś to samo czynisz wobec swoich kapłanów. Niech  namaszczone, kapłańskie ręce będą czyste i święte. Módlmy się za kapłanów.
Ojcze nasz… 10 Zdrowaś Maryjo… Chwała Ojcu.
Modlitwa Fatimska: O, mój Jezu, przebacz nam nasze grzechy…
5.            Tajemnica Radosna
Odnalezienie Pana Jezusa w świątyni
Ból i cierpienie zostało przemienione w radość. Ustąpiła niepewność i zatroskanie. Ich serca zalała fala pokoju i wdzięczności. Święta Rodzina znowu była razem. Każdy w niej czuje się odpowiedzialny za drugiego. Wszyscy się nawzajem potrzebują. Nikt nie czuje się niepotrzebny. Nazaret  ponownie ogarnęła światłość Świętej Rodziny. Módlmy się za nasze rodziny, aby nigdy nie pozostały bez Jezusa, bez Matki, bez opieki świętego Józefa.
Ojcze nasz… 10 Zdrowaś Maryjo… Chwała Ojcu.
Modlitwa Fatimska: O, mój Jezu, przebacz nam nasze grzechy…
Litania do św.Józefa … Modlitwy dołączone do Nowenny
Akt poświęcenia się Niepokalanemu Sercu Maryi… Modlitwy dołączone do Nowenny
Za stroną medziugorje.blogspot.com
About these ads

Odpowiedzi: 117 to “Dar dla Maryi – Nowenna do Królowej Pokoju”

  1. Malgosia said

    Matenko ukochana,prosze Cie o pomoc,wysluchaj moich modlitw-od kilku dni borykam sie z problemami,nie potrafie sobie poradzic..maz byl 2 dni temu-wstrzykiwali mu blokade,ma znow cos z dyskiem.dzieki Bogu dzieci zdrowe..oplacilam rachunki,oddalam dlug do sklepu-a w tej chwili niemam kawalka chleba dla dzieci.Matko Kochana o nic wiecej nie prosze.

    • Okto said

      Jakie ma Pani konto, żeby można było przelać pieniądze?. Może w ten sposób się Pani pomoże.

    • MariuszInfo said

      Maryjo, Królowo Pokoju Ty też byłaś Matką
      i dlatego rozumiesz ubolewanie Małgosi, ziemskiej
      matki, – przedstaw je Twojemu Synowi Jezusowi
      błagam! Usłysz mój głos…

      Jezu, ufam Tobie!

      • Malgosia said

        Modlitwa do Świętej Rity b

        O Święta Rito,
        nasza patronko także w sprawach niemożliwych,
        opiekunko w sprawach beznadziejnych,
        aby Bóg uwolnił mnie z obecnego mojego utrapienia
        i oddalił lęk, który dręczy moje serce.

        Przez udręki, które sama
        tak często doświadczałaś w podobnych wypadkach,
        miej dla mnie, Twojej czcicielki współczucie,
        która z ufnością prosi o Twoje wstawiennictwo
        u Bożego Serca naszego Jezusa Ukrzyżowanego.

        O Święta Rito,
        kieruj moimi intencjami w tych moich pokornych modlitwach
        i gorących pragnieniach.
        Naprawiając przeszłe grzeszne życie moje
        i po otrzymaniu odpuszczenia wszystkich grzechów moich,
        mam wielką nadzieję,
        że kiedyś w niebie będę się cieszyć Bogiem
        razem z Tobą przez cała wieczność.

        Amen!

        Święta Rito, patronko w sprawach beznadziejnych – módl się za nami

        Święta Rito, patronko w sprawach niemożliwych – przyczyń się za nami-BOG ZAPLAC MARIUSZU

    • Atanazy said

      Podaj adres mailowy, by można się było z Tobą skontaktować. Inaczej nie wiadomo, jak Ci można pomóc.

    • Malgosia said

      gosia34l@interia.pl…..BOG ZAPLAC KOCHANI

      • Rysiek said

        Gosia, ja mam podobny problem, ale zaufałem Opatrzności Bożej. Wierzę to to Pan Stwórca zajmie się tym. Swoją drogą gdy będe mógł pomogę Ci .

        • Malgosia said

          Byli, są i będa na tym świecie wspaniali ludzie.
          Obyśmy ich znali.
          Obyśmy nimi byli.
          Obyśmy takich wychowywali.
          Dziękuję wszystkim wspaniałym, którymi pobłogosławił mnie los

    • Hubert16 said

      PILNIE proszę Was o modlitwe ! Mój sąsiad się powiesił , Rożaniec , Koronka cokolwiek ! Proszę pomódlcie sie za niego !

      • Rysiek said

        Masz pomoc ode mnie.

      • Halina said

        Boże miej wzgląd na jego cierpienie które do takiego czynu go doprowadzilo…..Wieczzne odpoczywanie racz mu dać Panie

      • lucek said

        @ Hubert
        Prosze o imie nieszczesnika. Ogarniam modlitwa rowniez tych , ktorzy przyczynili sie do smierci tego czlowieka.
        Dobry Jezu a nasz Panie daj Mu Wieczne Spoczywanie. Niech odpoczywa w pokoju Wiecznym , Amen.

      • pio0 said

        Wieczne odpoczywanie racz mu dać Panie , a światłość wiekuista niechaj mu świeci. Przez Miłosierdzie Boże niech odpoczywa w pokoju wiecznym. Amen.

      • Anna Maria said

        Odmowilam Koronke za niego. Panie, uratuj go, prosze Niech nie zginie na wiecznosc jego dusza!

      • Leszek said

        Ostatnio w moim środowisku słyszałem od różnych osób o tych, którzy targnęli się na swoje życie, odbierając je sobie z różnych powodów i okolicznościach.
        Często o takich wypadkach podaje prasa. Bodajże przedwczoraj po północy słyszałem na antenie Radia Maria, jak ktoś z dzwoniących mówił o samobójstwie matki siedmiorga dzieci. Będąc daleki od osądzania tych, którzy na taki krok się zdobyli i wiedząc, że tacy ludzie (takie dusze) potrzebują modlitwy, chciałbym tą drogą podzielić się blogowiczami wpisem, który zatyt. „Krótka rzecz o istocie samobójstwa”.
        Na początek przytoczę te oto dwie w podobnym tonie wypowiedzi:

        I. Dusze czyśćcowe. Gloria Polo o Czyśćcu
        Powracam teraz do tego strasznego miejsca, w którym się znajdowałam, na skraju tej okropnej przepaści. Musicie wiedzieć, że byłam bezbożnicą, w praktyce ateistką. Nie wierzyłam już w istnienie diabła, a nawet w istnienie Boga. W tych okolicznościach, zaczęłam krzyczeć: „O wy, biedne dusze czyśćcowe, proszę was, wyciągnijcie mnie stąd, wydostańcie mnie. Proszę, pomóżcie mi!”. Gdy tak krzyczałam, przepełnił mnie dotkliwy ból. Wówczas zauważyłam, jak miliony, wiele milionów ludzi płakało i szlochało. Ujrzałam nagle, że były tu niezliczone rzesze ludzi młodych, przede wszystkim młodych; wszyscy pośród niewymownych cierpień. Pojęłam, że w tym strasznym miejscu, w tym bagnie pełnym nienawiści i cierpienia zgrzytali zębami, i wydawali z siebie takie ryki i wrzaski z bólu, że przyprawiało mnie to o dreszcze, czego nigdy nie zapomnę.
        Macie pojęcie? Oto nieobecność Boga, oto grzechy, oto ich konsekwencje. Macie pojęcie, czym jest grzech? To całkowite przeciwstawienie się Bogu, który jest nieskończoną miłością. Grzech jest czymś tak przerażającym, że ma takie straszne skutki. A my żartujemy sobie z tego. Żartujemy z grzechu, piekła i demonów. Jednocześnie nie zdajemy sobie sprawy z tego, co robimy. Od tamtego przeżycia upłynęły lata, ale zawsze gdy o tym myślę, płaczę z powodu cierpień tych wielu ludzi. To byli samobójcy, którzy w momencie rozpaczy odebrali sobie życie, a teraz byli pośród tych mąk i katuszy; otoczeni przez te okropne stwory, okrążeni przez demony, które ich męczyły. Najgorsza w tej całej torturze była nieobecność Boga, Jego kompletna nieobecność, bo tam nie czuje się Boga. Zrozumiałam, że ci, którzy odbierają sobie życie, muszą tam tak długo pozostać, tyle lat, ile musieliby żyć na ziemi. Samobójstwem naruszyli porządek Boży, dlatego demony miały do nich dostęp. Dusze czyśćcowe zazwyczaj są uchronione od wszelkiego wpływu zła, są już świętymi Boga i nie mają już nic wspólnego z demonami.
        Mój Boże, tak wielu biednych ludzi, szczególnie młodych… tak wielu, wielu, płaczących, cierpiących niewymownie… Gdyby wiedzieli, co ich czeka po samobójstwie, z pewnością pogodziliby się z grożącą im na przykład jakąś karą więzienia, zamiast skazywać się na coś takiego.
        Wiecie, jakie dodatkowe cierpienia muszą znosić? Muszą przyglądać się, jak ich rodzice lub najbliżsi, którzy jeszcze żyją, cierpią z ich powodu, znoszą hańbę, wpędzają się w kompleksy winy: „Gdybym go wychował surowiej, gdybym go ukarał…”, albo: „Gdybym go ukarał, gdybym mu powiedział, gdybym zrobił to czy tamto…”, itd. Te wyrzuty sumienia przytłaczają, są bolesne, stanowią ich piekło na ziemi. Konieczność przyglądania się temu cierpieniu najbliższych sprawia im największy ból. Jest to dla nich największa męka, z której demony się cieszą. Dlatego pokazują im wszystkie te sceny: „Popatrz, jak twoja matka płacze. Popatrz, jak twój ojciec płacze, jak są zrozpaczeni, przepełnieni strachem, jak się obwiniają, jak dyskutują i nawzajem się oskarżają. Popatrz na cierpienia, jakie im zadałeś. Spójrz, jak teraz buntują się przeciw Bogu. Spójrz na swoją rodzinę! Wszystko to twoja wina”.
        Te biedne dusze potrzebują przede wszystkim tego, aby ci, którzy pozostali na ziemi, rozpoczęli lepsze życie, zmienili swe życie, spełniali dzieła miłości, odwiedzali chorych, aby zamawiali Msze św. za zmarłych oraz sami w nich uczestniczyli. Dusze te miałyby z tego wielką korzyść i czerpałyby pociechę. Dusze, które są w czyśćcu, nic nie mogą dla siebie zrobić. Nic, zupełnie nic. Ale Bóg może uczynić coś poprzez niezmierzone łaski Ofiary Mszy św. Powinniśmy im w taki sposób pomagać i zamawiać za nie Msze św., sami w nich uczestniczyć i ofiarowywać nasz udział jako dar Ojcu Niebieskiemu przez Najświętszą Maryję Pannę.

        CO ZYSKUJE SAMOBÓJCA .
        „Jeżeli człowiek popełniając samobójstwo działał w zamroczeniu, a zatem nie jest w pełni za czyn swój odpowiedzialny, to dusza jego, dzięki doskonałej Sprawiedliwości Bożej, nie będzie potępiona na wieki. Musi jednak w żałośnie bolesnym, a bezużytecznym dla swej przyszłej szczęśliwości opuszczeniu, odczekać taką ilość lat, jaka jeszcze
        człowiekowi do naturalnej śmierci brakowała. Potem dopiero przystąpi do odrabiania należnej jej i właściwej kary. Samobójca, zatem od żadnych cierpień nie ucieka i nic na czasie nie zyskuje. Zamienia tylko mniejszy znajomy już ból na niepojęcie sroższy i nowy, przekreśla niektóre zdobyte do tej pory zasługi, dodaje dobrowolnie do przetrwanych już trosk doczesnych i do przyszłych mąk czyśćcowych (lub wiecznych!) owe brakujące mu do śmierci lata, pełne na pewno gorszych cierpień od tych, przed którymi chciał umknąć”. (źródło: Fulla Horak „Święta Pani” , str.195; Wydawnictwo ‘Maria Vincit’, Wrocław 2003)
        cdn.

        • Leszek said

          Sporo światła na problem samobójstwa może nam dać lektura „Świadków Bożego Miłosierdzia” Anny, gdzie są opisane okoliczności i historie śmierci samobójczych dwóch osób. Najpierw może ten fragment o Kazimierze:

          Samobójstwo jest odmową służenia.
          10—12 V 1970 r. Rozmawiałam z Markiem o jego matce, pani Kazimierze. Była biologiem. Podczas wojny służyła w Armii Polskiej na Bliskim Wschodzie. Zginęła w wypadku w takich okolicznościach, że Marek pewien był, iż popełniła samobójstwo. Po wyjściu Marka zapytałam Bartka.
          – Nie martw się dłużej. Nic podobnego nie było. Słyszałem wasza rozmowę i słyszała też pani Kazimiera. Chcę ci powtórzyć jej słowa, posłuchaj.
          Mówi matka Marka.
          – Moje dziecko. Widzę, jak bardzo przejęłaś się słowami mojego syna. Boisz się, że wszystko, co piszesz, jest twoim urojeniem, ze względu na to, że gdybym popełniła samobójstwo, nie mogłabym teraz mówić z tobą, prawda? Nie byłabym tu, w królestwie Chrystusowym…? Chciałabym ci wytłumaczyć pewną rzecz.
          Nie wszystko, co ludzie nazywają samobójstwem, jest nim naprawdę. Rzeczywiste samobójstwo jest postanowieniem świadomie powziętym z własnej woli, przeprowadzonym w pełni świadomości w przekonaniu, że właściciel ma prawo stanowić o losie swojego ciała. I dlatego jest błędem, gdyż jesteśmy jedynie użytkownikami „formy fizycznej” otrzymanej od Boga, aby w niej przeżyć życie „ziemskie”, ograniczone w czasie wytrzymałością naszej formy.
          Oczywiście jej stan jest zależny od naszej dbałości, dlatego samobójstwem, choć powolnym i niezupełnie jeszcze za takie uważanym, jest każde nadużycie typu nałogowego palenia, picia, zażywania narkotyków itp., tak wyniszczające nasze ciało, że nie jest ono zdolne służyć nam sprawnie i do czasu — wiadomego Bogu (nam — nie). Jeżeli jednak założymy, że Bóg, dając nam czas, daje tym samym szansę dokonania najprawidłowszego wyboru, na który składa się przeważnie wiele lat błądzenia, szukania i odwrotów od fałszywych dróg po to, aby szukać od nowa, powinniśmy dostrzec, że czas jest darem niesłychanie cennym, o który należy zabiegać, a nie trwonić go, a tym bardziej skracać. To dotyczy nas samych.
          A teraz inna sprawa, nasi bliźni. Jesteśmy im potrzebni. Chrystus liczy na nas. Szczególnie liczy na tych, którzy dokonując wyboru, opowiedzieli się za Nim. Opowiedzieć się za Bogiem — to uznać Go swoim Stwórcą, Ojcem, Nauczycielem i Przyjacielem, a więc uznać Jego zwierzchnictwo, Jego mądrość i miłość w pełni, jaką człowiek jest zdolny pojąć. W konsekwencji jest to poddanie się Jego woli, Jego kierownictwu, złączenie swojej woli z Jego wolą. A On nam dał prawo: „Abyście się wzajemnie miłowali”, czyli Jego wolą w stosunku do każdego z nas jest życzenie, abyśmy kochali naszych bliźnich, nasze otoczenie.
          Kochać znaczy udzielać się, służyć swoją osobą, być gotowym do każdej pomocy, której od nas mogą ludzie potrzebować i którą powinniśmy dawać z całych sił wedle naszych umiejętności. Samobójstwo jest odmową służenia, jest zwróceniem się ku sobie, zamknięciem w sobie do tego stopnia, że już nigdy i nikomu pomóc nie chcemy. Ponadto jest cofnięciem Bogu swojego zaufania, jest stwierdzeniem, że „Bóg za wiele od nas wymaga” i że „my sami wiemy lepiej, na ile nas stać”.
          Tymczasem to Bóg sprawia, że my pokonując przeszkody sprawdzamy samych siebie; sami sobie wykazujemy, że stać nas na o wiele więcej, niż sądziliśmy. On pragnie, abyśmy poznali naszą siłę i wedle niej działali. Tak więc popełniając samobójstwo przyznajemy się do porażki, do niemożliwości sprostania wymaganiom stawianym nam przez życie czy „los”. Fałszywie rozumując, popełniamy błąd już nie do odrobienia — dlatego tak tragiczny. Załamujemy się, gdy myślimy tylko o sobie i opieramy się tylko na własnych siłach.
          Tam, gdzie poświęcamy siebie dla dobra innych, nie może być mowy o samobójstwie. Nie jest nim praca badawcza, nawet najszkodliwsza dla zdrowia, tak jak nie nazwiemy samobójstwem śmierci kogoś, kto dla ratowania innych wbiegł do palącego się domu.
          Pokusa samobójstwa
          Jeżeli warunki, w których człowiek się znalazł, przekraczają jego odporność psychiczną (która może być o wiele mniejsza niż innych w jego otoczeniu), to stan jego nerwów jest tak zły, że człowiek ulega presji, naciskowi sił zła i nie wiedząc, że jest „wodzony na pokuszenie”, ulega, poddaje się. Przyjmuje inspiracje, myśli destrukcyjne, podsuwane niezwykle logicznie, przemyślnie, z ogromną znajomością charakteru ludzkiego — jako swoje własne, i wtedy im ulega. Zostaje przekonany tylko nie wie przez kogo. Gdyby to rozumiał, umiałby walczyć.
          – Po czym poznać działanie sił zła?
          – Otóż, dziecko, ZAWSZE PO BRAKU NADZIEI. Jest logika, nawet „humanizm” (jak u Kotarbińskiego, gdzie od razu odczułaś zło, które tam zawarł), jest doprowadzenie do krańcowej konsekwencji, śmierci, jako jedynego, słusznego, mądrego, właściwego, a nawet pożytecznego (!) kroku — ale zawsze oderwawszy człowieka od Boga i od innych ludzi, wykazawszy mu jego samotność, wyizolowanie, brak sensu i celu dalszego życia, a przede wszystkim wmawiając samodzielność decyzji, prawo do niej (skoro „Boga nie ma” i nic nie istnieje po śmierci, to człowiek ma prawo skrócić sobie cierpienia…). -To podłe! — pomyślałam.
          – To jest podłe! A więc pamiętaj: zawsze będzie brak Boga, brak nadziei, brak miłości i miłosierdzia, zimna logika; i zawsze atak będzie podstępny, w najgorszym dla człowieka momencie, bo tylko wtedy ma szansę powodzenia. Człowiek w pełni świadomości potrafi się obronić, szczególnie człowiek, który czemuś służy, wie, że jest potrzebny. Dlatego tak często atak idzie w kierunku wmówienia nam, że jesteśmy niepotrzebni, niezdatni do niczego i nikomu już nic nie damy. (To, trzeba, aby wiedział mój syn). Z tego, co ci podałam, zorientowałaś się, jak mało jest wśród tzw. „samobójców” świadomych i planowo zrealizowanych decyzji. Większość to są ofiary przeprowadzonego na nich zamachu. Zamachu zdradzieckiego, podstępnego, bo niewidzialnego, dokonanego przez wroga, przy którym gestapo jest marną imitacją prawdziwego terroru (masakrowania nie ciała, a psychiki człowieka). Widzisz, wytrzymałość ludzka jest bardzo różna. Jedni odporni są na ból fizyczny, inni na presję psychiczną, przy czym w wypadku choroby, używania środków przeciwbólowych kojących czy usypiających samokontrola słabnie i człowiek staje się bardziej bezbronny. Także wszelkie momenty załamania okolicznościami zewnętrznymi (tak jak w przypadku Bartka, który nie tylko był bardzo wyczerpany i chory, ale i wstrząśnięty nieumyślnym spowodowaniem wypadku) powodują, że człowiek może się ugiąć, przyjmując pokusę jako coś dla niego najlepszego — gdyż tylko w takim „opakowaniu” będzie ona zaakceptowana. Ale nigdy nie będzie wtedy odwrócenia się od ludzi i Boga, odrzucenia, pogardzenia Bogiem i ludźmi. To tak, jak nieumyślne zabójstwo różni się od morderstwa z premedytacją, chociaż wynik jest równie tragiczny. Ale nie skutki. Pragnę cię uspokoić, ja nie popełniłam samobójstwa z premedytacją, to był wypadek. I tylko tak należy moją śmierć rozumieć”. (z cz.2, str. 236-239) cdn.

        • Leszek said

          cdn.: przejdę na sam dół, bo robi się już „ciasno” w tym miejscu.
          I jeszcze jedna uwaga. Napisałem: …są opisane okoliczności i historie śmierci samobójczych dwóch osób….
          Poprawiam się: …są opisane okoliczności i historie śmierci samobójczych trzech osób…

        • Leszek said

          I jeszcze wkradł się jeden błąd. Otóż o historii Kazimiery nie jest wspomniane w
          cz.2, str. 236-239, a w cz.1 na tych stronach książki. Przepraszam

    • pio0 said

      Małgosiu – wierz i ufaj, Jak Ci pisałem – nie zapomniałem o Tobie…Pan Bóg i Maryja wysłuchują próśb, cierpliwie czekaj.
      Pozdrawiam Cię serdecznie.

      • Malgosia said

        Najlepszy Ojcze, Ty jesteś dawcą wszelkich łask. Klękam przed Tobą, jak kiedyś klęczałem prosząc o wysłuchanie moich próśb zanoszonych przez wsta­wiennictwo świętej Rity. Bądź uwielbio­ny, Panie, w świętej Ricie. Bądź uwielbio­ny w jej skutecznym wstawiennictwie za mną u Ciebie. Święta Rito, prosiłem o twoją pomoc, o twoją opiekę i o modlitwę przed Bożym tronem w mej potrzebie. Dziś dziękując Bogu za wysłuchanie mojej i twojej proś­by, dziękuję, święta Rito, także tobie, za twą obecność przy mnie w najtrudniej­szych chwilach, za wsparcie i skuteczne wstawiennictwo. Bądź przy mnie zawsze, pomagaj mi kroczyć drogą zbawienia i wspieraj w każdej chwili mego życia.
        Bądź pochwalona, święta Rito, na większą chwałę Bożą. Amen…….BOG ZAPLAC PioO

    • Lucjusz said

      coś tu nie tak? pomoc społeczna nie działa? Caritas?Bractwo Miłosierdzia im. Św. Brata Alberta ? pomoc z lokalnej parafii?

  2. MariuszInfo said

    [audio src="http://paruzja.info/pliki/oredzia/audio/2013/2013.06.04_23.30.mp3" /]

  3. Okto said

    Miałbym prośbę do wszystkich z Państwa: czy każdy z Was mógłby zaangażować się w kampanie obrony życia dzieci nienarodzonych. Chodzi o zebranie podpisów u siebie lokalnie na terenie w jakim Państwo żyjecie, żeby zmienić ustawę: http://stopaborcji.pl/index.php/ustaw, aby te biedne maleństwa nie były mordowane. Kampania trwa do 23 czerwca. Szczegóły na stronie: http://stopaborcji.pl/. Dziękuje z góry wszystkim za jakąkolwiek formę pomocy.

  4. młody said

    Nareszcie liczba podpisów w obronie Tv Trwam przekroczyła dzisiaj 2,5 mln (dokładnie 2502800).Teraz już poleci z górki do 3 mln.Brawo.

    • Leszek said

      Nie ma co się łudzić, bo nic to, a nic nie pomoże, dopóki Radio Maryja(a konkretnie O. Redemptoryści ze swoimi władzami zakonnymi idą pod prąd „poprawności kościelnej”) będzie zamknięte na promowanie najważniejszej obecnie sprawy tj. Intronizacji Chrystusa na Króla Polski.
      Żeby było tyle podpisów skierowanych przez wiernych do zamkniętego na tą sprawę i nie chcącego o niej słyszeć naszego Episkopatu (w zdecydowanej większości jego członków, na czele z tymi najważniejszymi osobami), tak jak miało to miejsce w historii narodu wybranego, Izraela: zob. 1Sm 8,7 i 12,12;
      Łk 19,12.14.27 i J 19,14-16), to nie byłoby problemu z uzyskaniem dla TV TRWAM miejsca na ogólnopolskim multipleksie.

      • młody said

        Nie chodzi o to czy te podpisy coś dadzą czy nie,chodzi o to by pokazać tym frajerom liberałom że katolicyzm w Polsce ma sie dobrze i nigdy nas nie uciszą i nie spowodują odejścia z Koscioła.To jest wg mnie głowny cel tych podpisów które też dodają otuchy że tylu nas wierzących jest.Trzeba też wspomnieć o lansowanym w mediach kłamstwie KRRiT gdzie wmawiają ludziom że TV Trwam i Radio Maryja ogląda i słucha 6 tys.ludzi a tu proszę miliony podpisów.Gula im chodzi jak to widzą.Co do Intronizacji Pana Jezusa na Króla Polski to już dawno temu mówiłem ze RM opiera się cały przed tym.Dlatego też spadała na nich kara w postaci czerwonego betonu KRRiT za nieopowiadanie sie za intronizacją.Trzeba się duzo modlić za RM i Tv Trwam o otwarcie serca i oczu na Królowanie Chrystusa w Polsce.

      • Leszek said

        …idą pod prąd “poprawności kościelnej”…
        Oczywiście powinno być: …idą z prądem “poprawności kościelnej”…

  5. Malgosia said

    Stoję dziś (cover: The Stand – Hillsong)

  6. Szukający Prawdy said

    http://wiadomosci.wp.pl/kat,123234,title,Wroclaw-Global-Forum-2013,raport.html?ticaid=110c45&_ticrsn=3

    O czym tam debatuja nawet syn Brzezinskiego jest…

  7. Szukający Prawdy said

    http://konflikty.wp.pl/kat,1356,title,USA-rozwazaja-ustanowienie-strefy-zakazu-lotow-nad-Syria,wid,15733601,wiadomosc.html

    • Józef Piotr said

      Jednak USArel prze do wojny!
      Prowokacja wymierzona w Rosję i Chiny

    • Orędzie nr 55 z serii Ostrzeżenie, piątek 18 marzec 2011
      Ludzkość zobaczy wkrótce kolejne wydarzenia, włącznie z trzęsieniem ziemi w Europie, które wielu zszokuje; ale oczyszczenie to przyczyni się do zjednoczenia ludzi, co będzie korzystne dla wszystkich. Nastąpią inne globalne wydarzenia, włącznie z wybuchem wulkanu, podczas gdy wojna na Bliskim Wschodzie zaangażuje inne nacje. Narody Zachodu sprowokują reakcję Rosji i Chin. Wszystko zakończy się wojną światową.

      • Szukający Prawdy said

        To napewno chodzi o wojne z Syria i to sprowokuje Chiny i Rosje na bank….bo to Syri Protektorzy……

      • Leszek said

        I. Z Orędzi Matki Bożej do Jej umiłowanych synów, kapłanów dot. :
        1. Drugiej wojny światowej:
        „Była druga wojna światowa, przepowiedziana przeze Mnie w Fatimie jako kara dopuszczona przez Boga na ludzkość, która się niestety nie nawróciła. Teraz przeżywacie chwile, w których czerwony Smok (Ap 12,3), czyli marksistowski ateizm, rozszerza się po całym świecie i dokonuje coraz większego spustoszenia w duszach” (13.05.1976) …
        „Potwierdzam, że naprawdę spełniło się wszystko, co wam przepowiedziałam w Fatimie: Rosja rozszerzyła swe błędy po całym świecie. Pan posłużył się bezbożnymi narodami dla ukarania ludów chrześcijańskich (jako narzędzia Bożej sprawiedliwości), które oddaliły się od drogi wytyczonej przez Mojego syna Jezusa” (12.06.1978) …
        „Ludzkość nie przyjęła Mojego matczynego zaproszenia do powrotu do Pana drogą nawrócenia serca zmiany życia, modlitwy i pokuty. Poznała więc straszliwe lata drugiej wojny światowej, która pochłonęła dziesiątki milionów ofiar i spowodowała ogromne zniszczenia narodów i krajów” (13.05.1990).

        2. Trzeciej wojny światowej:
        „Już nie mogę powstrzymać tego biednego świata spadającego na dno przepaści. To jego największa kara. Jeśli bowiem dotnie dna – zniszczy sam siebie. Zostanie zniszczony i pochłonięty przez ogień niepohamowanego egoizmu i nienawiści, która skieruje jednych ku drugim. Brat zabije brata, jeden naród wyniszczy drugi w wojnie o niesłychanej gwałtowności, w wojnie pochłaniającej niezliczone ofiary. Krew poleje się wszędzie” (21.01.1978) …
        „Jeśli ludzie nie postanowią poważnie powrócić do Boga, może też dojść do wybuchu trzeciej wojny światowej, tyle razy już przewidywanej, zdolnej zniszczyć swą straszliwą mocą dużą część ludzkości” (1.01.1981) …
        „Gdy nie zachowuje się Praw Pana i przekracza się je coraz bardziej otwarcie, wówczas ludzkość biegnie droga nieładu, niesprawiedliwości, egoizmu i przemocy. Przez to ludzkości nigdy nie zagrażała w takim stopniu wojna i cierpienie jak obecnie. … Ludzkości grozi bliskie niebezpieczeństwo nowej wojny światowej” (1.01.1982)
        „Niebezpieczeństwo nowej wojny staje się realne. Przygotowuje się coraz to bardziej wyrafinowane środki uśmiercania. Pod pozorem kruchych obietnic i porozumień ludzkość prowadzona jest drogą nienawiści i samozniszczenia” (31.12.1982) …
        „Moje Orędzia dawane poprzez dusze proste i małe, wybrane przeze mnie we wszystkich częściach świata – nie są w ogóle brane pod uwagę. Ignoruje się Moje objawienia, dokonujące się często w miejscach odległych i narażonych na niebezpieczeństwa. A przecież jesteście o krok od waszej ruiny! Kiedy wszyscy wołają „pokój” (1Tes 5,3), nagle może wybuchnąć nowa wojna światowa, która rozszerzy wszędzie śmierć i zniszczenie. Kiedy będzie się mówić „pokój i bezpieczeństwo” , wtedy może zacząć się wielki wstrząs dla jednostek i narodów. Ileż krwi widzę na wszystkich drogach świata! Ileż Moich biednych dzieci widzę , jak płaczą z powodu plagi ognia, głodu i strasznego zniszczenia” (31.12.1983) …
        „W przededniu wielkich czekających was doświadczeń, w obliczu zagrożeń nową straszliwą, przerażającą wszystkich wojną, wiedzcie, że Moja obecność – potwierdzona obecnie na tyle sposobów i przez tyle cudów, znaków – wśród was jest znakiem mówiącym wam, że po wielkim cierpieniu jedynie Moje Niepokalane Serce zatryumfuje. Na całym świecie nastąpi zwycięstwo miłości i pokoju! (1.01.1984) …
        „Lód grzechu pokrywa znowu Zycie ludzi i narodów. Ciemność błędów ogarnia cały świat. Odrzucenie Boga i Jego Prawa miłości ustanowiono normą ludzkiego postępowania. Szerzy się nienawiść, nieczystość, egoizm, podziały. Groźba nowej straszliwej wojny staje się dziś bardziej widoczna i bliska” (24.12.1990) …
        „Szatan do dusz wprowadził grzech, podziały – w rodzinach, społeczeństwach, narodach i pomiędzy narodami. Przez to pokój nigdy nie był tak zagrożony jak obecnie. Rozpoczynacie nowy rok w obliczu poważnego zagrożenia konfliktem, który może stać się iskrą powodującą wybuch straszliwej trzeciej wojny światowej” (1.01.1991) …
        „U progu tego nowego roku zagrożenie straszliwą trzecią wojną światową staje się coraz silniejsze i niepokojące” (1.01.1993) …
        „Szatan ustanowił swe królestwo na świecie. Panuje w nim obecnie pewny swojego zwycięstwa. Siły – które kieruje i wpływają na ludzkie wydarzenia zgodnie ze swymi nikczemnymi planami – to mroczne i diabelskie moce Zła. Udało się im doprowadzić całą ludzkość do życia bez Boga (Ps 14,1 i 53,2). Rozszerzyły błąd ateizmu teoretycznego i praktycznego. Utworzyły nowe bożki (Mdr 14,12-14), przed którymi ludzkość pada na twarz w adoracji. Są nimi przyjemność, pieniądz, pycha, nieczystość, panowanie i bezbożność. Dlatego w tych latach egoizm uczynił twardymi i niewrażliwymi ludzkie serca. Nienawiść zapłonęła jak ogień gorejący. Wojny wybuchły i wybuchają we wszystkich częściach świata. Żyjecie obecnie w zagrożeniu nową, straszliwą wojną światową, która doprowadzi do zniszczenia ludów i narodów – a nikt nie wyjdzie jako zwycięzca” (13.03.1993).
        II. Słowa Pana skierowane do Anny w książce ‘Boże Wychowanie’:
        1. Z cz. 1-ej:
        „Wasze powszechne nawrócenie na Moją drogę nastąpi wtedy, kiedy stanie przed wami groźba całkowitej zagłady. Ona obudzi społeczny zryw w obronie wartości najwyższej dla was i wspólnej – waszego (tj. Polski) bytu narodowego Wobec takiej grozy, która zawiśnie nad światem, zjednoczycie się i zwrócicie wasze serca ku Mnie, jako jedynej waszej obronie i tarczy. Moja Matka stanie się w tym czasie rzeczywistą Królową narodu polskiego. Wtedy, gdy dookoła was ginąć będą i rozpadać się kraje o wiele od was bogatsze i potężniejsze, kiedy śmierć straszliwa, natychmiastowa i zaskakująca zagarniać będzie miliony waszych braci w jednej sekundzie – bo użyjecie przeciw sobie broni jądrowej (przed którą ostrzegała was od lat Maryja, Matka Moja i wasza) – wtedy lęk o życie stłumi wszelkie inne pragnienia. Nie tylko w Polsce, lecz na całym świecie nastąpi przemiana duchowa. Te kraje, które wierzyły Mi i uznawały Mnie swym Panem zwrócą się ku Mnie i skupią swoją ufność i wierność wokół Mojego Krzyża. Inne, które praktycznie odrzuciły Mnie, bo od dawna byłem dla nich tylko symbolem i wspomnieniem, pozostaną w swojej agonii same i nie znajdą oparcia. Tam zapanuje chaos, panika i zbiorowe szaleństwo: jedni przez drugich i przeciw drugim będą dążyć do zapewnienia sobie bezpieczeństwa” (1.V.1983; str.141) …..
        „Kres królestwa pychy, zbrodni, fałszu i obłudy już nadciągnął. … Szykujcie się, bo nie znacie ani dnia, ani godziny, w których przybędzie śmierć zwielokrotniona a straszliwa. Niech zastanie was mocno wspartych na Mnie w wierze, miłości i zaufaniu, wy bowiem macie być świadectwem dla ludów ziemi, jak żyje i działa naród wyznający czynem Mnie i miłość Moją, której zawierzył” (15.V.1983; str.149/150).
        2. Z cz. 2-iej:
        „ W czasie wojny wasze kościoły będą pełne. Liczę, że wtedy i ci Moim kapłani, którzy mi służą, ale Mnie nie kochają, nawrócą się ku Mnie i będą Mi służyć nie z obowiązku, a z miłości” (28.X.1987; str. 140).
        3. Z cz. 3-iej, z t.1:
        „Nadejdą dni powszechnego lęku przed śmiercią…” (13.II.1990; str.19) …

        „ Oczyszczenie ziemi, które zamierzyłem, wypełni się. Zginą miliony, przestanie istnieć wiele państw, nastąpi ruina gospodarcza…Wasza broń stała się zabójcza, szkodliwa, nawet dla roślin na ziemi; nie mogę jednak dopuścić do tego, by cała Europa wymarła z głodu. Pozostawię wam ziemię, rośliny, zwierzęta, abyście mieli z czego żyć i na czym rozpocząć powolne odradzanie się. … Rosja pogrąży się w swoim rozprzężeniu wewnętrznym i wtedy nadejdzie wojna i rozpoczną się kataklizmy. … Wasze pełne arogancji i chełpliwości plany podboju innych planet zakończy ruina własnej planety, gdyż dopuszczę, aby spełniły się niektóre z waszych strategicznych koncepcji wojennych. I dopuszczę, że spełnia się one na was samych. …

        Mówcie ludziom, nie o przebiegu kataklizmów i wojen w poszczególnych rejonach świata, lecz ogólnie o sądzie nad narodami, o globalnych zniszczeniach na ziemi, o tym, że zostaną zmienione wszystkie układy polityczne, gospodarcze, wszystkie sojusze i pakty. Odnowię oblicze ziemi. A jak przebiega sąd nad narodami, możecie zbadać sięgając do historii ludzkości”(13.VII.1990; str.56-58). …
        „Teraz zbliża się czas grozy i zamętu. Nadchodzą chmury tak czarne (Ps 18,10), iż budzą grozę nawet wśród tych, którzy zamierzają mord – dlatego wciąż zwlekają. Lecz nienawiść rośnie i ojciec nienawiści trzyma ich w swej władzy. On wie, że musi odejść i postara się, by zabrać ze sobą jak największą ilość swoich wyznawców. Dlatego będzie wojna, wojna straszna, w której użyjecie przeciw sobie broni dotąd nie stosowanych. Kamień niezgody wrzucony w wody Zatoki Perskiej rozprzestrzeni swoje piekielne kręgi dalej, szerzej i okropniej, niż to mógłby sobie wyobrazić ślepy człowiek. Wy się nie bójcie, bo was to nie dosięgnie, gdyż macie obronę Przeczystej Maryi. Jednakże to, co się rozpoczyna – zdawałoby się, że tak daleko – zbliży się do granic waszych, bo na Wschodzie nastąpi złamanie się systemu szatańskiej władzy i zamęt, raz rozpoczęty przez siły nieprzyjaciela, nie ucichnie, aż nieprzyjaciel wasz nie ujdzie zabierając swój łup. On planuje, i głupi ludzie, przystępując do działania w imię swoich zagrożonych (wg nich) przywilejów i oprawa do posiadania zagrabionych cudzych ziem, wykonają sami na sobie wyrok śmierci i zagłady. Szatan poruszy wszystkich, w których zabił sumienie, których wola ciąży ku zbrodni, przemocy i nienawiści, ponieważ nie opierali mu się, a ochoczo służyli rozszerzając jego panowanie, deprawując dusze ludzkie i niszcząc wszelkie wartości już wytworzone przez ludzi w ciągu wieków. Ocaleją tylko te narody, które bronić będą pokoju i pomagać sobie wzajem. Inne przejdą przez śmierć i zniszczenie. … Teraz jest czas sądu nad narodami. Osadzą się same. Osądzą wedle potęgi nienawiści, kłamstwa, pychy i umiejętności mordu, które to dary nieprzyjaciela przyjęły, rozwinęły i wyniosły na ołtarze życia państwowego. Was (Polaków) wśród nich nie będzie. Macie trwać w pokoju w obronie swych granic i służyć sobie wzajemnie w Imię Moje. Wtedy ocalejecie” (27.IX.1990; str. 84-85) …

        Urgent à Tous – pilne/naglące dla wszystkich: Ivanowi, jednemu z widzących, któremu Dziewica Maryja objawiła się w Medziugorje, powiedziała 21 maja 2010r.: „Wojna na Bliskim Wschodzie stanie się groźniejsza i rozprzestrzeni się na cały świat. By ją zatrzymać wszyscy powinniście modlić się każdej minuty i pościć”.
        „Słudzy nieprzyjaciela, pełni nienawiści, chęci zemsty (Syr 28,1-7), pychy i pogardy dla świata wartości chrześcijańskich, nie wiedzą, że sami są ofiarami i los ich jest przesądzony. Nieprzyjaciel nie pozostawi swoich sług, aby mogli się wyzwolić spod jego wpływu. On ich zabierze ze sobą, A Ja dopuszczam, aby się stała sprawiedliwość. Szatan szykuje odwrót tak, aby po nim pozostała tylko spalona ziemia – i tam, gdzie przeważa wśród was nienawiść, tak się stanie. Dlatego śmierć nie ogarnie od razu całego globu” (13.XI.1990; str. 98) …
        „Ojciec Niebieski zdecydował, że pora już nadeszła. Ponieważ litość Boga nie jest zrozumiana, a grzech rozprzestrzenia się coraz szerzej i szybciej, nie mamy (tj. Bóg Ojciec i Syn Boży – Jezus Chrystus ) innego sposobu niż aby poprzez lęk przed śmiercią, poczucie zagrożenia i powszechną świadomość niebezpieczeństwa, które może dotrzeć wszędzie – poprzez te ostateczne środki jeszcze raz dać wam szansę zastanowienia się i świadomego odwrotu od drogi zgubnej ku prawidłowej. … Słyszycie, jak narasta i rozszerza się zaniepokojenie społeczeństw sytych lub dążących do dobrobytu, które zaczynają czuć się zagrożone przez brak odpowiedzialności i zasad moralnych przywódców narodów wciąż pozostających we władzy „starych” poglądów, gdzie jedyna drogą jest przemoc, gwałt, agresja zbrojna i zdobywanie tego, czego pożądają, poprzez zadawanie śmierci i cierpienia innym. A jeśli ilość takich przywódców i takich państw będzie rosła, będziecie coraz bardziej poruszeni i przerażeni. Bo teraz ujawnią swoje zamiary większe państwa (Rosja, Chiny). Takim działaniom towarzyszyć będą kataklizmy, gdyż inaczej zniszczylibyście się zupełnie. Bo nie wiecie nawet, ile straszliwej broni jądrowej posiadają kraje, których by nikt o to nie posądzał” (8.VIII.1991; str.196 i 198). …
        Pan Jezus powiedział do Vassuli Ryden :
        „Narody są na skraju wojny! Szaleństwo jest gotowe rozgorzeć…” (9.01.1991; ‘Prawdziwe Życie w Bogu’ , z zeszytu 49).

      • Marti said

        Moja szczerze umiłowana córko, wielu będzie entuzjastycznie wspinać się po tej trudnej Ścieżce Prawdy, tak jak to było w drodze na Górę Kalwarię.

        Ta wędrówka jest wyzwaniem pełnym wielu przeszkód. Dla większości ludzi ta wspinaczka będzie bolesna, gdy wiele rzeczy stanie się rzeczywistością, łącznie z tym, że będziecie pogardzani za naśladowanie Mnie. Inni będą próbowali was powstrzymać i użyją wszelkich argumentów, by was odciągnąć, abyście odeszli od Mnie. Jeszcze inni będą wykrzykiwać straszne rzeczy i oskarżą was, nie o to, że jesteście żołnierzami Chrystusa, lecz że jesteście narzędziem szatana.

        Do księży i sług pośród was: nakażą wam, abyście Mnie opuścili w tej końcowej drodze na szczyt. To wspinanie się jest symbolem Drogi Krzyżowej.

        Innego rodzaju okrucieństwo dotknie wszystkich, którzy idą za Mną, aby pomóc ponownie odkryć Prawdę Mojego Nauczania w dzisiejszym świecie, gdzie ludzie noszą opaski na oczach i nie potrafią odróżnić rzeczywistości od fikcji. Moi umiłowani wyznawcy będą zadręczani oskarżeniami, że należą do sekty. Ta szczególna zniewaga sugeruje, że ulegli oni złudzeniom i nie są przy zdrowych zmysłach. Musicie zdać sobie sprawę z tego, że tego typu oskarżenie ma na celu wywołanie wątpliwości w waszych umysłach.

        Moja Droga jest bardzo prosta. Możecie iść za Mną jakąkolwiek drogą chcecie. Ale musicie oddawać Mi cześć wszędzie w Moich chrześcijańskich Kościołach, bo nie mam innych domów na Ziemi. Kulty sprawowane w innych domach, nie należą do Mojego Kościoła. Kiedy poproszą was o opuszczenie Mojego Kościoła, nie będzie się to niczym różnić od tego, co było za czasów Moich apostołów, podczas Mojego Czasu na Ziemi, gdyż oni byli również wypraszani.

        Ignorujcie drwiny, szyderstwa i tych, którzy wykorzystują Moje Nauczanie do przekręcania go, aby mogli odrzucić Moje Orędzia dawane wam dzisiaj.

        Idźcie wyprostowani i maszerujcie naprzód z ufnością, gdyż ta walka pokona zło i kłamstwa zasiewane przez oszusta ogarniającego straszną ciemnością niewinnych ludzi, którzy nie potrafią zobaczyć tego, co się dzieje.

        Ci, którzy uważają, że nie mają siły ani odwagi, aby iść dalej, proszę, nie bójcie się, ponieważ dam wam szczególne łaski, jeśli będziecie odmawiali tę Modlitwę Krucjaty (108) Wspinanie się na Wzgórze Kalwarii

        Jezu, pomóż mi zdobyć się na odwagę, męstwo i dzielność, aby odważnie się wypowiadać, narażając się na krytykę i kłopoty oraz abym mógł dołączyć do Twojej Armii Reszty i wspiąć się na to samo wzgórze Kalwarii, na którym Ty musiałeś cierpieć za moje grzechy.

        Daj mi siłę, aby nieść Twój Krzyż i Twój ciężar, abym mógł pomóc Ci ratować dusze.

        Uwolnij mnie od mojej słabości.

        Rozwiej moje obawy.

        Zniszcz wszystkie moje wątpliwości.

        Otwórz moje oczy na Prawdę.

        Pomóż mi i wszystkim, którzy odpowiedzieli na Wołanie niesienia Twojego Krzyża, aby iść za Tobą z mocnym i pokornym sercem i aby mój przykład ośmielił innych, by postępowali podobnie. Amen.

        Wasz Umiłowany Jezus

        za: paruzja.info

        • Marti said

          wyrażam wielką chęć przynależności do powyższej „sekty” tradycyjnych Katolików. I oświadczam, że nie będę modlić się w nowych pachnących świeżym tynkiem domach światowej masońskiej religii

  8. saba said

    Jutro tj.15.o6.od godz.15 na http://www.dobremedia.org -na żywo transmisja

    z o.Danielem z Czatachowy.

  9. Szukający Prawdy said

    Międzynarodowy czerwony krzyż pomaga terrorystom Al-Kaidy z Syrii

  10. Szukający Prawdy said

    Okultyzm i historia w świetle Biblii cz.1 Lektor PL

  11. Halina said

    W naszej parafi jest taki zwyczaj,że 13 organizowana jest procesja ulicami miasta z Mateńką Fatimską , był zaproszony ks prymicjant do przewodnictwa liturgii , a potem było błogosławieństwo prymicyjne rekami ks jeszcze nie splamionymi różnymi zaniedbaniami życiowymi ..Zawsze byłam w przekonaniu ze największy przepływ łaski jest poprzez dłonie ks dopiero wyswieconego bo wszystko jest czyste względem Boga i zawsze starałam sie uczestniczyć w takim osobistym błogosławieństwie by otrzymać pomoc i wsparcie płynące wprost od Boga przez stan kapłański do mnie szaraczka ..Ale tym razem byłam z dzieckiem i nie mogłam pójść i byłam z tego powodu niezadowolona ..Był mąż i otrzymał na pamiątkę obrazek , a na nim widok jakiejś rzezby z rekami do góry i na dole podpis CHRYSTUS SŁUGA ..Oniemiałam z wrażenia i poczułam radość że nie poszłam po błogosławieństwo…..Ks Paweł na rozpoczęcie swojej kariery kapłańskiej takie pamiątki pozostawia …….Ten fakt spowodował we mnie bunt przeciwko kapłanom i już zawsze będzie we mnie ten żal że to kapłan ten który ma uczyć mnie miłości do Jezusa przedstawia mi Jezusa sługę —, nie akceptuje tego , odrzucam to w całości…..Ja kocham szczerze Jezusa Syna Bożego , który jest Królem z woli Boga Ojca i pracuje dla Niego jako dla Króla , a tutaj wysoko szkolony by wskazywać mi droge do Nieba traktuje Jezusa jako sługe , no to kim jest ten kapłan sługą Sługi czy panem Sługi ….Tutaj kł€ci sie zdrowy rozsądek z rzeczywistością…W związku z tym zajściem rodzi sie we mnie dystans do kapłanów i jest pytanie w imie jakiego interesu powstała ta wredna pamiątka prymicyjna……by zranic moje uczucia –tak zraniła i to bardzo —….by zbudować więz między kapłanem a ludem —przerwała je odwróciła mnie od tego kapłana —–co on chciał osiągnąc , chce to zrozumieć i niestety nie mogę , bo zbierając za i przeciw to wszystko jest przeciw ….Jak popłynie Boże działanie przez te rece w chwili startu skoro na pierwszy rzut jest świadome robienie Bogu przykrości …Jak tak można zadawać ból i nie robić sobie nic z tego ……Gdzie powstała ta idea by traktować Jezusa jako sługę …..Czy ja należe do kościoła w którym jest miłośc do Boga , czy ja nie mam innego wyboru jak uciekać z tego kościoła ….Co Wy kapłani robicie , jesteście by prowadzić do Boga , jesteście szafarzami łask które pochodzą od Króla Jezusa , a Wy chcecie zrobić Go sługą …….Kapłani , którzy macie jeszcze wiarę miłośc do Boga prosze odbudujcie we mnie wiare i dajcie utwierdzenie że do dobrego kościoła należe , że jest tutaj szanowany i czczony Chrystus Król ….Za to co On zrobił dla człowieka, po 2000 latach człowiek awansował Go do rangi sługi , …Serce mi z bólu pęka i nie wróże dobrej przyszłości takiemu kościołowi …..Każdy kto ma wiarę odwróci sie od takiego kościoła , bo taki kościół to fikcja co innego sie mówi co innego sie robi a zupełnie nie zamierzone z tego wychodzi ………..Orędzia mówiły prawde powstanie rozłam w kościele , ci którzy szczerze kochają Boga będą stronić od takiego kościoła , odejdą ja jako ten który nie akceptuje nauki tego nowego kościoła chyba będę pierwszym bo ten kościół nie idzie w dobrym kierunku ……Aby coś zaistniało musi miec poczatek , dla mnie jest to wydarzenie dowodem na to że sprawy idą w złym kierunku i muszę się odciąć by nie zostać wciągniętym na drogę zatracenia …….Nie obchodzi mnie ile minusów dostane za ten wpis …..Musiałam dać upust mojej rozpaczy i zatrwożeniu ……..Kapłani opamiętajcie sie bądzcie tymi którzy prowadzą do Boga i budują jednośc w kościele Chrystusowym …Jezus założył ten kościół władzą daną Mu od Boga Ojca , nie detronizujcie Chrystusa bo to przestępstwo wielkie …Nie sprowadzajcie chłosty na tych którym jesteście przewodnikami duchowymi na drogach życia….Chrystus przed Piłatem potwiredził że jest Królem……nigdzie nie bylo wzmianki o tym że trzeba Jezusa traktować jako sługę …..Może ja żle rozumuje , kapłani prosze o wskazanie dobrej drogi i jak mam sobie radzić z problemami które spowodował ten incydent w moim sercu ….Serce nie sługa , na kompromis nie idzie , tylko prawde akcepruje. , przyjmuje albo odrzuca , co ja mam począć , kto mi da pomocną dłoń ……….

    • Widzisz Halino, szatan buduje swój podstęp zawsze na tym czym co z pozoru jest dla człowieka dobre. Kobiety szczególnie mają upodobanie w uczuciu względem drugiego człowieka i Boga i na tym budują swoje relacje. To jest całkiem naturalne i dobre. Jednak słabym punktem uczuć jest ich chwiejność i łatwość manipulacji. Człowiek, który przyjmie jakieś uczucie czy jak wolisz odczucie jako wyznacznik oceny moralnej znajduje się już pod wpływem dyktatu własnego osądu. szatan wystarczy, że zmanipuluje tymi odczuciami, aby zniechęcić do podmiotu, który te odczucia wywołał. Musisz zobaczy to, że jesteś pod dyktatem własnych uczuć. Jeśli osoba wywoła w tobie uczucia, które ty interpretujesz jako negatywne to przedkładając te uczucia nad wartość drugiej osoby stawiasz tą osobę w hierarchii wartości poniżej własnych uczuć. I żebyś nie miała wątpliwości, to nie Bóg stwarza w tobie uczucia, a jedynie wykorzystuje je w taki sposób, aby one zbliżały do Niego. Mówiąc potocznie Bóg tworzy na tym co masz i co sama w sobie zbudowałaś. Teraz Bóg dopuścił do tego aby szatan posiał kąkol, na tej glebie, która jest co prawda urodzajna, ale bezkrytycznie przyjmie każde ziarno to dobre i to złe. A zrobił to Bóg po to aby oczyścić Ciebie z nieuporządkowanego przywiązania do własnego uczucia, do własnej oceny moralnej. To, że ta zadra w Tobie „siedzi” to znak, że tkwisz w okopach własnego zdania i nie chcesz poddać się ogniowi oczyszczenia. Może to trwać nawet do końca twego życia. Sama oceń czy zniesiesz ten oścień.

      • Halina said

        spodziewałam sie że znajde wytłumaczenie czemu kapłan zmusza mnie do zaakceptowania Chrystusa Sługi i z kąd powstał ten głupi –według mnie punkt widzenia — …ja po raz pierwszy spotkałam się z takim przedstawieniem Jezusa , i mówie że to najbardziej szokujące dzieło na które zdobył sie człowiek pod dyktando szatana…….A Ty Nederlanden mówisz mi co ja mam zrobić z tą zadrą którą kapłan w moim sercu zrobił .Zaistniała sprawa którą nie mogę przetrawić na spokojno i zamiast wskazywać mi drogę jak to wyeliminować mam sugestie że żle czynie bo Boga kocham i razi mnie bardzo to co niewłaściwe w postępowaniu tego kto ma mnie uczyć miłości i drogi do Boga ….Prosze powiedz mi dokąd dojde jeżeli zacznę traktować Jezusa jako sługę jak to zaproponował ten kapłan pozostawiając taką pamiatkę …..Mam patrzeć na każdego kapłana z podejrzliwoscia i zastanawiać sie ile z tej jego nauki jest zgodne z nauka Chrystusa a ile jest w tym podstępu szatana …..Taka droga do nikąd prowadzi i im wczesniej sie z tej drogi zejdzie tym lepiej ….Jest pytanie kto pierwszy zejdzie z tej drogi traktowania Jezusa sługą , czy nauczyciel kapłan czy ja szaraczek uzależniony od decyzji kapłana …….Myślałam że tą kwestie mi wytłumaczysz ,bo właśnie to jest w tej chwili najważniejsze żeby podjąć decyzje …..Ja wykrzyczałam ból mojego serca ale problem pozostał …Nie usłyszałam żadnej opini kapłana jak on ocenia ten czyn kapłana ..a od tego powinno sie zacząć , bo szczera pomoc to znajdowanie dobrego wyjścia z danej sytuacji ..Pozostawienie jej samej sobie niezauwzalnej nic nie da bo to rodzić będzie następne problemy i zadry w sercu …

        • Rysiek said

          HALINOI, TYLKO ZE ŁZAMI, które zmocza klęcznik przed Najświętszym Sakramencie dadzą Ci odpowiedż . Uwierz mi, ja to przeszedłem nie raz.

        • Być może ten kapłan utożsamił się z Chrystusem mówiącym: „Syn Człowieczy nie przyszedł, aby Mu służono, lecz żeby służyć i dać swoje życie na okup za wielu”, ale te słowa do Ciebie pewnie nie przemówią, a to dlatego, że Ty nie szukasz porady tylko potwierdzenia Twojego „słusznego oburzenia”, dlatego też wypowiedź Ryśka tak bardzo Ciebie pocieszyła. Więc otrzymałaś to co chciałaś, bo gdybyś chciała takiej prawdziwej odpowiedzi na Twój dylemat rozumiałabyś o czym napisałem. Ale niestety w tym podejściu całkowicie zamknęłaś się na moje słowa i dopiero wtedy gdy usłyszysz to co chcesz usłyszeć pochwalisz mnie, więc na razie nie jestem w stanie Ci pomóc.

        • Rysiek said

          No nie Nederlanden, to, że napisałem to co napisałem , TO NIE JA PISAŁEM RYSIEK, nie bądz zazdrosny, napisałes to co ja podałem ale w innym widzeniu. Dlatego Uważam że wiesz wiecej ode mnie teoretycznike, bo ja wg wykształcenia jestem prostym człowiekiem, pomimo matury i mam 52 lata.

        • Halina said

          Zgoda Rysiek –na kolanach i ze łzami , ale co te lzy dadzą …Czy myślisz ze wpłyną na tego kapłana i otworzą mu oczy na to co zrobił ..A może on wcale nie uważa tego za czyn zły , bo może w syminarium tego uczono …Chcacy łzami błagać to trzeba wiedzieć o co sie modlić …Modlic sie za tego kapłana , to i owszem , ale chciałabym pójśc za nitką do kłebka , kto taką teorie wprowadził w życie , gdzie miało poczatek takie rozumowanie , że tak bardzo uderza w Tego kogo kocham …Na jakiej podstawie został przyjęty przez kościół pomysł by w ten sposób oddawać Jezusowi cześć …Bo kościół musiał to przyjąć skoro można to na obrazkach drukować i kapłan na pamiątkę daje wiernym , …….Jeżeli wyszło to z tego ze umył nogi apostołom , to wadliwie pojęty czyn i gest Jezusa …..Jak można wypuścic kapłana do pracy w kościele Jezusowym z wadliwym zrozumieniem Bożej prawdy , nauki Chrystusowej …Przecież juz na starcie widać że będzie popełniał błędy bo dokonuje błędnego wyboru i będzie miernym pracownikiem Bożym , nie dlatego ze jest słabym tylko dlatego że jest żle przygotowany do pracy dla Założyciela kościoła …..I ja bym tutaj szukała problemu tego co zaistniało …być może wina za to co zaistniało jest w szerszym kręgu …. Co musi sie wydarzyć aby wróciło wszystko na własciwe tory ……Chyba tylko tyle aby nie było chetnych do wprowadzania w życie tej nowoczesnej formy zwracania sie do Chrystusa i traktowania Go ……………Duchu św wypełnij każde serce kapłana i daj zrozumienie Bożej prawdy , oświec drogę i spraw aby każdy kapłan stał sie ,zywą pochodnią płonącą miłością do Boga od której będą sie rozpalać serca wiernych i będzie sie wzmagał pożar świata miłością do Boga….

        • Halina said

          Nederlande —-nie mogę pojąc jak mógłby sie kapłan utożsamiać z Jezusem……Syn Człowieczy przyszedł aby służyć —to znaczy nie siedzieć na tronie jak wszyscy władcy , lecz podawać pomocną dłoń aby wychodzić z problemów które unieszczęsliwiaja i zadają ból Stwórcy….To nie jest powód by nazywać Króla , Syna Bożego sługą , bo to rani Boga Ojca…To ze pan Jezus szedł z miłością i uczył miłości to nie znaczy że człowiek nie ma oddawać szacunku jaki się Mu należy , tylko poniżać Go do sługi …..To wszystko jest dla mnie nie do pojęcia , być może jestem mało szkolona by to pojąć , ale wiem jedno nigdy nie zaakceptuje takiego traktowania Chrystusa , On jest moim Królem i dla Niego chcę pracować i czy to w kościele czy na marginesie jak ks Natanek to zawsze wierności Mu dochowywac będe …Moje serce jest otwarte dla Niego zawsze pełne szacunku i miłości ……

        • Czcij Jezusa Chrystusa jak tylko chcesz i pozwól innym czcić go tak jak oni uważają, skąd wiesz jaką kto ma Łaskę od Pana? Wiesz, zdumiewasz mnie? Na zakończenie bo nie chcę już Ciebie zamęczać moimi wywodami, nie mogę się oprzeć chęci zacytowania Ci słów Ewangelii, ale to już na sam mój koniec:
          Mt 16, 21-27 „Odtąd zaczął Jezus wskazywać swoim uczniom na to, że musi iść do Jerozolimy i wiele cierpieć od starszych i arcykapłanów, i uczonych w Piśmie; że będzie zabity i trzeciego dnia zmartwychwstanie. A Piotr wziął Go na bok i począł robić Mu wyrzuty: «Panie, niech Cię Bóg broni! Nie przyjdzie to nigdy na Ciebie». Lecz On odwrócił się i rzekł do Piotra: «Zejdź Mi z oczu, szatanie! Jesteś Mi zawadą, bo myślisz nie na sposób Boży, lecz na ludzki»”

        • lucek said

          @ Halina
          Halinko zamiast gdybac lepiej spytac bezposrednio tego wlasnie kaplana i powiedziec mu co nam sie w tym wszystkim nie podoba. Byc moze odpowiedz jest prosta.
          Niedawno ( kilka dni temu ) Ks. Piotr Natanek tlumaczyl Serce Pana Jezusa otoczone cierniem. Ciern tworzymy my kiedy przez grzech zrywamy przymierze z Panem Bogiem.
          Tak jak powiedzial Ojciec Sw. Franciszek : KTO SIE NIE MODLI DO BOGA , MODLI SIE DO DIABLA ” nie ma neutralnych przestrzeni Albo sluzymy Bogu , albo szatanowi. Nie mozna byc obojetnym religijnie .
          Kroluj nam Chryste !!!

        • lucek said

          @ Halina
          Halinko – dziekuje za Twoje spostrzezenia. Twoja ocena jest sluszna , i z bolejacym sercem jestem z Toba.
          Podpisuje sie pod Twoimi wywodami.
          Cos zgubilismy … cos sie z nami stalo … zniknelo SAKRUM , Ktos probuje usunac Boga , nawet jawne odbieranie czci Bogu probuje sie tlumaczyc , ze nam sie cos wydaje, ze kierujemy sie uczuciami … mysle ze nie tylko uczuciami , ale rowniez rozumem i trudno wmowic ze to co nie ma nawet namiastki dobra – jest dobrem.
          Mamy byc albo zimni albo goracy ale nie letni czyli NIJACY … )))
          Pamietajmy ze Ojciec Sw. Blogoslawiony Jan Pawel II stawial na swieckich w Kosciele.
          Otworzmy nasze serca, otworzmy oczy , nie dajmy sie zwiesc. Otoczmy Kaplanow swoja modlitwa. Ks. Piotr Natanek apeluje do ofiarowania siebie jako ZERTWY OFIARNEJ aby wynagradzac Bogu za wszystkie przewinienia Swiata szczegolnie za Kaplanow umilowanych Synow Maryji naszej Matki. Jesli nasze ludzkie serca placza widzac rozne bezecenstwa – to jak musi plakac Niepokalane Serce Maryji ?
          Czsem zastanawiam sie dlaczego Telewizja Trwam ma problem otrzymac miejsce na multipleksie ? A moze dlatego ze nie chce uznac Chrystusa Krolem ?
          Do chwili pogrzebu sp. Jana Mikruta myslalam ze tylko on z Ojcow Redemptorystow ,glosil teze intronizacji Serca Jezusa , ale sluchajac transmisji z uroczystosci pogrzebowych wiem ze inni rowniez. Jesli nie chca sluzyc Jezusowi Krolowi komu chca sluzyc ?
          Pozostawie to pytanie bez odpowiedzi … )))
          KROLUJ NAM CHRYSTE , ZAWSZE I WSZEDZIE !!!
          Kroluj nam Chryste

          BOG , HONOR , OJCZYZNA – hasla , dla ktorych gineli nasi przodkowie . BOG MUSI BYC NA PIERWSZYM MIEJSCU i nie jako sluga tylko jako KROL . Jesli Bog jest na pierwszym miejscu wszystko inne jest na miejscu wlasciwym.

        • Halina said

          Lucek —dzięki za słowa otuchy , ja także myślałam o tym by odnalęż tego kapłana i z nim porozmawiać , on jest przyjezdny ,dlatego troszke problem …….Ale zastanawia mnie to , przecież on poszedł na księdza bo chciał służyć Bogu , bo wiare i miłość do Boga wyniósł z domu …Był na naukach , na formacji przez kilka lat w seminarium , poszedł czerpać wiedze ,zgłebiać wiare i tak został ukształtowany ….Czyżby w seminarium rozwijali umysł w oderwaniu od serca , przecież to błąd , bo rozum zajmuje sie sprawami swiata ziemskiego , a przez serce jest kontakt z Bogiem ….Czyżby chciał istnieć kościół w oderwaniu od łączności z Niebem ? …to już nie bedzie kosciół tylko twór błędnej ludzkiej interpretacji spraw Boga z punktu widzenia człowieka ……Czy to jest dobre , toz to błąd i odejście od Bożej prawdy ….Kim sa ci którzy ucza młode pokolenie kapłanów , czy to nie oni ponosza wine za to że my mamy taki problem ….

        • lucek said

          @ Halina
          Halinko wszystkie Twoje spostrzezenia sa jak najbardziej sluszne . Mysle ze Ks. proboszcz z parafi ma namiary na tego ksiedza i rozmowa z nim jest TYlko jednym z punktow.
          Ale MY MUSIMY TRWAC BEZ WZGLEDU NA WSZYSTKO BEZ WZGLEDU NA SYTUACJE KTORE BEDA MIALY MIEJSCE W NASZYM ZYCIU PRZY JEZUSIE>
          Jeszcze bardziej GO KOCHAC , Jeszcze bardziej wynagradzac MU za wszystkie odstepstwa i zgorszenia. DLATEGO JESZCZE RAZ apeluje za KS> PIOTREM NATANKIEM O ZERTWY OFIARNE . Wynagradzajmy JEZUSOWI za wszystkie zniewagi ktore rania JEGO SERCE , ZA KAZDY brak szacunku i brak MILOSCI . przepraszajmy za za wszystkich , ktorzy nieswiadomie odbieraja WIARE i odciagaja od KOSCIOLA . MISTYCZNEGO CIALA CHRYSTUSA ..
          Prosze posluchaj Biskup E. Dajczak do Kaplanow Rycerzy Chrystusa Krola – DLACZEGO KOSCIOLY PUSTOSZEJA.

          http://gloria.tv/?media=398328

          My musimy modlic sie wszystkich kaplanow , o swiete powolania kaplanskie i zakonne. zamawiajmy Msze sw w intencji kaplanow. Sluchajmy slow ktore wypowiadaja ale nie nasladujmy ich czynow . Nalezymy do WSPOLNOTY KOSCIOLA i JEZUS JEST JEGO CENTRUM za pasterzy natomiast MUSIMY sie modlic.
          CHRYSTUS KROLEM . !!!

    • cox said

      Są też kapłani, którzy mówią o Chrystusie Królu (ks. Natanek, Ceberek i inni).

      • Halina said

        Sa też inni kapłani jak Natanek Ceberek ,,,ale ich jest mało i nie kazdy ma do nich dostęp , są jeszcze egzorcyści i ci którzy mają wielką wiare i miłośc do Chrystusa i przez nich płynie moc uzdrawiania duszy i ciała ……..Ale to są jednostki i to w wielu przypadkach zwalczani przez kształtujących wypatrzony kościół ….Co należałoby zrobić by kapłan był kapłanem z prawdziwego zdarzenia , który rozpalał będzie serce miłością do Boga , który jak mur stoi przy Chrystusie i robi to co Jemu jest miłe i potrzebne…..Co należałoby zrobić by biskup przewyższał miłością kapłana , a kardynał biskupa ….Bo to stopniowanie powinno przebiegać w tym kierunku —a czy przebiega?—życie daje odpowiedz .. ..Każdy musi zacząć od siebie ..Ja szaraczek robie wszystko co dam rade , a Ty kapłanie …..rozważ to sercem ……..bo przyjdzie czas oceny Twojej pracy dla Boga ….Ja odpowiadam za moją rodzine , a Twoją rodziną sa wszyscy parafianie i nie tylko , każdy szaraczek któremu masz pomagać na drodze do Nieba …I to Ty odpowiadasz czy pomagałeś czy przeszkadzałeś ….Wina Twoja jest wieksza bo wiecej do dyspozycji dostałeś świadomej współpracy z Jezusem sie podjąłeś ….nie zapominaj o tym …….Niechaj Duch sw wypełni każde serce kapłańskie i dopomoż prawidłowo wywiązać sie z zadań i obowiązków jakich podjeli sie w chwili złożenia slubów kapłańskich …..Niechaj Wasze serca drodzy Kapłani rozpala Mateńka Królowa Płomieniem Miłości Niepokalanego Serca byście na Jej wzór służyli Jezusowi Chrystusowi oddając cześć należną Królowi i uczyli wszystkich co to znaczy kochać Boga , bo z miłości i dla miłości jest powołany świat i człowiek do istnienia , bo z miłości jest osądzany człowiek przez Bożą sprawiedliwość ….Niech Was Bóg błogosławi na drogę posługiwania kapłańskiego

        • Rysiek said

          Halino, nie tylko serce, ale i ciało i domniemywam, że rzeczywistość zostały poruszone, to prawda co powinno być, ale tak nie jest / również na polu swieckim/ . Na słowa biskupa Rzymu Franciszka jeden z kapłanów w Toruniu,rzekł biednie, ale nie dziadowsko, i co mam pójść i zwrócić mu uwagę?. Przecież, gdybym palnął Go w ten łeb i tak by nie zrozumiał. Nederlanden ma rację. Dlatego musimy jedni drugich wzmacniać i zwracać uwagę co jest nie tak w bliżnim. Jesteś wielkiej wiary, i każdy niestosowny czyn, zdarzenie, burzy ten odwieczny Twój porządek. Tylko, że są czasy gdy to wszystko będzie się potęgować i ze zdwojoną szybkością nam dokuczać. To jest OGIEŃ KRZYŻA PANA NASZEGO JEZUSA CHRYSTUSA NA JEGO CZEŚĆ I CHWAŁĘ, który w pokorze musimy znosić.

        • Ela said

          „Przecież, gdybym palnął Go w ten łeb i tak by nie zrozumiał…….”
          Rysiek, hola, hola…nie posuwasz się za daleko ????

        • lucek said

          @ Halina
          Kazda Wspolnota Parafialna ma takich kaplanow jakich sobie wymodli . Latwo jest osadzac ale trudniej utworzyc MARGARETKE dla poszczegolnych kaplanow . Aby nie byc golo slownym ; sprobujcie … )))
          Mam 9 Margaretek dla Kaplanow . Chce jeszcze zarganizowac dla 3 nastepnych … trudno znalezc chetnych )))
          Oprocz stalej modlitwy ( 1 dziesiatek Rozanca codziennie za Kaplanow ) dodatkowo srode odmawiam 1 dziesiatek w intencji tych trzech i czekam na chetnych do Margaretki.
          W moim domu rodzinnym NIGDY nie mowilo sie zle o kaplanach.
          Jesli jest cos zle znaczy ze za malo naszej modlitwy .

          Kroluj nam Chryste !!!

        • Halina said

          ponieważ nie mogę znależ nigdzie odpowiedzi na nurtujące mnie pytania , napisałam do kurii biskupiej może z tamtąd przyjdzie rzeczowa odpowiedz , albo potraktują mnie jako babę która wtrąca sie w nieswoje sprawy……..

        • lucek said

          @ Halina
          Nie otrzymasz ZADNEJ odpowiedzi.

        • Halina said

          ale na swoim odcinku zrobie co mogę w obronie godności Chrystusa Króla…A co oni zrobią to już problem ich sumienia , i nie będą mogli mówić że nie wiedzieli …Każdy przed Bogiem odpowiada za to co czyni , ja także , dlatego nie mogę przejść obojętnie wobec tego co nie właściwe …..Nie mam innej możliwości ,musze działać a te szczere chęci widzi Bóg i albo pobłogosławi aby miały dalszy bieg , albo pozostanie to bez echa , Bożej woli to oddaję niech będzie tak jak On chce by było …

      • Prawdziwie diabelska robota: przeciwstawiać sobie kapłanów, gdzie na dodatek jeden jest suspendowany, czyli zawieszony w czynnościach kapłańskich i podawany za lepszy przykład! Czy ty wiesz co czynisz? No chyba, że sądzisz, że nie każdego z nich wybrał Chrystus. Chcesz polemizować z wyborami Bożymi?

        • Rysiek said

          Nederlanden. No teraz to przesadziłeś,Zaraz sprawdzę co znaczy Nederlanden.

        • Rysiek said

          Jeżeli masz coś do czy nienia z bankiem, to jak najszybciej idż do spowiedzi.

        • No prawie trafiłeś, nederlanden oznacza Niderlandy po holendersku. W banku mam tylko konto, ale mam nadzieję, że z tego powodu nie muszę iść do spowiedzi?

        • Rysiek said

          Nederlanden daję Ci plusa i proszę o kontakt.

        • Rysiu nie chcę się kontaktować prywatnie bo jestem posłany do apologii na publicznym forum. Moje życie prywatne niech takim ukrytym pozostanie.

        • Rysiek said

          No to się cieszę . Niech Pan Bóg Ci błogosławi, Zapewniam Cię w modlitwie, a gdy ugryzę Cię czasem w pietę to wybacz mi. A Królestwo Boże będzie powstawać na ziemi, tej ziemi., Szalom.

        • cox said

          Kim ja jestem, żeby polemizować z wyborami Bożymi? Tak na marginesie, to patrząc na działania niektórych księży czasami zastanawiam się, czy oni aby na pewno dobrze rozpoznali swoje powołanie. Poza tym to ks. Natanek chyba się już pogodził z kard. Dziwiszem.

        • Prywatnie to oni mogą, nawet na kawę chodzić. Przewielebny ksiądz Natanek nadal jest pod karą suspensy i wszystkimi jej konsekwencjami, gdyż dotychczas nie ” podporządkował się decyzjom przełożonych kościelnych, nie podjął drogi pokuty i naprawy wyrządzonego zła” wg słów z pisma przewielebnego Stanisława kard. Dziwisza Arcybiskup Metropolity Krakowskiego. A przepraszam, czy ja rozmawiam i jestem na forum rzymskich katolików czy to już jest jakiś odłam polski? Bo może się pomyliłem? Na gloria tv są chyba wszystkie kazania przewielebnego księdza Natanka i też mają w haśle przewodnim o ironio „im bardziej katolickie, tym lepiej”. W Polsce szatan nieźle wywija ogonem żerując na ludzkiej ignorancji.

        • cox said

          @Nederlanden- Jesteś jak najbardziej na katolickim blogu. Większość z nas poprostu bardzo szanuje ks. Natanka i to co on robi.

        • G. said

          A nie mówiłam, Nederlanden, że za ks. Natanka podpadniesz?

        • G. said

          Nieważne, że kara suspensy dalej na nim ciąży. ważne jest, że głosi rzeczy, które ludzie chcą usłyszeć i już staje się najlepszym kapłanem, chociaż do pokory – pierwszego stopnia do zbawienia – nader mu daleko.

          Święta Teresa od Dzieciątka Jezus była obdarzana objawieniami czy też obecnością Dzieciątka Jezus w swojej celi. Ale jak słyszała głos swojej przełożonej czy dzwon na modlitwę, to zostawiała swojego nader miłego Gościa i w duchu pokory i posłuszeństwa przełożonym szła spełnić to co jej kazano.

          Gdzie pycha – tam szatan. Dal mnie ten kapłan prezentuje pychę w klasycznym wydaniu, słuchać go nie mam zamiaru.

        • cox said

          @G- Jeśli chodzi o mnie, to wiele z tego co mówi ks. Natanek na początku nie chciałem usłyszeć.

        • wiesia said

          Jeżeli chodzi o drogę pokuty ks.Natanka,to dobrze byłoby nam samym nad naszą własną pokutą się zastanowić.Mamy jeszcze za małą wiedzę,a poza tym zostawmy ocenę Bogu.Ale mamy też przykłady Świętych,jak dobrze wielu pamięta,to też były przypadki,kiedy nakładano na Nich ekskomunikę,a dziś są ogłoszeni przez Kościół świętymi.Ksiądz Natanek nie jest dzieckiem i jestem przekonana,że wie co robi,ma też swój cel.Zanim zaczniemy naszą czczą polemikę,kto ma rację-a kto większą,to sami uderzmy się w pierś co do naszej pokuty.Bo dobrze jest widzieć zło w kimś,tylko nie w sobie.Wszyscy mówimy,że znamy Pismo Święte,ale jak widać zbyt mało tę Ewangelią żyjemy.Czas już pokutę pokazał u jednych,lecz mało jest tych,którzy ją widzą.Przyjdzie czas na każdego,aby zaświadczył, co sam od siebie pokazał.Przepraszam,ale to jest już niesmaczne.Jezu,ufam Tobie! Króluj nam Chryste,zawsze i wszędzie!

        • cox said

          Masz rację Wiesiu.

    • Rysiek said

      Halino, dobrze, że o tym napisałaś. Emocje spowodowały,że negatywnie zaczełaś myśleć o kościele. To błąd- Kościół jest jeden, ale frakcji to mam ze trzy wg. mnie. Ty jesteś w tej małej trzódce, gdzie wszystko jest poukładane, gdzie Pan Bóg ma swoje należne miejsce i gdzie wielu z nas należy do tej grupy. Jednak żyjemy w czasach A P O K A L I P S Y i emocje mogą naszą duszą zawładnąć tylko i wyłącznie do Trójcy Przenajświętszej. Dlatego Bóg Miłosierny ostrzega nas przed różnymi sytuacjami życiowymi, abyśmy byli mężni w tych ostatnich czasach. Wybacz temu nowemu kapłanowi ten gest, pomódł się za niego przez najbliższe 3 czwartki litanią do Najświętszego Serca Jezusa. Uspokój swoje serce, przed Tabernakulum wypłacz sie. Pozdrawiam gorąco.

      • Halina said

        Rysiek –masz racje , po Twoich słowach czuć ze masz wiare w sercu i gdy problem można liczyć sie z Twoim zdaniem , bo rozwaga , spokój , prawidłowe rozumowanie …Bóg zapłać za wskazanie z serca płynącej szczerej drogi , która wTwoim odczuciu byłaby trafna , bo jest zgodna z interesem Boga i człowieka ….To szczęscie mieć Przyjaciela który stara się podać pomocną dłoń ….Niech Cie Bóg błogosławi i strzeze…

      • To zdecyduj się. Albo wzmacniasz jej potwierdzenie, że słusznie oburza się świętym oburzeniem, albo robi źle i powinna się wypłakać przed Bogiem. Sugerujesz, że Bóg jest ambiwalentny w swoim systemie wychowania człowieka. Bóg zsyła doświadczenia aby z czegoś oczyścić, a nie po to by mnożyć w człowieku rozterki.

        • Rysiek said

          Nederlanden. sorry, albo jesteś bardzo wykształcony, za co Ci chwała, albo nie rozumiesz najprostszej definicji, Halina przeżyła problem, który zburzył Jej pogląd na kościół i trzeba Jej pomóc, No co Ty nie dzisiejszy, a może należy do tej drugiej frakcji kościoła, wg mnie zaznaczam. Pomóż Jej wyj z traumy. bo ja tylko tak mogę.

        • Nie zrozumiałeś. Ja tobie teraz pomagam. Skoro poczułeś się kompetentnym w doradztwie duchowy to będziesz z tego rozliczany. Masz pojęcie jaka to odpowiedzialność? Ja sam dźwigam ciężkie brzemię wiedzy i wiem ile ona kosztuje, a wcale się o nią nie prosiłem. Chętnie bym się z kimś zamienił, gdybym mógł. „A skoro a może należy do tej drugiej frakcji kościoła” – o, a więc mamy tutaj 2 Kościoły? Czyli Chrystus nie jest jeden i jest Chrystus Ryśka i Chrystus nederlandena.

        • Rysiek said

          Nederlanden. Przyjacielu nie zrozumiałeś mnie, nie ma kościoła ryśka. Kościól jest jeden, ale jeden jest Diwisza, drugi Nicza, inny biskupa Rzymu Franciszka/obrońcy/ , i. t. d. Jeżeli chcesz kontakt podam Ci m-eila. Pozdrawiam.

        • JakubIII said

          Nederlanden! Ja na Twoim miejscu, z takim kosztownym i ciężkim brzemieniem wiedzy jaki dźwigasz, już dawno porozmawiałbym z psychatrą i to niejednym. A za tą wiedzę, którą tu przedstawiasz nie dałbym złamanego szeląga. Mędrkujesz na temat „świętego oburzenia” Haliny, to ja proponuję Ci abyś okazał „swięty zachwyt” np. nad Golgotą Beskidów abp S. Dziwisza.

      • Dzieckonmp said

        W naszym kraju miłość Ojczyzny i miłość Kościoła łączy się w jedną żarliwą miłość. Dwa te uczucia wspierają się nawzajem – jedno jest siłą drugiego. Kochamy Ojczyznę, bo takie jest przykazanie Kościoła; kochamy Kościół, bo jest podwaliną i rękojmią naszego życia narodowego

        • Rysiek said

          Tak .Adminie to prawda, tylko nie wszyscy POLACY, w życiu doznają szoku. Jedni juz to przeszli, tak jak ja, a innych to czeka. Dlatego jestem Ci wdzięczny za robotę nie pracę, która czynisz na Chwałę, Trójcy i z pożytkiem dla nas.

        • Pytanie co jest bardziej miłowane Kościół Mistyczne Ciało Chrystusa czy Ojczyzna, do której miłość wynika z tej pierwszej. Bo jeśli obie równo lub jeśli z miłości Ojczyzny miałaby wynikać miłość do Kościoła to to już pomieszanie porządków, pomieszanie tego co cesarskie z tym co Boskie, a cesarzowi nie można oddać tego co Boskie bo to już bałwochwalstwo.

        • G. said

          Szkoda, że mogę Cię poprzeć tylko jeden raz, Nederlandenie…

        • Lucjusz said

          toś chyba przesadził z tą dwójnią !

  12. Annah. said

    http://www.mateusz.pl/czytania

    14 CZERWCA 2013
    Piątek
    Wspomnienie bł. Michała Kozala, biskupa i męczennika
    Dzisiejsze czytania: 2 Kor 4,7-15; Ps 116,10-11.15-18; Ps 119,34; Mt 5,27-32

    Rozważania: Oremus · O. Gabriel od św. Marii Magdaleny OCD
    (2 Kor 4,7-15)
    Przechowujemy ten skarb w naczyniach glinianych, aby z Boga była owa przeogromna moc, a nie z nas. Zewsząd znosimy cierpienia, lecz nie poddajemy się zwątpieniu; żyjemy w niedostatku, lecz nie rozpaczamy; znosimy prześladowania, lecz nie czujemy się osamotnieni, obalają nas na ziemię, lecz nie giniemy. Nosimy nieustannie w ciele naszym konanie Jezusa, aby życie Jezusa objawiło się w naszym ciele. Ciągle bowiem jesteśmy wydawani na śmierć z powodu Jezusa, aby życie Jezusa objawiło się w naszym śmiertelnym ciele. Tak więc działa w nas śmierć, podczas gdy w was – życie. Cieszę się przeto owym duchem wiary, według którego napisano: Uwierzyłem, dlatego przemówiłem; my także wierzymy i dlatego mówimy, przekonani, że Ten, który wskrzesił Jezusa, z Jezusem przywróci życie także nam i stawi nas przed sobą razem z wami. Wszystko to bowiem dla was, ażeby w pełni obfitująca łaska zwiększyła chwałę Bożą przez dziękczynienie wielu.
    (Ps 116,10-11.15-18)
    REFREN: Złożę Ci, Boże, ofiarę pochwalną.

    Nawet wtedy ufałem, gdy mówiłem:
    „Jestem w wielkim ucisku”.
    I zalękniony wołałem:
    „Każdy człowiek jest kłamcą”

    Cenna jest w oczach Pana
    śmierć Jego świętych.
    O Panie, jestem Twoim sługą,
    jam sługa Twój, syn Twej służebnicy.
    Ty rozerwałeś moje kajdany.

    Tobie złożę ofiarę pochwalną
    i wezwę imienia Pana.
    Wypełnię me śluby dla Pana
    przed całym Jego ludem.

    (Ps 119,34)
    Ucz mnie przestrzegać Twojego Prawa i zachowywać je całym sercem.

    (Mt 5,27-32)
    Jezus powiedział do swoich uczniów: Słyszeliście, że powiedziano: Nie cudzołóż! A Ja wam powiadam: Każdy, kto pożądliwie patrzy na kobietę, już się w swoim sercu dopuścił z nią cudzołóstwa. Jeśli więc prawe twoje oko jest ci powodem do grzechu, wyłup je i odrzuć od siebie. Lepiej bowiem jest dla ciebie, gdy zginie jeden z twoich członków, niż żeby całe twoje ciało miało być wrzucone do piekła. I jeśli prawa twoja ręka jest ci powodem do grzechu, odetnij ją i odrzuć od siebie. Lepiej bowiem jest dla ciebie, gdy zginie jeden z twoich członków, niż żeby całe twoje ciało miało iść do piekła. Powiedziano też: Jeśli kto chce oddalić swoją żonę, niech jej da list rozwodowy. A ja wam powiadam: Każdy, kto oddala swoją żonę – poza wypadkiem nierządu – naraża ją na cudzołóstwo; a kto by oddaloną wziął za żonę, dopuszcza się cudzołóstwa.

    Jan Paweł II powiedział, że w Eucharystii „stajemy się uczestnikami Chrystusa i ten fakt zmienia nasze życie w zaczyn pojednania i komunii”. W głębokiej czci dla najświętszej Eucharystii należy upatrywać tajemnicy nieugiętej potęgi ducha, jaką wykazał w obozie koncentracyjnym w Dachau błogosławiony męczennik, biskup Michał Kozal (1893-1943). Wzniósł się on na wyżyny ewangelicznej doskonałości przez heroiczną miłość nieprzyjaciół. Kochał innych nie „za coś”, ale dlatego, że był chrześcijaninem i synem Ojca niebieskiego.

    Piotr Stasiński OFMCap, „Oremus” czerwiec 2005, s. 56

    TAJEMNICA JEDNOŚCI

    „Pokornie błagamy, aby Duch Święty zjednoczył nas wszystkich przyjmujących Ciało i Krew Chrystusa” (II módl. euch.)

    W swoim przemówieniu o „chlebie żywota” sam Jezus ukazał nam Eucharystię jako sakrament naszego zjednoczenia z Nim: „Kto spożywa moje Ciało i Krew moją pije, trwa we Mnie, a Ja w nim” (J 6, 56). To jest prawdziwe przejście Chrystusa w nas i nas w Chrystusa. Oczywiście, życie Jezusa i nasze, Jego Osoba i nasza pozostają oddzielne, a jednak „Ciało i Krew Chrystusa, które pożywamy, sprawiają, że jesteśmy w Chrystusie, a Chrystus w nas. On więc jest w nas, a my w Nim, dzięki Jego Ciału, a z Nim jest w Bogu wszystko to, czym jesteśmy” (św. Hilary). Nigdy wierny nie jest tak bardzo, jak w chwilach Komunii sakramentalnej, zjednoczony z Jezusem, przeniknięty przez Niego, przekształcony, przebóstwiony i ukryty w Bóstwie: „z Nim jest w Bogu wszystko to, czym jesteśmy”.

    http://mateusz.pl/czytania/2013/20130614.htm

  13. Szukający Prawdy said

  14. Szukający Prawdy said

    FDA zatwierdziło pierwszą szczepionkę GMO przeciw grypie zawierającą przeprogramowanego wirusa insektów.

    http://www.prisonplanet.pl/nauka_i_technologia/fda_zatwierdzilo,p958999024

  15. Szukający Prawdy said

    http://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/premier-izraela-odwiedzil-polske-zapowiedzial-walke-przeciwko-kolejnemu-holocaustowi

    Benjamin Netanjahu przyjechał z dwudniową wizytą do Polski. W środę spotkał się między innymi z premierem Donaldem Tuskiem, który przyjął go słowami „Witajcie w domu”. Natomiast w czwartek pojechał do obozu koncentracyjnego Auschwitz-Birkenau, gdzie oskarżał Iran o próbę dokonania kolejnego Holocaustu.

    • Józef Piotr said

      Oj , żeby sobie co nie wykrakał ? I wcale nie od Iranu.
      Wyczyny współczesnego Izraela śledzi przecież cały świat .
      A skutki tych wyczynów odbi9jają się na niemalże wszystkich krajach świata.
      A ruina Polski i niedola jej ludności jest tego przykładem.

  16. TadeuszTT said

    No proszę Frykowska się nawróciła !!!!

    Posłuchajcie co mówi !

    http://pl.gloria.tv/?media=458035

  17. Józef Piotr said

    http://marucha.wordpress.com/2013/06/14/kim-naprawde-byl-aleksander-litwinienko/#comments

  18. jowram said

    Gdy patrzymy na ukrzyżowanego Chrystusa, gdy rozważamy Jego mękę – cierpienie, odrzucenie, poniżenie, osamotnienie, biczowanie, dźwiganie krzyża, dość łatwo przychodzi nam współczucie, chcielibyśmy Panu Jezusowi ulżyć, ale gdy trzeba tego samego Jezusa zauważyć w potrzebującym pomocy człowieku to już nie jest takie proste…

    Pięć lat temu zmarła mu żona. Od dwu lat sam poważnie chory nie wychodzi z domu. W mieszkaniu nie sprzątane od pogrzebu żony. Zniknęły tylko niektóre meble, obrazy, instrumenty muzyczne… Oddał je za posługi: przyniesienie jedzenia, przywiezienie węgla na zimę, załatwienie innych spraw w mieście. Siedzi przy zasuniętym do połowy oknie i od rana do wieczora wygląda na ulicę czekając śmierci. W ciągu ostatnich dwu lat śmierć odwiedziła sąsiada z bloku obok, zabrała młodą kobietę z piętra niżej… Ostatnio była już bardzo blisko, lecz zapukała do sąsiednich drzwi i zabrała kilkunastoletniego chłopca. A po niego śmierć ciągle nie przychodzi. On czeka. Jego życie nie ma większej wartości, wiarę stracił dawno, jeszcze w czasie okupacji. Nie wie, czy jest Bóg. Nic go już nie interesuje. Jedyna rzeczywistość, na którą czeka, to śmierć. W nią nie trzeba wierzyć. Ona jest pewna jak nic innego.

    Obok mieszkają sąsiedzi… Dopóki był zdrów, chętnie korzystali z jego usług. Miał złote ręce i cokolwiek się zepsuło chętnie naprawiał. Dziś już nie jest potrzebny, bo ręce się trzęsą i są słabe. W tym samym mieście mieszka jego dalsza rodzina. Od czasu do czasu przychodzą, ale tylko po to, aby sprawdzić czy przyszła emerytura i czy jeszcze żyje. Jedni i drudzy chodzą w niedzielę do kościoła i uważają się za wzorowych katolików, ale nikt nie ma czasu na zajęcie się tym starcem. Nikt nie wypierze jego ubrań, nie pomoże sprzątnąć mieszkania, nie zrobi zakupów…

    W dzisiejszej ewangelii Bóg mówi: „Byłem chory, a nie odwiedzaliście mnie. Byłem głodny, a nie daliście mi jeść”. Możemy tu parafrazować: „Byłem” – tak blisko 30 centymetrów za twoją ścianą. „Byłem” – w twojej klatce schodowej. „Byłem” – tuż za ogrodzeniem twojego domu. „Byłem” – Ja sam, Jezus Chrystus. „Cokolwiek uczyniliście jednemu z tych najmniejszych, Mnieście uczynili”.

    Dla wielu ludzi będą to ostatnie słowa, jakie usłyszą z ust Chrystusa. One uzasadnią tę dramatyczną decyzję Boga: „Idźcie precz ode Mnie, przeklęci, w ogień wieczny”…

    Gdyby chrześcijanie wzięli na serio tylko tę jedną przypowieść Pana Jezusa i dostosowali do niej swoje życie, w ciągu jednego pokolenia zmieniłoby się oblicze ziemi.

    Współczesny świat nastawiony przede wszystkim na ekonomię, oszczędności, pomoc bliźniemu – miłosierdzie traktuje tylko jako stratę czasu i pieniądza – mówią: to nie ekonomiczne.

    Kochani, Pan Jezus utożsamia siebie z każdym człowiekiem. Wszystko co uczyniliście jednemu z tych najmniejszych, najsłabszych, potrzebujących – mnieście uczynili.

    Święta Matka Teresa, która poświęciła życie opiekując się chorymi na trąd, usłyszała od dziennikarza stwierdzenie: ,, ja nie dotknąłbym trędowatego nawet za tysiąc dolarów. Ani ja – odpowiedziała Matka Teresa – ale chętnie będę go pielęgnowała z miłości do Chrystusa.

    Kiedyś Matka Teresa zaproszona do Ameryki odwiedziła pięknie udekorowany, dobrze wyposażony dom starców. Zauważyła, że wszyscy pensjonariusze siedzą w wózkach skierowanych w stronę drzwi.

    Dlaczego ci wszyscy ludzie patrzą w kierunku drzwi ?- spytała – Dlaczego w ogóle się nie uśmiechają? Jestem przyzwyczajona do tego, że widzę uśmiechy u wszystkich ludzi, nawet tych umierających.

    Tak jest każdego dnia – odpowiedziała jej pielęgniarka.- Oni wciąż mają nadzieję, że ktoś przyjdzie ich odwiedzić. Zjada ich samotność…

    Siostry i Bracia, może warto postawić sobie pytanie: Kto wpatruje się w drzwi, czekając na ciebie?

    Może ten ktoś mieszka z tobą pod jednym dachem – syn lub córka, którzy po cichu tęsknią, aby z tobą porozmawiać o sprawach głęboko ukrytych w ich duszy.. A może to starszy rodzic albo dziadek, który czuje się niepotrzebny. Może to twój były przyjaciel, do którego nigdy nie oddzwonisz albo samotna matka, której właśnie świat się zawalił. A może to twój sąsiad, który pogrążył się w rozpaczy.

    Czy znasz kogoś, kto wpatruje się w drzwi, czekając na osobę taką jak ty?

    Wszystko co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych Mnieście uczynili…

    • lucek said

      @ Jowram
      Nie moge dac tysiac plusow … szkoda )))

      Kto wpatruje sie w drzwi czekajac na mnie ?
      Przypomniala mi sie ksiazka pt.”POLAMANY CHRYSTUS ”
      Chrystus , ktory jest w drugim nieszczesliwym czlowieku. Jesli nie widzimy Chrystusa w innych ludziach , trudno zobaczyc GO w bialym oplatku.A ksiazke kazdy powinien przeczytac. Nie wszystko jest takie jak nam sie wydaje . Nie wszystko mozna zobaczyc oczami , niektore sprawy widzimy tylko sercem.
      Kroluj nam Chryste !!!

  19. wiesia said

    Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!
    Słuchajcie :) wstałam rano i zaczęłam porządkować biblioteczkę,w ręce wpadł mi kawałek kartki,który miałam w nowennie.Jest to notatka z 24 listopada sł.Bożego ks.Blachnickiego.Myślę,że wielu jak to przeczyta,to zrozumie jak nasze myślenie jest jeszcze dalekie od Nieba.Ja odczytałam to jako znak dla siebie,nad czym muszę u siebie popracować.Przyznam,że mnie zatkało,bo coś sobie nareszcie uświadomiła.Polecam..,może komuś to też pomoże.Pozdrawiam Jezu,ufam Miłość a krzyż

    Miłość a krzyż:

    Miłość to jest krzyż, albo dokładniej: odtworzenie krzyża miłości Chrystusowej w moim własnym życiu. Prawdziwa miłość przynosi ze sobą:
    1.Krzyż niewdzięczności.
    Człowiek chciałby za wszystkie objawy miłości otrzymwyać od razu dowody wzajemności. Chce, aby od razu doceniano i rozumiano jego wysiłki miłości, reagowano na nie wdzięcznością i wzajemną miłością. A tymczasem bywa inaczej. Co wtedy należy robić? Patrzeć na Jezusa : czy jest miłość bardziej wzgardzona i karmiona niewdzięcznością? Ja chciałbym, aby na moją miłość od razu odpowiadano miłością, a jak ja reaguję na miłość Jezusową? Jeżeli nie jest wszystko w porządku, czyż mogę wymagać, aby wobec mnie wszyscy pozostawali w stosunku poprawnym? To są pobudki do cierpliwego znoszenia krzyża niewdzięczności, ale jest jeszcze jedna, najważniejsza: dzięki niemu dokonuje się oczyszczenie naszej miłości. Dopiero wobec niewdzięczności i braku wzajemności staje się możliwą czysta, bezinteresowna miłość.
    2. Krzyż niewiedzy.
    Nie możemy wniknąć w duszę bliźniego, którego miłujemy: co on myśli o nas, jak reaguje na naszą miłość, w jakim stopniu miłuje nas. Nie wiemy także, jakie wyniki przynoszą nasze wysiłki zmierzające do skierowania go ku dobremu.
    To znowu służy oczyszczaniu naszej miłości, albowiem zmusza nas do miłości bezinteresownej. Zmusza także do wiary w bliźniego. Nie wolno nam go sądzić ani myśleć źle o nim, ciągle odsuwać od siebie musimy przeciwne miłości myśli podejrzliwe i nieufne.
    3. Krzyż niemocy.
    Niemożność dana bliźniemu dobra, niemożność udoskonalenia go, skierowania go ku dobru.
    Ten krzyż znowu wyrabia w nas wielką cnotę: pokorę i nieufania sobie – oraz ufanie wyłącznie Bogu.
    O jak cudownie uczy nas Bóg tego, co stanowi sens i cel naszego bytu : czystej miłości.
    Trzeba jeszcze pamiętać, że samo noszenie krzyża, cierpienie nie zawsze jest czyste, i tam może się wkraść miłość własna. Stanie się to wtedy, gdy przyczyną naszego cierpienia będzie nie zło istniejące w bliźnim i zagrażające mu, ale zraniona miłość własna, własne niepowodzenie, nieudanie się naszych planów.
    Zawsze, gdy w duszy zjawia się pewne rozgoryczenie, gorszenie się z powodu bliźnich, będzie to zawsze dowodem zranionej miłości własnej.
    Drugim niebezpieczeństwem – wypaczeniem krzyża miłości – jest pewne gniewanie się, pewna jakby pretensja do bliźniego, że nie jest doskonalszy niż jest.Często zdarza się przy tym, że gniewamy się na bliźniego z powodu nie posiadania jakiejś cnoty, której sami nie posiadamy. Tylko Bóg, który wie, jakie komu dał łaski, może mieć pretensje do kogoś o to, że nie jest doskonalszy niż jest.

    źródło :sł. Boży ks. Franciszek Blachnicki – „Spojrzenie w świetle łaski”

    • lucek said

      @ Wiesia
      Bog Zaplac . Trzeba przeczytac i zapamietac … jaka dalekosiezna droga do doskonalosci … mimo wszystko ,trzeba ja kazdego dnia podejmowac az do skutku , starac sie robic wszystko najlepiej i pamietac ze blizni obok nas tez nie ma latwo , a wrecz przeciwnie – ma o wiele gorzej , a jednak dzwiga swoj krzyz i dziekuje za niego.
      Dzwigajmy swoj Krzyz z radascia , a Pan Bog nam jeszcze cos dolozy.
      Kroluj nam Chryste !!!

  20. Malgosia said

    LITANIA DO BOŻEGO MIŁOSIERDZIA
    Litania pochodzi z Dzienniczka św. Siostry Faustyny

    Miłosierdzie Boże, wtryskujące z łona Ojca – ufamy Tobie
    Miłosierdzie Boże, największy przymiocie Boga – ufamy Tobie
    Miłosierdzie Boże, tajemnico niepojęta – ufamy Tobie
    Miłosierdzie Boże, źródło tryskające z Trójcy Przenajświętszej – ufamy Tobie
    Miłosierdzie Boże, niezgłębione przez żaden umysł ludzki ni anielski – ufamy Tobie
    Miłosierdzie Boże, z którego tryska wszelkie życie i szczęście – ufamy Tobie
    Miłosierdzie Boże, ponad niebiosa – ufamy Tobie
    Miłosierdzie Boże, źródło cudów i dziwów – ufamy Tobie
    Miłosierdzie Boże, ogarniające wszechświat cały – ufamy Tobie
    Miłosierdzie Boże, zstępujące na świat w Osobie Słowa Wcielonego – ufamy Tobie
    Miłosierdzie Boże, które wypłynęło z otwartej rany Serca Jezusowego – ufamy Tobie
    Miłosierdzie Boże, zawarte w Sercu Jezusa dla nas, a szczególnie dla grzeszników – ufamy Tobie
    Miłosierdzie Boże, niezgłębione w ustanowieniu Hostii świętej – ufamy Tobie
    Miłosierdzie Boże, w ustanowieniu Kościoła świętego – ufamy Tobie
    Miłosierdzie Boże, w sakramencie chrztu świętego – ufamy Tobie
    Miłosierdzie Boże, w usprawiedliwieniu nas przez Jezusa Chrystusa – ufamy Tobie
    Miłosierdzie Boże, towarzyszące nam przez całe życie – ufamy Tobie

    Jezu, ufam Tobie!

    Miłosierdzie Boże, ogarniające nas szczególnie w godzinie śmierci – ufamy Tobie
    Miłosierdzie Boże, darzące nas życiem nieśmiertelnym – ufamy Tobie
    Miłosierdzie Boże, towarzyszące nam w każdym momencie życia – ufamy Tobie
    Miłosierdzie Boże, chroniące nas od ognia piekielnego – ufamy Tobie
    Miłosierdzie Boże, w nawróceniu grzeszników zatwardziałych – ufamy Tobie
    Miłosierdzie Boże, zdziwienie dla aniołów, niepojęte dla świętych – ufamy Tobie
    Miłosierdzie Boże, niezgłębione we wszystkich tajemnicach Bożych – ufamy Tobie
    Miłosierdzie Boże, dźwigające nas z wszelkiej nędzy – ufamy Tobie
    Miłosierdzie Boże, źródło naszego szczęścia i wesela – ufamy Tobie
    Miłosierdzie Boże, w powołaniu nas z nicości do bytu – ufamy Tobie
    Miłosierdzie Boże, ogarniające wszystkie dzieła rąk Jego – ufamy Tobie
    Miłosierdzie Boże, korono wszystkich dzieł Boga – ufamy Tobie
    Miłosierdzie Boże, w którym wszyscy jesteśmy zanurzeni – ufamy Tobie
    Miłosierdzie Boże, słodkie ukojenie dla serc udręczonych – ufamy Tobie
    Miłosierdzie Boże, jedyna nadziejo dusz zrozpaczonych – ufamy Tobie
    Miłosierdzie Boże, odpocznienie serc i pokoju wśród trwogi – ufamy Tobie
    Miłosierdzie Boże, rozkoszy i zachwycie dusz świętych – ufamy Tobie
    Miłosierdzie Boże, budzące ufność wbrew nadziei – ufamy Tobie

    Baranku Boży, który okazałeś największe miłosierdzie w odkupieniu świata na krzyżu – przepuść nam Panie
    Baranku Boży, który się miłosiernie ofiarujesz za nas w każdej Mszy św. – wysłuchaj nas Panie
    Baranku Boży, który z nieprzebranego miłosierdzia gładzisz grzechy nasze – zmiłuj się nad nami

    K: Miłosierdzie Boże ponad wszystkie dzieła Jego
    W: Przeto Miłosierdzie Pańskie na wieki wychwalać będę.

    Módlmy się:
    Boże, którego Miłosierdzie jest niezgłębione, a skarby litości nieprzebrane, wejrzyj na nas łaskawie i pomnóż w nas ufność w Miłosierdzie Swoje, byśmy nigdy w największych nawet trudnościach nie poddawali się rozpaczy lecz zawsze ufnie zgadzali się z Wolą Twoją, która jest samym Miłosierdziem. Przez naszego Pana Jezusa Chrystusa, Króla Miłosierdzia, który z Tobą i Duchem Św. okazuje nam Miłosierdzie na wieki wieków. Amen.

  21. jamek said

    Czy oglądał ktoś relację z Watykanu która skończyła się przed chwilą. Ja słuchałem jednym uchem i była chyba prośba jakiegoś księdza do Bergolgio aby pobłogosławił Nowy Porządek Świata.

  22. TadeuszTT said

    A jednak to możliwe. Amerykańskie służby podsłuchują Polaków

    Czytaj wiecej: http://www.wiadomosci24.pl/artykul/a_jednak_to_mozliwe_amerykanskie_sluzby_podsluchuja_polakow_273515.html?sesja_gratka=07df81c7e2ce101d4d44bf6f62606af7

  23. Leszek said

    Cd. (3) nt. samobójstwa.
    Z historii śmierci samobójczej siostrzeńca Heleny:
    O SAMOBÓJSTWIE. Bóg jest zbyt miłosierny, żeby nie pomóc człowiekowi, który żałuje i rozpacza
    9 VII 1969 r. Mówi Bartek o siostrzeńcu pani H., który popełnił samobójstwo.
    – Jest z nami, to znaczy został dopuszczony do Jego królestwa. Ale widzisz, on musi to odrobić… — to złe wyrażenie — on widzi teraz, co miał zrobić w życiu, jakie miał zadanie, jakim miał się stać, ile mógł zrobić dobrego, i widzi też, że nikt już nie odrobi za niego tego, co miało być jego własnym wkładem. On tylko z jego cechami charakteru, z tym, czym on został na życie obdarowany, mógł wypełnić swoje życie w pełni tak, jak tego pragnął dla niego Bóg. A on zawiódł, zakłócił rytm rozwoju całej ludzkości, wywołał pustkę, lukę, a dołożył pracy innym.
    Wiesz, to jest straszne. Taka olbrzymia odpowiedzialność spoczywa na każdym z nas. Jakie to szczęście, że On mnie uratował przed samobójstwem. To jest tak wielkie poczucie winy, że nie można po prostu znieść zrozumienia, czym jest w istocie samobójstwo. A spotkał się z miłością darzącą, pomocą, ratunkiem, dobrocią, i to może najstraszniejsze, że rozumiejąc teraz wszystko już nie można się wykazać, zasłużyć. Ale można „odrobić” w inny sposób — po prostu Bóg jest zbyt miłosierny, żeby nie pomóc człowiekowi, który żałuje i rozpacza. Daje mu okazje, swoją pomoc, podtrzymanie, dźwiga go i pociesza. On nie zniósłby wokół siebie cierpienia. Pragnie uszczęśliwić, a więc i tu daje swoją łaskę. On nigdy nikogo nie odtrącił sam, a widzisz, nikt tak jak samobójca nie jest pozbawiony pychy i zarozumiałości. Jest „starty w proch” zrozumieniem swojej głupoty, a to już początek właściwego widzenia świata (mówię o całości życia waszego i naszego).
    Trzeba go wprowadzać w nasz świat, dlatego że on nie miał o tym pojęcia, nie interesował się nim. Myślał, że „przestanie być” i teraz czuje się zagubiony i absolutnie przybity tym, co zrobił, z czym tu wszedł. I rodzina mu pomaga, i was słyszy, ale wiesz, gdy się to słyszy i otrzymuje nie mogąc nic dać w zamian, wiedząc że tylko korzysta się z cudzej dobroci, jest to też ciężkie do zniesienia. Świadomość swego istnienia, jak gdyby pasożytniczego (bo jest się dopuszczonym do wspólnego szczęścia bez dania własnego udziału), jest ogromnie bolesna. On prosi i błaga o możność jakiegokolwiek działania. Jestem pewien, że dostanie swoją szansę, tak jak ja — swoją. Po prostu wiem, że Bóg go nie pozostawi bez pomocy. Każde wezwanie trafia do Jego Serca i budzi współczucie. Chodzi o to, aby wzywał, pragnął i wierzył w Jego miłosierdzie dla siebie; on sam się obecnie potępia.
    3 VIII 1969 r. Mówi Matka.
    – Chcę ci powiedzieć, że Bartek bardzo zajmuje się siostrzeńcem Heleny, a i my również. Powiedz Helenie, że musi go przekonać o tym, że Bóg go kocha pomimo wszystko. Niech mówi mu o wielkości miłosierdzia i miłości Bożej i ofiarowuje swoje przejścia — Bogu w imieniu swojego siostrzeńca (tak, jak gdyby on to robił). Jest przerażony, przybity wielkością „głupstwa”, które popełnił, ale słyszy zawsze wszystko, tak jak ciebie słyszał Bartek. Tu się tego uczyć nie trzeba. Tak jak dziecko od razu widzi i słyszy, tylko nie rozumie — co, tak tu uczyć się trzeba rozumieć, pragnąć pojąć wielkość, wspaniałość i prawdę tego świata.
    Widzisz, przecież słyszymy o tym od dziecka (Ewangelie), a nie pojmujemy, i na ogół przechodzimy do Jego królestwa jak ślepi i głusi — z własnej woli. Nie wiemy, co to jest miłość. Na ziemi podkładamy pod to pojęcie uczucia sentymentu, przyjemności, nastroju, podczas gdy to jest energia, siła, potęga rządząca wszechświatem, samo światło, prawda, szczęście. Na ziemi można poznać miłość oddając się jakiejś służbie, a więc wyrzekając się wygody dla przyniesienia pożytku innym (rodzinie, społeczności, ojczyźnie) poprzez swoje możliwości dane nam. Im więcej oddajemy się służbie, tym bardziej może się rozwinąć w nas miłość; rozwijać się — to promieniować, udzielać się.
    Siostrzeniec Heleny zamknął sobie drogę rozwoju miłości poprzez decyzję wyboru wygodną, jak sądził, dla niego — czyli dla siebie i tylko dla siebie. Ale nie uczynił tego z rozmysłem, a pod wpływem impulsu i nic nie rozumiejąc. Jednak odpowiada za to, że nic zrozumieć nie chciał, bo miał ku temu wszystkie dane — miał przykład, wzory, radę, pomoc, wiedzę i oparcie, a wszystkim tym wzgardził. I to właśnie rozumie teraz.
    Widzisz, córeczko, my tu odczuwamy wszystko bardzo głęboko, poważnie, zależnie od prawdziwej wagi spraw, a nie ma dla człowieka sprawy ważniejszej ponad stosunek jego do Miłości. Człowiek a Bóg — to jest treść istnienia, a droga ku Bogu — jedynym celem życia na ziemi. Jeżeli skraca się samowolnie czas tej drogi, tym samym gardzi się celem życia, odrzuca się możliwość zbliżenia się ku Bogu; nie chce się „fatygować”. Czy rozumiesz, że znaczy to, iż własna wygoda jest ważniejsza niż On? Jeżeli nawet pod „wygodą” rozumiemy niemożność wytrzymania ciężaru, jest to wyłącznie nasz ciężar, podczas gdy żyjąc, jesteśmy potrzebni Jemu dla Jego Planów — pomocy. Zawsze mógłby nas użyć dla dopomożenia innym, zawsze będąc nieszczęśliwymi możemy jeszcze być pożyteczni, możemy dawać.
    Samobójstwo jest odcięciem się od ludzkiej wspólnoty, rezygnacją z „brania”, ale i z „dawania”, zamknięciem się w egoizmie. Jednak taka postawa możliwa jest tylko przy braku równowagi, przy poddaniu się presji sił zła i nienawiści, które mogą wykorzystać każdą słabość ludzką, i czynią to. Dlatego nie należy rozpaczać, ale wierzyć w miłosierdzie Boga, który zna nasz stan i rozumie nas.
    To, że człowiek odtrąca Boga, nie znaczy, że Bóg odtrąca człowieka. Bóg kocha nadal i bezgranicznie współczuje, jak matka kilkuletniemu dziecku, które by chciało pozostać samo, bez jej opieki. Ale gdy człowiek odtrąca Boga, staje się niezdolny do przyjęcia czegokolwiek z Jego darów — zamyka się przecież przed miłością, z której otrzymuje wszystko, odcina się sam. A Bóg wolnej woli człowieka nie łamie — ani tu, ani na ziemi. Piekło przestałoby nim być, gdyby zapragnęło miłości!
    Tak wygląda sprawa samobójców, że chociaż Bóg ich nie odrzuca — przeciwnie, lituje się — oni w to nie mogą uwierzyć, gdyż sami Boga odrzucili. Pozostają poza obrębem Miłości, wtedy gdy mierzą miłość Boga wedle ludzkiej miary. Tymczasem ona miary nie ma! Jeżeliby zawierzyli miłosierdziu Bożemu, w jednym momencie byliby włączeni w naszą wspólnotę. To jest stan zawieszenia i choć nić miłości Bożej nie zerwie się nigdy, okres trwania na niej zależny jest od samego człowieka. Dlatego ta moja prośba do Heleny.
    – Czy on nas słyszy i widzi?
    – Naturalnie, że on nas „słyszy” i „widzi” — nie jest „zamknięty”. Ale trudno mu uwierzyć nam, natomiast Helenę znał i może jej uwierzy. Proszę ją o to w imię Współczucia! Niech mówi wprost do niego, ciągle, systematycznie, wszędzie, niech mu logicznie tłumaczy — przecież i on rozumuje logicznie. Niech się posłuży całą swoją wiedzą. My też cierpimy czując jego nieszczęście, dlatego pragniemy zrobić wszystko, aby mu ulżyć. Tu się naprawdę współczuje; szczególnie Bartek, który był o włos od samobójstwa i to nie jeden raz.
    Jeszcze tylko powiem ci, córeczko, bo to cię niepokoiło, że samobójstwo w więzieniu czy w obozie (np. koncentracyjnym) dla ratowania innych albo pod wpływem presji, to albo akt poświęcenia, albo zmuszenie człowieka do zamordowania samego siebie. Tam nie bywa woli śmierci — jako odrzucenia życia — tylko niemożność kontynuowania go. Winni są ci, co do tego stopnia uniemożliwiają życie, że ofiara nie widzi przed sobą żadnych możliwości. Jest zwykle zresztą osłabiona fizycznie i psychicznie niezdolna do odparcia pokusy „ucieczki od zła” — bo tak się wtedy odczuwa czyn samobójczy. Ci ludzie mają całą wynagradzającą miłość Pana naszego i Jego niezmierzone współczucie. Po ziemi chodzi wielu „morderców”, którzy będą musieli spojrzeć kiedyś prawdzie w twarz; straszliwa to będzie dla nich chwila. Są jeszcze „mordercy dusz”, jak ich nazywa Mickiewicz. To są ci, o których Chrystus mówił: „Lepiej by sobie kamień przywiązać do szyi, niż zgorszyć jednego z tych maluczkich”. Jednym słowem, samobójstwo czyli odcięcie się samemu od wspólnoty ludzkiej jest lepsze dla człowieka niż świadome działanie na szkodę innych ludzi celem wyłączenia ich ze wspólnoty i oderwania od celu życia. To jest działanie z nienawiści i szczęściem by było móc wytłumaczyć się głupotą. Przeważnie jednak tak postępuje pycha i cynizm (czyli ci, którzy służą świadomie lub poprzez swoje nie opanowane wady nieprzyjaciołom rodzaju ludzkiego — aniołom ciemności, siłom zła i nienawiści)”. (z cz.2, str. 107-111). Cd(4)n.

  24. Leszek said

    Cd.(5) o samobójstwie.
    Z historii Bartka: BARTEK
    W Wielkim Poście 1968 r. dowiedziałam się z nekrologu w gazecie o nagiej tragicznej śmierci Bartka. Byłam wtedy w pracy… Mówi Matka:
    Najważniejszą sprawą dla człowieka jest wybór, bo on jest opowiedzeniem się na zawsze już za Bogiem lub przeciw Niemu. Bartek nie przegrał! Jest tu. Jest z nami. Jest ze swoją matką i bratem, pomimo wszystko. Kochanie, myśmy go przyjmowali: nie cierpiał, nie męczył się, przeszedł szybko na naszą stronę. Jest tu! Nie jest stracony! Jest kochany! Córeczko, on został zaszczuty, nie miał już więcej sił, aby walczyć. Jezus to zrozumiał i dał mu w swoim miłosierdziu śmierć. To nie było samobójstwo umyślne, to było oszołomienie, nacisk psychiczny tak silny, że nie mógł się mu oprzeć. Był za słaby. Gdyby była nadzieja, że się podźwignie, walczylibyśmy o niego, ale był tak bardzo słaby, tak umęczony, tak strasznie obolały.
    -Czy mogę z nim mówić?
    – On jest teraz jeszcze bardzo słaby i zmęczony. Taka zmiana, to jest niesłychany wstrząs, olśnienie, radość, szczęście – i do tego trzeba się przyzwyczajać.
    – Przegraliśmy walkę o niego.
    – Nieprawda! Udało się! Inaczej niż to sobie wyobrażałaś, ale udało się. Bartek jest z nami, nigdy już nic mu nie zagrozi. Został uratowany! Wasza pomoc, wasze starania przyniosły owoce… Bądź jutro na pogrzebie. Będzie tam. (…) Będą tam wszyscy jego przyjaciele: żywi i ci — od nas. On — tu był tak bardzo kochany! Otoczony został atmosferą miłości, przyjaźni, opieki — a tak ogromnie tęsknił za tym.
    Widzisz, on mógł dużo zrobić i były plany co do niego, ale Bóg jest miłosierny. Zezwolił mu na śmierć, bo rozumiał go. Chciałam ci powiedzieć, że Bartek będzie mógł współpracować z tobą. Kiedy już zorientuje się w naszym świecie i przygotuje, dana mu będzie łaska pomagania i współpracy. Wtedy zgłosi się sam, zobaczysz. (…) Obiecujemy ci to.
    – On będzie miał prawo do pomocy pomimo tego, co zrobił? Przecież postanowił samobójstwo?
    – Nie, to nie jest tak. On został właściwie zmuszony do samobójstwa. Mówiłam ci to wczoraj — wina zawsze spada na katów, i tak było i tym razem. Takimi katami są często duchy ciemności, zła i nienawiści, atakujące psychikę człowieka, kiedy jest on osłabiony, chory, załamany, cierpiący. Bartek został usprawiedliwiony. Widzisz, Pan nasz, tak nieskończenie kochający, jest wyrozumiały i zawsze nas tłumaczy. Zna nas lepiej niż my sami siebie. Nic nie jest dla Niego zbyt złe i za brudne. On sam swoją Krwią nas oczyścił i okupił. Za Bartka wszystkie swoje cierpienia ofiarowała też Bogu jego matka. Jakżeż by się miał nie zlitować i nie przyjąć kogoś tak bardzo umęczonego jak Bartek.
    Kochanie, sama wiesz, że nie mogliśmy cię uprzedzić. Strasznie byś to przeżywała, nie mogąc dopomóc, bo już zdecydowano, że jego pomoc stąd będzie łatwiejsza, a Jezus czekał tylko na jego zwrócenie się ku Niemu, i w tym wasze prośby i modlitwy pomogły. Bartek umierając polecił się Bogu, „o ile jest rzeczywiście tak miłosierny”, a ponieważ miłosierdzie — to On, więc chłopak spokojnie i bezboleśnie znalazł się w rękach Bożych, łagodnych, wyciągniętych do niego z pomocą, ze współczuciem, z pełnią miłości. To on sam ci potwierdzi. Ten, kto coś kocha, nie może zginąć, a Bartek kochał Polskę całym sercem. (…) Postaramy się przyprowadzić Bartka jak najszybciej.
    – Czy byłaś obecna przy jego śmierci?
    – Byłam ze względu na ciebie, a i dlatego, że bardzo zaprzyjaźniłam się z matką Bartka. Witało go mnóstwo przyjaciół. Jeszcze raz ci powtarzam: to nie było samobójstwo, to była presja; raczej można określić to jako — zamordowanie go. Dlatego będzie miał prawo do pomocy.
    On jest szczęśliwy. Pozbądź się niepokoju, nic mu nie grozi. Trzeba wierzyć miłości i wyrozumiałości Boga dla nas!
    Decyzja samobójstwa. Ratunek.
    Czy wiesz, co zaważyło? To, że Bartek zdecydował się ostatecznie na samobójstwo. Uznał, że już dość zła zrobił dookoła siebie. On wierzył, że przynosi wszystkim nieszczęście i sobie przede wszystkim. Postanowił, że tym razem skończy ze sobą. Wiem, że Bartek na pewno bólu nie czuł — tego mu oszczędzono — ale nie zginął od razu. Miał dość czasu, aby zrozumieć, że umiera i oddać się w ręce Boże. -To nieprawda. Wiem, że zginął od razu, gdy motor uderzył o mur z dużą szybkością.
    -To prawda! Widzisz, są momenty pomiędzy życiem a śmiercią, kiedy ludzie już życia nie wyczuwają, ale kiedy, pomimo że ciało jest zrujnowane i już niezdolne do działania, duch, który przecież bólu nie czuje i zraniony być nie może, jest w pełni przytomny i wszystko rozumiejący — a dla niego czas nie istnieje. W jednej sekundzie lub jednej milionowej części sekundy może pojąć prawdę, zrozumieć sens i cel tego, co go spotkało, i zadecydować o wyborze nienawiści czy miłości. Bartek nie był sam. Była przy nim pomoc nas wszystkich, opieka nasza i miłość, i był sam Jezus! — On, który jednakowo i bezgranicznie kocha nas wszystkich i który do ostatniej chwili „poluje” na miłość człowieka, On, który płaci nieskończoną miłością za jedno drgnienie serca ludzkiego ku Niemu. On sam wybrał czas. On uratował Bartka od samobójstwa, uprzedzając je przez dopuszczenie do wypadku, aby móc dać mu takie szczęście i radość, jakich chłopak nie wyobrażał sobie nawet.
    Bóg przyjmuje człowieka
    – Bartek przeszedł do nas łagodnie. To jest jak obudzenie. Byłam przy tym, widziałam tę nieprawdopodobną chwilę, kiedy człowieka przyjmuje Bóg! To wstrząsający obraz. Jezus, Pan świata, Wszechmocny, Wszechpotężny, kryjąc swą moc i potęgę przychodzi jako przyjaciel, ojciec, brat pełen dobroci, czułości, delikatności, i ten Pan Wszechmogący pochyla się nad drobiną ludzką z pociechą, z otuchą, ze współczuciem: „Oto jestem. Zawierzyłeś Mi, a Ja tak długo czekałem, abyś Mnie wezwał…” Dopiero później jest spotkanie z rodziną, z przyjaciółmi! …
    – Czy Bartek nie żałuje życia?
    – Bartek? On żałuje? Córeczko, przecież on tak szaleńczo tęsknił do piękna, prawdy, sprawiedliwości.
    Idź do Komunii świętej za niego. To ważne. Bartek będzie się oczyszczał w pracy. To jest ogromna łaska Boga, dar Jego miłości dla matki Bartka, która Panu tak ślepo zaufała. Będzie mógł pomagać razem ze swoim bratem. Zasłużyli sobie na to długoletnią walką, oporem. Widzisz, żeby nie jego bardzo słabe zdrowie fizyczne, nie poddawałby się tak bardzo siłom zła, które go opanowały. Wasze modlitwy spowodowały, że Bartek otrzymał ogromną pomoc w godzinie śmierci. Pamiętaj, ta śmierć uchroniła go przed losem samobójcy, dała mu szansę przebywania z nami. (…) Idź jutro do Komunii w czasie Mszy żałobnej za jego duszę — w jego imieniu, a także z intencją dopomożenia mu. Jutrzejszy dzień — to wielkie święto dla Bartka. Msza żałobna to ofiarowanie Krwi Pana naszego za grzechy, przewinienia i zaniedbania Bartka, to oczyszczenie i przebłaganie. Jak bardzo jest mu potrzebna! Nie zdążył się oczyścić „w życiu”; zrobi to tutaj. My mu pomożemy. Jutro Bartek będzie zupełnie „przytomny”. Teraz, proszę cię, zmów „Ojcze nasz” i podziękuj Jezusowi za Jego nieskończoną miłość, a jutro ciesz się! To święto, on jest wolny!…
    – O śmierci Bartka zadecydowała przede wszystkim ogromna miłość, wyrozumiałość i współczucie Jezusa. Bartek miał bardzo zniszczony organizm. Nie alkohol — to lata wojny, więzienia, niedożywienie, rany. (…) Mógłby być uzdrowiony, ale Jezus uznał, że Bartek przeżył już dosyć cierpienia, że przemienienie się jego tam, na ziemi będzie dla niego potwornym wysiłkiem (nawet gdyby był zdrowy), gdyż nie można odwrócić warunków, które sobie sam stworzył, ani odrzucić konsekwencji już popełnionych czynów. W tym otoczeniu byłyby to wysiłki przewyższające jego ludzkie możliwości, a zmienić by się musiał, gdyż do współpracy musiałby stanąć czysty lub bardzo szybko oczyścić się. (…)
    On uginał się pod opinią ludzką, do siebie samego czuł pogardę, a nie wiedział, jak bardzo jest kochany i usprawiedliwiany. Nie wiedział, jak długo i jak pięknie do ostatniego dnia pomimo wszystko (!) walczył. To była dzielność, to było stawianie oporu, to była walka o godność ludzką, o możność służenia, o to, aby być potrzebnym i pożytecznym. Ile on ludziom dopomógł — przy takim życiu jak jego! – i nigdy nikogo nie zdradził. Zawodziły jego siły fizyczne, zawodziła jego odporność – przy takim nacisku sił nienawiści, o którym nikt z jego otoczenia nie wiedział.
    Bartek był niesłychanie wrażliwym i czułym instrumentem, którym szarpano i targano bez miłosierdzia. Tak jak jego matka ci mówiła, „ociekał krwią”, chodził w otwartych ranach, które nieustannie na nowo rozdrapywano.
    Widzisz, Jezus tak go kochał, że nie mógł już dłużej dopuścić takich męczarni. Wziął go takiego, jakim był, osłoniwszy swoim miłosierdziem, swoją ofiarą. …
    Zapewniam cię, że przy niesłychanej wrażliwości odczuwania i inteligencji Bartka, a także jego wielkiej tęsknocie za prawdziwymi wartościami jego życie było nieustającą męczarnią. Pamiętaj o tym, że Bóg dopuścił, aby moce zła wypróbowały go. – Dlaczego?
    – Widzisz, Bartek nie miał osłony: nie modlił się, nie prosił o pomoc, polegał na sobie samym, a nie wiedział, że walczy nie ze sobą, a z mocami z zewnątrz, niesłychanie potężnymi mocami zła, które uważały, że z pewnością zgnębią go.
    – Skąd ta pewność?
    – Alkoholizm Bartek traktował jako swój „grzech”, swój wstydliwy i obrzydliwy brak, winę, a tymczasem on ulegał potężnym mocom nie wiedząc, że uderzają z zewnątrz poprzez działanie na jego psychikę, poddając go atakom rozpaczy, beznadziejności, niewiary, a nawet cynizmu. Jak bardzo był biedny! (…).
    O śmierci
    -U nas to się nazywa „przejściem”, a czasem „wyzwoleniem” – i tak też było i tu. Widzisz, tu nie ma czasu w waszym zrozumieniu tego słowa. Wiedzieliśmy, że będzie tak, jak uzna za najlepsze Jezus, nasz Pan.
    – A jak wy wolelibyście?
    – My wolimy to co On, ale oczywiste jest, że kochający się ludzie chcą być razem, i Bóg to rozumie, a także położenie tych na ziemi. On zdecydował o czasie, bo od postawy Bartka zależało, czy będzie mógł być z nami. My tylko wiedzieliśmy, że Bartek nie zginie, że będzie wtedy umierał, gdy będzie już gotów do przyjęcia miłości Boga i nie odepchnie jej; kiedy to będzie, wiedział tylko On. To On w swoim miłosierdziu tak zrządził, że nawet ty nie cierpiałaś tak, jak byłoby, gdybyście się widywali częściej, szczególnie ostatnio, bo ty, córeczko, łatwo przywiązujesz się do ludzi. – A gdyby popełnił samobójstwo?
    – Bartek samobójstwa nie popełniłby – to wybłagaliśmy wspólnie. Ale zdecydował się na nie, postanowił – a to już byłoby ogromną przeszkodą (gdyż pragnienie zła jest już złem), gdyby nie to, że był pod wpływem szoku, że naprawdę nie odpowiadał za siebie, a tylko przyjął to, co mu poddawano z zewnątrz.
    – Przez moce szatańskie?
    – O, one nie opuszczają nas nigdy. Do końca życia walczymy z nimi. (…) Otóż Bartek pragnął śmierci, ale jednocześnie modlił się za tę osobę, którą skrzywdził, przepraszał, osądzał siebie tak bardzo surowo i bezlitośnie, tak ogromnie żałował wszystkiego, co zrobił źle, czego nie zdołał zrobić, co zmarnował. Ten szalony żal i ból, zrozumienie swojej nieudolności i bezsiły, swojej słabości wewnętrznej (to jest przecież warunek spowiedzi, córeczko) — to było wołanie o pomoc, o ratunek, to było uznanie siebie za takiego, jakim każdy z nas w istocie jest: za słabe i bezradne stworzenie pragnące miłości, wspomożenia, łaski, pragnące Jego opieki, Jego miłości, Jego pomocy. Czyż On mógł pozostawić Bartka bez odpowiedzi…?
    Odpowiedź Boga jest zawsze ratunkiem, miłością, przebaczeniem. Wtedy wiedzieliśmy wszyscy, że Bartek idzie do nas, „przechodzi granicę”. Ci, którzy go kochali, otoczyli go kołem miłości. W chwili jego śmierci żadne zło nie ośmieliło się napastować go, bo Pan był obecny! Umierał w atmosferze miłości. Wzruszenie, radość nie do uwierzenia dla niego, spotkanie z Panem naszym — wprost! Czułość, łagodność, współczucie, zrozumienie i wybaczenie wszystkiego. Ta niesłychana delikatność, z jaką Jezus przystępuje do swoich okupionych męką „zdobyczy”. Czy ty rozumiesz chwilę, w której człowiek upokorzony do dna, samotny i pogrążony w nieszczęściu, w cierpieniu nagle widzi, że jest kochany bezgranicznie, oczekiwany, przygarnięty, na całą wieczność już bezpieczny, że wkracza w ojczyznę miłości witany otwartymi ramionami przez jej Władcę, że był przez Niego umiłowany, upragniony, zawsze kochany, zawsze strzeżony, zawsze wspomagany i ratowany, dla Niego bezcenny, a teraz pocieszany i wynagradzany, i to za co…? To wszystko, cośmy przeszli, staje się niczym wobec ogromu szczęścia, świadomości siły Jego miłości do nas, zrozumienia, czym jest On, Bóg, Miłość sama!
    … Bartek opowie ci swoją śmierć — chcemy tego, bo da to wiele innym ludziom — ale nie pytaj go o to od razu… ( z cz.1, str. 31-40) cd(5)n.

  25. Halina said

    Kiedyś gdy było mi bardzo ciężko i oczy nie wysychały od łez , byłam o krok od samobójstwa …Cóż za siła pcha do tego nikt nie zdaje sobie sprawy z tego …Człowiek jest bezsilny wobec tego natłoku ze tylko targnięcie sie na życie swoje da uwolnienie od tego cierpienia ktore sie w sercu przeżywa….Mnie przed targnięciem się na własne życie powstrzymywały dzieci , myśl o tym co z nimi będzie przyswiecała mi cały czas , nie mogłam ich pozostawic samych ..Drugą myślą która powstrzymywała mnie to było to ,że w chwili targnięcia na siebie skazuje sie na towarzystwo szatana…W tym swiecie tak bardzo zatruł mi życie i nie dał mi rady , to teraz próbuje bym mu wpadła w sidła na cała wieczność ….Gdy zrozumiałam i zaakceptowałam tą drugą myśl ,i postanowiłam że nie wpakuje sie w większe problemy niż te które przeżywam , o dziwo samoistnie ustąpiło to działanie unieszczęsliwiajace , a myśli samobójcze zniknęły całkowicie……..Ja bardzo współczuje każdemu kto popełnia samobójstwo , wiem że szatan go osaczył , a on nie dał sobie rady z tym i postąpił tak jak szatan chciał ….Dlatego zawsze prosze Boga o wzgląd na cierpienia które przeżywał w swoim sercu , przepraszam za jego słabość , oskarżam szatana , bo to on swiadomie do tego doprowadzil i obarczam go winą za ten czyn człowieka , prosze żeby Boża sprawiedliwość obciążyła karą szatana ,i łaskę wyrozumiałości dla tego człowieka umęczonego do granic wytrzymałości ……Tylko tyle mogę zrobić dla współbrata który był słabszy od natłoku unieszczęśliwiającego działania przeklętego szatana….chciałabym by tam po śmierci znalazł szczęście , ale czy znalduje—-Boża sprawiedliwoścdecyduje i ta ocena jest ostateczna….

Przepraszamy, możliwość dodawania komentarzy jest obecnie wyłączona.

 
Obserwuj

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.

Dołącz do 324 obserwujących.

%d bloggers like this: