Dziecko Królowej Pokoju

Pokój musi zapanować pomiędzy człowiekiem i Bogiem, a także między ludźmi

Szukaj Mnie tam gdzie jestem

Posted by Dzieckonmp w dniu 8 Październik 2013

19 września Marta napisała maila prosząc o pomoc. Oto ten mail:

Szcęść Boże,

pisałam, zwracałam się do wielu osób, na wiele stron z wielką prośbą o jakąkolwiek pomoc. Boli mnie to, że nie ma żadnego odezwu. Zaczynam tracić wiarę w sens mojego istnienia, czuję się jak na pustyni.

Jestem 32 letnią kobietą. Mam synka 5 letniego. Całe swoje życie starałam się nieść pomoc ludziom. Pracowałam w organizacjach jako wolontariusz, pomagałam ludziom z szkoły, pracy, rodzinie. W końcu ta chęć pomocy innym mnie bardzo zgubiła. W mojej pracy był bardzo chory kolega. Miał guza w głowie, trudnego do zoperowania. Zgodzili się operować w Warszawie niestety nie za darmo. Potrzebne było 10tyś. Szukaliśmy pomocy. Nie miałam oczywiście takiej sumy bo zarabiałam ok 1tyś zł sama wychowywałam syna. Jak Marek trafił do szpitala i okazało się że operacja potrzebna jak najszybciej, zaczął mnie prosić żebym wzięła pożyczkę. Miałam też swoje zobowiązania, bałam się. Z drugiej strony nie mogłam patrzeć jak cierpi. Prosiłam Boga że jeśli mam mu pomóc to Boże pomóż mi to uczynić. Zaczęliśmy próbować brać na mnie pożyczki. On nie mógł ze względu na niedokończone sprawy sądowe. Miał niby 80tyś na lokatach i nie mógł ich ruszyć. Miała być kwestia 2-3mies jak spłacimy wszystko. Była(jest) to osoba bardzo wierząca, udzielająca się w Kościele. To wszystko sprawiło że uległam uwierzyłam i zaczęłam zbierać te pieniądze. Najpierw Provident potem chwilówka jeden kredyt drugi…. nazbierało się ponad 11tyś. Marek oczywiście na operację pojechał.

Od tego czasu minęło 1,5 roku. Niestety ani nie pomagał mi tego spłacać, ani nie odblokowali niby tych jego lokat. Z mojej pensji nie byłam w stanie tego wszystkiego spłacać. Niestety doszedł w końcu komornik jeden drugi…. W tym miesiącu dostałam wypłaty 611zł z czego automatycznie 300zł zeszło na raty. Załamałam się. Wcześniej prosiłam rodzinę, chrzestną za granicą żeby mi pomogli. Wszyscy się ode mnie odwrócili. Marek się praktycznie nie odzywa. Napisałam o swojej sytuacji nawet się nie zainteresował, nie próbował w żaden sposób pomóc.

W tej chwili do tego wszystkiego jestem w 2 miesiącu ciąży. Będę musiała wyprowadzić się od rodziców. Jestem załamana. Moi rodzice nie są zamożni tato na emeryturze mama bez emerytury i bez pracy. Modlę się codziennie do Boga żeby mi pomógł albo zabrał mnie z tego świata. To nie życie jak ubrań szukam po śmietnikach i na dzień dzisiejszy zostało mi 13zł na 3 tygodnie. Tyle jest potrzeb. Rozumiem nie każdego jest stać na danie pieniędzy. Może ktoś się boi. Ja rozumiem. Ale moje potrzeby są w tej chwili takie duże że moja głowa już się na nie zrobiła za mała. Ubrania dla syna, ja nie mam butów na jesień-zimę, kurtki. Brzuszek bedzie rósł nie mam ubrań. Dla małego wyprawkę. Dach nad głową. Tysiące rzeczy i ja w tym wszystkim sama. Pisałam do telewizji wszędzie. Nie wiem czy nikt mi nie wierzy czy moja sytuacja jest taka beznadziejna że pętelka na szyję…..

Błagam niech ktoś się w końcu odezwie. Da wiarę, nadzieję, siłę że w końcu będzie lepiej. Boli mnie to wszystko tym bardziej że zawsze wierzyłam że jeśli ja będe pomagać to kiedyś dobro do mnie wróci…. PROSZĘ BŁAGAM o jakikolwiek odzew.

Marta

22 września na blogu zaapelowałem:

Chcę jednak aby nadsyłane prośby były zweryfikowane. Dlatego proszę o zgłoszenie się chętnych osób z Białegostoku które zechcą zbadać położenie , warunki bytowe osoby proszącej. Jeśli wasze rozeznanie sytuacji potwierdzi konieczność pomocy od razu zrobimy akcję pomocową.

Zgłosił się Pan Wojciech który dość dokładnie zbadał sytuację i nadesłał wnioski przesyłając również jako załączniki oświadczenia osób na kartce . Oto treść maila Wojciecha:

Witam
Rozeznałem się w sytuacji. W ogólności jest prawdziwa z opisem w liście zamieszczonym na blogu.
Spotkałem sie parokrotnie z Martą, rozmawiałem z Windykatorem (zobowiązań Marty) oraz ostatnio  z Markiem.
Marek nadal choruje, po pewnych trudnościach spotkałem się z nim w Szpitalu Zakaźnym w Białymstoku. Jest mu przykro że tak wyszła sytuacja (wplątanie Marty), planował spłacić zobowiązania ale zdrowie szwankowało. Ma również bardzo chorego syna. Deklaruje udostępnienie „dokumentacji chorób” oraz jak wyjdzie ze szpitala to odnajdzie potwierdzenie płatności za operację.
Za operacje płatność wynosiła 15tys. złotych, był to ułamek kwoty resztę pokrył NFZ.
W moim odczuciu Marta to osoba prosta, religijna, szczera. Przez tą „pomoc” wpadła w poważne kłopoty. Myślała w prosty sposób „Jeżeli mam pomóc drugiemu człowiekowi cierpiącemu to Bóg pomoże spłacić zobowiązania”-to są jej słowa.
. Z uwagi na brak zdolności kredytowej pożyczała „chwilówki”. Otrzymałem jej umowy kredytu, zapoznałem sie pobieżnie, bardzo niekorzystne, nazwałbym to „pętlą” na szyje t.j pożyczka 5tys. oddać należy ponad 9, RRSO 100%.
Ponadto Marta obecnie jest w ciąży (jest na zwolnieniu lekarskim), z uwagi na jej sytuacje finansową jej Matka grozi odebraniem syna.
Matka Marty nie pracuje, bez świadczeń, Ojciec na emeryturze lub rencie.
Obecnie dla Marty i jej męża udało się znaleźć (wynająć) mieszkanie. Jak na Białystok to tanio (800zł z opłatami). Maż pracuje na budowie.
Zapytałem się jak to sie stało iż napisała do blogu Dziecko Królowej Pokoju.
Modliła się… i usłyszała „Szukaj Mnie tam gdzie jestem” weszła na internet i „od razu” trafiła na blog.
Ja sam 2 dni przed tym jak przeczytałem list z prośbą miałem dziwny sen tuż przed tym jak sie obudziłem.
Byłem na spotkaniu z ważnymi osobistościami (symbolicznie członkowie rządu) i pytano sie mnie co zrobić z długami osoby która sama zaciągnęła zobowiązania…Automatycznie odpowiedziałem niech sama spłaca potem poruszyło mnie współczucie i odpowiedziałem że należy jej pomóc spłacić zobowiązanie aby wyszła na prostą…

Niestety jej sytuacja jest trudna finansowo ponad 20 tys zł zobowiązań przeterminowanych, są już decyzje komornicze.
Załączam napisaną przez nią rozpiskę zobowiązań-zapoznałem sie z oryginałami umów z grubsza się zgadza.
Umówiliśmy się w Szpitalu Zakaźnym (peryferie Białegostoku) nie miała na bilet aby przyjechać autobusem. Oprócz tego choruje na cukrzycę….

Z Bogiem TrójJedynym i Matką Zbawienia

Wojtek

Załączniki jakie Wojtek nadesłał:

Marta-opis sytuacji-1

Marta-opis sytuacji-2

Marta-opis sytuacji-3

Marta-opis sytuacji-4

Marta-opis sytuacji-5

Oświadczenie Marka:

Marek-opis sytuacji-1

Marek-opis sytuacji-2

Pozostaje kwestia jak pomóc gdyż na kontach siedzi komornik? Gdzie przesłać dar serca zwłaszcza pieniężny bo dary rzeczowe można wysłać na adres zamieszkania. Jeśli coś wymyślimy natychmiast umieścimy informację. W tej chwili każdy kto napisze do mnie na maila prośbę o przekazanie adresu do wysyłki darów rzeczowych lub przekazu pieniężnego otrzyma zwrotny mail z adresem Marty.

About these ads

Odpowiedzi: 87 to “Szukaj Mnie tam gdzie jestem”

  1. Aleks said

    Czy ew. mogłaby to potwierdzić druga osoba np. ksiądz z parafii? To by nas przekonało.

    • Anka said

      +
      Opinia księdza z parafii, to pierwsza potrzeba.
      Zanim dotrze napełniajmy „konto” tej osoby naszymi modlitwami.

      Królowo Różańca Świętego, Matko Pomocy Nieustającej, Matko Ubogich, módl się za nami!

    • jola said

      Matka Zbawienia do kapłanów: Aby pozostać wiernym Kościołowi Mojego Syna na ziemi, musicie być przygotowani do karmienia Jego owczarni

      poniedziałek, 23 września 2013, godz. 13.30

      Moje dziecko, wiele znaków z Niebios ujawni się na dachach Kościołów Mojego Syna, kiedy będą dokonywać się końcowe przemiany w Liturgii Mszy Świętej. Ci wszyscy, którzy mają oczy otwarte i uważnie nasłuchują, staną się świadkami Gniewu Mojego Syna, który zostanie okazany w taki sposób, że nie będą mogli tego nie zauważyć.

      Mój Syn obiecał, że ujawni On Swój Gniew, kiedy oni – w łonie Jego Kościoła na ziemi – ukrzyżują Go na nowo poprzez zbezczeszczenie Jego Ciała i Krwi podczas sprawowania Najświętszej Ofiary Mszy. Grzmoty i błyskawice, za którymi nadciągną wielkie nawałnice, powalą ludzi z nóg. Staną się oni świadkami większych ilości powodzi i zaczną dostrzegać w tym kary Boże, spadające na ludzkość, podczas gdy grzechy człowieka będą rugowane.

      Niewolnicy grzechu – nawet ci, którzy kochają Mojego Syna i pozostają wierni Mszy Świętej – także oni nie zauważą różnicy, gdy ohyda spustoszenia zostanie im zaprezentowana. Nie zapominajcie, że to na pamiątkę śmierci Mojego Syna odprawiana jest Msza Święta, gdzie to, że Mój Syn jest Prawdziwie Obecny, daje się rozpoznać. Prawdę wkrótce przestaną oni uznawać, a nowa msza stanie się pogańską ceremonią. Ten dzień oczekuje na swoje nadejście, a wydarzy się to nagle i niespodziewanie, tak szybko, jak fałszywy prorok dokona tego ruchu. Obecny czas jest przeznaczony na przygotowanie. Ci wszyscy wyświęceni słudzy, którzy dochowują wierności Najświętszej Eucharystii i którzy będą się trzymać Świętego Słowa Bożego, muszą rozpocząć swoje przygotowania właśnie teraz .

      Aby pozostać wiernym ziemskiemu Kościołowi Mojego Syna, musicie być przygotowani do karmienia Jego owczarni Pokarmem Życia, czyli Jego Świętą Eucharystią. Taki jest ślub, jaki złożyliście Jezusowi Chrystusowi, kiedy powiedzieliście, że będziecie Mu służyć i udostępniać Jego Ciało i Krew poprzez ofiarę Mszy Świętej tym wszystkim, którzy szukają zbawienia. Ślub ten musi zostać uszanowany aż do dnia ostatniego.

      Nie lękajcie się przyszłych czasów, kiedy nieprzyjaciele Boga będą próbowali wykorzystać Jego Święte Imię, aby uniewinnić grzech i uczynić go przyjmowalnym dla wszystkich, jednocześnie wszystkich pozbawiając Jego Ciała i Krwi. To nie będzie mieć znaczenia, o ile wy będzie nadal służyć Mojemu Synowi tak, jak tylko będziecie mogli.

      Idźcie w pokoju, nie tracąc nadziei, że wy wszyscy, którzy kochacie Mojego Syna, zostaniecie pobłogosławieni Darem Ducha Świętego, tak abyście byli w stanie rozeznać Prawdę.

      Wasza Matka Najświętsza

      Matka Zbawienia

  2. MariuszInfo said

    wtorek, 8 października 2013

    (Jon 3,1-10)
    Pan przemówił do Jonasza po raz drugi tymi słowami: Wstań, idź do Niniwy, wielkiego miasta, i głoś jej upomnienie, które Ja ci zlecam. Jonasz wstał i poszedł do Niniwy, jak powiedział Pan. Niniwa była miastem bardzo rozległym – na trzy dni drogi. Począł więc Jonasz iść przez miasto jeden dzień drogi i wołał, i głosił: Jeszcze czterdzieści dni, a Niniwa zostanie zburzona. I uwierzyli mieszkańcy Niniwy Bogu, ogłosili post i oblekli się w wory od największego do najmniejszego. Doszła ta sprawa do króla Niniwy. Wstał więc z tronu, zdjął z siebie płaszcz, oblókł się w wór i siadł na popiele. Z rozkazu króla i jego dostojników zarządzono i ogłoszono w Niniwie co następuje: Ludzie i zwierzęta, bydło i trzoda niech nic nie jedzą, niech się nie pasą i wody nie piją. Niech obloką się w wory – – niech żarliwie wołają do Boga! Niech każdy odwróci się od swojego złego postępowania i od nieprawości, którą [popełnia] swoimi rękami. Kto wie, może się odwróci i ulituje Bóg, odstąpi od zapalczywości swego gniewu, a nie zginiemy? Zobaczył Bóg czyny ich, że odwrócili się od swojego złego postępowania. I ulitował się Bóg nad niedolą, którą postanowił na nich sprowadzić, i nie zesłał jej.

    (Ps 130,1-4.7-8)
    REFREN: Gdy grzechy wspomnisz, któż się z nas ostoi?

    Z głębokości wołam do Ciebie, Panie,
    Panie, wysłuchaj głosu mego.
    Nachyl Twe ucho
    na głos mojego błagania.

    Jeśli zachowasz pamięć o grzechach, Panie,
    Panie, któż się ostoi?
    Ale Ty udzielasz przebaczenia,
    aby ze czcią Ci służono.

    U Pana jest bowiem łaska,
    u Niego obfite odkupienie.
    On odkupi Izraela
    ze wszystkich jego grzechów.

    (Łk 11,28)
    Błogosławieni ci, którzy słuchają słowa Bożego i zachowują je wiernie.

    (Łk 10,38-42)
    Jezus przyszedł do jednej wsi. Tam pewna niewiasta, imieniem Marta, przyjęła Go do swego domu. Miała ona siostrę, imieniem Maria, która siadła u nóg Pana i przysłuchiwała się Jego mowie. Natomiast Marta uwijała się koło rozmaitych posług. Przystąpiła więc do Niego i rzekła: Panie, czy Ci to obojętne, że moja siostra zostawiła mnie samą przy usługiwaniu? Powiedz jej, żeby mi pomogła. A Pan jej odpowiedział: Marto, Marto, troszczysz się i niepokoisz o wiele, a potrzeba tylko jednego. Maria obrała najlepszą cząstkę, której nie będzie pozbawiona.

    źródło: http://www.mateusz.pl/czytania

    • MariuszInfo said

      Dziś w Ewangelii spotykamy się z Marią i Martą, które przyjmują w swoim domu Jezusa. Jedna wsłuchuje się w Jego nauki, siedząc u Jego stóp, druga pochłonięta jest domowymi obowiązkami. W każdym z nas jest cząstka Marii i cząstka Marty. Zasłuchanie, kontemplacja czy choćby zwykła uwaga poświęcona Jezusowemu nauczaniu pozwala nam pogłębić naszą wiarę. Słowo Boże, przyjęte z pokorą, rzeczywiście kształtuje nasze życie – pozwala budować bliską więź z Bogiem nie tylko od święta czy w chwilach wzruszeń, ale w szarej codzienności, pośród zwykłych obowiązków.

      Hanna Ożdżyńska i Bogna Paszkiewicz, „Oremus” październik 2009, s. 28

    • kooool said

      8 października Żywot świętej Brygidy, wdowy

      Święty Tomasz z Akwinu wylicza cztery rodzaje miłości, do jakiej człowiek względem Pana Jezusa winien się poczuwać, tj. miłość upodobania, życzliwość, cześć i tęsknota. W św. Brygidzie przedstawiają się jak najwyraźniej dwa pierwsze rodzaje tej miłości.

      http://dialogsercamilosci.eu/2013/10/08/8-pazdziernika-zywot-swietej-brygidy-wdowy/

    • Leszek said

      Do dzisiejszej św. Ewangelii o Marii Magdalenie i Marcie: Korzystając z chwili czasu przytaczam słowa Pana Jezusa skierowane do Vassuli Ryden w „Prawdziwym Życiu w Bogu”:
      – Vassulo, słuchaj i pisz:
      Demon i jego aniołowie są zdecydowani rozwinąć swe zgubne plany i – z dobrych rzeczy, które wam zsyłam – uczynić drogi pełne złości. Spoglądam na ziemię ze smutkiem, bo wielu lekceważy pouczenia, których wam udzieliłem. Śmierć wnika w liczne domy, mimo to wielu odmawia zrozumienia, że zło przyciąga zło. Moje dziecko, świat w swym odstępstwie doprowadza się do samozniszczenia…
      – Panie? – Ja Jestem. Tak, powierz Mi siebie. Ulżyj swemu sercu mówiąc Mi wszystko. Słucham.
      – Dlaczego ten zakonnik chce mi przeszkodzić w przychodzeniu do Ciebie w ten sposób? Jestem szczęśliwa będąc tak z Tobą. Ty i ja, sami. Poza tym jest to Dar, którego mi udzieliłeś…
      – Tak, to jest Mój Dar dla ciebie, a ty jesteś Moim Darem dla wszystkich. Powiedziałem kiedyś do Marty: „Marto! Troszczysz się i niepokoisz o wiele, a potrzeba mało albo tylko jednego. Maria obrała najlepszą cząstkę, której nie będzie pozbawiona”. I tak samo mówię jemu oraz tym wszystkim, którzy wchodzą na twoją drogę, aby zakazać ci przychodzenia do Moich Stóp jak teraz, aby Mnie słuchać, aby pisać i aby stale być razem:
      „Troszczycie się i niepokoicie o wiele rzeczy, których Ja nie potrzebuję! W rzeczywistości potrzebuję dziś tylko jednego:
      rozmowy serca z sercem,
      modlitwy, która trwa nieustannie,
      adoracji u Moich Stóp.
      Zjednoczcie wasze serce z Moim. To jest najlepsza cząstka…”
      A ty, Moja córko, raduj się, udzieliłem bowiem ci tego Daru darmo. Nie może ci zostać odebrany. (9.10.1992, z Zeszytu 62) cd(2)n

    • Leszek said

      cd(2): o najlepszej cząstce z jednego z apoftegmatów Ojców pustyni:

      Pewien brat przybył, by odwiedzić Abba Sylwana na górze Synaj. Kiedy zobaczył jak mnisi ciężko pracują, powiedział starcowi: «Nie pracujcie dla pożywienia, które się psuje/ginie (J 6,27). To Maria wybrała najlepszą cząstkę». Wtedy starzec zawołał jednego z uczniów: «Zachariaszu, daj temu bratu książkę i zaprowadź go do pustej celi». Gdy nadeszła trzecia po południu, gość zaczął spoglądać w kierunku drzwi, by zobaczyć, czy ktoś nie woła go na posiłek. Jednak nikt go nie zawołał, więc podniósł się, zawołał starca i zapytał: «Abba, czy bracia dziś nie jedli?». Ten odpowiedział: «Oczywiście, jedliśmy». Tamten zapytał więc: «Dlaczego mnie nie zawołaliście?». Starzec odrzekł: «Ty jesteś istotą duchową i nie potrzebujesz tego rodzaju strawy, ale my jesteśmy zwykłymi ludźmi i chce nam się jeść, dlatego też pracujemy. Zaprawdę wybrałeś najlepszą cząstkę, czytając przez cały dzień i obchodząc się bez ziemskiego pożywienia». Kiedy brat to usłyszał, powiedział ze skruchą: «Przebacz mi, Abba». Wtedy starzec rzekł: «Maria bez wątpienia potrzebowała Marty, i to dzięki jej pomocy Maria jest tak sławiona»

      • Leszek said

        Zapomniałem dodać na początku krótkie słowo o abba Sylwanie:
        Pochodził z Palestyny, został mnichem w Sketis, a następnie ok. 380r., przeniósł się na Synaj. Odznaczał się wielką surowością. Należał do sławnych ojców pustyni. Ten apoftegmat ma nr 860.

    • Leszek said

      Ponieważ, gdzieś „zaginął” wysłany przeze mnie przedpołudniem wpis dot. dzisiejszej św. Ewangelii, wysyłam go ponownie, a będzie to słowo Pana Jezusa do Vassuli Ryden (w jej miejsce można wstawić swoje własne imię) z „Prawdziwego Życia w Bogu”:
      – Vassulo, słuchaj i pisz:
      Demon i jego aniołowie są zdecydowani rozwinąć swe zgubne plany i – z dobrych rzeczy, które wam zsyłam – uczynić drogi pełne złości. Spoglądam na ziemię ze smutkiem, bo wielu lekceważy pouczenia, których wam udzieliłem. Śmierć wnika w liczne domy, mimo to wielu odmawia zrozumienia, że zło przyciąga zło. Moje dziecko, świat w swym odstępstwie doprowadza się do samozniszczenia… – Panie?
      – Ja Jestem. Tak, powierz Mi siebie. Ulżyj swemu sercu mówiąc Mi wszystko. Słucham.
      – Dlaczego ten zakonnik chce mi przeszkodzić w przychodzeniu do Ciebie w ten sposób? Jestem szczęśliwa będąc tak z Tobą. Ty i ja, sami. Poza tym jest to Dar, którego mi udzieliłeś…
      – Tak, to jest Mój Dar dla ciebie, a ty jesteś Moim Darem dla wszystkich. Powiedziałem kiedyś do Marty: „Marto! Troszczysz się i niepokoisz o wiele, a potrzeba mało albo tylko jednego. Maria obrała n a j l e p s z ą c z ą s t k ę, której nie będzie pozbawiona”. I tak samo mówię jemu oraz tym wszystkim, którzy wchodzą na twoją drogę, aby zakazać ci przychodzenia do Moich Stóp jak teraz, aby Mnie słuchać, aby pisać i aby stale być razem:
      „Troszczycie się i niepokoicie o wiele rzeczy, których Ja nie potrzebuję! W rzeczywistości potrzebuję dziś tylko jednego:
      rozmowy serca z sercem,
      modlitwy, która trwa nieustannie,
      adoracji u Moich Stóp.
      Zjednoczcie wasze serce z Moim. To jest najlepsza cząstka…”
      A ty, Moja córko, raduj się, udzieliłem bowiem ci tego Daru darmo. Nie może ci zostać odebrany. (9.10.1992, z Zeszytu 62)

  3. MariuszInfo said

    Boże Ojcze Miłosierdzia, Ty który dałeś nam w akcie nieskończonej miłości Swego Jednorodzonego Syna Jezusa Chrystusa, aby nas wybawił od śmierci wiecznej i dał ludziom Nadzieję, a swoją ziemską Matkę dał
    nam za Matkę przedstawiam w pokorze następujące intencje
    za Bronisława [Admina], I.want.to.be.saint, Małgosię, Tuptusię, Nadzieję, Wiesię, Szafirka, Joannę, Dawida, Kornelkę, Annick, Basiaka, Anię, Jaaaaa Jestem, Jestem Izabela i inne osoby Tobie wiadome.

    Maryjo, Matko Nieustającej Pomocy, módl się za nami!
    Jezu, ufam Tobie!

  4. serce333 said

    Zróbmy wszystko co możemy aby pomóc Pani Marcie i dzieciom. Potrzebny jest ktoś kto mógłby z nią ustalić w rozmowie lub mailem na jakie konto można pomagać jej by to miało najlepszy skutek i najbardziej sensowne?
    Z Bogiem i Maryją

    • i.want.to.be.saint said

      Jeżeli Admin posiada dane (mail/konto) do Pani Marty proszę o przesłanie ich również do mnie na pocztę. Postaram się w jakiś sposób pomóc, tym bardziej, że mam syna w podobnym wieku, więc może coś z odzieży przydałoby się synkowi Pani Marty… Tym czasem niech Pan Bóg Wam Błogosławi i wzmacnia swoimi łaskami. Proszę uzbroić się w cierpliwość… ja czekałem na pracę przez półtora roku codziennie błagając Pana Boga o nią i dostałem ja, dostałem dzięki Różańcowi, który miałem na palcu.. Nie zbadane są drogi, którymi prowadzi nas Pan.

  5. jamek said

    Na poczcie można wysłać przekaz pieniężny na adres zamieszkania i listonosz przynosi pieniądze tak samo jak np. emeryturę.

  6. Ja też proszę o adres.

  7. Antysyjonista said

    Nie lepiej ogłosić upadłość konsumencką czyli zobowiązanie do spłaty tylko części długu a nie wszystkiego. Przecież to jest lichwa odsetki 100% tego praktycznie nie da się spłacić bo cały czas rośnie. dając jej pieniądzę teraz tak naprawdę nie pomożemy bo wszystko przejmie komornik…

  8. KRYSTYNA said

    Moja głodówka o Komunię św. na klęcząco
    =========================

    Przesłane przez czytelnika

    Pragnę napisać oświadczenie w sprawie mojego protestu i ścisłego postu o samej wodzie, podjętych przeciwko odmownej decyzji, co do zbudowania krótkich balasek i umożliwienia wiernym naszego kościoła Św. Maksymiliana, przyjmowania Komunii Św. w postawie klęczącej, tym, którzy tego pragną.
    Dziękuję Bogu za odwagę podjęcia tego kroku i próbę obudzenia naszej świadomości wiary, mając wielką nadzieję, że ta mała ofiara, da w Bogu wiadomym czasie zdrowe owoce i pewność, że nie zostanie zmarnowana.
    Wszystkim dziękuję za ich modlitwę i wszelkie wsparcie. Bóg zapłać.
    Mój protest, modlitwę i post rozpocząłem dnia 15.09.2013.
    Zainteresowanie, zarówno wspierające, jak i przeciwne, było duże. Walczyłem nie tylko z głodem, ale i ze złośliwościami, drwinami, nieraz bardzo brzydkimi słowami, ale to mnie tylko upewniało, że „walczę” po właściwej stronie. Bo to jest walka.
    Których głosów było więcej ? Chyba najwięcej tych, którym jest to całkowicie obojętne. Dzisiejszy stan Kościoła.
    Zresztą nie to jest ważne kogo było więcej, bo Prawda nie zależy od ilości.
    Od pierwszego do ostatniego dnia mojego protestu, nie podszedł do mnie i nie rozmawiał ze mną żaden ksiądz naszego kościoła, a szczególnie boli, że nawet ks. proboszcz nie odczuwał takiego obowiązku.
    W dniu ostatnim, dziewiątym, podeszło dwóch młodych księży, oraz członek rady parafialnej. Usłyszałem od jednego z księży :
    „Szczęść Boże, proszę skończyć te wygłupy, pojechać do domu i zająć się czymś pozytywnym ”
    Gdy omówiłem, zadzwonił na policję. Po krótkiej „rozmowie”, ponieważ wiedziałem, że i tak bez słowa będę musiał wykonać polecenie policji, bo parking należy do kościoła, odjechałem.
    Na bardzo bliskim skrzyżowaniu, minął mnie radiowóz policyjny. Smutek.
    Mógłbym napisać małą książeczkę, po tym co przeżyłem i nasłuchałem się, ale nie ma na to miejsca tutaj.
    Krótko – nasz Kościół jest w stanie planowej destrukcji i autodestrukcji, przechodzi wielki kryzys.
    Obchodzi Cię to ?
    Dwa cytaty które jednak przytoczę :
    – „Już nie musimy klękać, Kościół poszedł do przodu”. (!)
    – „Zrobił Pan bardzo dużo, obudził Pan ludzkie sumienia”. (?)
    Za czym pójdziesz ?
    Wszystkich, którzy chcieli by pomóc w tej małej, lokalnej walce, ale to walka o cały Kościół, który wymaga obrony i odbudowy,
    proszę o wysyłanie swoich maili poparcia dla naszej prośby o balaski, jedno krótkie, proste zdanie, jeden wyraz, na adres naszego Arcypasterza, Kardynała Thomasa Collinsa.
    Według słów naszego ks. proboszcza, jest to jedyna osoba władna do tego, żeby taką zgodę wydać.

    archbishop@archtoronto.org

    Szczęść Boże,

    Read more: http://www.pch24.pl/moja-glodowka-o-komunie-sw–na-kleczaco,18225,i.html#ixzz2h7ns26Sq

    KRÓLUJ NAM CHRYSTE ! ! !

    • Marti said

      - “Zrobił Pan bardzo dużo, obudził Pan ludzkie sumienia”.

    • KRYSTYNA said

      ”Joseph Ratzinger podkreślił również, że o ile nie wolno milczeć o złu w Kościele, to nie wolno też przemilczać wielkiej drogi dobra i czystości, jaką wiara chrześcijańska wytyczyła na przestrzeni wieków.”

      Decyzja ws. Franciszkanów Niepokalanej „raną” dla Summorum Pontificum
      ==========================================================

      Jak donosi watykanista Sandro Magister, papież-emeryt w prywatnej rozmowie skrytykował decyzję nakładającą na Franciszkanów Niepokalanej „zakaz” odprawiania Mszy w nadzwyczajnej formie rytu rzymskiego. Zdaniem Benedykta XVI, to decyzja „krzywdząca” i naruszająca motu proprio „Summorum Pontificum”.
      Zakaz celebrowania Mszy św. w nadzwyczajnej formie rytu rzymskiego, nałożony przez Kongregację ds. Instytutów Życia Konsekrowanego i Stowarzyszeń Życia Apostolskiego za wyraźną aprobatą papieża Franciszka na Zgromadzenie Franciszkanów Niepokalanej, narusza prawo ustanowione przez Benedykta XVI. Włoski dziennikarz wskazuje, że taka opinia wyrażona została, ale w prywatnej rozmowie z papieżem-seniorem. Decyzja w sprawie Franciszkanów Niepokalanej ma być „krzywdząca”.
      Magister przypomina słowa Franciszka z ostatniego wywiadu udzielonego jezuickiemu magazynowi „La Civilta Cattolica”. – Myślę, że decyzja papieża Benedykta w tej sprawie (chodzi o list Summorum Pontificum – przyp.red) była podyktowana roztropnością i wiązała się z chęcią pomocy osobom mającym tę szczególną wrażliwość. Uważam jednak za niepokojące i niebezpieczne zjawisko ideologizacji Vetus Ordo, jego zinstrumentalizowanie – powiedział wówczas papież Franciszek. Jak podkreśla watykanista, Benedykt XVI uważał jednak, że „obie formy rytu mogą się wzajemnie ubogacać”.
      W tym samym wywiadzie Franciszek określił posoborową reformę liturgiczną jako „misję w służbie ludu Bożego”. „Sobór Watykański II był powtórnym odczytaniem Ewangelii w świetle współczesnej kultury”– podkreślał. Zdaniem Sandro Magistra, papież Bergoglio zaprezentował wizję liturgii ubogiej, będącą przeciwieństwem „perspektywy Ratzingera”. Dodał także, że 26 września Franciszek „pozbył się” pięciu doradców ds. papieskich celebracji liturgicznych. Wśród usuniętych osób znalazł się o. Uwe Michael Lang, główny liturgista Benedykta XVI.
      Warto zauważyć, że emerytowany biskup Rzymu po długim milczeniu zaczął nie tylko odnosić się do propozycji swojego następcy, ale w oóle podejmować publiczne polemiki. Skierował np. list do znanego włoskiego matematyka i filozofa, Piergiorgio Odifreddiego, w którym skrytykował postawę ateistyczną wskazując na „agresywność i nieprzemyślaną argumentację”. Polemizował przede wszystkim z twierdzeniami jakoby teologia nie zasługiwała na status nauki. Podkreślił, że teologia jest nauką, która stosuje metody możliwe do zweryfikowania, wykluczając arbitralność sądów.
      Emerytowany biskup Rzymu wskazał także na silny związek rozumu z religią. Odnosząc się do molestowaniu nieletnich przez niektórych duchownych napisał: „Nigdy nie próbowałem ukryć tych rzeczy. Cierpieniem jest dla nas fakt, że siła zła przenika aż do tego stopnia wewnętrzny świat wiary. Z jednej strony musimy to cierpienie znosić, natomiast z drugiej musimy uczynić wszystko, co możliwe, aby takie przypadki nie miały więcej miejsca. Nie można się też pocieszać, że według badań socjologów odsetek księży winnych takich przestępstw nie jest wyższy od tego, jaki odnotowuje się w innych, porównywalnych kategoriach zawodowych. W każdym razie nie należy przedstawiać ostentacyjnie tej dewiacji, jakby była podłością typową dla katolicyzmu”.
      Joseph Ratzinger podkreślił również, że o ile nie wolno milczeć o złu w Kościele, to nie wolno też przemilczać wielkiej drogi dobra i czystości, jaką wiara chrześcijańska wytyczyła na przestrzeni wieków. „Trzeba przypominać – pisze – wielkie postaci wiary: Benedykta z Nursji, jego siostrę Scholastykę, Franciszka i Klarę z Asyżu, Teresę z Avila i Jana od Krzyża, wielkich świętych miłosierdzia, jak Wincenty i Kamil de Lellis, aż po Matkę Teresę z Kalkuty oraz wielkie i szlachetne postaci z dziewiętnastowiecznego Turynu. Prawdą jest, że również dzisiaj wiara pobudza wielu ludzi do bezinteresownej miłości, do służby innym, do uczciwości i sprawiedliwości”.

      Źródło: RorateCaeli, chiesa.espressonline.it., AS.

      Read more: http://www.pch24.pl/decyzja-ws–franciszkanow-niepokalanej-rana-dla-summorum-pontificum,18256,i.html#ixzz2h8HY89dI

      KRÓLUJ NAM CHRYSTE ! ! !

      • Marti said

        poniedziałek, 23 września 2013, godz. 13.30

        Moje dziecko, wiele znaków z Niebios ujawni się na dachach Kościołów Mojego Syna, kiedy będą dokonywać się końcowe przemiany w Liturgii Mszy Świętej. Ci wszyscy, którzy mają oczy otwarte i uważnie nasłuchują, staną się świadkami Gniewu Mojego Syna, który zostanie okazany w taki sposób, że nie będą mogli tego nie zauważyć.

        Mój Syn obiecał, że ujawni On Swój Gniew, kiedy oni – w łonie Jego Kościoła na ziemi – ukrzyżują Go na nowo poprzez zbezczeszczenie Jego Ciała i Krwi podczas sprawowania Najświętszej Ofiary Mszy. Grzmoty i błyskawice, za którymi nadciągną wielkie nawałnice, powalą ludzi z nóg. Staną się oni świadkami większych ilości powodzi i zaczną dostrzegać w tym kary Boże, spadające na ludzkość, podczas gdy grzechy człowieka będą rugowane.

        Niewolnicy grzechu – nawet ci, którzy kochają Mojego Syna i pozostają wierni Mszy Świętej – także oni nie zauważą różnicy, gdy ohyda spustoszenia zostanie im zaprezentowana. Nie zapominajcie, że to na pamiątkę śmierci Mojego Syna odprawiana jest Msza Święta, gdzie to, że Mój Syn jest Prawdziwie Obecny, daje się rozpoznać. Prawdę wkrótce przestaną oni uznawać, a nowa msza stanie się pogańską ceremonią. Ten dzień oczekuje na swoje nadejście, a wydarzy się to nagle i niespodziewanie, tak szybko, jak fałszywy prorok dokona tego ruchu. Obecny czas jest przeznaczony na przygotowanie. Ci wszyscy wyświęceni słudzy, którzy dochowują wierności Najświętszej Eucharystii i którzy będą się trzymać Świętego Słowa Bożego, muszą rozpocząć swoje przygotowania właśnie teraz .

        Aby pozostać wiernym ziemskiemu Kościołowi Mojego Syna, musicie być przygotowani do karmienia Jego owczarni Pokarmem Życia, czyli Jego Świętą Eucharystią. Taki jest ślub, jaki złożyliście Jezusowi Chrystusowi, kiedy powiedzieliście, że będziecie Mu służyć i udostępniać Jego Ciało i Krew poprzez ofiarę Mszy Świętej tym wszystkim, którzy szukają zbawienia. Ślub ten musi zostać uszanowany aż do dnia ostatniego.

        Nie lękajcie się przyszłych czasów, kiedy nieprzyjaciele Boga będą próbowali wykorzystać Jego Święte Imię, aby uniewinnić grzech i uczynić go przyjmowalnym dla wszystkich, jednocześnie wszystkich pozbawiając Jego Ciała i Krwi. To nie będzie mieć znaczenia, o ile wy będzie nadal służyć Mojemu Synowi tak, jak tylko będziecie mogli.

        Idźcie w pokoju, nie tracąc nadziei, że wy wszyscy, którzy kochacie Mojego Syna, zostaniecie pobłogosławieni Darem Ducha Świętego, tak abyście byli w stanie rozeznać Prawdę.

        Wasza Matka Najświętsza

        Matka Zbawienia

        ostrzeżenie wordpress

      • Marti said

        poniedziałek, 23 września 2013, godz. 13.30

        Moje dziecko, wiele znaków z Niebios ujawni się na dachach Kościołów Mojego Syna, kiedy będą dokonywać się końcowe przemiany w Liturgii Mszy Świętej. Ci wszyscy, którzy mają oczy otwarte i uważnie nasłuchują, staną się świadkami Gniewu Mojego Syna, który zostanie okazany w taki sposób, że nie będą mogli tego nie zauważyć.

        Mój Syn obiecał, że ujawni On Swój Gniew, kiedy oni – w łonie Jego Kościoła na ziemi – ukrzyżują Go na nowo poprzez zbezczeszczenie Jego Ciała i Krwi podczas sprawowania Najświętszej Ofiary Mszy. Grzmoty i błyskawice, za którymi nadciągną wielkie nawałnice, powalą ludzi z nóg. Staną się oni świadkami większych ilości powodzi i zaczną dostrzegać w tym kary Boże, spadające na ludzkość, podczas gdy grzechy człowieka będą rugowane.

        Niewolnicy grzechu – nawet ci, którzy kochają Mojego Syna i pozostają wierni Mszy Świętej – także oni nie zauważą różnicy, gdy ohyda spustoszenia zostanie im zaprezentowana. Nie zapominajcie, że to na pamiątkę śmierci Mojego Syna odprawiana jest Msza Święta, gdzie to, że Mój Syn jest Prawdziwie Obecny, daje się rozpoznać. Prawdę wkrótce przestaną oni uznawać, a nowa msza stanie się pogańską ceremonią. Ten dzień oczekuje na swoje nadejście, a wydarzy się to nagle i niespodziewanie, tak szybko, jak fałszywy prorok dokona tego ruchu. Obecny czas jest przeznaczony na przygotowanie. Ci wszyscy wyświęceni słudzy, którzy dochowują wierności Najświętszej Eucharystii i którzy będą się trzymać Świętego Słowa Bożego, muszą rozpocząć swoje przygotowania właśnie teraz .

        Aby pozostać wiernym ziemskiemu Kościołowi Mojego Syna, musicie być przygotowani do karmienia Jego owczarni Pokarmem Życia, czyli Jego Świętą Eucharystią. Taki jest ślub, jaki złożyliście Jezusowi Chrystusowi, kiedy powiedzieliście, że będziecie Mu służyć i udostępniać Jego Ciało i Krew poprzez ofiarę Mszy Świętej tym wszystkim, którzy szukają zbawienia. Ślub ten musi zostać uszanowany aż do dnia ostatniego.

        Nie lękajcie się przyszłych czasów, kiedy nieprzyjaciele Boga będą próbowali wykorzystać Jego Święte Imię, aby uniewinnić grzech i uczynić go przyjmowalnym dla wszystkich, jednocześnie wszystkich pozbawiając Jego Ciała i Krwi. To nie będzie mieć znaczenia, o ile wy będzie nadal służyć Mojemu Synowi tak, jak tylko będziecie mogli.

        Idźcie w pokoju, nie tracąc nadziei, że wy wszyscy, którzy kochacie Mojego Syna, zostaniecie pobłogosławieni Darem Ducha Świętego, tak abyście byli w stanie rozeznać Prawdę.

        Wasza Matka Najświętsza

        Matka Zbawienia

        ostrzeżenie worpress

      • Marti said

        Adminie gdzieś wcięło ostatnie orędzie, jakbyś mógł odszukać i wkleić, dziękuję :)

      • Marti said

        się dzieje ! Benedykt XVI wychodzi z cienia, „wrota zostały otwarte” jak mówiło jedno z orędzi.

  9. grazyna said

    ja tez prosze o adres Pani Marty

  10. Wiktoria said

    Bardzo chce pomoc tej pani i wierze jej nawet bez specjalnych udowodnien. Ale nie stac mnie na duzo, wiekszosc ludzi u nas na Bialorusi zarobiaja mniej niz w Polsce, tez maja kredyty do splacenia, a ta suma, ktora moge na ten czas ofiarowac wszystko jedno bedzie mizerna. Wielu i u nas jest biedy, wiecej nawet, zwlaszcza dzieci ciezko chore potrzebuja drogich lekow i leczenia w spitalach za granica. Niemozliwe jest wszystkim pomoc, wiec czesto zamawiam Msze Sw. w intencji bardzo potrzebujacych. Ale uwazam, ze to powinno byc naszym obowiazkiem na zasadzie katechizmu Kosciola Katolickiego, jako jalmuzna. Choc troche, tyle kto moze.

  11. anna said

    Proszę o adres pani Marty.

  12. marcin said

    Prosil bym o przeslanie danych poniewaz chcialbym sie wlaczyc jakos w pomoc tej kobiecie pozdrawiam

  13. młody said

    http://www.sfora.pl/Zegar-smierci-Pokaze-ci-kiedy-umrzesz-a60352

  14. Bożena said

    Proszę też o adres tej pani żeby przesłać jej pieniądze .

  15. Bożena said

    Dobrze się składa bo mąż dzisiaj wypłate ma przynieść.

  16. Marysia said

    Przepraszam wszystkich, że to wkleję tutaj;

    http://wiadomosci.onet.pl/religia/sensacja-w-kosciele-katolickim-w-rfn-sakramenty-dla-rozwodnikow/wg6mv

  17. ena said

    Proszę o adres .

  18. giovanna said

    Chciałabym wszystkich na tym forum przeprosić.W poprzednich wątkach zamieściłam link do orędzi Conchigli (muszelki)patrząc na nie pod kątem Ojca św.Po waszej interwencji i wklejeniu innych jej orędzi pewności co do prawdziwości ich już nie mam.Nie było to zamierzone działanie.Jeszcze raz przepraszam.

    • Marti said

      jest ok :)

    • Radosław said

      Jako ciekawostkę przypomnę słowa z orędzi Mieczysławy Kordas.

      Panie Jezu- czy CONCHIGILIA jest prawdziwa?

      Pan Jezus: NIEPRAWDZIWA!!! Wielu przyjdzie i będzie mówiło o Moich cudach- UWAŻAJCIE i proście Ducha Świętego o rozeznanie. Ja sam podziwiam jej intelekt i spryt. Jej słowa oparte są na ”wyolbrzymionej prawdzie”, a która nie jest prawdą. Tak drogie dziecko, twoja dusza już powinna rozpoznawać. Ty Mieczysławo też uważaj- dałem ci człowieka roztropnego, napełnionego Duchem Świętym- to słuchaj go. To mądry człowiek, a jaki pożyteczny dla nieba. Jego patron czuwa nad nim i osłania, a jest uparty i silnie walczy o swoich podopiecznych.

      Tutaj widzimy, że przekaz od MK mówi, że przekazy Conchigli są fałszywe. Na zasadzie logiki można stwierdzić, że oba przekazy nie mogą pochodzić od Boga. Więc MK lub Conchiglia jest fałszywym prorokiem (albo oboje). Jaki wniosek? Każda strona ma swoich zwolenników, a przynajmniej jedni podążają za fałszywym prorokiem.

      • G. said

        Ciekawe, czy Conchiglia zapytała o to samo – czy Mieczysława Kordas jest prawdziwa…
        Z lekka żenujące.

      • Weronika said

        W Oredziach MBM zostala przekazana wiadomosc, ze wszystkie oredzia ktore rozpoczely sie po listopadzie 2010 sa falszywe. Te ktore rozpoczely sie wczesniej i sa kontynuowane moga byc prawdziwe.Pamietajcie o tym. Maja odciagnac uwage, zdyskredytowac Oredzia MBM. Oredzia Conchiglii zawieraja jawne herezje, wiec byly latwe do wyeliminowania jako prawdziwe. Oredzia z Ontario sa rowniez falszywe wedlug mnie.Byly jednak duzo trudniejsze do przeanalizowania, ze nie pochodza od Boga.Byly pisane przez swiecka osobe stojaca blisko kosciola i znajaca Pismo Sw…..Po dokonaniu pewnych sprawdzen okazalo sie, ze sa wysoce podejrzane. Osoba je piszaca nie mieszkala w Ontario. Prowadzila co najmniej 2 blogi, pod roznymi nickami…w drugim podawala ze mieszka, czy mieszkala w USA, ale drugi blog prowadzil do Anglii i Danii….Znalazlam slad scalajacy te dwa blogi jedna osoba… Jako ciekawostke dodam, ze jedna z jej ulubionych stron byla rowniez ulubiona strona pewnego bloga , ktory stoi w obronie tradycji i tak dalej. Sa jeszcze jedne oredzia , nie pamietam ich nazwy(dosyc dluga) ,ale jak dla mnie sa przeciwienstwem oredzi MBM i wydaja mi sie zupelnie niewiarygodne. Uwazam, ze jesli ktos czyta i wierzy w prawdziwosc oredzi MBM to nie moze wierzyc w te drugie. Oczywiscie kazdy ma wolna wole i wolny wybor i moze czytac i wierzyc w co chce.
        Giovanno to cenne , co napisalas powyzej.

  19. jamek said

    MATKA ZBAWIENIA DO KAPŁANÓW: ABY POZOSTAĆ WIERNYM KOŚCIOŁOWI MOJEGO SYNA NA ZIEMI, MUSICIE BYĆ PRZYGOTOWANI DO KARMIENIA JEGO OWCZARNI

    poniedziałek, 23 września 2013, godz. 13.30

    Moje dziecko, wiele znaków z Niebios ujawni się na dachach Kościołów Mojego Syna, kiedy będą dokonywać się końcowe przemiany w Liturgii Mszy Świętej. Ci wszyscy, którzy mają oczy otwarte i uważnie nasłuchują, staną się świadkami Gniewu Mojego Syna, który zostanie okazany w taki sposób, że nie będą mogli tego nie zauważyć.

    Mój Syn obiecał, że ujawni On Swój Gniew, kiedy oni – w łonie Jego Kościoła na ziemi – ukrzyżują Go na nowo poprzez zbezczeszczenie Jego Ciała i Krwi podczas sprawowania Najświętszej Ofiary Mszy. Grzmoty i błyskawice, za którymi nadciągną wielkie nawałnice, powalą ludzi z nóg. Staną się oni świadkami większych ilości powodzi i zaczną dostrzegać w tym kary Boże, spadające na ludzkość, podczas gdy grzechy człowieka będą rugowane.

    Niewolnicy grzechu – nawet ci, którzy kochają Mojego Syna i pozostają wierni Mszy Świętej – także oni nie zauważą różnicy, gdy ohyda spustoszenia zostanie im zaprezentowana. Nie zapominajcie, że to na pamiątkę śmierci Mojego Syna odprawiana jest Msza Święta, gdzie to, że Mój Syn jest Prawdziwie Obecny, daje się rozpoznać. Prawdę wkrótce przestaną oni uznawać, a nowa msza stanie się pogańską ceremonią. Ten dzień oczekuje na swoje nadejście, a wydarzy się to nagle i niespodziewanie, tak szybko, jak fałszywy prorok dokona tego ruchu. Obecny czas jest przeznaczony na przygotowanie. Ci wszyscy wyświęceni słudzy, którzy dochowują wierności Najświętszej Eucharystii i którzy będą się trzymać Świętego Słowa Bożego, muszą rozpocząć swoje przygotowania właśnie teraz .

    Aby pozostać wiernym ziemskiemu Kościołowi Mojego Syna, musicie być przygotowani do karmienia Jego owczarni Pokarmem Życia, czyli Jego Świętą Eucharystią. Taki jest ślub, jaki złożyliście Jezusowi Chrystusowi, kiedy powiedzieliście, że będziecie Mu służyć i udostępniać Jego Ciało i Krew poprzez ofiarę Mszy Świętej tym wszystkim, którzy szukają zbawienia. Ślub ten musi zostać uszanowany aż do dnia ostatniego.

    Nie lękajcie się przyszłych czasów, kiedy nieprzyjaciele Boga będą próbowali wykorzystać Jego Święte Imię, aby uniewinnić grzech i uczynić go przyjmowalnym dla wszystkich, jednocześnie wszystkich pozbawiając Jego Ciała i Krwi. To nie będzie mieć znaczenia, o ile wy będzie nadal służyć Mojemu Synowi tak, jak tylko będziecie mogli.

    Idźcie w pokoju, nie tracąc nadziei, że wy wszyscy, którzy kochacie Mojego Syna, zostaniecie pobłogosławieni Darem Ducha Świętego, tak abyście byli w stanie rozeznać Prawdę.

    Wasza Matka Najświętsza

    Matka Zbawienia

    http://ostrzezenie.wordpress.com/

  20. As said

    Ja również proszę o jakiś numer konta, na który można bezpiecznie wpłacić pieniądze.

  21. Radosław said

    Pieniądze można dostarczyć przekazem pocztowym przez internet http://www.poczta-polska.pl/przekaz-pocztowy-przez-internet-i-z-opcja-sledzenia/

    Wpłaca się pieniądze na konto Poczty Polskiej, a listonosz dostarcza pieniądze do miejsca zamieszkania. Korzystałem z tej opcji i nie było problemów. Pieniądze doszły na drugi dzień.

  22. oli said

    proszę o adres tej Pani!!

  23. Małgosia said

    Były sobie dwa życzenia – życzenie otrzymywać, które nazywało się Chcę i życzenie obdarowywać, które nazywało się Mogę. Pewnego razu życzenia się pokłóciły o to, które jest ważniejsze i które może uczynić ludzi szczęśliwymi.
    – Ja daję ludziom chęci, dzięki którym mogą oni wszystko otrzymać od życia: jedzenie, piękne przedmioty, dom, bogactwo. Wówczas ludzie chcą wciąż więcej i więcej. I z tego powodu stają się szczęśliwi. – powiedziało Chcę.
    – Ja zaś daję ludziom pragnienie, by obdarowywać innych, nie myśleć o sobie, dzielić się z innymi jedzeniem, ubraniem, dachem nad głową i bogactwem. A ludzie są szczęśliwi, że niczego nie potrzebują, a mogą jedynie troszczyć się o innych. – powiedziało Mogę.

    Ponieważ nie udało im się rozstrzygnąć sporu, oba życzenia postanowiły, że zamieszkają w najbliższym miasteczku oraz, że połową miasteczka rządzić będzie Chcę, a druga połową – Mogę. Czas zaś pokaże, które z nich uczyni ludzi szczęśliwymi.
    I oto połowa miasteczka, pozostająca we władaniu Chcę, zaczęła rozkwitać. Mieszkańcy mieli ochotę więcej pracować, zarabiać więcej pieniędzy, robić większe zapasy jedzenia, kupować drogie piękne rzeczy, budować sobie wspaniałe domy. Jednak niektórzy mieli małe Chcę, a inni – ogromne. Ci, którzy mieli wielkie Chcę stawali się bogaci, a ludzie z małym Chcę stawali się biedni. Bogaci zaczęli wykorzystywać biednych: zatrudniali ich za grosze, wysiedlali do starych, walących się domów. Tak więc część mieszkańców kwitła, ale nawet wśród nich nie było ludzi szczęśliwych. Bogaci zaczęli zazdrościć sobie nawzajem, każdy myślał, jak wykiwać sąsiada i przejąć jego bogactwo. Chcę skapitulowało.

    W drugiej połowie miasteczka, gdzie rządy sprawowało Mogę, początkowo wszystko szło bardzo prężnie. Ludzie zaczęli dzielić się z innymi tym, co mieli. Nie mając ochoty nic otrzymywać, pracowali na rzecz innych i oddawali wszystko. Dopóki nie zrozumieli, że nie mają już nic do oddania. Mieszkańcy połowy należącej do Mogę nie mieli już ani jedzenia, ani ubrania, ani dachu nad głową – szukając wciąż biorców darów, mieszkańcy Mogę oddali wszystko mieszkańcom Chcę.

    Dwa życzenia ponownie się spotkały. Siedzą i myślą, co by tu zrobić.
    – A może się połączymy? – spytało Mogę.
    – Będziemy dawać ludziom dwa życzenia na raz, – powiedziało Chcę.
    – Niech ludzie będą chcieli dostać, ale po to, by się podzielić, – chórem powiedziały Mogę i Chcę.
    Minęło trochę czasu. W miasteczku wiele się zmieniło. Wszyscy tu pracują i otrzymują to, co niezbędne do życia. I troszczą się o siebie nawzajem, żeby nikomu niczego nie brakowało. Każdy oddaje innemu to, czego tamten potrzebuje. Nie jest to najczęściej ani ubranie, ani jedzenie, ani dach nad głową tylko ciepło, troska i miłość.

  24. Małgosia said

    Kochani Jesteście Cudowni-zawsze można na Was Liczyć-sama się o tym przekonałam-BÓG ZAPŁAĆ

  25. Nestorka said

    Ja też proszę o adres. A sposób z przekazem pocztowym przez internet wspaniały. Ale czy admin ma aktualny adres Pani Marty, bo rozumiem, że zmieniła miejsce zamieszkania.

    • Dzieckonmp said

      tak przed chwilą dzwoniłem.

      Ważna uwaga inny jest kod pocztowy. Teraz nowy kod pocztowy to 15-869. Wszystkim napisałem na maila że jest nowy kod pocztowy. Zauważyłem że poprzedni jest błędny gdy wpłacałem pieniądze.

      Pisze ci adres na maila

  26. M-ola said

    Proszę o adres pani Marty.

  27. ns4 said

    proszę o dane do przelewu

  28. Papilio said

    Ja również poproszę o adres pani Marty.

Przepraszamy, możliwość dodawania komentarzy jest obecnie wyłączona.

 
Obserwuj

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.

Dołącz do 321 obserwujących.

%d bloggers like this: