Dziecko Królowej Pokoju

Pokój musi zapanować pomiędzy człowiekiem i Bogiem, a także między ludźmi

Proroctwo o. Pio

Posted by Dzieckonmp w dniu 7 Styczeń 2014

Ukochani. Wiele wskazuje na to, że proroctwo O. Pio oraz św. s. Faustyny (Dz. 83) może się wypełnić nawet w tym roku 2014. Nie chcę tym przesłaniem nikogo straszyć ale przypominam aby być przygotowanym kiedy to nastąpi. Z całą powagą ks. Roman.
O. Pio
Trzy Dni Ciemności

Tłumaczenie kopii prywatnego listu autorstwa Ojca Pio, adresowanego do Komisji w Heroldsbach wyznaczonej przez Watykan w celu przebadania prawdziwości objawień o ‘Trzech Dniach Ciemności’ danych przez Naszego Pana, Ojcu Pio, zakonnikowi zgromadzenia Kapucynów i stygmatyka.

28 STYCZEŃ 1950

Dobrze pozamykajcie i uszczelnijcie okna. Nie wyglądajcie na zewnątrz. Zapalcie święconą świece, która wystarczy na wiele dni. Módlcie się na różańcu. Czytajcie duchowe książki. Czyńcie akty przyjęcia Duchowej Komunii, a także uczynki miłości, które są nam tak potrzebne. Módlcie się z wyciągniętymi rękami lub padając na twarz, aby uratować wiele dusz. Niewolno wam wychodzić na zewnątrz. Zaopatrzcie się w wystarczającą ilość pożywienia. Moce natury zostaną wstrząśnięte i deszcz ognia napełni ludzi przerażeniem. Miejcie odwagę! Jestem pośród was.
7 LUTY 1950

Otoczcie opieką swoje zwierzęta, podczas tych dni. Ja Jestem Stworzycielem i Opiekunem dla wszystkiego stworzenia, tak samo jak dla człowieka. Dam wam wcześniej znaki, kiedy powinniście pozostawić większą ilość jedzenia dla swoich zwierząt. Ochronię dobytek wybranych, w tym także zwierzęta, które będą później w potrzebie pożywienia. Niech nikt nie próbuje wychodzić na zewnątrz, nawet, aby nakarmić swoje zwierzęta, – kto będzie nieposłuszny temu słowu, zginie! Dokładnie zakryjcie okna. Moi wybrani nie powinni widzieć Mojego gniewu. Miejcie Ufność we Mnie, a Ja będę waszą obroną. Wasza wiara, zobowiązuje Mnie, do przybycia wam z pomocą.

Godzina Mego powrotu jest bliska! Jednak okażę Miłosierdzie. Najstraszliwsza karę będzie cierpieć świadek czasów. Moi aniołowie, którzy będą egzekutorami tej pracy, stoją już w gotowości z ostrymi mieczami! Szczególnie zadbają o zniszczenie tych, którzy Mnie przedrzeźniali i nie wierzyli w Moje objawienia.

Nawałnica ognia wyleje się z chmur i rozciągnie na całą ziemię! Sztormy, grzmoty, straszliwa pogoda i trzęsienia ziemi pokryją świat na kilka dni. Nastanie nieprzerwany deszcz ognia! Wszystko rozpocznie się w bardzo zimną noc. Te wydarzenia mają udowodnić, że Bóg jest Panem wszelkiego Stworzenia. Ci, którzy pokładają we Mnie nadzieję i wierzą w Moje słowa, nie mają się, czego obawiać. Nie zaprę się tych, którzy rozpowszechniają Moje przesłanie. Żadna krzywda nie spotka dusz w łasce uświęcającej i tych, które szukają obrony u Mojej Matki.

Dam wam następujące znaki i instrukcje, w ten sposób możecie być przygotowani na nadchodzące wydarzenia:
Noc będzie bardzo zimna, a wiatr zacznie przeraźliwie huczeć i wyć. Po krótkim czasie usłyszycie grzmoty. Zamknijcie wszystkie drzwi i okna i z nikim nie rozmawiajcie z zewnątrz. Padnijcie przed krzyżem, żałujcie za grzechy i błagajcie o opiekę Mojej Matki. Nie patrzcie przez okno podczas trzęsienia ziemi, ponieważ gniew Boży jest święty! (Jezus nie chce, abyśmy ujrzeli gniew Boga, gdyż musi być rozważany w strachu i trwodze. Ci, którzy nie potraktują poważnie tego polecenia, zginął na miejscu.)

Wiatr, przyniesie ze sobą trujące gazy, które rozniosą się po całej ziemi. Każdy, kto będzie cierpiał i umrze niewinnie, stanie się męczennikiem i będzie przebywał ze Mną, w Moim Królestwie.

Szatan zatryumfuje! Jednak po trzech nocach, ogień i trzęsienie ziemi ustaną. Następnego dnia słońce znów wzejdzie i oświeci ziemie. Aniołowie przybędą z Nieba i przykryją ziemie duchem pokoju. Uczucie niezmierzonej wdzięczności ogarnie tych, którzy przeżyją okropne doświadczenia – bliską karę -, którymi Bóg nawiedza ziemię od jej stworzenia.

Wybrałem dusze także w innych krajach jak: Belgia, Szwajcaria, czy Hiszpania i otrzymały to samo objawienie, aby te kraje również mogły się przygotować. Módlcie się dużo w czasie tego Świętego Roku 1950. Módlcie się na różańcu, ale tak, aby wasze modlitwy dosięgły Nieba. Wkrótce znacznie gorsza katastrofa nadejdzie na cały świat, jakiej nikt nie widział, straszliwa kara! Wojna 1950 roku jest wstępem do tych wydarzeń.

Jakże obojętny jest człowiek na te sprawy, które już wkrótce staną się rzeczywistością, wbrew wszelkim oczekiwaniom! Jakże dalecy są od roztropnego przygotowania się na te przepowiedziane, a niewysłuchane wydarzenia, przez które niebawem będą musieli przejść.

Wpływ Boskiej równowagi dosięgną ziemi! Gniew Mego Ojca zostanie wylany na cały świat! Kolejny raz ostrzegam świat, po przez wasze środki, jak dotąd zawsze to czyniłem. Grzechy ludzkości przerosły miarę: Lekceważąca postawa w Kościele, grzeszna duma wywołana wstydem przed aktywnością religijną, brak prawdziwej, braterskiej miłości, nieprzyzwoitość w ubieraniu się, a zwłaszcza w okresach letnich… Świat jest pijany od grzechu.

Ta katastrofa przyjdzie na ludzkość jak przebłysk światła, w chwili, gdy wschód poranku zostanie zastąpiony ciemnościami! Od tego momentu, nikomu nie wolno opuścić domu lub wyjrzeć przez okno. Ja Sam, przybędę pośród grzmotów i piorunów. Słabsi powinni zawierzyć się Mojemu Najświętszemu Sercu. Nastanie wielki chaos z powodu całkowitych ciemności, które okryją ziemie i wielu, wielu zginie od przerażenia i rozpaczy.

Ci, którzy będą „walczyć” dla Mojej sprawy, otrzymają łaski z Mojego Najświętszego Serca, a pokorny płacz skruchy: „KTÓŻ JEST JAK BÓG” będzie ratunkiem dla wielu. Jednakże, niezliczona ilość spłonie na otwartych polach jak wyschnięta trawa! Bezbożni zostaną unicestwieni, aby później sprawiedliwość narodziła się na nowo.

W dniu, jak tylko nadejdą całkowite ciemności, nikt nie powinien opuszczać swojego domu lub wyglądać przez okno. Ciemności będą trwały dzień i noc, kontynuując kolejny dzień i kolejną noc i jeszcze jeden dzień, lecz następnej nocy gwiazdy znów wzejdą na niebie, a przy nadchodzącym dniu ponownie ujrzycie brzask słońca i będzie to CZAS WIOSNY!

W ciągu dni ciemności, Moi wybrani nie powinni spać, jak uczniowie w Ogrodzie Oliwnym. Muszą się modlić nieprzerwanie, a nie zawiodę ich. Zbiorę Moich wybranych! Piekło uwierzy, że włada całą ziemią, ale Ja ją odzyskam!

Czy być może myślicie, że pozwoliłbym Ojcu na zesłanie takiej kary na cały świat, jeśli ludzie odwróciliby się od swoich zbrodni dla sprawiedliwości? Ale to z powodu Mojej wielkiej miłości, te cierpienia za Moim dozwoleniem zostaną zesłane na was. Wielu Mnie przeklnie, a mimo to tysiące dusz ocali się przez nich. Żadne ludzkie rozumowanie nie jest w stanie pojąć głębin Mojej Miłości!

Módlcie się! Módlcie się! Pragnę waszych modlitw. Moja Najdroższa Matka, Maryja, Św. Józef, Św. Elżbieta, Św. Konrad, Św. Michał, Św. Piotr, Mała Tereska, wasi Aniołowie Stróżowie niech będą waszymi rzecznikami. Błagajcie o ich pomoc! Bądźcie dzielnymi żołnierzami Chrystusa! Gdy powróci Światłość, niech wszyscy złożą dziękczynienie Świętej Trójcy za opiekę! Zniszczenia będą ogromne! Ale Ja, wasz Bóg oczyszczę ziemię. Jestem z wami. Miejcie ufność!

(Koniec listu Ojca Pio)

About these ads

Odpowiedzi: 181 to “Proroctwo o. Pio”

  1. jamek said

    Traktat o naukowych i niepodważalnych dowodach na istnienie Boga – Henryk Krzemiński UWAGA WAŻNE

    ZBM 2013-12-26 18:47:25
    W dniu dzisiejszym w Kościele Katolickim obchodzimy uroczystość Chrystusa Króla Wszechświata, a także koniec Roku Wiary, ogłoszonego przez papieża Benedykta XVI.

    Na początku przedstawię w skrócie historię odkrycia kwasu DNA. Został on odkryty przez Fryderyka Mieschara w1869 roku, lecz przez prawie 100 lat jego struktura pozostała zagadką. Jedną z przyczyn tego zjawiska było przeświadczenie uczonych o prymitywnej budowie tej substancji. Dopiero w 1953 roku James Watson, Francis Crik i Rosalond Franklin odkryli strukturę kwasu DNA, za co w 1962 roku otrzymali Nagrodę Nobla. W 1985 roku Alec Jefreeys udowodnił, iż każdy człowiek posiada unikalny zapis DNA. Już w następnym roku skazano dwóch przestępców na więzienie za wcześniej dokonane zabójstwa. Dowodami winy były pozostawione na miejscach zbrodni ślady DNA. W ciągu następnych lat uczeni rozszyfrowali pełny zapis kodu genetycznego człowieka. Od tego momentu można ze stu procentową pewnością nie tylko zidentyfikować osobę na podstawie jego zapisu genetycznego, ale również ustalić stopień pokrewieństwa zachodzący pomiędzy ludzmi. Zależność tą można również wykazać pomiędzy osobami żyjącymi różnych okresach historii. Jest to obecnie najbardziej wiarygodne pod względem prawnym i naukowym narzędzie badawcze. Istotną zaletą tej techniki jest konieczność posiadania śladowych materiału genetycznego niezbędnego do prawidłowego odczytu wyniku badania. Wystarczy w tym celu dysponować kroplą krwi, łzą , włosem, fragmentem naskórka czy tkanki.

    Na tle badań nad kwasem DNA jakże błyskawicznie i błyskotliwie przebiegało poznawanie struktury atomu i tworzenie bomby atomowej . Działania te nieomalże nie doprowadziły do zagłady ludzkości. Sporo ludzi na świecie uważa , iż inspiratorem tego szaleństwa był sam Szatan. Uczeni, którzy zbudowali tę broń doskonale zdawali sobie sprawę z tego co uczynili. Śmiem przypuszczać, iż za zmarginalizowaniem zainteresowania poznania budowy struktury kwasu DNA stała również jego osoba.
    Śledząc aktualne informacje na temat negatywnych skutków stosowania modyfikowania genów w komórkach roślin i organizmów żywych można również spodziewać się zniszczenia życia na ziemi. Proces ten nie przebiega jednak tak błyskawicznie jak reakcja jądrowa czy termojądrowa.

    Zjawisko skażania przyrody przez organizmy genetycznie modyfikowane jest zjawiskiem nieodwracalnym . Już obecnie każdy z nas obserwuje powstawanie całej masy nowych i nieuleczalnych chorób pośród ludzi i wśród zwierząt. Zadziwiająco szybko wymierają pszczoły, giną owady, ubywa ptactwa i gryzoni. Ze wszystkimi rodzajami skażeń (chemiczne, biologiczne, bakteriologiczne, promieniotwórcze) natura po pewnym czasie sobie radziła. Ze skażeniami genetycznymi już nie ponieważ zmieniają one strukturę samej natury – są nieodwracalne. Dlatego w dzisiejszych czasach bardziej zrozumiały staje się ten fragment w Apokalipsie św. Jana, który mówi o stworzeniu nowego nieba i nowej ziemi. Stara ziemia będzie już tak zdegenerowana przez GMO, iż nie będzie się nadawała do dalszego życia.

    Ludzie stosunkowo późno rozwikłali tajemnicę kwasu DNA. Złe duchy znały ją już od chwili stworzenia człowieka. Jestem przekonany, że opóźniały ten proces z bardzo ważnych dla siebie powodów. Nienawiść, jaką żywią do rodzaju ludzkiego powinna ich ukierunkować na wykorzystanie genetyki jak i broni jądrowej w celu zniszczenia ludzkości. To jednak nie nastąpiło w tym samym czasie. W swojej historii widziały one naocznie wszystkie tajemnice i wydarzenia opisane w Ewangeliach. Od samego początku istnienia chrześcjaństwa nieustannie przeinaczały fakty i zdarzenia związane ze Zwiastowaniem i Niepokalanym Poczęciem Najświętszej Maryji Panny. Przy pomocy ludzi małej wiary negowali Bóstwo Jezusa Chrystusa i Ojcostwo Boga jak również dogmaty dotyczące Maryji. Najbardziej podatni i skuteczni w tej walce byli heretycy, ateiści i uczeni. Podstawowym ich argumentem było twierdzenie o braku dowodów naukowych i tekstowych spisanych w Ewangeliach. Można zaryzykować twierdzenie, iż złe duchy czyniły wszystko, aby takie argumenty nigdy się nie pojawiły. Posiadają one jednak razem z człowiekiem wspólną cechę. Są tylko stworzeniami powołanymi do istnienia przez Wszechmocnego Boga.
    Większość analityków trendów światowych uważa, iż wystarczy je analizować aby zdobyć wiedzę o kierunku, w którym podąża ludzkość. W miarę pogłębiania zrozumienia tych zasad odkryłem, iż o wiele ważniejsze jest to o czym nikt się nie wypowiada. Taką zasadą bardzo zgodnie, aż do dnia dzisiejszego posługują się ci wszyscy, którzy programowo zwalczają Boga i religię katolicką.

    W tym milczeniu są ze sobą zjednoczeni jakby ktoś ważny tak im nakazał. Ludzie ci są przekonani o swojej ogromnej wolności wyborów i prawdziwości zasad, które wyznają. W prosty sposób mogliby doprowadzić do upadku znienawidzonej przez nich religii katolickiej i zapewnić sobie triumfalny pochód ateizmu i satanizmu przez cały glob. Ten co ich powstrzymuje przewyższa jednak ich odwagę w pragnieniu poznania prawdy.

    Kilka lat temu, przyszła mi do głowy myśl o możliwości wykorzystania badań DNA do potwierdzenia Cudów Eucharystycznych. Po zastanowieniu się doszedłem do wniosku, iż niedługo zapewne tak się stanie. Po pewnym czasie zapomniałem o tym pomyśle. Przypomniałem sobie o nim powtórnie, kiedy wydarzył się cud w Sokółce. Zamierzałem jednak w pierwszej kolejności dokończyć pomysły, które już rozpocząłem. Dosyć dużo czasu poświęciłem na analizę wydarzeń w kraju, na świecie i w Kościele Katolickim. Nieco więcej niż miesiąc temu, ponownie powróciła myśl o zastosowaniu badań DNA. Tym razem przeświadczenie to było bardziej intensywne niż poprzednio. Zrozumiałem, iż tym razem powinienem się w to zaangażować poważniej i powinienem się pośpieszyć.
    W miarę zgłębiania, uświadomiłem sobie ze zdumieniem i lękiem, że dzięki temu można wykazać wielkie rzeczy:
    1 . Bóstwo Jezusa Chrystusa
    2 . Ojcostwo Boga Ojca wobec Jezusa Chrystusa
    3 . Istnienie Ducha Świętego
    4 . Potwierdzenie dogmatu o Trójcy Przenajświętszej
    5 . Macierzyństwo Najświętszej Maryji Panny wobec Jezusa Chrystusa
    6 . Niepokalane Poczęcie Najświętszej Maryji Panny
    7 . Dogmat o Wniebowzięciu Najświętszej Maryji Panny z duszą i ciałem
    8 . Prawdziwość religii katolickiej, jako jedynej w świecie.

    Są to najważniejsze kwestie, które nie tylko doprowadziły do śmierci Jezusa Chrystusa na krzyżu, ale wywołały wielkie podziały wśród chrześcijan, a także utraty przez Izrael statusu Narodu Wybranego.

    Oprócz możliwości wyjaśnienia tych kwestii stanie się możliwym potwierdzenie autentyczności :
    - wszystkich Cudów Eucharystycznych
    - Całunu Turyńskiego
    - Chusty św. Weroniki
    - relikwii pozostałych z męki Pana Jezusa
    - cudów polegających na płaczu łzami i krwią figur i obrazów Pana Jezusa i Najświętszej Maryji Panny.

    Patrząc na powyżej przedstawiony wykaz, możemy zauważyć, że tylko Kościół Katolicki i Kościoły Prawosławne są w posiadaniu tych skarbów. Kościół Katolicki posiada ich jednak najwięcej. Jest do dodatkowy dowód na prawdziwość religii katolickiej na świecie. Jakaż inna religia światowa lub, który z kościołów protestanckich, mogą się pochwalić takimi perłami. Twierdzenie, iż to Kościół Katolicki jest jedynym kościołem Jezusa Chrystusa na ziemi stanie się faktem niepodlegającym dyskusji.
    W ostatnim czasie na całym świecie pojawiło się kilkanaście osób twierdzących, że są Mesjaszami. Przyłączają się do nich z reguły mniejsze lub większe grupy wyznawców. Od tej chwili zwykłe badanie DNA uchroni naiwnych ludzi przed oszustami. Takie samo badanie będzie można zastosować wobec Antychrysta, którego przyjścia wielu ludzi się obawia, a wielu oczekuje.

    Przejdę teraz do wyjaśnienia idei tego pomysłu. W historii Kościoła Katolickiego miało miejsce kilkaset Cudów Eucharystycznych i tysiące innych. Wydarzyły się one w wielu miejscach na ziemi w przeciągu 2000 lat. Najbardziej znanym jest cud w Lanciano z około 700 roku. Co ciekawe powtarza się on każdego roku, aż do dzisiaj. Ostatnim jest cud w Sokółce, który miał miejsce w 2008 roku.

    Do tej pory dla potwierdzenia tego rodzaju cudów badane jedynie grupę krwi i ustalano rodzaj tkanki mięśniowej. Była to grupa krwi AB, charakterystyczna dla ludności Bliskiego Wschodu i mięsień serca w stanie agonii. Po wprowadzeniu badania genetycznego moglibyśmy uzyskać ogromne możliwości. W Kościele Katolickim powszechna jest wiara w obecność Jezusa Chrystusa w Eucharystii pod postacią chleba i wina. Są one ciałem i krwią zbawiciela. Prawdę tą przyjmujemy na podstawie wiary. Poza Kościołem Katolickim i prawosławnym jest ona kwestionowana a nawet wyśmiewana. Zdarza się jednak czasami, iż Pan Bóg dokonuje czasami cudu i przemiany eucharystycznej w widoczny dla nas sposób. Przemienia wówczas hostię w fragment mięśnia sercowego, a wino w krew. Zjawisko takie nazywa się Cudem Eucharystycznym. W historii kościoła miało to miejsce kilkaset razy. Ustalając kod genetyczny tych cudownych substancji moglibyśmy poznać tożsamość Jezusa Chrystusa czyli drugiej Osoby Boskiej. Ten zapis genetyczny powinien być zgodny z zapisem DNA wszystkich pozostałych cudów, dokonujących się na przestrzeni prawie 20 wieków istnienia Kościoła Katolickiego. Zapis ten będzie unikalny i niezwykły. Każdy człowiek posiada w swoim genomie dwa fragmenty zapisu, jeden pochodzący ze strony matki, a drugi pochodzący ze strony ojca. Pan Jezus powinien posiadać tylko ten fragment, który pochodzi od matki czyli Najświętszej Maryji Panny. Ojcem Jezusa Chrystusa jest Bóg Ojciec – pierwsza osoba Trójcy Przenajświętszej, a ponieważ jest On Duchem, dlatego zapis genetyczny Pana Jezusa powinien być pozbawiony tego fragmentu. Z tego właśnie faktu możemy wysnuć naukowy i niepodważalny wniosek, iż Jezus Chrystus jest Bogiem a także synem Boga Ojca jak również istnienie Boga w Trójcy Przenajświętszej, czyli słowa zwiastowania Anioła Gabriela potwierdzają się po 2013 latach. Żaden człowiek nie uwierzy w to, iż jakiś inny człowiek może się począć bez udziału mężczyzny. W tym momencie pojawi się drugie pytanie, jak to jest możliwe, że człowiek z ograniczoną liczbą ważnych genów mógł żyć a nawet rozwijać się normalnie ?. Stało się możliwe tylko w dwóch przypadkach, czyli w sytuacji Pana Jezusa i Maryji. Dla uatrakcyjnienia tego wywodu dla genetyków i teologow postawię jeszcze jedną kwestię.

    Z jakim DNA zostali stworzeni Adam i Ewa. Nie ma tu przecież fizycznego ojca i matki. Ewa została wzięta z żebra Adama, a więc była pozbawiona genów pochodzących od matki. Ciekawe rzeczy, bo co dalej ?

    Nie posiadam rozeznania, czy w Kościele Katolickim zachowały się pamiątki po Maryji z czasu Jej ziemskiego życia. Na świecie miało jednak miejsce wiele cudownych zjawisk, podczas których figury i obrazy Najświętszej Maryji Panny płaczą krwawymi i zwykłymi łzami: np. Syrakuzy, Naju, Sajgon, Merida. Dogmat o Wniebowzięciu Najświętszej Maryji Panny głosi, iż została Ona wzięta do Nieba z duszą i ciałem. Ponieważ jest pełną osobą ludzką, nie duchem, jej krwawe czy zwyczajne łzy są fizyczne, czyli powinny posiadać indywidualny kod genetyczny i można je poddać badaniu genetycznemu. W tym kodzie, tak jak w kodzie genetycznym Pana Jezusa powinno brakować części genów pochodzących od ojca, gdyż jak wierzy Kościół Katolicki Najświętsza Maryja Panna została Niepokalanie Poczęta. Jest to kolejny dogmat, który zostałby w sposób naukowy i niepodważalny potwierdzony.Na świecie ogromna liczba grzeszników bluźni przeciwko tej prawdzie. Porównując ten zapis DNA z zapisem genetycznym Jezusa Chrystusauzyskalibyśmy naukowy i niepodważalny dowód, iż Jezus Chrystus jest synem Najświętszej Maryji Panny a Maryja jest Jego biologiczną matką.Ciekawe jak tą wiadomość przyjmą Żydzi ? Uważają się przecież za naród bardzo mądry i inteligentny.

    Wielu uczonych wkłada ogromny wysiłek w udowodnienie lub zaprzeczenie autentyczności Całunu Turyńskiego. Wykorzystują do tego celu najnowocześniejsze urządzenia i technologie, analizują nawet pyłki kwiatowe odkryte na powierzchni całunu. W trakcie pisania tego traktatu przeczytałem w internecie o największym oszustwie w historii świata. Wiele osób doszło do wniosku, iż Całun Turyński jest dziełem, oczywiście genialnego Leonardo da Vinci. Chcąc przerwać takie sensacje, które regularnię pojawiąją się w mediach, wystarczy poddać badaniu genetycznemu ślady krwi znajdujące się na Całunie i porównać je z DNA z Cudów Eucharystycznych.

    Wielu ludzi jest przekonanych, że Pan Bóg stworzył świat pozostawił go samemu sobie. Śledząc cuda, które dokonywały się przez całą historię kościoła, a które teraz zostaną uwiarygodnione przez naukę, powinni zmienić swoją negatywną opinie o roli Stwórcy w historii człowieka. Pan Bóg w tym momencie znowu się uniżył dla dobra stworzenia. Widocznie czasy, w których żyjemy stały się tragiczne. Bóg zezwolił, aby człowiek mógł Go poznawać z pominięciem wiary. Do tej pory wszelka religia opierała się na wierze, religia katolicka dodatkowo na prawdach wiary. Jest to pierwszy i jedyny moment w historii świata. Jest to chwila niezwykła i niepojęta w swej istocie.

    Konsekwencje tego wydarzenia są jednak trudne do przewidzenia z powodu zaciemnienia Światła Bożego w umysłach narodów. Można założyć, iż nastąpi ujawnienie tych faktów i dojdzie wówczas do apokaliptycznych zmian. Naród Wybrany, który odrzucił Boskość Chrystusa, rozpocznie naprawianie swojego błędu sprzed prawie 2000 lat i zacznie się nawracać. Już ten fakt byłby potwierdzeniem nadchodzenia końca świata. Wszystkie inne religie, które odrzucają katolicyzm, wobec tak logicznych faktów też powinny rozpocząć gwałtowny proces nawracania się.

    Zapowiadałoby to nadejście epoki jednego pasterza i jednej owczarni, o której mówił nasz Zbawiciel. Wśród wiernych Kościoła Katolickiego powinien wzmóc się szacunek do Najświętszego Ciała i Krwi Jezusa Chrystusa w Najświętszym Sakramencie. Nalęży skończyć ze skandalicznym i poniżającym Zbawiciela podawaniem Komunii Świętej w pozycji stojącej i na rękę. Jest to ogromna obraza Majestatu Boga i nadużycie liturgiczne.

    Podczas opracowywania tego tekstu nie opuszczała mnie wątpliwość, co do roli dostojników kościoła w utajnianiu opisanych wcześniej możliwości. Pierwsze badania DNA można było już przeprowadzić pod koniec lat osiemdziesiątych XX wieku. Dlaczego nadal się z tym zwleka ? Jaka liczba dusz została przez to zaniedbanie potępiona, a ilu ludzi niewierzących i wątpiących nie stało się gorliwymi katolikami ? Jak wielu pogan i Żydów by się nawróciło ? Osoby te biorą na siebie olbrzymią odpowiedzialność przed naszym Panem i Stwórcą.

    Pan Bóg doskonale wiedział, kiedy ludzie dokonają odkrycia tajemnicy kodu DNA. Możemy być pewni, iż gdyby to nie leżało w planach Stwórcy, nigdy by do tego nie doszło. Widocznie Pan Bóg to jednak zaplanował, dlatego powinniśmy wolę Boga uszanować i w pełni naszych możliwości ją wykorzystać. Widzimy przecież, iż ta łaska przychodzi do nas w krytycznym dla ludzkości momencie. Odrzucenie tego miłosiernego gestu stanie się naszym największym błędem i czarną niewdzięcznością.

    Znaczniej dłużej zmagałem się podczas mojej pracy nad tym traktatem z problemem zaniknięcia wiary w poznawaniu Boga. Jak określić ten nowy stan naszej świadomości, który zapewne się pojawi wkrótce. Przypomniałem jednak sobie pewną ciekawą opinię księdza. Powiedział on, iż na świecie jest sporo ludzi, którzy wierzą w Boga, lecz bardzo nieliczni są ci którzy Bogu wierzą. Bardzo dobrym by było, jeśliby nadchodzącą epokę moglibyśmy określić jako czas uwierzenia Bogu. Uwierzenia we wszystko co nam wcześniej obiecał i uwierzenie w Jego nieskończoną miłość i miłosierdzie do człowieka.

    Od ponad 400 lat siły wrogie wszelkiej religii, a w szczególności katolickiej, rozwijały naukę jako jej przeciwwagę. Uważały, że nowe odkrycia udowodnią nieistnienie Boga, a sama nauka stanie się cudownym panaceum na wszelkie bolączki. W okresie Oświecenia drogi teologii i nauki rozeszły się, gdyż ówcześni uczeni nie zgadzali się na uznawanie cudów. Nauka zarezerwowała sobie prawa rozumu a religii pozostawiła ciemną wiarę.

    Rzeczywistość okazała się jednak jak zwykle zaskakująca. Nauka nigdy i nigdzie nie udowodniła nieistnienia Boga, dzisiaj jak upokorzona służąca zostanie przymuszona do udowodnienia Jego istnienia. Kościół Katolicki okaże się znowu zwycięzcą. Stan taki powtarzał się często w historii świata.
    Wszyscy ludzie , którym intelekt nie pozwalał uwierzyć w Boga niech się pośpieszą aby to szybko zmienić. Wiara człowieka posiada ogromną zasługę przed Bogiem. Wielu świętych rezygnowało przed poznaniem tajemnic wiary na drodze intelektualnej, ponieważ pragnęli to osiągnąć jedynie na drodze wiary. Uważali to za najlepszą i najwartościowszą metodę. Zilustrowaniem tej prawdy niech będą słowa Pana Jezusa skierowane do świętego Tomasza , który nie wierzył w Jego zmartwychwstanie: “Że mnie ujrzałeś, uwierzyłeś; błogosławieni, którzy nie widzieli, a uwierzyli.”

    Traktat ten umieściłem na moim blogu nazwanym teologia w nauce. Celem powstania tego bloga jest przedstawienie nowej teorii nauki. Miałem zamiar dokonać tego przez odkrycie napędu doskonałego. Prace nad nim jednak się przedłużają i nie jestem pewien czy zdołam ten zamiar urzeczywistnić. Zostałem zmuszony do zmiany moich planów i zastąpienie przewidywanego odkrycia wykorzystania do tego celu badań kwasu DNA w Cudach Eucharystycznych. Jestem bardzo szczęśliwy z tego powodu, ponieważ odkrycie to przewyższa w nieskończony sposób to co wcześniej zaplanowałem. Całym sercem cieszę się, że Pan Bóg tak postanowił.

    Na koniec zwracam się z apelem do wszystkich wierzących i myślących ludzi, aby włożyli maksimum modlitwy i wysiłku twórczego w celu rozpropagowania tego traktatu. Proszę o zwracanie się do papieża Franciszka, kardynałów, biskupów, księży i zakonników o przyśpieszenie tej wyjątkowej sprawy. Sugeruję również, że wiele z tych cudów, o których wspominałem, znajduje się po kościołach rozrzuconych po całym świecie. Badania genetyczne są wykonywane w wielu laboratoriach i nie są wcale drogie. Dla potwierdzenia moich tez wystarczy kilka pozytywnych wyników. Proszę też o tłumaczenie tego tekstu na różne języki i rozpowszechnianie go w różnych krajach na wszystkich kontynentach. Zezwalam też na wykorzystywanie tekstu, lecz bez możliwości ingerowania w jego treść.

    Przepraszam za występujące, zapewnie, w tekście merytoryczne i stylistyczne błędy. Nie jestem jednak z wykształcenia genetykiem, teologiem ani literatem. Tekst ten pisałem pod presją czasu, pragnąc zdążyć z nim na dzisiejszą niedzielę. Papież Benedykt ogłosił ten rok Rokiem Wiary i dzisiaj następuje jego koniec, co może być początkiem nowego czasu. Wydaje mi się, iż uczynił to pod natchnieniem Ducha Świętego. Ostatni poważny tekst pisałem na własnej maturze, kilkadziesiąt lat wcześniej. Duże problemy sprawia mi również brak umiejętności obsługi komputera i internetu.

    Za dziesięć minut rozpocznie się godzina miłosierdzia i wtedy właśnie opublikuje ten traktat.
    Amen.

    Źródło:

    http://teologiawnauce.blogspot.com/2013/11/traktat-o-naukowych-i-niepodwazalnych-dowodach-na-istnienie-Boga-w-Trojcy-Jedynego.html

    • jamek said

      Ten dokumentujący jedno z takich wydarzeń film został niemal całkowicie wyrugowany z internetu:

    • jamek said

      ???

      • serce333 said

        Publikując w ten sposób maile narażasz wszystkie parafie na zalew spamu i smieci. Nie wolno tak ujawniać maili innych. To powinno być skasowane niezwłocznie
        Z Bogiem i Maryją

    • jamek said

      Błagam nie załamujcie mnie. Radość z wiary to przednówek do pewności z istnienia Boga, którą dopiero mamy mieć. Przeciwnicy którzy aprobują rewolucyjne [jednak w dawnych czasach] badanie krwi zamiast DNA nie powinni mieć nic na przeciwko temu, bo wiara nadal musi być i będzie największym wyznacznikiem nawet gdy nauka zamknie usta „antychrystom”.

      • Gossja said

        Najcudniej będzie jak owa krew trafi w ręce idiotów, którzy wyizolują DNA, następnie wszczepią je – bo dlaczego nie – np. do świńskiej komórki jajowej, żeby zobaczyć, czy uda się Mesjasza wyhodować w laboratorium, albo Matkę Mesjasza.
        Opanuj się i nie piej z zachwytu nad czymś, co jest zgoła diaboliczne. Nie wiesz jeszcze, do czego jest zdolny człowiek?

        • jamek said

          Twierdzisz że takiego badania nie da się należycie przeprowadzić? I że przemilczenie tematu chroni przed szaleńcami np. z lóż masońskich mających poparcie w rządach światowych największych mocarstw i możliwości by każdego dnia zrabować i niegodziwie wykorzystać Ciało Pańskie?

        • jamek said

          Osobiście twierdzę, że takie niegodziwe praktyki jak przytoczyłaś już miały miejsce, a że o wynikach nic nie wiadomo to tylko zasługa Pana Boga, że Jego „krzyżówki” ze świnią nie są możliwe. Bo że „zdolni” są to wiem – i zapewne do jeszcze gorszych rzeczy.

        • Nn said

          ,,Pan jest Bogiem wszechwiedzącym” i nie pozwoli na takie świetokradztwo!

          2 Nikt tak święty jak Pan,
          prócz Ciebie nie ma nikogo,
          nikt taką Skałą jak Bóg nasz.
          3 Nie mówcie więcej słów pełnych pychy,
          z ust waszych niech nie wychodzą słowa wyniosłe,
          bo Pan jest Bogiem wszechwiedzącym:
          On waży uczynki.
          4 Łuk mocarzy się łamie,
          a słabi przepasują się mocą,
          5 za chleb najmują się syci,
          a głodni [już] odpoczywają,
          niepłodna rodzi siedmioro,
          a wielodzietna więdnie.
          6 To Pan daje śmierć i życie,
          wtrąca do Szeolu i zeń wyprowadza.
          7 Pan uboży i wzbogaca,
          poniża i wywyższa.
          8 Z pyłu podnosi biedaka,
          z barłogu dźwiga nędzarza,
          by go wśród możnych posadzić,
          by dać mu tron zaszczytny.
          Do Pana należą filary ziemi:
          na nich świat położył.
          9 On ochrania stopy pobożnych.
          Występni zginą w ciemnościach,
          bo nie [swoją] siłą człowiek zwycięża.
          10 Pan wniwecz obraca opornych:
          przeciw nim grzmi na niebiosach.
          Pan osądza krańce ziemi,
          On daje potęgę królowi,
          wywyższa moc swego pomazańca».
          1Sm 2,2-10

        • szach said

          Myślę,że jest pan w błędzie ,panie Jamek. Krew Pańska i Ciało nie są znowu tak łatwo dostępne ,żeby w ręce szalonych naukowców trafiały. Mam na myśli Cuda Eucharystyczne. Bo to Ciało pod postacią chleba,jest dostępne,ale to po prostu cechy fizyczne chleba.

      • halina said

        Ja wierzę w bustwo Jezusa i w Boga w Tr ojcy sw i bez wyników DNA. dlatego nie zabieram głosu w tej sprawie .

        • jamek said

          Jednak Pan Jezus [Bóg] pozwolił niedowiarkowi Tomaszowi by włożył rękę w Jego bok i wypowiedział najważniejsze słowa w jego życiu: „Pan mój i Bóg mój”. Pomyśl ile miliardów P0dobnych niedowiarków żyje na świecie i nie są zdolni by móc inaczej uwierzyć.

        • halina said

          ale to że będą znali DNA które potwierdzi to o czym chcesz sie przekonać , ale to nie skłoni tych miljardów do czytania pisma sw do zainteresowania sie nauką Jezusa . Przecież z całunem było także zadziwiajace odkrycie , że to płótno to negatyw w trójwymiarze z którego można wszystko odczytać i odtworzyć każdy szczegół . Czy zwiekszyło to wiarę , czy zainteresowało to masy sprawami swiata duchowego ? nie , pozostało to bez echa ,. i tak samo byłoby i w tym przypadku , a te tepogłowe naukowcy na usługach szatana robiliby eksperymenty ,. było przecież powiedziane ze będą chcieli wejśc w swiat duchowy przez poznanie tajników budowy człowieka i swiata . Ale oni nie wiedzą że świat ziemski jest wymiarem podporzadkowanym i uzależnionym od swiata duchowego. Dotąd dokąd nie naprawimy tego co zepsuł szatan rękami człowieka , dotąd będziemy kręcic sie w kółko . Najważniejsze teraz skupić sie na naprawieniu serca . Bo gdy bedzie wszystko na własciwym miejscu to będzie panował Boży ład porzadek harmonia jednosc współpraca , wszystko według wskazań i oczekiwań Boga . Do uporządkowania serca nie potrzebne jest DNA Jezusa . Ma być zaufanie szczerośc poszanowanie wiara prawda sprawiedliwosc , wszystkie te cechy i wartosci które są przymiotami Boga i maja cene w Oczach Boga . Należy z serca wyrzucić podstep kłamstwo egoizm pyche przemoc wszystkie te cechy które charakteryzują szatana i pochodzą z piekla .To jest właściwa droga którą powinien podażać człowiek . Człowiek jeżeli kocha to nie dla DNA tylko dlatego że akceptuje całe wnętrze kochanej osoby , chce z nia przebywać dla niej pracować , radością jest spedzanie czasu z nią i czynić to co radośc sprawić jej może . I tego właśnie mamy sie nauczyć wzgledem Chrystusa Króla Mateńki Królowej i Ducha św by przebywaja z Nimi okazywać miłość Bogu Ojcu tą której On pragnie od człowieka Jego stworzenia żyjacego w wymiarze swiata ziemskiego otrzymać . Tą która potrzebna jest do prawidłowej współpracy z Nim. By mogło wrócić wszystko do stanu umozliwiającego kontynuacje współpracy która trwała w raju przed ingerencją szatana .

        • szach said

          Nie rozumiem jak badanie DNA miało by udowodnić Niepokalane Poczęcie NMP ? Miała ojca Joachima i matkę Annę,czyli normalny kod DNA. Co do badania DNA Ciała Pana Jezusa to myślę,że kto wie,czy my sami chcieli byśmy wyniki zaakceptować . Wcale nie muszą być takie,jak my się spodziewamy tzn jak Jamek tu nam zamieścił w komentarzu. I co wtedy ? Przecież Pan Jezus po Zmartwychwstaniu nie był rozpoznawalny po wyglądzie .Czy Jego ciało musi mieć więc taki sam kod w każdym przypadku? Może być tak,że będą te kody w każdym wypadku inne tak jak inna jest twarz Matki Bożej we Fatimie a inna w Guadalupe. Czy kod DNA jest taki sam w Niebie jak i na Ziemi ? Nie mówiąc już o możliwości ludzkiej manipulacji.
          Całun też badano a wcale nie udowodniono jego prawdziwości. Raczej większe zamieszanie wprowadzono. Moje zdanie jest takie,że można by spróbować i przy dzisiejszym stanie wiedzy ,powinno się takie badania przeprowadzać (może się przeprowadza? ), ale nie nastawiać się z góry na wyniki jakie sobie ktoś wydedukował.A te dedukcje już chyba żyją swoim życiem .. Bo jak się szuka udowodnienia swojej tezy, to się pomija ważniejsze dane .
          O ile sobie przypominam ,to chyba Zofia Nosko pisała ,że ludzie dokonają odkrycia , które zaprzeczy istnieniu Boga (pozornie zaprzeczy). Wiara to wiara a wiedza to wiedza. Nie sądzę,że wiedza zastąpi na tej Ziemi wiarę,choć Pan Jezus pytał-czy Syn Człowieczy znajdzie wiarę na ziemi ,gdy powtórnie przyjdzie ? Można i tak to rozumieć,ze wszyscy będą po prostu wiedzieć,że Bóg jest .

        • obserwator said

          Do Jamek,
          Bóg jest MIŁOŚCIĄ, więc dociera do ludzi, na różne sposoby, aby ich pozyskać. To tylko zaślepionemu bielmem człowiekowi, aroganckiemu i nadętemu, wydaje się, że wie najlepiej, w jaki sposób Bóg powinien docierać do ludzi. Niektórzy są w tych swoich jedynie słusznych przekonaniach, tak bardzo „zafiksowani”, że czasem można odnieść wrażenie, że najchętniej, to by sami Bogu udzielili lekcji, w jaki jedynie słuszny sposób, powinien On docierać do ludzi :-)

          Przykład Tomasza, jest przykładem – jak na tamte czasy- takiego „naukowego” podejścia do życia, tzn. – nic na wiarę, tylko „chcę to zobaczyć, chcę tego dotknąć, chcę tego doświadczyć namacalnie”. Jak wiemy – Jezus nie przeklął Tomasza, tak, jak wielu dzisiaj, chętnie przeklęłoby tych, którzy patrzą na świat, poprzez pryzmat nauki, i w nauce szukają potwierdzenia Inteligentnego Zamysłu. Człowiek, w komitywie z Bogiem, nie popełni błędu w nauce, nie wykorzysta jej, w nikczemnych celach. Takie rzeczy, człowiek popełniał i wciąż popełnia, tylko w komitywie z szatanem, wówczas- w szatańskiej inspiracji – wykorzystuje naukę, dla swojej własnej zguby, samozagłady, gdyż to szatan ma taki wpływ na człowieka, że w pewnym momencie, wydaje się człowiekowi, ze jest potężniejszy od Boga i w tym zaślepieniu, zaczyna wg. własnego mniemania, „poprawiać błędy Boga”, ingerując w ten DOSKONAŁY świat!

          Paradoksalnie – to nauka dzisiaj POTWIERDZA i UDOWADNIA, że NIE MA MOWY O JAKIMKOLWIEK PRZYPADKU, CZY ZBIEGU OKOLICZNOŚCI, W POWSTANIU WSZECHŚWIATA i CZŁOWIEKA! trzeba tylko pokazać ludziom DOWODY,ze tak jest, gdyż wielu jest zbyt leniwych, aby sami ich szukali, a język religijny do nich – niestety – nie przemawia, tak, jak nie przemawiał, do Tomasza, który- jak wiemy – ostatecznie został świętym. Miło by więc było, gdybyśmy przestali sie WZAJEMNIE OSĄDZAĆ, jaki sposób ewangelizacji, jest jedynie słuszny, gdyż to, co dla jednych jest święte, dla innych nic nie znaczy, i to pogrążą nas , we wzajemnych waśniach, sporach, a często nienawiści, skutecznie podsycanej przez sługusów szatana, podczas, gdy wszyscy jesteśmy Dziećmi tego samego Boga. Zwalczając się, nie działamy w Bożej Sprawie, a jedynie sprawiamy radość szatanowi. Kiedy sobie wreszcie to uświadomimy?

        • szach said

          Panie Jamek@. To bardzo ważne zdarzenie z niedowiarstwem Tomasza. Bardzo ważne dla Koscioła. Bóg do tego dopuścił, bo jest bardzo,bardzo mądry. Mnie zawsze ta Mądrość zachwyca.
          Gdyby nie św. Tomasz, to dziś pewnie herezja,że Jezus zmartwychwstał i żył jako duch tylko ,szerzyła by się na dobre. A tak,mamy dowód. Miał rany,miał to samo ciało co przed męką ,można było dotknąć tych ran. Nie tak jak u zjawy,ducha…Żaden hologram. Pomyślcie,jakie to wydarzenie jest ważne.

      • jantek said

        MY katolicy mamy wiarę nie wiedzę a inne protestanckie zbory nie uznają np Maryji bo nic o niej nie pisze w piśmie św mówią że Maryja jest Matką Jezusa bo temu się nie da zaprzeczyć bo jest wzmiamka w piśmie św ale już nie współodkupicielką i pośredniczką a tymbardziej Królową Ziemi I Nieba
        I tu trzeba powiedzieć że pełnia obiawionej wiary jest przechowywana tylko w kościele rzymskokatolickim .

      • Dana said

        Jaki stopień naukowy ma autor traktatu ?

    • Radosław said

      Tu jest błąd teologiczny: „W tym kodzie, tak jak w kodzie genetycznym Pana Jezusa powinno brakować części genów pochodzących od ojca, gdyż jak wierzy Kościół Katolicki Najświętsza Maryja Panna została Niepokalanie Poczęta.”

      Niepokalane Poczęcie Maryi oznacza, że Maryja przyszła na świat wolna od grzechu pierworodnego. Nie znaczy, że nie miała ojca, kościół nic takiego nie naucza. Nie należy mylić Niepokalanego Poczęcia Maryi Panny z dziewiczym poczęciem Jezusa Chrystusa.

    • miziaforum said

      DO ADMINA DAJ ARTA TU MASZ WSZYSTKIE ŹRÓDŁA

      POLSKI JUŻ NIEMA DZIŚ PRZEGŁOSOWANO W SEJMIE – TO ROZBIÓR !!!
      DO ADMINA DAJ ARTA TU MASZ WSZYSTKIE ŹRÓDŁA

      POLSKI JUŻ NIEMA DZIŚ PRZEGŁOSOWANO W SEJMIE – TO ROZBIÓR !!!

      http://miziaforum.wordpress.com/2014/01/10/skandal-obce-sluzby-na-polskich-ulicach-przeglosowane10-01-2014/#comment-97420

      http://miziaforum.wordpress.com/2014/01/10/skandal-obce-sluzby-na-polskich-ulicach-przeglosowane10-01-2014/#comment-97420

  2. szafirek said

    „- Napisz to: Nim przyjdę jako Sędzia sprawiedliwy, przychodzę wpierw jako Król miłosierdzia. Nim nadejdzie dzień sprawiedliwy, będzie dany ludziom znak na niebie taki.
    Zgaśnie wszelkie światło na niebie i będzie wielka ciemność po całej ziemi. Wtenczas ukaże się znak krzyża na niebie, a z otworów, gdzie były ręce i nogi przebite Zbawiciela,[będą] wychodziły wielkie światła, które przez jakiś czas będą oświecać ziemię. Będzie to na krótki czas przed dniem ostatecznym.”

    Dz. s.Faustyny (83)

    • Andrzej said

      Wiele osób propaguje pogląd ,iż badanie DNA Cudów Eucharystycznych nie ma sensu ,gdyż one posiadają już swoją wiarę i nic więcej im nie potrzeba.Wydaje mi się ,iż jest to postawa wielce egoistyczna.Każdy katolik,aż do swoich ostatnich dni powinien być misjonarzem Chrystusa.Nie może zasklepiać się w sobie i w swoich wyobrażeniach.Jestem przekonany ,gdyby taka możliwość nie była w planach Stwórcy ,to nigdy by się na świecie nie pojawiła.Wiem z doświadczenia życiowego ,iż Pan Bóg ciągle nas zaskakuje.Nie wypatrujmy straszliwych kataklizmów niszczących świat ,gdyż może teraz pojawia się jakaś przez nikogo wcześniej nieprzepowiedziana możliwość ,a my ją lekką ręka odrzucamy.

      • szach said

        Problemem mogą się dla niektórych okazać wyniki badania. I to nie akurat dla niewierzących. Wydaje mi się,że co niektórzy już znają wyniki . A co ,jeśli Tajemnica tkwi głębiej i teoria się nie potwierdzi ? Jeśli ludzkość wyników nie będzie jeszcze w stanie zinterpretować prawidłowo ? Albo jeśli wyniki będą czyjąś manipulacją ?

        • szach said

          Mamy do czynienia z niesamowitym cudem-Bóg stał się człowiekiem/jak my wszyscy odczuwał głód,pragnienie,zmęczenie,ból…umarł. A części jakiegoś DNA by nie mógł ? Gdyby go nie było(części pochodzącej od Ojca) to znowu tak świetnie nie będzie, bo to da np. argument takim heretykom,którzy twierdzą ,że cierpienia na krzyżu nie były fizyczne, bo Jezus jako Bóg nie cierpiał.

        • szach said

          skoro ciało miał inne niż my na poziomie DNA ( dopisek do mojego komentarza)

  3. Margaretka said

    Najpierw musi się dopełnić apokalipsa, a po niej nastanie to ostatnie oczyszczenie 3 dni ciemności, więc rok 2014 odpada.

    • Wiesia said

      Nie koniecznie Margaretko,rok ma wiele dni i dopiero się zaczął,my mamy być gotowi,jakby to miało być jutro,a nawet dzisiaj.Ostrzeżenie będzie pierwsze,a potem już nic nie będzie takie,jak obecnie.Rozumiem to w ten sposób,że Ci którzy wrócą do swych ciał po Ostrzeżeniu,to wrócą do tzw.epoki kamienia łupanego,może przesadzam trochę,ale,wszystko się zmieni,a więc człowiek pozbawiony będzie luksusu,zaczną się grabieże i zachowania przypominające zdziczenie człowieka, itp.Po Ostrzeżeniu albo człowiek spokornieje,albo ze złości do Boga i ludzi wierzących stanie się jeszcze gorszy,co przyczyni się do wielkich,na większą skalę konfliktów na świecie i przez okrucieństwo sam wszystko przyspieszy, swoim nieopanowaniem,chciwością i walką o byt :) .Muszę powiedzieć,że myślę o tym często i wolałabym natychmiast spokornieć w czasie Ostrzeżenia i,aby Jezus mnie zabrał,i obym sobie zasłużyła i my wszyscy :) Ci,którzy wrócą mają pogrzebać ciała i przeprowadzić Spowiedz Generalną od momentu Pierwszej Komunii Św. i nawracać tych,co są z dala od Boga.Najważniejsze teraz,to być w stanie Łaski Uświęcającej.Muszę Wam powiedzieć,że odkąd przyjmuję bardzo często Pana Jezusa do serca,to jestem spokojniejsza.

      • Wiesia said

        Tam miała być buzka smutna :(

      • Margaretka said

        My musimy być przygotowani na śmierć w każdej chwili, by stanąć przed Bogiem, to przedewszystkim, ale co do końca świata, to niestety, są słowa które muszą się spełnić;

        Niechaj was nikt w żaden sposób nie zwodzi; bo nie nastanie pierwej, zanim nie przyjdzie odstępstwo i nie objawi się człowiek niegodziwości, syn zatracenia” …

        Podczas ostrzeżenia pewnie niektórzy też odejdą do nieba, ale będą i tacy, którzy doświadczą niegodziwości.

      • Cichykatolik said

        w Orędziach była mowa o przyszłorocznych Świętach, więc wg orędzi do Świąt 3 dni ciemności nie nadejdą

      • Wiesia said

        Tak Margaretko,ja też znam Pismo Święte,chciałam powiedzieć,że może(nie musi)być to wszystko,jedno po drugim szybko.Jedno jest pewne,że to nadejdzie i przyjemne nie będzie,ale za to potem..,jak okażemy się wierni,odważni i posłuszni Panu Bogu to Szczęście będzie nie do opisania.

      • Pasiasta said

        Czytałam kiedyś analizy wywiadów z wizjonerką Mari Loli z Garabandal, która miała powiedzieć, że Ostrzeżenie nastąpi krótko po Synodzie Biskupów… Bez wcześniejszego Ostrzeżenia nie mogą nastąpić trzy dni ciemności, bo wszystko musi zachować swoją kolejność.

      • halina said

        Po ostrzeżeniu wszystko będzie inne bo wszyscy zobaczą że jest świat duchowy , przekonaja sie że to nie bajki lecz prawdziwa rzeczywistośc do której trzeba sie dostosować , zobaczą jak są oceniani w kryteriach tam panujących wszystkie mysli pragnienia czyny , i kazdy rozsadny b edzie chciał naprawić wszystko to co było zle w tamtej rzeczywistosci . Kazdy bedzie zył w swiadomosci że istnieje Bóg ,i to będzie tą zmiana , bo każdy będzie sie kierował prawdą sprawiedliwością by stworzyć dogodne warunki dla wzrostu rozwoju tryumfu Miłości , by budować Królestwo Miłości na wzór jak w Niebie zbudowanym jest . Wszystko będzie dostosowywało sie do kryteriów Bożej Sprawiedliwości . . Ale znajac człowieka to będzie mu tęskno do używek życia , do życia dla używek ciała i to spowoduje że odczuje na własnej skórze Bożą sprawiedliwośc . Puki co przychodzi Jezus do człowieka jako Król Milości i Miłosierdzia , wyciąga rekę przebaczająca , ale czy człowiek przyjmie ją i zacznie prawidłową współprace ???? Teraz trzeba przygotować sie na spotkanie z Królem Miłości . Gdy zobaczymy Jego Miłość tak wielką tak gorącą i zdamy sobie sprawe z tego że w nas nie ma milości , albo jest bardzo mała , albo doświadczymy że my nie mamy niczego co wykonalismy z myslą o Nim .Albo zobaczymy naszą podłośc egoizm który tak bardzo ranil Go Króla Miłości . To będzie czas na który zapracujemy i to będzie ta chwila radości , albo smutku albo rozpaczy . Nad tym mamy sie zastanowić i robić wszystko by mieć jak najwięcej czynów wykonanych z własnej nieprzymuszonej woli tylko dla Jezusa w dowód naszej miłości do Niego . Przecież w oredziach mówią co potrzebne Im jest by człowiek z własnej nieprzymuszonej woli wykonał . Trzeba tylko chcieć rozpocząc prawidłową współprace z Królem Miłości i Miłosierdzia by dawać Bogu Ojcu to co On chce otrzymać od człowieka żyjacego wśród swiata ..Trzeba w sobie przełamać ten opór który powoduje szatan i robi wszystko aby człowiek nie podjał sie realizacji tego o co Oni proszą . Trzeba na przekór robić wszystko o co prosza , to jest ta walka duchowa , pokazanie co jest ważniejsze dla człowieka , co wybiera człowiek , czy to o co proszą z Nieba , czy to do czego kusi szatan. Wybór należy do człowieka bo ma własną nieprzymuszoną wolną wole którą szanuje Bóg w Trójcy sw a pogwałca ją przeklęty szatan .Teraz wszystko sie rozstrzygnie . Już nie długo , bo w tym roku zacznie wypływać ochyda wprowadzana w Watykanie przez reformatorów na usługach przekletego szatana .. Jaka będzie nasza postawa ? Każdy sercem da dowody tego co sobą reprezentuje , na ile kocha Boga i chce Mu słuzyć mimo przeszkód trudnosci przeciwnosci które powoduje szatan swoją ingerencja.

    • Joanna Dark said

      No wlasnie przeciez Ostrzezenie i trzy dni ciemnosci to nie to samo , pytalam juz o to na tym forum i ktos mi to wyjasnial . Po trzech dniach ciemnosci ma odrazu nastapic paruzja . Jesli nawet Ostrzezenie nastapiloby jutro , to zanim nastapia trzy dni ciemnosci , musi sie jeszcze wiele wydarzyc przeciez : antychryst , wielki ucisk,znak besti … prosze czy moglby ktos jeszcze raz wyjasnic jaka bedzie chronologia konca czasow ?

      • Pasiasta said

        Z tego co wiem chronologia jest następująca, ale bardzo proszę mnie poprawić, jeśli się mylę:
        Teraz jesteśmy w czasie Wielkiego Ucisku, który trwa od grudnia 2012r. Ostrzeżenie ma pojawić się przed rozpoczęciem pięczętowania znamieniem bestii, przed III wojną światową i najprawdopodobniej jeszcze w czasie Wielkiego Ucisku, na co słusznie zwróciła uwagę Beata w komentarzu poniżej (patrz: Orędzie z 13.07 2012r
        PO WOJNIE ŚWIATOWEJ PRZYJDĄ GŁÓD I PLAGI. JEDNAK MODLITWA MOŻE ZŁAGODZIĆ TĘ KARĘ.). Po Ostrzeżeniu ma nastąpić Wielki Cud (w czasie kiedy większość straci nadzieję). Po Wielkim Cudzie nastapią trzy dni ciemności i po nich Paruzja. Tak to wygląda w zarysie.

      • Leszek said

        Jest u pewne poplątanie z pomieszaniem. Jeśli przyjmiemy, że trzy dni ciemności= Wielki Dzień Jahwe (czym on jest? Proszę zob.: Iz 13,9.13 i 24,19n; Jl 2,1n; Am 5,18; Sof 1,14n; Ml 3,19; 2P 3,10.12) to po nim nastanie Nowa epoka, Epoka Ducha Świętego tj. nowy Czas, określ. terminem Nowe Niebo i Nowa Ziemia (Iz 65,17, 2P 3,13, Ap 21,1; Dz 3,21) czyli wypełnienie się prośby z Modlitwy Pańskiej: Mt 6,10, a zarazem dzieło odkupienia osiągnie swoja pełnię (proszę zob. mój wpis w temacie gł. Dzieci wiedzą, gdzie jest świętość z 5.01.14, w poz. 38 ). Nie ma więc mowy tu o żadnej paruzji, która będzie miała miejsce z nadejściem Sądu Ostatecznego.

        • Joanna Dark said

          Dziekuje wszystkim za odpowiedzi , choc przyznam ze za wiele mi sie w glowie nie rozjasnilo . Moze warto byloby osobny temat poswiecic na taka dyskusje na temat chronologi czasow ostatecznych , choc zpewnoscia taki temat juz byl na blogu .Leszku czytalam Twoje wpisy w poprzednim temacie ale dalej niewiele wiem . Upewnilam sie jedynie ze ostrzezenie to co innego niz dni ciemnosci .Kiedys wklejalam tu fragment z Biblii mowiacy o tym ze zaraz po dnich ciemnosci nastapi paruzja i tego jestem pewna . , a z Twojego wpisu wynika ze najpiewr czeka nas Nowa epoka , czyli ” tysiacletnie krolestwo ” ? A dopiero potem paruzja ? Napiszcie prosze jak Wy to widzicie . Czy jestesmy w trakcie ucisku czy jeszcze nie ?

    • Paweł said

      O ile dobrze pamiętam, w jednym z Orędzi Marii Bożego Miłosierdzia Jezus mówił o tym, że Wielki Ucisk rozpocznie się w grudniu 2012 r., zaś Ostrzeżenie ma się dokonać w jego połowie. Oczywiście nie znaczy to, że stanie się to dokładnie w połowie, może być przecież kilka dni różnicy. W takim układzie wyglądałoby, że Ostrzeżenie dokona się w tym roku, bowiem Wielki Ucisk ma trwać 1260 dni (3,5 roku) licząc od grudnia 2012 r. To oczywiście tylko moje przemyślenia, być może błędne.

      • Beata said

        W Orędziach MBM nigdy nie było powiedziane, że Ostrzeżenie będzie w połowie Ucisku. Ciągle mylicie tę wiadomość z innymi orędziami. Było natomiast powiedziane, że jeśli po Ostrzeżeniu większość ludzi okaże skruchę to Wielki Ucisk nie będzie taki dotkliwy, podobnie III wojna światowa nie odegra takiego wpływu,jeśli większość ludzi zacznie po Ostrzeżeniu pokutować. Stąd można wnioskować, że Ostrzeżenie faktycznie nie będzie na końcu WU, ale kiedy będzie wie tylko Pan Bóg Ojciec. Podobnie z Sądem Ostatecznym.
        Powyższy przekaz znajdziesz w Orędziu z 13.07 2012r
        PO WOJNIE ŚWIATOWEJ PRZYJDĄ GŁÓD I PLAGI. JEDNAK MODLITWA MOŻE ZŁAGODZIĆ TĘ KARĘ.

      • Moni said

        Orędzie MBM z 23.08.2013, 15:00

        „Dzieci, dzieli nas już tylko krótki czas do tego Wielkiego Dnia i choć wiele jeszcze musi się wydarzyć, gdy Święte Imię Mojego Syna zostanie rozdarte, jednak będzie to przebiegać bardzo szybko. Musicie teraz patrzeć w przyszłość, gdyż jest to błyszczący klejnot takiego rozmiaru, że w Dniu, gdy wejdziecie do Nowej Ery Pokoju, zapomnicie o prześladowaniach wyrządzonych światu przez złego ducha. Musicie robić to, o czym poucza was Mój Syn. Musicie zachować spokój, gdyż Pieczęcie są wam objawiane dla waszego własnego dobra i dobra tych dusz, dla których proszę was, byście wybłagali Moje Miłosierdzie.”

        • Moni said

          25.12.2012, 19:20 – BĘDZIE WIELKI POTOP. ZOBACZYCIE TEŻ MNIEJSZE POWODZIE W INNYCH KRAJACH.

          Moja szczerze umiłowana córko, Mój Plan Zbawienia dla świata rozpoczął się w Moim czasie, w dniu 22 grudnia 2012 roku.
          Ten czas na świecie należy do Mnie, gdy zbieram w jedno wszystkie dzieci Boga, bowiem wielka bitwa się rozpoczyna.
          Ten okres wielkiego ucisku będzie trwać jakiś czas. Wojny będą się rozszerzać, aż do wypowiedzenia wielkiej wojny i świat się zmieni.
          Wszystkie narody będą świadkami zmian. Musicie być na to przygotowani i to zaakceptować, gdyż wszystkie te rzeczy muszą się wydarzyć przed Moim Powtórnym Przyjściem.
          Będzie wielki potop. Zobaczycie też mniejsze powodzie w innych krajach.
          Wszędzie będą zachodzić zmiany klimatyczne, a wasza pogoda odmieni się w taki sposób, że może to wam się wydać dziwne.
          To jest czas dla tych wszystkich, którzy otworzyli oczy na Prawdę i przygotowali drogę dla Mnie, abym mógł w Moich Świętych Ramionach przyjąć wszystkich z radością.
          Nie obawiajcie się, gdyż Moja Miłość dużo osłabi, a wasze modlitwy mogą i złagodzą wiele z tych rzeczy, a także okrucieństwa planowane przez bestię.
          Wasz Jezus

    • Marek said

      Czyli jednak sumienie nas nie myli, również i u mnie w głowie pojawiła się myśl, że w tym roku coś się stanie. Miało to miejsce parę dni temu… „potem już nic nie będzie takie same”.
      Wybaczajmy naszym wrogom, pokutujmy za nasze grzechy, prośmy o przebaczenie i prośmy o miłosierdzie. Dokładnie jak te małe dzieci, błagajmy o uleczenie naszej duszy o łaskę i bycie godnym spotkania z Panem. Nie jesteśmy świadomi naszych grzechów i ich ciężaru, a ten jest ogromny ‚bądź miłościw mnie grzesznemu”

  4. Dzieckonmp said

    Ogromne fale zalewają Anglię

    http://news.nationalpost.com/2014/01/06/monster-waves-slam-into-british-coast-in-spectacular-display-as-lashing-winds-heavy-rain-spur-flood-warnings/?utm_source=feedburner&utm_medium=feed&utm_campaign=Feed%3A+NP_Top_Stories+%28National+Post+-+Top+Stories%29

  5. Marana Tha said

    jedno ze świadectw z książki „UCIŚNIONE NARODY KOREA PÓŁNOCNA” :

    ,,Kiedy kilka lat temu do drzwi pewnego misjonarza w północnych Chinach zapukało czterech młodych ludzi, zrozumiał on, że musi im pomóc. Paul (imiona wszystkich osób w tym tekście zostały zmienione ze względu na ich bezpieczeństwo) pracował z Koreańczykami, którzy przekroczyli północnokoreańską granicę, pomagając im zdobyć jedzenie i dzieląc się z nimi miłością Chrystusa.
    Misjonarz Paul zachęcił czwórkę swoich gości do przybrania pseudonimów, ponieważ ich obecność w Chinach i w jego domu była nielegalna, a więc nawet jeśli ich rozmowy byłyby podsłuchiwane i ktoś doniósłby na nich, to milicja nie pozna ich prawdziwych imion. Młodzi chłopcy byli na tyle sprytni, że nie wybrali zwykłych koreańskich imion, ale nazwali się : Ołówek, Gumka, Pióro i Spinacz. Imiona zaproponował chłopak, który siebie nazwał Ołówkiem. Sprawiał wrażenie niezdyscyplinowanego, pozbawionego kontroli dzieciaka, który nie chciał dorosnąć.
    Paul dzielił się z nimi ewangelią i wszyscy czterej oddali swoje życie Chrystusowi. Kiedy zaczął ich nauczać o wierze chrześcijańskiej, doszedł do wniosku, że trzej z nich mieli w sobie potencjał, by zanieść ewangelię do swojego rodzinnego kraju. Lecz Ołówek nie prezentował sobą niczego szczególnego. Nie potrafił się w ogóle skupić. Kiedy Paul próbował nauczać, Ołówek kreślił coś na kartce lub wpatrywał się pustym wzrokiem w dal. Trzej przyjaciele kochali swojego przyjaciela i Jego spontaniczną osobowość. Paula jednak irytował Ołówek. Zastanawiał się, czy w życiu tego młodego człowieka wydarzy się kiedykolwiek coś dobrego.
    Po upływie kilku miesięcy misjonarz doszedł do wniosku, że powinien posłać kogoś z powrotem do Korei Północnej. Nie wybrał jednak ołówka. Wyczuwał, że chłopak nie jest gotowy ani nawet zainteresowany tego rodzaju misją. Mimo, że Paul nie liczył na Ołówka, pozostała trójka nie chciała ruszyć się nigdzie bez swojego przyjaciela. W czwórkę przeprawili się z powrotem do Korei Północnej. Zanim wyjechali, Paul zapewnił ich: ,,Niezależnie od tego, co będziecie robić i w jakie kłopoty wpadniecie, pamiętajcie że zawsze możecie tutaj wrócić, a ja postaram się wam pomóc”.

    Mijały miesiące, a od grupy nie było żadnych wieści. Paul zastanawiał się, czy udało im się bezpiecznie przeprawić przez rzekę i czy nie zostali zatrzymani przez żołnierzy patrolujących teren i oddających strzały na oślep. Sześć miesięcy po przeprawieniu się do Korei Północnej trzech chłopców zostało aresztowanych przez służbę bezpieczeństwa. Ołówek z przerażeniem obserwował, jak milicjanci pobili jego przyjaciół i aresztowali ich za opowiadanie innym o Chrystusie. Kiedy samochód odwożący przyjaciół zniknął z pola widzenia, Ołówek zaczął uciekać. Po jakimś czasie dowiedział się, że zabrano ich do obozu koncentracyjnego i nigdy więcej już ich nie zobaczył. Ołówek bał się spotkań ze znajomymi. Bał się, że może szukać go milicja. Zamiast wrócić do krewnych, postanowił zostać żebrakiem.
    Często myślał o swoich przyjaciołach i podziwiał ich w duchu za to, jak dzielili się ewangelią. Przy każdej okazji opowiadali o Chrystusie i o nadziei, jaką Jezus wlał w ich życie mimo beznadziejnych okoliczności. Wydawało się jednak, że Ołówek nigdy nie będzie w stanie podzielić się swoją wiarą. Wysychało mu w ustach, trzęsły mu się ręce, nie potrafił wydobyć z siebie słowa. Czasami inni żebrzący, widząc nadzieję w jego oczach, otwierali się na rozmowę o Jezusie Chrystusie i mówili: ,,Ty jesteś jakiś inny. Nawet nie wyglądasz jak Koreańczyk z Północy”. Ale nawet wtedy Ołówek nie był w stanie powiedzieć im, że ta różnica pochodzi z wnętrza, w którym mieszka Jezus.
    Pewnego dnia przypomniał sobie słowa Paula: „Możesz zawsze wrócić, a ja postaram się tobie pomóc”. Ale czy naprawdę ? Przecież przez większość czasu odnosił się lekceważąco do tego, co mówił Paul. Postanowił jednak przeprawić się przez rzekę do Chin, odszukać Paula i przekonać się, czy naprawdę mu pomoże – i czy w ogóle o nim pamięta.
    Minęło osiem miesięcy, odkąd czterech młodzieńców przekroczyło rzekę Tumen. Teraz pozostał sam, by zawrócić z obranej przez nich drogi. Ze łzami w oczach Ołówek opowiadał misjonarzowi o losie swoich przyjaciół. O tym, jak jasnym światłem i świadectwem Chrystusa byli jego przyjaciele, podczas gdy on stchórzył i ukrył się ze strachu, gdy tamci zostali skuci i aresztowani. ,,co zamierzasz zrobić z resztą swojego życia?” – zapytał Paul Ołówka. ,,Chciałbym nauczyć się być tak samo odważnym jak moi przyjaciele i nie bać się dzielić ewangelią Jezusa”.
    Misjonarz, który kiedyś przekreślił młodego człowieka i założył, że w jego życiu nigdy nie pojawi się żaden dobry owoc, teraz musiał odłożyć na bok swój osąd i spędził dwa intensywne miesiące, inwestując w duchowy rozwój Ołówka. Obserwował, jak wiara młodego człowieka rośnie, a jego oddanie Chrystusowi pogłębia się, kiedy razem studiowali Biblię i modlili się. „Czego jeszcze potrzebujesz?” zapytał Paul. Wydawało mu się, że Ołówek jest gotów przekroczyć ponownie rzekę i wrócić do swojego kraju.

    Chłopak, który zawsze zdawał się mieć rozbiegane myśli, patrząc teraz prosto w oczy swojemu przyjacielowi, a zarazem mentorowi, odpowiedział: „Nie potrzebuję już niczego więcej”.
    Paul pomógł Ołówkowi skontaktować się z wierzącym małżeństwem w Korei Północnej i we trójkę rozpoczęli służbę wśród bezdomnych. Tysiące cierpiących, głodnych ludzi potrzebowało nadziei. Małżeństwo uczyło Ołówka, jak nawiązywać rozmowę i jak kierować dyskusję na temat Ducha Świętego i wieczności. Ołówek nauczył się w końcu dzielić historiami z Ewangelii z najbiedniejszymi z biednych. ,,Gdzie poznałeś tę tajemniczą historię?” – pytali go ludzie. Jeden żebrak podszedł do Ołówka i zwierzył mu się, że również jest chrześcijaninem. Inni prosili, by opowiedział im więcej takich historii albo żeby zaczął od początku i jeszcze raz opowiedział im to samo. Ołówek prowadził tę służbę przez pięć miesięcy zasiewając ziarno, podlewając, modląc się i znowu podlewając. Pewnego dnia we trójkę dzielili się ewangelią z grupą żebraków. Niektórym rozdawali broszury, a jednemu podarowali Biblię. Młody żebrak poszedł do domu i z dumą pokazał książkę matce, opowiadając jej o miłych ludziach, którzy mu ją ofiarowali.
    Matka wiedziała, że jest to książka religijna i że jako taka jest nielegalna. Czy cała rodzina nie będzie przez to aresztowana ? Wzięła Biblię i poszła z nią na milicję. Tam wysłuchano, co ma do powiedzenia, a następnie przesłuchano jej syna. w końcu kazali wskazać mu miejsce, w którym dostał Biblię. Ołówek nadal tam był i chłopak przedstawił go milicjantom jako tego, który ofiarował mu zakazaną księgę. Ołówka aresztowano. Małżeństwo, z którym pracował, również zostało aresztowane.

    Na posterunku pytania przerodziły się szybko w przesłuchanie, a potem w tortury. Milicjanci domagali się wyjaśnienia, skąd Ołówek miał Biblię. Zaoferowali mu, że puszczą go wolno, jeśli wyrzeknie się Jezusa. Ołówek stanowczo odmówił. ,,Powierzyłem moje życie Jezusowi – powiedział – Nie mogę się Go wyprzeć”. Zamiast ujawnić źródło pochodzenia Biblii, opowiedział milicjantom o Piórze, Gumce i Spinaczu – o ich oddaniu Chrystusowi i o tym jak bez lęku Go naśladowali. ,,Kiedyś nie potrafiłem być taki jak oni. Bałem się, lecz teraz nie boję się, ponieważ Jezus jest ze mną” – mówił.
    Chcąc przerwać nastolatkowi, rozwścieczeni odwagą Ołówka milicjanci, zaczęli go bić. Lecz to nie zmieniło, jego nastawienia do Chrystusa. ,,My w Korei Północnej jesteśmy wielkimi grzesznikami, ponieważ nie wierzymy w Boga – mówił Ołówek. – Nawet jeśli mnie zabijecie, pewnego dnia poznacie prawdę, jaką wyznaję i też zostaniecie chrześcijanami”.
    Słowa te jeszcze bardziej rozsierdziły milicjantów. Wyrwali Ołówkowi wszystkie paznokcie i ledwo żywego wysłali go do obozu pracy dla więźniów politycznych.
    Aby złamać jego ducha, wydano rozkaz, by nie dawać mu jedzenia. Ołówek nigdy jednak nie skupiał się na swoim głodzie czy trudnościach.
    Każdego dnia powtarzał innym więźniom: „To Jezus daje mi siłę , by iść dalej”. Dzięki jego wytrwałości w dzieleniu się miłością Chrystusa, pomimo doskwierającego głodu, wielu w obozie zwróciło się do Chrystusa.

    Po dwóch miesiącach spędzonych w obozie Ołówek zmarł. Nie dożył swoich 20 urodzin. Jego ciało wywieziono z obozu, ale owoc jego służby przetrwał. Krótko po jego śmierci chrześcijańskie małżeństwo, które służyło razem z Ołówkiem, zostało zesłane do innego obozu. Kiedy się tam znaleźli, byli zdziwieni, że spotkali chrześcijan, którzy opowiedzieli im o śmierci ich przyjaciela i współpracownika.
    Po kilku dniach dowódca obozowej służby bezpieczeństwa wezwał ich do swojego biura. Powiedział im, że śmierć Ołówka nie daje mu spokoju. Wiedział, że coś łączyło ich z chłopcem i oświadczył, że wypuszcza ich na wolność. Ku ich zaskoczeniu parę dni później ten sam oficer zapukał do drzwi ich domu. chciał z nimi jeszcze porozmawiać.
    ,,Torturowałem i zabiłem wielu ludzi – powiedział – ale odkąd zmarł ten chłopak, odczuwam niepokój”. Opowiedział im o odwadze ich przyjaciela i jego radosnym usposobieniu, które przejawiał, mimo że jego ciało słabło. Kiedy oficer skończył, małżonkowie powiedzieli mu, że powinien uklęknąć. Wyjaśnili mu, dlaczego Ołówek był inny. Tłumaczyli, że to Jezus, który żył w chłopcu, obdarzył go odwagą, pokojem, siłą, ponieważ Ołówek podporządkował Mu całe swoje życie.
    Kiedy skończyli, pomodlili się razem i oficer zaprosił ich do sienie. Udali się z nim do jego dużego domu. Wewnątrz zebrało się ośmioro członków jego rodziny i kilku pracujących w obozie żołnierzy, razem ze swoimi rodzinami słuchali bardzo uważnie, jak młodzi małżonkowie opowiadali o miłości Jezusa, o Jego śmierci na krzyżu za ich grzechy i o planie odkupienia. Niektórzy płakali w ukryciu. Kiedy małżonkowie skończyli mówić, ku zaskoczeniu oficera, wstała jego matka i powiedziała wszystkim, że od 50 lat jest chrześcijanką, ale to ukrywała.
    ,,Teraz już nie wstydzę się mojej wiary – powiedziała i zwróciła się do małżeństwa: chciałabym, abyście pomodlili się za mnie, ja zaś chciałabym złożyć Jezusowi dziesięcinę”. Następnie odwróciła się do pozostałych i zapytała: „Kto z was chce oddać swoje życie Jezusowi ?”. Wszyscy zgromadzeni podnieśli rękę. Jeszcze tego wieczoru wszyscy zostali ochrzczeni. ,,Nie byłem zbyt miły dla ołówka, ponieważ nie wierzyłem, że coś z niego będzie” – przyznał z pokorą Paul.
    Jednak przykład i odwaga tego młodego człowieka przyprowadziły wielu do Chrystusa.,,

  6. Dzieckonmp said

    Niesamowite uzdrowienie Izraelu

    http://translate.google.com/translate?hl=pl&sl=auto&tl=pl&u=http%3A%2F%2Fwww.spiritdaily.com%2F

  7. Nn said

    OKOLICZNOŚCI PRZYJŚCIA JEZUSA CHRYSTUSA
    Maryja, przekazując Orędzia ks. Gobbiemu, dała nam wiele informacji dotyczących tego, jak dokona się przyjście Jej Syna Jezusa.

    ZEWNĘTRZNE WARUNKI DRUGIEGO PRZYJŚCIA BĘDĄ PODOBNE DO PIERWSZEGO

    „Jego drugie przyjście podobne będzie do pierwszego, Moi najmilsi synowie. Powrót Jezusa w chwale – przed Jego ostatecznym przyjściem na sąd ostateczny – podobny będzie do Jego narodzenia w tę Świętą Noc. Godzina ta należy jednak do tajemnic Ojca.”
    Maryja wyjaśnia nam, że przed pierwszym przyjściem Jezusa i obecnie, gdy zbliża się Jego powrót, świat nie przyjmuje Boga. Jedynie mała „reszta” jest Mu wierna.
    – świat ogarnie odrzucanie Boga
    „Świat będzie całkowicie ogarnięty ciemnością negacji Boga, uporczywego odrzucania Go i buntu przeciwko Jego prawu Miłości. Chłód nienawiści na nowo spustoszy drogi tego świata. Prawie nikt nie będzie gotowy na Jego przyjście.”
    – ludzie nie będą o Nim pamiętać
    „Wielcy nie będą już nawet o Nim pamiętać, bogacze zamkną przed Nim drzwi, a Jego uczniowie będą bardzo zajęci szukaniem samych siebie i umacnianiem swoich pozycji…”
    – czy znajdzie wiarę…?
    „«Czy jednak Syn człowieczy znajdzie wiarę na ziemi, gdy przyjdzie?» Przybędzie niespodziewanie, a świat nie będzie gotów na Jego przyjście. Przybędzie na sąd, na który człowiek nie będzie przygotowany. Przyjdzie, aby – po pokonaniu i zniszczeniu Swych wrogów – ustanowić Swoje Królestwo na świecie.”
    – przyjdzie przez Swoją Matkę
    „Po raz drugi Syn przybędzie do was również poprzez Swoją Matkę. Jak Słowo Ojca posłużyło się Moim dziewiczym łonem, by dotrzeć do was, tak Jezus posłuży się Moim Niepokalanym Sercem, aby przybyć i zapanować wśród was. To jest godzina Mego Niepokalanego Serca, bo właśnie przygotowuje się nadejście chwalebnego Królestwa miłości Jezusa…”
    – przychodzi w ciszy i w ukryciu
    24 grudnia 1977 Maryja powiedziała, że przyjście Chrystusa już się dokonuje: „dziś – jak wtedy – to przyjście odbywa się w ukryciu.” Porównując Jego narodzenie z Jego powtórnym przyjściem na świat zachęciła nas, byśmy jak pasterze – pośród milczącego i wrogiego świata – potrafili otworzyć się na Jezusa: „Wielka cisza otaczała realizowanie się Boskiego misterium. Pośrodku nocy, gdy cisza spowijała wszystko, odwieczne Słowo Ojca zstąpiło jak rosa na świat, wzywany do przyjęcia Bożego ziarna… otwarły się serca pasterzy, którzy potrafili zrozumieć to, co zakryte jest dla wielkich. Tak powinno być przy każdym spotkaniu ze Słowem, które stało się ciałem w życiu każdego z was… Musi tak być również w czasie Jego drugiego przyjścia, gdy powróci w blasku Swej Boskości, gdy przyjdzie na obłokach niebieskich, aby ustanowić Swe chwalebne Królestwo.”

    KRZYŻ BĘDZIE BRAMĄ JEGO POWROTU
    Matka Boża zapowiada – za pośrednictwem ks. Gobbiego, że prześladowania, krzyż i cierpienie staną się zapowiedzią i bramą otwierającą drogę Jezusowi, który przyjdzie nas wyzwolić od zła: „Zakrwawiony Krzyż, który kontemplujecie dziś w boleści, stanie się przyczyną waszej największej radości, ponieważ przemieni się w wielki Krzyż promieniejący. Krzyż promieniejący – który rozciągnie się od Wschodu po Zachód i ukaże się na Niebie – stanie się znakiem powrotu Jezusa w chwale. Promieniejące drzewo Krzyża przemieni się w Tron Jego tryumfu, bowiem Jezus wstąpi na niego, aby wprowadzić Swe chwalebne Królestwo na tym świecie. Krzyż promieniejący – który ukaże się na Niebie na koniec oczyszczenia i wielkiego ucisku – stanie się bramą otwierającą wielki i mroczny grób, w którym leży ludzkość. Zostanie ona doprowadzona do nowego Królestwa Życia, które Jezus ustanowi przez Swój chwalebny powrót.”

    LUDZKOŚĆ OCZYŚCI SIĘ PRZEZ CIERPIENIE I KARĘ
    Ludzkość, która odeszła od Boga i coraz bardziej buntuje się przeciw Niemu, musi zostać oczyszczona na przyjęcie Jezusa. Maryja zapowiada, iż nasze oczyszczenie przez karę jest konieczne dla naszej wewnętrznej odnowy: „Ludzkość przeżyje chwile największej kary i zostanie w ten sposób przygotowana na przyjęcie Pana Jezusa, który powróci do was w chwale.”

    „Ogień spadnie z Nieba i ludzkość zostanie oczyszczona i całkowicie odnowiona, aby dzięki temu być gotową na przyjęcie Pana Jezusa, który powróci do was w chwale.”

    ARCHANIOŁ GABRIEL ZWIASTUJE LUDZKOŚCI POWRÓT JEZUSA CHRYSTUSA
    29 września 1994 Matka Najświętsza – mówiąc o zadaniach powierzonych obecnie Archaniołom – powiedziała: „Archaniołowi Gabrielowi powierzono wielką misję ogłaszania powrotu Jezusa w chwale dla ustanowienia Jego Królestwa na świecie. Od niego przyszła niebiańska zapowiedź pierwszego przyjścia Mojego Syna na świat, on też stanie się promiennym posłańcem drugiego przyjścia Jezusa w chwale.” (528km)

    MARYJA PRZYGOTUJE DROGĘ
    Ogłasza powrót Jezusa przede wszystkim sama Maryja. Nie tylko zapowiada, lecz przygotowuje Mu drogę. Stara się jak najlepiej nas przygotować na godne przyjęcie Jej Boskiego Syna w świecie, który już zupełnie Go odrzucił: „W tych czasach pozostanie w Kościele katolickim tylko mała reszta wierna Chrystusowi, Ewangelii i całej Jego Prawdzie. Ta mała reszta utworzy małą trzódkę, strzeżoną w największych głębinach Mego Niepokalanego Serca. Tę małą trzódkę utworzą ci Biskupi, Kapłani, osoby zakonne i wierni, którzy pozostaną silnie zjednoczeni z Papieżem. Wszyscy oni będą zgromadzeni w Wieczerniku Mego Niepokalanego Serca, na nieustannej modlitwie, w stałym składaniu siebie w ofierze, całkowitym oddaniu, aby przygotować bolesną drogę na drugie i chwalebne przyjście Mego Syna Jezusa.”
    „Odtąd będziecie widzieć, że Moje światło staje się coraz mocniejsze, aż osiągnie szczyt swej wspaniałości, odbijającej się we wszystkich częściach ziemi. Im bardziej rozszerzy się wszędzie niepokalane światło waszej Niebieskiej Mamy, tym bardziej ludzkość i Kościół będzie przygotowany na przyjęcie nadchodzącego Pana.”

    TRYUMF SERCA MARYI KOŁYSKĄ CHWALEBNEGO POWROTU JEJ SYNA
    Maryja ma do odegrania szczególną rolę w przygotowaniu ludzkości na przyjęcie przychodzącego powtórnie na świat Jezusa: „Jak miłość Mojego matczynego Serca była najcenniejszą kołyską w czasie Jego pierwszego Narodzenia, tak tryumf Mego Niepokalanego Serca stanie się kołyską Jego chwalebnego powrotu.”

  8. M said

    Te mrozy w Ameryce to tez nie przypadek..

  9. rafael said

    Nie wiem, czy jestem osamotniony w swoich przeczuciach, ale czuję, że coś się wydarzy, najgorsze jest to, że jestem w Niemczech, na obcej ziemii.

    • Dyzma said

      Na Twoim miejscu wróciłbym do Królestwa Maryi.
      Dla Niemców nie ma już nadziei.
      Jezus do Anny :
      Nie wygubię wszystkich Niemców, lecz sprawię, że pycha ich zostanie zmiażdżona, bogactwa stracone, kraj zrujnowany, a na większości ziem rozleje się morze. Staną się rozbitkami państwa, któremu wyrwę serce, gdyż stolicę uczynili siedliskiem złych knowań i nienawiści. (…) I nie sądź, że Ja będę ich „karał”. Ja tylko dopuszczę, aby powróciło i wyładowało się na nich ich własne zło. Zbyt długo służyli nieprzyjacielowi jako narzędzie chętne, posłuszne i gorliwe. Zbyt długo wierzyli, że im wolno przekraczać wszystkie moje prawa, że sprzyjam ich zbrodniom i wybaczam je. Prawdziwie – od dawna już nie uznają Mnie i nie liczą się ze Mną.

    • Józef Piotr said

      Rok 2014 = 100 lat od wybuchu I WŚ.
      Rok 2017 = 100 lat od Fatimy
      Rok 2017 = 100 lat od masońskiej Rewolucji w Ro0sji
      Rok 2018 = 100 lat od konca I Wś
      ……………………………….są jeszczeinne wydarzewnia …..

    • Kasia1 said

      Boże,choć Cię nie pojmuję ,jednak nad wszystko miłuję…………….!

    • Józef Piotr said

      Daleko jesteś od tego drzemiącego pod dnem niewielkiego jeziora pradawnego VULKANU ? Ktory się uaktywnia bąbelkując powierzchnię tafli wody.
      Jest to w zachodnio płn niemczech.
      On prawdopodobnie wybuchnie jako jeden z pierwszych wielkich i niespodziewanie. Przyćmi zachodnią europę.

      • rafael said

        jestem na południu, Bawaria, jakieś 70 km przed Monachium

        • Antysyjonista said

          Rafael nie słuchaj co ludzie mówią o Niemczech tylko rób tak jak mówił Jezus z orędzi MBM staraj się znależć grupę modlitewną w swojej okolicy wydrukuj sobie pieczęć Boga Żywego odmawiaj krucjaty i modlitwy a masz gwarancję od samego BOGA że włos z głowy Ci nie spadnie. Także nie rozumiem tych waszych strachów. Co innego jakbyś nie mógł nikogo znależć w swojej okolicy który myśli podobnie i wierzy w orędzia przekazywane za pośrednictwem Marii z Irlandii. Ważne abyś znalazł osoby które wierzą w przekazywane przez nią orędzia bo BĘÐĄ to osoby którym bedziesz mógł zaufać z pośród tego chaosu jaki wybuchnie niedługo. Samemu zginiesz a jak nie to na 100%Ciebie okradną tylko wspólnota ludzi którzy wyznają te same wartości daje możliwość przetrwania. W pojedynkę wszystkich wyłapią jak Żydów za okupacji. https://www.facebook.com/groups/383649135062843/ napisz do kogoś z twojej okolicy to dowiesz się więcej.

        • Elzbieta said

          Tam ma spasc baba atomowa zucona przez Rosjan, poniewarz poczuja sie przez Niemcow zdradzeni. Czytalam o tym w jakims proroctwie ale nie pamietam w jakim. Lepjej wracaj. Ja juz wrucilam po 20 latach. To juz jest ten czas ze powinno sie wracac.

        • Bozena said

          Pomiedzy Strasburgiem a Freiburgiem jest „stary spiacy wulkan” Kaiserstuhl volcano”
          ostatnio cos tam pomalutku sie budzi
          ostatni rok; http://volcanodiscovery.com/kaiserstuhl-earthquakes/archive/2013.html
          i styczen jak dotychczas;http://volcanodiscovery.com/kaiserstuhl-earthquakes/archive/2014-jan.html?no_cache=1
          choc takie cos moze trwac setkami lat
          A po drugiej stronie na granicy z Czechami masz Vogtland volcanic field…
          Ale nie ma czym sie martwic, ja tez miszkam na wulkanie…

        • Józef Piotr said

          BAWARIA to Land najbardziej Katolicki spośrod niemieckich Landów.Tam jeszcze nie wszyscy zpomnieli , jak to bywa na pónocy, po co są Kościoły.
          I tam jest najmniej WYSTĄPIEŃ z KRK w przeciwieństwie do innych Landów gdzie te „akty” mają charakter masowy.
          Zwijać wszystko i wracać do Polski czy też pozostać ? Decyzja należy do ciebie.

          Tak na wszelki wypadek przypomnę, to że jeszcze 100 lat temu „wędrowiec” „za chlebem” lub w interesach wedrując pieszo lub ówczesnymi środkami transportu Od Małopolski po Bawarię lub odwrotnie na całej trasie mógł liczyć na przyjazne otoczenie i możliwość porozumiewania się w Słowiańskiej mowie.
          Był to historyczny szlak wędrowcow przez ziemie gdzie mieszkali slowianie a ludność , z reguły katolicka była życzliwa.

          To póżniej obudził, się diabeł „na północy” i wszytko zepsuł . Prusy i prusactwo urosły w silę a wszczepione „wybraństwo nadludzi” przez (nazwijmy to ) „prąd ideologiczny” od wędrowcow spowodował śmiertelny stosunek do ludow slowiańskich i ich mowy. Na końcu „okocil” im się Adolf i otzrymali to co pragnęli.
          Ale chyba to jeszcze nie koniec rozwoju wydarzeń…….?????

    • Joanna Dark said

      Ja tez na obcej ziemi i to sama kompletnie .

    • Piotr2 said

      @Rafael.
      Mysle, ze Pan Bog ma inne plany wobec Ciebie. Nie mowie, ze bedzie lekko ale ktos bedzie mosial zaniesc Ewangelie do Narodu Niemieckiego. Jest powiedziane , ze najpierw przyjdzie jako Bog Milosiercia a dopiero potem jako Bog Sprawiedliwosci. To oznacza, iz najpierw bedzie Ostrzezenie a dopiero pozniej kara. Zoacz co mowi ostatnie Oredzie co nas czeka gdy bedziemy trwali przy niezmienionym Slowie Bozym- wylanie Ducha Sw.
      Nie na darmo Polacy zostali rozproszeni po swiecie.Ludzie wierzacy jesli oddadza sie w opieke Nieba beda wszedzie bezpieczni, to grzesznicy maja obawiac sie kary.
      @Antysyjonista dobze mowisz.
      Przepraszam za brak polskich znakow-trudnosci sprzetowe.

      Kroluj nam Chryste.

    • obserwator said

      Rafael, nie „nakręcaj się” tak tym, co ludzie piszą o przyszłych zdarzeniach. Z tego wszystkiego, jedno tylko jest PEWNE – nie da sie od tego uciec. A więc przeczucia, masz jak najbardziej DOBRE :-) Jednak nikt nie wie dokładnie, jak się wszystko potoczy. „Góra” podaje taką najbardziej „pesymistyczną” wersję, ale nie oznacza to, że ona musi się spełnić. Przyszłość NIE JEST Z GÓRY USTALONA! Przecież Jezus nauczał: „proście, a będzie wam dane”, więc, gdyby była ustalona, to takie nauczanie, nie miałoby sensu. Jednak niewielu bierze nauki Jezusa, jako PEWNIK, by nie powiedzieć, ze nawet nie bierze ich zbyt poważnie. Jakoś tak dziwnie wolą swoje własne „przewidywania” przyszłości, pomimo, iż deklarują całkowicie i niepodważalnie, wiarę w Jego Świętość. Z powodu właśnie tej niekonsekwencji, „Góra” podaje nam taką wersję, jako najbardziej prawdopodobną. Ale ostateczna wersja oczyszczenia świata, tak naprawdę, to zależy od nas samych, tzn, od tego, jak my się, duchowo, zachowamy.
      Niestety, nie mamy wpływu, na postawę ludzi, a więc nie mamy wielkiego wpływu, także na to, aby zminimalizować drastyczność oczyszczenia, pomimo, iż to, jak ono przebiegnie, to tak naprawdę zależy od nas samych. Jak widać, już są snute najgorsze scenariusze, a ponieważ, to nasze myśli i związane z nimi emocje, decydują o tym, czego doświadczamy (stąd: „Proście, a będzie wam dane”) więc, jest spora szansa, ze wiele, z tego „chaosu”, ziści się, gdyż ludzie o to sami… „proszą”.

      Jednak, bez względu na to, gdzie jesteś, bez względu na to, gdzie sie kto znajduje, to – będąc, poprzez swoje serce, w łączności z Bogiem – nie ma to najmniejszego znaczenia, dla bezpieczeństwa takiej osoby!
      Zapamiętajmy: „Pan jest moim pasterzem, nie brak mi niczego…. wiedzie mnie po właściwych ścieżkach przez wzgląd na swoje imię. Chociażbym chodził ciemną doliną, zła się nie ulęknę, bo Ty jesteś ze mną.” itd. – i tego sie ZAWSZE trzymajmy!
      Musisz się ZDECYDOWAĆ, każdy musi się zdecydować, komu bezgranicznie ufa; albo ludzkim, katastroficznym wymysłom, Albo JEMU i temu, czego nauczał Jezus! A kiedy się już zdecydujesz, i podejmiesz swoją własną decyzję, w oparciu o swoje własne – a nie publiczne – „przemyślenia”, to ZAWIERZ SIĘ MU CAŁKOWICIE i BEZGRANICZNIE, i niech Cię juz więcej, NIE INTERESUJĄ LUDZKIE DYWAGACJE, NA TEMAT TEGO, CO i JAK, BĘDZIE, BO I TAK NIKT TEGO DOKŁADNIE NIE WIE, DOPÓKI TO NIE NASTĄPI.
      I to wszystko. A kiedy bezgranicznie zawierzysz Bogu, to wówczas już, z WEWNĘTRZNYM spokojem, radością i miłością w sercu, codziennie rano BUDŹ SIĘ z tą myślą, i codziennie wieczorem, zasypiaj z nią, a w ciągu dnia, nie zaprzątaj sobie głowy niczym innym, niż to, na czym Ci zależy – czyli na więzi z Bogiem. W pracy, myśl tylko o swojej pracy i nie daj ponosić sie negatywnym emocjom. A po pracy, nie włączaj się więcej w żadne histeryczne przemyślenia. BÓG CIE NIE OSZUKA I NIE ZAWIEDZIE – TEGO MOŻESZ BYĆ PEWIEN! Z NIM WSZYSTKO PRZETRWASZ I ZAWSZE – BEZ WZGLĘDU NA OKOLICZNOŚCI, W JAKICH SIE ZNAJDZIESZ – Z KAŻDEJ SYTUACJI WYJDZIESZ OBRONNA RĘKĄ.

      I NIE ZAPOMINAJ O NAJWAŻNIEJSZYM – BÓG JEST WYŁĄCZNIE MIŁOŚCIĄ! JEŚLI WIĘC NIE MA SIĘ MIŁOŚCI W SERCU, TO NIE MA SIĘ KONTAKTU Z BOGIEM, i to wtedy i tylko wtedy, jest realny powód, do tego, aby być zatrwożonym swoją przyszłością…

  10. KRYSTYNA said

    MEDJUGORIE — OSTATNIE WEZWANIE NASZEJ MATKI
    ==========================================

    http://pl.gloria.tv/?media=322087

    KRÓLUJ NAM CHRYSTE ! ! !

  11. Nn said

    Wizje OJCA KLIMUSZKI

    A oto kilka przepowiedni dotyczących wojny światowej i katastrof naturalnych:

    “Wojna wybuchnie na Południu wtedy, kiedy zawarte będą wszystkie traktaty i będzie otrąbiony trwał pokój”. “Potem rakiety pomkną nad oceanem, skrzyżują się z innymi, spadną w wody morza, obudzą bestie. Ona się dźwignie z dna. Piersią napędzi ogromne fale. Widziałem transatlantyki wznoszone jak łupinki… Ta góra wodna stanie ku Europie. Nowy potop ! Zadławi się w Giblartarze ! Wychlupnie do środka Hiszpanii ! Wleje się na Saharę, zatopi włoski but, aż po rzekę Pad. Zniknie pod wodą Rzym ze wszystkimi muzeami, z całą cudowną architekturą [...]“ “Nasz naród powinien z tego wyjść nienajgorzej. Może pięć, może dziesięć procent jest skazane. Wiem, że to dużo, że to już miliony, ale Francja i Niemcy utracą więcej. Italia najwięcej ucierpi. To Europę naprawdę zjednoczy. Ubóstwo zbliża [...]“

    Proroctwa TERESY NEUMANN

    Słynna niemiecka stygmatyczka Teresa Neumann (1890-1962) spotkała się pewnego dnia z grupą polskich oficerów, którzy po zakończeniu II wojny światowej nie byli pewni, czy warto wracać do Polski. Tym bardziej, że już wtedy krążyły pogłoski o bliskim wybuchu następnej wojny i to właśnie na terenie Polski. Stygmatyczka oświadczyła im wtedy, że gdyby kiedykolwiek doszło do trzeciej wojny światowej, to jej zdaniem, Polska ocaleje. Gdy oficerowie pytali dlaczego, odpowiedziała: “Ponieważ przez Polskę wkrótce zacznie pielgrzymować Matka Boska Częstochowska i weźmie wasz kraj w swą macierzystą opiekę”.

    Także po zakończeniu II wojny światowej przekazała ona proroctwa dotyczące losów Polski biskupowi polowemu Józefowi Gawlinie. Tuż po wojnie wizytował on obozy Polaków w Niemczech. Odwiedził także Teresę Neumann, która zwróciła się do niego: “Wy Polacy macie do nas Niemców żal, bośmy was skrzywdzili. Macie rację. Ale przez to wyście już wszystko odpokutowali. Na nas, Niemców, przyjdzie jeszcze pokuta. Wy możecie czuć się spokojni. (…) Za wami wstawia się Czarna Madonna, która będzie chodzić po ziemiach polskich. Wam się już złego nie stanie”.

  12. Nn said

    Mat. 24:43 „A to zważcie, że gdyby gospodarz wiedział, o której porze złodziej przyjdzie, czuwałby i nie pozwoliłby podkopać domu swego”.

    II Piotr. 3:10 „A dzień Pański nadejdzie jak złodziej; wtedy niebiosa z trzaskiem przeminą, a żywioły rozpalone stopnieją, ziemia i dzieła ludzkie na niej spłoną”.

    Obj. 3:3 „Pamiętaj więc, czego się nauczyłeś i co usłyszałeś, i strzeż tego, i upamiętaj się. Jeśli tedy nie będziesz czujny, przyjdę jak złodziej, a nie dowiesz się, o której godzinie cię zaskoczę”.

    Obj. 16:15 „Oto przychodzę jak złodziej; błogosławiony ten, który czuwa i pilnuje szat swoich, aby nie chodzić nago i aby nie widziano sromoty jego”.

    Wynika z tych fragmentów, że dla wielu ludzi ten dzień będzie ogromnym zaskoczeniem, w Ew Mateusza czytamy:

    Mat. 24:36-39 „A o tym dniu i godzinie nikt nie wie; ani aniołowie w niebie, ani Syn, tylko sam Ojciec. Albowiem jak było za dni Noego, takie będzie przyjście Syna Człowieczego. Bo jak w dniach owych przed potopem jedli i pili, żenili się i za mąż wydawali, aż do tego dnia, gdy Noe wszedł do arki, I nie spostrzegli się, że nastał potop i zmiótł wszystkich, tak będzie i z przyjściem Syna Człowieczego”.

  13. Nn said

    30.12.2013, 20:06 – KIEDY PRÓBUJECIE NA NOWO NAPISAĆ SŁOWO BOŻE, JESTEŚCIE WINNI BLUŹNIERSTWA

    Moja szczerze umiłowana córko, gdy kwestionujecie Mój Autorytet, odrzucacie Prawdę. Gdy Moje Słowo, które jest odciśnięte w kamieniu, jest przez was kwestionowane, to nie akceptujecie Prawdy. Kiedy próbujecie na nowo napisać Słowo Boże, jesteście winni bluźnierstwa. Świat został ostrzeżony, że nikt – żaden wyświęcony sługa, żadna wybrana dusza, żaden prorok – nigdy nie może nic dodać ani wyrzucić ze Słowa określonego w Księdze Mojego Ojca. Jednak, dokładnie tak się stanie, gdy ci, którzy twierdzą, że są wybranymi przywódcami Mojego Kościoła na ziemi sfałszują Prawdę. Ten dzień jest bardzo blisko. To jest dzień, przed którym byliście ostrzegani. Bowiem każdy, kto ośmiela się zafałszować Słowo mówi, że jest ponad Bogiem. Ten, kto przez swoje działanie i czyny deklaruje, że jest ponad Bogiem, nigdy nie może być Moim przedstawicielem.
    Ponieważ wiara człowieka jest tak słaba, a wiedza o Nowym Testamencie niewielka, wielu zostanie przez oszustwo doprowadzonych do przyjęcia herezji jako Prawdy. To będzie ich upadek.
    Moja Interwencja nastąpi przez wylanie Ducha Świętego, aby oświecić tych, którzy pozostają Mi wierni. Teraz nastąpi taka próba. Jeśli naprawdę wierzycie w Moje Istnienie, Moją Misję, Moje Ukrzyżowanie, Moje Zmartwychwstanie i Obietnicę Zbawienia, wtedy nigdy nie zakwestionujecie Mojego Słowa, danego wam w Piśmie Świętym. Jeśli choć na moment uwierzycie, że mógłbym błogosławić jakiejkolwiek nowej interpretacji Moich Ewangelii, Bożych Przykazań i wszystkiego, czego was uczyłem, żeby dogodzić nowoczesnemu społeczeństwu, to bardzo się mylicie.
    Dzień, w którym przywódca, roszczący sobie prawo do prowadzenia Mojego Kościoła na ziemi, powie, że niektóre grzechy już się nie liczą, będzie dniem początku końca. Będzie to dzień, na który musicie uważać. Będzie to dzień, kiedy Mój Kościół wejdzie w erę ciemności. Tego dnia, nigdy nie wolno wam ulec pokusie, aby Mnie odrzucić – odrzucić Prawdę. Kłamstwa nie mogą zastąpić Prawdy.
    Wasz Jezus

    • Nn said

      Widocznie tylko 2000 lat obowiązywały słowa Pisma Św.:

      „Chrystus ten sam, wczoraj, dziś i na wieki” (Hbr 1 3, 8).

      Już św. Paweł zmagał się z pierwszymi modernistami, ostrzegając wiernych:

      „Są (…) jacyś ludzie, którzy sieją wśród was zamęt i którzy chcieliby przekręcić Ewangelię Chrystusową. Ale gdybyśmy nawet my lub Anioł z Nieba głosił wam Ewangelię różną od tej, którą wam głosiliśmy – niech będzie przeklęty!” (Ga 1, 6-8)

      W mowie pożegnalnej do biskupów efeskich przestrzegał, że pośród nich samych powstaną wilki drapieżne, „którzy głosić będą przewrotne nauki, aby pociągnąć za sobą uczniów” (Dz 20, 28-30)

      Sam Jezus powiedział:

      „Lecz prędzej niebo ziemia przeminą, niż żeby jedna kreska miała odpaść z Prawa” (Łk 16, 17).

  14. gwiazdka said

    http://de.scribd.com/doc/67429814/Niebo-istnieje-naprawd%C4%99

    Niebo istnieje, naprawdę! Niesamowita historia małego chłopca o wyprawie do nieba i z powrotem.

    • Gossja said

      Coście się tak od paru dni uparli na promocję New Age?

      • Joanna Dark said

        Czytalam te ksiazke po smierci mamy i nie zgodze sie ze podchodzi pod New Age . Chlopiec spotkal w niebie swojego dziadka , ktory zmarl przed jego narodzinami , potem na fotografi rozpoznal dziadka ,ktory na tej fotografi byl w podobnym wieku w jakim spotkal go w niebie . Spotkal tam tez swoja nienarodzona siostre , o ktorej nie mogl wiedziec bo rodzice nigdy o tym nie rozmawiali . Spotkal tez w niebie Jezusa ubranego w purpurowe szaty a w miejscach po gwozdziach mial rany ” znaki ” , stygmaty , o ktorych chlopiec nie mogl wiedziec bo byl za maly . Potem na pogrzebach chlopiec pytal sie taty czy ten czlowiek przyjal Jezusa do swojego serca , bo martwil sie o los jego duszy . Nie ma tu zadnego New Age – jest Jezus Zbawiciel ze swiezymi ranami po ukrzyzowaniu i lek chlopca o zbawienie innych . A na ile tatus pastor sobie upiekszyl historie nie wiemy ale to nie New Age . Typowym przykladem na New Age jest ksiazka pod tytulem ” Dowod ” , ktora jest niby dowodem na istnienie nieba i to jest typowe New Age bo tam nie ma miejsca ani mowy o spotkaniu Chrystusa . Warta przeczytania jest natomiast ksiazka ” Bylem w Niebie ” – jest to prawdziwa historia smierci i powrotu do zycia po 8 godzinach . Ta ksiazka podniosla mnie na duchu bo w pewnym rozdziale przeczytalam ze Rikard Sigmunt ( autor ksiazki) spotkal swojego zmarlego dziadka i babcie , a tego potwierdzenia wlasnie potrzebowalam.

        • Gossja said

          Nie wszystko złoto, co się świeci – poszukaj, co było już pisane na blogu na temat tej książki oraz całej „otoczki” wokół niej.

      • Dana said

        Bóg pozwala wybranym osobom zobaczyć niebo jak również piekło i powrócić ,aby dać świadectwo niedowiarkom .
        OD ZŁUDZENIA DO PRAWDY «Trafiona przez piorun stałam u bram Nieba i piekła…»świadectwo Glorii Polo.

        http://www.voxdomini.com.pl/sw/gloria_polo.htm

  15. mariusz150 said

    W najstarszych przepowiedniach dla naszego kraju znajdujemy zapowiedź potopu szwedzkiego, powstań oraz pierwszej i drugiej wojny światowej – wszystko to zdążyło się już wypełnić. Co jednak z wizjami, które nadal się nie potwierdziły? O jakiego Króla chodzi ?

    Przeor Eustachiusz

    Dokładnie w 1449 roku ten benedyktyński mnich spisał przepowiednie dla Polski w języku łacińskim. Niestety oryginał nie został znaleziony, nie trudno więc stwierdzić, że nie przetrwał do naszych czasów. Istnieje jednak kopia, która w 1758 roku doczekała się publikacji w Bremie. Wszystko, do czego dziś mamy dostęp, to właśnie jej tłumaczenie na język polski. A Eustachiusz pisał tak:

    „Polsko, czeka Cię wiele nędzy w przyszłych stuleciach. Jesteś szlachetna, wielka i wspaniała, ale gardzisz swoimi mądrymi królami, a ponieważ nimi gardzisz, przeto pójdziesz w rozsypkę”.

    W dalszej części odnajdujemy wzmianki o prawdziwie dramatycznych wydarzeniach, takich jak potop szwedzki, upadek Rzeczpospolitej, liczne powstania narodowe. Końcowa część wizji brzmi: „Będziesz wzdychała, Polsko, za pokojem, ale ten zjawi się dopiero w siódmej liczbie, a spełni się w czasie siedem razy siedem. Przyjdzie wtenczas książę pokoju w całym swoim blasku i zapanuje pokój w twoich murach. Na koniec będą Polacy mieli króla, którego długo nie chcieli, lecz później przyjmą go z radością”.

    Źródło: „Przepowiednie dla Polski i świata” Jan Olizarowski wyd. w 1988 roku.

    Króluj Nam Chryste

  16. apostolat said

    Charyzmaty Ojca Pio

    ZAPACHY

    …W końcu musimy pomówić o zapachu Ojca Pio. Zapach czasem fenolu, częściej kamfory, zapach nie do opisania, lecz bardzo przyjemny lub jak kadzidło, jak świeży chleb, wino, fiołki, lilie, mięta, jaśmin czy inne kwiaty uwalniały się z ciała Ojca jak z ogrodu, nasycając często habit, który nosił lub ogarniając celę, chór, korytarz, zakrystię, przez które przechodził lub w których się znajdował.

    Ale zjawisko na tym się nie kończyło. Ten zapach o różnorodności praktycznie bez granic, był zauważany nawet z daleka, w najbardziej odległych miejscach globu. Świadectwa, jakie mamy w tym względzie są bez przesady niezliczone.
    Pani Maria Salvadori de Gavardo z prowincji Brescia opowiada: „29 lipca 1951 roku straciłam w tragicznym wypadku samochodowym dwóch krewnych, w tym siostrę, którą bardzo kochałam. Spędziłam tragiczne miesiące w strasznym stanie fizycznym i opłakanym stanie ducha. Przebywała u mnie młoda dziewczyna do pomocy w domu. Przygotowywała mi jedzenie i pomagała mi zasnąć. Pewnego wieczora, w lutym 1952 roku, około 8, wchodziła do pokoju w towarzystwie służącej, aby położyć się spać. Kiedy weszłyśmy intensywny zapach, nieokreślony, ogarnął mnie. Zapytałam moją towarzyszkę:

    – Mario, po co się perfumujesz? Wiesz dobrze, że nie znoszę perfum, gdyż w moim stanie wywołują ból głowy.

    – Ależ, proszę pani, myli się pani! Nie używam żadnych perfum – zaprzeczyła dziewczyna zaskoczona.

    Niedowierzając powąchałam jej włosy i ubranie. Musiałam ją przeprosić. Nieco później byłam w łóżku. Rozmyślałam o moich zmarłych i modliłam się, aż do późna, bo sen nie nadchodził.

    Tak minęło około dwóch tygodni. Już nie myślałam o tym zapachu, kiedy pewnego wieczora wchodząc do pokoju znowu go poczułam. Tym razem był tak intensywny, że nie mogłam go znieść. Było mi niedobrze.

    – Czy tym razem też się ośmielisz powiedzieć, że się nie perfumowałaś? – zapytałam Marię, nie potrafiąc ukryć irytacji. Biedna dziewczyna zaczęła płakać.

    – Przysięgam, że nie mam perfum i że nic nie czuję.

    To, że ona nie czuła zapachu wprawiło mnie w stan zadumy. Może traciłam już głowę z powodu tragedii, której wspomnienie było jeszcze żywe? Z tą smutną rozterką w sercu położyłam się do łóżka.

    Po około 12 dniach zjawisko się powtórzyło. Kiedy wchodziłam do pokoju ogarnął mnie tajemniczy zapach. Tym razem nic nie powiedziałam Marii. Zaczęłam się zastanawiać i powiedziałam sobie, że jeśli nie zwariowałam, to znaczy, że ten zapach pochodzi z nieba. Być może zesłała mi go moja zmarła siostra, może jest on upewniającą mnie odpowiedzią na moje częste i pełne niepokoju myśli co do jej losu po śmierci?

    Przez około 2 tygodnie nic się nie działo. I oto pewnego wieczoru zjawisko się powtórzyło w tych samych okolicznościach, kiedy wchodziłam do mojego pokoju. Tym razem to Maria (urodziła się i mieszkała w Gerle) odczuła zapach jako pierwsza i zawołała:

    – Proszę pani, jaki zapach, to cudowne!

    Wbiegłam do pokoju bardzo wzburzona i nabrałam powietrza w płuca. Zapach pochodził z jednego miejsca pomiędzy oknem a skrzynią, z pustego kąta, około 70 cm2. Nie było wątpliwości, że zapach pochodził stamtąd. Pozostałyśmy tam około kwadransa, jak w ekstazie, wzruszone i nieco zalęknione.

    Kilka lat przed ta tragedią słyszałam, jak ktoś opowiadał o Ojcu Pio jako o świętym, który żył w okolicach Foggia. W smutnych dniach, które nastały po moim nieszczęściu nabrałam zwyczaju przyzywania go z daleka. Prosiłam go też, aby coś uczynił, żebym mogła pojechać do San Giovanni.

    W końcu po wielu przeszkodach i nieszczęśliwych przypadkach udałam się w drogę do Foggia w towarzystwie jednej z moich szwagierek. To tam po raz pierwszy usłyszałam o zapachu Ojca Pio. Na placu dworcowym czekał na nas autobus do San Giovanni. Zajęliśmy miejsce w głębi autobusu. Obok nas siedziały dwie kobiety, które zaczęły rozmawiać.

    Pierwsze zdanie, jakie usłyszałam, brzmiało: „Czy wiesz, że Ojciec Pio daje się odczuć poprzez zapach, nawet z daleka?”

    Byłam zaskoczona. Całym moim ciałem wstrząsnął dreszcz. Zrozumiałam. Możecie sobie wyobrazić, że ze wzruszenia omal nie wybuchnęłam płaczem. Napisałam to, aby oddać chwałę Bogu.”(więcej…)

    http://www.voxdomini.com.pl/sw/sw20d.html

  17. W roku 2014 należy się spodziewać raczej Wielkiego Ostrzeżenia (http://www.urbietorbi-apocalypse.net/Maly_Sad_Ducha.pl.html ), natomiast Trzech Dni Ciemności (http://www.urbietorbi-apocalypse.net/3dni_ciemnosci.pl.html ) – dopiero po 3,5 latach od zniesienia Najświętszej Eucharystii, tj. ok. roku 2017.

    W międzyczasie zaś czeka nas Trzecia Wojna Światowa (http://www.urbietorbi-apocalypse.net/3wojna_swiatowa.pl.html) , panowanie Antychrysta (http://www.urbietorbi-apocalypse.net/Antychryst.pl.html ) oraz Globalne Kataklizmy (http://www.urbietorbi-apocalypse.net/kataklizmy.pl.html).

    Przynajmniej tak wynika z badań zarówno dawnych jak i współczesnych proroków, katolickich i prawosławnych (http://www.urbietorbi-apocalypse.net/zrodla.pl.html).

    • młody said

      Zgadzam się.Najpierw będzie Ostrzeżenie potem wybuch III W.Ś. następnie rządy Antychrysta (Wielki Ucisk) a na końcu dopiero Trzy Dni Ciemności.

    • basiaka said

      A kiedy wybudują III świątynię w Jerozolimie też wiecie?

  18. Wiesia said

    Dobranoc,spokojnej i błogosławionej nocy.

  19. dario_nl said

    Jutro moja 4 letnia chrześnica Monika, bedzie miała zabieg chirurgiczny w narkozie. Prosze o modlitwę, aby z Bożą pomocą wszystko przebiegło poprawnie u tego małego aniołka…Bóg zapłać

    • Weronika said

      Dario wszystko bedzie dobrze. Modle sie za Monisie i za szczesliwy przebieg operacji. Zdrowas Maryjo…

  20. KRYSTYNA said

    NIE MAMY PAPIEŻA ,ZAMIAST NIEGO MAMY BERGOLIO.
    =========================================

    http://pl.gloria.tv/?media=551721

    KRÓLUJ NAM CHRYSTE !

    • Ela said

      Świetny tekst i jakże oddający prawdę o Franciszku….

    • Margaretka said

      „…19 czerwca 2006 roku, “kardynał” Bergoglio uczestniczył w “Trzecim Braterskim Spotkaniu Wspólnoty Ewangelików i Katolików Odnowionych” w Buenos Aires, gdzie uklęknął by otrzymać “błogosławieństwo” od protestanta…”
      !!!
      ogólnie odważny tekst, ale kto miał to dostrzec, to dostrzegł, własnymi oczami, kto na siłę bronił, ten dalej będzie szukał usprawiedliwień. Ważne słowa orędzi; módlcie się, by oszust został zdemaskowany!

    • Bożena said

      Jak zwykle nie ma już filmu spóżniłam się znowu.

    • Józef Piotr said

      Krystyna
      Szkoda że nie wstawiłaś textu (podejrzewam że to byl text ) . Teraz go już tam nie ma !

      • Gosia-3 said

        Krystyno ja także nie mogłam tego obejrzeć to opisz nam w skrócie bo tam nic nie ma.

    • Bozena said

      Mysle, ze to ten sam tekst:

      http://www.ultramontes.pl/derksen_habemus_bergoglio.htm

    • Bozena said

      MARIO DERKSEN
      Był 13 marca 2013 roku – około 20:15 miejscowego czasu – gdy kardynał protodiakon Novus Ordo Jean Louis Pierre Tauran pojawił się na głównym balkonie watykańskiej bazyliki św. Piotra i obwieścił światu wybór „kardynała” Jorge Mario Bergoglio na „papieża” Franciszka:
      Annuntio vobis gaudium magnum: habemus Papam!
      Eminentissimum ac Reverendissimum Dominum,
      Dominum Georgium Marium Sanctae Romanae Ecclesiae Cardinalem Bergoglio
      qui sibi nomen imposuit Franciscum.
      Tysiące ludzi, którzy spontanicznie zebrali się na placu św. Piotra zdawało się być przez chwilę zaskoczonych tą wieścią, jako że bezpośrednia reakcja była dość stonowana. „Który kardynał?” – ludzie musieli się zastanawiać. „Jakie imię przyjął?”.
      Obwieszczenie Taurana zawierało jednocześnie dwie niespodzianki: „Kardynał”, którego żaden watykański ekspert poważnie nie brał pod uwagę jako pretendenta do papiestwa Novus Ordo i imię, jakiego żaden papież ani antypapież nigdy wcześniej nie wybrał: Franciszek. Lecz jak miały pokazać nadchodzące dni i tygodnie, był to dopiero początek niespodzianek i nowości ze strony człowieka, którego świat uważa za pierwszego papieża-jezuitę Kościoła rzymskokatolickiego.
      Od samego początku Franciszek skupił na sobie uwagę odejściem od typowych „papieskich” zwyczajów, nawet oceniając to według norm Novus Ordo: Pojawiając się na balkonie, nie miał na sobie tradycyjnej czerwonej peleryny, którą papieże – zarówno prawdziwi jak i uzurpatorzy – zwykle zakładali, nazywanej mozzettą, a zamiast tego pokazał się po prostu w białej sutannie. Brakowało również tradycyjnej stuły, a złoty pektorał, jaki wszyscy spodziewali się zobaczyć zastąpił odrażającym srebrnym krzyżem „Dobrego Pasterza” przywiezionym z Buenos Aires.
      „Bracia i siostry, dobry wieczór” – tak brzmiały jego pierwsze słowa wypowiedziane z balkonu. W krótkiej przemowie Franciszek w ogóle nie wymienił słowa „papież”, mówiąc o sobie, a nawet o swoim poprzedniku Benedykcie XVI, jedynie jako o „biskupie Rzymu”. W pokazie typowo modernistycznego egalitaryzmu zacierającego rozróżnienie na duchowieństwo i świeckich – jeszcze przed udzieleniem błogosławieństwa Urbi et Orbi – prosił ludzi, żeby modlili się za niego, po to by Bóg mu pobłogosławił zanim on im udzieli błogosławieństwa.
      Jeśli słowa i gesty mają jakiekolwiek znaczenie, to po jego pierwszym wystąpieniu w roli „papieża Franciszka” było jasne, że z Jorge Bergoglio kierującym Watykanem, sprawy nie potoczą się „po staremu”. To pierwsze miało się potwierdzić w następnych tygodniach.
      Kim zatem jest Jorge Mario Bergoglio?
      Urodzony 17 grudnia 1936 roku, w Buenos Aires w Argentynie, Jorge Bergoglio ma włoskie pochodzenie, jako że jego ojciec był włoskim imigrantem a urodzona w Argentynie matka miała włoskie korzenie. W wieku 21 lat wstąpił do zakonu jezuitów jako nowicjusz i 13 grudnia 1969 roku został „wyświęcony na księdza” w nieważnym rycie święceń kapłańskich Novus Ordo, narzuconym przez antypapieża Pawła VI dekretem Pontificalis Romani z 18 czerwca 1968, który zaczął obowiązywać od 6 kwietnia 1969 roku.
      20 maja 1992 roku, antypapież Jan Paweł II wyznaczył Bergoglio na biskupa pomocniczego Buenos Aires i do jego „biskupiej konsekracji” – tak samo nieważnej – doszło 27 czerwca tegoż roku. W końcu, 21 lutego 2001 roku Jan Paweł II uczynił go „kardynałem”, co było ostatnim kamieniem milowym przed jego wyborem na „papieża” 13 marca 2013.
      Kolejne fragmenty niniejszego artykułu są krótkim przeglądem niektórych istotnych faktów, jakie są znane o Jorge Bergoglio, zarówno przed jak i po 13 marca 2013. W żadnym przypadku nie zamierzam zaprezentować wyczerpującego obrazu człowieka, co wymagałoby spisania całej książki; zamiast tego, chciałbym zwrócić uwagę na kilka spraw, które dla tradycyjnych rzymskich katolików mają największe znaczenie i powinny wzbudzić ich szczególne zainteresowanie.
      Franciszek i papiestwo
      Od samego początku – poprzez cały szereg ironicznych wydarzeń – Franciszek nie ustawał w wysiłkach by ukazać swój brak związku z papiestwem; niemal jakby próbował przez swoje działania powiedzieć światu, że rzeczywiście nie jest papieżem. Sposób, w jaki się zachowywał niszczy godność i wyjątkowy status papieskiego urzędu.
      Zaraz po konklawe, odbierając hołd od elektorów, nie chciał zająć miejsca na tradycyjnym papieskim tronie umieszczonym na podwyższeniu, a zamiast tego, witał „kardynałów” pojedynczo, stojąc na tym samym, co oni poziomie, jak gdyby papież nie był ponad kardynałami, lecz był im równy, dzierżąc jedynie honorowy urząd a nie prawdziwą jurysdykcję i władzę nad nimi – tak jak to utrzymują wschodni schizmatycy.
      Do dnia powstania tego artykułu, Franciszek nie przeniósł się jeszcze do papieskich apartamentów, wybierając zamiast tego pozostanie w małym pensjonacie, w którym podczas konklawe mieszkali „kardynałowie”. Dzień po swoim wyborze Franciszek upierał się, że osobiście zapłaci swój rachunek hotelowy i jeździł autobusem wraz z „kardynałami” rezygnując z używania papieskiej limuzyny. Harmonizuje to z jego wcześniejszym postępowaniem jako „arcybiskupa” Buenos Aires, gdzie zrezygnował z przeniesienia się do biskupiej rezydencji i zamiast tego zamieszkiwał mały apartament oraz preferował transport publiczny zamiast pojazdów zapewnianych przez diecezję.
      Jest kilka interesujących anegdot dotyczących powyborczych rozmów telefonicznych Bergoglio z Buenos Aires. Zadzwonił do kiosku z gazetami, aby anulować prenumeratę swoich czasopism; rozmawiał ze swoim dentystą by odwołać umówioną wizytę; miejscowemu hydraulikowi wydał dyspozycje dotyczące zamontowania pryszniców w biskupiej rezydencji. Wykonując rozmowy telefoniczne Bergoglio nie przedstawiał się jako „papież” ani nawet nie jako „Franciszek”, lecz jako „kardynał Bergoglio” albo „ojciec Jorge”.
      Ale dziwaczność Franciszka na tym się nie kończy. Kierownik programu edukacyjnego z Buenos Aires, José Maria del Korral był 19 marca gościem specjalnym „papieskiej mszy inauguracyjnej” i znalazłszy się w windzie z „papieżem” Franciszkiem po ceremonii, skorzystał z okazji by zapytać „Jego Świątobliwość” jak powinien się teraz do niego zwracać. Bergoglio odpowiedział, „Mów mi Jorge, jakże inaczej?”.
      Można by sobie zadać pytanie, dlaczego człowiek, któremu jest tak niewygodnie na stanowisku (rzekomego) papieża w ogóle się zdecydował na przyjęcie wyboru. Wielu ludzi, w tym media, zinterpretowało te same poniżające czyny jako manifestację „pokory” Franciszka. Jednakże pokora polega na zapomnieniu o sobie, a nie w okazywaniu pogardy wobec najwyższego urzędu w Kościele katolickim. Jedyne, co takie akty fałszywej pokory potrafią osiągnąć, to uzyskanie pochwał świata (por. Łk. 6, 26) i ośmieszenie sacrum. Choć niektórym takie zachowanie może się wydać z początku dość sympatyczne, to ostatecznie dojdą do wniosku, że ludzie postępujący w ten sposób nie traktują poważnie swojego stanowiska. Szkody wyrządzone w ten sposób duszom są ogromne. Można to być może porównać do „kapłana” Novus Ordo, który próbując być dla każdego kumplem odprawi tu i ówdzie „komiczną mszę przebierając się za klowna”, nosi w ciągu dnia zwykłe ubranie, żartuje w konfesjonale i stara się jak tylko może by powierzchownością przypominać „zwykłego faceta”. Ostatecznie, takie zachowanie służy tylko temu, że powoduje u ludzi utratę wszelkiego poczucia sacrum, wykorzenienie wszelkiego rozróżnienia na duchowieństwo i świeckich oraz zupełną utratę Wiary – przy jednoczesnym podtrzymywaniu „miłej atmosfery”.
      Jednakże istnieje też druga strona tego medalu. Czy tym samym Franciszek nie daje do zrozumienia, że oskarża wszystkich swoich poprzedników – zarówno prawdziwych papieży, jak też takich jak on uzurpatorów – którzy nie postępowali w sposób, w jaki on to czyni, o pychę; jak gdyby wszystkie zaszczytne urzędy, ceremoniał, wystawność, drobiazgowość, wyjątkowe zachowanie się, itp., miały w jakiś sposób oznaczać honorowanie konkretnej osoby dzierżącej urząd aniżeli sam urząd? Być może Franciszek jest nieco pogubiony, nie rozumie tej kwestii i uważa, że hołdy, ceremonie i wszystko, co się z tym wiąże jest kierowane osobiście do niego aniżeli w stosunku do urzędu, jaki rzekomo dzierży. Zdradzałoby to całkiem wypaczone rozumienie papiestwa – chociaż nie byłoby to zbyt zaskakujące, gdyż pochodzi to od modernisty.
      W katolickim Kościele papieżowi przysługują szczególne zaszczyty i przywileje jako papieżowi, a nie jako tej czy innej osobie. Dlatego, kiedy nazywamy papieża „Ojcem Świętym” czynimy tak niezależnie od tego czy ten człowiek jest wzorem świętości czy też wielkim grzesznikiem, ponieważ świętość w określeniu „Ojciec Święty” odnosi się do papiestwa jako uświęconego urzędu, a nie do domniemanej świątobliwości osoby sprawującej ten urząd.
      Akty „pokory” Bergoglio są w rzeczywistości atakiem na godność papiestwa a zatem wyziewami wielkiej pychy. Prawdziwa pokora oznacza uznanie godności (w tym przypadku, rzekomego) urzędu i postępowanie zgodnie z nią. Pokorny człowiek nie stara się przyciągać na siebie uwagi innych i czyni to, czego się od niego oczekuje. Jego własne osobiste preferencje znikają całkowicie, jako że on sam usuwa się w cień – jednakże nie dotyczy to urzędu, który sprawuje. Człowiek prawdziwie pokorny stara się ukryć swą pokorę tak, aby na zewnątrz nie była widoczna. Afiszowanie się ze swą pokorą jest sprzecznością i każdy, kto tak czyni, zmienia tym samym cnotę pokory w grzech główny pychy.

      Franciszek i liturgia
      W Internecie można znaleźć dużą ilość zdjęć i filmów przedstawiających liturgie Novus Ordo z „kardynałem” Bergoglio w roli głównej. Już po zapoznaniu się z zaledwie kilkoma z nich, staje się zupełnie oczywiste, że Jorge Bergoglio nie ma żadnego wyczucia ani troski o sacrum. Z całych sił był przeciwny nawet wobec tradycyjnej Mszy w wersji z 1962 roku, której Benedykt XVI udzielił powszechnego indultu; corocznie przewodniczył najbardziej liturgicznie-horrendalnym plenerowym „Mszom dziecięcym” w swojej archidiecezji, w tym m.in. „Mszy Pinokia”; a swoją pierwszą „papieską Mszę” w Kaplicy Sykstyńskiej 14 marca zamiast na tradycyjnym ołtarzu przytwierdzonym na ścianie odprawił na obiadowym stole Novus Ordo by móc celebrować twarzą do ludzi.
      17 marca podczas pierwszej niedzielnej liturgii, Franciszek nakazał swoim „diakonom” rozdawać „komunię”, podczas gdy sam zasiadł na fotelu przewodniczącego i przypatrywał się – świetny sposób „służenia za przykład”, jeśli chodzi o funkcję kapłana w Novus Ordo. Tak samo było na jego własnej „mszy” inauguracyjnej, być może celowo, aby nie znaleźć się w niezręcznej sytuacji podjęcia decyzji czy odmówić „komunii” amerykańskiemu wiceprezydentowi Josephowi Bidenowi i przedstawicielce Kongresu Nancy Pelosi (D-CA), którzy uczestniczyli w uroczystości i oczywiście, przyjęli komunię. (Przywitali się z nim po ceremonii i oczywiście, nie zostali upomniani).
      Jednakże tym, co oburzyło najbardziej było celowe złamanie przez Franciszka tradycji Wielkiego Czwartku. Uparł się na odprawianie mszy w miejscowym więzieniu dla młodocianych i zamiast umycia stóp kapłanom diecezji – jak jest w zwyczaju, gdyż Chrystus umył stopy apostołów – umył i ucałował stopy dwunastu więźniów, w tym dwóch kobiet, z których jedna była muzułmanką!
      Po tych dotychczasowych „osiągnięciach”, można sobie tylko wyobrazić jak będzie wyglądała liturgiczna przyszłość w soborowym kościele. Można powiedzieć, że Franciszek cofnął zegar do lat siedemdziesiątych – i być może będzie to powtórka z Pawła VI.

      Franciszek i ekumenizm
      W kwestii ekumenizmu i relacji z innymi religiami jest wiele do powiedzenia o Jorge Bergoglio. Nawet jeśli w swoich kazaniach lubi mówić o odważnym dawaniu świadectwa o Chrystusie w świecie współczesnym, to najwidoczniej dla niego stosuje się to tylko do nawracania ludzi nie wyznających żadnej religii, a nie do wszystkich niekatolików, niezależnie od tego czy będą to prawosławni, protestanci, żydzi, muzułmanie, poganie albo ateiści/agnostycy.
      19 czerwca 2006 roku, „kardynał” Bergoglio uczestniczył w „Trzecim Braterskim Spotkaniu Wspólnoty Ewangelików i Katolików Odnowionych” w Buenos Aires, gdzie uklęknął by otrzymać „błogosławieństwo” od protestanta. Uczestniczył w tym ks. Raniero Cantalamessa, watykański kaznodzieja domu „papieskiego” i dołączył do ceremonii.W listopadzie 2012 roku, Bergoglio wraz z żydowsko-masońską lożą B’nai B’rith Argentyny był w swej katedrze w Buenos Aires gospodarzem międzywyznaniowej upamiętniającej liturgii zorganizowanej dla uczczenia żydowskich ofiar niemieckiej nocy kryształowej z 1938 roku. Wśród pozostałych uczestników byli przedstawiciele różnych protestanckich, żydowskich i judeo-chrześcijańskich grup. Materiał filmowy z tego wydarzenia jest dostępny w Internecie. Najwyraźniej nie był to jednorazowy incydent, lecz stał się corocznym zwyczajem w diecezji Bergoglio wiele lat wcześniej.
      Ponadto, w wiadomościach z Argentyny zrelacjonowano – popierając to dokumentacją filmową – że Bergoglio wraz z miejscową żydowską synagogą lubił co roku świętować Chanukę. Podobnie, każdego roku „kardynał” Buenos Aires był obecny na Mszach prawosławnych schizmatyków z okazji Bożego Narodzenia. (Przypuszczalnie jego ekumeniczne sumienie nie pozwoliłoby mu wziąć udziału we Mszach odprawianych przez Bractwo Św. Piusa X w jego diecezji).
      Jako jedno ze swych pierwszych działań w roli „papieża”, Franciszek potwierdził swe oddanie sprawie ekumenizmu i dialogu międzyreligijnego Vaticanum II. Stwierdził, że katolicka religia i judaizm są „połączone bardzo szczególną więzią duchową” – nic dalszego od prawdy, lecz jednak jest standardową doktryną Novus Ordo. Niewątpliwie łączy go bardzo szczególna więź z żydami, ponieważ natychmiast uznali jego wybór za bardzo obiecujący dla dalszego budowania przyjaźni i relacji między „katolikami” a żydami; sam Franciszek, już kilka godzin po wyborze, napisał do Naczelnego Rabina Rzymu, że ma nadzieję iż „przyczyni się do umocnienia relacji, które żydzi i katolicy utrzymują od II Soboru Watykańskiego”.
      16 marca w swoim prawdopodobnie pierwszym – jako „papież” – ekumenicznym wystąpieniu, Franciszek udzielił cichego „błogosławieństwa” audytorium złożonemu z pracowników mediów, motywując to tym, że „wielu z was nie należy do Kościoła katolickiego, a inni nie są wierzącymi” chcąc w ten sposób „[uszanować] sumienie każdego z was…”. Chyba najlepiej odeprzeć taką aberrację słowami Papieża Leona XIII: „Świat nasłuchał się już dość o tak zwanych «prawach człowieka». Niech posłucha czegoś o prawach Boga” (1). Mogę jedynie przypomnieć słowa naszego Pana Jezusa Chrystusa: „Ani nie zapalają świecy i nie kładą jej pod korzec, ale na świeczniku, aby świeciła wszystkim, którzy są w domu” (Mt. 5, 15).

      Nauczanie i pisarstwo Franciszka
      W mojej osobistej opinii, Bergoglio to mieszanka Angelo Roncalliego (Jana XXIII), Giovanniego Montini (Pawła VI) i Albino Lucianiego (Jana Pawła I). Wydaje się prezentować nonszalanckie podejście Jana XXIII do świętych tradycji Kościoła; pogardę dla liturgii i wszystkich rzeczy świętych w stylu Pawła VI; i przewrotną, dobrotliwą „pokorę” Jana Pawła I.
      W swym codziennym nauczaniu – choć wciąż przyciąga uwagę znacząco odmiennym od swego poprzednika stylem – Franciszek jest nieprzekonywujący. W dniu jego wyboru, dziennikarz z Argentyny relacjonował, że Bergoglio znanym był ze sporadycznej „niezrozumiałości swoich przemówień i homilii” i używania „szorstkich, demagogicznych i dwuznacznych sformułowań” (2).
      Nie jest to żadną przesadą. Franciszek wygłasza wiele bezbarwnych homilii wypełnionych banałami Novus Ordo przypominając przeciętnego amerykańskiego novusowego „kapłana”, chociaż używa ekscentrycznej terminologii mającej prawdopodobnie przemawiać do zwykłego człowieka, która jednakże – przynajmniej moim zdaniem – powoduje, iż sprawia wrażenie człowieka bezmyślnego i jest niegodna kogoś, kto mieni się być papieżem: Mówi o Kościele jako o „miłosnej historii”, matce, która nie jest „opiekunką do dziecka”. Mówi, że Bóg nie jest „mgłą” albo „Bogiem rozpylaczem”. Mówiąc o spowiedzi wyraża się, że nasz Pan „nie jest pralnią chemiczną”. Sporadyczne nawiązania do diabła – co Franciszek lubi robić – nie pomagają wcale, a tylko pogarszają stan rzeczy, jako że tak poważna sprawa jak istnienie szatana nie za dobrze pasuje do gadaniny o „Bogu rozpylaczu” i tym podobnym wyrażeniom.
      Rozważmy nie tylko kazania wygłaszane przez Bergoglio, lecz także jego twórczość pisarską. W okresie swego pobytu w Argentynie, nie wyróżniał się jako wielki teolog. Lecz to, że się nie jest wielkim teologiem to jedna rzecz, natomiast niezrozumienie podstaw katolicyzmu to zupełnie inna sprawa, a Bergoglio należy utożsamiać z tą drugą sytuacją. Jest to bardzo widoczne, gdy się z uwagą przejrzy książkę napisaną wspólnie z żydowskim rabinem Abrahamem Skórką w 2010 roku, zatytułowaną W niebie i na ziemi. Książka ma formę rozmowy między nimi, więc nie pretenduje do miana teologicznego traktatu. Jednocześnie, można by oczekiwać, że ktoś, kto osiągnął (w tamtym czasie) status „kardynała” w instytucji podającej się za Kościół katolicki nie powiedziałby czegoś takiego:
      „Religia ma prawo wydawania opinii o ile dokonuje się to w służbie ludzi. Jeśli ktoś prosi mnie o radę, mam prawo jej udzielić. Lider religijny może czasami zwracać uwagę na pewne kwestie życia prywatnego lub publicznego, ponieważ jest przewodnikiem parafian. Nie ma jednak prawa do ingerowania w niczyje życie prywatne. Jeśli Bóg, w stworzeniu, podjął ryzyko uczynienia nas wolnymi, kim jestem ja, aby wyrażać pretensje? Potępiamy duchowe nękanie, które ma miejsce, gdy duchowny narzuca dyrektywy, sposób zachowania i domaga się tego w sposób odbierający wolność drugiej osoby. Bóg pozostawił w naszych rękach wolność grzeszenia. Trzeba mówić bardzo wyraźnie o wartościach, ograniczeniach, przykazaniach, ale duchowe i duszpasterskie nękanie jest niedozwolone”.
      „Pozostaje socjologicznym faktem, że wspólne pożycie z pewnością nie posiada pełni, ani wielkości małżeństwa….”.
      „Oprócz małżeńskiego prawa, które ludzie tej samej płci mogą przyjąć, musimy poprawić przepisy adopcyjne, które są nadmiernie zbiurokratyzowane i w obecnej praktyce stosowania sprzyjają korupcji” (3).
      Dalszy komentarz do tych wypowiedzi jest zbędny; wyrażają one mentalność człowieka, który utracił wszelki kontakt z rzymskokatolickim nauczaniem i myśleniem.
      Interesujące będzie przekonanie się, jakie encykliki ogłosi Franciszek i czy sam będzie ich autorem czy też będą napisane przez kogoś innego.

      Wnioski końcowe
      Według doniesień, w konklawe z 2005 roku, które wybrało Józefa Ratzingera, Jorge Bergoglio otrzymał drugą w kolejności najwyższą liczbę głosów a zatem był głównym rywalem Benedykta. Jednak osiem lat później, żaden watykański „ekspert” nie rozważał na poważnie, że 76-letni Argentyńczyk odniesie zwycięstwo w drugim głosowaniu. Twierdzi się, że niemiecki członek kurii, „kardynał” Walter Kasper był główną siłą stojącą za wyborem Bergoglio. Kasper został wyznaczony przez Jana Pawła II w 2001 roku przewodniczącym watykańskiej, tzw. Papieskiej Rady do spraw Popierania Jedności Chrześcijan. Benedykt XVI zatwierdził go na tym stanowisku i pozwolił mu na nim pozostać aż do przejścia na emeryturę w 2010 roku. Kasper jest znany jako skrajny modernistyczny myśliciel, który odrzuca autentyczność Pisma Świętego, prawdziwość cudów Chrystusa, w tym Zmartwychwstania oraz Boskość naszego Pana. Promowanie człowieka takiego, jak Jorge Bergoglio nie jest dla niego z pewnością czymś nieistotnym.
      Jak dotychczas, Franciszek wykazał całkowitą zgodność z tym kim był w Buenos Aires. Niewątpliwie, może on czasami wypowiadać się dość ortodoksyjnie, ale jego słowa są albo sprzeczne z innymi słowami wypowiedzianymi w późniejszym czasie, albo po prostu następują po nich działania, które nie zgadzają się z tym, co wcześniej powiedział. Jest to typowa cecha modernizmu, który usiłuje wszczepić się w Kościół tak subtelnie, by nie zostać wykrytym, a jego zwolennicy lubią sobie zaprzeczać, by sprawiać raczej wrażenie jakby się pomylili niż że działają celowo…
      I tak, na przykład, Bergoglio otwarcie mówi, że wierzy w diabła – jak gdyby dla katolika było to czymś opcjonalnym – i wspomina go często; ale jest również prawdą, że jego ulubiony „egzorcysta” jest luteraninem, to świecka osoba, która nie ma w ogóle ani władzy ani pozwolenia by wypędzać diabła. To właśnie ten rodzaj połączenia ortodoksji z (ukrytą lub wyraźną) herezją czyni modernistów tak niebezpiecznymi. Papież Pius VI ostrzegł wiernych przed tymi podstępnymi innowatorami, których „pozornie oburzające twierdzenia w jednym miejscu są następnie rozwijane zgodnie z prawowierną nauką w innych miejscach i nawet w jeszcze innych miejscach korygowane; stwarzając przez to niejako możliwość albo utrzymania albo odrzucenia stwierdzenia, względnie pozostawienia go indywidualnym upodobaniom danej osoby – taka zawsze była oszukańcza i zuchwała metoda stosowana przez innowatorów dla wprowadzenia błędu. Daje ona zarówno możliwość propagowania błędu jak i usprawiedliwienia go” (4).
      By poznać Bergoglio, najbezpieczniejszym będzie przyjrzenie się jego historii, jego życiorysowi. Tam właśnie odnajdzie się prawdziwego Bergoglio. Działaniom należy zawsze przydawać większą wagę niż słowom, ponieważ każdy może coś powiedzieć, ale to właśnie działania ukazują naprawdę, kim jest dany człowiek.
      Z punktu widzenia nas sedewakantystów – mających nadzieję na przekonanie świata, że soborowy kościół w Watykanie nie jest Kościołem katolickim, a jego głowa nie jest Papieżem – uważam Bergoglio za wybawienie – nie mogliśmy oczekiwać lepszego kandydata, ponieważ ten człowiek ma tyle teologicznych i liturgicznych „trupów w swojej szafie”, że antysedewakantystom będzie bardzo trudno przekonać swoich zwolenników by nie wierzyli w to, co mają właśnie przed swoimi oczami.
      W porównaniu z Benedyktem XVI, odstępstwo Franciszka od rzymskokatolickiej Wiary jest łatwiejsze do stwierdzenia, jest zdecydowanie bardziej powszechnie widoczne. Moim zdaniem, to wielka łaska udzielona ludziom dobrej woli, którzy wciąż jeszcze tkwią w soborowym kościele. Być może Dobry Bóg daje im ostatnią okazję, „której nie można przegapić” by otworzyli oczy i zobaczyli, że obecna watykańska instytucja nie może być Kościołem, który Chrystus założył, ponieważ nie wyznaje tej samej Wiary ani nie zachowuje tych samych sakramentów, co Kościół katolicki w przeszłości.
      Od pięćdziesięciu pięciu lat zaćmienia Kościoła od śmierci Papieża Piusa XII nadal jesteśmy bez Papieża. Możemy powiedzieć: „Papam non habemus; sed habemus Bergoglio” – „Nie mamy Papieża; zamiast Niego mamy Bergoglio”.
      Mario Derksen
      Artykuł z czasopisma „The Reign of Mary”, nr 150, Wiosna 2013 ( http://www.cmri.org )

    • Nn said

      ~~~~~pycha i arogancja ukryta za fałszywą, zewnętrzną pokorą~~~~~~~

      21.01.2012, 13:15 – Fałszywy Prorok będzie traktowany jak żyjący Święty. Ci, którzy mu się sprzeciwią, będą uważani za heretyków.

      …Moje dzieci, pamiętajcie jednak, że fałszywy prorok będzie chciał, abyście uwierzyli, że on również przygotowuje was do podobnego miejsca w Raju.
      Jego kłamstwa zafascynują grupę naiwnych katolickich wyznawców.

      Będzie on miał wspaniałą i czarującą zewnętrzną charyzmę i wszystkie Moje dzieci w Kościele katolickim będą zdezorientowane.

      Jeden znak, na który należy zwrócić uwagę, to będzie jego

      pycha i arogancja

      ukryta za fałszywą, zewnętrzną pokorą.

      Tak oszuka Moje dzieci, że będą myślały, iż jest on wyjątkową i czystą duszą.
      Będzie traktowany jak żyjący Święty. Nie będą kwestionować ani jednego słowa z jego ust.

      Będzie się wydawało, że posiada nadprzyrodzone dary i ludzie natychmiast uwierzą, że potrafi dokonywać cudów.

      Każdy, kto mu się sprzeciwi będzie krytykowany i uważany za heretyka.
      Wszystkie te dusze oskarżone o herezję i zostaną rzucone psom na pożarcie.

  21. Tusia said

    http://www.citizengo.org/pl/2289-asia-bibi-skazana-na-smierc-okazmy-wsparcie?tc=ty&tcid=812463

  22. Margaretka said

    Dzisiaj moja siostra ma urodziny, niestety bardzo przykre. Wczoraj miała zabieg usunięcia martwego płodu, dziecko było bardzo wyczekiwane, dlatego proszę o modlitwę za nią i jej rodzinę. Dziękuję

    • Weronika said

      Bardzo wspolczuje. Wiem przez co przechodzicie. Otoczcie Ja miloscia i zrozumieniem. Taka byla Wola Boza. Nie pozwol aby Siostra szukala przyczyny poronienia w tym czego nie zrobila czy zrobila. Mozecie ochrzcic to dziecko sami. W modlitwniku Szaffera jest opis jak to zrobic.Siostra nie musi dlugo czekac aby ponownie zajsc w ciaze i szczesliwie ja donosic. Bede sie za Nia i za to Dzieciatko modlic. Siostra ma teraz w niebie malego Aniolka, ktory Ja bardzo kocha.

    • cox said

      Ja również współczuję.

    • Barbara said

      Też ogromnie współczuję Aktualnie mój brat zmaga się z nowotworem już jedynie w kierunku leczenia paliatywnego.Będę wdzięczna za modlitwę.

      • Weronika said

        Basienko tak mi przykro. Wszystko w rekach Boga.
        Mysle, ze musisz walczyc o Niego. Jezus uzdrawial najciezej chorych i kalekich. Moze uzdrowic i Twego Brata. Bede sie modlic. Zaraz zmowie Koronke do Bozego Milosierdzia w Jego intencji.
        Basiu czy Twoj Brat uzywa witamine B17 w postaci pestek moreli? Moze ich zjesz okolo 50 na dzien. Mozna zamowic na internecie. Mozna rowniez sprobowac zastrzykow z witamina C. Bodajze 2 na dzien przez 10-12 dni. Zobacz dr Coldwell o tym mowi. Inna rzecz to kapsaicyna czyli wyciag z ostrych papryczek. Przepis jest nastepujacy. Okolo 1-1.5 kg. ostrej papryczki chilli drobno posiekac razem z pestkami, zalac 1 litrem oleju z oliwek. Mieszac kilka razy na dzien. Po okolo 10 dniach przecedzic i spozywac 1 lyzeczka zagryzajac kawalkiem chleba z maslem, kilka razy dziennie. Gdzies tu byl dokladny przepis na tej stronie….
        Inna metoda, ktora napewno bym zdrozyla gdyby chodzilo o mojego bliskiego to metoda doktora Ashkara z cieciorka . Mozna na youtube.com znalezc filmik z instrukcja jak to sie robi. Ma to na celu oczyscic limfe z toksyn i usprawnic uklad immunologiczny. Ponoc juz niejeden czlowiek stosujac to przez dluzszy czas pozbyl sie raka. Ta metoda na cieciorke nie obciaza ani watroby ani nerek…
        Jest jeszcze ponoc jedna skuteczna rzecz, mianowicie. Metoda antyrakowa w ktorej serek bialy miksuje sie z olejem lnianym i zjada codziennie porcje tego specyfiku. Nie pamietam nazwiska lekarza ktory nad tym pracowal. Jak mi sie przypomni to dopisze,a moze ktos inny cos dorzuci. Pozdrawiam i polecam Bogu Twojego Brata oraz wszystkich chorych i cierpiacych.

        • Bozena said

          Chodzi Ci o Budwig? Tu jest cos, ale w necie mozna znalezc wiecej o niej.

          http://www.dieta-dla-zuchwalych.pl/olej-lniany-na-zimno-tloczony/dieta-dr-budwig.html

        • Weronika said

          Dokladnie. Dzieki Bozenko.

        • Barbara said

          Weroniko serdecznie dziękuję za modlitwę .Brat jest już karmiony za pomocą pega do żoładkowo a proces nowotworowy rozsiany To prawda ,że dla Boga nie ma rzeczy niemożliwych,Ale też Bóg jest Panem czasu życia i śmierci.

        • Weronika said

          Basiu zadna z powyzszych metod, ktore opisalam nie dziala sama z siebie, tylko zgodnie z Wola Boza.
          Zastrzyki z witaminy C ciagle jeszcze moglyby byc zastosowane u Twojego Brata. Poproscie o to lekarza. Brat nie ma nic do stracenia. Sa rowniez zastrzyki z witamina B17 zamiast jedzenia pestek. Vit C w zastrzykach jest dostepna w Polsce w aptekach, w szpitalach , zas B17 mozna zamowic z Meksyku, albo troche drozej ale moze szybciej w Polsce.
          Bog jest Panem zycia i smierci, stad moze taka Jego wola abys sie dowiedziala o tych metodach???

  23. Weronika said

    • Weronika said

      Minusik przelecial sie z gory na dol, nie ominal nIc na swojej drodze negatywizmu.Hostia Swieta tez zmunusowana…..to ty bracie wierzacy nie jestes….

  24. Środa, 8 stycznia 2014

    (1 J 4,7-10)
    Umiłowani, miłujmy się wzajemnie, ponieważ miłość jest z Boga, a każdy, kto miłuje, narodził się z Boga i zna Boga. Kto nie miłuje, nie zna Boga, bo Bóg jest miłością. W tym objawiła się miłość Boga ku nam, że zesłał Syna swego Jednorodzonego na świat, abyśmy życie mieli dzięki Niemu. W tym przejawia się miłość, że nie my umiłowaliśmy Boga, ale że On sam nas umiłował i posłał Syna swojego jako ofiarę przebłagalną za nasze grzechy.

    (Ps 72,1-2.3-4.7-8)
    REFREN: Uwielbią Pana wszystkie ludy ziemi.

    Boże, przekaż Twój sąd Królowi,
    a Twoją sprawiedliwość synowi królewskiemu.
    Aby Twoim ludem rządził sprawiedliwie
    i ubogimi według prawa.

    Niech góry przyniosą ludowi pokój,
    a wzgórza sprawiedliwość.
    Otoczy opieką uciśnionych z ludu,
    będzie ratował dzieci biedaków.

    Za dni jego zakwitnie sprawiedliwość
    i wielki pokój, aż księżyc nie zgaśnie.
    Będzie panował od morza do morza,
    od Rzeki aż po krańce ziemi.

    (Łk 4,18-19)
    Pan posłał Mnie, abym ubogim niósł dobrą nowinę, więźniom głosił wolność.

    (Mk 6,34-44)
    Gdy Jezus ujrzał wielki tłum, ogarnęła Go litość nad nimi; byli bowiem jak owce nie mające pasterza. I zaczął ich nauczać. A gdy pora była już późna, przystąpili do Niego uczniowie i rzekli: „Miejsce jest puste, a pora już późna. Odpraw ich. Niech idą do okolicznych osiedli i wsi, a kupią sobie coś do jedzenia”. Lecz On im odpowiedział: „Wy dajcie im jeść!” Rzekli Mu: „Mamy pójść i za dwieście denarów kupić chleba, żeby im dać jeść?” On ich spytał: „Ile macie chlebów? Idźcie, zobaczcie!” Gdy się upewnili, rzekli: „Pięć i dwie ryby”. Wtedy polecił im wszystkim usiąść gromadami na zielonej trawie. I rozłożyli się, gromada przy gromadzie, po stu i po pięćdziesięciu. A wziąwszy pięć chlebów i dwie ryby, spojrzał w niebo, odmówił błogosławieństwo, połamał chleby i dawał uczniom, by kładli przed nimi. Także dwie ryby rozdzielił między wszystkich. Jedli wszyscy do sytości i zebrali jeszcze dwanaście pełnych koszów ułomków i ostatków z ryb. A tych, którzy jedli chleby, było pięć tysięcy mężczyzn.

    źródło: http://www.mateusz.pl/czytania

    • Bozena said

      „43. DUCHOWY CUD ROZMNOŻENIA SŁOWA”

      http://www.objawienia.pl/valtorta/valt/v-04-043.html

      a tu chleba:

      http://www.objawienia.pl/valtorta/valt/v-03-136.html#chl

    • kooool said

      8 stycznia Żywot świętego Seweryna, opata,
      (Żył około roku Pańskiego 480)
      Seweryn i w Komanis zapowiadał pomstę Pana Boga, wołał do pokuty – wtem przybywa ów jedyny, który był uszedł pogromu w Asturys, i opowiada okropny koniec swego miasta. Przelękli się Komańczycy i jak Niniwici wołali w poście i modlitwie do Boga. Bóg ich wysłuchał. Nieprzyjaciel nadciągnął i podstąpił pod mury, gdy wtem powstało wielkie trzęsienie ziemi. Przerażone hordy najeźdźców rozpierzchły się na wszystkie strony i miasto ocalało.

      Dla przebłagania gniewu Pana Boga ten święty apostoł krajów naddunajskich polecał modlitwę, post i jałmużnę. Zbawienny to i wypróbowany sposób. Mamy liczne wyroki Pisma św. o wielkiej skuteczności tych trzech najprzedniejszych dobrych uczynków. Modlitwą i postem Niniwici przebłagali gniew Pana Boga i odwrócili zapowiedzianą przez proroka Jonasza zagładę.
      O jałmużnie mówi Pismo święte, że gładzi grzechy (Tob. 12,6). Nie znaczy to, jakoby przez jałmużnę odpuszczały się grzechy wprost, bo grzechy odpuszczają się tylko przez żal doskonały, przez szczerą spowiedź i rozgrzeszenie kapłańskie – lecz jałmużna wyprasza u Boga łaskę oświecenia rozumu, poznania stanu duszy, łaskę żalu, odprawienia dobrej spowiedzi i nawrócenia się.
      Przez jałmużnę gładzą się kary doczesne za grzechy odpuszczone. Jałmużna czyni, że człowiek dostąpi miłosierdzia i zbawienia (Tob. 12). Bóg, patrząc na miłosierdzie świadczone ubogim i nieszczęśliwym, odwróci od nas wiele pokus, da nam moc przeciw złemu, dopomoże do zwycięstwa. Błogosławieni miłosierni, albowiem oni miłosierdzia dostąpią. W ten sposób jałmużna może być kluczem do Nieba, nie mówiąc już nic o nagrodzie doczesnej. Jałmużna nie zuboży. Bóg błogosławi pracy, przedsięwzięciom, – ma tysiączne sposoby wynagrodzenia za uczynność i miłosierdzie, wyświadczone bliźniemu.

      http://dialogsercamilosci.eu/2014/01/08/8-stycznia-zywot-swietego-seweryna-opata/

    • Leszek said

      „Nakarm mnie Panie chlebem rozumu i napój woda mądrości” (Syr 15,3)

  25. Pasiasta said

    Kochani, wszyscy czujemy, że niedługo będziemy świadkami wydarzeń, na które nie wszyscy ludzie są dostatecznie przygotowani. Każdy z nas ma zapewne wśród najbliższych osoby, które w tych ciężkich czasach próby jeszcze bardziej oddalają się od Boga. Bardzo proszę was o modlitwę w intencji zdrowia i nawrócenia dla mojego drogiego przyjaciela S., który na skutek wielu bardzo tragicznych doświadczeń życiowych porzucił wiarę i obecnie zmaga się z depresją. Odrzuca jakąkolwiek pomoc i troskę, zatapia się w swoim smutku i strachu, nasze drogi się rozeszły. Wiem, że w tej sytuacji może mu pomóc jedynie modlitwa i szczera wiara, że Bóg uzdrowi go podczas Ostrzeżenia. Z góry bardzo Wam dziękuję!

    • Marek said

      Depresja to paskudna choroba, odziera człowieka z nadziei, miłości, ze wszystkich uczuć. Pomodlę się na pewno za niego. Z Bogiem!

  26. szach said

    http://wyborcza.biz/Gieldy/1,114507,15236020.html

    Z rachunków polskich inwestorów zniknęły akcje słoweńskiego banku

    Matjaz Kovacic był w 2011 r. prezesem banku Nova KBM. Przekonywał wtedy inwestorów z GPW do inwestycji w spółkę

    Rachunki maklerskie polskich inwestorów zostały urzędowo wyczyszczone z akcji banku Nova KBM. Tak słoweński rząd ratuje tę instytucję przed bankructwem. Zdaniem prawników to wywłaszczenie

  27. kooool said

    Ks. Piotr o Paulinach w Częstochowie

    http://gloria.tv/?media=552220

    • halina said

      Panie Boże ,ześlij na nich Ducha Świętego niech oświeci ich umysły.

      KRÓLUJ NAM CHRYSTE!!!

    • Wiesia said

      Hm..,i nasuwa się ” Serce Twe Jezu miłością goreje,Serce Twe w ogniu miłości topnieje,a nasze serca zimne JAK LÓD,i próżny dla nich Twej Męki Trud.”
      :(

  28. szafirek said

    „Zdarza się często w chorobie tak, jak z Jobem w Starym Zakonie: gdy się chodzi i pracuje, no to wszystko dobrze i pięknie, ale jak Bóg ześle chorobę, jakoś tych przyjaciół jest mniej. Ale są jednak, interesują się naszym cierpieniem i tak dalej. Ale jeżeli Bóg dopuszcza dłuższą chorobę, powoli zaczynają nas opuszczać i ci wierni przyjaciele. Odwiedzają nas rzadziej, a ich odwiedziny sprawiają często cierpienie. Zamiast nas pocieszyć, wyrzucają nam niektóre rzeczy, które sprawiają wiele cierpienia, i tak dusza, jak ów Job, jest sama; ale na szczęście nie jest sama, bo jest z nią Jezus – Hostia. Gdym skosztowała powyższych cierpień, a noc całą spędziłam w goryczy, rano, kiedy ksiądz kapelan przyniósł mi Komunię świętą, musiałam się siłą woli opanować, aby nie wykrzyknąć w cały głos: Witaj, prawdziwy, jedyny Przyjacielu. Komunia święta daje mi moc do cierpień i walki. Jeszcze jedno chcę powiedzieć, com doświadczyła: kiedy Bóg nie daje (111) ani śmierci, ani zdrowia, i to trwa latami – otoczenie przyzwyczaja się do tego i uważa, jakoby człowiek nie był chory. Wtenczas zaczyna się pasmo cichego męczeństwa; Bogu tylko wiadomo, ile dusza składa ofiar.”

    Dzienniczek s.Faustyny (1509)

  29. Piotr2 said

    01.01.2014 , 13: 44 – MATKA ZBAWIENIA : PRAWDA ZOSTANIE PRZEKRĘCONA , A SŁOWO BOŻE BĘDZIE
    PRZEDSTAWIONE NA ODWRÓT

    ================
    tłumaczenie robocze
    ================
    Moje dziecko, proszę zachęć wszystkie dzieci Boże, aby wytrwały w czasie prób, które mają
    nadejść. Tak wiele wyzwań czeka wszystkich chrześcijan, którzy będą musieli być świadkami
    nikczemnej apostazji, z którą będą obnosili się ci, u których będą szukali wskazań, aby żyć
    pełnym życiem chrześcijańskim.
    Ci, którzy niebawem mają być mianowani na stanowiska na najwyższych szczeblach
    Kościoła Mojego Syna na ziemi, nie będą pochodzili od Boga. Nie będą oni służyli mojemu
    Synowi i zmienią w Kościele wiele doktryn i praw. Tak szybko wprowadzą oni te zmiany,
    wprowadzając wiele nowych książek, mszałów i listów, że poznacie wówczas, iż te działania
    były przygotowywane od lat. Gdyby nie to, niemożliwe byłoby wprowadzenie tak radykalnych
    zmian w tak wielu strukturach. Będzie to jeden z pierwszych znaków, gdy będziecie pewni, że
    wkrótce zostanie wprowadzona przekręcona doktryna, wypracowana z wielką starannością.
    Wielu ludzi nie rozpozna tych zmian w Kościele i będą je chwalili, gdyż uśmierzą one poczucie
    winy, które mają z powodu swoich grzechów. Nareszcie poczują się uspokojeni, bo to będzie
    oznaczało, że teraz będą mogli otwarcie głosić swoją akceptację dla wszystkich rzeczy, które
    obrażają Boga. Ponieważ jeśli Kościół oświadcza, że grzech jest rzeczą naturalną i jest częścią
    ludzkiej natury, oznacza to z pewnością, że grzech nie jest już ważny. Następnie głosząc
    znaczenie dbania o biednych i głodnych tego świata, uznają siebie za świętych w Oczach Bożych.
    Kiedy mój Syn jest publicznie odrzucany i kiedy Jego Słowo jest przekręcane, zostanie
    położony wielki nacisk na dokonywanie wielkich publicznych aktów miłosierdzia. Odwróci
    to uwagę od rzeczywistych problemów. To odwrócenie uwagi spowoduje, że w końcu nie
    będzie się już mówiło o Prawdziwym Słowie Bożym. Gdy wszystkie religie zostaną umieszczone
    pod jednym dachem, a poglądy pogan będą traktowane z wielkim szacunkiem, to ludzie będą
    bali się powstać i zaświadczyć o Prawdzie. Jeśli ktoś jednak odważy się to zrobić, zostanie
    oskarżony o bluźnierstwo.
    Szybko zbliża się ten dzień, że kiedy zdeklarowanie się jako prawdziwy chrześcijanin i
    przypominanie ludziom Słowa Bożego spowoduje oskarżenie o herezję. Prawda zostanie
    przekręcona, a Słowo Boże będzie przedstawione na odwrót. Nic nie będzie uporządkowane. Nic
    nie będzie miało sensu w nowych przepisach, które wkrótce zostaną wprowadzone do Kościoła
    mojego Syna. Bez względu na to, jak bardzo niepopularni możecie się stać, ważne jest, że
    zawsze musicie pozostać wierni Słowu Bożemu.
    Wasza ukochana Matka
    Matka Zbawienia

    Króluj nam Chryste.

    • halina said

      Zadaje sobie pytanie czy kapłan biskup świecki człowiek rozumie wiare koscioła którego jest członkiem .Jakie zadanie przyświeca ,biskupowi . Ma z woli Boga prowadzić powierzone mu owieczki przez Pana zgodnie z Jego życzeniem do Bożego celu .. Czy jest w pełni świadom tego obowiazku ??? Czy biskupi znaja drogę która prowadzi do Bożego celu , czy swoja milością rozpalaja miłośc w sercach , by wszyscy kochali Boga w Trójcy .św milościa Bogu miłą .? Czy bronia bram koscioła by bramy piekielne go nie przemogły?? Kogo bardziej kochaj ą biskupi siebie czy Boga któremu slubowal miłośc wiernosc i służbę na rzecz szczęścia i radosci Boga i powierzonych członkow kościoła . Podejrzewam że wszelki problem koscioła na całej lini jest to że nie czuje sie sercem wiary , że wiara martwa jest . Przecież aby wiara żywa była potrzeba czynów potwierdzających oddanie sie sprawom wiary . Na zadnym stanowisku w kosciele od Franciszka począwszy na najnizszym szaraczku skończywszy jest wyczuwalny brak troski o dobro koscioła , o to by trwał w nauce Jezusa , by z Nim wspólpracował , by dawał Mu to co On chce otrzymać , wiara jest tak spłycona ze troska koscioła skupia sie na sprawach ciała , pozostawiajac ducha na pożarcie demonów . Wszyscy sa uspieni w letargu przez szatana . Kto broni Bożej Prawdy zdeponowanej przez Jezusa w kosciele ? Tylko ci którzy sercem obudzili sie na głos oredzi i chca sie dostosowac do wskazówek dawanych tam przez Boga . . To o czym przestrzega Mateńka w oredziu wypływa z tego że kosciół zmieni priorytety i na pierwsze miejsce wysunie potrzeby ciała a słowa Bożej Prawdy będą rozrywane na strzępy , bo będą chcieli ją dostosować do oczekiwań i egoizmu , pychy ciala . Jak sie zachowa biskup od którego tak wiele zależy czy zablokuje wlewającą sie ciemność , która chce go zepchnąć z drogi wyznaczonej przez Jezusa , by pociągnał swoje owieczki na bezdroża . Co będzie gdy w kościele zostaną zgaszone wszystkie światła ? . Nastanie wielka noc w której nic nie widac trudno sie połapać , a szatan będzie prowadził swoje żniwo , bo po to wprowadzi ciemnośc by nikt nic nie widział nie rozumiał by był totalny chaos zagubienie zepsucie dezorientacja .. Kto rozpali światło w kościele i sprowadzi Bożą Jasność ? . Może lepiej teraz nie wpuścić ciemnosci do koscioła do kraju . Jak dotrzeć do biskupów by stanęli do walki o Boza prawde , by nie wprowadzali tego co podsuwa im szatan aby zgasić wszystkie światła w kościele ..Biskupi Wy odpowiadacie za kościół Chrystusowy , albo dostosujecie sie do życzeń Chrystusa Króla i zrobicie wszystko co potrzebne jest aby bramy piekielne go nie przemogły , , albo utracicie kościól bo lud nie pójdzie za wami . Będzie chciał sam sie bronic przed ciemnością , . Sam padnie do stóp Chrystusa Króla i odda Mu sie w niewole miłosci by życ w Bozej jasnosci . Nie pozostawiajcie ludu świeckiego na pożarcie szatana . Tylko Chrystus Król może nas uratować . Jednoczmy sie bracia w walce o Bożą prawde . Na kolana , w modlitwie wyrażajmy chec pracy dla Chrystusa Króla , odrzućmy szatana i to co nam wtłoczyć chce przez tych pogrążonych w błędzie przewodników duchowych . Stawajmy do walki o Chrystusa Króla .. Może kapłani proboszczowie na swoim terenie bedą oddawać swoje parafie Chrystusowi Królowi .. Szukajmy dróg wyjscia z tej sytuacji . Niechaj każdy wnosi to co ma najlepszego , by nasz trud samozaparcie pomocne było w powstrzymaniu tego co chce wprowadzic i spowodowac szatan . . Chryste Królu czy wystarczająco kocham Ciebie , czy jestem Ci pomocna w realizacji Twoich planów odzyskania człowieka i swiata z rak szatana . Co moge dla Ciebie zrobić , jak moge przyczynic sie do przeszkodzenia szatanowi w zniewalaniu człowieka i swiata . Twojej woli sie oddaje i podporzadkowuje i chce byc narzędziem w Twoim Reku ktore pozamyka wszystkie drogi i mozliwosci dostepu szatana do człowieka i świata , które poodmyka przed Toba wszystkie drogi i mozliwosci oddziaływania na człowiekka i swiat byś mógł byc Królem i Panem człowieka i swiata w pełnym tego słowa znaczeniu .

  30. szafirek said

    Gosiu-3

    Piszę tutaj bo tam ciężko pod poprzednim wpisem. Małgosia prosi by Ci przekazać ,że niczym jej nie uraziłas,że miłe były Twoje słowa i jesteś kochana. To słowa Małgosi do Ciebie. Prosiła bym napisała za nią ponieważ nie ma nawet sił by odpisać osobiście.
    I w związku z tym kochani gorąca prośba, otoczmy naszą Małgosię szczególnie modlitwą .Jest bardzo smutna i załamana. Ma bardzo ciężka sytuację ,więc wesprzyjmy Malgosie choć w ten sposób ,gorącą modlitwą.

    Jezu Ufam Tobie!

    • Gosia-3 said

      Małgosiu! czułam,że bardzo cierpisz a teraz czuję że Jezus już kołacze do Twoich drzwi i niesie Ci pomoc. Zaufaj mu.
      Kochani każdy choć niewielką cząstką niech ją wspomoże, zobaczmy w dzieciach Małgosi proszącego małego Jezuska i pomyślmy jak mu odpowiemy na tę sytuację gdy on przyjdzie ze swoim Miłosierdziem. Naprawdę nie mogłeś, Ty może masz gdzie pożyczyć myślę o sobie a może biedna Małgosia nawet takiej możliwości nie ma. Proszę pomóżmy Małgosi
      Małgoniu! W Koronce będę Cię polecała Miłosierdziu Bożemu. Musisz być silna dla dzieci bo jesteś dla nich ukochaną mamą. Dzieci może bardziej patrzą tez na rzeczy materialne ,ale to w przytuleniu lub doradzeniu im nikt im Ciebie nie zastąpi.Zostań z łaska od Pana i Maryi.

      • Danuta Cecylia said

        Wiem, ze Malgosia kiedys podawala tutaj swoj email, czy ktos z Was kochani go posiada? Jesli tak, to prosze mi go udostepnic.
        Pani Malgosiu, jesli Pani to czyta, prosze o kontakt na danutadancoste@gmail.com

  31. Wiesia said

    Szafirku wspomniałaś Joba,a zobacz na Hioba i Jego relacje z BOGIEM i BOGA relację z Nim.Też miał obraz tych,którzy mówili Jemu o Bogu,On widział inaczej pewne sprawy niż Jego przyjaciele.Różnica polegała na tym,że przyjaciele Ci mówili o Bogu,natomiast Hiob mówi do Boga.Żadna z koncepcji cierpienia nie wzbudziła entuzjazmu Hioba. „Zrozpaczonemu potrzeba pomocy od bliźnich”, a tymczasem „przykrzy pocieszyciele” Hioba okazują się być „przyjaciółmi, którzy nim gardzą”. Ich słowa, dalekie od współczucia i miłosierdzia, traktowały jego cierpienie jako „przypadek” wymagający postawienia diagnozy. W rezultacie sam Bóg staje się dla nich „przypadkiem”, który należy opisać, zdefiniować i wtłoczyć we wszystko tłumaczący schemat myślowy. Cierpienie jako próba wiary zakładałaby niewiedzę Boga, jak również Jego zgodę na zło. Przyjmując zasadę odpłaty, należałoby uznać Boga za niesprawiedliwego. Widząc w cierpieniu tylko narzędzie wychowania, można by podejrzewać Boga o okrucieństwo. Wreszcie pesymistyczna wizja życia byłaby podstawą oskarżenia Boga o obojętność na cierpienie. Broniąc i usprawiedliwiając Boga, paradoksalnie przyjaciele Hioba oddalają się od prawdy o Bogu, co w finale księgi stwierdza sam Bóg: „Nie mówiliście prawdy o Mnie, jak sługa mój, Hiob”. Prawdy o Bogu trzeba zatem szukać w słowach Hioba, w jego zmaganiu się z cierpieniem.
    Hiob stopniowo odrzuca tradycyjne wyobrażenie Boga jako mściwego sędziego czy bezlitosnego nieprzyjaciela człowieka. Głęboko wierzy, że Bóg jest zupełnie inny, niż chcą tego kanony wiary. Wykrzykując wobec Boga i przeciw Niemu swój ból, Hiob odkrywa, że jedynym jego obrońcą przed Bogiem może być tylko sam Bóg. Poszukując rozjemcy czy arbitra w sporze z Bogiem, wobec pogardy ze strony przyjaciół, „zwraca się z płaczem do Boga, by rozsądził spór człowieka z Bogiem jakby człowieka z człowiekiem”. Nadzieja, że „jego Świadek jest w niebie, a jego Poręczyciel na wysokościach”, zamienia się w pewność: „Lecz ja wiem: Wybawca mój żyje i jako ostatni stanie na ziemi. Potem me szczątki skórą przyodzieje i ciałem swym Boga zobaczę”.
    Hiob odkrywając swoją kruchość, swoje bycie prochem i popiołem, znajduje ulgę i pociechę w Bogu.
    Hiob zostaje zatem uwolniony nie tylko od cierpienia, lecz przede wszystkim od kontemplacji siebie samego, od zawierzenia swemu rozumowi, od patrzenie na Boga poprzez pryzmat własnych doświadczeń. Bóg okazuje się być zupełnie kimś innym od tego, co może wyobrazić sobie człowiek. Bóg jest miłością. Jednak czas i sposób Jego działania pozostaje Bożą tajemnicą. Uznanie tej prawdy pozwoliło Hiobowi zawierzyć Bożemu Miłosierdziu, a tym samym odnaleźć Boga pośrodku swego cierpienia.To tylko początek i zakończenie zmagań Hioba,Jego droga do pewnych odkryć była długa i ciężka,ale wiara Jego pomimo strasznego doświadczania,łącznie z brakiem zrozumienia ze strony przyjaciół nie spowodowała w Nim utraty kontaktu z Bogiem.Wręcz przeciwnie doprowadziła Go,dzięki niej do wypełnienia się PLANU BOGA względem Niego..Wiara,zaufanie(pomimo wszystko),cierpliwość i uczenie się od tych,co pięknie cierpią,tzn,tak jak Jezus,.. prowadzi do
    Zwycięstwa.

    • szafirek said

      „Szafirku wspomniałaś Joba,a zobacz na Hioba i Jego relacje z BOGIEM i BOGA relację z Nim”

      Wiesiu Job i Hiob to ta sama osoba, a napisałaś tak jakby były to dwie różne osoby.
      W starych wydaniach Pisma św. jest Job , nawet s.Faustyna używała tej formy jego imienia, czyli Job.
      Pozdrawiam.

      Jezu Ufam Tobie!

  32. szach said

    „Genialne” pomysły Tuska
    Obowiązkowy alkomat w każdym pojeździe. Oczywiście z banderolą i coroczną legalizacją.

    http://www.wykop.pl/link/1808864/tusk-wpada-na-same-genialne-pomysly/

    • Józef Piotr said

      Wyobrażcie sobie!
      Kilkanaście milionow , co najmniej , samochodow nie liczac p[ojazdow mechanicznych samochodo podobnych i do tego przy odrobinie dobrej woli doliczmy wszystkich obsługujących jakie kolwiek maszyny i urządzenia z expresem do kawy włącznie i tyleż samo klierowców. i obsługujacych.
      W kazdym pojeżdzie i wszędzie , ALKOMAT !!
      Przy korupcyjnym ustroju , co jest oczywistością, tylko JEDEN Złoty łapowki to ile to daje dla tego „byznesmena” który to wymyślil ?

      • cox said

        Myślę, że ktoś tu nieźle wziął w łapę. ilu z nas wsiadając do samochodu zrobi sobie alkotest? Raczej niewielu. Czy nałogowy alkocholik będzie się czymś takim przejmował?Nawet gdyby jakimś cudem zrobiłby taki test, to wynik i tak miałby w ,,głębokim poważaniu”! No , ale dla naszego rządu ważny jest pijar. Chce nam pokazać, że coś robi by zwalczyć plagę pijanych kierowców.. Ten ,,byznesmen”, który to wymyślił jest ,,gieniuszem”.

  33. Piotr2 said

    …….Ponieważ jeśli Kościół oświadcza, że grzech jest rzeczą naturalną i jest częścią
    ludzkiej natury, oznacza to z pewnością, że grzech nie jest już ważny. Następnie głosząc
    znaczenie dbania o biednych i głodnych tego świata, uznają siebie za świętych w Oczach
    Bożych…….

    …..Ubogich zawsze mieć będziecie u siebie, mnie nie zawsze
    mieć będziecie”….. ( J12;8 )

    • Gossja said

      I to ostatnie budzi co najmniej niepokój, bo jakby zapowiada „wycofanie” obecnosci Chrystusa w Najświętszym sakramencie.
      Chciaż… z drugiej strony Jezus mówił też, że jest z nami po wszystkie dni, aż do skończenia świata.

      • kooool said

        Jezus będzie w Tobie, jako Świątyni Bożej.

      • szach said

        Nie zrozumiałeś cytatu Gossja@. Pan Jezus powiedział to o biedakach, w sytuacji,kiedy Judasz krytykował namaszczenie nóg P.J. pachnącym olejkiem. Chodziło o obecność ziemskie życie P.J. Jeśli coś tu jest niepokojące to to,że zawsze będzie bieda na świecie dla jednych i bogactwo innych. No ,może bogatych nie być :(

    • Wiesia said

      Tak Piotrze2..,w świecie, w którym tak bardzo liczy się sukces zawodowy, status materialny i w którym tak wiele towarów jest nam oferowanych, to pytanie jest chyba bardzo istotne, szczególnie dla chrześcijanina, chcącego na poważnie realizować Ewangelię. Wszyscy chcemy żyć lepiej, wygodniej, przyjemniej, możemy mieć tyle wspaniałych rzeczy, ale to znaczy, że potrzebujemy więcej pieniędzy, żeby móc kupować i nabywać: a to telewizor, a to sprzęty gospodarstwa domowego, a to samochód itd. Czy w świetle przypowieści Jezusa nasze pragnienia są dobre i właściwe? Jak to się ma do chrześcijańskiej nauki o ubóstwie?
      ŚWIAT MÓWI O UBÓSTWIE MATERIALNYM,NATOMIAST JEZUS O UBÓSTWIE DUCHA- i to jest ta różnica.
      Jak będziemy sobie tak tłumaczyć grzech,aby tylko się nie stresować,bo po co..,to popadniemy w jeszcze „lepszy”grzech naszej przepraszam głupoty…i utracimy nasze zdolności (dane nam przez BOGA)widzenia tego co nas zacznie zniewalać(a co nazwiemy potem) szukaniem sobie problemów,których w zasadzie nie ma.Genialne podejście do sprawy,nie ma co,mamy coraz więcej bogów.Nasuwa mi się moment kuszenia Jezusa:Kuszenie Jezusa
      Potem Duch wyprowadził Jezusa na pustynię, aby tam kusił Go diabeł. Po czterdziestu dniach i nocach postu odczuwał głód. Wtedy zbliżył się do Niego kusiciel i powiedział: „Jeśli jesteś Synem Bożym, rozkaż, żeby te kamienie stały się chlebem”. Lecz On mu odpowiedział: „Napisano: Nie samym chlebem żyje człowiek, ale tym wszystkim, co pochodzi z ust Boga”.
      Wtedy zabrał Go diabeł do Świętego Miasta, postawił na szczycie świątyni i powiedział: „Jeśli jesteś Synem Bożym, rzuć się w dół. Napisano bowiem:
      Swoim aniołom wyda polecenie o Tobie.
      Na rękach będą Cie nosić,
      abyś nie uraził o kamień swojej nogi”.
      Jezus mu odpowiedział: „Napisano także: Nie będziesz wystawiał na próbę Pana, twego Boga”.
      Następnie wyprowadził go diabeł na bardzo wysoką górę, pokazał Mu wszystkie królestwa świata z całym ich przepychem i powiedział: „Dam Ci to wszystko, jeśli upadniesz na kolana i oddasz mi hołd”. Lecz Jezus mu odpowiedział: „Idź precz, szatanie! Bo napisano:
      Panu, twemu Bogu, będziesz oddawał hołd
      i tylko Jego będziesz czcił”.
      Wtedy opuścił Go diabeł, a zbliżyli się do Niego aniołowie i służyli Mu.
      CZY OBECNIE MA TO ZWIĄZEK Z TYM,ŻE JEZUS MÓWI WPROST..,A SZATAN ZACZYNA OD TYŁU?CZYLI PRÓBUJE ZAGŁUSZYĆ WYRZUTY SUMIENIA U CZŁOWIEKA,ZANIM TEN PODDA SIĘ JEGO WOLI?
      Jak dla mnie jest to piękne usprawiedliwienie zagłuszające wyrzuty sumienia.

      • Wiesia said

        Czyli najpierw przewrotne słowa(kuszenie),a zaraz po tym „witamy was i mamy was”.
        Z czterech..,trzech zaprzeczać będzie Prawdzie.

        Drogi Jezu, dopomóż mi,
        w Twoje Święte Imię,
        przetrzymać każdy rodzaj prześladowań.
        Dopomóż tym, którzy błądzą,
        będąc przekonanym,
        że świadczą o Twoim Dziele.
        Otwórz oczy tych wszystkich,
        którzy mogą zostać skuszeni,
        aby niszczyć innych poprzez
        nikczemne działania, uczynki i gesty.
        Chroń mnie przed wrogami Boga,
        którzy powstaną,
        by spróbować stłumić
        Twoje Słowo oraz Ciebie przegnać.
        Pomóż mi przebaczyć tym,
        którzy Cię zdradzą,
        i udziel mi Łaski
        pozostania niewzruszonym
        w mojej Miłości dla Ciebie.
        Pomóż mi żyć Prawdą,
        której nas nauczałeś,
        i pozostać na zawsze
        pod Twoją Ochroną.
        Amen.

        • Imelda said

          Wiesiu,
          kto jest autorem tej pięknej modlitwy?

          Pozdrawiam Cię serdecznie !
          Z BOGIEM! :)

        • Wiesia said

          Imeldo,autorem jest Pan Jezus,który podyktował ją dla nas do odmawiania .Jest to Modlitwa Krucjaty.
          Też Cię pozdrawiam serdecznie! :)
          z Bogiem Trójjedynym i Matką Zbawienia!

      • Piotr2 said

        55tt””Ubogich zawsze mieć będziecie u siebie, Mnie nie zawsze mieć będziecie”

        Ten cytat z Pisma Św. ” chodził ” za mną od kilku dni, ja ze swej strony odnoszę go do tworzenia w obecnych czasach kościoła humanitarnego, czyli takiego, który stawia na pierwszym miejscu humanizm- miłość bliźniego a zapomina o miłości i wielbieniu Boga bez Którego nic nie będzie tak jak być powinno. I tu dochodzimy do tego, że zmieni się najważniejsze przykazanie poprzez wymazanie pierwszego członu: Będziesz miłował Pana Boga swego z całego serca swego, z całej duszy swojej i ze wszystkich sił swoich; natomiast na pierwszym miejscu stawia się: ….a bliźniego swego jak siebie samego. I to kojarzy mi się z miłością własną i chęcią posiadania dóbr.

        Króluj nam Chryste.

  34. karolek77 said

    Według Księgi Apokalipsy trzy dni ciemności stanowią zawartość jednej z siedmiu czasz, którą na ziemię wyleją aniołowie: „A piąty wylał swą czaszę na tron Bestii i w jej królestwie nastały ciemności” (Ap 16, 10). Wydarzy sie to pod koniec Apokalipsy,Wtedy Bóg oczyści ziemię – w ciągu Trzech Dni Ciemności i Niebo zrowna sie z ziemia. Wczesniej jednak nastapi Ostrzezenie ( prawdopodobnie w 2014 roku),po tym jak Papiez Benedykt XVI opuszcza Rzym, i Cud w Garabandal ( w 2015 roku).Cas wielkiego ucisku dobiega konca w okolicach sierpnia 2016 roku. Już w październiku 1961 r. Matka Boża zapowiedziała w Garabandal Cud, który wydarzy się na wzgórzu Pinii, w niespełna rok po Ostrzeżeniu. Będzie on o wiele większy aniżeli „cud słońca” w Fatimie i widoczny jedynie w Garabandal i okolicy. Chorzy, którzy go doświadczą, zostaną uzdrowieni; niewierzący się nawrócą. Widząca Conchita zna datę jego nadejścia. Będzie mogła ją jednak wyjawić dopiero na 8 dni przed Cudem. Według niej, będzie on miał miejsce pomiędzy 8 i 16 dniem kwietnia (według innej wypowiedzi widzącej: pomiędzy marcem a majem), w czwartek, około go-dziny 20.30.

  35. szach said

    Haracz za „wyzwolenie”. Jak Polska została wielokrotnie oszukana po wojnie. „Największy rabunek XX wieku”

    sty 06, 2014 Admin Bez kategorii, II wojna światowa, PRL 0

    odszkodowaniaNa rozliczeniach z Moskwą, która ze swej puli przekazywała otrzymane od Niemiec odszkodowania wojenne, a jednocześnie narzuciła drastycznie niskie stawki za polski węgiel, Polska straciła 600 milionów dolarów. Ten niekorzystny bilans pogłębiony został przez sowiecki rabunek urządzeń przemysłowych, surowców i innych dóbr między Bugiem a Odrą

    Polska poniosła w czasie II wojny światowej niewątpliwie największe straty ludzkie i materialne w przeliczeniu na jednego mieszkańca. Zdecydowana większość tych strat była skutkiem systematycznego terroru niemieckiego, czego symbolem, obok wymordowania około 5 milionów polskich obywateli, była zagłada Warszawy. Straty ludności stolicy Polski przewyższały kilkakrotnie straty całej Francji, nie mówiąc o innych okupowanych krajach zachodnich czy Czechosłowacji. Podobnie rzecz się miała ze stratami materialnymi.

    Wydawać by się więc mogło, że właśnie Polska miała nie tylko wyjątkowe moralne, ale też polityczne prawo do odszkodowań wojennych kosztem pokonanych Niemiec. Jednakże za sprawą „wyzwolicieli” sowieckich, którzy potraktowali zrujnowany kraj jako należny im łup wojenny, nie dane było Polsce uzyskać choćby symbolicznej rekompensaty za poniesione straty. Brytyjczycy i Amerykanie przyjęli tę sytuację do wiadomości bez większych sprzeciwów.

    Węgiel za półdarmo

    polski-wegielPodczas konferencji wielkiej trójki w Poczdamie latem 1945 roku uzgodniono, że Niemcy zapłacą 20 miliardów dolarów reparacji wojennych. Połowa tej kwoty miała przypaść Związkowi Radzieckiemu, który poniósł w liczbach absolutnych największe straty ludzkie. Niewątpliwie to Armia Czerwona pokonała Wehrmacht. Wkład wojsk amerykańskich i brytyjskich był co prawda znaczący, ale na pewno nie decydujący. Natomiast francuski wysiłek wojenny był zgoła nikły – polski przewyższał go zdecydowanie mimo mniejszego potencjału ludzkiego i gospodarczego.

    W Poczdamie uzgodniono, że polskie żądania reparacyjne zostaną zaspokojone z części, która przypadła Związkowi Radzieckiemu. 16 sierpnia 1945 roku została podpisana w Moskwie dwustronna umowa -pomiędzy marionetkowym rządem „polskim” (Tymczasowy Rząd Jedności Narodowej) a rządem sowieckim -o odszkodowaniach za wyrządzone przez Niemców straty.

    W myśl tej umowy Związek Radziecki zrzekł się wszelkich roszczeń do mienia niemieckiego i innych aktywów na całym terenie Polski. Ponadto ustalono, że przekaże Polsce 15 proc. ze swojej części masy reparacyjnej, czyli 1,5 miliarda dolarów. Równocześnie jednak rząd „polski” zobowiązał się do corocznych dostaw węgla po specjalnych cenach (na poziomie ok. 10 proc. cen światowych) w wysokości 8 milionów ton w roku 1946, po 13 milionów ton w następnych czterech latach (1947 – 1950) oraz po 12 milionów ton w kolejnych. Strona sowiecka narzuciła cenę w wysokości 1,22 dolara zatonę węgla oraz 1,44 dolara za tonę koksu. W tej sytuacji nawet ów „polski” rząd chciał w ogóle zrezygnować z „reparacji”. Lecz dopiero w marcu 1947 r. Stalin zgodził się na zmniejszenie dostaw węgla o połowę. Jednak równocześnie zostały zredukowane o połowę odszkodowania, jakie miała uzyskać Polska, z 15 do 7,5 proc, całej sowieckiej masy reparacyjnej.

    Straty wynikające z dostaw węgla do Związku Radzieckiego w latach 1946 – 1953 po zaniżonych cenach i tak były ogromne. Gdyby Polska sprzedała ten węgiel na rynku światowym, uzyskałaby około 836 milionów dolarów więcej. A co zyskała w zamian? Według wewnętrznych danych sowieckich wartość dostaw do Polski z tytułu reparacji wyniosły do 1 stycznia 1950 roku 186,5 miliona dolarów. Było to 5,6 proc. otrzymanych do tego czasu przez Związek Radziecki reparacji, które wyniosły 3326,4 miliona dolarów. W sumie do1953 roku, kiedy zakończyły się wypłaty reparacyjne, Polska otrzymała – także według danych sowieckich – urządzenia i towary na sumę 228,3 miliona dolarów (a miała dostać na kwotę 750 milionów dolarów).
    Tak zniechęcano do Planu Marshalla

    Tak zniechęcano do Planu Marshalla

    Jest jednak wątpliwe, czy te liczby są prawidłowe, ponieważ strona polska nie miała możliwości ich zweryfikowania. Ponadto, gospodarka sowiecka miała wybitnie „księżycowy” charakter, co oznaczało, że także ceny produktów były ustalane arbitralnie, bez związku z ich rzeczywistą, wolnorynkową wartością.

    Realizacja reparacji wojennych za zniszczenia spowodowane przez okupację niemiecką była dla Polski w istocie ogromnym obciążeniem. Polska, zamiast zyskać, straciła około 600 milionów dolarów. Suma ogromna w tamtych czasach, zwłaszcza dla tak zrujnowanego kraju. Kiedy państwa zachodnie otrzymywały pomoc w ramach planu Marshalla – także zachodnie Niemcy – Polska płaciła haracz sowieckim „wyzwolicielom”.

    Największy rabunek XX wieku

    Nie były to jedyne straty spowodowane celową i systematyczną polityką „gospodarczą” sowieckich „wyzwolicieli”.

    Jak wspomniano, Związek Radziecki zrzekł się 16 sierpnia 1945 roku roszczeń do mienia niemieckiego i innych aktywów niemieckich na terenie całej Polski, w tym także na nowych ziemiach zachodnich. Jednak wcześniej, od lutego do sierpnia 1945 roku, teren dzisiejszej Polski był obszarem zapewne największej, obok terenów przyszłej NRD, systematycznej akcji rabunkowej w historii XX wieku. Sowieckie trofiejne komanda demontowały i wywoziły całe fabryki, elektrownie, młyny, urządzenia, tory kolejowe, stacje telefoniczne, rzeźnie, surowce, półfabrykaty, bydło, z całej „wyzwolonej” Polski. Rabunek ten był zaplanowany i przeprowadzany systematycznie na osobiste polecenie Stalina. Najbardziej atrakcyjnym kąskiem dla Sowietów był przemysł Górnego Śląska. Już 31 stycznia 1945 r. Stalin wydał rozporządzenie, aby rozpoznać stan przemysłu na Śląsku.

    Żukow, Stalin, Malenkow i Beria

    Żukow, Stalin, Malenkow i Beria

    W tym samym dniu marszałek Żukow zameldował Stalinowi, że zakłady przemysłowe na terenach właśnie wyzwolonej Polski prawie nie ucierpiały, ponieważ Niemcy nie mieli czasu, aby je zniszczyć, a tym bardziej ewakuować. Podobnie było na pozostałych terenach na wschód od Odry.

    W lutym 1945 r. Państwowy Komitet Obrony (Gosudarstwiennyj Komitet Oborony – GKO), który skupiał całą władzę w Związku Radzieckim do momentu rozwiązania 4 września 1945 roku, wydelegował do Polski, głównie na Górny Śląsk, komisje ekspertów, których zadaniem była rejestracja wszystkich ważnych zakładów i urządzeń przemysłowych.

    W aparacie GKO została powołana specjalna struktura zajmująca się zdobyczami wojennymi. 25 lutego 1945 r. Stalin, przewodniczący GKO, wydał rozporządzenie nr 7590 o stworzeniu Komitetu Specjalnego przy GKO pod kierownictwem Georgija Malenkowa, jednego ze swoich najbliższych współpracowników. Zadanie Komitetu Specjalnego zostało sformułowane w punkcie 2 rozporządzenia: „a) Ustalenie i rejestracja podlegających wywozowi do ZSSR z terytorium Niemiec, a także z terytorium Polski (według rozporządzenia GKO nr 7558 z 20 lutego tego roku) urządzeń, szyn kolejowych, parowozów, wagonów, statków parowych oraz innych rodzajów środków transportu, surowców oraz gotowych produktów”.

    Komitet Specjalny otrzymał ponadto za zadanie zorganizowanie demontażu i wywozu tych urządzeń i materiałów do Związku Radzieckiego.

    Pięć dni wcześniej, 20 lutego1945 r., Stalin wydał wspomniane rozporządzenie nr 7558 dotyczące spraw polskich. Punkt 6b stanowił, że wywozowi do Związku Radzieckiego z terytorium Polski podlegają te urządzenia, materiały oraz produkty konieczne doprowadzenia wojny, które pochodzą z niemieckich zakładów lub też zakładów rozbudowanych przez Niemców w czasie wojny. Dotyczyło to także zakładów na ziemiach niemieckich, które miały wejść w skład Polski. Rozporządzenie nr 7558 regulowało te kwestie całościowo, bez względu na to, czy chodziło o ziemie Polski (formalnie sojusznika!) czy Niemiec.

    Tym samym wszystkie fabryki i zakłady na terenach niemieckich, które miały wejść w skład Polski, oraz cały przemysł ciężki (metalurgiczny, zbrojeniowy, chemiczny itd.) na terenie Polski zostały uznane za zdobycz wojenną i podlegały wywozowi do Związku Radzieckiego. W czasie wojny Niemcy rozbudowywali istniejące polskie zakłady dla potrzeb wojennych na terenie całej Polski, a zwłaszcza na Górnym Śląsku. Tereny te były bowiem względnie bezpieczne przed bombardowaniami alianckimi oraz leżały stosunkowo blisko frontu wschodniego. Ponadto należy podkreślić, że definicja „na potrzeby prowadzenia wojny” oznaczała praktycznie cały przemysł, ponieważ w czasie wojny cała gospodarka pracuje na potrzeby frontu.

    Stal, rtęć, turniny
    Julienhütte

    Julienhütte

    Już 2 marca1945 r. Stalin podpisał siedem pierwszych rozporządzeń dotyczących demontażu i wywozu całych zakładów z terenów Polski, a przygotowanych przez zespół Malenkowa. Pierwsze rozporządzenie, nr 7608, dotyczyło urządzeń z walcowni rur w Gliwicach (Oberhütte Rohlstahlwerke), które zostały wywiezione do zakładów imienia Lenina w Dniepropietrowsku. Następne dwa rozporządzenia dotyczyły urządzeń z Julienhütte w Bobrku koło Bytomia, które wywieziono do zakładu imienia Dzierżyńskiego, również w Dniepropietrowsku, oraz z walcowni w Łabędach, które trafiły do zakładów Dnieprospecstal wmieście Zaporoże.

    Rozporządzenie nr 7611 dotyczyło wywozu z Górnego Śląska stali walcowanej, w sumie 26 tysięcy ton, 2 tysięcy ton rur i 4 tysięcy 560 ton innych rodzajów stali. Rozporządzenie nr 7612 dotyczyło wywozu 86 ton rtęci z Chrzanowa. Rozporządzenie nr 7614 regulowało wywóz ze Śląska 19 turbin o mocy 507 tysięcy kilowatów oraz 32 kotłów wysokociśnieniowych.

    Następne rozporządzenia dotyczące demontażu i wywózek Stalin podpisał 6 marca. Dotyczyły one między innymi fabryki sztucznego kauczuku w Oświęcimiu, fabryki dynamitu w Bydgoszczy, 2000 km linii kolejowych wraz z całym oporządzeniem (stacje, łączność itd.), urządzeń z zakładów zbrojeniowych Osthütte oraz Graf Renard w Sosnowcu. A także innych urządzeń z zakładów w Gliwicach, Dąbrowie Górniczej, Siemianowicach, Zgodzie, Chorzowie, Częstochowie oraz Katowicach.

    Do lipca 1945 r. Stalin podpisał setki rozporządzeń dotyczących demontażu i wywozu urządzeń, fabryk, surowców, produktów i półfabrykatów z terenu całej Polski. Zajął się także bydłem, owcami i końmi. 9 marca 1945 roku wydał rozporządzenie nr 7768 o przegnaniu z Niemiec (dzisiejszych zachodnich terenów Polski) oraz z Polski 487 tysięcy sztuk „zdobycznego” bydła oraz 100 tysięcy „zdobycznych” owiec. Dla zabezpieczenia tego przedsięwzięcia polecił zarekwirować 10 tysięcy koni oraz 4 tysiące pojazdów konnych. Pięć dni później wydał jeszcze rozporządzenie nr 7815 o przegonieniu kolejnych 44 tysięcy 600 „zdobycznych” koni z Niemiec (z dzisiejszych zachodnich terenów Polski) oraz z Polski.

    Duża część – zapewne większość -urządzeń i sprzętu o mniejszej wartości została zdemontowana bez odpowiednich rozporządzeń z centrali. Demontowane i wywożone były nie tylko urządzenia i sprzęt z przemysłu zbrojeniowego, ciężkiego oraz chemicznego, lecz także środki łączności (np. centrale telefoniczne), transportu (kolej wąskotorowa), elektrownie, także te małe, urządzenia portowe w Gdyni, Gdańsku i Szczecinie, zakłady przemysłu żywnościowego (rzeźnie, młyny, tartaki, mleczarnie, fabryki konserw rybnych), tekstylnego, obuwniczego itd. Czyli wszystko, co tylko przedstawiało jakąkolwiek wartość.
    Rudi Pawelka, szef Ziomkostwa Śląskiego, żądał odszkodowania od Polski

    Rudi Pawelka, szef Ziomkostwa Śląskiego, żądał odszkodowania od Polski

    Masa zdemontowanych i wywiezionych z terenów Polski (tych nowych i tych starych) urządzeń, sprzętu i materiałów była ogromna. Według danych sowieckich do 2 sierpnia 1945 roku wywieziono jako zdobycz wojenną 1 milion 821 tysięcy ton urządzeń, sprzętu, a także różnych cennych materiałów, czyli 145 tysięcy 680 wagonów kolejowych. Jest to jednak liczba dalece niepełna. Nie zawiera między innymi dostaw węgla z Polski do Związku Radzieckiego oraz do Berlina w roku 1945. Za dostarczony wtedy polski węgiel Niemcy płacili Związkowi Radzieckiemu produktami przemysłowymi. Liczby te nie zawierają także wspomnianych już wcześniej setek tysięcy bydła i koni przegonionych na teren Związku Radzieckiego.

    Szczególnie wartościowe urządzenia, np. ze śląskich kombinatów chemicznych, transportowano drogą powietrzną. Specjalnie w tym celu Stalin wydał 15 maja rozporządzenie nr 8571 o rozbudowie lotnisk w Lisiczańsku, Kemerowie i Stalingradzie. Dzień później wydał jeszcze rozporządzenie nr 8587 o oczyszczeniu i rozminowaniu Odry, Szprewy, dolnego biegu Wisły wraz z kanałami Prus Wschodnich, co miało zabezpieczyć wywóz zdobycznej flotylli rzecznej oraz „trofiejnych” urządzeń i materiałów. Rząd „polski” dostał polecenie mobilizacji 8 tysięcy pracowników, którzy mieli pracować przy oczyszczaniu Odry i Wisły, natomiast NKWD miał przydzielić do tego celu 60 tysięcy jeńców wojennych.

    Poza tym Sowieci wywozili z byłych terenów niemieckich i z Polski meble, sedesy, umywalki, wanny, dywany, obrazy i inne cenne rzeczy. Z Białorusi i Ukrainy sowieccy aparatczycy wysyłali całe komanda, które „organizowały” i przewoziły „trofiejny” sprzęt i towary do prywatnych celów sowieckich towarzyszy. Oficerowie Armii Czerwonej robili to na skalę wręcz masową. Natomiast zwykli żołnierze nie mieli takich możliwości. Im pozostały zegarki, pierścionki, obrączki, które można było przewieźć w bagażu podręcznym.

    W obliczu tych wszystkich faktów żądania odszkodowań, które wysuwa Pruskie Powiernictwo w stosunku do Polski, muszą być ocenione jako prowokacja. Rząd niemiecki co prawda umywa ręce, twierdząc, że nie ma z nimi nic wspólnego i ich nie popiera. Ale część opinii publicznej w Niemczech co najmniej sympatyzuje z żądaniami Pruskiego Powiernictwa. W Niemczech panuje bowiem szeroko rozpowszechnione przekonanie, że Polska zyskała gospodarczo dzięki przesunięciu granic o 200 km na zachód i przejęciu stosunkowo dobrze uprzemysłowionych terenów niemieckich.

    Poza tym Sowieci wywozili z byłych terenów niemieckich i z Polski meble, sedesy, umywalki, wanny, dywany, obrazy i inne cenne rzeczy. Z Białorusi i Ukrainy sowieccy aparatczycy wysyłali całe komanda, które „organizowały” i przewoziły „trofiejny” sprzęt i towary do prywatnych celów sowieckich towarzyszy. Oficerowie Armii Czerwonej robili to na skalę wręcz masową. Natomiast zwykli żołnierze nie mieli takich możliwości. Im pozostały zegarki, pierścionki, obrączki, które można było przewieźć w bagażu podręcznym.

    Bogdan Musiał, tekst ukazał się w Rzeczpospolitej 22 lipca 2007 r.

    za Niezłomni com

  36. Nn said

    Three of out of four will deny Me

    Thursday, January 2nd, 2014 @ 20:40
    My daughter, the time when all public acknowledgement as to Who I Am, will become but just a faint flicker in the wick of a candle, which has burned right down to the end, is almost upon you.

    Those who say they are of Me will speak little of Me. Those who are loyal to Me will be shocked when they see so many who will deny Me. The time when the faithful will be separated from those who will be led into grave error is almost upon you. In those days ahead, the blind, the deaf and those who will have failed to remain alert to the True Word of God, will gather in their billions and accept a false doctrine – not of Me.

    When you hear speak of the new renewal of the faith pledge, which will be a form of the Sacrament of Confirmation, know then that this will be manmade. It will be meaningless in My Eyes. It will be presented by the false prophet as part of his global plan to unite all religions in the world. My Divinity will be brushed to one side. My Word forgotten and buried, while My Teachings will be twisted, in order to coerce the faithful into accepting a new form of so-called evangelism.

    My Word, however, will remain alive, because those who will remain in My Church, as it was set up from the beginning, will not deny Me. Three out of four will deny Me. Only My Remnant will cling to Me and keep My Word and many of them will be bewildered. Those poor souls, who will remain in My Church when it has been seized by the new doctrine, will not know where to turn. To them I say this. Be strong. Be firm. Do not deny Me. Pray for My Guidance and continue to serve Me, as you have always done. When you are asked to deny Me, by those who claim to be acting for the good of all – all religions – turn your back, for you will be asked to embrace paganism, which will be disguised as Christianity.

    As these imposters, enemies of God, invade My Church, within its hierarchy, My Father will send down a terrible Chastisement.

    He will tilt the world and not one man, woman or child will be able to ignore these upheavals.

    When My enemies attack My Mystical Body, they will cause much damage, much confusion and lead many away from the Truth. But they will never destroy My Church, because My Remnant Army will never let go of the Truth or be forced to swear allegiance to Satan or his agents.

    Many wars will now escalate and storms and earthquakes will mount, until the Roar of My Father’s Wrath is felt everywhere.

    To those enemies of Mine, who walk amongst you and who mislead My Church, know this. I will never allow you to win over those souls for whom I gave up My Life. Your arrogance will be short lived, your wicked acts stopped and your attempts to hurt the souls you have earmarked brought to an abrupt end. You will never rise up against the Word of God, without Divine Intervention brought down upon you. Your allegiance to the evil one will end in disaster for you and everyone you manage to deceive. When you try to advance towards the Gates of Heaven to boast of your allegiance to Satan, you will be cut down, chained and cast into the abyss, without any Mercy shown to you.

    Go now, all those of you who witness these things which are to come, and remain alert at all times. You must continue to serve Me, for there can only be one Master.

    Your Jesus

    • Weronika said

      Trzech na czterech sie mnie wyrzeknie.
      Czas kiedy wiedza o tym kim jestem stanie sie tak nikla jak slaby plomien swieczki ktora wypalila sie do konca.jest juz prawie tutaj..Ci ktorzy mowia ze sa ze Mnie beda bardzo malo mowic o Mnie.Ci ktorzy sa lojalni wobec mnie, beda zszokowani kiedy zobacza jak wielu sie mnie zaprze.
      Czas kiedy wierzacy beda oddzieleni od tych, ktorzy pozostana w smiertelnym bledzie juz prawie nadszedl.
      W tych dniach slepi, glusi i ci ktorzy nie beda podazac za Moim Prawdziwym Glosem beda liczeni w miliardach i zaakceptuja falszywa doktryne.
      Kiedy uslyszycie o przysiedze odnawiajacej wiare, ktora bedzie w formie Biezrzmowania wiedzcie, ze bedzie to dzielem czlowieka.To bedzie bez znaczenia w Moich Oczach. Falszywy prorok przedstawi to jako czesc globalnego zjednoczenia wszystkich religii swiata.
      Moja swietosc bedzie usunieta , Moje Slowo zapomniane i pogrzebane, Moje Nauczanie bedzie przekrecone w celu akceptacji nowej formy „ewangelizacji”.
      Moje Slowo bedzie jednak zywe poniewaz ci ktorzy pozostana w moim Kosciele nie wyrzekna sie Mnie.

      • Kochani, czy ktos moglby podpowiedziec, w jaki sposob nalezy – jak Sw.O.Pio napisal – „Czyńcie akty przyjęcia Duchowej Komunii”. Czy sa jakies specjalne formuly do wypowiedzenia I jak tak naprawde, w domu, nalezy czynic akt przyjecia Duchowej Komunii?.
        Nie raz juz o tym slyszalam, ale nigdzie nie przeczytalam, w jaki sposob to uczynic.
        Serdecznie dziekuje za informacje.
        Niech Bog Wam blogoslawi dzisiaj I zawsze.

        • Wiesia said

          Myślę,że to Ci pomoże.Padają tam bardzo ważne słowa..:http://www.gloswspolnoty.katowice.opoka.org.pl/index1.html?http%3A%2F%2Fwww.gloswspolnoty.katowice.opoka.org.pl%2Fkomunia.html

        • Bozena said

          zobacz co znalazlam w necie:

          http://www.duchprawdy.com/komunia_duchowa.htm

          i Bl Ks Sopocko: http://www.fronda.pl/blogi/o-wierze-modlitwie-zyciu/bl-ks-michal-sopocko-o-komunii-duchowej,24975.html
          dzieki googlom mozna znalezc wiele poczytac sobie i wybrac piekne modlitwy.
          A co myslisz o modlitwie krusady nr 81? jest piekna…
          Ja znalazlam piekne akty uwielbienia przed Najsw Sakramentem w j.hiszpanskim w ktorych zawiera sie Komunia duchowa, i „to” naprawde dziala, bo „resetuje” mnie do lez.

        • Weronika said

          Akt komunii duchowej obdarzony jest przez Kościół odpustem cząstkowym. Kościół docenia taką formę pobożności, skoro udzielił takiego przywileju.

          W jaki sposób przystąpić do komunii duchowej?
          Pozostając w wewnętrznej postawie pełnej czci dla Pana Jezusa obecnego w Najświętszym Sakramencie Ołtarza, przenosimy się duchem przed ołtarz, by myślą, sercem, wyobraźnią, uczestniczyć w tym momencie Mszy świętej, kiedy kapłan ukazuje Ciało i Krew Chrystusa. Można w duchowej jedności z wiernymi wypowiedzieć modlitwę: „Panie nie jestem godzien, abyś przyszedł do mnie, ale powiedz tylko słowo, a będzie uzdrowiona dusza moja”. Wyobrażamy sobie, że kapłan podaje nam Przenajświętszy Sakrament. Pozostajemy w dziękczynnej modlitwie rozmawiając z Panem. Można posłużyć się taką formą modlitwy.

          Modlitwy podczas przyjmowania Komunii świętej na sposób duchowy:
          Panie, Jezu Chryste, pełen miłości zasiadłeś ze swoimi uczniami do Ostatniej wieczerzy. Dałeś im swoje Ciało na pokarm i Krew jako napój i w ten sposób włączyłeś ich we wspólnotę swego Boskiego życia. Nie mogę Cię teraz przyjąć sakramentalnie, ale Ty jesteś moim Zbawicielem i kochasz mnie, jak tylko Zbawiciel kochać może. I dlatego proszę cię, abyś mnie dopuścił do duchowego udziału w tajemnicy Twego Ciała i Krwi. Przyjdź do mnie i zostań ze mną, abym mógł powiedzieć: „żyję już nie ja, ale żyje we mnie Chrystus”. Zwyciężaj zło we mnie, wzmocnij to, co dobre. Uczyń mnie czystym, wiernym i ofiarnym, i pomóż mi z dnia na dzień pełnić wolę Ojca. Amen.

          *
          O mój Jezu, wierzę, że jesteś obecny w Przenajświętszym Sakramencie. Kocham Cię nade wszystko i dusza moja tęskni do Ciebie. Ponieważ jednak nie mogę Cię teraz przyjąć w Przenajświętszym Sakramencie, przyjdź więc przynajmniej w duchowy sposób do mojego serca. Obejmuję Cię całego, jak gdybyś już był we mnie i łączę się całkowicie z Tobą. Nie dozwól, bym kiedykolwiek oddalił się od Ciebie. O Jezu, moje największe dobro, moja najsłodsza Miłości, rozpal moje serce, by odtąd zawsze całe pałało miłością ku Tobie. Amen.

        • Z serca „Bog zaplac” za wszystkie informacje.

  37. szach said

    Premier Tusk nie wie dlaczego wysyła dzieci 6 letnie do szkoły. My wiemy-lepiej nasiąkną genderyzmem, wyrwie się je z domów rodzinnych, im młodsze ,tym łatwiej je zdeprawować.

    • młody said

      A ja powtarzam do znudzenia to że tak jak w 1917 cały świat dowiedział się o bolszewizmie tak w 2017 cały świat dowie się o gender.Nie będzie zadnego kraju i kontynentu na którym nie było by tej lewackiej choroby.Nawet tam gdzie jest obecnie skrajna bieda i brak cywilizacji tam też to słowo bedzie obecne i znane ludziom.Te dwie ideologie czerwoną i teczową łączy jeden wspólny mianownik mianowicie zostały wymyślone przez Lucyfera i przekazane jego ludziom którzy teraz tak namiętnie lobbują za usankcjonowaniem gender na swiecie.

      • kooool said

        To jest ateizm, – religia totalitarna – który ubóstwił samego siebie i chce zaspokoić swoje potrzeby seksualne, zmysłowe, pożądliwości. Nie panują nad taką wolnością tak samo jak narkomani i alkoholicy. Najgorsze, że się nie zaspokoją między sobą i wkrótce świat ogłosi pedofilię, kazirodczość i zoofilię jako coś naturalnego. To się już dzieje, takie projekty są lobbowane przez nienasyconych doznaniami ciała, nie mających głębszego sensu życia bogaczami w parlamentach całego świata. Zniszczenie rodziny to pierwszy krok. Wmówienie kobiecie, że jest niewolnikiem mając dzieci – następny. Czas zniszczenia jak Sodomy i Gomory nadchodzi. Gdzie burzą kościoły, tam powstają inne parafie – domy publiczne, aby zaspokoić się, swoją egzystencję. Dlatego jest też prostytucja opodatkowywana i legalizowana, bo to jest coraz większe i powszechniejsze. To wszystko następnemu pokoleniu pozostawi pustkę, bezsensowność życia, zagładę. W ten sposób człowiek zniszczy samego siebie, idąc za podszeptem przeciwnika króla kłamstwa i zniszczenia.

        Nie spać, bo zakneblują nam wolność wymowy jeśli dziś nie zaangażujemy się to nas mniejszość sterroryzuje zgodnie z prawem, które stworzą. Już jest projekt, o nie mówieniu źle i oskarżaniu zasad Genderowych w polskim parlamencie, kto się sprzeciwi, – paka – uciszenie i kara.

        • kooool said

          Zezwierzęcenie to poddanie się instynktom ciała, odrzucając duchowość. Dlatego ateiści Hitler, Stalin itp zabili tak wiele ludzi, bo zwierzę zabija zwierzę, bez zastanowienia, tylko dla zaspokojenia swego ja, swoich potrzeb.
          Człowiek to nie zwierzę, większe od innych zwierząt, ale coś więcej, osoba duchowa, coś ponad wyobrażenie samego siebie jako takiego.
          Kto nie dba o siebie i nie walczy z bożkiem „JA”, ten przegrał całe życie. Pod koniec życia, na progu śmierci na moment w świadomości ziemskiej uświadamia to sobie.

        • kooool said

          1 J 4, 7-10 Bóg jest miłością

          Umiłowani, miłujmy się wzajemnie,
          ponieważ miłość jest z Boga,
          a każdy, kto miłuje,
          narodził się z Boga i zna Boga.
          Kto nie miłuje, nie zna Boga,
          bo Bóg jest miłością.
          W tym objawiła się miłość Boga ku nam,
          że zesłał Syna swego Jednorodzonego na świat,
          abyśmy życie mieli dzięki Niemu.
          W tym przejawia się miłość,
          że nie my umiłowaliśmy Boga,
          ale że On sam nas umiłował
          i posłał Syna swojego
          jako ofiarę przebłagalną za nasze grzechy.

          Kto nie miłuje, ten nie jest z Boga, nie będzie w Bogu.
          Decyzja należy do mnie, mam wolny wybór. Największe zło mogę wyrządzić tylko sam sobie.

        • kooool said

          http://www.pch24.pl/kambodza—trauma-ekologicznego-prymitywizmu,20172,i.html

          http://www.macierz.org.pl/artykuly/spoleczenstwo/ateizm_-_jak_towarzysz_pol_pot_budowa%C5%82_ateistyczny_kraj_w_kambod%C5%BCy.html

          Pol Pot, właściwie Saloth Sar Studiował na prywatnej uczelni technicznej EFR w Paryżu, nie uzyskał dyplomu z powodów politycznych. Uczeń Jean-Paula Sartra, z którego wykładów najbardziej spodobał się Pol Potowi stalinowski ateizm i marksizm. Od francuskich komunistów nauczył się ideologii ateizmu i metod wcielania ich w życie.
          Szacuje się, że w okresie 3,5-letnich rządów Pol Pota spośród 7,5 mln mieszkańców Kambodży z głodu, chorób i w wyniku egzekucji zginęło około 1,7-2,5 mln ludzi
          Ateista Pol Pot głosił publicznie, że stworzy nowe, lepsze społeczeństwo, oparte na równości i wspólnej własności. Chciał jednak najpierw cofnąć Kambodżę do poziomu prymitywnej wspólnoty agrarnej. I cofnął, bo chciał zburzyć stary, „zepsuty” porządek oparty na religii buddyjskiej. I zburzył, a wszystko to za cenę przynajmniej 2 milionów bezpośrednich ofiar.

          Genderyzm to ostatni krok ideologii ateistycznej.

    • szach said

      Narodowy Bank Polski chce, by nawet małe transakcje były rozliczane przez firmy bezgotówkowo. Ma to uderzyć w szarą strefę, informuje „Dziennik Gazeta Prawna”.Autorzy projektu chcą również, by bezgotówkowo rozliczać należności o charakterze publicznoprawnym, żeby tylko w ten sposób można było płacić za towary luksusowe od określonej wartości, a także aby wprowadzić limit ograniczający możliwość rozliczania gotówką między osobami fizycznymi.
      Takie propozycje zmian zostały zawarte w Programie Rozwoju Obrotu Bezgotówkowego na lata 2014-2020.

      Z planowanych na 2014 r. 3,7 mld zł przychodów z prywatyzacji, 1,2 mld zł będzie pochodzić z prywatyzacji bezpośredniej, natomiast pozostała część z transakcji giełdowych – poinformował wiceminister skarbu Paweł Tamborski.

      Puls biznesu

  38. cox said

    Moi drodzy. Właśnie się dowiedziałem, że dzisiaj zmarł mój kolega ze studiów. Miał na imię Marcin. Proszę o modlitwę w jego intencji.

    • Weronika said

      Wieczne odpoczywanie racz Marcinowi dac Panie a swiatlosc wiekuista niechaj mu swiec ina wieki wiekow Amen. Przez Milosierdzie Boze niech odpoczywa w pokoju wiecznym Amen.
      Wyrazy wspolczucia dla Rodziny Marcina i dla Ciebie Cox.

  39. Darek said

    Święta Katarzyna z Sieny – List do papieża Grzegorza XI do przemyślenia

    List – Do Papieża Grzegorza XI marzec – kwiecień 1376

    W imię Jezusa Chrystusa Ukrzyżowanego i słodkiej Maryi. Najdroższy i najmilszy Ojcze Święty w Chrystusie, słodkim Jezusie. Ja, twoja niegodna córka, Katarzyna, sługa i niewolnica sług Jezusa Chrystusa, piszę do ciebie w drogocennej Krwi Jego, przepełniona pragnieniem ujrzenia pełni łaski Bożej w tobie. Pragnę, abyś z pomocą Bożej łaski stał się przyczyną i narzędziem uspokojenia całego świata. Proszę cię, miły mój Ojcze Święty, użyj skwapliwie narzędzia swej władzy i mocy z nienasyconym pragnieniem pokoju, chwały Bożej i zbawienia dusz. Jeżeli zaś mi powiesz, Ojcze: świat jest tak udręczony i niespokojny, więc jakże osiągnę pokój? Wtedy odpowiem ci tak w imieniu Chrystusa Ukrzyżowanego: mocą swej władzy musisz dokonać trzech rzeczy.
    Przede wszystkim musisz wyrzucić z ogrodu świętego Kościoła cuchnące kwiaty, śmierdzące nieczystością i chciwością oraz nadęte pychą, czyli złych pasterzy i przełożonych, którzy swą zgnilizną zatruwają i zanieczyszczają ten ogród. O, miły nasz zarządco, byłoby naprawdę dobrze, gdybyś użył swej władzy do wykorzenienia i wyrzucenia cuchnących kwiatów. Wyrzuć je daleko, żeby nie miały już dostępu do władzy. Zmuś je, aby starały się odzyskać najpierw panowanie nad sobą, prowadząc święte i dobre życie. W ogrodzie zaś posadź wonne kwiaty, czyli takich pasterzy i zarządców, którzy są prawdziwymi sługami Jezusa Chrystusa, troszczą się tylko o chwałę Bożą i o zbawienie dusz oraz opiekują się ubogimi.
    Oj, Boże mój, Boże, jaki to wstyd patrzeć na ludzi, którzy powinni być wzorem dobrowolnego ubóstwa i powinni rozdawać ubogim dobra Kościoła świętego, a tymczasem oddają się przyjemnościom, zaszczytom, przepychowi, ucztowaniu i innym marnościom tego świata, tak jakby więcej nić po tysiąckroć przynależeli do tego świata, tak jakby więcej niż po tysiąckroć przynależeli do tego świata. Co więcej, wielu świeckich zawstydza ich dobrym i świętym życiem. Wydaje mi się, że najwyższa i odwieczna Dobroć pozwala przeprowadzić siłą to, czego nie udało się przeprowadzić miłością. Przyzwala, aby jej Oblubienicy zostały odebrane owe zaszczyty i przyjemności. Pokazuje wyraźnie, iż chciałaby, żeby Kościół powrócił do pierwotnego stanu ubóstwa, pokory i łagodności i stał się taki, jakim był w owym świętym czasie, kiedy nie dbano o nic, tylko o chwałę Boża i zbawienie dusz, kiedy troszczono się o sprawy duchowe, a nie cielesne. Sytuacja zaczęła się pogarszać wtedy, gdy zaczęto dbać bardziej o ciało niż o ducha, za co – jak widzisz – Bóg przyzwolił na wielki ucisk i prześladowanie. Ojcze, nabierz otuchy, nie lękaj się niczego, co się wydarzyło albo dopiero wydarzy, a co Bóg zsyła po to, aby przywrócić świetność swemu królestwu i aby w Jego ogrodzie pasły się owieczki, a nie wilki pożerające i przywłaszczające sobie chwałę należną Bogu. Ojcze Święty, upodobnij się do Chrystusa, słodkiego Jezusa. Mam nadzieję, że gdy użyjesz opisanego wyżej sposobu, wspomożenie Boże i pełnia Jego łaski będzie zawsze przy tobie. Wówczas wojna zamieni się w wielki pokój, a rozbicie – w wielką jedność. Świętą cnotą, a nie ludzką siłą, pokonasz widzialne diabły, czyli niegodziwe stworzenia, a także niewidzialne diabły , które nigdy nie dają nam spokoju.
    Wiedz jednak, miły Ojcze Święty, iż trudno ci będzie dokonać tego wszystkiego, jeżeli nie załatwisz dwóch innych spraw, które są nawet ważniejsze od pierwszej. Chodzi mi o twe przybycie i o podniesienie sztandaru najświętszego krzyża. Niechaj żaden skandal czy też bunt miasta, który ujrzysz albo o którym usłyszysz, nie zagaszą twego świętego pragnienia. Wprost przeciwnie – niechaj się powiększa płomień świętego pragnienia, które ci każę działać natychmiast. Ojcze Święty, nie opóźniaj twego przybycia. Nie daj wiary szatanowi, który stara się temu przeszkodzić, bo przewiduje twoje straty. Próbuje więc wywołać zgorszenie, odbierając ci twoją własność i starając się pozbawić cię ludzkiej miłości i sympatii. A ja ci mówię, Ojcze mój w Jezusie Chrystusie, przybywaj natychmiast, przybywaj jak łagodny baranek. Odpowiedz Duchowi Świętemu, który cię przyzywa. Mówię ci, przybywaj, przybywaj, przybywaj i nie czekaj na czas, bo czas na ciebie nie czeka. Postąpisz wówczas tak, jak umęczony Baranek, który przyszedł z wielką łagodnością i nieuzbrojoną ręką pokonał nieprzyjaciół naszych, używając tylko broni miłości. Troszczył się tylko o sprawy duchowe i o przywrócenie człowiekowi łaski utraconej przez grzech.
    Oj, biada nam, biada, Ojcze mój miły, proszę cię i powtarzam ci, abyś przyszedł i łagodną ręką pokonał naszych nieprzyjaciół. Mówię ci w imieniu Chrystusa Ukrzyżowanego, nie wierz doradcom szatana, którzy chcieliby przeszkodzić temu świętemu i dobremu postanowieniu. Ojcze Święty, bądź człowiekiem odważny, a nie bojaźliwym. Odpowiedz na wezwanie Boga, przyjdź objąć w posiadanie miejsce chwalebnego pasterza, świętego Piotra, bowiem jesteś jego następcą. Podnieś sztandar krzyża świętego. Tak jak przez krzyż zostaliśmy uwolnieni , tak teraz, podnosząc ten sztandar, który jest pocieszeniem dla chrześcijan, zostaniemy uwolnieni od wojny, podziałów i licznych nieprawości, a lud niewierny – od niewiary. W ten sposób dokonasz reformy świętego Kościoła i przywrócisz mu dobrych pasterzy. Przywrócisz też jego sercu płomienną miłość i umocnisz go, gdyż niegodziwe łakomczuchy wyssały tyle krwi Kościołowi, że aż pobladł. Nabierz otuchy i przybywaj, Ojcze, nie każ dłużej czekać sługom Bożym, udręczonym pragnieniem ujrzenia cię. Ja też, biedna nędznica, nie mogę już dłużej czekać. Żyję, a wydaje mi się, że umieram, gdyż straszliwie cierpię na widok wielkiej obrazy Boga. Po tym, co się wydarzyło w Bolonii , nie porzucaj myśli o pokoju, ale przybywaj, gdyż mówię ci, że groźne wilki położą głowy na twych kolanach jak łagodne baranki i będą cię prosić o miłosierdzie.
    Nic już więcej nie powiem. Proszę cię, Ojcze Święty wysłuchaj tego, co ci powie brat Rajmund oraz inni moi synowie, którzy przybędą z nim. Przychodzą oni w imieniu Chrystusa Ukrzyżowanego i moim, a są to naprawdę dobre sługi Chrystusa i wierne dzieci świętego Kościoła. Wybacz mi, Ojcze, moją niewiedzę. Niechaj mnie usprawiedliwi przed tobą miłość i ból dyktujący mi te słowa. Niechaj Wasza Świątobliwość udzieli mi błogosławieństwa.
    Wytrwaj w świętym i błogim umiłowaniu Boga. Jezu słodki, Jezu miłości.

    Congregavit nos in unum Christi amor

    http://adam-czlowiek.blogspot.com/2014/01/swieta-katarzyna-z-sieny-list-do.html

  40. Krystynas said

    Wieczne odpoczywanie racz mu dać Panie, a światłość wiekuista niechaj Mu świeci na wieki wieków. Amen.

  41. bozena2 said

    http://www.youtube.com/watch?v=RJ2NfHcXx14 Zobaczyłem twarz diabła

  42. Krystynas said

    Wyrazy wspolczucia wspolczucia dla Margaret i Jej siostry, dla Ciebie Cox oraz Rodziny Marcina.

  43. pio0 said

    Tam, gdzie jaśnieje nawet najmnieszy promyk nadziei, dostrzegalne jest światło z nieba.- Ladislaus Boros

  44. MamOczy said

    Abp Gerhard Müller, prefekt Kongregacji Nauki Wiary mówi jasno: nie będzie Komunii dla rozwodników w nowych związkach. Jest to po prostu niemożliwe. Tym samym koniec spektaklu lewicowych katolików

    http://www.fronda.pl/a/abp-mueller-komunia-dla-rozwodnikow-w-nowych-zwiazkach-jest-niemozliwa,33307.html

  45. Ela said

    Msza święta trydencka wyrzucona z bazyliki Matki Bożej Większej…

    http://breviarium.blogspot.com/2014/01/nsza-swieta-po-staremu-wyrzucona-z.html

  46. Przemysław said

    Panie Jezu – Jarek z Warszawy pyta, co jeszcze powinniśmy uczynić, aby łaskawie Paulini umieścili Twój cudowny obraz Chrystusa Króla tam gdzie sobie życzysz, czyli w kaplicy Maryi – Królowej Polski. Tyle mieliśmy już kataklizmów i wojennej pożogi, a Ty Panie Jezu zapowiadasz takie piękne ŁASKI dla Polski. Paulini i cały Episkopat nie przejmują się wcale nawet błaganiem, Twoimi słowami a przecież Ty wiesz, że giniemy, Ty znasz zamysły naszych wrogów. A potem bezczelnie będą pchać do Nieba, do Ciebie różnych biskupów, jak Hlonda – którzy nie chcieli Ciebie znać jako Króla. Ci obecni możnowładcy to nawet postąpili tak bardzo haniebnie, że Ciebie Stwórcę sługą uczynili. Czy możemy postąpić tak, jak św. Katarzyna ze Sieny? Oni to już chyba zmysły postradali. Na świecie tak nachalnie demony już panują, czy episkopat nie widzi tego? Im to jest dobrze, pensje i ciepło mają i nawet nie chcą wyjść do wiernych. Jeśli nie widzą nadchodzących „czarnych chmur” nad naszą Ojczyzną to też oddali już swoje dusze demonom.

    Pan Jezus:

    ” O, do tych Paulinów arystokratycznych?
    Do tych dziwnych duchownych magicznych?
    Magicznych, bo perfekcyjnie to jest u nich wyuczone,
    umieją zmieniać się jak małże zamulone.

    Nie rozumiem ich, chociaż jestem Bogiem.
    Czyżby nie wiedzieli, że demon stoi za progiem?
    Czeka,aby Polskę zaatakować
    a nie będzie komu was ratować.

    Paulini nie wierzą Chrystusowi Królowi,
    wolą władzę oddać czartowi – demonowi.
    Tak, piszcie listy do generała i biskupa na Jasnej Górze,
    aby wywyższyli Boga Chrystusa Króla w pokorze.

    „Zalejcie” Paulinów swoimi „poleceniami” ,
    gdyż Jasna Góra jest polskiego narodu a „BÓG z wami”.
    I nie idźcie z nimi na żadne układy,
    bo wszyscy jesteście tylko pielgrzymami.

    Czy Paulini zarządzają Chrystusem Królem i Jego pałacami?
    Niech sami się wyprowadzają, gdyż są tylko Królowej poddani.
    Niech oddadzą pałac Królowej dla Narodu,
    który pragnie zgody na świecie i POKOJU.

    Tak, tak – Moi rycerze, Moi przyjaciele,
    wkrótce Jezus Chrystus przybędzie do was w Ciele
    i zadrży Gród Królowej – Jasna Góra
    a przyszłość szykuje się dla was ponura.

    Tak długo już jestem waszym niewolnikiem,
    a Paulini nie liczą się absolutnie z nikim.
    Nadejdzie ten czas, że będziecie bili głowami o posadzkę
    a Ja czekam już na ich wyprowadzkę.

    Oddajcie piękne pokoje rodzimym Polakom.
    Ile jeszcze razy będę poddawał was Moim „znakom”?
    Nie panoszcie się w Grodzie Mojej Matki,
    i poszukajcie sobie demonicznej chatki.

    „NIE ZNAM WAS” – powiem Ojcu Mojemu.
    Powiem to każdemu Paulinowi niegodziwemu.
    Już teraz powiadam wszystkim,
    że KARA na was będzie dowodem oczywistym.

    Co znaczy paulińska arystokracja?
    Będzie na was czekała lucyfera owacja.
    KTO ZAPRZE SIĘ MNIE KRÓLA PRZED MOIM OJCIEM WSZECHMOGĄCYM
    TO JUŻ NIKT WAM NIE POMOŻE W PIEKLE BĘDĄCYM.

    Czas spotkania naszego nieuchronnie się zbliża
    z widokiem na Niebie Mojego jaśniejącego Krzyża.
    I PRZYJDZIE W CHWALE JEZUS CHRYSTUS KRÓL
    LECZ NIE WZRUSZONY BĘDZIE NA ŻADEN WASZ BÓL.

    Jezus Chrystus Król Wszechświata

    Źródło: http://nachwaletrojcyswietej.pl/dzienniczek/2014-01-styczen.html

    • Przemysław said

      Miałeś, chamie, złoty róg
      słowa: Stanisław Wyspiański

      Zdobyłem se pawich piór,
      nastroiłem pawich piór,
      pawie pióra ładne,
      pawie pióra kradne,
      postawie se pański dwór! (bis)

      Zdobęde se pański dwór,
      wywleke se złoty wór;
      złoty dwór wysypie
      ludziskom przed ślipie;
      nakupie se pawich piór! (bis)

      Miałeś, chamie, złoty róg,
      miałeś, chamie, czapkę z piór:
      czapkę wicher niesie,
      róg huka po lesie,
      ostał ci się ino sznur… (bis)

Przepraszamy, możliwość dodawania komentarzy jest obecnie wyłączona.

 
Obserwuj

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.

Dołącz do 323 obserwujących.

%d bloggers like this: