Dziecko Królowej Pokoju

Pokój musi zapanować pomiędzy człowiekiem i Bogiem, a także między ludźmi

Archiwum autora

Papież Franciszek: Wielki Wybuch i ewolucja są zgodne z prawdą o Bogu

Posted by Dzieckonmp w dniu 31 Październik 2014


- Wielki Wybuch umieszczany dziś u początku świata nie zaprzecza Bożej interwencji. A ewolucja natury nie jest przeciwna pojęciu stworzenia – mówił papież Franciszek na forum Papieskiej Akademii Nauk. Jeszcze osiem lat temu Benedykt XVI przekonywał, że ewolucji nie można w pełni udowodnić.

W poniedziałek papież Franciszek zabrał głos na koniec sesji Papieskiej Akademii Nauk, która obradowała w Watykanie. Akademia jest towarzystwem naukowym, która skupia naukowców powoływanych przez papieża. Pracują m.in. nad moralnymi zasadami w takich sprawach jak np. GMO czy sztuczna inteligencja. W poniedziałek rozmawiali o ewolucji pojęcia natury. Do tego tematu nawiązał papież.

Franciszek przywołał dwie teorie naukowe, które opisują ewolucję wszechświata, a także organizmów na Ziemi. Jak mówił, obie są zgodne z prawdą o Bogu. – Wielki Wybuch umieszczany dziś u początku świata nie zaprzecza Bożej interwencji stwórczej, ale jej wymaga. Ewolucja natury nie jest przeciwna pojęciu stworzenia, bo zakłada stworzenie bytów ulegających ewolucji – mówił papież.

Franciszek opisywał Boga jako stworzyciela, który jest stale obecny w naturze. Wyznacza prawa rozwoju natury, dając jej jednocześnie autonomię. – Gdy czytamy o stworzeniu w Księdze Rodzaju, istnieje ryzyko, że zaczniemy sobie wyobrażać Boga jako magika, który używając magicznej różdżki, może zrobić wszystko. Ale to nie jest tak – mówił papież.

- Naukowiec musi się kierować ufnością, że natura kryje w swych mechanizmach ewolucyjnych możliwości, które inteligencja i wolność ma odkrywać i wprowadzać w życie, by osiągnąć rozwój planowany przez Stwórcę. Wówczas działalność człowieka, choć ograniczona, uczestniczy w mocy Boga i jest w stanie budować świat odpowiedni do życia zarazem cielesnego i duchowego – dodawał.
Benedykt XVI: Ewolucji nie można w pełni udowodnić

Obu papieży oddziela przepaść

- Papież Franciszek zdaje się swoimi słowami kłaść kres rozważaniom na temat pseudonaukowych hipotez, takich jak kreacjonizm czy Inteligentny Projekt. W poniedziałek Franciszek chwalił Benedykta XVI. W Ogrodach Watykańskich uczestniczył w odsłonięciu popiersia swojego poprzednika. Ale stanowiska teologiczne obu papieży oddziela przepaść – komentuje Adam Withnall z brytyjskiego „Independent”.

- Słowa Franciszka są znaczące. Jesteśmy potomkami Wielkiego Wybuchu, który stworzył wszechświat. Ewolucja pochodzi więc ze stworzenia – komentował słowa papieża prof. Giovanni Bignami, przewodniczący włoskiego Narodowego Instytutu Astrofizyki, cytowany przez agencję Adnkronos.

Za gazetą wybiórczą.

—————————-

„Pod patronatem „Naszego Dziennika”Czwartek, 19 kwietnia 2007, Nr 92 (2805)” odbyła się na KUL w Lublinie międzynarodowa konferencja nt. „Ewolucjonizm czy kreacjonizm?”

„Dzisiejszy spór między ewolucjonizmem a kreacjonizmem ma charakter fundamentalny, ponieważ dotyczy tak naprawdę kwestii, od Kogo czy od czego pochodzimy, a w związku z tym, kim lub czym jesteśmy – powiedział „Naszemu Dziennikowi” prof. Piotr Jaroszyński, kierownik Katedry Filozofii Kultury KUL, główny organizator konferencji. – Jest to ostatecznie spór o to, czy istnieje Bóg, od którego pochodzi cały świat łącznie z człowiekiem, czy też Boga nie ma. Spór ten ma nie tylko wymiar ściśle przyrodniczy czy szerzej – naukowy, w sensie filozoficznym i teologicznym, ale także ideologiczny. Ten ostatni w przekazach, zwłaszcza medialnych i politycznych, wybija się na pierwszy plan – dodał.

Zdaniem prof. Jaroszyńskiego, światowa promocja poglądów ewolucjonistycznych to element trwającej od czasów oświecenia ofensywy środowisk antychrześcijańskich, które są nie tylko przeciwko religii, ale samemu Bogu. Dążą one do zsekularyzowania społeczeństw i zlaicyzowania całej zachodniej cywilizacji. Te cele przejął z myśli oświeceniowej marksizm, a dzisiaj socjalizm europejski i amerykański w wersji tzw. demokratów. Sprawa przybrała wymiar polityczny, a ponieważ polityka decyduje dziś o profilu edukacji, do szkół na całym świecie są wprowadzane określone programy nauczania z nachyleniem właśnie ewolucjonistycznym i antykreacjonistycznym. Dlatego problematyka konferencji ma również istotny wymiar edukacyjny.

- Walka idzie rzeczywiście na całego, nie dotyczy tylko Europy, lecz całej cywilizacji zachodniej, Ameryki, Kanady – podkreślił prof. Jaroszyński. – Trzeba do niej zmobilizować najtęższe intelekty.”

Adam Kruczek, Lublin

Wniosek: Wygląda na to że Boga nie ma, cały trud tych którzy organizowali prelekcje, konferencje na KUL i w innych miejscach na świecie był niepotrzebny, nie służył Bogu. Katolicy się mylili. Dzięki Franciszkowi wszystko się wyjaśniło. Teraz już wiemy że pochodzimy od małpy.

Poniżej link do wypowiedzi Benedykta XVI z lipca 2007 r. przebywającego na wakacjach w górach włoskich na temat teorii ewolucji.  Teraz okazało się że Benedykt XVI głosił pseudonaukowe hipotezy.Nie ma tej wypowiedzi w języku polskim.

http://www.nbcnews.com/id/19956961/ns/world_news-europe/t/pope-creation-vs-evolution-clash-absurdity/#.VFLbyBaTqM9

Posted in Franciszek, Nasz smutny czas | Otagowane: , , , | 134 Comments »

Sulema – wysłannik Boga

Posted by Dzieckonmp w dniu 29 Październik 2014


Przedstawiam wam w wielkim skrócie osobę która nie jest anonimowa a nazywa się ją Sulema. Osoba ta otrzymuje orędzia od Jezusa i Matki Bożej. Nie znam daty od kiedy ma te widzenia, ale znam te orędzia od dość długiego czasu, tylko nie wspominałem o nich aby znów nie znalazły się ciemne siły które za cel wezmą się oczernianie wizjonera, wyśmiewanie modlitw i naśmiewanie się z orędzionek. Orędzia te są niesamowicie ważne w kontekście orędzi Mari Bożego Miłosierdzia. Biorąc tylko to pod uwagę jest bardzo potrzebne aby były przetłumaczone na język polski. Obecnie nie ma na temat tych objawień żadnych informacji w języku polskim.

W tych orędziach Jezus i Maryja Dziewica ukazuje wielką apostazję, prawdziwe tło  dymisji papieża Benedykta XVI. oraz „Pojawienie się następcy” jako prekursora Antychrysta, wielkiego oszustwa wiernych i świata, niszczycielskie ataki szatana,  Kościoła katolickiego, od którego odpadnie wielu kapłanów, biskupów i kardynałów, a także cierpienia wiernych kapłanów i świeckich.

-Alarmujące słowa że wkrótce będzie miało miejsce Ostrzeżenie. 

- Zapowiedź już na 2 lata wcześniej usunięcie Benedykta XVI

- wiele innych zapowiedzi typu wojna , kataklizmy naturalne, szczepienia itp.

Bardzo proszę osoby znające język francuski lub niemiecki które chciały by tłumaczyć te orędzia o zgłoszenie się na maila.  Zgłoszą się tłumacze będą publikowane te niesłychane orędzia. Nie będzie tłumaczy nie będzie publikacji. dzisiejsze teksty sa moim tłumaczeniem więc bardzo niedokładne.

suleman

 

Sulema to kobieta urodzona w 1954 roku w Salwadorze. Od ponad 30 lat, mieszka w Kanadzie z mężem i dwójką dzieci. Od kilku lat doświadcza  objawień Jezusa który mówi jej o Ostrzeżeniu-oświetleniu sumień. W orędziach Jezus często mówi do niej „wkrótce oświetlenie sumień”. W orędziach jeszcze  w 2011 r. Jezus jej przekazał że szatan dąży aby usunąć z tronu papieża Benedykta XVI. W orędziu nr. 107 z 02.06.2011 r. tak brzmią słowa orędzia:

„Benedykt XVI, jest waszym przewodnikiem  w tych ostatnich czasach.  Wilki chcą go wyeliminować, aby wprowadzić Antychrysta”. -….  Nadchodzi godzina, kiedy wszystkie moje dzieci świata przez  sposób życia musi dać świadectwo wiary w Boga. Nie wolno się bać, aby pokazać swoją wiarę, nie wolno się wstydzić nazywając się chrześcijanami. Słuchać głosu mojego zastępcy, papieża Benedykta XVI. Ja go wybrałem aby prowadził Kościół  w tych ostatnich czasach. On głosi zdrową naukę, jest prowadzony przez Ducha Świętego, a Duch Święty  jest z Nim. On stał się głosem, który sprzeciwia się  wielkim tego świata. Świat nie przestrzega prawa miłości. Świat chce, aby go jak Jana Chrzciciela zmusić do milczenia, świat dąży do zniszczenia go spiskując przeciwko niemu, aby go usunąć. Moje dzieci, módlcie się za Papieża Benedykta XVI. On jest nawet w Watykanie przez swoich mocno atakowany. Jest on otoczony przez wilki, te dzieci, które są  zaślepieni przez zło, służąc  Szatanowi i jego zwolennikom. Dążą do wyeliminowania mojego papieża, torując drogę  do nadejścia Antychrysta, który  chce zniszczyć  Kościół mój i moje wierne dzieci…
Wiele razy ten watek przewijał się w orędziach w 2011 roku a w dniu 19 marca 2013 r takie oto słowa skierowane zostały do  Sulemy:  
Kościół, Ciało Świętego Syna, został znieważony. Moje dziecko, serce boli tak bardzo. Wiele  dzieci nadal są ślepi na fałszywych proroków. Ty w to uwierzysz, że czciciel zła, został    przedstawicielem mojego Syna tu na ziemi. To nie jest wolą  mojego syna. Watykan został zbezczeszczony. Moje dziecko. Kościół, Ciało Mojego Świętego  Syna, został znieważony,
zhańbiony i wyśmiany, a ludzie tego nie zauważają. Moje dzieci. Moje ukochane dzieci. Ten człowiek, teraz na krześle Piotra siedzi, Kościołowi katolickiemu zrobi wielką krzywdę……

Streszczenie Dzieckonmp

 

Klikając w ten link możecie zobaczyć wideo na którym jest Sulema. Polecam posłuchać pięknej pieśni na samym końcu filmu.

Suleman1

 

Posted in Objawienia, Orędzia Ostrzeżenie | Otagowane: , , , | 170 Comments »

Kardynał Nycz – nie miałby problemu z wypowiedzeniem zdania -„Homoseksualiści posiadają dary i cechy, które mogą zaoferować wspólnocie chrześcijańskiej”

Posted by Dzieckonmp w dniu 29 Październik 2014


Rozmiękczanie polskich katolików ciąg dalszy. Powoli ujawniają się ci co chętnie zmienią naukę Jezusa.

nycz„Uważam, że z homoseksualizmem jest trochę tak, jak przed Soborem było z ekumenizmem – różnych nieładnych słów używaliśmy, mówiąc o prawosławnych czy ewangelikach” – mówi kard. Kazimierz Nycz.

Kard. Kazimierz Nycz, pytany przez „Tygodnik Powszechny” dlaczego Synod zrezygnował z „życzliwego odniesienia” do homoseksualistów, porównuje homoseksualizm do ekumenizmu w czasie przed Soborem Watykańskim II.

„Synod w otwartej dyskusji pokazał, że ludzie Kościoła – nie tylko biskupi i księża, ale także świeccy – rzeczywiście czasem nie potrafili mówić do pewnych ludzi i o pewnych ludziach językiem miłości czy podchodzić z postawą otwartości i miłosierdzia. To się będzie zmieniać, oczywiście z zastrzeżeniem, że w granicach, które nie podważą nauczania Kościoła o małżeństwie” – wyjaśnia w rozmowie z „Tygodnikiem Powszechnym” metropolita warszawski.

Kard. Nycz wyjaśnia ponadto, dlaczego z dokumentu końcowego wykreślono zdanie o darach, jakie mają do zaoferowania wspólnocie chrześcijańskiej osoby homoseksualne. To, w  ocenie hierarchy, za bardzo otwierało furtkę do uznania związku homoseksualistów jako podobnego do małżeństwa. Metropolita dodaje jednak, że osobiście nie miałby problemu z wypowiedzeniem takiego zdania. „Nie można oceniać innych z pozycji własnej świętości, bo też jesteśmy grzesznikami” – podkreśla w rozmowie z „Tygodnikiem Powszechnym”.

Kard. Kazimierz Nycz nie widzi też problemu w tym, żeby rodzice zaprosili na święta partnera swojego homoseksualnego dorosłego dziecka. Powołuje się przy tym na fakt, że choć Kościół nie akceptuje związków cywilnych, rodzice często zapraszają do siebie tak żyjące dzieci. „Tak jak powiedział kard. Schönborn, nie widzę przeszkód, by z miłością do takiej pary podejść. Czym innym jest odniesienie do tego typu relacji, a czym innym jej akceptacja moralna i prawna” – rozgranicza metropolita warszawski. Całość rozmowy w najnowszym numerze „Tygodnika Powszechnego”.

Źródło: fronda.pl

Posted in Kościół | Otagowane: , , , | 42 Comments »

Rok rozmiękczania doktryny wiary w Polsce rozpoczęty

Posted by Dzieckonmp w dniu 29 Październik 2014


Był artykuł o tym że Franciszek ma rok na nawrócenie biskupów. Równolegle rozpoczął się rok fałszywej indoktrynacji najbardziej katolickiej młodzieży przyszłych elit katolickich w Polsce. Sekretarz generalny Synodu Abp.Forte, wybrany na to stanowisko przez Franciszka który był między innymi autorem Raportu z Synodu przyjeżdża do Torunia do uczelni O.Tadeusza Rydzyka i rozpoczyna  „pacyfikację”  ostatniego bastionu katolicyzmu najważniejszej kolebki katolickości – Polski. Przyjeżdża biskup z Rzymu i niedwuznacznie namawia młodzież do aktywnego wypowiadania się i domagania się zmiany nauczania Kościoła…
I kogoś takiego wiodąca polska uczelnia katolicka zaprasza, aby mącił studentom w głowach…Ten przemyślany majstersztyk nie jest przypadkowy.Trzeba jasno zapytać! Czy osoby duchowne są zapraszane do Polski ze względu na swoje funkcje i wpływy czy ze względu na wierność Objawieniu, Tradycji i Magisterium?

W tym przypadku można zastosować analogię do reprymendy i żalu skierowanego przez św. Jana Pawła II do „Tygodnika Powszechnego”. Dzisiaj gdy Abp. S. Gądecki i wierni katolicy bronią nierozerwalności małżeństwa to media Toruńskie zapraszają osoby których jawnym celem jest małżeństwo zniszczyć. Chciałoby się powiedzieć: O Toruniu!, nie wystarczy budować świątyń św. Janowi Pawłowi II lecz trzeba bronić jego nauczania zgodnie z Objawieniem, Tradycją i Magisterium. Non Possumus!

 

Szczególnie ciekawy jest fragment (9-10 min.), kiedy ks. abp., powołując się na kard. Ratzingera, zastanawia się, czy małżeństwo “celebrowane bez wiary” jest ważne (co w takim razie z Mszą św. celebrowaną bez wiary?)

Po 43 min. można natomiast posłuchać, jak przez rok Kościół będzie się zastanawiał, czy trwanie w grzechu ciężkim jest jeszcze przeszkodą w przyjęcia Najświętszego Sakramentu.

Posted in Kościół | Otagowane: , , , | 144 Comments »

Skutkiem Synodu – Za trzy, cztery dekady rodzina wyginie

Posted by Dzieckonmp w dniu 28 Październik 2014


„Jeśli Kościół będzie tylko wychodził do świata, to przestanie być atrakcyjny, nie będzie już stawiał pytań” – tak włoski socjolog Roberto Volpi komentuje zakończony niedawno synod biskupów o rodzinie.

rodziJego zdaniem największego wsparcia potrzebują tak zwane rodziny o wysokim stopniu odpowiedzialności, czyli te, które decydują się na wychowanie dzieci. – One są dzisiaj najbardziej pokrzywdzone, a faktyczne zrównywanie ich z innymi związkami jest zgubne dla społeczeństwa – mówi Volpi dla agencji SIR .

Zastrzega, że nie ocenia synodu z pozycji „laickiej”. Przestrzega jednak biskupów, by nie łudzili się, że wolne związki zrekompensują brak małżeństw. Jego zdaniem równouprawnianie wszystkich związków sprawi, że za trzy, cztery dekady rodzina po prostu wyginie. „Dziś rodzina jest przegrana, trzeba przywrócić moc samej idei rodziny” – podkreśla Roberto Volpi.

ed/Radio Watykańskie 

Posted in Kościół, Nasz smutny czas | Otagowane: , , , | 34 Comments »

Duchowny z Opus Dei: prawo do życia to „prawda relatywna”!

Posted by Dzieckonmp w dniu 28 Październik 2014


Ks. Carreras, wpływowy duchowny promujący inicjatywę „Katoliccy Blogerzy razem z Papieżem”,( skąd my to znamy)

Ks. Joan Carreras, członek prałatury personalnej Opus Dei, stwierdził w artykule, że „uparta obrona prawa do życia, tak jakby to była prawda absolutna, nie jest podejściem realistycznym i dlatego nie opiera się na Ewangelii. To prosta i zwyczajna ideologia”. Hiszpański duchowny zaatakował… obrońców życia.

Ks. Carreras, wpływowy duchowny promujący inicjatywę „Katoliccy Blogerzy razem z Papieżem”, opublikował na swoim blogu „Nupcias de Dios” wpis w którym przedstawia prawo do życia jako „prawdę relatywną”. „Absolutną” obronę życia określił jako ideologię, obrońców życia nazywając przy tym fundamentalistami.

Duchowny z Opus Dei argumentuje, że w katolicyzmie istnieje tylko jedna prawda absolutna: „Tak bowiem Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne” (J 3,16). „Inne prawdy, włączając w to życie i prawo do życia, są relatywne. Tylko tak można zapobiec popadaniu wiernych w fundamentalizm, bez względu na jego charakter” – twierdzi ks. Carreras. Pytając o to, w jaki sposób społeczeństwo odwróciło się od życia, przestało dostrzegać horroru aborcji, duchowny udziela zaskakującej odpowiedzi. „Wyjaśnienia nie należy szukać tylko w rzeczywistości grzechu i zaciemnieniu świadomości, które przynosi. Należy go szukać także w upartej obronie prawa do życia, jakby to była prawda absolutna”.

„Życie nie jest prawdą absolutna. Absolutny charakter posiada znaczenie, jakie nadajemy życiu: otwarcie na wieczność, a tę może odnaleźć każdy, o ile rozumuje rozsądnie i nie jest zaślepiony ideologią tego, czy innego rodzaju” – kontynuuje. Ks. Joan Carreras tłumaczy przy tym, że „tak życie, jak i prawo do życia, są prawdami relatywnymi, które należy poruszać w kontekście ewangelizacji”. O jaki dokładnie kontekst chodzi? Jaki jest jego związek z Objawieniem i nauczaniem Kościoła na przestrzeni wieków? Tego duchowny nie tłumaczy, liczy się jedynie sprzeciw wobec „fundamentalistów” broniących tych, którzy sami obronić się nie mogą.

Duchowny stwierdza, że „w tych dniach obserwujemy ataki fundamentalistów na katolików, którzy z czystym sumieniem korzystają z politycznej wolności. Inni katolicy mówią im jak powinni bądź nie powinni głosować. Bądź wymagają od nich, by zrzekali się zajmowanych stanowisk i przywództwa w głównych partiach, które poddały się w zakresie obrony niewinnego życia od poczęcia aż do naturalnej śmierci”. W ten sposób Ks. Joan Carreras wspiera Partię Ludową, która złamała w ostatnim czasie jedną z przedwyborczych obietnic. Jak ogłosił premier Mariano Rajoy, projekt wprowadzający szerszą ochronę życia nienarodzonych dzieci nie zostanie nawet poddany pod głosowanie.

Sam artykuł opatrzony został… fotografią islamskiego bojownika. Przekaz jest bardzo prosty. Katolicy, którzy wymagają od katolickich polityków realizacji składanych obietnic i prezentowania spójnej postawy w życiu publicznym są jak… terroryści z Islamskiego Państwa. A to porównanie po które coraz częściej sięga „kościelna” lewica.

W perspektywie ks. Carrerasa katolicy od 2 tysięcy lat są „fundamentalistami”. Byli nimi święci, mistycy i papieże. „Fundamentalistą” był także św. Jan Paweł II. Wystarczy sięgnąć do Jego nauczania, na przykład do encykliki „Evangelium Vitae”, skierowanej do biskupów, kapłanów, świeckich i wszystkich ludzi… dobrej woli.

Jeśli tak wielką uwagę zwraca się na szacunek dla każdego życia, nawet dla życia przestępcy i niesprawiedliwego napastnika, to przykazanie „nie zabijaj” ma wartość absolutną w odniesieniu do osoby niewinnej, i to tym bardziej wówczas, gdy jest to człowiek słaby i bezbronny, który jedynie w absolutnej mocy Bożego przykazania znajduje radykalną obronę przed samowolą i przemocą innych.

Istotnie, absolutna nienaruszalność niewinnego życia ludzkiego jest prawdą moralną bezpośrednio wynikającą z nauczania Pisma Świętego, niezmiennie uznawaną przez Tradycję Kościoła i jednomyślnie głoszoną przez jego Magisterium – czytamy w „Evangelium Vitae”. Ta jednomyślność jest oczywistym owocem owego „nadprzyrodzonego zmysłu wiary”, wzbudzonego i umacnianego przez Ducha Świętego, który chroni od błędu Lud Boży, gdy „ujawnia on swą powszechną zgodność w sprawach wiary i obyczajów”.

Źródło: pch24.pl

Posted in Kościół | Otagowane: , , | 28 Comments »

STYGMATYCZKA

Posted by Dzieckonmp w dniu 28 Październik 2014


WANDA BONISZEWSKA

Urodziła się w 1907 roku. Trzy siostry Boniszewskiej wstąpiły do zgromadzenia ona też chciała. Wybrała siostry od aniołów. W Wielki Czwartek 1934 roku, gdy w nocy modliła się w łóżku, ujrzała Chrystusa konającego. Przed Bożym Narodzeniem poczuła podczas spowiedzi przeszywający ból w stopach, dłoniach i boku. Krew! Jedna z sióstr, Rozalia, przykładała do ran płótna sześć razy złożone, jednak i tak przesiąkały: „Widziałam, jak w czasie przeżyć z rąk i nóg krew żywo tryskała. Płynęła z oczu i często z głowy”. Otwierała się też rana na prawym boku, prawe ramię miała starte do krwi, a tułów, pokryty szramami. Mówią, że brała na siebie choroby innych (po uratowaniu kapłana przed powieszeniem miała, na szyi powróz), lewitowała podczas modlitwy, znała przyszłość, miesiącami nie jadała… Zgromadzenie nie, traktowało tego poważnie, i Siostry odnosiły się z rezerwą, matka przełożona radziła modlić się o cofnięcie ran.

Siostra Wanda Boniszewska obdarzona została przez Boga wieloma szczególnymi darami.. Szanowała każdego człowieka bez względu na to kim on był, bo Bóg go szanuje i kocha. Chyba szczególnie rozumiała słowa Chrystusa: „Coście uczynili jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mniecie uczynili”. Na swoich, jakże słabych fizycznie ramionach, w swoim mizernym fizycznie ciele, nosiła przez całe długie, bardzo długie życie, cierpienie Chrystusa, by braciom najmniejszym ulżyć, by pomóc im do zbawienia. Podejrzewano też żylaki, nerwicę, psychozę na krzyż, nieznaną chorobę. W 1944 r. trafiła do przytułku dla nieuleczalnie chorych. W latach 1950 1956 (stygmaty pojawiały się już nieregularnie) siedziała w więzieniu w Wierchnij Uralu, gdzie kopano ją, bito, rażono prądem i drwiono: „Ot i święta, kuglarka”, „Wyleczyć was nie potrafi żadna medycyna”. W 1958 r., po repatriacji, skierowano ja do szpitala psychiatrycznego, a do akt dołączono fotografię rąk z podpisem: „Przejaw szarlatanerii”. W 1980 r. sama pisała: „Sześć lat nie było oznak, tylko rana boku i głowy pozostały ból także”. W 1988 r. zamieszkała w domu zgromadzenia w Konstancinie: o przeszłości milczano, ale siostry zauważyły na dłoniach małe ślady.

Lubiła nazywać siebie Konwalią. Od nielicznych, którzy znali jej tajemnicę, żądała milczenia. Dopóki żyje. W dworku sióstr od aniołów w największym pokoju była kaplica publiczna. Tutaj siostra Wanda składa na ołtarzu list do Jezusa (rok 1938). Niech znikną zewnętrzne objawy stygmatów, ból niech pozostanie.

Porządkowała kwiaty na ołtarzu; z naręczem zeschłych konwalii idzie do ogrodu. Nagle słyszy głos: – Oto jesteś własnością moją… Siostra Przełożona tak o Niej powie:
-„Specjalnego wrażenia nie zrobiła. Coś jednak wyróżniało ją od innych (…). Głowę i czarne oczy trzymała opuszczone w dół”.

Wielki Tydzień 1942 roku, siostra Wanda przez kwadrans jakby umierała. Rok później kapelan sumuje spostrzeżenia: całe ciało coraz bardziej bolesne, głowa w guzach, miejsca „gwoździ” tak ją bolą, że stąpać nie może. Ekstazy występują już nie tylko w czwartki i piątki, lecz co dzień. Od południa chora popada w stan półświadomości. Pokarmu nie spożywa, bo gdy coś zje, wymiotuje. Podczas ekstaz temperatura ciała lekko podwyższona. Puls przyspieszony. Żadnych grymasów, nienaturalnych spojrzeń, dziwacznych ruchów, charczeń, jęków, krzyków. Czasem zgrzyt zębów. Ogólnie odrętwiała, usta spieczone, nie biorą udziału w mowie, brak śliny, słowa gardłowe.
– Gdzie siostra jest w tej chwili?

- U stóp krzyża.

- Za kogo siostra dziś ma cierpieć?

- Za tych, co nie chcą przyjąć krzyża.
Pytana o swe przeżycia odpowiada powściągliwie: kiedy dusza łączy się z Chrystusem, to jest tak, jakby ujmowała rąbek nieba.
Jeszcze jako dziewczyna w wieku około 12 lat w kaplicy usłyszała głos

-„Mam zamiar uczynić z ciebie ofiarę”.
Na pierwszych stronach swego pamiętnika prosiła:

-„Duchu Święty, oświeć mój rozum”
Napisała wiersz

-„Ja depcę marne radości tej ziemi.
Odtrącam czarę słodyczy.
I tęsknię tylko za cierniami Twymi Twoich pożądam goryczy.
I w krwawe tylko przystrojona róże.
Na Twoje stanę wezwanie.
W wybranym umieścisz mię chórze.
Przy stopach Twoich o Panie”.

Szatan dręczy Ją coraz intensywniej ,miewa wizje. Zwątpienie napełnia jej duszę, Wanda słyszy zgrzyty, śmiechy… Myśli: to piekło się cieszy! Znów ciemność. Widzi księdza z Syberii, on chce popełnić samobójstwo, Wanda walczy o niego w modlitwie. Duszenie za gardło (na jej ciele znaleziono potem ślady – jakby po grubym sznurze). Szatan przekonuje ją, że jeśli chce oddalić grzechy od kapłanów, to ma je wziąć na siebie. Czyli… popełnić! Przeżywa okropne katusze. Trafia do więzienia stalinowskiego gdzie Ją bito i poniżano, błaga o przebaczenie dla swoich oprawców. Jeden w szczególny sposób znęca się nad siostra Wandą, potem gdy umiera Stalin, oprawca staje się więźniem. Za pomocą grypsu błaga Ją o przebaczenie. Niedługo potem w więzieniu słyszy głos Pana:

„-Chcę, abyś konała tak długo, jak długo można, aby przebłagać mój gniew. Gdy świat zachłyśnie się gorącą krwią, ja chcę zachłysnąć się pragnieniem świętości dusz mnie poświęconych. Konanie twoje przedłużę do ostatecznej męki… Cierp, moje Piórko”.

Tak rozumiała swoje powołanie: im więcej cierpienia, tym więcej łaski. Zmarła 2 marca 2003 roku w wieku 96 lat.

Kliknij i koniecznie oglądaj cały film

Kliknij i czytaj – Ukryta stygmatyczka , Siostra Wanda Boniszewska (1907 – 2003)

O Wandzie Boniszewskiej na naszym blogu w 2010 r.

Życie na krzyżuW trzecią rocznicę śmiercis. Wandy Boniszewskiej

Posted in Film, Objawienia, Patriotyzm, Proroctwa, Prześladowanie Chrześcijan | Otagowane: , | 61 Comments »

Narody Zjednoczone uznają „prawa seksualne” dla dzieci od 10 lat

Posted by Dzieckonmp w dniu 27 Październik 2014


Jeśli 10-latek zechce odbyć stosunek seksualny, z kim tylko nabierze ochoty, rodzice będą bezsilni, bo nie mogą interweniować, gdyż złamią „prawa człowieka” swoich dzieci według ONZ. To było od dawna celem pederastów aby takie ustawy zatwierdzić.
Seks z dziećmi, zmierza do normalizacji ustawowej, a także staje się prawem.

Te zarządzenia o „prawach seksualnych”  nie są nowe, bo były poruszane już  przez eksperta  Narodów Zjednoczonych (ONZ) , na pierwszym spotkaniu ONZ w Kairze w 1994 r.

Jak zaplanowano kiedyś: Najpierw zepsuć rodziny  za pośrednictwem radia, druku i telewizji, i oczywiście z pomocą wielu „wzorców do naśladowania” w postaci aktorów i innych „gwiazd”, że cudzołóstwo i bezwstyd  teraz jest bardzo nowoczesne. Potem dotrzeć z propagandą „LGBT” i edukować.
Teraz de facto jest planowane  „świeże mięso dla pederastów”. 
Źródło: LifeSiteNews

Posted in Apokalipsa, Dziwny jest ten świat, Nasz smutny czas | Otagowane: , , , | 64 Comments »

Niecodzienny przekład Biblii

Posted by Dzieckonmp w dniu 26 Październik 2014


Franciszek o idei tłumaczenia Pisma Świętego na język codzienny, potoczny, powiedział: „To dobra idea, ponieważ zwykli ludzie mogą taki przekład czytać ze zrozumieniem, bo to język realny (…). Ludzie mogą rozumieć wyrażenia, których nie pojmują, jeśli tłumaczyć je dosłownie”. Tymczasem jednak w takich przekładach „codziennych” sporo jest zwrotów niecodziennych, niezwykłych, wręcz szokujących. Tak jest w przypadku choćby najnowszego tłumaczenia na potoczny język włoski.
biblia
Na przykład w „codziennej” Modlitwie Pańskiej nie ma, jak w oficjalnym przekładzie episkopatu włoskiego: „niech się święci imię Twoje” – w zamian zaś czytamy: „oby wszyscy rozpoznali Cię jako Boga”. Z kolei na początku Księgi Rodzaju zamiast tradycyjnego i podniosłego wyrażenia, w którym zwykle rozpoznaje się trzecią Osobę Trójcy Świętej: „i Duch Boży unosił się nad wodami” – mowa o zwykłym zjawisku meteorologicznym: „i gwałtowny wiatr wiał nad wszystkimi wodami”. Podobne passusy można mnożyć…

Przekład jest wspólnym dziełem protestantów i katolików, którzy niedawno zaprezentowali go Franciszkowi. Został on wydany za zgodą Konferencji Episkopatu Włoskiego i Federacji Kościołów Ewangelickich we Włoszech, a ukazał się nakładem ekumenicznego Towarzystwa Biblijnego w tym kraju i wydawnictwa salezjańskiego Elledici. Papież, wspominając podobne tłumaczenie na argentyński, wyznał: „Podczas naszej misji w parafii w Buenos Aires zawsze chodziliśmy do Towarzystwa Biblijnego, by je kupować. Otrzymywaliśmy spory rabat!”.

Według najnowszych danych Zjednoczenia Towarzystw Biblijnych (United Bible Societies), działającego w ponad 200 krajach, do tej pory całe Pismo Święte przełożono na 511 języków narodowych i mniejszych społeczności etnicznych. Obecnie na świecie istnieje łącznie nieco ponad 7100 takich języków. Sam Nowy Testament został przetłumaczony na 1295 z nich, a części Biblii – na 844.

Zjednoczenie Towarzystw Biblijnych poinformowało, że do końca 2015 r. powinny być sfinalizowane prace nad 100 przekładami całego Pisma Świętego. Liczba ta obejmuje 43 tłumaczenia pierwsze, 27 – nowych i 30 – rewizji istniejących wersji. W internecie istnieje też Cyfrowa Biblioteka Biblijna (Digital Bible Library), zawierająca łącznie 800 tłumaczeń Pisma Świętego, Testamentów i części Biblii w 636 językach.

Źródło: tygodnik powszechny

Posted in Kościół, Znaki czasu | Otagowane: , , | 89 Comments »

Pierwsza indywidualna pielgrzymka tłumaczki Bożeny do Medjugorje

Posted by Dzieckonmp w dniu 26 Październik 2014


królowaczłowiekMedjugorje… Słysząc jak wiele ludzi tam jedzie, i że jest to “kawałek nieba na ziemi”, też zaczęłam marzyć by się tam znaleźć. To było takie intensywne marzenie… I stało się, niespodziewanie otrzymałam pieniądze, które wystarczyły na pokrycie kosztów pielgrzymki! Leciałam sama myśląc, że będzie to czas duchowy tylko ja, Maryja i Bóg. Wertowałam internet by dowiedzieć się jak najwięcej o tym miejscu, bo będąc bez przewodnika człowiek traci cenny czas. Pan Bronek był tak miły, że odpowiedział na wszystkie nurtujące mnie pytania także wiedziałam co, gdzie i jak.

Już w autobusie z Dubrownika do Medjugorie poznałam osoby które będąc tam już wcześniej, znów tam powracały, a które “przez przypadek” spotkałam znów tam na miejscu kiedy potrzebny był mi kolejny “drogowskaz”. Zauważyłam, że samotna pielgrzymka nigdy nie jest samotna, i będąc w tym “niebie” Pan Bóg stawiał mi na drodze odpowiednich ludzi, których akurat potrzebowałam w danym momencie!

Na miejsce przyjechałam dzień przed objawieniem dla Mirjany. Oczywiście masa pielgrzymów na 15 tyś. ludzi 13 tyś. z nich to Włosi! Noce już były chłodnawe więc nie zdecydowałam się, jak to robią Włosi, iść na całą noc na górę Objawień. Rano wraz z innymi pielgrzymami z hotelu (matka i córka z Meksyku będącymi tam po raz czwarty oraz lekarz z Rzymu, który był tam właśnie po raz 40ty począwszy od roku 2005!) – poszliśmy w stronę Podbrdo znanymi im ścieżkami, przechodząc koło domu Mirjany. Następnie widzieliśmy ją udającą się na miejsce objawienia. Była masa ludzi, także na wózkach i o kulach oraz z widocznymi innymi problemami.

Tu Podbrdo- zdjęcia z google: https://www.google.es/search?q=medjugorje+na+podbrdo&client=firefox-a&hs=GQO&rls=org.mozilla:en-US:official&channel=sb&tbm=isch&tbo=u&source=univ&sa=X&ei=nUBJVIvMBunIsAT59YCADg&ved=0CDEQsAQ&biw=1011&bih=691

Podczas objawienia wszelkie śpiewy i modlitwy ucichły, cała przyroda jakby nagle zamarła, nawet wiatr. Przy szczycie góry, ktoś trzymał zwisającą nad krzewami flagę Ukrainy… Przekaz z 2go października był długi i piękny. Zaraz po przetłumaczeniu przekazano go tłumom w jęz. angielskim i włoskim. Miejsce to jest piękne, pełne dzikich krzewów granatowca, głogu, malutkich fiołków alpejskich i innych roślinek, które są w stanie rosnąć w małej ilości ziemi, pomiędzy szczelinami w kamieniach. (Jak widać na zdjęciach).

Jest tam masę owadów! Siedząc blisko Krzyża na górze Objawień zauważyłam na krzaczku zakamuflowaną zieloną Modliszkę Zwyczajną (Mantis religiosa), która wydawała się mieć złączone przednie kończyny, jednocześnie będąc nieruchomo zwrócona jakby na modlitwie w stronę Krzyża. Nie darmo po angielsku nazywana jest Praying Mantis! Ten Krzyż drewniany, rzeźbiony ma w sobie jakąś cudowną moc. Dużo ludzi podchodzi doń adorując, wtedy gdy człowiek jest otwarty całym sercem na Boga, Ten do niego mówi… Nie wiem nic, jedynie tyle, że pośród wszystkich myśli w mojej głowie usłyszałam pytanie “czy mnie kochasz?” Od tamtej chwili wiem, że reszta mojego życia ma być odpowiedzią na to pytanie… Ciągle lecą mi łzy kiedy o tym myślę…

Podobnie z posągiem z brązu Zmartwychwstałego Chrystusa. Ciągle jest tam kolejka, więc dopiero za trzecim razem udało mi się jakoś w niej stanąć. Z kolana Zmartwychwstałego Chrystusa wypływa woda, inni mówią łzy, inni olej…

Tu video http://www.youtube.com/watch?v=6W165TsaFzw

Jest to cud i tradycją jest zakup chusteczek by nimi otrzeć tą wodę i mieć je jako swego rodzaju sakramentalia. Czytałam o cudach powrotu do zdrowia ludzi mających wiarę w boską moc tych kropli. Tak więc stojąc w tej kolejce, nie wyglądającej na długą takie myśli mi przychodziły do głowy: ależ ludzie, potrzyjcie te chusteczki i dalej, niech posuwa się ta kolejka… czyżbyście nie mieli  wiary będąc tu? A ludzie jakby coraz to powolniej i dokładniej zaczynali tą nogę wycierać. Była noc, więc inni zaczęli przyświecać latarką czekając na wypłynięcie kropli…. A kolejka jak była długa, tak dalej wydawała się taka sama… Patrząc na tych ludzi i zapominając o długości kolejki człowiek wpadł w zadumę jakby adoracyjną… Ludzie podchodzący do Jezusa, wycierający Jego jak by ranę, niektórzy tak “profesjonalnie” jakby dłońmi pielęgniarki… inni dokładnie roztrzepując całą powierzchnię chusteczek (większość ludzi miała ich po 10 bo tak je można kupić w paczce) i delikatnie ocierając nogę. W międzyczasie siostra zakonna przytuliła się do jednej nogi w długiej ekstazie, potem inny duchowny trwał długi czas na modlitwie z głową w stopach Zmartwychwstałego Mistrza. Adoracja… czas nie istnieje…

Następnego dnia udaliśmy się na spotkanie z widzącą Vicką, tłumaczenie znów było po angielski i włosku. Wspaniałe przeżycie! Na koniec Vicka modliła się w intencjach pielgrzymów i tak zatopiła się w modlitwie, że ocknęła się chyba dopiero po 40 minutach. Wielu pielgrzymów nie miało cierpliwości, albo musieli iść do autobusów. Trochę przykre to było, że tak trudno nam o cierpliwość, stałość. Na koniec poprosiła, że jeśli chcemy możemy łączyć się z nią na modlitwie podczas kiedy Maryja Panna objawia się jej codziennie o godz. 18:40!

W pierwszy piątek o 15 udaliśmy się na Drogę Krzyżową na Krizevac.

(fotki google) https://www.google.es/search?q=Krizevac&client=firefox-a&hs=rJP&rls=org.mozilla:en-US:official&channel=sb&tbm=isch&tbo=u&source=univ&sa=X&ei=FE5JVOb-Nc_fsATp94CQDQ&ved=0CCcQsAQ&biw=1011&bih=691

Jest to góra 540m n.p.m. Masę ludzi, głęboka atmosfera, wielu dźwigających swoje dzieci na plecach, wielu na boso, ludzie w różnym wieku… Po ostatniej stacji – niespodzianka – stacja “zmartwychwstania”!!! Nadzieja!

Krzyż jest potężny. Mówi się, że niektórzy widzieli tu Maryję klęczącą pod krzyżem. Sama Maryja Matka w orędziach mówi,że zawsze się tam znajduje, pod krzyżem. Wielu widziało krzyż ten kręcący się wokół siebie i zamieniający się w złoty znak Tau. Warto poczytać o historii tej góry i tego Krzyża.

Pochodziłam sobie dużo po tych górach, po tych pięknych miejscach, cichych, prostych mających w sobie coś radosnego… Nie będąc autokarem wszędzie trzeba dojść albo wziąć taksówkę…

Codzienne Msze św. o godz 18 – piękne przeżycie! Stałe części są po łacinie, reszta tłumaczona jest na języki pielgrzymów! Wystarczy mieć radio i wrzucić 92,7 i masz ładnie tłumaczone na polski. Przed Mszą św. 2 części Różańca św, po Mszy trzecia cześć. Jest to na prośbę Maryi, która prosiła by godnie być przygotowanym do Mszy należy odmówić 2 części Różańca, a na podziękowanie jedną.

W pierwszy czwartek były modlitwy w intencji kapłanów. Padało od początku Różańca, całą Mszę i godzinną Adorację i nikt nie ruszył się stamtąd! Komunia św trwała długo bo każdy musiał podchodzić do ołtarza. Ledwie skończyła się Adoracja – przestało padać!

W niedzielę, mój ostatni dzień jacyś Włosi porwali mnie na kawę po włoskiej Mszy św. – są one pełne pięknych śpiewów, które ja lubię. Poznałam braciszka, który obchodzi urodziny w ten sam dzień co ja! A obiad też włoski z inną grupą Włochów – w żadnym wypadku nie czułam się sama! Mimo, że nie mówię w ich języku jakoś porozumiewaliśmy się! “Zaciągnęli” mnie też do Medjugorskiego Radia Maryja, gdzie modlitwę prowadził Włoski założyciel radia ojciec Livio Fanzaga. Nigdy o nim wcześniej nie słyszałam, a jest on autorem wielu interesujących książek!

Kładąc się spać w ostatnią noc, mając spakowaną walizkę wypchaną pamiątkami zaczęłam czytać jedną z zakupionych książek o początkach objawień… Doszłam do strony setnej i zmuszając się do spania tak bardzo pragnęłam by zostać tam choć jeszcze jeden dzień dłużej… Mam głęboką nadzieję tam powrócić.

To są moje główne przeżycia w Medjugorie. Wszystkiego człowiek nie jest w stanie opisać. Tym wpisem chcę dać swoje świadectwo o tym, że jest to miejsce pełne Boga, gdzie gospodarzy Maryja – Gospa-Królowa.

Dziękuję Ci Maryjo, że dzięki blogowi Bronka mogłam się dowiedzieć o Medjugorie, że mnie do siebie zaprosiłaś, przywiodłaś, ukazałaś radość życia z Tobą i proszę Cię, pomagaj mi codziennie odpowiadać “tak” na Miłość Twojego Syna. Ave Maryja!

Bożena

A poniżej dla Bożenki za to że poświęca czas dla nas.

Posted in Medziugorje, Świadectwa | Otagowane: , , | 95 Comments »

Orędzie z Medjugorje 25 października 2014 r.

Posted by Dzieckonmp w dniu 25 Październik 2014


„Drogie dzieci! Módlcie się w tym czasie łaski i proście o orędownictwo wszystkich świętych, którzy są już świetle. Niech będą dla was przykładem i codzienną motywacją na drodze waszego nawrócenia. Dziatki, bądźcie świadomi, że wasze życie jest krótkie i przemijające. Dlatego pragnijcie wieczności i przygotujecie wasze serca poprzez modlitwę.

Jestem z wami i oręduję przed moim Synem za każdym z was, szczególnie za tymi, którzy ofiarowali się mnie i mojemu Synowi. Dziękuję wam, że odpowiedzieliście na moje wezwanie.”

Posted in Medziugorje, Orędzia | Otagowane: , | 45 Comments »

Trzy dni ciemności ogłoszone

Posted by Dzieckonmp w dniu 25 Październik 2014


Umieszczam ten wpis ale nie mam pewności czy jest to prawdziwa wiadomość. Portal wygląda na wiarygodny. Prosiłbym znający lepiej języki o sprawdzenie tego. Nam nic nie zaszkodzi podyskutować i zebrać w komentarzach wiedzę na temat 3 dni ciemności. Nawet gdyby wiadomość była nieprawdziwa to i tak jest ciekawe dlaczego się ukazała z taką interpretacją naukowców. Nie jest zamiarem moim siać panikę, tylko pisać o tym o czym piszą inni. To też jest ważne co poruszają na swych stronach inne portale.

A piąty wylał swą czaszę na tron Bestii:
i w jej królestwie nastały ciemności, a ludzie z bólu gryźli języki i Bogu nieba bluźnili za bóle swoje i wrzody, ale od czynów swoich się nie odwrócili.

Napisz to: Nim przyjdę jako Sędzia sprawiedliwy, przychodzę wpierw jako Król miłosierdzia. Nim nadejdzie dzień sprawiedliwy, będzie dany ludziom znak na niebie taki. Zgaśnie wszelkie światło na niebie i będzie wielka ciemność po całej ziemi. Wtenczas ukaże się znak krzyża na niebie, a z otworów, gdzie były ręce i nogi przebite Zbawiciela, [będą] wychodziły wielkie światła, które przez jakiś czas będą oświecać ziemię. Będzie to na krótki czas przed dniem ostatecznym.

NASA ostrzega: świat czeka trzy dni ciemności

 

Zjawisko to wystąpi od grudnia 21 tego roku. Będą trzy dni i noce bez światła słonecznego.

ciemnPlaneta Ziemia jest gotowa do zniknięcia słońca, co najmniej na trzy dni.

W dniu 21 grudnia, późnym popołudniem, niebo ściemnieje i tak pozostanie przez trzy dni, ze względu na naturalne zjawisko, które ma miejsce bardzo rzadko, występuje bowiem  co 26000 lat i zgodnie z NASA nie powinno powodować alarmu wśród ludzi.
Naukowo wyjaśnić można w następujący sposób: ” Nasz układ słoneczny przechodzi galaktykę przez ciemną szczelinę, luka ta prawdopodobnie wchłonie wszystkie fotony  jakie emituje słońce w kierunku  Ziemi i tym samym do Ziemi nie dotrą słoneczne promienie”. Wyjaśnienia naukowców wskazują, że dotrze tylko ciepło, co oznacza brak zmian klimatycznych, które mogły by mieć wpływ na życie na Ziemi.
Celem NASA jest dostarczenie ilustracji naukowej ludziom, aby  tym samym zapobiec różnym teoriom, które wywołują powszechną panikę.
Streszczenie Dzieckonmp

Orędzie nr 14 z serii Ostrzeżenie

Otrzymano sobota, 20 listopad 2010, godz.07.20

…….Odnówcie teraz swoją wiarę, a wówczas, gdy na ziemi zapadną trzy dni ciemności, jako Moi wyznawcy z łatwością oświetlicie wasze domy.
Straszliwa ciemność, której żaden człowiek nie jest w stanie zgłębić, jest czarniejsza niż noc………..

Niewierzący i ci, którzy wychwalają zwierzę: W tym momencie poznacie Prawdę, ponieważ nie unikniecie ciemności, która nastąpi.

Posted in Apokalipsa, Ciekawe, Warto wiedzieć, Znaki czasu | Otagowane: , , | 145 Comments »

Czas wreszcie powiedzieć: Non possumus!

Posted by Dzieckonmp w dniu 25 Październik 2014


nonTym, którzy nawołują do zrewidowania fundamentów naszej wiary i dostosowania ich do naszych czasów Kościół musi powiedzieć: Non possumus – nie możemy! – uważa ks. prof. Livio Melina. Brawo, księże profesorze!

Ks. prof. Livio Melina, prezes Papieskiego Instytutu Jana Pawła II dla Studiów nad Małżeństwem i Rodziną, uczestniczył w prezentacji książki „La speranza della famiglia – nadzieja rodziny”, której autorem jest kard. Gerhard Müller, prefekt Kongregacji Nauki Wiary. Na prezentacji wiele mówiono o ostatnim synodzie, bo książka ta miała być przyczynkiem do synodalnej debaty. Kard. Müller zauważył, że książką tą chciał zwrócić uwagę na centralny problem wiary, a raczej jej osłabienia. „Żyjemy w epoce sekularyzacji i niedowiarstwa, które osłabiły postrzeganie sakramentu” – powiedział szef watykańskiej kongregacji.

Z kolei Costanza Miriano, która relacjonowała obrady synodu dla włoskiej telewizji RAI, wyraziła zdumienie faktem, że biskupi bardzo dużo mówili o miłosierdziu dla rozwodników, a bardzo mało o miłosierdziu dla ich dzieci, które są głównymi ofiarami rozwodu. Dodała również, że w swej dziennikarskiej pracy spotkała się z wieloma różnymi rodzinami. Dzięki temu mogła zobaczyć, jak wielki jest rozdźwięk między moralnością chrześcijańską i modelem rodziny, który opiera się na wzorcach zaczerpniętych z telewizji i prowadzi do wielkich rozczarowań. W takiej sytuacji potrzebna jest walka ze swoistym analfabetyzmem rodzin, które nie znają prawdziwej miłości.

mod/Radio Watykańskie

Źródło: fronda.pl

Posted in Kościół | Otagowane: , , , | 18 Comments »

W Atlancie najstarsze Sanktuarium uczestniczy w paradzie gejów

Posted by Dzieckonmp w dniu 23 Październik 2014


W Atlancie Katolickie Sanktuarium Niepokalanego Poczęcia najstarsze w tym stanie USA,reklamuje marsze gejów.
Niedawno Sanktuarium wzięło udział w corocznej paradzie homoseksualistów i aktywistów w mieście, a czyniło tak wiele razy w  w przeszłości.
Sanktuarium Niepokalanego Poczęcia reklamowało 12 października marsz gejów w swojej gazetce parafialnej, zapraszając wiernych do udziału w marszu, następnie w kolejnej gazetce opublikowało podziękowania dla tych, którzy wzięli udział w marszu.
Pod tym  linkiem gazetka z podziękowaniami.

http://www.catholicshrineatlanta.org/pdfs/bulletin.pdf

gej

Sanktuarium,  jest również wymienione jako stały uczestnik parady homoseksualistów  na stronie internetowej Atlanta Pride.

W parafii istnieje wspólnota Pride Outreach , która posiada swoje stoisko na paradach homoseksualnych każdego roku.

Sanktuarium zawsze wita wszystkie dzieci Boże. Podczas parady gejowskiej  każdego roku przeżywamy różnorodność Boga poprzez utrzymanie swego stosika.Aby uzyskać więcej informacji na temat wspólnoty w Sanktuarium prosimy wysłać e-mail do pride@catholicshrineatlanta.org .

gej1

W parafii istnieje też wspólnota dla  LGBT par, które ma za zadanie  wspieranie zaangażowanych par, zapewniając im miejsce dla spotkań towarzyskich z innymi parami LGBT. Według strony internetowej parafii.
Aby uzyskać więcej informacji w Sanktuarium na temat  LGBT Par, prosimy wysłać e-mail do glbtcouples@catholicshrineatlanta.org .
gej2
Na paradzie mieli transparent z napisem” Bóg w Hostii dla wszystkich Ludzi – Wszyscy są mile widziani w tym miejscu – Sanktuarium Niepokalanego Poczęcia „
gej3
Pamiątkowe zdjęcie parafian biorących udział w marszu gejów.
Link do strony parafialnej

Posted in Kościół, Szatan | Otagowane: , , , , | 144 Comments »

Abp Paglia z Rady Rodziny: zmiany się zaczęły, nie ma odwrotu

Posted by Dzieckonmp w dniu 23 Październik 2014


Zmiany się zaczęły, nie ma od nich odwrotu – tak synod biskupów podsumował przewodniczący Papieskiej Rady ds. Rodziny arcybiskup Vincenzo Paglia. Jego zdaniem, protesty przeciwko otwarciu wobec rozwodników i homoseksualistów nie zatrzymają nowego kursu.

Włoski arcybiskup powiedział portalowi Vatican Insider, że biskupi zebrali się na synodzie, by dokonać analizy obecnych wyzwań i problemów ludzi, a nie „powtarzać doktrynę”.

Papież Franciszek „prosi o Kościół, który wyruszy w drogę, by przyjąć wszystkich i zgromadzić potrzebujących” – podkreślił arcybiskup Paglia. Wyraził przekonanie, że trzeba słuchać ludzi i szukać odpowiedzi na ich problemy.

- Nie możemy zamykać się w twierdzy, która okopuje się w surowości zakazów – stwierdził przewodniczący Papieskiej Rady ds. Rodziny. Ocenił, że droga zmian już się zaczęła właśnie dzięki synodowi w Watykanie. Doszło tam do starcia zwolenników większego otwarcia wobec homoseksualistów, a także wobec rozwodników, w tym dopuszczenia ich do komunii pod ściśle określonymi warunkami, oraz przedstawicieli frakcji konserwatywnej, protestującej przeciwko odchodzeniu od nauczania i dyscypliny Kościoła.

- Możemy powiedzieć, posługując się określeniami z motoryzacji, że w szczerej debacie nie wszystkie tłoki silnika działały harmonijnie. Machina synodalna trochę szarpała, ale rezultat ogólny jest taki, że potem ruszyła z miejsca, wyjechała z garażu na ulicę. To nie jest zamknięty, chroniony tor, ale drogi świata – stwierdził arcybiskup Vincenzo Paglia. Ocenił, że najbliższy rok dyskusji w Kościele, do następnego synodu na temat rodziny będzie decydujący dla kierunku zmian i przyszłych decyzji.

Już pod koniec pontyfikatu Benedykta XVI, tuż przed jego ustąpieniem z urzędu w 2013 roku abp Paglia mówił w wywiadzie prasowym, że homoseksualiści mają taką samą godność i wszyscy jako „dzieci Boże” zasługują na miłość. Oświadczył wówczas, że jest zwolennikiem otwarcia w dziedzinie przyznania praw cywilnych związkom osób tej samej płci, choć zastrzegł zarazem, że nie można w tym przypadku mówić o małżeństwie.

Źródlo: wp.pl

Posted in Kościół | Otagowane: , , , | 72 Comments »

Heretyk Kasper o synodzie, homoseksualizmie i rozwodnikach

Posted by Dzieckonmp w dniu 23 Październik 2014


Kard. Walter Kasper mówił o podejściu Kościoła do homoseksualizmu, o nadziejach na zmianę podejścia do rozwodników oraz o przełomie, jaki dokonał się na Synodzie. Emerytowany kardynał kurialny Walter Kasper udzielił wywiadu niemieckiemu „Die Zeit”.

Został zapytany, co było najpiękniejszym przeżyciem ostatniego Synodu Biskupów. „Wolność wypowiedzi” – odparł. „To jest w Rzymie relatywnie nowe i przypomniało mi o Soborze” – dodał.

Stwierdził także, że bardzo ucieszył go „nowy realizm”. „Biskupi z całego świata szczerze przedstawiali sytuację Kościoła, niezależnie od tego czy jest dobra, czy zła” – wyjaśnił.

Podkreślił też, że miniony Synod w żadnym razie nie jest końcem próby rozwiązania problemów w Kościele. „Po tym synodzie mamy jeszcze cały rok czasu do następnego zgromadzenia” – powiedział.

Purpurat stwierdził też, że dyskusje wśród świeckich, jakie zostały wywołane wokół Synodu Biskupów, są ogromnym postępem. „To przypomina mi dawny Kościół, gdy ludzie w czasie soborów kłócili się na rynkach. To rzeczywiście ogromny krok do przodu” – powiedział kardynał.

„Die Zeit” zapytał purpurata o rozwody, które na całym świecie biorą katolicy. Kardynał odparł, że pasterze Kościoła „muszą wsłuchać się w lud”. „Nie powinni wychodzić z czysto abstrakcyjnej nauki, ale z konkretnego doświadczenia, które uzyskają swój właściwy wyraz w świetle Ewangelii” – stwierdził.

Purpurat powiedział, że Synod dokonał pewnej pozytywnej zmiany w kwestii podejścia do człowieka. „Chcemy być bardziej przy człowieku i podkreślać to, co jest w nim pozytywne. Żaden człowiek nie jest wyłącznie zły, ale powinien wzrastać w dobrym” – stwierdził.

Zapytany, czy można mówić o rewolucji, odparł: „nazywam to zmianą paradygmatu”. „Nie wychodzimy już od pewnej abstrakcyjnej nauki i nie wciskamy w nią człowieka, ale towarzyszymy mu na drodze do dobrego i szczęśliwego życia” –wyjaśnił purpurat.

Stwierdził też, że wielu duszpasterzy obecnych na Synodzie wiedziało, że „duża część katolików nie pasuje do szablonów prawa kościelnego: rozwodnicy, osoby żyjące bez małżeństwa i wielu innych”. Zarazem na Synodzie były także osoby „które kurczowo trzymały się skostniałego pojmowania kościelnej nauki”.

„Die Zeit” zapytał kardynała, dlaczego ostatecznie odrzucono paragraf dotyczący homoseksualizmu.

„W końcowym tekście został bardzo osłabiony” – odparł kard. Kasper. Wyjaśnił zarazem, że „dyskryminacja jest wykluczona, a homoseksualistów należy szanować jako osoby”. „Musimy troszczyć się o to, by mieli swoje miejsce w Kościele. To, że do niego należą, jest bezapelacyjne. Są dziećmi Boga i należą do rodziny Boga”.

Stwierdził też, że Kościół w każdym wypadku zaprasza do siebie homoseksualistów . „Związek homoseksualny nie jest jednak dla nas czymś, co można zrównać z małżeństwem między mężczyzną a kobietą. Trzeba to rozróżniać, ale nie można odmawiać wartości osobom” – powiedział kard. Kasper.

„Die Zeit” zapytał go następnie, „czy homoseksualizm jest grzechem”.

„Orientacja homoseksualna jako taka nie jest, oczywiście, grzechem. Moralna ocena może dotyczyć wyłącznie praktyki. Tutaj nie chciałbym osądzać subiektywnego sumienia jednostek. Zamiast potępiać, powinniśmy zacząć od siebie” – odparł niemiecki hierarcha.

Jeżeli chodzi o rozwodników w nowych związkach, to kard. Kasper wyjaśnił, że miniony Synod nie miał podejmować żadnej decyzji. Cały czas biskupi będą się jednak tym tematem zajmować. „Bierzemy poważnie wasze sprawy i w przyszłym roku, jak mam nadzieję, ostatecznie znajdziemy rozwiązanie akceptowalne dla szerszej większości” – powiedział purpurat.

Kardynał powiedział także o postawie Ojca Świętego Franciszka. Podkreślił, że papież chce „otwartej dyskusji”, a do tego wielu nie jest przyzwyczajonych. Co więcej Franciszek słuchał dyskusji z dużą uwagą i w nią nie ingerował. Po trzecie „jasno przykazał Ojcom Synodalnym: strzeżcie się przed obłudą! Bądźcie miłosierni” – twierdzi kard. Kasper.

Przypomniał też, że już Jan XXIII napisał, że dziś nie chodzi o to, by używać broni surowości, ale lekarstwa miłosierdzia. Z kolei Franciszek mówi: „nie zmieniajcie chleba w kamienie!”.

Źródło: Die Zeit

Za: Rodzinakatolicka.pl

kij

Posted in Kościół, Znaki czasu | Otagowane: , , , , | 10 Comments »

Na wiursa Ebola jest sposób …

Posted by Dzieckonmp w dniu 23 Październik 2014


Leczenie Eboli – przysłane na ten portal: http://jimstonefreelance.com/ebola.html
Tłumaczenie: Ola Gordon

Zastanówmy się: Elita nigdy nie uwolniłaby plagi nie mając na nią żadnego leku, i razem z tym wybuchem eboli amerykańska firma zajmująca się bronią biologiczną działała w Sierra Leone przez ostatnie 5 lat. Sierra Leone faktycznie zidentyfikowała ich jako sprawców tej epidemii i wyrzuciła ich z kraju. Nie ma absolutnie żadnych wątpliwości co do tego, że wywołał ją amerykański departament wojny.

A jeśli jest zamierzona, to znane jest jej leczenie. Nie byłoby żadnego innego sposobu na ten biznes.

Poniżej leczenie, razem ze sposobem jej jego działania. Jest to leczenie, a nie wyleczenie, bo twój system odpornościowy zniszczy wirusa, a leczenie da czas systemowi by to zrobił.

Oto co robi ebola co prowadzi do śmierci: powoduje całkowite usunięcie wit. C z organizmu. Nikt faktycznie nie zna tego mechanizmu, poza tym, że usterka ta nie jest na stałe, ale usuwa całość wit. C. Wszyscy badacze wiedzą, że poziom wit. C spada do zera i wszystkie objawy eboli są takie same jak kiedy ma miejsce całkowita utrata wit. C. ..

RAPORT KLENNERA

Skąd to wiem? To odkrył anonimowy lekarz, który pracował z ofiarami eboli i przysłał na ten portal tę informację, więc zamieszczajcie ją wszędzie, ona zapobiegnie zgonom. Jest to prośba do czytelników by szerzyli ją po to, by od razu zatrzymać atak eboli.

Anonimowy lekarz:
„Najwcześniejsze objawy eboli są dokładnie takie same jak szkorbutu wywołanego niedoborem wit. C. Mimo że szkorbut rzadko jest śmiertelny, to jest to tylko częściowy niedobór wit. C, organizm ma jeszcze DUŻO wit. C w porównaniu z poziomem zerowym, co wywołuje ebola. BEZ ŻADNEJ WIT. C naczynia krwionośne stają się bardzo słabe i zaczynają tracić krew, a płytki stają się nieskuteczne i nie mogą powstrzymać skrzepów. Dlatego ebola wywołana jest przez ogromny krwotok wewnętrzny i utratę krwi, co można zatrzymać tylko poprzez przyjmowanie olbrzymich dawek wit. C, aż systemowi odpornościowemu uda się zabić tego wirusa”.

Ebola jest prawdopodobnie najbardziej znaną klasą wirusów znanych jako wirusy gorączki krwotocznej. Faktycznie wirus eboli rozpoznano w 1976. Inne mniej znane, ale spokrewnione z nim objawy wirusowe to: gorączka krwotoczna denga / Rift Valley / Krymsko-Kongijska, choroba Lasu Kyasanur, gorączka krwotoczna Omska, gorączka krwotoczna z objawem nerkowym, syndrom płucny Hantavirus, wenezuelska / brazylijska / argentyńska / boliwijska gorączka krwotoczna i gorączka Lassa. Infekcja wirusowa eboli, znana również jako afrykańska gorączka krwotoczna, wyróżnia się najwyższym wskaźnikiem zgonów spośród wszystkich wymienionych powyżej, wynoszącym od 53% do 88%.

Te gorączki krwotoczne mają pewne wspólne cechy. Podręcznik medycyny [Textbook of Medicine] Cecila mówi, że te choroby charakteryzuje osłabienie naczyń włoskowatych, co prowadzi do krwawienia, a to z kolei wywołuje ostry szok i zgon. Te choroby mają skłonność do trawienia i / lub niszczenia płytek krwi, które odgrywają ważną rolę w krzepliwości krwi. Kliniczna prezentacja tych chorób wirusowych jest podobna do szkorbutu, który również charakteryzuje się słabością naczyń włoskowatych i skłonnością do łatwego krwawienia. Powstają charakterystyczne zmiany skórne, które są rzeczywiście licznymi małymi obszarami krwawienia do skóry otaczającej cebulki włosowe. W niektórych przypadkach są nawet krwawienia do już zagojonych blizn.

W klasycznej postaci szkorbutu, który rozwija się bardzo powoli ze stopniowego wyczerpywania składowanej w organizmie wit. C, układ odpornościowy będzie w wystarczającym stopniu narażony na zakażenie powodujące zgon pacjenta, zanim nastąpi rozległy krwotok, który występuje gdy cała wit. C zostanie całkowicie wyczerpana. Wirus eboli i inne wirusowe gorączki krwotoczne o wiele bardziej prawdopodobnie powodują krwotok, zanim będzie szansa ustalenia się jakiegokolwiek innego śmiertelnego zakażenia. To jest dlatego, że wirus tak szybko i całkowicie metabolizuje i zużywa całą dostępną wit. C w organizmach ofiar, że zaawansowane stadium szkorbutu powstaje dosłownie tylko po kilku dniach choroby.

Szkorbut jest tak pełny, że naczynia krwionośne z reguły nie mogą powstrzymać się od krwotoku na tak długo, by umożliwić rozwinięcie się powikłań infekcyjnych. Ponadto, zazwyczaj wirusowe gorączki krwotoczne skażają i osiągają rozmiary epidemii tylko w tych populacjach, które, spodziewa się, mają niskie zapasy w organizmie wit. C, takie jak występuje u wielu poważnie niedożywionych Afrykańczyków. U takich osób zainfekowanie wirusem krwotocznym często niszczy wszelkie pozostałe zapasy wit. C, zanim układ odpornościowy poprawi się i rozpocznie zdrowienie. Kiedy zasoby wit. C szybko się wyczerpią przez duże dawki agresywnego wirusa, układ odpornościowy staje się tak samo wyczerpany i zagrożony. Ale to jest w dużej mierze akademickie kiedy już rozpocznie się krwotok w całym organizmie.

Do chwili obecnej, żadna infekcja wirusowa nie wykazała odporności na odpowiednia dawkę wit. C, co potwierdził Klenner. Ale nie wszystkie wirusy poddano działaniu wit. C dawką Klennera RAPORT KLENNERA , albo przynajmniej nie opublikowano jego wyników. Infekcja wirusa eboli i inne ostre wirusowe gorączki krwotoczne wydają się być chorobami, które należą do tej kategorii. Ze względu na pozornie wyjątkową zdolność tych wirusów do szybkiego zmniejszania zasobów wit. C, to jeszcze wyższe jej dawki mogą być konieczne w celu skutecznego odwrócenia i ewentualnie leczenia zakażeń spowodowanych przez te wirusy.
(…)

——–

liposomLiposomalna witamina C – jak zrobić w domu i do czego służy?

Link do artykułu: http://www.akademiawitalnosci.pl/liposomalna-witamina-c-jak-zrobic-w-domu-i-do-czego-sluzy/

Źródło: http://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/epidemia-eboli-moze-sie-stac-pretekstem-chipowania-ludzi

Posted in Warto wiedzieć | Otagowane: , , , | 24 Comments »

Klucze do Mojego nadchodzącego Królestwa — przyszłego świata — zostały przygotowane

Posted by Dzieckonmp w dniu 22 Październik 2014


Orędzia Ostrzeżenia
wtorek, 14 października 2014, godz. 18.15

Moja wielce umiłowana córko, wypełni się wszystko, co objawiłem światu poprzez te orędzia. Niestety wielu z tych, którzy znają te orędzia, nadal będzie tłumić Moje Słowo. Inni — ci, którzy w te orędzia nie są wtajemniczeni — będą przeciwstawiać się Mojemu Słowu, danemu im w Świętych Ewangeliach.

Wzywam was wszystkich, którzy kroczycie ze Mną po tej ziemi, i proszę was, zaufajcie Mi. Żyjcie według Mojego Słowa, a nie umrzecie. Przeżywajcie wasze życie zgodnie z Prawdą, a Ja wyleję wspaniałe Łaski na was i na tych, których imiona przede Mną wymieniacie. Kiedy świat pogrąży się w ciemności — kiedy wszędzie wybuchną wojny, a choroby i głód dopadną ludzkość — staniecie się świadkami Mojej Interwencji. Będę chronił wszystkich tych, którzy zawierzą się Mojemu Najświętszemu Sercu. Podźwignę tych, których serca mogą być przytłoczone, i przyniosę pokój i ukojenie duszy tym, którzy proszą Mnie o te Dary.

Jedynie Ja, Jezus Chrystus, mogę uczynić lżejszym wasze brzemię. Jedynie Ja mogę pokonać waszych wrogów, którzy nadużywają władzy i wpływów, aby was zniszczyć dla swojego własnego pożytku. Tylko wy, Moi umiłowani wyznawcy, możecie Mi sprowadzić dusze tych, którzy Mnie odrzucają, którzy nie chcą Mnie przyjąć i którzy się Mnie wypierają. Wielu z nich nigdy do Mnie nie przyjdzie, chociaż Ja otwieram dla nich Moje Miłosierdzie.

Musicie nadal posługiwać się modlitwami, które zostały wam dane. Bądźcie blisko Mnie, bo kiedy to czynicie, dana jest wam wszelka ochrona przed złem. Musicie być silni, odważni i zachować spokój, bo Ja zawsze pozostanę przy was. Będę was pocieszał. Obetrę każdą łzę, a za niedługo obejmę was i waszych najbliższych Moimi Kochającymi Ramionami.

Klucze do Mojego nadchodzącego Królestwa — przyszłego świata — zostały przygotowane i są dostępne dla tych wszystkich, których imiona znajdują się w Księdze Życia. Ale Moje Miłosierdzie jest tak wielkie, że powitam w Moim Nowym Raju także tych, których imiona nie są w niej wymienione, jeżeli sprowadzicie Mi te dusze poprzez wasze modlitwy.

Wasz umiłowany Jezus

Posted in Orędzia Ostrzeżenie | Otagowane: , , | 47 Comments »

Niemcy? Jacy Niemcy? – Historia Europy 600 – 1000 A. D.

Posted by Dzieckonmp w dniu 22 Październik 2014


Co nam mówią w szkole?

W szkole powiedziano mi tak:

  • Polska powstała w 966 r. w momencie „przyjęcia chrztu”
  • Polacy wzięli chrzest od Czechów, bo nie chcieli wpływów niemieckich
  • Niemcy to Święte Cesarstwo Rzymskie Narodu Niemieckiego

Logicznie myślący uczeń wnioskuje z tego, że:

  • Przed 966 r. Polski nie było
  • Czeskie państwo jest starsze od polskiego
  • Niemieckie państwo to mocarstwo i cywilizacja, a polskie to smród, brud i ubóstwo

Gdzie jest wałek?

O ile wszystkie podane fakty są prawdziwe, to logicznie myślący człowiek wyciągnie z takich faktów błędne wnioski!

Gdyby podać te same fakty inaczej, lub z adnotacją, każdy zrozumiałby je prawidłowo:

  • Przed 966 r. Polska oczywiście była, ale miała inne nazwy
  • Czeskie państwo i polskie państwo to jest to samo państwo, po prostu różne części federacji, różne plemiona lub na dzisiejsze: różne województwa
  • Niemieckie państwo jeszcze 100 lat wcześniej nie istniało zupełnie, powstało na zachodnich ziemiach polskich (zwanych obecnie Połabiem).
  • Polska (pod inną nazwą) jest starsza od Niemiec i to sporo.

Dowody?

Należy zrozumieć trzy rzeczy:

  1. Nie ma w historii czegoś takiego jak dowody, są tylko poszlaki. Nie ma naocznych świadków, są tylko kroniki. Kronikarze też nie są świadkami wydarzeń, a po prostu spisują to, co ludzie mówią, albo przepisują kroniki wcześniejsze.
  2. Z ludzkiej skłonności do obrony poglądów wynika, że jeśli mamy już coś w głowie, to ciężko to wyplenić. Dlatego tak ciężko wytłumaczyć coś osobom starszym, one wiedzą „coś” i „koniec”. Nie zmienią poglądu niezależnie od argumentów.
  3. Kiedy jesteśmy dziećmi, pakuje nam się do głowy „fakty” bez dowodów. Następnie, jeśli ktoś chce nam powiedzieć, że prawda może być inna, to jeśli w ogóle chcemy z nim rozmawiać, to każemy mu to „udowodnić”, że ma rację. Ale w historii niezbitych dowodów nie ma!

Wnioskując z powyższego, należy po prostu porównać materiał dowodowy i poszlakowy na to „co wiedzieliśmy” i na to „co się dowiadujemy”. I własnym osądem należy wybrać „bardziej prawdopodobną” wersję. Inaczej do końca życia będziemy wierzyć bezkrytycznie w to, co nam mówiono w szkole!

W tym artykule na podstawie „oficjalnej” wersji historii pokażę, że nawet w wersji oficjalnej, jest tam o Polsce lepiej, niż w wersji szkolnej.

Mapy

W polskich szkołach, nie pokazuje się map sprzed 1000 r., bo po co? Jeszcze by ktoś zaczął zadawać niewygodne pytania. No jak już pokażą, to Grecję, Rzym, czy Persję, ale Polskę? Kogo taki pogański kraj może zainteresować?

1000 A. D.

ma1

Europa 1000 A. D.

Taka mapa to jest mapa idealna na lekcje historii, Niemcy są wielkie, a Polska przy nich mała. Psychologicznie cel osiągnięty. Wyjaśnienia może wymagać „Rus Land”, to NIE ROSJA, to RUŚ, od której Rosja przygarnęła sobie nazwę, tak jak Germanie przygarnęli tę nazwę od Słowian! Warto zwrócić uwagę, że Chorwacja jest już na Bałkanach, a Bułgarzy zajmują pół Grecji. Jest to jeszcze spadek po naszym zwycięskim najeździe na Rzym 500 lat wcześniej. Warto zapamiętać, że na tej mapie jezioro Wan (tr: „Van Golu”), leży w Armenii (to jest ta niebieska plama przy granicy z Turcją). Po co nam to jezioro Wan? Będzie o nim w innym artykule (uprzedzam pytania: tak, ma związek z Polską).

900 A. D.

ma2

Europa 900 A. D.

Oto mapa pokazująca Europę „zaledwie” 100 lat wcześniej! Polska na środku jest jak zawsze, ale zaraz, zaraz… gdzie podziały się Niemcy? No taka mapa to się do szkoły już kompletnie nie nadaje. I dlatego zapewne nigdy wcześniej jej nie widzieliście :).

Z istotnych rzeczy, jakie należy zapamiętać, to Borussia na terenie Elbląga i Olsztyna. Borussia to Prusy. Prusy to NIE NIEMCY, jak nam wmawiano na lekcjach historii! Prusowie tu naród Bałtosłowiański (jak Żmudzini, Jadźwingowie czy Litwini). Dopiero pod wpływem niemieckiego chrześcijaństwa zaczął mówić po niemiecku. Dlatego Niemcy w sporym procencie mają słowiańską i bałtosłowiańską haplogrupę krwi!

Proszę zwrócić uwagę, że Chorwacja jest zapisana jako „Chrobacja” oraz na to, że na mapie jest… druga Chorwacja, na terenie dzisiejszego Lwowa, podpisana jako „White Chrobati”. Tak, Chorwaci pochodzą z Małopolski, a na Bałkanach zostali po kampanii przeciw Rzymowi w VI w. Kolejną istotną kwestią są Serbowie w miejscu dzisiejszego Drezna. Oni też brali udział w kampanii przeciw Rzymowi w VI w. i dlatego dziś, Serbia leży na Bałkanach. Przodkowie Serbów żyją do tej pory na terenie obecnych Niemiec, a więcej o nich znajdziesz tutaj: https://pl.wikipedia.org/wiki/Serbo%C5%82u%C5%BCyczanie. Nie jest przypadkiem, że obecny premier Saksonii (landu w Niemczech), Stanislaw Tillich  mówi biegle po polsku, czesku i serbsku. On jest właśnie Serbem Łużyckim. Na terenie Serbii bałkańskiej jest napis „Rascia” czyli „Raszka„. Nazwa wzięła się od ówczesnej stolicy Serbii bałkańskiej.

Na terenie obecnego Berlina na mapie są Hevelians (https://pl.wikipedia.org/wiki/Hawelanie), też o nich nie słyszałeś, bo założyli Berlin i Brandenburg! Od nich pochodzią nazwy i nazwiska: Václav Havel, Jan HeweliuszHawela oraz Hobolin.

Teraz już wiesz, dlaczego każde miasto w Niemczech ma polską nazwę. Każdego kolejnego orędownika teorii o „ziemi niemieckiej” poczęstuj powyższą mapą.

800 A. D.

ma3

Europa 800 A. D.

Cofamy się o jeszcze 100 lat. Poprzednia mapa nie kłamała. Nadal nie ma tu żadnych Niemców!

W Hiszpanii jest „Al-Andalus”. Nazwa nie jest nam obca, bo pochodzi od „Wandalów” z Krakowa, którzy założyli tam państwo 250 lat wcześniej, a później przenieśli się do Afryki. W języku arabskim „Al” to przedimek określony, a litera „W” nie istnieje wcale, dlatego jest „Al-Andalus” zamiast po naszemu „Wandalus”. Od tego słowa pochodzi współczesna nazwa: „Andaluzja”.

Na terenie Hamburga i Bremy są „Saxons” czyli Saksończycy. Są to Słowianie, a nie Germanie jak mówi Wikipedia, bo Germanów, w tym czasie tam po prostu NIE BYŁO! Nazwa Saksończycy to zgermanizowana nazwa ludzi, którzy posługują się siekierami (porównaj nazwę Drewlanie, którzy zamieszkują dokładnie ten sam teren w tym czasie). Ważnym odnotowania jest fakt, że podczas totalnej lechickiej inwazji na Rzym w VI w. Sasi mieli za zadanie odbić od Rzymu Wielką Brytanię. Spadkiem po tych wydarzeniach są brytyjskie hrabstwa: Essex, Wessex i Sussex czyli Wschodnia, Zachodnia i Południowa Saksonia.

Widać też lud Madziarów (Magyars) zbliżający się od wschodu, który z Avarami zrobi w ciągu 200 lat to samo, co Niemcy z Połabianami. Słowiański naród pod wpływem kultury zmieni język na odpowiednio niemiecki i węgierski. Węgrzy tak samo jak Polacy czy Chorwaci twierdzą, że są potomkami Sarmatów. Teraz już jasnym jest, dlaczego Węgrzy wyglądają jak Polacy, mówią po angielsku z polskim akcentem, ale dogadać w ojczystych językach się zbyt łatwo nie możemy :).

700 A. D.

ma4

Europa 700 A. D.

Ta mapa niewiele różni się od poprzedniej. Pojawia się na niej „Bavaria”. Bawaria nazwę bierze od ludu Bajuwarów lub Bojowarów, które oznacza nie mniej nie więcej niż Bojowie Warowni. Literkę J z Bojuwarów słychać jeszcze w niemieckim określeniu Bawarii czyli Bayern. Nazwa Bawaria jest nazwą łacińską.

Na mapie też pojawia się Bohemia. Jest to jedna z rzymskich nazw Słowian. Pochodzi od słowa „Bóg” / „Boh”. Bohemia znaczy tyle, co kraj Bogów. Nie jest to przypadkowa nazwa. Porównaj z nazwą „Lech„, albo „Got” (Goci w tym czasie mieszkali w Polsce). Są też określenia „Pan” oraz „Pol” / „Polak”, ale o tym będzie obszerniej innym razem. W późniejszym czasie nazwa ta zostaje scedowana na Czechów, dlatego na studiach nie ma „czechistyki”, a jest „bohemistyka”.

600 A. D.

ma5

600 A. D.

Kolejna mapa potwierdzająca, że Niemiec między Francją, a Polską po prostu NIE BYŁO!

Z ciekawostek: Baskonia jest opisana jako Vasconia. Ważne ze względu na to, żeby zapamiętać, że B i W są wymienne między językami. A Bułgaria leży nad… Morzem Azowskim :) Druga Bułgaria jest w Rumunii. Nie jestem w stanie na ten moment powiedzieć, czy to te same Bułgarie, czy tylko zbieżność nazw. Rzymu zachodniego już nie ma, a Rzym wschodni to jeszcze potęga.

Dlaczego nie idę dalej? Bo wiek VI n. e. jest bardzo ważnym wiekiem w naszej historii. Wtedy podbiliśmy całą Europę, a to zasługuje na co najmniej jeden oddzielny artykuł.

Co było, jak nic nie było?

Co bardziej spostrzegawczy ludzie zauważą, że pełno jest różnych krajów, plemion czy ludów w całej Europie poza jej słowiańską częścią. Słowianie mają swoje nazwy i kolory w zasadzie tylko przy granicy z (dawnym) Rzymem. Nasi mądrzy historycy interpretują to następująco:

„Polski nie było, była dzicz, lasy i niedźwiedzie polarne, no przy granicy z Rzymem może  była jakaś prymitywna cywilizacja”.

A może jednak to nie tak było? Przecież te WSZYSTKIE mapy powstały na podstawie kronik rzymskich, frankońskich, angielskich czy niemieckich! Po kiego grzyba pisać to o jakichś ludach na Syberii, których nikt na oczy nie widział. Idąc tym tokiem rozumowania, należy przyjąć, że cały świat był wyludniony, tylko dookoła zachodniej Europy byli jacyś ludzie. Każdy przecież pisał o sobie i o najbliższych sąsiadach, których znał i z którymi handlował.

Nagle jak się pojawiła jakaś wielka inwazji „obcych”, to się o nich napisało pod ich nazwą (bo rodzimej często nie było dla nieznanych ludów) i nie pisało się jacy to oni są bohaterscy, tylko się pisało, że to zwierzęta brodate, garbate, diabły wcielone, niemyte, obskórne, barbarzyństwo pieprzone, brodate i zapuszczone itd. Nikt im świątyń nie stawiał, chyba że wygrali, popili i sami sobie postawili :).

Daleko nie trzeba szukać analogii. Każdy kto oglądał „Grę o tron”, wie w jaki sposób pisze się o „barbarzyńcach zza muru”, my z punktu widzenia Grecji i Rzymu byliśmy właśnie takimi barbarzyńcami, a Dunaj i Łaba/Ren były takim murem.

Lecz chwilę pomyślmy, dlaczego do stworzenia tych map nie użyto analogicznych kronik słowiańskich, przecież wiadomo, że byli Arabowie czy Chińczycy, to nie wiadomo, że byli Słowianie? Na mapie tak samo nie ma Arabów, chyba że przy samym morzu lub granicy. A Chińczycy mieli własne kroniki. Nasze natomiast zostały wszystkie zniszczone i spalone niedługo po przyjęciu chrześcijaństwa. Dlaczego? Bo zawierały „szatańskie znaki”, Słowianie przed chrześcijaństwem przecież nie pisali po łacinie, a normalnymi runami słowiańskimi (bukwami).

Jedyne co w zasadzie wiemy o przedkatolickiej historii Polski, to przepisane kroniki (każdy nowy kronikarz często nawiązywał do poprzednich kronik), historię przekazuje się też z ustnie z pokolenia na pokolenie, dlatego każdy pobieżnie ją znał (nawet kronikarz) i to co teraz dla nas jest często szokiem informacyjnym, dla naszych przodków było oczywistą oczywistością.

Masowe wymazywanie polskiej historii miało miejsce dopiero pod zaborami. Do tego czasu każdy Polak wiedział, że jest Lechitą, Sarmatą, potomkiem bogów czy Panem (do dziś tytułujemy się per Pan, Pani, a zbiór Polaków nazywamy „państwem”) i wszystkie polskie kroniki to potwierdzają. W zasadzie to nie tylko polskie, bo zachodnie również.

Skąd się w takim razie wzięła wersja szkolna? Procedura jest bardzo prosta. Bierzemy polską kronikę i czytamy: „Bolesław koronowany w Gnieźnie”. Sprawdzamy kronikę niemiecką: „Bolesław koronowany w Gnieźnie”. Wszystko gra, wpisujemy do podręcznika. Znów bierzemy polską kronikę i czytamy: „Aleksander Wielki podbił Kraków”. Sprawdzamy kronikę niemiecką, a tu nic na ten temat. No ale jak ma tam coś takiego być, jak Niemiec w 900 roku jeszcze nie było, a Aleksander najechał Kraków 1400 lat wcześniej! Jednak „historykom” to w niczym nie przeszkadza! Ich wniosek? Polski kronikarz za dużo się lulka napalił i nie wiedział co pisze. Kasujemy z podręcznika. Ale zaraz, tak pisze jeszcze 2 innych kronikarzy! No to oni na pewno przepisali od tamtego! Kasujemy i kropka.

Mam nadzieję, że już każdy teraz wie, skąd się wzięła „Historia” w polskich szkołach. Zapraszam do polskich kronik oraz słowników. Historię możesz wymazać stosunkowo łatwo, języka tak łatwo z narodu nie wyplenisz.

Źródło: w-sercu-polska.org

Posted in Ciekawe, Warto wiedzieć, Świat innymi oczami | Otagowane: , , | 93 Comments »

We Włoszech płaczą figurki św.Franciszka i Matki Bożej

Posted by Dzieckonmp w dniu 21 Październik 2014


Dwa dziwne zjawiska w końcu lipca 2014 r. miały miejsce w diecezji Cosenza .  Dwie figurki zaczęły  płakać: jedna, to święty Franciszek który  znajdował się w pobliżu kościoła San Vito, druga to figurka Królowej Pokoju z Medjugorje  stojąca w miejskich ogrodach. Setki ludzi zebrało się na modlitwie przed płaczącymi figurkami z niedowierzaniem dlaczego te postacie płaczą. Diecezja nie podjęła jeszcze oficjalnego stanowiska  oczekuje na wynik dochodzenia w sprawie cieczy która spływała po policzkach tych figur.

Czy można odnieść te łzy do wydarzeń, jakie świat przeżywa dziś?

Posted in Ciekawe, Cuda, Film, Znaki czasu | Otagowane: , , | 74 Comments »

 
Obserwuj

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.

Dołącz do 323 obserwujących.