Dziecko Królowej Pokoju

Strona używa plików cookies które zapisują się w pamięci komputera. Zapisywanie plików cookies można zablokować w ustawieniach przeglądarki. Dowiedz się o tych plikach http://wszystkoociasteczkach.pl

Archiwum autora

Orędzie Matki Bożej z 25. lipca 2014

Posted by Dzieckonmp w dniu 26 Lipiec 2014


„Drogie dzieci! Nie jesteście świadomi jakich łask doświadczacie w tym czasie, w którym Najwyższy daje wam znaki, abyście się otworzyli i nawrócili. Wróćcie do Boga i modlitwy i niech w waszych sercach, rodzinach i wspólnotach zapanuje modlitwa, aby Duch Święty was prowadził i motywował, abyście każdego dnia byli bardziej otwarci na wolę Bożą i Jego plan [w stosunku] do każdego z was. Jestem z wami i ze świętymi i aniołami oręduję za wami. Dziękuję wam, że odpowiedzieliście na moje wezwanie.”

Opublikowany w Medziugorje, Orędzia | Otagowane: , | 161 Comments »

PRZESTROGA

Posted by Dzieckonmp w dniu 24 Lipiec 2014


Wstawiam jeszcze raz dla przypomnienia wpis na moim blogu z 25 września 2010 r.

 

Zamieszczony poniżej tekst pt.; „Przestroga” został znaleziony w celi zakonnej Ks.prof.dr.hab. Jana Siega (po jego śmierci 25.12.2001.r.), jezuity , który od 1985 r., za pozwoleniem swoich przełożonych , uczestniczył w spotkaniach modlitewnych u Anny- mającej przekazy z Nieba-będąc recenzentem teologicznym jej tekstów, które już wówczas liczyły ok.3 tys. Stron. Ks. Jan Sieg stwierdził, że nie ma żadnych wątpliwości co do prawdomówności Anny ani też co do autentyczności otrzymywanych przekazów. Od kilku lat, w „Kamieniołomie” przy kościele Św. Józefa w Krakowie, głosił konferencje dotyczące tych przekazów i przybliżał ich treść. Zostały one napisane w książkach: „Pozwólcie ogarnąć się miłości”- Wyd. Michalineum , „Zaufajcie Maryi” – Wyd. Księży Marianów , „Boże Wychowanie” cz. I i II „Świadkowie Bożego Miłosierdzia” – wyd. WAM . Kraków.

PRZESTROGA!!!

Wobec zdarzeń, które nadchodzą i postawią świat cały w obliczu całkowitej zagłady, należy być przygotowanym do przyjęcia tego, co przyniosą najbliższe miesiące. Nie przypadki i fantazja kieruje rozwojem ludzkości na ziemi. Wie ona od dwóch tysięcy lat, jaką powinna iść drogą i do jakiego celu, ale prawdzie zaprzecza nieustannie i świadomie. Prawem , obowiązkiem i kierowaniem rozwoju ludzkości są słowa: abyście się wzajemnie miłowali, znane i odrzucane, ale nigdy jeszcze nie podeptane i deptane coraz bardziej tak brutalnie i cynicznie jak w XX-XXI wieku. Właśnie Miłosierdzie Boże – nie gniew i kara, nie Sprawiedliwość Boża, a jego Miłosierdzie – ratować będzie ludzkość po raz ostatni, ale nie drogą miłości, bo ludzkość odmówiła jej sobie, a drogą oczyszczenia – przez cierpienie , strach, ból, żal, pragnienie zadośćuczynienia za współudział w winie zbiorowej. Jeżeli po tych nieszczęściach nie odmieni ona swojego kierunku, który wiedzie ku zagładzie – zginie! Teraz widocznym się staje działanie sprawiedliwych Praw Bożych, według których zawsze, niezawodnie i nieomylnie wraca zło rzucone światu do narodów, które nim świat obdarzyły. Nie Bóg karze świat – to wróci doń zło, które ludzie sami wytworzyli. Jego siła, rozpiętość, potęga, straszliwość działania, da wyobrażenie o nikczemności ludzkości. Ale wyładowanie się zła na jego twórcach oczyści ziemię, bo Miłosierdzie Boże chce, aby jeszcze mogły rozwijać się na niej następne pokolenia w spokoju i radości. O ratunek dla ludzkości błagają: Maryja-Królowa Ziemi i cały Święty Kościół Powszechny Trumfujący; wszyscy, którzy służyli Bogu na ziemi, służą mu nadal- są braćmi ludzkości. Dla ich miłości bliźniego, dla ich próśb i orędownictwa, Sprawiedliwość Boża okaże się jeszcze raz miłosierna. Nie zniszczy, nie zmiecie z powierzchni globu tych, co go kalają, ale oczyści ziemię z nagromadzonego zła, aby raz jeszcze mogli naprawić krzywdy i niesprawiedliwości zadane sobie wzajemnie.

Wobec nadchodzących zbrodni wojny, które nieustannie potęgować się będą, aby doprowadzić do całkowitego zniszczenia życia na ziemi- katastrofy żywiołowe, wreszcie jeden potworny kataklizm* będzie jedynym środkiem ugaszenia pożaru; i modlić się trzeba, aby zdążył nastąpić dostatecznie wcześnie. Będzie on wstrząsem na tyle silnym, aby stłumić wojnę. Pomoc i współpraca z tymi, którzy pragną uratować ziemię, będzie każdy czyn realizujący miłość bliźniego, a nie istnieje człowiek niezdolny do niego. Ratunkiem , usprawiedliwieniem swojego własnego istnienia, będzie świadome działanie tak jednostek, jak i zespołów ludzkich zjednoczonych w celu dopomożenia innym. Ocaleją ludzie i środowiska zdolne do miłości społecznej. Ale wobec ogólnego nieszczęścia, lęku i nędzy zagrażającej ludzkości, przeciwstawianie się złu, pomaganie, służba społeczna, spieszenie z pomocą i organizowanie pomocy jest obowiązkiem każdego człowieka chcącego uratować swój Naród przed zagładą. Sprawiedliwość Boża wobec miłości braterskiej zmienia swoje oblicze- staje się Miłosierdziem, pomocą i opieką.

Naród Polski może ocaleć, o ile zrozumie to i zapragnie z całej mocy szybko naprawić zło czynione sobie nawzajem. Naprawą jest silne i z całej mocy Narodu dobyte działanie w kierunku niesienia pomocy. Potrzeby same nadadzą kierunek pomocy, jednak należy wiedzieć, że miejsce Polaków jest wśród swego Narodu, i muszą się znaleźć wsie, osady, ośrodki, małe miasteczka, którym nic nie zagraża, zdolne do przyjęcia i otoczenia opieką ludzkości wielkich miast, która będzie musiała opuścić swoje domy, aby ocaleć. Jeżeli dość będzie miłości bliźniego- nie zagrozi głód, mróz i choroby, ale należy chcieć się dzielić, nic nie chować, nic nie oszczędzać, gdyż oszczędzeni będą hojni i wielkoduszni.

Katastrofy żywiołowe nie będą trwały długo;wojna wyprzedzająca je- również. Groza obu może ominąć Polskę, o ile przeciw nim wystąpi cały Naród pomagający sobie, miłosierny, gościnny, dzielący się wszystkim co posiada, pragnący ulżyć w cierpieniu tym, które one dotykać będą. Nie potrzeba więc obawiać się wojny i kataklizmów, a własnego egoizmu, chciwości, nieczułości i braku miłosierdzia.

Sam Bóg cofa swoje prawa karzące wobec miłosierdzia czynionego sobie nawzajem przez ludzi. Pomoc, opieka i siły, dane będą wszystkim w miarę czynionego przez ich miłosierdzia. U Królowej Korony Polskiej, u Świętych i Błogosławionych, Męczenników i Bohaterów swojego Narodu, mają Polacy, wsparcie, pomoc i ratunek, i nikt, kto wzywa ich pomocy, zawiedziony nie będzie.

W spokoju i z głęboką powagą przyjąć należy nadchodzące wypadki; tam, gdzie światowa nienawiść zmierzy się ze sobą- muszą być i będą straszliwe. Ale nie poddanie się losowi, lęk i panika, a przeciwstawianie się czynne złu, jest obecnie postawą właściwą; złu, które w samych ludziach ma swoja ostoję. W Narodzie Polskim złem tym jest: nienawiść i skłócenie wzajemne, obojętność na krzywdy innych, zawiść i radość z cudzego nieszczęścia, niechęć do działania bezinteresownego, chciwość i wykorzystywanie sytuacji bliźniego w celu wzbogacenia się. Jeżeli te cechy nie zostaną szybko zamienione na przeciwstawne, nie uniknie i Polska losów swych sąsiadów. Każdy najmniejszy wysiłek natomiast, każdego Polaka, nawet chorego, starca lub dziecka, woła w obronie Narodu, o ile uczyniony jest w imię miłości bliźniego. Ratunek zatem jest w ręku samych Polaków i ich czyny roztrzygną, czy naród Polski będzie istniał nadal. Wzajemna miłość, dobroć, pomoc i opieka, społeczne miłosierdzie całego społeczeństwa, uratują Polskę.

Nie należy się obawiać przyszłości, gdyż jest ona w ręku Boga Sprawiedliwego i Miłosiernego zarazem, ale przygotować się trzeba, aby być godnym Jego Miłosierdzia.

Modlitwa wstępna spotkań modlitewnych u Anny, podyktowana przez Maryję Pannę; Ojcze, ofiarujemy Tobie, razem z Maryją, w imieniu całego Narodu Polskiego, naszą dobrą wolę służenia Tobie w Twoim planie odrodzenia świata. Kochamy cię i pragniemy być ci wierni. Amen

Modlitwa na zakończenie: Ojcze, ufamy tobie i dlatego z góry dziękujemy Ci w imieniu całego Narodu Polskiego za wszystko, co dla nas uczynić zamierzasz. Akceptujemy Twoje plany i Twoje działania. Jesteśmy Ci wdzięczni za Twoją troskę, miłość i dobroć. Spodziewaliśmy się od Ciebie ratunku i otrzymujemy go. Pozwól, abyśmy naszymi czynami uczcili Ciebie jako Ojca, Wybawcę i Uświęciciela naszego. Pragniemy utworzyć w Ojczyźnie naszej ustrój oparty na odwiecznych Prawach Twoich, zakładając tym samym podwaliny Pokoju Bożego w naszym państwie. Pobłogosław Ojcze pragnienia nasze i dodaj sił dziełu rąk naszych, aby Królestwo Maryi podobało się Tobie. Amen .

Opublikowany w Ciekawe, Objawienia, Warto wiedzieć | Otagowane: , , , | 131 Comments »

Ks. prof. Jan Sieg – o przesłaniach Anny Dąbskiej cz.4

Posted by Dzieckonmp w dniu 22 Lipiec 2014


cz.4

Opublikowany w Objawienia | Otagowane: , , , | 112 Comments »

Ks. prof. Jan Sieg – o przesłaniach Anny Dąbskiej cz.3

Posted by Dzieckonmp w dniu 20 Lipiec 2014


Plan Opatrzności Bożej dla współczesnego Świata.

cz.3

Opublikowany w Objawienia | Otagowane: , , | 158 Comments »

Konferencja o.Jana Siega o orędziach Anny cz.2

Posted by Dzieckonmp w dniu 18 Lipiec 2014


PLAN OPATRZNOŚCI BOŻEJ DLA WSPÓŁCZESNEGO ŚWIATA.

cz.2

Opublikowany w Objawienia | Otagowane: , , , | 104 Comments »

Konferencja o.Jana Siega o orędziach Anny

Posted by Dzieckonmp w dniu 17 Lipiec 2014


cz.1

 

Opublikowany w Objawienia | Otagowane: , , | 99 Comments »

Zdrajcy, mafia – czy uda się ich postawić przed sądem?

Posted by Dzieckonmp w dniu 16 Lipiec 2014


Opublikowany w Patriotyzm, Polityka | Otagowane: , , , | 77 Comments »

Pedofile. Ilu wśród nich to geje, a ilu to księża?

Posted by Dzieckonmp w dniu 14 Lipiec 2014


Spore zainteresowanie – a czasem ostry sprzeciw – wzbudziła wypowiedź ks. prof. Dariusza Oko, który stwierdził, że na 1000 pedofilów 400 to geje, a 1 to ksiądz.

Świętym oburzeniem zareagowała Anna Grodzka. Oskarżyła o niedouczenie nawet nie samego ks. prof. Oko, ale… rzecznika praw dziecka Marka Michalaka, który winien był  w jej oczach tego, że sprawował patronat honorowy nad imprezą, na której ks. prof. Oko wygłosił wspomniane słowa, czyli nad Targami Wydawców Katolickich.

Inni – całkiem słusznie – pytali o badania, potwierdzające wysoki odsetek homoseksualistów wśród pedofilów. Warto odpowiedzieć na to pytanie.

Niektóre wypowiedzi na ten temat, także kościelne, są ostrożne. – Nauka dopiero zaczyna badać to zagadnienie – powiedział amerykański psycholog, który pracował w ośrodku terapeutycznym dla duchownych pedofilów ks. Stephen Rosetti. (Było to podczas watykańskiego sympozjum na temat pedofilii wśród duchownych, które odbyło się w lutym ubiegłego roku. Przedstawione na nim referaty zostały wydane po polsku: Ku uzdrowieniu i odnowie, red. Ewa Zamorska-Przyłuska, WAM 2012)

Nie znaczy to jednak, że problem: „homoseksualizm a pedofilia” nie był w ogóle badany. Są prace naukowe, potwierdzające wysoki odsetek homoseksualistów wśród pedofilów.

Ilu jest homoseksualistów wśród pedofilów?

Według jednej z publikacji, odsetek homoseksualistów wśród pedofilów wynosi od 9 do 40 proc. (Ryan C. W.  Hall MD, Richard C. W Hall MD, PA, A Profile of Pedophlia: Definition, Characteristics of Offenders, Recidivism, Treatment Outcomes and Forensic Issues. Mayo Clinic Proceedings, April 2007, 82 (4): 457-471, przy czym jego autorzy powołują się na wiele innych źródeł naukowych). Z tej samej pracy wynika, że pedofile homoseksualni są groźniejsi niż heteroseksualni w tym sensie, że homoseksualni pedofile objęci badaniem molestowali średnio 10,7 dziecka i dokonali 53 aktów pedofilskich, podczas gdy wskaźniki te wśród pedofilów heteroseksualnych wynoszą odpowiednio: 5,2  i 35. Wśród pedofilów biseksualnych wskaźniki te wynoszą odpowiednio: 27,3 i 120. Cytowane dane pochodzą z oświadczeń samych pedofilów. Podobne studium, ale z zachowaniem anonimowości badanych, wykazało, że jest jeszcze gorzej: heteroseksualni pedofile molestowali średnio 19,8 dzieci i dokonali średnio po 23,2 akty pedofilskie, podczas gdy homoseksualni pedofile molestowali średnio aż 150,2 dzieci i popełnili średnio po 281,7 aktów pedofilskich.

Badania, pokazujące, jaki jest odsetek homoseksualistów wśród pedofilów wykonali też: dr Freund i dr Heasman z Clarke Institute of Psychiatry w Toronto. Wynik pierwszego z badaczy to 34 proc., drugiego – 32 proc. Lekarze ci we własnej praktyce zajmowali się 457 pedofilami. 36 proc. z nich okazało się być homoseksualistami. (Freund K. et al., Pedophilia e heterosexuality v. Homosexuality. J Sex & Martial Therapy, 1984; 10, 193-200). Trzeba dodać, że w badaniach tych przyjęto, że pedofil to osoba, która dokonała przestępstwa seksualnego na dziecku (czy dzieciach).

Trochę inny charakter miały kolejne badania, przeprowadzone przez tego samego dr. Freunda. Badał on mianowicie proporcje homo- i heteroseksualistów wśród pedofilów, rozumianych nie tylko jako sprawcy przestępstw seksualnych przeciw dzieciom, ale jako osoby, które popełniły takie przestępstwa, a ponadto wykazały skłonności seksualne względem dzieci. Sprawdzano to, badając klinicznie reakcje ich organizmów (przepływ krwi przez członek) na potencjalnie podniecające bodźce (obrazy). W ten sposób ustalono, że wśród pedofilów jeden homoseksualista przypada na 11 heteroseksualistów. Inaczej mówiąc, według tych badań, homoseksualiści to 9 proc. pedofilów. (Vide: Freund K, Watson RJ, The proportions of heterosexual and homosexual pedophiles among sex offenders against children: an exploratory study).

Cząstkowe, ale interesujące dla omawianego problemu informacje płyną także z innych prac.

Według jednej z nich, aż 86 proc. pedofilów, wykorzystujących seksualnie chłopców, deklaruje się jako homoseksualiści(W. D. Erickson, “Behavior Patterns of Child Molesters,” Archives of Sexual Behavior 17 (1988): s. 83.)

Według innej, 50 proc. przypadków molestowania dzieci przez przybranych rodziców w USA miało charakter homoseksualny. Ten sam wskaźnik w badaniach władz stanowych Illinois wynosił 34 proc. (Cameron P., Are Over A Third of Foster Parent Molestations Homosexual? Psychological Reports 2005;96:275-298.)

Z kolei według obszernego studium opracowanego na potrzeby episkopatu USA i obejmującego lata 1952-2002 (tzw. John Jay Report), aż 80,9 proc. ofiar molestowania nieletnich przez duchownych (księży i diakonów) było płci męskiej, co sugeruje, że duchowni sprawcy przejawili zachowania homoseksualne.

Homoseksualne molestowanie dzieci to nie tyko problem Zachodu. Według organizacji National Coalition for Child Rights, 23 proc. dorosłych Pakistańczyków jest dumnych z uprawiania seksu w układzie mężczyzna-chłopiec, a 11 proc. z nich nie widzi w tym nic złego. (Rajabali, Khan, Warraich, et al, 2008).

Ilu księży jest wśród pedofilów?

Według raportu rządowego Children’s  Bureau, w całych Stanach Zjednoczonych w 2011 r. ujawniono 61.472 przestępstwa seksualne przeciw dzieciom. W tym samym roku, według statystyk ośrodka CARA, liczba doniesień do władz kościelnych w sprawie przestępstw seksualnych dokonanych przez osoby duchowne na nieletnich, wyniosła 21. Tylko 7 z nich uznano za wiarygodne. W dalszych rachunkach będziemy się posługiwać liczbą wszystkich doniesień, nie tylko tych wiarygodnych, ponieważ wspomniana wyżej ogólna liczba zgłoszonych przypadków przestępstw seksualnych na dzieciach w USA też obejmuje wszystkie doniesienia, bez rozróżniania na wiarygodne i niewiarygodne. Jeśli weźmie się to pod uwagę, okaże się, że 1 duchowny przypada na mniej więcej 3000 sprawców przestępstw seksualnych przeciw dzieciom w USA (0,034 proc.).

Zbliżony, choć nieco wyższy odsetek księży wśród pedofilów w USA podał w wywiadzie prasowym polski delegat na wspomniane już watykańskie sympozjum w sprawie pedofilii w Kościele bp Marian Rojek. Mówił  on, że według statystyk, które podano podczas tego spotkania (zapewne z innego okresu niż rok 2010), około 0,05 proc. przypadków wykorzystywania seksualnego nieletnich w USA dotyczy duchowieństwa (czyli jeden ksiądz-pedofil  przypada na 2000 pedofilów).  „Podobne odsetki pokazują badania włoskie. Z kolei w Niemczech od 1995 do połowy 2012 r. odnotowano 210 tys. przypadków nadużyć wobec nieletnich. W tym konkretnie zaledwie 94 przypadki mają związek z Kościołem katolickim. Wychodzi na to, że 1 na 2000 przypadków molestowania w tym kraju dotyczy duchownego” – zauważył biskup Rojek w wywiadzie dla „Uważam Rze” (M. Majewski, Prawda i miłość lekarstwem na nadużycia, Wywiad z ks. bp. Marianem Rojkiem, Uważam Rze 20.02.2012, s. 60-62, 61.)

Źródło: gosc.pl

Opublikowany w Szatan, Warto wiedzieć | Otagowane: , , | 114 Comments »

Niesamowita arogancja rzadu Tuska

Posted by Dzieckonmp w dniu 12 Lipiec 2014


Opublikowany w Polityka | Otagowane: , | 166 Comments »

Narodziła się czerwona jałówka, Wkrótce pojawi się Mesjasz według Żydów

Posted by Dzieckonmp w dniu 11 Lipiec 2014


Kamery telewizyjne skierowane na narodzoną czerwoną jałówkę w Parah Adumah w USA .Poruszenie wśród oczekujących na rozpoczęcie budowy Trzeciej Świątyni. Według władz żydowskich, czerwona jałówka nie urodziła się w Izraelu od czasu zniszczenia Drugiej Świątyni w 70 r. naszej ery. W historii narodu żydowskiego było tylko dziewięć czerwonych jałówek które były przeznaczone do oczyszczania ludzi. Gdy urodzi się dziesiąta  przyjdzie Mesjasz.

Dla uczonych w piśmie, urodzenie się czerwonej jałówki wskazuje według Księgi Kapłańskiej, że jest to znak rychłego przyjścia Mesjasza i odbudowy 3 świątyni.
Instytut który jest przygotowany do odbudowy świątyni ma wszystkie akcesoria do świątyni Salomona i przeszkolonych lewitów, podkreślił, że w tym miesiącu udostępnił film pokazujący to, co wydaje się być idealną czerwoną jałówką.
„W rzeczywistości, losy świata zależą od czerwonej krowy”, mówi przedstawiciel Instytutu.
„Tylko popiołów z jałówki czerwonej brakuje jako składnik do przywrócenia czystości biblijnej, a więc odbudowy Świątyni.”
„Rola Trzeciej Świątyni dla całej ludzkości przynosi mesjańską wizję przyszłości:  życia wiecznego życia wolnego od kłamstwa i smutku, który jest obecny u tak wielu ludzi,”  oświadczył Instytut.

Opublikowany w Ciekawe, Film, Proroctwa, Religia, Warto wiedzieć | Otagowane: , | 105 Comments »

Anna Dąmbska – orędzie o Polsce

Posted by Dzieckonmp w dniu 10 Lipiec 2014


Ponieważ przedstawiany w czasie pielgrzymki w autokarze wykład o.prof. Jana Siega opiekuna duchownego widzącej Anny Dąbskiej pokazał wielkie zainteresowanie tymi wydarzeniami, wstawiam dziś wpis który zapoczątkuje kilka wpisów na ten temat. Objawienia dotyczące tego co obecnie przeżywamy i tego co nas dalej czeka, co dalej czeka Polskę.
AnnaDąbska

15 września 2007 r.zmarła Anna Dąmbska , żołnierz AK, więźniarka łagrów w Ostaszkowie i Kałudze, art. plastyk i dziennikarz, w końcu wizjonerka pisząca pod pseudonimemczas wojny Anna działała w podziemiu jako łączniczka i sanitariuszka. W 1944 r. trafiła na ponad rok do sowieckiego łagru. Tam modliła się, by Bóg pozwolił jej nadal służyć ojczyźnie. Po latach dojdzie do wniosku, że Pan wysłuchał tej modlitwy, obdarzając ją charyzmatem słyszenia Bożego głosu, przekazującego orędzia dla Polski. Z rozmów tych powstanie kilka książek wydanych drukiem przez wydawnictwo Michalineum i WAM. Anna słyszy min takie słowa, że świat czeka „okres oczyszczenia” – czas katastrof, klęsk żywiołowych i wojen, w których użyta zostanie broń jądrowa. „Zginą miliony ludzi, przestanie istnieć wiele państw, nastąpi ruina gospodarcza”Ciekawa rozmowa jest datowana na 1 maja 1983 r.
Na słowa Jezusa:
(…) Moc moja przejawi się u was, w twoim kraju, mocniej niż gdziekolwiek, ale jeszcze krótki czas musicie cierpieć, ufać Mi i wierzyć moim słowom (…)
Anna, rozżalona i mocno rozgoryczona odpowiada w dość zaskakujący sposób:
(…) Panie, dopuściłeś, aby nas demoralizowano. Dałeś władzę łajdakom, którzy rządzili zbrodniczo…
(…) A teraz sam zbierasz plon: ruinę kraju i ruinę sumień. To kraj masowych złodziejstw, żebraniny i cwaniactw. Przecież to Ty dopuściłeś do tego. Czy myśmy tego chcieli ? Wiesz, że nie.
Wiem, jak bronisz inne narody (…) Nie wierzę, żeby tam bardziej wierzono Ci niż u nas, a ich uratowałeś. Dlaczego nie nas ? Teraz chcesz cudów od nas, tymczasem to Ty musisz je uczynić (…) Nie wierzę w powszechną odmianę, bo nie ma nadziei ani celu, dla którego warto by to zrobić. Dla Ciebie już to robią ci, którzy pragną Ciebie, a na innych nie licz. Zobacz, Panie, ilu ludzi znałam, ilu chciałam przyprowadzić do Ciebie, a nie udało mi sie ani razu (…) Czy sądzisz, Jezu, że mnie to nie boli ? Że się tym nie gryzę i nie cierpię…? Ale nie wierzę, że to się zmieni.
I odpowiedź Jezusa:
Wasze powszechne nawrócenie się na moją drogę nastąpi wtedy, kiedy stanie przed wami groźba całkowitej zagłady (…) Wtedy gdy dokoła was ginąć będą i rozpadać się kraje o wiele
od was bogatsze i potężniejsze, kiedy śmierć straszliwa, natychmiastowa i zaskakująca zagarniać będzie miliony waszych braci w jednej sekundzie – bo użyjecie przeciw sobie broni jądrowej (przed którą ostrzegała was od lat Maryja, Matka moja i wasza) – wtedy lęk o życie stłumi wszelkie inne pragnienia (…) Zobaczysz też, jak bogactwo i poczucie siły zniszczyły odporność społeczeństw, a podkopując – z dawna i planowo moje prawa, rządy zgotowały zgubę własnym ludom (…)
I całkiem niedawne słowa Jezusa do Anny z 9 stycznia 2007 r.:
Moje dzieci, kocham was wszystkich i pragnę was przygotować na to, co nadchodzi. Szatan przygotował plan zniszczenia ludzkości, a nawet całego globu (…)
KataklizmyPolski
Fragmenty z książek:  ”Zaufajcie Maryi” i ”Boże Wychowanie”

Mistyczki Anny Dąmbskiej z Warszawy

A teraz słuchaj, co mam ci do powiedzenia, boś Mnie długo o to prosiła.

Kataklizmy ogarną całą ziemię; będą to wybuchy wulkanów, trzęsienia ziemi, ruchy skorupy ziemskiej, przesuwanie się płyt lądowych i dna mórz i oceanów. Specjalne nasilenie katastrof dotknie półkulę północną (…) Wzburzenie wód spowoduje zniszczenie wybrzeży na całym świecie (…). Dlatego ostrzeżenia moje przydadzą się wszędzie, o ile zostaną przyjęte.

Zapewniam cię, córko, że nawet gdybyś je rozsyłała masowo, nic byś nie wskórała. Ludzie nie chcą uwierzyć temu, co ich trwoży i wieści im klęski; chyba, gdy widzą już ich pierwsze objawy. Dlatego nie czuj się odpowiedzialna za rozpowszechnianie moich słów. Mówię ci to dla najbliższych przyjaciół naszych.(…)

Wybrzeża, ujścia rzek, tereny nadmorskie, zwłaszcza nizinne i bagienne, narażone są na zalanie lub zgoła zatopienie. Tereny sejsmiczne ożywią się, górskie rzeki wyleją, głębokie doliny wypełni woda, a wielkie zbiorniki wodne zamknięte tamami grożą zalaniem ziemiom niżej położonym. Rozsądek nakazuje unikać takich miejsc… Nie podam ci, Anno, nazw miejscowości, bo będą ich dziesiątki tysięcy. (…)

 Pomyślałam, że Pan mówi jak matka czy ojciec.

 Moje dziecko, Ja jestem Ojcem i bliskie Mi są wszelkie wasze sprawy.(…)

Europa nie będzie oszczędzona; przeciwnie, cały Zachód wraz ze Stanami Zjednoczonymi ulegnie ruinie. Kraje te ze względu na ogromne zniszczenia staną się ubogie i nie powrócą już do dawnej świetności.(…)
Wtedy, gdy dokoła was ginąć będą i rozpadać się kraje o wiele od was bogatsze i potężniejsze, kiedy śmierć straszliwa, natychmiastowa i zaskakująca zagarniać będzie miliony waszych braci w jednej sekundzie – bo użyjecie przeciw sobie broni jądrowej (przed którą ostrzegała was od lat Maryja, Matka moja i wasza) – wtedy lęk o życie stłumi wszelkiej inne pragnienia.(…)
Pan uspokaja nas też, że nie powinniśmy obawiać się potęg tego świata, a w szczególności naszych potężnych sąsiadów, ponieważ naszych granic strzeże Maryja, i tłumaczy:
Niemcy jako mocarstwo skończą się bezpowrotnie i koniec tego państwa wstrząśnie całą Europą. To, co się w tej chwili wśród nich ujawnia, ukazuje Europie ich właściwą naturę, do tej pory skrywaną pod maską „ucywilizowania”. Dlatego nie będą mieć żadnej pomocy ani przyjaciół, gdy ich dotkną kataklizmy. (…) Niemcy ze Wschodu (zwłaszcza Prusacy) mają za sobą wychowanie sowieckie, a dalszą przeszłość zbrodniczą — przeszłość, której nigdy nie żałowali (poza małymi grupami). Dlatego podatni będą na wszelką prowokację nieprzyjaciela (szatana).

Ale wy się nie lękajcie. Już nigdy stopa żołnierza niemieckiego nie stanie na waszej ziemi (będącej królestwem Maryi, w którym Ona już ma władzę). Kataklizmy dokończą dzieła zniszczenia w Niemczech, w niektórych zaś krajach dopuszczę je dużo wcześniej. (…) Gotowi jesteście przyjmować ślepo wszystkie nowinki i błyskotki, które napływają do was ze Wschodu i z Zachodu. (…)

Zjednoczenie — wyłącznie konsumpcyjne — Europy bogatej, bezbożnej, rozkładającej się duchowo, odrzucającej Mnie i zadufanej w sobie, tak skażonej moralnie — musi runąć.(…)

Kataklizmy, córko, będą, zresztą widzisz, co się dzieje i w jak szybkim tempie się zbliżają (chodzi o ostatnie liczne trzęsienia ziemi). Ten czas już się rozpoczyna, ale wy nie lękajcie się. Zajmujcie się tworzeniem nowych form(…)
A poza tym pragnę, aby zaznali lęku i trwogi przedśmiertnej ci, którym one są najbardziej potrzebne: bogaci i pewni siebie, zatwardziali w swoim zepsuciu, traktujący ubogich z pogardą i lekceważeniem; ci, którzy śmieją się z miłosierdzia, gardzą współczuciem, sami mianując siebie władcami losu i życia innych ludzi; ci, którzy odrzucili Mnie ze swego życia (odepchnęli z odrazą i niechęcią). Ich działalność pragnę zakończyć.
Myślisz, że ich nie żałuję. Żałuję. Ale po stokroć bardziej lituję się nad tymi, którym oni niszczyli i niszczą życie, nie pozwalają żyć po ludzku, godnie — a takich są miliony. Tych, którzy Mnie sami nie chcą, uratować nie mogę, ale mogę wyzwolić skrzywdzonych przez nich, uciemiężonych, uwięzionych i prześladowanych.(…)
Zapowiedziane czasy trwogi i śmierci już się rozpoczynają, ale wy ogniskujcie się na tworzeniu dzieł miłosierdzia, dzieł pokoju, gdyż taką rolę przeznaczyłem waszej ojczyźnie. Troszczcie się o waszych sąsiadów, troszczcie się o Wschód. (…) Władze Kościoła w Polsce muszą zrozumieć, że nadchodzi coś zupełnie nowego i trzeba działać w inny sposób, bardziej ofiarnie i pracując w łączności ze społeczeństwem, a nie ponad nim. (…)
Będę wam tarczą i opoką. Dlatego nie lękajcie się, bo nawet śmierć ciała, jeśli Ja przy was jestem, nie przerazi was i nic wam uczynić nie zdoła. Przeprowadzę was przez nią sam i nie doznacie trwogi. Pamiętajcie, że nieśmiertelni jesteście i dom wieczysty macie zapewniony. Kto z was z ucisku przybywa, otrzymuje ode Mnie szczęście nieskończone. Nie lękajcie się śmierci; lękajcie się grzechu, oczyszczajcie się i gotujcie, aby czas katastrof, klęsk, grozy i śmierci zastał was o Mnie opartych i czystych.(…)

„Koło ratunkowe” 13 II 1991 r. Anna, ojciec Jan Sieg

Za to coraz jaśniejsze staje się dla was, moi przyjaciele, że lęk o życie, groza i przerażenie są ostatecznym lekarstwem, jakie miłość moja może wam zaofiarować. Jest to ostatnie moje koło ratunkowe.(…)
Moje dzieci. Dziękuję wam za wasz wkład pracy w książkę (Zaufajcie Maryi), którą pragnę wam (Polakom) dać ku ratunkowi waszemu. Obiecuję wam, że towarzyszyć jej będzie moje błogosławieństwo i łaska otwarcia się waszych umysłów na słowa moje i Matki mojej. Kiedy książka wyjdzie, spełniony zostanie pierwszy etap mojego planu ratowania was. Zrozumiecie, kim jest dla waszego narodu Maryja, jak bardzo was kocha i jakie ma plany pomocy wam. Pamiętajcie, że Ona buduje Mi tron w waszym kraju. Ale robotnikami budowy musi być cały wasz naród.(…)
Chcę, ażeby „Słowa” moje dotarły jak najszybciej do tych, którzy zagrożeni są i to, co Ja im daję, jest jak gdyby kołem ratunko­wym, którego będą się mogli uchwycić w czasie nawałnicy. Inaczej zginą, bo Ja i tylko Ja jestem wam ratunkiem wobec grozy szalejącego zła i ze Mną tylko wytrzymać możecie napór nieprzyjaciela i ostać się. Inaczej porwie was jego wicher i wtedy podzielicie los narodów, których byt rozsypie się i pozostaną ruiny i nędza.  
(…)

[Pytanie domyślne każdego z nas:  Panie, kiedy to będzie?]
Spodziewaliście się ode Mnie dat: dawałem wam przykład z drzewa figowego — przeczytajcie jeszcze raz ten fragment (Mt 24, 32-33).  

”A od figowego drzewa uczcie się przez podobieństwo! Gdy jego gałązka staje się soczysta i liście wypuszcza, poznajecie, że zbliża się lato.  Tak samo i wy, kiedy ujrzycie to wszystko, wiedzcie, że blisko jest, we drzwiach.”
I Ja, Anno, oczekuję tej pory. Wiem, że niepokoi cię termin, bo chcesz uprzedzić innych. Podam ci go, kiedy będzie już bardzo bliski, abyś się nie martwiła o twoich bliźnich. Ale jeszcze wytrzymaj, przyjmując niewiedzę jako pokutę za wspólne winy. Dobrze? Jutro będę cię potrzebował, córko.(…)

 Przekaż (Janowi), że nie chcę wam podawać dnia, ale podałem już porę roku (Iz 18, 5) i miejcie ją w pamięci!
„Bo przed winobraniem, gdy kwiaty opadną  i zawiązany owoc stanie się dojrzewającym gronem, wtedy On obetnie gałązki winne nożycami, a odrośle oddawszy odrzuci.”

 cd. werset 6:

 „Wszyscy razem pozostaną dla górskich ptaków drapieżnych i dla dzikich zwierząt na ziemi. Drapieżne ptaki na nich żerować będą latem, a wszystka dzika zwierzyna na nich przezimuje.”(…)
[Tu też widzimy wyraźnie, że chodzi o miesiąc czerwiec dopisek wydawcy KLD]
Ale czas oczyszczenia już jest w drzwiach
- Zdaje się, dzieci, że wy nawet znajdując się w oku cyklonu nie będziecie się orientować, że w nim jesteście. Rozejrzyjcie się dookoła w tym, co się dzieje na Zachodzie, jak narody pyszne swoim bogactwem i bronią targują się o pierwsze miejsce w rządzie Europy dążąc do władzy nad całym światem – a czynią to w przededniu własnej zguby. Zaś Syn mój mówił wam: zabiegajcie o przyjaciół wśród państw skromnych i ubogich. (…)
Wciąż jeszcze możecie wybierać, ale to już czas krótki, a także wybór wasz ostateczny.

To są już ostatnie ostrzeżenia i ostatnie moje napomnienia.
Źródło: niejaalety.blogspot.com

Opublikowany w Objawienia, Proroctwa | Otagowane: , | 67 Comments »

Atak na prof. Chazana ma zamaskować błędy „in vitro”.

Posted by Dzieckonmp w dniu 9 Lipiec 2014


„Uszkodzony płód” bez połowy głowy to efekt sztucznego zapłodnienia. Czy zabijanie „nieudanych egzemplarzy” to standard?

Prof. Bogdan Chazan nie chciał zabić chorego dziecka, które poczęli „na szkle” jego koledzy po fachu. Mimo, że sam sprzeciwia się zapłodnieniu in vitro, każde istniejące życie ludzkie jest dla niego świętością. Choć dołożył wszelkich starań, by uratować upragnione i długo wyczekiwane dziecko pacjentki, która do niego trafiła, został okrzyknięty przestępcą. Według mediów „odmówił pomocy kobiecie, której płód był uszkodzony”. Kto sformułował to stwierdzenie? Lobby proaborcyjne czy pacjentka, która mogła złożyć „reklamację” na źle przeprowadzoną kosztowną procedurę in vitro? Wygląda na to, że wściekła nagonka na prof. Chazana ma zamaskować brutalną prawdę o zapłodnieniu „na szkle”.

Gdyby pan profesor przyjechał teraz do mnie do kliniki i zobaczył to życie, które uratował, to chyba miałby trochę inne podejście. To jest dziecko, które nie ma połowy głowy, ma mózg na wierzchu, ma wiszącą gałkę oczną, ma rozszczep całej twarzy, nie ma mózgu w środku i będzie umierało przez najbliższy miesiąc albo dwa, bo ma zdrowe serce i zdrowe płuca, aż umrze w końcu z powodu jakiegoś zakażenia. A kobieta, która urodziła to dziecko musiała mieć zrobione cięcie cesarskie. To jest sukces profesora Chazana

przekonywał histerycznie na antenie TVN24 prof. Romuald Dębski, szef Kliniki Ginekologii i Położnictwa Szpitala Bielańskiego w Warszawie. Dlaczego pomija fakt, że dziecko zostało poczęte wskutek zapłodnienia in vitro? Jest przecież czołowym zwolennikiem tej metody, aktywnie lobbującym za finansowaniem jej z budżetu państwa.

Zwolennicy metody in vitro powinni przy tej okazji odpowiedzieć podstawowe pytania:

— Ile dzieci „poczętych w ten sposób ma tak poważne nieprawidłowości rozwojowe? — Ile z nich, będących pod opieką klinik in vitro, zostaje zabitych w łonie matek? — Ile kobiet ma świadomość głębokiego niedorozwoju ich dzieci, zanim podjęta zostaje decyzja o aborcji? — Jakie fakty ukrywają salonowi medycy, którzy nakręcają biznes swoim klinikom?

Sprawa dziecka ocalonego przez prof. Chazana ujawnia porażającą rozbieżność w podejściu do pacjenta przez dwie grupy medyczne – lobbystów i służących. Ci pierwsi, jak widać skupieni na poprawie jakości produktu zdrowia reprodukcyjnego, nie uznają kategorii świętości życia. Felerny „produkt” ma trafić do kosza i nie psuć statystyk. Drudzy, bezinteresownie i do ostatniej chwili ratują życie, nie bacząc na cenę, jaką mogą za to zapłacić.

Zaproponowałem opiekę podczas ciąży, a także w czasie porodu i po porodzie. Osobiście nawiązałem kontakt z hospicjum prenatalnym, gdzie zgodzono się na udzielenie profesjonalnej pomocy

– wyjaśnia dyrektor szpitala Św. Rodziny. Prof. Chazan wielokrotnie dementował nieprawdziwe zarzuty, jakie formułowano pod jego adresem. Nie jest prawdą, że kobieta przechodziła serię badań, a on sztucznie przedłużał moment postawienia diagnozy. „Odpowiedź na prośbę pacjentki w sprawie dokonania aborcji przekazałem jej następnego dnia” – wyjaśnia. Szpital, którym kieruje słynie z faktu, że nie ma w nim miejsca zabijanie dzieci nienarodzonych. Skierowanie do niego kobiety przez Centrum Zdrowia Dziecka sprawia wrażenie działania prowokacyjnego. Wygląda na krok wyprzedzający fatalne w skutkach zdarzenie, które mogłoby uderzyć w dobry PR „in vitro”. Jednocześnie to dobry moment, by wykorzystać odwrócenie uwagi do zaszczucia lekarzy-katolików i przygotować opinię publiczną do zliberalizowania przepisów medycznych.

Przypadek ten można by śmiało wykorzystać do skompromitowania metody in vitro. Jednak prof. Chazan, do którego trafia kobieta z dzieckiem nic takiego nie robi. Ma głęboką świadomość dramatu, jaki przeżywa jego pacjentka. Wie, że ma za sobą trudne ciąże, których nie udało się utrzymać. Wie, że pragnie być matką i właśnie dlatego zdecydowała się na sztuczne zapłodnienie. Zdaje sobie sprawę jakim bólem jest dla kobiety strata upragnionego dziecka i jak potężne spustoszenie zostawia w jej psychice syndrom postaborcyjny.

Lekarstwem na problem wady rozwojowej nie jest zabicie dziecka. Celem lekarzy nie jest czyszczenie populacji z ludzi, którzy są nieprawidłowo ukształtowani, którzy są chorzy

-– podkreśla prof. Chazan.

Gdzie więc ta rzekoma stygmatyzacja dzieci z „in vitro”, którą za każdym razem zarzuca się katolikom? A może wreszcie należałoby stawić czoła zamiatanym pod dywan doniesieniom o wysokiej zawodności tej metody zapłodnienia?

Ministerstwo Zdrowia powinno natychmiast zrewidować procedury i sprawdzić, czy przeznaczając prawie 300 mln złotych z wydrenowanej kieszeni resortu na refundację „in vitro” nie działa na szkodę pacjentów. Przypadek dziecka „z połową głowy i mózgiem na wierzchu” przedstawia się jeszcze bardziej niepokojąco na tle raportu, który resort Arłukowicza opublikował z dumą kilka dni temu. 1 lipca 2014 minął rok od wprowadzenia rządowego projektu dofinansowywania in vitro z budżetu. Z raportu wynika że z zarejestrowanych 11789 par, do programu zakwalifikowano 8685. W trakcie „leczenia” jest 7939 par, wśród których jest 2559 ciąż. **Jak na razie w ramach programu urodziło się tylko 214 dzieci. Co z pozostałymi? Ile z nich z ciężkimi wadami niedorozwojowymi nie przetrwało ciąży?

Z pieniędzy podatników wydano na dofinansowanie in vitro 72.4 mln zł, czyli ciąża każdej pary kosztowała budżet ok. 8300 złotych, co stanowi tylko część bardzo drogiej procedury, sięgającej od kilkunastu do kilkudziesięciu tysięcy złotych. Jak widać system sprawdza się świetnie – publiczne pieniądze trafiają na konta prywatnych klinik a rządowy program nagania im klientów. Największy beneficjent z grona kilkunastu klinik otrzymał od resortu zdrowia ponad 17 mln złotych. **Wszystko odbywa się w świetle prawa, które wprowadziła samowładnie wąska grupka zainteresowanych. Biznes się kręci, a zainteresowani jego rozwojem zrobią wszystko, żeby utrzymać wrażenie jego nieskazitelności.

Gdyby kobieta, która zapłaciła grube tysiące za dramat ciąży i urodzenie chorego dziecka z połową czaszki, wytoczyła klinice proces, ministerstwo borykałoby się z potężnymi problemami. W następstwie powinno się wycofać z programu. Na to pan Arłukowicz, jawnie popierających biznes in vitro, nie mógł sobie pozwolić. Widać więc wyraźnie, że przerzucenie uwagi opinii publicznej na lekarza, który próbował znaleźć sposób na uratowanie życia dziecka, jest wszystkim na rękę.

W całej sprawie aż kipi od manipulacji. Prof. Dębski, atakując prof. Chazana sięga po argumenty, którymi podważa własną wiarygodność. Najlżejszy dotyczy zarzutu, że kobiecie trzeba było zrobić cięcie cesarskie. A przecież prof. Dębski niejednokrotnie wmawiał zdrowym kobietom, że mają do niego pełne prawo. Tydzień temu namawiał do tego na łamach „Gazety Wyborczej”. W rubryce „Nasz ekspert radzi” zachęcał:

Jestem w stanie zrozumieć strach przed porodem. Mam dość liberalne podejście do cesarskiego cięcia. Jak przyjdziesz do mnie i powiesz: „Ja się tak strasznie boję porodu, że chcę mieć cesarskie cięcie”, nie ma sprawy”.

Tydzień później, gdy trzeba było uderzyć w prof. Chazana, entuzjazmu wobec cesarki już u pana doktora nie było. Chwiejność postaw dosyć charakterystyczna dla lobbystów. Czyżby prof. Dębski nabrał wprawy w relatywizowaniu argumentacji podczas szkoleń dla ekspertów firm farmaceutycznych? Kilka lat temu przyznał, że współpracował w badaniach lub grantach edukacyjnych z 15 firmami medycznymi: Adamed, Bayer Schering, Boehringer Ingelheim, Eli Lilly, Gedeon Richter, Janssen-Cilag, Novartis, Novo Nordisk, Organon Schering-Plough, Pfizer, Polpharma, Servier, Solvay, Wyeth, Zentiva. Bayer Schering, Gedeon Richter czy Pfizer to znani producenci środków antykoncepcyjnych. Organon jest kluczową firmą na produkującą farmaceutyki stosowane w tzw. terapiach rozrodu, stosowanych w klinikach in-vitro.

Prof. Dębski od lat lobbuje za in vitro. W 2008 roku podpisał list otwarty do premiera, w którym zwraca się „z prośbą o osobiste zaangażowanie i pomoc w stworzeniu nowoczesnego „prawa reprodukcyjnego” w Polsce”. In vitro to potężny biotechnologiczny biznes. Inkubatory, mikroskopy, narzędzia, płytki grzewcze – ogrom specjalistycznego sprzętu, obsługującego koło zamachowe „szklanego” interesu. Lobbyści pieczołowicie dbają o to, by powstałe kilka lat temu kliniki nie odczuły kryzysu ekonomicznego. Stara się o to także inny krytyk prof. Chazana – były minister zdrowia w rządzie Leszka Milera dr Marek Balicki, związany ze Stowarzyszeniem „Nasz Bocian”, która gra kluczową rolę w procesie refundacji in vitro.

Ministerstwo Zdrowia powinno w tej sprawia zająć jednoznaczną postawę. Niestety, jedyne na co się zdobyło to włączenie się w nagonkę na lekarza, który ofiarnie służy swoim pacjentom, chroniąc ich życie i zdrowie. W państwie rządzonym przez Platformę Obywatelską taka postawa nazywana jest przestępstwem. Na piedestał stawiani są ci, dla których powodem do dumy i społecznego szacunku jest zabijanie chorych dzieci. Zanim na dobre uodpornimy się na słowo aborcja, warto sobie uświadomić czym jest rozrywanie żywego, czującego dziecka na kawałki. Czy taka śmierć jest może być lepsza od naturalnej? To, że lekarski wyrok śmierci odbywa się w ciszy i ciemności ukrytej przed światem katowni, jaką jest ciało matki, nie zmienia faktu, że jest okrutnym zabójstwem.

 

Minister Arłukowicz chce pozbawić prof. Chazana prawa do prowadzenia szpitala, a NFZ ukarał go grzywną w wysokości 70 tys. złotych. Za co? Oficjalnie za to, że nie wskazał pacjentce lekarza, który zamiast niego zabije jej dziecko. Tyle tylko, że nie istnieje żadna podstawa prawna, o którą profesor mógłby się oprzeć. Nie istnieje bowiem żadna oficjalna lista szpitali czy lekarzy, którzy wykonują aborcję. Przyznał to sam resort zdrowia w odpowiedzi na interpelację posła Przemysława Wiplera, który prosił o wskazanie placówek. Ministerstwo poinformowało, że nie prowadzi się żadnych statystyk w tej kwestii i nie jest w stanie wskazać, w których szpitalach przeprowadza się takie zabiegi. Jedna sprawa, a co najmniej pięć powodów do dymisji ministra Arlukowicza. Ofiarą jest lekarz, wykonujący swoje obowiązki. Ot, mistrzostwo manipulacji…

źródło: wpolityce.pl

Opublikowany w Aborcja, Nasz smutny czas, Prześladowanie Chrześcijan, Warto wiedzieć | Otagowane: | 76 Comments »

Homilia z Medjugorje z dnia 22.06.2014 r

Posted by Dzieckonmp w dniu 9 Lipiec 2014


Tłumaczona na język polski homilia z Medjugorje. Ci co byli a nie mieli radia jak i Ci co nie byli mają szanse posłuchać.

Opublikowany w Medziugorje | Otagowane: | 17 Comments »

Medjugorje – świadectwo O.Marinko

Posted by Dzieckonmp w dniu 8 Lipiec 2014


W czasie naszego pobytu w Medjugorje słuchaliśmy również świadectwa franciszkanina o.Marinko.

Gorąco polecam wszystkim. Nawet 2 razy proszę sobie wysłuchać tego. Niech to świadectwo zaowocuje w treściach pisanych komentarzy tego wszystkim życzę.

Opublikowany w Medziugorje | Otagowane: , , | 90 Comments »

Spotkanie z widzącym Jakovem w czasie pielgrzymki blogowej

Posted by Dzieckonmp w dniu 7 Lipiec 2014


Opublikowany w Medziugorje | Otagowane: , | 96 Comments »

MEDUGORIE – TRZECIA BLOGOWA ZA NAMI !

Posted by Dzieckonmp w dniu 6 Lipiec 2014


O pielgrzymce jeden z uczetsników

„Żal odjeżdżać”, powiedział Papież po jednej z pielgrzymek do Polski. Mieliśmy podobne odczucia. Ta atmosfera i bliskość Gospy – Maryi, była niepowtarzalna. Wielu z nas przybyło do Lublina już dzień wcześniej. Wielu leciało z Canady, USA, Hiszpanii czy Niemiec. Autobus był zapełniony, ale – chyba to sama Maryja z Medugorie wystawiała zaproszenia. Wiek od 4 do 84 lat. Wielu z nas miało chęć wyjazdu, ale ciągle te pieniądze. Tu trzeba podziękować wielu darczyńcom, bo niektórzy dzięki nim pojechali. No i dziękujemy za księdza – co ważne, nie modernistycznego. Podróż przebiegła sprawnie, były filmy, śpiewy i świadectwa. Mikrofon musiał się napracować. Nocleg w Ludbregu i dalej do Medugorie. Gospodarze hotelu Ivona witali nas „chlebem i solą” a bardziej dosłownie – winem i miejscową wódką Rakija. Ta ich gościnność rozciągała się na cały nasz pobyt. Jedzenie wyśmienite. Dziękujemy!

Zaczęliśmy wieczorną procesją Bożego Ciała, która nie jest tak okazała jak w Polsce. Dni były bardzo wypełnione. Nie sposób się nudzić w Medugorie. Od 18 zaczyna się różaniec, o 19 msza święta no i potem modlitwy (także z uzdrowieniami). Niepowtarzalne są wieczorne adoracje Najświętszego Sakramentu, ta atmosfera, te śpiewy, różne języki. Tylko czasem z oddala słychać było wycie szatana. Za ołtarzem polowym w kierunku cmentarza (leży tam m. in. o. Slavko), każdy odwiedza pomnik Jezusa Zmartwychwstałego. Tu już dotykamy nieba. Z prawej nogi, z pęknięcia wydobywa się wydzielina. Kolejka do figury to zwykle godzina. Wielu ludzi nasącza swoje chusteczki. Czasem uczymy się cierpliwości i wyrozumiałości, gdy ktoś ma ze sto chusteczek.

Każdy dzień był wypełniony. Po śniadaniu a czasem nawet przed, mieliśmy spotkania np. z widzącą Vicką, narkomanami z Cenacolo, spotkanie na zamku milionera z Canady. Nie widziałem bardziej radosnej osoby od Vicki. Od chwili pojawienia się w hali (spotkanie z Polakami), nie przestawała nas całować i rozdawać całuski. Mówiła (co widziała) o piekle, czyśćcu i niebie. Duże wrażenie zrobiła na nas wizyta w ośrodku dla narkomanów. Aktualnie jest tam jeden Polak a reszta z różnych państw. Oni nie potrzebują psychologów i innych terapeutów, bo stosują prostą benedyktyńską zasadę – módl się i pracuj. Jedni inspirują drugich i razem uciekają przed piekłem. Byliśmy na Górze Objawień – Podbrdo. Zaczyna się wąską uliczką i ostro do góry. Potem kamienie, różne, wyślizgane milionami nóg a czasem bosych stóp, bo i tak można. Byliśmy też wieczorem, gdy Ivan miał objawienie. I tu należy pochwalić najstarszego pana z USA, który z niedowładem jednej nogi, doszedł do figury Matki Bożej! Jakaż ogromna wola i chęć spotkania z Gospą! Weszliśmy też na górę Kriżewac (rano, by słonce nie zwaliło nas z nóg). Ogromny biały krzyż widoczny z całej okolicy. Też kamienie, nawet strome, ale Droga Krzyżowa była niezapomniana. A jakie widoki z góry! Na dole zjedliśmy pierwsze w tym sezonie zielone figi. Pyszne.

Byliśmy przy wodospadach Krvavica. Wysoki poziom wody, która była zimna, jednak nas trochę ostudził przed kąpielą. Za to wykąpaliśmy się w Adriatyku w drodze powrotnej. Woda słona i czysta i gdyby nie te kamienie zamiast piasku…. Często w przekazach podkreśla się komercyjną stronę Medugorie. Może złośliwie? Fakt, jest pełno sklepików z pamiątkami, wszędzie, i wszędzie podobny towar. Ceny tylko niewiele się różnią. To jednak nie jest i nie stanowi kwintesencji obrazu Medugorie. 33 rocznica objawień sprowadziła niesamowitą liczbę ludzi. Wyróżniali się wśród nich Rycerze Chrystusa Króla ze swymi czerwonymi płaszczami i sztandarami. Był ksiądz Piotr Natanek. Stroje szlachty polskiej sprawiły, że stali się obiektem zainteresowania fotografów i pielgrzymów.

Każdy jechał z jakimiś intencjami. Skoro Maryja zaprosiła, to pewnie każdy z nas coś dostał od Niej. Może nie zawsze to o co prosił, ale spektakularne świadectwo o znalezieniu żony (narazie narzeczonej), było wielką radością całego autobusu. Na objawieniu z Ivanem na Górze Podbrdo, Matka Boża powiedziała, że przyjmuje nasze prośby. Skoro to mówi Maryja, to co może być lepsze? Kilkuosobowa nasza grupka widziała słońce podczas rozdawania komunii świętej. Widzieliśmy (przez ciemne okulary), jak kręgi wędrowały po obrzeżu słońca a potem częściowo się zachmurzyło i na słońcu widzieliśmy postać Maryi. Była to chmura ale przedstawiała wyraźną postać Maryi, a nawet niektórzy widzieli Ją w koronie i obok krzyża. Deszcz nas „prześwięcił”, gdy byliśmy zaproszeni na zamek wybudowany przez milionera z Canady. Oni przeżyli nawrócenie i świadczyli o tym.

Cudowny czas ma to do siebie, że kiedyś się kończy. Czas wracać, żal odjeżdżać, ale wspomnienia zostaną. Tu należy się ogromna wdzięczność za organizację dla admina – Bronisława. Robi to doskonale a sposób organizacji jest zdumiewający. Cały oddany Maryi, zawsze zawierza Jej organizację i mówi – Ty sama dobierz ludzi! Tak się dzieje, zapełnia się cały autobus, wystarcza funduszy, jadą ci, których Gospa chce gościć. Nie mogliśmy się rozstać zwłaszcza w Rzeszowie, gdzie wysiadało sporo ludzi. Każdy ma pragnienie aby być znowu, każdy marzy a wszystko jest w rękach Boga i Maryi.

Kto wie – może do zobaczenia za rok?!

Alex

20140622_164904 (2)

Przed Hotelem gdzie nocowaliśmy.

dach

Wieczorek na dachu hotelu. Nikomu nie chcialo sę iśc spać.

Opublikowany w Medziugorje | Otagowane: , | 142 Comments »

Mirjana o przesłaniach Matki Bożej

Posted by Dzieckonmp w dniu 5 Lipiec 2014


Polecam zwłaszcza dla Cierpiącego

Opublikowany w Medziugorje | Otagowane: , | 40 Comments »

Medjugorje – świadectwo we wspólnocie Cenacolo czerwiec 2014r.

Posted by Dzieckonmp w dniu 3 Lipiec 2014


Polecam wszystkim. Proszę o rozpowszechnianie. Oczekuję 8 tys odwiedzin tego filmu.

cz.1

cz.2

Opublikowany w Cenacolo, Medziugorje | Otagowane: , , | 48 Comments »

Oredzie Matki Bozej z 2 lipca 014

Posted by Dzieckonmp w dniu 3 Lipiec 2014


Drogie dzieci, Ja, Matka tutaj zgromadzonych i Matka całego świata, błogosławię was macierzyńskim błogosławieństwem i wzywam was do pójścia drogą pokory. Ta droga prowadzi do poznania miłości mojego Syna. Mój Syn jest wszechmocny, On jest we wszystkim. Jeśli wy, moje dzieci, tego nie rozpoznajecie, wiedzcie, ze waszą dusze ogarnęła ciemność – ślepota. Uzdrowić was może tylko pokora. Moje dzieci, ja zawsze żyłam pokornie, odważnie, z nadzieją. Wiedziałam, rozpoznałam, że Bóg jest w nas i my w Bogu. Tego samego żądam od was. Pragnę, abyście wszyscy byli ze mną w wieczności, ponieważ jesteście częścią mnie samej. Będę was wspomagać na waszej drodze. Otulę was płaszczem mojej miłości i uczynię z was apostołów mojego światła – Bożego światła. Trwając w miłości wynikającej z pokory będziecie nieść światło wszędzie tam, gdzie panuje ciemność – ślepota. Będziecie nieść mojego Syna, który jest światłem świata. Jestem zawsze przy waszych pasterzach i modlę się, aby zawsze byli dla was przykładem pokory. Dziękuję wam.

 

Opublikowany w Medziugorje, Orędzia | Otagowane: , | 84 Comments »

Objawienie dla Mirjany

Posted by Dzieckonmp w dniu 1 Lipiec 2014


Jutro o godz. 9 rano znów zgromadzi się tysiące pielgrzymów wokół niebieskiego Krzyża na Podbrdo. Wszyscy przyjdą aby uczestniczyć w objawieniu Królowej Pokoju Mirjanie i usłyszeć najnowsze orędzie. Dla pokazania jaka atmosfera jest w czasie takiego objawienia chcę pokazać wam film z objawienia 02.06.2014. Czekamy na słowa Królowej Pokoju do nas.

Opublikowany w Medziugorje | Otagowane: , , | 49 Comments »

 
Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.

Join 304 other followers