Dziecko Królowej Pokoju

Pokój musi zapanować pomiędzy człowiekiem i Bogiem, a także między ludźmi

Archiwum autora

We Włoszech płaczą figurki św.Franciszka i Matki Bożej

Posted by Dzieckonmp w dniu 21 Październik 2014


Dwa dziwne zjawiska w końcu lipca 2014 r. miały miejsce w diecezji Cosenza .  Dwie figurki zaczęły  płakać: jedna, to święty Franciszek który  znajdował się w pobliżu kościoła San Vito, druga to figurka Królowej Pokoju z Medjugorje  stojąca w miejskich ogrodach. Setki ludzi zebrało się na modlitwie przed płaczącymi figurkami z niedowierzaniem dlaczego te postacie płaczą. Diecezja nie podjęła jeszcze oficjalnego stanowiska  oczekuje na wynik dochodzenia w sprawie cieczy która spływała po policzkach tych figur.

Czy można odnieść te łzy do wydarzeń, jakie świat przeżywa dziś?

Posted in Ciekawe, Cuda, Film, Znaki czasu | Otagowane: , , | 69 Comments »

Synod zwyczajny 02.10.2015r. – Ewangelia na ten dzień

Posted by Dzieckonmp w dniu 21 Październik 2014


Ewangelia wg świętego Marka 10, 2-16

Przystąpili do Niego faryzeusze i chcąc Go wystawić na próbę, pytali Go,
czy wolno mężowi oddalić żonę.
Odpowiadając zapytał ich:
„Co wam nakazał Mojżesz?”
Oni rzekli:
„Mojżesz pozwolił napisać list rozwodowy i oddalić”.
Wówczas Jezus rzekł do nich:
„Przez wzgląd na zatwardziałość serc waszych napisał wam to przykazanie. Lecz na początku stworzenia Bóg stworzył ich jako mężczyznę i kobietę: dlatego opuści człowiek ojca swego i matkę i złączy się ze swoją żoną, i będą oboje jednym ciałem. A tak już nie są dwoje, lecz jedno ciało. Co więc Bóg złączył, tego człowiek niech nie rozdziela!”
W domu uczniowie raz jeszcze pytali Go o to.
Powiedział im:
„Kto oddala żonę swoją, a bierze inną, popełnia cudzołóstwo względem niej. I jeśli żona opuści swego męża, a wyjdzie za innego, popełnia cudzołóstwo”.
Przynosili Mu również dzieci, żeby ich dotknął; lecz uczniowie szorstko zabraniali im tego. A Jezus, widząc to, oburzył się i rzekł do nich:
„Pozwólcie dzieciom przychodzić do Mnie, nie przeszkadzajcie im;
do takich bowiem należy królestwo Boże. Zaprawdę, powiadam wam:
Kto nie przyjmie królestwa Bożego jak dziecko, ten nie wejdzie do niego”.
I biorąc je w objęcia, kładł na nie ręce i błogosławił je.
Tak, to jest czytanie  odpowiednie na niedzielę przyszłorocznego otwarcia Synodu Biskupów.

Posted in Kościół | Otagowane: , , | 30 Comments »

Alert – wkrótce zostaną wprowadzone obowiązkowe szczepienia na Ebolę.

Posted by Dzieckonmp w dniu 20 Październik 2014


Bill Gates ogłaszał, że planuje zaszczepić każde dziecko w trzecim świecie  wieloma szczepionkami, które mogą doprowadzić do drastycznego zmniejszenia populacji 10-15%.

Artykuł ujawnia to co ma się stać już wkrótce. Nie mam czasu streszczać bo mam dużo zajęć, dlatego wstawiam tylko tak jako alarm. Są jeszcze dobrzy ludzie którzy chcą nas wcześniej ostrzec. Artykuł jest bardzo ważny dlatego proszę o tłumaczenie i wstawianie w komentarzach a ja będę wstawiał do wpisu. Wszystkie wydarzenia na raz zaczynają się spełniać. Mamy rozpoczętą wojnę, zmianę doktryny, rozpoczęty kryzys finansowy i szczepienia.

Czytaj pilne!

http://tnij.org/rbyp57k

 

ebola

.

karta Iluminatów planująca epidemię i szczepienia ta po lewej

szczepienia

Posted in Alert | Otagowane: , , , | 143 Comments »

Antychryst jest już między nami.

Posted by Dzieckonmp w dniu 20 Październik 2014


Książka Agostino Nobile „Antychryst Superstar” ukazuje jak prze 2000 lat realizowały się spekulacje i przewidywania Nietzsche w jego słynnej książce „Antychryst”. Antychryst jest Demonem i całą siłą zła, która sprzeciwia się nastaniu Królestwa Bożego i Chrystusa w czasach ostatecznych, ale także w historii ludzkości. Także tytuł książki Nietzsche (1844-1900) został skomentowany przez katolickiego laika, Agostino Nobile, w jego książce wydanej w lipcu 2014 roku „Antychryst Superstar” (wydawnictwo SEGNO (znak) Udine -pagg.120).
Agostino Nobile – żonaty, ojciec dwojga dzieci, profesor historii muzyki, 25 lat temu zdecydował porzucić wykłady, aby studiować kultury niechrześcijańskie i przez 10 lat żył w świecie muzułmanów, hindusów, buddystów, które to doświadczenie wzmocniło jego wiarę katolicką. Nobile mieszka dziś w Portugalii ze swoją rodziną, oddaje się studiom nad pogłębieniem swojej wiary i aż do roku temu pracował jako pianista i śpiewak. Oto żarty na temat początków „Antychrysta Superstar” „Kiedy lata temu trafiło mi się przeczytać „Antychrysta” Nietzsche, pomyślałem, że mam do czynienia z chorym umysłowo.
Dzisiaj „Antychryst” stał się referentem (odnośnikiem), istotnym i niezbędnym wszystkich rządów Zachodu. Gdyby Nietzschemu powiedziano, ze w przeciągu trochę więcej niż 100 lat, jego „Antychryst” stałby się Superstarem, wziąłby to z pewnością za śmiechu wartą prowokację (książka Nietzsche jest z 1888 roku).
I dalej: Antychryst przekonał człowieka,że będzie mógł być szczęśliwy tylko jeśli w sposób wolny zadowoli wszystkie swoje instynkty, eliminując rozważanie nad dobrem i złem, nad dobrem i grzechem. Wiadomo,że grzech ciąży, zatem myśl, aby wyzwolić się od tego raz na zawsze, dziś bardziej niż kiedykolwiek stała się manią. W ubiegłym stuleciu Antychryst przekonywał nas,że Bóg nie żyje, po to , aby potem doprowadzić do zagłady milionów istnień ludzkich ( poprzez ideologie zainspirowane tym przekonaniem). Dziś popycha nas do nowej ideologii, aby zaprzeczyć właściwej naturze człowieka. W swoim planie przemilcza sposoby, ale koniec jest zawsze ten sam: ukazać Bogu,że Jego umiłowane stworzenie jest istnieniem głupszym od Stworzyciela. Pamflet (rodzaj utworu literackiego mający na celu zdemaskowanie i poniżenie osoby) Pamflet Nobile`go, o niewielu stronach, ale naszpikowany faktami i pomysłami jest łatwy do czytania i w całości jest tak historycznym jak i aktualnym dowodem na to, że centralne idee Nietzsche i dalsze ekspresje właśnie się realizują.

Bazowym przeświadczeniem Nietzsche jest: „określam chrześcijaństwo jednym wielkim przekleństwem, jedną wielką intymną perwersją, jedną wielką żądzą zemsty, dla którego żaden środek nie jest wystarczająco trujący, podziemny, tajny. Określam je jedną odwieczną oznaką ludzkiej obrzydliwości”.  Agostino Nobile zmierza się z „Antychrystem” na sposób ciosów i odpowiedzi. Wydobył z dzieła niemieckiego filozofa wiele sugestii i przewidywań dotyczących : „śmiertelnej walki przeciwko nałogowi, a nałogiem jest chrześcijaństwo”.
Analizując 2000 lat historii, robiąc historyczne i współczesne odniesienia, ukazuje jak sny Nietzsche stopniowo się realizowały i jak jeszcze wciąż się realizują, poprzez wychowanie najmłodszych, dominującą kulturę, zwyczaje i prawo, które prowadzą narody chrześcijańskie z powrotem do pogaństwa. Rozdziałem najbardziej prowokacyjnym dla nas ludzi współczesnych, jest ten ostatni o tym samym tytule co książka „antychryst Superstar”, w którym Nobile demaskuje fakt iż „śmiertelna walka przeciw chrześcijaństwu” dotarła prawie do końca, gdyż sny Nietzschego oddziałują i nastawiają rządy krajów chrześcijańskich (tu: zachodnich) i ONZ wraz ze swoim ustrojem.

Oto jeden z przykładów tego prądu kulturowego i legislacyjnego, który się w naszych czasach narzuca. My, w starszym i średnim wieku, możemy się nie orientować, ale prawdą jest,że większość zarządzających ze Światowej Organizacji Zdrowia(WHO) chce narzucić dzieciom w wieku szkolnym zboczenia. WHO rozpowszechniła wśród wszystkich rządów europejskich vademecum, po to aby promować w szkołach kursy seksuologii pod hasłem: „Standardy Seksualnej Edukacji w Europie”, gdzie między innymi czytamy: „Dzieciom między 0-4 lata edukatorzy powinni przekazać informacje na temat wczesnej masturbacji dziecięcej, odkrywania ciała i genitaliów, ucząc ich wyrażania własnych potrzeb i pragnień np. podczas zabawy w doktora. W przedziale wiekowym od 4-6 lat dzieci powinny być poinstruowane o miłości i relacjach z osobami tej samej płci. Z dziećmi od 6-12 lat nauczyciele będą prowadzić lekcje o zmianach ciała, menstruacji i wytrysku, dając im poznać różne sposoby antykoncepcji. W przedziale płciowym między 12-16 rokiem życia młodzież będzie zdobywać wiedzę na temat koncepcji planowania rodziny, zaznajamiać się z obciążającym wpływem macierzyństwa w młodym wieku, będzie uświadamiana o formie pomocy w razie wahań z podjęciem decyzji w przypadku niechcianej ciąży.

Czytając dokument ONZ, który sieje strach i grozę, przychodzą mi do głowy teksty Jana Pawła II i Papieża Benedykta na temat: „problem społeczny stał się problemem antropologicznym” (Caritas in Veritate, 75) w tym sensie:
„w ubiegłym 100 leciu najpoważniejszym „problemem społecznym” był sprawiedliwy podział dóbr i dobrobytu, między bogatymi i biednymi; dziś większym „problemem społecznym” jest destrukcja naturalnej rodziny i panseksualizm, które błyskawicznie redukują globalną populację promując: aborcję, małżeństwo między osobami tej samej płci, eutanazję, eugenikę (inżynierię genetyczną) i wiele innych odchyleń, aż po klonowanie istnień ludzkich, dziś już technicznie możliwe i eksperymentowane. Benedykt XVI pisze (Caritas in Veritate ,75): „nie można nie dostrzegać alarmująco niepokojących planów wobec przyszłości człowieka i nowych potężnych środków, które „kultura śmierci” dała do ręki człowiekowi. Do rozpowszechnianej plagi aborcji można będzie dodać w przyszłości systematyczne planowanie eugenicznych narodzin, już dziś w nadużyciu!” Tym sposobem dotarliśmy do połowy tego o czym śnił Nietzsche: „świat zamieszkały i zdominowany przez superludzi, którzy narzucili swoją chęć panowania ludziom gorszym, miernym i pospolitym, do czego koniecznym jest ustanowić system wartości społecznych i państwowych na korzyść jednostki mocniejszej, Superczłowieka, człowieka wybranego, genialnego, artysty twórcy, który pokonuje człowieka średniaka i ustalić wyższość rasy i kultury. (Encyklopedia Katolicka, Citta del Vaticano 1952) .
Nic dziwnego, że Nietzsche zgłosiwszy się do niemieckich służb nacjonalistycznych miał dogłębny wpływ na nazizm i jego zgubną ideologię. Lecz jest jeszcze bardziej skandaliczne, że nasz Zachód o głębokich korzeniach chrześcijańskich, który uważa się za wolny, laicki, demokratyczny, oświecony, rozwinięty, powszechny skierował się, może nie będąc świadomym, na tą samą drogę, która prowadzi do nihilizmu, do destrukcji ludzkiej natury i do śmierci. Jako ludzkość, usunęliśmy Boże Słońce z naszego horyzontu ludzkości, chcemy obejść się bez Boga i Jezusa Chrystusa i nie mamy już żadnego światełka nadziei na naszą przyszłość.

Tłumaczyła: Justyna
(Artykuł z bloga „ARMAGHEDDO” Piero Gheddo, misjonarza-dziennikarza adres oficjalny ojca Gheddo www.gheddopiero.it)

Posted in Polityka, Szatan | Otagowane: , | 23 Comments »

Franciszek reformator ma rok czasu na nawrócenie niektórych biskupów .

Posted by Dzieckonmp w dniu 20 Październik 2014


Wizja Katarzyny Emmerich opisująca burzenie Kościoła:
Zobaczyłam Kościół św. Piotra i ogromną ilość ludzi pracującą by go zburzyć. Ujrzałam też innych naprawiających go. Linia podziału pomiędzy wykonującymi tę dwojaką pracę ciągnęła się przez cały świat. Dziwiła mnie równoczesność tego, co się dokonywało. Burzyciele odrywali wielkie kawały (budowli). Byli to w szczególności zwolennicy sekt w wielkiej liczbie, a z nimi – odstępcy.(…) Mieli szaty wszelkiego rodzaju. Byli pomiędzy nimi ludzie dostojni, wielcy i potężni w mundurach i z krzyżami, którzy jednak nie przykładali sami ręki do dzieła, lecz kielnią oznaczali na murach miejsca, które trzeba było zniszczyć. Z przerażeniem ujrzałam wśród nich także katolickich kapłanów. Zburzono już całą wewnętrzną część Kościoła. Stało tam jeszcze tylko prezbiterium z Najświętszym Sakramentem.

schizma

Jak zrealizować hasło: Kościół Franciszka nie boi się jeść i pić z homosiami i rozwodnikami.
Na stronach różnych portali ożywiona dyskusja na temat ustaleń Synodu. Da się zauważyć że niezależnie czy piszą o tym  portale katolickie czy świeckie ( nie licząc drobnych blogów uważających Franciszka za Chrystusa), wszyscy są zaskoczeni tym iż na Synodzie o Rodzinie pojawił się temat pedałów. Jak Kierujący pracami Synodu mogli przemycić do Raportu z Synodu o Rodzinie związki pedalskie. Sam fakt że ten temat jest w Raporcie  sprawia że można powiedzieć iż burzyciele Kościoła zaczęli pracować jawnie.  Skuteczna zasada targu w handlu mówi: Jeśli zapragnąłeś kupić samochód, a sprzedający wycenia go na 30 tys zł. a ty jesteś gotowy dać 25 tys zł. powinieneś zaproponować sprzedającemu że zapłacisz 20 tys zł. Tylko wtedy masz szansę na osiągnięcie w drodze negocjacji ceny 25 tys zł i odjechania swoim wymarzonym samochodem. Franciszek na Synodzie postąpił jak zawodowy negocjator handlowy. Za pomocą różnych manipulacji i przekrętów  o których mówiło wielu kardynałów na półmetku obrad Synodu puścił w obieg medialny Raport do którego nikt nie chciał się przyznać. W ten sposób postawił przed ścianą uczestników Synodu wołając cenę 30 tys zl. Zaskoczeni niektórzy członkowie Synodu  zaczęli się burzyć również poprzez zachowanie typu gwizdy czy buczenie – to było tymi 20 tys zł. Aby zejść się w połowie drogi czyli 25 tys zł pozwolono burzącym się kardynałom zredagować wiele zdań i wstawić do Raportu, ale zachowano wszystkie furtki dotyczące komunii św. dla rozwodników i dyskusji na Synodzie dotyczącym Rodziny, na temat par pedalskich. Tak w skrócie komentuję to co się wydarzyło na Synodzie. Zauważyłem też że  jest wiele dyskusji na portalach o ustaleniach Synodu ale nikt z ośrodków katolickich nie odważył się przetłumaczyć ani połowicznego raportu ani końcowego, jakby uznano że wstyd przekazywać te treści Polakom. Jedyne portale jakie znalazłem które postarały się przetłumaczyć  połowiczny raport to gejowskie strony.

Ponieważ jest ważne aby został ślad po tym co Franciszek zaproponował nam za 30 tys zł więc wstawię 3 punkty z raportu połowicznego.

„Osoby homoseksualne mają przymioty i dary do zaoferowania wspólnocie chrześcijańskiej; czy jesteśmy w stanie przyjąć te osoby gwarantując im braterską przestrzeń w naszych wspólnotach? Często pragną one spotkać Kościół, który będzie dla nich gościnnym domem. Czy nasze wspólnoty są w stanie im to zapewnić, akceptując i ceniąc ich orientację seksualną, bez narażania doktryny katolickiej w sprawie rodziny i małżeństwa?

Kwestia homoseksualności prowadzi nas ku poważnej refleksji nad tym, w jaki sposób wypracować realistyczne drogi rozwoju uczuciowego oraz ludzkiej i ewangelicznej dojrzałości, biorącej pod uwagę również wymiar seksualny; wydaje się zatem, iż stanowi ona ważne, pouczające wyzwanie. Kościół potwierdza zarazem, że związki między osobami tej samej płci nie mogą być uważane za równoważne małżeństwu mężczyzny i kobiety. Nie jest również dopuszczalne wywieranie presji na duszpasterzy oraz to, by instytucje międzynarodowe uzależniały pomoc finansową od wprowadzenia regulacji inspirowanych ideologią gender.

Nie negując problemów natury moralnej związanych ze związkami homoseksualnymi, trzeba zauważyć, że są przypadki, w których wzajemna pomoc aż do poświęcenia stanowi cenne wsparcie dla życia partnerów. Co więcej, Kościół szczególną uwagę kieruje na dzieci zamieszkujące z parami osób tej samej płci podkreślając, że potrzeby i prawa najmłodszych muszą być zawsze na pierwszym miejscu”.
Te punkty obecnie zastąpiono taką treścią

[55]. Niektóre rodziny doświadczają, iż pośród nich znajdują się osoby o orientacji homoseksualnej. Jeśli chodzi o ten przypadek, to była poruszona kwestia jakie podejście duszpasterskie byłoby odpowiednie w tej sytuacji, w odniesieniu do tego co Kościół naucza: „Nie ma absolutnie żadnych podstaw do uznania związków homoseksualnych do bycia podobnym w jakikolwiek sposób podobny lub odzwierciedlały analogię do Bożego planu dla małżeństwa i rodziny . „Niemniej jednak mężczyźni i kobiety o skłonnościach homoseksualnych muszą być przyjęte z szacunkiem i delikatnością. „Należy unikać jakichkolwiek oznak niesłusznej dyskryminacji w stosunku do nich.” (Kongregacja Nauki Wiary, Uwagi dotyczące projektów legalizacji związków między osobami homoseksualnymi, 4)] [Niniejszy ustęp nie osiągnął wymaganej 2/3 Ojców: 118 za, 62 przeciw]
Zobaczcie aż 118 głosów za tym by w raporcie o Rodzinie znalazł się punkt o pedałach. Wstawię również 2 punkty które mają zmienić naukę Jana Pawła II o Komunii dla rozwodników.
 [52. Została wzięta pod uwagę. możliwość przystąpienia do sakramentów pokuty i Eucharystii rozwiedzionych i tych którzy ponownie weszli w związek małżeński. Kilka Ojców synodalnych nalegało na rzecz pozostawienia obecnej dyscypliny, z uwagi na wiążącą zależność pomiędzy uczestnictwem w Eucharystii i komunii z Kościołem i nauczaniem Kościoła o nierozerwalności małżeństwa. Inni wyrażali swoje poparcie za częściowym zaproszeniem do eucharystycznego stołu, lecz w niektórych szczególnych sytuacjach i w bardzo szczególnych okolicznościach, w szczególności w przypadkach, które są nieodwracalne i wynikają ze zobowiązań moralnych wobec dzieci, które [inaczej] byłyby poddane niesprawiedliwemu cierpieniu. Ewentualny dostęp do sakramentów powinien być poprzedzony drogą pokuty pod nadzorem biskupa diecezjalnego. Sprawa powinna nadal być rozeznawana, biorąc pod uwagę różnicę między obiektywną sytuacją grzechu i okolicznościami łagodzącymi, uznając, że „Poczytalność i odpowiedzialność za działanie mogą zostać zmniejszone, a nawet zniesione, ” przez kilka „czynników psychicznych lub społecznych.” (Katechizm Kościoła Katolickiego, 1735)] [Niniejszy ustęp nie osiągnął wymaganej 2/3 Ojców: 104 za, 74 przeciw]

[53. Niektórzy Ojcowie podtrzymali przekonanie że rozwodnicy żyjący w nowych związkach mogą owocnie przystąpić do komunii duchowej. Inni Ojcowie zapytali, dlaczego nie mogą teraz przystąpić do tej sakramentalnej. Pogłębienie ostatniej wątpliwości jest pożądane aby jasno określić specyfikę obu form i ich związku z teologią małżeństwa] [Niniejszy ustęp nie osiągną wymaganej 2/3 Ojców. 112 za, 64 przeciw]

Popatrzcie aż 112 kardynałów dopuszcza komunię św. dla rozwodników. Wydaje mi się że może się za tym kryć kolejna manipulacja w stylu manipulacja wynikami wyborów w Polsce. Ale to by była kolejna wstrętna manipulacja Franciszka. Biskup Gądecki powiedział że te 3 punkty zostały odrzucone. Franciszek natomiast pomimo odrzuconych punktów, postanowił je opublikować w raporcie i rozesłać jako część całego tekstu do diecezji na całym świecie w celu „dyskusji”, w ramach przygotowań do przyszłorocznego zgromadzenia. Tak, nawet jeśli zostały one odrzucone.

Nauka Kościoła i Jana Pawła Ii o Komunii św. dla rozwodników.
Katolicy żyjący w związkach niesakramentalnych nie mogą przystępować do sakramentu pokuty i Komunii świętej.
Wyjaśnienie tego zagadnienia odnajdujemy na kartach Pisma świętego, w oficjalnym nauczaniu Kościoła, w wypowiedziach Międzynarodowej Komisji Teologicznej, w nauce teologów. Osoby żyjące w związkach niesakramentalnych nie mogą uzyskać rozgrzeszenia, ponieważ nie posiadają dyspozycji potrzebnej do otrzymania przebaczenia i pojednania z Bogiem i Kościołem. Tą dyspozycją jest szczera wola nawrócenia się i nie grzeszenia więcej. Ten brak dobrej woli przejawia się w niedochowaniu wierności małżeńskiej pierwszemu małżonkowi. Według prawa Bożego tylko małżonkowi sakramentalnemu można oddać powinność małżeńską, prawo do ciała. U osób o błędnym sumieniu może nawet istnieć świadomość, że mają obowiązek oddawania powinności małżeńskiej również małżonkowi  niesakramentalnemu.

Spowiednik, który pełni urząd nie tylko lekarza i szafarza Bożego miłosierdzia, ale także sędziego i szafarza sprawiedliwości Bożej (kan. 978 § l KPK), musi brać pod uwagę obiektywny stan penitenta. Spowiednik jest obowiązany działać stosownie do dyspozycji penitenta i Magisterium Kościoła (kan. 978 § 2 KPK). Świętość małżeństwa wyklucza możliwość współżycia cielesnego z osobą trzecią, zarówno na mocy przykazania Bożego: „Nie cudzołóż”, jak i na mocy cnoty wierności małżeńskiej i na mocy kardynalnej cnoty sprawiedliwości wobec pierwszego małżonka. Stanowisko spowiednika nie może być inne. Chodzi bowiem o prawdę religii katolickiej, zawartą w Ewangelii świętej, wyrażoną przez Chrystusa: „Kto oddala żonę swoją, a bierze inną, popełnia cudzołóstwo względem niej. I jeśli żona opuści swego męża, a wyjdzie za innego, popełnia cudzołóstwo” (Mk 10,11; Łk 16,18).

Jeżeli małżonek cywilny uważa cudzołóstwo za normalne życie małżeńskie, to postępuje obiektywnie w sprzeczności z Ewangelią Chrystusową. Kościół byłby niewierny Chrystusowi, gdyby akceptował to, co sprzeciwia się Ewangelii. Spowiednik nie może udzielić absolucji małżonkowi o błędnym sumieniu, będącemu w dobrej wierze, lecz jest obowiązany taki błąd skorygować i winien żądać od penitenta właściwej dyspozycji między innymi uznania nauki Kościoła jako normy postępowania. Oficjalna nauka Kościoła, zdefiniowana na Soborze Trydenckim, podaje, że osoba będąca w stanie grzechu śmiertelnego, może przyjąć Komunię świętą po uprzednim uzyskaniu absolucji sakramentalnej (kan. 916 KPK). Współżycie seksualne w związku niesakramentalnym Kościół ocenia jako stan grzechu ciężkiego, śmiertelnego i bez nawrócenia niemożliwe jest uzyskanie rozgrzeszenia osobom trwającym z uporem w jawnym grzechu ciężkim (kan. 915 KPK).

Ostatnie wypowiedzi Stolicy Apostolskiej, zarówno cytowany list Kongregacji Nauki Wiary z 14 IX 1994 roku, jak i wcześniejszy list tejże Kongregacji z 11 IV 1973 roku, skierowany do biskupów całego świata, przypominają naukę i praktykę Kościoła o udzielaniu sakramentu Pokuty i Komunii świętej osobom żyjącym w związkach niesakramentalnych (por. kan. 915 KPK). Także Międzynarodowa Komisja Teologiczna w 1978 roku podała racje teologiczne dla odmowy sakramentów świętych. tym, którzy żyją w związkach niekanonicznych. Mianowicie małżonkowie rozwiedzieni i zawierający nowe związki pozasakramentalne pozostają w sytuacji sprzecznej z tą rzeczywistością, którą jest małżeństwo i Eucharystia. Żyjąc w oczywistej sprzeczności z nauką Chrystusa, nie mogą przyjmować Komunii świętej, która jest sakramentem jedności z Chrystusem.

Ponieważ Chrystus potępił rozwody, założone przez rozwiedzionych małżonków nowe związki są nielegalne, są grzeszne. Św. Paweł Apostoł zakazuje przyjmowania Eucharystii w sposób niegodny. Mówi on: „Kto spożywa chleb i pije kielich Pański niegodnie, winnym się staje Ciała i Krwi Pańskiej. Niech, przeto człowiek baczy na siebie samego, spożywając ten chleb i pijąc z tego kielicha. Kto bowiem spożywa ten chleb i pije, nie zważając na Ciało Pańskie, wyrok sobie spożywa i pije” (l Kor 11, 27-29).

Jasne stanowisko w sprawie odmowy sakramentów świętych katolikom rozwiedzionym i żyjącym w związkach cywilnych zajął także VI Synod Biskupów w 1980 roku oraz papież Jan Paweł II w przemówieniu na zakończenie tego Synodu: „Ojcowie Synodu raz jeszcze potwierdzają nierozerwalność małżeństwa i praktykę Kościoła niedopuszczania do Komunii Eucharystycznej małżonków rozwiedzionych, którzy zawarli nowe małżeństwa wbrew ustalonym normom” (L’Osservatore Romano z 26 X 1980, n. 249, s. 1-2). Także w Adhortacji Apostolskiej Jana Pawła II „Familiaris consortio” z 1981 roku czytamy: „Kościół na nowo potwierdza swoją praktykę, oparta na Piśmie świętym, nie dopuszczania do Komunii Eucharystycznej rozwiedzionych, którzy zawarli ponowny związek małżeński. Nie mogą być dopuszczani do Komunii świętej od chwili, gdy ich stan i sposób życia obiektywnie zaprzeczają tej więzi miłości między Chrystusem a Kościołem, którą wyraża i urzeczywistnia Eucharystia.”

Istnieje też inny szczególny motyw duszpasterski: „Dopuszczenie ich do Eucharystii wprowadziłoby wiernych w błąd lub powodowałoby zamęt, co do nauki Kościoła o nierozerwalności małżeństwa. Podobnie szacunek należny sakramentowi małżeństwa zabrania każdemu duszpasterzowi dokonania na rzecz rozwiedzionych, zawierających nowe związki, jakiegokolwiek aktu kościelnego czy jakieś ceremonii. Sprawiłoby to wrażenie nowego ślubu i mogłoby wprowadzić w błąd, co do nierozerwalności (pierwszego) małżeństwa. Postępując w ten sposób Kościół wyznaje wierność Chrystusowi i Jego prawdzie” (FC, n. 84). Utrzymana w tym duchu dyscyplina Kościoła wynika z przesłanek i zasad teologicznych. Nie jest tylko zakazem czysto kościelnym, kanonicznym, ale płynie z pewnością z samego prawa Bożego.

Podsumowując wpis stwierdzam że Synod pokazał poglądy obecnego papieża, mimo że nie wypowiadał się na synodzie. Dobór sekretariatu synodu mówi wszystko. W świetle ich wystąpień stały się lepiej zrozumiałe liczne niejednoznaczne dotąd wypowiedzi papieża. Ale to zrozumienie, szczerze mówiąc, przeraża. W historii byli różni papieże, ale nawet najbardziej niegodni z nich, nie uderzali w doktrynę. Ryzyko podziału, jeśli nie wręcz schizmy, silnego i trwałego podziału między papieżem Franciszkiem a kapłanami i świeckimi, jest ogromne. Franciszek ma wiele wsparcia, aby zmienić doktrynę katolicką … ale głównie wśród ludzi, którzy rzadko chodzą do kościoła, jeśli w ogóle można ich nazwać katolikami.
Dodatkowy punkt dotyczy kardynała Burke, ten przykładny sługa Kościoła, On jest niczym, jest pokorny, przyjmuje wszystkie upokorzenia cierpliwie. Sposób, w jaki został potraktowany przez Franciszka jest kłopotliwy dla samego Franciszka, a nie dla niego. Zobaczmy, jak Jan Paweł II czy Benedykt XVI postępował z dysydentami, takimi jak anty-afrykański niemiecki kardynał Walter Kasper, i wiele innych w podobnym tonie głoszącym swe nauki. Oni nigdy nie byli poniżani i zagrożeni degradacją i wygnaniem, mimo swojej pozycji. To nie dlatego, że papieże ci byli miękkcy, ale dlatego, że walczyli o jedność Kościoła.
Franciszek, zaś gra z ogniem i zaprowadził Kościół na skraj przepaści, do najpoważniejszego podziału w ostatnich pięciu wiekach, w celu wykonania tego, czego domagają się możni tego świata. Członkowie  Synodu, pod dowództwem kardynała Baldisseri którzy zostali wybrani przez Franciszka byli w stanie osiągnąć nawet 2/3 głosów w kwestiach bliskich sercu Franciszka, nawet po tym, jak kardynał Baldisseri został znacznie osłabiony. Porównać to do Soboru Watykańskiego  II , gdzie nawet najbardziej kontrowersyjne kwestie nie osiągały tego poziomu niezgody z wyraźnej woli papieża – i nawet wtedy, odsetek głosów przeciwnych osiągał mniej niż 10%.
Podsumujmy:
1. Za komunią dla rozwodników opowiedziało się 104 biskupów, przeciwko tylko 74
2. Za komunią duchową dla nich 112 za, przeciwko 64
3. Za „otwarciem się” na homoseksualistów 118 było za, 62 przeciw.
Istotnie. Drodzy czytelnicy. Jeszcze leci z nami pilot. Jeszcze chce mu się na nas patrzeć. Kiedy zbrzydniemy mu, to odwróci od nas swój wzrok?
Teraz tylko post i modlitwa w intencji Kościoła.

Posted in Alert, Znaki czasu, Świat innymi oczami | Otagowane: , , | 85 Comments »

Świat weźmie odwet na Słowie Bożym i wywróci je na lewą stronę i odwróci do góry nogami.

Posted by Dzieckonmp w dniu 18 Październik 2014


Wszyscy wiemy kto to jest prof.Bauman urodzony w Poznaniu w żydowskiej rodzinie w 1939 roku jako czternastolatek uciekł z rodzicami do ZSRR, w 1943 został zmobilizowany i wcielony do moskiewskiej milicji. Później, jako żołnierz Ludowego Wojska Polskiego był oficerem polityczno-wychowawczym. Był ranny w bitwie o Kołobrzeg, walczył o Berlin. Następnie służył w Korpusie Bezpieczeństwa Wewnętrznego oraz współpracował pod pseudonimem “Semjon” z Informacją Wojskową. Bauman był funkcjonariuszem pionu politycznego Korpusu Bezpieczeństwa Wewnętrznego, czyli formacji wzorowanej na NKWD, która po wojnie zajmowała się zwalczaniem polskiego podziemia. Bauman otrzymał nawet odznaczenie za wyłapywanie „bandytów”.W 1968 r. wyjeżdża do Izraela. Znamy głośna sprawę jego wykładu na Uniwersytecie Wrocławskim ubiegłego roku gdzie protestowało przeciw temu grono patriotycznej młodzieży za co wszyscy zostali skazani wyrokami sądu na polecenie Prezydenta Wrocławia Dutkiewicza.

W październiku ubiegłego roku tenże Baumana udzielił wywiadu oficjalnemu dziennikowi Stolicy Apostolskiej, „L’Osservatore Romano”. W wywiadzie tym wiązał ogromne nadzieję z papieżem Franciszkiem, mówił między innymi tak: „Osobiście z wielką nadzieją i niecierpliwością oczekuję na wydarzenia tego pontyfikatu. „Polskich czytelników o tym fakcie informował na łamach internetu o.jezuita niejaki Grzegorz Dobroczyński. Przecież ktoś musi pokazać jacy to wredni są Polacy którzy kiedy Bauman na uczelni dawał wykład to krzyczeli na niego, natomiast tenże sam Bauman jest serdecznie przyjmowany i udziela wywiadów dla głównej gazety  Watykanu „L’Osservatore Romano”.  Tutaj możesz przeczytać artykuł Grzegorza Dobroczynskiego o wywiadzie Baumana dla gazety watykanskiej.

Po ukazaniu się artykułu za kilka dni kolejny jezuita Stanisław Obirek znów pisze na łamach internetu: „To naprawdę miło, że ojciec Grzegorz Dobroczyński SJ nie tylko zauważył, ale i pochwalił rozmowę Giulio Brottiego z Zygmuntem  Baumanem, o której tu pisałem nie bez nuty smętnej zadumy, że w Polsce nie została wystarczająco zauważona. Co więcej nie tylko zauważył, ale uznał za paradygmatyczną, dopominając się podobnych”. Oto życzenie polskiego jezuity: „Czy podobna rozmowa osób o całkowicie odmiennych przekonaniach miałaby szansę w Polsce? ” .Następnie Obirek pisze jak to amerykańscy jezuici złożyli wizytę papieżowi Franciszkowi po jego wyborze na papieża. Tutaj możesz przeczytać cały artykuł.  Na końcu apelując tym słowami: „Tak więc – ojcowie jezuici – może nadszedł czas byście sobie przypomnieli o swoim powołaniu!!!”

Nie wiem jaki skutek ten apel odniósł, ale wiem że kolega Obirka, Grzegorz Dobroczynski przypomniał sobie o swoim powołaniu i ruszył na odsiecz Franciszkowi. Wczoraj na łamach internetu sklecił artykuł pt. „Herezja Tomasza Terlikowskiego”. Autor zauważył herezje u dziennikarza Terlikowskiego natomiast nie zauważył w raporcie Synodalnym  Franciszka.To jest przykład co nas czeka przez najbliższy rok, jakie pranie mózgów będą na łamach mediów robić ci co sobie przypomnieli o swoim powołaniu. Odwrócą kota ogonem do góry nogami, zrobią heretyków z prawdziwych katolików a pobożnych z tych wywrotowców. W jednym z orędzi były takie słowa :” w taki też sposób odbędzie się to, gdy świat weźmie odwet na Słowie Bożym i wywróci je na lewą stronę i odwróci do góry nogami. „

Link do artykułu pt. „Herezja Tomasza Terlikowskiego” – https://bitcoinwisdom.com/markets/btce/ltcusd

——————-

Na czasie orędzie

13.08.2014, 14:39 – Matka Zbawienia: Czas spełnienia proroctw z La Salette i Fatimy jest bardzo bliski

Moje drogie dzieci czas spełnienia proroctw z La Salette i Fatimy jest bardzo bliski. Nie powinniście lękać się tych czasów, lecz przeciwnie, przyjmijcie je z radością, trzeba wam bowiem wiedzieć, że Przymierze Mojego Ojca zostanie ostatecznie wypełnione tak, jak to miało być. Antychryst w końcu zajmie swoje miejsce w Kościele Mojego Syna na Ziemi i nic tego nie powstrzyma. Wielu zaprzeczy tym proroctwom, które objawiłam światu i zrobią to na własne ryzyko. Ci, którzy odmawiają przyjęcia ostrzeżenia danego światu i którzy podążają za wrogami Boga, narażą swoje dusze na niebezpieczeństwo i proszę was, abyście się żarliwie modlili za te zagubione dusze.

Obecnie toczy się walka o ludzki rodzaj i o zbawienie wszystkich dzieci Bożych i wielka krzywda jest wyrządzana tym wszystkim, którzy mocno trwają przy Prawdzie tego wszystkiego, co mój Syn objawił światu. Nigdy nie wolno wam wziąć żadnej cząstki Jego Słowa lub Świętej Biblii, a następnie odrzucić ją na rzecz czegoś, co może sprawić, że poczujecie się bardziej komfortowo. Prawda nigdy nie jest łatwa do zaakceptowania, gdyż może wywołać lęk w sercach nawet najdzielniejszych i najbardziej odważnych chrześcijan. Prawda zawsze była odrzucana, a kiedy umieszczano ciernie na Najświętszej Głowie mojego Syna, Jezusa Chrystusa, kapłani i starsi w tym czasie modlili się w świątyni, oddając chwałę Bogu, podczas gdy ich kohorty przeklinały Go kiedy umierał On na Krzyżu. W ten sposób odbyło się to wtedy i w taki też sposób odbędzie się to, gdy świat weźmie odwet na Słowie Bożym i wywróci je na lewą stronę i odwróci do góry nogami. Wzywam was, drogie dzieci, abyście przyjęły Prawdę, gdyż dzięki temu będzie wam łatwiej maszerować do Królestwa Nowej Ery. Odrzuciwszy to, co się wam teraz mówi, wiele dusz popadnie w błąd i przyjmie bestię. Zrezygnują ze wszystkich indywidualnych praw obywatelskich i z wolności, gdy będą ubóstwiali wrogów mojego Syna, aż w końcu oddadzą swoje dusze złemu duchowi.

Lęk przed Prawdą może prowadzić do rozgoryczenia, gdyż może ona być bardzo trudna do przełknięcia. Rozgoryczenie prowadzi do gniewu, a gniew prowadzi do nienawiści. Nienawiść wobec tej Misji i wszystkich poprzednich misji, będzie narastać, a ci, którzy kochają mnie, Matkę Boga, będą nakłaniani do ich odrzucenia. Jak bardzo mnie to smuci, gdy moje imię jest wykorzystywane do znieważania Słowa Jezusa Chrystusa, jedynego Zbawiciela ludzkości. Wśród moich grup maryjnych będzie siany zamęt, tak, że zaczną wątpić w ostrzeżenia, jakie polecono mi przedstawić światu w La Salette i Fatimie. Ludzie odrzucą to, co powiedziałam i uwierzą, że te proroctwa dotyczą innego czasu w dalekiej przyszłości.

Gdy rozpęta się wszelka zawierucha i kiedy Doktryna zawarta w Księdze mojego Ojca będzie napisana na nowo i przedstawiana światu jako autentyczna, tylko ci, którzy mają prawdziwe rozeznanie, zrozumieją Prawdę. Trzeba mocno modlić się o przetrwanie Kościoła mojego Syna, Jego Ciała na Ziemi, aby nie został on odrzucony i rzucony psom. Gdy ten dzień nadejdzie, Sprawiedliwość Boża będzie interweniowała i ludzkość zrozumie wreszcie, jak to jest być pogrążonym w ciemności. Dzień w którym Światło Boże zgaśnie, to ten czas, kiedy wszystko się wypełni tak, jak przepowiedziano.

Wasza ukochana Matka

Matka Zbawienia

 

Posted in Ciekawe, Dziwny jest ten świat, Nasz smutny czas, Orędzia Ostrzeżenie, Warto wiedzieć, Świat innymi oczami | Otagowane: , , , , | 208 Comments »

Podpisz petycje: bronić wiary katolickiej

Posted by Dzieckonmp w dniu 18 Październik 2014


Kochani katolicy z USA napisali petycję do Franciszka. Treść tej petycji tłumaczona translatorem jest pod pierwszym linkiem, natomiast pod drugim linkiem można po prawej stronie sie podpisać pod petycją.

http://tnij.org/3amxp4a

https://www.change.org/p/pope-francis-i-sign-petition-defend-the-catholic-faith-answer-cardinal-burke

 

Posted in Apel, KOMUNIKATY | Otagowane: , , | 17 Comments »

Franciszek rozpoczął degradację tradycyjnych Kardynałów

Posted by Dzieckonmp w dniu 18 Październik 2014


-Kardynał Burke potwierdza: Tak, Papież zdegradował mnie.

-Papież zrobił wiele szkód nie mówiąc otwarcie jakie jest jego stanowisko.

-Synod jest zaprojektowany do zmiany nauczania Kościoła

Burke

Plany jakie wiązał Franciszek z Synodem nie zostaną w pełni zrealizowane. Jest to zasługa wielu Kardynałów w tym zwłaszcza Kardynała Burke z USA jak i naszego biskupa Sekretarza Episkopatu Polski Gądeckiego. Teraz nastał czas rozliczeń. Wielu współczesnych katolików stawia dziś słowo „posłuszeństwo” jako najwyższy wskaźnik bycia dobrym Katolikiem. Na Synodzie część Kardynałów była jednak nieposłuszna, co więcej można powiedzieć że otwarcie się zbuntowali przeciwko zaplanowanemu atakowi na Rodzinę. To ich nieposłuszeństwo być może sprawi że herezja w Kościele nie przejdzie. Ale pojawiają się również skutki tego nieposłuszeństwa. Franciszek zdegradował lidera sprzeciwu wobec heretyckiej treści Raportu z Synodu amerykańskiego  duchownego katolickiego, byłego arcybiskupa metropolitę Saint Louis, Kardynała, wysokiego urzędnika Kurii Rzymskiej, wyświęconego na biskupa w 1995 r przez Jana Pawła II. 27 czerwca 2008 r. papież Benedykt XVI mianował arcybiskupa prefektem Trybunału Sygnatury Apostolskiej a 10 lipca 2010 mianował go członkiem Kongregacji ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów. Prałat ze Stanów Zjednoczonych jest też silnie zaangażowany w obronę życia, zalecał odmawianie udzielania Komunii świętej politykom, którzy deklarując katolicyzm służą interesom aborcyjnego lobby. Jeszcze jako metropolita St. Louis uprzedzał Johna Kerry’ego, że ze względu na aborcyjne postulaty nie będzie mógł przystępować do sakramentu ołtarza. Oficjalnie potwierdził ekskomunikę zaciągniętą przez dwie kobiety z jego ówczesnej diecezji, które symulowały przyjęcie święceń kapłańskich. Za swój „konserwatyzm” był wielokrotnie atakowany, zwłaszcza przez liberalnych „katolików”. Jego zdecydowana postawa w kwestii obowiązków moralnych katolików w życiu publicznym przyniosła mu wielu wrogów. Franciszek odwołał go z tego urzędu jaki nadal mu papież Benedykt XVI. Jest to degradacja, wygnanie, kara za obronę Rodziny. Prefekt Najwyższego Trybunału Sygnatury Apostolskiej – kard. Raymund Leo Burke – zostanie odsunięty od wpływu na sprawy Kościoła powszechnego. Mówi się również że Franciszek postanowił by Penitencjaria Apostolska, Rota Rzymska i Sygnatura Apostolska zostały połączone w jeden urząd. Wskazywał na to prof. Roberto de Mattei oceniając, że miałoby to daleko posunięte negatywne konsekwencje dla Kościoła. Proszę czytelników o przetłumaczenie wywiadu który umieszczam poniżej i wstawienie jako komentarz. Ja wówczas podstawię tłumaczenie do wpisu.

———–

Burke confirms: Yes, Pope has demoted me.
Pope has done a lot of harm by not saying openly what his position is”
Synod „designed to change Church’s teaching

We post here for the record of current events all the quotes published by BuzzFeed from their interview with Cardinal Burke:
A top cardinal told BuzzFeed News on Friday that the worldwide meeting of church leaders coming to a close in Rome seemed to have been designed to “weaken the church’s teaching and practice” with the apparent blessing of Pope Francis.
If Pope Francis had selected certain cardinals to steer the meeting to advance his personal views on matters like divorce and the treatment of LGBT people, Burke said, he would not be observing his mandate as the leader of the Catholic Church.
“According to my understanding of the church’s teaching and discipline, no it wouldn’t be correct,” Burke said, saying the pope had “done a lot of harm” by not saying “openly what his position is.
“The pope, more than anyone else as the pastor of the universal church, is bound to serve the truth,” Burke said. “The pope is not free to change the church’s teachings with regard to the immorality of homosexual acts or the insolubility of marriage or any other doctrine of the faith.”
In the interview with BuzzFeed News, Burke confirmed publicly for the first time the rumors that he had been told Francis intended to demote him from the church’s chief guardian of canon law to a minor post as patron to the Sovereign Military Order of Malta.[*]
“I very much have enjoyed and have been happy to give this service, so it is a disappointment to leave it,” Burke said, explaining that he hadn’t yet received a formal notice of transfer. “On the other hand, in the church as priests, we always have to be ready to accept whatever assignment we’re given. And so I trust by accepting this assignment I trust that God will bless me, and that’s what’s in the end most important.”
The [relatio post disceptationem] is now being revised with feedback from small-group discussions held this week, and a final version is scheduled to be voted on on Saturday. Burke said he hoped that the committee writing the new report will produce a “worthy document,” but said his “trust is a little bit shaken” by the language in the interim draft he said lack “a good foundation either in the sacred scriptures or in the church’s perennial teachings.”
While Francis has shown no sign he supports overhauling the church’s teachings that homosexuality is sinful, he seems to have taken from this experience a desire to downplay conflicts over sexuality in order to broaden the church’s message.
But, Burke said, the Church must always call a “person who’s involved in sinful acts […] to conversion in a loving way, but obviously, like a father or mother in a family, in a firm way for the person’s own good.” There cannot be “a difference between doctrine and practice” on questions like homosexuality or anything else, Burke said.
“The church doesn’t exclude anyone who’s of goodwill even if the person is suffering from same-sex attraction or even acting on that attraction,” said Burke. “If people don’t accept the church’s teaching on these matters than they’re not thinking with the church and they need to examine themselves on that and correct their thinking or leave the church if they absolutely can’t accept. They’re certainly not free to change the teaching of the church to suit their own ideas.” [source]
[* Update (11:50 PM GMT): "At the request of several readers, BuzzFeed News has printed a transcript of the section of the interview wherein Cardinal Burke talks about leaving the Signatura."]
BuzzFeed News: I should ask you about the reports that you’re being removed from the Signatura. What message is that sending? Do you think you are being removed in part because of how outspoken you have been on these issues?
Cardinal Burke: The difficulty — I know about all the reports, obviously. I’ve not received an official transfer yet. Obviously, these matters depend on official acts. I mean, I can be told that I’m going to be transferred to a new position but until I have a letter of transfer in my hand it’s difficult for me to speak about it. I’m not free to comment on why I think this may be going to happen.
BFN: Have you been told that you will be transferred?
CB: Yes.
BFN: You’re obviously a very well-respected person. That must be disappointing.
CB: Well, I have to say, the area in which I work is an area for which I’m prepared and I’ve tried to give very good service. I very much have enjoyed and have been happy to give this service, so it is a disappointment to leave it.
On the other hand, in the church as priests, we always have to be ready to accept whatever assignment we’re given. And so I trust that by accepting this assignment, I trust that God will bless me, and that’s what’s in the end most important. And even though I would have liked to have continued to work in the Apostolic Signatura, I’ll give myself to whatever is the new work that I’m assigned to…
BFN: And that is as the chancellor to the Order of Malta, is that right?
CB: It’s called the patron of the Sovereign Military Order of Malta, that’s right.

 

Posted in Alert, Apokalipsa, Kościół, Nasz smutny czas, Warto wiedzieć, Wielki Ucisk, Znaki czasu | Otagowane: , , , , | 84 Comments »

Jest problem

Posted by Dzieckonmp w dniu 17 Październik 2014


Marco Tosatti
Gdy sprawozdawca – kardynał Świętego Kościoła Rzymskiego – ignoruje bardziej lub mniej wyraźnie ojcostwo raportu, na którym złożył  swój podpis, to nie jest problem?

Kiedy sam kardynał, w odniesieniu do fragmentu tekstu, który jest na pewno bardzo ciekawy i pełny problemów, jest proszony o wyjaśnienie odsyła po odpowiedź  do arcybiskupa, który jest sekretarzem asystentem (papieża) na synodzie, i faktycznie jego autorem , to nie jest problem?

Kiedy wielu biskupów i kardynałów, w tym z Polski z Afryki z Australii, narzekają, na Raport, oraz zarzucają mu że nie odzwierciedla tego, co zostało powiedziane na sali, i że zawiera tematy, które nigdy nie zostały omawiane na Synodzie, a następnie pojawiają się w Raporcie, to nie jest problem?

Gdy tekst ogłoszony  nie do zaakceptowania przez kardynałów i biskupów, beznadziejny jest kierownay do językowych grup roboczych które  mówią, że pracują, aby przejrzeć tekst, wyeliminować niektóre wyrażenia i aby mógł zostać zaakceptowany, tekst który jest chorym tekstem, i nie wiadomo, ile z tego, co jest proponowane będzie przyjęte, to nie jest problem?

Gdy są biskupi –  więcej niż jeden – którzy mówią, że nie chcą więcej ewentualnych przyszłych Synodów, jeśli mają tak się odbywać, dlatego, że obecny zamienił się w farsę, to nie jest problem?

Kiedy  Kardynał Napier z RPA potwierdza przez Twitter,  w sposób publiczny, że  niektórzy na Synodzie  próbują dostosować się do wizji świata, lecz większość chce pozostać mocno z prawdą,  to nie jest problem?

Kiedy  wybrano kardynałów na prowadzących Synod, pomijając cały kontynent, w którym jest największy wzrost chrześcijaństwa i katolicyzmu pod względem liczby wiernych (w przeciwieństwie do Europy i Ameryki Północnej, czy do Ameryki Łacińskiej, gdzie ewangelicy pochłonęli miliony byłych katolików), to znaczy, trzeba stwierdzić że Afryka została zapomniana, to nie jest problem?

Kierujący Synodem zdecydowali się nie podawać do wiadomości publicznej wypowiedzi uczestników Synodu, gdzie przez dziesiątki lat praktyka ta była stosowana, bo papieże chcieli aby była przejrzystość i uwzględniali prawo chrześcijan do poznania wypowiedzi ich Kardynałów. Następnie zdecydowali się na publiczny dokument roboczy, w którym bardzo wielu [Ojców synodalnych] nie rozpoznaje siebie, w którym podobno omówiono najbardziej kontrowersyjną i ekspresjną linie kilku teologów i biskupów. Trudno nie zauważyć próbę kierowania i manipulowania ścieżką Synodu. Kiedy, po opublikowaniu dokumentu, stowarzyszenie Głos Katolików, które gromadzi miliony katolików z całego świata, w piętnastu różnych pro-life  organizacjach określa go po prostu jako ” zdradę „i stwierdza, że „Ci, którzy kontrolują synod zdradzili rodziców katolickich na całym świecie. Uważamy, że raport z połowy  Synodu jest jednym z najgorszych dokumentów urzędowych sporządzonych Historii Kościoła, to nie ma problemu?

Synod Biskupów na temat Rodziny na pierwszym oficjalnym spotkaniu Kościoła za panowania papieża Franciszka, nie wykazuje się być sukcesem pod każdym względem, z wyjątkiem, sukcesem  błędów. Niestety, papież nie pokazuje się, jak to być może byłoby rozsądne i pożądane, aby zapewnić katolików, z różnych stron świata, że nie dopuści do zdrady nauki Jezusa. Kardynał Kasper, jeden z najsilniejszych głównych graczy w tej bitwie, nic sobie z tego nie robi, mimo że  że rozmawiał o tym  z Papieżem.

Komentarz księdza który jest znanym specjalistą od objawień w Garabandal
Mój komentarz: Tak jest problem, duży problem, żyjemy w czasach o których mówi Fatima i Garabandal tuż przed końcem czasów, nie ma możliwości wątpienia już w to, mieliśmy  w dniu 18 czerwca śmierci Joey Lomangino i 18 października będziemy mieli ostateczny „RAPORT”, z pierwszego Synodu za papieża Franciszka.  W dniu 13 października otrzymaliśmy połowę Raportu.
Dokument ten jest nie do przyjęcia dla wielu, a jeśli oni tego nie zmienią, to doprowadzi to nas do wielkiej schizmy, ale kto jest naprawdę bardzo zaskoczony?
Tak więc, wszystkie terminy te nie mogą być przypadkiem i są bezpośrednio związane z Fatimą i Garabandal jak i z  Ostrzeżeniem, które musi być bardzo blisko. Moim zdaniem  jest jeszcze jedna kwestia, jestem również bardzo zaniepokojony tym nowym wirusem Ebola jak go nazywają  zwłaszcza że rozprzestrzenia się w tym  właśnie czasie. Stwierdzenie przez jasnowidzów, „że udanie się  w podróż do Garabandal na czas Ostrzeżenia będzie bardzo trudne do zrealizowania.”  Gdy wirus Ebola się rozprzestrzeni z pewnością dojechanie do Garabandal będzie trudniejsze, zaczynamy rozumieć, dlaczego. Z pewnością nasza Pani pozwoli nam wszystkim być w Garabandal w dniu Ostrzeżenia, nie mam wątpliwości,  także dlatego, że powinniśmy być bardzo blisko.
Pomyśl o męce Jezusa.
Aviso

Streszczenie Dzieckonmp

Źródło: garabandalnews.overblog.com

Posted in Apokalipsa, Kościół, Nasz smutny czas, Znaki czasu | Otagowane: , , , | 88 Comments »

Ojcowie synodalni pod silną presją Frontu Kaspera zmodyfikowali swoje poglądy?

Posted by Dzieckonmp w dniu 16 Październik 2014


Synod otworzyło przemówienie  kardynała Waltera Kaspera, niemieckiego hierarchy, którego papież Franciszek darzy wielkim szacunkiem i określa jako „wspaniałego teologa”, już 20 i 21 lutego tego roku. Ten nadzwyczajny konsystorz poświęcony rodzinie, wtedy w lutym zgromadził w Watykanie około 150 kardynałów z całego świata i był wstępem do planowanych na październik większych obrad na temat rodziny. Otwierając drugi dzień sesji tj. 21 luty 2014  r. Franciszek podkreślił, jak wielkie wrażenie wywarł na nim wykład kardynała. Kardynał Kasper – jak wyjaśnił rzecznik Watykanu, ojciec Federico Lombardi SJ – wypowiedział się w harmonii ze słowami papieża, by zauważać piękno w rodzinie nie pomijając jednak jej problemów. papiez Franciszek był zachwycony wystąpieniem Waltera Kaspera. Sam tekst przemówienia kardynała Kaspera nie został udostępniony prasie, pomimo ciągnących się przez kilka dni nalegań dziennikarzy, jedynie jego referat z ust ojca Lombardiego, co musi rodzić spekulacje o szczegółach wypowiedzi hierarchy znanego ze swego stanowiska wobec związków tworzonych przez osoby po rozwodzie, a zwłaszcza poparcia dla udzielania im rozgrzeszenia i dopuszczania do Komunii świętej. Przez lata kardynał Kasper wypowiadał się w sprawie komunii dla rozwiedzionych w opozycji do kardynała Józefa Ratzingera, późniejszego papieża Benedykta XVI, w 2005 roku w odpowiedzi na decyzję synodu biskupów potwierdzającą, że nie wolno udzielać Komunii świętej osobom po rozwodzie, żyjącym w kolejnych związkach, kardynał Kasper miał nawet powiedzieć, że nie uwzględnia ona realiów Zachodnich i że przyjdzie czas na jej zmianę. W 1993 roku, jako ówczesny biskup Rottenburga-Stuttgartu, Kasper opublikował list pasterski, w którym zezwalał nawet katolikom po rozwodzie, będącym w kolejnych związkach, na przyjmowanie Komunii świętej po „poważnym zbadaniu” stanu ich sumienia.

Po tych dwóch dniach obrad gazeta wybiórcza tak bardzo przychylna papieżowi Franciszkowi zamieściła taki oto tekst:

Papież sprząta w Watykanie. Spotkanie kardynałów, a referat wstępny wygłasza… architekt koalicji antyratzingerowskiej

Rok po swoim wyborze papież Franciszek znalazł się w przełomowym momencie pontyfikatu. Zapowiadane przez niego zmiany nabierają tempa. W sobotę pierwszych przez niego mianowanych 19 kardynałów zostało przyjętych do senatu Kościoła. Poprzez nadanie purpury tym hierarchom Franciszek buduje swoją większość w Kurii Rzymskiej i w episkopacie światowym – pisze prof. Arkadiusz Stempin.
Od początku tygodnia Franciszek znów obraduje z najsilniejszym swoim zapleczem, ośmioosobową Radą Kardynałów, takim gabinetem cieni wobec Kurii Rzymskiej, oraz złożoną z duchownych i świeckich Radą ds. Finansów. Obydwa grona pochylają się nad dalszymi losami finansowymi i ekonomicznymi Stolicy Apostolskiej i Kościoła.

Pod koniec ubiegłego tygodnia papież przewodniczył też konsystorzowi prawie 200 kardynałów, by zająć się kontrowersyjną nauką w zakresie etyki rodziny i małżeństwa. Na jesieni odbędzie się zaś w Rzymie wielki synod, w którym oprócz kardynałów uczestniczyć będą także biskupi i świeccy, a który ustali nowe normy dla duszpasterstwa rozwiedzionych katolików i w zakresie etyki seksualnej Kościoła.

Wagę zagadnienia i skalę problemu, które do tej pory traktowano dogmatycznie, ujawniły wyniki ankiety, jakie do Watykanu nadeszły od 4/5 konferencji episkopatów z całego świata. Przedstawił je szef sekretariatu synodu, zarazem nowo mianowany kardynał i wielki zaufany papieża, który mieszka za ścianą papieskiego mieszkanka w Domu św. Marty, Lorenzo Baldisseri. Jego kluczowy wniosek: katolicy czują się wykluczeni z Kościoła, jeżeli ich droga życiowa wchodzi w kolizję z nauką katolicką.

Kasper kontra Ratzinger

Wielu kardynałów mocno już zmarszczyło brwi, gdy podczas dwudniowej sesji słuchało referatu wstępnego. Wygłosił go niemiecki kard. Walter Kasper. Już sam wybór referenta określił linię papieża. Walter Kasper, wybitny teolog, jeszcze jako biskup Stuttgartu razem z dwoma innymi hierarchami niemieckimi z metropolii Górnego Renu (abp. Oscarem Saierem z Freiburga i bp. Karlem Lehmannem z Moguncji) przedłożył w Watykanie w 1993 r. projekt dopuszczenia rozwiedzionych do sakramentu komunii.

Na makulaturę z piorunami w oczach zamienił go inny Niemiec, ówczesny szef Kongregacji Wiary – kard. Ratzinger. Podczas konklawe, które wybrało na papieża kard. Ratzingera, Kasper razem z Lehmannem próbowali utworzyć koalicję antyratzingerowską. Dlatego teraz w wyborze referenta sporo kardynałów dopatrzyło się afrontu wobec papieża emeryta Benedykta XVI.

Kolegium nie wiedziało, kogo wybiera?

Na kard. Kaspra spadł też deszcz krytyki, papierek lakmusowy większościowych nastrojów w kolegium kardynalskim. Ale 45 proc. jego członków przekroczyło 80. rok życia. Na jesiennym synodzie ze względu na udział biskupów średnia wieku będzie dużo niższa. Sam referat nie został opublikowany. Wiadomo natomiast, że Niemiec pozostał wierny duchowi petycji z 1993 r. Do dyskusji nad jego wystąpieniem zapisało się 69 mówców, w większości nie zostawiając na nim suchej nitki i odrzucając możliwość miłosiernego potraktowania rozwiedzionych. Dwóch z nich – kardynałowie Batista Re i José Saraiva Martins – nie kryło swojego niezadowolenia, składając odpowiednie oświadczenia przed prasą.

O skali krytyki referatu świadczy najlepiej fakt, że w na początku drugiego dnia obrad papież Franciszek musiał przyjść w sukurs Kasprowi, wychwalając „głębię myśli” jego referatu przepojonego „miłością Kościoła” i „sensem” jego misji. „Nim położyłem się spać, raz jeszcze przeczytałem referat. I to bynajmniej nie dlatego, by potraktować go jako środek nasenny” – powiedział na początku drugiego dnia kardynałom.

Wygląda jednak na to, że kolegium kardynalskie rok temu nie do końca wiedziało, kogo wybiera na papieża. I dziś nie do końca podziela jego linię teologiczno-duszpasterską. On natomiast ma trochę więcej niż pół roku, by na jesiennym synodzie przeforsować swoją wizję.

——————-
Dziś media katolickie podają że kardynał Walter Kasper  powiedział :” Tworzy się  rosnąca większość biskupów która opowiada się za otwarciem na problemy. Piszą na ten temat również polskie media jak pch24.pl.

Kard. Kasper: większość biskupów popiera moją propozycję dla rozwiedzionych

Kard. Walter Kasper, który na lutowym konsystorzu wystąpił z propozycją dopuszczania w niektórych przypadkach osób rozwiedzionych do Komunii świętej twierdzi, że na synodzie za jego opcją opowiada się większość ojców i stale ich przybywa. 

Zastrzega jednak, że nie było w tej sprawie żadnego głosowania i że jest to jedynie jego osobiste odczucie. Powiedział to w wywiadzie dla agencji Zenit. Kard. Kasper niedwuznacznie daje też do zrozumienia, że ma poparcie Papieża i że Franciszkowi zależy na poparciu biskupów, bo nie chce działać wbrew woli większości episkopatu.

Trudno powiedzieć, skąd biorą się przeczucia kard. Kaspera. Dotychczas wielu biskupów wypowiadało się krytycznie o dokumencie podsumowującym tygodniowe obrady Synodu, w którym znalazła się informacja o propozycji udzielania Komunii św. rozwodnikom będącym w kolejnych związkach.

Niemiecki purpurat stwierdził również, że na synodzie ujawniły się poważne różnice między Zachodem, a Afryką, Azją i krajami muzułmańskimi, zwłaszcza w kwestii homoseksualistów. Dla biskupów z tych krajów homoseksualizm jest tematem tabu, nie chcą na ten temat w ogóle rozmawiać. Jednak zdaniem kard. Kaspera biskup ci nie powinni się też wtrącać do tych spraw. „Niech nam za dużo nie mówią, co mamy robić” – stwierdził kard. Kasper.

Uważny obserwator dzisiejszego świata wie doskonale że oszuści robią krok do przodu i pół kroku do tyłu. Metodę tą stosują z wielkim sukcesem i tak będzie i tym razem. Swoje już osiągnęli bo do wiernych przez media poszła informacja że pedały mogą wiele wnieść do wspólnot chrześcijańskich. To już w głowach ludzi jak również to że można będzie iść do Komunii po rozwodzie zostało. Diabeł się śmieje i cieszy.

 

 

Posted in Kościół, Nasz smutny czas | Otagowane: , , | 103 Comments »

Wszyscy chrześcijanie żałujcie teraz za wasze grzechy, katolicy módlcie się za Papieża Benedykta

Posted by Dzieckonmp w dniu 16 Październik 2014


Orędzie które otrzymaliśmy w pierwszych 4 miesiącach od rozpoczęcia przekazywania. Nosi numer 52 i otrzymaliśmy je 5 marca 2011 r. o godz. 10  tj. 2 lata przed rezygnacją papieża Benedykta XVI a wyborem Franciszka. Warto zdanie po zdaniu przeanalizować te słowa jeszcze raz. Myślę że powinienem niektóre orędzia wstawić jeszcze raz jako wpis aby je przypomnieć. To w końcu na tym blogu jako pierwszym były tłumaczone i publikowane az do momentu gdy nas zaszczuto. 

 

Moja umiłowana córko, ponownie jesteśmy zjednoczeni. Przez ostatnie parę dni byłaś zajęta. Czy zauważyłaś siłę, jaką wam obojgu daję zarówno duchową jak i cielesną? To dlatego, że twoja praca tak bardzo Mnie cieszy. Gdy będziesz dalej kontynuować publikowanie tych orędzi, proszę zachęcaj tylu ludzi ilu tylko znasz, by dążyli do tego abym wybaczył im grzechy i do ich pojednania ze Mną. Nie ma znaczenia jakiego chrześcijańskiego wyznania są. Muszą okazać pokorę i poddać się Mi poprzez akt dążenia do zbawienia.

Ten prosty akt uczyni ich silniejszymi podczas wydarzenia, które nazywam Ostrzeżeniem. Wszyscy żałujcie za grzechy jeżeli chcecie ocalić wasze dusze. Przygotujcie się na Ostrzeżenie natychmiast, ponieważ ci z was, którzy nie są w stanie łaski uświęcającej, mogą tego nie przetrwać.

Moja ukochana córko, chcę byś działała szybko i rozpowszechniała Słowo tych orędzi na całym świecie. Już ci tłumaczyłem, że muszą dotrzeć do jak największej ilości ludzi w jak najkrótszym odstępie czasu. Tak samo gdy nadchodzi to wydarzenie, tak i wydarzenie zbliżające się w Świętym Watykanie.

Proś wszystkich, by modlili się za Mojego ukochanego pobożnego Namiestnika, Papieża Benedykta, bo otoczony jest wrogami Mojego Przedwiecznego Ojca. Módl się za księży, którzy są niezachwiani w swojej wierze we mnie i Mojego Przedwiecznego Ojca.

Powstanie fałszywego proroka

Muszą się teraz bardzo mocno modlić, bo wszyscy ujrzą rezultat tego ataku na mojego Wyświęconego Namiestnika. Módlcie się, módlcie się, módlcie się aby Fałszywy Prorok został zdemaskowany. Zwróćcie uwagę na jego postępowanie.  Na jego przyciągający  uwagę program działania. Zwróćcie uwagę na sposób w jaki Moi zagubieni wyświęceni słudzy padną mu do stóp w podziwie. A potem słuchajcie uważnie tego, co ma wam do powiedzenia. Jego pokora będzie fałszywa. Jego intencje będą szkodliwe, a miłość którą będzie promieniował, będzie miłością do siebie. Będzie uważany za innowacyjnego, dynamicznego– powiew świeżego powietrza. Chociaż pełen będzie ambicji i energii, jego moc nie będzie pochodzić od Boga, Ojca Przedwiecznego. Pochodzi ona od szatana, od złego.

Módlcie się, módlcie się, módlcie się. Bo wy moje dzieci musicie stać na straży. Potrzebujecie bym was prowadził teraz gdy te proroctwa są objawione światu. Bądźcie silni. Bądźcie wierni Mojemu nauczaniu. Módlcie się w grupach. Módlcie się Świętym Różańcem by chronić się od złego.

Zapamiętajcie jedną rzecz. Moje nauczanie nigdy się nie zmienia. Jest takie samo jakie było zawsze. Jak już mówiłem wcześniej, jeżeli odkryjecie, że zostało zafałszowane, złagodzone, lub jak będzie w tym przypadku zniekształcone w sposób, że będzie się ono wydawać wam dziwne lub niezgadzające się z Moim nauczaniem, odwróćcie się od tego i módlcie się o Moje prowadzenie.

Wasz Boski Zbawiciel Jezus Chrystus

 

Posted in Orędzia Ostrzeżenie | Otagowane: , | 49 Comments »

Przepowiednie które wskazują nadchodzące problemy papiestwa

Posted by Dzieckonmp w dniu 16 Październik 2014


30 września umieściłem ten poniższy wpis. Dziś po tak niesamowitych zdarzeniach jakie miały miejsce na Synodzie, myśle że warto jeszcze raz rozważyć ten tekst który napisany został 13 marca 2014 r. Dlatego też jeszcze raz wstawiam ten wpis.

Napisano 13 marca 2014 r przez twohearts

Dr Kelly Bowring, autor bestselleraSekrety, Kara i Tryumf” orazZnaki Czasu”

13 marca 2014; Two Hearts PressHearts Press LLC (www.TwoHeartsPress.com). Myślę, że papież Franciszek jest papieżem, na którym wypełnia się apokaliptyczne proroctwo w odniesieniu do czasów ostatniego papieża wg. proroctwa Malachiasza. Wg tego proroctwa, zanim ostateczne wydarzenia się rozwiną, nie ma tu po prostu już miejsca dla innego papieża. Rok temu, po przeanalizowaniu wiarygodnych niebiańskich proroctw naszych czasów i ich relacji dotyczących wyboru nowego papieża, napisałem artykuł wyjaśniający, że „wiarygodne” (wydaje się rozsądne, ale nie jest jeszcze pewne), że przepowiednie mogą być prawdziwe jeśli chodzi o ich oświadczenie, że papież Franciszek jest fałszywmy prorokiem.
Dziś, po roku jego pontyfikatu, rośnie liczba dowodów na wiarygodność proroctw niebiańskich jak i osobistych działań papieża Franciszka, jego nauki i rozwijania programów, które dopasowują się do proroctw – sprawia to, że myślę teraz, że jest nie tylko realnym, ale nawet możliwym”, że to on jest fałszywym prorokiem jest to całkiem możliwe.



Jako katolicki teolog, mówię to z wielkim niepokojem i proszę czytelnika, aby wysłuchał mnie, zanim wyciągnie własne wnioski. Dla wiernych katolików dnia dzisiejszego jest coraz bardziej i bardziej oczywistym wraz z upływem roku, że niektóre z działań i nauk papieża Franciszka wzbudziły uzasadnione i poważne obawy. Ten artykuł prosi was, abyście spojrzeli na niepokojące działania i wypowiedzi Ojca Świętego Franciszka i tzw. „efekt Franciszka” w świetle potencjalnie związanych z nim przepowiedniami. Oczywiście czas ukaże rzeczy wyraźniej, co do jego planów i strategii, kiedy przejdzie poza swoją słynną już retorykę w kierunku jej wdrażania. Tak więc ja osobiście, ciągle wstrzymuję się od jakichkolwiek wniosków, stawiając jedynie Papieża Franciszka na korzystnym miejscu „poddania jego osoby wątpliwości”, zawsze pozostając posłusznym Kościołowi jako wierny katolicki teolog. Jednakże zawsze pozostanę czujny i badający, myślę więc, że jeśli on jest ważnym papieżem, a proroctwa są błędne i jego niepokojąca retoryka jest tylko dla efektu, powinien być on zadowolony z powodu mojej czujności w imię Kościoła.
Niemniej jednak spoczywa na mnie odpowiedzialność, aby przedstawić szanownemu czytelnikowi niektóre z powodów, które doprowadziły mnie do tego obecnego przypuszczenia. Po pierwsze, przedstawię wiarygodne niebiańskie proroctwa o fałszywym proroku, następnie, to czego oczekiwać od fałszywego proroka według proroctw, i na końcu, jak katolicy powinni reagować na możliwość tego oraz rosnące obawy, że papież Franciszek może być fałszywym prorokiem.

I. Wiarygodne biblijne i Niebiańskie Przepowiednie związane z fałszywym prorokiem


Oto dwanaście źródeł proroctw związanych z fałszywym prorokiem:


1. W Księdze Objawienia, fałszywy prorok jest wymieniany jako Bestia z ziemi „jak baranek”, który staje na czele religii fałszywego kościoła. Fałszywy Prorok zwodzi tych, którzy mieszkają na ziemi„. Jest bardzo ważne by zauważyć, że fałszywy prorok będzie największym oszustem, jaki kiedykolwiek żył na ziemi, uosobieniem wilka w owczej skórze, udając doskonale tego, kim nie jest. Przez to, poprowadzi wielu wiernych w herezję a w końcu spowoduje, że ziemia będzie oddawać cześć i honor wobec Antychrysta (Obj 13:12). Katechizm potwierdza, mówiąc: „Przed drugim przyjściem Chrystusa, Kościół musi przejść przez ostateczną próbę, która zachwieje wiarę wielu wierzących w formie religijnego oszustwa, którym będzie apostazja. (KKK 675)

2. Obiektywną i znaczącą uwagą jest to, że mamy ostatniego papieża tego wieku, według słynnej przepowiedni św. Malachiasza, który był świętym XXII w., a którego przepowiednie dotyczyły ostatniego papieża naszych czasów, Papieża, który będzie rządził po papieżu Benedykcie XVI, mówiąc o nim:
W końcowym prześladowaniu Świętego Kościoła Rzymskiego będzie rządzić Piotr Rzymianin, który będzie paść trzodę pośród wielu cierpień, po czym miasto na siedmiu wzgórzach (Rzym) zostanie zniszczone i straszny Sędzia osądzi lud.”
Tak więc, co mówi nam to proroctwo? Mówi nam ono, że w czasie panowania papieża Franciszka (w okresie panowania 112 papieża z proroctwa), będziemy znosić ostateczne prześladowania. Nie wydarzy się to w przyszłości, ale w tej właśnie chwili. I że Rzym ma zostać zniszczony. To zgadza się także z przepowiednią z La Salette (patrz poniżej). Spośród 112 papieży w proroctwie Malachiasza, ostatni papież na liście, Petrus Romanus, jest jedynym, który nie posiada numeru. Dlaczego wszyscy inni papieże mają numer z wyjątkiem ostatniego papieża? Czy to wskazówka o jego nieważności? Być może. Tak więc, Peter Roman” nie odnosi się do panującego” ziemskiego papieża; to nie jest papież Franciszek, ale być może ktoś inny? Więcej o tym później. I proroctwo mówi nam także, że Sędzia wraca w tym pokoleniu, aby zainicjować wyrok, prawdopodobnie aby wprowadzić nas do wielkiej nowej Ery Pokoju przepowiedzianej przez Matkę Bożą z Fatimy.

3. Matka Boża z La Salette mówiła o czasach ostatecznych:
Rzym utraci wiarę i stanie się siedzibą antychrysta cały wszechświat zostanie uderzony przerażeniem, i wielu pozwoli się zwieść.”
Kościół będzie zaćmiony
Melanie (wizjonerka) stwierdziła, że Matka Boża powiedziała, że Kościół będzie zaćmiony” w podwójnym tego słowa znaczeniu: 1) że nikt nie będzie wiedział, kto jest prawdziwym Papieżem„; 2) na określony czas, Najświętsza Ofiara przestanie być (ważnie) sprawowana w kościołach.”

4. Matka Boża ponoć rzekła do ks Gobbi:
Doprowadzę cię do pełnego zrozumienia Pisma Świętego. Przede wszystkim przeczytam ci strony ostatniej księgi w której wy żyjecie . . . Otwieram dla Ciebie tą zapieczętowaną księgę, aby zawarte w niej tajemnice mogły zostać ujawnione
Tak więc, według tego proroctwa, nasze pokolenie rzeczywiście doświadczy ostatecznej bitwy z Księgi Objawienia i początku nowego tysiąclecia pokoju. Tak, te wydarzenia są nad nami, już teraz.
Odnosząc się do Fałszywego Proroka z Księgi Objawienia, Matka Boża kontynuuje przez ks Gobbi, mówiąc:
”Wychodzi z ziemi, z pomocą czarnej bestii, która wychodzi z morza zwierzę, które ma dwa rogi jak u baranka ściśle powiązany z kapłaństwem Bestia z dwoma rogami, jak u jagnięcina wskazuje masonerię, ktoa przeniknęła do wnętrza Kościoła, to znaczy, kościół Masoński, który rozprzestrzenił się zwłaszcza wśród członków hierarchii. Ta masońska infiltracja wewnątrz Kościoła była już przepowiedziana wam przeze mnie w Fatimie, kiedy ogłosiłam wam, że Szatan wejdzie w nawet na szczyt Kościoła. Zadaniem kościoła Masonów jest zniszczenie Chrystusa i Jego Kościoła, budowę nowego idola, a mianowicie fałszywego Chrystusa i fałszywego kościoła.
Kościół pozna
godzinę swojej wielkiej apostazji. Człowiek niegodziwości przedostanie się do jego wnętrza i zasiądzie w samej Świątyni Bożej, kiedy resztka, która pozostanie wierna zostanie poddana największym próbom i prześladowaniom.
Apostazja, jako od wtedy
będzie uogólniona, ponieważ prawie wszyscy pójdą za fałszywym chrystusem i fałszywym kościołem. Następnie zostaną otwarte drzwi dla wejścia człowieka lub osoby samego Antychrysta!

Czcigodny Fulton J. Sheen wypowiedział proroctwo, które potwierdza kilka szczegółów na temat fałszywego proroka, że będzie on pochodził z wewnątrz Kościoła, będzie jednym ze jego biskupów:

Fałszywy prorok wprowadzi religię bez krzyża. Religia bez Przyszłego Królestwa. Religia, która zniszczy religie. Kościół będzie falsyfikatem/kościołem fałszywym. Kościół Chrystusa (Kościół katolicki) będzie jednym. A Fałszywy Prorok stworzy ten drugi. Fałszywy kościół będzie ziemski, ekumeniczny i globalny. Będzie to luźna federacja kościołów. A religie będą tworzyć pewnego rodzaju globalne stowarzyszenie, światowy parlament kościołów. Zostanie on opróżniony z wszystkich boskich treści i będzie mistycznym ciałem Antychrysta. Mistyczne ciało dzisiejszej ziemi będzie miało swojego Judasza Iskariotę i to on będzie tym fałszywym prorokiem. Szatan zwerbuje go spośród naszych biskupów.


5. Istnieje słynne proroctwo przypisywane św Franciszkowi, mówi on:
W czasie tego ucisku człowiek, nie (autentycznie) kanonicznie wybrany, zostanie wyniesiony do Pontyfikatu, który w swojej przebiegłości usiłuje wciągnąć wielu w błąd Będzie taka różnorodność opinii i schizmy wśród ludzi że w tych dniach Jezus Chrystus wyśle ​​im nie prawdziwego pasterza, ale niszczyciela.


Jedynym sposobem, w jaki
papież Franciszek mógłby spełniać to proroctwo, jeżeli jest ono prawdziwe, byłoby wtedy, jeśliby on osobiście posiadał (tajne) herezje w swoim sercu podczas swego wyboru. Tak więc nie zostałby prawomocnie wybrany. Jeśli nie jest ważnie wybrany, to jest on niszczycielem” a papiestwo jest puste/vacant, z oszustem na tronie Piotra - co jest co najmniej możliwe.
Być może dlatego Matka Boża Dobrej Rady powiedziała w 1611r. na temat naszego czasu, że będzie to czas pozornego triumfu Szatana, który przyniesie ogromne cierpienia dobrym pasterzom Kościoła oraz wiernym. Tak więc wierni muszą natarczywie wołać, błagając naszego Ojca Niebieskiego, aby doprowadził do końca te złowieszcze czasy, wysyłając do Kościoła Prałata, który przywróci ducha jego kapłanom.”


6. . Katarzyna Emmerich prorokowała:
Miałam inną wizję wielkiego ucisku. Wydaje mi się, że zażądano koncesji od duchowieństwa, która nie mogła być przyznana (być może zmuszając ich by udzielać Komunii św rozwiedzionym/w kolejnych związkach małżeńskich i błogosławieństwa związków homoseksualnych) To tak, jakby ludzie dzielili się na dwa obozy


Widziałam również związek pomiędzy DWOMA PAPIEŻAMI Widziałem, jak zgubne (szkodliwe) byłyby konsekwencje tego fałszywego kościoła … Widziałam, jak Kościół Piotra został podważony przez plan utworzony przez tajną sektę Budowali duży, pojedynczy , ekstrawagancki kościół, który miał objąć wszystkie wyznania na równych prawach: ewangelików, katolików i wszystkie wyznania, prawdziwą bezbożą komunię z jednym pasterzem i jedną owczarnią … Widziałam fatalne konsekwencje tego fałszywego kościoła: widziałam jego wzrost; Widziałam heretyków wszelkiego rodzaju
Kiedy (prawdziwy) Kościół był w większości zniszczony, kiedy pozostał tylko sanktuarium i ołtarz, widziałam niszczycieli wchodzących z Bestią (Antychrystem) do Kościoła … Widzę Ojca Świętego w wielkim bólu. Mieszka w innym pałacu niż kiedyś … Widziałam dziwny kościół budowany przeciwko wszelkiej regule nowy heterodoxyczny (niezgodny z przyjętymi normami i ortodoksyjnymi przekonaniami – przyp. tłum.) Kościół Rzymu Wszystko zostało zrobione zgodnie z ludzkim rozumem. Widziałem wszelkiego rodzaju ludzi, rzeczy, doktryny i opinie. Było tam coś z dumny, arogancji i brutalności i wyglądało na to, że osiągnęli sukces .(Prawdziwy) Kościół został całkowicie odizolowany i jakby całkowicie opuszczony. Wydaje się, że każdy ucieka. Wszędzie widzę wielkie cierpienie, nienawiść, zdrady, urazy, pomieszanie i zupełną ślepotę. O mieście! O mieście! Co tobie grozi? Nadchodzi burza, należy być czujnym!
[Widziałam też różne regiony Ziemi. Mój Przewodnik (Jezus) ukazał Europę i wskazując na mały i piaszczysty region wypowiedział te słowa: "Oto Prusy (Niemcy Wschodnie), wróg". Potem pokazał mi inne miejsce na północ i powiedział: "to jest Moskwa, ziemia Moskwy, przynosząca wiele zła".] Aby dowiedzieć się więcej na temat proroctwa Rosji i nadchodzącej drugiej fali komunizmu, zobacz artykuł. (http://twoheartspress.com/blog/what-is-russia-up-to-where-will-it-lead/)


7. Pedro Regis, którego przesłania mają uznanie jego biskupa, daje sprawozdanie co mówi Matka Boża:
Nadejdzie dzień, kiedy
(prawdziwy) Papież zostanie zdetronizowany Zostaną zmienione przepisy prawne, które utrudnią działalność kościoła
W wielkiej ostatecznej bitwie, dym Szatana pojawi się w domu Bożym, ale światło Pana zwycięży brak miłości dla Prawdy i brak szacunku dla sakramentów doprowadzi wielu poświęconych do otchłani apostazji przyszłość Kościoła będzie oznaczona wielkim podziałem i smutną religijną dyktaturą. Piotr spotka na swojej drodze Judasza Zdrada dotknie tronu Piotra zostanie podjęta decyzja, co będzie powodem wielkiego zamieszania w pałacu (Watykańskim) Przyszłość będzie oznaczona podziałami i skandalami w Kościele mojego Jezusa
Zdrada dotknie tronu Piotra oznaczona poważnym konfliktem pomiędzy Kościołem prawdziwym a fałszywym.
Sw. Piotr (Piotr Rzymianin) poprowadzi swoją barkę pośród wielkich burz. Barka Piotra będzie grzęznąć i będzie tam wielkie zamieszanie
Pojawi się pozornie dobry człowiek. Oszuka on wielu ludzi ponieważ będzie on czynił wielkie cuda. Przyjdzie on Z PÓŁKULI POŁUDNIOWEJ (skąd pochodzi papież Franciszek) i wielu ludzi uzna go za wybawcę. Bądźcie uważni i nie dajcie się zwieść
Będą DWA TRONY, ale tylko jeden będzie prawdziwym następcą Piotra arogancki papież podzieli Kościół. Jego rozporządzenia będą przestrzegane i to co jest cenne, zostanie wyrzucone. Idzie na nas wielkie duchowe zamieszanie ten, kto mógł być Piotrem stanie się Judaszem. Otworzy on drzwi dla wroga i sprawi, że mężczyźni i kobiety wiary będą cierpieć Kościół będzie bez Piotra w Rzymie wybuchnie wojna, będzie tylko kilka ocalałych.


Słuchajcie prawdziwego Magisterium Kościoła i uciekajcie od kłamstw szatana.

8. Matka Boża z Akita mówi o tych czasach:


Dzieło
szatana przeniknie nawet do Kościoła w taki sposób, że kardynałowie będą przeciwni kardynałom i biskupi będą przeciwko innym biskupom. Kapłani, którzy Mnie czczą będą pogardzani i współbracia będą się im przeciwstawiać. Kościoły i ołtarze zostaną ograbione. Kościół będzie pełen tych, którzy akceptują kompromisy, a demon będzie naciskać wielu kapłanów i poświęconych dusz do opuszczenia służby Pana.

9. Siostra Elena Aiello (zm.1961), która została uznana błogosławioną w dniu 14 września 2011 roku przez papieża Benedykta XVI, prorokowała co następuje:
Rosja będzie maszerować na wszystkie narody Europy, zwłaszcza na Włochy i podniesie swoją flagę na Kopule Bazyliki Świętego Piotra. Włochy będą surowo sądzone przez wielką rewolucję, a Rzym będzie oczyszczony we krwi za jego wiele grzechów, szczególnie te nieczystości! Och, co za straszną wizję widzę! Wielka rewolucja toczy się w Rzymie! Oni wchodzą do Watykanu. Papież jest sam; modli się. Trzymają papieża. Biorą go siłą.

Czy odnosi się to do emerytowanego papieża Benedykta XVI?

10. Jezus rzekomo przepowiedział przez Sługę Bożą Luisę Piccarreta mówiąc:
Narody, dla których miałem upodobanie, Włochy i Francja są tymi, które najbardziej mi odmawiają Będą one również tymi, które będą najbardziej prowadzić wojnę przeciwko Kościołowi
Człowiek utracił religię. Religia jest ignorowana przez wielu z tych, którzy sami nazywają siebie religijnymi to dlatego człowiek żyje jak zwierzę - utracił on religię
Kościół jest tak pełen wewnętrznej goryczy, a oprócz tej wewnętrznej goryczy, nadchodzi czas, że otrzyma gorycz z zewnątrz. Widziałam ludzi rozpoczynających rewolucję, wchodzących do kościołów, odzierając ich ołtarze i paląc je, próbując nastawać na życie kapłanów, ludzi niszczących figury … i tysiące innych obelg i zło wydawało się, że ogólna wrzawa była przeciwko Kościołowi … Widziałem wielu księży uciekających od Kościoła i zwracających się przeciwko Kościołowi, aby prowadzić wojnę przeciwko niemu. (Jezus mówi, że stało się tak, ponieważ koncentrowali się oni na człowieku i rzeczach światowych, co z kolei zatwardziło ich serca co do rzeczy boskich.)
Jezus mówi dalej o zakonnikach, kapłanach i wrogach Kościoła, mówiąc: W zakonnikach, w duchownych, i w tych, którzy nazywają siebie katolikami, Moja Wola nie tylko cierpi męki, ale utrzymuje się ona w stanie letargu, jakby nie miała życia. Jak wielu udaje, że są moimi dziećmi, kiedy w rzeczywistości są moimi najzacieklejszymi wrogami! Ci fałszywi synowie są uzurpatorami, zainteresowanymi tylko sobą i nieufni; ich serca są uosobieniem występku. Ci właśnie synowie będą pierwszymi rozpoczynającymi wojnę przeciwko Kościołowi - będą próbowali zabić własną matkę! Już niedługo rozpoczną oni wojnę przeciwko Kościołowi i największymi wrogami będą Jego własne dzieci
Im więcej
wydaje się, że świat jest pozornie spokojny i wychwala on pokój, tym bardziej ukrywają oni wojny, rewolucje i tragiczne wydarzenia przed biedną ludzkością pod tym ulotnym i upozorowanym pokojem. I im bardziej wydaje się, że sprzyjają oni Kościołowi, śpiewając hymny zwycięstw i triumfów i praktyk unii między państwem a Kościołem, tym bliżej są oni rozrób, które sami przygotowują przeciwko Niemu.


11. Przepowiednie przeszłych wieków także dają nam tropy czego mamy oczekiwać:

Jan z Cleft Rock (14 wiek): Przed końcem świata … Papież ze swoimi kardynałami będzie musiał w tragicznych okolicznościach opuścić Rzym by udać sie w miejsce, gdzie będą nieznani. Papież umrze śmiercią tragiczną na wygnaniu. Cierpienia Kościoła będą o wiele większe niż kiedykolwiek w Jego dziejach… Około roku 2000 A.D. Antychryst przedstawi się światu.

Joachim z Fiore przepowiadał: Antychryst obali papieża i uzurpuje jego władzę.

Premol (5 wiek) przepowiadał o podzielonych dwóch stronach i o uciekającym papieżu czasów ostatecznych.

Wszędzie toczy się wojna! Ludzie i nacje ścierają się przeciwko sobie… Rzym upada w zgiełku. I widzę Króla Rzymu ze swoim Krzyżem i Tiarą otrząsajcy kurz ze swoich butów śpiesząc w ucieczce na inne ziemie. Twój Kościół, o Panie, został rozdarty przez swoje własne dzieci. Jeden obóz wierny uciekającemu Papieżowi, drugi pozostaje przedmiotem nowego rządu Rzymu, który złamał Tiarę.

Jesteśmy ostrzegani przed tym jak będziemy w przyszłości traktowani. Dlaczego więc powinniśmy walczyć? Ponieważ Bóg powołał nas byśmy byli Jego stróżami (zobacz Ezechiel 33). Czy powinniśmy być zaskoczeni tym, że zły zareaguje w ten sposób w stosunku do nas po tym jak ujawnimy jego i jego ukryte plany? Niech Bóg nas prowadzi w Swojej Prawdzie i Miłosierdziu według Swojej Boskiej Woli.

Biorąc pod uwagę te wszystkie proroctwa o fałszywym proroku antypapieżu, kto więc jest tym „Piotrem Rzymianinem” z proroctwa św. Malachiasza, który hipotetycznie obecnie rządzi jako ostatni papież tej ery? Profetyczne przesłania Pedro Regis, który posiada aprobację swojego biskupa mówią, że nie jest nim nikt inny jak sam św. Piotr duchowo nadzorując z Nieba Kościołem, gdyż zgodnie z proroctwami ziemski tron piotrowy jest teraz pusty i w posiadaniu oszusta. Czy jest to prawdą, czy nie, ja tego nie wiem, ale jest prawdopodobnym. Czas nam pokaże. Niektórzy mogą tu wtrącić, że dzisiaj Katolicy nie są zobowiązani wierzyć w prywatne objawienia, ale zapytam was – czy myślicie, że Bóg byłby zadowolony z naszego stanowczego odrzucenia Jego proroczych słów, tylko dlatego że są one dla nas niewygodne? Czyż proroctw tych nie znajdujemy w samym Piśmie Świętym? A czy św. Paweł nie mówi o proroctwach, żeby „ sprawdzać wszystko i zachowywać to, co jest dobre? (Tes. 5.21) i papież Urban VIII czy nie wypowiedział się o rzekomych proroctwach, że „lepiej jest w nie wierzyć niż nie wierzyć”?

12. Jest napisane na ścianie Bożym Palcem. Jeżeli wszystkie te proroctwa odnoszą się do papieża Franciszka, a jest to możliwe, to proroctwa dotyczące papieża męczennika, jak nazywany jest on w słynnym śnie św. Jana Bosco i w 3-ciej Tajemnicy Fatimskiej oraz proroctwie Piusa X, jako papieża opuszczającego pośpiesznie Watykan, który umiera okrutną śmiercią na wygnaniu, mogą odnosić się do papieża Emeryta Benedykta. Kilka ostatnich papieży prorokowało o jednym ze swoich następców:

Według proroctwa Piusa X:

Widziałem jednego z moich następców o tym samym imieniu, który uciekał po ciałach swoich towarzyszy. Schronił się on w jakiejś kryjówce; ale po krótkim czasie wytchnienia, umiera on okrutną śmiercią.

Czy to proroctwo odnosi się do papieża Emeryta Benedykta? Całkiem możliwe. Sw. Pius X przepowiedział, że papież, który będzie uciekał z Rzymu i umrze śmiercią okrutną nosi to samo imię co on. Pius X i Benedykt XVI obaj otrzymali na chrzcie św. imię Józef.

Tak więc, Benedykt może być tym „biskupem w bieli”, który jest męczennikiem w 3-ciej Tajemnicy Fatimskiej oraz tym, który zostaje męczennikiem we śnie św. Jana Bosco.

Kardynał Józef Ratzinger oświadczył o 3-ciej Tajemnicy Fatimskiej, a tym samym ogólnie o tych objawieniach: „Objawienie mówi o niebezpieczeństwach oraz o tym jak możemy się przed nimi obronić.” Innymi słowami, są to ostrzeżenia i są one co najmniej częściowo uwarunkowane. Niemniej jednak przepowiednie o Fałszywym Proroku i o Antychryście z Księgi Apokalipsy muszą się wypełnić razem z tym, że zostaną on wrzuceni żywcem w morze ognia piekielnego (Ap 19:20)

11 maja 2010 roku podczas lotniczej podróży do Portugalii zapytano papieża Benedykta XVI o Trzeci Sekret Fatimski, papież odpowiedział „Cierpienia Kościoła przyjdą dokładnie z wnętrza Kościoła, z grzechów, które istnieją w Kościele.” Następnie 13go maja 2010 w obecności 500 000 pielgrzymów w Fatimie powiedział „Ktokolwiek myśli, że profetyczna misja Fatimy jest zakończona, oszukuje samego siebie.” Również kiedy został papieżem wypowiedział te słowa: „Módlcie się, żebym nie uciekł ze strachu przed wilkami.” I również Jan Paweł II zanim został papieżem słynnie stwierdził: „Stoimy teraz w obliczu największej historycznej konfrontacji, przez jaką musi przejść człowieczeństwo. Wcale nie sądzę, żeby szerokie kręgi społeczeństwa amerykańskiego czy szerokie kręgi wspólnoty chrześcijańskiej zdawały sobie z tego w pełni sprawę. Dzisiaj stoimy w obliczu ostatecznej konfrontacji pomiędzy Kościołem i anty-kościołem, Ewangelii i anty-ewangelii.” Zaledwie kilka lat przedtem papież Paweł VI powiedział światu: „Ogon diabła działa w kierunku rozpadu świata katolickiego. Ciemności Szatana weszły i rozszerzyły się w Kościele Katolickim nawet na jego szczyt. Apostazja, utrata wiary, rozprzestrzenia się na całym świecie aż do najwyższych poziomów w Kościele.


Co ciekawe, Siostra Faustyna napisała w swoim pamiętniku, że najgorszym dniem cierpienia„, kiedy czuła się tak, jakby była w Getsemani (gdzie Jezus został zdradzony przez Judasza) był dokładnie TYM SAMYM DNIEM W KTÓRYM URODZIŁ SIĘ PAPIEŻ FRANCISZEK. Pisze ONA:
17 grudnia [1936]. Ofiarowałam ten dzień za kapłanów. Cierpiałam bardziej dzisiaj niż kiedykolwiek wcześniej, zarówno wewnętrznie i zewnętrznie. Nie wiedziałem, że jest możliwe, aby tak bardzo cierpieć w jeden dzień. Próbowałam zrobić Godzinę Świętą, w trakcie której duch mój otrzymał smak goryczy Ogrójca.

II. Stosownie do przepowiedni, czego możemy oczekiwać od fałszywego proroka.

Oto siedem „znaków” fałszywego proroka na które trzeba uważać:

1. Paraduje (Fałszywą) Pokorę z Mistrzowskim Zwodzeniem: Zło to duma zamaskowana przebrana w pokorę. Każda pokorna”, rzecz jaką robi zostanie celowo rozgłoszona za pośrednictwem mediów, a on będzie twierdził, że jest po prostu normalną skromną osobą, podczas gdy jego działalność pokaże go jako bezwstydnego ekshibicjonistę. Propaganda ta zostanie wykorzystana do podniesienia jego własnej popularności i pozornego egalitaryzmu(1). Zamiast bronić wiary, będzie starać się on zaimponować światu katolickiemu przez swoje czyny i nauki. Jego pokaz pokory będzie używany nie tylko by oczerniać Benedykta XVI i reszty jego poprzedników, ale przedstawić Benedykta XVI jako jakiegoś niemiłosiernego silnego tradycjonalisty. Jeśli to będzie miało miejsce w dzisiejszym pontyfikacie, wtedy zaczniemy widzieć dwie strony dzielące się: katolicy Franciszka vs katolicy Benedykta.
Nie będzie on tym, kim wydaje się być, jako fałszywy prorok będzie on jednym z największych oszustów w historii ludzkości, tak więc będzie wydawał się on perfekcyjnie przeciwieństwem tego, kim naprawdę jest, a nawet dosadniej, niż gdyby był naprawdę takim, jakim wydaje się być. W ten sposób, będziemy odbierać go jako grającego swoją rolę bardziej doskonale niż mógłby to robić prawdziwy papież, przynajmniej na początku. Wszystkie inne papieże będą ukazywani pomniejszeni bardziej niż powinni, w porównaniu ze światłem w jakim on się ukazuje. Będzie wydawał się być papieżem nad papieżami.
Ale, jego niezgodność z tradycją i zawoalowana autopromocja będzie jednym ze „znaków” aspiracji fałszywego proroka.


2. Manifestuje Niewytłumaczalne Charyzmy i Osiąga Szybki Wpływ Globalny: Niewytłumaczalnie i natychmiast został pokochany przez świat i media z niespotykaną dotąd kolosalną popularnością, gdzie bez względu na to, co mówi czy robi, będzie to zawsze interpretowane tylko w jeden sposób, będzie angażować się w podwójną mowę (mówiąc do obu stron równocześnie, mówiąc różne rzeczy do różnych ludzi na ten sam temat), powodując w ten sposób celową dezorientację wiernego. Będzie on traktowany jak żywy święty. Takie moce będą mu towarzyszyły, że ani jedno słowo z jego ust nie będzie kwestionowane. Po pewnym czasie, będzie również wydawać się że posiada nadprzyrodzone dary i ludzie uwierzą, że potrafi czynić cuda. Każdy, kto się będzie mu sprzeciwiać będzie krytykowany i uznany za heretyka (całkowite przeciwieństwo tego, co jest prawdą). Wszystkie takie dusze oskarżone o bycie heretykami zostaną wyśmiane i pomniejszone a nawet prześladowane.
Przykładem jego podwójnej mowy może być: Oczywiście wiemy, że tradycyjnie małżeństwo jest pomiędzy mężczyzną i kobietą, i tak powinno pozostać; ale musimy być tolerancyjni i mieć współczucie dla tych, którzy są w związkach homoseksualnych, którzy mają również swoje prawa (legalnie). W dzisiejszym świecie, musimy wyjść naprzeciw ludziom tam, gdzie są; a kim zresztą jesteśmy my, by sądzić; tak więc, będziemy wymagać od kapłanów by udzielali im błogosławieństwa kościelnego dla dobra wszystkich.


3. Wykorzystuje Prawo Stopniowości (i Popularnego Poparcia) By Udaremnić Każdą Opozycję: Ukrytą agendą fałszywego proroka będzie przesuwać się krok po kroku, ale zawsze w dwóch kierunkach jednocześnie (w kierunku zdającym się respektować nauczanie Kościoła oraz w kierunku zmiany dla pozornie ważnego powodu), tak, że zmiany, które nastąpią będą wystarczająco niewielkie i wierni nie będą wystarczająco pobudzeni i zaniepokojeni by widzieć poza pozorną dobrą wolą papieża. Jako takie będzie to zbyt trudne by zebrać jasną defensywę by go zatrzymać. Na zasadzie małych prawie niedostrzegalnych kroczków za pomocą czego aktualizacja nauczania Kościoła staje się unowocześnianiem, staje się rzeczywistą zmianą, staje się herezją - z progresją, która jest tak przebiegła, że staje się nie do zatrzymania, i to w taki sposób, że jest jeszcze broniona przez wiernych, którzy nie są świadomi oszustwa i agendy, która rozwija się z powodu swojej stopniowej natury i podwójnej mowy, która ją otacza.


4. Projektuje Otwartość na Doktrynalną Rewizję i Wyznacza Kurs Apostazji: fałszywy prorok zwiedzie Kościół w herezję, o której mowa jest w pierwszej pieczęci Apokalipsy, kiedy prawdziwa wiara zostanie wykręcona, kiedy Kościół zostanie postawiony przez rozcieńczoną doktryną. Zadaj sobie pytanie: Czy papież Franciszek podejmuje kroki, które mogą położyć podwaliny dla zmian doktryny i moralności, nawet do powstania jednej światowej religii? Jeśli jest on fałszywym prorokiem, Franciszek nie będzie po prostu od czasu do czasu w swojej retoryce popełniał teologicznych błędów, ale zamiast tego, będzie on stopniowo przechodził w kierunku otwartego głoszenia fałszywej wiary, wykazując w ten sposób, że wiara którą posiada i wyznaje jest fałszywa, ukazując siebie jako heretyckiego antypapieża i zmylając wielu kreśląc prawdziwą wiarę w tajemnicy wiary fałszywej. Znajdzie on również rozwiązanie jak zjednoczyć wszystkie kościoły w jeden. Okrzyknięty współczesnym innowatorem, będzie oklaskiwany przez świat świecki, ponieważ będzie on tolerować grzech. Wprowadzi nowe ustawy, które nie tylko są sprzeczne z naukami (moralności i doktryny) Kościoła katolickiego, ale który będą sprzeciwiać się wszystkim prawom chrześcijańskim. Nie znaczy to, że będzie to łatwe dla wszystkich by to zauważyć, gdyż użyje on sprytnie spreparowane powody, sformułowane w miękki, delikatny sposób aby oślepić wielu przed Prawdą. Każdy liberalny biskup i teolog będzie miał posłuch tego papieża i jego pochwały. Przywódcy Kościoła będą również mówić w podwójnej mowie w swoich wysiłkach by naruszyć doktrynę katolicką - ich słowa miłości pokryte cytatami z Pisma Świętego będą wykorzystywane wyłącznie by nas oszukać i będą planować różne lekkomyślne i mylące oświadczenia dla publiczności - a z kolei Fałszywy Prorok Papież będzie chwalić ich jako innowatorów. Jak do tego dojdzie, będzie wymagany wybór od wszystkich wiernych katolików, po czyjej stronie stoją, albo automatycznie znajdą się po złej stronie! Niestety, wiele obejmie te fałszywe kłamstwa i rozluźnienie swoich fałszywych przywódców zamiast stawić czoła wyzwaniom Prawdy. St. Robert Bellarmin stwierdził: Jest dane (tylko) kilku rozpoznać prawdziwy Kościół pośród ciemności tylu schizm i herezji, i jeszcze mniejszej liczbie dane jest kochać prawdę, którą uznają oni jako ucieczkę (biorąc ją) w objęcia.

Zatem, wielu wiernych zostanie wprowadzonych w błąd. Będą następować podziały. Następnie Fałszywy Prorok przygotuje dla Antychrysta rządzenie jedną nową światową religią i razem będą pracować by oszukać wszystkie dzieci Boże. Ale prawdziwy Kościół nie zostanie zwyciężony. Prawda Objawienia jaka przekazywana jest nam w Kościele poprzez Pismo (Biblię) i Tradycję (Katechizm) nie może być zmieniona. I nigdy nie wolno nam czynić zła (takiego, jak zmieniać moralność czy zniżać doktrynę), nawet dla ważnego powodu. Pewnym „znakiem” herezji fałszywego proroka jest zmiana jakiejkolwiek doktryny, z jakiegokolwiek powodu, nawet sprytnie ukrytego powodu takiego jak dla dobra (fałszywego) miłosierdzia, współczucia czy jedności - jak jest wykazane przez następujące trzy przykłady obecnie dyskutowane w Watykanie:

- Fałszywe miłosierdzie w udzielaniu Komunii św.(bez ważnego stwierdzenia nieważności) dla par rozwiedzionych katolików w kolejnym cywilnym związku, pomimo tego, że są oni w stanie cudzołóstwa

Werset z Biblii: Każdy, kto oddala swoją żonę (chyba że małżeństwo jest niezgodne z prawem), a bierze inną, popełnia cudzołóstwo.Mateusz 19: 9


Cytat z
Katechizmu: Kościół twierdzi, że nowy związek nie może być uznany za ważny, jeśli ważne było pierwsze małżeństwo. Jeśli rozwiedzeni pobrali się w związku cywilnym, znajdują się oni w sytuacji, która obiektywnie narusza prawo Boże. W związku z tym nie mogą oni przystępować do Komunii eucharystycznej tak długo, jak długo trwa ta sytuacja. KKK 1650


- Fałszywe współczucie i nadmierna tolerancja wymagająca od kapłanów Kościoła błogosławieństwa” związków homoseksualnych, nawet jako sposób dla uniknięcia dyskryminacji


Wersety
Biblijne: Czy nie wiecie, że niesprawiedliwi nie posiądą królestwa Bożego? Nie łudźcie się! Ani rozpustnicy, ani bałwochwalcy, nie cudzołożnicy, ani homoseksualiści, ani złodzieje, ani chciwi, nie pijacy, ani oszczercy, ani zdziercy nie odziedziczą królestwa Bożego1 Kor 6:9 RSVCE


Dlatego to wydał ich Bóg na pastwę bezecnych namiętności: mianowicie kobiety ich przemieniły pożycie zgodne z naturą na przeciwne naturze. Podobnie też i mężczyźni, porzuciwszy normalne współżycie z kobietą, zapałali nawzajem żądzą ku sobie, mężczyźni z mężczyznami uprawiając bezwstyd i na samych sobie ponosząc zapłatę należną za zboczenie.Rz 1:26-27


Cytaty z
Katechizmu: Opierając się na Piśmie Świętym, który przedstawia akty homoseksualne jako akty poważnego zepsucia, tradycja zawsze oświadczała, że „akty homoseksualizmu wewnętrznie nieuporządkowane.” Są one sprzeczne z prawem naturalnym. Wykluczają z aktu płciowego dar życia. Nie wynikają z prawdziwej komplementarności uczuciowej i płciowej. W żadnym wypadku nie będą mogły zostać zaaprobowane [Nawet] sama ta skłonność jest obiektywnie nieuporządkowana „. KKK 2357-8


Przymierze małżeńskie, przez które mężczyzna i kobieta tworzą ze sobą wspólnotę na całe życie, jest ze swej natury skierowane ku dobru małżonków oraz do zrodzenia i wychowania potomstwa.” KKK 1601


Sam Bóg jest twórcą małżeństwa.Powołanie do małżeństwa jest wpisane w samą naturę mężczyzny i kobiety kiedy wyszli z ręki Stwórcy.” KKK 1603


Pismo Święte stwierdza, że ​​mężczyzna i kobieta zostali stworzeni dla siebie A tak nie są już dwoma, ale jednym ciałem. KKK 1605


- Fałszywa jedność (ekumenizm), umożliwiając niekatolikom przyjmowanie Komunii św w Kościele katolickim poprzez doktrynalny kompromis lub zmiany oraz poprzez zmiany w samych sakramentach św.


Werset z Biblii: „Dlatego też kto spożywa chleb lub pije kielich Pański niegodnie, winny będzie Ciała i Krwi Pańskiej. Niech przeto człowiek baczy na siebie samego, spożywając ten chleb i pijąc z tego kielicha. Kto bowiem spożywa i pije nie zważając na Ciało [Pańskie], (akceptując wszystkie doktryny Kościoła i bycia w stanie łaski uświęcającej i w pełnej komunii z Kościołem) wyrok sobie spożywa i pije.

1 Koryntian 11:27-29


Cytaty z
Katechizmu: Jeśli ktoś ma świadomość grzechu ciężkiego musi przystąpić do sakramentu pojednania przed przyjęciem Komunii św.” KKK 1385


Ci, którzy przyjmują Eucharystię, muszą posiadać wymagane dyspozycje.” (KKK 1388) Muszą być w pełnej komunii z Kościołem katolickim, akceptować wszystkie doktryny Tradycji Kościoła oraz być w stanie łaski uświęcajcej.


Wspólnoty kościelne wywodzące się z reformacji i oddzielone od Kościoła Katolickiego,” nie przechowały właściwej rzeczywistości eucharystycznego Misterium w całej Jego pełni, zwłaszcza z powodu braku sakramentu święceń. To z tego powodu, interkomunia eucharystyczna Kościoła Katolickiego z tymi społecznościami nie jest możliwa.KKK 1400


Ci, którzy przyjmują Eucharystię, muszą dać dowód posiadania wiary katolickiej w odniesieniu do tych sakramentów (w tym Prawdziwej Obecności) i posiadać wymagane dyspozycje.” KKK 1401


Nasz Kościół jest coraz bardziej atakowany - z zewnątrz i od wewnątrz. To, co zobaczymy jest próbą całkowitego przekształcenia Kościoła Katolickiego, nawet pośród hierarchii. Czyż nie są to już samedoktryny demonów i aspiracje kłamców„, o których św. Paweł ostrzegał, że będą zaaprobowane w czasach ostatecznych (1 Tym 4:1-2, 2 Tym 3: 1-5)? A jeśli tak, nie wyciągajcie innego wniosku, Gniew Boży rzeczywiście zostanie skierowany przeciwko tym, którzy tłumią prawdę (Rz 1:18). Być może, może to być powiedziane również względem każdego, kto tłumi niebiańskie przesłania zawarte również w proroctwach.


5. Inicjuje Dywizje I Potajemnie Walczy: fałszywy prorok doprowadzi Kościół do wciągnięcia Go w rewolucyjne wojny i wewnętrzne podziały, doprowadzając do zafałszowania Wiary Chrześcijańskiej, tak aby stworzyć nową religię ukształtowaną na humaniźmie a nie na Objawieniu, podług dróg człowieka nie zaś dróg Boga. Takie wojny są omówione w drugiej pieczęci Apokalipsy, które ustawią scenę na wyniesienie Antychrysta, który dojdzie do władzy jako fałszywy rozjemca ze swoją pozornie kochającą humanitarną fasadą. Miejcie się na baczności. Przez swój podły podstęp, Antychryst będzie postrzegany jako posłaniec miłości, pokoju i harmonii na świecie. Pokaże fasadę uroku, pozornego współczucia i miłości dla wszystkich. W tym momencie, fałszywy prorok zostanie na jakiś czas zepchnięty na bok, ponieważ w tym czasie Antychryst będzie wchodzić na scenę światową, jak jest przepowiedziane. Kiedy usłyszycie doniesienia mediów o nowym, obiecującym, wykwalifikowanym negocjatorze pokojowym, będziecie wiedzieć, kim on jest. Będzie on bardzo bliskim sojusznikiem fałszywego proroka i nie będzie złudzeń co do tego kim on jest. Cały świat będzie pod jego wrażeniem. Zbałamuci on wielu i powie ludziom, że rzeczy są dobre, kiedy są one złe, i są święte, wtedy kiedy nie są. Będzie chronić i promować wilki, które chcą pożreć dusze dzieci Bożych; ale prawdziwi wierzący będą wiedzieć, kim on jest.


6. Popiera Nowy Porządek świata I Jedną światową Walutę: Fałszywy Prorok odda swój hipnotyzujący globalny wpływ na cały świat człowiekowi bezprawia, którzy powstanie jako (fałszywy) rozjemca by zakończyć globalną wojnę, która wkrótce nadejdzie oraz pomóc mu w tworzeniu nowego porządku świata, co jest opisane w rozdziale 13 Księgi Objawienia. I Antychryst będzie kontrolować ludzkość poprzez nową światową walutę i znak bestii. Następnie zacznie się prześladowanie prowadzone przez Sojusz Nowego Porządku. Musimy być odważni i gotowi by odebrać kilka ciosów za Prawdę. Jak Benedykt XVI powiedział ostatnio: Odwaga prawdy, jest w moich oczach, pierwszym kryterium w kolejności do świętości” w tych czasach.


7. Ostatecznie Pomaga w Wielkim Prześladowaniu: Te dwie osoby, antychrysta i fałszywego proroka, pod kierownictwem szatana i doprowadzą całą ludzkość na skraj zagłady. Prześladowanie będzie rozwijać się powoli i na początku będzie subtelne, według prawa stopniowości. Fałszywy Prorok i Antychryst będą działać zgodnie w celu doprowadzenia na świat spustoszenia, co doprowadzi do dopełnienia się obrzydliwości w Kościele Katolickim. Wszystka prawda nauk Chrystusa zostanie przekręcona. Wszystko będzie kłamstwem.


Fałszywy Prorok,
który będzie kierował skorupą Kościoła Katolickiego na ziemi rozkaże ludzkości czcić człowieczego lidera Antychrysta, a nie Boga (Ap 13, 14-15). Następnie Sakramenty będą jedynie dostępne tylko od tych księży (i innych duchownych chrześcijańskich), którzy pozostaną lojalni wobec Chrystusa i Prawd Wiary. Problemem jest to, że ci, którzy będą przy boku Antychrysta i Fałszywego Proroka będą widziani, że robią wiele dobrego na świecie, podczas gdy ci, którzy przestrzegają Praw Bożych będą demonizowani, poszukiwany i prześladowani. Dwóch Świadków, Kościół Katolicki i Dom Izraela, będzie zeznawać przeciwko fałszywemu chrystusowi i fałszywemu kościołowi i będą oni prześladowani, zarówno na zewnątrz jak i od wewnątrz. Nadejdzie czas, kiedy wyda się, oba zostały zniszczone. Ale Bóg będzie interweniować i ponownie powstaną by utworzyć Nowe Niebo i Nową Ziemię.

Jak reagować jeśli

papież Franciszek jest Fałszywym Prorokiem

III. Jak katolicy powinni odpowiedzieć na możliwość, że papież Franciszek może być fałszywym prorokiem

Katolicy wierzą, że z woli i nauczania Chrystusa, Magisterium Kościoła jest chronione charyzmatem nieomylności przez Moc Ducha Świętego, papież nigdy nie może się mylić w swoim oficjalnym nauczaniu w sprawach wiary i moralności. Prawdziwy Kościół nigdy nie będzie błądzić w wierze i moralności. Jako katolicy wiemy, że to jest prawda. Więc niech nikt nie manipuluje czy ingeruje w Słowo Boże.


Z drugiej jednak strony, jeśli papież osobiście obejmuje herezję (fałszywa doktryna lub niegodziwość), nawet w tajemnicy, wtedy de facto nie jest on już papieżem. Tak więc, jeśli papież naucza fałszywej doktryny (lub zmienia doktryny), to jest to pewien „znak”, że nie jest on ważnym papieżem, jak omówiłem to w mojej ostatniej książce „Znaki Czasu”. W takim przypadku, jego nauczanie nie powinno być przestrzegane i nie powinno się za nim iść. Wierni katolicy muszą dostosować się do tej możliwości, zwłaszcza z uwagi na niebiańskie przepowiednie z tym związane oraz ze względu na poważne obawy jakie Papież Franciszek ciągle wzbudza, a także na drogę w której kierunku zdaje się nakłaniać. Jednak, ze względu na nasze wymagane posłuszeństwo Magisterium, nie możemy decydować wyłącznie dla siebie, czy jest on w herezji a tym samym nieważny. Musimy więc poczekać, aż inna najwyższa władza Kościoła (jak np. Emerytowanego papieża Benedykta) zadeklaruje to tak i przedstawi najczystsze dowody.


Ale ludzie już pytają, w jaki sposób należy reagować na możliwość że papież Franciszek może być fałszywym prorokiem? Oto sześć sposobów, jak następuje:


1. Pozostańcie posłuszni i czujni. W sumieniu, sercu, umyśle i woli - pozostańcie posłuszni papieżowi Franciszkowi i uważajcie go za ważnego papieża - na razie. Wiedzcie, że Magisterium Kościoła pozostaje nieomylne, ale nie fałszywy prorok i jego kłamstwa, kimkolwiek on by nie był. Każdego, kto popiera związki homoseksualne, kontrolę narodzin / antykoncepcję, aborcję czy eutanazję, kapłaństwo kobiet, okrojoną doktrynę i inne herezje należy unikać.


A biorąc pod uwagę dotychczasowe osiągnięcia papieża Franciszka w świetle rosnących dowodów proroctwa, powinniśmy przestać chwalć jego i jego niepokojące działania; stojąc wiernie przy nim (na razie) jako papieżu; modląc się za niego; i prosząc o wyjaśnienia, pozostając czujnym dla dobra dusz i Kościoła. Nie pragniemy nic więcej jak być wierni papieżowi. Musimy także widzieć naszą drogę przez ten moment mocnym rozumowaniem i wiarą. Obecnie sytuacja ta wymaga zdecydowanej czujności.


2. Pozostańcie czujni i badajcie. Nie chowajcie głowy w piasku mając nadzieję, że to wszystko ucichnie. Biorąc pod uwagę proroctwa oraz śledząc papieża i jego niepokojące wypowiedzi, jest dozwolone, a nawet właściwe w tych okolicznościach, oceniać/szacować, nawet nieco krytycznie, działania i nauki papieża Franciszka. Jako katolikom dozwolone jest branie pod uwagę możliwości, że może on być fałszywym prorokiem, ale jeszcze tego nie finalizując. Tak więc, w tym momencie, nie jest pomocne nadmiernie wychwalanie wszystkiego co mówi i robi, błędnie myśląc, że tym samym sprawi to, że będziesz lepszym lub bardziej wiernym katolikiem. Zamiast tego,  powinniśmy spojrzeć na to, co mówi i robi - krytycznym okiem rozumu, ponieważ wymagają tego czasy, jednocześnie zachowując nienaruszoną naszą wiarę. Rzeczywiście sytuacja ta, która się warzy może nas zgorszyć. Ale przypomnijmy św. Tomasza z Akwinu, który cytuje św. Grzegorza mówiąc: Jeśli ludzie oburzeni na prawdę, to lepiej, aby umożliwić narodziny skandalu, niż zrezygnować z prawdy.Pamiętaj, podejrzenie nie oznacza winy, tylko możliwość winy, a tym samym konieczność dochodzenia. I to, co powinniśmy zrobić, to dzielić się proroctwem i wątpliwościami - Prawda jest jak lew. Nie trzeba jej bronić. Tylko ją rozwiążcie. Sama będzie się bronić”, mówi Augustyn. Bądźcie więc stróżami moralności i doktryny Kościoła i ambasadorami niebiańskich przepowiedni. Przez jakiś czas, nawet jeśli sytuacja się pogorszy, nie zdziwcie się, jeśli nawet dobrzy biskupi i teologowie będą zdezorientowani błędnie kierując się w przychylności i entuzjaźmie. Wystarczająco szybko, jeśli rzeczy będą się mieć jak podają proroctwa, staną się one bardziej zrozumiałe dla nich jak i dla większej liczby wiernych. Bądźcie cierpliwi i wytrwali.

3. Pozostańcie W Jedności W Prawdzie Chrystusa. Co stało się z - niech wasze „tak” będzie „tak” a wasze „nie” będzie „nie”? Nie pozwólmy, aby nasza wiara została naruszona; wiemy, że nasze doktryny i moralność niepodważalne i niezmienne. Nawet jeśli niektórzy z przywódców Kościoła chcą nas zmienić (i Chrystusa) i pozostawić nas (i Chrystusa) - chcąc rozdzielić nas i podzielić, będziemy niepodzielni. Jeśli te proroctwa się spełnią (a idą one w tym kierunku), to my nie możemy odzielić się od Kościoła, to oni oddzielą się od nas. Jedyne co możemy zrobić, to trzymać się tu, gdzie zawsze byliśmy w prawdzie: wierze i doktrynie Kościoła, gdzie pozostanie prawdziwy Kościół. Kierowany przez Słowo Boże w Katechizmie i w Biblii, wraz z prawdziwym Magisterium.

Czy będzie silna i niekorzystna reakcja dla tego artykułu, prawdopodobnie. Czy będzie zacięta, być może? Dlaczego to piszę? Faktem jest, że szatan ma nadzieję zatruć nasze umysły na proroctwa Pana i zachować zasłonę na naszych oczach odnośnie rozwijania swoich planów. Musimy zdawać sobie z tego sprawę i starać się nie ulegać planom złego, aby nas podzielić i wykorzystać byśmy atakowali się nawzajem. Nastawi on jednego przeciw drugiemu. Wzbudzi wątpliwości i podziały. Jest oczywiste to, że musimy przygotować się do duchowej walki, która wyleje straszny potop nienawiści, nie tylko na niebieskie przekazy ale również wobec tych, którzy je promują. Nie możemy pozwolić, by te ataki nas powstrzymały. Polecam byśmy reagowali ignorując te ataki, w ten sposób ruszymy do przodu i damy światu te niebiańskie przesłania tak szybko, jak to możliwe. Wielu, gdy przedstawia się im te przesłania, będą mieć skrupuły by ich słuchać, ale tak jak i my, zostaną oni podani łasce, by ujrzeć Prawdę objawienia i prawdę wypełniających się wydarzeń.

Pamiętaj, nie musisz iść za nikim, kto głosi herezje (błędy doktrynalne lub moralne). Podstępna schizma rozwija się w głównym ciele Kościoła pomiędzy Katolikami, którzy chcą obalić nauki i doktryny Kościoła oraz wiernymi, którzy nie chcą zmian. To ci, którzy promują apostazję, a nie wierni, którzy pozostają wierni doktrynie, spowodują nową schizmę. Kiedy pójdą za daleko, jeśli jest to prawdziwy program papieża Franciszka, to będziemy patrzeć na „godnego PasterzaBenedykta XVI, aby wydobył błąd i przywrócił Kościołowi jego piękno (jak . Tomasuccio de Foligno prorokował, że papież tak zrobi). Co do reszty, zostawmy wszystko Woli Pana.

4. Bądźcie miłosierni. Zareagujecie w taki czy inny sposób na informacje zawarte w tym artykule, poprzez potwierdzenie lub nie zgodzenie się. Jeśli weźmiecie pod uwagę możliwość, że te przepowiednie mogą być prawdziwe, to rozsyłajcie ten artykuł. Bóg nie daje Swojego proroctwa kilku wiernym o otwartych poglądach ale wszystkim wiernym. Chce by Jego objawieniem się dzielić i rozpowszechniać je dla każdego, kto zechce słuchać i odpowiedzieć. I trzeba zdawać sobie sprawę, że wielu, zwłaszcza w tym momencie nie będzie się jeszcze z tym zgadzać. Nie będą w stanie widzieć i rozważać jeszcze tej sytuacji. Nie staraj się argumentować swojego punktu widzenia. Przedstaw informacje. Módl się o rozeznanie. Módlcie się za Papieża i za Kościół, o prawdziwe miłosierdzie, współczucie i jedność. Módlmy się za siebie o jedność w prawdzie. Czas sprawi, że rzeczy staną się jaśniejsze w taki czy inny sposób. Papież Franciszek albo jest fałszywym prorokiem, co jest realną możliwością, albo nie jest, a jest nim ktoś inny. Idzie on w tym kierunku albo nie, i krytyka tych przekazów niczego nie zmieni. Jeśli idzie on w tym kierunku, będziesz zadowolony, że Bóg poinformował cię o tym wcześniej przez swoje proroctwa, nawet jeśli początkowo je odrzuciłeś.

5. Pozostawajcie w nadziei. Bóg trzyma kontrolę, a wydarzenia tych czasów w Jego Opatrzności. Pamiętaj, że Bóg daje najlepsze rzeczy ze wszystkich tym, którzy Go miłują (Rzymian 8:28). On przepowiedział te rzeczy poprzez Daniela i Jana w Biblii i poprzez wiele niebiańskich przepowiedni tak, abyśmy mieli odwagę kiedy wydarzenia zaczną się rozwijać, tak abyśmy rozpoznali, że On pragnie, abyśmy odpowiedzieli z nadzieją i wiarą w Niego. Strach nie jest od Pana. Dodajmy własny Psalm 91: Powiem o Panu: „On jest moją ucieczką i twierdzą moją, moim Bogiem, w którego wierzę nie będę się bał grozy nocy ani strzały, która leci w dzień. Chrystus dba o nas i o naszych bliskich, i wiedz, że wysłał on swoją Matkę, aby pomagała nam w sposób szczególny w tych czasach.

6. Trwajcie na modlitwie. Modlitwa jest jedyną drogą do zwycięstwa i pokoju. Proroctwa o fałszywym proroku bliskie spełnienia. Według Księgi Objawienia i innych proroctw, fałszywy prorok musi być na swoim miejscu jako pierwsza pieczęć w Końcowej Bitwie, nawet przed innymi pieczęciami wojen, głodu, epidemii, pierwsza jest pieczęć wielkiej apostazji zanim nastąpi druga pieczęć apokaliptycznych wojen. Fałszywy Prorok będzie fałszywym Eliaszem, fałszywym Janem Chrzcicielem, który potwierdzi powstającego anty-chrysta. Przez swoją władzę religijną i globalne wpływy pomoże on ugruntować władzę Antychrysta. Ale, my z kolei pomożemy w pokonaniu złego. I aby to robić, musimy się modlić. Módlcie się, módlcie się, módlcie się!


Wydaje się, że ostatni Papież proroctwa Malachiasza jest już na miejscu i wielka apostazja wkrótce się rozpocznie. Dla tych, którzy mają oczy aby widzieć, powstaje końcowa burza. Musimy dawać świadectwo Prawdzie proroctwa przepowiedni, jak bolesne by one nie były. Jedna rzecz o przepowiedniach - nie są one nigdy łatwe, by je słuchać, a tym bardziej zaakceptować. Ale owoce proroctwa są zawsze tym, czego potrzebuje Kościół i tym, co Bóg chce. W ten sposób Jan Paweł II zachęca nas z góry: To nie jest czas, aby wstydzić się Ewangelii To jest czas, aby głosić na dachach.” Czy Franciszek jest fałszywym prorokiem, jak różne proroctwa konkretnie na to wskazują i wiele innych przepowiedni do niego nawiązuje, a jest to zarówno wiarygodne i możliwe, czas nam pokaże. Musimy modlić się za Kościół Katolicki, w tym za papieża Franciszka, że wszystko pozostanie w prawdzie Objawienia Jezusa i Jego śmierci na krzyżu. Jeśli będziecie dzielić się czy kopiować ten artykuł, proszę by robić to w całości. Couragio!

Aby uzyskać więcej informacji na temat proroctwa naszych czasów, przejdź do http://www.TwoHeartsPress.com.

-

Artykuł ten napisany na podstawie poniższych źródeł:
http://www.conservativedailynews.com
http://www.breathecast.com
http://www.abnewswire.com
http://www.wnd.com
http://gloria.tv
http://www.mychristiandaily.com
http://www.christiannewswire.com
https://www.prbuzz.com
http://www.myprgenie.com
http://www.digitaljournal.com
http://breakingdeception.com
http://www.endtimeupdates.com

 

Tłumaczyła: Bożena

Posted in Apokalipsa, Kościół, Nasz smutny czas, Proroctwa, Warto wiedzieć | Otagowane: , , , , , | 61 Comments »

Homonauka – konieczne jest przeciwstawienie się w sposób jasny i wyrazisty.

Posted by Dzieckonmp w dniu 15 Październik 2014


św. Paweł mówi: „Ale gdybyśmy nawet my lub anioł z nieba głosił wam Ewangelię różną od tej, którą wam głosiliśmy – niech będzie przeklęty!” (Ga 1,8).

wyszynski

.

Fulton

.

Tak mówi PISMO ŚWIĘTE

Mt 5. 27  Słyszeliście, że powiedziano: Nie cudzołóż!  A Ja wam powiadam: Każdy, kto pożądliwie patrzy na kobietę, już się w swoim sercu dopuścił z nią cudzołóstwa. Jeśli więc prawe twoje oko jest ci powodem do grzechu, wyłup je i odrzuć od siebie. Lepiej bowiem jest dla ciebie, gdy zginie jeden z twoich członków, niż żeby całe twoje ciało miało być wrzucone do piekła.  I jeśli prawa twoja ręka jest ci powodem do grzechu, odetnij ją i odrzuć od siebie. Lepiej bowiem jest dla ciebie, gdy zginie jeden z twoich członków, niż żeby całe twoje ciało miało iść do piekła.

Powiedziano też: Jeśli kto chce oddalić swoją żonę, niech jej da list rozwodowy.  A ja wam powiadam: Każdy, kto oddala swoją żonę – poza wypadkiem nierządu – naraża ją na cudzołóstwo; a kto by oddaloną wziął za żonę, dopuszcza się cudzołóstwa.

Mk10.5 Jezus rzekł: „Przez wzgląd na zatwardziałość serc waszych (Mojżesz) napisał wam to przykazanie. Lecz na początku stworzenia Bóg stworzył ich jako mężczyznę i kobietę:  dlatego opuści człowiek ojca swego i matkę  i złączy się ze swoją żoną, i będą oboje jednym ciałem. A tak już nie są dwoje, lecz jedno ciało. Co więc Bóg złączył, tego człowiek niech nie rozdziela!”  W domu uczniowie raz jeszcze pytali Go o to. Powiedział im: „Kto oddala żonę swoją, a bierze inną, popełnia cudzołóstwo względem niej. I jeśli żona opuści swego męża, a wyjdzie za innego, popełnia cudzołóstwo” . Wyrok śmierci spada na oboje cudzołożników:

Pwt22. 22 Jeśli się znajdzie człowieka śpiącego z kobietą zamężną, oboje umrą: mężczyzna śpiący z kobietą i ta kobieta.

Usuniesz zło z Izraela.
Kpł 18.22 Nie będziesz obcował z mężczyzną, tak jak się obcuje z kobietą. To jest obrzydliwość!  Nie będziesz obcował cieleśnie z żadnym zwierzęciem; przez to stałbyś się nieczystym. Także i kobieta nie będzie stawać przed zwierzęciem, aby się z nim złączyć. To jest sromota!
Strzeżcie więc ustaw i wyroków moich, nie czyńcie nic z tych obrzydliwości. Nie będzie ich czynić ani tubylec, ani przybysz, który osiedlił się wśród was. Bo wszystkie te obrzydliwości czynili mieszkańcy ziemi, którzy byli przed wami, i ziemia została splugawiona. Ale was ziemia nie wyplunie z powodu splugawienia jej, tak jak wypluła naród, który był przed wami.  Bo każdy, kto czyni jedną z tych obrzydliwości, wszyscy, którzy je czynią, będą wyłączeni spośród swojego ludu.  Będziecie więc przestrzegać mego zarządzenia, abyście nie czynili nic z obrzydliwych obyczajów, którymi się rządzono przed wami, abyście nie splugawili się przez nie. Ja jestem Pan, Bóg wasz!»

Kpł 20. 9  Ktokolwiek złorzeczy ojcu albo matce, będzie ukarany śmiercią: złorzeczył ojcu lub matce, ściągnął śmierć na siebie.  Ktokolwiek cudzołoży z żoną bliźniego, będzie ukarany śmiercią i cudzołożnik, i cudzołożnica.  Ktokolwiek obcuje cieleśnie z żoną swojego ojca, odsłania nagość ojca: będą ukarani śmiercią oboje, sami tę śmierć na siebie ściągnęli. Ktokolwiek obcuje cieleśnie z synową, będzie razem z nią ukarany śmiercią: popełnili sromotę, sami tę śmierć na siebie ściągnęli.  Ktokolwiek obcuje cieleśnie z mężczyzną, tak jak się obcuje z kobietą, popełnia obrzydliwość. Obaj będą ukarani śmiercią, sami tę śmierć na siebie ściągnęli.
Jeżeli kto bierze za żonę kobietę i jej matkę, dopuszcza się rozpusty: on i ona będą spaleni w ogniu, aby nie było rozpusty wśród was. Ktokolwiek obcuje cieleśnie ze zwierzęciem wylewając nasienie, będzie ukarany śmiercią. Zwierzę także zabijecie.Jeśli kobieta zbliży się do jakiegoś zwierzęcia, aby z nim się złączyć, zabijesz i kobietę, i zwierzę. Oboje będą ukarani śmiercią, sami śmierć na siebie ściągnęli.  Jeżeli kto weźmie swoją siostrę, córkę swojego ojca albo swojej matki i będzie oglądał jej nagość, a ona będzie oglądać jego nagość, jest to czyn haniebny, oboje będą zgładzeni w obecności synów ich ludu. Ten, kto odsłonił nagość swojej siostry, zaciągnie winę.

Tak naucza

KONGREGACJA NAUKI WIARY

(…) W wypadku prawnego zalegalizowania związków homoseksualnych bądź zrównania prawnego związków homoseksualnych i małżeństw wraz z przyznaniem im praw, które są właściwe temu ostatniemu, konieczne jest przeciwstawienie się w sposób jasny i wyrazisty. Należy wstrzymać się od jakiejkolwiek formalnej współpracy w promowaniu i wprowadzaniu w życie praw tak wyraźnie niesprawiedliwych, a także, jeśli to możliwe, od działania na poziomie wykonawczym. W tej materii każdy może odwołać się do prawa odmowy posłuszeństwa z pobudek sumienia.
(…)W związkach homoseksualnych jest też całkowicie nieobecny wymiar małżeński, który stanowi formę ludzką i uporządkowaną relacji płciowych. Są one rzeczywiście ludzkie tylko wtedy i tylko na tyle na ile wyrażają i  umacniają wzajemne wsparcie płci w małżeństwie i pozostają otwarte na przekazywanie życia.
Jak pokazuje doświadczenie, brak dwubiegunowości płciowej stwarza przeszkody w normalnym rozwoju dzieci ewentualnie włączonych w takie związki. Brakuje im doświadczenia macierzyństwa albo ojcostwa. Włączenie dzieci do związków homoseksualnych na drodze adopcji oznacza w rzeczywistości dokonanie przemocy na tych dzieciach w sensie, że wykorzystuje się ich bezbronność dla włączenia ich w środowisko, które nie sprzyja ich pełnemu rozwojowi ludzkiemu. Oczywiście takie postępowanie byłoby poważnie niemoralne i pozostawałoby w jawnej sprzeczności z zasadą uznaną także przez Konwencję międzynarodową ONZ o prawach dzieci, według której najważniejszą wartością, którą trzeba chronić, jest w każdym wypadku dobro dziecka, będącego istotą słabszą i ezbronną.
(…)Dla poparcia legalizacji związków homoseksualnych nie można przywoływać zasady szacunku i niedyskryminacji wobec każdej osoby. Bowiem czynienie różnic między osobami albo odmowa uznania prawnego czy przyznania pewnego świadczenia społecznego nie są dopuszczalne tylko wtedy, gdy pozostają w sprzeczności ze sprawiedliwością. Nieprzyznanie statusu społecznego i prawnego małżeństwa formom życia, które nie są i nie mogą być małżeńskimi, nie przeciwstawia się sprawiedliwości, ale przeciwnie, jest przez nią wymagane.
Nie można powołać się w sposób racjonalny również na zasadę słusznej autonomii osobistej. Inną jest rzeczą to, że pojedynczy obywatele mogą swobodnie zajmować się działalnością, dla której żywią zainteresowanie, oraz że działania te generalnie mieszczą się w powszechnym prawie cywilnym do wolności; zupełnie inną zaś jest to, że działania, które nie wnoszą znaczącego ani pozytywnego wkładu w rozwój osoby i społeczności, miałyby otrzymać od państwa specyficzne i określone uznanie prawne.
Związki homoseksualne nie realizują, nawet w najdalej idącej analogii, zadań, ze względu na które małżeństwo i rodzina zasługują na właściwe i specyficzne uznanie prawne. Istnieją natomiast słuszne racje, by stwierdzić, że takie związki są szkodliwe dla prawidłowego rozwoju społeczności ludzkiej, szczególnie jeśli dopuściłoby się do wzrostu ich efektywnego wpływu na tkankę społeczną.
(…)Jego Świątobliwość Jan Paweł II w czasie audiencji udzielonej 28 marca 2003 r. niżej podpisanemu Kardynałowi Prefektowi zatwierdził niniejsze uwagi, uchwalone na zebraniu plenarnym Kongregacji Nauki Wiary, i nakazał ich opublikowanie.

Rzym, w siedzibie Kongregacji Nauki Wiary, 3 czerwca 2003 r., wspomnienie świętych męczenników Karola Lwangi i towarzyszy.
Józef Kard. Ratzinger (Papież BenedyktXVI) Prefekt
 
Św. Pius X, Pascendi Dominici gregis

Gardzenie tradycjami Kościoła nie jest oznaką pokory, ale pychy. Zobaczymy jeszcze, ile tradycji padnie ofiarą nowoczesnej „pokory”. Jest już tego niestety coraz więcej..

 

 

Pius

Św. Jan Paweł II uważa, iż przekaz fatimski ostrzega przed osłabieniem wiary katolickiej od środka Kościoła, oraz nas byśmy mieli się na baczności przed odstępczymi “gwiazdami na niebie” (Ap 12:4) w naszych czasach. Św. Jan Paweł II ostrzega nas także przed apostazją we współczesnym Kościele.
Papież Pius XII Niepokoją mnie przekazy Najświętszej Dziewicy do Łucji z Fatimy. Ta uporczywość Maryi mówiącej o niebezpieczeństwach zagrażających Kościołowi jest boskim ostrzeżeniem przeciwko samobójstwu zmiany wiary, jego liturgii, jego teologii i jego duszy…
„Zło może mieć swoją godzinę, ale Bóg będzie miał swój dzień” (czcigodny abp Fulton Sheen).

 

Synod Biskupów do spraw…., Watykan październik 2014

Kardynał Walter Kasper otrzymuje od Franciszka zaszczyt głoszenia referatu wobec 150 kardynałów na konsystorzu w Rzymie 20
lutego 2014 roku. W referacie kard. Kasper postuluje dopuszczenie do sakramentów tzw. rozwodników żyjących w nowych związkach. Wskazuje na pięć warunków, które miałby to umożliwiać.
Propozycji tej sprzeciwia się jednak jednoznacznie prefekt Kongregacji Doktryny Wiary, kard. Gerhard. Muller
https://www.lifesitenews.com/news/marriage-indissolubility-is-a-definitive-dogma-of-the-church-cardinal-muell

Także kilku innych kardynałów Kościoła wykazuje w książce „Trwając w prawdzie Chrystusa: Małżeństwo i Komunia w
Kościele katolickim” , że propozycja ta jest niezgodna z nauką katolicką
http://pl.radiovaticana.va/news/2014/09/09/kardyna%C5%82owie_sprzeciwiaj%C4%85_si
%C4%99_propozycjom_kard._kaspera_odno%C5%9Bnie_do/pol-824347
Franciszek1 dystansuje się od biskupów „bardzo konserwatywnych” (szanujących nauczanie Pana Jezusa i tradycję Kościoła
Katolickiego)
https://www.lifesitenews.com/news/pope-francis-distances-himself-from-very-conservative-critics-of-kaspers-co
Nazywa kardynała Kaspera „wielkim teologiem”, który sprzeciwia się katolickiej dyscyplinie sakramentów
http://abcnews.go.com/Health/wireStory/pope-faces-hopes-risks-family-conference-25940304
Franciszek pytany w wywiadzie o referat kard.Kasper stwierdza, że była to „piękna i głęboka prezentacja”, a także, że „braterskie i otwarte konfrontacje sprawiają, że myśl teologiczna wzrasta”
http://www.corriere.it/cronache/14_marzo_04/vi-racconto-mio-primo-anno-papa-90f8a1c4-a3eb-11e3-b352-9ec6f8a34ecc.shtml
Kard. Burke: Debata o rozwiedzionych podważa nauczanie samego Chrystusa. …dyskusja nad udzielaniem Komunii rozwiedzionym nie powinna mieć w ogóle miejsca. Podkreśla, że jest ona niebezpieczna. Kard. Burke przypomina też, że propozycja jaką w lutym przedstawił kard. Kasper, dotycząca dopuszczenia do Komunii rozwiedzionych, nie jest nowa. Kościół dyskutuje o niej od 30 lat. Ale teraz – podkreśla purpurat – „nabrała rumieńców”. „Trzeba położyć temu jak najszybciej tamę, bo czyni to jedynie spustoszenia w wierze. Wielu biskupów i księży mówi mi, iż zgłaszają się do nich teraz rozwiedzeni, osoby będące w powtórnych ale niesakramentalnych już związkach, i domagają się wręcz Komunii, bo ich zdaniem tego chce papież Franciszek. Nadmienię tylko, że jak dotąd Franciszek nie wypowiedział się w tej kwestii”.
http://gosc.pl/doc/2201970.Niebezpieczna-dyskusja
Referaty biskupów zostały utajnione decyzją Franciszka. Kardynał Gerhard Muller, prefekt Kongregacji Doktryny Wiary, sprzeciwia się temu, twierdząc, że wierni mają prawo znać poglądy swoich biskupów. Protestuje przeciwko cenzurze, która sprawia, że do mediów idzie ideologiczny przekaz prac i dyskusji
http://www.lastampa.it/2014/10/10/blogs/san-pietro-e-dintorni/sinodo-mller-la-censura-B317izcUqpwcJJWCnma8LK/pagina.html
Obraz synodu, prezentowany w liberalnych środkach masowego przekazu, jest przez to zupełnie różny od tego, jak naprawdę synod wygląda. Choć więc tematycznie rozważania synodu poświęcone są rodzinie, w mediach dominuje tematyka Komunii Św. dla tzw. rozwodników żyjących w nowych związkach. Lamentuje się także nad polityką informacyjną synodu
http://www.katholisches.info/2014/10/10/die-verschiedenen-synoden-ungenuegende-informationspolitik-des-vatikans/
Jak wszystko na to wskazuje, na synodzie większość broni małżeństwa, rodziny i jej trwałości, gdy tymczasem faworyzuje się w
mediach linię poglądów Kasper-Bergoglio, która poleca rozszerzenie udzielania Komunii Świętej, wbrew nauczaniu Kościoła.
http://www.lastampa.it/2014/10/13/blogs/san-pietro-e-dintorni/sinodo-quanto-libero-zdibS9pLuDOU7X9Kui4RWJ/pagina.html
Franciszek ad hoc powołał sześciu skrajnie liberalnych duchownych do napisania raportu z Synodu….To zmiana zasad
obowiązujących do tej pory na synodach. …Decyzja poważnie zaniepokoiła duchownych walczących na synodzie o utrzymanie
dyscypliny kościelnej w kwestiach moralnych.
http://www.pch24.pl/papiez-ad-hoc-powolal-szesciu-liberalnych-duchownych-do-napisania-raportu-z-synodu-,31510,i.html
Ks.Bartnik w „Komunii dla rozwiedzionych?” pisze tak:
Praktyka udzielania Komunii Świętej osobom żyjącym w związkach nieformalnych w Kościele pojawiła się w Niemczech tuż po
Soborze Watykańskim II. Na razie nie w formie ciągłej, lecz w szczególnych okolicznościach, np. przy okazji Pierwszej Komunii Świętej dzieci. Potem udzielano też Komunii „z potrzeby żywej religijności”, jednak nie w swoim kościele, żeby „nie gorszyć” swojego otoczenia. Taka praktyka duszpasterska przenikała także, choć po cichu i wyjątkowo, i do Polski.
Kiedy w Niemczech praktyka ta przybrała szerokie rozmiary, św. Jan Paweł II zakazał jej specjalnym listem skierowanym do
biskupów niemieckich.
Wówczas listu nie przyjęli biskup Rottenburga – Stuttgartu Walter Kasper oraz biskup Moguncji Karl Lehmann. Żeby jednak nie
doprowadzić do wielkiego konfliktu z Episkopatem Niemiec, Jan Paweł II po pewnych ich gestach obu uczynił dyplomatycznie
kardynałami. Jednakże do dziś Jan Paweł II i popierający go Benedykt XVI są krytykowani jako zbyt „surowi”.
13 październik 2014
http://press.vatican.va/content/salastampa/en/bollettino/pubblico/2014/10/13/0751/03037.html
50. Homoseksualiści posiadają dary i zdolności, które mogą ofiarować wspólnocie chrześcijańskiej: czy jesteśmy w stanie przywitać tych ludzi, zapewniając im braterskie miejsce w naszych wspólnotach? Często chcą oni spotkać się z Kościołem, który będzie dla nich przyjaznym domem. Czy nasze wspólnoty są w stanie zapewnić, że zaakceptują i docenią ich orientację seksualną, bez naruszania katolickiej nauki dotyczącej rodziny i małżeństwa?

52. Nie zaprzeczając istnieniu problemów natury moralnej dotyczących związków homoseksualnych należy zauważyć, że istnieją
przypadki, w których wzajemna pomoc a nawet ofiara stanowią drogocenne wsparcie w życiu partnerów. Co więcej, Kościół zwraca szczególną uwagę na dzieci, które mieszkają z parami o tej samej płci podkreślając, że potrzeby i prawa tych najmniejszych zawsze muszą być traktowane priorytetowo.
Synod przebiega zgodnie z planem kard. Marxa. „„Jesteśmy na dobrej drodze” – powiedział Radiu Watykańskiemu przewodniczący Episkopatu Niemiec. Jego zdaniem jest to synod historyczny.”
http://www.fronda.pl/a/kard-marx-zadowolony-z-synodu-znajdziemy-rozwiazanie-dla-rozwiedzionych,42688.html
http://www.cruxnow.com/church/2014/10/09/two-more-cardinals-back-communion-for-divorced-and-remarried/?p1=emtaf

Tworzenie nowej Ewangelii
http://rorate-caeli.blogspot.com/2014/10/first-synod-report-homosexual.html
Franciszek podczas czwartkowej Mszy Św., cytat: „Ale Bóg nie istnieje: nie bądźcie zszokowani! Więc Bóg nie istnieje!”
http://biblefalseprophet.com/2014/10/13/francis-but-god-does-not-exist-do-not-be-shocked-so-god-does-not-exist/

z wizji prorockich Bł. Anny Katarzyny Emmerich
Widziałam wielką liczbę kapłanów dotkniętych ekskomuniką, którzy wydawali się tym nie przejmować, a nawet o tym nie wiedzieli. A jednak byli ekskomunikowali od chwili, gdy wzięli udział w pewnych przedsięwzięciach, gdy weszli do pewnych stowarzyszeń i przejmowali opinie, na których ciążyła klątwa. Widziałam tych ludzi w takiej mgle, że byli jakby oddzieleni murem. Widać z tego jak bardzo Bóg liczy się z dekretami, postanowieniami i zakazami głowy Kościoła i podtrzymuje je, choć ludzie się nimi nie przejmują, przeciwstawiają się im lub wyśmiewają. (A. III. 148) Widziałam, jak smutne były konsekwencje przeciwstawiania się Kościołowi. Ujrzałam, jak ono rosło, a w końcu heretycy wszelkiego rodzaju przybyli do miasta (Rzym). (A. III. 102)
Ujrzałam, jak stawało się oziębłe duchowieństwo i zapadała wielka ciemność. Widok rozszerzył się i wtedy zobaczyłam wszędzie wspólnoty katolickie prześladowane, dręczone, uciskane i pozbawione wolności. Widziałam wiele zamkniętych kościołów. Ujrzałam wojny i rozlew krwi. Wszędzie widać było lud dziki, nieuczony, walczący przemocą. To nie trwało długo. Kościół św. Piotra był podkopywany, zgodnie z planem ułożonym przez tajną sektę. W tym samym czasie uszkadzały go burze. (A. III. 103) Widziałam, jak pomoc przyszła w chwili największego niebezpieczeństwa. (A. III. 104)
Przekład z fr. E. B. Raoul Auclair. Prophétie de Catherine Emmerich pour notre Temps, Nouvelles Ed. Latines, Paryż 1974.
Kto jednak grzeszy mimo węzłów małżeńskich czy pokrewieństwa popełnia zbrodnię tak ciężką, że większej nie można już sobie wyobrazić. Bo taki człowiek drwi sobie z najbardziej świętych reguł wstydliwości, poniewiera i depce wszelkie prawa religii i natury.
Św. Jan Maria Vianney, Kazania, str. 48
Bulla Papieska papieża Pawła IV Cum ex apostolatus Officio uczy, że jeśli dana osoba była heretykiem przed wyborem na papieża, nie może być ważnym Papieżem, nawet wtedy, kiedy jest (ważnie) jednogłośnie wybrana przez kardynałów.
Jak również, Canon 188,4 (1917 Kodeksu Prawa Kanonicznego) stwierdza, że jeśli duchowny (papież, biskup, itp.) staje się heretykiem, traci swój urząd, bez żadnej deklaracji, na mocy prawa .
Św. Robert Bellarmin, Św. Antoniusz, Św. Franciszek Salezy, Św Alfons Liguori i wielu innych teologów wszyscy uczyli, że heretyk nie może być ważnym papieżem.
” Jeśli jednak Bóg miałby pozwolić by papież został notorycznym i upartym heretykiem,
przez taki fakt przestaje on być papieżem, i katedra apostolska byłaby wolna. “

Dzieci, nadeszła już ostatnia godzina 1J2.18

http://www.paruzja.info Księga Prawdy
——tyłem do przodu, do góry nogami i lewą stroną na wierzch—-
13.08.2014, 14:39 – Matka Zbawienia: Czas spełnienia proroctw z La Salette i Fatimy jest bardzo bliski
… i w taki też sposób odbędzie się to, gdy świat weźmie odwet na Słowie Bożym i wywróci je na lewą stronę i odwróci do góry
nogami…
30.06.2014, 23:50- Możecie tylko strzec Prawdy, ponieważ Ja Jestem Prawdą. Odrzucając Prawdę, odrzucacie Mnie
… . Kiedy Mój Kościół odwróci Moje Nauczanie do góry nogami; na lewą stronę i tyłem do przodu,…
24.04.2014, 16:45 – Czas ogłoszenia, że nie ma już grzechu, przybliża się
… . Ci, wprowadzeni w błąd, wywrócą go do góry nogami i z prawej strony na lewą, a żadna część tych zmian nie będzie kierowana
przeze Mnie, Jezusa Chrystusa. Duch Święty nie będzie kierował tą ohydą …
01.02.2014, 19:53 – Wiele z tego, co ludzkość uważa za oczywiste zostanie odwrócone do góry nogami i wywrócone na lewą
stronę, ale to jest konieczne
… Wiele z tego, co ludzkość uważa za oczywiste zostanie odwrócone do góry nogami i wywrócone na lewą stronę, ale to jest
konieczne. Po dokonaniu się Oczyszczenia nowy świt pojawi się – nagle i bez ostrzeżenia …
14.12.2013, 15:17 – Już od trzech lat jesteście przygotowywani. Wstańcie i weźcie swój krzyż i idźcie za Mną
…. W tym dniu, świat zostanie wywrócony do góry nogami i tylko ci, którzy będą pozostawali w Mojej łasce przetrwają próby, które
będą wszędzie widoczne. Już od trzech lat jesteście przygotowywani. …
16.10.2013, 23:27 – Wąż przekazuje antychrystowi specjalne orędzia, które on starannie dokumentuje
Wąż jest tak bardzo ostrożny, żeby nie ujawnić swojej prawdziwej istoty, że jego rzeczywiste, niegodziwe zamiary wobec każdego
dziecka Bożego są ukrywane, a on sam przedstawia się swoim nielicznym wybrańcom, jako uroczy, piękny książę, ukazując się
przed nimi w najbardziej uwodzicielski sposób. Tak jak Ja nawiązuję kontakt z Moimi wybranymi prorokami, tak też wąż przekazuje antychrystowi specjalne orędzia, które on starannie dokumentuje i dzieli się nimi ze swoją hierarchią na Ziemi. Orędzia te zawierają instrukcje zbezczeszczenia Mojego Kościoła w ramach przygotowań do objęcia tronu przez antychrysta i oszukania świata, by ten uwierzył, że antychryst jest Chrystusem, Zbawicielem Świata.
….. On będzie Mnie wyśmiewał, pouczając swoje oddane sługi jak przywrócić rytuały w Moim Kościele, lecz ustanawiając je w
odwróconej postaci. Wezmą Moje Słowo i dodadzą do Niego nowe ohydne części, żeby oddać cześć bestii, a wielu nie pojmie tego
znaczenia.
Zajmowanie się diabłem i oddanie się do jego dyspozycji, doprowadzi was do wielkich utrapień. Gdy będziecie powtarzali te podłe
słowa, które on podsuwa, to otworzycie na niego swoje dusze. Gdy będziecie go uwielbiali poprzez ubóstwianie antychrysta, gdy ten dumnie z arogancją będzie się przed wami puszył, to przyjmiecie go do swoich serc zamiast Mnie. Wszystko czego was uczyłem
zostanie odwrócone tyłem do przodu, do góry nogami i lewą stroną na wierzch. Ponieważ tak wielu nie rozumie naprawdę Mojego
Nauczania i tak niewielu z was uważnie słucha Ewangelii w odniesieniu do wydarzeń, które prowadzą do Mojego Powtórnego
Przyjścia, to nadal będziecie zdezorientowani.
04.08.2013, 23:16 – Moje Proroctwa, które ujawniają nadejście antychrysta, wkrótce się spełnią
… wszyscy ci, którzy idą za Mną muszą być gotowi do ofiar, żeby wszędzie Mi pomóc otworzyć oczy dzieci Bożych na to zło, które
wywraca świat do góry nogami….
30.07.2012, 01:00 – MÓJ KOŚCIÓŁ KATOLICKI JEST ROZDZIERANY NA STRZĘPY, ALE DUSZA MOJEGO
KOŚCIOŁA NIGDY NIE ZOSTANIE ZABRANA ANI POCHŁONIĘTA PRZEZ SZATANA
…Poprzez promowanie tolerancji w imię Boga, przedstawiają fałszywe doktryny, które maskują Prawdę. … Ich grzech bicia Mnie w
twarz, poprzez afiszowanie się nieprzyzwoitością przede Mną i utrzymywanie, że jest to akceptowane i tolerowane przez Boga,
zostanie surowo ukarany. … To jest Mój czas, aby interweniować i pomóc im wznieść się ponad te straszne męczarnie.

Posted in Alert, Apokalipsa, Kościół, Nasz smutny czas | Otagowane: , , , , , , | 129 Comments »

Trwający synod o rodzinie i Franciszek – niektóre mniej znane fakty i zarys wydarzeń

Posted by Dzieckonmp w dniu 14 Październik 2014


III Nadzwyczajne Zgromadzenie Ogólne Synodu Biskupów
Wyzwania duszpasterskie wobec rodziny w kontekście ewangelizacji”

Rzym, 5-19 października 2014 roku

W czasie przygotowań do mającego miejsce obecnie w Rzymie synodu o rodzinie i już w jego trakcie Franciszek przyzwalał i nadal przyzwala, a wręcz inspiruje szerzenie się błędnych poglądów w sprawach katolickiej moralności i związanych z tym propozycji rozluźnienia dyscypliny udzielania Sakramentów. Zamęt i zamieszanie w doktrynie Kościele tylko się przez to powiększają.

Franciszku, gdzie jest jedność? Gdzie jest prawda, która jako jedyna może być spoiwem i podstawą trwałej jedności Kościoła?    

 

Przed synodem, początki zamieszania

Kardynał Walter Kasper otrzymuje od Franciszka zaszczyt głoszenia referatu wobec 150 kardynałów na konsystorzu w Rzymie 20 lutego 2014 roku.
W referacie kard. Kasper postuluje dopuszczenie do sakramentów tzw. rozwodników żyjących w nowych związkach. Wskazuje na pięć warunków, które miałby to umożliwiać.

Propozycji tej sprzeciwia się jednak jednoznacznie prefekt Kongregacji Doktryny Wiary, kard. Gerhard. Muller (1).

Także kilku innych kardynałów Kościoła wykazuje w książce „Trwając w prawdzie Chrystusa: Małżeństwo i Komunia w Kościele katolickim” , że propozycja ta jest niezgodna z nauką katolicką

Franciszek jednak wyraźnie dystansuje się od uczynionej przez nich obrony doktryny wiary i kościelnej dyscypliny. (zob. Franciszek przeciwstawia się kardynałom broniącym nauki Kościoła)

Nazywa ponadto kardynała Kasper „wielkim teologiem” (2), już sam fakt powierzenia mu referatu jest wielkim uhonorowaniem go i szacunkiem wobec jego poglądów (sprzeciwiających się katolickiej dyscyplinie sakramentów).

Franciszek pytany w wywiadzie o ten referat stwierdza, że była to „piękna i głęboka prezentacja”, a także, że „braterskie i otwarte konfrontacje sprawiają, że myśl teologiczna wzrasta” (3). Tak więc według Franciszka wprowadzenie do dyskusji teologicznej poglądów wprost sprzecznych z katolicyzmem jest twórcze. Tak więc powodujące wielkie zamieszanie przyzwolenie na błąd jest twórcze (sic!), tak?

A może Franciszek ma inne zdanie na ten temat, zdanie sprzeczne z poglądami jego poprzedników, Pismem Świętym i całą Tradycją Kościoła i przez to dopuszcza do głosu osoby, które przeprowadzą „zmianę” Nauczania Kościoła, by samemu nie wyjść przed szyk? Trudno powiedzieć dokładnie, co Franciszek sam myśli, bo jego wypowiedzi są enigmatyczne, nigdy wprost z jasnością nie wypowiedział się w kwestii Komunii Św. dla tzw. rozwodników.

Poglądy kard. Kasper akceptuje większość niemieckiego episkopatu, na czele z kard. Marxem, który nota bene został wcześniej uhonorowany przez Franciszka członkostwem w jego ciele doradczym (zwanym G8) do spraw reformy kurii.

Niektórzy publicyści mówią nawet o linii wspólnych poglądów Kasper-Bergoglio (4).

Podział wśród światowego episkopatu wzrasta. Franciszek przyzwala na dwuznaczność i rozbieżność opinii w sprawach, które nie powinny w ogóle podlegać dyskusji – Kościół powinien zawsze jasno się wypowiadać, broniąc swojego Nauczania.

Jak zdradza kard. Maradiaga, bliski współpracownik papieża, ktoś – nie wiadomo kto – wnioskuje u Franciszka o zablokowanie dyskusji na temat Komunii Św. i tzw. rozwodników. Propozycja ta jest jednak przez Franciszka odrzucona (5).

 

Pierwszy tydzień synodu, 5-12 października

Referaty biskupów zostały utajnione decyzją Franciszka. Kardynał Gerhard Muller, prefekt Kongregacji Doktryny Wiary, sprzeciwia się temu, twierdząc, że wierni mają prawo znać poglądy swoich biskupów. Protestuje przeciwko cenzurze, która sprawia, że do mediów idzie ideologiczny przekaz prac i dyskusji (6). Obraz synodu, prezentowany w liberalnych środkach masowego przekazu, jest przez to zupełnie różny od tego, jak naprawdę synod wygląda. Choć więc tematycznie rozważania synodu poświęcone są rodzinie, w mediach dominuje tematyka Komunii Św. dla tzw. rozwodników żyjących w nowych związkach. Lamentuje się także nad polityką informacyjną synodu (7).

Jak wszystko na to wskazuje, na synodzie większość broni małżeństwa, rodziny i jej trwałości, gdy tymczasem faworyzuje się w mediach linię poglądów Kasper-Bergoglio (8), która poleca rozszerzenie udzielania Komunii Świętej, wbrew nauczaniu Kościoła. Niemniej niezależnie od medialnego obrazu synodu w ramach dyskusji synodalnych tak czy inaczej rozważa się rozwiązania ewidentnie sprzeczne z nauką Kościoła.

 

Podsumowanie prac w połowie trwania synodu

W poniedziałek 13 października węgierski kardynał Péter Erdő wygłasza „Relatio Post Disceptationem”, podsumowanie pierwszego tygodnia prac synodu (9).

Tekst ten zawiera jednak wątpliwe sformułowania dotyczące m. in. homoseksualizmu. Samo podsumowanie spotyka się z krytyką wielu biskupów, jak świadczy w polskich mediach przewodniczący episkopatu Polski abp. T. Gocłowski (10) i jak wypowiada się np. kard. Stankiewicz (11).

Liczne liberalne media z hukiem obwieszczają rewolucyjną zmianę stosunku Kościoła do związków partnerskich i gejów (12).

Niektórzy publicyści katoliccy w kontekście tego dokumentu mówią nawet o „pastoralnym trzęsieniu ziemi” (13) i „tworzeniu nowej Ewangelii” (14), o „Franciszku i szatanie tańczących tango” (15) oraz o „zamieszaniu, chaosie przeciwieństw w Rzymie” (16).

Kardynał Marks jest jednak zadowolony z obrad synodu (17). Jak stwierdza kard. Tagle: „dramat ciągnie się dalej”.

 

Niespodziewana decyzja Franciszka na drugą część synodu – wprowadzenie liberałów

Drugi tydzień synodu to praca w grupach dla weryfikacji wstępnego tekstu prac synodu i wypracowania ostatecznego stanowisko.

Kilka dni wcześniej w głosowaniu na relacjonujących i moderatorów prac synodu na drugi tydzień zostaje wybrane przez uczestników synodu poczytne grono konserwatystów, między innymi kard. Burke, kard. Sarah, kard. Bagnasco, kard. Ortega oraz abp Léonard.

Jaka jest więc odpowiedź Franciszka na te głosowania, w których przechodzą konserwatyści?

Franciszek osobiście ad hoc bez wcześniejszej zapowiedzi po prostu mianuje sześciu nowych prałatów do tworzenia końcowego raportu synodu (18). Wszyscy z nich są znani jako silni liberałowie: kard. Ravasi oraz kard. Wuerl, abp Victor Manuel Fernández, abp Aguiar Retes oraz bp Peter Kang, a także generał jezuitów o. Adolfo Nicolás Pachon (19).

 

Koniec synodu w perspektywie

Na wieczór 18 października zaplanowano głosowanie nad ostateczną wersją „Relatio Synodi” , tekstem który ma być owocem prac synodu. Dokument ten zostanie później wraz z kwestionariuszem wysłany do biskupów świata, by przygotować się przez to na kolejny synod, zwyczajny synod biskupów o rodzinie, mający się odbyć w dniach od 4 do 25 października 2015 roku (21).

Na 20 października Franciszek zwołał też do Rzymu konsystorz kardynałów.

 

Podsumowując

Od samego początku, jeszcze przed soborem, widać w postawie Franciszka przyzwolenie na poglądy sprzeczne z katolicyzmem, a także ich delikatne wspieranie i inspirowanie, a być może wszystko to nawet dałoby się to określić mianem skoordynowanego działania. Postawa Franciszka na soborze nie zmienia się, podejmuje on też zaskakujące decyzje – otwartość w złym stylu, dialog z herezją i liberalizm nie odpuszczają. Zamieszanie uniemożliwiające jasne przedstawienie doktryny Kościoła postępuje.

Źródło: franciszekfalszywyprorok.wordpress.com

 

Przypisy:

  1. ^^^https://www.lifesitenews.com/news/marriage-indissolubility-is-a-definitive-dogma-of-the-church-cardinal-muell
  2. ^^^http://abcnews.go.com/Health/wireStory/pope-faces-hopes-risks-family-conference-25940304
  3. ^^^http://www.corriere.it/cronache/14_marzo_04/vi-racconto-mio-primo-anno-papa-90f8a1c4-a3eb-11e3-b352-9ec6f8a34ecc.shtml
  4. można sobie wygooglować frazę w nawiasach „kasper-bergoglio”
  5. było na pewno, znajdę link
  6. ^^^http://www.lastampa.it/2014/10/10/blogs/san-pietro-e-dintorni/sinodo-mller-la-censura-B317izcUqpwcJJWCnma8LK/pagina.html
    ^^^http://eponymousflower.blogspot.com/2014/10/censure-of-episcopal-synod-kasper.html
  7. ^^^http://www.katholisches.info/2014/10/10/die-verschiedenen-synoden-ungenuegende-informationspolitik-des-vatikans/
  8. ^^^http://www.lastampa.it/2014/10/13/blogs/san-pietro-e-dintorni/sinodo-quanto-libero-zdibS9pLuDOU7X9Kui4RWJ/pagina.html
  9. ^^^http://press.vatican.va/content/salastampa/en/bollettino/pubblico/2014/10/13/0751/03037.html
  10. ^^^http://pl.radiovaticana.va/articolo.asp?c=830820
  11. ^^^http://pl.radiovaticana.va/news/2014/10/13/abp_stankiewicz_krytycznie_o_dokumencie_synodu:_ta%C5%84czymy_pod_muzyczk%C4%99/pol-830805
  12. Dla przykładu:
    ^^^http://news.yahoo.com/gay-rights-groups-hail-catholic-tone-062457302.html?soc_src=copy
    ^^^http://religion.blogs.cnn.com/2014/10/13/vatican-proposes-stunning-shift-on-gays-lesbians/?hpt=hp_t3
    ^^^http://fakty.interia.pl/swiat/news-kosciol-otworzy-sie-na-homoseksualistow-i-rozwodnikow,nId,1535272#iwa_item=5&iwa_img=0&iwa_hash=20513&iwa_block=facts_news_small
  13. ^^^http://www.johnthavis.com/a-pastoral-earthquake-at-the-synod#.VDxytVePsuz
  14. ^^^http://rorate-caeli.blogspot.com/2014/10/first-synod-report-homosexual.html
  15. ^^^http://mundabor.wordpress.com/2014/10/13/synod-francis-and-satan-are-dancing-the-tango/
  16. ^^^https://www.youtube.com/watch?v=TgVlbQp-IhQ#t=289
  17. ^^^http://www.opoka.org.pl/aktualnosci/wiadomosci/53552.1,Kard_Marx_zadowolony_z_synodu.html
  18. ^^^http://press.vatican.va/content/salastampa/en/bollettino/pubblico/2014/10/10/0746/03035.html
  19. ^^^http://rorate-caeli.blogspot.com/2014/10/cardinal-burke-pariah-not-for-synod.html
  20. ^^^http://vaticaninsider.lastampa.it/en/the-vatican/detail/articolo/famiglia-sinodo-36710/

Posted in Kościół, Nasz smutny czas, Warto wiedzieć, Znaki czasu, Świat innymi oczami | Otagowane: , , , , | 114 Comments »

13 października 2014: dzień, który zostanie zapamiętany jako początek schizmy w Kościele Katolickim?

Posted by Dzieckonmp w dniu 14 Październik 2014


13 października 2014 roku to data która może zostać zapamiętana w historii jako pierwszy dzień początku schizmy w Kościele Katolickim. Jest to całkiem prawdopodobne. Wielu  ludzi budzi się, gdy  zauważyło, że jest dokonywany zamach na rodzinę po opublikowaniu raportu w połowie  Synodu.
Raport ten został nazwany „trzęsienie ziemi” przez jednego katolickiego dziennikarza i „jednym z najgorszych dokumentów urzędowych sporządzonych w historii Kościoła”. John Smeaton, współzałożyciel ruchu pod nazwą Głos Rodziny powiedział: „Wzywamy katolików, aby nie spoczęli na laurach i nie trwali  w fałszywym poczuciu posłuszeństwa w obliczu ataków na podstawowe zasady prawa naturalnego (i doktryny Kościoła). Katolicy są moralnie zobowiązani do sprzeciwu wobec kierunku, w jakim zmierza  Synod”. Tak czy inaczej jak na to patrzysz, dokument podsumowujący pierwszy tydzień Synodu jest nie do przyjęcia dla wielu biskupów powiedział abp Stanisław Gądecki.
Raport jako całość jest heretycki, a pochodzi z oficjalnego przywództwa Kościoła, który kontroluje synod. Wszyscy dobrzy katolicy muszą krytykować ten dokument i jego zawartość.
13 października, prawdopodobnie zostanie zapamiętany jako znaczący z powodu tego, co właśnie się stało w Rzymie. Być może będzie  to pierwszy dzień rozwijającej się Schizmy o której prorokowało wielu obdarzonych łaską rozmowy z Bogiem osób.             13 października, jest również bardzo ważnym dniem w najnowszej historii Kościoła.

13 października miały miejsce  cztery wielkie zdarzenia – Znaki czasu
1.

13 października 1884 r. Papież Leon XIII doświadczył szczególnego przeżycia mistycznego. W czasie dziękczynienia po Mszy Świętej popadł na krótko w ekstazę, w czasie której usłyszał w pobliżu Tabernakulum następujący dialog szatana z Chrystusem.
Gardłowym głosem, pełnym złości szatan krzyczał:
Mogę zniszczyć Twój Kościół!
Łagodnym głosem Jezus odpowiedział:
Potrafisz? Więc próbuj.
Szatan : Ale do tego potrzeba mi więcej czasu i władzy!
Jezus: Ile czasu i władzy potrzebujesz ?
Szatan: Od 75 do 100 lat i większą władzę nad tymi, którzy mi służą.
Jezus: Będziesz miał ten czas i władzę. Które stulecie wybierasz?
Szatan: To nadchodzące [XXw.].
Jezus: Więc próbuj, jak potrafisz.
Po tym przeżyciu Leon XIII udał się pośpiesznie do swego biura i ułożył tę modlitwę, którą nakazał biskupom i kapłanom odmawiać po Mszy Świętej. Sam wielokrotnie odmawiał ją w ciągu dnia. O tej powinności przypomniał papież Jan Paweł II 24 maja 1987 r, gdy przybył jako pielgrzym do słynnego sanktuarium Św. Michała Archanioła na górze Gargano. Odmawiajmy zatem także osobiście tę modlitwę, by przyczynić się do odparcia ataków szatana i zwycięstwa Kościoła nad jego wrogami, modlitwa ta posiada moc egzorcyzmu.
Oto jej treść:
„Święty Michale Archaniele, wspomagaj nas w walce, a przeciw niegodziwości i zasadzkom złego ducha bądź naszą obroną. Niech go Bóg pogromić raczy, pokornie o to prosimy, a Ty, Wodzu Niebieskich Zastępów, szatana i inne duchy złe które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą, mocą Bożą strąć do piekła. Amen”.

2.

13 października 1917: Wirujące Słonce które omal nie spadło na Ziemię.
Trzydzieści trzy lata później od dnia po wizji Leona XIII, podczas ostatniego objawienia w Fatimie Matki Bożej, wizjonerka Łucja krzyknęła: „Spójrzcie na słońce!” – Chmury rozeszły się, odsłaniając słońce, które rozpoczęło taniec. Taniec słońca szybko zamienił się  w gigantyczny krąg ognia a wszystko na ziemi nabrało wspaniałych barw i zmieniło kolory. Potem słońce zaczęło pulsować, trząść się, a następnie ruszyło zygzakiem w kierunku przerażonego tłumu. Wielu w strachu  myślało że świat zbliża się do końca. Wreszcie słońce zygzakiem z powrotem wzniosło się na swoje miejsce i po raz kolejny stało się jeszcze bardziej wirujące. Ludzie zauważyli, że ich ubrania, mokre od deszczu, nagle stały się suche wraz z ziemią. „Cud słońca” był również widziany przez licznych świadków aż do dwudziestu pięciu kilometrów od miejsca objawienia a  świadkami tego było  70.000 osób na raz.
Czy 100-letnie panowanie szatana rozpoczęło się około 1917? Czy to proroctwo 3 tajemnicy fatimskiej mówiło o z obecnie rozwijającej się schizmie w Kościele?

3.

13 października 1973: Dzień Matka Boża w Akita przekazała bardzo ważne orędzie o  schizmie w Kościele. (Objawienia uznane przez Kościół)

W trzeciej i ostatniej wiadomości z Akita 13 października 1973 roku, Matka Boża ostrzega:

„Moja córko, słuchaj dobrze, co Ci powiem i przekaż to przełożonemu. Jak już Ci powiedziałam, jeśli ludzie nie będą pokutować i nie poprawią się, Bóg Ojciec ześle straszną karę na całą ludzkość. Będzie to kara większa niż potop, taka jakiej nikt nigdy przedtem nie widział. Ogień spadnie z nieba i zmiecie z powierzchni ziemi wielką część ludzkości, zarówno dobrych jak i złych, nie oszczędzając ani kapłanów, ani świeckich. Ci, którzy przeżyją, poczują się tak opuszczeni, że będą zazdrościć umarłym. Jedyną bronią, która Wam pozostanie będzie różaniec i znak dany przez Mojego Syna. Każdego dnia odmawiajcie modlitwę różańcową za papieża, biskupów i kapłanów. Dzieło szatana przeniknie nawet do Kościoła w takim stopniu, że kardynałowie wystąpią przecie kardynałom, a biskupi przeciwko biskupom. Kapłani, którzy mnie czczą, będą pogardzeni i wystąpią przeciwko nim ich współbracia. Kościół będzie pełen tych, którzy akceptują kompromisy. Z powodu działania szatana wielu kapłanów i poświęconych dusz porzuci swe powołanie. Szatan będzie występować szczególnie nieubłaganie przeciwko duszom poświęconym Bogu. Myśl o utracie tak wielu dusz z powodu tak wielu ich grzechów jest przyczyną Mojego smutku (…) Ci którzy mi zaufają zostaną ocaleni”.

4.

13 października 2014: Pierwszy Dzień rozpoczynającej się katolickiej schizmy?

Proroctwa te spełniają się dosłownie dzisiaj? Jeśli tak, to w jaki sposób może rozwijać się  apostazja i schizma?

Jeśli magisterium Kościoła z manipuluje naukę  w sprawach dotyczących rodziny to będzie to publiczna apostazja. Potwierdzenie i promowanie Apostazji  na oficjalnym poziomie w Kościele  będzie prowadzić oficjalny Kościół do „schizmy”. Według przepowiedni, kiedy „oficjalny” Kościół będzie zmierzał do „schizmy”, resztka wiernych nie będzie się temu podporządkowywać , i tylko oni pozostaną zjednoczeni z prawdziwym Kościołem. Wtedy  będziemy mieli dwa kościoły – fałszywy oficjalny kościół w apostazji i schizmatycką prawdziwą resztkę kościoła, który pozostanie wierna doktrynie i nauczaniu Chrystusa.  Resztka nie zdradzi prawdziwej nauki,  po prostu pozostanie przy autentycznym Magisterium, zjednoczona z  prawdziwym Kościołem, chroniąc wszystkie jego doktryny (nawet jeśli bez prawdziwego papieża na pewien czas).

Czy to się stanie?  Katolickie proroctwa w tym wiele uznanych wskazuje to miejsce w tych czasach. To, co nadchodzi i wydaje się, że już teraz zaczęło się nie odejdzie. W tym momencie wszystko nie wróci do normy. Od dziś, 13 października, wielka i ostateczna bitwa w Kościele jest już otwarta. Modlitwa i ofiara może łagodzić niektóre aspekty które są  planowane, i te które  zostały przepowiedziane.

 

Co teraz zrobić?

  1. Modlić się modlitwą do św Michała, modlić się codziennie z rodziną na różańcu, poświęcić się Niepokalanemu Sercu Maryi  i czynić pokutę.
  2. Módlcie się za Papieża Franciszka, Benedykta XVI, biskupów i kapłanów, i za Kościół oraz Synod.
  3. Pozostawać posłusznym papieżowi Franciszkowi (na razie), ale być czujnym i otwarcie krytycznym na  inne złe wydarzenia w Watykanie.
  4. Poczekać na działanie wiernych Magisterium liderów – jak Burke, Mueller i Benedykt XVI – którzy nigdy nie pozwolą nam wejść w herezję lub apostazję.
  5. Przewidujemy schizmę ale  nie traćmy spokoju, mimo że ruszamy w tym kierunku … biblijne proroctwo i solidne prywatne objawienia ostrzegły nas o tym, i Bóg wie, co robi i na co pozwoli. Zaufajmy Jezusowi.

 

Pamiętaj, że bez względu na to  jak sprawy się potoczą, Matka Boża obiecała, że ​​w końcu jej Niepokalane Serce zatriumfuje i zostanie odnowiony świat, i nadejdzie nowa era pokoju i nowego Eucharystycznego Królestwa.

Streszczenie

Na podstawie tekstu teologa Kelly Bowring

Posted in Alert, Apokalipsa, Kościół, Małżeństwo, Nasz smutny czas, Orędzia Ostrzeżenie, Proroctwa, Szatan, Wielki Ucisk, Znaki czasu, Świat innymi oczami | Otagowane: , , , , , | 104 Comments »

Synod – brutalny atak na rodzinę. Czyżby początek schizmy?

Posted by Dzieckonmp w dniu 13 Październik 2014


Abp Gądecki bardzo ostro o dokumencie Synodu! Zawiera „ślady antymałżeńskiej ideologii”
„Dokument podsumowujący pierwszy tydzień obrad synodu jest nie do przyjęcia dla wielu biskupów” – uważa abp Gądecki. Dodał, że zawiera ślady antymałżeńskiej ideologii.

W rozmowie z „Radiem Watykańskim” przewodniczący polskiego Episkopatu powiedział wprost: w tym dokumencie odchodzi się od nauczania Jana Pawła II. Więcej nawet – widać w nim ślady antymałżeńskiej ideologii!

Zdaniem abp. Gądeckiego tekst ten świadczy o braku jasnej wizji celu samego zgromadzenia synodalnego.

„Czy celem tego synodu jest duszpasterskie wsparcie rodziny w trudnościach, czy też tym celem są kazusy specjalne? Naszym głównym zadaniem duszpasterskim jest wsparcie rodziny, a nie uderzanie w nią, eksponowanie tych trudnych sytuacji, które istnieją, ale które nie stanowią jądra samej rodziny i nie przekreślają konieczności wsparcia, które powinniśmy dać dobrym, normalnym, zwykłym rodzinom, które walczą nie tyle może o przetrwanie, ile o wierność” – powiedział arcybiskup.

„Odnosząc się do spraw małżeństwa i rodziny, zastosowano pewne kryteria, które budzą wątpliwość. Na przykład kryterium stopniowości. Czy można rzeczywiście traktować konkubinat jako gradualność, drogę do świętości? Dziś w dyskusji zwrócono również uwagę, że doktryna przedstawiona w dokumencie w ogóle pominęła temat grzechu. Jakby pogląd światowy zwyciężył i wszystko było niedoskonałością, która prowadzi do doskonałości…

Zwrócono też uwagę nie tyle na to, co ten dokument mówi, ale czego nie mówi. Praktycznie wypowiada się o wyjątkach, natomiast potrzeba też przedstawienia prawdy. Dalej, punkty które dotyczą powierzenia dzieci parom jednopłociowym są sformułowane nieco w taki sposób, jakby pochwalały tę sytuację. To też jest minus tego tekstu, który zamiast być zachętą do wierności, wartości rodziny, wydaje się akceptować wszystko, tak jak jest. Powstaje też wrażenie, że dotąd nauczanie Kościoła było niemiłosierne, podczas gdy teraz zacznie się nauczanie miłosierne” – stwierdził.

—————————————

Kard. Grocholewski: to brutalny atak ideologiczny na rodzinę

Kard. Zenon Grocholewski, uczestnik Synodu Biskupów, ocenia, że rodzina jest obiektem brutalnego ataku ideologicznego. Katolikom siłą narzuca się niechrześcijańską wizję małżeństwa, rodziny i życia.

W obradach Synodu Biskupów bierze udział także kard. Zenon Grocholewski, prefekt Kongregacji ds. Edukacji Katolickiej. Purpurat odniósł się do tego, co zostało już powiedziane w auli synodalnej. Stwierdził, że wydaje się, iż największym problemem w kontekście rodziny jest brutalny atak ideologiczny, jaki jest na nią przypuszczany. Katolikom narzuca się siłą wizję małżeństwa, rodziny i życia, która jest nie do pogodzenia z nauczaniem Kościoła i chrześcijańską antropologią.

Jak wyjaśnił polski hierarcha, przejawia się to między innymi w bataliach o rozwód, in vitro czy ideologię gender. Kardynał powiedział, że wszystkie te sprawy mają wpływ także na chrześcijan. Kościół musi wiec zadać sobie pytanie: jak pomóc katolikom, by mogli uchronić się od wpływów tej niechrześcijańskiej ideologii?

Kard. Zenon Grocholewski został mianowany kardynałem w 2001 roku. Wiele lat pracował w Najwyższym Trybunale Sygnatury Apostolskiej, w 1998 roku zostając jej prefektem. Rok później został mianowany przez Jana Pawła II prefektem Kongregacji ds. Edukacji Katolickiej. Został wówczas także wielkim kanclerzem Uniwersytetu Gregoriańskiego.

fronda.pl

Abp Stankiewicz krytycznie o dokumencie synodu

Dzisiejszy dokument synodu budzi wiele kontrowersji. Nie jest z niego zadowolony arcybiskup Rygi Zbigniew Stankiewicz.

Przyznaje jednak, że dokument jest lepszy niż się spodziewał, bo rozpoczął się przynajmniej od ewangelicznej wizji rodziny, a anomalie znalazły się dopiero w drugiej części dokumentu.

„Odnośnie do tych dewiacji – powiedział Radiu Watykańskiemu abp Stankiewicz – zasygnalizowałem w dyskusji, że istnieje niebezpieczeństwo tańczenia pod muzyczkę świata i poddania się naciskowi ze strony środowisk laickich. Kontaktowałem się jednak z wieloma biskupami i mam wrażenie, że przeważająca większość biskupów myśli zdrowo i nie zamierza popuścić i poddać się temu naciskowi. Aczkolwiek, ci którzy jakoś się temu poddają, czynią to, jak myślę, w dobrej wierze, chcą wyjść na przeciw tym, którzy doświadczają trudności. W moim przemówieniu podkreśliłem jednak, że poddając się naciskowi świata i tracąc własną tożsamość, na dłuższą metę stracimy. Bo światu tak naprawdę nie jest potrzebna podróbka Ewangelii, ale jest potrzebne światło, prawda Ewangelii. I to przekonuje ludzi, bo Ewangelia ma moc. Jeżeli nie zniekształcamy jej przesłania, to ono dociera do sumień i umysłów ludzi, przekonuje ich i pociąga. A jeżeli to będzie coś rozwodnionego, to niestety, najpierw będą nam klaskać, a potem nikomu to nie będzie potrzebne, tylko wieprzom na podeptanie. Mam nadzieję, że w grupach językowych będzie na ten temat dyskusja i że przemówienia korygujące ten dokument zrobią swoje i coś się zmieni”.

gosc.pl

Polecam również do przeczytania

GEJE SIĘ JUŻ CIESZĄ

http://news.yahoo.com/gay-rights-groups-hail-catholic-tone-062457302.html?soc_src=copy

Dobre wiadomości dla wrogów Kościoła – Synod przebiega zgodnie z planem kard. Marxa.

„„Jesteśmy na dobrej drodze” – powiedział Radiu Watykańskiemu przewodniczący Episkopatu Niemiec. Jego zdaniem jest to synod historyczny.”

http://www.fronda.pl/a/kard-marx-zadowolony-z-synodu-znajdziemy-rozwiazanie-dla-rozwiedzionych,42688.html

http://www.cruxnow.com/church/2014/10/09/two-more-cardinals-back-communion-for-divorced-and-remarried/?p1=emtaf

Franciszek: Jeśli przepisy nie prowadzą ludzi do Jezusa, są nieaktualne

http://www.catholicherald.co.uk/news/2014/10/13/francis-if-gods-laws-dont-lead-people-to-jesus-they-are-obsolete/

„Trzęsienie ziemi”: Watykański Synod  podkreśla „pozytywne” aspekty współżycia  homoseksualnego

https://www.lifesitenews.com/news/earthquake-vatican-synod-mid-term-report-suggest-emphasizing-positive-aspec

Synod stwierdził, że geje mają dary i talenty do zaoferowania wspólnocie chrześcijańskiej.

http://religion.blogs.cnn.com/2014/10/13/vatican-proposes-stunning-shift-on-gays-lesbians/?hpt=hp_t1

międzynarodowa koalicja grup prorodzinnych odrzuciła sprawozdanie  Nadzwyczajnego Synodu na temat rodziny, nazywając go „zdradą”.

http://voiceofthefamily.info/wordpress/?p=344

Pro-life i inne grupy pro-rodzinne mówią że są moralnie zobowiązani sprzeciwić się kursowi jaki przyjął Synod wobec prawa naturalnego

http://rorate-caeli.blogspot.com/2014/10/pro-life-and-pro-family-group-synod.html#more

Synod uznał, że dzieci par homoseksualnych powinny być ochrzczeni

http://cathnews.com/cathnews/19372-synod-told-that-children-of-gay-couples-should-be-baptised

08.10.2014, 21:10 – Daję wam ostatnią Modlitwę Krucjaty

Moja szczerze umiłowana córko, Moje Serce jest tak bardzo złamane w tym czasie. Zdrajcy przebili Mój Bok, a ziemia jest teraz zalewana Moim Smutkiem, który jest tak intensywny, że nie mogę zaznać pocieszenia.

Pytam się teraz, który z Moich wyświęconych sług będzie na tyle silny, aby stać na straży Prawdy?

Daję wam ostatnią Modlitwę Krucjaty. Jest ona dla kapłanów. Proszę, aby Moi wyświęceni słudzy odmawiali ją codziennie.

Modlitwa Krucjaty (170) O podtrzymywanie Świętego Słowa Bożego.

O Drogi Panie, mój ukochany Jezu Chryste

Trzymaj mnie.

Chroń mnie.

Utrzymuj mnie w Światłości Twojego Oblicza, gdy moje prześladowanie się nasila, gdy moim jedynym grzechem jest podtrzymywanie Prawdy Świętego Słowa Bożego.

Pomóż mi zdobyć się na odwagę, by w każdej chwili wiernie Ci służyć.

Daj mi Twoją Odwagę i Twoją Siłę, gdy w obronie Twojego Nauczania walczę przeciwko silnej opozycji.

Nigdy nie opuszczaj mnie, Jezu, gdy będę w potrzebie i zapewnij mi wszystko, czego potrzebuję, abym nadal Ci służył

poprzez udzielanie Świętych Sakramentów i Twojego Najdroższego Ciała i Krwi w Najświętszej Ofierze Mszy.

Błogosław mi Jezu.

Chodź ze mną.

Odpoczywaj we mnie.

Zostań ze mną.

Amen.

 

Wasz Jezus

Posted in Kościół, Małżeństwo, Nasz smutny czas, Orędzia Ostrzeżenie, Warto wiedzieć | Otagowane: , , | 98 Comments »

Największa prorokini XX wieku

Posted by Dzieckonmp w dniu 13 Październik 2014


Największa prorokini XX wieku

Misja Siostry Łucji


Pytamy: Dlaczego żyła tak długo? I ze zdumieniem uświadamiamy sobie, że jej misja trwała pełne 90 lat, bo tyle czasu dzieli pierwsze objawienie Anioła od ostatniego, które miało miejsce 13 lutego 2005 r., w dniu śmierci Siostry Łucji. Bóg dał jej 90 lat na wypełnienie zleconego jej zadania. Jakiego?

Łucja de Jesus Maria dos Santos, siódme dziecko Antonia dos Santos i Marii Rosy, przyszła na świat 22 marca 1907 r. w maleńkiej, liczącej trzydzieści trzy domy osadzie Aljustrel w Portugalii. Była to jedna z wiosek, które obejmowała parafia fatimska. Wokół rozpościerały się gaje oliwne i skaliste pastwiska, umiejscowione na niewielkich wzgórzach. Między nimi znajdowały się mniejsze i większe doliny, z których jedną nazywano „Cova da Iria” – Dolina Pokoju. Właśnie to miejsce wybrało Niebo, by przekazać światu niezwykłe przesłanie, które niektórzy określają mianem „najważniejszego objawienia XX w.”. Orędzie zostało przekazane trojgu dzieciom, z których rola Łucji była od samego początku najbardziej istotna. Dziecko rodziny Santos jako pierwsze ujrzało postać Anioła poruszającego się nad lasem w 1915 r. Było to dwa lata przed objawieniami w Fatimie. Wówczas przy Łucji nie było ani Hiacynty, ani Franciszka Marto – jej kuzynów, a jednocześnie najserdeczniejszych przyjaciół. Były trzy koleżanki: Teresa Matias, Maria Rosa Matias i Maria Justyna z wioski Casa Vehla, które chyba z powodu ujawnionej plotkarskiej natury (rozpowiadały wszędzie o widzeniach i chełpiły się, że widzą coś, czego nie widzą inni) nie zostały dopuszczone przez Boga do dalszych objawień. Na ich miejscu Pan postawił Hiacyntę i Franciszka, dziś błogosławionych. To oni rok później uczestniczyli wraz z Łucją w preludiach Anioła Pokoju, który przygotowywał dzieci duchowo do spotkania z Królową Nieba

Od początku mała Łucja była najważniejszym uczestnikiem objawień. Przewodziła zabawom, w naturalny sposób przejęła też inicjatywę w spotkaniach z Gośćmi z nieba. Ale musiało się to zgadzać z planami Bożej Opatrzności, skoro natychmiast zarysowały się wyraźne różnice w relacjach dzieci do Wysłanników Boga, Anioła i Matki Bożej. Najmłodsza, Hiacynta, widziała Maryję i słyszała, co mówi Matka Najświętsza, ale nie rozumiała do końca znaczenia słów. Franciszek tylko widział Matkę Bożą, ale Jej nie słyszał; potem wypytywał kuzynkę i siostrę o to, co powiedziała Piękna Pani. Jedynie Łucja widziała, słyszała i rozumiała, więcej – rozmawiała z Maryją: zadawała pytania, odpowiadała w imieniu wszystkich, kierowała prośby. Bóg uczynił ją głównym powiernikiem orędzia – to ona relacjonowała ludziom treść kolejnych objawień.
Bóg uczynił ją najważniejszym świadkiem, więcej, zlecił jej misję wykraczającą daleko w czasie poza okres wyznaczony przez fatimskie spotkania z Maryją. Już w drugiej rozmowie z Matką Najświętszą padają słowa mówiące o różnym przeznaczeniu Łucji, Franciszka i Hiacynty. Rodzeństwo Marto Matka Boża obiecała wkrótce zabrać do nieba; umrą „niedługo”: Franciszek w 1919, Hiacynta w 1920 r. z powodu powikłań po grypie. Inaczej miało być z Łucją. Zgodnie z zapowiedzią Matki Najświętszej wizjonerka miała „pozostać na ziemi jakiś czas”. Otrzymała z nieba misję: „Jezus chce posłużyć się tobą, abym była bardziej znana i miłowana. Chce zaprowadzić na świecie nabożeństwo do mego Niepokalanego Serca”.

Oto dwa zadania, których wypełnienie miało zająć Łucji „jakiś czas”. Ostatecznie jej misja trwała 90 lat! Jest to najdłuższa misja wizjonera w dziejach Kościoła. Nikt wcześniej nie żył tyle po otrzymanych objawieniach! Więcej, żaden wybraniec, który miał szczęście spotkać w życiu Matkę Najświętszą, nie dostąpił tej łaski, że główne objawienia otwierały lawinę następnych, trwających przez wszystkie lata życia, aż po to ostatnie objawienie – spotkanie z Maryją Patronką Dobrej Śmierci.

Życie Łucji było Bogu bardzo potrzebne. Jej zadanie było w planach Bożych niezwykle ważne, decydujące o losach milionów ludzi XX, ale nie tylko XX stulecia. Za jej pośrednictwem Bóg chciał zmienić tor współczesnej historii świata, wpłynąć też na losy następnych pokoleń. Bo choć po objawieniach fatimskich Matka Boża wiele jeszcze razy zstępowała na świat, to jednak wszystkie Jej orędzia i przesłania są tłumaczeniem i uszczegóławianiem Fatimy.

Przyjrzyjmy się chwilę elementom tej misji.

W dniu 13 czerwca 1917 r. Matka Najświętsza zasygnalizowała Łucji zadanie, dla jakiego ma pozostać na ziemi „przez jakiś czas”. Jej misja miała być podwójna, ponieważ padają dwa różne zdania. Maryja mówi najpierw: „Jezus chce, bym była lepiej znana i miłowana”. Po chwili dodaje: „Chciałabym ustanowić na świecie nabożeństwo do mego Niepokalanego Serca”.

Sprawić, by Maryja była bardziej „znana i miłowana”, to misja o fundamentalnym znaczeniu: dla naszego życia i dla losów świata.

Dlaczego? Dla nas, bo kiedy zaczniemy Ją lepiej poznawać i miłować, w naszych sercach zrodzi się duchowe pragnienie bycia z Maryją. Będzie nas ono wciągało coraz głębiej w zjednoczenie z Maryją, aż każdy z nas stanie się Jej dzieckiem i Jej zwierciadłem. Sami o tym nie wiedząc, otworzymy się na tak wielkie morze łask, że jak Maryja będziemy mogli stać się ich pośrednikiem dla innych.

Dla świata, bo ten stanie się lepszy, gdyż czciciele Matki Bożej zaczną lepiej wypełniać wszystkie Jej prośby, od których – jak czytamy w fatimskim orędziu – zależne są dzieje ludzkości. Modlitwa różańcowa będzie doskonalsza, zawierzenie pełniejsze, pokuta i ofiary bardziej świadome i bezinteresowne, nabożeństwo pierwszych sobót powszechne i odprawiane gorliwie. Bez poznania bowiem Maryi i Jej pokochania nie sposób oddawać Jej prawdziwej czci i (na ile może uczynić to człowiek) doskonale wypełniać wszystkie Jej życzenia, pragnienia, żądania. A jak zapewnia Niebo, prawdziwe nabożeństwo do Maryi otwiera dla świata nieskończone skarbnice łask.

„Bardziej znana i miłowana”. Ta fatimska prośba jest kluczem do nowego, lepszego świata i nie jest to przesadą. Łucja podejmowała w swym życiu wiele najrozmaitszych inicjatyw, by ludzie lepiej poznali Maryję i bardziej Ją pokochali. Wystarczy zajrzeć w tomy jej korespondencji, by przekonać się, jak wiele uwagi poświęca temu zadaniu.

Dodajmy, że sama Łucja starała się przez całe życie jak najlepiej poznać prawdę o Matce Bożej i zgłębić Jej tajemnicę. O tym, jak głęboko potrafiła wniknąć w tajemnicę Maryi, świadczy niewielki rozdział w ostatnim dziele, które wyszło spod jej pióra, w „Apelach orędzia fatimskiego”. Wśród dwudziestu wezwań fatimskich, jakie stara się przybliżyć czytelnikom, w samym środku znalazło się „Wezwanie do nabożeństwa do Niepokalanego Serca Maryi” – rozdział inny niż wszystkie pozostałe, pisany tak mistycznym językiem, że aż nieczytelny. Widać, jak doskonale – w tej ograniczonej pełni, która jest dostępna dla człowieka żyjącego na ziemi – poznała Łucja Maryję i jak bardzo Ją umiłowała.

Słusznie w jednym z ostatnich wywiadów ks. Mirosław Drozdek zwrócił uwagę na niemożność zgłębienia orędzia fatimskiego przez tych, którzy przykładają do niego nie wiarę, ale szkiełko i oko. Podobnie jest z poznaniem życia i osoby Matki Najświętszej: kto Jej nie kocha, nie przedrze się przez mur odgradzający świat od Jej wnętrza. A właściwie należałoby powiedzieć inaczej: kto Jej nie kocha, ten ma w sobie mur, który nie pozwala mu wyjść z siebie, by wejść w serce Matki Bożej. Koniunkcja, jaką Maryja złączyła w Fatimie poznanie i miłość, jest nierozerwalna. Kto chce poznać, musi zacząć kochać, a kto kocha, musi pragnąć poznawać pełniej i pełniej. Nie trzeba dodawać, że jest to wskazówka nie tylko dla teologów…

W „Apelach orędzia fatimskiego” Siostra Łucja przepowiada, że podjęcie przez ludzi tego Maryjnego wezwania zaowocuje pojawieniem się „nowego pokolenia”, które „zatriumfuje w walce z pokoleniem szatańskim, miażdżąc mu głowę”. Możemy powiedzieć, że owocem poznania i umiłowania Maryi będzie odkrycie tajemnicy Jej Niepokalanego Serca, które jest pewną drogą do życia wiecznego. Możemy dodać, że pierwszym członkiem tego nowego pokolenia była sama Siostra Łucja. Dołączamy do niej i wraz z nią „tworzymy orszak nowego pokolenia stworzonego przez Boga, czerpiąc życie nadprzyrodzone z tego samego źródła rodzicielskiego, z Serca Maryi”. Stajemy się potomstwem „przeznaczonym przez Boga do zmiażdżenia głowy węża piekielnego”.
Oto pierwsza misja Łucji: ma sprawić, że Maryja będzie bardziej znana i miłowana, przez co pojawi się na świecie pokolenie ludzi oddanych Niepokalanemu Sercu Maryi, które pokona zło! Słyszymy w Fatimie, że Bóg chce dać światu czas pokoju, ale nie stanie się to za sprawą bezpośredniej interwencji z nieba. Pan chce to uczynić naszymi rękami! Tak jak Matka Boża mówiła do Łucji, że „Jezus chce posłużyć się tobą…”, tak jest i z nami. „Jezus chce posłużyć się nami”, by na świecie zapanował Jego ład.

Jeszcze nie przebrzmiały słowa o poznaniu i pokochaniu Maryi, a już do uszu Łucji dochodzi następne zdanie mówiące o jej misji. Matka Najświętsza dodaje: „Chciałabym ustanowić na świecie nabożeństwo do mego Niepokalanego Serca”.

Każdy, kto choć trochę zna historię pobożności maryjnej, zdziwiony pokręci głową. Przecież kult Serca Maryi znany był od wieków, a w latach, na które przypadały objawienia w Fatimie, nabożeństwo do Niepokalanego Serca Maryi nie tylko istniało, ale było bardzo popularne. Matka Najświętsza zdaje się mówić o jakimś nowym nabożeństwie, przed którym ma ustąpić jego dotychczasowa forma.

O Niepokalanym Sercu Maryi Biblia mówi zaledwie szeptem, ale już w pierwszych wiekach Kościół zaczął zwracać baczną uwagę na Jego rolę w dziejach zbawienia. W średniowieczu Przeczyste Serce Maryi zaczyna być czymś ważnym. Wciąż jeszcze pojawia się tylko w formach prywatnych kultu, ale już staje się motorem świętości. Wiąże się z wielkimi świętymi i wielkimi postaciami w historii Kościoła. Są wśród nich: św. Mechtylda z Hackerborn, św. Gertruda z Hefty, św. Brygida Szwedzka, św. Bernardyn ze Sieny. Ich duchowość znalazła swój szczyt w fenomenie mistycznym zwanym „wymianą serc”. Jedna z najstarszych próśb o wymianę serc brzmiała następująco: „O przedziwna Matko, zamiast mojego grzesznego serca umieść swoje Przeczyste Serce, ażeby mógł we mnie działać Duch Święty, i aby wzrastał we mnie Twój Boski Syn”. A potem, w XVIII w. pojawił się św. Jan Eudes i rozpoczął starania o oficjalne uznanie przez Kościół kultu Serca Maryi. Przekonywał: „Jej Serce jest początkiem wszystkiego, co szlachetne, bogate i cenne we wszystkich duszach, które tworzą Kościół powszechny w niebie i na ziemi”. Po ogłoszeniu dogmatu o Niepokalanym Poczęciu (1854 r.) zaczęto mówić wprost o „nabożeństwie do Niepokalanego Serca Maryi”. Powstawały zakony związane z kultem Niepokalanego Serca Maryi, propagowano poświęcenie temu Sercu parafii, diecezji i całych narodów. Od 1807 r. czyniono to z oficjalnym poparciem Kościoła. Istniały już zatwierdzone formuły poświęcenia, a samemu aktowi nadano szczególne odpusty. W 1864 r. o poświęcenie Niepokalanemu Sercu Maryi całego świata prosiło wielu biskupów. W latach 1908-1914 liczne wielkie kongresy narodowe maryjne inspirowały petycje o publiczny akt poświęcenia Sercu Maryi, podobny do aktu dokonanego przez Leona XIII, a skierowanego do Serca Jezusa. Bez wątpienia w dzieciństwie Łucji jednym z najpopularniejszych nabożeństw było nabożeństwo piętnastu pierwszych sobót miesiąca…

A Maryja ogłasza w Fatimie, że chce zaprowadzić na świecie nabożeństwo do swego Niepokalanego Serca! Dziwne, ale nie możemy tego kwestionować. Pozostaje pytanie, jakie nabożeństwo miała rozpowszechnić na świecie Łucja i czym różni się ono od dotychczas obowiązującego w Kościele.

Jest nim poświęcenie Niepokalanemu Sercu Maryi, ale dokonane przez Papieża, w dodatku kolegialnie, czyli w duchowej łączności ze wszystkimi biskupami świata. Akt ten jest ukierunkowany w stronę pierwszego w historii państwa formalnie ateistycznego – Rosji. Ma on uniemożliwić ekspansję komunizmu na cały świat. Tym samym pobożność maryjna otrzymuje wymiar polityczny!

Zdawało się, że misja Łucji, mającej przekonać Ojca Świętego do dokonania takiego aktu, jest po ludzku niemożliwa do zrealizowania. Ale drugi wymiar nowej postaci nabożeństwa do Niepokalanego Serca Maryi okazał się jeszcze trudniejszy. Mowa o nabożeństwie pierwszych sobót – nie piętnastu, lecz pięciu – nabożeństwie będącym zaproszeniem do życia duchowego na bazie regularnej spowiedzi i do kontemplacji. Podczas gdy wizjonerce udało się przekonać do aktu zawierzenia Rosji już Piusa XII, i on sam i jego następcy próbowali dokonać aktu spełniającego wszystkie warunki postawione w Fatimie, to nabożeństwo pierwszych sobót wciąż napotyka na przeszkody. Fatimski akt poświęcenia został wypowiedziany w sposób ważny w 1984 r. przez Ojca Świętego Jana Pawła II i zaowocował wielkimi łaskami (m.in. rozpad Związku Sowieckiego), druga prośba Maryi – ustanowienie nabożeństwa pierwszych sobót – wciąż jest niewypełniona. Tym samym w depozycie nieba wiele łask czeka chwili, gdy będzie można udzielić je światu…

Kiedy Siostra Łucja jeszcze żyła, panowało powszechne przekonanie, że karmelitańska zakonnica nie umrze do dnia, w którym wszystkie życzenia Matki Bożej Fatimskiej zostaną spełnione. Dopóki nabożeństwo pierwszych sobót jest zatwierdzone przez zaledwie trzy Episkopaty (wśród nich od 1946 r. jest Polska), dopóty Siostra Łucja będzie wśród nas! Ale odeszła jakby przed czasem. Pozostaje pytanie, dlaczego…

—————————–

Upomnienia, ostrzeżenia, apele Siostry Łucji

 

„Wszystko idzie na opak… Cnota jest ścigana, występek sławiony, prawdy nie ma, kłamstwo ma trzy języki… księgi są bez mędrców, a mędrcy bez ksiąg… Zwierzęta udają ludzi, a ludzie zwierzęta”. Te słowa, napisane w wiekach średnich, są jak proroctwo, które wypełnia się w naszych czasach. Można by uczynić je mottem obfitej korespondencji Siostry Łucji, która począwszy od lat 30. XX wieku nie przestawała upominać świata, że droga wybrana dziś przez ludzkość prowadzi ku zagładzie.

Nie trzeba być teologiem, by dostrzec, jak bardzo świat współczesny odszedł od Boga; więcej, jak bardzo pewne środowiska zabiegają o to, aby zepchnąć Boga na margines naszego życia. Wiele wskazuje na to, że rzeczywiście działa w świecie jakiś „system” będący wrogiem naszego zbawienia. Jeśli on istnieje, to chce zniszczyć to, co dla człowieka najważniejsze – usunąć z jego życia drogę do nieba! Czy Siostra Łucja – wizjonerka i misjonarka Fatimy – mogła patrzeć obojętnie, jak zamyka się ludziom drogę do życia wiecznego? Nie, nie mogła. Z polecenia Jezusa i Jego Matki sięga po pióro…

„Pan Jezus nadal przekazuje swoje słowa mej duszy” – pisała 1 grudnia 1940 r. Dlatego nie wystarczy zapoznać się z treścią objawień w 1917 r. w Fatimie. Powinniśmy przyjrzeć się temu, co ze swej klasztornej celi Siostra Łucja przekazywała światu. Jej korespondencja była ogromna, a pozostawione przez nią zapiski tak liczne, że to, co znamy, to zaledwie wierzchołek góry lodowej… Poznajmy apele Siostry Łucji skierowane do jej umiłowanej ojczyzny, a zobaczymy, do jakiego stopnia odnoszą się one także do jej „drugiej ojczyzny” – Polski.

„Mamy powody do obaw”

Siostra Łucja surowo ocenia swój naród: „Patrząc na nas w ogólności, mając na uwadze nasz kraj jako całość, mamy wszelkie powody do obaw. Czy przestaliśmy obrażać Boga? Czy zamiast grzesznego życia, jakie dotychczas prowadziliśmy, rozpoczęliśmy życie pokuty, której domaga się prawdziwe zadośćuczynienie? Czy modlimy się z pokorą, skruchą i wytrwałością? Małe grupy tak. Większość, jako całość, nie. Widząc to wszystko, mamy powody do obaw” (list z 19 października 1943 r.).

Jakie grzechy są najpoważniejsze? Łucja wymienia najpierw grzechy przeciwko szóstemu przykazaniu: „Starajmy się wyrugować grzech nieczystości, musimy rozważnie podjąć wszelkie kroki, jakie mamy do dyspozycji, by położyć mu kres…”. Ale nie mniej wołają o pomstę do nieba grzechy przeciw bliźnim: „Niesprawiedliwość, brak miłosierdzia wobec biednych, wdów i sierot, ludzi prostych i bezradnych tysiąc razy cięższe i obraźliwe w oczach Boga. Ale nikt na to nie baczy…” (list z 1961 r.).

Apele wizjonerki sprawiły, że w 1967 r. podczas poświęcenia Matce Bożej zarządów miast portugalskich ludzie wyznali swoje narodowe grzechy: „Łamie się prawa, nadużywa władzy. Rodzina jest rozbijana, lekceważy się przełożonych, unika się odpowiedzialności, depcze się ludzi prawa, bogaci roztrwaniają majątki, zapomniano o ubogich i pokornych. Nęka się sprawiedliwych, gorszy niewinnych. Zatracono Boski i wieczny sens tego, co ludzkie, ograniczono życie do zajmowania się rzeczami tego świata, odsuwając na bok odkupienie i zbawienie w Chrystusie”.
Obraz naszej Ojczyzny odbija się w tych słowach jak w lustrze…

Ratunek w Niepokalanym Sercu Maryi

Poniższe słowa napisała Łucja 19 października 1943 r. Dziś możemy odczytać je jako mówiące o naszej Ojczyźnie…

„Co się tyczy trudnych czasów, przez które przechodzimy, to pamiętajmy, że Bóg jest jedynym, który może nas uratować za pośrednictwem Niepokalanego Serca Maryi, naszej niebieskiej Matki, która jest taka dobra!

Ufności! Ale, jak wiecie, obietnica jest warunkowa: jeśli przestaną obrażać Boga, jeśli będą czynić pokutę, jeśli poświęcą się modlitwie”.

Fatimska wizjonerka najbardziej podkreśla znaczenie modlitwy. 1 lipca 1958 r. pisała: „Musimy więcej się modlić i prosić Boga, aby nas nie karał, lecz aby nas ocalił, tak w życiu doczesnym, jak i wiecznym”. Natomiast 29 września 1958 r. zanotowała: „Modlimy się i błagamy Boga o pokój, nie tylko dla narodu, ale dla niespokojnych duchów i sumień”. O co należy się modlić? W tym samym liście Siostra Łucja podaje intencję: „Niech Bóg oświeci ślepych… i da pokorę pysznym, by mogli dostrzec właściwą drogę i uniknąć zła”.

Jednak modlitwa, by była skuteczna, musi iść w parze z czynem. 29 lipca 1968 r. Łucja pisała: „Najbardziej musimy się modlić i prosić Matkę Najświętszą o pokój na całym świecie. Trzeba go jednak także wysłużyć, a tego prawie nikt nie chce zrozumieć. Jest wiele nieporozumień, nawet wśród tych, którzy mają obowiązek wiedzieć, co jest dobre, i być dobrymi… Bóg jest dobry i ma wiele sposobów, przez które może nas zbawić, nie mam jednak wątpliwości, że domaga się On od nas współpracy”. Jak pisze 12 czerwca 1967 r., „kiedy wszystko wydaje się stracone, wtedy zdarza się cud… Tu leży moja ufność, ale ufność domaga się modlitwy, pokuty, a nade wszystko tego, co prowadzi do porzucenia grzechu. To właśnie jest najbardziej konieczne do uzyskania łaski. Niech Bóg sprawi, aby wszyscy to zrozumieli”.

„Jeżeli nie chcemy zejść z tych dróg – dodaje w innym liście – to jak możemy oczekiwać, że Bóg i Najświętsza Maryja Panna nas zbawią?! Dobrze wiem, że Miłosierdzie Boże jest większe od wszelkiej ludzkiej nędzy i wszelkiego zła. Wiem jednak i to, że On domaga się naszej współpracy i naszej pokuty!”.

Apel do kapłanów i zakonników

W liście z 1 grudnia 1940 r. wizjonerka pisze, jak bardzo miłe jest Jezusowi i Sercu naszej ukochanej Matki Niebieskiej postanowienie odnowienia poświęcenia diecezji i parafii Niepokalanemu Sercu Maryi. Jednak, dodaje Łucja, „pomimo to serca Pana Jezusa i naszej Niebieskiej Matki są wciąż smutne i bolejące. Portugalia, jako całość, nie odpowiada na ich łaski i miłość. Często ubolewają nad grzesznym życiem, jakie prowadzi większość ludzi, nawet ci, którzy uważają się za praktykujących katolików. Ale przede wszystkim narzekają bardzo na letniość, obojętność i wygodne życie kapłanów i zakonników”. W objawieniu, jakie miało miejsce 29 marca 1942 r., Maryja skupia się właśnie na tym temacie. Mówi do Łucji: „Zwróć uwagę na obojętność, letniość i szukanie wygody tych dusz, które powinny nieść światło narodom i ludzkości, a które zamiast tego są magnesem przyciągającym na nas Bożą sprawiedliwość”. To dlatego w niemal każdym liście Siostry Łucji pojawia się apel o taką zmianę życia osób zakonnych i kapłanów, by stali się oni czytelnym znakiem Bożego królestwa.

Obowiązki rządzących

Siostra Łucja wiele razy wskazuje na rolę rządzących państwem, oni bowiem mają władzę zdolną postawić tamę złu. W jednym z listów Łucji czytamy: „Gdyby rząd Portugalii w zjednoczeniu z wszystkimi biskupami ogłosił dni pokuty i publicznej modlitwy, które byłyby odmawiane na ulicach w czasie zbliżającego się karnawału, i zarzuciłby pogańskie zabawy, uzyskaliby łaskę pokoju dla Portugalii i Europy”.

Wątek rządzących krajem powraca raz po raz w listach fatimskiej wizjonerki. „Musimy ufać i skierować nasze modlitwy do nieba, większe niż kiedykolwiek przedtem, prosząc Boga i Matkę Najświętszą, aby opiekowała się tymi, którzy nami rządzą, i udziela im siły i mądrości… Trzeba koniecznie wypędzić z kraju publiczne życie w grzechu i wszystko, co je promuje i popiera: rozwody, domy rozpusty, nielegalne związki itd.”. Wielką rolę mają tu do odegrania władze, ale i zwykli obywatele mogą zrobić wiele. Pisząc pod koniec grudnia 1961 r. do hiszpańskiej przyjaciółki, Łucja stwierdza: „aby otrzymać bardziej skuteczną pomoc z nieba, konieczna jest całościowa reforma społeczeństwa prowadząca do lepszego życia. Pracujmy w tym kierunku; niech każdy robi wszystko, co jest w zasięgu jego możliwości”.

Wspomnijmy jeszcze, że według Siostry Łucji jednym z najpoważniejszych grzechów jej ojczyzny było odrzucenie imienia Bożego w konstytucji z 8 lipca 1959 r. Jej zdaniem, przez to przestępstwo „Portugalia oficjalnie odżegnała się od poświęcenia Niepokalanemu Sercu Maryi”, które zapewniło pokój podczas II wojny światowej. Dlatego, ostrzegała wizjonerka, „Portugalia będzie cierpieć skutki obcych wojen”.

Zadania środków masowego przekazu

Choć obraz kreślony przez wizjonerkę z Fatimy nie napawa optymizmem, jest wiele powodów do nadziei. Zdaniem karmelitanki z Coimbry, wśród grzeszników kwitną święci. „Nigdy grzech, rozpusta i zbrodnia nie rozrosły się w świecie tak jak dziś – pisze w jednym z listów – ale nigdy też jednak nie było tylu świętych co współcześnie. W ogrodzie Kościoła zawsze, nawet wśród największych burz, kwitną kwiaty. Trzeba tylko wiedzieć, w jaki sposób ich odnaleźć”. Dodaje z uśmiechem, że trzeba nam pamiętać, że święci, głęboko pokorne dusze, nie interesują dziennikarzy. Nie o nich mówią nagłówki gazet i pierwsze wiadomości telewizyjnych dzienników. Co nie znaczy wcale, że ich nie ma i że nie odgrywają oni roli ważniejszej niż wielcy tego świata.

Apel o narodową kampanię

Dnia 21 kwietnia 1961 r. Łucja pisała: „Konieczna jest wielka ogólnonarodowa kampania przeciwko szerzącemu się złu i w obronie dobra, które stopniowo znika z życia narodu. Dlaczego nie stworzyć grup kobiet i młodych ludzi we wszystkich rejonach kraju, którzy pracowaliby dla tej sprawy, sami zaczynając dawać dobry przykład? Modlitwa jest konieczna, ale nie dyspensuje ona od działania. Jedno złączone z drugim doprowadzi do zwycięstwa, ale muszą być one połączone”. Łucja przypomina słowa anioła wypowiedziane do Tobiasza: „‚Kiedy grzebiesz umarłego, ja zanoszę twoje modlitwy do Boga’. Z pewnością kopanie grobów zmarłym nie jest, mówiąc właściwie, modlitwą ustną czy myślną, jest jednak wypełnieniem obowiązku miłosierdzia względem bliźniego, podjętym z miłości do Boga. W ten sposób wszelka praca przemienia się w modlitwę, którą nasz anioł ofiaruje Bogu za nas i w naszych intencjach. Mamy przeciwstawiać się fałszywym naukom, uczyć ludzi odwracania się od złych uczynków i kierować ich kroki ku drodze sprawiedliwości rozumianej jako to miłosierdzie, w którym człowiek poświęca się i ofiaruje się dla dobra innych, by pomagać sobie nawzajem. Wszystko to może służyć jako idea dla nowego moralnego przebudzenia, które wielce przysłuży się pokojowi dla naszego ludu i naszego kraju”.
Tak więc – apeluje Siostra Łucja – trzeba, nie zważając na nic, zacząć od siebie, bo „jeśli w Sodomie i Gomorze znalazłoby się dziesięciu sprawiedliwych, oba miasta ocalałyby mimo swoich przerażających grzechów.

Głos wizjonerki niewygodny dla świata

Ojciec Święty naucza, że „znajdujemy się w samym centrum historii zbawienia”, dlatego wezwania dobiegające z Fatimy nabierają szczególnej wagi. Skoro – jak mówi Papież – „wskazówki dziejowego zegara (…) odsłaniają nie tylko opatrznościowe przemiany w dziejach całych narodów, ale nowe i stare zagrożenia”, to przesłanie fatimskie musi być głoszone z nową mocą. W czasach obecnych, uczy Jan Paweł II, „Sanktuarium fatimskie jest miejscem szczególnym, o niezwykłej wartości: niesie z sobą orędzie ważne dla epoki, w której żyjemy”.

To orędzie – i jego współczesne owoce – trzeba nam „ogłaszać na dachach”, bowiem poznanie tego, co kryje się za aktualnymi wydarzeniami, otwiera ludzkie serca na przyjęcie kolejnego wylania łaski. Dostrzeżenie działania w świecie „wulkanu nadprzyrodzoności” umożliwia Bogu jeszcze pełniejsze objawienie mu swego miłosierdzia.

W tym kontekście przypomnijmy, jak zareagowała Siostra Łucja, kiedy dokonany przez Papieża Jana Pawła II w 1984 r. akt poświęcenia miał ujawnić z wielką mocą owoce wstawiennictwa Niepokalanego Serca Maryi w świecie, i co wówczas zrobiły światowe media. Czytamy w dokumentach fatimskich, że wizjonerka „stała się bardzo niespokojna, że prawda ta nie dotrze do świata”. Siostra Łucja pragnęła, by świat uznał rolę Serca Maryi w zmianach dokonujących się w świecie. W 1989 r. chciała „wystąpić publicznie”, by przekonywać ludzi o prawdziwym źródle zachodzących przemian. Czytamy w dokumentacji: „Siostra Łucja niepokoiła się, że świat nie rozpozna w wydarzeniach po 1989 r. wstawienniczej mocy Niepokalanego Serca Maryi, któremu został zawierzony pokój”.

Jak czytamy we wspomnianych dokumentach, „Siostra Łucja wie, że jej czas, w którym może wypełnić swe powołanie do bycia Bożym narzędziem zaprowadzenia na świecie nabożeństwa do Niepokalanego Serca Maryi, jest teraz ograniczony”, usiłuje więc wykorzystać każdą chwilę swego życia, odpowiedzieć na każdy znak, jaki daje jej Pan. Lawina wydarzeń po 1989 r. każe jej publicznie zabrać głos…

Tymczasem, co bardzo znamienne, żadne pismo i żadna stacja telewizyjna nie chciały mówić o roli Maryi w przemianach po 1989 r. Możemy pytać, dlaczego wielcy tego świata nie chcieli ogłosić tej wielkiej prawdy. Czego się lękali? Czyżby bali się religijnego przebudzenia ludzkości, nowej wiosny chrześcijaństwa, wielkiego kroku w poznaniu i umiłowaniu Matki Najświętszej, a tym samym przybliżenia godziny zwycięstwa Jej Niepokalanego Serca?

Siostra Łucja była przekonana, że wszyscy powinni odkryć rolę Matki Bożej w wydarzeniach na świecie. W ten sposób Niepokalane Serce Maryi odebrałoby należną mu cześć na całym świecie – tak jak pragnie tego Bóg. Kontestacja tej prawdy okazała się jednak ogromna.

A dziś? Czy znowu media nie zatrzymały się tylko na tym, co zewnętrzne i co trąci sensacją? Nikt nie stawia publicznie pytania o prawdziwą misję Siostry Łucji, misję, dla której żyła i cierpiała przez 90 lat. Nikt nie chce postawić pytania o rolę Serca Maryi w zmianach dokonujących się w świecie…

Godzinę śmierci wyznaczył Pan

Mówiło się, że miała żyć, aż spełni się całość fatimskich zapowiedzi. Żyła, bo nabożeństwo pierwszych sobót wciąż pozostawało niezatwierdzone dla całego Kościoła. Ale Bóg ją zabrał jakby przed czasem. Czy zawiesił realizację obietnic ogłoszonych w Fatimie? A może w ogóle poddał się, widząc, że w naszych czasach dla ludzkości „nie istnieje”? Czy po śmierci Siostry Łucji mamy spodziewać się ognia z nieba, apokaliptycznych wstrząsów, klęski głodu i opętania ludzkości duchami wojny?

Teraz Siostra Łucja żyje już pełnią życia. Zgodnie z obietnicą, którą usłyszała 13 czerwca 1917 r., droga, którą szła, zaprowadziła ją do nieba. Tego możemy być pewni, choć Kościół przez najbliższych kilka lat formalnie nie ogłosi jej błogosławioną. Pamiętamy jednak słowa Maryi: „Nigdy cię nie opuszczę. Moje Niepokalane Serce będzie twoją ucieczką i drogą, która cię zaprowadzi do Boga”. I bez wątpienia zaprowadziła!

Od razu pojawia się jeden z przepięknych wątków fatimskich, tych, które czynią orędzie z Cova da Iria tak doniosłym i wciąż aktualnym. W Fatimie Matka Boża pokazała nam drogę, która w sposób absolutnie pewny doprowadzi nas przed bramy nieba. Kto na nią wstąpi i będzie nią kroczył przez wszystkie dni, ten nie zbłądzi. W chwilach trudnych droga zamieni się w bezpieczny azyl, w biblijne miasto ucieczki, gdzie każdy grzesznik znajduje schronienie przed karą. To szlak Niepokalanego Serca Maryi. Dziwnie może brzmi połączenie serca i drogi, ale przecież w duchowości chrześcijańskiej serce to przede wszystkim postawa, zespół cnót, a więc to, co wyznacza kierunek myślenia, sposób odczuwania, rodzaj zachowań. Niepokalane Serce jest drogą doskonale świętą, drogą obcą grzechowi, szlakiem nieustannego wzrastania w łasce. Siostra Łucja wkroczyła na nią w dzieciństwie i nigdy z niej nie zboczyła ani na moment. Stąd niewzruszona pewność: ona jest już w niebie! Podobną pewność mamy wobec nas samych: jeśli będziemy kroczyć drogą fatimską, naszym udziałem będzie królestwo Boże!

Siostra Łucja otrzymała już swoją nagrodę za 98 lat życia wiernego Bogu, z których 90 było związanych z misją przekazaną jej przez Maryję. Ktoś powie: Ale fatimska wizjonerka nie wypełniła swej misji do końca! Czy Bóg nie skarci jej za to surowo w dniu sądu?

Właśnie, czy misja Siostry Łucji została do końca wypełniona, czy nie? Jeśli tak, to rozumiemy, dlaczego umarła: gdy wykonała to, co jej zlecono, Bóg wezwał ją do swego odpoczynku. Ale jeśli powołanie, jakie było udziałem Łucji, nie zostało w pełni zrealizowane? Co wtedy?

Przypomnijmy, że Siostra Łucja mogła właściwie umrzeć już w maju 1981 r., w dniach, kiedy Ojciec Święty Jan Paweł II walczył o życie. Wtedy ofiarowała swe życie za życie Papieża, gdyż – jak powiedziała – „on jest ważniejszy”. Bóg nie przyjął jej ofiary, bo jej nie potrzebował, ale nie zdziwiłoby nas, gdyby Ojciec Święty przeżył kosztem daru złożonego z życia wizjonerki. Ona mogła już odejść, wiedziała bowiem, że Papież, któremu życie zostało na nowo darowane, który czuje się dłużnikiem Matki Najświętszej i który całym sobą zwrócił się w stronę Fatimy, tam odnajdując sens swego cudownego ocalenia – ten Papież na pewno (!) podejmie zadania, które Najświętsza Maryja Panna nałożyła na Stolicę Świętą. Mogła być pewna, że Jan Paweł II poświęci Rosję Niepokalanemu Sercu, że prędzej czy później zatwierdzi nabożeństwo pierwszych sobót. Świadomość tego faktu pozwalała jej śpiewać za Symeonem: „Teraz, o Panie, pozwól odejść słudze twemu w pokoju, bo oczy moje ujrzały zbawienie”.

Mogła też przejść przez próg wieczności trzy lata później, kiedy Jan Paweł II wypełnił naglące żądanie Pani z Fatimy i poświęcił Niepokalanemu Sercu Maryi Rosję i cały świat. Sama zresztą Łucja pisała wówczas, że „poświęcenie Rosji jest pierwszym triumfem Niepokalanego Serca Maryi”. Jeśli przypomnimy sobie, że według zapowiedzi fatimskich ów triumf jest zwieńczeniem całości orędzia, nagrodą za zaangażowanie całego Kościoła w realizację przesłania z Fatimy i znakiem zwycięstwa Boga nad szatanem usiłującym zawładnąć światem, to wzmianka Siostry Łucji o pierwszym triumfie nabiera kapitalnego znaczenia. W dniu 25 marca 1984 r. na skutek działania Ojca Świętego Jana Pawła II Bóg już uruchomił proces, który prowadzi niechybnie do objawienia się pełni zwycięstwa Niepokalanego Serca Jego Matki. Boży zegar zaczął pchać wskazówki czasu, godzina dwunasta – godzina zwycięstwa – wcześniej czy później wybije, nikt i nic nie jest już w stanie przeciwstawić się Bożemu postanowieniu, by na naszych oczach dokonał się triumf Niepokalanej. Zapowiadały go liczne objawienia, głosili go niezliczeni święci z naszym Maksymilianem Kolbem na czele. Triumf nadejdzie, właściwie już się zaczął, więc Siostra Łucja może odejść. Miała prawo, w końcu liczyła już 77 lat. Zapowiadany triumf Niepokalanego Serca Maryi był już tak blisko, że widać go było z wyżyn świętości. Dlatego fatimska wizjonerka mogła opuścić ziemię.

Ale Bóg znowu pozostawił ją na „jakiś czas”. My zaś znowu stawiamy pytanie: dlaczego? Czy chodziło o to, by wspomniany triumf był jeszcze pełniejszy? Skala Boża wydarzeń jest duża i – podobnie jak morze łask wylane przez Pana – może wielka lub nieskończenie wielka. Pewnie niektórzy z nas znają ten ciekawy wątek z objawień przy Rue du Bac z 1830 r., gdzie Bóg uzależnił od naszych modlitw skalę swoich darów płynących przez ręce Maryi, ale łatwiej powołać się na samą Fatimę i przypomnieć słowa Matki Najświętszej z sierpnia 1917 r. Maryja ogłosiła, że zapowiedziany na październik „cud, aby wszyscy uwierzyli”, miał być o wiele większy niż odnotowany późnej przez historię. Jednak postępek masońskiego administratora z Ourem, który porwał dzieci z miejsca objawień, uczynił cud wiele mniejszym, niż planowało Niebo. Pamiętajmy, omawiana zasada działa dwustronnie: współpraca ludzi może cud powiększyć, łaski pomnożyć, zwycięstwo uczynić jeszcze pełniejszym i dłuższym.

A więc Bóg zachował nam jeszcze Siostrę Łucję, by powiększyć rozmiary zwycięstwa Niepokalanego Serca Maryi? Być może, a na potwierdzenie tego możemy przytoczyć co najmniej kilka faktów.

Po pierwsze, być może potrzebna była jeszcze jej modlitwa i ofiara, jakże ważna w realizacji jej fatimskiej misji. (Ten wątek zostanie omówiony oddzielnie.)

Po drugie, może orędzie fatimskie miało nabrać niespotykanej dotąd świeżości i czytelności. Lata po roku 1984 przyniosły ze sobą najpierw nowe wspomnienia o matce, o ojcu Siostry Łucji. Książki te, napisane w latach 90., dały światu zgodnie z zamierzeniem autorki wzór świętego życia w rodzinie. W czasach, kiedy „przyszłość Kościoła idzie przez rodzinę” (Jan Paweł II), ostatnie wspomnienia wizjonerki z Fatimy mają naprawdę kapitalne znaczenie.

Po trzecie, w Roku Jubileuszowym 2000 Kościół wyniósł na ołtarze dwoje pastuszków: Franciszka i Hiacyntę. W ten sposób jasno sformułował czytelne przesłania dla ludzkości. Okazuje się, że już małe dzieci mogą wspiąć się na wyżyny świętości, co w konsekwencji oznacza, że w procesie wychowawczym należy dać im szansę przeżywania największej przygody życia – zdobywania heroicznych cnót. W świecie, który nie stawia wymagań i ze wzgardą odwraca się od pracy nad sobą, fatimska droga okazuje się wielką szansą na zmianę mentalności przyszłego pokolenia.

Po czwarte, w tym samym 2000 r. Ojciec Święty ujawnił treść trzeciej części tajemnicy fatimskiej mówiącej o największych w historii Kościoła prześladowaniach chrześcijan w wieku XX, ukazującej rolę Papieża jako przewodnika zagubionej ludzkości, tłumaczącej rolę Matki Najświętszej w powstrzymywaniu kary Bożej należnej naszemu pokoleniu.

Po piąte, również w 2000 r. została opublikowana książka napisana przez Siostrę Łucję. Jej „Apele orędzia fatimskiego” nie tylko systematyzują i konkretyzują przesłanie Matki Bożej z Fatimy, ale też jednoznacznie wskazują na jego niekończącą się aktualność.

Dodajmy, że wszystkie te „nowe” wątki fatimskie wciąż czekają na pogłębioną refleksję chrześcijan. Gdy ta zostanie pełniej podjęta, orędzie fatimskie stanie się aktualne bardziej niż kiedykolwiek, konsekwentnie nasze zaangażowanie w nie będzie większe niż w poprzednich latach, czas triumfu przyspieszony, zaś wielkość zwycięstwa Niepokalanego Serca znacznie powiększona.

Być może istnieje jeszcze jedna zasadna interpretacja śmierci Siostry Łucji. Ona sama zapewniała wielokrotnie, że wszystkie swoje cierpienia ofiarowuje każdego dnia w intencji Ojca Świętego, bo on jest „ważniejszy od niej”. Już tylko w świetle tej wypowiedzi możemy mieć niemal pewność, że karmelitanka z klasztoru w Coimbrze ofiarowała swą chorobę i ostatnie dni życia w intencji zdrowia Papieża Jana Pawła II. Możemy zaryzykować stwierdzenie, że Siostra Łucja dalej by żyła, gdyby nie ostatnia choroba Ojca Świętego. Wiemy już, że media nie przekazywały pełnej prawdy o zdrowiu Jana Pawła II – że jego stan był bardzo poważny, że otarł się o śmierć. Siostra Łucja ofiarowała swe życie w zamian za życie Papieża. I tym razem Bóg ofiarę przyjął!
Jeśli mielibyśmy rację, że tak właśnie było, konsekwencje odejścia Siostry Łucji są bardzo znaczące. Oznaczałoby to, że Ojciec Święty rodem z Polski ma jeszcze coś do zrobienia w sprawie Fatimy! Tak jak jego pontyfikat miał być związany z aktem poświęcenia Rosji Niepokalanemu Sercu Maryi, tak być może ten sam Papież ma zatwierdzić dla całego Kościoła nabożeństwo pierwszych sobót! Bóg po raz kolejny darował mu życie za wstawiennictwem Pani Fatimskiego Orędzia, by przedłużona posługa Ojca Świętego zaowocowała kolejnym wielkim wydarzeniem związanym z orędziem z Fatimy. Oznaczałoby to także, że skoro Jan Paweł II ma do spełnienia ważną misję, powinniśmy pójść w ślady Siostry Łucji i zwiększyć nasze modlitwy w jego intencji, ofiarować za niego nasze trudy i bóle, podjąć wyrzeczenia i posty, a nawet sięgnąć po największą wartość – nasze życie, by złożyć je w rękach Boga w zamian za przedłużenie czasu świętej posługi Papieża naznaczonego piętnem fatimskim.

W tym momencie dotykamy najważniejszego chyba wątku powiązanego z misją Siostry Łucji, wątku dotyczącego każdego z nas. Chodzi o naszą współpracę, o nasze zaangażowanie w orędzie fatimskie.

Siostra Łucja wielokrotnie wspominała o tym, że każda z obietnic ogłoszonych w Fatimie jest warunkowa. Wypełnienie się orędzia z Cova da Iria zależy od zaangażowania się w orędzie fatimskie nie tylko Ojca Świętego, lecz także poszczególnych wiernych. Również my jesteśmy nie tylko przedmiotem objawień (jako uczestnicy i twórcy historii XX w. i lat następnych), ale i ich podmiotem: Maryja zaprasza nas do jego realizacji. W jaki sposób mamy podjąć fatimski apel? Najpierw przez wsparcie Ojca Świętego – modlitwą, pokutą i ofiarą, solidarnością i wsparciem. Potem przez osobiste życie orędziem fatimskim.

Tak należy rozumieć słowa Ojca Świętego Jana Pawła II, który w książce „Przekroczyć próg nadziei” pisze, że „Bóg zawierzył ludziom zbawienie ludzi”. Papież dodaje: „Chrześcijaństwo jest religią Bożego działania i oraz ludzkiego działania”. W ten sposób mamy naśladować samą Najświętszą Maryję Pannę, która czynnie zaangażowała się w wypełnianie planów Bożych. Jan Paweł II uczy: „Udział w tajemnicy nie oznaczał dla Maryi jedynie Jej biernego przyjęcia i zachowania, ale skłaniał Ją do osobistego wysiłku”.

„Jeżeli uczyni się to, co wam powiem…” Bóg i człowiek, a ściślej miłość Boga i współdziałanie człowieka, składają się na „rzeczywistość, która współtworzy historię, a zarazem wyjaśnia jej głęboki sens w perspektywie duchowej, niechętnie przyjmowanej przez współczesną mentalność, pozostającą pod silnym wpływem racjonalizmu”. To słowa ks. kard. Tarcisio Bertonego, głównego celebransa wtorkowych uroczystości pogrzebowych w Coimbrze. Również on zwraca uwagę na obowiązek zaangażowania się każdego z nas w misję, która była udziałem Siostry Łucji.

Religia współdziałania… Ta definicja Jana Pawła II odnosi się w pełni do tego elementu chrześcijaństwa, jakim od stulecia stała się Fatima. Dzieje Fatimy to współdziałanie Boga i człowieka. Bóg otworzył przed ludzkością nowe drogi, wskazał nowe horyzonty. Jednak to, jak pobiegły losy świata nakreślone w objawieniach fatimskich, zależało (i zależy!) już od każdego z nas.

Oto ludzka godność! Człowiek jest partnerem Boga. Jest współodpowiedzialny za dzieje świata. Od jego „liberum veto” zależy zrealizowanie się lub nie Bożych planów wobec ludzkości.

Wincenty Łaszewski

NASZ DZIENNIK

Sobota-Niedziela, 19-20 lutego 2005

fragmenty

Posted in Fatima, Warto wiedzieć | Otagowane: , | 129 Comments »

Wybory samorządowe 2014 r. Sejmiki.

Posted by Dzieckonmp w dniu 12 Październik 2014


Wybory coraz bliżej, dlatego czas zacząć prześwietlać kandydatów aby w dniu wyborów pójść zagłosować na odpowiednie osoby.

Wpisałem 16 komentarzy odpowiadających 16  Sejmikom. Każdy okręg z tych 16 ma kilka okręgów wyborczych od  5 do 7. Tzn. że wybierane będą osoby do Sejmiku w danym województwie , podzielonym na mniejsze np. 6 okręgów. W każdym z tych  okręgów będą inne listy z innymi nazwiskami.

Link do tego wpisu znajduje się na pasku u samej góry, tam beda uzupełniane różne informacje . Jest tam również mini sondaż.

Proszę o podpowiadanie nazwisk na które mamy głosować tylko w odpowiednim  miejscu. Inne komentarze będą usuwane.

Posted in Polityka | Otagowane: , | 136 Comments »

Tak – JA JESTEM Królem” / NIEMCY

Posted by Dzieckonmp w dniu 11 Październik 2014


Słowa Naszego Pana Jezusa Chrystusa i Jego Matki skierowane do nas w latach 1996-2004 za pośrednictwem niemieckiej wizjonerki o imieniu Gizela. Warto się zaznajomić z tymi słowami gdyż były kierowane do nas 10-18 lat temu, wiec warto na nie popatrzeć z perspektywy  czasu.

Mówi Jezus Chrystus:„Wkrótce będą miały miejsce znaki na niebie, które zobaczą wszyscy ludzie. Gdy to się stanie, wtedy niech wszyscy czynią pokutę  –  jak w Niniwie!  To jest Ostrzeżenie, którego doświadczy każdy: papież, biskupi, kapłani i cały lud. Po-wiedz im, że jest konieczne odprawianie nabożeństw pokutnych! Powiedz im: Bóg jest miłosierny ale także sprawiedliwy. To odejście od wiary… Nawróćcie się!” (16.07.1996).

Dlatego proszę was, nawróćcie się! Gromadźcie skarby, których nie zżera rdza ani mole… To jest Moje ostatnie wołanie!… Wracajcie, przestrzegajcie Moje przykazania, a znajdziecie pokój… Nie chcę karać, ale gdy dziecko nie jest posłuszne, gdy dziecko, mimo ciągłych upomnień, nie słucha, wtedy przychodzi kara.

Sąd Boży jest nieunikniony, może być jednak w dużym stopniu złagodzony; ale, aby to mogło mieć miejsce, potrzeba przejrzenia, zrozumienia – zrozumienia przez wszystkich. Wasz Bóg jest Bogiem Miłości. Karanie nie jest Moją Wolą. Jednakże, jeśli nie zaprzestaniecie grze-szyć, będzie to dla was jedyną drogą ratunku (28.07.1996).

„Pomogę wam w tym czasie. W sposób szczególny poprzez Moją Matkę” (27.03.1998)

Wydarzenia będą następować jedno po drugim. Gdy na jednym krańcu ziemi coś się zdarzy, w tym samym czasie na drugim wydarzy się o wiele więcej. Będzie niemożliwością udzielić wszystkim pomocy! Pomóc będzie można jedynie modlitwą. Módlcie się! Módlcie się! Módlcie się!… Temu, kto się modli, dam siłę” (06.05.1998).

„Będą miały miejsce trzęsienia ziemi i powodzie, także w Niemczech. Te nieszczęścia nie są Moją Wolą, ale świat znajduje się w wielkim niebezpieczeństwie. Wielu by zginęło, ale poprzez ucisk zostaną uratowani” (12.12.1999).

„Mój ludu, żałuj za swoje grzechy, żałuj całym swoim sercem. Pragnę pojednania z tobą, pragnę wyciągnąć do ciebie Moją kochającą dłoń” (20.05.2000).

„Wiele plag spadnie na was. Moje Anioły są gotowe. Wydarzy się wiele, ziemia nasiąknie krwią swoich dzieci, gniew Boży podniesie się w wietrze. Nadejdą niespotykane dotąd oberwania chmur; ludzie zostaną nawiedzeni deszczem, śniegiem i gradem. Będzie się sądzić, że to koniec świata, ale końcem świata to nie będzie. To będzie tylko drgnięciem Bożego Gniewu, nad bólem grzechów i nieposłuszeństwem wobec 10 Bożych Przykazań” (30.09.2000).

„Najpierw nastanie długa pora deszczowa… To nadejdzie jak bóle na ciężarną. Tak jak w przypadku rodzącej, odstępy pomiędzy kolejnymi bólami będą coraz to krótsze; nadejdą bardzo szybko i będzie ich coraz więcej” (10.02.2001).

„Nie jestem w stanie powstrzymywać dłużej Moje karzące ramię. Tak wiele już się wydarzyło. Moja Matka wylewała łzy, błagała, nawoływała, ale w większości przypadków nadaremnie… Orkan nadchodzi, nadchodzi na Niemcy! Nie można go już powstrzymać. Głos sumienia u wielu zamilkł. Ale wkrótce go usłyszą!” (18.02.2001)

„Powiedz wszystkim: Ludzie muszą powrócić do modlitwy! Muszą znowu spowiadać się… Tragedia, która nadchodzi nie zna sobie podobnej; i już nigdy takiej nie będzie” (02.03.2001).

„Wszystko ulegnie zmianie… wszystko zostanie wprowadzone w nowy wymiar… Czas dojrzał…” ( 06.03.2001)

„Ja JESTEM PAN, twój Bóg. Mówię tobie: Ziemia będzie oczyszczona jak złoto w tyglu. Dusze będą obmyte żarem ognia. To będzie ogień, który zstąpi z nieba; on płonie, ale nie spala” (07.03.2001).

„Módlcie się, ofiarowujcie i pokutujcie!…” (10.03.2001)

„Po porze deszczowej nastąpi pora wielkiego zimna, lód i śnieg. Będą miały miejsce także wstrząsy, we wnętrzu ziemi” (26.03.2001).

„Mówi się: ‚Cóż to za Bóg, który zsyła takie cierpienie?…’ Gdy ON karze, to czyni to tylko z miłości. Kara ta jest deską ratunku – koniecznością, dla osiągnięcia wiecznego życia. Nikt z was nie jest w stanie teraz tego zrozumieć; ale potępiony zrozumie w jednej chwili, co stracił i co go czeka, w wiecznej otchłani” (27.03.2001).

„Będą miały miejsce straszne rzeczy; zdacie sobie sprawę, jak bardzo potrzebujecie Boga! Będziecie GO wzywać!” (28.03.2001)

„Ostrzegam was… jeśli nie zechcecie przyjąć Mojej kochającej dłoni, to nie skarżcie się na swojego Boga! Nie pytajcie: ‚Jak może Bóg do tego dopuścić?’ Pytajcie wtedy lepiej: ‚Dlaczego byliśmy tacy uparci, bardziej uparci jak nierozumny osioł?…’ Nawołuję do nawrócenia w dobrym… Proszę, abyście zrozumieli, że to od was zależy, jak ciężki będzie ten ucisk! Wy sami możecie –  poprzez pokutę i  miłość, zadecydować, jak będzie on ciężki!” (16.04.2001)

„Czas, w którym każdego dnia będzie coraz to ciemniej, zostanie wkrótce rozpoznany. Ludzie będą narzekać i skarżyć się z powodu pogody…; Mimo, że będą żyć nadzieją, iż wkrótce będzie lepiej, poznają, że to nie są tylko naturalne zmiany pogodowe; to są plagi, o których tak często wam mówiłem. Mimo tego wszystkiego będzie czas, że okresami będzie lepiej, że deszcz nie będzie wciąż padał, ale wtedy nastąpi coś o wiele gorszego…

Poprzez czas cierpień serca ludzkie otworzą się znowu na swojego Zbawcę – ucisk uświadomi lepiej fałszywy sposób dotychczasowego życia. Odrzuci się daleko od siebie wieczną gonitwę i zastanowi, dlaczego” (27.04.2001).

Mówi Matka Boża: „Kochajcie wszystkich, tak dobrych, jak i złych. Popatrzcie, dobra matka kocha w sposób szczególny swoje chore dziecko, a jakże wiele dzieci jest dzisiaj chorych na duszy. Często dusze ich są już przegnite. Ich trupi odór dosięga nieba. To jest czas opanowany niewypowiedzianie przez zło. Teraz nadejdzie wszystko to, co tobie przepowiedziałam. Nie pozwól wprowadzić się w błąd! Krocz za swoją Matką, bądź jak całkiem małe dziecko, taką ciebie pragnę. 

Tak, moje dziecko, tak się stanie. To jest już nieuniknione… Płacz moja córko, płacz ze Mną. Ja, wasza Matka uczyniłam wszystko, co było w Mojej mocy. Płakałam i błagałam. Cierpię nieskończenie więcej, aniżeli bylibyście w stanie to sobie wyobrazić. Mój Boski Syn… jak bardzo krwawi JEGO SERCE. Czy mogłabyś patrzeć, jak JEGO SERCE i SERCE Jego Matki wylewają morze łez? ON zmuszony jest patrzeć, jak wielu kiedyś dobrych kapłanów pożąda coraz to więcej ziemskich rzeczy.

Mój Syn Jezus rzucał słowa na wiatr, gdy prosił, aby kapłani odprawiali godziny pokutne w swoich parafiach. Powinni byli paść na kolana, adorować, wielbić i dziękować, przede wszystkim swojej Niebieskiej Matce, która Sąd Boży odsuwała tak długo, jak to było tylko możliwe. Ale także i Moje Słowa nie znalazły posłuchu. Moje dziecko, tobie dał Mój Syn odwagę, dlatego proszę cię: rozgłaszaj wszem i wobec! świat musi poznać to Orędzie! Wasza wielka i ciężka godzina nadeszła! Nie ma już żadnej możliwości jej odsunięcia! Teraz proszę was, Moich wiernych: Czuwajcie i módlcie się! I nie pozwólcie się wprowadzać w błąd, poprzez tych, którzy nic nie rozumieją! Czuwajcie i módlcie się! (31.05.2002)

„Moje dziecko! Przekażę ci dzisiaj ważne Orędzie dla świata… czas dojrzał, wszystko ulegnie zmianie. Jeśli ludzie się nie nawrócą, wtedy cierpienia wzrosną do takiego stopnia, jakiego ziemia jeszcze nie znała. Ziemia oblecze się krwią i wszystko co było stanie w cieniu.

To dzisiejsze [Orędzie] jest przeznaczone w szczególności dla biskupów i  kapłanów. Wielu uważa, że to są naturalne zjawiska. Jednak Ja mówię: jeśli ludzie się nie nawrócą, jeśli biskupi i kapłani nie przygotują ludzi na [nadchodzące] niebezpieczeństwo, zostaną sami szczególnie przez nie trafieni. Teraz nadejdzie katastrofa za katastrofą. We wnętrzu ziemi zawrze jak w wulkanie. Biada mieszkańcom ziemi! Wasza Matka nie jest już w stanie temu zapobiec. Niezmiernie Mnie boli, gdy widzę, jak ziemia jest wysadzana z posad. Nadejdzie straszny dzień, ale o wiele straszniejsza będzie noc. Miliony demonów będą krążyć, aby pożreć co się tylko da.

Moje dziecko, zapytaj ludzi, czy wciąż wierzą, że to są [tylko] naturalne zjawiska przyrody. Zapytaj ich, co musi  się jeszcze zdarzyć, aby się nawrócili. Zapytaj także, czy Niebieska Matka nie wylała już dość łez. Wylałam krew swojego serca, aby poruszyć was do nawrócenia. Powiadam ci, już nie ma żadnej zwłoki. Dzisiaj proszę jeszcze raz, przede wszystkim biskupów i kapłanów, proszę jeszcze raz, gdyż znam rozmiary Bożego Sądu” (29.11.2002).

„Maleńka Moja! Przekażę ci Orędzie na Nowy Rok. W tym roku oblicze Ziemi ulegnie całkowitej przemianie. To, co dzieje się w obecnym czasie jest tylko zapowiedzią tego, co nadejdzie. Módlcie się, Moi umiłowani, ofiarowujcie i pokutujcie. Gniew Boży nad ludzkością jest niewypowiedzianie wielki. Będą miały miejsce zdarzenia, jakie żaden człowiek nie jest w stanie sobie wyobrazić. Niebo i Ziemia zadrżą. Tak wielu znalazłoby się w piekle – tylko poprzez karzący Sąd mogą być jeszcze uratowani. Góry zostaną przesunięte, a niektóre utoną w wodzie. Ludzkości zabraknie łez, dla opłakiwania wielkiego potopu. Na-stanie wielka nędza. Jest najwyższy czas, by się obudzić i zapalić lampy. Już wkrótce Oblubieniec przyjdzie. Ucisk już nadszedł  (03.01.2003).

„Pisz moje dziecko!: Mówi do Ciebie Królowa Pokoju.

Jak bardzo Mnie boli, gdy widzę, ile niepokoju przeniknęło nawet do was – Moja mała wierna trzódko. Moje dzieci, te rzeczy pochodzą od wroga. Musicie je z siebie zrzucić. Nie zważajcie na niego, gdyż to on jest powodem tych złych myśli. On chce posiać rozłam wśród Moich. On chce Moich wybranych w tej decydującej godzinie zniszczyć… Dla-tego wołam: Pozostańcie przy swojej Matce! Przylgnijcie mocno do Mojego matczynego Serca! Nie pozwólcie się zepsuć!… Bardzo się smucę!

Moi umiłowani! Patrzcie na Mojego Syna. Kochajcie Krzyż. Całujcie Go. Nie pozwólcie działać w was złym myślom. Przepędźcie Złego modlitwą i kontemplacją. Obecny czas jest najgorszy ze wszystkich, jakie znosiła ziemia. Módlcie się Moje dzieci! Nadchodzi Noc, w której wszystko się załamie. Trzymajcie się mocno ręki waszej Matki. Odmawiajcie Różaniec! Odmawiajcie często ‚Tajemnice światła’! Jeśli to możliwe, nie opuszczajcie żadnej Mszy św… abyście już wkrótce nie musieli żałować. Pamiętajcie o umierających! Wołajcie często: ‚Miłosierdzia mój Jezu!’

Odrzućcie od siebie wszystko, co zbyteczne… Unikajcie wszystkiego, co ziemskie! Nienawidźcie świata i bądźcie daleko od wszelkich przed-stawień i [świeckich] świętowań. żyjcie jak pierwsi Chrześcijanie! Dzielcie wszystko pomiędzy sobą!

Gdybyście mogli zobaczyć diabła, bylibyście przerażeni. On stoi przed drzwiami każdego domu. Bestia została wypuszczona, aby pożreć to, co pożreć się da. O Moje biedne dzieci! Kochamy was! Módlcie się, módlcie się nieustannie!

Czas, który wam pozostał jest krótki. Tak wielu ma uszy, a nie słyszy; tak wielu ma oczy i nie widzi. Mają sumienie, ale je odurzają. Opanował je egoizm.

Moja maleńka, już nie milcz! Dosyć milczałaś. Teraz musisz głośno wołać! Ja, Twoja Matka proszę cię: wołaj tak głośno, jak tylko możesz! Mnie pozostało jedynie płakać.

Biada tym wszystkim, którzy się nie nawrócą!

Wasza pogrążona w smutku Matka” (24.09.2003).

Widząca Gizela przy okazji przekazywania niniejszego Orędzia dodała, że Matka Boża często powtarzała, że nic nie daje samo spisywanie Orędzi i ich czytanie – „muszą być wprowadzane w życie!”

Moje dziecko, wylewam dzisiaj morze łez. Płaczę o wiele więcej ani-żeli podczas Męki mojego Syna. Płaczę, ponieważ tak bardzo was ko-cham. Płaczę dla was, moje dzieci. O, gdybyście mogli wiedzieć co się stanie, co się zdarzy, natychmiast byście zawrócili – nawrócilibyście się!

Moje Serce jest tak bardzo ciężkie i przebite wieloma kolcami – cięż-kich grzechów. Kolcami tych, którzy są zepsuci i nie wierzą; kolcami tych, którzy całkowicie poddali się szatanowi.

Moje dzieci, dokąd biegniecie? Biegniecie do otchłani, do otchłani, ale Ja nie chcę was tam widzieć.Wszystkich was chcę mieć w Niebie. Tak bardzo was kocham, moje dzieci…

Dzisiaj moje Serce przeszywa wielki ból, wielki ból, z powodu Moich dzieci. Wszystko, co jest związane z chrześcijaństwem będzie i w tym roku jeszcze więcej prześladowane, będzie zwalczane. Dlatego proszę was: módlcie się, módlcie się, módlcie się.

Módlcie się nieustannie, módlcie się także w nocy. Często budzę was, abyście się modlili, za tych, którzy stają właśnie przed bramą Nieba.

Moje dziecko, nie smuć się. Pozwalam tobie odczuć Mój ból. Będziesz czuć, jak to było, wtedy na Golgocie. Ale dzisiaj jest o wiele gorzej…”

Jezus: „Przekaż ludziom to, co ci teraz powiem:

w Krzyżu zbawienie!

w Krzyżu życie!

w Krzyżu nadzieja!

Nie ma innej drogi, poza drogą Krzyża. Tylko ten, kto bierze swój krzyż, może być Moim uczniem.

Ludzie, którzy żyją tylko dla tego świata nie są w stanie zrozumieć, że stworzyłem ich dla wiecznego życia. Ale to jest prawda. Zaistnieliście [na tym świecie] dla życia wiecznego!

Moje zaślepione przez szatana, błądzące dzieci: gdybym wam nie pomagał, ten świat już dawno stoczyłby się do przepaści. Ale jest coś, co Mnie powstrzymuje, co tak długo odsuwa Mój Sąd nad wami – Moja mała wierna trzódka, która nie zna ludzkiej bojaźni. Jak bardzo tęsknię za przyjęciem was do Mojego domu. Tęsknię za wami, męczennicy, którzy ofiarowujecie swoją krew, swoją krew i swoje życie. W tej godzinie [cierpienia] jestem z wami. Nic się wam złego nie stanie, wszy-stko zostało zaplanowane… i przejdzie obok [was]. Niesie was Moja Miłość” (09.04.2004).

Mówi Matka Boża: „Pisz, moja córko; pisz, co ci powiem.

Także i dzisiaj stało się tak, że ludzie, którzy biorą udział w tym spotkaniu poszli za Moim wezwaniem; posłuchali głosu swojej Niebieskiej Matki, ponieważ Ja tego chciałam. Mówię dzisiaj do was, gdyż jest ku temu nagląca konieczność.

Już wkroczyliście w apokaliptyczne czasy. Wiele się zdarzy, ale wasze serce się nie ulęknie. Wasz duch zostanie przez to, co się zdarzy, oczyszczony. Nadejdą ciężkie czasy. Wiele moich dzieci, które tak bardzo na to czekały, wystraszy się i zblednie… Nadejdą trzęsienia ziemi i huragany.

Gdy to się stanie, nie lamentujcie. Wołajcie do Ojca Przedwiecznego o łaskę i miłosierdzie. Wy, modlący się, was to mocno nie trafi. Nie lękajcie się, ziemia zostanie oczyszczona. To nie jest koniec świata. Wy, Moi umiłowani, którzy zawierzyliście się Mojemu Niepokalanemu Sercu, zwołujcie wszystkich niewierzących na modlitwę. Nie jesteście sami. Moje święte Anioły wam pomogą w znalezieniu odpowiednich słów. Duch święty was oświeci.

To, jak to Mój Syn oznajmił już Gizeli, rozpocznie się nocą. Będzie słychać głośny huk, jak jakiś straszny grzmot. Wtedy każdemu zostanie ofiarowany obraz własnej duszy. Wielu upadnie, trafionych jak by przez piorun. Jednakże ludzie ci po krótkim czasie się przebudzą i wielu będzie mówić obcymi językami. Przez jakiś czas będą sługami Ducha świętego. Oni są posłani przez Ducha świętego, aby ludziom wyjaśniać Biblię. Są to prorocy, na krótki czas.

Moja mała córko, trudzisz się, aby to wszytko zrozumieć i spisać. Ale już wkrótce będziesz pisać i mówić jeszcze inaczej.

Twoim zadaniem jest kochać wszystkich. Dzisiaj otrzymałaś dużo sił i dużo Bożej Miłości przeniknie twoje serce. Mówiliśmy już tobie, że to Duch święty jest Tym, Który ożywia. Jesteście posłani do tego biednego świata jako świadkowie. Miłość jest przykazaniem tej godziny. Kochajcie Miłość, wtedy wasze serca przepełnią się radością.

Błogosławię was wszystkich. Wszyscy, którzy przybyli, nie opuszczą tej sali bez wewnętrznej przemiany. Kochamy was wszystkich tak bardzo. Moje wybrane dzieci, Moja mała wierna trzódko, podążaj za swoją Matką. Wasza zapłata będzie większa, aniżeli wasze uczynki.

Wasza tak bardzo was kochająca Matka.

Dziękuję ci Moje dziecko, dziękuję ci za twoją gotowość”.

(St. Augustin, 10.07.2004)

Posted in Inne Orędzia, Objawienia | Otagowane: , , | 226 Comments »

Dlaczego tak wiele śmiertelnych chorób pojawiło się na całym świecie w tej chwili?

Posted by Dzieckonmp w dniu 10 Październik 2014


ziemia1

Ebola, Marburg, Enterovirus i Chikungunya – choroby te nie były nawet znane przez większość osób żyjących  do 2014 roku, a teraz te nazwy są na pierwszych stronach gazet w nagłówkach wiadomości. Więc dlaczego tak się dzieje? Dlaczego tak wiele śmiertelnych chorób pokazało się na całym świecie w tej chwili? Czy jest w tym jakiś rodzaj związku, czy ten fakt, że tak wiele różnych strasznych chorób pojawiło się teraz w jednym czasie  na raz to tylko gigantyczny zbieg okoliczności? A to może być dopiero początek. Na obecny moment zanotowano ponad milion przypadków chikungunya w Ameryce Środkowej i Południowej, a władze są mówią, że będą kolejne miliony w 2015 roku. Liczba przypadków Eboli rośnie w postępie geometrycznym, a tu śmiertelny Wirus (Marburg) wybuchł w Ugandzie. Mamy za sobą dziesiątki lat bez przeżywania poważnej światowej pandemii, a wiele osób uważa, że ​​taka pandemia we współczesnym świecie  nie może się już  zdarzyć.  A tu właśnie  teraz możemy zobaczyć jak wiele chorób absolutnie niszczycielskich jakby brały udział w  wyścigach na całej planecie w tym samym czasie.
    Eksperci przeanalizowali wzorzec rozprzestrzeniania się choroby z wirusem Eboli, wraz z danymi ruchu linii lotniczych, i stwierdzili że Ebola może sięgnąć Wielkiej Brytanii około 24 października. Twierdzą, że ta prognoza ma 50 procent szans, że wirus dotrze do Wielkiej Brytanii do tego dnia oraz dają 75 procent szans że w tym czasie dotrze do Francji. Obecnie nie ma lekarstwa na chorobę, która pochłonęła życie ponad 3400 osób od marca i ma 90 procent wynik śmiertelności.
Ale Ebola to nie jedyny wirus jaki pojawił się teraz.
W Ugandzie , człowiek po prostu umarł z potwierdzonym wynikiem wirusa Marburg. Mężczyzna zmarł w stolicy Ugandy po wybuchu wirusa Marburg. Władze powiedziały w niedzielę,  że w sumie 80 osób, które weszły w kontakt z nim zostały poddane kwarantannie.  Marburg rozpoczyna się od silnego bólu głowy, następnie pojawiają się krwawienia i następuje zgon. Śmierć następuje w  80% lub więcej przypadków po około dziewięciu dniach. Nie ma szczepionki lub specyficznego leczenia wirusa Marburg. Marburg Virus jest absolutnie straszną chorobą, a wielu uważa, że ​​jest jeszcze bardziej zabójczy niż Ebola. Ale fakt, że tak szybko zabija ofiary może zapobiec jego rozprzestrzenianiu się tak szeroko, jak Ebola. Zobaczymy.
Tymczasem choroba, która brzmi bardzo podobnie do wirusa Ebola i Marburg, która pojawiła się w Wenezueli i lekarze tamtejsi nie wiedzą co to jest. „Nie wiemy, co to jest”, przyznał Duglas León Natera, Minister Zdrowia Wenezueli. W jego początkowej fazie, choroba prezentuje objawy gorączki i plamy na skórze, a następnie wytwarza duże pęcherze i krwawienie wewnętrzne i zewnętrzne. Następnie szybko, pacjenci cierpią z powodu niewydolności oddechowej, niewydolności wątroby i niewydolności nerek. Wenezuelscy lekarze nie byli w stanie określić, czym ta choroba jest i  jak z tym walczyć.
W Stanach Zjednoczonych, enterowirusem D-68 zarażonych jest  setki dzieci z całego kraju. Dotychczasowe przypadki zostały potwierdzone w 43 Stanach, kilka dzieci zostało sparaliżowanych przez niego, kilku zmarło. CDC wydaje się nie mieć pojęcia, jak powstrzymać rozprzestrzenianie Enterovirusa D-68. Więc dlaczego mamy mieć pewność, że będą w stanie powstrzymać rozprzestrzenianie się wirusa Ebola?
Ostatni, ale nie mniej groźny, wirus Chikungunya jest grozi ogłoszeniem pandemii w całej Ameryce Środkowej i Południowej. W tym momencie więcej niż milion osób jest już nim  zakażonych. Rozdzierająca choroba przenoszona przez komary, która przybyła około pół roku temu do Ameryki, szaleje w całym regionie, skacząc z Karaibów na kontynent Ameryki Południowej i Środkowej, zainfekował ponad 1 mln osób. Niektóre przypadki pojawiły się już w Stanach Zjednoczonych. Dobrą wiadomością jest to, że bardzo niewiele osób faktycznie umiera z powodu tej choroby. Złą wiadomością jest to, że prawie wszyscy, którzy zainfekują się tym wirusem czują się jakby umierali. Chorzy pzreżywają intensywne cierpienie. Nazwa tego wirusa pochodzi od słowa Makonde co oznacza” ten, który się pochyla” nawiązując do wygibasów które dotykają osoby cierpiące z powodu intensywnego bólu stawów. Teraz, ilość przypadków chikungunya jest absolutnie wybuchowa. Wystarczy sprawdzić poniższy fragment niedawnego raportu Fox News. W Salwadorze,Ministerstwo Zdrowia ogłosiło prawie 30.000 chorych, w porównaniu z 2300 na początku sierpnia, a szpitale są pełne ludzi z objawami wskazującymi że zarazili się tą chorobą, potężne bóle stawów tak ciężkie że nie mogą chodzić. Ból jest niewiarygodny, powiedział Catalino Castillo, 39-letni chory leczony w szpitalu w San Salvador. „Minęło 10 dni i nic nie poprawiło się. Wenezuelscy urzędnicy zgłosili co najmniej 1700 przypadków chorych,  i oczekuje się, że ich liczba wzrośnie. Sąsiednia Kolumbia ma około 4800 przypadków, ale Ministerstwo Zdrowia stwierdziło że będzie prawie 700.000 na początku roku 2015.

Więc dlaczego tak się dzieje?

Dlaczego tak wiele absolutnie strasznych chorób pojawiło się teraz i to  wszystkie na raz?

Posted in Apokalipsa, Nasz smutny czas, Wielki Ucisk, Znaki czasu | Otagowane: , , , , , , | 122 Comments »

 
Obserwuj

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.

Dołącz do 320 obserwujących.