Dziecko Królowej Pokoju

Tylko Pokój

Archiwum kategorii ‘Aborcja’

Wywiad z nienarodzonym dzieckiem

Posted by Dzieckonmp w dniu 13/05/2012

W tych czterech minutach filmu słyszymy głos nienarodzonego dziecka, którego życie ma być zgaszone w klinice aborcyjnej. Wywiad jest nie po polsku. Bardzo proszę chętnych do przetłumaczenia tych słów i jeśli ktoś umie na naniesienie polskich napisów na film. Niech Polacy mają szansę to zobaczyć. Wstawiam dziś w święto Matki Bożej Fatimskiej  bo walka o niezabijanie dzieci jest najważniejsza w naszych czasach. Aborcja prowadzi świat do ruiny, tylko jeśli aborcja zostanie wyeliminowana , droga do pojednania między Bogiem a światem będzie wolna. Potrzeba globalnego zatrzymania aborcji. Każdy różaniec za nienarodzonych zmniejsza wyjątkową karę za grzech aborcji.

W Kanadzie 10 maja ulicami Ottawy przeszedł rekordowy Narodowy Marsz dla Życia .

Dziś 13 maja, o 8:30 ulicami Rzymu przejdzie Marsz dla Życia. Ludzie z całych Włoch wybierają się do Rzymu by wziąć udział w marszu. Poniżej mapka Włoch skąd przybędą uczestnicy marszu. 

A tu wywiad z nienarodzonym dzieckiem

Nadesłane w komentarzu tłumaczenie dokonane przez KamilP . Serdeczne dziękuję Kamilu. Proszę innych aby umieścić napisy po polsku na filmie.

Treść

Miałem przywilej przeprowadzania wywiad z nienarodzonym dzieckiem.
Zapytałem o jego marzenia…
Oto jego odpowiedź….
Mój najgłośniejszy płacz jest w ciszy
Moje najpiękniejsze marzenia przemieniły się w koszmar
Mój największy ból nie sięgnie uszu nikogo (tutaj jest kilka tłumaczeń, wybrałem najlepsze)
Nawet mojej matki
Nigdy nie będę wiedział kim jestem
Tylko Ten który mnie stworzył innym od wszystkich pozostałych będzie mnie znał
On widzi moje talenty i to kim bym został
Nikt inny mnie nie pozna
Nawet moja matka
Chociaż mam uczucia
Nigdy nie doświadczę miłości od kogoś innego
Chociaż moje serce bije szybko
Jak szybko gwiazda mojego życia zostanie zgaszona
I chociaż przygotowuję się by wdychać powietrze na zewnątrz
To jedynym oddechem jakim będę oddychał jest oddech śmierci
I oprócz śmierci, nikt mnie nie pocałuje
Nawet moja matka….

Nienarodzone dziecko już nie przemówiło więcej….

Ale pomyślałem że powinieneś wiedzieć co dziecko miało mi to powiedzenia(co mi powiedziało)

Zarodek: Otrzymujesz unikalny kod genetyczny
3 tydzień: Twoje serce zaczyna bić
5 tydzień: Twój układ nerwowy formuje się
7 tydzień: Twoje rączki i nóżki poruszają się
8 tydzień: Wszystkie Twoje życiowe organy formują się
12 tydzień: Twoja skóra staje się miękka, delikatna
14 tydzień: Zaczynasz śnić
16 tydzień: Możesz już ssać swoje palce
1-40 tygodni – Możesz zostać zabity

Opublikowany w Aborcja | Otagowane: , , , | Komentarzy: 23 »

Kolejny Wielki Cud w Medjugorje

Posted by Dzieckonmp w dniu 23/03/2012

Postaram się znaleźć właściwe słowa, aby opisać wam wielki cud, który odbył się 19 marca, kiedy 45 lekarzy z różnych regionów Ukrainy rozpoczęło swoją pielgrzymkę do małego miasteczka o nazwie Medjugorje w Bośni i Hercegowinie.

Prawdziwe pytanie brzmi, jak to możliwe, że lekarze, z których 90 procent stanowili położnicy i którzy mieszkali i pracowali w czasach komunistycznych, postanowili jechać  do takiego miejsca modlitwy? Co skłoniło ich? Oni nie praktykowali żadnej wiary, a mimo to chcieli pojechać na to miejsce modlitwy i nawrócenia. Nie tylko ze pojechali, ale w pełni uczestniczyli w rekolekcjach i w nabożeństwach wieczornych. Naprawdę zrozumieć to  ludzkim pojmowaniem jest niemożliwe. Ale ich głębokie wewnętrzne pragnienie, pozwoliło im usłyszeć i odpowiedzieć “Tak” dla swego powołania.

Powinienem chyba cofnąć się w czasie, aby pomóc Wam zrozumieć, co to znaczy być lekarzem w czasach Związku Radzieckiego i co każdy z nich musiał przejść w celu wykonywania swojego zawodu. 20 wiek był przerażającym czasem na Ukrainie. Wielka ciemność zanieczyszczała ludzkie umysły, a najbardziej niebezpiecznie, ich serca. Był to czas, kiedy to było absolutnie niemożliwe, aby pokazywać swoją wiarę w Boga. Jego istnienie zostało nazwane “Opium dla ludzi”. Kara śmierci groziła za wszelkie działanie w głoszenia wiary, i była wykonywana, aby zapobiec wszelkim zagrożeniom przeciwko rządowi. Uznawano również za zagrożenie, wiarę w Boga, wiarę w zmartwychwstanie i zbawienie Jezusa, i  uważanie że Kościół jest Ciałem Chrystusa. Wszyscy ludzie, zawodów takich jak nauczyciel, muzyk, artysta, naukowiec, nie mieli nic wspólnego z Kościołem, a księża i zakonnice, byli prześladowani i wtrącani do więzienia. W najlepszym przypadku byli więzieni, ale większość zabito lub wysłano do łagrów. Ludziom dozwolono tylko robić to, co partia komunistyczna nakazała i czego nauczała.

Komunistyczne czasy były bardzo trudne dla każdego, na Ukrainie. Były niedobory prawie wszystkiego w całym kraju. Ludzie ciągle żyli w stresie, w ciszy, i w strachu. partia usilnie nauczała, że nowe niebo komunizmu zostanie wypracowane w krótkim czasie i nie ma czegoś takiego jak grzech, więc można było zrobić wiele strasznych rzeczy. Jednym z nich było zabicie dziecka w łonie matki. Dwójka lub więcej dzieci było uważane za zbyt dużo, ponieważ było bardzo ciężko, aby karmić, wychowywać i zapewnić warunki dla nich. Tak było “zalecane” a raczej powinno się powiedzieć, że zostali zmuszeni do wykonywania aborcji. Działo się to wszędzie, codziennie. To było bardzo łatwe, szybkie i masowe. Jeszcze niedawno temu, aborcja mogła być wykonywana nawet w 28 tygodniu – to jest w  7 miesięcu ciąży. Lekarze pracowali pod ścisłą presją rządu komunistycznego i  wszystkich ich uczono wykonywania aborcji. Zrobiono to bez wahania. A ponieważ większość lekarzy uważała że nie ma Boga, to również, nie poczuwali się do grzechu. W rzeczywistości, aborcja została uznana za dobry uczynek, pomagający rodzinie w jej trudnościach. Ale rezultatem było zawsze  spadanie w jeszcze głębszą ciemność i depresję. Wiele kobiet cierpiało i nadal cierpi, wraz z lekarzami, którzy wykonywali aborcję. To jest prawdziwy rezultat  aborcji.

Teraz będzie można zobrazować tę grupę pielgrzymów lekarzy, większość z ponad 30 letnią praktyką w zawodzie. Lekarze bez wiary religijnej, którzy przybyli do Medjugorje i przeżyli coś absolutnie fascynującego.

Grupa pod przewodnictwem ks. Andre Popov, ks Sergey Serebrov, Genya Samborskiej (przewodniczącej misji pro-life na Ukrainie) i Ludmiły Barakovej (Położnictwo i ginekologia z 40 letnią praktyką i nauczycielką naturalnego planowania rodziny). Ludmiła i Genya wszystko zorganizowała.

Po trzech dniach podróży autobusem, lekarze przybyli do Medziugorja 21 marca. Ci niezwykli pielgrzymi dotarli całkowicie wyczerpani po podróży, ale ku naszemu zdziwieniu,  wszyscy postanowili uczęszczać na program wieczorny w Kościele, który odbywa się co dzień dla wszystkich pielgrzymów. Niektórzy z nich, którzy uczestniczyli we mszy świętej po raz pierwszy, nie byli pewni, co się stało, czuli tylko niesamowity pokój.

Następny dzień zaczęliśmy od ogłoszenia, że każdy może pójść gdzie chce. Potem rozmawialiśmy o wielu kwestiach, ale przede wszystkim o tym, czym żyją wszyscy lekarze . Dzieliliśmy się  historią nauki medycznej w komunistycznym kraju, który zaprzeczył rzeczywistości grzechu, i z tego powodu dopuszcza takie rzeczy jak aborcja. Dyskutowaliśmy również na temat różnicy między naturalnym planowaniem rodziny a metodami świata antykoncepcji. A potem zapadła cisza. Nawet jeden lekarz nie mógł powiedzieć, aborcja jest dobrym uczynkiem. Wszyscy mieli tak wiele lat swojego zawodu na swoich barkach i zobaczyli  tak dużo że poczuli się  tak bardzo źle, że niemal nie do zniesienia. Zaczęli się dzielić historią ich życia ze łzami w oczach, czuć było w powietrzu, że coś szczególnego się dzieje.

Popołudniu 22 marca udaliśmy się w kierunku miejsca zwanego Górą Objawień, na której jest  miejsce, gdzie Matka Boża objawiła się sześciorgu dzieciom po raz pierwszy w 1981 roku i ukazywała się wielokrotnie od tamtego czasu. W tym pięknym dniu, wszyscy wspięli się na wzgórze z różańcami w swoich rękach, i bez urazy, wszyscy odmawiali Zdrowaś Maryjo po raz pierwszy. To było tak poruszające i fascynujące, że chcieli to zrobić – wspinali się i modlili. Podczas wspinaczki, niektórzy płakali mając  łzy w oczach. Doktor Tatyan (szef szpitala położniczego  w mieście Czerkas, Ukraina) cały czas płakał, a  następnego dnia powiedział: “Kiedy zaczęliśmy się wspinać na górę, wszystko widziałem, były kamienie podobne do czaszek i kości … góry z czaszkami i kośćmi …. Mogłem zobaczyć, co zrobiłem, to było tak dla mnie jasne … to w moim sercu czułem że Bóg może mi przebaczyć i że mogę zmienić swoje życie. Coś się dzieje wewnątrz mnie, kto sprawił że tak się czuję. “

W środę, po zakończeniu programu wieczornego przy kościele , a przed adoracją, niektórzy lekarze zdecydowali, że nie pójdą na kolację podczas tej przerwy, bo chcieli siedzieć w kościele i czekać aby uwielbiać Jezusa. “Chcemy, być tutaj w środku kościoła”, mówili. “Będziemy się modlić”.

25 marca to święto Zwiastowania i jeden z najbardziej poruszających dni dla nas wszystkich. Weszliśmy na Górę Krzyża ( Kriżevać), który jest na wysokości 520 metrów, drogą bardzo kamienistą, gdzie  bardzo trudno się wspinać. W czasie wędrówki modliliśmy się modlitwami Drogi Krzyżowej i na każdej stacji odczytywaliśmy orędzia Matki Bożej. Gdy dotarliśmy na szczyt góry, gdzie duży biały krzyż stoi, wszyscy stanęli wokół krzyża i trzymając się za ręce w modlitwie … Ojcze nasz … przebacz nam nasze grzechy …. grzechy naszego kraju, naszego narodu, odpuść grzechy, które zrobiliśmy w naszym życiu, wybacz, że zabijaliśmy własne dzieci, przebacz nam i wszystkim lekarzom na całym świecie. To była naprawdę chwila przebaczenia i ze łzami w oczach wszyscy ściskali się nawzajem a lekarze prosili o przebaczenie. Wolność narodziła się w tej chwili.

Coś, co żyło wewnątrz ożyło; uświadomiliśmy sobie, że grzech istnieje i pragnęliśmy pokuty, pragnęliśmy zmiany i powrotu  do nowego domu. Były to chwile radości, które są niemożliwymi do opisania słowami. W czasie powrotu z góry na dół kilku lekarzy zapytało się  mnie, czy będzie możliwe pójść do spowiedzi i pytali jak to należy zrobić.

Dzięki wstawiennictwu Matki Bożej, a przy pomocy Ludmiły i Genya i naszych pięknych i całkowicie oddanych Kapłanów, byliśmy w stanie pomóc lekarzom zrozumieć godność swojego zawodu. Było to szczególnie prawdziwe w odniesieniu do lekarzy, którzy widzą pierwsze chwile życia dziecka podczas porodu, a dziecko bierze pierwszy oddech powietrza.

Lekarz to jest najważniejszy zawód. Opisany przez św Gianna Beretta Molla: “Każdy pracuje w służbie człowieka My lekarze pracujemy bezpośrednio przy samym człowieku … wielką tajemnicą człowieka jest Jezus:”. Kto odwiedza chorego , pomaga mu, powiedział Jezus… Tak jak kapłan może dotykać Jezusa, tak my dotykamy Jezusa w ciałach naszych pacjentów … Mamy możliwości, aby czynić dobrze, jakiej nawet ksiądz nie ma. Naszą misją nie jest zakończone leczenia, gdy leki już nie pomagają, musimy doprowadzić duszę do Boga. Nasze słowo ma wielką władzę … Katoliccy lekarze są tak bardzo potrzebni! “

Nasza pierwsza Msza razem jako grupa odbyła się 26 marca, w pobliżu Medziugorja w Wiosce Matczynej. Ta wioska została zbudowana przez ks Slavko Barbarića, specjalnie dla dzieci, które zostały pozostawione bez opieki rodziców po wojnie na Bałkanach. Po mszy, jedna z pań tam pracujących zabrała nas do domu, który został zbudowany dla samotnych matek. Jedna z dziewczyn podzieliła się swoją historią życia z nami. Była muzułmanką, która zaszła w ciążę po gwałcie, ale zachowała swoje dziecko, mimo namowy jej rodziców aby dokonała aborcji lub porzuciła dziecko. Była ze swoją  córeczką całując ją i trzymając ją przy swym sercu mówiąc: “Ja nigdy nie opuszczę moją małą”. Moc miłości, jaką  ta matka wykazała był tak ogromny że potrząsnął sercami nas wszystkich

Popołudnie było wolnym czasem. Ale zamiast przygotowań do długiej podróży powrotnej z powrotem na Ukrainę, wielu pragnęło wrócić do kościoła, aby podziękować za ich rodziny, inni zaś wybrali się aby wspinać się na Górę Objawień ponownie. Dla 13 spośród nas, którzy postanowili pójść na wzgórze, to było nie do opisania. To był moment pełen intencji modlitewnych i wiele dziesiątek różańca, radosnych, bolesnych i chwalebnych tajemnic wylewało się  z nich. Znaleźliśmy kamień, który miał kształt serca. Lekarze wzięli go na Ukrainę, i postanowili zainstalować go kiedyś w domu dla samotnych matek w Zaporożu. Wieczór był pełen radości i chęci do dalszej nauki. Mieli tak wiele pytań. Najważniejsze pytania były, Kiedy? W jaki sposób? Możemy zacząć nowe życie … Cóż mamy czynić?

Po mszy porannej 26 marca, opuścili Medziugorje z nową nadzieją, wolności i ze łzami. Każdy rozglądał się na poznane miejsca myśląc że być może po raz ostatni na nie spoglądają. “Nie mogłem uwierzyć, że kiedykolwiek do takiego miejsca przybędę, ale teraz nie wiem jak  bez niego będzie żyć na co dzień”, powiedział jeden z lekarzy.

W drodze powrotnej do domu, ojciec Andre zauważył u kilku lekarzy modlitewniki i różańce w rękach, niektórzy prosili go, aby im pomógł. “Chcemy się modlić. Czy możesz nam pomóc? “Jedna lekarz, o nazwisku Lena, po powrocie z powrotem do Kijowa, znalazła Kościół katolicki i przy całkowicie otwartym sercu, pragnęła, aby słuchać i uczyć się o  Jezusie, o którym powiedziała:” Upadłam w nim zakochana …. i nie mogę oddzielić się od Niego teraz “.

Teraz lekarze są z powrotem na swoich miejscach pracy i stoją w obliczu wyborów przed nimi. Czy podpisać skierowanie na aborcję, czy nie? Jest to trudniejsze niż kiedykolwiek. Ale rozumiem, że oni, jako lekarze, mają głos i mogą mówić o życiu, i mogą uratować życie dzieci i oszczędzić cierpienia post-aborcyjnego urazu matki.

Pielgrzymka nie jest zakończona. Ona dopiero się zaczęła. Jest wiele zadań przed nami. Teraz serca 45 lekarzy zatopione są w miłości Matki Bożej z Medziugorja. Są chętni do zmiany sytuacji, w jakiej oni pracują. Jeden lekarz położnik, który również uczy innych lekarzy przygotowujących się do otrzymania dyplomu,  mówi do nich na temat planowania rodziny, powiedział, że zawsze będzie chciał robić w życiu dobro i pomagać innym. “Muszę tylko nauczać prawdy i spojrzeć na wszystko inaczej”.

W Zaporożu grupa ginekologów i położnych jest teraz przygotowywana na seminarium do nauczania naturalnego planowania rodziny. 

Podczas naszego ostatniego spotkania w Medziugorje, każdy lekarz otrzymał obraz św Gianny, aby przypominał im o swojej heroicznej miłości, jako żony, matki i lekarki. Kiedy rozmawialiśmy z lekarzami na temat misji Świętej, wszyscy wykazali duże zainteresowanie utworzenia takiego stowarzyszenia na  Ukrainie. Rozmawialiśmy o tym jak tego dokonać. Wszyscy lekarze otrzymali modele 12 tygodniowych niemowląt, 10 tygodniowych stóp dziecka i innych broszur i materiałów. Byli bardzo wdzięczni i prosili o więcej.

Ojcze Niebieski … Zobacz, że twoje dzieci z Ukrainy naprawdę proszą o Twą miłość, po tylu latach ciemności i grzechu. Ale są też tacy co płaczą za swoje dzieci, a Ty już dźwigałeś wszystkie grzechy na krzyżu, tak więc przebaczenie może należeć do nas i mamy tylko jedno pragnienie, by dać nam wolność od niewoli zła. Pomóż nam Ojcze. Przemień nasze serca. Chcemy naprawdę oferować teraz nasz rozum, nasze całe życie i myśli, tak byśmy stali się narzędziami pokoju w Twoich rękach.

Chcę podziękować wszystkim, którzy modlili się, pościli, i poświęcali się, aby ta pielgrzymka przyniosła owoce. Dziękujemy naszym sponsorom, za darowizny pozwalające  zapłacić wszystkie koszty, które to umożliwiły nam zorganizowanie tej pielgrzymki. Dziękuję za tyle chęci niesienia pomocy Ukrainie aby znowu żyć w wolności wiary. Dziękuję również  naszym wspaniałym gospodarzom, Patrick i Nancy Latta, którzy tak hojnie nas gościli w ich domach w Medziugorje. Dziękuję również wszystkim, którzy służyli z taką delikatną miłością i opieką podczas naszego pobytu. Doceniamy wszystkich naszych dobrodziejów i chcemy dać im nasze największe podziękowanie i wdzięczność.

Dziękujemy Bogu za wszystko. Wszyscy jesteście stale w naszych modlitwach. Niech Bóg błogosławi wszystkim.

Zawsze należąca do Ciebie,
Walentyna Pavsyukova

Streszczenie ze strony chaliceofmercy.org

Opublikowany w Aborcja, Cuda, Nawrócenia, Warto wiedzieć, Z prasy | Otagowane: , , , | Komentarzy: 184 »

Tusk: Dla państwa najtańsza jest rodzina bez dzieci

Posted by Dzieckonmp w dniu 23/03/2012

Takie słowa podczas spotkania PO z PSL poświęconego reformie emerytalnej miał wypowiedzieć premier Donald Tusk – dowiedział się Wprost.pl. W koalicji naprawdę jest źle, skoro ujawniana jest prawdziwa (?) twarz Donalda Tuska, który ostatnio przypomniał sobie o swoich liberalno-antyklerykalnych korzeniach.  

 

PO i PSL-owi nie udało się osiągnąć kompromisu w sprawie reformy emerytalnej w czasie spotkania, które odbyło się 19 marca. Lider PSL Waldemar Pawlak mówił po tym spotkaniu, że „w czasie dyskusji pojawiła się też taka opinia, iż dla państwa najtańsza jest rodzina bez dzieci”. „Finansowo to się zgadza, tylko że jest to perspektywa jednego pokolenia” – dodał. Według informacji, do których dotarł Wprost.pl, autorem cytowanej przez Pawlaka wypowiedzi był premier Tusk. „Rzeczywiście tak było. Nie ukrywam, że byliśmy bardzo zdziwieni tą wypowiedzią premiera” – zdradza jeden z uczestników spotkania. „Według mnie to był żart, sarkazm. Przynajmniej tak to odczytałam” – dodaje inny uczestnik rozmów- czytamy na wprost.pl.

 

Czy był to tylko żart Donalda Tuska? Ostatnie uderzające w Kościół propozycje rządu każą przypuszczać, że premier zdał sobie sprawę, iż warto wrócić do antyklerykalnej twarzy z początku lat 90-tych. Oczywiście Tusk, który nawet wziął ślub kościelny w 2005 roku po 27 latach małżeństwa, co według Palikota było czystym pijarem, nie będzie uderzał w Kościół zbyt bezpośrednio.  Czasy, gdy był zwolennikiem aborcji na życzenie już raczej nie wrócą. Zbyt mały procent Polaków popiera zabijanie dzieci nienarodzonych. Nie znaczy to jednak, że premier nie przypomni sobie o czasach, gdy był wice naczelnym „Gazety Gdańskiej”, która bywała dosyć antyklerykalna. Szczególnie, że nie jest trudno napuścić „masy” na bogaty klery i upasionych biskupów. Nie wiadomo czy Tusk pokazuje swoją prawdziwą twarz czy naprawdę żartował na spotkaniu z PSL-em. Pewne jest to, że coraz gorzej wygląda współpraca koalicjantów, skoro takie wypowiedzi wyciekają do mediów. W końcu PSL-owi, który jest konserwatywną partią zależy na elektoracie, gdzie wielodzietne rodziny są jeszcze w miarę normą. Nie zmienia to faktu, że słowa Tuska są szokujące w czasach, gdy Polska wymiera przez fatalną demografię i brak polityki prorodzinnej. Czy to tylko wpadka?

Łukasz Adamski

Źródło: fronda.p

Opublikowany w Aborcja, Polityka, Warto wiedzieć, Z prasy | Otagowane: , , , | Komentarzy: 84 »

Mordowanie ludzi na przemysłową skalę

Posted by Dzieckonmp w dniu 09/03/2012

Zabić dziecko!

Możemy porozmawiać o legalizacji narkotyków czy prostytucji. Ale nie o legalizacji ludobójstwa – deklaruje publicysta

Trudno powiedzieć, czy artykuł Franceski Minervy i Alberta Giubiliniego w najnowszym numerze “Journal of Medical Ethics” to wyraz gwałtownie postępującego szaleństwa autorów, próba intelektualnej prowokacji czy raczej wyznaczenia nowych ram debaty na temat godności życia ludzkiego.

Dwoje włoskich naukowców, pracujących na uniwersytecie w australijskim Melbourne, dowodzi w swoim eseju (“After–birth abortion. Why should the baby live”), iż skoro dopuszczalna jest aborcja, dopuszczalne powinno być także uśmiercanie dzieci już po porodzie, w szczególności tych obarczonych nieuleczalną wadą genetyczną.

Minerva i Giubilini znajdują moralne usprawiedliwienie dla zabicia noworodka. Argumentują, iż jest on tylko “potencjalną osobą”, nie posiada zatem wszystkich atrybutów istoty ludzkiej i nie ma “moralnego prawa do życia”.

Nic straconego

Autorzy nie zatrzymują się w pół kroku, idą dużo dalej. Twierdzą, iż tzw. aborcja postnatalna (after–birth abortion) powinna być dozwolona także w przypadku dzieci zdrowych, gdyby ich przyjście na świat “oznaczało zbyt duże obciążenie dla rodziców, jak również dla społeczeństwa”.

Decyzja zależałaby przede wszystkim od zbadania “potencjału” egzystencji dziecka (gdyby urodziło się chore) oraz określenia, na ile jego pojawienie się może obniżyć standardy życia całej rodziny (gdyby urodziło się zdrowe). “Nowe stworzenie wymaga ze strony rodziców energii, opieki i pieniędzy, których często nie ma w nadmiarze. Można uniknąć takiej sytuacji, dokonując aborcji, lecz czasami jest to niemożliwe”.

Jeśli zatem matka zapomni zażyć pigułki antykoncepcyjnej, nie założy partnerowi na czas prezerwatywy czy spóźni się z decyzją o aborcji – nic straconego. Zawsze będzie mogła pozbyć się noworodka, zabijając go po porodzie.

Minerva i Giubilini nie piszą wprawdzie, jak miałaby wyglądać prawna procedura przed takim “zabiegiem”, ale można ją sobie wyobrazić: matka wchodzi do gabinetu lekarza, oznajmia, iż pogorszyło się jej samopoczucie, lekarz podsuwa jej jednostronicowy formularz, matka go wypełnia, podpisuje i wychodzi z gabinetu. Pół godziny później lekarz napełnia strzykawkę roztworem soli, wbija igłę w główkę dziecka i przeprowadza “postnatalną aborcję”. Następnie chirurg pobiera potrzebne organy do przeszczepów.

Resztą zajmie się koncern kosmetyczny, który ma podpisaną stosowną umowę ze szpitalem, oraz firma utylizująca odpady.

“Przecież można oddać dziecko do adopcji” – mógłby nieopatrznie zasugerować jakiś mało rozgarnięty chrześcijański fundamentalista. Ale i na taką wątpliwość nasza para etyków jest przygotowana: “Owszem, zdrowe i potencjalnie szczęśliwe dzieci mogłyby zostać adoptowane. Musimy jednak pamiętać o interesach matki, która może doznać psychologicznej traumy z powodu przekazania własnego dziecka innej rodzinie (…). Prawdą jest, iż poczucie żalu i straty może towarzyszyć zarówno tradycyjnej aborcji, aborcji postnatalnej, jak i adopcji. Nie możemy jednak zakładać a priori, że adopcja będzie dla matki najmniej bolesna”.

Minerva i Giubilini chcą nas więc przekonać, iż oddanie dziecka do adopcji może być bardziej frustrujące dla matki niż podjęcie decyzji o jego zamordowaniu. Chciałoby się zapytać, co jeszcze może wywołać u kobiety głębszą traumę niż śmierć własnego potomstwa. Ostatni odcinek ulubionego serialu w telewizji? Brak środków na karcie kredytowej? Złamany obcas? Proszę wybaczyć ten prześmiewczy ton, ale naprawdę trudno polemizować na poważnie z tak monstrualnymi i niebezpiecznymi bredniami.

Magazyn narządów

Wolałbym, żeby artykuł w “Journal of Medical Ethics” rzeczywiście okazał się prowokacją. Żeby Minerva i Giubilini zwołali jutro konferencję prasową i oświadczyli: “To był żart. Może i wyjątkowo niesmaczny, ale zależało nam na wywołaniu dyskusji o granicach aborcji. Oczywiście nie jesteśmy zwolennikami zabijania noworodków, to nie są nasze poglądy”.

Prawdopodobnie nie doczekamy się jednak takiego oświadczenia. Wygląda na to, że włoscy etycy rzeczywiście opowiadają się za mordowaniem niewinnych ludzi na skalę przemysłową. Gdyby ich pomysły weszły kiedyś w życie, zostałaby otwarta furtka do rehabilitacji takich historycznych postaci jak Adolf Hitler czy Józef Stalin. Przypomnijmy, iż Holokaust miał również “naukowe podstawy”, a Żydzi także stanowili “zagrożenie dla dobrobytu społeczeństwa”.

Gdybyśmy zalegalizowali “postnatalną aborcję”, musielibyśmy również przedefiniować pojęcie ludobójstwa. Czy moglibyśmy z czystym sumieniem potępiać np. masakrę Ormian w Turcji? Ubolewać nad losem ofiar ukraińskiego Hołodomoru? Czy Trybunał w Hadze miałby moralny mandat do osądzania zbrodni popełnianych przez afrykańskich rzeźników?

Jednak wydawca “Journal of Medical Ethics” prof. Julian Savulescu ma zgoła inne zmartwienia. Jest mianowicie przerażony liczbą e-maili z pogróżkami, jakie dostają dzisiaj Minerva i Giubilini: “To przypomina polowanie na czarownice. Zamiast włączyć się do dyskusji, niektórzy próbują uciszyć naukowców, grożąc im śmiercią. Może to prowadzić do linczów, a nawet ludobójstwa (sic!)”.

Nie zamierzam przyłączać się do tej nagonki. Niemniej usiłuję zrozumieć, co powoduje ludźmi, którzy życzą śmierci autorom kontrowersyjnego eseju. Może uznali, iż Minerva i Giubilini są “obciążeniem dla społeczeństwa”? I nie dysponują wystarczającym “potencjałem szczęścia”?

Zresztą sam prof. Savulescu, wykładowca Oksfordu, ma na swoim koncie wiele równie intrygujących prac. Jest zdeklarowanym wyznawcą eugeniki, uważa, że rodzice powinni otrzymywać pełną wiedzę na temat genetycznych wad płodu, dzięki której mogliby dokonywać aborcji selekcyjnych. Dotyczy to rzecz jasna także procedury zapłodnienia in vitro.

Savulescu popiera postulat klonowania oraz wykorzystania embrionów i płodów jako “nosicieli” narządów do transplantacji. “Jeżeli zezwalamy na aborcję ze względów społecznych, powinniśmy się także zgodzić na aborcję w celu ratowania życia innych ludzi” – pisał w kwietniu 1999 w “Journal of Medical Ethics”.

To trio nie jest osamotnione w swojej walce o bardziej “etyczne” podejście do medycyny. Najsłynniejszym i najczęściej występującym w mediach zwolennikiem mordowania noworodków jest Peter Singer, australijski filozof i bioetyk, obrońca praw zwierząt i promotor weganizmu, profesor amerykańskiego uniwersytetu Princeton.

Dla Singera zabicie dziecka jest moralnie neutralne. W przeciwieństwie do spożywania wołowiny, które jest moralnie naganne. Co ciekawe, w swojej pokrętnej argumentacji Singer mimochodem przyznaje rację przeciwnikom aborcji, twierdząc, iż zarówno płód w łonie kobiety, jak i noworodek są “istotami żywymi”. “Rozróżnianie między płodem a noworodkiem to fikcja. Powinniśmy postawić sobie inne pytanie: czy fakt, że mamy do czynienia z realnym człowiekiem, odbiera nam prawo do pozbawienia go życia” – zastanawia się Singer w książce “Rethinking Life and Death”.

I odpowiada: nie odbiera. W wywiadzie dla niemieckiego tygodnika “Der Spiegel” filozof zaproponował, by wprowadzić 28-dniowy “okres próbny” dla nowo narodzonego dziecka. W tym czasie rodzice mogliby jeszcze podjąć decyzję o zabójstwie.

Wkład w obieg idei

Według Singera dużo ważniejszym kryterium oceny moralnej postawy jednostki jest skłonność do zadawania bólu i cierpienia. Noworodek nie ma jeszcze pełnej “świadomości cierpienia”, z kolei dorosłe zwierzęta – tak. Dlatego Singer nie je mięsa i sprzeciwia się eksperymentom na żabach i myszach.

Nie ma natomiast nic przeciwko zoofilii (“przecież i tak jesteśmy tylko dużymi małpami”) pod warunkiem, że traktuje się “partnera” lub “partnerkę” z odpowiednim szacunkiem i delikatnością. “W zaciszu domowego ogniska ludzie często pozwalają swoim psom na erotyczne pieszczoty. Niekiedy przynosi to obu stronom satysfakcjonujące doznania” – dowodził Singer dziesięć lat temu w lewicowym, brytyjskim periodyku “Nerve”.

Nie chciałbym naruszać dobrego imienia pana profesora, ale wydaje mi się, że wychwala w ten sposób pewien rodzaj dość obrzydliwego zboczenia. Chyba że Światowa Organizacja Zdrowia uznała w międzyczasie zoofilię za “orientację seksualną” – przepraszam, jeśli coś przegapiłem.

W maju 2010 r. ten wybitny australijski myśliciel miał wziąć udział w konferencji na Wydziale Prawa i Administracji UW poświęconej prawom zwierząt. Kilku zaproszonych prelegentów odmówiło wystąpienia u boku Singera i konferencję odwołano.

Jacek Żakowski pisał wówczas w “Gazecie Wyborczej”: “Jedną z fundamentalnych wartości akademickich jest otwartość na pluralistyczne poglądy i twórcze konfrontacje. W Polsce umacnia się zaś akademicka cenzura wymuszana przez konserwatywno-katolicki radykalizm. Nawet rektor nie wstydzi się już przyznać, że unika otwartej dyskusji z poglądami, których nie podziela. To ogranicza nasz udział w globalnych debatach i wkład w obieg idei. (…) Dla nauki jest to samobójstwo. Dla uniwersytetu to kompromitacja”.

Żakowski zatytułował swój komentarz “To nie Princeton, to Warszawa”, przypominając, jak ogromnym prestiżem cieszy się w świecie macierzysta uczelnia Singera.

Mam na to jedną odpowiedź, panie redaktorze: “To Warszawa, to nie Auschwitz”. Jeśli jednak chce pan prowadzić uczone dysputy z Josefem Mengele, nikt panu tego prawa nie odbierze.

Autor jest publicystą “Uważam Rze”

Źródło: http://www.rp.pl/artykul/9157,833742-Aborcja-postnatalna-to-ludobojstwo—Magierowski.html?p=1

Opublikowany w Aborcja, Alert, Apokalipsa, Szatan, Warto wiedzieć | Otagowane: , , , , | Komentarzy: 232 »

Amerykanie są masowo mordowani we własnym kraju

Posted by Dzieckonmp w dniu 06/01/2012

Prawdziwa rzeź w Nowym Jorku

Szokujące dane z Nowego Jorku. 40 proc. ciąż w tym mieście kończy się zabiciem nienarodzonego dziecka. Jest to niemal dwa raz tyle ile wynosi średnia krajowa w USA. Wśród nastolatek ten wskaźnik sięga aż 63 proc ( sic!) Amerykanie są masowo mordowani we własnym kraju. Widać, że najniebezpieczniejszym miejscem dla człowieka w USA jest łono jego matki.  To tam powinna jechać US-army by ratować własnych obywateli.

Departament Zdrowia Nowego Jorku ujawnił badania, które pokazują, że od 2010 roku zabito w Nowym Jorku 85, 750 tyś. dzięki nienarodzonych. Stanowi to 40% wszystkich ciąż. W 2009 roku wynik wyniósł 41 proc. Najwięcej dzieci jest zabijanych w Bronxie (48 proc). Miasto straciło aż 38,574 murzynów. Widać ,że dziś niepotrzebny jest już Ku Klux Klan by wymordować Afro-Amerykanów, co podkreśla zresztą siostrzenica Martina Luthera Kinga, dr. Alveda King. Jeszcze gorzej prezentuje się wskaźnik aborcji wśród nastolatek. Wynosi on szokujące 63 proc. Od 2010 roku nastolatki abortowały 12,139 dzieci a urodziły tylko 7,207 dzieciaczków. Według sondażu McLaughlin & Associates 64 proc. mieszkańców Nowego Jorku uważa, że za dużo dzieci abortuje się w tym mieście. Ponad połowa badanych popiera obowiązkowy 24 godzinny okres na zastanowienie się po prośbę o aborcję.

Miasto Nowy Jork jest kolejnym przykładem na to jak nieskuteczna jest edukacja seksualna. Na dodatek dane dowodzą z jakim koszmarem mamy obecnie do czynienia na świecie, którey dopuszcza legalne mordowanie ludzi w ich prenatalnej fazie rozwoju. Przykład USA pokazuje jak mocno trzeba walczyć o to by aborcja nigdy nie była legalna w Polsce. Trzeba się również modlić by zachodnie narody w końcu zdały sobie sprawę jakim barbarzyństwem jest aborcja i jak dziesiątkuje ona naród. Amerykanie wysyłają zawsze marines, gdy ich obywatele są  zagrożeni. Marines powinni zostać wysłani do Nowego Jorku, bo tam morduje się niemal połowę mieszkańców miasta.

Źródło: fronda.pl

3 minutowy film dokumentalny o aborcji jest naprawdę drastyczny

Kliknij jak masz mocne nerwy i obowiazkowo musisz być dorosły

Opublikowany w Aborcja, Apokalipsa | Otagowane: , , , | Komentarzy: 125 »

Drastyczny film o aborcji

Posted by Dzieckonmp w dniu 29/12/2011

Obejrzyj nad czym płacze dzieciątko Jezus. Zobacz przerażający wygląd narzędzii chirurgicznych do usuwania ciąży .>..Uwaga ! 3 minutowy film dokumentalny o aborcji jest naprawdę drastyczny

Kliknij jak masz mocne nerwy i obowiazkowo musisz być dorosły

Opublikowany w Aborcja, Film | Otagowane: | Komentarzy: 95 »

14.11.2011: Litania kłamstw Nowickiej

Posted by Dzieckonmp w dniu 14/11/2011

Po ujawnieniu wyroku Sądu, który uznał za prawdziwe twierdzenie, że Wanda Nowicka jest na liście płac przemysłu aborcyjno-antykoncepcyjnego, Nowicka nie przestaje panicznie “mijać się z prawdą”.

Oto lista niektórych przeinaczeń, manipulacji i ordynarnych kłamstw Wandy Nowickiej na przestrzeni ostatnich dni:

1. Nowicka: nikt nie wystąpił o ujawnienie procesu

Pytana przez dziennikarkę TVN24 dlaczego utajniła postępowanie, Wanda Nowicka powiedziała: “Ja nie domagałam się utajnienia, po prostu go nie ujawniłam. Nikt nie wystąpił o jego ujawnienie, a ja go nie utajniałam.”

Prawda…

“Na pierwszej rozprawie sędzia zapytał Wandę Nowicką, a dokładnie jej pełnomocnika czy zgadza się na jawność procesu. Gdy odpowiedziała negatywnie, sąd polecił opuścić salę rozpraw dwóm osobom, które przyszły na rozprawę w charakterze widzów. Jedną z nich był niżej podpisany, a drugą – asystent jednego z pełnomocników. Kolejne rozprawy na życzenie Wandy Nowickiej toczyły się więc za zamkniętymi drzwiami”relacjonuje Red. Mariusz Majewski, dziennikarz, jeden ze świadków obecnych na sali rozpraw tuż przed ogłoszeniem niejawności rozprawy na życzenie Nowickiej, dn. 13. stycznia 2010r.

Fakt sprzeciwu Nowickiej wobec odtajnienia rozprawy zaproponowanego przez Sędziego i popartego przez Obronę odnotowany jest też w aktach sprawy (przed utajnieniem, a więc w jawnej części procesu). Oczywiście, gdyby Wanda Nowicka ujawniła akta sprawy, wszystko byłoby jasne. Ale nie ujawni. Co prowadzi nas do kolejnego punktu…

2. Nowicka (10. listopada br.): niezwłocznie opublikuję wyrok na stronie Federacji

“Oświadczam ponadto, że aby przeciąć wszelkie dalsze spekulacje na ten temat Federacja niezwłocznie opublikuje uzasadnienie wyroku sądu na stronie internetowej.”
(Oświadczenie Wandy Nowickiej z dn. 10.11.2011)

Prawda…

Minęły 4 dni i nadal czekamy…

3. Nowicka: Sąd nie udowodnił, że finansuje mnie przemysł aborcyjno-antykoncepcyjny, to była tylko metafora

 

“Sąd, mimo, iż nie wykazał, że jestem na liście płac jakiegokolwiek przemysłu uniewinnił p. Najfeld, stwierdził , że była to wypowiedz o charakterze publicystycznym.”
(Oświadczenie Wandy Nowickiej z dnia 10 listopada 2011)

Prawda…

Sąd wykazał ponad wszelką wątpliwość, że producenci narzędzi do aborcji, środków antykoncepcyjnych i poronnych finansowali działalność Nowickiej.

Z ujawnionych w mediach fragmentów uzasadnienia wyroku (podkreślenia – JN):

“Kierowana przez Wandę Nowicką organizacja otrzymywała dotacje od wielu podmiotów, w tym także firmy G… i G… stanowiących część międzynarodowego koncernu farmaceutycznego G… produkującego środki antykoncepcyjne oraz międzynarodowej organizacji pozarządowej IPAS mającej na celu m. in. poprawę dostępności zdrowia reprodukcyjnego, w tym bezpiecznej aborcji oraz zajmującej się produkcją i dystrybucją aspiratorów i kaniuli – przyrządów przeznaczonych do wykonywania zabiegów przerywania ciąży. Federacja na Rzecz Kobiet i Planowania Rodziny (dalej przywoływana jako “Federacja”) otrzymuje dotacje finansowe na podstawie stosownych umów zawieranych z darczyńcami. Z zapisów księgowych wynika, iż Federacja na Rzecz Kobiet i Planowania Rodziny otrzymała w okresie od 2004 do 2009 r. od firmy G. kwotę 97 600 złotych a od organizacji IPAS w 2005 r. kwotę 37 003,00 złotych, zaś w 2007 r. w wysokości 138 253,25 złotych
Organizacja IPAS jest producentem m. in. aspiratorów Ipas MV A Plus TM oraz kaniuli Ipas EasyGrip, wykorzystywanych w zabiegach przerywania ciąży.
Firma G… jest producentem tabletek antykoncepcyjnych E… które zażyte w ciągu 72 godzin po stosunku płciowym zapobiegają zajściu w ciążę.
[antykoncepcja poronna "po stosunku" - przyp. JN] Za pieniądze przekazane przez ww. firmę została wydrukowana przez Federację broszura informacyjna dotycząca tego środka.
W Federacji działają osoby z Grupy Edukatorów Seksualnych “Ponton” zajmujących się przeprowadzaniem edukacji seksualnej wśród dzieci i młodzieży, w tym w ramach zajęć udostępniane są materiały edukacyjne wydrukowane przez Federację.”

(…)
[O zeznaniach Wandy Nowickiej]:
“Osoby z grupy młodzieżowej “Ponton” prezentujące stanowisko zgodne z linią Federacji są zapraszane do szkół na zajęcia edukacji seksualnej, gdzie w trakcie spotkań z młodzieżą przedstawiają różne rodzaje antykoncepcji. Działania te, w ocenie zeznającej (Wandy Nowickiej – przyp. JN), nie są inspirowane przez producentów środków antykoncepcyjnych. W ramach prowadzonej działalności są rozdawane broszury, w tym niektóre z nich były finansowane ze środków uzyskanych od Gedeon Richter, przy czym firma ta nie miała mieć wpływu na treść materiałów edukacyjnych.”
(…)
“[Z]daniem sądu, oskarżycielka myli się w ocenie treści wypowiedzi oskarżonej a nadto podaje odmienne niż były rzeczywiste relacje między firmą Gedeon Richter a Federacją a także nie wspomina o darowizanch z IPAS zajmującej się produkcją przyrządów umożliwiających przeprowadzanie zabiegów aborcji.“
(…)
“Z informacji przekazanej przez Federację wynika iż:
- W 2004 r. firma G. wpłaciła na rzecz Federacji kwotę 19 500 zł (budżet Federacji wynosił wówczas 1 261 122 zł);
- W 2005 r. organizacja I. wpłaciła na rzecz Federacji kwotę 37 003 zł a firma G. kwotę 18 000 zł (budżet Federacji wynosił 1 812 768 zł);
- W 2006 r. firma G. wpłaciła na rzecz Federacji kwotę 18 000 zł (budżet Federacji wynosił 787 790 zł);
- W 2007 r. organizacja I. wpłaciła na rzecz Federacji kwotę 138 253 zł a firma G. kwotę 18 000 zł (budżet Federacji wynosił 1 199 100 zł);
- W 2008 i do lutego 2009 firma G. wpłaciła na rzecz Federacji kwotę 24 100 zł (budżet Federacji wynosił 1 034 564 zł);”
W latach 2009-2010 przekazanie pieniędzy przez G. odbywało się na podstawie umów o współpracę i umów darowizny.
Z wpłat dokonanych przez G… sfinansowano m. in.  druk materiałów edukacyjnych dla grup młodzieżowych Ponton zajmujących się m. in. edukacją seksualną w szkołach. Wśród wydrukowanych broszur znajdowała się broszura pt. “antykoncepcja po stosunku” zawierająca opis działania środka antykoncepcyjnego E…, którego producentem jest firma G… Nazwa środka była wielokrotnie przywoływana w broszurze.
Wpłaty dokonane przez G… i I… nie zostały przekazane na wynagrodzenia a na bieżącą (np. opłaty za prąd, taksówki itp.) i statutową (np. druk broszur) działalność Federacji. Część środków z I… została wydatkowana na akcje informacyjno-propagandowe.
Z wpłat dokonanych przez G… w 2008 r. sfinansowano prowadzenie korespondencji w serwisie internetowym Wpadka.pl. W tym zakresie producent środków antykoncepcyjnych składał w ramach działalności PR “zamówienia” obwarowane sankcją zwrotu środków w przypadku niedostarczenia “towaru” i oczekują wystawienia “faktury”. Taka forma współpracy, w ocenie sądu, jest odpowiednia do podmiotów będących w relacji zleceniodawca-zleceniobiorca.”

(…)
“Ze zgromadzonego materiału dowodowego jednoznacznie wynika, że Federacja na Rzecz Kobiet i Planowania Rodziny kierowana przez oskarżycielkę prywatną, otrzymywała wielokrotnie dotację od różnych podmiotów, w tym od firmy farmaceutycznej G., producenta środka antykoncepcyjnego (…) oraz od organizacji I., która produkuje i rozpowszechnia narzędzia używane przy zabiegach przerywania ciąży. Nie ulega wątpliwości, iż działalność Federacji na Rzecz Kobiet i Planowania Rodziny była finansowana również przez te podmioty. Pieniądze te były przeznaczane na różne cele, m .in. prowadzenie szkoleń, przygotowywanie odpowiednich materiałów, bieżącą działalność organizacji. Środki te wprost nie stanowiły źródeł finansowania wynagrodzenia Wandy Nowickiej, jednakże miały one wpływ na całokształt finansów Federacji i przynajmniej pośrednio wpływały na wynagrodzenie osób zatrudnionych w Federacji chociażby poprzez to, że inne środki nie musiały iść na finansowanie bieżącej działalności a na wynagrodzenia.”

Sąd uniewinnił mnie więc z “dowodu prawdy”, tzn. uznał, że moja wypowiedź jest legalna, bo prawdziwa. Ponadto, Sąd uznał ją za wygłaszaną w obronie społecznie uzasadnionego interesu:

“Przechodząc do oceny prawnokarnej tak ustalonego stanu faktycznego należy stwierdzić, iż oskarżona Joanna Najfeld swoim zachowaniem nie wyczerpała znamion występku określonego w art. 212 § 2 k.k.”
(…)
“Zgodnie z treścią art. 213 § 2 kk nie popełnia przestępstwa ten kto publicznie podnosi lub rozgłasza prawdziwy zarzut o ile dotyczy on osoby pełniącej funkcję publiczną lub służy obronie społecznie uzasadnionego interesu. W ocenie sądu, ww. warunek został spełniony w niniejszej sprawie.“
(…)
“Przepis art. 213 § 2 k.k. stanowi, że nie popełnia przestępstwa określonego w art. 212 § 1 lub 2 k.k., kto publicznie podnosi lub rozgłasza prawdziwy zarzut dotyczący postępowania osoby pełniącej funkcję publiczną lub służący obronie społecznie uzasadnionego interesu. Zgromadzony materiał dowodowy potwierdził, iż Federacja na Rzecz Kobiet i Planowania Rodziny otrzymywała dotacje od podmiotów zajmujących się produkcją środków antykoncepcyjnych, promocją antykoncepcji oraz produkcją i dystrybucją przyrządów służących do przerywania ciąży. Zdaniem sądu społecznie uzasadniony interes wymaga, aby opinia publiczna miała dostęp do informacji o źródłach finansowania organizacji pozarządowych zajmujących się interesującą dla szerokich warstw społecznych i budzącą dyskusję i spory tematyką. Jest to szczególnie istotne w świetle dyskusji nad modelem prowadzenia edukacji a więc przekazywania wiedzy osobom młodym, niepełnie ukształtowanym i z reguły nie mającym niezbędnego doświadczenia życiowego oraz krytycyzmu niezbędnego do oceny przekazywanych im informacji. Wypowiedź Joanny Najfeld była o tyle uzasadniona, że krytykowała model edukacji seksualnej, wskazując na zagrożenia płynące z faktu powiązania osób przekazujących wiedzę z podmiotami dla których adresaci tej wiedzy są potencjalnymi klientami. To jak niewiele dzieli informowanie o danych produktach od ich reklamowania czy wręcz promowania pokazują orzeczenia zapadłe w toku postępowania administracyjnego i sądowo-administracyjnego znajdujące się w aktach sprawy. Należy zauważyć, że są to pojęcia nieostre a osoby dysponujące sporym doświadczeniem miały problem z odróżnieniem ich zakresów co czyni zasadnym stwierdzenie, że takie rozróżnienie nie jest możliwe przez osoby niedoświadczone, uczniów a tym samym możliwe na tym polu są nadużycia, w tym nielegalna reklama określonych produktów realizowana w ramach procesu nauczania. W tym zakresie wypowiedź oskarżonej niewątpliwie służyła obronie społecznie uzasadnionego interesu w rozumieniu art. 213 § 2 pkt. 2 kk i pozostaje pod ochroną konstytucyjnego prawa do swobody wypowiedzi, wyrażania ocen i poglądów.”

4. Nowicka: nie ma nic nagannego w byciu finansowanym przez producentów narzędzi do aborcji i środków poronnych

“Oświadczam też, że nie ma nic nagannego, co niektórzy sugerują, w fakcie, że Federacja na rzecz Kobiet i Planowania Rodziny pozyskuje środki na realizację celów statutowych od legalnych instytucji, organizacji, fundacji czy sektora prywatnego.”
(Oświadczenie Wandy Nowickiej z dn. 10 listopada 2011)

Skoro nie ma nic nagannego, to dlaczego Wanda Nowicka w ogóle wytoczyła przeciwko mnie proces karny? Przecież twierdziła w nim właśnie, że moja wypowiedź o jej źródłach finansowania jest nie tylko nieprawdziwa, ale przede wszystkim pomawiająca i obraźliwa, że zarzucam jest coś… nagannego właśnie. Dzisiaj Sąd ustalił, że zarzucałam jej rzeczy prawdziwe, a Wanda Nowicka zmienia zdanie, że to jednak nic nagannego. To po co w ogóle był ten proces?

5. Nowicka: nawet jak dostajemy pieniądze od firm, to one nie wpływają na to, na co za te pieniądze wydajemy

“Dodatkowo wyjaśniam, że Federacja pozyskując środki finansowe na realizację celów statutowych od organizacji międzynarodowych, fundacji, sektora prywatnego czy organizacji mających podobne cele statutowe do naszych, od zawsze kieruje się zasadą, że to my wyznaczamy cele naszej działalności, a nie że ktoś nam wyznacza zadania.”
(Oświadczenie Wandy Nowickiej z dn. 10.11.2011)

Prawda…

Sąd:
“Z wpłat dokonanych przez G… w 2008 r. sfinansowano prowadzenie korespondencji w serwisie internetowym Wpadka.pl. W tym zakresie producent środków antykoncepcyjnych składał w ramach działalności PR “zamówienia” obwarowane sankcją zwrotu środków w przypadku niedostarczenia “towaru” i oczekują wystawienia “faktury”. Taka forma współpracy, w ocenie sądu, jest odpowiednia do podmiotów będących w relacji zleceniodawca-zleceniobiorca.”

6. Nowicka: IPAS jest powszechnie szanowaną organizacją non-profit

“Jednocześnie informuję, że organizacja IPAS, która została wymieniona w uzasadnieniu wyroku jest powszechnie szanowaną organizacją non-profit, której celem jest przeciwdziałanie śmierciom kobiet z powodu niebezpiecznych aborcji tj. wykonywanych w warunkach nie spełniających standardów medycznych.”

Sąd ustalił, że IPAS jest producentem sprzętu aborcyjnego – aspiratorów (wysysaczy) oraz kaniuli wykorzystywanych do aborcji: “Organizacja IPAS jest producentem m.in. aspiratorów Ipas MV A Plus TM oraz kaniuli Ipas EasyGrip, wykorzystywanych w zabiegach przerywania ciąży.”

Przykładową ulotkę rozdrabniaczy-wysysaczy dzieci w fazie prenatalnej można zobaczyć tu.
“Bezpieczna aborcja”, którą promuje IPAS ma być aborcją z użyciem ich sprzętu. To trochę tak jakby producent strzykawek promował “bezpieczną narkomanię” przy pomocy czystych, nowych strzykawek. W związku ze szczytną ideą “walki z AIDS”, nie nazwałby swojej działalności marketingowej reklamą, tylko działalnością społeczną, a przez to operował w ramach statusu non-profit (przeznaczając zyski “na realizację idei”, która w praktyce jest promocją produktu).

7. Nowicka: Najfeld mnie pomówiła

“W związku z nasilającą się na mnie nagonką wywołaną przez proces , który wytoczyłam pani Joannie Najfeld za pomówienia pod moim adresem oświadczam, że nie byłam i nie jestem na liście płac przemysłu aborcyjnego”

Czy w obliczu wyroku Sądu wolno mówić, że Najfeld “pomówiła” Nowicką? I że to, co ustalił Sąd, nie jest prawdą?

Co dalej?

Wanda Nowicka zapowiedziała rezygnację z funkcji dyrektora w Federacji na Rzecz Kobiet i Planowania Rodziny. No i co z tego? I tak by musiała to zrobić, przynajmniej oficjalnie. Pojawiły się głosy w jej obronie, że zarzuty dotyczą przeszłości, a więc się nie liczą. Od kiedy to odstępujemy od ścigania przestępstw, bo przestępca zadeklarował, że już właśnie przed chwilą zaprzestał je popełniać?

W państwie prawa prokuratura ma obowiązek wyjaśniać kwestie tak kontrowersyjne jak uzasadnione podejrzenie o nielegalny lobbing osoby tak bardzo publicznej jak poseł, a tym bardziej wicemarszałek Sejmu RP. W świetle ustawy lobbingowej, każdy lobbysta ma obowiązek ujawnić czyje interesy reprezentuje. Wanda Nowicka przez ostatnie lata reprezentowała w polskim parlamencie, a także na arenie międzynarodowej (udział Federacji w procesach przeciw Polsce w ponadpaństwowych trybunałach) tzw. “stronę społeczną”. Czy rzeczywiście? A może była wtedy lobbystą na pasku tych, którzy na aborcji i antykoncepcji zarabiają bezpośrednio? To trzeba wyjaśnić w interesie publicznym.

Prokurator Generalny powinien sprawdzić, czy przez ostatnie lata Nowicka w rzeczywistości nie prowadziła nielegalnego, ukrytego lobbingu, np. wtedy, kiedy postulowała finansowanie środków antykoncepcyjnych z budżetu, wprowadzenie “edukacji seksualnej”, kiedy “informowała” w różnych formach o “dobroczynnych” skutkach antykoncepcji, czy kiedy twierdziła, że reprezentuje “głos kobiet” w sprawie aborcji.

Aktualny stan zainteresowania prokuratury sprawą Nowickiej śledzi portal Rebelya.pl (Zob. Nowe kłopoty Nowickiej. Nielegalny lobbing i konflikt interesów?)

Sprawę podjęła też blogerka Kataryna (Zob. Kataryna: Mój problem z Wandą Nowicką)

Przed nami nowy tydzień, zdominowany przez dyskusję nt. bezpieczeństwa publicznego w kontekście zamieszek w Warszawie 11. listopada. Liczę na to, że sprawa podejrzenia nielegalnego lobbingu Wandy Nowickiej nie straci zainteresowania mediów dominujących.

Wszystkich Państwa, którzy wspierali ten proces modlitwą ośmielam się prosić ponownie o modlitwę - nie tyle za mnie, co o dobre owoce tej sprawy, jakkolwiek się dalej ma potoczyć. O ujawnienie tego co ukryte i o sprawiedliwość.

Po wyroku uniewinniającym zamówiłam w Państwa intencji Mszę Św. Nigdy nie zapomnę ile zawdzięczam Państwa solidarności.

Joanna Najfeld

Opublikowany w Aborcja, Polityka, Prześladowanie Chrześcijan, Warto wiedzieć, Z prasy | Otagowane: , | Komentarzy: 22 »

RADOŚĆ, RADOŚĆ

Posted by Dzieckonmp w dniu 12/09/2011

Szanowni Państwo,

Z radością przynoszę dobre wieści.

W dniu 12.09.2011 Sąd zamknął rozprawę i wydał wyrok, w którym uniewinnił
mnie od postawionego przez lobbystkę aborcyjną Wandę Nowicką zarzutu
zniesławienia.

Niestety nie mogę przedstawić uzasadnienia, które Sąd sformułował,
ponieważ jest tajne, jak cały proces do tej pory, na życzenie
oskarżycielki. Dysponentem jawności jest Wanda Nowicka, od jej uczciwości
i transparencji zależy czy Państwu te informacje ujawni, czy nie.

Nie ulega jednak wątpliwości, że sam wyrok potwierdza, iż moja wypowiedź,
że Wanda Nowicka jest na liście płac przemysłu aborcyjno-antykoncepcyjnego
była prawdziwa, a zarzucanie mi nieprawdy było tylko taktycznym wybiegiem
polityków popierających przemysł aborcyjny, mającym na celu wyeliminowanie
mnie z debaty publicznej i zastraszenie innych niezależnych publicystów.

Proces trwał 2.5 roku, odbyło się 16 posiedzeń, na zdecydowanej większości
z nich Wanda Nowicka była nieobecna.

PODZIĘKOWANIA

Nie spodziewałam się, że uniewinnienie będzie już dziś. 12. września to
wspomnienie liturgiczne Imienia Maryi, MB Piekarskiej i rocznica Wiktorii
Wiedeńskiej, jedna z wielu mocno “religijnych” data w tym procesie. Dobry
dzień.

Prawda zwyciężyła. Obroniła się z pomocą osób, którym chcę podziękować.

Poza wszelką kolejnością dziękuję Bogu w Trójcy Jedynemu oraz wszystkim
Jego Świętym i Aniołom, którzy orędowali u Niego w tej sprawie zachęceni
modlitwami ludzi dobrej woli.

Trudno wyrazić wdzięczność moim niezwykle sprawnym, wspaniałym Obrońcom:
Panu Mecenasowi Piotrowi Kwietniowi, który był w tej sprawie od początku
oraz Panu Mecenasowi Krzysztofowi Wąsowskiemu, który krótko później
dołączył do zespołu. Ich profesjonalizm, doświadczenie i niestrudzona
uwaga poświęcana tej sprawie przez wiele miesięcy zapewniła nam
zwycięstwo. Szczerze polecam obu Mecenasów. Dziękuję też wszystkim innym
prawnikom, którzy na różnych etapach pomagali moim Mecenasom, szczególnie
zespołowi Zakonu Rycerzy Jana Pawła II.

Nie wiem jak dziękować wszystkim kapłanom, osobom konsekrowanym, grupom
modlitewnym, wspólnotom i tysiącom osób świeckich za Msze Św. ofiarowane w
intencji sprawiedliwości w tej sprawie, niezliczone modlitwy i posty.
Prawda prawdą, ale w polskich sądach bywa różnie, o czym świadczą niektóre
z głośnych wyroków w procesach ideologicznych wytoczonych przeciwko
szeroko pojętym konserwatystom. Państwa nieustające wsparcie duchowe było
niezastąpionym paliwem w tej walce. Dziękuję za solidarność. Niech Wam
dobry Bóg wynagrodzi!

Dziękuję Wszystkim, którzy przychodzili do Sądu aby wspierać mnie swoją
obecnością. Ze względu na utajnienie sprawy na życzenie oskarżycielki, Sąd
nie dopuszczał Państwa obecności w trakcie posiedzeń. Dziękuję, że swoim
świadectwem pokazywali Państwo, że ta sprawa nie jest sierotą, że tu nie
chodzi o oskarżenie jakiejś Joanny Najfeld, tylko o prawo do mówienia
prawdy, pod którym podpisuje się cała rzesza Polaków. Szczególnie w tym
miejscu chciałabym podziękować Autorce listu otwartego, Pani Marii
Winnickiej z Kanady, która w piśmie do Sądu zaoferowała, że w razie
skazania chce przejąć na siebie mój wyrok. Czy da się za coś takiego w
ogóle podziękować?

Dziękuję niezależnym dziennikarzom, którzy interesowali się naszą sprawą i
przekazywali na jej temat informacje opinii publicznej, a w szczególności
Redaktorom Gościa Niedzielnego (w tym Gosc.pl i Wiara.pl), Naszego
Dziennika i portalu Fronda.pl. Dziękuję też wszystkim osobom publicznym i
prywatnym, które zabierały głos w mojej obronie.

Joanna Najfeld

LINKI DO DOTYCHCZASOWYCH RELACJI MEDIALNYCH NA STRONIE
http://mamproces.pl/?page_id=265

Opublikowany w Aborcja, KOMUNIKATY, Warto wiedzieć | Otagowane: , | Komentarzy: 31 »

Próbowałam przekonać posłów

Posted by Dzieckonmp w dniu 05/09/2011

Rozmowa z Maliną Świć, chorą na zespół Turnera, studentką III roku medycyny, zaangażowaną w akcję “Stop aborcji”

Co Pani czuła, widząc wyniki głosowania, w którym większość posłów odrzuciła ustawę całkowicie chroniącą życie człowieka od momentu poczęcia? Zabrakło jedynie pięciu głosów…
- Rzeczywiście zabrakło tak niewiele. Muszę przyznać, że bardzo mnie to zasmuciło, bo oznacza, iż posłowie wciąż nie uznają tego, że także dzieci chore mają prawo do życia. Ale uważam, że nadzieja na przyjęcie ustawy całkowicie zakazującej aborcji wciąż jest bardzo duża.

Na czym Pani ją opiera?
- Na tym, że świadomość społeczna rośnie i Sejm w następnej kadencji może być bardziej przychylny prawu chroniącemu życie. Z badań wynika, że ponad 80 procent Polaków opowiada się za pełną ochroną życia.

Co według Pani zadecydowało o takim, a nie innym wyniku głosowania?
- Na podstawie przebiegu głosowania dobrze widać, że z całą pewnością nie bez znaczenia była dyscyplina wprowadzona przez Platformę Obywatelską. Myślę, że stanowisko tej partii, mimo że wyłamało się 15 posłów, odegrało decydującą rolę w odrzuceniu projektu obywatelskiego.

Dziwi fakt, że większość posłów głosujących za odrzuceniem tego projektu to katolicy.
- To świadczy o tym, że są ludźmi będącymi gorliwymi obrońcami tego szkodliwego kompromisu, którzy nie chcą w tej sprawie powiedzieć: “Tak, tak; nie, nie” (Mt 5, 37). To pokazuje również, że wpływ społeczeństwa na parlament jeszcze jest zbyt mały.

Dlaczego Pani tak aktywnie angażuje się w obronę życia dzieci poczętych, szczególnie tych dotkniętych wadą genetyczną, których zabijanie dopuszcza obecna ustawa?
- Ponieważ dotyczy to mnie podwójnie. Po pierwsze: jestem kobietą z zespołem Turnera, a z powodu wykrycia tej wady u dzieci poczętych bywają one zabijane lub też płaci się za ich życie odszkodowanie. A po drugie, jest to niezwykle ważne dla mnie jako dla przyszłego lekarza, ponieważ zabijanie pacjenta dlatego, że jest chory, jest całkowicie sprzeczne z etyką lekarską. Na studiach medycznych miałam możliwość zetknięcia się z Zakładem Genetyki Klinicznej – dzięki temu mam dodatkową wiedzę, którą zamierzam wykorzystać w swojej działalności.

W jaki sposób przekonuje Pani rodziców, że nie powinni się bać narodzin dziecka z wadą genetyczną?
- Niezależnie od skutków, jakie wywołuje zespół Turnera, życie dotkniętych nim dzieci jest bezcenne. Poza tym na temat tej choroby pojawia się dużo nieprawdziwych informacji, zwłaszcza w internecie. Rodzice boją się, gdyż opisy, które tam znajdują, są najczęściej dość drastyczne. Bardzo często różnią się od tego, jak naprawdę wygląda życie osoby z zespołem Turnera, i tego, jak ona funkcjonuje. Nie jest prawdziwe twierdzenie, że w przypadku osób cierpiących na ten zespół zawsze zaburzone są proporcje ciała, że zawsze są one bardzo niskie i mają wady narządów wewnętrznych. Jeszcze niedawno powszechne też było przekonanie, iż do tego wszystkiego dochodzi upośledzenie umysłowe. Tymczasem są osoby z zespołem Turnera, które tak jak ja podejmują studia. To samo dotyczy wzrostu – nawet bez leczenia hormonem wzrostu mierzę 150 cm, co nie jest czymś dramatycznym. Dlatego uważam, że możliwość poznania takiej osoby jak ja rozwiewa szereg wątpliwości i obaw u rodziców oczekujących na dziecko.

Wróćmy jeszcze do sprawy odrzucenia społecznego projektu ustawy, który całkowicie chroniłby życie poczętych dzieci. Co chciałaby Pani powiedzieć posłom, którzy doprowadzili do odrzucenia tej ustawy?
- Powiedziałabym im, że życie ludzkie powinno być chronione bezwarunkowo. Przecież także dzieci chore czy też poczęte wskutek przestępstwa mają prawo do życia. A bezzasadny przepis pozwalający na zabicie dziecka w przypadku zagrożenia życia matki już raz doprowadził do zawstydzenia Polski w Strasburgu.

Czy Fundacja Pro – Prawo do Życia, z którą Pani współpracuje, próbowała w jakiś sposób dotrzeć do posłów przed tym głosowaniem?
- Jak najbardziej. Byłam gościem połączonych komisji sejmowych: Zdrowia oraz Polityki Społecznej i Rodziny. Na własnym przykładzie próbowałam przedstawić posłom sytuację konkretnej osoby, która w świetle obecnego prawa mogłaby się nie urodzić.

Jaka była reakcja posłów na Pani słowa?
- Od razu znaleźli się tacy, którzy próbowali podważyć to, co mówiłam. Twierdzili, że wykryty u dziecka poczętego zespół Turnera nie jest powodem do aborcji. Tyle tylko, że te powody nie są określone. Znany jest natomiast przypadek kobiety, której Trybunał w Strasburgu przyznał odszkodowanie za to, że urodziła córeczkę z zespołem Turnera. Ale byli też posłowie, którzy dziękowali mi za moje świadectwo. Liczę na to, że przynajmniej niektórych udało mi się przekonać.

Czy wynik głosowania mobilizuje Panią do jeszcze intensywniejszych działań na rzecz obrony życia dzieci poczętych, szczególnie tych, których zabijanie dopuszcza obecna ustawa?
- Oczywiście. Wraz z fundacją będziemy dążyć do informowania wyborców o sposobie głosowania poszczególnych posłów. Polacy powinni wiedzieć, czy głosują na przeciwników życia i obrońców obecnego kompromisu, czy też na posłów, którzy opowiadają się za życiem. To z tego powodu niektórym parlamentarzystom przyznawany jest certyfikat Posła Przyjaznego Życiu i Rodzinie. Jeszcze w dniu głosowania taki certyfikat otrzymało trzech z nich. Będziemy również działali w kierunku poszerzenia świadomości Polaków w kwestii niezasadności istnienia wyjątków dopuszczających możliwość aborcji.

Dlaczego Pani zdaniem kwestia tak elementarna, jak obrona życia, jest słabo obecna w większości polskich mediów?
- Mimo że jest to sprawa kluczowa, to dało się już słyszeć głosy kilku polityków, iż w kampanii wyborczej nie czas na takie głosowania i na takie projekty. Jeśli zaś chodzi o media, to być może większość z nich nie uważa tego tematu za dostatecznie chwytliwy. Niewykluczone też, że unikają go, gdyż jest niewygodny dla rządzących.

Do czego prowadzi obecny stan prawny?
- Prowadzi do tego, że jednych ludzi uznaje się za godnych życia, a innych nie. Kogoś uważa się za gorszego i odmawia się mu prawa do życia tylko dlatego, że jest chory albo jego ojciec jest przestępcą.

Dziękuję za rozmowę.
Bogusław Rąpała

Źródło: Nasz dziennik

Oni są za zabijaniem niepełnosprawnych dzieci!

Opublikowany w Aborcja | Otagowane: , , | Komentarzy: 38 »

Biskup Dec: Nie chcecie bronić życia, nie idźcie do parlamentu

Posted by Dzieckonmp w dniu 05/09/2011

W obecności pana prezydenta, w dniach kampanii wyborczej mówimy kandydatom do parlamentu: jak nie chcecie bronić życia w całej rozciągłości, od poczęcia aż do naturalnej śmierci, jak nie chcecie i nie macie zamiaru uchwalać dobrego i słusznego prawa, jak nie macie zamiaru dbać o prawdziwe dobro Ojczyzny, to nie ubiegajcie się o władzę, o fotele poselskie i senatorskie, o fotele ministerialne – mówił na Jasnej Górze , podczas ogólnopolskich dożynek biskup Ignacy Dec.

 

To można posłuchac kazania bp.Deca plik wideo

- Nie dajcie się zwieść propagandzie liberalistycznej nagłaśniającej tezę, że obrona poczętego życia jest sprzeczna ze standardami europejskimi. Zabijanie dzieci nienarodzonych, to prawdziwy holocaust naszych czasów – mówił do rolników bp Dec. Za bł. Janem Pawłem II apelował, by z drogi budowania cywilizacji śmierci wejść na drogę budowania cywilizacji życia. „Chwalimy naszych parlamentarzystów, którzy odrzucili 31 sierpnia projekt lewicy rozszerzający prawo do aborcji, ale wstydzimy się tych parlamentarzystów, którzy przegłosowali odrzucenie projektu obywatelskiego, pod którym złożono 600 tys. podpisów, opowiadającego się za całkowitą obroną życia od poczęcia do naturalnej śmierci. Pocieszające jest to, że zabrakło niewielu głosów, by tak się stało” – mówił biskup.

Kaznodzieja przypomniał, że tylko Bóg jest „właścicielem” życia i wbrew temu co mówią liberałowie „nie wolno nawet ułomnego dziecka w łonie matki karać śmiercią, trzeba je leczyć a nie zabijać. Nie wolno zabijać dziecka poczętego w wyniku gwałtu czy innego przestępstwa, trzeba ścigać przestępcę a nie karać niewinne dziecko śmiercią”.

Ze szczególnym apelem bp Dec zwrócił się do kandydatów do parlamentu. „Z jasnogórskiej ambony, w obecności pana prezydenta, w dniach kampanii wyborczej mówimy kandydatom do parlamentu: jak nie chcecie bronić życia w całej rozciągłości, od poczęcia aż do naturalnej śmierci, jak nie chcecie i nie macie zamiaru uchwalać dobrego i słusznego prawa, jak nie macie zamiaru dbać o prawdziwe dobro Ojczyzny, to nie ubiegajcie się o władzę, o fotele poselskie i senatorskie, o fotele ministerialne”.

Biskup podkreślił, że „Polska potrzebuje ludzi sumienia, broniących prawa Bożego, prawa człowieka, prawa narodu, także prawa człowieka tego bezbronnego, niewinnego będącego pod sercem matki”.

Obok języka i kultury, ziemia jest podstawą bytu narodu, a bez ziemi, jak bez domu, człowiek staje się sierotą – mówił biskup Dec. Dlatego troska o ziemię musi być podstawą polskiej racji stanu. – Tu, na Jasnej Górze, kierujemy apel do obecnego i przyszłego parlamentu i rządu, aby nie stanowił prawa sprzyjającego wyprzedaży ziemi w obce ręce” – powiedział bp Dec. Apel ten ordynariusz świdnicki powtórzył za bp. Stanisławem Napierałą z Kalisza, który w ubiegłą niedzielę w czasie dożynek diecezjalnych apelował, aby nie sprzedawać polskiej ziemi obcokrajowcom.

- Chcemy ten apel powtórzyć tutaj na forum ogólnopolskim, na Jasnej Górze w obecności pana prezydenta Najjaśniejszej Rzeczypospolitej Polskiej, ministra rolnictwa i rozwoju wsi, w obecności naszych drogich rolników” – mówił kaznodzieja. Przypomniał, że w 2010 r. resort spraw wewnętrznych wydał 264 pozwolenia na zakup w Polsce nieruchomości przez cudzoziemców.

– Nie zapominajmy o haśle praojców, tyle wolności, tyle niepodległości, ile własności – wołał bp Dec. Dodał, że postępujący dziś proces globalizacji musi mieć swoje granice. – Tą granicą musi być zawsze nasza polska racja stanu. Tak jak miłość bliźniego zaczynamy zgodnie z Ewangelią, od miłości do samego siebie, tak szacunek do innych narodów, należy zaczynać od szacunku do własnego narodu, najpierw więc trzeba być Polakiem a potem Europejczykiem – mówił biskup świdnicki.

Źródło: fronda.pl

Opublikowany w Aborcja, Kościół, Patriotyzm, Warto wiedzieć | Otagowane: , , | Komentarzy: 10 »

Oni są za zabijaniem niepełnosprawnych dzieci!

Posted by Dzieckonmp w dniu 01/09/2011

Źródło: fronda.pl

To głosami tych posłów odrzucono projekt ustawy zakazującej zabijania w Polsce niepełnosprawnych czy pochodzących z gwałtu osób.

Za zabijaniem niepełnosprawnych głosowało 160 posłów PO. W tym Andrzej Czuma, pastor John Godson, Jarosław Gowin, Joanna Kluzik-Rostkowska, Ewa Kopacz, Antoni Mężydło, Stefan Niesiołowski, Radosław Sikorski i Bogdan Zdrojewski.

Poniżej pełna lista posłów PO, którzy uznają, że niepełnosprawni nie mają prawa do życia.

1. Arkit Tadeusz 2. Arłukowicz Bartosz 3. Augustyn Urszula
4. Aziewicz Tadeusz 5. Balcerzak Klaudiusz 6. Biernat Andrzej
7. Bojko Bogdan 8. Borowczak Jerzy 9. Borowiak Łukasz
10. Brodniak Roman 11. Brzezinka Jacek 12. Bublewicz Beata
13. Bukiewicz Bożenna 14. Buła Andrzej 15. Butryn Renata
16. Chmielewski Stanisław 17. Cichoń Janusz 18. Cieślik Leszek
19. Cieśliński Piotr 20. Czaplicka Barbara 21. Czechyra Czesław
22. Czuma Andrzej 23. Dąbrowska Alicja 24. Drozd Ewa
25. Dunin Artur 26. Dzięcioł Janusz 27. Dzikowski Waldy
28. Fedorowicz Jerzy Feliks 29. Fiedler Arkady 30. Gałażewski Andrzej
31. Gąsior-Marek Magdalena 32. Gibała Łukasz 33. Gierada Artur
34. Głogowski Tomasz 35. Godson John Abraham 36. Gowin Jarosław
37. Grabarczyk Cezary 38. Grupiński Rafał 39. Halicki Andrzej
40. Hanajczyk Agnieszka 41. Huskowski Stanisław 42. Jarmuziewicz Tadeusz
43. Jastrzębski Leszek 44. Kaczor Roman 45. Karpiński Grzegorz
46. Katulski Jarosław 47. Kaźmierczak Jan 48. Kidawa-Błońska Małgorzata
49. Klim Józef Piotr 50. Kluzik-Rostkowska Joanna 51. Kłosin Krystyna
52. Kochan Magdalena 53. Konwiński Zbigniew 54. Kopacz Ewa
55. Kopaczewska Domicela 56. Korzeniowski Leszek 57. Kozaczyński Jacek
58. Kozdroń Jerzy 59. Kropiwnicki Robert 60. Krupa Adam
61. Krupa Jacek 62. Krząkała Marek 63. Kuriata Jan
64. Lenz Tomasz 65. Leszczyna Izabela 66. Litwiński Arkadiusz
67. Małecka-Libera Beata 68. Mężydło Antoni 69. Miodowicz Konstanty
70. Młyńczak Aldona 71. Mroczek Czesław 72. Mrzygłocka Izabela Katarzyna
73. Mucha Joanna 74. Musiał Jan 75. Naguszewski Tadeusz
76. Neumann Sławomir 77. Niesiołowski Stefan 78. Nowak Tomasz Piotr
79. Nykiel Mirosława 80. Okła-Drewnowicz Marzena 81. Okrągły Janina
82. Olechowska Alicja 83. Olejniczak Danuta 84. Olszewski Paweł
85. Orłowski Paweł 86. Orzechowski Andrzej 87. Orzechowski Maciej
88. Pacelt Zbigniew 89. Pahl Witold 90. Piechota Sławomir
91. Pierzchała Elżbieta 92. Pietraszewska Danuta 93. Pięta Jarosław
94. Piotrowska Teresa 95. Pisalski Grzegorz 96. Pitera Julia
97. Plocke Kazimierz 98. Plura Marek 99. Pomaska Agnieszka
100. Preiss Sławomir 101. Raba Norbert 102. Raczkowski Damian
103. Redzimski Leszek 104. Ross Tadeusz 105. Roszak Grzegorz
106. Rozpondek Halina 107. Rusinowska Beata 108. Rutkowska Dorota
109. Rutnicki Jakub 110. Rybicki Sławomir 111. Rynasiewicz Zbigniew
112. Ryszka Andrzej 113. Rząsa Marek 114. Rzymełka Jan
115. Saługa Wojciech 116. Schetyna Grzegorz 117. Siedlaczek Henryk
118. Sikorski Radosław 119. Skowrońska Krystyna 120. Sławiak Bożena
121. Smolarz Tomasz 122. Sokołowski Wojciech 123. Stolarczyk Jarosław
124. Stuligrosz Michał 125. Suchowiejko Wiesław 126. Suski Paweł
127. Sycz Miron 128. Szejnfeld Adam 129. Sztolcman Grzegorz
130. Szulc Jakub 131. Szumilas Krystyna 132. Szydłowska Bożena
133. Śledzińska-Katarasińska Iwona 134. Śliwińska Anna 135. Tomański Piotr
136. Tomaszak-Zesiuk Irena 137. Tomczyk Cezary 138. Tomczykiewicz Tomasz
139. Tusk Łukasz 140. Tyszkiewicz Krzysztof 141. Tyszkiewicz Robert
142. Urban Cezary 143. Van der Coghen Piotr 144. Waśko Piotr
145. Wielichowska Monika 146. Witkowski Radosław 147. Wojciechowski Jarosław
148. Wojnarowski Norbert 149. Wojtkowski Marek 150. Wolak Ewa
151. Wójcik Marek 152. Zacharewicz Jacek 153. Zakrzewska Jadwiga
154. Zaremba Renata 155. Zawadzki Ryszard 156. Zdrojewski Bogdan
157. Zieliński Marek 158. Ziętek Jerzy 159. Żmijan Stanisław
160. Żyliński Adam

Z SLD za zabijaniem niepełnosprawnych głosowali następujący posłowie

 

1. Ajchler Romuald 2. Balicki Marek 3. Bańkowska Anna
4. Garbowski Tomasz 5. Iwiński Tadeusz 6. Janowska Zdzisława
7. Kalisz Ryszard 8. Kamiński Tomasz 9. Kochanowski Jan
10. Kowalik Jacek 11. Krasoń Janusz 12. Martyniuk Wacław
13. Matuszczak Zbigniew 14. Milcarz Henryk 15. Napieralski Grzegorz
16. Ostrowski Artur 17. Prządka Stanisława 18. Rydzoń Stanisław
19. Streker-Dembińska Elżbieta 20. Szczepański Wiesław Andrzej 21. Tomaszewski Tadeusz
22. Wenderlich Jerzy 23. Widacki Jan 24. Wikiński Marek
25. Wontor Bogusław 26. Wziątek Stanisław 27. Zakrzewska Elżbieta

 

Niezrzeszeni i członkowie SdPL popierający aborcję to

Cezary Atamańczuk, Kazimierz Kutz, Marek Borowski i Grażyna Ciemniak.

 

Nie głosowało w ten kluczowej sprawie

PO

 

Biernacki Marek 2. Budnik Jerzy 3. Drzewiecki Mirosław Michał
4. Durka Zenon 5. Gadowski Krzysztof 6. Gawłowski Stanisław
7. Grad Aleksander 8. Graś Paweł 9. Gut-Mostowy Andrzej
10. Guzowska Iwona 11. Jaros Michał 12. Kania Andrzej
13. Karpiński Włodzimierz 14. Kopeć Tadeusz 15. Kozłowska-Rajewicz Agnieszka
16. Kulas Jan 17. Kulesza Tomasz 18. Lamczyk Stanisław
19. Marcinkiewicz Michał 20. Matusik-Lipiec Katarzyna 21. Ołowski Piotr
22. Oświęcimski Konstanty 23. Patalita Tadeusz 24. Radziszewska Elżbieta
25. Raś Ireneusz 26. Sitarz Witold 27. Staroń Lidia
28. Szczerba Michał 29. Tusk Donald 30. Wilk Wojciech
31. Wykręt Adam

PiS

 

1. Bury Jan s. Antoniego 2. Jaworski Andrzej 3. Jurgiel Krzysztof
4. Młynarczyk Henryk 5. Popiołek Krzysztof 6. Ryniak Monika
7. Strzałkowski Stefan 8. Tchórzewski Krzysztof 9. Wrona Waldemar
10. Zalewska Anna

SLD

1. Aleksandrzak Leszek 2. Błochowiak Anita 3. Czykwin Eugeniusz
4. Gołębiewski Henryk 5. Kasprzyk Jacek 6. Klepacz Witold
7. Kopyciński Sławomir 8. Kotkowska Bożena 9. Kruszewski Zbigniew
10. Łybacka Krystyna 11. Matwiejuk Jarosław 12. Motowidło Tadeusz
13. Pawłowski Sylwester 14. Pomajda Wojciech 15. Stec Stanisław
16. Zbrzyzny Ryszard

PSL

 

1. Bury Jan s. Józefa 2. Maliszewski Mirosław 3. Olas Stanisław
4. Pałys Andrzej 5. Piechociński Janusz 6. Sopliński Aleksander
7. Zych Józef 8. Żelichowski Stanisław

PJN

 

1. Dudziński Tomasz Mirosław 2. Jakubiak Elżbieta 3. Sośnierz Andrzej

 

Opublikowany w Aborcja, Patriotyzm, Polityka, Warto wiedzieć | Otagowane: , , , | Komentarzy: 53 »

Wyznania miliardera, męża 1 żony, ojca 20 dzieci

Posted by Dzieckonmp w dniu 31/05/2011

Ernő Lukacs to prawdziwy „anty-celebryta”. Węgierski miliarder, od 45 lat wierny jednej żonie, ojciec 20 dzieci, unika rozgłosu mediów. Teraz zrobił wyjątek i udzielił wywiadu. Opowiada, że jest szczęśliwym człowiekiem.

Jak zaczęła się ta „bajkowa” historia?

Wujaszek Ernő: – Gdy tylko zacząłem zalecać się do mojej (teraz już) żony, na trzy lata musiałem pójść do wojska. Nawet dziś dokładnie pamiętam, że musieliśmy czekać na siebie dokładnie 819 dni. W tym czasie większość moich kolegów w wojsku straciło swe dziewczyny. Ja wybrałem bardzo dobrze.

Czy to prawda, że dwudziestoletnią wtedy Juliannę postawił Pan przed wyborem w czasie brygadowego zebrania w pracy?

- Powiedziałem jej, że jeśli nie chce 10 dzieci, to niech za mnie nie wychodzi. Rzecz jasna, wszyscy myśleli, że ja żartuję. Koniec końców trochę wyszło ponad normę. Trzeba się zastanowić, czyja w tym większa zasługa. Według mnie w 99 procentach mojej żony. W zeszłym roku, 3 lipca, świętowaliśmy 45. rocznicę ślubu. A to nasze życie do dzisiaj to jakby tylko 5 sekund.

Ciocia Juci: – Zasługa jest nie tylko moja, ale pewne jest, że miejsce kobiety jest przy mężu, by była pomocą, bo bez tego nie da rady. Od 21. roku życia do 46. zawsze byłam w ciąży, a bywało, że sama musiałam obsłużyć 16 krów. Jak na moje miejskie pochodzenie wcale nie byłam taką płochliwą panienką. Nasze życie było jak z Dzikiego Zachodu.

Czy myślała Pani, że kiedyś będziecie milionerami?

- Przez 33 lata mieszkaliśmy w przysiółku, z tego przez 16 lat nie mieliśmy prądu. Można sobie wyobrazić. czym było dla miastowej kobiety przeprowadzić się z trojgiem dzieci w wieku przedszkolnym do takiego miejsca, które od najbliższej wioseczki było oddalone dwa kilometry. Urządzenia gospodarstwa domowego, pralkę i lodówkę oddaliśmy w prezencie, mogliśmy rozpocząć twarde życie. Po wieczornej kąpieli dzieci zaczynałam pranie, przecież pieluchy były z materiału. A dzieci rodziły się po kolei.

Nigdy nie narzekała Pani, że ma ciężkie życie?

- Nie, to my wybraliśmy takie życie, nie było miejsca na narzekanie! Każdy nas pyta, czy dzieci nie rodziły się z przypadku? To takie głupie, przecież dziecko nie rodzi się z przypadku. Każde z nich przyjmowaliśmy świadomie i czuliśmy, że nie możemy się poddać, za żadną cenę.

Wujaszek Ernő: – Wiedziałem tylko tyle, że będę się rozwijał i każdemu mojemu dzieciakowi kupię dom. Nigdy nie przyjęliśmy żadnej zapomogi. Wiele razy nas wzywano, że dadzą zapomogę na wychowanie, ale mówiłem, by dali raczej komuś w potrzebie. Dokładnie dlatego, by później nikt nie mógł nam zarzucić, że utrzymujemy się z dzieci i dlatego mamy ich tyle.

Ciocia Juci: – Patrząc wstecz, być może, że gdybyśmy przyjęli pomoc a zostali biednymi, wtedy urząd skarbowy i policja skarbowa nie czepiałyby się nas. Nic to, ich też przetrzymaliśmy. Dostaliśmy niewiarygodne kary, po kilka milionów (forintów), a później po ich zapłaceniu sąd wydał wyrok, że były one bezprawne. Sprawdzali nas co roku i zawsze wszystko było w porządku.

Myślicie, że wielu Wam zazdrości?

Wujaszek Ernő: – Choć, według mojej wiedzy, wrogów nigdy nie mieliśmy, to niektórzy kładli nam kłody. Urząd skarbowy dostawał wiele anonimowych donosów.

Ciocia Juci: – Być może niewielu wie, przez co przeszliśmy, zanim doszliśmy do stanu obecnego. Zawsze powtarzam: każdy może pójść tą drogą i zrobić to, co my osiągnęliśmy. Przez 16 lat każdego dnia prałam ręcznie. Ale nawet między sobą nie zwykliśmy narzekać.

Przy takiej ilości pracy można jeszcze osobno zajmować się dziećmi?

Wujaszek Ernő: – Wieczorami, po robocie, uczyliśmy się z dziećmi, większość z nich miała świadectwa z paskiem. Mieliśmy też czas na zabawy. Jak trzeba było, chodziłem dla nich na rękach, uczyłem jeździć na rowerze do tyłu, graliśmy w piłkę, bawiliśmy się w chowanego. Po tym taśmowo zaczynała się kąpiel. Łapałem najmniejsze, wykąpałem, położyłem do łóżka. Po trzech zmiana wody. Oczywiście wodę trzeba było wpierw wyciągnąć ze studni. Jeszcze dziś pamiętam, nawet po ciemku, po 13 obrotach wiadro jest na górze. Wodę trzeba było grzać w bograczu (kotle) i zanieść do łazienki.

Podziwiając pokoje, antyki z marmurowymi blatami z Carrary, spotykamy najmłodszą latorośl, elegancką dwudziestoletnią Evę, uczennicę szkoły kosmetycznej.

Niewielu może powiedzieć, że jest dwudziestym dzieckiem. Dobrze, że Twoi rodzice nie poprzestali na dziewiętnastym. Jako najmłodsza nie jesteś rozpieszczana?

Évi: – To prawda, że wszystko dostaję. Mamy zakład fryzjerski i kosmetyczny w naszej posiadłości. Właśnie dostałam solarium, wielu gości przyjeżdża z miasta. Ale ten pałac ja sprzątam. Nigdy nie mieliśmy służącej lub opiekunki (do dziecka).

Dziś z rodzicami spośród 14 córek i 6 synów mieszka już tylko dwoje. Reszta wyfrunęła. Oczywiście dom nigdy nie jest pusty, najbliższa tylko rodzina liczy 63 osoby a najmłodszy wnuk ma już 25 lat. Ernő ma opinię dobrego znawcy ludzi, każdy z ochotą przychodzi po poradę.

Wujaszek Ernő: – Taki ze mnie (domowy) psycholog. Gdy któraś z córek przyprowadzała chłopaka, wystarczyło mi na niego spojrzeć, by wiedzieć, czy to chłystek, czy nie. Jeśli nie posłuchały mojej rady, później zawsze mówiły: tato, dlaczego cię nie słuchałam!

Czym się zajmują dorosłe dzieci?

- Każde zdało maturę. Chłopaki pracują ze mną na roli, dziewczyny wyuczyły się jakiegoś zawodu: cukiernika, kuśnierza, krawcowej, kwiaciarki, fryzjerki, kosmetyczki. Żaden mój syn nie został ministrem, po ojcu wybrali hodowlę zwierząt i uprawę roli. Chłop nie bardzo może się oderwać od ziemi. To najpiękniejsze życie.

Na polu wychowawczym może się Pan uznać za spełnionego. A jak Pan ocenia, czy udało się przekazać te wartości, według których Pan żyje?

- Ja zrobiłem wszystko, ale prawda jest taka, że chyba nie każde przejęło wszystko, co chciałem przekazać. Staraliśmy się wychować dzieci na uczciwych ludzi. Nie wolno było brzydko mówić, dąsać się czy sprzeczać. Nie pozwalaliśmy, by na siebie donosili, musieli trzymać się razem. Każde było posłuszne, każde miało obowiązki. Każde dziecko dostało do obejścia po 10 zwierząt. Traktowaliśmy dzieci, jakby były dorosłe. Pracowaliśmy razem, razem się mordowaliśmy, by plony były dobre. Mieliśmy zasadę, że jeśli ktoś nie ma ochoty do pracy, to niech pracuje bez ochoty, ale robota musi być zrobiona, dlatego lepiej, jeśli się robi z radością. Nie tylko naszym szesnaściorgu dzieciom kupiliśmy domy i samochody, ale też naszym rodzicom, a nawet wspieraliśmy potrzebujących w okolicy. Niewielu może tak powiedzieć. Mieliśmy wielką cierpliwość, ale też nasze dzieci były bardzo dobre. Patrzyły na nas z podziwem, to pewne. Po ich odejściu nie ma próżni w naszym życiu, bardzo dobrze też czujemy się z żoną we dwoje, tymczasem – jak dawniej – kupujemy i sprzedajemy zwierzęta.

Mimo 68 lat pracuje Pan intensywnie. Czy nie ma Pan poczucia, że już czas odpocząć?

- Jeśli można tak powiedzieć, praca teraz jest jeszcze bardziej intensywna, niż kiedykolwiek. Właśnie jutro Turcy odbierają dwoma tirami nasze bydło. A nie tak dawno sprzedałem nasze konie jordańskiej królowej, a kilka arabów poszło do Rzymu. Mam jeszcze plany, chcę na przykład dalej rozbudowywać. Czasem żona musi mnie hamować, ale dopóki dam radę, będę pracował pełną parą.

Nie mieliście problemów ze zdrowiem?

- Żadnych. Przez całe życie zawsze miałem dobrą kondycję, co też było potrzebne w takim życiu. Jeśli wieczorem przyszła wiadomość, że na drugi dzień rano trzeba oddać cztery byki, wtedy sam je wiązałem i prowadziłem 4 kilometry do skupu. To nie takie proste, zwierz waży około 700 kilo. Proszę powiedzieć, chciałaby Pani być milionerką?

Nie pożałowałabym…

- W takim razie powiem, co trzeba zrobić: proszę znaleźć oborę, kupić 3 cielaki. To całkiem realne. Oborę można zbudować w kilka dni. Za wyhodowane 3 byki dostanie Pani dokładnie milion. Może sobie Pani polakierować paznokcie, kupić piękną sukienkę, czuć się po pańsku, ale wpierw musi Pani nakarmić zwierzęta! Później nikt nie będzie wiedział, że Pani wyszła z obory. No może jeszcze przyda się taczka i kosa, i od jakiegoś starca trzeba się nauczyć, jak ją wyklepać i naostrzyć. Proszę znaleźć kawałek łąki z zieloną trawą. To nie jest trudne. W ten sposób w ciągu roku można zostać milionerem. Każdy młody, który to rozpocznie, nie będzie żałował (nie zawiedzie się)! Po sprzedaniu 3 byków można kupić 6 i wtedy będzie miała Pani już 2 miliony. Jeśli chce Pani więcej, trzeba kupić jeszcze więcej. Tylko trzeba je obrządzić, ale to bardzo wdzięczne zwierzę, praca przy nich to przyjemność i daje wielki zysk. Mało jest prostszych rzeczy.

Ciocia Juci: – Sami hodowaliśmy wszystko, co było nam potrzebne. Jeśli mieliśmy 4 maciory, wtedy z ich potomstwa w przeciągu roku mogliśmy ubić 22 świnie, każda ponad 200 kilo. Z tego mogliśmy wyżywić całą rodzinę. A to, co wyhodowaliśmy w naszym ogrodzie, bez jakichkolwiek chemikaliów, to było takie „bio” i „eko”, że dziś nigdzie w sklepie takiego nie uświadczysz.

Wujaszek Ernő: – Rano, zamiast płatków i kakao, maluchy dostawały świeżo dojone mleko. Każde przynosiło kubek ze swoim emblematem, stawało w kolejce do krowiego ogona i czekało na swoja porcję. Pytałem, czy z pianką czy bez i doiłem według życzenia prosto do kubka a czasem, dla żartu, szprycowałem na twarz. Obsłużony wychodził z obory drugim wyjściem.

Wychodzi na to, że nawet bez dyplomu można żyć szczęśliwie?

- Naturalnie dyplom może być ważny, ale nie traci nic na swej ważności, jeśli ktoś zajmuje się też rolnictwem. Powiedzmy tak: rano do godziny 7.00 lub 8.00 nakarmisz zwierzęta, zrobisz porządek, wykąpiesz się i możesz żyć w pałacu i pomnażać dyplomową wiedzę. Weźmy za przykład chłopa lub małżeństwo. Jeśli kobieta zawiezie rano na rynek 100 jajek, zarobi tyle, że starczy jej właściwie na życie na cały dzień. A jeśli jej mąż w tym czasie nakarmi maciorę i jej 14 prosiaczków, 8 tuczników i 6 byków, wtedy są prawdziwymi milionerami. Od nikogo nie są zależni.

A nie trzeba kupować drogiej paszy?

- To zależy, o jakiej paszy mówimy. Jeśli trzeba kosić, a ty tylko czekasz, jeśli trzeba zbierać, a ty śpisz, wtedy pasza jest droga. Ale jeśli sam ją zrobisz, nic cię nie kosztuje. Tu, zaczynając od skraju drogi, gdzie jest trawa, można kosić i zebrać na zimę. Jeśli to Pani porówna do swego życia w stolicy i czuje, że jest niezadowolona, że pogoń w pracy przeciąża nerwowo, wtedy można już zaczynać hodowlę. Młodzi, trzeba się wyprowadzić na wieś a wtedy jakżeby nie pojawiły się kolejne dzieci?! Przez problemy trzeba tak przechodzić, by te zostawały mocno na dole. Nigdy nie psychologizujemy. Gdy zwierzęta padały, mówiłem sobie: nic to, i przywoziłem o 20 więcej. Gdy była susza albo grad zniszczył plony, przechodziliśmy ponad tym jak baba nad poidłem dla kurczaków.

Czy Wasza codzienność zmieniała się w miarę rozwoju świata i polepszania warunków życia?

- Nasz świat się nie zmienia, tak samo orzemy ziemię. Jedyne – co może znaczące – to fakt, że jest komórka i internet. Często jednak myślę, że choć są one pożyteczne, nie za wiele polepszają życie człowieka. Jedną z tajemnic mojego sukcesu jest to, że jeśli coś wymyśliłem, z miejsca to realizowałem. Jeśli w nocy zrodził się jakiś pomysł, o świcie już go wcielałem. Rzecz jasna podejmowałem też złe decyzje, ale zawsze miałem na tyle samokrytyki, by przyznać się do błędu. Przychodził duży problem, wtedy wspólnie go rozważaliśmy, przekonani, że po złym przychodzi dobre i szliśmy dalej. Nie ma sensu ulegać zgorzknieniu. To nie działa. Wystarczy mi, że spojrzę na żonę i już mam dobry humor. (śmiech)

Jakie jest pańskie doświadczenie? Czy w pańskim życiu, obok ludzkiego wysiłku, było coś wyższego rzędu, jakaś Boska pomoc?

- Sam z siebie nie byłbym w stanie zrobić tego wszystkiego. Oczywiście, że miałem pomoc od Boga. Nie lubię o takich sprawach mówić, bo brzmi to niewiarygodnie, ale było też tak, że z powodu wielkiej suszy nie mogłem już zrobić nic innego jak tylko się modlić i wtedy deszcz przychodził. Kiedy indziej wróciłem właśnie do domu, gdy przyszła wiadomość, że urodził nam się wnuk, ale powiedzieli, że nie przeżyje, bo wcześniak i ma krwawienie w płucach. Była północ. Zawróciłem na pięcie i poszedłem pod główny kościół w Szekszárd, ukląkłem na schodach przed kościołem, bo drzwi byłe zamknięte a po dwóch godzinach dostałem telefon, że dziecko ma się lepiej, że już jest nadzieja.

Gdybyście mieli zaczynać od początku, czy coś byście zrobili inaczej?

- Nic. Było dobrze tak, jak było razem z trudnościami i pułapkami.

Źródło: Rodzina katolicka.

 

Opublikowany w Aborcja, Ciekawe, Warto wiedzieć, Świadectwa, Świat innymi oczami | Otagowane: , | Komentarzy: 25 »

Wezwanie do zaprzestania Mordu/Aborcji

Posted by Dzieckonmp w dniu 25/03/2011

Zwiastowanie Maryi
W szóstym miesiącu posłał Bóg anioła Gabriela do miasta w Galilei, zwanego Nazaret, do Dziewicy poślubionej mężowi, imieniem Józef, z rodu Dawida; a Dziewicy było na imię Maryja. Anioł wszedł do Niej i rzekł: «Bądź pozdrowiona, pełna łaski, Pan z Tobą, ».
Ona zmieszała się na te słowa i rozważała, co miałoby znaczyć to pozdrowienie. Lecz anioł rzekł do Niej: «Nie bój się, Maryjo, znalazłaś bowiem łaskę u Boga. Oto poczniesz i porodzisz Syna, któremu nadasz imię Jezus. Będzie On wielki i będzie nazwany Synem Najwyższego, a Pan Bóg da Mu tron Jego praojca, Dawida. Będzie panował nad domem Jakuba na wieki, a Jego panowaniu nie będzie końca». Na to Maryja rzekła do anioła: «Jakże się to stanie, skoro nie znam męża?» Anioł Jej odpowiedział: «Duch Święty zstąpi na Ciebie i moc Najwyższego osłoni Cię. Dlatego też Święte, które się narodzi, będzie nazwane Synem Bożym. A oto również krewna Twoja, Elżbieta, poczęła w swej starości syna i jest już w szóstym miesiącu ta, która uchodzi za niepłodną. Dla Boga bowiem nie ma nic niemożliwego». Na to rzekła Maryja: «Oto Ja służebnica Pańska, niech Mi się stanie według twego słowa!» Wtedy odszedł od Niej anioł. (Łk. 1,26-38)

Wezwanie do zaprzestania Mordu/Aborcji

Publikowane proroctwa dotyczą zbliżającego się wydarzenia które zostało nazwane „Ostrzeżeniem” . Proroctwa te otrzymała wizjonerka z Europy, który twierdzi że otrzymała 52 przesłania w czasie od 9 listopada 2010 do teraz. Proroctwa dotyczą globalnych wydarzeń,miedzy innymi  zmian klimatycznych, przewrotów politycznych, kryzysu bankowego i wzrostu władzy antychrysta. Jedna z pilnych wiadomości  odnosi się do zdarzenia mistycznego, które odbędzie się w świecie wkrótce. Wydarzenie opisane przez Jezusa Chrystusa jako ostrzeżenie, oświetlenie sumienia  jako akt miłosierdzia. Wydarzenie to będzie doświadczane przez każdego człowieka na świecie w wieku powyżej 7 lat.  To będzie bardzo silny akt, i nikt nie będzie mógł go zignorować.  Każdy uświadomi sobie że Bóg istnieje i każdy pozna swoje grzechy, które ukażą się w oczach Boga.  Ludzie, w tym ateiści wreszcie zrozumią, że Bóg istnieje.Ten dar będzie zachęcać ludzi do ponownej oceny swojego życia i prosić Boga o przebaczenie.

Orędzie nr.27 z serii Ostrzeżenie.

Pozostałe orędzie ale jeszcze nie wszystkie sa tutaj

Otrzymano w czwartek 16 go grudnia,2010 r. o godz. 13.10 Received

Napisz tak moja córko. Śmierć zadawana niewinnym ofiarom jest jednym z najcięższych grzechów, które człowiek jest w stanie wyrządzić swemu bratu. Jest to najbardziej dotkliwy grzech ciała i sprawia mi ogromny ból. Brak poszanowania, który ludzkość wykazuje dziś w stosunku do ludzkiego życia staje sie coraz bardziej widoczny.

Życie jest cennym darem Boga. Nikt, żaden człowiek nie ma prawa odbierać życia innemu człowiekowi. Nikt nie ma prawa odbierać życia dziecku, które ciagle ma przed sobą swój pierwszy oddech, który nastąpi w momencie narodzin. Ten grzech jest ohydny i niewybaczalny. Wszystkie dusze pochodza od Mojego Przedwiecznego Ojca i tworzone są w momencie poczęcia. Małe dzieci, niewinne dusze, są mordowane właśnie przez te, które zostały posłane by je karmić i wychowywać– przez ich własne matki, które są odpowiedzialne za to, że ich dzieciom odmówiono prawa do tego, by sie narodziły.

Dlaczego Moje dzieci stoją z boku i nie reagują? W imię wolności te małe aniołki z Królestwa Mojego Ojca są zabierane z tej ziemi przed wyznaczonym im czasem, mimo że otrzymały swoje miejsce na ziemi jako Boże dzieci. Czy te kobiety nie rozumieją że życie, które tak nisko cenią należy do Boga? Te dzieci cierpią. Gdy są mordowane, doświadczają rozdzierającego bólu. I to jest usprawiedliwiane przez Rządy, całe środowisko lekarskie i rodziny tych kobiet. Czy nie mają oni wyrzutów sumienia w swoich duszach?

Czy nie zdają sobie sprawy z tego, że ich potworny czyn nie różni sie niczym od tego gdy człowiek zabija drugiego człowieka?

W zasadzie jest to grzech nawet cięższy, gdyż te dzieci sa bezbronne. Te kobiety muszą prosić o litość jeżeli są winne. Lub prosić o Moje prowadzenie jeżeli rozważają dokonanie aborcji. Jakkolwiek by nie bylo będa sądzone z tego grzechu. Grzechy ciała są najbardziej obraźliwe w oczach Mojego Ojca. Żadne usprawiedliwienie morderstwa nie będzie przyjęte ani przeze Mnie ani przez Mojego Przedwiecznego Ojca.

Zbudźcie się teraz Moje dzieci i zrozumcie ze odbieranie życia zaprowadzi sprawcę do wiecznego ognia piekielnego. Nie będzie powrotu z tej otchłani pełnej demonów. Tych samych demonów, które za sprawą Zwodziciela – Szatana –  przekonują, że morderstwo, które ona lub on popełniają jest czymś właściwym! Będzie on podstępnie przekonywał matki że na przykład,  podejmują ‘odpowiednią decyzję’. Używajac wszystkich podstępów związanych z ludzkim rozumowaniem, sprawi że taka osoba będzie usprawiedliwiać ten czyn, mimo tego że jest to niewłasciwe. Będzie używal kłamstwa, które mówi, że mordujacy ma swoje prawa. Że musi przede wszystkim zadbać o własny interes. W imię praw człowieka  promuje się kłamstwo, tak aby postawa gdzie gloryfikuje się prawa matki i jej wolność do prowadzenia takiego życia jakie ona wybierze była podziwiana. Następnie to kłamstwo przekonuje ją, że zamordowanie swojego własnego dziecka jest rzeczą właściwą i odpowiednią.

Proszę zrozumcie, że eskalacja ludobójstwa na świecie została zapowiedziana. Jest to jeden z wielu znaków, które mowią o Końcu Czasów.

Zatrzymajcie się teraz wszyscy. Słuchajcie. Morderstwo to bardzo poważne przestępstwo. Kto tego dokona, nie będzie zbawiony. Nie ma powrotu. Ci którzy popełniliscie ten okropny grzech, żałujcie. Proście teraz o wybaczenie. Ja poprzez Moje Miłosierdzioe wysłucham  waszej modlitwy. Możecie i będziecie zbawieni jeżeli tylko szczerze żałujecie swojego ciężkiego grzechu. Wysłucham was. Przebaczę wam. Ale czas nie działa na waszą korzyść.

Wierzacy módlcie się wytrwale za te moje zagubione i oddalone dzieci, które zostały zwiedzione przez Zwodziciela i jego sługi, wśród których panuje hierarchia mocy. One, moje dzieci,  potrzebują teraz waszych modlitw. Wszyscy musicie bronić prawa człowieka do życia, które to prawo nie może być zmieniane ludzką ręką w żadnych okolicznościach.

Módlcie się do Mnie codziennie. Ofiarujcie jakiekolwiek cierpienie jakie macie za te niewinne ofiary.

Wasz kochający Zbawiciel Jezus Chrystus

Tłumaczyła: Fanka Jezusa

Czy można przeżyć aborcję? Giannie Jessen się udało. Nie bez uszczerbku na zdrowiu, ale jest szczęśliwa, że żyje i może działać w obronie milionów dzieci, którym się nie udaje. A co robisz w tym clu Ty??

cz.1

cz.2

Opublikowany w Aborcja, Ostrzeżenie - Pilne orędzia 2010-2011 | Otagowane: , , , , , | Komentarzy: 44 »

Leszek Dokowicz – Życie – Nawrócenie – Życie

Posted by Dzieckonmp w dniu 17/10/2010

Dla miesięcznika Miłujcie się Leszek Dokowicz tak mówi o sobie.

Mam 38 lat. Jestem mężem wspaniałej żony i ojcem czwórki dzieci. Historia, którą chcę wam opowiedzieć, rozpoczęła się, gdy miałem mniej więcej 13-14 lat. Wtedy właśnie zaprowadzono mnie do człowieka, który nazywał się Harris i jeździł po Polsce jako uzdrowiciel, nakładając na ludzi ręce. Po dwóch wizytach u niego rozpoczął się mój powolny proces odchodzenia od Kościoła. Z każdym rokiem byłem coraz dalej od ołtarza, aż któregoś dnia znalazłem się zupełnie na zewnątrz kościoła.

Gdy miałem 18 lat, przytrafiła mi się możliwość wyjazdu za granicę, z której skorzystałem. Tak znalazłem się w Niemczech. Przez wszystkie lata mojego pobytu tam, coraz bardziej stawiałem siebie w centrum, coraz częściej i w coraz poważniejszy sposób przekraczałem Boże przykazania.

Na początku lat 90. rozpoczęło się w Europie coś, co dziś jest określane mianem kultury techno. Młodzież zaczęła się gromadzić na dużych imprezach, powstawała nowa muzyka generowana przez komputery, nowe narkotyki, nowy język, nowy wygląd ludzi. Wszystko to było bardzo pociągające. Moje korzenie również tkwiły w muzyce elektronicznej, więc bardzo szybko, z radością zanurzyłem się w tym nowym świecie.

Posłuchaj fascynującego świadectwa Leszka

Jedna z gwiazd muzyki techno, angielski DJ Carl Cox na tegorocznej “Nocy Walpurgii” (30 IV/1 V 2010) – “Mayday” w Dortmundzie.

Miliony wielbicieli Carla Coxa. Na te imprezy potrafi przyjść nawet 1 mln ludzi oddając hołd szatanowi

Leszek Dokowicz to wyjątkowy twórca, współautor wielu filmów, m.in. “Boskie Oblicze”, “Egzorcyzmy Anneliese Michel”, “Duch”“Film o Basi”. Najnowszy jego film, który powinien być w każdym domu ( “Syndrom”)

Drodzy Przyjaciele!

Dwa lata po emisji filmu “Egzorcyzmy Anneliese Michel” oraz rok po emisji filmu “Duch”, zapraszamy do obejrzenia nowego filmu pt. “Syndrom”.

W Polsce i na całym świecie toczy się zacięta dyskusja o wartości życia nienarodzonych dzieci. Od tego jak się zakończy zależy życie wielu, wielu ludzi, nie tylko doczesne ale i wieczne.

„Syndrom” to film o decyzji, której konsekwencji nie można było przewidzieć, o konsekwencjach, które mogą zniszczyć miłość i o miłości, którą trzeba odnaleźć.

Premiera odbędzie się w największym polskim tygodniku “Gość Niedzielny”.

Już 26 września, do numeru 38/2010 dołączony będzie nasz film.

Zachęcamy do przekazania tej informacji jak największej ilości osób.

– Leszek Dokowicz i Maciek Bodasiński.

O filmie “Syndrom” mówią: Karolina Żelasko i Krzysztof Kołacz

Opublikowany w Aborcja, Nawrócenia, Szatan, Warto wiedzieć, Świadectwa, Świat innymi oczami | Otagowane: , , , | Komentarzy: 17 »

Joanna Najfeld – prześladowana przez III RP

Posted by Dzieckonmp w dniu 19/07/2010

Od jakiegoś czasu najbliższe otoczenie po kolejnych posiedzeniach sądu nie
pyta JAK TAM?, tylko KIEDY NASTĘPNA ROZPRAWA? Otóż tym razem następną rozprawę sąd wyznaczył na 23.09.2010, o
godz. 9:00. Dziś, 19.07.2010, oskarżycielki Wandy Nowickiej znów nie było.
Może pojawi się na dziewiątej rozprawie?

Dostałam piękne wiadomości, że Państwo pamiętają i modlą się. Nawet gdyby
nie przyszły, też bym wiedziała, że pamiętacie, bo czuję Waszą modlitwę i
wsparcie. Pisałam już, że moim wielkim odkryciem całego doświadczenia
procesu jest SOLIDARNOŚĆ, której doznaję.

Wiedząc jak wiele to znaczy, chcę poprosić tych z Państwa, który są w
stanie to zrobić, o pewien szczególnie ważny gest: wsparcie modlitwą i
miłym listem dwóch BOHATEREK RUCHU PRO-LIFE, KTÓRE SIEDZĄ W JEDNYM Z
KANADYJSKICH WIĘZIEŃ DLA KOBIET za pikietowanie na rzecz ochrony życia pod
ośrodkami aborcyjnymi.

Linda Gibbons (62 lata) regularnie przebywa w więzieniu od 1994 roku
(łącznie przesiedziała 7 lat, dwa Boże Narodzenia). Jej “przestępstwa” to
ciche i pokojowe modlenie się przed ośrodkami aborcyjnymi.

Mary Wagner to młoda pro-liferka, która przebywa w więzieniu od czasu
ostatniego aresztowania 30. marca. Kilka dni temu odmówiła wyjścia na
wolność pod warunkiem zaprzestania pokojowego oferowania pomocy kobietom
pod ośrodkiem aborcyjnym. Powiedziała, że nie może tego zrobić, bo to
wbrew jej sumieniu.

Tym wspaniałym kobietom należy się nasza modlitwa i słowa podziękowania.

Linda Gibbons i Mary Wagner są więzione w:

Vanier Centre for Women
665 Martin St.
Milton Ontario
L9T 5E6
KANADA

Aby napisać do nich list wystarczy przed adresem dodać ATTENTION: LINDA
GIBBONS albo ATTENTION: MARY WAGNER.

Zgodnie z wytycznymi więzienia, nie wolno wysyłać naklejek, laminowanych
obrazków, zakładek, ulotek. Nie wolno pytać o życie więzienne, adres
zwrotny należy wpisać w treść listu, gdyż koperty są zabierane.

Dziękuję tym z Państwa, którzy znajdę chwilę czasu, żeby napisać do tych
Pań. Myślę, że świadectwo listów z całego świata spływających do tego
więzienia, może poruszyć nie tylko same więzione, ale również osoby
trzecie.

Joanna Najfeld

Przyłączamy się do prośny Joanny i piszemy listy do Kanady. “Wszystko co uczyniliście jednemu z moich najmniejszych mnie uczyniliście”. Każdy kto pragnie by sprawiedliwość panowała na tym świecie, każdy który chce świata gdzie nie ma prześladowanych za to tylko że chcą być normalnymi ludźmi, ma obowiązek napisać list do tych co cierpią aby wysłać im trochę nadziei. Niech to będzie po Polsku jesli nie znasz angielskiego lub nawet piękny rysunek. Nie ociągaj się znaczek niewiele kosztuje.

Opublikowany w Aborcja, Apel, Prośba o modlitwę, Prześladowanie Chrześcijan, Świat innymi oczami | Otagowane: , , , | Zostaw Komentarz »

Andrea Bocelli – piękne opowiadanie

Posted by Dzieckonmp w dniu 10/06/2010

“Aborcja”
Jeszcze się nie urodziłeś, a już umrzeć musiałeś.
Znajomi mi mówili,że wcale nie cierpiałeś.
Teraz dręczy mnie sumienie,że nie dałam Ci szansy na istnienie.
Dzisiaj nienawidzę samej siebie,że małym aniołkiem uczyniłam Cię w niebie.
Kim mógłbyś dzisiaj być,gdybym pozwoliła Ci żyć?

Opublikowany w Aborcja, Świadectwa | Otagowane: , | Komentarzy: 5 »

Niemowlę przeżyło aborcję

Posted by Dzieckonmp w dniu 28/04/2010

Do niezwykłego wypadku, który postawił ponownie znaki zapytania przy włoskim prawie aborcyjnym, doszło w Rossano w południowych Włoszech. 22-tygodniowy chłopiec przeżył zabieg aborcji, niestety zmarł dwa dni później. Policja w sprawie jego śmierci rozpoczęła dochodzenie z podejrzeniem dzieciobójstw. Co ciekawe, aborcja przeprowadzana była legalnie i nie jej dotyczy zarzut dzieciobójstwa, ale późniejszej śmierci w wyniku nieskutecznej respiracji. Czyżby zatem niemowlę, stało się człowiek dopiero w wyniku nieudanej aborcji? Matka, dziecka, będąc w swej pierwszej ciąży, zdecydowała się na zabieg aborcji, tylko i wyłącznie pod wpływem badań prenatalnych, któe wykazały, że dziecko, które nosi, jest martwe. Zaufanie do techniki i absolutne przekonanie o jej nieomylności stało powodem aborcji, jednak dziecko nie tylko żyło, ale też przeżyło sam zabieg. Jednak nikt tego nie zauważył, lub też nie chciał zauważyć.
Dopiero 20 godzin po zabiegu, szpitalny kapelan, ksiądz Antoni Martello, który poszedł pomodlić się przy zawiniętym w prześcieradło, niemowlaku, stwierdził, że chłopczyk oddycha i żyje.
Kapłan podniósł natychmiast alarm. Lekarze przenieśli niemowlę na specjalistyczny oddział noworodków, w sąsiednim szpitalu, gdzie próbowano utrzymać je przy życiu. Niestety na próżno, mimo wysiłków personelu, 22-tygodniowy chłopczyk zmarł następnego dnia. Sprawa ta na nowo roznieciła kontrowersje wokół prawa aborcyjnego w tym katolickim przecież kraju. Rząd już ogłosił konieczność przeprowadzenia postępowania, które ma wyjaśnić zachowanie personelu szpitalnego. Policja wszczęła dochodzenie w sprawie o zabójstwo. I to jest w tym wszystkim najbardziej oburzające.
Bo jak można traktować jako zabójstwo, coś co chwilę wsześniej przeprowadzane było w majestacie prawa? Gdzie są w tym wszystkim choćby elementarne zasady logiki? Czy nieudana aborcja jest legalizacją życia?
Na te pytania muszą sobie odpowiedzieć nie tylko zwykli obywatele, ale także dziennikarze, politycy, prawnicy i filozofowie. Tych odpowiedzi od nich domaga się nie tylko zamordowane dziecko, ale też jego skrzywdzona i oszukana przez zapatrzonych w technologię lekarzy, matka.

za Konservat.cba.pl

Historia z kraju

Nie udzielono pomocy dziecku

Hanna Wujkowska, lekarz, bioetyk, doradca ds. rodziny w rządzie Kazimierza Marcinkiewicza

Kiedy jeszcze studiowałam, stałam się świadkiem potwornego zdarzenia. Był to 1983 rok. Na pierwszym roku studiów wyjechaliśmy całą grupą na obóz szkoleniowy do Kolna, do tamtejszego szpitala. Wtedy jeszcze obowiązywało prawo bardzo liberalne, jeśli chodzi o zabójstwa dzieci poczętych. Pojechaliśmy do Kolna, aby uczyć się, zdobywać doświadczenie. Szukaliśmy własnego powołania w zawodzie. Zostaliśmy całą grupą zaproszeni na salę operacyjną. Tam byliśmy świadkami zabójstwa 5-miesięcznego dziecka przez cesarskie cięcie. Pamiętam to jak dziś, mimo że tyle lat już minęło: lekarz asystent z Akademii Medycznej w Warszawie, który potem wyjechał do USA, po prostu przez cesarskie cięcie wydobył dziecko z łona matki, zupełnie zdrową dziewczynkę. Ta dziewczynka, żywa i zdrowa, na naszych oczach skonała na metalowej tacy, w drgawkach i konwulsjach. Nie było na sali żadnego inkubatora, żadnego sprzętu reanimacyjnego. Bez żadnego zażenowania tamten personel po prostu w ogóle nie zareagował na to, co się działo z tym dzieckiem. Dla nas był to ogromny wstrząs i szok – w zasadzie tamta sytuacja w moim przypadku zadecydowała o moim życiu lekarskim.

Źródło: dlapolski.pl

Opublikowany w Aborcja, Świat innymi oczami | Otagowane: , , | 1 komentarz »

Jak i dla kogo pracują sądy w Polsce

Posted by Dzieckonmp w dniu 29/03/2010

Szanowni Państwo,

Rozprawa główna została ponownie odroczona, tym razem do 24. maja. To już
trzecie odroczenie rozprawy głównej, piąte w ogóle w tej sprawie. Przed
nami siódme spotkanie w sądzie.

Taka mała statystyka, na wypadek, gdyby zastanawiali się Państwo czym
zmuszony jest zajmować się aparat sprawiedliwości, że w konsekwencji nie
nadąża z pracą, poważne sprawy kryminalne ciągną się latami, a bandyci są
na wolności.

Dzisiaj siły przerobowe sądu przy ul. Ogrodowej w Warszawie były częściowo
zmarnowane na dociekanie czy publicyście wolno powiedzieć publicznie że
lobbystka pro-aborcyjna jest powiązana z przemysłem antynatalistycznym.

Stawiłam się po raz kolejny w towarzystwie obrońców. Oskarżycielka Wanda
Nowicka po raz kolejny się nie pofatygowała.

Pytają Państwo ile to jeszcze potrwa. Przy każdym nowym terminie chcą
Państwo wiedzieć czy to już. Sama bym chciała wiedzieć.

Mam wrażenie, że druga strona liczy na to, że sprawa się wyciszy. Że
Państwo sami się nią zmęczą. Wtedy znacznie łatwiej byłoby mnie skazać. A
po mnie innych dziennikarzy, osoby publiczne, prywatne… za wolność
sumienia.

Dlatego proszę, wytrwajmy razem do końca.

Joanna Najfeld

Ja też bym tak powiedział w TV i powinienem być oskarżony przynajmniej za to że jeszcze myślę.

Tu film za które słowa Joanna Najfeld jest oskarżona.

Opublikowany w Aborcja, Patriotyzm, Prośba o modlitwę, Prześladowanie Chrześcijan, Szatan, Warto wiedzieć, Świat innymi oczami | Otagowane: , | Komentarzy: 9 »

Od “higieny rasowej” do “planowania rodziny”

Posted by Dzieckonmp w dniu 09/03/2010

Na okoliczność tragicznej rocznicy pierwszej legalizacji aborcji w Polsce (narzuconej przez Adolfa Hitlera 9 marca 1943), pozwalam sobie przysłać sugestię lektury zawierającej ważną, dla wielu szokującą wiedzę w temacie ideologii aborcyjnej.

Pytają Państwo o szerszy temat rasistowskich, eugenicznych i nazistowskich korzeni ruchu aborcyjnego, o których wspomniałam w poprzednim liście. Wiele można by mówić.

I wcale nie chodzi tylko o to, że to Hitler po raz pierwszy zalegalizował
aborcję w Polsce na terenach okupowanych mówiąc, że osobiście zastrzel[i] tego idiotę, który chciałby wprowadzić w życie przepisy zabraniające aborcji na wschodnich terenach okupowanych.

Martin Borman, współpracownik Hitlera rozwinął tę myśl: – Płodność Słowian jest niepożądana. Niech używają prezerwatyw albo robią skrobanki im więcej, tym lepiej – powiedział. W Trzeciej Rzeszy Hitler wprowadził aborcję eugeniczną, czyli taką, która pozwala zabijać jednostki zdiagnozowane jako słabsze, chore, gorsze, niepełnosprawne. Ale to tylko mały wycinek tematu pochodzenia ruchu aborcyjnego. Zainteresowanych zachęcam do zapoznania się ze znacznie bardziej bogatą w znaczące fakty historią powstania International Planned Parenthood Federation, międzynarodowego koncernu aborcyjno-antykoncepcyjnego, którego przedstawicielstwo w Polsce, Towarzystwo Rozwoju Rodziny, wchodzi w skład
Federacji na rzecz Kobiet i Planowania Rodziny Wandy Nowickiej.

Tekst autorstwa M. Mikołajczyka który zamieściłam na stronie MamProces.pl w nowej zakładce CZYTELNIA, jest streszczeniem szerszego raportu, zatytułowanego Inherent Racism of Population Control (autor Paul Jalsevac). Opowiada o tym jak termin higiena rasowa przeszedł PR-owy lifting, żeby stać się kontrolą urodzin, a
potem planowaniem rodziny.

Tekst przybliża też postać założycielki Planned Parenthood, Margaret
Sanger, uwikłanej w eugeniczne i rasistowskie kręgi, współpracujące z
nazistami. Sanger do dziś czczona jest w International Planned Parenthood Federation, ale też szerzej, w kręgach lewicowych, jako bojowniczka o dobro kobiety.

Jeśli Państwa temat wciągnie, to odsyłam do filmu Maafa21, Ludobójstwo Czarnych w XXIw. (dostępny na YouTube) o współczesnej eksterminacji mniejszości etnicznych przy pomocy programów planowania rodziny. Film wyjaśnia, dlaczego to czarne kobiety i dzieci nieproporcjonalnie częściej padają ofiarą aborcji, dlaczego to w dzielnicach zamieszkiwanych przez mniejszości stawia się najwięcej ośrodków aborcyjno-antykoncepcyjnych,
dlaczego tzw. programy na rzecz zdrowia kobiet w Afryce skupiają się na finansowaniu aborcji i antykoncepcji na masową skalę, odmawiając wsparcia inicjatywom, które autentycznie ratują życie afrykańskich kobiet i dzieci.
Czytajmy, oglądajmy, edukujmy się zanim cenzura zupełnie zlikwiduje nam dostęp do tej wiedzy.

Pozdrawiam serdecznie,
Joanna Najfeld

Lewicowe tabu: eugeniczne korzenie ruchu aborcyjnego

na podst. Inherent Racism of Population Control (autor: Paul Jalsevac)

Ideologia, która każe zabijać słabych, kalekich i odrzuconych społecznie jest ciągle żywa w programach kontroli urodzeń, a jej korzenie sięgają  utopijnych wizji idealnego społeczeństwa.

Zwolennicy prawa do życia wszystkich osób nienarodzonych, również zdiagnozowanych jako niepełnosprawne,  porównują często poglądy swoich przeciwników do eugenicznej ideologii nazistowskich Niemiec. Aborcja była tam jednym z elementów państwowej polityki „higieny rasowej” w procesie tworzenia idealnej „czystej rasy”.

Adolf Hitler jako pierwszy zalegalizował aborcję w Polsce 9 marca 1943.

Adolf Hitler jako pierwszy zalegalizował aborcję w Polsce 9 marca 1943. “Osobiście zastrzelę tego idiotę, który chciałby wprowadzić w życie przepisy zabraniające aborcji na wschodnich terenach okupowanych,” powiedział.

Naziści zdefiniowali wyraźnie takie sytuacje, w których pozbawienie kogoś prawa do życia jest nie tylko wolne od negatywnych ocen moralnych ale nawet potrzebne i dobre. Z jednej strony aborcja była całkowicie zakazana dla „czystych rasowo aryjskich jednostek”, z drugiej – dostępna bez żadnych ograniczeń, gdy istniało podejrzenie, że nienarodzone jeszcze dziecko może być chore. Natomiast w krajach okupowanych propagowano antykoncepcję i aborcję. „Obowiązkiem Słowian jest pracować dla nas. Płodność Słowian jest niepożądana. Niech używają prezerwatyw albo robią skrobanki – im więcej, tym lepiej” – tłumaczył zasady polityki okupacyjnej III Rzeszy Martin Borman.

Źródła współczesnych poglądów na aborcję eugeniczną sięgają jednak znacznie głębiej. Niemcy w okresie rządów Hitlera to jedynie przystanek na drodze do stworzenia nowej antropologii, która sytuacyjnie traktuje ludzkie życie. Zamiast kategorycznych sądów moralnych, proponuje uzależnienie wartości istnienia człowieka od celu jakiemu ma ono służyć. Przy takim podejściu cenniejsza jest „jakość życia” niż samo życie. Jeśli zabicie jednego człowieka ma przyczynić się do zmniejszenia dyskomfortu innych ludzi – to nie tylko należy zrezygnować z jednoznacznie negatywnych ocen, a nawet należy takie działanie pochwalić. W tym ujęciu aborcja nie podlega żadnej moralnej ocenie bez wcześniejszego rozpatrzenia kontekstu podjęcia konkretnej decyzji o niej.

Endlosung Thomasa Malthusa

Naziści jako pierwsi zastosowali w skali całego państwa ten tryb orzekania o wartości życia ludzkiego, nie byli jednak twórcami tego poglądu. Początków trzeba szukać u Thomasa Malthusa, angielskiego filozofa drugiej polowy XVIII wieku, ojca nowego rodzaju rasizmu – rasizmu ekonomicznego – i kontynuatorów jego myśli, Herberta Spencera i Francisa Galtona. Na końcu tego szeregu nazwisk trzeba postawić Margaret Sanger, twórczyni ideologii kontroli urodzin, która połączyła maltuzjański rasizm ekonomiczny, galtonowską eugenikę z radykalnym feminizmem, otwierając tym samym drogę do współczesnych poglądów na temat „praw reprodukcyjnych”.

Thomas Malthus w swoim „First Essay on Population” z 1798 ogłosił, że ludzkość nigdy nie zdoła wyprodukować wystarczająco dużo żywności dla wszystkich. Obliczył, że zasoby żywności zwiększają się w postępie arytmetycznym, natomiast ludność, jeśli rozwija się w sposób niekontrolowany, wzrasta w tempie geometrycznym.

Ta obserwacja nie miałaby może zbyt wielkiego znaczenia, gdyby nie wnioski jakie wyciągnął z tego spostrzeżenia. Według Malthusa zawsze będą istnieć  ludzie, dla których zasobów będzie brakować. To ubodzy, robotnicy, mieszkańcy biednych dzielnic, bez wykształcenia, których sama natura ustanowiła klasą upośledzoną w stosunku do warstw posiadających i których przeznaczyła do wyginięcia z powodu głodu, chorób i wojen. Ich liczba będzie zmniejszać się i nic nie można zrobić, nawet nie należy, aby ten naturalny proces powstrzymać. Oni sami nie są w stanie wyrwać się z zaklętego kręgu biedy, niedostatku i śmierci, a wszelką pomoc świadczoną dla tej grupy ludzi Malthus nazywał „nieroztropną filantropią”.

Naturalne procesy regulujące wzrost populacji działają nieuchronnie, jednak zdarzają się okresy w których są one niewystarczające. Malthus zaproponował więc pomoc naturze sztucznie ograniczając populację. Chociaż był przeciwnikiem antykoncepcji, uważał, że jeśli interwencja natury będzie niewystarczająca i ludzi nadal będzie przybywać, należy podjąć wysiłki w celu naturalnego skrócenia długości trwania ludzkiego życia i osłabienia płodności.

Zaproponował więc mniejsza dbałość o higienę, budowanie węższych ulic, zagęszczanie dużej ilości ludzi mieszkających jednym budynku lub sprzyjanie rozprzestrzenianiu się epidemii. Przede wszystkim jednak proponował ograniczenie płodności: powstrzymanie się od zakładania rodziny, późne wstąpienie w związek małżeński, zwłaszcza przez osoby nie mające odpowiednich środków do życia. Był też również zwolennikiem utrzymania płac na niskim poziomie. Zakładał bowiem, iż ich wzrost pociąga za sobą zwiększenie rozrodczości. Oczywiście, wszystkie te zalecenia miały dotyczyć jedynie ludzi ubogich, którym odmawiał prawa do najmniejszej nawet porcji żywności z samego tylko faktu urodzenia się w biedzie, jeśli tylko społeczeństwo nie znajdzie dla nich sposobu wykorzystania ich pracy.

Spencer, Galton i rasizm “naukowy”

Ogłoszenie przez Karola Darwina teorii ewolucji, znacznie rozszerzyło zasięg oddziaływania myśli Malthusa. Na podstawie tych doktryn Herbert Spencer i Francis Galton zbudowali „naukową” teorię, która dała teoretyczne wsparcie „naukowemu” rasizmowi. Spencer twierdził, że bardziej sprawne i dominujące jednostki gatunku ludzkiego zajęły uprzywilejowane miejsce w hierarchii społecznej zgodnie z zasadą przetrwania najlepiej przystosowanych i jako takie są genetycznie wyżej zorganizowane niż klasy „niższe”. Spencer zbudował teorię „społecznego darwinizmu”, przenosząc darwinowską zasadę doboru naturalnego na stosunki panujące wśród ludzi. Postawił tezę (błędną z punktu widzenia dzisiejszej genetyki), że cechy fizyczne i behawioralne, nabyte przez osobniki po urodzeniu, są dziedziczone genetycznie przez potomstwo, dlatego możliwe jest wyprodukowanie optymalnego super-przystosowanego osobnika poprzez genetyczną transmisję najlepszych cech wewnątrz grupy osobników o cechach najbardziej pożądanych.

Natomiast Francis Galton opublikował  „naukowe” dowody na opinię, że zasada doboru naturalnego w istocie czyni ludzi ubogich gorszymi i bezwartościowymi. Został nazwany ojcem eugeniki, którą określił jako „naukę o poprawianiu jakości populacji, nie tylko poprzez rozważny dobór partnera, ale również poprzez wszelkie działania zmierzające do nadania bardziej odpowiednim rasom lub liniom dziedziczenia pozycji dominującej nad mniej odpowiednimi, której nie mogłyby osiągnąć w inny sposób”.

Galton i Spencer połączyli rasizm etniczny z „naukowym” stwierdzając, że w oparciu o te same zasady, które wyrzuciły ludzi ubogich poza margines wartościowego społeczeństwa, można również niektóre grupy etniczne uznać za mniej wartościowe.

Czyszczenie rasy z „ludzkiego śmiecia”

Spencerowski darwinizm społeczny odbił się szerokim echem w elitarnych kręgach XIX-wiecznej Europy i Ameryki, dając podstawy do szerokiej akceptacji galtonowskiej radykalnej myśli eugenicznej. Zrodzona w Anglii, eugenika szybko przeniosła się do Stanów Zjednoczonych, które stały się jej głównym promotorem. W 1920 roku wprowadzono pierwsze ustawy nakazujące sterylizację osób zdefiniowanych, zgodnie z eugenicznymi kryteriami, jako nieprzystosowane. W 1924 roku, wydano przepisy ograniczające imigrację w oparciu o kryteria sformułowane eugenicznie.

Eugenika zrodzona z lęków przed zagrożeniem dla szlachetnych i zamożnych ze strony biednych i bezwartościowych, znalazła szeroki oddźwięk wśród elity intelektualnej i politycznej Europy i Ameryki. Jak grzyby po deszczu powstawały w Anglii stowarzyszenia i instytuty badawcze zajmujące się programowo ulepszaniem rasy. Wydawano publikacje, prowadzono badania.

Statusu rzetelnej dyscypliny naukowej nabrała frenologia, pseudonaukowa metoda badawcza, nakazująca szukać charakteru człowieka, jego zdolności psychicznych i umysłowych w kształcie czaszki. Według niej pofałdowany tył głowy miał świadczyć o inteligencji, wystające łuki brwiowe – o silnych popędach; wypukłości nad uszami – o zdolnościach muzycznych.

Entuzjastami eugeniki byli szlachetnie urodzeni, pisarze raz intelektualiści, którzy wierzyli, że doskonalenie gatunku ludzkiego wiedzie poprzez stopniową eliminację nieprzystosowanych. Założone w Londynie w 1907 roku Eugenics Education Society aktywnie promowało rozwiązania eugeniczne, np. krytykując brytyjskie regulacje prawne w zakresie pomocy społecznej. Carl Pearson, błyskotliwy uczeń i przyjaciel Galtona, został w 1911 roku pierwszym profesorem eugeniki w University College w Londynie. Pearson otwarcie wspierał ograniczenie imigracji Żydów do Wielkiej Brytanii, opierając się na frenologicznych badaniach dowodzących, że Żydzi to rasa pasożytów. W 1925 roku opublikował badanie, w którym dowodził wrodzonej niższości rasowej polskich i rosyjskich dzieci.

Na Międzynarodowy Kongres Eugeniki zorganizowany przez Międzynarodowe Towarzystwo Higieny Rasowej w 1912 roku przyjechało do Londynu ponad 800 prominentnych naukowców, badaczy, pisarzy, polityków z Anglii, Niemiec, Francji, Szwajcarii i USA. W czasie ostatniej sesji przedyskutowano praktyczne sposoby stosowania eugeniki w celu powstrzymania prokreacji nieprzystosowanych poprzez segregację i sterylizację.

Prace Kongresu zakończyły się pełnym sukcesem – ustalono konieczność stosowania higieny rasowej w jak najszerszym zakresie i powołano w tym celu Stałą Międzynarodową Komisję Eugeniki, która zbierała się jeszcze dwukrotnie w Nowym Jorku w 1925 i 1932 roku. Radykalna, eugeniczna wersja rasizmu naukowego stała się platformą jednoczącą intelektualną, kulturalną i naukowa elitę całego świata.

Amerykańskie pieniądze, niemiecki know-how

Wiele mówiący, chociaż  rzadko eksponowany jest fakt bliskiej współpracy amerykańskich naukowców i intelektualistów z liderami programów eugenicznych nazistowskich Niemiec, która trwała nieprzerwanie od początku lat 20-tych XX w. aż do wybuchu II Wojny Światowej.

Naziści byli pod ogromnym wrażeniem amerykańskich ustaw sterylizacyjnych i z uwagą śledzili postępy eugeniki za oceanem. Korzystali też z amerykańskich funduszy przeznaczanych na badania nad swoimi własnymi programami eugenicznymi. W rezultacie, dzięki angielskim filozofom i naukowcom, amerykańskim pieniądzom i niemieckiemu know-how filozofia eliminacji „gorszej rasy”, została zastosowana na masową skalę i stanęła u podstaw organizacji całego systemu państwowego.

Druga Wojna Światowa ujawniła z całą mocą bestialskie podstawy na jakich oparty była zasada czystości rasy. Pod wpływem nazistowskich zbrodni popełnianych na „nieprzystosowanych” entuzjazm do „polepszania linii dziedziczenia” znacznie osłabł. Nie wypadało już głośno mówić o „gorszych rasach” czy elementach społecznie niepożądanych w obliczu oczywistego ludobójstwa dokonywanego na Żydach, Słowianach, Cyganach.

Jednak maltuzjańskie idee nie umarły, ale zyskały nową formę w postaci planowej kontroli urodzin. Pojawienie się Margaret Sanger i założonej przez nią organizacji Planned Parenthood nadało nowy dalszy ciąg ideom, które dawno powinny odejść w niechlubną niepamięć wraz z ujawnieniem prawdy o Holokauście.

Eugenika planowego rodzicielstwa

W 1942 roku, Margaret Sanger – założycielka największej i najbardziej wpływowej organizacji aborcyjnej na świecie, zastąpiła w nazwie założonej przez siebie w 1914 roku organizacji określenie „kontrola urodzeń” zwrotem „planowane rodzicielstwo”. Wraz z zespołem swoich błyskotliwych doradców, zdecydowała się ukryć głęboko eugeniczne źródła swojej działalności, z których przez ostatnie kilkadziesiąt lat obficie czerpała inspiracje dla swoich programów “wyzwolenia” kobiet z opresji własnej płci.

W 1914 roku Sanger znalazła się w Anglii, dokąd uciekła przed czekającym ją w USA procesem za kolportowanie materiałów maltuzjańskiego rasizmu ekonomicznego, Havelockiem Ellisem, który wprowadził ją na angielskie salony. Wkrótce poznała prominentnych zwolenników eugeniki, wśród których byli Herbert G. Wells i George B. Shaw. Tam też chłonęła różnorodne opinie wywodzące się z maltuzjanizmu, które dostarczały jej „naukowych” podstaw dla konsekwentnie budowanego programu rewolucji seksualnej i późniejszej szerokiej promocji kontroli urodzin jako głównego narzędzia tej rewolucji.

Eugenika w szczególności zawładnęła jej wyobraźnią i radykalnie zmieniła jej opinie na temat gatunku ludzkiego. Duży wpływ na poglądy Sanger miały dwie osoby. Jej ojciec, radykalny wolnomyśliciel i wielki zwolennik frenologii oraz Emma Goldman, komunizująca anarchistka. Goldman za jeden z głównych celów swojej działalności uznała jak najszersze poinformowanie amerykańskich kobiet o konieczności “wyzwolenia się z więzów własnej płci.” To ona wpoiła Sanger przekonanie o konieczności włączenia kontroli urodzeń do głoszonej przez nią rewolucji seksualnej. Antykoncepcja, albo kontrola urodzeń, dobrowolna lub wymuszona wraz z aborcją i sterylizacją, stały się głównymi metodami przy pomocy których chciały spełniać marzenia o coraz doskonalszej rasie ludzkiej.

Margaret Sanger - matka światowej sieci organizacji aborcyjnych International Planned Parenthood Federation - wraz ze współpracowanikami głosiła i wdrażała poglądy eugeniczne i rasistowskie.

Margaret Sanger – matka światowej sieci organizacji aborcyjnych International Planned Parenthood – wraz ze współpracownikami głosiła i wdrażała poglądy eugeniczne i rasistowskie.

Świat według Sanger: obozy dla “niedostosowanych”, pozwolenia na dziecko, sterylizacja

W 1917 roku Sanger zaczęła wydawać „The Birth Control Review”, czasopismo w całości poświęcone kontroli urodzin. Treści do magazynu dostarczali jej nowi przyjaciele – Herbert G. Wells, Pearl Buck, Julian Huxley i Havelock Ellis – oraz czołowi eugenicy i rasiści tamtego okresu. Wśród nich Ernst Rüdin (dyrektor Instytutu Pyscyhiatrii Cesarza Wilhelma z Monachium), Harry Laughlin i Lothrop Stoddard (autor faszystowskiej książki „The Rising Tide of Color Against White World Supremacy”). Jej bliskie związki z tymi ludźmi, szczególnie z niektórymi nazistowskimi eugenikami, wskazują na wsparcie, jakiego udzielała niemieckim programom eugenicznym – fakt, któremu ona sama później zaprzeczała.

Szczególnie wymownym wskaźnikiem jej oddania „naukowemu” rasizmowi Malthusa, Galtona i Spencera był jej „Plan dla Pokoju”, ogłoszony w jednym z wydań „The Birth Control Review”. Nawoływała w nim do zwołania światowego Kongresu Ludnościowego, który miałby zbadać problemy ludnościowe świata a następnie wdrożyć sposoby ich rozwiązania. Postulowała wtedy m.in. segregację „niedostosowanych” i osadzanie ich w ośrodkach przypominających obozy reedukacyjne albo koncentracyjne, znane z nazistowskich Niemiec czy komunistycznych Chin. Umieszczałoby się w nich analfabetów, biedaków, bezrobotnych, przestępców, prostytutki i narkomanów, aż do czasu gdy odzyskają możliwość moralnych zachowań. Dopiero w taki sposób zabezpieczona przed „dziedzicznym śmieciem” ludzkość będzie mogła pracować nad budowaniem pokoju dla przyszłych pokoleń.

Swoje eugeniczne przekonania Margaret Sanger sprecyzowała w artykule z 1930 roku. Konkretne propozycje legislacyjne ujęła w „Kodeksie w celu powstrzymania nadprodukcji dzieci”. Zalecała m. in. wprowadzenie specjalnych „pozwoleń na dziecko”, które przysługiwałoby tylko tym małżonkom, którzy wykażą wystarczające środki dla zapewnienia właściwych warunków bytowych dla dziecka oraz udowodnią posiadanie odpowiednich kwalifikacji do wychowania dzieci. Osoby ograniczone umysłowo, przestępcy, osoby dotknięte chorobami dziedzicznymi oraz nieprzystosowane biologicznie należy odseparować od wartościowej części społeczeństwa, a następnie sterylizować.

Sanger z ogromnym oddaniem, samozaparciem i gorliwością fanatyka religijnego zdobywała zwolenników dla swojej sprawy. Zakładała organizacje, tworzyła kliniki kontroli urodzin w biednych dzielnicach wielkich miast, korzystała z dorobku i zasobów jej eugenicznych poprzedników. Wkrótce skupiła pod swoimi skrzydłami większą część ruchu eugenicznego USA.

W 1921 roku Sanger była gospodarzem Pierwszego Amerykańskiego Kongresu Kontroli Urodzin, wzmacniając i organizując ruch eugeniczny w skali całego kraju. Inicjowała konferencje, „towarzystwa higieny rasowej”, „ligi kontroli urodzin”,  „stowarzyszenia planowania rodziny”. W 1931 roku, założyła Towarzystwo Ludnościowe Ameryki. Jego szefem został Henry Pratt Fairchild, skarbnik Amerykańskiego Towarzystwa Eugenicznego, a jednocześnie czołowy rasista i antysemita, autor książki „The Melting Pot Mistake”. Tym sposobem Margaret Sanger na fundamencie starego ruchu eugenicznego stworzyła nowy ruch posiadający o wiele lepsze zasoby, organizację i znacznie szersze cele.

Projekt murzyński Margaret Sanger, czyli eliminacja czarnoskórych

Jednym z bardziej udanych przedsięwzięć Margaret Sanger był rasistowski w podstawach „The Negro Project”, który przeprowadziła w odpowiedzi na prośby niektórych urzędników ochrony zdrowia z południa USA. Sanger uważała masy rozmnażających się murzynów za „dysgeniczny horror”, który należy jak najszybciej powstrzymać.

Postanowiła przekupić  czarnoskórych liderów, głównie religijnych i najlepiej mających jakieś doświadczenie w pracy społecznej, w celu rozpropagowania idei kontroli urodzin w miejscach szczególnej koncentracji czarnoskórej biedoty. Skorzystała celowo z ośrodków religijnych, zdając sobie sprawę z tradycyjnej religijności i rodzinnego nastawienia Amerykanów afrykańskiego pochodzenia. Jej strategia polegała na takim wykorzystaniu liderów religijnych, aby nawet najbardziej zbuntowani członkowie ich wspólnot nie powzięli podejrzenia, że zależy jej na stopniowej eksterminacji czarnej ludności.

Na południu USA zaczęły powstawać kliniki kontroli urodzin, inicjując proces trwający do dziś. Długoterminowym skutkiem tamtego projektu jest fakt, że do roku 1980, trzy na cztery aborcje wykonywane w USA popełniane były na czarnych dzieciach. Ten trend widoczny jest również dzisiaj.

W 1942 roku powstaje „Planned Parenthood Federation of America”, która zastąpiła kojarzącą  się zbyt eugenicznie „Birth Control League”. Wsparta ogromnymi funduszami, pochodzącymi z przeróżnych fundacji i towarzystw oraz środków pochodzących od międzynarodowych organizacji, w tym ONZ i jej różnych agend. Autorytet Margaret Sanger wzmacniało poparcie ze strony znanych osobistości, w tym również prezydentów USA oraz nowy wizerunek – obrończyni „praw reprodukcyjnych” i „jakości życia”. Jednak za tymi nośnymi hasłami ukryty jest scenariusz utopii Thomasa Malthusa – scenariusz śmierci.

Stworzona przez Margaret Sanger aborcyjna organizacja rośnie w siłę do dziś. International Planned Parenthood (IPP) ma ośrodki na całym świecie. Niektóre centra aborcyjne noszą imię założycielki, a członkowie IPP wspominają Sanger z wielką czcią na obchodach rocznicowych organizacji. W Polsce International Planned Parenthood reprezentuje Towarzystwo Rozwoju Rodziny w ramach Federacji na rzecz Kobiet i Planowania Rodziny Wandy Nowickiej.

Mirosław Mikołajczyk

Tekst jest streszczeniem fragmentów pracy Inherent Rascism of Population Control, której autorem jest Paul Jalsevac, opublikowanej w 2004 roku. Obszerne fragmenty niniejszego tekstu stanowią bezpośrednie tłumaczenie z oryginału.

Historia legalizacji aborcji w Europie i w Polsce

Ludobójcy Lenin i Hitler jako pierwsi w Europie zalegalizowali aborcję

Historia legalizacji aborcji w Europie

Pierwszym krajem na świecie, który zalegalizował zabijanie poczętych dzieci, był Związek
Radziecki 18 listopada 1920 roku. Ludobójca – komunista Lenin, po zwycięstwie rewolucji
bolszewickiej zrealizował swoją wcześniejszą dyrektywę: „domagać się bezwarunkowego zniesienia wszystkich ustaw ścigających sztuczne poronienia” (W. Lenin, Klasa robotnicza a neomaltuzjanizm, w: W. Lenin, Dzieła, Warszawa „Książka i Wiedza” 1950, t.19, s. 321). Przypomnijmy, że w całej ówczesnej Europie prawo chroniło życie ludzkie.
Drugim przywódcą europejskim, który doprowadził do legalizacji aborcji w swoim kraju był
Adolf Hitler. Dążąc do utworzenia czystej, biologicznie mocnej „rasy panów”, doprowadził w 1933 roku, do legalizacji zabijania niemieckich nienarodzonych dzieci, które posiadały lub mogły posiadać wady wrodzone. Należy dodać, że hitlerowscy „ustawodawcy” chronili surowymi sankcjami karnymi życie zdrowych, niemieckich dzieci, dążąc do demograficznego wzrostu „rasy panów”. W skali masowej pierwszymi ofiarami Hitlera nie byli niemieccy komuniści, Żydzi, Polacy czy Romowie, ale niemieckie nienarodzone dzieci z domniemanymi wadami oraz ofiary, wprowadzonej na szeroką skalę przez hitlerowców eutanazji. Po podbiciu narodów słowiańskich niemieccy zbrodniarze opracowali „Planost” – plan wyniszczenia narodów podbitych, w ramach którego okupowanym narodom szeroko zalecali antykoncepcję i legalizację aborcji. Zbrodnicze plany hitlerowców najlepiej charakteryzuje wypowiedź Martina Bormana, szefa kancelarii Hitlera i „sternika” NSDAP: „Obowiązkiem Słowian jest pracować dla nas. Płodność Słowian jest niepożądana. Niech używają prezerwatyw albo robią skrobanki – im więcej, tym lepiej. Oświata jest niebezpieczna” (cyt. za: J. Heydecker, J. Leeb „Trzecia rzesza w świetle Norymbergi – bilans tysiąclecia”, Książka i Wiedza, Warszawa 1979, s. 391).
Po II wojnie światowej, w krajach tzw. obozu socjalistycznego, dyktatorzy komunistyczni
wprowadzili w połowie lat pięćdziesiątych prawną dopuszczalność tzw. przerywania ciąży.
W krajach zachodniej Europy (a także w USA) doprowadzono do legalizacji aborcji pod koniec lat sześćdziesiątych i siedemdziesiątych. Zwolennicy „cywilizacji śmierci” doprowadzili do tych zmian prawnych, posługując się manipulacją i kłamstwem (porównaj np. wypowiedź dr B. Nathansona „Śmiertelne oszustwo – zaplanowana zagłada”, „Służba Życiu” nr 2/1999. Autor uczestniczył w procedurze legalizacji aborcji w USA, przeżył nawrócenie i zdemaskował metody manipulacji i kłamstwa zwolenników aborcji).
Historia legalizacji aborcji w Polsce .

Na terenie Polski po raz pierwszy w sensie prawnym narzucono pełną dopuszczalność aborcji
(nazywanej wówczas „spędzaniem płodu”) 9 marca 1943 r. Wówczas hitlerowski okupant wydał
rozporządzenie (Verordnung) zezwalające Polkom na nieograniczone żadnymi sankcjami zabijanie polskich nienarodzonych dzieci, jednocześnie podnosząc karę – do kary śmierci włącznie – za zabicie niemieckiego nienarodzonego dziecka… Już 22 lipca 1942 roku Hitler ujawnił swe bardzo przychylne stanowisko odnośnie aborcji, jako niezbędnej metody kontroli populacji podbitych narodów. „W obliczu dużych rodzin tubylczej ludności – podkreślał – jest dla nas bardzo korzystne, jeśli dziewczęta i kobiety mają możliwie najwięcej aborcji”. Hitler groził także: „osobiście zastrzelę tego idiotę, który chciałby wprowadzić w życie przepisy zabraniające aborcji na wschodnich terenach okupowanych” (cyt. za: William Brennman „The abortion holocaust. Today’s final solution”, Landmark Press 1983, s. 34).
Po zakończeniu II wojny światowej oczywiście anulowano hitlerowskie rozporządzenia
i przywrócono polskie ustawodawstwo przedwojenne, chroniące życie poczętych dzieci.
Po raz drugi w Polsce wprowadzono „prawną” dopuszczalność aborcji 27 kwietnia 1956 roku.
W warunkach terroru komunistycznego (ks. prymas S. Wyszyński internowany, tysiące polskich
patriotów w więzieniach) ludzie wprowadzeni do Sejmu (w 1952 r.) przez ludobójcę Stalina,
przegłosowali legalizację aborcji. Ta stalinowska aborcyjna ustawa obowiązywała aż do 1993 roku. Ustawę o planowaniu rodziny i ochronie płodu ludzkiego przegłosowali w Sejmie 7 stycznia 1993 r. posłowie opcji centroprawicowej, solidarnościowej, przy zdecydowanym sprzeciwie postkomunistów i liberałów. Polska stała się pierwszym krajem na świecie, który w warunkach demokracji odrzucił ustawę aborcyjną i wprowadził ustawę chroniącą życie.
Po wyborach prezydenckich w 1995 r. (przegrana L. Wałęsy, wygrana A. Kwaśniewskiego), już
14 grudnia – jeszcze przed zaprzysiężeniem prezydenta – grupa lewicowych parlamentarzystów
(głównie z Unii Pracy) wystąpiła z inicjatywą ustawodawczą nowelizacji ustawy z 7 stycznia 1993 roku, praktycznie pozbawiającą prawnej ochrony poczęte dzieci. W nowelizacji przewidziano  bezkarność zabijania poczętych dzieci w przypadku, gdy „kobieta ciężarna znajduje się w ciężkich warunkach życiowych lub trudnej sytuacji osobistej”. W uzasadnieniu – oficjalnym piśmie rozpoczynającym tę procedurę legislacyjną – lewicowi parlamentarzyści dopuścili się kilku ewidentnych kłamstw. Niezgodnie z prawdą, napisano m.in.: „Zakaz przerywania ciąży ze względów społecznych, spowodował szereg zjawisk patologicznych (…). Znacznie wzrosła liczba przyjęć do szpitali kobiet z rozpoznaniem poronienie w toku, co wskazuje na próbę dokonania przerywania ciąży przez same kobiety. Wzrosła liczba porzuconych noworodków i dzieciobójstw”. Z początkiem 1996 roku gdański Klub Inteligencji Katolickiej skierował pismo do Prokuratora Generalnego L. Kubickiego o wszczęcie postępowania karnego wobec posłów, którzy we wniosku o nowelizację podali nieprawdę. Ostatecznie zbrodniczą nowelizację pozbawiającą prawa do życia poczęte dzieci, przegłosowali w Sejmie postkomuniści i liberałowie, a prezydent A. Kwaśniewski podpisał ją 20 listopada 1996 roku. Tę zbrodniczą nowelizację zaskarżyli do Trybunału Konstytucyjnego senatorowie AWS i Trybunał Konstytucyjny, decyzją z dnia 28 maja 1997 roku, przywrócił poczętym dzieciom prawną ochronę życia. Fakt medyczny, że życie człowieka zaczyna się w momencie poczęcia, podawany jest obecnie już nie tylko w opracowaniach naukowych, podręcznikach dla studentów medycyny, ale także w popularnych poradnikach medycznych oraz podręcznikach do szkół podstawowych. Pomimo tego we wszystkich krajach członkowskich UE, z wyjątkiem Irlandii, doprowadzono do legalizacji zabijania poczętych dzieci. Warunkiem przyjęcia kandydującego państwa do Unii Europejskiej jest zniesienie w nim kary śmierci nawet dla najgroźniejszych przestępców i największych zbrodniarzy. To żądanie stawiane jest w imię szacunku dla życia każdego człowieka. Jednocześnie ta sama Unia domaga się od państw członkowskich wprowadzenia pełnej swobody aborcji, czyli okrutnej kary śmierci – zabójstwa absolutnie niewinnego i bezbronnego dziecka poczętego! Jakimi słowami można ten zbrodniczy absurd określić? Alogiczność, niekonsekwencja, schizofrenia moralno-prawna?
Trzeba przypomnieć słowa Matki Teresy z Kalkuty, Laureatki Pokojowej Nagrody Nobla,
wypowiedziane w 1994 roku na międzynarodowej konferencji ONZ w Kairze: „Wiele razy powtarzałam – i jestem tego pewna – że największym niebezpieczeństwem zagrażającym pokojowi jest dzisiaj aborcja. Jeżeli matce wolno zabić własne dziecko, cóż może powstrzymać ciebie i mnie byśmy się nawzajem nie pozabijali?”.
dr inż. Antoni Zięba Prezes Zarządu Polskiego Stowarzyszenia Obrońców Życia Człowieka
Wiceprezes Zarządu Polskiej Federacji Ruchów Obrony Życia

Kraków, 14 grudnia 2006 r.

Żródło: Mamproces.pl

Opublikowany w Aborcja, Warto wiedzieć | Otagowane: , , | Komentarzy: 4 »

Dziś Sąd Polski zdelegalizował wyznawanie religii katolickiej w naszym kraju

Posted by Dzieckonmp w dniu 05/03/2010

Joanna Najfeld: To jakiś koszmar

Oczekując na kolejne posiedzenie sądu w mojej sprawie (wyznaczone na 29. marca), dowiedziałam się dziś o wyroku sądu apelacyjnego w sprawie Ks. Marka Gancarczyka.
(zob. http://info.wiara.pl/doc/449904.Sad-Apelacyjny-Musza-przeprosic)

Kiedy skazano ks. Marka w pierwszej instacji, mówiłam, że to koszmar, delegalizacja wartości judeo-chrześcijańskich, prześladowanie rodem z PRL-u.

(zob. http://info.wiara.pl/doc/335165.Joanna-Najfeld-To-jakis-koszmar)

Dziś czuję się jeszcze gorzej, bardziej jak w orwellowskim Roku 1984.

Państwo Polskie staje się wrogiem Polaków. Fanatycy wykorzystują sądy
przeciw normalnej większości. Lewica terroryzuje społeczeństwo takimi
chwytami, bo tylko przymusem może narzucić swoje chore wizje.

Boję się państwa, w którym ekstrema ma taką władzę, w którym urzędnicy
dyktują zawartość prasy, a katolicy płacą okup za to, że Ksiądz głosi
Ewangelię.

I wreszcie: boję się auto-cenzora, który włącza mi się w głowie ze
strachu. Chcę żyć w wolnym kraju i nie bać się mówić tego, o czym nie
wolno milczeć.

Aborcja jest morderstwem. Kto dopuszcza się morderstwa jest mordercą. Ruch
aborcyjny wywodzi się z rasizmu, eugeniki, nazizmu. Wszelkie porównania
Holocaustu i jego sprawców do dzieciobójstwa przedurodzeniowego i tych,
którzy się go dopuszczają, są uzasadnione.

Błagam, nie dajmy się zakneblować.

Joanna Najfeld

Więcej o sprawie ks. Marka:
http://info.wiara.pl/doc/358980.Po-wyroku-sadu-apelacyjnego

Oświadczenie Redakcji Gościa Niedzielnego
http://info.wiara.pl/doc/450006.Gosc-Niedzielny-Niesprawiedliwy-wyrok

Skomentowali:

Aborcja pierwszą przyczyną śmierci w Europie

Abp Damian Zimoń/red

Atmosfera wokół procesu wytoczonego Gościowi Niedzielnemu nie dotyczy tylko użytego języka, nad którym można dyskutować.

Wskazuje ona na aktywność środowisk aborcyjnych, które za wszelką cenę chcą doprowadzić do nowych ustaleń prawnych w Polsce. Żadne prawo stanowione nie może podważyć przykazania Bożego i nakazu Chrystusa. Aborcja jest pierwszą przyczyną śmierci w Europie – wynika z najnowszego raportu „Aborcja w Europie i Hiszpanii” zaprezentowanego w Brukseli przez Hiszpański Instytut Polityki Rodzinnej. Przypominam słowa bł. Matki Teresy z Kalkuty: „Tym co najbardziej niszczy pokój we współczesnym świecie jest aborcja, ponieważ jeżeli matka może zabić swoje dziecko, co może powstrzymać ciebie i mnie od zabijania się nawzajem” (Kalkuta, 24 września 1996).

Chrystus nam przypomina „Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili”

Pospieszalski: Wymiar sprawiedliwości nie działa

Jestem poruszony i oburzony dzisiejszym wyrokiem Sądu Apelacyjnego

Kilka dni temu dowiedziałem się, że młodociany zabójca policjanta na warszawskiej Woli od roku powinien przebywać w zakładzie odosobnienia, ale nie został tam umieszczony, ponieważ sąd nie był w stanie wykonać wyroku.

To pokazuje, w jakim stanie jest wymiar sprawiedliwości w Polsce. Państwo w tym zakresie nie działa. Wymiar sprawiedliwości jest dysfunkcjonalny, jest fasadą. Dzisiejszy wyrok pokazuje, że zamiast troszczyć się o prawo, które ma ochronić najbardziej podstawowe funkcje naszego państwa, wymiar sprawiedliwości bawi się, przyjmując funkcje ideologicznej cenzury i to jest skandal.

Jan Pospieszalski, publicysta, muzyk

Gowin: Cenzura poglądów

To orzeczenie jest drastyczną formą cenzury poglądów, w dodatku poglądów wyznawanych przez większość Polaków. To niepierwszy przejaw cenzorskich zapędów sądów.

Sam się o tym przekonałem, choć w sprawie nieporównanie mniejszej wagi. Niemniej sprawa wolności słowa staje dziś pod znakiem zapytania.

Katowicki wyrok to także uderzenie w wolność religijną. Zakłada ona nie tylko wolność wyznawania, ale także głoszenia swoich poglądów. Jeśli sąd zakazuje takiej ekspresji lub nakłada na nią drastyczne ograniczenia, to uderza w wolność wyznania.

Ten wyrok powinien zmobilizować środowiska obrońców życia do bardziej zdecydowanego manifestowania swoich poglądów. W przeciwnym razie wyroki sądów będą im zamykały usta.

Jarosław Gowin, poseł PO

Opublikowany w Aborcja, Warto wiedzieć | Otagowane: , , , | Komentarzy: 20 »

 
Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.

Join 175 other followers