Dziecko Królowej Pokoju

Tylko Pokój

Archiwum kategorii ‘Jezus Król Polski’

Zaczęło się niebotyczne prześladowanie katolików

Posted by Dzieckonmp w dniu 16/05/2012

 

Opublikowany w Alert, Apel, Film, Jezus Król Polski, KOMUNIKATY, Kościół, ks.Piotr Natanek, Prześladowanie Chrześcijan | Otagowane: , , , | Komentarzy: 138 »

Pierwsza ofiara – w Parczewie na mszy zmarł rycerz Chrystusa Króla

Posted by Dzieckonmp w dniu 15/05/2012

Incydent w Parczewskim Kościele

13 maja w trakcie obchodów Diecezjalnego Dnia Rodziny w Sanktuarium Rodzin w Parczewie doszło do incydentu, który spowodował przesunięcia w programie spotkania. W rozmowie z Radiem Podlasie Biskup Siedlecki Zbigniew Kiernikowski wyjaśnił powody swojej decyzji o przesunięciu rozpoczęcia Mszy św. – informuje na swojej stronie Regionalny Portal Informacyjny podlasie24.pl

Niedzielna Eucharystia podczas Diecezjalnego Dnia Rodzin w Parczewie, zaplanowana na godzinę 13.00 rozpoczęła się z prawie godzinnym opóźnieniem.

Podczas procesji, do uczestników zgromadzenia dołączyła ok. 20 – osobowa grupa osób, wyraźnie manifestująca swoją postawą i ubiorem pewne poglądy. Pomimo apeli biskupa siedleckiego, grupa ta, przez długi czas nie chciała zdjąć swoich wierzchnich okryć.

Wyjaśniając powody oczekiwania na rozpoczęcie Mszy Św. biskup siedlecki Zbigniew Kiernikowski w rozmowie z Radiem Podlasie podkreślił, że Eucharystia wymaga odpowiedniej postawy.

- Eucharystia nie może być sprawowana wtedy, kiedy jakaś grupa, która nie została zaaprobowana przez Kościół określonymi statutami, coś manifestuje i rozbija jedność zgromadzenia, m.in. przez charakterystyczny strój czy postawę. Eucharystia jest świętowaniem, celebrowaniem Tajemnicy, która ma na celu tworzenie jedności. Znakiem jedności kościelnej jest Biskup. Tak więc jakakolwiek grupa manifestująca coś odrębnego, wyklucza sprawowanie Eucharystii i to był powód dla którego czekałem z rozpoczęciem Mszy św. – powiedział Biskup Kiernikowski.

Biskup siedlecki zaapelował do grupy osób (związanych z suspendowanym kapłanem z archidiecezji krakowskiej) o odpowiednie podejście do liturgii, poprzez zdjęcie strojów i przyjęcie postawy odpowiedniej dla zgromadzenia liturgicznego. Apele poskutkowały dopiero po niespełna godzinie.

Źródło: eparczew.pl

Wczoraj na początku kazania ksiądz Piotr Natanek poinformował że w czasie tego incydentu zmarł jeden z Rycerzy Chrystusa Króla. Kazanie księdza Piotra

Przygotowania do zbliżającego się Synodu Diecezji Siedleckiej oraz obchody jubileuszu Biskupa Siedleckiego zdominują dzisiejszą wieczorną audycję Księdza Biskupa Zbigniewa Kiernikowskiego “ROZMOWY O ŻYCIU”. W dzisiejszej audycji powrócimy także do incydentu, który wydarzył się minionej niedzieli w Parczewie.
Dzisiaj w Katolickim Radio Podlasie będzie audycja “Rozmowy o życiu” rozpocznie się  o godzinie 21.40.

Przypominamy Państwu numer telefonu do studia Katolickiego Radia Podlasie – 025 644 65 55, numer gg 308 67 01 oraz numer skrzynki SMS – 509 056 590.

 

Opublikowany w Alert, Jezus Król Polski, Kościół, ks.Piotr Natanek, Prześladowanie Chrześcijan, Warto wiedzieć | Otagowane: , , , , , | Komentarzy: 125 »

Jezus Król Żydowski & Jezus Król Polski -historia kołem się toczy…

Posted by Dzieckonmp w dniu 28/03/2012

Film w bardzo wymowny sposób obrazuje jak bardzo dzisiejsza zdrada Jezusa Króla Polski jest lustrzanym odbiciem zdrady sprzed 2000 lat. Z tym tylko, że dzisiaj czyni się to w białych rękawiczkach.

INTRONIZACJA

Opublikowany w Jezus Król Polski | Otagowane: , | Komentarzy: 32 »

Homilia ks. abp A. Dzięgi

Posted by Dzieckonmp w dniu 15/03/2012

Opublikowany w Film, Jezus Król Polski, Kościół | Otagowane: , , | Komentarzy: 27 »

Episkopat przeciwny intronizacji Chrystusa

Posted by Dzieckonmp w dniu 15/03/2012

Biskupi absolutnie nie zgadzają się z ideą intronizacji Chrystusa na Króla Polski – przypomniał 13 marca bp Andrzej Czaja.

Podczas trwającego w Warszawie zebrania plenarnego Episkopatu przewodniczący Komisji Nauki Wiary zapowiedział dokładną ewidencję grup, które w Polsce i w środowiskach Polonii, odwołują się do idei intronizacyjnych.

– Dotychczasowe rozpoznanie pokazuje, że oprócz nurtów, z którymi nie można prowadzić dialogu ze względu na uporczywość trwania przy swoim – chodzi tu o ks. Kiersztyna i ks. Natanka – mamy trzy, które wymagają otwarcia się na nie i podjęcia duszpasterskiej troski – powiedział bp Czaja.

Wśród środowisk, z którymi dialog jest możliwy, biskup wymienił Ruch Intronizacji Serca Jezusowego prowadzony przez redemptorystę, o. Jana Mikruta, Rycerstwo Jezusa Chrystusa Króla i krąg będący dziedzictwem działania księży Natanka i Kiersztyna w środowiskach polonijnych. Bp Czaja zaznaczył jednocześnie, że w tych ostatnich środowiskach nie wszyscy są skłonni do współpracy z Episkopatem.

– Pierwsza sprawa to ewidencja tych środowisk zarówno w poszczególnych diecezjach w Polsce, jak i za granicą – powiedział przewodniczący Komisji Nauki Wiary KEP. Dlatego poprosił biskupów, żeby zbadali sprawę w swoich diecezjach i dostarczyli stosowne dossier na ten temat.

Biskup zapowiedział, iż zwróci się do konkretnych osób działających w ruchach intronizacyjnych o dane dotyczące lokalizacji ich wspólnot na terenie Polski. – To jest punkt wyjścia do podjęcia bardzo konkretnego dzieła formacji – zaznaczył bp Czaja. – Na pewno więc do tych grup zostaną powołani kapelani, będziemy starali się towarzyszyć w kształtowaniu życia tych wspólnot – dodał.

Bp Czaja przypomniał też, że Episkopat absolutnie nie zgadza się ideą intronizacji Chrystusa na Króla Polski. – To jest absolutnie poza teologią. Biskupi podtrzymali zdecydowanie negatywny stosunek do takiej idei. Jest otwarcie tylko na te wspólnoty, które nie mają takiego właśnie, politycznego wymiaru – podkreślił hierarcha.

Warto przypomnieć, że intronizacja Najświętszego Serca Pana Jezusa i Intronizacja Jezusa na Króla Polski – to dwie odrębne inicjatywy (choć mają wspólną inspirację), które rozwijają się w Polsce w ostatnich kilkunastu latach.

Inicjatorką Intronizacji była francuska zakonnica św. Małgorzata Maria Alacoque (1647-1690). Kult Najświętszego Serca Pana Jezusa rozpowszechnił się bardzo w całym Kościele, zaś oddawanie się jego Sercu – osób indywidualnych, całych rodzin, czy społeczności, jest jedną z najbardziej rozpowszechnionych form pobożności w Kościele.

W Kościele w Polsce działają akceptowane przez Episkopat grupy wiernych, pragnących uroczystej intronizacji Najświętszego Serca Pana Jezusa. Kładzie się tu nacisk na potrzebę głębokiej wewnętrznej przemiany, która jest efektem uznania Chrystusa za Króla i Pana całego życia. Jednym z takich środowisk są Wspólnoty Intronizacyjne – oddolny ruch świeckich, który bardzo troszczy się o działanie w ramach Kościoła instytucjonalnego.

Wspólnoty dla Intronizacji czerpią inspirację m.in. z życia polskiej mistyczki Sługi Bożej Rozalii Celakówny (1901-1944), której proces beatyfikacyjny jest w toku. Była zwykłą świecką kobietą, która całe życie przepracowała jako pielęgniarka na oddziale skórno-wenerycznym szpitala św. Łazarza w Krakowie. Była też wizjonerką.

Inny nurt intronizacyjny także łączy swą działalność z objawieniami Sługi Bożej Rozalii Celakówny. Na stronach redemptorystów (www. redemptor.pl) o. Jan Mikrut omawiając te nurty przestrzega: „Rozalia apostołka Intronizacji Najświętszego Serca Pana Jezusa nigdzie nie pisze o intronizacji Chrystusa Króla. Słowo intronizacja jest ściśle związane z pojęciem Serce; Serce która oznacza Osobę Jezusa spostrzeganą przez Miłość, przez Serce”.

Źródło: idziemy.com.pl

Opublikowany w Jezus Król Polski, Kościół, Z prasy | Otagowane: , | Komentarzy: 174 »

Bardzo ważne kazanie ks.Piotra na podstawie ostatniego orędzia

Posted by Dzieckonmp w dniu 17/02/2012

Proszę wszystkich o wysłuchanie

Kliknij i oglądaj

Opublikowany w Jezus Król Polski, ks.Piotr Natanek | Otagowane: , , | Komentarzy: 36 »

Kazanie sprzed ponad 50 lat mówiące o Chrystusie Królu i potrzebie zjednoczenia się pod Jego sztandarem

Posted by Dzieckonmp w dniu 10/02/2012

Bóg jest zakazany w Karcie Narodów Zjednoczonych

Nic dziwnego, że ONZ stała się wieżą Babel

W 1945 roku przedstawiciele 52 krajów, którzy zebrali się, żeby utworzyć Organizację Narodów Zjednoczonych, zgodzili się, że: „imię Boga musi być usunięte z postanowień i kontekstu Karty Narodów Zjednoczonych.” Nie powinniśmy się więc dziwić, że w 2002 r. jesteśmy w przededniu ateistycznego rządu światowego, który będzie żądał od nas wyrzeczenia się naszej chrześcijańskiej wiary, akceptacji promowanych występków i pogardy dla chrześcijańskich wartości. Prezentujemy poniżej homilię ojca Pelletiera, dominikanina, wygłoszoną w 1961 r. w święto Chrystusa Króla.

Ojciec Pelletier, O.P.

Chrystus jest naszym największym Królem, przed i nieskończenie ponad każdym innym, z niezaprzeczalną, najwyższą i niezniszczalną władzą. Nikt nie może pozbawić Go Jego suwerenności. Odziedziczył ją po Swoim Ojcu Niebieskim, a ponadto zdobył ją przez Swoje Odkupienie. Żadna władza nie może usunąć Go z Jego tronu: On sam jest Władzą, Wszechmogący, który ma władzę życia i śmierci istot żyjących: władzę rozkazywania, władzę rządzenia, władzę ustanawiania prawa, władzę sądzenia, władzę nagradzania i karania.

Cały materialny i duchowy kosmos został stworzony przez Niego i dla Niego. Wszystkie stworzenia żyją przez Niego i dla Niego. Jeden moment Jego nieuwagi, gdyby to było możliwe, wystarczyłby, żeby zmieść za jednym zamachem i w jednym momencie cały wszechświat, włączając miliardy wszystkich gwiazd i planet. Jest to coś, czego nie da się zrobić przy pomocy najbardziej fantastycznej superbomby wymyślonej przez największego ludzkiego geniusza.

„Któż jak Bóg?”, wykrzyknął Święty Michał Archanioł podczas swojej bitwy przeciwko zbuntowanym aniołom. „Kto może porównywać się z Chrystusem Królem?”, muszą wykrzyknąć dziś katolicy całego świata w odpowiedzi na wyzwania bezbożników. On jest Drogą, Prawdą i Życiem!

Oto dlaczego Chrystus musi królować w nas, nad nami i poprzez każdego z nas: to jest Jego prawo…

Tylko ustanowienie królestwa Chrystusa w różnych sektorach społeczeństwa może gwarantować jego zbawienie z materialnego i duchowego punktu widzenia jak również na polu doczesnym i nadprzyrodzonym. Wydarzenia, które mają dziś miejsce w całym świecie, pokazują nam, że niemożliwe jest zbawienie jednostek, rodzin, narodów, krajów, kontynentów, rządów i poddanych bez osobistej interwencji Chrystusa Króla i bez wzięcia pod uwagę wymagań moralnych, które Jego panowanie zakłada. W przeciwnym razie najbliższa przyszłość przyniesie nam z pewnością całkowite i ostateczne fiasko…

Najbardziej spostrzegawczym umysłom wydaje się obecnie, że żyjemy teraz w czasach apokaliptycznych, które oznaczają koniec świata: ci najbardziej klarownie myślący geniusze, odnoszą wrażenie, że Najwyższy Mistrz, z którym coraz mniej się liczymy, pozostawił, by tak rzec, ludzkość na łasce bezbożnych komunistów w odwecie za zdradę Jego ludzi, tak jak w przeszłości Bóg pozostawił Żydów, Swój lud wybrany, który stał się niewierny, na łasce ich wrogów, jako sposób na ich poprawę.

Świat w grzechu śmiertelnym

W 1945 r. prezydent amerykański, w celu zastąpienia dawnej Ligi Narodów, podjął inicjatywę utworzenia nowego międzynarodowego stowarzyszenia, którego celem byłoby ustanowienie i utrzymywanie pokoju na świecie. Pięćdziesiąt dwa kraje, [w tym Polska – red.], postanowiły wziąć udział w tej inicjatywie i wysłały swoich delegatów do San Francisco, żeby założyć tam Organizację Narodów Zjednoczonych (ONZ).

Lecz z inicjatywy bezbożnej Rosji (rządzonej wtedy przez komunistów), która już oszukała aliantów w Jałcie i Poczdamie; z inicjatywy bezbożnej Rosji, która była na tyle tyrańska i cyniczna, że wypędziła Boga z serc i umysłów jej narodów, rodzin i domów, która już wówczas rządziła przy pomocy gróźb, terroru i prześladowań, która opróżniała tabernakula, zdejmowała krzyże, burzyła dzwonnice, zamykała kościoły, zabraniała jakichkolwiek praktyk religijnych, zamykała w więzieniach lub zamęczała sługi Boże; z inicjatywy bezbożnej Rosji, która już wówczas z wściekłą furią niszczyła wszystko, co mogło przypominać istnienie Boga, inne kraje reprezentowane w San Francisco przez swoich delegatów, zgodziły się, że imię Boga musi być usunięte z postanowień i kontekstu Karty Narodów Zjednoczonych. Zauważcie: ONZ miała zamiar umocnić pokój między narodami na całym świecie.

Co więcej bezbożna Rosja otrzymała przywilej weta, co pozwala jej trzymać w swoim potrzasku i rękach inne kraje sygnatariuszy, jak udowodniły to późniejsze wydarzenia.

Co do innych krajów, był to nie tylko niewiarygodnie dziwaczny błąd w ocenie, niewymowne szaleństwo, ale także monstrualne przestępstwo całkowitego i oficjalnego odstępstwa od wiary, ponieważ znaczyło to definitywne odrzucenie Boga. Nikt wtedy nie protestował za wyjątkiem głowy kościoła katolickiego, zdającego sobie sprawę z ogromu zbłądzenia, zaślepienia i jednocześnie najbardziej ohydnej hańby – zbrodni obrazy Bożego Majestatu.

Ponieważ obywatele kraju stoją po stronie swojej głowy państwa, gdyż to oni wynieśli go do władzy i uczynili swoim reprezentantem, więc bezwzględnym następstwem tego jest to, że stali się oni zdecydowanie winni i odpowiedzialni za przestępstwo swojego lidera, jeżeli publicznie się go nie zaparli.

Ilość krajów w ONZ wzrosła z 52 do około 100 [191 w roku 2002], ale nie było jeszcze żadnego publicznego zaparcia się zbrodni odstępstwa od wiary, popełnionej przez założycieli ONZ. Rezultat, który jest znanym faktem i niezaprzeczalną rzeczywistością to to, że cały świat jest teraz w stanie grzechu ciężkiego, w stanie zerwania z Bogiem, ponieważ się Go zaparł.

Konsekwencje

Czy więc powinno nas dziwić, że Bóg się odsunął i pozostawił rządy swoim własnym osądom i w ich błędach? Czy powinno nas dziwić, że ONZ stała się super wieżą Babel ze swoją olbrzymią gmatwaniną języków i coraz bardziej groteskową komedią? Czy powinniśmy się dziwić, że ONZ osiągnęła tylko nikłe rezultaty od czasu jej założenia, rezultaty, które są krótkotrwałe i przy okazji złudne, mimo niezliczonej ilości dyplomatów, polityków, ekonomistów i socjologów, wybranych ze względu na wysokie kwalifikacje i pomimo wielkich sum poświęconych na utrzymanie pokoju? …

Czego powinniśmy się dziś obawiać najbardziej, to nie tyle bomby atomowej, którą grożą nam obecni bezbożni liderzy, ile sprawiedliwości Najwyższego Króla, którego karzące ramię nie oszczędzi żadnego z Jego zdradzieckich uczniów, którzy zapierają się Go w praktyce, w swoim prywatnym i publicznym życiu i którzy przez swoje ukryte lub doskonale znane odstępstwo od wiary stoją po stronie zwycięstwa tego, który chciał się porównać z Bogiem i który uczynił się liderem bezbożnych.

Książę tego świata, według słów użytych przez Jezusa i pod jego prawdziwym imieniem – Lucyfer, który nie porzucił jeszcze swojego „ambitnego” planu przywłaszczenia sobie władzy Chrystusa Króla, ma do swojej dyspozycji legiony czartów dla swych przedsięwzięć. I w tej falandze czartów lidera bezbożników, najbardziej niebezpieczni i szkodliwi są, według mnie, nie ci, którzy publicznie obnoszą się ze swoją bezbożnością. Czy nie są to ci letni, obojętni, niepraktykujący, katolicy tylko z nazwy, zdradzieccy, fałszywi, udający katolicy z podwójnym sumieniem i podwójnym życiem, bezwstydnie eksploatujący masy ludzkie, wykonujący bardziej pracę szatana i podkopujący coraz bardziej królowanie Chrystusa? To On powiedział: „Nikt nie może służyć dwóm panom.” Nikt nie może okazywać postawy neutralnej.

Konkludując więc, jeżeli kiedyś jakaś superbomba zmiecie ludzkość z powierzchni ziemi za przyzwoleniem Boga, czy nie będzie to przede wszystkim miękkość, tchórzostwo, zdrada fałszywych uczniów Chrystusa Króla, które to sprowokują?

W czym jest nadzieja?

Ale na szczęście nie wszystko jest już nieodwracalnie stracone. Jest jeszcze nadzieja na pokój i zbawienie dla ludzi i narodów, które wyznają wiarę w Chrystusa, ponieważ jest to wciąż rozwiązanie.

Ciężkie choroby wymagają radykalnych środków. Jedynym sposobem uleczenia tej groźnej sytuacji obecnego świata jest dla tak zwanych narodów chrześcijańskich ich połączenie się w uroczystym akcie proklamacji światowego królestwa Chrystusa i zaciągnięcie się pod Jego sztandar w obronie Jego praw i nauki.

Musimy bezwzględnie postawić Chrystusa przeciwko bezbożnikom, przez praktykowanie Jego ewangelicznego przesłania, szczególnie sprawiedliwości i chrześcijańskiego miłosierdzia. Gdy wszyscy chrześcijanie, a szczególnie katolicy, połączą się ze swoim Najwyższym Panem, ustanowią potężną i bezpieczną siłę, która skruszy domniemaną potęgę kolosa o glinianych nogach, jakim jest Organizacja Narodów Zjednoczonych i jej agencje. (Obecnie również Unia Europejska.)

Ojciec Pelletier, O.P.

Źródło: Dwumiesięcznik MICHAEL Journal Edycja Polska Nr 19, październik-listopad-grudzień 2002 : 1101 Principale St., Rougemont QC, J0L 1M0, Kanada.

www.michael.org.pl

Opublikowany w Jezus Król Polski, Kościół, Warto wiedzieć | Otagowane: , , , | Komentarzy: 71 »

Ks.A.Mojżeszko – nie było by tej przykrej sytuacji

Posted by Dzieckonmp w dniu 11/12/2011

ks. Andrzej Mojżeszko, proboszcz rzymskokatolickiej Parafii Opatrzności Bożej w Bielsku-Białej udzielił wywiadu dla parafialnej gazetki który poniżej publikujemy. Wywiad dotyczył zdarzenia jakie wydarzyło sie 27 listopada 2011 roku w świeto Chrystusa Króla w parafialnym kościele . Tak się złożyło że świeżo ogłoszony proboszcz wprowadził akurat od tego tj.27 listopada komunię świętą na stojąco. W parafii  na mszy świętej znajdowało się około 30 rycerzy Chrystusa Króla w swoich płaszczach. Obawiając się że sprawa stojącej komunii świętej może zostać zakłócona ksiądz wikary wezwał straże oraz policję jeszcze przed mszą świętą aby wyprowadzić rycerzy z kościoła.

A oto wywiad ks.proboszcza tak o tym wymijająco mówi.

CO SIĘ WYDARZYŁO W BIAŁEJ W NIEDZIELĘ 27 LISTOPADA?

czyli 100 pytań do Księdza Proboszcza
FAMILIA: Od kilku dni w naszym kościele Komunia
święta jest rozdawana w procesji. Jak Ksiądz ocenia
podejście wiernych do tej zmiany?
KS. PROBOSZCZ: Bardzo dobrze. Podobnego zdania są
także Księża Współpracownicy, siostry zakonne i wierni.
Jesteśmy bardzo wdzięczni i bardzo dumni, że
zdecydowana większość uczestników liturgii podeszła
bardzo odpowiedzialnie do tej zmiany.
FAMILA: Większość… czyli nie wszyscy?
KS. PROBOSZCZ: Wielu pyta, dlaczego jest ta zmiana i
czy była konieczna. Bardzo cieszymy się tymi pytaniami.
Świadczą one, że potrzeba trochę czasu, żeby przyzwyczaić
się do tej zmiany. Konieczne jest także pogłębienie wiedzy
na ten temat czyli formacja uczestników liturgii.
FAMILIA: Co się wydarzyło na Mszy świętej, która była
odprawiana ubiegłej niedzieli o godz. 12.00?
KS. PROBOSZCZ: Nie byłem na tej Mszy świętej. W tym
czasie uczestniczyłem w święceniach biskupich ks. Piotra
Gregera w Katedrze. Znam jednak sprawę z relacji Księży i
niektórych wiernych. Zacznę może od tego. Jednego z
naszych katechetów dziecko zapytało: dlaczego do kościoła
przyszli supermani? Oczywiście to nie byli supermani…
choć czerwone płaszcze zmyliły to dziecko. Na Mszę
świętą o godz.12.00 przyszło ponad 30 Rycerzy Chrystusa
Króla.
FAMILIA: Kim są ci ludzie?
KS. PROBOSZCZ: To ludzie, którzy walczą między
innymi o to, aby Chrystus został ogłoszony Królem Polski.
Mają charakterystyczne czerwone płaszcze na sobie, na
plecach wizerunek Chrystusa jako Króla.
FAMILIA: Po co oni przyszli?
KS.PROBOSZCZ: Nie znam do końca ich intencji. Myślę,
że przyszli się modlić. Wybrali jednak niewłaściwy
moment, bo właśnie w niedzielę 27 listopada zaczęliśmy
wprowadzać w naszym kościele formę przyjęcia Komunii
świętej w procesji, na stojąco. A trzeba wiedzieć, że dla
tych ludzi najważniejsze jest to, żeby Komunię świętą
przyjmować tylko i wyłącznie na klęcząco. Ks. Krzysztof
bał się, że może być jakieś zamieszanie przy rozdawaniu
Komunii świętej, więc przed Mszą świętą poprosił te osoby,
by nam po prostu nie przeszkadzali.
FAMILIA: Posłuchali?
KS. PROBOSZCZ: Przyjmowali Komunię świętą na
klęcząco. Nie byłoby sprawy, gdyby to zrobili wtedy, gdy
już wszyscy przystąpili. Ale oni włączali się co jakiś czas w
procesję i po prostu ją hamowali. Wprowadzili w ten
sposób zamieszanie… Zły duch zrobił to, o co mu zawsze
chodzi: wywołał zamęt.
FAMILIA: Czy to byli nasi Parafianie?
KS. PROBOSZCZ: Wśród tej grupy było kilku naszych
parafian. Reszta została zwołana z innych parafii, jak na
przykład z Zarzecza koło Żywca czy z Łodygowic.
FAMILIA: Powiedział Ksiądz, że zostali… zwołani?
KS. PROBOSZCZ: Tak.
FAMILIA: Przez kogo?
KS. PROBOSZCZ: Proszę wybaczyć, ale tę odpowiedź
zachowam dla siebie. Nie chcę wywoływać niepotrzebnych
napięć. Prawie wszyscy Parafianie zrozumieli nasze
intencje. Chodzi nam przede wszystkim o piękno liturgii. W
to piękno wpisany jest ład, porządek, jedność postaw.
Szkoda, że zamęt zasiali wierni, którzy nie należą do naszej
parafii. Gdyby nie ci ludzie, nie byłoby tej przykrej
sytuacji.
FAMILIA: Co Ksiądz chciałbym powiedzieć tym ludziom?
KS. PROBOSZCZ: Sztafeta Modlitwy… to jest nasza
odpowiedź. I to nie jest 30 osób, to są dziesiątki osób, które
się modlą każdego dnia za nasze rodziny, Ojczyznę a także
za parafię. Jesteśmy bardzo zbudowani tym świadectwem
modlitwy. Parafia w Białej skupia naprawdę niesamowite
osoby! Cieszy również fakt, że do Sztafety wpisują się
także wierni z innych parafii, ich modlitwa rodzi pokój w
ludzkich sercach. Nie o zamęt przecież chodzi, ale o pokój.
Niektórzy wpisują się po kilka razy – tak bardzo im zależy,
żeby Sztafeta trwała, żeby nie ustała modlitwa. Na tle tego
dzieła Sztafety ten niedzielny zamęt to mało istotna sprawa.
FAMILIA: Skoro jesteśmy przy Sztafecie. Niektórzy
pytają, czy ci, którzy się nie wpisali do Księgi Czuwania? –
czy oni też mogą uczestniczyć w tej modlitwie?
KS. PROBOSZCZ: Oczywiście, mogą uczestniczyć. Ważna
jest intencja: tę jedną godzinę chcę ofiarować za rodzinę,
Ojczyznę i naszą Parafię. Zachęcamy jednak, by się
wpisywać – bo dzięki temu mamy pewność, że Sztafeta
cały czas idzie od godz. 6 rano do godz. 19.00.
FAMILIA: Wielu też pyta, dlaczego nie ma Wystawienia
Pana Jezusa w monstrancji?
KS. PROBOSZCZ: Na razie będziemy adorować Pana
Jezusa w tabernakulum (oczywiście za wyjątkiem tych
godzin, podczas których jest już Wystawienie). Adoracja
Jezusa w tabernakulum jest jedną z form adoracji. Nie ma
Wystawienia przez cały dzień, ponieważ Ksiądz Notariusz
naszej Kurii Biskupiej zwrócił mi uwagę, że trzeba
odpowiednio zabezpieczyć Najświętszy Sakrament. Zawsze
przecież możliwa jest profanacja…
FAMILIA: A Strażnik Świątyni?
KS. PROBOSZCZ: Jest na razie jeden, a właściwie dwóch.
Ale to chyba za mało. Trwają prace nad zbudowaniem
systemu zabezpieczającego monstrancję. Trochę to potrwa.
Proszę o cierpliwość… Póki co, to zapraszam do
wpisywania się do Sztafety Modlitwy… i trwania na
modlitwie w tej sytuacji, jaka jest. Bardzo cieszę się, że
mamy już otwarty Dom Boży… To wielkie wyzwanie, ale i
wielka szansa…

http://www.opatrznosc-bielsko.pl/familia%204.12.2011.pdf

Tutaj wspomina o tym wydarzeniu ks.Piotr Natanek od  25 minuty proszę słuchać o tym.

ks.Piot Natanek – kazanie

 

Opublikowany w Jezus Król Polski, Prześladowanie Chrześcijan | Otagowane: , , , | Komentarzy: 177 »

Środowe kazanie papieża na temat Psalmu 110 – o Chrystusie Królu

Posted by Dzieckonmp w dniu 20/11/2011

Drodzy bracia i siostry,

Chciałbym dziś dokończyć nasze katechezy na temat modlitwy psałterza rozważając jeden z najbardziej znanych „psalmów królewskich”, psalm, który cytował sam Jezus i który autorzy Nowego Testamentu obficie przejmowali i odczytywali w odniesieniu do Mesjasza, do Chrystusa. To psalm 110, zgodnie z tradycją żydowską, 109 według tradycji grecko-łacińskiej. Jest on ulubionym psalmem starożytnego Kościoła, bardzo kochanym przez ludzi wierzących wszystkich czasów. Być może modlitwa ta była związana początkowo z wprowadzeniem na tron któregoś z królów z rodu Dawida. Jego znaczenie wykracza jednak poza specyficzną okoliczność faktu historycznego, otwierając się na wymiary szersze i stając się w ten sposób celebracją zwycięskiego Mesjasza, uwielbionego po prawicy Boga.

Psalm rozpoczyna się uroczystym oświadczeniem:

Wyrocznia Boga dla Pana mego:
«Siądź po mojej prawicy,
aż Twych wrogów położę
jako podnóżek pod Twoje stopy» (w.1).

Sam Bóg dokonuje intronizacji króla do chwały, wyznaczając mu miejsce po swojej prawicy – co jest znakiem wielkiego zaszczytu i absolutnego przywileju. W ten sposób król ma możliwość uczestnictwa w panowaniu Boga, którego jest pośrednikiem wobec ludu. Takie panowanie króla wyraża się konkretnie także w zwycięstwie nad nieprzyjaciółmi, którzy zostaną położeni u stóp samego Boga. Zwycięstwo nad wrogami jest dziełem Pana, lecz król ma w nim udział, a jego triumf staje się świadectwem i znakiem mocy Bożej.

Królewskie uwielbienie, wyrażone na początku psalmu zostało przejęte przez Nowy Testament jako proroctwo mesjańskie. Dlatego werset ten jest jednym z najbardziej używanych przez autorów Nowego Testamentu, albo jako wyraźny cytat lub też jako aluzja. Sam Jezus wspomina ten werset mówiąc o Mesjaszu (por. Mt 22, 41-45; Mk 12,35-37; Łk 20, 41-44) aby ukazać, że Pan jest czymś więcej niż Dawid, jest Panem Dawida, a Piotr do niego powraca w swym przemówieniu w dniu Pięćdziesiątnicy, głosząc, że w zmartwychwstaniu Chrystusa dokonuje się ta intronizacja króla i że odtąd Chrystus stoi po prawicy Ojca, uczestniczy w panowaniu Boga nad światem (por. Dz 2, 29-35). W istocie tym intronizowanym Panem jest Chrystus, Syn Człowieczy, siedzący po prawicy Boga, nadchodzący na obłokach niebieskich, jak mówi sam Jezus podczas rozprawy przed Sanhedrynem (por. Mt 26, 63-64; Mk 14, 61-62, por. także Łk 22, 66-69). On jest prawdziwym królem, który wraz ze zmartwychwstaniem wszedł do chwały po prawicy Ojca (por. Rz 8,34; Ef 2,5; Kol 3,1; Hbr 8,1; 12,2), uczyniony wyższym od aniołów, siedząc w niebie ponad wszelką mocą i władzą, z wszelkim przeciwnikiem u swoich stóp, aż ostatni wróg, śmierć zostanie przez Niego ostatecznie pokonana (por. 1 Kor 15,24 – 26; Ef 1,20-23 ; Hbr 1,3-4.13; 2,5-8; 10,12-13; 1 P 3, 22). Natychmiast rozumiemy, że ten król, który po prawicy Boga uczestniczy w Jego panowaniu nie jest człowiekiem, jednym z następców Dawida, ale właśnie Nowym Dawidem, Synem Bożym, który zwyciężył śmierć i rzeczywiście uczestniczy w chwale Boga, jest naszym Królem, który daje nam także życie wieczne.

Między królem opiewanym przez nasz psalm, a Bogiem istnieje więc nierozerwalna więź: obydwaj rządzą wspólnie, jest to wspólny zarząd do tego stopnia, że psalmista może powiedzieć, że sam Bóg rozciągnie berło króla, dając mu zadanie panowania nad swymi wrogami, jak mówi wiersz 2 :

Twoje potężne berło
niech Pan rozciągnie z Syjonu:
«Panuj wśród swych nieprzyjaciół!

Sprawowanie władzy jest zadaniem, jakie król otrzymuje wprost od Pana. Powinien tę odpowiedzialność przeżywać będąc świadomym swej zależności i w posłuszeństwie, stając się w ten sposób znakiem potężnej i opatrznościowej obecności Boga pośród ludu. Panowanie nad nieprzyjaciółmi, chwała i zwycięstwo są darami otrzymanymi, czyniącymi z panującego pośrednika Bożego triumfu nad złem. Panuje ona nad nieprzyjaciółmi przemieniając ich, zwycięża ich swoją miłością.

Dlatego w następnym wersecie opiewana jest wielkość króla. Wers trzeci w istocie przedstawia pewne trudności interpretacyjne. W oryginalnym tekście hebrajskim istnieje odniesienie do zwołania wojska, na które lud hojnie odpowiada, otaczając króla w dzień jego koronacji, lub w chwili zagrożenia. Greckie tłumacze Septuaginty, pochodzące z III-II wieku przed Chrystusem odwołuje się do Bożego synostwa króla, do jego narodzenia czy pochodzenia od Pana. Taki jest właśnie wybór interpretacyjny całej tradycji Kościoła i dlatego werset ten brzmi następująco:

Przy Tobie panowanie
w dniu Twej potęgi,
w świętych szatach [będziesz].
Z łona jutrzenki
jak rosę Cię zrodziłem»

Ta Boża wyrocznia odnośnie do króla potwierdzałaby więc Boże pochodzenie przepełnione blaskiem i tajemnicą, pochodzenie tajne i niepojęte, związane z zagadkowym pięknem jutrzenki i cudownością rosy, która w świetle wczesnego poranka świeci na polach i czyni je płodnymi. W ten sposób naszkicowana jest nierozerwalnie związana z realiami nieba postać króla, który rzeczywiście pochodzi od Boga, Mesjasza, który przynosi ludowi życie Boże i jest pośrednikiem świętości i zbawienia. Także tutaj widzimy, że nie chodzi o niektórych z królów dawidowych, ale Pana Jezusa Chrystusa, którzy rzeczywiście przychodzi od Boga, jest światłem niosącym życie Boże światu.

Tym sugestywnym i tajemniczym obrazem kończy się pierwsza strofa psalmu, po której następuje inna wyrocznia, otwierająca nową perspektywę, zmierzającą do powiązania wymiaru kapłańskiego z królowaniem. Stwierdza wiersz 4:

Pan przysiągł
i żal Mu nie będzie:
«Tyś Kapłanem na wieki
na wzór Melchizedeka»

Melchizedek był kapłanem – królem Szalemu, który pobłogosławił Abrahama i ofiarował chleb i wino po zwycięskiej kampanii wojennej prowadzonej przez patriarchę, aby ocalić swego bratanka Lota z rąk nieprzyjaciół, którzy go pojmali (por. Rdz 14). W postaci Melchizedeka zbiegały się władza królewska i kapłańska, a teraz Pan ogłasza je w deklaracji, która obiecuje wieczność: król opiewany przez psalm będzie kapłanem na wieki, będzie pośrednikiem obecności Boga wśród swego ludu, poprzez błogosławieństwo, które pochodzi od Boga i które w działaniu liturgicznym spotyka się z błogosławiącą odpowiedzią człowieka.

Wyraźnie odwołanie do tego wersetu znajdujemy w Liście do Hebrajczyków (por. 5,5-6.10; 6, 19-20), i na nim koncentruje się cały rozdział 7, wypracowując swą refleksję na temat kapłaństwa Chrystusa. Jezus- powiada nam List do Hebrajczyków w świetle psalmu 110 – jest prawdziwym i ostatecznym kapłanem, który doprowadza do pełni rysy kapłaństwa Melchizedeka, czyniąc je doskonałymi.

Melchizedek, jak mówi List do Hebrajczyków, był „bez ojca, bez matki, bez rodowodu” (7.3). Nie był on więc kapłanem według zasad dynastycznych kapłaństwa lewickiego. Dlatego też „pozostaje kapłanem na zawsze” (7,3 c) i prefiguracją Chrystusa, doskonałego najwyższego kapłana „który stał się takim nie według przepisu prawa cielesnego, ale według siły niezniszczalnego życia” (7,16). W Panu Jezusie zmartwychwstałym, który wstąpił do nieba i zasiadł po prawicy Ojca realizuje się proroctwo psalmu, a kapłaństwo Melchizedeka doprowadzone jest do wypełnienia, gdyż stało się absolutne i wieczne, stało się faktem, który nie zna zachodu (por. 7, 24). Ofiara chleba i wina dokonana przez Melchizedeka w czasach Abrahama, znajduje swoje dopełnienie w geście eucharystycznym Jezusa, który w chlebie i winie ofiarowuje samego siebie i zwyciężywszy śmierć prowadzi do życia wszystkich wierzących. Odwieczny Kapłan „święty, niewinny, nieskalany” (7,26), jak dalej mówi List do Hebrajczyków „zbawiać na wieki może całkowicie tych, którzy przez Niego zbliżają się do Boga, bo zawsze żyje, aby się wstawiać za nimi”(7,25).

Po tej Bożej wyroczni z wersetu 4, z jego uroczystą przysięgę, scena psalmu ulega zmianie, a poeta zwracając się bezpośrednio do króla, głosi: „Pan jest po twojej prawicy!” (5a ). Jeśli w wersecie 1 król zasiadał po prawicy Boga, jako znak najwyższego prestiżu i honoru, to teraz Pan przesuwa się na prawicę króla, aby go chronić tarczą w bitwie i ocalić go od wszelkiego niebezpieczeństwa. Król jest bezpieczny, Bóg jest jego obrońcą i razem mogą pokonywać i zwyciężać wszelkie zło.

W ten sposób otwierają się końcowe wersety psalmu z wizją triumfującego króla, który wspierany przez Pana, otrzymawszy od Niego moc i chwałę (por. w. 2), przeciwstawia się wrogom rozgramiając przeciwników i osądzając narody. Scena namalowana jest w jaskrawych kolorach, aby podkreślić dramatyczny charakter walki i pełnię królewskiego zwycięstwa. Władca chroniony przez Pana rozbija wszelkie przeszkody i bezpiecznie zmierza ku zwycięstwu. Mówi nam: tak, na świecie jest tak wiele zła, nieustannie trwa walka dobra ze złem, które wydaje się mocniejsze. Nie, Pan jest mocniejszy, nasz prawdziwy Król i Kapłan, Chrystus, ponieważ walczy z całą mocą Bożą i pomimo tego wszystkiego, co sprawia, że wątpimy co do pozytywnego wyniku historii Chrystus zwycięża i zwycięża dobro, zwycięża miłość a nie nienawiść.

Tutaj wpisuje się sugestywny obraz, wieńczący nasz psalm. Jest to także słowo tajemnicze:

Po drodze będzie pił ze strumienia,
dlatego głowę podniesie (w. 7).

Pośrodku opisu bitwy, wyróżnia się postać króla, który, w chwili wytchnienia i odpoczynku poi się ze strumienia wody, znajdując w nim pokrzepienie i nowe siły, aby mógł podjąć na nowo swą triumfalną drogę, z podniesioną głową na znak ostatecznego zwycięstwa. Jest rzeczą oczywistą, że to enigmatyczne słowo stanowiło wyzwanie dla Ojców Kościoła, ze wzglądu na różne interpretacje. Na przykład św. Augustyn powiada: ten strumień to istota ludzka, rodzaj ludzki, a Chrystus zaczerpnął z tego strumienia, stając się człowiekiem, i w ten sposób wkraczając do rodzaju ludzkiego, podniósł swą głowę stając się Głową Ciała Mistycznego, naszą głową i ostatecznym zwycięzcą.

Drodzy przyjaciele, idąc za interpretacją Nowego Testamentu, tradycja Kościoła otaczała ten psalm wielkim szacunkiem jako jeden z najważniejszych tekstów mesjańskich. W sposób nadzwyczajny Ojcowie Kościoła nieustannie się do niego odwoływali w kluczu chrystologicznym: opiewany przez psalmistę król to w ostatecznym znaczeniu Chrystus, Mesjasz, który zapoczątkowuje Królestwo Boże i pokonuje mocarstwa świata, to Słowo zrodzone z Ojca przed wszelkim stworzeniem, przed jutrzenką, Syn wcielony, który umarł i zmartwychwstał i siedzi na niebiosach, odwieczny Kapłan, który w tajemnicy chleba i wina daje odpuszczenie grzechów i pojednanie z Bogiem, to król, który podnosi głowę triumfując nad śmiercią poprzez swoje zmartwychwstanie. Wystarczy przypomnieć jeszcze jeden fragment komentarza św. Augustyna do tego psalmu. Pisze on: „Jedyny zatem Syn Boży miał przyjść do ludzi, przyjąć na siebie postać człowieka. Dzięki temu, że przyjął ją, miał się stać człowiekiem, umrzeć, zmartwychwstać, wstąpić do nieba, zasiąść po prawicy Ojca i na narodach wypełnić to, co przyrzekł… Otóż to wszystko miało zostać zapowiedziane proroczo, zwiastowane naprzód, miało być mocno zalecone jako mające nadejść, i to tak, ażeby nadchodząc natychmiast nie wzbudziło przerażenia, lecz żeby wierząc tego oczekiwać. Z tych właśnie obietnic składa się ten psalm. Zapowiada on proroczo wyraźnie i bez wątpienia Pana i Zbawiciela naszego Jezusa Chrystusa. Zapowiada go tak, żebyśmy w ogóle nie mogli wątpić, że w tym psalmie jest zapowiedziany Chrystus”.(Objaśnienia Psalmów, ATK Warszawa, 1986, s 145-6).

W ten sposób wydarzenie paschalne Chrystusa staje się rzeczywistością, do spoglądania na którą zachęca nas psalm, spoglądania na Chrystusa, aby zrozumieć sens prawdziwego królowania, które należy przeżywać w służbie i darowaniu siebie, na drodze posłuszeństwa i miłości doprowadzonej „aż do końca” (por. J 13,1 i 19,30). Modląc się tym psalmem prośmy więc Pana, abyśmy i my mogli kroczyć jego drogami, idąc za Chrystusem, królewskim Mesjaszem, gotowi pójść wraz z Nim na górę krzyża, aby wraz z Nim dotrzeć do chwały i kontemplować Go siedzącego po prawicy Ojca, zwycięskiego króla i miłosiernego kapłana, który wszystkich ludzi obdarza przebaczeniem i zbawieniem. Także my, uczynieni za Bożą łaską „wybranym plemieniem, królewskim kapłaństwem, narodem świętym” (por. 1 P 2,9), możemy z radością czerpać ze zdrojów zbawienia (por. Iz 12,3) i głosić całemu świata cuda tego, który nas „wezwał z ciemności do przedziwnego swojego światła (por. 1 P 2,9).

Drodzy przyjaciele, w tych minionych katechezach chciałem przedstawić wam niektóre psalmy, cenne modlitwy, które znajdujemy w Biblii, odzwierciedlające różne sytuacje życiowe i różne stany ducha, jakie możemy mieć wobec Boga. Chciałbym więc ponowić wobec wszystkich zachętę, by modlić się psalmami, być może przyzwyczajając się do korzystania z Liturgii Godzin, liturgii Kościoła, jutrzni rano, nieszporów – wieczorem a komplety, przed pójściem spać. Nasza relacja z Bogiem może jedynie się ubogacić w codziennej drodze ku Niemu, dokonywanej z większą radością i zaufaniem. Dziękuję.

Benedykt XVI

Źródło: http://sanctus.pl

Opublikowany w Jezus Król Polski, Kościół, Z prasy | Otagowane: , | Komentarzy: 171 »

Intronizacja natychmiast

Posted by Dzieckonmp w dniu 10/11/2011

 

 

Opublikowany w Jezus Król Polski, Kościół | Otagowane: , | Komentarzy: 97 »

Świadectwo dla świata

Posted by Dzieckonmp w dniu 08/10/2011

Marzy mi się aby od 9 października  Polska była takim krajem jak Kolumbia.

Niezwykły dokument

Nie żałuj czasu oglądaj do końca

“Kolumbia – świadectwo dla świata” jest także świadectwem dla Polski… Jest wyjątkowym obrazem , który szczególnie teraz w tym okresie historii naszej Ojczyzny może być dla nas bardzo ważny. Jako Naród stoimy właśnie przed ważnymi decyzjami tak politycznymi jak i społecznymi dlatego tak ważne jest aby film ten zobaczyło wielu z nas.

“Kolumbia – świadectwo dla świata”

 

 

Opublikowany w Catalina Rivas, Ciekawe, Cuda, Film, Gloria Polo, Jezus Król Polski, Kościół, Nawrócenia, Objawienia, Patriotyzm, Polityka, Warto wiedzieć, Świadectwa, Świat innymi oczami | Otagowane: , , , , | Komentarzy: 53 »

NOWENNA Z OFIAROWANYCH KOMUNII ŚWIĘTYCH

Posted by Dzieckonmp w dniu 20/09/2011

Ta nowenna składa się z dziewięciu kolejnych Komunii świętych, ofiarowanych ku czci Jezusa , Króla Wszystkich Narodów.
Jezus powiedział: „Pragnę, aby dusza wierna, która ku Mojej czci przyjmie to nabożeństwo, odprawiła tę Nowennę Komunii Świętych. Ta dusza powinna ofiarować ku Mojej czci, jako Króla Wszystkich Narodów, dziewięć kolejnych Komunii Świętych, i podczas tej nowenny powinna (jeśli to możliwe) wyspowiadać się.”

Pan Jezus dał do zrozumienia, że jako kolejnych dziewięć Komunii św. należy rozumieć 9 kolejnych Komunii św., które dusza przyjmie, lecz nie musi ona komunikować przez kolejnych dziewięć dni kalendarzowych.
Wielka i nieporównywalna Moc i działanie tej nowenny została objawiona służebnicy Jezusa w jednej z wizji. Widziała Jezusa spoglądającego w niebo. Dziewięć razy wydał rozkaz – i za każdym razem zszedł Anioł na ziemię, po czym Pan Jezus powiedział:
„Moja córko, duszy, która ofiaruje Mi tę nowennę, ześlę po każdej przyjętej komunii Świętej, jednego Anioła z Chórów Niebiańskich i postawie go przy jej boku, by chronić tę duszę do końca życia.”
Pan Jezus pragnie, abyśmy odprawiali tę nowennę również za innych i podkreśla taką konieczność:
„Ta nowenna może być również ofiarowana za inną duszę, która również otrzyma w rezultacie tę niezwykłą ochronę moich Aniołów. Proszę moich wiernych, by wciąż ofiarowali Mi tę nowennę za te dusze, które nie mogą uczynić tego same za siebie, abym mógł zsyłać Anioły dla nich jako ochronę i pomoc. W tych czasach ostatecznych wzrosła moc wroga wielokrotnie. Widzę jak bardzo Moje dzieci potrzebują Mojej ochrony.”
Pan Jezus w swej niewypowiedzianej, szczodrobliwej dobroci, dał jeszcze jedną obietnicę: poza ochrona Aniołów, można ofiarować tę nowennę również w innej intencji. Pan Jezus obiecał:
„Jeżeli zgodne to będzie z Moją Świętą Wolą, wysłucham i wypełnię prośby skierowane do Mnie w tej nowennie. Niech dusze przychodzą do mnie bez zastrzeżeń z wszystkimi swymi sprawami.”
Nichil Obstat: czcigodny Edward Santana, J.C.D. Kanonik S. Exs. Enrique Rivera, D.D., Biskup z caguas Puerto Rico 15 sierpnia 1993.

Źródło: malirycerze.koszalin.opoka.org.pl

 

Pan Jezus prosi aby odmawiać
przy tej nowennie.

Konsekracja wobec Maryi Orędowniczki Wszystkich Łask
Jezus prosi tych którzy czcza to nabożeństwo do konsekracji siebie wobec Jego matki tytułując ją jako “Maryja, Orędowniczka Wszelkich Łask”.
Jego służebnica zapisała słowa Jezusa.
“Moja ukochana córeczko, twój Pan i Bóg przychodzi do ciebie z przesłaniem wielkiej wagi. Chce, by dusze które czcza Moje nabożeństwo ‘Jezusa Króla Wszystkich Narodów’ zrobiły specjalna konsekracje wobec Mojej Najświętszej Matki “Maryi Orędowniczki Wszystkich Łask” która sprawi Mi wielka radość z powodu Mojej Wielkiej Miłości jaka darze Moja Najświętszą Matkę. Ludzie MUSZA uznać jej nieodzowna role jako Orędowniczki, Naczynia wszystkich Moich Łask dla ludzkości. Kiedy ten dogmat będzie oficjalnie ogłoszony przez Mój Kościół wtedy ustanowię Swoja władzę na ziemi.”
Potem Najświętsza Panna ukazała się kolo Naszego Pana i powiedziała: “Córko, wiedz ze otrzymałam tą modlitwę za moje dzieci z Serca mojego Boskiego Syna”.
Jezus wtedy ujawnił Modlitwę Konsekracji wobec Maryi, Orędowniczki Wszelkich Łask.

O Maryjo, Najświętsza i Niepokalana Matko Boga Jezusa, naszego Najwyższego Kaplana i Największej Ofiary, Prawdziwego Proroka i Suwerennego Króla, przychodzę do ciebie jako Orędowniczki Wszelkich Łask, ponieważ nią rzeczywiście jesteś. O Fontanno wszystkich łask! O Najjaśniejsza z Róż! Najczystszy Strumieniu! Nieskazitelny Kanale wszystkich łask Boga! Przyjmij mnie, Najświętsza Matko! Przedstaw mnie i moje potrzeby Przenajświętszej Trójcy! Niech oczyszczone i uświecone w Twoich Oczach powrócą do mnie przez ciebie jako laski i błogosławieństwa. Oddaje siebie i poświęcam dla ciebie, Maryjo, Orędowniczko Wszelkich Łask by Jezus Nasz Jedyny Prawdziwy Mediator, Król wszystkich Narodów władał w każdym sercu. Amen.
Jezus także przekazał następujące przesłanie:
“Moje dzieci, pragnę jedynie waszego pokoju i szczęścia! Moja Najświętsza Matka apeluje do was bez przerwy! Ona was prosi…dzieci, słuchajcie waszej Niebiańskiej Matki. Czy jest jakiś bardziej czuły i kochający ambasador niż Moja własna Matka? Zrozumcie, Moje dzieci, jeśli przyszedłbym do was w Moje Mocy i Majestacie przed Moja Matka przychodząca w czułości i prostocie, nie bylibyście w stanie tego znieść z powodu strachu. Czas nadchodzi, Moje dzieci. Wasz Pan nadejdzie w wielkiej Mocy i Majestacie. Moja Najświętsza Matka przygotowuje Mi Drogę z wielka troska. Moje dzieci, macie wielki dług u swojej Niebieskiej Matki”.
W grudniu 12, 1993, Uroczystość Matki Bożej z Gwadelupe, Nasz Pan powiedział następująco o Jego Matce: ”Maryja nie Władałaby po Królewsku, gdyby nie kochała jak najlepsza Matka” i powiedział „Niech wszyscy to wiedza”.

Do cyklu tych modlitw należy jeszcze;
Litania na cześć Jezusa Króla wszystkich Narodów
Koronka Jedności

Opublikowany w Jezus Król Polski, Kościół, Objawienia, Prośba o modlitwę, Warto wiedzieć, Świat innymi oczami | Otagowane: , , | Komentarzy: 64 »

Jezu, Królu Polski, przyjdź Królestwo Twoje!

Posted by Dzieckonmp w dniu 13/09/2011

Oświadczenie – odezwa księdza Stanisława Małkowskiego do Pana Premiera Jarosława Kaczyńskiego i do polityków wszelkiej maści, dotyczącą intronizacji i ich stosunku do jej przeprowadzenia.

1.do wszystkich polityków

Intronizacja Jezusa na Króla Polski oznacza nie tylko osobiste nawrócenie, ale również uznanie społecznego panowania Jezusa Chrystusa, czyli podporządkowanie wszystkich dziedzin ludzkiego życia: rodzinnej, społecznej, ekonomicznej i politycznej zasadom zawartym w Dekalogu i Ewangelii. Intronizacja jest odpowiedzią na detronizację Jezusa dokonaną w Europie w myśl haseł: „cuius regio eius religio” oraz „quo principia placuit iuris hebet vigorem”. Władca narzuca swoją wiarę lub ideologię poddanym; to, co władca (indywidualny lub zbiorowy) uważa za słuszne i korzystne, ma moc prawa. Oba te nieludzkie i bezbożne hasła prowadziły do odmowy podporządkowania kryteriom moralnym i obiektywnej prawdzie spraw publicznych, a także w jakimś stopniu prywatnych, bo tego co prywatne od tego co społeczne i publiczne oddzielić się nie da. Czy źródłem prawdy i prawa jest człowiek czy Bóg? Oto jest kluczowe pytanie, na które odpowiedź prowadzi do zgody na intronizację Jezusa albo do sprzeciwu wobec niej.

Ojciec Św. Pius XI w encyklice „Quas primas” z roku 1925 ustanowił święto Chrystusa Króla i wyjaśnił sens, istotę intronizacji. Przesłanie Jezusa z lat 30-tych XX wieku skierowane do sługi Bożej Rozalii Celakówny i do Polski potwierdza naukę społeczną Kościoła zawartą w encyklikach Leona XIII i Piusa XI i wskazuje formę intronizacji jako aktu obu władz w państwie: kościelnej i politycznej.

Dlatego intronizacja Jezusa na Króla państw i narodów nie jest sprzeczna ani z Pismem Świętym, ani z tradycją Kościoła.

 Tymczasem biskupi polscy zebrani na Jasnej Górze 26 sierpnia 2011 roku stwierdzają: „nie ma potrzeby szukania nowych, niezgodnych z zamysłem Kościoła form nabożeństw do Chrystusa Króla” i negatywnie oceniają ruchy intronizacyjne (nie rozróżniając zresztą tzw. „intronizacji” Serca Bożego i intronizacji Osoby Jezusa) „każdy, kto uporczywie uczestniczy w takich pozakościelnych ruchach i grupach, traci jedność ze wspólnotą Kościoła”. Ks. Józef Kloch (rzecznik Konferencji Episkopatu Polski) dodaje w wywiadzie dla tygodnika „Idziemy” (nr 36 s. 4): „nie ma powodu ogłaszania Chrystusa Królem danego kraju, bo jest On Królem Wszechświata; i nie ma co ludziom mącić w głowach”.

Otóż Chrystus jest Królem Wszechświata z woli Boga Ojca. Natomiast od wolnej woli, rozumu i wiary ludzi zależy, czy i w jakiej mierze jest albo będzie Jezus Królem państw
i narodów. Królestwo Chrystusa nie jest z tego świata, ale jest na tym świecie. Intronizacja nie jest tylko nowym nabożeństwem.

 Ważnym precedensem w historii Polski dla intronizacji Jezusa jest intronizacja Matki Bożej na Królową Korony Polskiej dokonana we Lwowie 1-go kwietnia 1656 roku przez przedstawicieli obu władz – kościelnej i państwowej z królem Janem Kazimierzem na czele. Śluby lwowskie były odpowiedzią na życzenie Maryi wyrażone 50 lat wcześniej: „chcę być Królową Polski”, a przecież Maryja była i jest Królową Wszechświata.

 Przed wyborami 9-go X 2011 trzeba zadać pytania politykom i kandydatom:

 Czy uznajesz najwyższą władzę Jezusa Chrystusa i czy gotów jesteś poddać wszystkie sprawy w Ojczyźnie społecznemu panowaniu Jezusa jako Króla Polski przez intronizację?

 Czy chcesz, aby wszelka władza w Polsce: ustawodawcza, wykonawcza i sądownicza poddana była prawu naturalnemu zawartemu w prawie Bożym?

 Czy zgadzasz się z tym, że źródłem prawdy i prawa jest Bóg a nie człowiek?

 Czy chcesz oprzeć system demokratyczny na prawach podstawowych nie podlegających głosowaniu ani kwestionowaniu,  w tym prawie do życia od poczęcia po naturalną śmierć uznanym bezwarunkowo?

 Czy sprzeciwiasz się współczesnej dyktaturze relatywizmu, która sprowadza prawo do gry poglądów i politycznych sił?

 Czy politykę rozumiesz jako roztropną troskę o dobro wspólne, czy jako dążenie do zdobycia władzy i utrzymania jej?

 Czy sądzisz, że Kościół „nie powinien mieszać się do polityki”?

 Czy gotów byłbyś przeprowadzić intronizację Jezusa na Króla Polski w zakresie Twojej odpowiedzialności i władzy nie zważając na czyjś sprzeciw?

   Ks. Stanisław Małkowski

Warszawa, 11 września 2011

2) do Pana Premiera Jarosława Kaczyńskiego

Szanowny Panie Premierze Jarosław Kaczyński

Istotą intronizacji Jezusa na Króla Polski jest poddanie się w wymiarze osobistym, rodzinnym, społecznym, politycznym, wszelkim – władzy Boga w Trójcy Świętej jedynego, uobecnionej na świecie przez Chrystusa Króla, a sprawowanej przez Niego w doczesności w sposób uzależniony od zgody albo sprzeciwu ludzi, którzy mając wolną wolę mogą poddać się władzy Księcia tego świata czyli szatana na własną zgubę.

 W Polsce najusilniej sprzeciwiają się intronizacji hierarchowie Kościoła uwikłani w związki z Platformą Obywatelską.

 Czy Pan Premier gotów jest wyrazić zgodę na dokonanie intronizacji Jezusa na Króla Polski pomimo sprzeciwów?

 Zadajemy to pytanie szczególnie w imieniu czytelników katolickiego blogu dzieckonmp.wordpress.com , ale także w imieniu wszystkich katolików w Polsce którym na sercu leży ratowanie ukochanego kraju którego imię brzmi Polska.

Tutaj mail jaki wysłałem do głównej siedziby PIS w Warszawie.

Szanowny Panie premierze Jarosław Kaczyński.
Mieszkam w Lublinie i nazywam się Bronisław ……………… Mam żonę i szóstkę dzieci. Obecnie od dwóch lat prowadzę bloga pod adresem www.dzieckonmp.wordpress.com . Obserwując morderstwo Prezydenta w Smoleńsku , kłamstwo i niesamowitą manipulację w mediach publicznych i prywatnych postanowiłem społecznie próbować uświadamiać ludzi jaka jest faktyczna prawda o dzisiejszym świecie. Blog ten jest katolicki, patriotyczny i zawsze wspierający PIS. W ostatnich dniach umieszczam wasz program jak również wszystkich kandydatów z całej Polski aby ludzie mogli się z tymi kandydatami zaznajomić. Kosztuje to mnie mnóstwo czasu którego i tak mam mało ale cóż się nie robi dla Polski gdy jej byt jest zagrożony. Obecnie na mój blog po 20 miesiącach jest ponad 3 mln wejść  dziennie ilość ta się waha od 9-18 tys. Moi czytelnicy jak również ja jesteśmy świadomi tego że Polski nie uratujemy jeśli nie dokonamy intronizacji Jezusa Chrystusa na Króla Polski według życzeń Pana Jezusa które przedstawił wizjonerce jeszcze przed II wojną światową Rozalii Celakównej. Dlatego zwracamy się do Pana premiera o przeczytanie naszego pisma które jest umieszczone pod tym linkiem  http://dzieckonmp.wordpress.com/2011/09/13/jezu-krolu-polski-przyjdz-krolestwo-twoje/ . Prosimy również o odpowiedź w kilku zdaniach dla naszych czytelników na mojego maila nkallegro@gmail.com .

 

Życzymy Panu premierowi jak równiez wszystkim kandydatom PIS zdecydowanego zwycięstwa w nadchodzących wyborach parlamentarnych 2011.
 Z wyrazami szacunku
Bronisław …………….

 

 

Opublikowany w Apel, Jezus Król Polski, KOMUNIKATY, Patriotyzm, Polityka | Otagowane: , , | Komentarzy: 58 »

Intronizacja pierwsze przykazanie Dekalogu

Posted by Dzieckonmp w dniu 13/09/2011

Wskrzesić Ducha Narodu

Wielu ludzi podziela obawę, że świat może pogrążyć się w totalnym kryzysie ekonomicznym, politycznym i moralnym. Wśród proponowanych sposobów ratowania dobra społecznego i całej ludzkości tylko jeden pochodzi od ze świata Ducha jest nim INTRONIZACJA JEZUSA KRÓLA!!! Film wyjaśnia jej znaczenie i zachęca do jej dokonania.

Ojczyzno ma

 

Opublikowany w Film, Jezus Król Polski, Patriotyzm, Warto wiedzieć, Świat innymi oczami | Otagowane: , , , | Komentarzy: 9 »

Ciekawe komentarze

Posted by Dzieckonmp w dniu 10/09/2011

szach wysłany 09.09.2011 o 2:28 pm

Szukacie doskonalego kandydata, ale takiego nigdy nie będzie i nigdy nie bylo. Bo ludzie są grzeszni i popelniają blędy. Ważne,by wybierać tych,którzy są katolikami praktykującymi a grzeszą nie ze zlej woli,lecz ze slabości. Tak samo można zarzucić św. Piotrowi,że zdrajca . A jednak P.Jezus wybral wlaśnie Jego na widzialną glowę Kościola a nie św. Jana np. Bo do rządzenia trzeba mieć predyspozycje. A J.Kaczyński je ma i ma wolę czynienia dobra dla Narodu, dla Polski. Weźmy choćby to staŁe plucie ,klamstwa, wyzwiska… Dla dobra Polski znosi wszystko z cierpliwością. Ja widzę bŁędy ale jestem przekonana,że jest to najlepszy wybór z możliwych-glosowanie na PiS. W tej partii jest najwięcej katolików wedlug życia,nie pustych deklaracji. Bujanie w oblokach jest niepoważne gdy twarda rzeczywistość i przyszlość moja wlasna,moich dzieci i Polski ,zależy od tego,czy postawię na wlaściwym miejscu krzyżyk, czy nie postawię wcale i pozwolę zadecydować wrogom Boga ,oddając im rządy i panowanie nade mną.

Dlatego w poczuciu odpowiedzialności za swoje życie i za Polskę, zaglosuję na najlepszego kandydata z listy PiS. Tak mi dopomóż Bóg !

 

szach Wysłany 26.08.2011 o 12:22 pm

Intronizacja jest uzasadniona przez papieża,i nic więcej nie trzeba dodawać. Nie wiem,czy dożyję chwili,że zostanie w Polsce przeprowadzona,ale wszystkim,którzy wątpią w Łaski, jakie z tego aktu spłyną na Polskę polecam rozważenie zdobycia Jerycha. Żydzi tylko wypełnili wolę Boga,prawda,że trochę śmieszną?-chodzić i trąbić, a tu mury same runęły. Pewnie i tam byli ci,co radzili inaczej ,ośmieszali. Który generał czy naukowiec dziś nie wyśmiał by takiego proroka.
Ta iskra nie musi wyjść z Polski. Może np z Węgier, Litwy, Malty … Tylko musimy się liczyć również z konsekwencjami powiedzenia NIE -Bogu. Jerozolima nie rozpoznała czasu swego nawiedzenia i legła w gruzach, a Izraelowi Jezus zapowiedział: „Dlatego powiadam wam: Królestwo Boże będzie wam zabrane, a dane narodowi, który wyda jego owoce”.
Niektórzy mówią ,że wystarczy w sercu intronizować, co da publicznie ? Otóż da. Stanie się podporządkowaniem prawa ludzkiego -prawu Bożemu,jako nadrzędnemu. Efekty można przewidzieć choćby po tym,ile aborcji się dokonuje gdy jest prawnie zalegalizowana, a ile,gdy jest zakazana. Więc to nie wszystko jedno,bo obnaża się zło z szaty pozornego dobra. Nikt się nie będzie w sercu usprawiedliwiał, że skoro legalna, to nie takie znowu zabójstwo,bo zabójstwo jest karalne. Ale też potępianie przeciwników, nie wydaje mi się Bożą metodą. Przecież i apostołowie różnili się i na przestrzeni dziejów Kościół odkrywał pewne prawdy,kierunki duchowości…więc przekonujmy z miłością bo wszystko co przynosi morze Łask ,napotyka na wielkie przeciwności. Różańcem zwyciężymy, więc przystępujmy do Krucjaty,zamiast miecza w rękę paciorki. Nikt nie zdoła zniszczyć Bożych planów, więc i Intronizacja w narodach będzie, z Polską czy bez. Po prostu wołajmy:
My chcemy Boga ,my poddani .On naszym Królem,On nasz Pan !!!
Są marsze dla Chrystusa Króla, ruszmy na nie tłumnie publicznie wyznając wiarę i codziennie na modlitwie za Polskę trwajmy. I tak jesteśmy po zwycięskiej stronie,nawet jak Intronizację będziemy oglądać z Nieba.
Dobrze,że jesteście, a będzie nas z pewnością z każdym dniem więcej. W dobrych zawodach występujemy,obyśmy wiary ustrzegli do końca i Miłość rozsiewali wokóło,a ta zmieni świat .
Króluj nam Chryste!

lucek Wysłany 26.08.2011 o 4:18 am

Dziękuje Szach
Dziękuje za troskę i zdroworozsądkowe podejście do nurtującego nas problemu. Trudno zrozumieć opór Hierarchii Kościelnej aby PRZEPROWADZIĆ INTRONIZACJE CHRYSTUSA NA KRÓLA POLSKI trudno uwierzyć że jest to prawda ale niestety….
w luźnej rozmowie z jednym księdzem Salwatorianinem jak to wygląda odpowiedział że Episkopat uważa że tylko władza Państwowa może to zrobić bo Maryję ogłosił Królową Król Jan Sobieski …..Ale jeśli Polska stoi nierządem czy Episkopat może spokojnie „….patrzeć … jak Nasza Ojczyzna ginie ????
Prawie 30 lat przebywam poza granicami kraju ale nie jest mi wszystko jedno jaka będzie Polska. To jest moje drugie SERCE. Wiem na pewno ze nie tak zareagował by Sługa Boży STEFAN KARDYNAŁ WYSZYŃSKI…..Modlę się za Polskę ,modlę się za wszystkich Polaków o Światło Ducha Świętego dla Nich, za Kapłanów i całe Duchowieństwo a także za tych którzy są narzędziem w rekach szatana aby dobry Bóg każdego Szawła przemienił w Pawła….
Maryjo Królowo Polski weź nas w swoją opiekę . Otul nas swoim płaszczem szczególnie Kapłanów Twoich umiłowanych Synów nie pozwól aby byli atakowani ,opluwani ale aby byli dobrymi pasterzami i pokazywali nam drogę do Twojego Syna Jezusa.
KRÓLUJ NAM CHRYSTE !!!

benka Wysłany 26.08.2011 o 1:08 am

Lecz, jeżeli głębiej wnikniemy w rzecz samą, przekonamy się, że imię i władza króla we właściwym tego słowa znaczeniu należy się Chrystusowi – Człowiekowi; albowiem tylko o Chrystusie – Człowieku można powiedzieć, że otrzymał od Ojca władzę i cześć i królestwo(2), gdyż jako Słowo jedną i tę samą z Ojcem posiadający istotę, musi mieć wszystko z tymże Ojcem wspólne, a więc także najwyższe i nieograniczone panowanie nad całym stworzeniem.”

……”Ta zresztą nauka o Chrystusie – Królu, którą podaliśmy z ksiąg Starego Zakonu, nie zniknęła z ksiąg Nowego Testamentu; przeciwnie, znajduje w nich wspaniałe i jasne potwierdzenie. Wspomnijmy tylko, że poselstwo Archanioła, pouczającego Dziewicę, iż porodzi syna, któremu da… Pan Bóg stolicę Dawida ojca jego, i który królować będzie w domu Jakubowym na wieki, a królestwa jego nie będzie końca(12), sam Chrystus do swego panowania odnosił: czy bowiem w ostatniej mowie do ludu przemawiał o nagrodach i karach, które będą udziałem na wieki sprawiedliwych albo niesprawiedliwych, czy to gdy odpowiedział Staroście rzymskiemu, pytającemu Go publicznie, czy jest królem, czy to, gdy po zmartwychwstaniu dał Apostołom zlecenie nauczania i chrzczenia wszystkich narodów, Chrystus Pan korzystając z nadarzającej się sposobności i sam się Królem nazwał(13), i jawnie potwierdził, że jest Królem(14) i uroczyście oświadczył, iż daną Mu jest wszystka władza na niebie i na ziemi(15), którymi to słowy cóż innego oznaczył, jak nie jeno wielkość, potęgę i nieskończone trwanie Swego Królestwa? ”

………”Abyśmy zaś moc i istotę tego panowania określili, krótko powiemy, że składa się na nie trojaka władza, której, gdyby brakło, nie moglibyśmy nawet zrozumieć panowania. Świadectwa zaczerpnięte z Pisma św. o powszechnym panowaniu naszego Odkupiciela aż nadto dowodzą i musimy w to wierzyć niezachwianie, że Chrystus Jezus dany jest ludziom jako Odkupiciel, w którym pokładać mają nadzieję, ale zarazem jest On prawodawcą, któremu ludzie winni posłuszeństwo(24). Ewangelie bowiem nie tyle opowiadają o Nim, że ustanowił prawa, ile raczej przedstawiają Go, jak ustanawia prawa; o tych wszystkich, którzy przykazania Jego zachowywać będą, w różnych okolicznościach i w różnych słowach, mówi Mistrz Boski, iż dadzą oni dowód swojej miłości względem Niego i w miłości tej wytrwają(25). O władzy zaś sądowniczej, którą Jezus otrzymał od Ojca, sam mówi do żydów, oskarżających Go o znieważenie spoczynku sobotniego, gdy uzdrowił cudownie paralityka: bo Ojciec nikogo nie sądzi, lecz wszystek sąd dał Synowi(26). W tej władzy sądowniczej, jako rzecz nieodłączna od sądu, mieści się także i to, aby sędzia miał prawo nagradzania i karania ludzi jeszcze za ich życia. A ponadto przysługuje Chrystusowi władza tzw. wykonawcza, gdyż wszyscy rozkazów Jego słuchać powinni i to pod groźbą zapowiedzianych kar, których uporni uniknąć nie mogą.”””

……..”Jeżeli więc teraz nakazaliśmy czcić Chrystusa – Króla całemu światu katolickiemu, pragniemy przez to zaradzić potrzebom czasów obecnych i podać szczególne lekarstwo przeciwko zarazie, która zatruwa społeczeństwo ludzkie. A zarazą tą jest zeświecczenie czasów obecnych, tzw. laicyzm, jego błędy i niecne usiłowania; wiadomo Wam zaś, Czcigodni Bracia, że zbrodnia ta nie naraz dojrzała, lecz już od dawna ukrywała się w duszy społeczeństwa. Zaczęło się bowiem od tego, że przeczono panowaniu Chrystusa Pana nad wszystkimi narodami; odmawiano Kościołowi władzy nauczania ludzi, wydawania praw, rządzenia narodami, którą to władzę otrzymał Kościół od Chrystusa Pana, aby prowadził ludzi do szczęścia wiekuistego. I wtedy to zaczęto powoli zrównywać religię Chrystusową z innymi religiami fałszywymi i stawiać ją bezczelnie w tym samym rzędzie; następnie podporządkowano ją pod władzę świecką i wydano ją prawie na samowolę rządu i panujących; dalej jeszcze poszli ci, którzy umyślili sobie, że należy zastąpić religię Bożą jakową religią naturalną, naturalnym jakimś wewnętrznym odruchem. A nie brakło i państw, które sądziły, że mogą się obejść bez Boga i że ich religią to – bezbożność i lekceważenie Boga. „””

…….””Imię naszego Odkupiciela niegodziwym milczeniem się pomija na międzynarodowych zebraniach i w parlamentach, tym głośniej wyznawać Je należy i tym usilniej uznawać prawa królewskiej godności i władzy Chrystusa Pana””

………..” obchód tej uroczystości napomni także i państwa, że nie tylko osoby prywatne, ale i władcy i rządy mają obowiązek publicznie czcić Chrystusa i Jego słuchać: przypomni im bowiem sąd ostateczny, w którym ten Chrystus, co Go nie tylko z państwa wyrzucono, lecz przez wzgardę zapomniano i zapoznano, bardzo surowo pomści te zniewagi, ponieważ godność Jego królewska tego się domaga, aby wszystkie stosunki w państwie układały się na podstawie przykazań Bożych i zasad chrześcijańskich tak w wydawaniu praw i w wymiarze sprawiedliwości, jak i w wychowaniu i wykształceniu młodzieży w zdrowej nauce i czystości obyczajów.””

……..”Co wszystko, jeżeli wiernym będzie należycie przedstawione do rozpamiętywania i rozważania, o wiele łatwiej będzie ich można pociągnąć do najwyższej doskonałości. Oby się to stało, Czcigodni Bracia, iżby nie należący do Kościoła zapragnęli i przyjęli dla dobra swego zbawienia słodkie jarzmo Chrystusowe, a my wszyscy, którzy z miłosiernej Opatrzności Boskiej jesteśmy Jego domownikami, abyśmy nie ociężale, lecz gorliwie, chętnie i święcie to jarzmo nosili: gdy zaś życie nasze dostosuje się do praw Boskiego Królestwa, serdecznie radować się będziemy z obfitości zbawiennych skutków, a jako dobrzy i wierni słudzy Chrystusowi, staniemy się uczestnikami wiecznej szczęśliwości w Jego Królestwie niebieskim.”

Pius XI – Encyklika „Quas Primas” /1925 R

szach Wysłany 25.08.2011 o 7:09 pm

Nie wiem ,bo dotąd nie usłyszałam argumentów, dlaczego niektórzy biskupi są przeciwni Intronizacji Pana Jezusa na Króla Polski. Znam tylko argumenty ZA. Bolesne to, lecz osądzanie,potępianie przeciwników Intr. pozostawmy Bogu, bo tylko On zna serce człowieka. Zasmucają te wpisy,które wydają wyroki bez poznania całej Prawdy. Czy służy to Kościołowi? Wątpię. Myślę,że raczej wrogom Kościoła, bo prowadzi do nieufności wobec hierarchów. Ile w tych osądach prawdy,a ile podpowiada gniew, nie wiem, ale kto sieje dobro, zbierze większe dobro, a kto sieje zło ,zbierze większe zło. Pan Jezus się modlił: aby byli jedno…,więc bądźmy jednością. Ja Bogu dziękuję,że Polska jest moją ojczyzną i że mam wiarę ,którą przekazali mi moi rodzice, a im dziadkowie i moi sąsiedzi to katolicy… Bo Polska to wspaniały kraj-Królestwo Maryi i jest pewne,że szatan chce to zniszczyć. Ale dopóki Kościół jest jednością, nie może tego dokonać.Więc zaciera ręce,kiedy sami katolicy oskarżają współwyznawców,a jeszcze lepiej biskupów i kapłanów. To,że ks.ab.przyjął nagrodę od masonów powinno nas zdopingować do większej czujności, ale nie do potępiania i to publicznego. Kto jest bez grzechu, może osądzać,ale kto jest ? Mniejsze stanowiska, mniejsze wyzwania,mniejsza odpowiedzialność ,ale czy mniejszy grzech? I choć jestem za Intronizacją, to mówię „nie” ,takim osądom. Jak nasza ręka jest chora, to leczymy ją ,robimy okłady, a nie patrząc z obrzydzeniem odcinamy.Czy lepiej żyć z chorą ręką,czy bez ręki? Kościół jest ciałem, a każdy katolik jednym z członków. Postępujmy tak samo. Odkrywajmy prawdę,a ponieważ całej nigdy nie poznamy ,więc osąd zostawmy Bogu. Bolesne to jest,że doprowadzono katolików do wzajemnych ataków jednych na drugich. I czy z powodu Intronizacji,czy liturgii czy jakiejkolwiek innej, nie ma znaczenia. Za komuny podrzucano księżom różne kompromitujące materiały, próbowano skłócić kard. Wojtyłę z prymasem Wyszyńskim,rozsiewano pomówienia szkalujące kapłanów… Teraz bardziej wyrafinowane metody. Nie zamykajmy oczu, ale na Boga, nie uderzajmy w jedność Kościoła. Co innego podać fakt / zdarzenie, a co innego ocenić. Przecież wszędzie bezkarnie szkaluje się katolików a zwłaszcza duchownych.Każde złe słowo kierowane w tę stronę znajduje poklask , jest sto razy powtórzone ,skomentowane na wszelkie sposoby. I jeszcze tu ?

Króluj Chryste w nas , w naszej Ojczyźnie i na calym świecie.

młody Wysłany 25.08.2011 o 5:44 pm

Codziennie się modlę na różańcu i za Kościół duchowieństwo Ojczyznę za dusze w czyśćcu cierpiące za nawrócenie grzeszników i osłabienie siły masonerii.To jest moja walka modlitewna.Jednak walczyć ze złem w KRK i na świecie można też słownie. Jesteśmy narzędziami w rękach Boga więc należy to wykorzystywać.Walczyć o dobro z wszystkich sił i jak się tylko da oczywiście walczyć w oparciu o prawdę i mocne dowody wtedy ta walka jest uczciwa i miła Bogu.Pan Jezus nie toleruje tchórzostwa.Odwaga i bezkompromisowość w walce z przeciwnikami Kościoła to główna cecha która jest teraz potrzebna katolikom.

Magdalena-Zofia Wysłany 25.08.2011 o 5:32 pm

Ks. Natanek nie przyklaskuje kardynałom, swojemu przełożonemu też nie, a jednak walcząc o Chrystusowe Prawa, mówiąc prawdę walczy z przeciwnikami Kościoła, ale nikogo nie obraża i ostro krytykuje tych, co źle mówią o Kardynale Dziwiszu. Pokonać zło, można tylko miłością, tak jak dał nam przykład Jezus Chrystus Bóg-Człowiek, którego wiernym naśladowcą jest ks. Natanek.
Kościół ma być wystawiony na próbę – ona już się rozpoczęła. Czy pozytywnie ją przetrwamy, zależy od każdego z osobna. Mamy walczyć Różańcem – czy nie o to prosi nas Matka Boża ?, a nie oszczerstwami. Wierz mi, że gdyby nie zatroskanie blogowiczów też i o Twoją osobę – nie strzępili by sobie języka.
Pokora ważna Cnota – Pan Jezus lubi pokornych, chciejmy się w niej ćwiczyć.

BOGDAN Wysłany 24.08.2011 o 9:07 pm

Chciałbym przetoczyć słowa o. Slavko Barbarić z książki ” Daj mi swoje zranione serce” / bardzo polecam do przeczytania / Największy grzech.!!
Często gnębiło mnie pytanie: Jaki grzech jest największy? Pytałem innych. Szukałem odpowiedzi w Piśmie Świętym. W różnych okresach swego życia znajdowałem różne odpowiedzi. Teraz wydaje mi się, że znalazłem prawdziwą odpowiedź, a mianowicie, że wszystkie uczynki ciemności są tylko skutkiem, a przyczyna jest zawsze trudniejsza i bardziej niebezpieczna niż sam skutek. I nigdy nie usuniemy skutku, jeśli nie usuniemy przyczyny. Chcę przez to powiedzieć, że wszystkie możliwe grzechy są skutkiem braku miłości. Również wszystkie problemy, z którymi się spotykamy, są wynikiem braku miłości.

Jeśli nie ma miłości, to otwierają się wszystkie drzwi na oścież dla wszelkiego zła i wszelkich grzechów. Wszystkie wojny, wszystkie konflikty w rodzinach i konflikty jednostek, nędza, niesprawiedliwość, morderstwa, przerywanie ciąży – wszystko to jest skutkiem braku miłości wobec życia i Dawcy Życia, Stwórcy wszystkiego.

Oznacza to, że brak miłości jest największym grzechem.

Opublikowany w Jezus Król Polski | Otagowane: , , | Komentarzy: 3 »

Miałem piękny sen

Posted by Dzieckonmp w dniu 30/08/2011

ku refleksji

Miałem piękny sen

Opublikowany w Ciekawe, Jezus Król Polski, pps | Otagowane: , | Komentarzy: 44 »

NIEPOSŁUSZEŃSTWO, CZY OBRONA KOŚCIOŁA?

Posted by Dzieckonmp w dniu 25/08/2011

Zebrane poniżej informacje pozwolą ocenić, czy ukarany suspensą przez arcybiskupa Stanisława Dziwisza ksiądz doktor Piotr Natanek, który publicznie wypowiedział posłuszeństwo swemu przełożonemu postąpił haniebnie jak przedstawia całe wydarzenie większość mediów, czy faktycznie jest obrońcą Kościoła Katolickiego, a arcybiskup wykorzystuje swoje stanowisko do zamknięcia mu ust, bo ksiądz ujawnia niewygodne
i trudne do wytłumaczenia fakty.

Źródło: http://www.bibula.com/?p=5855

Papież Benedykt XVI zniósł ekskomunikę nałożoną na czterech biskupów Bractwa Św.
Piusa X – popularnie zwanych “lefebrystami”, od nazwiska założyciela Bractwa. Jest to, po przywróceniu do łask tradycyjnej Mszy Świętej Wszechczasów, już drugi ważny krok obecnego Biskupa Rzymu; krok, który bezpośrednio świadczy o przyznaniu racji niezłomnemu arcybiskupowi Marcelowi Lefebvre, walczącemu o zachowanie Świętej Tradycji i występującemu przeciwko zgubnemu dla Kościoła modernizmowi, jaki zapanował po
II Soborze Watykańskim.

Jesteśmy absolutnie przekonani, iż ważnym czynnikiem była tu prowadzona wytrwale przez Bractwo Św. Piusa X krucjata różańcowa, a więc wstawiennictwo Maryi.

Od dawna wśród poważnych znawców prawa kanonicznego panowała opinia,
iż ekskomunika nałożona przez Jana Pawła II była pochopna i krzywdząca. Zarówno według “starego” prawa kanonicznego z roku 1917, jak i posoborowego prawa kanonicznego z roku 1983, abp Lefebvre miał prawo do nieposłuszeństwa wobec Papieża – wystarczyło, by subiektywnie ocenił sytuację jako zagrażającą dobru Kościoła i wiary. Powtarzam: wystarcza subiektywne przekonanie, iż działa się w sytuacji wyższej konieczności, aby nie podlegać ekskomunice, Bzdury więc piszą agencje prasowe, w tym niestety również katolickie, iż nieposłuszeństwo wobec Papieża powoduje niejako automatyczną ekskomunikę. Bzdury – albo świadome kłamstwa.

Opisana powyżej sytuacja dotyczy najpoważniejszej kary w Kościele Katolickim jaką jest ekskomunika, (http://pl.wikipedia.org/wiki/Ekskomunika; drugą co do ciężaru jakościowego jest interdykt (http://pl.wikipedia.org/wiki/Interdykt), natomiast trzecią suspensa (http://pl.wikipedia.org/wiki/Suspensa ).

Suspensą posłużył się biskup Stanisław Dziwisz w stosunku do księdza Piotra Natanka.

Jeżeli powyższe rozumowanie jest słuszne dla najcięższej kary kościelnej nałożonej przez najwyższego ludzkiego przełożonego to powinno przenosić się ono bezpośrednio na niższą karę w stosunkach drugoplanowych biskup – ksiądz. Wystarczy subiektywne przekonanie ukaranego księdza iż działa w sytuacji wyższej konieczności aby nie podlegał nałożonej przez przełożonego karze.

W konkretnej sprawie nieposłuszeństwa księdza Natanka zastanówmy się czy faktycznie mógł i może subiektywnie oceniać sytuację jako zagrażającą dobru Kościoła
i wiary, a tym samym czy działa on w sytuacji wyższej konieczności oraz czy jego reakcja może być uzasadniona, a wypowiedzenie posłuszeństwa słuszne.

Poniżej przytoczę fakty, które są powszechnie pomijane przy omawianiu problemu nieposłuszeństwa księdza Natanka, a które mogły w istotny sposób wpłynąć na jego decyzję.

Ksiądz Natanek publicznie ogłosił: „Nie przyjmuję tego pisma. Dalej idę swoją drogą. Pozostanę kapłanem diecezji krakowskiej. Jak kard. Lefebvre czy jego biskupi, których w 2009 roku Papież z powrotem przyjął do Kościoła i zdjął karę. (…) Bóg ocenia bo on jest podmiotem prawa i głównym moim odniesieniem, następnie Papież a dopiero później mój ukochany biskup, któremu publicznie wypowiadam nieposłuszeństwo ze względu na służenie wrogom Kościoła. W czerwcu przyjął główną nagrodę masonów z najwyższej loży B’nai B’rith, później przy budowie Centrum Jana Pawła II ustawił trójkąt masoński. Następnie
w grudniu przyjął nagrodę od Rycerzy Kolumba. W starym systemie Kościoła było, jeśli ktoś był związany z wrogami Kościoła, podwładni byli zwolnieni spod jego posłuszeństwa. Idę starym prawem kościoła. Nie będę współpracował z masonami i ich zwolennikami.”
(wypowiedź z dnia 23 lipca 2011 roku, http://www.tv-pustelnia.home.pl/av/2011-07-23_przywitanie_i_odniesienie_do_suspensy.wmv)

Sprawdźmy najcięższy z przedstawionych zarzutów, czyli przyjęcie nagrody od masońskiej loży B’nai B’rith.

Poniżej wyniki poszukiwań:

źródło: http://www.bibula.com/?p=22163

źródło: http://www.traditia.fora.pl/kosciol-w-polsce,1/miedzyreligijna-nagroda-dla-kardynala-dziwisza,4143.html

Dnia 26 maja br. metropolita krakowski kardynał Stanisław Dziwisz odebrał Międzyreligijną Nagrodę im. Kardynała Augustyna Bea, ustanowioną przez ADL.

Kardynał Augustyn Bea był niemieckim jezuitą, który w zasadniczy sposób przyczynił się do rewolucyjnych zmian dokonanych podczas Soboru Watykańskiego II. Razem z żydowskim historykiem, Jules Isaac, był autorem deklaracji Nostra Aetate, przekreślającej całą 2000-letnią tradycję Kościoła. “Deklarcja o stosunku Kościoła do religii niechrześcijańskich Nostra aetate” stała się narzędziem judaizacji Kościoła katolickiego, co czynione było w okresie posoborowym w ramach “dialogu” ekumenicznego i międzyreligijnego, a szczególnie dialogu katolicko-żydowskiego.

Rola kardynała Bea określona została przez arcybiskupa Marcela Lefebvre’a jako “narzędzie zdrady”. Kardynał Bea kontaktował się bezpośrednio z masońskim lożami w Nowym Jorku i Waszyngtonie, szczególnie z żydowską masonerią B’nai-Brith.

Od razu może nas zastanowić czym jest ADL. Nic na razie nie wskazuje na masońskie powiązania, chociaż sytuacja powoli robi się napięta, szczególnie jeżeli poczytamy kim był kardynał August Bea i z kim współpracował.

źródło: http://www.polskawalczaca.com/viewtopic.php?f=3&t=7905

źródło: http://www.bibula.com/?p=42280

Propagandowym i medialnym ramieniem organizacji B’nai B’rith jest “Liga Przeciwko Zniesławieniu” (Anti Defamation League – ADL) – skrajnie antykatolicka organizacja żydowska, której celem jest judaizacja społeczeństw chrześcijańskich, osłabianie wiary katolickiej i wpływów Kościoła oraz tropienie tzw. antysemityzmu, a nawet podgrzewanie nastrojów do jego pobudzania. Organizacja ta została założona w Nowym Jorku w 1913 roku jako “The Anti-Defamation League of B’nai B’rith“, co wskazywało wyraźnie na założyciela – właśnie masońską organizację “The Independent Order of B’nai B’rith“. Po pewnym czasie dla celów propagandowych zrezygnowano z drugiego członu nazwy.

Pojawia się więc bezpośredni związek między ADL, a lożą B’nai B’rith. Pozostaje dowiedzieć się czym jest B’nai B’rith.

Organizacja B’nai B’rith jest żydowską, nacjonalistyczną, syjonistyczną i masońską,
a ze swej natury i celów całkowicie antychrześcijańską organizacją, której źródło stanowi mieszanina masońskiego rytu York i Odd Fellows. Założona została w 1848 roku w Nowym Jorku i przyjęła wzór wolnomularski, symbole masońskie, rytuały, stopnie oraz sposób prowadzenia działalności. Jak wskazuje na to wiele autorów, w tym ks. prof. Michał Poradowski, celem organizacji jest jednoczenie środowiska żydowskiego i tworzenie warunków do politycznej, gospodarczej i religijnej dominacji nad światem w ramach budowania tzw. Nowego Światowego Porządku. Tak jak wiele oficjalnie działających organizacji masońskich, tak i B’nai B’rith uczestniczy w spektakularnych akcjach charytatywnych mających stanowić rodzaj medialnej zasłony dymnej.

Jednak być może mamy tu do czynienia tylko z pomówieniami i złośliwie zredagowanymi informacjami. Pozostaje zapoznać się z tym co jest publicznie głoszone przez szefostwo ADL.

Źródło: http://www.bibula.com/?p=27995

Abraham H. Foxman, dyrektor ADL (część B’nai B’rith) twierdzi, że antysemityzm będzie istniał tak długo, jak chrześcijanie będą akceptować „kłamstwo” Nowego Testamentu (NT), że starożytni faryzeusze odpowiadali za śmierć Chrystusa.

W ostatniej książce Never Again? The Threat of the New Anti-Semitism (Nigdy więcej? Groźba nowego antysemityzmu*), Foxman twierdzi, że to „zabójcze” oszustwo spowodowało nie do opisania żydowskie cierpienia na przestrzeni tysięcy lat. Taka wywołana przez NT nienawiść kulminowała holokaustem, jak twierdzi – ale wybucha na nowo, kiedy oskarżenie o „zabójcach Chrystusa” jest wnoszone w Passion of the Christ Mela Gibsona, oraz w Wielkanocnych czytaniach chrześcijańskiej „antysemickiej” historii.

Poniżej cytaty z książki:

„W ciągu ostatniego stulecia wzrastająca przewaga dowodów i badań naukowych wykazały, że egzekucja Jezusa była zainspirowana przede wszystkim przez władze rzymskie, które rządziły w Palestynie w I wieku n.e., a nie przez naród żydowski. I antyżydowska retoryka, która szpeci kilka książek chrześcijańskiego Nowego Testamentu wykazuje, że nie odzwierciedla faktu historycznego, lecz rywalizację w czasie pisania tych książek między Żydami, którzy poszli za Jezusem i tymi, którzy nie poszli.”

„Niemniej jednak, wersje opowiadań ewangelicznych, które podkreślają żydowską winę
(a nie odpowiedzialność rzymskich władz cesarskich, którzy faktycznie nałożyli i wykonali wyrok śmierci) zostały włączone do chrześcijańskiego kanonu. W wyniku tego, poprzez coroczne czytanie lub inscenizowanie historii śmierci Jezusa w kościołach chrześcijańskich, miliony chrześcijan przyswajały pogląd, że to Żydzi są winni największej zbrodni w historii. Do naszych czasów, zniesławianie za bogobójstwo wykorzystywano do uzasadnienia nienawiści do Żydów i przemocy wobec nich, łącznie z chrześcijańskimi ambonami. Przez wieki te denuncjacje doprowadzały do licznych aktów przemocy wobec Żydów, w tym morderczych pogromów, ironicznej zdrady dziedzictwa człowieka, którego chrześcijanie czczą jako Księcia Pokoju.”

„Przez prawie 2000 lat chrześcijańskie nauki przyczyniały się do szerzenia antysemityzmu w Europie i poza nią. (Jak zobaczymy, obecna eksplozja antysemityzmu wśród muzułmanów na Bliskim Wschodzie napędzana jest w dużej części przez mity i doktryny powstałe w Europie.) Historia chrześcijańskiego antysemityzmu jest długa, skomplikowana i tragiczna. Uczeni tacy jak dr James Parks prześledzili bezpośredni związek starożytnych nauk chrześcijańskich nt. Żydów i judaizmu z obozami śmierci Hitlera.”

Z zebranych informacji wynika, że ksiądz Natanek faktycznie może subiektywnie oceniać sytuację jako zagrażającą dobru Kościoła i wiary, że rzeczywiście może działać w sytuacji wyższej konieczności,
co całkowicie usprawiedliwia jego reakcję i wypowiedzenie posłuszeństwa biskupowi, który przyjmuje nagrody od wrogów Kościoła. Ostatecznie nagrody przyznaje się za zasługi. Dysponując zestawionymi faktami każdy może samodzielnie ocenić zachowanie księdza Natanka.

Biskup Stanisław Dziwisz

Abraham H. Foxman

Przyjacielski uścisk

Opublikowany w Jezus Król Polski, Kościół, ks.Piotr Natanek, Warto wiedzieć | Otagowane: , , | Komentarzy: 103 »

ks.Tadeusz Kiersztyn – Prawda o Intronizacji Chrystusa Króla Polski

Posted by Dzieckonmp w dniu 16/08/2011

Wykład ks. Tadeusza Kiersztyna w ramach Wszechnicy Narodowej w Krakowie

Opublikowany w Film, Jezus Król Polski, Kościół, Patriotyzm | Otagowane: , , | Komentarzy: 10 »

Budziaszek: Jestem całym sercem z ks. Natankiem

Posted by Dzieckonmp w dniu 02/08/2011

Jest to człowiek, z którym się modliłem i będę się modlił – mówi portalowi Fronda.pl Jan Budziaszek.

Jakie jest pana zdanie na temat obecnej sytuacji ks. Piotra Natanka?

- Jest to człowiek, z którym się modliłem i będę się modlił i wszystkich przeciwników ks. Natanka odsyłam do jakiegokolwiek jego wystąpienia i wskazania konkretnej wypowiedzi co powiedział źle. Nie chodzi mi tu o słowa czy kogoś lubi czy nie. Nie jestem autorytetem, jestem małym człowieczkiem, który stara się żyć jak chrześcijanin i z Pismem Świętym obserwować, to co się dzieje na co dzień. Dla mnie autorytetem jest siostra Łucja z Fatimy i to, co Matka Boża jej przekazała i w tym kontekście to wszystko mi się układa. Jestem całym sercem z ks. Piotrem Natankiem. Zdaję sobie też sprawę, że cnota podstawowa to pokora, tylko w walce ze złem musimy być gotowi nawet na śmierć.

Księdza wyświęca biskup, któremu kapłan musi być posłuszny. Ks. Natanek wypowiedział to posłuszeństwo biskupowi.

- Dlatego mówię, że cnota podstawowa to pokora. Porównuję to z ojcem Pio, kiedy z Rzymu przyszło pismo o odsunięciu go od spotkań z ludźmi, to całe San Giovani Rotondo się zbuntowało, że jak to mamy świętego stygmatyka, dzieją się cuda, a ojciec Pio jednakowoż powiedział wtedy, że cnota podstawowa to pokora. Być może ktoś z ludzi straci na tym wszystkim. Jednak plan Boży jest doskonały i nas obowiązuje.

Ale jak się ma tutaj nieposłuszeństwo ks. Natanka do pokory?

- Z jednej strony księży wyświęcają biskupi, a z drugiej strony odsyłam do Fatimy, gdzie siostra Łucja mówi, że szatan się wkradł do grona purpuratów, ale oczywiście nie do wszystkich.

Rozmawiał Jarosław Wróblewski

Źródło: fronda.pl

Jan Budziaszek jest od 1965 r związany na stałe z zespołem Skaldowie.

Jest świeckim rekolekcjonistą i autorem książek: “Dzienniczek perkusisty (część 1)”, “Dzienniczek perkusisty(Część 2)”, “Dzienniczek perkusisty – Odkrycie Ameryki”, “Królewska Droga Krzyża”, “Jan Budziaszek i Jacek Zieliński – Wielkich Polaków Modlitwy za ojczyznę”, oraz kilku książek wydanych w postaci kasety “Jan Budziaszek zaprasza do różańca”, “Do nieba idzie się”, “Medjugorski różaniec”, “Królewska droga krzyża”.

Pomysłodawca koncertu “Jednego Serca, Jednego Ducha”, który odbywa się corocznie wieczorem w dniu Bożego Ciała w Parku Sybiraków w Rzeszowie.

29 czerwca 2006 został odznaczony przez ministra kultury i dziedzictwa narodowego Kazimierza Michała Ujazdowskiego Srebrnym Medalem Zasłużony Kulturze Gloria Artis[2].

Od 16 do 21 grudnia 2006 przewodniczył rekolekcjom bożonarodzeniowym w miejscowości Żmigród na Dolnym Śląsku.

Koncert “Jednego Serca, jednego Ducha” organizowany corocznie w dniu Bożego Ciała w Parku Sybiraków w Rzeszowie. Pomysłodawcą koncertu jest Jan Budziaszek, który zaraził swoją ideą dwóch księży: Andrzeja Cyprysia i Mariusza Mika.
Koncert ma na celu promocję muzyki chrześcijańskiej, ma zachęcać ludzi do czynnego Wielbienia Boga poprzez śpiew, taniec, wspólną zabawę. Na koncert do Rzeszowa przyjeżdżają ludzie nie tylko z całej Polski, ale także z zagranicy. Każdego roku wydawana jest płyta z nagraniem koncertu.

Opublikowany w Jezus Król Polski, Kościół, ks.Piotr Natanek, Warto wiedzieć | Otagowane: , , , | Komentarzy: 70 »

W Grzechynii bez zmian

Posted by Dzieckonmp w dniu 27/07/2011

Był wczesny ranek, kiedy po Grzechyni rozeszła się wieść o suspensie księdza Piotra Natanka. O decyzji Metropolity Krakowskiego gospodarz tego miejsca dowiedział się telefonicznie, od zaprzyjaźnionego księdza, który z kolei przeczytał informację zamieszczoną w Internecie.
 Zawiniła gorliwość gospodarza Grzechyni – nie złe uczynki. Tak przynajmniej twierdzą księża – przyjaciele księdza Piotra Natanka i inne osoby przebywające w Grzechyni. Kiedy zapytasz ich o zdanie na temat ostatnich wydarzeń, jedni powiedzą, że „księdza Piotra niszczy się za to, że jest autentyczny w tym co robi i w sposób bezkompromisowy mówi prawdę”. – „Zadecydowała postawa Metropolity, który podlegał licznym naciskom, by coś zrobić z niepokornym kapłanem” – zripostują inni. Jedni i drudzy już zgodnie dodadzą, że tak naprawdę decyzja księdza Piotra Natanka o wypowiedzeniu posłuszeństwa swojemu biskupowi ma swoje określenie w psychologii: altruistyczna, to znaczy dla dobra innych.
 Musicie od siebie wymagać
 Grzechynia – mała miejscowość nieopodal Makowa Podhalańskiego. Kręte, górskie dróżki prowadzą do pustelni “Niepokalanów”. O tym, że jest to miejsce poświęcone Bogu i umiłowaniu polskości świadczą widoczne z daleka znaki – liczne kapliczki, pomniki, ikony z tajemnicami różańcowymi, oraz olbrzymia biało-czerwona flaga zawieszona na drewnianej baszcie.
 Sama pustelnia, to miejsce niezwykłe. Najpierw jest brama. Potem trawiasty dziedziniec z miejscem na grill, boisko do siatkówki i znów brama. Dalej liczne dwupiętrowe drewniane budynki uwieńczone basztami, opatrzone czerwonymi napisami na białym tle, odwołującymi się ku historii Polski, wartościom patriotycznym i umiłowaniu Boga. Widać, że tu kocha się i Boga i Ojczyznę. Ludzie, których tu przyjeżdżają też są niezwykli, bo – normalni. Przyjeżdżają z Polski i całego świata, bogaci i biedni, prości oraz intelektualiści, mieszkający na wsiach i w wielkich metropoliach. Wystarczy kilka godzin, by spotkać profesora jednego z uniwersytetów, bardzo znanego dziennikarza, grupę osób z Francji i z Austrii, pielgrzymkę z Kanady. I tak jest niemal każdego dnia. Przyjeżdżają z Włoch, Stanów Zjednoczonych.
Myliłby się więc ten, kto by zaklasyfikował działalność księdza Piotra Natanka, twórcę owej pustelni, jedynie do wąskiego grona “moherowych babć”, czy rolników. Przybywających tutaj i wspierających księdza nie da się zamknąć w jakimkolwiek getcie. Kapłani z różnych stron świata, rodziny z maluchami, mnóstwo dzieci. Do tego liczne grupy młodzieży. Te ostatnie mogą zaskakiwać, bo po tak nagłośnionych w Internecie wypowiedziach (sprowadzonych jedynie do tekstów o paznokciach i żelu na włosach) mogłoby się wydawać, że młodzi ludzie winni omijać Grzechynię szerokim łukiem. A nie omijają … (jeszcze jeden argument dla tzw. nowoczesnych socjologów i pedagogów którym wydaje się, że młodzież jest szczęśliwa, jeśli może zakolczykować się od stóp do głów, wytatuować oraz ubrać, jak tylko jej to przyjdzie do głowy).
 - Stawiając mocne wymagania młodym, na przekór modom i poprawnościom, ksiądz Piotr jest wiernym uczniem tego, który wzywał na Westerplatte w 1987 roku: „musicie od siebie wymagać, nawet jeżeli inni od was nie wymagają” – mówi krótko opiekun jednej z grup. Mała kaplica (pozwolenie na tabernakulum dał swego czasu sam Kardynał Stanisław Dziwisz, który był w Grzechyni i gorąco chwalił duszpasterskie zaangażowanie gospodarza) pęka w szwach. Przed wejściem plakat z wizerunkiem Jezusa, przedstawiający dwie grupy ludzi: modlących się w strojach bardziej pasujących do plaży niż do świątyni oraz ubranych w strój świąteczny. Plakat opatrzony jest napisem: „Przyjacielu, czyż nie zasługuję na szacunek?” Mieszkańcy, dzieci, młodzież i liczni goście z całego świata znają odpowiedź na to pytanie. Wszyscy, wszystko jedno starsi panowie czy młodzi chłopcy, odmawiając tradycyjne modlitwy (w oczekiwaniu na Mszę Świętą) ubrani są w eleganckie spodnie, takież koszule (przeważnie białe), obowiązkowe krawaty. Podobnie kobiety – żadnych spodni, wyłącznie suknie i długie spódnice. Po tak powszechnym widoku t – shirtów w świątyniach to musi wywierać wrażenie. Wrażenie wywiera także sama Msza. Nie trwa krótko, jak w zwyczajnych parafiach, przeciwnie – trzy, a nawet cztery godziny. Kazanie jest wielowątkowe, z dygresjami, cytatami. Części stałe liturgii przeplatane są specjalnym komentarzem, dłuższą chwilą adoracji, pieśnią. Na koniec Mszy długa procesja. O dziwo – nikt jednak nie wzdycha, nie marudzi, że długo. Słuchają. Śpiewają. Modlą się.
 Natankowe rycerstwo Chrystusa
Po co ci ludzie tu przyjeżdżają? Czemu nie zostaną w swoich świątyniach? Czego nie daje im Kościół tam, gdzie żyją, że coś każe im gnać do tej podhalańskiej wioski? Czym przyciąga kapłan, tak wyszydzony przez media, atakowany przez duchownych i obłożony karami kościelnymi przez długoletniego sekretarza polskiego papieża? Licznie przybywający tu duchowni prawie bez wyjątku nie chcą się wypowiadać, co w obliczu decyzji Arcybiskupa Stanisława Dziwisza wydaje się zrozumiałe. („ Proszę pana, czy to coś zmieni? Czy odwróci od księdza Piotra suspensę ?”) „Prawie”, bo na wypowiedź daje się namówić jeden z księży. Prosi o anonimowość.
- Co można powiedzieć o wspaniałym człowieku i księdzu, który właśnie wypowiedział posłuszeństwo swojemu przełożonemu? Że był świetnym kapłanem, że wszystko, co czynił, czynił dla Boga, Ojczyzny i innych ludzi nie myśląc o sobie ale zgrzeszył, bo nie potrafił sobie poradzić z niesprawiedliwością i zakłamaniem? Ludzie nie powinni księdza Piotra ostro osądzać, bo to dobry człowiek i kapłan, którego jedyną winą była gorliwość – tłumaczy. – Dziś brakuje ludzi, którzy jak ksiądz Piotr, wierząc w prawdę, mają odwagę ją mówić i nią żyć. Wielu katolików poszukując swej tożsamości powraca do tradycji – łacińskiej mszy, kultu świętych, sakramentaliów. Wielu (także – o dziwo – młodych) odmawia litanie, nosi różaniec, modli się nowennami, czy koronkami. Wielu szuka przewodników duchowych, którzy umieją jasno rozgraniczyć dobro i zło zaplątane w dzisiejszym świecie. Wielu czeka, aby ktoś pokazał im jak mają się zaangażować w obronie najważniejszych dla nich wartości. Skądś przecież bierze się te kilka tysięcy osób tworzących Natankowe Rycerstwo Chrystusa Króla, których charakterystycznym emblematem są czerwone płaszcze z orłem i twarzą Jezusa! Nie ma już chyba uroczystości, na której by ich nie było – nawet na pogrzebie abpa Życińskiego nie zabrakło przedstawicieli Rycerstwa. To nie są fanatycy, czy szaleńcy – to ludzie, którzy zapragnęli radykalnie i na serio dać siebie w walce, poprzez modlitwę i świadectwo. Skądś biorą się ci, którzy obiecują, że będą do Komunii św. przystępować wyłącznie na kolanach, jak ich przodkowie. Czynią to, aby dać innym katolikom czytelny sygnał – tu jest świętość, którą mam prawo uczcić. Skądś przyjeżdżają te dzieci, które rodzice w zaufaniu powierzają księdzu Natankowi na czas turnusów wakacyjnych. Czemu nie otrzymują wsparcia od swych pasterzy? Owszem, można odnieść wrażenie, że ksiądz Natanek świadomie i niejako na zimno przesadził z wieloma swoimi tezami, i do przesady wyakcentował pewne znaki czy gesty. Jak z polskich kościołów coraz bardziej znika poczucie sacrum, tak jego połowa kaplica jest obwieszona obrazami świętych. Jak powszechnie na Zachodzie przyjmuje się komunię do ręki, tak u niego trzeba iść metr na kolanach, aby przystąpić do tego sakramentu. Jak powszechnie księża odprawiają Mszę “sprawnie”, czyli byle szybciej, tak on poniżej półtorej godziny nie zejdzie w dzień powszedni. Jak duchowni niemalże wstydzą się pokropień wodą święconą, czy używania kadzidła, tak u niego stoją baniaki z egzorcyzmowaną wodą, solą i oliwą. Że wygląda to momentami przaśnie i śmiesznie? A nie żałośniej wygląda katolicki ksiądz, który twierdzi, że nie będzie używał wody święconej, bo ktoś z pokropionych się obrazi? Natankowa przesada jest odpowiedzią na wkradający się do Kościoła i serca współczesnego człowieka olbrzymi brak czytelności i klarowności. Na powszechne, katolickie, odcięcie się od własnych korzeni, czemu próbuje przeciwdziałać obecny papież. Na zachowania tych duszpasterzy, którym łatwiej znaleźć wspólny język z wyznawcami odłamów chrześcijaństwa, czy nawet innych religii, aniżeli z braćmi należącymi do tego samego Kościoła. Na słowa hierarchów, którzy kompletnie zatracili tak charakterystyczną dla wielkich polskiego Kościoła umiejętność czytania w duszach ludzkich. Ludowa pobożność, którą wspiera ks. Natanek, była przecież naszą siłą, tak umiejętnie wykorzystaną przez Prymasa Tysiąclecia i Papieża Polaka. Dziś się z niej kpi i odkłada do lamusa historii. A przecież to nie tylko sztandary, feretrony i obrazy – to potężna moc zdolna poruszyć ludzkie serca ku zmianom! W sobie i dookoła siebie. Ksiądz Piotr Natanek wypowiedział posłuszeństwo swemu ordynariuszowi. Trudno powiedzieć, że jest to najbardziej roztropne wyjście z tej sytuacji. Ale trudno także powiedzieć, że roztropnie postąpił Kardynał Dziwisz (za którego ksiądz Natanek obiecał modlitwę i post), tak naprawdę nie podając przyczyn swej suwerennej decyzji. Papier jest cierpliwy i wszystko zniesie, a oskarżenie o szerzenie nauki wypaczającej przesłanie Kościoła może oznaczać wszystko. Jeśli nie będzie więcej świeckich, kapłanów, biskupów traktujących serio swoją wiarę i nie obawiających się wyznawać ją publicznie, w zgodzie z tradycją Kościoła i Narodu oraz dążących za wszelką cenę do prawdy – będzie więcej suspens, dekretów, nieposłuszeństw i rozdarć. I nie chodzi tu o straszenie kogokolwiek, lecz logiczną konsekwencję. Brak dóbr jakie potrzebują dusze ludzkie jest wystarczającym powodem. A przecież dobro dusz jest najważniejszym prawem Kościoła.
 Na pytanie, czy o księdzu Natanku trzeba mówić wyłącznie w czasie przeszłym? – ksiądz zastanawia się tylko przez chwilę. – Z pewnością nie – odpowiada krótko.
 Co widzą hierarchowie?
 Długie lata ks. Piotr Natanek był głównie historykiem. Doktorat i habilitację zrobił na Papieskiej Akademii Teologicznej w Krakowie. Szlify naukowe zdobywał pod kierunkiem słynnego polskiego historyka ks. prof. Jerzego Myszora. Nie dał się jednak zamknąć w haśle “ksiądz profesor”. Mimo wykładów na kilku uczelniach, zajęć z klerykami, prowadzenia seminarium naukowego znajdował czas na duszpasterstwo. Grupy modlitewne, Oaza, letnie turnusy dla dzieci i młodzieży w Grzechyni, publikacje, liczne rekolekcje. Nawet nieprzychylni ks. Piotrowi mówią, że gorliwości nie można mu odmówić.
 Pierwszy moment, w którym ksiądz zaczął jeszcze radykalniej pojmować swoje powołanie wiązał się z wykładem monograficznym, jaki prowadził dla swoich studentów. Temat – Mowa Boga do Kościoła w XIX wieku. Mówił o wizjach św. Jana Bosko, o objawieniach św. Małgorzaty Alacoque, o Cudownym Medaliku. Zaczął także czytać pisma świątobliwych osób żyjących w czasach nam bliższych – Kundusi Siwiec, Zofii Nosko, Wandy Malczewskiej. Z grozą odkrywał jak wiele z zapowiadanych przez nie wydarzeń spełniło się w ciągu XX wieku. Pojawiały się pierwsze pytania. Wszystko nabrało tempa od współpracy z kościelną komisją przygotowująca proces beatyfikacyjny Rozalii Celakówny, krakowskiej służącej i pielęgniarki, współczesnej św. Siostrze Faustynie. Objawienia te są podstawą dla polskiego ruchu domagającego się uznania Chrystusa jako Króla Polski. Zapoznawszy się z pismami kandydatki na ołtarze, ksiądz Piotr zaczął głosić obecne w jej zapiskach treści, stając się jednym z filarów ruchu intronizacyjnego. Zobaczył, że Polska jest na krawędzi duchowej i moralnej, bo nie chce zgodzić się na prawa Chrystusa Króla. Że ta zgoda na działanie Boga, która miałaby przenikać życie społeczne i osobiste chrześcijańskiego skądinąd narodu nie jest nikomu na rękę – ani politykom, ani hierarchom, ani zwykłym wiernym, przygaszonym wszechobecnym konsumpcjonizmem i letniością swych duszpasterzy.
 Gdy w 2007 roku, ksiądz Natanek wygłosił rekolekcje na temat intronizacji do grupy polskich parlamentarzystów, kuria krakowska zareagowała natychmiast. Upomnieniem kanonicznym. Rzekomo za upolitycznienie objawień Celakówny. Ale przecież wiara musi prowadzić do świadectwa w przestrzeni publicznej, także politycznej. Ksiądz Natanek nie owija w bawełnę. Góralski temperament, charyzma i krytycyzm do post-nowoczesności, także tej kościelnej, sprawiają, że jego słowa (mimo przejęzyczeń, naleciałości gwary, szybkiego formułowania myśli, swoistych związków frazeologicznych) porażają autentyzmem. W sytuacji, w której ludzie Kościoła zrywają z tradycyjnym nauczaniem, a dawne formy katolickiej pobożności są obśmiewane nawet przez wysokich rangą duchownych (przypomina się pewien arcybiskup, który całkiem niedawno zastanawiał się publicznie, czemu młodzi ludzie chodzą na łacińskie Msze, skoro trwają dwa razy dłużej niż te posoborowe), grzechyńska kaplica staje się enklawą duchową i miejscem, w którym można usłyszeć parę słów mocnej prawdy. Owszem, często wydaje się, że ksiądz Natanek staje na granicy kiczu, dewocji, czy fideizmu. Niektórzy, za kurią krakowską, powiedzą że ową granicę dawno przekroczył. Ale czyż pewnych granic nie przekraczają tacy kapłani, jak bp Tadeusz Pieronek, czy dowcipkujący o pomniku Chrystusa Króla z prezydenckim doradcą (czy będę się smażył w piekle, bo nie mówię o tym na kolanach? To będzie nas dwóch, jakoś sobie poradzimy – uśmiech) w TVN 24 ksiądz Kazimierz Sowa? Czy granic nie przekracza O. Jacek Prusak, jezuita, gdy publicznie opowiada się za szkolną seks-edukacją, lub nazywa obrońców krzyża z Krakowskiego Przedmieścia “opętanymi”? Czy ktoś wyciąga z ich wypowiedzi wnioski o charakterze prawym?
- Tak, jak młodzież w głębi siebie, nie chcąc potakiwaczy i ulepszaczy życia, szuka ludzi, którzy chcą stawiać wymagania, tak polscy katolicy potrzebują kapłanów, którzy nie będą celebrytami, nie ulegną modom, nie odwrócą się od tradycji, nie wykpią ludowej pobożności i mają odwagę mówić prawdę nawet – a może przede wszystkim – wielkim tego świata. Ta potrzeba umysłów i serc ludzkich jest faktem. Czy widzą ja hierarchowie? – pyta retorycznie ksiądz Piotr Natanek.
 Z Grzechynii – Wojciech Sumliński, ksiądz GJ

Opublikowany w Jezus Król Polski, Kościół, ks.Piotr Natanek, Patriotyzm, Prześladowanie Chrześcijan, Warto wiedzieć, Świat innymi oczami | Otagowane: , , | Komentarzy: 134 »

 
Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.

Join 175 other followers