Wpis szczególnie dedykuję tym którzy stworzyli stronę która wyśmiewa Mieczysławę K , Marię od Miłosierdzia Bożego jak również nasz blog i osobiście mnie. ( chodzi o tą stronę gdzie był tyłek kozy i różne brzydkie fotki) Ja osobiście już wybaczyłem wszystkim którzy mnie oczerniali, a tych którzy dalej to czynią pisząc po blogach komentarze proszę o zastanowienie się nad tym co robią.
Grzechem przeciwko ósmemu przykazaniu jest również ironia, „która zmierza do poniżenia kogoś przez ośmieszanie w sposób nieprzychylny pewnego aspektu jego postępowania.” (KKK 2481)
Ironiczne, kpiące i pogardliwe traktowanie bliźniego może przyjąć jedną z trzech form: poniżające zwracanie się do kogoś bez świadków, ośmieszanie kogoś w obecności innych, lekceważące wyrażanie się o kimś przed innymi. Każda z tych form ironii jest grzeszna, godzi bowiem w godność człowieka, stanowi zaprzeczenie miłości.
Grzeszna drwina może dotyczyć ułomności fizycznych, których nie można zmienić, np. wyglądu, jąkania się, seplenienia. Może też dotyczyć braków intelektualnych, moralnych itp.
Ośmieszanie w celu poniżenia jest grzechem. To bowiem, co mówimy, ma wypływać z miłości i mieć na celu doprowadzenie do jakiegoś dobra. Ironia natomiast wyraża pogardę wobec kogoś, ujawnia lekceważące traktowanie bliźniego. Bardzo przykre i raniące jest zwłaszcza publiczne ośmieszanie kogoś.
Równie przykre może być wyśmiewanie się ze sposobu mówienia bliźniego, z używanego przez niego dialektu, a także drwienie z jego potknięć językowych lub umyślne wypaczanie ich sensu w celu ośmieszenia, poniżenia i upokorzenia go.
Takie poniżające formy traktowania ranią człowieka, rodzą w nim różne lęki i obawy utrudniające nawiązanie kontaktu. Ośmieszony człowiek może bać się coś powiedzieć z obawy przed nową drwiną, przed wyśmianiem jego poglądów czy sposobu mówienia, np. dialektu, którym się posługuje.
Drwina może dotyczyć nie tylko braków człowieka. Nieraz celem kpin stają się dobre cechy, takie jak prawość, świętość i czystość. I tak np. ktoś pogardliwie nazywa pobożnego człowieka „świętoszkiem”, hojnego – „lekkomyślnym”, pełnego poświęcenia – „naiwnym”, zachowującego czystość – „niewiniątkiem”, walczącego z alkoholizmem – „fanatykiem” itp.
Ten bardzo szkodliwy rodzaj pogardliwego traktowania dobrych ludzi może wypływać z zazdrości, np. gdy ktoś – czując, że nie dorównuje pod jakimś względem bliźniemu – umniejsza jego zdolności lub wyśmiewa jego zalety.
Uciekanie się do ośmieszania lub poniżania bliźniego może być czasem wybiegiem stosowanym przez kogoś, kto nie potrafi rozsądnymi i rzetelnymi argumentami obronić swego zdania lub odpowiedzieć na postawione pytanie lub wysuwany zarzut. I tak np. nie znajdując żadnej rozsądnej odpowiedzi, ktoś mówi: „Z nieukiem nie będę rozmawiał”, „Naucz się najpierw wychowywać swoje dzieci, a potem będziesz mnie pouczać”. Albo też ktoś, nie potrafiąc odpowiedzieć na zarzut bliźniego, wyśmiewa jego niezręcznie sformułowane zdanie, jąkanie się, jego błędy językowe i mówi coś w rodzaju: „Naucz się najpierw mówić po polsku, a potem pogadamy”.
Na koniec jeszcze tekst dla tych co lekceważą orędzia Marii od Bożego Miłosierdzia
Lekceważenie wezwania do nawrócenia
Niechęć do prawdy domagającej się szczerego nawrócenia ujawnia się nieraz w tym, że człowiek odrzuca tzw. objawienia prywatne, nawet gdy zostały one uznane przez Kościół.
U źródeł tej niechęci może leżeć prowadzenie obłudnego życia, brak szczerego pragnienia zmienienia go, niechęć do nawrócenia, którego zawsze domagają się autentyczne objawienia.
Prawdziwych objawień nienawidzą też ludzie, którzy świadomie głoszą herezje i błędy, wiedzą bowiem, że ludzie naprawdę natchnieni przez Boga nie tylko nie będą ich rozszerzać, ale je zdemaskują i będą przed nimi ostrzegać.
Z uwagi na masowa skalę oczerniania , osądzania i rzucanych oszczerstw na blogu obrońców kościoła przed Bronkiem , Natankiem, dzieckiem, palikociatkiem.nmp , Marii niemiłosiernej i setki innych wyzwisk, wstawiam treści wiążące się z ósmym przykazaniem . Nawet jeśli piszą to księża jak admini tam się chwalą i to najzacniejsi maryjni to ja prosty rodzic wielodzietnej rodziny mówię do was ” Opamiętajcie się , czas jest krótki i ze wszystkiego trzeba będzie niedługo zdać sprawę przed Jezusem. Mam obowiązek wam o tym powiedzieć nie zważając na funkcję jaką pełnicie i czynię to teraz. Nie siejcie zgorszenia wśród świeżo nawróconych jakich bardzo wiele jest na tych blogach, nie dajcie złego przykładu innym i brzydkiego świadectwa o Polakach krajanom poza granicami. Nauczcie się milczeć.
Ósme przykazanie zakazuje nie tylko manipulowania ludzkimi ocenami, oczerniania bliźnich, oskarżania ich fałszywie, ale także – lekkomyślnego posądzania ich o jakieś zło tylko w swoim wnętrzu. Pochopnego osądu dopuszcza się ten, „kto nawet milcząco uznaje za prawdziwą – bez dostatecznej podstawy – moralną wadę bliźniego” (KKK 2477).
Miłość powinna powstrzymywać człowieka od wydawania nawet osądów wewnętrznych, a tym bardziej – od wyrażania ich swoimi słowami. Miłość pragnie bronić, usprawiedliwiać, tłumaczyć drugiego. Każdy powinien być tak nastawiony do bliźniego, by szukać w nim dobra, a nie zła. “W celu uniknięcia wydawania pochopnego sądu każdy powinien zatroszczyć się, by – w takiej mierze, w jakiej to możliwe – interpretować w pozytywnym sensie myśli, słowa i czyny swego bliźniego” (KKK 2478). Tylko w obliczu oczywistego zła, w imię prawdy, nie może tego uczynić.
Pochopnym osądzeniem może być oskarżanie lub tylko podejrzewanie kogoś o głoszenie błędów, bez gruntownego sprawdzenia i przestudiowania jego nauki. Katechizm cytuje cenną zasadę, podaną przez św. Ignacego, którą powinno się stosować do oceniania poglądów i postępowania bliźniego: „Każdy dobry chrześcijanin winien być bardziej skory do ocalenia wypowiedzi bliźniego niż do jej potępienia. A jeśli nie może jej ocalić, niech spyta go, jak on ją rozumie; a jeśli on rozumie ją źle, niech go poprawi z miłością; a jeśli to nie wystarcza, niech szuka wszelkich środków stosownych do tego, aby on, dobrze ją rozumiejąc, mógł się ocalić (Św. Ignacy Loyola, Ćwiczenia duchowne, 22).” (por. KKK 2478)
Lekkomyślnym i grzesznym osądem jest także ostrzeganie – bez gruntownego rozeznania – przed tzw. objawieniami prywatnymi lub nazywanie ich, bez dokładniejszego przebadania, szatańskimi. Podobnego posądzania dopuścili się faryzeusze i uczeni w Piśmie, którzy zarzucali Chrystusowi współdziałanie z Belzebubem (por. Mt 12,24), gdy tymczasem posługiwał się On swoją Boską mocą. Może się więc okazać, że objawienia – uznane pochopnie, bez przebadania, za szatańskie – zostały dane nie przez złego ducha lecz przez Boga dla dobra Kościoła.
Źródłem bezpodstawnego posądzania bliźnich o zło bywa najczęściej rodząca się z pychy pewność siebie i zaufanie do swojej oceny, do swojej „intuicji” i „wyczucia”. Przecenianie swoich zdolności doprowadza do formułowania bardzo nieraz krzywdzących sądów o innych, np. ktoś przypisuje czyjąś bladość grzesznemu trybowi życia.
Do wypowiadania krzywdzących posądzeń przyczynia się również zazdrość, nienawiść lub odczuwana niechęć do drugiego człowieka, np. ktoś posądza o donosicielstwo osobę, która wydaje mu się niesympatyczna.
Krzywdzące sądy o innych rodzą się też wskutek bezkrytycznego uleganiu opiniom otoczenia. Wielu naiwnie sądzi, że wszystko „co ludzie mówią”, co jest wydrukowane lub podane w innych środkach masowego przekazu jest prawdą. Dlatego bez zastanowienia powtarzają wszystkie zasłyszane osądy i opinie. Przekazując nie sprawdzone wiadomości można łatwo powtarzać kłamstwa, oszczercze posądzenia i zmyślone wiadomości, a tym samym bardzo poważnie krzywdzić innych.
Bardzo prawdopodobne , że wojna wybuchnie w tym roku i zmiecie z powierzchni ziemi dwóch mieszkańców na trzech. Wojna będzie krótka, a to oznacza, że drogi zaopatrzenia w żywność zostaną nagle przerwane. Nawet jeżeli gdzieś uchowają się jakieś zapasy, to nie będzie jak ich przewieźć. Zatem każdy myślący człowiek powinien zawczasu zgromadzić zapasy, które pozwolą mu przetrwać przez kilka pierwszych tygodni od wybuchu III wojny. Ogólna zasada gromadzenia trzeciowojennych zapasów jest taka, że wszystko, co gromadzimy, powinno być zdatne do normalnego użytku i w końcu zużyte, dzięki czemu koszty zapasów są minimalne.
Zapewne was to śmieszy. Nic nie szkodzi. Nawet jak nie będzie trzeciej wojny światowej, to i tak należy mieć w domu zapas żywności pozwalający na przeżycie przez dwa – trzy tygodnie.
Wpisem tym prowokuję do wpisywania w komentarzach rozsądnych propozycji zgromadzenia sobie zapasów.
Wielu ludziom zależało, by ten film nie dostał się do polskich kin.
Film opowiada o odwadze międzynarodowych reporterów i Gruzinów, ukazując prawdziwą cenę militarnego konfliktu. Film został nakręcony w Gruzji w ciągu 6 tygodni. 5 dni wojny jest trzymającym w napięciu i poruszającym obrazem ludzi, którzy – ryzykując własnym życiem – każdego dnia przesyłają wiadomości z linii frontu.
Podczas gdy naród walczy o przetrwanie, odważna koalicja prezydentów, na czele z prezydentem Lechem Kaczyńskim, leci do Tbilisi, ryzykując życiem w obronie Gruzji.
Inspiracją do powstania filmu były prawdziwe wydarzenia, które rozegrały się podczas błyskawicznej, ale niszczycielskiej, pięciodniowej wojny między Rosją a Gruzją w 2008 roku.
Polacy stanęli na wysokości zadania – od 27.04 film jest w naszych kinach! Dzisiaj trzeba pomóc w tym, by jak najwięcej osób mogło się o nim dowiedzieć.
Film ten początkowo nie miał szansy na zaistnienie w Polsce. Dzięki determinacji paru osób, po wielu trudach, udało się wprowadzić film do 50 kin.
Dzięki temu możemy się przekonać, że pierwszą ofiarą wojny jest prawda. Wojna z 2008 roku pokazuje siłę mocarstwa, niemoc lidera małego państwa oraz kluczową pomoc innych krajów (w tym krok naszego Prezydenta!).
Film w całości został dedykowany Lechowi Kaczyńskiemu. W polskiej wersji językowej są fragmenty jego autentycznych wystąpień. Widziałem ten film – wiem, że jest dobry!
Zobacz zapowiedź:
Film jest potężną inspiracją do podjęcia tematu wolności. Po zobaczeniu tej autentycznej historii przekonasz się, że wolność została nam ZADANA i mając oczy szeroko OTWARTE – trzeba o nią dbać.
Internauci!
Zachęcam Was – idźcie do kina! Niech film, który wielu na świecie i w Polsce chciałoby zmarginalizować, stanie się hitem.
I niech dalej inspiruje do walki o wolność. Wizyta w kinie w ten weekend jest kluczowa. Jeśli przyjdziemy – film będzie długo pokazywany. Jeśli nas nie będzie – szybko zostanie zdjęty z ekranów.
Milion różańców w intencji pokoju na świecie odmawiają codziennie Filipińczycy.
W ciągu 201 dni modlitwą objęte zostaną wszystkie kraje. Różańcowa krucjata za świat rozpoczęła się
10 października 2011 r., a zakończy 30 maja.
Za POLSKĘ będą się modlić 1 maja 2012r – dołączmy się do tej modlitwy.
1 maja 2012r o godz. 12:00 (lub innej porze w miarę możliwości) wszyscy Polacy którzy pragną dobra Polski zbierajmy się w kościołach, kaplicach czy kapliczkach przydrożnych lub innych miejscach publicznych i odmówmy razem Ciesz się, Królowo Anielska oraz różaniec (Tajemnice Bolesne) za naszą Ojczyznę i o pokój na świecie
“Zobowiązuję się odmawiać jeden różaniec codziennie, w każdym dniu w intencji danego narodu, aż przemodlę wszystkie narody świata”
Nasz cel: Od poniedziałku do soboty odmawiać różaniec za jeden kraj. W przeciągu 100 dni każdy z nas przemodli wszystkie kraje świata.
“Milion Róż dla Świata” – modlitewne działanie
10 października 2011 – 30 maja 2012
Jeden różaniec, Jeden kraj, Pokój na Świecie
Kraj: Polska (Europa) Dzień 176: 1 maja 2012
- Tajemnice Bolesne
Intencje dla Polski:
Aby Polska przeciwdziałała w wykorzystywaniu i handlu kobietami.
Aby rząd rozwiązał problemy sądownictwa które jest nieefektywne i nieskuteczne.
Aby dwa miliony Polaków którzy są za granicą mogły zbudować sobie nowe życie.
Aby wzrost ekonomiczny stworzył więcej miejsc pracy i podniósł poziom życia 8 milionów Polaków żyjących w biedzie.
Aby błogosławiony Jan Paweł II był dalej inspiracją dla całego świata
Filipiny: Krucjata Różańca w intencji pokoju
Pierwszy różaniec Filipińczycy odmówili za wychodzącą z krwawej wojny domowej Angolę. W ciągu kolejnych dni modlitwą objęte zostały wszystkie kraje Czarnego Lądu, w tym dopiero co powstały Południowy Sudan. Następnie kolej przyszła na Bliski Wschód i Amerykę. Obecnie każdego dnia milion Filipińczyków modli się za jedno z państw azjatyckich. Proszono m.in. o zaprzestanie prześladowań chrześcijan i przezwyciężenie podziałów kastowych w Indiach, dla Pakistanu o tolerancję, która pokona ekstremizmy religijne, a dla Chin o wolność religijną. Różaniec odmawiany jest indywidualnie, a do uczestnictwa w modlitewnej krucjacie za świat Kościół zaprosił także Filipińczyków żyjących na emigracji.
Akcji przyświecają słowa papieża Piusa IX: „Daj mi armię odmawiającą milion różańców dziennie, a zwyciężę świat”. Inicjatywa spotkała się z wielkim odzewem. Abp Antonio Ledesma podkreśla, że „jest to nie tylko okazja do uwrażliwienia na potrzeby ludzi żyjących w innych krajach, ale także do katechezy, ponieważ każdy z uczestników krucjaty dostaje materiały pozwalające lepiej odkryć znaczenie i siłę różańca”.
Modlitwą zostanie objęta także Polska. Będzie to miało miejsce 1 maja, w rocznicę beatyfikacji Jana Pawła II, którego Filipińczycy wspominają jako Papieża Bożego Miłosierdzia.
2 dni temu A………...[na prośbę admina innego blogu usunąłem..]…………… założyły kolejny blog w celu obrony…………………..[admin na prośbę admina innego bloga.....]. Wiadomo że blogi służą do rozpowszechniania myśli czy wiedzy danej grupy osób. Ponieważ ten katolicki blog który zażarcie walczy o wiarę i tradycję ma mała ilość wejść postanowiłem im pomóc dotrzeć do większej liczby czytelników. Przyczyną dodatkową jest chęć zapisania tego co się tam wyprawia gdyż treść jak zawsze może zginąć , a tak będzie na naszym blogu. No i te oszczerstwa jakże dziwnie brzmią w ustach najbardziej maryjnych katolików.
Wszystko ukazało sie wczoraj 30 kwietnia
wklejone z naszego bloga
No i ciekawe komentarze
Dobosz10
28 Kwiecień 2012 o 10:17
No, wreszcie ktoś się odważył wywalić całą prawdę na odlew, jak leci!
Odpowiedz
IngaK
28 Kwiecień 2012 o 14:31
Prawdę mówiąc brakowało mi czegoś takiego, bo ta zgraja padalców już dawno mi na nerwy działała, aż mi się siekiera w torebce ostrzy jak myślę o tych palantach. Niech im piekło lekkim będzie
Odpowiedz
kamil
29 Kwiecień 2012 o 09:48
Jak możesz bliźniemu życzyć piekła?!
Odpowiedz
IngaK
29 Kwiecień 2012 o 18:22
Hmm, tak zwyczajnie. Niech sczezną świnie heretyckie! :-]
Odpowiedz
ciekawa
29 Kwiecień 2012 o 13:03
Czy to blog religijny? Bo tak się zastanawiam o co came on?
Odpowiedz
IngaK
29 Kwiecień 2012 o 19:18
Zdecydowanie religijny A przynajmniej anty-fałszywo-religijny
Takiej manifestacji Warszawa nie widziała od lat. Morze biało-czerwonych flag łopoczących w słońcu, las transparentów, plac Trzech Krzyży i przyległe ulice wypełnione po brzegi. Tego dnia widziałem naprawdę piękną Polskę. I choć to nie było święto, to takiego lasu biało-czerwonych flag reprezentacyjne Aleje Ujazdowskie z pewnością już bardzo dawno nie widziały. Około 200 tys Polaków przeszło w marszu przeciwko dyskryminacji mediów katolickich, przeciwko niszczeniu przez rząd Donalda Tuska wolności słowa. Widziałem po raz pierwszy od dawna nadzieje na twarzach ludzi, nadzieję i radość że wreszcie przyszło nas taka ogromna ilość. Przez te twarze przebijała się radość – Udało się wreszcie”. Przebijała się satysfakcja że mrówcza praca każdego Patriotycznie nastawionego Polaka przynosi efekt. To co widziałem napawa nadzieją i pewnością że Polski nie oddamy, że nie oddamy TV Trwam złoczyńcom z PO. Poczuliśmy wszyscy że niedługo wygramy, że nastąpi koniec zdrajców narodu polskiego.
Przyszło wielu i pokazać trzeba wielu. Pełna relacja 42 minuty przemarszu – bez komentarzy i montażu. Oceńcie sami.
Do zgromadzonych przemówiła następnie Ewa Stankiewicz – prezes stowarzyszenia Solidarni 2010.
- Panie premierze, wielka część narodu uważa pana za zdrajcę stanu. Niech pan nie grozi politykom. Demonstruje pan siłę wobec słabszych. Wobec silniejszych jest pan uległy. Przechodzi pan do historii jako największy zdrajca Polski.
- Panie prezydencie, jeszcze przed zakończeniem śledztwa mówi pan, że przyczyny katastrofy są smoleńskiej są arcyboleśnie proste. Rosjanie zacierają ślady na pana oczach. Pana obowiązkiem jest dbanie o rzetelne śledztwo, a nie mówienie o przyczynach bez pokrycia w faktach. Pana działalność zagraża suwerenności Polski – powiedziała Ewa Stankiewicz. Przypomnijmy główne tezy wypowiedzi:
1) Smoleńsk to zamach w którym mogło dość do dobijania rannych
2) Tusk zdrajca narodu i to prawdopodobnie największy w historii Polski
3) Komorowski powiązany z Putinem mordercą własnych obywateli i dziennikarzy
O ile polskie odpowiedniki władzy w Kremlu mogą jej wybaczyć bo i tak piorą ludziom mózgi za pomocą mediów, to Putin po otwarciu granic z Kaliningradem już taki „doby” być nie musi. Wiemy, że jest chorobliwie czuły na punkcie swego „ego”, po naszych politykach wszystko spływa, bo nie tworzą samodzielnej polityki, tylko „europejską”. Widać, że dla tej kobiety są sprawy ważniejsze od jej doczesnego życia i z takich ludzi trzeba brać przykład!
Homilia bp Antoniego Dydycza. Marsz w obronie wolnych mediów w Warszawie
Wczoraj byłem na pl. Trzech Krzyży w marszu w obronie wolnych mediów oraz w obronie telewizji Trwam. Uczestniczyłem we mszy i w marszu i mam bardzo pozytywne doświadczenie. Jestem dumny, że jestem Polakiem i jestem dumny, że jestem katolikiem. Dzisiaj przeżyłem cudowny dzień, podczas marszu doświadczyłem mnóstwo ciepła i miłości a sama atmosfera była motywująca. Wspólne śpiewy i jedność oraz zgoda. Wiele organizacji pod jednym szyldem a Masza i katecheza były przepiękne a i pogoda dopisywała dopiero pod koniec marszu się popsuła ale był upał. Jestem mile zaskoczony w śród nas były osoby młode, dzieci, starsze ale również osoby chore i bardzo ich najbardziej podziwiam, że mimo choroby byli z nami. Najbardziej byłem zaskoczony, że było tyle ludzi a sam pl. Trzech Krzyży nie mógł pomieścić tyle społeczeństwa z całej Polski i nie był do tego nawet przygotowany. Jak wiadomo w mediach piszą i mówią co innego tym bardziej zaniżają statystyki, że było nas znacznie mniej. Ale wiem jedno, że było nas więcej niż 100 tysięcy. Ludzie byli z daleka i non stop dojeżdżały nowe autokary z ludźmi. Podczas marszu byli z nami księża a po za tym czuliśmy wielkie poparcie Kościoła katolickiego. Na spotkaniu był odczytany apel episkopatu Polski, gdzie kościół apeluje do rządu o przyznanie koncesji telewizji Trwam. A został pobity następny rekord bo jeszcze tyle ludzi nie widziałem a do Warszawy przyjechały ogromne pielgrzymki. Nie potrafię opisać przeżyć, które doświadczyłem podczas marszu i każdy człowiek był skory by pomagać drugiemu. Ludzie mili i optymistycznie nastawieni na świat chętnie do pomocy drugiemu. W śród nas byli politycy Prawa i Sprawiedliwości i Solidarnej Polski a prawica zjednoczyła się. W śród nas byli też organizacje w tym solidarni 2010 i inne organizacje. Podczas tego marszy gasły wszystkie spory i podziały. A drogą telewizyjną z Chicago łączył się z nami ks. Tadeusz Rydzyk. W czasie marszu czułem obecność nie tylko Boga ale również naszego wielkiego Polaka błogosławionego Jana Pawła II, który nam z nieba błogosławił. Zrozumiałem, że można nam wszystko zabrać, ale wiary nie można zabrać.
W śród nas byli też aktorzy w tym Pani Katarzyna Łaniewska znana jako Babcia Józia z serialu.
W czasie marszy były pieśni religijne oraz patriotyczne. Wszem nie każdy mógł przyjąć komunię świętą, ponieważ było nas tak wielu, ale wielkie podziękowania dla księży, dla których było to wyzwanie. Występował z nami zespół Kapela z nad Baryczy . Ja nie będę się za bardzo rozpisywać, ale nie żałuję że tu byłem, ponieważ przeżycia były nie do opisania a do domu wróciłem z nadzieją a przede wszystkim wróciłem silniejszy, pełen wiary.
list czytelnika.
Do czytelników mam prośbę o podzielenie się tym jak reagowały gazety i TV. Co pokazały bo ja nie miałem możliwości śledzenia byłem w trasie.
Uważam że dla czytelników naszego bloga obecność jest obowiązkowa. Wiara bez uczynków jest martwa. Zabieramy ze sobą flagi różne transparenty, różańce i jedziemy czym się da do Warszawy zarówno osoby wierzące jak i nie wierzący gdyż walczymy o wolność słowa, o Polskę i w tej walce musimy być zjednoczeni wszyscy.Proszę przeczytać rozmowę z Ewą Stankiewicz która mówi tak : “Z rodzinnego domu wyniosłam zasadę, że trzeba się ująć za kimś, kto jest atakowany. Choćby z tego powodu, nawet jeżeli ktoś nie jest wierzący, a widzi, że drugi jest niszczony, upokarzany, mało tego, kiedy odmawia mu się prawa do istnienia i krzewienia prawdy, to powinien zareagować.”
Przez Polskę przeszło wiele manifestacji w Obronie wolności słowa a w najbliższą sobotę spotykamy się w Warszawie na Placu Trzech Krzyży o godzinie 13. Bardzo raduje , że marsz organizują obie polskie prawicowe partie Prawo i Sprawiedliwość i Solidarna Polska, a także Biura Rodziny RAdia Maryja, Solidarni 2010, Kluby Gazety Polskiej a także jak widać Nowy Ekran:), w ten sposób działamy razem - Ojciec Tadeusz Rydzyk jednoczy:)
Tylko razem możemy coś osiągnąć
Z Ewą Stankiewicz, dokumentalistką, reżyserem,
prezesem Stowarzyszenia “Solidarni 2010″, rozmawia Mariusz Kamieniecki
Stowarzyszenie “Solidarni 2010″ współorganizuje Marsz w obronie Telewizji Trwam dyskryminowanej przez władzę. O co tak naprawdę toczy się walka? - Gra idzie o jedną z najważniejszych spraw, które są niezbędne człowiekowi do życia – o wolność słowa, która w Polsce jest niestety ograniczana i reglamentowana w brutalny i bardzo bezczelny sposób. To oznaka choroby, jaka toczy system, w którym żyjemy. To także oznaka braku demokracji, czego przejawem jest dyskryminacja Telewizji Trwam. Bez wolnych, niezależnych mediów o żadnym państwie nie możemy powiedzieć, że jest demokratyczne. Jeżeli dwa miliony ludzi upomina się o równy dostęp i umieszczenie Telewizji Trwam na multipleksie cyfrowym, a ich krzyk władza ma w pogardzie, mało tego – ta pogarda jest demonstrowana publicznie, to takie traktowanie musi niepokoić, i rzeczywiście niepokoi. Mamy do czynienia z ogromnym zagrożeniem i nie jestem do końca pewna, czy jako Polacy mamy do końca świadomość tego, co się wokół nas dzieje. Tak naprawdę w Polsce w tej chwili walczymy o demokrację, bo dzieje się coś bardzo złego. Bez wolności słowa nie ma prawdziwej demokracji.
Czy walcząc o słuszne prawa, trzeba aż wychodzić na ulice?
- Niestety, do tego zmusza nas sytuacja. Jak już powiedziałam, dwa miliony zebranych podpisów, i to nie tylko zwolenników Telewizji Trwam, ale także innych ludzi – świadomych obywateli Rzeczypospolitej, którzy rozumieją, czym jest prawda. Zdają sobie oni sprawę, że bez wolnego, alternatywnego, niezależnego głosu, którego na próżno szukać w zaprzyjaźnionych z władzą mainstreamowych telewizjach prywatnych czy publicznych, mamy do czynienia jedynie z psuciem i gwałtem na polskiej demokracji. Na razie są to pokojowe marsze, ale jeżeli władza będzie głucha na nasze argumenty i będzie nadal gwałcić wolność słowa, to trzeba będzie sięgnąć po inne, bardziej radykalne środki.
Co konkretnie ma Pani na myśli?
- Poddając się manipulacji, stojąc bezczynnie, skazujemy siebie dobrowolnie na słuszną linię naszej władzy, co znamy już z okresu PRL. Jak pamiętamy, tak czy inaczej kończyło się to protestami społecznymi, często krwawymi, co w konsekwencji zaowocowało obaleniem władzy. Nikt z nas pewnie nie życzyłby sobie tego, ale zarówno ja, jak i chyba nikt zdroworozsądkowo myślący nie wyobraża sobie dalej życia w kraju, gdzie nie ma wolności słowa, gdzie mamy do czynienia z butą i lekceważeniem ludzi przez rządzących.
Dlaczego w Polsce – państwie będącym w strukturach UE, musimy upominać się o wolność słowa, i to na ulicy? Kto odpowiada za manipulację prawdą, za brak wolności słowa w polskich mediach?
- Bez wątpienia za taki nienormalny stan rzeczy, za gwałt na polskiej demokracji bezpośrednio odpowiadają: rząd Donalda Tuska i prezydent Bronisław Komorowski, którzy mają wpływ na decyzje KRRiT. Jeżeli zaś chodzi o demokrację UE, to jeżeli nie powróci i nie oprze się ona na wartościach chrześcijańskich, z których przecież wyrastają korzenie Europy, to Unia będzie miała problem w ogóle z przetrwaniem. Do tego wraca premier Viktor Orbán, który za włączenie do konstytucji słów “Boże, błogosław Węgry” jest atakowany przez UE opanowaną przez lewicową, bezczelną i nachalną ideologię, która już wielokrotnie niszczyła świat i pochłonęła miliony ofiar, a teraz niszczy Unię. Żaden organizm państwowy nie może opierać się na kłamliwej, fałszywej ideologii, która niesie przemoc i niesprawiedliwość. Niestety, większość mediów w Polsce, które powinny kontrolować władzę, służy tej ideologii, a Telewizja Trwam, która wyłamuje się z tego kręgu, jest dyskryminowana. To, z czym mamy do czynienia w Polsce, jest odzwierciedleniem sytuacji w UE, ale w znacznie zintensyfikowanym wymiarze.
Mogłaby Pani to uszczegółowić?
- Mam wrażenie, że ludzie żyjący w Polsce są utrzymywani w czymś w rodzaju matriksu i nawet nie dostrzegają, jak stopniowo, krok po kroku, ogałaca się ich z wolności i – co gorsza – używa się ich do zniewolenia samych siebie. To, z czym mamy obecnie do czynienia, to niestety tryumf nowoczesnej manipulacji, której społeczeństwo nie potrafi dostrzec i na którą jeszcze nie umie się uodpornić.
Czy zatem pod rządami PO, w walce o prawdę rzeczywiście doszliśmy do “ściany”, którą trzeba przebijać głową?
- To, czy doszliśmy do ściany, pokaże życie. Na pewno mamy do czynienia z manipulacją, czego przejawem jest np. próba ograniczenia lekcji historii w szkołach. Społeczeństwo jest niestety ogłupione, brakuje też pracy u podstaw, która może uodpornić ludzi na manipulacje i zaszczepi w nich elementarny zdrowy rozsądek, poczucie odpowiedzialności, świadomość, że brak zainteresowania i reakcji fatalnie wpływa na naszą sytuację jako państwa i Narodu. Przykładem może być umowa gazowa z Rosją, gdzie jako Polacy płacimy dziś za gaz najwięcej w Europie. Tak samo dużo może nas kosztować brak reakcji wobec nieprzyznania koncesji Telewizji Trwam. Straci na tym każdy Polak. Znajdziemy się w bardzo niebezpiecznej sytuacji, bo zagrożony będzie ostatni bastion wolnego słowa w Polsce, bastion niezależnego dziennikarstwa. Każdy Polak, niezależnie od tego, czy jest katolikiem, czy nie straci możliwość wyboru, wyrabiania sobie samemu opinii, a zatem utraci wolność i będzie skazany wyłącznie na propagandę władzy. Dlatego każdy w Polsce powinien zaprotestować i wymóc – jeżeli uda się to w sposób pokojowy, a jak nie, to siłą i stanowczością – prawo do nadawania Telewizji Trwam, a zatem prawo do wolności słowa, bez którego nie da się żyć. Tu już nie ma żartów. W najbliższą sobotę przekonamy się, na ile polskie społeczeństwo jest świadome i zdeterminowane, żeby sprzeciwić się manipulacji i stanąć po stronie zagrożonej demokracji.
Czym jest dla Pani Telewizja Trwam, dlaczego angażuje się Pani w obronę tego medium?
- To, co chcę powiedzieć, będzie pewnego rodzaju moim świadectwem. Przyznam uczciwie, że wcześniej, przed katastrofą smoleńską, nie oglądałam Telewizji Trwam. Natomiast dzisiaj jest dla mnie bardzo ważne, żeby była ona obecna i mogła się rozwijać. Po katastrofie z 10 kwietnia 2010 r. zauważyłam różnice w wiadomościach, w informacjach podawanych w mediach publicznych, prywatnych, a w Telewizji Trwam. Na przykład w Telewizji Trwam widziałam wydarzenia – czasem z udziałem tysięcy osób, które były ważne, a których sama byłam świadkiem, o których mainstreamowe telewizje nie wspominały ani słowem. Wówczas z jednej strony nabrałam ogromnego szacunku wobec dziennikarzy i samego medium za to, że rzetelnie informuje opinię publiczną, przedstawiając rzeczywistość taką, jaka ona jest, że nie uprawia propagandy, że informuje o rzeczach, które są przemilczane w innych stacjach. Z drugiej strony jest to Telewizja, która reprezentuje ludzi wierzących – katolików i – co bardzo cenne – broni Kościoła przed atakami, które de facto są atakami wymierzonymi w państwo polskie, którego tożsamość wyrasta z chrześcijaństwa, gdzie w chwilach zagrożeń wolności Naród gromadził się nie gdzie indziej jak właśnie pod krzyżem, wznosząc modlitwy do Boga. Stąd atak na Kościół, z czym mamy do czynienia dzisiaj, to także atak na polskość. Telewizja Trwam, która gromadzi ludzi wiary i która staje w obronie wartości, jest zwalczana tak jak Kościół i temu jako Naród musimy się przeciwstawić. Z rodzinnego domu wyniosłam zasadę, że trzeba się ująć za kimś, kto jest atakowany. Choćby z tego powodu, nawet jeżeli ktoś nie jest wierzący, a widzi, że drugi jest niszczony, upokarzany, mało tego, kiedy odmawia mu się prawa do istnienia i krzewienia prawdy, to powinien zareagować.
Dlaczego w sobotę warto być w Warszawie i wziąć udział w Marszu w obronie Telewizji Trwam?
- Brak kontroli deprawuje władzę. Pamiętajmy, że jeżeli aktywnie nie włączymy się w życie społeczne, chociażby wspierając media, które kontrolują i patrzą na ręce rządzącym, to ta władza – czując się bezkarnie – zrobi, co tylko zechce. Dlatego nie można być biernym i bezwolnie zgadzać się na dyskryminację Telewizji Trwam. Pamiętajmy, że dojrzałość społeczeństwa charakteryzuje i wyraża się w aktywności. Za pośrednictwem “Naszego Dziennika” zachęcam wszystkich, którym na sercu leży wolność, prawda, dobro i przyszłość naszej Ojczyzny, do przyjazdu do Warszawy i do wzięcia udziału w jednym, wspólnym marszu jedności narodowej w obronie Telewizji Trwam, która uosabia niezależność polskich mediów. Liczymy na aktywność i masowy udział Polaków w tym marszu, bo tylko razem możemy coś osiągnąć. Pokażmy władzy naszą determinację w walce o słuszne prawo.
Źródło: Naszdziennik.pl
I jeszcze europarlamentarzysta na którego ja głosowałem. Startował z Lublina
Otrzymałem taka informację od przyjaciół z Niemiec
W rodzinnym mieście papieża Benedykta
XVI. płacze figurka Jezusa i Maryi – zapewne
nie bez powodu -krwawe Łzy!
Proszę módlmy się za Benedykta XVI , za Kościół aby był jedno.W dniu 14Kwietnia 2012, papież Benedykt XVI.ma podjąć ważną decyzję dotyczącą Kościoła. Módlmy się Koronką do Bożego Miłosierdzia . Wszystkich czytelników proszę o szukanie informacji na temat płaczu Jezusa i Maryi w rodzinnym mieście papieża i wstawianie jako komentarzy. Niech ciąg komentarzy będzie dotyczyć tylko tego wydarzenia. Mnie ciężko idzie szukanie na niemieckich stronach a i czasu mam mało. Podzieliłem się więc tylko jednym zdaniem z Wami a resztę należy do Was. Papież urodził się w mieście Marktl am Inn koło Altötting gdzie w kaplicy stoi figurka Czarnej Madonny. Rzeźba z lipowego drzewa przedstawia Maryję, która trzyma na prawej ręce małego Chrystusa. Jej kult datuje się od 1489 r., kiedy za przyczyną Matki Bożej został wskrzeszony do życia mały chłopiec. Czy chodzi o ta figurkę czy o inną tego nie wiem.
Podobno nasz blog jest antykatolicki, siejący rozłam w kościele, a komentarze umieszczane przez czytelników godne pożałowania. Istnieje blog założony przez promyczka który jest bardzo katolicki, prawy i posiada bardzo zacnych prawdziwie maryjnych opiekunów duchownych co jest mocno podkreślane wiec komentarze tam nie dzielą nie rozbijają. Całość treści (co jest silnie podkreślane) na tej stronie jest przeglądana, konsultowana i sprawdzana przez księdza katolickiego, wiernego Bogu i posłusznego Matce-Kościołowi. Blog współpracuje z wieloma kapłanami, ma błogosławieństwo księży opowiadających się za jak najrychlejszą intronizacją Chrystusa na Króla Polski, a właścicielką strony jest sama Niebieska Pani ( tak mocno podkreśla to promyczek). Wspomagają ten blog z Góry: bł. Jan Paweł II, bł. ks. Jerzy Popiełuszko, św. Faustyna, św. Ojciec Pio, Pastuszkowie z Fatimy i św. Tereska od Dzieciątka Jezus. Dzieciątko Jezus towarzyszy nam stale, od Niego wszystko się zaczęło a broni nas św. Michał Archanioł, więc wiemy, że jesteśmy na dobrej ścieżce i kursie. A blog ten broni wiary tradycji z całych sił. A oto treści komentarzy które się sprytnie pozostawia , zmieniając datę publikacji aż przez 3 dni żeby ciągnąć temat bo przecież tak dowaliliśmy Bronkowi to moze jeszcze ktos coś ciekawego dorzuci. Kawiarenka opublikowana 10 kwietnia ale mało komentarzy a ze 2 ładnie dokładają mnie to już nie robi sie nowej kawiarenki w kolejnym dniu tylko tą samą się edytuje żeby trwała kolejny dzień i inni mogli przeczytać te 2 komenty mocno dokładające mnie. Kolejnego dnia znowu edycja daty i trzeci dzień dowalają. Wygląda tez lepiej bo daje pozór że dużo ludzi pisze , bez tego wyszło by 2 komentarze na dzień.
Teraz ta radosna twórczość najbardziej katolickich katolików, maryjnych do bólu. Wiosno zrób porządek na tym blogu bo wstyd przynoszą.
komentarz sowy który już miesiąc temu był pisany i co kilka dni wklejany żeby dyskusję rozpocząć na mój temat
W kawiarence z ostatnich dni za dużo wpisów, ale jeden z nich przeniosę sama tutaj. Pamiętam Magdalenę-Zofię z innej strony. Brakowało mi jej mądrych wpisów. Pozwalam sobie zacytować a niżej odpowiedzieć.
Magdalena-Zofia pisze:
10 Kwiecień 2012 o 15:16
Od czasu, kiedy nabrałam przekonania, że coś jest nie tak, z tymi oredziami, przestałam je czytać. Zaczęły się niewinnie, potem stopniowo, przemycano w nich więcej herezji i więcej i więcej… teraz już “idą” na całego. Ciekawe ile już jest nowych modlitw, moja wiedza stanęła na 35-ciu.
Co na to p. Bronek ?, co mówi swoim czytelnikom ? (bo chyba wszystkich nie poblokował)
Ja tamtą stronę czytałam nie wypowiadałam się, ale znam Admina, gdy założył tę stronę czytałam tu i tam i nagle widząc jawne niesprawiedliwości zabrałam głos. Po 3,4 wpisach byłam już zbanowana na dobre. Obecnie jest chyba 43 modlitwy a może i więcej, ja po 43 powiedziałam, że stop, więcej nie zajrzę na stronę z orędziami. Po 6 łotrach i po 5 godzinach konania mam dość. A znany nam admin, no cóż, księdza Adama, który mu dobrze radził i ostrzegał, nazwał rzucającym klątwy, raz wywalił te największe głupoty o 6 łotrach na czerwono na samą górę, teraz niby nie daje, ale puszcza w komentarzach. Na placu boju zostali Patriota i Radosław, niczym Św. Jan Chrzciciel ciągle naucza Wiosna Kościoła.
Na mnie największe wrażenie wywarły słowa księdza Adama Skwarczyńskiego “prawdziwi uczniowie Chrystusa powinni otworzyć oczy na fałsz tych „orędzi”, absolutnie NIE POCHODZĄCYCH Z NIEBA, przestać je czytać i rozpowszechniać. Inaczej będą jak muchy złowieni w piekielną pajęczynę kłamstw (może już są), a nawet staną się współpracownikami szatana (może już nimi są?) w oplataniu jego pajęczyną ziemi!”
Dlatego nie chcę już wcale zaglądać na stronę gdzie dają te orędzia interesuje mnie tylko, czy naprawdę ks. Pawlukiewicz je popiera, czy ktoś się za tego księdza podszywa.
Ja już na stronę dziecka nie wchodzę, na orędzia też nie, nie chcę przykładać ręki do poczytności herezji, a dziś właśnie w Nowennie Św. Faustyny jest mowa o heretykach.
Wchodzi zenobiusz oficer wojska żeby dołożyć i pisze
Właśnie dowiedziałem się ,że Wiosna Kościoła szerzy kłamstwo.
“Mimo że odpowiedz ukazała się ,niemal dobę ,po zadaniu pytania,jest zdumiewająca.
Nie tylko ja zostałem zbanowany na tamtym blogu,a moje komentarze,
były wyłącznie merytoryczne,zawierały wskazania ,ukrytych pułapek “orędzionek”.
” usuwane są komentarze które oczerniają ośmieszają osobę”,czytamy,
jednocześnie z e stwierdzeniem ” pytanie … zawiera kłamstwo które zacytuję”
Proszę ,wszystkich czytelników ,o modlitwę w intencji autora tych wypowiedzi.”
Czy moje obserwacje ,są mylne,czy nie tylko ja zostałem zbanowany,za merytoryczną krytykę ,właśnie “orędzionek” ??
Znów sowa temat podtrzymać
Ja zostałam zbanowana, co prawda na początku tylko czytałam i lubiłam to, bo mi brakowało strony z dyskusją o sprawach wiary, było dużo informacji o modlitwie, o kolejnych nowennach, na początku naprawdę było dobrze, potem coraz gorzej, promowanie bądź pozwalanie na treści antykatolickie.
Przeinaczanie stawianie na swoje ja i co mnie denerwowało maksymalnie to minusowanie modlitw, ja mogę nie zgadzać się z kimś w sprawach seksu czy współżycia małżeńskiego ale w życiu nie postawię minusa przy słowach Pana Jezusa z Ewangelii. Byłam w zszokowana że admin to tolerował. No i świadczy jakich to ma czytelników. Weszłam dziś po wpisie Zenobiusza na tę stronę i zobaczyłam coś co nie ma nic wspólnego z herezją ale woła o pomstę do Nieba.
Wiosna Kościoła złożył życzenia i dostał na katolickim blogu 10 minusów za życzenia świąteczne i wezwanie do radości, że Pan zmartwychwstał. Ja będąc adminem wezwałabym minusujących do porządku, bo przed Panem odpowiemy nie tylko za to co zrobiliśmy ale i za to, czego nie uczyniliśmy (pozwalać na grzech cudzy)
Bogu dzięki, że tu nie ma łapek
Aha, wiem ,że Anastazję też zbanowano i panią Zofię.
Pojawiła się trzecia osoba Anastazja
Zgłaszam sie jako kolejna do kompletu. Też nie mam wstępu na “krolewnę niepokoju” i szczerze mówiąc zastanawiałam się jak długo Wiosna tam zagości.
Myślałam, ze straci cierpliwość i jako mądrzejszy niz pyskata baba da sobie spokój ale że sie nie zniechęca to myślę że adminiątko Jego usiecze teraz. W imię zdobyczy cywilizacji zwanej “wolnością słowa” oczywiście.
dodaje jeszcze bo nikt nie odpowiada ( nie ma dyskutantów)
Swoja drogą “królewna niepokoju” czy jak jej tam zrobiła sie straszliwie nudna. Ubijaja guano na papkę czy co?
Jedyną iskierka nadziei jest tam Wiosna ale Pan Bronisław Lubelski ile może stara sie go zgasić. Ale żeby to zrobić trzeba by było znacznie wiekszej sikawki (argumentów) niz ta która dysponuje pan Bronisław. Obnaża tylko zupełny brak argumentów a za to świetne operowanie kilkoma kłamliwymi frazesami.
Anastazja niecierpliwa że nikt nie dokłada znów pisze
Ot, co…..Marysia zrobiła sie tak samo nudna jak “królewna niepokojiu “. Jak orędzionkowy “Superekspress”. Straszne nudy.
nadal nikt wiec znów pisze Anastazja
Cały świat topi się w kiepskich sensacyjkach. “Zobacz gołą pupę Do..y”! krzyczy wielki nagłówek na Onecie. (Nie widziałam – dla zainteresowanych). Dla każdego sensacyjka w branży która go interesuje. A jak ktos chce byc pobożny to mu taka Miecię, czy półżywego Flaminisa czy znowu cierpiętniczkę Marię można podać, a jak sie na to nabierze to znowu Biblia w kąt, i tylko szukanie kolejnych sensacyjek.
Marnowanie czasu. Dobrze, ze sa tacy którzy błędny pokazuja publicznie jak publicznie bzdurzą ci wizjonerkowie.
Wiem, że są prawdziwe przekazy, ale one nie kłóca sie z odwieczną Tradycją Kościoła, ale tamte wymienione powyżej uważam za stek bzdur.
Pojawia się wreszcie jakiś ksiądz nietypowyi zabiera głos
publikuję tekst Wiosny Kościoła w razie, gdyby zniknął z “nie-bloga katolickiego”
Wiosna Kościoła powiedział/a
11/04/2012 @ 3:16 pm
@ Lucek, co do Twojego wpisu:@ Wiosna Popros Admina o oddzielny wpis. Nie wiem, czy będzie miał na tyle odwagi. Już raz “dał plamę” publikując ankietę w sprawie publikowania orędzi ostrzeżenie. Vox populi…zasanawia mnie jak można mówić o dyscyplinie w Kościele, wyrażać tęsknotę za normalnością w kościele, a robić zupełnie coś odwrotnego? Mieć udział w rozbijaniu Kościoła…
Zenobiusz dostrzegł i pisze żeby było więcej
Odpowiedź na powyższe.
Tak. oskarżcie mnie jeszcze o to że całuję tyłek Tuska i dzięki temu mamy zieloną wyspę. Przecież lepiej wiecie jakie ja mam zamiary.
Anastazję ucieszyło że nietypowy coś napisał więc musiała coś dołożyć
Przez jakiś czas myślałam, że pan Bronek to osoa zagubiona, której trzeba pomóc zobaczyc prawdę, ale potem doszłam do wniosku ze on po prostu nie jest dobrym człowiekiem. Nie rozumiem jego planu, ale jasne jest że tępi prawdziwie katolicką myśl a nastawiony jest na promowanie buntu. Może ze względu na to, że bunt i sensacja maja lepszą oglądalność?
Chociaż gdyby mu zależało na ogladalności nie wywalałby tych, któzy napędzali stronę- pod ostatnim wpoisem o seksie w małżeństwie było prawie 400 komentarzy, teraz jest dobrze gdy jest 30. Więc ni eo to chodzi? Skoro tak to pozostaje mi tylko jeden wniosek – celowe promowanie rozłamu, tak samo jak to robi Mieczysława bardziej czy mniej swiadomie, jak robi to Ks. Natanek i Maria z irlandii. Tylko oni mają widzenia (albo zaprzyjaźnione wizjonerki) a pan Bronisłwaw bloga mózgopracza. Kto sie nie da zalbinizować – won!
Tak sobie prowadzą szkalowanie mnie ile się tylko da brakuje im tylko dyskutantów żeby każdy następny mocniej dołożył. jeśli chodzi zaś o pisownie to byków ortograficznych co nie miara , brak szacunku do języka polskiego o mnie już nie wspomnę. Najbardziej maryjna strona ze wszystkich maryjnych prowadzi ją samo niebo. Hm ciekawe??
wklejam jako wpis regulamin bloga który obowiązuje od dwóch lat. Wielu go nie przeczytało i z tego powodu mają do mnie różne pretensje. Oświadczam że od teraz będę nadgorliwie przestrzegał regulaminu bloga. Każdy kto ten regulamin przeczyta zda sobie sprawę że połowę tych wpisów pod wczorajszym artykułem można śmiało było wywalić. Jest czas Wielkiego postu oraz nieuchronne zbliżające się oświetlenie sumień jak również wiele zagrożeń o których powinniśmy się informować w komentarzach a także we wpisach. Koniec robienia tutaj śmietnika i ośmieszania bloga.
1. Autor bloga zastrzega sobie prawo do nie publikowania komentarzy, bez podania przyczyny.
2. W szczególności nie będą publikowane komentarze, które:
- zawierają wulgaryzmy,
- obrażają autora bloga, komentujących lub inne osoby,
- obrażają jakąkolwiek grupę społeczną, etniczną lub wyznaniową,
- pozbawione są jakiejkolwiek logicznej treści,
- zawierają odnośniki do stron promujących wartości antychrześcijańskie
- ingerujące w życie prywatne osób, zwłaszcza niepublicznych
3. Komentarze mogą być anonimowe, lecz powinny być podpisane: imieniem, inicjałami, pseudonimem (nickiem). Chodzi o ułatwienie innym komentatorom odnoszenie się do opublikowanych już komentarzy. Jeżeli pod danym postem wypowiada się więcej anonimowych i zarazem w żaden sposób nie podpisanych osób, dyskusja staje się wówczas dość trudna. Wymóg podpisywania się nie łamie przywileju anonimowości!
4. Komentator publikuje na stronach komentarze, opinie oraz inne materiały wyłącznie na własną odpowiedzialność.
5. Niedopuszczalne jest podejmowanie w komentarzach działań sprzecznych z prawem, uznanych powszechnie za naganne moralnie, wzywających do nienawiści rasowej, wyznaniowej, etnicznej, czy też propagujących przemoc.
6. Autor bloga prosi o przestrzeganie następujących reguł:
- komentarz w miarę możliwości powinien być rzeczowy, pozbawiony argumentów ad personam
- staramy się nie przekraczać granicy między ironią, tonem prześmiewczym a świadomym prowokowaniem do kłótni i słownych pyskówek
- staramy się pisać w miarę poprawną polszczyzną
- w szczególności staramy się unikać błędów ortograficznych, także tzw. literówek
- nie wprowadzamy wątków zupełnie nie związanych z tematyką postu
- nie zamieszczamy kilku komentarzy naraz
- komentarze powinny być w miarę możliwości zwięzłe, niezbyt długie, niezniechęcające swymi rozmiarami do ich lektury
7. Za treść komentarzy administrator nie ponosi odpowiedzialności
8.Użytkownik zamieszczający post na forum, ponosi pełną i nieograniczoną odpowiedzialność za wszystkie zamieszczane za pomocą swojego loginu treści i jednocześnie akceptuje przejęcie na siebie wszelkich roszczeń sądowych do Administracji lub Właścicieli Forum i skutków roszczeń, w przypadku pojawienia się jakichkolwiek roszczeń osób fizycznych lub podmiotów prawnych, wynikłych z zamieszczenia przez Użytkownika postu lub innej treści na forum
9. Autor bloga zastrzega sobie prawo do zmiany niniejszego Regulaminu. Zmiany Regulaminu obowiązują od momentu ich upublicznienia.
Apel do czytelników umieszczony tutaj został zainspirowany przez pielgrzymów do Medjugorje. Wszystkich chętnych do włączenia się w ten ruch modlitewny , wraz z wyborem świętego zapraszam na stronę tutaj . tam jest również formularz zgłoszeniowy i możliwość wyboru świętego którego będziemy prosić aby pomagał Polsce.
Rodzino Medziugorska – zwracamy się do wszystkich, którym leży na sercu dobro Kościoła i naszej Ojczyzny. Ojciec Jozo Zovko podczas pobytu w Polsce (2006r) powiedział, że piekło na nas ruszy. Po tym co się dzieje, widać, że ten czas nadszedł. Dlatego, aby nie tracić nadziei pragniemy uruchomić Polski, Niebiański Front Pomocy, czyli zaangażować wszystkich Polaków, którzy zostali wyniesieni na ołtarze (lub których procesy beatyfikacyjne trwają) do pomocy z góry w pewnej intencji znanej Bogu Ojcu a przez to o ratunek dla naszej Ojczyzny. Pragniemy od 23 marca 2012r. rozpocząć Nowennę do Bożego Miłosierdzia popartą wstawiennictwem wszystkich naszych świętych, czyli każdego Polaka wyniesionego na ołtarz Kościoła. Nowenna zakończy się 31 marca, w sobotę przed Niedzielą Palmową. Wstawiennictwo Frontu Niebiańskiego ma polegać na tym, że każda osoba przystępująca do Nowenny wybiera z listy, która będzie podana, jednego świętego i przez jego wstawiennictwo modli się szczególnie. Chodzi o to, aby uruchomić wszystkich i dać im pracę „wstawienniczą”, a nie skupiać się na najbardziej popularnych paru świętych jak s. Faustyna, Jan Paweł II. Nasz poczet liczy 285 świętych Polaków, których wszystkich trzeba zaangażować. Dlatego prosimy bardzo nie skupiać się na znanych i lubianych naszych świętych, tylko wybrać kogoś mniej popularnego, który przysłużył się Ojczyźnie. Jest przygotowywany odpowiedni link, pod którym będzie można się wpisywać. Jednak bardzo proszę o kontakt ze mną liderów grup modlitewnych, gdyż nie wszyscy mogą mieć dostęp do internetu, wtedy liderzy przekażą intencje modlitwy i świętego.
Modlitwy, które obowiązują to nowenna do Bożego Miłosierdzia z koronką oraz modlitwa Frontu każdego dnia. Jeżeli ktoś do swojego wybranego świętego będzie miał dodatkowe nabożeństwo, to jest to jak najbardziej mile widziane.
Nie przypadkowo wydaje się, rozpoczynamy tę akcję w dniu św. Józefa – opiekuna Kościoła. I jak Matka Boża w Medziugorju zakończę – dziękuje, że odpowiedzieliście na nasze wezwanie – to tylko Nowenna – dziewięć dni – a jak nam się spodoba to możemy kontynuować dalej. W załączeniu modlitwa nowenny.
Pozdrawiam
Z Panem Bogiem
Ewa Jurasz
POLSKI NIEBIAŃSKI FRONT POMOCY – MODLITWA NOWENNY
Boże Ojcze,
oddajemy Ci wspólnie z Maryją w imieniu narodu polskiego naszą, dobrą wolę służenia Tobie w Twoich planach odrodzenia świata. Kochamy Cię i pragniemy być Ci wierni, a przez wstawiennictwo Polskiego, Niebiańskiego Frontu Pomocy, wszystkich naszych przodków, błogosławionych i świętych, którzy w niebie wychwalają już Trójcę Przenajświętszą i orędują za naszym narodem przed Tobą, prosimy o ratunek dla nas, Ojczyzny naszej i w intencji tej Nowenny.
Ciebie – święty/błogosławiony/sługo Boży ………………, który dobrze znasz rodaków swoich, Ty który życie swoje Bogu i Ojczyźnie poświęciłeś, módl się za nami i wraz z nami, aby Bóg Ojciec, Syn Boży i Duch Święty był uwielbiony w polskim narodzie przez wszystkie wieki wieków. Amen
Kiedy tylko ucichłem i napisałem że “wszystko się kiedyś kończy” od razu miałem spokój, nikt mnie nie atakował a przypuszczam że niektórzy się cieszyli że teraz czytelnicy Dziecka będą czytelnikami obrońców wiary. Po otrzymaniu dziesiątków maili z prośbami abym dalej prowadził blog , nie mogłem tych próśb z ignorować i dałem jako wpis kilka tematów . Natychmiast pewnym osobom zagotowały się wnętrzności i zaczęto znów mnie atakować. Ataki są tak ohydne że musiałem jedną osobę zbanować aby jej komentarze nie wchodziły na blog. Poniżej wstawiam prawie kompletne komentarze jednej osoby która bardzo się domaga aby blog nie prowadził cenzury. Komentarze są prawie całe , a obrońcy wiary i tradycji osadzają mnie w nich jako niby jestem sam antychryst który chce zniszczyć księży i kościół. Oczywiście jestem największym kłamcą i wszystkim co najgorsze. Wpis powinien otrzymać mnóstwo minusów o tym wiem ale nie mogłem tak chcącej usilnie osobie coś tu powiedzieć odmówić. Ja dałem minus. W nawiasach będą moje komentarze.
Historia ataków jednej osoby i tylko jednego dnia.
godź. 12:40
Piszę tu już drugi raz ( faktycznie nowa osoba, tylko ośrodek lokalizacji dla mnie znany). Za pierwszym razem nie zamieszczono mojej wypowiedzi która dotyczyła tak pokornego i niezwykle oddanego Matce Najświętszej ks. Adama Skwarczyńskiego. ( to podkreślanie kto jest pokornym i oddanym jest mi znane).
Tak się składa znam Go osobiście (od prawie 20 lat) w przeciwieństwie pewnie do wielu z Was, którzy Go nie znacie a spieracie się i osądzacie. ( Jaka pycha bo się zna i jest się za Pan Brat prawie z papieżem)Na Pana Jezusa też pluli, szydzili i osądzali a kapłan zastępuje tu na ziemi Pana Jezusa, daje o Nim świadectwo i jakże często przechodzi to samo, upodabnia się do Niego. A kim my jesteśmy, żeby to osądzać? ( promyczkowata a gdzie ja piszę gromy , gdzie ja pluję na ks.Adama? Ksiądz był , jest i będzie dla mnie wspaniałym księdzem)
Złożyłam wtedy na Waszym blogu świadectwo, gdyż w obecnych czasach brakuje tak Bożych i oddanych, nadzwyczaj pokornych księży, właśnie takich jak ks. Adam. Gdybyście Go znali, to sami dziwilibyście się co wygadujecie. Naprawdę brakuje nam takich księży, przy których człowiek wreszcie czuje co to znaczy prawdziwy kapłan, który jest tak skromny, pokorny, szukający po pierwsze Woli Bożej, który nie szuka sensacji, rozgłosu ani pochlebstw, nie jest pasibrzuchem. ( Kochana a inni księża to czym są PASIBRZUCHAMI??) Wypowiedź moja była jak wtedy, tak i teraz szczera, prawdziwa i z serca, gdyż nie uznaję kłamstwa. Codziennie przyjmuję Eucharystię i nie w głowie mi kłamstwa. Być może i teraz tak się stanie, że nie zobaczę tej wypowiedzi na blogu, bo niewygodną prawdę jak się okazuje usuwa się stąd. Zamieszcza się tę, która pasuje do całości. A ja nie przyłączę się do tej bezlitosnej, obrzydliwej nagonki na księdza.( jeszcze raz gdzie ja prowadzę nagonkę? proszę jakie oszczerstwa) .Zresztą jaki by ten ksiądz nie był ale raczej pomodlę się za Was i za księdza ( kochana czemu nagle wątpisz w prawdziwość Bożego księdza??). Jak każdy kapłan bardziej niż ktokolwiek potrzebuje modlitwy. Jeżeli jesteście prawdziwymi katolikami, to zrobicie to samo. ( no w innym miejscu uważasz nas za antychrystów prawie to czego od nas oczekujesz?)
Sama widzę jak wiele o zgrozo! tu kłamstwa ale też inni o tym świadczą w internecie.( tak gdzie się tylko da po innych blogach i stronach piszesz oszczercze treści na mnie) Pewnie ten tekst się nie pojawi, chyba, że przez pomyłkę wskoczy. A wtedy może przyjdzie jakieś zastanowienie na temat tej nagonki na księdza Adama i opamiętanie.( jeszcze raz jaka nagonka?? raczej porada aby ksiądz uważał na ciotki doradczynie) Dotyczy to też innych bliźnich, których się fałszywie tutaj oczernia. Nie ma nikogo, by ktoś zdecydowanie tych niewinnych obronił.( Biedne niewiniątka, Dziecko Was krzyżuje) Być może niepotrzebnie to robię, bo prawda i tak obroni się sama. A nawet, gdyby byli winni…Kto pierwszy rzuci kamieniem?
Weszłam, bo myślałam, że jednak coś pozytywnego tu znajdę. Ale niestety pomyliłam się i zawiodłam. Czy to jest wogóle katolicka strona?( prawdopodobnie żeby być katolicką stroną trzeba mieć w nazwie wobronie wiary i tradycji} Jako osoba wierząca, która doznała Łaski nawrócenia i która chce w pokorze nawracać się każdego dnia szukam stron katolickich w swej treści, pozytywnych w przekazie, zbliżających do Boga, radosnych, bo mamy jako katolicy jednoczyć się, wspierać, głosić Dobrą a nie złą Nowinę. Przykro, ale zawiodłam się na was. Jak wiele jest tu oszczerstw, osądzania bliźniego i od razu wydawania wyroków skazujących na niewinnych,( czy o swoich komentarzach piszesz?) których nawet nie znacie osobiście a z góry potępiacie, jak wiele jest tu złych, nienawistnych, obraźliwych słów a co najgorsze pod adresem kapłanów, ( proszę dowody) dzięki którym wogóle możemy pojednać się z Bogiem i przyjmować Najświętszy Sakrament. Ludzie opamiętajcie się ! To naprawdę WSTYD I HAŃBA, że na takiej stronie jak ta tak się dzieje, dopuszcza się, że jakiekolwiek złe, negatywne słowa padają na kapłana !!! Czy to postawa katolika? Zastanówcie się i opamiętajcie. Czy tak traktuje się kapłanów? Czy wy jesteście naprawdę ślepi? Czy nienawiść aż tak może zaślepić człowieka? Zastanówcie się choć raz, nim padnie choćby jedno złe słowo na jakiegokolwiek kapłana. Taka jest Wasza wdzięczność kapłanom?
Jakaś “wizjonerka” Mieczysława Kordas, która być może miała wielkie Łaski od Boga i charyzmaty – co bardzo możliwe, skoro nawet sam egzorcysta jakim jest ks. Adam nadzwyczaj Boży i Maryjny ksiądz( że tak powiem brzydko: cholera kiedy w końcu skończysz z tym dzieleniem kapłanów kościoła) nie od razu rozeznał we wczesnym okresie – a które mogła, jak każdy z nas zaprzepaścić, a której tak bronicie, jakby była Samym Bogiem a która nie ma nawet Przewodnika Duchowego. ( pokaż gdzie bronie wizjonerki Mieczysławy której nawet orędzi nie znam, link, dowód)
Monika.
godź. 13:13
chociaż składałam tylko świadectwo i nie powiedziałam nic złego. Wystarczyło tylko, że wspomniałam jak wspaniałym księdzem jest ksiądz Adam Skwarczyński, bo znam go osobiście prawie 20 lat i mogłam o tym zaświadczyć, jak skromnym, pokornym, wspaniałym i wyjątkowym jest księdzem, nie szukającym rozgłosu. Niektórzy nawet wątpili czy w ogóle taki ksiądz istnieje. A ja dziwiłam się jak katolik może powiedzieć złe słowo na jakiegokolwiek księdza. To ohydne. Wstyd i hańba. nie godzi się! ( Ty dzieląc kapłanów robisz większa szkodę od tego gdy ktoś skrytykuje pojedynczego kapłana)
godź: 15:30
I co Bronisławie, sam przyznaj: nie ma tu cenzury?
Ty mnie Bronisławie nie znasz a ja tak (mieszkasz w Lublinie). Dlaczego tyle zła czynisz? Upominam Cię jako katoliczka – Twoja siostra w wierze. Jeśli mamy dyskutować to tylko rzeczowo w prawdzie i na argumenty.
I przede wszystkim mówmy tylko prawdę – to podstawa !!! Dlaczego tak boisz się prawdy i usuwasz tę prawdę a zamieszczasz na blogu tyle zła, kłamstwa, oszczerstw, niegodziwości, obrzydliwości, tyle złych słów, brak tam jedynie prawdy i miłości, bo prawdę się szybciutko usuwa – Ty usuwasz. Tak się nie godzi postępować, nie katolikowi ! ( no tak sam antychryst z tego Bronka a wszyscy dywagują kiedy się objawi)
Jakie dajesz świadectwo swej wierze? Przecież za to wszystko odpowiesz przed Bogiem Samym. jakbyś chciał zadzwonić to proszę, podaję Ci mój numer: 787 871 013. Nie mam nic do ukrycia.
dlaczego to robisz i dlaczego tak krzywdzisz ludzi, którzy Tobie pomagali? Tylko patrzeć jak zaraz będziecie atakować tu na blogu ks. dr Tadeusza Rydzyka, za Twoim przyzwoleniem oczywiście. Czy dla Was nie ma już świętości?
Ewa(dobrze wiesz jaka ( oczywiście dobrze wiem bo dziennie dzwoniła do mnie naście razy i zawracała głowę) jeszcze niedawno tak Cię chwaliła, zresztą ks. Adam też pisał u Ciebie a Ty Bracie co robisz? ( oznajmiam wszystkim że ks. Adam nigdy nie pisał na naszym blogu) Teraz Ona przez Ciebie cierpi na wszelkie możliwe sposoby. Także fizycznie. Twoja w tym zasługa. ( ona cierpiała już wcześniej nie przeze mnie ale z powodu siebie i własnej rodziny nie wiesz o tym a tak dobrze ją znasz??) Też miałam ochotę wchodzić na Twoją stronę ale miejsc, gdzie szerzy się zło i nieprawdę, trzeba omijać, unikać, bo zło na nas też ma swój wpływ, na pewno nie jest obojętne. ( to po co na tak zła stronę jak dzieckonmp wchodzisz??)
Pomijając wszystko, trzeba też słuchać księży, którzy przestrzegają przed tą stroną, wprost zabraniają nawet tam wchodzić, zaglądać. ( jeśli nawet tak jest to dzięki wam . Ale proszę konkrety nie ogólne oskarżenia) A jeśli chodzi o Promyczka to mieszkam z Nią w jednym mieście, znamy się i znam sprawę od podszewki. ( widać mało znasz skoro nie wiesz że cierpi bo nawet własne dzieci ją nienawidzą) Mogę zaświadczyć o tym.
Kolejny dziś tekst zamieszczę na stronie “W obronie Wiary i Tradycji”. Tam przynajmniej mnie nie usuną. ( Czemu tam nie pozostaniesz tylko ciągle tu chcesz jątrzyć??) Niech ludzie się dowiedzą jaka jest prawda i ile z Wami ma wspólnego – jak Wam do niej daleko. Czy Wy wstydu nie macie i Boga się nie boicie? A Wasza strona umrze śmiercią naturalną – to oczywiste i nie tylko ja tak sądzę, bo brak tu miłości i prawdy, są za to szkalowania, oszczerstwa
i o zgrozo (!) nawet na księży, brak tu niesienia Dobrej Nowiny, radości i pozytywnych przekazów. Do czego zmierzacie?
Wiem, że ks. Adam nie pisze tu już, bo za dużo było tu zła, nieprawdy a usuwania tego co prawdziwe i Boże. ( jeszcze raz ks. Adam nigdy tu nie pisał)
Zastanów się Bronisławie, bo to życie na ziemi każdy z nas ma jedno i przed Bogiem Ty sam za nie odpowiesz a nie ktoś inny. Masz wpływ na innych ludzi, wielu ludzi, bo to Twój blog strona i wielka odpowiedzialność co zamieszczasz a co natychmiast kasujesz. ( Ty będziesz od dziś na bieżąco kasowana. )Nie będę tu już więcej wchodzić ani pisać, bo i tak wszystko zaraz usuniesz. Dzisiaj kilka tekstów moich skasowałeś, ( jakich kilka. tylko jeden który za to umieściłem we wpisie) gdy wstawiłam się w obronie bliźnich, świadcząc o prawdzie. Wiem od osób jak najbardziej wierzących i prawych, że ich teksty też usuwasz, co by nie napisali.
godź: 15:51
Niszczysz Bronisławie sam siebie i jak wkrótce się okaże tę stronę, ( tak słyszałem że będę miał z waszej strony wytoczony proces sądowy. Jak mi dadzą 3 lata odsiadki to blog padnie) bo nie uznajesz prawdy. Wprost nie chcesz o niej słyszeć. Nie służysz ani miłości ani prawdzie. Jak może katolik zezwolić na szkalowanie jakiegokolwiek księdza to hańba?
godź: 16:07
Fałsz i obłuda na tej stronie.
godź: 16:45
Mówisz, że nie mam wiedzy. A skąd Ty to możesz wiedzieć? Od anioła? A może od Mieczysławy takie informacje? I tu też kłamiesz, bo nie znasz mnie, a tak się składa, że wiedzę mam w różnych dziedzinach a nawet na Twój temat.( czyżby sprawdzony system inwigilacji za PRL był stosowany wobec mnie??) Ja wiem o Tobie a Ty o mnie kompletnie nic ani o mojej wiedzy. Nie znasz mnie a takie świadectwo mi wystawiasz? Nieładnie jak na katolika. Wyzywasz mnie od psychicznych, bo zaświadczyłam o prawdzie, którą znam? Tak postępuje katolik? Jeszcze raz mój nr: 787871013, jeśli stać Cię na szczerość. Bo ja nigdy nie kłamię. Możesz być pewnym. Jak mnie poznasz, to się przekonasz. Czy Ty zdajesz sobie sprawę jak krzywdzisz ludzi? I za co? Za słowa prawdy? Nie chodzi o mnie, bo nie za sobą ja się tu wstawiam, a Ty usuwasz tę prawdę – ładnie to tak?
godź” 17:36
A uważasz, że Ty jesteś upoważniony Adminie? By wprowadzać ferment i podziały w Kościele. Przez kogo to upoważnienie? Jeśli wolno wiedzieć. Bo ja nie jestem według Ciebie “upoważniona”? To, żeby tu pisać trzeba mieć upoważnienie? A gdzie wolność słowa? Ja przynajmniej nie wyzywam tak jak Ty, Bronisławie. Od kogo masz to upoważnienie? Jak od papieża to OK. Gorzej jakby było od złego: lucka. Na stronie “W obronie Wiary i Tradycji nie trzeba upoważnień, wystarczy pisać zgodnie z własnym sumieniem”. ( To przecież jedyna strona walcząca i broniąca wiary i tradycji oraz monopolu na prawdę) .Oni prawdy się nie boją, są na nią otwarci, za to ciężko i boleśnie odczówają wasze pomówienia, ataki i oszczerstwa, waszą skrajną agresję w ich stronę skierowaną i modlą się za Was. To strona pełna Miłości, która ma swego Opiekuna Duchowego w przeciwieństwie do Was i całą masę błogosławieństw od księży,( skąd ja te przechwałki znam??) bo wiele dobra wnosi i nie dzieli, jak Wy.( proszę świadectwa tego dobra bo mówić to sobie można co na język wpadnie jacy my to och i ach)
W zeszły roku 2011 w listopadzie prowadził Pan na swoim blogu akcję pomoc bliźnim: “RADOM, EXMISJA S.O.S., KTO MOŻE POMOC???????” oraz “Upodlenie Polaków przez mafię panujących sięga zenitu”.
Wziąłem udział w tej akcji wpłacając pewną kwotę bezpośrednio do Miejskiego Zarządu Lokalami w Radomiu ul. Garbarska 55/57; 26-600 Radom tytułem Na zadłużenie pani Iwony Prokop.
Otrzymałem ostatnio sms-a takiej oto treści:
Ty iwonka prokop z eksmisji z wernera 8/45 radom. Błagamy o pomoc mieszkamy na wynajętym mieszkaniu. Mamy wpłacić do 10 marca za mieszkanie 800zł. Janie dam rady zostaniemy bez mieszkania. Błagamy z dziećmi. Nr. konta 82 24 90 0005 0000 4000 6039 0571 Błagamy bardzo.
Proszę o szybką reakcję i umieszczenie tego maila na swoim blogu. Nie możemy na to pozwolić jak już raz objęliśmy tą rodzinę opieką.
Z Bożym Błogosławieństwem
Mariusz
Ps. Jak Pan widzi problemy z publikowaniem orędzi czy zamknięciem bloga są niewspólmierne w porównaniu, jaki horror przeżywają codziennie nasi bracia i siostry. Reasumując czyjeś wypowiedzi ad straszenia, że będzie Pan “cierpiał” jak nie zamknie bloga i nie przestanie publikować orędzi to mogę tylko powiedzieć: NIECH PAN TEGO NIE ROBI! zawiedzie Pan mnóstwo osób i cały ich ten wysiłek, aby zbliżyć się do Boga runie w gruzach i dopiero wtedy stanie się Pan odpowiedzialny za ich upadek. Nadzieja to jest dokładnie to, co ofiaruje Pana blog. Ja zbliżyłem się niezmiernie przez ten blog do Boga a ile przeszedłem bitew i upokorzeń w rodzinie i wśród znajomych to tylko ja i mi podobni wiedzą najlepiej. Rodzina stała na skraju rozpadu – ale wytrwałem i odniosłem sukces. I co teraz mam sobie powiedzieć, że wszystkie moje wysiłki i poświęcenia nic nie były warte. Jak ja sobie i mi podobni spojrzymy w twarz stojąc z rana przy lustrze. Urodziliśmy się, aby umrzeć dla Chrystusa!!! Jesteśmy żołnierzami Jezusa!!!
Mój osobisty apel
Proszę nie wysyłać tej Pani pieniędzy. Nasza pomoc w jesieni była wystarczająca. Dużo pieniędzy wpłynęło na konto do Miejskiego Zarządu Lokalami , część pieniędzy wpłynęło na konto Pani Iwony. Łączna suma była wystarczająca, należy się też wysiłek ze strony obdarowanego, który polega na umiejętnym wykorzystaniu daru otrzymanego. Prośba ostatnia wysyłana do niektórych osób jest według mnie żenująca.
Opublikowany w KOMUNIKATY | Otagowane: Pomoc | Komentowanie nie jest możliwe
Ponieważ poczta mailowa ciągle nadchodzi, umieszczę coś co mnie bardzo podbudowuje . Chce zaznaczyć że przychodzą maile które są wielkim wsparciem dla mnie i jest ich dużo więcej od tych które mnie osądzają że sprzedaję łajno. Mimo apelu w pewnej grupie mailingowej która liczy kilka tysięcy mail o zasypywanie mnie protestami , oddźwięk jest bardzo mizerny.. Jestem sam zdziwiony tym faktem. Wiem że to bardzo prężna grupa osób. Zwróciłem się tez mailem do księdza egzorcysty który mnie zaszantażował aby cofnął ten szantaż dotyczący mnie. Niestety odpowiedź była jakby nie na temat. Wygląda na to że brak czytania ze zrozumieniem .Będę próbował dalej aby ten szantaż został cofnięty. Będę prosił wiele razy aż przez wzgląd na moje natręctwo zostanie to spełnione. W tej udręce opublikuję mail od ojca……. , nie podam danych. Niech pozostanie nieznany na zawsze.
Drogi Bronisławie. Od dłuższego czasu jestem bardzo zbudowany i pełen podziwu dla dzieła jakiego się podjąłeś. Wiem, że nie było to przypadkowe, że akurat Ty odpowiedziałeś na głos Boży i całym sercem zaangażowałeś się w głoszenie Królestwa Bożego na ziemi.
Twoje dzieło przypomina mi działalność Św. Maksymiliana Kolbe, który potrafił wyjść poza stereotypy ciasnego myślenia i wykorzystując najnowsze zdobycze techniki, propagował Ewangelię w szerokich masach społecznych. Blog Królowa Pokoju jest jakby przedłużeniem, czy kontynuacją dzieła Ewangelizacji, któremu patronuje Św. Maksymilian.
Przesłania Twojego blogu również trafiają do ludzi, którzy dawno zapomnieli o obecności Boga w ich życiu, poprzez ich nieobecność w życiu sakramentalnym. Internet, który używają jako drogowskazu w swoim życiu poprzez Twoją stronę stał się niejako “światłem w tunelu”.
Wiem, że mogą tu się pojawiać dylematy moralne jakich doświadcza każdy kto angażuje się w przepowiadanie dobrej nowiny Światu. Czy robię to dobrze, czy ma to sens? Sam piszesz: “Co do orędzi nigdy nie pisałem że są prawdziwe, i zalecam wszystkim ostrożność . Podawałem je tylko jako coś co dzieje się we współczesnym nam świecie.Gdybym tak nie zrobił czekało by mnie wielkie cierpienie”
Jakkolwiek, czyż podobnych dylematów moralnych nie miał Św. Franciszek, Wincenty a ‘Paulo czy może siostra Faustyna i siostra Łucja? Wątpliwości Twoje to konsekwencja obranej drogi. Świadczyć to może o tym, że dzieło Twoje jest bardzo potrzebne, a tam gdzie rodzi się wielkie dobro zawsze musi pojawić się pokusa agresywnego zła i wątpliwości.
Sam Pan Jezus powiedział siostrze Faustynie: “Choć wszystkie dzieła z Mojej woli powstającej są narażone na wielkie cierpienia, to jednak rozważ czy któreś z nich niej jest narażone na większe trudności jako dzieło bezpośrednio Moje…Nie powinnaś się zbyt przejmować przeciwnościami.” (Dz. 1643) Jezus dodaje: “Dosuszam (…) przeciwności (…), aby pomnożyć twoje zasługi. Nie za pomyślny wynik nagradzam, ale za cierpliwość i trud dla Mnie podjęty”(Dz.80)
Faustyna tak zbudowana wypowiedzią Jezusa pomimo wielkich dylematów wobec głoszenia misji Miłosierdzia Bożego. Jak również ogromnych nacisków ze strony przełożonych oddała się zupełnie woli Bożej. Powiedziała Jezusowi: “O Jezu mój Ty nagradzasz za szczerą wolę i trud podjęty. Dlatego jestem zupełnie spokojna, chociażby wszystkie poczynania (…) zostały zniweczone. Jeśli zrobię wszystko z mojej mocy, reszta nie do mnie należy”(Dz.952)
Myślę że w twoim wypadku dylematy, które się pojawiają muszą się pojawić. I tym za bardzo bym się nie przejmował. Odpowiedzi na nie szukałbym w modlitwie, czy robię to by dzielić się dobrem i prawdą z innymi, czy dla własnej chwały. Bóg potrzebuje naszego wysiłku, naszej ofiary, czasami nawet naszego cierpienia. One stają się nawozem naszego dzieła. “Ja siałem, Apollos podlewał, lecz Bóg dał wzrost. Otóż nic nie znaczy ten, który sieje, ani ten, który podlewa, tylko Ten, który daje wzrost – Bóg.” (1.Kor.3, 6-7 ) Jeżeli to co robisz, powierzysz zupełnie Bogu. Bóg przemieni Twój wysiłek, by otworzyć ludzkie serca i skierować do nawrócenia. A przecież to jest istotą blogu Królowa Pokoju. Również wydaje mi się, że orędzia Maryjne, które tłumaczysz, nie mają na celu zastraszenia ludzi, ale pobudzenie ich do myślenia i zastanowienia się nad własnym życiem. Z resztą każde orędzie Maryjne przypomina człowiekowi o jego celu i misji w świecie. Myślę, że w moich przekonaniach nie jestem odosobniony, a świadczą o tym tyle milinów odsłon w blogu. Dlatego głowa do góry, “Alleluja i do przodu”.
Wiosna Kościoła pochodząca z pod Zakopanego odczytał mail kierowany do mnie identycznie jak ja.W tym mailu jest zawarte dosłownie takie zdanie: “Jeżeli Pan mnie nie posłucha, będzie to dla Pana związane z cierpieniem - ostrzegam.” Wiosna kościoła zinterpretowała to zdanie jako jedyna identycznie jak ja ” Skoro ktoś mówi, że jeśli tego a tego nie zrobisz, to będziesz cierpiał – jest klątwą.” Właśnie ten mail jest przyczyną dla której blog stoi pod znakiem zapytania. Oto komentarz Wiosny kościoła.
Drogi Adminie, odrzucając wszelkie spory na temat prawdziwości, czy fałszywości różnych orędzi, pamiętaj, że rola egzorcysty polega na uwolnieniu, a nie na przeklinaniu, czy szantażowaniu. Skoro ktoś mówi, że jeśli tego a tego nie zrobisz, to będziesz cierpiał – jest klątwą. Jest jednak metoda, by ją odrzucić. Weż medalik św. Benedykta, najlepiej krzyż i odmów modlitwę Benedykta. IDŹ PRECZ SZATANIE DUCHU ZŁOŚCI NIGDY NIE MNIE KUŚ DO MARNOŚCI, A ZŁO, CO PROPONUJESZ MI, SAM SWOJĄ TRUCIZNĘ PIJ. Maryja, którą kochasz, niech okryje Cię swoim płaszczem. Powtarzaj tę modlitwę często, aż poczujesz pokój w swoim sercu. I przebacz nam nasze winy jak i my przebaczamy naszym winowajcom – to warunek prawdziwego pokoju.
Łostońcie z Bogiem
Przy okazji tego wpisu wstawię jeszcze dwa komentarze które oddają moją myśl. Choć komentarzy pięknych pod wpisem “komunikat” jest bardzo wiele, pokazują one wartość bloga jak również owoce.
krzos
Orędzia czytuję od dość dawna, prawie codziennie. Na trop Orędzi (i tego bloga) naprowadzałem (jako ksiądz) sporo osób. Wklejałem fragmenty orędzi tu i ówdzie w Internecie. Uważam, że orędzia są ważne i budujące. Przyczyniają się do opisu i głębszej analizy tego, co dzieje się w świecie, a także do rozeznania duchowego. Nikogo nie sprowadziły na złą drogę (czy są tego przykłady?) Bardzo wiele osób potwierdza w tych wpisach, jak wiele skorzystali. Owoce duchowe są dobre (ożywienie wiary, nawrócenia, modlitwy, post, włączenie się w toczącą się wielką walkę duchową). W Orędziach zapowiedziane są przeciwności – i to wielkie! Prawo kościelne dopuszcza publikację takich orędzi (bez uprzedniego Nihil obstat). Poddaje je „wyczuciu wiernych” (sensus fidei). W tej chwili zdecydowanie przeważa ocena pozytywna. Nie widać żadnej oficjalnej wypowiedzi Kościoła (jakiegoś Biskupa, Papieża). Nic zatem nie stoi na przeszkodzie, by dalej je publikować. – „Na litość Boską”, jakieś krytyczne, ledwo niemal mimochodem wtrącone zdanie ks. Skawrczyńskiego nie jest żadnym „wyrokiem”, oficjalną wypowiedzią Kościoła. „Sensus fidei” Czytelników – oczywiście „poddany” pasterskiej trosce i ocenie Kościoła hierarchicznego – dość jednoznacznie aprobuje treść orędzi. Znamienne jest to, że w tej „chwili” prawie nie słychać przeciwników orędzi (nie wszystkie wpisy przeczytałem). Adminowi należy się wielka podzięka za ogromny dotychczasowy trud, odwagę, dzielność. Potrzeba Mu wsparcia, słów otuchy i modlitwy. Ale osobiście nie widzę – w tym, co wymienia, żadnego sensownego, obiektywnego powodu, by miał się poddawać i w pewnym sensie zawieść tak wiele osób. – Mówienie o cierpieniu przez kogoś tam „przyobiecanym” trąci jakąś … „magią”. Czyj jest świat? Do Kogo należymy? W Czyim jesteśmy ręku? Bóg jest ponad wszystkim i wszystkimi! Gadanie o egzorcystach jest jakimś nieporozumieniem (bo jakim prawem to oni mieliby oceniać autentyczność doktryny, orędzi). Oni mają od Chrystusa i Kościoła zadanie (i moc) ściśle określone! (wiadomo, kiedy się do nich odwołujemy; nie są Urzędem Nauczycielskim Kościoła). – Nie wiem, czy jakiejś presji (pod duchową) przykrywką nie wywiera na Admina „ktoś” z powodów politycznych, zważywszy na konsekwentne opowiadanie się po wiadomej stronie w sporze politycznym!
Gdyby Admin (wskutek jakiegoś kryzysu) jednak się poddał, to może warto, by zadał poważne pytanie, czy wśród odbiorców znaleźliby się jacyś poważni kontynuatorzy (jakaś redakcja). Może ktoś przejąłby dotychczasową „schedę” i prowadził dzieło dalej? (Jakiś adres już się pojawił; może potrzebne są „negocjacje” i uwiarygodnienie oraz zmiana adresu (przekierowanie) – zamiast likwidacji wpisów. Chyba że ACTA już działają. – Na koniec, jest jeszcze jeden delikatny „temat”, który w świetle prawa kościelnego trudno bronić; to „casus”: ks. Natanek. Może to bardziej niepokoi i jest powodem nacisków, które w świetle dekretów kurialnych trudno odpierać. Przy czym należy odróżnić „Sprawę” Chrystusa Króla, intronizacji (tu teologiczna rozmowa chyba się nawet porządnie nie zaczęła – co do racji) od „stylu”, w jakim ks. Natanek zmaga się (on sam w być może przełomowym, niedawnym kazaniu przyznawał się do błędów i przepraszał).
Agape
Nie znam Ks Nemo, Ks. Adama, na pewno jest wspaniałą osobą, ale nie rozumiem:
1 dlaczego wprowadza ewidentnie ducha podziału, zamiast otoczyć miłosiernie nas tutaj poszukujących szczerym sercem, pełnych zapału i oddania, może nie tak “wtajemniczonych” ale czujących tę Prawdę sercem, może po omacku, ale otwartych na Boga, może też na kształtowanie naszego rozumienia przez światłą osobę duchowną. Dlaczego odrzuca i potępia tyle szukających prawdy owieczek i szczerą modlącą się wspólnotę?
2 dlaczego sam podaje się jako jedyny autorytet w sprawach poznania Nowej Ziemi? Nawet jeżeli tak jest (przepraszam ale znam osoby z KK które też mają pewne doświadczenia jeśli chodzi o poznanie Nowej Ziemi, tego Stanu stworzenia, bo cichych mistyków jest wśród nas znacznie wiecej niż mogłoby się wydawać ) takie samoogłoszenie się jedynym autorytetem i narzucanie jedynej prawdy mocno zniechęca mnie, nie odnajduję w tym pokory. Ks. Adam mimo wszystko jest człowiekiem tak samo omylnym jak my.
3. nie rozumiem pomysłu żeby założyć drugi blog identyczny właściwie jak ten i stamtąd siać tego ducha podziału. Jak to, żeby tamten blog miał monopol a ten nie przeszkadzał? Żeby z tamtego miejsca głosić „czysta naukę” , a tu uciszyć i rozpędzić osoby które trwają w zniekształconej nauce? Żeby „przejąć czytelników” ze zniekształconej nauki na czystą? Taka krecią metodą? Czyjeś podpowiedzi? To wydaje mi się brzydkie. Te blogi są bardzo podobne, bądźmy wspierającymi się braćmi, a nie wrogami.
JEST MI SMUTNO I CZUJĘ ŻAL
Przepraszam, to nie ocena, dzielę się tylko swoimi odczuciami, tak bym chciała żeby były mylne.
Księże Adamie, wybacz jeśli też jestem w chaosie tej sytuacji i skrzywdziłam twoje imię. Wiem że teraz wszyscy jesteśmy ostro kuszeni do podziału i wiem że nie powinniśmy się dać na to nabrać cokolwiek by się działo. Nieprzyjaciel jest w innym miejscu. Linia podziału nie powinna być miedzy nami. Nigdy.
PRAGNĘ JEDNOŚCI NAS CHRZEŚCIJAN
NIE ULEGAJMY POKUSIE PODZIAŁU
Maryjo jest mi smutno, wiem ze ten Twój Blog nie powinien zniknąć i nie wiem co robić
Dobranoc wszystkim nam, braciom, siostrom, współtowarzyszom Drogi i Modlitwy.
Co do dalszego prowadzenia blogu i treści jakie mają być na nim musimy poczekać. Będę starał się o cofnięcie szantażu (klątwy). Jak sprawy powyjaśniam podejmę decyzję. Obecnie będziemy tylko prowadzić dyskusję. Wpisy typu tytuł: “dyskusja na temat czystości przedmałżeńskiej” . We wpisie jedno zdanie wprowadzające. I wypowiedzi czytelników,
jeśli ktoś chce może sobie zrobić kopię niektórych wpisów.
Blog przestanie istnieć w niedługim czasie. Smutne ale konieczne.
Dziękuje wszystkim którzy czytali nas przez tak długi czas. Życzę Wam opieki Królowej Pokoju na nadchodzące dni.
Co do orędzi nigdy nie pisałem że są prawdziwe, i zalecam wszystkim ostrożność . Podawałem je tylko jako coś co dzieje się we współczesnym nam świecie.
Gdybym tak nie zrobił czekało by mnie wielkie cierpienie
Ankieta na temat czy komentarze powinny być czy nie powinny. A jeśli powinny to czy pod orędziami też czy nie. Widzicie i tak Wy decydujecie czy sa publikowane orędzia , czy są komentarze , co jest publikowane. Za dużo demokracji na tym blogu.
1. Komentarze TAK
2. Komentarze NIE
3. Pod orędziami NIE
Druga ankieta czy włączam się zgodnie z apelem Marii od Miłosierdzia Bożego do modlitwy 29 lutego w intencji pokoju