Dziecko Królowej Pokoju

Tylko Pokój

Archiwum kategorii ‘Śpiew’

Baranek Królem jest

Posted by Dzieckonmp w dniu 20/05/2012

Dzielę się  z Wami piękną pieśnią aby jak najwięcej osób mogło poznać ją. Przypuszczam że niewielu ją zna , a pieśń jest cudowna. Dla chwały Bożej uczcie się i śpiewajcie. Baranek Królem jest czy tego niektórzy chcą czy nie chcą, On pozostanie Królem.

1.

Zmartwychwstał Pan,
zwycięstwa chwałą niebo brzmi,
któż tak, jak On
Majestatu blaskiem lśni.
ref:

Baranek Królem jest
najwyższy zajął tron,
w pokorze chylę się
z radością składam hołd.

2.

Rozgłosić chcę
radosną zmartwychwstania wieść,
na krzyżu Pan
przezwyciężył śmierć i grzech.

Opublikowany w Śpiew | Otagowane: , | Komentarzy: 49 »

Dedykacja dla siebie

Posted by Dzieckonmp w dniu 20/04/2012

Dziś moje ulubione. Mimo że może się powtarzam, robię sobie tą przyjemność

Wstawiam również jeden z najpiękniejszych momentów które przyniosło wspaniałe przeżycie osobiste. Królowa Pokoju przychodzi do wielu ludzi. Atmosfera iście niebiańska. W drugiej połowie piękne orędzie królowej Pokoju z tego dnia.

Na koniec mimo tego że wstawić trzeba by było jeszcze mnóstwo pieśni jako moich ulubionych, wstawiam ciekawostkę która miała miejsce w maju 2011 roku w Medjugorje. Nie złościć się że się powtarzam.  Dziś dzielę się tym co dla mnie jest drogie i wartościowe. Jutro cały dzień będę w podróży. jadę na marsz do Warszawy w obronie TV Trwam a potem w góry.


Opublikowany w Ciekawe, Film, Kościół, Objawienia, Warto wiedzieć, Śpiew | Otagowane: , , , | Komentarzy: 50 »

Zmartwychwstały Jezus, Alleluja!

Posted by Dzieckonmp w dniu 08/04/2012

“Drogie dzieci! Również dziś wzywam was, abyście mieli więcej zaufania do mnie i mojego syna. On zwyciężył śmierć i zmartwychwstał a przeze mnie, wzywa was byście byli częścią Jego radości. “

ZMARTWYCHWSTAŁ PAN ALLELUJA

Opublikowany w Film, Kościół, Medziugorje, Śpiew | Otagowane: , | Komentarzy: 4 »

Nr 1 na Liście Przebojów Radia Maryja

Posted by Dzieckonmp w dniu 29/03/2012

Opublikowany w Film, Patriotyzm, Polityka, Radio Maryja, Śpiew | Otagowane: | Komentarzy: 13 »

Guariscimi o mio Signor – Uzdrów nas Panie

Posted by Dzieckonmp w dniu 24/03/2012

Piękna pieśni która akurat była śpiewana w ubiegłym roku chyba we wrześniu w momencie gdy wszyscy zgromadzeni przed kościołem w czasie Komunii świętej zobaczyli Matkę Bożą na niebie.

Guariscimi o mio Signor, guariscimi o mio Signor.
Con il tuo sangue guariscimi, guariscimi o mio Signor.
Liberami o mio Signor, liberami o mio Signor.
Con il tuo sangue liberami, liberami o mio Signor.
Alleluia, alleluia, alleluia, alleluia .
Alleluia, alleluia, alleluia, alleluia.

Uzdrów nas Panie, uzdrów nasz kraj, naszych braci i siostry. Pomóż nam przeżyć ten Wielki Post tak aby każdy zbliżył się do Ciebie.Spraw aby ten kolejny dzień był jak najlepiej zapisał się w pamięci.

 

Poprawka.

25  września 2011 roku  w tym czasie była inna pieśń śpiewana . Poniżej to wydarzenie.

 

Opublikowany w Film, Medziugorje, Śpiew | Otagowane: , , | Komentarzy: 155 »

Ex-żona Rolling Stone, doświadczyła nawrócenia dzięki Medjugorie

Posted by Dzieckonmp w dniu 22/03/2012

Miała wszystko: stroje, biżuterię, samochody, urodę modelki i męża gwiazdę rocka. Ale problemem było to, że Mandy Smith miała zaledwie  trzynaście lat, gdy poznała i zaczęła spotykać się Billy Wyman, basistą z Rolling Stones.

Dorastał on w Tottenham (Londyn) z jej starszą siostrą Nicola a jej matka była rozwiedziona, a pochodziła z irlandzkiej katolickiej rodziny. Jej uroda i piękno sprawiały wrażenie dziewczyny dużo starszej, niż była w rzeczywistości, Mandy chodziła razem z siostrą Nicola która była w wieku 18 lat. Jednego razu otrzymały zaproszenie na jeden wieczór na imprezę, na której był obecny Bill Wyman. Mandy Smith nie słuchała się rodziny tylko szła z prądem: Lecz często czuła się zażenowana tym że ich związek był ograniczony wyłącznie do dziedziny seksu i wiedziała, że robi coś złego.

W końcu, po fakcie jak okładki wielu czasopism, opisały ją jako “nowa kochanka” wzięli ślub Mandy ukończyła 18 lat. Lecz kilka tygodni po ślubie nastąpił rozwód.

Po tym ciosie kiedy Mandy poczuła że  poniosła niepowodzenie , zaczęła cierpieć na tajemniczą chorobę, która sprawiała że zaczęła chudnąć w zastraszającym tempie. W domu wciąż uważana była za indywidualistkę, która romansowała z Rolling Stone. Kolejny związek w jaki weszła  z holenderskim piłkarzem rozpadł się w 1993 roku. W 2001 roku miała krótki związek  Ian Mosby, z którym miała syna.

Rozczarowana życiem w Londynie, przeniosła się do Manchesteru, gdzie otworzyła sklep odzieżowy z siostrą Nicola. W ciągu tych lat  Billy Wyman napisał swoją autobiografię To All Over Now, która była bestsellerem. Ciągle jej czegoś brakowało nie mogła zapomnieć o przeszłości kiedy była szaloną nastolatką. I nagle Medjugorje stanęło jej na drodze.

W 2005 roku zdecydowała się dołączyć do grupy przyjaciół, którzy udali się na pielgrzymkę do sanktuarium w Medjugorje. Mandy powiedziała że wydarzenia jakie tam się rozegrały nie potrafi wyjaśnić. Jedliśmy obiad, gdy wizerunek Maryi w białym płaszczu pojawił się  w odległości dziesięć metrów od nas. Wszyscy w pokoju, Jąwidzieliśmy “.

Wydarzenie to zdeterminowało ją, aby powrócić do wiary swoich przodków. Mandy decyduje się natychmiast nawrócić. Byłam zmęczona swoim życiem i chciałam odejść na bok ze świata celebrytów. Zaczęłam ciężko pracować, aby być w zgodzie z samym sobą”. Od tego momentu, zaczęłam chodzić na Mszę świętą dwa razy w tygodniu, również zabierałam swojego syna do kościoła w każdą niedzielę i modliłam  się w każdy dzień. Moja wiara pomogła mi. Teraz mam Boga jako Tego, u którego mogę szukać porady. Rozmawiam z nim codziennie i mogę powiedzieć, że jest cudowny mężczyzna w moim życiu. Nie  boję się niczego.

Mandy mówi, że nigdy wcześniej nie była tak szczęśliwa. Dzięki swojej wierze, widzi swoją przeszłość w sposób radosny która należy do samego Boga.

streszczenie strony religionenlibertad.com

Opublikowany w Nawrócenia, Śpiew | Otagowane: , , | Komentarzy: 22 »

Za chwilę idziemy na marsz w obronie TV Trwam w Lublinie

Posted by Dzieckonmp w dniu 18/03/2012

Jeszcze az zapraszam wszystkich z Lublina i okolic na godz.12:30 do kościoła Jezuitów na mszę świętą a po niej na marsz w obronie TV Trwam. My z cała rodzinką już się przygotowujemy, flagi  dla dzieciaków, banery itp. Dzieciaki lekko się rozchorowały ale może wytrzymają ten czas aby wziąć udział w marszu. Organizatorzy zapowiadają, że spokoju będą pilnować także ich własne służby porządkowe. – Nigdy nie wiadomo, czy na przykład od pana Palikota, ktoś z czymś nie wyskoczy.Liczymy że będą tłumy, tłumy serc gorących.

RELACJA Z MARSZU W LUBLINIE

W Marszu brało udział 20 tys osób i tym samym został ustanowiony rekord od czasów stanu wojennego. Władza podobnie jak to miało miejsce w innych miastach jak szczecin, Gdańsk, Łódź, Kraków postanowiła wszystkie te marsze przemilczeć aby Polacy się poprzez media nie dowiedzieli że Polacy protestują. Nie było żadnych wozów transmisyjnych radia czy telewizji. Że tak się dzieje musi to być decyzja najwyższych władz polskich. Msza odbyła się w kościele Jezuitów – kościół nie za duży mimo że obok jest katedra wielka. Informację jaką otrzymałem od organizatorów biskup się nie zgodził na mszę w katedrze i dodatkowo nakazał aby u Jezuitów kazanie było tylko na temat ewangelii ( takie info otrzymałem). Dodatkowo w kościele zmieściło się 15% osób biorących udział w marszu a na dwór nie dano żadnego głośnika. Więc msza była milcząca. Władze nie zezwoliły na zajęcie ulic (tylko chodniki). Tak wiec na mszy świętej ludzi stali na chodniku w odległości 300 metrów od kościoła. Ilość osób zaskoczyła nawet policje która początkowo jeździła w kółko  autem aby spychać ludzi na chodnik z brzegu ulicy  , aż w końcu sami policjanci podjęli decyzję o zamknięciu  kawałka ulicy ( pewnie bali się o bezpieczeństwo). Tyle uwag na gorąco.

Katedra duży kościół stojący obok

Ludzie stojący na chodniku w czasie mszy świętej. Kościół Jezuitów jest tam gdzie patrzy ten Pan ubrany w kamizelkę żółtą.

Moment  blisko końca mszy świętej gdy policjanci zamknęli kawałek ulicy , a część wiernych została jeszcze w kościele.

Rozpoczęcie marszu. Faktycznie ze względu na dużą liczbę uczestników nie trzeba było iśc w marszu do pierwszego punktu tj. pod Ratusz, bo pod ratuszem już się stało jak była msza święta.

W połowie ulicy o której pisałem że obszar 24 metrów na 800 metrów. Widok do tyłu marszu a na zdjęciu niżej widok do przodu marszu z tego samego miejsca

Opis był pod zdjęciem wyżej

Takie było zagęszczenie  osób w czasie marszu

Najbardziej rozmodleni jak zawsze Rycerze Chrystusa Króla

Wszystkie zdjęcia wykonałem telefonem komórkowym.

Opublikowany w Film, Śpiew | Otagowane: , , | Komentarzy: 110 »

Jesteś święty

Posted by Dzieckonmp w dniu 17/03/2012

Przepiękna pieśń pt. “Jesteś Święty” śpiewana w języku włoskim dedykuję wszystkim czytelnikom tego bloga.

 

Jutro tj. niedziela wszystkich z Lublina i okolic proszę o przyjście na mszę św. u Jezuitów blisko Katedry na godz. 12:30. Po mszy św. będzie marsz w obronie TV Trwam. Obecność obowiązkowa.Musimy przyjść w wielkiej liczbie . Wiara bez uczynków jest martwa.

Opublikowany w Śpiew | Otagowane: , | Komentarzy: 111 »

Jezu Maryjo Kocham Was Ratujcie Dusze

Posted by Dzieckonmp w dniu 15/03/2012

Pieśń miłości

Chodzi nie tyle o nowy akt strzelisty, ile o wewnętrzną drogę prowadzącą do coraz większego zjednoczenia duszy z Bogiem, przejawiającą się w bezgranicznym zawierzeniu Jego Miłości Miłosiernej. Jest to Maleńka Droga Miłości, na którą została zaproszona nie tylko s. Konsolata, ale wszyscy ludzie dobrej woli. Chodzi o niezliczoną liczbę dusz maleńkich (najmniejszych, prostych, pokornych), które zechcą uczynić ze swego życia akt miłości nieustannej dla uwielbienia Boga i ratowania dusz. Pieśń Miłości , która dociera do nas przez tę Sługę Bożą, nabiera znaczenia Ewangelii na nasze czasy, Ewangelii miłości, nadziei i miłosierdzia na wiek tak mocno naznaczony nienawiścią, rozpaczą, odejściem od Boga i sprzeniewierzaniem się Jego przykazaniom; wiek hedonizmu, materializmu i egoizmu posuniętego do ostatecznych granic.

Tu możesz posłuchać “Pieśń miłości”

Źródło:malenkadroga.pl

Przyjmijcie tą Pieśń Miłości jako moje podziękowanie a jednocześnie życzenie dla Was drodzy czytelnicy na te trudne dni jakie nadchodzą dla nas wszystkich. Gdy będzie Wam ciężko śpiewajcie tą pieśń choćby w sercu. Ja od czasu do czasu będę z Wami i każdego tygodnia coś umieszczę aby dodać Wam siły do niesienia ciężkiego Krzyża. Na tyle na ile mi sił starczało starałem się Wam oddać swoje serce , zawsze w trosce o dobro , choć wiem że popełniałem również błędy za co wszystkich przepraszam.Strona czytelników działa , zachęcam do wpisywania tam ważnych komunikatów.

Opublikowany w Film, Kościół, Warto wiedzieć, Śpiew | Otagowane: , , | Komentowanie nie jest możliwe

Melinda Dumitrescu, skrzypaczka – Wywiad

Posted by Dzieckonmp w dniu 03/03/2012

Melinda Dumitrescu, skrzypaczka z Rumunii, która towarzyszy podczas programu modlitewnego w sanktuarium w Medjugorje od wielu lat.

Po ukończeniu studiów w Akademii Muzycznej w Lubece (Niemcy) jako studentka profesora Zachar Bronn, Melinda Dumitrescu zdecydowała się przyjechać do Medziugorja i tu pozostać w służbie pielgrzymom. Jej przyjście do Medziugorja jest konsekwencją jej wiary w objawienia Matki Bożej i jej spotkania z ks. Slavko.

Melinda, byłbyś tak uprzejma powiedzieć nam, w jaki sposób znalazłaś się w Medziugorje?

Melinda Dumitrescu: studiowałam muzykę w Niemczech, w Akademii Muzycznej w Lubece, gdzie Brahms i inni także studiowali. Słyszałam o Medziugorju, czytałam książkę z orędziami Matki Bożej. Od czasu mojego dzieciństwa, miałam sukcesy w muzyce. Ale sukces nie był wystarczający, aby wypełnić moje serce. Zawsze szukałam czegoś innego. Jeździłam  dużo, i zawsze zadawałam sobie pytanie: gdzie mogę naprawdę służyć, gdzie jest moja rodzina? Jeździłam po świecie z powodu moich studiów i ze względu na różne koncerty. Byłam cały czas daleko od ludzi, których kochałam. Podczas czytania orędzi z Medziugorja, czułam, że – tutaj – znajduję to, co moje serce szukało. Kiedy przyjechałam po raz pierwszy, poznałam ks. Slavko, z którym wcześniej rozmawiałam przez telefon.

Znałaś  ks. Slavko?

Melinda Dumitrescu: Tak, znałam go, a jego śmierć jest wielką stratą. Był pierwszą osobą, jaką poznałam tu w Medziugorju. W książce z orędziami Matki Bożej, widziałam jego zdjęcie, rozmawialiśmy przez telefon w 1996 roku. W północnych Niemczech, gdzie mieszkałam w tym czasie, katolicy nie są bardzo liczni i nie było ośrodka pielgrzymów Medziugorje . Agencje podróży , nie wiedziały gdzie się znajduje Medziugorje. Ks. Slavko powiedział mi, że to jest niedaleko Mostaru. Wzięłam samolot, który miał przylecieć do Splitu w godzinach wieczornych. Mówiłam do Pana: “Wiesz, gdzie Ja idę, pomożesz mi dotrzeć do tego miejsca!” Pragnienie, aby tu przyjechać było silniejsze ode mnie. Na lotnisku we Frankfurcie, widziałam grupę Amerykanów z odznakami, na których było napisane: “Marian pielgrzymka”. Powiedziałam im, że jestem sama i zapytałam ich, czy jadą do Medjugorja, a oni zabrali mnie ich autobusem ze Splitu do Medziugorja. Wszystko było ustalone. Moja historia z Medjugorje i z ks. Slavko zaczęła się. Jak tylko przyjechałam, zapytał mnie, będziesz grać w kościele? I tak, po moim dyplomie, pozostałam tutaj. Teraz  mój ojciec nie żyje, ks. Slavko był jak ojciec dla mnie. Duchowym ojcem. Jego śmierć jest wielką stratą, ale widzę, że Bóg daje wszystko. Ks. Branko i ks. Svetozar i inni Franciszkanie są tutaj teraz, którzy wykonują pracę Slavka i którzy przyjęli mnie.

Jak zaadoptowałaś się z życiem w Medziugorju?

Melinda Dumitrescu: żyję z innymi młodymi ludźmi – niektórzy z nich również z muzycznej  społeczności są , która jest owocem Medziugorja. Poznałam ich w 1996 roku, kiedy grałam w czasie adoracji pod przewodnictwem ks. Slavko, który był moim duchowym ojcem, wielki zwolennik artystów, ale również duchowy radca Matki Różańcowej i jej dzieci od samego początku. Mnie przyciągnęła idea wspólnego życia modlitewnego, grania i śpiewania dla Pana z innymi młodymi ludźmi, tak jak robimy to teraz w Medjugorje. W Medziugorje, we wspólnocie, mam możliwość i łaskę wzrastania w każdym calu.

Wszyscy muzycy tu w Medziugorje są doskonali, ale twoje skrzypce przynoszą coś wyjątkowego. Co to jest?

Melinda Dumitrescu: Jak tylko się urodziłam, moja matka  poświęciła mnie całym sercem  Matce Bożej. Moi rodzice byli muzykami, od łona matki, byłam małą muzykantką. Myślę, że Matka Boża miała plan dla mnie. Ona wybrała mnie. Ukończyłam studia na Akademii Muzycznej, ale dla mnie muzyka jest modlitwą. Ofiaruję moją grę dla Boga. Moja muzyka jest modlitwą mojego serca. Chciałabym opowiedzieć wam anegdotę z mojego życia. Od czasu mojego dzieciństwa, grałam w kościołach. Kiedy miałem 16 lat, grałam w Japonii. Mój ojciec nauczył mnie grać  “Ave Maria” Bacha i Gounoda. Po naszym koncercie, który nie odbywał się w kościele, publiczność poprosiła o bis, więc zdecydowałam się zagrać  “Ave Maria”. Był to czas Adwentu,  święto św. Mikołaja, i powiedziałam do publiczności, że pochodzę z kraju chrześcijańskiego, a  w Adwencie – chrześcijanie oczekują na przyjście Mesjasza Jezusa. Powiedziałam im, że będę grać utwór, który zapowiada jego przyjście. Na koniec, wszyscy płakali, mężczyźni i kobiety, a wszyscy z nich byli buddystami, a nie chrześcijanami. To było znakiem łaski Bożej, która przychodzi przez muzykę, poza słowami i obrazami.

Co twoja skrzypce oznaczają dla Ciebie?

Melinda Dumitrescu: Są towarzyszem mojego życia, wiernym towarzyszem, ale tylko po Panu Jezusie Chrystusie. Jest to głos mojego serca.

Nie tęsknisz za koncertami?

Melinda Dumitrescu: Od czasu do czasu daję koncerty, ale jak już mówiłam, kariera światowa nie może wypełnić mojego życia. Grałam od wczesnego dzieciństwa. Mogłabym kontynuować, ale jestem szczęśliwa prowadząc życie w ten sposób. Tutaj czuję się w domu, a Matka prowadzi mnie po całym świecie!

 Nie tęsknisz za konkurencją z innymi skrzypkami?

Melinda Dumitrescu: ks. Slavko powiedział, że konkurencja jest dobra, bo każdy ma możliwość się podciągnąć. Tu, w Medziugorje i gdzie indziej na świecie, spotykam dobrych muzyków, którzy cenią mnie i nawet mówią, że jestem wśród najlepszych. Często grałam nawet do ośmiu godzin dziennie, rezygnując z tak wielu rzeczy  potem zostając zwycięzcą. Kiedy miałem 14 lat, dostałam pierwszą nagrodę w międzynarodowym konkursie we Włoszech. Moim nauczycielem był Zachar Bron, uczeń Davida Ojstrah, jeden z najlepszych muzyków. Każdy mówi mi, że jestem na bardzo wysokim poziomie merytorycznym, a to jest łaska, bo nie gram już po osiem godzin dziennie. Żyję tu i teraz, w służbie pielgrzymów, mam życie z intensywną modlitwą, życie służby i poświęcenia.

Co twoja rodzina na to?

Melinda Dumitrescu: Moja rodzina jest ze mną od dzieciństwa, ale byli tym zaskoczeni. Widzą jednak, że jestem szczęśliwa. Co jakiś czas, pytają mnie, czy jestem pewna tego, co robię. Kiedy słyszą, że gram muzykę klasyczną w Panamie, w Libanie, w Korei … są szczęśliwi. Nie powinniśmy zapominać, wszystkie marzenia moich rodziców są spełnione. W tamtych czasach w Rumunii, system polityczny, jaki mieliśmy, powodował że można było tylko marzyć o wyjeździe z kraju. Moi rodzice są także muzykami. Nie mieli żadnych specjalnych środków materialnych. W Rumunii, artyści mogli umrzeć z głodu. Z pomocą Boga,  Jego Opatrzności, dostałam stypendium i mogłam studiować w Niemczech. Wszystko jest darem. Kiedy spotykam moich kolegów, muzyków, widzę, że doceniają to, co robię. Oni nawet podziwiają mnie trochę. Kiedy wydałam pierwszą płytę dla dobra Wioski Matczynej, “Misericordias Domini w Eternum cantabo», tak wielu ludzi było zadowolonych. Było to dla chwały Boga. Aprobata przychodzi nie tylko od chrześcijan, ale także od muzułmanów, hinduistów, od tych, którzy są daleko od Kościoła. Muzyka dotyka ich serca. Teraz wydaliśmy też nową płytę z duchową muzyką w stylu Medziugorje, a wkrótce wydamy jeszcze jedną z kilkoma innymi muzykami.

Nie boisz się przyszłości?

Melinda Dumitrescu: Jestem w rękach Boga i ufam, Matce Bożej. W swoim ostatnim orędziu, powiedziała nam, by poświęcić się Jej Niepokalanemu Sercu i Sercu Jej Syna Jezusa. Ona jest moim menedżerem, nie mam innego. Nie jest łatwo oddać siebie codziennie w ręce Boga. Nie jest łatwo żyć w wierze. Jednak w każdym dniu, cuda się zdarzają na chwałę Boga. Oferuję wszystko dla Boga dla mojego nawrócenia i przemiany świata.

Twoje życie nie jest czymś co Zachar Bron mógłby oczekiwać od swojej studentki ?

Melinda Dumitrescu: Żyjąc w ten sposób, oddając się Bogu, jest szaleństwem w oczach świata. Nie żyję tak dlatego że nie miałam  żadnego innego programu na swoje życie. Ten styl życia oznacza, płynięcie pod prąd. Dlaczego, czemu, z jakiego powodu? Noszę Jezusa i Maryję w moim sercu, bo “świat” ich nie zna. Obrałam taki rodzaj życia tylko ze względu na nich. Dwa lub trzy lata temu, miałam okazję do zarobienia 500 euro za minutę gry jako solistka z orkiestrą w Salzburgu! Właśnie w te dni, właściciel tych cennych skrzypiec, który   mi je powierzył, znalazł nabywcę, i ja musiałam wysłać te skrzypce do Niemiec. Powiedziałam: “Dobrze, Panie, wyrzekam się  tych skrzypiec! Ty wszystko wiesz! Dwa dni później, gdy skrzypce były już w drodze do Niemiec zjawili się  darczyńcy którzy przyszli i dali mi środki które były niezbędne do nabycia tych skrzypiec! Moje życie zawsze było takie. Ta opowieść o skrzypcach to tylko jedna z wielu. “Bądź wola Twoja”, aby doświadczyć o wiele większej radości, gdy wróciły te skrzypce, co jest naprawdę niezbędne dla mnie. To była lekcja życia, która, jak sądzę, może być pomocna dla każdego. Jeśli jesteśmy w stanie wyrzec się czegoś, Pan daje nam wszystko czego potrzebujemy, ale chce być w centrum. Powiedziałam, że skrzypce to towarzysz mojego życia, ale dopiero po Jezusie i Maryi. Same w sobie, skrzypce to tylko kawałek drewna. Mówią, że jestem w stanie dać duszę dla nich. Stały się one częścią mnie. Dziękuję Matce Bożej za to.

 Jako obywatelka Rumunii, masz problemy z podstawowymi rzeczami, takimi jak zezwolenie na pobyt, wizę?.

Melinda Dumitrescu: Kiedy wyrzekłam się kariery, i wyrzekłam się wielu udogodnień, w tym paszportu innego kraju, który miałam możliwość uzyskania. Kiedy jestem zaproszona gdzieś, zawsze muszę przejść wiele procedur w celu uzyskania wizy. Nawet tutaj, aby nadal grać w tej parafii, muszę mieć pozwolenie na pobyt. Byłabym szczęśliwa, gdyby udało się tak zorganizować, że ci, którzy chcą oddać swoje życie w służbie tej parafii jako wolontariusze, otrzymują wszystkie niezbędne dokumenty. Wiem, że nie jestem jedyna z tego rodzaju problemem. Tu, w Medziugorju wielu wolontariuszy chcesz zrobić coś dobrego, i wszyscy oni mają podobny problem. Nigdy nie wiesz kiedy prawo się zmieni, a to nie są przypadki tylko w Bośni i Hercegowinie.

Co to znaczy żyć na stałe w Medziugorje?

Melinda Dumitrescu: Życie na stałe w Medjugorje nie jest takie samo jak przyjechanie na pielgrzymkę, gdzie niektórzy są w siódmym niebie … Życie tutaj to pracochłonna codzienna wędrówka przez pustynię, a my musimy szukać źródła życia i sens naszego istnienia. Każdy dzień jest pełen radości i łez szczęścia i cierpienia. Wiem, że nagroda Boża jest wielka. Rytm modlitwy tu w Medziugorju topi serca. Nawet najbardziej zatwardziałe serca otworzyły się  tutaj. Widzę, zwłaszcza podczas adoracji, jak niektórzy czują się jak w niebie. Łaska, która działa poprzez modlitwę i poprzez muzykę, która jest oferowana w modlitwie, a także  podczas programu modlitewnego w Medziugorju, są owocem objawień Matki Bożej. Jej obecność jest bezpośrednim dotykiem Nieba, który zmienia wszystko. Jednak wszędzie tam, gdzie jest Matka Boża, przeciwnik stara się wkraść, i dlatego musimy walczyć każdego dnia. Pielgrzymi mają szczególne łaski, i to jest dobre, ponieważ mają wrócić do swojej Jerozolimy, a my oferujemy wszystko dla ich dobra i dla dobra pielgrzymów. Można zobaczyć w ich oczach, jak modlą się na różańcu, że oni się zmieniają. I dają świadectwo pokoju i radości, pociechę, że otrzymali. Alleluja!

Streszczenie ze strony Medjugorje Website

Opublikowany w Medziugorje, Śpiew | Otagowane: | Komentarzy: 20 »

Jak dwoje przyjaciół

Posted by Dzieckonmp w dniu 29/01/2012

Dziś sprawiło mi wielką radość to że znalazłem na You tube śpiewaną pieśń która była moją ulubioną gdy miałem około 20 lat.
Wtedy nie umiałem , nie wiedziałem jak się modlić aby uzyskać pomoc czy to przed egzaminami czy podejmowaniem jakiś trudnych decyzji.
Byłem trochę samotnikiem i na przerwach w szkole raczej przebywałem gdzieś w oddali a często przed egzaminem szukałem pomocy Bożej. W takich to sytuacjach gdzieś w odosobnieniu w ciągu tych krótkich przerw nuciłem sobie tą i nie tylko tą pieśń z intencją: Boże Ty mi pomożesz. Zresztą nie tylko tą pieśń , często też była to pieśń “Pan kiedy stanął na brzegu”  jak i wiele innych. Ale ta był bardzo ulubiona gdyż  praktycznie do dziś nie znana przez bardzo dużo osób. Tak to modliłem się śpiewem.
Cieszę się że dzisiejsza młodzież zna i śpiewa tą pieśń. Sprawiło mi to niesamowitą radość.  Takie cząstkowe świadectwo pierwszy raz wspomniane.

Jak dwoje przyjaciół

Jak dwoje przyjaciół,

Tak z woli Pana,

Przez życie idę,

Mój Pan i ja,

On mnie rozumie,

Zna troski moje,

Z pełności swojej obdarza mnie.

I wiem, że ta przyjaźń,

Już będzie trwać,

Bo Bóg miłością jest,

Co nie przemija.

Z Nim życie jest piękne,

Pokoju pełne.

On o wszystkim wie,

Więc nie martwię się.

Gdy ludzie zawiodą mnie,

To wiem, że Ojca mam,

On wielką swą mocą,

Ochrania mnie.

Gdy Jego dziecko,

Zasmuci, zlęknie się,

On sprawia, że mija strach,

Nastaje dzień.

I wiem, że ta przyjaźń…


No i koniecznie jeszcze jedna pieśń która ma identyczną historię w moim życiu.

Moje marzenia

1. Moje marzenia wicher gna D e
moje pragnienia wiatr rozwieje, A D
lecz nie odrzuci mej miłości D e
Maryja, w której mam nadzieję. A D
Księżyc diamentem szyby tnie, D e
na zachód lecą ptaki, G D
a w moim sercu jesteś Ty, D e
wkroczyłaś w moje dni. G D A
2. Tak wiele dni przeżyłem z Tobą
i umiem kochać, lepiej żyć,
tylko ten wiatr, co gra w konarach
powie, jak wdzięczny jestem Ci.
Za Twoje Serce pełne łaski,
za bezgraniczną dobroć,
że byłaś zawsze przy mnie blisko,
dziękuję Ci Maryjo!
Księżyc diamentem…

Opublikowany w Film, Śpiew | Otagowane: , , , , | Komentarzy: 45 »

Radosnych Świąt Bożego Narodzenia

Posted by Dzieckonmp w dniu 24/12/2011

Przyjdą wszystkie ludy, które stworzyłeś,

I Tobie, Panie, pokłon oddadzą,

I będą sławiły Twe Imię,

Boś Ty jest wielki i działasz cuda:

Tylko Ty jesteś Bogiem. (z Psalmu 86)

Doprawdy, z Jego pełni wszyscyśmy otrzymali i jest to łaska, albowiem On jest naszym POKOJEM!
Z życzeniami, by Boży pokój zapanował w sercach, rodzinach, we wszystkich krajach i na całym świecie:
RADOSNYCH ŚWIĄT BOŻEGO NARODZENIA
Niech Boże Narodzenie będzie dniem pełnym radości i pokoju. Niech Jezus nawiedzi wasze rodziny i narodzi się w skrytości waszego serca!

Niech Wasza miłość wynagrodzi Mu oziębłość świata dotkniętego obojętnością i niewiarą.

Dla Was wszystkich czytelnicy ta piękna kolęda

Jest taki dzień bardzo ciepły, choć grudniowy;
dzień, zwykły dzień, w którym gasną wszelkie spory.
Jest taki dzień, w którym radość wita wszystkich.
Dzień, który już każdy z nas zna od kołyski..
Niebo ziemi, niebu ziemia,
wszyscy wszystkim ślą życzenia.
Drzewa ptakom, ptaki drzewom.
W wiewie wiatru płatkom śniegu.
Jest taki dzień, tylko jeden raz do roku;
Dzień, zwykły dzień, który liczy się od zmroku.
Jest taki dzień, gdy jesteśmy wszyscy razem.
Dzień, piękny dzień, dziś nam rok go składa w darze.
Niebo ziemi, niebu ziemia,
wszyscy wszystkim ślą życzenia.
Seweryn Krajewski

Tekst pięknej kolędy

Biała ziemia prosi Ciebie Jezu,
abyś ludziom seca Dzieci dał.
Biała Ziemia prosi Cię maleńki,
abyś secem świata został sam.

Ref.
Maleńki, Kochany, Najmniejszy,
z Betlejem, z ołtarzy, z opłatka,
Maleńki, a przecież największy,
odwieczny, najbardziej, wspólczesny. /x2

Rozświeć myśli wszytkich ludzi Panie
i kryształów lodu daj nam blask.
Zabierz nasze słabe ludzkie serca,
a nam swoje boskie serce daj.

Ref.Maleńki, Kochany, Najmniejszy,
z Betlejem, z ołtarzy, z opłatka,
Maleńki, a przecież największy,
odwieczny, najbardziej, współczesny. /x2

Z koncertu zespołu Akademii Młodzieżowej AKADEMUZ w kościele o.o Dominikanów w Lublinie

Opublikowany w Film, KOMUNIKATY, Kościół, Śpiew | Otagowane: , , , | Komentarzy: 77 »

Adwent – Czuwajcie

Posted by Dzieckonmp w dniu 27/11/2011

1. Płoną ogniska w świecie,
o ludzie czy już wiecie
że nowa miłość zmieni,
stare oblicze ziemi

Refren:

Czuwajcie! Czuwajcie!
od siebie się zaczyna
Czuwajcie! Czuwajcie!
to miłość jest jedyna

2. Odtąd me serce daję,
dla wszystkich dookoła
o dobroć mą i uśmiech,
świat cały dzisiaj woła

Refren:

Czuwajcie! Czuwajcie!
Chrystus jest z nami wszędzie
Czuwajcie! Czuwajcie!
miłość panować będzie

Opublikowany w Kościół, Śpiew | Otagowane: , | Komentarzy: 26 »

Piknik Country Mrągowo

Posted by Dzieckonmp w dniu 01/08/2011

Przebywałem na krótkim wypoczynku w Mrągowie słuchając muzyki country. Utwory country to z reguły dynamiczne, proste piosenki oparte na schemacie rockandrollowym i liryczne ballady, nierzadko w rytmie walca. Ich teksty opowiadają o codziennych sprawach zwykłych ludzi (miłość, praca, zabawa, problemy finansowe, kłopoty z dziećmi itp.).  Muzyka była piękna często przebijał się z utworów patriotyzm, tęsknota za sprawiedliwością. W tym roku było 30-lecie festiwalu.  Wybierano w konkursie piosenkę 30-lecia w którym brał udział zespół Grupa Furmana ze swoim pięknym przebojem pt. Modlitwa. Nie udało się im wygrać tego konkursu gdyż zwyciężył szlagier pt. wszystkie drogi prowadzą do Mrągowa.

Przedstawiam piękną piosenkę Grupy Furmana pt. Modlitwa.

A oto zwycięski szlagier 30-lecia pikniku w Mrągowie

 

 

 

 

Opublikowany w Ciekawe, Śpiew | Otagowane: , | Komentarzy: 5 »

Niedziela Zesłania Ducha Świętego

Posted by Dzieckonmp w dniu 11/06/2011

Wtedy wrócili do Jerozolimy. Przybywszy tam, weszli do sali na górze i przebywali w niej: Piotr i Jan, i Jakub, i Andrzej, Filip i Tomasz, Bartłomiej i Mateusz, Jakub, syn Alfeusza, i Szymon Gorliwy, i Juda, brat Jakuba. Wszyscy oni trwali jednomyślnie na modlitwie razem z niewiastami, z Maryją, Matką Jezusa, i z braćmi Jego. Kiedy nadszedł wreszcie dzień Pięćdziesiątnicy, znajdowali się wszyscy na tym samym miejscu. Nagle dał się słyszeć z nieba szum, jakby uderzenie gwałtownego wiatru, i napełnił cały dom, w którym przebywali. Ukazały się im też jakby języki z ognia, które się rozdzieliły, i na każdym z nich spoczął jeden. I wszyscy zostali napełnieni Duchem Świętym.
Dzieje Apostolskie (1, 12-14; 2, 1-4)
TRZEBA GŁOSIĆ SŁOWO BOŻE Z DUCHEM PROROCTWA
Potrzebujemy Ducha proroctwa, zęby zanieść czy raczej ponownie przynieść ludziom Boga przez głoszenie Ewangelii. Święty Jan w Apokalipsie mówi zwięźle:
„Świadectwem Jezusa jest duch proroctwa” (Ap 19.10). To przywołuje słowa z DZIEJÓW Apostolskich 1,8: „Otrzymacie moc Ducha Świętego i będziecie moimi świadkami”. Nie można bowiem skutecznie głosić Jezusa inaczej niż dzięki mocy Ducha. Apostołowie są tymi, którzy „głosili Ewangelię mocą Ducha Świętego” (l P 1,12). Między głoszeniem Chrystusa tylko przy pomocy doktryny a głoszeniem Go w Duchu Świętym jest taka sama różnica jak między głoszeniem Słowa „z zewnątrz”, stojąc poza sferą jego oddziaływania, jego wpływu i jego „uścisku”, wolni i neutralni wobec niego, a głoszeniem go będąc „wewnątrz” Słowa, w jego tajemniczym uścisku, będąc poruszanym przez nie, będąc z nim w życiodajnym kontakcie, czerpiąc z niego siły i autorytet. W pierwszym wypadku przekazuje się doktrynę, w drugim natomiast życie.
R. Cantalamessa

Opublikowany w Kościół, Śpiew | Otagowane: | Komentarzy: 18 »

Hymn na beatyfikację papieża

Posted by Dzieckonmp w dniu 03/05/2011

Człowiek który przybył z daleka

Homilia Benedykta XVI podczas beatyfikacji Jana Pawła II

 Drodzy Bracia i Siostry,
Już sześć lat minęło od dnia, w którym zebraliśmy się na tym Placu, aby celebrować pogrzeb papieża Jana Pawła II. Ból utraty był głęboki, ale jeszcze większe było poczucie jakiejś ogromnej łaski, która otaczała Rzym i cały świat: łaski, która była owocem całego życia mojego umiłowanego Poprzednika, a szczególnie jego świadectwa w cierpieniu. Już tamtego dnia czuliśmy unosząca się woń świętości, a Lud Boży na różne sposoby okazywał swoją cześć dla Jana Pawła II. Dlatego chciałem, aby – przy koniecznym poszanowaniu prawa Kościoła – jego proces beatyfikacyjny przebiegał w sposób możliwie najszybszy. I oto nadszedł oczekiwany dzień; przyszedł szybko, ponieważ tak podobało się Bogu: Jan Paweł II jest błogosławiony.Pragnę skierować serdeczne pozdrowienia do was, którzy tak licznie przybyliście do Rzymu ze wszystkich stron świata dla tej szczególnej okazji: księży kardynałów, patriarchów Kościołów Wschodnich, braci w biskupstwie i kapłaństwie, oficjalnych delegacji, ambasadorów i władz, osób konsekrowanych i wiernych świeckich. Tym pozdrowieniem ogarniam także wszystkich, którzy łącza się z nami za pośrednictwem radia i telewizji.

Tę drugą Niedzielę Wielkanocną błogosławiony Jan Paweł II ogłosił Niedzielą Bożego Miłosierdzia. Została ona wybrana na dzisiejszą uroczystość, ponieważ mój Poprzednik – z wyroku Opatrzności – oddał ducha Bogu właśnie w wigilię tej niedzieli. Ponadto dziś jest pierwszy dzień maja, miesiąca maryjnego, jest to również wspomnienie św. Józefa Robotnika. Wszystkie te okoliczności wzbogacają naszą modlitwę, pomagają nam, którzy jesteśmy jeszcze pielgrzymami w czasie i przestrzeni. O ileż bardziej świętują aniołowie i święci w Niebie. Jednak jeden jest Bóg, jeden Chrystus Pan, który niczym most łączy ziemię z niebem, a my czujemy się w tym momencie bardziej niż kiedykolwiek uczestnikami niebieskiej liturgii.

„Błogosławieni, którzy nie widzieli, a uwierzyli!”. W dzisiejszej ewangelii Jezus wypowiada to błogosławieństwo, błogosławieństwo wiary. Uderza nas ono w sposób szczególny, gdyż zgromadziliśmy się, by uczestniczyć w beatyfikacji, a jeszcze bardziej dlatego, że został ogłoszony błogosławionym Papież, następca Piotra, którego powołaniem jest umacnianie braci w wierze. Jan Paweł II jest błogosławiony ze względu na swą wiarę, mocną i wielkoduszną, wiarę apostolską. Przychodzi nam też na myśl inne błogosławieństwo: „Błogosławiony jesteś Szymonie, synu Jony, albowiem nie objawiły ci tego ciało i krew, lecz Ojciec mój, który jest w niebie” (Mt 16,17). Cóż takiego objawił Ojciec niebieski Szymonowi? To, że Jezus jest Chrystusem, Synem Boga żywego. Na mocy tej wiary Szymon staje się Piotrem, Opoką, na której Jezus może zbudować swój Kościół. Bycie błogosławionym na wieki Jana Pawła II, które Kościół dziś z radością ogłasza, wpisane jest w te właśnie słowa Chrystusa: „Błogosławiony jesteś, Szymonie” i „Błogosławieni, którzy nie widzieli, a uwierzyli”. Jest to błogosławieństwo wiary, którą Jan Paweł II otrzymał w darze od Boga Ojca dla budowania Kościoła Chrystusowego.

Nasza myśl biegnie jeszcze ku innemu błogosławieństwu, które w Ewangelii poprzedza wszystkie pozostałe. Chodzi o błogosławieństwo odnoszące się do Dziewicy Maryi, Matki Zbawiciela. Do tej, która dopiero co poczęła Jezusa w swoim łonie, zwraca się św. Elżbieta: „Błogosławiona jesteś, któraś uwierzyła, że spełnią się słowa powiedziane Ci od Pana”. Maryja jest wzorem błogosławieństwa wiary. Radujemy się wszyscy, że beatyfikacja Jana Pawła II ma miejsce w pierwszym dniu miesiąca maryjnego, pod matczynym spojrzeniem Tej, która swoją wiarą podtrzymuje wiarę apostołów, i stale podtrzymuje wiarę ich następców, szczególnie tych, którzy są powołani, by zasiąść na katedrze Piotrowej. Maryja nie pojawia się w opowiadaniach o zmartwychwstaniu Chrystusa, lecz jest jakby wszędzie obecna w ukryciu: jest ona Matką, której Jezus powierzył każdego z uczniów i całą wspólnotę. Zauważmy szczególnie, że owocna, matczyna obecność Maryi została odnotowana przez ewangelistów Jana i Łukasza w sytuacjach poprzedzających to, co jest opowiedziane w dzisiejszej ewangelii i w pierwszym czytaniu: w relacji o śmierci Jezusa, w której Maryja pojawia się u stóp krzyża; i na początku Dziejów Apostolskich, które ukazują ją pośród uczniów zgromadzonych na modlitwie w wieczerniku.

Również dzisiejsze drugie czytanie mówi nam o wierze. Święty Piotr, pełen duchowego entuzjazmu, wskazuje nowo ochrzczonym na racje ich nadziei i radości. Lubię podkreślać, że w tym fragmencie początku Pierwszego Listu, Piotr nie nakazuje, lecz wskazuje. Pisze bowiem: „Dlatego radujecie się” – i dodaje: „Wy, choć nie widzieliście, miłujecie Go; wy w Niego teraz, choć nie widzicie, przecież wierzycie, a ucieszycie się radością niewymowną i pełną chwały wtedy, gdy osiągnięcie cel waszej wiary – zbawienie dusz”. Wszystko jest w trybie wskazującym, gdyż zaistniała nowa rzeczywistość, zrodzona ze zmartwychwstania Chrystusa, rzeczywistość dostępna w wierze. „Stało się to przez Pana – mówi Psalm – i cudem jest w naszych oczach”, w oczach wiary.

Drodzy Bracia i Siostry. Dziś jawi się naszym oczom, w pełnym duchowym świetle Chrystusa zmartwychwstałego, postać umiłowanego i czczonego Jana Pawła II. Dziś jego imię zostaje włączone w poczet świętych i błogosławionych, których on sam takimi ogłosił podczas prawie 27 lat swojego pontyfikatu, przypominając z mocą o powszechnym powołaniu do wyżyn życia chrześcijańskiego, do świętości, jak to stwierdza konstytucja soborowa, Lumen gentium, o Kościele. Wszyscy członkowie Ludu Bożego – biskupi, kapłani, diakoni, wierni świeccy, zakonnicy, zakonnice – jesteśmy w drodze ku ojczyźnie niebieskiej, gdzie nas poprzedziła Dziewica Maryja, złączona w szczególny i doskonały sposób z tajemnicą Chrystusa i Kościoła.

Karol Wojtyła, najpierw jako biskup pomocniczy, a potem jako arcybiskup krakowski, uczestniczył w Soborze Watykańskim II, i zdawał sobie sprawę, że poświęcenie Maryi ostatniego rozdziału dokumentu o Kościele oznaczało wskazanie na Matkę Bożą jako obraz i wzór świętości dla każdego chrześcijanina i całego Kościoła. Tę teologiczną wizję błogosławiony Jan Paweł II odkrył już w młodości, a następnie zachowywał i pogłębiał przez całe życie. Wizja ta streszcza się w biblijnym obrazie Chrystusa na krzyżu z Maryją, Jego Matką u boku. Obraz ten, znajdujący się w ewangelii Jana, został ujęty w biskupim, a potem papieskim herbie Karola Wojtyły: złoty krzyż, litera M po prawej stronie u dołu, i zawołanie Totus Tuus, które odpowiada słynnemu zdaniu św. Ludwika Marii Grignon de Monforta, w którym Karol Wojtyła odnalazł podstawową zasadę swego życia: „Totus tuus ego sum et omnia mea tua sunt. Accipio Te in mea omnia. Praebe mihi cor tuum, Maria – Cały jestem twój i wszystko, co moje, Twoim jest. Odnajduję Cię we wszelkim moim dobru. Daj mi Twe serce o Maryjo”.

W swoim Testamencie nowy Błogosławiony napisał: „Kiedy w dniu 16-tym października 1978 roku konklawe kardynałów wybrało Jana Pawła II, prymas Polski, kardynał Stefan Wyszyński, powiedział do mnie: «Zadaniem nowego Papieża będzie wprowadzić Kościół w Trzecie Tysiąclecie»”. Dalej czytamy: „Pragnę raz jeszcze wyrazić wdzięczność Duchowi Świętemu za wielki dar Soboru Watykańskiego II, którego wraz z całym Kościołem – a w szczególności z całym episkopatem – czuję się dłużnikiem. Jestem przekonany, że długo jeszcze dane będzie nowym pokoleniom czerpać z tych bogactw, jakimi Sobór dwudziestego wieku nas obdarował. Jako biskup, który uczestniczył w soborowym wydarzeniu od pierwszego do ostatniego dnia, pragnę powierzyć to wielkie dziedzictwo wszystkim, którzy do jego realizacji są i będą w przyszłości powołani. Sam zaś dziękuję Wiecznemu Pasterzowi za to, że pozwolił mi tej wielkiej sprawie służyć w ciągu wszystkich lat mego pontyfikatu”. Ale o jaką sprawę chodzi? Chodzi o to samo, co Jan Paweł II wyraził już podczas swej pierwszej uroczystej Mszy na Placu św. Piotra w niezapomnianych słowach: „Nie lękajcie się! Otwórzcie, otwórzcie na oścież drzwi Chrystusowi!”. To, o co nowo wybrany Papież prosił wszystkich, sam wcześniej uczynił: otworzył dla Chrystusa społeczeństwo, kulturę, systemy polityczne i ekonomiczne, odwracając z siłą olbrzyma – siłą, którą czerpał z Boga – tendencję, która wydawała się być nieodwracalna.

[po polsku] Swoim świadectwem wiary, miłości i odwagi apostolskiej, pełnym ludzkiej wrażliwości, ten znakomity Syn narodu polskiego, pomógł chrześcijanom na całym świecie, by nie lękali się być chrześcijanami, należeć do Kościoła, głosić Ewangelię. Jednym słowem: pomógł nam nie lękać się prawdy, gdyż prawda jest gwarancją wolności.

Jeszcze dosadniej: przywrócił na siłę wiary w Chrystusa, gdyż jest on Redemptor hominis, odkupicielem człowieka, co stało się tematem jego pierwszej encykliki i przewodnim wątkiem pozostałych.

Karol Wojtyła zasiadł na Stolicy Piotrowej przynosząc ze sobą głęboką refleksję nad konfrontacją pomiędzy marksizmem i chrześcijaństwem, skupioną na człowieku. Jego przesłanie brzmiało: człowiek jest drogą Kościoła, a Chrystus jest drogą człowieka. Kierując się tym przesłaniem, będącym wielkim dziedzictwem Soboru Watykańskiego II i jego sternika, sługi Bożego, Papieża Pawła VI, Jan Paweł II prowadził Lud Boży do przekroczenia progu trzeciego tysiąclecia, który ze względu na Chrystusa mógł nazwać „progiem nadziei”. Tak, poprzez długą drogę przygotowania Wielkiego Jubileuszu, na nowo ukierunkował chrześcijaństwo ku przyszłości, Bożej przyszłości, wykraczającej poza historię, lecz również w niej zakorzenionej. Ten ładunek nadziei, który w pewien sposób został zawłaszczony przez marksizm oraz ideologię postępu, słusznie oddał on chrześcijaństwu. W ten sposób przywrócił nadziei jej autentyczne oblicze, aby móc przeżywać dzieję w duchu „adwentu”, osobistej i wspólnotowej egzystencji skierowanej na Chrystusa, w którym wyraża się pełnia człowieka i spełnienie jego oczekiwań sprawiedliwości i pokoju.

Chciałbym na koniec podziękować Bogu za osobiste doświadczenie długoletniej współpracy z Papieżem, Janem Pawłem II. Już wcześniej miałem możliwość poznania i docenienia jego osoby, lecz od 1982 roku, gdy wezwał mnie do Rzymu na prefekta Kongregacji Nauki Wiary, przez kolejne 23 lata mogłem być przy nim i coraz bardziej go podziwiać. Moja posługa była wspierana jego głęboką duchowością i bogactwem jego intuicji. Zawsze uderzał mnie i budował przykład jego modlitwy: zanurzał się w spotkaniu z Bogiem, pomimo rozlicznych trudności jego posługiwania. A potem świadectwo jego cierpienia: Pan pozbawiał go stopniowo wszystkiego, lecz on pozostawał skałą, zgodnie z wolą Chrystusa. Jego głęboka pokora zakorzeniona w intymnym zjednoczeniu z Chrystusem, pozwoliła mu dalej prowadzić Kościół i dawać światu jeszcze bardziej wymowne przesłanie, i to w czasie, gdy topniały jego siły fizyczne. W ten sposób doskonale zrealizował on powołanie każdego kapłana i biskupa: bycia jedno z Chrystusem, z Tym, którego codziennie przyjmuje i ofiaruje w Eucharystii.

Błogosławiony jesteś umiłowany Papieżu Janie Pawle II, ponieważ uwierzyłeś. Prosimy, byś nadal umacniał z nieba wiarę Ludu Bożego. Amen.

Źródło: Radio Watykańskie

Opublikowany w Film, Kościół, Śpiew | Otagowane: , , , | Komentarzy: 22 »

Zakazana piosenka (przez POLSAT)

Posted by Dzieckonmp w dniu 24/03/2011

Piosenka ” Pytasz mnie ” z repertuaru Andrzeja Rosiewicza w wykonaniu Piotra Wolwowicza w programie Polsatu ” Must Be the Music ” odc 3 Totalne nudzenie i męki oceniających podczas śpiewania piosenki , histeryczna reakcja owych sędziów wobec prezentowanej patriotycznej piosenki ,tendencyjne oceny , a w końcu cenzura Polsatu poprzez usunięcie występu Piotra z Youtube. Piotrze – Rodzice mogą być z Twojej postawy dumni !!!

Zobaczcie ktoś umieścił i jeszcze Polsat nie zdołał usunąć. Jak usunie piszcie mam na swoim kompie umieszczę od nowa.

A tutaj na ruskim serwerze gdyby znikło z you tube

w dodatku cała piosenka i więcej krzywych min jurorów

http://clipoman.com/clip/online/4245546/_Pytasz_mnie_-_Piotr_Wolwowicz_

Jury skarciło go za… zbytni patriotyzm. Postawa Piotra i wykonanie piosenki spotkały się jednak z gorącym aplauzem młodej widowni. Nagranie z Piotrem Wolwowiczem robi oszałamiającą karierę w internecie. Poparcie dla młodego piosenkarza wysyłają internauci z całej Polski.

Adam Sztaba, Kora Jackowska, El¿bieta Zapendowska, Wojtek £ozowski. Wszyscy 4-ej się naśmiewali i naigrywali z młodego wykonawcy

Elżbieta Zapendowska nie zostawiła suchej nitki na Piotrze. W swojej wypowiedzi skupiła się jednak nie na wykonaniu, ale na samym wyborze utworu:  - Tak epatujesz tym głosem z takim zadowoleniem, coś okropnego! Chłopie ciesz się, ale nie śpiewaj takich piosenek, jakiś bogoojczyźniane, takie patriotyzmy, to jest coś okropnego! Nie idź tą drogą! - grzmiała jurorka.

Elżbieta Zapendowska nie zostawiła suchej nitki na Piotrze. W swojej wypowiedzi skupiła się jednak nie na wykonaniu, ale na samym wyborze utworu: - Tak epatujesz tym głosem z takim zadowoleniem, coś okropnego! Chłopie ciesz się, ale nie śpiewaj takich piosenek, jakiś bogoojczyźniane, takie patriotyzmy, to jest coś okropnego! Nie idź tą drogą! - grzmiała jurorka.

Elżbieta Zapendowska nie zostawiła suchej nitki na Piotrze. W swojej wypowiedzi skupiła się jednak nie na wykonaniu, ale na samym wyborze utworu:  - Tak epatujesz tym głosem z takim zadowoleniem, coś okropnego! Chłopie ciesz się, ale nie śpiewaj takich piosenek, jakiś bogoojczyźniane, takie patriotyzmy, to jest coś okropnego! Nie idź tą drogą! - grzmiała jurorka.

Elżbieta Zapendowska nie zostawiła suchej nitki na Piotrze. W swojej wypowiedzi skupiła się jednak nie na wykonaniu, ale na samym wyborze utworu: - Tak epatujesz tym głosem z takim zadowoleniem, coś okropnego! Chłopie ciesz się, ale nie śpiewaj takich piosenek, jakiś bogoojczyźniane, takie patriotyzmy, to jest coś okropnego! Nie idź tą drogą! - grzmiała jurorka.

Mieszkaniec Warszawy 20 – letni Mikołaj Radziwonowicz zbiera podpisy pod petycją do TV Polsat i Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji w sporawe skandalicznego zachowania jury i wypowiedzi jego członków w reakcji na występ Piotra Wolwowicza. Autor petycji chce zebrać 500 podpisów i wręczyć ją Zygmuntowi Solorzowi -Żak. W petycji, w imieniu wszystkich urażonych tymi wypowiedziami, żąda przeprosin na wizji.

Do:
Telewizja Polsat S.A.
Przewodniczący Rady Nadzorczej Zygmunt Solorz-Żak

Szanowny Panie Przewodniczący,

Pozwoliłem sobie napisać list do Sz. Pana, ponieważ zbulwersowałem się wypowiedziami p. Elżbiety Zapendowskiej oraz p. Adama Sztaby w programie „Must be the music” nadanym dn. 19.III.2011 o godz. 20: 00 w telewizji „POLSAT”.

Wymienione przeze mnie osoby, przy milczącym wsparciu pozostałych dwóch członków Jury, nie przepuściły do kolejnego etapu programu uczestnika Piotra Wolwowicza, uzasadniając jedynie swój wybór poruszaniem tematów patriotycznych w wykonywanym przez niego utworze. Jury wcale nie oceniło, jakości jego wykonania, lecz tylko wybrany przez niego utwór.

W programie p. Elżbieta Zapendowska powiedziała (..) „, Ale nie śpiewaj takich piosenek” (…) „Jakieś bogoojczyźniane, TAKIE patriotyzmy, to, to jest coś okropnego…” Po tych usłyszanych wypowiedziach, poczułem się tak, jakby ktoś napluł mi w twarz.

Wypowiedź była dla mnie szczególnie bolesna, gdyż od małego dziecka uczono mnie miłości do Ojczyzny, patriotyzmu i poszanowania obcych poglądów. Wychowałem się w rodzinie z głębokimi patriotycznymi korzeniami i Polska jest dla mnie najważniejsza. Jedną z form patriotyzmu jest właśnie śpiewanie Pieśni Patriotycznych np. podczas obchodów Święta Niepodległości 11 Listopada.

Podjęta przez Jury decyzja jest przejawem dyskryminacji ze względu na poglądy, ponadto jest naruszeniem porządku społecznego i spychaniem na margines osób deklarujących silny związek ze swoją narodowością, w tym przypadku Polaków, Patriotów. W państwie demokratycznym ocenianie ludzi tylko przez pryzmat ich poglądów, przy całkowitym pominięciu oceny ich umiejętności jest wysoce naganne i niezgodne z konstytucją Rzeczypospolitej Polskiej.

Poprzez emisję tych wypowiedzi przekaz Jury był jednoznaczny! Młodzież ma się wstydzić tego, że są Polakami, a Patriotyzm i miłość Ojczyzny są frazesami niegodnymi współczesnego cywilizowanego człowieka. Było to zatem świadome wyszydzanie uczuć patriotycznych, zarówno tego uczestnika, jak i wszystkich oglądających.

Zostaliśmy obrażeni, jako Polacy!

Za tak karygodne zachowanie, oczekujemy od p. Elżbiety Zapendowskiej, oraz p. Adama Sztaby publicznych przeprosin w jednym z kolejnych odcinków programu „Must be the Music”.

Wierzymy również, że przeprosiny te będą przykładem dla innych Mass-mediów, iż pewnych granic przyzwoitości po prostu się nie przekracza, a wyśmiewanie własnej Ojczyzny, bardzo delikatnie mówiąc jest przejawem braku kultury osobistej i dobrego wychowania. Uczmy się szanować inne poglądy.

Z góry, dziękuję za pozytywne rozpatrzenie petycji, w imieniu wszystkich urażonych.

Serdecznie pozdrawiam

P.S. PETYCJA NIE MA NA CELU OBRONY UCZESTNIKA, CHODZI TYLKO O SKANDALICZNĄ FORMĘ PUBLICZNEJ WYPOWIEDZI JURY.

Niżej podpisany/a:
……………………………………..

Petycja ze strony miasta Sanok

Można też osobiście petycję wysłać na maila biuro@polsat.com.pl lub pocztą do Polsatu


Opublikowany w Patriotyzm, Warto wiedzieć, Śpiew | Otagowane: , , , , , , , , , | Komentarzy: 55 »

Odkryto muzykę na Obrazie z Guadalupe.

Posted by Dzieckonmp w dniu 06/03/2011

Naukowiec Fernando Ojeda przedstawia badania nad harmonią
na Wizerunku Najświętszej Maryi Panny Naszej Pani z Guadalupe i złotą proporcją.
Jego konferencja nosi tytuł: MUZYKA, ASTRONOMIA, ARYTMETYKA I GEOMETRIA NA GUADALUPSKIM WIZERUNKU.
Po odkryciu, w oparciu o harmonię na Wizerunku, została skomponowana muzyka przez Ernesta Cortazara Ducknera.

Dwa krótkie filmy o Muzyce na Guadalupskim Wizerunku:

Guadelupe1

Guadelupe2- muzyka

A tutaj można otworzyć plik pdf. i przeczytać o Matce Bożej z Guadalupe w miesięczniku Michael. Polecam jest tam obraz z tłumaczeniami na język Polski.

Pobierz plik

Opublikowany w Ciekawe, Film, Warto wiedzieć, Śpiew, Świat innymi oczami | Otagowane: , | Komentarzy: 37 »

Chrytus Król Polski i świata całego – Świebodziński hymn

Posted by Dzieckonmp w dniu 30/11/2010

Modlitwa w intencjach Królowej Pokoju

Opublikowany w Kościół, Patriotyzm, Śpiew | Otagowane: , , | Komentarzy: 35 »

Relacja Wideo z Międzynarodowego Festiwalu Młodzieży 2009 r.

Posted by Dzieckonmp w dniu 13/02/2010

“Zróbcie wszystko, cokolwiek wam Syn powie”jan2,5)

‘Pragnę, drogie dzieci, przygarnąć was do Jezusa, gdyż On jest waszym zbawieniem”

Medjugorje 01 do 06 sierpnia 2009 r.

Ponad 600 księży na festivalu 2009

Pielgrzymi reprezentujący 69 krajów

Festiwal Młodzieży Medjugorje dzień pierwszy

Dzień drugi

Sanctus

Prezentacja


Biorę Krzyżyk na pierś

Muzyka Padre Zezinho - w języku hiszpańskim

 

Procesja ulicami Medjugorje

AGNUS DEI

W godzinach południowych przy temperaturze ponad 40 stopni młodzi raduja się śpiewając nie ma bariery języków

KYRIE

Przepiękne SANCTUS śpiewane przez wszystkie narody

EMANOEL


HOSANNA

GLORIA

My młodzi : Jezu Kochamy Cię

Młodzi z fagami swoich krajów

Przepiękne wyśpiewane  GLORIA przez młodych w czasie Mszy Świętej

około 600 kochanych kapłanów

ADORACJA

KYRIE ELEISON

Młodzi modlą się na Różańcu

Po całodziennym upale z temperaturą przekraczającą 40 stopni młodzi w nocy nie idą spać. Na swój sposób ciszą się z tego że są w domu Matki Bożej

Dalszy przebieg Nocy w Medjugorje

Następnego dnia znów śpiewają GLORIA

Jezu Chryste, Ty jesteś moim światłem

Spontaniczne wszystkie narody wielbią Jezusa

HOSANNA HOSANNA

Ostatniej nocy 22:30






Opublikowany w Medziugorje, Objawienia, Śpiew | Zostaw Komentarz »

 
Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.

Join 175 other followers