Dziecko Królowej Pokoju

Tylko Pokój

POMOC RODZINOM


Tuż przed śmiercią dostarczylismy jej radość

Miej serce i daj serce rodzinie wielodzietnej

UCZYNKI ADWENTOWE 2011

POMOC EKSMITOWANEJ RODZINIE Z RADOMIA

Odpowiedzi: 56 to “POMOC RODZINOM”

  1. przemek powiedział/a

    dlaczego te podstrony nie dzialaja ???

  2. Alaude arvensis powiedział/a

    Bardzo proszę wszystkich ludzi dobrej woli, miłosiernego serca, przeczytajcie ten apel, rozpaczliwa prośbę samotnej matki o węgiel, odnalazłam “przypadkiem” tę prośbę na stronach duchowości Św. Tereski, pomóżmy jeszcze tej pani.
    Gdy rozmawiałam z panią Książek, prosząc ja pierwszego dnia o nr konta,ona mi powiedziała na drugi dzień,że zaraz z samego rana, więc natychmiast można rzec, bo wpis o pomocy adwentowej ukazał się na blogu po godz 22 w dniu 5 XII,otrzymała od ludzi dobrego serca tonę węgla, tak na dzień dobry:)czyli na Szczęść Boże,
    Przyprawmy jeszcze kogoś o ten uśmiech św. Tereski, wierzę,że możemy to wspólnymi siłami uczynić. Nie należę do osób zamożnych, jednak wiem,że jeśli tych niezamożnych zbierzemy 30 osób i niech każdy ofiaruje chociaż 30 zł, mamy już jedną tonę węgla, damy ciepło komuś, proszę .
    Jeszcze dziś nawiążę z ta panią kontakt, poproszę o jej dane, polecę nasz blog i licze na nasze otwarte serca, które potrafią dać miłość i ciepło, to duchowe ale i to materialne.
    Bóg zapłać.
    Jola

    http://www.sw.tereska.pl/start.php?d=pomagam

    Pomagam
    “Wszystko, co uczyniliście jednemu z braci moich najmniejszych, mnieście uczynili…”
    (Mt 25,40)

    W ostatnim czasie otrzymaliśmy od naszej czytelniczki Anny, mail z ponowną prośbą o pomoc. Umieszczamy go poniżej:

    Zwracam się z uprzejmą i gorąca prośbą o pomoc w znalezieniu ludzi dobrego serca którzy mi pomogą zakupić opał na zimę. Jestem samotną matką, na dzieci pobieram tylko zasiłek rodzinny w wysokości 900 zł, tyle co u nas kosztuje tona węgla. Pieniędzy nie wystarcza na życie. A tu już zimno, a mnie nawet nie stać na kupno taniego opału drzewnego. Bardzo proszę o pomoc ludzi dobrego serca, którym nie jest obojętny los biednego człowieka, który ma czworo dzieci na utrzymaniu. Przyjdzie mi chyba umierać z zimna, to już trzecia zima kiedy to nikt nie chce mi zaoferować pomocy. Powiem szczerze, że brakuje mi wszystkiego: pieniędzy na codzienne zakupy, żywności, ciepłej odzieży dla dzieci i ciepłych butów, pościeli, firan, koców. Mam synów w wieku 18 i 13 lat, oraz córki w wieku 17 i 9 lat. Młodsza córka ma astmę i wadę serca, a nie stać mnie na jej leczenie. Bardzo proszę dobrych ludzi o pomoc.
    zrozpaczona Anna z dziećmi

    W imieniu pani Ani zwracamy się do Państwa z serdeczną prośbą: jeśli ktoś chciałby pomóc, zakupić chociaż część opału czy przekazać ciepłe ubrania dla dzieci, niezbędne w czasie mrozów, lub po prostu wesprzeć naszą czytelniczkę, prosimy pisać do pani Ani na adres mailowy: ania47@interia.eu

    • Zielinska powiedział/a

      Jak mozna pomoc, z checia wspomoge p. Anie, tylko prosze o informacje na jakie konto mozna przeslac pieniadze, albo czek (przebywam za granica).Pozdrawiam

      • Anna Połubok powiedział/a

        Witam serdecznie.Podaje numer konta.76 9370 1017 0105 8199 4001 0001.Lub prosze o dary żeczowe lub coś na święta.Podaje adres.
        Anna Połubok
        ul.Świerczewskiego 17/2
        74-520 Cedynia.
        Jestem samotną matką na utrzymaniu mam jeszcze z 7-ra dzieci 5-ro które się uczą.Jestem po rozwodzie z winy byłego męża który znęcał się nad nami który bił,pił przepijał wszystko nawet wynosił z domu różne naczynia szklane opał.Szukam pomocy nie dla siebie tylko dla dziec.Nawet myślałam a żeby znależdz prace za granicą ale znowu nie mam zkim zostawić dzieci a mam jeszcze dzieci niepełnoletnie.Prosze o pomoc podaje również adres strony meilowej ania47@interia.eu
        Z góry dziękujemy za udzieloną pomoc.

      • Anna powiedział/a

        Witam serdecznie.Pragne podziękować pani Zielinskiej.Bo nie miałam jak podziękować.To teraz okazuje tą wdzięczność.Jeszcze raz dziękuje.

    • Jarek z Cedyni powiedział/a

      Kobieto, czyś ty zwariowała, wysyłać pieniądze na konto człowieka, którego nie sprawidzłaś? Pani pisząca z ania47@interia.eu to naciągaczka!!! Już oskubała niejednego!!!

  3. autoscopy powiedział/a

    PILNE!!!

    Bronimy Rodzinnego Domu Dziecka państwa Berlińskich przed zamknięciem

    Władze Pruszkowa w trybie pilnym rozwiązują rodzinny dom dziecka prowadzony przez Jerzego i Marię Berlińskich. Szóstka dzieci zostanie odebrana opiekunom i rozesłana do dwóch państwowych domów dziecka. Same dzieci są przerażone, nie rozumieją co się dzieje. ‘Pomóżcie nam.

    http://www.facebook.com/#!/events/202343316520244/

  4. Jarek z Cedyni powiedział/a

    LUDZIE WERYFUKUJCIE OSOBĘ, KTÓRA PISZE PRZEZ INTERNET JAK TO JEST BIEDNA!
    NAJPIĘKNIEJ PISZĄ CI CO MAJĄ W DOMU INTERNET, ZAMIESZCZAJĄ SETKI APELI, WYCIĄGAJĄ TAK SPORO PIENIĘDZY!
    A do pracy – nie opłaca im się chodzić.

    • Dzieckonmp powiedział/a

      Które rodziny wymienione we wpisie Twoim zdaniem to naciągacze??

    • irena powiedział/a

      jestem biedna,ale honor cenie sobie bardzo i uczciwosc,nie kradne nie wyludzam nie zebram jeszcze-bardzo chetnie pojde do pracy ostatnio zrobilam kurs tzw.unijny -prawo jazdy kat.b myslalam ze pomoze mi to prace znalesc,mam 45 lat ,7 dzieci ,ktore jeszcze wymagaja mojej opieki,co drugi dzien przechodze cale moje miasto i pytam o prace,nie chcialbys slyszec niektorych komentarzy,zapraszam do domu ,do mnie jak masz odwage,przyjedz ,zobacz jak mieszkam i co mam potem pisz,komentuj ,nie mam nawet konta,nie mam nic procz dzieci i serca,internet mam ,jest tanszy od TV!!!,a telewizora nie mam bo stoi zepsuty,czy pragnales kiedys chleba? czy patrzyles co ludzie wyrzuca do kontenera na smieci aby moc to zabrac? czy widziales oczy dziecka ktore patrzy na szybe sklepu w ktorym sa slodycze,wedlina pachnace pieczywo,czy wymarzona launia lub pilka do nogi? jezeli nie to zostam z Bogiem czlowieku ,pomodl sie tylko za nas a my za ciebie moze P.Bog otworzy ci oczy-irena

  5. autoscopy powiedział/a

    W Polsce w tegoroczną Wigilie, dwa miliony Polaków było głodnych.

    Jeden milion Polaków, spędziło Wigilie zorganizowane przez Caritas, jadłodajnie Brata Alberta i inne organizacje charytatywne.

    To rezultat rządów pana Tuska.

  6. Zrezygnowana powiedział/a

    Witajcie kochani.przez przypadek trafiłam na tę stronę a może to ręka Boga uczyniła ten cud.Jesteśmy 7osobową rodziną z kujawsko pom.Mieszkamy na wsi u ludzi którzy przygarnęli nas pod swój dach w zamian pomagamy w gospodarstwie.Korzystam z pomocy gminy a nasz stały dochód to zas.rodzinny.Mąż dorabia jako mechanik maszyn rolniczych i synowie po szkole też chodzą do pobliskich gospodarzy.Dzieci syn 18lat..syn 17lat..córka 9lat..córka 5lat..syn 14miesięcy,Oszczędzam jak mogę a często brak żywności.butów.śr.czystości itp..nigdy nie proszę o pieniążki bo wiem że jest ciężko każdemu.Ale może chciałby ktoś nam pomóc w postaci żywności.odzieży itp..Bóg zapłać…email,gosia34l@interia.pl

    • zrezygnowana powiedział/a

      Kochani jestem z wami myślami i w modlitwie…..

    • Anna powiedział/a

      Witajcie kochani.Ja też mam taki sam problem i nie stety nie mam pomocy i nikt nie pomaga.Wszyscy odemniesię odwracają się a cóż ja zrobiłam.NIC.Jestem samotną matką bez pracy i nadodatek bez środków do życia.Może ktoś ktobędzie czytał to to może zabije mocnej serce a żeby wspomóc mnie i dzieci.Mój były mąż narobił długów a ja jestem obciążona mimo że nie mieszkamy razemnajgorszy mój problem to zadłużenie za mieszkanie były mąż nie płacił tylko przepijał pieniądze a ja nie mam z czego spłacić mało tego za niego musze tłumaczyć się po sądach a boję się jednego żeby mnie z dziećmi nie wywalili z mieszkania.Ten dług to dla mnie jest koszmarem bo aż 40.000 tys.zł ja na prawde nie mam z czego spłacić.Podaje numer konta może znajdą się osoby które pomogą spłacić choć troche tego zadłużenia oto konto 76 9370 1017 0105 8199 4001 0001.I podaje meila i prosze pisać mimo że to nie mój ale mnie powiadomią że jest wiadomość ania47@interia.eu.Bardzo prosze zrozpaczona samotna matka Anna z dziećmi

  7. Zrezygnowana powiedział/a

    Dziękuję że jesteście! Dajecie nadzieję w lepsze jutro.pozdrawiam

  8. Róza powiedział/a

    Jestem samotną matką po rozwodzie wychowującą 2 dzieci. Proszę o modlitwę o nawrócenie dla mojego męża aby zeszedł ze złej drogi a dla mnie za cierpliwośc i łaskę wybaczania.

  9. edyta powiedział/a

    Lipno 26.02.2012

    BŁAGAM WAS O POMOC W RATOWANIU Rodzinnego Domu Dziecka
    W Biskupicach

    Zwracam się do Was ludzi mających władze i mogący mi i dzieciom pomóc jako była wychowanka Rodzinnego Domu Dziecka W Biskupicach założonych przez Krystynę i Ryszarda Szczęsnych.
    Dom został założony około 1980 roku jak dobrze pamiętam, teraz obecnie Starosta Radziejowski przeznaczył dom na sprzedaż jak wiem z baku środków na remont i utrzymanie placówki, TEN DOM PRZETRWAŁ CZASY KOMUNY A TERAZ IDZIE POD MŁOTEK.
    Jest to Piękny zabytkowy Dworek wraz z parkiem ogrodem i sadem oraz garażami jest piękny i cudowny teren wiem bo spędziłam tam swoje dzieciństwo.
    Tak jak słyszę to walczymy o Rodzinne Domy Dziecka a nie je likwidujemy tym bardziej że jest to placówka która ma swoją Historię.
    Obecni opiekunowie są tak zastraszani przez wojewodę radziejowskiego, że sami nie mogą prosić o jakąkolwiek pomoc gdyż są oskarżani o żebractwo, ale czy żebractwem jest zbiórka prezentów dla tych dzieci bo nawet tego w obecne święta nie mieli, muszą oszczędzać na węglu gdyż ciągle się im mówi że za dużo węgla spalają. Opiekują się 10 ciorga dziećmi, które są uzdolnione, średnia to 5,0 w szkole. Niestety robi się tak by tych ludzi zniechęcić i przenieść Placówkę na Przemystkę ale też trzeba ją przekwalifikować i włożyć w to pieniądze, Tak mi się wydaję że jest już na ten Dom kupiec. Tylko Wy Ludzie jesteście w stanie uratować Ten Piękny Dworek .
    Celowo ja pisze gdyż obecni Opiekunowie Tego Domu i dzieci nie mogą jak to Starosta Radziejowski stwierdził prosić o jakąkolwiek pomoc gdyż Dom zostanie przeniesiony na Przemystkę a Dworek na sprzedaż.

    Może List który napisałam również do Telewizji pozwoli Wam zrozumieć dlaczego będąc osobą już dorosłą mającą własną rodzinę tak mi zależy na Tym Rodzinnym Domu Dziecka w niewielkiej wsi koło Radziejowa województwo kujawsko – pomorskie
    „ZAPOMNIENI”

    Na wstępie mojego listu chciałam pozdrowić szanowną redakcję z nadzieją, ze zainteresuje was TA HISTORIA.
    Historia ludzi zapomnianych, którzy swoje życie poświęcili dla nas dzieci. Celowo nie przedstawiam się, gdyż nie chcę sławy mojej osoby tylko ludzi którym zawdzięczam kim teraz jestem, ja i pozostali wychowankowie Rodzinnego Domu Dziecka w nie wielkiej wsi, koło Radziejowa woj. Kujawsko – pomorskie BISKUPICE.
    „Historia Krystyny i Ryszarda Szczęsnych”
    Krystyna Szczęsna z zawodu nauczycielka, Ryszard Szczęsny po zwykłej szkole mieszkali w spokoju w Łowiczku w małej miejscowości woj. Kuj – pomorskie, ona nauczycielka, on pochodzący ze wsi zwykły człowiek. Krystyna Szczęsna i Ryszard Szczęsny stracili swoje jedyne dziecko Piotrusia, teraz w tych czasach na pewno by go uratowali, ale niestety już nie mogła mieć własnych dzieci. Wtedy pewnie mając tą miłość którą w sobie posiadali postanowili stworzyć Rodzinny Dom Dziecka, były to okropnie trudne i ciężkie czasy stan wojenny . mniej więcej 1978 rok, wy mając swoich ludzi jeśli się zainteresujecie znajdziecie łatwo dokładny czas powstania Tego Domu. Ale wracając do tematu w swoim Domu Rodzinnym W Łowiczku pamiętam Zielony Dach tego domu, stworzyli coś niesamowitego rezygnując z bogactwa jakie mieli, ze swojego życia „Rodzinny Dom Dziecka”. Początkowo było nas chyba pięcioro jak dobrze pamiętam.
    Jednak mama Krystyna Szczęsna I tata Ryszard Szczesny postanowili wziąć więcej dzieci i tu postarali się o dworek we wsi Bskupice i było już nas dziesięcioro, wyremontowali dom, pamiętam ja przyjeżdżaliśmy syrenką bo taki samochód posiadali i wybierałam sobie pokój a byłam mała nie wystawała mi głowa z poza stołu. My , Kasia, Edyta (mała), Edyta (duża), Monika, Ewa, Magda, Gosia, Krzysiek, Piotr, Paweł, stworzyliśmy prawdziwą rodzinę gdzie rodzina mamy brat, siostra, bratowa i tp i tak samo ze strony ojca byli to wujkowie, ciocie, którzy nas odwiedzali w święta, urodziny. My jeździliśmy do nich o ni do nas, pamiętam żeby było sprawiedliwie była kolejka i każdy z nas wyjeżdżał w odwiedziny do cioci , babci i wujka. Mama mamy Krystyny Szczęsnej nasz babcia ukochana obecnie mieszka wraz ze swoim synem w Chełmnie, ile my jej zawdzięczamy wypieki na święta to jej robota. Przyjeżdżała bardzo często do nas, nie schodziłam jej z kolan. Słuchali nas gdy tego potrzebowaliśmy, tuliła nas gdy było nam smutno i kochała cały swoim sercem jakie miała.
    Wieś Biskupice dzięki mamie to była ogromna rodzina, obok nas mieszkali państwo Bugarowie, ona była nasza gospodynią, gotowała nam obiady i kiedy było trzeba pomagała sprzątać, bańki stawiała jak byliśmy chorzy/ to co ja opisuje to tylko jeden odsetek szczęścia które nam nasi rodzice Krystyna i Ryszard Szcześni dali. Jeśli chcecie powiększyć tą historie wystarczy się przejechać do wsi Biskupice i popytać ludzi kim była dla nich Krystyna Szczęsna, do kuratorium we Włocławku, gdziekolwiek.
    Nawet jak byliśmy mali stworzyła piosenkę W Biskupicach na zakręcie życie płynie w wielkim pędzie, mieszka tam duża rodzina tata Ryś mama Krystyna i dalsze zwrotki tej piosenki.
    Obok Dworku w którym mieszkaliśmy mieliśmy plac zabaw, piękny ogród, a za domem sad, wszystko dosłownie wszystko począwszy od pietruszki skończywszy na owocach agreście czy porzecze, duże soczyste jabłka, gruszki i śliwki. Tata miał swoją pasję do tej pory ją ma gołębie, naprzeciw gołębnika mieliśmy boisko do grania w piłkę dzieci z całej wsi przychodziły bawić się z nami, graliśmy w piłkę nożna w siatkówkę, bawiliśmy się w chowanego a mama robiła dla wszystkich kanapki nie tylko dla nas dla naszych kolegów też.
    W każde wakacje mieliśmy zapewnione atrakcje wyjazdy to nad morze to obóz harcerski, a i w domu było wspaniale jeśli mama nie zdołała załatwić nam wyjazdu jechaliśmy do swoich cioć i wujków (rodziny mamy lub taty). Mama uwielbiała szyć na drutach sweterki czapki, na szydełku i jeszcze ktoś by ją czesać we włosach. Razem siadaliśmy wspólnie na bajkę tylko wybijała godzina 19 tnasta.
    Możecie mi wierzyć że ja nie pamiętam stanu wojennego tak byliśmy chronieni, pamiętam tylko kartki że mama robiąc zakupy odcinała małe kwadraciki ale ja nigdy nie zadałam pytania po co. Przecież niczego mi nie brakowało.
    Święta Bożego Narodzenia była wspaniałe siadaliśmy przy wielkim stole wszyscy, rodzina mamy się zjeżdżała w 1 dzień Świąt gdyż Wigilia była tylko dla nas, ale my zawsze czekaliśmy na gości, którzy nam bez wyjątku prezenty przywozili, było wspaniale. Dom ten był piękny i zewnątrz i wewnątrz.
    Każda, Każdy z nas pokończył szkołę , począwszy od Liceum, technikum po zawodówkę, nigdy mama nie pozwoliła byśmy poczuli się gorsi od innych – nigdy. Była kobietą która w tych trudnych czasach dogadała się z księdzem, sędzią, zwykłym prostym człowiekiem, i telewizją, mama tak nas kochała że jej miłość do nas by można było obdarzyć każdego człowieka na świecie.
    Wiem że marzyło się jej by na święta każdy z nas odwiedzał ją ze swoją rodziną w tym Domu który chciała kupić dla nas, byśmy usiedli przy wielkim wigilijnym stole wszyscy razem to było jej marzenie.
    Mieliśmy bibliotekę, czytała nam książki bardzo często wieczorem. Tata odwoził nas do szkoły i przywoził.
    Rodziny Dom Dziecka w Biskupicach był stworzony przez Krystyne i Ryszarda Szczzęsnych, cos wymarzonego i cudownego.
    Ta historia jest pisana w sposób chaotyczny ale nie potrafię wszystkiego ująć .
    Gdy byłam w pierwszej klasie Liceum mama nagle zachorowała, pamiętam że zamykała się w łazience i z bólu wyła dosłownie wyła, wtedy nie rozumiałam dlaczego ze coś poważnego.
    Pojechała do szpitala w Radziejowie, później w Bydgoszczy w Łodzi, odwiedzaliśmy ją na zmiany tata nas wszystkich przywoził to był dla mnie najgorszy okres w moim życiu do tej pory płaczę i tęsknie cholernie tęsknie za nią, nie potrafię o tym rozmawiać bez emocji. Leżała dosyć długo w szpitalu prawie rok tata, cała wieś , babcia i rodzina mamy nam pomagała w tym czasie a my czekaliśmy na powrót mamy. Przyjechała do domu schudła okropnie ale się uśmiechała myślałam że odzyskałam ją ale los chciał inaczej , w nocy dostała ataku, karetka przyjechała dała leki uspakajające, rano zeszła sama ze schodów i już nie wróciła. Wracając z kościoła dowiedzieliśmy się że zmarła. Nie mam jej………………ból rozpacz świat dla nas się skończył, nie zapomnę widoku taty Ryszarda męża Krystyny walącego głowa w stół i jego słowa co ja teraz zrobię…….?
    Przywieźli mamę w trumnie leżała w pokoju gdzie zawsze był wielki stół świąteczny, Pogrzeb? niewiele z niego pamiętam tłum ludzi, naprawdę tłum szli szliśmy na pieszo z Biskupic Na Cmentarz w Radziejowie ja szłam zaraz przy trumnie z pytaniem dlaczego????
    Dlaczego taką osobę cudowną nie przesadzę mówiąc Święta Bóg nam zabrał, kobietę pełna życia dobroci miłości która całe swoje życie poświęciła nam i w tych ciężkich czasach, teraz jest łatwiej wszystko jest tylko brakuje tej miłości którą ona posiadała.
    Została pochowana w Radziejowie na niewielkim wzniesieniu gdzie widać dach i kawałek dworku która ona sama stworzyła, na tablicy jest napisane „wszystko co wielkie , jest wielkie przez serce”, Pomnik otaczały 2 wielkie już tuje,niestety trzeba było je wyciąć gdyż przeszkadzały a to było dla niej gdyż kochała zieleń. Mama ma zwykły szary pomnik, niczym nie wyróżniający się my pamiętamy każdego dnia we Święto Wszystkich Świętych ale świat o niej i Ryszardzie Szczęsnym zapomniał.
    Mimo iż mama zmarła 20 lat temu jakoś udało mi się je ukończyć dzięki niej i Ryszardowi Szczęsnemu.
    Rodzina nasza się rozpadła w mgnieniu oka, Pani Bugarowa odeszła też już nie żyje zmarła mniej więcej 2 lata po śmierci mamy, rodzina załamana leczyła smutki w samotności. A nasz tata rozpaczał, a my razem z nimi. Każdy na swój sposób, ja wiem będąc już dorosłą do tej pory tęsknie za nią i nie potrafię bez łez mówić o niej.
    Tata próbował ratować sytuacje trzymać naszą rodzinę, po 2 latach poznał kobietę Elżbięte Pawłowską teraz Szczęsną którzy razem próbowali ratować Rodzinny Dom Dziecka W Biskupicach i nas
    I tu prawo było bezwzględne ona bez wykształcenia pedagogicznego on zwykły człowiek po zawodówce, nieważne że 20 lat poświęcił nam, zostali usunięci z domu bez niczego.
    Nasz tata poświęcił 20 lat swojego życia, mama Krystyna oddała swoje życie dla nas i pozostali w niepamięci tylko w naszych sercach.
    Tata nie dostał żadnej odprawy, mieszkania, żeby nie poznał tej kobiety by wylądował na ulicy, bo ona miała swoje mieszkanie w którym mieszkają do dziś na ul. Szkolnej w Radziejowie
    Rodzinny Dom Dziecka w Biskupicach teraz??????
    Niestety nie istnieje wiele rodzin próbowało, prawdopodobnie wystawiony zostanie na licytacje, i to potęguje mój ból 1000 krotne, marzy mi się wygrana w totolotka by móc kupić ten dom i stworzyć tam coś pięknego na obraz Krystyny Szczesnej, przy wjeździe do parku umieścić tabliczkę Rodzinny Dom Dziecka stworzony przez Ryszarda i świętej pamięci Krystynie Szczęsnej która całe swoje życie poświęciła dla innych czyniąc dobro i miłość.
    Czy nasze państwo nie stać na utrzymanie tego dworku i stworzenie takiego ciepłego domu?
    Jeśli interesuje was ta historia niezwykłej osoby Krystyny Szczęsnej, mając swoją dziennikarską wiedzę stworzycie WIELKĄ HISTORIĘ JEJ ŻYCIA I PAKAŻECIE ŚWIATU JAK WIELKĄ BYŁA OSOBĄ, A TERAZ JEST ZAPOMNIANA…………………………………….
    Pragnę by ludzie wiedzieli o NIEJ,
    CZY MOŻNA ODDAĆ NA LICYTACJE CZYJEŚ DZIEŁO????????????????????????????
    Teraz Ten Dom ma być wystawiony na licytacje gdyż nie ma pieniędzy na jego remont, przetrwał za czasów Komuny upadnie teraz gdzie brakuje takich pięknych miejsc nie tylko dla Rodzinnych Domów Dziecka, ale tez dla dzieci upośledzonych tam jest 3 hektary ziemi, można mieć koniki by leczyć dzieci, spokój cisza a wieś jest spokojna, czy domu spokojnej starości przecież my Polacy jednoczymy się w takich sytuacjach i zbieramy pieniądze na takie cele , a może Jurek Owsiak by znalazł pieniądze na ten cel by stworzyć tam raj dla dzieci .
    Jeśli ten Dom będzie sprzedany Nasza mam Krystyna Szczęsna umrze po raz drugi po mimo iż umarła 20 lat temu duch jej jest nadal w tym domu bo nie potrafiła go opuścić była z nim związana ciałem i sercem i duchem

  10. Marika powiedział/a

    Błagam o pomoc .Samotnie wychowuje 4 rke dzieci uczacych sie.Mam 45 lat(iii gr inwalidzka nie płatna,utrzymuje sie z alimentow i zas rodzinnego(1200zl0.Mam zadłuzenie za mieszkanie.Nie moge znalezc zadnej pracy,gdzyz wszedzie słysze ze potrzebni sa ludzie zdrowi-to bardzo boli (czuje sie nie potrzebna),trace juz wiare w sens zycia.Codziennie brakuje mi skromnego posiłku(po oplaceniu swiatla,tv dzieci bardzo dobrze sie ucza,kupie gaz i nic prawie nie zostaje.Brakuje dzieciom odziezy,butow niemal wszystkiego.Dzieci na pytanie mamo kiedy sie skaczy ten koszmar?widza moje ły,chociaz juz nawet i płakac nie mam czym.Prosze o jakakolwiek pomoc.

  11. irena powiedział/a

    Szczesc Boze wszystkim,probowalam napisac przez ;kontakt; ale nie dziala,wychodzi napis auto blank,dlatego tu pisze ,moze ktos sie ulituje i przesle moja prosbe dalej.Mam 7 dzieci ,na utrzymaniu 6,poniewaz corka ;dostala; prace na 1/2 etatu.Najstarsze dziecko studiuje,reszta to kochane łobuziaczki Kubus -Jozej dzisiaj konczy 12 lat ,magdzia 11,emilcia 8i 1/2,noi blizniaczki-zuzia i monisia maja po 7 lat.Bywalo raz lepiej raz gorzej,ale w obecnej sytuacji w jakiej znalazlysmy sie,szukam pomocy wszedzie ,lecz w wiekszosci dostaje odmowe.Ja nie pracuje,nie pobieram zasilku z urzedu pracy,gdyz mi sie nie nalezal,moj dochod to zasilek rodzinny na 5dzieci w wys. 700.00zl ,alimenty na dziewczynki mniejsze w wys,400.oozl. na kubusia pobieralam z tzw. funduszu alimentacyjnego ,alimenty lecz niestety zostaly mi wstrzymane,z powodu jak to osrodek pomocy spolecznej w ktorym to swiadczenie pobieralam uznal ze nie slusznie pobieralam swiadczenie .NA MOCY WYROKU SADOWEGO OJCIEC DZIECKA ZOSTAK ZOBLIGOWANY do przekazywania mi jakichkolwiek kwot pienieznych na poczet zaleglosci ,poniewaz przez rok czasu nie otrzymywalam na syna zadnych swiadczen.Wiec ojciec posylam ile mogl aby splacic zadluzenia wobec dziecka a ja bierzace alimenty pobieralam z funduszu.Okazalo sie jednak ,ze w/d przepisow nie wolni mi pobierac zadnych pieniedzy dopoki korzystam z funduszu ,nie wazne czy zaleglosc czy nie .Dlatego alimenty na synka zostaly mi wstrzymane az bedzie splacona zaleglosc wobec funduszu.Zostaly mi jeszcze 3 lub 4 miesiace bez tych alimentow,ale moja sytuacja jest coraz gorsza!! Opieka spoleczna odmowila mi pomocy -przyznania zasilku okresowego,oraz celowego/ktory zawsze przeznaczalam na pokrycie czynszu oraz rach .za prad elektr./,oczywiscie napisalam odwolanie ,lecz odpowiedz ma przyjsc do miesiaca.ZOSTALAM w zasadzie bez srodkow do zycia,to co mam nie wystarcza nawet na jedzenie, chociaz zyjemy bardzo skromnie,nie mowie juz o mediach,od stycznia mam mieszkanie nie zaplacone,jak nie ureguluje naleznosci to cofniety zostanie mi dodatek mieszkaniowy i bezapelacyjna eksmisja do dzielnicy,do ktorej nawet policja boi sie jezdzic/uniknelam eksmisji juz dwa razy tym razem nie jestem w stanie sie obronic/,malo tego w styczniu mialam wypowiedzenie umowy z zakladem energetycznym,udalo mi sie z pomoca corki,ojca dziecii kochanej jednej siostry zakonnej wyjsc z tej opresji,lecz teraz przyszlo mi wyrownanie za prad za zeszly i czesc tego roku-kwota nie do przeskoczenia dla mnie!!mam dwa tygodnie na wplate po tym czasie odcinaja mi dostawe energii do domu,myslalam ze zasilek z opieki zalagodzi ta sprawe i czesc zostanie przelana do zakladu energ. a czesc do T.B.S w zywcu/czyli mieszkaniowki/a tu dwcyzja odmowna.Dzis dzwonila jeszcze pani socjalna z opieki ,ze kierownik nie dofinansuje mi wyjazdu 3 dzieci na tzw.;zielona szkole; nad morzmieszkam w gorach i zmiana klimatu dla moich chorowitych dzieci jest bardzo wskazana ,pomimo pisma wystosowanego przez szkole/pania pedagog/,ktora zna moja sytuacje a wyjazdy sa ze szkoly.Dzis nie mam nawet na chleb i mleko nie zycze nikomu,zeby nachodzily go takie mysli jak mnie ,od samobojstwa po oddanie dzieci w dobre rece do adopcji.Ktos powie wyrodna matka -do tej pory dawalam sobie jakos rade ale w tej chwili nie wiem czy w okresie postu wszystko przeciwstawia sie przeciw mojej rodzinie i diabel kusi mnie do zlego,prosze ,blagam niech ktos uslyszy moj placz i blaganie!Nie pije,nie uzywam przemocy,dzieciaki sa zadbane i kochane poki co szczesliwe,ucza sie dobrze,gdzie moge to zapewniam im dodatkowe zajecia bezplatne a to taniec ,plastyka ,kubus kocha sport wiec chodzi do klasy sportowej,no co mam robic stoczyc sie? wyjsc na ulice i tam zarabiac,pic i nie dbac o dzieci?wokolo mnie jest pelno rodzin ktore naduzywaja alkoholu,dochod im przekracza a maja nie taka pomoc,jak to jest nie ublizajac nikomu bron boze,romowie jezdza samochodami maja telewizory plazmowe i inne drogie rzeczy a opieka nie neguje tego Niech maja dosc ten narod sie wycierpi,ale dlaczego do mojego dochodu rodziny opieka wliczyla samochod ,ktorego nie posiadam?,tylko czwsem powtarzam czasem pozyczam od ojca dzieci i to nie dlatego aby sobie pojezdzic,tylko zawiez np dzieci do lekarza czy na zajecia w razie brzydkiej pogody-doliczyli mi jako dochod z uzyczenia samochodu,chyba jestem za malointeligentna aby to pojac i ogarnac.Paulina najstarsza cora studiuje juz magisterskie,tez ;obcieli;im stypendia,tez jej ciezko ale zostal tylko rok i prosze boga aby wytrwala aby dawala przyklad mlodszemu rodzenstwu ze pomomo ciezkiej sytuacji nauka jest wazna ,nie dla ludzi dla siebie aby byc dobrym czlowiekiem i dazyc do tego co sie kocha/ w jej przypadku jest to etnografia,historia sztuki/Ewa druga najstarsza co moze wplaca na mieszkanie ,bo procz zadluzenia od stycznia mamy stare zadluzenie,ktore po 20zl 100zl splaca ona,co dorobi to wplaci ,czasem jak ma cos wiecej to i Paulinie posle czy maluchom cos kupi przewaznie jest to jedzenie,wyprowadzila sie z domu ma meldunek tymczasowy gdzie indziej ,przynajmniej jej do czynszu nie doliczaja a i do pracy nie musi dojezdzac autobusem lub stopem.Moze znajda sie ludzie ,ktos kto zechce nam pomoc w jaki kolwiek sposob nawet zywnosc po terminie przyjmiemy,brakuje mi odziezy dla dzieci ,obuwia u nas w Zywcu nie ma nic ,nie dzialaja zadne kompletnie instytucje,nie ma nawet zywnosci tzw unijnej,ani magazynow odziezy uzywanej,ani pck-jest nieczynne,,ja naprawde zaczynam czuc glod,bo dzieci musza jesc ja nie,zapraszam do mojego mieszkania rury mi pekly w lazience czekam tylko kiedy mnie zaleje,nie mam nawet na klej do tapet ,bo tapety jakies mam/ktos wyrzucil na smietnik a ja je przynioslam/,pokoj mi sie sypie o kuchni nawet nie wspomne,kazdy moze zobaczyc jak mieszkamy,jakie mam luksusy nawet TVmi sie zapsul,czekam az komputer -okno na swiat i wiedomosci-tez wysiadzie -tez zdobycz ze smietnika -ale jeszcze jeszcze z bieda ale ;idzie;Moglabym pisac do wieczora,ale to nie o to chodzi prosze ,blagam niech ktos mnie uslyszy,cala moja trudna sytuacje mam udokumentowana do wgladu dla osoby zainteresowanej,mozna przyjsc ocenic samemu czy pisze prawde-blagam nie zostawiajcie nas-bo ja chyba oszaleje-calym swiatem sa te moje dzieci,moje zycie nic nie warte bez nich ,widac takie moje powolanie .Teraz nadchodzi wielkanoc,czas radosny dla ludzi wierzacych,zwyciestwo nad smiercia, moje refleksje wahaja sie,bo wydaje mi sie ze to smierc nas wola,ze gdzies stoimy nad przepascia powrotu nie ma a co dalej…………………………… ,nie mam rodziny rodzice nie zyja nawet nie mam komu sie wyzalic -przepraszam irena

    Odpowiedz

    • irena powiedział/a

      Szczesc Boze ponownie,wlasnie wczoraj sie dowiedzialam ze moja sprawa trafia do sadu/chodzi o eksmisje/,malo tego ,to jeszcze odmowiono mi dofinansowania jednego z trojga dzieci na wyjazd ze szkoly tzw,;zielona szkole;nad morze,nie wiem -mam zrobic wyliczanke w/d opieki ty pojedziesz a moze ty?Cala trojka czesto choruje na zapalenie oskrzeli,a Emilcia ma skierowanie na badania ,gdyz jest podejrzenie astmy oskrzelowej/obym nie wykrakała/wiec ten pobyt to zbawienie dla ich pluc.Pomodlcie sie kochani za mnie ,bo nie wiem co zrobie,bez pradu bez mieszkania ,moze to P.Bog daje mi probe przetrwania i wiary?moj e mail to irena-wolanin@wp.pl jezeli ktos ma ochote ,mozliwosci nam pomoc to blagam,a moze ma ktos ochote tylko napisac? bardzo prosze …….

  12. Czarna powiedział/a

    Proszę o wsparcie dla moich dzieci…już niedługo święta a my jak zwykle bez grosza i środków do życia.Mam piątke dzieci i bardzo trudną sytuację..proszę tylko ludzi dobrego serca o paczkę żywnościową..bela2727.79@o2.pl PROSZĘ NIE POZOSTAWIAĆ MEJ PROŚBY BEZ ODP.Pozdrawiam wszystkich potrzebujących…

    • Biznes Info powiedział/a

      Chciałbym pomóc, nawet myślałem że będę mógł, ale ostatnio miałem wydatki: jechała żona z dziećmi wpadła w poślizg dachowali – nic im nie jest ale naprawa samochodu jest kosztowna, drugi samochód nawalił gdyż jechałem (oplem astrą) ze wszystkimi dziećmi(5) nie zauważyłem dziur w jezdni – wyszło podwozie do remontu. Ponadto przeprowadzam się i tu też są różne wypadki. Taka Wola Boża: wczoraj było coś co mi zbywało, dziś już tylko mogę odczuwać bezsilność czytając wasze listy. Chociaż nie wiem co będzie jutro.

      Wiem, nawet niestety po sobie, że z natury ludzkiej unika się nędzy. Mimo że sam do niedawna klepałem niezłą biedę, a i teraz jestem nie za bogaty to niestety rozumiem też opinie Jarka z Cedyni. Myślę że także dokucza Wam izolacja. Podobno w czasie komuny wszyscy ludzie cierpieli nędze i przez to że te relacje międzyludzkie były wartościowsze, lepiej się żyło (pomimo nędzy).

      Piszę bo chciałbym dodać Wam choć trochę otuchy. Nie wiem czy mi wyszło, ale był czas gdy i mi nie starczało do końca miesiąca i pamiętam z tamtego czasu jaką wartość miało zainteresowanie, czy współczucie lub chociaż dobre słowo od innych ludzi. Pozdrawiam wszystkich piszących na “pomoc rodzinom”. Nie zapominajcie też proszę, że to wasze cierpienie złączone z cierpieniem Boga ma nieskończoną i realną wartość. Być może jest ono lepszą inwestycją w przyszłość waszych dzieci niż niejedna fortuna.

      Na razie nie mogę wspomóc finansowo, ale chciałem chociaż dobrym słowem. Jeśli mi nie wyszło proszę o wykasowanie tego wpisu. Pozdrawiam.

      • irena powiedział/a

        Dziekuje za dobre słowo,tak to nasze zycie sie toczy,ze nigdy nie wiadomo co nam przyniesie nastepny dzien.Czlowiek biedny prosi o pomoc ludzi dobrej,bo wierzy ze nie zostanie sam ,czasami ta wiara nasza wystawiana jest na ciezka probe-wiem to po sobie,ale wiem tez ,ze wiara czyni cuda i gory przenosi.Ciesze sie ze dodajesz slowa otuchy,nie chodzi tu o fortune ,chodzi o przezycie.Chociaz trudno mi o tym pisac ,gdzies tam w duchu ,skrycie wierze ,ze znajdzie sie ktos ,kto pozwoli nam przetrwac,pamietam jezdzac za mlodych lat na ;rekolekcje; z oazy,przypowiesc ktora glosil pewien ksiadz sprawujacy nad nami opieke;zapukal czlowiek do nieba bram,do Boga i mowi ;Boze drogi krzyz ktory mi dales jest za ciezki -nie dam rady go dluzej niesc,prosze cie wymien mi go na lzejszy.Tak prosil ,tak blagal az P.Bog go wysluchal i mowi ;chodz ze mna czlowieku; po czym zaprowadzil go w gory gdzie zamiast drzew wyrastaly krzyze.Jedne byly male ,drugie wieksze i znowu przemowil Bog do czlowieka ;wybierz sobie sam krzyz,skoro uznales ze Ja dalem ci za ciezki krzyz.Czlowiek spedzil dlugie godziny na wybieraniu i przebieraniu az w koncu zdecydowal sie na krzyz ,ktoey bedzie mu pasowal Czy ten bedzie dobry?zapytal Bog-TAK ,- odparl czlowiek -ten jest w sam raz .A widzisz czlowieku -powiedzial Bog-bo to jest ten sam krzyz ,ktory ja dalem tobie na poczatku twojej drogi przez zycie.;
        Widac ,kazdy nosi krzyz ,ktory jest w satnie uniesc-wiara pozwala nam na to -a wiec pomodlcie sie za nas- ludzi w potrzebie ,biednych ,skrzywdzonych przez los
        z roznych przyczyn dotykajacych dna-aby nasza wiara pomogla nam przetrwac,abysmy nie watpili nigdy w Jezusa i Boga-

      • zrezygnowana powiedział/a

        dobre słowo czasem naprawdę ma wielką wartość-pozdrawiam

  13. irena powiedział/a

    Jurtro znowu o 18 .00 odbedzie sie w naszej katedrze msza sw. w intencji mojej rodziny i moich dzieciaczkow,calej siodemki,mamy spore klopoty i finansowe i duchowe,jeszcze doszly zdrowotne ,Kochana siostra zakonna ,ktora podtrzymuje nas w nadzieji zamowila msze-prosze-jezeli czytacie te stronki,dolaczcie sie z nami do wspolnej modlitwy ..Bog z zwami..

  14. zrezygnowana powiedział/a

    Kochani ja i moje dzieci byliśmy i jesteśmy w oczach znajomych.rodziny patologią z kupą dzieci.Tak bardzo bolą i ranią te słowa.Mimo biedy codziennie dziękuje Panu Bogu za dar którym obdarzył mnie.Mam wspaniałe dzieci i kochającego męża.Bywały dni kiedy z mężem nie jedliśmy aby tylko dla dzieci było.Karmiłam się modlitwą i prosiłam Boga o lepsze jutro.Nie zazdroszcze innym że mają dobrze.auta czy domy.Bo napewno ciężko na to wszytko pracowali.Uważam że Pan Bóg wytyczył mi krętą ścieżkę i pytanie czy podołam czy dam radę pokonać przeciwności losu.Ale ja wiem że dzięki miłości i modlitwie nic mnie nie pokona..I wy kochani daliście mi tak wiele DAJ SERCE RODZINIE WIELODZIETNEJ dziekuje Wam za pomoc i zaufanie.

    • irena powiedział/a

      Szczesc Boze!tak ,to prawda ze mnie sie ludzie do tej pory wysmiewaja,mowia ze idzie banda!!A najbardziej bolalo jak sie blizniaczki urodzily,to mowili ;no nie dosc ze tyle dzieci ma to jeszcze sie dwojka urodzila i pewnie chora!;Zuzia jedna z blizniaczek wazyla tylko 1,60kg,Monisia 3 kg.Dzieki Bogu pomimo wytykania palcami,glupich docinkow wszystkie dzieci ,rosna ,rozwijaja sie ,nie wlocza sie pomiedzy blokami nie wiedzac co maja ze soba zrobic.To bardzo boli,kto tego nie przezyl nie jest w stanie zrozumiec.Pomodlcie sie w takiej chwili,poproscie Boga o sile ,cierpienie i chociac byc moze ci ktorzy nas rania nie zasluguja na to ,lecz tez za nich sie pomodlcie.Leopold Staff napisal piekny wiersz MODLITWA pozwolcie ze
      przytocze go laczac sie w modlitwie ze wszystkimi w potrzebie;

      Chroń, Panie, wątłą mojej duszy zieleń
      Od podeptania i martwych spopieleń,
      Abym wśród życia Ostatniej Wieczerzy
      Czuł jej aromat balsamiczny, świeży.

      I niech, rozpięty na krzyżu konania,
      Nie widzę słońca, co w pomrok się skłania,
      Lecz niech mi wiara, Matka Boleściwa,
      Wskaże dal, gdzie się świt nowy odkrywa.

      Lacze sie wami kochani w modlitwie…

  15. czarna powiedział/a

    Błagam wszystkich ludzi dobrego serca o pomoc dla moich dzieci…może ktoś wyciągnie pomocną dłoń i sprawi że pojawi się uśmiech na buźkach moich kruszynek w nadchodzące święta.Chciała bym aby te śwąteczne dni różniły się chociaż trochę od tych codziennych w których na chleb brakuje.Wiem że w dzisiejszych czasach każdemu jest ciężko i więcej jest osób potrzebujących.Los nas tak ciężko doświadcza ale nie chcę żeby dzieci przez to cierpiały.One są nadzieją dla nas wszys
    http://dzieckonmp.wordpress.com/pomoc-rodzinom/

  16. irena powiedział/a

    Moi kochani,nie wiem jak dlugo bede mogla byc jeszcze z wami ,dostep do internetu niestety konczy mi sie wszystkich ,ktorzy sa zainteresowani pomoca dla mojej rodziny,ludzi o dobrym szlachetnym sercu prosze jak mozecie pomozcie oto moj adres;
    irena wolanin
    os parkowe 13m37
    34-300zywiec
    woj. slaskie
    telefon 509107739
    ja nie moge dzwonic,ale odbieram polaczenia
    szczesc boze..

  17. irena powiedział/a

    Panie Jezu, wciąż są ludzie, którzy zapominają o bliźnich, dlatego niektórzy zostali opuszczeni. Są tacy, którzy nie mają własnych domów i rodzin, są sami i żyje się im bardzo ciężko. Niektórzy już się przestali śmiać, wesoło rozmawiać i tylko spotykają ich przykrości. Proszę Cię za nimi, abyś odmienił ich los, aby znaleźli dobrych ludzi, co pomogą im godnie żyć i aby wiedzieli, że mają w Niebie Ojca, a na ziemi przyjaciół. Ty Jezu, żyjąc na świecie, zawsze brałeś biednych ludzi w obronę, weź i teraz, i spraw, aby moje serce i moje dłonie były dla nich dobre.-pomodlcie sie za mnie kochani,aby P.Bog dodal mi sil ,bym dporowadzila Emilke przed Jego oblicze i przyjela P.Jezusa do swego malego serduszka..

  18. irena powiedział/a

    nie moge spac,slucham jak miarowo oddychaja dzieci moje,czuwam czy Emilce goraczka spadła i tak rozmyslam.Gdy 1 raz ogladalam film ;pasja;,nie dokonczylam go,dopiero za drugim razem dobrnęłam do konca,myslalam ze peknie i serce.
    Tyle Jezu wycierpiales ,znosiles to z pokora i przebaczeniem,naucz mnie znosic moj bol i moje cierpienie jak TY,
    TAK MNIE SKRUSZ ,TAK MNIE ZŁAM TAK MNIE WYPAL JEZU…..;

  19. irena powiedział/a

    • irena powiedział/a

      Za kazdym razem,kiedy ogladam ten film serce moje chce wyskoczyc z piersi,nie da sie wyrzezbic slowami ,tego co czuje.
      Nie moge spac,slucham jak oddychaja dzieci mojei rozmyslam,tak mnie czasem nachodzi.Ile Jezus wycierpial,jak znosil to z pokora i przebaczeniem.
      Naucz mnie Panie znosic moje cierpienie tak godnie jak TY
      ;TAK MNIE SKRUSZ TAK MNIE ZLAM MOJ JEZU….;

  20. irena powiedział/a

    chyba nie zsluguje aby dodawac komentarze ,ciagle sa usuwane,wybaczcie jezeli kogos urazilam lub zranilam..

    • irena powiedział/a

      Nie moge spac ,rozmyslam proszac Jezusa aby dal mi taka pokore i przebaczenie jak sam znosil……

      • Annah. powiedział/a

        Ireno możesz dać namiar na zgromadzenie i tę zakonnicę żeby zweryfikować Twoje słowa? Na pewno są ludzie którzy wsparli by Cię materialnie, ale chcieliby potwierdzenia że opisana sytuacja ma miejsce. Dziękuję za zrozumienie.

        • irena powiedział/a

          parafia rzymsko-katolicka siostry szarytki-s,Julia 33 861 23 55 lub komorkowy 506454402/ten jest bezposrednio do niej,/
          .to ja dziekuje,Annah.

          • irena powiedział/a

            Szcesc boze,wlasnie otrzymalam maila od Pani ktora bardzo przejela sie moja sytuacja,tak bardzo chciala mi pomoc ze napisala do P.admina o umieszczenie mojego postu.Niestety nie wyrazil zgody na to.Dziekuje P.AGnieszce,ale widac tak mialo byc.Napisalam prawde o swojej sytuacji,nie mam sily juz przesylac zeskanowanych dokumentow ,zaswiadczen o mojej sytuacji.Byc moze gdybym napisala klamstwa,uzalala sie bardziej nad soba to rezultat bylby inny.Dziekuje kolezance ze podala mi ten link do waszej strony,tak wiele rzeczy sie tu dowiedzialam ,tyle pieknych oredzi poznalam i modlitw.Dziekuje osobom ,ktore byly ze mna w czasie modlitwy i pocieszaly mnie.Napisalam ponad 101maili do biur poselskich,fundacji,zrzeszen,sklepow hipermarketow,przyszly moze 3 odpowiedzi ze jest im przykro ,ze wspolczuja ze gdybym miala dzieci niepelnosprawne ,przemoc w rodzinie,albo inne zdarzenie losowe to pradzej mozna by bylo cos zaradzic.Przepraszam ze odeszlam od 1 meza bo mnie bil,bo wyrzekl sie dziecka,przepraszam ze moje dzieci sa zdrowe nie maja orzeczenia o stopniu niepelnosprawnosci.Katolik powie ;na dobre i zle;.ale niech spojrzy sercem na kobiete ktora lezy na podtrzymaniu ciazy w szpitalu ,bo taki los zgotowal ten co mial byc na dobre i zle,bo bil bo kopal,co wyrzekl sie dziecka.
            Wiem ze ci co kradna ,klamia kombinuja maja lepiej ale ja sie nie zmieniem,codziennie klikam w pajacyk i daj pomoc,przez dlugie lata oddawalam krew,zamieszczalam linki dla osob ktore tez byly w potrzebie,teraz ja znalazlam sie w trudnej sytuacji,probuje scalic rodzine ktora jest rozbita nekana przeklenstwami/dlatego nawet byla ta jedna msza sw./Dzisiaj siostra zakonna kupila mi chleb i mleko tak wyglada moja sytuacja ,nie wiem co bedzie jutro ale dzis Bogu dziekuje za dzisiejszy dzien.Parafia rzymsko-katolicka pod wezwaniem N.n.M.P w zywcu siostry szarytki -siostra Julia 506454402 lub 338612355,dla zainteresowanych sprawdzeniem mojej prawdomownosci.
            Wyzalam sie troche ,bo to mi lezy na sercu-gdy pojdziecie swiecic pokarm,lub dzielac sie jajkiem albo laczac sie w modlitwie z rodzinom pamietajcie prosze o tych ktorzy sa tacy jak ja ,ktorzy byc moze nie beda mieli ani baranka ani jajka moze beda mieli chlebus jak siostra im kupi i Tym chlebem ja sie z wami dziele……
            zostancie z Bogiem

        • lucek powiedział/a

          @ Annah
          prosze napisz na moj e-mail lucynako@yahoo.com

  21. irena powiedział/a

    Szczesc Boze -skladam wszystkim zyczenia wszelkich łask od Pana naszego Jezusa,
    przytocze tu wiersz Franciszka Karpinskiego;

    Nie zna śmierci Pań żywota,

    Chociaż przeszedł przez jej wrota!

    Rozerwała grobu pęta

    Ręka święta.

    Adamie! Dług twój spłacony,

    Okup ludzki dokończony!

    Wnidziesz w niego z szczęśliwemi

    Dziećmi twemi.

    Nie skarby jakimi płaci,

    Wszystko, co mógł stracić, traci.

    Całą dla nas krew swą sączy,

    Dzieło kończy.

    Próżno, żołnierze, strzeżecie,

    W tym grobie Go nie znajdziecie.

    Wstał, przeniknął sklepu mury

    Bóg natury!

    On znowu na ludzkie plemię

    I na miłą patrzy ziemię,

    Jak drogo dzisiaj przybrana

    Kosztem Pana.

    Przez Twe święte Zmartwychwstanie

    Z grzechów powstać daj nam. Panie,

    Potem z Tobą królowanie.

    Alleluja.

    Pragne podziekowac ,tym osobom ,ktore uwierzyły we mnie -zapłacilam choc jeden miesiac czynszu i jeden rachunek za energie,nie udalam na zakupy swiateczne ,choc przyznam ze chec byla wielka.Ale kupilam jajeczka do koszyczka i Baranka za co Bog zaplac.Wybaczcie ,ze nie podaje numeru konta /goscinnego/ale uwazam ze byloby to dalece niestosowne z mojej strony,jezeli znajda sie jeszcze osoby szlachetne i o dobrym sercu zechcace pomoc nam/aby nas nie eksmitowano/prosze pisac na moj adres -podam numer do mieszkaniowki i zakladu energ.
    Dziekuje za tego baranka i jajeczka i radosc dzieci i za obdarzeniem mnie zaufaniem.Prosze nie zapominajcie o mnie w modlitwie-

  22. irena powiedział/a

    dziekuje adminie,nie wiem co mi los przyniesie juz wkrotce ale chcialam ,zebys wiedzial ze to moje dziekuje jest z serca plynace..
    Księga przysłow 4,23;z cała pilnoscia strzeż swego serca,bo zycie ma tam swoje zródlo…;

  23. przebudzenie74 powiedział/a

    7-mio osobowa rodzina żyje z zasiłku

    Rodzina wychowuje piątkę dzieci. Pani Bernadeta jest na zasiłku wychowawczym, mąż jest bezrobotny bez prawa do zasiłku, cały czas szuka pracy. Brakuje funduszy na żywność i środki czystości. Dwa lata temu mąż miał bardzo dobra pracę, jednak pracodawcy zlikwidowali firmę i wyjechali za granicę, od tamtego czasu ma czasem prace tylko na umowę zlecenie, czasem dorywcze, w okresie zimowym bardzo ciężko o jakąkolwiek pracę. Mąż ma szansę na pracę (dostał propozycję pracy), ale potrzebne mu prawo jazdy. Rodziny nie stać na sfinansowanie kursu prawa jazdy. Gdyby mąż miał prawo jazdy, miałby większą szansę na znalezienie pracy, rodzina prosi o pomoc w sfinansowaniu prawa jazdy. Mają problemy z synem – od zerówki miał problemy z nauką, chodził do poradni psychologiczno- pedagogicznej, miał problemy z pisaniem, z czytaniem, po przejściu do gimnazjum to się pogorszyło, zaczął mieć bóle głowy, obecnie chodzi na terapię do psychiatry- chłopiec ma problemy na podłożu emocjonalnym, lękowym. Rodzina stara się o lekcje indywidualne dla syna.

    CZYTAJ WIĘCEJ
    Potrzeby:

    żywność, m.in. makarony, mąka, cukier

    Ta rodzina zgłosiła potrzeb: 8
    To jest opis mojej rodziny na stronie internetowej familionu http://www.familion.pl/rodziny/24
    za każdy odruch serca bedziemy bardzo wdzięczni .Bóg zapłać.

  24. Kasia powiedział/a

    Witam
    Trafiłam na tę strone gdyż szukam pomocy dla moich dzieci.Nie chcę nikogo naciągnąć,mam 3 dzieci w wieku 15 lat,11 lat,3 latka.Ojciec 2 moich dzieci nieżyje,po 5 latach zapoznałam osobę z którą myślałam ze będę na dobre i złe,ale niestety zaszłam w ciąże i zostałam z 3 miesiecznym maleństwem sama.Nie mogęliczyć na wsparcie rodziny,jestem zdana sama na siebie.Zeby w zimę mieć ciepło całe lato chodzę do lasu po drzewo,żeby mi dzieci nie marzły.Nigdy też bym nie poprosiła o pampersy dla dzieci,w tamtym roku otrzymaliśmy pomoc ze szlachetnej paczki,wtedy poprosiłam o pieluchy tetrowe bo wiem ,że je przepiorę i znów nałoże dziecku.Zima gdy brakowało opału również chodziłam do lasu.Serce mi się kraje gdy muszę dzieci dzielić wafelkiem na troje,Staram się jak moge zeby mieli co jeść ale brakuje żywności,środków czystości,oraz odzieży.Wszystko tak idzie w górę.Jestem osobą która podzieli się z każdym w potrzebie,nie odmówie nikomu nawet szklanki cukru jak mam.Dlatego zwracam się z prośbą chociaż o ubranka dla dzieci.Osobę która zechciała by mi pomoć zapraszam do siebie zeby zobaczyła warunki mieszkaniowe i przedstawie dochody.Bóg zapłać.

    • irena powiedział/a

      Nie trac nadzieji Kasiu,jesteśmy z Toba i biedzie i modlitwie ,P.Bóg doda Ci sił dla dzieci ,bedę sie modlic za Tobą i twoimi dziećmi,wiem że moze ktos powiedziec ze to niewiele.To duzo ,modlitwa działa uwierz i choć sama stoję nad przepascią-wierze i modle się ,P.Bóg nas nie opusci.

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Zmień )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Zmień )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

 
Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.

Join 175 other followers