Dziecko Królowej Pokoju

Strona używa plików cookies które zapisują się w pamięci komputera. Zapisywanie plików cookies można zablokować w ustawieniach przeglądarki. Dowiedz się o tych plikach http://wszystkoociasteczkach.pl

Posty oznaczone jako ‘Jan Paweł II’

Wywiad Paddy Kelly dla Polskiego Radia

Posted by Dzieckonmp w dniu 15 Listopad 2012


Niezwykły artysta, o niezwykle interesującej historii życia. Jego koncerty mimo, iż nie są specjalnie mocno nagłaśniane ani reklamowane, wciąż przyciągają szeroką publiczność. Kilka lat temu przeszedł duchową metamorfozę, po której – jak wyznaje – jest już zupełnie innym człowiekiem.

Nie rozdaje autografów, nie fotografuje się z fanami i bardzo rzadko opowiada o sobie. Paddy Kelly w wywiadzie, jakiego udzielił podczas swojego krótkiego pobytu w Warszawie. W rozmowie z Pauliną Olejniczak specjalnie dla słuchaczy PR24.

KLIKNIJ W OBRAZEK I SŁUCHAJ

Źródło: polskieradio.pl

Opublikowany w Ciekawe, Film, Jan Paweł II, Kościół, Medziugorje, Nawrócenia, Warto wiedzieć, Śpiew, Świadectwa | Otagowane: , , | Komentarzy: 29 »

Całkowicie zaufajcie Chrystusowi

Posted by Dzieckonmp w dniu 10 Wrzesień 2012


Kliknij w obrazek

Opublikowany w Film, Homilie, Jan Paweł II | Otagowane: | Komentarzy: 5 »

Znany piosenkarz chorwacki śpiewa o Janie Pawle II

Posted by Dzieckonmp w dniu 3 Wrzesień 2012


Marko Perković wraz z Thomsonem, bardzo znani piosenkarze chorwaccy śpiewają o naszym papieżu Janie Pawle II . Słowa jakie tam brzmią a rzucają się to “Janie Pawle II, chorwacki Cię naród lubi” . Ojciec święty Jan Paweł II był na całym świecie bardzo kochany.Druga prezentacja tego samego piosenkarza o Medjugorje. Marko Perković już nie żyje, zginął tragicznie w wypadku samochodowym.

prezentacja moja

Opublikowany w Medziugorje, Śpiew | Otagowane: , , , , | Komentarzy: 6 »

Świat Was potrzebuje – Jan Paweł II

Posted by Dzieckonmp w dniu 29 Sierpień 2012


Kliknij w obrazek i słuchaj

Świat Was potrzebuje - Jan Paweł II

Opublikowany w Jan Paweł II | Otagowane: , | Komentarzy: 2 »

Relikwie Jana Pawła II

Posted by Dzieckonmp w dniu 14 Maj 2012


Opublikowany w Cuda, Film, Kościół | Otagowane: , | Komentarzy: 54 »

Jan Paweł II świadkiem Medziugorja

Posted by Dzieckonmp w dniu 12 Marzec 2012


Błogosławiony Papież Jan Paweł II wielokrotnie prywatnie uznawał świadectwa duchowych owoców Medziugorja oraz dawał wyraz swojej wiary w autentyczność i prawdziwość samych objawień Matki Bożej. Podkreślał ich wielkie duchowe znaczenie dla świata, a także zachęcał do pielgrzymek do Medziugorja. Rozmawiał też z Mirjaną, jedną z widzących z Medziugorja.

Medjugorje

Sześcioro „widzących” z Medziugorja, wioski położonej w Bośni i Hercegowinie, twierdzi, że od 1981 roku nieprzerwanie objawia się im Matka Boża. Najświętsza Maryja Panna przekazuje przez nich orędzia,
w których wzywa świat do nawrócenia i modlitwy oraz zachęca do głębokiego życia wiarą. Przyglądając się od 30 lat fenomenowi objawień Medziugorskich, Kościół, choć nie uznał jeszcze ani nie  potępił wspomnianych objawień Matki Bożej, nie znajduje w nich nic sprzecznego z wiarą katolicką, a przybywający do Medziugorja pielgrzymi dają rozliczne świadectwa łask Bożych, otrzymanych tam
za pośrednictwem Matki Bożej.

Prywatne zdanie Jana Pawła II

Wiele osób, słysząc pierwszy raz o Medziugorje, zastanawia się nad prawdziwością fenomenu tych objawień. Istnieje wiele świadectw nawróceń osób udających się na pielgrzymki do Medziugorja, także
wielu księży, zakonników czy świeckich wyraża swoje pozytywne zdanie na ten temat. Wśród nich trzeba na pierwszym miejscu przywołać błogosławionego Jana Pawła II. Papież w prywatnych rozmowach i listach wielokrotnie odnosił się do duchowych owoców objawień medziugorskich, a także wyrażał opinię na temat samych objawień. Choć publicznie nie wypowiedział swojego zdania, istnieje wiele źródeł potwierdzających, że posiadał jednoznacznie pozytywną opinię na temat Medziugorja. Ostatnio fakt ten potwierdzają kolejne osoby, którym trudno odmówić racji, gdy wypowiadają się na temat faktów z życia Papieża Jan Pawła II.

Ks. Kard. Stanisław Dziwisz

Jedną z osób, która przywołuje zdanie Jana Pawła II na temat objawień medziugorskich, jest ks. kard. Stanisław Dziwisz. Towarzysząc Papieżowi przez cały czas pontyfikatu jako jego osobisty sekretarz, nie
mógł się mylić, stwierdzając w wywiadzie udzielonym KAI w kwietniu 2011, że „papież z uwagą śledził objawienia w Medziugorje”. Co więcej, ks. Kardynał daje świadectwo jednoznacznego zdania Jana Pawła II odnośnie do oceny owoców Medziugorja: „wiedział, że wierni, którzy odbywali pielgrzymkę do
Medjugorie, wracali inni, nawróceni”, „był przekonany, że jest to miejsce, gdzie realizuje się ewangeliczne wezwanie: «Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię»”

ks. Prałat Sławomir Oder

Kolejną ważną osobą, która potwierdza pozytywne zdanie Papieża w stosunku do Medziugorje, jest ks. Prałat Sławomir Oder, postulator procesu kanonizacyjnego Karola Wojtyły. Zadaniem postulatora,
zlecanym przez władze Kościoła, jest między innymi zebranie wiadomości na temat życia sługi Bożego, jego opinii świętości oraz ważności sprawy beatyfikacji. Ks. Oder był z pewnością zaznajomiony z
całokształtem życia i poglądów Papieża. W książce „Dlatego święty” stwierdza, że „choć nigdy nie przedstawił oficjalnie swojego stanowiska w sprawie tych objawień, w życiu prywatnym Papież nie krył swojego przekonania”. Ks. Oder przywołuje też w książce kilka wiarygodnych świadectw wypowiedzi Jan Pawła II oraz udowadnia, że stanowisko Papieża na temat Medziugorja było jak najbardziej pozytywne.

Świadectwa wypowiedzi Jana Pawła II

1. Prezydent Chorwacji Franjo Tudmana podczas pobytu w Medziugorje w 1997 stwierdził publicznie w obecności biskupa Mostaru Ratko Perića, księży z Medziugorja i przyległych parafii, oraz piętnastu
najwyższych urzędników Chorwacji oraz Federacji Bośni i Hercegowiny:
«Ponownie powtarzam, że podczas mojej ostatniej rozmowy z nim [papieżem Janem Pawłem II] Ojciec Święty powiedział mi, że przy okazji wizyty w Bośni i Hercegowinie, chciałby odwiedzić również
Medziugorje».
2. Podczas uroczystości powitalnych na lotnisku w Sarajewie papież zapytał o. Petera Andjelovića „Medziugorje?”, a ten wskazał na o. Tomislava Pervana, który powiedział „Jestem z Mostaru i z Medziugorje”. Ojciec Święty z satysfakcją kiwnął głową i odpowiedział „Medziugorje, Medziugorje”. Zdarzenie było obserwowalne też na obrazach telewizyjnych.

3. Świadectwo z 1997 , które złożył Marcello Pierucci z Bolonii, który gościł arcybiskupa Rizzi w czasie Kongresu Eucharystycznego. Jest to cytat z wypowiedzi biskupa: “Znajdowałem się w prywatnej
kaplicy Ojca Świętego na porannej Mszy św. Na końcu Mszy św. Ojciec Święty zbliżył się do nas i osobiście pozdrowił wszystkich obecnych. Obok mnie stał biskup Roberto Cavallero z Sanktuarium matki Bożej z
Orto w Chiavari. Kiedy Papież zbliżył się do nas, aby nas pozdrowić biskup Cavallero powiedział: “Ojcze Święty właśnie przyjechałem z Medziugorja”. Wówczas Papież zapytał go: “Czy Wasza Eminencja
wierzy?” Biskup odpowiedział: “Tak, Ojcze Święty”. Z kolei biskup Cavallero zapytał Papieża: “A czy Ty Ojcze Święty wierzysz?” Po tym pytaniu Papież zastanowił się na chwilę trwając w milczeniu i z
przerwami odpowiedział: “Wierzę… wierzę… wierzę”. Arcybiskup Rizzi powtórzył to świadectwo w obecności JE Novella Pedezinniego i JE Gastone Simoniego drugi raz .

4. W rozmowie z o. Ivanem Dugandzić, 2 kwietnia 1986 roku, Papież – wedle relacji o. Ivana – w odniesieniu do Medziugorje „wyraził swój smutek, że wydarzenie o tak dużym znaczeniu nie zostało dokładnie zbadane. Tak jakby chciał przez to powiedzieć, że nie zostały potraktowane z należytą odpowiedzialnością. Powiedział mi też, że z uwagą śledzi wszystko, co się tam dzieje. Na pożegnanie szepnął mi do ucha: «Powiedz wszystkim, że codziennie modlę się o szczęśliwe zakończenie wszystkich badań. Medjugorie jest teraz sprawą Papieża».


5. Bp Murilo Krieger z Florianopolis z Brazylii:

„Rozmawiałem z Ojcem Świętym 24 lutego 1990 (…). Powiedziałem mu, że byłem w Medziugorju już trzykrotnie i ponownie jadę tam w przyszłym tygodniu. Papież po prostu powiedział: «Medziugorie jest
wielkim centrum duchowym»”. „W 1988 roku razem z ośmioma innymi biskupami i trzydziestoma
trzema duchownymi, byłem na rekolekcjach w Watykanie. Papież wiedział, iż po rekolekcjach wielu z nas wybiera się do Medjugorje. Przed naszym wyjazdem z Rzymu, po prywatnej Mszy św. z Papieżem
powiedział do nas (nie pytany o nic) «Módlcie się za mnie w Medjugorie». Przy innej okazji powiedziałem do Papieża: «Czwarty raz jadę do Medjugorie». Ojciec Święty odrzekł: «Medjugorie, to jest
duchowe centrum świata». Tego samego dnia razem z innym brazylijskimi biskupami, rozmawiałem z Papieżem w czasie obiadu i zwróciłem się do niego: «Wasza Świątobliwość, czy mogę powiedzieć
wizjonerom z Medjugorie, że mają błogosławieństwo Waszej Świątobliwości?» On odpowiedział: «Tak, tak» i mnie objął”.


6. Do biskupa Michaela Pfeifera z San Angelo w Brazylii papież powiedział: „Mówiąc, że w Medziugorje nic się nie dzieje, oznacza negację żywego i pełnego modlitwy świadectwa tysięcy osób, które tam były”. Biskup pisze o tym w swoim liście pasterskim z 5 sierpnia 1998 roku.
7. Słowacki arcybiskup Pavel Hnilica opowiadał podczas swojego pobytu w Medziugorje 24 marca 1994 roku, jak 26 marca 1984 roku Papież pokazywał mu książkę o Medziugorje autorstwa o. prof. René
Laurentina na temat Medziugorja i powiedział wtedy do niego: „Medziugorje jest kontynuacją Fatimy, jest realizacją Fatimy”. Papież zachęcał go też w Rzymie w obecności najbliższych sobie Prałatów, aby udał się do Medziugora: „Dlaczego tam nie byłeś?”, „Jedź incognito i po powrocie zrelacjonuj mi wszystko, co
zobaczyłeś”.

8. Jednym ze świadectw jest też wypowiedź biskupa Hnilicy dla “Politik und Religion” (numeru grudniowego z 2004 r.). Z artykułu dowiadujemy się, że biskup Hnilica został zachęcony do wyjazdu do
Medziugorja przez Papieża, który stwierdził: “(…) widzisz, Medziugorje jest kontynuacją Fatimy (…)”. W wywiadzie tym biskup Hnilica potwierdził inną wypowiedź Ojca Świętego, który do grupy lekarzy z Mediolanu powiedział 1 sierpnia 1989 r.: “Tak, dzisiaj świat utracił sens tego, co nadprzyrodzone. W Medziugorju wiele osób poszukiwało i znalazło sens w modlitwie, poście i spowiedzi”. Biskup
Hnilica 25 marca 1994 roku na Górze Objawień wypowiadał słowa aktu oddania świata (szczególnie Rosji) Niepokalanemu Sercu Maryi, a czynił to zapewne w łączności z Ojcem Świętym (zapewne nie robił
tego bez zgody Ojca Świętego).


9. W dniu 24 listopada 1993 pod koniec obiadu z biskupami obszaru Oceanu Indyjskiego – wedle ich relacji – Papież powiedział: „Jak powiedział Hans Uhr von Balthasar, Maryja jest Matką, która ostrzega swoje dzieci. Wielu waha się wobec Medjugorje i objawień trwających już od wielu lat. Lecz orędzie jest przekazywane w szczególnym kontekście, odpowiada sytuacji w kraju. Orędzie kładzie nacisk na pokój, na relacje pomiędzy katolikami, prawosławnymi i muzułmanami. Orędzia te są kluczem do zrozumienia tego, co się dzieje i co będzie się działo na świecie”.


10. Do o. Jozo Zovko 20 lipca 1992 Papież powiedział: „Dbajcie o Medziugorje, strzeżcie Medjugorie. Nie poddawajcie się, miejcie odwagę, ja jestem z wami. Przesyłam moje błogosławieństwo i moje pozdrowienia dla wszystkich w Medjugorie”.

11. Bp Patrick F. Flores z San Antonio w Teksasie (USA). „Byłem z wizytą u Ojca Świętego w styczniu. Powiedziałem mu «Wasza Świątobliwość, wielu ludzi z mojej archidiecezji udaje się do Medziugorja, a ja ani nie zezwoliłem, ani nie zabroniłem, co mam robić?». Papież mi odpowiedział: «Pozwól ludziom, aby tam jechali. Tam się modlą!» Nabrałem odwagi dzięki tej odpowiedzi i powiedziałem Papieżowi: «Ale również i mnie zapraszają, żebym pojechał z nimi w sierpniu». Papież mi odpowiedział: «Jedź i módl się za mnie». Tak też jestem tutaj z papieskim błogosławieństwem.
12. JE Angelo Kim, przewodniczący Episkopatu Korei napisał artykuł w koreańskim tygodniku katolickim (“Gazeta Katolicka”) 11 listopada 1990 roku. Można w nim przeczytać m.in.: “Pod koniec ostatniego Synodu w Rzymie, biskupi koreańscy zostali zaproszeni na obiad u Papieża. J.E Kim korzystając z okazji zwrócił się do Papieża słowami “Dzięki Waszej Świątobliwości Polska została wyzwolona z komunizmu”. Papież na to
odpowiedział: “Nie ja to uczyniłem. To jest dzieło Matki Bożej, tak jak Ona zapowiedziała to w Fatimie, w Medziugorju”. Arcybiskup Kwangyju Victorinus Youn Kong – Hi powiedział później: “W Korei, mieście Nadju jest [figurka] Maryja, która płacze”. Na to Papież odparł “(…) Są biskupi tak jak w Jugosławii, którzy są przeciwko (…). Ale trzeba patrzeć również na tłumy ludzi, którzy tu przybywają i na liczne nawrócenia (…). Wszystko to jest zgodne z duchem Ewangelii, wszystkie te fakty trzeba przeanalizować”.
13. W listopadzie 1994 roku paragwajski arcybiskup Felipe Santiago Benetez zapytał Ojca Świętego, czy należy pozwalać, by ludzie się gromadzili w duchu Medziugoria, zwłaszcza z ojcami z Medziugorja..
Papież mu odpowiedział: “Pozwalaj na wszystko co się wiąże z Medziugorjem”.

14. Dialog przeprowadzony z delegacją episkopatu włoskiego, zaniepokojonego wielką liczbą pielgrzymów udających się do Medjugorie. Papież wysłuchawszy obaw delegacji zapytał:
– Ci, którzy jadą tam, po powrocie się modlą?
– Modlą.
– Poszczą?
– Poszczą.
– Przystępują do sakramentu spowiedzi?
– Przystępują.
– Biorą udział we Mszy?
– Tak, Ojcze Święty.
– A czyż nie tego właśnie wymagacie od swoich wiernych w
waszych diecezjach?


Podane powyżej świadectwa o prywatnym stanowisku Ojca Świętego stanowią jedynie przykłady, istnieje o wiele więcej świadectw zdania Papieża na temat objawień medziugorskich oraz ich owoców, szeroko
przytaczanych w rozmaitych publikacjach, a także w Internecie, na przykład na poniższych stronach:

Listy prywatne Jan Pawła II


W listach do Państwa Zofii i Marka Skwarnickich Papież nie raz zaznaczał swój stosunek do Medziugorja. Listy te są o tyle ważne, że są świadectwem podpisywanym albo nawet czasem w całości napisanym odręcznie – ręką samego Jana Pawła II. Poniższe fragmenty listów zostały zaczerpnięte z książki: Jan Paweł II, Pozdrawiam i Błogosławię. Listy prywatne papieża, Świat książki, Warszawa 2005.
Kserokopie oryginałów wybranych listów zamieszczone na kolejnych stronach pochodzą z biuletynu Echo Maryi Królowej Pokoju, z numeru 208, maj 2005.

Wybrane fragmenty listów Papieża:

„I niech wszystko dobrze się układa na szlaku Medziugorje-Rzym”
(30 marca 1991).
„A teraz codziennie wracamy modlitwą do Mediugorii”                                                                                                                          (28 maja 1992).

„Druga część listu [otrzymanego przez Papieża od państwa Skwarnickich] podaje wiele cennych informacji z pielgrzymki do Medziugorje na 15 sierpnia, w której uczestniczyła P. Zofia. Są to więc wrażenia bezpośredniego Świadka, czyli wiarygodne pod każdym względem. Bóg zapłać! Trudno nie czytać tych słów bez serdecznego współczucia dla owych biednych sierotek i wszystkich mieszkańców tamtejszej krainy. Nic dziwnego, że ludność pokłada nadzieję tylko w Bogu, gdy tutaj nie widzi oparcia w najbliższym
otoczeniu” (3 września 1994).

„Wiem, że Pani Zofia patrzy bardzo w stronę Medjugorie, a ostatnio również w stronę Ostrej Bramy, na podstawie całej swojej przeszłości. Ja, jak wiadomo, byłem w Ostrej Bramie, nawet cytowałem tam Mickiewicza. Nie byłem natomiast w Medjugorie, lecz również patrzę w tamtą stronę. Niech Pan powie o tym Żonie. Patrzę w tamtą stronę i zdaje mi się, że nie można zrozumieć dzisiejszych strasznych wypadków na Bałkanach bez Medjugorie”
(6 grudnia 1993).


„Pani Zofio dziękuję za wszystko, co łączy się z Mediugorje. Ja też codziennie pielgrzymuję tam w modlitwie i łączę się w modlitwie z wszystkimi, którzy tam się modlą – albo stamtąd czerpią wezwanie
do modlitwy. Dziś to wezwanie zrozumieliśmy lepiej. Cieszę się, że naszym czasom nie brakuje ludzi modlitwy i apostołów”
(8 grudnia 1992).
„Pani Zofia pisze o Bałkanach. Teraz chyba lepiej rozumie się Medjugorie. To jakieś “naleganie” Matki rozumie się dziś lepiej, mając przed oczyma wielkość zagrożenia. Równocześnie odpowiedź szczególnej modlitwy – i to ludzi z całego świata – napawa nadzieją, że i tutaj dobro zwycięży. Pokój jest możliwy
(…)” (25 lutego 1994)


„Dobrze, że są one [dni zbliżającej się pielgrzymki papieża do Polski] przedmiotem modlitw moich Rodaków, jak również bliska podróż do Sarajewa, która w specjalny sposób angażuje do modlitwy
Panią Zofię, myśląc o Medziugorje. Dobrze, że napisała recenzję do książki S. Emilii o Apokalipsie, może wzbudzi zainteresowanie nią”
(26 lutego 1997).

List Papieża Jana Pawła II do Państwa Skwarnickich, 8.12.1992 roku. Czerwonym kolorem oznaczono fragment dotyczący Medziugorja.

List Papieża Jana Pawła II do Państwa Skwarnickich, 28.05.1992 roku. Czerwonym kolorem oznaczono fragment dotyczący Medziugorja.

List Papieża Jana Pawła II do Państwa Skwarnickich, 30.03.1991 roku. Czerwonym kolorem oznaczono fragment dotyczący Medziugorja.

List Papieża Jana Pawła II do Państwa Skwarnickich,
30.03.1991 roku.
Czerwonym kolorem oznaczono fragment dotyczący Medziugorja.

Rozmowa Papieża z widzącą Mirjaną

Jan Paweł II w lipcu 1987 roku powiedział do Mirjany Drgicević, widzącej z Medziugorja: „Gdybym nie był papieżem, już dawno pojechałbym do Medziugorje. Ale nawet jeśli nie mogę pojechać, wiem wszystko i śledzę wszystko, co się tam dzieje. Chrońcie Medziugorje. Jest nadzieją świata.”

Więcej na ten temat na pod linkiem:

http://medjugorje.org.pl/index.php?
option=com_content&view=article&id=545:mirjana-dragievi-soldo-ojanie-
pawle-ii&catid=70:mirjana-dragievi-soldo&Itemid=76.

Fragmenty, cytaty i wypowiedzi

Wywiad z Kard. Stanisławem Dziwiszem udzielony Katolickiej Agencji Informacyjnej, rozmawiał Marcin Przeciszewski, 2011.04.13,

http://ekai.pl/wydarzenia/temat_dnia/x40564/o-swietosci-papieza/?
page=3
(…)

Jaki był stosunek Jana Pawła II do współczesnych objawień w Medjugorie?
– Ojciec Święty z uwagą śledził objawienia w Medjugorie. Wsłuchiwał się w opinie biskupów z Bośni i Hercegowiny. Równocześnie słuchał doniesień ze świata. Wiedział, że wierni, którzy odbywali pielgrzymkę
do Medjugorie, wracali inni, nawróceni. Nie przywiązywał wagi do objawień, ale doceniał to, że Medjugorie jest miejscem wielkiej modlitwy, pokuty i nawrócenia. Był przekonany, że jest to miejsce, gdzie realizuje się ewangeliczne wezwanie: „Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię”. Nie lekceważąc wydarzeń w Medjugorie, powołał Komisję w Kongregacji Doktryny Wiary do zbadania tych objawień.

Fragment tekstu pochodzi z książki: ks. Sławomir Oder, Saverio Gaeta, Dlatego Święty. Prawdziwy Jan Paweł II, o którym opowiada postulator procesu beatyfikacyjnego, Kraków 2010, Wydawnictwo św. Stanisława BM; tłum. Katarzyna Treszczkowska; oryginał:
Perche il santo. Il vero Giovanni Paolo II racontato dal postulatore della causa di beatificatione.

„Gdybym nie był papieżem, byłbym już w Medjugorie, by spowiadać”

 Jego ufna miłość do Maryi jeszcze bardziej wzrosła i ożywiła się po podaniu do wiadomości trzeciej tajemnicy fatimskiej przepowiadającej majowy zamach z 1981 roku. Z tym dramatycznym wydarzeniem, jak potwierdzają źródła pozaprocesowe, powiązał również objawienia Królowej Pokoju w Medjugorie, w byłej Jugosławii, które rozpoczęły się pod koniec czerwca tego samego roku. Związek między tymi zdarzeniami, dla tych, którzy wierzą, potwierdziła sama Maryja w orędziu do wiernych z 25 sierpnia 1994 roku, w dniach przygotowań do podróży duszpasterskiej Papieża do Chorwacji zaplanowanej na 10 i 11 września. „Drogie dzieci, dzisiaj łączę się z wami w szczególny sposób w modlitwie, prosząc o dar obecności
mojego ukochanego syna w waszej ojczyźnie. Módlcie się, synowie, za zdrowie mojego najdroższego
syna, który cierpi, lecz którego ja wybrałam na te czasy”. Mimo że nigdy nie przedstawił oficjalnie swojego
stanowiska w sprawie tych objawień, w życiu prywatnym Papież nie krył swojego przekonania.
Księdzu Murilo Sebastião Ramos Kriegerowi, arcybiskupowi Florianopolis (Brazylia), który po raz
czwarty udawał się na pielgrzymkę do sanktuarium Królowej Pokoju, powiedział: „Medjugorie jest duchowym centrum świata!”. W 1987 roku, podczas krótkiej rozmowy, Jan Paweł II zwierzył
się jednej z „widzących” osób, Mirjanie Dragicevic: „Gdybym nie był papieżem, byłbym już w Medjugorie,
by spowiadać”. Zamiar ten potwierdził kardynał František Tomášek, emerytowany arcybiskup
Pragi, który słyszał Ojca Świętego mówiącego, że gdyby nie był papieżem, chciałby pojechać do Medjugorie, by zaoferować pomoc w opiece nad pielgrzymami. Świadectwo tych słów złożył również biskup
z San Angelo (Stany Zjednoczone), ks. Michael David Pfeifer, pisząc w swoim diecezjalnym liście
duszpasterskim 5 sierpnia 1988 roku następujące słowa: „W czasie mojej wizyty ad limina z biskupami
Teksasu, podczas jednej z prywatnych rozmów z Ojcem Świętym, zapytałem go, co sądzi o Medjugorie.
Papież wypowiedział się bardzo przychylnie, dodając: «Mówiąc, że w Medjugorie nic się nie dzieje, oznacza negację żywego i pełnego modlitwy świadectwa tysięcy osób, które tam były»”. 26 marca 1984 roku w obecności najbliższych Papieżowi prałatów miało miejsce zdarzenie opowiedziane przez słowackiego arcybiskupa, Pavla Hniličkę. Arcybiskup udał się do Jana Pawła II na obiad, by zrelacjonować mu swoją poufną misję do Moskwy – odprawienie tajnej Mszy Świętej na Kremlu. Hnilička usłyszał pytanie: „Pavel, a nie pojechałeś później do Medjugorie?”. Gdy zaprzeczył, tłumacząc się różnicą zdań w tej kwestii wyrażoną
przez niektóre autorytety watykańskie, Papież powiedział: „Jedź incognito i po powrocie zrelacjonuj mi wszystko, co zobaczyłeś”. Następnie zaprowadził go do swojej prywatnej biblioteki i pokazał mu książkę ojca René Laurentina, w której zostały przytoczone niektóre przesłania Królowej Pokoju, komentując: „Medjugorie jest kontynuacją Fatimy, jest realizacją Fatimy”.
Po śmierci Jana Pawła II, przyjaciele, Marek i Zofia Skwarniccy, oddali do dyspozycji swoje listy od Papieża, bogate w precyzyjne nawiązania do Medjugorie. 28 maja 1992 roku Papież napisał do małżonków: „I teraz każdego dnia powracamy w modlitwie do Medjugorie”. Składając im w tym samym roku życzenia bożonarodzeniowe, w liście z 8 grudnia napisał na odwrocie kartki: „Dziękuję Zofio za wszystko to, co ma związek z Medjugorie. Również i ja udaję się tam każdego dnia w modlitwie:
łączę się z każdą osobą, która się tam modli i która otrzymuje tam wezwanie do modlitwy.
Dzisiaj lepiej rozumiemy to wezwanie”.

Źródło: Medugorje.pl

Opublikowany w Kościół, Medziugorje, Warto wiedzieć | Otagowane: , , , | Komentarzy: 18 »

Papież Jan Paweł II, Medjugorje i Tajemniczy zamach w Fatimie Portugalii

Posted by Dzieckonmp w dniu 12 Marzec 2012


Czytając wczorajsze komentarze zarzucające pochodzenie diabelskie Medjugorje podzielę się refleksją na temat tych objawień – bynajmniej jest to nie małe, ani łatwe, zadanie – Ten artykuł mam nadzieję, rzuci światło na pewien fakt na temat Madonny z Medjugorje: Maj 13 dzień  1982 roku, kiedy to miał miejsce mało znany  zamach na życie Jana Pawła II. Nie wszyscy wiedzą że  Matka Boża z Medziugorje  zapowiedziała uratowanie życia Ojcu Świętemu.

 

W ostatnim czasie różne raporty z Rzymu podkreślają związek między Janem Pawłem II a Medjugorje; Z faktu, że Jan Paweł II czcił Dziewicę z Civitavecchia  w tej słynnej figurce  z Medziugorje  która płakała krwawymi łzami, ten fakt, postulator kanonizacji Jana Pawła II ksiądz Sławomir Oder potwierdza w swojej książce   Dlaczego On jest Święty. Pisze w tej książce  że Jan Paweł II umiłował Medjugorje. Zdaniem ks. Odera Jan -Paweł II miał powiedzieć: “Gdybym nie był Papieżem, dawno bym pojechał do Medjugorje”, “Medjugorje to centrum duchowe świata”. Połączenie między Janem Pawłem II i Medjugorje trwa nawet głębiej. Niewiele osób wie, że to połączenie może być odpowiedzialne za uratowanie życia Jana Pawła II w 1982 roku, jeden rok po rozpoczęciu objawień.
Prawie każdy zna zamach na życie Jana Pawła II, który miał miejsce na Placu Świętego Piotra w Watykanie 13 maja 1981 roku, z rąk Mehmeta Ali Agcy  tureckiego zamachowca, który strzelał do polskiego Papieża. Ale mało ludzi, w tym wielu wykształconych katolików, wie, że dokładnie jeden rok później – 13 maja 1982 – odbyła się druga próba zamachu na życie Jana Pawła II która miała miejsce, tym razem w Fatimie, w Portugalii, z rąk hiszpańskiego księdza: ks. Juan Maria Fernandez Krohn y, reakcyjnego tradycjonalisty, który został wyświęcony przez Bractwa Świętego Piusa X.

 

Papież udał się do Fatimy, w ten dzień, w pielgrzymce, aby podziękować Matce Boskiej za uratowanie życia który miał miejsce rok wcześniej. Jednak, to co nie było szeroko relacjonowane, że w tej pielgrzymce w Fatimie Jan Paweł II został niemal zabity. Juan Maria Fernandez Krohn y był w stanie przeniknąć przez tłumy i dotrzeć do papieża, i zamachnął się  na Jana Pawła II z bagnetem, raniąc Papieża dobitnie aż polała się krew. Opublikowanie  światu  tej potężnej  ranie jaką zadano Ojcu Świętemu została ujawniona przez kardynała Stanisława Dziwisza, wieloletniego przyjaciela Jana Pawła II i sekretarza, dopiero 10 lat później w swoich wspomnieniach. Co ciekawe, tego samego dnia, 13 maja 1982 roku, kiedy to druga próba zamachu na życie Jana Pawła II miała miejsce,  Matka Boża z Medziugorje powiedziała wizjonerom: “Jego wrogowie próbowali go zabić, ale ja go ochroniłam. ” Co jest również godne uwagi to to, że tego samego dnia, tuż przed zamachem na życie Papieża, Matka Boża zaprosiła wszystkich o specjalne modlitwy w Medziugorju.

 

Czy Madonna z Medjugorje  uratowała życie Papieża Jana Pawła II w Fatimie, w Portugalii, w 1982 roku?

 

Jan Paweł II miał własne zdanie w tej sprawie. Jan Paweł II, był długoletnim przyjacielem i powiernikiem, bp Pavol Hnilicy. W czasie rozmów z nim często nawiązywał do Medjugorje jako kontynuacji Fatimy. Według biskupa Hnilicy, odbyło się spotkanie między nim a   Papieżem Janem Pawłem II w letniej rezydencji papieża, Castel Gandolfo, w 1984 roku, w którym Jan Paweł wyjaśnił: “Medjugorje jest kontynuacją, i rozszerzeniem Fatimy”.

 

Powszechnie wiadomo, że polski papież przypisuje Matki Bożej Fatimskiej  uratowanie życia 13 maja 1981 r. na Placu Świętego Piotra. Jeśli Medjugorje, według Papieża, jest kontynuacją i rozszerzeniem  Fatimy, to nie byłoby nic dziwnego, że Matka Boża wkroczyła w  kolejny raz rok później, aby uratować życie ukochanego papieża.

10 lat później tak oto Jan Paweł II mówi do o.Jozo Zovko

 Jan Paweł II skierował do o. Jozo Zovko, w czasie jego wizyty w Rzymie 20 lipca 1992 r następujące słowa: “Troszczcie się o Medziugorje, chrońcie Medziugorje, nie zniechęcajcie się, wytrwajcie. Odwagi, jestem z wami. Brońcie Medziugorja, idźcie za jego wskazaniami.”

No i bardzo smutne że ludzie się wypowiadają jako znawcy tematu a do dziś nie przeczytali książki Antonio Socci ” Tajemnice Jana Pawła II” . No ale żeby zwalczać Medjugorje, Kościół, Jana Pawła II i wszystko co związane jest z Jezusem Chrystusem wolą się posługiwać osobami natchnionymi modernistycznym kościołem. Kierują zarzuty do mnie że nie czytałem również krytycznych książek np. ks.Wójtowicza. Zaskoczę was , czytałem nie tylko jego choć dziś żałuje ze marnowałem czas. Ksiądz używa takich argumentów że należałoby również zdetronizować Fatimę czy La Salette.  Nie warto się brudzić , i to polecam innym którzy są dopiero na tym etapie .

Opracował Admin.

Opublikowany w Ciekawe, Cuda, Fatima, Kościół, Medziugorje, Objawienia, Warto wiedzieć | Otagowane: , , , , | Komentarzy: 150 »

Homilia Ojca Świętego Jana Pawła II o przyjmowaniu Komunii świętej

Posted by Dzieckonmp w dniu 26 Październik 2011


Homilia wygłoszona w kościele rzymsko-katolickim

pod wezwaniem Najświętszego Imienia Maryi

w Rzymie 1 marca 1989 r. przez Papieża Jana Pawła II:

„Porządkowi obyczajowemu” pochodzącemu od Boga powinniśmy podporządkować całe nasze życie. Jego wola –najświętsza wola –powinna obejmować wszystko. Dotyczy to wewnętrznej harmonii życia. Tak naucza nas Jezus. Nikt nie może służyć dwom panom. Nie można służyć równocześnie Bogu i mamonie.

W obecnych czasach ludzkość żyje tak, jakby Bóg w ogóle nie istniał, nie był Stwórcą i Panem wszechświata, jak również właścicielem wszelkiego bogactwa i skarbów w niebie i na ziemi. Człowiek wierzy, że wszystko zawdzięcza swojej pracy oraz że może wszystkiego zażądać. Jest dumny ze zdolności, którymi obdarzył go Nasz Pan, inaczej nie miałby ich!

Powinniśmy w przyszłości spodziewać się nowej chłosty, która będzie silniejsza, niż wszelkie dotychczasowe kary. Nikt się przed nią nie uchroni, chyba, że z miłością ją na siebie przyjmie. Zostanie wtedy zbawiony jak dobry łotr na krzyżu lub zostanie na zawsze stracony, jeśli się buntuje, tak jak drugi łotr, którego zgubiła pycha i bluźnierstwo. Najgorsze są bluźnierstwa w stosunku do pełnych miłości słów Boga, którymi obdarza naszą biedną ziemię poprzez Matkę i umiłowanego Syna.

Dlatego konieczne jest okazanie pokory, gdyż nigdy nie powinniśmy zapomnieć o tym, Kto przed nami stoi!

Tak jak w kontaktach międzyludzkich przyjęte są pewne formy uprzejmości, to w stosunku do Boga chcemy o nich zapomnieć? Dlatego ostrzegam ponownie przed wszelkimi formami braku należnego szacunku, jak np. zakazane w moim biskupstwie podawanie Komunii św. na dłoń oraz postawa stojąca podczas wielu części liturgii Mszy Świętej. Prowadzi to do utraty właściwego poczucia doniosłości tego zgromadzenia. To jest nic innego jak śmierć naszego Pana i Zbawcy, któremu wszystko zawdzięczamy. Zamartwiamy się o ludzką ocenę, boimy się, że zostaniemy wyśmiani, boimy się niekorzystnych dla nas skutków naszej oceny przez innych, a nie boimy się Boga? Nie odwołuję tego, co powiedział jeden z moich poprzedników: „dzieje się to na waszą odpowiedzialność. Drodzy biskupi zagranicznych biskupstw, modlę się za was, abyście na czas zrozumieli, że droga, którą obraliście jest niewłaściwa”. W tym miejscu, moi umiłowani Kapłani, umiłowani Bracia i Siostry, dozwolone jest przyjmowanie komunii na język i w postawie klęczącej. Wszystko, co zostało wprowadzone i jest rozpowszechniane przez obcych jest niedozwolone.
Mówię to jako wasz Biskup!

Jan Paweł II

http://obrazmojegoserca2.blog.onet.pl/1,DA2011-03-03,index.html

Nadesłała : Anastazja

Opublikowany w Kościół, Warto wiedzieć | Otagowane: , , | Komentarzy: 120 »

Hymn na beatyfikację papieża

Posted by Dzieckonmp w dniu 3 Maj 2011


Człowiek który przybył z daleka

Homilia Benedykta XVI podczas beatyfikacji Jana Pawła II

 Drodzy Bracia i Siostry,
Już sześć lat minęło od dnia, w którym zebraliśmy się na tym Placu, aby celebrować pogrzeb papieża Jana Pawła II. Ból utraty był głęboki, ale jeszcze większe było poczucie jakiejś ogromnej łaski, która otaczała Rzym i cały świat: łaski, która była owocem całego życia mojego umiłowanego Poprzednika, a szczególnie jego świadectwa w cierpieniu. Już tamtego dnia czuliśmy unosząca się woń świętości, a Lud Boży na różne sposoby okazywał swoją cześć dla Jana Pawła II. Dlatego chciałem, aby – przy koniecznym poszanowaniu prawa Kościoła – jego proces beatyfikacyjny przebiegał w sposób możliwie najszybszy. I oto nadszedł oczekiwany dzień; przyszedł szybko, ponieważ tak podobało się Bogu: Jan Paweł II jest błogosławiony.Pragnę skierować serdeczne pozdrowienia do was, którzy tak licznie przybyliście do Rzymu ze wszystkich stron świata dla tej szczególnej okazji: księży kardynałów, patriarchów Kościołów Wschodnich, braci w biskupstwie i kapłaństwie, oficjalnych delegacji, ambasadorów i władz, osób konsekrowanych i wiernych świeckich. Tym pozdrowieniem ogarniam także wszystkich, którzy łącza się z nami za pośrednictwem radia i telewizji.

Tę drugą Niedzielę Wielkanocną błogosławiony Jan Paweł II ogłosił Niedzielą Bożego Miłosierdzia. Została ona wybrana na dzisiejszą uroczystość, ponieważ mój Poprzednik – z wyroku Opatrzności – oddał ducha Bogu właśnie w wigilię tej niedzieli. Ponadto dziś jest pierwszy dzień maja, miesiąca maryjnego, jest to również wspomnienie św. Józefa Robotnika. Wszystkie te okoliczności wzbogacają naszą modlitwę, pomagają nam, którzy jesteśmy jeszcze pielgrzymami w czasie i przestrzeni. O ileż bardziej świętują aniołowie i święci w Niebie. Jednak jeden jest Bóg, jeden Chrystus Pan, który niczym most łączy ziemię z niebem, a my czujemy się w tym momencie bardziej niż kiedykolwiek uczestnikami niebieskiej liturgii.

„Błogosławieni, którzy nie widzieli, a uwierzyli!”. W dzisiejszej ewangelii Jezus wypowiada to błogosławieństwo, błogosławieństwo wiary. Uderza nas ono w sposób szczególny, gdyż zgromadziliśmy się, by uczestniczyć w beatyfikacji, a jeszcze bardziej dlatego, że został ogłoszony błogosławionym Papież, następca Piotra, którego powołaniem jest umacnianie braci w wierze. Jan Paweł II jest błogosławiony ze względu na swą wiarę, mocną i wielkoduszną, wiarę apostolską. Przychodzi nam też na myśl inne błogosławieństwo: „Błogosławiony jesteś Szymonie, synu Jony, albowiem nie objawiły ci tego ciało i krew, lecz Ojciec mój, który jest w niebie” (Mt 16,17). Cóż takiego objawił Ojciec niebieski Szymonowi? To, że Jezus jest Chrystusem, Synem Boga żywego. Na mocy tej wiary Szymon staje się Piotrem, Opoką, na której Jezus może zbudować swój Kościół. Bycie błogosławionym na wieki Jana Pawła II, które Kościół dziś z radością ogłasza, wpisane jest w te właśnie słowa Chrystusa: „Błogosławiony jesteś, Szymonie” i „Błogosławieni, którzy nie widzieli, a uwierzyli”. Jest to błogosławieństwo wiary, którą Jan Paweł II otrzymał w darze od Boga Ojca dla budowania Kościoła Chrystusowego.

Nasza myśl biegnie jeszcze ku innemu błogosławieństwu, które w Ewangelii poprzedza wszystkie pozostałe. Chodzi o błogosławieństwo odnoszące się do Dziewicy Maryi, Matki Zbawiciela. Do tej, która dopiero co poczęła Jezusa w swoim łonie, zwraca się św. Elżbieta: „Błogosławiona jesteś, któraś uwierzyła, że spełnią się słowa powiedziane Ci od Pana”. Maryja jest wzorem błogosławieństwa wiary. Radujemy się wszyscy, że beatyfikacja Jana Pawła II ma miejsce w pierwszym dniu miesiąca maryjnego, pod matczynym spojrzeniem Tej, która swoją wiarą podtrzymuje wiarę apostołów, i stale podtrzymuje wiarę ich następców, szczególnie tych, którzy są powołani, by zasiąść na katedrze Piotrowej. Maryja nie pojawia się w opowiadaniach o zmartwychwstaniu Chrystusa, lecz jest jakby wszędzie obecna w ukryciu: jest ona Matką, której Jezus powierzył każdego z uczniów i całą wspólnotę. Zauważmy szczególnie, że owocna, matczyna obecność Maryi została odnotowana przez ewangelistów Jana i Łukasza w sytuacjach poprzedzających to, co jest opowiedziane w dzisiejszej ewangelii i w pierwszym czytaniu: w relacji o śmierci Jezusa, w której Maryja pojawia się u stóp krzyża; i na początku Dziejów Apostolskich, które ukazują ją pośród uczniów zgromadzonych na modlitwie w wieczerniku.

Również dzisiejsze drugie czytanie mówi nam o wierze. Święty Piotr, pełen duchowego entuzjazmu, wskazuje nowo ochrzczonym na racje ich nadziei i radości. Lubię podkreślać, że w tym fragmencie początku Pierwszego Listu, Piotr nie nakazuje, lecz wskazuje. Pisze bowiem: „Dlatego radujecie się” – i dodaje: „Wy, choć nie widzieliście, miłujecie Go; wy w Niego teraz, choć nie widzicie, przecież wierzycie, a ucieszycie się radością niewymowną i pełną chwały wtedy, gdy osiągnięcie cel waszej wiary – zbawienie dusz”. Wszystko jest w trybie wskazującym, gdyż zaistniała nowa rzeczywistość, zrodzona ze zmartwychwstania Chrystusa, rzeczywistość dostępna w wierze. „Stało się to przez Pana – mówi Psalm – i cudem jest w naszych oczach”, w oczach wiary.

Drodzy Bracia i Siostry. Dziś jawi się naszym oczom, w pełnym duchowym świetle Chrystusa zmartwychwstałego, postać umiłowanego i czczonego Jana Pawła II. Dziś jego imię zostaje włączone w poczet świętych i błogosławionych, których on sam takimi ogłosił podczas prawie 27 lat swojego pontyfikatu, przypominając z mocą o powszechnym powołaniu do wyżyn życia chrześcijańskiego, do świętości, jak to stwierdza konstytucja soborowa, Lumen gentium, o Kościele. Wszyscy członkowie Ludu Bożego – biskupi, kapłani, diakoni, wierni świeccy, zakonnicy, zakonnice – jesteśmy w drodze ku ojczyźnie niebieskiej, gdzie nas poprzedziła Dziewica Maryja, złączona w szczególny i doskonały sposób z tajemnicą Chrystusa i Kościoła.

Karol Wojtyła, najpierw jako biskup pomocniczy, a potem jako arcybiskup krakowski, uczestniczył w Soborze Watykańskim II, i zdawał sobie sprawę, że poświęcenie Maryi ostatniego rozdziału dokumentu o Kościele oznaczało wskazanie na Matkę Bożą jako obraz i wzór świętości dla każdego chrześcijanina i całego Kościoła. Tę teologiczną wizję błogosławiony Jan Paweł II odkrył już w młodości, a następnie zachowywał i pogłębiał przez całe życie. Wizja ta streszcza się w biblijnym obrazie Chrystusa na krzyżu z Maryją, Jego Matką u boku. Obraz ten, znajdujący się w ewangelii Jana, został ujęty w biskupim, a potem papieskim herbie Karola Wojtyły: złoty krzyż, litera M po prawej stronie u dołu, i zawołanie Totus Tuus, które odpowiada słynnemu zdaniu św. Ludwika Marii Grignon de Monforta, w którym Karol Wojtyła odnalazł podstawową zasadę swego życia: „Totus tuus ego sum et omnia mea tua sunt. Accipio Te in mea omnia. Praebe mihi cor tuum, Maria – Cały jestem twój i wszystko, co moje, Twoim jest. Odnajduję Cię we wszelkim moim dobru. Daj mi Twe serce o Maryjo”.

W swoim Testamencie nowy Błogosławiony napisał: „Kiedy w dniu 16-tym października 1978 roku konklawe kardynałów wybrało Jana Pawła II, prymas Polski, kardynał Stefan Wyszyński, powiedział do mnie: «Zadaniem nowego Papieża będzie wprowadzić Kościół w Trzecie Tysiąclecie»”. Dalej czytamy: „Pragnę raz jeszcze wyrazić wdzięczność Duchowi Świętemu za wielki dar Soboru Watykańskiego II, którego wraz z całym Kościołem – a w szczególności z całym episkopatem – czuję się dłużnikiem. Jestem przekonany, że długo jeszcze dane będzie nowym pokoleniom czerpać z tych bogactw, jakimi Sobór dwudziestego wieku nas obdarował. Jako biskup, który uczestniczył w soborowym wydarzeniu od pierwszego do ostatniego dnia, pragnę powierzyć to wielkie dziedzictwo wszystkim, którzy do jego realizacji są i będą w przyszłości powołani. Sam zaś dziękuję Wiecznemu Pasterzowi za to, że pozwolił mi tej wielkiej sprawie służyć w ciągu wszystkich lat mego pontyfikatu”. Ale o jaką sprawę chodzi? Chodzi o to samo, co Jan Paweł II wyraził już podczas swej pierwszej uroczystej Mszy na Placu św. Piotra w niezapomnianych słowach: „Nie lękajcie się! Otwórzcie, otwórzcie na oścież drzwi Chrystusowi!”. To, o co nowo wybrany Papież prosił wszystkich, sam wcześniej uczynił: otworzył dla Chrystusa społeczeństwo, kulturę, systemy polityczne i ekonomiczne, odwracając z siłą olbrzyma – siłą, którą czerpał z Boga – tendencję, która wydawała się być nieodwracalna.

[po polsku] Swoim świadectwem wiary, miłości i odwagi apostolskiej, pełnym ludzkiej wrażliwości, ten znakomity Syn narodu polskiego, pomógł chrześcijanom na całym świecie, by nie lękali się być chrześcijanami, należeć do Kościoła, głosić Ewangelię. Jednym słowem: pomógł nam nie lękać się prawdy, gdyż prawda jest gwarancją wolności.

Jeszcze dosadniej: przywrócił na siłę wiary w Chrystusa, gdyż jest on Redemptor hominis, odkupicielem człowieka, co stało się tematem jego pierwszej encykliki i przewodnim wątkiem pozostałych.

Karol Wojtyła zasiadł na Stolicy Piotrowej przynosząc ze sobą głęboką refleksję nad konfrontacją pomiędzy marksizmem i chrześcijaństwem, skupioną na człowieku. Jego przesłanie brzmiało: człowiek jest drogą Kościoła, a Chrystus jest drogą człowieka. Kierując się tym przesłaniem, będącym wielkim dziedzictwem Soboru Watykańskiego II i jego sternika, sługi Bożego, Papieża Pawła VI, Jan Paweł II prowadził Lud Boży do przekroczenia progu trzeciego tysiąclecia, który ze względu na Chrystusa mógł nazwać „progiem nadziei”. Tak, poprzez długą drogę przygotowania Wielkiego Jubileuszu, na nowo ukierunkował chrześcijaństwo ku przyszłości, Bożej przyszłości, wykraczającej poza historię, lecz również w niej zakorzenionej. Ten ładunek nadziei, który w pewien sposób został zawłaszczony przez marksizm oraz ideologię postępu, słusznie oddał on chrześcijaństwu. W ten sposób przywrócił nadziei jej autentyczne oblicze, aby móc przeżywać dzieję w duchu „adwentu”, osobistej i wspólnotowej egzystencji skierowanej na Chrystusa, w którym wyraża się pełnia człowieka i spełnienie jego oczekiwań sprawiedliwości i pokoju.

Chciałbym na koniec podziękować Bogu za osobiste doświadczenie długoletniej współpracy z Papieżem, Janem Pawłem II. Już wcześniej miałem możliwość poznania i docenienia jego osoby, lecz od 1982 roku, gdy wezwał mnie do Rzymu na prefekta Kongregacji Nauki Wiary, przez kolejne 23 lata mogłem być przy nim i coraz bardziej go podziwiać. Moja posługa była wspierana jego głęboką duchowością i bogactwem jego intuicji. Zawsze uderzał mnie i budował przykład jego modlitwy: zanurzał się w spotkaniu z Bogiem, pomimo rozlicznych trudności jego posługiwania. A potem świadectwo jego cierpienia: Pan pozbawiał go stopniowo wszystkiego, lecz on pozostawał skałą, zgodnie z wolą Chrystusa. Jego głęboka pokora zakorzeniona w intymnym zjednoczeniu z Chrystusem, pozwoliła mu dalej prowadzić Kościół i dawać światu jeszcze bardziej wymowne przesłanie, i to w czasie, gdy topniały jego siły fizyczne. W ten sposób doskonale zrealizował on powołanie każdego kapłana i biskupa: bycia jedno z Chrystusem, z Tym, którego codziennie przyjmuje i ofiaruje w Eucharystii.

Błogosławiony jesteś umiłowany Papieżu Janie Pawle II, ponieważ uwierzyłeś. Prosimy, byś nadal umacniał z nieba wiarę Ludu Bożego. Amen.

Źródło: Radio Watykańskie

Opublikowany w Film, Kościół, Śpiew | Otagowane: , , , | Komentarzy: 22 »

Homilia Jana Pawła II ukrywana przed ludem wiernym.

Posted by Dzieckonmp w dniu 4 Wrzesień 2010


Homilia wygłoszona w kościele rzymsko-katolickim
pod wezwaniem Najświętszego Imienia Maryi
w Rzymie 1 marca 1989 r.

Ludzkość żyje tak, jakby Bóg w ogóle nie istniał

Jan Paweł II

„Porządkowi obyczajowemu” pochodzącemu od Boga powinniśmy podporządkować całe nasze życie.
Jego wola – najświętsza wola – powinna obejmować wszystko. Dotyczy to wewnętrznej harmonii
życia. Tak naucza nas Jezus. Nikt nie może służyć dwom panom. Nie można służyć równocześnie
Bogu i mamonie. W obecnych czasach ludzkość żyje tak, jakby Bóg w ogóle nie istniał, nie był Stwórcą i Panem wszechświata, jak również właścicielem wszelkiego bogactwa i skarbów w niebie i na ziemi. Człowiek
wierzy, że wszystko zawdzięcza swojej pracy oraz że może wszystkiego zażądać. Jest dumny ze zdolności,
którymi obdarzył go Nasz Pan, inaczej nie miałby ich!
Jeśli człowiek wybiera innego boga lub innych idoli, to gardzi Bogiem.
Może Go nawet nienawidzić, przez co pójdzie do piekła. A co jest przyczyną tego, że człowiek
tak łatwo schodzi na złą drogę, traci orientację i gubi się? To brak pokory, gdyż przez to stajemy się
bezwstydni i pełni pychy. Ludzie stawiają zbyt wielkie wymagania, bądź mają odwagę liczyć na Miłosierdzie
Boga. Droga do Miłosierdzia stoi otworem jedynie wtedy, gdy zwyciężymy nasze ego. Może
być ona jedynie darem dla pokornych, którym Pan obdarowuje swoich wiernych, jeśli o to proszą w modlitwie. Bóg chłoszcze tych, których umiłował. Bogobojni, to znaczy ci, którzy, pełni pokory, uznają, że Pan jest Stwórcą wszechświata i ziemi, oddają Mu należną cześć, wezmą na siebie z miłością chłostę i karę.
Powinniśmy w przyszłości spodziewać się nowej chłosty, która będzie silniejsza, niż wszelkie dotychczasowe
kary. Nikt się przed nią nie uchroni, chyba, że z miłością ją na siebie przyjmie. Zostanie wtedy
zbawiony jak dobry łotr na krzyżu lub zostanie na zawsze stracony, jeśli się buntuje, tak jak drugi łotr,
którego zgubiła pycha i bluźnierstwo.
Najgorsze są bluźnierstwa w stosunku do pełnych miłości słów Boga, którymi obdarza naszą
biedną ziemię poprzez Matkę i umiłowanego Syna. Dlatego konieczne jest okazanie pokory, gdyż nigdy
nie powinniśmy zapomnieć o tym, Kto przed nami stoi!
Tak jak w kontaktach międzyludzkich przyjęte są pewne formy uprzejmości, to w stosunku do
Boga chcemy o nich zapomnieć?
Dlatego ostrzegam ponownie przed wszelkimi formami braku należnego szacunku, jak np. zakazane w moim biskupstwie podawanie Komunii św. na dłoń oraz postawa stojąca podczas wielu części liturgii Mszy Świętej. Prowadzi to do utraty właściwego poczucia doniosłości tego zgromadzenia. To jest nic innego jak śmierć naszego Pana i Zbawcy, któremu wszystko zawdzięczamy. Zamartwiamy
się o ludzką ocenę, boimy się, że zostaniemy wyśmiani, boimy się niekorzystnych dla nas skutków
naszej oceny przez innych, a nie boimy się Boga? Nie odwołuję tego, co powiedział jeden z moich poprzedników: „dzieje się to na waszą odpowiedzialność.
Drodzy biskupi zagranicznych biskupstw, modlę się za was, abyście na czas zrozumieli, że droga, którą obraliście jest niewłaściwa”.

W tym miejscu, moi umiłowani Kapłani, umiłowani Bracia i Siostry, dozwolone jest przyjmowanie
komunii na język i w postawie klęczącej. Wszystko, co zostało wprowadzone i jest rozpowszechniane
przez obcych jest niedozwolone.
Mówię to jako wasz Biskup!
Jan Paweł II

Źródło: michaeljournal

Myślę że tą homilię należy wydrukować i wysłać do wszystkich proboszczów w Polsce. Mamy jasny przekaz naszego Ojca Świętego co do Komunii Świętej. Proponuję w internecie znaleźć ile mamy diecezji a potem niech każda diecezją zajmie się jeden człowiek wysyłając list z tą homilią do proboszcza. W internecie każda diecezja ma wykaz parafii z adresami i wszelkimi kontaktami. Na maila mojego niech się zgłaszają chętni do obsłużenia jednej diecezji.


Opublikowany w Kościół, Religia, Warto wiedzieć | Otagowane: , , | Komentarzy: 48 »

Tajemnice Jana Pawła II

Posted by Dzieckonmp w dniu 6 Kwiecień 2010


Tajemnice Jana Pawła II

W książce  pod tym tytułem badane są tajniki życia człowieka posłanego dla wypełnienia nadludzkiej misji i przygotowania świata na czekające go wielkie wydarzenia.

O czym wiedział?

W jaki sposób zdołał tak bardzo zadziwić i rozkochać w sobie nasze pokolenie ?

Jego pontyfikat był jednym z najdłuższych w historii Kościoła.

Najdłuższy pontyfikat przypisuje się św. Piotrowi (37 lat) ; następny Piusa XI (32 lata) , zaś na trzecim miejscu Jana Pawła II (27 lat).

Książka Antonio Socci   Pt. tytułem Tajemnice Jana Pawła II  opowiada o tym , czego dotąd nie poznaliśmy , co działo się gdzieś w ukryciu, niedostępne dla  naszych oczu .

Mówi również o tym , co działo się  na naszych oczach , lecz czego nie pojęliśmy w pełni.

I wreszcie o tym co wkrótce się wydarzy , a co nie działo się nigdy wcześniej , i co zobaczymy na własne oczy .

Wszyscy pokochaliśmy Jana Pawła II , kiedy jako jeszcze młody , pełen życia człowiek ukazał się , niczym poranne słońce , na balkonie Bazyliki Św. Piotra 16 X 1978 roku i od razu wywrócił do góry nogami ustalone ceremonie , mając tak nieprawdopodobna swobodę bycia i ujmujący uśmiech.

A więc ten człowiek o legendarnym życiu , który przemierzył wszystkie kontynenty , widział na własne oczy Przedwiecznego , oglądał oblicze Chrystusa i jasne spojrzenie dziewicy z Nazaretu ; o której tak często mówił ludzkości.

Jego sposób modlitwy był bardzo szczególny.

W ostatnich latach nie wypuszczał prawie z rąk różańca. Ale najbardziej rzucała się w oczy , i to od jego wczesnych lat cecha : zwykle modlił się i to całymi godzinami , rozciągnięty na posadzce przed ołtarzem.

Papież wyjaśnił , że takie ułożenie ciała przypomina przede wszystkim moment wyświęcenia  na kapłana.

Jest to symbol głębokiego uniżenia wobec majestatu Boga samego a jednocześnie ich całkowitej otwartości , ażeby Duch Święty mógł  zstąpić.

Jedną z najbliższych osób dla Jana Pawła II –go bez wątpienia był kardynał Andrzej Deskur. Pochodził on ze szlacheckiej rodziny francuskiego pochodzenia , był trzy lata młodszy od Wojtyły. Przez pewien okres , w latach II Soboru  Watykańskiego był spowiednikiem dla Karola Wojtyły. Jego życie splotło się w sposób nierozerwalny z życiem Papieża. Ksiądz Andrzej był przy Wojtyle jeszcze w konspiracyjnym seminarium , które w czasach okupacji hitlerowskiej działało w domu kardynała Sapiehy.

Powiedział On o Papieżu Janie Pawle II-im , że On żył modląc się….

Kiedy był w kaplicy , słychać było jak rozmawia jakby z bliską osobą.

On miał dar modlitwy wszczepiennej , szczególny dar od Boga . Ten dar posiadł od 26-go roku życia , a więc wszystko zaczęło się w 1946 roku kiedy  Karol Wojtyła przyjął święcenia kapłańskie.

Karol wydawał się być cały czas po tamtej stronie , w innym wymiarze. Przebywał w świecie Boga.

Nigdy nie zauważono u niego roztargnienia podczas modlitwy. Ta żarliwość cechowała jego życie już wówczas , kiedy będąc studentem , pracował jako robotnik w kamieniołomie , a potem w Solvayu.

Deskur był obecny podczas święceń kapłańskich Wojtyły 1 listopada 1946 roku.

Jest pewne wydarzenie o którym informacja przeniknęła z papieskich apartamentów. Było to w sierpniu 1997 r. w wigilie podróży do Paryża na XII Światowy Dzień Młodzieży – bliski współpracownik papieża usłyszał odgłosy dobiegające z pokoju Ojca Świętego.

Podszedł cicho pod przymknięte drzwi ….

Pokój był oświetlony , światło przenikało przez szparę w drzwiach…ale nie było to światło naturalne….

Dostrzegł , że Papiez lezy na podłodze i modli się , tak jak miał to w zwyczaju , z rozkrzyżowanymi rękami , zaś nad nim i przed nim błyszczy owo nienaturalne światło.

Nazajutrz rano , przy śniadaniu , powiedział :

”Wasza Świątobliwość , jutro udajemy się w podróż do Francji ….w nocy trzeba odpocząć”.

Na to papież spojrzał na niego i odrzekł: ”gdybyś wiedział to , co ja wiem , to spędziłbyś noc , modląc się ze mną”

Głębokie i pełne niewyjaśnionych po dzień dzisiejszy zagadek są relacje Karola Wojtyły z jednym z największych mistyków XX wieku , Ojcem Pio z Pietrelciny.

Sprzyjał On całemu pontyfikatowi Jana  Pawła II mającemu  w planach Opatrzności doprowadzić do uratowania Kościoła ( od groźby autodestrukcji przez ideologicznie rewolucyjne nurty) i przygotować świat do epokowego obalenia komunizmu.

Pierwszy kontakt Karola Wojtyły , jeszcze młodego księdza z Ojcem Pio miał miejsce w czasie Świąt Wielkanocnych w 1948 roku.

Wojtyła studiował na Angelicum w Rzymie i zgłębiał od lat dzieła Św. Jana od Krzyża. Musiał on dojść do przekonania , że lepiej zrozumie hiszpańskiego mistyka właśnie poprzez bezpośrednie zetknięcie się z Ojcem Pio. Po przyjeździe do San Giovanni Rotundo ksiądz Karol Wojtyła wyspowiadał się u Ojca Pio, czyniąc tym samym gest , który znacznie wykracza poza zwykłe zainteresowanie akademickie i jest wyrazem osobistego przekonania co do autentyczności kapłana stygmatyka.

Zastanawiające jest więc , gdzie dojrzewało to przekonanie?  Jak dotąd zakłada się jedna odpowiedź, zwiazana właśnie ze studiami na Angelicum , gdzie tam własnie pracował nad doktoratem na temat św. Jana od Krzyża pod kierunkiem Ojca Garrigou – Lagrange. Domniemiewa się , że właśnie z tego źródła musiała dotrzeć do młodego polskiego księdza wiadomość o Ojcu Pio i zapewnienia co do jego osoby.

Odkrywając dzisiaj doznania typu mistycznego , jakich młody ksiądz Karol doświadczał już wówczas od kilku miesięcy , można założyć , iż odczuwał on potrzebę rozmowy  i oczekiwał rady od Ojca Pio , nie tyle z powodu rozprawy o św. Janie od Krzyża ( o którym jak się wydaje nie rozmawiał ze stygmatykiem) , co aby lepiej rozumieć i przeżywać swoje tajemnicze i nieprzewidziane powołanie mistyczne.

Wiemy , że Ojcu Pio była znana tożsamość Karola Wojtyły i przyszłość jaka go czeka. Znał także i ujawnił przeznaczenie księdza Andrzeja Deskura , którym było trwanie przez długie lata u boku Papieża.

Wiadomo , że istnieją pewne szczegółowe świadectwa , wg. których  kapucyn objawił samemu Wojtyle , że zostanie on papieżem. Lecz jest również prawdą , że Wojtyła niejednokrotnie zaprzeczał , aby miał usłyszeć od Ojca Pio taką przepowiednię. Jedyna akceptowalna hipoteza jest taka , że jeżeli była jakaś wyraźna przepowiednia Ojca Pio , to zakonnik nie ujawnił jej bezpośrednio przyszłemu papieżowi , lecz komuś innemu.

Z tą przepowiednia związana jest inna , dotycząca zamachu , która jednak spowija gęsta tajemnica.

Pewne jest natomiast , że Jan Paweł nigdy nikomu nie ujawnił treści swojej rozmowy z Ojcem Pio , jak również , co naturalne spowiedzi.

Być może zachował milczenie właśnie po to , by nie ujawniać swojego osobistego doświadczenia mistycznego , które prawdopodobnie poddał wówczas osądowi i radom kapucyna.

Wiadomo wreszcie , że od tamtej chwili utrwalił się pomiędzy nimi niezwykle głęboki i tajemniczy związek , którego dowodem jest świadectwo napisane przez samego Jana Pawła II ( jest to świadectwo w formie listu datowanego na 5 kwietnia 2002 r., adresowanego do Ojca gwardiana klasztoru kapucynów w San Giovanni Rotundo , Gianmarii  Cocomazzi

( zobacz „LIST”nr.8-9/2009 r.) na temat jego wizyty w San Giovanni Rotundo.

Papież wspomniał w szczególności Mszę św odprawioną przez Ojca Pio , podczas której , widać było na jego twarzy głębokie cierpienie fizyczne ”. Zaraz potem napisał bardzo wyraziste słowa :”Miało się świadomość , że tu , na ołtarzu w san Giovanni Rotundo spełnia się ofiara samego Chrystusa , ofiara bezkrwawa a równocześnie te krwawe rany na rekach kazały myśleć o całej tej ofierze , o Ukrzyżowanym.

Poniekąd do dzisiaj mam przed oczyma to , co wówczas widziałem”.

Zastanawiająca jest też w liście Jana Pawła II konkluzja :

” To pierwsze spotkanie z nim , żyjącym i naznaczonym stygmatami , w San Giovanni Rotundo , uważam za najważniejsze i dziękuję za nie Opatrzności w sposób szczególny”.

Jest tu wyraźnie mowa o „spotkaniu pierwszym” i „najważniejszym” , to znaczy że nie było jedyne. A przecież nie ma informacji o innych podróżach Karola Wojtyły do san Giovanni Rotundo.

Wybór Karola Wojtyły na papieża oznaczał ratunek dla Kościoła , ponieważ wraz ze śmiercią Pawła VI , Kościół wydawał się być już tylko reliktem historii.

Polski Papież rozpoczął pontyfikat od energicznej zachęty wobec całego świata : „Otwórzcie na oścież drzwi Chrystusowi”.

A tuż po zakończeniu Mszy Św. Inauguracyjnej , wbrew protokołowi , zszedł po stopniach bazyliki z krzyżem w ręce , by uściskać chorych na wózkach , nie zwracając uwagi na zaskoczenie ochrony i nie patrząc na kardynałów , królów , szefów rządów i głowy państw.

Już wkrótce jasne było , jakie jest hasło pontyfikatu :

„Pragnę pójść do wszystkich , do tych , którzy się modlą , do Beduina w stepie , do karmelitanki czy mnicha cysterskiego w klasztorze , do chorego na łożu boleści , do człowieka aktywnego i w pełni życia , do gnębionych , do upokorzonych ….wszędzie….Chciałbym przekroczyć próg każdego domu”.

Czynił to niestrudzenie przez 27 lat swojej misji , zawsze przyjmowany przez nieprzebrane tłumy , w każdym zakątku świata.

Ktoś policzył , że przemierzył trzykrotnie odległość między Ziemią a Księżycem i ok. 30 razy objechał świat. Wszystko po to , by każdego zawołać po imieniu , żeby każdy mógł powiedzieć :” Papież  był u mnie , przyszedł tu dla mnie”

Wieczorem 2 IV 2005 roku , o godzinie 21.37 zmarł Papież Jan Paweł II.

Tego samego dnia , w ostatnich godzinach życia wielkiego Papieża w domu Fabie Gregorii  Pantano , niedaleko Civitarecchia działo się coś dziwnego i tajemniczego.

Statuetka Madonny roniła łzy od soboty rano prawie do godziny śmierci Ojca Świętego.

Były to łzy zwyczajne , nie krwawe. Mówiąc dokładniej , płacz zaczął się już 28 III i ustał dopiero wieczorem 2 IV kiedy Jan Paweł II zmarł.

Towarzyszył praktycznie całej jego agonii.

Źródło:kraina-mysli.blog.onet.pl


Opublikowany w Kościół, Warto wiedzieć | Otagowane: , | Komentarzy: 2 »

Ks. Amorth: Szatan sprzeciwia się beatyfikacji Jana Pawła II

Posted by Dzieckonmp w dniu 19 Marzec 2010


To nie ludzcy wrogowie są największą przeszkodą w beatyfikacji Jana Pawła II, ale szatan, który nienawidzi poprzedniego papieża jeszcze bardziej niż o. Pio. Takie przekonanie – w oparciu o swoją praktykę – wyraził egzorcysta ks. Gabriele Amorth.

Słynny egzorcysta w wywiadzie dla włoskiego portalu Pontifex.it nawiązał do wypowiedzi bpa Tadeusza Pieronka. Polski hierarcha tłumacząc przeszkody i opóźnienia w beatyfikacji Jana Pawła II powiedział, że polski papież ma wrogów także po śmierci.

Ks. Amorth jest nieco innego zdania. – Nie ma prawdziwych nieprzyjaciół Jana Pawła II, był on tak dobry, że ich nie miał. Często jednak szatan, który nienawidzi go jako wcielenia dobra, może mieć zły wpływ na porządnych ludzi albo ludzi Kościoła, by stawali na przeszkodzie. Jednym słowem nie wykluczam, a nawet uważam za prawdopodobne, ze szatan nie chce beatyfikacji Jana Pawła II, swego wielkiego wroga – powiedział.

Na potwierdzenie swoich słów włoski kapłan powołuje się na egzorcyzmy, które odprawia. Ujawnia, że kiedy wymienia Jana Pawła II w czasie modlitw nad dręczonym albo opętanym przez złego ducha, „szatan staje się bardziej jeszcze brutalny, niż kiedy słyszy imię Ojca Pio. – Szatan mówi: tego, czyli Jana Pawła II, nienawidzę jeszcze bardziej niż Ojca Pio – powiedział ks. Amorth.

Ponadto twierdzi, że dla szatana nie liczy się, czy polski papież został już uznany za świętego, czy jeszcze nie. – Fakt, że diabeł boi się Jana Pawła II znacznie bardziej niż Ojca Pio, jest wyraźnym dowodem jego świętości – twierdzi. Jednocześnie włoski duchowny zdementował krążące we włoskiej prasie pogłoski jakoby na przeszkodzie do wyniesienia na ołtarze papieża-Polaka stały Jego relacje z psychiatrą Wandą Półtawską. Ks. Amorth sugestie te nazywa „fałszywym moralizmem”.

MM/KAI/Pontifex.it

Opublikowany w Kościół, Szatan, Warto wiedzieć | Otagowane: , | Komentarzy: 7 »

 
Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.

Join 263 other followers