Dziecko Królowej Pokoju

Strona używa plików cookies które zapisują się w pamięci komputera. Zapisywanie plików cookies można zablokować w ustawieniach przeglądarki. Dowiedz się o tych plikach http://wszystkoociasteczkach.pl

Posty oznaczone jako ‘Teodor Knapczyk’

Dotykiem czyni cuda. Zdaniem świadków to cud!

Posted by Dzieckonmp w dniu 9 Styczeń 2012


Tajemnicze uzdrowienia w czasie Mszy Świętych. Ludzie: „To cuda!”

O niecodziennych wydarzeniach, które mają miejsce w ostrołęckim sanktuarium, słychać coraz głośniej nie tylko na Mazowszu, ale też w całej Polsce. Zgodnie z przekazywanymi mediom informacjami, w znajdującym się na terenie miasta ośrodku modlitewnym dochodzi do fenomenów, których doświadczają modlący się tam ludzie.

Z relacji świadków wynika, że w czasie Mszy Świętych odprawianych przez ojca Teodora Knapczyka, ludzie dotknięci dłońmi przez duchownego osuwają się na ziemię i półprzytomni leżą nie niej potem przez kilka minut. Niektórzy mówią o omdleniach będących efektem modlitwy, inni o upadaniu na posadzkę.

Franciszkanin, który celebruje Msze Święte, podczas których dochodzi do niezwykłych zjawisk, w żadnym razie nie uważa, by to jego aktywność odpowiadała za fenomen. Kapłan przekonany jest, że za jego pośrednictwem działa Bóg – poinformował portal chrzescijanin24.pl powołując się na informacje opublikowane przez dziennik „Super Express”.

Liczba osób przybywających do sanktuarium systematycznie wzrasta. Wiele osób przyjeżdża do Ostrołęki z konkretnymi intencjami – proszą o zdrowie, wsparcie w walce z codziennymi bolączkami i lepsze jutro. Wierzą też, że dzięki modlitwie kapłana uda im się wyprosić potrzebne łaski. Wg świadków, dotąd aktu uzdrowienia w czasie modlitwy odprawianej przez księdza Teodora Knapczyka doświadczyły tysiące osób.

W tej chwili franciszkanin z Krakowa jeździ po całej Polsce i odwiedza kościoły, w których sprawuje msze święte. Raz w miesiącu można go zaś spotkać we wspomnianym Sanktuarium św. Antoniego w Ostrołęce – poinformował „Super Express”.

Tu będą nabożeństwa uzdrawiania z księdzem Knapczykiem

12.01 Stalowa Wola-Rozwadów
19.01 Sandomierz
26.01 Gliwice-Bojków
Źródło: niewiarygodne.pl
Relacja z Tygodnika ostrołeckiego
Ludzie upadają pod dotykiem rąk kapłana. Niektórzy twierdzą, że zostali uzdrowieni. Czy można mówić o cudach? Zdania są podzielone, jednak faktem jest, że msze uzdrawiające przyciągają tysiące ludzi. Kościół dosłownie pęka w szwach.– Na pierwszą mszę poszłam z ciekawości – opowiada 65-letnia Maria Romańska. – Moja córka mnie namówiła. Parę lat temu u mojego wnuczka wykryto guza w mózgu. Lekarze dawali mu kilka miesięcy życia. Cała rodzina wpadła w rozpacz. Ale moja córka – Ania powiedziała, że się nie podda. Wsadziła synka w samochód i zaczęła z nim jeździć po kościołach i sanktuariach w całej Polsce. Nic się nie zmieniało. Powoli traciliśmy nadzieję – przyznaje smutno pani Maria. – W końcu pojechali do Częstochowy. Tam ksiądz podczas mszy uzdrawiającej wziął Karolka za rękę i zaprowadził pod ołtarz. Po cichu kazał mu się modlić najgorliwiej, jak tylko potrafi. Wie pani jak to 6-latek, co on tam umiał, najwyżej „Aniele Boży stróżu mój”. I tak to powtarzał po cichutku, a ksiądz nałożył mu ręce na główkę i modlił się razem z nim. Malec nawet płakać zaczął. Kiedy kapłan skończył, uśmiechnął się do niego i powiedział: Nie bój się, wszystko będzie dobrze. Za dwa miesiące po guzie nie było śladu.

– To nami naprawdę wstrząsnęło – włącza się do rozmowy pan Stanisław, mąż pani Marii. – Córka nam powiedziała, że w ostrołęckim sanktuarium także odbywają się msze uzdrawiające. Zaczęła nas namawiać, żebyśmy poszli, zobaczyli jak to wygląda. Na początku trochę się opierałem. Jestem wierzący, co niedzielę chodzę do kościoła, ale zastawiałem się czy powinienem iść na tę mszę. W końcu są ludzie, którym ta pomoc jest naprawdę potrzebna. Ja jestem już stary, swoje lata mam i wiadomo organizm już trochę kaprysi, ale całkiem dobrze sobie radzę.

– Tak czy inaczej – przerywa opowieść męża pani Maria. – W końcu doszliśmy do wniosku, że pójdziemy pomodlić się nie tylko za siebie, ale także za zdrowie całej rodziny. Pierwsza msza, w której wzięliśmy udział, zrobiła na nas piorunujące wrażenie. To było niesamowite. Teraz nie opuszczamy żadnej. Zauważyłam, że coraz więcej osób przychodzi do kościoła. Trzeba się tam zjawić przynajmniej godzinę wcześniej, żeby można było spokojnie znaleźć miejsca siedzące.

Także 4 listopada już o 16.30 wewnątrz kościoła nie zostało zbyt wiele miejsc siedzących. Ci sprytniejsi przynieśli ze sobą rozkładane krzesełka – częściej używane w celach turystycznych lub kuchenne taborety. Nikogo nie zdziwił także widok pana siedzącego na wędkarskim krzesełku pod ołtarzem.

Punktualnie o 18.00 rozpoczęła się msza. Ksiądz proboszcz o przewodnictwo w Eucharystii poprosił tradycyjnie już ojca Teodora Knapczyka, franciszkanina z Krakowa. Jest on znany ze swojej działalności w całej Polsce. Należy do grupy charyzmatycznej Odnowa w Duchu Świętym.

– Jak on potrafi pięknie mówić – szepnęła podczas kazania wygłaszanego przez ojca Teodora starsza pani siedząca obok mnie. Uśmiechnęłam się do niej tylko, ale po chwili zastanowienia w duchu przyznałam jej rację.

– Nie jestem magikiem – mówił franciszkanin. – To, co robimy, to nie magia. Nie mam żadnej mocy. To Bóg leczy przeze mnie. Prawdziwa siła pochodzi z miłości, wiary i modlitwy. Przygotujmy się na przyjście Pana Jezusa.

Ksiądz Teodor przeczytał świadectwo ostrołęczanina, który został uzdrowiony podczas mszy w sanktuarium. Bogdan cierpiał na alergię, jego organizm nie tolerował niektórych pokarmów. Został uzdrowiony i jak sam napisał, może jeść wszystko, nie ma żadnych problemów ze zdrowiem.

Po godzinnej mszy kapłani wystawili Najświętszy Sakrament.
– Bracia i siostry pan Jezus jest z nami – powiedział ojciec Teodor.
Wszyscy uklękli. W kościele zapanowała absolutna cisza. Zakonnik po kolei wymieniał choroby i dolegliwości, na które cierpią zgromadzeni. Bóle głowy, problemy z kręgosłupem i stawami, choroby psychiczne i duchowe, nałogi, a także choroby narządów wewnętrznych, kończyn, choroby śmiertelne… Lista jest długa.

Obszerny artykuł na ten temat przeczytasz w dzisiejszym papierowym wydaniu Tygodnika Ostrołęckiego

Opublikowany w Cuda, Uzdrowienia, Warto wiedzieć | Otagowane: , | 53 Comments »

 
Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.

Join 303 other followers