Dziecko Królowej Pokoju

Pokój musi zapanować pomiędzy człowiekiem i Bogiem, a także między ludźmi

  • Królowa Pokoju

    Królowa Pokoju
  • Uwaga

    Strona używa plików cookies które zapisują się w pamięci komputera. Zapisywanie plików cookies można zablokować w ustawieniach przeglądarki. Dowiedz się o tych plikach http://wszystkoociasteczkach.pl
  • Logowanie

  • Odwiedzają nas

    Map

  • Maryjo weź mnie za rękę

  • Jezu Maryjo Kocham Was

Trzęsienie ziemi w domu szatana

Posted by Dzieckonmp w dniu 19 stycznia 2010


29 sierpnia 2005 w Nowy Orlean uderzył jeden z najsilniejszych w historii Stanów Zjednoczonych huraganów – Huragan Katrina. Po przejściu przez Zatokę Meksykańską nabrał impetu, który w całości wyładował na mieście, którego 80% zostało zalane. Zginęło ponad 2500 osób a populacja tego półmilionowego miasta spadła do 273 tysięcy.
Dziś obserwujemy jeszcze bardziej przerażające skutki trzęsienia ziemi na nieodległej Haiti.

Zniszczenia są ogromne, w gruzach leży pałac prezydencki, liczby ofiar wciąż nie sposób oszacować, ale coraz częściej mówi się o 200 tysiącach. Skutkami trzęsienia może być dotkniętych aż 3 miliony ludzi, czyli jedna trzecia całkowitej populacji. Na ulicach zapanował chaos i anarchia.
Niektórzy dziennikarze zadają pytanie “Gdzie w tym całym piekle jest Bóg?”

Nie odpowiem na to pytanie, bo jest ono retoryczne i najczęściej stawiane w prowokacyjnych celach, ale gdyby je postawić inaczej “Gdzie w tym wszystkim nie ma Boga?” znalazłoby się sporo osób mówiących, ze jest właśnie w Nowym Orleanie i na Haiti.

Po pamiętnej tragedii sprzed 5 lat, sporo takich głosów odezwało się w Stanach Zjednoczonych. Wskazywano na zbieżność huraganu z corocznym festiwalem homoseksualnym pod wyzywającą nazwą “Southern Decadence“, co można przetłumaczyć, jako “Południowy Upadek”. Nie inaczej jest i teraz.
Znany amerykański duchowny Pat Robertson, który kiedyś zasugerował, że huragan Katrina był dla Amerykanów karą zesłaną na nich przez samego Boga, powiedział, że tragiczne trzęsienie ziemi na Haiti to wynik “paktu z diabłem” – poinformował serwis CNN.

(…)

Od chwili, gdy dotarły pierwsze informacje o trzęsieniu ziemi na Haiti, nieodparcie przychodzi mi na myśl pewien ścisły związek między tymi miejscami. Związek tak ścisły, że wbrew logice każe mi się zastanawiać nad definicją słowa “przypadek”.
Otóż zarówno Nowy Orlean jak i Haiti są największymi w regionie, jeśli nie na świecie skupiskami wyznawców voodoo – okultystycznego kultu przez wielu nazywanego kultem demonów.

Voodoo to synkretyczny kult, bo trudno go nazwać religią, łączący elementy wierzeń afrykańskich, animizmu, spirytyzmu i słabo przyswojonego chrześcijaństwa. Mimo iż uznaje on istnienie jednego Boga (Bon Dieu) to w rzeczywistości czczone są inne duchowe istoty-duchy (loa).
Podstawą kultu są “rytuały opętania”, podczas których w rytmie bębnów uczestnicy zapadają w trans i zapraszają “istoty duchowe” do swego wnętrza. Do tego jeszcze dochodzi wiara w możliwość wskrzeszania zmarłych i wykorzystywania ich w pracy jako zombie, oraz wszechobecna magia ze znanymi wszystkim “laleczkami voodoo” na czele.
W Nowym Orleanie wciąż istnieją setki sklepów gdzie można się zaopatrzyć w przedmioty magiczne oraz drużyna futbolowa New Orlean VooDoo.

Na Haiti wśród wyznawców kultu byli najwyżsi urzędnicy państwowi w tym Emile Jonassaint czy Jean-Bertrand Aristid, który w 2003 podniósł ten kult do rangi religii państwowej. Mimo iż oficjalnie jego wyznawcami jest tylko kilka procent mieszkańców wyspy, to jego wpływy są szerokie (nieoficjalnie – wiekszość – przyp.red.). Wielu Haitańczyków uznawanych za katolików praktykuje magię, nosi amulety voodoo czy uczestniczy w ceremoniach, które z nazwy są chrześcijańskie a w istocie odnoszą sie do “bóstw” voodoo.
Tak jest w przypadku corocznej pielgrzymki do wodospadu Saut d’Eau (Wodny Skok). Gdzie pielgrzymi obnażeni do połowy dokonują rytualnego obmycia, wierząc że z wodami wodospadu zstępuje na nich “bogini wody” Erzulie (przy okazji patronka czarownic, prostytutek i wyznawczyń ‘voodoo).

Czy zatem należy wyśmiać i zakrzyczeć tych wszystkich, którzy próbują w tych wydarzeniach dopatrzeć się czegoś więcej niż tylko kataklizmów i straszliwych ludzkich tragedii?
Może czasem wypada spojrzeć na wydarzenia dziejące się w świecie z trochę innej niż racjonalistyczna perspektywy i uświadomić sobie, ze nic nie dzieje się przypadkiem. W każdym wydarzeniu, nawet tym najbardziej tragicznym, można odnaleźć przesłanie skierowane do tych co ocaleli. To nasz wybór, czy tego chcemy, czy też zamkniemy uszy i oczy.

Reklamy

Komentarzy 19 to “Trzęsienie ziemi w domu szatana”

  1. Zenobiusz said

    Dodać warto że na Haiti, wśród tamtejszej ludności żyje liczna grupa potomków legionistów Dąbrowskiego,świadoma swych korzeni i z nich dumna.Szczęściem niewyobrażalnym było ,dla tych czarnoskórych twardych katolików o polskich nazwiskach, wybranie na Stolicę Piotrową ,ich jak uważają ,rodaka Karola Wojtyły.Było to dla nich święto o jakim nie marzyli.Podlegali od dawna prześladowaniom z tytułu samej przynależności do swojej wspólnoty społecznej,z uwagi na hardość i niezależność usposobienia.Cóż,polskie geny.Nie wiem czy Polska coś dla nich robi,np studia dla młodzieży w ojczyżnie przodków?? Módlmy się za nich i za cały Haitański naród.

  2. szach said

    Jak zamordowano Haitański ryż http://wolnemedia.net/?p=19467
    Naprawdę ciekawy artykuł .Haiti to ponad 61%katolików,wielu pochodzenia polskiego.

  3. lacos said

    dodam jeszcze ze w dniu powodzi w nowym orleanie odbywa sie najwieksza parada homoseksualistow to miasto zreszta tylko i wylacznie z tego slynie jakos pod koniec wrzesnia wystarczy wpisac w google kiedys to sprawdzalem.Ps.napisales ze beda artykoly na temat Prawoslawia nie bardzo rozumiem jak dotej pory zadnego niezauwazylem..jakas zmiana?

    • Tak będą dotyczyć różnych nawróceń między innymi na prawosławie. Jeśli coś jest pozytywnego w danej religii to bedzie. będzie duzo np. o Vasuli Ryden

      • Zenobiusz said

        Czytałem kiedyś ciekawą książke, pod tytułem „Bóg nie opuścił Armi Czerwonej” w sumie swiadectwo o życiu i smierci młodego chłopaka powołanego do tej armii,w czasie służby wręcz ochraniali go aniołowie.Oczywiście po przeczytaniu komuś ją dałem do czytania by przekazał dalej i nie pamietam tytułu.Może ktoś też to zna.

  4. tony said

    ciekawy i konkretny blog, podoba mi sie i tak trzymac!

  5. Dutelliere said

    Niestety. Wykładni tego artykułu nie można przełożyć na jakiekolwiek pojęcie pokoju. Myślę, że nieświadomie przecisnął się tu swego rodzaju totalitaryzm w pojmowaniu i interpretacji wydarzeń. Totalitaryzm bardzo niebezpieczny. Przeszczepianie – niewłaściwych postaw – niektórych członków społeczności „A” nie może być pokrętnie przenoszone na wszystkich członków społeczności „A”. Sugerując, iż trzęsienie ziemi na Haiti było trzęsieniem w domu szatana piętnujecie wszystkich mieszkańców, jeśli nie już samego Haiti to mieszkańców Port au Prince i okolic. Obok tego usprawiedliwiacie ich cierpienia i traumę – widząc w tym wyższą sprawiedliwą karę boską.

    Co pozwala Wam na taką interpretację wydarzeń? Oczywiście odpowiedź jest prosta. Zupełna nieznajomość osób, których kataklizm ten dotknął. Gdyby katastrofa na Haiti dotknełaby członków waszych rodzin, waszych bliskich – ta zimna percepcja i ocena wydarzeń zostałaby sprowadzona na właściwe tory… czyli nie tory ideologizowania a tory człowieczeństwa. A człowiek pokroju Robertsona z roli przenikliwego kaznodzieji szybko stałby się ignorantem, który wbrew swojemu powołaniu, wbrew hasłom humanizmu i miłości oscyluje na pograniczu pychy, głupoty i znieczulicy.

    Podsumowując: Miej serce i patrzaj serce. Znajduj w sobie przestrzeń bezwarunkowej miłośi wobec osób względem ciebie anonimowych.

  6. annah said

    Tu nikt nikogo nie potepia, czy uwazasz ze w Sodomie i Gomorze mieszkali tylko ludzie wystepni?
    To grzeszne czyny sprowadzaja nieszczescia na cale narody, w Polsce ktora wydala tylu swietych tez nie jest dobrze, a komu wiecej dano, od tego i wiecej beda wymagac. Modlmy sie bracia o wiernosc Bogu dla naszej ojczyzny. Obietnica dana s. Faustynie Kowalskiej, „Jesli Polska bedzie wierna wywyzsze ja w potedze i swietosci”. Bog nie rzuca slow na wiatr, obysmy tylko byli wierni, oby nie zabraklo Sprawiedliwych w tym miescie…

    • podzielam te poglądy

    • Szymon said

      Tu nikt nikogo nie potepia, czy uwazasz ze w Sodomie i Gomorze mieszkali tylko ludzie wystepni?

      Tak, nieuku. Jedynymi sprawiedliwymi byli tam Lot i jego rodzina. Przeczytaj sobie fragment bezpośrednio poprzedzający opis zniszczenia Sodomy i Gomory, dowiesz się, że Bóg powiedział do Abrahama, że nie zniszczy tych miast, jeśli znajdzie się tam choć dziesięciu sprawiedliwych. Widać się nie znalazło…

      • annah said

        Interpretacja doslowna Starego Testamentu moze prowadzic na manowce. Przeciez w tych miastach zyly zapewne jakies niewinne dzieci. Poza tym nie codzien dochodzi do tak namacalnych Bozych interwencji jak uratowanie rodziny Lota. Ta Historia ma nas czegos nauczyc, przeslanie jest az nadto dobitne.

  7. Dutelliere said

    I w tym właśnie tkwi totalitaryzm o, którym mówie. Personifikujecie naród zapominając o pojedyńczych osobach. Oczywiście łatwo jest to Wam wyjaśnic i zinterpretować odniosząc się do wydarzeń biblijnych tj. Jerycho, Sodoma i Gomora czy prawdziwa hekatomba jaką był Potop.

    Zauważcie, że prawdziwa wojna i przemoc mogą zaistnieć tylko wtedy jeśli spersonifikujecie jedną grupę (np. MY Polacy) przeciwko drugiej (np. MY Białorusini). Mechanizm i sztucvzka stara jak świat

    • annah said

      Faustyna byla Polka, a tresc spisanych oredzi dotyczyla jej osoby, zgromadzenia, przytulku jaki prowadzily siostry i ojczyzny, a nie np. sasiada. Widocznie jest cos takiego jak odpowiedzialnosc danej spolecznosci, w Starym Testamencie, jest to b. widoczne.
      Trudno bym czula przynaleznosc do Bialorusinow, czy innych wyznawcow, choc szacunek kiedy sa ludzmi szczerze wierzacymi i kochaja swoje rodziny, ojczyzne.
      Mysle ze Twoje antynacjonalistyczne podejscie bierze sie z wszechobecnej nowomody (David Icke), typu Jestem Europejczykiem, nie musze znac Polskiej literatury historii, religii, moje nowe superpanstwo pokaze mi w co mam wierzyc i myslec na dany temat, od czego sa media(oczywiscie tez nie powiedza ze wyprany w transcencentalnej medytacji mozg łyknie nawet nonsensy). On tego wprost nie mowi, ale do tego zmierza ta droga, mam dowody wsrod przyjaciol. Wlasnie o tym traktuje wywiad z bylym agentem KGB {film na you tube, lub artykul z naszego Dziennika). Szczerze polecam.
      Rozumie, ze brak antagonizmow mialby doprowadzic do nowego ladu, raju na ziemi – to sie stanie, ale musimy byc na to przygotowani przez Oczyszczenie, kiedy -wie jeden Bog. Nic na sile.

  8. pnnn said

    Wiecie Jezus powiedzial: uwazajcie jak sadzicie bo jaka miara osadzicie tak i wam osadza.

    W 2007 roku byl glosny wypadek polskiego autokaru z pielgrzymami. Czy wtedy tez to byla kara? Czy w tym przypadku inaczej to ocenicie.

    Powiem ze jestem przerazony tym co napisaliscie i az wszedlem tu na ten blog. Czy wasz Bog tez przy okazji ukaral dzieci oraz ludzi ktorzy nie maja z Voodoo nic wspolnego, czy to moze wypadek przy pracy

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: