Dziecko Królowej Pokoju

Pokój musi zapanować pomiędzy człowiekiem i Bogiem, a także między ludźmi

  • Królowa Pokoju

    Królowa Pokoju
  • Uwaga

    Strona używa plików cookies które zapisują się w pamięci komputera. Zapisywanie plików cookies można zablokować w ustawieniach przeglądarki. Dowiedz się o tych plikach http://wszystkoociasteczkach.pl
  • Logowanie

  • Odwiedzają nas

    Map

  • Maryjo weź mnie za rękę

  • Jezu Maryjo Kocham Was

Świadectwo o. Joseph-Marie Verlinde „Pan Bóg mnie ocalił”

Posted by Dzieckonmp w dniu 20 stycznia 2010


Posłuchaj

Część 1

Część 2

Część 3

Część 4

Część 5

Częśc 6

Chciałbym sie podzielić moimi doświadczeniami związanymi z oddawaniem się róznym praktykom Wschodu, ukaząc niebezpieczeństwa z nimi zwiazane i wskazać drogę wyjścia z nich. Jestem zakonnikiem o tzw. spóźnionym powołaniu. Wychowałem się w rodzinie chrześcijańskiej. Miałem 20 lat, gdy nastapiły przemiany roku 1968, będące nie tylko momentem wielkiego wrzenia kulturowego. Byłem młodym naukowcem i przygotowywałem doktorat z chemii i fizyki. Próbowałem zastapić obecność Boga w moim sercu przez inne idealy, takie jak dzialalność spoleczna, ruch studencki itp. Nie potrafiło to jednak wypełnić pustki po Bogu. Żaden ideał nie był w stanie zastapić mi Boga, który bardzo mnie fascynował w dzieciństwie – szczególnie Jezus Chrystus-Bóg w Eucharystii. Ta pustka doprowadziła mnie do zagubienia się.

Zaczęło się od tego, że któregos dnia zostałem zaproszony na medytację transcendentalną. Doświadczenie to wywarło na mnie bardzo silne wrażenie. Powstało we mnie przekonanie, ze dzięki tej technice znowu wkraczam na drogę życia wewnętrznego. Rzucilem się więc całkowicie – z duszą i ciałem – w wir medytacji.

Wkrótce jednak zacząłem odczuwać rozbicie psychiczne. Wszyscy, którzy praktykowali medytację transcendentalną, wiedzą, że nie można się jej poświęcić bez odczuwania jej skutków. Znalazłem się w stanie jakby bardzo silnego zamroczenia.

Postanowiłem dotrzeć do guru, który stał za stosowaną przeze mnie techniką. Pojechałem wiec do Hiszpanii. Guru bardzo mnie polubił i zajął się mną. Za jego namową skończyłem doktorat i znowu powróciłem do niego. Stałem się jego uczniem, czyli brahmaczarinem, i byłem z nim zawsze i wszędzie. Mogłem spędzić z nim długi okres czasu w Himalajach – w miejscu, gdzie on sam nauczył się wszystkich technik.

Przeszedłem bardzo intensywną praktykę i zdobyłem rózne doświadczenia. Po przebyciu etapów wstępnych wszedłem w okultyzm. Znalazłem się w tym bardzo szybko. Czakras zostały już otwarte, byłem przygotowany przez praktyki orientalne. Przyswajałem wszystko niezwykle szybko. Pozwoliło mi to dotrzeć bardzo daleko. Rozwinąłem w sobie dar radiestezji, zdolność uzdrawiania, jasnowidzenia i wiele innych…

o. Joseph-Marie Verlinde

Reklamy

Jedna odpowiedź to “Świadectwo o. Joseph-Marie Verlinde „Pan Bóg mnie ocalił””

  1. gabriel said

    Jestem autorem tlumaczenia i czytania w jezyku polskim. Jakos nikt nawet nie wspomnial ze pomysl przeslania homilii O. Verlinde do Polski oraz dotarcia z nim gdzie trzeba by byly rozpowzechnione tez z nieba nie spadl… Pozdrowienia Gabriel

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: