Dziecko Królowej Pokoju

Pokój musi zapanować pomiędzy człowiekiem i Bogiem, a także między ludźmi

  • Królowa Pokoju

    Królowa Pokoju
  • Uwaga

    Strona używa plików cookies które zapisują się w pamięci komputera. Zapisywanie plików cookies można zablokować w ustawieniach przeglądarki. Dowiedz się o tych plikach http://wszystkoociasteczkach.pl
  • Logowanie

  • Odwiedzają nas

    Map

  • Maryjo weź mnie za rękę

  • Jezu Maryjo Kocham Was

Baśń o wyspie i jej mieszkańcach

Posted by Dzieckonmp w dniu 29 stycznia 2010


Dawno , dawno temu , na oceanie istniała wyspa , którą zamieszkiwały emocje , pragnienia i ludzkie cechy:
-BOGACTWO
-DUMA
-SMUTEK
-DOWCIP
A wszystkich razem łączyła MIŁOŚĆ.

Pewnego dnia mieszkańcy wyspy dowiedzieli się że niedługo wyspa zatonie.
Przygotowali swoje statki do wypłynięcia w morze , aby na zawsze opuścić wyspę.
Tylko MIŁOŚĆ postanowiła trwać do ostatniej chwili,by pomóc wszystkim załadować się na statki.
Gdy pozostał jedynie maleńki skrawek lądu, MIŁOŚĆ poprosiła o pomoc.

Pierwsze podpłynęło BOGACTWO na swoim luksusowym jachcie. MIŁOŚĆ zapytała:
BOGACTWO , czy możesz mnie uratować?

-Niestety nie.Pokład mam pełen złota , srebra i innych kosztowności . Nie ma pośrod nich miejsca dla Ciebie .
odpowiedziało BOGACTWO.

Druga podpłynęła DUMA swoim ogromnym czteromasztowcem.

DUMO , zabierzesz mnie ze sobą ? – poprosiła MIŁOŚĆ.

Niestety niemogę cię wziąść ! Na moim statku wszystko jest uporządkowane , a TY mogłabyś mi to popsuć. Zresztą sama widzisz że nie pasujesz do mojego wytwornego czteromasztowca.
odpowiedziała DUMA i z dumą podniosła swoje piękne żagle.

Na zbutwiałej łódce podpłynął SMUTEK.

SMUTKU , zabiesz mnie ze sobą ! –poprosiła MIŁOŚĆ.

Och MIŁOŚĆ , ale ja jestem tak bardzo smutny , że wolę pozostać sam.
Niechcę Twojego towarzystwa – odrzekł SMUTEK i smutnie powiosłował w dal.

DOWCIP przepłynął obok MIŁOŚCI niezauważając jej. Był bowiem tak rozbawiony, że nie usłyszał nawet wołania o pomoc.

Wydawalo się , że MIŁOŚĆ zginie na zawsze w głębinach oceanu…

Nagle MIŁOŚĆ usłyszała:-

-Chodź! Zabiorę Cię ze sobą ! – powiedział nieznajomy starzec.

MIŁOŚĆ była tak szczęśliwa i wdzięczna za uratowanie jej , że zapomniała zapytać kim jest jej wybawca.

MIŁOŚĆ zapragnęła dowiedzieć się kim był ów tajemniczy starzec. Zwróciła się o poradę do MĄDROŚCI.

Powiedz mi proszę kto mnie uratował ?

– To był CZAS – odpowiedziała MĄDROŚĆ.

CZAS ?-zdziwiła się MIŁOŚĆ.

Dlaczego właściwie jemu zależało i mi pomógł ?

-Bo tylko CZAS rozumie , jak ważnym uczuciem w życiu każdego człowieka jest MIŁOŚĆ- odrzekła MĄDROŚĆ.

” Spieszmy się kochać ludzi

tak szybko odchodzą

Zostają po nich buty

i telefon głuchy ”

Ks.Twardowski.

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: