Dziecko Królowej Pokoju

Pokój musi zapanować pomiędzy człowiekiem i Bogiem, a także między ludźmi

  • Królowa Pokoju

    Królowa Pokoju
  • Uwaga

    Strona używa plików cookies które zapisują się w pamięci komputera. Zapisywanie plików cookies można zablokować w ustawieniach przeglądarki. Dowiedz się o tych plikach http://wszystkoociasteczkach.pl
  • Propozycja chronologiczna

    • Rok 2019 – Kryzys Rumunia
    • Rok 2020 – fałszywe traktaty pokojowe
    • Rok 2021 – Papież jedzie do Moskwy
    • Rok 2021 – Wojna
    • Rok 2022 – zwycięstwo komunistyczne
    • Rok 2023 – 10 królów
    • Rok 2024 – Antychryst
    • Rok 2025 – Sojusz z wieloma
    • Rok 2025 – Synod
    • Rok 2026 – Henoch i Eliasz
    • Rok 2028 – Ohyda spustoszenia
    • Rok 2029 – Ostrzeżenie
    • Rok 2030 – Cud
    • Rok 2031 – Nawrócenie Izraela
    • Rok 2032 – Kara
    • Rok 2032 – Odnowienie świata
    • Rok 2033 – Exodus
    • Rok 2034 – Zgromadzenie w Jerozolimie
    • Rok 3032 – Gog i Magog
    • Rok 3213 – Koniec świata
    • Nowe niebiańskie Jeruzalem.
  • Ostrzeżenie

    13 kwietnia 2029
  • Logowanie

  • Odwiedzają nas

    Map

  • Maryjo weź mnie za rękę

  • Jezu Maryjo Kocham Was

Sprzedaż Polski – całej!

Posted by Dzieckonmp w dniu 15 marca 2010


„«Sprzedam całą Polskę wraz z ludnością» – Ministerstwo Skarbu”.

Skala działań podejmowanych przez państwo lub organizacje międzynarodowe jest dla przeciętnego człowieka trudna do ogarnięcia. Denerwujemy się, gdy zginie nam ołówek za trzydzieści groszy, żal nam długopisu za dziesięć złotych, ale gdy słyszymy, że wydatki z budżetu państwa na naukę spadły w przeciągu ostatnich lat o kilka procent, to jest to wielkość, która przeciętnego człowieka raczej nie wzrusza. Zresztą jedna z wytycznych cenzury w PRL-u nakazywała, aby niekorzystne liczby zamieniać na procenty, bo procenty brzmią zupełnie abstrakcyjnie. Jeżeli jednak procenty odnoszą się do liczb, a liczby do określonych kwot, a kwoty do możliwości podejmowania różnych realnych przedsięwzięć, to przepaść istniejąca między stratą ołówka a niedofinansowaniem nauki i społeczne szkody stąd wynikłe są nieporównywalne! Tylko, niestety, większość ludzi myśli oczami, dlatego choć słyszy o przerażających liczbach, nie odczuwa nic, po prostu nic. A przecież konsekwencje pewnych działań uderzają właśnie w tych ludzi, w ich rodziny, w cały Naród, w przyszłe pokolenia.

Co jednak robić, żeby ludzie pojęli? Jednym z państwowych przedsięwzięć o nieobliczalnych konsekwencjach dla przyszłości Polaków, ich rodzin i całego państwa jest tak zwana prywatyzacja. Sama gra słów już jest pewnym kamuflażem. Oficjalnie używa się słowa „prywatyzacja”, realnie jest to jednak wyprzedaż, ponieważ majątek będący własnością Narodu jest sprzedawany w ręce obce. Nie wystarczy powiedzieć: „ptak”, gdy nadlatuje jastrząb. Obcy, wykupując polski majątek często za śmiesznie niską cenę, myślą wyłącznie o własnych interesach, bo takie są prawa rynku.


Za wyprzedażą idą masowe zwolnienia z pracy, likwidacja wielu zakładów, zerwanie umów z kooperantami, a także niedofinansowywanie dziedzin z natury niedochodowych, ale będących oczkiem w głowie każdego cywilizowanego narodu, a mianowicie – kultury i nauki. Za jednorazową odprawę, na dany dzień wysoką, ale perspektywicznie niską, pracownicy praktycznie zrzekają się praw do swojego zakładu pracy. A co będzie za rok, za dwa, za dziesięć, za pięćdziesiąt lat? Jakoś to będzie – słyszymy. Może i będzie… Jakoś było w czasie zaborów, to i jakoś będzie w kraju skolonizowanym. Tylko pogratulować takiego myślenia.
Gdy telewizja zabawia miliony naszych rodaków quizami, serialami i wiadomościami, po świecie krąży pewien dokument z datą: January 2000 (Styczeń 2000). Dokument wydany został przez Ministerstwo Skarbu i nosi tytuł: Transfer list. Companies to be prwatized through trade sale (invitation to negotiations) and initial public offering (IPO). A więc jest to tak zwana lista transferowa, zakłady przeznaczone do prywatyzacji, oferta dla całego świata. W większości sprzedaż obejmuje do osiemdziesięciu, a nawet do stu procent udziałów, jest to więc wyprzedaż praktycznie całkowita.

Ale zamiast mówić o procentach czy cyfrach, podam konkretne nazwy wyprzedawanych zakładów: Zakłady Mechaniczne „Gorzów”, Lubuskie Zakłady Aparatów Elektrycznych LUMEL, ZREMB w Warszawie, Zakłady Cegielskiego w Poznaniu, Pomorskie Zakłady Urządzeń Okrętowych WARMIA w Grudziądzu, FSM w Bielsku-Białej, Zakłady Wyrobów Kamionkowych MARYWIL w Suchedniowie, Kieleckie Zakłady Przemysłu Wapienniczego Miedzianka w Piekoszowie koło Kielc, Zakłady Przemysłu Wapienniczego TRZUSKAWICA w Sitkówce koło Kielc, Zakłady Ceramiczne Bolesławiec, Kopalnia Węgla Kamiennego BOGDANKA koło Lublina, Kopalnia Węgla Brunatnego Bełchatów, Kopalnia Węgla Kamiennego BUDRYK w Ormontowicach, Zespół Zakładów Płytek Ceramicznych w Opocznie, Zakłady Ceramiczne BOLESŁAWIEC, Zakłady Chemiczne RUDNIKI, Bydgoskie Zakłady Przemysłu Gumowego Stomil, Superfosfat nad Odrą, Zakłady Azotowe w Tarnowie-Mościcach, Zakłady Azotowe Puławy, Zakłady Azotowe Police, Zespół Elektrociepłowni Wrocław, Elektrownia im. Tadeusza Kościuszki w Polanicach, Elektrownia Rybnik, Elektrociepłownia Białystok, Elektrociepłownia Zielona Góra, Zespół Elektrociepłowni Wybrzeże, Elektrociepłownia Toruń, Górnośląski Zakład Elektroenergetyczny w Gliwicach, ADEXTRA w Piasecznie, Elektrownia Bełchatów, Elektrociepłownia Tychy, Zakład Energetyczny Koszalin, Zakład Energetyczny Słupsk, Zakład Energetyczny Gdańsk, Zakład Energetyczny Olsztyn, Elbląskie Zakłady Energetyczne, Zakład Energetyczny Płock, Zakład Energetyczny Toruń, Energetyka Kaliska, Zespół Elektrociepłowni Poznańskich, Elektrownia Skawina, Huta im. Tadeusza Sendzimira w Krakowie, Huta Florian w Świętochłowicach, Huta Cedler w Sosnowcu, KGHM Polska Miedź Lublin, Zakłady Mięsne w Dębicy, Zakłady Mięsne Płock, Zakłady Mięsne Łuków, Warszawskie Zakłady Mięsne Służewiec, Śląska Spółka Cukrowa Łosiów, Przedsiębiorstwo Spedycji Międzynarodowej „Hartwig” Katowice, Przedsiębiorstwo Zaopatrzenia Farmaceutycznego CEFARM – Warszawa, PHCH Chemia Wrocław, Rolimpex Warszawa, Metalexport – Warszawa, TEXTILIMPEX Łódź, Lubelskie Zakłady Farmaceutyczne POLFA, Telekomunikacja Polska, Wydawnictwa Szkolne i Pedagogiczne, Olsztyńskie Zakłady Graficzne… itd., itd. Są jeszcze fabryki mebli, zakłady przemysłu odzieżowego, budownictwo, przemysł zbrojeniowy, zakłady sprzętu komunikacyjnego, zakłady spirytusowe, przemysł okrętowy, a nawet uzdrowiska.

Cała lista liczy około pięćdziesięciu stron! Można ją ogólnie zatytułować: „«Sprzedam całą Polskę wraz z ludnością» – Ministerstwo Skarbu”.

Jest nie do pomyślenia, aby suwerenne państwo wyzbywało się fundamentów swojej suwerenności. A troska o jej zabezpieczenie – w imię praw narodów – obowiązuje każdy rząd, zwłaszcza ten, który powołuje się na wartości chrześcijańskie.

Piotr Jaroszyński
„Jasnogórska droga do Europy”

Komentarzy 8 do “Sprzedaż Polski – całej!”

  1. Zbyszko said

    Chyba teraz już nikt nie ma wątpliwości (w kontekscie tego artykułu i wcześniejszego) że ratunku dla Polski możemy upatrwać już tylko w Opatrzności.

    • Nadzieja tylko w Jezusie Chrystusie Królu Polski. Dlatego księdza Piotra tak chcą zniszczyć bo to mogłoby skomplikować im swoje zamiary

  2. szach said

    Najśmieszniejsze jest to,że Polakom się mówi :trzeba sprywatyzować i sprzedaje się państwową spólkę- państwowej spólce innego kraju.W Polsce ” prywatyzacja” prowadzona jest w jednym celu-wypelnienia dziur w budżecie bez żadnej wizji przyszlościowej. Najwięcej sprywatyzowano za rządów Unii Wolności i za ich spadkobierców PO.Inne rządy jakoś sobie radzily bez pozbywania się majątku na taką skalę.Tymczasem teraz realizuje się haslo-„po nas choćby koniec świata”
    W innych krajach „państwowe” są firmy strategiczne i jakoś nikomu nie przychodzi do glowy ich prywatyzacja.Przyklad:
    (Szwedzki koncern Vattenfall (państwowy), w listopadzie 2008 roku nabył od Skarbu Państwa 20% akcji Eneii. ) Polski „państwowy” jest zly, Szwedzki „państwowy ” jest dobry.I mamy prywatyzację !!!

    • Zbyszko said

      Przy czym z tej prywatyzacji(?) energetyki to Polsce pozostały tylko same przypadłości, jak masowe zwolnienia z pracy i koszty świadczeń dla tych zwolnionych i koszty społeczne, likwidacja lokalnych punktów dokonywania opłat (bez prowizji), znaczne opóźnienia w likwidowaniu skutków awarii w czasie nie tylko klęsk żywiołowych ale i zwykłych związanych z ciężkimi warunkami atmosferycznymi (patrz- ostatnia zima) i wiele innych.

  3. Wojwit said

    Warto przeczytać – a i powyższy artykuł zobaczymy wtedy w jaśniejszym swietle.

    Fałszywe złoto, zatruta ekonomia efektem talmudycznej moralności
    Opublikował/a Marucha w dniu 2010-03-15 (poniedziałek)

    Ten niezwykle ważny artykuł skopiowaliśmy ze znanego portalu informacyjnego Bibula.pl: http://www.bibula.com/?p=19304

    Ostatnie szokujące informacje, zupełnie przemilczane przez światowe media wskazują, że pewne kręgi w Stanach Zjednoczonych sfałszowały miliony sztabek złota, których wartość ocenia się na zawrotną sumę 600 miliardów dolarów (ang. billion).

    Sprawa wyszła na jaw w październiku 2009 roku kiedy to Chiny, zakupiwszy około 5700 sztabek złota, każda o wadze 400 uncji, nabrały podejrzeń co do prawdziwej ich jakości. Po zbadaniu sztabek, które według oficjalnych dokumentów zostały wysłane bezpośrednio z amerykańskiego skarbca złota w Fort Knox (United States Bullion Depository), okazało się, że ich rdzeń wcale nie zawiera złota, lecz w sumie jest to sztaba wolframowa – wolfram jest metalem o wadze niemal równej złotu – jedynie pokryta zewnętrzną warstwą prawdziwego złota. Informację na ten temat przekazał przed kilkoma dniami jeden z największych pakistańskich dzienników Pakistan Daily i choć jest ona niezwykłej wagi, pominięta została przez, tak niby różnorodne, choć w sumie mówiące jednym-słusznym głosem media.

    Dochodzenie w tej sprawie ujawniło, że najwyraźniej fałszerstwem na tak wielką skalę zajął się sam rząd USA, a przynajmniej za jego wiedzą i zgodą dokonano tego procederu w centralnych czynnikach tzw. Banku Rezerw Federalnych. Okazało się, że przed około 15 laty, w czasie administracji prezydenta Clintona (a chodzi tutaj o najbardziej wpływowe postaci tego okresu, czyli Roberta Rubina, Alana Greenspana i Lawrence’a Summers – nota bene wszyscy trzej są wyznawcami judaizmu, proizraelskimi i prosyjonistycznymi fanatykami, dla których prawdziwe dobro Ameryki zawsze ustępuje przed priorytetem Izraela i diaspory żydowskiej), w jednej z nowoczesnych fabryk na terenie USA, zużywając do tego celu 16 tysięcy ton wolframu, dokonano fałszerstwa w postaci wyprodukowania od 1,3- do 1,5-miliona odpowiednich sztabek wolframu. Sztabki wolframowe pokryto następnie warstwą złota, po czym około 640 tysięcy takich wolframowo-złotych falsyfikatów przesłanych zostało do skarbca w Fort Knox. Jak twierdzą źródła chińskie, pozostałe z tak wyprodukowanych sztabek, czyli nawet do 860 tysięcy, zostało upłynnionych na globalnych rynkach złota i światowych giełdach.

    Dlaczego wolfram?

    Tak jak do doskonałego podrobienia pieniędzy papierowych potrzebny jest papier maksymalnie zbliżony w swoich własnościach fizyko-chemicznych do oryginalnego, tak i w przypadku próby podrobienia sztabek złota konieczne jest znalezienie takiego materiału, który sprawi, że fałszywa sztabka nie będzie się niczym różniła od oryginału. Potencjalni fałszerze natrafiają w przypadku złota na wielką trudność: złoto bowiem jest metalem bardzo ciężkim i znalezienie substytutu, który przy zbliżonych własnościach kosztuje dużo mniej, jest bardzo trudne. Z tego względu można brać pod uwagę jedynie dwa metale: zubożony uran, który jest stosunkowo tani (przynajmniej dla odbiorcy rządowego), lecz niestety cechuje się wykrywalną promieniotwórczością, oraz właśnie wolfram. Wolfram jest metalem bardzo tanim (30 dolarów za funt, w porównaniu do funta złota sięgającego 12 tysięcy dolarów) i różnica pomiędzy kosztem doskonale podrobionej sztabki wolframowo-złotej a złotą jest jak jeden do ośmiu: 400 uncjowa sztabka wolframowa kosztuje około 50 tysięcy dolarów, zaś złota – 400 tysięcy dolarów. Wolfram posiada również niemal identyczną jak złoto gęstość, co sprawia, że sztabka złota i wolframu waży niemal tyle samo. W przypadku zastosowania na przykład zwykłej stali, sztabka o tych samych wymiarach ważyłaby prawie 3 razy mniej niż prawdziwa sztabka złota. Przekonał się o tym niedawno centralny bank Etiopii, gdy w 2008 roku próbował sprzedać złoto rządowi Południowej Afryki – dostawa została zwrócona gdy okazało się, że zawiera sztabki złota wykonane ze stali, jedynie pokryte warstwą złota. O znalezieniu w zasobach bankowych Niemiec sfałszowanej sztabki wolframowo-złotej doniosła również niemiecka stacja telewizyjna ProSieben.

    Sztabki złota przekazane z amerykańskiego skarbca bankowi Chin, były właśnie w praktyce sztabkami wolframu pomniejszonymi o około 3 milimetry z każdej strony i z nałożoną 1,5-milimetrową warstwą złota. Tak wykonana podrobiona sztabka niemal we wszystkim przypomina oryginalną sztabkę złota: wagowo zgadza się perfekcyjnie, można ją obstukiwać uzyskując pożądany dźwięk, można ją poddać testom chemicznym, a nawet prześwietlić promieniami Rentgena, bez uzyskania negatywnych wyników. Jedynym sposobem na sprawdzenie czy sztabka w całości wykonana jest ze złota, jest wywiercenie małych otworów wgłąb sztabki. Złoto jest materiałem bardzo, bardzo kruchym (czyste złoto można niemalże modelować palcami), natomiast wolfram jest niezwykle twardy. Już pierwsza próba zrobienia otworu w takiej sztabce, kończy się złamaniem wiertła. I widocznie wiele wierteł Chińczycy połamali sobie.

    Rotschild wycofał się z handlu złotem?

    W świetle tak ewidentenego fałszerstwa sztabek przysłanych do Chin, nowego znaczenia nabrały dotąd tajemnicze fragmentaryczne informacje pojawiające się tu i ówdzie w ostatnich latach. Śledztwo oraz tzw. biały wywiad wskazują np. na ciekawą wiadomość z 2 lutego 2004 roku, kiedy to prokurator na Manhattanie aresztował Stuarta Smitha, jednego z najwyższych przedstawicieli giełdy New York Mercantile Exchange – NYMEX. Interesujące, że po nalocie na biura wice-prezydenta NYMEX i po praktycznym zniknięciu tej osoby, nie ukazała się na ten temat żadna wzmianka i nic nikomu nie wiadomo o losach sprawy, a do dnia dzisiejszego biuro prokuratora milczy na ten temat nie wyjaśniając motywów akcji. Co jest jednak najstotniejsze i co może rzucać światło na prawdziwe przyczyny tej akcji, to fakt, że biuro owego prezydenta giełdy miało szczególne zadanie: przechowywało ono szczegółowe informacje o każdej transakcji każdej sztabki, wraz z miejscem pochodzenie, numerem seryjnym sztabki, kupcem, itp. Pomimo, że nadal nie wiadomo jaka grupa – rządowa, para-rządowa, bankowa, reprezentująca obcy wywiad – kontroluje ten sektor, to monopol na informację o każdej przeprowadzonej bądź zamierzonej transakcji jest niezbędny dla grupy chcącej kontrolować dystrybucję złota.

    Niemal w tym samym czasie, w kwietniu 2004 roku w sieci Reutersa pojawiła się równie tajemnicza informacja: oto londyński bank inwestycyjny NM Rothschild & Sons, Ltd znienacka oznajmił, że wycofuje się z transakcji złota na giełdzie londyńskiej. Komentatorzy nie znając prawdziwych przyczyn tak nieprawdopodobnej decyzji uznali, że albo “coś jest nie tak”, albo “wiedzą oni [tj. bank Rotschilda] o szykowaniu się jakiegoś wielkiego skandalu” związanego z handlem złotem, i nie chcą oficjalnie brać w tym udziału bądź też nie chcą być z tym skandalem kojarzeni.

    Fed nie chce ujawnić informacji

    Jednym z komentatorów finansowych podejmująch te tematy był Bill Murphy, założyciel organizacji Gold Antitrust Action Committee (GATA), mającej na celu ukazywanie opinii publicznej nieprawidłowości w handlu złotem. Organizacja ta postawiła sobie za cel zdobycie od władz amerykańskiego federalnego systemu bankowego informacji o transakcjach złotem, gdyż wszelkie przesłanki wskazywały na trwającą dziesiątki lat manipulację cenami złota na rynkach światowych dokonywaną przez amerykański Bank Federalny. GATA, powołując się na prawo Freedom of Information Act (FOIA) upoważniającą do dostępu do informacji, złożyło wniosek do Federalnego Banku o ujawnienie wszystkich informacji o przeprowadzonych i zamierzonych transakcjach złota, począwszy od 1990 roku.

    5 sierpnia 2009 roku Bank Federalny odpowiedział przekazując dokumenty liczące 173 stron, na których dokonano jednak wielu ocenzurowań zamazujących tekst. Poinformowano również, że nie ujawniono dodatkowych 137 stron. Gdy GATA odwołała się żądając wyjaśnień dlaczego nie ujawniono całości dokumentacji, w miesiąc później nadeszła odpowiedź od jednego z dyrektorów Systemu Rezerwy Federalnej, Kevina M. Warsh. W liście tym już w pierwszym paragrafie przyznano, że żądane informacje “dotyczące zamiany z innymi bankami zagranicznymi dokonywane przez System Rezerwy Federalnej, nie jest tym rodzajem informacji, którą zwykliśmy przekazywać opinii publicznej.”

    Kto rządzi systemem monetarnym?

    Oczywiście nie wiadomo na razie w jaki sposób i kto dokonał próby oszukania i poważnej destabilizacji światowego systemu zasobów złota, lecz nie mogło się to odbyć bez udziału tzw. federalnego banku Stanów Zjednoczonych. Czym zatem jest System Rezerwy Federalnej (zwany często pieszczotliwie Fed-em)? Jest to instytucja bankowa zawiadująca emisją pieniądza amerykańskiego i całkowicie go kontrolująca. Jest instytucją prywatną zarządzającą amerykańskim systemem finansowym, działającym wbrew literze Konstytucji, która wyraźnie mówi, że prawo do emisji pieniądza ma Kongres. Tak więc pomimo zwodniczej nazwy, na próżno szukać adresu tej instytucji w książkach telefonicznych na tzw. Blue Pages, czyli stronach wyliczających instytucje rządowe, bowiem “Bank Federalny” nie jest ani instytucją rządową ani federalną, jest natomiast instytucją prywatną i właśnie jako instytucja prywatna jest wymieniona na stronach żółtych, czyli na Yellow Pages, obok takich biznesów jak np. “Federal Express”.[1] Ta prywatna firma o celowo zwodniczej nazwie “Federal Reserve System”, nadzorowana jest przez pięciu członków wchodzących w skład Zarządu, czyli “Federal Reserve Board of Governors”. Może wymieńmy po kolei nazwiska dzisiejszych członków zarządu. Są to: Benjamin S. Bernanke, Donald L. Kohn, Kevin M. Warsh, Elizabeth A. Duke i Daniel Tarullo. Przed tymi dwiema ostatnimi osobami, funkcję sprawowali: Randall S. Kroszner i Frederic S. Mishkin.

    Może przyjrzyjmy się teraz sylwetkom tych osób, które – przypomnijmy – w sposób niemal absolutny zawiadują systemem monetarnym w Stanach Zjednoczonych i dodajmy ich pochodzenie etniczne, a otrzymamy interesujący obrazek:

    Benjamin S. Bernanke – żydowskie
    Donald L. Kohn – żydowskie
    Kevin M. Warsh – żydowskie (najmłodszy w historii dyrektor Fed-u, mianowany w wieku 35 lat)
    Elizabeth A. Duke – w biografii nie ujawniono – ani na stronach Banku Federalnego, ani w encyklopediach
    Daniel Tarullo – w biografii nie ujawniono – ani na stronach Banku Federalnego, ani w encyklopediach

    Poprzedni dyrektorzy:
    Randall S. Kroszner – żydowskie
    Frederic S. Mishkin – żydowskie

    Gdyby jednak dalej penetrować skład osobowy Fed-u, to oprócz pięciu dyrektorów (dzisiaj: trzech jest pochodzenia żydowskiego, do tej pory było ich pięciu, czyli 100%), mamy również dwunastu regionalnych prezydentów. Uwzględnijmy zatem i tych dyrektorów i zobaczmy jak tutaj rozkłada się ta etniczna przynależność. Otóż okazuje się, że i tutaj mamy do czynienia z nieprawdopodobną nadreprezentacją etniczno-religijną pewnej grupy, która jednak oburza się gdy próbuje się wskazywać na jej oczywiste korelacje z systemem finansowym. Dla pełnego obrazu wymieńmy zatem nazwiska prezydentów poszczególnych oddziałów i ich etniczno-religijną przynależność:

    Oddział Boston: Eric S. Rosengren – żydowskie
    Filadelfia: Charles I. Plosser – żydowskie
    Richmond: Jeffrey M. Lacker – żydowskie
    St. Louis: James B. Bullard – żydowskie
    Kansas City: Thomas M. Hoenig – żydowskie
    Dallas: Richard W. Fisher – żydowskie
    San Francisco: Janet L. Yellen – żydowskie
    Minneapolis: Narayana R. Kocherlakota – w biografii nie ujawniono – ani na stronach Banku Federalnego, ani w encyklopediach (zastąpił Gary H. Sterna – żydowskie )
    Nowy Jork: William C. Dudley – goj
    Cleveland: Sandra Pianalto – goj
    Atlanta: Dennis P.Lockhart – goj
    Chicago: Charles L. Evans – goj

    Tak więc z grupy pięciu członków Zarządu, trzech stanowią Żydzi, czyli 60 procent. Z grupy 12 regionalnych prezydentów, mamy dzisiaj 6 zadeklarowanych Żydów, czyli 50 procent. W sumie, na 17 najważniejszych stanowiskach zasiada 9 Żydów (dotychczas było ich 12), choć cały czas nie wiemy czy wobec reszty nie chodzi o zakonspirowanych Marranos. Wobec 2% populacji Żydów w USA, zjawisko to oznacza ponad 25-krotną nadreprezentację Żydów w zarządzie głównym i oddziałach Banku Federalnego (dotychczas była to nadreprezetacja ponad 35-krotna). Podobna sytuacja jest Departamencie Skarbu (U.S. Treasury Department), gdzie na 11 najważniejszych stanowiskach, w pięciu zasiadają zadeklarowani Żydzi.

    Manipulacja

    Szefem Departamentu Skarbu jest dzisiaj jak wiadomo Timothy Geithner, którego jednak trudno jest zakwalifikować do którejkolwiek grupy, gdyż przed jego nominacją przez Baraka Obamę na to stanowisko, figurował on w Wikipedii jako Żyd, lecz później zmieniono go na członka “kościoła anglikańskiego (Episcopalian)”, a dzisiejsze wydanie Wikipedii nie informuje nawet o tym. Jaka jest “prawdziwa prawda” – nie wiadomo, ale czy to zmienia tak wiele? Nie aż tak bardzo, chociaż stanowi znakomity przykład tego, że o osobach zajmujących kluczowe stanowiska w państwie i organach wpływających na zasadnicze aspekty życia publicznego, tak w zasadzie to nic nie wiemy, poza dziesięcio-zdaniowym Resume publikowanym na oficjalnych stronach. Wiemy jaką szkołę ten i ów delikwent skończył, wiemy częściowo gdzie pracował, dowiadujemy się niekiedy, że np. lubi grać w golfa, ale o etnicznym pochodzeniu, o duchowej afiliacji, o wzorcach ideowych, z reguły nie wiemy nic. A przecież warto wiedzieć czy ktoś współuczestniczący w najważniejszych decyzjach państwa rzutujących na całe życie obywateli, adoruje Freuda, Marksa, Engelsa i innych bożków żydowskich. Warto wiedzieć, bo adoracja ta zawsze przynosiła jak najgorsze skutki.

    Z obecnym Sekretarzem Skarbu wiążą się też i inne ciekawe zjawiska. Oto na wieść o mianowaniu przez prezydenta-elekta Baracka Obamę na stanowisko Sekretarza Skarbu, giełda amerykańska “zareagowała” wzbijając się o 500 punktów, przełamując kilkudniowy spadek i marazm “inwestorów”. Mamy wreszcie wybawiciela – krzyczano – oto przyszedł na pokład nowego, wspaniałego, lśniącego “s/s Obama” nowy guru mający uzdrowić gospodarkę – obwieściły wszystkie media, finansowe stacje i portale. Wskaźniki akcji brazylijskich kopalń, chińskich firm budowlanych, amerykańskich gigantów poszybowały w górę, bo oto przyszedł ktoś, kto “zmieni to wszystko”, “uporządkuje bałagan”, “przebuduje gospodarkę”. Zaczęło się więc intensywne budowanie “nowego wspaniałego świata”, chociaż, jak ostrzegł swoistym bełkotem prezydent-elekt: “Będzie jeszcze gorzej zanim będzie lepiej”. Pomóc miał w tym procesie Timothy Geithner – “nowy” człowiek, przyjęty przez “inwestorów” niemalże jako “wybawiciel”. No cóż, przy takim poziomie medialnego kwiku można przeforsować każdą, nawet najbardziej absurdalną tezę, również i tą, że Geithner pochodzi spoza układu, jest “nowym” człowiekiem, no i że naprawi rozstrojoną gospodarkę. Przykład Geithera pokazuje przy okazji jak bardzo zmanipulowane są media, które potrafią na zawołanie wytworzyć efekt eurofii czy przygnębienia.

    Z uwagi na skomplikowane powiązania współczesnych instrumentów ekonomicznych, stosowany żargon finansowy graniczący z nowomową oraz to, że ekonomia jako tzw. nauka społeczna czyli w gruncie rzeczy pseudonauka jest w stanie wyprodukować sprzeczne ze sobą odpowiedzi, przeciętnemu obywatelowi można wmówić niemal wszystko. Wyspecjalizowane w nowoczesnej inżynierii socjotechniczej wszechwładne media, nie tylko na poziomie treści, ale nawet doboru towarzyszącej oprawy muzycznej stwarzają “klimat dnia” – a to totalnej klęski, a to zwycięstwa w bitwie o “lepszą przyszłość”, a to chwilowego zawieszenia. Wystarczy przez kilka dni posłuchać dajmy na to takiego National Public Radio, czyli tzw. publicznego radia amerykańskiego, by gołym okiem dostrzec, raz to prymitywaną, raz niezwykle wyrafinowaną manipulację. Aby sprostać zapotrzebowaniu na “kozła ofiarnego”, media te wyszukują też kolejnych “winnych” obecnego kryzysu by na nich chwilowo skupić wzbierającą się złość, a stają się nimi a to brokerzy i spekulanci z Wall Street, a to szefowie największych korporacji, a to oszuści mniejszego kalibru, których zresztą zawsze niemało.

    Najmniej winni okazują się być jednak ci, którzy od lat nieprzerwanie dzierżą władzę w poszczególnych rządowych bankach różnych państw, w amerykańskim “federalnym” banku rezerw i różnego rodzaju radach nadzorczych niezliczonych ciał finansowych, doradczych i “pozarządowych organizacji”. Osobników tych nie eksponuje się zbytnio w mediach, nie ukazuje się ich jako sprawców dzisiejszej klęski czy – broń Boże – jako złoczyńców. Wręcz przeciwnie – pokazywani są jako kolejni wybawcy. Jako jednego z takich wybawicieli przedstawiono Timothy Geithner’a, człowieka który pomimo stosunkowo młodego jak na wyjadaczy finansowego establishmentu wieku, był doskonale znany w kręgach finansowych i od lat zaangażowany w budowę systemu określanego już nawet oficjalnie jako “nowy porządek finansowy”, czyli elementu masońskiego Nowego Porządku Światowego, w którym wszystkim będzie żyło się dobrze, a niektórym jeszcze lepiej. Geithner to ten sam, pod którego bacznym okiem doprowadzono do kryzysu, który tak “niespodziewanie wybuchł” w czasie kampanii prezydenckiej. Geithner zatem to nie żaden człowiek spoza układu, lecz właśnie skuteczny wykonawca konkretnego Planu globalizacji. Jak pisza finansowy portal CNN.Money (listopad 2008):

    “Geithner dzierżył przez ostatnie pięć lat jedno z najbardziej wpływowych, choć mało znanych stanowisk w tym kraju – jako prezydent New York Federal Reserve. Jego pozycja polegała w gruncie rzeczy na nadzorowaniu Wall Street. Jest również członkiem federalnego komitetu ‘otwartego rynku’ (Federal Open Market Commitee), który ustanawia politykę monetarną kraju”.

    Jakże to więc: przez pięć ostatnich lat był tym, który “nadzorował” Wall Street, którego ekscesy wskazuje się dziś jako przyczyny kryzysu, współustanawiał politykę monetarnę, która zawiodła w całej rozciągłości, był również członkiem Rady Stosunków Międzynarodowych (Council on Foreign Relations – CFR), wpływowego ciała dbającego o podbudowę teoretyczną imperialnego ekspansjonizmu USA i pryncypialność wobec “największego sojusznika” USA, czyli Izraela – i pomimo tego uważa się jego kandydaturę jako idealną i mającą przynieść Ameryce zbawienie? Otóż, nie “pomimo”, lecz właśnie dlatego.

    Konsekwencje

    Manipulacja medialna, nadreprezentacja Żydów na kluczowych stanowiskach systemu finansowego, brak otwartości, a najczęściej zupełna tajność wielkich operacji finansowych, ukrywanie przed społeczeństwem bieżących działań kluczowych instytucji, nie dopuszczanie do poznania historycznych danych, ścisłe strzeżenie planów na przyszłość, przyzwolenie na tworzenie nowych i funkcjonowanie nieetycznych instrumentów finansowych, przede wszystkim lichwy – to tylko kilka przyczyn obecnego kryzysu. Thomas Jefferson przestrzegał, że “Instytucje bankowe są bardziej niebezpieczne dla naszej wolności niż czynna armia.” Prezydent Andrew Jackson, który już przed 180 laty sprzeciwiał się próbom utworzenia przez żydowskich bankierów “Banku Narodowego” (Bank of the United States), za co przeprowadzono na jego życie trzy zamachy, o bankierach mówił bez ogródek: “Jesteście plemieniem żmijowymi i złodziejami. Mam zamiar wyplenić was, i z pomocą Boga, wyplenię was. Ach, jeśli tylko naród amerykański zrozumiałby poziom niesprawiedliwości w naszym systemie monetarnym i systemie bankowym, to nim nastałby jutrzejszy dzień, wybuchłaby rewolucja.” Również i przedsoborowy Kościół, którego nie ogarnął jeszcze wtedy demoniczny obłęd “dialogów” i “ekumenizmów”, rozumiał przyczyny zła i jasno się na ten temat wypowiadał. Jak pisało w 1890 roku jezuickie wydawnictwo Civilta Cattolica: “Jeśli jakiś kraj oddala się od Boga, poddaje się rządom Żydów.”

    Dzisiejsza Ameryka i cały świat nie tylko oddaliły się od Boga, lecz pogrążyły w masońskiej i talmudycznej ideologii. Wcielane przez wrogów porządku społecznego plany totalnej kontroli nad wszystkim i wszystkimi oraz dążenie do dewastacji dusz każdego człowieka, stają się wzorcem funkcjonowania instytucji rządowych i społecznych. Równie głęboka dewastacja spotkała sferę gospodarczo-kapitałową, którą masońscy ideolodzy wraz ze światowymi lichwiarzami doprowadzili do sytuacji niemal bez wyjścia: pieniądz fiducjarny stał się bezwartościowym śmieciem, jedynie tymczasowo podtrzymywanym przy życiu za pomocą różnego rodzaju tricków i interwencji, a teoretyczna możliwość powrotu do partytetu złota została przekreślona również przez wprowadzenie do obiegu fałszywych sztabek złota. Piszę “również”, ponieważ i bez tego wołanie o powrót do tej formy monetarnego porządku już dawno utraciło racjonalne podstawy w wyniku przejęcia kontroli nad zasobami złota przez prywatne banki, w większości w rękach zaledwie kilku rodzin spod “czerwonego”, “zielonego” czy innego herbu. W rezultacie takiego stanu rzeczy, bez radykalnego uporządkowania sfery bankowości z likwidacją lichwy i systemu frakcyjnego; bez bezwzględnego powrotu fiskalnego konserwatyzmu; bez jak najszerszego zastosowania etyki w stosunkach społeczno-gospodarcznych, tak doskonale wyrażonej w encyklikach papieży Leona XIII i Piusa IX; bez powrotu do sprawdzonych, średniowiecznych metod autonomii lokalnych, rzemieślniczych, cechowych, stanowych; bez zastosowania zdrowej wizji dystrybucjonizmu i zasad solidarności społecznej; wreszcie, bez całkowitej przemiany mentalności społeczeństw z odrzuceniem cywilizacji śmierci, z milionami ofiar nienarodzonych dzieci, zgubnej również z ekonomicznego punktu widzenia – jedyną drogą dla ludzkości będzie pogłębiający się chaos, a w konsekwencji totalna zapaść i powrót do wymiany barterowej.

    Lech Maziakowski, Washington, DC: 13 marca 2010

    [1] Sytuacja z wyszczególnianiem firm (Yellow Pages) i instytucji rządowych (Blue Pages) zaciera się w dobie Internetu, gdyż obie te grupy wylistowane są w jednej wyszykiwarce domeny http://www.yellowpages.com. “Federal Reserve System” jest tam zakwalifikowany jako “instytucja rządowa”. Jeśli jednak wrócimy do drukowanych w latach wcześniejszych osobnych książek telefonicznych, zjawisko to stanie się czytelniejsze.

  4. Zenobiusz said

    Powyższe informacje,wyprzedaż mienia narodowego przez rząd ,jak gdyby świat miał wkrótce przestać istnieć,niewyobrażalny rabunek złota z Ford Knox bez obawy o konsekwencje,wszystko to wskazuje, że są ludzie ,którzy działają według zasady,po nas choćby potop.I o to chodzi, oni wiedzą.Wiedzą, że zbliża się kataklizm i przygotowują się .Jak pisałem na grypie666 zbliżanie sie Nibiru niesie konsekwencje wieloaspektowe.Na Nubiru są upadli aniołowie ,potrzebują złota do napraw swojej technologi.Z mitów wynika że zawsze zabierali z ziemi złoto,oto, po co ,dziwne skupowanie złota, przez wąska grupę finansjery i rabunek w Ford Knox.Sądzę że tego złota nie ma już na naszej planecie.Statki Anunnaki przylatują przed kataklizmami by spokojnie pobrać haracz.W czasie kataklizmów przylecą po niewolników,materiał biologiczny,który nie ulegnie zagładzie.Anunnaki potrzebują energii ujemnie spolaryzowanej,poprzez ból i cierpienie,stąd absurdalne wojny ,których eskalacja jest wielce prawdopodobna.Elity sądza że przetrwają wraz z zapasami i technologią w przygotowanych bunkrach,z łaski ich „boga” lucypera.Liczą na to że po odejściu Nibiru,zastaną na powierzchni ok.500 mln ocalałych ludzi, z resztkami zdruzgotanej cywilizacji,populację którą zmienią w niewolników.Ponieważ ich dualistyczna wiara, uznaje istnienie drugiego Boga ,Adonai ,robić będą wszystko by zniszczyć Jego wpływ na ludzi i bieg zdarzeń,stąd nasilający się atak na chrześciaństwo i blokowanie działań do których nawołują objawienia ,m.in. Rozalii Celakówny.

  5. annah said

    Zenobiusz, przed końcem czasów szatan z dopustu Bożego w całej okazałości wypełznie z piekieł, ale po co mu nasze złoto, on przybędzie po synow złotego cielca, to łup o jakim marzy od zarania dziejów. Teraz zaczyna się jego era na Ziemi, będzie jeszcze gorzej jak nie padniemy na kolana przed Bogiem. Tego nie muszę Ci pewnie mówic, ale dla przypomnienia – od każdego wiele zależy.
    Jesli chodzi o złoto jest ono panaceum na wiele chorób, oni o tym zapewne widzą, poczytaj o leczniczych właściwościch, chodzi o Au mikrocząsteczkowe, monoatomowe o Au-100. Wlaśnie przechodzi ono procedury rejestracji w Unii Europejskiej. Być może chcą zdobyc nastepny monopol.
    I jeszcze jedno NIE LĘKAJCIE SIĘ, zły potrzebuje takich emocji by moc nas duchowo zniewolić, przeciwstawna do tego jest UFNOSC, wiele na ten temat mozna sie dowiedzieć Dzienniczka s. Faustyny.

  6. szach said

    Ja też spokojnie idę spać i spokojnie wstaję,bo jeśli Bóg z nami,któż przeciwko nam! A cóż gorszego niż śmierć ,może mnie spotkać na tej Ziemi,a ta jest i tak nieunikniona. Wszelkie lęki,jakie każdego z nas nawiedzają,nie pochodzą od Boga,lecz od szatana.Od Boga pochodzi tylko lęk o życie wieczne duszy.A skoro według Zenobiusza,na Nubiru są upadłe anioły,to po co im złoto? Wszak w zamian za dusze, rozdają je na prawo i lewo .Mając wiedzę znacznie przewyższającą ludzką, mogą przejąć cale złoto Ziemi,tylko że ono dla nich nic nie znaczy,a dla nas też tyle,ile nam inni wpoili o jego wartości (legenda o królu Midasie).Kto stał kiedyś na progu śmierci,jasno poznał,że żadnego z bogactw ziemskich ze sobą nie zabierze.Zabierze tylko dobre uczynki ,jakie z miłości do Boga i drugiego człowieka czynił.Wiedzieć o tym,to co innego niż to przeżyć.I wtedy w perspektywie wieczności,nasze ziemskie troski,tracą swą wielkość.Róbmy,co do nas należy,by Święciło się Imię Boga i przyszło Królestwo Boże na Ziemię. Szatan potrafi się ukazać jako NMP ,to tym bardziej jako ufoludek czy jak tam kto chce Annuk.Magik,który jest człowiekiem,potrafi iluzją oszukać wielu ludzi a szatan miałby nie umieć? Tymczasem współczesnego człowieka mami się jakimiś przepowiedniami Sumerów,Inków,Atlantami itp…byle odciągnąć go od istotnych spraw ziemi i po cichu realizować plany nie do przyjęcia dla ludzkiej wolności i sprawiedliwości .

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: