Dziecko Królowej Pokoju

Pokój musi zapanować pomiędzy człowiekiem i Bogiem, a także między ludźmi

  • Królowa Pokoju

    Królowa Pokoju
  • Uwaga

    Strona używa plików cookies które zapisują się w pamięci komputera. Zapisywanie plików cookies można zablokować w ustawieniach przeglądarki. Dowiedz się o tych plikach http://wszystkoociasteczkach.pl
  • Logowanie

  • Odwiedzają nas

    Map

  • Maryjo weź mnie za rękę

  • Jezu Maryjo Kocham Was

Archive for 7 kwietnia, 2010

Pantomima w kościele w Wielki Piątek

Posted by Dzieckonmp w dniu 7 kwietnia 2010

Jeśli nie wierzycie księdzu Piotrowi Natankowi że masoneria weszła do Koscioła to zobaczcie sobie ten film.

Obrzędy świętej Pantomimy w kościele z okazji WIELKIEGO PIĄTKU ….to jakiś cyrk



A tu zaproszenie na koncert w Wielki Piątek

A tutaj jak katolicki Gość Niedzielny życzy nam Wesołych Świąt .Polecany w naszych parafiach odkąd biskupem został Józef Życinski bo wcześniej go w naszych parafiach nie było. Czyżby będzie następcą po bankrutującym Tygodniku Powszechnym??


Po katolicku, ma się rozumieć…

Prawda, że piękne, neutralne światopoglądowo życzenia? Jak z firmy ubezpieczeniowej czy innego banku. „Świąteczny” cytat o baziach z Ficowskiego wymiata. Tego samego Ficowskiego, który o śmierci tow. Józefa Dżugaszwili (pseudonim artystyczny: Stalin) pisał:

Czyś mi ojcem był moim rodzonym,
Że stanąłem i stoję jak wryty
W tym dniu zimnym i nagle zgaszonym
Jak planeta strącona z orbity?

Gdzieś głęboko w sercu ukrywałem
Promyk wiary dziecięco naiwnej
Że śmierć z Twoim nie spotka się Ciałem
i że Ono nigdy nie ostygnie.

Jutro przyjdzie agitator z Partii —
Powie głosem drgającym z rozpaczy,
Żeś nie umarł, bo pełnimy warty
W służbie Życia, któreś Ty wyznaczył.

Jutro w ciszy nabrzmiały boleścią
Na tysiącach Akademii w świecie
Megafony fabryczne obwieszczą
Twój Testament i Twoje Stulecie.

Chciałbym umieć swą boleść obrócić
W siłę, w dzielność, w partyjną wytrwałość
I nie płaczem, ale walką uczcić
Pamięć Twoją — jak młodym przystało!

Może Redakcja GN wykorzysta powyższy wierszyk w przyszłorocznej edycji kartek „wielkanocnych”?

Posted in Kościół, Szatan, Warto wiedzieć, Świat innymi oczami | 7 Komentarzy »

Chile – Pascha 2010

Posted by Dzieckonmp w dniu 7 kwietnia 2010

Kochani Przyjaciele Mojej Misji:

Czas Wielkiego Postu ma dla nas, w tym roku, szczególną wymowę. Wciaż mamy przed oczyma, w pamięci i sercu tragedię naszych Braci z Południa. Trzęsienie ziemi wstrząsnęło nie tylko ziemią, ale przede wszystkim naszym sercem.

Wszystkie uroczystości Wielkiego Tygodnia obchodzimy w kontekście i klimacie wydarzenia z dnia 27 lutego. Symbole, gesty i słowa pomagają nam nie uśpić naszej czujności, solidarności i hojności dla tych, którzy stracili wiele lub wszystko.

W czasie procesji w Niedzielę Palmową krzyż niosła kobieta, której brat zginął pod gruzami w Curico. Jej syn niósł głowę anioła, którego wydobyłem spod gruzów naszej światyni w tym właśnie mieście. Nasz ołtarz (jak zobaczycie na zdjęciach) jest symboliczny.

Od kilku lat, moim parafianom przybliżam temat DOMU. Mówimy o Dużym domu, czyli naszej Ojczyźnie i o Małym domu, czyli mojej rodzinie, gdzie przeżywamy nasze życie codzienne. Są takie chwile, kiedy w jednym i drugim Domu ktoś przychodzi na świat, świętujemy urodziny, a wśród nich także urodziny Jezusa. Sa też i inne chwile – smutne i wywołujące nostalgię, kiedy ktoś się z nami żegna i odchodzi, czasami na zawsze. Wtedy przypomina nam się Wielki Czwartek. Ale też są i takie dni, kiedy nie mamy nawet gdzie się spotkać czy pożegnać, usiąść i wypić wspólnie herbatę czy zjeść talerz zupy; nie możemy, bo nie mamy już domu. Straciliśmy wiele, ale nie straciliśmy wiary i nadziei.

Kiedy pytamy, dlaczego ziemia tak właśnie nas potraktowała, czujemy, bardziej, niż kiedykolwiek indziej, mocny uścisk Jezusa, który razem z nami upada i powstaje pierwszy, by nas podźwignąć. O tym mówiłem do wiernych na Mszy w Curico, na południu, kiedy odwiedziłem mojego współbrata Pepe. Sprawowaliśmy Mszę w „wypożyczonym” kościele, bo nasz nie nadaje się do świętych obrzędów. Było południe. Mówiłem do zgromadzonych o naszej solidarności i wspólnocie z nimi. My z północy łączymy się z nimi, tu na Południu. Mówiłem im o tym, jak biedni dzielą sie z biednymi. Nad drzwiami wejściowymi wisiał obraz Bożego Miłosierdzia. Przekrzywiony od wtórnych wstrząsów, które nawiedzają wciąż południe. Pokazałem palcem na obraz-Jezusa i powiedziałem: „Ten Jezus Miłosierny…” Nie dokończyłem. W tym samym czasie ogromny wstrząs poruszył całym kościołem i nami wszystkimi. Okrzyk wydobył się z piersi wiernych. Ktoś wołał „Amen, Amen, Amen”, tak jakby chciał powiedzieć: „Niech szybko się uspokoi, zakończy!”. Trzymałem się pulpitu. Każdemu waliło mocno serce. Chwila trwała wieczność. Nikt nie ruszył sie z miejsca. Czekaliśmy w napięciu, aż przestanie nami trząść. Gdy tak się stało, z ulgą mogłem dokończyć poprzednią myśl. Pokazując jeszcze raz na Jezusa Miłosiernego, dokończyłem: „Ten Jezus Miłosierny nas ocali. Nie bójcie sie!”.

Wczoraj przeżywaliśmy wielki Czwartek. Mały Leo, który jest autystą, razem z mama był w czasie trzęsienia ziemi na płudniu. Jedynie co pamięta z okropnej nocy, że było mu bardzo zimno. W czasie Eucharystii przyniósł w darze koc dla swojego nieznanego brata z południa, by nie czuł zimna. Nie mieliśmy 12 Apostołów. W tym roku ich zabrakło. Kilka kobiet, których rodziny ucierpiały z powodu trzęsienia, reprezentowały wszystkich innych, którym Jezus dziś i codziennie umywa nogi, zwłaszcza te, brudne z pyłu, kurzu i błota, z pamiętnego lutowego dnia. Mieliśmy też ryt obmycia rąk. Każdemu umyto ręce jako symbol służby i pokory, która pomaga nam trwać w nieustannym geście solidarności z ofiarami trzęsienia.

Dziś Wielki Piątek. Obrzędom towarzyszyć nam będą dwie dłonie figury Serca Pana Jezusa, które wyciągnąłem spod sterty gruzu, kamieni i śmieci ze świątyni w Curico. Te dłonie nas obejmują. Czujemy to. I pomagają nam nieść Krzyż, na którym dziś zawiśnie flaga Chile.

Kochani, ogarniam Was wszystkich modlitwą w tym czasie ŁASKI, tak samo jak obejmowałem moich braci i siostry w czasie Eucharystii, którą sprawowałem w samotności we wspomnianym już wielokrotnie kościele Matki Bożej z Góry Karmel w Curico. Wśród gruzów, w półmroku i z wewnętrznym lękiem, bo w każdej chwili może nastąpić kolejny wstrząs, widziałem wśród zgliszczy wszystkich tych, których obejmuje zawsze Jezus w czasie swojej Ofiary: biednych i bogatych, starych i młodych, świętych i grzeszników. Razem z nimi ON został przywalony ciężkim gruzem, ale teraz w tajemnicy swojej Miłości i Zmartwychwstania, podnosi nas, stawia na nogi i daje tchnienie do NOWEGO ŻYCIA.

Tego Boskiego Oddechu Wam życzę na te Święta.

I dziękuję w imieniu wieeeeeeeeeeeeelu moich braci Chilijczyków za Wasze wsparcie duchowe i materialne. Może dzięki temu kupimy jeden koc więcej, jak zrobił to Leo, by nikt na południu nie odczuwał zimna, które już teraz nadchodzi niebawem.

Robimy też miejsce dla Was wśród nas, byście, tak, jak i my, poczuli uścisk DŁONI naszego POŁAMANEGO CHRYSTUSA, dziś już ZMARTWYCHWSTAŁEGO w naszej NADZIEI, MIŁOŚCI i WIERZE.

Z błogosławieństwem.

o. Adam

Kilka zdjęć zniszczeń po trzęsieniu ziemi

Posted in Kościół, Świat innymi oczami | Otagowane: | 1 Comment »