Dziecko Królowej Pokoju

Pokój musi zapanować pomiędzy człowiekiem i Bogiem, a także między ludźmi

  • Królowa Pokoju

    Królowa Pokoju
  • Uwaga

    Strona używa plików cookies które zapisują się w pamięci komputera. Zapisywanie plików cookies można zablokować w ustawieniach przeglądarki. Dowiedz się o tych plikach http://wszystkoociasteczkach.pl
  • Ostrzeżenie

    13 kwietnia, 2029
    Pozostało: 9 lata.
  • Logowanie

  • Odwiedzają nas

    Map

  • Maryjo weź mnie za rękę

  • Jezu Maryjo Kocham Was

Boże Ciało

Posted by Dzieckonmp w dniu 2 czerwca 2010


O przyczynach i historii ustanowienia święta Bożego Ciała, o sporach liturgicznych z nim związanych, o czterech ewangeliach i tyluż ołtarzach, o procesji i patriotycznym znaczeniu święta Bożego Ciała rozmawiamy z księdzem Pawłem Mazurkiewiczem z kościoła Najświętszej Maryi Panny Matki Pięknej Miłości przy ul. Myśliborskiej na Tarchominie.

Z jakim wydarzeniem związane jest Boże Ciało, na jaką pamiątkę je obchodzimy i dlaczego to święto zostało ustanowione?

Boże Ciało to święto ruchome. Obchodzimy je w pierwszy czwartek po niedzieli Trójcy Świętej, po oktawie Zesłania Ducha Świętego. Jest to uroczystość ku czci Najświętszego Sakramentu. Co prawda, pamiątkę ustanowienia Eucharystii Kościół obchodzi w Wielki Czwartek. Jednak w Wielkim Tygodniu jest to tylko jedno z wielu wydarzeń, jakie wspominamy i trudno nadać mu należną rangę.

Poza tym, klimat tego okresu nie sprzyja radości. Panuje nastrój powagi, wyciszenia, smutku, towarzyszący rozważaniu Męki Pańskiej. Brakowało takiego święta, które w sposób szczególny poświęcone byłoby Eucharystii i które ukazywałoby pełen majestat Pana Jezusa, ukrytego w Najświętszym Sakramencie. Ten brak oddzielnego święta ku czci Eucharystii był niejako wskazany przez Pana Jezusa mniszce Juliannie z Cornillon. Pan Jezus sam upomniał się o uczczenie Najświętszego Sakramentu.

Jak to się odbyło i jak dalej potoczyła się historia ustanowienia Święta Bożego Ciała, od jak dawna je obchodzimy?

Błogosławiona Julianna z Cornillon (1193-1258), opatka klasztoru augustianek w Mont Cornillon koło Liége, ujrzała jasną tarczę z widoczną ciemną plamą. Pod wpływem tego widzenia miejscowy biskup Robert zarządził świętowanie uroczystości Ciała i Krwi Chrystusa dla diecezji Liége. Powiernik i spowiednik Julianny, archidiakon Liége, Jacques Pantaleon z Troyes, późniejszy papież Urban IV, bullą „Transiturus” w roku 1264 ustanowił to święto dla całego Kościoła. Na papieską decyzję wpłynął także cud związany z Eucharystią we włoskiej miejscowości Bolsena, gdzie w 1263 roku hostia w rękach wątpiącego księdza zaczęła krwawić. Korporał, na który wówczas spadły krople krwi, przechowywany jest do dziś w katedrze w pobliskim Orvieto. Bulla papieska wyznaczała czwartek po niedzieli Trójcy Świętej jako dzień nowego święta i, aby podkreślić jego rangę, dodawała mu jeszcze oktawę.

Minęło jednak 50 lat zanim święto przyjęło się w całym Kościele. Papież Urban IV zmarł bowiem przed ogłoszeniem bulli. Dopiero jego następca, Jan XXII w 1317 roku potwierdził oficjalnie ustanowienie uroczystości Bożego Ciała. W Polsce po raz pierwszy wprowadził to święto biskup Nanker w 1320 r. w diecezji krakowskiej. W 1420 r. na synodzie gnieźnieńskim uznano święto za powszechne.

Żeby zrozumieć genezę święta Bożego Ciała trzeba uświadomić sobie, że wyrasta ono ze średniowiecznej pobożności. W czasie, gdy to wszystko się działo, w XIII wieku, były zupełnie inne obyczaje religijne. Dla niektórych grzeszników jedynym praktycznie sposobem uczestniczenia w najświętszej ofierze było oglądanie hostii. W Średniowieczu bowiem panowała bardzo ostra dyscyplina pokutna. W czasie odbywania pokuty nie było mowy o przyjęciu Komunii Świętej. Dopiero po zakończeniu okresu pokuty, który nieraz trwał całe lata (to zależało od popełnionych grzechów), można było przyjąć Komunię Świętą. Próbowano jakoś temu zaradzić, wypełnić ten brak.

Uroczystość Bożego Ciała miała być także przebłaganiem i zadośćuczynieniem za znieważanie Najświętszego Sakramentu w ostrych sporach liturgicznych. Chodziło o kwestionowanie rzeczywistej obecności Pana Jezusa w Eucharystii. Mówiono, że Pan Jezus jest obecny w Najświętszym Sakramencie w sposób duchowy, że Eucharystia to tylko znak i symbol, a nie prawdziwe ciało i krew Chrystusa. Przedstawicielem tych poglądów był żyjący w XI wieku Berengarius z Tours, który twierdził, że Eucharystia to tylko widzialny znak niewidzialnej łaski i że przyjmując Komunię przyjmujemy tylko pewien symbol. Dlatego ustanowienie święta Bożego Ciała było podkreśleniem czy wręcz obroną realnej obecności Pana Jezusa w Eucharystii.

Głównym elementem obchodów Bożego Ciała jest procesja, w niektórych rejonach niezwykle uroczysta i „bogata”. Skąd się wzięła ta tradycja i czy jest równoczesna z ustanowieniem święta?

Tradycja organizowania w tym dniu procesji jest późniejsza niż samo święto. Spotykamy ją, co prawda, w niektórych ośrodkach, np. w Niemczech, w Kolonii już w XIII wieku. Jednak w oficjalnych księgach liturgicznych pojawia się ona na początku XVII wieku, stąd być może jej „barokowy” przepych.

Procesja Bożego Ciała przejęła formę procesji związanej z modłami o urodzaje i o zachowanie zbiorów od zarazy, czyli miała wymiar typowo rolniczy. Zatrzymywała się w czterech statio, co odpowiadało czterem stronom świata. Przy każdej z nich odczytywano początki Ewangelii i udzielano błogosławieństwa Najświętszym Sakramentem. Z czasem procesja Bożego Ciała zyskiwała nowe elementy uświetnienia, wspaniałości. Niesiono obrazy, chorągwie, feretrony. Pojawiły się też tzw. żywe obrazy, czyli widowiska religijne, przedstawiające sceny z życia Pana Jezusa.

Dzisiaj procesja pokazuje, że jesteśmy ludźmi w drodze. Skoro tak, to żeby kroczyć dalej musimy przyjmować pokarm. Tym pokarmem jest dla nas Bóg obecny w Najświętszym Sakramencie. Idąc w procesji podkreślamy, że w naszej drodze nie jesteśmy sami, że jest z nami Pan Jezus, że to za nim idziemy. Każda procesja jest tak ustawiona, że najpierw idzie ksiądz z Najświętszym Sakramentem, a później ludzie, którzy go adorują.

Procesja zatrzymuje się przy czterech ołtarzach. Dlaczego ołtarze są cztery i jakie fragmenty Pisma Świętego przy nich się odczytuje?

Liczba ołtarzy nawiązuje do początkowych czterech statio, ale również, przede wszystkim, do czterech Ewangelii, jakie się przy nich odczytuje. Przy ołtarzach czyta się Ewangelie związane tematycznie z Eucharystią. Jest to element dosyć nowy, wprowadzony po Soborze Watykańskim II, czyli ma raptem 40 lat. Ołtarze mają swoje nazwy i przypisane im Ewangelie:
1. ołtarz – „Eucharystia jest ofiarą” – czytana jest Ewangelia wg Św. Mateusza, o Ostatniej Wieczerzy.
2. ołtarz – „Eucharystia jest pokarmem duszy” – Ewangelia wg Św. Marka, o rozmnożeniu chleba.
3. ołtarz – „Eucharystia jest zadatkiem nieśmiertelności” – Ewangelia wg Św. Łukasza, opowiadająca przypowieść o zaproszonych na ucztę.
4. ołtarz – „Eucharystia jest sakramentem zjednoczenia” – Ewangelia wg Św. Jana o krzewie winnym.

Po odczytaniu tekstu Ewangelii śpiewany jest fragment suplikacji, czyli specjalnej modlitwy. Na koniec kapłan udziela wiernym błogosławieństwa Najświętszym Sakramentem.

Osobną sprawą jest strojenie ołtarzy. Przystrojone kwiatami i zielonymi gałązkami nawiązują do tradycji rolniczej. Zieleń to nowe życie. Podobnie Eucharystia daje człowiekowi całkiem nowe życie.

Chyba nie wszędzie obchodzi się Święto Bożego Ciała tak uroczyście, jak w Polsce, np. we Francji większe znaczenie mają Zielone Świątki?

Rzeczywiście, nie wszędzie w całym Kościele święto to ma jednakową rangę. Wyjątkowo duże znaczenie ma uroczystość Bożego Ciała w religijności polskiej. Zarówno w miastach, jak i na wsiach cała trasa procesji jest udekorowana. W oknach umieszcza się święte obrazy, światła, kwiaty, na ścianach domów zawiesza się kilimy, ubiera się zielenią ogrodzenia posesji, wszystko po to, aby podkreślić rangę tego święta.

W tym momencie trzeba spojrzeć na święto Bożego Ciała przez pryzmat naszej historii. Po rozbiorach, w Polsce pod zaborami, procesja Bożego Ciała miała zawsze wymiar patriotyczny, była manifestacją polskości. Podobnie w czasach realnego socjalizmu procesje odbywały się wbrew ograniczeniom. Komuniści nie odważyli się znieść święta, choć było ono dla nich bardzo niewygodne, właśnie ze względu na swój patriotyczny charakter.

W niektórych kościołach w Polsce zachowany został zwyczaj obchodzenia oktawy Bożego Ciała, na zakończenie której następuje poświęcenie wianków i ziół. Przyniesione do kościoła wianki są wyrazem naszej pracy. Święcąc je prosimy, aby Pan Jezus obecny w Najświętszym Sakramencie leczył, pokrzepiał i odnawiał naszą naturę. Mamy tu więc jeszcze inny, ekologiczny aspekt święta Bożego Ciała.

Jednak najważniejszym elementów tego święta jest jego wymiar publiczny. Oto we wspólnej procesji dajemy świadectwo naszej świadomości i wiary w obecność Chrystusa w Eucharystii. Starajmy się tą wiarą podzielić z innymi.

Dziękujemy za rozmowę.

Źródło: nowa gazeta polska



Komentarzy 25 to “Boże Ciało”

  1. Zbyszko said

    Piękna, polska tradycja manifestacji Wiary. W dzisiejszych czasach jest obowiązkiem każdego Polaka, ponieważ jest także manifestacją naszego patriotyzmu.

  2. Ewa said

    Dzieki Bogu ta tradycja zywa jest rowniez w Niemczech.
    Tutaj tez odbywaja sie procesje,sa udekorowane slicznie oltarze,dzieci komunijne sypia kwiatki…
    tylko osob uczestniczacych jest malo…
    Co musi sie wydarzyc by ludzie zaczeli na nowo wracac do Boga?
    Mlodych ludzi w kosciele niemieckim nie uswiadczysz.
    Pare dni temu starsza pani wracajaca ze mna z Kosciola powiedziala,
    ze mlodzi sie wstydza chodzic do Kosciola…

  3. asterix said

    Takie porównanie http://img695.imageshack.us/img695/4613/v16y.jpg

  4. asterix said

  5. asterix said

    http://ironicznyanglosas.salon24.pl/186578,zawieszam-moj-blog
    Co to jakaś moda nastała na zawieszanie blogów???

  6. ANDREJ said

    Wydało się – to Rosjanie źle naprowadzali samolot
    Czy nieudacznicy chcą wrobić Rosję
    http://www.wykop.pl/link/379061/wydalo-sie-to-rosjanie-zle-naprowadzali-samolot/

  7. zenobiusz said

    Ponieważ ilość grypowiczów,bez przydziału ,jest znaczna,a groża nam epidemie,proponuję ją,w ślad za jednym z korespondentów reanimować.
    wczorajsza ilość wejść na grypa 666
    3,516,352 hits
    [01:14:09]
    3,516,473 hits
    [02:24:52]
    statystyki
    3,516,688 hits
    [03:09:02] statystyki
    3,516,743 hits
    [06:49:32] statystyki
    3,516,952 hits
    [10:21:42] statystyki
    3,517,659 hits

    3,519,809 hits

    Setki osób, z nadzieją ,wchodzą i pukają,ale nikt im nie otwiera.Powiada Pismo kołaczcie, a będzie wam otworzone.I oto jest taka możliwość.

    a
    Czerwiec 3, 2010 @ 7:09 pm e
    http://grypa666bis.wordpress.com/2010/06/03/hello-world/

    Odpowiedz

    zenobiusz powiedział/a
    Czerwiec 3, 2010 @ 7:14 pm e
    Odpowiedzialnemu blogowiczowi,grypa666,(weteranów, z czasów pandemii, jest wielu,) przekażę wszystkie potrzebne dane kody itp.Nie pora, by Wasz dorobek, się zmarnował.Chętnych, proszę ,o zgłoszenie się.Może Asterix się podejmie, najlepiej, jakby powstał zespół moderatorów.Będzie wiele pracy..Zapraszam w przyszłości, do współpracy dla dobra Polski i rodaków na całym świecie, z moim blogiem.Pozdrawiam wszystkich serdecznie.

  8. Danuta said

    Jeszcze jedno : niewiele tu waszych odniesień do Bożego Ciała. A mówicie, że czym skorupka nasiąknie za młodu … A uniesienie i natchnienie dzieci , które w tym uczestniczą ? Nigdy nie zapomnę tego święta z wczesnego dzieciństawa. Nie sypałam kwiatów , nie rozumiałam do końca idei Bożego Ciała ale czułam ,że dzieje się coś wielkiego , niezwykłego ,zjawisko , dla którego nie umiałam znaleźć słów. Do dziś Boże Ciało przypomina mi słodki zapach dzieciństwa – płatki kwiatów jak wonny dywan , biel i ludzkie głowy chylące się , jak łany zbóż przed Najśw. Sakramentem . Jakie to ważne żebyśmy dzieci i wnuki zauroczyli tą atmosferą , zanim jeszcze zaczną rozumieć istotę sprawy . Najpierw oczarujmy je pięknem , celebracją .

    • szach said

      Boże Cialo to jedno z tych nielicznych świąt,w którym uczestniczą nawet ci,co w kościele bywają bardzo rzadko,albo wcale,prócz pasterki i wlaśnie święta Bożego Ciala.I nie wiem,czy zauważyliście,ale choćby nie wiem jaka pogoda byla ,to w czasie procesji Bożego Ciala nigdy nie pada.Wręcz przeciwnie-świeci slońce.Ja nie pamiętam w każdym bądź razie,a żyję dość dlugo.Jak sobie przypomnę wcześniejsze lata,to bywaly modly w kościolach o dobrą pogodę np na żniwa,czy deszcz,gdy panowala susza.Teraz powodzie stulecia a jakoś nie przychodzi ludziom do glowy modlitwa w tej intencji.A to Bóg jest panem pryrody .Jak mówi Matka Boża w Medjugorje: modlitwą i postem nawet prawa przyrody można zawiesić.

  9. Jacek said

    Abp Michalik: trzeba oddać głos na grupę i człowieka kierującego się sumieniem

    W homilii wygłoszonej podczas procesji Bożego Ciała metropolita przemyski, przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski abp Józef Michalik wezwał do głosowania „nie tylko w tych wyborach, ale zawsze, na grupę i człowieka kierującego się sumieniem” .

    Zdaniem abp Michalika, wybór prezydenta nie jest rzeczą drugorzędną. Podkreślił, że nie wolno „akceptować drogi na najbliższe lata dla naszego narodu, która byłaby drogą nieuczciwości, kręcenia w sprawach moralnych.”

    Zdaniem metropolity przemyskiego, nie można pogodzić wiary katolickiej z życiem w kłamstwie. Zauważył, że dziś trwa „zdecydowana walka o to, żeby nie pomijać obecności Ewangelii Chrystusa w strukturach tego świata”.

    Przemyski hierarcha zaznaczył, że dzisiejszy świat potrzebuje proroków nie tylko w habicie i sutannie, ale i w garniturze i sukni. Jednym z takich proroków, których wymienił, jest włoski polityk Rocco Buttiglione, który – jak przypomniał abp Michalik – za to, że za małżeństwo uznał tylko związek między kobietą a mężczyzną, nie został wybrany na komisarza UE.

    W Polsce też są przykłady, kiedy parlamentarzyści odeszli z najwyższych stanowisk tylko dlatego, aby ratować swoje sumienie. To są prorocy naszych czasów. I trzeba im pomagać, zauważać na co dzień. Bo inaczej nie tylko nasz naród, ale świat cały zagubi się w kłamstwie” – mówił.

    http://www.wprost.pl/ar/197459/Abp-Michalik-trzeba-oddac-glos-na-grupe-i-czlowieka-kierujacego-sie-sumieniem

    Może ktoż wie, o których to parlamentarzystach mówił abp Michalik?

    • Nie mam nic przeciwko biskupowi Michalikowi. Kierował się jednak będę tym co mówią biskupi Ryczan, Frankowski, a zwłaszcza Albin Małysiak.

      • szach said

        a ja tym odpowiem : http://www.youtube.com/watch?v=M9yxi3t26IA&NR=1

        to dla mnie przekonujące. Konkrety.

        • Jacek said

          Szach, o jakich konkretach mówisz? Wszystko tu jest, ale żadnych konkretów.

          Po zakończeniu opowiadania o tym, jaki to straszny jest M.Jurek, prof.J.R.Nowak ubolewa, że Jurek popełnił błąd odchodząc z PiS-u, bo mógł tam umacniać nurt konserwatywny. Śmiechu warte! Gdzie tu logika? Albo MJ jest do niczego i lepiej, że odszedł z PiS-u, albo szkoda, że odszedł, bo jest świetny i umacniałby nurt konserwatywny.

          Marek Jurek jest jedynym kandydatem, o którym można powiedzieć, że jest człowiekiem sumienia (w rozumieniu JPII, Skoczów 1995).

          Konkrety o kandydacie sprytnie zawłaszczającym elektorat katolicki już tu podawałem, ale Autor bloga usunął. Prawda dla niektórych niewygodną jest…

        • Panie Jacku czy Jurek odchodząc z PIS bo się bardzo obraził przyczynia się do jedności narodu?? Czy wiesz że rozbijanie już przerabialiśmy a Jurek się nic nie nauczył?? Jesli teraz rozbijemy PIS już się nie podniesiemy.
          Nie ważne kim jest Jurek, ważne że widać w nim rozbijakę. Jak mały chłopiec obraził się i mimo że Jarosław prawie na kolanach go prosił żeby został on nadumany zrobił rozłam. Nie chce na tym blogu pisać przeciwko politykom prawicy bo ciągle mam nadzieję że się niektórzy opamiętają i przyłącza się i nastąpi zjednoczenie. Tylko naród zjednoczony ma szanse wygrać coś dla siebie a zwłaszcza w takiej sytuacji jaka jest obecnie. Przypomnij sobie sierpień 80 ponad 10 mln razem a mimo wszystko jak było trudno. Myslisz że teraz jak Jurek z grupka ludzi utworza kolejną partie to będa zbawcami narodu??
          PS. Zawsze lubiłem Jurka i nadal darzę go sympatią ale musi się opamiętać że błądzi. Polityka na zabawa w piaskownicy dla małych dzieci.

        • Jacek said

          Drogi Autorze bloga, Front Jedności Narodu też już przerabialiśmy. Nie w tym rzecz, aby za wszelką cenę utrzymywać jedność. Jedność sama w sobie nie jest wartością, sama w sobie nie jest dobrem. Pseudojedność natomiast jest wyrazem kłamstwa a więc zła (casus FJN). Marek Jurek nie mógł dłużej robić za katolicki listek figowy w partii, która miała co prawda piękne zapisy programowe (dzięki Markowi Jurkowi właśnie), ale gdy przyszło do realizacji programu, to okazało się, że faktyczne cele partii są rozbieżne z pięknymi zapisami. Okazało się, że program odpowiadający nam katolikom jest tylko… przynętą wwyborczą.
          Możesz popierać prawicę z nazwy, ja wolę popierać prawicę autentyczną.

        • Cox said

          To prawda. PIS popełnił błąd nie popierając wtedy w głosowaniu wniosek pana Jurka. Sam wtdy uczstniczyłem w manifestacji poparcia dla tego wniosku pod sejmem. Jednak myślę że, taki polityk jak pan Jurek nie powinien załamywać się tym niepowodzeniem. Założył partię o znikomym poparciu społecznym. Myślisz Jacku że, teraz uda musię wprowadzić tę ideę w czyn?

        • Jacek said

          Cox, w takim razie, może nawet spotkaliśmy się pod Sejmem.
          Nie sądzę, żeby M.Jurek się załamywał. To jest człowiek wiary. Nie przypuszczam też, aby teraz, od razu mógł coś zmienić – zwłaszcza jeżeli okaże się, że ma zbyt dużego poparcia. Ale to nie bedzie jego wina, lecz… nasza.
          Będzie mógł cokolwiek zrobić, dopiero wówczas, gdy przestaniemy stawiać na polityków dwulicowych a zaczniemy cenić (wyrażając to wrzuceniem kartki do urny wyborczej) polityków rzeczywiście realizujących naukę społeczną Kościoła.

  10. szach said

    Nie wiem co ważniejsze,czy stworzenie godziwych warunków do życia dla wszystkich ludzi,również warunków dla rozwoju rodzin,by te chcialy i mogly mieć dzieci ,polityka prorodzinna,czy uchwalić zakaz aborcji(jestem za,dla jasności),bez stworzenia możliwości zarobienia na to dziecko niechciane. Pan M.Jurek mógl zrobić dużo dobrego dla Polaków będąc marszalkiem,ale on wzgardzil tymi,którzy na niego glosowali i się wycofal, wyznając zasadę:wszystko co ja chcę,albo idę.I jakie efekty odejścia? Co dobrego dla Polski z tego faktu? To Jezus jadal z grzesznikami,a nie żądal oddzielnego stolu,a pan Jurek nie mógl? Liczą się efekty,a nie hasla. Co dobrego dla Polski z faktu,że glosy katolików rozlożą się na 10 partii? A wlaśnie to,że mamy rządy czerwonych lub różowych,bo ci umieją pod jednym sztandarem.A jak już się nam uda,jak PiS/owi,to i tak nie ma z kim rządzić,a samemu brak większości. Matematyka,ta jest też politykom potrzebna,a często o tym zapominają,że jeden procent dodany do 30% znaczy dużo wiecej ,niż 1%zdobyty samotnie.Więc tworzą partyjki jak pan MJ!!! A pan Jurek powinien wiedzieć,że lepsze male dobro,niż żadne.Nie z naszych chęci będziemy roliczani,lecz z uczynków.Bo dobrymi chęciami,to jest pieklo wybrukowane.I choć szanuję pana M.J.,to mój glos oddam na J.K. I jestem pewna,że jak dotąd nigdy nie żalowalam swojego krzyżyka w wyborach,tak będzie i po tym glosowaniu,gdy historii ciąg dalszy Bóg napisze.
    Króluj nam Chryste.

  11. Jacek said

    Aby móc stworzyć człowiekowi godziwe warunki życia, najpierw nalezy uznać (w prawie stanowionym), że nie wolno go zabić. O jakich dobrych warunkach można mówić bez zagwarantowania prawa do życia? Jeżeli mój dobrobyt ma być okupiony śmiercią niewinnych, to nie, dziękuję, wolę sobie żyć biednie. Prawda, to przeciez „tylko” kilkaset dzieci rocznie pozbawianych jest życia w majestacie prawa Rzeczypospolitej. Przed pięciu laty zmarnowałem swój głos oddając go na PiS. Skąd mogłem wiedzieć, że ta partia, z rozmysłem jej wodza, zaprezentowała fasadowy program, którego nie miała zamiaru zrealizować, tylko po to by pozyskać mój głos? Perfidia prezesa PiS-u polegała na tym, że dał M.Jurkowi – rzekomo – wolną rękę, a później celowo wpychał kij między szprychy. Wielki trud, potężna praca, jaka została wówczas wykonana przez M.Jurka i skupionych wokół niego parlamentarzystów w celu zagwarantowania prawa do życia najmniejszym Polakom, została zaprzepaszczona.

    Króluj nam Chryste!
    (czy Chrystus zechce królować nad narodem, który zabija swoje dzieci?)

    • Niesłusznie oskarżasz prezesa Jarosława. Myślę że wynika to z niewiedzy a nie z nienawiści którą wciskają nam media. Powiem tyle Jarosław ratował PIS przed rozbiciem. A rozbicie groziło gdyby Jurek na siłę domagał się dyscypliny w głosowaniu nad tą ustawą. Gdyby Jarosław nie zachował sie tak jak się zachował PIS już wtedy by się rozleciało i powstał by rząd PO. Uznał że jeszcze czas nie dojrzał aby głosować tą ustawę bo ta optyka nie ma większości w Sejmie. Niestety na tym polega polityka żeby osiągnąć część celów niektóre muszą jeszcze czekać.
      No chyba że sprawisz by w Sejmie była zdecydowana większość posłów za życiem a zobaczysz że Jarosław sam taką ustawę przedstawi. Ale skoro nie daliśmy posłom odpowiedniej siły nie wymagajmy od nich tego co się nie da w danym momencie zrobić. Wiedz również to że w imię jedności w partii Jarosław nie może ci się z tego wytłumaczyć publicznie. Tak samo jak Ty nie będziesz opowiadał o niesnaskach w swojej własnej rodzinie publicznie. My musimy być na tyle inteligentni żeby tą wiedzę zdobyć różnymi kanałami, bo tej wiedzy nigdy nie będzie w mediach.

      • Jacek said

        Tak się składa, że bardzo uważnie śledziłem wydarzenia w Sejmie sprzed trzech lat. Nie zarzucaj mi niewiedzy, bo dobrze wiem co się działo wokół prac nad zmianą Konstytucji. Po pierwsze, czas wówczas dojrzał i była odpowiednia atmosfera w Sejmie, aby zmienić Konstytucję (nawet po dywersyjnych działaniach J.Kaczyńskiego była w Sejmie większość 60% głosów, ale nie była to większość konstytucyjna). Po drugie, Marek Jurek nie domagał się dyscypliny w głosowaniu, ale miał prawo wymagać, aby Jarosław Kaczyński przynajmniej mu nie przeszkadzał. Po trzecie, jeśli chodzi o dyscyplinę głosowania, to zarządził ją J.Kaczyński w głosowaniach nad odrzuceniem poprawki zmieniającej art.38 (chroniącej życie od poczęcia) i przyjęciem tzw. poprawek (fatalnych) prezydenckich. Jeśli zapytasz mnie cóż to były za dywersyjne działania Prezesa, to chętnie odpowiem.

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: