Dziecko Królowej Pokoju

Pokój musi zapanować pomiędzy człowiekiem i Bogiem, a także między ludźmi

  • Królowa Pokoju

    Królowa Pokoju
  • Uwaga

    Strona używa plików cookies które zapisują się w pamięci komputera. Zapisywanie plików cookies można zablokować w ustawieniach przeglądarki. Dowiedz się o tych plikach http://wszystkoociasteczkach.pl
  • Propozycja chronologiczna

    • Rok 2019 – Kryzys Rumunia
    • Rok 2020 – fałszywe traktaty pokojowe
    • Rok 2021 – Papież jedzie do Moskwy
    • Rok 2021 – Wojna
    • Rok 2022 – zwycięstwo komunistyczne
    • Rok 2023 – 10 królów
    • Rok 2024 – Antychryst
    • Rok 2025 – Sojusz z wieloma
    • Rok 2025 – Synod
    • Rok 2026 – Henoch i Eliasz
    • Rok 2028 – Ohyda spustoszenia
    • Rok 2029 – Ostrzeżenie
    • Rok 2030 – Cud
    • Rok 2031 – Nawrócenie Izraela
    • Rok 2032 – Kara
    • Rok 2032 – Odnowienie świata
    • Rok 2033 – Exodus
    • Rok 2034 – Zgromadzenie w Jerozolimie
    • Rok 3032 – Gog i Magog
    • Rok 3213 – Koniec świata
    • Nowe niebiańskie Jeruzalem.
  • Ostrzeżenie

    13 kwietnia 2029
  • Logowanie

  • Odwiedzają nas

    Map

  • Maryjo weź mnie za rękę

  • Jezu Maryjo Kocham Was

Ażeby z tej śmierci wyrosło dobro

Posted by Dzieckonmp w dniu 10 czerwca 2010


„Z tej śmierci wyrosło dobro”  – film dokumentalny

3 czerwca 2010  – TVP1  godz. 13. 10

10 czerwca 2010 – TVP2 godz. 11.45

Tytuł filmu został zainspirowany słowami Jana Pawła II: „Ażeby z tej śmierci wyrosło dobro, tak jak z Krzyża Zmartwychwstanie”, które Ojciec Święty wypowiedział  odnosząc się do męczeńskiej śmierci ks. Popiełuszki.

Ks. Jerzy nie żyje od 25 lat. Żyją jednak ludzie, którzy wyzwalają się z nałogów,  pokonują nowotwory, wracają do żywych, przemieniają swoje życie i podkreślają, i że te łaski otrzymali za wstawiennictwem sługi Bożego ks. Jerzego Popiełuszki. Film przybliża niezwykłe, wykraczające poza świat nauki, zjawiska. Jest to opowieść o balansowaniu między życiem a śmiercią. Poprzez ten film, jego autorzy próbują ukazać, dlaczego Kościół pragnie wynieść ks. Jerzego na ołtarze, co sprawia, że od jego śmierci ponad 18 milionów osób modliło się przy jego grobie? Dlaczego ludzie szukają ratunku za wstawiennictwem tego kapłana? I jak z tej śmierci wyrasta dobro?

Tutaj możesz oglądnąć ten film już teraz klikając poniżej

Kliknij

Komentarzy 6 do “Ażeby z tej śmierci wyrosło dobro”

  1. Danuta said

    Był nieustraszony i swoiście bezwzględny w uporze , w konsekwencji , z jaką kazał walczyć ze złem . Jedyny oręż , jaki uznawał nazywamy miłością . Miała to jednak być miłość nieustępliwie wymagająca i wychowująca. Trafił nam się ten człowiek – jeden z nas. Gdyby wielu potrafiło tak kochać i tak działać charyzmatycznie a prosto ,wołać o prawdę głośno i bez lęku. Rozumiał ,że woła w imię Jezusa i nic złego/ w jego kategoriach kapłańskich / stać mu się nie może .
    Niech będzie Chwała i Cześć Jezusowi .

  2. jowram said

    Ukorzyć się przed karzącą ręka Boga

    Ręka Pana nie jest tak krótka, żeby nie mogła ocalić,
    ani słuch Jego tak przytępiony, by nie mógł usłyszeć. (Iz 59, 1).

    Parę lat temu byłam w Pradze Czeskiej, gdzie zwiedzając kolejne kościoły, w końcu znalazłam się w kościele pod wezwaniem świętych Piotra i Pawła na Vyšehradzie. Tam znajduje się mało znany u nas obraz, przedstawiający Matkę Bożą z Dzieciątkiem, zwany „Matką Bożą od Deszczów”. Kupiłam sobie tam obrazek z Matką Bożą od Deszczów i przykleiłam do okna wychodzącego na ogród. By Matka Boża chroniła nas od pogody, od wiatrów, śniegu, suszy, burzy i ulewy. I parę lat już nas chroni.

    Obraz Matki Bożej od Deszczów to gotyckie malowidło, czczone od wielu setek lat w Pradze. Nazwę swoją „od deszczów” (P.Marie Dešťové)otrzymał zdecydowanie później. Wiąże się ona z długotrwałą suszą, która w XVII wieku męczyła mieszkańców i niszczyła plony. Ludzie modlili się o deszcz, lecz susza trwała dalej. Wtedy ktoś poprosił kapłanów o specjalne modlitwy. Odprawili oni kilkudniowe nabożeństwo do Matki Bożej. Ostatniego dnia wynieśli Obraz na zewnątrz w uroczystej procesji. Jeszcze procesja trwała, gdy zaczęły padać pierwsze krople deszczu. W późniejszych latach jeszcze kilka razy proszono Matkę Bożą o pomoc. Gdy Wełtawa wezbrała i zagrażała ogromną powodzią nawet zboczom Vyšehradu, też chodzono w procesji z obrazem Matki Bożej od Deszczów. Powódź ustała. Pomoc Matki Bożej jest zawsze niezawodna. Wiele jest ocaleń od pogody za jej przyczyną. Przypomnijmy tu tylko jedno takie zdarzenie – związane ze św. Janem Bosko. Głosił on misje przez świętem Wniebowzięcia w miejscowości Montemagno d’Asti we Włoszech. W tym czasie trwała tam niszcząca susza i mieszkańcy obawiali się o swoje zbiory. Św. Jan Bosko obiecał mieszkańcom, że spadnie tam deszcz, lecz pod pewnymi warunkami. Wszyscy rolnicy mieli chodzić na ćwiczenia duchowe przez trzy dni, przygotować się do dobrej spowiedzi, wyspowiadać się i przyjąć Komunię święta w dniu Wniebowzięcia. Miejscowy ksiądz proboszcz był oburzony. Zarzucał ks. Bosko butę, a gdy w dniu Wniebowzięcia nie widać było żadnych oznak zbliżającego się deszczu, wręcz przepowiedział klęskę. Ludzie jednak czekali cierpliwie. Wszyscy prawie byli już po spowiedzi i komunii świętej. Gdy wieczorem zadzwoniono na nieszpory kościół był przepełniony, ludzie spoglądali w niebo, lecz było ono całkowicie czyste. Rozpoczęły się nieszpory. Ks. Bosko żarliwie modlił się do Matki Bożej. Gdy skończono śpiewać Magnificat, ks. Bosko wraz z ludem odmówił Zdrowaś Maryjo i w tej chwili nad kościołem zaczęły się zbierać chmury. Usłyszano pierwsze grzmoty. Ksiądz Bosko wszedł na ambonę i długo mówił o Matce Bożej i o tym, że chrześcijanin powinien ufać Maryi. Deszcz padał długo. Wierni długo musieli czekać w przedsionku, aż mogli rozejść się po domach.1

    Modlitwy o sprzyjającą pogodę były jeszcze do niedawna regularnie odmawiane. W kalendarzu liturgicznym Kościoła były specjalnie na to przeznaczone dni krzyżowe (dies rogationum czyli dni pokuty). Były to trzy dni przez Wniebowstąpieniem (poniedziałek, wtorek i środa – Wniebowstąpienie bowiem obchodzono wtedy w czwartek). Zwyczaj błagania o dobrą pogodę w te dni wywodzi się jeszcze z V wieku. Biskup Vienne, św. Mamert, w obliczu klęsk żywiołowych, nawiedzających ziemię francuskie około roku 450, polecił odprawić trzy kolejne nabożeństwa pokutno-błagalne o odwrócenie tych klęsk. Klęski ustały, a nabożeństwa się rozpowszechniły. W roku 511 Synod w Orleanie zatwierdził nabożeństwo dla Francji, stopniowo zwyczaj przyjął się w całej Europie. Dni pokutno – błagalne wypadają zawsze na wiosnę, czyli w okresie gdy najczęściej zdarzają się klęski. Utrzymano więc te dni jako obowiązkowe. Obecnie modlitwy o pogodę stopniowo zamierają nawet w Polsce, nie mówiąc już w ogóle o Europie. Bardzo mało jest już parafii (przeważnie tylko wiejskie), gdzie odprawia się procesje i odmawia specjalne modlitwy w tych dniach.
    Przypomnijmy jeszcze inne zwyczaje – w razie zagrożenia wynoszono obrazy i robiono procesje pokutne, na wiosnę wychodzono z krzyżem na wały rzek i proszono, by Bóg pobłogosławił i nie dopuścił do rozlania się wody. Przy krzyżach przydrożnych śpiewano Litanię do Wszystkich Świętych. W czasie burzy na oknach stawiano zapalone gromnice, by uprosić pomocy Matki Najświętszej. Modlono się do Opiekunów „od pogody” – św. Jana Nepomucena i św. Agaty. Św. Jan Nepomucen jest patronem mostów i obrońca przed powodzią, św. Agata zaś jest szczególną opiekunką od pożarów.2 Jej opiekę wzywa się też w przypadku wszelkich klęsk pogodowych, również w przypadku rozlania się wód.

    Co się z nami stało, że przestaliśmy się modlić o pogodę? Już prawie miesiąc Polska cierpi od powodzi. Prawie piąta część Kraju jest zalana. Ziemia się osuwa, ludzie zostają bez domów, bez swego dobytku, padają zwierzęta, giną nadzieje na plony. Wydawałoby się, że w kościołach nie powinni ustawać modlitwy o uśmierzenie kary Bożej. Bo chyba nikt już nie ma wątpliwości, że tu chodzi o coś bardzo istotnego.
    Poprzednie lata nie raz mieliśmy mniejsze lub większe powodzie. Były różne nienormalności pogodowe. Parę lat temu niespodziewany mróz na wiosnę zniszczył całe sady. Z tego powodu były nawet tacy, którzy popełnili samobójstwo. Susza i deszcze na przemian niszczyły zbiory. Był rok, w którym bociany atakowały gospodarstwa i w poszukiwaniu pożywienia porywały kurczaki. Nie opamiętaliśmy się. Nie prosiliśmy o przebaczenia. Dalej obrażaliśmy Boga i Jego Matkę. Czy teraz nie widzimy karzącego gniewu Boga? Czy nie widzimy, że nas, jako Naród, Bóg karze?
    A jest za co. Wiele razy obrażano Boga samego. Bluźniercze pieśni, przedstawienia, obrazy, rysunki, wystawy, publiczne wystąpienia tzw. artystów. Kto się odezwał w obronę czci Bogarodzicy? Kto stanął po stronie Chrystusa? Parę prywatnych osób, wiernych katolików, których głos nie był słyszalny. Kościół hierarchiczny spokojnie patrzył na to wszystko i nie grzmiał z ambon i kazalnic. Nie upominał wiernych, nie nauczał jak stawiać czoło bluźnierstwom. Nie nakazał modlitw pokutnych za obrazy naniesione Chrystusowi i Jego Matce.

    10 kwietnia 2010 r. upadł samolot, na pokładzie którego było dwóch Prezydentów Rzeczpospolitej – urzędujący Prezydent i ostatni Prezydent na obczyźnie, a także wielu innych jeszcze osobistości. W trzech najważniejszych mszach świętych odprawionych po wypadku – na pl. Piłsudzkiego w Warszawie, na Wawelu w Krakowie i w Archikatedrze Warszawskiej ani razu nie oddano Polski pod opiekę Matki Bożej, ani razu nie wspomniano o Królowej Polskiego Narodu. Ani razu nie odwołano się do Jej pomocy i obrony. I ledwie szok po upadku samolotu zaczął przechodzić, rozpoczęła się klęska żywiołowa. Kara za zapomnienie o Matce Bożej? Kara za wszystko, co było w ubiegłych latach? Nie wiem, nie mnie o tym sądzić. Wiem jedno na pewno – widać tu karzący palec Boży.3

    Więc może nabierzmy odwagi i poprośmy naszych duszpasterzy, naszych biskupów i zwykłych kapłanów:
    Zarządźcie święty post! Nawołujcie do nawrócenia! Zarządźcie misje święte po kościołach całej Polski! Zarządźcie procesje i nabożeństwa pokutne! Wyjdźcie na wały z obrazami i krzyżami. Niech cały Lud Boży leży krzyżem i błaga o wybaczenie grzechów i o zmiłowanie!
    Zarządźcie modlitwy publiczne i prywatne! Zarządźcie ukorzenie się przed Bogiem! Zarządźcie ukorzenie się przed Matką Królową! Proście Ją o pomoc! Może Bóg odsunie od nas karę. Może Bóg, ubłagany przez naszą Królowa się zlituje i odwróci od nas swoje zagniewanie!

    1Opieram się tu na opisie Agnieszki Stelmach: św. Jan Bosko, w: Przymierze z Maryją, nr 29
    2Znane jest powiedzenie: Bezpieczna chata, gdy nad nią czuwa św. Agata.Od wieków wierni wzywają jej opieki podczas burzy oraz w niebezpieczeństwie pożaru, wybuchu wulkanu, trzęsienia ziemi, sztormu, huraganowych wiatrów.
    3Nawet czarownicy w Egipcie upominali faraona w czasie trwania plag: Palec to Boży, ale serce faraona pozostało uparte i nie usłuchał ich (por. Wj 8,15).
    Maria K. Kominek OPs
    8.06.2010
    Publikujemy tekst Litanii, odmawianej w czasie burzy. Litania pochodzi ze zbioru: ks. Jerzy Lech Kontkowski SJ, 111 Litanii, WAM, Kraków 2007. Przypominamy również o starożytnym zwyczaju odmawiania Litanii do Wszystkich Świętych przy krzyżach i kaplicach, szczególnie w miejscach zagrożonych i o modlitwach do św. Jana Nepomucena i św. Agaty.
    Litania podczas burzy i grzmotów

    Kyrie elejson, Chryste elejson, Kyrie elejson.
    Chryste, usłysz nas, Chryste, wysłuchaj nas.
    Ojcze z nieba, Boże, – zmiłuj się nad nami.
    Synu, Odkupicielu świata, Boże,
    Duchu Święty, Boże,
    Święta Trójco, Jedyny Boże,
    Święta Maryjo, – módl się za nami.
    Wszyscy święci Aniołowie i Archaniołowie – módlcie się za nami.
    Wszyscy święci Cherubinowie i Serafinowie
    Wszyscy święci Patriarchowie i Prorocy
    Wszyscy święci Apostołowie i Ewangeliści
    Wszyscy święci męczennicy i wyznawcy
    Wszyscy święci biskupi i doktorowie
    Wszyscy święci kapłani i lewici
    Wszyscy święci pielgrzymi i pustelnicy
    Wszyscy święci panny i męczennice
    Wszyscy święci wdowy i małżonkowie
    Wszyscy święci niewinni młodziankowie i wybrańcy Boscy – módlcie się za nami.
    Bądź nam miłościw – przepuść nam, Panie!
    Bądź nam miłościw – wysłuchaj nas, Panie!
    Od wszelkiego złego – wybaw nas, Panie!
    Od grzechu każdego
    Od każdej szkody
    Od gniewu Twego
    Od teraźniejszej burzy
    Od szkodzącej ulewy
    Od szkodliwego gradu
    Od groźnych wichrów
    Od licznych błyskawic
    Od ogłuszającego grzmotu
    Od uderzenia pioruna
    Od pożaru
    Od porażenia piorunem
    Od nagłej i niespodziewanej śmierci – wybaw nas, Panie!
    Przez Twoja nieskończona miłość – wybaw nas!
    Przez miłosierdzie Twoje
    Przez łagodność Twoją
    Przez litość Twoją
    Przez wszechmoc Twoją
    Przez sprawiedliwość Twoją
    Przez władzę, którą masz nad wszelkim stworzeniem
    Przez potęgę, którą rozkazywałeś burzy i wichrom
    Przez Twoje zwycięstwo nad szatanem
    Przez chwałę, w która wstąpiłeś na obłokach do nieba
    Przez majestat , w którym w Dniu Sądu przyjdziesz z nieba w obłokach – wybaw nas!
    Przez przyczynę Twojej Matki – wysłuchaj nas, Panie!
    Przez moc Twoich Apostołów
    Przez potęgę twoich Ewangelistów
    Przez cierpienia Twoich męczenników
    Przez życie Twoich wyznawców
    Prze zasługi wszystkich Twoich świętych
    W Dzień Twego Sądu – my, grzeszni, Ciebie Boga prosimy, wysłuchaj nas, Panie!
    Abyś nam grzechy odpuścił – Ciebie prosimy, wysłuchaj nas!
    Abyś karanie od nas oddalić raczył
    Abyś się nam miłosiernym okazał
    Abyś nam łaskę Twoją wyświadczyć raczył
    Abyś nas zachować raczył
    Abyś nas strzec raczył
    Abyś nas ocalić raczył
    Abyś od wszelkiego niebezpieczeństwa obronić raczył
    Abyś te chmury rozpędzić raczył
    Abyś te potężne wichry uśmierzyć raczył
    Abyś podróżującym raczył stać się opiekunem
    Abyś nasze pola, łąki i całą majętność naszą w całości zachować raczył
    Abyś nas od nagłej śmierci zachować raczył
    Abyś sprawiedliwy gniew Twój powstrzymać raczył
    Abyś nas wysłuchać raczył – Ciebie prosimy, wysłuchaj nas!
    Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata – przepuść nam, Panie!
    Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata – wysłuchaj nas, Panie!
    Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata – zmiłuj się nad nami!

    Módlmy się:
    Wszechmogący Boże, wszystkie siły przyrody są Tobie posłuszne, pokornie Cię błagamy, uśmierz gwałtowne nawałnice i spraw, aby nasza trwoga zmieniła się w radosne dziękczynienie. Przez Chrystusa, Pana naszego.
    Amen

    • pustelnik said

      Nie slyszalam o obrazie Matka Boza od Deszczu.Twoj komentarz pokrywa sie z wczorajszym kazaniem.W Gubinie kaplan chodzil po przemoknietym brzegu rzeki modlil sie sasiedzi smieli sie .Po stronie niemieckiej zostal zniszczony przez wode nasyp zalalo ich.Byl to rok 1997.

  3. zenobiusz said

    Intronizacja ,Najświętszego Serca Pana Jezusa ,nie jest tą Intronizacją ,Jego Osoby,o której ,Jezus mówi do,Rozalii Celakówny,jest to jednak krok, we właściwą stronę.Obawiam się że jeszcze niejedna powódź grozi wiernym Głogowa,aż kapłani zrozumieją że,Pana Wszechświata życzenie,Intronizacji Jego osoby,Na Króla Polski,nie powinno dla wiernego ludu pozostawiać miejsca na wątpliwości.

  4. Tymoteusz said

    Jowram, bardzo ciekawe informacje.
    Wydrukowałem litanię- bedę sie nią modlił i prosił Boga o ustapienie powodzi.

    Króluj nam Chryste!

  5. Maria said

    Chwala Panu!!!, ze jeszcze mamy tulu Dobrych , glebokiej wiary Ludzi.
    Z Panem Bogiem!
    maria

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.

 
%d blogerów lubi to: