Dziecko Królowej Pokoju

Pokój musi zapanować pomiędzy człowiekiem i Bogiem, a także między ludźmi

  • Królowa Pokoju

    Królowa Pokoju
  • Uwaga

    Strona używa plików cookies które zapisują się w pamięci komputera. Zapisywanie plików cookies można zablokować w ustawieniach przeglądarki. Dowiedz się o tych plikach http://wszystkoociasteczkach.pl
  • Propozycja chronologiczna

    • Rok 2019 – Kryzys Rumunia
    • Rok 2020 – fałszywe traktaty pokojowe
    • Rok 2021 – Papież jedzie do Moskwy
    • Rok 2021 – Wojna
    • Rok 2022 – zwycięstwo komunistyczne
    • Rok 2023 – 10 królów
    • Rok 2024 – Antychryst
    • Rok 2025 – Sojusz z wieloma
    • Rok 2025 – Synod
    • Rok 2026 – Henoch i Eliasz
    • Rok 2028 – Ohyda spustoszenia
    • Rok 2029 – Ostrzeżenie
    • Rok 2030 – Cud
    • Rok 2031 – Nawrócenie Izraela
    • Rok 2032 – Kara
    • Rok 2032 – Odnowienie świata
    • Rok 2033 – Exodus
    • Rok 2034 – Zgromadzenie w Jerozolimie
    • Rok 3032 – Gog i Magog
    • Rok 3213 – Koniec świata
    • Nowe niebiańskie Jeruzalem.
  • Ostrzeżenie

    13 kwietnia 2029
    7,5 lat pozostało.
  • Logowanie

  • Odwiedzają nas

    Map

  • Maryjo weź mnie za rękę

  • Jezu Maryjo Kocham Was

Zakończył się Rok kapłański – zapomniany list kapłana

Posted by Dzieckonmp w dniu 11 czerwca 2010


„Bracie dziennikarzu, proszę cię jedynie abyś szukał Prawdy”
.
Dziś zakończył się Rok kapłański, chcąc naświetlić trochę sytuację jaką pracę wykonują kapłani umieszczam list misjonarza urugwajskiego Martína Lasarte`a, wysłany do  New York Times, do dzisiaj pozostający bez odpowiedzi. Niech ten list będzie odpowiedzią dla wszystkich kłamców i oszczerców którzy twierdzą że Kościół wyświęca morderców jak to było miedzy innymi na logu grypa666. Niech będzie wrzodem na sumieniu dla tych co wstawiali brzydkie komentarze pod wpisem o księdzu Popiełuszce które musiałem usunąć.
Czekamy na odpowiedź New York Times może nie z tchórzą.
.
fragmenty listu.
Zapomniany list kapłana.
.
“Jestem zwykłym księdzem katolickim, szczęśliwym i dumnym z mojego powołania. Od 20 lat pracuję w Angoli jako misjonarz”. Tymi słowami zaczyna się list misjonarza urugwajskiego Martína Lasarte`a, wysłany do  New York Times, do dzisiaj pozostający bez odpowiedzi.
Oto jego fragmenty:
“Powodem cierpienia jest dla mnie to, że osoby które powinny być znakiem Bożej miłości stały się przyczyną bólu w życiu tych niewinnych. Kościół może stać jedynie po stronie słabych i pokrzywdzonych (…).”
Po napiętnowaniu zachowania nielicznych zdrajców w szeregach kapłańskich, ich liczba to ok. 0,03%, czyli o te 3/100 procenta za dużo, przechodzi do refleksji nad postępowaniem pozostałych.
“Zastanawiającym jest całkowity brak zainteresowania z waszej strony tysiącami kapłanów, spalającymi się każdego dnia dla milionów dzieci, młodych i odrzuconych we wszystkich czterech stronach świata.”
“Myślę, że dla waszego środka informacji jest mało znaczące to, że w 2002 roku transportowałem przez zaminowane szlaki, z Cangumbe do Lwena (Angola), wygłodzone dzieci. Robiłem to systematycznie, ponieważ Rząd pozostawał obojętny, a inne organizacje pozarządowe nie miały autoryzacji do typu działań; że musiałem pochować w ziemi dziesiątki małych ofiar wśród wojennych uciekinierów; że uratowaliśmy tysiące osób w Moxico, dzięki jedynej stacji medycznej na 90.000 km kwadratowych; że w ostatnich latach daliśmy możliwość edukacji 110.000 dzieci.”
„Nie jest dla was także wiadomością to, że 75-letni ksiądz Roberto przemierza nocami w trosce o dzieci ulice Luandy, zabierając je do przytułków, aby mogły zostać poddane detoksowi z benzyny, że uwolnił z analfabetyzmu setki spośród nich; że inni kapłani, tacy jak ks. Stefano prowadzą domy opieki dla dzieci bitych i gwałconych; że 80-letni ks. Maiato nadal chodzi z domu do domu niosąc pomoc chorym i zrozpaczonym.”
„Nie jest dla was ważną wiadomością to, że   60.000 spośród 400.000 kapłanów i zakonników opuścili swoje rodziny, własną ojczyznę, aby pracować w szpitalach, wśród braci chorych na trąd, w obozach dla uchodźców, w sierocińcach, w ośrodkach przygotowania zawodowego…, a przede wszystkim na misjach i parafiach, motywując ludzi do życia i miłości.”
„Nie jest dla was wiadomością to, że mój przyjaciel ks. Marcos Aurelio zginął od serii z karabinu przeprowadzając z Kalulo do Dondo, w czasie wojny w Angoli, grupę młodych uciekinierów; że ks. Francisco i pięć katechetek zginęli w wypadku samochodowym, udając się do zapomnianych przez świat wiejskich osad; że dziesiątki misjonarzy oddało swoje życie w Angoli z powodu malarii i braku podstawowej opieki sanitarnej, a także ginąc na zaminowanych ścieżkach prowadzących do zagubionych osad. Nikt z nich nie miał jeszcze 40 lat…”
„Nie jest moim zamiarem przeprowadzanie apologii Kościoła i kapłanów. Ksiądz nie jest bohaterem, ani kimś egzaltowanym, lecz prostym człowiekiem starającym się iść po śladach Jezusa w służbie braciom.”
„Bracie dziennikarzu, proszę cię jedynie abyś szukał Prawdy, Dobra i Piękna, a to uczyni szlachetnym twój zawód.”
ps. Sługa Boży arcybiskup Fulton J. Sheen opowiadał swojego czasu o spotkaniu z amerykańskim multimilionerem, który dopiero co wrócił z Afryki. W jednej z misji katolickich Amerykanin ten spotkał kapłana pracującego z trędowatymi. Widząc ogrom cierpienia ludzkiego milioner zwrócił się do księdza: „Muszę powiedzieć księdzu, że nawet gdyby ktoś płacił mi milion dolarów dziennie, nie mógłbym tu pracować”. W odpowiedzi usłyszał od kapłana: „Wie pan co? Za milion dolarów też nie mógłbym podjąć tej pracy…”
Ze strony Mali Rycerze Miłosiernego Serca jezusowego.
Serce Jezusa

Serce Jezusa


Komentarze 3 do “Zakończył się Rok kapłański – zapomniany list kapłana”

  1. krolowapokoju said

    DO POLSKIEGO KAPŁANA MÓWISZ, SYNU!!!

    • pustelnik said

      Znak i mowa jest bardzo wazne.Dlatego wszyscy powinnismy zamowic flagi w pustelni i wystawic je w widocznym miejscu.Bierzmy przyklad z Norwegow jak sa dumni z swojej flagi.Jestes Polakiem nie wstydz sie ,badz dumny ,ze urodziles sie tu na tej Ziemi wybranej przez Boga wystaw ja w oknie jak to robia wikingowie.To nas odrozni od pogon czyli ateistow.Zanim przyjelismy chrzest mowili na nas barbarzyncy.Podnies glowe do gory nalezymy do Boga nic wazniejszego nie ma.Wsluchaj sie w spiew Boze cos Polske…z jaka sila wewnetrzna wczuwamy sie w slowa nadzieji bo wtedy Bog jest z nami bardzo blisko.Tego brakuje na wiecach.

  2. krolowapokoju said

    Znakomita zakończenie w tym filmiku

    Archanioł Gabriel, Noe i Unia Europejska

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.

 
%d blogerów lubi to: