Dziecko Królowej Pokoju

Pokój musi zapanować pomiędzy człowiekiem i Bogiem, a także między ludźmi

  • Królowa Pokoju

    Królowa Pokoju
  • Uwaga

    Strona używa plików cookies które zapisują się w pamięci komputera. Zapisywanie plików cookies można zablokować w ustawieniach przeglądarki. Dowiedz się o tych plikach http://wszystkoociasteczkach.pl
  • Propozycja chronologiczna

    • Rok 2019 – Kryzys Rumunia
    • Rok 2020 – fałszywe traktaty pokojowe
    • Rok 2021 – Papież jedzie do Moskwy
    • Rok 2021 – Wojna
    • Rok 2022 – zwycięstwo komunistyczne
    • Rok 2023 – 10 królów
    • Rok 2024 – Antychryst
    • Rok 2025 – Sojusz z wieloma
    • Rok 2025 – Synod
    • Rok 2026 – Henoch i Eliasz
    • Rok 2028 – Ohyda spustoszenia
    • Rok 2029 – Ostrzeżenie
    • Rok 2030 – Cud
    • Rok 2031 – Nawrócenie Izraela
    • Rok 2032 – Kara
    • Rok 2032 – Odnowienie świata
    • Rok 2033 – Exodus
    • Rok 2034 – Zgromadzenie w Jerozolimie
    • Rok 3032 – Gog i Magog
    • Rok 3213 – Koniec świata
    • Nowe niebiańskie Jeruzalem.
  • Ostrzeżenie

    13 kwietnia 2029
  • Logowanie

  • Odwiedzają nas

    Map

  • Maryjo weź mnie za rękę

  • Jezu Maryjo Kocham Was

Abp Dzięga – Krzyż jest święty

Posted by Dzieckonmp w dniu 11 sierpnia 2010


Znów media będą opluwać tego biskupa

Rok temu Abp Dzięga tak mówił

Czasy się zmieniły, mówią. To znaczy co się zmieniło? Czy człowiek nie ma już prawa do Boga, do swojego Stwórcy i Zbawcy? Nie ma już prawa? Bardzo się boją Boga siły ciemności, skoro krzyż jest znów zaatakowany, a może im się wydaje, że już się nie muszą bać, że Bóg jest pokonany już w człowieku i można uderzyć także w jego znak, w krzyż? Chciałoby się przypomnieć tylko, że już nie żyją ci, którzy głosili, że Bóg umarł. Bóg dalej prowadzi swoje dzieło na ziemi. Już od dawna nie żyją ci, co chcieli tworzyć siłą społeczeństwo bez Boga. Już ich wielokrotnie wskazano jako odpowiedzialnych za zbrodnie i cierpienia, a ich dzisiejsi towarzysze z uporem chcą kontynuować ich dzieło. My wiemy, że to bojaźń Boża jest początkiem mądrości, aby tę mądrość rozpoznać, trzeba znać Bożą drogę – to także początek mądrości. Dlatego dziękujemy Wam, Ludzie Radia Maryja, za nauczanie papieskie, za przybliżanie nauczania Jana Pawła II i Benedykta XVI, za katechezy, za modlitwy, za transmisje, za inspiracje, za te wszystkie materiały, których taki ogrom przenika dzień po dniu do ludzkich umysłów i do serc, bo w ten sposób prawda o tej Bożej mądrości znowu dociera do człowieka i ta szansa budowania z Bogiem znowu może być przez nas podejmowana.
Dzisiaj patrzymy na to z perspektywy kolejnej walki o prawo do krzyża. Czyżby Trybunał Praw Człowieka zmienił się w Trybunał Ograniczania Sumień? Przecież to jest Boża kompetencja – prawo sumienia – nie ingerujcie w ten obszar, wycofajcie się lepiej, póki czas. O krzyż Bóg już tyle razy się upominał. O krzyż Bóg już tyle razy się upominał także w naszym pokoleniu, i jeszcze się upomni, i w Warszawie też się upomni.

Wczoraj powiedział

Jeżeli krzyż stanął spontanicznie w czasie modlitwy, został otoczony modlitwą, ku modlitwie gromadzi, to ten krzyż staje się święty – powiedział abp Andrzej Dzięga podczas Mszy św. 10 sierpnia w Sanktuarium na os. Słonecznym w Szczecinie.

Metropolita szczecińsko-kamieński sprawował Eucharystię w intencji prezydenta Lecha Kaczyńskiego i wszystkich ofiar katastrofy pod Smoleńskiem, a także w intencji ochrony Krzyża Smoleńskiego w Warszawie oraz umocnienia ducha narodu polskiego.

– Polacy pokolenie po pokoleniu przy krzyżu uczyli się być razem, uczyli się rozpoznawać wzajemnie, uczyli się akceptować – mówił arcybiskup. Podkreślił, że pomimo wad, słabości, grzechów Polacy przy krzyżu uczyli się sobie przebaczać, podawać sobie ręce. Dodał, że z krzyża wyrosła jedna z najpiękniejszych zasad etyki społecznej, mówiąca, że piękne i szlachetne jest działanie dla dobra publicznego. – To, co jest dla własnej korzyści, często ze szkodą drugiego człowieka, ze szkodą wspólnoty, nawet jeśli będzie skuteczne dla tego człowieka, to z racji na krzywdę innych nigdy nie będzie zaakceptowane, zawsze budzi wewnętrzny sprzeciw – powiedział hierarcha. – To jest jedna z tych zasad ewangelicznych, które wrosły w naszą ojczyznę, nasze dzieje. To nie jest tylko religijna zasada, to jest zasada społeczna, kulturowa i wręcz polityczna.

Odnosząc się bezpośrednio do kwestii krzyża przed Pałacem Prezydenckim w Warszawie arcybiskup powiedział, że decydować o krzyżu może „tylko ten, kto ten krzyż ufundował, postawił i kto go przyjął duchowo, kto go przytulił modlitwą”. – A ten krzyż w Warszawie został przez naród otoczony, przytulony, przemodlony, bo przyjechali tam ludzie z całej Polski – mówił abp Dzięga. – To nie jest ani moja decyzja, ani twoja, ani nikogo ze Szczecina, ale krzyż ma prawo tam stać. Czy musi stać? To nie my decydujemy, nie dzisiaj, nie tutaj, ale ma prawo tam stać – podkreślał.

Arcybiskup prosił też o modlitwę, zapewniając, że sam trwa w codziennej modlitwie „nie tylko po to, żeby ten krzyż tam został”. – Ja najbardziej w modlitwie Boga przepraszam za tych, którzy tam bluźnią – powiedział. – Oni sobie sprawy nie zdają, jaką odpowiedzialność na siebie zaciągają. Proszę Boga, żeby im przebaczył. Bo kto przeciwko krzyżowi świadomie rękę podnosi, wcześniej czy później będzie musiał się z tego rozliczyć – dodał.

Arcybiskup podziękował też wiernym, którzy w poniedziałek zgromadzili się w parafii św. Rodziny na wieczornym czuwaniu w intencji duchowej ochrony i wsparcia dla wszystkich, którzy trwają w modlitwie przy krzyżu w Warszawie na placu przed Pałacem Prezydenckim.

Zapytany przez dziennikarzy Wybiórczej metropolita warszawski poproszony o komentarz do kazania abp Dzięgi powiedział

Nie będę komentował tych słów w mediach – odpowiada metropolita warszawski abp Kazimierz Nycz

==========================================================

Komentarzy 30 do “Abp Dzięga – Krzyż jest święty”

  1. A świecki biskup Wałęsa mówi tak

    Wałęsa: pod krzyżem jest coraz więcej nawiedzonych i tak to trwa
    Dawno problem bym rozwiązał, tu potrzebna jest męska decyzja. Jeśli nie dałoby się sprawy uprościć, jeśli zostałoby paru, to trzeba by im pomóc opuścić (miejsce pod krzyżem przed Pałacem Prezydenckim – red.). Coraz więcej nawiedzonych tam jest i tak to trwa. Takich ludzi też mamy w kraju, jak i na całym świecie. W kraju jest jednak prawo – tak Lech Wałęsa w TVN24 w programie „Fakty po faktach” podsumował to, co dzieje się w sprawie krzyża przed Pałacem Prezydenckim.
    Były prezydent powiedział, że w sprawie całego zamieszania związanego z krzyżem i jego nieudanej próby przeniesienia do kościoła św. Anny, ma pretensje do rządu, ale i też do Kościoła. – Owieczki są Kościoła i pasterze muszą być z owieczkami. Tu nie ma wytłumaczenia. Oczywiście polityk Rydzyk robi swoje – demokracja demokracją, ale to jest swawola, anarchia. Całe źródło jest u polityka Rydzyka – mówił Lech Wałęsa.

    Według byłego prezydenta to co się dzieje, to jest profanacją krzyża. – To mi ubliża i moja wiara jest niszczona w ten sposób. Jestem gotów walczyć za krzyż, kiedy walka jest niezbędna, ale nie w taki sposób – powiedział.

    • Pelagia said

      to juz odkrył się całkowicie – ludzie modlący się pod krzyżem profanują?? szkoda czasu na tego noblistę. proponuję przyjąć metodę starożytną – nigdy nie wspominać o nim, pamięć o nim zaginie

  2. „Młodzi nigdy nie zagłosują na Kaczyńskiego” – mówi Zbigniew S. pseud. „Niemiec”, mężczyzna oskarżony w sprawie szantażu senatora Krzysztofa Piesiewicza, skazany na 9 lat więzienia za gwałt i napady z bronią w ręku. S. to jeden z najbardziej aktywnych zwolenników usunięcia Krzyża Smoleńskiego.

    Film, umieszczony na serwisie YouTube przez internautę, przedstawia kulturę osobistą Zbigniewa S. i „młodych, wykształconych” postępowców.

    Więcej o barwnej przeszłości Zbigniewa S. „Niemca” – http://www.niezalezna.pl/article/show/id/37570/articlePage/2

    A tu zdjęcie Zbigniewa S. z gwiazdą TVN, Anną Muchą umieściłem na samym dole wpisu. Wszystkie nitki prowadzą do TVN jako pomocnika w organizacji awantur

  3. Blog Wolnego Człowieka said

    Smutne to wszystko, z jednej strony. Te manipulacje, jakich jesteśmy świadkami, kiedy sięgamy po media, ta złość wylewana pod adresem katolików…
    Ale to, co cieszy, to charyzmat biskupa Dzięgi. Jak się okazuje, proroczy.

    • Z tego co wyszukałem to jest jeszcze kilku biskupów którzy podobne stanowisko zajeli min. Frankowski Michalik. Ale media tego nie nagłaśniają.

    • Dodam jeszcze taki znaleziony komentarz na ten temat pod którym się podpisuje

      To prawda, że zastęp „brukselskich biskupów” jest już całkiem spory. Ten poczet to przecież kardynałowie Dziwisz i Glemp, arcybiskupi Kowalczyk, Muszyński, Życiński, Gocłowski, Nycz i niezawodny „sekretarz generalny Biskup Pieronek. Przepraszam tych, których zasługi dla „kościoła otwartego” w pełni kwalifikowałby na umieszczenie w tym wykazie, a których tu nie umieściłem. To ci hierarchowie,wpierw w zakamuflowanej formie, dziś coraz odważniej występują przeciw zrozpaczonemu narodowi, który szuka oparcia w krzyżu, bo przecież jak uczy pieśń:
      „gdy grom się zbliża,pośpiesz do krzyża,
      on ciebie wesprze, ocali”
      Przyszło nam żyć w czasach, które mocno przypominają okres przedrozbiorowy. Toteż i wymienieni hierarchowie posiadają w nim pierwowzory.
      Saski agent Gabriel Junosza Podoski wpierw wiosną 1767 roku objeżdżał dwory by zorganizować konfederację generalną innowierców i prosić o ich ochronę carycę Katarzynę II (pozwalało to przyszłemu zaborcy wyznaczać na najwyższe stanowiska państwowe „wybranych” wyznawców prawosławia lub protestantów, a przy obowiązującym >liberum vetoa ksiądz prymas w tę godzinę wolał proszek niż drabinę<.
      Innym zdrajcom w sutannach lud warszawski wymierzył także srogie kary; biskupa inflanckiego Józefa Kossakowskiego powieszono na rynku 9 maja, wileńskiego Ignacego Massalskiego 28 czerwca. Oby historia nie zatoczyła kręgu.
      Nie miał szczęśliwej ręki ostatki prymas. Mija niemal 220 lat, a świątyni Opatrzności Bożej jak nie było, tak nie ma. I jak tu nie ufać Opatrzności?…
      Mimo wszystko nie tracę nadziei, że Kościół dziś „parszywieńki” po kuracji >VaticanumII< (nie zapominajmy, że w soborze uczestniczyli jako obserwatorzy agenci KGB Kotlarow i Borowoj,choć oczywiście w strojach biskupów) odrodzi się, kiedy tak jak i naród dotknie go…. bieda. Może znów pojawią się postacie tak wielkie jak:
      * Biskup gnieźnieński Jakub Świnka, który tak mądrze sterował Władysławem Łokietkiem w beznadziejnym wydawałoby się dziele odtworzenia polskiej państwowości
      * Prymas Zbigniew Oleśnicki, który jako rycerz uchronił od śmierci Władysława Jagiełłę, a potem mądrze sterował państwem jako regent
      * Arcybiskup lwowski Konstanty Zieliński, który całym sercem zaangażował się w konfederację barską. Potem odważnie 4.IX 1704 roku koronował Stanisława Leszczyńskiego przeciw Augustowi II Sasowi. Ostatecznie zmarł na syberyjskim zesłaniu.
      *Biskup kujawski Stanisław Karnkowski, który wbrew woli prymasa Uchańskiego dokonał 1 maja 1576 roku koronacji Stefana I Batorego. Szczęśliwe 10 lat modrego panowania zabezpieczyło Rzeczpospolitą jeszcze na 45 lat niezbyt przecież rozsądnego królowania Zygmunta III Wazy.
      To tylko parę spośród wspaniałych postaci jakich dał nam
      polski Kościół i bądźmy Mu za to wdzięczni.

      • Ewa said

        Nie zapominajmy o ksiedzu Malkowskim,ktory ten Krzyz poswiecil i
        prowadzi modlitwy pod Krzyzem.
        Chwala niech bedzie dla wszystkich obroncow Krzyza,
        tych, ktorzy tam sa i tych,ktorzy duchowo, poprzez modlitwe lacza sie z nimi.
        Slowa abp Dziega krzepia,dodaja mocy i wiary,ze nie wszyscy biskupi w Polsce musza byc Pieronkami.

  4. katoliczka said

    Bardzo jestem ciekawa, jak p. Wałęsa oddziela Krzyż sprzed Pałacu od Matki Bożej noszonej w klapie /a może już Jej tam nie ma? nie oglądam tego człowieka od jakiegoś czasu/. Przecież Tej Matki z Ukrzyżowanym Synem nie da się rozdzielić. Może to przypadej rozdwojenia jaźni?

    • Wojwit said

      Gorzej, o wiele gorzej…

      • szach said

        Syn Walęsy w PO, to tatuś musi grać pod dyktando Tuska i jego popleczników .Panu Bogu świeczkę i diablu ogarek.

        • Cox said

          Pocóz go jeszcze słuchać. Przecież on nie ma nic mądrego do powiedzenia. Mówi tylko stare, wyświechtane frazesy w rodzaju ,,polityk Rydzyk” itp. W ten sposób chce się przypodobać ,,niezależnym” mediom, którym obrażanie naszych uczuć religijnych i narodowych jest jak najbardziej na rękę!!!

  5. katoliczka said

    Wielkie uznanie i serdeczne Bóg zapłać dla abp Dzięgi. On jeden stanął w obronie Krzyża. A gdzie reszta naszych Pasterzy?

  6. Anna said

    Diabeł boi się trzech rzeczy : Krzyża, na którym umarł Chrystus za grzechy wszystkich ludzi, wody bo zawsze chadza po terenach bezwodnych,oraz najświetszej krwi Jezusa. Te trzy są bronią na niego.I oczywiście modlitwa. Kiedy człowiek się modli wtedy szatan najwiecej się denerwuje. Dlatego ludzie stojący pod Pałacem Prezydenckim modlący się i Ci łączący się z nimi duchowo na odległość, wzbudzają w diable taki szał…Dlatego módlmy się. Nie ustawajmy w niej. To największa MOC przeciw siłom ciemności.Wtedy odniesiemy ZWYCIĘSTWO!

  7. Kier said

    modlitwa, modlitwa za cały świat Boże zmiłuj się nad nami
    http://wiadomosci.monasterujkowice.pl/?p=5453#more-5453

  8. OBURZAJĄCE -KRAJ NAS TONIE . WSZĘDZIE DEMONY GŁOSZĄ POUCZENIA

    Pokolenie JP3

    Odnosząc się do konfliktu wokół krzyża na Krakowskim Przedmieściu, Kazimierz Kutz stwierdził z zachwytem na antenie TVN24, że pokolenie Przystanku Woodstock słusznie robi sobie jaja z katolickich fanatyków i że przyszło w sukurs państwu. Myślę, że dużo trafniejsze jest określenie, którego użył ktoś inny – to pokolenie JP3, czyli Janusza Palikota (to on rzucił hasło stawiania krzyży z puszek). Coraz częściej mówi się o tym, że ambicje egocentrycznego Janusza Palikota wykraczają poza rolę młotkowego Platformy i że marzy mu się założenie własnej partii, czego wyrazem jest Ruch Poparcia Janusza Palikota. Wczoraj mogliśmy przekonać się, do jakich wyborców przede wszystkim ten będzie się odwoływał – do tych, którzy dowartościowują się krzycząc do jakiejś zdesperowanej kobiety z różańcem „pokaż cycki”, „pokaż dupę” albo pod wpływem alkoholu – „na stos z moherami”, „bydło do obory”.
    W artykule, który znalazłem na wyborcza.pl pt. „Piromani nad Wisłą” Waldemar Kuczyński pisze, że najważniejszym problemem w kraju jest obecnie opozycja: „Ale jeśli we wsi zjawia się piroman, to sołtys siłą rzeczy schodzi na dalszy plan, bo on może coś źle zrobić, ale wsi nie spali”. Nie wiem dlaczego pan Waldemar w fałszywej skromności sięga do przykładu wsi – przecież trafniej będzie odwołać się do pożaru Rzymu z 64 r. Wtedy łatwiej będzie znaleźć usprawiedliwienie do zastosowania fali represji wobec nie zgadzających się z kierunkiem wytyczonym przez establishment. Bo przecież wiadomo już, że niezależnie od tego, co by się złego w tym kraju stało i z czyjej by to nastąpiło przyczyny, winne i tak będzie brzydkie kaczątko, któremu zachciało się być łabędziem pomimo aż nadto czytelnej antyrekomendacji Salonu.

  9. zyzio said

    ten na zdjeciu w rozowej koszuli to biskup???

  10. lacoss said

    ten na zdjeciu w rozowej koszuli to kto???moze bys podpisal

  11. Pelagia said

    modliłam sie i pomyslałam – co Bóg na takie agresywne zachowania przeciwników krzyża ?? owtorzyłam Piśmo Świete na przypadkowej stronie – wyszedł mi tekst Jeremiasz rozdział 17 – dość mocne słowa –
    To mówi Pan: Przeklęty mąż, który pokłada nadzieję w człowieku i który w ciele upatruje swą siłę, a od Pana odwraca swe serce.

    6 Jest on podobny do dzikiego krzaka na stepie, nie dostrzega, gdy przychodzi szczęście; wybiera miejsca spalone na pustyni, ziemię słoną i bezludną.
    7 Błogosławiony mąż, który pokłada ufność w Panu, i Pan jest jego nadzieją.
    8 Jest on podobny do drzewa zasadzonego nad wodą, co swe korzenie puszcza ku strumieniowi; nie obawia się, skoro przyjdzie upał, bo utrzyma zielone liście; także w roku posuchy nie doznaje niepokoju i nie przestaje wydawać owoców.

    9 Serce jest zdradliwsze niż wszystko inne i niepoprawne – któż je zgłębi?

    10 Ja, Pan, badam serce i doświadczam nerki, bym mógł każdemu oddać stosownie do jego postępowania, według owoców jego uczynków

  12. jawel said

    Zapraszam wszystkich do modlitwy za Księdza Arcybiskupa Andrzeja Dzięgi. Niech Pan Jezus i Matka Najświętsza obronią go przed wewnętrznymi i zewnętrznymi wrogami.

  13. Lekarka said

    Taki komentarz dałam na forum wp w związku z tablicą. Nie wiem, czy zamieszczą. „Znowu prezydent zakpił sobie z narodu. Treść tej tablicy jest żenująca. Absolutnie nie oddaje hołdu wszystkim ofiarom katastrofy smoleńskiej, słownictwo jej jest też żenujące: słowo żona zamiast małżonka jest niezbyt eleganckie w takim miejscu. Przecież chodzi o uczczenie wszystkich ofiar a nie osób oddających tam cześć poległym. Żenada panie prezydencie. Rzeczywiście wstyd i hańba.”
    Czy przez całą kadencję prezydenta i rządu PO będziemy musieli wszystkie ich działania przyjmować za dobrą monetę? To co się dzieje w Polsce to są znaki od Pana Boga. Nie tylko kataklizmy, ale i rządy obecne są chyba znakiem przyjścia czasów oczyszczenia dla narodu. Tylko czy my umiemy czytać znaki czasów? Czy jako naród przeszliśmy już takie pranie mózgów, że nie widzimy co się dzieje? Wiem, że ta dzika, wyuzdana młodzież z manify poniedziałkowej to nie cała młodzież, ale rzeczywiście najgłośniejsza (widziałam tam też satanistów). Po drugiej stronie widziałam wspaniałą dziewczynę, którą media nazwały Joanną D’Arc – chyba ma na imię Kasia. Oby więcej takiej młodzieży, bo my starsi ludzie, często schorowani nie mamy ani siły ani możliwości wyjazdu do Warszawy. A moje serce aż rwie się aby tam być pod krzyżem. Obrońcy Krzyża! Niech Matka Boża ochrania was swoim płaszczem. Króluj nam Chryste zawsze i wszędzie!

    • Pelagia said

      @Lekarko – zgadzam się ze wszystkim co napisałaś.
      Ja jednak uważam, że juz teraz obrońcy krzyża (wspaniali ludzie) powinni się zgodzic na uroczyste przeniesienie krzyża i mocno pilnowac, aby władza dotrzymała słowa odnośnie pomnika na Powązkach.
      Dlaczego tak uważam ?? Po to, żeby uniemozliwic paskudne prowokacje. np. że obrońcy specjalnie prowokują, napadają na biedną „toleracyjną młodzież” itp. bzdury. Takie prowokacje są dalej szykowane, chcą odciągnąć nasza uwagę od innych spraw. Gdy teraz częściowo cel został osiągnięty, krzyż przeniesiony, dużo trudniej będzie dokonać prowokacji. Naprawde potrzebujemy rozwagi i spokoju. Pozdrawiam wszystkich obrońców krzyża, jesteście naprawdę wspaniali 🙂

      • Cox said

        Ja również uważam, ze ta tablica to jest poprostu jedna wielka żenada. Co do obecność krzyża pod Pałacem Prezydenckim to myślę, iż powinien on tam pozostać do chwili rozpoczęcia budowy pomnika, a to z tej racji, że nie możemy wierzyć platformie i prezydentowi Komorowskiemu. Skąd możemy mieć pewność, że po przeniesieniu krzyża ten pomnik tam stanie?

        • Pelagia said

          masz rację. ale jeśli obrońcy chcą aby krzyż tam dalej stał, to niestety, powinni miec do pomocy prywatnych ochroniarzy i nakręcac stale filmy, szczególnie w nocy, żeby były dowodem, gdyby jacyś satanisci znów cjhcieli rozrabiać. ateistom ten krzyż nie przeszkadza, im to zwisa. krzyż przekszkadza tylko staniostyom. polityk g.n. stwierdził że nie pownno byc żadnego symbolu religijnego na tej tablicy. Nawet tak mało widoczny krzyż mu przeszkadza. jak mu tak wszystko ptrzeszkadza, to niech już idzie do domu starców, pora aby miał opieke całodobową. W mojej rodzinie byli ateiści i nigdy nie dostawali szału na widok krzyża, przeciwnie, chwalili mnie że sie modlę – pora aby ci niby ateiści zastanowili sie nad swoją chorobą – nienawiścią, to się daje leczyć

        • Pelagia said

          Cox – Widzę, że Ty mówisz o pomniku – „tam” czyli na Krakowskim –
          ja jestem przeciwna pomnikowi na Krakowskim – absolutnie na nie. Pomnik na Powązkach – tak, zdecydowanie tak.
          A krzyz na Krakowskim mi nie przeszkadza, może tam stać nawet do końca świata, ale nie pomnik.

        • Cox said

          Pelagio- Ten krzyż powinien stać pod Pałacem prezydenckim ,,do końca świata” i to jest poza wszelką wątpliwością. Moim zdaniem może tam również stanąć pomnik który miałby wymowę religijną, a krzyż byłby jego elementem, to wtedy przyjął bym do wiadomości przeniesienie krzyża do kościoła, chociaż zrobiłbym to z bólem serca

        • Pelagia said

          Cox – ale zwróć uwagę, że krzyż jest umieszczony na tablicy. Tak więc nie dziwię się, że teraz nawet osoby bardzo wierzące pytają „” już jest tablica, o co więc teraz obrońcom chodzi ???””

        • Cox said

          Chodzi o to, że jeśli w tej chwili krzyż zostanie usunięty, to będzie to precedens. SLD i inni lewacy już od dawna domagają się usunięcia krzyża z przestrzeni publicznej. Jeśli przegramy tą walkę to oni mogą powiedzieć ,,zobaczcie jacy katolicy są słabi, nie potrafią obronić jednego krzyża, pójdźmy dalej, zacznijmy usuwać krzyże z naszych szkół, dróg i innych miejsc publicznych, niech krzyż sobie będzie w kościołach i ewentualnie w prywatnych domach”- do tego wg. mnie dąży PO i wspierająca ją SLD.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.

 
%d blogerów lubi to: