Dziecko Królowej Pokoju

Pokój musi zapanować pomiędzy człowiekiem i Bogiem, a także między ludźmi

  • Królowa Pokoju

    Królowa Pokoju
  • Uwaga

    Strona używa plików cookies które zapisują się w pamięci komputera. Zapisywanie plików cookies można zablokować w ustawieniach przeglądarki. Dowiedz się o tych plikach http://wszystkoociasteczkach.pl
  • Propozycja chronologiczna

    • Rok 2019 – Kryzys Rumunia
    • Rok 2020 – fałszywe traktaty pokojowe
    • Rok 2021 – Papież jedzie do Moskwy
    • Rok 2021 – Wojna
    • Rok 2022 – zwycięstwo komunistyczne
    • Rok 2023 – 10 królów
    • Rok 2024 – Antychryst
    • Rok 2025 – Sojusz z wieloma
    • Rok 2025 – Synod
    • Rok 2026 – Henoch i Eliasz
    • Rok 2028 – Ohyda spustoszenia
    • Rok 2029 – Ostrzeżenie
    • Rok 2030 – Cud
    • Rok 2031 – Nawrócenie Izraela
    • Rok 2032 – Kara
    • Rok 2032 – Odnowienie świata
    • Rok 2033 – Exodus
    • Rok 2034 – Zgromadzenie w Jerozolimie
    • Rok 3032 – Gog i Magog
    • Rok 3213 – Koniec świata
    • Nowe niebiańskie Jeruzalem.
  • Ostrzeżenie

    13 kwietnia 2029
    7,6 lat pozostało.
  • Logowanie

  • Odwiedzają nas

    Map

  • Maryjo weź mnie za rękę

  • Jezu Maryjo Kocham Was

Trudny czas dla Kościoła

Posted by Dzieckonmp w dniu 30 sierpnia 2010


To będzie bardzo trudny rok dla Kościoła w Polsce. A od decyzji, jakie będą podejmowane (lub nie) może zależeć przyszłość katolicyzmu w naszym kraju.

Czas „świętego spokoju” (czasem mam wrażenie, że najważniejszego polskiego świętego) dobiegł już końca. Hołubione przez lata moralne status quo należy już do przeszłości, a zasada, by nie zmierzać do zderzenia z hierarchią kościelną, też już nie obowiązuje. Teraz przyszedł czas na – na razie jeszcze ostrożną i prowadzoną flankami – politykę zderzenia z Kościołem i jego nauczaniem, a także pozbawiania tej instytucji autorytetu. Tak, by już nikt i nic nie przeszkadzał partii rządzącej w sprawowaniu niepodzielnej władzy.

Ten mechanizm został już zresztą przetestowany na Lechu Kaczyńskim i PiS-ie. A przyznawał to w styczniu 2010 roku Janusz Palikot, który jest obecnie główną bronią PO w walce z każdą niezależną od niej instytucją: „…my na trwałe zniszczyliśmy zagrożenie populizmem, trwale uszkodziliśmy liderów PiS-u i całą formację, która jest już niezdolna do zwycięstwa. Nikogo już nie uwiodą, bo są fundamentalnie ośmieszeni. (…) Moim celem było ich ośmieszyć, wyszydzić, skompromitować, sprowadzić do niskiego parteru, doprowadzić do sytuacji, że oni nie są wielkimi przywódcami i nie mogą uwieść narodu” – mówił Palikot 13 stycznia 2010 roku w wywiadzie dla dziennika „Polska. The Times”. A teraz te same metody, które zastosował wobec PiS-u, wyraźnie zaczął stosować wobec Kościoła.

Koniec status quo

I niestety nie jest to przesada. Od kilku tygodni (za każdym razem, gdy Kościół powie coś, co nie spodoba się PO, prezydentowi czy rządowi) ataki te przybierają na sile, trwa bowiem festiwal podważania niepodważalnych (tak twierdzili choćby Donald Tusk czy Jarosław Gowin, gdy Marek Jurek chciał zmienić konstytucję, by lepiej chroniła ona życie ludzkie) dotąd ustaleń prawnych dotyczących sprzeciwu (umiarkowanego trzeba przyznać) wobec zabijania nienarodzonych.

Palikot otwarcie wzywa już swoich wyznawców do zmiany nie tylko ustawy o planowaniu rodziny, ale także wprowadzenia w Polsce zgody na zabijanie schorowanych staruszków. „Na moje zlecenie Homo Homini przeprowadziło rozległe badanie, na próbie ok. 1700 osób, na temat różnych spraw dotyczących kwestii światopoglądowych. Będę zamieszczał niektóre wyniki przez kilka kolejnych dni. Na pytanie, czy ustawa aborcyjna powinna być zliberalizowana były następujące odpowiedzi: zdecydowanie tak – 31,9, raczej tak – 30,1. To oznacza, że nieprawdziwa jest, od lat powtarzana teza, że kompromisu z lat 90-tych nie należy ruszać. Wręcz przeciwnie. A zatem ludzie Ruchu – do boju!!!” – wzywa na swojej stronie Palikot. A dalej uzupełnia: „We wspomnianym już tu badaniu HH na pytanie o to, czy eutanazja powinna być dopuszczalna, aż 46 proc. Polaków odpowiada tak lub raczej tak!! To przełom, to o kilka procent więcej niż nie, lub raczej nie. W tej najbardziej, wydawało by się, trudnej rzeczy, ludzie bardziej niż politycy rozumieją nieszczęście życia za wszelka cenę, w imię efektów medycyny! Brawo Polacy!!!!!”.

A wtórują mu (i to jest istotna zmiana) media, w których nagle zabrakło wyznawców „świętego kompromisu”, i które otwarcie już wypowiadają się za jak najszybszym pełnym zalegalizowaniem w Polsce zabijania nie tylko nienarodzonych, ale także chorych i upośledzonych. Polacy, tu nie przeceniałbym wyników badań zleconych przez Palikota, nie są może do tego jeszcze gotowi, ale… wytrwała praca mediów, a także brak znaczącej odpowiedzi Kościoła, zrobią swoje. I wreszcie nadejdzie taki czas, gdy politycy dostrzegą zmianę słupków i zmienią prawo… Katoliccy intelektualiści, politycy, a także niektórzy (oby nieliczni) duchowni poprą ich zaś w imię „kompromisu”, „dialogu” czy niechęci do eskalowania debaty!

Ośmieszyć hierarchię

Ataki na Kościół mają jednak jeszcze jeden istotny powód. Otóż chodzi w nich o to, by skutecznie pozbawić znaczenia i autorytetu ostatniej instytucji, która jest zdolna przeciwstawić się totalnym (w sensie przejmowania władzy) zakusom partii rządzącej. W czasie ostatnich wyborów, a także po katastrofie smoleńskiej, PO zorientowało się, że wykreowany przez jej liderów (a także usłużne media, które – tak jak dziś „Newsweek” – przyczepią się już nie tylko do ciemnej strony Kościoła, ale nawet do spowiedzi, wykorzystując do tego frustracje byłych księży) podział na katolicyzm łagiewnicki i toruński już nie wystarcza, bowiem nawet hierarchowie przedstawiani jako łagiewniccy nie chcą chodzić na krótkiej smyczy władzy. I potrafią niezwykle mocno sprzeciwić się jej pomysłom.

Potem było jeszcze gorzej. Mimo że PO, choćby ustami rzecznika rządu, jasno sugerowała, jak powinni zachować się hierarchowie, to oni nie tylko nie podjęli tych sugestii, ale wręcz zaapelowali o „godne upamiętnienie ofiar”, co w istocie oznacza sprzeciw (jawny) wobec polityki niepamięci prowadzonej przez Platformę Obywatelską. Na taki jawny sprzeciw zaś władza zgodzić się nie chce. I dlatego rozpoczęła ostry atak na niezależną instytucję, jaką jest Kościół. Symbolicznym jest fakt, że rzecznik rządu czy wicemarszałek Sejmu zabrali się za recenzowanie prac biskupów diecezjalnych. – To przykre i smutne, że nie doczekaliśmy się ze strony Kościoła, aby zajął w sprawie krzyża przed Pałacem Prezydenckim odpowiedzialną postawę – bo czekaliśmy dzisiaj wszyscy na ten głos, na głos ze spotkania biskupów – i to była ostatnia szansa, żeby Kościół w tej sprawie zajął jakąś odpowiedzialną postawę – mówił Paweł Graś. A dziennikarze i publicyści używali sobie jeszcze mocniej.

Na tej atmosferze próbują też ugrać swoje politycy SLD. – Powstał w końcu klimat na to, by zmarginalizować rolę Kościoła w państwie – oceniał w „Polsce The Times” jeden z polityków lewicy. – Napieralski zdecydował się na ostry zwrot z powodu sporu, jaki powstał w związku z krzyżem przed Pałacem Prezydenckim – zdradzał gazecie jeden z bliskich współpracowników lidera SLD. – Nigdy nie było tak sprzyjających warunków na ostateczne rozwiązanie sprawy rozdziału Kościoła od państwa – dodał. A w takiej atmosferze PO, aby zachować część swojego lewicowego i centrolewicowego elektoratu, będzie musiała także wyraźnie skłonić się w lewo. I zwalczać (rękoma Palikota, ale również Joanny Muchy czy innych posłów, a także chętnych do tego mediów) Kościół, tak by nie dać się wyprzedzić SLD. Efektem zaś może być nie tylko zniszczenie autorytetu ostatniej mającej w Polsce znaczenie instytucji, ale również wyraźne przesunięcie światopoglądowe opinii publicznej.

Zakrywanie nieróbstwa

A zanim do tego dojdzie (a jeśli nic w tej sprawie nie zrobimy to dojdzie raczej wcześniej niż później) Platforma będzie miała świetną zasłonę dymną dla własnego nieróbstwa. Dzięki debacie o zabijaniu nienarodzonych i starców, eutanazji, in vitro czy rozdziale Kościoła i państwa (a będzie ona niewątpliwie gorąca) – będzie można odwrócić uwagę od kolejnych podwyżek podatków, od fatalnego stanu budżetu państwa (do którego w wywiadzie dla „Newsweeka” przyznawał się w imieniu rządu premier Waldemar Pawlak), od braku jakichkolwiek pomysłów na reformy, niszczenia życia intelektualnego przez wprowadzanie VAT-u na książki, czy wreszcie od lenistwa tej ekipy.

Komentatorzy bowiem zamiast zająć się realnymi problemami Polski, chętnie kupią tematy światopoglądowe. I zamiast dyskusji o realnej modernizacji naszego kraju (czyli na przykład budowie autostrad, kolejach, przejrzystym i sprzyjającym rodzinom i przedsiębiorstwom modelu podatkowym) będziemy mieć dyskusję o tym, czy lekarz może zabijać staruszków, i czy biskupi nie za bardzo wypowiadają się na tematy polityczne… (co, z nie wiadomych powodów, uchodzi za temat nowoczesny).

Nowy ruch polityczny Palikota (jak niechętnie przyznaje „Gazeta Wyborcza”, nie mogący liczyć na wejście do parlamentu) to jednak także wspaniała okazja, by stworzyć pozory pluralizmu politycznego w Polsce. Ta lewicowa przybudówka PO (takie Stronnictwo Demokratyczne czy ZSL z czasów PRL) może zagospodarować część wyborców SLD, czy niezdecydowanych lewicowców, nie tracąc przy tym centrystów czy nawet łagodnych centroprawicowców… A dzięki temu skutecznie, na wiele lat, przejąć władzę. I nadal nic nie robić, ciesząc się poparciem lewicowo-liberalnego establishmentu medialnego.

Gdyby było inaczej, gdyby Palikot rzeczywiście chciał utworzyć nową partię, osłabiając Platformę, to już dawno byłby poza tym ugrupowaniem. A odchodziłby w glorii oszusta (właśnie odkrytego), albo pantoflarza. W każdym razie poślizgnąłby się w wannie na mydle – jak ładnie określał model rozstawania się Donalda Tuska ze swoimi współpracownikami Piotr Zaremba. Jeśli tak nie jest, to oznacza to, że pomysł ruchu obrońców Palikota jest akceptowany, a być może nawet wymyślony przez premiera i szefostwo partii.

Bronić Kościoła i moralności

Autentyczne intencje Tuska, Schetyny, Komorowskiego i Palikota (niezależnie od różnic między nimi) nie mają – i trzeba mieć tego świadomość – znaczenia. Jeśli bowiem nawet chodzi im tylko o zbudowanie lewicowej przybudówki, i takie osłabienie Kościoła, tak by nie przeszkadzał on (głównie zresztą na poziomie proboszczów) w wygrywaniu wyborów, to ich działania będą miały konkretne skutki. Zaufanie społeczne do Kościoła zostanie osłabione, tematy światopoglądowe zostaną bardzo mocno wprowadzone do debaty publicznej, co prędzej czy później skończy się powolną akceptacją nowych pomysłów przez opinię publiczną (a przynajmniej opatrzeniem się i osłuchaniem tych tematów).

Dlatego konieczna jest zdecydowana odpowiedź Kościoła (nie tylko instytucjonalnego, ale także wiernych) na te pomysły i zakusy. Aby do niej doszło trzeba jednak zrozumieć, że dzieje się coś rzeczywiście ważnego. A w istocie powiedzmy sobie szczerze: rozpoczęła się decydująca walka o przyszłość Polski, o to, czy będzie ona wierna swojemu powołaniu, broniąca życia, czy też nie. I w tej walce nie osobiste deklaracje polityków są ważne, ale to, co robią. Nie jest istotne, czy Komorowski (ale także Kaczyński, czy ktokolwiek inny) uznaje się za katolika. Ważne jest to, czy jego działania szkodzą czy też nie Kościołowi i moralności publicznej. Jeśli szkodzą (lub szkodziły) to trzeba to otwarcie mówić. I pokazywać. Dość już uciekania od trudnych tematów, w imię nieszkodzenia ulubionej (każdy może sobie wybrać swoją) partii politycznej.

Ale poza odwagą (i jednością) w prezentowaniu tematów trudnych, egzekwowaniem (choćby przez przypominanie o tym, kto ma prawo przystępować do komunii świętej) katolickiego stanowiska od polityków mieniących się katolikami, konieczna jest także formacja intelektualna. Znajomość bioetyki czy moralności katolickiej jest bowiem wśród Polaków minimalna, a choćby pobieżne przedstawienie argumentów Kościoła przeciw in vitro czy eutanazji zazwyczaj wystarcza, by pokazać spójność i racjonalność postawy katolickiej. Niestety, takiej formacji na poziomie parafii, szkoły, diecezji wciąż brakuje. I nawet księża często nie wiedzą, dlaczego stanowisko Kościoła jest właśnie takie. Jeszcze gorzej sprawa wygląda wśród świeckich. Niezbędne wydaje się także utworzenie silnej i zdecydowanej Ligi Katolickiej (można ją nazwać także Ligą przeciwko Zniesławianiu Katolików) w Polsce, która nie tylko monitorowałaby wypowiedzi na temat Kościoła, ale również przygotowywałaby raporty, a gdy trzeba – wytaczała procesy nadgorliwym wrogom Kościoła.

Co na to Fronda?

I właśnie jako środowisko chcemy się w te działania włączyć. Nie w przestrzeni politycznej, ale metapolitycznej i kulturowej, która wydaje się nam o wiele istotniejsza niż czysta polityka. I dlatego od października rusza – prowadzona wraz z Braćmi Kapucynami – w wielu miastach Polski (szczegóły wkrótce) Kuźnia Wiary, czyli formacyjne spotkania pokazujące, dlaczego katolicy mają rację w kwestiach bioetycznych i moralnych. Połączone one będą z seminariami i możliwością dyskusji. Jesteśmy otwarci na propozycje innych miejsc, w których takie (lub weekendowe – skondensowane) spotkania mogłyby się odbywać.  Mamy nadzieję, że na miarę naszych skromnych możliwości uda nam się pokazać racjonalność bioetyki katolickiej, a także pomóc w formacji choćby nielicznych Polaków.

Zobowiązujemy się także do stałego monitorowania mediów i wypowiedzi politycznych, tak by wyszukiwać wypowiedzi czy zachowania, których nie da się zaakceptować i odpuścić. To wszystko oczywiście można uznać za niewiele znaczące. Ale od czegoś trzeba zacząć, sprzeciwiając się procesom, których nie akceptujemy.

Tomasz P. Terlikowski

Źródło: Fronda.pl

Komentarzy 39 do “Trudny czas dla Kościoła”

  1. .

    Terlikowski ?

    No nie, przecież on w pierwszym rzędzie krzyczał, obrażał i doprowadził do rezygnacji
    abp Stanisława Wielgusa gdy miał zostać pasterzem Kościoła warszawskiego.

    Gdyby wtedy abp Wielgus został jednak pasterzem Kościoła warszawskiego,
    dziś by nie było tego „pasztetu”.

    Darujcie sobie fałszywe autorytety.
    Jeśli nie macie tematu, lepiej nic nie publikujcie.

    Trzymajcie się zasady TAK, TAK – NIE, NIE.

    Liczę na Waszą rozwagę, Krzysztof z Łodzi

    • Ale tekst jest trafny jeśli chodzi o to co się dzieje. jak Palikot wykańczał PIS a teraz zaczął wykańczać Kościół. Nie zaszkodzi ludziom akurat ten tekst przeczytać.
      Natomiast zgadzam się z tobą że autorytetem Terlikowski nie jest. Ale ale. Moze się człowiek nawraca????

  2. Biscoter said

    Kopiuję własny komentarz z Frondy:

    Ze swej strony napiszę, że walkę z kryzysem należy zacząć od modlitwy i powrotu do wiary katolickiej, tej jedynej i prawdziwej, bez domieszki modernizmu, jakichś „ale” i innych pogańskich wpływów.

    Modlitwa, post i jałmużna.

    Może Fronda ogłosi krucjatę różańcową? Pielgrzymkę w intencji zażegnania złej sytuacji? (…) Najlepiej do Częstochowy.

    Tylko Bóg może nas ocalić, sami nic nie zrobimy. Braknie nam środków, sił i motywacji.

    Kyrie eleison!

    • szach said

      To może nie czekajmy na haslo ? Matka Boża w Medjugorje mówi,że modlitwą i postem możemy powstrzymać wojny i zawiesić prawa przyrody.

  3. pył ziemi said

    Podczas innego egzorcyzmu, kiedy egzorcysta oddawał cześć Niepokalanemu Sercu Maryi demon powiedział: „Jej Serce, sprawia nam ból. Im bardziej przebijaliśmy to Serce, tym mocniej biło. Im bardziej miażdżyliśmy to Serce, tym bardziej Ona miażdżyła nas. Im bardziej cierpiała, tym bardziej cierpieliśmy i my. Chcieliśmy zrobić jej na złość, a Ona zabijała nas swoim płaczem. Jej łzy są ogniem, który nas zabija”. Innym razem ten sam egzorcysta wzywał wstawiennictwa Niepokalanego Serca Maryi, a demon zaczął mówić o kolcach, które tkwią w tym Sercu (są one symbolem grzechów ludzkich) oraz o ludziach, którzy chcą ofiarować Maryi swe zadośćuczynienie. Powiedział wtedy: „Ludzie pomogli mi wbić w to Serce mnóstwo kolców, tysiące miliardów. Samiście mi pomogli wbić te wszystkie kolce. Właśnie wy! Ale im więcej kolców, tym większą ma siłę! Im więcej krwi, tym więcej mocy! Im więcej cierpienia, tym więcej chwały! Wasze grzechy zamieniły się w chwałę, bo wiele dusz poświęciło się Jej, żeby zadośćuczynić za zniewagi. Każda dusza, która Jej się poświęca, wyciąga kolec z Jej serca. A każdy taki wyciągnięty kolec, jest jak ognisty pal, który przebija nasz mózg. My ich bijemy, pokonujemy ich, palimy, drapiemy, rozszarpujemy ich na kawały, a oni padają na kolana i się modlą. My im ubliżamy, szkalujemy ich, znieważamy – a oni padają na kolana i się modlą. Ta tortura nigdy się nie skończy! Ta tortura nigdy się nie skończy! Jest ich za dużo! Za dużo! Tylu głupców się Jej poświęca. Tylko na to czekają, żeby umrzeć dla tej… i dla Jej Syna!”.

  4. Anna said

    Eutanazje zycze Palikotowi,gdyz ona tylko do niego pasuje..a on do niej..

  5. credo said

    może i trafny tekst
    ale co zrobił Terlikowski z fronda.pl ???
    co zrobił z Andrzejem Szubertem ? – cały jego blog nagle zniknął !
    teksty zamieszczane na frondzie są lepkie i poskręcane od wazeliny !

    • szach said

      Co do Szuberta,to akurat jestem ZA !!!Jeśli to ma być argumentem przeciwko Frondzie,to podpisuję się pod tą decyzją obiema rękami. Szubert trafil do Grypy a to co tam wypisuje jest nie do przelknięcia.
      Duch wieje kędy chce,a tekst z Frondy trafny. Tak samo to czuję. Dodać tylko można,że pierwszy sukces antykościola to wlaśnie ustępstwo w sprawie nominacji arcybiskupa Wielgusa ,nad czym boleję.Ale NON POSSUMUS!!

      • szach said

        oto wycinek wypocin Szuberta na Grypa666
        „Część starych (i dobrych) kolegów z Solidarności i z obozu całkowicie zbojkotowała tegoroczne obchody. Zarówno te oficjalne w Opolu jak i półprywatne spotkanie „weteranów” w Kędzierzynie-Koźlu, w jednym z najlepszych hoteli w województwie. Powodem tego była panująca u nich nadal… żałoba po Smoleńsku, a także gorycz, że bliźniaczy duplikat Patrioty Tysiąclecia nie załapał się po braciszku na Belweder. „Jak można świętować w takiej sytuacji! Polska ginie, a jedyny jej ratunek – Jarkacz – nawet zasłużonych pomników nie jest w stanie wywalczyć!„. Wszystkich więc uczestników obchodów uznali owi wyznawcy Jarkacza za „zdrajców Narodu”. A z tego wynika, że dla nich naród to Jarkacz i PiS(..)
        „Na przeciwległym punkcie stali wyznawcy drugiej politycznej szajki z klubu Sorosa – PiS-u. Byli w zdecydowanej mniejszości. Na spotkanie kolegów po latach przyszli wyłącznie w celu uprawiania projarkaczyńskiej agitacji. Wszyscy oni już po paru godzinach opuścili hotel, w którym spotkanie było zorganizowane. Nawet obecność regionalnej telewizji, czy redaktorki regionalnej GW (przed którymi mogliby wylewać ich gorzkie żale) nie powstrzymała ich od opuszczenia hotelu. Powodem tego była bezskuteczność ich agitacji.”

        Język jakby żywcem wzięty z forum onetu.Pan Szubert nie zapomnial wtrącić też zdania uniewinniającego Rosjan od udzialu w zamachu w Smoleńsku ,wszystko zwalając na barki bliżej nieokreślonych judeocentryków i CIA. Ta milość do Rosji i Putina jaką prezentuje p.Szubert wraz z autorem Grypy jest co najmniej zastanawiająca. A przy tym, traktowanie Polaków jako nieudaczników ,nie potrafiących niczego dokonać ,jest dość charakterystyczne. No i oczywiście ,to straszne!!!!,że weterani Solidarności nie korzystali z okazji rozmowy z GW (co prawda lokalną,ale jednak).
        Trzeba umieć odróżniać ziarno od plew, a u p.Szuberta więcej tych drugich i trzeba nie lada wiejadla,by wyluskać to co wartościowe.

      • Wojwit said

        A czyż na ustepstwo w sprawie nominacji abp. Wielgusa nie nalegał „zupełnie przypadkiem” Lech Kaczyński (do interwencji w Watykanie włącznie!). Czy to nie Lech Kaczyński klaskał z ukontentowaniem w kościele Świętego Krzyża w Warszawie po tym kiedy załamany abp. Wielgus (pod wpływem nacisków obecnego prymasa a wówczas nuncjusza apostolskiego – Kowalczyka) złożył rezygnacje z papieskiej (!) nominacji? A swoją drogą – trzeba mieć niezły tupet (chucpiarski) i całkiem sporo podłości, żeby zarzucać drugiemu działalność agenturalną do polecenia złożenia rezygnacji włącznie (sic!)(nie będąc samemu bez winy pod względem takiejż działalności) aby samemu zająć to miejsce. „Groby pobielane”. to i tak zbyt łagodne określenie.

        • Mariusz said

          takie są fakty

        • szach said

          Kto z was jest bez grzechu,niech pierwszy rzuci kamieniem. Co do interwencji w Watykanie L.K. nic mi nie wiadomo na ten temat.A co do oklasków,to ja tę rezygnację abp.Wielgusa zapisalam na jego korzyść,zachowal się honorowo,bowiem zostawiono Go samego wlaśnie wtedy, gdy Kościól powinien przemówić jednym glosem. Zabraklo jedności w poparciu dla b.Wielgusa wszystkich hierarchów Kościola,a za mówiącymi jednym glosem kaplanami, lud wierny stalby murem. Tak się nie stalo-niestety Media wprowadzily zamęt wśród ludzi i po raz kolejny pokazaly,że w konfrontacji z nimi, Prawda zostaje pokonana. Zwalanie winy na L.K. jest nie na miejscu,bo nawet gdyby prezydent udzielil abp.St.W.poparcia,to przy nagonce jaka byla rozpętana na osobę prezydenta, odwrócilo by się przeciwko obu mężom.To bylo coś w rodzaju pytania:czy powinniśmy placić cezarowi podatek? Co by nie odpowiedziano , zostaloby użyte przeciwko :albo że popiera agentów, albo że występuje przeciwko Kościolowi. Ja nauczylam się jednego: prawdziwym agentom wlos z glowy nie spada, raczej tym ,co ich chcą ujawnić. Brak lustracji przekreślil możliwość Polski jako państwa sprawiedliwego. Szatan dba o swoje slugi i daje tu na Ziemi wiele ,za duszę na wlasność na wieki.
          Jeśli dobra inicjatywa wychodzi np od Frondy,to nie duśmy jej w zarodku ,ale skoro jest dobra,to popierajmy bo „Duch wieje kędy chce”.

        • Wojwit said

          @Szach

          Prawda jest nie na miejscu? Czasem i owszem, ale najczęściej lepsza prawda nie na miejscu niż miejsce bez prawdy… Co do zachowania Lecha Kaczyńskiego i do jego osobistej interwencji „na szczeblu” watykańskim –
          poszukaj w sieci. Znajdziesz. Chyba że „wymazali”. I proszę nie mydl oczu, że LK oklaskiwał honorową postawę abp. Wielgusa, który był wtedy tak zaszczuty (i być może „zalekowany”), że dla – jak sądził – dobra Kościoła (a i pewnie w tym Jego stanie i dla spokoju) gotów był powiedzieć to co powiedział (albo i więcej…). Lech Kaczyński, wtedy w kościele, ewidentnie się CIESZYŁ, że dopiął swego… A propos – pamiętasz podskakującego jak piłeczka obrońcę polskich cukrowni i polskich plantatorów, Gabriela Janowskiego? Une mają metody… Usłużne „niezależne” me(r)dia, „katolickich” dziennikarzy jak Terlikowski czy reszta z GaPy. Oni też się wtedy na JE abp. Stanisława Wielgusa rzucili. Jakby On nie był Polakiem i Kimś, kto może zmienić oblicze Kościoła w Polsce – a przez to Polskę – zostawiliby Go w spokoju. A oczy nadal zamknięte… Może od mydlenia?

  6. Mariusz said

    Myślę, że jeśli będziemy wyliczać wzajemne błędy i nawzajem się oskarżać kto jakie winy nosi, to ciemność ogarnie naszą ojczyznę szybciej niż myślimy. Ponadto takie waśnie są bardzo „na rękę” naszym przeciwnikom i liczę się z tym, że wielu z „nas” będzie mocno krytykować i oponować przeciwko takim lub podobnym ruchom. Nie dajmy się skłócić i rozbić przez podstawionych kretów, wspierajmy każdą dobrą inicjatywę bez względu kto ją wymyślił lub kto poprowadzi.
    Nieprzyjaciel zamierza zadać decydujący cios, czas się wypełnia.

  7. Kier said

    http://www.christusvincit-tv.pl/
    http://wiadomosci.monasterujkowice.pl/?p=5774
    http://wiadomosci.monasterujkowice.pl/?p=5762
    http://wiadomosci.monasterujkowice.pl/?p=5698

  8. tozsamosc said

    Intronizacja (pięknie wykonany film… i tam muzyka!) – http://www.dailymotion.pl/video/xdhzgp_intronizacja_news#from=embed

    Link w prawej kolumnie strony pt „Intronizacja Chrystusa Króla” prowadzący do YT nie działa (film został usunięty)

    Pozdrawiam

  9. Wojwit said

    @Szach

    „Prawda was wyzwoli” „Tak – tak, nie – n ie, a co ponad to jest – od złego pochodzi”.* To tyle żeby podsumować kwestie poruszane pod tym artykułem. A radość Lecha Kaczyńskiego po abdykacji abp. Stanisława Wielgusa pamiętam (mam nadzieję, że nie tylko ja) z relacji telewizyjnych…

    *cytaty a’vista

    • szach said

      a Ty zawsze wiesz kiedy Tak a kiedy Nie? Bo ja się czasem mylę.

      • Wojwit said

        Ja też! Ale jeżeli się pomylę – i dostrzegę to – wtedy potrafię się wycofać z tego, co powiedziałem i przeprosić za wprowadzenie w błąd.
        Nie bierz proszę tego za moją pyszałkowatość i nie traktuj zbyt osobiście. Mnie po prostu hipokryzja wyjątkowo boli. Najbardziej zaś wtedy jeśli komuś apriorycznie zaufam – jak kiedyś Lechowi Kaczyńskiemu et consortes. A po czasie prawda wyjdzie na jaw i w końcu do mnie dotrze – bo wtedy czuje się wystrychnięty nie na dudka a na głupka. Zupełnego głupka. A prawda jest jaka jest i jest tam, gdzie jest…

        • szach said

          Ja nie bronię nikogo,ale widzę w jakiej żyjemy rzeczywistości.Gdyby ktokolwiek byl bez grzechu , ale wszyscy blądzą .Poza tym nie idzie gra o wyniesienie na oltarze ś.p. L.K. Nie twierdzę,że wszystko robil dobrze,ale wiele dobra za jego przyczyną bylo.A nawet jeśli w tej sprawie źle postąpil,to zdal już rachunek przed Bogiem.Pamiętam sprawę G.Janowskiego i Jego poświęcenie w obronie cukrowni.Nie zwiodą mnie media,bo patrzę na czyny,a jaki jest świat ,wiem. Nie twierdzę też,że w jakiejś partii są sami źli albo sami dobrzy ludzie,bo to nierealne.Wśród 12 apostolów byl jeden zdrajca ,a co dopiero wśród tysięcy czlonków czy urzędników. Ale to ,co pan Szubert wypisywal przed wyborami i nadal wypisuje,to indoktrynacja i świadome dzialanie na szkodę Polski. Jeśli zostal usunięty z Frondy,to popieram.Czynienie z tego zarzutu Terlikowskiemu ,jest jak mówienie,że Nie znaczy Tak. Nikogo tu nie bronię,bo grzech zawsze należy nazywać grzechem,ale cnotę trzeba nazwać cnotą. Jeśli dobro wyjdzie od kogoś,kto cale życie czynil zlo ,to i tak pozostaje to dobrem .Nie jestem znawcą,ale widzę jakie sily nie chcą dopuścić do zjednoczenia się Polaków. Solidarność nie ma prawa się powtórzyć.Dlatego wprowadza się zamęt, bo wtedy coraz więcej ludzi lyka bezkrytycznie papkę telewizyjną.A jak jeszcze poczytają,że wlaściwie wszyscy są źli i najlepiej nie brać udzialu w wyborach i takie teorie docierają nie do tych,co dbają tylko o swój interes ,ale do tych,co choć rozbici,ale szukający prawdy i dobra.I tych wlaśnie się przekonuje,by siedzieli w domu bo nic zmienić nie mogą,to mamy co mamy.Jedyne medium niezależne Radio Maryja ,a jaka nienawiść wśród ludzi choć nigdy tego radia nie sluchali.Jakie byly ostatnie lata ks.Jankowskiego albo np.p. Walentynowicz.Niszczy się wszystko,wlącznie z historią,by nic nie pozostawić Polakom do dumy.Pamięć o JPII, Solidarności, Cudzie nad Wislą, AK… Pozostal Kościól ,więc ten ostatni przyczólek też niszczą,by czlowiek nigdzie nie mial oparcia i nie bylo niczego,co by jednoczylo Polaków.

        • szach said

          p.s. Mozesz podeslać jakiegoś linka z tą interwencją L.K. w Watykanie? Może źle szukam,ale nic wiarygodnego nie mam.

        • Wojwit said

          Służę Pani uprzejmie:

          http://5wladza.eu/?p=312
          „(…)Krzysztof Leski ogłosił po godz. 13.00 w TVP 3, że to prezydent Lech Kaczyński osobiście zadzwonił do papieża Benedykta XVI w sobotę wieczorem i uświadomił mu, jak naprawdę wyglądała współpraca abp Wielgusa z SB. Wcześniej Benedykt XVI był rzekomo dezinformowany w tej sprawie. Dlatego po telefonie polskiego prezydenta zareagował ostro – i zmusił abp Wielgusa do rezygnacji…”

          http://krotoszyn.naszemiasto.pl/archiwum/1361592,arcybiskup-stanislaw-wielgus-ustapil-na-polecenie-papieza,id,t.html
          „Telefon do Watykanu
          Najdalej idące spekulacje mówią, że o takim rozwiązaniu przesądziła telefoniczna rozmowa Lecha Kaczyńskiego z Benedyktem XVI. Prezydent miał zadzwonić do Watykanu w sobotę, gdy niczego nie przyniosły konsultacje na niższych szczeblach…”

          http://www.gazetaswiecka.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=473&Itemid=70
          „(…)Ale mimo przywiązania do wiary i powoływania się na autorytet Jana Pawła II, potrafił mieć inne zdanie od Kościoła – był np. przeciwny zaostrzaniu ustawy chroniącej życie, opowiadał się za karą śmierci. Dbał o czystość Kościoła, czego wyrazem jego interwencja w sprawie abp Wielgusa…”

          http://marucha.wordpress.com/2010/05/16/nieopublikowany-wywiad-z-prezydentem-lechem-kaczynskim/
          „(…)Wreszcie ostatnią sprawą, o której bym wspomniał, była interwencja w sprawie obsadzenia przez arcybiskupa Wielgusa warszawskiej metropolii…”

        • Dla mnie wszystkie te źródła sa mało waiarygodne

        • Annah said

          Przecież nie ma pewności o czym rzeczywiście rozmawiali, z ust prezydenta ani papieża tego nie wiemy, a o rożnych źrodlach…, są czyste i brudne krótko mówiąc.
          Jeśli nie znacie to posłuchajcie bajki z wyborczej, tvn, zycia warszawy, onet…

          http://www.wykop.pl/link/145493/dowod-na-klamstwa-gazety-wyborczej-tvn24-zycia-warszawy-onet-pl-wp-pl/

        • Annah said

          Przykład drugi, jak dalece idące wnioski można wyciągać dla wspierania swojej opcji politycznej:

          Andrzej Szubert: Generalicja należąca do NATO nigdy i w żadnym wypadku lecąc w sprawach nie związanych z NATO, na dodatek lecąc do wrogiego wobec NATO kraju, nie wzięłaby ze sobą w laptopach tajnych kodów i szyfrów NATO-wskich. Chyba, że uni zadbali o to, iż w komputerach naszej generalicji znajdowały się celowo tam umieszczone, sfabrykowane fałszywki dotyczące NATO. A potem jest „katastrofa” i Rosjanie dostają w ich łapska „tajemnice NATO”. Jest to stara i prosta zasada dezinformacji wroga. Nie przypuszczam, aby Putin dał się na to nabrać. To szczwany lis, specjalista od takich właśnie akcji dezinformacyjnych. SAm to wcześniej, jako KGB-owiec robił. A całe postępowanie Macierewicza jeszcze raz dobitnie pokazuje, że jest on jednym z najbardziej niebezpiecznych i gorliwych agentów żydostwa rządzącego Polską. Biorąc dodatkowo fakt, że jest on asem atutowym propagandy o. dyrektora w RM i TV Trwam, należy wnioskować, że i Rydzyk w międzyczasie stał się ważnym agentem wpływu unych.

          http://grypa666.wordpress.com/2010/08/30/niedokonczona-historia/

        • Zeszedł tamten blog już całkiem na psy. Szubert , Bein dobrali się ale też odsłonili się i wiemy że nam nie pomagają tylko szkodzą.

        • Annah said

          Dla zainteresowanych faktami bez indoktrynacji na temat katastrofy

          http://ndb2010.wordpress.com/

        • Wojwit said

          @Królowapokoju

          Ostatni, niepublikowany, wywiad z Lechem Kaczyńskim u Maruchy też? Ciekawe dlaczego?..
          Dla mnie jest to (marucha.wordpress.com)
          jedno z najbardziej wiarygodnych źródeł. Nota bene: (i proszę czytelników: bez insynuacji o krecią robotę, bo to mnie obraża) – jeżeli w „Rozmowach niedokonczonych” (z ubiegłej soboty) słyszę jak apb. Adam Lepa (diecezja sandomierska) stawia Józefa Piłsudskiego jako wzór moralności (tego, co zmienił wyznanie na ewangelickie) i najżarliwszego patrioty, zwycięzcę Bitwy Warszawskiej (a wszak Pilsudskiego tam nawet nie było) a zapomina o Cudzie nad Wisłą i nikt tego nie neguje – ani o. Rydzyk prowadzący tę audycję osobiście ani słuchacze, to co mam myśleć o tym źródle?

        • Nie jestem Alfą i Omegą ale zabarwienie Maruchy Samoobroną mi nie za bardzo odpowiada bo idzie w kierunku Szuberta. Nie znoszę ludzi którzy trwają przy czymś czego nigdy nie można osiągnąć popychajac tym samym nasz kraj w jeszcze gorsze bagno. (przykład Bein pisał Kaczyński = Komorowski) . Czy to prawda?? Komorowski wycina wszystkich z mnediów z wladzy ze stanowisk. Za Kaczyńskiego cos sie dostawało do mediów byli ludzie moze nie dużo ale byli we władzach w mediach itp.

        • Wojwit said

          @Królowapokoju

          Do „Samoobrony”? Raczej nie Marucha – tylko co niektórzy wpisujacy komentarze. „Samoobrona” królowala na „grypie” A i to rzadko – bywało i owszem – przed wyborami. Raczej strona Gajowego ma zabarwienie katolicko – narodowe. Umiłowanie tradycji – także tej przez duże „T” – w liturgii. To można tam znaleźć. Jest także bardzo przyzwoicie moderowana…

          P.S.
          Jedynka w dół w Twoim ostatnim wpisie (komentarzu), to nie ode mnie. Żebyś nie myślał…
          Prawda jest ważna!
          Na kłamstwie nic się nie da zbudować. W każdym bądź razie nic dobrego…

        • Cox said

          Tak dla porządku to bp. lepa jest biskupem diecezji Łódzkiej, a nie Sandomierskiej.

        • Wojwit said

          @Cox

          Wyraźnie mówili w trakcie tej audycji w Radio Maryja, że Sandomierskiej. A więc za nimi powtórzyłem… O wcześniejszych związkach tego duchownego ze Stalową Wolą też wspomnieli. Że też nie dał rady się dodzwonić do radia ktoś, kto by się spytał dlaczego nowoczesny polski przemysł zbrojeniowy – COP (a więc i Stalową Wolę no i Starachowice – ciężarówki i wozy bojowe, PZL Świdnik – samoloty) zaczęto budować dopiero po śmierci Piłsudskiego… Ks.biskup powinien akurat to, choćby z racji tych związków dokładnie wiedzieć, choć jako doktor nauk społecznych znać prawdę o Piłsudskim (i przekazywać ją!) również powinien.

        • Cox said

          Ordynariuszem diecezji sandomiersskiej jest bp.Krzysztof Nitkiewicz, bp. pomocniczym jest Edward Frankowski, natomiast bp. seniorem Wacław Świerzawski.Biskup Lepa być może był wcześniej związany z tą diecezją.

  10. pustelnik said

    Niektorzy poczuli taka sile wladzy pamietam to ,bylo to dla mnie szokiem ,ze ludzie swieccy wtracaja sie do kosciola.Od 6 lat praktycznie nie ogladam TV i jest mi z tym bardzo dobrze .Pewnie papieza tez chcieliby wybrac.Prosty lud wie ,ze o dobrego pasterza trzeba sie modlic ,a nie wybierac.Czlowiek planuje Bog krzyzuje.

  11. Wojwit said

    @Królowapokoju

    Warto zamieścić jako następny artykuł – w imię prawdy, żeby nie budować na kłamstwie, bo tak postawione mury będąc krzywe muszą się zawalić. Może dotrze to także do tych, co „nie wiedzą” o tych faktach w Radio Maryja. To radio kiedyś wydawało się być (i może było) inne…

    MASOŃSKIE rządy Piłsudskiego i jego kontynuatorów

    http://marucha.wordpress.com/2010/09/01/zwyciestwo-w-1920-roku-to-zasluga-gen-rozwadowskiego/

    „MatkaPolka powiedział/a
    Z okazji rocznicy wybuchu wojny zawsze wspomina się Pakt Ribbentrop Mołotow i cios sowiecki w plecy. Rzadziej mówi się o działaniu V kolumny niemieckiej, jeszcze rzadziej zdradzie Żydów i kolaboracje z agresorami. Mówi się wiele o ogromie zbrodni katyńskiej i winie Rosjan; NIE mówi się o tej zbrodni w kontekście ŻYDOWSKIEGO kierownictwa NKWD. Nie zestawia się zbrodni katyńskiej z ogromem zbrodni żydowskich komisarzy ludowych na narodzie rosyjskim.

    Nic nie wspomina się o 1000-cu niemieckich Katyniów.

    Jednak NAJRZADZIEJ poruszanym tematem są MASOŃSKIE rządy Piłsudskiego i jego kontynuatorów. Większość piłsudczyków było masonami. Piłsudski wraz ze swoja ekipa masońską. Zostawił Polskę bezbronna, a praktycznie metodycznie niszczył polską armię. W odstawkę lub do Berezy posłał większość polskich generałów zastępując ich swoja ekipa całkowicie masońska. Od samego początku stawiał na konnice tj. armie sieczkową, podczas gdy wszyscy naokoło się motoryzowali.

    Dobrym przykładem ilustrującym problem jest odmowa zezwolenia na lądowanie 1500 samolotów czeskich (praktycznie daru czeskiego dla Polski) tuz przed agresja Niemiec hitlerowskich na Czechosłowację w połowie marca 1939. Pół roku później czeskie myśliwce, jako trzon hitlerowskiej Luftwaffe siały grozę nad pustym i bezbronnym polskim niebem. Również Benesz w obliczu hitlerowskiej agresji zwracał się do prezydenta Mościckiego z dramatycznym apelem o współprace przeciw agresji hitlerowskiej. A dużo wcześniej socjalista Moraczewski odrzucił propozycje przeniesienia zakładów zbrojeniowych Skody na teren Polski.

    Polityka Prus w stosunku do Polski jest od wieków taka sama – osłabić Polskę gospodarczo i militarnie zubażać i pauperyzować. Trzeba przyznać, że tajna polityka i dyplomacja Prus jest bardzo skuteczna i wyrafinowana.
    Perfidia i przewrotność Krzyżacka jest dobrze ukryta, ale po owocach ich poznajemy. Zresztą dotyczy nie tylko Polski, ale również np. Rosji.
    Polega na umieszczeniu swoich agentów na kluczowych decyzyjnych pozycjach (August II, Romanowie, caryca Katarzyna II – Sofia Augusta Anhalt – Zerbst.); zresztą na dworze angielskim mężem królowej Victorii był pruski książę Albert. Ale o wpływach Krzyżaków i Templariuszy na dwory europejskie t osobny temat.

    POLSKĘ ZNISZCZYŁA PRUSY, MASONERIA O PROWENIENCJI KRZYŻACKIEJ I ŻYDZI. Od Augustami Mocnego i rozbiorów, poprzez Piłsudskiego, aż do dnia dzisiejszego.

    „Po to Bóg stworzył żydów polskich, abyśmy mieli armię doborowych szpiegów” (Otto von Bismarck).

    NO A JAK TO SIĘ MA DO TERAŹNIEJSZOŚCI. Polska jest pod wpływem Niemiec i sytuacja jest identyczna jak przed wojną. Niemcy osłabiają Polskę gospodarczo i militarnie tak jak w latach międzywojennych. Już niedługo nie będzie Niemcom potrzebna Unia Europejska (właśnie zastopowali ostatnio proces integracji europejskiej decyzja niemieckiego Trybunału Konstytucyjnego w Karlsruhe), aby zdobyć Polskę.

    Polska jest słabiutka militarnie. 90 tys. wojska Polskiego to korpus ekspedycyjny używany zresztą poza granicami kraju. Czy dalej mamy powszechny obowiązek wojskowy tak jak w Niemczech?

    PIŁSUDSKI TO MAJSTERSZTYK TAJNEJ DYPLOMACJI PRUSKIEJ.
    95% Polaków do dziś wierzy, że był bohaterem narodowym i zbawcą Polski. – nic bardziej złudnego

    W „wyzwolonej” po 1 wojnie Polsce Niemcy dalej MIMO PRZEGRANEJ WOJNY utrzymywali kontrole przez osadzenie swojego AGENTA Piłsudskiego.

    Najbardziej utrwalony mit o Piłsudskim to „Cud nad Wislą”

    *Piłsudski NIE BYŁ ŻADNYM ZWYCIEZCA BITWY POD WARSZAWĄ W 1920,
    NIE BYŁ DOWODZACYM, NIE BYŁ W OGÓLE NA POLU BITWY POD WARSZAWA.

    *Bitwa o Warszawę w 1920 rozegrała się 13, 14.
    * 15 Sierpnia już było praktycznie po bitwie.

    * 13 i 14 sierpnia Piłsudski był w drodze do i w Boboli – 440 km (trzy dni jazdy) od pola bitwy – był u kochanki Szczerbińskiej, która potwierdza to w swoich pamiętnikach.
    * 15 sierpnia Piłsudski był 120 km (dzień jazdy) od pola bitwy na chrzcinach w odległości – dokument z jego podpisem. Był ojcem chrzestnym.

    * Piłsudski nie był dowodzącym w bitwie pod Warszawa – przyjął rozkazy od dowodzącego, którym był gen Rozwadowskiego – dokument z podpisem Piłsudskiego. Parę dni wcześniej złożył REZYGNACJE Z FUNKCJI NACZELNEGO WODZA na ręce ówczesnego premiera Witosa, ( co ujawnia Witos w swoich pamiętnikach wydanych w 1962 r). (po klęsce wyprawy na Kijów)

    Nie ma potrzeby nawet cytować krytycznej literatury wobec Piłsudskiego. Wystarczy wskazać jego własne pamiętniki i powszechnie znane fakty

    * W SWOICH WŁASNYCH PAMIĘTNIKACH „ROK 1920” PIŁSUDSKI PISZE (STRONA 216)

    „Dnia16 sierpnia rozpocząłem atak” (a wiec dwa dni po bitwie – Bolszewicy już byli w pełnym odwrocie; 16 sierpnia już było po mszy dziękczynnej w Radzyminie w intencji „Cudu nad Wisłą”, popołudniowe gazety już zdążyły opisać szczegóły mszy (pamiętniki gen. Hallera) – a Piłsudski dopiero zaczyna atak!!!!

    (w samych pamiętnikach Piłsudskiego jest pełno takich SAMOKOMPROMITACJI)

    „ Dzień 17 .08 nie przyniósł mi wyjaśnienia zagadek”
    (Gdzie jest moje wojsko? Gdzie jest nieprzyjaciel?)

    Piłsudski to dezerter Bitwy pod Warszawa 1920 .Twórcą zwycięstwa był Gen. Rozwadowski to od niego otrzymał Piłsudski rozkazy (Których nie wykonał – wyczekując ze swoja armia południową).
    Piłsudski to dyletant wojskowy o umiejętnościach feldfebla

    Ale dalej

    Piłsudski (WYSŁANY PRZEZ NIEMCÓW) oczywiście na polecenie Niemiec., przejął władze z rąk Rady Regencyjnej/Stanu ( Tworu niemieckiego) w cudowny sposób wprost z Magdeburga, gdzie był internowany na własna prośbę.

    Zadaniem Piłsudskiego było niedopuszczenie do powstania silnej Armii Polskiej i silnej gospodarczo i terytorialnie Polski.

    Federalizacja to była koncepcja niemiecka po przegranej wojnie stworzenie małych przedtem nieistniejących państw buforowych. Zrealizował ja Piłsudski pod płaszczykiem Federalizacji. Nie byłoby ŁOTWY, Litwy, Białorusi, Ukrainy. BYŁABY POLSKA.!!!

    Piłsudski – Socjalista i Bolszewik – ukształtowana osobowość, jako rewolucjonisty na 5-cio letnim zesłaniu kolo Irkucka wraz z innymi bolszewikami i terrorystami.

    Niemcy wysłali Lenina do Rosji, aby robił rewolucje Bolszewicka, a Piłsudskiego do Polski.. .( No właśnie, – po co? Przecież nie po to żeby wyzwalał Polskę , bo to już było postanowione w Wersalu )

    Piłsudskiego w Wersalu nie było – Negocjował Dmowski – największy sukces dyplomatyczny w dziejach Polski !!! Legiony Piłsudskiego – sprzymierzone z Niemcami – były największą przeszkoda w negocjacjach. Trzeba było stworzyć Armie Dmowskiego-Hallera – ze skladek i pomocy Polonii Amerykańskiej i Kanadyjskiej stworzono 90 – tysieczna dobrze uzbrojona armie Piłsudski ja Rozbrajał!!!

    PIŁSUDSKI TO MASON , Rycerz Kadosz 30 stopień wtajemniczenia. Piłsudski. Prusy masoneria, żydzi zniszczyli Polskę.

    Zawzięty wróg Rosji Carskiej, ale nie Bolszewizmu.
    Piłsudski to agent Pruski i główny wykonawca polityki niemieckiej. Głównym elementem jego gry politycznej było niedopuszczenie do stworzenia silnej Armii Polskiej ok. 1,000,000 wojska ( Rozbicie Zjazdu Polaków Wojskowych w Petersburgu w czerwcu 1917 przez bojówki PPS). To była olbrzymia i konkretna szansa. Milionowa armia miałaby olbrzymie znaczenie.

    W zamian zostały tylko Brygady Piłsudskiego 20,000 o praktycznie żadnej istotnej wartości militarnej.

    Niedopuszczenie do powstania silnej armii Polskiej – polskich żołnierzy w szeregach zaborców pod koniec 1 wojny światowej. To mogła być 1,000,000 armia – wtedy polska byłaby w całkiem innej pozycji negocjacyjnej.
    Wojska polskie stały na tzw. „Linii Dmowskiego” i bolszewicy dwa razy proponowali rozejm w 23 grudniu 1919 i w 29 styczniu 1920. Bolszewikom zależało na pokoju, bo mieli na głowie walke z Biała Armią

    W Kwietniu 1920 Piłsudski zerwał rokowania i poszedł na Kijów – zdobywać Ukrainę dla Petlury, bo przecież nie dla Polski. (realizował niemiecką politykę federalizacji ) Samowolnie wbrew polskiemu rządowi i rządom aliantów.!!!!!

    Wyprawa na Kijów była nieporozumieniem wojskowym i politycznym – Wojska sowieckie cofały się same.Pobył miesiąc w Kijowie bez celu i zaczął odwrót, ( po co wiec szedł na Kijów??), a w konsekwencji bitwa pod Warszawa. Piłsudski sprowokował bolszewików do tej wojny.!!
    Gdyby Piłsudski i poszedł z Denikinem na Moskwę nie byłoby w ogóle Komunizmu !!!

    Poszedł na Kijów wygubił 200,000 żołnierzy ( kolejny argument o niszczeniu Polskiej Armii)

    Wyprawa na Kijów była klęską bardzo daleka w skutkach. Polska byłaby jednolitym krajem od Dyneburga na Łotwie po Kamieniec Podolski na Ukrainie, Mińsk na Białorusi, ; Polska strąciła Iłłkuszte, Drysse, Połock, Bobrujsk, Borusow, Słuck, Mozyrz, Starokonstantynów – to tylko straty terytorialne.

    PIŁSUDSKI TO GŁÓWNY HAMULCOWY ODRODZONEJ I NIEPODLEGŁEJ POLSKI .
    Niszczył zdobycze polityczne Dmowskiego – Obozu Narodowego. Odzyskanie Niepodległości to największy sukces dyplomatyczny polskiej dyplomacji, ale przecież nie Piłsudskiego Nie było go w Wersalu, gdzie powstawała Polska
    Był internowany przez 18 miesiecy przez Niemcy w Magdeburgu – na własną prośbę !!

    Piłsudski – knuł, destabilizował i konfliktował życie polityczne Polski z trudem kształtowane po 1918
    Kulminacja tego był zamach majowy 1926 – FINANSOWANY PRZEZ MASONERIE BRYTYJSKA !!
    Po przewrocie majowym niszczył generałów polskich odsyłając na emeryturę lub mordując tak jak Rozwadowskiego czy gen Zagórskiego

    Legiony to twór austriacki stworzyło dowództwo Austriackie – a nie Piłsudski – był zaledwie brygadierem. To tylko kilka punktów bogatej literatury o Piłsudskim

    http://dziedzictwo.polska.pl/katalog/index ,Wojna_polsko-bolszewicka,cid,2351.htm
    http://encyklopedia.korba.pl/page/Tadeusz_Rozwadowski
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Tadeusz_Rozwadowski
    http://gemini.miks.uj.edu.pl/epi/2003/lux25/glowna_m.html
    http://www.mw.org.pl/t.php?id=1210
    http://omp.freehost.pl/arty/gen.htm
    http://www.npw.pl/ARCHIWUM_NPW/2005_09_10/HiW-Bloch_85_rocznica.html
    http://www.rozwadowski.org

    http://www.myslpolska.org/node/8553

    W trosce o prawdę historyczną

    http://www.myslpolska.org/node/7612

    http://www.historycy.org/index.php?showtopic=4532

    http://www.rozwadowski.org/v2.0.1.2/

    JĘDRZEJ GIERTYCH, O PIŁSUDSKIM, Londyn 1987, Nakładem własnym, strony 149-159.
    http://infonurt2.com/index.php?mod=article&cat=Historia&article=4

    [Książka J. Giertycha, O Piłsudskim, na charakter popularyzatorski. Autor nie zaopatrzył jej — jak inne swoje dzieła — w szereg przypisów źródłowych i komentarzy. Jest zwięzła, by była tania, i by była łatwiejsza w czytaniu. Na str. 3 Autor dodał taki przypisek: Kto chce poznać dzieje Piłsudskiego dokładniej, winien zapoznać się z książkami obszerniejszymi i o charakterze źródłowym i o naukowej dokumentacji. Także i z moimi. Wymieniłbym z tych ostatnich rozdziały dotyczące Piłsudskiego, w książce „Tragizm losów Polski”, Pelplin 1936. „Rola dziejowa Dmowskiego”, Chicago, tom I, 1968. Józef Piłsudski 1914-1917”, Londyn tom I 1979, tom II 1982. „Rozważania o bitwie warszawskiej 1920 roku”, Londyn 1984. „Kulisy powstania styczniowego”, Kurytyba, 1965 i liczne mniejsze rozprawy, zwłaszcza w „Komunikatach Towarzystwa im. Romana Dmowskiego”, Londyn, tom I 1970/71, tom II 1979/80.]

    JEGO PRÓBY ZAMACHU W 1922 i 1923 ROKU

    WIZJA ŚWIĘTEJ FAUSTYNY KOWALSKIEJ, która zanotowała pod datą 12 maja w dniu śmierci Jozefa Piłsudskiego
    Wieczorem , zaledwie się położyłam do lóżka , zaraz zasnęłam ,ale jak prędko zasnęłam, tak jeszcze prędzej zostałam zbudzona/… Wtem ujrzałam pewna dusze, która rozłączyła się od ciała w strasznych mękach. O Jezu, kiedy to mam pisać, drze cala na widok okropności, świadczą przeciw niej (…) dusza, która widzę w skonaniu, jest to dusza, która jest pełna zaszczytów i oklasków światowych, a których końcem jest próżnia i grzech.
    Na koniec wyszła niewiasta, która trzymała jakby w fartuchu łzy i ta bardzo świadczyła przeciw niemu (…) Nie mam wyrazów ani porównań na wypowiedzenie rzeczy tak strasznych
    (Faustyna Kowalska; „Dzienniczek. Miłosierdzie Boże w duszy mej” Wydawnictwo Księży Marianów. Warszawa 1995 str 152-153.

    Okoliczności Pogrzebu Piłsudskiego w relacji wybitnego masona okultysty
    Kazimierza Chodkiewicza ( broszura – „Kraków ognisko sil tajemnych”)

    Gdy godzinę po śmierci Marszalka staliśmy przed bramą Belweder, a Prezydent , ministrowie i dostojnicy państwowi weszli do środka , aby złożyć ostatni hołd temu Wielkiemu Człowiekowi , nie słychać było żadnych slow , nie widać, było najmniejszego poruszenia, a jedynie lzy w oczach wszystkich. Płakali nawet ci , którzy nigdy tego nie robili . I tylko cisza, cisza najwyższa
    Och ! to jest tchnienie Wawelu , tchnienie Tatr obecne tutaj

    W dniu i godzinie pogrzebu Marszałka Józefa Piłsudskiego przebudził się czakram na Wawelu zainstalowany tam prawie dwa tysiące lat temu przez Apoloniusza z Tiany. Temu aktowi białej magii towarzyszyło wiele niezwykłych zdarzeń. Tak przynajmniej twierdzi autor tej opinii, Kazimierz Chodkiewicz, oficer Drugiej Rzeczpospolitej, a jednocześnie twórca legendy krakowskiego czakramu i jeden z najsłynniejszych polskich teozofów. (..)
    Alicja Łukawska
    Fragmenty artykułu z magazynu
    “Czwarty Wymiar”; http://www.mag.media.pl

    Artykuł pochodzi z „Wiedzy i Życia” nr 9/2001

    archiwum.wiz.pl/2001/01090100.asp

    WŁADYSŁAW M. TURSKI

    OPINIE – CZAKRA CZYLI TAJEMNICE POLA

    To cud prawdziwy, że fizyk z porządnego uniwersytetu poświadcza istnienie Duchowej Siły w postaci zmiennego pola magnetycznego.
    Lato, upał, ogórki. Z głębin szkockiego Loch Ness niechybnie wynurzy się potwór. Z dalekiego marginesu nauki polskiej wychynął specjalista od czakr, szef fizyki komputerowej z Uniwersytetu Jagiellońskiego, profesor Stanisław Micek.
    Przed drugą wojną światową głównym ekspertem od wawelskiej czakry był płk Kazimierz Chodkiewicz, żandarm, mason, teozof i komentator dzieła Nostradamusa w jednej osobie. Według płk. Chodkiewicza, Wawelski Ośrodek Mocy założył Apoloniusz z Tyany, który licząc sobie dobrze ponad 90 lat, odbył daleką podróż na północ i około roku 95 n.e. zakopał w wawelskim wzgórzu amulet. Dowodem, że tę podróż odbył, jest całkowity brak wzmianek o tym w zachowanych biografiach Apoloniusza. Podobnie jak dowodem na to, że mieszkańcy Nowogrodu Wielkiego posługiwali się telegrafem bez drutu, jest brak drutu we wszystkich wykopaliskach na tamtym terenie.
    Talizman zakopany na Wawelu był „na wpół uśpiony. Jego czas jeszcze nie dojrzał, toteż pulsował tylko energią niezdolny do przekazania jej w całości […] Aby mogły być zebrane siły potrzebne do obudzenia wawelskiego Lotosu, musiał umrzeć jeden z synów […] narodu. […] Marszałek Józef Piłsudski. […] Z ciała Marszałka i jego trumny uczyniono (…) drugą część talizmanu, jego dodatni biegun energii”. Co prawda, moce ciemności (burze, huragany i hierarchia kościoła katolickiego) sprzeciwiały się wprowadzeniu trumny Marszałka na Wawel, ale trudności przezwyciężono. „Przekaźnik sił Dobra stał się gotów do niesienia pomocy Europie w czekającej ją śmiertelnej walce z siłami Zła, które zagroziły Cywilizacji Zachodniej” (cyt. za: K. Chodkiewicz, Kraków ognisko sił tajemnych Duchowy Ośrodek Mocy, Wydawnictwo Wawelskie, Kraków 1992).
    Ostatnio o czakrze wawelskiej zrobiło się głośno, gdy kurator Zamku uniemożliwił żądnym ezoterycznych doznań turystom kontakt ze skałą zawierającą obudzony talizman Apoloniusza. Sytuację tę postanowili wykorzystać sprytni gospodarze zamku w Niepołomicach, rzadziej odwiedzanego (choć pięknego) zabytku. Ogłosili więc, że Kazimierz Wielki, zakładając zamek w Niepołomicach, przeniósł kamień węgielny z Wawelu, a w nim czakrę lub jej fragment, choć nie jest jasne, jak czakrę, będącą wirem energii transcendentalnej, można dzielić na kawałki.
    Oglądany dziś w ślicznej rekonstrukcji renesansowy zamek w Niepołomicach był widownią wielkiej tragedii: tu w pewien wrześniowy dzień 1527 roku poroniła królowa Bona; drugi syn Zygmunta Starego żył tyle tylko, by zostać ochrzczony. Gdyby nie ten wypadek August miałby brata, Olbrachta, i kto wie, jak potoczyłyby się dalsze dzieje dynastii i Polski. Wawelsko-niepołomicka czakra nie uchroniła jednak Bony przed poronieniem, być może też była jeszcze wpółuśpiona.
    Chodkiewiczowska wizja przyszłości odczytana z Nostradamusa w 1939 roku pełna jest obrazów rozbrajającej głupoty: w okolicy Paryża wybucha wielki wulkan, w 1999 roku zstępuje z nieba (sic!) nowy król Francji, Henryk Szczęśliwy, który rozpoczyna wojnę z Anglią, podbija kraje islamu i wsparty przez Wielkiego Papieża, władającego Prowansją (sic!), jednoczy całą Europę na 57 lat pod swoim berłem. Kolejną wojnę światową wszczynają Niemcy w 2100 roku. Taki poziom reprezentują przedstawiciele wiedzy tajemnej i tak wiarygodne są ich przewidywania wsparte mocą wawelskiej czakry.
    Wiele dziwnych rzeczy przewidział płk Chodkiewicz. Ale to, żeby fizyk (niechby i komputerowy) z porządnego uniwersytetu w publicznej telewizji poświadczał istnienie Duchowego eródła Siły w postaci zmiennego pola magnetycznego, nie, taka wizja nie zrodziła się nawet w skołatanym umyśle żandarma, masona i teozofa.

    Wierzyć nie wierzyć – przeczytać warto
    • Tuesday, January 13, 2009, 18:42
    http://www.meritum-news.com/KULTURA/?p=42

    Henryk Pająk
    PONURA PRAWDA
    O PIŁSUDSKIM

    CO TO ZA WÓDZ?

    Co to za wódz, który za austriackie srebrniki staje się agentem zaborcy?

    Co to za wódz, który w sierpniu 1914 roku wyrusza podpalać polski dom po to, aby ogień przeniósł się na dom drugiego zaborcy?

    Co to za wódz, który wyrusza na Kijów, aby kosztem 200 000 poległych Polaków realizować teutońską politykę okrążania Polski od wschodu?

    Co to za wódz, który na trzy decydujące dni bitwy warszawskiej zrzeka się funkcji Naczelnego Wodza i Naczelnika Państwa i ucieka do swej konkubiny za Częstochowę?

    Co to za wódz, który w maju 1926 roku wywołuje wojnę polsko-polską i polski żołnierz musi strzelać do polskiego żołnierza, aby ON stał się dyktatorem narodu?

    Co to za wódz, który morduje najlepszych generałów, bo wiedzą o nim za dużo, innych rozpędza lub więzi i poniża, bo są mądrzejsi i nieposłuszni?

    Co to za wódz katolickiego narodu, który oficjalnie wyrzeka się wiary katolickiej, aby ożenić się z protestancką rozwódką, z konkubiną ma nieślubne córki, na łożu śmierci odmawia przyjęcia księdza, by potem spocząć na Wawelu wśród katolickich królów Polski?

    Co to za historycy, co to za „polska” historiografia, która przez 70 lat nie stawiała tych pytań, okłamując Polaków legendą o nim – BUDOWNICZYM POLSKI ODRODZONEJ?”

  12. Tymoteusz said

    Pan Jezus:
    „ Drogie dzieci, Moje wszelkie kary, które was nawiedzają, to nie są ode Mnie. Ja tylko dozwalam na nie. To Mój wróg chce zniszczyć was, wasze dobra materialne i chce zniewolić wasze serca, a on ma przeróżne pomysły. Mój wróg jest bardzo zdolny i wie jak to zrobić, bo to był Mój najpiękniejszy i najmądrzejszy anioł. Dlatego mówię wam – nie gromadźcie tak wiele kosztem wielu wyrzeczeń, bo powiadam: „wczoraj” – to historia; „dzisiaj” jest wasze, a „jutro” należy do Boga. Ja z miłości do was jestem Miłosierny i komplikuję zamiary Mojego wroga i wiele już razy udaremniłem nieszczęścia na wielką skalę. Oni – wasi wrogowie, chcieliby za jednym razem zniszczyć wszystko – całą ziemię, nie myśląc o konsekwencjach. Ja udaremniam ich wiele zamiarów i dlatego to niszczenie ziemi postępuje bardzo powoli. Ja cały czas oczekuję od was powrotu do Mnie i dlatego daję wam czas do wynagradzania za wasze grzechy. Daję wam czas do błagania całego Nieba o ŁASKI. Daję wam czas do wyboru i rozważania między DOBREM a ZŁEM. Dlatego zawsze mówię: w każdej minucie waszego życia bądźcie przygotowani na spotkanie ze Mną. Ale ja nigdy nie mówię kiedykolwiek o jakiejkolwiek dacie. Dla Mnie każda data jest możliwa. Wy nawet nie wiecie, ile już razy udaremniłem plany Moich wrogów, którzy chcieli zesłać na was nieszczęścia, począwszy od szczepień przeciw grypie i te ich dzikie i zbrodnicze pomysły opóźniam. Dlatego też nie wymuszajcie u Mnie spełnienia obietnic Moich – zsyłania kar. Słowa Moje potrzebne są do podejmowania waszych właściwych decyzji.
    Jeżeli Ja mówię: wracajcie – to wracajcie do Polski, bo Ja potrzebuję wielkiej liczby Moich apostołów. Jeżeli Ja mówię, że wasz kraj jest święty, to tak jest. A biskupi?
    Niedługo „przejrzą” i sami będą błagać, abym to Ja chciał zostać waszym i ich Królem. Moje serce kocha Mój naród. Do Serca Mego przytulam was i zamknąłem was w nim. Ale KORONA, widoczna na Mojej Najświętszej Głowie, to już jest wielka chwała i cześć dla Mnie. Na sam jej widok wróg usuwa się.
    Na widok złotej korony Matki Mojej mnóstwo żołnierzy rosyjskich rozpierzchło się w 1920 roku.
    To było Jej zwycięstwo, a nie żadnego polityka Piłsudskiego, czy wasze. TO BYŁO JEJ ZWYCIĘSTWO!
    Tak będzie i teraz. Ja Król wasz oddalę wszelkie zamiary waszych wrogów.
    Powiedziałem tak wiele do was przez Moją sekretarkę Faustynę.
    Powiedziałem tak wiele do was przez Moją służebnicę Rozalię.
    W obecnych czasach mówię przez wiele osób, a wy dalej nie rozumiecie.
    Jakich powinienem użyć argumentów abyście zrozumieli?
    Wy – Moja droga owczarnio, rozumiecie i kochacie Mnie. Dlatego jest Mi was żal, bo jesteście niewinni i wiem, że chcielibyście cieszyć się tym pięknym światem, w którego centrum jestem Ja, w Trójcy Świętej Jedyny z Moimi Świętymi w Niebie.
    Kocham was i liczę na was. Jezus kochający”.

    echochrystusakrola.net

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.

 
%d blogerów lubi to: