Dziecko Królowej Pokoju

Pokój musi zapanować pomiędzy człowiekiem i Bogiem, a także między ludźmi

  • Królowa Pokoju

    Królowa Pokoju
  • Uwaga

    Strona używa plików cookies które zapisują się w pamięci komputera. Zapisywanie plików cookies można zablokować w ustawieniach przeglądarki. Dowiedz się o tych plikach http://wszystkoociasteczkach.pl
  • Logowanie

  • Odwiedzają nas

    Map

  • Maryjo weź mnie za rękę

  • Jezu Maryjo Kocham Was

Pamięci tych którzy odeszli

Posted by Dzieckonmp w dniu 1 listopada 2010


Święto zmarłych to czas zadumy i refleksji , to czas wspomnień o tych co odeszli , ale także okazja do przemyśleń nad własnym życiem , nad przeszłością , teraźniejszością

Pamiętajmy o swych bliskich co odeszli , bez nich nie byłoby nas świecie


Szczęść Boże.
Biorąc założenie, że skoro dziennie umiera na świecie 152 tysiące ludzi, to w przeciągu roku umiera ich ok 55,5 mln, w ciągu tego dziesięciolecia umarło już 555 mln osób, w jednej godzinie umiera ok 6 333 osoby, a w ciągu jednej minuty ok 105 osób, a w ciągu jednej sekundy 1,75 osoby. Przyjmując, że większość trafia do czyśćca na okres od kilku do kilkaset lat to można wywnioskować, że wiele milionów dusz czeka na wybawienie i nasze modlitwy.

Podczas jednej z wizji Chrystus przekazał św. Gertrudzie słowa poniższej modlitwy, która jak oświadczył, gdy odmawiana jest z miłością i pobożnością, uwalnia za każdym razem z czyśćca tysiąc dusz.

Modlitwa Św. Gertrudy
„Ojcze Przedwieczny, ofiaruję Ci Najdroższą Krew Boskiego Syna Twego, Pana naszego, Jezusa Chrystusa, w połączeniu ze wszystkimi Mszami Świętymi dzisiaj na całym świecie odprawianymi, za dusze w Czyśćcu cierpiące, za umierających, za grzeszników na świecie, za grzeszników w Kościele powszechnym, za grzeszników w mojej rodzinie, a także moim domu. Amen

Jeżeli natomiast w jednym miejscu zbierze się 5 osób i odmówi wspólnie powyższą modlitwę 200 razy, to razem przyczynią się one do wybawienia z czyśćca 1 miliona dusz. Przyjaciel św. Jana Maciasa – św. Jan Ewangelista, objawił mu, że jego modlitwy uwolniły niemal półtora miliona dusz z ich więzienia. Powiedziano, że w chwili jego śmierci niebiosa się otworzyły i dusze te pośpieszyły na ziemię, by odprowadzić go do nieba. Cóż za powitanie! Uwalniając dusze czyśćcowe, przyśpieszając ich wejście do nieba, zapewniamy sobie wdzięczność całego raju, wykuwamy więzi przyjaźni z jego mieszkańcami.
Króluj nam Chryste

Echo Chrystusa Króla

Reklamy

Komentarzy 18 to “Pamięci tych którzy odeszli”

  1. myszka said

    Bardzo miło spędziłam ten dzień.

  2. Anna said

    Dla mnie to byl dzien wspomnin i wielkiej zadumy.
    bliscy tak szybko odchodza,czasami za szybko.
    Nie odkladajmy slow na jutro bo nigdy nie wiadomo
    czy dla nas lub dla kogos wstanie swit..

  3. Mariusz said

    Dla mnie 1 listopada jest dniem radosnym, pełnym nadziei, dniem świętowania moich przyjaciół w Niebie.
    Dziś natomiast dominuje pamięć, modlitwa i rozważania za dusze czyścowe.
    Pamiętajmy o odpustach za dusze w oktawie 1-8 listopada. Warto je ofiarować za te duszyczki bo wiele z nich zakończy dzięki temu swoje cierpienia.

  4. szach said

    ludzie stawiaja znicze,kwiaty w miejscach katastrof drogowych,ale pod palacem w Wawie wszystkie są skrupulatnie usuwane przez slużby.Nielegalne kwiaty…

  5. Michal said

    A ja chciałbym zadać pytanie na inny temat.Nie zawsze dostanie sie odpowiedź taką jaką chciało by sie usłyszeć.Jest to trudne a np. księża niektórzy, nie potrafią odpowiedzieć, lub po prostu do końća nie wiedzą lub nie dowierzają.Mógłby mi ktoś w 100% powiedzieć dokąd idą nieochrzczone dzieci po aborcji?i co z taką kobietą dzieje sie później, czy taka osoba jest już skazana na wieczne potępienie?Nawet gdyby poszła i szczerze sie wyspowiadała, nie ma dla niej po śmierci ratunku?Próbowałem coś szukać po internecie ale nie znalazłem konkretnej odpowiedzi na ten temat.Kiedyś obiło mi sie o uszy, pewien ksiądz tam w gronie towarzystwa gdy rozmowa toczyła sie na ten temat, powiedział, że te niewinne duszyczki idą prosto do nieba.Ale czy aby na pewno tak jest???Ja odniosłem wrażenie, że chyba mydlił nam troche oczy.Kiedyś, już nawet nie pamiętam skąd, słyszałem, że dziecko nieochrzczone po aborcji, idzie na jakiś okres czasu do ciemnicy?Nie wiem jak to rozumieć, może chodziło o czyściec?Jak jest naprawde?Bardzo bym prosił o odpowiedź osób które wiedzą w 100% co sie w takich sytuacjach dzieje.

    • Nie wiem czy moja wiedza jest na 100%. Jestem przekonany że takie dzieci idą do nieba.(tak samo jak ludzie którzy wierzą w buddę czy Mahometa tez nie sa ochrzczeni a przecież niektórzy tez znajda się w niebie. Wszyscy ludzie na Ziemi są umiłowanymi dziećmi Bożymi, tylko od niektórych się więcej wymaga). Jeśli chodzi o kobietę to tak samo Niebo jest przed nią otwarte, potrzeba szczerej spowiedzi i naprawy tego czynu. Może np. za adoptować dziecko niczyje lub pomagać jakiejś wielodzietnej rodzinie.

    • Mariusz said

      Jeżeli chodzi o matkę (ojca zresztą również, jeżeli przyczynił się do aborcji) – wina grzechu zostaje obmyta w sakramencie pokuty. Muszą być spełnione warunki ważnej spowiedzi. (Pozostaje oczywiście kwestia kary/zadośćuczynienia za popełniony grzech.) Z tego wnosimy, że taka dusza nie zostaje potępiona za ten grzech.
      W kwestii losu tych duszyczek nie potrafię wiążąco odpowiedzieć.

    • Mariusz said

      Jeżeli znasz osoby mające trudności duchowe bądź psychiczne po utracie dziecka nienarodzonego zapraszam do podjęcia Duchowej Adopcji Dziecka Poczętego – i służę pomocą w tych trudnych chwilach.

    • Annah said

      W jednej z książek Anny jest to wyjaśnione. Otóż przychodzi do żyjacego rodzonego brata niegdysiejsza ofiara aborcji, ‚dojrzały’ już duchowo młodzieniec po latach bytowania na tamtym świecie wraz z ich zmarłą matką. Stara się przekonać ze jest mu tam bardzo dobrze i ze jego matka która zmarła w wyniku ‚zabiegu’ jest z nim w niebie również przeszczęsliwa. Umierając cała skruszona miała świadomość ze pozbawia życia nienarodzonego a drugie dziecko w wyniku powikłań po aborcji pozbawia matki, strasznie żałuje i Jezus ją usprawiedliwia zabiera wprost co siebie, o niczym nie chce pamietać, czuje tylko milość.
      Chciałam zauważyć ze mieszkańcy nieba również się uczą, ale znacznie efektywniej i tylko tego co jest potrzebne, tak przy okazji.
      Być może coś pokręciłam, ale wymowę starałam się oddać tak jak to pamiętam. Może natrafię w książce na ten przykład, wtedy wkleję.

    • myszka said

      Zapoznaj się z teorią limbus puerorum Tomasza z Akwinu.
      Zdaje się jednak, że w dobie nowo odkrytej miłości ku dzieciom nienarodzonym kościół zaczyna się wycofywać z tego pomysłu (lub też wycofał się jakiś czas temu z inicjatywy Benedykta XVI, bo wtedy pierwszy raz usłyszałam o otchłani nienarodzonych).

    • cox said

      Dzieci takie są w stanie grzechu pierworodnego, więc wydaje mi się, że one idą na jakiś czas do czyśćca.

      • szach said

        nie sądzę,że idą do czyśćca.Idą raczej wprost do nieba.Mamy 3 rodzaje chrztu:chrzest z wody,chrzest pragnienia i chrzest krwi.Te dzieci nie mają żadnej winy dobrowolnej a przeszly przez straszne cierpienie niezawinione.Jeśli Bóg usprawiedliwia największych grzeszników,jeśli żalują,to tym bardziej przyjmie do siebie takie dzieci,które niczym Go świadomie nie obrazily.
        Są 3 rzeczy ostateczne:1/śmierć,2/sąd i 3/niebo albo pieklo.Więc jeśli my,choć jesteśmy malo sprawiedliwi i malo milosierni, nie skazali byśmy tych dzieci na dodatkowe cierpienie a tym bardziej na potępienie,to tym bardziej Bóg,którego milosierdzie nie zna granic.Przecież zbawieni też będą nieochrzczeni.

  6. Genialne

    http://www.etereaestudios.com/movies/nbyn_movies/nbyn_mov_vimeo.htm

  7. Michal said

    Dziękuje za wszystkie odpowiedzi.Akurat tak sie składa, że znam pewną dziewczyne która właśnie dokonała aborcji.Zrobił jej dziecko taki baran, że sie tak określe.Ona głupia, nieświadoma niczego i skończyło sie masakrą.Kazał jej usunąć płód, powiedział, że on tego dziecka nie chce.A znam sie z tą dziewczyną na tyle dobrze, że wiele mi powiedziała co sie w jej życiu stało.Widze po niej, że ją to męczy.Też jakoś nie była by w stanie przyjąć tego dziecka sama, ze względu na brak warunków i możliwości finansowych.Stało sie to na obczyźnie w jednym z krajów europejskich.Chce jej jakoś pomóc, zaproponowałem żeby poszła wyspowiadać sie z tego, pójde nawet z nią dotrzymać towarzystwa, bo samej to ciężko by jej było.Widać po niej, że bardzo tego chce i potrzebuje.Mariusz dziękuje za chęć pomocy, ale na dzień dzisiejszy to niemożliwe, ta dziewczyna nie mieszka w Polsce.

  8. jowram said

    http://newworldorder.com.pl/artykul,2610,Dlaczego-zmieniono-stroj-instrumentow-muzycznych-na-A-440-HZ

    Dlaczego zmieniono strój instrumentów muzycznych na A-440 HZ?

    Wprost trudno uwierzyć, do jakiego stopnia jesteśmy przez świat szatana oszukiwani. Okazuje się, że muzyka jest najważniejszym nośnikiem szatańskich doktryn – czyli doktryny lucyferiańskiej o tym samym deprawacji tych, którzy jej słuchają. Ale to nie wszystko! Strój instrumentów mu…

    • Mariusz said

      Pamiętać jednak należy, że mówimy tu o stroju równomiernie temperowanym, z którym tak naprawdę mamy do czynienia od XVIII wieku. Wcześniej to co wydawały z siebie instrumenty było dla naszego współczesnego ucha nie do zaakceptowania. Namiastki tego można posłuchać np. w muzyce arabskiej. Dla mnie makabra ale faktem jest, że strój temperowany zubożył odbierane przez nas dźwięki – a ściślej zmniejszył ich ilość. Przykład? Posłuchajcie śpiewu słowika lub innego śpiewającego ptaka. Pełna paleta dźwięków, które rewelacyjnie wpływają na ludzki organizm.

      Co do strojenia A – 440 Hz, to niektóre orkiestry współczesne stosują stroje jeszcze wyższe np. 442, 443 Hz celem wyjaskrawienia brzmienia i jego wzmocnienia.

      Ciekawym zagadnieniem jest również, że różni ludzie różnie intonują. Tzn, że ktoś śpiewa jakby trochę fałszywie za wysoko (często) lub za nisko (rzadziej). Ja należę do intonujących za nisko co daje barwę głosu raczej przyjemną w odbiorze (nie męczącą).

      Znam kilka osób, które mają słuch absolutny (czyli pamiętają wysokość każdego dźwięku) i te osoby nie zgłaszały zastrzeżeń co do strojenia dźwięku A , że jest zbyt wysoko.

      • Annah said

        Prawdopodobnie nie chodzi tu o subiektywny odbiór przyjemne – nieprzyjemne, wysokie – niskie, ale chyba niedostrojenie drgania 440Hz do ‚melodii’ naszych ciał. Pomysłodawcom chodzi o osaczenie kolejnego zmysłu przez który dociera do nas świat zewnętrzny, rozstrój wewnętrznych samo-naprawczych mechanizmów, jakimi obdarzył nas Stwórca gdy wsłuchujemy się w nieprzebrane bogactwo odgłosów natury i muzyki stworzonej z natchnienia Ducha Bożego przez który do nas przemawia. Odbiór wzrokowy już mamy spaczony i zrobił to ‚szklany’ ekran. Mówię uogólniając, gdyż dla niektórych sama obecność telewizora w domu jest denerwująca.
        Czy można bagatelizować odbiór zmysłami?, Jezus grzmiał:

        Lecz kto by się stał powodem grzechu dla jednego z tych małych, którzy wierzą we Mnie, temu byłoby lepiej kamień młyński zawiesić u szyi i utopić go w głębi morza. Biada światu z powodu zgorszeń! Muszą wprawdzie przyjść zgorszenia, lecz biada człowiekowi, przez którego dokonuje się zgorszenie. Otóż jeśli twoja ręka lub noga jest dla ciebie powodem grzechu, odetnij ją i odrzuć od siebie! Lepiej jest dla ciebie wejść do życia ułomnym lub chromym, niż z dwiema rękami lub dwiema nogami być wrzuconym w ogień wieczny. I jeśli twoje oko jest dla ciebie powodem grzechu, wyłup je i odrzuć od siebie! Lepiej jest dla ciebie jednookim wejść do życia, niż z dwojgiem oczu być wrzuconym do piekła ognistego.
        Ewangelia wg św.Mateusza 18,6-9

        Odpowiedź jest mocna i jednoznaczna.

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: