Dziecko Królowej Pokoju

Pokój musi zapanować pomiędzy człowiekiem i Bogiem, a także między ludźmi

  • Królowa Pokoju

    Królowa Pokoju
  • Uwaga

    Strona używa plików cookies które zapisują się w pamięci komputera. Zapisywanie plików cookies można zablokować w ustawieniach przeglądarki. Dowiedz się o tych plikach http://wszystkoociasteczkach.pl
  • Logowanie

  • Odwiedzają nas

    Map

  • Maryjo weź mnie za rękę

  • Jezu Maryjo Kocham Was

Rozmyślanie o Polsce

Posted by Dzieckonmp w dniu 18 listopada 2010


Ks. Biskup Zawitkowski.

Reklamy

Komentarzy 19 to “Rozmyślanie o Polsce”

  1. Magda said

    Witam.
    Trudno o komentarz ale na pewno jest nam potrzebna refleksja.

    Serdecznie wszystkich pozdrawiam

  2. zenobiusz said

  3. Pustelnik said

    Slyszalam ,ze kotyliony to symbol masoneri ,byla mowa o Francji,nigdy w historii mundur wojskowy nie byl zbeszczeszczony kotylionem.Polski juz nie ma sa ,tylko ludzie.Kazanie przepiekne,pouczjace,wzbudzajace patriotyzm.”Jezeli sie nie nawrocimy to zginiemy” i jeszcze to „Niech Polska bedzie Polska”

    • myszka said

      Nie sadzę, aby obecne wybory zmieniły sytuację, ale mam nadzieję, że pchnie ją powolutku do przodu.

      • cox said

        A ja mam nadzieję, że jednak te wybory coś zmienią, tylko, że musimy wybierać z głową, bo nie wsyscy kandydaci którzy są na listach PIS-u są godni poparcia. Musimy uważać na tzw. ,,troli”!

  4. Annah said

    TYLKO MI CIEBIE MAMO
    TYLKO MI POLSKI ŻAL!…

    ORLĄTKO
    O mamo, otrzyj oczy,
    Z uśmiechem do mnie mów –
    Ta krew, co z piersi broczy,
    Ta krew – to za nasz Lwów!
    Ja biłem się tak samo
    Jak starsi – mamo, chwal! …
    Tylko mi ciebie, mamo,
    Tylko mi Polski żal! …

    Z prawdziwym karabinem
    U pierwszych stałem czat …
    O, nie płacz nad swym synem,
    Że za Ojczyznę padł ! …

    Z krwawą na kurtce plamą
    Odchodzę dumny w dal …
    Tylko mi ciebie, mamo,
    Tylko mi Polski żal! …

    Mamo, czy jesteś ze mną ?
    Nie słyszę twoich słów …
    W oczach mi trochę ciemno …
    Obroniliśmy Lwów! …
    Zostaniesz biedna samą …
    Baczność za Lwów! Cel! Pal!
    Tylko mi ciebie, mamo,
    Tylko mi Polski żal…
    Artur Oppman / OR-OT /

    Utwór „ORLĄTKO” napisał Artur Franciszek Michał Opmman /OR – OT/ gorący patriota, wybitny poeta i pisarz, ” młodopolanin”, urodzony w Warszawie, zakochany we Lwowie. Utwór powstał w okresie Obrony Lwowa w listopadzie 1918 roku.

    Jest to najbardziej znany przez Lwowian, wielokrotnie prezentowany na różnych lwowskich uroczystościach utwór, wzbudzający zawsze wzruszenie, nierzadko wywołujący łzy. Mówiony i śpiewany, o czym poniżej.

    Zmarł w Warszawie. Nad jego grobem Jan Lorentowicz powiedział: ” Odszedł w zaświaty poeta, który w ciągu czterdziestu kilku lat swego życia twórczego miał jedną tylko namiętność: bezgraniczne ukochanie Ojczyzny”

    http://www.rodaknet.com/rp_szumanski_37.htm

  5. Annah said

  6. Annah said

  7. Annah said

    List otwarty prezesa PiS w sprawie bezpieczeństwa narodowego RP w przeddzień przyjęcia nowej koncepcji strategicznej NATO

    Jarosław Kaczyński napisał do premiera Donalda Tuska list, w którym nakreślił najważniejsze zagrożenia dla bezpieczeństwa Polski:

    – Od 1999 roku obserwujemy proces postępującego autorytaryzmu władzy w Rosji i szereg działań w celu odbudowy strefy wpływów z czasów komunistycznych. W tym kontekście istotna jest też kwestia bezpieczeństwa energetycznego, bo Rosja wykorzystuje surowce energetyczne jako narzędzie polityczne.
    – Wojny gazowe z Ukrainą i Białorusią, działania zmierzające do dekonstrukcji obecnego ładu bezpieczeństwa w obszarze euroatlantyckim, agresja na niepodległą Gruzję – to dowody na to, że Rosja rzuciła wyzwanie światu i chce wrócić do grona mocarstw decydujących o losach świata, a nawet do odtworzenia niedemokratycznej koncepcji koncertu mocarstw.
    – Mimo upływu 11 lat od rozszerzenia Sojuszu o Polskę i państwa naszego regionu, faktycznie nie doszło do ulokowania infrastruktury obronnej NATO na terytorium nowych członków. To nakazuje stawiać pytania o realność gwarancji sojuszniczych dla Polski.
    – Bez względu jednak na ostateczny kształt nowej koncepcji strategicznej NATO, podstawowe obowiązki w zakresie bezpieczeństwa narodowego RP musi wykonywać polski rząd, przede wszystkim w oparciu o Siły Zbrojne RP, a tymczasem rząd ogranicza wydatki na modernizację i wyszkolenie armii.

    http://www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20101118&typ=po&id=po02.txt

  8. jowram said

    Project Camelot. List norweskiego polityka. Przygotowania do 2012.

    Projekt Camelot otrzymał wstrząsający list od jednego z norweskich polityków mówiący o przygotowaniach do nadchodzącego kataklizmu, który ma zdarzyć się w ciągu najbliższych kilku lat. Jak dodaje informator, wszystko związane jest z nadchodzącym zagrożeniem z kosmosu, którego istnienie ukrywane jest przed światową społecznością. W tym celu buduje się specjalne bazy – „arki przetrwania”. Gorąco polecamy!

    Osoba, o której mowa, przekazała „Projektowi Camelot” liczne fotografie, na których widnieje obok takich postaci, jak premier Norwegii czy Benazir Bhutto. „Jesteśmy pewni kilku rzeczy, jednak nie możemy ujawnić jego nazwiska czy fotografii bez pozwolenia” – twierdzą.

    Lektura tego tekstu z pewnością może okazać się szokująca. Powstaną także pytania odnośnie wiarygodności informatora i jego zamiarów. „Projekt Camelot” mówi o tym następująco: „Zrobiliśmy wszystko, aby potwierdzić jego personalia i autentyczność. Jesteśmy przekonani, że jest on tym, za kogo się podaje”.

    Kilka rozmów z informatorem odbył Leo Zagami. Dowiedział się on o rzekomych pogróżkach, jakie miał otrzymać polityk i jego rodzina. Oświadczył on także, że choć cała sprawa związana z ewakuacją pod ziemię jest prawdą, wciąż stara on się dociec możliwych przyczyn tego, co ma nastąpić. Rozważa też inne scenariusze poza pojawieniem się Planety X.

    Jak dowiadujemy się ze stron „Projektu Camelot”, istnienie podziemnych kompleksów, o których mówi polityk, potwierdzili inni informatorzy. Jesteśmy pewni, iż sprawa ta nie pozostanie w miejscu i nie da początku kolejnej legendzie związanej z rokiem 2012.

    Poniżej zaprezentowana zostanie treść korespondencji między informatorem a „Projektem Camelot”. Zawiera ona informacje odnośnie sekretnego rządowego planu ewakuacji, a także opis jednej z podobnych baz wyposażonych w zaawansowany sprzęt. Polityk opowiada także wcześniejszą historię związaną z wyprawą do jednego z takich kompleksów. Po zaangażowaniu się w życie polityczne zaczął dociekać o nich prawdy, która okazała się niezwykle mroczna.

    PIERWSZY LIST

    Jestem norweskim politykiem. Chciałbym oświadczyć, że czekają nas trudne czasy w latach 2008 – 2012.

    Norweski rząd buduje coraz więcej podziemnych baz i bunkrów. Pytani o to mówią, iż chodzi o bezpieczeństwo Norwegów. Kiedy prosiłem o informacje dowiedziałem się, że mają zostać skończone „przed 2011”.
    To samo dzieje się w przypadku Izraela i kilku innych krajów.

    Dowodem na to co mówię są fotografie, które wysyłam z premierem i ministrami, z którymi się spotykam i których znam. Wszyscy o tym wiedzą, ale nie chcą alarmować społeczeństwa, gdyż mogłoby to wywołać masową panikę.

    Nadciąga Planeta X, a Norwegia zaczęła składowanie pożywienia i nasion w regionie Svalbardu, W Arktyce z pomocą USA i Unii Europejskiej oraz w całym kraju. Pozwolą oni na ratunek tylko tym, którzy są w elicie rządzącej i tym, którzy mogą odbudować wszystko od nowa, tj. lekarzom, naukowcom itd.

    Jeśli chodzi o mnie, wiem już, że przed 2012 mam udać się w okolice Mosjøen, gdzie znajduje się podziemna baza. Tam jesteśmy podzieleni na sektory – czerwony, niebieski i zielony.

    Baza w Soerreisa.

    Ludzie, którzy pozostawieni zostaną na powierzchni wraz z innymi będą umierać i nie otrzymają jakiejkolwiek pomocy. Plan przewiduje, że zapewni się schronienie dwóm milionom Norwegów. Reszta skazana jest na śmierć. Oznacza to, że 2.600.000 osób pozostawi się bez pomocy znikąd.

    Wszystkie sektory i „arki” połączone są ze sobą tunelami i trakcją pozwalającą na przemieszczanie między nimi. Wszystko to po to, aby miały ze sobą kontakt. Ograniczają je tylko ogromne wrota, zaś sektory nie są w żaden sposób połączone.

    Jestem bardzo smutny. Często narzekamy z innymi, iż wiele osób dowie się o tym zbyt późno, kiedy wszystko będzie już dla nich skończone. Rząd okłamuje ludzi od 1983 roku. Wiedzą o tym wszyscy norwescy politycy, ale nikt nie odważy się powiedzieć o tym obywatelom. Boją się bowiem, iż również skazani zostaną na śmierć i mogą nie zdążyć do pociągów NOAH 12, które zabiorą ich do „azylu”, gdzie będą bezpieczni.

    Jeśli powiedzą o tym wszystkim, będą martwi. Ale sam już nie dbam o to, co się ze mną stanie. Człowiek musi przetrwać jako gatunek. Ludzie muszą o tym wiedzieć.

    Wszystkie rządy świata są tego świadome. Tym, którzy będą się mogli uratować sami doradzić mogę, aby szukali wysoko położonych miejsc i jaskiń, gdzie znajdzie się miejsce na zapasy żywności i wody wystarczające na co najmniej 5 lat. Jeśli wasz budżet na to pozwala, można zaopatrzyć się także w środki, które niwelować mogą skutki promieniowania i biokombinezony.

    Po raz ostatni poprosiłem o pomoc Boga, ale on tego nie uczyni, dobrze wiem. Tylko działanie nas wszystkich i każdego z osobna może coś zmienić. Proszę, obudźcie się!

    Mogłem napisać do was pod innym nazwiskiem, ale niczego się już nie boję. Kiedy wie się o niektórych sprawach, człowiek staje się bardziej silny i nic nie może zaszkodzić, kiedy wie się, iż koniec jest już bliski.

    Zapewniam was, że to wszystko wydarzy się na pewno. Pozostały cztery lata, aby przygotować się na dzień ostateczny. Szukajcie broni i organizujcie grupy przetrwania, a także miejsca, gdzie będziecie bezpieczni.

    Pytajcie mnie o wszystko. Ja postaram się powiedzieć wszystko, co wiem o związkach norweskiego rządu z tą sprawą. Rozejrzyjcie się też – wszędzie buduje się podziemne bazy i bunkry. Otwórzcie oczy. Zapytajcie rządy, co budują, a otrzymacie odpowiedź: „To tylko magazyny żywności” itp. Zwodzą was swoimi kłamstwami.

    Istnieją też ślady obecności istot pozaziemskich. Często zauważam też, że norweska elita polityczna nie jest tym, za co się ją uważa. Wydaje się, że kontroluje się ich każdą myśl – to jakby wykonywanie poleconych zadań. Jasne jest dla mnie kim są i kim nie są. Można to odczytać z ich oczu i umysłów.

    Należy pamiętać, że ci, którzy zamieszkują miasta i obszary podmiejskie są tymi, których katastrofa i śmierć dosięgnie na samym początku. Tymi, co przeżyją zajmie się wojsko, które otrzymało rozkaz zastrzelenia każdego, kto będzie stawiał opór przed umieszczeniem w obozie, w którym każdy oznaczony zostanie numerkiem i znaczkiem.

    Zauważyłem, że na waszej stronie jest mowa o Benazir Bhutto. Jej śmierć była tragedią. Spotkałem się z nią, jak widać z fotografii. Możecie znaleźć także w nich dowód na to, że spotykałem się z wieloma liczącymi się politykami i światowymi przywódcami.

    Społeczeństwo nie dowie się niczego, aż do samego końca, bowiem rząd nie chce rozpętania się masowej paniki. Wszystko zdarzy się po cichu, zaś rząd po prostu zniknie.

    Powtarzam jednak, aby nie brnąć w ten mrok. Zabezpieczcie siebie i swe rodziny. Gromadźcie się i pracujcie razem w rozwiązywaniu problemów, przed którymi przyjdzie wam stanąć.

    LIST DRUGI

    „Projekt Camelot” od razu odpowiedział na list polityka, nie stroniąc od pytań, do których zadania zachęcał on w swym liście.

    Byłem w kilku podziemnych bazach. Używaliśmy pojazdów szynowych do przemieszczania się. Pokazano je tylko kilku wybranym osobom. Wiedzą to wszyscy obracający się w kręgach elit.

    Mam dowód na to, o czym mówię. Ufam moim informatorom na sto procent, ale boją się oni mówić cokolwiek. Ludzie obawiają się bowiem o swe życie. Chcę także, aby ludzie wiedzieli, że nadciąga prawdziwe piekło. Nie boję się już śmierci ani niczego innego.

    Wie o tym cała norweska elita polityczna. Jej członkowie również zdają sobie sprawę z tego, że jeśli powiedzą cokolwiek, odsunie się ich od stanowisk i zabroni dostępu do podziemnych baz, kiedy nadejdzie oczekiwany moment.

    Pociągi NOAH 12 stanowią środek transportu między podziemnymi kompleksami. Używane są głównie przez wojsko i przez nie kontrolowane. W każdej bazie znajdują się pomarańczowe trójkątne symbole. Kontrola, przez którą przechodzi każdy, odbywa się na zasadzie pola energetycznego.

    Myślę tylko o przyszłości moich dzieci, a także innych, którym przyjdzie dorastać w nowym świecie. Musimy spowodować, aby zapamiętały to, co zrobili dla nich rodzice, przekazując np. informacje o tym co nieuniknione wszystkim znajomym.

    Siv Jensen – przewodnicząca Partii Postępu (FrP)

    W 2009 roku powstanie rząd Partii Postępu (FrP) a premierem zostanie Siv Jensen. To już wiadomo. Ważne jest, aby to zrozumieć. Wybory są fałszowane, aby za każdym razem w elicie władzy znajdowały się te same osoby. Wystarczy spojrzeć na polityczną historię kraju i przyjrzeć się osobom, które rządzą nim teraz.

    Proszę, podzielcie się tą informacją ze wszystkimi. Kiedy nadejdzie czas, ludzie będą mogli przeżyć, gdyż wcześniej dowiedzieli się o tym.

    Nie będę miał z tego nic, poza problemami. Ale podkreślam – nie mam na celu oszukiwania kogokolwiek. Robię to tylko po to, aby ukazać, co ma stać się w moim kraju i aby niektórzy mogli to przeżyć.

    LIST TRZECI

    Po otrzymaniu odpowiedzi, kierujący „Projektem Camelot” zadali kilka następnych pytań, które przyniosły nie mniej niż poprzednio intrygujące odpowiedzi. Oznaczone symbolem „*” paragrafy składają się z informacji uzyskiwanych w dalszym toku korespondencji.

    Kiedy byłem w wojsku, służyłem w (nazwa jednostki). W pewnym momencie otrzymałem zadanie przetransportowania czegoś z jednej bazy do drugiej.
    Powiedziano nam: „Nie zadawajcie pytań. Róbcie swoje”. Kiedy znaleźliśmy się poza granicami bazy, ciężarówki zabrały nas do miejsca, gdzie znajdowały się wielkie wrota silnie strzeżone przez żołnierzy. Tak przynajmniej się zdawało, choć mieli oni na sobie inne mundury – pomarańczowe i czarne z widocznymi znakami. Ci w pomarańczowych ubraniach mieli złoty, a osoby w czarnych zielony trójkąt.

    * Jeśli dobrze pamiętam, to trójkąt ten był odwrócony – jak odwrócona do góry nogami piramida. W jego środku znajdował się jakiś dziwny znak. Przypominał mi literę „E”, jednak tworzące ją kreski nie były połączone, jak w literze. Nie przypominało to litery występującej w znanym mi języku, albo której znaczenie mógłbym odczytać.

    * Znaki, jeśli dobrze pamiętam, nie znajdowały się na ramionach, ponieważ widziałem je dokładnie. Były po lewej stronie czarnych mundurów, tuż nad piersiami. Nie były to aż tak duże znaki. Miały wielkość zwykłych naszywek, nie mniej jednak było je widać wyraźnie.

    Przeszliśmy przez wielkie drzwi. Nie wiedziałem wówczas, co to i trochę się bałem. Było to coś rodem z filmów science-fiction. Tak zaczęła się moja pierwsza wizyta w tego typu bazie.

    Jeden z norweskich czytelników przesłał Projektowi Camelot satelitarne zdjęcia dwóch podobnych obiektów – Banheia i Gimlemoen. Baza w Bahaeia znajduje się wewnątrz góry. Gimlemoen zamknięto i obecnie służy ona jako kampus uniwersytecki, choć część podziemnego kompleksu nadal istnieje. Informator dodaje, iż sam jako dziecko odwiedzał ją razem z matką, która tam pracowała. Kobieta nie chciała rozmawiać na temat bazy w Banheia.

    Kiedy pokonaliśmy długi na 500 m tunel, czekali na nas uzbrojeni żołnierze, którzy mieli nas transportować. Podzielono nas na grupy. Jedna poszła w swoją stronę, zaś mnie poproszono, aby udać się razem z żołnierzami w czarnych mundurach, którzy mieli nas gdzieś zaprowadzić. Kiedy dotarliśmy do miejsca powiedziano nam, aby „dla własnego bezpieczeństwa” założyć maski.

    Zastanawiałem się nad tym, czy będąc w środku podziemnego kompleksu nie jesteśmy dostatecznie chronieni?

    Poproszono nas potem, abyśmy weszli do wagonu. Wiem o nich, że napędzane są specjalnym rodzajem energii pochodzącej z kryształu, a przynajmniej tak się wydawało. Kiedy siedzieliśmy w wagonach zapytałem jednego ze strażników:

    – Co to jest?

    – Nie musi pan wiedzieć, co to – odparł.

    * Z przodu, gdzie znajdował się operator był boks z oknem. Przed ruszeniem widać było wielkie fioletowo-niebieskie kryształy emitujące światło w tym samym kolorze. Nie było ono zbyt jaskrawe, ale miło się je obserwowało. Nie widziałem nigdy podobnego światła ani kryształów. Uznałem to wówczas za źródło energii.

    * Następnie w bazie ujrzałem ludzi pracujących z tymi kryształami. Były większe niż te w pojazdach szynowych. Miały ok. metra długości i były ze sobą połączone. Były one niebiesko-purpurowe, w czasie gdy światło, które emitowały było w rzeczywistości bardziej niebieskie i miało mocniejszy kolor. Ludzie pracujący z nimi mieli na sobie białe maski i gogle. Kiedy pojawiało się w nich światło, odsuwali się. Znaleźliśmy się w odległości ok. 20 m od nich, ale na słowa „ruszać się”, oddaliliśmy się szybko.

    * Uważam, że owa energetyczna kontrola przy wejściu do baz również oparta jest na kryształach, ponieważ widać tam ten sam rodzaj światła – tak przynajmniej mi się wydaje. Jeśli przypomnę sobie więcej, powiem wam o tym.

    Widziałem system przypominający metro. Inne pojazdy poruszały się tak szybko, że ledwie można było je dostrzec. Myślę, że to system próżniowy, gdzie nie potrzeba ciągników.

    * Główny wagon, albo część transportowa mierzyła ok. 12 m długości, była zaostrzona z przodu i z tyłu i miała miejsca siedzące dla 10 pasażerów i „maszynisty”. Można było nią jeździć w obie strony i nie trzeba było obracać pojazdu. Prędkość, z którą pojazd się poruszał była ogromna. Miałem mdłości po podróży nim.

    * Była taka przestrzeń na bagaż, choć niewielka. Wokoło znajdowało się wiele tego typu pojazdów i jak się zdawało poruszały się one niczym błysk światła. W czasie jazdy lepiej było się koncentrować na swoim układzie pokarmowym.

    Potem, kiedy dostałem się do polityki dowiedziałem się, co znajduje się w dalszej części tej bazy i jakie jest jej zadanie, o czym już wam powiedziałem. Wiem dobrze, że nie widziałem nigdy czegoś podobnego do owych pojazdów. Kiedy dotarliśmy na końcową stację było mi niedobrze. Jak pamiętam, inne osoby reagowały podobnie. Jeden ze strażników oświadczył, że wszyscy przechodzimy przez to po raz pierwszy.

    Gdy wysiedliśmy rozdano nam okulary i poproszono o poddanie się kontroli. Wydawało się to dziwne.

    Wszędzie znajdowali się żołnierze i widać było broń. Pomyślałem sobie wtedy, że znalazłem się w niewłaściwym miejscu. Bałem się.

    Przeszliśmy potem przez to energetyczne pole i znaleźliśmy się w kolejnym pomieszczeniu. Na bocznej ścianie znajdował się ekran, z którego dobiegł głos: „człowiek – nie człowiek, czysty – nie czysty”.

    – Czy są tu owi „nie-ludzie”? – pomyślałem wtedy.

    * Po kontroli ukazał się ten ekran, o którym wspominałem. Były na nim dziwne symbole. Nigdy podobnych nie spotkałem. Pod nim znajdował się inny symbol przypominający „E”. Mówiłem już o tym. Jedyną rzeczą, którą mogłem przeczytać było właśnie „człowiek – nieczłowiek” itp.

    Strażnik zatrzymał się i polecił zmienić ubrania. Potem poszliśmy dalej. Myślałem, że miejsce to musi być ogromne. Przemierzyliśmy dziesiątki kilometrów kolejką, a to nadal nie ma końca.

    Zabrano nas do windy, którą zjechaliśmy w dół. Tak mi się wówczas zdawało. Winda poruszała się na boki przez ok. trzy minuty. Nie wiedziałem wówczas, która godzina i nie sposób było się tego dowiedzieć. W czasie kontroli zabrano nam wszystko.

    * Po podróży windą ujrzałem symbol, który przypominał słuchawki (lub omega). Był odwrócony.

    Po wykonanym zadaniu uważałem, że świat dla mnie nie jest już taki sam. Upewniłem się także, że ukrywa się wiele faktów. Zasmuciło mnie to, a jednocześnie przeraziło.

    Po tym, jak zostałem politykiem, zacząłem poszukiwać więcej odpowiedzi. Dowiedziałem się wówczas, iż bazy stanowią swego rodzaju Arki dla rządu, niektórych obywateli i wojskowych. Zbliża się zewnętrzne niebezpieczeństwo, które czeka nas w 2012 r., a rodzaj ludzki musi przetrwać.

    Rząd wie dokładnie o Planecie X i ukrywa te informacje. Obiekt ten śledzony jest od dawna. Teraz otrzymujemy od USA pierwsze ostrzeżenia.

    Wiem o istnieniu 18 baz na terenie Norwegii. Nie wiem wiele o naturze zagrożeń, ponieważ nie jestem naukowcem. Wiem jednak, iż przed 2012 rokiem rządy państw skryją się w budowanych od kilku dziesięcioleci bunkrach.

    Jeśli tak się dzieje, na powierzchni Ziemi dojdzie do wielu problemów. Tyle wiem. To dlatego schodzą pod ziemię.

    Jeśli dojdzie do zapowiadanych wydarzeń, co najmniej pięć lat wystarczy, aby wyjść z nich cało. Kiedy uzna się, że sytuacja jest na tyle bezpieczna, nastąpi powrót na powierzchnie i odbudowa. Powiedziano nam tylko, że mamy zniknąć przed 2012 r. i że w kosmosie pojawia się coś, co spowoduje wielkie zniszczenia.

    * Nie wiem, czy chodzi o zagrożenie związane ze Słońcem. Nie znam się zbyt dobrze na tego typu rzeczach. Przekazuję tylko to, co zostało mi powiedziane. Nic dodać, nic ująć.

    Nie mam powodów, aby zmyślać lub siać panikę. Chcę jedynie powiedzieć ludziom, co nadchodzi i zrobić co tylko mogę z mojej strony.

    Na tym świecie istnieją rzeczy i zjawiska, o których nie mówi się obywatelom. Wszystko to mogę podsumować w tych słowach: bądźcie gotowi i miejcie wiarę w siebie. Ze strony rządu nie będzie pomocy. Ufajcie tylko sobie.

    Project Camelot (tytuł oryginalny: „A letter from a Norwegian politican”), http://projectcamelot.org

  9. maria said

    Zostaliśmy stworzeni do przyjęcia miłości i mamy ją.
    Codziennie winniśmy dziękować Bogu za tę miłość, którą wcześniej poznaliśmy,
    za miłość, która uczyniła nas tymi, kim jesteśmy,
    miłość, która pokazała nam, co jest naprawdę ważne w życiu.
    Odczuwamy potrzebę dziękowania Bogu za miłość, którą otrzymaliśmy
    z naszych rodzin,
    od naszych przyjaciół,
    naszych nauczycieli
    i tych wszystkich ludzi w naszym życiu, którzy pomogli nam przekonać się,
    jak cenni jesteśmy w ich oczach i w oczach Boga.

    Zostaliśmy też stworzeni, aby dawać miłość,
    aby znajdować w miłości natchnienie do wszystkiego, co czynimy
    i do najtrwalszych rzeczy w naszym życiu.
    Czasami wydaje się to naturalne, szczególnie wtedy, gdy czujemy radość z miłości,
    gdy nasze serca przepełnione są wielkodusznością, idealizmem,
    pragnieniem pomagania innym, budowania lepszego świata.

    Ale kiedy indziej stwierdzamy, że trudno jest kochać; nasze serca mogą łatwo stwardnieć w wyniku egoizmu, zawiści i pychy.

    Błogosławiona Matka Teresa z Kalkuty, wielka Misjonarka Miłości, przypominała nam, że dawanie miłości, czystej i szlachetnej, jest owocem codziennych decyzji.
    Codziennie musimy wybierać miłowanie,
    to zaś wymaga pomocy, pomocy,
    która pochodzi od Chrystusa, z modlitwy i
    z mądrości opartej na Jego słowie
    oraz z łaski, której On użycza nam w sakramentach Kościoła.
    Benedykt xvi

    Jeszcze Polska nie zginela poki my zyjemy !

    Jeszcze Polska nie zginela poki my kochamy !
    (sw Urszula Ledochowska)

  10. szach said

    Dzisiaj na onet Prezydent USA podziękował „przyjacielowi” Sikorskiemu.
    Nie rozumiem cudzyslowu w slowie przyjaciel,bo to co robi Radek S. świadczy dobitnie,że dziala dla USA ,ze szkodą dla Polski. Za co Obama dziękowal? Za to,że Sikorski poparl/ wbrew Polskim interesom-więc jest za co/ nowy uklad START miedzy USA a Rosją. Polska nie dostala tarczy,bo Rosja byla przeciw,a „nasi” tak zabiegali o nią,by jej nie bylo. USA liczy na pomoc Rosji w Iranie.Tak więc my możemy sobie pomarzyć o parasolu amerykańskim .Niemcy świetnie się z Rosją dogadują (Nordstream).USA się z Rosją dogaduje,a nasi klaszczą w dlonie.Gdyby co,to będzie jak z tym zającem,co wśród przyjaciól psy go zjadly.
    Polakom ma wystarczyć do radości fakt,że Obama podziękowal Sikorskiemu i zaprosil Komorowskiego do USA. Kraje Europy środkowo-wschodniej protestują i republikanie są przeciw ukladowi. Nic więc dziwnego ,że Polacy popierając ustami min. Sikorskiego ,robią przyslugę Obamie. Polsce to nic dobrego nie wróży.Smoleńsk przyslużyl się jak widać wszystkim,tylko Polska stracila.Pozostaje kwestią otwartą:czy „nasi” to nasi ,czy też uważający Polskość za nienormalność,a z nienormalnością normalni walczą.
    http://wiadomosci.onet.pl/swiat/prezydent-usa-podziekowal-przyjacielowi-sikorskiem,1,3791291,wiadomosc.html

  11. jowram said

    Witold Hatka – Requiescat in pace

    W sobotę 13 listopada br. w wypadku samochodowym koło Żnina, województwo kujawsko-pomorskie, zginął były poseł Ligi Polskich Rodzin Witold Hatka. Miał 71 lat. Uczestniczył w strajku Rolników Indywidualnych Solidarność w 1980 r., za co był internowany a później zmuszony do emigracji. W USA działał w tzw. Stronnictwie Ludowym Mikołajczykowskim. Sam był krewnym Stanisława Mikołajczyka. Był jednym z założycieli Ligi Polskich Rodzin, członkiem jej władz naczelnych, dwukrotnie wybrany posłem na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej IV i V kadencji. Uczestniczył w pracach sejmowych komisji Finansów Publicznych oraz Rolnictwa i Rozwoju Wsi.
    Gorący i szczery patriota, bezkompromisowy w sprawach zasadniczych, oddany sprawom Polski, szczególnie zaś polskiego rolnictwa. W tym celu założył i zorganizował Wielkopolski Bank Rolniczy, aby wraz z tysiącami polskich rolników wspomagać i wspierać tych, co żywią i bronią. Decyzją Hanny Gronkiewicz-Waltz potwierdzoną później przez Leszka Balcerowicza bank ten został przejęty przez obcy kapitał. Konsekwentna i skuteczna walka o interes polskiej wsi skutkowała nie tylko internowaniem, tułaczką po świecie, ale również niszczeniem owoców Jego działalności, skandalicznymi pomówieniami i manipulacjami, nawet już po śmierci. Ośmielił się bowiem wejść skutecznie w obszar działalności bankowej zarezerwowanej i zabezpieczonej dla innych, obcych środowisk i osób. Wisiało nad nim oskarżenie prokuratorskie, które przez siedem lat, do Jego śmierci, nie doczekało się rozpoznania sądowego. Ponieważ prawda jest po Jego stronie, sam usilnie, lecz bezskutecznie, dążył do sądowego finału. Nie było Mu to dane. Jego przeciwnikom pozostała tylko perfidna walka psychologiczna ? kłamstwa i insynuacje bez wyjaśnienia sprawy, przy przemilczaniu faktów.
    Wszyscy ludzie dobrej woli oceny opierają na faktach i czynach. A te jednoznacznie świadczą za Nim, choćby Jego sejmowe przemówienia i głosowania. Niczego nie musiał się wstydzić, niczego ukrywać, ani zmieniać. Bronił niewinnego życia ludzkiego, polskich interesów narodowych, był posłuszny nauczaniu Kościoła. Nie jest w stanie tego zamazać i przekreślić żadna podłość, żadne kłamstwo, żadne wpisane w faryzeizm obmowy!
    Dziękujemy Witoldowi Hatce za walkę o Polskę katolicką i narodową.
    Dziękujemy za oddanie i poświęcenie dla spraw polskiej wsi i rolnictwa.
    Dziękujemy za wkład w dzieło budowy Ligi Polskich Rodzin i jej obronę przed atakami z zewnątrz i wewnątrz.
    Wierzymy i działamy nadal ku urzeczywistnienia celów, o które walczył ś. p. Witold Hatka.
    Wieczny odpoczynek racz mu dać Panie, a światłość wiekuista niechaj mu świeci na wieki wieków. Amen.

    ……………………….

  12. dyzma said

    Co mozna jeszcze w tym wypadku zrobic..TO absolutnie aresztowac wladze
    ktora siedzi w sejmie i sie smieje ze spoleczenstwa..Oni nic nie robia.
    TO pasorzyty spoleczne zyjace na koszt otumanionego spoleczenstwa.TYLKO
    kto to zrobi jak to wszystko jest za hipnotyzowane mamona ,mediami glupimi
    KONIEC WLADZY PO,PSL,SLD,PIS TO SA DARMOZJADY…LUDZIE ZERAAAA…

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: