Dziecko Królowej Pokoju

Pokój musi zapanować pomiędzy człowiekiem i Bogiem, a także między ludźmi

  • Królowa Pokoju

    Królowa Pokoju
  • Uwaga

    Strona używa plików cookies które zapisują się w pamięci komputera. Zapisywanie plików cookies można zablokować w ustawieniach przeglądarki. Dowiedz się o tych plikach http://wszystkoociasteczkach.pl
  • Propozycja chronologiczna

    • Rok 2019 – Kryzys Rumunia
    • Rok 2020 – fałszywe traktaty pokojowe
    • Rok 2021 – Papież jedzie do Moskwy
    • Rok 2021 – Wojna
    • Rok 2022 – zwycięstwo komunistyczne
    • Rok 2023 – 10 królów
    • Rok 2024 – Antychryst
    • Rok 2025 – Sojusz z wieloma
    • Rok 2025 – Synod
    • Rok 2026 – Henoch i Eliasz
    • Rok 2028 – Ohyda spustoszenia
    • Rok 2029 – Ostrzeżenie
    • Rok 2030 – Cud
    • Rok 2031 – Nawrócenie Izraela
    • Rok 2032 – Kara
    • Rok 2032 – Odnowienie świata
    • Rok 2033 – Exodus
    • Rok 2034 – Zgromadzenie w Jerozolimie
    • Rok 3032 – Gog i Magog
    • Rok 3213 – Koniec świata
    • Nowe niebiańskie Jeruzalem.
  • Logowanie

  • Odwiedzają nas

    Map

  • Maryjo weź mnie za rękę

  • Jezu Maryjo Kocham Was

Archive for 16 lutego, 2011

Bilet do Nieba

Posted by Dzieckonmp w dniu 16 lutego 2011

Większość ludzi boi się, myśląc o swojej śmierci lub swoich bliskich. W rzeczywistości,

mówi Gospa: „śmierć nie istnieje!”.

Po prostu spada welon jak zasłona w Świątyni Jerozolimskiej rozdarta na pół,

ukazując to, co tam było ukryte przed ludzkim wzrokiem: Świętego Świętych!

Przychodzi mi na myśl pewien obraz, który może służyć za dobre porównanie:

istnieją okna, których szyby pozwalają widzieć z wnętrza to, co dzieje się na zewnątrz,

ale które uniemożliwiają ludziom z zewnątrz widzieć wnętrze. Stopień ich

nieprzezroczystości może się zmieniać i czasami, dobrze przyklejając nos do szyby,

można rozpoznać coś wewnątrz. Ale przypuśćmy, że szklarz się pomyli i umieszcza

szyby w taki sposób, że ci z wnętrza nie mogą zobaczyć na zewnątrz…! Tak jest

właśnie z nami! Jesteśmy na ziemi tak jak ludzie, którzy nie widzą tych, którzy ich widzą!

Tu się zaczyna tragedia niewiary, ponieważ od braku „widzenia” kogoś do zignorowania

jego całej egzystencji jest tylko krok! „Drogie dzieci, mówi do nas Gospa,

żyjecie w nieświadomości”.

Święci przezwyciężyli tę nieprzezroczystość i żyją tak, jakby widzieli to, co

jest niewidzialne. To pozwala im pojąć niewidzialne rzeczywistości nie zwracając

uwagi na to, czy jest dzień, czy stłucze się szyba lub czy spadnie zasłona. Dwór

niebieski jest im dobrze znany, a przejście przez śmierć uważają za ten tak oczekiwany

pocałunek, który po wygnaniu wprowadzi ich na zawsze w towarzystwo wybranych. Podczas misji w Dublinie widzący Ivan ogłosił przed tłumem: „Jeśli moglibyście widzieć Gospę tylko przez sekundę, wtedy wszystkie rzeczy tej ziemi natychmiast straciłyby atrakcyjność

w waszych oczach”. Ziemia to czas pragnienia, Niebo jest wiecznością posiadania. Na ziemi, jeśli nie pragnę Nieba, jestem jak umierający, który możne jeszcze dojść do siebie. Jeżeli moją zdolność pragnienia przeniosę na świat materialny, to jestem martwym

człowiekiem, terroryzowanym przez godzinę mej śmierci, w której wkrótce stracę

wszystkie moje (fałszywe) skarby. Jeśli będziemy mniej przywiązani do rzeczy

materialnych, to z pewnością będziemy zdolni „z radością kontemplować życie

wieczne”.

Widzącej Marii Matka Boża wyjaśniła, że w Niebie każdy z wybranych dokładnie

wie, co inni zrobili dla niego i jak, przez swoje modlitwy, poświęcenia i ofiary

uczestniczyli we wzroście stopnia jego chwały wiecznej. Czasami nawet wybrani

uświadamiają sobie, że modlitwy tej czy tamtej osoby spowodowały, że nie poszli

na zatracenie! W Niebie każdy z nas będzie odczuwał wieczną wdzięczność wobec

każdej z tych osób i zawiąże z nimi węzeł szczególnej miłości. Ta rzeczywistość

jest cudowna i jakże zachęcająca, zwłaszcza wtedy, gdy na ziemi nie widzimy

widzimy jeszcze owocu naszych ofiar i naszych modlitw za tych, których kochamy. Gospa

daje nam tu nadzieję, która leczy nas ze zniechęcenia! Ona pomaga nam zainwestować

w prawdziwe wartości!

Dobrze jest być ciągle gotowym na powitanie Jezusa, który przyjdzie jak złodziej.

Nigdy nie zapomnę mojego przyjaciela, Jakova. Był to człowiek ze wsi Medziugorje,

posiadający winnice, wielki magazyn win; miał on również wielki pociąg

do alkoholu (szczególnie po powrocie z Niemiec, gdzie bardzo ciężko pracował).

Z powodu tej jego skłonności, jego zachowanie było czasami trudne do zniesienia,

niezależnie od jego cudownego, wielkiego serca. Kiedy odkrył, że ma raka żołądka, to

nie zaprzestał prac polowych i innych. Był nadal pogodny.

Pewnego ranka nieoczekiwanie wezwał jednego ze swych synów i powiedział:

„Idź i zbierz wszystkich naszych sąsiadów,przyjaciół i członków rodziny, muszę

z nimi porozmawiać”. Jego syn był zdziwiony, lecz uczynił tak, jak mu polecił.

Następnie Jakov siadł w swej sypialni, do której zapraszał każdego po kolei. Prosił

każdą z osób o przebaczenie za wszelką szkodę, jaką mógł wyrządzić, świadomie

lub nie. Podobnie uczynił z synami. Upewnił się, że pojednał się z każdym i że

spłacił wszystkie długi. Następnie poszedł do kościoła i odbył spowiedź. Wieczorem

podczas obiadu był szczęśliwy. Czy przypuszczał, co nastąpi? Poszedł jak zwykle

położyć się spać i wypełniony pokojem zasnął, żeby już nigdy się nie obudzić.

Zanim nasz Zbawiciel przyjdzie jako zarządca, pomyślmy – kto z nas jeszcze

powinien uczynić ten piękny krok?

s. Emmanuel Maillard

Źródło: Echo Medziugorja

Posted in Medziugorje | Otagowane: , , | 1 Comment »