Dziecko Królowej Pokoju

Pokój musi zapanować pomiędzy człowiekiem i Bogiem, a także między ludźmi

Archive for Kwiecień 2011

Apel bł. Jana Pawła II

Posted by Dzieckonmp w dniu 29 kwietnia 2011


Chcę wam powiedzieć wszystkim nie ustawajcie w modlitwie. Trzeba się zawsze modlić, a nigdy nie ustawać, powiedział Pan Jezus. Módlcie się i kształtujcie poprzez modlitwę swoje życie. „ Nie samym chlebem człowiek żyje (Mt 4,4) i nie samą doczesnością, i nie tylko poprzez zaspakajanie doczesnych, materialnych potrzeb, ambicji, pożądań człowiek jest człowiekiem.” Nie samym chlebem żyje człowiek, ale wszelkim słowem, które pochodzi z ust Bożych”. Jeśli mamy żyć tym słowem, słowem Bożym, „ trzeba nie ustawać w modlitwie”
Niech z tego miejsca do wszystkich, którzy mnie słuchają, tutaj gdziekolwiek, przemówi proste i zasadnicze papieskie wezwanie do modlitwy.
A jest to wezwanie najważniejsze. Najistotniejsze orędzie!
Proszę Was, abyście całe to duchowe dziedzictwo, któremu na imię Polska, raz jeszcze przyjęli z wiarą, nadzieją i miłością- taką, jaką zaszczepia w nas Chrystus na chrzcie świętym.
Proszę was:
• abyście nie podcinali sami tych korzeni, z których wyrastamy,
• abyście nigdy nie zwątpili i nie znużyli się i nie zniechęcili,
• abyście mieli ufność nawet wbrew swojej słabości,
• abyście szukali duchowej mocy u Tego, u którego tyle pokoleń ojców naszych i matek ja znajdowało,
• abyście od Niego nigdy nie odstąpili,
• abyście nigdy nie utracili tej wolności duch, do której On wyzwala człowieka,
• abyście nigdy nie wzgardzili  ta Miłością, która jest największa, która  się wyraziła przez Krzyż, a bez której Zycie ludzkie nie ma ani korzeni, ani sensu.  
( fragmenty homilii w Kalwarii  Zebrzydowskiej i na krakowskich Błoniach  w 1979 r


Jan Paweł II o Miłosierdziu Bożym

Świat potrzebuje miłosierdziaJan Paweł II

Nic tak nie jest potrzebne człowiekowi, jak miłosierdzie Boże – owa miłość łaskawa, współczująca, wynosząca człowieka ponad jego słabość ku nieskończonym wyżynom świętości Boga.

Łagiewniki, 7 VI 1997 r.

Człowiek – każdy człowiek – jest tym synem marnotrawnym: owładnięty pokusą odejścia od Ojca, by żyć niezależnie; ulegający pokusie; zawiedziony ową pustką, która zafascynowała go jak miraż; samotny, zniesławiony, wykorzystany, gdy próbuje zbudować świat tylko dla siebie; w głębi swej nędzy udręczony pragnieniem powrotu do jedności z Ojcem. jak ojciec z przypowieści, Bóg wypatruje powrotu syna, gdy powróci, przygarnia go do serca i zastawia stół dla uczczenia ponownego spotkania, w którym Ojciec i bracia świętują pojednanie.

Dzisiaj, kiedy w zastraszający sposób szerzy się egoizm, obojętność i znieczulica serc, jakże potrzeba odnowionej wrażliwości na człowieka, na jego biedy i cierpienia. Świat woła o miłosierdzie.
List na 150-lecie urodzin św. Brata Alberta

Bóg jest miłosierny

Co przyniosą nam nadchodzące lata? Jaka będzie przyszłość człowieka na ziemi? Nie jest nam dane to wiedzieć. Jest jednak pewne, ze obok kolejnych sukcesów nie zabraknie niestety także doświadczeń bolesnych. Ale światło Bożego Miłosierdzia, które Bóg zechciał niejako powierzyć światu na nowo poprzez charyzmat Siostry Faustyny, będzie rozjaśniało ludzkie drogi w trzecim tysiącleciu.

Kanonizacja św. Siostry Faustyny, 30 VI 2000 r.

Chrystus Miłosierdziem Ojca

Bóg spełnia prośby grzeszników, którzy wraz z Dawidem wołają: „Stwórz, o Boże, we mnie serce czyste”. Jezus, cierpiący Sługa, bierze na swe ramiona krzyż, ciężki brzemieniem wszystkich grzechów ludzkości, i wchodzi na Kalwarię, aby przez swoją śmierć dopełnić dzieła odkupienia. Ukrzyżowany Jezus jest ikoną bezgranicznego miłosierdzia, jakie Bóg okazuje każdemu człowiekowi.
Środa Popielcowa, 25 II 1998 r.

Wielki Piątek jest dniem czytania opisu Męki i kontemplacji Krzyża. W nim objawiło się w całej pełni miłosierdzie Ojca. Tak modlimy się w liturgii: „Byliśmy umarli z powodu grzechu i niezdolni zbliżyć się do Ciebie, ale Ty dałeś nam najwyższy dowód swego miłosierdzia, gdy Twój Syn, jedyny Sprawiedliwy, wydał się w nasze ręce i pozwolił sie przybić do krzyża” (Mszał Rzymski, I. Modlitwa eucharystyczna o tajemnicy pojednania).

Wielka Środa, 8 IV 1998 r.


Tak, dzisiaj jest dzień miłosierdzia i miłości; dzień, w którym dokonało się odkupienie świata, ponieważ grzech i śmierć zostały zwyciężone przez zbawczą śmierć Odkupiciela.

Wielki Piątek, 2 IV 1999 r.

Chcemy dziękować Bogu za Jego miłość, która jest silniejsza od śmierci i grzechu. Ta miłość objawia się i urzeczywistnia jako miłosierdzie w naszym codziennym życiu i przynagla każdego człowieka, aby i on z kolei czerpał miłość miłosierną od Ukrzyżowanego.
II Niedziela Wielkanocna, 22 IV 2000 r.

Wszystko, co Bóg chciał nam powiedzieć o sobie, o swojej miłości, to wszystko złożył w jakiś sposób w swym Sercu [w Sercu swego Syna] i przez to Serce wyraził. Stoimy wobec niezgłębionej tajemnicy. Poprzez Serce Jezusa odczytujemy cały odwieczny Boży plan zbawienia świata. A jest to plan miłości.

Elbląg, 6 VI 1999 r.

Matka Miłosierdzia

Diego Velazquez -
"Koronacja Matki Boskiej"Syn „zrodzony z niewiasty” objawia się jako owoc miłosierdzia Ojca i pozwala lepiej zrozumieć, że owa Niewiasta jest „Matką miłosierdzia”.

Katecheza o Maryi, 10 I 1996 r.

Właśnie poprzez macierzyństwo Maryi Panny Bóg okazał człowiekowi swoje współczucie. Macierzyństwo Maryi, które stało się Jej udziałem za sprawą Ducha Świętego w Nazarecie, dopełniło się w tajemnicy paschalnej, kiedy to została Ona głęboko zespolona z męką, śmiercią i zmartwychwstaniem swego Boskiego Syna. U stóp krzyża Maryja stała się Matką uczniów Chrystusa, Matką Kościoła i całej ludzkości, stała się Mater Misericordiae.

II Niedziela Wielkanocna, 22 IV 2001 r.

Maryja Panna – niewiasta umiejąca milczeć i słuchać, ulegle poddająca się działaniu Ojca – przyzywana jest przez wszystkie pokolenia jako „błogosławiona”, ponieważ potrafiła dostrzec wielkie dzieła, dokonane w Niej przez Ducha Świętego. Narody nigdy przestaną wzywać Matki miłosierdzia i zawsze będą się uciekać pod Jej opiekę.

Incarnationis Mysterium

Święta Maryja (…) zabrana do niebieskiej chwały nie zaniechała zbawczej opieki nad braćmi Chrystusa, ale troszcząc się o ich wieczne zbawienie pozostaje Szafarką miłosierdzia i Królową miłości.

Góra Świętej Anny, 21 VI 1983 r.
Każdemu człowiekowi, niezależnie od warunków jego życia, Niepokalana przypomina, że Bóg miłuje go jako osobę, że pragnie jedynie jego dobra i wspomaga go nieustannie, realizując swój zamysł łaski i miłosierdzia, którego zwieńczeniem była odkupieńcza ofiara Chrystusa.

Rozważanie przed modlitwą „Anioł Pański”, 8 XII 1999 r.

Kościół głosi miłosierdzie
Czyż (…) programem życia każdego ochrzczonego i całego Kościoła nie jest właśnie miłowanie Boga i miłowanie bliźniego, a nawet „nieprzyjaciół”, za przykładem Jezusa?

II Niedziela Wielkanocna, 22 IV 2001 r.
Skupiamy uwagę na tym geście Nauczyciela, który uczniom przejętym bojaźnią i zdumieniem powierza misję szafarzy Bożego Miłosierdzia. Pokazuje im ślady męki na rękach i boku i mówi im: „Jak Ojciec Mnie posłał, tak i Ja was posyłam” (J 20,21). Następnie „tchnął na nich i powiedział im: Weźmijcie Ducha Świętego! Którym odpuścicie grzechy, są im odpuszczone, a którym zatrzymacie, są im zatrzymane ” (J 20, 22-23). Jezus powierza im dar „odpuszczania grzechów”, wypływający z Jego zranionych dłoni i stóp, a nade wszystko z przebitego boku. Fala miłosierdzia rozlewa się stamtąd na całą ludzkość.
(…)
„Jeden duch i jedno serce ożywiały wszystkich wierzących. Żaden nie nazywał swoim tego, co posiadał, ale wszystko mieli wspólne” (Dz 4, 32). Tak oto miłosierdzie nadawało formę ludzkim odniesieniom, życiu wspólnoty, wyznaczało zasady podziału dóbr. Z niego wypływały „uczynki miłosierdzia” co do ciała i co do ducha. Tak oto miłosierdzie przybrało konkretny kształt stawania się „bliźnim” dla najbardziej potrzebujących braci.

Kanonizacja św. Siostry Faustyny, 30 IV 2000 r.
„Kościół otacza szczególnym szacunkiem miłosierdzie względem ubogich i chorych oraz tak zwane dzieła miłosierdzia i wzajemnej pomocy, mające na celu niesienie pomocy w różnych potrzebach ludzkich”. Miłość bliźniego  wyrażająca się w najstarszych i zawsze nowych dziełach miłosierdzia co do ciała i co do ducha, stanowi najbardziej bezpośrednią, powszechną i powszednią formę owego ożywiania duchem chrześcijańskim porządku doczesnego, co stanowi specyficzne zadanie świeckich.

Christifideles Laici

Ponad sprawiedliwość
Bóg jest sprawiedliwy, ponieważ zbawia, spełniając w ten sposób swoje obietnice, natomiast sąd nad grzechem i nad bezbożnymi jest tylko jednym z aspektów Jego miłosierdzia. na tę miłosierną sprawiedliwość może zawsze liczyć grzesznik, który wzbudził w sobie szczerą skruchę.

Audiencja generalna, 7 lipca 1999 r.
On też chce, abyśmy miłością mierzyli nasze obcowanie z Nim i z naszymi bliźnimi. Chce, abyśmy byli nie tylko sprawiedliwi, ale też i miłosierni, jak On sam, ewangeliczny Ojciec tylu marnotrawnych synów: „Błogosławieni miłosierni, albowiem oni miłosierdzia dostąpią” (Mt 5,7).

Białystok, 5 VI 1991 r.

Ponad grzech
Opisując w przypowieści o synu marnotrawnym postawę znieważenia autorytetu i domu swego ojca, Jezus pomaga nam zrozumieć, że grzech jest obrazą wymierzoną w miłość Ojca. Smutny jest stan, do jakiego doprowadza się syn. Odpowiada on położeniu Adama i jego potomków po popełnieniu pierwszego grzechu.

(…) W swojej przypowieści Jezus przekazuje nam jednak kojący i podnoszący na duchu wielki dar: objawienie miłosiernej miłości Ojca, który czeka z otwartymi ramionami na powrót syna marnotrawnego, by przytulić go do piersi, swoim przebaczeniem przekreślić wszystkie konsekwencje grzechu i urządzić dla niego ucztę – święto nowego życia (por. Łk 15,11-32).
(…) Ileż nadziei wzbudziła w sercach, ileż powrotów do Boga umożliwiła w ciągu stuleci chrześcijaństwa ta przypowieść, przytoczona przez Łukasza, który słusznie został nazwany „pisarzem łagodności Chrystusa” (scriba mansuetudinis Christi). Sakrament pokuty należy do dokonanego przez Jezusa objawienia miłości  o ojcowskiej dobroci Boga.

Katecheza o Kościele, 15 IV 1992 r.
Rembrandt - "Powrót syna marnotrawnego"Na szczęście wielu z tych, którzy – podobnie jak marnotrawny syn, opisany w Ewangelii Łukasza (por. Łk 15,13)  – porzuciwszy ojcowski dom, roztrwonili otrzymane dziedzictwo i stoczyli się na dno, uświadamia sobie, co utraciło. Wyruszają wówczas w drogę powrotną: „Zabiorę się i pójdę do mego ojca, i powiem mu: Ojcze, zgrzeszyłem” (Łk 15,18). (…) Bóg, trafnie ukazany w przypowieści jako ojciec, przyjmuje każdego marnotrawnego syna, który do Niego powraca. Przyjmuje go za sprawą Chrystusa, w którym grzesznik może sie znów stać „sprawiedliwy” sprawiedliwością Bożą. Przyjmuje go, ponieważ dla nas uczynił grzechem swojego odwiecznego Syna. Tak, tylko przez Chrystusa możemy się stać sprawiedliwością Bożą (por. 2 Kor 5,21).

Homilia w Bazylice św. Piotra, 12 III 2000 r.
(…) ufni w miłosierną miłość Boga, który skruszonemu nie pamięta złego, wiemy też, że zawsze możemy z nową nadzieją wyruszyć w dalszą drogę. Miłość Boża znajduje najwyższy wyraz właśnie wtedy, kiedy niewdzięczny i grzeszny człowiek zostaje na powrót dopuszczony do pełnej komunii z Nim. W tej perspektywie „oczyszczenie pamięci” jest przede wszystkim kolejnym wyznaniem wiary w Boże miłosierdzie, które to wyznanie kościół na różnych szczeblach winien wciąż z przekonaniem ponawiać.

Orędzie na Wielki Post, 2001 r.
Człowiek stworzony przez Boga na Jego obraz i podobieństwo woła: „Tylko przeciw Tobie zgrzeszyłem i uczyniłem, co złe jest przed Tobą” (Ps 51[50],6). Oświecony przez łaskę tego czasu pokuty, czuje ciążące na nim brzemię popełnionego zła i rozumie, że tylko Bóg może go wyzwolić. Z głębi swojej nędzy woła wtedy słowami Dawida: „Obmyj mię z złości, obmyj tej godziny, oczyść mię z brudu, w którym mię grzech trzyma; bo ja poznaję wielkość mojej winy i grzech mój zawsze przed mymi oczyma”. Przygnieciony grzechem, zaklina niejako miłosierdzie Boga, powołuje się na Jego wierność przymierzu i prosi Go, by dotrzymał obietnicy: „Odpuść przed Tobą grzech mój popełniony; / boś przyrzekł, ze ta kary ujdzie głowa, / którą-ć przyniesie grzesznik uniżony; / by nie mówiono, że nie trzymasz słowa” (Ps 51[50],11).

Środa Popielcowa, 25 II 1998 r.
Tym, którzy wyrażali sprzeciw wobec faktu, że jadał z grzesznikami, Jezus odpowiedział: „Idźcie i starajcie się zrozumieć, co znaczy: Chcę raczej miłosierdzia niż ofiary. Bo nie przyszedłem powołać sprawiedliwych, ale grzeszników” (Mt 9,13). Uczniowie Chrystusa, ochrzczeni w Jego śmierci i w Jego zmartwychwstaniu, powinni być zawsze ludźmi miłosierdzia i przebaczenia.

Orędzie na Światowy Dzień Pokoju, 1 I 2002 r.

Jako i my odpuszczamy…
Gdy zdamy sobie sprawę, że miłość, jaką Bóg ma dla nas, nie zatrzymuje się przed naszym grzechem, nie cofa się przed naszymi przewinieniami, ale staje się jeszcze bardziej troskliwa i wielkoduszna; gdy zdamy sobie sprawę, że była to miłość aż do męki i śmierci Słowa, które stało się ciałem i zgodziło się odkupić nas za cenę własnej Krwi, wówczas wykrzykniemy z wdzięcznością: „Tak, Pan jest bogaty w miłosierdzie”, i wreszcie powiemy: „Pan jest miłosierdziem”.

Reconciliatio et Paenitentia
Nie ma pokoju bez sprawiedliwości, nie ma sprawiedliwości bez przebaczenia – nie przestanę powtarzać tego upomnienia wszystkim, którzy z tego czy innego powodu żywią w sobie nienawiść, pragnienie zemsty, żądzę zniszczenia.
W rzeczywistości przebaczenie jest przede wszystkim decyzją osobistą, wyborem serca, które sprzeciwia się spontanicznemu instynktowi, by za zło odpłacić złem. Największą zachętą do takiego wyboru jest miłość Boga, który nas przygarnia mimo naszego grzechu. Decyzja taka bierze przykład z najwyższego wzoru Chrystusa, który modlił się na krzyżu: „Ojcze, przebacz im, bo nie wiedzą, co czynią” (Łk 23,34).

Orędzie na Światowy Dzień Pokoju, 1 I 2002 r.

Nawrócenie – owoc miłosierdzia
W mocy tej bowiem miłości miłosiernej stale jesteśmy wzywani „z ciemności do prawdziwego … światła” (1 P 2,9), aby stawać się Ludem Bożym: wybranym plemieniem, królewskim kapłaństwem, narodem, pośród którego mieszka Emmanuel. Ludem, który w Chrystusie stał się na nowo „własnością” swego Stwórcy i Boga, uczestnikiem Jego przedwiecznych przeznaczeń – „narodem powołanym do świętości: (por. 1 P 2, 9).

Szczecin, 11 VI 1987 r.

Czyńcie miłosierdzie
Cierpiący człowiek jest drogą Kościoła, bowiem jest on przede wszystkim drogą samego Chrystusa, miłosiernego Samarytanina, który „nie mija go”, ale „wzrusza sie głęboko, podchodzi do niego, opatruje mu rany (…) i pielęgnuje go” (Łk 10, 32-34).

Christifideles Laici
Ze szczególnym wzruszeniem myślę o wielkiej rzeszy zakonników i zakonnic, którzy pracując w szpitalach i ośrodkach zdrowia „na pierwszej linii” razem z coraz większą liczbą świeckich mężczyzn i kobiet, zapisują wspaniałe stronice ewangelicznego miłosierdzia. Niejednokrotnie pracują w warunkach dramatycznych konfliktów wojennych i każdego dnia ryzykują własnym życiem, aby ratować życie braci.

Orędzie na IX Światowy Dzień Chorego, 2001 r.
Chrystusowe orędzie miłosierdzia nieustannie dociera do nas w geście Jego rąk wyciągniętych ku cierpiącemu człowiekowi.
(…) Jezus wskazał nam też wielorakie drogi miłosierdzia, które nie tylko przebacza grzechy, ale wychodzi też naprzeciw wszystkim ludzkim potrzebom. Jezus pochylał się nad wszelką ludzką nędzą, materialną i duchową.
Konieczne jest (…), aby ludzkość, podobnie jak niegdyś apostołowie, przyjęła dziś w wieczerniku dziejów Chrystusa zmartwychwstałego, który pokazuje rany po ukrzyżowaniu i powtarza: „Pokój wam!”
Trzeba, aby ludzkość pozwoliła się ogarnąć i przeniknąć Duchowi Świętemu, którego daje jej zmartwychwstały Chrystus. To Duch leczy rany serca, obala mury odgradzające nas od Boga i od siebie nawzajem, pozwala znów cieszyć się miłością Ojca i zarazem braterską jednością.

Kanonizacja św. Siostry Faustyny, 30 IV 2000 r.
Potrzeba jest dziś nowa „wyobraźnia miłosierdzia”, której przejawem będzie nie tyle i nie tylko skuteczność pomocy, ale zdolność bycia bliźnim dla cierpiącego człowieka, solidaryzowania się z nim, tak aby gest pomocy nie był odczuwany jako poniżająca jałmużna, ale jako świadectwo braterskiej wspólnoty dóbr.

Novo Millennio Ineunte
Dzisiejszy człowiek potrzebuje waszego głoszenia miłosierdzia; potrzebuje waszych dzieł miłosierdzia i potrzebuje waszej modlitwy o miłosierdzie. Nie zaniedbujcie żadnego z tych wymiarów apostolstwa.

Łagiewniki, 7 VI 1997 r.

Błogosławieni miłosierni
Bez (…) ewangelizacji, dokonującej się przez miłosierdzie i świadectwo chrześcijańskiego ubóstwa, głoszenie ewangelii – będące przecież pierwszym nakazem miłosierdzia – może pozostać nie zrozumiałe i utonąć w powodzi słów, którymi i tak jesteśmy nieustannie zalewani we współczesnym społeczeństwie przez środki przekazu. Miłosierdzie czynów nadaje nieodpartą moc miłosierdziu słów.

Novo Millennio Ineunte
Nie jest łatwo miłować miłością głęboką, która polega na autentycznym składaniu daru z siebie. Tej miłości można nauczyć się jedyni wnikając w tajemnicę miłości Boga. Wpatrując się w Niego, jednocząc się z Jego ojcowskim sercem, stajemy się zdolni patrzeć na braci nowymi oczyma, w postawie bezinteresowności i solidarności, hojności i przebaczenia. Tym wszystkim jest właśnie Miłosierdzie!

Kanonizacja św. Siostry Faustyny, 30 VI 2000 r.

Święta Siostra Faustyna
… trzeba pamiętać o siostrze Faustynie. Posłannictwo Miłosierdzia Bożego miało swój czas, był to czas straszliwej II wojny światowej, straszliwej pod wielu względami, była to jakaś ostateczna eskalacja zła na naszym kontynencie. Na ten czas Bóg przygotował posłannictwo Bożego Miłosierdzia, którego świadkiem, rzecznikiem stała się ta prosta córka polskiej ziemi.

Płock, 7 VI 1991 r.
Dziękuję Opatrzności Bożej, że dane mi było osobiście przyczynić się do wypełnienia woli Chrystusa przez ustanowienie święta Miłosierdzia Bożego. Tu, przy relikwiach świętej Faustyny Kowalskiej, dziękuję też za dar jej beatyfikacji. Nieustannie proszę Boga „o miłosierdzie dla nas i świata całego”.

Łagiewniki, 7 VI 1997 r.
Zachęcam was z całego serca, abyście w środowiskach swego życia i pracy byli apostołami Bożego Miłosierdzia, tak jak bł. Faustyna Kowalska.

Rozważanie przed modlitwą  „Regina caeli”, 11 IV 1999 r.
Siostra Faustyna Kowalska (…) ujrzy dwie smugi światła promieniujące z tego Serca na świat. „Te dwa promienie – wyjaśnił jej pewnego dnia sam Jezus – oznaczają krew i wodę” (Dz, 299). Krew i woda! Na myśl przychodzi tu natychmiast świadectwo ewangelisty Jana: kiedy na Kalwarii jeden z żołnierzy przebił włócznią bok Chrystusa, Jan widział, że wypłynęła z niego „krew i woda” (por. J 19,34). Krew przywodzi na myśl ofiarę krzyża i dar eucharystyczny, natomiast woda jest w symbolice Janowej znakiem nie tylko chrztu, ale także daru Ducha Świętego (por. J 3,5; 4,14; 7,37-39).

Kanonizacja św. Siostry Faustyny, 30 IV 2000 r.
Obejmuję myślą wszystkich moich rodaków i polecam ich wstawiennictwu św. Siostry Faustyny. W nowym tysiącleciu jej orędzie o Miłosierdziu Boga, który pochyla się nad każdą ludzką biedą, niech będzie dla każdego niewyczerpanym źródłem nadziei i wezwaniem do czynnego okazywania miłosierdzia braciom. „Błogosławieni miłosierni, albowiem oni miłosierdzia dostąpią” (Mt 5,7). Z serca wszystkim błogosławię.

Rozważanie przed modlitwą  „Regina caeli”, 30 IV 2000 r.

Jan Paweł II a miłosierdzie
„Misericordias Domini in aeternum cantabo” (Ps 89[88],2).
Oto przychodzę jako pielgrzym (…), aby włączyć się w wiecznotrwały śpiew na cześć Bożego miłosierdzia.  Zaintonował go Psalmista, wypowiadając to, co wszystkie pokolenia przechowywały i przechowywać będą jako najcenniejszy owoc wiary.
(…)
Przychodzę tutaj, aby zawierzyć wszystkie troski Kościoła i ludzkości miłosiernemu Chrystusowi. Na progu trzeciego tysiąclecia przychodzę, by raz jeszcze zawierzyć Mu moje Piotrowe posługiwanie – „Jezu, ufam Tobie!”.
(…)
Orędzie miłosierdzia Bożego zawsze było mi bliskie i drogie. Historia jakby wpisała je w tragiczne doświadczenie drugiej wojny światowej. W tych trudnych latach było ono szczególnym oparciem i niewyczerpanym źródłem nadziei nie tylko dla krakowian, ale dla całego narodu. Było to i moje osobiste doświadczenie, które zabrałem ze sobą na Stolicę Piotrową i które niejako kształtuje obraz tego pontyfikatu.

Łagiewniki, 7 VI 1997 r.
Moją misją jest budzić w ludziach – zwłaszcza w ludziach, którzy tego najbardziej potrzebują – pamięć o tym, że zostali stworzeni na obraz Boży. Moją misją jest głosić ludziom, nawet największym grzesznikom, że Bóg jest bogaty w miłosierdzie i że Jezus Chrystus najwięcej serca okazywał celnikom i jawnogrzesznicom. Jak dobrze wiemy, w odpowiedzi na miłość Jezusa celnicy i jawnogrzesznice zawierzali Mu samych siebie i odnajdywali nadzieję, nawet jeśli przedtem byli ogarnięci rozpaczą.

Płock, 7 VI 1991 r.
Drodzy bracia i siostry! Wasze sanktuarium na Krzeptówkach jest mi w najszczególniejszy sposób bliskie i drogie. Czcicie w nim Matkę Bożą Fatimską w Jej figurze. Z historią tego sanktuarium łączy się zarazem wydarzenie, które miało miejsce na placu św. Piotra w dniu 13 maja 1981 roku. Doznałem wówczas śmiertelnego zagrożenia życia i cierpienia, a równocześnie wielkiego miłosierdzia Bożego. Za przyczyną Matki Bożej Fatimskiej życie zostało mi na nowo darowane.

Zakopane, 7 VI 1997 r.

Modlitwa o miłosierdzie
„Jezu, ufam Tobie”. Ta modlitwa, ceniona przez wielu czcicieli Miłosierdzia Bożego, trafnie wyraża postawę, z jaka my także pragniemy powierzyć się z ufnością Twoim dłoniom, Panie, nasz jedyny Zbawicielu. Ty żarliwie pragniesz, by Cię kochano, a kto wzbudza w sobie uczucia  Twojego Serca, uczy się być budowniczym nowej cywilizacji miłości. Wystarczy prosty akt zawierzenia, aby przebić zasłonę mroku i smutku, zwątpienia i rozpaczy. Promienie Twego Boskiego miłosierdzia przywracają nadzieję w szczególny sposób tym, którzy czują się przygnieceni ciężarem grzechu.
(…)
Maryjo, Matko Miłosierdzia, spraw, aby zawsze żywa pozostała w nas ufność, jaką pokładamy w twoim Synu, naszym Odkupicielu. Pomagaj nam także Ty, św. Faustyno, którą dzisiaj wspominamy ze szczególną miłością. Wraz z Tobą pragniemy powtarzać, gdy wpatrujemy się onieśmieleni w oblicze Boskiego Zbawiciela: „Jezu, ufam Tobie”. Dzisiaj i na wieki. Amen.

II Niedziela Wielkanocna, 22 IV 2001 r.
Ty zaś, Faustyno, darze Boga dla naszej epoki, darze polskiej ziemi dla całego Kościoła, wyjednaj nam, abyśmy mogli pojąć głębię Bożego Miłosierdzia, pomóż nam, abyśmy osobiście go doświadczali i świadczyli o nim braciom. Twoje orędzie światłości i nadziei niech się rozprzestrzenia na całym świecie, niech przynagla grzeszników do nawrócenia, niech uśmierza spory i nienawiści, niech uzdalnia ludzi i narody do czynnego okazywania braterstwa. My dzisiaj, wpatrując się razem z tobą w oblicze zmartwychwstałego Chrystusa, powtarzamy twoją modlitwę ufnego zawierzenia i mówimy z niezłomną nadzieją: Jezu, ufam Tobie..

Kanonizacja św. Siostry  Faustyny, 30 IV 2000 r.

Akt zawierzenia świata Bożemu miłosierdziu
Boże, Ojcze miłosierny, który objawiłeś swoją miłość w Twoim Synu Jezusie Chrystusie i wylałeś ją na nas w Duchu Świętym, Pocieszycielu, Tobie zawierzamy dziś losy świata i każdego człowieka.
Pochyl się nad nami grzesznymi, ulecz naszą słabość, przezwycięż wszelkie zło, pozwól wszystkim mieszkańcom ziemi doświadczyć Twojego miłosierdzia, aby w Tobie, Trójjedyny Boże, zawsze odnajdywali źródło nadziei.
Ojcze przedwieczny, dla bolesnej męki i zmartwychwstania Twojego Syna miej miłosierdzie dla nas i całego świata! Amen.

Łagiewniki, 7 VI 1997 r.

Do usłyszenia po powrocie z Rzymu.

Wszystkich was polecę błogosławionemu Janowi Pawłowi II

Posted in Kościół, Warto wiedzieć | Otagowane: , , , | 101 komentarzy »

Doświadczenie podczas Ostrzeżenia i modlitwy o natychmiastowe przebaczenie.

Posted by Dzieckonmp w dniu 29 kwietnia 2011


Ze względu na uchylenie kanonu 1399 i 2318 dawnego Kodeksu Prawa Kanonicznego przez Papieża Pawła VI w roku 1966 (AAS 58/16) nie ma już zakazu publikowania nowych objawień, wizji, proroctw, cudów itp. Nie obowiązuje już odtąd zakaz ich rozpowszechniania bez imprimatur Kościoła.

Orędzie nr.65 z serii Ostrzeżenie.

Pozostałe orędzia tutaj

Sobota 16 kwietnia 2011 r., godz.10°°

Moja ukochana córko pospiesz się, aby wiedza o Moich przekazach rozprzestrzeniała się szybko, gdyż Ostrzeżenie na całym świecie jest już bardzo, bardzo blisko. Powiedz tym duszom, które wzbraniają się przed modlitwą, aby porzuciły swą dumę i urazy, i zwróciły się teraz do Mnie z prośbą o przebaczenie. Musicie mieć świadomość, że wiele, wiele dusz nie przeżyje tego wkrótce mającego nastąpić Wydarzenia. Wiele z tych dusz jest po prostu za słabych i chociaż skłonne są uwierzyć w Boga, Przedwiecznego Ojca, myślą, że wystarczy, jeżeli ku duchowej wierze zwrócą się kiedyś potem, w pewnym momencie przyszłości. Wówczas będzie już na to za późno.
Powiedz ludziom na całym świecie, że Ostrzeżenie odbędzie się w celu ich uratowania. Wielu będzie żałować w czasie tego mistycznego doświadczenia. Poczują piekące uczucie, podobne do doświadczenia dusz w czyśćcu. Da im to przedsmak tego, czego doświadczają i przez co muszą przejść nie w pełni czyste dusze, zanim będą mogły zobaczyć Chwalebne Światło nieba. Prosta akceptacja, że to Wydarzenie może mieć miejsce, pomoże im je przeżyć. Zwróćcie się do Mnie i mówcie: „Proszę prowadź mnie do światła i dobroci Twojego Wielkiego Miłosierdzia i przebacz mi moje grzechy”, a przebaczę wam natychmiast. Zaraz po Ostrzeżeniu doświadczycie w waszych duszach uczucia głębokiego pokoju i radości.

Młodzież uważa za zbędne, aby się modlić.

Wielu ludzi w dzisiejszym świecie wzbrania się przed modlitwą. W szczególności, wielu młodych ludzi uważa modlenie się za coś niestosownego i przestarzałego. Uważają błędnie, że jeśli tylko wierzą w Boga, to modlitwa wcale nie jest konieczna. Nie jest to prawdą. Modlitwa jest niezbędna, aby wejść do raju, którego tak silnie pragnąć będziecie po śmierci. Jeśli pozostaniecie w grzechu, nie zaznacie smaku tego wspaniałego święta. Tak samo jak ci z was, którzy chcąc zachować kondycję fizyczną, starannie uważają na to, co jedzą i pielęgnują swe ciało, tak w podobny sposób muszą przygotowywać swą duszę. Jeśli nie zwracacie dokładnie uwagi na stan swojej duszy, stanie się ona słaba i zabraknie jej duchowego pożywienia, którego potrzebuje dla zapewnienia doskonałej formy.

Modlitwa o nawrócenie innych.

Ze względu na słabość wiary wśród wielu wiernych na świecie, na tych, których wiara jest silna, spoczywa teraz ogromna odpowiedzialność. Musicie modlić się o nawrócenie innych następującymi słowami:
„O Jezu, proszę Cię pilnie przez Twoje Boskie Miłosierdzie, okryj te dusze oziębłe Twą Drogocenną Krwią tak, aby mogły się nawrócić”.
Zmówcie tą krótką modlitwę za tych, których uważacie za najbardziej jej potrzebujących.
Dzieci, nie zapominajcie o Mojej wspaniałej Obietnicy: Na końcu Ja zatriumfuję. Szatan zwodziciel nie jest w stanie przetrwać. Proszę, pozwólcie Mi ochronić was i zabrać ze sobą. Nie oddawajcie waszych dusz szatanowi. Kocham was wszystkich. Proście Mnie wytrwale każdego dnia o wzmocnienie waszej wiary.

Wasz Boski Zbawiciel, Król Miłosierdzia i Współczucia

Jezus Chrystus

Tłumaczył: Chrisgi

Posted in Orędzia Ostrzeżenie | Otagowane: , , , , | 73 komentarze »

Znaczenie i moc modlitwy

Posted by Dzieckonmp w dniu 28 kwietnia 2011


Ze względu na uchylenie kanonu 1399 i 2318 dawnego Kodeksu Prawa Kanonicznego przez Papieża Pawła VI w roku 1966 (AAS 58/16) nie ma już zakazu publikowania nowych objawień, wizji, proroctw, cudów itp. Nie obowiązuje już odtąd zakaz ich rozpowszechniania bez imprimatur Kościoła.

Orędzie nr.57 z serii Ostrzeżenie.

Pozostałe orędzia tutaj

Czwartek, 24 marca 2011 r. godz.23°°

Moja ukochana córko, z dużą radością łączę się znowu tego wieczoru z tobą. Posiadasz teraz łaskę zdolności dokonywania oceny i jest dla ciebie jasne, w jaki sposób musisz podążać właściwą drogą.

W końcu, jesteś teraz wolna w jedności ze Mną. Wolna od wątpliwości, z czystym sumieniem, silniejsza niż wcześniej i gotowa do ujawnienia światu Moich obietnic. Moje słowo uzmysłowi niezbędność i nagłość potrzeby, aby być przygotowanym do otworzenia waszych serc w chwili, gdy wszystkim pokazane będą ich grzechy.
Przez fakt, że będziecie przygotowani i uprzedzeni, uratowanych zostać może dużo, dużo więcej dusz. Im więcej będzie nawróceń, tym słabsze będzie prześladowanie, które potem nastąpi. Moja córko, nie bądź nigdy zarozumiała, ale też nie powinnaś okazywać lęku przed przyszłymi wydarzeniami. Wszystko przeminie, a zamiast tego nastanie wszędzie szczęśliwszy świat, w którym będzie więcej miłości.

Przekazy te są po to, aby po prostu przypomnieć wszystkim o istnieniu Boga.
Powiedz wszędzie Moim ludziom, że przekazy te są po prostu po to, aby wszystkim dzieciom Boga przypomnieć, że ​​On istnieje. Muszą sobie one także uświadomić, że dusze są najważniejszą częścią ich ludzkich oblicz. Ocalenie dusz ma zasadnicze znaczenie, jeśli mają uczestniczyć z innymi we wspaniałej przyszłości, która wszystkich czeka. Ludzie muszą tylko zaledwie przypomnieć sobie o Dziesięciu Przykazaniach i z czcią je stosować. Wszystko co muszą uczynić, to stosować się do Mojej nauki i przeżywać życie tak, jak Ja im to powiedziałem. Powodem, dla których przekazuję proroctwa, jest udowodnienie moim ukochanym zwolennikom, że Boska ingerencja jest faktem. Mam nadzieję, że w ten sposób otworzą swe serca dla prawdy.

Boża miłość przynosi pokój.

Dla wielu osób przyznanie się do Mojej nauki jest tylko pustą deklaracją. Inni uważają ją za nudną i męczącą. Boją się, że naśladując mnie stracą pociechę, którą jak wierzą, mogą w ich życiu przynieść rzeczy materialne. To, czego nie potrafią zrozumieć jest, że jedynym prawdziwym pocieszeniem, którego mogą doznać, jest Boska miłość. Ta miłość może przyjść w wasze życie tylko wówczas, gdy przez prostą modlitwę zbliżycie się do Mnie i Mojego Ojca Przedwiecznego. Gdy tylko pojawi się taki stan zbliżenia, okaże się, że jesteście wolni od trosk i napięć. Żadna ilość fałszywych środków pobudzających nie może się równać z euforią, która powstaje, kiedy zbliżacie się do Mojego Serca. Miłość ta przenika nie tylko całe ciało, umysł i duszę, ale umożliwia także naprawdę wolne życie. Doświadczać będziecie głębokiego zadowolenia, które wcześniej nie było wam znane. Wtedy też będziecie zaskoczeni, jak mało obchodzić was będzie świat materialnego luksusu. Utracicie zainteresowanie tymi rzeczami i będzie stanowić to dla was niespodziankę.

O dzieci, gdybyście tylko spróbowały zbliżyć się do Mnie, byłybyście w końcu wolne.

W waszych duszach nie będziecie czuć żadnego zwątpienia. Zamiast tego będziecie spokojniejsi, żyjąc w mniejszym pośpiechu. Będziecie mieć więcej czasu, aby zainteresować się innymi oraz na osiągnięcie wewnętrznego pokoju. Ten stan będzie emanować od was tak, że inni będą się czuli jak przyciągani. Będziecie się zastanawiać dlaczego. Nie troskajcie się o to, gdyż tak skutkuje Łaska Boża. Jeśli jesteście pełni Tej łaski, przenosi się to dalej i rozprzestrzenia na innych – przez miłość. Cykl ten powtarzać się będzie znowu i znowu. Dzieci, dlatego proszę, nie zapominajcie o znaczeniu modlitwy, mocy, którą przynosi i o prędkości, z jaką otacza wszystkie te szczęśliwe dusze, które dostaną się w obszar miłości.

Sieć matactw szatana przyczyną lęku.

Tak jak modlitwa i miłość nawzajem się przyspieszają, przyspiesza też nienawiść głoszona przez szatana. Oszust rozszerza swoje złudy, pracując przez tych ludzi, którzy nie mają wiary, albo próbują swych sił w ciemnych duchowych grach. Jego sieć nienawiści zatacza szerokie koła, także wśród tych, którzy mają wrażenie dobrego przeżywania ziemskiego bytu. Ta wyrafinowana sieć może złapać każdego, kto nie jest ostrożny. Jedynym wspólnym mianownikiem jest to, że wszyscy, którzy wpadli w pułapkę szatana czują niepokój, lęk, rozpacz i strach. Ten strach zamienia się szybko w nienawiść.
Biegnijcie do Mnie szybko. Nie czekajcie, aż wasze życie postawione zostanie na głowie przez niepotrzebne cierpienia, gdyż Ja jestem zawsze tutaj, czuwając i czekając; mając nadzieję, że każdy z was porzuci pychę, bym mógł przyjść i wziąć was w ramiona. Wejdźcie do waszego kościoła i módlcie się do Mnie. Mówcie do Mnie w domu, w drodze do pracy. Gdziekolwiek jesteście teraz, zwróćcie się do Mnie. Przekonacie się dość szybko, jak wam odpowiem.

Obudźcie się – otwórzcie wasze zamknięte serca.

Obudźcie się, dzieci. Czy nie poznajecie już w międzyczasie, że mnie potrzebujecie? Kiedy w końcu otworzycie swoje zamknięte serca, aby Mnie wpuścić do środka? Nie marnujcie cennego czasu w interesie własnym i waszych rodzin. Ja jestem miłością. Mojej miłości potrzebujecie, aby zaspokoić pragnienie waszych zatwardziałych i wyschniętych dusz. Moja miłość, kiedy tylko jej doświadczycie, wzmocni waszego ducha i umożliwi ponownie odczuwanie prawdziwej miłości. Wówczas ta miłość otworzy wasze umysły dla prawdy –  zgodnie z obietnicą, którą zrobiłem dla każdego z was, gdy za wasze grzechy umarłem na krzyżu. Kocham was, dzieci. Proszę pokażcie mi waszą miłość, błagam was. Nie pozostańcie dla mnie utracone. Dzieci, jest mało czasu, aby powrócić do Mnie.

Nie zwlekajcie.

Wasz kochający Zbawiciel Jezus Chrystus.

Tłumaczył:Chrisgi

Posted in Orędzia Ostrzeżenie | Otagowane: , , , , | 50 komentarzy »

Demokracja zniknie – Księża będą męczeni

Posted by Dzieckonmp w dniu 27 kwietnia 2011


Ze względu na uchylenie kanonu 1399 i 2318 dawnego Kodeksu Prawa Kanonicznego przez Papieża Pawła VI w roku 1966 (AAS 58/16) nie ma już zakazu publikowania nowych objawień, wizji, proroctw, cudów itp. Nie obowiązuje już odtąd zakaz ich rozpowszechniania bez imprimatur Kościoła.

Orędzie nr.51 z serii Ostrzeżenie.

Pozostałe orędzia tutaj

Otrzymane w czwartek 3 marca 2011 o 23:30

Droga córko, tego wieczoru przychodzę do ciebie z radością. Twoja nieobecność sprawiła Mi ból, ale wiedziałem, że nie długo się do Mnie zwrócisz.

Proszę słuchaj uważnie. Zdaję sobie sprawę, że jesteś zajęta sprawami codziennymi, jednak musisz zrozumieć nagłą potrzebę tego orędzia. Przekazuję do was Moje słowo w najbardziej historycznej epoce od początku dziejów. Ponieważ w tym czasie świat doświadczy zmian, jakich ludzkość jeszcze nigdy nie doświadczyła.

Przygotowujcie się teraz Moje dzieci, gdziekolwiek jesteście w świecie. Ponieważ w niedługim czasie każdy z was doświadczy jednego z najbardziej cennych darów Mojego miłosierdzia. Moje Ostrzeżenie, które będzie wam dane spowoduje nawrócenia na całym świecie. Kiedy to nastąpi, po tym jak ziemia stanie w miejscu, Miłość poprzez akceptację prawdy rozszerzy się.

Sługom szatana trudno będzie bronić swoich grzesznych zachowań w obliczu miłości i światła, które będzie jaśnieć w was. Jednak mimo, że to wielkie wydarzenie, które was zaskoczy, przyniesie wiele nawróceń, w dalszym ciągu musicie się na nie przygotować.

Uznajcie, że to proroctwo się wypełni. Niewielu mu zaprzeczy zarówno w czasie jak i po tych wydarzeniach. Jednak wielu nadal będzie się odwracać ode Mnie. Nastąpi Wielkie Prześladowanie.

 Księża będą cierpieć

 Moja armia umiłowanych wierzących powstanie odważnie i będzie bronić Mojej obecności. Lecz nawet ci, których najmniej się spodziewacie, włączając w to przywódców Mojego Kościoła Chrześcijańskiego, stanie po stronie Złego i jego sług. Będą zwodzeni z powodu słabej wiary. Zauważycie, że Moi święci wikariuszowie, Moi wierni słudzy, będą musieli bronić swojej wiary. Okrucieństwo jakie zostanie im okazane będzie podobne do tego, którego Ja doświadczyłem od moich oprawców. Strzeżcie tego wszystkiego wszyscy, którzy podążacie za Mną. Nie ulegajcie pokusie pójścia ścieżką zdrajców, nawet jeśli będziecie wystraszeni. Nigdy nie wierzcie ich fałszywym obietnicom. Bądźcie odważni. Módlcie się o siłę.

Prześladowania nie potrwają długo

Przygotujcie się wierzący, ponieważ nawet wasi najbliżsi odwrócą się od wiary. Możecie poczuć się osamotnieni, wyśmiewani i publicznie ośmieszani. Ignorujcie ich zarzuty. Będę was prowadzić i strzec. Ponieważ ten czas nie potrwa długo. Największe cierpienie jakiego doświadczycie będzie z powodu ich niewierności Mnie.

Kraje niechrześcijańskie będą kontrolować

Modlitwa może osłabić, niektóre katastrofalne wydarzenia, które mają nadejść. Prześladowanie, które zadane będzie tym, którzy wierzą we Mnie i w Ojca Przedwiecznego będzie przez narody, które pozbawione są miłości. Miłości do Boga. Jedyną miłość, którą mają w swoich sercach to władza nad krajami, którym gorzej się powodzi. Ich głównym celem jest kontrola. Sława, pogoń za bogactwem i władza nad wami, waszym krajem, i tymi, którzy nie chcą odstąpić ode Mnie. Moje dzieci jeśli ulegniecie zobaczycie, że będzie ciężko wam wrócić do Mnie. Będzie to wymagać wielkiej odwagi w obliczu wielkiej niedoli, ale wygracie. Jeśli spotka was cierpienie z powodu wielkiej miłości jaką macie w sercach do Boga, Ojca Przedwiecznego, przyjmiecie je z radością w waszych duszach.

Powstaną nowi dyktatorzy

Nagłe zmiany w sytuacji na świecie, które do tej pory wydawały się tylko małym niepokojem teraz rozwiną się w wojny. Wojny doprowadzą do braku żywności. Demokracja szybko osłabnie i pojawią się nikczemni dyktatorzy. Jednak ci dyktatorzy, będą bardzo ostrożni w tym, jak ich postrzegają. Będą ujawniać się jako pokojowi negocjatorzy i „zbawcy”. W zamian za dostarczenie jedzenia będą kontrolować wasze własności, aby potem je przejąć. Będziecie musieli uzyskać pozwolenie, aby nakarmić wasze rodziny. Aby podróżować będziecie musieli posiadać specjalny identyfikator i przyjąć Znamię – Znamię Bestii. Uciekajcie Moje dzieci. Ukrywajcie się, ponieważ to jeszcze nie wszystko. Będą wam narzucać jak się modlić, ponieważ nie zwracają się do Boga. To, Moje dzieci, jest armia szatana, która chce uwięzić wasze dusze.

Wy, którzy wierzycie we Mnie bądźcie przygotowani. Natychmiast wracajcie do waszych kościołów. Módlcie się do Boga, Ojca Przedwiecznego. Zbierajcie się w grupach i módlcie się, módlcie, módlcie. Korzystajcie teraz z sakramentu pojednania, aby kiedy będziecie świadkami Ostrzeżenia przyjąć z pokorą stan waszej duszy. Nie będziecie mieli się czego bać. Módlcie się także za wasze rodziny i przyjaciół, wasze dzieci, waszych sąsiadów. Każdy z nich musi być przygotowany. Wielu wtedy nawróci się, gdy doświadczą Mojej obecności. Tak wielu nie wytrzyma wstrząsu, gdy ujrzą jak bardzo Mnie obrażali. Inni zwyczajnie pozostaną obojętni. Zegar tyka.

Proście Mnie o pomoc

Znaki, wszystkie, które zostały przepowiedziane, są pośród was. Zobaczcie i przyjmijcie je. Powstania, trzęsienia ziemi, powodzie, zmiany klimatu będą się teraz nasilać. Pieniądz staje się teraz  coraz rzadszy tak samo stanie się wasze jedzenie. Nie wierzcie, że wszystko jest stracone, bo gdy poprosicie Mnie o pomoc, modlitwy wasze zostaną wysłuchane. Będę trzymał was wszystkich za rękę i przeprowadzę przez ten zamęt. Ale musicie otworzyć serca. Odrzucajcie każdą próbę zwodzenia was, by dołączyć do knowań Złego. Zachowajcie czystość serca i umysłu. Bądźcie skromni w wyglądzie. Nigdy nie bójcie się bronić waszego prawa do wiary we Mnie.

Czas, aby przygotować wasze dusze

Czas nadszedł. Idźcie teraz Moje dzieci i przygotowujcie wasze dusze. Poszukujcie w sakramentach łaski, które potrzebne są w uświęcaniu waszych dusz. Proście mnie, abym wziął was w Moje ramiona i proście o zbawienie. Moja miłość i współczucie do każdego z  was są poza waszym zrozumieniem. Ale gdy nadejdzie Ostrzeżenie, jedno z moich największych darów, które mogę wam ofiarować, przed sądem ostatecznym, musicie je przyjąć z zadowoleniem. Bądźcie wdzięczni, że otrzymujecie ten wspaniały dar, ponieważ gdy zaczną się nawrócenia w każdym miejscu w świecie, będziecie wtedy naprawdę gotowi na nowe Niebo i nową Ziemię, które złączą się w jedno – Mój Raj i wspaniałe dziedzictwo, które każdy z was ma prawo dzielić, jeśli tego będziecie chcieli.

Oczekujcie teraz Mojego Ostrzeżenia Moje dzieci. Ponieważ ten czas jest już bardzo blisko.

Wasz kochający Zbawca, Sprawiedliwy Sędzia i Miłosierny Jezus Chrystus.

Tłumaczył: Radosław

Posted in Orędzia Ostrzeżenie | Otagowane: , , , , , | 32 komentarze »

Globalny Plan zmniejszenia populacji i obalenia światowych przywódców

Posted by Dzieckonmp w dniu 27 kwietnia 2011


Ze względu na uchylenie kanonu 1399 i 2318 dawnego Kodeksu Prawa Kanonicznego przez Papieża Pawła VI w roku 1966 (AAS 58/16) nie ma już zakazu publikowania nowych objawień, wizji, proroctw, cudów itp. Nie obowiązuje już odtąd zakaz ich rozpowszechniania bez imprimatur Kościoła.

Orędzie nr.20 z serii Ostrzeżenie.

Pozostałe orędzia tutaj

Otrzymane w Piątek, 26 Listopada 2010, godz. 3 rano

Moja ukochana córko, wkrótce otrzymasz wsparcie od kierownika duchowego. Ale pamiętaj, wielu moich naśladowców jest powoływanych przeze mnie, ale nie wszyscy odpowiadają na to powołanie. Jak wiesz, nie mogę ingerować w wolną wolę, która jest moim darem dla człowieka. Bez względu na wszystko, ważne jest kontynuować tę pilną pracę, aby Moje dzieci usłyszały i zostały ocalone.

Znaki

Nie łódź się, zmiany się szykują i niedługo będzie tyle znaków, że tylko nieliczni na tej ziemi ich nie dostrzegą. Znaki o których mówię, jak te, które są podawane przez moją ukochaną Matkę wizjonerom w Europie. Wielu ludzi, którzy otwierają swoje umysły i uwalniają swoje spętane dusze zrozumieją, że te przekazy pochodzą z Niebios. Kiedy Moje dzieci ujrzą cudowne znaki, które będą widoczne, zrozumieją prawdę.

Nie zwracaj uwagi na pogardę, wyśmiewanie i nienawiść, jaka powstanie gdy ludzie będą czytać treść tego rękopisu. To samo spotkało moich apostołów, którzy ,dzięki darom Ducha Św. prowadzili swoją działalność. Ty także, Moja córko otrzymujesz ten dar. Nigdy go nie odrzucaj ani nie wątp w to. To jest realne i ty to teraz wiesz. Twe wątpliwości w końcu zaczęły  maleć.

Tak jak powiedziałem, ześlę ci pomoc. Moja obietnica zaczyna się teraz ujawniać. Ukażę Ci także przyszłe wydarzenia, które musisz ujawnić wszystkim, także niewierzącym. Nie ma znaczenia, że na początku nie uwierzą. Jak tylko wydarzenia zaczną się dziać, nie będą mieli innego wyjscia jak tylko przyznać rację.

Plan zaaranżowania wojny

Jest podstępny plan, już realizowany przez światowe siły, plan wywołania wojny w celu zmniejszenia światowej populacji. Módl się, proś o zmniejszenie poziomu szkód, jakie ci źli ludzie chcą spowodować na Ziemi. Ich głupia lojalność wobec Oszusta [Szatan-przyp. tł.] powoduje, że poprzez szatańskie moce jakie otrzymują będąc pod jego wpływem, są zdeterminowani aby przeprowadzić swój plan za wszelką cenę. 

Plany usunięcia Papieża Benedykta

Także są w toku plany przejęcia kontroli nad kościołami  i różnymi wyznaniami, łącznie z Kościołem katolickim. Mój Papież, mój ukochany Benedykt jest otoczony przez tych, którzy planują jego upadek. Inni światowi przywódcy, nieświadomi ukrytych sił w ich własnych szeregach też mają być wzięci na cel i kilku z nich ma być obalonych.

Moje dzieci, obudźcie się i walczcie. To jest bardzo realna wojna, niepodobna do żadnej widzianej na ziemi. To jest wojna o ciebie, o każde z Moich dzieci. Ty jesteś celem. Problem w tym, że nie widzisz przeciwnika. Ci tchórze nie mają odwagi aby się otwarcie ujawnić.

Potajemne spotkania

Mający obsesję na punkcie siebie samych, spotykają się potajemnie, żyjąc wśród was. Są rozsiani we wszystkich warstwach społecznych. Znajdziesz ich nie tylko na rządowych korytarzach, ale także w wymiarze sprawiedliwości, policji, świecie biznesu, edukacji i wojsku.

Nigdy nie pozwól tym ludziom dyktować ci jak się masz modlić. Obserwuj jak będą próbować kierować twoim życiem i zacznij się przygotowywać na to co idzie za nimi.                             

Ostrzeżenie przed globalnymi szczepieniami

Po pierwsze módlcie się we wspólnotach. Módlcie się za tych, którzy są gorliwymi pomocnikami Szatana. Modlitwa pomoże zażegnać niektóre z tych katastrof. Strzeżcie się tych okropności, które będą chcieli narzucić poprzez szczepienia. Nie ufajcie żadnym nagłym inicjatywom powszechnego szczepienia, będzie się wydawać, że intencja ich wprowadzenia to współczucie i litość. Miejcie się na baczności. Państwa będą ze sobą w zmowie, aby kontrolować jak największą liczbę ludzi.

Magazynowana Żywność

Nie polegajcie na dostawcach żywności. Przygotowujcie pożywienie teraz na przyszłość. Zacznijcie teraz zbierać i sadzić każdy dla siebie. Magazynujcie żywność jak gdyby miała nadejś wojna. Ci którzy tak uczynią, będą mieć czyste sumienie. Modlitwa i ofiara umocnią wasze dusze i ocalą was przed złymi ludźmi i ich wpływami. Nigdy nie pozwólcie im kontrolować waszych umysłów lub przekonań poprzez narzucanie czy wprowadzanie praw, majacych na celu zniszczenie rodziny. Będą usiłować podzielić rodziny poprzez zachęcanie do rozwodów i wyzwolenia seksualnego  oraz wyzwolenia od religii.

Morderstwo światowych liderów

Będą podsycać nienawiść między narodami, mordować przywódców poprzez skryte zabójstwa i zabierać ludziom wolność poprzez zmuszanie ich do zawierzenia ich dyktaturze.

Gniew Boży zostanie wkrótce ukazany, bo nie będzie On tolerować dłużej ich niegodziwości, chyba, że ci ludzie, podążający za tymi sztańskimi organizacjami odwrócą się od tego zła. Módlcie się za nich.

Bądźcie ostrożni, baczcie na ludzi w swoich krajach, na których głosujecie. Zwróccie uwagę na słowa w jakich się wam przedstawiają. Słuchajcie tych, którzy próbują was ostrzegać. Usilnie pragnę abyście się modlili za tych, którzy tak nie czynią, aby się nawrócili i też mogli być uratowani.

Te wydarzenia o których mówię zaczną się dziac wkrótce. Trzymajcie się razem, miejcie w pogotowiu wasze własne dostawy jedzenia, uprawiajcie wasze własne warzywa i inne potrzebne do życia składniki. To jest wojna przeciwko wam ,ale nie będzie tak wyglądać. Bądźcie czujni.

Kościoły będą zamykane

Tym wszystkim, którzy zbierają się na odwagę i wracają do Kościoła mówię, aby się nie bali modlić i okazywać swojej wiary otwarcie. Dla tych, którzy lekceważą Mój Kościół: kiedy tylko ten dar, który służy wam do otwartego wyznawania wiary zostanie wam zabrany, wtedy w końcu prawda zstąpi na was. I to spowoduje w was złość.

Moja córko, powiedz Moim ludziom, żeby się nie trwożyli. Moi naśladowcy będą ocaleni i uniesieni ze Mną na obłoki, aby oczekiwać nowego Raju na ziemi. Będą się radować Moim Nowym Rajem i ponownie się połączą ze swoimi rodzinami w Życiu Wiecznym. Muszą pozostać silni, modlić się i okazywać miłość jeden drugiemu. Módlcie się, módlcie się zwłaszcza za zagubione, oszukane dusze, które nie mają pojecia jak ich obecne zachowanie wpływa na ich przyszłość w następnym życiu.

Dusze letnie

Módlcie się także za Moje pozostałe dzieci, te o obojętnych duszach. Oni muszą powrócić do Mnie. Dzieci, dla wzajemniej miłości nie wachajcie się ostrzegać tych ludzi i mówić im o prawdzie. Pokażcie im znaczenie modlitwy  poprzez świadectwo, tak aby i oni nie byli zgubieni.

Bądźcie mocni. Nigdy nie poddajcie się armii Kusiciela. Nigdy. Walczcie o to, w co wierzycie. Chrońcie swoje rodziny. Wróćcie do Mnie. Proście o Moje Boskie Miłosierdzie każdego dnia. Chrześcijanie, módlcie się na Różańcu. Pozwólcie Mojej Matce przyprowadzić  się do Mnie poprzez Jej  wstawiennictwo.

Moje dzieci. Płaczę nad wami wszystkimi i potrzebuję moich naśladowców, aby się zjednoczyli ze Mną przeciwko Złu. Waszą odpowiedzią niech będzie modlitwa.

Wasz ukochany Zbawiciel Jezus Chrystus

Tłumaczył: Krzysiek

Posted in Orędzia Ostrzeżenie | Otagowane: , , , , , | 68 komentarzy »

Odrzuć wszelkie wątpliwości

Posted by Dzieckonmp w dniu 26 kwietnia 2011


Ze względu na uchylenie kanonu 1399 i 2318 dawnego Kodeksu Prawa Kanonicznego przez Papieża Pawła VI w roku 1966 (AAS 58/16) nie ma już zakazu publikowania nowych objawień, wizji, proroctw, cudów itp. Nie obowiązuje już odtąd zakaz ich rozpowszechniania bez imprimatur Kościoła.

Orędzie nr.12 z serii Ostrzeżenie.

Pozostałe orędzie ale jeszcze nie wszystkie sa tutaj

Otrzymano we wtorek, 16go listopada, godz. 23

Napisz to moja córko. Można się spodziewać że pojawią się w twojej głowie wątpliwości. Tak, jesteś kuszona aby to, że zostałaś wybrana wywołało pychę, ale on, Zwodziciel, nigdy cię nie zdobędzie i nie zabierze mi ciebie. Moja ukochana córko, jesteś silniejsza niż myślisz ponieważ bardzo niewiele wybranych dusz byłoby w stanie podołać tej świętej prośbie w sposób w jaki ty to robisz. Sposób w jaki ja komunikuję się z tobą wymaga odwagi bo podjąć to wyzwanie. Nie uciekłaś i nie stchórzyłaś ze strachu. Wiedziałaś od samego początku że jest to boskie słowo od najwyższej i Najświętszej Władzy.

Wkrótce doświadczysz wyjątkowego oświecenia, które odsunie wszelkie wątpliwości. Kiedy to nastąpi, twój umysł bardziej się  otworzy i otrzymasz wyjątkowe łaski, które muszą być ci podarowane by wypełniła cię odwaga i determinacja,  potrzebne do tego by to proroctwo się wypełniło

Tak, moja córko, ku twojemu ogromnemu zaskoczeniu zostałaś wybrana by wypełnić proroctwa zawarte w Ewangelii Św. Jana i przygotować ludzkość na oczyszczenie które wkrótce się rozpocznie. Jak tylko strach, wachanie i niepewność opuszczą cię, moja ukochana córko, powstaniesz i wypełnisz to wyjątkowe zadanie o które cię proszę. Będziesz odmawiać Koronkę do Bożego Miłosierdzia codziennie o 15 by ocalić dusze. Musisz w dalszym ciągu odmawiać Różaniec podarowany światu przez Moją wspaniałą Matkę, która będzie pracować wraz ze Mną by przygotować Moje Ponowne Przyjście na ziemię.

Wiele dusz jest wobec Mnie straconych i coraz więcej jest codziennie porywanych przez Złego. One nie mogą być Mi odebrane. Proszę, pomóżcie mi ocalić ich biedne dusze. Odrzućcie wszelkie wątpliwości. Pamiętajcie jedynie o swoim zadaniu. Pomóżcie otworzyć ich oczy by umożliwić im odkupienie siebie w oczach Mojego Przedwiecznego Ojca. Jeżeli tylko będziecie mieć na myśli jedynie ostateczny rezultat, zrozumiecie dlaczego jest to ważne i dlaczego wzywam was z czystej miłości którą mam dla wszystkich Moich dzieci w Moim sercu.

Pomyśl o tym w ten sposób. Miłość oddanego rodzica jest bezgraniczna. Jeżeli dziecko oddala się i wchodzi na ścieżkę potępienia to rozpacz i cierpienie odczuwane przez rodzica są jak miecz przeszywający serce. Każdy rodzic, który kocha swoje dzieci będzie usiłował walczyć o nie do samego końca. Nigdy się nie podda. Nigdy. Tak to właśnie jest ze Mną. Zrobię wszystko w mojej Boskiej Mocy, bez ingerowania w wolna wolę człowieka, by zwrócić ich serca z powrotem do Mojego Świętego Serca. Ty, moja córko, pomożesz mi w tym.

Nie potrzebuję ci przypominać o potrzebie posłuszeństwa i całkowitego oddania Mojej osobie. To jest twoje powołanie. Podnieś teraz swój miecz. Musisz walczyć ramię w ramię ze swoim Boskim Zbawicielem w jednej ostatecznej próbie zbawienia wszystkich Moich dzieci przed Dniem Sądu.

Idź teraz w pokoju i miłości i przyjmij dziś Moje Ciało

Twój kochający Zbawiciel

Jezus Chrystus

Posted in Orędzia Ostrzeżenie | Otagowane: , , , | 52 komentarze »

Orędzie z 25 kwietnia 2011

Posted by Dzieckonmp w dniu 26 kwietnia 2011


„Drogie dzieci! Tak, jak przyroda daje najpiękniejsze kolory roku, tak i ja was wzywam, abyście własnym życiem dawali świadectwo i pomagali innym zbliżyć się do mego Niepokalanego Serca, aby płomień miłości do Wszechmogącego zapłonął w ich sercach. Jestem z wami i nieustannie modlę się za was, aby wasze życie było odzwierciedleniem raju tutaj na ziemi. Dziękuję wam, że odpowiedzieliście na moje wezwanie”.

Posted in Orędzia | Otagowane: , | 4 komentarze »

Trzęsienia ziemi w Europie i wojna światowa.

Posted by Dzieckonmp w dniu 25 kwietnia 2011


Ze względu na uchylenie kanonu 1399 i 2318 dawnego Kodeksu Prawa Kanonicznego przez Papieża Pawła VI w roku 1966 (AAS 58/16) nie ma już zakazu publikowania nowych objawień, wizji, proroctw, cudów itp. Nie obowiązuje już odtąd zakaz ich rozpowszechniania bez imprimatur Kościoła.

Orędzie nr.55 z serii Ostrzeżenie.

Pozostałe orędzie ale jeszcze nie wszystkie sa tutaj

Piątek 18 marca 2011 r. o północy.
Moja ukochana córko, przychodzę dziś wieczorem z wielką miłością, ażeby się z tobą skontaktować, gdyż znam udręki, które przysparzają ci bólu. Cierpienie, które teraz poświęcasz innym duszom oznacza, że inaczej, gdybyś nie działała z taką radością, pozostałyby one w obliczu ciemności.

Moja córko, te przekazy są prawdziwe, ale powinnaś łączyć się ze Mną tylko podczas modlitwy lub  po modlitwie. To ważne, ponieważ oszust czasami usiłuje przeszkodzić, jeśli nie jesteś w cichej modlitwie ze Mną.

Wojna światowa.

Moja córko, proroctwa, o których mówiłem są w trakcie procesu dokonywania. Mojemu ukochanemu przedstawicielowi w Watykanie nie pozostaje wiele czasu z powodu wydarzeń, które dzieją się. Ludzkość zobaczy wkrótce kolejne wydarzenia, włącznie z trzęsieniem ziemi w Europie, które wielu zszokuje; ale oczyszczenie to przyczyni się do zjednoczenia ludzi, co będzie korzystne dla wszystkich. Nastąpią inne globalne wydarzenia, włącznie z wybuchem wulkanu, podczas gdy wojna na Bliskim Wschodzie zaangażuje inne nacje. Narody Zachodu sprowokują reakcję Rosji i Chin. Wszystko zakończy się wojną światową.

Modlitwa zmniejszy stopień rozmiaru tych zdarzeń.

Tymczasem wkrótce nastąpi Ostrzeżenie. Spowoduje ono nawrócenie. Nawrócenie, przez modlitwę, złagodzi zakres i skutki tych wydarzeń.

Cierpienie przyniesie pokorę – Pokora zbawi dusze.
Moja córko, w ogromnej skali w jakiej świat doświadczy tych wstrząsających wydarzeń ci, którzy będą cierpieć, nabiorą pokory. Przez pokorę mogą być uratowani. Wszystko to jest konieczne, aby przygotować świat na Moje powtórne przyjście. Czas ten nie jest odległy. Moja córko, to będzie wielki dzień chwały dla wierzących. O dniu tym pamiętaj przede wszystkim, ponieważ wszystkie wcześniejsze cierpienia, które zniosłaś w Moje Imię, będą zapomniane.
Wszystkie proroctwa przewidziane w Księdze Objawienia dokonują się teraz na świecie. Tych,  którzy rozumieją znaczenie tych wydarzeń: proszę, proszę wyjaśnijcie innym, jak ważne i konieczne jest, aby prosić Boga o przebaczenie, aby oczyścić swoje dusze.

Wątpliwości w Moje przekazy.

Moja córko, słuchaj zawsze, zawsze Moich przekazów przez swoje serce. Ty wiesz, że one przychodzą ode Mnie, twojego Boskiego Zbawiciela, chociaż czasem inni będą cię przekonywać, że tak nie jest. Boli Mnie to tak bardzo. Rozumiem wiele twoich własnych wątpliwości, które wypływają z twojej troski i wstrętu do wprowadzania ludzi w błąd. Musisz w końcu porzucić wszystkie takie myśli.

Powierz mi swoją wolę.

Moja córko, byłabyś silniejsza, gdyby duchowe wsparcie, którego potrzebujesz, dane ci było od jakiegoś księdza. Niestety, nie przyjmują mojego Kielicha w prawidłowy sposób – jest to fakt, który Mnie głęboko obraża. Musisz więc polegać teraz wyłącznie na mnie. Powierz mi ostatecznie swoją wolę, a wszystko wyda się znacznie bardziej przejrzyste. Módl się każdego dnia koronką do Miłosierdzia Bożego oraz odmawiaj Różaniec. Przynajmniej raz w tygodniu bierz udział w nabożeństwie. Wszystkie te małe prezenty dla Mnie zbliżą cię do Mnie. Im bliżej Mnie będziesz, tym lżejsze i łatwiejsze będą twoje zadania.

Broń tych przekazów.

Czcij słowa Pisma Świętego. Broń ich. Przyjmij do wiadomości, że będą atakowane i rozdzierane, zwłaszcza przez tych, którzy uważają się za ekspertów; poszukujących fragmentów, które ich zdaniem, pozostają w sprzeczności do Moich nauk. Jedyną sprzecznością będzie ich własna błędna interpretacja Mojej nauki. Tam właśnie będą Moje święte słowa przekręcać i dokonywać błędnej wykładni, ponieważ pasuje im, aby to zrobić.

Znaczenie pozostawania w stanie łaski.

Moja córka, z całego serca tęsknię do twojej bliskiej łączności ze Mną. Proś Mnie o łaskę uczynienia cię silną, a Ja ci ją dam. Mam plany w stosunku do ciebie, moja córko. Są one bardzo ważne. Dlatego ważne jest, by twoja dusza była oczyszczona i abyś zawsze była w stanie łaski.

Ponieważ nastąpi twoje ostateczne przekształcenie do duchowej doskonałości, będziesz cierpieć moja córko. Ale chcę cię na to przygotować. Opinia innych nie powinna cię obchodzić. Tych, którzy nie doświadczają światła, którzy cię denerwują – tych ignoruj. Módl się za nich. Zwróć jednak uwagę, że w niezauważalny dla ciebie sposób mogą cię odsunąć tak daleko ode Mnie, że twoje serce może się zamknąć dla Mnie.
Święty Augustyn i Święty Benedykt współpracują z Tobą. Wołaj do nich o pomoc, a wszystko będzie dla ciebie znacznie łatwiejsze. Wykonywanie Mojej pracy i tych zadań, których od ciebie wymagam jest trudne. Każdy krok na tej drodze może doprowadzić do potknięcia. Gniew, frustracja i argumenty pojawią się wokół ciebie i będą coraz bardziej intensywne. Wszystkie mają na celu osłabienie twej woli – jeżeli na to zezwolisz.
Musisz błogosławić swój dom i mieć ze sobą w każdym momencie różaniec, krzyż Benedykta i wodę święconą. Bądź teraz odważna. Zaufaj Mi całkowicie. Dalej poświęcaj Mi swoją wolną wolę, a Ja obdarzę cię wszystkimi łaskami, których potrzebujesz, abyś mogła w sposób doskonały wykonać Moją pracę.
Kocham cię, moja wybrana Córko. Uczynię cię jeszcze mocniejszą, niż jesteś. Będę cię prowadził. Ażeby było to naprawdę skuteczne, musisz powierzyć mi twoje ciało, twój umysł i twoją duszę. Ale ofiara ta musi pochodzić od ciebie i  powinna być Mi przekazana jak drogocenny dar. Nie mogę wziąć jej od ciebie tak po prostu, gdyż twoja wolna wola jest specjalnym darem od Boga, mojego Ojca Przedwiecznego.

Idź teraz w pokoju moja córko. Przekaż Mi twoje troski i wątpliwości. Uwolnij twoje ciało, twój umysł i twoją duszę. Wówczas, gdy powierzysz mi twą wolną wolę, uzyskasz zjednoczenie ze Mną. Ten dar dla Mnie zapewni, że Moje słowa będą skuteczniej słyszane na całym świecie.

Twój kochający Zbawiciel ludzkości, Jezus Chrystus, Sędzia sprawiedliwy.

Tłumaczył: Chrisgi

Posted in Orędzia Ostrzeżenie | Otagowane: , , , , , , | 50 komentarzy »

Człowiek będzie ukarany w tym roku oczyszczenia.

Posted by Dzieckonmp w dniu 25 kwietnia 2011


Ze względu na uchylenie kanonu 1399 i 2318 dawnego Kodeksu Prawa Kanonicznego przez Papieża Pawła VI w roku 1966 (AAS 58/16) nie ma już zakazu publikowania nowych objawień, wizji, proroctw, cudów itp. Nie obowiązuje już odtąd zakaz ich rozpowszechniania bez imprimatur Kościoła.

Orędzie nr.54 z serii Ostrzeżenie.

Pozostałe orędzie ale jeszcze nie wszystkie sa tutaj

Sobota 11 marca 2011, 15:30
Moja ukochana córko, z powodu ludzkich grzechów dalej postępować będzie oczyszczenie, w czasie którego ludzkość cierpieć będzie poprzez wojnę, trzęsienia ziemi, wybuchy wulkanów, tsunami, fale upałów i błotne lawiny.  
Tylko ci, którzy zwrócą się do Mnie, waszego Bożego Zbawiciela i do Waszego Stwórcy, Mojego i Waszego Ojca, mogą być uratowani. Nigdy nie patrz na Mojego Ojca ze strachem. On kocha wszystkie swoje dzieci, ale ukarze tych, którzy nie akceptują jego istnienia. Jego cierpliwość się kończy, gdyż nadal pogłębia się zło, brak wiary i niemoralna miłość własna człowieka.

Mój Przedwieczny Ojciec, Bóg – Przyczyna i Stwórca wszystkiego, kocha wszystkie Swoje dzieci z czułością, którą odczuwają rodzice wobec swoich dzieci. Jednak tak jak pełni odpowiedzialności rodzice traktują i karają swoje dzieci, gdy popełniają one agresywne i niedopuszczalne czyny, tak teraz, w tym czasie, gniew Mojego Ojca ukaże się na świecie. To jest moja córko, jak ci mówiłem, rok oczyszczenia.

Na całym świecie ludzie zrozumieją, że wydarzenia te nie są naturalnego pochodzenia. Są one efektem Boskiej interwencji, aby ludzie w końcu zrozumieli prawdę Pisma Świętego. Módlcie się, módlcie się o nawrócenie.
Twój kochający Jezus Chrystus.
Tłumaczył: Chrisgi

Posted in Orędzia Ostrzeżenie | Otagowane: , , , , , , , , | 4 komentarze »

List s.Emmanuel z 18 kwietnia 2011 r.

Posted by Dzieckonmp w dniu 25 kwietnia 2011


Drogie Dzieci Medjugorja!

Niech będzie pochwalony Jezus i Maryja!

1 – 2 kwietnia 2011 r. Mirjana, otoczona ogromnym tłumem, który pokrył Podbrdo, miała comiesięczne objawienie przy Błękitnym Krzyżu. Po objawieniu przekazała nam następujące orędzie:

„Drogie dzieci! Przez matczyną miłość pragnę otworzyć serce każdego z was i nauczyć was osobistej jedności z Ojcem. Żeby ją zaakceptować, musicie zrozumieć, że jesteście dla Boga ważni i że On wzywa was osobiście. Musicie zrozumieć, że wasza modlitwa JEST rozmową dziecka z Ojcem, że miłość JEST drogą, którą musicie iść, miłość wobec Boga i wobec waszego bliźniego. Moje dzieci, to miłość nie ma granic, to miłość rodzi się w prawdzie i idzie aż do końca. Idźcie za mną, moje dzieci, żeby inni rozpoznając w was prawdę i miłość, poszli za wami. Dziękuję wam!”

Matka Boża jeszcze raz zachęciła nas do modlitwy za naszych pasterzy. Powiedziała: „Oni mają szczególne miejsce w moim sercu, oni reprezentują mojego Syna”.

2 – Pełna podziwu wracam z długiej podróży do południowo-wschodniej Azji. Oto kilka trochę szybkich migawek …

W Kota Kinabalu (Malezja), podczas odmawiania (śpiewem) Koronki do Miłosierdzia Bożego, jeden z uczestników, który dotąd widział tylko rozmazany obraz, zaczął wyraźnie widzieć i ta wyrazistość w ciągu dnia powiększała się. Dzięki Jezu!

W Kuching (Malezja) nasza przyjaciółka Maria została zaalarmowana przez bardzo zaniepokojonego kolegę z pracy, ojca rodziny, którego dziecko urodziło się przedwcześnie, w 7. miesiącu. Otóż dziecko miało zostać poddane niebezpiecznej operacji, ponieważ miało wodę w mózgu (hydrocefalia). Maria zdecydowała, że pójdzie pomodlić się za dziecko i wzięła ze sobą płatki róży pobłogosławione przez Matkę Bożą z Medjugorja. Rodzice dziecka są anglikanami, ale zgodzili się na tę modlitwę. Maria powiedziała ojcu, żeby położył płatki na głowę dziecka i odmówił jedno „Zdrowaś Mario”, modlitwę, którą znał. Nazajutrz, w dzień operacji, została ona odwołana, ponieważ płyn zupełnie sam zniknął. Lekarz NIE wyjaśnił, dlaczego. Dzięki, Maryjo!

W Dżakarcie (Indonezja) pewne małżeństwo przyszło posłuchać orędzi z Medjugorja w czasie jednego z naszych spotkań i przyprowadziło na nie swoją córkę. Gdy tłumaczyłam, jak szatan dziś subtelnie działa wśród ludzi przez pewne praktyki okultystyczne, na przykład narzucając im noszenie amuletów, talizmanów lub innych przedmiotów rozpowszechnianych przez wróżki (udające osoby dobroczynne), dziewczyna poczuła, że chodzi o nią. Istotnie, miała na szyi przedmiot, jaki pewna osoba poradziła jej nosić „na szczęście” mówiąc: „Uwaga, nigdy tego NIE zdejmuj, ponieważ jeśli to zdejmiesz, spotka cię nieszczęście!” Jej rodzice, uprzedzeni przez nią po spotkaniu, prosili ją, żeby zdjęła ten przedmiot, ale dziewczyna zbyt się bała i płakała. Jednakże postanowiła oddać to księdzu, który był tam obecny. Tego samego wieczora wysłała do swoich rodziców wiadomość, żeby im podziękować, ponieważ od czasu, jak została pozbawiona tego przedmiotu, doświadczała wewnętrznego pokoju w takim stopniu, jak jeszcze nigdy w tym życiu; całe jej ciało zostało uwolnione z ciężkiego ucisku, jakiego wcześniej doznawała na poziomie kręgosłupa i głowy. Tym razem płakała z radości i zbliżyła się do Jezusa! Lęk zniknął. Dzięki Jezu!

W Chinach odwiedziłam sierocińce prowadzone przez katolickie siostry i szczególnie poruszył mnie jeden z nich na północy kraju. Wszystkie te siostry są młode. Ich praca polega na odnajdywaniu porzuconych niemowląt i opiekowaniu się nimi. Istotnie, zgodnie z chińskim prawem rodziny mają prawo do tylko jednego dziecka (w rzadkich przypadkach dwojga); więc gdy to dziecko urodziło się upośledzone, to pewne rodziny chcą mieć drugie, a dziecko chore kładą po kryjomu przed drzwiami sióstr. Ten sierociniec składa się z tylu sióstr, co dzieci i jest tyle zgłoszeń do postulatu, ile jest sióstr… Niektóre dzieci bardzo cierpią. Nie jest trudno zobaczyć w nich twarz niewinnego i ukrzyżowanego Jezusa.

Zbliżając się do Wielkiego Piątku dziękuję Bogu, że w taki sposób okazał mi Swojego Syna w agonii, a także wielkość misji tych sióstr, które opiekują się Nim z takim oddaniem i miłością. One znają wartość cierpienia ofiarowanego Ojcu wraz z cierpieniem Chrystusa, a ich życia JEST jak ciągła Msza św. Tam, gdzie istota ludzka nie jest rozważana w aspekcie jej wieczności, lecz wyceniana według jej wydajności ziemskiej, te siostry są świetlistym znakiem, słońcem, które rozświetla Chiny. W tym Wielkim Tygodniu niech zainspiruje nas ich przykład i niech wspiera je nasza pokorna modlitwa! Pewnego dnia, w wiecznej światłości Boga, ze zdziwieniem zobaczymy, którzy z nas byli najpiękniejsi na tej ziemi i jakie podziękowania jesteśmy winni za ukrytą ofiarę tych małych współodkupicieli, pogardzanych i odrzuconych przez świat.

3 – „On żyje! On jest prawdziwy!”

W Singapurze odnalazłam przyjaciela, którego pewnego dnia spotkałam w Medjugorju, ojca Michała Lima, „księdza niemowlę” (nazywanego tak, ponieważ został wyświęcony w poprzednim miesiącu) i który mówi piękne świadectwo. Pochodzenia chińskiego, chociaż urodzony w Singapurze, buddysta, nic nie wiedział o wierze chrześcijańskiej i trzymał się od niej z daleka. Jego starsza siostra, Violetta, ciężko zachorowała podczas dorastania; musiała być poddana wielu bolesnym operacjom, z których jedna o mało jej nie zabiła, a jej stan się tylko pogarszał. Przygwożdżona do wózka inwalidzkiego była przyczyną wielu trosk dla swej rodziny, która nie nie była w stanie jej pomóc.

W czerwcu 1995 r. Róża (katoliczka) poradziła Michałowi, żeby zaprowadził swą siostrę do kościoła, gdzie przygotowywano się do modlitwy o uzdrowienie w stylu charyzmatycznym. Michał zaakceptował to, ponieważ był gotów wszystkiego spróbować, żeby pomóc swej siostrze. Podczas modlitwy czuł się niewygodnie, wszystko to wydawało mu się dziwne, a nawet śmieszne. Ludzie modlili się jedni za drugich, podnosili ręce bez skrępowania, głośno błogosławili Boga, to było dla niego dziwne. Pytał samego siebie, gdzie on trafił!

Wtedy Róża powiedziała do niego, żeby prosił Jezusa, aby przez księdza wysłał Ducha Świętego, żeby uzdrowił Violettę. Michał nic nie rozumiał z tych słów. Ale po raz pierwszy zwrócił się do Jezusa i powiedział do Niego: „Spraw, żeby chodziła, a uwierzę w Ciebie!” Ksiądz podszedł i modlił się za Violettę; potem powiedział do niej: „Teraz wstań!” Wtedy Michał zdumiony wytrzeszczył oczy: zobaczył, jak Violetta wstaje, potem idzie, potem biega po kościele! Do głębi poruszony mówił zdumiony: “My goodness! He is alive! He is real!“ („Nie do wiary! On żyje! On jest prawdziwy!”) Zaczął płakać i płakać… Tego dnia jego życie całkowicie się zachwiało. Chciwie szukał tego wszystkiego, co istniało w katolicyzmie. Odkrył Pismo św. i pożerał je przez niecałe 60 dni, od A do Z. Nie mógł się do niego oderwać, codziennie czytał je godzinami, jak spragniony, który w końcu znalazł żywą wodę, żeby ugasić pragnienie, nie może oderwać od niej wzroku. Tak jego dusza była spragniona Boga Żywego!

Oczywiście ta historia nie skończyła się, ale mogę powiedzieć, że po tym wydarzeniu ochrzciła się cała rodzina. Michał został przyjęty do seminarium w wieku 38 lat. Został wyświęcony na księdza 25 marca bieżącego roku, na święto Zwiastowania. Do swoich parafian powiedział: „Potrzebowałem 35 lat, żeby znaleźć Boga, ale wy otrzymaliście Go od urodzenia! I wy chcecie się go pozbyć? Posłuchajcie mnie: Nie porzucajcie Go nigdy!”

Tak, Jezus jest żywy! Na Wielkanoc będziemy świętować naszą radość z tego, że mamy takiego Boga, nie uczynionego ręką ludzką i niezdolnego zbawiać, lecz rzeczywistego, naprawdę żyjącego; a Jego Imię jest Miłość! Jego Imię jest „Bóg zbawia”, Jeszua!

4 – Wspomnienie liturgiczne błogosławionego Jana Pawła II będzie obchodzone 22 października w diecezjach rzymskich i w Polsce, zgodnie z dekretem Kongregacji ds. Kultu Bożego. Ten dzień to dzień jego intronizacji, 6 dni po wyborze na papieża 16 października 1978 r.

Nie zapominajmy, że to on, Jan Paweł II, dał nam siostrę Faustynę i jej cudowne orędzie! Nowenna do Miłosierdzia Bożego zaczyna się w Wielki Piątek, a kończy się w niedzielę po Wielkanocy, w Święto Miłosierdzia Bożego. Nie przegapcie tej okazji! Wielkich błogosławieństw dla naszych czasów obiecał Jezus tej świętej! (Patrz PS. 2)

5 – Jeśli nie otrzymujecie orędzi lub wiadomości z Medjugorja (po francusku), napiszcie do contact@edm.eu.com

Droga Gospo, przez pełne miłości współczucie uczestniczyłaś w cierpieniach Twojego Syna Jezusa i w radościach Jego Zmartwychwstania. Otwórz nasze serca na Jego Miłość, żeby w tym Triduum Paschalnym nie pukał na próżno do naszych drzwi, lecz odnalazł w nas Swoich prawdziwych przyjaciół.

Siostra Emmanuel +

Posted in Medziugorje | Otagowane: , | 21 komentarzy »

Życzenia Wielkanocne

Posted by Dzieckonmp w dniu 23 kwietnia 2011


Chrystus za nas cierpiał i Chrystus zmartwychwstał, Chrystus zwyciężył. Życzymy wszystkim Polakom, życzymy Polsce, aby się obudziła, aby idąc śladami Chrystusa zmartwychwstała i zwyciężyła w swojej wierności Chrystusowi. Oby była prawdziwie Królestwem Matki Bożej, by szanowała swoją Królową, była Jej posłuszna, była Jej godna.

Proszę o modlitwę za Polaków z Kazachstanu których w tym roku goszczę u siebie. Oni tak tęsknią i pragną wrócić do naszego kraju , starają się o to od 9 lat  bez skutku, taka jest nasza Polska. Te święta spędzam u siebie w domu z 3 Polakami z Kazachstanu. Dlatego też nie mam czasu udzielać się na blogu,

Posted in Kościół | Otagowane: | 19 komentarzy »

NOWENNA DO BOŻEGO MIŁOSIERDZIA

Posted by Dzieckonmp w dniu 22 kwietnia 2011


Jezu, ufam Tobie!

* Tekst nowenny pochodzi z Dzienniczka św. S. Faustyny *

(Dz. 57) „…Nowenna do Miłosierdzia Bożego, którą mi kazał Jezus napisać i odprawiać przed świętem Miłosierdzia. Rozpoczyna się w Wielki Piątek.

Pragnę, abyś przez te dziewięć dni sprowadzała dusze do zdroju mojego miłosierdzia, by zaczerpnęły siły i ochłody, i wszelkiej łaski, jakiej potrzebują na trudy życia, a szczególnie w śmierci godzinie…”

– Dzień pierwszy: Dziś sprowadź mi ludzkość całą, a szczególnie wszystkich grzeszników, i zanurzaj ją w morzu miłosierdzia mojego. A tym pocieszysz mnie w gorzkim smutku, w jaki mnie pogrąża utrata dusz.(1210)

Koronka do Bożego Miłosierdzia…

– Dzień drugi: Dziś sprowadź mi dusze kapłańskie i dusze zakonne, i zanurz je w niezgłębionym miłosierdziu moim. One dały mi moc przetrwania gorzkiej męki, przez nich jak przez kanały spływa na ludzkość miłosierdzie moje.(1212)

Koronka do Bożego Miłosierdzia…

– Dzień trzeci: Dziś sprowadź mi wszystkie dusze pobożne i wierne, i zanurz je w morzu miłosierdzia mojego; dusze te pocieszyły mnie w drodze krzyżowej, były tą kroplą pociech wśród goryczy morza.(1214)

Koronka do Bożego Miłosierdzia…

– Dzień czwarty: Dziś sprowadź mi pogan i tych, którzy mnie jeszcze nie znają, i o nich myślałem w gorzkiej swej męce, a przyszła ich gorliwość pocieszyła serce moje. Zanurz ich w morzu miłosierdzia mojego.(1216)

Koronka do Bożego Miłosierdzia…

– Dzień piąty: Dziś sprowadź mi dusze heretyków i odszczepieńców, i zanurz ich w morzu miłosierdzia mojego; w gorzkiej męce rozdzierali mi ciało i serce, to jest kościół mój. Kiedy wracają do jedności z kościołem, goją się rany moje i tym sposobem ulżą mi męki.(1218)

Koronka do Bożego Miłosierdzia…

– Dzień szósty: Dziś sprowadź mi dusze ciche i pokorne, i dusze małych dzieci, i zanurz je w miłosierdziu moim. Dusze te są najwięcej podobne do serca mojego, one krzepiły mnie w gorzkiej konania męce; widziałem je jako ziemskich aniołów, które będą czuwać u moich ołtarzy, na nie zlewam całymi strumieniami łaski. Łaskę moją jest przyjąć zdolna tylko dusza pokorna, dusze pokorne obdarzam swoim zaufaniem.(1220)

Koronka do Bożego Miłosierdzia…

– Dzień siódmy: Dziś sprowadź mi dusze, które szczególnie czczą i wysławiają miłosierdzie moje, i zanurz je w miłosierdziu moim. Te dusze najwięcej bolały nad moją męką i najgłębiej wniknęły w ducha mojego. One są żywym odbiciem mojego litościwego serca. Dusze te jaśnieć będą szczególną jasnością w życiu przyszłym, żadna nie dostanie się do ognia piekielnego, każdej szczególnie bronić będę w jej śmierci godzinie.(1224)

Koronka do Bożego Miłosierdzia…

– Dzień ósmy: Dziś sprowadź mi dusze, które są w więzieniu czyśćcowym i zanurz je w przepaści miłosierdzia mojego, niechaj strumienie krwi mojej ochłodzą ich upalenie. Wszystkie te dusze są bardzo przeze mnie umiłowane, odpłacają się mojej sprawiedliwości; w twojej mocy jest im przynieść ulgę. Bierz ze skarbca mojego Kościoła wszystkie odpusty i ofiaruj za nie…O, gdybyś znała ich mękę, ustawicznie byś ofiarowała za nie jałmużnę ducha i spłacała ich długi mojej sprawiedliwości.(1226)

Koronka do Bożego Miłosierdzia…

– Dzień dziewiąty: Dziś sprowadź mi dusze oziębłe i zanurz je w przepaści miłosierdzia mojego. Dusze te najboleśniej ranią serce moje. Największej odrazy doznała dusza moja w Ogrójcu od duszy oziębłej. One były powodem, iż wypowiedziałem; Ojcze, oddal ten kielich, jeżeli jest taka wola Twoja.- Dla nich jest ostateczna deska ratunku uciec się do miłosierdzia mojego.(1228)

Koronka do Bożego Miłosierdzia…


Zwykłe warunki uzyskania odpustu zupełnego w Niedziele Miłosierdzia to:

– sakramentalna spowiedź (bądź bycie w stanie łaski uświęcającej),

– Komunia święta,

– modlitwa w intencjach Ojca Świętego

– całkowita wolność od przywiązania do jakiegokolwiek grzechu

– wykonanie aktu religijnego związanego z danym odpustem (należy odmówić koronkę do Miłosierdzia Bożego).

Posted in Kościół | Otagowane: , | 15 komentarzy »

Specjalne Łaski obiecane za wzywanie Jezusa przez zaledwie jeden dzień

Posted by Dzieckonmp w dniu 21 kwietnia 2011


Ze względu na uchylenie kanonu 1399 i 2318 dawnego Kodeksu Prawa Kanonicznego przez Papieża Pawła VI w roku 1966 (AAS 58/16) nie ma już zakazu publikowania nowych objawień, wizji, proroctw, cudów itp. Nie obowiązuje już odtąd zakaz ich rozpowszechniania bez imprimatur Kościoła.

Orędzie nr.62 z serii Ostrzeżenie.

Pozostałe orędzie ale jeszcze nie wszystkie sa tutaj

Czwartek 14 kwietnia 2011 godz. 11.00

Moja ukochana córko, dziękuje ci za poświęcanie większej ilości czasu na tą najświętszą pracę. Nadszedł czas dla wszystkich by otworzyli swoje serca dla Mnie na przynajmniej jeden dzień, aby pozwolić Mi napełnić was specjalnymi łaskami. Te łaski będą teraz rozlane na tych, którzy zapomnieli, że Ja istnieję, podczas gdy czas zbliża się do Wielkiego Piątku.

Czas potężnej Nowenny do Miłosierdzia Bożego się przybliża i wówczas będzie on użyty by wypełnić wasze dusze specjalnym darem ode Mnie. Czyń teraz jak nakazuje i módl się dziś do Mnie swoimi słowami. Łaski którymi was obdarzę nie tylko przybliżą was do Mojego Najświętszego Serca, ale napełnią was także Duchem Świętym. Módlcie się Moją nowenną począwszy od Wielkiego Piątku i powierzcie tyle dusz ile tylko zdołacie, a uratuję każdą z nich.

Tych z was, którzy upadają nawet po zawierzeniu się Mi, ponownie będę podnosił w górę. Nigdy nie obawiajcie się zwrócić do Mnie jeśli zbłądzicie. Nigdy nie opuszczę tych, którzy będą do mnie powracać. Jako że jesteście grzesznikami jesteście narażeni na upadki. Nigdy się nie obawiajcie, stoję obok każdego z was gotowy by was za każdym razem objąć. Grzech może zostać wybaczony. Nigdy nie czujcie się przytłoczeni winą za grzech jeśli musicie się do Mnie zwrócić by prosić o przebaczenie. Ja zawsze jestem dla was.

Moje dzieci, wykorzystajcie Święty Tydzień, by przypomnieć sobie wszystkie ofiary jakie poniosłem dla grzeszników. Moja litość jest nadal silna. Nigdy się nie zmniejszyła względem  dusz. Nawet tych, których grzechy ciężko Mnie obrażają. Jeśli dusza szuka przebaczenia, wtedy jej grzech będzie odpuszczony. Moja nowenna do Miłosierdzia Bożego zaszczepi najpotężniejsze łaski wówczas, gdy będzie odmawiana począwszy od Wielkiego Piątku, a kończąc na Święcie Bożego Miłosierdzia dziewięć dni później. Odmawiając ją nie tylko ocalicie swoje własne dusze, ale także miliony innych. Zróbcie to dla Mnie.

Wasz zawsze kochający i wierny Boski Zbawiciel

 Tłumaczył: Kuba

Posted in Orędzia Ostrzeżenie | Otagowane: , , , , , | 71 komentarzy »

Wielki Czwartek

Posted by Dzieckonmp w dniu 21 kwietnia 2011


Msza Wieczerzy Pańskiej

(Wj 12,1-8.11-14)
Bóg powiedział do Mojżesza i Aarona w ziemi egipskiej: Miesiąc ten będzie dla was początkiem miesięcy, będzie pierwszym miesiącem roku! Powiedzcie całemu zgromadzeniu Izraela tak: Dziesiątego dnia tego miesiąca niech się każdy postara o baranka dla rodziny, o baranka dla domu. Jeśliby zaś rodzina była za mała do spożycia baranka, to niech się postara o niego razem ze swym sąsiadem, który mieszka najbliżej jego domu, aby była odpowiednia liczba osób. Liczyć je zaś będziecie dla spożycia baranka według tego, co każdy może spożyć. Baranek będzie bez skazy, samiec, jednoroczny; wziąć możecie jagnię albo koźlę. Będziecie go strzec aż do czternastego dnia tego miesiąca, a wtedy zabije go całe zgromadzenie Izraela o zmierzchu. I wezmą krew baranka, i pokropią nią odrzwia i progi domu, w którym będą go spożywać. I tej samej nocy spożyją mięso pieczone w ogniu, spożyją je z chlebem niekwaszonym i gorzkimi ziołami. Tak zaś spożywać go będziecie: Biodra wasze będą przepasane, sandały na waszych nogach i laska w waszym ręku. Spożywać będziecie pośpiesznie, gdyż jest to Pascha na cześć Pana. Tej nocy przejdę przez Egipt, zabiję wszystko pierworodne w ziemi egipskiej od człowieka aż do bydła i odbędę sąd nad wszystkimi bogami Egiptu – Ja, Pan. Krew będzie wam służyła do oznaczenia domów, w których będziecie przebywać. Gdy ujrzę krew, przejdę obok i nie będzie pośród was plagi niszczycielskiej, gdy będę karał ziemię egipską. Dzień ten będzie dla was dniem pamiętnym i obchodzić go będziecie jako święto dla uczczenia Pana. Po wszystkie pokolenia – na zawsze w tym dniu świętować będziecie.

(Ps 116,12-13.15-18)
REFREN: Kielich Przymierza to Krew Zbawiciela

Czym się Panu odpłacę
za wszystko, co mi wyświadczył?
Podniosę kielich zbawienia
i wezwę imienia Pana.

Cenna jest w oczach Pana
śmierć Jego świętych.
Jam sługa Twój, syn Twej służebnicy,
Ty rozerwałeś moje kajdany.

Tobie złożę ofiarę pochwalną
i wezwę imienia Pana.
Wypełnię me śluby dla Pana
przed całym Jego ludem.

(1 Kor 11,23-26)
Ja otrzymałem od Pana to, co wam przekazałem, że Pan Jezus tej nocy, kiedy został wydany, wziął chleb i dzięki uczyniwszy połamał i rzekł: To jest Ciało moje za was [wydane]. Czyńcie to na moją pamiątkę! Podobnie, skończywszy wieczerzę, wziął kielich, mówiąc: Ten kielich jest Nowym Przymierzem we Krwi mojej. Czyńcie to, ile razy pić będziecie, na moją pamiątkę! Ilekroć bowiem spożywacie ten chleb albo pijecie kielich, śmierć Pańską głosicie, aż przyjdzie.

(J 13,34)
Daję wam przykazanie nowe, abyście się wzajemnie miłowali, jak Ja was umiłowałem.

(J 13,1-15)
Było to przed Świętem Paschy. Jezus wiedząc, że nadeszła Jego godzina przejścia z tego świata do Ojca, umiłowawszy swoich na świecie, do końca ich umiłował. W czasie wieczerzy, gdy diabeł już nakłonił serce Judasza Iskarioty syna Szymona, aby Go wydać, wiedząc, że Ojciec dał Mu wszystko w ręce oraz że od Boga wyszedł i do Boga idzie, wstał od wieczerzy i złożył szaty. A wziąwszy prześcieradło nim się przepasał. Potem nalał wody do miednicy. I zaczął umywać uczniom nogi i ocierać prześcieradłem, którym był przepasany. Podszedł więc do Szymona Piotra, a on rzekł do Niego: Panie, Ty chcesz mi umyć nogi? Jezus mu odpowiedział: Tego, co Ja czynię, ty teraz nie rozumiesz, ale później będziesz to wiedział. Rzekł do Niego Piotr: Nie, nigdy mi nie będziesz nóg umywał. Odpowiedział mu Jezus: Jeśli cię nie umyję, nie będziesz miał udziału ze Mną. Rzekł do Niego Szymon Piotr: Panie, nie tylko nogi moje, ale i ręce, i głowę. Powiedział do niego Jezus: Wykąpany potrzebuje tylko nogi sobie umyć, bo cały jest czysty. I wy jesteście czyści, ale nie wszyscy. Wiedział bowiem, kto Go wyda, dlatego powiedział: Nie wszyscy jesteście czyści. A kiedy im umył nogi, przywdział szaty i znów zajął miejsce przy stole, rzekł do nich: Czy rozumiecie, co wam uczyniłem? Wy Mnie nazywacie Nauczycielem i Panem i dobrze mówicie, bo nim jestem. Jeżeli więc Ja, Pan i Nauczyciel, umyłem wam nogi, to i wyście powinni sobie nawzajem umywać nogi. Dałem wam bowiem przykład, abyście i wy tak czynili, jak Ja wam uczyniłem.

Wielka tajemnica wiary. Pan w czwartek wieczorem dał to, co spełnił w piątek po południu: Ciało wydane i Krew przelaną. Skoro mógł dać siebie ukrzyżowanego dzień przed ukrzyżowaniem, to tak samo może nam dzisiaj, dwa tysiące lat później dawać siebie ukrzyżowanego i zmartwychwstałego. W rytuale dał nam to, co spełnił życiem, i wzywa nas, byśmy się nie zatrzymali na samym rytuale, ale go naśladowali: “I wyście powinni sobie nawzajem umywać nogi.” Rytuał jest po to, by jego uczestnicy stali się Tym, którego pamiątkę celebrują. Św. Augustyn miał usłyszeć od Pana: “Jam pokarm dorosłych, dorośnij, a będziesz Mnie pożywał i nie wchłoniesz Mnie w siebie, ale ty się we Mnie przemienisz”.

Posted in Kościół | Możliwość komentowania Wielki Czwartek została wyłączona

Jestem obecny w Eucharystii pomimo błędnej interpretacji Mojej Obietnicy

Posted by Dzieckonmp w dniu 19 kwietnia 2011


Ze względu na uchylenie kanonu 1399 i 2318 dawnego Kodeksu Prawa Kanonicznego przez Papieża Pawła VI w roku 1966 (AAS 58/16) nie ma już zakazu publikowania nowych objawień, wizji, proroctw, cudów itp. Nie obowiązuje już odtąd zakaz ich rozpowszechniania bez imprimatur Kościoła.

Orędzie nr.63 z serii Ostrzeżenie.

Pozostałe orędzie ale jeszcze nie wszystkie sa tutaj

Czwartek 14 kwietnia 2011

Moja umiłowana córko nie obawiaj się, robisz postępy w tym jak znajdujesz czas na modlitwę do Mnie. Teraz ważne jest by człowiek zrozumiał, że aby zbliżyć się do Mojego Serca musi on zrozumieć potrzebę przyjęcia sakramentu Najświętszej Eucharystii.

Wielu ludzi, w tym także inne grupy chrześcijan zaprzeczają Mojej rzeczywistej obecności w Eucharystii. Czemu zdecydowali zaprzeczyć obietnicom, które złożyłem podczas Mojej ostatniej wieczerzy gdzie obiecałem, że dam Moje ciało i krew jako pokarm i pożywienie dla waszych dusz jest niejasne. Jest jednak pewne, że cud Świętej Eucharystii, obecny we wszystkich tabernakulach świata istnieje dziś i jest po to by wypełnić wasze biedne,  niedożywione i puste dusze Moją obecnością. Ta obecność wzmocni was i sprawi, że gdyby zdarzyło wam się Mnie nie przyjmować po tym jak już do tego przywykniecie, będziecie czuć się zagubieni.

Wielu chrześcijan ignoruje jedną z najbardziej fundamentalnych obietnic jaką uczyniłem podczas Mego Ukrzyżowania, że będę obecny w chlebie i winie oraz zostawię trwały ślad by pomagać karmić dusze. Zbyt dużo ludzkiego rozumowania spowodowało, że zostałem odrzucony nawet przez dobrych chrześcijan. Ci sami chrześcijanie nie mogą przyjąć Świętej Eucharystii w jej prawdziwej formie. Najświętsza Eucharystia została wam wszystkim dana jako wielki dar dla waszego odkupienia i zbawienia. Odrzucenie faktu, że Ja jestem obecny powoduje utracenie specjalnych łask, które są częścią układu by przyprowadzić Mnie nawet bliżej waszych serc. Pamiętajcie, że gdy umarłem za was było to po to by pokierować was w kierunku życia wiecznego i zbawienia. Przyjmijcie Mnie jak żywą obecność, a wasze dusze rozjaśnią się w sposób jaki nie wydawał wam się możliwy. Powróćcie do przyjmowania Mojego Ciała i Krwi. Pozwólcie Mi usunąć wasze wątpliwości. Jest to jeden z największych błędów jakie chrześcijanie uczynili poprzez odmówienie Mi wejścia w ten sposób do ich dusz. To bardzo obraża Mojego Przedwiecznego Ojca z powodu ofiary dokonanej by was ocalić. Pozwólcie Mi wnieść światło i posilenie w wasze życia. Będziecie bardziej skłonni by zaakceptować prawdę Mojego nauczania, po tym jak Ostrzeżenie już nastąpi.

Pamiętajcie co obiecałem podczas Mojej ostatniej wieczerzy, że gdy weźmiecie chleb i wino, staną się one dla was Moim Ciałem i Moją Krwią. Każda inna interpretacja została wykrzywiona przez ludzką logikę i rozumowanie. Teraz zrozumcie i zaakceptujcie prawdę.

Wasz kochający Zbawiciel Jezus Chrystus

Tłumaczył: Kuba

Posted in Orędzia Ostrzeżenie | Otagowane: , , , , | 24 komentarze »

ORĘDZIE Z NIEMIEC: uczcijcie Mnie jako Królową Niemiec

Posted by Dzieckonmp w dniu 19 kwietnia 2011


Bardzo ważne:

Publikuje to orędzie które mam już od dawna przygotowane dziś. Powodem jest mail jaki dziś otrzymałem od Piotra z Kanady.

Oto treść maila:

Bronku

Dzwonił mój brat Witek z Medziugorie, już 2-gi raz mówi o cudownej wodzie w miejscu objawień Matki Boskiej w Płn. Bawarii = jedna kropla oczyszcza cały ocean z radiacji…

On nie wie dokładnie gdzie jest ta mała miejscowość, a Niemcy tez o niej niewiele wiedza. Czy wiesz coś na ten temat? [koniec maila]
Nie wiem czy akurat o te objawienia w Niemczech chodzi ale miejscowość Marklkofen leży w północnej Bawarii. Brat Witek jest franciszkaninem.Proszę czytelników bloga a zwłaszcza znających język niemiecki czy angielski o pomoc w znalezieniu więcej informacji na ten temat. Wiem że mamy wielu czytelników poza granicami Polski w tym w Niemczech.Po pierwsze czy dotyczy to miejscowości Marklkofen, a jeśli innej to o próbę znalezienia tej innej miejscowości. Komentarze pod wpisem tylko na temat orędzia opublikowanego i na temat poszukiwań źródełka z cudowną wodą. Matka Boża chce nas uratować.

Niżej publikuję orędzie Matki Bożej  z Marklkofen do Niemców.

Przetłumaczone wrześniowe (3.09.2010) Orędzie Matki Bożej, skierowane wprawdzie w pierwszej kolejności do Jej niemieckich dzieci ale myślę, że i polskie mogą wiele skorzystać na zapoznaniu się z nimi. Zawarte są w nim cenne uwagi i spostrzeżenia, zapowiedzi a nade wszystko zwraca uwagę na moc modlitwy i poświęcenia Niepokalanemu Sercu Maryi. Co ciekawe, Matka Boża woła o uznanie Jej za Królową Niemiec.Nie myślmy, że my Polacy jesteśmy w Jej Oczach „pępkiem świata”! Jak czytałam z jaką troska Ona odnosi się do Niemców to nawet ich trochę polubiłam… Na końcu Orędzia Matka Boża prosi o rozpowszechnianie go więc może zamieszczenie go na stronce byłoby pomocne pod tym względem. Nad samym Orędziem, które zostało przysłane z Niemiec, znajduje się informacja, że zezwala się na kopiowanie a jeśli ktoś jest zainteresowany bliższymi informacjami to należy napisać do nich na następujący adres:

Sekretariat des Werkes der Liebe der Immaculata vom Heiligen Geist: Postfach 1142, 84163 Marklkofen Niemcy

3.09.2010

Matka Boża: W Imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. Pisz! Pozdrawiam was, Moje kochane niemieckie dzieci w Niemczech i przynoszę wam Moje błogosławieństwo z Mojego Niepokalanego Serca, które jest gotowe aby pomoc wam i waszemu krajowi. Przyjmijcie Błogosławieństwo w Imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. Moje dzieci, ponownie odwiedzam wasza Ojczyznę i pukam do serc tych wszystkich, którzy rozumieją powagę położenia dzisiejszego świata. Obejmuje wszystkie wasze serca, te, które pozostają wierne Mojemu Synowi i Walczą o Prawdę, ale szczególnie te, które oddaliły się od Mojego Syna, od Kościoła i ode Mnie. Dla was jest to smutny czas – wasza Ojczyzna znajduje się w dużym kryzysie – nie dopiero w tych dniach, ale od Reformacji! Obecnie zbieracie tego owoce i macie ponieść konsekwencje ówczesnego czasu.

Dotychczas nie uznaliście żadnych objawień. Pod wpływem Protestantyzmu zawsze ze szczególnym naciskiem obniżano wartość widzących i miejsc słynących łaskami. Moje objawienia i miejsca objawień w Niemczech były zwalczane, a nie odpowiednio zbadane. Przeżyliście okres krytycyzmu (Oświecenie) w mocniejszym stopniu niż czysto katolickie kraje. Aż do tej pory Moje Objawienia, ani raz nieprzybliżone – w niemieckim Kościele i jego Hierarchii – nie mogły rozwinąć swej prawdziwej mocy: Wszystko utknęło w zarodku! Wasza zatwardziałość jednakże nie była dla Boga przeszkoda, aby wysłać Mnie z Jego napomnieniami. W czasie Kulturkampfu (XIX wiek) przyszłam do was do MARPIGEN i METTENBUCH. Przede wszystkim chciałam przyjść wam z pomocą w tym trudnym położeniu, ponieważ wtedy zaczął się rozprzestrzeniać marksizm. W czasie narodowego socjalizmu byłam obecna w HEEDE. Czy Moja Miłość do was nie jest oczywista, moje niemieckie dzieci? Czy Moje objawienia w MARIENFRIED, HERLODSBACH i w wielu innych miejscach nie są wystarczającym dowodem, ze Ja was kocham i – na polecenie Mojego Boskiego Syna – chce ratować?

We wszystkich Moich orędziach, które wam przekazałam, chciałam wam dąć do zrozumienia co oznacza ten czas zamętu w wierze: Diabeł otrzyma taką władze, ze wszyscy, którzy nie s mocno oparci o Mojego Syna i o Mnie, dadzą się uwieść! To dotyczy nie tylko Ludu Bożego ale także urzędników Kościoła! Zarazem podkreślam i powtarzam przed wami: jeśli na miejscu swojego grzesznego serca umieścicie Moje Niepokalane Serce, diabeł nie może wam nic uczynić! Mówię wam to, aby was pocieszyć i wezwać do nawrócenia. Jako naród ucierpieliście pod wpływem waszej historii: wasz rząd całkowicie was uzależnia od Rosji. Nie trzeba jednak za wszelkie zło odpowiedzialną czynić tylko Rosje, ponieważ – pragnę wam o tym przypomnieć – Manifest komunistyczny powstał na Zachodzie i Niemcy są współwinne za dążenia rewolucyjne w Rosji. To nie przypadek, ze właśnie w tym punkcie czasowym objawiłam się w Fatimie. Te objawienia i Moje Słowa – które w pierwszym rzędzie wzywały do nawrócenia Rosji – byłyby dla was wystarczającym powodem aby je przyjąć i podjąć się tego, co wam wtedy powiedziałam.

Powinniście teraz lepiej rozumieć dlaczego Niemcy odgrywają tak ważną role w nawróceniu świata: te ówczesne wydarzenia w Niemczech i Rosji są w ścisłym związku z Wielkim Znakiem – Moimi objawieniami i napomnieniami w Fatimie. Dlatego także w Amsterdamie oznajmiłam, ze Niemcy są jeszcze do uratowania: bądźcie wiec czujni! Jako PANI WSZYSTKICH NARODOW już przepowiedziałam, ze Ojciec Przedwieczny powoła Papieża z waszej Ojczyzny, który nie będzie miał lekko. Bardzo Mi leżycie na Sercu, Moje kochane niemieckie dzieci. Nad waszym krajem stoi Krzyż. Powinniście go przyjąć jako prawdziwy znak zwycięstwa!

We wszystkim, czym się z wami podzieliłam, wychodzą na jaw wasze wady dziedziczne: duma i przesadna skłonność do krytyki. Dlatego dla was być „katolickim” nie oznacza tego samego co być „kościelnym”. Z tego powodu biskupi są daleko oddaleni od modlącego się Ludu Bożego: nie ma żadnej zgodności miedzy hierarchią kościelną a wierzącymi. Kieruję Moje słowa nie do uczonych, ale do maluczkich, ponieważ oni są wstanie dobrze pojąć Krzyż, Znak Mojego Syna. Obecnie należy zrozumieć, że cały świat – a z nim każdy pojedynczy naród – za niezliczone grzechy musi wypić Kielich Gniewu Bożego. Nawet po dwóch wojnach światowych ludzie w dalszym ciągu jeszcze nie okazują skruchy! Gdy pokierujecie się Moimi słowami i odnowicie poświęcenie się Mojemu Niepokalanemu Sercu, poprowadzę ta małą gromadę do zwycięstwa nad szatanem i do Chrystusa, Mojego Boskiego Syna. Powinniście poświęcić więcej uwagi sprawie odnowy Niemiec w wierze, powrotu oddalonych chrześcijan, jak także przezwyciężenia tego bezbożnego społeczeństwa.

Poświęcenie powinno być połączone z oddaniem hołdu KRÓLOWEJ NIEMIEC.

Módlcie się, Moje dzieci, o powołania kapłańskie! Módlcie się za hierarchię kościelną, ponieważ wielu biskupom brakuje odwagi do świadczenia o swojej wierze. Upadnijcie nisko przed Moim i waszym Panem w Sakramencie Miłości i złóżcie świadectwo waszej miłości do Świętej Eucharystii. Dlaczego wasze Kościoły są puste? Ponieważ brakuje miłości, bojaźni Bożej i adoracji: serca skamieniały i zlodowaciały. Msze z tańcami, nowoczesne nabożeństwa, zmiany w liturgii według własnej zarozumiałości i zaprzeczenie eucharystycznej Obecności Mojego Syna nie prowadza do odnowy, ponieważ rozkładają prawdziwego ducha jedności. Pokłońcie się przed Krzyżem! Jak może się nawrócić cały naród, gdy wy tego zaniedbujecie? Jak inaczej Kościół katolicki mógłby zostać umocniony?

Odnowa nadchodzi poprzez ogień Bożej Sprawiedliwości. W tym momencie powodzi się wam względnie dobrze a wasze pokolenie nic nie wie o klęsce głodu. Nie ma żadnego wyobrażenia o nadchodzącym kryzysie, z którego to powodu będzie całkowicie zaskoczone. Obecnie Moje słowa zostaną wyśmiane i zlekceważone. Teologowie wyjaśniają naturalnie, że nie ma żadnych nowych objawień: odwołuje się do tego, że Objawienie Publiczne zakończyło się wraz ze śmiercią ostatniego Apostoła, jednak nikt nie może zamknąć Bogu ust i uznawać o tym czy On może mówić czy nie! Moja misja zaczęła się dopiero pod Krzyżem i została potwierdzona przez Signum Magnum – Wielki Znak Niewiasty obleczonej w Słońce. Pomóżcie Mi, Moje niemieckie dzieci, przez wasza miłość i waszą modlitwę, urzeczywistnić Boży Plan dla Niemiec. W szczególności księża i biskupi waszej Ojczyzny, którzy powinni być strażnikami Ludu Bożego, musza obowiązkowo zastanawiając się nad tym, jak oni wyobrażają sobie przyszłość Kościoła w Niemczech. W obecnej sytuacji powinniście rozważyć, że nadchodzi Wielki Ucisk a Bóg nie zmęczy się czekaniem na was. Pomyślcie w waszych modlitwach o tych, którzy są niewierzący i obojętni. Pomyślcie o rządzących, którzy zdradzają wasz kraj, służąc bardziej planom rządu światowego niż własnemu narodowi. Przysporzy mu więcej szkody niż pożytku! Zbliża się trudny czas, czas biedy, w którym ziemia nie wyda już owoców. Na was i wiele innych krajów przychodzi wielka próba, gdzie nikt nie może kupić lub sprzedać, jeśli nie pozwoli sobie wycisnąć Znaku Bestii. W krótce wasze pieniądze stracą wartość! Nie mówię wam tego po to, by w was wywołać obawę czy was przestraszyć; powinniście być o wiele bardziej czujni i mądrzy. Wasza modlitwa i poświęcenie mogą zniszczyć Znak Bestii. Zwróćcie się do Mnie, odnówcie poświęcenie się Mojemu Niepokalanemu Sercu i uczcijcie Mnie jako Królową Niemiec. Jak widzicie, dobrze was znam – jak również wasza historie i mentalność.

Rozpowszechnijcie to orędzie i powierzcie Mi wszystko! Bardzo was kocham i w każdym czasie jestem z wami. Błogosławię was w Imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus.


Posted in Apel, Ciekawe, Cuda, Objawienia, Uzdrowienia, Warto wiedzieć, Świat innymi oczami | Otagowane: , , , , , , , | 45 komentarzy »

KAZANIE KS. MAŁKOWSKIEGO WYGŁOSZONE W NIEDZIĘ PALMOWA NA JASNEJ GÓRZE

Posted by Dzieckonmp w dniu 18 kwietnia 2011


Największe zagrożenie dla wolności człowieka jest wówczas, kiedy się go zniewala, mówiąc jednocześnie, że się go czyni wolnym. To jest największe niebezpieczeństwo. I temu trzeba się przeciwstawić. To trzeba sobie uświadomić.”

Jan Paweł II (Karol Wojtyła)

Polecam wszystkim wysłuchanie przepięknego patriotycznego kazania ks. Małkowskiego na Jasnej Górze. Ksiądz mówi co jest artunkiem dla nas Polaków, porusza bardzo trudne sprawy naszej Ojczyzny. Ksiądz uciszany, ksiądz którego  niektórzy starają  się  stworzyć pozory jakby nie istniał. To kazanie powinien każdy Polak wysłuchać.

Klikaj i słuchaj

Posted in Kościół, Patriotyzm, Polityka, Warto wiedzieć, Świat innymi oczami | Otagowane: , , , | 57 komentarzy »

Jaka jest zgodność między Chrystusem a Beliarem?

Posted by Dzieckonmp w dniu 17 kwietnia 2011


Ks. prof. Czesław S. Bartnik



W życiu społecznym funkcjonuje powszechnie od tysiącleci hasło o potrzebie jedności i zgody. Jest ono bardzo słuszne i wspaniałe, jednakże musi być właściwie rozumiane. Może być bowiem również znieprawione i używane jako narzędzie do walki z innymi ludźmi w celu podporządkowania ich sobie, co np. miało u nas miejsce w czasie niedawnej kampanii wyborczej przed wyborami prezydenckimi. Dla ludzi i społeczności nierefleksyjnych hasło jedności może kryć w sobie groźną zasadzkę pod pozorami piękna i wzniosłości.

Święty Paweł pisze: „Co łączy sprawiedliwość z bezprawiem? Cóż ma wspólnego światło z ciemnością? Jaka jest zgodność między Chrystusem a Beliarem? Co łączy wierzącego z niewierzącym? (…) Co ma wspólnego świątynia Boga z posągami bożków? (2 Kor 6, 14-16). I oto wielu ludziom nierefleksyjnym może się wydawać dziś, że Sobór Watykański II w życiu społecznym odrzucił tę naukę św. Pawła i głosi w życiu społecznym jedność i zgodę sprawiedliwości z bezprawiem, prawdy z fałszem, dobra ze złem, świętości z grzechem, Chrystusa z Antychrystusem, wiary z ateizmem. Mówi się bowiem, że Sobór każe katolikom jednać się ze światem, dialogować ze wszystkimi, rozwijać ekumenizm i reinterpretować Biblię i wiarę dla osiągania zgodności ze współczesnymi prądami intelektualnymi. I faktycznie tak uczą całe grupy nawet teologów zachodnich, oszołomionych liberalizmem.

Czego uczą św. Paweł i Sobór?
Uczą jednakowo o konieczności jedności i zgody z innymi ludźmi, ale tylko w prawdzie, dobru, wierze w Boga, fundamentalnej moralności. Kiedy nie ma wspólnych tych podstaw, to jedność ma sens tylko na obszarach neutralnych aksjologicznie. W ogóle tych „innych” należy miłować jako ludzi, nie tylko ich tolerować, i należy zgodnie współpracować z nimi, wspólnie prowadzić całe życie społeczne, polityczne i kulturalne w tym, co prawdziwe, dobre, pożyteczne, ale bez relatywizacji systemów, bez przechodzenia na ich systemy wartości, bez mieszania naszych wartości z tamtymi wartościami i bez wyrzekania się swoich podstawowych wartości także na płaszczyźnie życia publicznego. Czyli poglądy osobiste inne nie mogą różnić się od publicznych. Jeśli wartości nasze i ich są fundamentalnie sprzeczne, to taka jedność byłaby fałszywa, bezsensowna i całkowicie rujnująca całe życie społeczne. W ten sposób katolicy niemieccy znieprawili życie społeczno-polityczne, godząc się na system hitlerowski, tak znieprawili Rosję prawosławni, utożsamiając się ze zbrodniczym stalinizmem, i tak, niestety, znieprawiają życie, nie tylko państwowe, ale i kościelne, współcześni katolicy, przyjmując wielki obszar zgodności z nihilistycznym liberalizmem. I jest bardzo niepokojące to, że katoliccy teoretycy życia społecznego często nie dostrzegają tych problemów.
Z kolei zasada jedności i zgody jest absolutnie konieczna wewnątrz danej społeczności, choć tylko w sprawach fundamentalnych, jak np. jedna i ta sama wiara wewnątrz Kościoła. Natomiast na całym obszarze spraw wtórnych zachodzą i powinny zachodzić różnice w ujęciach, sposobach życia i realizacji celów na drogach do dobra społecznego. Nasze bowiem ujmowanie prawdy czy wartości, nawet najwyższej, jest zawsze aspektowe. I tutaj powinno być wiele kierunków i partii. Wszakże pluralizm liberalistyczny, według którego wszystkie ujęcia są prawdziwe i dobre, np. że Bóg istnieje i zarazem, że Bóg nie istnieje, jest samozniszczeniem umysłu. Zresztą pluraliści są albo ciemniakami, albo oszustami, gdyż w praktyce chcą, żebyśmy pod hasłem jedności i zgody przechodzili tylko na ich pozycje.
Szczególnym przypadkiem jest ateizm społeczny i państwowy. Otóż ateizm teoretyczny i praktyczny w wymiarze jednostkowym jest sprawą sumienia danego człowieka i jest – możemy powiedzieć – uprawniony w życiu zbiorowym. Zresztą może on być pokusą każdego człowieka, bo całą problematykę Boga i wiary wprost trudno w głowie pomieścić. My, wierzący, takich ateistów szczególnie miłujemy, choć w zatroskaniu ducha, i współpracujemy z nimi jak z braćmi. Z chwilą jednak, gdy ateista, zwłaszcza społeczność lub organizacja ateistyczna, chce urządzać nasze życie na bazie ateizmu, chce człowieka wierzącego i wspólnotę wierzących ograbić z wiary i czyni to z nienawiścią do naszej wiary i do nas samych, to jest to już wielkie zło moralne i przestępstwo prawne. Taki ateizm wojujący jest wielkim złem społecznym i indywidualnym. Toteż nie możemy czuć się jednością w sprawach ateistycznych. Zresztą ateizm społeczny niszczy samą istotę życia społecznego, co można dostrzec w hitleryzmie, marksizmie, nihilizmie i dzisiejszym liberalizmie skrajnym. Ostatnio widzimy dobrze, jakie spustoszenie poczynił ateizm marksistowski w wyższych sferach rosyjskich. Trwa ono do dziś i widoczne jest choćby w sposobie prowadzenia śledztwa w sprawie przyczyn katastrofy smoleńskiej. Toteż Kościół katolicki w Polsce nie może się chować po piwnicach, lecz powinien otwarcie i mężnie stawić czoła wojującemu ateizmowi złych partii, a współpracować z tymi partiami na neutralnych obszarach dopiero po zabezpieczeniu się przed bezwzględną agresją ateistyczną, którą teraz niestety uprawiają np. SLD i inne ugrupowania ateizujące. Katolicy nie mogą być w życiu społecznym tylko chłopcami do bicia przez wojujących ateistów. My, tzn. nie tylko duchowni, ale także wszyscy polscy obywatele katoliccy, którzy też są Kościołem. Musimy to zrobić, bo za kilkadziesiąt lat będą w Polsce rządzili sami ateiści publiczni, bo już i teraz oni wiodą prym. Na przykład PiS jest dlatego tak gwałtownie atakowane, że przychyliło się zdecydowanie do postawy katolickiej. Również pan prezydent najchętniej odznacza wysokimi orderami społecznych i politycznych ateistów. Widocznie uważa, że oni najlepiej Polsce służyli i służą.
Szaleństwo władzy
Jakkolwiek od tysiącleci trwa walka o władzę, nieraz bratobójcza, to jednak, jeśli ta władza jest zła, jeśli ma na celu tylko rozkosz władania ludźmi, a nie dobro wspólne, to jest to wielka tragedia społeczna. U nas budzi się lęk, co będzie się działo tuż przed wyborami jesiennymi, skoro już teraz partia źle rządząca organizuje wszystkie siły, nie tylko swoje, ale i państwowe, instytucjonalne i medialne, często niepewne co do legalności, żeby utrzymać się przy władzy, choćby po trupach w sensie metaforycznym. Całe życie społeczne zostało u nas zredukowane jedynie do wygrania wyborów i to zatruwa całą atmosferę. Władza jest uważana za wartość wyższą niż sam człowiek i Bóg. Postawę taką przypomina w pewnym sensie scena biblijna. Oto król żydowski Herod Wielki, władca bardzo okrutny, ale wynoszący swą władzę wyżej od Boga, wpadł we wściekłość, kiedy się dowiedział, że narodził się „nowy król Izraela” w sensie religijnym: „Gdy to usłyszał król Herod, przeraził się, a z nim cała Jerozolima (…) i kazał zabić w Betlejem i w całej okolicy wszystkich chłopców” (Mt 2, 3.16). Jeśli więc władza jest pojmowana i realizowana moralnie i po Bożemu, to należy o taką władzę walczyć, bo od niej zależy prawie całość życia państwowego, nie wolno jej zostawiać Beliarowi. Ale jeśli walczy się o władzę tylko dla niej samej, dla samej pychy władzy i odrywa się ją od najwyższych wartości i od Boga, co łączy się zwykle z deptaniem przeciwników i niszczeniem kraju, to dzieje się wtedy bardzo ciężkie zło społeczne i ogromne nieszczęście. Z taką postawą katolik nie może się jednoczyć, wręcz odwrotnie – musi społeczeństwo przed nią ratować.

Jeszcze o RAŚ
Nie można się godzić na perfidną walkę o głosy na Śląsku z wykorzystaniem szkodliwych idei Ruchu Autonomii Śląska. Oto Platforma Obywatelska z jednej strony po cichu wspiera dążenia RAŚ do uznania „narodowości śląskiej”, co wyszło na jaw w wyborach samorządowych, w zamieszczeniu w spisie powszechnym pytania o „narodowość śląską” i w ideowym wspieraniu daleko idącej regionalizacji państwa polskiego, a z drugiej strony podniosła histeryczny krzyk, gdy Jarosław Kaczyński mocno zanegował tendencje separatystyczne Śląska, i zarzuciła mu perfidnie, że to on już uznał cały Śląsk za niepolski. Takie zagrania PO, trwające już ponad trzy lata, bardzo zatruwają całą atmosferę życia publicznego w Polsce. Nie można się na nie godzić.
Nie mówimy tu o całym Śląsku ani nawet o całym Górnym Śląsku, lecz tylko o RAŚ, który niewątpliwie ma na celu ostatecznie całkowicie oderwać Śląsk od Polski. Zanalizujmy krótko, co mówi szef RAŚ. Powtarza on wyraźnie: „Nie jestem Polakiem, tylko Ślązakiem”. Co to konkretnie znaczy? W sensie etnicznym oznacza to narodowość nie polską, lecz śląską. W sensie obywatelsko-państwowym oznacza: nie jestem obywatelem państwa polskiego, tylko śląskiego, zaś w sensie historyczno-kulturowym – nie należę do kultury polskiej, tylko do śląskiej. Przy tym śląskość została oddzielona od polskości, a nie została oddzielona od niemieckości czy od śląskości niemieckiej, co już zahacza o problem granic. W ogóle ideologów RAŚ cechuje duży mętlik pojęciowy, chyba po to, żeby ogłupić resztę Ślązaków, których jest ok. 3-4 mln, a którzy byliby w autonomii tylko masą służącą 200 czy 300 tysiącom Górnoślązaków.

Bez zgody na złą gospodarkę
Nie można tworzyć jedności z samochwalcami, którzy faktycznie prowadzą kraj do ruiny gospodarczej, przyjmując – bardziej dosłownie niż Zachód – wszystkie błędne doktryny ekonomiczne liberalizmu, ponoszące totalną już klęskę w Grecji, Irlandii, Portugalii, Hiszpanii, we Włoszech i powoli w całej UE.
Rośnie u nas w niezwykłym tempie dług publiczny, który pod koniec roku 2011 może sięgnąć 800 mld zł, i jeśli tak dalej pójdzie, to w roku 2060 wyniesie 500 proc. PKB (prof. A. Kaźmierczak).
Następuje gwałtowny spadek rozwoju gospodarczego. Około 7 mln ludzi żyje na granicy ubóstwa, a ok. 2 mln w nędzy. Mamy ponad 13 proc. bezrobotnych i ok. 500 tys. bezdomnych. Prawie połowa dzieci w szkołach jest niedożywiona. Z powodu złej organizacji pracy miliony młodych Polaków wyjeżdżają za granicę za chlebem, teraz zapewne około dwóch milionów wyjedzie do Niemiec. Naród Polski traci siły. Źle się dzieje właściwie w każdej dziedzinie życia. Nie sposób tu wszystkiego opisać. Wspomnijmy tylko, że gospodarze liberalni zapomnieli u nas o rzemiośle. Brakuje rzemieślników. A rząd nie ma na to żadnego pomysłu. Ministerstwa są zupełnie niekompetentne. Oto np. tnie się płace stażowe dla uczniów przygotowujących się do rzemiosł, dając im 200 zł na miesiąc, podczas gdy Niemcy zapraszają ich do siebie i w pierwszym roku nauki oferują im 3 tys. zł, a na trzecim roku już 7 tys. złotych. A ministerstwo liberalistyczne ma wspaniałe samopoczucie. Albo weźmy przykład z cukrem. W ciągu ostatnich lat nasi rządcy zlikwidowali 20 cukrowni w kraju, niektóre – jak w Lublinie – najnowocześniejsze, a prawie całą resztę sprzedali Niemcom. Teraz Polacy muszą sprowadzać cukier z niemieckich cukrowni w Polsce, a ten już kilka razy podrożał. W źle prowadzonej gospodarce unijnej jest po prostu dużo idiotyzmów, a polskie władze to kupują, bo chcą być „postępowe”.
Zły budżet ratuje się przez podniesienie podatku VAT, przez przeniesienie części OFE na ZUS i przez liczne, ostrzejsze niż na Zachodzie, cięcia budżetowe, często przy przerzucaniu bardzo wielu dziedzin na samorządy. Tnie się wszystkie fundusze socjalne, likwiduje się niektóre szpitale, przychodnie, nawet oddziały dziecięce, szkoły (w tym roku ma być zlikwidowanych ok. 500 szkół), niektóre apteki, biblioteki, punkty oświatowe, mniejsze oddziały pocztowe, muzea, placówki kulturalne, placówki dyplomatyczne. Wstrzymuje się repatriację w szerszym zakresie. Okrawa się po części budżety na drogi, autostrady, uniwersytety, na naukę, na wojsko, na kulturę, na studentów ubogich, na cały szereg instytucji pozarządowych. Cofa się dotacje na czasopisma, zwłaszcza patriotyczne. Wszystkich tych posunięć nie sposób wyliczyć. Dzieje się tak po części dlatego, że władze są nieudolne i nie dokonują reformy podatków przed wyborami, a po części dlatego, że są zafascynowane doktrynami unijnymi, dla których ludzie niebogaci są „sami sobie winni” i nie powinni być specjalnym przedmiotem troski w nowoczesnym państwie. Są oni przydatni współczesnej arystokracji różnego autoramentu jedynie jako masa głosująca, która zresztą powinna być odpowiednio manipulowana przez media.
Nie podzielamy błędnej tezy liberalizmu, że jedynie i wyłącznie prywatne posiadanie przedsiębiorstw, firm, spółek i zakładów jest pożyteczne i sensowne oraz że posiadanie społeczne i państwowe jest zawsze szkodliwe dla gospodarki. Jest to dogmat sekciarzy. W tym duchu, niestety, prowadzi się u nas od roku 2009 prywatyzację ponad 170 tych jednostek, wśród nich nawet takich jak: Grupa Lotos, KGHM Polska Miedź, Polska Grupa Energetyczna itd. (zob. „Nasza Polska”, 6.10.2009, s. 4). Rząd myśli nawet o sprzedaniu wszystkich lasów. Kraj staje się wyprzedany, nie mamy nic swojego, produkcyjnie jesteśmy bankrutem, wszystko musimy kupować od obcych właścicieli. Tymczasem obcy nabywcy na początku długo nie płacą podatków, szybko, wbrew umowom, zwalniają pracowników, często ukrywają właściwe dochody, zarobki wywożą do swoich krajów i narzucają nam swoje prawa gospodarcze. Powstaje wręcz wrażenie, że taką pełną i powszechną prywatyzację powoduje od lat nieudolność rządzących, jednocześnie pozbawionych zmysłu polskiego (por. Maria Adamus, „Nasza Polska”, 21-28.12.2010).
Nie można również przechodzić na pozycje tych ministerstw, które rozwalają całą służbę zdrowia, oświatę polską, edukację i szkolnictwo wyższe. Przecież służba zdrowia jest tak „reformowana”, że spośród uboższych będą się mogli leczyć tylko nieliczni szczęśliwcy. Edukacja zaś niszczy ducha dzieci i młodzieży. A uniwersytety, poza „flagowymi”, będą musiały zejść do poziomu jakichś prywatnych kolegiów samowystarczalnych finansowo. Ostatnio wywołało sensację to, że pewna wysoka figura zrobiła trzy proste błędy ortograficzne w jednym krótkim zdaniu. Ale po takim „zreformowanym” nauczaniu liberalnym absolwent będzie mógł bić rekordy Guinnessa, robiąc w jednym słowie kilka błędów ortograficznych: zamiast „Łódź” pisząc po prostu „uć”.

Nie ma jedności między prawdą a fałszem
Zgadzać się możemy tylko z politykami i władcami, którzy nie traktują polityki jako jedynie sztuki oszukiwania, grabienia i zdobywania sobie głosów ciemnych lub złych obywateli, lecz traktują ją jako zaszczytne powołanie do pełnego służenia społeczeństwu na sposób materialny i duchowy. Nie możemy się godzić na politykę opartą na ideologii liberalnej, która ostatecznie zmierza do ateizacji, zniesienia ogólnoludzkiego kodeksu moralnego, niszczenia najwyższych wartości, a przez to w dużym stopniu sprzyja zakłamaniu, korupcji, złemu prawodawstwu, deprawacji dzieci i młodzieży, narkomanii, znieprawieniu sądownictwa i do ogólnej przestępczości (w 2011 r. w Polsce działa ok. 500 grup przestępczych). Nie możemy poczuwać się do jedności z premierem, który dąży uparcie do zniesienia, wywalczonej z trudem przez Lecha Kaczyńskiego, klauzuli chroniącej Polskę przed złą Kartą Praw Podstawowych i który nadal powtarza, że „polskość jest nienormalnością” i że „patriotyzm polski to romantyzm” („Gazeta Wyborcza”, 19-20.03.2011), czyli jest czymś pozbawionym realizmu i wartości. Dla katolików polskich nie może być wzorcem etycznym Elizabeth Taylor, która 8 razy wychodziła za mąż, w tym 2 razy za tego samego mężczyznę. Nie pochwalamy też dewaluacji polskości, według której jeśli ktoś tylko dłużej i mocniej atakuje polskość, to zaraz otrzymuje wysokie ordery. Nie służy to jednoczeniu Polaków, lecz relatywizacji patriotyzmu.
Nie możemy się godzić z PO, która redukuje życie państwa do samej partii. W rezultacie Polską nie rządzi rząd polski, lecz rząd propartyjny i stąd traktowanie wszelkiej opozycji jako wrogów całej Polski. Przy czym znowu życie wewnątrz partii sprowadza się do walk frakcyjnych (akurat to samo, co prof. Adam Gierek zarzuca PZPR w ostatniej fazie). Okazało się nawet, że Jerzy Buzek, przewodniczący Parlamentu Europejskiego, nie reprezentuje tam Polski, tylko samą PO, popiera ją na wszystkie sposoby w wyborach, nie przyszedł na wysłuchanie publiczne w sprawie katastrofy smoleńskiej i nie przysłał żadnego ze swych 14 zastępców w PE. Może według Unii Europejskiej są w Europie tylko cztery państwa, a reszta to zwykłe regiony, a może według Parlamentu Europejskiego nie ma już państwa polskiego, jest tylko region nadwiślański?
Nie możemy godzić się na degradowanie kultury polskiej, materialnej i duchowej. Liberalizm niszczy wszystkie wyższe wartości, a także autorytety, szczególnie rodziców, bohaterów, profesorów, lekarzy, nauczycieli, doskonałych fachowców, księży i wielkich moralistów. W tym ujęciu jakże często literatura staje się plugawa, co zresztą jest kanonem dla postmodernistów. Kiedy ktoś np. napisał książkę komiksową dla Polaków i Niemców „Chopin. New Romantic” językiem wprost obrzydliwym, to nie miał sobie nic do zarzucenia, bo taki ma być dziś trend literacki, „by Chopin nie wyszedł nadęty, uczesany i prostolinijny”. Czyli człowiek wielki i godny to sama nuda i politura.
Nie możemy się swatać z monopolistami mediów w postaci układu PO, SLD, PSL i „Gazeta Wyborcza”. Nie możemy się zgadzać ani z wyrzucaniem z mediów programów rzetelnych, obiektywnych, patriotycznych i niecmokających władzy, ani z programami nierzadko czysto propagandowymi, antypolskimi i antyreligijnymi. W tej sytuacji zrozumiałe jest, że są tak gwałtownie zwalczane Radio Maryja i Telewizja Trwam, gdyż mają autentyczną wartość, choć są ubogie. W mediach często się mówi, że dla uzyskania jedności społecznej „trzeba nam zmienić język”. Otóż nie język, lecz treść, myślenie, po prosu trzeba przestać językiem oszukiwać. Nie możemy się zgadzać z niskim poziomem intelektualnym mediów na płaszczyźnie społeczno-politycznej i filozoficznej. Co bardziej inteligentni, zdolni i prawi dziennikarze są usuwani na bok. Można wybaczyć nieudolne wystąpienia niektórych polityków słabo wykształconych, przez to bardziej podatnych na otumaniającą propagandę, ale jak usprawiedliwić najwyższe autorytety naukowe i państwowe, które tak mówią, jakby przyleciały z Marsa i już niczego nie rozumiały.
Ciągle zarzuca się jeszcze, że pisowcy, patrioci i tradycjonaliści religijni podzielili Polskę na dwie części. Czyż nie widzą, że podział ten powstał już przy Okrągłym Stole, a nawet wcześniej, już w „Solidarności” w 1981 r., kiedy to liberałowie nie chcieli dopuścić, by powstała Polska II Rzeczypospolitej? Potem PiS i PO utworzyły dwie koncepcje Polski. A najostrzejszy konflikt wszczął Bronisław Komorowski, który po wyborze na prezydenta zażądał usunięcia Krzyża Pamięci, proklamując, zgodnie z UE i Unią Wolności, że Polska będzie państwem ateistycznym, a religia musi zejść do prywatności. Dlaczego komentatorzy, zarówno świeccy, jak i duchowni, nie mogą zrozumieć, że motywem usunięcia krzyża była ostatecznie ateizacja państwa? Normalni Polacy nie chcą państwa ateistycznego. Żeby więc ten wielki konflikt wygasić, musiałby prezydent zmienić koncepcję państwa polskiego i przeprosić katolików. Bez tego nie będzie jedności i zgody między katolikami a ateistami publicznymi.
Nie można wreszcie zgodzić się z tymi, którzy walczyli z patriotyczną koncepcją Polski, poniewierali jej prezydentem Lechem Kaczyńskim, chcieli mu odebrać wszystkie kompetencje polityczne, nie dopuszczali go do Katynia i obierali politykę uległości wobec Niemiec, a przede wszystkim Rosji. Większość mediów mówi obłudnie, że chodziło tylko o różnice osobowe między Tuskiem a Kaczyńskim. Nie! Chodziło o koncepcję Polski. Najgorzej, że ta prawie wasalska koncepcja Polski wobec Rosji nadal jest podtrzymywana, mimo że w trakcie badań nad katastrofą smoleńską Rosja okazuje się bardzo brutalna, butna i zakłamana. Dobrym obrazem tego jest też zdjęcie 9 kwietnia br. polskiej tablicy z kamienia upamiętniającego katastrofę w Smoleńsku – nocą, tajnie, bez powiadomienia na czas Polaków i tuż przed przyjazdem Anny Komorowskiej z częścią rodzin smoleńskich, a później prezydenta Bronisława Komorowskiego. Przy tym Rosjanie znowu brutalnie oszukują. Powiadają, że chodzi jedynie o to, by był również napis w języku rosyjskim na ziemi rosyjskiej, tymczasem chodzi nie tyle o język, ile o treść. Rosjanie nie mogli ścierpieć, że polski tekst mówił o Katyniu i o zbrodni ludobójstwa oraz nadawał wydarzeniu charakter polityczny. Według nich, byli to cwaniacy polscy, którzy wbrew Władimirowi Putinowi i Donaldowi Tuskowi lecieli sobie do Katynia, żeby ukazać światu rosyjskie ludobójstwo na Polakach. I przez to polskie cwaniactwo zginęli tak po prostu, z własnej winy. Mentalność rosyjską niełatwo zrozumieć, ona nie jest ani europejska, ani łacińska.
Żeby tworzyć jedność i zgodę przy różnych postawach zasadniczych, różnych koncepcjach człowieka, życia, wartości, polityki, państwa, narodu, Kościoła, trzeba dogłębnych analiz, dyskusji między stronami, a przede wszystkim moralnej i dobrej woli. Owszem, można się jednoczyć na płaszczyźnie praktycznej w sprawach drugorzędnych, ale nie w sprawach fundamentalnych i przy jawnym łamaniu podstaw etycznych. Trzeba, żeby u nas obie strony, PO i PiS, ujawniły społeczeństwu do końca swoje programy, ostateczne cele i założenia ideowe, i wtedy żeby były gotowe pójść mimo wszystko w pewnych kwestiach na kompromis. Nawoływanie z zewnątrz: „pogódźcie się, bo jesteście obie winne”, jest banałem. Nie można też mówić, że obie partie są niewinne. Kiedyś mój kolega godził rozrywające się małżeństwo: brał każdą stronę osobno, wysłuchiwał ją i obu stronom przyznawał całkowitą rację w ich żalach. Nie miało to sensu. Z czasem małżonkowie pogodzili się sami, kiedy wyłożyli sobie nawzajem wszystkie bolączki. Toteż i co do Polski trzeba w obliczu Boga i sumienia określić dokładnie żale obu stron, wytknąć błędy lub winy z żądaniem ich usunięcia. Jeśli któraś partia, PO czy PiS, tudzież SLD, trwa w wielkich błędach i winach, a nie chce ich usunąć, to świadomi wyborcy powinni okazać jej całkowitą dezaprobatę. Oczywiście, muszą tu odegrać swoją rolę media: rzetelne, mądre i etyczne. Nasze obecne – poza Radiem Maryja i Telewizją Trwam – takich cech w należytym stopniu nie wykazują. I tu jest ból (nie bul). W każdym razie nie może być jedności dobra ze złem, prawdy z fałszem i wartości z antywartościami.

Źródło: Nasz Dziennik

Posted in Ciekawe, Kościół, Patriotyzm, Polityka, Z prasy | Otagowane: , , | 28 komentarzy »

Niedziela Palmowa

Posted by Dzieckonmp w dniu 17 kwietnia 2011


17 KWIETNIA 2011

Niedziela Palmowa czyli Męki Pańskiej

Męka naszego Pana Jezusa Chrystusa według świętego Mateusza

Ewangelia dłuższa – Mt 26,14-27,66

Zdrada Judasza

E. Jeden z dwunastu imieniem Judasz Iskariota, udał się do arcykapłanów i powiedział:

I. Co chcecie mi dać, a ja wam Go wydam.

E. A oni wyznaczyli mu trzydzieści srebrników. Odtąd szukał sposobności, żeby Go wydać.

Przygotowanie Paschy

E. W pierwszy dzień Przaśników przystąpili do Jezusa uczniowie i zapytali Go:

T. Gdzie chcesz, żebyśmy Ci przygotowali Paschę do spożycia?

E. On odrzekł:

+ Idźcie do miasta, do znanego nam człowieka i powiedzcie mu: Nauczyciel mówi: Czas mój jest bliski; u ciebie chcę urządzić Paschę z moimi uczniami.

E. Uczniowie uczynili tak, jak im polecił Jezus, i przygotowali Paschę.

Wyjawienie zdrajcy

E. Z nastaniem wieczoru zajął miejsce u stołu razem z dwunastu uczniami. A gdy jedli, rzekł:

+ Zaprawdę powiadam wam: jeden z was Mnie zdradzi.

E. Zasmuceni tym bardzo, zaczęli pytać jeden przez drugiego:

I. Chyba nie ja, Panie?

E. On zaś odpowiedział:

+ Ten, który ze Mną rękę zanurza w misie, on Mnie zdradzi. Wprawdzie Syn Człowieczy odchodzi, jak o Nim jest napisane; lecz biada temu człowiekowi, przez którego Syn Człowieczy będzie wydany. Byłoby lepiej dla tego człowieka, gdyby się nie narodził.

E. Wtedy Judasz, który Go miał zdradzić, powiedział:

I. Czy nie ja, Rabbi?

E. Odpowiedział mu: Tak, to ty jesteś.

Ustanowienie Eucharystii

E. A gdy oni jedli, Jezus wziął chleb i odmówiwszy błogosławieństwo, połamał go i dał uczniom, mówiąc:

+ Bierzcie i jedzcie, to jest Ciało moje.

E. Następnie wziął kielich i odmówiwszy dziękczynienie dał im, mówiąc:

+ Pijcie z niego wszyscy; bo to jest moja Krew Przymierza, która za wielu będzie wylana na odpuszczenie grzechów. Lecz powiadam wam: Odtąd nie będę już pił z tego owocu winnego krzewu aż do owego dnia, kiedy pić go będę z wami nowy, w królestwie Ojca mojego.

E. Po odśpiewaniu hymnu wyszli na Górę Oliwną. Przepowiednia zaparcia się Piotra. Wówczas Jezus rzekł do nich:

+ Wy wszyscy zwątpicie we Mnie tej nocy. Bo jest napisane: Uderzę pasterza, a rozproszą się owce stada. Lecz gdy powstanę, uprzedzę was do Galilei.

E. Piotr Mu odpowiedział:

I. Choćby wszyscy zwątpili w Ciebie, ja nigdy nie zwątpię.

E. Jezus mu rzekł: Zaprawdę powiadam ci: Jeszcze tej nocy, zanim kogut zapieje, trzy razy się Mnie wyprzesz.

E. Na to Piotr:

I. Choćby mi przyszło umrzeć z Tobą, nie zaprę się Ciebie.

E. Podobnie zapewniali wszyscy uczniowie. Modlitwa i trwoga konania. Wtedy przyszedł Jezus z nimi do ogrodu, zwanego Getsemani, i rzekł do uczniów:

+ Usiądźcie tu, Ja tymczasem odejdę tam i będę się modlił.

E. Wziąwszy z sobą Piotra i dwóch synów Zebedeusza, począł się smucić i odczuwać trwogę. Wtedy rzekł do nich:

+ Smutna jest moja dusza aż do śmierci; zostańcie tu i czuwajcie ze Mną.

E. I odszedłszy nieco dalej, upadł na twarz i modlił się tymi słowami:

+ Ojcze mój, jeśli to możliwe, niech Mnie ominie ten kielich. Wszakże nie jak Ja chcę, ale jak Ty.

E. Potem przyszedł do uczniów i zastał ich śpiących. Rzekł więc do Piotra:

+ Tak, jednej godziny nie mogliście czuwać ze Mną? Czuwajcie i módlcie się, abyście nie ulegli pokusie; duch wprawdzie ochoczy, ale ciało słabe.

E. Powtórnie odszedł i tak się modlił:

+ Ojcze mój, jeśli nie może ominąć Mnie ten kielich i muszą go wypić, niech się stanie wola Twoja.

E. Potem przyszedł i znów zastał ich śpiących, bo oczy ich były senne. Zostawiwszy ich, odszedł znowu i modlił się po raz trzeci, powtarzając te same słowa. Potem wrócił do uczniów i rzekł do nich:

+ Śpicie jeszcze i odpoczywacie? A oto nadeszła godzina i Syn Człowieczy będzie wydany w ręce grzeszników Wstańcie, chodźmy; oto się zbliża mój zdrajca.

Pojmanie Jezusa

E. Gdy On jeszcze mówił, przyszedł Judasz, jeden z Dwunastu, a z nim wielka zgraja z mieczami i kijami od arcykapłanów i starszych ludu. Zdrajca zaś dał im taki znak:

I. Ten, którego pocałuję, to On; Jego podchwyćcie.

E. Zaraz też przystąpił do Jezusa, mówiąc:

I. Witaj, Rabbi.

E. I pocałował Go. A Jezus rzekł do niego:

+ Przyjacielu, po coś przyszedł?

E. Wtedy rzucili się na Jezusa i pochwycili Go. A oto jeden z tych, którzy byli z Jezusem, wyciągnął rękę, dobył miecza i ugodziwszy sługę najwyższego kapłana, odciął mu ucho. Wtedy Jezus rzekł do niego:

+ Schowaj miecz swój do pochwy, bo wszyscy, którzy za miecz chwytają, od miecza giną. Czy myślisz, że nie mógłbym prosić Ojca mojego, a zaraz wystawiłby Mi więcej niż dwanaście zastępów aniołów? Jakże więc spełnią się Pisma, że tak się stać musi?

E. W owej chwili Jezus rzekł do tłumów:

+ Wyszliście z mieczami i kijami jak na zbójcę, żeby Mnie pochwycić. Codziennie zasiadałem w świątyni i nauczałem, a nie pojmaliście Mnie. Lecz stało się to wszystko, żeby się wypełniły Pisma proroków.

E. Wtedy wszyscy uczniowie opuścili Go i uciekli.

Jezus przed Wysoką Radą

E. Ci zaś, którzy pochwycili Jezusa, zaprowadzili Go do najwyższego kapłana, Kajfasza, gdzie zebrali się uczeni w Piśmie i starsi. A Piotr szedł za Nim z daleka, aż do pałacu najwyższego kapłana. Wszedł tam na dziedziniec i usiadł między służbą, aby widzieć, jaki będzie wynik. Tymczasem arcykapłani i cała Wysoka Rada szukali fałszywego świadectwa przeciw Jezusowi, aby Go zgładzić. Lecz nie znaleźli, jakkolwiek występowało wielu fałszywych świadków. W końcu stanęli dwaj i zeznali:

T. On powiedział: Mogę zburzyć przybytek Boży i w ciągu trzech dni go odbudować.

E. Wtedy powstał najwyższy kapłan i rzekł do Niego:

I. Nic nie odpowiadasz na to, co oni zeznają przeciwko Tobie?

E. Lecz Jezus milczał. A najwyższy kapłan rzekł do Niego:

I. Poprzysięgam Cię na Boga żywego, powiedz nam: Czy Ty jesteś Mesjaszem, Synem Bożym?

E. Jezus mu odpowiedział:

+ Tak, Ja Nim jestem. Ale powiadam wam: Odtąd ujrzycie Syna Człowieczego, siedzącego po prawicy Wszechmocnego i nadchodzącego na obłokach niebieskich.

E. Wtedy najwyższy kapłan rozdarł swoje szaty i rzekł:

I. Zbluźnił. Na cóż nam jeszcze potrzeba świadków? Oto teraz słyszeliście bluźnierstwo. Co wam się zdaje?

E. Oni odpowiedzieli:

T. Winien jest śmierci.

E. Wówczas zaczęli Mu pluć w twarz i bić Go pięściami, a inni policzkowali Go i szydzili:

T. Prorokuj nam Mesjaszu, kto Cię uderzył?

Piotr zapiera się Jezusa

E. Piotr zaś siedział zewnątrz na dziedzińcu. Podeszła do niego jedna służąca i rzekła:

I. I ty byłeś z Galilejczykiem Jezusem.

E. Lecz on zaprzeczył temu wobec wszystkich i rzekł:

I. Nie wiem, co mówisz.

E. A gdy wyszedł ku bramie, zauważyła go inna i rzekła do tych, co tam byli:

I. Ten był z Jezusem Nazarejczykiem.

E. I znowu zaprzeczył pod przysięgą:

I. Nie znam tego Człowieka.

E. Po chwili ci, którzy tam stali, zbliżyli się i rzekli do Piotra:

I. Na pewno i ty jesteś jednym z nich, bo i twoja mowa cię zdradza.

E. Wtedy począł się zaklinać i przysięgać:

I. Nie znam tego Człowieka.

E. I w tej chwili kogut zapiał. Wspomniał Piotr na słowo Jezusa, który mu powiedział: Zanim kogut zapieje, trzy razy się Mnie wyprzesz. Wyszedł na zewnątrz i gorzko zapłakał.

Wydanie Jezusa Piłatowi

E. A gdy nastał ranek, wszyscy arcykapłani i starsi ludu powzięli uchwałę przeciw Jezusowi, żeby Go zgładzić. Związawszy Go zaprowadzili i wydali w ręce namiestnika Poncjusza Piłata.

Koniec zdrajcy

E. Wtedy Judasz, który Go wydał, widząc, że Go skazano, opamiętał się, zwrócił trzydzieści srebrników arcykapłanom i starszym i rzekł:

I. Zgrzeszyłem, wydawszy krew niewinną.

E. Lecz oni odparli:

T. Co nas to obchodzi? To twoja sprawa.

E. Rzuciwszy srebrniki do przybytku, oddalił się, potem poszedł i powiesił się. Arcykapłani zaś wzięli srebrniki i orzekli:

T. Nie wolno kłaść do skarbca świątyni, bo są zapłatą za krew.

E. Po odbyciu narady kupili za nie pole garncarza na grzebanie cudzoziemców. Dlatego pole to aż po dziś dzień nosi nazwę Pole Krwi. Wtedy spełniło się to, co powiedział prorok Jeremiasz: Wzięli trzydzieści srebrników, zapłatę za Tego, którego oszacowali synowie Izraela. I dali je za pole garncarza, jak im Pan rozkazał.

Jezus przed Piłatem

E. Jezusa zaś stawiono przed namiestnikiem. Namiestnik zadał Mu pytanie:

I. Czy Ty jesteś królem żydowskim?

E. Jezus odpowiedział:

+ Tak, Ja nim jestem.

E. A gdy Go oskarżali arcykapłani i starsi, nic nie odpowiadał. Wtedy zapytał Go Piłat:

I. Nie słyszysz jak wiele zeznają przeciw Tobie?

E. On jednak nie odpowiadał mu na żadne pytanie, tak że namiestnik bardzo się dziwił.

Jezus odrzucony przez swój naród

.

E. A był zwyczaj, że na każde święto namiestnik uwalniał jednego więźnia, którego chcieli. Trzymano zaś wtedy znacznego więźnia, imieniem Barabasz. Gdy się więc zebrali, spytał ich Piłat:

I. Którego chcecie, żebym wam uwolnił, Barabasza czy Jezusa, zwanego Mesjaszem?

E. Wiedział bowiem, że przez zawiść Go wydali. A gdy on odbywał przewód sądowy, żona jego przysłała mu ostrzeżenie:

I. Nie miej nic do czynienia z tym Sprawiedliwym, bo dzisiaj we śnie wiele nacierpiałam się z Jego powodu.

E. Tymczasem arcykapłani i starsi namówili tłum, żeby prosiły o Barabasza, a domagały się śmierci Jezusa. Pytał ich namiestnik:

I. Którego z tych dwóch chcecie, żebym wam uwolnił?

E. Odpowiedzieli:

T. Barabasza.

E. Rzekł do nich Piłat:

I. Cóż więc mam uczynić z Jezusem, którego nazywają Mesjaszem?

E. Zawołali wszyscy:

T. Na krzyż z Nim!

E. Namiestnik odpowiedział:

I. Cóż właściwie złego uczynił?

E. Lecz oni jeszcze głośniej krzyczeli:

T. Na krzyż z Nim!

E. Piłat widząc, że nic nie osiąga, a wzburzenie raczej wzrasta, wziął wodę i umył sobie ręce wobec tłumu, mówiąc:

I. Nie jestem winny krwi tego Sprawiedliwego. To wasza rzecz.

E. A cały lud zawołał:

T. Krew Jego na nas i na dzieci nasze.

E. Wówczas uwolnił im Barabasza, a Jezusa kazał ubiczować i wydał na ukrzyżowanie.

Król wyśmiany

E. Wtedy żołnierze namiestnika zabrali Jezusa z sobą do pretorium i zgromadzili koło Niego całą kohortę. Rozebrali Go z Jego szat i narzucili na Niego płaszcz szkarłatny. Uplótłszy wieniec z ciernia włożyli Mu na głowę, a do prawej ręki dali Mu trzcinę. Potem przyklękali przed Nim i szydzili z Niego, mówiąc:

T. Witaj, królu żydowski!

E. Przy tym pluli na Niego, brali trzcinę i bili Go po głowie. A gdy Go wyszydzili, zdjęli z Niego płaszcz, włożyli na Niego własne Jego szaty i odprowadzili Go na ukrzyżowanie.

Droga krzyżowa

E. Wychodząc spotkali pewnego człowieka z Cyreny, imieniem Szymon. Tego przymusili, żeby niósł krzyż Jezusa. Gdy przyszli na miejsce zwane Golgotą, to znaczy Miejsce Czaszki, dali Mu pić wino zaprawione goryczą. Skosztował, ale nie chciał pić. Gdy go ukrzyżowali, rozdzielili między siebie Jego szaty, rzucając o nie losy. I siedząc, tam Go pilnowali. Nad głową Jego umieścili napis z podaniem Jego winy: To jest Jezus, ról żydowski. Wtedy też ukrzyżowano z Nim dwóch złoczyńców, jednego po prawej, drugiego po lewej stronie. Wyszydzenie na krzyżu. Ci zaś, którzy przechodzili obok, przeklinali Go i potrząsali głowami, mówiąc:

T. Ty, który burzysz przybytek i w trzech dniach go odbudowujesz, cal sam siebie; jeśli jesteś Synem Bożym, zejdź z krzyża».

E. Podobnie arcykapłani z uczonymi w Piśmie i starszymi, szydząc, powtarzali:

T. Innych wybawiał, siebie nie noże wybawić. Jest królem Izraela: niechże teraz zejdzie krzyża, a uwierzymy w Niego. Zaufał Bogu: niechże Go teraz wybawi, jeśli Go miłuje. Przecież powiedział: Jestem Synem Bożym.

E. Tak samo lżyli Go i złoczyńcy, którzy pyli z Nim krzyżowani.

Śmierć Jezusa

E. Od godziny szóstej mrok ogarnął całą ziemię aż do godziny dziewiątej. Około godziny dziewiątej Jezus zawołał donośnym głosem:

+ Elí, Elí, Lemá sabachtáni?

E. To znaczy: Boże mój, loże mój, czemuś Mnie opuścił? Słysząc to, niektórzy ze stojących tam mówili:

T. On Eliasza woła.

E. Zaraz też eden z nich pobiegł i wziąwszy gąbkę, napełnił ją octem, ułożył na trzcinę i dawał Mu pić. Lecz inni mówili:

T. Poczekaj zobaczymy, czy przyjdzie Eliasz, aby Go wybawić.

E. A Jezus raz jeszcze zawołał donośnym głosem i wyzionął ducha.

Wszyscy klękają i przez chwilę zachowują milczenie

Po śmierci Jezusa

E. A oto zasłona przybytku rozdarła się na dwoje z góry na dół; ziemia zadrżała i skały zaczęły pękać. Groby się otworzyły i wiele ciał świętych, którzy umarli, powstało. I wyszedłszy z grobów po Jego zmartwychwstaniu, weszli do Miasta świętego i ukazali się wielu. Setnik zaś i jego ludzie, którzy odbywali straż trzy Jezusie, widząc trzęsienie ziemi i to, co się działo, zlękli się bardzo i mówili:

I. Prawdziwie, ten był Synem Bożym.

E. Było tam również wiele niewiast, które przypatrywały się z daleka. Szły one za Jezusem z Galilei i usługiwały Mu. Między nimi były: Maria Magdalena, Maria, natka Jakuba i Józefa, oraz matka synów Zebedeusza.

Złożenie w grobie

E. Pod wieczór przyszedł zamożny człowiek z Arymatei, imieniem Józef, który też był uczniem Jezusa. On udał się do Piłata i poprosił o ciało Jezusa. Wówczas Piłat kazał je wydać. Józef zabrał ciało, owinął e w czyste płótno i złożył w swoim nowym grobie, który kazał wykuć w skale. Przed wejście do grobu zatoczył duży kamień i odszedł. Lecz Maria Magdalena i druga Maria pozostały tam, siedząc naprzeciw grobu. Nazajutrz, to znaczy o dniu Przygotowania, zebrali się arcykapłani i faryzeusze u Piłata i oznajmili:

T. Panie, przypomnieliśmy sobie, że ów oszust powiedział jeszcze za życia: Po trzech dniach powstanę. Każ więc zabezpieczyć grób aż do trzeciego dnia, żeby przypadkiem nie przyszli Jego uczniowie, nie wykradli Go i nie powiedzieli ludowi: Powstał z martwych. I będzie ostatnie oszustwo gorsze niż pierwsze.

E. Rzekł im Piłat:

I. Macie straż: idźcie, zabezpieczcie grób, jak umiecie.

E. Oni poszli i zabezpieczyli grób opieczętowując kamień i stawiając straż.

Posted in Kościół | Otagowane: , , | 5 komentarzy »

Orędzie przekazane przez Julię Kim w Naju w Korei, otrzymane od Pana i od Maryi na dzień przed tragedią w Japonii.

Posted by Dzieckonmp w dniu 16 kwietnia 2011


 Naju miasteczko liczące ponad 100tys mieszkańców w Korei Południowej. Objawienia rozpoczęły się w 1980 r., kiedy Julia Kim, która znajdowała się w ostatnim stadium raka, została cudownie uzdrowiona. Ona była w tym czasie protestantką, ale prawdopodobnie nawróconą już katolicyzm. W 1982 r. Julia miała wizję Pana Jezusa z Jego Najświętszym Sercem krwawiącym i proszącym o cierpienia w intencji nawrócenia grzeszników.  Objawienia trwają do dziś a często rozgrywają się spektakularne wydarzenia. Kraj w którym większość ludzi dzięki dobrobytowi materialnemu stało się ateistami jest dziś zagrożony wybuchem w każdej chwili wojny atomowej.

10 Marzec 2011-Moje kochane dzieci. Ponieważ kielich Bożego Gniewu się przelewa, w krótkim czasie nadejdzie surowe napomnienie.

Wczasie nabożeństwa Świętej Godziny mój mąż zasugerował, aby udać się w rejon Krzyża na górze Calvary, gdzie Matka Boża kiedyś sprawiła cud, zsyłając z Nieba swoje matczyne mleko. Odczułam mocno, że Pan i Błogosławiona Matka wzywają mnie tam, razem z dwoma księżmi, moim mężem i kilkoma pomocnikami.

Kiedy przyjechaliśmy na miejsce, rozejrzeliśmy się wokoło i ujrzeliśmy mnóstwo śladów mleka wewnątrz  akrylowej osłony, zamontowanej na około Jezusowego Oblicza na górze Calvary. Kiedy patrzyliśmy, w wielu miejscach wewnątrz akrylowej osłony pojawił się także aromatyczny, pachnący olej. Widząc to, księża, nasi pomocnicy i Ja krzyczeliśmy z radości i zdumienia: „Oh, ja też to widzę”, „Oh, tu też to jest”.

Kiedy spojrzałam na Oblicze Jezusa na Krzyżu, ujrzałam, że w prawym oku pojawiły się łzy, które spłyneły w dół. Kilka kropel ludzkiego płynu pojawiło się także na skrawku ubrania. W tym momencie Jezus zaczął mówić z niepokojem, ale bardzo czule.

Jezus:

Moja mała duszo, którą tak bardzo kocham i która ofiarujesz Mi swoje wielkie cierpienia i agonie za najbardziej zatwardziałych grzeszników.  I wy wszyscy  Moi  kochani duchowni i dzieci, które podążacie za Mną i Moją Matką i cierpicie prześladowanie!

W tym czasie, w obliczu zagrożenia olbrzymim zniszczeniem i niebezpieczeństwem unicestwienia, sprawiedliwy gniew Mego Ojca dopełnia się i teraz jest czas przed surowym upomnieniem. Dlatego cierpienia, jakie znosi Moja mała dusza [Julia Kim-przyp. tł] stają się coraz większe.

Ja i Moja Matka Maryja  nieustannie czynimy niespotykane cuda w Naju i wszędzie indziej w świecie, które nie zostały jeszcze odkryte do teraz, poprzez wynagradzające cierpienia Mojej małej duszy, która została wezwana do wielkiego dzieła, porzez jej błagania i ofiary, wypełnione miłością, tak aby grzesznicy odczuć skruchę i wieść nowe życie.

Jakkolwiek, nawet wielka część paterzy, którzy zostali ustanowieni, pozostaje w uśpieniu i prowadzi liczne Moje owce drogą do Piekła. Nie mogę na to dłużej patrzeć. Z drugiej strony jak mogę omówić prośbie Mojej Matki, która może nawet odwrócić Boży Gniew.

Ludzkość osiąga wysoki poziom w sensie materialistycznym, ale duchowo jest bardzo poraniona. Mimo groźbie życia na jałowych, nieurodzajnych obszarach i groźbie klęsk żywiołowych, które są nieuniknione, ludzie prowadzą beztroskie życie, śpiewając piosenki o spokojnych i radosnych czasach.

Mimo to, nie powinni być pozostawieni na zagładę, tak jak w czasach Sodomy i Gomory czy w czasach Noego. Przynajmniej wy, którzy znacie Mnie i Moją Matkę nie powinniście zapominać, że zostaliście wybrani jak dobre nasiona, zawsze bądźcie czujni, uzbrójcie się w modlitwy i zapobiegajcie budowaniu drugiej Wieży Babel, pokonujcie złe moce, które wypełniają niebo i ziemię, tak abyście mogli zachowywać Misterium Paschalne Ostatniej Wieczerzy i Misterium Paschalne Zmartwychwstania.

Zawsze będę was ochraniać , strzec na każdym kroku i ratować z nagłych opresji, gdzie sytuacja będzie tak poważna, że nie będziecie mogli nic uczynić, tak aby nie zostaliscie zranieni, jako, że pracujecie dla Mnie i Mojej Matki, ofiarując cierpienia i żale.

Kiedy Jezus przestał mówić, odezwała się Matka Boża, głosem czułym, ale smutnym.

Matka Boża:

Moja droga córko, która tylko pragniesz nawrócenia grzeszników i która musisz znosić boleści. Ty, która zostałaś specjalnie wybrana, aby pomóc większej ilości ludzi uciec przed katastrofą, która nadchodzi, jesteś okrutnie wzgardzana i obrażana, cierpisz strasznie w swoim sercu, które jest przebijane, a twoje ręce i nogi wykręcane, a mimo to wspaniałomyślnie to wszystko ofiarujesz. Dlaczego więc małe dusze nie miałyby się gromadzić w Naju i modlić , podążając za Twoim przykładem. Dlatego też Bóg odkłada jeszcze w czasie realizację swojego sprawiedliwego gniewu.

Moja mała duszo, która jako ofiara, oddajesz swoje bóle i cierpienia! Przez to jestem ci wdzięczna i współczuję ci, ale jak wiele moich dzieci jest chętnych aby cierpieć za nawrócenie grzeszników? Co jeszcze mam uczynić?

Kiedy nieustanne cuda, które Mój Syn Jezus i Ja czynimy w Naju zostaną uznane  przez święty Kościół Katolicki, Miłość Mojego Syna i Moja rozgorzeje, rośliny wykiełkują nawet na spalonych ziemiach, a kielich Bożego Błogosławieństwa zostanie wylany, zamiast Kileicha Gniewu. Ponieważ tak mocno cierpisz, pragnę, abyś tym łaskawiej ofiarowała to Bogu.

Wszystkie dzieci świata, które kocham! Ponieważ świat pogrąża się w wielkiej degradacji i w coraz większych grzechach, staje w obliczu unicestwienia. Z tego powodu,  ofiary i modlitwy was, którzy zostaliście wezwani i zgromadzeni przez moją małą duszę, są teraz najbardziej potrzebne, to jest czas aby podjąć walkę. Żałujcie. Jeżeli ludzie nie ulękną się sprawiedliwego Gniewu Boga, nie zaakceptują przesłań miłości, które Mój Syn Jezus i Ja im dajemy, zignorują ostrzeżenia , straszna katastrofa naturalna spadnie na nich. Dlatego uzbrojcie się w modlitwy każdego dnia, tak aby ta tragedia wam się nie przydarzyła.   

Teraz świat jest tak przepełniony grzechami, że już niedługo spadnie na niego kara. Mimo to, nawet Moi księża i dzieci idą na kompromis ze złem i niesprawiedliwością, zaprzeczając i przeciwstawiając się Bogu, pomimo moich objawień i ostrzeżeń, przepełnionych miłością. Ponieważ mój Syn Jezus i Ja nie możemy już na to wszystko patrzeć, Nasze Serca płoną żywym ogniem i stają się niczym aktywny wulkan.

Wiele razy mówiłam wam, pokazując też liczne, niespotykane znaki i powtarzając wciąż te same słowa, jakie są środki zaradcze na liczne katastrofy naturalne, które pojawiają się w wielu miejscach na ziemi. Pomimo to, archidiecezja Kwangju nie bierze pod uwagę powtarzanych ostrzeżeń i nie mówiąc już o uznaniu wydarzeń w Naju, nie rozważa nawet podjęcia dochodzenia w tej sprawie. Za to rozsiewa złośliwe, fałszywe pogłoski i przez to stawia się w roli Judasza i Kaina. Jakże więc Bóg nie może być zagniewany. Jeżeli oni nie będą mówić, kamienie krzyczeć będą. Dlatego muszą pośpiesznie zaakceptować słowa Mojego Syna i Jego Matki, która jest Współodkupicielką. Muszą też sprostować złe słowa, to dla zbawienia świata.

W tym niesłychanie ważnym momencie, kiedy kielich Bożego Gniewu już się przelewa, wy, którzy zostaliście powołani, musicie rozpowszechniać przesłania miłosci odważnie, jako ostatnie wysiłki dla zbawienia świata przez pokazywanie ducha męczęństwa, tak aby duchowieństwo  i świeccy całego świata mogli zaakceptować wolę swojej Matki, która jest tak bardzo zaniepokojona.

Duchowni i świeccy, którzy za Mną podążają są bardzo nieliczni, mimo to ich akceptacja i praktykowanie przykazań miłości, dawanych prez Mojego Syna i Mnie poprzez moją ukochaną córkę, może bardzo się przyczynić do duchowego i fizycznego uleczenia świata. Dlatego Szatan okrutnie pragnie sprowadzać katastrofy naturalne na ludzkość, aby zaprowadzić jak najwiecej dusz na wieczne zatracenie. Jakkolwiek jeżeli Naju zostanie uznane, a duchowni i świeccy zaakceptują i wprowadzą w czyn przesłania miłości, dawane poprzez moją małą duszę, Gniew Boży ustanie, nowy dzień zajaśnieje i nastanie Królestwo Pana.

  Moje kochane dzieci. Ponieważ kielich Bożego Gniewu się przelewa, w krótkim czasie nadejdzie surowe napomnienie i wielu ludzi będzie się trząść ze strachu. Zapamiętajcie to, że nie ma już czasu aby się wahać czy ociągać. W tym czasie, kiedy nadchodzą olbrzymie katastrofy naturalne, na niebie, ziemi czy morzu, pragnę abyście wy, którzy odpowiadacie Amen, oddali mi zupełnie waszą wolę, zanurzyli się i zjednoczyli w Najświętszych Sercach Jezusa i Moim, a także działali.

Wy, którzy podążacie za Moim Synem Jezusem i za Mną, nie powinniście się trwożyć, ale jeszcze bardziej  pokazywać moc miłości i heroicznie i oddanie pracować. Jeżeli tylko wy, którzy zostaliscie wezwani jako moi synowie i córki nie odwrócicie się, będziecie chronieni i osłaniani prze Mojego Syna Jezusa i przeze Mnie, bez wzdlędu na to, jakie katastrofy żywiołowe się wydarzą, a ostatniego dnia będziecie prowadzeni przez aniołów do Raju, który jest Królestwem Pana, wypełnionym radością, miłością i pokojem i dostąpicie wiecznego szczęścia.  

 

Dzień po tym orędziu, otrzymanym przez Julię Kim, potężne trzęsienie ziemi nawiedziło Japonię i w ten  sposób spełniła się przepowiednia Maryi, że srogie napomnienie od Boga nastąpi wkrótkim czasie.

Tłumaczył: Krzysiek

A tutaj orędzie dla Juli Kim w formie wideo



Galeria zdjęć z tego roku.

    

 

 

Posted in Cuda, Film, Objawienia, Warto wiedzieć, Świat innymi oczami | Otagowane: , , , , , | 11 komentarzy »