Dziecko Królowej Pokoju

Pokój musi zapanować pomiędzy człowiekiem i Bogiem, a także między ludźmi

  • Królowa Pokoju

    Królowa Pokoju
  • Uwaga

    Strona używa plików cookies które zapisują się w pamięci komputera. Zapisywanie plików cookies można zablokować w ustawieniach przeglądarki. Dowiedz się o tych plikach http://wszystkoociasteczkach.pl
  • Logowanie

  • Odwiedzają nas

    Map

  • Maryjo weź mnie za rękę

  • Jezu Maryjo Kocham Was

Archive for Kwiecień 3rd, 2011

Czytelnicy komentowali

Posted by Dzieckonmp w dniu 3 kwietnia 2011

Z Grupy Ojca Pio Wysłany 03.04.2011 o 6:15 pm

Historia zasłyszana na jednej nauce rekolekcyjnej przed wieloma laty-
Pielgrzymował Pan Jezus ze Św Piotrem, zmęczeni, co rusz prosili przechodniów-dajcie nam wody,zewsząd obojętność,usiedli zmęczeni.Nagle przeszła obok nich kobieta, spytała, mili podróżni, tacy zmęczeni jesteście, może wam czym usłużyć? przynieść wody? Gdy znów uszli kawałek drogi św. Piotr spytał Pana Jezusa. Może byśmy tak wynagrodzili tej kobiecie dobry uczynek?. Pan Jezus odrzekł- widzisz tego pijaka, który leży na rogu ulicy? ON BĘDZIE JEJ MĘŻEM!

Pierwsza reakcja wiernych, którą od razu ripostuje ksiądz rekolekcjonista- jak to? jaka to nagroda? jesteście w szoku? pyta kapłan? Macie rację, będziecie za chwilę w większym! Bo, to nie kara a nagroda! Ona swoją świętością uświęci i nawróci tego, który już dla was jest stracony!

Jedna z najpiękniejszych nauk, które uczą patrzeć na świat inaczej! Wiem,że trudno,ale to my mamy patrzeć tak na tych, którzy pobłądzili,którzy dali się zwieść diabłu, jak chce Pan Jezus a nie jak my chcemy. Nazwać zło musimy złem, upomnieć a i owszem ale wg zasad Ewangelii.

Historia z życia, już nie z rekolekcji.
Ona, matka wówczas piątego dziecka idzie zamówić Mszę Świętą o zdrowie dziecka, bo niknie jej w oczach, czuje,że coś nie tak a lekarze jeszcze nie mogą znaleźć przyczyny i długo potrwa ta agonia dziecka, bo aż 7 m-cy, zanim zoperują słabieńkie serce maleństwa.Zamiast troski słyszy diabelski atak, a ile ty będziesz tych dzieci rodziła, nie wiesz, co to antykoncepcja,że trzeba to robić z głową,że rodzić chore dzieci to grzech,naukę swoją wygłasza przy kilku ministrantach, Kobieta jest upokorzona, przybita, zszokowana, zdobywa się tylko na jedno zdanie, gdyby ojciec nie był w koloratce, inaczej byśmy porozmawiali. Resztę przyjmuje milczeniem i rozrywającym bólem w sercu.Toczy okrutną walkę w sobie, lecz otoczona mądrymi ludźmi, którzy jej powiedzieli, gdy powracała na łono kościoła przed wielu laty, by była przygotowana na różne wydarzenia, przypadki, że może być pomijana, krytykowana głośno za postawę klękania przed Panem Jezusem, za postawę życiową etc, że zgorszenia przyjdą ale szczęśliwy i błogosławiony, kto wytrwa do końca!Przygotowana tak przez przyjaciół ze wspólnoty, prawdziwie kochających Boga, ciężko ale jest w stanie stawić czoła tej ohydzie, której jest świadkiem.

Nikomu nie mówiła o tym, co ją spotkało,wiedziała,że słabi mogą pod wpływem takiego świadectwa odwrócić się od Kościoła, a pamięta przestrogę, że „Źle osądzają ludzie Boga po uczynkach Jego wyznawców” Musi się zmierzyć z takim szokiem, z taka raną, która długo się goi. Składa ofiarę milczenia, nie obnosi tego, cierpi w sercu,Jej odpowiedzią po latach jest dozgonne objęcie modlitwą tego kapłana i nadzieja,że kiedyś na sądzie Bożym dowie się,że jego postawa przyczyniła się może nawet do uświęcenia tej sponiewieranej kobiety a i jej postawa do uświęcenia Jego. Czy nie o tym mówił nam ks. Piotr? ,że diabeł przez ludzkie uczynki przyczynia się też do ich uświęcenia?

Może wszyscy powinniśmy,jak w tej nauce rekolekcyjnej,być tą kobietą,która w nagrodę dostanie tego najgorszego na swojej drodze życia kapłana,która nawróci kolejnego księdza,który chwieje się nie pod wpływem alkoholu ale pod wpływem modernizmu i całej tej szatańskiej nowoczesności? Jedni druguch brzemiona nośmy.A jak jeszcze to za rekolekcjonistą nazwiemy nagrodą,to dopiero wygrana!
Zło, modernizm, masoństwo, całą ohydę obnażajmy ale z miłością,upominajmy i pokorą zwyciężajmy.

Nie zarzucajmy że ćwiczymy w fałszywej pokorze jedni drugich,czyż ta historia upokorzonej, zranionej osoby nie jest też takim świadectwem,że można wyjść z godnością w całym tym zamieszaniu, że ona nie straciła wiary, nie oderwał jej szatan od Kościoła? my ciągle się staramy odpowiadać na wołanie Matki Bożej, takie wołanie jak choćby dziś-

-Ponownie Matka Boża wezwała nas, abyśmy się modlili za naszych pasterzy i powiedziała:
„Mają szczególne miejsce w moim Sercu. Oni reprezentują mojego Syna.” i jak niedawno – „Z nimi zwyciężę”.

Po co to opisałam? aby pokazać, że poranieni ludzie kościoła mogą się podnieść, nawet muszą, inaczej ślepy będzie ślepego prowadził i obaj w dół wpadną.A dziś takie czasy, że to my świeccy mamy prowadzić naszych kapłanów,chociażby nasza postawą!część ich oślepła,jak i my zaślepimy serca, to szatan zwycięży, a do tego Matka Boża i Bóg nie dopuści, dlatego daje nam siłę, abyśmy się wszyscy podnosili.Jeśli ktoś myśli,że takie świadectwa składa się łatwo, to się myli, może czasem trzeba to okupić wielką ceną, ale tej się Bogu nie wyznacza!
Co ciekawe, ten komentarz dwa razy znikał z okna,gdy był już gotowy do wysłania:)wystarczało wcisnąć enter a tu pusto…..

Ad Lenka, obawiasz się,w jednym z dzisiejszych komentarzy, czy tu wytrzymam, odpowiem tylko tak, jeśli Wola Boża taka, to tak! Jeśli zaczną się kłótnie,ataki, że w fałszywej pokorze kogoś tresuję, ustawiam, odejdę w pokorze,powierzając wszystko Matce Bożej i Panu,jak ta kobieta, której historię tu przytoczyłam z tym kapłanem:)zostawiając wszystko w Ich rękach.
Ave Maryja.

===========================================================

lenka Wysłany 01.04.2011 o 10:49 pm

A nie zapomniałeś czasem, że te określenia dotyczą również nas?
To, że Pan Jezus skierował je do faryzeuszy, nie znaczy, że i my nimi nie jesteśmy.

Kiedy jest mowa o grobach pobielanych, to chodzi tu o ludzi, którzy przestrzegają prawa, lecz nie mają w sobie życia, czyli nie mają w sobie miłości i miłosierdzia, do którego wzywał Jezus, czyli jak piszesz dotyczy to również uciskania biednych, ale nie tylko. Faryzeusze surowo przestrzegali prawa, ale ich serca były twarde.

Czy to dotyczy tylko księży czy również nas?

Druga kwestia: skoro mówił to sam Bóg, to czy za życia już ich potępił, czy raczej ta nauka miała być wezwaniem do nawrócenia?

Trzecia kwestia: Ani czyściec, ani piekło nie są puste.
Dlaczego? Bo mało kto z nas jest na tyle święty, aby mógł oglądać Boga twarzą w twarz (odnośnie czyśćca). A po drugie ten kto popełnił grzech przeciwko Duchowi Św. będzie potępiony (odnośnie piekła).

Powstaje pytanie czy my będąc tylko ludźmi możemy wiedzieć czy ktoś został potępiony. Nie, bo kiedy największy grzesznik w godzinę swej śmierci poprosi Boga o miłosierdzie, to Bóg go nie odrzuci.

I jest jedna rzecz pewna: potępiony został szatan.

Kolejna kwestia: Nie można przemilczać działania złego, należy wskazywać drogę prawdy.

Dalej: „Błogosławieni miłosierni, albowiem oni miłosierdzia dostąpią.” Dlatego wezwałam was do miłosierdzia. Nie chcecie iść tą drogą – wasza sprawa.

I ostatnia kwestia: dlaczego miłosierdzie?
Z miłosierdzia bierze się przebaczenie. Jeśli komuś przebaczasz, to nie robisz mu przysługi tylko sobie, bo przebaczenie daje pokój, a brak przebaczenia, czyli nienawiść, niszczy człowieka od środka i on sam jest ofiarą swojej nienawiści.

Jeśli wzywam do miłości i miłosierdzia za swoim Panem i za Matką Bożą, która nieustannie o tym mówi w Medjugorje, to jest to modernistyczne?

Tak myśli mój, jak to ktoś określił, zamulony mózg;-)
Chwała Panu!

========================================================

3pm Wysłany 01.04.2011 o 3:09 pm

My nie piszemy, że się modlimy, my się modlimy… :-)

Tutaj natomiast toczymy bój o PRAWDĘ… BYĆ MOŻE KOGOŚ TA PRAWDA WYZWOLI!!!

Jak wiesz WSZYSCY na około toczą „buj” z PRAWDĄ… gdzie ci liczni zagubienie mają znaleźć PRAWDĘ?!

Ora et Labora… znasz?! My się modlimy i pracujemy aby PRAWDA (WIARA i POLSKA) w narodzie nie zginęła…?!

Zamiast nas prostować i ćwiczyć w fałszywie rozumianej pokorze… POMÓDLCIE SIĘ ZA NAS I ZA TYCH CO PRAWDY NIE ZNAJĄ A TĘ PRAWDĘ JESZCZE TU MOŻE ZNAJDĄ!!!

BEZ POZNANIA PRAWDY NIE MA POZNANIA CO JEST DOBREM A CO ZŁEM…. Zatem BEZ POZNANIA PRAWDY NIE MA POZNANIA WŁASNEJ GRZESZNOŚCI…
BEZ POZNANIA PRAWDY NIE MA ŻALU ZA GRZECHY… NIE MA ZATEM CHĘCI POPRAWY… NIE MA ZATEM NAWRÓCENIA…

Z Modlitwą!
3pm – W Godzinie Miłosierdzia Bożego

==========================================================

f.Jezusa Wysłany 28.03.2011 o 10:08 pm

zresztą moje niedawne odkrycie ludzie święci są pogodni i maja OGROMNE poczucie humoru i wiele radości w sobie. może to taki znak rozpoznawczy świętych i tych blisko Boga:)


Reklamy

Posted in Ciekawe | Otagowane: | 13 Komentarzy »

Orędzie Matki Bożej z 2 kwietnia 2011 r. przekazane przez Mirjanę.

Posted by Dzieckonmp w dniu 3 kwietnia 2011

Dziś jak każdego drugiego dnia miesiąca Matka Boża z widzącą Mirjaną Dragićević-Soldo modliły się za tych, „którzy nie poznali miłości Boga”.

Matka Boża dała następujące orędzie:
„Drogie dzieci! Z matczyną miłością pragnę otworzyć serce każdego z was i uczyć was osobistej jedności z Ojcem. Aby to przyjąć, musicie zrozumieć, że jesteście ważni dla Boga i że On wzywa was indywidualnie. Musicie zrozumieć, że wasza modlitwa jest nawróceniem dziecka do Ojca, że miłość jest drogą, po której musicie kroczyć – miłość do Boga i do waszych bliźnich. To jest, dzieci moje, miłość, która nie ma granic, to jest miłość, która emanuje z prawdy i podąża do końca. Pójdźcie za mną, dzieci moje, aby także inni, w rozpoznaniu prawdy i miłości w was, mogli podążyć za wami. Dziękuję wam.”

Ponownie Matka Boża wezwała nas, abyśmy się modlili za naszych pasterzy i powiedziała:

„Mają szczególne miejsce w moim Sercu. Oni reprezentują mojego Syna.”

Za:medziugorje.blogspot.com

Posted in Medziugorje, Orędzia | Otagowane: , | 50 Komentarzy »