Dziecko Królowej Pokoju

Pokój musi zapanować pomiędzy człowiekiem i Bogiem, a także między ludźmi

  • Królowa Pokoju

    Królowa Pokoju
  • Uwaga

    Strona używa plików cookies które zapisują się w pamięci komputera. Zapisywanie plików cookies można zablokować w ustawieniach przeglądarki. Dowiedz się o tych plikach http://wszystkoociasteczkach.pl
  • Logowanie

  • Odwiedzają nas

    Map

  • Maryjo weź mnie za rękę

  • Jezu Maryjo Kocham Was

Apel bł. Jana Pawła II

Posted by Dzieckonmp w dniu 29 kwietnia 2011


Chcę wam powiedzieć wszystkim nie ustawajcie w modlitwie. Trzeba się zawsze modlić, a nigdy nie ustawać, powiedział Pan Jezus. Módlcie się i kształtujcie poprzez modlitwę swoje życie. „ Nie samym chlebem człowiek żyje (Mt 4,4) i nie samą doczesnością, i nie tylko poprzez zaspakajanie doczesnych, materialnych potrzeb, ambicji, pożądań człowiek jest człowiekiem.” Nie samym chlebem żyje człowiek, ale wszelkim słowem, które pochodzi z ust Bożych”. Jeśli mamy żyć tym słowem, słowem Bożym, „ trzeba nie ustawać w modlitwie”
Niech z tego miejsca do wszystkich, którzy mnie słuchają, tutaj gdziekolwiek, przemówi proste i zasadnicze papieskie wezwanie do modlitwy.
A jest to wezwanie najważniejsze. Najistotniejsze orędzie!
Proszę Was, abyście całe to duchowe dziedzictwo, któremu na imię Polska, raz jeszcze przyjęli z wiarą, nadzieją i miłością- taką, jaką zaszczepia w nas Chrystus na chrzcie świętym.
Proszę was:
• abyście nie podcinali sami tych korzeni, z których wyrastamy,
• abyście nigdy nie zwątpili i nie znużyli się i nie zniechęcili,
• abyście mieli ufność nawet wbrew swojej słabości,
• abyście szukali duchowej mocy u Tego, u którego tyle pokoleń ojców naszych i matek ja znajdowało,
• abyście od Niego nigdy nie odstąpili,
• abyście nigdy nie utracili tej wolności duch, do której On wyzwala człowieka,
• abyście nigdy nie wzgardzili  ta Miłością, która jest największa, która  się wyraziła przez Krzyż, a bez której Zycie ludzkie nie ma ani korzeni, ani sensu.  
( fragmenty homilii w Kalwarii  Zebrzydowskiej i na krakowskich Błoniach  w 1979 r


Jan Paweł II o Miłosierdziu Bożym

Świat potrzebuje miłosierdziaJan Paweł II

Nic tak nie jest potrzebne człowiekowi, jak miłosierdzie Boże – owa miłość łaskawa, współczująca, wynosząca człowieka ponad jego słabość ku nieskończonym wyżynom świętości Boga.

Łagiewniki, 7 VI 1997 r.

Człowiek – każdy człowiek – jest tym synem marnotrawnym: owładnięty pokusą odejścia od Ojca, by żyć niezależnie; ulegający pokusie; zawiedziony ową pustką, która zafascynowała go jak miraż; samotny, zniesławiony, wykorzystany, gdy próbuje zbudować świat tylko dla siebie; w głębi swej nędzy udręczony pragnieniem powrotu do jedności z Ojcem. jak ojciec z przypowieści, Bóg wypatruje powrotu syna, gdy powróci, przygarnia go do serca i zastawia stół dla uczczenia ponownego spotkania, w którym Ojciec i bracia świętują pojednanie.

Dzisiaj, kiedy w zastraszający sposób szerzy się egoizm, obojętność i znieczulica serc, jakże potrzeba odnowionej wrażliwości na człowieka, na jego biedy i cierpienia. Świat woła o miłosierdzie.
List na 150-lecie urodzin św. Brata Alberta

Bóg jest miłosierny

Co przyniosą nam nadchodzące lata? Jaka będzie przyszłość człowieka na ziemi? Nie jest nam dane to wiedzieć. Jest jednak pewne, ze obok kolejnych sukcesów nie zabraknie niestety także doświadczeń bolesnych. Ale światło Bożego Miłosierdzia, które Bóg zechciał niejako powierzyć światu na nowo poprzez charyzmat Siostry Faustyny, będzie rozjaśniało ludzkie drogi w trzecim tysiącleciu.

Kanonizacja św. Siostry Faustyny, 30 VI 2000 r.

Chrystus Miłosierdziem Ojca

Bóg spełnia prośby grzeszników, którzy wraz z Dawidem wołają: „Stwórz, o Boże, we mnie serce czyste”. Jezus, cierpiący Sługa, bierze na swe ramiona krzyż, ciężki brzemieniem wszystkich grzechów ludzkości, i wchodzi na Kalwarię, aby przez swoją śmierć dopełnić dzieła odkupienia. Ukrzyżowany Jezus jest ikoną bezgranicznego miłosierdzia, jakie Bóg okazuje każdemu człowiekowi.
Środa Popielcowa, 25 II 1998 r.

Wielki Piątek jest dniem czytania opisu Męki i kontemplacji Krzyża. W nim objawiło się w całej pełni miłosierdzie Ojca. Tak modlimy się w liturgii: „Byliśmy umarli z powodu grzechu i niezdolni zbliżyć się do Ciebie, ale Ty dałeś nam najwyższy dowód swego miłosierdzia, gdy Twój Syn, jedyny Sprawiedliwy, wydał się w nasze ręce i pozwolił sie przybić do krzyża” (Mszał Rzymski, I. Modlitwa eucharystyczna o tajemnicy pojednania).

Wielka Środa, 8 IV 1998 r.


Tak, dzisiaj jest dzień miłosierdzia i miłości; dzień, w którym dokonało się odkupienie świata, ponieważ grzech i śmierć zostały zwyciężone przez zbawczą śmierć Odkupiciela.

Wielki Piątek, 2 IV 1999 r.

Chcemy dziękować Bogu za Jego miłość, która jest silniejsza od śmierci i grzechu. Ta miłość objawia się i urzeczywistnia jako miłosierdzie w naszym codziennym życiu i przynagla każdego człowieka, aby i on z kolei czerpał miłość miłosierną od Ukrzyżowanego.
II Niedziela Wielkanocna, 22 IV 2000 r.

Wszystko, co Bóg chciał nam powiedzieć o sobie, o swojej miłości, to wszystko złożył w jakiś sposób w swym Sercu [w Sercu swego Syna] i przez to Serce wyraził. Stoimy wobec niezgłębionej tajemnicy. Poprzez Serce Jezusa odczytujemy cały odwieczny Boży plan zbawienia świata. A jest to plan miłości.

Elbląg, 6 VI 1999 r.

Matka Miłosierdzia

Diego Velazquez -
"Koronacja Matki Boskiej"Syn „zrodzony z niewiasty” objawia się jako owoc miłosierdzia Ojca i pozwala lepiej zrozumieć, że owa Niewiasta jest „Matką miłosierdzia”.

Katecheza o Maryi, 10 I 1996 r.

Właśnie poprzez macierzyństwo Maryi Panny Bóg okazał człowiekowi swoje współczucie. Macierzyństwo Maryi, które stało się Jej udziałem za sprawą Ducha Świętego w Nazarecie, dopełniło się w tajemnicy paschalnej, kiedy to została Ona głęboko zespolona z męką, śmiercią i zmartwychwstaniem swego Boskiego Syna. U stóp krzyża Maryja stała się Matką uczniów Chrystusa, Matką Kościoła i całej ludzkości, stała się Mater Misericordiae.

II Niedziela Wielkanocna, 22 IV 2001 r.

Maryja Panna – niewiasta umiejąca milczeć i słuchać, ulegle poddająca się działaniu Ojca – przyzywana jest przez wszystkie pokolenia jako „błogosławiona”, ponieważ potrafiła dostrzec wielkie dzieła, dokonane w Niej przez Ducha Świętego. Narody nigdy przestaną wzywać Matki miłosierdzia i zawsze będą się uciekać pod Jej opiekę.

Incarnationis Mysterium

Święta Maryja (…) zabrana do niebieskiej chwały nie zaniechała zbawczej opieki nad braćmi Chrystusa, ale troszcząc się o ich wieczne zbawienie pozostaje Szafarką miłosierdzia i Królową miłości.

Góra Świętej Anny, 21 VI 1983 r.
Każdemu człowiekowi, niezależnie od warunków jego życia, Niepokalana przypomina, że Bóg miłuje go jako osobę, że pragnie jedynie jego dobra i wspomaga go nieustannie, realizując swój zamysł łaski i miłosierdzia, którego zwieńczeniem była odkupieńcza ofiara Chrystusa.

Rozważanie przed modlitwą „Anioł Pański”, 8 XII 1999 r.

Kościół głosi miłosierdzie
Czyż (…) programem życia każdego ochrzczonego i całego Kościoła nie jest właśnie miłowanie Boga i miłowanie bliźniego, a nawet „nieprzyjaciół”, za przykładem Jezusa?

II Niedziela Wielkanocna, 22 IV 2001 r.
Skupiamy uwagę na tym geście Nauczyciela, który uczniom przejętym bojaźnią i zdumieniem powierza misję szafarzy Bożego Miłosierdzia. Pokazuje im ślady męki na rękach i boku i mówi im: „Jak Ojciec Mnie posłał, tak i Ja was posyłam” (J 20,21). Następnie „tchnął na nich i powiedział im: Weźmijcie Ducha Świętego! Którym odpuścicie grzechy, są im odpuszczone, a którym zatrzymacie, są im zatrzymane ” (J 20, 22-23). Jezus powierza im dar „odpuszczania grzechów”, wypływający z Jego zranionych dłoni i stóp, a nade wszystko z przebitego boku. Fala miłosierdzia rozlewa się stamtąd na całą ludzkość.
(…)
„Jeden duch i jedno serce ożywiały wszystkich wierzących. Żaden nie nazywał swoim tego, co posiadał, ale wszystko mieli wspólne” (Dz 4, 32). Tak oto miłosierdzie nadawało formę ludzkim odniesieniom, życiu wspólnoty, wyznaczało zasady podziału dóbr. Z niego wypływały „uczynki miłosierdzia” co do ciała i co do ducha. Tak oto miłosierdzie przybrało konkretny kształt stawania się „bliźnim” dla najbardziej potrzebujących braci.

Kanonizacja św. Siostry Faustyny, 30 IV 2000 r.
„Kościół otacza szczególnym szacunkiem miłosierdzie względem ubogich i chorych oraz tak zwane dzieła miłosierdzia i wzajemnej pomocy, mające na celu niesienie pomocy w różnych potrzebach ludzkich”. Miłość bliźniego  wyrażająca się w najstarszych i zawsze nowych dziełach miłosierdzia co do ciała i co do ducha, stanowi najbardziej bezpośrednią, powszechną i powszednią formę owego ożywiania duchem chrześcijańskim porządku doczesnego, co stanowi specyficzne zadanie świeckich.

Christifideles Laici

Ponad sprawiedliwość
Bóg jest sprawiedliwy, ponieważ zbawia, spełniając w ten sposób swoje obietnice, natomiast sąd nad grzechem i nad bezbożnymi jest tylko jednym z aspektów Jego miłosierdzia. na tę miłosierną sprawiedliwość może zawsze liczyć grzesznik, który wzbudził w sobie szczerą skruchę.

Audiencja generalna, 7 lipca 1999 r.
On też chce, abyśmy miłością mierzyli nasze obcowanie z Nim i z naszymi bliźnimi. Chce, abyśmy byli nie tylko sprawiedliwi, ale też i miłosierni, jak On sam, ewangeliczny Ojciec tylu marnotrawnych synów: „Błogosławieni miłosierni, albowiem oni miłosierdzia dostąpią” (Mt 5,7).

Białystok, 5 VI 1991 r.

Ponad grzech
Opisując w przypowieści o synu marnotrawnym postawę znieważenia autorytetu i domu swego ojca, Jezus pomaga nam zrozumieć, że grzech jest obrazą wymierzoną w miłość Ojca. Smutny jest stan, do jakiego doprowadza się syn. Odpowiada on położeniu Adama i jego potomków po popełnieniu pierwszego grzechu.

(…) W swojej przypowieści Jezus przekazuje nam jednak kojący i podnoszący na duchu wielki dar: objawienie miłosiernej miłości Ojca, który czeka z otwartymi ramionami na powrót syna marnotrawnego, by przytulić go do piersi, swoim przebaczeniem przekreślić wszystkie konsekwencje grzechu i urządzić dla niego ucztę – święto nowego życia (por. Łk 15,11-32).
(…) Ileż nadziei wzbudziła w sercach, ileż powrotów do Boga umożliwiła w ciągu stuleci chrześcijaństwa ta przypowieść, przytoczona przez Łukasza, który słusznie został nazwany „pisarzem łagodności Chrystusa” (scriba mansuetudinis Christi). Sakrament pokuty należy do dokonanego przez Jezusa objawienia miłości  o ojcowskiej dobroci Boga.

Katecheza o Kościele, 15 IV 1992 r.
Rembrandt - "Powrót syna marnotrawnego"Na szczęście wielu z tych, którzy – podobnie jak marnotrawny syn, opisany w Ewangelii Łukasza (por. Łk 15,13)  – porzuciwszy ojcowski dom, roztrwonili otrzymane dziedzictwo i stoczyli się na dno, uświadamia sobie, co utraciło. Wyruszają wówczas w drogę powrotną: „Zabiorę się i pójdę do mego ojca, i powiem mu: Ojcze, zgrzeszyłem” (Łk 15,18). (…) Bóg, trafnie ukazany w przypowieści jako ojciec, przyjmuje każdego marnotrawnego syna, który do Niego powraca. Przyjmuje go za sprawą Chrystusa, w którym grzesznik może sie znów stać „sprawiedliwy” sprawiedliwością Bożą. Przyjmuje go, ponieważ dla nas uczynił grzechem swojego odwiecznego Syna. Tak, tylko przez Chrystusa możemy się stać sprawiedliwością Bożą (por. 2 Kor 5,21).

Homilia w Bazylice św. Piotra, 12 III 2000 r.
(…) ufni w miłosierną miłość Boga, który skruszonemu nie pamięta złego, wiemy też, że zawsze możemy z nową nadzieją wyruszyć w dalszą drogę. Miłość Boża znajduje najwyższy wyraz właśnie wtedy, kiedy niewdzięczny i grzeszny człowiek zostaje na powrót dopuszczony do pełnej komunii z Nim. W tej perspektywie „oczyszczenie pamięci” jest przede wszystkim kolejnym wyznaniem wiary w Boże miłosierdzie, które to wyznanie kościół na różnych szczeblach winien wciąż z przekonaniem ponawiać.

Orędzie na Wielki Post, 2001 r.
Człowiek stworzony przez Boga na Jego obraz i podobieństwo woła: „Tylko przeciw Tobie zgrzeszyłem i uczyniłem, co złe jest przed Tobą” (Ps 51[50],6). Oświecony przez łaskę tego czasu pokuty, czuje ciążące na nim brzemię popełnionego zła i rozumie, że tylko Bóg może go wyzwolić. Z głębi swojej nędzy woła wtedy słowami Dawida: „Obmyj mię z złości, obmyj tej godziny, oczyść mię z brudu, w którym mię grzech trzyma; bo ja poznaję wielkość mojej winy i grzech mój zawsze przed mymi oczyma”. Przygnieciony grzechem, zaklina niejako miłosierdzie Boga, powołuje się na Jego wierność przymierzu i prosi Go, by dotrzymał obietnicy: „Odpuść przed Tobą grzech mój popełniony; / boś przyrzekł, ze ta kary ujdzie głowa, / którą-ć przyniesie grzesznik uniżony; / by nie mówiono, że nie trzymasz słowa” (Ps 51[50],11).

Środa Popielcowa, 25 II 1998 r.
Tym, którzy wyrażali sprzeciw wobec faktu, że jadał z grzesznikami, Jezus odpowiedział: „Idźcie i starajcie się zrozumieć, co znaczy: Chcę raczej miłosierdzia niż ofiary. Bo nie przyszedłem powołać sprawiedliwych, ale grzeszników” (Mt 9,13). Uczniowie Chrystusa, ochrzczeni w Jego śmierci i w Jego zmartwychwstaniu, powinni być zawsze ludźmi miłosierdzia i przebaczenia.

Orędzie na Światowy Dzień Pokoju, 1 I 2002 r.

Jako i my odpuszczamy…
Gdy zdamy sobie sprawę, że miłość, jaką Bóg ma dla nas, nie zatrzymuje się przed naszym grzechem, nie cofa się przed naszymi przewinieniami, ale staje się jeszcze bardziej troskliwa i wielkoduszna; gdy zdamy sobie sprawę, że była to miłość aż do męki i śmierci Słowa, które stało się ciałem i zgodziło się odkupić nas za cenę własnej Krwi, wówczas wykrzykniemy z wdzięcznością: „Tak, Pan jest bogaty w miłosierdzie”, i wreszcie powiemy: „Pan jest miłosierdziem”.

Reconciliatio et Paenitentia
Nie ma pokoju bez sprawiedliwości, nie ma sprawiedliwości bez przebaczenia – nie przestanę powtarzać tego upomnienia wszystkim, którzy z tego czy innego powodu żywią w sobie nienawiść, pragnienie zemsty, żądzę zniszczenia.
W rzeczywistości przebaczenie jest przede wszystkim decyzją osobistą, wyborem serca, które sprzeciwia się spontanicznemu instynktowi, by za zło odpłacić złem. Największą zachętą do takiego wyboru jest miłość Boga, który nas przygarnia mimo naszego grzechu. Decyzja taka bierze przykład z najwyższego wzoru Chrystusa, który modlił się na krzyżu: „Ojcze, przebacz im, bo nie wiedzą, co czynią” (Łk 23,34).

Orędzie na Światowy Dzień Pokoju, 1 I 2002 r.

Nawrócenie – owoc miłosierdzia
W mocy tej bowiem miłości miłosiernej stale jesteśmy wzywani „z ciemności do prawdziwego … światła” (1 P 2,9), aby stawać się Ludem Bożym: wybranym plemieniem, królewskim kapłaństwem, narodem, pośród którego mieszka Emmanuel. Ludem, który w Chrystusie stał się na nowo „własnością” swego Stwórcy i Boga, uczestnikiem Jego przedwiecznych przeznaczeń – „narodem powołanym do świętości: (por. 1 P 2, 9).

Szczecin, 11 VI 1987 r.

Czyńcie miłosierdzie
Cierpiący człowiek jest drogą Kościoła, bowiem jest on przede wszystkim drogą samego Chrystusa, miłosiernego Samarytanina, który „nie mija go”, ale „wzrusza sie głęboko, podchodzi do niego, opatruje mu rany (…) i pielęgnuje go” (Łk 10, 32-34).

Christifideles Laici
Ze szczególnym wzruszeniem myślę o wielkiej rzeszy zakonników i zakonnic, którzy pracując w szpitalach i ośrodkach zdrowia „na pierwszej linii” razem z coraz większą liczbą świeckich mężczyzn i kobiet, zapisują wspaniałe stronice ewangelicznego miłosierdzia. Niejednokrotnie pracują w warunkach dramatycznych konfliktów wojennych i każdego dnia ryzykują własnym życiem, aby ratować życie braci.

Orędzie na IX Światowy Dzień Chorego, 2001 r.
Chrystusowe orędzie miłosierdzia nieustannie dociera do nas w geście Jego rąk wyciągniętych ku cierpiącemu człowiekowi.
(…) Jezus wskazał nam też wielorakie drogi miłosierdzia, które nie tylko przebacza grzechy, ale wychodzi też naprzeciw wszystkim ludzkim potrzebom. Jezus pochylał się nad wszelką ludzką nędzą, materialną i duchową.
Konieczne jest (…), aby ludzkość, podobnie jak niegdyś apostołowie, przyjęła dziś w wieczerniku dziejów Chrystusa zmartwychwstałego, który pokazuje rany po ukrzyżowaniu i powtarza: „Pokój wam!”
Trzeba, aby ludzkość pozwoliła się ogarnąć i przeniknąć Duchowi Świętemu, którego daje jej zmartwychwstały Chrystus. To Duch leczy rany serca, obala mury odgradzające nas od Boga i od siebie nawzajem, pozwala znów cieszyć się miłością Ojca i zarazem braterską jednością.

Kanonizacja św. Siostry Faustyny, 30 IV 2000 r.
Potrzeba jest dziś nowa „wyobraźnia miłosierdzia”, której przejawem będzie nie tyle i nie tylko skuteczność pomocy, ale zdolność bycia bliźnim dla cierpiącego człowieka, solidaryzowania się z nim, tak aby gest pomocy nie był odczuwany jako poniżająca jałmużna, ale jako świadectwo braterskiej wspólnoty dóbr.

Novo Millennio Ineunte
Dzisiejszy człowiek potrzebuje waszego głoszenia miłosierdzia; potrzebuje waszych dzieł miłosierdzia i potrzebuje waszej modlitwy o miłosierdzie. Nie zaniedbujcie żadnego z tych wymiarów apostolstwa.

Łagiewniki, 7 VI 1997 r.

Błogosławieni miłosierni
Bez (…) ewangelizacji, dokonującej się przez miłosierdzie i świadectwo chrześcijańskiego ubóstwa, głoszenie ewangelii – będące przecież pierwszym nakazem miłosierdzia – może pozostać nie zrozumiałe i utonąć w powodzi słów, którymi i tak jesteśmy nieustannie zalewani we współczesnym społeczeństwie przez środki przekazu. Miłosierdzie czynów nadaje nieodpartą moc miłosierdziu słów.

Novo Millennio Ineunte
Nie jest łatwo miłować miłością głęboką, która polega na autentycznym składaniu daru z siebie. Tej miłości można nauczyć się jedyni wnikając w tajemnicę miłości Boga. Wpatrując się w Niego, jednocząc się z Jego ojcowskim sercem, stajemy się zdolni patrzeć na braci nowymi oczyma, w postawie bezinteresowności i solidarności, hojności i przebaczenia. Tym wszystkim jest właśnie Miłosierdzie!

Kanonizacja św. Siostry Faustyny, 30 VI 2000 r.

Święta Siostra Faustyna
… trzeba pamiętać o siostrze Faustynie. Posłannictwo Miłosierdzia Bożego miało swój czas, był to czas straszliwej II wojny światowej, straszliwej pod wielu względami, była to jakaś ostateczna eskalacja zła na naszym kontynencie. Na ten czas Bóg przygotował posłannictwo Bożego Miłosierdzia, którego świadkiem, rzecznikiem stała się ta prosta córka polskiej ziemi.

Płock, 7 VI 1991 r.
Dziękuję Opatrzności Bożej, że dane mi było osobiście przyczynić się do wypełnienia woli Chrystusa przez ustanowienie święta Miłosierdzia Bożego. Tu, przy relikwiach świętej Faustyny Kowalskiej, dziękuję też za dar jej beatyfikacji. Nieustannie proszę Boga „o miłosierdzie dla nas i świata całego”.

Łagiewniki, 7 VI 1997 r.
Zachęcam was z całego serca, abyście w środowiskach swego życia i pracy byli apostołami Bożego Miłosierdzia, tak jak bł. Faustyna Kowalska.

Rozważanie przed modlitwą  „Regina caeli”, 11 IV 1999 r.
Siostra Faustyna Kowalska (…) ujrzy dwie smugi światła promieniujące z tego Serca na świat. „Te dwa promienie – wyjaśnił jej pewnego dnia sam Jezus – oznaczają krew i wodę” (Dz, 299). Krew i woda! Na myśl przychodzi tu natychmiast świadectwo ewangelisty Jana: kiedy na Kalwarii jeden z żołnierzy przebił włócznią bok Chrystusa, Jan widział, że wypłynęła z niego „krew i woda” (por. J 19,34). Krew przywodzi na myśl ofiarę krzyża i dar eucharystyczny, natomiast woda jest w symbolice Janowej znakiem nie tylko chrztu, ale także daru Ducha Świętego (por. J 3,5; 4,14; 7,37-39).

Kanonizacja św. Siostry Faustyny, 30 IV 2000 r.
Obejmuję myślą wszystkich moich rodaków i polecam ich wstawiennictwu św. Siostry Faustyny. W nowym tysiącleciu jej orędzie o Miłosierdziu Boga, który pochyla się nad każdą ludzką biedą, niech będzie dla każdego niewyczerpanym źródłem nadziei i wezwaniem do czynnego okazywania miłosierdzia braciom. „Błogosławieni miłosierni, albowiem oni miłosierdzia dostąpią” (Mt 5,7). Z serca wszystkim błogosławię.

Rozważanie przed modlitwą  „Regina caeli”, 30 IV 2000 r.

Jan Paweł II a miłosierdzie
„Misericordias Domini in aeternum cantabo” (Ps 89[88],2).
Oto przychodzę jako pielgrzym (…), aby włączyć się w wiecznotrwały śpiew na cześć Bożego miłosierdzia.  Zaintonował go Psalmista, wypowiadając to, co wszystkie pokolenia przechowywały i przechowywać będą jako najcenniejszy owoc wiary.
(…)
Przychodzę tutaj, aby zawierzyć wszystkie troski Kościoła i ludzkości miłosiernemu Chrystusowi. Na progu trzeciego tysiąclecia przychodzę, by raz jeszcze zawierzyć Mu moje Piotrowe posługiwanie – „Jezu, ufam Tobie!”.
(…)
Orędzie miłosierdzia Bożego zawsze było mi bliskie i drogie. Historia jakby wpisała je w tragiczne doświadczenie drugiej wojny światowej. W tych trudnych latach było ono szczególnym oparciem i niewyczerpanym źródłem nadziei nie tylko dla krakowian, ale dla całego narodu. Było to i moje osobiste doświadczenie, które zabrałem ze sobą na Stolicę Piotrową i które niejako kształtuje obraz tego pontyfikatu.

Łagiewniki, 7 VI 1997 r.
Moją misją jest budzić w ludziach – zwłaszcza w ludziach, którzy tego najbardziej potrzebują – pamięć o tym, że zostali stworzeni na obraz Boży. Moją misją jest głosić ludziom, nawet największym grzesznikom, że Bóg jest bogaty w miłosierdzie i że Jezus Chrystus najwięcej serca okazywał celnikom i jawnogrzesznicom. Jak dobrze wiemy, w odpowiedzi na miłość Jezusa celnicy i jawnogrzesznice zawierzali Mu samych siebie i odnajdywali nadzieję, nawet jeśli przedtem byli ogarnięci rozpaczą.

Płock, 7 VI 1991 r.
Drodzy bracia i siostry! Wasze sanktuarium na Krzeptówkach jest mi w najszczególniejszy sposób bliskie i drogie. Czcicie w nim Matkę Bożą Fatimską w Jej figurze. Z historią tego sanktuarium łączy się zarazem wydarzenie, które miało miejsce na placu św. Piotra w dniu 13 maja 1981 roku. Doznałem wówczas śmiertelnego zagrożenia życia i cierpienia, a równocześnie wielkiego miłosierdzia Bożego. Za przyczyną Matki Bożej Fatimskiej życie zostało mi na nowo darowane.

Zakopane, 7 VI 1997 r.

Modlitwa o miłosierdzie
„Jezu, ufam Tobie”. Ta modlitwa, ceniona przez wielu czcicieli Miłosierdzia Bożego, trafnie wyraża postawę, z jaka my także pragniemy powierzyć się z ufnością Twoim dłoniom, Panie, nasz jedyny Zbawicielu. Ty żarliwie pragniesz, by Cię kochano, a kto wzbudza w sobie uczucia  Twojego Serca, uczy się być budowniczym nowej cywilizacji miłości. Wystarczy prosty akt zawierzenia, aby przebić zasłonę mroku i smutku, zwątpienia i rozpaczy. Promienie Twego Boskiego miłosierdzia przywracają nadzieję w szczególny sposób tym, którzy czują się przygnieceni ciężarem grzechu.
(…)
Maryjo, Matko Miłosierdzia, spraw, aby zawsze żywa pozostała w nas ufność, jaką pokładamy w twoim Synu, naszym Odkupicielu. Pomagaj nam także Ty, św. Faustyno, którą dzisiaj wspominamy ze szczególną miłością. Wraz z Tobą pragniemy powtarzać, gdy wpatrujemy się onieśmieleni w oblicze Boskiego Zbawiciela: „Jezu, ufam Tobie”. Dzisiaj i na wieki. Amen.

II Niedziela Wielkanocna, 22 IV 2001 r.
Ty zaś, Faustyno, darze Boga dla naszej epoki, darze polskiej ziemi dla całego Kościoła, wyjednaj nam, abyśmy mogli pojąć głębię Bożego Miłosierdzia, pomóż nam, abyśmy osobiście go doświadczali i świadczyli o nim braciom. Twoje orędzie światłości i nadziei niech się rozprzestrzenia na całym świecie, niech przynagla grzeszników do nawrócenia, niech uśmierza spory i nienawiści, niech uzdalnia ludzi i narody do czynnego okazywania braterstwa. My dzisiaj, wpatrując się razem z tobą w oblicze zmartwychwstałego Chrystusa, powtarzamy twoją modlitwę ufnego zawierzenia i mówimy z niezłomną nadzieją: Jezu, ufam Tobie..

Kanonizacja św. Siostry  Faustyny, 30 IV 2000 r.

Akt zawierzenia świata Bożemu miłosierdziu
Boże, Ojcze miłosierny, który objawiłeś swoją miłość w Twoim Synu Jezusie Chrystusie i wylałeś ją na nas w Duchu Świętym, Pocieszycielu, Tobie zawierzamy dziś losy świata i każdego człowieka.
Pochyl się nad nami grzesznymi, ulecz naszą słabość, przezwycięż wszelkie zło, pozwól wszystkim mieszkańcom ziemi doświadczyć Twojego miłosierdzia, aby w Tobie, Trójjedyny Boże, zawsze odnajdywali źródło nadziei.
Ojcze przedwieczny, dla bolesnej męki i zmartwychwstania Twojego Syna miej miłosierdzie dla nas i całego świata! Amen.

Łagiewniki, 7 VI 1997 r.

Do usłyszenia po powrocie z Rzymu.

Wszystkich was polecę błogosławionemu Janowi Pawłowi II

Reklamy

Komentarzy 101 to “Apel bł. Jana Pawła II”

  1. Jasmin said

    Bóg zapłać

    Ewa

    • fannka said

      Rzymska uroczystość przypada w święto Bożego Miłosierdzia – święto, które ustanowił Jan Paweł II.

      Na weekend zaplanowano liczne koncerty, wystawy i pikniki rodzinne. Mszę św. beatyfikacyjną, która rozpocznie się w Rzymie w niedzielę o godz. 10, będzie można oglądać na telebimach w wielu polskich miastach. Takie urządzenia staną m.in. w: Bydgoszczy, Gdańsku, Kielcach, Lublinie, Łodzi, Toruniu, Warszawie i Wrocławiu, a także w Zakopanem, sanktuariach w Kalwarii Zebrzydowskiej i Licheniu oraz rodzinnymi mieście Karola Wojtyły – Wadowicach.

      Episkopat Polski wyznaczył narodowe dziękczynienie za beatyfikację Jana Pawła II na 3 maja, kiedy wypada święto Matki Boskiej Królowej Polski. Tego dnia w rzymskiej Bazylice Santa Maria Maggiore zostanie odprawiona msza św. z udziałem polskich biskupów, przewodniczyć będzie metropolita krakowski kard. Stanisław Dziwisz, a homilię wygłosi prymas Polski abp Józef Kowalczyk.

      Po tym dniu zaplanowano liczne uroczystości w kraju, m.in. dziękczynienia z udziałem Episkopatu w Krakowie, Warszawie, na Jasnej Górze i w Przemyślu. W marcu br. biskupi postanowili, by decyzje o lokalnych inicjatywach duszpasterskich w ramach dziękczynienia za beatyfikację pozostawić każdej diecezji. Cały Episkopat zbierze się natomiast na ogólnopolskich uroczystościach 8 maja w Krakowie, 5 czerwca w Warszawie, od 24 do 26 czerwca we Włocławku, 26 sierpnia na Jasnej Górze, a 14-16 października w Przemyślu.

      W stolicy w dzień beatyfikacji główne uroczystości odbędą się na pl. Piłsudskiego i na terenie Świątyni Opatrzności Bożej. W obu tych miejscach będzie można oglądać transmisję z Rzymu, a także zostaną odprawione msze św. – w Wilanowie o godz. 9, a na pl. Piłsudskiego – o godz. 12.

      Na terenie Świątyni Opatrzności Bożej zostanie odsłonięty portret Jana Pawła II złożony ze 105 tys. nadesłanych zdjęć. Wizerunek będzie miał 50 m wysokości i 26 m szerokości. W Wilanowie zostanie też otwarte miasteczko dla dzieci.

  2. Kajo said

    Kochani, pierwszy moment wyjęcia trumny JP2 na uroczystość beatyfikacyjną.

  3. Kajo said

    A tu oficjalna strona http://www.karol-wojtyla.org/Default.aspx

  4. Józef Piotr said

    Słynny egzorcysta: „Szatan boi się JPII bardziej niż Ojca Pio”
    ***************************************************************

    – Beatyfikacji Jana Pawła II nie sprzeciwiają się ludzie. Sprzeciwia się jej szatan – przekonuje najsłynniejszy włoski egzorcysta ks. Gabriele Amorth. Według niego szatan bardziej boi się polskiego papieża niż beatyfikowanego już Ojca Pio.

    Fot. ARTURO MARI AP

    02.05.1999, Rzym, Jan Paweł II podczas beatyfikacji ojca Pio
    – Nie ma prawdziwych nieprzyjaciół Jana Pawła II, był on tak dobry, że ich nie miał. Często jednak szatan, który nienawidzi go jako wcielenie dobra, może mieć zły wpływ na porządnych ludzi albo ludzi Kościoła, by stawali na przeszkodzie. Jednym słowem nie wykluczam, a nawet uważam za prawdopodobne, ze szatan nie chce beatyfikacjiJana Pawła II, swego wielkiego wroga – mówił egzorcysta w wywiadzie dla portalu Pontifex.

    Ksiądz Amorth ujawnił też, że gdy wymienia Jana Pawła II w czasie egzorcyzmów, „szatan staje się jeszcze bardziej brutalny, niż kiedy słyszy imię Ojca Pio”. – Nienawidzi go i mówi: tego (Jana Pawła II) nienawidzę jeszcze bardziej niż Ojca Pio – podkreślił. Ksiądz tłumaczy to „lękiem przed wszystkim, co ma związek ze świętością”.

    http://www.jp2w.pl/pl/37921/46439/Nie_interesowalem_sie_diablem.html
    Nie interesowałem się diabłem
    Jego życie uległo radykalnej zmianie, gdy dwadzieścia trzy lata temu został mianowany egzorcystą diecezji rzymskiej. Ksiądz Gabriele Amorth opowiada o diabelskich nękaniach, wypędzaniu złego ducha i złowrogiej sile amuletów.

    Marco Tossati: Jest Ksiądz jednym z najbardziej znanych na świecie egzorcystów. Jak często dokonuje Ksiądz egzorcyzmów?

    ks. Gabriele Amorthe: Pokażę panu mój kalendarz. U góry notuję spotkania poranne, u dołu te popołudniowe. Wszystko jest wypełnione, włącznie z dniem Bożego Narodzenia!

    Co Ksiądz myślał na temat diabła, zanim otrzymał nominację na egzorcystę?

    Prawdę mówiąc, nie interesowałem się nim zbytnio. Wiedziałem, że istnieje, wierzyłem Ewangeliom. Zostałem wyświęcony na kapłana ponad pięćdziesiąt lat temu. Ale zarówno wtedy, jak i dziś wciąż aktualna pozostaje najważniejsza nauka, jakiej powinno udzielać się tym, którzy przygotowują się do kapłaństwa, a dotyczy ona właśnie rzeczywistości diabła i posługi egzorcyzmów. I ta prawda ma o wiele większe znaczenie dzisiaj, kiedy tylu młodych ludzi nie chodzi do kościoła, poświęca natomiast czas na spotkania spirytystyczne, odwiedzanie magów, wróżek itp. Myślę, że bardzo ważne jest, by poinformować ich o grożącym im niebezpieczeństwie i trzymać ich od niego z daleka.

    Czyżby dziś istniało większe niebezpieczeństwo opętania, niż miało to miejsce w czasach Jezusa?

    Kiedy zdarzyło mi się stanąć w obliczu realnego przypadku opętania, zrozumiałem, że kwestia działania szatańskiego i modlitwy egzorcyzmu nie należy do przeszłości – nie można jej wiązać jedynie z czasami Jezusa – lecz do teraźniejszości. Szatan działa również dzisiaj, może nawet jeszcze intensywniej niż kiedyś, starając się jak najwięcej dusz doprowadzić do śmierci wiecznej. Przypominam sobie pewne zdarzenie, które dotknęło mnie osobiście. Bardzo porządny kleryk po dwóch latach opuścił seminarium i stracił powołanie, ponieważ nie odprawiłem nad nim egzorcyzmu. Sprawa była wyjątkowo delikatna i niezwykle bolesna, dlatego nie będę wchodził w szczegóły. Mogę jedynie powiedzieć, że był to dla mnie wielki szok, który mi pokazał i pozwolił zrozumieć, jak powinienem postępować: że muszę robić wszystko, aby tylko powstrzymać działanie diabła.

    Czy Ksiądz się zmienił podczas tych dwudziestu trzech lat pełnienia posługi egzorcysty?

    Posługa ta silnie wpłynęła na moją wiarę oraz modlitwę. Bardzo się umocniłem w wierze i modlitwie. Kiedy byłem jeszcze przewodniczącym Stowarzyszenia Egzorcystów i zajmowałem się organizowaniem kongresów, na jeden z nich zaprosiłem słynnego egzorcystę, który powiedział: „Niekiedy diabeł bawi się, ujawniając grzechy egzorcysty albo któregoś z obecnych”. Wyobraźcie sobie, jak bardzo starałem się być czysty, właśnie przede wszystkim czysty, kiedy dokonywałem egzorcyzmu.

    Proszę mi opowiedzieć o przypadkach nękania, które stanowi niższy poziom nadzwyczajnego działania demona.

    Opowiem pewną historię. Zostałem kiedyś zaproszony do domu, w którym mieszkało młode małżeństwo z roczną córeczką. W nocy słychać było w tym domu dziwne hałasy w szafie, uderzenia o okiennice, o kaloryfery czy inne urządzenia. Ale to, co najbardziej niepokoiło małżonków, dotyczyło dziecka: maleństwo budziło się co noc, nagle, o tej samej godzinie, i zaczynało płakać. Oprócz tego dziecko było bardzo wątłe i nawet nie próbowało mówić. Rodzice tej dziewczynki modlili się i regularnie chodzili do kościoła. Podczas rozmowy z nimi zastanowiło mnie jedno zdanie. Zapytałem o krewnych, a oni powiedzieli, że za każdym razem, kiedy dwie ciotki przynosiły jakiś upominek dla dziecka, hałasy się wzmagały. Okazało się, że obie kobiety zajmowały się wróżeniem z kart. Interweniowałem wiele razy, ponieważ widziałem, że dziewczynka staje się coraz bardziej przygnębiona: nie spała, niewiele jadła, większą część nocy płakała i chowała się pod kołdrę. Kiedy dokonywałem błogosławieństwa domu, hałasy ustawały, ale tylko na dzień lub dwa. Postanowiłem więc, że odprawię w domu Mszę św. w obecności kilku sióstr zaprzyjaźnionych z rodziną oraz paru członków grup modlitewnych. Po jej zakończeniu jeszcze raz pokropiłem cały dom wodą święconą, nakazując demonowi, w imię Boże, aby opuścił to miejsce na zawsze. Od tego momentu hałasy ustały, dziewczynka zaczęła odżywać i wszystko wróciło do normy.

    Czy zna Ksiądz przypadki negatywnego oddziaływania amuletów?

    Kiedyś zostałem zaproszony na spotkanie przedstawicieli świata nauki. Mówiono o magii i czarach w celach informacyjnych i naukowych. Głos zabierali specjaliści z różnych stron Europy. Ja miałem konferencję poświęconą magii w czasach współczesnych. Po jej zakończeniu podszedł do mnie pewien człowiek, który był na sali, i opowiedział mi o swoim cierpieniu. „To, o czym ksiądz mówił, dokładnie odpowiada temu, co przeżywam. Jestem księdzem i oto, co mi się przytrafiło. Byłem na misjach w wielkim mieście afrykańskim. Wybudowałem kilka domów z zamiarem wzniesienia miasteczka dla dzieci. Posłużyłem się grupą miejscowych robotników. Miałem szczęście otrzymać dużą darowiznę od pewnej organizacji międzynarodowej. Za te pieniądze postanowiłem zatrudnić drugą ekipę robotników, których sprowadziłem z innego plemienia. Kiedy prace zostały ukończone, jeden z robotników z drugiej grupy powiedział mi: «Proszę ojca, niech ojciec nie śpi w tych domach. Zobaczy ojciec, że będzie się źle czuł. Niech ojciec patrzy!». I, unosząc płytki podłogowe, pokazał mi dziwne przedmioty, jakby fetysze. Następnie, zdrapując tapetę, pokazał mi kolejne dziwne przedmioty. I dodał: «Ojcze, to są przedmioty poświęcone demonom. Zostały tutaj umieszczone przez poprzednią grupę robotników. Są na nas wściekli, ponieważ jesteśmy z innego plemienia i ojciec nas zatrudnił. W ten sposób próbują się zemścić i chcą ojca zabić». Ja, jak prawdziwy racjonalista-Europejczyk, nie dałem wiary tym ostrzeżeniom. Gdzieś w środku nawet śmiałem się z tych naiwniaków. Następnej nocy spałem w tym domu albo dokładniej: w ogóle nie spałem. Szalone myśli i obrazy męczyły mnie tak, że nie mogłem zasnąć. Po kilku nieprzespanych nocach pojawiła się chęć popełnienia samobójstwa. Zawieziono mnie do szpitala. Lekarzom udało się odwieść mnie od tej myśli. Wszystkie wyniki badań były dobre, a z przeprowadzonych testów psychologicznych wynikało, że jestem zdrowy jak ryba. Musiałem wracać do kraju. Przez wiele lat błąkałem się po klinikach i szpitalach francuskich, ale bez rezultatów. Umieszczono mnie w domu dla chorych księży, nie wykryto jednak żadnej choroby. Obecnie mieszkam w domu dla księży emerytów. Rozpoznaję u siebie te oznaki, o których wspomniał ksiądz podczas konferencji”. Chociaż byłem bardzo zmęczony, przeprowadziłem nad tym księdzem długą modlitwę o uwolnienie. Bardzo się denerwował, ale modlił się z całych sił. Tamtego wieczoru nie udało mi się go uwolnić. Konty- nuowaliśmy następnego dnia. Trwało to długo, lecz w końcu został uwolniony: opuścił dom księży emerytów i z młodzieńczą siłą, którą po latach odzyskał, wyruszył na swoją afrykańską misję. Czasem do mnie pisze. Od czterech lat jest w pełni zaangażowany apostolsko. Jego uwolnienie okazało się definitywne. Nie trzeba było żadnej kolejnej interwencji.

    Co najczęściej uniemożliwia uwolnienie człowieka od działania szatana?

    Jedną z podstawowych przeszkód uniemożliwiających uwolnienie jest brak przebaczenia wypływającego z serca. Jeśli człowiek żywi do kogoś urazę lub żal, których nie potrafi przezwyciężyć, uwolnienie jest czymś niemożliwym. Najpierw musi przebaczyć z serca. Dlaczego Bóg dopuszcza, aby wiele osób, i to dobrych, albo dzieci, było tym dotkniętych? Tego nie wiem. Ale jestem przekonany, że egzorcyzmy powodują wiele dobra. Pierwszą rzeczą, o którą pytam, jest to: „Czy chodzisz na mszę w każdą niedzielę? Czy często się spowiadasz?”. I najczęściej słyszę odpowiedź negatywną. Wtedy daję karteczkę z dziesięcioma przykazaniami i mówię: „Trzeba zacząć do tego”. Słyszę również: „Żyję bez ślubu”. Ileż osób żyje bez ślubu! Nic nie mogę zrobić, jeżeli ludzie żyją w grzechu. Ale zauważam wiele nawróceń. Od kiedy udzielam egzorcyzmów, byłem świadkiem wielu więcej nawróceń niż przedtem. Egzorcyzm jest drogą nawrócenia, nie tylko dla osoby bezpośrednio zainteresowanej, ale i dla jej otoczenia.

    Przyznał się kiedyś Ksiądz do tego, że nawet wtedy, gdy jeszcze żył Jan Paweł II, często w trakcie egzorcyzmów wzywał Ksiądz Jego pomocy.

    Zgadza się. W trakcie egzorcyzmów często powoływałem się na Jego przykład i Jego modlitwy. Natomiast, gdy po śmierci papieża zacząłem wzywać jego orędownictwa, demony stawały się bardzo złe. Kilka razy pytałem je, dlaczego tak się dzieje. Otrzymałem różne odpowiedzi. Dwie najważniejsze były takie: „Ponieważ zniszczył wszystkie moje plany” – myślę, że odnosi się to do upadku komunizmu – i „Ponieważ pociągnął rzesze młodzieży”. Znamy przecież powszechnie szczególną wrażliwość Jana Pawła II na młodzież i silne z nią związki.
    Co trzeba, zdaniem Księdza, robić, aby nie dać się zawładnąć szatanowi i nie popaść w żadną zależność od niego?

    Najprostsza rada jest taka: trzymać się z daleka od każdej formy magii, chiromancji, kultów satanistycznych itp. oraz żyć w stanie łaski Bożej i oddawać się w opiekę Matki Boskiej. Natomiast w przypadku ataku zła najlepszą obroną są zawsze: modlitwa, miłość i przebaczenie. Trzeba pamiętać o tym, że Jezus pokonał szatana. Trwając zatem przy Chrystusie, możemy czuć się bezpieczni.

    Marco Tossati „Magazyn Familia” 12/2010

  5. Patriota said

    Mam takie pytanie co sądzicie o Odnowie w Duchu Świętym? Bo ja jestem dość sceptycznie nastawiona do wszystkich nowości w Kościele.
    Pytam bo u mnie w parafii jest taka wspólnota i ludzie cuda wianki na ten temat opowiadają. A przeglądając strony natrafiłam na wywiad z tym samym egzorcystą, który stwierdza cytuje:
    „Stary Rytuał egzorcyzmów klarownie wymieniał przypadki, które powinny budzić podejrzenia: 1. mówienie lub choćby rozumienie obcych języków, których opętany się nie uczył; 2. wiedza o przedmiotach lub zdarzeniach ukrytych; 3. nadzwyczajna siła. Nowy Rytuał jest w tej materii niejasny. A jako rzecz interesującą dodam, że wiele nowych wspólnot kościelnych, a zwłaszcza Odnowa w Duchu Świętym pełna jest „wylewów” Trzeciej Osoby Boskiej, które owocują paplaniną, bełkotem nierzadko połączonym z konwulsjami, które osoba z „darem” tłumaczenia eksplikuje pozostałym. Zważywszy na inne cechy tych wspólnot o zielonoświątkowych korzeniach, warto sobie zadać pytanie, jaki duch w nich działa… Bo, jak mówi św. Paweł, trzeba badać duchy, a bez ostrożności i pokory w tej kwestii można nieraz uczynić błędy. ”

    Ciekawa jestem waszej opinii. Całość wywiadu: http://forum.wiara.pl/viewtopic.php?t=9812&sid=36d541a16ec9b60c54516c3989278bd3

    • 3pm said

      Hanna Gronkiewicz – Waltz z Warszawy przyznaje się do uczestnictwa w odnowie…

      • Józef Piotr said

        Tak 3pm
        Przyznaje się ponoć do uczestnictwa w odnowie…….
        Na tym „HAŚLE” jechała w wyborach na Burmistrza Warszawy i wjechała !!…

        Tylko jak to się ma do jej jawnego postępowania :
        *1) Nocne usuwania KRZYŻY z terenu administracyjnego Warszawy postawionych przez bliskich OFIAR WYPADKÓW komunikacyjnych i im podobnych przez specjalnie powołane przez nią BRYGADY !!
        *2)Aktywne uczestniczenie i ZAWIADYWANIE akcjami na Krakowskim Przedmieściu w tym
        wszystkim co związane jest ze zmasowanymi akcjami przeciwko OBROŃCOM KRZYŻA !!
        Tam nie przebiera się w środkach ………aby dokuczyć Modlącym się.
        Jest to gorszące tak że czegoś podobnego jeszcze nie było.
        *3) Poniewieranie pamięcią „zabitych nad Smoleńskiem”(cyt. z D. Tusk)
        *4) Zwalczanie tradycji Narodowej i patriotyzmu przy pomocy sil Huliganeri i sił para militarnych i porządkowych

        Jeśli jest to Aktywana uczestniczka „Odnowy……”
        To należy się trzymać od tego z daleka !!

        I nazwałbym ten przypadek „odnową w opętaniu..”

      • mgrabas said

        to jest przykład jak tylko angażując się w płytką emocjonalność czy egzaltacje religijne, pomija się, a nawet odrzuca istotne treści chrześcijaństwa, które należy nie tylko znać, ale nimi żyć…

    • fannka said

      odnowa to wiosna chrzescijanstwa. cos wspanialego, gdzie doswiadczyc można Jezusa zywego

    • zenobiusz said

      Charyzmaty są wspomniane i szeroko omówione przez
      św. Pawła w 1 Liście do Koryntian, gdzie Apostoł naucza,
      wyjaśnia i daje praktyczne rady. Współczesne ożywienie charyzmatyczne pojawiło się niezależnie w kilku miejscach
      świata na początku XX wieku.

      Miało ono miejsce w Armenii, Walii, Stanach Zjednoczonych
      i Indiach. Początki tego ożywienia widoczne były w kościołach protestanckich.

      Mniej więcej w tym samym czasie na początku
      wieku papież Leon XIII intonuje pieśń Veni Creator,
      wydaje szereg dokumentów o Duchu Świętym a także wprowadza w całym Kościele nowennę przed
      Zesłaniem Ducha Świętego. Podobnie modlitwę o Ducha Świętego zaniósł na początku Soboru Watykańskiego II papież Jan XXIII.

      Równolegle z wołaniem Soboru grupa studentów z Uniwersytetu Duquesone w Pittsburgu (USA-Pensylwania), wraz z profesorami podczas weekendowych rekolekcji doświadcza wylania Ducha Świętego i otrzymuje dar modlitwy w językach. Od tego czasu Odnowa szybko rozpoczęła się rozwijać w całym świecie a w roku 1975 Papież Paweł VI
      zaprasza na I Kongres Odnowy do Rzymu i podkreśla,
      podobnie jak później Jan Paweł II,
      że pojawienie się Odnowy było
      szczególnym darem Ducha Świętego dla Kościoła

      http://www.parafiaealing.co.uk/index.php?option=com_content&view=article&id=70&Itemid=114

  6. Józef Piotr said

    JPII
    *****************************

    Wracasz

    Zostawiłeś nas opiece Benedykta,
    lecz na świecie czarny teraz rządzi dyktat,
    który Ziemię zapragnął odchudzić
    z nas i z innych – ze zwyczajnych ludzi.

    Zostawiłeś nas w spokojnym jeszcze kraju –
    w którym ludzie zawsze ciepło się witają,
    gdzie dla wszystkich Ojczyzna jest święta,
    a marszałek nie oczernia prezydenta.

    Jakby słońce nam zabrano z tego nieba.
    Poszarpała władzy rządna nas czereda.
    Dramatycznie otworzyły się mogiły
    i powodzie nam dobytek rozrzuciły.

    Połamano w obej ziemi nasze skrzydła
    i nienawiść pokazała się przebrzydła,
    która wszystkich podzieliła, odsunęła.
    Kłamstwo w usta rządzącym wepchnęła.

    Zostawiłeś nas, lecz wracasz przed ołtarze.
    Jest w nas wiele Twoich pieśni, dawnych marzeń.
    Wracasz po to, by pomagać nam w potrzebie.
    Wszyscy tutaj kochaliśmy bardzo Ciebie.

    Ty przywołasz do nas znowu tego Ducha,
    który zmieniał i modlitwy nasze słuchał.
    Z Tobą Pan Bóg nam pomoże
    przetrzymać, gdy będzie gorzej,
    gdy nadzieja w ludzkich sercach taka krucha.

    Zło nie będzie przecież wiecznie dominować.
    Złe oblicza muszą zakryć i złość schować.
    Kiedy naród przy Kościele
    i gdy święty – przyjacielem –
    powstaniemy, a Ty Boże Polskę prowadź!

    Marek Gajowniczek, Wirtualna Polonia 03.03.2011

  7. Józef Piotr said

    ZWRÓĆCIE UWAGĘ NA WYPOWIEDZIANĄ PRAWDĘ !!!
    Prawda to brzmi : ….ZGINĘLI NAD SMOLEŃSKIEM !!

    I o to się rozchodzi ! W pośpiechu można powiedzieć prawdę!!!

  8. Aduke said

    Ten ruch odnowa w duchu świętym, chyba późniejszy niż zielono świątkowcy są podobne w tym względzie ze kładzą nacisk na Ducha Świętego. A sam rytuał nei jest zły moim zdaniem. długa modlitwa wielbiąca Boga skutecznie odstrasza złe duchy. KK się boi dlatego że są czasami ludzie słąbi, prości pomyślą mogę mieć moc, itp złe intencję. KK stara się trafić do każdego. I ostrożne wypowiedzi tego rytuału jest niczym innym jak troską o tych słabych, głupich można by rzec. Widzę że za dużo niektórzy kombinują nic nie szkodzi modlić sie wraz z rodziną od czasu do czasu i stosować taki „tani” egzorcyzm jak szczera i pełna wiary modlitwa Do Boga Jezusa i Maryi no i Ducha świętego. No Problem. I nie trzeba zmieniać kościoła 😀 A Waltz może się nawraca? Kto wie?

  9. Z Grupy Ojca Pio said

    EUGENIKA
    Najbardziej kontrowersyjną częścią filmu jest teza o ciągłości między nazistowskim ludobójstwem a współczesną genetyką. Braun przekonuje o prawomocności takiego zestawienia. Szokuje zdjęciami abortowanych płodów, zaprasza widzów do jednej z klinik in vitro, w których ludzkie zarodki przechowuje się w pojemnikach, a następnie wyrzuca. Informuje, że w Europie Zachodniej masowo dokonuje się aborcji na płodach obciążonych zespołem Downa.

    http://grzegorzbraun.pl/pod-prad-eugenice

    http://rebelya.pl/discussion/18766/nowy-film-grzegorza-brauna-eugenika-w-imie-postepu/

  10. Józef Piotr said

    Może nie każdy tam zagląda. Jest to REWIR Pana Gajowego Maruchy . Spotkałem krótki lecz bogaty myślowo w treści artykuł o problemach tego świata i pewnych złych rzeczy na nim sie dziejących.
    Można nie ze wszystkim się zgadzać , ale mieć przyczynek do myślenia.
    NAJLEPIEJ JAK CALOŚĆ wkleję:
    **************************************
    Przymierze
    Posted by Marucha w dniu 2011-04-30 (sobota)

    The Covenant
    http://www.armageddonconspiracy.co.uk/Zion%281238387%29.htm
    Tłumaczenie Ola Gordon

    Najbardziej paradoksalnym narodem świata są Żydzi. Mówią o sobie jako wybranym narodzie, ale dlaczego przymierze między Bogiem i Żydami wydaje się być najgorszym w dziejach? Czy istnieje inna, głębsza prawda?

    Żydzi są najbardziej prześladowanym narodem w historii. Często za swoje problemy obwiniają chrześcijaństwo, ale prześladowano ich na długo przed pokazaniem się chrześcijaństwa. Egipcjanie, Babilończycy i Rzymianie, wszyscy prześladowali Żydów – i nie byli to chrześcijanie. Żydzi walczyli z Kananejczykami i Filistynami; ci również nie byli ludami chrześcijańskimi.

    W czasach średniowiecznych, chrześcijańskie Anglia i Hiszpania wypędziły całą żydowską społeczność. Wiele krajów europejskich zmusiło Żydów do noszenia żółtych znaków. Były regularne pogromy Żydów w Rosji. W większości krajów europejskich wybuchały ataki skrajnej przemocy wobec społeczności żydowskiej. Potem przyszedł holokaust – najstraszniejsze prześladowania w historii (najbardziej zmitologizowane. Admin Stopsyjonizmowi). Wielu ludzi wstydziło się tego, co stało się z Żydami. Żydzi przyciągali powszechne współczucie. Wolno im było stworzyć ojczyznę w Palestynie, ziemi już zamieszkałej. Wybuchła wojna. Kraje arabskie próbowały zniszczyć nowe państwo, ale wspierała je Ameryka, największa potęga na świecie, i przeżyło [Hm… ciekawy punkt widzenia… – gajowy]. Teraz, w wielu krajach ponownie odnotowuje się rosnący antysemityzm. Izrael jest prawdopodobnie najbardziej nielubianym państwem na świecie.

    Syjoniści nieustannie odnoszą się do złowrogich sił antysemickich zbierających się przeciwko nim. Ani razu syjoniści nie zastanawiali się, dlaczego ich religia ściągała tak wiele kłopotów. Zawsze to inni są winni. Nigdy nie przypisywało się winy Syjonowi.

    Na świecie żyje tylko 13,2 mln Żydów, 0.2% populacji świata: 5,6 mln w Izraelu i 5,3 mln w USA. Jest to jedna z najmniej udanych religii, choć Żydzi wydają się mieć nieproporcjonalny wpływ na sprawy światowe. Dlaczego?

    Jak na ironię, w Księdze Rodzaju (Rdz 22:17-18), Jehowa mówi: „Będę ci błogosławił i dam ci potomstwo tak liczne jak gwiazdy na niebie i jak ziarnka piasku na brzegu morza. Potomkowie twoi posiądą miasta swoich wrogów, a przez twoje potomstwo wszystkie narody na ziemi będą błogosławione, bo posłuchałeś mnie.”

    To wszystko. Żydzi są mało liczni, a Izrael wydaje się spędzać dużo czasu na zabijaniu dzieci w Gazie w Palestynie. Czy Żydzi są błogosławieni? Historia świata może sugerować, że „przeklęci” jest bardziej precyzyjnym określeniem. Bycie wiernym sługą Jehowy zdaje się prowadzić do niepowodzeń.

    Żydowskie roszczenie do Izraela opiera się na założeniu, że został im obiecany przez Boga. Ale 99,8% ludności świata nie wierzy w Boga Żydów. I wiemy ze Starego Testamentu, że Żydzi musieli stoczyć dziką wojnę o „Ziemię Obiecaną”, w której „Bóg” aktywnie uczestniczył po stronie Hebrajczyków. Dlaczego ten wszechmocny, życzliwy „Bóg” nie posłał swego narodu wybranego do ziemi obfitującej w mleko i miód, na której nie mieszkały inne narody i która nie wymagała gwałtownej walki, by ją zdobyć? Dlaczego walczył w imieniu Żydów? Jaki Bóg bierze udział w bitwach i wojnach? Czy to nie brzmi bardziej jak szatan, niż Bóg?

    Czy historia Żydów nie byłaby bardziej zrozumiała, gdyby zamiast być wybranym ludem dobrotliwego Boga, byli kimś zupełnie innym? Dlaczego Żydzi nie przestają wierzyć w Boga, kiedy ich problemy towarzyszyły im wszędzie tam, dokąd poszli? Dlaczego Bóg pomagał im w czasach biblijnych, a nie ruszył palcem w ich imieniu w czasie holokaustu? Jest to bardzo dziwny Bóg. Nic dziwnego, że Żydzi stoją pod Ścianą Płaczu by oddać mu pokłon. Płacz to wszystko co można zrobić, gdy czci się takie kapryśne stworzenie. Nie ma dowodów na to, że Bóg ich kocha.

    Kto chciałby zawierać święte przymierze z takim Bogiem? W jakim celu? Nie daje żadnej radości, tylko kłopoty, prześladowanie i ciągle malejącą liczebność.

    A może nie było żadnego przymierza między hebrajskim Bogiem a jego ludem. Być może prawdziwe przymierze było między hebrajskim Bogiem i niektórymi rodzinami żydowskimi, a nie wszystkimi Żydami. Istnieje niewielka liczba znanych rodzin żydowskich – „osławionych” może być bardziej trafnym określeniem – które uniknęły wszystkich problemów dotykających ich rasę. Zamiast tego prosperują w oszałamiającym stopniu, i robili tak od tysiącleci. Posiadają ogromne bogactwa, władzę i wpływy. Rządy im się kłaniają.

    To oni, a nie Żydzi, jako całość, wyglądają jakby „błogosławiła” im siła wyższa. Czy to jest prawdziwe przymierze? Czy to jest faustowski pakt? Czy te czołowe żydowskie rodziny sprzedały swoje dusze szatanowi?

    Żydzi, jako naród, nie spiskują przeciw całemu światu. Taka myśl jest szalona. A jeśli na wszelkie sposoby pomagają sobie nawzajem, to co z tego? Czy nie robiłbyś tego, gdybyś był prześladowany przez wieki?

    Ale kiedy mała klika elitarnych rodzin żydowskich wywiera bezprawną kontrolę nad sprawami świata – to jest całkiem inna sprawa. Wtedy całe współczucie musi być odrzucone. Antysemityzm jest niegodny i należy go potępiać, ale to nie znaczy, że podejrzenie nie powinno spadać na małą liczbę rodzin żydowskich, których machinacje dotyczą nas wszystkich. Mamy pełne prawo do zbadania spraw tych rodzin, i niech nikt nie powie, że takie działanie jest antysemickie.

    http://stopsyjonizmowi.wordpress.com

    Gajowy nie do końca zgadza się z obarczaniem wiadomych kilku(nastu) rodzin żydowskich wyłączną odpowiedzialnością za zło tego świata. Reszta narodu nie jest w niczym lepsza, a jedynie mniej wpływowa
    ***************
    A pierwszy z opini wpisał:

    Petrus powiedział/a
    2011-04-30 (sobota) @ 07:44:17
    Dwie przeciwstawne opcje: błogosławieństwo potomstwu Abrahama i obietnica pomnożenia jego potomstwa jakoby „piasek morski”, ale i samoprzekleństwo Żydów „krew Jego na nas i na syny nasze. Niby samych Żydów niedużo, ale gdyby się okazało, że „zagubionych dziesięć pokoleń Izraela” (wygnani przez Asyryjczyków) to większość rasy białej, to proroctwo o liczbie jakoby piasku morskiego jest wtedy prawdziwe. Wtedy też jednak i my wszyscy jakoś dziećmi Abrahama, chociaż nie od Judy (Żydzi). Skomplikowana ta historia ludzkości.
    ___________________________________

  11. […] Apel bł. Jana Pawła II […]

  12. Paweł said

    ,,TO POPATRZ JAK NASZA BYŁA SIOSTRZYCZKA LITWA POTRAFIŁA SWOJE SPRAWY POZAŁATWIAĆ.
    I DOKONAŁA TEŻ INTRONIZACJI JEZUSA CHRYSTUSA NA KRÓLA LITWY I TO PRZEZ RZĄD I EPISKOPAT LITWY. I ZAPROSIŁA NA UROCZYSYOŚĆ PAPIEŻA BENEDYKTA XVI, BO LITWINI TO NIE GĘSI I NIE DADZĄ WMÓWIĆ SOBIE BREDNI I NIE POZWOLĄ ODEBRAĆ SOBIE OJCZYZNY!!!!.
    CZY W KATOLICKIEJ LITWIE MAJĄ INNE PRAWO KANONICZNE I INNY DEKALOG? I PAPIEŻ POSŁAŁ NA AKT INTRONIZACYJNY SWOJEGO PEŁNOMOCNIKA.
    I NIE ROZUMIESZ TEGO NARODZIE, ŻE DRWIĄ Z NAS POLAKÓW ŻYDZI POLSKIEGO EPISKOPATU Z NAZWY.
    POWSTAŃ NARODZIE BO NIEWOLA I ZAGŁADA JUŻ BLISKO!!!”

    Podobno na Litwie intronizowali już Jezusa Chrystusa na króla a u nas nawet mowy nie ma żeby rząd to zrobił dlatego wątpię żeby Polska przetrwała apokalipsę

    • Paweł said

      ,,Niedawno Kolumbia intronizowała Jezusa, teraz Litwa a kiedy Polska?” – prawdopodobnie nigdy
      ,,Marek Jurek chciał o ile dobrze pamiętam to zrobić, ale hordy komuchów i liberałów zablokowały ten ratunek dla Polski.” – dobrze wiedzieć, że chociaż jeden z naszego rządu chciał to zrobić

      • Paweł said

        Polska zginie niestety tak jak reszta świata poza małymi wyjątkami, np: Litwa i nic nie zapowiada tego żeby stało się inaczej.

        • jasio said

          Mówi się TRUDNO… Od dawna przeczuwałem że część orędzi o wielkości i wspaniałości Polski i Polaków to ściema. Za wyjątkiem orędzi Rozalii Celakówny dlatego wpisałem się na listę ZA INTRONIZACJĄ tak na wszelki wypadek.

        • Paweł said

          Niech ktoś mi powie, że Polska to wspaniały i wybrany naród to go wyśmieje bo takie są bolesne fakty.

        • zenobiusz said

          Polska ,a w każdym razie Polacy,ustami Kardynała Gulbinowicza,w Świebodzinie,intronizowali Chrystusa,na Króla.Intronizacja uroczysta ,z udziałem Rządu i Episkopatu,jest ostatnią szansą na Miłosierdzie Boże ,dla liberałów,ateistów i sekciarzy,kpiących z tego faktu.W ich interesie leży ona najbardziej.w przeciwnym razie czeka ich zagłada.
          Polonia Semper Fidelis,w jej wiernym ludzie,już cieszy się opieką swojego Króla.Wystarczy obserwować pogodę i dane o skażeniach,po Fukushimie.
          Króluj nam Chryste.

          http://zenobiusz.wordpress.com/intronizacja/

        • Paweł said

          Intronizacja uroczysta ,z udziałem Rządu i Episkopatu,jest ostatnią szansą na Miłosierdzie Boże dla całej Polski bo inaczej zostanie tylko 10% ludności Polski z tego co się orientuje i wyczytałem na stronie internetowej Mieczysławy Kordas(echochrystusakrola.net).

        • Paweł said

          „liberałów,ateistów i sekciarzy,kpiących z tego faktu.W ich interesie leży ona najbardziej.w przeciwnym razie czeka ich zagłada”
          Zenobiusz w jaki sposób dotknie tylko ich kara? Bóg spowoduje, że tylko oni będą cierpieć i umrą, np. tylko ich dotkną śmiertelne choroby? zawał serca? Jeśli Bóg zdecyduje pokarać Polskę to wszyscy będziemy karani, np. jakimś kataklizmem z którego przeżyje tylko 10% ludności Polskiej.

        • czytelnik said

          nie zginie nie zginie, spokojnie damy sobie rade

  13. Radoslaw said

    Chrystus Królem w Wilnie

    „Zwracając się do Boga z prośbą o pomoc, ochronę i natchnienie do dobrych uczynków w tym trudnym okresie Samorząd Rejonu Wileńskiego ogłosił 12 czerwca Akt Intronizacji Chrystusa Króla. Decyzja została podjęta jednogłośnie: wszyscy obecni na posiedzeniu członkowie Rady (24 osoby) oddali swój głos „za”.”

    http://fronda.pl/news/czytaj/chrystus_krolem_w_wilnie

  14. Z Grupy Ojca Pio said

    Wielu narzeka,że Polska zginie,że to nie prawda,że jest narodem wybranym,że wszystko źle itd.Ja tez poszłam sceptycznie nastawiona na spotkanie religijno- patriotyczne, z pytaniem, co dalej? Nikt nie da jednej prostej odpowiedzi, jest coś, na co zwrócił uwagę mądry Kapłan,że ciągle się rozdrabniamy na kawałki,na cząstki a zapominamy o tym, co najważniejsze, nikt nie pyta jaki jest Boży plan, nie ma modlitwy takiej jak być powinna, nie ma zgody na Bożą Wolę, nie ma współdziałania z Bożą Łaską.
    My nauczyliśmy się ciągle narzekać, inni nic nie robią,śpią,my zaś narzekamy,nieliczni się budzą, gdyby Matka Boża siadła i zaczęła narzekać, to nawet nie mielibyśmy Zbawiciela, w narzekaniu nie zobaczyła by nawet może Archanioła Gabriela, nie usłyszałaby jego głosu.
    My szukamy prostych odpowiedzi,chcemy szybkich, prostych rozwiązań.
    Zapomnieliśmy,że wiele też od nas zależy, musimy sięgnąć do Dekretu Apostolstwa Świeckich i tam poszukać możliwości działania,co powinniśmy robić.
    Mądrą uwagę słyszałam swego czasu od Kapłana, Episkopat podpowiadał ludziom jak mają wybierać, w końcu przestał, bo po co,jak ludzie i tak nie słuchają!
    Wszyscy byli zszokowani,jak Papież Jan Paweł II ogłosił po długiej negacji nagle decyzję,że Polska ma iść do Unii, mało kto zrozumiał,przyznam się,że ja tez nie zrozumiałam tego,że wcale Papież nie ogłaszał zadowolenia, czy wręcz aprobaty dla Unii,a może Papież jak Jeremiasz rozeznał,że Polska ma iść do niewoli? kajdany, które jej Unia narzuci, może nauczą Polaków myśleć i budzić się.
    Musimy sięgać do nauki papieskiej,Jej bogactwo jest tak wielkie,że nie sposób tego odczytać naprędce.Trzeba przyjmować Wolę Bożą, nie trzeba poddawać się rozpaczy, trzeba walczyć, trzeba szukać 10 sprawiedliwych, gdyby nasi ojcowie poddali się rozpaczy, nie odzyskała by Polska niepodległości.
    Może my pierwszeństwo tracimy,może wybraństwo nas nawet ominąć ale to zależy od nas samych.Pan Jezus Rozalii wyraźnie mówi, jeśli Polska….czyli stawia warunek,daje wyraźnie znać – „Jeśli”… a to jeśli zależy od nas, nie tylko od Episkopatu, musimy z różańcem na kolanach, z pokorą serca, z miłością nawet nieprzyjaciół wymodlić u naszej Królowej nowy Cud nad Wisłą.
    Ave Maryja.

    • jasio said

      No to wiem kto mi nabił te dwa minusy…a przynajmniej jeden . Co do twoich słów, cytuję :-,, Wszyscy byli zszokowani,jak Papież Jan Paweł II ogłosił po długiej negacji nagle decyzję,że Polska ma iść do Unii,,-
      Pamiętam to, nawet powstał wtedy spór : JP II skrytykował tych którzy przeinaczają jego słowa w zakresie członkostwa w Unii a w domyśle chodziło o przeciwne Unii Radio M. ALE JP II powiedział EUROPA was POTRZEBUJE ABY DAĆ ŚWIADECTWO WIERZE . I jakie to świadectwo jest ? Wolny SEX w tym zdrada pozamałżeńska , wśród osób na wyjeździe . I proszę mi nie bajdurzyć że się naczytałem bo sam w bliższej rodzinie mam dowód.

      • Z Grupy Ojca Pio said

        Minusami się nie przejmuję ani plusami,wogóle zamierzam ich nie widzieć,nie stawiać, nie ważne, czy jest plus czy minus, ważne aby do serca dotarło to, co inni mi mówią.
        Słowa,które pisałam przyniosłam ze spotkania, które wypowiedział Kapłan.
        Kapłan,który żyje duchem Prymasowskim,(mowa o Prymasie Wyszyńskim) który żyje wg Jego testamentu,ów Kapłan nie śpi na łóżku, tylko na desce, bo jeśli jego parafianie nie mają domów, łóżek, On nie może być od nich lepszy, ów Kapłan nie ma nawet roweru, skoro Jego parafianie nie mają czym dojechać do lekarza, bo Kapłan ma być najbiedniejszy w parafii wg tego testamentu!On ma być bogaty Bogiem!
        Ów Kapłan służy Bogu i Niepokalanej całym sercem,On uczy jak służyć w ubóstwie i pokorze Bogu i to On wskazał nam,że powinniśmy odczytywać znaki Boże.
        Zwrócił tez uwagę na ważną rzecz,że papież Jan Paweł II na krótko przed wejściem do Unii naszego kraju ogłosił świętym Bp Pelczara, a ten wiadomo najdobitniej odsłonił prawdę o masonerii i to zwłaszcza tej w kościele.
        Papież dał wyraźny znak,że wie jakie korzenie ma cała Unia i jeśli rozeznał,że Wolą Bożą jest abyśmy tam weszli, to miał niewątpliwie rozeznanie, że to wbrew pozorom przyniesie wszystkim korzyść, jeśli się w pokorze zwrócimy do Boga,to Europę możemy na nowo rozpalić ogniem miłości Bożej a my dźwigając kolejne kajdany obudzimy się,co teraz widać ma miejsce.
        Stare mądre przysłowie mówi,
        „nie docenisz, jak nie stracisz”!
        Może jak docenimy wolność, prawdziwą wolność, Bożą wolność w niewoli Unii, to w końcu się podniesiemy i pomożemy się podnieść wątpiącym, musimy w pospolitym ruszeniu ruszyć naprzód, to nasze zadanie, budząc się, budzić innych i iść naprzód z Bogiem w sercu, na ustach i na sztandarach.
        To nasze zadanie, odbudować wiarę w nas samych i w naszych braciach.Z miłością, pokorą a nie w narzekaniu, marudzeniu, lecz w bojaźni Pańskiej.
        Pamiętasz, jak już wydawało się,że nie ma ratunku dla całego narodu żydowskiego, miał wyginąć cały naród z rozkazu króla i intrygi Hamana. Mądra Królowa w postach, modlitwach szukała ratunku, by potem stawić się przed królem i prosić o łaskę.
        W tradycji kościelnej Estera jest typem Maryi, Matki Jezusa.
        Dziś Matka Boża wskazuje nam, co mamy czynić,zaufajmy Jej i Bożemu Miłosierdziu, pozwólmy się Maryi prowadzić.
        Mądra Królowa Polski , jeśli się jej zawierzymy, ocali nas, czyż sługa Boży, jutro już błogosławiony Jan Paweł II nie uczył nas przez całe życie zawierzenia Maryi?
        Ave Maryja.

    • Piotrr said

      No to Różaniec w dłonie i ofiarować go w intencji Królowej Pokoju! 🙂

  15. Tadeusz said

    Bł. Jan Paweł Wielki !

    Święto przypada na 22 października

  16. Radoslaw said

    Błogosławiony Janie Pawle II, módl się za nami!

  17. Z Grupy Ojca Pio said

    Litania do bł. Jana Pawła II
    Nasz Dziennik, 2011-05-01

    Kyrie eleison, Christe eleison, Kyrie eleison.
    Chryste, usłysz nas, Chryste, wysłuchaj nas.
    Ojcze z nieba, Boże – zmiłuj się nad nami.
    Synu Odkupicielu świata, Boże – zmiłuj się nad nami.
    Duchu Święty, Boże – zmiłuj się nad nami.
    Święta Trójco, Jedyny Boże – zmiłuj się nad nami.
    Święta Maryjo – módl się za nami.

    Błogosławiony Janie Pawle, módl się za nami.
    Zanurzony w Ojcu bogatym w miłosierdzie,
    Zjednoczony z Chrystusem, Odkupicielem człowieka,
    Napełniony Duchem Świętym, Panem i Ożywicielem
    Całkowicie oddany Maryi,
    Przyjacielu Świętych i Błogosławionych,
    Następco Piotra i Sługo Sług Bożych,
    Stróżu Kościoła nauczający prawd wiary,
    Ojcze Soboru i Wykonawco jego wskazań,
    Umacniający jedność chrześcijan i całej rodziny ludzkiej,

    Gorliwy Miłośniku Eucharystii,
    Niestrudzony Pielgrzymie tej ziemi,
    Misjonarzu wszystkich narodów,
    Świadku wiary, nadziei i miłości,
    Wytrwały Uczestniku cierpień Chrystusowych,
    Apostole pojednania i pokoju,
    Promotorze cywilizacji miłości,
    Głosicielu Nowej Ewangelizacji,
    Mistrzu wzywający do wypłynięcia na głębię,
    Nauczycielu ukazujący świętość jako miarę życia,
    Papieżu Bożego Miłosierdzia,
    Kapłanie gromadzący Kościół na składanie ofiary,
    Pasterzu prowadzący owczarnię do nieba,

    Bracie i Mistrzu kapłanów,
    Ojcze osób konsekrowanych,
    Patronie rodzin chrześcijańskich,
    Umocnienie małżonków,
    Obrońco nienarodzonych,
    Opiekunie dzieci, sierot i opuszczonych,
    Przyjacielu i Wychowawco młodzieży,
    Dobry Samarytaninie dla cierpiących,
    Wsparcie dla ludzi starszych i samotnych,
    Głosicielu prawdy o godności człowieka,
    Mężu modlitwy zanurzony w Bogu,
    Miłośniku liturgii sprawujący Ofiarę na ołtarzach świata,
    Uosobienie pracowitości,
    Zakochany w krzyżu Chrystusa,
    Przykładnie realizujący powołanie,
    Wytrwały w cierpieniu,
    Wzorze życia i umierania dla Pana,

    Upominający grzeszników,
    Wskazujący drogę błądzącym,
    Przebaczający krzywdzicielom,
    Szanujący przeciwników i prześladowców,
    Rzeczniku i Obrońco prześladowanych,
    Wspierający bezrobotnych,
    Zatroskany o bezdomnych,
    Odwiedzający więźniów,
    Umacniający słabych,
    Uczący wszystkich solidarności,

    Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata
    – przepuść nam, Panie.
    Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata
    – wysłuchaj nas, Panie.
    Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata
    – zmiłuj się nad nami.

    Módl się za nami, błogosławiony Janie Pawle.
    Abyśmy życiem i słowem głosili światu Chrystusa, Odkupiciela człowieka.

    Módlmy się:
    Miłosierny Boże, przyjmij nasze dziękczynienie za dar apostolskiego życia i posłannictwa błogosławionego Jana Pawła II i za jego wstawiennictwem pomóż nam wzrastać w miłości do Ciebie i odważnie głosić miłość Chrystusa wszystkim ludziom. Przez Chrystusa, Pana naszego. Amen.

  18. Z Grupy Ojca Pio said

    Homilia Ojca Świętego Benedykta XVI podczas beatyfikacji Jana Pawła II
    Nasz Dziennik, 2011-05-01
    Drodzy Bracia i Siostry,

    Już sześć lat minęło od dnia, w którym zebraliśmy się na tym Placu, aby celebrować pogrzeb papieża Jana Pawła II. Ból utraty był głęboki, ale jeszcze większe było poczucie jakiejś ogromnej łaski, która otaczała Rzym i cały świat: łaski, która była owocem całego życia mojego ukochanego Poprzednika, a szczególnie jego świadectwa w cierpieniu. Już tamtego dnia czuliśmy unosząca się woń świętości, a Lud Boży na różne sposoby okazywał swoją cześć dla Jana Pawła II. Dlatego chciałem, aby – przy koniecznym poszanowaniu prawa Kościoła – jego proces beatyfikacyjny przebiegał w sposób możliwie najszybszy. I oto nadszedł oczekiwany dzień; przyszedł szybko, ponieważ tak podobało się Bogu: Jan Paweł II jest błogosławiony.

    Pragnę skierować serdeczne pozdrowienia do was, którzy tak licznie przybyliście do Rzymu ze wszystkich stron świata dla tej szczególnej okazji: księży kardynałów, braci w biskupstwie i kapłaństwie, oficjalnych delegacji, ambasadorów i władz, osób konsekrowanych i wiernych świeckich. Tym pozdrowieniem ogarniam także wszystkich, którzy łącza się z nami za pośrednictwem radia i telewizji.

    Tę drugą Niedzielę Wielkanocną błogosławiony Jan Paweł II ogłosił Niedzielą Bożego Miłosierdzia. Została ona wybrana na dzisiejszą uroczystość, ponieważ mój Poprzednik – z wyroku Opatrzności – oddał ducha Bogu właśnie w wigilię tej niedzieli. Ponadto dziś jest pierwszy dzień maja, miesiąca maryjnego, jest to również wspomnienie św. Józefa Robotnika. Wszystkie te okoliczności wzbogacają naszą modlitwę, pomagają nam, którzy jesteśmy jeszcze pielgrzymami w czasie i przestrzeni. O ileż bardziej świętują aniołowie i święci w Niebie. Jednak jeden jest Bóg, jeden Chrystus Pan, który niczym most łączy ziemię z niebem, a my czujemy się w tym momencie bardziej niż kiedykolwiek uczestnikami niebieskiej liturgii.

    „Błogosławieni, którzy nie widzieli, a uwierzyli!”. W dzisiejszej ewangelii Jezus wypowiada to błogosławieństwo, błogosławieństwo wiary. Uderza nas ono w sposób szczególny, gdyż zgromadziliśmy się, by uczestniczyć w beatyfikacji, a jeszcze bardziej dlatego, że został ogłoszony błogosławionym Papież, następca Piotra, którego powołaniem jest umacnianie braci w wierze. Jan Paweł II jest błogosławiony ze względu na swą wiara, mocną i wielkoduszną, wiarę apostolską. Przychodzi nam też na myśl inne błogosławieństwo: „Błogosławiony jesteś Szymonie, synu Jony, albowiem nie objawiły ci tego ciało i krew, lecz Ojciec mój, który jest w niebie” (Mt 16,17). Cóż takiego objawił Ojciec niebieski Szymonowi? To, że Jezus jest Chrystusem, Synem Boga żywego. Na mocy tej wiary Szymon staje się Piotrem, Opoką, na której Jezus może zbudować swój Kościół. Bycie błogosławionym na wieki Jana Pawła II, które Kościół dziś z radością ogłasza, wpisane jest w te właśnie słowa Chrystusa: „Błogosławiony jesteś, Szymonie” i „Błogosławieni, którzy nie widzieli, a uwierzyli”. Jest to błogosławieństwo wiary, którą Jan Paweł II otrzymał w darze od Boga Ojca dla budowania Kościoła Chrystusowego.

    Nasza myśl biegnie jeszcze ku innemu błogosławieństwu, które w Ewangelii poprzedza wszystkie pozostałe. Chodzi o błogosławieństwo odnoszące się do Dziewicy Maryi, Matki Zbawiciela. Do tej, która dopiero co poczęła Jezusa w swoim łonie, zwraca się św. Elżbieta: „Błogosławiona jesteś, któraś uwierzyła, że spełnią się słowa powiedziane Ci od Pana”. Maryja jest wzorem błogosławieństwa wiary. Radujemy się wszyscy, że beatyfikacja Jana Pawła II ma miejsce w pierwszym dniu miesiąca maryjnego, pod matczynym spojrzeniem Tej, która swoją wiarą podtrzymuje wiarę apostołów, i stale podtrzymuje wiarę ich następców, szczególnie tych, którzy są powołani, by zasiąść na katedrze piotrowej. Maryja nie pojawia się w opowiadaniach o zmartwychwstaniu Chrystusa, lecz jest jakby wszędzie obecna w ukryciu: jest ona Matką, której Jezus powierzył każdego z uczniów i całą wspólnotę. Zauważmy szczególnie, że owocna, matczyna obecność Maryi została odnotowana przez ewangelistów Jana i Łukasza w sytuacjach poprzedzających to, co jest opowiedziane w dzisiejszej ewangelii i w pierwszym czytaniu: w relacji o śmierci Jezusa, w której Maryja pojawia się u stóp krzyża; i na początku Dziejów Apostolskich, które ukazują ją pośród uczniów zgromadzonych na modlitwie w wieczerniku.

    Również dzisiejsze drugie czytanie mówi nam o wierze. Święty Piotr, pełen duchowego entuzjazmu, wskazuje nowo-ochrzczonym na racje ich nadziei i radości. Lubię podkreślać, że w tym fragmencie początku Pierwszego Listu, Piotr nie nakazuje, lecz wskazuje. Pisze bowiem: „Dlatego radujecie się” – i dodaje: „Wy, choć nie widzieliście, miłujecie Go; wy w Niego teraz, choć nie widzicie, przecież wierzycie, a ucieszycie się radością niewymowną i pełną chwały wtedy, gdy osiągnięcie cel waszej wiary – zbawienie dusz”. Wszystko jest w trybie wskazującym, gdyż zaistniała nowa rzeczywistość, zrodzona ze zmartwychwstania Chrystusa, rzeczywistość dostępna w wierze. „Stało się to przez Pana – mówi Psalm – i cudem jest w naszych oczach”, w oczach wiary.

    Drodzy Bracia i Siostry. Dziś jawi się naszym oczom, w pełnym duchowym świetle Chrystusa zmartwychwstałego, postać umiłowanego i czczonego Jana Pawła II. Dziś jego imię zostaje włączone w poczet świętych i błogosławionych, których on sam takimi ogłosił podczas prawie 27 lat swojego pontyfikatu, przypominając z mocą o powszechnym powołaniu do wyżyn życia chrześcijańskiego, do świętości, jak to stwierdza konstytucja soborowa, Lumen gentium, o Kościele. Wszyscy członkowie Ludu Bożego – biskupi, kapłani, diakoni, wierni świeccy, zakonnicy, zakonnice – jesteśmy w drodze ku ojczyźnie niebieskiej, gdzie nas poprzedziła Dziewica Maryja, złączona w szczególny i doskonały sposób z tajemnicą Chrystusa i Kościoła.
    Karol Wojtyła, najpierw jako biskup pomocniczy, a potem jako arcybiskup krakowski, uczestniczył w Soborze Watykańskim II, i zdawał sobie sprawę, że poświęcenie Maryi ostatniego rozdziału dokumentu o Kościele oznaczało wskazanie na Matkę Bożą jako obraz i wzór świętości dla każdego chrześcijanina i całego Kościoła. Tę teologiczną wizję błogosławiony Jan Paweł II odkrył już w młodości, a następnie zachowywał i pogłębiał przez całe życie. Wizja ta streszcza się w biblijnym obrazie Chrystusa na krzyżu z Maryją, Jego Matką u boku. Obraz ten, znajdujący się w ewangelii Jana, został ujęty w biskupim, a potem papieskim herbie Karola Wojtyły: złoty krzyż, litera M po prawej stronie u dołu, i zawołanie Totus Tuus, które odpowiada słynnemu zdaniu św. Luigiego Marii Grignon de Monforta, w którym Karol Wojtyła odnalazł podstawową zasadę swego życia: „Totus tuus ego sum et omnia mea tua sunt. Accipio Te in mea omnia. Praebe mihi cor tuum, Maria – Cały jestem twój i wszystko, co moje, Twoim jest. Odnajduję Cię we wszelkim moim dobru. Daj mi Twe serce o Maryjo”.

    W swoim Testamencie nowy Błogosławiony napisał: „Kiedy w dniu 16-tym października 1978 roku konklawe kardynałów wybrało Jana Pawła II, prymas Polski, kardynał Stefan Wyszyński, powiedział do mnie: „Zadaniem nowego Papieża będzie w prowadzić Kościół w Trzecie Tysiąclecie”. Dalej czytamy: „Pragnę raz jeszcze wyrazić wdzięczność Duchowi Świętemu za wielki dar Soboru Watykańskiego II, którego wraz z całym Kościołem – a w szczególności z całym episkopatem – czuję się dłużnikiem. Jestem przekonany, że długo jeszcze dane będzie nowym pokoleniom czerpać z tych bogactw, jakimi Sobór dwudziestego wieku nas obdarował. Jako biskup, który uczestniczył w soborowym wydarzeniu od pierwszego do ostatniego dnia, pragnę powierzyć to wielkie dziedzictwo wszystkim, którzy do jego realizacji są i będą w przyszłości powołani. Sam zaś dziękuję Wiecznemu Pasterzowi za to, że pozwolił mi tej wielkiej sprawie służyć w ciągu wszystkich lat mego pontyfikatu”. Ale o jaką sprawę chodzi? Chodzi o to samo, co Jan Paweł II wyraził już podczas swej pierwszej uroczystej Mszy świętej na placu św. Piotra w niezapomnianych słowach: „Nie lękajcie się! Otwórzcie, otwórzcie na oścież drzwi Chrystusowi!”. To, o co nowo-wybrany Papież prosił wszystkich, sam wcześniej uczynił: otworzył dla Chrystusa społeczeństwo, kulturę, systemy polityczne i ekonomiczne, odwracając z siłą olbrzyma – siłą, którą czerpał z Boga – tendencję, która wydawała się być nieodwracalna.
    [po polsku] Swoim świadectwem wiary, miłości i odwagi apostolskiej, pełnym ludzkiej wrażliwości, ten znakomity Syn Narodu polskiego, pomógł chrześcijanom na całym świecie, by nie lękali się być chrześcijanami, należeć do Kościoła, głosić Ewangelię. Jednym słowem: pomógł nam nie lękać się prawdy, gdyż prawda jest gwarancją wolności.
    Jeszcze bardziej dosadnie: przywrócił na siłę wiary w Chrystusa, gdyż jest on Redemptor hominis, odkupicielem człowieka, co stało się tematem jego pierwszej encykliki i nicią przewodnią pozostałych.

    Karol Wojtyła zasiadł na Stolicy Piotrowej przynosząc ze sobą głęboką refleksję nad konfrontacją pomiędzy marksizmem i chrześcijaństwem, skupioną na człowieku. Jego przesłanie brzmiało: człowiek jest drogą Kościoła, a Chrystus jest drogą człowieka. Kierując się tym przesłaniem, będącym wielkim dziedzictwem Soboru Watykańskiego II i jego sternika, sługi Bożego, Papieża Pawła VI, Jan Paweł II prowadził Lud Boży do przekroczenia progu trzeciego tysiąclecia, który ze względu na Chrystusa mógł nazwać „progiem nadziei”. Tak, poprzez długą drogę przygotowania Wielkiego Jubileuszu, na nowo ukierunkował chrześcijaństwo ku przyszłości, Bożej przyszłości, wykraczającej poza historię, lecz również w niej zakorzenionej. Ten ładunek nadziei, który w pewien sposób został zawłaszczony przez marksizm oraz ideologię postępu, słusznie oddał on chrześcijaństwu. W ten sposób przywrócił nadziei jej autentyczne oblicze, aby móc przeżywać dzieje w duchu „adwentu”, osobistej i wspólnotowej egzystencji skierowanej na Chrystusa, w którym wyraża się pełnia człowieka i spełnienie jego oczekiwań sprawiedliwości i pokoju.

    Chciałbym na koniec podziękować Bogu za osobiste doświadczenie długoletniej współpracy z Papieżem, Janem Pawłem II. Już wcześniej miałem możliwość poznania i docenienia jego osoby, lecz od 1982 roku, gdy wezwał mnie do Rzymu na Prefekta Kongregacji Nauki Wiary, przez kolejne 23 lata mogłem być przy nim i coraz bardziej go podziwiać. Moja posługa była wspierana jego głęboką duchowością i bogactwem jego intuicji. Zawsze uderzał mnie i budował przykład jego modlitwy: zanurzał się w spotkaniu z Bogiem, pomimo rozlicznych trudności jego posługiwania. A potem świadectwo jego cierpienia: Pan pozbawiał go stopniowo wszystkiego, lecz on pozostawał skałą, zgodnie z wolą Chrystusa. Jego głęboka pokora zakorzeniona w intymnym zjednoczeniu z Chrystusem, pozwoliła mu dalej prowadzić Kościół i dawać światu jeszcze bardziej wymowne przesłanie, i to w czasie, gdy topniały jego siły fizyczne. W ten sposób doskonale zrealizował on powołanie każdego kapłana i biskupa: bycia jednym z Chrystusem, z Tym, którego codziennie przyjmuje i ofiaruje w Eucharystii.

    Błogosławiony jesteś umiłowany Papieżu Janie Pawle II, ponieważ uwierzyłeś. Prosimy, byś nadal umacniał z nieba wiarę Ludu Bożego. Amen.

    Tłumaczenie Radio Maryja

  19. Tadeusz said

    Wściekłość diabła teraz mocno się uwidacznia. Oi mocno pokrzyżował Bł.Jan Paweł II złemu plany !
    Jest wielu przeciwników Beatyfikacji.

    np. http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,9523842,Awantura_u_Olejnik__Spor_o_pontyfikat_papieza___Wmanewrowal.html

    • Kajo said

      Tu jest link do strony z wybranymi zdjęciami z życia JP2.
      http://refreshingnews9.blogspot.com/2011/04/pope-john-paul-ii-in-pictures-33pics.html

      Na piątym zdjęciu od końca Nasz Ojciec Święty przyjmuje Komunię św do ust i na kolanach, chociaż widać, że jest mu ciężko.
      Kochani, jeżeli dotąd przyjmowaliście Pana na stojąco a zdrowie wam pozwala, padnijcie przed Bogiem na kolana, weźcie przykład z Błogosławionego JP2.

      Jeżeli możesz a nie klękasz przed Bogiem, którego widzisz… żadne… inne klękanie nie ma sensu.

      Zauważyłam jak podczas dzisiejszej Mszy Św. na placu Św. Piotra księża podawali wiernym Pana Jezusa do ust, pomimo ich wyciągniętych rąk…ale musieli przeżyć zaskoczenie, żeby tylko zechcieli to przemyśleć.

      Króluj nam Chryste

      • Radoslaw said

        Tak, też to zauważyłem, komunia była rozdawana tylko do ust, choć niektórzy wyciągali ręce…

      • Witam. Wjechaliśmy do Polski z samochodu czytam wasze komentarze. Potwierdzam to. Wielu wyciągało ręce po Komunię a księża dawali tylko do ust.

    • czytelnik said

      Czy ten Pan wzioł już dzisiaj proszki?

  20. Z Grupy Ojca Pio said

    Fragment z Dzienniczka sw. Faustyny

    ” Córko moja, mów światu całemu o niepojętym miłosierdziu moim. Pragnę, aby święto Miłosierdzia było ucieczką i schronieniem dla wszystkich dusz, a szczególnie dla biednych grzeszników. W dniu tym otwarte są wnętrzności miłosierdzia mego, wylewam całe morze łask na dusze, które się zbliżą do źródła miłosierdzia mojego; która dusza przystąpi do spowiedzi i Komunii św., dostąpi zupełnego odpuszczenia win i kar; w dniu tym otwarte są wszystkie upusty Boże, przez które płyną łaski; niech się nie lęka zbliżyć do mnie żadna dusza, chociażby grzechy jej były jako szkarłat. Miłosierdzie moje jest tak wielkie, że przez całą wieczność nie zgłębi go żaden umysł, ani ludzki, ani anielski. Wszystko, co istnieje, wyszło z wnętrzności miłosierdzia mego. Każda dusza w stosunku do mnie rozważać będzie przez wieczność całą miłość i miłosierdzie moje. Święto Miłosierdzia wyszło z wnętrzności moich, pragnę, aby uroczyście obchodzone było w pierwszą niedzielę po Wielkanocy. Nie zazna ludzkość spokoju, dopokąd nie zwróci się do źródła miłosierdzia mojego. ” (Dz. 699)

    KALENDARIUM ŚWIĘTA

    I. 1934 – Siostra Faustyna Kowalska po raz pierwszy obchodzi Święto Bożego Miłosierdzia w ciszy własnego serca, a rok później w tym celu udaje się do Ostrej Bramy

    II. 1943 – Zgromadzenie Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia w klasztorze w Łagiewnikach w bardzo uroczysty sposób oddaje cześć Miłosierdziu Bożemu

    III. 1947 – Prośba biskupów polskich skierowana do Kongregacji Obrzędów w sprawie zatwierdzenie Święta Miłosierdzia

    IV. 1951 – Zgoda kard. Sapiehy na publiczne obchodzenie tegoż święta w krakowskich Łagiewnikach – abp Eugeniusz Baziak udziela z tej racji odpustu zupełnego wszystkim, którzy w Niedzielę Przewodnią nawiedzą klasztor sióstr Matki Bożej Miłosierdzia

    V. 1959 – 1978 – Zakaz Notyfikacji Apostolskiej szerzenia nowego kultu w kościele w formach przedstawionych przez siostrę Faustynę

    VI. 1980 – Wydanie Encykliki przez Jana Pawła II pt. Dives in misericordia ułatwia wprowadzenie nowego święta w życie kościoła

    VII. 1985 – Krakowski Metropolita Franciszek Macharski jako pierwszy, Listem Apostolskim na Wielki Post, wprowadza w swojej diecezji Święto Miłosierdzia Bożego

    VIII. 1993 – Beatyfikacja Sługi Bożej Siostry Faustyny Kowalskiej przyspiesza zatwierdzenie Kultu Bożego Miłosierdzia

    IX. 1995 – Wydane przez Stolicę Apostolska dekretu zezwalającego na obchodzenie Święta Bożego Miłosierdzia we wszystkich diecezjach Polski

    X. 2000 – Kanonizacja błogosławionej Siostry Faustyny Kowalskiej jeszcze bardziej przyczynia się do zatwierdzenia Święta w całym Kościele.

    XI. 2000 – Jan Paweł II ustanawia Święto Bożego Miłosierdzia dla całego Kościoła Powszechnego.

  21. Józef Piotr said

    Polecam stronę – kwietniową-z:
    http://www.echochrystusakrola.net/index.php?str=2011-04-kwiecien
    Szczegolnie drugą połowę strony

    • Z Grupy Ojca Pio said

      Józefie Piotrze, poświęciłam swój czas, by poczytać co nie co na stronie Mieczysławy, dziś już wiem na pewno,że nie żałuję, że odeszłam z jej strony, jeżeli na tej kwietniowej stronie jest odwołanie się do ataku na Księży, bo to przecież takie modne,podaje się link do strony, która wymienia żydowskie pochodzenie Kapłanów, a główna strona tej podstronki na samym wstępie mówi,że jest stroną

      „Najkrócej rzecz ujmując o tematyce religioznawczej, ale bez uprzywilejowania katolicyzmu. Nawet wręcz przeciwnie! Dlatego serwis ten na zdecydowanie antyklerykalny wydźwięk o czym na wstępie przestrzegam wszystkich katolików wyznania rzymskiego”.
      na dowód odnośniki, stron, na których pisze wyraźnie już we wstępie
      http://www.centurion.w8w.pl/
      później odnośnik, do którego podaje nam klucz Mieczysława
      http://www.centurion.w8w.pl/Serwis/benedykt/papiez.htm

      to ja już nie mam wątpliwości,że tam się pomieszało u tej Pani ZŁO z Dobrem.
      Nie polecaj Józefie Piotrze stron,które są przeciw Kościołowi.
      Odrobina kwasu zakwasza całe ciasto,ja już wiem,że zrobiłam dobrze opuszczając nowinki Mieczysławy.Jeśli miałam jakiekolwiek nadzieje,że zło zostało tam odrzucone, już nie mam. Tam jest nacechowanie atakiem na Kościół jak u lefebrystów, widzą zło ale nie tam, gdzie trzeba.
      Wybieram wierność Kościołowi, Maryi, Papieżowi, jak uczy nas Pani z Fatimy!
      Ave Maryja.

    • Józef Piotr said

      # Pani Jola = z grupy Ojca Pio

      Sz Pani Jolu. Wybaczy Pani że nie podzielę w calości Pani „oburzenia” i będę dalej zaglądal na stronę : http://www.echochrystusakrola.net i nawet dalej będę wskazywał takie tematy które tam są i kwalifikują się do zarekomendowania jako godne przeczytania.
      Ja nie mogę wystawić ‘świadectwa”moralności” czy poprawności np.;”teologicznej” autorce strony. Jestem w calokształcie poruszanych tam tematow ,szczególnie z zakresu teologi „za nisko uczony”. Do wydania takiej opini nadaje się np. uczony Ksiądz będący na TY z wiedzą teologiczną (nie wymienię tutaj nazwiska) i takiego będę słuchał. Natomiast lekceważył będę (po cichu aby się nie wysypalo) opinię nieuka nawet gdy będzie nosil sutannę.
      Przytacza Pani stronę: http://www.centurion.w8w.pl/ jako przykład dwudrogowości Pani M.
      Cóż mogę o tej stronie powiedzieć: tylko tyle że pachnie ona RELIGIOZNAWSTWEM.
      Nie poświęcam jej uwagi gdyż nie odczuwam na razie potrzeby zgłębiania poruszanych tam tematów. Chociaż głeboko utkwiły mi w Pamięci książki które są autorstwa IVANA NOWOTNEGO pod którym kryje się wspaniały Kapłan Adam Skwarczyński.To Proszę przypomnieć sobie treści teologiczne w nich zawarte.
      Znajdujemy się na stronie KP i dzielimy się opiniami , wzbogacamy się wiedzą tak potrzebną w naszych czasach , mamy niekiedy kontrowersje w poglądach , ale Admin to wszystko znosi a my cenimy Go za to że dla nas pracuje (skąd On ma tyle czasu).
      Ale nikt nas nie przymusza do dawania 100 % -owej wiary w publikowane np.: Objawienia.
      Mamy ich treść podaną niemalże na „tacy”. Czytamy i myslimy . Ufamy Niebiosom że nie wszystko dla padołu ziemskiego stracone . Kierunki naszego postępowania poprzez uzyskiwane tutaj informacje są Klarowne . Można przytoczyć przy tej okazji znane powszechnie zawołanie MÓDL SIĘ I PRACUJ . Czyli pamiętaj zawsze o Bogu !
      I tutaj doszedłem do pewnego wniosku.
      A jak w naszej Ojczyżnie ZABRANO PRACĘ ? To co ? Pozostaje nam tylko z tej maxymy : Módl się !!
      Ta sytuacja zmusza do myślenia: Kto zabrał pracę , Dlaczego zabrał ? dlaczego placi jak niewolnikom ? etc……. etc ……../
      KTO TO ZROBIŁ personalnie z imienia i nazwiska ?……..
      Pytań rodzi się setka.
      Trzeba sobie na to odpowiedzieć ?
      Co z tych odpowiedzi wynika?
      Powiem: tragedia !! I tutaj już nie wolno” chować głowy w piasek” bo wtedy mogą ci pożądnie dodatkowo „skopać zadek”. Lub zrobić coś jeszcze gorszego (sod….)
      Celowo poniżej zacytowałem dwadzieścia tytułow z części którą polecałem moim linkiem!
      Proszę wskazać chociażby jedną pozycję która jest fałszywa !
      Lub może taką która godzi w dobre obyczaje , Nasze Katolickie również !
      Jeśli Pani wskaże będę usatysfakcjonowany
      A TUTAJ LISTA :

      *1) KWIATY ŚLIWY W BRA NIE ZAKWITŁY W ROKU 2010 r.
      *2) Film: Niewidzialna wojna. Wykład o procesach destabilizacji.
      prisonplanet.pl
      Polska

      *3) WSZYSCY POLACY – GDZIEKOLWIEK JESTEŚCIE – NIE POZWÓLCIE PLUĆ NA NASZE
      PATRIOTYCZNE „RADIO MARYJA” A PRZY TYM NA POLSKĘ- OJCZYZNĘ !!!
      artykuł Ks. prof. Jerzy Bajda
      *4) A P E L
      PRAGNĘ ZAPYTAĆ WSZYSTKICH, CZY DIECEZJE WYDAŁY POLECENIE
      PARAFIOM ZBIERANIA FUNDUSZY NA POKRYCIA NALEŻNOŚCI
      ZA WYBUDOWANIE POMNIKA DLA CHRYSTUSA KRÓLA?
      CZY PASTERZE KOŚCIOŁA KATOLICKIEGO PORUSZALI PROBLEM
      FINANSOWY DZIEŁA BUDOWY POMNIKA I CZY ZAINTERESOWALI SIĘ
      STRONĄ MATERIALNĄ BUDOWNICZEGO?
      ŁASKI OD KRÓLA SPŁYWAJĄ NA WSZYSTKICH !!!
      TEN POMNIK POSTAWIONY JEST DLA CAŁEJ POLSKI I ŚWIATA NAWET.
      *5) ORĘDZIE KRÓLOWEJ POKOJU W MEDJUGORJE, 25 KWIETNIA 2011
      *6) MODLITWA SŁ. Bożego Ks. Michała SOPOĆKI
      *7)
      KS. ADAM LENIK – KS.STEFAN GOBBI
      *8) KONCERN FARMACEUTYCZNY
      *9) KTO RZĄDZI ŚWIATEM ? – NARÓD WYBRANY?
      *10) ŚWIADECTWO WIARY
      *11) Chcą orła w koronie z krzyżem
      Ewa Łosińska 06-04-2011, ostatnia aktualizacja 06-04-2011 17:59
      Związek Podhalan proponuje, aby w godle Polski znalazł się krzyż. Pomysł budzi emocje
      *12)
      ŚWIADECTWO – Byłem w piekle!
      *13) BEATYFIKACJA JANA PAWŁA II
      *14) NIEDZIELA MIŁOSIERDZIA BOŻEGO
      *15) Hierarchowie żydowscy
      *16) JESTEŚMY ŚWIADKAMI SPISKU PRZECIWKO KATOLICKIEJ POLSCE
      *17) Św. PIUS X – SARTO_KRAWIEC – PIERWSZY POLSKI PAPIEŻ !
      *18) BÓG – HONOR – OJCZYZNA
      *19) 2. Sprawy „etosu” Solidarności poznaję od kuchni.
      1. Tajemnica św. Maksymiliana Kolbe zakopana w Oświęcimiu.

      Trochę być może przynudziłem , ale zrobilem to z szacunku dla Pani Joli i gremium porzyjaciół tego bloga.

      Szczęść Boże Naszej Ojczyżnie będącej w „ciężkim okupacyjnym mroku”(- jak ktoś nazwał-co podzielam)
      Lub może należy dodać” Ojczyznę Wolną racz nam Wrócić Panie”

      • Z Grupy Ojca Pio said

        Szanowny Józefie Piotrze, ja nie jestem „oburzona”, ja się martwię,że dobro miesza się ze złem. Ktoś już tu zauważył,że na blogu nie słychać naszego tonu,a zapewniam,że nie przyświeca mi ani krzyk, ani unoszenie się nad czym lub kimkolwiek, mnie tylko przeraża to, co się tam poleca.
        Uczono mnie,że odrobina kwasu zakwasza całe ciasto, dlatego uważam,że trzeba unikać wszystkiego, co ma choćby pozór zła.
        Jeżeli chodzi o pochodzenie Biskupów, Kapłanów powiem jak Radosław poniżej,że nie ma dla mnie znaczenia ich pochodzenie,ważne jest co głoszą.
        Mam przyjaciółkę, której tato był „KIMŚ” w latach komunizmu, czy ją to przekreśla? Ona żyje innymi wartościami.
        Reasumując, oczywiście mamy prawo wyrażać swe poglądy,mamy prawo się różnić, mamy jednak i prawo jeśli zauważymy,że ktoś jest wrogo nastawiony do Kościoła,reagować.Ja na stronie centuriona widząc nastawienie anty do wszystkiego co katolickie(stara metoda-obrzydź Kapłana,uderz w niego a rozproszą się owce) uznałam,że trzeba się jednoznacznie wypowiedzieć przeciw jej polecaniu.
        W pozostałych poleceniach nie znajduję niczego, co by mnie zaniepokoiło:)Bardzo szanuję pańskie poglądy Panie Józefie Piotrze,dlatego zgrzyt,który zabrzęczał w mym uchu wychwyciłam i opisałam.
        Ave Maryja.

        • Józef Piotr said

          Bacząc na to że trzeba umieć odrózniać Dobro od Zła , co jest raczej cechą wrodzona człowieka i jemu przyrodzoną ,lecz przez wichrzycielstwo żyjące i funkcjonujace na tym świecie ,tłumioną , można by rzec : czytać należy lecz ostateczna decyzja należy do człowieka jak to zakwalifikuje i co z tym zrobi.

          Tak jest też z przypowieścią o niosącym w worku różnorodne wg gatunków drobne zwierzątka mniej lub bardziej przyjazne człowiekowi , ale wśród nich zaplącze się nieraz jakiś GAD (y). Czy to jest powód aby wszystko z tym workiem utopić ?
          Czy lepiej GADY odseparować i sprawiś im topiel a pozostałym dać wolność ?

          Co polecam również przywołanemu przez Panią: Radosławowi.

    • Radoslaw said

      Zapytałem drogą mailową Panią Mieczysławę o tę stronę http://www.centurion.w8w.pl, która faktycznie ma antyklerykalny charakter. Informacje z tej strony pojawiły się na stronie http://www.echochrystusakrola.net (hierarchowie żydowscy). Autorem tego wpisu jest „fuchsia” a nie Pani Mieczysława.

      To czy są z pochodzenia Żydami, nie ma dla mnie znaczenia. Kapłan to umiłowany syn Matki Bożej. Naszym zadaniem jest modlić się za kapłanów.

      Otrzymałem odpowiedź, że Pani Mieczysława przekazała mój mail do jej kierownika duchowego i przeważnie on sprawdza nadesłane różne wiadomości do zamieszczenia na stronie.

      • Magdalena-Zofia said

        To dobrze, że Pani Mieczysława ma w końcu kierownika duchowego, bo jeszcze niedawno miała z tym ogromne problemy – żaden kapłan nie chciał nim być, jak sama pisała.

        Jeżeli p. MK zamieszcza na swojej stronie antyklerykalne teksty, pochodzące z innych stron, to najwyraźniej treści te, się Jej podobają. Zaznaczam, że p. Kordas, bo napewno nie Panu Jezusowi.

        „Dzięki” m.in. takim stronom jak EChK, szerzą się informacje, że Polska, to już nie jest naród wybrany, że zostanie nas 10%, że Episkopat, to Żydzi.
        Ja się pytam: – czemu to służy ? Ano służy odebraniu nadziei, szerzeniu wrogości do duchownych. A pamiętacie, co nasz ukochany, dziś błogosławiony JP II nam mówił:

        „Zanim stąd odejdę, proszę was…
        – abyście nigdy nie zwątpili i nie znużyli się, i nie zniechęcili,
        – abyście nie podcinali sami tych korzeni, z których wyrastamy.
        Proszę was:
        – abyście mieli ufność nawet wbrew każdej swojej słabości,
        abyście szukali zawsze duchowej mocy u Tego,
        u którego tyle pokoleń ojców naszych i matek ją znajdowało,
        – abyście od Niego nigdy nie odstąpili,
        – abyście nigdy nie utracili tej wolności ducha,
        do której On „wyzwala” człowieka,
        – abyście nigdy nie wzgardzili tą Miłością, która jest „największa”,
        która się wyraziła przez Krzyż, a bez której życie ludzkie
        nie ma ani korzenia, ani sensu.”

        Pan Jezus powiedział, że Polskę szczególnie umiłował i są na to niezbite dowody: Błogosławiony Jan Paweł II – Polak, który rozsławił nasz kraj na cały świat, Miłosierdzie Boże, tu w Polsce Pan Jezus wybrał sobie skromną siostrę, czy na całym świecie nie było innej Kowalskiej ? To są fakty, a u Pana Jezusa nie ma przypadków. A Pan Jezus zdania nie zmienia, tak jak to możemy wyczytać na promowanej przez niektórych stronie EChK.

        Zastanówcie się, jakie owoce przynosi strona Pani Mieczysławy.
        Dla mnie nad tym miksem wymieszania dobra ze złem, nieźle ktoś musi się napracować.

        • A Ryba Plynie Pod Prąd said

          Pani Mieczysława nie mówi do końca prawdy,bo to nie Kapłani rezygnowali a Pani Mieczysława mówiąc im,że ma już swego kolejnego kierownika,odsłaniając się w końcu,że żadnego nie potrzebuje, bo wg niej każdy kapłan jest be! W końcu sama przyznała,że jej kierownikiem jest sam Pan Jezus.Czy tak uczy Pan Jezus? Poczytajcie jak było z Faustyna.Jeśli Pani MK w każdym księdzu widzi wroga,to jak ona chce pomagać kościołowi,atakując go,rozbijając? Niejeden już mędrzec głowił się nad fenomenem mieszanek wybuchowych, wszystko wskazuje na to,że pani MK taką mieszankę nam serwuje a ktoś, kto nią steruje liczy na rozbicie kościoła, spychając jednych poza jego wspólnotę, innych gorliwszych do bractw św. Piusa , byle jak najdalej od tego wiernego Piotrowego, choć poranionego i poobijanego z każdej strony.Zwolennikom pani MK polecam pod rozwagę,czy sługa kochający Boga, krzyczy w twarz księdzu w czasie Mszy w oczy „Fater ty jesteś mason” a skąd ta pewność, może to celowe wywołac nienawiśc w ludziach do kaplanstwa? ksiądz,nawet najsłabszy sprawując ofiarę Mszy Świętej jest
          synem Boga.
          Rewelacje Radosława dopisane o kradzieży, włamaniu na serwer, same świadczą o manipulacji, tak się tłumaczy naiwnym, nieznającym się na sprawach administracyjnych wszystkie wątpliwości,jeśli takowe się pojawią u myślących.Panie Boże chroń nas od spisków, knowań i wszelkiej napaści jednych na drugich,tych co mają złe zamiary przemień mocą swej potęgi. Nie pozwól Panie, abyśmy ulegali nawoływaniom do buntu wobec hierarchii,bo bez duchowienstwa jak przetrwa nasza wiara? kto nam sprowadzi Ciebie o Panie na nasze ołtarze,jesli wszyscy we wszystkich ksiezach zobaczymy wroga i wytępimy ich, bo do tego podstepnie namawiaja nas wrogowie kosciola poubierani w maski.

    • Radoslaw said

      Na stronie echa pojawił się wpis:

      „AMERYKANIN POLSKEGO POCHODZENIA USZKODZIŁ STRONĘ ECHOCHRYSTUSAKROLA
      Mój dostawca internetowy zawłaszczył moją własnością przejmując stronę echochrystusakrola. Ukradł mi login i hasło do serwera i unieruchomił mi korzystanie z panelu administracyjnego. Zawartość strony echo…..została skasowana i w prowadzono zmiany bez mojej wiedzy i zgody. Nie mając loginu i hasła bo pozmieniał utraciłam dostęp do serwera i za treść strony nie odpowiadam. Zwracam się z prośbą do katolików i patriotów o podjecie kroków w celu odzyskania serwera i mojej własności. Liczę, że znajdzie się ktoś-kto w tak trudnej sytuacji użyczy mi serwera lub zaproponuje serwer internetowy oraz pomoże skopiować zawartość strony na bezpieczny serwer. Od Was drodzy rodacy zależy czy strona będzie jeszcze działać. Nie spodziewałam się takiej agresji i wrogości ze strony dostawcy pochodzącej z polskiej patriotycznej i katolickiej rodziny. Wszelka pomoc proszę kierować na emaile-[mieczyslawa13@gmail.com][ echopanajezusa@gmail.com]”

      Przyznam, że jestem tą informacją zaskoczony. Dostawca internetu świadczy usługi dostępu do interentu. Strona znajduje się fizyczne na serwerze firmy hostingowej a nie u dostawcy internetu. W przypadku strony echa jest to firma http://myhosting.com/ w Kanadzie.

      Jeśli taka kradzież miała miejsce należałoby zgłosić się do firmy hostingowej i poprosić o zmianę loginu i hasła do panelu administracyjnego.

      No chyba, że to firma hostingowa przejęła stronę echa…

      Niemniej jednak jakiś dostęp Pani Mieczysława do strony posiada skroro taki wpis o kradzieży pojawił się na stronie.

      Dziwne jest to dla mnie… wcześniej jakiś haker włamał się na stronę, teraz kradzież loginu i hasła. Czy Pan Jezus błogosławi tej stronie?

      • mgrabas said

        „Czy Pan Jezus błogosławi tej stronie?”

        to bardzo dobre pytanie! szkoda, że zadane tak późno, ale dobrze, że w ogóle zadane
        warto zadawać je częściej…

        • Roman said

          ,,Jestem szczęśliwą matką czworga dzieci i sześciorga wnucząt. Do Ameryki przyjechałam w 1997 roku i od razu wpadłam w wir atmosfery amerykańsko-chicagowskiej. Chociaż wszystko mi imponowało i zadziwiało – wszystko takie inne, wielkie, bogate i łatwo dostępne – o rodzinie nigdy nie zapomniałam. Za Bożą pomocą wszyscy w Ameryce byli z mojej rodziny…”

          Wszystkich, którzy wyjechali z Polski namawia żeby wrócili do Polski to dlaczego sama nie wróci do Polski?

        • Piotrr said

          Gdy przeczytałem parę „orędzi” tej Pani to czułem hmmmm jakby to tak dobrze ująć – niepokój, niedowierzanie; ogólnie tak jakby intuicja mi podpowiadała, że coś tu jest nie tak. Nie wiem, czy nie chciałem dowierzać tej kobiecie, która UCIEKŁA do Hameryki czy co, ale w każdym bądź razie uważam iż należy być ostrożnym w przeglądaniu wyżej wymienionej strony.

          Pozdrawiam! 🙂

        • Magdalena-Zofia said

          Strona EChK, prowadzona przez p. Mieczysławę Kordas, szkodzi Kościołowi Katolickiemu, szkodzi Intronizacji, wprowadza niepokój i straszliwy zament, buntuje przeciwko duchownym katolickim, a Episkopat Polski znieważa, wręcz opluwa.
          Zacytowałabym kilka wpisów z samego kwietnia br, które skopiowałam jako dowód, kto stoi za stroną EChK, podobno zostały wykasowane, ale plugastwa i obrzydliwości wklejać nie będę. Swoją drogą, za takie stwierdzenia jakie zamieszcza p. Kordas są paragrafy.
          A z tymi hakerami i kradzieżami haseł, ba całych stron, to już poprostu żenada.

      • Magdalena-Zofia said

        Radosławie, a ja zupełnie nie jestem zaskoczona.
        Czy ta prośba o pomoc, to zbiórka adresów e-mail, czy coś grubszego ?

        I kolejny atak p. Mieczysławy na katolików, tym razem:
        „Nie spodziewałam się takiej agresji i wrogości ze strony dostawcy pochodzącej z polskiej patriotycznej i katolickiej rodziny.”

        Czy ktoś ma jeszcze jakieś wątpliwości ?

        Nie damy się rozbić, nie damy się podzielić, nie pozwolimy pluć na naszych kapłanów, nie uda się to jakiejś tam p. Kordas, czy tym co prowadzą stronę EChK, nie uda, bo prawda zwycięży. Prawdziwe zamiary oraz cel strony EChK już został ujawniony.

        • Z Grupy Ojca Pio said

          Mnie uczono,że tak działają agencji,że tak działa zło. Nigdy kusy nie ujawni się,że to on, pomiesza, da 95% dobrych wieści i zatruje jadem te pozostałe 5 %. Nie zauważyłam nic niepokojącego nigdy w materiałach, które nadesłali ludzie,zawsze niepokój pochodził bezpośrednio od wpisów MK lub jej administratora,nie zamierzam osądzać tej Pani, wolę otoczyć modlitwą,mój wyraźny sprzeciw budzi ostry atak na Kapłanów.
          Admin Królowej Pokoju sam wykazuje troskę o ludzi biednych, skromnych,proponuje pomoc, zaprasza rodaków z Kazachstanu, oferuje miejsca w samochodzie, pamiętamy jak wyjeżdżał Do Cz-wy i na blogu podawał info,że ma wolne miejsca, Pani Mieczysława odsyła proszących o pomoc do arcybiskupów,co by nie zrobić zawsze atak na duchowieństwo.Dlatego zaprzestałam czytać tamtą stronę, nie powiem dużo dobra wypływało ale od zwykłych ludzi, którzy przysyłali tam materiały. Każdy ma prawo do swoistej interpretacji,ja myślę,że ta Pani padła sama ofiarą jakiegoś lobby, które wznieca w niej nienawiść do duchowieństwa. Vassula Ryden,nigdy nie atakowała Kapłanów, wielu jest jej przychylnymi, nasz obecny Papież, kiedy był tylko Prefektem d.s Wiary nigdy nie znalazł nic niepokojącego w życiu,w postawie ani w tym, co głosi Vassula i wydał stosowne oświadczenie.
          Czy tak nie powinna postąpić każda pokorna dusza?
          Wielki Kapłan, uczeń Prymasa Wyszyńskiego usłyszał od niego,że jeśli ktokolwiek podniesie rękę lub głos na duchowieństwo, od tego trzymać się należy z daleka!
          Kapłaństwo jest Świętym Sakramentem, Darem samego Boga!
          Gdy Kapłan błądzi,ratujmy go modlitwą,postem, nie atakiem, szydzeniem, czy inna formą buntu,to rodzi schizmę! Czy o to komuś chodzi?
          Słynne margaretki, tzw siódemki medjugorskie pokazują drogę właściwą ludowi,drogę modlitwy,nie jątrzenia.
          Z całym szacunkiem do wszystkich mających odmienne zdanie.Otwierajmy oczy,nie bierzmy udziału w spisku przeciwko nam, wierzącym.
          Ja osobiście Panią Mieczysławę włączam do codziennych modlitw.
          Wiele by jeszcze można napisać,trwajmy jednak w modlitwie, za chwilkę w naszych kościołach nabożeństwa majowe, połączmy się Ci, którzy nie mogli się udać do Kościoła.
          Zawierzmy się Maryi, Ona nie zawiedzie.
          Ave Maryja.

        • fannka said

          popieram w calej rozciaglosci.

  22. Radoslaw said

    nowe orędzie z serii Ostrzeżenie

    w skrócie:

    26 kwietnia 2011

    Moje dzieci cierpią na całym świecie, szczególnie w krajach arabskich.

    Czas pierwszego zabójstwa, o którym była mowa w orędziu z lutego, jest bardzo bliski.
    Powstanie w krajach arabskich spowoduje zamieszki w każdym zakątku świata.

    Włochy przyczynią się do konfliktu, który zaangażuje światowe potęgi w wojnę. Te zdarzenia są nieuniknione, modlitwa może osłabić cierpienie. Cierpienie będzie trwało do czasu Ostrzeżenia.

    http://www.courlisius.org/en/arab-uprising-will-spark-global-unrest

    • Roman said

      Syn Kadafiego zabity w ataku NATO

      http://konflikty.wp.pl/title,Syn-Kadafiego-zabity-w-ataku-NATO,wid,13368719,wiadomosc.html

    • jasio said

      Osobiście nie wierzę w takie przepowiednie ale ktoś tu WYKRAKAŁ o tym zabiciu przywódcy w kraju arabskim – dziś podano że wczoraj zabito OSAMĘ BIN LADENA- jakby nie było był przywódcą ideologicznym świata Islamu… a co teraz z tego będzie ?

    • jasio said

      A ha ten link Radosława http://www.courlisius.org/en/arab-uprising-will-spark-global-unrest
      w tłumaczeniu automatycznym GOOgle :

      http://translate.google.pl/translate?hl=pl&sl=en&u=http://www.courlisius.org/en/arab-uprising-will-spark-global-unrest&ei=Cki-Tc-cKcehsAaDrcHgAw&sa=X&oi=translate&ct=result&resnum=1&ved=0CB0Q7gEwAA&prev=/search%3Fq%3Dhttp://www.courlisius.org/en/arab-uprising-will-spark-global-unrest%26hl%3Dpl%26sa%3DG%26biw%3D1440%26bih%3D712%26prmd%3Divns

      NO na razie robaczki. I pamiętajcie co mówił św. Maksymilian : Paciorki różańca są jaku kulki karabinu na Diabła.

    • Roman said

      Nie żyje Osama bin Laden. Radość w USA!

      http://wiadomosci.onet.pl/cnn/nie-zyje-osama-bin-laden-radosc-w-usa-hey-hey-good,1,4259684,wiadomosc.html

    • Radoslaw said

      To nie mógł być przypadek, Osama Bin Laden musiał być jednym z przywódców, o których mowa w orędziu.

    • Tadeusz said

      Nie wiem czy pamiętacie wykład z RM z 21.10.2010 o finansach !
      dziś jest artykuł o złocie !

      Gorączka złota na całym świecie wybuchła z niespotykaną dotąd siłą. Cena tego kruszcu z dnia na dzień pnie się w górę. – To dopiero początek – zapowiadają eksperci.

      więcej -http://biznes.onet.pl/nowa-goraczka-zlota-podbija-caly-swiat–od-brazyli,18567,4259905,1,prasa-detal

      • Ewa Barbara said

        W Ostrzezeniu z dnia 1 stycznia 2011,ktore przetlumaczone wyslalam do Krolowej Pokoju jest przekaz,ze tylko srebro i zloto beda srodkami platniczymi,pieniadze beda bez wartosci.

    • Józef Piotr said

      Nadzwyczaj trafny wybór informacji textowej.Dotyczy to podstawowego wpisu.

      Rzeczy się dzieją. Być może przyspieszają wydarzenia.

      Parę dni temu Obama + premier GB zapowiedzieli wszem i wobec że zabiją Kadafiego i nic ich nie powstrzyma. Cóż powiedzieć ? Jest to możliwe !

      Dzisiaj Mendia doniosły o zabojstwie BIN LADENA (przez USA Army)i szybkim pochowku jego doczesnych szczątków w OCEANIE. Tyle doniósł komunikat news-owy.

      Rzeczą Twoją jest i naszą też czy w to uwierzymy !!

      Muzułmanie mają obowiazek religijny pochować zmarłego w przeciągu bodajze 24 godzin w ziemi.

      Skoro wiemy że ten Ali Baba był wytworem koł wywiadowczo-militarnych USA i GB i dobrze opłacanym przez nie człowiekiem.

      Więc dzwonek dzwoni na dobre : Jak to jest naprawdę ?

      Ale po to żeby była odpalona A-bombka (choinkowa?) w Afganistanie np: w Lipcu (jak to ktoś określił), to byłoby to logiczne wydarzenie.

      Ciąg dalszy nastąpi niebawem.
      Na froncie z Arabską Afryką znalazły się bogate Francja i Italia.
      Może im jest za dobrze?

      Pamiętam z orędzia o śmierci dwóch czy trzech b.Ważnych person !!

      • adam said

        Najpierw, orędzia, potem realizacja, ale najpierw były plany:

        http://www.prisonplanet.pl/nauka_i_technologia/trend_trak_baza,p17364528

        Zastanówmy się, czy te orędzia są z Nieba, czy z Pentagonu.

        Polecam:
        http://www.prisonplanet.pl/polityka/usaeuropachiny,p213189733

        • Ewa Barbara said

          Podczas tlumaczenia jednego z Oredzi typu Ostrzezenie tez zapalila sie w mojej glowie czerwona lampka,czy to nie jest napisane przez masonow.
          Musimy byc przebiegli jak weze,zeby nie pobladzic.
          O Boze daj nam jasnosc rozeznania w tym temacie.

        • Z Grupy Ojca Pio said

          Gdy czytałam na jesieni ub r na stronie Echa o tym,,jak znajomi Mieczysławy pytali, czy mają inwestować w złoto,czy srebro,już wtedy zapaliła mi się czerwona lampka,to takie sprzeczne z duchem Ewangelii, czyż nie uczą nas inaczej słowa, „idź sprzedaj, rozdaj wszystko, co masz””nie gromadźcie skarbów na ziemi, które mól i rdza zniszczą.”
          Wielkie podobieństwo do tezy Adama
          „Najpierw, orędzia, potem realizacja, ale najpierw były plany”
          Wielkie podobieństwo do starej zasady agenturalnej, której scenę z filmu mam ciągle przed oczyma: Dwóch dowódców wojskowych toczyło spór, dlaczego pozwolił ów pierwszy agentce przekazać ponad 90% prawdziwych informacji, na co ów drugiemu rzekł, czy uwierzyliby w te niecałe 10%, gdyby reszta nie była prawdą?
          Dobrze,że wielu zapala się lampka czerwona,że nie wszyscy śpią,mi śmierdziało od razu z Blue beam , teraz teza Adama zdaje się mieć 100% rację.Ktoś mocno czuwa nad tą małą resztką, garstką, aby ją zwieść do końca!

        • Radoslaw said

          nawet jeśli to masoni to warto wiedziec co planuja, bo jak widac sie sprawdza…

        • Radoslaw said

          Poza tym blue beam nie jest w stanie przejrzeć duszy. Prawdziwe ostrzeżenie osądzi człowieka z jego czynów.

          Jeżeli blue beam będzie miał miejsce i zobaczymy jakąś projekcję na niebie (w co i tak wątpie), to nie zrobi przeglądu duszy.

    • Roman said

      WikiLeaks: w Europie ukryto bombę na wypadek śmierci Osamy

      ,,Al-Kaida ukryła w Europie bombę atomową, która miała wybuchnąć i rozpętać „nuklearne piekło”, jeśli kiedykolwiek Osama bin Laden zostanie schwytany lub zabity. Taką informację podał portal WikiLeaks kilka dni temu, na podstawie sekretnych akt z przesłuchań więźniów w Guantanamo, które wyciekły 24 kwietnia 2011 roku. Zachodnie media pisały o tym 25 kwietnia, między innymi „Daily Telegraph”. Jednak w obliczu śmierci Osamy bin Ladena fakty te nabierają nowego znaczenia. Tymczasem pakistańscy talibowie już zapowiedzieli odwet. ”

      http://wiadomosci.onet.pl/swiat/wikileaks-w-europie-ukryto-bombe-na-wypadek-smierc,1,4260041,wiadomosc.html

    • No tak Bin Laden zamordowany

      • Ewa Barbara said


        Przed chwila obejrzalam ten filmik i wcale bym sie nie zdziwila gdyby ta informacja o smierci Bin Ladena byla nieprawdziwa.
        Bomba „pozostawiona” przez Osame moze eksplodowac w jednej z elektrowni atomowej na terenie Europy.Oby to sie jednak nie wydarzylo.

        • Józef Piotr said

          Deskrypcja dokonana we Francji ujawnia pona wszelką wątpliwość że to fotomontaż i do tego nieudolny.
          A inni donoszą że Ali Baba zmarł na cukrzyce kilka lat temu.

  23. Roman said

  24. Z Grupy Ojca Pio said

    WAŻNY TEKST DOKTORA KRAJSKIEGO ZE STRONY W OBRONIE KRZYŻA

    Czy ktoś wspiera Obrońców Krzyża?

    Czy ktoś ich docenia?
    Czy ktoś ich zauważa?

    Jakby jednak tych pytań nie formułować i którego by nie stawiać na pierwszym miejscu odpowiedzi będą zawsze te same i bardzo krótkie: „Nie”.
    Na razie, dziś, w tym momencie, będę jednak tylko mnożył pytania.

    A może jednak lepsze byłyby pytania typu: dlaczego wszyscy, którzy znają prawdę, udają, że nic tak naprawdę ważnego nie dzieje się na Krakowskim Przedmieściu?; dlaczego wszyscy to ignorują?; dlaczego chowają głowę w piasek?; dlaczego milczą?; dlaczego są bierni?

    Jarosław Kaczyński miał swoje pięć minut 10 kwietnia 2011 r., gdy przemawiał na Krakowskim Przedmieściu, dosłownie pod Krzyżem i słuchała go cała Polska.
    Dlaczego nie powiedział ani słowa o krzyżu i ani słowa o Obrońcach Krzyża, o tym, że modlitwa w tym miejscu wciąż trwa, każdego dnia?
    Dlaczego nie podziękował za modlitwę w intencji swoich najbliższych?
    Dlaczego Kościół i kościelne media milczą na ten temat? (nie licząc oczywiście Radia Maryja, które powraca od czasu do czasu do tego tematu).
    Dlaczego pomijają ten temat wszystkie praktycznie niekościelne, polskie i zagraniczne media?
    Przecież z dziennikarskiego punktu widzenia to smaczny kąsek, ciekawostka, coś wyjątkowego, co z pewnością zasługuje na uwagę niezależnie od opcji jaką dziennikarz, gazeta czy telewizja reprezentuje?

    Gdyby gdzieś w Europie „taki numer” robili wyznawcy islamu czy judaizmu dziennikarze siedzieli by im dosłownie na głowie.

    Toż to chyba najdłuższe publiczne wydarzenie modlitewne w dziejach.

    Dlaczego PiS jako PiS nie kiwnął tu (dosłownie również) palcem? Przecież, chociażby, spokojnie można by zrobić „crossgate” (na podobieństwo Watergate) i albo wykończyć PO albo je osłabić lub poważnie skompromitować. Przecież łamano prawo nagminnie zwalczając „Krzyżowców” (i łamie się je wciąż dziś i zapewne jutro).

    Dlaczego wszystkie, nawet te najbardziej radykalne, formacje prawicowe i prawicowo-katolickie pomijały milczeniem Krakowskie Przedmieście i trzymały się od niego z daleka?

    Dlaczego modlitwę na Krakowskim Przedmieściu zauważyło tylko, dosłownie kilku kapłanów i kilka sióstr zakonnych?

    Dlaczego ignorują ją ruchy katolickie, w tym modlitewne?

    Dlaczego ignoruje ją zdecydowana większość Polaków?

    Dlaczego tylko jedna „Gazeta Polska”, gazeta, która nie jest zbyt pobożna, wykazuje tu pewne, i to w ograniczonym zakresie, zainteresowanie, gazeta, dodajmy, do której jeden z Internautów napisał: „Gdybyście nie zniszczyli Arcybiskupa Wielgusa nie byłoby żadnego problemu z Krzyżem”?

    Przedstawicielka tej gazety na zakończenie wielkiej manifestacji na Krakowskim Przedmieściu 10 kwietnia 2011 r. powiedziała – „Do zobaczenia za miesiąc” tak jakby następnego już dnia nic nie miało się dziać w tym miejscu.
    Dlaczego w filmie „Krzyż” pomija się wszystkie praktycznie istotne problemy Obrony Krzyża, w tym, miedzy innymi fakt, że modlitwy trwały całymi miesiącami 24 godziny na dobę oraz fakt łamania prawa na Krakowskim Przedmieściu.
    Gdy odpowiemy już na wszystkie te pytanie będziemy mieli obraz Polski drugiego dziesięciolecia XXI wieku i zrozumiemy wiele spraw.
    Trzeba by na te pytania odpowiedzieć.

    http://wobroniekrzyza.wordpress.com/nasze-forum-dyskusyjne-nasze-forum-dyskusyjne-nasze-forum-dyskusyjne-nasze-forum-dyskusyjne-nasze-forum-dyskusyjne/czy-ktos-wspiera-obroncow-krzyza/

    Dziękuję wszystkim dziś za dobre, mądre słowa,Józefowi Piotrowi, którego autorytet naprawdę cenię,poproszę każdego, kto może i zechce wesprzeć modlitwą moją córeczkę, która już w tę sobotę przystąpi do I Komunii Świętej, aby dobrze się przygotowała do tego bardzo ważnego wydarzenia w jej życiu oraz proszę o modlitwę za Jolę,która teraz bardzo tej modlitwy potrzebuje.Dziękuję z serca wszystkim, którzy się włączą do modlitwy. Bóg zapłać!

    • jasmin said

      Chciecie to jedźcie po mnie, ale mnie w przemówieniu Pana J.K. zabrakło słowa „katolicka” gdy mówił jaka będzie Polska

      Wiecie co zrobiłam swego czasu?
      Napisałam do niego (a mam możliwości swoje ze zwględu na to gdzie pracuję) i prosiłam by nie łączył się z lewicą lecz postawił na biurku obraz Jezusa Chrystusa króla Polski i by mu obiecał, że zrobi wszystko by doszło do intronizacji, – wtedy na pewno wygra wybory prezydenckie (dziś mówie to samo o parlamentarnych)…

      Wie kim jestem, gdzie pracuję, że nie jestem „nawiedzona” a normalna wierząca kochająca Pana Jezusa Polka, która ma wielkie rozeznanie w świeciu ze zwględu na to i owo…
      Wdciąż liczę teraz przed parlamentarnymi

    • Józef Piotr said

      Szanowni:Jasmin i z Grupy Ojca Pio (pani Jola).
      Znam to wszystko. Macie Rację . Aczkolwiek rozumię ze trudno niekiedy samemu formulować wnioski. Bo zwykle zdaje nam się że nie do końca jest tak zle jak sobie myslimy.Chociaż spostrzezenia, często brutalnych faktow ,krzyczą.

      Może parę moich spostrzeżeń Pani Jolu w temacie Krakowskiego Przedmieścia i wiernych aż do bolu ,obrońców Krzyża.
      Przywołane tutaj opinie Doktora Krajskiego są trafne. To tyle w skrocie można stwierdzić.
      Posądzam , nie znając Pana Dr Krajskiego , że pisal ten komentarz bardzo oględnie , z pelną wstrzemiężliwością znamienną uczonemu i intelektualiście, z pelną kulturą , bacząc na słowa.
      Nie jestem w stanie w wielkim skrócie ,wpisać tutaj ,niemalże w biegu,wszystkiego co mam na myśli . Więc proszę o wybaczenie że skrotowo.

      Mamy teraz Uroczystości Jana-Pawłowe. Ile jest Halasu Medialnego ?. Kogo tam nie ma ?
      I z lewa i zprawa , ze środka rownież . Są z dołu i głębin z poziomu ziemi też.
      Bo kazdy „piecze swoją pieczeń” mówiąc to brutalnie.I stara się coś ukręcić dla siebie chociazby „bicz z piasku” jako skrajność
      Lecz ilu pamięta i bierze na powaznie zawolanie Blogoslawionego „Brońcie Krzyża od Bałtyku po Tatry” ?
      Obserwując ostatnie dni nie zauważyłem aby KTOŚ znaczący przypomniał to zawołanie.
      Nawet spośrod osob DUCHOWNYCH takiego glosu nie było.
      No bo jak to by wyglądało wobec „poprawności” aktualnej polityki a w szczegolności w świetle gorszących scen i Profanacji na Krakowskim Przedmieściu !!!
      Bo na takie zawołanie stać tylko Ks. Piotra. Tego prawie „wyklętego” Kaplana.
      W Rzymie ten najważniejszy Pan do kamery rzekł coś takiego:”ja tu nie w formie religijnej , ja tutaj reprezentuję Naród”. Koniec , kropka.
      Jak to sie ma do Żądań i wołania o Intronizację ?
      Rozalia zmarła w 1944 roku. I minęło 67 lat i nie ma przekonania co do jej misji jak rownież pogodzenia sie z Wolą Chrystusa.
      Natomiast jest masę krętactw i takich samych pokretnych interpretacji tej misji.
      Chcialoby się rzec obserwując : wszystko tylko nie intronizacja.
      Co ? Czyżbyśmy mieli doczynienia z wielopostaciowym wcieleniem najwiekszego wroga Chrystusa ?
      Ubranym w różnorodne szaty ?
      Chyba że ? Rozalia była nie TAK ? Ale tej Misji akurat nikt nie zaprzecza !.
      Więc co ? Czeka się na tzw „koniunkturę polityczną?”
      A czy można uprawiać politykę wobec Głosów z Nieba ?
      Chcialoby się zapytać:
      Jak to jest z wami którzy zastępujecie Chrystusa na Ziemi i oddaliście się na służbę Bogu ?
      Czy Głosy z Nieba nie są rozkazami ? mówiąc to po żołniersku.

      Wracając na Krakowskie Przedmieście . Osamotnienie Grupy Obrońców .I chciałoby się zapytać czy w tym względzie nie ma racji Kaznodzieja mówiąc: Oj zapłaczesz Warszawo , zapłaczesz !!
      Bo deptać Krzyża nie WOLNO. Amen !

      „Gazeta Polska” i pytanie KTO TAK ZAJADLE OBOK INNYCH NISZCZYL WIELGUSA ?
      Zapomnieli ? Ubrali się w inne kolorowe PIÓRKA ?
      GAZETO po czynach poznajemy trzon ideologiczny.
      Pomieszanie szamba z perfumerią to nie nasz Narodowy wynalazek !
      A peany na chwalbę tego co umarl w Rzymie ,a był setnikiem, to nie ta GAZETA ?

      Przypomnieć należy o aktualnosci rozdań przy Okrągłym stole i koncesjonowanym rozdaniu praw istnienia partii i wodzów.
      Nie masz koncesji – spadasz ! Nie podporządkujesz się – utopimy lub co gorsze.
      I tak to się dzieje.

      A propos pana JK a i śp LK też. Trzeba na to spojrzeć trzeżwo.
      Pamiętać o maxymie:”po czynach poznacie”
      Pani Jasmin.
      Ja też pisałem . Pisałem wtedy gdy była akcja wyborcza LK na Prezydenta.
      Pisałem o formie propozycji Deklaracji Patriotyczno – Religijnej jako aktu wobec Narodu z przysięgą publiczną wobec Narodu i Boga.
      Nie otrzymałem nawet odpowiedzi. Ja szczekałem , karawana poszła dalej.
      Dlatego nie należę do żadnej partii.
      Mojej partii niema.

      • Z Grupy Ojca Pio said

        Chętnie czytam Pańskie refleksje,,tyle się dzieje, ja nie nadążam za tym wszystkim,bardzo sobie cenię, naprawdę Pańskie spostrzeżenia, jeżeli czasem coś mi zgrzyta, to grzecznie sobie wyjaśniamy,jednak są to małe drobiażdżki, prawie niezauważalne.
        Co do partyjności zgadzam się z Panem,wielu mówi,że ich partii nie ma, czują się zdradzeni, opuszczeni, zapomniani.Admin mówi,że nie ma czasu i też się zgadzam z tym aby formować nowy zastęp, dlatego ciągle myślę,że trzeba mocno żądać swoich praw w zamian za poparcie, trzeba mówić, czego się oczekuje.
        Kto dziś chodzi na spotkania z kandydatami? niewielu, wielu zaś woli poddać się opium tłumu,zarówno z jednej jak i z drugiej strony, nie pomijając środka.
        Na tym bazuje większość przywódców, dać jak najwięcej opium tłumom.
        Może ten tekst wielkiego znawcy tematu, Dr Krajskiego dotrze do tęgich głów i wyciągną wnioski?
        Łudzę się? nie wiem,nie wolno mi tracić nadziei,już północ wybiła, mamy nowy dzień, zawierzam siebie nas wszystkich i wreszcie Naród cały Królowej Polski,nie mogę tracić nadziei, wbrew nadziei, z Nią nie zginiemy.
        Wyszeptajmy dziś cichutko,że Króla nie mamy,że bez Jej pomocy giniemy, Ona usłyszy, Ona przybędzie nam na pomoc.
        Wierzę, muszę wierzyć! Amen.

  25. pio9a said

  26. Zbyszko said

    Módlmy się za Amerykę, bo jeżeli sprawdzi się to co jest napisane w tym artykule:
    http://marucha.wordpress.com/2011/05/02/wojna-o-ameryke-sie-rozpoczyna/#comments
    to zginie gigantyczna liczba Amerykanów

    • Józef Piotr said

      #) Zbyszko
      Pozwól że nieco z tej strony przybliżę , wstawiając z tamtąd filmy You Tube zachęcając jednocześnie do zapoznania sie dokładnego z umieszczonymi tam wpisami(postami)
      **************************************************
      *1) Filmy od „przyjaciół”

      *2) filmy o przyczynkach naszego polskiego polożenia:

  27. jowram said

    PILNE, PILNE, PILNE OD BOGA OJCA!

    Ogromny pocisk został skierowany dokładnie w stronę Waszyngtonu (stolicy USA). Człowiek nie będzie mógł go zestrzelić, albo też nienaturalnej wielkości fala tsunami zmyje miasta wzdłuż wybrzeża oceanu. Ten pocisk zabije tysiące ludzi – -przywódców rządu, ludzi z innych krajów- -Senatorów, Congresmenów oraz zwykłych ludzi.

    Waszyngton DC zostanie ZNIESIONY Z POWIERZCHNI ZIEMI!

    Nastąpi to pomiędzy 8 rano a przerwą na południowy posiłek [lunch].

    Wybrzeże Zachodnie zatrzęsie się!!!

    Od tłum.: Żeby przybliżyć realia. Na wydzielonym terenie z dwóch stanów: Wirginii od północy i Marylandu od południa utworzono stolicę kraju, Waszyngton, DC, [District Columbia]. Tak więc, pomiędzy Waszyngtonem DC a Oceanem Atlantyckim rozciąga się stan Maryland, ze stolicą Annapolis. Tędy prowadzi główna droga nad ocean, potrzeba jest około 11/2 – 2 godz. jazdy, żeby tam dojechać z Waszyngtonu.

    Notatka od wizjonerki: Bóg Ojciec w Swoim Miłosierdziu ostrzega nas, że źli ludzie planują atak na Amerykę. Miejmy nadzieje, że zostanie to powstrzymane, albo przynajmniej ulegnie to zelżeniu na skutek ogromnej ilości modlitw, pokuty oraz ofiar. Zwróćmy się do Św. Genowefy, patronki klęsk, ażeby wstawiała się za wszystkich, którzy padną ofiarą.

    DROGOCENNA KRWI JEZUSA ZBAW ŚWIAT!

    Posłanie Naszej Matki dla Carlosa Lopez z 3 lutego 2010 – udzielone w kościele St. Bruno na przedmieściach San Francisco w dzielnicy St. Bruno, Kalifornia – Od tłum: posłania dla Carlosa udzielane są w j. hiszpańskim, na

    j. angielski tłumaczy je Marta. Kierownikiem duchowym Carlosa jest Ksiądz Hernandez, emerytowany pułkownik armii USA.

    Kochane maleńkie dzieci!

    Powiedź Moim dzieciom, żeby się modliły, modliły, modliły, żeby nie ustawały w modlitwie.

    Powiedź, żeby były podporządkowane i posłuszne Woli Boga. Bóg pragnie ukazać im Swoje nieskończone Miłosierdzie, poprzez ten czas łąski, a jakim żyją.

    Powiedź im, żeby powróciły do Spowiedzi, a potem, żeby już nie oglądały się za siebie do tyłu. Nie spoglądajcie ponownie na wasze grzechy, na wasze błędy, na ten czas, kiedy byliście niepodporządkowanymi. Zwróćcie wasze umysły, wasze serca do Mnie, Która zaprowadzi was do Nieskończonej Miłości – Jezusa Zbawiciela.

    Powiedź Moim dzieciom, ażeby przebaczyły jeden drugiemu i żeby się modliły o pokój na całym świecie.

    Powiedź im również, że Ja jestem z nimi wszystkimi i spoglądam na nich z miłosierdziem i miłością i Ja zawsze podnoszę je, gdy upadną.

    Powiedź, żeby zawsze Mi ufały i przychodziły po Eucharystię w stanie łaski.

    Powiedź im, ażeby się dobrze przygotowały podczas Wielkiego Postu. Muszą czynić wiele ofiar i dużo pokuty.

    Powiedź Moim dzieciom, że Ja je kocham, i żeby się dobrze przygotowały, bo Ja przygotowałam dla nich wiele łask, na Przejście Pana [Pascha].

    Ja błogosławię was i ukrywam was pod Moim matczynym płaszczem. Przyjmijcie pokój i miłość Boga do waszych serc. Ja błogosławię w bardzo specjalny sposób Moich ukochanych kapłanów i diakonów, którzy Mi pomagali.

    Ja pokornie błogosławię was i pozostawiam was w pokoju Pana.

  28. Józef Piotr said

    ZE STRONY :http://marucha.wordpress.com/2011/05/02/wojna-o-ameryke-sie-rozpoczyna/#comments
    PO TO ABY ZNAĆ CO TAM PISZE>
    **********************************************
    jowram powiedział/a
    2011-05-02 (poniedziałek) @ 22:00:35
    Żegnaj Polsko???

    Drodzy Rodacy, kochani przyjaciele, ludzie dobrej woli. Zdecydowałem się na napisanie kolejnego mojego listu, apelu do ludzkości, a właściwie do ludzi dobrej woli. Chcę przedstawić pokrótce sytuację, pośród zdarzeń i wypadków, w których uczestniczymy, a które są powodem zmartwień i kłopotów dla wielu. Pragnę nakreślić też możliwość i sposób wyjścia oraz ratunku dla całego świata, a zwłaszcza dla Polski i Polaków.

    Sytuacja globalna ludzkości na świecie i w Polsce,

    a rządy masonerii.

    Wielu pisało już o masonerii i jej działaniu (np. ks. T. Kiersztyn „Zatrute źródło – masoneria”, Stanisław Krajski „Masoneria polska 1993”, Henryk Pająk „Bestie końca czasów” i inne). Nie będę opisywał zbędnych szczegółów, lecz skoncentruję się na zagrożeniach, ze strony tych, co chcą naszej zguby. Od kilkuset lat jest przygotowywane wszystko, aby ludzie demona należący do jego kościoła, przejęli całą naszą planetę w swoje posiadanie, doprowadzając wszystkich do zniewolenia, a wielu nieprzydatnych (ich zdaniem), do likwidacji w taki czy inny sposób.

    Według założeń Mędrców Syjonu, na ziemi należy pozostawić około 200 milionów ludzi, a całą resztę należy unicestwić. W samych Stanach Zjednoczonych jest przygotowanych ponad 200 baz wojskowych, przekształconych na super wydajne obozy zagłady na wzór niemieckich z okresu II wojny światowej, przeznaczonych przeważnie dla chrześcijan. Są to fakty, o których każdy z was może sobie szerzej poczytać w już istniejących publikacjach.

    Światowa finansjera, która jest całkowicie w rękach Mędrców Syjonu i masonerii, od kilkudziesięciu lat przygotowuje się do stworzenia idealnego, ale tylko dla siebie świata, gdzie chrześcijanie i inni im podobni będą niewolnikami.

    Chcąc zrealizować wszystkie swoje plany, od co najmniej kilkudziesięciu lat, inwestują w swoich ludzi, rozwijając ich i kształcąc. Przejęli banki, media i władzę. Nic się nie dzieje na szczytach władzy bez ich kontroli. Do perfekcji opanowali sztukę zabijania bez śladów, co wykorzystują likwidując niewygodnych ludzi, którzy zagroziliby realizacji ich niecnych planów.

    W Polsce tak zlikwidowano kilkunastu polityków, mężów stanu na przestrzeni ostatnich kilkudziesięciu lat (dawniej gen. Sikorski, obecnie Prezydent Lech Kaczyński i po nawróceniu niedługo przed swoją śmiercią, Bronisław Geremek). Obecnie używa się o wiele nowszych wynalazków, które nie zostawiają śladów ingerencji człowieka. Takimi urządzeniami są m.in.: broń tektoniczna i broń tsunami.

    W naszym umiłowanym kraju, Polsce, osadzili swoich ludzi na wszystkich poziomach, zaczynając od pewnego momentu tuż po I wojnie światowej, wynosząc sztucznie na szczyty swojego człowieka, będąc człowiekiem pochodzenia żydowskiego, przejął nazwisko dziś znane, Piłsudski. Kto chciałby zgłębić ten temat, to są już opracowania mówiące o tym. Kiedy umierał, wstawiała się za nim nasza wielka święta wizjonerka, św. Faustyna Kowalska, błagając Boga o zbawienie jego duszy, co opisuje w swoim Dzienniczku.

    Kształcąc swoich ludzi, masoneria obsadzała nimi w Polsce, najważniejsze strategicznie punkty. Zaczęli od obsadzenia swoimi ludźmi banków i mediów wszystkich rodzajów, a zakończyli na ośrodkach władzy każdego poziomu.

    Wszystkie partie obecnie są pod ich kontrolą, a ci, co się nie chcą im podporządkować (np. Marek Jurek), nie przekraczają progu wyborczego. Różnice, jakie demonstrują, są grą pozorów. Wszystkie rządy, łącznie z PISem dokonywały demontażu naszej rodzimej gospodarki. Obecny rząd pod wodzą PO i Donalda Tuska podjął się końcowego demontażu i ostatecznej likwidacji możliwości prosperacji jakiejkolwiek gałęzi przemysłu.

    Zaplanowana jest sprzedaż, za symboliczny procent, wszelkich zasobów geologicznych znajdujących się na naszej ojczystej ziemi. Bóg sprawił, że mamy dużo węgla, siarki, soli, dość duże złoża ropy naftowej jedne z najlepszych jakościowo na świecie i całkiem duże zasoby gazu ziemnego. Ponadto 80% naszego kraju leży na wodach geotermalnych. To wszystko będą eksploatować ci, co wykupią nasz kraj za symboliczną kwotę.

    Obecny rząd PO, zapożycza się u największych lichwiarzy świata, na drakońskie procenty, celem doprowadzenia do bankructwa całego Narodu. Mając prawie wszystko w swoim ręku, skutecznie hamują jakąkolwiek próbę pozytywnych zmian rozwoju, w naszej umiłowanej, umęczonej Ojczyźnie.

    Wszystko zmierza w kierunku, aby ludzie nie mieli za co żyć, ani leczyć się, a jakiekolwiek leczenie opierało się o zatrute leki, które są w aptekach ze znanych żydowskich firm farmaceutycznych, nastawionych bardziej na zysk, niż leczenie ludzi. To, co jest skuteczne i naturalne jest zakazywane (ziołolecznictwo). Według założeń żydowskiej masonerii, Polaków ma zostać góra 15 milionów, z czego 5 milionów bezrobotna. Tak wszystko się ustawia, na czele z ustawami i prawami, aby maksymalnie ludziom wszystko utrudnić.

    Jak ogromnym zagrożeniem nie tylko dla Polski, ale i całego świata jest masoneria, niech świadczy fakt, że ostatnio użyta została blisko Japonii broń sejsmiczna na ¾ mocy. To ci ludzie stoją za tak potężnymi zniszczeniami. W arsenałach ich jest broń zdolna rozsadzić naszą planetę. Niektórzy z nich, jak nikt ich nie powstrzyma, są zdolni do uczynienia tego.

    Sytuacja w Kościele, a masoneria.

    Sytuacja w naszym Kościele nie jest też zbyt optymistyczna. Od około 100 lat, rozpoczęła się realizacja planów masonerii. Zaczęli posyłać swoich ludzi do naszych seminariów duchownych, nie ujawniając się na zewnątrz, kim są. Pięli się po szczeblach kariery duchownej, aż osiągnęli szczyty możliwości, otrzymując święcenia biskupie i godności kardynalskie.

    Obecnie każda rodzina żydowska ma obowiązek posyłania, co czwartego syna do polskiego seminarium. Najbardziej wykorzystali sytuację II Soboru Watykańskiego, dodając skrycie, od siebie, dużo zmian w dokumentach posoborowych. Te sprawy opisywane są w wielu dokumentach i można się tym zainteresować i poszerzyć wiedzę w tym temacie.

    Wprowadzony został w życie Kościoła mistrzowski plan zniszczenia kościoła od wewnątrz. Bardzo wiele z punktów tego planu, jest już zrealizowane. W Europie zachodniej i innych krajach świata, świątynie katolickie sprzedaje się muzułmanom i innym, którzy czynią z dawnych domów Bożych jaskinie zbójców.

    Największym zwycięstwem masonerii kościelnej jest to, że zniszczyli kult i cześć do Najświętszego Sakramentu i w znacznym stopniu Matki Bożej. Pan Jezus powiedział: „Bramy piekielne nie przemogą Kościoła”, jednak będzie demon próbował. Masoneria wpłynęła na to, że mało, kto się modli w naszym kościele. Jest wiele krajów, w które wkradło się neopogaństwo.

    Wszyscy wiemy jak to jest i dlaczego tak się dzieje, a wiele już było opracowań na ten temat. Zachęcam wszystkich do zajrzenia do tych lektur.

    Niszczy się prawdziwą, zdrową pobożność, rozpleniając jednocześnie wszystko, co złe i zdegenerowane. Zły duch przystąpił do ostatniej fazy swojego planu. Grozi nam w Polsce dokładnie to samo, co jest na zachodzie Europy. Niedługo masoneria rozpocznie oficjalne prześladowanie kościoła, czyniąc to systemowo, poprzez odpowiednie ustawy i dając możliwości rozwoju ludziom wszelkiej degeneracji.

    Kwitnie coraz bardziej w Polsce neopogaństwo. Coraz więcej ludzi, a zwłaszcza młodzieży odchodzi od kościoła, widząc wielkie zgorszenia ze strony duchowieństwa. Zgorszenia te dają ci kapłani, którzy są wyznaczeni do tego celu przez tych, co wysłali ich do seminarium.

    To kapłani pochodzący z loży masońskiej czynią wielkie zło i zamęt w naszym kościele. To biskupi i kardynałowie pochodzenia żydowskiej masonerii pilnują, aby nikt nie zdołał przeprowadzić jakiegokolwiek ruchu, który by mógł uratować kościół.

    Zwykły człowiek, który jest jeszcze pobożny i okazuje na zewnątrz swoją zdrową pobożność, jest prześladowany przez kapłanów z nadania żydowskiej masonerii. Największym wrogiem dla ludzi wszelkiej wiary, na czele z wiarą żydowską, są ludzie należący do żydowskiej masonerii, która jest kościołem szatana, satanistami.

    Jak uratować Kościół i jak najwięcej dusz

    od potępienia wiecznego?

    Od wielu, wielu lat, Niebo samo idzie nam naprzeciw dając swoje Słowa licznym, przez siebie wybranym duszom. Na podstawie tych słów, już jest wielu, co podjęło Boże wezwanie i modli się, by ratować nasz Kościół i wiele dusz ludzi umierających, którzy bez ich wstawiennictwa poszliby na wieczne potępienie.

    Wzywam wszystkich ludzi dobrej woli, do modlitwy i pokuty oraz do wynagrodzenia Bogu za nasze grzechy. Niebo prosi nas, a właściwie mnie, aby powtarzać ludziom, aby już nie modlili się wyłącznie w swoich intencjach, lecz według intencji Matki Bożej.

    Zamawiane liczne Msze Święte i modlitwy wielu w tej intencji już sprawiły, że zaczęła się wiosna kościoła. Wiele jeszcze przed nami i dlatego potrzeba wzmóc modlitwy i ofiary do Boga, aby zmiłował się i nie dał diabłu zagarnąć zbyt wielkiej liczby dusz. Bóg daje nam przez liczne swoje narzędzia, wiele wspaniałych środków i sposobów do ratowania Kościoła Świętego i dusz.

    Wzywam wszystkich do organizowania modlitw, jerycha, adoracji Najświętszego Sakramentu, w licznych kościołach. Demony widząc swój rychły koniec, wzmogły ataki na ludzi kościoła. Coraz więcej obserwuje się narastanie opętywania ludzi, oraz spraw i zachowań ludzkich, świadczących o nękaniu lub dręczeniu przez demona. Jest wielu ludzi nieradzących sobie ze sobą samym, wpadających w depresje, których inspiracją i źródłem jest demon.

    Wszyscy ludzie powinni codziennie odmawiać minimum modlitw na dzień, aby zabezpieczyć się przed licznymi atakami demona. Minimum dzienne to jest jedna Msza Święta, cztery części Różańca Świętego, Koronka do Bożego Miłosierdzia. Modlitwy te stanowią tarczę dla każdego, kto walczy z demonami i chce mieć większe możliwości działania. Tylko wspólna modlitwa i wspólne staranie uratują wiele dusz od wiecznego potępienia.

    Nikt nie może się poddawać, ani załamywać. Należy podjąć opieką modlitewna swoich kapłanów (np. apostolat Margaretka).

    Według proporcji, jakie dostałem z Nieba, na jednego kapłana potrzeba 100 ludzi modlących się za niego codziennie, a już za biskupa potrzeba stałej modlitwy 1000 ludzi. Za nasz Episkopat potrzebna modlitwa na stałe, stu pięćdziesięciu tysięcy ludzi.

    Wzywam więc do modlitwy i ofiary, aby ratując biskupów i kapłanów, można było uratować cały Naród. Wzywam również kapłanów i biskupów do wzięcia udziału w dziele Bożym ratującym kościół.

    Przedstawiona przeze mnie sytuacja oraz możliwości naprawy, niech poruszą serca ludzkie będące zimne do tej pory, a tych gorliwych, niech zagrzeją do wzmożonego wysiłku, celem ratowania jak największej liczby dusz. Czy uda się nam wymodlić nawrócenie wielu? Czy uda się nam uratować Polskę? Czy pozwolimy iść duszom umierających ludzi do jeziora ognia i siarki? Myślę, że nie muszę odpowiadać na te pytania. Czy znajdziemy dostatecznie dużo ludzi dobrej woli? Potrzeba jak nigdy zjednoczenia ludzi i kapłanów na modlitwie. Odwagi!!!

    Pełen nadziei w Panu Bogu.

    Piotr – Żywy Płomień.

  29. Niech będzie Pochwalony Jezus Chrystus – Król i Maryja zawsze dziewica – Królowa, co przekazał mi mój wnuczek z Hiszpanii „Vivat Christus REX” Miquel. Cieszmy się Katolicy w Polsce, że Pan Jezus jest już Królem Polski, jak przekazała mi Mieczysława Kordas. To nie mamy o co się martwić, że premierem jest Niemiecki Agent, że za pomocą kłamstwa zdobył to stanowisko Premiera, że niszczy Polski gospodarkę, odejdzie. Ze prezydentem polski został Sowiecki agent, po z fałszowanych wyborach prezydenckich przez Rosję, na skradzionych Polskich dokumentach po rodzinie zamordowanej Komorowskich na Litwie, odejdzie do wieczności, jaka to będzie wieczności, po wydaniu na śmierć 96 osób aby zginęli podczas wybuchu w samolocie Czeskiego plastiku zwanego „SMETEXSWM” nie wykrywalnego. Udział w zamachu miały: Czechy, Niemcy, Rosja, Polskie Ministerstwo Obrony Pan Klich, Masoneria, Platforma Obywatelska Obecny prezydent Polski Bronisław Szczunykiewicz, tak nazywał się jego dziadek Osip w latach 1920, kiedy przedostał się do Polski i Donald Tusk.
    Nam Polakom zostaje modlitwa Dziękczynna Panu Jezusowi Królowi Polski. „Vivat Chrystus Król Polski”. Wanda Stańska-Prószyńska

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: