Dziecko Królowej Pokoju

Pokój musi zapanować pomiędzy człowiekiem i Bogiem, a także między ludźmi

  • Królowa Pokoju

    Królowa Pokoju
  • Uwaga

    Strona używa plików cookies które zapisują się w pamięci komputera. Zapisywanie plików cookies można zablokować w ustawieniach przeglądarki. Dowiedz się o tych plikach http://wszystkoociasteczkach.pl
  • Logowanie

  • Odwiedzają nas

    Map

  • Maryjo weź mnie za rękę

  • Jezu Maryjo Kocham Was

Nadejście Antychrysta. Proroctwo Św. Nila

Posted by Dzieckonmp w dniu 14 czerwca 2011

Zdając sobie sprawę, że postać św. Nila jest prawie nieznana dla większej części wiernych Kościoła, poniżej prezentujemy krótką notkę biograficzną Świętego pochodzącą z Encyklopedii Katolickiej (wydanie z 1911 r. – w j. angielskim):

Święty Nil był jednym z uczniów i żarliwych obrońców Jana Chryzostoma. Był on żołnierzem pełniącym służbę na dworze cesarskim w Konstantynopolu; żonatym, miał dwóch synów. W czasie gdy św. Jan Chryzostom był patriarchą, przed swoim wygnaniem (w latach 398 – 403), Nil pobierał u niego nauki w zakresie studiów nad Pismem św. i uczynków pobożności.

Święty Nil pozostawił żonę i jednego syna i wraz z drugim synem Theodulosem, wybrał się na górę Synaj aby zostać mnichem. Biskup Eleusy wyświęcił ich obu do stanu duchownego. Matka i drugi syn również wybrali życie zakonne w Egipcie.

Przebywając w klasztorze na górze Synaj św. Nil stał się dobrze znaną osobistością w Kościele Wschodnim. Poprzez swoje pisma i korespondencje odegrał on ważną rolę w historii. Był znany jako teolog, nauczyciel Pisma św. i i pisarz ascetyczny, tak że ludzie wszystkich stanów, od cesarza począwszy a na niewolniku skończywszy, słali do niego listy z prośbami o radę.

Treścią jego licznych pism, włączając w to bogaty zbiór listów, były potępienia wszelkich występków, w tym szczególnie herezji i pogaństwa oraz nadużyć dyscypliny. Szeroko omawiał prawa i reguły ascetyzmu ze szczególnym uwzględnieniem maksym dotyczących życia zakonnego.

Nie obawiał się też napominać a nawet grozić ludziom na wysokich stanowiskach, opatom i biskupom, gubernatorom i senatorom, nawet samemu cesarzowi. Korespondował on z przywódcą Gotów Gainą, usiłując nawrócić go z Arianizmu. Energicznie potępił on prześladowanie św. Jana Chryzostoma przez cesarza Arkadiusza i jego dwór.

Świętego Nila trzeba zaliczyć do czołowych pisarzy ascetycznych piątego stulecia. Jego święto jest obchodzone 12 listopada w bizantyjskim kalendarzu; w tym samym dniu jest też czczony w Martyrologium Rzymskim. Święty Nil prawdopodobnie umarł ok. roku 430, gdyż brak jest dowodów na jego działalność po tej dacie.

TREŚĆ PROROCTWA

Ludzie po 1900 roku, w połowie XX stulecia, zmienią się nie do poznania. Kiedy nadejdzie czas nadejścia Antychrysta, cielesne namiętności zaćmią umysły ludzi, hańba i bezprawie będzie rosnąć w siłę. Wtedy to świat będzie się zmieniać nie do poznania. Wygląd ludzi się zmieni tak, że nie można będzie odróżnić mężczyzn od kobiet, z powodu bezwstydności w ubiorze i uczesaniu. Ludzie ci będą okrutni i podobni do dzikich zwierząt z powodu pokus Antychrysta.

Nie będzie żądnego szacunku dla rodziców i starszych ludzi, miłość będzie gasnąć, a katoliccy duchowni, biskupi i księża, będą stawać się próżnymi ludźmi, zupełnie nie odróżniającymi prawdy od fałszu.

W tym czasie zmieni się moralność i tradycje chrześcijan i Kościoła. Ludzie porzucą skromność, i zapanuje rozwiązłość. Kłamstwo i chciwość przybierze wielkie rozmiary, a biada tym co gromadzą skarby. Żądza, cudzołóstwo, homoseksualizm, tajemne niegodziwości i zbrodnia zapanują w społeczności.

W tym czasie który nadejdzie, z powodu ogromu tych wielkich zbrodni i rozwiązłości, ludzie zostaną pozbawieni łaski Ducha Świętego, jaką otrzymali na Chrzcie świętym, a także wyrzutów sumienia.

Domy Boże będą pozbawione bogobojnych i pobożnych duszpasterzy, i biada chrześcijanom jacy pozostaną na świecie w tym czasie. Wielu zupełnie straci Wiarę, ponieważ nie znajdą nikogo, kto by im pokazał światło prawdziwej wiedzy.

Wtedy to będą się oni separować od świata w święte „okopy” w poszukiwaniu ulgi w ich duchowych cierpieniach, ale wszędzie będą napotykać przeszkody i ograniczenia.

I wszystko to będzie wynikać z faktu, że antychryst będzie chciał być panem ponad wszystkim i stanie się władcą całego świata, i będzie czynić „cuda” i znaki kłamliwe. Udzieli też nieszczęśliwemu człowiekowi zdeprawowanej inteligencji tak, że odkryje on sposób w jaki jeden człowiek będzie mógł prowadzić rozmowę z innym z jednego końca ziemi do drugiego. W tym czasie ludzie będą latać jak ptaki i docierać do dna morskiego jak ryby. I kiedy dokonają tego wszystkiego, ci nieszczęśliwi ludzie będą wieść życie w wygodach nie wiedząc, biedne dusze, że jest to oszustwo antychrysta. I co jest świętokradztwem – antychryst tak napełni naukę próżnością, że zboczy ona z prawdziwej drogi i spowoduje, że ludzie stracą wiarę w istnienie Boga i w tajemnicę Trójcy Przenajświętszej.

Wtedy to dobry Bóg zobaczy upadek ludzkiego rodu i skróci te dni przez wzgląd na tych niewielu, którzy będą zbawieni, ponieważ nieprzyjaciel stara się wprowadzić w błąd (jeżeli to możliwe) nawet i wybranych (1)… Wtedy to miecz kary nagle się ukarze i zgładzi bezbożnika(2) i jego pachołków (3).

Przypisy: 1) por. Mt 24, 24.; 2) tj. Antychrysta; 3) por. 2 Tes 2, 8.

Źródło: wiadomosci.monasterujkowice.pl

Reklamy

Komentarzy 56 to “Nadejście Antychrysta. Proroctwo Św. Nila”

  1. Anna said

    Najwyzszy czas, aby spadla kara na tych co bluznia, co zyja nie jak wierzacy a jak dzicz.
    Koniec swiata byl zapowiedziany i nieunikniony.

    • Niedzwiadek said

      W oczach Boga wszystko wyglada inaczej niz w naszych.Co by sie stalo gdybys ty nie zasluzyla na zbawienie?Bardzo latwo przychodzi nam ocenianie innych,ale nie wiemy co sie dzieje w ich sercach i jaka walke tocza.Bog wszystko widzi i to On i tylko On nas osadzi z naszej milosci.Jesli jeszcze tego nie robi to tylko dlatego,ze nas kocha i daje nam szanse.Ja nie wiem czy zrobilem wszystko w moim zyciu ,aby byc pewny zbawienia.Zazdroszcze Ci,ze ty ja masz.

    • Promyczek Nadziei said

      Zmówiłam za Ciebie Anno Zdrowaś Maryjo…. 3x
      W tobie wiecej nienawiści i pychy niż w tych bluźniercach.
      Oni nie wiedzą co czynią a Ty?
      Komu wiecej dano, od tego więcej się wymaga!!!!
      Pamiętaj 😉

    • Alaude arvensis said

      Chyba nam nie po drodze Anno, już raz wywołałam burzę odpowiadając Ci,że przybywasz tu zionąc nienawiścią, cytowałaś orędzia ze strony echa, wzywałaś do buntu Kapłanów,opisując ich jako „panów w liliowych czapeczkach”
      Dziś znowu zioniesz pogardą dla biednych grzeszników. Kto Ci wpoił taka nienawiść do ludzi, nawet gdyby byli wielkimi grzesznikami, my mamy ich kochać tak kochać! Modlić się wszyscy za wszystkich i wyrywać błądzących z łap demonów.
      Zadam Ci kilka pytań, odpowiedz sobie na nie i może coś wówczas zrozumiesz.
      Czy kara spadnie i dotknie tylko tych bluźniących?
      Czy wszyscy, którzy zginą podczas kary, są najgorszymi? co z męczennikami? ( kłania się przypowieść o zawaleniu się wieży w Siloam Ewangelia św. Łukasza 13. 1-5)
      Czy Matka Boża prosiła o modlitwę tylko za wybranych, czy także za grzeszników, nie ostrzegała przypadkiem,że wszyscy jesteśmy współwinni,bo nie ma kto się modlić za grzeszników?
      Czy Pan Jezus na Krzyżu to kanonizował niewinnego męczennika, czytaj dobrego łotra(,tak i łotr może być dobry, jak się nawróci )?
      Czy Pan Jezus nie kazał nam miłować i nieprzyjaciół?

      Jakżęsz Ty możesz innym życzyć kary, kiedy sama brakiem miłości wobec bliźnich, (nie ważne,że bluźniących( oni za to odpowiedzą) grzeszysz? Jaką Ty Ewangelię kobieto czytasz? Gdzie Ty widziałaś, by Pan wzywał do takich postaw? Pokażę Ci Anno tę Ewangelię, jaką posługujemy się w Chrystusowym Kościele. Czy nie pora zrozumieć wreszcie, że wysłannicy wrogów osiągnęli cel? Ta pogarda dla innych, życzenie im kary nie wzięło się znikąd, Matka Boża tez nie uczyła tego w Fatimie.Co raz więcej widać, ile nienawiści do drugiego człowieka zasiali pseudo prorocy. Otwórzmy oczy!
      Anno życzę Ci z całego serca abyś otworzyła swoje serce na biednych grzeszników i ofiarowywała ich co dnia Matce Bożej, Ona ich uratuje.Zaufaj Jej i nie zioń już taką nienawiścią do tych, którym szatan namącił w głowach, Ty ich ratuj, tego chce Bóg i Maryja.To trudne ale możliwe tylko jak się całkiem otworzysz na Boga, na Jego miłość.Wczytaj się w słowa Chrystusa w Piśmie Świętym. Ono nie kłamie, nie zawodzi jak niektórzy ludzie, którzy pod pozorem miłości do Boga każą wybiórczo kochać bliźnich!

      U św.Mateusza rozdz 5.43.czytamy
      Miłość nieprzyjaciół*

      43 Słyszeliście, że powiedziano: Będziesz miłował swego bliźniego, a nieprzyjaciela swego będziesz nienawidził*. 44 A Ja wam powiadam: Miłujcie waszych nieprzyjaciół i módlcie się za tych, którzy was prześladują; 45 tak będziecie synami Ojca waszego, który jest w niebie; ponieważ On sprawia, że słońce Jego wschodzi nad złymi i nad dobrymi, i On zsyła deszcz na sprawiedliwych i niesprawiedliwych. 46 Jeśli bowiem miłujecie tych, którzy was miłują, cóż za nagrodę mieć będziecie? Czyż i celnicy tego nie czynią? 47 I jeśli pozdrawiacie tylko swych braci, cóż szczególnego czynicie? Czyż i poganie tego nie czynią? 48 Bądźcie więc wy doskonali, jak doskonały jest Ojciec wasz niebieski.

      dalej u Św. Mateusza 7.12
      Złota zasada postępowania*

      12 Wszystko więc, co byście chcieli, żeby wam ludzie czynili, i wy im czyńcie! Albowiem na tym polega Prawo i Prorocy.

      W rozdziale 22 czytamy
      Największe przykazanie*

      34 Gdy faryzeusze dowiedzieli się, że zamknął usta saduceuszom, zebrali się razem, 35 a jeden z nich, uczony w Prawie, zapytał Go, wystawiając Go na próbę: 36 «Nauczycielu, które przykazanie w Prawie jest największe?»* 37 On mu odpowiedział: «Będziesz miłował Pana Boga swego całym swoim sercem, całą swoją duszą i całym swoim umysłem*. 38 To jest największe i pierwsze przykazanie. 39 Drugie podobne jest do niego: Będziesz miłował swego bliźniego jak siebie samego*. 40 Na tych dwóch przykazaniach opiera się całe Prawo i Prorocy».

      w 1 liście, w 4 rozdziale św. Jana czytamy
      O źródle miłości

      19 My miłujemy [Boga],
      ponieważ Bóg sam pierwszy nas umiłował.
      20 Jeśliby ktoś mówił: «Miłuję Boga», a brata swego nienawidził, jest kłamcą,
      albowiem kto nie miłuje brata swego, którego widzi,
      nie może miłować Boga, którego nie widzi.
      21 Takie zaś mamy od Niego przykazanie,
      aby ten, kto miłuje Boga,
      miłował też i brata swego.

      A na koniec słowo, które już otwieram z niebieskiej książeczki dla Ciebie,na chybił trafił, czyli z pomocą Anioła Stróżą.

      318. Wielka cisza Święta Noc, 24.12.1985
      g Otwórzcie wasze serca na pokorę, prostotę i dziecięcą czystość. Bądźcie wytrwali w modlitwie i ufni. Z waszą Niebieską Mamą przeżywajcie każdego dnia ciągłe Boże Narodzenie, które utrwaliło się w czasie – dla radości i zbawienia wszystkich.

      • Alaude arvensis said

        Wygląda na to,że broniąc nauki chrześcijańskiej wykazując Annie mylne spojrzenie na pewna sprawę,znów wywołałam wojnę młodego ze wszystkimi ,którzy starają się żyć wg ducha Ewangelii. Broniłam młodego wielokrotnie, dziś mi pozostaje tylko modlitwa.Takie traktowanie wszystkich ludzi boli.
        Czuję się winna. Widząc błędne podejście moim obowiązkiem było ukazać błąd.
        Po powrocie z wieczornej Mszy świętej zajrzałam na blog i jestem przerażona. Słowa nie licujące z godnością dziecka Bożego.
        Liczę na reakcję Admina. Człowiek się zastanawia co robić,milczeć, gdy głosi się herezje? to przyzwalać na grzech.
        Reagować to pozwolić na wojnę, wyzwiska etc.
        Rozważam decyzję o opuszczeniu bloga. Nie chce być powodem grzechu ani milczeć, gdy widzę jawny grzech, błąd w pojmowaniu miłości bliźniego.

        Dziś zrozumiałam jedno na pewno,że do niektórych nie można mówić prawdy,wprost,są ludzie, którzy nigdy nie przyjmą pewnych prawd od konkretnych osób, tyczy się to nie tylko młodego. Pan Jezus w takich sytuacjach mówi, zostaw próby docierania do nich, oddaj mi wszystko w modlitwie, ja poślę do nich innych, ich może usłuchają. To dziś usłyszałam z mądrych ust i z mądrego serca.

        Pierwszy dzień Nowenny do Królowej Pokoju a Niepokój zdaje się królować. To smutne, bardzo smutne.
        Jeśli ja kogoś uraziłam, przepraszam.
        Proszę jeszcze o modlitwę przez 3 dni w bardzo ważnej intencji za pewnego Kapłana. Decydują się bardzo ważne sprawy związane z Jego posługą duszpasterską.

        Jola

        • młody said

          Nie musisz opuszczać tego bloga.Ja go opuszce ale już definitywnie.Nie możemy robić wojny na portalu gdzie są tak poważne Boże sprawy i tematy.Wszyscy tu jesteśmy katolikami ale ja widocznie tu nie pasuje.Katolik katolikowi nie równy.Bardzo się różnimy i tych różnic nie da się zniwelować ani zatrzeć.Ani ja ani wy nie powinniście iść na kompromisy bo tego w bronieniu wiary nie ma i nie może być.Wy po swojemu wyznajecie naszą wiarę a ja po swojemu tak jak mi serce podpowiada.Życzę wszystkim wszystkiego dobrego trudno mi to przychodzi ale przepraszam i to już jest naprawdę definitywny koniec.Jednak te pomówienia mojej osobybyły ohydne i nieprawdziwe.To już za mną pójdzie.Jednym słowem koniec drwienia sobie z Pana Boga.A swoim zachowaniem właśnie to robiliśmy.Muszę iść do spowiedzi.Módlcie się za mnie a ja za was bdę.Niech Pan Jezus wam błogosławi i oby został Królem Polski tak jak tego pragnę.Szczęść Boże.

        • Alaude arvensis said

          Młody, nie zrobimy wojny!
          Ja przeprosiłam, Ty przeprosiłeś.Przekażmy wszyscy sobie znak Pokoju.
          To właśnie tak toczy się walka.Uciszajmy emocje, zamiast ostrej wymiany zdań stosujmy czasem złote milczenie.Ono pomaga.Warto wyjść z domu, przespacerować się ale koniecznie w trakcie spaceru wstąpić do świątyni, uczestniczyć we Mszy Świętej i znów wraca pokój do serca.
          Spraktykowane,polecam. Dziś w świątyni usłyszałam o mojej patronce tyle rzeczy,że już wiem o co prosić Błogosławioną Jolantę,wsłuchujmy się w żywoty świętych i błogosławionych.Wiedziałam,że emocje opadną,pozostanie duch ochoczy i prawy. Dziękuję również Józefowi Piotrowi za szerszy pogląd na trudne sprawy, no i Adminowi za usunięcie emocjonalnych komentarzy. Czego oczy nie widzą…..
          Złoty Księżyc wyszedł z ciemnego mroku zaćmienia, już nie patrzy złowrogo, nie czai się zza ciemnej tarczy.
          My także odrzućmy tarczę zaćmienia i świećmy blaskiem prawdziwego światła, które blaskiem Niebieskim winno świecić w naszych duszach.

          Kardynał Stefan Wyszyński – kilka złotych myśli Prymasa Tysiąclecia.
          „Każda prawdziwa miłość musi mieć swój Wielki Piątek”.
          „Gdy się spotyka mądrość i temperament, zadaniem mądrości jest – umieć milczeć. Wtedy temperament się wypowie i zrozumie, że nie jest najważniejszy.”
          „Każdy – kogo wyśmiano, a nie odpowiadał – kogo ubiczowano, a nie reagował – kto był oplwany, a nie odpłacił złem za złe – zwyciężył!”
          „Jak Chrystus Pan wspiera swoich kapłanów w tajemniczy, sobie tylko znany sposób, gdy mówią do ludu, tak wspiera ich słuchaczy i mówi w sercach tych, którzy otaczają ambonę”
          „Nie musisz wszystkiego rozumieć, wystarczy, że wszystko co Bóg daje, kochasz.”
          „Gdy nie można nadążyć za łaską Bożą „na nogach”, wtedy jeszcze pozostają „skrzydła” miłości, która zwycięża mnóstwo grzechów.”
          „Współczesnemu światu potrzeba mądrości kontemplacji, jeśli ma się uratować, a nie zginąć w szumie liści sezonowych mądrości.”
          Ave Maria.

    • cox said

      Nie wolno nikomu, nawet największemu grzesznikowi życzyć kary! My musimi za takiego biednego człowieka ofiarować modlitwy, posty, swoje
      cierpienia, a nie mu złożeczyć!!!

    • młody said

      Stane po stronie Anny.Co prawda kniec świata teraz nie nastąpi ale kara nadejdzie.I zgadzam się z tym że czas najwyższy już zrobić porządek z bezbożną dziczą.Pan Jezus jednak sam wie najlepiej co czynić więc zaufajmy Mu.

      • Alaude arvensis said

        Tomku,czy zawsze byłeś gotowy na spotkanie z Panem, tak spokojnie wiodłeś życie bez grzechu? Bo ja nie. Kilka lat temu moja wiara była taka „powszechna, rutynowa” dosłownie jak za zasłoną dymną Gdyby wtedy spadłą kara,według waszych zamierzeń byłabym z tą dziczą, jak określacie jako ta letnia wrzucona w ogień siarki.
        Skoro ja doświadczyłam Miłosierdzia Bożego, czemu mam życzyć innym ognia siarki, zamiast ich wyrywać z tego oceanu zagrożenia? Jesteś pewien,że tego chce Pan ? Więc Jego nauka aby potępiać zło ale nie człowieka jest nieaktualna?
        Czy słowa,że przyjdą czasy,że nie będą znosić zdrowej nauki nie odnoszą się także do tych, którzy odrzucają Miłosierdzie, nakaz miłowania grzeszników,potępiania zła ale nie człowieka,za którego na Krzyżu umarł Pan?
        Nie zgubmy Miłości Chrystusowej w chaosie nienawiści,jaki zgotował nam antychryst ?
        Możecie mnie ukamienować, uważam jednak,że pseudo prorocy przysłużyli się mocno do tego co obserwujemy u niektórych. Nienawiść do ludzi zamiast do grzechu dobrze została zakodowana i przykro mi ale takie wskazówki widać na co poniektórych stronach, mocno odbijają się echem!

        Zawierzam Anne , Tomka i podobnie myślących Bożemu Miłosierdziu, by dotknięci nim, umieli je okazywać wszystkim.
        Trzeba nam być jak Święty Józef, który usłuży,ukaże piękno życia z Bogiem i poprowadzi do Jezusa i Maryi wszystkich ludzi.
        Z niebieskiej książeczki
        508.Ta Święta Noc
        d Delikatna i serdeczna opieka Mojego najczystszego małżonka Józefa otacza Mnie jak pieszczota. To on usiłuje uczynić to miejsce bardziej przytulnym. To on przygotowuje kołyskę we wnętrzu ciepłego żłobu. To on szuka schronienia przed surowością zimna. To on jest przy Mnie i łączy się z Moją wielką modlitwą. To on widzi, jak otwiera się Niebo. To on, zaskoczony, kontempluje cud, słyszy kantyk Aniołów i Pokój zstępujący z Nieba. To on otwiera drzwi biednym i małym, przyjmuje skromne podarunki pasterzy.
        e Jestem w głębokiej ekstazie. Odsłania się przede Mną oblicze Ojca i kontempluję Boską tajemnicę Jego miłosiernej Miłości. Słowo, które w Moim dziewiczym łonie przybrało ludzką naturę, staje się obecne w Moich matczynych ramionach jako nowo narodzone Dziecko. Okrywam je pocałunkami i łzami. Duch Święty z upodobaniem kontempluje Swój owoc.
        f Synowie najmilsi, w tę Świętą Noc przeżyjcie ze Mną tę głęboką ekstazę.
        g To Miłość rodzi się w świecie pochłoniętym nienawiścią.

        • Dzieckonmp said

          Czytając ten komentarz spojrzałem na swoje życie i pewnie że nie byłem świętym różne grzechy się popełniało ale nie miałem w swoim życiu okresu pustki i oddzielenia od Boga. Już jako 18-22 latek mimo że byłem oddalony od rodziców i mogłem nie chodzić na mszę świętą czy na religię na którą trzeba było dojeżdżać do Kościoła 4 km, ja prowadziłem sam ze sobą wyścigi że nie opuszczę ani jednej religii czy mszy świętej co więcej miałem własne postanowienie że muszę uczestniczyć w niektórych nabożeństwach jak Gorzkie Żale. W szkole na przerwach uciekałem gdzieś na bok aby przedstawić w sposób jaki umiałem Jezusowi nadchodzącą lekcję a jak nie wiedziałem jakimi słowami to zrobić to nuciłem sobie ukochaną pieśń Jana Pawła II ” Pan kiedy stanął na brzegu” .
          Mając 21 lat wziąłem ślub z moją obecną żoną i będąc bez perspektyw bo oboje pochodziliśmy z bardzo biednych wielodzietnych rodzin dojeżdżałem do pracy aby zarobić na chleb. W czasie tych dojazdów odmawiałem sobie po cichu różaniec zawsze w intencjach abyśmy otrzymali skądś jakieś mieszkanie. tak trwało to do czasu aż osiągnąłem 25 lat i wtedy był pierwszy cud zakład pracy dał nam piękne 62 m mieszkanie nowiutkie. Poleciałem do Kościoła najbliższego tego mieszkania w jakieś porze dowolnej i szukam księdza że chcę poświecić to mieszkanie. Księdza to poruszyło i tak nawiązała się przyjaźń z tym księdzem.Dalej się wstrzymam z opisem powiem tylko że to co otrzymałem wielokrotnie przerasta to co opisałem.Bóg opiekuje się niesamowicie człowiekiem jeśli się razem z Nim decyduje o sprawach przyszłych.Wiem też że wiele razy go zawiodłem i z tego powodu jest mi często smutno, a on za to też dał mi odpowiednie Krzyże. Chciałem tylko pokazać że młody wiek nie przeszkadza by zaufać Jezusowi.

        • Anastazja said

          Wymierz mi, Boże, sprawiedliwość
          i broń mojej sprawy
          przeciw ludowi, co nie zna litości;
          wybaw mnie od człowieka podstępnego i niegodziwego!
          2 Przecież Ty jesteś Bogiem mej ucieczki,
          dlaczego mnie odrzuciłeś?
          Czemu chodzę smutny
          gnębiony przez wroga?
          3 Ześlij światłość swoją i wierność swoją:
          niech one mnie wiodą
          i niech mnie przywiodą na Twoją świętą górę
          i do Twych przybytków!
          4 I przystąpię do ołtarza Bożego,
          do Boga, który jest moim weselem.
          Radośnie będę Cię chwalił przy wtórze harfy,
          Boże, mój Boże!

          5 Czemu jesteś zgnębiona, moja duszo,
          i czemu jęczysz we mnie?
          Ufaj Bogu, bo jeszcze Go będę wysławiać:
          Zbawienie mego oblicza i mojego Boga.

        • Anastazja said

          Tak sobie myślę, że są ludzie tak sponiewierani przed pychę innych, tak zmęczeni i uciskani, że modlą się o to, by ich Bóg wybawił. Dla niektórych heroizmem jest modlitwa za nieprzyjaciół, a jeszcze szatan potrafi bardzo dręczyć uciśnionego do granic wytrzymałości, by żądał kary i zagłady dla swojego dręczyciela. To nie jest w porządku, pomstę powinno się zostawić Bogu, bo nie wiadomo kim okażę się sama na Sądzie Bożym, ale nie są mi obce wołania”Boże, ocal mnie od ludu, co nie zna litości!”. Gdyby Bóg też się nie oburzał na dręczycieli nie karałby ludzkości. Tak, jednak trzeba modlić się za złych by sie stali dobrymi, ale jak nie tęsknić za rajem…

        • fanka said

          przez swoja pyche. kochana. innych zostawmy w spokoju

      • cox said

        Czy chciałbyś, żeby ktoś inny myślał podobnie o tobie i życzył ci kary? Bo ja bym nie chciał, aby inni o mnie tak myśleli!
        Mamy sobie nawzajem wybaczać, a karę za grzechy zostawić Bogu! Nie możemy być sędziami dla innych ludzi. Wiem, że to jest
        trudne. Czasami jak to się mówi ,,krew mnie zalewa”, gdy widzę co inni robią, ale wolę takich ludzi po przyjacielsku upomnieć,
        a nie ,,bluzgać” na nich, bo to najczęściej przynosi skutek odwrotny od zamierzonego przez nas!

        • fanka said

          kochany kazda taka bluzga do nas wraca. teraz albo za 10 lat. ale wraca. a z kazdego slowa bedziemy rozliczeni. KAZDEGO

      • Radoslaw said

        Nie łudźmy się, dla każdego z nas Ostrzeżenie będzie bolesnym wydarzeniem. Nawet ci, którzy są bez grzechu, będą cierpieć z powodu zaniedbań w czynieniu dobra. A kto z nas jest bez grzechu?

        • fanka said

          alez Radziu przejales sie tym ‚ostrzezeniem’ 😀
          mam nadzieje ze choc sa jakies dobre owoce czytania tego w twoim zyciu 🙂

          a mowiac powaznie to jakie podjeliscie inicjatywy w
          zwiazku z ocalaniem grzesznikow?

          ktos w ogole cokolwiek zmienil w swoim zyciu poza robieniem zapazsow i uszczelnianiem okien?

        • Radosław said

          Robienie zapasów i uszczelnianie okien nie dotyczy Ostrzeżenia 🙂

        • Radosław said

          a grzeszników polecam w modlitwie niezależnie od orędzi 🙂

      • młody said

        Jestem człowiekiem grzesznym ale nigdy nie wyszydzalem i nie blużniłem Panu Bogu więc nie mogę sie porównywać do tych bezbożników.Dla mnie oni nic nie znaczą i zasłużą na to na co zasłużą.Zero wspolczucia dla nich.

        • Radoslaw said

          Oj czuje się tu brak pokory.

        • Pelagia said

          w której Ewangelii była przypowieść o dwóch ludziach w świątyni ?? – jeden przepraszał za grzechy, a drugi – faryzeusz – powiedział do Boga ” dziękuje Ci Panie, że nie jestem taki jak ten…

        • Radoslaw said

          Przypowieść o faryzeuszu i celniku

          Tym natomiast, któzy byli przekonani o swej sprawiedliwości, a innymi gardzili, powiedział taką przypowieść: „Dwóch ludzi weszło do świątyni, aby sie modlić: jeden był faryzeuszem, a drugi celnikiem. Faryzeusz skupiony na sobie tak sie modlił: ‚Boże, dziękuję Ci, że nie jestem jak inni ludzie: zdziercy, niesprawiedliwi, cudzołożnicy, albo jak ten celnik. Poszczę dwa razy w tygodniu, daję dziesięcinę ze wszystkiego, co nabywam’ . Celnik natomiast stał z daleka i nie śmiał nawet oczu podnieść ku niebu, ale bił się w piersi, mówiąc: ‚Boże, bądź miłosierny dla mnie, grzesznego’. Mówię wam: Ten odszedł do domu usprawiedliwiony, nie tamten. Bo każdy kto się wywyższa, będzie ponizony; a kto się uniża, bedzie wywyższony.

        • Radoslaw said

          Dobrze, że jeszcze Pan jest miłosierny dla tych bezbożników i ich nie odrzuca.

        • Alaude arvensis said

          Ręce mi opadły. Zero współczucia dla nich, wszystkie cytaty, które z Pisma Świętego podałam nic nie znaczą? nauka Pana Jezusa nic nie znaczy? Nikt nie mówi,że się równa Panu Jezusowi ale mamy nakaz od Pana starać się Go naśladować.
          Pół sukcesu jest już młody człowieku za Tobą,już wiesz co stanowi problem u Ciebie,walcz z tym. Gorzej by było, gdybyś jeszcze nie znał swojej słabości, jak już ją znasz i nazwałeś po imieniu „NIE POTRAFIĘ ICH KOCHAĆ”
          Proś Pana Jezusa aby nauczył Cie kochać wszystkich. Staraj się rozważać często w sercu scenę jak Pan Jezus łotrowi , którego Pismo Św nazywa dobrym łotrem wybacza, kocha i obiecuje niebo,Teologowie mówią o tym wydarzeniu,że jest to pierwszy, swoisty akt kanonizacji,przecież Niebo jest dla świętych.
          Będę się za Ciebie modlić abyś umiał pokochać, tak jak uczy Pan Jezus wszystkich.
          Przykro mi ale nadal uważam,że niektóre strony przyczyniły się mocno do takich ostrych skrajności, nie piętnowanie ich tutaj daje takie skutki,Powiem wprost, poglądy młodego w dużej mierze widać są wypracowane na podstawie echa i promowanej tam eskalacji negatywnych uczuć do wszystkich myślących inaczej, niż tam się preferuje, a to nie ma nic wspólnego z nauką Chrystusa. Pora jasno to nazwać.
          Mogę zamilknąć ale nie mogę pozwolić na przyklaskiwanie złemu myśleniu i wywracaniu nauki Chrystusowej,co ma nieraz miejsce.

          Czas nowenny do Matki Bożej Królowej Pokoju ofiaruje także w tej intencji, aby zmieniło się ludzkie myślenie. a obudziło Boże.

        • młody said

          Alaude Arvensis dziekuję za troskę i pouczenia ale zostaw je dla siebie.Wtrącanie sie do czyjegoś życia i narzucanie mu swoich poglądów jest grzechem.Różnimy się bardzo i niech tak zostanie.Nie chciałbym być taki jaki ty i nigdy nie będe i mam do tego prawo.I na koniec naprawdę nie interesują mnie twoje pouczenia.Ja mam swoje zasady a ty swoje.

        • Alaude arvensis said

          Moją odpowiedzią będzie milczenie!

        • młody said

          No i dobrze.

      • młody said

        Poza tym od wybczania win i sądzenia bezbożników jest Pan Bóg a nie ja.On jest miłosierny a ja nie bo jestem tylko człowiekiem.Owszem też potrafie wybaczyć ale to wszystko co mogę uczynić.Kochać bezbożników i złoczynców nie potrafie a nawet nie mam zamiaru.Jesteśmy wszyscy tutaj katolikami ale różnimy się w niektórych sprawach.Wasze niektóre poglądy nie podobają mi sie tak jak i niektóre moje zapewne wam.Po prostu nie wchodzmy sobie w drogę i będzie miło i przyjemnie.

        • Radoslaw said

          Jezus ich kocha, a ty chcesz naśladować Jezusa prawda?

        • młody said

          Chcę naśladować Jezusa ale nie zanaczy że będe w 100% taki jako On.Nie jestem jemu równy i nigdy nie będe więc nie mogę sie z Nim równać i uważac sie za takiego jak On.Ten który chce sie z Nim zrównać jest pełen pychy.On jest najważniejszy a reszta ludzi może Mu co najwyzej „buty wyczyścić”

        • Radoslaw said

          Nie równać się tylko naśladować. „Jeżeli Mnie miłujecie, będziecie zachowywać moje przykazania.” A przykazaniem Jego jest miłość bliźniego.

        • Radoslaw said

          Pan rozlicza z braku miłości bliźniego.

        • młody said

          No to mnie rozliczy i to jest już moja sprawa.Nic ci do tego.

      • Radoslaw said

        921. – 1941 – 2 kwietnia. – „W każdym wypadku pogarda nie powinna odnosić się do grzesznika, lecz do grzechu”.

      • Amano said

        Będziesz miał ciekawą minę, jeśli to się spełni i zostaniesz uznany za tę „dzicz”.

  2. sheeple said

    Może nie wszyscy słyszeli o objawieniach Anny Dąmbskiej …
    Polecam znaleźć chwilę spokoju aby się z nimi zapoznać :
    http://www.wykop.pl/link/779813/pozwolcie-ogarnac-sie-milosci/

  3. Pustelnik said

    Z ksiazki o.Pacyfik Iwaszko Przyjmijcie Ducha Swietego.”Zly duch dazy do tego by oddzialywac na ludzi poprzez miejsce.Mozna spotkac miejsca i przedmioty ,ktore zostaly oddane satanowi.Maja one zly wplyw na czlowieka” Nie kupujmy nic w opakowaniach z pentagramem i innymi nigdy ich tyle nie bylo po sklepach.Bylam tak zaskoczona towarem podanym w torebce w pentagramy zwrocilam uwage zaczal sie smiac,ze ja o tym wiem.Doszlam do wniosku ,ze wszystkie festyny ,targi miodu itd przyciagaja satanistow jak uslyszalam o tancu w pentagramie to szeroko oczy otworzylam.Mezowi kazalam sie zatrzymac opakowanie wyrzocilam w smietnik niech tam szatanisko gnije.Jeszcze kilka lat temu nie wiedzialam ,ze szatan jest wszedzie i wszystko znaczy.

    • fanka said

      Przyjdą takie czasy, że ludzie będą szaleni i jeśli kogoś zobaczą przy zdrowych zmysłach, to powstaną przeciw niemu, mówiąc: Jesteś szalony, bo nie jesteś do nas podobny. (sw Antoni)

    • Pustelnik said

      Na Mszy Swietej uwalniania i uzdrawiania bylam u o.Pacyfik Iwaszko.W pieknym starym Kosciele wlasciwie w ziemskim Niebie tyle obrazow swietych figury,duzo aniolkow,przepiekny mialam prezent od Pana Jezusa.Na takiej Mszy Swietej otrzymuje sie blogi spokoj ,radosc wnetrza,ten kontakt z ludzmi przez szatana nazwanych nawiedzonymi jest niesamowity ludzie zjezdzaja sie z bardzo daleka w swojej radosci milosci do Boga w widocznych miejscach maja duzo medalikow rozance .Wierza sa mocni w wierze po to przyjechali,a wlasciwie Duch Swiety ich przyprowadzil.Te kilka godzin bylo dla mnie radoscia i to odczucie Boga za kazdym razem inaczej niesamowite.Do swoich znajomych powiedzialam czuje sie jak w Niebie ,ale piekny prezent dostalam od Boga.Szybko moj entuzjazm opadl,,szatan szybko mnie zaatakowal ,ja klecze w Kosciele,powinnas zachowywac sie tak jak wszyscy jak stoimy to wszyscy jak kleczymy to tez wszyscy.Odpowiedzialam ,ze nie moge postepowac wbrew mojemu sumieniu ,Kosciol jest od kleczenia itd byla u mnie pokazywalam jej kiedy sie kleczy i dlaczego .Niedotarlo. najwidoczniej jest zniewolona duchami nieczystymi ,byla pierwszy raz i potrzebuje ich duzo Entuzjazm radosci szybko opadl ,maz mi poprawil humor stal o polnocy przed domem niby pies nie chcial wyjsc z samochodu,swiatla pogaszone wszedzie Gdzie wy tak dlugo bylyscie….

  4. 3pm said

    Na południu Chile wybuchł wulkan Puyehue. Erupcję poprzedziły słabe wstrząsy sejsmiczne. Słup popiołów, który unosi się nad kraterem, sięga dziesięciu kilometrów. Puyehue był uśpiony od 1960 roku.

    Zobaczcie to zdjęcie………….?!

    http://fakty.interia.pl/galerie/galeria/potega-wulkanu/zdjecie/duze,1468745,9

    • fanka said

      Szatan – mawiał Antoni – jest słabym wobec prawdziwych chrześcijan. Najwięcej boi się modlitwy, czuwania, postów, cichości, ubóstwa dobrowolnego, strzeżenia się próżnej; chwały, pokory, miłosierdzia i hamowania gniewu, a nadewszystko czystego serca w miłości Chrystusowej.

      • 3pm said

        św. Antoni

      • Anastazja said

        Oj, cichości…hamowania gniewu, ajajaj!
        Od razu mi dreszcz po plecach przeszedł.
        Jak mówią: uderz w stół a nożyce się odezwą….czyli sumienie. Moje miałam na myśli.

  5. elap said

    http://archiwum.voxdomini.pl/mp3/vass_mp3.html zaczełam słuchać tych orędzi i dopiero teraz uświadomiłam sobie jak wielką Miłością jest Bóg .Posłuchajcie proszę

    • fanka said

      a co dopiero za odczucia gdy czyta sie Pismo sw. tam dopiero to jest milosc… polecam przeczytajcie

  6. GEORG said

    Zlo rosnie w sile dzieki tchorzostwu dobrych ludzi.ODWAGI !!! BOG jest z nami,kto przeciwko nam?

  7. 3pm said

    Z powyższych objaiweń: „I co jest świętokradztwem – antychryst tak napełni naukę próżnością, że zboczy ona z prawdziwej drogi i spowoduje, że ludzie stracą wiarę w istnienie Boga i w tajemnicę Trójcy Przenajświętszej.”

    Z dzisiejszej prasy: „Transplantolodzy przeszczepią córce macicę matki”

    „Jeśli przeszczep się powiedzie, Sara Ottosson zamierza poddać się zabiegowi in vitro, w którym ma być wykorzystana sperma jej partnera. Gdy dojdzie do zapłodnienia, zarodek zostanie wszczepiony do macicy pozyskanej od jej matki. Poród przewidywany jest przy użyciu cesarskiego cięcia.

    Pod dwóch, trzech latach przeszczepiona macica może zostać usunięta.

    Brytyjski dziennik „Guardian” twierdzi, że podobne przygotowania do przeszczepu macicy prowadził chirurg Richard Smith z Hammersmith Hospital w Londonie. Wykonał on eksperymenty na królikach, ale u żadnego z nich nie udało mu się uzyskać ciąży w przeszczepionej już macicy. Z dalszych prób zrezygnowano z powodu braku funduszy oraz przekonania, co do sensowności takiej transplantacji.”

    http://fakty.interia.pl/nauka/news/transplantolodzy-przeszczepia-corce-macice-matki,1654423

    • Dzieckonmp said

      I ktoś powie że nie ma w tych orędziach dużo prawdziwych słów. Ja nigdy nie twierdziłem że orędzia sa 100 procent prawdziwe. Ale uważam że warto się z nimi zapoznać i na pewno człowiekowi nie zaszkodzi jak weźmie z nich dla siebie to co mu pomoże stać się lepszym.

      • 3pm said

        Zgadzam się.

        Pamiętajmy, że zaglądają tutaj ludzie bez wiary również.
        A ktoś kto może od lat nie był w Kościele i nigdy nie sięgnąłby po Pismo Św. … przeczyta te orędzia, nawet w celu ich wyśmiania… i może w ten sposób rozpocznie się jego nawrócenie…

        Jezu, Królu Miłosierdzia, Ufam Tobie!

  8. Pelagia said

    im bardziej jesteśmy święci, tym bardziej musimy modlić się za grzeszników. Po to dostaliśmy wiele łask, aby innych przyprowadzać do Boga. Widać to wyraźnie w życiu św. Faustyny – Jezus wyraźnie Jej powiedział, że odpowie za utratę dusz.
    Ja osobiście zauwazyłam, że jak modliłam się tylko za siebie, to Bóg był zamkniety na moje wołania. Takie sa fakty

  9. Józef Piotr said

    Chciałem tutaj na marginesie zauważonych utarczek dolożyć „swoje trzy grosze”.
    Sądzę że że wszyscy coś mają racji. Jeden mniej , drugi więcej.
    Cenne są wasze wypowiedzi. Piszecie prawdę rozumianą przez Was na indywidualny sposob i szczerze. To ostatnie jest ważne.
    Bywa tak że się nieco mylimy , ale drugi światlejszy koryguje i o to chodzi !!
    Wczytać się, wysłuchać, przemyśleć , byłoby receptą na to.
    Pani Anna ma rację , spotkałem i na tym blogu też, osoby podzielające Jej pogląd.
    Alaude czyli niezastapiona Pani Jola posiada b. szeroką wiedze i tutaj ją prezentuje. Wiedza pogłębiona Wiarą daje wyniki, że aż miło czytać.Żle stałoby się gdyby Pani Joli zabrakło.
    Młody ustawia sie walecznie ale nie można nie przyznac Mu coś racji. Czytając Młodego to skojarzyło mi się wspomnienie z książki Novotnego o „Nowym Swiecie” jako punktcie docelowym PRZEMIAN tego świata.
    Myślowo obsadzilem Mlodego w roli Pomocnika Aniołów czyszczących w okresie PRZEMIAN Ziemię z Chwastów Ludzkich .
    Wiadomo że mają być wycięte co do jednego . Ktoś to musi zrobić fizycznie przecież.
    Panią Jolę obsadziłem w roli Strażniczki czystości Wiary.
    Annę jako Sędziego …… itp ….
    Dla Admina też by sie coś znalazło……

    Ale nie ma co gdybać. nikt nie ma zagwarantowanego przejścia w całości do Nowego Świata . I na tym polega sprawiedliwość . A nam pozostaje ufać Opatrzności Pana Boga.
    Pozostańmy w Pokoju!

  10. szach said

    Młody @+ Anna@. Nie zapominajcie,że deszcz pada na pola zlych i dobrych. Może się okazać,że życząc kary zlym ludziom, życzycie też sobie szkody. Czlowiek sam nie jest w stanie kochać zlych ludzi. Ale przecież nie o uczucia w milości bliźniego chodzi. Jeśli chowasz do kogoś urazę, to zranione jest twoje wlasne serce. Jedyna rada ( na sobie wypróbowalam) to modlić się za tego,kogo nie lubisz szczególnie. Bez jakiegoś uczucia milości. Po prostu krótka modlitwa. Resztę pozostawić Bogu.
    Nikomu jednak nie można życzyć piekla, bo ono jest straszne i wieczne! Kiedy to pojmiemy, nikomu nie będziemy go życzyć. Przecież wszyscy możemy tam trafić. Liczymy przecież tylko na Milosierdzie Boże. Te nasze „małe” grzeszki,zaniedbania, lenistwo duchowe,… , w porównaniu do Świętości samego Boga, muszą być ohydne. Kto jest bez grzechu, może być spokojny. Pozostali ,czyli ja i reszta, mogą liczyć tylko na Miłosierdzie i nie jest wiadome,kto ile tego Miłosierdzia potrzebuje . Ale też nasze poczucie sprawiedliwości ,domaga się kary za zło ,a nagrody za dobro. Mamy sądy, prawo ,a nawet więzienia i musimy domagać się poszanowania Prawa Bożego i naszych praw.I sprawiedliwości stanie.się zadość. Ziarno od plew zostanie oddzielone.Tylko czy my potrafimy obiektywnie ocenić ?Przecież ten „dobry” Łotr , nie wisial na krzyżu za niewinność. A gdyby nie byl wisial obok Jezusa, to kto wie? A gdyby byl zbrodni ciężkich nie popelnial, ale w swej pysze uważal się za świętego i nigdy za swe winy nie żalowal, to być może by się potępil. Może ten czlowiek,który nam szkodzi, jest na naszej drodze życia po to, byśmy się uświęcili i zaslużyli na zbawienie. Bez pomyślnego zdania egzaminu z życia, nie ma wiecznej nagrody a bez przeciwnika ,nie ma zwycięstwa.Tak więc być może powinniśmy być wdzięczni, że np możemy dać świadectwo wiary ? Nie można milczeć na grzech innych, nie nazywać grzechu zlem, albo co gorsze nazywać grzech dobrem.Modlimy się codziennie prosząc o nadejście Królestwa Bożego, a to oznacza też sąd nad zlem. Jeśli wyprosimy darowanie win tym zlo czyniącym, to większą szansę mamy i my na darowanie nam naszych win. Mamy prawo bronić siebie i mamy obowiązek bronić wiary i nasza mowa ma być Tak Tak, Nie ,Nie. Ale nie wolno nam,życzyć nikomu zŁa, a tym bardziej piekŁa.

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: