Dziecko Królowej Pokoju

Pokój musi zapanować pomiędzy człowiekiem i Bogiem, a także między ludźmi

  • Królowa Pokoju

    Królowa Pokoju
  • Uwaga

    Strona używa plików cookies które zapisują się w pamięci komputera. Zapisywanie plików cookies można zablokować w ustawieniach przeglądarki. Dowiedz się o tych plikach http://wszystkoociasteczkach.pl
  • Propozycja chronologiczna

    • Rok 2019 – Kryzys Rumunia
    • Rok 2020 – fałszywe traktaty pokojowe
    • Rok 2021 – Papież jedzie do Moskwy
    • Rok 2021 – Wojna
    • Rok 2022 – zwycięstwo komunistyczne
    • Rok 2023 – 10 królów
    • Rok 2024 – Antychryst
    • Rok 2025 – Sojusz z wieloma
    • Rok 2025 – Synod
    • Rok 2026 – Henoch i Eliasz
    • Rok 2028 – Ohyda spustoszenia
    • Rok 2029 – Ostrzeżenie
    • Rok 2030 – Cud
    • Rok 2031 – Nawrócenie Izraela
    • Rok 2032 – Kara
    • Rok 2032 – Odnowienie świata
    • Rok 2033 – Exodus
    • Rok 2034 – Zgromadzenie w Jerozolimie
    • Rok 3032 – Gog i Magog
    • Rok 3213 – Koniec świata
    • Nowe niebiańskie Jeruzalem.
  • Ostrzeżenie

    13 kwietnia 2029
    7,5 lat pozostało.
  • Logowanie

  • Odwiedzają nas

    Map

  • Maryjo weź mnie za rękę

  • Jezu Maryjo Kocham Was

Szatan nie może przedstawić się wam żadnym tytułem, który oddaje Mi Cześć

Posted by Dzieckonmp w dniu 22 września 2011


Otrzymano środa 21 września 2011

Moje Dzieci,
JA JESTEM. JAM JEST Alfa i Omega, Król Wszystkich Narodów.
Radujcie się, gdyż JA JESTEM jest tutaj! Błogosławię was Moją Obecnością.
Błogosławię was Moimi Słowami Miłości i Współczucia. Błogosławię was okrywając was teraz Moim Filarem Ognia.

Zaprawdę powiadam wam teraz, szatan nie może przedstawić się wam żadnym tytułem, który oddaje Mi Cześć.
On będzie się bawił  słowami.
Może powiedzieć: „Przybywam w imię …”, ale nigdy nie wypowie „JA JESTEM … ”
Będzie próbował zwodzić wybranych.
Będzie udawał, że kocha, ale jeśli bliżej przyglądniecie się owocom jego pracy i doborze jego słów / sformułowań, rozpoznacie, że on zawsze pragnie, aby to jemu należna była wszelka chwała.
Próbuje was poniżać abyście, przeżywali okres wewnętrznego chaosu / cierpienia.
Pragnie naruszyć Pokój, który wlałem w wasze serca. Potrafi mówić o miłości, ale zwróćcie uwagę na jego motywy.
Jeśli Jego motywem jest, aby podnieść was na duchu, to przez to, chce, żebyście pomyśleli sobie, że jesteście lepsi od innych, wtedy wpadliście już w jego pułapkę.

Będzie on mówił o Miłości, ale tylko ogólnie, po to, aby sprawić wrażenie, że to on jest Miłością, jednak nigdy was nie zdoła oszukać, co do szczerości jego intencji.
Zobaczcie jaki on ma cel … Popatrzcie, czym on was kusi … promuje pobłażanie samemu sobie, samouwielbienie, samozadowolenie. Stawia się na równi z Bogiem.
Rozpoznacie go, po jego otwartości na wszelkie pytania, otwartości na unowocześnianie, oraz jego usilne dążenie / zapał, aby zmieniać naukę Kościoła.
Poszukujcie Prawdy. Prawda was wyzwoli.
On zachęca ludzi do potępienia zagubionych kapłanów.

Wydałem już polecenie Mojemu Synowi, Papieżowi Benedyktowi  XVI, aby prowadził Moje Dzieci ku Mnie.
On musi kierować Kościołem, Moją Oblubienicą. Jest On nieomylny w sprawach doktryn.
Wszystko, co dotyczy religijnych dogmatów podlega jego zwierzchnictwu.
Słuchajcie Mojego Syna! Nie wyśmiewajcie się z  Niego. Nie przeciwstawiajcie się Jemu, nawet kiedy jest atakowany przez media. Waszym obowiązkiem jest być z Nim. To Ja Go wybrałem.
Jest On odpowiedzialny za dobro ogółu, i za kierunek jaki nadaje  waszym duszom.
Módlcie się za Niego, gdyż jest prześladowany i przez to ogromnie cierpi.
Nakazuję wam, kochajcie Mojego Syna.

Nie uczęszczajcie na Mszę po to, żeby później krytykować Moich Kapłanów!
Przekraczajcie próg tej Świętej Ziemi po to, aby Mnie przyjąć!
Wszyscy księża, którzy namawiają /zachęcają Moje Dzieci, aby szły niewłaściwą / błędną drogą, będą mieli bardzo surowy sąd. Módlcie się za wszystkich kapłanów, których postawię na waszej drodze, aby przyjęli oni wezwanie do walki o Prawdę, o Miłość, o Mnie i aby byli Moimi godnymi Ambasadorami dla was.

Wzywam was dzisiaj do zrobienia rachunku sumienia, rachunku z waszych myśli, waszych słów, waszych zaniedbań i uczynków. Czy może wpadliście w pułapki szatana?
Czy nadszarpnęliście reputację jakiegoś księdza?
Czy sugerowaliście może, że wasz kapłan nie jest święty?
Czy zostawialiście Moich Synów bez ochrony modlitwy?

Powiem wam teraz. Nie waszą rolą jest osądzać.
Nigdy nie szemrajcie przeciwko księżom.
Módlcie się za tych księży, którzy błądzą. Módlcie się za nich, aby zostali świętymi.
Oni są konsekrowani. Wspierajcie ich.
Jeśli nie posłuchacie, ten brak miłości, będzie was oskarżał na waszym sądzie. Czuwajcie.
To Ja oczyszczę Mój Kościół. Odbuduję Go i od nowa uświęcę.
Niech wasze serca się nie trwożą.
Upomnę się o tych, którzy błądzą. Dopilnuję tego.
Waszym posłannictwem jest kochać i modlić się. Nigdy tego nie zapomnijcie.
Zostawiam wam Mój Pocałunek Pokoju.
Shalom

http://jabezinaction.blogspot.com/

Tłumaczył: Kayo

Komentarze 73 do “Szatan nie może przedstawić się wam żadnym tytułem, który oddaje Mi Cześć”

  1. Stop sektom said

    Wspaniali kapłani:
    bł. ks. Sopoćko
    bł. ks. Jerzy Popiełuszko
    bł. Jan Paweł II
    o. Dyrektor Tadeusz Rydzyk
    ks. prof. Tadeusz Guz
    abp. Andrzej Dzięga
    kard. Henryk Gulbinowicz
    ks. Małkowski
    ks. Garda
    ks. Bałemba
    ks. Natanek
    ks. Kiersztyn
    ks. Skwarczyński
    mój proboszcz

  2. MAK said

    Może powiedzieć: „Przybywam w imię …”, ale nigdy nie wypowie „JA JESTEM … „
    A jak rozumieć wtedy orędzie z 18 września któro właśnie tak się zaczyna.

    • Kayo said

      @Mak, troszkę ciebie nie rozumiem. JA JESTEM …jest Imieniem Boga.
      To szatan nie wypowie tego Imienia, które jest Imieniem Objawionym Mojżeszowi przez Samego Boga.

      Mojżesz… rzekł Bogu: „Oto pójdę do Izraelitów i powiem im: Bóg ojców naszych posłał mnie do was. Lecz gdy oni mnie zapytają, jakie jest Jego imię, to cóż im mam powiedzieć?” Odpowiedział Bóg Mojżeszowi: „JESTEM, KTÓRY JESTEM”. I dodał: „Tak powiesz synom Izraela: JESTEM posłał mnie do was… To jest imię moje na wieki i to jest moje zawołanie na najdalsze pokolenia” (Wj 3, 13-15).

      Objawiając swoje tajemnicze imię JAHWE (JHWH), „Ja Jestem Tym, Który Jest”, „Ja Jestem Tym, Który Jestem” lub „Ja Jestem, Który Jestem”, Bóg mówi, kim jest i jakim imieniem należy Go wzywać. To imię Boże jest tajemnicze, tak jak Bóg jest tajemnicą. Jest ono imieniem objawionym, a zarazem w pewnej mierze uchyleniem się od ujawnienia imienia, i właśnie przez to wyraża ono najlepiej, kim jest Bóg, który nieskończenie przekracza to wszystko, co możemy zrozumieć lub powiedzieć o Nim; jest On „Bogiem ukrytym” (Iz 45, 15). Jego imię jest niewymowne (Por. Sdz 13, 18). a zarazem jest On Bogiem, który staje się bliski ludziom.

      KKK 205 i 206

      • MAK said

        @Kayo ja nie oskarżam tylko pytam bo nierozumiem.
        W tym orędziu pisze pięknie, że szatan będzie się bawił słowami.
        Może powiedzieć: „Przybywam w imię …”, ale nigdy nie wypowie „JA JESTEM … „
        Będzie próbował zwodzić wybranych
        A orędzie pani Marii z 18 września zaczyna się słowami Przybywam w imię Jezusa Chrystusa.
        Tego nierozumiem, czy tam Pan Jezus się objawił czy szatan podszył. I proszę pomóżcie mi zrozumieć.

        • Kayo said

          @Mak, dobre spostrzeżenie, zainteresowała mnie angielska wersja tego zdania, chociaż nie sądzę, żeby to był oryginalny język przekazów.

          I come in the name of Jesus Christ, the Son of God the Most High. I am He
          Przybywam w Imię Jezusa Chrystusa, Syna Boga Najwyższego. Ja Nim Jestem.

          Również tego nie rozumiem…dlaczego tu Pan Jezus mówi, że przychodzi w Imię Pana Jezusa.
          Nie wygląda mi to za ciekawie….
          Duchu Święty, pomóż rozpoznać.

        • Alaude arvensis said

          Może powiedzieć to nie to samo co każde takie zdanie wypowiedziane pochodzi od podszywającego się szatana, ja to tak rozumiem.
          Nie jestem teologiem i nie wydaje werdyktu w sprawie prawdziwości lub nie danych objawień, jedynie odpowiadam na Twoje zapytanie:) może nie znaczy zawsze musi i nie znaczy, że tylko szatan może użyć tych słów.

        • Alaude arvensis said

          Nie zwróciłam uwagi na słowa przybywam w Imię Jezusa .
          Z tego wynika,że to ktoś przybywa w Imię pana a nie sam Pan , faktycznie, ale to juz może błąd tłumacza albo coś jest na rzeczy.
          Kiedyś pisaliśmy już tutaj, za przykładem św. Ojca Pio, że prawdziwe objawienie na początku wywoła niepokój a później radość, fałszywe odwrotnie. Szczegóły w książce „Ojciec Pio i szatan” Gabriela Amortha Jako potwierdzenie autor podaje dwa przykłady, objawienie się dzieciom MB w Fatimie, Maryja widząc niepokój dzieci rzekła, nie bójcie się, jestem waszą Matką. Podobna sytuacja opisana w Ewangelii miała miejsce podczas Zwiastowania, kiedy to Anioł wyrzekł do Maryi, nie bój się Niewiasto.
          Może to być jakimś wyznacznikiem dla danych orędzi, po owocach rozpoznawajmy.

        • Krzych said

          Nie rozumiem dlaczego Pan Jezus używa herbajskiego zwrotu Shalom, coś mi śmierdzą te „objawienia”;-)

        • cox said

          Dla mnie też jakoś tak dziwnie zabrzmiało te wyrażenie ,,Przybywam w Imię Pana Jezusa”, a na końcu ,,Twój Zbawiciel- Jezus Chrystus”

        • Krzych said

          Sięgnąłem do źródła, tam też jest napisane na początku „przybywam w Imię Pana Jezusa” i na końcu „Your beloved Jesus”, więc raczej nie jest to błąd w tłumaczeniu ciekawe kto wyjaśni tą sprzeczność, która praktycznie występuje w każdym liście…Nie wiem, ale ja jakoś wolę czytać inne pozycje, np. Dzienniczek siostry Faustyny to są sprawdzone książki. Nie wiadomo od kogo te „objawienia” pochodzą…

        • Kayo said

          @Krzych, piszesz, że nie rozumiesz dlaczego Pan Jezus używa hebrajskiego Shalom, wkleję tu jeszcze raz, komentarz sprzed kilku dni na temat tego słowa.

          Pan Jezus pozdrawia nas słowem Shalom na zakończenie powyższego orędzia.
          Wszyscy wiemy, że Shalom, używane jest na powitanie lub pożegnanie, wiemy, że oznacza przekazanie komuś pokoju
          ale czy tylko pokoju?

          Gdy zmartwychwstały Jezus stanął przed uczniami, którzy wystraszeni siedzieli zamknięci i powiedział: „Pokój wam!” (J 20,19) – nie chciał chyba dać im do zrozumienia, że ma pokojowe zamiary albo, że nie chce swoją osobą sprawić uczniom kłopotu… Zrozumiemy słowa Pana, gdy uświadomimy sobie znaczenie słowa Shalom.

          Hebrajskie Shalom zawiera w sobie następujące pojęcia: dobrobyt, zdrowie, spokój, bezpieczeństwo, pokój, radość, wolność, integralność, pojednanie, wspólnota, odpoczynek, doskonałość, harmonia, sprawiedliwość, prawda, komunikacja. Szalom panuje na świecie, gdy są uporządkowane wszystkie wzajemne relacje, stosunki między Bogiem a człowiekiem oraz między wszystkimi ludźmi. W słowie szalom zbiega się historia zbawienia i dzieje powszechne, spina ono jakby klamrą królestwo Boże i świat.

          Shalom jest więc potężnym błogosławieństwem.

        • lecslo said

          Zakładając ze demony przewyższają nas inteligencją to nie możliwym się wydaje taki błąd tym bardziej patrząc na treść orędzi… np to z 18 września o którym mowa:

          „Są też dusze, które rozumieją Prawdę. Robią one klasyczny błąd przy próbie zbliżenia się do Mnie. Jest im łatwo upewnić się, że gdy ich dobra materialne są zabezpieczone, mogą następnie pójść dalej na ich własnej drodze duchowej. Ale tak nie jest, jak to działa. Musicie na wszelkie sposoby chronić rodziny i swoje domy. Musicie wyżywić tych, którzy od was zależą. Po tym, przed wszystkimi ziemskimi dobrami, musicie umieścić Mnie. To będzie wasz paszport do nieba. Człowiek jest niczym bez Boga. Żadne materialne luksusy nie mogą i nie zastąpią Miłości Boga. Nie można ich zachować lub przywiązać do nich takiej samej wartości, jeśli naprawdę chcecie przyjąć Mnie w swoim sercu.”

          hmm…

    • Otwarty umysl said

      Ja tez zauwazylem ze z oredziem z 18 wrzesnia (z tego co pamietam) jest cos nie tak.
      Najpierw slowa przychodze w imie Jezusa Chrystusa wzbodzily we mnei zdziwienie.
      Potem nadeszly jeszcze inne -” Musicie na wszelkie sposoby chronić rodziny i swoje domy. Musicie wyżywić tych, którzy od was zależą. Po tym, przed wszystkimi ziemskimi dobrami, musicie umieścić Mnie. ” Zawsze myslalem ze Bog jest najwazniejszy a nie wyzywienie rodziny, jak to z pisma swietego nieraz wynikalo Ci ktorzy oddali wszystko nawet rodzine bo tego chcial Bog odzyskali wszystko a Bog im blogoslawil. Mnie tez te oredzia troche zastanawiaja, czesto niosa ze soba strach i niepokoj…

      • Ja zrozumiałam, że ziemskie dobra, to właśnie wyżywienie. Tylko ten zwrot: „Po tym”, może powinno być: „przed tym” – i to kwestia tłumaczenia. Ale nie wiem, nie wiem. Zawsze należy być czujnym, bo diabeł może się wmieszać w każdej chwili, tak jak zrobił to nie raz, chcąc zdyskredytować całość prawdziwych Objawień.

        • Mróweczka said

          Dobrze byłoby poznać tekst oryginału. Nie jestem przekonana, czy to jest akurat angielski. Tylko, że to trochę przeczy samo sobie – bo jeśli zły nie może powiedzieć wprost, a jedynie „przychodzę w Imię…”, to jak może powiedzieć na końcu „Twój ukochany Nauczyciel i Zbawiciel Jezus Chrystus”?
          Poza tym w orędziu z 18 września chodzi wg mnie o wypełnienie obowiązków stanowych- np. męża-ojca, żony-matki, a nie stawianie Pana Jezusa na drugim miejscu. Jeżeli człowiek jest w stanie duchownym, to oczywiście musi na pierwszym miejscu postawić modlitwę, ale jeżeli ma rodzinę, to jest za nią odpowiedzialny i słowa:
          „Są również dusze, które rozumieją Prawdę. Popełniają jednak podstawowy błąd, próbując zbliżyć się do Mnie. Łatwo im, po wcześniejszym zabezpieczeniu dóbr materialnych, iść następnie własną ścieżką duchową. Jednak to nie jest tak, jak robicie. Owszem, musicie zapewnić dom i bezpieczeństwo waszym rodzinom. Musicie wyżywić tych, którzy są od was zależni. Po tym jednak, przed wszystkimi innymi doczesnymi dobrami, powinniście umieścić Mnie”.
          Nie chodzi o to, żeby Pana Jezusa zepchnąć na margines, ale żeby nie dążyć do tego co nam do życia, poza zapewnieniem podstawowych potrzeb, nie jest konieczne. Ja to tak rozumiem, że nie można połączyć wygodnego życia tu na ziemi i zapewniania sobie wejścia do Królestwa Niebieskiego. Choć niestety nie jest to łatwe, bo większość z nas pragnie jednego i drugiego :-). Nauka więc jak najbardziej potrzebna i na czasie.

          Orędzie z 21 też się tak zaczyna i teraz pytanie – jak na nie patrzeć.

        • lucek said

          Jesli Pan Bog jest na pierwszym miejscu wszystko inne jest na WLASCIWYM miejscu.

        • Mróweczka said

          Jednak co racja, to racja.

  3. lecslo said

    „Wydałem już polecenie Mojemu Synowi, Papieżowi Benedyktowi XVI, aby prowadził Moje Dzieci ku Mnie.
    On musi kierować Kościołem, Moją Oblubienicą. Jest On nieomylny w sprawach doktryn.
    Wszystko, co dotyczy religijnych dogmatów podlega jego zwierzchnictwu.
    Słuchajcie Mojego Syna! Nie wyśmiewajcie się z Niego. Nie przeciwstawiajcie się Jemu, nawet kiedy jest atakowany przez media. Waszym obowiązkiem jest być z Nim. To Ja Go wybrałem.
    Jest On odpowiedzialny za dobro ogółu, i za kierunek jaki nadaje waszym duszom.
    Módlcie się za Niego, gdyż jest prześladowany i przez to ogromnie cierpi.
    Nakazuję wam, kochajcie Mojego Syna.”

    Papież dziś szczególnie potrzebuje modlitwy z racji pielgrzymki do swojej ojczyzny…

    „Powiem wam teraz. Nie waszą rolą jest osądzać.
    Nigdy nie szemrajcie przeciwko księżom.
    Módlcie się za tych księży, którzy błądzą. Módlcie się za nich, aby zostali świętymi.
    Oni są konsekrowani. Wspierajcie ich.
    Jeśli nie posłuchacie, ten brak miłości, będzie was oskarżał na waszym sądzie. Czuwajcie.
    To Ja oczyszczę Mój Kościół. Odbuduję Go i od nowa uświęcę.
    Niech wasze serca się nie trwożą.
    Upomnę się o tych, którzy błądzą. Dopilnuję tego.
    Waszym posłannictwem jest kochać i modlić się. Nigdy tego nie zapomnijcie.”

    Amen.

    • Regina said

      Pamietajmy o wsparciu modlitwenym rowniez dla Ks. Natanka, ktory wraz z Rycerzami pojechal wesprzec Papieza.

      Dostalam dzis maila o nastepujacej tresci (fragment):

      „W nocy 19.09 miałam przerażający sen. Widziałam, jak ks. Natanek
      zostaje zamordowany. Widziałam go, jak przemawiał chyba do większej
      liczby ludzi, był tylko w czarnej sutannie i wtedy usłyszałam strzał,
      tylko jeden, ale ten jeden wystarczył. Ks. Piotr osunął się z bólem na
      ziemie i już nic nie widziałam, ale miałam to niezaprzeczalne uczucie,
      że on nie żyje i wielkie ogarniające przerażenie – co my teraz zrobimy
      bez Ks. Natanka.
      Proszę cię, prześlij wezwanie do modlitwy za ks. Natanka dla wszystkich
      z grupy. Pocieszam się i mam nadzieję, że to był tylko zwyczajny sen, a
      nie przyszłe wydarzenia, ale na wszelki wypadek nie zaszkodzi modlitwa
      wstawiennicza. Niepokoję się o niego, szczególnie teraz, gdy będzie na
      obczyźnie, a wróg może to wykorzystać.”

      Przeslijcie to komu sie da bo wrog sie rozzuchwala a Berlin to jak paszcza lwa.

  4. 3pm said

    To zdumiewajace jak Duch Św. działa. Po raz kolejny treści tu zamieszczane są IDENTYCZNE z moimi przemyśleniami, niejako pewne mysli które się pojawiają znajdują niemalże natychmiast potwierdzenia z tekstami tu publikowanymi. Mam wrażenie, że jest to jakiś rodzaj kierownictwa duchowego…

    Fragment z tekstu zamieszczonego powyżej:

    „Wzywam was dzisiaj do zrobienia rachunku sumienia, rachunku z waszych myśli, waszych słów, waszych zaniedbań i uczynków. Czy może wpadliście w pułapki szatana?
    Czy nadszarpnęliście reputację jakiegoś księdza?
    Czy sugerowaliście może, że wasz kapłan nie jest święty?
    Czy zostawialiście Moich Synów bez ochrony modlitwy?”

    I muszę szczerze przyznać, że: tak, niestety ja tak czyniłem i to tutaj na blogu… informując o pewnych faktach… może błędnie zrozumiałem Słowa Pana Jezusa „Prawda was wyzwoli”…
    Myślalem, że znajomość Prawdy jest potrzebna by uzdrowić Kościół i nas jego członki, by nie iść za pewnymi modami czy nowinkami… by przestrzec przed wilkami w owczarni…
    Ale skoro Pan Bóg pewne rzeczy dopuszcza to może one są potrzebne by sie wypełnił Jego (nie mój) Plan Zbawienia… może moje myslenie było tak jak u Św. Piotra, bardziej ludzkie niż Boże… kiedy mówił do Jezusa, że „nie może to przyjść na Ciebie Panie…”, znacie również odpowiedź Pana Jezusa…

    Może tak jak BYŁO KONIECZNE, dwa tysiące lat temu, ODRZUCENIE, WYSZYDZENIE, UKRZYŻOWANIE I ŚMIERĆ JEZUSA CHRYSTUSA, KRÓLA ŻYDOWSKIEGO… tak może i obecnie jest potrzebne powtórne JEGO WYSZYDZENIE I ODRZUCENIE, JAKO KRÓLA POLSKI… by mogło nastąpić totalne zniszczenie tego co złe, by na gruzach tego zgniłego świata dokonało się ZMARTWYCHWSTANIE tego co dobre… już na wieki…

    Od dzisiaj zostawiam tę Prawdę i ocenę samemu Panu Bogu, Królowi Miłosierdzia…

    OJCZE, WSZAK NIE MOJA LECZ TWOJA WOLA NIECH SIĘ DZIEJE!
    Amen

    Proszę, POKORNIE, Miłosiernego Boga i Tych, których moje wpisy mogły dotknąć, zgorszyć czy zniechęcić o WYBACZENIE…!
    Boże wybacz mi w Swoim Miłosierdziu, jako i ja Im wybaczam moje zgorszenia i zwątpienia…!
    Amen

    Za Tych Pasterzy (Biskupów, Kapłanów), będę się więcej modlił… w Godzinie Miłosierdzia!
    W ich intencji ofiaruje również Spowiedź Świętą!
    Jezu Ufam Tobie!

    W naszych upadkach…
    W naszym błądzeniu…
    W naszym braku miłości…
    W naszej pysze i braku pokory…
    W codziennym przekreślaniu miłości własnej…
    W szukaniu Prawdy…
    W szukaniu i wypełnianiu Twojej Woli…
    W głoszeniu Twego Królestwa…
    W Miłości Ciebie i Bliżniego…

    Króluj Nam Chryste!
    Zawsze i wszędzie!

    • Alaude arvensis said

      piękne świadectwo, piękne owoce nawracania się wędrówki w drodze ścieżkami Pana, teraz już rozumiesz Zbyszku, że to nie fałszywa pokora każe bronić Kapłanów:) dziękuję Bogu za tę łaskę, którą otrzymałeś.

      • 3pm said

        Rozumiem… rozumiem… mam nadzieję, że Pan Bóg z tego wyprowadzi Dobro… tym się pocieszam…

        Ja też Panu Bogu za Tę Łaskę dziękuję i za Ciebie i za Was wszystkich!

        Otocz Panie Boże Wszystkich Kapłanów i wszystkie Swoje Dzieci Tarczą Swekj Opieki!
        Amen

  5. młody said

    Niestety szatan siedzi w niemieckich biskupach ktorzy dzisiaj „witali” w ojczyżnie a raczej niewitali papieża Benedykta XVI .Bylem w szoku jak papież Benedykt podszedl do biskupów niemieckich podal rękę i 8 z nich niepodało mu reki nawet nie patrzyli na niego.To jest niebywałe poniżenie ojca św.To jest oznaka buntu i nieposłuszeństwa wobec nastepcy Św.Piotra.Automatyczna ekskomunika.I niech ktoś teraz powie z tych pseudokatolickich krzykaczy że ks. Natanek wymyśla bajeczki.Oto tylko jeden z wielu dowodów na nieposłuszeństwo i podział w Kościele.Skandal!!!

    • Właśnie zamieściłam prośbę o modlitwę za Papieża, jest w temacie o Sokółce.

    • 3pm said

      Wiedziałem, że zły nie odpuści na długo i zaraz kogoś sprowokuje… skoro mi łuski spadły z oczu to na pewno przywali z innej strony…. 🙂
      I proszę Młody, Ty się pojawiłeś… no jakoś mnie to nie dziwi… oczywiście, że to musiałeś być Ty, z którym właściwie we wszystkim się zgadzam… 🙂
      Ale oprócz jednej rzeczy, od dzisiaj… coś się we mnie zmieniło, dzięki Bogu (patrz mój wpis wyżej)…

      I nie chodzi mi o to, że nie masz racji…. MASZ RACJĘ I TAKIE SĄ FAKTY… i zapewne Oni tak myślą, jak napisałeś itd. itp.
      Tylko pytanie najważniejsze , które dzisiaj do mnie W KOŃCU dotarło jest: co ty (ja, my) z tą prawdą i z tymi faktami zrobimy dalej…

      CZY DAJĄC ŚWIADECTWO ZŁU I DE FACTO GŁOSZĄC JE DALEJ, PRZYCZYNIMY SIĘ DO WZROSTU KRÓLESTWA BOŻEGO W INNYCH, CZĘSTO JUŻ POGUBIONYCH i MALUCZKICH…?!

      A może zamiast wzrostu wiary… przyczynimy się do utraty ich wiary, już i tak kruchej i nadwątlonej… i całkowitego ich odejścia od Kościoła i w konsekwencji od Boga…?!

      Ja od dzisiaj postanowiłem: GŁOSIĆ TYLKO KROLESTWO BOŻE, CZYLI MÓWIĆ TYLKO O MIŁOŚCI I DOBRU POCHODZĄCYM OD JEZUSA CHRYSTUSA!!!

      Głoszenie królestwa szatana, czyli królestwa grzechu, zła i pychy nie jest moim powołaniem… a dostrzeganie zła i o nim publiczne informowanie… staje się jego głoszeniem….

      Odpór i tamę złu będę stawiał przede wszystkim na drodze jego przepływu, czyli żeby za mnie i przeze mnie zło się już nie przedostawało… czyli będę milczał (publicznie) a napominał w znany sposób ewangeliczny… o czym tu już wiele razy dyskutowaliśmy…

      ZŁO JAKIE JEST I JAKIE ZAPEWNE BĘDĘ DOSTRZEGAŁ, BĘDĘ SIĘ STARAŁ DOBREM ZWYCIĘŻAĆ, CZYLI PRZEDE WSZYSTKIM MODLITWĄ!!!

      Taka jest nie tylko moja pokuta i zadośćuczynienie za powielane i roztrząsane przeze mnie do tej pory zło… ale taka jest przede wszystkim OGROMNA POTRZEBA MOJEGO SERCA, którą Pan mi dał dzisiaj odczuć!

      Taka paplanina o tym kto z kim i co… nie różni się niestety niczym od tego co robią (przeważnie) baby pod kościołem i przez telefon… wszystkie baby proszę o wybaczenie… 😉

      Wyśmienicie pokazują to wszystkie tabloidy, portale plotkarskie i rozmowy towarzyskie…

      Kardynał Wyszyński namawiał nas do czegoś takiego: że jeżeli nie możesz o bliźnim powiedzieć czegoś dobrego, to lepiej nic nie mów…

      Wiem, że to trudne ale z Bożą Łaską dam(y) radę! 🙂

      Ćwiczenie praktyczne: zamiast pisać co zrobiło zło… NAPISZ JAKIŚ NAJWAŻNIEJSZY PRZEKAZ DOBRA z tej wizyty!

      Pozdrawiam serdecznie!

      Króluj Nam Chryste!

      Czyli Tylko Dobro Zawsze i Wszędzie! 🙂

      • Alaude arvensis said

        Oby wszyscy tak pojęli Miłość Chrystusa.
        To nie jest fałszywa pokora, to jest miłość do Boga, która pozwala widzieć tylko przez pryzmat Bożego, kochającego serca,a to, co niedoskonałe zostawia Bogu, by On we Wszechmocy swojej to przemienił.
        Jeśli wszyscy zrozumiemy,że mamy postrzegać tylko dobro, zło odpadnie, nie wiadomo kiedy, bo nie będzie miało racji bytu:)
        Dlatego od pierwszych wypowiedzi Ks. Michała, który tu pisywał swego czasu podzielałam jego zdanie.
        Pozdrawiam wszystkich i proszę o modlitwę w pewnej bardzo ważnej Bogu wiadomej intencji.,za osobę,bardzo doświadczaną przez życie, która bez naszego wsparcia nie da sobie rady.
        Bardzo proszę o wsparcie modlitewne,za mnie, bym zdołała jej pomóc i za te osobę.
        Bóg zapłać.

      • młody said

        Jezeli chodzi o to co napisalem to cieszę sie ze to napisalem.Trzeba uświadamiać ludziom zgniliznę hierarchów koscielnych i ich nieposłuszeństwo wobec ich zwierzchnika-papieża.Nie wszyscy o tym wiedzą dlatego należy im to pokazywać.Niech ludzie w koncu otworzą oczy i nie dają sie manipulować przez fałszywych proroków.

        • Może przyjdzie czas, że zrozumiesz, oby nie było za późno.

        • Przedpokój said

          Młody, jeżeli dalej chcesz być zakonnikiem, to sugeruję wybrać taki, w którym składa się śluby milczenia.

        • Cudne 🙂

        • Dzieckonmp said

          Nie dokuczajcie młodemu. On jest dobrym człowiekiem.Nigdy nie będziemy identyczni w myślach . Nawet nie wiem czy by to dobrze było.

        • Czy ktokolwiek stwierdził, że Młody, to zły człowiek – nigdy bym się nie odważyła kogokolwiek nazwać złym człowiekiem.

        • 3pm said

          Mlody!

          Jak wiesz, to się z Tobą absolutnie w tym zgadzałem… i jak pewnie czytałeś tutaj, nie raz o takich sprawach sam pisałem… do dzisiaj…

          TYLKO PRAWDA!
          PRAWDA MUSI UJRZEC ŚWIATŁO DZIENNE!
          PRAWDĘ MUSZĄ ZNAĆ WSZYSCY!
          TYLKO PRAWDA NAS I WAS WYZWOLI… znamy to, prawda?! 😉

          Pierwsza sprawa… PRAWDA

          Czy na pewno znasz prawdę… a jeżeli nawet to:
          Czy sama prawda, podana bez miłości,
          bez umiejetnego sposobu jej podania,
          bez znajomości odbiorcy tej prawdy,
          bez uprzedniego przygotowania odbiorcy tej prawdy wraz z póżniejszym pozostawieniem samego sobie odbiorcy tej pradwy… z ta prawdą…
          bez jej dalszego komenatrza…
          czy jesteś pewien, że taka prawda, która dotyczy materii grzechu, pychy i zła…

          CZY TAKA PRAWDA,
          TAK PODANA PRAWDA,
          MOŻE ZRODZIĆ DOBRE OWOCE…

          I druga sprawa… BÓG OJCIEC

          Wiesz co do mnie dzisiaj dotarlo…
          Skoro ja o tym wiem…
          TO PAN BÓG (NASZ OJCIEC) TYM BARDZIEJ O TYM WIE… o tej prawdzie…

          To Pan Bóg wiedział o tym już wcześniej, przede mną…
          To Pan Bóg wie pewnie i jeszcze więcej niż ja wiem…
          To Pan Bóg wie pewnie jeszcze takie rzeczy o których ja jeszcze nie wiem…
          To Pan Bóg wie jeszcze o takich rzeczach, o których ja jeszcze nie wiem i nikt sie nigdy nie dowie…

          I co?
          I to, że On i tylko On – Bóg Ojciec zna PRAWDĘ i całą prawdę i tylko prawdę!
          I to, że tylko On na pewno wie co robi!
          I to, że tylko On wie jak, kiedy i w jaki sposó do swoich dzieci dotrzeć!
          I to, że tylko On jest wszechwiedzący, wszechmogący a przy tym jest zdecydowanie bardziej miłosierny niż sprawiedliwy…. czym się ZNACZNIE od nas różni…

          Konkluzja z połączenia tych dwóch spraw:

          Od sądzenia i karania w domu jest OJCIEC a dzieci mają się kochać i sobie pomagać a nie się wyzywać… 🙂

          Jeżeli nie podoba się Tobie zachowanie Twojego Brata to „poskarż” się Ojcu (Bogu) i proś za swym bratem u Niego… TO SIĘ NAZYWA MODLITWA!
          A nie chodź po sąsiadach i po ulicy i nie rozgłaszaj grzechów i słabości swego brata wrogom waszej rodziny…
          Jak powiesz Ojcu to wystarczy, On będzie wiedział co z tym zrobić i to NA PEWNO zrobi…!!!

          Nasz Ojciec jest najmądrzejszy na świecie, nasz Ojciec chce być z nas dumny i kocha nas tak jak nikt inny na świeice!
          Nasz Ojciec z Miłości do nas oddał życie Swego Pierworodnego i Jedynego Syna by nas usynowić!
          Nasz Ojciec Jest Wszechmogący!
          Wierzysz w to?!

          Czy chcesz być taki jak nasz Ojciec?!
          Czy chcesz aby On był z nas dumny?!

          Pewnie, że chcesz i ja też!

          Dlatego słuchajmy co mówi do nas nasz Ojciec!
          A on mówi, że bardziej Miłosierdzia pragnie niż ofiary i żeby mieć miłośc wzajemną i dobro!
          Tam spotkasz Boga Żywego!
          A to znaczy o wiele bardziej niż cale prawo i prorocy!

        • młody said

          Pewnie bo lepiej milczec i niech sie dzieje co chce nie?Nie rozumiem ludzie waszego postępowania.Milczac skazujecie wiele tysiecy a nawet milionow dusz na potepienie poniewaz oni ida zaslepieni za falszywywymi nauczycielami.Nasza powinnością jest ostrzeganie ludzi przed zagrożeniami ze strony antykościoła i jego „pasterzy”.Co do zakonu to wybiore taki ktory pomaga ludziom.Nie bede robil zadnego fermentu bez potrzeby ale jezeli zobacze cos bardzo niepokojącego na pewno milczec nie bede.Najwyżej mnie wyrzucą.

        • Młody, zacytuję siebie, tak odpowiedziałam Lecslo:

          „Lecslo, zgadzam się, pytanie „ile czasu spędziłeś na modlitwie za tą osobę” ? jest bardzo istotne. Tak – brak krytyki osoby, ale o czynach można i trzeba rozmawiać. Nie można przechodzić obok zła, które widzimy obojętnie. Aby najlepiej i najprościej wytłumaczyć moje zdanie, przytoczę przykład Radia Maryja – ta rozgłośnia nie krytykuje, nie wyzywa od masonów, nie potępia – ona informuje i Bogu niech będą dzięki za to. Drugi przykład: ks. Natanek – mówi prawdę, informuje, wzywa do modlitwy, pokuty, a też nie potępia, ba nawet gani tych co źle mówią o innych. Myślę, że tym razem się zrozumieliśmy.”

        • młody said

          Bledem jest nie krytykowanie ludzi i ich zachowania.takie jest moje zdanie.Nikomu nie narzucam swoje toku myślenia.Ja myśle tak jak myśle i tak juz zostanie.Pozdrawiam.

        • Przedpokój said

          @Młody
          Piszesz, że błędem jest nie krytykowanie ludzi i ich zachowania. Powiedzmy, że się z Tobą zgodzę.
          Tylko jednego nie rozumiem i rad bym byś mi to po głębszym namyśle dodatkową solucją objaśnić raczył. Jaki sens będzie miało to słuszne, prawe i właściwe krytykowanie inny ludzi, jeżeli ci „inni ludzie” będą reagowali na krytykę dokładnie tak samo jak Ty, czyli „ja myśle tak jak myśle i tak już zostanie”?
          Pozdrawiam

        • Tak zdecydowanie różnimy się w poglądach.

      • Kayo said

        Podobnie jak ty 3pm, ja również przeżyłam „nawrócenie” aby nigdy przenigdy nie krytykować żadnego kapłana.Powiem wam jak to było, gdyż może po tych słowach, ktoś z czytających podejmie taką samą decyzję jak 3pm czy ja.
        Pisałam już kiedyś, że znam pewną staruszkę, której całe życie naznaczone było i jest nadal wielkimi cierpieniami,
        jej jedynym celem życia jest pomagać innym tzn wyszukiwać osoby, które potrzebowałyby jakiejkolwiek pomocy, od rozmowy o latach młodzieńczych z nieznajomym żebrakiem spod sklepu i niby przy okazji da mu to i tamto do zjedzenia, gotowaniu i zanoszeniu potraw ludziom wcale nie biednym ale np pracujacym, bo jest jej ich żal, że przyjdą z pracy i będą głodni zanim sobie coś przyrządzą, dla biednych rodzin to już wychodzi sama z siebie, żeby dogodzić, nie wspomnę już o fizycznej pracy przy kościele itd, itp Wyliczaniu nie byłoby końca.

        Dlaczego ten wstęp? gdyż chcę powiedzieć, że pani ta słyszy od wielu lat i jeżeli Pan Jezus poleci, zapisuje ich rozmowy.
        Otóż….jakiś czas temu, podczas naszych rozmów ponarzekałam jej często o znanym mi księdzu, co to on robi a nie powinien lub czego nie robi a powinien….Znamy to, prawda?
        Któregoś dnia pani ta powiedziała mi takie słowa.

        Pan powiedział: „niech Kayo nie krytykuje swojego księdza, bo mu tym SZKODZI”

        W jednej chwili zrobiło mi się zimno i gorąco, ugięły mi się kolana…zrozumiałam … ból w klatce ogromny,
        nie wiesz jak przepraszać, wstyd jest niesamowity, a wstyd na ziemi jest niczym w porównaniu ze wstydem gdy staniemy przed Panem.

        To były słowa do mnie skierowane, ale może przeze mnie do wszystkich, którzy w tej kwestii mają coś na sumieniu.
        „Niech ……………………. nie krytykuje swojego księdza, bo mu tym szkodzi.”

        Ta pani to moja mama.

        • Piękne świadectwo i bardzo potrzebne.

        • cox said

          Świadectwo piękne, ale czy oznacza to, że mamy nic nie mówić o złych czynach księzy?

        • Faktom nie da się zaprzeczać, zawsze wyrażać się z szacunkiem należnym Ich stanowi. Wydaje mi się, że o faktach można pisać, przytaczać wypowiedzi, ale nie pisać/mówić, że ten to mason, a ten, to taki czy owaki. Jeżeli jakiś arcybiskup, publicznie wypowiada się o jakimś zjawisku w mediach, to nie jest to tajemnicą i można komentować to wydarzenie, ale nigdy nikogo nie potępiać – czyny tak, osobę nigdy.

        • lecslo said

          Super mama 🙂 Moja też jest super chociaż Bóg nie zwraca się do niej tak jak do Twojej, ale ja nie o tym.
          To co tu poruszyliście to rzecz z która borykam się już od dłuższego czasu. Magdaleno-Zofio piszesz że czyny potępiać nigdy osobę i dla mnie to oczywiste, jednak krytykowanie innych jest jak nałóg ( widzę po sobie )… Zastanawiam się czy najlepszą postawą nie jest przypadkiem brak krytyki… Jedno pytanie powinien sobie zadać krytykujący kogokolwiek: „ile czasu spędziłeś na modlitwie za tą osobę” ?

        • Lecslo, zgadzam się, pytanie „ile czasu spędziłeś na modlitwie za tą osobę” ? jest bardzo istotne. Tak – brak krytyki osoby, ale o czynach można i trzeba rozmawiać. Nie można przechodzić obok zła, które widzimy obojętnie. Aby najlepiej i najprościej wytłumaczyć moje zdanie, przytoczę przykład Radia Maryja – ta rozgłośnia nie krytykuje, nie wyzywa od masonów, nie potępia – ona informuje i Bogu niech będą dzięki za to. Drugi przykład: ks. Natanek – mówi prawdę, informuje, wzywa do modlitwy, pokuty, a też nie potępia, ba nawet gani tych co źle mówią o innych. Myślę, że tym razem się zrozumieliśmy.

        • cox said

          Ja modlę się za tych którzy niszczą Kościół, masonów. Modlę się też za mojego proboszcza (wierzcie mi- czasem przychodzi mi to z wielkim trudem), za swojego biskupa także, choć najczęściej nie zgadzam się z tym co robi, ale oddaję to Bogu.

        • KRYSTYNA said

          LIST OTWARTY DO KAPLANÓW KOŚCIOŁA KATOLICKIEGO
          KS.PIOTRA NATANKA

          http://www.piotrnatanek.pl/list-otwarty-do-kaplanow-kosciola-katolickiego

      • Ewa Barbara said

        Ciesze sie bardzo,ze to napisales @ 3pm,
        Doznalam tego samego co ty przemyslenia.
        Miesiac temu rozmawialam z moja siostra mieszkajaca w Krakowie.
        Wraz z mezem pielgrzymowali do Czestochowy i oboje byli zachwycen faktem,
        ze mogli uscisnac dwukrotnie dlon kardynala Dziwisza,
        raz w Krakowie przed wyjsciem,a drugi w Czestochowie.
        Mialam juz na koncu jezyka powiedziec im pare slow o masonerii w Kosciele,gdy nagle stracilam glos i przyszlo opamietanie.
        Kim ja jestem,ze moge mowic i osadzac innych…
        Zamilklam i z pokora dzielilam ich radosc.
        Bramy piekielne nie przemoga Kosciola,
        Pozostaje w modliwie za wszystkich Kaplanow,ci najbardziej grzeszni najwiecej jej potrzebuja.
        Szczesc Boze wszystkim czytelnikom!

    • Regina said

      Mlody, sprawdzilam na nagraniu video z przywitania Benedykta XVI i jakos nie widze aby Biskupi nie podawali reki Papiezowi, zreszta zobacz sam jeszcze raz:

      http://www.tv-trwam.pl/index.php?section=b16n

      od 8´15´´

      a moze mialo to miejsce pozniej, poza tym przedstawionym fragmentem, jakas inna grupka Biskupow? Niemozliwe…

      • młody said

        To jest jakis skrocony film.Na zywo wyraznie bylo widac jak biskupi nie podają ręki papieżowi a nawet nie patrza na niego.

        • Regina said

          Straszne, jesli tak zrobili to musi w nich diabel siedziec.

        • Patriota said

          Hmm ja oglądałam powitanie i jak dla mnie ten filmik nie jest skrócony choć oczywiście mogłam czegoś nie zauważyć ale wydaje mi się, że przesadzasz troszkę. pozdrawiam 🙂

  6. Jakub Krzeminski said

    Bog jest najmadrzszym, zadne Jego Slowo nie jest przedmiotem dyskusji, – dopiero komentowania przez tych, kto ma na to prawo, czyli ksiezy.
    Ku nieszczesciu, mamy w naszym Sw. KK zbyt za duzo czlonkow V kolumny masonerii, takich jak Dziwisz, Pieronek itd. Owszem, mamy znalazc w wewnetrzu swych serc mocy na to obys sie modlic za tymi konsekrowanymi najciezkimi grzesznikami. Tak mowi Pan Bog.
    Lecz uswiadomic sobie ze oni sa grzesznicy, tez jest waznym. Szukamy u kaplanow ratunku od niszczacego ciezaru naszych wlasnych grzechow. Ale niech mi ktos powiedzi: jaki ratunek mozna odzyskac u pogardliwego, podstepnego, podlego i zlosliwego starego masona Dziwisza?! U agenta Cappino – on zas PRYMAS POLSKI?!! U Pieronka, rowniez dawniego agenta SB? Jakie blogoslowienstwo, jakie poparcie duchowe mozna znalazc u takich? Co procz pocalunka Judasza?!
    Ks. Natanek sprawiedliwie konstatuje ze to sa zdrajcy Sw. KK, nauki Chrystusowej, Samego Boga. Tak, sa konsekrowani. Ale jak moge wspierac zdrajce? Masona?! To mi nie do zrozumienia oraz zaakceptowania.
    Modlic sie za nimi – tak.
    Jak sie modla za nieprzyjaciol.

    • Nie dałam rady doczytać do końca.

    • Przedpokój said

      Ehhh Kubuś Kubuś….
      Twój patron – niejaki św Jakub Apostoł, jak wieść gminna niesie, tuż przed swym ścięciem, ucałował z radością swego kata, a ten tak tym ujęty i wzruszony nawrócił się na chrześcijaństwo by w niedalekiej przyszłości również męczeńską śmierć za wiarę ponieść.

      Jeżeli ta historia do Ciebie nie przemawia, to niech przemówi Pismo. „kto z was jest bez grzechu niech pierwszy rzuci w nią kamieniem”, czy też „Czemu widzisz drzazgę w oku swego brata, a nie dostrzegasz belki we własnym oku”.

      Wymieniasz hierarchów, bez tytułów (no już pal licho te wszystkie tytuły, ale chociaż samo „ks” przez palce by Ci przeszło) i łajasz sobie frywolnie jakbyś gówniarzy na apelu szkolnym naganą do porządku przywoływał. Ktoś ty taki, że Ci tak wolno?

      Piszesz „pogardliwego, podstepnego, podlego i zlosliwego starego masona Dziwisza?!”, a skąd wiesz, że nie biednego, uwikłanego i prowadzonego niczym kundel na smyczy przez większych i bardziej podstępnych niż możesz przypuszczać. Kto dał Ci władzę sądzenia? Skąd wiesz, że tego czy innego, który „umoczył” przed nawróceniem i stanięciem w prawdzie nie powstrzymuje paraliżujący strach, że tacy jak Ty sędziowie zamiast przyjąć syna marnotrawnego zeżrą go żywcem, zdzierając gardła w triumfalnym okrzyku „już dawno rozgryzłem żeś ty taki siaki owaki”.

      A ksiądz Natanek którym się na koniec tak ochoczo podparłeś, wiesz jak mówi o blogerach, którzy wypowiadają się w takim tonie o kard.Dziwiszu?
      Myślę, że nie wiesz to Ci powiem – „Psy zbolałe!”

      Piszę niby do Ciebie, leczy tyczy się to po trochu każdego w różnym stopniu, mnie również.

      Pomału, małymi krokami sam coraz częściej gryzę się w język by – może i słusznej krytyki, nawet jak to się ładnie mówi „w duchu miłości” pod adresem osób konsekrowanych nie wypowiadać, a temat wątku poważnie sprzyja refleksji podobnej do niektórych wyżej opisanych, aby – kolokwialnie mówiąc – zamknąć japę na cztery kłódki, a kluczyk utopić w sadzawce, jeżeli chodzi o krytykę Kościoła i duchowieństwa.

      Tak więc przynajmniej w tym wątku darujcie sobie te pohukiwania, bo Wy konsekrowani nie jesteście i w razie potrzeby „w duchu miłości” złajam Was bez litości 😉

      • 3pm said

        Ad Przedpokój:

        Masz rację, to prawda!
        No cóż… jako neofita ( w tym względzie) dodam tylko AMEN! 🙂

      • Jakub Krzeminski said

        Niestety przekonalesz mnie dopiero w tym ze moje zdanie jest przynajmniej nie bez racji (owszem nie licze owego zupelnie slusznym, jakim jest dopiero Zdanie Boze).
        Mowisz o krytyce Kosciola i duchownych w mym wypadku a z mej strony? Zupelna bzdura. Wczesniej czy pozniej kazdy z nas bedzie miec jako najwiecej precedensow zeby sie przekonac: z masoneria w Kosciele walcza NIE DOPIERO przez modlitwe za nimi. I Pan bral w reke sznur, i nie tylko sie modlil za handlarze w Swiatynie Jerozolimskiej. I Patron moj Swiety, Ap. Jakub, czasem dosc twardym byl! A w Jerozolmie innym byc nie wolno i dotychczas :)).
        Zrozumiej Pan: nalezacy do masonerii PRZESTAJE byc nie tylko kaplanem, arsykaplanem – katolikiem! To BYLY katolik, a OBECNIE wyznawca szatana, ktory zdradzil Boga, Wiare i Braci z Siostrami. Oraz swe swiecenie kaplanskie oraz biskupie i kardynalskie – bo w loze zlozyl przysiege szatanowi. Przeto PRZESTAJE i jego konsekrowanie.
        Pytasz, skad wiem ze Dziwisz jest mason, zlosliwy, podly, podstepnym? Odpowiem: wiem to tak, jak wlasne imie, z mego wlasnego zycia, na wlasnym doswiadczeniu i na losie znajomych uczciwych kaplanow, ktorych wiem nie jeden dzien, a nawet rok. Wiem oraz kreatur dziwiszowskich… I wiecej niz sie chcialoby.
        I jeszcze: obejrzyj no Pan nagrania z Mszy pogrzebalnej w Koscielie Mariackim w dniu pogrzebu Pary Prezydenckiej. Popatrz no jak najuwaznie w twarz Dziwisza, w oczy jego za warstwami tluszczu. Dobrze popatrz, a potem powiedz: czy za duzo uwidzialesz tam smutku nie prostego nawet ludzkiego – smutku pasterza? Jest taki, czy wiesz…
        Oraz Ks. Natanek, ktorego bardzo szanuje jako wspanialego kaplana: jesli powiedzi mi cos takiego o „psach zbolalych” – wiem, co Mu wtedy odpowiem. I bez zadnego wzgledu na moj ogromny dla Niego szacunek, mozesz Pan powierzyc. Zreszta mam pewnego watplywu ze takiego uslysze od o. Piotra… Lecz jesli uslysze – no coz, i On ode mnie cos takiego uslyszy… 🙂
        Moim zdaniem konsekrowany to z pierwszej koleji SLUZACY – Bogu i blizniemu. A tacy, jak Dziwisz i Pieronek, przestali sluzyc Bogu i bratu swemu, przeto pisze jego nazwisko bez tytulow. Nie, jeden jego tytul – prawdziwy – moge jednak podac: Rycerz Kolumba.

        Slowem – chcialesz zlajac, a naprawde pochwalilesz.

        Szczesc Ci Boze!

        • Barbara said

          Zaoceanowski „syndrom miłości” echa.
          Boże zmiłuj się!

        • cox said

          Nie wiem, czy kard. Dziwisz jest masonem, czy nie, ale wiem jedno. To jest osoba konsekrowana, to jest kapłan i choćby nie wiem jak bardzo bądził to do końca życia pozostanie księdzem! Można go krytykować za różne czyny, ale przede wszystkim trzeba się za niego modlić!

        • Jakub Krzeminski said

          JEDNOZNACZNIE: trzeba STALE sie modlic za Dziwisza i wszystkich innych odstepnikow, w purpurze i nie. Dla Pana Boga nic nie ma niemozliwego. Mam nadzieje ze przez Laske Panska ci nieszczesnicy otrzymaja mozliwosc dla szczerej pokuty i nawrocenia. Mimo tego ze sa juz dosc daleko od Boga… Lecz powtarzam – nie ma niemozliwego dla Boga!
          Szczesc Boze.

  7. Adi said

    Hej! Czy Pan Bóg podpisalby się „Schalom”?
    Czy jest znane źródło tych informacji? Kto je otrzymuje? Kto jest wizjonerem?

    • Kayo said

      Hebrajskie słowo SHALOM, zawiera w sobie następujące pojęcia: dobrobyt, zdrowie, spokój, bezpieczeństwo, pokój, radość, wolność, integralność, pojednanie, wspólnota, odpoczynek, doskonałość, harmonia, sprawiedliwość, prawda, komunikacja. Szalom panuje na świecie, gdy są uporządkowane wszystkie wzajemne relacje, stosunki między Bogiem a człowiekiem oraz między wszystkimi ludźmi. W słowie szalom zbiega się historia zbawienia i dzieje powszechne, spina ono jakby klamrą królestwo Boże i świat.
      SHALOM jest więc potężnym błogosławieństwem.

      Pod przesłaniem jest link, w którym można znaleźć informacje, o które pytasz.
      Króluj nam Chryste

  8. MAK said

    Schalom nie ale Shalom tak i owszem!

    A teraz zapraszam na:
    Homilia Ojca Świętego Benedytka XVI podczas Mszy świętej na Stadionie Olimpijskim w Berlinie
    http://www.radiomaryja.pl/artykuly.php?id=1139141

    „Niektórzy, spoglądając na Kościół, zatrzymują się na jego aspekcie zewnętrznym. Kościół jawi się wówczas tylko jako jedna z wielu organizacji w społeczeństwie demokratycznym, w którym – zgodnie z jego normami i przepisami – nawet postać tak trudna do zrozumienia jak „Kościół” winna być następnie oceniana i traktowana. Jeśli później dochodzi jeszcze bolesne doświadczenie, że w Kościele są ryby dobre i złe, pszenica i kąkol, i jeśli spojrzenie zatrzyma się na rzeczach negatywnych, wówczas już się nie dostrzega wielkiej i głębokiej tajemnicy Kościoła”

  9. Adi said

    Uwaga! Co do tych budzących wątpliwości ostrzezeń – powródzcie do ostrzeżenia nr 10 z 15 listopada 2010 roku. Tu znajdziecie odpowiedź. Niech Duch Św. nas prowadzi.

  10. Adi said

    Proszę zwródzcie uwagę w jaki sposób zaczynają sie te orędzia np.: „Moje Dzieci,
    JA JESTEM. JAM JEST Alfa i Omega, Król Wszystkich Narodów” i porównajcie z orędziami wizjonerki z Europy. Dziwne, ze w tych „Shalom” brakuje słów jak np.: „Wszechmogący, Stwórca Wszechświata, Stwórca Człowieka…”! Czy Bóg błogosławiłby nas słowami współczucia? I nazywałby Papieża swoim synem czy raczej Namiestnikiem? To dziwne. Dlatego módlmy się gorąco o rozeznanie.

  11. szach said

    Najważniejsza w życiu jest miłość i tylko z miłości będziemy sądzeni. Dlatego ja i wielu z was ,jak widzę, staram się miłować Kościół i nie mówić złych rzeczy publicznie o nim i Jego kapłanach, nie wspomnę o O.Świętym. Uważam to za grzech i jak wielokrotnie tu pisałam, dawanie do ręki argumentów wrogom Kościoła więc i moim własnym wrogom. Tylko głupiec szuka noża i daje go atakującemu go. Dlatego jasno i wyraźnie trzeba rozróżniać ,co dozwolone a nawet wskazanie,a co niedopuszczalne dla katolika. Jeśli biskup publicznie głosi pogląd nie licujący z katolicyzmem, to publicznie ten pogląd piętnować trzeba ,dyskutować o nim ,krytykować,potępiać nawet. Ale rozpisywanie się o słabościach kogokolwiek,grzeszkach, zaniedbaniach, to grzech. To stawianie takiej osoby w złym świetle ,a przecież tylko nawiązując relację miłości z tą osobą, można docierać do jakiejkolwiek prawdy o niej . Jeśli kogoś nie lubimy, to rażą nas u niej drobiazgi, na które u sympatycznych nawet nie zwrócili byśmy uwagi. Podobnie jest też z narodami. Jak możemy poznać prawdę o nich, ich historii, trudach dziejowych .Co spowodowało to,że są tacy dziś ,jakie losy, doświadczenia dziejowe.
    Weźmy np takie zachowanie przy powitaniu papieża. Patrzyliśmy nieraz ,jak JPII był witany w Polsce, kto ucałował pierścień ,a kto nie… Nie ucałował- wróg… Ale przecież nie wiemy,jak na wzruszenie ktoś reaguje, może nawet zapomniał jak się nazywa i stał jak cielę? Jeden mógł ucałować choć sercem był daleko, drugi sercem blisko ,stał jak we śnie. To tylko teoretyczne rozważanie, ale właśnie obrazujące,że nie znamy serca ,jak możemy potępiać.
    Ja jestem przeciwnikiem rozsiewania złych wieści o kapłanach, Kościele. Z tego dobrych owoców być nie może. I tak wszyscy wkoło mający o wiele donośniejszy głos-wrogowie Kościoła- krytykują,pouczają,wyciągają na światło dzienne wszystkie słabości wyznawców Chrystusa, wymyślają i ośmieszają. I mamy jeszcze sami się biczować ,kiedy już nawet na odkłamywanie tego nie starcza czasu i sił ? Raczej piszmy o tym co dobre,choć to mało poczytne dzisiaj. Dobro siane ,do nas wróci zwielokrotnione, zło- również wróci zwielokrotnione. Wybór należy do nas. Choć P.Jezus wiedział,że Judasz podbierał z kasy pieniądze,nigdy nie mówił do apostołów by na niego uważali,trzymali się z daleka, bo to złodziej. Zawsze myślmy,jak postąpili by święci na moim miejscu. Co by zrobił JPII,
    św. Faustyna,św. Maksymilian,św.Tereska…
    Pozdrawiam wszystkich Franciszkańskim zawołaniem:
    Pokój i Dobro!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.

 
%d blogerów lubi to: