Dziecko Królowej Pokoju

Pokój musi zapanować pomiędzy człowiekiem i Bogiem, a także między ludźmi

  • Królowa Pokoju

    Królowa Pokoju
  • Uwaga

    Strona używa plików cookies które zapisują się w pamięci komputera. Zapisywanie plików cookies można zablokować w ustawieniach przeglądarki. Dowiedz się o tych plikach http://wszystkoociasteczkach.pl
  • Propozycja chronologiczna

    • Rok 2019 – Kryzys Rumunia
    • Rok 2020 – fałszywe traktaty pokojowe
    • Rok 2021 – Papież jedzie do Moskwy
    • Rok 2021 – Wojna
    • Rok 2022 – zwycięstwo komunistyczne
    • Rok 2023 – 10 królów
    • Rok 2024 – Antychryst
    • Rok 2025 – Sojusz z wieloma
    • Rok 2025 – Synod
    • Rok 2026 – Henoch i Eliasz
    • Rok 2028 – Ohyda spustoszenia
    • Rok 2029 – Ostrzeżenie
    • Rok 2030 – Cud
    • Rok 2031 – Nawrócenie Izraela
    • Rok 2032 – Kara
    • Rok 2032 – Odnowienie świata
    • Rok 2033 – Exodus
    • Rok 2034 – Zgromadzenie w Jerozolimie
    • Rok 3032 – Gog i Magog
    • Rok 3213 – Koniec świata
    • Nowe niebiańskie Jeruzalem.
  • Ostrzeżenie

    13 kwietnia 2029
    7,5 lat pozostało.
  • Logowanie

  • Odwiedzają nas

    Map

  • Maryjo weź mnie za rękę

  • Jezu Maryjo Kocham Was

LITANIA DO WSZYSTKICH ŚWIĘTYCH

Posted by Dzieckonmp w dniu 1 listopada 2011


Ojcze, z Nieba Boże, zmiłuj się nad namialt
Synu, Odkupicielu świata,
Boże, Duchu święty,
Boże, Święta Trójco, Jedyny Boże,
Święta Maryjo, módl się za nami
Święta Boża Rodzicielko,
Święta Panno nad pannami,
Święci Michale, Gabrielu i Rafale,
Wszyscy święci Aniołowie, módlcie się nad nami
Święty Abrahamie, módl się za nami.
Święty Mojżeszu,
Święty Eliaszu,
Święty Janie Chrzcicielu,
Święty Józefie,
Wszyscy Święci Patriarchowie i Prorocy,
Święty Piotrze i Pawle, módlcie się za nami.

 

Święty Andrzeju, módl się za nami.
Święty Janie i Jakubie, módlcie się za nami.
Święty Tomaszu, módl się za nami.
Święty Mateuszu, módl się za nami.
Wszyscy święci apostołowie, módlcie się za nami.
Święty Łukaszu, módl się za nami.
Święty Marku,
Święty Barnabo,
Święta Mario, Magdaleno,
Wszyscy święci Uczniowie Pańscy, módlcie się za nami.
Święty Szczepanie, módl się za nami.
Święty Ignacy Antiocheński, Święty Polikarpie, Święty Justynie,
Święty Wawrzyńeze,
Święty Cyprianie,
Święty Bonifacy,
Święty Wojciechu,
Święty Stanisławie,
Święty Tomaszu Becket,
Światy Maksymilianie,
Święty Janie i Tomaszu z Anglii,
Święty Pawle z Japonii, módl się za nami.
Święty Izaaku i Janie z Ameryki, módlcie się za nami.
Święty Piotrze z Polinezji, módl się za nami.
Święty Karolu z Ugandy,
Święte Perpetuo i Felicyto, módlcie się za nami.
Święta Agnieszko, módl się za nami.
Święta Mario Goretti,
Wszyscy święci Męczennicy, módlcie się za nami.
Święci Leonie i Grzegorzu,
Święty Ambroży, módl się za nami.
Święty Hieronimie,
Święty Augustynie,
Święty Atanazy,
Święci Bazylii i Grzegorzu z Nazjanzu, módlcie się za nami.
Święty Janie Chryzostomie, módl się za nami.
Święty Marcinie,
Święty Patryku,
Święty Cyrylu i Metody,
Święty Karolu Boromeuszu, módl się za nami.
Święty Franciszku Salezy,
Święty Piusie Dziesiąty,
Święty Antoni,
Święty Benedykcie,
Święty Bernardzie,
Święci Franciszku i Dominiku, módlcie się za nami.
Święty Tomaszu z Akwinu, módl się za nami.
Święty Ignacy z Loyoli,
Święty Franciszku Ksawery, módl się za nami.
Święty Szarbelu,
Święty Stanisławie Kostko,
Święty Wincenty a Paulo,
Święty Janie Mario Yianneyu
Święty Janie Bosko,
Święta Katarzyno Sjeneńska,
Święta Tereso z Avili,
Święta Faustyno,
Święty Ludwiku,
Święty Kazimierzu,
Święta Moniko,
Święta Jadwigo,
Święta Elżbieto Węgierska,
Wszyscy Święci i Święte Boże, módlcie się za nami.
Bądź nam miłości w, wybaw nas, Panie.
Od zła wszelkiego,
Od każdego grzechu,
Od zasadzek szatana,
Od gniewu, nienawiści i wszelkiej złej woli,
Od śmierci wiecznej,
Przez Twoje Wcielenie,
Przez Twoje Narodzenie,
Przez Twój Chrzest i post Święty,
Przez Twój Krzyż i Mękę,
Przez Twoją śmierć i złożenie do grobu,
Przez Twoje Święte Zmartwychwstanie,
Przez Twoje cudowne Wniebowstąpienie,
Przez Zesłanie Ducha Świętego,
Przez Twoje przyjście w Chwale,
Prosimy Cię, abyś nam odpuścił grzechy, wysłuchaj nas Panie.
Prosimy Cię, abyś nas doprowadził do prawdziwej pokuty.
Prosimy Cię, abyś nas samych utwierdził i zachował w Swojej świętej służbie.
Prosimy Cię, abyś naszym dobroczyńcom dał wieczną nagrodę.
Prosimy Cię, abyś dał i zachował plony ziemi.
Prosimy Cię, abyś nam okazał miłosierdzie,
Prosimy Cię, abyś dał nam pragnienie Nieba.
Prosimy Cię, abyś uchronił nas, braci, krewnych
i dobrodziejów, od wiekuistego potępienia.
Prosimy Cię, abyś dał wszystkim wiernym zmarłym wieczny odpoczynek.
Prosimy Cię, abyś zachował świat od chorób, głodu i wojny.
Prosimy Cię, abyś dał wszystkim narodom pokój i prawdziwą zgodę, wysłuchaj nas, Panie.
Prosimy Cię, abyś strzegł Kościoła Świętego i nim kierował, wysłuchaj nas, Panie.
Prosimy Cię, abyś zachował Ojca Świętego i całe duchowieństwo w prawdziwej pobożności,
Prosimy Cię, abyś zjednoczył wszystkich wierzących w Chrystusa,
Prosimy Cię, abyś wszystkich ludzi doprowadził do światła Ewangelii,
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, przepuść nam Panie.
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, wysłuchaj nas, Panie.
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, zmiłuj się nad nami.

Módlmy się.:
Okaż nam, Panie, niewysłowione Miłosierdzie Twoje; niech nas ono wyzwoli ze wszystkich grzechów i zasłoni przed karami, na które zasługujemy. Wszechmogący, wieczny Boże, który Swą władzę rozciągasz nad żywymi i umarłymi, który okazujesz miłosierdzie wszystkim, co dzięki swej wierze i dobrym uczynkom mają należeć do Ciebie, najpokorniej Cię błagamy, aby wszyscy ci, za których się modlimy, czy na tym świecie jeszcze żyją, czy też przeszli już do wieczności, za przyczyną wszystkich Świętych Twoich dostąpili z Twej łaskawości przebaczenia wszystkich swoich grzechów. Przez Pana naszego Jezusa Chrystusa, Syna Twego, który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego, Bóg, przez wszystkie wieki, wieków. Amen.
„Jezu, Maryjo, kocham Was, ratujcie dusze!”

Komentarzy 119 do “LITANIA DO WSZYSTKICH ŚWIĘTYCH”

  1. Przewidywator said

    Popytajcie lepiej swoich wizjonerów czy aby przypadkiem ktoś z tych świętych nie jest w piekle.Bo u niektórych jest to bardzo możliwe.

    • Anastazja said

      HEHEHEHEHE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 🙂

    • Promyczek Nadziei said

      Przewidywatorze, dlaczego ty od razu tak kpisz. Pamiętasz skąd twój nick? Jak przewidujesz daty? A numerologia nie jest OK. A pamiętasz jak pisałeś, że tylko nauka, że wszystko można udowodnić, że dlaczego Bóg jeszcze nie przyszedł i się męczyć musisz? Ty już obliczyłeś co i kiedy i się obraziłeś, że ciebie się nie słucha. I wszystkich walisz do jednego wora. A ja na przykład daję wiarę orędziom z Ontario i tym od Adama Człowieka. No dla ciebie ja wierzę w te z Kanady to mam nierówno z główką, za to w innych też widże błędy i nawet herezje Modlę się za ciebie.

      • Przewidywator said

        O co ci chodzi? Próbuje pokazać ewidentne fałszerstwa pewnej pseudo-wizjonerki która wszystkich umieszcza w piekle.Moje obliczenia z numerologią nie miały nic wspólnego i zapewne były dobre tylko modlitwą przesunęliście datę ostrzeżenia.Zresztą szkoda że mnie o jedną niespełnioną prognozę atakujesz, a orędzi w których dziesiątki rzeczy się nie spełniają nie krytykujesz.A w końcu to tam niby sam Bóg przemawia, więc nie powinien się mylić.Trochę więcej obiektywizmu i zobacz dokładnie na czym polega numerologia to pokażesz mi wtedy gdzie ją niby wykorzystałem w swoich obliczeniach.A nie rzucasz słowa na wiatr.

        • Promyczek Nadziei said

          Ja sama zamieściłam dziś komentarz, który wpadł do spamu, że mi jedna ważna rzecz nie gra w pewnym przesłaniu. A co do numerologii, wg mnie (mogę się mylić) już samo podawanie dat jest złe i jest zabawą w numerologię. MB podała, że na zdjeciu jest data ale nie powiedizała, szukajcie jej. Nawet Ksiadz jeden nabrać dał się na daty, bo mu ktoś przysłał błędny wpis o imprimatur. Potem zamieściłam jego sprostowanie i pismo o codziennej gotowości do Ostrzeżenia. Po prostu chcę, aby czyjeś błędy wykazywać z kulturą szacunkiem a nie kpinami.
          Poczekaj na mój wpis, który jest w spamie.
          Tu zamieszczę skrót, może przejdzie 😉

          Teraz chcę dać pewien temat na przemyślenie. Z góry proszę o nieatakowanie, a o przemyślenie w zadumie…zobaczyłam plik „Chrzest dzieci nienarodzonych”
          Zaczęłam czytać. I zastanowiło mnie jedno zdanie. Nie ważne kto napisał, ważne „co napisał/a”
          Nie popieram i jestem zaciekłym wrogiem jakiegokolwiek ciężkiego grzechu: aborcji, in vitro, eutanazji itp., itd., ale nie odmawiam miłosierdzia grzesznikom
          Skoro św. Faustyna pisze słowa Pana Jezusa, że „nawet najzatwardzialszy grzesznik” ma prawo do miłosierdzia to jak rozumieć następujące zdanie; NIE MOŻE BYĆ W NIEBIE OFIARA I JEJ MORDERCA
          Nie mnie i nikomu z nas, ani …., ani nikomu innemu decydować, kto się nawróci w ostatniej sekundzie życia, uzna Jezusa i będzie ciężko pokutować, ale będzie zbawiony i w końcu Niebo osiągnie.

          Z tego co ona pisze, to oznacza, że skoro jakaś matka, jakiś lekarz popełnili to, to po co mają się nawracać, skoro i tak w niebie nie będą

          Tu widzę dyskusję a nie w kpinach – czujesz różnicę?
          🙂

          Pomódlmy się i odnośmy się do każdego z miłością!

        • Anastazja said

          Każdy grzesznik, również kobieta która dopuściła się morderstwa na swym dziecku może uzyskać przebaczenie. Tego jestem pewna.Jeśli się nawraca, Bóg nie odrzuca.

        • Kayo said

          Podam przykład Świętej Marii Goretti, została zasztyletowana przez młodzieńca, który robił jej nieprzyzwoite propozycje a Maria na nie się nie zgodziła, dźgnął ją za to, kilkanaście razy sztyletem.
          Na łożu śmierci, Maria modliła się o nawrócenie dla Alessandro, bo takie nosił imię ów młody człowiek.
          Nawrócił się w więzieniu, dopiero po tym, jak we śnie ukazała mu się Maria i podała mu lilie, które zamieniły się w płomienie.
          Po odsiedzeniu wyroku, wstąpił do zakonu Benedyktynów. Prosił matkę Marii o przebaczenie i razem byli obecni w Watykanie na uroczystości beatyfikacyjnej Marii a w 3 lata później, gdy została ogłoszona Świętą.
          Alessandro się nawrócił, prosił Boga i wszystkich o przebaczenie. Nasz Bóg jest samym Miłosierdziem dla grzesznika, który prosi Jego Miłosierdzia.
          I Miłosierdzie „działa” w przypadku, każdego, kto o nie za życia poprosi.

          Więcej o Św. Marii Goretti http://www.marypages.com/gorettiPolish.htm

          Miłosierdzia Panie.
          Króluj nam Chryste

        • Przewidywator said

          Ale z fanatykami od Kordas czy Płomienia nie da się normalnie dyskutować.Pisałem im powody dla których tamte orędzia są fałszywe, a oni na nic prawie nie odpowiedzieli tylko zaprzeczali.Nawet co niektórzy zaczęli pisać jakieś niestworzone rzeczy o mnie.Pisałem im choćby bezsensowne zdanie w jednym z ostatnich orędzi o paleniu przez masonerie kościołów i nikt później nie poruszył tego tematu.Pisałem im o 15 milionach polakach co mają codziennie przez pewien czas odmawiać cały różaniec by uratować nasz kraj.To już zaczęli pisać że to nie musi być aż tyle.Ale tam jest ewidentnie mowa o 15 milionach, choćby chyba mieli odmawiać ten różaniec z prędkością światła.Płomień już na Lipiec 1992 przepowiadał zamieszki w Polsce, a nic wtedy specjalnego się nie działo.Zobaczcie jeszcze ile tam jest mowy o demonach, pokusach.Załamać się można, że ten Płomień przez 20 lat walczy z niezliczoną ilością demonów.W dodatku ile czasu w orędziach jest poświęcone samemu Płomieniowi, całe mnóstwo.O Kordas to już nie będę wspominał.Żeby wierzyć że takie słowa wypowiada sam Jezus to dla mnie jakieś nieporozumienie.Ile tam grożenia nam polakom,można powiedzieć, że Jezus (rzekomy) stawia nam tam ultimatum.O nienawiści do kapłanów nie będę się rozpisywał, ale jest tam ona na gigantycznym poziomie.Zwracam też uwagę na czas działalności pani Kordas oraz Żywego Płomienia.O wiele dłużej działają niż inni wizjonerzy, a Płomień to bije wszelkie rekordy.Mi to wygląda na to, że demony zrobiły sobie w odpowiednim czasie grunt pod swoje przyszłe działanie.Orędzia te pojawiając się wcześniej wyrobiły sobie znaną markę i ludzie którzy je czytają od długiego czasu przyzwyczaili się do nich i nie chcą przyjąć do swojego umysłu możliwości fałszywości tych orędzi.I proszę mi tu nie pisać, że moje ataki świadczą o prawdziwości tamtych przesłań, bo nie ma po prostu orędzi w które każdy by wierzył.Wszędzie jacyś sceptycy się znajdą.A idąc tokiem myślenia co niektórych to by wyszło na to, że wszystkie orędzia są prawdziwe.Niestety, ale nie są i mam nadzieje, że choć kilka osób to zrozumie.

        • Basia said

          http://adonai.pl/cuda/?id=45

          Dlatego trudno mi było zrozumieć Mieczysławę, gdy mówiła w taki sposób o Kardynale A. Hlondzie, podobnie wypowiada sie ks.P.Natanek…nie mnie sądzić, ale warto być ostrożnym.
          Chociaż, gdyby Kardynał Hlond dokonał wtedy Intronizacji nie było by wojny…ale z drugiej strony na to patrząc Polska nie przeszła by oczyszczenia, które dokonało się podczas tych wojen…bo czyż nie był w zamyśle Bożym heroiczny czyn Ojca Kolbe?
          A niemiecka niewierząca która teraz jest wielka świętą Edith Stein która swą ogromną wiarę nabyła w obozie zagłady, czy takie przykłady nie były potrzebne dla umocnienia wiary tysięcy ludzi…nie nam sądzić, nie nam kochani.

        • Beata said

          hahahaha ………hehehe….fajny jesteś:)

        • Jan M. said

          To nie są żadne orędzia. Pewne osoby po prostu upubliczniają
          swoje przemyślenia a przy tym mają bardzo dobre
          samopoczucie i piszą,że to sam Pan Bóg im osobiście
          podyktował. Jakieś potępianie tego zjawiska chyba mija
          się z celem – po prostu taka jest psychika tych osób.
          Z czasem ujawniają się pewne zawirowania wokół
          jakiegoś problemu, na 2-gim miejscu po sprawach
          religii jest zawsze problematyka okołomałżeńska,
          ściśle mówiąc seks.
          Wobec pewnej wizjonerki, celowo nie napiszę
          o kogo chodzi bo dużo ludzi niemile bym dotknął,
          (a nie o to chodzi ) Watykan wydał
          taką opinię: w tych tekstach nie ma nic nadprzyrodzo-
          nego, to są p r z e m y ś l e n i a autorki.
          Są pewne metody analizy tekstu i to wychodzi.

          Inna sprawa, że, „orędzia” bywają dopracowywane
          może nawet przez całe współ- redakcyjne grupy,
          Niekiedy są to rzeczywiście piękne teksty.
          Pozostaje jednak problem, tytułowanie
          tych tekstów:”orędzia…” prosto z Nieba.
          Na dobrą sprawę, także i tutaj ukazują się
          teksty podpisane nikiem autorów przemyślane
          i przemodlone. Naprawdę odczuwa się w nich
          asystencję Ducha Św., a nie muszą mieć tytułu
          „orędzi” .
          Jeszcze jedna sprawa tasiemcowatość niejednej
          wypowiedzi pt. ” orędzie od …”.
          Ludzie ! toż to chyba grzech i obraza boska
          myśleć nawet, ze taki intelektualny bełkot
          na cztery kartki papieru A4 pochodzi
          właśnie od Stolicy Mądrości !!!

    • alba said

      Panie Jezu – Królu nasz i Sędzio Sprawiedliwy podyktuj ZAPROSZENIE dla Rządu i Episkopatu oraz dla wszystkich Polaków.

      Słowa Pana Jezusa:

      ZAPROSZENIE NA 20 LISTOPADA 2011 r. CZĘSTOCHOWA – JASNA GÓRA

      -szukam-

      MÓJ UMIŁOWANY NARODZIE POLSKI – OTO JA JEZUS CHRYSTUS – KRÓL POLSKI I ŚWIATA ZNIŻAM SIĘ DO ROLI SŁUGI WASZEGO

      I ZAPRASZAM KAŻDEGO Z OSOBNA I WSZYSTKICH RAZEM NA WIELKĄ UROCZYSTOŚĆ DOKONANIA ZŁOŻENIA PRZYSIĘGI WIERNOŚCI BOGU OJCU WSZECHMOGĄCEMU W TRÓJCY ŚWIĘTEJ JEDYNEMU.

      AKT ZAWIERZENIA POLSKI ORAZ ODNOWIENIE CHRZTU ŚWIĘTEGO

      MOJEJ UKOCHANEJ POLSKI I CAŁEGO NARODU ODBĘDZIE SIĘ W UROCZYSTOŚĆ USTANOWIONĄ PRZEZ WAS – ŚWIĘTO CHRYSTUSA KRÓLA DNIA 20 LISTOPADA 2011 R.

      MSZA ŚWIĘTA o godz. 15.30.

      ZBLIŻA SIĘ KONIEC „ROKU NADZIEI” JAKI OFIAROWAŁEM WAM I PRAGNĘ, ABY TEN CZAS MÓGŁ BYĆ PRZEZNACZONY JAKO DZIĘKCZYNIENIE, ŻE JESZCZE ISTNIEJECIE JAKO PAŃSTWO.

      ZAKUSY NA WASZĄ ZIEMIĘ MA WIELU WASZYCH WROGÓW !!!
      JA JESTEM PRAWDĄ I PRAGNĘ POKOJU NA ŚWIECIE, KTÓRY BĘDZIE TYLKO WTEDY, GDY BĘDĘ WASZYM KRÓLEM, BO OD WASZEGO PAŃSTWA POKÓJ ROZLEJE SIĘ NA CAŁY ŚWIAT.

      TAK WAM DOPOMÓŻ BÓG – WASZ KRÓL JEZUS CHRYSTUS.

      BÓG OJCIEC MÓWI DO POLAKÓW.

      -szukam-

      ZAPRASZAM !

      Z MOIM SYNEM JEZUSEM CHRYSTUSEM I JEGO MATKĄ MARYJĄ NA WAŻNĄ UROCZYSTOŚĆ DO CZĘSTOCHOWY NA JASNĄ GÓRĘ W DNIU 20 XI 2011 r. NA ODNOWIENIE CHRZTU ŚWIĘTĘGO WASZEGO NARODU ORAZ ZAWIERZENIA POLSKI CHRYSTUSOWI KRÓLOWI POD NATCHNIENIEM DUCHA ŚWIĘTEGO.

      KOCHAM NARÓD POLSKI, BO JEST NAM WIERNY I ZAUFAŁ OD DZIESIĘCIU WIEKÓW. ŚWIAT JEST ZAMYKANY PRZEZ ZŁE MOCE I UNICESTWIANY CORAZ BARDZIEJ.

      JA GO STWORZYŁEM I JA NIM SIĘ OPIEKUJĘ. JEDNAK MĄDROŚĆ, KTÓRĄ OBDARZYŁEM CZŁOWIEKA JEST WYKORZYSTYWANA PRZECIW CZŁOWIEKOWI.

      A POWÓD JEST TYLKO JEDEN:
      SPRZECIWIENIE SIĘ MNIE – BOGU STWORZYCIELOWI.

      DAJĘ WAM JESZCZE JEDNĄ SZANSĘ, PRAWDOPODOBNIE OSTATNIĄ I SKORZYSTAJCIE Z NASZEGO ZAPROSZENIA I PRZYBĄDŹCIE PRZYGOTOWANI NA WIELKĄ UROCZYSTOŚĆ – ZAWIERZENIA WASZEGO KRAJU BOGU W TRÓJCY ŚWIĘTEJ JEDYNEMU.

      AKTAMI TYMI Z WASZĄ POMOCĄ ZAPROWADZĘ POKÓJ NA ZIEMI.

      BÓG OJCIEC WSZECHMOGĄCY – ZAPRASZA.

      MATKA BOŻA – ZAPRASZA DO CZĘSTOCHOWY.

      Z A P R O S Z E N I E:

      -szukam-

      JA MATKA BOLEŚCIWA
      JESTEM W CZĘSTOCHOWIE NA POLECENIE MEGO SYNA.
      JUŻ NARESZCIE PRZYSZEDŁ CZAS,
      ABY MÓJ SYN A WASZ KRÓL MÓGŁ BYĆ WŚRÓD NAS.

      JESTEŚ MI WIERNY NARODZIE POLSKI,
      ALE JUŻ NA FIRMAMENCIE WAŻY SIĘ LOS POLSKI.
      POSŁUCHAJ DROGI MÓJ EPISKOPACIE
      I PRZYBĄDŹ W CHWALE MEGO SYNA, BO NARÓD CZEKA NA CIĘ.

      TAK SAMO I RZĄD POLSKI, NIE – POLSKI,
      JEŚLI CHCESZ RZĄDZIĆ DŁUŻEJ NIŻ SĄ TWOJE WNIOSKI.
      UKORZCIE SIĘ PRZED TRONEM KRÓLOWEJ
      I POSŁUCHAJCIE ŚWIĘTEGO GŁOSU ONEJ.

      WSZYSTKO POWIEDZIANE MACIE
      BEZ OGRÓDEK PRAWDĘ OBJAWIONĄ.
      JEŚLI NASZYCH RAD NIE POSŁUCHACIE –
      WYPEŁNI SIĘ PRZEPOWIEDNIA, KTÓRĄ JUŻ ZNACIE.

      ŻYJĄCY BĘDĄ ZAZDROŚCIĆ UMARŁYM NA TYM ŚWIECIE.
      NASTĄPI ZRÓWNANIE NA WASZEJ PLANECIE
      WSZYSTKIEGO, CO NA ZIEMI JESZCZE ZOSTANIE
      I BĘDZIE OSTATECZNE SPRAWIEDLIWOŚCI DZIAŁANIE.

      DLACZEGO DOJAZD DO CZĘSTOCHOWY JEST UTRUDNIONY?.

      Pozamykali nam drogi do Częstochowy a te, które są, to są utrudnione. Pamiętajcie TO JEZUS CHRYSTUS KRÓL POLSKI WAS ZAPRASZA NA UCZTĘ – nie lękajcie się i nie ustępujcie – przyjeżdżajcie do Częstochowy i bądźcie cierpliwi w dotarciu do tronu Króla i Królowej.
      Nie zrażajcie się pozamykanymi ulicami i przybądźcie do Częstochowy. Nawet pociągi mają pozmieniane rozkłady jazdy, tak się boją nasi wrogowie służyć JEZUSOWI CHRYSTUSOWI KRÓLOWI POLSKI I ŚWIATA.

      http://www.echoChrystusaKrola.org listopad 2011

      • Przewidywator said

        „DOPUSZCZĘ UCISK NA WAS POD KAŻDYM WZGLĘDEM I DOPIERO
        PADNIECIE NA KOLANA PRZED BOGIEM, GDY ZOSTANIE WAS 20%, BO 80% BĘDĄ STANOWILI OBYWATELE INNYCH PAŃSTW”- cytat ze strony Kordas.Coś zmienny ten nasz zbawiciel patrząc na te orędzia.

      • bura said

        PANIE JEZU NUDZĘ SIĘ, podyktuj mi coś…………….

        • Dzieckonmp said

          Człowieku jak się można nudzić ? Tyle dzieje się wokół nas , tylu nieszczęśliwych, smutnych , wyjdź i pocieszaj, rozmawiaj, pomagaj a nie będzie czasu na nudę.

        • Radosław said

          Wygląda, że to Adam-Człowiek tylko nicka zmienił. Też dziwi mnie ten komentarz.

        • Dzieckonmp said

          Ktoś się podszył za Adama-Człowieka ze wszystkimi wpisami. Najpierw grzeczny potem psikus. Swoją drogą jak ktoś wie gdzie Adam mieszka niech mi napisze

        • Paweł said

          Przecież to Adam ten ADAM 🙂

        • jurek said

          „mordka” jest przypisana do adresu mailowego nawet po zmianie nicka
          nie wiem jaki jest zasób „mordek” ale chyba jeszcze nie zdarzyły się powtórki

          cóż, widać pan Adam nie jest taki idealny jakim go niektórzy malują

          już wpis o Mieczysławie Kordas pełen pogardy „niejaka MK” zresztą kłamliwy daje dużo do myślenia

          w jego orędziach nie znajduję nic niewłaściwego poza tym że… są nudne

        • Dzieckonmp said

          proszę nie oskarżać Adama. Napisałem wyraźnie że Adam- Człowiek nie pisał komentarzy na naszym blogu. Dla pewności prosiłem o miejsce zamieszkania

        • Przewidywator said

          Mamy tu atak ludzi którzy chcą zdyskredytować Adama-Człowieka,a popierają Kordas.Ostrzegam przed Jurkiem który chyba tym dowodzi.

        • Dzieckonmp said

          To też nieprawidłowe powiązanie. Nie popierają MK. Przecież pobłaźliwie się o jej orędziach wypowiedział

        • jurek said

          @DzieckoNMP
          dobrze byłoby tę sprawę wyjaśnić, a pan Adam mógłby założyć stałego nicka na przyszłość żeby uniknąć nieporozumień

          co do osobnika ignorowanego to popada on w coraz większą paranoję, nikt mu już nie odpisuje, minusy są w stosunku 10 do 1 to sili się na jakieś spiski, dziecinada, żałość

        • Dzieckonmp said

          jeśli otrzymam wiadomość gdzie mieszka Adam-człowiek sprawa będzie tylko potwierdzona na 100% że wszystkie poniższe komentarze Adama miały na celu ośmieszenie wizjonera Adama.

        • Paweł said

          Widocznie się nie lubią , a tak w ogóle Adam ma adres na swojej stronie do koresp. można do niego napisać.

        • Paweł said

          To chyba był ADAM człowiek . Gdyby chciał zdyskredytować w zamierzeniu Adama jakiś inny osobnik to zrobiłby to inaczej.
          A tu chyba Adamowi sie poplątało bo nie znał dobrze zasad. Nie wystarczy zmienić nazwę , należy również zmienić adres aby otrzymać nową twarz.

        • Dzieckonmp said

          Powtarzam któryś raz. Prawie na pewno nie był to Adam-Człowiek. Aby potwierdzić na 100% musze poznać miejsce zamieszkania Adama-Człowieka

        • lecslo said

          Również wezmę w obronę Adama – Człowieka to co pisał na tym blogu było przepełnione mądrością i pokojem

        • Paweł said

          Panie Adamie po co takie słowa ? Przecież rzekome orędzi naprawdę można spreparować . Wystarczy inteligencja i duża wiedza religijna.

        • Alaude arvensis said

          A nikt nie bierze pod uwagę,że słowa Panie…podyktuj mi ZAPROSZENIE mogły wywołać komentarz typu, nudzę się, więc mi podyktuj….. w ten sposób ktoś ,może i sam Adam -człowiek, mógł napisać,że te ciągłe żądania do Episkopatu mogą wywołać takie reakcje, nam trzeba się modlić,aby naszym Hierarchom otworzyły się oczy, nie żądać,od Nieba,niech nam dyktuje, bo my tak chcemy!
          Panie podyktuj mi, a może coś od siebie samego?
          Wiele osób komentowało negatywnie wiele przekazów , które pochodzą ze strony echa, nikt nie mówi,że wszystko jest tam fałszywe ale bez kierownika nie jest przesiane przez sito Teologa i stąd pomieszanie dobra ze złem.
          Żaden jak wiemy wizjoner nie prosi Panie podyktuj mi, przemów do mnie – tu tkwi sens!
          Każdy wizjoner z Bożej łaski , przyjmuje ją wedle Woli Bożej, kiedy Pan tego chce i co Pan chce a nie kiedy samemu się o to prosi wg własnego widzimisię.nie dziwi fakt,że ktoś mógł to tak skomentować.
          Adam -człowiek pochodzi ze Śląska.

        • Dzieckonmp said

          Jeśli ze Śląska to sytuacja się zmieniła. Teraz raczej ale nie na 100% bura to Adam-Człowiek

        • Radosław said

          Wygląda, że to Adam-Człowiek. Jego poprzednie wpisy były mądre i przemyślane.

        • Dzieckonmp said

          no smutny wynik mini śledztwa

        • Paweł said

          Czyli Adam człowiek. A to oznacza że Adam nie lubi Mieczysławy. Tak na na prawdę nie wiadomo czy Mieczysława to kobieta, może to Jurek ?

        • Dzieckonmp said

          Nie można tak jeszcze w dodatku publicznie nie lubić drugiego zwłaszcza gdy tym nielubiącym jest niby wizjoner. Gdybyście zobaczyli Vickę to ona wszystkich bardzo mocno kocha.

        • jurek said

          To daje do myślenia żeby nie tworzyć sobie idoli, wzorów z nieznanych ludzi. Sporo niestety zrobiło sobie z Adama-Człowieka… nadczłowieka. Nawet wczoraj ktoś wpisał że „z Tobą tu bezpieczniej”. Tak łatwo przychodzi nam idealizowanie. Sam mam taki stosunek do Jarosława Kaczyńskiego i jestem gotów mu wybaczyć wszystko. Jednak w sferze duchowo-religijnej nie można stawiać człowieka w miejscu Boga.
          Adam-Człowiek wypowiadał się na tym blogu jakiś czas temu (2-3 miesiące temu). O ile mnie moja bardzo dobra pamięć wzrokowa nie myli jego ówczesna „mordka” była podobna do tej „bury”. Trzeba to sprawdzić. Oskarżeń nie chcę rzucać.
          Dla mnie autorytetem nie jest Adam-Człowiek ani Mieczysława Kordas ani żaden inny „wizjoner” tylko Pismo święte.

        • Alaude arvensis said

          Adminie, Adam- człowiek to bardzo pokorny człowiek, było dane mi uczestniczyć w spotkaniu z Adamem- człowiekiem. Z jaką miłością On się wypowiada o kapłanach, o Intronizacji i choćby 1000 minusów mi przybyło, tego języka miłości nie znajduję w orędziach i przesłaniach pani MK i nie jest to moje odosobnione zdanie.
          Na temat pani MK staram się nie wypowiadać, wolę się za Nią modlić, jednak nie da się ukryć, że od czasu, gdy Admin usunął linkowanie Jej strony nagminnie pojawiają się wklejane orędzia, które są pełne strachu, surowości itp.
          Bóg do końca mówi do człowieka z miłością, czyż do Judasza nie wyrzekł słów Przyjacielu, nie krzyczał, nie straszył, upominał z miłością, tej miłości u Pana Jezusa w przesłaniach z Chicago ja nie czuję, dlatego szybko je zostawiłam i jakoś po roku nei czuję za nimi tęsknoty.

        • Alaude arvensis said

          Jeszcze raz wkleję jedno zdanie z mojego poprzedniego wpisu i ja wpis Bury rozumiem jako wyrażenie w takim stylu,ja go przynajmniej tak odczytałam

          „Żaden jak wiemy pokorny wizjoner nie prosi Panie podyktuj mi, przemów do mnie – tu tkwi sens!
          Każdy wizjoner z Bożej łaski , przyjmuje ją wedle Woli Bożej, kiedy Pan tego chce i co Pan chce a nie kiedy samemu się o to prosi wg własnego widzimisię.”

          Było mi dane uczestniczyć w spotkaniu z Adamem – człowiekiem tego lata, to bardzo pokorny człowiek,gdyby każdy z nas taką miał, mielibyśmy Raj na ziemi.dlatego proszę nie osądzajcie Go tak pochopnie, nie znam Pani MK , jej wypowiedzi nastrajają mnie przygnębieniem,a tego nie czuję czytając przekazy dane Adamowi- człowiekowi, więc nie dziwię się,że ludzie piszą,że czują się bezpiecznie, gdy wśród nas jest wizjoner, który ma Boże i kapłańskie prowadzenie.
          Ten mecenat kapłański to sprawia a nie jak ktoś oskarża,że ludzie czynią z Niego nadczłowieka.

        • jurek said

          @AA
          wpis Adama-Człowieka lub kogoś podającego się za niego z wczoraj z 19.45:
          Dyskusja została wywołana przez niejaką MK, do ktorej miał powiedzieć Pan Jezus, że współżycie bez poczęcia jest grzechem i wyuzdaniem…

          to zdanie jest kłamstwem i pogardą. Pogardą bo wiadomo że nie niejaka MK tylko Mieczysława Kordas. Kłamstwem bo ona nie wywołała tego tematu tylko przez osoby przepełnione pychą które polują na rzekome błędy u nielubianych przez siebie wizjonerach. Po drugie u p. Kordas nigdy nic takiego nie było. Nie zamierzam ponownie wszczynać dyskusji. Tam było tylko ZALECENIE że na starość bądź w stanie błogosławionym nie współżyć bo niszczy to naturalny porządek w organizmie. I tyle. Kilka osób urządziło sobie seans pastwienia się nad Mieczysławą i ośmieszania jej. Dołączyła do nich osoba podająca się za Adama Człowieka. Ja jednak wierzę że to nie był on.

        • Alaude arvensis said

          Ja wierzę,że bez względu na to kto to był nie urządzał sobie seansu nad Panią MK a jedynie nad fałszywą wizją płynącą z niektórych Jej przekazów. Proszę nie mylić osądów przekazów od osądów ludzi, Pismo św uczy nas wszystko badać, co szlachetne zachowywać, nie osądzać ludzi.

          Gdyby to nawet napisał sam Adam – człowiek wcale by mnie to nie zszokowało, bo któż jak wizjoner, który przeszedł przez wielką próbę wierności, przez sito posłuszeństwa itd może powiedzieć,że takie insynuacje typu Panie podyktuj mi to wywodzi się z pokory. Z pokory to się godzi z Wolą Bożą, zgadzać a nie oczekiwać,że to Pan Bóg ma dawać orędzia komuś, bo on ma takie życzenie, właśnie takie myślenie pochodzi od nieprzyjaciela.
          I wszystkim, którzy uwikłali się w jakąś dziwną wojnę na wizjonerów, mówię, ja nie jestem za tym, lub przeciw innemu, ja jestem za tym, aby wszystko badać a co szlachetne zachowywać.
          Rozmowę w tej kwestii zakończyłam, wolę się pomodlić i ufam,że przyjdzie dzień, w którym skończy się wojna na wizjonerów) bo to nie o to chodzi.

        • Anastazja said

          To jest sens. Dlaczego jak się powie, żeby nie wierzyć w przekazy pani Kordas bo mogą komuś rozwalić małżeństwo, to to jest już okazywanie pogardy, atak na Panią Kordas! Nie, nie jest! Ja osobiście nie mam do niej żadnej urazy, nie przeszkadza mi ona, ale jak czytam coś co uważam za szkodliwą brednię mogąca unieszczęśliwić jakąś młoda naiwna kobietę, która zniszczy sobie przez te przekazy małżeństwo, to muszę zareagować. Wiem, że zaraz będzie wojna ale trzeba powiedzieć jaka jest prawda, przytoczyć list do Koryntian, bo wiem, że to komuś może złamać życie. i już.

          I dajcie spokój Adamowi czy nie – Adamowi, polowanie na czarownice czy co….

        • Anastazja said

          Albo dziękuję za minusiki. Pozdrowionka ciepłe 😉

        • jurek said

          @Anastazja – to tylko Twoja opinia a nie żadna prawda
          wielokrotnie dawałaś tu przykłady niesłychanej wręcz pogardy dla pani Kordas, wystarczy spojrzeć na samą górę tego tematu
          jednak nie o tym, ludzie nie piszcie o sobie per „prawda”

          dla mnie Kaddafi był zbrodniarzem zasługującym na szubienicę mimo że w orędziu Ostrzeżenie jest chwalony, nie wierzę w to orędzie ale nie potępiam wszystkiego w czambuł, nie szydzę, nie kpię, nie skręcam się z radochy jak ktoś pełen pychy „demaskuje” jakieś nieprawidłowości

          wiele razy broniłem tych orędzi przed współczesnymi faryzeuszami, „uczonymi w pismie” dla których „szkiełko i oko” jest ważniejsze niż serce i wiara

        • Anastazja said

          Jurku, sprawy Pani Kordas wypływają po raz kolejny. Przynajmniej 2 razy w ciągu tego roku jakieś kobiety spłoszone pytały gdzie leży prawda, a ile nie spytało? Ilu zamieszało w małżeństwach. Nie mówię o sobie „per prawda”, ale mówię, że takie jest moje zdanie. Prawda, to wtedy jak przytaczam sprzeczne z przekazami Pani Kordas – sprzeczne ewidentnie – fragmenty Pisma Świętego. W porządku byłoby, gdyby grupka ludzi we własnych małżeństwach praktykowała większą wstrzemięźliwość niż zaleca Kościół. Ale wciskanie ludziom tego jako prawdy absolutnej i jedynej to gruba przesada.
          Co do Kaddafiego we wpisach o nim są argumenty za i przeciw moim poglądom. Ja oczywiście jestem za moimi. Jak Pani Kordas za swoimi. Trzeba przedstawić obie strony a kto umie wybierać mądrze niech wybiera. I już.

        • KTOŚ INNY said

          Jarku a na samej górze tematu wyraziłam swoje ubawienie. A nie pogardę.

        • Anastazja said

          Oczywiście Anastazja. Sprawdziłam jak się zmienia mordki, Moja róża ładniejsza niż ten kolczasty dziwoląg

        • Anastazja said

          Nie rozumiem Was. Jeśli to nie był Adam – Człowiek to dobrze. A jeśli był, to co? Może chciał się wypowiedzieć tak, jak każde z nas, swobodnie i anonimowo? Myślę że to nie był on ale jeśli bym była Adamem Człowiekiem i chciała zabrać głos w dyskusji swobodnie, zrobiłabym to jak każdy z nas – anonimowo. I co nas w tym by zgorszyło? Przecież każde z nas jest anonimowe, i czasami bardzo swobodnie, luźno i niekiedy nawet ujawniając emocje nie tylko pozytywne dla adwersarza wypowiadamy się na tym blogu. Nie robiłabym dramatu, nawet jeśli to byłby on, w co wątpię. Załóżmy że to byłby on. Od razu napadlibyśmy na niego pędem i nie dalibyśmy mu odetchnąć. Sama zmuszałabym go 15 razy na minutę, żeby mi obiecywał wstawiennictwo u Matki Bożej. Chciałabym wiedzieć jak Ona wygląda, czy jest piękna, jakie ma oczy…. zaraz połowa bloga traktowała by go bałwochwalczo a druga zajęłaby się udowadnianiem mu, że jest oszukańcem. Jak zawsze. Dlatego proponuję zawiesić to śledztwo koleżeńskie, i jeśli rzeczywiście byłby skłonny do nas dołączyć anonimowo pozwolić mu na to.
          Cały urok tego bloga polega na tym że można szczerze, swobodnie, bez skrępowania wypowiadać swoje opinie, myśli, nawet dramaty, nawet grzechy i są ludzie którzy bezinteresownie pomogą. Że mówimy o sobie otwarcie a każdy ma ten swój bezpieczny nick, za którym może się ukryć by nie stać po środku nagi.
          To jest to, co lubimy na tym blogu, gdyby tak nie było, podpisywalibyśmy sie imieniem i nazwiskiem.
          Dlatego proszę Adminie, nie szukaj, daj spokój. każdemu z nas jest dane wypowiadać szczerze nasze opinie, i dyskutowanie z innymi. Nie czepiajmy się drobiazgów.
          Bo po co.

  2. Dominique said

    Chciałam podziękować wszystkim, którzy modlili się za mnie, jakoś z tego wybrnęłam, teraz czeka mnie najważniejsze – spowiedź…

  3. Malaga said

    A ja proszę jeśli to możliwe o modlitwę żebym pogodziła się z osobą dla mnie najważniejszą..

  4. Kayo said

    Litania do Wszystkich Świętych, śpiewana w języku Kościoła.

    youtube.com/watch?v=KMUQ1kIsSYA

    Majestat.

  5. lecslo said

    Żywi dziś także potrzebują szczególnej modlitwy:

    http://wiadomosci.onet.pl/kraj/bp-pieronek-nie-unikniemy-tego-ze-taka-moda-sie-po,1,4895552,wiadomosc.html

  6. Promyczek Nadziei said

    Dziś święto. Wielkie. Wszystkich naraz Świętych 😉

    Wszyscy którzy wierzymy modlimy się za naszych zmarłych bliskich aby osiągnęli Niebo. Są tacy, którzy modlą się i za innych, za najzatwardzialszych grzeszników, za obcych sobie, za dusze w czyśćcu cierpiące. I ja do nich należę i zachęcam innych do takiej modlitwy.

    Teraz chcę dać pewien temat na przemyślenie. Z góry proszę o nieatakowanie, a o przemyślenie w zadumie. Wczoraj czytałam sporo, zaczęłam „Mistyczne Miasto Boże”, na „chomiku” zobaczyłam plik „Chrzest dzieci nienarodzonych”
    Zaczęłam czytać. I zastanowiło mnie jedno zdanie – nie chodzi o to, że to pani MK napisała. Chodzi o treść. Czy aby na pewno ma rację?

    Cóż mnie zdziwiło!

    Nie popieram i jestem zaciekłym wrogiem jakiegokolwiek ciężkiego grzechu: aborcji, in vitro eutanazji itp., itd., ale nie odmawiam miłosierdzia grzesznikom
    Skoro św. Faustyna pisze słowa Pana Jezusa, że „nawet najzatwardzialszy grzesznik” ma prawo do miłosierdzia to jak rozumieć następujące zdanie:

    „Uwaga pani Mieczysławy Kordas: Ja to nazywam morderstwem dokonanym na bezbronnych niewinnych ludziach. Mordercy niestety idą po śmierci do piekła.
    NIE MOŻE BYĆ W NIEBIE OFIARA I JEJ MORDERCA”

    Nie mnie i nikomu z nas, ani pani MK ani nikomu innemu decydować, kto się nawróci w ostatniej sekundzie życia, uzna Jezusa i będzie ciężko pokutować, ale będzie zbawiony i8 w końcu Niebo osiągnie.

    Z tego co ona pisze, to oznacza, że skoro jakaś matka, jakiś lekarz popełnili to, to po co mają się nawracać, skoro i tak w niebie nie będą. A dr Bernard Natanson, który teraz jeździ i uświadamia a Gloria Polo?

    A gdzie miłosierdzie? Nie pobłażanie i usprawiedliwianie, ale miłosierdzie?
    I szansa dana ostatniemu grzesznikowi, bo o rząd dusz tu idzie!
    Nie chcę, by moja wypowiedź wywołała przysłowiową burzę, nie chcę by ktoś pisał, „acha, to pozwalajmy” – bo nie pozwalam, nie wolno zabijać!!! Nie chcę, by mówić, że „wiadomo, to ten ktoś napisał”
    Nie o to chodzi.
    Chcę zadumy nad śmiercią, przemijaniem, nad grzechami, ale i nad Miłosierdziem Bożym.

    • Radosław said

      „Mordercy niestety idą po śmierci do piekła”

      Tak mówi Pan, Bóg Izraela: Ja namaściłem cię na króla nad Izraelem. Ja uwolniłem cię z rąk Saula. Dałem ci dom twojego pana, a żony twego pana na twoje łono, oddałem ci dom Izraela i Judy, a gdyby i tego było za mało, dodałbym ci jeszcze więcej. Czemu zlekceważyłeś [słowo] Pana, popełniając to, co złe w Jego oczach? Zabiłeś mieczem Chittytę Uriasza, a jego żonę wziąłeś sobie za małżonkę. Zamordowałeś go mieczem Ammonitów. Dlatego właśnie miecz nie oddali się od domu twojego na wieki, albowiem Mnie zlekceważyłeś, a żonę Uriasza Chittyty wziąłeś sobie za małżonkę (2 Sm 12, 7-10).

      W takim razie i król Dawid jest w piekle…

      Wiemy jednak, że Dawid prosił o przebaczenie i Bóg mu wybaczył 🙂

    • Przewidywator said

      Proszę zobaczyć taktykę niejakiej Alby – wielkiej zwolenniczki Kordas i Żywego Płomienia.Na żadne zarzuty nie odpowiedziała i udaje że nic nie widzi.Nie ma jak odpowiedzieć na zarzuty to milczy. Widzisz Promyczku i jak tu dyskutować z kimś kto niewygodne dla siebie tematy przemilcza? Widzisz jeszcze to pomówienie mnie o numerologie chociaż nie wie ona nawet o co chodzi? Ech mam nadzieje że ludzie którzy to czytają mają trochę w oleju w głowie i widzą po której stronie stoi racja.

    • ks. Jerzy Nemo said

      +M

      Bardzo często ofiara razem z katem są w Niebie, np. św. Szczepan ze św. Pawłem! Nawróceni hitlerowcy ze swoimi ofiarami itp.

  7. eb said

    świety Abrahamie, Eliaszu i Mojżeszu?????????
    skądeście rodacy-Polacy to wzięli? natychmiast sprawdziłam w książeczce do nabożeństwa z roku – uwaga- ’69 (imprimatur bp.F.Jop), i co się okazuje ?
    litania do wszystkich świetych nie wymienia rzeczonych, skądinąd szacownych postaci, poprzestajc na wezwaniu Wszystkich świętych Proroków i Patriarchów. Niezbyt dawno trafiłam gdzies na wypowiedź pana redaktora Michalkiewicza m.in. dotyczącą tej kwestii. Ciekawi mnie czy macie jakies własne opinie ???

    • Beata said

      tu w litanii jest też wezwanie do Mojżesza, Eliasza i innych……

      • Beata said

        ja w tych starszych książeczkach mam pewnie jak Ty……synowi kupiłam do 1 Komunii św. 3 lata temu, tam w ogóle sa modlitwy zmienione, między innymi litania do Wszystkich Świętych też jest rozszerzona. Jesli pytasz co o tym myślę- nie przeszkadza mi to.

  8. wiktor said

    http://www.sendspace.pl/file/f2f8e59e0ee46dba65b7675 Bardzo silny i skuteczny egzorcyzm, ułożony przez papieża Leona XIII, którzy świeccy mogą odmawiać również jako zwykłą modlitwę.

  9. wiktor said

    Chciałbym zachęcać do modlitwy za Dusze Czyśćcowe, tutaj podaje kilka przykładów jak modlitwa w ich intencji może pomóc również nam.

    Dusze zmarłych z radością przyjmują do swego grona tych, którzy
    ich za życia wspomagali
    W Brytanii, pewien wieśniak, mimo iż ustawicznie pracą zajęty, pobożnym będąc, nigdy
    nie zaniedbywał przykazań Bożych i kościelnych.
    Miał on też taki oto zwyczaj chwalebny, że ilekroć kościół mijał, bądź przez cmentarz
    przechodził, tylekroć modlił się za umarłych tam spoczywających.
    Ponieważ życie każdego z nas jak ma początek, tak i kres mieć musi, więc nadeszła też
    ostatnia godzina dla owego wieśniaka.
    Prosił tedy, by mu sprowadzono plebana z Najświętszym Sakramentem, iżby ów
    zaopatrzył go na drogę ku wieczności. Ponieważ jednak była to noc, a pleban leniwy, polecił
    by konającemu udzielił Komunii świętej diakon, który mu pomagał w pracy parafialnej.
    Diakon tedy wziąwszy Ciało Pańskie, udał się do umierającego i nakarmił go owym. Po
    czym zaraz wieśniak ów ducha wyzionął.
    Diakonowi nie pozostało nic innego, jak wrócić się na plebanię. Ale oto, przechodząc obok
    kościoła, ujrzał iż drzwi jego są rozwarte na oścież, a z przykościelnego cmentarza dobiegł go
    głos wołający gromko:
    – Powstańcie wierni! Wszyscy! I to jak najrychlej! I wyjdźcie z grobów waszych, ile was
    na tym cmentarzu spoczywa! Pójdźmy wszyscy do kościoła i polećmy miłosierdziu Bożemu
    Duszę tego zmarłego, który właśnie skonał, a za żywota nigdy o nas zapominał, gdyż ilekroć
    przez cmentarz przechodził, zawsze za nami do Pana Boga wzdychał.
    Potem dał się słyszeć grzmot wielki, umarli poczęli wychodzić ze swych mogił, a potem
    weszli do świątyni, która rzęsiście oświetlona była setkami świec, które nie wiadomo kto, ani
    kiedy zapalił.
    Tu odprawili solenne modły za duszę owego zmarłego chłopka, a potem każdy na miejsce
    swego wiecznego spoczynku powrócił.
    Diakon, chcąc nie chcąc, był świadkiem tego wszystkiego, bowiem tak wielki strach
    sparaliżował go, iż nie mógł poruszyć się z miejsca.
    Widzenie owo takie zaś na nim uczyniło wrażenie, że porzuciwszy stan kapłana
    świeckiego, czym prędzej wstąpił do zakonu o nader surowej regule, gdzie aż do śmierci
    szczególnej modlił się za zmarłych. (wg.: ZWIERCIADŁO PRZYKŁADÓW, Kraków 1624, s. 346)
    O pewnym żołnierzu, któremu dusze czyśćcowe życie uratowały
    Pewien pobożny żołnierz miał zwyczaj, że ilekroć przechodził obok cmentarza, odmawiał
    modlitwy za spokój dusz zmarłych.
    Razu jednego stało się ta, że spostrzegłszy go oddział nieprzyjaciół, zapragnął go
    zamordować. Wojskowy widząc się w niebezpieczeństwie śmierci, jął uciekać, a że droga
    wiodła przez cmentarz, znalazłszy się pośród mogił, pomyślał:
    – Co mi czynić wypada? Żywot ratować, czy zwyczaju dochować i zwykłą za umarłych
    odmówić modlitwę?
    Niezbyt długo bił się z myślami, bo czasu po temu nie stało.
    Wybrał modlitwę za dusze. Skoro tedy przeżegnawszy się nabożnie jął „wieczne
    odpoczywanie” odmawiać, nieprzyjaciele jego wpadli na cmentarz, aby go rozsiekać.
    I oto naraz prześladowcy zatrzymali się w miejsce niczym skamieniali. Ujrzeli bowiem
    owego żołnierza otoczonego niezliczoną rzeszą zbrojnych, którzy najwyraźniej pragnęli go
    bronić.
    Prześladowcy widząc taką przewagę, czym prędzej uciekli.
    Jeśli Czytelnik jeszcze się tego nie domyślił, wyjaśnię, że owe rzesze zbrojnych
    otaczających naszego żołnierza, to były dusze, które za szczególnym zezwoleniem Bożym
    swemu dobroczyńcy pośpieszyły na ratunek, chroniąc go od niechybnej śmierci. (wg.:
    ZWIERCIADŁO PRZYKŁADÓW, Kraków 1624, s. 347 – 348)
    Dusze zmarłych modlącemu się kapłanowi „Amen” odpowiedziały
    W czasach, kiedy klasztor kluniacki był w pełnym rozkwicie, jeden mnich, kapłan, urząd
    swój godnie sprawujący, między innymi cnotami, którymi był ozdobiony, miał i tę, iż
    przechodząc przez cmentarz, modlił się za spoczywających w grobach, nigdy nie zapominając
    o tym, iż Panu Bogu podoba się, gdy o umarłych pamiętamy i wspomagamy ich ofiarując im
    nasze zasługi.
    Pewnego dnia, gdy znów wypadło mu ścieżkę cmentarną przemierzyć, modląc się po
    cichu, na głos dodał: Requiescant in pace – Niech spoczywają w pokoju.
    Wówczas, ku swemu wielkiemu zdumieniu, posłyszał głosy wielkiej rzeszy ludzi, którzy
    mu odpowiedzieli:
    „– Amen! Amen!”
    Zrozumiał mnich, iż były to głosy – pełne wdzięczności – tych, za których się modlił,
    utwierdzające go w przekonaniu, że to co czyni, wielką ma wartość dla nich.
    Od owej pory jeszcze gorliwiej modlił się za umarłych, pomagając im i przynosząc ulgę
    cierpiącym, a sobie skarbiąc wdzięczność tych, którym owych cierpień ujmował.
    Jednocześnie także zdobywając zasługi w oczach Bożych, bo jak mówi Pismo Święte:
    „święta to i zbawienna myśl modlić się za umarłych”.
    Nie należy też wątpić, że kiedy ów zakonnik kończył bieg swego żywota, osiągnął kres
    wędrówki przez doczesność, po drugiej stronie żywota czekały nań zastępy świętych, którym
    pomógł wydźwignąć się z ciemnej otchłani.
    Wdzięczność dusz czyśćcowych dla swych dobroczyńców jest wielka i nigdy nie
    zapominają oni o tych, którzy wspomagali ich swymi modlitwami. (wg.: ZWIERCIADŁO
    PRZYKŁADÓW, Kraków 1624, s. 348)

    Podaje jeszcze piękne kazanie św Jana Vianneya http://www.ultramontes.pl/vianney_o_cierpieniach.htm

  10. pio9a said

    Niestety po powrocie z cmentarza uświadomiłem sobie że i tam rządzi szatan bo co niektórzy ubierają się nie godnie jakby nie wiedzieli gdzie idą:( zał serce ściska:( a nie wiem czy wypada upominać na cmentarzu kogoś.

  11. britisz said

    niech spoczywają w spokoju.

  12. wiktor said

    Zawsze warto upominać, jeśli się przezwyciężymy to Bóg napewno nam to policzy. Ja ostatnio upomniałem kapłana za to że różaniec zaczął od Ojcze Nasz potem 3 zdrowaś znowu Ojcze Nasz i potem Wierzę w Boga. No i za to że dzieci stały przed Najświętszym Sakramentem zamiast klęczeć. I poskutkowało następnym razem wszystko było normalnie.

  13. Promyczek Nadziei said

    Z Książki «DO KAPŁANÓW, UMIŁOWANYCH SYNÓW MATKI BOŻEJ»

    j Umartwiajcie się przez pokutę i post!
    Post, który najbardziej lubię, to powstrzymywanie się od zła i grzechu, wyrzekanie się tytoniu, alkoholu, kina i telewizji. Nie oglądajcie programów telewizyjnych niszczących waszą wewnętrzną czystość, wprowadzających do dusz wiele rozproszeń, zasiewających w sercach ziarno zła.
    k Proszę was również o post cielesny, przynajmniej od czasu do czasu, jak was o to prosił Mój Syn Jezus w Ewangelii: «Ten zaś rodzaj złych duchów wyrzuca się tylko modlitwą i postem».
    l Poświęcajcie się ustawicznie Mojemu Niepokalanemu Sercu i trwajcie każdego dnia we wspólnocie życia ze Mną.
    m Jestem Matką wiary, jestem Dziewicą wierną i dlatego Mnie powinniście dziś prosić o pomoc, aby wytrwać w prawdziwej wierze. Proszę was o słuchanie Papieża i kroczenie za nim, gdyż otrzymał od Jezusa obietnicę nieomylności. Często odmawiajcie «Credo» jako odnawiane wyznanie waszej wiary.
    n Jeśli uczynicie wszystko, o co was proszę, każdego dnia będziecie kroczyć ze Mną ku waszemu nawróceniu. Przeżywajcie dobrze okres czasu dany wam jeszcze przez miłosierną miłość Jezusa.
    o Przeżywajcie ufnie i z radością bliską chwilę tryumfu Mojego Niepokalanego Serca.

    Powtórzę dwie rzeczy:

    Proszę was o słuchanie Papieża i kroczenie za nim, gdyż otrzymał od Jezusa obietnicę nieomylności. Często odmawiajcie «Credo» jako odnawiane wyznanie waszej wiary.

    Post, który najbardziej lubię, to powstrzymywanie się od zła i grzechu, wyrzekanie się tytoniu, alkoholu, kina i telewizji. Nie oglądajcie programów telewizyjnych niszczących waszą wewnętrzną czystość, wprowadzających do dusz wiele rozproszeń, zasiewających w sercach ziarno zła

  14. radon said

    http://www.faustyna.pl – prosze kto moze niech przylaczy sie do nieustajacej koronki milosierdzia

  15. Spóźnione powołanie said

    O tym rozmawiam tylko z Jezusem. Nie odpisujcie, bo to i tak nic nie zmieni.
    Piszę dla refleksji. Mam dom, dzieci. Nie cofnę obowiązków Gdy czułam zaledwie taką maciupeńką iskierkę powołania, to zgasła, bo akurat koleżanka obok poszła do klasztoru i zrezygnowała bo poszła z powodu utraconej miłości. Wszyscy dookoła szemrali ze po co iść jak zaraz rezygnować. Ja też tak mówiłam i myślałam, a jak ja bym poszła ale zrezygnowała , bo nie podołam. Do tego grzechy młodości i przewinienia. I utracone łaski i ludzie by się śmiali na całe miasteczko. Dom mój za pobożny nie był, taki sobie, poza babcią. Bagaż doświadczeń życiowych za mną też nie mały. Nie było komu rozdmuchać tej iskiereczki. Wyszłam za mąż, dom, praca, dzieci. Teraz ta chęć służenia Bogu odzywa się z coraz większą siłą. I to nie służenie w szkole, w szpitalu czy w domu pomocy ale raczej w klauzurze gdzie czytania książek, modlitwy, adoracje, unikanie zgiełku,ludzi. Wiem , że nic nie zmienię. Tylko wieczorami leżąc mogę szeptać o tym Bogu. Są osoby co zrzucają dziś sutanny i habity ale są też spóźnione powołania tęskniące za tym, by nie robić nic innego jak tylko kontemplować, modlić się, czytać, adorować rozmawiać z Panem Jezusem i z Matką Bożą.

    • lecslo said

      Jak dzieci się usamodzielnią i mąż się zgodzi możesz iść do klasztoru. Za przyzwoleniem stolicy apostolskiej moja koleżanka już drugi rok jest w zakonie zostawiła męża i 3 – letnią córeczkę – Powołanie było silniejsze od niej. Ja również mam za sobą początki drogi zakonnej z której zrezygnowałem, wiem dobrze o czym mówisz.

    • Patriota said

      Wiesz ja też marzyłąm o tym aby tylko czytać książki, modlić się,. adorować, unikać zgiełku i ludzi – do niedzieli kiedy mój proboszcz na kazaniu powiedział takie słowa: „współcześni ludzie kochają samotność”. A ja nie chce być współczesna i choć wolałabym w samotności kontemplować Boga to jakoś czuje wewnętrznie, że mam właśnie wziąść swój krzyż na ramiona i iść do ludzi, mam się zaprzeć samego siebie, zrezygnowac z przyjemności jaką jest dla mnie samotność i cisza i pójść tam gdzie jestem bardziej potrzebna. Właśnie do zgiełku, do wciąż zabieganych ludzi może właśnie po to aby pomóc im zatrzymać się choć przez chwilę. Życze Ci mimo wszystko wytrwałości i tak jeszcze może dodam, że moż eie zawsze chodzi w życiu o to co my czujemy?

    • Beata said

      Spóźnione powołanie…………………przytulam Cię bardzo mocno i ciepło:)

    • lenka said

      Pan Bóg błogosławi decyzjom. Ja mam podobnie, ale nie widzę by przeszkadzało mi to w życiu rodzinnym, a nawet pomaga. Każdy z nas może mieć w swym sercu celę zakonną. My nawet planujemy z mężem przeznaczyć w domu jedno miejsce, w którym będziemy się tylko modlić, które będzie wyciszone i w którym będzie można wpatrywać się w krzyż. Odkąd się wprowadziliśmy do naszego domu wiem, że ono ma być w tym jednym wyznaczonym miejscu.

      3-letniej córeczki nigdy bym nie zostawiła. Choćby ze względu na rany psychiczne jakie mogą w niej pozostać, a nawet uraz do Kościoła. I nie sądzę by podobało się to Panu – temu, który sam w pismach Izajasza porównuje się do matki. Podejrzewam, że wybór drogi zakonnej po fakcie niewiele mógł u tej kobiety rozwiązać – do końca życia może być jej trudno pogodzić się z pozostawieniem córki. Przynajmniej ja nie wyobrażam sobie żyć z takim obciążeniem.

      Zresztą analizując życiorysy świętych, choćby św. Rity, widać, że Pan prowadzi do zakonu różnymi drogami, często przez życie rodzinne i sam to dobrze rozwiązuje. Więc trzeba Mu zaufać i raczej samemu nie kombinować, nie szukać na siłę. Bo może żeby wydać kiedyś owoce w zakonie (jeśli taka będzie wola Pana) potrzeba nam się wpierw uświęcić na tej drodze rodzinnej i małżeńskiej. Kiedy przeczytałam, ze założycielką Zmartwychwstanek była kobieta, która urodziła czwórkę dzieci, z których dwoje umarło, jedno usamodzielniło się, a z ostatnią z córek założyły zakon, pomyślałam, że w sumie jeszcze wszystko przede mną:-)

      Umiłowanie Pana nad wszystko, samotności i modlitwy jeszcze nie świadczy o powołaniu do stanu duchownego. Można być oblubienicą i jednocześnie żoną i matką. Czego serdecznie życzę.

      • Dzieckonmp said

        Bardzo się cieszę Lenka że masz tak piekny dom z miejscem do wyciszenia-modlitwy. Niech Bóg Wam błogosławi zawsze.

        • lenka said

          Jeszcze nie ma, bo brakuje funduszy. Ale ile razy tamtędy przechodzę, to uśmiecham się do siebie i wierzę, że ten Boży plan się zrealizuje.

      • lenka said

        Oczywiście są też przykłady świętych, które zostawiały swoje dzieci. Dla mnie to prawdziwy hardcore. Na pewno mój sposób rozeznawania a podejrzewam że i mojego kierownika duchowego nie pozwoliłby na takie decyzje.

      • lecslo said

        Piszesz „nie sądzisz że” i wydajesz osąd Lenko.
        Różnych rzeczy od różnych ludzi Bóg wymagał i wymaga – przypomnę tu choćby sytuację Abrahama który miał dosłownie zarżnąć swego syna i do ostatniej chwili był gotów to zrobić… Albo młodzieniec który miał do wyboru pogrzebać swego ojca lub pójść za Jezusem. Poza tym Papież wyraził na to zgodę więc – nie sądzę tylko piszę jak jest.

        Miejsce do modlitwy w domu to bardzo dobry pomysł lecz do odrębnego pomieszczenia potrzeba odpowiedniego metrażu.

        • lenka said

          Oczywiście, że moje zdanie nie może być obiektywne, bo nie znam sprawy, ale oceniam hipotetycznie. Gdybym ja była matką przełożoną zgromadzenia prawdopodobnie nie wyraziłabym zgody na przyjęcie takiej osoby, podejrzewając u niej niedojrzałość, brak konsekwencji, ucieczkę przed skutkami wyborów, nadmierne koncentrowanie się na sobie. Ale skoro Ojciec Święty wydał pozwolenie tej osobie, widocznie zostało to wykluczone.

          W przykładzie Abrahama widzisz tylko jedną stronę medalu – wierność Bogu. Ale trzeba też dostrzec, że Pan nie dopuścił do śmierci Izaaka – i ta sytuacja buduje jego wiarę, bo z jednej strony widzi wierność ojca aż do końca; a z drugiej, że Jahwe nie jest Bogiem okrutnym, ale tym który się troszczy.

          Ja uważam, że nie ma takiej drogi uświęcającej, która bazowałaby na krzywdzie bliskich. I konkretnie nie piszę tu o rodzicach, którzy mają inne plany wobec dzieci, bo dzieci nie są własnością rodziców (to do przykładu o grzebaniu ojca), ale właśnie o obowiązkach rodziców względem dzieci. Bo niestety jest tak, że rany psychiczne spowodowane przez rodziców bardzo mocno rzutują na naszą relację z Panem Bogiem i przez to dzieci mogą być pozbawione tego co najważniejsze.

          Generalnie wydaje mi się, że w tym konkretnym przypadku albo ta osoba zostanie świętą albo zakończy się to dość smutno. Oczywiście życzę tego pierwszego.

          Ale to jest tylko moja opinia o sytuacji czysto hipotetycznej. Nie mam patentu na nieomylność.Czy był to z mojej strony osąd? Sama nie wiem… Przynajmniej nie taki miałam zamiar.

        • lenka said

          I jeszcze dodam, że te moje hipotetyczne rozważania dotyczą tej konkretnej sytuacji, bo nie widzę nic złego kiedy ktoś występuje z zakonu a potem wchodzi w związek małżeński, mając pewność że małżeństwo jest jego powołaniem.

          I jeszcze jedno: Pana mamy kochać nad wszystko, nawet nad nasze dzieci, a wtedy i one będą czuły się kochane.

        • Dzieckonmp said

          Myślę że jednak nie poprzesz takiego wystąpienia z zakonu jak ta zakonnica co siedzi teraz z detektywem Rudkowskim o którym rozpisują się gazety. Rutkowski odmłodził sobie żonę.

        • lenka said

          Nie no pewnie, że nie:-) Choć o tej sytuacji nie słyszałam – ale z tego co przytoczyłeś jest drugą żoną, czyli popełniła cudzołóstwo.

          Trzeba jednak zauważyć, że są takie osoby, którym trudno rozeznać powołanie i muszą czegoś spróbować, żeby się przekonać. Mam znajomych, którzy byli w seminarium, czy zakonach – rok czy dwa lata (które nota bene służą rozeznaniu, i nie świadczą, że już ktoś daną drogę wybrał), a teraz mają szczęśliwe rodziny.
          Szkoda mi tych, którzy złożyli śluby, a potem się wycofali i szkoda tych, którzy zdecydowali się na taka drogę a do niej nie dorośli. Ale to dotyczy też małżeństw.

        • lenka said

          I smutno, że często przez osoby duchowne jest tyle zgorszenia. Ale tak to już jest, że diabeł uderza w tych co są najbliżej Pana. Znam jedną prawdziwą i smutno historię o pewnym egzorcyście zakonniku, ale zostawię ją dla siebie.

    • ks. Jerzy Nemo said

      +M
      W bliskim już dniu rozkwitną powołania, które nie będą spóźnione, lecz przyjdą W NAJWŁAŚCIWSZYM CZASIE, gdy już świat oczyści się z brudu i grzechu. Wtedy zresztą wszyscy utworzą jakby jeden wielki zakon, w którym każdy w pełni się rozwinie i
      dojrzeje (każdy, komu będzie dane pozostać na ziemi).

      • Annah. said

        Dziękuję za Nadzieję

      • Dzieckonmp said

        Księże Jerzy Nemo , Internetowe Koło Modlitewne będzie się modlić za księdza. Myśle tez że warto by było utworzyć margaretkę za księdza. Bardzo się cieszymy że od czasu do zcasu ksiądz do nas zajrzy.

        • Promyczek Nadziei said

          Ja za księdza tego modlę się codziennie ale jeśli tworzymy Margaretkę to proszę mnie pierwszą wpisać i to na niedzielę.

          Przy okazji proszę zwrócić uwagę, że ksiądz jako teolog przyznał rację, że niektóre przekazy typu „nie może być w Niebie ofiara i kat” od Boga nie pochodzą, bo są sprzeczne z Pismem Świętym – Św. Paweł i Św. Szczepan. To zamyka sprawę pewnych objawień nie od Boga pochodzących.

          Jakby Szaweł uwierzył takim słowom a nie Panu Jezusowi to nigdy by Św/ Pawłem nie został. Bogu niech będą dzięki że udzielił Szawłowi łaski do słuchania Jego właśnie i dziś wraz ze Sw. Szczepanem wielbi w Niebie Boga.
          Bogu niech będą dzięki za księdza Nemo, może On otworzy oczu wielu osobom.

  16. alba said

    Widzę , że ktos tu wszedł na diabelski grunt i zabawia się numerologią.

    1. Wyszedłem z piekła – przekleństwo, joga, wiedza tajemna, okultyzm
    (Święci i świadectwa/Świadectwa)
    … duchem Jezusa Chrystusa. Świat zła: przekleństwa, złe media, horoskopy, wróżby zabobony, amulety, astrologia, numerologia, bioenergoterapia, radiestezja, homeopatia, joga, pornografia, aborcja itd. ( …
    2. Okultyzm, spirytyzm
    (Święci i świadectwa/Świadectwa)
    … się zakochałam i trwałam w tym ponad 4 lata- nie wierząć że mogę być kochana ze wzajemnością-czym bardzo raniłam tego chłopaka zamiast tego- zaczęłam stosować magię , wciągnęła mnie astrologia, numerologia, …
    3. Okultyzm a małżeństwo
    (Święci i świadectwa/Świadectwa)
    … terapii. A oto moja historia podzielona na dwie części: teoretyczną i praktyczną. Obie te części pokazują jednak to samo – siła, która stoi za ezoteryką (w naszym przypadku Taror, wahadełko, i numerologia) …
    4. Przyczyny dręczenia, zniewolenia, nawiedzenia i opętania
    (Egzorcyzmy, opętanie, pomoc/Opętania i dręczenia)
    … astrologia, horoskopy, numerologia). Tworzenie talizmanów albo przedmiotów mających zaszkodzić innym (fattura), korzystanie z amuletów (pierścień atlantów, wisiorki, tajemnicze znaki, remedia). …

    http://www.egzorcyzmy.katolik.pl

    • Przewidywator said

      Dla fanów Kordas to i matematyka może być numerologią.

      • jurek said

        Ignorujcie tego dzieciaka. Tylko pluje jadem i obraża innych. Po nazwisku to się możesz zwracać do swoich kolegów gówniarzu

        • Jan M. said

          Panie Jurku !
          Używanie wulgaryzmów na tym blogu ???
          Po pierwsze naprawdę nieładnie,
          po drugie świadczy o braku argumentacji,
          po trzecie to jest niezgodne z regulaminem
          tego blogu. Proszę go przeczytać.

        • Przewidywator said

          Jurku oplułem cię ? To się wytrzyj

        • Przewidywator said

          Ludzie! Wczoraj Jurek mi wmawiał że mam ponad 40 lat, a dzisiaj wyzywa mnie od sami wiecie czego.Coś chyba z nim nie tak? Jak uważacie?

        • cox said

          Gówniarzem można być mając nawet dajmy na to 60 lat! Wszystko zależy od tego, jak się zachowujemy wobec bliźnich!

        • Piotrp said

          Nie jestem dobrym rozjemcą – wszak to ja nie umiałem sobie poradzić z bandą dokuczających mi rówieśników czy to w szkole podstawowej czy też w gimnazjum lecz chciał bym zwrócić pewną uwagę. Wystąpiła tu pewna różnica zdań, muszę zaznaczyć Siostry i Bracia w Panu że takie oczerniające wymiany zdań nie robią z Nas dobrego towarzystwa. A dlaczego, dlatego gdyż czytają ten blog również ludzie zagubieni – szukający wiary , czytają Nasze komentarze. Jeżeli widzą takie nieprzyjemne wręcz wymiany zdań, oczerniające drugiego człowieka to może być tak że ten potencjalny zagubiony człowiek odrzuci swoja życiową szansę – zaufanie Bogu. Wszak to My reprezentujemy tutaj nasza wiarę, czy tak zachował by się Chrystus w stosunku do człowieka który sądzi nieco inaczej od ogółu. Na moim miejscu, nie było by mi przyjemnie czytać takich odpowiedzi pod moim adresem, niestety spotykałem się z tym często w tej rzeczywistości wirtualnej (fora dyskusyjne). Jestem tu, gdyż dałem sobie ostatnią szansę, przedtem zaglądałem do for reprezentujących moje hobby lecz teraz wybrałem te – ten blog. Dało mi ono umocnienie w wierze i duże wsparcie. Pozwólmy zatem na wypowiedzenie się różnym osobom, gdyż każdy z Nas ma odmienną psychikę, lecz łączy nas jedno – Nasza piękna Wiara. Nie bronie tu Kolegi, lecz chcę uświadomić że można dyskutować merytorycznie (bez obrażania kogokolwiek). Ks, Twardowski powiedział: ‘Śpieszmy się kochać ludzi. Tak szybko odchodzą.’ Ileż to ludzi na Naszej drodze potępiliśmy, nie dając im szansy na wypowiedzenie się i wyjaśnienie sytuacji, błędów, impulsywnie napisanych wypowiedzi? Spotkałem się z tym na pewnym forum, nie słusznie zostałem oskarżany – i w ogóle traktowany jak zło konieczne w końcu usunięty. Dlatego wkroczyłem tu ze swoją wypowiedzią, gdyż wiem co taka odrzucona osoba może potencjalnie czuć. Są ludzie różni, jedni mniej lub bardziej wrażliwi na opinie i ocenę innych, nie jest im łatwo gdy tych, odrzucają od swojej społeczności. To nie jest postawa katolika. Również i Nasz kolega @Przewidywator powinien wyciągnąć z tej wypowiedzi jakieś wnioski, sądzi nieco inaczej niż my – ale to nie znaczy mamy go potępiać. Dajmy mu większe świadectwo swojej życzliwości, a na pewno kolega zrozumie swoje postępowanie. Napisałem ten tekst z pewną obawą, obawą niezrozumienia. Pomóżmy więc Naszemu bratu w Panu wzrastać w wierze – przez dawane Nasze świadectwo Miłosierdzia. Niech Nasi święci patronowie nam w tej dobrej postawie względem bliźniego , dopomagają. Pax et Bonum!

        • Dzieckonmp said

          Nie trzeba mieć obaw. Bardzo dobrze napisałeś i ja sie podpisuje pod tym obiema rękami

      • Anastazja said

        Przewidywator nikogo nie obraził. Za to dostał od gówniarzy….hehehe, święta cnoto konsekwencji…

        • cox said

          Mnie podsumował, że biorę ,,koks” choć tak naprawdę nic o mnie nie wie! Więc jak mam to nazwać?

        • Jan M. said

          Nie przejmuj się.
          Stracił pamięć na stare lata,
          zapomniał jak się na ministranturze uczył
          łaciny, przecież c o x oznacza b i o d r o.

  17. Dzieckonmp said

    Kolejny świety

    17-latek zamordowany za krzyż na ręku

    http://fronda.pl/news/czytaj/tytul/17-latek_zamordowany_za_krzyz_na_reku__16556

  18. wiktor said

    Wróciłem przed chwilą z cmentarza, ale czułem się jak w supermarkecie, pełno ludzi, kobiety zwracające na siebie uwagę w niezbyt skromnych strojach itd. Dlatego daje artykuł o skromności oparty o Ewangelię, nauczenie Papieży, wypowiedzi mistyków itd. http://www.sendspace.pl/file/2ac708f14a7302304cdca50

    • Patriota said

      Ja też właśnie przyszłam z cmentarza i mam taką refleksję, żeby choć raz zamiast narzekać na ludzi to „pośpieszyć się ich kochać bo tak szybko odchodzą.”

  19. KRYSTYNA said

    http://www.malirycerze.koszalin.opoka.org.pl/start/index.php/duchowosc/modlitewnik-mr/752-za-kad-tak-modlitw-moj-syn-wyzwoli-z-czyca-tysic-dusz

    Za każde pobożne, z otwartym sercem westchnienie, za każdą taką króciutką modlitwę – „Matko Boża Współodkupicielko świata – módl się za nami” – za każdą taką modlitwę Mój Syn wyzwoli z czyśćca tysiąc dusz. (…) I chciał Mój Syn, bym ogłosiła to światu i w Polsce, i wam wszystkim. Otóż, czasu jest mało, a dusz czysćcowych jest bardzo dużo, nieprzeliczony tłum jeszcze takich, co pokutują od czasów pogańskich waszej ojczyzny i od czasów starożytnych, jeszcze wcześniejszych, niż obejmują wasze księgi historii narodu.

    Witajcie, Moje dzieci, tak licznie zebrane w Moim Sanktuarium. Raduje się Moje Serce i Serce Mego Syna Jezusa Chrystusa, i serca wszystkich Świętych tu obecnych z wami, żeście uczcili Mnie w dniu Mego Święta tak uroczyście, tak pięknie, tak gorąco. Szłam z wami w procesji ulicami tego miasta, błogosławiłam ludowi, ale nie wszyscy otworzyli serca swoje dla Mnie. Nie wszyscy godni byli Moich łask i błogosławieństw. Ale wy, dzieci, pocieszaliście Moje Serce i pocieszacie, wynagradzacie Mojemu Sercu i Sercu Mego Syna, i Trójcy Przenajświęttszej. Dlatego dzisiaj Bóg Mi zezwolił dać jeszcze jedną wielką obietnicę. Otóż dzieci Moje, Syn Mój już niejednokrotnie i Duch Święty mówił, że najpiękniejszym Moim mianem,jakim może Mnie uczcić ludzkość, to jest miano W spółodkupicielki Świata, bo Nią byłam na Golgocie i teraz w każdej Mszy Świętej uczestniczę z Moim Synem w Ofierze za wami. On ofiaruje się w podobnej Ofierze Krzyżowej, a Ja pod Krzyżem ofiaruję Bogu Moje Serce przebite boleścią.

    Dzieci Moje, najwięcej radości sprawiacie Mi, gdy nazywacie Mnie właśnie – Współodkupicielką Świata. I dzisiaj wam pragnę dać tę obietnicę, którą otrzymałam od Mojego Syna Jezusa Chrystusa. I chciał Mój Syn, bym ogłosiła to światu i w Polsce, i wam wszystkim. Otóż, czasu jest mało, a dusz czysćcowych jest bardzo dużo, nieprzeliczony tłum jeszcze takich, co pokutują od czasów pogańskich waszej ojczyzny i od czasów starożytnych, jeszcze wcześniejszych, niż obejmują wasze księgi historii narodu. Bo świat istniał bardzo długo zanim ludzie zaczęli opisywać jego dzieje i dużo pokoleń ludzkich zeszło z tej ziemi i żyli, nie znając prawdziwego Boga, ani Mojego Syna Jezusa Chrystusa (też oczywiście nie znali. Ale teraz wiedzą, tam gdzie pokutują, kto ich zbawił, kto ich odkupił, kto im otworzył Niebo; tylko jeszcze w to Niebo nie wszyscy wejść mogą, jeszcze są takie dusze, które za życie nie godne pokutują, aczkolwiek nie zostały potępione na wieczność i te dusze proszą was o ratunek, a czasu jest mało, dlatego Mój Syn daje przeze Mnie światu taką obietnicę:

    Za każde pobożne, z otwartym sercem westchnienie, za każdą taką króciutką modlitwę – „Matko Boża Współodkupicielko świata módl się za nami” – za każdą taką modlitwę Mój Syn wyzwoli z czyśćca tysiąc dusz.

    Taką Mi łaskę uczynił, wiedząc jak kocham te biedne dusze czyśćcowe, jak Mi ich żal, jak żal Mi wszystkich grzeszników, którzy zbłądzili, a teraz pokutują i wiedzą już, że życie swoje zmarnowali. A więc pamiętajcie, jeżeli powiecie:
    „Matko Boża Współodkupicielko świata módl się za nami”, to wówczas tysiąc dusz uwolnionych będzie łaską Mojego Syna Jezusa Chrystusa, łaską całej Trójcy Świętej, z czyśćca. I będą te dusze radowały się i modliły za was, będą wam pomagały w tym życiu ziemskim, w waszych niedolach i potrzebach. A więc zawołajcie wszyscy, a tyle dusz będzie wybawionych dnia dzisiejszego, bo Moje Święto radosne niech obejmuje Niebo i ziemię, i czyściec.

    Obecni w Świątyni wraz z siostrą odmówili ponad dwudziestokrotnie tę modlitwę: „Matko Boża Współodkupicielko świata módl się za nami”.

    Zrobiłyście Mi największy prezent, dziękuję wam za wszystko w dniu dziisiejszym i za te kwiaty śliczne, ale najpiękniejszy prezent to ta nieprzerwana modlitwa, by wybawić dusze czyśćcowe i uczcić Moje Imię Współodkupicielki. Jakże dużo dusz poszło już do Nieba, módlcie się dalej. Ale teraz chciałam wam powiedzieć jeszcze drugą radosną nowinę. Wyście wymodliły, dzieci Moje, uwollnienie dusz z waszych rodzin.

    Po tych słowach wierni wraz z siostrą odmówili trzykrotnie: „Wieczne odpoczywanie racz im dać Panie, a światłość wiekuista niechaj im świeci na wieki wieków. Amen.”

    Przytulam was wszystkie tu dzieci zebrane i te, które już musiały odejść do Mojego Serca Matczynego. Błogosławię wam, obejmuję z radością dzieci Moje kochane, jakie wy jesteście dobre i litościwe dla dusz, jakie dobre dla Mnie, jakże mam was nie kochać, jakże mam za wami nie orędować, nie ratować was i nie pocieszać.

    Żyjcie długo, żyjcie szczęśliwie z Bogiem Ojcem, z Bogiem Jezusem Chryystusem, z Bogiem Duchem Świętym i żyjcie ze Mną przez całe życie.

    Błogosławię wam w Imię Trójcy Przenajświętszej, w Imię Boga Ojca, w Imię Jezusa Chrystusa, w Imię Ducha Świętego i w Imię Moje, Pokornej Służebnicy Pańskiej, Współodkupicielki rodzaju ludzkiego, Współodkupicielki świata. Amen.

    • szach said

      No to chyba czyściec jest pusty ? Jedno westchnienie=1000 dusz. Nie ma większego daru,niż ofiara samego Jezusa Chrystusa ,Msza Św. A i płynące z niej Łaski wybawiania dusz z czyśćca są ograniczone przez Boga. Dlatego np.Msze św. Gregoriańskie ,roczne, zamawiane przez żyjącą rodzinę wielokrotnie. Fakt,że są odpusty zupełne, ale uzyskanie takiego odpustu wcale nie jest takie łatwe, bo musi być brak przywiązania do jakiegokolwiek grzechu, nawet powszedniego + pozostałe warunki . Lubisz jakikolwiek swój grzeszek, nie ma odpustu zupełnego. Jest cząstkowy, więc również wielokrotnie je ofiarowujemy za jedną duszę. Jakoś wszędzie gdzie w sferę duchową wkracza matematyka, ja trzymam się z daleka. A dla wszystkich zainteresowanych pomocą duszom czyśćcowym przypominam,że mamy listopad i codziennie do 8 .XI.możemy uzyskać odpust zupełny .
      Oto okoliczności umożliwiające uzyskanie odpustu w najbliższych dniach:
      1. Wierni, którzy nawiedzą kościół, kaplicę publiczną, lub pół publiczną 1 listopada od południa i przez cały Dzień Zaduszny, mogą dostąpić odpustu zupełnego za zmarłych. Można go uzyskać tylko jeden raz w ciągu dnia.
      2. Wierni, którzy nawiedzą cmentarz i pomodlą się mogą uzyskać odpust za zmarłych. Odpust jest zupełny od 1 do 8 listopada, natomiast w inne dni roku jest cząstkowy.

      Warunki uzyskania odpustu są następujące:

      1. Wykonanie powyższych czynności obdarzonych odpustem.
      2. Wykluczenie wszelkiego przywiązania do jakiegokolwiek grzechu, nawet powszedniego (jeżeli jest brak pełnej dyspozycji wykluczenia upodobania do jakiegokolwiek grzechu, odpust będzie tylko cząstkowy)
      3. Spełnienie trzech warunków:

      – spowiedź sakramentalna lub bycie w stanie łaski uświęcającej
      – przyjęcie Komunii Świętej
      – odmówienie Ojcze nasz…. Wierzę… i modlitwy w intencjach Ojca Świętego.

      WAŻNE: Trzy warunki: spowiedź, Komunia św. i modlitwy mogą być dopełnione w ciągu wielu dni przed lub po wypełnieniu danej czynności nagradzanej otrzymaniem odpustu, ale musi być między nimi łączność. Po jednej spowiedzi sakramentalnej można uzyskać wiele odpustów zupełnych, a po jednej Komunii św. i jednej modlitwie można uzyskać tylko jeden odpust zupełny.

      Odpusty można uzyskiwać w ciągu całego roku.

      Warunki odpustu zupełnego

      Odpusty Kościoła Katolickiego

      ODPUSTY JAKO WIELKI DAR MIŁOSIERDZIA BOŻEGO

      Uzyskiwanie odpustów przez wiernych w Kościele katolickim ma wielowiekową już tradycję.

      Odpust zupełny jest to darowanie człowiekowi przez Boga wszystkich kar doczesnych, należnych za grzechy odpuszczone już co do winy w sakramencie pokuty. Kto uzyska odpust zupełny dla siebie uniknie kar czyśćcowych. Kto uzyska odpust zupełny za zmarłych – ratuje dusze z czyśćca.
      WARUNKI UZYSKANIA ODPUSTU

      1. Wykluczyć wszelkie przywiązanie do jakiegokolwiek grzechu, nawet powszedniego (dyspozycja).
      2. Wykonać czynności obdarzone odpustem.
      3. Wypełnić trzy warunki:
      1. Spowiedź sakramentalna lub bycie w stanie łaski uświęcającej.
      2. Przyjęcie Komunii Świętej.
      3. Odmówienie modlitwy w intencjach Ojca Świętego.

      Jeżeli jest brak pełnej dyspozycji wykluczenia upodobania do jakiegokolwiek grzechu, odpust będzie tylko cząstkowy.

      Trzy warunki: spowiedź, Komunia. Św. i modlitwa w intencjach Ojca Św. mogą być dopełnione w ciągu wielu dni przed lub po wypełnieniu danej czynności nagradzanej otrzymaniem odpustu, ale musi być między nimi łączność.

      Po jednej spowiedzi sakramentalnej można uzyskać wiele odpustów zupełnych, a po jednej Komunii Św. i jednej modlitwie w intencji Ojca Św. można uzyskać tylko jeden odpust zupełny.
      WYKAZ ODPUSTÓW ZUPEŁNYCH
      (zatwierdzony dekretem papieża Pawła VI z dnia 29.06.1968 r.)

      Odpusty zupełne, które można uzyskać każdego dnia:

      1. Za. odprawienie adoracji Najświętszego Sakramentu przez pół godziny. natomiast za samo tylko nawiedzenie Najświętszego Sakramentu odpust cząstkowy.
      2. Za pobożne czytanie Pisma św. przez pół godziny z należnym szacunkiem dla Słowa Bożego i traktowanie tej czynności jako czytanie duchowe. Za każdorazowe czytanie Pisma Św. pod tymi samymi warunkami, ale przez krótszy czas – odpust cząstkowy.
      3. Za odprawienie Drogi Krzyżowej. Warunki:
      1. trzeba odprawiać to ćwiczenie w miejscu, gdzie jest prawnie założona Droga Krzyżowa (w kościele, na placu przykościelnym itp. ).
      2. rozmyślać Mękę Pana Jezusa (treścią rozmyślania nie muszą być kolejne stacje).
      3. trzeba przechodzić. od jednej do drugiej stacji. Jeżeli Drogę Krzyżową odprawia się publicznie i trudno jest wszystkim wiernym przechodzić od stacji do stacji, wystarczy gdy przechodzi prowadzący to nabożeństwo lub osoba z krzyżem, a inni wierni pozostają na swoim miejscu. Kto w ten sposób, z powodu słusznej przeszkody, np. choroby, podróży, zamknięcia kościoła itp. nie może odprawić Drogi Krzyżowej wg podanych warunków – zyskuje odpust zupełny, jeśli przynajmniej przez pół godziny odda się pobożnemu czytaniu albo rozważaniu Męki Pana Jezusa.
      4. Za odmówienie cząstki Różańca (czyli 5 dziesiątków) w kościele, w publicznej kaplicy, w rodzinie, w społeczności zakonnej, w stowarzyszeniu publicznym. Inne warunki:
      1. trzeba odmówić 5 dziesiątków bez przerewy
      2. do modlitwy ustnej trzeba dodać rozmyślanie tajemnic różańcowych,
      3. przy publicznym rozważaniu Różańca trzeba zapowiadać odmawiane tajemnice według przyjętego zwyczaju.

      Odpusty zupełne, które można uzyskać w oznaczonych dniach:

      1. Za pobożne, publiczne odmówienie hymnu Veni Creator w dniu 1 stycznia i w uroczystość Zesłania Ducha Świętego (odpust cząstkowy za pobożne odmówienie tego hymnu w inne dni).
      2. Za pobożne odmówienie po przyjęciu Komunii św. modlitwy “Oto ja” przed obrazem Pana Jezusa Ukrzyżowanego, w każdy piątek Wielkiego Postu (za odmówienie tej modlitwy w inne dni roku w podobnych warunkach – odpust cząstkowy).
      3. Za pobożne i uroczyste odmówienie “Przed tak Wielkim Sakramentem” z wezwaniem i modlitwą w Wielki Czwartek i w uroczystość Bożego Ciała (w innych okolicznościach – cząstkowy).
      4. Za pobożny udział i ucałowanie Krzyża w Wielki Piątek.
      5. Za odmówienie w jakiejkolwiek używanej formule przyrzeczeń Chrztu Świętego:
      1. w czasie nabożeństwa w wigilię Wielkanocy
      2. w rocznicę chrztu ( w inne dni – odpust cząstkowy.)
      6. Za pobożne, publiczne odmówienie aktu wynagrodzenia “Jezu Najsłodszy” w uroczystość Najświętszego Serca Pana Jezusa (inne dni – odpust cząstkowy).
      7. Za pobożne ucałowanie przedmiotu kultu religijnego (krzyża, różańca, szkaplerza, medalika) poświeconych przez papieża lub biskupa, oprócz odpustów cząstkowych, wierny może uzyskać odpust zupełny w uroczystość Apostołów Piotra i Pawła, gdy odmówi dodatkowo wyznanie wiary.
      8. Za pobożne publiczne odmówienie aktu oddania się rodzaju ludzkiego Jezusowi Chrystusowi w uroczystość Chrystusa Króla ( w inne dni odpust cząstkowy).
      9. Za pobożne nawiedzenie cmentarza i równocześnie pomodlenie się za zmarłych, chociażby tylko w myśli, w dniach od 1 do 8 listopada, można codziennie uzyskać odpust zupełny, który można ofiarować jedynie za zmarłych.)
      10. Za pobożne nawiedzenie kościoła lub kaplicy oraz odmówienie “Ojcze nasz” i “Wierzę w Boga” w Dniu Zadusznym. Odpust ten można ofiarować tylko za zmarłych.
      11. Za publiczne odmówienie hymnu “Ciebie Boże wysławiamy” w ostatni dzień roku jako podziękowanie Panu Bogu za otrzymane łaski (za podziękowanie w inne dni – odpust cząstkowy).
      12. Za przyjęcie Pierwszej Komunii Św., albo za pobożny udział w ceremonii Pierwszej Komunii Św.
      13. Odpustu zupełnego może dostąpić kapłan, który odprawia I Mszę św. i wierni, którzy w niej uczestniczą.
      14. Za udział z pobudek religijnych w uroczystym nabożeństwie eucharystycznym, odbywanym na zakończenie Kongresu Eucharystycznego.
      15. Za odprawienie rekolekcji przynajmniej przez 3 dni.
      16. Za pobożny udział w kilku naukach misyjnych i uroczystym ich zakończeniu.
      17. Za przyjęcie z pobożnym usposobieniem błogosławieństwa papieskiego “Urbi et Orbi” (nawet przez radio lub telewizję).
      18. Za pobożne nawiedzenie jednej z czterech bazylik większych w Rzymie:
      1. w uroczystość Patrona Bazyliki;
      2. w każde święto de praecepto,
      3. raz w roku w dniu wybranym przez wiernego.
      19. Za udział w nabożeństwie porannym lub wieczornym w kościele stacyjnym w Rzymie, w dniu oznaczonym w mszale rzymskim.
      20. Za udział w nabożeństwie podczas pasterskiej wizytacji.
      21. Za nawiedzenie kościoła parafialnego w dniu święta tytularnego i w dniu 2 sierpnia (Matki Boskiej Anielskiej).
      22. Za nawiedzenie kościoła, w którym odbywa się synod diecezjalny.
      23. Za pobożne nawiedzenie kościoła lub ołtarza w dniu jego konsekracji.
      24. Za pobożne nawiedzenie kościoła lub kaplicy zakonnej w dniu święta Założyciela zakonu.
      25. Jeżeli nie ma kapłana, który udzieliłby umierającemu sakramentów i odpustu zupełnego, to Kościół mu je udzieli w momencie śmierci, jeżeli jest odpowiednio dysponowany i o ile za życia miał zwyczaj odmawiania jakichkolwiek modlitw. Do uzyskania tego odpustu chwalebną jest rzeczą posługiwać się krucyfiksem lub krzyżem. Taką odpowiednią dyspozycją w godzinie śmierci jest stan łaski uświęcającej i wolność do przywiązania do jakiegokolwiek grzechu, nawet lekkiego.

      Kościół zachęca wiernych, aby ofiarowali uzyskiwane odpusty za zmarłych, przez co uzyskają odpust zupełny dla siebie w godzinie śmierci. Należy pamiętać, że odpusty zupełne jak i cząstkowe można uzyskać tylko za siebie lub za zmarłych, nie można ich natomiast ofiarować za żywych.
      WYKAZ ODPUSTÓW CZĄSTKOWYCH

      Chcąc uzyskać odpust cząstkowy należy pamiętać o trzech warunkach ogólnych:

      1. Wierny dostępuje odpustu cząstkowego, jeśli w czasie spełniania swoich obowiązków i w trudach życia wznosi myśli do Boga z pokorą i ufnością, dodając w myśli jakiś akt strzelisty, np. “Jezu Chryste, zmiłuj się nad nami”.
      2. Jeśli wierny powodowany motywem wiary przyjdzie z pomocą potrzebującym współbraciom, pomagając im osobiście lub dzieląc się z nimi swoimi dobrami, uzyskuje odpust cząstkowy.
      3. Gdy wierny w intencji umartwiania się, odmówi sobie czegoś godziwego, a przyjemnego dla siebie, uzyskuje odpust cząstkowy. Warunek ten ma zachęcić wiernych do praktykowania dobrowolnych umartwień.

      Przykłady bardziej znanych modlitw, do których odmawiania przywiązane są odpusty cząstkowe: Anioł Pański, Duszo Chrystusowa, Wierzę w Boga, Psalm 129, Litanie zatwierdzone dla całego Kościoła (obecnie 6), Pomnij o Najdobrotliwsza Panno Maryjo, Wieczny odpoczynek, Witaj Królowo, Pod Twoją obronę, Ciebie Boga wysławiamy, O Stworzycielu Duchu przyjdź, Magnificat, odmawianie Różańca Św., odprawienie Drogi Krzyżowej, nawiedzenie Najświętszego Sakramentu, odwiedzenie kościoła lub cmentarza z modlitwą za Ojca Św. i zmarłych oraz za samo uczynienie znaku Krzyża Św.

      Odpust zupełny można uzyskać tylko jeden raz w ciągu doby, jednak w momencie śmierci wierny może uzyskać odpust zupełny, chociaż tego dnia uzyskał już wcześniej inny odpust zupełny. Natomiast odpustów cząstkowych można wiele uzyskać w ciągu każdego dnia.

      Kto uzyskuje odpust zupełny, jest w takim stanie, jak zaraz po Chrzcie Św. Gdyby umarł, poszedłby wprost do nieba.
      http://bazylikaswietegojacka.com/archives/532

  20. KRYSTYNA said

    http://www.malirycerze.koszalin.opoka.org.pl/start/index.php/duchowosc/modlitewnik-mr/752-za-kad-tak-modlitw-moj-syn-wyzwoli-z-czyca-tysic-dusz

  21. KTOŚ INNY said

    🙂

  22. Anastazja said

    Oczywiście Anastazja
    Sprawdziłam sobie jak się zmienia mordki. Moja róża ładniejsza niż ten kolczasty dziwoląg. 🙂

  23. Natalia said

    Wg mnie wszelkie orędzia, które budzą jakikolwiek zamęt w duszy, lęk, niepokój nie mogą pochodzić od Pana Jezusa. To też usłyszałam od wielu księży oraz duchowo bogatych świeckich ludzi. Pismo Św. wystarczy i nawet ja, zwykły grzesznik potrafię znaleźć fragmenty, które zaprzeczają tym rzekomym orędziom
    Kilka dni temu w czytaniu Pismo Św. mówi : „któż zna myśli Pana?” (mniej więcej), jest fragment o „dni, który przyjdzie jak złodziej, w najmniej oczekiwanym momencie”. I o tym, że czasy ucisku trwają od 2000 lat i gdy Bóg obiecał, że włos nam z głowy nie spadnie? I o tym, że KAŻDY ma szansę na zbawienie. Nawet największy grzesznik, a tu tyle fragmentów o potępieniu. Nie, nie, nie!

    Wg mnie te orędzia to działanie złego ducha. Dlaczego? Bo w ten sposób może „rozwalić” życie tym ludziom słabszej wiary, wciąż poszukującym. Sama to przeżyłam. Rok temu przeczytałam jakieś orędzie – oczywiście osoby na jego forum również były przekonane, że to prawda(niektóre zgadzały się z tymi tutaj, niektóre nie-czasami częściowo, co już podważa ich prawdziwość.)

    Śmiertelnie się wystraszyłam. Zmieniło się moje życie. Wpadłam w depresję, nie chciałam wychodzić z domu, przestałam pisać pracę dyplomową, bo czekałam na te straszne rzeczy, które mają się wydarzyć. Miałam ochotę umrzeć. Po roku sam Pan Bóg wziął mnie za kark i wyciągnął z tego dołka. Przysłał mi wspaniałego chłopaka, który mimo nie wierzący wspierał mnie jak nikt i cierpliwie wysłuchiwał moich obaw i mimo, iż nawet nie jest ochrzczony to mówił mi: „Bóg jest dobry, nigdy nie pozwoliłby byś się bała, z Nim nic Ci się nie stanie – przecież tak mówi Twoja Biblia”. Teraz można powiedzieć, że z tego wyszłam, choć czasem jak trafiam na takie strony, to pojawia się strach. Dlatego ja przestrzegam, bo ludzi słabych i o słabej wierze szatan chce w ten sposób zniszczyć. O ile ludzie o mocnej już wierze, pogłębią ją, to Ci słabi mogą całkowicie stracić swoje życie, myśląc nawet o samobójstwie. Czy to może pochodzić od Boga?

    Poza tym z tego co mówił Jezus, to jedna szczera modlitwa może uratować wiele dusz….a tu niby mówi o dokładnych liczbach. I to w taki sposób, jakby stawiał ulimatum: jeśli dziś nie odmówicie 15 000 modlitw to zniszczę świat.

    Znacie to:
    Boże, choć Cię nie pojmuję
    jednak nad wszystko miłuję.
    Nad wszystko co jest stworzone,
    boś Ty dobro nie skończone.

    Takie słowa, które każdy z nas poznał przy okazji I Komunii Świętej.

    Bóg kocha ludzi i daje im wciąż nowe szanse. Gdyby chciał zniszczyć ludzi i świat – dawno by to zrobił.
    Może zamiast poddawać się tym wątpliwym orędziom, lepiej przeczytać stronę Pisma Św., iść z dzieckiem na jesienny spacer albo pomóc w sprzątaniu domownikom? I powiedzieć im, że się ich kocha? Wierząc w nie, możemy zdezorganizować swoje życie i w konsekwencji wiele stracić.

    Takie jest moje zdanie, oparte na słowach mądrych ludzi i własnego doświadczenia. Nie chcę dyskusji teraz, tylko chciałam się podzielić tym – co takie orędzia mogą zrobić z życiem ludzi słabszej wiary, mniej silnych psychicznie i w wierze.
    Oczywiście módlmy się jak zawsze, albo i więcej i zacznijmy zmieniać świat od siebie i starać się o naszą świętość w codzienności?
    „Nie lękajcie się” 🙂

  24. babcia said

    Dziękuję Bogu
    że znalazł się Ksiądz który będzie czuwał nad nami.
    Szczęść Boże!

  25. szach said

    Nie lękajcie się,Jam zwyciężył świat !
    Wszelkie strachy,depresje ,rodzą się z braku zaufania Bogu . Jeśli nie wierzymy w Jego miłość do nas, w Jego plan zbawienia świata i to,że bez Jego woli nawet włos z głowy nam nie spadnie, a wierzymy jakimś przepowiedniom, to grzeszymy. Popatrzmy na obraz Chrystusa Miłosiernego i na napis u dołu: ‚Jezu, ufam Tobie’ . Wystarczy zaufać !
    I powtórzę to,co już wielokrotnie pisałam : od nas zależy ,czy świat będzie lepszy czy gorszy. Każde dobro,choćby najmniejsze ,czyni świat lepszym, każde zło,choćby najmniejsze,czyni świat gorszym o to właśnie zło.
    Więc wystarczy kochać i być dobrym. Wszystko co czynimy,czyńmy najlepiej jak umiemy. Patrzmy na Maryję Pannę. Nie chodziła nauczać ludzi, nie wsławiła się jakimiś nadzwyczajnymi ,bohaterskimi czynami. Po prostu w codzienności ,kochała najmocniej ze wszystkich ludzi. Nie zmarnowała żadnej okazji do czynienia dobra, służyła swojej rodzinie i bliźnim najlepiej jak umiała, gotowała, tkała,prała,sprzątała . Robiła to z miłością. Dlatego nie ma co czekać,że jak przyjdzie prześladowanie, to oddam życie za Jezusa. Nie wiesz,czy Bóg da ci na tyle odwagi.Albo jak dzieci podrosną,pójdziesz do zakonu i oddasz się modlitwie,postom,kontemplacji. Trzeba Dziś ,oddawać życie cicho ,bez fanfar. Więc robisz obiad dla rodziny, pracujesz, modlisz się w izdebce,zapalisz świeczkę na grobie ,ustąpisz miejsca w autobusie, podniesiesz papierek na ulicy,przepuścisz w kolejce dziecko śpieszące się do szkoły… Tak zmienisz świat . Będzie lepszy o to twoje dobro. I nie oglądajmy się stale wstecz. Mamy Dziś, i uczyńmy je dobrym. Każdego ,kto nam czyni przykrość traktujmy z szacunkiem, bo może to właśnie z dopustu Boga ,doświadczenie dla nas.Ofiarowane w jakiejś intencji, przyniesie wielkie dobro. Zło zamienimy na dobro, nie mszcząc się ,ale ofiarowując akt modlitwy za tą osobę. A nikogo nie ominie nagroda.
    Ja również miałam różne myśli,że powinnam iść do kontemplacyjnego zakonu, ale to nie było od Boga. Najtrudniej jest żyć w tym miejscu, gdzie nam Bóg przeznaczył .Dostrzegać wielką wartość w małych uczynkach miłości. Można oddawać życie za Jezusa codziennie, przez 80 lat . Nie wiemy ,czy jutro będziemy mieć jeszcze szansę,by wykonując swoje obowiązki stanowe, udowadniać Bogu,że Go kochamy.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.

 
%d blogerów lubi to: