Dziecko Królowej Pokoju

Pokój musi zapanować pomiędzy człowiekiem i Bogiem, a także między ludźmi

  • Królowa Pokoju

    Królowa Pokoju
  • Uwaga

    Strona używa plików cookies które zapisują się w pamięci komputera. Zapisywanie plików cookies można zablokować w ustawieniach przeglądarki. Dowiedz się o tych plikach http://wszystkoociasteczkach.pl
  • Propozycja chronologiczna

    • Rok 2019 – Kryzys Rumunia
    • Rok 2020 – fałszywe traktaty pokojowe
    • Rok 2021 – Papież jedzie do Moskwy
    • Rok 2021 – Wojna
    • Rok 2022 – zwycięstwo komunistyczne
    • Rok 2023 – 10 królów
    • Rok 2024 – Antychryst
    • Rok 2025 – Sojusz z wieloma
    • Rok 2025 – Synod
    • Rok 2026 – Henoch i Eliasz
    • Rok 2028 – Ohyda spustoszenia
    • Rok 2029 – Ostrzeżenie
    • Rok 2030 – Cud
    • Rok 2031 – Nawrócenie Izraela
    • Rok 2032 – Kara
    • Rok 2032 – Odnowienie świata
    • Rok 2033 – Exodus
    • Rok 2034 – Zgromadzenie w Jerozolimie
    • Rok 3032 – Gog i Magog
    • Rok 3213 – Koniec świata
    • Nowe niebiańskie Jeruzalem.
  • Ostrzeżenie

    13 kwietnia 2029
  • Logowanie

  • Odwiedzają nas

    Map

  • Maryjo weź mnie za rękę

  • Jezu Maryjo Kocham Was

W wielu kręgach będziesz nienawidzona, a w innych traktowana z obawą

Posted by Dzieckonmp w dniu 10 listopada 2011


Przypominam że są to proroctwa dotyczące zbliżającego się wydarzenia które zostało nazwane „Ostrzeżeniem” . Proroctwa te otrzymała wizjonerka z Europy, który  otrzymuje przesłania  od 9 listopada 2010 do teraz. Proroctwa dotyczą globalnych wydarzeń,miedzy innymi  zmian klimatycznych, przewrotów politycznych, kryzysu bankowego i wzrostu władzy antychrysta. Jedna z pilnych wiadomości  odnosi się do zdarzenia mistycznego, które odbędzie się w świecie wkrótce. Wydarzenie opisane przez Jezusa Chrystusa jako ostrzeżenie, oświetlenie sumienia  jako akt miłosierdzia. Wydarzenie to będzie doświadczane przez każdego człowieka na świecie w wieku powyżej 7 lat.  To będzie bardzo silny akt, i nikt nie będzie mógł go zignorować.  Każdy uświadomi sobie że Bóg istnieje i każdy pozna swoje grzechy, które ukażą się w oczach Boga.  Ludzie, w tym ateiści wreszcie zrozumieją, że Bóg istnieje.Ten dar będzie zachęcać ludzi do ponownej oceny swojego życia i prosić Boga o przebaczenie. Osobiście nie ponoszę odpowiedzialności za treść przekazów i oczekuje że w odpowiednim czasie Kościół wypowie się co do ich prawdziwości.

Ze względu na uchylenie kanonu 1399 i 2318 dawnego Kodeksu Prawa Kanonicznego przez Papieża Pawła VI w roku 1966 (AAS 58/16) nie ma już zakazu publikowania nowych objawień, wizji, proroctw, cudów itp. Nie obowiązuje już odtąd zakaz ich rozpowszechniania bez imprimatur Kościoła.

Orędzie nr.244 z serii Ostrzeżenie.

Otrzymano poniedziałek, 7 listopad 2011, godz.20.50

Moja ukochana Córko, musisz posłuchać. Gdy rozwijają się Moje proroctwa i kiedy Moje Święte Słowo zacznie być akceptowane i słuchane, musisz być ostrożna. Ty, Moja córko, będziesz nienawidzona w wielu kręgach, a w innych będą się ciebie obawiać.

Moje proroctwa, które będą wam dawane, mają zapewnić, aby nie było żadnych wątpliwości w umysłach wszystkich Moich dzieci, że obietnica Wiecznego Zbawienia będzie w końcu zrealizowana.

Moja córko, będziesz czuć się odizolowana, odrzucona, traktowana z obawą i będziesz surowo cierpieć w Moje Imię.

Bez twojego poświęcenia nie mógłbym dopełnić Mojej obietnicy ratowania ludzkości, tak że każdej duszy przyznawana jest możliwość skorzystania z jej prawowitego dziedzictwa.

Wzywam Moje wyświęcone sługi, aby chronili cię Moja córko, gdyż będzie to ich święty obowiązek. Z czasem zrozumieją, jaka jest ich rola. Tymczasem wzywam wszystkich Moich drogich wyznawców, aby modlili się dla ochrony ciebie przed złymi siłami prowadzonymi przez szatana, które chcą zniszczyć świat dla własnych korzyści.

Bądźcie silni. Módlcie się o ochronę i w każdej chwili włączajcie pomoc Mojej Błogosławionej Matki.

Wasz Jezus

Zbawiciel i Odkupiciel ludzkości

Tłumaczył: Chrisgi

Komentarzy 109 do “W wielu kręgach będziesz nienawidzona, a w innych traktowana z obawą”

  1. Natalia said

    (Łk 17,20-25)
    Jezus zapytany przez faryzeuszów, kiedy przyjdzie królestwo Boże, odpowiedział im: Królestwo Boże nie przyjdzie dostrzegalnie; i nie powiedzą: „Oto tu jest” albo: „tam”. Oto bowiem królestwo Boże pośród was jest. Do uczniów zaś rzekł: Przyjdzie czas, kiedy zapragniecie ujrzeć choćby jeden z dni Syna Człowieczego, a nie zobaczycie. Powiedzą wam: Oto tam lub: Oto tu. Nie chodźcie tam i nie biegnijcie za nimi. Bo jak błyskawica, gdy zabłyśnie, świeci od jednego krańca widnokręgu aż do drugiego, tak będzie z Synem Człowieczym w dniu Jego. Wpierw jednak musi wiele wycierpieć i być odrzuconym przez to pokolenie.

    Jeden z wielu fragmentów. Jak więc ktokolwiek może mówić tu o jakichś dokładnych datach?
    Ehh…nie chcę nikogo urazić, ale macie Pismo Św. – po co Wam to? To tak jakbyście wierzyli jasnowidzom, tarotowi…
    Ja uważam, że te orędzia są nieprawdziwe. Z tego co mówi niby tutaj Jezus, jestem stracona. Czyli nic to, że żyję (staram się) wg przykazań i Pisma Św? No sorry, ale nie. Tym bardziej, że nawet nie mam obowiązku wierzyć w zatwierdzone objawienia, a co dopiero w tysiące(!), które pochodzą od Boga rzekomo, ale tak właściwie to nikt nie wie.

    Do mnie też przychodzi Jezus, co wieczór, kiedy nie mogę spać i kiedy mam zły dzień. Więc daję Wam orędzie: Jezus nas bardzo kocha! I nie chce naszej zguby! O! 🙂 Powiedzcie wszystkim!

    • krzysztofn said

      Ostrzeżenie to nie jest powtórne przyjście Pana Jezusa .

    • krzysztofn said

      Tysiącletnie królestwo
      I ujrzałem trony –
      a na nich zasiedli [sędziowie],
      i dano im władzę sądzenia –
      i ujrzałem dusze ściętych dla świadectwa Jezusa i dla Słowa Bożego,
      i tych, którzy pokłonu nie oddali Bestii ani jej obrazowi
      i nie wzięli sobie znamienia na czoło ani na rękę.
      Ożyli oni
      i tysiąc lat królowali z Chrystusem.
      5 A nie ożyli inni ze zmarłych, aż tysiąc lat się skończyło.
      To jest pierwsze zmartwychwstanie.

    • lecslo said

      „Więc daję Wam orędzie: Jezus nas bardzo kocha! I nie chce naszej zguby! O!”

      Tak kocha tak bardzo że nie jesteśmy w stanie tego pojąć. Jego miłość przejawia się między innymi w słowach:

      „Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię”.

    • Silonius said

      A więc należysz do tych kręgów obawiających się… tej wizjonerki i jej przekazów.
      Ciesz się, że Bóg nadal mówi do człowieka przez wizjonerów oraz czytaj nadal Pismo Święte, bo ono ważniejsze i trzeba w niego wierzyć.
      Jeśli jest coś, co Ci przeszkadza w rozpoznawaniu Głosu Bożego, to staraj się – proś Ducha Świętego, a może Ci pomoże.
      Nie rozumiem tego o datach, co piszesz. Podaj, gdzie ono padło. A jeśli padło, to że to jest dacie końca świata. Pragnę przypomnieć, że najpierw ma być na ziemi 1000 letnie królestwo (Ap), czyli Era Pokoju, toteż można zapomnieć o dacie końca świata w tych objawieniach.

  2. witek said

    Ja też mam wątpliwości w przedmiocie ostrzeżenia.
    Dlaczego nie mówią o tym na kazaniach, nie mówią Biskupi, Księża. Ja wierzę w Boga, w Kościół i Pismo Święte i nie znajduję tam umocowania w jakieś ostrzeżenie.
    Nie podoba mi się wyrywanie cytatów z Pisma Św. bez kontekstu.

    Aczkolwiek przydałoby się dogłębne wstrząśnięcie społeczeństw tego świata tak aby poczuli ból i uwierzyli w Boga.

    • Natalia said

      To jest czytanie na dziś, które dostaje codziennie na maila. Nie jest wyrwane z kontekstu. 🙂

    • alba said

      Na kazaniach nie mówi się o tym , bo Kościół nie zatwierdził tych orędzi i nie wolno im o tym mówić. Ale to ,ze to nie jest badane i niezatwierdzone , nie znaczy , że to jest nieautentyczne choć może tak być.. Chyba nam nie zaszkodzi duchowe przygotowanie się do tego mistycznego Wydarzenia przez solidną Spowiedź z całego życia i przemianę serca. no i zgromadzenia trochę produktów żywnościowych szczególnie tych bardziej trwałych.

      • witek said

        Żona ma całą zamrażarkę pełną jedzenia i lodówkę też – może wystarczy.

        • Natalia said

          Spowiedź i modlitwa nigdy nie zaszkodzą! Ale Kochani – takich orędź jest całe mnóstwo! Rozmawiałam z 3 księżmi i każdy z nich powiedział: „przede wszystkim Pismo Św, niezatwierdzone orędzie – nie przejmuj się nim, a zatwierdzone – zachęcam do zapoznania się ale nie jest to koniecznością.” Widzę, że moje komentarze zbierają całe mnóstwo negatywnych głosów, a przecież ja sobie tego nie wymyśliłam. Mało tego – podaje źródła z których mam te informacje. Ajajaj. Trudno.

          Wracam do pracy bo mnie wywalą 😛
          Pomodlę się za Was wszystkich modlitwą „Ojcze nasz”.

        • Dzieckonmp said

          Nikt Cię nie wywali. Takie głosy są tez bardzo potrzebne

        • atryda said

          Pani Natalio, jest wielosłowie u wielu, sam się łapię na tym, ale u pani można zauważyć coś ciekawego, bo raz mówi pani, że apokalipsa jest trudna i może jak to pani cytuje pewnego „naukowca” powiewać grozą. („…, że język, jakim została napisana ta Księga jest bardzo mistyczny, poetycki, pełen metafor i symboli i może powiewać grozą. …”) gdzie zaraz dalej możemy się dowiedzieć od pani, że ” … Mój argument: orędzie budzi lęk. Nic, co budzi lęk nie pochodzi od Boga. …”. To czyżby Księga Objawienia nie była od Boga, czy raczej chodzi o to, że jak nam pasuje to dajemy taką wykładnie by pasowało to do naszego komunikowania innym, i by inni myśleli jak my.
          No to jak to jest z tym?
          Czasem dla jednych to i słowa Pana Jezusa z kazania na górze budzą grozę, bo uzmysławiają im o stanie ich duszy i jeśli ten stan zostanie utrwalony w śmierci to jak tu się nie bać, konsekwencji tego.
          Może raczej należałoby szukać słów, które po słowach prawdy powodujących lęk, budzą nadzieję i pokój, które wskazują ratunek dla grzeszników i jeśli je znajdziemy to czego się obawiać? Tego tylko, że otrzymujemy przepis na kuracje na naszą chorobę.

          Wracając do myśli pani zamiast słów lęk czy grozę zamieniłbym je na brak nadziei czy budzące rozpacz, tak w tedy gdy takie uczucia pojawiają się po przeczytaniu tekstów trzeba wzmocnić czujność i działać, a najprościej, przez porzucenie przebywania z takimi tekstami.

        • Dzieckonmp said

          wspaniałe podsumowanie.

        • Natalia said

          Nie czytałam Apokalipsy w całości, bo jej nie rozumiem i owszem budzi lęk. Ale w Piśmie Św. wielokrotnie jest powtarzane, że każdy ma szansę na zbawienie, nigdy nie jest za późno, że jedna szczera modlitwa ma czasem większą moc niż 100 innych. Tutaj natomiast padają słowa typu: jeżeli odrzucisz to orędzie to już nie masz szans, jeśli nie zmówicie 1500 modlitw to zagłada.
          Przez Pismo Św. przelewa się dobro, cierpliwość, miłosierdzie, wielka wartość każdej próby poprawy. Tutaj tak nie jest. Po prostu.

        • atryda said

          To chyba Natalio nie dociera do ciebie całość przekazu, tych orędzi;
          Po pierwsze mowa jest w tych orędziach, że można pomóc w zbawieniu ludzi, którzy obecnie odrzucają prawdę o Bogu, można to uczynić przez modlitwę za nich, można modlić się tak jak dotąd to czyniliśmy, czy też poprzez różaniec, czy Koronkę do Miłosierdzia Bożego, ale też można modlić się modlitwami z tych orędzi. Przecież każda modlitwa jest dobra, a szczytem jej jest adoracja Najświętszego Sakramentu w ciszy i w skupieniu, a zupełnie doskonała jest przez pełne uczestnictwo w Najświętszej Ofierze Mszy Świętej.
          Po drugie, co do liczb tu takie nie padają (są, ale w innych orędziach) w historii jak i obecnie w Kościele przywiązuje się pewną wagę do ilości odmówionych modlitw i tak wielkość odpustu jest zależna od rodzaju modlitwy, czasu, w którym odmawiamy, miejscu odmawiania jak i stanu łaski, w którym się znajdujemy. A przecież na pełną formę różańca czy koronek składa się odpowiednia ilość modlitw dla ich spełnienia.
          Po trzecie Miłosierny Bóg widząc, że nie dla wszystkich Ewangelia jest w stanie wywalczyć Niebo, otwiera inne możliwości i choć nie będą tak doskonałe jak te płynące z Ewangelii to jednak zawsze jest lepiej by dana dusza została zbawiona przez wołanie Boga w orędziu niż miała być potępiona.

        • Dzieckonmp said

          Ja nie spotkałem tu ani we wpisie ani w komentarzu takiej treści że jak nie odmówisz 1500 modlitw lub że jak odrzucisz te orędzia czy inne to nie masz szans. Proszę nie pisać nieprawdy.

        • alba said

          @Witek Tylko , że gdy nie będzie prądu taka żywność rozmrozi się i szybko ulegnie zepsuciu., chyba że jakieś produkty gotowane rozdacie sąsiadom, a wtedy może nastąpić cud rozmnożenia przez podział ; ty dzielisz się z bliźnim , a Pan Bóg z Tobą. Ale mięcha surowego i jeszcze nie mielonego nikt wcinać nie będzie.

        • Viki said

          wez pod uwage ze moze nie byc pradu.

  3. Natalia said

    Trochę poezji dla Was:

    „W dzień końca świata
    Pszczoła krąży nad kwiatem nasturcji,
    Rybak naprawia błyszczącą sieć.
    Skaczą w morzu wesołe delfiny,
    Młode wróble czepiają się rynny
    I wąż ma złotą skórę, jak powinien mieć.

    W dzień końca świata
    Kobiety idą polem pod parasolkami,
    Pijak zasypia na brzegu trawnika,
    Nawołują na ulicy sprzedawcy warzywa
    I łódka z żółtym żaglem do wyspy podpływa,
    Dźwięk skrzypiec w powietrzu trwa
    I noc gwiaździstą odmyka.

    A którzy czekali błyskawic i gromów,
    Są zawiedzeni.
    A którzy czekali znaków i archanielskich trąb,
    Nie wierzą, że staje się już.
    Dopóki słońce i księżyc są w górze,
    Dopóki trzmiel nawiedza różę,
    Dopóki dzieci różowe się rodzą,
    Nikt nie wierzy, że staje się już.

    Tylko siwy staruszek, który byłby prorokiem,
    Ale nie jest prorokiem, bo ma inne zajęcie,
    Powiada przewiązując pomidory:
    Innego końca świata nie będzie,
    Innego końca świata nie będzie.”

    • Przewidywator said

      Przykro mi ale Apokalipsa przeczy wierszowi Miłosza.Chyba jej nie czytał.

      • Natalia said

        Wiesz, czytałam kiedyś bardzo ciekawy wywiad z duchownym, który jest znawcą Biblii a w szczególności Apokalipsy i sam powiedział, że język jakim została napisana ta Księga jest bardzo mistyczny, poetycki, pełen metafor i symboli i może powiewać grozą. I kazał nie zapominać, że dotyczy ona raczej duchowych aspektów. Zwykli ludzie nie powinni w ogóle się za tę księgę zabierać, a na pewno nie bez przewodnika duchowego. A nasze wyobrażenia powstały raczej na skutek filmów katastroficznych. I sam znawca Apokalipsy mówił, że tak naprawdę to nikt nie wie jak to wszystko będzie wyglądać.

        I mogę napisać również: przykro mi, ale orędzia przeczą Biblii. Chyba mówimy o innym Panu Jezusie.

        • Przewidywator said

          Widać, że wielki „znawca” z tego „teologa”. Zapytaj go jak możesz co mają oznaczać zapowiadane w apokalipsie wielkie trzęsienie ziemi, spadające gwiazdy, góry wrzucane w ogień itp oraz jakie są ich powiązania z duchowością. Jestem ciekaw tej odpowiedzi.I jeszcze powiedz mi gdzie te orędzia przeczą Biblii, bo nie lubię osób rzucających słowa na wiatr.

        • Natalia said

          Artykuł był na katolickiej stronie internetowej, niestety nie pamiętam nazwiska tego księdza, ale był to raczej autorytet.

          Nie wiem czy pamiętacie, ale w Biblii już za czasów Jezusa ludzie myśleli, że żyją w czasach ostatecznych (poniekąd mieli rację, żyjemy w nich od 2000 lat).
          Trzęsienia ziemi, erupcje wulkanów i inne zjawiska były na świecie od ZAWSZE. Tak Bóg stworzył świat. Np. kilkadziesiąt lat temu w Chinach było trzęsienie ziemi kilkukrotnie większe i katastrofalne w skutkach aniżeli marcowe w Japonii. Nikt o tym nie pamięta. We Francji kilkanaście lat temu były powodzie takie, że było widać tylko dachy kamienic (np.w miasteczku Somiere – sama widziałam linie poziomu wody). Kilkaset lat temu również w Polsce kilkukrotnie silnie zatrzęsła się ziemia. Tylko wtedy nikt o tym nie wiedział, bo nie mieliśmy internetu. – informacje zdobyłam z artykułu w tygodniku „Niedziela”.

        • Przewidywator said

          No dobrze i gdzie to zaprzeczenie Biblii, bo odpowiadasz bardzo wymijająco, a to oznacza prawie zawsze brak argumentów. I zastanów się czasem co piszesz, bo trzęsienie ziemi w Japonii miało siłę 9 stopni w skali Richtera, a ty tu wypisujesz, że w Chinach było kiedyś kilkukrotnie większe.To by oznaczało, że musiało mieć przynajmniej z 30 stopni w skali Richtera.Nie lubię gdy ktoś pisze o czymś o czym nie ma zielonego pojęcia.

        • Natalia said

          Chodziło mi o skalę zniszczeń tego trzęsienia w Chinach – nie o siłę w stopniach Richtera, ale o to ile było zniszczeń, ilu ludzi zginęło.

          Mój argument: orędzie budzi lęk. Nic co budzi lęk nie pochodzi od Boga.

        • Przewidywator said

          „Kiedy więc usłyszycie o wojnach i pogłoskach wojennych, nie trwóżcie się! To się musi stać, ale to jeszcze nie koniec. 8 Powstanie bowiem naród przeciw narodowi i królestwo przeciw królestwu; będą miejscami trzęsienia ziemi, będą klęski głodu. To jest początek boleści”. A ten fragment Biblii nie budzi w tobie lęku?

        • Natalia said

          No wiesz co….nie tak bardzo.
          Ale gdybym żyła 1000 lat temu, 500, 100, 50 – to też by się zgadzało.
          I wojny były zawsze, i trzęsienia i głód. Jak widać Biblia jest bardzo uniwersalna i pasuje do każdych czasów.

        • Przewidywator said

          Wiesz co Natalio napiszę ci tak.Nie musisz wierzyć w żadne orędzia jak nie chcesz, ale bądź też sceptyczna co do opinii wielu teologów, bo oni wymyślają czasem straszne brednie.A Biblia została napisana przecież dla ludzi, nieprawdaż? Apokalipsa w takim razie też została napisana dla każdego, a nie tu jakiś „teolog” będzie zabraniał zwykłemu człowiekowi czytania tej księgi.Wszystko co zapisane w tej księdze wypełni się i nie będą to dla wielu przyjemne rzeczy i nie odbędzie to się tylko w duchowych aspektach.

        • Natalia said

          Masz wiele racji. Ale nikt nikomu nie zabranie czytać Apokalipsy, z tym, że jest to Księga niezwykle trudna i nie każdy przyjmie ją tak jak powinien. Z ufnością i bez lęku. I jakoś bardziej do mnie przemawiają słowa nie „jakiegoś teologa”, tylko księdza (być może biskupa – nie pamiętam jego stanowiska) – człowieka, który zajmuję się badaniem Biblii przez całe życie. To tak samo mogłabym powiedzieć , że to „jakaś wizjonerka”. Wielka szkoda, że nie pamiętam ani strony gdzie był ten wywiad ani imienia księdza.

        • Przewidywator said

          Jak to nikt nikomu nie zabrania czytać Apokalipsy? Przecież ten „teolog” powiedział że „zwykli ludzie nie powinni w ogóle się za tę księgę zabierać”. W OGÓLE – pisze czarno na białym, więc już tu nie przeinaczaj faktów.Piszę „jakiś teolog” bo jak ktoś wymyśla takie brednie tzn. że nie rozumie Biblii albo nie chce Jej zrozumieć.Można ją czytać i latami,ale jak się nie ma w tym miłości to się nic nie zrozumie.

        • atryda said

          Tak Pisma Świętego nie poznaje się przez rozum i naukę, ale przez modlitwę i Ducha Świętego.
          I dla przykładu dla jednej i tej samej osoby, ale raz będącej w stanie grzechu, a innym razem będącej w stanie łaski ten sam tekst może przemawiać inaczej.

        • krzysztofn said

          Trzy dni ciemności to też wydarzenie duchowe ?

        • Natalia said

          Może. Skąd mam to wiedzieć? Skąd Ty to wiesz? Nikt nie zna myśli Pana.
          Nie róbcie z siebie wizjonerów i nadludzi.

        • krzysztofn said

          PRZEPOWIEDNIE OJCA PIO
          Rozpocznie się to w bardzo mroźną noc. Grzmoty i trzęsienia ziemi będą trwać trzy dni i trzy noce. Będzie to dowodem, że przede wszystkim jest Bóg. […]

          Abyście się na to przygotowali, podaję wam znaki: noc będzie bardzo zimna, wiatr będzie huczał, a po pewnym czasie powstaną grzmoty. Wtedy zamknijcie drzwi i okna, nie rozmawiajcie z nikim poza domem. […] Podczas, gdy ziemia trząść się zacznie, nie wyglądajcie na zewnątrz, bo gniew Ojca mego jest godny szacunku. Kto rady tej nie usłucha, ten zginie w okamgnieniu, bo serce jego widoku tego nie wytrzyma. […] W trzecią noc ustanie ogień i trzęsienie ziemi, a w dniu następnym świecić będzie słońce. W postaciach ludzkich zstąpią na ziemię Aniołowie i przyniosą z sobą ducha pokoju. Kara, jaka spadnie, nie może być porównana z żadną inną, jaką Bóg dopuścił na stworzenia od początku świata. Jedna trzecia ludzkości zginie. […]

        • Natalia said

          To wciąż objawienie prywatne, a nie słowa Pisma Św. Nie muszę w nie wierzyć.

          I proszę, nie bądź tak negatywnie nastawiony. Bo aż przez komputer to czuję.

        • Dzieckonmp said

          Natalio my ciągle tu podkreślamy że nie ma obowiązku wierzyć w objawienia prywatne, natomiast jeśli komuś orędzia pomagają we wzroście wiary to nie można mu zabraniać czytać orędzi i żyć nimi. Co dobre należy zachowywać.Dodam że Jezus w tych orędziach jest Miłosierny.

        • Natalia said

          Oczywiście. Kilka dni temu pod którymś wpisem napisałam swoją historię – może jeśli ktoś zechce to przeczyta i zrozumie o co mi chodzi. Dlaczego jestem tak bardzo sceptycznie nastawiona.

          Przeczytajcie sobie wypowiedź Jezusa z Dzienniczka siostry Faustyny. Zupełnie inne odczucia, i jak się dobrze przyjrzeć jednak sprzeczne treści.

        • Basia said

          Do Krzysztofn
          Co do PRZEPOWIEDNI OJCA PIO
          Już o tym pisałam kiedyś i chciałam aby mi to ktoś wyjasnił, bo trudno tu o komentarz. Usłyszałam w zeszłym miesiącu od o.Daniela z Czatachowej jak zwyczajnie kpił z tego :(, wiecie co…zbaranieć można.

        • krzysztofn said

          Pogląd Watykanu w latach 30. i 60.[edytuj]

          Od roku 1933 zdarzenia zaczęły zmieniać swój bieg. Papież Pius XI rozkazał Stolicy Apostolskiej zdjąć z Ojca Pio zakaz publicznego odprawiania Mszy świętej. Papież tak uzasadnił swoją decyzję: „Nie byłem źle nastawiony do Ojca Pio, lecz byłem źle poinformowany”[7]. W roku 1934, Pius XI zezwolił Ojcu Pio na słuchanie spowiedzi. Ojciec Pio dostał również pozwolenie na nauczanie, pomimo że nigdy nie odebrano mu do tego uprawnień[7]. Papież Pius XII, który został wybrany na papieża w roku 1939, zachęcał wiernych do odwiedzania Ojca Pio. Według ostatnio napisanej książki, papież Jan XXIII (1958-1963) najwidoczniej nie opowiadał się za poglądem swych poprzedników. W roku 1960 napisał on o „ogromnym oszustwie” Ojca Pio[19]. Jego następca, papież Paweł VI, jednakże, w połowie lat sześćdziesiątych, zdecydowanie oddalił wszystkie oskarżenia przeciwko Ojcu Pio[15][17].
          Zjawiska nadprzyrodzone[edytuj]

          Ojciec Pio znany był jako cudotwórca. Miał dar czytania w sercach ludzkich. Zeznania świadków wskazują, że miał również dar bilokacji[20]. Jeden z kolegów Ojca Pio twierdzi, że widział go w ekstazie, lewitującego nad ziemią[21].

          W roku 1947 Karol Józef Wojtyła, młody polski ksiądz, odwiedził Ojca Pio i wyspowiadał się u niego. Austriacki kardynał Alfons Maria Stickler wyznał, że Wojtyła powiedział mu, że podczas tego spotkania Ojciec Pio przepowiedział mu, że któregoś dnia zasiądzie na „najwyższym stanowisku w Kościele”[22]. Proroctwo to spełniło się, gdy Karol Józef Wojtyła został papieżem Janem Pawłem II.

          W roku 1962, biskup Wojtyła napisał list do Ojca Pio, prosząc go, by pomodlił się o uzdrowienie swej przyjaciółki Wandy Półtawskiej, która chorowała na raka. W krótkim czasie rak ustąpił. Pracownicy służby zdrowia nie byli w stanie wyjaśnić nagłego uleczenia[23]. W roku 1999 ukazała się książka Ojciec Pio: Cudotwórca. W jednym z rozdziałów opisana jest historia Gemmy de Giorgi, sycylijskiej dziewczynki, której ślepota została uleczona dzięki wstawiennictwu Ojca Pio[24]. W roku 1947 Gemma, która urodziła się bez źrenic, została zabrana do San Giovanni Rotondo przez swoją babcię[24]. Podczas podróży do Ojca Pio mała dziewczynka odzyskała częściowo wzrok[24]. Babcia Gemmy nie uwierzyła jednak w uzdrowienie dziecka[24]. Gemma przystąpiła do spowiedzi u Ojca Pio, lecz zapomniała poprosić go o łaskę uzdrowienia. Babcia zaczęła więc błagać Ojca Pio o to, by wyprosił u Boga przywrócenie wzroku dziecku[24]. Zgodnie z tym, co zeznała babcia Gemmy, Ojciec Pio odpowiedział: „Niech dziecko nie płacze i ty też, przecież wiesz, że widzi”[24]. Dziewczynka rzeczywiście odzyskała wzrok. Okuliści, którzy wcześniej badali dziecko, nie byli w stanie ustalić, w jaki sposób została uleczona[24].

          Wiele osób wierzy, że Ojciec Pio posiadał umiejętność porozumiewania się z Aniołami Stróżami, przez których często udzielał łask i uzdrowień[25].

        • krzysztofn said

          Kanonizacja[edytuj]

          W roku 1982 Stolica Apostolska zezwoliła arcybiskupowi Manfredonii otworzyć dochodzenie ustalające, czy Ojca Pio należy uznawać za świętego. To dochodzenie trwało przez siedem lat i w roku 1990 Ojciec Pio został ogłoszony Sługą Bożym. Było to pierwszym krokiem do kanonizacji.

          Począwszy od roku 1990 Kongregacja do Spraw Kanonizacyjnych debatowała, jak heroiczne było życie Ojca Pio. W roku 1997 papież Jan Paweł II ogłosił go czcigodnym Sługą Bożym. Następnie dyskutowano o jego wpływie na życie innych, w tym o uzdrowieniu Włoszki Consiglii de Martino. To uzdrowienie miało się dokonać dzięki modlitwie wstawienniczej Ojca Pio. 1999 za radą Kongregacji Nauki Wiary, Jan Paweł II ogłosił Ojca Pio błogosławionym.

          W dalszym toku rozważań nad cnotami Ojca Pio, jego zdolności do czynienia dobra, nawet po śmierci i o uzdrowieniach przypisywanych jego wstawiennictwu, Kongregacja Nauki Wiary uznała, że zasługuje on na miano świętego.

          16 czerwca 2002 roku, papież Jan Paweł II ogłosił Ojca Pio świętym. W uroczystości kanonizacyjnej wzięło udział 300 000 osób.

        • Basia said

          Bardzo Ci Krzysiu dziękuję, czytając Twój wpis wnioskuję, że o.Daniel to modernista?
          Dlatego zaprzecza Ojcu Pio, smutne.
          Co do O.Pio…to długa historia, więc powiem krótko.
          Ojciec Pio nie tylko sam miał dar biokacji, ale potrafił go użyczyć innym.
          Kiedyś modliłam się do Ojca Pio, bo bandyci chcieli zastrzelić mojego męża…długo by opowiadać…gdy skończyłam nowennę do do Ojca Pio mąż wszedł, choć pół godziny wcześniej rozmawiał ze mną przez telefon, był ponad 300 km od domu.

      • Basia said

        Jak ktoś taki jak Miłosz może poważnie i ze czcią podchodzić do Słowa Bożego a tym bardziej do Apokalipsy?! Nam mówią, że to wielki polski poeta…zapoznajcie się kim on był naprawdę. Ja nie podaję, bo pewnie nikt by mi nie uwierzył, poszukajcie sami, nie trzeba długo szukać.

        • atryda said

          Tak Miłosza trudno jest nazwać Polakiem i wielu innych, gdzie poprzez edukację i media zostali utrwaleni jako autorytety czy wielcy Polacy.
          Warto poszukać np. świadectwa R. Tekieli o panu Giedroyciu.

        • bas said

          Zgadzam się – Miłosz nienawidził Polski, polskości, katolicyzmu, religii w ogóle – dlatego ojcowie (Paulini????) nie chcieli go pochować na krakowskiej Skałce! Bo na Skałce leżą patrioci!!!

  4. alba said

    Gorąco zachęcam blogowiczów do przystąpienia do koła Różańca Rodziców czyli modlitwy rodziców za swoje dzieci także o uwolnienie ich od skutków naszych grzechów
    „Intencje:

    – prosimy o to aby Bóg w imię ofiary Chrystusa usunął skutki grzechów nas jako rodziców i aby nasze grzechy, przeszłe, ale również obecne nie wpływały negatywnie na nasze dzieci, aby dzieci nasze nie były narażone na skutki naszych grzechów.

    – Prosimy o błogosławieństwo dla naszych dzieci, aby w pełni zaczerpnęły ze skarbca Bożej Miłości.

    – Prosimy o rozszerzanie się tego dzieła modlitwy rodziców w intencjach dzieci, aby jak największa rzesza dzieci otrzymywała od swych rodziców modlitwę i błogosławieństwo!

    – O uzdrowienie przyczyn grzechów których skutki spotykają nasze dzieci, u rodziców i w środowisku.

    – w intencji Ojca Świętego i Jego intencjach oraz w intencji Kościoła Świętego”

    Tych Róż jest już bardzo dużo może tysiąc, a może więcej .Krąg ustawicznie się rozszerza. Należę już kilka lat Dowiedziałam się o tym w „Miłujcie się” – wspaniałe czasopismo katolickie http://www.milujciesie.org.pl

    http://www.rozaniecrodzicow.pl

    • Pinka said

      Potwierdzam – wspaniałe dzieło. Zapisałam się tzn moje dzieci i chrześniaków w 2005 roku…naprawdę tyle łask, tyle cudownych Bożych interwencji w sytuacjach kiedy było realne zagrożenie. Przystąpiłam do koła Różańca przed pójściem syna do pierwszej klasy szkoły podstawowej, za chwilę ją skończy i dziś z perspektywy czasu widzę potęgę modlitwy wróżańcowej za dzieci, za syna …począwszy od takich codzienności typu wspaniali nauczyciele, katecheci, zgrana klasa (choć w równoległej jest duża agresja i niezgoda), jakie talenty się w nim ujawniły – do tego jakimi wartościami syn chce żyć, że wybiera rzeczy istotne, że się modli, chce pomagać i ma odwagę iść pod prąd. Codziennie też prosimy, aby dzieci nie ponosiły konsekwencji naszych grzechów. Ufam, że Pan ochroni też mojego chrześniaka, który rok temu przystapił do Pierwszej Komuniii, ale w ogóle nie żyje modlitwą, wiarą, nie chodzi do kościoła (chciałby, ale się boi gdyż rodzice nie chodzą, nie widzą potrzeby). Przyłączam się do zachęty Alby:)

      • alba said

        @ Pinka . Jeśli z chrześniakiem jest jest problem, tez dobrze byłoby objąć go ta modlitwą, tak samo jak i dzieci które duchowo adoptowaliśmy. Za nich też jesteśmy zobowiązani modlić się.

        • Pinka said

          Jest otoczony modlitą różańcową, jest na liście dzieci objętych modlitwą w mojej róży, dlatego w głębi duszy ufam, że przyjdzie czas kiedy będzie odważnie szedł za Panem:)

    • Viki said

      Dziekuje za przypomnienie, kiedys natknelam sie na te strone, ale wtedy nie bylam gotowa dolaczyc, Teraz sie zapisalam.

  5. Estera said

    Natalio, Pan Jezus nie poda nam daty ale przez swoje Miłosierdzie nas ostrzega abyśmy mogli się dobrze przygotować do tego aktu miłosierdzia, którym będzie oświetlenie umysłów. Jak wiele jest dusz, które nie chcą nawet tego słuchać, czy to z obawy, czy z czystego lenistwa. Jak wiele cierpliwości ma dla nas Pan Jezus i jak bardzo nas wszystkich kocha, skoro daje nam jeszcze taką deskę ratunku i do ostatnich chwil będzie próbował nas uświadomić.

    W jednym mieście była powódź. Kiedy woda zaczęła wchodzić do budynków, ludzie zaczęli się ratować. Był wśród nich mężczyzna, który bardzo ufał Panu Bogu. Prosił aby go ocalił. Kiedy poziom wody wzrastał, nadpłynęła łódź aby zabrać owego mężczyznę. Ten jednak nie wsiadł, tłumacząc aby popłynęli dalej, gdyż tam są ludzie którzy być może bardziej potrzebują pomocy a on ma jeszcze czas. Łódka odpłynęła. Mężczyzna musiał wejść na dach, gdyż poziom wody był już tak wysoki. Przez cały ten czas się modlił i ufał Panu. Nadleciał helikopter, spuścił drabinę, jednak mężczyzna odmówił pomocy, gdyż wiedział, że Pan Bóg go uratuje. Mężczyzna w końcu zatonął. Przychodzi do Nieba do Pana Boga i z wyrzutem pyta, czemu mnie nie uratowałeś? Pan Bóg pełen miłości odpowiada: łódkę po Ciebie wysłałem a Ty nic, helikopter sprowadziłem i też odmówiłeś pomocy a teraz przyszedłeś do Mnie. : )

    Tak samo i my, musimy wierzyć i ufać. Dzięki pomocy, którą dostajemy od Pana poprzez m.in. Orędzia, chciejmy spełniać wolę Boga i pomagać Mu odpowiadając przez modlitwy, o które nas prosi, a z pewnością nas uchroni od wszelkiego zła.

    • Natalia said

      Znam tę historię. 🙂

      Ja wiem, że Pan Jezus nam pomaga cały czas. Ale szczerze wątpię, że przez to orędzie. Pełne gróźb, niejasności, sprzeczności, nowych modlitw. To już „Ojcze Nasz” mi nie wystarczy? Poza tym naprawdę nieliczni ludzie na świecie mają do niego(orędzia) dostęp. Co z resztą? Nie mają szans, z tego co czytam.
      Nie, nie, nie – taki Pan Jezus nie jest.

      • cox said

        To, że gdzieś w jakiś orędziach są podawane modlitwy wcale jeszcze nie przesądza o nieprawdziwości tych orędzi!

        • Przedpokój said

          Gdy nie tak znowu dawno temu szalała tutaj z podobnymi „odkryciami” niejaka „fanka” myślałem że jej sposób myślenia i interpretacji polegający na czepianiu się ukrytych treści które sama sobie wydumała / wyssała z palca to tylko incydentalny przypadek.
          Z przykrością stwierdzam, że „fanka” to nie incydent tylko archetyp dla wielu co jakiś czas pojawiających się tu Magellanów/Magellanek.

          Zanim zaczniemy się bawić w teologię rozsupłajmy o wiele prostsze zagadki.
          Natalio. Gdzie w orędziach wyczytałaś że „Ojcze nasz” nie wystarczy?
          Natalio. Gdzie wyczytałaś że Ci którzy nie znają/nie wierzą w te orędzia „nie mają szans”?

          Proszę konkretne cytaty, najlepiej z krótką solucją…

        • Natalia said

          „Nie odrzucajcie Prawdy, gdy zostanie wam ona udowodniona. Jeśli tak uczynicie, będziecie utraceni dla Mnie na zawsze.” – chociażby to, że jeśli ktoś przy Ostrzeżeniu jednak nie uwierzy w istnienie Boga, to jest stracony.

        • atryda said

          Ale przecież rozpatrując to logicznie to nie wierzymy w te orędzia, jako w nie same, ale w to, co głoszą np. Jezus zawsze mówi by wierzyć w Boga Ojca i Jego Miłość do ludzi, mówi o potrzebie i sile modlitwy, więc jeśli ktoś żyje Ewangelią to bez trudu odnajdzie prawdę w tych tekstach, zaś ludzie, o których można rzec analfabeci religijni, czy maja jakiś wybór?
          Inaczej czy pomijanie i nie czytanie tych orędzi stwarza problem dla zbawienia, kiedy ktoś jest praktykującym katolikiem?
          Inny problem to jest, kiedy, ktoś walczy z nimi i twierdzi powołując się na różnego typu „autorytety”, że te orędzia są fałszywe, czym może sprawić, że jakaś dusza może nie skorzystać z tego aktu miłosierdzia bożego.
          Czyż zawsze historia musi się powtarzać prorocy i Izrael, Jezus i faryzeusze, Apostołowie i poganie, święci i Kościół hierarchiczny, Matka Boża Fatimska i my, s. Faustyna i władza kościelna, Valtorta i my, x P. Natanek i purpurat, można tak jeszcze.

        • Przedpokój said

          „Ja jestem Drogą i Prawdą, i Życiem. Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej, jak tylko przeze mnie” (JAN 14:6).
          Odrzucenie Prawdy – Boga skutkuje wg tradycji i nauczania Kościoła potępieniem, czyli utratą duszy przez Boga i utratą Boga przez duszę…. na zawsze.

          Nie jest do tego potrzebna znajomość orędzia, więc warunkowość jaką Natalia próbuje dopisać jest raczej strzałem ślepym nabojem. Niezależnie od tego czy będzie ostrzeżenie czy nie, ani jak będzie wyglądać, ani to czego się wtedy dowiemy.

          Jeżeli Natalia ma jakieś inne „prawdy” na myśli cytując wybrany fragment orędzia to bardzo jestem ciekaw.
          Tylko niechże się Natalia zastanowi dwa razy i zbierze swoje myśli w jakąkolwiek logiczną całość, by nie było więcej takich kwiatuszków jak choćby ten, że Apokalipsa Natalię straszy, a przecież wiemy, że co straszy od Boga nie pochodzi.
          Więc jak to proszę Natalii jest?
          Apokalipsa nie jest Słowem Bożym czy tylko Natalia jakaś taka strachliwa ponad miarę?

          Gdzie odpowiedź na drugie moje pytanie, że Orędzia do Natalii przemówiły iż samo „Ojcze Nasz” już nie wystarczy?

          Gdybym był złośliwy to bym napisał że Natalia pisze bzdury bo bierze się za coś ponad jej intelektualne siły,
          jest uparta jak „ihaaa-ihaaa” i napisze wszystko (nawet zaprzeczając sobie w co drugim poście) byle na swoim postawić, a do tego jest tchórzem i jak widzi niewygodne to je pomija.

          Na szczęście złośliwy nie jestem 🙂 więc napiszę że Natalia się chyba nie wyspała, bo jak człowiek niewyspany to i niespójnie pisze bo myśli chociaż wzniosłe to jakoś tak wtedy samopas po głowie ganiają, i jakiś taki emocjonalnie rozbity i strachliwy ponad miarę, i nie wszystkie pytania dostrzeże.
          Natalia się wyśpi solidnie, lub kawką się jakąś wspomoże to i dyskusja sensu więcej nabierze 😉

      • passiflora said

        Natalia, zalamujesz mnie troche….

        Sprobuj poczytac ten blog przez dluzszy czas bez nabijania komentów i Ostrzezenie w calosci (ktos pisał ze mu to 3 dni zajeło), a nie urywkami, pomodl sie do Ducha Sw by Ci umysł w tej sprawie rozjasnił. Owoce przyjda wkrotce.

        Bo wiesz, my od czasu publikowania tych oredzi czyli od jakiegos roku juz nie takich jak Ty, (jak ktos trafnie okreslił) Magellanów tutaj mielismy.
        Troche pokory i ufnosci dziecka.
        Bo na blogu robi sie zamet i licytacja, a to juz naprawde nie raz przerabialismy, nabija sie tylko komentarze i zamiast potrzebnej tresci czytamy tylko czyjś słowotok watpliwosci. (Pod konkretnymi Ostrzezeniami sa komentarze w ktorych z pewnoscia znajdziesz odpowiedzi na swoje zapytania)

        heheh jak tak dalej pojdzie, trzeba bedzie stworzyć jakis katalog odpowiedzi na główne watpliwosci, co by odsyłac doń Świerzaków:)

        Wiesz Natalio, zauwazyłam, ze na tym blogu jest wielu ludzi „ze stażem” od ktorych wiele mozna sie nauczyc. Maja szeroka wiedze a przede wszystkim sa lokomotywami modlitwy.
        Takze wiecej pokory i lektury.

        Przepraszam jezeli uraziłam kogos, chciałam wyrazic swoja opinie i rade, poniewaz zauwazyłam ze znow wdziera sie tutaj dezintegrujacy chaos

        A tak poza tym to,
        Dzis na kazaniu ksiadz powiedział, ze wiedzac iz nie jestesmy sami o wiele łatwiej jest byc „odrzuconym przez to pokolenie” i stracic swe zycie dla Chrystusa. 🙂

        Dobrze, ze jestes moja Droga Wspolnoto
        Shalom

        • Natalia said

          Przeczytalam caly blog. I tak – przewyzsza to moje intelektualne sily, cala wiara przewyzsza, istnienie Boga tez jest poza granica mojego rozumu. Gratuluje. jesli Wy wszystko ograniacie.
          I tak, wiekszym autorytetem jest dla mnie ksiadz, teolog niz Wy( z calym szacunkiem).
          I moze juz skoncze wypowiedzi tutaj, bo po co mamy sie na siebie denerwowac.

          Pozdrawiam Was wszystkich i zycze milego dnia!

  6. Steven said

    „W wielu kręgach będziesz nienawidzona, a w innych traktowana z obawą -…………..[admin]

  7. Jolly75 said

    Bardzo proszę o modlitwę w intencji cudu za przyczyną bł. Jana Pawła II dla 39 letniego Marka Dymkowskiego o uleczenie z raka płuc. Mąż, ojciec 2 chłopców. …

    Jest to niezwykły człowiek. Jeszcze zanim zachorował – zorganizował grupę pielgrzymkowo- modlitewną „Imperium miłości” z początku były 4 ooby, dziś jest chyba z 280. Oprócz modlitwy tworzą wiele dzieł, dary na misje w Afryce oraz tzw. „szlachetna paczka” – gdzie ludzie z grupy obdarowują najbiedniejszych ludzi z okolic. Mój brat od kiedy zaangażował się w to dzieło powiedział, że oczy mu się otworzyły w jak skrajnej nędzy ludzie żyją i znikąd nie mają pomocy.
    Módlmy się więc za Marka o cud, bo bardzo wielu ludziom jest potrzebny

    http://www.marekdym.ovh.org/index.php?option=com_content&task=view&id=52&Itemid=51

  8. Michal said

    Witam

    Chciałbym się pomodlić Koronką do Bożego Miłosierdzia za kogoś jeszcze przed Ostrzeżeniem, które ma nastąpić.W którym miejscu dokładnie prosić o Boga o łaskę dla tej osoby, jak jest prawidłowo?Czy przed wymawianiem Ojcze Przedwieczny, Ofiaruję Ci Ciało i Krew, zaraz po Wierzę w Boga…, czy po Ojcze Przedwieczny?I jeszcze mam pytanie odnośnie różańca, np chcę zmówić za kogoś 10-tke różańca.To samo mam pytanie co powyżej, w który miejscu poprosić o łaskę za daną osobę?Zaczyna się Wierzę w Boga na krzyżyku, później na pojedynczym koraliku Ojcze Nasz, na kolejnych trzech koralikach 3x Zdrowaś Maryjo, następnie na sznureczku Chwała Ojcu i O Mój Jezu, dalej na pojedynczym koraliku Zapowiedź części i pierwszej tajemnicy i Ojcze Nasz..itd.Więc w który miejscu poprosić za tą osobę?Np po Chwała Ojcu i O Mój Jezu, czy po zapowiedzi pierwszej tajemnicy i Ojcze Nasz, czyli przed odmawianiem 10 Zdrowaś Maryjo?Bardzo bym prosił o jasną odpowiedź, kolejność jest ważna i chcę się dobrze modlić.

    • cox said

      Ja wymieniam swoje intencje przed rozpoczęciem modlitwy.

    • Magdalena-Zofia said

      Bardzo pięknie, że chcesz się dobrze modlić, jednak czy kolejność jest ważna ? Ja proszę zawsze na początku modlitwy, po uczynieniu znaku Krzyża. Myślę, że ważniejsze od kolejności, jest to, aby Panu powiedzieć, że prosimy o coś, ale jeśli jest to zgodne z Jego wolą. Chodzi mi o to, że przyzwyczailiśmy się często, prosić o wiele, a nie zastanawiamy się nad słowami „bądź wola Twoja”.
      Życzę owocnej modlitwy.
      Z Panem Bogiem

      • szach said

        Pan Bóg zna nawet myśli nasze, więc nawet jak nie wypowiesz, to usłyszy 🙂 . Najlepiej na początku tajemnicy,np. po słowach :tajemnica pierwsza,radosna, Zwiastowanie NMP. Tę modlitwę ofiaruję w intencji … Potem z drugą tak samo. A jak cała modlitwa w jednej intencji, to możesz zaraz po uczynieniu znaku krzyża . Ale nie ma co przykładać zbytniej wagi do spraw mających małe znaczenie. Bóg to Ojciec kochający a nie czyhający,by mieć pretekst to nie wysłuchania. Ważne,by modlić się sercem, na ile nasze serce stać. A jak nie stać na wiele, to nie trzeba się martwić, bo sam Duch przyczynia się za nami w błaganiach, których nie można wyrazić słowami.

        • atryda said

          Pewna dyscyplina na modlitwie jest też praca nad sobą, więc i w tym aspekcie Bóg sprawia, że korzystamy na rozmowie z Nim.

        • Michal said

          Dziękuję wszystkim za wyjaśnienie.Myślałem, że ważna jest kolejność i trzeba się tego trzymać.A w momencie modlitwy i wypowiadania słów, mogę np. przy Koronce do Bożego Miłosierdzia – powiedzieć Tę Koronkę do Bożego miłosierdzia/lub tę modlitwę ofiaruje w intencji tej osoby i proszę o to i o to?Lub ten różaniec ofiaruję w intencji danej osoby? i proszę o jakąś tam łaskę?Czy jest to prawidłowe?Poprawcie mnie proszę, bo nie jestem pewien.

        • Michal said

          I jeszcze ostatnie pytanie, gdy odmawiam za kogoś 10-tke różańca, ktoś mi kiedyś doradził, żeby odmawiać Część Bolesną i np. i każdą tajemnicę w dowolne dni.Można tak?Dokładnie to pragnąłbym aby bliska mi osoba wyleczyła się z nałogu papierosów.

        • cox said

          @Michał- może tak można robić, ale wydaje mi się, że bardziej prawidłowe jest odmawianie poszczegulnych części różańca przypisanych do konkretnych dni tygodnia. I tak np. w niedziele i środy powinniśmy odmawiać część chwalebną, w poniedziałki i soboty część radosną, wtorki i piątki część bolesną, oraz w czwartki część światła (lub poszczegulne tajemnice). Co do pierwszego pytania to myślę, że możesz tak zrobić. Mi się naprzykład tak zdaża, jeśli na początku modlitwy zapomnę dodać jakąś intencję. Pozdrawiam! Z Panem Bogiem!

        • Radosław said

          @Michal

          Możesz odmawiać koronkę do Bożego Miłosierdzia w intecji konkretnej osoby prosząc o konkretną łaskę. Tak samo z Rożańcem i każą inną modlitwą.

        • Radosław said

          Przy okazji tematu modlitwy

          910. – 1941 – 24 luty. – „Gdy modlisz się do mojej Matki, proś Mnie, abym był z tobą. Ja umiem mówić do mej Matki…”

        • Piotrp said

          Może napiszę coś nie tak, ale wolę zatapiając się w modlitwie jednocześnie oddawać intencje w myślach. Jak np. modlę się koronką do Bożego Miłosierdzia to przy każdym wezwaniu oddaję pewne intencje – w efekcie modlitwa staje się jednym wielkim błaganiem. Oddaje i intencje i poszczególne osoby i wrogów z przeszłości itp.. Przy modlitwie też nie należy zapominać o podziękowaniach oraz przeproszeniach. Jednocześnie należy oddać wszystko woli Bożej.
          Co do drugiego pytania.. to też mam osobę w rodzinie która ma nikotynizm (mama). Modlę się tak jak wyżej napisałem, ale czasami nie modle się formułami. Jak przy adoracji Najświętszego Sakramentu, trwam jakiś czas na rozmowie z Chrystusem przedstawiam intencje proszę, przepraszam i dziękuję. Czasami nawet lekko naciskam (nawet z lekkim buntem – w sensie pozytywnym) dlaczego niektóre moje intencje są negowane – modlitwa w tym czasie przypomina rozmowę dziecka z Ojcem. Później gdy się wyżalę (w myślach), dopiero modlę się różaniec lub inne modlitwy. Podczas modlitw oprócz rozważania np. tajemnic różańcowych oddaje wszystkie intencje które noszę w sercu.
          Bądź spontaniczny w modlitwie.
          Co do osoby z nałogiem, jeśli masz możliwość dotrzeć do paczek papierosów, to pokrop papierosy w paczce wodą egzorcyzmowaną. Na blogu był podawany sposób jak ją uzyskać – poczytaj poprzednie wpisy. Chyba tu – https://dzieckonmp.wordpress.com/2011/04/04/uzywajmy-wody-egzorcyzmowanej/
          Modlitwa oraz znak pokropienia tą wodą z pewnością pomoże, tylko pamiętaj, liczy się wytrwałość wszytko w swoim czasie. Stosuje sposób od 3 dni, co będzie – czas pokaże. Trzeba zaufać Jezusowi, to wszystko. Przy Koronce w myślach mów ‘Ty Panie zajmij się tym’.
          Pax et Bonum.

        • Michal said

          Ja tu na tym blogu kiedyś przeczytałem, że jak się za kogoś modli różańcem to tylko Część Bolesna.Więc jak to z tym jest?

        • Michal said

          Ja wam podam mój przykład odnośnie palenia papierosów.Nigdy nie paliłem nałogowo, od czasu do czasu próbowałem sobie do piwa czy do drinka zapalić, ale to już bardziej ulegałem np kuzynowi na imprezie.On palił, no to ja też, tak z głupia.Ale nigdy papierosy mi nie podchodziły bo czułem się po nich źle.Parę lat temu zacząłem sobie tak w dni powszednie podpalać, kupiłem sobie paczkę jedną, drugą, trzecią.Nie pamiętam ile to trwało.Może z jakieś dwa miesiące.Jednego jestem pewien pomimo, że czułem się nie dobrze po fajkach, traciłem apetyt do jedzenia i samopoczucie było nie takie jak powinno – oni coś do tego syfu nie ładnie mówiąc dodają.Tak jak narkotyk wciąga.I pomimo złego samopoczucia kupowałem sobie te paczki papierosów.Chciałem przestać, no ale się nie dało, nie byłem w stanie, miałem taki dziwny pociąg do tego.Myślę sobie, coś jest nie tak.I zacząłem się po prostu modlić, uwierzcie mi kupiłem sobie paczkę, zaciągłem się pare razy i normalnie mnie na wymioty zaczęło zbierać.Następnego dnia podjąłem kolejną próbę, żeby zapalić, też mi się nie udało do końca spalić papierosa bo nie mogłem i również poczułem do tego wstręt.Parę razy, na palcach jednej ręki mogę policzyć, trzy, cztery maksymalnie pięć chciałem spróbować – aż powiedziałem stop.Nie byłem w stanie zapalić.Wyrzuciłem paczkę do kosza.W myślach Pan Jezus mi powiedział, tak to odebrałem w swoich myślach, że sprawił, żebym się pozbył tego świństwa.Podziękowałem serdecznie, jak tylko potrafiłem, że dokonał tego cudu na mnie i że tak szybko mnie wysłuchał.Na koniec wam powiem, że ludzie zdala od Boga nie mają szans, te rzeczy wszystkie materialne, różnego rodzaju połykają człowieka i bez modlitwy ani bez osłony Bożej nie mamy szans przeciwstawić się pokusom świata.

        • Beata said

          Piękne świadectwo, Michał…..
          ja paliłam 2 lat…….w tym roku podejmowałam kilka prób rzucenia tego syfu…….3 razy zostawiłam u spowiedzi św. Ksiądz mi powiedział, że nie wszystko od razu, Pan na pewno chce nas, mnie, oczyszczać z różnych rzeczy, ale zaczyna od tych ważniejszych ( ja najpierw musiałam przerobić kwestie przebaczenia i prośby o przebaczenie i Pan sam fantastycznie mnie poprowadził) . Pół roku modliłam się o uwolnienie z nałogu palenia….i niespodzianka…najpierw rzucił mój mąż !! ( a nigdy nie wierzyłam , że on rzuci)…..i po 2 tygodniach ja przestałam palicć…….dziś mija 3,5 m-ca a męża 4 miesiące niepalenia……wreszcie trochę przytyłam (7 kg,) lepiej się czuję, nie śmierdzę i jest mi cieplej…..i kwiczę z radości………..teraz proszę Pana aby uwolnił mnie od picia kawy…..i stokrotnie za wszystko Mu dziękuje.
          Chwała Panu…..

        • Beata said

          w modlitwie wstawienniczej za kogoś można modlić się każda modlitwą, Pismem św…..nie tylko tajemnica bolesną.

        • Michal said

          Mówcie wszystkim, że jedyne lekarstwo na wszystko to modlitwa.Oby więcej ludzi chciało żyć modlitwą w życiu.

  9. Piotrp said

    Polecam Wam rozważania różańcowe bp Józefa Zawitkowskiego. Dziś je odnalazłem w archiwach strony Radia Maryja, z sentymentem je słucham.Wtedy w roku 2009 (maj), nawróciłem się – przedtem byłem letnim katolikiem. Wprawdzie to już nie październik (miesiąc różańcowy), ale przyda nam się chwila refleksji w te pochmurne i ponure dni. Dzięki tym króciutkim audycjom, rozpaliłem swoje umiłowanie do różańca, audycje nieraz ewokowały u mnie wzruszenie i rozpalały iskierkę nadziei do modlitwy różańcowej. Polecam każdemu a zwłaszcza zagubionym, te piękne i żywe refleksje. 🙂

    http://www.radiomaryja.pl/audycje.php?id=18372

    Polecam także medytacje pierwszo sobotnie.

    http://www.radiomaryja.pl/query.php?__s=Medytacja+pierwszosobotnia&__a=1

  10. Basia said

    Podpiszcie proszę, to ważne!

    Jeżeli sześć milionów obywateli Polski mogło oddać swoje życie podczas
    drugiej wojny światowej, to myślę, że milion Polaków może teraz złożyć
    swoje podpisy, aby ich w ten sposób uhonorować – podkreśla w
    rozmowie Alex Storożyński, prezes Fundacji Kościuszkowskiej i znany
    amerykański dziennikarz polskiego pochodzenia, który jest pomysłodawcą
    petycji.
    Celem inicjatywy jest doprowadzenie do tego, by największe amerykańskie
    redakcje – takie jak „New YorkTimes”, „Wall Street Journal”,
    „Washington Post”czy Associated Press – wprowadziły do tzw.
    Stylebooków (dziennikarskich podręczników, które określają, jak należy
    i jak nie należy pisać) zapis o tym, że nie wolno używać terminu
    „polski obóz koncentracyjny”.Zamiast tego powinno się używać
    oficjalnie zaakceptowanej przez UNESCO nazwy obozu Auschwitz-Birkenau,
    a więc „niemiecki, nazistowski obóz koncentracyjny i zagłady”. Czy
    Polakom uda się zebrać milion podpisów przeciw „polskim obozom”?

    Link do strony z petycją:

    http://www.thekf.org/events/news/petition/

    Prześlijcie dalej, proszę.

    • passiflora said

      Miałam niedawno okazje poznac tego Pana, był u nas gosciem na wykładzie na studiach. Niesamowity czlowiek. Widac ze ma pasje i cierpliwie walczy z przekłamaniem i duzo juz udało mu sie osiagnac. Poza tym jak malo kto potrafi przedstawic zyciorys i zasługi T Kosciuszki. Ma troche zal ze jego inicjatywy w Polsce uchodza bez echa (patrz petycja), no i o Kosciuszce tez niewiele w Polsce wiemy.

  11. mer said

    Triduum rożańcowe w kościele sw Stanisława Kostki przy grobie ks j Popiełuszki 11-13 listopada od 17.20 do11.30
    Msze sw
    piąt 18.00
    sob 12.00 18.00 24.00
    niedz 11.30
    2 noce czuwania
    10-go na Krakowskim mówił J Kaczyński, Andrzej Melak, przedstawicielka Gazety Polskiej, ksiadz o 21.00 pomodlił sie i pobłogosławił ludzi. Na Mszy sw byli obecni ci, którzy własnie wrócili z Watykanu.
    Potrzebna jest bardzo mocna modlitwa – jak Jerycho różańcowe wielu wielu Polaków. „Padam” ze zmęczenia o tej porze, ale jeszcze napisałam tych kilka linijek – może przyjdzie trochę ludzi na marsz na 15.00 z Pl Konstytucji i na triduum.
    Dzisiejsze dwa wklejone teksty są niesamowite.
    Żyjemy w czasach, gdy bez wody i soli egzorcyzmowanej nie da się wyjść z domu.
    Któż jak Bóg

  12. krzysztofn said

    http://biznes.onet.pl/portugalia-kosciol-zgadza-sie-na-likwidacje-dwoch-,18563,4904191,1,news-detal

    • Dzieckonmp said

      Boże Ciało i 15 sierpnia

    • Pokręć said

      Innymi słowy Kościół w Portugalii zgodził się na to, aby podatnicy harowali o 2 dni dłużej w roku za free. No bo przeciez nie dostaną podyżek za czerwiec ani sierpień w wysokości 1/20 pensji. Tylko po to, żeby politycy mogli łatwiej spłacić zaciągnięte przez siebie długi, z którymi sfinansowali swoje głosy wyborcze i utrzymanie status quo przez kilkadziesiąt lat, w czasie których powstała niejedna fortuna rodzinna na pieniądzach podatników. Że też ludzie myśleć nie potrafią…
      A tzw. „biznesmenom” w to graj. Oni pracowac nie będą. Oni będa tylko „ponosić odpowiedzialność”, „kierować”, „kordynować”, etc, etc. Przyjdzie taki do „pracy”, połazi między ludźmi w krawacie i garniturku, popatrzy i pójdzie do gabinetu zasiąść w skórzanym fotelu przed komputerkiem. Ot, cała jego praca.
      Aż mi się przypomina lobbingpolskiego związku zawodowego pracodawców prywatnych „Lewiatan” gardłującego, że każdy dzień wolny ustawowo, to jakiś tam ułamek procenta mniej wpływów do budżetu. Jakby im zależało na budżecie, to nie wynosiliby swoich firm do rajów podatkowych. Cholerni, chciwi obłudnicy.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.

 
%d blogerów lubi to: