Dziecko Królowej Pokoju

Pokój musi zapanować pomiędzy człowiekiem i Bogiem, a także między ludźmi

  • Królowa Pokoju

    Królowa Pokoju
  • Uwaga

    Strona używa plików cookies które zapisują się w pamięci komputera. Zapisywanie plików cookies można zablokować w ustawieniach przeglądarki. Dowiedz się o tych plikach http://wszystkoociasteczkach.pl
  • Propozycja chronologiczna

    • Rok 2019 – Kryzys Rumunia
    • Rok 2020 – fałszywe traktaty pokojowe
    • Rok 2021 – Papież jedzie do Moskwy
    • Rok 2021 – Wojna
    • Rok 2022 – zwycięstwo komunistyczne
    • Rok 2023 – 10 królów
    • Rok 2024 – Antychryst
    • Rok 2025 – Sojusz z wieloma
    • Rok 2025 – Synod
    • Rok 2026 – Henoch i Eliasz
    • Rok 2028 – Ohyda spustoszenia
    • Rok 2029 – Ostrzeżenie
    • Rok 2030 – Cud
    • Rok 2031 – Nawrócenie Izraela
    • Rok 2032 – Kara
    • Rok 2032 – Odnowienie świata
    • Rok 2033 – Exodus
    • Rok 2034 – Zgromadzenie w Jerozolimie
    • Rok 3032 – Gog i Magog
    • Rok 3213 – Koniec świata
    • Nowe niebiańskie Jeruzalem.
  • Ostrzeżenie

    13 kwietnia 2029
    7,5 lat pozostało.
  • Logowanie

  • Odwiedzają nas

    Map

  • Maryjo weź mnie za rękę

  • Jezu Maryjo Kocham Was

Środowe kazanie papieża na temat Psalmu 110 – o Chrystusie Królu

Posted by Dzieckonmp w dniu 20 listopada 2011


Drodzy bracia i siostry,

Chciałbym dziś dokończyć nasze katechezy na temat modlitwy psałterza rozważając jeden z najbardziej znanych „psalmów królewskich”, psalm, który cytował sam Jezus i który autorzy Nowego Testamentu obficie przejmowali i odczytywali w odniesieniu do Mesjasza, do Chrystusa. To psalm 110, zgodnie z tradycją żydowską, 109 według tradycji grecko-łacińskiej. Jest on ulubionym psalmem starożytnego Kościoła, bardzo kochanym przez ludzi wierzących wszystkich czasów. Być może modlitwa ta była związana początkowo z wprowadzeniem na tron któregoś z królów z rodu Dawida. Jego znaczenie wykracza jednak poza specyficzną okoliczność faktu historycznego, otwierając się na wymiary szersze i stając się w ten sposób celebracją zwycięskiego Mesjasza, uwielbionego po prawicy Boga.

Psalm rozpoczyna się uroczystym oświadczeniem:

Wyrocznia Boga dla Pana mego:
«Siądź po mojej prawicy,
aż Twych wrogów położę
jako podnóżek pod Twoje stopy» (w.1).

Sam Bóg dokonuje intronizacji króla do chwały, wyznaczając mu miejsce po swojej prawicy – co jest znakiem wielkiego zaszczytu i absolutnego przywileju. W ten sposób król ma możliwość uczestnictwa w panowaniu Boga, którego jest pośrednikiem wobec ludu. Takie panowanie króla wyraża się konkretnie także w zwycięstwie nad nieprzyjaciółmi, którzy zostaną położeni u stóp samego Boga. Zwycięstwo nad wrogami jest dziełem Pana, lecz król ma w nim udział, a jego triumf staje się świadectwem i znakiem mocy Bożej.

Królewskie uwielbienie, wyrażone na początku psalmu zostało przejęte przez Nowy Testament jako proroctwo mesjańskie. Dlatego werset ten jest jednym z najbardziej używanych przez autorów Nowego Testamentu, albo jako wyraźny cytat lub też jako aluzja. Sam Jezus wspomina ten werset mówiąc o Mesjaszu (por. Mt 22, 41-45; Mk 12,35-37; Łk 20, 41-44) aby ukazać, że Pan jest czymś więcej niż Dawid, jest Panem Dawida, a Piotr do niego powraca w swym przemówieniu w dniu Pięćdziesiątnicy, głosząc, że w zmartwychwstaniu Chrystusa dokonuje się ta intronizacja króla i że odtąd Chrystus stoi po prawicy Ojca, uczestniczy w panowaniu Boga nad światem (por. Dz 2, 29-35). W istocie tym intronizowanym Panem jest Chrystus, Syn Człowieczy, siedzący po prawicy Boga, nadchodzący na obłokach niebieskich, jak mówi sam Jezus podczas rozprawy przed Sanhedrynem (por. Mt 26, 63-64; Mk 14, 61-62, por. także Łk 22, 66-69). On jest prawdziwym królem, który wraz ze zmartwychwstaniem wszedł do chwały po prawicy Ojca (por. Rz 8,34; Ef 2,5; Kol 3,1; Hbr 8,1; 12,2), uczyniony wyższym od aniołów, siedząc w niebie ponad wszelką mocą i władzą, z wszelkim przeciwnikiem u swoich stóp, aż ostatni wróg, śmierć zostanie przez Niego ostatecznie pokonana (por. 1 Kor 15,24 – 26; Ef 1,20-23 ; Hbr 1,3-4.13; 2,5-8; 10,12-13; 1 P 3, 22). Natychmiast rozumiemy, że ten król, który po prawicy Boga uczestniczy w Jego panowaniu nie jest człowiekiem, jednym z następców Dawida, ale właśnie Nowym Dawidem, Synem Bożym, który zwyciężył śmierć i rzeczywiście uczestniczy w chwale Boga, jest naszym Królem, który daje nam także życie wieczne.

Między królem opiewanym przez nasz psalm, a Bogiem istnieje więc nierozerwalna więź: obydwaj rządzą wspólnie, jest to wspólny zarząd do tego stopnia, że psalmista może powiedzieć, że sam Bóg rozciągnie berło króla, dając mu zadanie panowania nad swymi wrogami, jak mówi wiersz 2 :

Twoje potężne berło
niech Pan rozciągnie z Syjonu:
«Panuj wśród swych nieprzyjaciół!

Sprawowanie władzy jest zadaniem, jakie król otrzymuje wprost od Pana. Powinien tę odpowiedzialność przeżywać będąc świadomym swej zależności i w posłuszeństwie, stając się w ten sposób znakiem potężnej i opatrznościowej obecności Boga pośród ludu. Panowanie nad nieprzyjaciółmi, chwała i zwycięstwo są darami otrzymanymi, czyniącymi z panującego pośrednika Bożego triumfu nad złem. Panuje ona nad nieprzyjaciółmi przemieniając ich, zwycięża ich swoją miłością.

Dlatego w następnym wersecie opiewana jest wielkość króla. Wers trzeci w istocie przedstawia pewne trudności interpretacyjne. W oryginalnym tekście hebrajskim istnieje odniesienie do zwołania wojska, na które lud hojnie odpowiada, otaczając króla w dzień jego koronacji, lub w chwili zagrożenia. Greckie tłumacze Septuaginty, pochodzące z III-II wieku przed Chrystusem odwołuje się do Bożego synostwa króla, do jego narodzenia czy pochodzenia od Pana. Taki jest właśnie wybór interpretacyjny całej tradycji Kościoła i dlatego werset ten brzmi następująco:

Przy Tobie panowanie
w dniu Twej potęgi,
w świętych szatach [będziesz].
Z łona jutrzenki
jak rosę Cię zrodziłem»

Ta Boża wyrocznia odnośnie do króla potwierdzałaby więc Boże pochodzenie przepełnione blaskiem i tajemnicą, pochodzenie tajne i niepojęte, związane z zagadkowym pięknem jutrzenki i cudownością rosy, która w świetle wczesnego poranka świeci na polach i czyni je płodnymi. W ten sposób naszkicowana jest nierozerwalnie związana z realiami nieba postać króla, który rzeczywiście pochodzi od Boga, Mesjasza, który przynosi ludowi życie Boże i jest pośrednikiem świętości i zbawienia. Także tutaj widzimy, że nie chodzi o niektórych z królów dawidowych, ale Pana Jezusa Chrystusa, którzy rzeczywiście przychodzi od Boga, jest światłem niosącym życie Boże światu.

Tym sugestywnym i tajemniczym obrazem kończy się pierwsza strofa psalmu, po której następuje inna wyrocznia, otwierająca nową perspektywę, zmierzającą do powiązania wymiaru kapłańskiego z królowaniem. Stwierdza wiersz 4:

Pan przysiągł
i żal Mu nie będzie:
«Tyś Kapłanem na wieki
na wzór Melchizedeka»

Melchizedek był kapłanem – królem Szalemu, który pobłogosławił Abrahama i ofiarował chleb i wino po zwycięskiej kampanii wojennej prowadzonej przez patriarchę, aby ocalić swego bratanka Lota z rąk nieprzyjaciół, którzy go pojmali (por. Rdz 14). W postaci Melchizedeka zbiegały się władza królewska i kapłańska, a teraz Pan ogłasza je w deklaracji, która obiecuje wieczność: król opiewany przez psalm będzie kapłanem na wieki, będzie pośrednikiem obecności Boga wśród swego ludu, poprzez błogosławieństwo, które pochodzi od Boga i które w działaniu liturgicznym spotyka się z błogosławiącą odpowiedzią człowieka.

Wyraźnie odwołanie do tego wersetu znajdujemy w Liście do Hebrajczyków (por. 5,5-6.10; 6, 19-20), i na nim koncentruje się cały rozdział 7, wypracowując swą refleksję na temat kapłaństwa Chrystusa. Jezus- powiada nam List do Hebrajczyków w świetle psalmu 110 – jest prawdziwym i ostatecznym kapłanem, który doprowadza do pełni rysy kapłaństwa Melchizedeka, czyniąc je doskonałymi.

Melchizedek, jak mówi List do Hebrajczyków, był „bez ojca, bez matki, bez rodowodu” (7.3). Nie był on więc kapłanem według zasad dynastycznych kapłaństwa lewickiego. Dlatego też „pozostaje kapłanem na zawsze” (7,3 c) i prefiguracją Chrystusa, doskonałego najwyższego kapłana „który stał się takim nie według przepisu prawa cielesnego, ale według siły niezniszczalnego życia” (7,16). W Panu Jezusie zmartwychwstałym, który wstąpił do nieba i zasiadł po prawicy Ojca realizuje się proroctwo psalmu, a kapłaństwo Melchizedeka doprowadzone jest do wypełnienia, gdyż stało się absolutne i wieczne, stało się faktem, który nie zna zachodu (por. 7, 24). Ofiara chleba i wina dokonana przez Melchizedeka w czasach Abrahama, znajduje swoje dopełnienie w geście eucharystycznym Jezusa, który w chlebie i winie ofiarowuje samego siebie i zwyciężywszy śmierć prowadzi do życia wszystkich wierzących. Odwieczny Kapłan „święty, niewinny, nieskalany” (7,26), jak dalej mówi List do Hebrajczyków „zbawiać na wieki może całkowicie tych, którzy przez Niego zbliżają się do Boga, bo zawsze żyje, aby się wstawiać za nimi”(7,25).

Po tej Bożej wyroczni z wersetu 4, z jego uroczystą przysięgę, scena psalmu ulega zmianie, a poeta zwracając się bezpośrednio do króla, głosi: „Pan jest po twojej prawicy!” (5a ). Jeśli w wersecie 1 król zasiadał po prawicy Boga, jako znak najwyższego prestiżu i honoru, to teraz Pan przesuwa się na prawicę króla, aby go chronić tarczą w bitwie i ocalić go od wszelkiego niebezpieczeństwa. Król jest bezpieczny, Bóg jest jego obrońcą i razem mogą pokonywać i zwyciężać wszelkie zło.

W ten sposób otwierają się końcowe wersety psalmu z wizją triumfującego króla, który wspierany przez Pana, otrzymawszy od Niego moc i chwałę (por. w. 2), przeciwstawia się wrogom rozgramiając przeciwników i osądzając narody. Scena namalowana jest w jaskrawych kolorach, aby podkreślić dramatyczny charakter walki i pełnię królewskiego zwycięstwa. Władca chroniony przez Pana rozbija wszelkie przeszkody i bezpiecznie zmierza ku zwycięstwu. Mówi nam: tak, na świecie jest tak wiele zła, nieustannie trwa walka dobra ze złem, które wydaje się mocniejsze. Nie, Pan jest mocniejszy, nasz prawdziwy Król i Kapłan, Chrystus, ponieważ walczy z całą mocą Bożą i pomimo tego wszystkiego, co sprawia, że wątpimy co do pozytywnego wyniku historii Chrystus zwycięża i zwycięża dobro, zwycięża miłość a nie nienawiść.

Tutaj wpisuje się sugestywny obraz, wieńczący nasz psalm. Jest to także słowo tajemnicze:

Po drodze będzie pił ze strumienia,
dlatego głowę podniesie (w. 7).

Pośrodku opisu bitwy, wyróżnia się postać króla, który, w chwili wytchnienia i odpoczynku poi się ze strumienia wody, znajdując w nim pokrzepienie i nowe siły, aby mógł podjąć na nowo swą triumfalną drogę, z podniesioną głową na znak ostatecznego zwycięstwa. Jest rzeczą oczywistą, że to enigmatyczne słowo stanowiło wyzwanie dla Ojców Kościoła, ze wzglądu na różne interpretacje. Na przykład św. Augustyn powiada: ten strumień to istota ludzka, rodzaj ludzki, a Chrystus zaczerpnął z tego strumienia, stając się człowiekiem, i w ten sposób wkraczając do rodzaju ludzkiego, podniósł swą głowę stając się Głową Ciała Mistycznego, naszą głową i ostatecznym zwycięzcą.

Drodzy przyjaciele, idąc za interpretacją Nowego Testamentu, tradycja Kościoła otaczała ten psalm wielkim szacunkiem jako jeden z najważniejszych tekstów mesjańskich. W sposób nadzwyczajny Ojcowie Kościoła nieustannie się do niego odwoływali w kluczu chrystologicznym: opiewany przez psalmistę król to w ostatecznym znaczeniu Chrystus, Mesjasz, który zapoczątkowuje Królestwo Boże i pokonuje mocarstwa świata, to Słowo zrodzone z Ojca przed wszelkim stworzeniem, przed jutrzenką, Syn wcielony, który umarł i zmartwychwstał i siedzi na niebiosach, odwieczny Kapłan, który w tajemnicy chleba i wina daje odpuszczenie grzechów i pojednanie z Bogiem, to król, który podnosi głowę triumfując nad śmiercią poprzez swoje zmartwychwstanie. Wystarczy przypomnieć jeszcze jeden fragment komentarza św. Augustyna do tego psalmu. Pisze on: „Jedyny zatem Syn Boży miał przyjść do ludzi, przyjąć na siebie postać człowieka. Dzięki temu, że przyjął ją, miał się stać człowiekiem, umrzeć, zmartwychwstać, wstąpić do nieba, zasiąść po prawicy Ojca i na narodach wypełnić to, co przyrzekł… Otóż to wszystko miało zostać zapowiedziane proroczo, zwiastowane naprzód, miało być mocno zalecone jako mające nadejść, i to tak, ażeby nadchodząc natychmiast nie wzbudziło przerażenia, lecz żeby wierząc tego oczekiwać. Z tych właśnie obietnic składa się ten psalm. Zapowiada on proroczo wyraźnie i bez wątpienia Pana i Zbawiciela naszego Jezusa Chrystusa. Zapowiada go tak, żebyśmy w ogóle nie mogli wątpić, że w tym psalmie jest zapowiedziany Chrystus”.(Objaśnienia Psalmów, ATK Warszawa, 1986, s 145-6).

W ten sposób wydarzenie paschalne Chrystusa staje się rzeczywistością, do spoglądania na którą zachęca nas psalm, spoglądania na Chrystusa, aby zrozumieć sens prawdziwego królowania, które należy przeżywać w służbie i darowaniu siebie, na drodze posłuszeństwa i miłości doprowadzonej „aż do końca” (por. J 13,1 i 19,30). Modląc się tym psalmem prośmy więc Pana, abyśmy i my mogli kroczyć jego drogami, idąc za Chrystusem, królewskim Mesjaszem, gotowi pójść wraz z Nim na górę krzyża, aby wraz z Nim dotrzeć do chwały i kontemplować Go siedzącego po prawicy Ojca, zwycięskiego króla i miłosiernego kapłana, który wszystkich ludzi obdarza przebaczeniem i zbawieniem. Także my, uczynieni za Bożą łaską „wybranym plemieniem, królewskim kapłaństwem, narodem świętym” (por. 1 P 2,9), możemy z radością czerpać ze zdrojów zbawienia (por. Iz 12,3) i głosić całemu świata cuda tego, który nas „wezwał z ciemności do przedziwnego swojego światła (por. 1 P 2,9).

Drodzy przyjaciele, w tych minionych katechezach chciałem przedstawić wam niektóre psalmy, cenne modlitwy, które znajdujemy w Biblii, odzwierciedlające różne sytuacje życiowe i różne stany ducha, jakie możemy mieć wobec Boga. Chciałbym więc ponowić wobec wszystkich zachętę, by modlić się psalmami, być może przyzwyczajając się do korzystania z Liturgii Godzin, liturgii Kościoła, jutrzni rano, nieszporów – wieczorem a komplety, przed pójściem spać. Nasza relacja z Bogiem może jedynie się ubogacić w codziennej drodze ku Niemu, dokonywanej z większą radością i zaufaniem. Dziękuję.

Benedykt XVI

Źródło: http://sanctus.pl

Komentarzy 171 do “Środowe kazanie papieża na temat Psalmu 110 – o Chrystusie Królu”

  1. Anastazja said

    Na początek tego pięknego dnia dla wszystkich blogowiczów ze świątecznym pozdrowieniem

  2. farmazony said

    wczoraj PRZERAZIŁ mnie tekst jakiejś Lucki, Lucka, czy coś koło tego, który ma WYPACZONE metody rozeznawania objawień, oto co pisał/a:
    https://dzieckonmp.wordpress.com/2011/11/18/opis-objawienia-matki-bozej-w-17112011/#comment-46939
    „NIE PODOBA MI SIE ROWNIEZ INNE NIE PAMIETAM CZYJE TO BYLO SPRAWDZE NAPISZE WIECEJ….
    …………………………………………………………….

    WJEDNYM Z PRZESLAN SA PODANE INTENCJE DO MODLITWY >
    O ile dobrze pamietam :
    1 ) nawrocenie grzesznikow
    2 ) o pokoj na swiecie
    3 ) za Benedykta XVI
    gdyby te oredzia byly Z NIEBA napewno bylaby inna kolejnosc i inna forma piewsza intencja bylaby ta ktora jest No, 3 – bylaby inna forma (OJCA SWIETEGO BENEDYKTA XVI)
    Probawalam je odnalezc ale widocznie ksmaty nakryl je ogonem
    MUSIMY BYC OSTROZNI
    SZATAN CZUWA I PATRZY ABY KOGOS POZREC ….”

    Czy to KPINY????? Jak to możliwe że ktoś na poważnie, az tak przesurowo atakuje jakieś objawienia? Owszem, objawienia prywatne nie obowiązują chrześcijan, ale rzucanie im kłód pod nogi w wyniku histerii to przesada…

    Pozdrawiam tą Panią/ Pana i zyczę więcej światła Ducha Św. 🙂

    • farmazony said

      O, nawet z cytowanych słów wynika, że to Pani, pozdrawiam 🙂

      • lucek said

        NAjwazniejsza osoba w Kosciele Pielgrzymujacym jest osoba OJCA SWIETEGO NASTEPCY CHRYSTUSA NA ZIEMII obecnie BENEDYKTA XVI
        -Jest On osoba nieomylna pod NIEUSTANNYM ODDZIALYWANIEM DUCHA SWIETEGO .
        Dlatego tez JEGO OSOBA jest ATAKOWANA PRZEZ ZLEGO ( cale pieklo probuje naciskow na naszego Ojca Swietego . Dlatego potrzebuje ON NIEUSTANNEJ nasze pomocy modlitewnej .
        @ Farmazony ..
        Czy pamietasz jak nieustannie nasz ukochany Rodak JP II prosil o MOdlitwe ?
        Mowil : – Modlcie za Papieza za zycia i po smierci !!!
        Kogo mial prosic o modlitwe jesli nie nas – Polakow ???
        Kogo ma prosic O.sw. BENEDYKT XVI
        ???
        Czy ma prosic Niemcow ??? Czy beda sie za Niego modlic ??? Dlatego najwazniejsza Intencja modlitewna jest Modlitwa za Ojca Swietego i intencje ktore przedstawia do naszej modlitwy. Ojcie Swiety musi miec sile do walki z szatanem
        Sile te czerpie z naszej Modlitwy .
        Ojciec Pio byl atakowany przez szatana . Prosil pomozcie mi sie modlic ja juz wiecej nie moge
        FARMAZON – ze zlem nie ma dyskusji nie wolno wchodzic w zadne relacje ze zlem
        SZatan jest duchem i bardziej inteligentny niz najnadrzejszy czlowiek zwiedzie kazdego .. Probowal rowniez skusic Jezusa na pustyni … nie jako Boga .. probowal Go skusic ..jako /…czlowieka .
        Pan Jezus mogl pozwolic sobie na rozmowe z szatanem .. BYL PRZECIEZ BOGIEM .

        • lucek said

          @ farmazon
          Przedmiotem atakow szatana sa przedewszystkim osoby poswiecone Panu Bogu . nas skusi w kazdej chwili …
          Dlatego Pan Jezus powiedzial Sw. siostrze Faustynie o Modlitwie za KAPLANOW
          ONI SA NAJWAZNIEJSI . ….
          Nawet w Koronce do Milosirdzia Bozego
          (NOWENNIE ) nie mowi modlcie sie za zone . meza , dzieci …. ale mowi MODLCIE SIE ZA KAPLANOW …!!!!
          Dlatego nie mozna samemu i pozwolic innym mowic zle o KAPLANACH … Za kaplanow TRZEBA sie MODLIC …
          Matka Teresa z kalkuty na pytanie dlaczego na Swiecie jest tyle zla ?
          odpowiedziala : – Bo we mnie w nas jest … za malo dobra … za malo modlitwy . Jesli widzimy ze postepowanie ktoregos kaplana nie jest wlasciwe … zadajmy sobie pytanie czy ja sie za niego modlilem ???czy ja modle sie za kaplanow ???
          Czy ja pamietam o kaplanach ktorzy udzielali mi Chrztu Sw. I Komunii Sw. Sakramentu Malzenstwa ????
          Kazdy kaplan modli sie za tych ludzi … a czy ci ludzie modla sie za TYCH KAPLANOW ?????
          Ciesze sie ze zwrociles uwage na moj wpis .. Moze nie wyuasnilam dokladnie o co mi chodzilo …
          Oredzia moga pochodzic z ROZNYCH ZRODEL …… PAN BOG JEST PRAWDA . i nie ma miejsca na zadna pomylke …
          Ewangelisci byli pod wplywem Ducha swietego i nawet pytajnik , kropka czy przecinek …. stawiali we wlasciwym miejscu …
          Jesli w Oredziu jest ….. CHOC JEDNA POMYLKA …. NALEZY JE ODRZUCIC … ONO NIE POCHODZI Z NIEBA …
          MUSIMYBYC CZUJNI SZATAN NIE SPI I CHCE PRZESZKODZIC I ZWIESC NAS ..
          JESLI UWAZASZ INACZEJ PROSZE SPYTAJ SWOJEGO SPOWIEDNIKA ….

        • atryda said

          Widzę to tak;
          Najważniejsze dla Boga jest zbawienie wszystkich dusz, przed Bogiem wszyscy jesteśmy równi i wszystkich Bóg kocha jednakowo.
          Inna sprawa to Matka Boża często w pierwszych słowach swych przesłań mówi o modlitwie o pokój na świecie i to się nie zmienia, zaś ludzie przychodzą i odchodzą.
          Myśl Boga nie jest naszą myślą i nie nam jest wyrokować, co jest słuszne a co nie, papież jest człowiekiem postawionym na urzędzie dla chwały Boga i należy się mu posłuszeństwo i szacunek, ale uwielbienie, to należy okazywać tylko Bogu.

  3. Dzieckonmp said

    Polecam dziś transmisje z Grzechyni

    http://christusvincit-tv.pl/

  4. Dzieckonmp said

    Kto by mi przetłumaczył artykuł z języka niemieckiego? Jesli ktoś chętny niech napisze na maila. Artykuł świecki więc dokładności nie trzeba opisuje naradę bankierów jak zakończyć upadek EUR i w jakim czasie itp.

  5. Kier said

    MODLITWA O INTRONIZACJĘ JEZUSA KRÓLA POLSKI

    Boże Ojcze , dziękujemy Ci, że objawiłeś naszemu narodowi
    Jezusa jako Króla Polski i że zobowiązałeś nas, abyśmy
    Go słuchali i Mu służyli.

    Duchu Święty, Boże, dziękujemy Ci, że oświeciłeś nasze
    serca i umysły światłem miłości i poznania
    o Jezusie Królu, Synu Bożym.

    Maryjo, Królowo Polski, dziękujemy Ci, że zstąpiłaś
    na Jasnogórski tron, aby przygotować nasz Naród do podjęcia
    wielkiej misji Intronizacji Jezusa Króla Polski.

    Jezu, ufamy Tobie i kochamy Ciebie,
    bo jesteś Zbawicielem świata, zapowiedzianym przez proroków Mesjaszem
    Królem, który mocą Ducha Świętego zaprowadza na ziemi
    jako i w niebie Królestwo Boże.

    Korząc się przed Twym majestatem,
    składamy Ci najgłębszy hołd czci.
    Ty bowiem jesteś Alfą i Omegą, Początkiem i Końcem,
    Królem królów i Panem panujących –
    jedynym Władcą całego stworzenia.

    Razem z naszym Narodem klękamy przed Tobą,
    Nieskończony Boże,
    przyzywając Twego nad nami panowania.

    Jezus, Królu Polski, przyjdź Królestwo Twoje!

  6. Adam-Człowiek said

    Drogi Adminie! Nie słabną echa opublikowanego wpisu pisanego wierszem. Osobiście uważam, że usunięcie go, jak również pozostałych komentarzy, które były jak sam nazwałeś „zakamuflowanym złem”, było nieroztropnością. To był moment, w którym Czytelnicy mogli sami dokonać oceny autentyczności tego „przekazu”. Jeżeli w cytowanym wierszu znalazły się słowa, że „biskupi to głupcy” to trzeba jakoś zareagować. Gdy to przeczytałem – zdębiałem! Gdybym uwierzył, że te słowa pochodzą od Pana Jezusa, to ja sam wpierw musiałbym nazwać się GŁUPCEM.. Zdaję sobie sprawę, że mamy dużo księży, lecz mało kapłanów. Ecclesiae semper reformanda, a poza tym podział w samym Kościele, jak również jego próba zostały zapowiedziane w Apokalipsie, a zatem –jak pisze św. Jan – „to musi się wydarzyć”.To tajemnica Boża. Kocham Kościół, który jest Moją Matką i zdaję sobie sprawę, że to PAN uczynił zatwardziałe serca niektórych z nich, aby się mogła okazać moc i wytrwałość. Ale to Pan Bóg zna ich tajemnicę. Czasami na blogu pada dużo inwektyw zwolenników i przeciwników. Zauważ, że spory bywały pomiędzy apostołami a nawet sam św. Paweł miał odwagę mieć odmienne zdanie od św. Piotra. Lecz Paweł nigdy i nigdzie nie skrytykował Piotra – wręcz przeciwnie – zawsze podkreślał jego prymat. „Z resztą muszą być pośród was rozdarcia, aby się okazało, którzy są urobieni”.1 Kor 11,19. Wymagamy szacunku i miłości dla innych, a mamy tolerować w/w słowa o biskupach? Należy im się szacunek ze względu na urząd i święcenia jakie otrzymali, a czy stali się „zdrajcami”, czy nie to już nie nasza sprawa. Kim ma się posłużyć Bóg w swoim Kościele, aby wypełniło się Jego Słowo? „Przyszedł do swoich, a swoi go nie przyjęli”. Nie należy się oburzać na napisane potem komentarze niektórych, ponieważ właśnie poprzez ironię „na jaw wyszły zamysły serc wielu”. Miłość trzeba budować, odkryć ją to za mało.
    Podobnie ma się sprawa z ostrzeżeniem, kiedy czytam niektóre komentarze o spekulacji miesięcy a nawet dni, kiedy ma ono nastąpic, to zadaje sobie pytanie: Czy w ten sposób nie jesteśmy kuszeni wystawianiem Pana Boga na próbę? Dziękujmy Matce Najświętszej, że nam o tym powiedziała i stale przypomina, ale kiedy, co i jak, to już „nie nasza sprawa znać czas i miejsce”. Pismo Świete opisuje, że Bóg stworzył niebo i ziemię – a jak ją stworzył, gdzie i kiedy – już nie opisuje, bo to nie ma większego znaczenia. Ważne, że wiemy, kto nas i to wszystko, co nas otacza, pobłogosławił, „bo widział, że było dobre”.
    Jeśli wolno postawić retoryczne 2 pytania, na które niech każdy sobie sam odpowie.
    1. Kto jest ważniejszy: wizjoner czy kapłan, który w każdej chwili może sprawić, że Pan Jezus przyjdzie na ziemię, a wizjoner tylko wtedy, gdy otrzyma łaskę?
    2. Co jest ważniejsze objawienia i proroctwa, które przeminą, czy Najświętsza Ofiara Mszy św.?

    Wyrażam moją wdzięczność, drogi Adminie, za cały Twój trud i poświęcenie, które wkładasz redagując tę stronę. Z pewnością przynosi błogosławione owoce, czego nadal życzę, aby Imię Pańskie było uwielbione. Króluj nam Chryste.

    Adam-Człowiek

    • edekw said

      W Biblii jest dużo fragmentów ze słowem „głupi”. Czy to pochodzi od Boga?? O faryzeuszach (czyli współczesnych złych kapłanach biskupach) jest bardzo ostro.

      Mam wątpliwości czy to prawdziwy Adam-Człowiek. Tamten miał inny avatar i od początku napisał że nie będzie się stawiał za kimś lub przeciw komuś.Miał też bardzo rzadko się wpisywać. Tak rzadko że nie dał rady osobiście wyjaśnić afery związanej z jego wpisami. A ten tu klepie któryś raz to samo co wczoraj niektóre osoby. No nic z przykrością stwierdzam że jeżeli to prawdziwy Adam-Człowiek nie jest dla mnie żadnym autorytetem a wpisami w wczoraj i dzisiaj ostatecznie stracił w moich oczach resztki szacunku.

      Króluj nam Chryste

      • Ivresse said

        Króluj Jezu! W sercach pełnych miłości i szacunku do innych ludzi!!!

      • Adam-Człowiek said

        Drogi EdekW, nie zależy mi na opinii ludzkiej, lecz nie mogę milczeć, kiedy ośmiesza się Kościół katolicki – obojętnie, kto by to nie był. Jeśli słyszymy krytykę wobec kapłanów, to po co chodzić do kościola, kiedy tam samo zło? Jeszcze wiele musimy się uczyć, a przede wszystkim nauczyć Kochać Kościół – takim jakim jest, bo pierwsze jak mówił kard Wyszyński: Takie są czasy, jakimi my jesteśmy. Nos sumus tempora, a po drugie to wyraz „głupi” w Piśmie Świętym, odnosi sie właśnie do tych, którzy Boga nie uznają. Prawdziwa cnota – krytyk się nie boi! pozdrawiam

      • Adam-Człowiek said

        Z szacunkiem, ale nie oczekuję resztek szacunku, bo głupi bym był, gdybym się chciał przypodobać ludziom i dbał o ich względy…..

      • Adam-Człowiek said

        całe szczęście, że nie jestem autorytetem, bo tu na ziemi są dwa najważniejsze autorytetu, o których pan Edekw z pewnością dobrze wie…

      • bardo said

        Drogi Adminie, obawiam się, że mamy tu do czynienia z fałszywym Adamem-Człowiekiem! Akurat znam osobiście wizjonera – który jest wspaniałym, skromnym, zawsze stojącym na uboczu człowiekiem modlitwy – i nie wydaje mi sie możliwe, aby pod swym imieniem – podyktowanym mu przez Niebo – brał udział w jakichkilwiek forach.

        Poza tym, ten kumpelski ton i to „he, hne, he” w jednej z wypowiedzi utwierdza mnie w przekonaniu, że ten rzekomy Adam-Człowiek to jest fałszerz. Nie chcę prawdziwego Adama-Czowieka denerwować tym fałszerstwem, dość ma kłopotu z szatańskimi intrygami wokół swej działalności, ale jeśli ten fałszywy bedzie kontynuował tu swe kłamliwe wpisy, to zadzwonię do prawdziwego i wszystko sie wyda. Ostrzegam cię więc, fałszywy Adamie-Człowiecze, zmień nick albo idź sobie stąd, kłamco!

        • Ogrodnik said

          W pełni popieram
          Prawdziwy mistyk nie wdaje się w przepychanki. Od wpisów kogoś kto podpisuje się „Adam-Człowiek” aż zionie faryzeizmem. W tym nie ma żadnej miłości bliźniego tylko suche wklejanie fragmentów z Pisma.
          Chyba piąty raz Admin wyjaśnił swoją decyzję a tam dalej to samo. Jakieś wykłócanie się. Próby wciągania innych w przerzucanie się cytatami.
          Świętość to droga pokory, milczenia, skromności a nie pycha.
          Od początku mi miga lampka jak ktoś tu (nie Adam-Człowiek) wypisuje: jestem dusza-ofiarą, jestem duszą-ofiarą a dalej ksiądz przemówił, dyskusja skończona a ja się zawsze zgadam z tym księdzem i wszystko z nim konsultuje, wniosek: jestem nieomylna!! Czy ktoś tu słyszał o jakimś świętym który tak robił??
          Coś tu jest nie tak. Od takich „świętych” i „autorytetów” wole trzymać się z daleka.

        • Anastazja said

          No nie!!! „prawdziwy mistyk nie wdaje się w przepychanki”. Na jakiej zasadzie prawdziwemu mistykowi odbiera się prawo do samodzielnego myślenia? Przecież jako człowiek z krwi i kości jakieś zdanie mieć musi. A jeśli ma prowadzenie duchowe to tym bardziej na temat wielu zjawisk w Kościele, objawień, może mieć swoje zdanie. Czy prawdziwy mistyk to ktoś po lobotomii, że nie jest w stanie wyrazić własnego poglądu? Siedzi w kącie bezrefleksyjnie, czasem nagle zdarzy mu się objawionko a potem znowu zapada w stan hibernacji?
          O Mieczysławę tak się niektórzy upominają i nie zauważają, że wypowiedzi osoby o nicku Adam-Człowiek nie mają w połowie tego impetu co przekazy Pani Mieci. tymczasem zwolenników pani Miecia ma multum a gorszycie się okazaniem własnego osądu rzeczy przez Adama- Człowieka. My nic innego tu nie robimy tylko okazujemy że mamy zdolność myślenia i oceniania zjawisk. nie wiem na jakiej zasadzie Adam-Człowiek miałby tego nie potrafić.

        • Anastazja said

          Poza tym, czy Adam – Człowiek, kimkolwiek nie jest:
          – czy może być normalnym człowiekiem, który samodzielnie myśli i mówi otwarcie co myśli?
          – czy jak wypowie się przeciwko rzeczom absolutnie sprzecznym z nauka Kościoła to trzeba go wygwizdać tylko dlatego, że się z kimś nie zgodził? Ale przecież nie ma możliwości, żeby zgodził się z absolutnie każdym.
          – czy już możemy nad tym oczywistym faktem przejść do porządku dziennego i przyjąć, że jest człowiekiem po prostu i ma prawo do swojego zdania?

          Jak każdy z nas zresztą.

        • Anastazja said

          Dla tych, którzy uważają, że wizjoner nie powinien zabierać głosu w sprawach spornych cytuję Ks.Ezechiela rozdział 3. co należy do obowiązków proroka:

          «Synu człowieczy, ustanowiłem cię stróżem nad pokoleniami izraelskimi. Gdy usłyszysz słowo z ust moich, upomnisz ich w moim imieniu. 18 Jeśli powiem bezbożnemu: „Z pewnością umrzesz”, a ty go nie upomnisz, aby go odwieść od jego bezbożnej drogi i ocalić mu życie, to bezbożny ów umrze z powodu swego grzechu, natomiast Ja ciebie uczynię odpowiedzialnym za jego krew. 19 Ale jeślibyś upomniał bezbożnego, a on by nie odwrócił się od swej bezbożności i od swej bezbożnej drogi, to chociaż on umrze z powodu swojego grzechu, ty jednak ocalisz samego siebie. 20 Gdyby zaś sprawiedliwy odstąpił od swej prawości i dopuścił się grzechu, i gdybym zesłał na niego jakieś doświadczenie, to on umrze, bo go nie upomniałeś z powodu jego grzechu; sprawiedliwości, którą czynił, nie będzie mu się pamiętać, ciebie jednak uczynię odpowiedzialnym za jego krew. 21 Jeśli jednak upomnisz sprawiedliwego, by sprawiedliwy nie grzeszył, i jeśli nie popełni grzechu, to z pewnością pozostanie przy życiu, ponieważ przyjął upomnienie, ty zaś ocalisz samego siebie».

          Tak ma postępować prorok.
          Jak Człowiek cytuje Pismo Święte to źle, bo to faryzeizm, jak nie cytuje i mówi od siebie, to bierze udział w przepychankach.
          A co do nieobecności wspaniałych osób, za którymi niektórzy tęsknią, może zobaczyli, że zabieranie głosu to walka z wiatrakami?
          Może poczuli się zmęczeni?
          Może odczuli, że co by nie mówili zamknie się im usta niemiłosiernym stosunkiem do bliźniego, czy brakiem miłości?
          Wiec jaki ma sens wchodzenie tutaj i wpisywanie czegokolwiek, jak można zakrzyczeć wykasować, nadokuczać na rzekomo katolickim wolnym blogu?
          Jak nie wolno nazwać rzeczy po imieniu? w imię świętego spokoju?
          No to jak wolicie święty spokój i wzajemne adoracje zamiast prawdy to co się dziwicie, że kto mądry ten wraca do swoich spraw? Mało mają swoich zajęć i problemów, żeby jeszcze być tutaj nie proszonymi gośćmi?
          Zamiast pisać elaboraty nad którymi się później ktoś pastwi można pójść z dziećmi na spacer, i dopilnować obiadu, nie przypaliłabym dziś kotletów jakbym nie dyskutowała po raz kolejny na blogu.
          Dla mnie miłość bliźniego to nie jest milczenie tylko dbałość o czyjąś duszę. Dzisiejsza Ewangelia mówi nam, że grzechem jest nie tylko to, co złego robiliśmy, ale to czego nie zrobiliśmy. Czyli też to ile razy można było stanąć w obronie prawdy a się tego nie zrobiło.
          Więc ja się nie dziwię: Kayo, Radosław, Alaude,Promyczek- to te osoby które nadawały smak tej stronie. Zniknęły i ja nawet rozumiem dlaczego. Też mam dość, ustępuję miejsca Albie.
          Pozdrawiam najcieplej Księdza Nemo, Człowieka, Jezu Ufam Tobie I Kocham Ciebie
          Szczęść Wam Boże.

        • Adam-Człowiek said

          Anastazjo gdybyśmy się chcieli przejmować (plusami) i (minusami) to musielibyśmy stwierdzić, że z punktu widzenia socjologicznego Pan Jezus na krzyżu przegrał, ponieważ większość była przeciwko Niemu. Lecz tak przecież nie jest. Jeśli w mojej wypowiedzi stwierdzam, że kocham Kościół święty i ktoś to minusuje, to przecież sam wydaje opinie o sobie…Głowa do góry

        • jurek said

          Bardo: Ten osobnik nadal tu grasuje chyba trzeba będzie to wyjaśnić. Ten tu jest strasznie przeczulony na swoim punkcie. Nawet minusy go drażnią. Ma jakąś wiedzę teologiczną. Czy kogoś Wam to nie przypomina? 😉
          Anastazja zamiast produkować wypociny nad tym może byś jakiś cytat z Mieci zapodała, pośmiejemy się, już tyle przykładów dawałaś, przypomnijmy:

          ta wariatka pytała tego „pana Jezusa” o model samochodu jaki wybrać!
          pytać swojego Pana i Zbawiciela o ważną sprawę życiową na którą przeznaczy środki kilku lat swojej pracy
          beka, to będziemy przypominać żeby pokazać „prawdę”

          albo z tymi lekami, ten jej „pan Jezus” odpowiedział komuś w konkretnej sprawie o konkretną chorobę i lekarstwo żeby go nie brać bo zawiera trucizny!
          ale ciemnota!! mamy XXI wiek a ta zjawa każe nie brać leków, przecież mamy postęp, wspaniałe leki, koncerny farmaceutyczne chcą naszego dobra, dziesiątki lat doświadczenia, jeden to przed wojną robił Cyklon B i tylko zmienił nazwę – tam lekarstwa są najlepsze

          ta chora baba nawet seksu się czepia, pewnie juz nie może i ma obsesję, wymysliła sobie (pisząc że „pan jezus powiedział”) że w ciązy i na starość nie nalezy współżyć!!
          ale zacofanie! od seksu wara głupia babo, jak mam ochotę to wszystko mogę z moim mężem, kochamy się, sąsiadami jest dwóch chłopaków oni też się kochają, jak można ograniczać „miłość”, zazdrości nam stary babsztyl

          ughhh a teraz ta wszechobecna nienawiść do księży i biskupów, ohydne, a przecież jest wspaniale, nigdy tak dobrze nie było
          Natanek taki ksiądz już go wyrzucili bredzi o tym samym co ten jej „Jezus”, że 20 lat temu widział takie samo zadowolenie biskupów na zachodzie, wtedy było 5 kościołów i 5000 wiernych, teraz jeden i 50-iu, ale co tam jest wspaniale
          byłem ostatnio u biskupa, gdzie to tabernakulum, a jest w ciemni z boku, teraz tron biskupa jest na środku, mogę ekscelencję w złoty pierścień pocałować bo tyle ich ma ekscelencja na rękach? 😉

          do piekła posłała abpa Życińskiego, Człowieka Roku Gazety Wyborczej tam posłać?? tego co na Woodstock do Owsiaka jeździł?? przecież ta jego orkiestra pomaga, i co on do piekła??
          zakazał tych zabobonów – Mszy o uzdrowienie, ale średniowieczna ciemnota, Msze o uzdrowienie jak apteki pełne lekarstw
          ciekawe kogo wsadzi jeszcze do piekła, może nas
          póki jeszcze tam nie jesteśmy się to śmiejmy się bo śmiech to zdrowie, moze jakiś wierszyk ułożyć, zabawa na maxa, jest wspaniale tylko ten jad i nienawiść ze strony echa…

        • KrMark said

          Przepraszam z góry, ale masz zero zasad, zero miłości, zero pokory, i tylko szukasz na siłę zaczepki Każęsz opisuwać i kpić Anastazji a jak takiś mądry to opisz dzisiejszą Mszę z Jasnej Góry

          Nie jesteś pewny czy to Adam Człowiek, to go tu zapytaj pyzałku jeden
          http://otoczyniewszystkonowe.wordpress.com/ogolne/dood-adama-czlowieka/
          Na tej stronie możesz publicznie dyskutować z Adamem Człowiekiem

          Jak staniesz przed Bogiem i cię zapyta ile miłosci wniosłeś na ten blog, co odpowiesz? W stylu Może i mało, ale za to tamci. Pan ciebie o ciebie zapyta. TY bowiem zero miłosci tu wniosłeś, a samo jątrzenie. Ja teżdopóki będą tolerowane takie wposy usuwam się w cień.
          Lepiej wejdźcie na tę słynna stronę i poczytajcie, że pani od ks Kiersztyna już i sprawami grozi pani M za naruszanie praw autora. Jest co czytać i wyciągać wnioski.

        • jurek said

          sam sobie opisuj
          masz zero zasad, zero miłości, zero pokory – świetnie siebie opisałeś

          rozumiem że jesteś sfrustrowany bo liczyłeś na wielką radochę z powodu wydarzeń na Jasnej Górze a tymczasem twojego paszkwilanckiego wpisu (na dole strony) nawet nikt nie skomentował

          cały twój wpis to „pełnia miłości i miłosierdzia” jakże typowa dla niektórych na tym blogu

        • Dzieckonmp said

          Z tego co mi wiadomo to wpisy są od prawdziwego ADAMA-CZŁOWIEKA.

        • - człowiek said

          Drogi Adminie – 🙂 nie musisz tak ostatecznie demaskować. Jesli ja – to ja – to biorę na siebie odpowiedzialność. Jesli coś rzeczywiście jest czy było nie w porządku z wpisami, to sam wyjaśnię. Pozdrawiam 🙂

        • Dzieckonmp said

          ja tylko rozwiewałem zastrzeżenia innych. taki był mój cel

        • - człowiek said

          dziękuję

    • Przedpokój said

      Może nie będziemy ironizować w stylu „Panie Jezu podyktuj mi wierszyk” jednakowoż do pytania
      1. Kto jest ważniejszy: wizjoner czy kapłan, który w każdej chwili może sprawić, że Pan Jezus przyjdzie na ziemię, a wizjoner tylko wtedy, gdy otrzyma łaskę?
      należy dodać
      czy ten który „otrzymuje łaskę” na zawołanie (?) to jeszcze w ogóle wizjoner czy spirytysta. (Jako że na potrzeby dyskusji zakładamy, że wizje noszą charakter nadprzyrodzony odrzucamy zwykłe szarlataństwo itp)
      Od kiedy to Bóg podporządkowuje się woli człowieka?

      • Adam-Człowiek said

        Kapłaństwo jest darem i jednocześnie tajemnicą. Bóg powierzył kapłanom ogromną łaskę. Kapłan in persona Christi skłąda w naszym imieniu Ofairę, udziela sakramentów, odpuszcza grzechy – jaki by nie był. To jego odpowiedzialność przed Bogiem. Podobnie jak kapłan udzielający Komunii św nie wie, czy komunikujący jest godny, tak samo i nie naszą sprawą jest widzieć, czy kapłan odprawiający Mszę św, jest akurat w łasce uświęcającej. Kapłan w każdym miejscu i w każdym czasie może dokonać przeistoczenia i będzie ono ważne na mocy udzielonej łaski. Jeśli ktoś twierdzi, że Pan Jezus „wychodzi z Hostii”, gdy przyjmowany jest niegodnie, to oznaczałoby, że przyjmujący przyjmuje tylko chleb, a więc nie Ciało Pana Jezusa – wtedy Go nie obraża. A jednak jest inaczej. Bóg cierpi, bo jest obecny w każdej najmniejszej cząstce.
        Bóg wybiera swoje narzędzia, aby przekazać swoje słowo. Lecz to jest związane z łaską wyboru i posłannictwa. Nic nie dzieje się na zasadzie: cak, cak, Panie Boże powiedz mi coś….i bach Stwórca Nieba i Ziemi, Król Królów, Pan panów przychodzi i mówi….
        Jeśli Pan EdekW uważa, że napisałem nieprawdę, niech to udowodni…

        • edekw said

          Nic nie będę udowadniał. Wybiorę wiarę i serce a nie rozum i cytaty.
          Króluj nam Chryste.

        • Adam-Człowiek said

          Bł. Jan Paweł II Fides et ratio: „Wiara i rozum (Fides et ratio) są jak dwa skrzydła, na których duch ludzki unosi się ku kontemplacji prawdy. Sam Bóg zaszczepił w ludzkim sercu pragnienie poznania prawdy, którego ostatecznym celem jest poznanie Jego samego, aby człowiek — poznając Go i miłując — mógł dotrzeć także do pełnej prawdy o sobie „

    • serafin said

      Dziękuję Ci za ten piękny i pouczający wpis. Mamy modlic się, za naszych Pasterzy i ofiarowac za nich cierpienia. Oto fragment książki Marii Valtroty „Koniec czasów…”
      „Módl się, składaj wiele ofiar i cierpień za moich kapłanów. Wielka ilość soli utraciła smak i dusze cierpią z tego powodu, tracąc smak Mnie i moje Nauki… Musisz we wszystkie dni modlić się za mich kapłanów i ofiarowac za nich częśc twoich cierpień…
      Módl się i proś, żeby się modlono o to, aby cała sól nie zwietrzała we wszystkich lub przynajmniej w Jednym, w ostatnim Męczenniku, który odprawi ostatnią Mszę , aby do ostatniego dnia mój Kościół walczący przetrwał i aby Ofiara została dopełniona.
      Im więcej będzie na świecie prawdziwych kapłanów, gdy czasy będą się dopełniac , tym krótszy i mniej okrutny będzie czas trwania Antychrysta i ostatnich konwulsji rodzaju ludzkiego.” Pokój z wami

      • Adam-Człowiek said

        „Mój Kościół walczący” – wielki szacunek dla autora tych słów. Ta prawda przypomina nam, że jednoczymy się z Chrystusem w jego dźwiganiu krzyża – to dzięki Niemu, w Nim i z Nim żyjemy, oddychamy i poruszamy się

        • serafin said

          Autorem tych słów jest sam Jezus. A ja jestem dumna z tego, że jestem świadomą częścią ego Kościoła walczącego i proszę mojego Pana i Nauczyciela o łaskę wytrwania do końca.Pokora i Miłośc!!!!!!;> Pokój wszystkim.

    • Dzieckonmp said

      Drogi Adamie-Człowieku. Nie zajmujemy się tu na blogu rozstrzyganiem prawdziwości przekazów Pani MK. Dlatego nie interesuje mnie to czy dany wierszyk pomagał stwierdzić fałsz czy nie. Dla mnie te wierszyki zwłaszcza pod wpisem proszącym o modlitwę były nie na miejscu. Z tych wierszyków kipiało drwiną, i sprawiały niektórym czytelnikom wielką przykrość w tym niektórym świeżo nawróconym nie ważne jaką drogą to nawrócenie osiągnęły. Tak jak pisałem lepsze jest milczenie niż smutek zadany słowem. Proszę obydwie strony konfliktu o nie rozpoczynanie wojen o milczenie i nie wklejanie tych przekazów.

      • Adam-Człowiek said

        Dziękuję! wpisałem się, nie po to by krytykować innych (nie wymieniłem przecież nawet inicjałow o kogo chodzi). Właśnie ci „świeżo nawróceni” powinni mieć sens eklezjalny, to znaczy zrozumieć i pokochać Kościół, a nie tylko widzieć samo zło w nim. Apokalipsa ukazuje właśnie walkę Kościoła, ktory atakowany jest z zewnątrz oraz wewnątrz. W nas musi wzrastać świadomość Kościoła-Matki, która nas kocha, i która cierpi z powodu niewiernych dzieci. Czy nie doświadczamy wewnętrznego i „duchowego” męczeństwa, gdy widzimyjak Pan Jezus jest biczowany, upokarzany, opluwany? To czas świadectwa i niechaj ono będzie się kształtować, tak jak Chrystus kształtuje się w nas.
        Dziękuję Adminie…

        • lucek said

          @ Adam -Czlowiek
          Rozumie ze oredzia Ktore otrzymujesz podpisujesz
          NICK Adam Czlowiek .
          Uwazam ze wyrazajac wlasne mysli powinnes uzywac innego NICKA … ja rowniez z Twoimi myslami nie zawsze sie zgadzam dlatego tez nie rozumie oredzi ktore sa przez ciebie przekazywane
          To sa dwie odmienne sprawy :
          -Oredzia
          – Twoja opinia . w pewnych sprawach
          Nie wiem czy KAPISZ o czym mysle
          Jesli Oredzia sa Tobie przekazywane to nie jest zalezne od ciebie Jestes tylko narzedziem ktore wykonuje polecenia .
          Swoje mysli podpisuj inaczej . OREDZIA ALBO SIE PRZYJMUJE ALBO SIE ODRZUCA> NIE MA POSRODKOWAN > Osady ludzkie zawsze maja ….tzw. SRODEK … kwestia dyskusji .
          CHRYSTUS KROLEM

        • lucek said

          Moja propozycja . Wyrazajac wlasne zdanie Wybierz jeden z czlonow Twego NICKA
          -ADAM
          …..lub
          – Czlowiek
          Pozdrawiam serdecznie

        • adam - człowiek said

          To jest bardzo dobra propozycja.:) I słusznie, że wreszcie ktoś zauważył, że narzędzie jest tylko narzędziem. Oczywiście bliskość Matki Bożej kształtuje moje życie i osobowość, ale nikt nie jest wizjonerem przez 24 godziny na dobę. Sądzę, że każdy ma prawo do swobodnej wypowiedzi….:)

        • - człowiek said

          Dziękuję za słuszną sugestię…..

      • Anastazja said

        To jak ma się grzesznik nawrócić jak mu się nie zrobi smutno z powodu swoich błędów? jak grzeszę to mi potem smutno. Normalne. Jak Pan Jezus napominał grzeszących to też im było smutno. Czyjś smutek nie może być najważniejszym kryterium doboru treści dyskusji. Antifie na pewno smutno jak ogląda film z Marszu Niepodległości. A satanistom jak patrzą na pełne kościoły.

        • Anastazja said

          Jak nie będzie orędzi Mieci nie będę pisać o Mieci
          Obiecuję

        • lucek said

          Zostaw ja w spokoju
          Rozumie Cie ale tak nie mozna …. powiedzialas raz ..i nie wracaj ….
          pomodl sie za nia
          Nie nalezy nikogo atakowac
          Za nia tez Pan Jezus umarl na krzyzu tak jak za kazdego z nas.
          Wszystkich Pan bog kocha
          Najbardziej tych ktorzy sa dalej .

        • Fluor said

          Zgadzam się.
          Anastazjo Miecia to dobra kobieta i miała dobry start. Jednak coś poszło nie tak i kopie się dalej. Proszę o modlitwę w jej intencji.

        • Dzieckonmp said

          Antifie czy satanistom nie jest smutno . Oni są wściekli, źli.

        • Anastazja said

          To pewnie wg powyższego toku myślenia nie powinno być Marszu Niepodległości. W końcu to źle działa na bliźniego.

  7. klik_rys said

    Witam wszystkich
    Jest coś z czym chciałem się z Wami podzielić. Otóż czytam tego bloga już będzie to parę miesięcy i faktycznie zacząłem na wszystko inaczej patrzeć. Więcej we mnie pokory i samoświadomości swoich błędów, coraz bardziej zdaję sobie sprawę ze swojej ułomności, że bez Pana byłbym niczym. Ostatnio często budzę się w nocy, między 3-5 leżąc i nie mogąc zasnąć po prostu odmawiam w myślach koronkę. Kilka dni temu zdarzyło się coś co sprawiło u mnie naprawdę prawdziwy strach. Kiedy już w zasadzie kończyłem się modlić i przewróciłem się na bok kładąc się na brzuchu nagle poczułem że coś z ogromną siłą wdusiło mnie w poduszkę. Główny nacisk czułem na górnej części pleców, nie mogłem oddychać, poczułem ogromny strach. Nie mogłem wydusić słowa, trwało to chwilę ok 4-5 sec, moja narzeczona w tym czasie spała spokojnie koło mnie. Pomyślałem że zaraz się uduszę bo nie mogłem oddechu złapać i w tym momencie zacząłem odmawiać „Ojcze nasz” i to coś odpuściło… to było okropne i straszne, serce mi dygotało.. modliłem się dalej, po czym poczułem ulgę i spokój, radość. I szybko potem zasnąłem, jak myślicie co to było?

    • krzysztofn said

      Śpij z żoną

      • Przedpokój said

        Byle nie z cudzą!

        • Przedpokój said

          Teraz poważnie. Znam jegomościa, który w okresie studiów przeżywał dokładnie to samo. Coś go raz na jakiś czas przyduszało. Wydawało się ciągle, źr ktoś się mu gapi w kark i tak dalej.
          Okazało się, że w tym mieszkaniu (na 11 piętrze) mieszkał wcześniej samobójca który przestronną klatką schodową zapikował onegdaj na parter.
          Co jeszcze oprócz przyduszania łączy Wasze historie? On również „spał” z narzeczoną.

        • klik_rys said

          Cóż mogę powiedzieć, iż zdarzyło mi się to pierwszy raz i nie dziwi mnie, że w takim momencie i chwili, kiedy się modliłem. Nie czuję wyrzutów sumienia z tego powodu, że śpię z narzeczoną. Za to mam je gdy zrobię coś złego wobec niej czy kogoś innego za co wiem że muszę przeprosić.

        • Przedpokój said

          Nie czuję wyrzutów sumienia z tego powodu, że śpię z narzeczoną.
          I może jeszcze do komunii chodzisz?
          Za to mam je gdy zrobię coś złego wobec niej czy kogoś innego za co wiem że muszę przeprosić.
          Uff no to kamień z serca.

        • klik_rys said

          Przedpokój, nie zauważyłeś ze zachowujesz się butnie wobec mnie, jak taki rasowy ortodoks, do tego trochę wieje arogancją…. Rozmawiałem jednego razu z księdzem o tym, przy spowiedzi. Powiedział że powinniśmy zachować wstrzemięźliwość, z racji nauk Kościoła, ale jak mówię nie czuję wyrzutów sumienia. To nie jest złe, bo… kogo krzywdzę? siebie, przyszłą żonę? sąsiada? Nie cudzołóż znaczy nie puszczaj się na lewo i prawo, czego nigdy nie robiłem i robić nie będę. Jestem wierny swoim zasadom i przykazaniom.

        • cox said

          Klik_Rys, wystarczy, że twoja narzeczona leż obok ciebie w łóżku! A co będzie, jeśli się nie daj Boże rozmyślicie i do ślubu nie dojdzie?

        • Anastazja said

          Może właśnie o to chodzi, że SWOIM a nie bożym.

        • klik_rys said

          Nie dojdzie do tego z prostej przyczyny… Bo modliłem się o to żeby spotkać właściwą osobę i żeby Bóg kierował moim życiem… niedługo potem ją spotkałem. NIgdy nie byłem szczęśliwszy

        • Anastazja said

          To Mu bądź wierny za tak wspaniały dar, pójdź po błogosławieństwo. Dał Ci dar to teraz nie zlekceważ Dawcy tego dobra.

        • Przedpokój said

          Przedpokój, nie zauważyłeś ze zachowujesz się butnie wobec mnie, do tego trochę wieje arogancją….
          Jeżeli tak to odbierasz to przepraszam. Historia którą Ci podaję jest prawdziwa, a jeżeli wchodzę w troszkę szyderczy ton, to tylko po to by szybko i bez pinkolenia się unaocznić Ci jakie absurdy próbujesz nam tutaj sprzedać. Bynajmniej z Katolicyzmem nie ma to wiele wspólnego…

          jak taki rasowy ortodoks
          ???? czyli że jak?
          Rozmawiałem jednego razu z księdzem o tym, przy spowiedzi.
          ks dr Włodzimierz Cyran powiada, że od wyboru mądrego spowiednika zależy nawet zbawienie człowieka.
          Pominę fakt, że nawet jeżeli udałoby Wam się żyć w tej sytuacji w czystości (co jeżeli jesteś zdrowy no nie okłamujmy się 😉 ) to zostaje jeszcze grzech publicznego zgorszenia – utrwalania w społeczeństwie wzorca mieszkania ze sobą bez ślubu….

          To nie jest złe, bo… kogo krzywdzę
          Pomijając fakt że siebie i swoją narzeczoną i to nawet nie wiesz jak bardzo (na prawdę na tym poziomie „uduchowienia” nie ma sensu wdawać się w głębszą dyskusję, o konsekwencjach takiego stanu rzeczy skoro nawet zawiłość 10ciu przykazań jest dla Ciebie dopiero do rozszyfrowania) to ni mniej ni więcej plujesz w twarz temu którego ładnie nazywasz swoją tarczą…
          on Ci wybaczy, ale musisz to uznać, ty na razie „nie widzisz żadnego problemu”.

          Jak ostatnio się dowiedziałeś na własnej skórze diabeł istnieje. Oto co diabeł na egzorcyzmach mówił o grzechu.

          Judasz: Wina (grzech) jest o wiele większa aniżeli wy potraficie ją przedstawić. Sprawa
          przedstawia się w ten sposób: My diabli jesteśmy przerażający. My obawiamy się
          nawet wzajemnie jeden drugiego. Wyglądamy przerażająco. Nie chcemy się nawet
          wzajemnie czuć (razem być). Gdybyśmy się tylko mogli nie widzieć, ale my
          musimy patrzeć na siebie. Przez całą wieczność musimy żyć w tym szalonym
          diabelskim bagnie i musimy na siebie wzajemnie spoglądać. ^ Grzech jednak,
          wina, gdy ją widzimy u ludzi wprawia nas ona zawsze od nowa w straszne
          przerażenie.
          Możecie sobie więc przedstawić jak ciężka jest wina, jeżeli wprawia nas diabłów w
          przerażenie, którzy przyzwyczajeni jesteśmy do tak wielu okropności… nas którzy
          dzień i noc pogrążeni jesteśmy w strasznych mękach, którzy na takie
          najstraszniejsze z najstraszniejszych rzeczy musimy patrzeć w każdej godzinie i
          minucie. Wtedy możecie sobie wyobrazić jak to jest, jak straszny jest grzech, a
          całkiem poznaje się to dopiero w Obliczu Tego (tam z góry) (wskazuje w górę),
          którego Majestat przewyższa wszystko… To musiałem jeszcze powiedzieć! (jęczy
          nędznie).

          Jak się chce to się da (przykładami mogę sypać tak swoimi jak i znajomych, a uwierz, że nikt z nas nie jest aniołkiem). Tylko trzeba zacząć być mężczyzną a nie chłopczykiem co siedzi sobie na kocią łapkę szczęśliwy niczym pączuś w maśle a jak ci kosmaty sapie za uchem, to opowiada dyrdymały że ” to pewnie przez tą koronkę”.

        • Seba said

          „Pomijając fakt że siebie i swoją narzeczoną i to nawet nie wiesz jak bardzo (na prawdę na tym poziomie „uduchowienia” nie ma sensu wdawać się w głębszą dyskusję, o konsekwencjach takiego stanu rzeczy skoro nawet zawiłość 10ciu przykazań jest dla Ciebie dopiero do rozszyfrowania) to ni mniej ni więcej plujesz w twarz temu którego ładnie nazywasz swoją tarczą…”

          Czemu nie ma sensu. Jestem bardzo ciekawy co osoba na odpowiednim poziomie uduchowienia może w tej kwestii powiedzieć. Bez obaw na pewno zrozumiemy jeśli nie to poprosimy o wyjaśnienia. Czym wg Ciebie jest taki stan rzeczy? Mówisz że to grzech? W jaki sposób wg.Ciebie taki człowiek szkodzi sobie, bliźniemu i Bogu?

    • Krystian said

      Myśle,że to był sen..i wtedy sie obudziłeś.

      • klik_rys said

        To nie był sen, grubo od godz leżałem i odmawiałem sobie koronkę, kiedy w końcu zebrała mnie senność i wtedy to miało miejsce. Jestem tego bardziej niż pewien.

        • lucek said

          @Klik_Rys
          nie daj sie oszukac…
          Przedpokoj ma racje …
          Ja moge Ci JESZCZE DOWALIC …
          Nie zganiaj na spowiednika … ze ci powiedzial to … czy owo …
          Oczywiscie … nie ma tak zle .. zeby nie moglo byc …. GORZEJ …
          Co ci mial powiedziec ???)))
          Jesli ty i TAK .. jeszcze NIE ROZUMIESZ (lub nie chcesz zrozumiec .. ZE PIEKLO ISTNIEJE >>>NAPRAWDE >>>> )….
          10 Przykazan ….
          ;
          ….6 Przykazanie CZYSTOSC PRZED MALZENSKA
          grzeszymy rowniez myslami … i powinnismy unikac sytuacji ktore moga doprowadzic do grzechu.Przedpokoj powiedzial ci o grzechu ZGORSZENIA … mysle ze nawet czasem nie zdajemy sobie sprawy … jak wielkie jest zagrozenie ..
          Oczywiscie ze lepiej ze mieszkasz z .. narzeczona niz np. z narzeczonym ..
          np ale ….
          @ KRYS … ty wiesz ze pocieszenie tu nic nie zmieni …
          Zycze Ci SZCZESCIA
          W ZWIAZKU MALZENSKIM

    • Paweł said

      Fajnie być pobożnym katolikiem , bardzo pobożnym aby w środku nocy wstawać i modlić się koronką a potem kłaść się w łóżku obok narzeczonej. Ja bym tak nie wytrzymał i musiał z nią ( tzn. tą narzeczoną ) trochę pobarażkować ale wtedy przestałbym być pobożny. Bo wtedy stałbym się jednym z pokolenia JP II , JP II, JP II… Tak fajnie śpiewać Jezu Kochamy Cię …

    • Patriota said

      Ja miałam to samo i też nie wiem skąd to się wzięło. Do tej pory nie wiem czy to był sen czy jawa bo czasem tak mam, że śni mi się, że śnię i że się budzę więc nie wiem czy spałam 🙂 Ja w przeciwieństwie do Ciebie zaczęłam odmawiać Zdrowaś Maryjo i tak szybko i nagle jak przyszło tak i odeszło – choć miałam świadomość kto mnie dusi 😉
      Z Panem Bogiem
      Tak jeszcze dodam, że codziennie mnie Pan Bóg zadziwia bo co nigdy nie uważałam za grzech w moich oczach już nim jest i mam możliwość się z nich wyspowiadać. I co rusz o czymś nowym sobie przypominam 🙂
      I pamiętajmy jeszcze, że będziemy sądzeni z miłości. Admin miał rację usuwając wpisy, w których tej miłości brak 🙂

      • radon said

        Moze to jest ostrzezenie, ja tez mam podobnie odnosnie moich dawnych grzechow. Co tydzien przypominam sobie grzech z przeszlosci, ciagle mysle ze to juz ostatni, ale nie ku mojemu zdziwieniu. Oswietlenie sumien?

        • Patriota said

          Nie mam zielonego pojęcia dlaczego tak się dzieje ale wierze, że to dla naszego dobra 🙂

      • Jarek said

        Ja też sobie przypominam. Nawet „drobiazgi” sprzed 20 lat (teraz mam 28). I mogę je wyznać na spowiedzi. Dotad nie wiedziałem, że to był grzech. Bogu niech będą dzięki. Z drugiej strony żeby nie popaść w nadmierne skrupuły, bo to ze zdrową bojaźnią Bożą nie ma wiele wspólnego.

    • Paweł said

      Panu Bogu świeczkę a diabłu ogarek.
      Dla ciężko myślących : Panu Bogu Koronkę a diabłu uciechę z powodu złamania 6 przykazania.

  8. Chrobry.pl said

    @Klik – Najwyraźniej szatan jet z Ciebie niezadowolony – i niech tak już zostanie 🙂

    Mnie zdarza się , że budzę się nad ranem z modlitwą „na ustach” tzn. wygląda to tak jak modlitwa we śnie.

    Dziś natomiast śniło mi się że na meczu reprezentacji polskiej w piłkę nożną – kibice zaczęli wołać hasło – Jezus Chrystus Królem Polski 🙂

    • klik_rys said

      Cieszę się z takiej wiadomości. Jezus Chrystus moją tarczą:) mimo wszystko to było okropne uczucie, bezsilności i osamotnienia. Cały czas się trochę boję, ale jak mówisz, szatan jest niezadowolony i czuję że już nic nie ugra, ale będę się miał na baczności.
      „Dziś natomiast śniło mi się że na meczu reprezentacji polskiej w piłkę nożną – kibice zaczęli wołać hasło – Jezus Chrystus Królem Polski :)” Oby Chrystus naszym królem został jak najszybciej! Z Bogiem!

      • Paweł said

        Następnym razem po takiej koronce podejdź do lustra w ciemności i przyświeć latarką próbując dostrzec co jest za tobą… przypuszczam że Jezus nie będzie twoją tarczą bo łamiesz przykazanie . Okłamujesz siebie udając prawdzie oddanego Bogu.

        • cox said

          Fakt! VI Przykazanie kłania się jak nic!!!

        • LMLMLM said

          Zawsze wchodzę tutaj poczytać komentarze, ażeby się podbudować – a tu „takie” coś mnie zaskakuję! Każdy rwie się żeby pierwszy rzucić kamień… Hola hola!
          Szybko ferujecie wyroki, szastacie nimi.
          Jakim prawem?
          Czy nie wiecie, że za każdy wydany wyrok (a już zwłaszcza w imię Boże) odpowiecie przed samym Bogiem?
          Staniecie przed nim i z każdego takiego wyroku się wytłumaczycie.
          A ja tutaj widzę żelazną pewność, że >Wasze< wyroki są zgodne z tymi Bożymi. Proszę o przemyślenie tego.

          Aha, gdyby ktoś chciał uzasadnić, że "sprowadza bliźniego na właściwą drogę", to:
          1) nie w sposób jaki chciało (?) uczynić to kilka szanownych osób w powyższych komentarzach
          2) nie ma belki w oku Twoim, że bliźniemu drzazgę wypominasz?

          Szczęść Boże!

      • Anastazja said

        @Klik_rys: Jeśli nie uporządkujesz swoich spraw z narzeczeńskich na małżeńskie nie będzie dobrze. Dopóki ta sytuacja trwa popełniacie cudzołóstwo, więc nie byłabym taka pewna, czy będzie dobrze. Mam wrażenie, że diabła bardzo rozgniewało, że się modlisz, bo Koronka jest w stanie ocalić twoja duszę, uczynić cud. Nie wystawiaj Boga na próbę, i uporządkuj swoje życie a wymkniesz się szatanowi skutecznie.

        • klik_rys said

          Cóż, między nami układa się rewelacyjnie, jestem bardzo szczęśliwy że spotkałem tak wspaniałą osobę. Tylko ten brak dobrej pracy, zarabiamy marne grosze ale nikt nie miał wszystkiego od razu. Cóż wyklaruje się za jakieś parę miesięcy.

        • Dzieckonmp said

          Klik-rys @ ja nie miałem kompletnie nic z majątku jak brałem ślub z moją żoną. Nie było to przeszkodą do zawarcia związki małżeńskiego.Jesli jak twierdzisz że masz wspaniałą narzeczona to nie rozumiem że nie chcesz szybko zawrzeć związek małżeński aby jak najszybciej została Twoją żoną.Prawdziwa miłość popycha człowieka aby jak najszybciej to się stało.

        • Paweł said

          ha, albo się i nie wyklaruje. Różnie to w życiu bywa.

        • Annah. said

          Uwierz, że największym problemem który może zaważyć na Waszej więzi już w małżeństwie, zresztą na każdej więzi jest wspólne „zamieszkiwanie” bez ślubu. Wobec Twojej ślepoty w kwestii wierności Bogu, brak pracy to naprawdę błahostka. Jak nie macie własnych mieszkań możecie chyba wrócić do rodziców? Radzę, porozmawiajcie na ten temat z zaufanym duchownym – to jest sprawa Waszego przyszłego na dobre i na złe! Pomodlę się za Was, pozdrawiam.

        • Anastazja said

          Mój mąż zrobił małe przyjęcie dla najbliższej rodziny i to mojej poza rodzicami i chrzestnymi, tak, że z prezentu ślubnego została spłacona pożyczka na wynajęcie małej kawiarenki na wieczór. Było nas wszystkich 30 osób.

        • klik_rys said

          To mogłoby sie stać nawet jutro. Dla mnie małżeństwo to najwyższe poświęcenie dla drugiej osoby siebie, to dar z siebie i chce się jej ofiarować. Nie chce wesela, chce przed Bogiem w świątyni przysiąc jej miłość do końca życia. Nigdy nikogo nie kochałem prawdziwie, aż do teraz, na szczęście ślub już niedługo:)

        • klik_rys said

          Dzięki Annah za modlitwę:) Trochę wyolbrzymiacie sprawę, wszystko się wyklaruje. Skupiam się na dzisiaj, jutro o siebie samo zadba. Dzieckonmp – nigdzie nie powiedziałem, że brak majątku to przeszkoda, a raczej zwykłe świadectwo, że jak się kocha to mimo wszystko. Anastazja – też chcielibyśmy mieć kameralnie, jw. nie potrzebne nam wesele

        • Dzieckonmp said

          wziąłem Twe słowa że przyszłość niepewna bo pracy nie ma

        • Anastazja said

          Zaproszeni mówili, że było świetnie, wspominają miło do dziś.

        • klik_rys said

          Do Dzieckonmp, sytuacja jest trochę beznadziejna, ale wierzę, że niedługo Bóg mi odpowie. Właściwie to modlę się o to abym zawsze umiał wybrać właściwie i miał wystarczająco siły aby wypełnić to do czego mnie powołano. Więc cierpliwie czekam i robię to co mam robić, nie ukrywam jest ciężko, na szczęście mam bliskich, którzy zawsze służą pomocą, mam się do kogo zwrócić.

        • klik_rys said

          Do Anastazja, mam nadzieję że nam również się uda jak u Was, oczywiście gratuluję:) Oboje nie możemy się doczekać, chcielibyśmy mieć takiego fajnego dzieciaka drania, potem następnego i jak będą pieniądze to może i jeszcze jednego:) W mojej wcześniejszej pracy miałem czasami kontakt z takimi małymi dziećmi, rodzicie często z nimi przychodzili, a najlepsze to że nigdy się mnie nie bały, początkowo ten brak ufności a potem już nic sobie nie robiły. Ale do innych osób to już nie tak ufnie. Zawsze rodzice sie dziwili że podopieczny sie wszystkich obcych boi a mnie nie:)

        • Anastazja said

          Jest dobrze. Mamy dwie piękne dziewczynki. jak pragniesz dzieciaka „drania” to chyba mi Pan Bóg pobłogosławił, bo nie nadążam za nimi. 😉 Są wspaniałe.
          Bywały sytuacje tak ciężkie że wyraźnie widać było, że małżeństwo nie pochodzi od człowieka, że to sakrament. Na najbardziej kochającą się parę przychodzą próby do granic wytrzymałości i jak Bóg nie wspiera, jak się nie odnajdzie sakramentalnej istoty związku to nic nie pomoże. Uwierz na słowo. To bardzo ważne.

        • klik_rys said

          Anastazja, wierzę Tobie, dlatego nie mogę się doczekać ślubu. Wiem, ze bez Bożego płaszcza to pewne rzeczy mogą nas przerosnąć. Wiem, że kiedy już będzie po błogosławieństwie, to niezależnie od złego znajdziemy wyjście. Wiem że Bóg nad nami czuwa, czuję to i cieszę się z tego. Ciesze się, że są dobrzy ludzie, którzy służą radą i pomocą. Tak to do Ciebie pije:) Życzę Wam wszystkiego dobrego, żeby dzieciaki wyrosły na wspaniałych ludzi, nic bardziej nie cieszy:) pozdrawiam.

        • Anastazja said

          Dziękuję i niech Was Bóg pobłogosławi i umocni Świętym Sakramentem na wspólne życie i niech Wam da zdrowe, piękne i mądre pociechy :-).

      • passiflora said

        Drogi klik_rys

        Pan dał Ci taki prezent w postaci wymarzonej kobiety, a ty zes ja zbeszczescił i tak mu sie odwdzieczyłes? Myslisz ze bez skruchy, dobrej spowiedzi i przerwania cudzołóstwa do czasu ślubu Pan Jezus Wam pobłogosławi? nie zagłuszaj sumienia, wsłuchaj sie w nie:)

        Widzisz, nie planujmy zycia po swojemu, bo mozemy sie niezle zdziwic, prosmy Boga aby On sam nam zycie zaplanował. Wspołzyjac na pewno sie jakos zabezpieczacie: tabletki, prezerwatywy – kolejny grzech. Co jezeli Bog nie poblogosławi Was w rodzicielstwie?

        Co do Twojego „ataku” noca. To mysle ze wazny jest tutaj fakt Twojego duchowego przebudzenia, stałes sie pokorniejszy, modlisz sie noca (moze to Duch Św. Cie budzi do modlitwy, a moze dusze w czyscu cierpiące abys sie za nich pomodlił?). W skrócie Twoje zycie sie zmienia.
        Bo wiesz, na swiecie jest pełno demonów które krążą wokół nas aby nas usidlic, skłonic do grzechu i pozyskać dla szatana. Demonów jest wiele, sa demony przekleństw, uzaleznien, nieczystosci, nienawiści i wiele innych. Demony moga „przykleic” sie do kazdego! Bo albo jesteśmy jednotkami skłonnymi do grzechu i słabymi, bo nie jestesmy w stanie łaski uswiecajacej, bo mamy demony w „prezencie” po przodkach, itd itp.
        No chyba ze masz inne grzeszki na sumieniu czyli wywoływanie duchow, wrózki, bioenergo, joga i takie tam. Bo sa tez oczywiscie dreczenia i opetania i to jest juz grubsza sprawa. Polecam ksiazki Gabriella Amortha.

        Całe nasze zycie to walka dobra ze złem. To czego nie widzisz to to, że aniołowie 24h nieustannie walcza z demonami o nasz dusze.
        Pamietaj, Twoj Anioł Stróż strzeże Cie, lecz gdy grzeszysz z premedytacja, On smutny odchodzi i zostajesz sam

        Chodzi mi o to, ze prawdopodobnie wkurzyłes swojego „przyjaciela” i chciał Ci troche dokuczyc, bo wczesnie było mu z Toba dobrze a teraz zakłócasz mu spokój koronką. Zazwyczaj nie ma jakis realnych atakow bo jestesmy pod osłoną (zwykle maja je ludzie swieci, prorocy, egzorcysci, rzadko zwykli ludzie, choc i czasami na tych Bog dopuszcza)

        Moja rada: spowiedz, DOBRA spowiedz! Polecam modlitwy o uzdrowienie duszy i ciała, oraz egzorcyzmy, swiecona woda, sol, olej. Samo Ojcze Nasz jest egzorcyzmem, wiec to moze tłumaczyc czemu Cie pusciło:) Poza tym jeszcze nie wszystko stracone, mozecie powrocic na droge wstrzemiezliwosci przed ślubem.Byłby to wspaniały prezent dla Pana Boga i dla Was samych.

        I znow sie rozpisałam;/ Pozdrawiam:)

        • klik_rys said

          Domyślam się, że masz rację. Staram się wsłuchiwać jak mogę w moje sumienie, ale nie zawsze mi ono podpowiada. Czasami po paru godz, czasami po paru dniach. Dotychczas szukałem Boga tam gdzie go nie ma, może przez przypadek sam zaprosiłem tego demona do siebie, widocznie fakt że modlę się już dość długo dał mu do zrozumienia że nic tu po nim. Wcześniej niemalże nieustannie czułem, że „coś” miesza mi w głowie, podsuwa mi myśli, które nie były moje. W każdym bądź razie nie ma tego. Nigdy żadnych duchów nie wywoływałem…

          Tak, propo spowiedzi myślę o niej od miesiąca i się zebrać nie mogę. Ale w tym tyg to „załatwię”, mam wewnętrzną potrzebę oczyszczenia się. Co do wstrzemięźliwości, myślę że można by to ograniczyć i poczekać do ślubu. Cieszę się, że moje życie się zmienia, jeśli to sprawie że będziemy bliższy Bogu to tak zrobimy.

          Trochę zirytowały mnie niektóre komentarze wyżej, często się z takim czymś spotykam. Osoby, które deklarują się jako religijne i pobożne, czemu nie zaprzeczam, równie często zapominają się i stają się jakby zbyt pewne siebie, butne i trochę za szybko wyrażają swoje sądy. Nie wiem to tylko moje odczucie. Zawsze pokora, pokora i jeszcze raz pokora. Wszyscy popełniamy błędy, tacy już jesteśmy.

        • edekw said

          Czym innym jest popełnianie błędów a czym innym uparte trwanie w materii ciężkiej. Niestety wybieranie sobie że to tak a tego nie jest tworzeniem własnej wiary. Nikt tu nie chce straszyć ani pouczać ale nauka Kościoła jest w tym względzie jednoznaczna i nie ma żadnego ‚ale’.
          Sama deklaracja wstrzemięźliwości to może być za mało do otrzymania rozgrzeszenia bo problemem jest wspólne zamieszkanie. Najlepszym wyjściem jest wyprowadzka do czasu ślubu. Tu nie chodzi o jakąś bezduszność ale warunkiem dobrej spowiedzi jest mocne postanowienie poprawy a więc ucięcie okazji do grzechu.
          Życzę powrotu do Boga. Po dobrej spowiedzi poczujesz się wspaniale bo życie w łasce jest wspaniałe

        • passiflora said

          ile nas tutaj tyle historii i problemów. Nikt tu nie jest bez grzechów na tym forum, dobrze o tym wiemy a im bardziej stajemy sie ludzmi swiadomymi i poboznymi tym wieksze tez prawdopodobieństwo ze wkradnie sie pycha. Zreszta jest czas Oczyszczenia i wszelkie brudy z nas wyłażą;/ upadamy, ale Walczymy!

          Nie gniewaj sie, przedstawiłes swoja historie, a my chcemy Cie szturmem i bez cackania uswiadomic ze jest albo Białe albo Czarne, bo poprostu nie ma czasu na teologiczno-egzystencjalne wywody:)

          Wiedz, ze Ty nie mozesz nic zrobic z siebie, Twoje zycie jest przeciez własoscia Boga. Powiedz: Panie Jezu ja sam nie potrafie, Ty za mnie napraw moje życie, w Twoje ręce składam moje narzeczenstwo, Ty mnie w nim poprowadz. Uwierz pomaga:)

          Pamietaj tez, ze ile byś nie zmówił rózanców bedac w stanie grzechu ciezkiego, Twoje modlitwy na nic sie zdaja bo nie dochodza one do Boga, tu liczy sie skrucha i prosba o Boze Miłosierdzie (spowiedz).

          Idz do spowiedzi, fajną sprawą sa jakies rekolekcje i spowiedz podczas nich, oraz modlitwa o uzdrowienie duszy i ciała, rany jeszcze raz polecam:) tam Ci prowadzacy tak odgrzebie i oczyści zywot ze okaże sie ze to co wydawało sie nie do przeskoczenia to mały pikuś:)
          Ide dzis na fajna modlitwe uwielbieniowa, to i Ciebie i Twoja kolezanke wrzuce do moich intencji:) Pozdrawiam:)

        • Dzieckonmp said

          Bardzo pięknie odpisałaś . Pospisuje się pod tym jeśli pozwolisz.

        • marcogiani said

          Myśle, że Boża Opatrzność poprzez całe zdarzenie z dopuszczeniem duszenia nocnego, skierowała Klik_ rysa na tą stronę, na forum aby tacy ludzie jak Wy z miłością wytknęli mu jego przewinienie, aby przejrzał na oczy i powrócił na „drogę zbawienia”. O, któż zgłębi Miłosierdzie Boże?

      • lucek said

        BLUZNISZ >>>!!!!!! ))))
        TYLKO EGZORCYSTA MOZE CI POMOC
        Sw. MICHALE ARCHANIELE …WEZ GO W SWOJA OBRONE >>>

    • Dzieckonmp said

      Czy niezadowolony? Pisał że obok spokojnie śpi narzeczona

  9. Michal said

    Witam.Chciałbym się z wami podzielić przesłaniem albo orędziem (nie wiem jak nazwać) od Pana Jezusa.Mam te linki zapisane.Wczoraj wpadłem na pomysł, żeby wam je tu pokazać, żebyście mogli przeczytać.Te słowa zrobiły na mnie duże wrażenie.Znalazłem je przypadkiem na portalu interia.pl.To było dawno bo ponad dwa lata temu.Może je znacie, może ktoś je tu wklejał, nie wiem.W każdym razie przeczytajcie.Jedno przesłanie zrobiło na mnie spore wrażenie.

    Jezus rzekł: „Mój ludu, jest prawdą, iż dusza
    umieszczona jest jako pierwsza cząstka poczęcia z
    komórki jajowej i nasienia. Ludzkie chromosomy
    obecnie mogą dać ludzkie życie tylko wtedy, jeśli
    dozwolone zostanie dojrzewanie). Zapłodniona
    komórka jajowa nie jest ani mniej ani bardziej
    ludzka kiedy rozwija się do niemowlęcia.
    Nieludzkość człowieka do człowieka objawia się w
    większości w milionach zabiegach aborcyjnych
    każdego roku, co jest gorsze nawet od liczby
    zabitych w wojnach czy reżimach dyktatorskich.
    Ludzkie życie w łonie jest niewinne i bezbronne
    wobec lekarzy, którzy swoimi narzędziami rozrywają
    ich ciała na kawałki. Jak długo mam zezwalać na
    to, aby rzeź Moich dzieci trwała nadal? Zapewniam
    was, iż Ameryka jak też inne państwa, które
    legalizują aborcję, poczuje Mój gniew podczas
    oczyszczenia świata, którego już nigdy nie ujrzą.
    Klęski żywiołowe i niekomfortowa sytuacja w
    waszych finansach jest nie do porównania z tym,
    czego doświadczenia jesteście bliscy. Niedługo
    zobaczycie najbardziej brutalne serie zbrodni na
    ludziach, o takim wymiarze, jakiego jeszcze nie
    widziano nigdy. Będzie to wtedy, gdy ludzie nowego
    porządku świata przejmą władzę nad waszym
    państwem. Tylko Moje schronienia będą bezpiecznymi
    miejscami. Prześladowanie, głód i zabójstwa będą
    krótko rządzić. Gdy Antychryst osiągnie szczyt
    władzy, ześlę Moją sprawiedliwość na złych ludzi i
    na demony, i będzie zgrzytanie zębów, gdy zostaną
    wrzuceni do ognia piekielnego. Na krótko będzie
    dozwolone panowanie zła, lecz Moi wierni zostaną
    ochronieni i nagrodzeni w Erze Pokoju i w niebie.
    Możecie stracić cały swój dobytek, ale zyskacie
    niebo na całą wieczność.”

    Link dla potwierdzenia: http://fakty.interia.pl/ciekawostki/news/jak-sie-skonczy-ameryka/komentarze,1348357,,25126876

    A tu pozostałe, które zostały tam zamieszczone. – http://fakty.interia.pl/ciekawostki/news/jak-sie-skonczy-ameryka/komentarze,1348357,,25126845

    http://fakty.interia.pl/ciekawostki/news/jak-sie-skonczy-ameryka/komentarze,1348357,,25126641

    http://fakty.interia.pl/ciekawostki/news/jak-sie-skonczy-ameryka/komentarze,1348357,,25126131

    Czytaliście to kiedyś?Co o tym sądzicie?

    • Przedpokój said

      Była parę lat temu w RM audycja o aborcji. Nie pamiętam już kto się tam wypowiadał, jednak bardzo zapadła mi w pamięć teza tam wygłoszona. Zwłaszcza, że nie była ona poparta żadnymi wizjami lecz szeregiem badań naukowych z rejonów psychologii i socjologii.
      Brzmiała ona ni mniej ni więcej tak „Jeżeli nie zastopujemy zbrodni aborcji, w najbliższych dziesięcioleciach czeka nas wojna tak straszliwa, że faszystowskie obozy koncentracyjne wydadzą nam się przy tym kompleksem luksusowym sanatoriów”….

  10. adrian said

    List do Prezydenta Bronisława Komorowskiego ws. obecnej sytuacji dot. Iranu i potencjalnego konfliktu zbrojnego

    Od: Rafał Jędrasik, Facebook

    Proszę przeczytać, przekazać dalej i wysłać na adres listy@prezydent.pl

    ————————————————-

    My, obywatele Rzeczypospolitej Polskiej, jesteśmy bardzo zaniepokojeni doniesieniami o sporządzanych planach ataku na Iran. Powstają one w oparciu o szereg spekulacji na temat „niejasnych działań związanych z energią jądrową”, które przypominają przygotowania do napaści na Irak z 2003r., gdzie bezpodstawne „dane wywiadowcze” o broni masowego rażenia, lata później obalone, wykorzystano dla uzasadnienia katastrofalnego w skutkach ataku na tamten kraj.

    Stosunek Zachodu do „irańskiego broni” jest sprzeczny i hipokrytyczny. USA i sojusznicy słowem nie wspominają o arsenale nuklearnym Izraela (jedynym państwie na Bliskim Wschodzie które odmówiło podpisaniu Paktu O Nierozprzestrzenianiu Broni Jądrowej!), podczas gdy zaostrzana jest kampania sankcji wobec Iranu bez rzeczywistych dowodów. Taka postawa, w połączeniu z zagrożeniem działań wojskowych, może służyć jedynie do izolowania i antagonizowania Iranu.

    USA od lat zalewa bronią rejon Zatoki Perskiej, wzmacniając siły rozmieszczone na tamtym terenie w celu zapewnienia kontroli nad roponośnymi ziemiami. Fakt posiadania przez Iran trzecich co do wielkości na świecie złóż „czarnego złota”, zaraz po Iraku (drugie), pozwala nam przypuszczać że prawdziwym powodem ataku ponownie jest jeden najważniejszych surowców energetycznych – ropa.

    Wojny w Afganistanie i Iraku mają katastrofalne konsekwencje, w tym śmierć setek tysięcy cywilów i przemieszczenia milionów. Większość ofiar to niewinni ludzie, kobiety, dzieci, zabijani w okrutny sposób, doświadczający horroru tylko dlatego że przyszło im żyć na ziemiach które kryją cenny surowiec. Atak na Iran, oprócz ryzyka fali zniszczenia w całym regionie, posiada zatrważająco realny potencjał do przerodzenia się w konflikt globalny, którego sankcje lub nawet bezpośrednie skutki dotkną również nas, Polaków. Dlatego zwracamy się do Pana, Panie Prezydencie, o odmówienie poparcia ataku na Iran, i odmówienia udziału w działaniach militarnych na wypadek ewentualnych roszczeń wysuwanych przez NATO dotyczących polskiego kontyngentu wojskowego.

    Naród Polski, sam ciężko doświadczony tragedią najazdu i okupacji, nie chce plamić swoich rąk krwią niewinnych ludzi; odmawiamy wysłania obrońców naszych granic na drugi koniec świata w celu zaognienia konfliktu, którego płomienie mogą dosięgnąć nas również tutaj.

    Obywatele III RP

    żródło: https://feminaliberata.wordpress.com/2011/11/13/list-do-prezydenta-bronislawa-komorowskiego-ws-obecnej-sytuacji-dot-iranu-i-potencjalnego-konfliktu-zbrojnego/

  11. Patriota said

    A tu ciekawy klip. Plan USA na przyszłe lata?
    http://zmianynaziemi.pl/wideo/czym-skonczy-sie-era-amerykanskiego-militaryzmu

  12. maria said

    Twoje potężne berło
    niech Pan rozciągnie z Syjonu:
    «Panuj wśród swych nieprzyjaciół!
    Sprawowanie władzy jest zadaniem, jakie król otrzymuje wprost od Pana. Powinien tę odpowiedzialność przeżywać będąc świadomym swej zależności i w posłuszeństwie, stając się w ten sposób znakiem potężnej i opatrznościowej obecności Boga pośród ludu.
    Panowanie nad nieprzyjaciółmi,
    chwała i zwycięstwo są darami otrzymanymi,
    czyniącymi z panującego pośrednika Bożego triumfu nad złem.
    Panuje ona nad nieprzyjaciółmi przemieniając ich, zwycięża ich swoją miłością.
    Benedykt XI

    „ Krzyz, Krzyz , krzyz Pana naszego Jezusa Chrystusa
    on jest dla nas oznaka milosci ,
    milosci promiennej, stalej, milosci do szalenstwa .
    Studiujmy te drogocenna ksiege:
    w niej znajdzie serce nasze przedmiot godny siebie ,
    a nasza milosc bedzie mogla rozgorzec w calej pelni.
    (…)
    Kiedy nasze serce zaczerpnelo juz ozywczych sokow z drzewa krzyzowego ,
    wowczas nie potrzebuje juz obawiac sie odwrocenia od Boga..
    wiem to z doswiadczenia . „ bł. ks. Michał Pro

    23 listopada 1927

    „ Przebaczam z serca moim nieprzyjaciolom ”.

    Potem ks. Pro wzniosl oczy ku Niebu
    i powoli, po cichu, lecz wyraznie,
    jak Kaplan konsekrujacy,
    powtorzyl haslo,
    dane swiatu chrzescijanskiemu przez Piusa XI

    „ Niech zyje Chrystus Krol ! ”

    „ Et palmae in manibus eorum…Gloria Christi…Sanguismartyrumsemen…”
    „Laudem Eorum Nuntiet Ecclesia”.
    „ Kosciol oglosi ich chwale! ”

    Kardynal Stefan Wyszynski powiedział

    Największym brakiem apostoła jest lęk.
    Bo on budzi nieufność do potęgi Mistrza, ściska serce i kurczy gardło.
    Apostoł już nie wyznaje.
    Czyż jest jeszcze apostołem?
    Uczniowie, którzy opuścili Mistrza,
    już Go nie wyznawali.
    Dodali odwagi oprawcom.
    Każdy, kto milknie wobec nieprzyjaciół sprawy,
    rozzuchwala ich.
    Lęk apostoła
    jest pierwszym sprzymierzeńcem
    – nieprzyjaciół sprawy.
    „Zmusić do milczenia przez lęk”

    to pierwsze zadanie strategii bezbożniczej.
    Terror, stosowany przez wszystkie dyktatury,
    obliczony jest na lękliwość apostołów.
    Chrystus nie dał się sterroryzować ludziom.
    Gdy wyszedł na spotkanie hałastry,
    odważnie powiedział:
    „Jam jest”.

    – Królu Niebios cierniem ukoronowany,
    ubiczowany,
    w purpurę odziany,
    Królu znieważony, oplwany,
    bądź Królem
    i Panem Kaplanow, teraz i na wieki .

    Amen. (Sw. Br.Albert)

    -Kapłanom Niezłomnym
    i Ich Wiecznej Pamięci !

  13. marcogiani said

    Odnośnie tajemniczych słów wspomnianych w psalmie:
    Po drodze będzie pił ze strumienia,
    dlatego głowę podniesie (w. 7).
    Wg wizji bł. Katarzyny Emmerich dotyczą one Jezusa kiedy związany, prowadzony był z Ogrodu Oliwnego. Został strącony do potoku, tak jak jest to ukazane na filmie ‚Pasja’, gdzie z trudem chwytał wodę spieczonymi wargami,mówiąc przy tym o spełnieniu się proroczej, ww. przepowiedni psalmisty. To tak na marginesie gwoli wyjaśnienia.

    Zaciekawiły mnie natomiast słowa Chrobrego o budzeniu się z modlitwą na ustach, a właściwie w myślach. Doświadczam czasami tego samego, jest to w chwili przebudzenia tak niezwykłe….przez ułamek sekundy mam świadomość że modlę się, śpiąc….

  14. Sid said

    Coś niedobrego dzieje się na tym blogu. Zamilkli Alaude,Radosław, Kayo (brakuje Was drodzy przyjaciele) , pewnie zamilknie Promyczek.
    Inni kłócą się zajadle. Dobrze Adminie , że zachowujesz spokój i mimo wszystko dalej prowadzisz to dzieło.
    Ale faktycznie zamęt z tymi wizjonerami współczesnymi jest ogromny.Trzeba wielkiego daru światła Ducha Św., żeby się w tym wszystkim nie pogubić.

    • cox said

      Mi też ich bardzo, ale to bardzo brakuje!!!!

      • skup said

        Witam. Ja tu czytam ale muszę to napisac.Mi brakuje jeszcze Magdaleny-Zofii. Ja dawno czytam i ten pan Jurek to chyba wcześniej pisał się Marek i też tylko na jeden temat pisał. Ale podziękujmy tym, którzy nie dotrzymuja obietnic i po za kłótniami nic innego nienapiszą. To niech teraz zastąpią i piszą dużo wpisów mądrych. Ja czytam, uczę się bo nieuczona i początkująca jestem, ale prubowałam znaleźć madre wpisy tych od kłótni. Ale oni poza kłótniami i obroną jednej przez wyzywanie drugich nic nie dają nowego. A tak z ciekawosci co tam w Częstochowie, jest ta intronizacja i to kazanie Pana Jezusa?

        • cox said

          Te dwa niki Marek i Jurek nawet bardzo do siebie pasują- Marek Jurek- to tak jak nazwisko tego znanego polityka.

        • Kazimierz said

          Jest i trzeci ogrodnik. Od dwóch dni wertuję mądrości z tego bloga i konia z rzędu temu kto znajdzie jakikolwiek wpis miłosci ze strony Marka-Jaurka-Ogrodnika.
          Polecam temu potrójmenu osobnikowi najnowszy wpis admina o nawróceniu, wzrastaniu w dobru. Nie sposób wywalić kogoś jak samemu nic się nie ma na ich miejsce do przekazania.
          A ja przekażę wam, bo dostałem na pocztę. Kiedyś Promyczek wklejał tutaj zdania kapłanów, ich ksiażki i wypowiedzi, dlatego piekło uwzięło się na Promyczka, bo piekło nie lubi dusz ofiar, ani kapłanów.
          http://www.pomniksmolensk.pl/news.php?readmore=937

        • Kazimierz said

          Jeszcze dodam tylko że wszedłem na IKM i ani marek ani jurek ani ogrodnik z nami isę nie modlą to ciekawe- po co są??

          Tutaj link do całej homilii Ks. Stanisława Małkowskiego.11.11.2011.
          http://www.pomniksmolensk.pl/news.php?readmore=909

        • jurek said

          Ja żadnych twoich wpisów poza klakierowaniem pewnemu nickowi nigdy nie widziałem. Już wczoraj chciałem to napisać ale stwierdziłem że dla dobra pokoju dam sobie spokój. Niestety nie skorzystałeś z okazji żeby siedzieć cicho.
          Dajże już spokój człowieku. Ile można klepać to samo w kółko. Nie wywołuj już tych kłótni. Skończ ten temat. Ludzie mają już dość.

        • jurek said

          To do Kazimierza było. Trzeci dzień chcecie wałkować jeden temat? Starczy. Swoją opinię na temat „pełnych miłosierdzia krytyków pewnej pani” mam i chyba jest jasno znana. Miętolenie tego w kółko nie ma żadnego sensu.

        • Kazimierz said

          Jurku, a czemu to ja mam siedzieć cicho ja tylko szukam prawdy nic więcej jeśli będę milczał to jak mam ją znaleźć ? wszyscy znamy tych co cicho siedzą i coś nie bardzo na tym dobrze wychodzimy.
          A poza tym to szukałem na stronach Jasnej Góry informacji z dzisiejszej uroczystości z godz. 15:30 i nic nie znalazłem oprócz tej informacji:
          http://www.jasnagora.com/wydarzenie.php?ID=3332

        • jurek said

          Szukaj sobie „prawdy” czy czego tam chcesz a ode mnie się odczep.
          Po prostu daj mi spokój. Skończ już te oskarżenia, to wyszydzanie, pomawianie, te idiotyczne pytania i odwracanie kota ogonem.
          Chciałem tylko wziąć w obronę starszą skromną kobietę która kiedyś mi i tysiącom innych pomogła.
          A dostałem tony jadu i nienawiści. Coś niesamowitego. I to ze strony tych co pieją na lewo i prawo jacy się wspaniali.
          Starczy. Trzeciego wieczoru nie zmarnuję na przepychanki. Koniec.
          Można by zwątpić w Boga gdyby za Jego najlepszych wyznawców uznać Anastazje, Promyczki itd. Takiej bezduszności, fanatyzmu i obłudy nie widziałem nigdy. Ktoś tu pajacuje posługując się nickiem „Adam-Człowiek” tylko po to żeby zasiać zamęt. Na szczęście ci nieszczęśnicy to nie żadne autorytety tylko współcześni faryzeusze. Jest tu pełno ludzi dobrej woli, przepełnionych miłością i dobrocią którzy zachowują stosowną postawę. I tacy ludzie dają mi nadzieję że nie jest jeszcze tak źle.
          Króluj nam Chryste.

        • serafin said

          Jurku.Przykro mi to mówić, ale dłużej nie wytrzymam. Siejesz niesamowity zamęt na tym blogu. Zamiast wprowadzac pokój to wprowadzasz nienawisc. Pomodlę się za Ciebie, bo bardzo bym chciała żebyś się nawrócił i widział w nas wszystkich Chrystusa, a wtedy na pewno nie będziesz takich rzeczy pisał.

        • jurek said

          @Serafin – dziękuję za modlitwę. Ale daj już spokój z tymi „mądrościami”. Jesteś stroną w sporze i każdy twój wpis o tym świadczy więc po co zabierasz głos jak już wyżej były identyczne. Módl się ale po cichu. A nie pomodlę się i łyżka jadu.

        • Przedpokój said

          Jurku. Opowiem Ci kawał.

          Bladym świtem z całonocnej libacji wraca Lord… samochodem.
          Jako, że jest potężnie „zmęczony” i film mu ostro tnie się, postanawia włączyć radio, by całkowicie za kierownicą nie odpłynąć.
          Nagle z letargu wyrywa go radiowy komunikat:
          „Uwaga, przerywamy audycję by podać ważną informację dla kierowców – ulicą Wardour Street jeden pojazd jedzie pod prąd”
          Lord ożywiony rozgląda się przez szybkę mówiąc do siebie „Jeden? K***a wszystkie!!

          Do czego zmierzam?

          Ja rozumiem, że nie musisz zgadzać się z tymi którzy krytykują ECHK – z resztą nie muszą mieć racji.
          Ja rozumiem, że krytyka nawet jeżeli słuszna to często podana w nieelegancki lub irytujący sposób, czy tam jak to się na tym blogu często lubi mawiać „brak w niej miłości”. Większość z nas nie raz w jednej czy innej dyskusji „dołożyło do pieca” – świadomie lub nie, czy to przez złośliwość, pychę czy zwykłą ułomność w przelewaniu na ekran tego co siedzi w głowie.

          Piszesz że: „Jest tu pełno ludzi dobrej woli, przepełnionych miłością i dobrocią którzy zachowują stosowną postawę.”

          Czy zatem jest na tym blogu ktoś kto krytykuje ECHK, a ty nie napisałeś o nim że kipi nienawiścią / sączy jad / jest obłudnikiem / fanatykiem / pajacuje / sieje zamęt itd….?

          Czy jesteś w stanie napisać to o 2-3 osobach z którymi kompletnie się nie zgadzasz?

          Słyszeliście, że powiedziano: będziesz miłował swego bliźniego, a będziesz nienawidził swego wroga. Ja zaś wam mówię: kochajcie swoich wrogów i módlcie się za prześladujących was, abyście się stali synami swego Ojca w niebie, bo jego słońce wschodzi nad złymi i nad dobrymi i deszcz pada na sprawiedliwych i niesprawiedliwych. Bo gdybyście kochali tych, którzy was kochają, jaką mielibyście zapłatę? Czyż i poborcy podatków tego nie czynią? I gdybyście pozdrawiali jedynie swych braci, co takiego czynicie? Czy i poganie tego nie czynią? Bądźcie więc doskonali tak jak doskonały jest wasz Ojciec w niebie.

        • jurek said

          @Przedpokój – nie wiem czy zauważyłeś ale tylko reaguję
          No pewnie że jest tu sporo ludzi którzy są krytyczni wobec tych wizji ale robią to w sposób kulturalny i niefanatyczny. Np. Cox.
          Niektórych obserwuję od pół roku albo i dłużej i zawsze wypowiadali się tak samo. Wszystkich kocham jako bliźniego ale nie wszystkich lubię. Nic na to nie poradzę. Niektórzy swoja pychą zrazili mnie od samego początku (powstrzymam się od nicków).
          Powiem coś co dotychczas wyjawiałem tylko raz: pani Mieczysława pośrednio… uratowała mi życie. Nie będę wchodził w szczegóły ale jakiś czas temu byłem w ciężkiej sytuacji (mocne myśli samobójcze) i chwytając się ostatniej deski ratunku napisałem do pani Mieczysławy (której stronę śledziłem od pewnego czasu). Po dwóch dniach dostałem piękne orędzie. podpisane Pan Jezus przepełnione niesamowita miłością. W tym dniu jak zamknąłem oczy pojawiał mi się tzw. obraz z Monapello i czułem czyjąś obecność przy sobie. Przekaz zawierał szczegóły z mojego życia których nikt nie znał. Możliwość jest tylko jedna: Jezus albo diabeł. Tylko że w wizji było żebym chodził na Adoracje, do Spowiedzi itd.
          Teraz rozumiesz dlaczego jestem wyczulony na kłamstwa na temat pani MK??

        • jurek said

          @Przedpokój – jeden ważny komentarz (z odpowiedzią) wpadł do spamu
          Ale dziękuję Ci za wpis. Mnie te awantury na tym blogu wykończyły nerwowo jak nigdy.
          Diabeł ostro tu działa i to akurat w okolicach święta Chrystusa Króla.
          Przepraszam jak ktoś poczuł się urażony. Wszystkich darzę miłością bliźniego choć nie wszystkich lubię.
          Zdania nie zmieniłem ale czy ktoś z drugiej strony zmienił??
          Jednak trzeba oddzielić osobę od poglądu.
          Adwentu jeszcze nie ma ale jakiś post od wpisów na tym blogu trzeba sobie narzucić (już nie raz na to robiłem).
          Do kolejnej niedzieli choćby się waliło i paliło choćby pluli na okrągło postaram się nie wypowiadać.
          Króluj nam Chryste.

        • serafin said

          Jurek. Więc wybacz i sztama. Ja postaram się więcej nie mądrzyc. Masz rację milczenie jest złotem. Pokój Tobie bracie

        • Anastazja said

          Witaj, Jurku, wiem, że Cie wkurzam konkretnie, mnie też nie zależy na tym, by Ci dokuczać. Swego czasu trafiłam na stronę Pani Mieczysławy i od niej pierwszy raz dowiedziałam się o Intronizacji, o Komunii na klęcząco, wiele mądrych wartościowych rzeczy z linków jakie są na jej stronie kształtowały na początku mój światopogląd. Pisze to dla Ciebie, żebyś i Ty mnie zrozumiał. Ja tez wiele razy pisałam do niej, prosząc o pomoc i fascynowały mnie odpowiedzi jakich udzielała innym osobom. Mój krytycyzm uruchomił się w stosunku do niej w chwili gdy przeczytałam o rzeczach dotyczących małżeństwa. najpierw z rozpędu i przekonania, że przecież ona mówi prawdę przyjęłam to ale potem zaczęłam się niepokoić, pytać, szukać odpowiedzi u różnych osób. Panicznie chciałam wiedzieć czy tak jest naprawdę. Tyle niepokoju co wtedy dawno nikt nie wniósł w moje życie. Nauka Kościoła bardzo konkretnie i jasno te rzeczy wyjaśnia i okazało się, że tu Pismo Święte i Pani Mieczysława się nie zgadzają.
          Jurku, uważam, że pani Mieczysława na pewno miała charyzmat proroka, ale uważam też że zabrakło jej mocnego oparcia w Kościele, przewodnictwa duchowego i się pogubiła. Każdy święty okazywał posłuszeństwo i nie przeczył Biblii. Uważam, że wspaniałą rzecz dokonała ratując Ci życie. tego nie da przecenić. Ale ona pomogła Ci jako człowiek, nie odrzuciła Cię ale przygarnęła za co należy jej się Twoja wdzięczność. Jednak orędzia jakie przekazuje na 100% nie pochodzą od Boga ponieważ nie są zgodne z nauka Kościoła i z Pismem Świętym. Bóg nie przeczy sam sobie. Dlatego tak uparcie wypowiadam się przeciw jej wizjom.

        • mer said

          Sasiad z zoną i 2-letnią córką wrocili dopiero co z Jasnej Góry. Byli samochodem. O 15.30 byla Msza sw – krótkie kazanie – ok 10 min – Msza sw normalna – codziennie jest o 15.30. Było trochę udzi w czerwonych plaszczach , ale i bez plaszczy – tłumów nie bylo – nie przed szczytem, ale – w kaplicy Cudownego Obrazu. olonia postawiła duzy Obraz Chrystusa Króla i nic wiecej. Pailin przy ołtarzu powiedział, ze nie ma wieści od iotra, czy coś w rodzaju: gdy Piotr nie powie, to – nie zrobimy, czy – nie ma zgody czy nakazu od piotra – nie chcę przekrecic – tak mi powtorzyła sąsiadka i wprowadziła wozek z dzieckiem do domu. Na początku rozmowy powiedziała cos w rodzaju:”wygonili nas”.

      • Promyczek Nadziei said

        Ja się pod tym podpiszę w 100% i nigdy nie chcę nikogo obrazić, nikomu nic zarzucić, za panią Mieczysławę się modlę, za pana Jurka też. Anastazja napisała to co i ja bym chciałam, z tym, że mnie nie grały słowa o tym, że po wzięciu du ust Hostii, ona już przestaje być Ciałem Pana Jezusa (a to jest błąd, bo dopóki się nie rozpuści, jest w niej obecny żywy Chrystus a ludzie wyjmują z ust wkładają do kieszonek i sprzedają za 50 euro czy dolców) i kilka innych rzeczy, np. błogosławiony JXXIII w piekle. Ale koniec o tym. Każdy niech dochodziz do Boga któredy chce. Ja też zaczęłam w necie od jej strony i ileż dobra na początku uzyskałam a jakie słowa od Pana Jezusa. Kontakty z kapłanami też od Niej. Naprawdę 🙂

        A teraz poczytam sobie blog. Jestem. Nie znikam ale po zarzutach p. J wolę zdecydowanie tzw. odbiór, skoro wypowiedzi o dziecku bojacym się duchów i rady księdza (które mogły przydać się innym) czy wypowiedź, ze tyle lat wątpiłam w Medjugorie a teraz zdjecie znalazłam Królowej Pokoju (w dziwnych okolicznościach, bo nagle pudło zaczęło grać) skoro to jest pychą wgpana Jurka albo opieranie się na autorytecie kościoła i na zdaniu kapłana, – to wybieram na razie odbiór. Ale czytam codziennie

        • jurek said

          W drodze wyjątku napiszę jeszcze jeden post żeby ostatecznie zamknąć temat.
          Wybaczam wszystkim i proszę o wybaczenie nawet tym co oczerniają mnie na innych forach.
          @Promyczek – doskonale wiesz że nie o te wpisy chodziło, wyraziłem swoje zdanie choć nie powinienem oceniać, na temat MK mamy inne zdanie i to wiadomo nie od dzisiaj, nie ma co się obrażać o oceny, nie chcę żeby ktokolwiek nie pisywał tu się z mojego powodu.
          Co do tematu MK to admin zaproponował pewne rozwiązanie. Zobaczymy jak to wyjdzie bo emocje są olbrzymie po obu stronach. Diabeł na pewno będzie chciał zamieszać więc pojawią się prowokacje. Intencję żeby tak się nie stało można dołączyć do IKM.
          Z Bogiem

        • Kazimierz said

          @Jurek – pełna zgoda Admin postawił sprawę jasno z mojej strony koniec tematu MK.
          Mamy IKM lepiej wszystko omodlić niż się nie potrzebnie odzywać i teraz już się na serio „odczepiam”.
          Szczęść Boże.

    • druga Sylwia said

      Dobrze,że Przedpokój wrócił 😉

      • lucek said

        Tak PRZEDPOKOJ JEST ROZSADNY
        lubie jego wypowiedzi …

      • Przedpokój said

        Dajmy spokój z poklepywaniem się po plecach – i bez tego mam problemy z rozbuchanym „ego” ;)… a mało piszę właśnie z powodu walki z tą mą przykrą przypadłością.

        Każdy głos na tym blogu jest ważny i jak się chce to przy odrobinie wysiłku można go przekuć w mniejsze lub większe „coś dobrego”.
        Od jednych możemy się czegoś nauczyć, od innych czegoś dowiedzieć.
        Przy tych, którzy nas swoimi wypowiedziami denerwują możemy nauczyć się cierpliwości czy też milczenia.
        Przy tych, którzy swoimi wywodami sprawiają, że chcąc nie chcąc wychodzimy na głupków uczymy się pokory, a jak nas bardzo swoją pisaniną wnerwią to i w niełatwej miłości nieprzyjaciół poszkolić się można.
        Nawet Ci którzy ograniczają się do samego czytania są ważni, bo generują ruch na stronie, co na pewno pozytywnie wpływa na motywację naszego Admina do dalszego prowadzenia strony.

        Jestem tej natury, że na ogół widzę, że szklanka do połowy jest pusta, jednak jak się tak troszkę postarać to i ja mogę i każdy może i szklanka na tym blogu będzie ciągle do połowy pełna… i wrócą Promyczki, Alaudy i za kim tam jeszcze tęsknicie, bo jestem pewien, że nawet jak nic nie piszą to jak mogą to cały czas czytają.
        No bo gdzie by się mieli podziać? Nie ma drugiego takiego bloga w sieci 😉

  15. Kier said

    Odpowiadając na Twą Miłość Panie, wyznaję:
    Jezu, jesteś Królem Wszechświata,
    Polski i wszystkich Narodów!
    Jezu, jesteś moim Królem!
    Daj mi poznać wolę Twoją, Panie.
    Oto jestem!

  16. Kier said

    AKT INTRONIZACJI JEZUSA KRÓLA
    Nieśmiertelny Królu Wieków, rzeczywisty i żywy, pod postacią chleba utajony, Boże nasz, Jezu Chryste!
    Oto stajemy u stóp Twoich, by intronizować Ciebie, Królu Wszechświata ( w parafii, rodzinie, duszpasterstwie..)

    Wyznajemy bowiem wobec Nieba i ziemi, że Twego panowania nam potrzeba; wyznajemy publicznie, że Ty jeden, królu królów,
    masz do nas święte i nigdy niewygasłe prawa; wyznajemy także za wszystkich, co znać Cię i służyć Ci nie chcą,
    że tylko pod twym berłem ratunek dla wskrzeszonej twą mocą, a tak ciężko doświadczonej Ojczyzny.

    Królu nasz Wszechmocny, racz nie patrzeć na naszą niegodność i nędzę; ale w imię miłości Twego Serca zstąp
    do nas miłościwie, pełen łaski i prawdy, by zawładnąć tym ludem,
    który Ciebie dziś ogłasza swym Królem.

    z pokora chyląc swe czoła, oddajemy cześć Bogu królowi
    w Trójcy Przenajświętszej Jedynemu, Ojcu , Synowi i Duchowi Świętemu.
    A Ciebie Jezu, odwieczny Królu Nieba i Ziemi,
    uznajemy i obieramy naszym Królem, Królem Polski!

    pragnąc uwielbić majestat twej potęgi i chwały, z wielką wiarą i miłością wołamy:
    KRÓLUJ NAM CHRYSTE!

  17. Patriota said

    Nic nie musisz mówić.

  18. Jarek said

    O, Duchu Święty, dopomóż nam swoją łaską tutaj, na tym blogu. Pomóż nam rozeznać prawdę i naucz nas odnosić się do siebie nawzajem z pokorą, szacunkiem i miłością.

  19. Basia said

    Przeczytajcie, może przestaniecie się spierać http://zmianynaziemi.pl/aktualnosci tu potrzeba modlitwy, sami zobaczcie jak bardzo.

  20. Basia said

    Dlaczego się boimy?
    Dlaczego strach uniemożliwia nam dokonania Intronizacji Pana Jezusa na Króla Polski?
    Po co staramy przypodobać się innym ludziom, uważamy na to by się nie ośmieszyć, nie „wychodzić” przed „szereg”, by być na czasie, mieć modne ubrania, samochód…
    Przecież to zycie jest jak ziarnko piasku, a wieczność jak ocean po sam horyzont…
    Czy warto marnować w ten sposób życie ?
    Co powiesz Bogu? „…bałem się…” , będziesz czuł się wtedy jak Piotr kiedy kur trzy razy zapiał…

    Strach zabrać może dużo więcej ofiar niż zaraza…

    Zaraza była w drodze do Damaszku i przemknęła obok karawany wodza na pustyni.

    – „Dokąd pędzisz?” zapytał wódz.

    – „Do Damaszku. Mam zamiar zabrać tysiąc istnień”.

    W drodze powrotnej z Damaszku, Zaraza znowu mijała karawanę. Wódz powiedział:

    – „Zabrałaś pięćdziesiąt tysięcy istnień, a nie tysiąc”.

    – „Nie”, rzekła Zaraza. „Ja wzięłam tysiąc. To strach zabrał resztę”.

  21. galon said

    Dziś najważniejsze są te słowa:
    Króluj nam Chryste !!!

  22. Zbyszko said

    Pomnik Jezusa Chrystusa Króla ufundowany jako wortum ze skłądek mieszkańców Warszawy ma byc usuniety:
    http://poloniae.nowyekran.pl/post/40997,krol-polski-nie-przezyje-kard-nitz-a-i-gronkowca

    • Zbyszko said

      Wartośc Pomnika ma już wymiar nie tylko religijny ale także historyczny, bo został ufundowany przez mieszkańców Warszawy jako wotum za odzyskanie niepodległości w 1918 roku. W związku z powyższym ma już wartośc zabytkową i sprawą jego uzunięcia powinien sie zając konserwator zabytków.

      • Zbyszko said

        Mało tego to z woli mieszkańców Warszawy pomnik stoi w tym właśnie -przypuszczam- nie przypadkowym miejscu. Władze Warszawy które reprezentują jej mieszkańców zobowiązane są ta wolę uszanowac.

  23. Star said

    Spokojnie. Zaraz wszystko będzie jasne. Prawda sama się obroni.
    O 15.30 miała być msza i intronizacja. I czytanie kazania podyktowanego przez samego Zbawiciela.
    Pokażcie mi nagrania, artykuły i cokolwiek a prawda wyjdzie na wierzh.
    Ja na razie znalazłem tylko to. A tu nic a nic o tej mszy.
    http://www.jasnagora.com/ostatnie_10_dni.php
    http://www.jasnagora.com/wydarzenie.php?ID=3332
    No to pomóżmy w dojściu do prawdy.
    W końcu tu o intornizację i o nasze dusze idzie a nie o przepychanki czy lubimy jureczka czy promyczka. Nieprawdaż?

    • KrMark said

      +48 /34/ 3777 777
      Mam znajomych w Częstochowie i na samej Jasnej Górze. Msza św. o 15.30 była i wg relacji niektórzy ludzie coś tam wykrzykiwali i o zgrozo przeszkadzali we Mszy świętej. Powagi to nie przyniosło ani czci MB Częstochowskiej czy samemu Chrystusowi. Żadnej Mszy św. intronizacyjnej nie było i dlatego [szkoda słów] za moim rozmówcą.
      Wróćcie wszyscy co bronicie prawdy. Zakonnicy twierdzą, że takie wyskoki nie przyczynią się do szybkiej intronizacji. Nie będę opisywać więcej bo nie wypada a jutro zaraz zakonnicy trafią do „piekła” do najniższych kręgów.

    • Skup said

      Mer potwierdza wyżej te informacje.
      „O 15.30 byla Msza sw – krótkie kazanie – ok 10 min – Msza sw normalna – codziennie jest o 15.30. Było trochę udzi w czerwonych plaszczach , ale i bez plaszczy – tłumów nie bylo – nie przed szczytem, ale – w kaplicy Cudownego Obrazu. …Na początku rozmowy powiedziała cos w rodzaju:”wygonili nas”.
      Mateńko miej nas w opiece, i paulinów też Miejmy oczy otwarte

  24. maria said

    Chryste kroluj, Chryste zwyciezaj,
    Swoja milosc odnow w nas !

    Z homilii Benedykta XVI podczas Mszy św. na Stadionie Przyjaźni w Kotonu,
    Benin 20 listopada 2011 r.

    „Pójdźcie, błogosławieni Ojca mojego,
    weźcie w posiadanie królestwo,
    przygotowane wam od założenia świata!” (Mt 25, 34).

    Przyjmijmy w sercu wolnym i wypełnionym miłością Pana –
    – te słowa błogosławieństwa,
    jakie Syn Człowieczy skieruje w dniu Sądu do tych,
    którzy uznają Jego obecność wśród najpokorniejszych swych braci!
    (…)
    Każdy chory…
    każdy ubogi zasługuje na nasz szacunek i miłość,
    ponieważ poprzez niego
    Bóg
    wskazuje nam drogę
    do Nieba.
    (…)
    Jak jest wielu ludzi, którzy jeszcze nie usłyszeli Chrystusowego orędzia zbawienia!
    Wielu jest też takich, którzy zachowują powściągliwość w otwarciu swoich serc na Słowo Boże!
    Wielu jest ludzi, których wiara jest słaba i których mentalność, sposób życia – ignorują rzeczywistość Ewangelii;
    myślą oni, że poszukiwanie egoistycznego szczęścia,
    łatwego zysku
    czy władzy
    jest ostatecznym celem ludzkiego życia.

    Bądźmy żarliwymi i entuzjastycznymi świadkami otrzymanej wiary!
    Sprawiajmy, by wszędzie jaśniało miłujące Oblicze Zbawiciela,
    zwłaszcza wobec młodych ludzi szukających w trudnym świecie
    motywów życia i nadziei!
    (…)
    Niech Jezus Chrystus da nam wszystkim siłę, by żyć jako chrześcijanie
    i starać się wielkodusznie przekazywać nowym pokoleniom to,
    co otrzymaliśmy od naszych ojców w wierze!
    (…)
    – .. w imię RAN CHRYSTUSA-KRÓLA

    – bezdomni
    – obdarci
    – zawszeni
    – głodni
    – grzechami skażeni
    – przez świat „czystych”
    – nie przyjęci
    – przez świat „czystych”
    – odrzuceni
    – was przygarniam
    – was przytulam
    – w imię Ran CHRYSTUSA-KRÓLA
    – Jego krwią
    – chciałbym was koić
    – Jego krwią
    – chciałbym was leczyć
    – tego sam nie wymyśliłem
    – tego chce BÓG-SYN CZŁOWIECZY
    – czy mogę MU nie być posłuszny?

    – W: S. Riabinin, Ecce Homo


    – O Serce Boga, Króla i Pana mojego,
    – z jak najgłębszą pokorą uniżam się do Twoich Przenajświętszych stóp,
    – wyznając z głębi serca,
    – iż jestem tylko prochem i popiołem.

    – Wszystko, co mam i czym jestem
    – — Twoją jest własnością-.
    – Pragnąłbym w uczuciach najgorętszych miłości
    – przyprowadzić do Twoich Boskich stóp
    – wszystkie Twe biedne stworzenia,
    – które pycha,
    – namiętność
    – i grzech zaślepia,
    – aby uznały Cię za swego Boga, Króla i Pana
    – i oddały Ci cześć najgłębszą.

    – Przyjmij o Jezu, Zbawicielu mój i Boże,
    – ten hołd pokorny mego uwielbienia,
    – jaki w imieniu wszystkich Twych stworzeń
    – składam przed Twą Boską Obecnością.

    – Amen (O.Mateo)

  25. ttt said

    „Biskupi doceniają znaczenie uroczystości Jezusa Chrystusa, Króla Wszechświata, ustanowionej w 1925 r. przez papieża Piusa XI. Od tego momentu wszyscy mamy wspaniałe możliwości ofiarowania swojego życia, życia polskich rodzin oraz całej naszej Ojczyzny Chrystusowi, Królowi Wszechświata. Czynimy to co roku, szczególnie w przededniu Adwentu. Nie ma więc potrzeby szukania nowych, niezgodnych z zamysłem Kościoła, form nabożeństw do Chrystusa Króla. ”
    źródło http://gosc.pl/doc/929882.Komunikat-Rady-Biskupow-Diecezjalnych/2

    Opinia Kościoła Katolickiego w Polsce jest jasna i oczywista, a my powinniśmy być pokornego serca a nie unosić się własnym ego.
    Polecam również:
    http://gosc.pl/doc/887450.Spolszczony-obraz-okrutnego-krola/1

    ps: Chyba w całej sieci nie ma blogu z większym bałaganem.

    • Ewa said

      Wielu ludzi, zawiedzionych w dzisiejszym świecie i doświadczających, jak im się codziennie grunt spod nóg usuwa, szuka ratunku. I zwraca się do jedynej i pewnej ostoi, do Jezusa – który udowodnił Swoje pełne oddanie człowiekowi. Jest wiele świąt umożliwiających wiernym nawiązywanie kontaktu z Bogiem. Piękne uroczystości wznoszą ludzkie dusze do Niego. Jednak człowiek pragnie czegoś więcej. Chce udowodnić, że należy do Boga i w Jego ręce oddać swój los. Nie w sposób utajony, anonimowy, ale jawny i oświadczający to światu. Byłaby to mądrość i odwaga, na którą Pan Bóg, z całą pewnością, odpowie. Oficjalne oddanie królewskiej godności Matce Boga w niczym nie uszczupliło władzy polskich panujących. Okryło, natomiast, cały Naród płaszczem Jej opieki. Polacy wiedzą, że nadanie tytułu Króla Polski Jezusowi, pozwoli przetrwać czas chaosu. Zależy to jednak nie tylko od mądrości serc prostego ludu. Przed tron Jezusa mogą zanieść ten akt oddania ci, którzy sprawują nad Narodem posługę zwierzchności. Powinniśmy się modlić o oświecenie przez Ducha Świętego wszystkich Polaków, aby ubłagać o dar hojności błogosławieństwa Bożego dla tych, którzy o to proszą.

      • ttt said

        To prawda, jak trwoga to do Boga. Pewna ostoja, opoka „Ty jesteś Piotr, czyli Skała i na tej Skale zbuduję Kościół mój, a bramy piekielne go nie przemogą.” I nie chodzi mi tu o samozwańczego mistyka (nie wiem czy wstawiać ks. bo już nie może przecież sprawować sakramentów) Piotra Natanka, tylko o Kościół któremu Jezus kazał paść swoją owczarnię, a nie na odwrót – ŻE OWCE CHCĄ PROWADZIĆ PASTERZY! Bo nic z tego dobrego nie wyjdzie!
        Tak, jest tyle okazji do oddawania czci Bogu, dawania świadectwa wiary, świadectwa czynu, miłości, dnia codziennego, po co kolejne święta, ile świąt was tak naprawdę zadowoli? Pokazać całemu światu swoją wiarę – trąci faryzeuszami.
        Czy Bóg chce być sprawcą NIEUNIKNIONYCH konflikty w państwie Polskim, po to żeby otrzymać tytuł jego Króla – mimo ze ma tytuł króla wszechświata, a Polska również przecież leży we wszechświecie?? Jesteście grupą maksymalnie kilku procent społeczeństwa – więc nie mów że Polacy coś chcą czy coś wiedzą.
        Jan Kazimierz nie wprowadził zwierzchności prawa Boskiego nad prawem powszechnym, czego domagają się poplecznicy ww. proroka, więc jak możesz mówić że to nie uszczupliło by władzy. Przecież nawet Watykan ma prawo powszechne, inne niż te Boskie.
        Kim jesteś, że odrzucasz majestat Kościoła Świętego wraz z jego 20 wiekowym dorobkiem, na rzecz… no właśnie, na rzecz czego?

      • ttt said

        Jeszcze jedno, jeżeli ktoś kieruje się prawem Boskim, przykazaniami miłości, ma w sercu PRAWDZIWĄ miłość i pokój, dla siebie i dla bliźnich, to już jest święty. I TA ŚWIĘTOŚĆ (MIŁOŚĆ) BIJE OD TYCH LUDZI! Na pewno w swoim życiu spotkaliście takie osoby. I oni nie muszą nikomu UDOWADNIAĆ, kto jest ich Panem, bo to widać po ich twarzy, czynach i słychać w każdym słowie.
        Nie narzucajmy niczego nikomu, dajmy przykład, a jeżeli będzie prawdziwy, sami za nami pójdą.

        • cox said

          Ks. Natanek nie został wydalony do stanu świeckiego, więc nadal jest księdzem!

        • ttt said

          O suspensie: „Ksiądz nie może sprawować żadnych czynności kapłańskich…” więc z bycia księdzem został mu chyba tylko przedrostek „Ks”… Groteskowy obraz.

    • alba said

      Pokora wynika przede wszystkim z posłuszeństwa Bogu: odczytywaniu Jego Woli i spełnianiu jej. Nie można być ślepo posłusznym komuś, kto swoją wolę przedkłada nad Boską.

      • An_M said

        Do Alby
        @Albo, powinnaś zacząć od sama wiesz czego, narozrabiałaś, potem usunęłaś się i niby przycichłaś, dwa dni kłótni do białości, a obiecałaś milczeć w pewnych kwestiach. Ja cię proszę aby to było ostatni raz. Już nie psuj danej obietnicy. Proszę cię a nawet jestem w stanie błagać na kolanach już nigdy więcej nie wklejaj tego czego ludzie tu nie chcą. Panu Jurkowi pani MK pomogła a moja koleżanka do dziś ma problemy duchowe i psychiczne, psychiatrzy, modlitwy uwolnienia i i inni. Rozwalona rodzina i problemy o jakich trudno mówić, a wszytko po radach od tej pani. Myśli samobójcze też miała, ale później a z początku pełna radość nawrócenia i same zachwyty nad tą stroną. Miała otwartą bramkę przez wahadełka i inne bzdury to żły szybciutko zaczął dręczyć. Naprawdę proszę ostatni raz.

        • cox said

          Racja!!! Wszystkie te kłutnie zaczeły się od tego jak pewne osoby zaczeły tutaj propagować stronę ECHK! Jeśli pani Mieczysława się im podoba to po tych kłutniach, jakie przetoczyły się przez ten blog powinny już zostawić to dla siebie!

  26. alba said

    Nigdy nie obiecywałam, że będę milczała na temat pani Mieczysławy czy Piotra Żywego Płomienia. Jedynie dałam słowo ,że nie będę wklejać ich orędzi, a ograniczę się tylko do podania strony i zasygnalizowania tematu – proszę sobie sprawdzić. A to jest diametralna róznica i tego się będę trzymać . Proszę wszystkich blogowiczów o niezarzucanie mi , że nie dotrzymuję słowa , bo to jest po prostu nieprawdą.
    Koniec dyskusji kropka.

  27. anna said

    re:krMark
    Uczestniczyłam we Mszy św.o godż.!5.30 na Jasnej Górze
    .Zadnych okrzyków. nie było .Hasła;Jezus Królem Polski itp.były, ale już po Mszy św.
    Ks. Paulini mieli przed soba ogromny obraz Chrystusa Króla wniesiony do kaplicy przez rycerzy z Poznania,usłyszeliśmy jednak,w kazaniu, że Chrystus ma być intronizowany ;w sercu;
    W czasie różańca po Mszy Św.prowadzący przejęzyczył się i rozważając 5-tą tajemnicę chwalebną powiedział;Ukoronowanie Jezusa Chrystusa na króla…, po czym szybko się zreflektował i poprawił; ;na Królową;..A więc duch święty przywolany w 3-ciej tajemnicy ;zainterweniował;
    Ludzi było dużo, w kaplicy ;głowa przy głowie;Po wyjściu na dziedziniec, znalazł się kapłan, który dokonał aktu Intronizacji.
    Kropla drązy kamień…

  28. Orędzie Chrystusa Króla Wszechświata said

    http://otoczyniewszystkonowe.pl/

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.

 
%d blogerów lubi to: