Dziecko Królowej Pokoju

Pokój musi zapanować pomiędzy człowiekiem i Bogiem, a także między ludźmi

  • Królowa Pokoju

    Królowa Pokoju
  • Uwaga

    Strona używa plików cookies które zapisują się w pamięci komputera. Zapisywanie plików cookies można zablokować w ustawieniach przeglądarki. Dowiedz się o tych plikach http://wszystkoociasteczkach.pl
  • Logowanie

  • Odwiedzają nas

    Map

  • Maryjo weź mnie za rękę

  • Jezu Maryjo Kocham Was

Archive for Grudzień 2011

Nadchodzi 2012 rok

Posted by Dzieckonmp w dniu 31 grudnia 2011


Ci którzy się modlą nie boją się przyszłości

Drogie dzieci! Dziś wzywam was do odnowienia modlitwy i postu z jeszcze większym entuzjazmem, aż modlitwa stanie się dla was radością. Dzieci, kto się modli nie boi się przyszłości, a kto pości nie boi się zła. Je powtarzam jeszcze raz, tylko z modlitwą i postem można powstrzymać wojny – wojny z waszej niewiary i jego strach przed przyszłością. Jestem z wami i nauka dzieci: w Bogu jest waszym pokojem i nadzieją. Tak więc zbliżyć się do Boga i umieścił go na pierwszym miejscu w życiu. Dziękuję, że odpowiedzieliście na moje wezwanie. (25.01.2001)

„Bóg nas kocha bracia i siostry. Królowo Pokoju chcemy przede wszystkim podziękować za wszelkie dobro, które Ojciec Niebieski dał nam w tym roku (2011) dla mnie, mojej rodziny, czytelnikom tego bloga i wszystkich drogim dzieciom. Dziękujemy za Twoje Królowo Pokoju wstawiennictwo u Pana i Syna Twego Jezusa, przebacz nam nasze grzechy i pomóc nam w naszym nawróceniu i uświęceniu, nigdy nie zostawiaj nas, bo bez Ciebie, my, Twoje drogie dzieci, jesteśmy niczym. W 2012 roku my Twoje dzieci tego świata, prosimy  Cię pomóż nam w realizacji planów, które masz w zapasie dla nas. Prosimy Cię uświęć nas, daj nam spokój, opiekuj się nami, przymnóż zdrowia i szczęścia, tak byśmy mogli pokonać szatana i mieli życie wieczne. Amen „.

Błogosławieństwa Bożej Dzieciny – przyszłego Króla Polski z rąk Maryi
Królowej Polski na cały rok 2012 i lata następne życzymy ja i Radosław wszystkim czytelnikom bloga , wszystkim Polakom zamieszkałym w kraju i poza jego granicami.

Posted in KOMUNIKATY | Otagowane: , , | 105 komentarzy »

Każdy rodzaj łaski okazany zostanie tym, którzy nie kochają Mojego Ojca

Posted by Dzieckonmp w dniu 31 grudnia 2011


Orędzie nr 298 z serii Ostrzeżenie

 

Otrzymano czwartek, 29 grudzień 2011, godz.15.00

Moja najdroższa, ukochana córko, Moje dzieci na całym świecie zostaną wkrótce obudzone z głębokiego, próżnego snu.

Kiedy obudzą się przy Ostrzeżeniu, wielu będzie przerażonych. Tym, którzy będą przestraszeni, mam to do powiedzenia:

 

Bądźcie wdzięczni, bo zostaliście obudzeni z ciemności.

Radujcie się, że okazywane wam jest Moje Światło Miłosierdzia. Jeśli uważacie to za bolesne, to błagam was, znoście to oczyszczenie z pokorą, bo bez tego oczyszczenia nie uzyskacie życia wiecznego, do którego macie prawo.

Módlcie się do Mnie, aby pomóc wam w tych trudnych chwilach, a Ja podniosę was i dam wam siłę, której potrzebujecie.

Jeśli odrzucicie Moją Rękę Miłosierdzia, będzie wam dany tylko bardzo krótki okres czasu na okazanie skruchy.

Tym, którzy nie kochają Mojego Ojca, okazany zostanie każdy rodzaj łaski, ale wiem, że Jego cierpliwość jest na wyczerpaniu.

Okazany będzie Jeden Wielki Akt Mojego Miłosierdzia. Do was będzie należało, abyście stali się pokorni i błagali o miłosierdzie. Nie możecie być przymuszeni, aby to zrobić.

Módlcie się, gdybyście nie mogli sobie poradzić z tym oczyszczaniem, aby inni modlili się wówczas za wasze dusze.

Nie obawiajcie się Mnie. Nigdy nie odrzucajcie Mojej Ręki Ratunku, gdyż beze Mnie jesteście niczym. Nie czekajcie z wołaniem o Moją Miłość, kiedy będzie już za późno, aby wam pomóc.

Wasz Zbawiciel
Jezus Chrystus

Tłumaczył: Chrisgi

Posted in Orędzia Ostrzeżenie | Otagowane: | 4 komentarze »

Najświętsza Maria Panna: Mój Różaniec może uratować narody

Posted by Dzieckonmp w dniu 31 grudnia 2011


Orędzie nr 297 z serii Ostrzeżenie

 

Otrzymano czwartek, 29 grudzień 2011, godz.14.15

Moje dziecko, odmawianie Mojego Świętego Różańca może uratować narody.

Moim dzieciom nigdy nie wolno zapomnieć o mocy Mojego Świętego Różańca.

Jest tak potężny, że czyni oszusta bezsilnym. Kiedy modlicie się codziennie, nie może nic zrobić wam, ani waszym rodzinom.

Proszę, wezwij Moje dzieci, aby rozpoczęły od dzisiaj odmawianie Mojego Świętego Różańca w celu ochrony nie tylko ich rodzin, ale także ich społeczeństw.

Różaniec jest najpotężniejszą bronią przeciwko planom złego, by zniszczyć co tylko może, w tych jego ostatnich dniach na ziemi.

Nigdy nie lekceważcie kłamstw, które zasiewa w umysłach ludzi, aby Moje dzieci odwróciły się od Prawdy.

Tak wielu pod jego wpływem wystąpi, aby walczyć przeciwko Prawdzie Wielkiego Miłosierdzia Mojego Syna.

Odmawiając Mój Różaniec możecie ochronić te dusze przed kłamstwami.

 

Ich serca mogą być i będą otwarte, jeśli znajdziecie czas na odmawianie Mojego Różańca.

Módlcie się teraz za Moje dzieci, aby otworzyły swe serca dla Prawdy. Módlcie się też, aby wszystkie Moje dzieci znalazły siłę dla przyjęcia Miłosierdzia Mojego Syna.

Wasza ukochana Matka
Królowa Aniołów

Tłumaczył: Chrisgi

 

Posted in Orędzia Ostrzeżenie | Otagowane: | 7 komentarzy »

ŚWIETLISTA POSTAĆ

Posted by Dzieckonmp w dniu 31 grudnia 2011


Nie jestem poszukiwaczem sensacji, zwłaszcza o podłożu religijnym, nie szukam objawień tu i tam, tym bardziej nie buduję na nich wiary, ponieważ jej najmocniejszym i wystarczającym fundamentem jest Zmartwychwstanie Jezusa.
Tym razem zrobię jednak mały wyjątek od tej reguły, między innymi także dlatego, że film ten pojawił się na facebook`u, na stronie mojego ulubionego radia (radiomaria.it)…

Otóż 6 lutego 2010 roku, w Petrignano koło Asyżu odbywało się spotkanie modlitewne, w którym uczestniczyła także  Marija Pavlović-Lunetti. Jedna z obecnych kobiet nagrała telefonem film, ponieważ chciała pokazać swojej córce wizjonerkę z Medziugorja. Część tego filmu jest widoczna od 1:21 minuty powyższego video. Widzimy tam świetlistą figurę, zaznaczoną czerwonym kółkiem, która nie ma odpowiednika wśród zebranych, widocznych dla wszystkich osób. Ponieważ modlitwa w Petrignano była filmowana także profesjalnymi kamerami, obraz z nich widzimy od 2:17 minuty, możemy jednoznacznie stwierdzić, że  w  miejscu osoby sfilmowanej telefonem, nie było nikogo na nagraniach kamer filmowych.

Prezenter programu zapewnia, że telefon, który zarejestrował to niezwykłe wydarzenie był badany przez ekspertów, którzy wykluczyli jakikolwiek błąd optyczny, czy też usterkę tejże komórki.

Program został wyemitowany w Niedzielę 11 kwietnia 2010 na Rai1 (pierwszy kanał TV włoskiej). Wziął w nim udział także Paolo Brosio, dziennikarz i publicysta, który w Medziugorju odnalazł pokój serca i siły do zejścia z drogi grzechu.

Źródło: ksadam.wordpress.com

Posted in Cuda, Film, Medziugorje | Otagowane: , | 41 komentarzy »

Bóg Ojciec: Przyjmijcie tą ostatnią szansę, albo spotka was straszna kara

Posted by Dzieckonmp w dniu 29 grudnia 2011


Orędzie nr 296 z serii Ostrzeżenie

Otrzymano środa, 28 grudzień 2011, godz.15.15

Moja córko, masz teraz obowiązek poinformowania Moich dzieci wszędzie, o naglącej potrzebie poszukiwania wybawienia.

Ze względu na Moje Wielkie Miłosierdzie posyłam teraz Mojego Syna, aby ofiarować ludzkości ostatnią szansę powrotu do Mnie, waszego Niebieskiego Ojca.

Mogę ujawnić, że Wielkie Miłosierdzie, które będzie okazane wszystkim Moim dzieciom, będzie miało miejsce tylko jeden raz.

One, Moje dzieci, muszą przyjąć tą ostatnią szansę ratunku lub zaakceptować, że straszna kara spadnie na świat.

Każda dusza na ziemi wkrótce doświadczy znaków oświetlenia sumienia.

Wszyscy upadną ze wstydu na kolana, gdy przekonają się, prawdopodobnie po raz pierwszy, jak boleśnie ich grzechy wyglądają w Moich oczach.

Ci z dobrym i pokornym sercem przyjmą to Wielkie Miłosierdzie z wdzięcznością i ulgą.

Dla innych stanowić to będzie bardzo trudną próbę i wielu odrzuci Moją Rękę Miłości i Przyjaźni.

Módlcie się pilnie za te dusze, Moja córko, bo bez modlitw nie może być im dana druga szansa.

Świat zaakceptuje w końcu Moc swojego Niebieskiego Ojca, kiedy cud na niebie doświadczony będzie przez wszystkich i wszędzie.

Narodziny nowego świata są prawie przy was. Uchwyćcie Moje Miłosierdzie teraz, dopóki możecie. Nie zostawiajcie tego na ostatnią chwilę.

Połączcie się jak Jedność we wspólnocie ze Mną, aby skorzystać z Nowej Ery Pokoju, która oczekuje na te wszystkie będące w łasce dusze, które Mnie kochają.

Jednak Moje Miłosierdzie jest tak wielkie, że modlitwa o immunitet dla tych dusz, dana przez Mojego Syna światu poprzez ciebie Moja córko (patrz poniżej – fragment z Krucjaty Modlitwy numer 13), będzie tak potężna, że dusze, które są nadal w ciemności mogą być i będą uratowane.

„O Niebieski Ojcze, przez Miłość Twojego ukochanego Syna Jezusa Chrystusa, którego Męka na krzyżu wybawiła nas z grzechu, uratuj proszę wszystkich tych, którzy wciąż odrzucają Jego Rękę Miłosierdzia. Wypełnij ich dusze, Drogi Ojcze, Twoim dowodem Miłości.
Błagam Cię, Niebieski Ojcze, wysłuchaj mojej modlitwy i ocal te dusze od wiecznego potępienia. Przez Twoje Miłosierdzie pozwól im być pierwszymi do wejścia, do Nowej Ery Pokoju na Ziemi. Amen.”

Pamiętajcie dzieci o mocy modlitwy i jak ona może złagodzić karę.

Módlcie się, módlcie się, módlcie się, aby świat mógł być, i aby został ocalony, i żeby Wielki Ucisk mógł być oddalony.

Wasz Niebieski Ojciec
Najwyższy Bóg

Tłumaczył: Chrisgi

Posted in Orędzia Ostrzeżenie | Otagowane: | 157 komentarzy »

Drastyczny film o aborcji

Posted by Dzieckonmp w dniu 29 grudnia 2011


Obejrzyj nad czym płacze dzieciątko Jezus. Zobacz przerażający wygląd narzędzii chirurgicznych do usuwania ciąży .>..Uwaga ! 3 minutowy film dokumentalny o aborcji jest naprawdę drastyczny

Kliknij jak masz mocne nerwy i obowiazkowo musisz być dorosły

Posted in Aborcja, Film | Otagowane: | 95 komentarzy »

Najświętsza Maria Panna: Rozpoczęły się bóle porodowe

Posted by Dzieckonmp w dniu 28 grudnia 2011


Orędzie nr 295 z serii Ostrzeżenie

Otrzymano: wtorek, 27 grudzień 2011, godz.14.00

Moje dziecko, rozpoczęły się bóle porodowe.

Nadszedł czas na narodziny Nowego świata, nowy początek.

Na ziemi nastąpi teraz wiele zmian, jakich wcześniej nie doświadczano.

Mój Niebieski Ojciec wysyła Mojego ukochanego Syna Jezusa Chrystusa, aby jeszcze raz uratować ludzkość z jej nikczemności.

Moje dziecko, będziecie świadkami serii wydarzeń, które zostały już wam ujawnione.

Nie wolno wam się obawiać, gdyż oczyszczanie to jest niezbędne, aby obudzić ludzkość, jeśli dusze mają być ocalone.

Rozpoczną znaki, jak przepowiedziane. Moje dzieci muszą przyjąć te zmiany z pokornymi i skruszonymi sercami.

Módlcie się, módlcie się za dusze, aby odrzuciły grzech pychy i szukały przebaczenia za ich zniewagi przeciwko Bogu Ojcu.

Jeśli nie uda im się zrehabilitować, spowoduje to poważną karę.

Miłosierdzie Mojego Syna jest tak wielkie, że da Moim dzieciom czas na okazanie skruchy.

Teraz jednak musicie się modlić za wszystkie dusze, tak aby mogły być godne wejścia do Nowej Ery Pokoju.

Wasza ukochana Matka
Maryja, Królowa Niebios

Tłumaczył: Chrisgi

Posted in Orędzia Ostrzeżenie | Otagowane: | 173 komentarze »

Byłem oskarżony o herezję i bluźnierstwo, kiedy chodziłem po ziemi

Posted by Dzieckonmp w dniu 28 grudnia 2011


Orędzie nr 294 z serii Ostrzeżenie

Otrzymano: poniedziałek, 26 grudzień 2011, godz.15.50

Jestem waszym Jezusem, który nie opuszcza was nigdy, bez względu na to, jak bardzo cierpicie. Ja Jestem Alfą i Omegą, Synem Bożym, który stał się Człowiekiem i narodził się z Niepokalanej Dziewicy Maryi.

Moja droga, ukochana córko, wznieś się ponad ten nagły wybuch cierpienia i nigdy nie zapominaj o ilości dusz, które w ten sposób ratujesz.

Moje dzieci muszą cierpieć oczyszczanie, aby w tym czasie ich dusze zostały obmyte. Muszą się zatem z tym pogodzić. Wiele Moich dzieci będzie nadal oczyszczanych zanim nastąpi Ostrzeżenie. Z czasem zrozumieją Moja córko, dlaczego tak się z nimi dzieje.

 

Aniołowie są z tobą cały czas, jak nigdy przedtem, gdyż ty Moja córko, z powodu tych przekazów przyciągniesz największą do tej pory ilość ataków.

Każde słowo, które wypowiadam, będzie teraz rozdzielane na kawałki.

Każda Nauka i Prawda, którą staram się przekazać światu, będzie teraz kwestionowana i uznana za bluźnierstwo.

Moje Święte Słowo, gdy nauczałem Moich wyznawców, kiedy chodziłem po ziemi, także było krytykowane.

Gdy chodziłem wśród Mojego ludu, oskarżony byłem o herezję, bluźnierstwo i wybaczanie grzesznikom. Moje Słowo nie zostało wówczas uznane w wielu kręgach, w szczególności wśród kapłanów i faryzeuszy.

Moja córko, ci ludzie, którzy chełpliwie szydzą ze względu na ich samozwańczą biblijną wiedzę, będą najgorszymi winowajcami. Będą butnie twierdzić, że ich błędna interpretacja Świętej Ewangelii jest ważniejsza od Prawdy.

Ich pycha nie pozwala im na rozpoznawanie Mojego Głosu, gdy jest dzisiaj przekazywany do świata.

Moja córko, nigdy nie angażuj się w spór z tymi słabymi duszami, gdyż one nie są ze Światła. Niestety, one same uważają, że są. Pamiętajcie, że ci, którzy z góry patrzą na innych i szydzą z innych w Moje Imię, nie reprezentują Mnie.

Oni nie okazują miłości, zrozumienia i pokory.

Ataki te urządzane są, aby zatrzymać cię w tej pracy i stworzyć nowe wątpliwości w twoim umyśle. Módl się za tych ludzi. Nie zwracaj na nich uwagi. Skup się tylko na Moim Głosie i nie pozwól, aby ta święta praca była w ten sposób zakłócona.

Szatan działa aktywnie w tych duszach i będzie używać wszelkich form przebiegłych argumentów, aby podważyć te przekazy z Moich ust. Angażując się lub odpowiadając na te ataki dasz szatanowi moc, której szuka.

Idź teraz w pokoju. Nadal patrz w przyszłość i zawsze pozostań posłuszna Moim życzeniom. Pamiętaj, że dałaś Mi dar twojej wolnej woli. Pozwól zatem, abym cię poprowadził.

 

Zaufaj Mi całkowicie.

Kocham was.
Wasz Jezus

Tłumaczył: Chrisgi

Posted in Orędzia Ostrzeżenie | Otagowane: | 138 komentarzy »

Świadectwo homoseksualisty – czytelnika naszego bloga

Posted by Dzieckonmp w dniu 27 grudnia 2011


Nadesłano 9.12.2011

Dziwi mnie beztroska infantylność niektórych kapłanów i ich chorobliwa potrzeba podlizywania się światu, bo inaczej nie potrafię zrozumieć tego, ze zamiast skupiać się na bogactwach i tajemnicach życia duchowego, do czego zostali powołani, z niepotrzebną nadmierną troską „pochylają” się nad sprawami ciała, które w żadnym razie nie jest ich dziedziną.

Niestety, takim duchownym wydaje się być ks. Knotz. Można to wytłumaczyć jedynie brakiem realnego kontaktu z potężnym duchowym zagrożeniem, o którym tak się chętnie wypowiada, a jakim jest nadmierna uwaga poświęcona seksowi. Już lepiej, żeby trzymał się ściśle tego, co o seksie mówi Pismo Św. Przynajmniej nie popadłby w śmieszność.

Jestem rzadkim przypadkiem homoseksualisty, który wyszedł ze skrajnego uzależnienia od seksu i od stylu życia, jaki obowiązuje w środowiskach, w których zachowaniom seksualnym odebrano wszelkie ograniczenia. Uratowała mnie wieloletnia modlitwa, modlitwa, i jeszcze raz modlitwa. Prawie co dzień i co noc, a na pewno co rano – nabożeństwo 7 Modlitw do Krwi Chrystusa, w obiad Koronka, Wieczorem nabożeństwo 15 Modlitw do Ran Chrystusa, do tego cała jedna część Różańca, Litania do Św. Józefa. I prawie co dzień wcześnie rano – Msza Św z Eucharystią. Często modliłem się leżąc krzyżem – nie uważałem tego za przesadę, zresztą zdarza mi się to i obecnie. Spowiedź – minimum co dwa tygodnie. Drakoński program, którym wypowiedziałem wojnę demonom, trzeci, przeze mnie samego zaproszonym do mego wnętrza.

I tak – rok, potem drugi, aż wreszcie poczułem, że jestem uwolniony. A byłem na krawędzi samozagłady – i duchowej, bo pogrążałem się w pustkę i rozpacz, w której narastające uzależnienie od alkoholu było bodaj najmniejszym złem – a także unicestwienie cielesne, bo pojawiał się obrzęknięta z niewyspania i od alkoholu twarz i coraz częstsze myśli samobójcze. Bowiem coraz bardziej moją wolną wolę paraliżował promiskuityzm, obsesja codziennego prawie zaliczania nowych doznań, a w końcu po latach – prawie już obłęd, gdy do znanych „figur” dostawiało się kolejne kombinacje,. aż w końcu brakowało możliwości fizjologicznych, więc pojawiały się anty fizjologiczne, wszelkie wynaturzenia i pociąg do coraz okropniejszych zboczeń.

A wszystko – przez cały czas ubrane w dobre maniery, garnitury, pachnące wodą kolońską – i to było chyba najstraszniejsze. Poczucie, że moja elegancka i uprzejma powłoka (tak się składa, że wykonuję tzw. prestiżowy zawód) jest moim coraz większym kłamstwem wobec świata, gdyż w środku cuchnie coraz większe bagno i zgnilizna.

Długo by o tym mówić. Uratowała mnie wieloletnia modlitwa i ofiara mojej sparaliżowanej śp. Mamy, ona widziała, co się dzieje. I potem -dar wstrząsu: wielkiego, wspaniałego snu, w którym Chrystus pojawił się na moje rozpaczliwe wołanie o ratunek, gdy leciałem do piekła. Nazajutrz, sięgnąwszy po coś na półkę z książkami, wziąłem do rąk przypadkiem – choć przypadków w takich sprawach nie ma – broszurkę z Koronką do Miłosierdzia Bożego, którą ktoś kiedyś u nas zostawił. Otworzyła się na zdaniu „niech się nie lęka przyjść do mnie żadna dusza, niech się nie lęka, choćby jej grzechy były jak szkarłat”. To był ten moment, gdy runęło na mnie światło. Zachwiałem się, jak od uderzenia i rozpaczliwie płakać czując, jak coś we mnie pęka i się uwalnia.

To było piętnaście lat temu. Proces „zdrowienia” rozpoczęty przeze mnie CAŁKOWITYM zerwaniem ze środowiskiem grzechu, a także z tym, co do niego prowadziło tzn. papierosami i zwłaszcza alkoholem – zabrał mi kawał życia. A ile było nawrotów, upadków, ile potwornych szatańskich ataków… Jeszcze raz powtórzę – długo by mówić. Jednak obawiam się, że radośnie gruchający o tych demonicznych sprawach ksiądz Knotz, zielonego pojęcia nie ma, jakiego pożaru sprawcą może się okazać, gdy w ludzkich duszach obali pierwszą małą barierę. Gdy nakłoni młodych ludzi – swoim nieodpowiedzialnym ćwierkaniem o „radości życia seksualnego” i „boskim seksie” – żeby zaczęli „szukać i eksperymentować”.

U Valtorty – tu zaznaczę, że lektura 11 tomów tego wspaniałego dzieła była koroną mojego nawrócenia, bowiem przez rok czytając te pisma przeżywałem wstrząs i uniesienie prawie namacalnej obecności przy sobie Chrystusa, co trwa do dzisiaj… – więc tam Jezus wyraźnie mówi o trzech korzeniach grzechu. Jeden to pycha, drga – próżność, trzeci zmysłowość. Całe drzewo upadku człowieka wyrasta zawsze z tych trzech korzeni. I na tych trzech terytoriach wyśmienicie czuje szatan – jeśli go tam zaprosimy, to się wpierw rozpanoszy bez granic, aż nas całkiem pożre.

Nie wiem, czy ks. Knotz kiedykolwiek nad tym się zastanawiał, bo że Valtorty nie czytał, tego jestem pewien. Inaczej nie gadałby bez zażenowania takich bredni. Jak on chce uniknąć np. zmysłowości, zalecając w wywiadzie kupowanie sobie przez małżonków gadżetów seksualnych? On chyba rozum postradał? Cały gigantyczny diabelski pornobiznes zaczyna się od nakładania frymuśnej bielizny i „niewinnej” gry olejkami zapachowymi. Coś wiem o tym, bo świat homoseksualistów jest wręcz oparty swymi fundamentami o te wszystkie techniki uwodzenia, nakłaniania do coraz głębszego pogrążania się w zmysłowości, aż po kompletny upadek – a to wszystko w imię wesołej „zabawy”, niewinnego eksperymentowania” itd.

Musiałem to napisać, bo niestety tacy księża Knotz są pierwszymi z pozoru niewinnymi jaskółkami, za którymi wkrótce mogą pojawić się jastrzębie, a na koniec – sępy.
Jestem dziś wolnym człowiekiem, zdławiłem demona homoseksualizmu w sobie, całkowicie wygnałem go ze swego życia. Nie przeszło to w żadem „happy end” w rodzaju np. szczęśliwego małżeństwa heteroseksualnego – widocznie tego Nasz Najlepszy Ojciec Niebieski dla mnie nie przewidział. Jestem człowiekiem samotnym ale w najwyższym stopniu szczęśliwym – w swym zawierzeniu Niepokalanemu Sercu Maryi, Najświętszemu Sercu Jezusa i Przeczystemu Sercu Józefa. Jest tez we mnie poczucia siły, jaką daje zawierzenie naukom Chrystusa – i jak to wszystko sprawdza się w życiu. Ale droga do tego rzeczywiście wiedzie po wąskiej i kamienistej ścieżce, jak w najwyższej wspinaczce.

Nadal wiele się modlę, staram się co dzień chodzić na Msze i jak najczęściej do Komunii. To mi daje wielką jasność w duszy i rozeznanie. I modle się co dzień za homoseksualistów – aby Duch Św. odsłonił przed nimi cud życia w czystości jako najszlachetniejsze powołanie człowieka. Niestety, są oni w dużej mierze ofiarami rozpowszechnianego w świecie kłamstwa – że ich homoseksualizm jest po prostu „wyborem stylu życia” i „obszarem wolności”. Jest dokładnie na odwrót: tą drogą dokonuje się nie „wyzwolenie”, ale zniewolenie człowieka. I bardzo często doprowadzenie go do rozpaczy a często alkoholizmu, narkomanii i innych chorób. Homoseksualizm jest wielkim nieszczęściem – ale przez to może stać się wielką szansa człowieka, gdy ten krzyż świadomie na swe barki przyjmie, aby go nieść za Chrystusem.
Proszę wybaczyć, że tak się rozpisałem. Ale traktuję to jako świadectwo, które może komuś z czytających się przyda. A przynajmniej – da do myślenia.

Chcę w tym miejscu podziękować Wszystkim Wspaniałym Internautom z tego forum – oraz Adminowi – którzy z prawdziwie ewangeliczną miłością przyjęli moje wynurzenia na temat walki z diabłem seksu, który już prawie mnie zdobył dla piekła.

Pisałem to świadectwo w pośpiechu, do tego na małym notebooku (dlatego tyle tam literówek, przepraszam) ale szczerym porywie chwili, przerażony głupstwami, jakie ks. Knotz wygłasza w wywiadzie, który Admin bardzo rozsądnie załączył, dla naszej wiadomości.

Pisałem to w poczuciu, że właśnie teraz i w tym miejscu muszę pozbyć się wstydu mówienia o „tych sprawach” i dać świadectwo jaką nieprawdę głoszą środowiska manifestujące „tęczowo” na ulicach wielkich miast Europy i Ameryki, a niestety, ostatnio już też Warszawy, Krakowa, Poznania… Zarówno w tych manifestacjach, jak i – niestety – w słodkim tonie księdza Knotza, mówiącego lekko i wesoło o najbardziej ryzykownych sprawach – brzmi ten sam diabelski fałszywy ton. Jestem na niego bardzo wyczulony, bo środowisko homoseksualne stale się tą pułapką posługują. Chodzi o to, żeby sprawy śmiertelnie poważne, od których zależy być albo nie być ludzkiego zbawienia, ubrać w formę zabawy, w kolorowe fatałaszki, w gadanie, że to „nic takiego, nie bądź taki smutas, daj sobie czadu, się nie wymydli”…

Wobec tonu „rozrywki”, każdy, kto chciałby mówić o tych sprawach w sposób choćby taki, jak niegdyś nasz ojciec czy matka, gdy próbowali nas we właściwym czasie wprowadzać w krąg tych zagadnień – to jest „smutas”, „nudziarz”, „moher”, że wymienię najłagodniejsze określenia.

Dlatego, pierwszym krokiem do wyzwolenia się z tyranii diabła zmysłowości, jest BEZWARUNKOWE I CAŁKOWITE zerwanie ze środowiskiem, które takimi zatrutymi ścieżkami wędruje. Oni nie pozwolą się z nich sprowadzić a ty, nadal przebywając z nimi, będziesz musiał swój krok dostosować do ich marszruty, bo inaczej cię zatratują. Dlatego trzeba się odłączyć od tego pochodu straceńców. U Valtorty niegdyś uderzyła mnie scena, gdy Jezus – kiedy już Maria Magdalena się do nich przyłączyła, zerwawszy z luksusowym życiem kurtyzany wśród ówczesnej „złotej młodzieży” żydowskiej i rzymskich oficerów – zapowiada, że czeka ją teraz najtrudniejszy etap. Ma być dokonane przez nią publiczne wyrzeczenie się swych dawnych towarzyszy grzechu.

Przejmująca jest scena, jak podczas przemarszu Jezusa i Apostołów przez Tyberiadę (tam niegdyś Maria Magdalena miała swoją willę) Maria Magdalena – która jest piękną, inteligentną, silną kobietą z ówczesnych „wyższych sfer” – w ubogiej sukni, bez szminek na twarzy, ruga i ostro odżegnuje się od swego towarzystwa. Potem Jezus doda, że miała w sobie sześć demonów (chyba nie mylę liczby? nie mam tekstu pod ręką, w każdym razie nie mniej niż sześć) – i wszystkie musiały się z niej wyprowadzić. Jaka więc musiała być niesłychana siła ducha tej kobiety! – a także, jaka jest potęga piekła, które potrafi młodą dziewczynę do takiego stopnia opętać. I opętując – nic w jej sposobie życia nie zmienia. I to jest najstraszniejsze – mając w sobie sześć diabłów zmysłowości, nadal zachowujemy się „jak gdyby nigdy nic”. Ludzie nas lubią, pomagamy im, jesteśmy uprzejmi, a nawet coraz bardziej nas lubią – bo w tzw. świecie nie lubi się „pobożnych”, „świętych”, ale grzeszników – jak najbardziej.

Na wylot przejrzałem te pułapki. Pamiętam, jak „rwało się” młodzież właśnie na to, że jesteśmy „tacy normalni”, a nawet lepiej się ubieramy, wciąż bywamy za granicą, jeździmy lepszymi samochodami (wiadomo – homoseksualiści nie muszą utrzymywać rodzin). W takim opakowaniu, nasączonym słodkim znieczulaczem, , nie jest już żadnym problemem uwieść i zdemoralizować naiwną młodzież z mniejszych ośrodków czy ze wsi.

Dlatego ksiądz, który przyjmuje – choćby w niewielkim stopniu – ten „uśmiechnięty” język, język podwójny, żmijowy,bo jest w nim niejasność, a jak poskrobać głębiej, to nawet zawikłanie – nie ma ducha Bożego. Język Chrystusa jest zawsze jasny, męski, twardy, jednoznaczny, przy całej swej niesłychanej głębi i przenikliwej znajomości duszy człowieka. Nie raz powtarza On Valtorcie: przecież Ja was stworzyłem, a zatem któż jak nie Ja może was znać lepiej…?

Przepraszam, znów się rozpisałem. A chciałem tylko Wam wszystkim gorąco podziękować – za ciepłe słowa, za każdy objaw przyjaźni, a zwłaszcza za deklaracje modlitwy za mnie. Proszę – módlcie się też za te rzesze polskiej młodzieży homoseksualnej – lub takiej, której się tylko wydaje, że taka jest. Oni zostali w większości oszukani, zwiedzeni, namówieni, oślepieni fałszywym blichtrem i lawiną nic nieznaczącego trajkotu, przez przewrotnych kłamców w rodzaju Biedronia, Nowickiej, Szczuki, Dunin, Wojewódzkiego… że wymienię tylko niektórych.Tej młodzieży – jeśli się nie opamięta – grozi nieuchronna zagłada w piekle. Wiem, bo już tam leciałem i w ostatniej chwili uchwyciłem się modlitwy św. Bernarda, która nagle, w tamtym strasznym śnie, mi się gdzieś z podświadomości wyłoniła.

Jest to Modlitwa do Rany Chrystusa na Ramieniu – najstraszliwszej rany od Krzyża, od Której najbardziej cierpiał. Kiedyś, dawno temu, mówiła mi o niej na jakimś przyjęciu pewna pobożna dama. Zapewniała mnie o jej wielkiej mocy, ale ja zapomniałem o tym i przypomniałem ją sobie dopiero po latach, w trakcie snu, w którym – jak na jawie – przeżywałem etap po etapie swoje potępienie. Przybyła do mnie na ratunek, gdy w uścisku szatana spadałem w głąb ohydnego tunelu prowadzącego w podziemia, wprost w morze siarki.

Zostańcie z Bogiem!

Posted in Świadectwa | Otagowane: , , | 156 komentarzy »

Modlitwa o Cud

Posted by Dzieckonmp w dniu 27 grudnia 2011


Video

Odmawiaj tę modlitwę z wiarą,  bez względu na to jak się czujesz. Kiedy dojdziesz do takiego stanu, że będziesz  szczerze pojmował każde słowo całym swoim sercem, doznasz duchowej łaski. Doświadczysz obecności Jezusa  i On odmieni twoje życie w bardzo szczególny sposób. Przekonasz się. [ Peter Mary Rookey, OSM ]


Panie Jezu, staje przed Tobą taki jaki jestem. Przepraszam za moje grzechy, żałuje za nie, proszę przebacz mi. W Twoje Imię przebaczam wszystkim cokolwiek uczynili przeciwko mnie. Wyrzekam się szatana, złych duchów i ich dzieł. Oddaję się Tobie Panie Jezu całkowicie teraz i na wieki. Zapraszam Cię do mojego życia, przyjmuję Cię jako mojego Pana, Boga i Odkupiciela. Uzdrów mnie, odmień mnie, wzmocnij na ciele, duszy i umyśle. Przybądź Panie Jezu, osłoń mnie Najdroższą Krwią Twoją i napełnij Swoim Duchem Świętym. Kocham Cię Panie Jezu. Dzięki Ci składam. Pragnę podążać za Tobą każdego dnia w moim życiu. Amen. Maryjo Matko moja, Królowo Pokoju, Święty Peregrynie Patronie chorych na raka, Wszyscy Aniołowie i Święci, proszę przyjdźcie mi ku pomocy.

Źródło: medziugorje.blogspot.com

Posted in Kościół, Prośba o modlitwę | Otagowane: , , | 7 komentarzy »

Szanujcie znaczenie rodziny

Posted by Dzieckonmp w dniu 26 grudnia 2011


Orędzie nr.293 z serii Ostrzeżenie

Otrzymano: niedziela, 25 grudzień 2011, godz.18.00

Moja Córko, dzisiaj jest Święto Mojego Narodzenia. Jest to także szczególny dzień dla rodzin.

Pamiętajcie, że także Święta Rodzina ma w tym dniu swój początek. Ta Święta Rodzina ma dzisiaj wpływ na ludzi na całym świecie.

Ponieważ wszystkie dusze na ziemi są częścią Rodziny Mojego Przedwiecznego Ojca, dlatego też ludzie na całym świecie powinni szanować znaczenie rodziny.

Tylko poprzez rodzinę rodzi się prawdziwa miłość. Ważne jest, aby zrozumieć to w czasie, gdy wiele rodzin na świecie cierpi z powodu kłótni, gniewu i separacji.

Gdyby nie było rodzin na ziemi, nie byłoby życia. Rodzina reprezentuje wszystko, co Mój Przedwieczny Ojciec pragnie dla Swoich dzieci na ziemi.

Rodziny, kiedy są razem, tworzą intymną miłość znaną tylko w Niebie. Niszcząc rodzinę, niszczy się czystą miłość, która istnieje w każdej duszy będącej częścią tej rodziny.

Szatan uwielbia dzielić rodziny. Dlaczego? Bo wie, że ziarno miłości, o zasadniczym znaczeniu dla duchowego rozwoju ludzkości umrze, gdy rodzina jest podzielona.

Proszę, dzieci módlcie się o zjednoczenie rodzin. Módlcie się za rodziny, aby wspólnie odmawiały modlitwy. Módlcie się, aby szatan nie miał wstępu do waszego rodzinnego domu.

Nigdy nie zapominajcie, że wszyscy jesteście częścią Rodziny Mojego Ojca i musicie naśladować tą wspólnotę na ziemi, jak to tylko możliwe. Wiem, że nie zawsze tak jest, ale zawsze musicie dążyć do jedności rodziny, w celu zachowania wzajemnej miłości.

Jeśli nie macie rodziny na ziemi, pamiętajcie, że jesteście częścią Rodziny, którą stworzył Mój Ojciec. Starajcie się połączyć z Rodziną Mojego Ojca w Nowej Erze Pokoju.

Módlcie się o łaski potrzebne, aby umożliwić wam znalezienie prawowitego domu w Nowym Raju, do którego będziecie zaproszeni aby wejść, przy Moim Powtórnym Przyjściu.

Wasz ukochany Jezus

Zbawiciel ludzkości

Tłumaczył: Chrisgi

Posted in Orędzia Ostrzeżenie | Otagowane: | 93 komentarze »

Bóg Ojciec: Mój Syn jest wysyłany, aby odebrać Swój prawowity tron

Posted by Dzieckonmp w dniu 26 grudnia 2011


Orędzie nr 292 z serii Ostrzeżenie

Otrzymano sobota, 24 grudzień 2011, godz.18.00

Moja Córko, tak jak po raz pierwszy wysłałem na świat Zbawiciela, aby uratować ludzkość, tak teraz gotowy jestem do wysłania jeszcze raz Mojego Syna Jezusa, Odkupiciela ludzkości dla ocalenia tych dusz, które inaczej nie mogłyby być uratowane.

Moje dzieci muszą zrozumieć znaczenie zmieszanej z goryczą słodkiej Ofiary, którą uczyniłem dla ludzkości, kiedy wysłałem Mojego Syna po raz pierwszy.

Kiedy zdałem sobie sprawę, że jedynym sposobem, aby odkupić ludzkość było wysłanie Zbawiciela, wiedziałem, że nie mógłbym zażądać od jakiegokolwiek proroka lub wybranej duszy, aby cierpieli taką ofiarę. Postanowiłem przez drugą osobę Mojej Boskości, że wyślę Syna, aby ratować ludzkość. Był to jedyny skuteczny sposób, aby pokrzyżować plany szatana; taka była Moja Miłość do Moich dzieci.

Patrzeć jak Mój Syn dorasta, by stać się mężczyzną, było zarówno zachwycające jak i bolesne wiedząc, co Go oczekuje. Jednak ze względu na głęboką, czułą Miłość, jaką mam dla każdego z Moich dzieci, było to chętnie znoszone poświęcenie w celu ratowania Mojej rodziny.

Teraz, ponieważ zbliża się Ostrzeżenie, również przygotowuję świat poprzez te Święte Orędzia, do powitania po raz drugi Mojego Syna.

Drugie Przyjście Mojego ukochanego Syna jest blisko, dzieci. Jest On wysyłany, aby odebrać Swój prawowity tron, gdy będzie panował jako Król Ludzkości.

To chwalebne wydarzenie będzie spektakularne i jest końcową częścią planu, aby ocalić ludzką rasę od zła, które istnieje na świecie. Szatan wkrótce zostanie wyrzucony. Jego zwolennicy i ci o nikczemnych sercach będą zszokowani i przerażeni. Na tym etapie oczekiwane będzie od nich dokonanie wyboru. Paść na ziemię oraz błagać o miłosierdzie, i być ocalonym, lub odmówić Wielkiego Daru, który zostanie im przedstawiony.

Moje dzieci, zjednoczcie się wszyscy i nie bójcie się szyderstw. Wszyscy jesteście kierowani przez Ducha Świętego i jest wam przyznana ochrona aniołów i świętych w Niebie. To będzie należało do was, Moi wyznawcy, by głosić Słowo i obietnicę Mojego Syna, który pragnie, aby przekazy te rozprzestrzeniane były na całym świecie.

To również dzięki waszym modlitwom będzie można wyrwać zagubionych grzeszników z ramion złego.

Dzieci, jesteście w początkowej fazie ostatecznej bitwy. Wasza druga szansa na wieczne zbawienie dawana jest wam przez Miłosierdzie Mojego drogiego, ukochanego Syna. Nie zmarnujcie tej szansy. Przyłączcie się zjednoczeni, w unii z waszą Rodziną w Niebie, aby uratować swoich braci i siostry na ziemi.
Radujcie się w to Boże Narodzenie, gdyż będzie to specjalna uroczystość, ponieważ musicie teraz pomóc duszom przygotować się na Powtórne Przyjście Mojego Syna, po tym jak odbędzie się Ostrzeżenie.

Kocham was wszystkich, dzieci. Weźcie Moją Miłość. Obejmijcie Mnie, waszego Przedwiecznego Ojca, który uczyni wszystko co możliwe, aby zabrać was wszystkich do Nowej Ery Pokoju.

Bóg Ojciec

Tłumaczył: Chrisgi

Posted in Orędzia Ostrzeżenie | Otagowane: | 50 komentarzy »

Orędzie Matki Bożej z 25 grudnia 2011 r.

Posted by Dzieckonmp w dniu 25 grudnia 2011


„Drogie dzieci!  Również dziś przynoszę wam na ręku mojego Syna Jezusa, by On dał wam swój pokój. Dziatki, módlcie się i dawajcie świadectwo, by w każdym sercu zapanował pokój nie ludzki lecz Boży, którego nikt nie może zniszczyć. Jest to taki pokój w sercu, który Bóg daje tym, których miłuje. Przez chrzest wszyscy jesteście w szczególny sposób powołani i umiłowani, dlatego dawajcie świadectwo i módlcie się byście byli moimi wyciągniętymi rękoma w tym świecie, który pragnie Boga i pokoju. Dziękuję wam, że odpowiedzieliście na moje wezwanie.”

Coroczne objawienie dla Jakova

Drogie dzieci! Dziś w szczególny sposób pragnę was poprowadzić i oddać swemu Synowi. Dziatki, otwórzcie wasze serca i pozwólcie Jezusowi niech narodzi się w was, bowiem tylko tak dziatki sami będziecie mogli przeżyć swoje ponowne narodzenie i ruszyć z Jezusem w waszych sercach ku drodze zbawienia. Dziękuję wam, że odpowiedzieliście na moje wezwanie.”

Posted in Medziugorje, Orędzia | Otagowane: , | 4 komentarze »

Orędzie do Wybranego Dziecka z Chicago 19.12.2011

Posted by radoslawcz w dniu 25 grudnia 2011


Pojawił się nowy wizjoner. Na razie nic o nim nie wiemy. Przed czytaniem proszę o modlitwę do Ducha Świętego o rozeznanie.

Orędzie do „wybranego dziecka z Chicago” z dnia 19 grudnia 2011.

Powiedz Moim kochanym dzieciom, aby strzegły się fałszywych plotek o przyjściu Chrystusa. Nikt nie zna dnia ani godziny, więc nie słuchajcie tych, którzy będą wam mówić, że On nadchodzi wkrótce. Są też inni, którzy będą wam mówić, że Ostrzeżenie będzie w 2012 roku. Oni nie mają pojęcia, kiedy to nastąpi. Jedyną rzeczą, o której wiecie, jest to, że Ostrzeżenie może przyjść w każdym czasie i powinniście być przygotowani.

Nikt nie zna daty swojej śmierci, więc musicie być przygotowani cały czas. Próbujcie i pozbywajcie się grzechów. Skupcie się na jednym grzechu na raz i módlcie się i pracujcie, aby unikać tego grzechu w waszym życiu. Ci z was, którzy regularnie popełniają grzechy ciężkie, są niewolnikami diabła. Ma on nad wami pełną kontrolę. Niektórych z tych grzechów, można pozbyć się jedynie poprzez spowiedź, modlitwę i post.

Niektórzy z was są pod taką kontrolą diabła, że będzie dla was trudne, przetrwać Ostrzeżenie, gdzie zostaną ukazane wam wasze grzechy, jeden po drugim, grzechy całego życia, widziane jak na wielkim ekranie telewizora. Najbardziej skandaliczne grzechy, będą wstrzymane, abyście mogli zobaczyć zniszczenie, którego dokonaliście nie tylko sobie, ale również waszym bliźnim. Moje dzieci, przygotujcie wasze serca na przyjście dzieciątka Jezus. Wkrótce przychodzi, a tak wielu z was nie zwraca uwagi na prawdziwe znaczenie Świąt Bożego Narodzenia. Chcecie tylko rozkoszy materialnych i drogich prezentów.  

Moje dzieci, jest wiele ludzi w waszym kraju, którzy nie będą mieli nic na Święta i nikogo kto, by się nimi zajął. Pomyślcie o tych, którym się gorzej powodzi i dajcie tym organizacjom charytatywnym, które się tym zajmują. Dajcie swoim dzieciom przykład docierania do biednych i żyjących w nędzy i uczyńcie te Święta Bożego Narodzenia prawdziwie świętymi. Kocham was, Jezus.

http://www.afterthewarning.com/WebPages/BeforeTheWarning/MessagesFromHeaven/ChosenChildInChicago.aspx

Tłumaczył: Radosław

Posted in Inne Orędzia | Otagowane: , , | 43 komentarze »

Radosnych Świąt Bożego Narodzenia

Posted by Dzieckonmp w dniu 24 grudnia 2011


Przyjdą wszystkie ludy, które stworzyłeś,

I Tobie, Panie, pokłon oddadzą,

I będą sławiły Twe Imię,

Boś Ty jest wielki i działasz cuda:

Tylko Ty jesteś Bogiem. (z Psalmu 86)

Doprawdy, z Jego pełni wszyscyśmy otrzymali i jest to łaska, albowiem On jest naszym POKOJEM!
Z życzeniami, by Boży pokój zapanował w sercach, rodzinach, we wszystkich krajach i na całym świecie:
RADOSNYCH ŚWIĄT BOŻEGO NARODZENIA
Niech Boże Narodzenie będzie dniem pełnym radości i pokoju. Niech Jezus nawiedzi wasze rodziny i narodzi się w skrytości waszego serca!

Niech Wasza miłość wynagrodzi Mu oziębłość świata dotkniętego obojętnością i niewiarą.

Dla Was wszystkich czytelnicy ta piękna kolęda

Jest taki dzień bardzo ciepły, choć grudniowy;
dzień, zwykły dzień, w którym gasną wszelkie spory.
Jest taki dzień, w którym radość wita wszystkich.
Dzień, który już każdy z nas zna od kołyski..
Niebo ziemi, niebu ziemia,
wszyscy wszystkim ślą życzenia.
Drzewa ptakom, ptaki drzewom.
W wiewie wiatru płatkom śniegu.
Jest taki dzień, tylko jeden raz do roku;
Dzień, zwykły dzień, który liczy się od zmroku.
Jest taki dzień, gdy jesteśmy wszyscy razem.
Dzień, piękny dzień, dziś nam rok go składa w darze.
Niebo ziemi, niebu ziemia,
wszyscy wszystkim ślą życzenia.
Seweryn Krajewski

Tekst pięknej kolędy

Biała ziemia prosi Ciebie Jezu,
abyś ludziom seca Dzieci dał.
Biała Ziemia prosi Cię maleńki,
abyś secem świata został sam.

Ref.
Maleńki, Kochany, Najmniejszy,
z Betlejem, z ołtarzy, z opłatka,
Maleńki, a przecież największy,
odwieczny, najbardziej, wspólczesny. /x2

Rozświeć myśli wszytkich ludzi Panie
i kryształów lodu daj nam blask.
Zabierz nasze słabe ludzkie serca,
a nam swoje boskie serce daj.

Ref.Maleńki, Kochany, Najmniejszy,
z Betlejem, z ołtarzy, z opłatka,
Maleńki, a przecież największy,
odwieczny, najbardziej, współczesny. /x2

Z koncertu zespołu Akademii Młodzieżowej AKADEMUZ w kościele o.o Dominikanów w Lublinie

Posted in Film, KOMUNIKATY, Kościół, Śpiew | Otagowane: , , , | 77 komentarzy »

Najświętsza Maria Panna: Plan odnowy ludzkości na Powtórne Przyjście jest ukończony

Posted by Dzieckonmp w dniu 23 grudnia 2011


Orędzie nr 291 z serii Ostrzeżenie

Otrzymano czwartek, 22 grudzień 2011, godz.09.30

Moje dziecko, świat musi przygotować się poprzez modlitwę na Mojego Syna.

Plan Mojego drogiego Syna, aby odnowić ludzkość na Powtórne Przyjście, jest ukończony.

Dany był czas, aby umożliwić rozprzestrzenianie się wiary poprzez te oraz inne boskie przekazy.

Nawet mała grupa wiernych chrześcijan modlących się za tych, którzy odrzucają Mojego Syna, może uratować te dusze.

Ty, Moje dziecko, jeszcze bardziej proś tak wielu wyznawców, jak to możliwe, aby modlili się o immunitet dla tych biednych, pozostających w grzechu dusz.

Wzywam wszystkich wyznawców Mojego Syna, aby nigdy nie tracili nadziei dla całej ludzkości.

Wiele słabych dusz nie rozumie, co czynią, gdy zaprzeczają istnieniu Boga, Niebieskiego Ojca.

Ich umysłami dyktuje ludzka logika, gdzie wszystkie rzeczy bazują na tym, jak postrzegane są gołym okiem.

Nie potrafią zrozumieć, że ziemia jest po prostu planetą stworzoną przez Boga dla Jego dzieci. Miejsce to jest tylko tymczasowe.

Ich prawdziwym dziedzictwem jest Nowy Raj.

Módlcie się, módlcie się, módlcie się za te dzieci, tak aby Duch Święty dotknął ich dusze i wywołał w ich sercach miłość do Mojego Syna.

Nigdy nie zapominajcie, że Boże Narodzenie jest Świętem dla uczczenia Zbawiciela, który został posłany, aby dać wam, wszystkim Moim dzieciom, wieczne życie.

Wasza Święta Matka
Królowa Niebios

Tłumaczył: Chrisgi

Posted in Orędzia Ostrzeżenie | Otagowane: | 26 komentarzy »

Z LISTÓW ŚWIĘTEGO PAWŁA DO BLOGOWICZAN

Posted by Dzieckonmp w dniu 23 grudnia 2011


Komentarz Wiosny Kościoła

Witam! Szczęść Boże! Jak obiecałem jestem przed świętami Bożego Narodzenia.
Z LISTÓW ŚWIĘTEGO PAWŁA DO BLOGOWICZAN! Łaska wam i pokój od Boga Ojca Naszego, i Pana Jezusa. Przede wszystkim słyszę – i po części wierzę – że zdarzają się między wami spory, gdy schodzicie się razem. Zresztą muszą być między wami rozdarcia, żeby się okazało, którzy są urobieni. Niech nikt nie ma o sobie wyższego mniemania, niż należy, lecz niech osądzi o sobie trzeźwo – według miary, jaką Bóg każdemu w wierze wyznaczył. Kto zajmuje się rozdawaniem niech to czyni ze szczodrobliwością; kto jest przełożonym niech działa z gorliwością; kto pełni uczynki miłosierdzia, niech to czyni ochoczo. Miłość niech będzie bez obłudy. Miejcie wstręt do złego, podążajcie za dobrem. W miłości braterskiej nawzajem bądźcie życzliwi. W okazywaniu czci jedni drugich wyprzedzajcie. Nie opuszczajcie się w gorliwości. Błogosławcie tych, którzy was prześladują. Błogosławcie, a nie złorzeczcie. A my, którzy jesteśmy mocni w wierze, powinniśmy znosić słabości tych, którzy są słabi, a nie szukać tylko tego, co dla nas dogodne. Wszystko bowiem, co się czyni niezgodnie z przekonaniem, jest grzechem.
Proszę was jeszcze, bracia, strzeżcie się tych, którzy wzniecają spory i zgorszenia przeciw nauce, którą otrzymaliście,…aby wiara wasza opierała się nie na mądrości ludzkiej, lecz na mocy Bożej. Sumienie nie wyrzuca mi wprawdzie niczego ale mnie jeszcze nie usprawiedliwia. Pan jest moim sędzią. Przeto nie sądźcie przedwcześnie, dopóki nie przyjdzie Pan, który rozjaśni to, co w ciemnościach ukryte, i ujawni zamiary serc. Czyż nie wiecie, że odrobina kwasu całe ciasto zakwasza? Wyrzućcie więc stary kwas, abyście się stali nowym ciastem, jako, że przaśni jesteście. Albowiem do życia w pokoju powołał nas Bóg. Lecz w Kościele wolę powiedzieć pięć słów według mego rozeznania, by pouczyć innych, zamiast dziesięć tysięcy wyrazów według daru języków. A dary duchowe proroków niechaj zależą od proroków. Bóg bowiem nie jest Bogiem zamieszania, lecz pokoju… Lecz wszystko niech się odbywa godnie i w należytym porządku.
Przypominam wam, bracia, Ewangelię…przez nią również będziecie zbawieni, jeżeli ją zachowacie… Mówcie prawdę: każdy do bliźniego swego, bo jesteście dla siebie członkami. Gniewajcie się, a nie grzeszcie. Niech nie wychodzi z waszych ust żadna szkodliwa mowa, lecz tylko budująca, zależnie od potrzeby, by przyniosła korzyść słuchającym. Baczcie więc pilnie, jak postępujecie: nie jako niemądrzy, ale jako mądrzy. Wyzyskujcie chwilę sposobną, bo dni są złe. Nie bądźcie przeto nierozsądni, lecz usiłujcie zrozumieć, co jest wolą Pana. W każdym położeniu bierzcie wiarę za tarczę, dzięki której zdołacie zgasić wszystkie rozżarzone pociski złego. Doprowadźcie to dzieło zatem do końca, aby czynne podzielenie się tym, co macie, potwierdzało waszą chętną gotowość.”

*** dla ewentualnie „minusujących” cytaty zostały wzięte z Listu św. Pawła do Rzymian, Koryntian (1 i 2) oraz Galatów i Efezjan.

Kochani! Nie spędzajcie całych dni przy komputerze, bo potem Pan Bóg rozliczy was, że zmarnowaliście czas na modlitwie. Szanujcie i otaczajcie troską kapłanów, ponieważ dobrze wiecie, że kiedy prawdziwy Kościół będzie musiał zejść do „podziemia”, jak opisywała to w swoim Dzienniczku s. Faustyna, gdzie widziała „czynności liturgiczne sprawowane po domach”, a kapłani byli w cywilnych ubraniach, to kto przyjdzie wam z pomocą, jeśli teraz ich nie szanujecie?! Nigdy nie wiadomo, jak, gdzie, kiedy i u kogo wpierw zadziała łaska Ducha Przemiany. Czy czasami nie stajemy się powodem zgorszenia dla biskupów, a wtedy ponosimy tzw „grzech cudzy”? Nie bądźcie skłóceni , bo może się zdarzyć, że przyjdzie „namaszczony”, a wy pierwsi go odrzucicie, bo jego słowa, nie będą wam pasować, albo mówiąc Waszym językiem „zminusujecie” go. Jeśli wszyscy chcecie być dziećmi nmp, to idźcie za Maryją do Jezusa! Być może są to zbyt ostre słowa, lecz lepiej w porę upomnieć, niż za późno żałować. Na blogu robi się coraz cieplej…
Niech Boże Dziecię, przychodzący Król, rozświetla i rozjaśnia ciemności i Wam wszystkim błogosławi z obfitości serca. Radujcie się w każdy czas. Ja znikam i proszę o modlitwę, abym mógł wypełnić powierzone mi zadanie.

Posted in Kościół | Otagowane: , | 10 komentarzy »

Nawet grzech morderstwa może być wybaczony

Posted by Dzieckonmp w dniu 23 grudnia 2011


Orędzie nr 290 z serii Ostrzeżenie

 

Otrzymano środa, 21 grudzień 2011, godz.20.10

Moja najdroższa, ukochana Córko, oto Ja Jestem.

Dziś wieczór przychodzę, aby zaofiarować pociechę dla grzeszników, którzy uważają, że nie są godni, aby stanąć przede Mną.

Wzywam tych z was, biedne umęczone dusze, którzy sądzicie, że wasze grzechy są tak odrażające, że nie mógłbym wam przebaczyć. Jakże się mylicie.

 

Czy nie wiecie, że nie ma takiego grzechu, którego Ja nie mogę wybaczyć? Dlaczego się tak obawiacie?

Czy nie wiecie, że nawet najcięższy grzech morderstwa może być wybaczony? Wszystkie grzechy mogą być i będą odpuszczone, jeśli okazana jest prawdziwa, szczera skrucha.

Ja czekam. Otwórzcie dla Mnie wasze serca. Zawierzcie Mi. Jestem chyba jedynym prawdziwym Przyjacielem, którego posiadacie, ponieważ możecie powiedzieć Mi wszystko, a Mnie to nie zszokuje.

Grzech jest faktem w życiu. Bardzo niewiele dusz, włącznie z duszami wybranymi, może wytrwać przez dłuższy czas w stanie łaski.

Nigdy nie odczuwajcie, że nie możecie wyznać swoich grzechów, niezależnie od tego, jak mogą być poważne.

Jeśli się Mnie obawiacie i nadal odwracacie się ode Mnie, sami jeszcze bardziej zwiększacie dystans do Mnie.

Wiele z Moich dzieci nie czuje się godnymi Mojej Miłości. Mimo to, Ja kocham wszystkich, włącznie z najbardziej zatwardziałymi grzesznikami. Nie toleruję grzechu. Nigdy nie mógłbym tego zrobić. Ale kocham grzesznika.

To właśnie z powodu grzechu, tak aby mogło być wam przebaczone, zostałem przysłany na wasz świat jako Zbawiciel.

Aby było wam odpuszczone, musicie prosić o przebaczenie. Kiedy poszukujecie przebaczenia, najpierw musicie stać się pokornymi, gdyż bez pokory nie ma prawdziwej skruchy.

Ja, wasz Zbawiciel, błagam was, abyście zatrzymali się i pomyśleli o tym, jak przeżywacie swoje życie. Albo kochacie Boga przez wasze dobre uczynki i miłość bliźniego, albo nie czynicie tego.

Dzieci, nie musicie Mnie znać, aby Mnie kochać. Przez wasze czyny, waszą wzajemną miłość, życzliwość i hojność okazywaną innym, nie wiedząc o tym dowodzicie waszej miłości do Mnie.

Tak będzie również przez waszą pokorę serca, bo kiedy okażecie prawdziwą skruchę za wszystkie złe czyny w waszym życiu, także udowodnicie waszą miłość do Mnie.

Jak inaczej, myślicie, możecie stać się bliscy Mojemu Sercu?

Nigdy nie wolno wam się bać zbliżenia do Mnie. Nigdy nie jestem daleko.

Przyjdźcie do Mnie teraz, tak abym mógł nakarmić waszą duszę i dać wam pokój, którego pragniecie.

Wasz ukochany Jezus

Tłumaczył: Chrisgi

Posted in Orędzia Ostrzeżenie | Otagowane: | 77 komentarzy »

Droga do Świętości

Posted by radoslawcz w dniu 22 grudnia 2011


Teologia duchowości wyróżnia trzy etapy rozwoju duchowego: drogę oczyszczającą, oświecającą i jednoczącą z Bogiem. Droga oczyszczenia rozpoczyna się od nawrócenia, czyli od pragnienia postawienia Boga w centrum swojego życia. Wówczas człowiek pragnie żyć w łasce uświęcającej i aby temu postanowieniu sprostać, podejmuje walkę ze wszystkim swoimi skłonnościami, które mogą tę łaskę zniszczyć lub naruszyć. Więź z Chrystusem na tym etapie nie jest jednak wystarczająco trwała, także dojrzałość osobowa i duchowa takiej osoby często pozostawia wiele do życzenia: mimo dobrych chęci zdarza się jej jeszcze popadać tak w grzechy ciężkie (śmiertelne), jak i w liczne grzechy lekkie (powszednie). Pierwsze –całkowicie zrywają przyjaźń człowieka z Bogiem, drugie – tę więź osłabiają.

Grzechy ciężkie są świadomym i dobrowolnym przekroczeniem prawa Bożego w ważnej materii. Mogą także wystąpić na drodze pewnego uwikłania w zło. Człowiek na skutek grzechu pierworodnego i innych grzechów własnych oraz krzywd, które na niego spadły i pozostawiły w jego emocjonalności destrukcyjny ślad, może ulegać różnym negatywnym tendencjom i pod ich wpływem przekraczać Boże przykazania. Pożądliwość, brak umiarkowania, zapalczywość w gniewie, brak panowania nad swoją emocjonalnością – mogą popychać człowieka do grzechu ciężkiego, jeśli nie będzie pracował nad tymi wadami swego charakteru.

Trudno przyjąć, że ktoś po rzeczywistym nawróceniu mógłby nadal wybierać grzech ciężki w sposób w pełni świadomy i dobrowolny, jednak wszelkie nie do końca dobrowolne uwikłania w poważne grzechy mogą przynieść jednakowo destrukcyjne konsekwencje. Dlatego droga oczyszczenia obejmuje nie tylko bezpośrednią walkę z poszczególnymi grzechami, ale i pracę nad wszelkimi nieuporządkowanymi namiętnościami i wadami głównymi, takimi jak: pycha, chciwość, nieczystość, zazdrość, nieumiarkowanie w jedzeniu i piciu, skłonność do gniewu czy lenistwo. W tej walce wielką pomocą może być właśnie częsta spowiedź, dzięki której penitent na powrót jedna się z Bogiem i powraca do stanu łaski uświęcającej, która wspiera go w dalszej pracy nad sobą. W kontakcie ze spowiednikiem może także uzyskać cenne rady i duchowe wsparcie w walce ze swoimi słabościami.

W Katechizmie Kościoła Katolickiego spowiedź przedstawiana jest jako główne narzędzie wyzwalania człowieka z grzechów ciężkich. W tekście stanowiącym cytat z dekretu Soboru Trydenckiego czytamy: Na spowiedzi penitenci powinni wyznać wszystkie grzechy śmiertelne, których są świadomi po dokładnym zbadaniu siebie (n. 1456). W tym kluczu należy też odczytać przykazanie kościelne, które głosi, że przynajmniej raz w roku należy się spowiadać. Kodeks Prawa Kanonicznego bowiem mówi: Każdy wierny, po osiągnięciu wieku rozeznania, obowiązany jest przynajmniej raz w roku wyznać wiernie wszystkie swoje grzechy ciężkie (por. KKK, n. 1457). W tekście czytamy również, że ten, kto ma świadomość popełnienia grzechu śmiertelnego, nie powinien przyjmować Komunii świętej, nawet jeśli przeżywa wielką skruchę, bez uzyskania wcześniej rozgrzeszenia sakramentalnego.

A zatem spowiedź, która dotyczy głównie grzechów ciężkich, najbardziej przynależy drodze oczyszczającej. Na tym etapie nie kończy się jednak wzrost życia chrześcijańskiego.

Na drodze oświecającej i jednoczącej

Kolejne etapy stają się udziałem chrześcijanina, kiedy dzięki Bożej łasce udało mu się pokonać różne grzeszne tendencje, które wcześniej nieraz brały go w niewolę. Praca duchowa koncentruje się wtedy na doskonaleniu cnót i naśladowaniu Jezusa. Jeśli pojawiają się grzechy, nie dotyczą one już materii poważnej, lecz lekkiej. Nie znaczy to jednak, że chrześcijanin może je lekceważyć. Rosnąca miłość do Chrystusa sprawia, że osoba będąca na tym etapie wyraźniej widzi wszystkie uchybienia i zaniedbania, które choć trochę naruszają jej więź z Bogiem. W porządku subiektywnym mogą być one postrzegane jako coś poważnego, choć w porządku obiektywnym – jako grzechy powszednie – wcale takimi nie są.

Ta subtelność sumienia sprawia, że wiele osób będących na tym etapie nadal spowiada się regularnie, przyjmując ten sakrament raczej z pobożności niż z konieczności, skoro do oczyszczenia z grzechów lekkich wystarczy spowiedź powszechna podczas każdej Mszy Świętej oraz pokorne przyjmowanie Komunii świętej, która – jak czytamy w Katechizmie – jest środkiem zaradczym uwalniającym nas od grzechów powszednich i zachowującym od grzechów śmiertelnych (n. 1436).

W Katechizmie czytamy, że podczas spowiedzi wyznawanie codziennych win (grzechów powszednich) nie jest ściśle konieczne – choć, co dokument zaraz dodaje – niemniej jest przez Kościół gorąco zalecane. Istotnie, regularne spowiadanie się z grzechów powszednich pomaga nam kształtować sumienie, walczyć ze złymi skłonnościami, poddawać leczącej mocy Chrystusa i postępować w życiu Ducha. Częściej otrzymując przez sakrament pokuty dar miłosierdzia Ojca, jesteśmy przynaglani, by być – jak On – miłosierni (n. 1458).

Dodatkowy argument za spowiedzią z pobożności podaje znana mistyczka niemiecka Adrienne von Speyr. W książce „Spowiedź” pisze ona: Ta spowiedź stawia sobie za cel nie tyle wyrwanie chrześcijanina ze społeczności żyjących w grzechu, co raczej uzdolnienie do życia pośród grzeszników, do uczestniczenia w ich losie. […] Chrześcijańska spowiedź dewocyjna musi zawierać w sobie pragnienie pełniejszego uczestniczenia w losie grzeszników, co więcej – z tymi także, którzy o spowiedzi nie wiedzą lub jej nie praktykują, a wreszcie pragnienie uzyskania dla nich jak najwięcej łask z pomocą częstej lub nawet codziennej Komunii.

Wyzwolenie się z grzechów ciężkich nie oznacza, że chrześcijanin staje się odtąd zupełnie wolny od wszelkich pokus. Nie jest także wyrazem pełnej doskonałości jego życia. Każdy chrześcijanin będący na tym etapie dobrze wie, że zawsze mógłby czynić więcej dobra niż czyni; ma również świadomość, że – mimo dobrej woli – codziennie zaniedbuje się on w praktykowaniu uczynków miłości. Stąd spowiedź może być dobrym przypomnieniem, że bez względu na to, ile dobra czynimy w naszym życiu, wszystko dzieje się dzięki łasce Bożej, a my sami słudzy nieużyteczni jesteśmy (por. Łk 17, 10).

Cezary Sękalski „Głos Ojca Pio” (nr 38/2006)

Zarys drogi do świętości (schemat syntetyczny)

Uwaga! Poniższy schemat jest słuszny jako zarys, nie wolno jednak próbować jednoznacznie określać samodzielnie swojego „szczebla” duchowego. Wielu mistrzów duchowych (m.in. Bonawentura) zauważa, że w praktyce poszczególne „drogi” zazębiają się i przenikają. Stosowniej byłoby więc poniższy schemat przedstawić jako sieć wzajemnych zależności między poszczególnymi czynnikami i szczeblami rozwoju – taki schemat byłby jednak zbyt skomplikowany i nieczytelny.

Część drogi Zasadnicze stopnie świętości Wejście na dany stopień Stan Przejściowych Wahań, upadków i zwycięstw Utrwalenie się na danym stopniu
poszczególne stopnie – szczeble w drabinie świętości, czyli chrześcijańskiej doskonałości
Oczyszczająca=Etap początkujących I. Dobra wola pobudzona łaską 1. Pierwsze próby zaparcia się siebie Unikanie grzechów 2. Praca nad ujarzmieniem zmysłów, głównych wad i złych skłonności oraz Stanowcze postanowienie unikania grzechów ciężkich 3. Wolność od popełniania grzechów ciężkich czyli Zwycięstwo w ogniowej próbie pokus
II. Stan łaski uświęcającej 4. Wejście na wąską drogę postępowania według przykazań Bożych oraz Stanowcze unikanie grzechów lekkich 5. Stanowcze postępowanie unikania dobrowolnych grzechów lekkich czyli Stopniowe ujarzmienie głównej złej skłonności, pełnienie dobrych uczynków z motywu miłości Boga 6. Wolność od świadomych i dobrowolnych grzechów lekkich, czyli Opanowanie zmysłów i głównej złej skłonności oraz uzyskanie wewnętrznej równowagi duchowej
Oświecająca=Etap postępujących III. Gorliwość 7. Unikanie nieczystych pobudek oraz Przewinień, czyli niezupełnie dobrowolnych grzechów lekkich 8. Gorliwa praca nad zdobyciem poszczególnych cnót i nad ostatecznym wykorzenieniem przewinień oraz gorliwe pełnienie dobrych uczynków i praktykowanie rad ewangelicznych 9. Wolność od nieczystych pobudek oraz przewinień, pełnienie wszystkiego ze względu na chwałę Bożą
IV. Doskonałość 10. Praca nad wykorzenieniem bezpośrednio niezależnych (ale pośrednio zależnych) niedoskonałości, czyli mimowolnych uczuć zazdrości, grzechów materialnych, silnych pożądliwości, roztargnień na modlitwie 11. Utrwalenie niektórych cnót, zwłaszcza cnót moralnych oraz uwrażliwienie sumienia na wszelkie grzechy przewinienia i nieuporządkowane poruszenia uczuć i woli 12. Doskonała zgodność z wolą Bożą, a także zupełna czystość sumienia
Jednocząca=Etap doskonałych V. Świętość 13. Rozbudzenie w duszy świętych pragnień, to znaczy osobistych cierpień i uniżanie się dla miłości Boga oraz bliźniego 14. Oddanie się Bogu w całopalnej ofierze miłości, a zatem zdecydowana gotowość na wszystko z motywu miłości Boga i zdobycie pełni cnót moralnych i teologalnych oraz szczere pragnienie wyniszczenia się dla chwały Bożej 15. Życie Chrystusa w duszy, czyli zupełna dojrzałość wewnętrzna i uległość wobec Ducha Świętego, opróżnienie władz poznawczych, pożądawczych – zapełnienie ich Bogiem
VI. Zjednoczenie mistyczne 16. Pierwsze stopnie kontemplacji niedoskonałej w postaci skupienia nadprzyrodzonego 17. Drugi stopień kontemplacji niedoskonałej w postaci modlitwy odpocznienia 18. Trzeci stopień kontemplacji niedoskonałej w postaci upojenia duchowego
19. Pierwszy stopień kontemplacji doskonałej, czyli zjednoczenie proste 20. Drugi stopień kontemplacji doskonałej czyli zjednoczenie ekstatyczne, znane także jako zaręczyny duchowe 21. Trzeci stopień kontemplacji doskonałej, czyli zjednoczenie doskonałe, znane także jako małżeństwo mistyczne

źródło: http://www.macminer.opoka.org.pl/duchowosc/schemat.html

Posted in Nawrócenia, Religia | Otagowane: , , | 36 komentarzy »

Grzesznicy, którzy zwracają się do Mnie, znajdą natychmiast łaskę

Posted by Dzieckonmp w dniu 22 grudnia 2011


Orędzie nr 289 z serii Ostrzeżenie

Otrzymano wtorek, 20 grudzień 2011, godz.20.30

Moja najdroższa, ukochana Córko, dlaczego Moje dzieci czują się tak opuszczone na świecie właśnie teraz?

Dlaczego wpadają w rozpacz z żalu i samotności, kiedy wszystko, co muszą zrobić, to wezwać Mnie, ich Jezusa, abym dał im pocieszenie?

Każde z nich musi zwrócić się do Mnie i poprosić o pomoc. Odpowiem na każdą modlitwę. Ani jedna prośba nie pozostanie niezauważona, a na ich modlitwy odpowiem zgodnie z Moją Świętą Wolą.

Tak wielu zapomina, że kiedy zwracają się do Mnie, Ja już cały czas stoję przy nich.

Każda dusza na ziemi jest dla Mnie drogocenna.

Jeśliby tylko one zdały sobie z tego sprawę, że sprawia Mi wielką radość, gdy zwracają się do Mnie o pomoc.

Jeszcze więcej radości i szczęścia sprawia Mi, kiedy grzesznicy proszą Mnie o przebaczenie i okazują żal za swe grzechy.

Są to dusze, które znajdą natychmiast łaskę. Powiedz im, że nie muszą się nigdy obawiać zwracania się do Mnie, gdyż Ja jestem zawsze miłosierny. Ukojenie, które potem poczują jest łaską, którą obdarzam tych z ciepłymi, szczerymi sercami.

Jest to okres roku, kiedy najwięcej Mojego Miłosierdzia wylewane jest nad całym światem. Dlatego zwracajcie się do Mnie teraz o siłę i łaski potrzebne, by pomóc wam znosić wasze udręki na świecie.

Wasz Jezus

Zbawiciel i Odkupiciel ludzkości

Tłumaczył: Chrisgi

Posted in Orędzia Ostrzeżenie | Otagowane: | 32 komentarze »