Dziecko Królowej Pokoju

Pokój musi zapanować pomiędzy człowiekiem i Bogiem, a także między ludźmi

  • Królowa Pokoju

    Królowa Pokoju
  • Uwaga

    Strona używa plików cookies które zapisują się w pamięci komputera. Zapisywanie plików cookies można zablokować w ustawieniach przeglądarki. Dowiedz się o tych plikach http://wszystkoociasteczkach.pl
  • Logowanie

  • Odwiedzają nas

    Map

  • Maryjo weź mnie za rękę

  • Jezu Maryjo Kocham Was

2012 – Wiele Zmian, Cudów – Orędzie do G. Lomax z 01.01.2012

Posted by radoslawcz w dniu 4 stycznia 2012

Idźcie naprzód. Idźcie naprzód teraz i głoście Moją Ewangelię, Mój ludu. Ten czas jest jak żaden inny przedtem. Żyjecie w czasie wielkich zmian, przejścia.

Wróg waszych dusz ciężko pracuje, starając się was pokonać, ale wielu z was opierało się silnie przeciw niemu i nie pozwoliło się pokonać. W tym roku wynagrodzę was za wytrwanie. Ten rok będzie rokiem wielkich cudów pośród Mojego ludu, ponieważ Mój lud, który jest wzywany Moim imieniem, pójdzie naprzód i będzie czynić wielkie dzieła dla Mnie w tym roku. Nawet ci z was, którzy myślicie, że zostaliście w tyle, którzy czujecie się mało ważni, zaprawdę powiadam wam, nie jesteście mało ważni w Moich oczach i dla was również mam wielkie przeznaczenie!

Otworzę teraz nowe drogi, by głosić Moją Ewangelię i będziecie po nich podróżować, Mój ludu. Będziecie nosicielami Mojej chwalebnej obecności na Ziemi, chodząc Moimi drogami i czyniąc to, do czego was wezwałem.

Będę czynić wielkie dzieła pośród was, Mój ludu. Będziecie zachwyceni widząc Moją cudowną sprawczą moc pośród was.

Wy, którzy byliście Mi posłuszni i trwaliście w Moim Słowie, którzy jesteście Moimi prawdziwymi uczniami, w tym roku poznacie wielką nagrodę za wasze cierpienie. Tak, nadszedł czas, aby Moje wielkie obietnice spełniły się w waszym życiu. Czuwaliście i czekaliście wiernie. Czasami zastanawialiście się, czy w ogóle objawię Moje obietnice. Teraz je objawię.

Ten rok będzie rokiem przejścia dla wielu narodów. Wiele zmian będzie miało miejsce. Niektóre zmiany będą dla was szokiem. Będziecie widzieć Moją potężną rękę w działaniu pośród niektórych z tych zmian. Trzymajcie się, ponieważ droga będzie czasami wyboista, Moje dzieci, ale wielu z was chodzących w Moim imieniu ledwo zauważy te zmiany, ponieważ zmiana ma miejsce w waszym życiu, gdy zabieram was od chwały do chwały w Moim Świętym Słowie, ponieważ ujrzycie długo oczekiwane zmiany ujawniane w was.

Zniszczę jarzma niewoli Mojego ludu w tym roku, gdy są Mi posłuszni i trwają w Moim Świętym Słowie. Usunę część z tych, którzy wpływają na was w waszym życiu osobistym. Módlcie się za nich, Moje dzieci, ponieważ ich sąd będzie wielki, jeżeli nadal będą odmawiać skruchy. Módlcie się za nich pilnie, ponieważ wasze modlitwy są słyszane w niebie. Przychodzą przed Mój tron i są dla Mnie wielką wartością i będziecie czerpać za nie nagrodę w waszym życiu na Ziemi.

Ci z was, którzy jesteście gotowi przyjąć wszystko, co mam dla was, trwajcie codziennie w Moim Słowie. Badajcie je i dobrze je poznajcie, ponieważ nadchodzi czas, kiedy Moje słowo będzie dla was linią ratunkową i ci, którzy go nie znają, będą bardzo cierpieć. Kiedy je czytacie, dotykam was i zmieniam was i poznacie Mnie jako bardzo obecną pomoc w czasach utrapienia.

Czasy w zasięgu ręki, będą utrapieniem dla ludzi Ziemi, ale Mój lud, który trwa w Moim Słowie, w którym Moje Słowo trwa, nie będzie bardzo cierpiał, ponieważ będą mieli Mnie, Fontannę Żywej Wody, płynącą do nich i przez nich w tych czasach.

Musicie codziennie studiować Moje Słowo, jeśli chcecie otrzymać Moją cudowną sprawczą moc, Moje dzieci. Nie obdarzam nią bez wysiłku. Nie mówcie, że Mnie znacie, a potem nie macie dla Mnie czasu, ponieważ nie znacie Mnie, jeśli lekceważycie Moje Słowo.

Jak możecie być świadkiem dla innych, w tym, o czym o Mnie nie wiecie? Jest wiele aspektów/stron do Mnie, dużo więcej niż kiedykolwiek ujrzycie w życiu na Ziemi i odkryję wam wiele z nich, gdy będziecie zagłębiać się w Moim Świętym Słowie.

Tłumaczył: Radosław

Reklamy

Komentarze 163 to “2012 – Wiele Zmian, Cudów – Orędzie do G. Lomax z 01.01.2012”

  1. Marek said

    Przed chwilą na poprzednim poście napisałem tak:

    „Przepraszam, że znowu muszę zabrać głos, ale żona prosiła mnie o interwencję, bo, powiada, nie nadążam za lekturą.
    Rzeczywiście. Zauważyłem, że od pewnego czasu wstaje wcześniej niż zwykle tzn. przed godziną 6.00. Ma się rozumieć, że poranna toaleta i pośpieszny makijaż nie zabierają jej więcej niż godzinę, trochę więcej niż kwadrans poświęca na przegląd szaf zastanawiając się w którą sukienkę wcisnąć się dzisiaj, a ma ich 365- na każdy dzień roku inną jak każda rasowa kobieta.
    Żartowałem oczywiście, moja żona nie musi się wciskać. (Stosuje z powodzeniem cudowną dietę warzywną, a słodycze wydzielam jej skrupulatnie w niewielkich ilościach.)
    Najpierw myślałem, że to wpływ sąsiadki, która wstaje o czwartej rano aby obejrzeć kolejne odcinki ulubionych seriali (kolidują czasowo z innymi nadawanymi w godzinach wieczornych).
    Któregoś dnia jednak pozwoliłem sobie zajrzeć do jej komputera i widzę w historii, że we wczesnych godzinach porannych studiowała najnowsze doniesienia z naszego ulubionego blogu „Dzieckonmp”.
    Trochę mnie to zaniepokoiło. Dzisiaj włączam komputer i widzę nowy temat na blogu.
    Nasz przyjaciel admin jest po prostu niezmordowany. Wyciąga kolejne orędzia jak króliki z kapelusza.
    Sam prorok Izajasz z zazdrością patrzy z nieba i zastanawia się skąd on to wszystko bierze.
    Na chwilę go nie można pozostawić samym, by znowu nie napisał dwuaktowej dramy- tak mawiano o pewnym płodnym pisarzu i myślę, że tu sytuacja jest podobna.
    Dlatego słowami Czerwonego Kapturka wołam:
    Litości panie gajowy! (O litości nie ma mowy –odpowiedź).
    I pytam, czy to nie za dużo na nasze wątłe barki?
    Wychodzi na to, że jak mawiali starożytni, największą cnotą jest umiar.
    Czego adminowi i wszystkim życzę.
    Zawsze do usług. Marek ”

    I czy nie miałem racji ?

    • Pro Publico Bono said

      Wojna polega na wprowadzaniu w błąd. Jeśli możesz udawaj, że nie możesz; jeśli dasz znać, ze chcesz wykonać jakiś ruch, nie wykonuj go; jeśli jesteś blisko, udawaj, żeś daleko; jeśli wróg jest łasy na małe korzyści, zwabiaj go; jeśli w jego szeregach dostrzegasz zamieszanie, uderzaj; jeśli jego pozycja jest stabilna, umocnij i swoją; jeśli jest silny, unikaj go; jeśli jest cholerykiem, rozwścieczaj go; jeśli jest nieśmiały, spraw by nabrał pychy; jeśli jego wojska są skupione, rozprosz je. Uderzaj, gdy nie jest przygotowany; zjawiaj się tam, gdzie się tego nie spodziewa.

      — Sun Tzu
      Sztuka Wojny

    • joli06 said

      Jezeli to Ciebie nudzi to nie zagladaj tutaj i nie buntuj innych,Panie Marku.My takich adminow potrzebujemy,zeby ludzie sie nawracali i poznawali slowo Boze.U Boga nie ma umiaru w milosci dla swoich dzieci.Dotarlo to do Ciebie.Pros P.Boga o mocniejsza wiare do niego,to moze bardziej zrozumiesz czyjas posluge w imieniu Naszego Pana.

      • Marek said

        Czy ja kogoś buntuję ?
        Prosiłem tylko o odrobinę litości dla mojej biednej żony.
        Przyznaję, że robiłem to trochę we własnym interesie, bojąc się, że zacznie mnie zaniedbywać. A tego bym nie przeżył.

        • Donna said

          Ja myślę, że po to Bóg dał człowiekowi wolność i prawo wyboru. Jeśli któś chce to tu zagląda i czyta lub nie. Nikt nikogo do niczego nie przymusza, aby przyjąć te orędzia, bo wierzyć to mamy w Boga i List Miłosny skierowany do nas, Jego słowo-Pismo św.Nie ograniczaj wolnej przestrzeni żony, to nie Twoja własność. Na pierwszym miescu ma być Bóg, potem mąż, dzieci itp. Jeśli coś nie pasuje, to rozmawiaj z żoną w duchu miłości i patrz oczami miłości. Jeśli uważasz, że we „własnym interesie, bojąc się, że zacznie mnie zaniedbywać. A tego bym nie przeżył”….oj to coś pachnie mi egoizmem.Czasem w imię miłości trzeba i ofiary, a gdzie tam zaraz „nie przeżyć”. Czyżbyś był zazdrosny o ten blog….hi, hi

        • szach said

          Pewnie Marek to kawaler, ale teksty prawie jak u Fredry. Ja się bawię świetnie czytając je 🙂 🙂 🙂 🙂 🙂

        • Mark's Wife said

          Każdy sądzi według siebie. Może Ty nie piszesz prawdy o sobie. My ją generalnie piszemy. To znaczy w drobiazgach (nie mam 365 sukienek, aczkolwiek mam sporo, z tego większość z odzieży używanej, choć bywa, że zaszaleję) czasem mojego męża ponosi fantazja – inaczej nie pisałby wierszy. Ale jak piszemy np. że mamy czwórkę dorosłych dzieci, to mamy czwórkę a nie jedno ani nie dziesięć.
          Nie sądzę, abym była żoną kawalera.
          Ale jeśli się świetnie bawisz to bardzo dobrze.

        • szach said

          No to gratuluję męża żartownisia. Chyba ,że to sam mąż napisał w roli żony ,bo wczuwa się w swoje fantazyjne opowieści jak rasowy aktor . Dowcip jest cenny i nawet Pan Bóg mnie wysłuchał wiele razy dzięki niemu. Trochę humoru nie zaszkodzi blogowi na pewno.

        • Mark's Wife said

          Dziękuję, mąż ma rzeczywiście spore poczucie humoru. I nie cierpi na rozdwojenie jaźni, aczkolwiek nie mam tego jak udowodnić.
          Kiedyś w bardzo dawnych czasach na warszawskiej pielgrzymce, w wielkiej studenckiej siedemnastce, a więc wśród „poborowych do małżeńskiego stanu” ksiądz wygłosił konferencję na temat wyboru współmałżonka. Zwracał uwagę na wiele spraw, ale ze szczególną mocą podkreślał nie – jak na księdza przystało – religijność, ale – poczucie humoru. Mówił, że jak ktoś tego nie ma, to uciekaj dziewczyno lub chłopcze. Zamęczysz się. Wzięłam to sobie do serca. No i trafił mi się nie tylko wesoły, ale jeszcze do tego i mądry, i pobożny.
          No to złapaliśmy się za ręce i tak trwamy długie lata.
          Chociaż nie zawsze było wesoło.
          Potrafimy też się śmiać z samych siebie.
          A mądrości i radości wszystkim życzę, tym którzy mnie z zapałem obdarzają minusami również.

        • Dzieckonmp said

          Gratuluję szczęścia jakiego doświadczacie.

        • Pokręć said

          Aż tak jesteś uzalezniony od własnej żony? Jeszcze Ci się nie znudziło? Dziwne.

        • Marek said

          Owszem, jestem uzależniony. Pisałem już dlaczego. Na pewno czytałeś moje entuzjastyczne wypowiedzi na temat małżeństwa i radzę Ci zrobić to samo co ja czyli ożenić się. Gdybyś był zainteresowany to mam dla Ciebie dziewczynę. Daj znać a będzie Twoja. Wiem, że przeżyłeś zawód miłosny, ale czas leczy rany.
          Póki co postaraj się o kota aby nie być całkiem samotnym i zgorzkniałym.
          P.S. Prosiłem żebyś zmienił sobie nick bo ten jest niefortunny.

    • aga said

      Boisz się że żona pójdzie do raju i zostaniesz sam jak palec?… a tak poważnie, to nie bój się Marku o ‚nadmiar’ jakim się żona obarcza, skoro daje radę to o co chodzi?

    • Alaude arvensis said

      Nie chcę być niegrzeczna, czytając zdanie „żona prosiła mnie o interwencję” zaniemówiłam chwilę.
      Żonie brak odwagi, nasyła męża?

      Na ost zdanie pytające ,czy nie miał Pan racji, odpowiem jak ja to odczuwam, Nie, nie miał Pan racji.
      Nie można żyć tylko sexem, to jedna z dziedzin życia małżeńskiego, ale nie piorytetowa,
      Pan zaś w moich i nie tylko moich oczach jak widać po wpisach uczynił tę dziedzinę małżeńskiego życia jakoby najważniejszą, całkowicie odrzucając duchową, lub przynajmniej ją marginalizując.
      Pojawił się Pan z szanowną małżonką przy sexownym temacie,
      resztę ignoruje, wyśmiewa,czemu Pan chce pozostać zaszufladkowany?

      Broniłam się przed taką szufladką dla Pana, czekałam na różnorodność zainteresowań wykazanych w rozmowie, by zamknąć tę jedną szufladę, nie doczekałam się.
      Jakoś ciężko mi sobie wyobrazić,że mężczyzna w sile wieku nie ma lub nie przejawia zainteresowania religią lub polityką. Ileż możliwości ukazania dobra w tych sferach, patriotyzm ginie, wiara się wypala a Pan Marek obsztorcowuje admina za orędzia, zostawiając słodką ripostę, niczym niewinną minkę zachwalając swój kunszt i rację.
      Nie chciałam Pana szufladkować, jednak to Pan zamknął się w szufladzie „ćwiczeń na drążku”.
      Próbował Pan narzucić dyscyplinę komentarzy, promował jeden temat, inne omijał, by tonem kpiarza na końcu nazwać admina magikiem, który z kapelusza wyciąga kolejne króliczki.
      Jeśli Pan ma wątłe barki, to proszę więcej poćwiczyć na drążku ramion:) barki wówczas utrzymają inny ciężar.
      Również do usług / Alaude.

      • Anastazja said

        Alaude, dlaczego Jesteś zła na Marka i jego Żonę? Pod tematem seksu w końcu ktoś rozsądnie mówił o seksie.
        Po zmaganiach z Albą oni byli jak powiew morskiej bryzy.
        Niech sobie żona interweniuje. Jak mogę się wtrącić, może zbyt wiele dramatyzmu przeszło ostatnio przez blog, żeby przegonić taka uroczą parę. Nie obrażają przecież nikogo?
        Wielki uśmiech dla Ciebie Alaude, już Ci pisałam kiedyś, że Jesteś wspaniałą istotą.

        Nie dokuczaj proszę Markowi bo ucieknie.
        A jest sympatyczny.

      • Mark's Wife said

        Wróciłam dziś z pracy i przeczytałam wpis mojego męża. A w nim to zdanie: „ale żona prosiła mnie o interwencję, bo, powiada, nie nadążam za lekturą.” Cóż, rozbawiło mnie to bardzo, oczywiście jest to po prostu licentia poetica (z Wikipedii: licentia poetica – wyrażenie pochodzące z łaciny, oznacza wolność twórczą/poetycką. Zasada, która dopuszcza w twórczości literackiej swobodę – np. tworzenie na potrzeby danego utworu nowych słów, imion, nazw, zdarzeń).
        Ale teraz poważnie: Widzę, że jesteś bardzo aktywna na tym blogu. Dużo piszesz, więc pewnie również czytasz wpisy innych, nie tylko na blogach o seksie. Nie wierzę więc, że nie czytałaś wypowiedzi mojego męża na inne tematy. Przytoczę parę:
        1.Komunikat, 31/12/2011, 9:59 am
        „Takie były zabawy, spory w one lata” ( A. Mickiewicz –Pan Tadeusz). Dalej rozważania historyczne o przepowiedniach
        2.Świetlista Postać, 31/12/2011, 3:06 pm
        „Popieram Babcię i również proszę Miję aby została”. Takie rozważania ogólne. Trochę uszczypliwie o kobietach – ale z humorem
        3.Orędzie Maryi do Luz de Maria, 02/01/2012, 11:00 am
        O Arabach, cytaty z Zofii Kossak (nawiasem mówiąc niestety raczej mało czytana pisarka wybitnie katolicka. Mój mąż co roku prywatnie przyznaje jej literackiego Nobla, ale możni tego świata wolą innych, jakich – wiadomo)
        4.Krucjata Modlitwy (17), 02/01/2012 @ 10:54 pm
        O orędziu Katarzyny Szymon, o ubiorze
        5.Radosnych Świąt Bożego Narodzenia, 24/12/2011, 3:20 pm – radosna kolęda rodzinna
        I dużo innych.
        Nawet na blogach o seksie pisał o innych sprawach.
        To nie on zamknął się w jednej szufladce. To Ty go tam zamknęłaś.
        A powinno się pisać prawdę.

      • Marek said

        Być może ten tekst pojawi się dwukrotnie

        Drogi Skowronku!
        Dziękuję za obszerną wypowiedź. Dla początkującego pisarza najbardziej zabójcza jest wzgardliwa obojętność dlatego nie ukrywam, że z radością słucham wszystkich głosów na temat moich wypowiedzi.
        Nie lubię polemizować z kobietami ale rzuconą rękawiczkę wypada podjąć.
        Na początek proponuję abyśmy zwracali się do siebie po imieniu ( nicku) jak to jest w zwyczaju na forach internetowych.
        Piszesz tak:
        „Jakoś ciężko mi sobie wyobrazić, że mężczyzna w sile wieku nie ma lub nie przejawia zainteresowania religią lub polityką”
        Otóż gdybyś uważnie przeczytała wszystkie moje wypowiedzi na tym blogu (nie tylko o seksie) doszłabyś do wniosku, że trochę się interesuję religią i polityką i nie tylko. Piszę całkiem niezłe wiersze (zawsze rymowane) i bajki dla dzieci. Znam dobrze historię powszechną, a szczególnie historię Kościoła, nie są mi obce główne nurty filozofii. Interesuje mnie wszystko co wiąże się z historią ludzkiej myśli. Z racji swego zawodu ( inżynier elektronik) poznałem matematykę, fizykę i inne nauki ścisłe.
        Religię praktykuję (pisałem o tym na blogu o seksie), a polityka mnie nudzi.
        Był czas, że działałem w podziemiu politycznym i w Solidarności, ale to było w tamtym życiu.
        Obecnie nie nadążam aby śledzić wydarzenia w Polsce, a tym bardziej na świecie. Koniunktury polityczne są nietrwałe i zmieniają się jak w kalejdoskopie, więc czy warto tym się pasjonować.
        Z racji swojego wieku ( skończone 56 lat ) patrzę trochę z politowaniem na młodzież, która rzuca się łapczywie na wszystkie religijne nowinki i czeka jak Żydzi na przyjście Mesjasza.
        Wielokrotnie tłumaczyłem swoje stanowisko i kto mądry wie, że chodziło mi zawsze tylko o jedno.
        Nie zniekształcać nauki Kościoła, zaufać Jego mądrości.
        I zamiast krzyczeć „niech żyje papież (Jan Paweł II)” przeczytać przynajmniej niektóre jego dzieła. Na przykład mało znaną w Polsce książkę „Mężczyzną i niewiastą stworzył ich” czyli teologię ciała (dowartościowanie ludzkiej seksualności).
        Prosiłem o osobiste wypowiedzi małżeństw na temat współżycia, ale większość nie miała nic w tej sprawie do powiedzenia zasłaniając się intymnością.
        To, że świat odmienia słowo seks na wszystkie możliwe sposoby nie oznacza, że my katolicy mamy zrezygnować z tej sfery życia oddając ją na pastwę przemysłu pornograficznego.
        Podobnie jak papież uważam, że w małżeństwie seks jest bardzo ważny, a jego marginalizowanie świadczy o nieznajomości natury ludzkiej.
        Wielu czytelników otworzyło katechizm i otwarcie poparło moje stanowisko w tej sprawie (niektórzy trochę nieśmiało aby nie urazić Św. Brygidy czy Marii Valtorty).
        Pisałem też, że wiele wypowiedzi na forum to czysta herezja albo kompletna ignorancja.
        „Próbował Pan narzucić dyscyplinę komentarzy”- pisze dalej AA.
        Rzeczywiście próbowałem uporządkować dyskusję uważając ją za chaotyczną, ale po namyśle zrezygnowałem z tego, o czym powiadomiłem moich czytelników.
        I dalej „… patriotyzm ginie, wiara się wypala..”.
        Hmm… Z tym rzeczywiście nie jest najlepiej, ale bywało gorzej na przykład w czasach saskich. Dziękujmy Bogu, że żyjemy w czasach pokoju i względnego dobrobytu. Nasi przodkowie rzadko chowali szable do pochew, a głód i zaraza były zjawiskiem powszechnym w historii.
        Przestańmy więc lamentować jak prorok Jeremiasz i weselmy się jak przystoi dobrym katolikom.
        Moje uznanie dla dowcipnej pointy Skowronka.

        • Alaude arvensis said

          I Bogu dzięki,że zauważyliście dowcipną puentę a nie złośliwą, bo takie było jej założenie.
          Zapraszam do częstszego udzielania się w bogatej tematyce tego bloga.
          Jeszcze zapewne nie raz się poprzekomarzamy, podyskutujemy.
          Bóg zapłać za serdeczność, życzliwość.

    • Starszy Jerzy said

      Nowy Rok, to nowy czas dany nam od Boga!
      Każdy dzień to nowa szansa, okazja, możliwość realizacji dobra. Czy żona realizuje dobro wstając tak wcześnie Marku?
      „Otwarła się bowiem wielka i obiecująca brama, a przeciwnicy są liczni” (1 Kor 16, 9).
      „Czyńcie dobrze” jak mówi św. Łukasz (6, 35).
      I tylko o to, tak naprawdę chodzi.

    • zenobiusz said

      marek@
      Litości panie gajowy.
      Czy nie pomyłiłeś,waść blogów ???
      Do Gajowego Maruchy,na ucztę rusofilów,
      trzecie drzwi ,po lewej.!!!
      🙂 🙂 🙂

      • Marek said

        Nie pomyliłem, to zwrot z bajki Czerwonym Kapturku, którą słuchały z zapałem moje dzieci. Blog Gajowego Maruchy znam i bardzo mi się podoba.

  2. pio9a said

    • Alaude arvensis said

      W 30 minucie Ks. Piotr powiada, jakże ja mam wrócić do Kościoła, skoro Pan Jezus jest na bruku a nie w Kościele, bo jest stamtąd wygnany.
      Zadrżałam na te słowa.

      Wszyscy wiemy,jak wszechpotężne macki fartuszkowej braci chcą zniszczyć Kościół, jednak na litość, Pan Jezus jest w Kościele, obrażany opluwany, rozdzierany z szat, okrutnie biczowany i to przez wszystkich, zarówno świeckich , jak i Kapłanów ale JEST
      Czy Kapłani, którzy są smagani biczem modernistów ale trwają w świętym Kościele to zdrajcy, bo trwają w Kościele?
      Oni bronią tam Pana Jezusa, wraz z Papieżem Benedyktem XVI

      „A oto jestem z wami aż do skończenia świata”
      Kościół choćby ukryty po domach przed zawistną ręką wroga, ( jeszcze wiele przed nami )
      ale będzie istniał i Pan w Nim będzie na wieki.

      Jeśli będziemy udawali,że lepiej nie poruszać trudnego tematu, to nawet nie drgnie nam powieka jak damy przyzwolenie na ostateczne odłączenie się Rycerzy z ich Pasterzem od Kościoła, jak powstanie sekta ( zalążki są już widoczne) i choć Ks. Piotr mądrze nauczał, lubiłam go słuchać kiedyś, to teraz jestem zatrwożona.

      NA NIC DEKLARACJE WIERNOŚCI PAPIEŻOWI, JAK SIĘ JEST POZA KOŚCIOŁEM, KTÓRYM ON RZĄDZI to jednocześnie sygnał dany Ojcu świętemu,że nieudolnie rządzi, skoro się wychodzi z Jego kościoła i oświadcza,że się absolutnie tam nie wróci.

      Jest tysiące Kapłanów zrzeszonych w Kapłańskim Ruchu Maryjnym na świecie, trzymają się razem dzielnie, są Kapłani, którzy bez zrzeszania się w Ruchy trwają przy Kościele nie ulegając modernistom, masonom i wszystkim wrogom.Cierpią katusze duszy ale trwają w Kościele!
      Niech Każdy teraz pójdzie ze swoją grupą wiernych na boczne tory, kto zostanie przy Papieżu?
      Kto będzie bronił Kościoła, uczył wiary?
      To jest czas próby.
      I choć zostanę obrzucona kamieniami, to odważam się powiedzieć wprost, ucieczka na boczne tory to Dezercja w Kościele, ucieczka od biczów, które trzeba za Kościół przyjąć.
      Popierając dezercję dołączymy do chóru tych, którzy wołali „Panie nie przyjdzie to na Ciebie”
      Papież w Fuldzie mówił, że Kościół musi się odnowić w Krwi męczenników, więc nie wolno poddawać się, to tez jest BEZKRWAWA OFIARA KAPŁANA W JEGO SŁUŻBIE BOGU !

      Wiem, zdaję sobie sprawę, że narażam się na atak niezrozumienia, ale nie mogę udawać, że nie widzę jak sprawy idą w złym kierunku.
      Niech przykład św Faustyny, który podał w tym kazaniu Ks Piotr posłuży nam,nie wysyłajmy nikogo na orbitę, lecz sami się uniżmy, to jest Droga Zwycięstwa.
      Sam Pan pokazał nam,że nie ma innej drogi.szedł drogą poniżenia, by wywyższyć człowieka do godności Nieba.
      Nie mogę owijać w bawełnę, boję się o dalsze losy tej jakże bolesnej sprawy w Kościele.

      Diabeł chciał poróżnić Pasterzy, posłał swoje sługi z pocałunkiem Judaszowym do smaganych Kapłanów, Ci udręczeni przyjęli wroga za przyjaciela, uwierzyli w pozory i dali się wciągnąć w grę, której na imię ROZŁAM,czyli obnażymy wszystko zło, ale sami mu ulegniemy, powalimy samych siebie.

      Przyjdzie czas, że zamkną Kościoły ale cały Kościół pójdzie wtedy do domów ( katakumb ) ale nie czas dziś jeszcze na to, dziś odchodzą zwiedzeni, oszukani i słabi.
      O ile starałam się rozumieć pierwsze reakcje, może nie przemyślane, ale świeże,to dziś nie można już tego tak traktować.
      Rozłam się powiększa. Obie strony grzeszą, jedna obojętnością, druga porywczością i obie zawziętością.
      Zgorszenie dotknęło obie strony.

      Jeśli choć jedna osoba zrozumie bezsens dezercji i ucieczki z Kościoła, dostrzeże zaś sens cichego trwania przy słupie biczowania, to już dziś mówię warto było narazić się na ukamienowanie, które mnie czeka.
      Już teraz zawczasu składam Bogu wielkie dzięki za wszystko przez Niepokalane Serce Maryi.

      ps. Nie jest moim celem wywoływać jakąkolwiek kłótnię, moim jedynym celem jest bronić Kościoła świętego, Kapłanów i jedności w Kościele, nie po za Nim.
      Jeśli ktoś myśli,że było mi łatwo napisać to co czuję, to się myli,toczę wielką walkę ze sobą, jednak nie mogę być tchórzem i chować własnych myśli w bezpiecznej ciemnicy w obawie przed linczem.

      • joli06 said

        Kochana nie lap za slowka ksiedza Natanka.Mysle,ze szatan podsuwa Ci takie watpliwosci.O to wlasnie chodzi szatanowi,zeby robic nam metlik w glowach.Lepiej sie pomodl w to miejsce,zeby nie przychodzily Ci takie mysli.U Boga najwieksza zasluga pokornym byc,tylko my jestesmy slabej wiary i dlatego doszukujemy sie tego czego nie powinnismy.Zostan z Bogiem zagubiona owieczko.

        • Alaude arvensis said

          Kochana. to nie są słówka, to są słowa Kapłana, które za Jego zgodą i wiedzą idą w świat.

          Boję się, że problem tkwi nie tyle w samym Kapłanie ile w Jego otoczeniu, które ma na Niego wielki wpływ.
          I to właśnie otoczenie prędzej by nazwało zdrajcą Księdza Piotra, gdyby zdecydował się na gest pojednania, niż na wsparcie Go w pokornej służbie w szeregach Kościoła.

          Ja zamilknę w tej sprawie, każde słowo teraz oddam Matce Bożej, które przekazała Księdzu Gobbiemu.

          „c.I wy byliście obecni z Apostołami w Wieczerniku Jerozolimskim. Byli tam Biskupi i Kapłani wszystkich czasów aż do skończenia świata, ponieważ tamto miejsce i ów dzień znajduje się poza czasem i historią. To dzień nowego Kapłaństwa i nowej Ofiary, która składana jest we wszystkich częściach ziemi za życie świata.
          d Wejdźcie do Serca Jezusa, waszego Brata, wejdźcie ze Mną do Getsemani Jego miłości i Jego bólu. Pozwólcie się zanurzyć w nieskończonym morzu Jego Boskiej Miłości, a staniecie się Kapłanami wiernymi.”

          „Ten świat nie potrafi kochać, ponieważ nie przyjmuje Jezusa. Jezus jest Miłością. Jezus, który przychodzi, doprowadzi was wszystkich do doskonałej Miłości. Wtedy świat stanie się nowym ogrodem życia i piękna, będzie jedną rodziną, zjednoczoną słodką więzią Bożej miłości”

        • pustelnik said

          Dziwne! Czy bylas i sluchalas kazan ks.Piotra? Czy bylas i widzialas otoczenie ktore ma na niego zly wplyw ? Skad te nieprawdziwe wiadomosci? Dziwne ,ze nikt nie martwi sie o rycerzy maltanskich i innych ,tylko o rycerzy Chrystusa Krola nie ty ich wybieralas oni sami tez sie nie wybrali,Dziwne ,ze nie martwisz sie osobami ,ktore nieudowodnili mu bledow teologicznych.Na dniach beda nowe odgorne igrzyska w sprawie widzacych ….Jeszcze troche ks.Piotr zostanie sam….Diabel bardzo nie lubi kazan ks.Piotra to jest przyszly swiety jedni to widza inni nie .A tak z ciekawosci zadam pytanie czy znasz kaplana ,ktory jest zawsze przygotowany do kazania ,bo ja nie i z wielka miloscia slucham natchnienia Bozego i slow plynacych prosto z nieba ,A Agnieszke kocham za oredzia ,ktore prowadza mnie do nieba ta jej szalona milosc ,az jej zazdroszcze tej wylewnosci tej laski Bozej

        • wiosna Kościoła said

          @Pustelnik znam osobiście zacnych i świątobliwych kapłanów, którzy mówią nie tylko płomienne kazania, ale prowadzą wspaniałe rekolekcje, gdzie czuje się powiem i atmosferę Ducha Świętego. O. Pio bardzo nie lubiał, gdy mu schlebiano. Zapewne i ks. Piotr tego nie lubi – więc może nie koniecznie trzeba go nazywać idolem, „świętym”. Prawdziwi święci nie lubią kokieterii.

        • wiosna Kościoła said

          Gdyby prawdziwy święty usłyszał, że jest kochany tylko dlatego, że ma orędzia – zakopałby się w ziemię i spłonął ze wstydu

        • Tomasz said

          Ale Pustelnik ma chyba prawo do własnej opinii, oceny. Niedługo tu nic nie będzie można napisać bo wielu wie co myśli ks. Piotr, wie jakie jest jego otoczenie, słowem wie wszystko na czele z tym jak inni mają myśleć.

        • Dzieckonmp said

          Ja to chciałbym aby wszyscy byli tacy jak to otoczenie a powinno być Rycerze. Byłem pod Grunwaldem pierwszy raz na mszy sw. razem z Rycerzami. To jaką postawę Rycerzy zobaczyłem było szokiem dla mnie. Rodziny z małymi dziećmi na środku pola w strasznie brzydkim ściernisku , przy okropnym upale oraz bardzo długim nabożeństwie trwały cały czas z tymi dziećmi klęcząc modląc się ocierając pot z czoła , bez płaczu dzieci chyba z 7 godzin południowych. NIKT RYCERZOM NIE DORÓWNA.

        • Tomasz said

          Zgadzam się choć Alaude robi to w dobrej wierze.
          Ja widzę krytykę kapłanów np. w najnowszym orędziu Adama-Człowieka. Po nitce do kłębka można udowodnić że chce on robić Kościół itp. Wszystko można udowodnić np. umiejętnie posługując się cytatami że admin tego bloga nienawidzi Kościoła i ten blog służy jego zniszczeniu. Itd. Itp.
          Jesteśmy zbyt mali żeby oceniać. Same żondlowanie cytatami z Pisma świętego (nie mam na myśli AA) to za mało żeby mieć autorytet do wydawania sądów. Powinniśmy się zająć dążęniem do zbawienia własnego, rodziny i bliskich osób a nie roztrząsać kwestie teologiczne bo jeśli postawi się tylko na rozum to wiadomo że pewne siły są inteligentniejsze od najmądrzejszego człowieka.

        • Anastazja said

          Adam – Człowiek jest w Kościele.
          Ksiądz Natanek jest poza Kościołem.
          Co innego krytyka, upominanie np męża czy żony, że źle robi nie dbając o rodzinę, ale pozostaąanie w małżeństwie. A co innego rozwód, bo żona czy mąż ma wady.
          Adam – Człowiek mówi jako głos z Kościoła, a Ks. Natanek dziś wyraźnie powiedział ze jest poza.
          Za Wiosną:
          extra Ecclesiam salus nulla

        • Dzieckonmp said

          Anastazjo możesz wkleić dokument o ekskomunice ks.Piotra??

        • wiosna Kościoła said

          Czytałem orędzie do kapłanów. Czytałem również komentarz. Kto będzie widział krytykę ten ją dostrzeże, kto zobaczy troskę, ten też ją ujrzy. W La Salette Matka Bożą mówiła o „kloace”. Najważniejsze, aby pozostać w Kościele.

        • wiosna Kościoła said

          @Tomasz” Powinniśmy się zająć dążęniem do zbawienia własnego, rodziny i bliskich osób a nie roztrząsać kwestie teologiczne ….” – tego powinniśmy się trzymać

        • Tomasz said

          I można tak bez końca…
          Ksiądz Natanek jest suspendowany a nie ekskomunikowany choć Gazeta Wyborcza, Tygodnik Powszechny i jak widać wielu innych bardzo by chciało żeby był

        • Dzieckonmp said

          Tomaszu ja tez zauważyłem że czytelnicy tego bloga dalej sięgają po kłamliwe gazety

        • Alaude arvensis said

          25. Mój wierny zastęp
          a Chcę, by każdy Kapłan…….

          Chcę, by w tej decydującej walce stali przy Mnie Moi synowie Kapłani. Poprowadzę ich, a oni będą ulegli Moim rozkazom, posłuszni Moim życzeniom, wrażliwi na Moje prośby. (…)

          l – Wierność Papieżowi i zjednoczonemu z nim Kościołowi. Uczynią to przez całkowite posłuszeństwo jego poleceniom, uprzedzanie i spełnianie jego pragnień, rozszerzanie jego nauki, obronę przed wszystkimi atakami. Niech będą gotowi do przelania krwi dla zachowania stałej jedności z nim i wierności Ewangelii. m Wkrótce nadejdzie czas, kiedy jedynie osoby będące z Papieżem wytrwają w wierze Mojego Syna i uchronią się od wielkiego odstępstwa, które rozszerzy się wszędzie.

          r Wezwę Moje wierne dzieci i wychowam je do ważnego zadania przygotowania świata na wielkie, czekające go oczyszczenie. Jest ono konieczne, by w końcu mógł narodzić się świat nowy – cały odnowiony w światłości i miłości Mojego Syna Jezusa, który zakróluje nad wszystkim.

        • wiosna Kościoła said

          Ad Tomasz W gruncie rzeczy podjąłeś bardzo interesujący temat. Bo jak powinniśmy się zachować w takiej sytuacji? Z jednej strony kapłan, który znajduje się poza kościołem – czy nie rozbija jedności Kościoła, czy wizjoner jak go tam nazwać przekazujący słowa (zakładamy, że prawdziwe), które nie do końca pozytywnie wypowiadają się o ziemskiej hierarchii kościoła. Niby to samo, ale kto ma większy autorytet i ponosi większą odpowiedzialność?

        • wiosna Kościoła said

          O i ja się dałem ponieść. Oczywiście suspensa nie wyklucza z Kościoła – jest karą zawieszenia w działalności, natomiast dobrowolne i swiadome jak również publiczne wypowiedzenie posłuszeństwa przełożonym prowadzi do anatemii, czyli wyłączeniem się ze społeczności.

        • Anastazja said

          Odpowiedzialność zawsze większą ponosi kapłan. Dlatego orędzia Adama – Człowieka są komentowane przez kapłana.
          W rodzinie z miłością i troską możemy mówić komuś, że błądzi. Nawet czasem pięścią w stół rąbnąć, jak nic innego nie działa.
          W wielu orędziach zatwierdzonych przez Kościół Bóg mówił o zdradzie kapłanów.
          Ale nie zbuntowała się np. siostra Faustyna przeciwko Kościołowi z powodu oziębłości dusz kapłanów.
          Wszystkie takie rzeczy można przeżywać w Kościele i zmieniać w Kościele.
          Ostatecznie jednak obowiązuje nas – cytuje z wpisu Alaude:
          Wierność Papieżowi i zjednoczonemu z nim Kościołowi (…) przez całkowite posłuszeństwo jego poleceniom, uprzedzanie i spełnianie jego pragnień, rozszerzanie jego nauki, obronę przed wszystkimi atakami.

        • Anastazja said

          Mówi w 30 minucie dzisiejszego kazania, że nie może wrócić do Kościoła.
          Nie mówiłam, że jest ekskomunikowany.
          Pisząc o nim użyłam terminu suspendowany.
          On powiedział, że nie może wrócić do Kościoła.

        • Anastazja said

          ost wpis to odp. na prośbę o dokument o ekskomunice dla Dziecka NMP

        • Dzieckonmp said

          Skoro tak to nie piszcie ze jest poza Kosciołem

        • wiosna Kościoła said

          Na zakończenie dyskusji chciałbym zwrócić uwagę wszystkich, że byłoby rzeczą gorszącą, gdybyśmy posługiwali się myśleniem typu: a dokopaliśmy p.M[autocenzura] – to dokopiemy teraz ks. Piiotrowi. Nie! Pan Bóg szanuje decyzje ks. Piotra i zna najgłębsze jego myśli. Zatem i my powinniśmy szanować jego decyzję i cierpliwie czekać na owoce wspierając oczywiście ks. Piiotra naszą modlitwą.
          Co do wypowiedzi Tomasza – ja także zastanawiałem się nad tym orędziem do kapłanów i pytałem swojego sumienia, czy aby nie jest ono tylko ludzkim spostrzeganiem rzeczywistości. Wziąłem do ręki mysli św. Bernarda i tam znalazłem taki oto fragment:”Pastezr ma być oddany cały dla wszystkich ma zapomnieć o sobie i niejako zatracić się sam, aby zdobyć innych. Ma być kaleką z kalekami, ma płonąć ze zgorszenia wraz z tymi, którzy się zgorszą; w razie potrzeby, ma być żydem z żydami (sic) i nie obawiać się być jeńcem z winnymi na podobieństwo Jeremiasza i Ezechiela w Egipcie i Chaldei, ma być ze świętymi mężem Hiobem, bratem smoków i towarzyszem strusi i, rzecz ważniejsza, z Mojżeszem być wymazanym z księgi Boga, a z Pawłem być grozą klątwy na swych braci”. I tak wtedy pomyślałem, że chyba Matka Boża ma rację…..

        • cox said

          @Anastazja- ks. Natanek nie jest poza Kościołem! Zgoda, jest suspendowany, ale do tego, aby być poza Kościołem potrzebne jest albo samowolne wypisanie się z Niego, albo też exkomunika. Puki co ks. Piotr nie jest exkomunikowany!

        • wiosna Kościoła said

          no właśnie…szatanowi chodzi o to, żeby nam zrobić mętlik w głowach. Panie do kogo pójdziemy, Ty masz słowa życia wiecznego. Wedłu św. Augustyna zagubione owieczki są poza Kościołem. extra Ecclesiam salus nulla

        • Alaude arvensis said

          Na dziś zakończę rozmowę w kwestii kazania i wypowiedzi Księdza Piotra pytaniem, może ktoś mi akurat odpowie.

          Czy widząc grzeszki mojego męża ponad 20 lat temu powinnam odejść na boczny tor z dwójką wówczas dzieci do swojej samotni i głosić łączność z jedną wielką rodziną ludzką, rozbijając swoją, mimo,że po ludzku miałabym rację…..czy dźwigać Krzyż,trwać,wybaczyć i budować wspólnotę chrześcijan w rodzinie, w małżeństwie, które ma 6 dzieci i w dniu dzisiejszym obchodzi jubileusz 26 lecia?
          Nikt nie wie o jakie kamienie było dane mi się potykać, małżeństwo to też droga przez ciernie, które można wyrwać i ujrzeć piękno róży, to także ofiara spalania się dla Chrystusa.

          Kto zechce zrozumie,że znam aż nazbyt dobrze sytuację w Kościele, nie udaję,że nie widzę wszechobecnych kohortes, czy jednak zło złem da się zwyciężyć, czy ostoi się królestwo wewnętrznie skłócone, czy Pan Jezus widząc nasze poddanie się w walce nie pytał, czy znajdzie wiarę?

          Wbrew wszystkiemu i wszystkim wierzę, że każdą sytuację można odwrócić, zmienić a radość w Niebie będzie wielka.

          Ave Maria

        • Alaude arvensis said

          Niewątpliwie nie było moim celem dokładanie komukolwiek a już absolutnie Kapłanowi, nie utożsamiam się z żadną gazetą, jako dziecko Kościoła, wiem,że mam w nim trwać, mimo,że jest sponiewierany z zewnątrz i wewnątrz.
          Zadaniem moim jest trwać w Jedności, gdy widzę dwie wersje takiej, pytam, co czynić, aby nie zbłądzić.
          Daleka jestem od osądzania, kłótni, bliska mi jest droga pytań, szukania Prawdy, obrony Kapłanów.

          Bogu dziękuję za spokojną, rozważną rozmowę, bo nie podział a jedność nam wszystkim winna przyświecać, wysoki poziom kultury w wypowiedziach,szacunek do bliźniego o odmiennych poglądach, może nie w całości ale w detalach:) dał się zauważyć i nie sposób temu zaprzeczyć.
          Wielka zmiana nastąpiła nawet wśród rozmówców, łagodność, subtelność, troska i serdeczność.
          Myślę,że te pozytywne zmiany dostrzeże wiele osób a może i ja się doczekam odpowiedzi na pytanie, które zadałam wyżej.
          Bo nie jest moim zadaniem osądzać a pytać, by się nie pogubić.

        • wiosna Kościoła said

          @Alaude jeśli ktoś twierdzi, że Jezus jest wygnany z Kościoła i pozostaje na bruku – to jutro zostaję w domu i nigdzie nie wychodzę do kościoła – bo po co?

        • Dzieckonmp said

          I tak wygląda dyskusja na internecie . ktoś coś usłyszał potem powtórzył a inny przyjął za prawdę i jutro nie pójdzie do Kościoła. Oj ludzie ludzie jak ciężko wam utrzymać pion.

        • Pokręć said

          Ale kręcisz… A jakby twój mąż wymuszał na Tobie grzechy przeciwko Waszemu małżeństwu, zabraniał Ci wychowywać po chrześcijańsku dzieci i prowadzić je do Boga, to tez byś została i potulnie zgodziła się na wychowanie dzieci na ateistów? „Daj se luz”: nikt Ci nie nakazuje wypowiedzenia posłuszeństwa biskupowi. Nigdy biskup nie zabroni Ci słuchać, co ma do powiedzenia na jakimś jutubie dowolny inny człowiek, nawet, jeśli przypadkiem jest suspendowanym księdzem. To Ty decydujesz, co z tym zrobisz. Jesli uważasz, że ks. Natanek odwodzi Cie od prawdiwej wiary i posłuszeństwa Kościołowi – nie krępuj się, udawaj, że to-to pod kardynalskimi i biskupimi sutannami to nie fartuszki.
          Kiedyś, jak byłem mały, to mnie nie nurtował nakaz posłuszeństwa biskupom – bo wtedy biskupi wydawali polecenia jak najbardziej zgodne z moim poczuciem sacrum i religii. Posłuszeństwo im było naturalne. Od jakiegoś czasu się to zaczyna rozjeżdżać. To nie ja się zmieniłem, to Kościół się zmienia. Kiedyś klękanie przed Panem Jezusem było normą. A dziś? Szczerze mówiąc – zgłupiałem. Ale, skoro mnie mama tak wychowała i takiej religii nauczyła, i wtedy było to dobre i chwalebne, to dziś już nie jest? Tak, bez słowa? Coś się zmieniło? Bóg się zmienił? CO JEST?!?!? Jak chodzi o formalność – to formalnie jestem posłuszny biskupowi. Nie robię niczego, czego mi zakazał. Nawet nie biorę udziału we maszach sprawowanych przez ks. Natanka – Bogu dziękuję, że mieszkam daleko od Grzechyni i mnie nie kusi, a nie wiem, co bym zrobił, gdybym tam, blisko mieszkał.
          Na dobrą sprawę, to uczestnictwo we Mszach Św. sprawowanych przez ks. natanka nie jest (chyba?) grzechem nieposłuszeństwa? Biskup ks. Natankowi zabronił sprawować posługi, nie mnie w niej uczestniczyć. Faktem jest, że spowiedź u ks. Natanka byłaby nieważna w myśl prawa kanonicznego, bo nie ma misji kanonicznej biskupa do spowiadania na terenie jego diecezji.

          Ale pomyślmy: za co ks. Natanek dostał „bana”? Za pierdółkę. Za nic. Ot, za często mówił o szatanie (jak na współczesnego księdza).

          A na koniec – dlaczego biskupem w Krakowie nie jest ks. Natanek? Pewnie dlatego, że nie byłby tak skuteczny. Utopiliby go w Kurii, zamkneli w kancelarii i nie słuchali, tak, jak kardynałowie w Rzymie nie słuchaja Papieża, który wydał rozporządzenie, żeby w bazylice św. Piotra udzielać Komunii Św. wiernym na kolanach i do ust. Myslicie, że jego kardynałowie są mu posłuszni? No, ale co wolno kardynałowi, to nie ks. Natankowi…

          Wiesz, ja już nie rozumiem tej hipokryzji, zakłamania i deptania Prawa Bożego.

        • Alaude arvensis said

          Pokręć, napisałam wyraźnie,”Nikt nie wie o jakie kamienie było dane mi się potykać”
          Kapłan ma nad sobą proboszcza i Biskupa, żona męża i teściową:) Każde z nas zawarło Święty Sakrament w Kościele i ten zobowiązuje, nie ma lżej Kapłan, nie ma lżej współmałżonek, każdy ma swoją drogę do Boga.
          Temat zakończyłam, szanuję Księdza Piotra, boleję nad cała sytuacją.
          Nie powiedziałam nigdy, że Ks. Piotr został osądzony słusznie, tego mi w usta nie włożysz, do tego momentu zgadzam się ze wszystkimi.
          nasze drogi rozchodzą się w tym momencie, ja uważam w sumieniu,że powinien nieść Krzyż upokorzeń, tak jak nie się wielu innych krakowskich Kapłanów,tudzież z innych miejscowości.
          Jestem związana z Kapłanami krakowskimi,nie modernistami a z tymi, co są smagani biczami prze tych pierwszych. Moi Kapłani uczą szacunku mnie zarówno do Ks. Piotra jak ido Ks. Biskupa.

          Ad Pustelnik
          Tak,znam środowisko Ks. Piotra,w moim mieście jest sporo Rycerzy, to środowisko jest jak każde inne, ma wielu wspaniałych ludzi ale ma i fanatyków.
          Nie chcę opisywać zachowania jednej Rycerki, co zrobiła „Dobremu” proboszczowi w mojej Parafii.
          Takie zgorszenie należy zachować w sercu i błagać Boga o Miłosierdzie.
          I modlić się za Ks. proboszcza by nie ocenił źle całej wspólnoty Rycerzy za skandaliczne zachowanie jednej z nich,by się nie zraził jak większość otumanionych nagonką medialną.

          Jutro I czwartek miesiąca, ja mam zamiar uczestniczyć w Najświętszej Ofierze Mszy świętej za Kapłanów, za Ks Piotra i za Ks. Biskupa także.

      • Anastazja said

        Subtelny jest Twój głos Alaude, ale prawdziwy. Wczoraj myśląc o tym blogu przyszło mi do głowy że coraz bardziej prawdziwym jest to, że za Kościół teraz trzeba będzie umierać. Bo Cie potępią, bo odrą Cie z godności, ośmieszą, zszargają Twoje dobre imię dlatego że mówisz prawdę.
        Tak wygląda sytuacja, i myślę podobnie. Nie dlatego by wszczynać kłótnie ale dlatego, że zagubienie księdza jest coraz bardziej widoczne.

        • Anastazja said

          No ale uszy do góry. Nie będzie tak źle. Przynajmniej w internecie kamienie latają jeno wirtualne. Gdyby nie to już bym Cie dzisiaj nie poparła, hehehe.

        • Mark's Wife said

          Anastazjo, piszesz dalej że znikasz. Mam nadzieję, że tylko na chwilę!

        • Dzieckonmp said

          Tylko dziś bo poszła do męża spać gdyż jest późno.

        • szach said

          Dobry dowcip widać jest zaraźliwy. Anastazja @, ode mnie + za ten koment z kamieniami. Ale widać ponuraków ci tu dostatek, to minusują.

        • Ela said

          Ostatnie Orędzie z Medziugorje 2 styczeń 2012r dla Mirjany

          „Drogie dzieci, kiedy z macierzyńską miłością spoglądam w wasze serca, widzę w nich ból i cierpienie, widzę zranioną przeszłość i nieustanne poszukiwanie, widzę swoje dzieci, które pragną być szczęśliwe, ale nie wiedzą jak. Otwórzcie się na Ojca, to jest droga ku szczęściu, droga, którą Ja pragnę was prowadzić. Bóg Ojciec nigdy nie zostawia swoich dzieci samym sobie, szczególnie w bólu i rozpaczy. Kiedy to pojmiecie i zaakceptujecie, będziecie szczęśliwi. Zakończą się wasze poszukiwania, będziecie kochać i nie będziecie się bać. Wasze życie będzie nadzieją i prawdą, którą jest mój Syn. Dziękuję wam. Proszę was, módlcie się za tych, których wybrał mój Syn. NIE SĄDŹCIE, GDYŻ WSZYSCY BĘDZIECIE SĄDZENI. ”

          Mocne słowa Królowej Pokoju : „NIE SĄDŹCIE, GDYŻ WSZYSCY BĘDZIECIE SĄDZENI. ” ……. a więc……..

        • Anastazja said

          Nie sądzimy, nie skazujemy tylko oceniamy, korzystamy z rozumu, by dobrze wybrać .To jest obowiązkiem każdego chrześcijanina.

        • Dzieckonmp said

          My nie musimy się zastanawiać co wybrać. My powinniśmy być zdecydowani modlić się o ratowanie siebie i innych dusz.

        • Passiflora said

          Anastazja słyszałas o czyms takim? NIE oceniaj NIE osadzaj Nie obmawiaj 🙂

          chrzescijanin nie wybiera rozumem, chrzescijanin wybiera sercem 🙂

          Ks. Piotr jest posłuszny papiezowi, to papieza kardynałowie i biskupi nie sa mu posłuszni, nieposlusznym duchownym nie trzeba byc posłusznym:

          „Wielu kapłanów powołuje się na posłuszeństwo. Teraz jednak w tych czasach, nie trzeba być posłusznym modernistycznym biskupom. Jest to czas, o którym Chrystus powiedział: “Będzie wielu Chrystusów i fałszywych proroków.” To są tzw. fałszywi prorocy. Ale nie musicie, nie możecie im wierzyć, wkrótce nie będziecie więcej wierzyć, ponieważ oni… ponieważ oni… przyjmują tak wiele z nowego… (modernizmu posoborowego).” cytat z demona Akabora z „Ostrzezen z zaswiatów” str. 33 (wielu z was czytało ta ksiazke)

          przeciez ks. Piotr Natanek ma „przy boku” Agnieszke, czy nie przyszlo wam do glowy, ze Pan Jezus i przez nia mogłby szepnac słówko dla ks. Piotra co ma czynic?

          i jezeli ktos powie ze ks. Natanek za malo był ubiczowany i poszedł na latwizne, to niech poczyta zyciorys, bo chyba umknał, przeciez był publikowany tutaj

          Przesłania publikowane na tym blogu jak krowie na miedzy pokazuja nam jak mamy czynic, a w komentarzach za chwile wszystko na opak…

          Pozdrawiam:)

        • Anastazja said

          A wiesz, co za mądry gość napisał: myślę, wiec jestem?

        • Dzieckonmp said

          Dobrze Ela że wkleiłaś to tutaj. Ale zaraz powiedzą ze Królowa Pokoju to postać wymyślona pod wpływem problemów psychicznych.

        • Ela said

          Dzieckonmp pewnie masz rację…..niech mówią……a ja swoje wiem….

        • Anastazja said

          Żeby nie wdawać się w niepotrzebne dyskusje, widząc, że cierpliwość Admina już się skończyła dla mojej obecności, oszczędzając preparowania spisków i wołania na pomoc egzorcystów – znikam.
          Serdeczne pozdrowienia dla Wiosny Kościoła
          Jeśli Jesteś Księdzem wspomnij o mnie w błogosławieństwie.
          Szczęść Wam Boże.

        • Dzieckonmp said

          Anastazjo u mnie na twarzy ani cienia złości. Dopiero co wróciłem z nabożeństwa ponad 3 godzinnego ( różaniec, msza sw. modlitwa o uzdrowienie) . jestem uśmiechnięty i nawet chętnie bym jakieś żarty poczytał.

        • szach said

          Ja czegoś nie rozumiem. Czy twierdzenie,że ks. Natanek jest poza Kościołem jest prawdziwe? Nie wiem, ale raczej jak dotąd nie został exkomunikowany ,czyli wykluczony, ani nie zaciągnął takiej kary z mocy prawa, więc uważam,że nadal jest w Kościele. Gdyby udowodniono mu głoszenie herezji, to bym zrozumiała. Ale choć jest kapłanem nieposłusznym, ale nadal trwa w Kościele. Żeby nie było niejasności, to uważam,że ks. Piotr złą drogę wybrał, ale trzymajmy się faktów . A faktem jest,że ks.Piotr nadal jest członkiem Kościoła Chrystusowego i kapłanem. Pamiętam,że Kapłaństwo, to sakrament ,który wyciska na duszy niezatarty znak ,jak chrzest i bierzmowanie . Czy można wymazać chrzest ?

        • wiosna Kościoła said

          @Anastazjo stwierdzenie „myślę, więc jestem” nie jest za bardzo fortunne, ponieważ jest zaprzeczeniem jestestwa oraz bytu – to tak jakbym uzależniał mój byt tylko i wyłącznie od myślenia. A są przecież ludzie, którzy istnieją, a nie myślą

        • Ela said

          Szczęść Ci Boże, Anastazjo…..

        • wiosna Kościoła said

          Droga Passifloro, a gdzie jest napisane, że jak to ujęłaś dosyć zawile::Ks. Piotr jest posłuszny papiezowi, to papieza kardynałowie i biskupi nie sa mu posłuszni, nieposlusznym duchownym nie trzeba byc posłusznym”. A czy Pan Jezus nie powiedział niewolnicy bądźcie posłuszni waszym panom! Problem, który ujawnia się na tym przykładzie jest o wiele większy i głębszy. Bez personaliów. Posłuszeństwo jest gwarancją zwycięstwa w Chrystusie, bunt prowadzi do upadku. Sytuacja Kościoła jest dzisiaj bardzo skomplikowana, ale nie można używać takiego argumentu zbyt często i ogólnikowo, że nieposłusznym biskupom, nie musimy okazywać posłuszeństwa. To zbyt złożone, żeby tak zdeprecyzować złożoność zagadnienia. Taką nadinterpretacje moglibyśmy używać w każdej dogodnej dla nas sytuacji. Jak nam się ksiądz nie spodoba – a to on nie jest posłuszny Panu Bogu – nie muszę być mu posłuszny. To jest naprawdę bardzo trudny moment dla Kościoła i dla nas wiernych. Dlatego musimy się modlić o światło i roztropność. Chrystus zezwolił, aby jego Kościół był prześladowany….

        • Anastazja said

          Wielki całus, Wiosenko. Idę spać.
          🙂

        • pustelnik said

          A ja widze ,ze ty jestes zagubiona i nieorjetujesz sie co sie dzisiaj dzieje w Kosciele ,a zabierasz glos ,a moze jestes narzedziem w reku szatana

        • aga said

          Anastazja chyba nie jest tak źle…..? dlaczego tworzycie takie ponure scenariusze?”…otrzeć z godności, że zszargają dobre imie i ośmieszą…”? niby czemu? Każdy z nas ma chyba swoją godność i wie że ma rację więc dlaczego się martwisz co sądzi ktoś, kto jest właśnie zagubiony? mi wczoraj szwagier powidział że jestem nawiedzona bo ciągle gadam na jeden temat i co z tego? nawet się nie obraziłam bo wiem, że trochę to tak wygląda, więc się śmiałam i dałam mu spokój. Żadnej godności mi nie odebrał, bo niby jak? nie zamierzam zachowywać się jak męczęnnica, poprostu kiedy jest okazja to mówię o tym, o czym ostatnio dużo myślę, poprostu rozmawiam, nic na siłę nie uda się komuś zaproponować, więc za tych którzy wiem że nie będą chcieli słuchać, poprostu się modlę. Moherowy beret nie brzmi uroczo, ale jak nie nauczymy się z tego śmiać, to będzie nam trudniej. Pozatym wierz mi bądź nie, ja mam wielu przyjaciół którzy omijają kościół szerokim łukiem, jednak nie omijają mnie, choć wiedzą że jestem praktykująca. Często rozmawiamy na różne tematy i czuję się przez nich szanowana, wiem że polegają na moim zdaniu i w innych kwestiach. Np. ostatnio miałam ostre spięcie na temat ślubów kościelnych i cywilnych, znajomy chciał wziąść ze swoją dziewczyną ślub cywilny i ciągle mnie prowokował do spięcia że nie ma żadnej różnicy, on poprostu nie rozumie siły sakramentu i tak się sprzeczaliśmy i staneło na tym że on do kościoła nogi nie postawi. Jakie było moje zdziwienie kiedy jego dziewczyna zapytała mnie za dwa dni, co ja jemu nagadałam że on teraz chce ślub kościelny….zdębiałam bo przy mnie szedł w zaparte że ja bredzę, a jednak coś do niego dotarło! Odwagi ludzie, im bardziej jesteśmy przekonani do swojej racji, tym większy jest tego wpływ na innych, jak będziemy się kulić ze strachu, to faktycznie nas zdepczą. Pozdrawiam

      • Alaude arvensis said

        Anaztazjo ja się nie utożsamiam z osobą, tylko wypowiadam o poglądach danej osoby.
        Uważam,że rozmowy o sexie małżeńskim są potrzebne, jednak jako jedne z wielu,
        nie zamiast innych, jako jedyny wiodący temat.
        Przykro mi, że nie jestem w stanie przypodobać się we wszystkim każdemu, jestem jak każdy „indywidualnością” i mam swoje poglądy, może nie zawsze słuszne i zgodne z poglądami innych ale dopóki sumienie mnie nie upomina,staram się odważnie reprezentować swoje przekonania.

        • Anastazja said

          W porządku, nie chciałabym tylko, by uciekło nam fajne Małżeństwo. Nie bierz mi tego za złe.
          Jeszcze raz wielki ciepły uśmiech dla Ciebie.

        • Tomasz said

          Swoją opinię o ich (?) wpisach wyraziłem już dawno.
          Ciekawi mnie co innego. Zwrot „nasz ulubiony blog” widzę dopiero u drugiej osoby na tym blogu. Jak widać nie jest to zbyt popularne określenie…

        • wiosna Kościoła said

          a przepraszam bardzo, czy to jest blog schlebiających sobie. Myślę, że jak każde forum można w sposób kulturalny wymienić poglądy, podyskutować nie od razu zakochując się w tym blogu

        • Dzieckonmp said

          Nie moja wina ze ktoś się potrafi zakochać w blogu.

        • wiosna Kościoła said

          Ja też pisałem o tym…słuszną linię ma nasza władza. Ja cały czas jestem przekonany, że blog służy do prowadzenia dyskusji merytorycznej. Nie trzeba się od razu w blogu zakochiwać

      • Kasia said

        Bardzo lubie czytac Pani komentarze ale tez bardzo lubie sluchac kazan Ks.Natanka prosze posluchac kazania z http://pl.gloria.tv/?media=234834 z 1,1 2012 Droga ktora ide jest…. cz2.
        Kroluj Nam Chryste

  3. Kayo said

    Orędzie z Ontario
    Środa, 04 stycznia 2012
    PRZYJDŹCIE DO MNIE, W NAJŚWIĘTSZYM SAKRAMENCIE POJEDNANIA

    Dzieci Mojego Boskiego Serca,
    JESTEM ALFA I OMEGA. JESTEM KRÓLEM WSZYSTKIEGO.
    JESTEM, mówi teraz do was.
    Radujcie się, gdyż nazywam was Moimi Dziećmi, jesteście Dziedzicami Mojego Królestwa Miłości.
    Jesteście Moimi. Otwórzcie dla Mnie swoje serca. Poddajcie się Mojej Boskiej Woli.
    Dajcie Mi swoją zgodę. Nie odwracajcie się ode Mnie plecami. Nie odmawiajcie Mi.
    Pragnę w was przebywać.
    Wszystkich was stworzyłem dla Mojej Chwały. Stworzyłem was, byście kochali.
    Zmieńcie swoje życie. Czas odgrywa istotna rolę.

    Przyjdźcie do Mnie w Najświętszym Sakramencie Pojednania. Zacznijcie od nowa.
    Wybaczę wszystkie przewinienia. Wszystko czego potrzebujecie, to skruszone serce.
    Przyjdźcie do Mnie i zaufajcie Mi we wszystkich swoich problemach.
    Wszystkim się zajmę. Postępujcie w wierze. Postępujcie w posłuszeństwie. Postępujcie drogą miłości.
    Przekażcie Mi wszystkie swoje kłopoty i porzućcie/zostawcie je u stóp krzyża.
    Będę czynił cuda łask w waszym życiu. Przysłużę się wam.
    Pozostańcie w Mojej Łasce. Odpoczywajcie w Moim Duchu.
    Zostawiam wam Mój Pocałunek Pokoju.
    Shalom

    http://jabezinaction.blogspot.com/

    • Ines said

      ad.Kayo
      pod przeslaniem z 02-01 zostawilam komentarz moze nie odczytalas
      (oczywiscie jesli mozesz-to do tamtego komenarza)

      • Kayo said

        Ines,
        Czytałam, czytałam, dostałaś dużego plusa…bo rzeczywiście bardzo potrzebujemy siebie nawzajem.

        Przygotowałam już do wysłania naszemu drogiemu Adminowi, październikowe „Ontario”, aby włożył do zakładki z tymi orędziami. Listopad i grudzień- postaram się wysłać wkrótce. Pozdrawiam.
        Króluj nam Chryste.

        • Ines said

          nie oto chodzilo mi aby przynaglic,mialam na mysli tego kaplana napewno wiesz duzo wiecej na ten temat,w jednym z komentarzy byla tylko wzmianka o nim

        • Kayo said

          Ines Kochana, absolutnie nie poczułam się przez Ciebie przynaglona, lecz miło zachęcona.
          O kapłanie nie wiem nic więcej ponad to, co Promyczek Nadziei umieściła w komentarzu, więc to Promyczka musimy poprosić, aby rozwinęła temat 🙂
          Życzę błogosławionego dnia.

    • Imelda said

      Piękne orędzie….

      BOŻE,dziękuję !
      🙂

  4. Imelda said

    Przyznam się szczerze , że przytłacza mnie ogromna ilość tych orędzi i różnie o nich myślę,
    ale to dzisiejsze z 01.01.2012r. do G.Lomax , a szczególnie te słowa, poczułam jakby były skierowane do mnie :

    „”Zniszczę jarzma niewoli Mojego ludu w tym roku, gdy są Mi posłuszni i trwają w Moim Świętym Słowie. Usunę część z tych, którzy wpływają na was w waszym życiu osobistym. Módlcie się za nich, Moje dzieci, ponieważ ich sąd będzie wielki, jeżeli nadal będą odmawiać skruchy. Módlcie się za nich pilnie, ponieważ wasze modlitwy są słyszane w niebie. Przychodzą przed Mój tron i są dla Mnie wielką wartością i będziecie czerpać za nie nagrodę w waszym życiu na Ziemi”” ,

    Wielka jest obietnica Pana w tym zacytowanym fragmencie jeżeli chodzi o moje odczucia i moja sytuację osobistą ,ale
    trzeba się dużo modlić i to z sercem,żeby modlitwy były słyszane w niebie, za tych co nas prześladują…..

    Wielce pocieszająca sa też słowa PANA:

    ””Będę czynić wielkie dzieła pośród was, Mój ludu. Będziecie zachwyceni widząc Moją cudowną sprawczą moc pośród was.””

    BOŻE , spraw ,żeby tak było !

  5. Malaga said

    Ja również to Orędzie mogę podpasować pod swoją obecną sytuację.

  6. Just_me said

    Może ktoś ma ochotę/możliwość przetłumaczyć to? Ja się nie poczówam na siłach…

    January 2, 2012 at 12:00pm

    Shrine of Our Lady of the Island, Eastport, New York, USA

    Message from Our Lady of Light

    My dear son,

    I come to you today as your Lady of Light to all the brothers and sisters in the world, who are truly living in the Divine Light of the Father in Heaven. It is through the Father in Heaven and the Incarnation of the Son of the Father that I, as your Queen of Heaven, convey to all the children of the Earth the loving and Divine Light of the Father that has now permeated the very core of the planet Earth as prophesied for the End Times – the times in which you now live.

    It is through the Divine Light of the Father that the Earth is now protected under the loving mantle of the Father, for it has been many years now that the evil one has been allowed to covet the earth in his darkness to the detriment of all of humanity, particularly to the detriment of those lost souls, who have become the minions and slaves of the evil one. They have literally sold their souls to the devil to assist in his plan to destroy the plan of the Father. This plan of the evil one has plagued humanity, but has no chance of success, because the Divine Mercy of the Father in Heaven knows no bounds.

    Not through the Father’s judgment, but because of the Father’s Divine Mercy, all of mankind will not fall victim to the fires of hell, that is, for those who choose to follow His path into eternity, as opposed to the dark path to eternal damnation that the evil one has packaged so attractively for those of you who have chosen a life of materialism and greed, of hedonism and impurities, and vices of all kinds.

    For those of you who have chosen the Father in Heaven and His Son, the Redeemer of the world, as your path of salvation, you need not concern yourselves with eternal damnation, once again, because of the great and Divine Mercy of the Father in Heaven.

    It is important now in these times that you recognize the Divine Mercy of God in your individual lives, because of the times that are ahead for all of humanity in the not-too-distant future. Much has been made of this particular year – 2012 – by many different seers and visionaries, supposedly in the name of God, but I beg of you not to follow or to fall victim to prognostications that are not of the Father in Heaven, nor of His Son the Redeemer of the world, nor of your Mother here in Heaven.

    Follow the prophecies of the old and new testaments of the Bible, and of the newer testaments that are from those of you, who have been gifted with Messages from Heaven, for it is most important now that all the brothers and sisters of your Lord and Saviour and of your Heavenly Mother listen to these messages, because the times are now short for you to act in preparation for the End Times events that are soon to come.

    Alas, now there will be continuing and greater changes to your physical world as the Earth is reborn to the Original Order of Creation, as it had been designed in the original plan of the Father. The Earth must be purged of all the evil and negativity that has been forced upon you by the evil one. The Earth will go through necessary and drastic changes to restore the Earth to a place of paradise, a New Heaven and a New Earth, as has been prophesied to you by both ancient and modern day prophecy.

    Many of these changes will involve greater and greater geophysical changes, great rumblings in the core of the planet itself, and an increase in earthquakes, volcanic eruptions, and resulting tidal waves that may devastate many coastal areas. Unfortunately, because of all the sins of the world, many of the chastisements can no longer be reversed.

    My children, it pains me to tell you this, because I have begged for centuries now to turn the tide of the evil one away from humanity. But because of the sins of the world, and because so many of God’s children embraced the darkness, the darkness became too much for even My Son to bear in His efforts to save mankind from its own destruction. So the earth will go through a continuing and increasing “Great Shaking” to return the Earth to its proper alignment as planned by the Father in the Original Order of Creation.

    Your humanity and your civilization here on Earth is intrinsically tied to the health of the planet itself, because the planet itself is disrupted by the darkness of your own activities, when you act in legion with the evil one, in many instances, even without your knowledge or understanding that you are doing the evil one’s work, because you do not even understand who your boss has become in the dark world in which you live.

    Many of you have fallen victim to the evil one’s deceits, particularly those of you who have become members of the secret and occult societies that are controlled and dominated by the evil one. These fallen victims have become successful and wealthy, because they have made a pact with the evil one, and they have become involved in a secretive global plan that is attempting to thwart the authority of the Father in Heaven. I must tell you that this plan of global authority will not be successful, for it conflicts with the Father’s plan for humanity.

    The evil one has been allowed to move ahead in a sinister and secretive fashion for centuries now, but the Father has now drawn a line in the sands of time, and the future of the evil one’s plan is doomed for utter failure. Be forewarned, those of you who have been doing his dark will, willingly or unknowingly, that your eternal salvation is eternally jeopardized, If you continue to support the evil one in his plan to thwart the Father.

    Many of you, my brothers and sisters, have taken up the call to arms against the evil one, and it is your responsibility now to put yourselves forth to your family members and friends to convince them that the End Times events are near that will convince all of humanity to reckon with the following: who you are; why you are here on Earth; and what it is that the Lord and Saviour is asking of each and every one of you.

    Finally, you will be given the gift of discernment, each and everyone of you, to recognize the evil one and his deceptive plan to deceive you into rejecting God and His Eternal Plan of Divine Mercy that is extended to all of the brothers and sisters of the planet, even those who do not yet recognize His Divine Son.

    For it is now within the very near future that a Great Event will take place when all of you here on Earth will understand that Jesus Christ is the Son of the Father in Heaven and the true Saviour of Humanity. When all of you are given this imbued knowledge, you will then be called upon to live out your earthly lives in paying homage to the Father in Heaven through His Son, Jesus Christ, and to reject the sinful life that the evil one has been tempting you to follow.

    So now, all of you must understand that there will be events in the not-too-distant future with which you must contend to follow the Father in Heaven and to reach a place of eternal happiness after your journey here on Earth is done.

    I hope and pray you understand that the times ahead will continue to become increasingly more and more difficult, and you must steel yourselves to prepare for these future events. You have no other choice, if you are to spend eternity in paradise. I beg of you, I pray for all of you, and I warn all of you to heed my words now. Your ultimate journey home will be jeopardized, if you do not answer the Father’s call now to focus all of your attention and energy upon the plan of the Father to defeat his enemy in these times.

    I most urgently warn and beg you to heed the Father’s call, for in the very near future, it will be too late for you to answer His Call, when the events that are to come are suddenly here, and you have not prepared yourselves for what is to come.

    I hope and I pray tearfully for all of you my children. Now is the time that you must answer my call to you!

    Our Lady of Light

    Message ended 12:34pm

    • Żona said

      poczuwam!

      • Just_me said

        Tak, od 35 lat nie mieszkam w Polsce…
        Mogę popełniać błędy gramatyczne i ortograficzne, to prawda. Język którym się posługuję od małego dziecka jest szwedzki i angielski kiedyś na studiach.
        Jednak w oczach niektórych jak widać jestem „nie gramotna”.
        Życzę wszystkim powodzenia na tym blogu, jednak nie czuję się tu na miejscu.

        Znakiem chrześcijan miało być ” zobaczcie jak oni się miłują”… Sic.

        • Ela said

          Just me , Ty jesteś tu bardzo potrzebna i mile widziana, to raczej Żona ma problemy sama z sobą i próbuje mieszać……..

        • Dzieckonmp said

          Just_me bądź dzielny/a nie obrażaj się na to że ktoś palnął głupa.

        • Żona said

          Kto palnął głupa? Ja w – trosce o poprawność językową??? Już pisałam, że dzieci w obronie polskiego języka strajkowały.
          A Just_me wypowiada się na polskim blogu. Czy to taki problem włączyć sprawdzanie pisowni i wybrać język polski?

        • Dzieckonmp said

          chyba ja.

        • szach said

          Ale Wy jesteście czuli na swoim punkcie. Cóż takiego strasznego Żona @ zrobiła,że napisała jak się pisze poprawnie „poczuwam” ? Szacunek do ojczystego języka jest też przejawem patriotyzmu. Czytają różni ludzie i nabywają złych skłonności. Nie musimy kopiować małolatów i pisać z błędami . Ja tam o żadne poprawki się nie obrażam,nawet wdzięczna będę. Każdemu się zdarzy .

        • Pokręć said

          Just_me, Żona po prostu nie wiedziała, że masz problemy z polszczyzną. Cieszy, że mimo nieużywania polskiego na codzień nadal go pamiętasz. Często zdarzają się błędy w ortografii na forach i ludzie są poprawiani, nie denerwuj się. I nie poddawaj się tak szybko. Żona na pewno nie wiedziała o twojej sytuacji a jak na kogoś mieszkającego w Polsce i używającego polszczyzny na codzień taki błąd, niestety, jest rażący, stąd taka reakcja Żony. Ciebie Twoja sytuacja usprawiedliwia, ale nie ma sie co o pierdoły obrażać!

      • Passiflora said

        jak sie Rzona poczówasz to przetłumacz 🙂 🙂

    • wiosna Kościoła said

      o dear Lord how long! So many messages! Who has got a time to read all of them. Have Mercy, o Lord

    • wiosna Kościoła said

      Czasami zapytuję się sam samego, ile statystycznie w obecnym czasie występuje proroków, wizjonerów, słyszonerów i tym podobnym na jednego mieszkańca ziemi? (nie wspominając o Ameryce)

      • Radosław said

        Widocznie takie czasy, że Pan działa na wszystkie sposoby.

        • słońce said

          tak to takie czasy……na wszystkie możliwe sposoby Bóg przemawia nie dziwmy się…..ON TAKI JEST!!!!

      • wiosna Kościoła said

        Pan Bóg objawił już dawno swoje sposoby….

      • wiosna Kościoła said

        Myślę, że jest to przejaw szczególnego działana Ducha Świętego, Który wyleje swoją moc na swoje stworzenie tak że synowie i córki prorokować a starcy sny mieć będą….

        • Radosław said

          Wbrew pozorom nie ma aż tak tylu znanych wizjonerów. Tych, którzy na bieżąco zamieczają swoje przekazy w internecie jest może ze 20.

        • wiosna Kościoła said

          Radosław to chyba masz na myśli tylko na tym blogu ze 20 a reszta świata?

        • Radosław said

          Mówię o znanych mi wizjonerach z całego świata, których przekazy wyglądają na wiarygodne. Pomijam całą masę pseudoproroków.

      • krzysztofn said

        Cóż na to powiemy? Czyżby Bóg był niesprawiedliwy? Żadną miarą! 15 Przecież On mówi do Mojżesza: Ja wyświadczam łaskę, komu chcę, i miłosierdzie, nad kim się lituję. 16 [Wybranie] więc nie zależy od tego, kto go chce lub o nie się ubiega, ale od Boga, który okazuje miłosierdzie. 17 Albowiem mówi Pismo do faraona: Po to właśnie cię wzbudziłem, aby okazać na tobie moją potęgę i żeby rozsławiło się moje imię po całej ziemi. 18 A zatem komu chce, okazuje miłosierdzie, a kogo chce, czyni zatwardziałym.
        19 Powiesz mi na to: Dlaczego więc Bóg czyni jeszcze wyrzuty? Któż bowiem woli Jego może się sprzeciwić? 20 Człowiecze! Kimże ty jesteś, byś mógł się spierać z Bogiem? Czyż może naczynie gliniane zapytać tego, kto je ulepił: „Dlaczego mnie takim uczyniłeś?” 21 Czyż garncarz nie ma mocy nad gliną i nie może z tej samej zaprawy zrobić jednego naczynia ozdobnego, drugiego zaś na użytek niezaszczytny? 22 Jeżeli więc Bóg, chcąc okazać swój gniew i dać poznać swoją potęgę, znosił z wielką cierpliwością naczynia [zasługujące] na gniew, gotowe na zagładę, 23 i żeby dać poznać bogactwo swojej chwały względem naczyń [objętych] zmiłowaniem, które już wprzód przygotował ku chwale, 24 względem nas, których powołał nie tylko spośród Żydów, ale i spośród pogan…?

      • Dzieckonmp said

        nawet jak podzielisz 1000 przez 7 miliardów to wyjdzie że bardzo malutko

      • Pokręć said

        Powiem tak: NA PEWNO cos wisi w powietrzu. Bo dawniej tego nie było. I albo naprawdę już czasu jest ekstremalnie mało i Pan Bóg usiłuje nami wstrząsnąć, albo czasu jest ekstremalnie mało i diabeł się wścieka usiłując mieszać. A najprawdopodobniej – i jedno, i drugie. Wspólny mianownik: mało czasu. Poza tym ohyda spustoszenia w Kościele musi się pojawić, bo tak jest napisane w Apokalipsie.

    • Radosław said

      Z tego przekazu ważniejsze fragmenty:

      Wiele powiedziano o tym szczególnym roku – 2012 – przez welu proroków i wizjonerów, rzekomo w imię Boże, ale błagam was, nie podążajcie i nie padajcie ofiarą przepowiedni, które nie są od Ojca w niebie, ani od Jego Syna Jezusa Zbawcy świata, ani od waszej Matki w niebie.

      Podążajcie za proroctwami starego i nowego testamentu Pisma Świętego i nowszych testamentów, które pochodzą od tych spośród was, którzy zostali obdarzeni Przekazami z Nieba, ponieważ jest teraz bardzo ważne, aby wszyscy bracia i siostry waszego Pana i Zbawcy i waszej Niebieskiej Matki słuchali tych orędzi, ponieważ czasu jest mało na przygotowania na wydarzenia końca czasów, które wkrótce się wydarzą.

      W niedalekiej przyszłości będzie miało miejsce Wielkie Wydarzenie, kiedy wszyscy tutaj na Ziemi zrozumieją, że Jezus Chrystus jest Synem Ojca w Niebie i prawdziwym Zbawcą ludzkości. Kiedy wszyscy z was otrzymają tę wiedzę, będziecie wtedy wezwani, aby żyć oddając hołd Ojcu w Niebie przez Jego Syna Jezusa i odrzucić grzeszne życie, którym zło kusi was.

  7. jowram said

    Kto zarobił na bałaganie w lekach

    http://niezalezna.pl/21248-kto-zarobil-na-balaganie-w-lekach

    Tysiące pacjentów błąkają się po aptekach, by zrealizować recepty, płacą więcej za refundowane leki, a prawdziwe pieniądze zarabia milioner z matecznika Platformy Obywatelskiej, oligarcha Ryszard Krauze. Dzień przed publikacją nowej listy refundacyjnej wykupił blisko 120 mln akcji firmy farmaceutycznej Bioton. Kurs akcji przedsiębiorstwa produkującego refundowaną insulinę wzrósł w ciągu ostatniego tygodnia o ponad 16,5 proc.

    W komunikacie giełdowym z 22 grudnia 2011 r. Bioton poinformował, że Ryszard Krauze kupił akcje po 7 gr, czyli za blisko 8,4 mln zł. Miała to być długoterminowa inwestycja w spółkę. Wraz z zależnym od niego Prokom Investments gdański biznesmen zwiększył swój faktyczny udział w firmie do blisko 27 proc.

    Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że następnego dnia po transakcji okazało się, że opublikowana właśnie przez Ministerstwo Zdrowia nowa lista refundacyjna leków jest korzystna dla Biotonu. Jest na niej insulina ludzka produkowana przez Bioton, a nie ma tzw. insuliny analogowej. Chociaż jest ona droższa, działa szybciej i dłużej niż tańsza insulina produkowana przez Bioton. Chory po prostu nie musi robić sobie zastrzyków kilka razy dziennie.

    Jednak dla chorego wybór jest prosty – sięgnie po refundowaną insulinę ludzką, która jest wielokrotnie tańsza od analogowej.

    Ministerstwo Zdrowia zignorowało tym samym apele lekarzy oraz osób chorych na cukrzycę, którzy domagali się refundacji insuliny analogowej. Od kilku lat stara się o to m.in. Polskie Stowarzyszenie Diabetyków. Oficjalnie resort zdrowia tłumaczy, że insulina analogowa może zwiększać zachorowalność na nowotwory. Jednak nie ma jednoznacznych badań potwierdzających te argumenty. Przyznał to nawet przed sejmową komisją zdrowia minister Bartosz Arłukowicz.

    Firma kontrolowana przez Krauzego otrzymuje 1/6 całej kwoty, jaką Narodowy Fundusz Zdrowia przeznacza na refundację insuliny. Jest to ok. 500–600 mln zł rocznie.

    Dodatkowo biznesmen zarobił na zwyżce kursów akcji Biotonu. Wczoraj osiągnęły one najwyższą od sześciu tygodni wartość. Od dnia ogłoszenia listy refundacyjnej ich kurs wzrósł o 16,67 proc. Obecna wartość Biotonu na Giełdzie Papierów Wartościowych jest szacowana na ponad 4,6 mld zł.

    Więcej na ten temat w dzisiejszej „Gazecie Polskiej Codziennie”

  8. sara10 said

    Wow, Marek, z ciebie epik całą buzią. Ten monolog nadaje się nie tylko do netu, ale i na scenę.
    A co tam, powiem to: chopie, marnujesz się! Przestań być tokarzem. Zostań aktorem albo scenarzystą. Będzie to z korzyścią i dla twojej żony. Jaka korzyść pytasz? A no zobacz – w niedalekiej perspektywie możesz zostac celebrytą. To wiąże się z imprezami. Żona zmęczona po nich, przestanie zaglądać na Dzieckonmp. Słowem – spokój w domu; żona rano śpi. Przemyśl!
    Życzliwa:)

    • Marek said

      Nie wiem o co Ci chodzi z tym tokarzem. Może to dowcip.
      Nie jestem i nie zamierzam zostać aktorem. Pracuję zawodowo jako informatyk we własnej firmie (wspominałem o tym przynajmniej dwukrotnie), a w wolnych chwilach piszę bajki dla dzieci i poezję ( przeważnie okolicznościową).
      Żona pracuje od 7.30 do 15.30 więc tak czy inaczej musi wstawać rano.

  9. pustelnik said

    „W dzien ostateczny ,gdy nastapi sad nad wszystkimi ludzmi ,nieszczesliwi potepiency beda gorzko plakali,ze nie znali tego poteznego i skutecznego srodka zbawienia ,jakim jest wstawiennictwo sw.Jozefa beda zalowali ,ze nie uzywali tego sposobu aby przeblagac sprawiedliwego Najwyzszego .Nikt z dzieci swiata nie zna przywilejow i laski jakich Pan udzielil memu swietemu oblubiencowi ,ani potegi jego wstawiennictwa u Majestatu Boskiego i u mnie.Zapewniam cie moja ukochana corko ,ze jest on w niebie jednym z najblizszych powiernikow Pana i ze wiele moze zdzialac w celu odwrocenia od gzesznikow kar sprawiedliwosci Bozej!” Przed wieczorna modlitwa prosilam mojego Kochanego Boga o pouczajacy fragment z ksiazki ,a mam ich 6 rozrzuconych na kanapie nawet maz niepokiwal glowa ,gdy zerkal na ksiazki przyzwyczaja sie .Z Mistyczne…

  10. jowram said

    Wielka transformacja ustrojowa 1989 roku dokonała korekty w tej formule wyższej demokracji, sprowadzającej się do tego, że kandydatów do politycznej elity umieszczano nie na jednej, a na wielu listach wyborczych. Problemem było tylko, jak zapewnić, żeby w tych nowych warunkach wybory wygrywali ci, którzy powinni? I to był główny temat twardych, męskich (kobiety w nich raczej nigdzie nie uczestniczyły) rozmów we wszystkich historycznych magdalenkach, jakie odbywały się na wielkim obszarze od Łaby do Władywostoku.

    W tych męskich rozmowach nikt nie zaprzątał sobie głowy pytaniem: a jaka procedura wyborcza najbardziej odpowiadałaby nam, wyborcom, obywatelom wolnej Polski, Czechosłowacji, Węgier czy Rosji? Nigdy i nigdzie elita polityczna nie pozwoliła na to, żeby powiedzieć swoim poddanym: patrzcie, tak wybierają się Francuzi, tak Niemcy, tak Amerykanie, a tak Szwedzi. Który z tych sposobów uważacie za najbardziej właściwy? Jest wiele wypróbowanych propozycji do wyboru, niech SUWEREN, a więc wolne społeczeństwo, zdecyduje o tym, jak chce wybierać swoją elitę? Jeśli się pomyli, jeśli wybrany sposób okaże się kiepski, nie spełniający oczekiwań, to przecież będziemy mogli dokonać korekty i wybrać sobie inny!

    Nic takiego się nie stało. Samozwańcza elita uznała, że ona sama, i tylko ona ma prawo decydowania i rozstrzygania o tej sprawie, a społeczeństwo nie ma tu nic do gadania. Wprowadzali więc różne procedury, zmieniali je wielokrotnie, ale zawsze wyłącznie pod kątem swoich grupowych interesów, nie pytając obywateli o zdanie i nie biorąc go pod uwagę.

    Nasi demokraci doszli do wniosku, że najlepszym sposobem obezwładnienia społeczeństwa jest utrzymywanie go w niewiedzy. Przede wszystkim w niewiedzy odnośnie tego, jak wyglądają procedury wyborcze w cywilizowanych krajach, które są demokratyczne nie tylko z nazwy.

    http://www.jow.pl/blog/jerzyprzystawa/jak-demokraci-ludowi-radza-sobie-z-demokracja.html

  11. sara10 said

    Wiele osób na różnych blogach wkleja kazania Ks. Natanka. Na tym szczególnie. Zastanawiam się, co kieruje tymi ludźmi, dlaczego do nich podchodzą bezkrytycznie? Przyznam, że wysłuchałam bodajże dwa i natychmiast zapaliła mi się czerwona lampka (metafora).
    1. Kościół trwa 2000 tys. lat, dlatego, że jest zjednoczony. Nikt z kapłanów nie krytykuje publicznie innych. Zawsze własne „brudy” piorą w swoim gronie. Ks. Natanek to święte prawo złamał. A to nie prowadzi do niczego dobrego.
    2. Posłuszeństwo – dzięki niemu nasz kościół jest silny. Jeżeli każdy ksiądz skłócony ze swoim przełożonym, będzie publicznie odmawiał mu posłuszeństwa, wówczas należy spodziewać się szybkiego rozdziału kościoła. Wygląda na to, że ks. Natankowi o to chodzi.
    3. Żaden duchowny nie przywołuje objawień niepotwierdzonych przez autorytet Kościoła. Ks. Natanek czyni to nader często.
    4. Pamiętać należy, że zło ZAWSZE podaje 99% prawdy a 1% zaledwie kłamstwa. Ale ten jeden decyduje o wszystkim. Zorientować się w tym wszystkim mogą TYLKO biegli teologowie. Dlatego ostrożność jest tu ABSOLUTNIE konieczna. Pamiętać należy, że walczymy z siłami niewidzialnymi, milion razy inteligentniejszymi niż człowiek. Dlaczego zatem, ks. Natanek tak bezrefleksyjnie je przywołuje?
    5. NAJWAŻNIEJSZA SPRAWA – wyobraźcie sobie młodego „letniego” człowieka, który to natrafia na kazania ks. Natanka. On, po wysłuchaniu ich, nigdy nie przyjdzie do kościoła. Ja tak bym zrobiła. Jeżeli usłyszałabym, że kościołem rządzą masoni i iluminaci, czego miałabym tam szukać? Jeżeli dodatkowo dowiedziałabym się, że uplasowali się oni wśród naszych biskupów, to tym bardziej omijałabym polską świątynię. Czy ks. Natanek zastanawiał się do kogo głosi kazania? Czy ci, którzy je propagują przemyśleli, co robią?

    • słońce said

      ale Ty nie musisz słuchać kazań ks. Natanka…..ale tez nie denerwuj się gdy inni słuchają i karmią się tym Słowem……:)

    • mer said

      1. Po pierwsze: masz oryginalne IMIĘ.
      2. Po drugie: wyobraź sobie, ze spowiada Cie ksiadz mason, a Ty o tym nie wiesz. Mozesz tylko porozmawiać z przyjaciołką po tej spowiedzi, a potem za jakiś czas iść do innego księdza – jesli sie zorientujesz, że jego spowiedź była „dziwna”, a jesli sie nie zorientujesz? Uffff…Nie zartuję:”stracona owieczka, prowadzona na manowce”
      Jesli słuchasz kazania ksiedza masona, to po wyjściu z koscioła możesz podyskutować ze znajomymi czy sąsiadami ktorzy slyszeli to samo kazanie i mają podobne jak Ty odczucia.
      Myśle, ze młody letni człowiek domysli się, że nie wszyscy księża w Polsce są masonami i że jeszcze WARTO ŻYĆ.
      Gdy byłam 15 lat młodsza, usłyszałam po raz pierwszy, ze masonem czasem bywa ksiadz. Ugiely sie pode mna nogi i przez pol roku chodzilam jak psychcznie chora, jak zahipnotyzowana. Znajomym mówilam:”uszczyp mnie, bo nie wierzę ,ze to moze być prawda”. Takie IDEALNE pojęcie o Kosciele maja młodzi ludzie i DLATEGO nie rozumieją dlaczego w Polsce tak źle sie dzieje.

    • Pokręć said

      Wczoraj ks. Natanek mówił, jak ktoś, kto nie spowiadał się od 25 lat w Katedrze Wawelskiej poszedł do spowiedzi i przyznał się, że nawróciły go kazania ks. Natanka w internecie. O, jak spowiednik skoczył… No, tak, odruch Pawłowa, zero myslenia, suspendowany ksiądz spowodował nawrócenie – nawrócenie jest niewazne.
      No, puknąć się w łeb: od kiedy to głosiciel Ewangelii musi być najświątobliwszym księdzem? A gdyby to rozmowy z kolegą, który sam żyje w tzw. związku niesakramentalnym kogoś nawróciły, to co, nawrócenie jest nieważne? Nieprawdziwe?
      Ja mam receptę prostą – formalności w Kościele, formalne posłuszeństwo (przejawiające się w nieczynieniu rzeczy zakazanych mi, czy grupie wiernych, do której się zaliczam) biskupowi i księżom niesuspendowanym, spowiedź i Eucharystia w kościołach diecezjalnych a oprócz tego słuchać kazań ks. Natanka. W ten sposób nie grzeszę. Do wygłaszania pogadanek o Bogu nie trzeba mieć święceń kapłańskich.
      Poza tym do P. Jezusa przyszli apostołowie i nakablowali Mu, że są tacy, co z nimi nie chodzą, a czynią cuda i uzdrawiają w Imię Jezusa i żeby im zabronił. A On powiedział, żeby tym dać spokój, bo kto w Jego Imię czyni cuda, nie może pochodzić od złego. Nie zawsze ktoś, kto nie jest „z nami” działa przeciwko nam. Bóg sam decyduje kto i kiedy będzie czynił Jego Wolę. Jak uciszymy proroków, to kamienie wołać będą.

    • wiosna Kościoła said

      Sara ja myślę, że wierni słuchacze kazań ks. Piotra, to tak jak pisał admin – osoby o już wyrobionej opinii, Rycerze. Oni nie potrzebują nawrócenia, w sensie słuszności swoich racji. To podobnie jak z wiernymi słuchaczami Radio Maryja – każdy już wyrobił sobie zdanie. Ja słucham kazań ks Piotr, ale czasami już nie mogę słuchać oni, oni, oni żydy, masony. Gdyby tak ks. Piotr wezwał z ogromnym zapałem i często powtarzał o Miłości do Kościoła w myśl zasady miłujcie waszych nieprzyjaciół – czy zamiast chleba podasz kamień itd. miałbym większy entuzjazm w ich słuchaniu. taki głos potrzebny jest tym, którzy upatrują tylko spisków i samego dna w Kościele.

      • Pokręć said

        A ja chyba wiem, o co Ci chodzi. Nie lubisz teorii spiskowych. Bo one niepokoją.
        Wiesz, jaki ja byłem kiedyś zbulwersowany wewnętrznie, jak wszedłem do koscioła, katolickiego, diecezjalnego, w Polsce i zobaczyłem 20 lat temu, że Tabernakulum było jakoś tak z boku zamiast centralnie na środku? Dziś to już jest norma.
        Czy tego typu postępowanie to nie jest zabijanie wrazliwości na Boga wśród wiernych? Bo kiedyś mnie to zbulwersowało i zabolało a dziś… chciałbym , żeby mnie to nadal tak bolało, jak wtedy. Dlaczego w Kościele widze tylko wciąz „luzowanie” i „popuszczanie”? Mi taka duchowość nie pasuje, po prostu. Może Kościół mnie skreslił i pcha mnie w objęcia takich księży Natanków? Kiedyś takie jednostki, jak ja były dla Kościoła diamentami, które nalezy obrabiać i szlifować, starać się, by nie upadły, a dziś – śmieci sypiące piach w „tryby” aggiornamento, natankowcy i heretyccy sekciarze.
        To jest tak, jak z pornografią. Ona tak bardzo stępia wrazliwość człowieka, że ktos uzalezniony od pornografii, któremu wszystko juz spowszedniało, ma problem z normalny, małżeńskim aktem płciowym. Kiedyś było inaczej – noc poślubna była wielkim przezyciem, świętem, do którego przygotowywali się narzeczeni przez cały czas narzeczeństwa a dziś? Bez „akcesoriów” z sekszopu i uwaznego wprowadzenia w zycie książki o. Knotza – nawet nie wstanie.
        Zawsze można wywrócić kotka ogonem, ale dokąd mozna? Do kiedy mozna w imię posłuszeństwa widzieć „a” i uparcie nazywać to „b”, bo tak biskup każe?
        Za dużo tu odwracania kotka, żyjemy w czasach, kiedy w dziedzinie religijności to samo zachowanie mozna zinterpretowac jednocześnie jako przejaw wspaniałej pobozności (i tak to było do jakichs 20 lat temu) oraz jako przejaw pychy i nieposłuszeństwa. Wtedy to było chwalebne i godziwe a dziś juz jest sekciarstwem i pychą. Tak, jakby w ciągu 20 lat Bóg się zmienił albo 2+2 wyewoluowało w stronę 5-ciu. Kościół sam się stara, jak może, żebym miał dysonans poznawczy i moralny w dziedzinie religii. Stara się, jak może, ale ja się nie dam. I niech Bóg ma mnie w swojej opiece. jemu sie powierzam, bo biskupa mogę słuchać, ale tylko formalnie. Póki nie ekskomunikuje za zachowania i wyznawanie religii „po staremu” – jeszcze nie jest źle.
        Równie dobrze może premier mówić, że działa dla dobra Polski i trzeba go wspierać, bo jest demokratycznie wybrany. Ja bym miał wątpliwości. Na szczęście obywatelskie nieposłuszeństwo nie jest grzechem „z automatu” i grozi tylko umęczeniem ciała przez panów w niebieskich mundurkach.
        Kiedyś dla mnie posłuszeństwo biskupowi nie było problemem, bo biskup tego prerogatywu uzywał tylko wobec heretyków, nigdy nie patrzył krzywo, kiedy ktoś posuwał się w strone ortodoksji katolickiej bardziej, niz to było przyjęte. Biskup nie patrzył krzywo, kiedy jakis ksiądz przypominał w kazaniach o istnieniu diabła i piekła. Biskup po prostu nie mógł wydać zarządzenia sprzecznego z normalnym, ludzkim poczuciem sacrum. A jak już wydawał, to na zasadzie zezwolenia na inną formę, bez „banowania” starej.
        A dziś? Mów, co chcesz, ale to, co widzę, to jest ohyda spustoszenia w Kościele. Opisana w Apokalipsie. Wiem, że burzę Twój komfort psychiczny, gdzie świat jest poukładany, posłuszeństwo biskupowi – najwazniejsze, nie trzeba myśleć ani się zastanawiać, jak każe oddać cześć diabłu – to oddać. W końcu posłuszeństwo biskupowi!
        Ale posłuszeństwo w Kościele obowiązuje we wszystkim, co nie jest grzechem. Jesli przełozony, czy bisku namawia mnie do czegoś, co uważam za grzech (bo tak zostałem wychowany i dotychczas Kościół nazywał to grzechem) – nie mam obowiązku posłuszeństwa takiemu biskupowi. Na własną ospowiedzialność. Na razie jestem na etapie nie czynienia tego, co zakazane. I wiem też, czego biskup nie może mi zakazać. Np. nie może mi zakazać klekać przed Chrystusem ani nie może mi zakazać słuchać ani czytać czegokolwiek, bo na to pozwala mi bulla papieska Pawła VI-go, która nie została odwołana przez żadnego papieża. Cuius est condere, eius est tolere. Biskup nie może znieśc prawa, którego sam nie wprowadził.
        Jak jakiś lekarz każe mi zażyć truciznę, o której wiem z pewnością, że mnie zabije w tej dawce, to mam ją przyjąć? A takie rzeczy się zdarzają na świecie – vide eutanazja w Holandii.

        • Dzieckonmp said

          Świadectwo wiosny kościoła bardzo piękne i dziękuje mu za to , za takie postępowanie bardzo bliskie mnie. Wiosno w tym czasie tylko tak można było postąpić . Ale zgadzam się całkowicie z tym co napisał pokręć. Nie w każdym czasie postępuje się identycznie. Pisze jednym zdaniem bo czas mnie goni.

        • wiosna Kościoła said

          Rozumiem. Oczywiście posłuszeństwo ma swoje granice i rzeczywiście w sprawach naruszania zasad moralności nikt nie jest zobowiązany do bezwzględnego posłuszeństwa. Proszę zwrócić uwagę, że Kościół miewał kryzysy, rodziły się herezje w łonie Kościoła. Nie było kiedys takiego przepływu informacji, jak dzisiaj. Okres reformacji był szczególnie trudny. Ks. Piotr ma charyzmat i powinien mieć głęboką świadomość odpowiedzialności. Przecież wypowiadając zdanie, że nie ma po co wracać do kościoł, oznacza w mojej interpratacji, że sam dobrowolnie odcina się od Kościoła, bo skoro nie ma wracać, do czegoś, w czym trwa – to jest to nie logiczne. Admin żądał dokumentu o jego ekskomunice, – moim zdaniem wstęp do tego dokumentu pisze sam ks. Piotr. Po drugie dobro dusz. Ludzie, którzy utożsamiają się z ks. Piotrem przestaną odróżniać wolę Pana Boga od dopustu Bożego, kary od sprawiedliwości. Wszędzie będą widzieli spisek. Pan Jezus gorąco prosił swjego Ojca za apostołami, bo diabeł domagł się, by ich przesiać.
          Dzisiejszy relatywizm prowadzi do ogromnego chaosu. Gdybyśmy z innej strony rozważyli bullę Pawła VI o rozpowszechnianiu orędzi bez imprimatur,gdyby zachowano stare przepisy, jakże mniejszy byłby bałagan. Nie mielibyśmy aż tak starsznych owoców synkretyzmu. Moje sumienie jest spokojne, kiedy przypominam sobie słowa bł. Jana Pawła II z dnia pojednania w 2000 roku, kiedy powiedział, że on sam bierze na siebie odpowiedzialność za grzechy i przewinienia Kościoła. Czy dzisiaj jesteśmy wstanie sami coś zmienić – jedynie pzoostaje modlitwa. Bez Pana nic uczynić nie możemy, dlatego nasza tęsknota i wezwanie marana tha jest coraz bardziej głośne.

        • Anastazja said

          Wiosno, pisz więcej. A zamiast zabierać głos z przyjemnością zamienię się jedynie w czytelnika.
          Marana tha!

    • Kasia said

      Czytalam wypowiedz mlodego chlopaka jak po nalocje telewizji i prasy na Ks. Natanka zaczal szukac w internecje wiadomosci o nim i sluchac jego kazan. Kazania tego Kaplana przyprowadzily go do Boga, Swoj testamant jak to Ks. Natanek ujal zawarl w Kazaniach pod tytulem Droga ktora ide jest……. Warto sie z nimi zapoznac a nie pochopnie oceniac.Mysle ze duzo owiec wlasnie przez kazania jakie glosi Ks. Natanek przyprowadzil z powrotem do kosciola, o takiej owieczce mowi w jednym z ostatnich kazan po 25 latach przyjechala z Anglii i poszla do spowiedzi z calego zycia do Katedry Wawelskiej.
      Niech Bog nas prowadzi i strzeze a Matenka chroni nas swoim Plaszczem
      Kroluj Nam Chryste

    • zenobiusz said

      „1. Kościół trwa 2000 tys. lat, dlatego, że jest zjednoczony. Nikt z kapłanów nie krytykuje publicznie innych. Zawsze własne „brudy” piorą w swoim gronie. Ks. Natanek to święte prawo złamał. A to nie prowadzi do niczego dobrego.” Sara10@
      Przykro mi,byłaś pierwsza prenumeratorką mojego bloga,
      a potem bez słowa ,odcięłaś się.
      Nie masz racji,popularyzujesz dezinformację.
      Kościół zawsze był tyglem,z którego Prawda wychodziła zwycięsko.

      • sara10 said

        @Zeno
        Nadal wchodzę na twój blog. Kiedy otwieram Internet, przeglądanie stron zaczynam od Dzieckonmp, blog Twój i Monitora. Dużo od was się uczę, choć nie ze wszystkim się zgadzam.

        Już dawno pisałam o ks. Natanku. Jego bezpardonowe ataki na kościół nie podobają mi się. Rzadko personalizuje, częściej uogólnia. W ten sposób można uczynić niedźwiedzią przysługę wszystkim porządnym księżom. To po pierwsze, po drugie – wielu forumowiczów przytacza przykłady nawróceń dzięki ks. Natankowi. To bardzo wspaniała informacja. Byłaby ona jednak pełna, gdybyśmy znali również stronę przeciwną.
        Nadal uważam, że posłuszeństwo i pokora to największe przymioty kościoła. Ks. Natankowi niestety ich brakuje. To dzięki wyzbyciu sie ich właśnie, zaistniał w necie. Nie wiem, czy to służy dobru.

        • Passiflora said

          hmmm, strone przeciwna? chodzi tu o TVN? czy mlodziez z czarnymi pazurami burzaca sie ze ksiadz czepia sie o lakier na paznokciach? czy o oburzonych rodzicow co wtykaja dzieciakom Harrego Pottera pod nos, a ksiadz im smie wypominac?

          Ja tam nie wiem, moze i brak mu pokory, nie spotkałam go, nie znam, jak mu brak to wierze, ze go Pan Bog upomni, jak bladzi to mu Pan Bog droge naprostuje. to jest zbyt duza sprawa , zbyt duze przedwsieziecie w narodzie Maryi, aby byla tu herezja i odstepstwo, aby z tego owocow nie bylo. Bo Pan to w mig w pył obróci. A ze ksiadz charakter ma, to widac, moze i ciezki. I o. Pio miał i św. Piotr miał charakterek.

          ja znam jedna Rycerke Chrystusa Krola, kobieta anioł i zarazem harda baba i przybita do krzyza. Pokory jej nie odmowisz. I juz zycie na jedna karte dawno postawiła, podsłuchy ma, nie raz szkalowana i co raz wzywana przez kapłanów na dywanik w swoim miescie, a dobra robote robi, wiele grup modlitewnych pozakladała i „szefuje” i juz wszystko nie raz na wlosku wisiało.

          Wielu ludziom w tym kraju zalezy zeby ksiedza uciszyc. To jest duza sprawa, ten Natanek, nie watpcie, zaufajcie. A jak nie pasi to nie sluchac, tylko dac innym:):)

  12. Malaga said

    Ja bardzo lubię słuchać kazać Ks. Natanka. Są takie życiowe i trafiają w serce. Przynajmniej ja tak mam. Widać,że Kocha Boga a to najważniejsze

    • Dzieckonmp said

      Malaga jesteś dowodem na to że słuchając kazań ks.Piotra nawracasz się i chodzisz do kościoła w miejscu zamieszkania. Bo były głosy że taki nawrócony na pewno nie uda się do Kościoła.

      • Malaga said

        Hehe . Jego kazania są naprawdę poruszające. Z miłą chęcią się tego słucha i aż człowiekowi się chce czegoś dowiadywać o Bogu.

        • słońce said

          no ….tez tak uważam….hehehehe..fajnie ze jest taki ks. Natanek i mogę w necie jego kazań posłuchać wtedy nie narzekam, ze w mojej parafii takie drętwe…….ciężko strawne słowa słychac…..:):):)

      • pustelnik said

        Moj komentarz wpadl do spamu

      • wiosna Kościoła said

        No skoro ktoś stwierdził, że Pana Jezusa już nie ma w Kościele, to gdzie mam iść.?

      • wiosna Kościoła said

        Czytaj adminie, a nie tylko przeglądaj. Staram się komentować komentarze 😉

    • Donna said

      Czyż dobre drzewo nie poznać po owocach? Nawet nie wyobrażacie sobie ile nawróceń jest dzięki słuchaniu kazań Ks. Natanka. Jednym z nich jest nasz syn, o reszcie nie będę opisywała. Nadal wszyscy
      ci co słuchają kazań, bardziej gorliwie chodzą do Kościoła/codziennie/ i są bardziej pobożni. A to co widzimy w Kościołach i jakich mamy Kapłanów, to mobilizuje do większej modlitwy za Nich. Kochamy ich i zależy nam na tym, abyśmy spotkali się w Niebie.

  13. kaci said

    [b]Rosyjski MON: Polska rości sobie prawa do terytoriów Białorusi [/b]

    http://konflikty.wp.pl/title,Polska-chce-odebrac-Brzesc-i-Grodno-Zdumiewajace-zarzuty-Rosji,wid,14140104,wiadomosc.html

    Polska nie ma sił i środków nawet na obronę, a co dopiero na akcje ofensywne (niedawny artykuł o Afganistanie i polskich żołnierzach http://www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20111224&typ=po&id=po03.txt ). A zbudowanie naszego potencjału trwało by co najmniej 6/7 lat bez żadnych problemów (chodż ostatnia tajna umowa między naszym rządem a rządem Izraela, albo szukają dodatkowego mięsa armatniego, lub szukają miejsca dla swych obywateli, bo jest dużo podań paszportowych lub znając żydów o mienie spadkowe). Na razie jak by Łukaszenko chciał sobie zdobyć Warszawę to po 2/3 tygodniach jego żołnierze spokojnie widzieli by najwyższe budynki. Więc tu o panikowaniu „sovietów” można mówić. Ale też przynajmniej mają dobrą wymówkę na instalację klasowych systemów ofensywnych. W tym wypadku jeżeli nikt nam nie pomoże to my będziemy zwierzyną a nie myśliwym. Nawet gdyby Niemcy czy Rosjanie nas by zaatakowali czy wyzwolili, większość narodu i tak by miała to w głębokim d….tak są zmanipulowani, że głowa boli, nawet by się cieszyli wybrana grupa społeczna. Znając co nie których polityków np. Sikorski to by już sobie z Niemcami doszedł by do porozumienia, aby być ministrem w nowym Landzie….historia tak samo by się potoczyła, jak przed drugą w.św, tylko trochę na innych zasadach, nie raz mam wrażenie, że niektórzy prowokują lub dają do zrozumienia, że tj już kwestia i przypieczętowania…

  14. Witam czy można prosić administratora o reklamę na blogu poniższej akcji?

    DZIŚ POWSTAŁA STRONA O NAZWIE FILMY PRAWDY:

    http://filmyprawdy.wordpress.com/

    POLECAM ZAPOZNAĆ SIĘ Z INFORMACJAMI, KTÓRE SĄ TAM ZAWARTE.

    Pozdrawiam

  15. Marek said

    Chyba już wszyscy się zorientowali, że moja wypowiedź to był żart.
    Chciałem sprawdzić czy ktoś da się nabrać, no i przecierałem oczy ze zdumienia czytając poważne komentarze.
    Proszę zauważyć, że admin nie dał się sprowokować, widać, że właściwie ocenił moje intencje.
    Na przyszłość jednak będę uprzedzał. Uwaga! Teraz dowcip!

  16. Ann said

    no to widze ze dzis sie Wam sie zrobilo wesolo na tym blogu…

  17. zenobiusz said

    http://zenobiusz.wordpress.com/2012/01/05/cud-rozancowy-w-austriioby-i-w-polsce/#respond

    Gdy zły duch zaczyna ogarniać świat, gdy nawet modlitwa zdaje się już nieskuteczna, trzeba nam przypomnieć sobie słowa Jezusa: „Ten rodzaj duchów wypędza się tylko modlitwą i postem” (Mt 17,21). W takich chwilach nasze modły zanoszone do Boga muszą zostać oczyszczone przez wielką pokutę. A wówczas to, co niemożliwe u ludzi, okazuje się rzeczą łatwą u Boga.

    Pokutna modlitwa sprawia cuda. Jeśli modlą się i pokutują poszczególni ludzie, cuda wkraczają w ich osobiste życie. Gdy modli się i pokutuje cały naród, cuda zaczynają się dziać w wymiarze społecznym, gospodarczym, a nawet politycznym! Wielka modlitwa połączona z wielką pokutą rodzi wielkie cuda.

  18. pustelnik said

    @Wiosna Kosciola ,po przeczytaniu wpisu beda uszcypliwa,moze ty nie jestes wiosna Kosciola ,tylko zima Kosciola i to wsteczna .Tak sie zastanawiam czy w niebie jest ,tylko o Pio i swieta Faustyna ,jakos pusto w tym niebie tzn w twoim mniemaniu pusto tak jakby bylo ,tylko dwoch swietych .A wiesz o tym jak ktos jest w lasce uswiecajacej to idzie do nieba.Kochany moj Bog otoczony jest milionami swietymi ,dlatego ze jest zakochany w czlowieku.Kazdy przyszly swiety mial telefon do nieba w tym wypadku tez nieznasz przedziwnych wydarzen kaplana ,a i ja nie musze o tym pisac bo i pa co do osoby ktora na slowo bedzie swiety….dostaje wibracji nerwowych zamiast sie cieszyc z tego ze zyje wczasach w bliskosci meczennika swietego ,no ale twoim zdaniem meczennicy swieci nie moga byc z pustelni czy ja napisalam ze wizjonerka jest przepustka do nieba ? Ciesze sie ze znasz kaplanow przygotowanych do kaan ,dziwne byloby zeby na rekolekcjach kaplan bylby nieprzygotowany,,,,Szkoda ,ze ja nie mam dostepu do kaplanow przygotowanych ,a wlasciwie odwaznych .Ty chyba mieszkasz w idealnej parafi ,tylko pozazdroscic .A ja ci powiem tak ze malo jest kaplanow odwaznych ,bo bym o nich slyszala nie jeden zemdlalby ,gdyby mial mowic takie kazanie ,a moze ja mieszkam na marsie i nic niewidzialam i nieslyszalam,ja zamawiam Msze sw i prosze o wystawienie Przenajswietszego Sakramenu nawet za pieniadze nie chce wystawic no ale u ciebie jest wystwienie wieczyste pozazdroscic

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: