Dziecko Królowej Pokoju

Pokój musi zapanować pomiędzy człowiekiem i Bogiem, a także między ludźmi

  • Królowa Pokoju

    Królowa Pokoju
  • Uwaga

    Strona używa plików cookies które zapisują się w pamięci komputera. Zapisywanie plików cookies można zablokować w ustawieniach przeglądarki. Dowiedz się o tych plikach http://wszystkoociasteczkach.pl
  • Logowanie

  • Odwiedzają nas

    Map

  • Maryjo weź mnie za rękę

  • Jezu Maryjo Kocham Was

Dlaczego Nadal się Bawicie – orędzie do G. Lomax z 18.01.2012

Posted by radoslawcz w dniu 20 stycznia 2012

Wróg pragnie przesiać was jak zboże, Moje dzieci.

Czy nie widzicie czasów w zasiegu ręki? Czy nie wiecie, która godzina nadeszła? Dlaczego nie przygotowujecie się na powrót Mojego Syna na Ziemię? Dlaczego nadal bawicie się w świecie i lekceważycie wasz czas ze Mną i czas dla Mojego Słowa?

Wszystkie Moje dzieci, które lekceważą te rzeczy bedą cierpieć straszne konsekwencje w czasach, które nadchodzą. Nie zdajecie sobie sprawy ze wszystkiego, co ma się wydarzyć, Moi mali, a Ja nie mogę wam wszystkiego ujawnić, ale zważajcie na Moje ostrzeżenie. Nie leckeważcie waszego czasu ze Mną, ani czasu dla Mojego świętego Słowa, inaczej będziecie naprawdę nieprzygotowani na to wszystko, co ma się wydarzyć na świecie.

Tłumaczył: Radosław

Reklamy

Komentarze 32 to “Dlaczego Nadal się Bawicie – orędzie do G. Lomax z 18.01.2012”

  1. Przemysław said

    Medjugorje – ostatnie wezwanie naszej Matki



    Pokój i Doobro

  2. Optymista said

    Dlaczego klęczymy w czasie Mszy Św. podczas Podniesienia? Wierzymy, że następuje przemiana chleba w Ciało i wina w Krew naszego Pana Jezusa Chrystusa. Od tego momentu jest On obecny na Ołtarzu z Ciałem, Krwią, Duszą i Bóstwem czyli żywy. Będzie tak obecny aż do Komunii Św., dopóki Kapłan nie spożyje tych Boskich postaci w czasie Komunii Kapłana.
    Dlaczego więc w okresie od po Podniesieniu do Komunii Św. stoisz?

    Możliwe odpowiedzi to
    1. Nie wierzysz w obecność żywego Pana Jezusa na Ołtarzu w tym czasie.
    2. Nie masz pełnej świadomości tego co dzieje się na Ołtarzu w tym okresie.
    3. Zasłaniasz się posłuszeństwem wobec nakazów ludzi Kościoła tzw. święty spokój.
    Dlaczego więc są takie nakazy?

    Możliwe odpowiedzi to takie, że ci co wydali te nakazy

    1.Nie wierzyli, że Pan Jezus żywy jest obecny na Ołtarzu w omawianym tutaj okresie Mszy Św.
    2.Nie mieli pełnej świadomości tego, co dzieje się na Ołtarzu w tym okresie.
    3.Zrobili to świadomie, aby nowa Msza Św. upodobniła się bardzo do heretyckiego nabożeństwa protestanckiego, włącznie ze sposobem przyjmowania Komunii Św., na stojąco, do ręki, szafaże świeccy.

    Zastanówmy się, czy nakazy, które pomniejszają cześć dla Trójcy Św. w czasie Mszy Św. pochodzą od Ducha Św. czy od słabych, grzesznych ludzi? Czyżby Duch Św. współistotny Ojcu i Synowi byłby autorem nakazów, które pomniejszają cześć dla Syna podczas Mszy Św ? To przecież absurd. Jeśli Duch Św. nie jest autorem tych nakazów, to pozostaje tylko duch zły.

    Posłuszeństwo powinniśmy okazać przede wszystkim Duchowi Św., bo to On prowadzi Kościół Katolicki.

    Nie mam zamiaru nikogo buntować, ale płakać mi się chce, gdy widzę i czuję jak Pan Jezus jest mało szanowany podczas Mszy Św. Niech Duch Św. Was oświeca drodzy blogowicze, abyście mogli dokonywać dobrych wyborów.

    Króluj nam Chryste.

  3. Dyzma said

    Przyszło nam żyć w pięknych czasach

    Tak więc, Drodzy Wierni, w istocie żyjemy w najlepszych dla katolików czasach. Do tej pory być katolikiem było stosunkowo prosto. Trzeba było jedynie czynić to, co inni. A często nie było to wcale nic specjalnie godnego podziwu. Istniała więc wielka pokusa, by być przeciętnym, poniekąd można było być przeciętnym i w jakiś sposób uratować swoją duszę – jednak jak mała wówczas zasługa, jakie marnotrawstwo łaski! Dziś jednak to niemożliwe. Obecnie heroizmu wymaga nawet samo zachowanie wiary. I jaką jest zasługą! Jaki to wielki dowód miłości – zostać ze Zbawicielem, nawet kiedy łódź wydaje się tonąć. Dzisiejszy świat staje się coraz gorszy i coraz trudniej jest być katolikiem. Musimy więc mieć więcej wiary w Chrystusa Pana, więcej miłości do Niego. Ale też czekać nas za to będzie większa nagroda! Św. Teresa od Dzieciątka Jezus miała tylko jedno życzenie, które nigdy się nie spełniło. Pragnęła żyć w czasach ostatecznych, podczas najbardziej okrutnych prześladowań Kościoła, by mogła pokazać całą swą miłość do Zbawiciela. Takie były jej pragnienia, ale Panu Jezusowi spodobało się ich nie spełnić. Dał jednak tę sposobność nam. Nie zmarnujmy jej. Nie rozczarujmy św. Teresy naszą miernością. Sprawmy, by była z nas dumna. Kochajmy Pana Jezusa z wielkodusznością, jaką ona miała, byśmy mogli kiedyś dzielić z nią jej radość z oglądania Boga. Amen

    Ks. Jan Jenkins FSSPX

  4. Dawid said

    Już jest Nowa Krucjata Modlitwy i orędzie które mówi że Antychryst już wkrótce nadejdzie…

  5. Kasia said

    Krucjata modlitwena 11.01. – 19.01.2012: 8 księży i 34 sióstr zakonnych z Polski! Polska na czele krucjaty
    http://www.internetgebetskreis.com/pl/
    Kroluj Nam Chryste

    • Szymon said

      Prośba o dołączanie do Krucjaty na tym blogu dała wspaniałe owoce. Kiedy redagowałem tekst, było nas ok. 80 osób z Polski. Żniwo jest więc wielkie, a dynamika wzrostu- ogromna, przyspieszająca.

    • Dzieckonmp said

      Wspaniała wiadomość. Trochę czuję że to też zasługa naszego bloga, a to dodaje skrzydeł.

      • Marian said

        Widzisz sam adminie dlaczego nie możesz zamknąć dobrego blogu 🙂 Pozdrawiam

        • Dzieckonmp said

          Dziękuję za dobrą cenzurkę. Staram się ale nie zawsze wychodzi.

        • Basia said

          Ważne, ze się starasz. Bóg widzi Twoje starania i na pewno Ci pomoze, jak widać juz CI pomaga. Wszyscy jesteśmy tylko ludźmi, każdy popelnia błedy, myli się, ważne co w sercu i czy chęci szczere 🙂
          Pozdrawiam serdecznie Adminie 🙂

      • olo13jcb said

        Witajcie !

        Jak dodawałem stąd na Glorie to było ńas 196…

        Tak myślę że jak każdy doda tam gdzie się porusza po sieci, to skutek będzie jeszcze większy, w ilości uratowanych dusz jak i samych uczestników krucjaty…

        Pozdrawiam 🙂

        • benka said

          @OLO

          CZY WIESZ COS WIECEJ O PROTEŚCIE na Glori TV,
          odnosnie usuwania homilii ks.Piotra ?

        • olo13jcb said

          Ktoś smaryje niezłe paszkwile do redakcji podpierając się orzeczeniem KEp-u albo jacyś „uprzejmi kontrolerzy „- CZUWAJĄ

  6. Marian said


    Muzyka kiedyś była kierowana ku Bogu , dzisiaj ku sławie i kasie . Płacimy grube pieniądze za paździerz . Jeszcze niektóre sławne postacie sprzedają dusze diabłu 🙂 . W muzyce klasycznej tak nie było – oczywiście są wyjątki i w XXI wieku 🙂

  7. Sid said

    A świat się bawi.Bale sylwestrowe,bale karnawałowe,orkiestra gra jak na Tytaniku a samotny Bóg cierpi i płacze. Tylko nieliczni starają się Go pocieszyć.

    • Żona said

      A ja pozwolę sobie się z Tobą nie zgodzić. Nie w tym rzecz, żeby się nie radować. Stara prawda, że jest czas karnawału i czas postu. Byliśmy na balu sylwestrowym, piękna inicjatywa, bal bezalkoholowy, u księży jezuitów, którzy udzielili gościny, mogli radośnie witać nowy rok i ludzie mający problem alkoholowy. O północy Msza św noworoczna, potem życzenia i dalej kulturalna zabawa. Trzeba trochę wysiłku, żeby to wszystko zorganizować, jedzenie, dekoracje, muzyka, konkursy itd., ale naprawdę warto. Tym bardziej, że wysiłek sporej grupy ludzi i dla wielu osób.
      Również stare powiedzonko: do tańca i do różańca.
      Tak więc nie krytykujmy wszystkiego hurtem.

      • Sid said

        Nie krytykuję, tylko stwierdzam fakt. A taki bal jak opisałaś to tylko nieliczny wyjątek.Ale ja, jak sobie przypomnę , niedawno pokazywaną na tym blogu figurkę płaczącego Dzieciątka Jezus (z Włoch bodajże) i wstrząsające słowa Boga Ojca z Orędzi Na czasy ostateczne cytowane 3 dni temu przez X.Piotra to nawet o takim balu nie mogę myśleć. Pozdrawiam

  8. benka said

    Z troską o rzymskokatolickich parafiach w Polsce…
    – ks. Jacek Bałemba SDB
    http://novushiacynthus.blogspot.com/

    Aktualizacja: 2011-11-29 3:17 pm

    Jeśli w parafii – mimo wieloletniego zwyczaju – likwiduje się jedną z codziennych Mszy Świętych, to nie jest to powód do radości.
    Jeśli w parafii – mimo wieloletniego zwyczaju – pomija się wystawienie Najświętszego Sakramentu w pierwszy piątek miesiąca, to nie jest to powód do radości.
    Jeśli w parafii komuś przeszkadza Krzyż stawiany w centrum ołtarza – tak jak to, zgodnie z wielowiekowym zwyczajem, czyni Jego Świątobliwość Benedykt XVI – to nie jest to powód do radości.
    Jeśli w parafii komuś przeszkadza ksiądz, który stawia Krzyż w centrum ołtarza – tak jak to czyni Jego Świątobliwość Benedykt XVI – to nie jest to powód do radości.
    Jeśli w parafii komuś przeszkadza ksiądz, który – zgodnie z wielowiekowym zwyczajem Kościoła – stosuje Kanon Rzymski (I Modlitwę Eucharystyczną), to nie jest to powód do radości.
    Jeśli w parafii z powyższych racji są nakładane na kapłana sankcje i uniemożliwia mu się odprawianie Mszy Świętej jako głównemu celebransowi, to nie jest to powód do radości.
    Jeśli w parafii – wbrew wielowiekowemu zwyczajowi klękania – stawia się ludzi na baczność przy przyjmowaniu Komunii Świętej, to nie jest to powód do radości.
    Jeśli w parafii – wbrew wielowiekowemu szlachetnemu zwyczajowi klękania – wprowadza się Komunię Świętą na rękę, stwarzając permanentne niebezpieczeństwo profanacji Najświętszego Sakramentu, to nie jest to powód do radości.
    Jeśli w parafii zmniejsza się ilość godzin, w których drzwi kościoła są otwarte, aby dać wiernym sposobność do modlitwy przed Najświętszym Sakramentem, to nie jest to powód do radości.
    Potrzeba wiele modlitwy za taką parafię. Wiele modlitwy.
    Jest problem trwającego ucisku modernistycznego. Jest problem skali zdrady Tradycji. Jest problem eliminowania katolickich zwyczajów. Kwestie poważne.

    ks. Jacek Bałemba SDB

  9. benka said

    O depozycie wiary oraz o kłamstwach subtelnych i bezczelnych

    http://novushiacynthus.blogspot.com/
    Aktualizacja: 2011-12-19 9:27 pm

    Zgodnie ze skromną obietnicą z dnia 13 grudnia, kontynuuję temat ważny i aktualny.
    Ortodoksja (poprawna wiara) jest równie ważna jak ortopraksja (czyny płynące z wiary).
    Za wierność wierze Męczennicy oddawali i oddają życie!
    Depozyt wiary – depositum fidei – jest integralną całością. Jest prawdą!
    Przyjęcie depozytu wiary dokonuje się dzięki rozumowi i dzięki wierze. W ten sposób realizuje się Słowo Boże:
    „A zatem proszę was, bracia, przez miłosierdzie Boże, abyście dali ciała swoje na ofiarę żywą, świętą, Bogu przyjemną, jako wyraz waszej rozumnej służby Bożej. Nie bierzcie więc wzoru z tego świata, lecz przemieniajcie się przez odnawianie umysłu, abyście umieli rozpoznać, jaka jest wola Boża: co jest dobre, co Bogu przyjemne i co doskonałe” (Rz 12, 1-2).
    Prawda zawiera aspekty pocieszające i aspekty wymagające. Obywa są jednakowo ważne.
    Powiedzmy to jasno: głoszenie aspektów pocieszających i aspektów wymagających jest wyrazem miłości i miłosierdzia do człowieka. O tym przypomina encyklika Humanae vitae: „wybitną formą miłości dla dusz jest nie pomniejszać w niczym zbawczej nauki Chrystusa” (HV 29).
    I tu można od razu dopowiedzieć: upomnienie jest wyrazem miłości i troski o zbawienie wieczne człowieka. Głoszenie aspektów wymagających depozytu wiary jest wyrazem miłości i troski o zbawienie wieczne człowieka. Przestroga przed możliwością wiecznego potępienia jest wyrazem miłości i troski o zbawienie wieczne człowieka.
    Nie tylko pozytywne głoszenie – ukazywanie perspektyw dobra – jest wyrazem miłości i troski o zbawienie wieczne człowieka. Także ukazywanie zła i grzechu – ukazywanie ich doczesnych i wiecznych konsekwencji – jest wyrazem miłości i troski o zbawienie wieczne człowieka.
    Przyjęcie i przekazywanie innym integralnego depozytu wiary jest sprawą najwyższej wagi. Świadomy tego św. Paweł pisze do młodego biskupa Tymoteusza: „Zdrowe zasady, któreś posłyszał ode mnie, miej za wzorzec w wierze i miłości w Chrystusie Jezusie! Dobrego depozytu strzeż z pomocą Ducha Świętego, który w nas mieszka” (2 Tm 1, 13-14); „O, Tymoteuszu, strzeż depozytu wiary unikając światowej czczej gadaniny i przeciwstawnych twierdzeń rzekomej wiedzy, jaką obiecując niektórzy odpadli od wiary” (1 Tm 6, 20-21); „to, co usłyszałeś ode mnie za pośrednictwem wielu świadków, przekaż zasługującym na wiarę ludziom, którzy też będą zdolni nauczać i innych” (2 Tm 2, 1-2).
    Sprawa najwyższej doniosłości: wiernie zachować depozyt wiary przekazany nam w Piśmie Świętym i Tradycji. Sprawa najwyższej doniosłości: wiernie przekazać obecnym i przyszłym pokoleniom depozyt wiary przekazany nam w Piśmie Świętym i Tradycji.
    Różnie z tą wiernością w historii Kościoła bywało.
    A dzisiaj? Pod płaszczykiem subtelnych sformułowań deformuje się dzisiaj depozyt wiary. Zmieniać Słowo Boże? Ulepszać Słowo Boże? Wygładzać zdrowe i kanciaste Słowo Boże? Zmieniać niezmienialny depozyt wiary? Cóż za bezczelność wobec Pana Boga!
    Jednym z przejawów panoszącego się współcześnie modernizmu w sferze doktrynalnej jest tendencja do wygładzania Ewangelii i do manipulowania Słowem Bożym, co przejawia się m. in. w pomijaniu albo pokrętnym interpretowaniu prawdy o Sądzie Bożym, o potępieniu, o piekle, o grzechu śmiertelnym. Co więcej! Coraz bezczelniej robi sobie miejsce pogląd, jakoby w ogóle nie powinno się mówić o osądzaniu człowieka i o potępieniu człowieka. Propaguje się groteskowe poglądy typu: osądzamy zło a nie człowieka, potępiamy zło a nie człowieka, potępiamy grzech a nie człowieka.
    Smutna ciekawostka: kiedyś w jednej z księgarń porównałem kilka książeczek do nabożeństwa i oto w jednej z nich wśród uczynków miłosiernych co do duszy pominięto „grzeszących upominać”. Nie ma. Wycięto.
    W ten sposób ukazuje się jak bardzo aktualne jest Słowo Boże – przestroga św. Pawła Apostoła z listu do Rzymian: „Proszę was jeszcze, bracia, strzeżcie się tych, którzy wzniecają spory i zgorszenia przeciw nauce, którą otrzymaliście. Strońcie od nich! Tacy bowiem ludzie nie Chrystusowi służą, ale własnemu brzuchowi, a pięknymi i pochlebnymi słowami uwodzą serca prostaczków” (Rz 16, 17-18).
    Wobec powszechnych dzisiaj modernistycznych wykoślawień doktrynalnych Słowo Boże przypomina z całą klarownością: do piekła idą nie grzechy, ale człowiek. I człowiek zostaje osądzony przez Boga. I człowiek zostaje potępiony – na wieczność. To jest dekret Boga: „Idźcie precz ode Mnie, przeklęci, w ogień wieczny, przygotowany diabłu i jego aniołom!” (Mt 25, 41). Pan Bóg to mówi do człowieka, nie do grzechów.
    Po Soborze Watykańskim II Pan Bóg nie zmienił poglądów.
    Po Soborze Watykańskim II Pan Bóg nie przestał być Sędzią sprawiedliwym, który za dobro wynagradza a za zło karze – czego Kościół zawsze nauczał.
    Po Soborze Watykańskim II Pan Bóg nie zamknął piekła.
    Po Soborze Watykańskim II nie została zamknięta perspektywa piekła, czyli wiecznego i nieodwracalnego potępienia dla człowieka, który zamknął się na łaskę wiary. Pan Jezus mówi prawdę: „Kto uwierzy i przyjmie chrzest, będzie zbawiony; a kto nie uwierzy, będzie potępiony” (Mk 16, 16).
    Po Soborze Watykańskim II Pan Bóg nie zlikwidował sądu szczegółowego i Sądu Ostatecznego. Słowo Boże przestrzega z palącą troską – mit brennender Sorge!: „Oto przez swoją zatwardziałość i serce nieskłonne do nawrócenia skarbisz sobie gniew na dzień gniewu i objawienia się sprawiedliwego sądu Boga, który odda każdemu według uczynków jego: tym, którzy przez wytrwałość w dobrych uczynkach szukają chwały, czci i nieśmiertelności – życie wieczne; tym zaś, którzy są przekorni, za prawdą pójść nie chcą, a oddają się nieprawości – gniew i oburzenie” (Rz 2, 5-8).
    Po Soborze Watykańskim II Pan Bóg nie zmienił klarownych kryteriów dobra i zła.
    Po Soborze Watykańskim II w Słowie Bożym nie zmieniła się ani jedna jota ani jedna kreska. „Dopóki niebo i ziemia nie przeminą, ani jedna jota, ani jedna kreska nie zmieni się w Prawie, aż się wszystko spełni” (Mt 5, 18).
    Św. Paweł dogłębnie świadomy Prawdy i swojej odpowiedzialności za przekaz nienaruszalnego depozytu wiary pisze z całą odwagą: „Nadziwić się nie mogę, że od Tego, który was łaską Chrystusa powołał, tak szybko chcecie przejść do innej Ewangelii. Innej jednak Ewangelii nie ma: są tylko jacyś ludzie, którzy sieją wśród was zamęt i którzy chcieliby przekręcić Ewangelię Chrystusową. Ale gdybyśmy nawet my lub anioł z nieba głosił wam Ewangelię różną od tej, którą wam głosiliśmy – niech będzie przeklęty! Już to przedtem powiedzieliśmy, a teraz jeszcze mówię: Gdyby wam kto głosił Ewangelię różną od tej, którą od nas otrzymaliście – niech będzie przeklęty!” (Ga 1, 6-9).
    Nasz Papież Benedykt XVI mówił przed laty, jeszcze jako kardynał: „Zamiast iść z duchem epoki, powinniśmy tego ducha piętnować z całą na nowo odzyskaną ewangeliczną surowością. Zapomnieliśmy już, że chrześcijanin nie może żyć tak jak inni ludzie. Istnienie nielogicznej opinii, iż nie ma etyki specyficznie chrześcijańskiej, dowodzi, jak potrzebne i fundamentalne jest uobecnienie odmienności chrześcijanina, która mogłaby przeciwstawić się innym wzorom” (Raport o stanie wiary).
    Depozyt wiary – depositum fidei – jest integralną całością. Jest prawdą! Jak wielki to zaszczyt: przyjąć nienaruszony depozyt wiary. Jak wielki to zaszczyt: przekazać nienaruszony depozyt wiary. Zadanie nie tylko dla kapłanów. Zadanie naglące. Zadanie najwyższej wagi.
    Bądźmy wierni depozytowi wiary. Strzeżmy się kłamstw subtelnych i bezczelnych.
    Ks. Jacek Bałemba SDB

  10. Robert said

    Dziś jest nas ponad 500 osób Polska na czele grupy modlitewnej powiedzmy wszystkim o tym jest to wielka zasługa dla Pana Jezusa żeby więcej Ludzi się modliło pozdrawiam i zachęcam do modlitwy , rozpowszechniam tamtą stronę jak tylko mogę

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: