Dziecko Królowej Pokoju

Pokój musi zapanować pomiędzy człowiekiem i Bogiem, a także między ludźmi

  • Królowa Pokoju

    Królowa Pokoju
  • Uwaga

    Strona używa plików cookies które zapisują się w pamięci komputera. Zapisywanie plików cookies można zablokować w ustawieniach przeglądarki. Dowiedz się o tych plikach http://wszystkoociasteczkach.pl
  • Propozycja chronologiczna

    • Rok 2019 – Kryzys Rumunia
    • Rok 2020 – fałszywe traktaty pokojowe
    • Rok 2021 – Papież jedzie do Moskwy
    • Rok 2021 – Wojna
    • Rok 2022 – zwycięstwo komunistyczne
    • Rok 2023 – 10 królów
    • Rok 2024 – Antychryst
    • Rok 2025 – Sojusz z wieloma
    • Rok 2025 – Synod
    • Rok 2026 – Henoch i Eliasz
    • Rok 2028 – Ohyda spustoszenia
    • Rok 2029 – Ostrzeżenie
    • Rok 2030 – Cud
    • Rok 2031 – Nawrócenie Izraela
    • Rok 2032 – Kara
    • Rok 2032 – Odnowienie świata
    • Rok 2033 – Exodus
    • Rok 2034 – Zgromadzenie w Jerozolimie
    • Rok 3032 – Gog i Magog
    • Rok 3213 – Koniec świata
    • Nowe niebiańskie Jeruzalem.
  • Logowanie

  • Odwiedzają nas

    Map

  • Maryjo weź mnie za rękę

  • Jezu Maryjo Kocham Was

Archive for 22 lutego, 2012

List tłumacza orędzi do admina

Posted by Dzieckonmp w dniu 22 lutego 2012

Witaj Bronku

Ciężar , który spoczywa na tobie jest dużo większy, gdyż prowadzisz moderację, a ja tylko tłumaczę, ale czytam opinie pod orędziami i czasami zaczynam wątpić, ale n i g d y w sens ich publikowania! Moje zwątpienie dotyczy ludzi, ich klapek na oczach, zaślepienia w jakiejś idei wiecznego poprawiania i interpretowania Bożego Słowa, lepszej wiedzy na temat, co Pan chce nam powiedzieć, zagubienia wspaniałej idei Orędzi – nawracania do Boga, na rzecz małostkowej dociekliwości i poszukiwania błędów, graniczącego z inkwizycyjną manią potępiania – to ze strony wierzących czytelników, lub wręcz zmasowanego i bezpośredniego albo ukrytego ataku – to ze strony ateistów. I jedni i drudzy są na swój sposób zaniepokojeni dawanym nam przekazem. W sumie to dobrze , bo porusza to zarówno ich umysły jak i serca. Jestem jednak całkowicie przekonany, że największa, milcząca część naszych czytelników nie jest nam znana, ale to są ci, którzy najbardziej potrzebują słów Prawdy i Pocieszenia, jakie dają Orędzia Marii. To oni utwierdzają dzięki nim samych siebie w wierze i przyprowadzą następnych do Boga. Dla nich, dla tych zdecydowanych i niezdecydowanych, dla wierzących i jeszcze teraz niewierzących – Orędzia powinny być i muszą być publikowane. Niestety, jeśli nie zdecydujesz się na całkowite wyłączenie komentarzy, zawsze musisz liczyć się z atakiem nienawiści, ale także z przepięknymi dowodami działania Słowa Bożego.
Tak jak i ty śledzę te Orędzia od samego początku, nie zaniedbując przy tym czytania Pisma Świętego, i jestem osobiście przekonany, że mają Boskie pochodzenie. Dotychczas same Orędzia bronią się wspaniale przed każdym przypuszczanym na nie atakiem. Nie ma w nich żadnej sprzeczności do Jedynej prawdziwej Ewangelii naszego Pana – Ewangelii Miłości, Ewangelii Królestwa Bożego. Jednak żeby to zobaczyć trzeba chcieć przyjąć dar Ducha Świętego i okazać zaufanie i otwartość, której od nas wymaga Pan – zaufanie i miłość dziecka Bożego, które nie kwestionuje, nie pyta, ale po prostu bezgranicznie zawierza. Jeśli tak podejdzie się do słów Pana danych nam w Ewangeliach Pisma Świętego, nie ma najmniejszego problemu ze zrozumieniem przesłania Orędzi. Czasem chciałbym zawołać: ludzie, nasze mądrości i opinie są niczym, nasze życie jest niczym i my sami, bez nieskończonego Miłosierdzia Bożego, którego nawet w małej cząstce nie jesteśmy w stanie pojąć, jesteśmy niczym, bo wobec ogromu grzechów ludzkości, tylko dzięki Niezgłębionej Miłości Pana jeszcze egzystujemy na tej ziemi podarowanej nam przez Boga. Z naszą wolną wolą podarowaną nam przez Boga zrobiliśmy wszystkie możliwe najgorsze rzeczy. To, że Nasz Zbawiciel, Nasza Najświętsza Matka i Pan Bóg chcą jeszcze z nami rozmawiać przez proroków i dać nam jeszcze jedną, i jeszcze jedną i kolejną szansę poprawy- to już jest cudowne. Ale my jesteśmy mądrzejsi i odrzucamy nawet Największe Dary. Boże wybacz nam! A przecież to jest takie proste! Wystarczy n a p r a w d ę uwierzyć, że Bóg Istnieje, że nas stworzył, że jest cały czas z nami i obok nas, że nasze życie na ziemi n a p r a w d ę jest tylko przygotowaniem do innej wspaniałej przyszłości, wystarczy powierzyć Bogu nasze troski i mówić do Niego, prosić i wołać o pomoc, dziękować za to, że istniejemy tu i teraz, za nasze cierpienia i radości, za to że możemy czynić dobro i ponownie przepraszać za zło. Jeśli Ostrzeżenie nastąpi za naszego życia, to czy w ogóle zdajemy sobie sprawę jak bardzo jesteśmy uprzywilejowani? Jest to tak niewyobrażalne i wspaniałe, że to właśnie my, ty i ja, jesteśmy tym wybranym do tego pokoleniem! Już sam ten fakt nadaje zupełnie inny głębszy sens naszemu życiu. To, że my znaleźliśmy się na ziemi właśnie w tym momencie, nie wcześniej i nie później, ale właśnie teraz, aby doświadczyć osobistego spotkania z Bogiem, jest darowanym nam Cudem.
Jeśli spojrzysz tak na to Bronku, to ataki na blog, ataki na ciebie, ataki na orędzia, wszystko to potwierdza decydujący moment dziejów, w którym się znaleźliśmy, moment rozstrzygającej walki dobra ze złem, Boga z szatanem. Ataki te są tego przewidywalną konsekwencją.Czy z tego powodu mamy oddać pole bez walki ulegając zniechęceniu? Jakiż byłby to triumf dla złego! Jesteśmy w miejscu, gdy sami musimy odpowiedzieć sobie na pytanie – Jaka naprawdę jest nasza wiara? Nie, czy wierzę w te czy inne orędzia, ale czy wierzę w Boga? I czy wierzę, że Bóg , o którym wiemy z Biblii, że przemawiał przez proroków, w swoim Miłosierdziu mógłby również teraz nas ostrzegać, upominać i przygotowywać na Niezwykłe Nadprzyrodzone Wydarzenie?
Ja wierzę w Boga w Świętej Trójcy i wierzę, że Bóg nas nigdy nie opuścił i nie opuści teraz i w przyszłości. Wierzę, że Bóg przemawia do nas przez proroków. Oni są narzędziem w Jego Ręku. Cieszmy się jeśli nam, mizerotom, też przeznaczona została w tym jakaś rola.
Ja, dopóki starczy mi sił i dane będą mi możliwości, będę dalej tłumaczył te Orędzia.
Krzysztof
Chrisgi
List do admina od T.T.T.
Dzieckonmp,

Nie chciałem pisać na blogu, żeby nie robić niepotrzebnego zamieszania, choć jak uważasz, możesz moją wypowiedź umieścić. Naprawdę jestem pełen podziwu dla pracy jaką wkładasz w prowadzenie tego Bloga. Ja nie wiem czy zniósłbym „wielką odpowiedzialność i ciężar tego co publikujemy”. Czasami zastanawiam się, czy wysłać swojego posta, jak to „A” zwróciła uwagę, trzeba podjąć odpowiedzialność za swoje słowa i ich owoce. Po wypowiedziach na Twój ostatni temat i słowach otuchy, bloga nie zamkniesz. Choć chyba tego nawet nie oczekuję.
Może czasami zbyt ostro odczuwasz mój atak na Twoją osobę, ale miej świadomość, że raczej atakuję tezy które Ty, lub wielu innych tutaj zamieszcza. W swych wypowiedziach staram się jak najbardziej być zgodny z Kościołem, mam nadzieję, że udaje mi się to.
Myślę, że blogowicze dzięki, jak to nazwałeś atakom, a ja bym powiedział polemikom, mają szansę wysłuchać obu stron i wyrobić swoje zdanie. Poza tym, zapewne dostrzegasz, że to my, Ci których poglądy nie pokrywają się z Twoimi, są bardziej atakowani.
Nie jestem świętym, mimo że każde słowo, które powie Kościół przyjmuję bez żadnego „ale” (czy to już fanatyzm…) to czasami uparcie trwam w grzechu, w przeciwieństwie do Ciebie pewnie.
Sprawa jest taka, czy ten Blog podoba się Bogu? Jeżeli naprawdę wszystkie (no przeważająca ilość tekstów, które publikujesz) jest święta i miła Bogu, to pewnie owoce będą piękne, a ja za krytykę odpowiem przed Najwyższym i będzie ze mną cieeeeeeeeniutko. Ale jeżeli Ty publikujesz tutaj orędzia fałszywych proroków i przyczyniasz się do osłabienia Kościoła – no to współodpowiesz za każdą zwiedzioną duszę. Nie straszę, sam się też obawiam, bo jak napisałem, nigdy nie mam 100% pewności co do swojej racji. Tylko w 100% w Boga wierzę 🙂
No i ja też jestem dobrym owocem Twojego bloga, moja wiedza teologiczna nigdy nie rozrastała się w takim tempie 🙂 (niestety nie dzięki artykułom z bloga, tylko wyszukiwaniom argumentów do dyskusji)

Niech Cie światło Ducha Świętego oświeci
T.T.T.

Wszystkim dziękuje za tyle ciepłych słów , za świadectwa które wzmacniają człowieka że warto publikować orędzia. Zgodnie z  zarządzeniem papieża Pawła VI nie ma już zakazu publikowania nowych objawień, wizji, proroctw, cudów itp. A inny papież Urban VIII powiedział : „ „W przypadkach związanych z objawieniami prywatnymi lepiej jest wierzyć, niż nie wierzyć, ponieważ jeśli wierzycie, a rzecz okaże się fałszywa, otrzymacie wszelkie błogosławieństwa, tak jakby były one prawdziwe. Uwierzyliście bowiem, że są one prawdziwymi.” Dlatego mimo że zaniepokoiłem się widząc mocne ataki ludzi wierzących w Jezusa, majac świadomość jak wielka odpowiedzialność ciąży na mnie gdyż te orędzia docierają do różnych osób, słowa papieża mnie uspakajają a list tłumacza utwierdza w tym że trzeba , że musimy wbrew różnym przeciwnościom TRWAĆ DALEJ.  Wynik  ankiety w którym 95% czytelników chce aby publikować świadczy że jest głód czytania tych orędzi. Tylko 5 % chce aby orędzia zlikwidować , zakopać głęboko w ziemi.Wiem że demokracja w tym przypadku nie jest najlepszym rozwiązaniem. Ale wynik mimo wszystko coś mówi. Wiem że te orędzia zmieniają ludzi, można to dostrzec czytając komentarze jak również z poczty jaka nadchodzi do mnie. od początku celem publikacji nie było zaspokojenie ciekawości czytelników, ani jak niektórzy zarzucają nabijanie wizyt na blogu tylko pragnienie aby ludzie zbliżali się do Jezusa. Blog nie prosi i nigdy nie będzie prosił o pieniądze, za bloga nikt nie zapłaci kasy o jakiej tu kiedyś mówiono bo na tym świecie nie ma ludzi-jeleni. Moim celem nie jest zarobienie kasy przez blog. Pieniędzy mi nie potrzeba , a uradować mnie może szczęście innych. PUBLIKUJEMY DALEJ.

Posted in KOMUNIKATY, Orędzia Ostrzeżenie | Otagowane: , | 106 Komentarzy »