Dziecko Królowej Pokoju

Pokój musi zapanować pomiędzy człowiekiem i Bogiem, a także między ludźmi

  • Królowa Pokoju

    Królowa Pokoju
  • Uwaga

    Strona używa plików cookies które zapisują się w pamięci komputera. Zapisywanie plików cookies można zablokować w ustawieniach przeglądarki. Dowiedz się o tych plikach http://wszystkoociasteczkach.pl
  • Propozycja chronologiczna

    • Rok 2019 – Kryzys Rumunia
    • Rok 2020 – fałszywe traktaty pokojowe
    • Rok 2021 – Papież jedzie do Moskwy
    • Rok 2021 – Wojna
    • Rok 2022 – zwycięstwo komunistyczne
    • Rok 2023 – 10 królów
    • Rok 2024 – Antychryst
    • Rok 2025 – Sojusz z wieloma
    • Rok 2025 – Synod
    • Rok 2026 – Henoch i Eliasz
    • Rok 2028 – Ohyda spustoszenia
    • Rok 2029 – Ostrzeżenie
    • Rok 2030 – Cud
    • Rok 2031 – Nawrócenie Izraela
    • Rok 2032 – Kara
    • Rok 2032 – Odnowienie świata
    • Rok 2033 – Exodus
    • Rok 2034 – Zgromadzenie w Jerozolimie
    • Rok 3032 – Gog i Magog
    • Rok 3213 – Koniec świata
    • Nowe niebiańskie Jeruzalem.
  • Ostrzeżenie

    13 kwietnia 2029
  • Logowanie

  • Odwiedzają nas

    Map

  • Maryjo weź mnie za rękę

  • Jezu Maryjo Kocham Was

Mordowanie ludzi na przemysłową skalę

Posted by Dzieckonmp w dniu 9 marca 2012


Zabić dziecko!

Możemy porozmawiać o legalizacji narkotyków czy prostytucji. Ale nie o legalizacji ludobójstwa – deklaruje publicysta

Trudno powiedzieć, czy artykuł Franceski Minervy i Alberta Giubiliniego w najnowszym numerze „Journal of Medical Ethics” to wyraz gwałtownie postępującego szaleństwa autorów, próba intelektualnej prowokacji czy raczej wyznaczenia nowych ram debaty na temat godności życia ludzkiego.

Dwoje włoskich naukowców, pracujących na uniwersytecie w australijskim Melbourne, dowodzi w swoim eseju („After–birth abortion. Why should the baby live”), iż skoro dopuszczalna jest aborcja, dopuszczalne powinno być także uśmiercanie dzieci już po porodzie, w szczególności tych obarczonych nieuleczalną wadą genetyczną.

Minerva i Giubilini znajdują moralne usprawiedliwienie dla zabicia noworodka. Argumentują, iż jest on tylko „potencjalną osobą”, nie posiada zatem wszystkich atrybutów istoty ludzkiej i nie ma „moralnego prawa do życia”.

Nic straconego

Autorzy nie zatrzymują się w pół kroku, idą dużo dalej. Twierdzą, iż tzw. aborcja postnatalna (after–birth abortion) powinna być dozwolona także w przypadku dzieci zdrowych, gdyby ich przyjście na świat „oznaczało zbyt duże obciążenie dla rodziców, jak również dla społeczeństwa”.

Decyzja zależałaby przede wszystkim od zbadania „potencjału” egzystencji dziecka (gdyby urodziło się chore) oraz określenia, na ile jego pojawienie się może obniżyć standardy życia całej rodziny (gdyby urodziło się zdrowe). „Nowe stworzenie wymaga ze strony rodziców energii, opieki i pieniędzy, których często nie ma w nadmiarze. Można uniknąć takiej sytuacji, dokonując aborcji, lecz czasami jest to niemożliwe”.

Jeśli zatem matka zapomni zażyć pigułki antykoncepcyjnej, nie założy partnerowi na czas prezerwatywy czy spóźni się z decyzją o aborcji – nic straconego. Zawsze będzie mogła pozbyć się noworodka, zabijając go po porodzie.

Minerva i Giubilini nie piszą wprawdzie, jak miałaby wyglądać prawna procedura przed takim „zabiegiem”, ale można ją sobie wyobrazić: matka wchodzi do gabinetu lekarza, oznajmia, iż pogorszyło się jej samopoczucie, lekarz podsuwa jej jednostronicowy formularz, matka go wypełnia, podpisuje i wychodzi z gabinetu. Pół godziny później lekarz napełnia strzykawkę roztworem soli, wbija igłę w główkę dziecka i przeprowadza „postnatalną aborcję”. Następnie chirurg pobiera potrzebne organy do przeszczepów.

Resztą zajmie się koncern kosmetyczny, który ma podpisaną stosowną umowę ze szpitalem, oraz firma utylizująca odpady.

„Przecież można oddać dziecko do adopcji” – mógłby nieopatrznie zasugerować jakiś mało rozgarnięty chrześcijański fundamentalista. Ale i na taką wątpliwość nasza para etyków jest przygotowana: „Owszem, zdrowe i potencjalnie szczęśliwe dzieci mogłyby zostać adoptowane. Musimy jednak pamiętać o interesach matki, która może doznać psychologicznej traumy z powodu przekazania własnego dziecka innej rodzinie (…). Prawdą jest, iż poczucie żalu i straty może towarzyszyć zarówno tradycyjnej aborcji, aborcji postnatalnej, jak i adopcji. Nie możemy jednak zakładać a priori, że adopcja będzie dla matki najmniej bolesna”.

Minerva i Giubilini chcą nas więc przekonać, iż oddanie dziecka do adopcji może być bardziej frustrujące dla matki niż podjęcie decyzji o jego zamordowaniu. Chciałoby się zapytać, co jeszcze może wywołać u kobiety głębszą traumę niż śmierć własnego potomstwa. Ostatni odcinek ulubionego serialu w telewizji? Brak środków na karcie kredytowej? Złamany obcas? Proszę wybaczyć ten prześmiewczy ton, ale naprawdę trudno polemizować na poważnie z tak monstrualnymi i niebezpiecznymi bredniami.

Magazyn narządów

Wolałbym, żeby artykuł w „Journal of Medical Ethics” rzeczywiście okazał się prowokacją. Żeby Minerva i Giubilini zwołali jutro konferencję prasową i oświadczyli: „To był żart. Może i wyjątkowo niesmaczny, ale zależało nam na wywołaniu dyskusji o granicach aborcji. Oczywiście nie jesteśmy zwolennikami zabijania noworodków, to nie są nasze poglądy”.

Prawdopodobnie nie doczekamy się jednak takiego oświadczenia. Wygląda na to, że włoscy etycy rzeczywiście opowiadają się za mordowaniem niewinnych ludzi na skalę przemysłową. Gdyby ich pomysły weszły kiedyś w życie, zostałaby otwarta furtka do rehabilitacji takich historycznych postaci jak Adolf Hitler czy Józef Stalin. Przypomnijmy, iż Holokaust miał również „naukowe podstawy”, a Żydzi także stanowili „zagrożenie dla dobrobytu społeczeństwa”.

Gdybyśmy zalegalizowali „postnatalną aborcję”, musielibyśmy również przedefiniować pojęcie ludobójstwa. Czy moglibyśmy z czystym sumieniem potępiać np. masakrę Ormian w Turcji? Ubolewać nad losem ofiar ukraińskiego Hołodomoru? Czy Trybunał w Hadze miałby moralny mandat do osądzania zbrodni popełnianych przez afrykańskich rzeźników?

Jednak wydawca „Journal of Medical Ethics” prof. Julian Savulescu ma zgoła inne zmartwienia. Jest mianowicie przerażony liczbą e-maili z pogróżkami, jakie dostają dzisiaj Minerva i Giubilini: „To przypomina polowanie na czarownice. Zamiast włączyć się do dyskusji, niektórzy próbują uciszyć naukowców, grożąc im śmiercią. Może to prowadzić do linczów, a nawet ludobójstwa (sic!)”.

Nie zamierzam przyłączać się do tej nagonki. Niemniej usiłuję zrozumieć, co powoduje ludźmi, którzy życzą śmierci autorom kontrowersyjnego eseju. Może uznali, iż Minerva i Giubilini są „obciążeniem dla społeczeństwa”? I nie dysponują wystarczającym „potencjałem szczęścia”?

Zresztą sam prof. Savulescu, wykładowca Oksfordu, ma na swoim koncie wiele równie intrygujących prac. Jest zdeklarowanym wyznawcą eugeniki, uważa, że rodzice powinni otrzymywać pełną wiedzę na temat genetycznych wad płodu, dzięki której mogliby dokonywać aborcji selekcyjnych. Dotyczy to rzecz jasna także procedury zapłodnienia in vitro.

Savulescu popiera postulat klonowania oraz wykorzystania embrionów i płodów jako „nosicieli” narządów do transplantacji. „Jeżeli zezwalamy na aborcję ze względów społecznych, powinniśmy się także zgodzić na aborcję w celu ratowania życia innych ludzi” – pisał w kwietniu 1999 w „Journal of Medical Ethics”.

To trio nie jest osamotnione w swojej walce o bardziej „etyczne” podejście do medycyny. Najsłynniejszym i najczęściej występującym w mediach zwolennikiem mordowania noworodków jest Peter Singer, australijski filozof i bioetyk, obrońca praw zwierząt i promotor weganizmu, profesor amerykańskiego uniwersytetu Princeton.

Dla Singera zabicie dziecka jest moralnie neutralne. W przeciwieństwie do spożywania wołowiny, które jest moralnie naganne. Co ciekawe, w swojej pokrętnej argumentacji Singer mimochodem przyznaje rację przeciwnikom aborcji, twierdząc, iż zarówno płód w łonie kobiety, jak i noworodek są „istotami żywymi”. „Rozróżnianie między płodem a noworodkiem to fikcja. Powinniśmy postawić sobie inne pytanie: czy fakt, że mamy do czynienia z realnym człowiekiem, odbiera nam prawo do pozbawienia go życia” – zastanawia się Singer w książce „Rethinking Life and Death”.

I odpowiada: nie odbiera. W wywiadzie dla niemieckiego tygodnika „Der Spiegel” filozof zaproponował, by wprowadzić 28-dniowy „okres próbny” dla nowo narodzonego dziecka. W tym czasie rodzice mogliby jeszcze podjąć decyzję o zabójstwie.

Wkład w obieg idei

Według Singera dużo ważniejszym kryterium oceny moralnej postawy jednostki jest skłonność do zadawania bólu i cierpienia. Noworodek nie ma jeszcze pełnej „świadomości cierpienia”, z kolei dorosłe zwierzęta – tak. Dlatego Singer nie je mięsa i sprzeciwia się eksperymentom na żabach i myszach.

Nie ma natomiast nic przeciwko zoofilii („przecież i tak jesteśmy tylko dużymi małpami”) pod warunkiem, że traktuje się „partnera” lub „partnerkę” z odpowiednim szacunkiem i delikatnością. „W zaciszu domowego ogniska ludzie często pozwalają swoim psom na erotyczne pieszczoty. Niekiedy przynosi to obu stronom satysfakcjonujące doznania” – dowodził Singer dziesięć lat temu w lewicowym, brytyjskim periodyku „Nerve”.

Nie chciałbym naruszać dobrego imienia pana profesora, ale wydaje mi się, że wychwala w ten sposób pewien rodzaj dość obrzydliwego zboczenia. Chyba że Światowa Organizacja Zdrowia uznała w międzyczasie zoofilię za „orientację seksualną” – przepraszam, jeśli coś przegapiłem.

W maju 2010 r. ten wybitny australijski myśliciel miał wziąć udział w konferencji na Wydziale Prawa i Administracji UW poświęconej prawom zwierząt. Kilku zaproszonych prelegentów odmówiło wystąpienia u boku Singera i konferencję odwołano.

Jacek Żakowski pisał wówczas w „Gazecie Wyborczej”: „Jedną z fundamentalnych wartości akademickich jest otwartość na pluralistyczne poglądy i twórcze konfrontacje. W Polsce umacnia się zaś akademicka cenzura wymuszana przez konserwatywno-katolicki radykalizm. Nawet rektor nie wstydzi się już przyznać, że unika otwartej dyskusji z poglądami, których nie podziela. To ogranicza nasz udział w globalnych debatach i wkład w obieg idei. (…) Dla nauki jest to samobójstwo. Dla uniwersytetu to kompromitacja”.

Żakowski zatytułował swój komentarz „To nie Princeton, to Warszawa”, przypominając, jak ogromnym prestiżem cieszy się w świecie macierzysta uczelnia Singera.

Mam na to jedną odpowiedź, panie redaktorze: „To Warszawa, to nie Auschwitz”. Jeśli jednak chce pan prowadzić uczone dysputy z Josefem Mengele, nikt panu tego prawa nie odbierze.

Autor jest publicystą „Uważam Rze”

Źródło: http://www.rp.pl/artykul/9157,833742-Aborcja-postnatalna-to-ludobojstwo—Magierowski.html?p=1

Komentarze 232 do “Mordowanie ludzi na przemysłową skalę”

  1. jamek said

    Mojemu Powtórnemu Przyjściu nie można zapobiec, ani nie może być powstrzymane

    Orędzie nr 370 z serii Ostrzeżenie
    Środa, 07.03.2012, godz.20.30

    Moja droga, umiłowana córko, będę cię chronił specjalnymi łaskami potrzebnymi, aby dać ci siłę radzenia sobie z mocami zła, które są w drodze, aby zatrzymać tę świętą misję.

    Ważne jest, aby zrozumieć, że ludzka opinia nie jest istotna.

    Wszystko, co się liczy, to jedynie Moje Najświętsze Słowo.

    Moje Słowo jest Prawdą. Ja Jestem Prawdą. Każdy, kto ci mówi, że te przekazy nie są zgodne z Moimi Naukami jest kłamcą.

    Oni Mnie nie znają. Mogą myśleć, że tak jest, ale poznać Mnie mogą tylko wtedy, jeśli zachowują pokorne serce.

    Ci, których opinia przeczy Mojemu Słowu winni są grzechowi pychy.

    Nawet Moje wyświęcone sługi zaślepia pycha na Prawdę Mojego Świętego Słowa.

    Moje obietnice dla ludzkości, ponownego Przyjścia w chwale, aby sądzić żywych i umarłych, muszą się wypełnić.

    Mojemu Powtórnemu Przyjściu nie można zapobiec, ani nie może być powstrzymane.

    Ważne są Moje ostrzeżenia dla ludzkości, dawane wam, ponieważ kocham każdą duszę.

    Do tego najbardziej chwalebnego Wydarzenia muszę odpowiednio przygotować wszystkie dzieci Boże.

    Wielu będzie próbowało cię zablokować. Wielu będzie próbowało podważyć Moje Święte Słowo i wielu będzie próbowało cię skrzywdzić, aby zapobiec wysłuchaniu Mojego Świętego Słowa.

    Wszystkie te próby będą bezcelowe.

    Tylko ja, Jezus Chrystus, mam władzę, aby zapewnić Wieczne Zbawienie dla całej ludzkości.

    Tylko Ja mam moc przygotowania dusz wszystkich ludzi na ich dziedzictwo w Raju.

    Nikt, nawet szatan, król ciemności lub jego podwładni, nie mogą powstrzymać, aby to się wydarzyło.

    Zawsze o tym pamiętajcie. Będę chronił wszystkich tych, którzy przestrzegają Mojego Świętego Słowa.

    Możecie być przestraszeni globalnymi wydarzeniami, ponieważ siły zła okrywają wasze kraje.

    Wydarzenia te przygnębią was, ale nigdy nie wolno się wam obawiać, ponieważ Ja wezmę was ze Sobą do Mojego Nowego Królestwa na ziemi.

    Wszystko o co was proszę, to zaufajcie Mi.

    Pozwólcie Mi prowadzić was.

    Pozwólcie Mi pokazać wam drogę oczyszczenia waszych dusz poprzez Krucjatę Modlitw, które wam daję.

    Następnie pozostawcie wszystko Mnie.

    Pamiętajcie, Moja Miłość do was wszystkich jest tak silna, że nikt i nigdy nie może osłabić tej czystej Miłości i Współczucia, które zachowuję dla każdego Bożego dziecka w Moim Najświętszym Sercu.

    Wasz ukochany Jezus
    Odkupiciel ludzkości

    • Przemysław said

      10 marca 2012 r., Sobota
      Pierwsze czytanie: Mi 7, 14-15. 18-20 Bóg wrzuci w głębokości morskie wszystkie nasze grzechy
      Psalm responsoryjny: Ps 103, 1-4. 9-12
      Śpiew przed Ewangelią: Łk 15, 18
      Ewangelia: Łk 15, 1-3. 11-32 Przypowieść o synu marnotrawnym

      PIERWSZE CZYTANIE
      Mi 7, 14-15. 18-20 Bóg wrzuci w głębokości morskie wszystkie nasze grzechy

      Czytanie z Księgi proroka Micheasza

      Paś lud Twój, Panie, laską Twoją, trzodę dziedzictwa Twego; co mieszka samotnie w lesie, pośród ogrodów. Niech wypasają Baszan i Gilead, jak za dawnych czasów. Jak za dni Twego wyjścia z ziemi egipskiej ukaż nam dziwy.
      Któryż Bóg podobny Tobie, który oddalasz nieprawość, odpuszczasz występek Reszcie dziedzictwa Twego? Nie żywi On gniewu na zawsze, bo upodobał sobie miłosierdzie.
      Ulituje się znowu nad nami, zetrze nasze nieprawości i wrzuci w głębokości morskie wszystkie nasze grzechy. Okażesz wierność Jakubowi, Abrahamowi łaskawość, co poprzysiągłeś przodkom naszym od najdawniejszych czasów.

      Oto Słowo Boże

      PSALM RESPONSORYJNY:
      Ps 103, 1-4. 9-12

      Pan jest łaskawy, pełen miłosierdzia.

      Błogosław, duszo moja, Pana *
      i wszystko, co jest we mnie, święte imię Jego.
      Błogosław, duszo moja, Pana *
      i nie zapominaj o wszystkich Jego dobrodziejstwach.

      Pan jest łaskawy, pełen miłosierdzia.

      On odpuszcza wszystkie twoje winy *
      i leczy wszystkie choroby,
      On twoje życie ratuje od zguby, *
      obdarza cię łaską i miłosierdziem.

      Pan jest łaskawy, pełen miłosierdzia.

      Nie zapamiętuje się w sporze, *
      nie płonie gniewem na wieki.
      Nie postępuje z nami według naszych grzechów *
      ani według win naszych nam nie odpłaca.

      Pan jest łaskawy, pełen miłosierdzia.

      Bo jak wysoko niebo wznosi się nad ziemią, *
      tak wielka jest łaska Pana dla Jego czcicieli.
      Jak odległy jest wschód od zachodu, *
      tak daleko odsunął od nas nasze winy.

      Pan jest łaskawy, pełen miłosierdzia.

      ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ
      Łk 15, 18

      Chwała Tobie, Królu Wieków

      Powstanę i pójdę do mego ojca, i powiem:
      «Ojcze, zgrzeszyłem przeciw niebu i względem ciebie».

      Chwała Tobie, Królu Wieków

      EWANGELIA
      Łk 15, 1-3. 11-32 Przypowieść o synu marnotrawnym

      Słowa Ewangelii według świętego Łukasza

      W owym czasie zbliżali się do Jezusa wszyscy celnicy i grzesznicy, aby Go słuchać. Na to szemrali faryzeusze i uczeni w Piśmie: «Ten przyjmuje grzeszników i jada z nimi».
      Opowiedział im wtedy następującą przypowieść:
      «Pewien człowiek miał dwóch synów. Młodszy z nich rzekł do ojca: „Ojcze, daj mi część majątku, która na mnie przypada”. Podzielił więc majątek między nich. Niedługo potem młodszy syn, zebrawszy wszystko, odjechał w dalekie strony i tam roztrwonił swój majątek, żyjąc rozrzutnie.
      A gdy wszystko wydał, nastał ciężki głód w owej krainie i on sam zaczął cierpieć niedostatek. Poszedł i przystał do jednego z obywateli owej krainy, a ten posłał go na swoje pola, żeby pasł świnie. Pragnął on napełnić swój żołądek strąkami, które jadały świnie, lecz nikt mu ich nie dawał.
      Wtedy zastanowił się i rzekł: „Iluż to najemników mojego ojca ma pod dostatkiem chleba, a ja tu z głodu ginę. Zabiorę się i pójdę do mego ojca, i powiem mu: Ojcze, zgrzeszyłem przeciw Bogu i względem ciebie; już nie jestem godzien nazywać się twoim synem: uczyń mię choćby jednym z najemników”. Wybrał się więc i poszedł do swojego ojca.
      A gdy był jeszcze daleko, ujrzał go jego ojciec i wzruszył się głęboko; wybiegł naprzeciw niego, rzucił mu się na szyję i ucałował go. A syn rzekł do niego: „Ojcze, zgrzeszyłem przeciw Bogu i względem ciebie, już nie jestem godzien nazywać się twoim synem”.
      Lecz ojciec rzekł do swoich sług: „Przynieście szybko najlepszą suknię i ubierzcie go; dajcie mu też pierścień na rękę i sandały na nogi. Przyprowadźcie utuczone cielę i zabijcie: będziemy ucztować i bawić się, ponieważ ten mój syn był umarły, a znów ożył; zaginął, a odnalazł się”. I zaczęli się bawić.
      Tymczasem starszy jego syn przebywał na polu. Gdy wracał i był blisko domu, usłyszał muzykę i tańce. Przywołał jednego ze sług i pytał go, co to znaczy. Ten mu rzekł: „Twój brat powrócił, a ojciec twój kazał zabić utuczone cielę, ponieważ odzyskał go zdrowego”.
      Na to rozgniewał się i nie chciał wejść; wtedy ojciec jego wyszedł i tłumaczył mu. Lecz on odpowiedział ojcu: „Oto tyle lat ci służę i nigdy nie przekroczyłem twojego rozkazu; ale mnie nie dałeś nigdy koźlęcia, żebym się zabawił z przyjaciółmi. Skoro jednak wrócił ten syn twój, który roztrwonił twój majątek z nierządnicami, kazałeś zabić dla niego utuczone cielę”.
      Lecz on mu odpowiedział: „Moje dziecko, ty zawsze jesteś przy mnie i wszystko moje do ciebie należy. A trzeba się weselić i cieszyć z tego, że ten brat twój był umarły, a znów ożył; zaginął, a odnalazł się”».

      Oto słowo Pańskie

      • Przemysław said

        Nigdy nie należy szukać siebie w czymkolwiek, bo gdzie ktoś siebie samego szuka, tam przestaje kochać.

        (święta Teresa od Dzieciątka Jezus)

        • Przemysław said

          Myśli świętych Karmelu na każdy dzień roku

          Rolę wspólnoty i nierozerwalnie związanego z nią cierpienia zrozumie tylko ten, kto wyzbywa się czysto ludzkiego patrzenia na jej fenomen. Przeżywanie daru wspólnoty w duchu matematyki, gdzie przelicza się poniesione koszty i otrzymane zyski, prowadzi do poważnego kryzysu. Kończy się on zazwyczaj zamknięciem się w sobie, pretensjami do wszystkich, tylko nie do siebie, usunięciem się na bok lub definitywnym odejściem. Tutaj potrzebny jest Boży sposób patrzenia. W Bożej perspektywie ”więcej szczęścia jest w dawaniu aniżeli w braniu” (Dz 20, 35). Osoba, która z wiarą patrzy na trud wspólnotowego życia, potrafi pięknie wykorzystać go dla duchowego wzrostu, bo tutaj Bóg udziela swego szczególnego błogosławieństwa. W tajemniczych planach Bożej opatrzności wspólnota dostarcza najlepszych okazji do ćwiczenia się w cnotach pokory i wyrzeczenia się siebie, a te stanowią uprzywilejowaną drogę wiodącą do doskonałego upodobnienia się do Chrystusa.

          Pokój i Dobro

    • lucek said

      Dzisiaj rozpoczecie Nowenny do Swietego Jozefa….)))
      Polecajmy mu wszystkie nasze intencje…)))
      Kroluj nam Chryste !!!

  2. MaranaTha said

    niestety ludobójstwo również czeka m.in wielu chrześcijan , m.in znamie które zostanie wprowadzone pod wpływem fałszywych cudów bedzie jednym z apsektów tego ludobójstwa ale nie jedynym – GOOGLE : przyszłe ludobójstwo chrześcijan

    , badzmy wierni az do smierci , i miłujmy nawet wrogów

    • mirpap said

      Znalazłeś sposób na ukrytą reklamę! A ja wołam wróć do Kościoła, nie daj się zakłamywać zatrutą nauką, Bóg jest miłością a nie straszakiem i mścicielem.

    • hjk said

      To być moze sianie propagandy i osłabianie oporu, sprawianie wrazenia nieuniknioności zaplanowanych przez nieczyste siły wydarzeń i spraieniw byćmy się biernie poddawali- albo jesteś agentem tych ciemnych sił, albo z głupoty to robisz. Natomiast mozliwość oddania życia przez chrześcijan czy pozbawiania ich go jest już zapowiedziana w Ewangelii i to się zawsze działo i nawet dzis w niektórych krajach dzieje.

      • Joanna said

        Podzielam pogląd. Wracając do artykułu- powinno się poddawać póżnej „postaborcji” jej autorów, bez wyjątku.

      • mirpap said

        Dziwią mnie te plusiki dawane Towarzystwu Strażnica, w tym wypadku „MaranaTha”, czy admin nadal uważa profil blogu za katolicki? Proponuję jakiś duży oddzielny wątek o świadkach jehowy.
        Po tym krótkim wstępie kilka faktów, które należy mieć na uwadze, gdy analizujemy pogląd Świadków Jehowy na osobę Jezusa:

        (1) Świadkowie Jehowy zaprzeczają boskości Jezusa Chrystusa twierdząc, że chrześcijanie (wyznawcy Trójcy Świętej) są politeistami.

        (2) Świadkowie Jehowy twierdzą, że Jezus, w swoim przedwcieleniowym stanie to Archanioł Michał.

        (3) Używając fragmentów takich jak „Ojciec większy jest niż Ja” (Ew. Jana 14:28), twierdzą, że Jezus został stworzony.

        (4) Wierzą, że Jezus jest obecnie istotą duchową, bogiem (pisanym z małej litery) (Ew. Jana 1:1), a nie Bogiem, to znaczy, nie tym, który ma tą samą istotę boskości, co Bóg Jehowa.

        Przypominam że to od świadków jehowych wziął się pogląd, że KK jest apokaliptyczną bestią,
        co widać na tym blogu, natomiast od chwili ich powstania w KK mówi się iż są oni fałszywym prorokiem. Dla chętnych kilka linków: http://katolikos.republika.pl/jak%20.htm
        http://watchtower.org.pl/ajwrb.php
        http://www.przegladprawoslawny.pl/articles.php?id_n=359&id=8
        http://www.dyskusje.katolik.pl/viewtopic.php?f=1&t=19612&start=105

        • MaranaTha said

          jesli ja jestem ŚJ to wy jestescie jawnymi satanistami 😉 idziecie na taki układ ? 😉 , PAN JEZUS jest BOGIEM OBJAWIONYM – co do ludobójstwa to w czasie wielkiego ucisku m.in chronieni fizycznie nie beda ci którzy słuchaja fałszywych organizacji religijnych i ich nauk oraz ci którzy czynia zło – jesli na 100 % jestes przekonany ze KRK to kosciół Boży to bedziecie ochronieni ale ja wiem ze organizacje m.in KRK czy śj czy organizacje protestanckie mieszaja prawde z kłamstwami

        • Lech Stanisław said

          Czekaj bo się pogubiłem. Zadeklaruj się. Towarzystwo Strażnica ?

        • Dzieckonmp said

          Marana tha coś z Tobą jest w nie w porządku. Musisz szybko przestać czytać dotychczasowa literaturę którą Ci diabeł podsuwa .

        • MaranaTha said

          w formie ksiązkowej czytam tylko Biblie , natomiast duzo rzeczy czytam na internecie – https://www.google.pl/search?q=third+seal+black+horse+inflation&ie=utf-8&oe=utf-8&aq=t&rls=org.mozilla:pl:official&client=firefox-a#q=third+seal+black+horse+inflation&hl=pl&client=firefox-a&rls=org.mozilla:pl:official&prmd=imvnsb&ei=YZFbT-6lHILtOby98bwE&start=0&sa=N&bav=on.2,or.r_gc.r_pw.r_qf.,cf.osb&fp=9ba1c387a0579f73&biw=1920&bih=930

        • Dzieckonmp said

          To widocznie powinnaś przestać czytać nawet Biblię, skoro nie potrafisz Jej zrozumieć. Nie dziwi mnie teraz dawniejszy zakaz czytania Biblii. No albo czytasz tylko pojedyncze wersety i tworzysz sobie indywidualny obraz Boga, zniekształcony, nieprawdziwy, zadając Bogu ból.

        • mirpap said

          Czyta Biblię, ale wydaną i przetłumaczoną przez Towarzystwo Strażnica, o tym tłumaczeniu jest mowa w 2 części filmu powyżej. (http://www.youtube.com/watch?v=qG-8XUu3vTU).

        • MaranaTha said

          czy nie tak samo cała kasta kapłanów , starszych , uczonych w Piśmie , faryzeuszy i saduceuszy nie mówiła o PANU JEZUSIE I jego uczniach 😉 , PAN JEZUS im powiedział ze swoje nauki ludzkie wyniesli ponad Słowo Boże , tak samo dzis rózne organizacje na czele z KRK wywyzszyły swoje nauki ponad Słowo Boże a wy tego nie widzicie bo szatan to mistrz fałśzerstwa tak zasłonił prawde ze kłamstwo nazywanie prawda a prawde kłamstwem , jesli bedziecie słuchac fałśzywych dogmatów to zobaczycie co sie z wami stanie podczas wielkiego ucisku – wielu z was nazwie fałśzywego proorka Eliaszem a antychrysta uzna za boga bo zaprowadzi pokój i dobrobyt

        • Dzieckonmp said

          Z Tobą jest bardzo źle. Powinnaś czym prędzej do egzorcysty się udac celem uwolnienia od złego ducha

        • mirpap said

          MaranaTha, skoro wierzysz Jezusowi, to zobacz kto i jak cierpiał tzn. niósł krzyż przez wieki, i kogo najbardziej zwalcza się na świecie, a kogo promuje, tam gdzie cierpienie- tam prawda, przypomnij sobie życie i śmierć JP2, a także świętych KK, wszędzie jest krzyż i cierpienie, dojrzałość chrześcijańska właśnie na tym polega.Od momentu odejścia Jezusa do Ojca diabeł umacnia swoje królestwa wywołując ciągle to nowe zmiany”na lepsze” przez wojny i rewolucje, a zawsze atakowany jest KK. Z tego co słyszę to wychował Cię świat, a nie KK, więc wszystko przed tobą.

        • bozena said

          Sympatyzowałam kiedyś ze Świadkami Jehowy, aż kiedyś doznałam nawrócenia, tj po śmierci swej siostry, która zginęła wypadku samochodowym. Az nagle odrzuciłam, tak sama z siebie, ich poglądy i w jednej chwili uznałam dogmaty KK i już nigdy w nie nie zwątpiłam . Potrzeba było aż takiej ofiary, aby powrócić do prawdziwej wiary moich ojców.Moja wiara katolicka była bardzo słaba, a teraz, nawet wtedy nie przypuszczałam, co Bóg dla mnie przeznaczył.Jak Bóg mnie wzywał po okresie prawie 10 letnim odstępstwa od KK do spowiedzi św. to miałam proroczy sen, że przystępuję do niej, poszłam następnego dnia na rozmowę do ojca franciszkanina, bo on mnie wspierał, kiedy siostra leżała w śpiączce, a on mi oznajmia, że nie może teraz ze mną rozmawiać, bo musi iść do konfesjonału , ja wtedy wykorzystałam ten moment i poddałam się tej prowadzącej mnie łasce.

        • cox said

          Z tego co wiem to blog jest ogólnodostępny więc mogą tu wchodzić ludzie o różnych poglądach i dawać te plusiki @MaranaTha.

        • mirpap said

          Mądrze powiedziane i mamy efekt, pytanie tylko o ewangelizację?

  3. jamek said

    Najświętsza Maria Panna: Wprowadzicie aborcję w Irlandii, a zerwiecie połączenie do Mojego Serca

    Orędzie nr 349 z serii Ostrzeżenie
    Piątek, 17.02.2012, godz.15.30

    Jestem waszą ukochaną Matką, Królową Aniołów, Dziewicą Maryją, Niepokalanym Poczęciem.

    Och, jakże płaczę dziś, ponieważ Irlandia, kraj najbardziej oddany Mnie, ich ukochanej Matce, pada ofiarą złego.

    Ogromna ciemność zstąpiła nad tym narodem. Tak wielu straciło swą wiarę, tak samo wielu odwróciło swoje serca od Mojego umiłowanego Syna, Jezusa Chrystusa.

    Moje dzieci w Irlandii pozwoliły złemu, aby obrócił ich serca w kamień.

    Ci, którzy kochają Mojego Syna odczuwają ból, kiedy są świadkami sekularyzmu, który przejął kontrolę nad tym niegdyś pobożnym krajem.

    Czynione są obecnie próby wprowadzenia aborcji, a jeśli tak się stanie, zrani to głęboko Mojego drogiego Syna.

    Moje dzieci, gdybyście miały wprowadzić aborcję w Irlandii, to zerwiecie połączenie, które przyniosło was tak blisko do Mojego Serca.

    Tak wielu ludzi w Irlandii obraża teraz Mojego Syna poprzez brak okazywania Mu szacunku. Ja także nie jestem już dłużej tolerowana, a Moje Imię jest poniżane.

    Dzieci Irlandii, wybrane jako specjalne dusze do przekazywania Słowa Mojego Ojca na całym świecie, musicie Mnie posłuchać.

    Módlcie się, módlcie się, módlcie się, aby te plany wprowadzenia prawa do aborcji nie zrealizowały się.

    Gdyby tak się stało, Irlandia utraci wiele względów w Królestwie Mojego Ojca.

    Grzech aborcji jest najbardziej bolesny w oczach Mojego Ojca. Jest to najgorszy rodzaj ludobójstwa.

    Musicie walczyć z tym złem, dzieci. Musicie zrobić to teraz lub ostatnie boskie połączenie, które musi być wzmacniane, zostanie zamiast tego osłabione.

    Dzieci, musicie powstać i odzyskać waszą Katolicką i Chrześcijańską Wiarę, które zostały wam skradzione.

    Nie dopuśćcie, aby ci u władzy szydzili z was, kiedy głosicie Święte Boże Słowo.

    Ten duch ciemności przykrywa nie tylko wasz kraj, ale objął też święte sanktuaria, w których przypuszczalnie Ja mam być czczona.

    Płaczę w smutku, ponieważ widzę Moją ukochaną Irlandię poddającą się.

    Mimo to jest nadzieja, dzieci. Ale musicie teraz przyłączyć się licznie, aby chronić swoją wiarę.

    Wkrótce będziecie zmuszani do rezygnacji, nie tylko z waszej Katolickiej, ale z waszej Chrześcijańskiej Wiary.

    Odzyskajcie wasz kraj z socjalizmu i świeckich dyktatur.

    Będą występować w obronie praw obywateli, ale zaprzeczą tym samym prawom, których ochrony żądają, włącznie z prawem do modlenia się.

    Będą was zmuszać do zaakceptowania, w ustawie, prawa do mordowania jeszcze nie narodzonych dzieci.

    Pamiętajcie, że każda dusza została stworzona z miłością przez Boga Wszechmogącego Ojca.

    Każdy, kto wybiera aborcję lub pomaga w nikczemnym akcie aborcji, popełnia grzech śmiertelny.

    Módlcie się, módlcie się, módlcie się Moją Modlitwą Krucjaty za Irlandię (32)

    „O Matko Ocalenia,
    Módl się za Twoje dzieci w Irlandii, aby zapobiec
    Zadawaniu nam nikczemnych aktów aborcji.
    Chroń ten pobożny naród przed zatapianiem głębiej w rozpaczy
    Z ciemności, która przykrywa nasz kraj.

    Uwolnij nas od złego, który chce zniszczyć Twoje dzieci mające się jeszcze narodzić.
    Módl się, żeby przywódcy tam mieli odwagę, aby wysłuchać tych, którzy kochają Twojego Syna,
    Tak żeby postąpili oni zgodnie z naukami Naszego Pana Jezusa Chrystusa.
    Amen.”

    Idź teraz Moje dziecko i powiedz Moim dzieciom w Irlandii, że muszą być silne. Muszą walczyć o to, co jest słuszne.

    Nigdy nie muszą obawiać się głosić Prawdy, Świętego Słowa Boga, bez względu na to, jak może to być trudne.

    Wasza ukochana Królowa Nieba

    Matka Ocalenia

  4. Optymista said

    Polecam duchową adopcję dzieci nienarodzonych 25.03 2012

  5. Marian said

    @adolfdm ^ Przeklejam: pracuje w laboratorium nawozów sztucznych,na własny koszt zrobiłem analizę soli wypadowej.Poniżej przedstawiam skład:NaCl min 94,6 % H2O max 0,2 % SO42 – 5,2 % K4Fe(CN)6 – 31 mg/kg pH 5-9 najgorsze swiństwo to żelazocjanek potasu,substancja rakotwórcza przy systematycznym spożywaniu. Mój post jest usuwany,prosze uprzejmie o kopiowaniu tego skłądu chemicznego i przekazywanie dalej – tekst z onetu

    Afera solna. Największy strzał w historii trzeciej RP. We własne kolano. Takiego numeru w samo destrukcji, chyba najwięksi pesymiści w naszym kraju nie przewidzieli. Ja nie widziałem takiej bzdury ekonomicznej jakom żyw! Zacznę od sprawy prozaicznej. Doczepili się do tej soli, jak rzep do psa. Tu badania, tam badania , a szkodliwość związków chemicznych, zawartych w tejże soli minimalna. Specjalnie to napisałem, że minimalna. Od 1989 roku polska żywność ma tyle wspólnego z normalnym jedzeniem, co ja z kaloryferem. Niby też mam temperaturę, tylko jakby coś niższą. Też mogę coś ogrzać, ale co najwyżej zimne uszy dłońmi. Tylko problemem w pięknym kraju nad Wisłą, polega na ilości ekspertów. Ekonomiści plotą co im prezesi powiedzą. Nauczyciele są zależni od poglądów politycznych dyrektora. Lekarze od firm farmaceutycznych, a chemicy od telewizji która tą całą bzdurę rozdmuchała. I tu leży problem!!! W różnych telewizjach. Muszą mieć newsa. Im gorszy, tym lepszy. Niestety, teraz przekroczyli wszelką głupotę. Zrobili z igły widły na nieopisaną dla Polski negatywną skalę. Zacznę od tego, że właśnie zaczęło się zamykanie dla polskich zakładów produkcyjnych rynków zbytu- Czesi i Słowacy, a co za tym idzie bezrobocie wzrośnie. Potęrznie wzrośnie! Wpływy do budżetu Państwa zlecą na łeb na szyję. Ludzie nie nie mając pracy nie będą nic kupować (chyba że na kredyt). Tego kredytu jednak banki nie będą udzielać szaraczkom. Nie zapominajmy też o tym, ile osób pracuje w budżetówce. Następnym krokiem będzie padanie rynku mieszkaniowego i masa bezdomnych. Rynek przestaje istnieć!!! A wszystko to przez paru dziennikarzyków, którzy oddychają zaołowionym powietrzem. Jedzą modyfikowaną, nafaszerowaną rożnymi ulepszaczami żywność. Piją Pepsi i jedzą hamburgery (zapewne bez środków chemicznych). Zakładają ubrania z różnymi barwnikami. Dalej wymieniać? Tylko barany nie pomyśleli o jednym!!! I tu dojdę do sedna. Kto w takim wypadku będzie płacił za reklamy? Te upadłe zakłady drobiarskie, masarskie, wędliniarskie? Banki trochę wytrzymają. Nawet więcej niż trochę. Zarobią na spekulacji spadającej złotówki. Firmy farmaceutyczne też dadzą radę. Także na początku. Będą sprzedawać leki uspokajające. Ale co dalej? Oj durny ten naród. Oj durny! I macie teraz swoją demokrację! Pozdychamy z głodu, a resztę zachód weżmie. I to za sól z dopuszczającą ilość środków chemicznych normą spożycia!!! Komuno wróć, bo nas już do reszty pozbawią godności!!!

  6. Marian said

    @adolfdm ^ Przeklejam: pracuje w laboratorium nawozów sztucznych,na własny koszt zrobiłem analizę soli wypadowej.Poniżej przedstawiam skład:NaCl min 94,6 % H2O max 0,2 % SO42 – 5,2 % K4Fe(CN)6 – 31 mg/kg pH 5-9 najgorsze swiństwo to żelazocjanek potasu,substancja rakotwórcza przy systematycznym spożywaniu. Mój post jest usuwany,prosze uprzejmie o kopiowaniu tego skłądu chemicznego i przekazywanie dalej – to z onetu

    Afera solna. Największy strzał w historii trzeciej RP. We własne kolano. Takiego numeru w samo destrukcji, chyba najwięksi pesymiści w naszym kraju nie przewidzieli. Ja nie widziałem takiej bzdury ekonomicznej jakom żyw! Zacznę od sprawy prozaicznej. Doczepili się do tej soli, jak rzep do psa. Tu badania, tam badania , a szkodliwość związków chemicznych, zawartych w tejże soli minimalna. Specjalnie to napisałem, że minimalna. Od 1989 roku polska żywność ma tyle wspólnego z normalnym jedzeniem, co ja z kaloryferem. Niby też mam temperaturę, tylko jakby coś niższą. Też mogę coś ogrzać, ale co najwyżej zimne uszy dłońmi. Tylko problemem w pięknym kraju nad Wisłą, polega na ilości ekspertów. Ekonomiści plotą co im prezesi powiedzą. Nauczyciele są zależni od poglądów politycznych dyrektora. Lekarze od firm farmaceutycznych, a chemicy od telewizji która tą całą bzdurę rozdmuchała. I tu leży problem!!! W różnych telewizjach. Muszą mieć newsa. Im gorszy, tym lepszy. Niestety, teraz przekroczyli wszelką głupotę. Zrobili z igły widły na nieopisaną dla Polski negatywną skalę. Zacznę od tego, że właśnie zaczęło się zamykanie dla polskich zakładów produkcyjnych rynków zbytu- Czesi i Słowacy, a co za tym idzie bezrobocie wzrośnie. Potęrznie wzrośnie! Wpływy do budżetu Państwa zlecą na łeb na szyję. Ludzie nie nie mając pracy nie będą nic kupować (chyba że na kredyt). Tego kredytu jednak banki nie będą udzielać szaraczkom. Nie zapominajmy też o tym, ile osób pracuje w budżetówce. Następnym krokiem będzie padanie rynku mieszkaniowego i masa bezdomnych. Rynek przestaje istnieć!!! A wszystko to przez paru dziennikarzyków, którzy oddychają zaołowionym powietrzem. Jedzą modyfikowaną, nafaszerowaną rożnymi ulepszaczami żywność. Piją Pepsi i jedzą hamburgery (zapewne bez środków chemicznych). Zakładają ubrania z różnymi barwnikami. Dalej wymieniać? Tylko barany nie pomyśleli o jednym!!! I tu dojdę do sedna. Kto w takim wypadku będzie płacił za reklamy? Te upadłe zakłady drobiarskie, masarskie, wędliniarskie? Banki trochę wytrzymają. Nawet więcej niż trochę. Zarobią na spekulacji spadającej złotówki. Firmy farmaceutyczne też dadzą radę. Także na początku. Będą sprzedawać leki uspokajające. Ale co dalej? Oj durny ten naród. Oj durny! I macie teraz swoją demokrację! Pozdychamy z głodu, a resztę zachód weżmie. I to za sól z dopuszczającą ilość środków chemicznych normą spożycia!!! Komuno wróć, bo nas już do reszty pozbawią godności!!!

  7. adams said

    kiedy ostrzezenie

    • PytanieOdpowiedz said

      JakPojadaSzwedy

    • Szejk said

      już było , chyba ciebie ominęło .My już po.

    • cox said

      Już pisałem- Jutro w nocy o północy!

    • Lech Stanisław said

      Trzy błędy w jednym zdaniu zawierającym dwa wyrazy no ale może jesteś dyslektykiem (choć nie wiem czy dysleksja dotyczy znaków interpunkcyjnych), poza tym na tak precyzyjne pytanie można dać jedynie precyzyjną odpowiedź:

      „kiedy indziej” 🙂

      No a tak poważnie to polecam krótki fragment Ewangelii:

      Łk 12 (35-40)

      „Niech będą przepasane biodra wasze i zapalone pochodnie! 36 A wy [bądźcie] podobni do ludzi, oczekujących swego pana, kiedy z uczty weselnej powróci, aby mu zaraz otworzyć, gdy nadejdzie i zakołacze. 37 Szczęśliwi owi słudzy, których pan zastanie czuwających, gdy nadejdzie. Zaprawdę, powiadam wam: Przepasze się i każe im zasiąść do stołu, a obchodząc będzie im usługiwał. 38 Czy o drugiej, czy o trzeciej straży przyjdzie, szczęśliwi oni, gdy ich tak zastanie. 39 A to rozumiejcie, że gdyby gospodarz wiedział, o której godzinie złodziej ma przyjść, nie pozwoliłby włamać się do swego domu. 40 Wy też bądźcie gotowi, gdyż o godzinie, której się nie domyślacie, Syn Człowieczy przyjdzie”

  8. Tomasz said

    Jak często spowiadać się z grzechów nie ciężkich? Jak odróżniać zbawienne wezwania do spowiedzi od kuszenia do skrupulantyzmu??

    • hjk said

      Z grzechów ciezkich natychmiast tj. jak najszybciej po popełnieniu, no chyba że ktoś walczy z nałogiem, ale wtedy regularnie. Zeby nie popaśc w skrupulantyzm zaleca się regularne np. co miesiąc (np z okazji 1ch piatków czy sobót) czy co 2 tyg (jak np. Jan Paweł II), ale jak powiedziano, po „okazyjnym” jak najszybciej – trwanie w grzechach cieżkich bez spowiedzi to zapraszanie demona…

      • hjk said

        A poza tym skrupulantyzm nie wiąże się z częstością czy jakimś psychologicznym „przymusem” spowiedzi tylko raczej z rozpatrywaniem grzechów bardziej szczegółowo i własnie skrupulatnie niz to konieczne i w stosunku do tzw. grzechów lekkich, powszednich. Grzechy lekkie gładzi żal tzw. doskonały. No i bardziej niż na grzechach trzeba koncentrowac się na czynieniu dobra, to wtedy będzie mniej okazji do grzechu i mniej samych grzechów. 🙂

      • Tomasz said

        A Wy jak często się spowiadacie gdy nie ma w danym okresie grzechów ciężkich??
        Znam opinie że raz w miesiącu to absolutne minimum i mało kto z ludzi może wytrzymać dłużej. Inna opinia to co 2-6 tygodni.

        • Marek said

          Ja spowiadam się co miesiąc, na ogół w pierwsze piątki. Czasem jednak gdy sumienie mnie niepokoi idę do konfesjonału jak najszybciej.
          Rzeczywiście, są osoby cierpiące na skrupulantyzm (skrupulanctwo), którym sumienie ciągle coś wyrzuca. Właśnie w depresji, o której niedawno rozmawialiśmy spowiedź nie przynosi ulgi duchowej i chory katuje się wyrzutami sumienia. Niektórzy Święci oglądający Boga w mistycznym uniesieniu (np. Siostra Faustyna) dotkliwie odczuwali swoją grzeszność i skrupulatnie oczyszczali sumienie z najdrobniejszej skazy. Czytając „Dzienniczek” odnoszę wrażenie, że życie Świętej Faustyny to jedna wielka depresja. Ale nie umniejsza to wartości „Dzienniczka’. Słowa Pana Jezusa na temat Bożego Miłosierdzia to jakby nowa Ewangelia.
          Dlatego rozumiem zachwyt Beatki. U mnie jednak zachwyt Siostry F. nad cierpieniem wzbudza lęk i stąd mój apel o rozwagę w doborze lektury dla chorych psychicznie (których jest znacznie więcej niż nam się wydaje).

        • cox said

          Ja też staram się spowiadać co miesiąc.

        • Beata said

          Dzieki chłopaki, nawet nie wiedziałam, że cos takiego jak skrupulanctwo istnieje, dzięki Radku za stronke, bardzo chętnie się z tym zapoznam.
          Ja do spowiedzi chodze różnie, czasem co 3 tygodnie, ale bywa, ze co tydzień. Spowiadam się nie tylko z grzechów, ale też wątpliwości, mówię o moich przeżyciach duchowych,mistycznych, kuszeniach, o których nie chcę tu pisać.
          Ksiądz nie tylko rozgrzesza, ale też wyjaśnia mi niektóre zdarzenia duchowe, które się w moim duchowym życiu zadziewają.
          Jak nie idę miesiąc, to już jest mi źle.

          Jak zaczęłam czytac te orędzia tutaj nasze, to odprawiłam nowennę do Ducha św. z prośbą aby pomógł mi odbyć spowiedź z całego życia, aby mi pokazał grzehy, których nigdy w konfesjonale nie powiedziałam. Ojojoj………..ale się uzbierało, i naprawdę przypomniały mi sie jakies stare zaszłości sprzed 20 lat…….. Ale to już umówiona spowiedź z księdzem była.

        • Anastazja said

          Też mam wrażenie, że życie S. Faustyny było pasmem nieprzerwanej męki duchowej ofiarowanej Bogu za bliźnich. Rozumiem,że są ludzie którzy są powołani do wynagradzania za innych ale mimo to nie jestem w stanie przeczytać Dzienniczka po raz kolejny. Jej męka jest tak sugestywna, życie przepełnione tak cierpieniem, że człowiek który wyszedł z depresji i stara się pielęgnować w sobie pogodę ducha nie jest w stanie czytać tej lektury bez zanurzenia się z powrotem w tej męce. A codzienność teraz jest czasami tak tragicznie ciężka, życie wymaga czasem od „normalnych” ludzi tyle heroizmu, że mnie wystarczy jak codzienne trudy ofiaruję Bogu – o ile nie zapomnę się i na czas opanuję np w złości, zniecierpliwieniu czy gniewie.
          W każdym razie by zanurzyć się w Dzienniczku musiałabym chyba uzbroić się w nadprzyrodzoną odporność by pociągnąć domowe obowiązki. Więc odstawiłam na półkę i tylko mi przypomina jak bardzo Bóg cierpiał i jak bardzo cierpieli Jego pomocnicy by mi dać zbawienie i być może zdjąć ze mnie część należnego mi cierpienia.

        • Beata said

          no widzisz……każdy z nas ma inaczej.
          Ja jak czytam Faustynkę, to zanurzam się w jej świecie, i zaczynam inaczej oddychać, odzyskuję taką świeżość, czuję się jak w domu……ona doświadczała tak (wg mnie) cudownych przeżyć, aż słodkich…….ech…..cudownie słodkich , najsłodszych słodyczy……….nie umiem nazwać tego, co przeżywam jak to czytam.
          Pan Jezus w przecudny sposób dotykał jej duszę…….mnie raz tak musnął i ciągle do tego tęsknię. Nie mogłabym w takiej miłości Bożej przeżyć ani jednego dnia, bo spaliłabym się od żaru tej miłości……ale tego doświadczyłam rok temu….przez minutki zaledwie…….ale wystarczyło……..Pan Jezus mnie uwiódł, uwiódł moją duszę w sposób nie do opisania…..
          Może dlatego lubię Dzienniczek i ociupinkę rozumiem s. Faustynę.

          Mam całkowicie inne zdanie niż Ty, Marku, i niż Ty, Anastazjo……ale rozumiem Was.
          Buziaki.
          😀

        • lucek said

          @ Marek
          Cierpienie przezywane z Panem Jezusem przynosi radosc.
          Wystarczy go ofiarowac wraz z Meka Pana Jezusa w intencji nawrocenia innych ludzi .
          Cierpienie jest Laska , nie wolna nam marnowac cierpienia …)))
          Dziekujmy za cierpienia … Dziewczyna mloda chora na nowotwor po zakonczeniu chemioterapii mowi . Dobrze ze to ja choruje a nie moj mlodszy brat . On nie dal by rady wytrzymac …tego cierpienia…)))
          To jest milosc ofiarna…)))
          KRoluj nam Chryste !!!

        • Beata said

          Lucek, mimo, że przeżywane z Jezusem……….wcale nie jest łatwo tego przetrwać.
          Kiedy sie cierpi, przeżywa się nie tylko ból fizyczny, a jak jest długotrwały, np.kilka lat, to przychodzi bunt, niezgoda, złość, brak akceptacji na to, a w końcu chce się po prostu umrzeć……bo sił brak do życia w tym konaniu…..

          Łatwo sie mówi, kiedy się tylko mówi…….

          Polecam Ks. Hioba .

        • lucek said

          @ Beata
          Nie jest latwo – jest … bardzo trudno … )))
          Jak trudno …. widzimy dopiero – kiedy odwrocimy sie za siebie …)))
          popatrzymy wstecz…)))
          Trzeba trwac … nie ogladajac sie za siebie …
          Panie Boze dales mi Krzyz – prosze Cie daj mi rowniez sile , aby go udzwignac …)))

          Bol zostaje ten sam ale jesli cierpimy z Chrystusem , cierpienie nabiera sensu … w sercu radosc i pokoj … a nawet usmiech zakwitnie na ustach … mimo wszystko…)))
          Chwala Panu …)
          Kroluj nam Chryste !!!

        • Marek said

          Lucek pisze „…Cierpienie przeżywane z Panem Jezusem przynosi radość…”.
          To zależy jakie cierpienie. Depresja nie przynosi radości. Wynika to z natury tej choroby i
          muszę przybliżyć czym ona jest jest w istocie.
          Wiemy, że jest depresja to skrajnie złe samopoczucie na które składają się lęk, smutek i często ból fizyczny.
          Samopoczucie zaś jest funkcją procesów chemicznych zachodzących w mózgu człowieka.
          Mówi się o poziomie neuroprzekaźników np. serotoniny ale to nie jest pewne.
          W normalnym stanie samopoczucie waha się w pewnych bezpiecznych granicach pod wpływem czynników fizycznych (np. sport poprawia nastrój) i duchowych (np. spowiedź).
          Pomijając ból czysto fizyczny to zdecydowanie najgorzej czujemy się pod wpływem lęku. Wysiłkiem woli możemy zapanować nad lękiem i jakoś sterować swoim samopoczuciem. Jest to możliwe dla człowieka silnego duchowo bo jak już zaznaczyłem dusza ma kapitalny wpływ na funkcje mózgowe.
          Przychodzi depresja (często z dnia na dzień) i okazuje się, że samopoczucie wymknęło się spod kontroli, ani ciało ani dusza nie mają nań wpływu. Ściślej rzecz biorąc jakiś wpływ mają ale poziom neuroprzekaźników jest na tak niskim poziomie, że praktycznie tego nie odczuwamy.
          Wiemy tylko tyle, że nagle ktoś nas wtrącił na samo dno piekła.
          W takim stanie nic, absolutnie nic nie przynosi pociechy. Bóg jest daleki i obcy. Człowiek chce schować się w jakiś kąt aby uciec przed cierpieniem, ale jedynym wytchnieniem jest ucieczka w sen. Najdrobniejsza czynność wydaje się niemożliwa do wykonania i to zabezpiecza nas przed samobójstwem. Z pomocą rodziny udajemy się do psychiatry i ten aplikuje nam jakieś lekarstwa. Jest to loteria bo każdy z nas ma specyficzny system nerwowy i reakcje na lekarstwa są różne.
          Jeśli lekarstwo trafione to po miesiącu (a każdy dzień to wieczność) nastrój się poprawia. Ale wcześniej, gdzieś po dwóch tygodniach budzimy się z apatii, samopoczucie jest nadal fatalne bo oprócz depresji pojawiły się jeszcze skutki uboczne medykamentów i wtedy samobójstwo jest w zasięgu ręki. Moja żona pisała o tym niedawno.
          Dlaczego to jest loteria? Szacuje się, że ok. 40% populacji jest odpornych na leki.
          pozostałe 60% reaguje pozytywnie na określone lekarstwa w określonych dawkach.
          To znaczy, że trzeba znaleźć jeden z licznych na rynku psychotropów, zastosować go w odpowiedniej dawce i czekać miesiąc na skutki. Jeśli wynik negatywny to następna próba i kolejny miesiąc oczekiwania.
          Wydawałoby się, że sprawa jest beznadziejna. Na szczęście są lekarstwa tzw. neuroleptyki, które nie leczą wprawdzie depresji ale skutecznie blokują lęk. Takim jest np. popularny Xanax, który doprowadził do śmierci Michaela Jacksona. Mnie akurat ratował Lorafen. Po upływie pół godziny redukował lęk prawie do zera i wtedy wracałem do życia. Sęk w tym, że Lorafen silnie uzależnia a jego działanie słabnie. Przyszedł czas, że trzeba było go odstawić i wtedy lęki powróciły ale jednak na mniejszym poziomie.
          Wracałem powoli do życia i trwało to około dwóch lat. Dzisiaj po trzech latach nie mogę jeszcze powiedzieć, że jestem zdrowy na 100%. Na wspomnienie tamtych strasznych miesięcy dostaję gęsiej skórki. I wiem jedno. Człowiekowi w stanie depresji trzeba szybko nieść pomoc aplikując mu lekarstwa no i oczywiście modląc się za niego. Namawianie go aby przeżywał cierpienie z Panem Jezusem jest bezskuteczne. Zresztą wystarczy prześledzić zachowanie Siostry Faustyny na kartach Dzienniczka, kiedy przeżywa „noc duchową” czyli depresję swego rodzaju.

          Piszesz dalej ” cierpienie jest łaską”. Pewnie tak jest, dla mnie było wielką próbą i z perspektywy czasu nie żałuję tego co się stało. Codziennie dziękuję Bogu, że pozwolił mi wrócić do życia, które teraz lepiej smakuje.
          Ale dla wielu naszych braci to doświadczenie zakończyło się tragicznie.

        • lucek said

          @ Marek
          Depresja jest stanem ducha…)
          Nie wolno chowac sie w skorupie swojego ciala… przezywac rozterek duchowych samotnie … Kazdy z nas w kazdej chwili naszego zycia narazony jest na roznego rodzaju stresy i borykanie sie z problemami codziennego zycia , ktore zamiast stac sie latwiejszymi staja sie niekonczacym sie pasmem przeciwnsci losu.. nie wolno zamykac sie w sobie ,obojetnie co by sie wokol nas dzialo nie wolno poddawac sie rozpaczy …Do tego chce nas zmusic szatan
          Dziekujmy za przyjaciol zawsze mozemy otworzyc swoje serce … Najlepszym przyjacielem jest Jezus adorujmy Go w swoim sercu … i prosmy o pomoc .
          Zawsze mozemy porozmawiac z kaplanem w Sakramencie pokuty …wczesniej prosic o Swiatlo Ducha Swietego dla tego kaplana …
          Czasem Pan jezus mowi ustami Kaplana czasem w naszym wnetrzu…)
          dlatego starajmy unikac zgielku ludzkiego aby miec czas i warunki na rozmowe z Bogiem ..Czasem zajmujemy sie za bardzo problemami innych i nie mamy czasu na swoje sprawy..Trudno wyzbyc sie przyzwyczajen ale jeszcze trudniej zlamoc swoja wole … i prosic ..Ojcze nie moja lecz Twoja swieta wola …
          Badz Wola Twoja nie moja …)))
          Na zachodzie w innych krajach ludzie na ulicy pytaja jak sie masz ? ale tak na prawde nikt nie czeka na odpowiedz zawsze wszyscy odpowiadaja : – dziekuje ,dobrze . Ale to tylko zwrot grzecznosciowy bez znaczenia. Co trzeci czlowiek ma swojego psychoanalityka … )
          My dziekujmy Panu Bogu , ze mamy Sakrament pokuty ze zawsze mozemy spotkac Jezusa i adorowac GO w Najswietszym Sakramencie . i Eucharystii karmic sie Jego Najswietszym Cialem – my jestesmy prochem i bez Ducha Swietego nie mozemy powiedziec : Panem jest Jezus .
          Kroluj nam Chryste !!!

        • Marek said

          @Lucek
          Widzę, że nie rozumiesz co napisałem. W literaturze i w powszechnym obiegu rozumie się często depresję jako czasowe obniżenie nastroju lub kryzys duchowy.
          Depresja, o której piszę nie jest stanem ducha tylko chorobą systemu nerwowego. Przyczyn jest wiele. Może to być zranienie duchowe ale również zatrucie wątroby. Oczywiście wątrobę można nadwerężyć przez obżarstwo czy pijaństwo, ale czasem przyczyną jest wada wrodzona. Nie możemy więc problemu redukować do osobistego życia religijnego.
          Moim zdaniem właśnie osoba religijna ma większą szansę na złapanie depresji (która ostatecznie okazuje się pomocą na drodze do doskonałości).

        • Agnes said

          Panie Marku!
          Panu jak dotad cierpienie kojarzy sie jedynie z depresja. Nikt, a zwlaszcza PAN BOG nie zacheca nikogo, aby popadl w depresje. Lucek bardzo pieknie pisze o cierpieniu, jak go przyjmowac i przezywac. Cierpienie, chocby to najwieksze, nie zawsze prowadzi do depresji czy odrzucenia BOGA – zwlaszcza, gdy sie ktos godzi cierpiec dla CHRYSTUSA i zgadza sie z JEGO Wola. I jesli ktos prosi o Dar Cierpienia to nie znaczy, ze PAN BOG od razu zesle temu czlowiekowi wszystkie nieszczescia swiata. BOGU zalezy na naszym poddaniu sie JEMU, na naszej gotowosci przyjecia wszystkiego, co dla nas zaplanowal. Czasami wystarczy jedynie ta gotowosc i chec cierpienia, aby wynagrodzic BOZEJ Sprawiedliwosci. Nawet taka postawe BOG moze odebrac jako fakt dokonany, bo byc moze ma dla nas inne plany i konkretne cierpienie mogloby przeszkodzic JEGO Planowi.

        • Beata said

          Marek, albo z nami coś jest nie tak , ze mną, z Tobą, Żoną, ………albo już nie wiem.

          Prosiłeś, Marku, Pana Boga o depresję?

        • Beata said

          no i dlaczego cierpienie kojarzy Ci sie tylko z depresją?????

          Nie rozumiem ludzi, którzy sie tu wypowiadają…..

        • Marek said

          Ja też nie rozumiem.. Agnes miesza pojęcia a ja nie mam siły żeby to prostować.
          „Lucek bardzo pięknie pisze o cierpieniu”. Ja też potrafiłem kiedyś pięknie pisać i opowiadać o cierpieniu. Nigdy jednak nie prosiłem Pana Boga o cierpienie, tym bardziej o depresję, bo nie wiedziałem co to jest. Przyszła sama nagle w listopadzie 2001r i trwała ponad rok. Potem był drugi epizod w listopadzie 2005 r. Objawiała się okropnym lękiem przed samym sobą a skończyła nagle w marcu 2006 r. na skutek modlitwy wstawienniczej w Krakowie. Pisałem o tym szczegółowo miesiąc temu. Trzeci epizod zaczął się w lutym 2009 r i trwał dwa lata.
          Dzisiaj jak już wspominałem kiedy słyszę zachętę do cierpienia natychmiast chowam się do mysiej dziury i udaję, że mnie nie ma. Uważam, że już wyczerpałem swój limit i na więcej mnie nie stać.
          Dla całej Twojej rodziny pozdrowienia ode mnie i mojej żony a od Milusia serdeczne miauknięcie.

        • Beata said

          Uff……….Marek, super się ciesze, że mnie zrozumiałeś, i zrozumiałeś nutkę ironii…………..korciło mnie, żeby jeszcze dopisać „i dlaczego na litość boską prosiłeś o depresję” !!

          Ale nie musiałam….. 🙂

          Nie dziwię się, że nie masz siły na prostowanie………..to jak walka z wiatrakami……i cholera mnie bierze czasem jak czytam podobne dyrdymały. Ja tez potrafię pięknie napisać o cierpieniu, ale ja sporo go w moim życiu przeżyłam. Bardzo sporo….

          A teraz dokańczam czytanie artykułu o Medjugorie, co Żonka podała adresik…………..no kurcze…..włos sie jeży, 20 biskupów wydało negatywną opinię na temat tych objawień…….3 Komisje się zbierały, kard. Ratzinger, badali to 9 lat…………a najbardziej bulwersują mnie wypowiedzi rzekomej „Dziewicy”……… Kościół swoje, a ludziska swoje…..jak te barany………..

          Pozdrowienia przyjmuję, miauknięcie tym bardziej…..
          Odwzajemniam pozdrowionka.
          Ciesze się, że Was tutaj poznałam. 😀

        • Żona said

          Widzisz Beatko, ja rozumiem, że Adminowi nadepnęliśmy na odcisk. Jeśli ktoś całe lata (bo chyba tak to było) organizuje pielgrzymki do Medjugorie, żyje tym, ten blog nie wiem kiedy powstał, ale chyba dawno, domyślam się, że celem jego było popularyzowanie Medjugorie, to wklejanie czegokolwiek krytycznego o Medjugorie jest dla niego straszne. I wierzę, że robi to co robi w dobrej wierze. Ale – skoro tak, to powinien dogłębnie znać problematykę. Znać wszelkie za, ale i przeciw. Umieć odpowiedzieć na krytykę, ale rozsądnie, merytorycznie, a nie odmieniać diabła przez przypadki. Szatan jak pisałam (dla mnie szatan brzmi prawdziwiej, groźniej, diabeł kojarzy mi się z diabełkiem z bajek, różki, kopytka, nieszkodliwy, trochę śmieszny) nie tylko nie jest głupi, jest niestety bardzo mądry. Mówi się, że zwycięstwem szatana jest to, że ludzie w niego nie wierzą. Chyba zwycięstwem jest też to, że ci, którzy weń wierzą, go nie doceniają, jak Admin (czy powtarzająca za nim, że diabeł jest bardzo głupi Annah).
          To opracowanie ks. Guerrery jest już chyba dosyć stare, najpóźniejsze fakty tam podane dotyczą roku 1990. Myślałam, że Admin poda jakieś fakty późniejsze, które rzucają inne światło na sprawę Medjugorie. Niestety, cały komentarz to dość nieprzyjemne słowa pod moim adresem, i co gorsza bardzo obraźliwe o T.T.T.
          W tej chwili mam przed sobą numer dominikańskiego miesięcznika „W drodze” z czerwca 1998 roku. W nim listy czytelników pełne entuzjazmu, w stylu byłem, widziałem, przeżyłem , nawróciłem się itp. Jak nasz Admin.
          Ale też listy osób, które piszą co innego, np. „… po paru miesiącach, dokładnie 9 maja 1996 roku, wyrzekłam się w konfesjonale szeroko pojętej akceptacji Medjugorie, odcięłam się od wszelkich iluzji i złudzeń, przeprosiłam Jezusa za moje w tym względzie nieposłuszeństwo…”
          W tymże numerze Wojciech Giertych w artykule „Kubeł zimnej wody” pisze, że „Ks. Wójtowicz zdecydowanie przypisuje wydarzenia z Medjugorie szatanowi i uważa, iż mają one na celu rozpętanie zamieszania w Kościele.”
          Jest też fragment książki ks. Jana Wójtowicza z 1996 roku pt. Problem: Medjugorie (Przemyśl, 1996).
          Jest wspomniany artykuł tego księdza pt. „Nieposłuszeństwo korzeniem Medjugorie” umieszczony w 39/1996 numerze „Słowa Dziennika Katolickiego”.
          I pojawia się pytanie, czy, skoro ja nie interesująca się tym tematem aż tak bardzo na co dzień, znam te treści, to czy nie powinien ich znać żyjący sprawą Medjugorie Admin? A jeśli zna a pomija je milczeniem, to czy nadal mogę wierzyć w jego dobrą wolę?

        • Beata said

          Wiesz co………….jak wczoraj się modliłam przed spaniem, przypomniało mi się coś.
          Ja odkąd dowiedziałam się o Medjugorie, to chyba 3 lata temu, strasznie strasznie bardzo chciałam tam pojechać, moje marzenie dosłownie, aż piszczałam na samą myśl o tym.
          Rok temu w Londynie dostałam od kolegi Różaniec z Medjugorie, taki robiony na szydełku, dałam go poświęcić i po prostu popuszczałam w gatki ze szczęścia, że mam STAMTĄD Różaniec. I nie rozumiałam co się dalej stało, bo włożyłam go do kieszeni kurtki i nie wiem dlaczego, nie mogłam się na nim modlić. No po prostu. Jakbym w sercu miała kawałek drewna. Był mi całkiem obojętny. I nie wiedziałam dlaczego.
          Podarowałam go koleżance.

          Podczas wczorajszej modlitwy Maryja mi o tym przypomniała.
          A jakiś miesiąc temu dostałam na maila zaproszenie do Medjugorie na pielgrzymkę bliżej lata jakoś (wiem, że więcej osób te zaproszenia dostało), i modliłam się bardzo żarliwie do Maryi o pomoc w tej sprawie, no bo oczywiście strasznie chciałam jechać.
          I nic. Jakby zero reakcji.
          A z doświadczenia wiem, że jak w jakiejś sprawie proszę Maryję o radę i pomoc, Ona działa najpóźniej w ciągu 3 dni. Zawsze.
          A tutaj lipa, milczenie, i nic.

          I to też mi wczoraj przypomniała.

          Łączę to z tym artykułem, moimi przeżyciami dotyczącymi tutejszych orędzi, i wnioskami i odpowiedź nasuwa się sama……tylko, że mi jest jakoś troszkę ciężkawo przejść nad tym do porządku dziennego, no bo jak tyle czasu marudziłam, że CHCĘ do Medjugorie, bo tam boże sprawy, bo Maryja itd…….i wierzyłam w to – teraz trudno jest to od razu odrzucić i zapomnieć.

          Ale tak, masz całkowitą rację, Admin powinien znać i tę drugą stronę…………….tylko, że jak się w coś głęboko wierzy, to ciężko szukać dowodów na przeciw…….wierzę, ze Admin ma dobre zamiary i w dobrej wierze działa.
          Ale teraz, kiedy o tym mowa głośno tutaj, i Admin dowiedział się, że być może jest inaczej, nie wolno tego zlekceważyć………..

        • mirpap said

          Lucek poczytaj to http://www.karmel.pl/lektorium/publikacje/baza.php?id=37

        • lucek said

          @ mirpan
          Bog Zaplac .

        • Lech Stanisław said

          Również minium raz w miesiącu. Pięknie napisane Hjk. Należało by jeszcze wspomnieć że istnieją również inne rodzaje sumień:

          Najważniejsze rodzaje sumienia
          1. Sumienie przeduczynkowe i sumienie pouczynkowe
          2. Sumienie prawdziwe i sumienie błędne
          3. Sumienie pewne, sumienie wątpliwe, sumienie zawikłane
          4. Sumienie trafne, sumienie szerokie, sumienie skrupulanckie

    • Radosław said

      Tutaj jest cała dyskusja na ten temat http://www.spowiedz.pl/skrupuly001.htm

      • Tomasz said

        Dziękuję. Księża odpowiadający na te pytania mają opinię liberałów. Gdzie indziej mamy wypowiedzi bardziej surowe. No i teraz którą opcję wybrać. Najlepiej by zapytać księdza w konfesjonale ale przecież nie będziemy biegać z każdą wątpliwością. Póki co postanowiłem pomodlić się o więcej wiary, nadziei i miłości. Może to przechyli wagę albo w stronę wiary w Boga bardziej miłosiernego albo bardziej sprawiedliwego.

      • Lech Stanisław said

        Słusznie Tomaszu. Jednak na tej stronie jest wiele dobrego chociażby rachunek sumienia lub „porządek spowiedzi” w całej Polsce:

        http://www.spowiedz.pl/konfes.htm

  9. Marian said

    tekst z onetu nie wiem czy prawda

    pracuje w laboratorium nawozów sztucznych,na własny koszt zrobiłem analizę soli wypadowej.Poniżej przedstawiam skład:NaCl min 94,6 % H2O max 0,2 % SO42 – 5,2 % K4Fe(CN)6 – 31 mg/kg pH 5-9 najgorsze swiństwo to żelazocjanek potasu,substancja rakotwórcza przy systematycznym spożywaniu. Mój post jest usuwany,prosze uprzejmie o kopiowaniu tego skłądu chemicznego i przekazywanie dalej

    Pozdrawiam

    • Józef Piotr said

      ALARM ! ALARM! ALARM ! Sól „wypadową ” zwana , inaczej to SÓL DROGOWA na nasze stoły !
      BIZNESMENY się znalazły .Cwaniuchy w byznesie którzy sie nachapali, jak raczył beztrosko rzec premieru osadzony na urzędzie przez tych co to z łaski „nadludzi” dzierżą władzę z aspiracjami na skalę świata całego ,tłumaczac całą AFERĘ tubylcom. A inny Jego kompan z uśmiechem na pysku oświadcza wszem i wobec ,wbrew prawu do informacji publicznej, że nic się nie stało ponieważ od tej szczypty soli drogowej którą codziennie rzadzeni zjadaja nikt jeszcze nie unarł a dodatki pikantne z CJANKALI i innych świństw, rozchodzą się po kościach.
      Nie powiedział czyniąc przekręt że odbywa sie wieloletnie TRUCIE .
      Powiedział ponadto że listy UŻYTKOWNIKÓW występujących w charakterze „aptekarzy” poprzez dozowanie do jadła powszedniego CYJANKÓW.
      Ci „aptekarze” dodając sol do jadła są „o zgrozo niewinni” ponieważ robili to wg Sawickiego z niewiedzy ? I ta drogą i dlatego listę ich utajnia się wg zasady i „co nam zrobicie?”

      Macie pasztet z cjankali WY WSZYSCY KTÓRZY WYBRALIŚCIE SWOICH PUPILI DO RZĄDOW !
      PO = PSL

      Rozbrajająca szczerość polega na tym że oświadcza się wszem i wobec o tym że ten INTERES funkcjonuje już 12 lat i to pod opieką organów kontrolnych PAŃSTWA. Upadłego Państwa.

      Więc po co istnieją pojęcia gatunków SOLI:
      Sól Jadalna
      Sól Bydlęca
      Sól drogowa ?

      Pierwszy milion trzeba ukraść.
      Siły militarne przewożą Bolka motorówką i „wrzucają ” za płot
      B’naj B’ rith polin – kochają niczym dzieci „swojego Boga” tym bogiem jest szatan.
      I taka jest rzeczpospolita Biedny Narodzie

      • Zbyszko said

        A sanepidy nie zajmują sie solą i innymi groźnymi truciznami, tylko gnębią uporczywymi kontrolami ostatnie już sklepy zielarskie. Zdarza się że kontrolują te sklepy kilka razy w tygodniu i sypią mandaty. W Chorzowie na 0k 20 sklepów typowo zielarskich, został obecnie tylko jeden. Ślepe urządasy nie wiedzą że oni też, jak my wszyscy sa już skazani tylko na hipermarkety i zatrutą żywnośc, lekarstwa itd. i ostatecznie tak samo jak my będą przedmiotem aborcji, eutanzji, egieniki itd, itp. O tej zatrutej żywności i telewizora, to im sie już chyba w tych głowach poprzewracało!!!!

      • Józef Piotr said

        ………….
        Nie wyszczegolniłem w powyższym całej rodziny SOLI NAWOZOWYCH stosowanych DOGLEBNIE po to aby uzyskać zwiększone plony.
        Więc jest jeszcze :
        Sól nawozowa!
        O czym kierownictwo cwaniackie PSL powinno wiedzieć .
        Ale być może posądzam i podejrzewam ich na wyrost.
        Bo gdzieżby taki TUZ zajmował się pracą na roli.
        Jeden z Drugim są na salonach w Warszawie a nabyte FOLWARKI w ramach przekazywania ziemi z zasobów PGR-owskich za sprawa rewolucji bolka i lolka , a ongiś , bo po 1944 zagrabionej wlościanom polskim lub gospodarstwom rodzinnym „w trosce o ich dobro” ku „chwale kolektywizacji”i dla niebytu oaz polskości, to pracą w tych fermach parają się ludzie najemni.

        Instytucje kontrolne typu San-epik , Inspekt- prax , Nik-to nie kumajet ,pracują wg wskazówek i metodologi wypracowanych w rewolucjach . A uwspółcześnione stosują się do instrukcji z Orwella gdyż zwierzęta są równe i równiejsze.
        A razem sprowadza się to do hasła : I co nam zrobicie ? nawet jak nas rozszyfrujecie ?
        Tak samo się hichoczą gdy dowiadują się o ilości półtora miliona podpisów pod listami „w obronie RM i TV Trwam”
        10.04.2010 Koniec „zabawy”. Czas został precyzyjnie odmierzony.
        Czuja się silni.
        „Pane Hawranek to se ne wrati”
        Pieć minut minęło.
        Tylko inne siły i inne sposoby mogą coś dać.

  10. Zbyszko said

    Ci „naukowcy” powinni chyba zacząc ta aborcję od siebie, bo to oni chyba obarczeni są poważną wadą genetyczną. Skandal!!!!

  11. Agnes said

    Proroctwo 20, Przekaz otrzymany przez Apostola Elisabeth Elijah Nikomia dnia 4-go maja, 1998 roku.

    „(…) To jest kraina, ktora mowi, ze aborcja jest legalna i teraz ludzie sa zagladzani na smierc podczas, gdy dbanie o chorych jest coraz drozsze i eutanazja bedzie rozpowszechniona bardziej anizeli kiedykolwiek dotychczas. Wkrotce beda wprowadzane prawa wymagajace od doktorow zabijania, bo w przeciwnym razie ich prawo do wykonywania zawodu bedzie im odebrane.

    Doktorzy, jest znacznie lepiej dla was jesli odmowicie, anizeliby MOJ Gniew mialby spasc na was za zakonczenie zycia, ktorego nie mieliscie prawa zakonczyc! Tylko JA mam takie prawo!

    Gdyz JA prorokuje wam, ze teraz w tym czasie, to sa nieuleczalnie chorzy, lub ciezko uposledzeni, lub starcy, ale poprzez to naczynie mowie, ze wkrotce beda ci, o ktorych mowia, ze sa uposledzeni umyslowo lub chorzy umyslowo – oni beda zabijani!

    Dr. Kevorkian nie jest czlowiekiem! On wyglada jak czlowiek, ale ci z oczami do widzenia i uszami do slyszenia moga dostrzec demona, ktory drwi z jego oczu. A nawet ksztalt jego glowy przypomina czaszke – on jest zgodnie z prawda nazwany “Doktor Smierc”. I sprowadzil ten duch morderstwa i samobojstwa do Stanow Zjednoczonych i na swiat, i do tych, ktorych Namascilem, aby ratowali zycie poprzez rece doktorow! I ci, ktorzy maja wiedze jak uratowac zycie, beda zmuszeni odbierac zycie ludziom.

    Nikt nie ma prawa do zakonczenia zycia, ale tylko jeden, ktory daje zycie i JA, JAHWEH, jestem wylacznie tym, ktory daje zycie i ma prawo zakonczyc zycie!

    Jesli MOJE Prawo nie orzeka tego, to nie bierzcie na siebie tego grzechu! Gdyz to nie tylko cialo jest martwe, ale i dusza, ktora jest poslana, albo do Nieba, albo do piekla. Dla tych, ktorzy mowia: Alez, co tam, przynajmniej poszli do Nieba – ale czy oni ukonczyli to, do czego ich stworzylem? Czy ziemska misja zostala ukonczona? Skad moglibyscie wiedziec?

    Te dzieci! MOJE drogocenne dzieci! Czy jest cokolwiek bardziej cennego anizeli dziecko, czy to zwierze, czy czlowiek? JA spedzilem czas, aby wlac piekno i niewinnosc w dziecko, a pomimo to one sa zabijane!

    MOJE drogocenne dzieci sa zabijane podczas, gdy sa skulone w lonach ich matek!

    Teraz, jesli to czyni obcy, to temu swiatu zapiera dech z przerazenia, kiedy zabojcy zobowiazuja sie i dziecko jest odciete od lona matki w szatanskim akcie, ale MOJE dzieciatka nie sa mordowane przez nieznanych szatanistow! Nie, cos gorszego! MOJE dzieciatka sa mordowane przez ich wlasne matki, te, z ktorymi JA spedzam czas, aby umiescic mleko w ich piersiach, aby mogly karmic i wychowywac malenstwa, te do ktorych wkladam milosc matki, aby opiekowaly sie ich nienarodzonymi. A pomimo to, jak wiele z tych, ktore niewinne dzieciatka nazywalyby “mama”, zdradza, tych, ktorym JA nakazalem: “Badzcie plodni i rozmnazajcie sie!”

    Nikt nie zmusza te matki do mordowania ich mlodych!

    One czynia to w zlej woli z przemyslenia!

    One czynia to wbrew faktowi, ze JA umiescilem MOICH wojownikow przed klinikami aborcyjnymi – swiadczacych o MOJEJ Milosci i ze jest jeszcze inna droga. One czynia to w akcie buntu przeciw BOGU calego Stworzenia i ponownie JA daje nastepne zatrwazajace Proroctwo poprzez ta przez ktora mowie.

    Swiat bedzie nazywal nia “glupia” az do chwili, kiedy to, co JA mowie zdarzy sie. I to bedziecie wy, ktorzy mordujecie MOJE dzieci w waszych aborcyjnych zakladach; wy, ktorzy sprzedajecie ich usuniete czesci ciala i czynicie kosmetyki i uzywacie je dla innych ohydnych celow.

    Wy matki, ktore nie pozwalacie, aby ciala dzieci zostaly nawet pogrzebane, lecz wyrzucone na smieci; wy, ktore przechodzicie ulice lub ukrywacie sie przed MOIMI dziecmi mowiacymi MOJE Slowa, proszacymi was, abyscie nie czynily tego niegodziwego czynu.

    Szatan tak bardzo obawia sie mocy modlitwy, ze uzywa jego wlasnych ludzi jako ofiare, aby bombardowali kliniki i mordowali doktorow. A wiec prawa beda zatwierdzone, ktore mowia, iz MOI sludzy nie maja pozwolone bycia blisko tych, ktore sa gotowe popelnic ten akt morderstwa dzieciatek ktore wierzyly ich matkom i wierza MNIE, abym ochranial je przed tym zlem! (…)

    http://www.amightywind.com/prophecypolish/proph20polish.htm

  12. KRYSTYNA said

    http://www.piotrskarga.pl/ps,9864,2,0,1,I,informacje.html

    Nie tylko PepsiCo wykorzystuje komórki abortowanych dzieci!

    Korporacja PepsiCo nie jest jedyną firmą, wykorzystującą komórki abortowanych dzieci w celu poprawienia smaku swoich napojów. W ubiegłym roku portal PiotrSkarga.pl zwracał uwagę na szereg firm farmaceutycznych, a także spożywczych i kosmetycznych, wykorzystujących w swojej produkcji komórki zabitych dzieci poczętych.

    Rebecca Taylor, specjalista w zakresie biologii molekularnej, w odpowiedzi na żądania polityków sporządziła listę firm, które korzystają z komórek i tkanek pochodzących od abortowanych dzieci. Znalazły się na niej: angielska firma ReNeuron, która ubiega się o prawo do prowadzenia badań klinicznych w Stanach Zjednoczonych, spółka Neuralstem, Neocutis, Merck, GlaxoSmithKline i Senomyx.

    ReNeuron chce wykorzystywać komórki macierzyste pozyskane z poronionych płodów do leczenia osób po udarze. W rozmowie z Innovaro Pharmalicensing, dyrektor zarządzający ReNeuron zapytany o to, skąd firma ma komórki macierzyste, wyjaśnił: „Mamy dostęp do ludzkich płodów, konkretnie mózgów dzieci z aborcji w około 8-10 tygodniu ciąży”.

    Komórki abortowanych dzieci wykorzystuje także firma Neuralstem, mająca swoją siedzibę w stanie Maryland, która – według informacji koncernu medialnego Bloomberg – posiada linię komórek macierzystych, pochodzących od „tkanek płodu abortowanego w 8. tygodniu ciąży”. W 2010 r. spółka ogłosiła, że wstrzykuje te komórki bezpośrednio do rdzenia kręgowego pacjentów ze stwardnieniem bocznym zanikowym (ALS). Kilka tygodni temu, firma chwaliła się, że być może odkryła nowy lek na depresję, który wykorzystuje komórki macierzyste. Amerykański Urząd ds. Kontroli Żywności i Lekarstw (FDA) zezwolił jej na testowanie nowego leku u pacjentów z depresją.

    Kolejna firma na liście Taylor, to koncern kosmetyczny z San Francisco – Neocutis – sprzedający kosmetyki, produkowane na bazie komórek abortowanych dzieci. Koncern Neocutis otwarcie przyznaje, że jego produkty PSP, których formułę stworzono w oparciu o przetworzone białka komórek skóry, pochodzą od komórek dzieci abortowanych. Firma słynie ze sprzedaży kremów, likwidujących zmarszczki i obrzęki wokół oczu, a także zapewniających długotrwałe nawilżanie skóry.

    Komórki abortowanych dzieci wykorzystują duże koncerny farmaceutyczne takie jak: Merck i GlaxoSmithKline. Korzystają one z linii komórek MRC-5 i WI-38, głównie do produkcji szczepionek przeciwko różyczce, polio, wirusowemu zapaleniu wątroby typu A i ospie wietrznej. Linia MRC-5 została opracowana w oparciu o komórki płuc 14-tygodniowego płodu męskiego, abortowanego w 1966 roku. Linia WI-38 pochodzi od żeńskiego płodu, który został abortowany w 1964 roku.

    Na liście jest też osławiona firma Senomyx z San Diego, która korzysta z linii komórek HEK 293 do testowania substancji chemicznych jako potencjalnych polepszaczy smakowych. Linia komórkowa HEK 293 wywodzi się z tkanek nerki chłopca, zabitego w 1970 roku. Senomyx współpracuje z takimi gigantami spożywczymi jak: PepsiCo, Kraft i Nestle. Opracowuje dla nich chemiczne wzmacniacze smaku.

    Taylor stwierdza, że wykorzystywanie komórek abortowanych dzieci do rozwijania produktów spożywczych, farmaceutycznych, kosmetycznych itp. jest niedopuszczalne ze względów moralnych. Tak samo, jak niedopuszczalne jest celowe poddawanie pacjentów eutanazji, aby w ten sposób pozyskać od nich organy do transplantacji.

    Jeśli chodzi o szczepionki, katolików obowiązują w tym względzie instrukcje watykańskie, zgodnie z którymi rodzice winni domagać się szczepionek alternatywnych, wyprodukowanych bez użycia komórek dzieci abortowanych. Dopuszczalne jest jednak szczepienie, chroniące życie dzieci także szczepionkami pozyskanymi w oparciu o komórki dzieci abortowanych, chociaż „nie jest to obojętne moralnie”.

    Stan Oklahoma wprowadził specjalną ustawę, by chronić swoich mieszkańców przed produktami wyprodukowanymi w oparciu o komórki dzieci zabitych w wyniku aborcji.

    Źródło: LifeSiteNews.com, NCR, AS

    KRÓLUJ NAM CHRYSTE ! ! !

  13. Tuptusia said

    Od 10 marca rozpoczynamy 9-ciodniową
    NOWENNĘ DO ŚW. JÓZEFA

    Źródło: http://chomikuj.pl/Arch.Michael/Uwaga!Uwaga!10Marca+Nowenna+do+*c5*9bwi*c4*99tego+J*c3*b3zefa – oprócz nowenny jest wiele pięknych modlitw do św.Józefa

    MODLITWA WSTĘPNA NA KAŻDY DZIEŃ NOWENNY
    O chwalebny Patriarcho, święty Józefie, z pokorą upadam przed Tobą.
    Oddaję się pod Twą przemożną opiekę,
    zobowiązując się do najszczerszej wiary i pobożności.
    Przyrzekam czynić wszystko, co w mojej mocy, aby Cię
    czcić przez całe moje życie i okazywać Ci miłość.
    Dopomóż mi w tym, święty Józefie. Bądź przy mnie teraz i przez całe moje życie,
    a szczególnie w chwili mej śmierci,
    jak byli przy Tobie Jezus i Maryja,
    abym mógł pewnego dnia w niebie razem z Tobą
    wielbić Boga na wieki wieków.
    Amen.
    Bądź pozdrowiony, święty Józefie, któremu powierzono
    bezcenne skarby Nieba i Ziemi. Bądź pozdrowiony,
    przybrany Ojcze Tego, który karmi wszystkie stworzenia
    świata. Ty bowiem, po Maryi, spośród świętych jesteś
    godzien naszej największej czci i miłości, bo zostałeś
    wybrany do najwyższej godności wychowywania,
    karmienia, a nawet trzymania na rękach Mesjasza, którego tak wielu królów i proroków pragnęło choćby tylko zobaczyć.

    DZIEŃ 1
    10 MARCA – POKORA ŚWIĘTEGO JÓZEFA
    Święty Józef pochodził z królewskiego rodu Dawida, więc według powszechnej opinii powinien być bogaty i sławny.
    Jednak z woli Bożej spędził życie w ubóstwie,
    miłował je i nie pragnął odmiany.
    Nie przewidując godności, jaka miała go spotkać, poślubił pokorną Dziewicę Maryję.
    Gdy dowiedział się, że za wolą Bożą została Ona Matką
    Zbawiciela, przejął się w stosunku do Niej głęboką pokorą.
    Kiedy Syn Boży nazywał go ojcem, jeszcze bardziej
    wzrastała w nim ta cnota, także pod wpływem przykładu
    uniżenia się Boga – Zbawiciela.
    Święty Józefie, wyjednaj mi u Boga skromne mniemanie o sobie. Niech nigdy nie wynoszę się nad innych, lecz
    pamiętam, że wszystko dobro, które jest we mnie,
    zawdzięczam jedynie samemu Bogu.

    MODLITWY NA KAŻDY DZIEŃ NOWENNY
    W imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. Amen.
    O święty Józefie, mój Patronie i Obrońco, do Ciebie
    przychodzę, byś dla mnie uzyskał u Boga łaskę, o którą Cię pokornie proszę. Być może niepowodzenia i gorycz w mym życiu są karą za moje grzechy. Ale nawet gdy widzę swą winę, czyż ma tracić nadzieję na otrzymanie Bożej pomocy? „O nie! – rzekłaby Twoja oddana czcicielka święta Teresa – naprawdę nie! Biedni grzesznicy, bez względu na wielkość waszych potrzeb, zwróćcie się o pomoc do świętego Józefa! Idźcie do Józefa ze szczerą pewnością i spokojem, że wasze prośby będą wysłuchane”.
    Posłuszny nauczaniu świętej Teresy, staję przed Tobą, o
    święty Józefie, i błagam o Twe przemożne wstawiennictwo w moich obecnych trudnościach. Zanieś mą prośbę przed Boży tron i uzyskaj dla mnie tę łaskę, której ja sam nie byłbym godny otrzymać, abym po wysłuchaniu mej prośby mógł wrócić przed Twój ołtarz i tam, pełen oddania, chwalić Cię i dziękować za Twoje wstawiennictwo.
    (Ojcze nasz… Zdrowaś Maryjo… Chwała Ojcu…)

    Pomnij, najmiłościwszy przybrany Ojcze Pana Jezusa, że
    nikt, kto się do Ciebie zwraca, nie zostaje bez pomocy.
    Niezliczone są łaski, które otrzymali modlący się do Ciebie.
    Chorzy, uciskani, cierpiący niesprawiedliwość, zdradzeni, opuszczeni – wszyscy, którzy się oddali pod Twoją opiekę, uzyskali pomoc w swych potrzebach. Święty Józefie, nie dopuść, abym tylko ja był jej pozbawiony. Okaż się hojnym i łaskawym także dla mnie, bym mógł wznieść modlitwę dziękczynienia ku większej chwale Bożej.
    (Ojcze nasz… Zdrowaś Maryjo… Chwała Ojcu…)

    O święty Józefie, Głowo Świętej Rodziny, cześć Ci oddaję z głębi mojego serca. Ty udzieliłeś pociechy i pokoju strapionym, którzy przede mną zwrócili się do Ciebie.
    Pociesz i moją biedną udręczoną duszę. Ty znasz wszystkie moje potrzeby, zanim je wypowiem w modlitwie.
    Przemożny święty Józefie, Ty wiesz, jak moja prośba jest ważna dla mnie. Całą swą ufność pokładam w Twoim wstawiennictwie. Dlatego uproś mi tę łaskę, o którą Cię gorąco proszę, a ja przyrzekam głosić wszędzie Twoją cześć i wspierać, w miarę mych możliwości, te dobre dzieła, które w Twoje imię wspomagają cierpiących i umierających na całym świecie. Święty Józefie, Pocieszycielu strapionych, ulituj się nade mną i pociesz mnie.
    (Ojcze nasz… Zdrowaś Maryjo… Chwała Ojcu…)

    MODLITWA NA ZAKOŃCZENIE KAŻDEGO DNIA NOWENNY
    Chwalebny Patriarcho, święty Józefie, Ciebie Bóg wybrał na Opiekuna Świętej Rodziny; proszę, byś otaczał mnie zawsze swoją opieką. Od tej chwili obieram Ciebie na mojego Ojca, Opiekuna, Doradcę i Patrona. Błagam, abyś mnie przyjął pod swoją opiekę: wszystko, czym jestem, wszystko, co posiadam, moje życie i moją śmierć.
    Wejrzyj na mnie, broń mnie od zasadzek nieprzyjaciół
    widzialnych i niewidzialnych, wspomagaj mnie we
    wszystkich moich potrzebach, pocieszaj w cierpieniach
    mego życia, a szczególnie bądź przy mnie w godzinie mojej śmierci. Wstawiaj się za mną do Boskiego Odkupiciela, którego byłeś godny trzymać w swych ramionach, oraz do Najświętszej Dziewicy Maryi – Twej Najczystszej Oblubienicy.
    Udziel mi tych błogosławieństw, które doprowadzą mnie do zbawienia. Zalicz mnie do grona Twych czcicieli, a ja będę się starać, by okazać się godnym Twej opieki. Amen.

    • Patriota said

      Dziękuję za nowennę. Przykro by mi było jakbym ją nie odmówiła 🙂

    • babcia said

      podana strona (ciekawa i ładna) otwiera się ale na nowennę wejść nie można.
      Licżę na Ciebie że, jak zwykle, będziesz zamieszczała modlitwy na kolejne dni nowenny. Jestem Ci wdzięczna za to co robisz na blogu.

      Helena O.

  14. Chrobry.pl said

    Zaczyna się walka „PO” szerokim froncie z Kościołem 😦 Jestem ciekawy jak to oceni kardynał Dziwisz)

    http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Donald-Tusk-idzie-na-wojne-z-Kosciolem,wid,14321126,wiadomosc.html?ticaid=1e10c&_ticrsn=5

    • Lech Stanisław said

      Oczywiście krótka ankietka z tendencyjnym odpowiednio sformułowanym pytaniem w stylu wp…

      „Czy religia powinna być przedmiotem obowiązkowym w szkole?”

      A przecież nie jest tak obowiązkowym jak matematyka czy J. polski na które musi chodzić zarówno świadek jehowy jak i ateista czy katolik…
      Czy to nie jest robienie wrażenia że Kościół to do wszystkiego zmusza ? Założę się że gdyby pytanie było inaczej sformułowane wynik ankiety byłby zupełnie inny…

      np. „Czy jesteś za tym aby religia pozostała w szkole” ?

  15. Jarek said

    Bardzo Was prosze o poradę i pomoc:

    1. Gdzie można kupić/zamówić „Orędzia na czasy ostateczne…” ?
    2. Czy jest wersja elektroniczna wszystkich wydanych orędzi?

    Z góry dziękuję za pomoc.

  16. bog65 said

    To może nie na temat ale warto to zobaczyć: http://www.tvn24.pl/12690,1737623,0,1,my–masoni-rozmnazamy-sie-tak–jak-duchowienstwo,wiadomosc.html przepraszam że z tej telewizji. Ale jak sami zobaczycie masoneria zaczyna pomału się odkrywać czy to nie dziwne ? Chyba zaczynają wszystkim ukazywać po to aby się już każdy przyzwyczaił że jest taka organizacja i że nie jest taka niby groźna. Za często ostatnio widzę działanie mediów na ten temat.

  17. Prężna grupa kleryków trwająca na modlitwie o królewskie panowanie Chrystusa said

    @Wiosna Kościoła.

    Jeden z naszych braci pokazał nam blog Królowa Pokoju. Zainteresowaliśmy tym blogiem naszego ojca duchownego, który jest wspaniałym kapłanem z wieloletnim doświadczeniem duszpasterskim. Czytał razem z nami Twoje komentarze i Twoją charakterystyczną ironię. Za jego przyzwoleniem, zapraszamy Cię do naszego seminarium. Musimy jednak posłużyć się dyskrecją, dlatego jeśli odpowiesz na hasło, będziesz wiedział o jakie seminarium chodzi. Zależy nam na kontakcie, ponieważ do naszego seminarium przychodziły różne materiały od p. Mieczysławy, od Żywego Płomienia, ks. Piotra Natanka a ostatnio od Marii Miłosierdzia. Czy nie lepiej modlić się na różańcu, trwać w ciszy przed Panem Jezusem Eucharystycznym niż popadać w histerię. Nie dość tego, że Kościół ma kryzys powołań, to jeszcze uderza się i niszczy kapłanów, którzy są jak „mamuty” przed nadchodzącą epoką lodowcową? Coś tu nie gra….. Zabieraj za sobą laptopa jak jedziesz na rekolekcje!

    Hasło brzmi: Καὶ τῇ ἡμέρᾳ τῇ τρίτῃ γάμος ἐγένετο ἐν Κανὰ

    Prężna grupa kleryków trwająca na modlitwie o królewskie panowanie Chrystusa

    • Wiosna Kościoła said

      @…odpowiadam na hasło: ἐκλήθη δὲ καὶ ὁ Ἰησοῦς καὶ οἱ μαθηταὶ αὐτοῦ εἰς τὸν γάμον. OK zadzwonię do rektora! Jak widzicie Kościół katakumbowy czuwa! Pozdrawiam serdecznie Waszego duchownego Ojca Adama (…spokojnie to nie ks. Adam Skwarczyński)
      WK

      • alba said

        A co to za jakaś konspiracja przeciwko nam wierzącym w Słowo Boże kierowane do ludzkości na całym świecie?
        Czcigodni księża z wybranego narodu , widzę , że błądzicie, więc zapraszam was do seminarium z prawdziwego zdarzenia , którego rektorem jest ks. abp również z prawdziwego zdarzenia , Christian Lambert. On Was nauczy jak traktować Chrystusa Króla, że nie wolno do Pana stać, ani siedzieć plecami, podawanie stojącym wiernym oraz na rękę to profanacja i obraza Boskiego Majestatu, że nie do pomyślenia jest zrzucanie Pana z Piedestału, zamiast coraz wyżej, to coraz niżej, teraz już „na tronie” na ołtarzu, tak,że gdy kapłan zanosi modły na stojąco, jest wywyższony,, a Bóg poniżony.”Pyszną na ziemi głowę poniży, która Mu Jego Chwały ubliży” jak śpiewamy w Nieszporach . Nauczycie się celebrować Mszę Trydencką, która prawdziwie wywyższa Boga, a nie człowieka…Polecam posłuchać abpa przyszłego Papieża mającego się odrodzić po Oczyszczeniu Kościoła, audycji
        Powiadacie „Czy nie lepiej modlić się na różańcu, trwać w ciszy przed Panem Jezusem Eucharystycznym niż popadać w histerię.”
        Otóż ja Wam powiadam, że to czynimy non stop, ale w dzisiejszy czasie to już za mało, musi nas Niebo poprowadzić, bo wszyscy się zagubili jak to pisał Papież Jan Paweł II , i księża się zagubili i katecheci i wszyscy i gdy” ślepy, ślepego poprowadzi , obaj w dól wpadną” ,a my tego nie chcemy. Tylko Bóg nam pozostał i tylko Jemu możemy zaufać i wam radzimy to samo. Pamiętajcie, że szatan jest od Was o wiele sprytniejszy i inteligentniejszy i nić nie wskóracie bez Bożej interwencji i przewodnictwa z Nieba itd itd
        Póki co, polecam stronkę http://www.rycerzeChrystusa.info

        • Wiosna Kościoła said

          @Alba bądź spokojna…są księża „mamuty”, to także są „pierwiosnki” w seminariach. Mogę Cię zapewnić, że wiedzą dobrze, co to Msza Trydencka i jak należy przyjmować Komunię św. Poza tym to był wpis do mnie…więc nie rób propagandy dla seminarium, które nawet nie wiadomo gdzie jest…no i z tym przyszłym papieżem abp L. – ………. tem, to chyba przesadzasz. Jest tym razem poważny temat na blogu, to tym się zajmij…i bądź poważna. Klerycy modlą się na różańcu, to ich nie poprawiaj..

        • Beata said

          Albo, a w czyim imieniu Ty się wypowiadasz, mówiąc „nie chcemy……” ? „my”……?
          Abp przyszły papież?…………..a skąd takie informacje?

        • Prężna Grupa Kleryków Trwająca Na Modlitwie O Królewskie Panowanie Chrystusa said

          @Beata „Abp przyszły papież?…………..a skąd takie informacje?”
          A po co Albie konklawe
          jak Alba ma Mieczysławe 😉

          Bóg zapłać Wiosno za to, że zabierasz laptopa. Przecież to nie są zamknięte rekolekcje.

        • cox said

          Myślałem, że na rekolekcjach (byłem na nich ,,kilka” razy) potrzebne jest skupienie, a nie by taki laptop zwyczajnie rozpraszał, ale cóż, może się mylę! A poza tym życzę owocnego ich przeżycia!

        • Prężna grupa kleryków trwająca na modlitwie o królewskie panowanie Chrystusa said

          Masz rację bracie, ale to dotyczy nas pierwiosnków a nie prowadzących
          Ponadto to Wiosna jedzie na rekolekcje a nie my. Nam będzie go brakować.
          Shalom wszystkim 🙂

        • Dzieckonmp said

          w którym kościele można posłuchać tych rekolekcji wiosny kościoła? Pytam bo mam niedaleko

        • cox said

          W takim razie Wiosna nieprecyzyjnie się wyraził.

        • Anastazja said

          Szalom, szalom i trzymajcie się z daleka od Alby i jej linków!
          😉

        • cox said

          @ Alba- Tylko Bóg wie kto będzie przyszłym papieżem!

        • alba said

          Wizje i proroctwa wskazuja na właśnie tego Papieża Polaka, przecież ja tego nie wymysliłam.

        • Annah. said

          przed nami jeszcze polska wiosna kościoła 🙂

        • Radosław said

          Czy mówisz o proroctwach Mieczysławy?

        • cox said

          Jakie proroctwa?

        • Anastazja said

          Za Ciebie Albuniu wymyśla pani Mieczysława. Ty już nie musisz nadwyrężać myślenia.

        • Tom said

          Nic dodać nic ująć. Albo, Wiosna Kościoła to klasyczny agent bloga „W obronie tradycji i wiary”. Promyczek Nadziei, Wiosna Kościoła, to te same kozły niedowiarki – wyznawcy swojego guru ks.Kapitana Nemo vel Skwarczyńskiego. Pozdrawiam serdecznie.
          Bóg zapłać za świetnu wpis.

        • Anastazja said

          Zupełnie jak antychryst – wszystko wrzuci do jednego worka, Promyczki z Wiosną, agenta z księdzem….. zamiesza, zabełta i zadowolony.
          A że głupio, bez sensu, co to szkodzi.

    • Lech Stanisław said

      Rozmawiałem dziś z ks. egzorcystą w mojej parafii który polecił mi temat ks. Don Ottavio Micheliniego więc podaje dalej pewnie nie wszyscy jeszcze się z nim zapoznali.

      http://www.duchprawdy.com/ks_don_ottavio_michelini_oredzia_I-III.htm

      • bonawentura said

        Oj, zapoznałam się już wiele lat temu i muszę powiedzieć, że wszystko o czym tam mowa, jest już aktualne w Polsce, dlatego tak bardzo powinna być znana ta książka, aby kapłani i świeccy mogli wspólnie nawracać siebie i drugich korygując wszystkie błędy, które już są widoczne gołym okiem w kościele.Przede wszystkim po to, aby wynagradzać za błędy i brak szacunku do SACRUM.
        Pokój i dobro

  18. pp94 said

    Aż strach się bać. Jeśli świat dalej będzie szedł w tym kierunku niedługo wpadną na pomysł, żeby głodnych nakarmić bezrobotnymi – bo Ci też są małowartościowi dla społeczeństwa.

  19. alba said

    PAN JEZUS DO MASONÓW: Wybraliście szatana….Dokonam amputacji waszych nóg. Padniecie na kolana!
    Opublikowano 8 Marzec 2012
    MASONI ŚWIATA

    Masoni Świata.
    Ja Jestem. Ja Jestem Wspaniały.Wielki Jestem.

    Wybraliście szatana. Przygotujcie się na wieczność w mękach. Rozpoczęły się amputacje. Dokonam amputacji waszych nóg. Padniecie na kolana!
    Będziecie cierpieć w tym czasie oczyszczania. Wszystkie Dzieci Światłości będą mogły z łatwością was rozpoznać, ponieważ wasze nogi zostaną wam przeze Mnie zabrane!

    Im wyższy jest wasz stopień/ranga, tym więcej nogi odbiorę… Rozejrzyjcie się wokół was. Już niektórzy z waszych braci stracili kończynę! Niektórzy już umarli i zostali wrzuceni do Mojego więzienia, by trwali przez wieczność w mękach. Wybraliście szatana, i uszanuję wasze decyzje, pozwalając wam odejść.

    To jest ostatnie zaproszenie dla was do okazania skruchy, do nawrócenia, i powrotu do Owczarni. Jesteście teraz dziećmi ciemności. Zamknęliście swoje serca na Miłość. Sami siebie skazaliście na wstąpienie w duchową rzeczywistość ognia!

    Jesteście naznaczeni na zatracenie. Drżyjcie teraz. Drżyjcie na myśl, co was czeka. Od tej chwili będziecie na ziemi cierpieć. Wasze czyny zostaną ujawnione. Wasze pragnienia, aby zniszczyć Mój Święty Kościół, nie powiodą się. To Ja zwyciężę.

    Nie odrzucajcie Mojego Miłosierdzia nad waszymi duszami.Powróćcie do Mnie zanim zaczerpniecie swój ostatni oddech. Jest to już ostatni raz, kiedy z Miłości negocjuję z wami. Usłyszcie Mnie. Ja Jestem. Jestem Królem Wszystkich Narodów. Moje więzienie czeka na was wszystkich.
    POZNACIE MÓJ GNIEW! NADCHODZI DZIEŃ WASZEGO SĄDU. ZBIERZECIE ŻNIWO NIEWYOBRAŻALNEGO CIERPIENIA. OSTRZEGAM!!!

    http://wobroniewiaryitradycji.wordpress.com/

    • Wiosna Kościoła said

      Szalom!

      • Beata said

        a co Ty tu robisz?…..hę ?
        już po rekolekcjach?

        Witanko 😀

      • cox said

        Jakieś króciutki te rekolekcje…

      • Anastazja said

        Szalom!
        A wspomnij o mnie na Koronce.

        • Anastazja said

          A czy Ci którzy mi walą minusy jak z CKM u chociaż posłuchali?
          A żałujcie, bo piękne i na chwałę Boga. I pasuje do wielkopostnych zamyśleń 🙂

        • Dzieckonmp said

          mnie tez walą i nic nie narzekam.

        • Anastazja said

          No to Adminku coś dla Ciebie. Może Ci się spodoba, skoroś góral 🙂

        • Dzieckonmp said

          Jo sobie te pieśń prawie codziennie nucę pod nosem. Tylko używam innych słów. Wiesz jakich? Kto wie?

        • Anastazja said

          A niech zgadnę. Czy takich? 🙂

        • Dzieckonmp said

          Nie. Widzę że trop zły

        • Anastazja said

          eh! Myślałam że strzele w dziesiątkę.
          To pokaż, co to. Musi być piękne 🙂

        • cox said

          Uwielbiam te pieśni legionowe (partyzanckie zresztą też)!!!!!!!!!!!!!

        • Anastazja said

        • Dzieckonmp said

          Zobacz że melodia jest ta sama

          Nikt nie trafił. Oj ludzie ludzie takie ważne wydarzenie

        • Dzieckonmp said

          Inna wersja z nałożonymi słowami Ojca świętego na pożegnanie

        • Dzieckonmp said

          O takich momentach nie wolno zapominać..
          Ojcu świętemu grali praktycznie wszyscy co umieją grać na skrzypkach na Podhalu. Zebrało sie tego luda ponad tysiąc. W necie nie ma oryginału tego wydarzenia które miało miejsce w Zakopanem pod krokwią gdzie ja na trawce pod zeskokiem spałem całą noc w oczekiwaniu na przyjazd Ojca Świętego

        • Dzieckonmp said

          Mozna obliczyć ile jest kapel góralskich skoro skrzypków było ponad tysiąc a w jednej kapeli wystarczy dwóch może byc trzech skrzypków to mamy około 500 kapel góralskich na Podhalu.

        • Anastazja said

          No tak. Piękne.

        • Anastazja said

          Adminie, nie zaskoczyłam Cię, więc się nie liczy.
          Teraz za to niespodzianka, Ave Maryja jakiego na pewno nie słyszałeś.

        • Dzieckonmp said

          Bardziej mi się podoba wersja Bacha

        • Annah. said

          Mnie się bardzo podoba, czy nie tę wersję słyszymy na falach Radia Maryja?

        • Anastazja said

          A!!! Rozumiem…za mało posępne jak na czasy apokalipsy!!!

        • Beata said

          no co Ty….
          piękne to to co zapodałaś……ino ludzie się nie znają 😀

        • Beata said

          co prawda Żona to wynalazła i przeczytała…………

          http://www.antyk.org.pl/wiara/miediugorje/guerrem.htm

          o Medjugorie, warto przeczytać, ksiądz przedstawia dowody na fałszywość tych objawień. I w ogóle o objawieniach i wszelkiego typu orędziach opowiada……

        • bog65 said

          dziwne że dowody znalazł ten Ksiądz, a dziś w nowym numerze gościa niedzielnego jest reklamowana książka „Godzina Szatana” – Styczeń 2012 – Co Maryja mówi o ataku zła w czasach ostatecznych Tajemnice Medjugorie W dniu 1 stycznia 2001 roku, na początku trzeciego tysiąclecia, Matka Boża objawiła się Mariji, jednej z wizjonerów z Medjugorie, przekazując jej wyjątkowe przesłanie dla dalszych losów… Jeżeli w takich gazetach się reklamuje taką Książkę to chyba świadczy o tym że Medjugorie nie jest miejscem Szatana a Boga i Maryi . Nie będę więcej pisał bo znowu bym rozpisał się ale każdy rozsądny katolik wie jaka jest prawda…

        • Żona said

          Bog65, ale czy czytałeś to co napisał ten ksiądz, czy z góry wiesz lepiej? To, że ktoś coś napisał w Gościu Niedzielnym, świadczy tylko o tym, że on i kolegium redakcyjne wierzą w to, że Medjugorie jest prawdziwe, ale oni nie są uprawnieni do wydawania żadnych decyzji za czy przeciw. Zresztą ten ksiądz też takiej oceny nie wydaje, bo też nie ma do tego prawa. Moim zdaniem warto przeczytać, no chyba że uważasz, że zdanie kardynała Ratzingera jest mało ważne. Tak, ten ksiądz przytacza tam opinię jeszcze nie papieża, ale przyszłego papieża jednak, że w jego ocenie to co dzieje się w Medjugorie nie ma charakteru nadprzyrodzonego.
          Możesz też zerknąć na 5 ostatnich wpisów pod nrem 40 z wątku „Uwielbiam Cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi,…”
          Zobaczysz, że nie chodzi o wściekłą napaść na święte Medjugorie. Raczej o troskę.

        • Dzieckonmp said

          Nie trzeba się troszczyć o dobro jakie przynosi dla świata Medjugorje. O to troszczy się i złości ktoś inny. Dzięki Medjugorje możemy tu np. pisać bo już dawno bylibyśmy pozabijani przez bomby. tak Królowa Pokoju uratowała nas i cały świat przed kataklizmem wojennym. Proszę sobie poszukać po necie.

        • Żona said

          Poszukałam po necie, znalazłam to o czym pisałam i teraz jestem przekonana na 99,99% że Medjugorie nie jest Bożym objawieniem. Jedna setną procenta zostawiam do czasu oficjalnego stanowiska Kościoła.

        • Dzieckonmp said

          znajdujesz to co chcesz znaleźć. I ktoś się z tego cieszy. A czy Ty wiesz że gdyby nie Medjugorje w Austrii nie byłoby młodych księży tylko ci co są w podeszłym wieku? Sytuacja ta dotyczy również innych krajów.

        • Dzieckonmp said

          Ciekawe że diabeł sprawił że w Austrii jest od lat mnóstwo powołań, ciekawe że diabeł zabrał do klasztoru lidera popularnego zespołu muzycznego Kelly Family , ten diabeł to chyba powinien zasiąść w Rzymie na stolicy Piotrowej skoro ma takie sukcesy w budowaniu Kościoła poprzez tysiące powołań, poprzez dziesiątki grup modlitewnych które między innymi pomagają wyjść młodym z narkomanii, i to z wynikiem 70% spośród wszystkich którzy tam wstąpili a dotychczas jedna z najlepszych metod Marka Kotańskiego osiągała zaledwie 10% . No i ta Matka Teresa z Kalkuty sił nabierała u diabła w Medjugorje.

        • Żona said

          Adminie, czy Ciebie nie interesuje stanowisko biskupów byłej Jugosławii i zdanie kardynała Ratzingera?

        • Dzieckonmp said

          Stanowisko biskupów Jugosławii znam. A co do papieża to się mylisz. Dzięki niemu objawienia w Medjugorje nie zostały definitywnie odrzucone. Zarządził że sprawą objawień nie będzie zajmował się biskup miejsca tuż przed ostatecznym werdyktem biskupa Mostaru, tylko Watykan. Sam Ratzinger pielgrzymował do Medjugorje jak rónież jan Paweł II chciał tam pojechać ale biskup Mostaru go nie zaprosił mimo że dawał znaki że chce tam być.

        • T.T.T. said

          Admina nie da się odciągnąć bez groźby klątwy nawet od „Ostrzeżeń” a Fatima… Gdyby krzyż w Fatimie zapłonął ogniem piekielnym na oczach Admina, może by wtedy zmienił zdanie, sądzę że nic i nikt inny go nie odwiedzie od Fatimy. Ale każdy katolik powinien wiedzieć, jest Kościół ma bardzo wiele poważnych zastrzeżeń odnośnie Fatimy, takiej informacji nie raz brakuje.

        • Dzieckonmp said

          No to można teraz zrozumieć więcej. Skoro dla Ciebie nawet Fatima jest nie pewna. Dobrze że to napisałeś bo inaczej bęę czytał twoje posty.

        • Anastazja said

          Fatimą mnie T.T.T powaliłeś…Znak Niewiasty Obleczonej w Słońce właśnie tam miał miejsce. Kościół ma wiele zastrzeżeń ale jednocześnie stamtąd pochodzi wezwanie do modlitwy różańcowej która może uratować całe narody. Wezwanie do poświęcenia Rosji Niepokalanemu Sercu Maryi….tak wiele jest dobrych owoców Fatimy, że niemal nie wierzę własnym oczom…Nasz Papież Polak był człowiekiem Fatimy.
          Nie znam się aż tak by dyskutować na dokumenty ale jestem przekonana, że w Fatimie Matka Boża po raz pierwszy dała lekarstwo na to czego tyle ludzi boi się dzisiaj – apokalipsę – różaniec i swoje Niepokalane Serce.
          T.T.T – poczytaj, pomyśl. Ale najpierw porządnie się przyłóż i poznaj fakty dotyczące Fatimy.
          To, że się Fatimę lekceważy i zapomina o niej to chyba najbardziej dramatyczny błąd jaki popełnia ludzkość. I to nie jest mój pompatyzm, po prostu jestem o tym całkowicie przekonana.

        • T.T.T. said

          hehe, jak inaczej, już nie będziesz z nimi się zgadzał? 😀
          A co do tego, że papieże popierają Fatimę. Tylko z tego co byś przeczytał jakbyś wszedł na link wyżej, wynika, że Watykan nie rozpatruje Medjugorie temu, że nie podoba się im postępowanie biskupów i celem nie było uratowanie od odrzucenia jak to sugerujesz. Powodem było Medjugorie dawno już przekroczyło granice diecezji czy kraju, jest to sprawa międzynarodowa, jak dobrze pamiętam.
          W przeciwieństwie do Ciebie, nic co nie jest zatwierdzone przez Kościół, dla mnie nie jest pewne 🙂

        • Dzieckonmp said

          Dla Ciebie nawet to że dziś był dzień słoneczny nie będzie pewne dopóki Tusk tego nie zatwierdzi.

        • Dzieckonmp said

          już się całkiem pogubiłeś a niby specjalnie wertujesz Biblię. Teraz wychodzi na to jakbyś gadał od rzeczy niby potłuczony, albo ktoś w Tobie siedzi i mówi pisze za Ciebie dekonspirując się.

        • Anastazja said

          @Adminie nie demonizuj. T.T.T. wiele wie a jak doczyta o Fatimie będzie wiedział jeszcze więcej. 🙂

        • Dzieckonmp said

          On widać mało wie i szuka , uczy się żeby coś napisać kontra. Dalsza modlitwa w tych intencjach spowoduje że całkiem się odkryją. Przecież musi dobro zwyciężyć. Przecież skierowano tu potężne siły wykształconych aby nas zwykłych ludzi zdezorientować. T.T.T jest akurat najsłabszy i pierwszy się odkrywa. A tym bardzo mądrym wykształconym moge zawsze to odpisywać

          Uwielbiam Cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi, że zakryłeś to przed uczonymi i mądrymi, a odsłoniłeś małym.

        • Anastazja said

          Nie każda różnica zdań jest opętaniem 😉

        • T.T.T. said

          „Tusk tego nie zatwierdzi.””akbyś gadał od rzeczy niby potłuczony””uczy się żeby coś napisać kontra”, „intencjach spowoduje że całkiem się odkryją” :D:D:D Nie wiedziałem, że modlisz się o odkrycie spisku mającego na celu zniszczenie Twojego Bloga 😀
          Ciekawa jest ta psychologia spisku. Oto stałem się potężną siłą wykształconych i na dodatek opętany 😀 wow!! nikt w życiu mnie tak nie wyniósł, prócz tego opętanego bo to raczej wyniesienie nie jest – ale też jesteś pierwszy 😀 dzięki!! Ale muszę Cie rozczarować. Ten najsłabszy przedstawiciel demonicznego spisku potężnych i wykształconych nie ma żadnego wykształcenia religijnego. Znaczy skończyło się na KLO 😀 Nie mam żadnego wykształcenia związanego z… nie wiem czym. Przybliżaniem nauki Kościoła, chyba najtrafniej można określić to co tu robię. Tak więc obawiasz się potęgi zwykłego chłopaka. No ale zawsze łatwiej jest rzucić mnie do worka tych potężnych demonicznych wykształconych sił niż uznać, że zwykły szary młody, głosujący na PIS, katolik kochający Boga, uczęszczający do kościoła stwarza Ci takie „problemy”.
          I nie rób wielkiego halo. Od dawna szukasz na mnie haków i od dawna masz wyrobioną opinię o mnie, a oto wypowiedziałem stanowisko Kościoła, to próbujesz mnie bardziej oczernić w oczach innych blogowiczów. Wybacz bardzo, ale nie mam zamiaru zamiatać pod dywan tego co mówi Kościół, tylko temu że Panu wszech-pokornemu to nie pasuje.

        • T.T.T. said

          No ze mnie niezła łepetyna, tak to jest jak się robi kilka rzeczy na raz! Oczywiście nie chodziło mi o Fatime! Tylko Medjugorie!
          MEA CULPA

        • Anastazja said

          kamień z serca i wszystko jasne.

        • T.T.T. said

          :oops::oops::oops:
          Oczywiście powinno brzmieć: „Admina nie da się odciągnąć bez groźby klątwy nawet od “Ostrzeżeń” a MEDJUGORIE… Gdyby krzyż w MEDJUGORIE zapłonął ogniem piekielnym na oczach Admina, może by wtedy zmienił zdanie, sądzę że nic i nikt inny go nie odwiedzie od MEDJUGORIE. Ale każdy katolik powinien wiedzieć, jest Kościół ma bardzo wiele poważnych zastrzeżeń odnośnie MEDJUGORIE, takiej informacji nie raz brakuje.
          „A co do tego, że papieże popierają MEDJUGORIE. Tylko z tego co byś przeczytał jakbyś wszedł na link wyżej, wynika, że Watykan nie rozpatruje Medjugorie temu, że nie podoba się im postępowanie biskupów i celem nie było uratowanie od odrzucenia jak to sugerujesz. Powodem było Medjugorie dawno już przekroczyło granice diecezji czy kraju, jest to sprawa międzynarodowa, jak dobrze pamiętam.”
          To temu Admin się tak obruszył 😳

          Ehhh…
          Oczywiście Anastazjo nic nie mam do objawień w Fatimie.
          Wybacz za wprowadzenie zamętu.
          :oops::oops::oops:

        • T.T.T. said

          Ehhh… no i teraz wyjdzie, że totalny ateista, nie wiedział nic o Fatimie 😀 Mimo, że od dziecka miałem książeczkę dla dzieci o objawieniach.
          Wybacz Anastazjo i inni i Ty Adminie, choć za Medjugorie też by mi się oberwało, tylko trochę mniej. Cóż, wniosek z tego taki, że jak jestem przeziębiony to powinienem się nie odzywać, może temu gardło mnie bolało 😀
          😳 😳

        • Anastazja said

          Nic się nie dzieje, sprostowane. A mnie się zrobiło aż gorąco z wrażenia, bo nie wiedziałam dotąd o zastrzeżeniach Kościoła dot Fatimy….wyobraź sobie mój zimny dreszczyk przerażenia….hehehehe
          Ale każdy czasem daje plamę. 😉
          Dobrej nocy

        • Anastazja said

          I nie martw się za bardzo, nic „nie wyjdzie”. Popatrz na Albę mówi same głupoty i jakoś żyje. Więc jedno potknięcie to nie tragedia :mrgreen: .

        • T.T.T. said

          😀 Tak jak powtarzam, sprawdzajcie mnie 😀 bo 😈 nie śpi.
          PRZEPRASZAM ZA NIEPOTRZEBNE STRESY
          idę się zapaść pod ziemię
          😳 😳 😳 😳 😳 😳

        • Annah. said

          Adminie czytając dzisiaj nocne ‚hmm polaków’ rozmowy wyciągnęłam podobne wnioski do Twoich – zdradzają się następne blondynki z wyboru, I znowu zacytuję Ciebie sprzed paru dni „Szatan jest jednak bardzo głupi” 🙂 Nawet nie trzeba podstawiać nogi, o Medjugorie potyka się sam.

        • Anastazja said

          Obejrzyj sobie na dobranoc i się nie zapadaj. Trzeba zrobić reset. 🙂

        • Anastazja said

          T.T.T. Tu padniesz !!!
          🙂

        • T.T.T. said

          😀
          i wszystko jasne, za dużo pudełek było otwartych to się pochszaniło coś 😀

  20. alba said

    Drobna korekta. Poprawny adres jest następujący: http://www.rycerzechrystusa.com/

    http://www.rcsplxiii.info/ , http://odbudowa.com/index.php/quienes-somos-it

  21. Dyzma said

    Nie na temat, ale muszę się wyżalić. Podobno nieszczęścia chodzą parami i tak się stało w moim wypadku. Oboje z żoną tracimy pracę, jesteśmy pięćdziesiątlatkami a w naszym kochanym kraju to za wcześnie aby umierać a za późno na podjęcie pracy. Mimo, że mieszkamy w Krakowie to pracy jak na lekarstwo. czyli nie ma, wolą zatrudniać studentów za grosze. Co robić ???

    • cox said

      A co mają powiedzieć mieszkańcy mniejszych miejscowości?

    • Szejk said

      wyrazy współczucia , jak powiedział poseł PIS w RADIU MARYJA ,ze jechał samochodem po POLSCE i zauważył pełno sklepów,banków , różnych punktów usługowych a mało widział zakłady pracy .TAK POLACY staliśmy się pktem usługowo-handlowym a zachód wtłacza do naszego kraju swoje produkty .Mieliśmy dobre pralki, lodówki, telewizory nawet samochody i szła produkcja i ludzie mieli pracę no i co się stało ano to że POLSKI prawie niema tylko jeszcze o tym nie wiemy. JEDYNY RATUNEK dla POLSKI to PiS/S.P./ no i oczywiście O.T. RYDZYK .

      • cox said

        Co racja, to racja! Niedawno też jechałem samochodem przez prawie całą Polskę i widziałem dwa, dosłownie dwa zakłady pracy. Jednym z nich była cukrownia w Glinojecku, a drugim rafineria ropy naftowej Lotosu w Gdańsku (którą nota bene rząd Tuska chce sprzedać). Dwa zakłady na prawie 700 km. trasy!

    • Patriota said

      Pozostaje tylko Bóg a On nigdy nie zawodzi 🙂 Będę o was pamiętać w modlitwie a Wam polecam św. Ritę od spraw beznadziejnych. 🙂

    • Żona said

      Może Cię to zdziwi, ale na początku napiszę, czego nie robić. Nie zamartwiać się. Nie snuć czarnych wizji. To trudne w takiej sytuacji, ale ważne. Ważne, żeby się dodatkowo nie dołować.
      Byliśmy w podobnej sytuacji 12 lat temu. Pracowaliśmy w tej samej firmie, firma padła, my razem z nią. Co więcej, mąż widząc co się święci, poszukał sobie nowe pracy, sam się zwolnił. Potem okazało się, że to były obiecanki cacanki, nowej pracy więc nie było, nie miał prawa do odprawy, do zasiłku dla bezrobotnych karencja. Ja dostałam co prawda odprawę, ale to były śmieszne pieniądze. Za to ponieważ nie spełniałam jakiegoś przepisu, nie miałam wcale prawa do zasiłku dla bezrobotnych. Co prawda byliśmy nieco wtedy młodsi (ja 43, mąż 45), ale też nikt takich starców nie chciał. A w domu 4 uczących się dzieci na utrzymaniu.
      Mam nadzieję, że spełniacie warunki do zasiłku dla bezrobotnych i z powodu wieku dłużej, przez rok. Może dostaniecie też odprawy z zakładu, ale to jest różnie, choć precyzują to przepisy. Oczywiście to są niewielkie pieniądze, ale jednak jakieś. My nie dostawaliśmy żadnych!
      Co więc robić?
      Warto skorzystać z jakiejś pomocy biura pracy. Organizują one różne szkolenia, w większości niestety bzdurne, ale przynajmniej ma się po co wyjść z domu, czasem jeszcze dają obiad. No i podczas udziału w kursie, szkoleniu jest wyższy zasiłek.
      Nie ustawać w szturmowaniu nieba. Np. modlitwa do św. Judy Tadeusza, patrona spraw beznadziejnych.
      Nasze losy po utracie pracy układały się różnie, pisałam już o tym „ku pokrzepieniu serc” do Pokręcia, nie będę się więc powtarzać. Ale do dziś nie mogę sobie wybaczyć swojego malkontenctwa, zamartwianie się itp. To bardziej psuło atmosferę w domu niż brak pieniędzy. I stąd to moje pierwsze zdanie.
      Na koniec – nigdy nie mieliśmy długów, zawsze starczało nam na rachunki, żywność itp. Dzieci pokończyły szkoły, studia. Uczyły się w trybie dziennym, dorabiały sobie (korepetycje, praca w marketach, inwentaryzacje, promocje itp). Uczyły się mimo pracy dużo, dostawały stypendia za wyniki. A że zamiast łazić na dyskoteki szły na nockę do hipermarketu układać towar – krzywda im się nie stała.
      ja skorzystałam z kursu z biura pracy. Nie od razu, ale jednak dostałam pracę w nowym zawodzie, miałam wtedy 51 lat. Chyba jestem jedyną z dwudziestki kursantów.
      Świętemu, któremu się polecicie wiek jest obojętny. Kiedy pomoże, nie wiem. Może szybciej niż mi.

      • Anastazja said

        Św Józef opiekun rodzin nie pozwoli Wam stoczyć się, już pisałam raz i tysiąc razy powtórzę: przez modlitwę do Niego mój mąż dostał taka pracę, że rodzina mówi, że to cud.
        Poza tym przeczytajcie to:

        „Spoglądam z miłością na poświęcone Mi rodziny. W tych czasach gromadzę je i wprowadzam w głębiny Mojego Niepokalanego Serca, by tam mogły znaleźć schronienie i bezpieczeństwo, umocnienie i obronę. Jak lubię być wzywana jako Mama i Królowa Moich Kapłanów, tak samo lubię być wzywana jako Mama i Królowa rodzin Mnie poświęconych.
        Jestem Mamą i Królową rodzin. Czuwam nad ich życiem, biorę do serca ich problemy, interesuję się nie tylko dobrem duchowym wszystkich ich członków, ale również materialnym. Kiedy poświęcacie rodzinę Memu Niepokalanemu Sercu, to tak jakbyście otwierali drzwi waszego domu dla waszej Niebieskiej Mamy. Zapraszacie Ją, by weszła, i robicie dla Niej miejsce, by wypełniała coraz bardziej Swoją Macierzyńską rolę.
        Dlatego właśnie pragnę, aby wszystkie rodziny chrześcijańskie poświęciły się Memu Niepokalanemu Sercu. Proszę, by otwarły się dla Mnie drzwi wszystkich domów, abym mogła wejść i ustanowić pośród was Moją macierzyńską siedzibę. Wchodzę wtedy jako wasza Mama, mieszkam z wami i biorę udział w całym waszym życiu.
        Przede wszystkim biorę sobie do serca wasze życie duchowe. Staram się doprowadzić dusze członków rodziny do stałego życia w stanie łaski Bożej. Gdzie wchodzę, tam ustaje grzech. Gdzie przebywam, tam jest ze Mną zawsze łaska i Boża światłość. Gdzie Ja mieszkam, tam mieszka ze Mną czystość i świętość. Moje pierwsze matczyne zadanie polega na sprawieniu, by członkowie rodziny żyli w stanie łaski i wzrastali w świętości przez praktykowanie wszystkich cnót chrześcijańskich.

        Sakrament małżeństwa udziela wam szczególnej łaski, byście wzrastali razem, a Moje zadanie polega na pogłębianiu jedności rodzinnej, na prowadzeniu męża i żony do coraz głębszej i duchowej wspólnoty, do uszlachetnienia ich ludzkiej miłości. Chcę ją uczynić doskonałą i wprowadzić ją do Serca Jezusowego, by mogła przyjąć nową formę wyższej doskonałości, wyrażającą się w miłości czystej i nadprzyrodzonej. Wzmacniam coraz bardziej jedność w rodzinach. Prowadzę je do większego wzajemnego zrozumienia. Pozwalam im odczuć nowe wymagania delikatniejszej i głębszej wspólnoty.
        Prowadzę członków rodziny drogą świętości i radości. Musi ona być budowana i przemierzana razem, żeby mogli osiągnąć doskonałość miłości i cieszyć się cennym darem pokoju. W taki sposób kształtuję dusze Moich dzieci i drogą życia rodzinnego prowadzę je na szczyt świętości.
        Chcę wejść w wasze rodziny, żeby je uświęcić i doprowadzić do doskonałej miłości. Pragnę pozostać z wami i uczynić waszą rodzinną jedność owocniejszą i mocniejszą.

        Czuwam także nad materialnym dobrem rodzin Mnie poświęconych.
        Największym dobrem rodziny są dzieci. Są one znakiem szczególnej miłości Jezusa i miłości Mojej. Trzeba pragnąć dzieci, przyjmować je, wychowywać jak najcenniejsze klejnoty rodzinnej własności. Kiedy wchodzę do rodziny, natychmiast interesuję się dziećmi; one także stają się Moimi. Biorę je za rękę, pomagam im iść drogą realizacji Bożego planu, który dla każdego z nich został nakreślony od całej wieczności. Kocham je. Nigdy ich nie opuszczam. Stają się cenną cząstką Mojej matczynej własności.
        Czuwam w sposób szczególny nad waszą pracą. Nigdy nie pozostawiam was bez pomocy Bożej Opatrzności. Biorę wasze ręce i otwieram je na plan, który Pan realizuje każdego dnia – dzięki waszej ludzkiej współpracy.
        Moje pokorne, wierne i codzienne matczyne działanie w małym i biednym domu w Nazarecie umożliwiło spełnienie się planów Ojca. Realizowały się one poprzez ludzkie wzrastanie Syna, powołanego do urzeczywistnienia dzieła Odkupienia dla waszego ocalenia. Wzywam was do podobnego realizowania planu Ojca przez wasze ludzkie współdziałanie w waszej codziennej pracy.
        Musicie wypełnić waszą część, jak Ojciec Niebieski wypełnia Swoją. Wasze działanie musi połączyć się z działaniem Bożej Opatrzności, aby praca mogła wydać owoc w postaci dóbr pożytecznych dla utrzymania waszego życia, dla ubogacenia samej rodziny w taki sposób, by jej członkowie mogli zawsze cieszyć się dobrobytem duchowym i materialnym.

        Następnie pomagam wam wypełnić plan Bożej woli. Sprawiam, że wasza praca staje się bardziej owocną duchowo, ponieważ czynię z niej źródło zasług dla was i okazję do zbawienia wielu Moich biednych zagubionych dzieci. Wtedy aktywność łączy się w was z miłością, praca – z modlitwą, zmęczenie – z gorącym pragnieniem coraz intensywniejszej miłości. Tak więc przez waszą współpracę z wolą Ojca kształtujecie arcydzieło Opatrzności, które przez was staje się konkretne i codzienne.

        Nie lękajcie się. Tam gdzie Ja wchodzę, wchodzi ze Mną również bezpieczeństwo. Niczego wam nigdy nie zabraknie. Doskonalę wasze działanie, oczyszczam waszą pracę.
        Biorę również udział we wszystkich waszych troskach. Wiem, że dziś liczne są troski rodziny. Wy również je macie, ale wasze kłopoty stają się Moimi troskami. Dzielę z wami wasze cierpienia. W tych bardzo trudnych czasach obecnego oczyszczenia przebywam jako zatroskana i bolejąca Mama w rodzinach, które są Mi poświęcone. Biorę rzeczywisty udział w każdym waszym cierpieniu. Bądźcie więc radośni.
        To są Moje czasy. «Czasy» – znaczy dni, w których żyjecie. Są «Moje», ponieważ Moja wielka i silna obecność wyciska na nich ślad. Czasy te będą stawać się jeszcze bardziej Moimi w miarę rozszerzania się i umacniania Mojego zwycięstwa. Przewyższy ono zwycięstwo należące obecnie do Mojego przeciwnika. Moja obecność umocni się i stanie nadzwyczajna, zwłaszcza w rodzinach poświęconych Mojemu Niepokalanemu Sercu. Wszyscy ją odczują i będzie ona dla was źródłem szczególnej pociechy.
        Postępujcie naprzód w ufności, nadziei, wyciszeniu się, w waszej codziennej pracy, modlitwie i pokorze. Niech wzrasta ciągle wasza czystość i prawa intencja. Postępujcie naprzód ze Mną na trudnej drodze pokoju serca i pokoju w waszych rodzinach.”

        No nie wiem, co jeszcze będzie Wam potrzebne do życia, gdy weźmiecie sobie te słowa maryi do Ks. Gobbiego do serca.
        Powodzenia. Za wstawienictwo św. Józefa ręczę, bo na mojej rodzinie dokonał się cud za Jego przyczyną. A Maryi reklamować chyba nie trzeba!

        • Beata said

          I akurat 19 marca, za 9 dni jest święto św. Józefa….!!

          Tuptusia wkleiła tutaj piękną nowennę do św. Józefa…… mówisz i masz 🙂

        • Anastazja said

          Na cześć Świętego Patriarchy przed Jego świętem

    • Żona said

      No proszę, masz już dwójkę świętych do pomocy. Patriota poleciła w międzyczasie świętą Ritę.

      • Szejk said

        nie zapominajmy o swoich ANIOŁACH STRÓŻACH i swoich świętych imiennikach.

      • Viki said

        Jest jeszcze Nowenna Pompejanska.

        • babcia said

          też polecam Nowennę Pompejańską. Nie traćcie nadziei!

        • Dyzma said

          Dziękuję wszystkim za słowa wsparcia, otuchy i cenne rady.
          Bóg zapłać!

        • Żona said

          Mam nadzieję, że mi również. Bo jeśli zwróci się uwagę na to, że za moją wypowiedź, która sprowadza się do tego, aby robić co w ludzkiej mocy równocześnie prosząc w modlitwie o pomoc i nie zniechęcać się, dostałam 11 (jak dotąd) minusów, to naprawdę tych minusujących nie rozumiem. Właściwie wszyscy tu doradzali to samo i większość dostawała minusy. Nikt nie odniósł się merytorycznie do wypowiedzi, nie doradził niczego innego, tylko te minusy. Tylko minusy i koniec. Można więc odnieść wrażenie, że te porady są złe. Ale innych brak. Czy minusujący chca wpędzić Dyzmę w jeszcze większe zmartwienie i zwątpienie?
          A le jeszcze nasunęła mi się jedna uwaga. Piszesz Dyzmo, że obydwoje tracicie pracę. Czy to jest pewne i nieuniknione? Jeśli macie umowy na czas określony, albo zamykają zakład pracy, to pewnie tak. Ale jeśli umowa jest na czas nieokreślony, to bardzo ważne jest, jaka jest w wypowiedzeniu podana przyczyna. Czasem warto walczyć w sądzie pracy, często się tam wygrywa. W umowie na czas określony niestety nie trzeba podawać przyczyny i tu jest dużo trudniej coś wywalczyć.
          Druga sprawa, nie godzić się w żadnym wypadku na rozwiązanie umowy za porozumieniem. Często pracodawcy wmawiają, że tak jest lepiej dla pracownika. A potem okazuje się, że nie dość, że droga zamknięta do sądu pracy (a w każdym razie bardzo utrudniona) to jeszcze trzeba czekać trzy miesiące na zasiłek dla bezrobotnych i potem pobiera się go nie przez rok a przez dziewięć miesięcy.

    • Marek said

      Pisałem wielokrotnie o pomocy, której często doświadczam od Św. Józefa.
      Pojawia się kłopot. Krótkie westchnienie do Św. Józefa i w ciągu godziny problem się rozwiązuje.

      • Beata said

        Marku,. a możesz podać jakiś przykład?
        🙂

        • Marek said

          Dotyczy to przeważnie pracy zawodowej. Jak wiesz prowadzę własną firmę informatyczną i prawie codziennie mam na biurku jakiś komputer, który nie działa prawidłowo albo oprogramowanie, które szwankuje. Często siedzę bezradny bo zrobiłem wszystko co możliwe a nie ma efektu. Wtedy proszę o interwencję Św. Józefa i za chwilę przychodzi mi do głowy zbawienny pomysł, który szybko rozwiązuje problem. Czasem gdy jestem zmęczony nie kombinuję w ogóle tylko od razu proszę Św. Józefa o natchnienie i zawsze przychodzi.
          Nigdy nie staram się o zlecenia, właściwie nie reklamuję się, a jak dotąd nie brakuje mi pracy.
          Mianowałem Św. Józefa kierownikiem mojej firmy, niech się stara aby dobrze działała.

          W poważniejszych sprawach modliłem się dłużej (wiele miesięcy) i w ten sposób załatwiłem dobrą pracę dla żony, córek, zięcia i znajomych.
          Nie ma to jak znajomości (w niebie).

          P.S. Na blogu o seksie małżeńskim pisałem, że polecam Św. Józefowi moje męskie problemy z dobrym skutkiem.

        • Beata said

          Ale fajnie…….
          mój mąż też jest informatykiem, ale tutaj nie pracuje w swoim zawodzie, bo uważa, że za słabo zna język, by tak pracować. Ja uważam inaczej, ale nic nie zrobię w tym temacie. Pracuje w firmie, która produkuje okna plastikowe.
          Zanim tu przyjechaliśmy pracował w banku jako informatyk i tez miał swoją firmę….

          Bardzo pięknie, że mianowałeś św. Jozefa kierownikiem firmy :)……On na pewno się cieszy……..ale Ty o tym wiesz przecież….
          Ja drugi rok modlę się o nasz powrót do Polski, i naprawdę naprawdę dużo, bo i Pompejańska, i msze św. i Różańce….widać mamy tu jeszcze coś do zrobienia. Tylko, ze ja siły tracę i kolejnego roku tu nie wytrzymam……….a jestem 2 rok tutaj z dziećmi. Naprawdę nie mam siły………..a tęsknota to mnie tak ogarnia, ze wyję po prostu….
          Ech………te cierpienia też Bogu oddaję………..ale czasem Mu mówię, że już nie chcę więcej, że sił brak…..i wtedy jak Ty napisałeś, schowałabym się do mysiej dziury…..
          Może to mój czyściec na ziemi…………niech się dzieje wola Boga.

        • Marek said

          Matka Boża obiecuje swoim dzieciom, którzy zawierzyli Jej życie i odmawiają Różaniec, że unikną czyśćca. Dlatego muszą pokutować tu na Ziemi i stąd te cierpienia (depresje), które (według Ojców Kościoła) są dużo lżejsze niż te w czyśćcu. Pan Jezus w Dzienniczku podkreśla jak wielkie jest cierpienie duszyczek czyśćcowych.
          Kiedy czytam, że prezes dużego banku zarabia nawet 1 mln zł miesięcznie myślę sobie ze współczuciem: człowieku, będziesz musiał to odpracować w czyśćcu o ile się tam dostaniesz.
          A tam nie jest łatwo.
          Od dzisiaj polecam Św. Józefowi Twoją rodzinę Beatko. Możecie się już pakować.
          Po powrocie zapraszam do Piotrkowa Trybunalskiego. Żona ma duży zapas dobrego wina z jeżyn własnego wykonania. Przy pełnych szklaneczkach będziemy prowadzić długie, nocne rodaków rozmowy czekając na 1000-letnie Królestwo. Martwię się tylko czy Miluś Was zaakceptuje. Wczoraj strasznie fukał na naszych gości. Właśnie siedzi na biurku i zasłania mi monitor komputera.
          Czy mąż bardzo narzeka na swoją pracę? Całuski dla Was.

        • Anastazja said

          Marek, Jesteś kochany. Za to „możecie się już pakować”. A ja wiem, że skoro „uderzasz” do św. Józefa to oni naprawdę za chwilę będą w Polsce o ile mają z mężem takie same cele 🙂
          Beatko i ja o Tobie myślę od wczoraj z wielkim współczuciem ale już nie miałam siły odpisywać. Ale jak Marek się za to wziął w taki sposób to uwierz, nie przelewki. 🙂

        • Beata said

          Dzięki Wam (Anastazji także) bardzo, az się pobeczałam………przez łzy ledwo pisać mogę….
          Pan Bóg przemawia do nas przez innych ludzi, przyjmuję Twoje słowa, Marku, jak od Niego………
          Ale kochani jesteście………

          Mąż narzeka na pracę……….jest syf totalny tam, a odkąd zaczęłam się modlić za tę firmę, klientów i pracowników…dopiero zaczynają się schody. A to mężowi zabierają dodatek za niespóźnianie się, a to nadgodzin nie ma, a jak sa to mu ostatnio nie zapłacili, bo sie rano na czytniku nie odbił i mimo, że kamery są i świadków ma, i odbicie czytnika po wyjściu pracy- nie zapłacili…..
          Jest bałagan straszny, 6 czy 7 prezesów, nikt nawet z nich w pracy sie nie pokazuje, a każdy forsę bierze, kierownik Polak 20 lat tu mieszkający uciska Polaków jak może………jest okropnie. Ale pracuje, bo dzięki temu mamy chlebek.
          Ale i tutaj z praca ogólnie kiepsko jest……od tych moich 2 lat tutaj obserwuję co się dzieje…..u nich w pracy coraz mniej klientów, w agencjach nie rejestrują bo pracy niet, cieniutko sie robi…

          A swoje informatyczne prace zainteresowania realizuje, czasem ktoś jakiś komp przyniesie, albo jakiegoś gps-a zrobi………..i takie tam…….

          O duszkach czyśćcowych wiem, Marku, są mi szczególnie bliskie i czasem do mnie przychodzą (oczywiście wszystko zawsze konsultuję z księdzem w konfesjonale), kiedyś miałam sen, że w czyśćcu byłam……o Mateńko………..co to za cierpienie to trudno opisać, pustka i bezsens, i brak Boga…………coś strasznego…..i jak czytam Faustynkę, to widzę, że nie był to zwykły sen, bo ona opisuje to, co ja w tym śnie przeżyłam.
          Bardzo dużo się za nie modlę, na msze daję 2 albo 3 razy do roku…..pamiętam o nich codziennie.

          I wolę cierpieć tu, niż tam.
          Przed wyjazdem tutaj założyłam Szkaplerz. I pamiętam o obietnicach Maryi odnośnie czyśćca.

          Do Piotrkowa- jak najbardziej hihihi…….ale bez wina, bo ja nie pijąca jestem.

          Bóg Wam zapłać, dzieciaczki 🙂

        • Marek said

          Nie będziemy zmuszać do picia, chociaż myślę, że mąż nie pogardzi kieliszkiem koniaku.
          Moja żona często wraca po pracy zziębnięta i wtedy przygotowuję dla niej grzane wino z przyprawami ( imbir, cynamon, goździki, kardamon). Oczywiście muszę jej dotrzymać towarzystwa. Ja sam marznę do kości po piątkowych postach o chlebie i wodzie. Rozgrzewam się dopiero przy żonie w łóżeczku.

        • Beata said

          hehehehehehe ech, to łóżeczko. 🙂
          A mąż nie pogardzi, z pewnością.
          A co do kota Waszego………..nas to jeszcze szybciej, ale jak wparują nasze dzieci, zwłaszcza młodszy, ma 7 lat, to gwarantuje, ze kot da nogę 🙂

  22. Józef Piotr said

    Jestem pod wrażeniem LISTU Ks. Adama S. (Ks. nemo) i jego samodekonspiracji.
    To ostatnie utwierdza mnie w przekonaniu i jego pewności co do opisow zawartych w Jego książkach.
    Wiec zostały tylko lata ….. a może krócej…
    *********************************************
    Wracając do tego listu zachęcam do powtornej lektury treści przytoczając wybrane jego fragmenty:
    —————-

    http://wobroniewiaryitradycji.wordpress.com/ks-adam-skwarczynski/ksiadz-adam-skwarczynski-ivan-novotny-ksiadz-jerzy-nemo-list-do-%E2%80%9Eziemskich-aniolow-krawedzi/

    „Pamiętaj, człowiecze, że prochem jesteś i w proch się obrócisz”. Przypomina, że bez pokory nie można podobać się Bogu… Na moich oczach w ciągu ostatnich 50 lat w kościołach zdetronizowano Chrystusa, usuwając Go z centrum do różnych miejsc, nie zawsze godnych, a nawet przyzwoitych. Jego miejsce zajął człowiek na swoim „tronie”. Gdy jednak zobaczy on (wkrótce) swojego Pana, jak ja Go widziałem, a za chwilę – jako biedny grzesznik – swój własny „majestat” (!), zrobi się bardzo mały. W „Nowym Świecie” wszystko i wszyscy znajdą się na miejscu dla siebie właściwym. Proszę się więc nie dziwić, że ja już teraz, czując się „nemo” (czyli „nikim”) przed Bogiem, staram się to miejsce zająć. A przed ludźmi…? Niech mówią i myślą co chcą, staje mi się to obojętne.

    Byłoby nieprawdą, gdybym swoje „wizje” łączył tylko z okresem dzieciństwa, gdyż bardzo ważną otrzymałem około 30 lat temu. Wówczas nie miałem jeszcze dostępu do literatury, poruszającej tzw. „Ostrzeżenie” (wizję Chrystusa w otwierającym się niebie, otoczonego aniołami, a w chwilę potem sąd nad każdym człowiekiem ziemi, podobny do sądu szczegółowego po śmierci). Teraz wiem, że wydarzenie to zostało zapowiedziane przez Matkę Bożą m.in. w Garabandal (uwaga: objawienia te zostały uznane przez komisję biskupią za nadprzyrodzone i zgodne z nauką Kościoła, jednak obecny biskup ordynariusz wciąż zwleka z ogłoszeniem światu tego faktu, a od niego to ogłoszenie zależy!). Bóg pozwolił mi przeżyć ten „mały sąd” – jak go niektórzy nazywają w odróżnieniu od Ostatecznego – w sposób dla mnie wstrząsający! Szczegóły tu pominę – niech pozostaną Bożą i moją tajemnicą – ograniczę się tylko do stwierdzenia, że cały świat wokół mnie przeżywał wtedy to samo, a więc… było to spojrzenie w przyszłość. Dziś, gdy wiem, że jest to przyszłość bardzo już bliska, odważam się ze swojego przeżycia wyciągnąć pewne wnioski i przedłożyć je Czytelnikom. Kto wie, czy nie pomogą one im samym, a może i innym ludziom, odpowiednio przygotować się do tego wydarzenia? A więc spróbuję teraz zagłębić się w nie – to właśnie głównie „Ostrzeżenie” (i jego bliskość!) jest tą „tajemnicą noszoną w sercu”, wspomnianą na wstępie, prowokującą mnie do pisania niniejszego listu.

    Skoro już wiesz, że to ja jestem autorem książki „Wejdź do radości”, powiem Ci bez ogródek, że ostatni jej rozdział zawiera opis… mojej własnej śmierci! Szczegóły tego opisu nie są istotne – może to być nóż, a może kula z pistoletu – ważne jest to, że krótki ból konającego, do tego złagodzony przez Anioła Stróża, w jednym momencie zamienia się w Wieczną Radość! I do tej Radości drży już teraz moje serce, odliczam miesiące, które mnie od niej dzielą. To, że umieściłem tę scenę w pobliżu końca świata, wcale nie znaczy, że to jest jej właściwe miejsce. Wprawdzie będzie to wtedy czas męczenników (ostatnich, gdyż nikt już do czyśćca nie pójdzie – nie będzie go, lecz wszyscy muszą oczyścić się na ziemi), jednak i teraz nadchodzą dni męczeństwa wielu. Padną oni, jak wspomniałem, pod ciosami tych, którzy po „Ostrzeżeniu”, zamiast się nawrócić, jeszcze mocniej przylgną do szatana i staną się jego sługami, a ich prześladowcami.

    Jednak nawet i dla tych nieszczęsnych prześladowców będzie jeszcze ostatnia szansa. Otóż miłość ich ofiar – ludzi przez nich prześladowanych – dzięki łasce Boga może stopić ich lód i zamienić w ogień. Mówią święci, że nikt nie może otrzymać od Boga tak wielkiego naręcza łask, jak ofiara dla swojego prześladowcy, jeśli tylko za niego prosi; jak Szczepan dla Szawła, uczestniczącego w zadawaniu mu śmierci. To dlatego na samym wstępie do tego listu zamieściłem parafrazę słów Pana Jezusa: „Nikt nie ma większej miłości niż ten, kto życie swoje oddaje za swoich przyjaciół” – za tych, którzy są nimi dzisiaj, ale i za tych, którzy będą nimi w przyszłości, a dzisiaj są jeszcze wrogami!

    O moi Przyjaciele-zabójcy, bliżsi mi z każdym krokiem, który prowadzi Was do mnie! Choć tego nie wiecie, swoim czynem weźmiecie udział w przygotowaniu wszystkiego na moje największe święto – na dzień mojego „wniebowzięcia”! To prawda, że od lat modliłem się za Was i teraz to czynię. Widziałem Wasze twarze na swoim pogrzebie. Obiecuję Wam, że gdy opuścicie ziemię, razem z Waszymi Aniołami Stróżami i innymi bliskimi z radością wyjdę Wam na spotkanie, poprowadzimy Was wspólnie do Bramy Nieba!

    Jedną z najwyraźniejszych oznak takiego powołania może być przemożne pragnienie uratowania wielkiej (jak największej!) liczby dusz od wiecznej śmierci. Nie wystarczy (w tym wypadku) chcieć tylko włączyć się do szeregu dusz-ofiar, to znaczy tych, którzy po prostu siebie składają Bogu w ofierze (bez jakiegoś ukierunkowania swojej ofiary), gdyż do takiej ofiary powinni dojrzeć absolutnie wszyscy ludzie! To właśnie ona sprawia, że zaczynają oni uczestniczyć w kapłaństwie powszechnym, zobowiązani przykazaniem do miłowania Boga ze wszystkich swoich sił i możliwości. Trzeba tu zaznaczyć, że wielu, niestety, wcale nie dojrzewa na ziemi do takiego pełnego ofiarowania się Bogu z miłości; osiągają to dopiero wówczas, gdy muszą rzucić się po sądzie w otchłań czyśćca. Tam jednak ich ofiara już nikomu, poza nimi samymi, raczej pomóc nie może, a więc nie uczyni z nich apostołów, gdyż to jest możliwe tylko na ziemi. Tak, tylko i wyłącznie tu i teraz można stać się apostołem Jezusa i przystąpić do połowu dusz… siecią własnej za nie ofiary (choć nie jedyna to sieć). I powtarzam: jeśli ktoś rozpozna teraz w sobie nie tylko ogień miłowania Boga w sposób ofiarny, ze wszystkich sił, ale także ogromne pragnienie przyprowadzenia do Niego wielu za cenę własnej ofiary – może przypuszczać, że został zdobyty dla Bożej Sprawy. Najprawdopodobniej będzie więc teraz prowadzony przez Ducha Świętego w kierunku najbardziej wzniosłej służby i najwspanialszego ze wszystkich powołań.

    – Czy co do samego siebie – jesteś tego pewien? – może ktoś zapytać… Ofiarowałem się Bogu w tej intencji już dawno temu, może przed 35 laty, i odnoszę wrażenie, że moja ofiara została przyjęta. Nawet nabieram pewności. Czekając na Swój Dzień, czuję się coraz bardziej wolny i szczęśliwy. Co zaś do sposobu, w jaki moja dusza opuści ten świat – tak, jestem go pewien, choć szczegóły nie są tu istotne. Jeśli chodzi o czas – nie mam tej pewności, i pewno nikt mieć jej nie będzie. Czyż nasz Pan nie porównał siebie do złodzieja, który zaskakuje w nocy swoim przyjściem? Mimo jednak braku tej pewności, z wielką nadzieją i radością odliczam już miesiące, które dzielą mnie od tego najwspanialszego i najbardziej uroczystego dnia mojego ziemskiego życia!

    Ziemscy „aniołowie krawędzi”, którzy z jakichś względów nie chcą lub boją się stanąć w pierwszym szeregu dusz-ofiar, powinni znaleźć sobie miejsce… W DRUGIM SZEREGU! Mają oni pracować i walczyć, i to teraz z największym poświęceniem, przynajmniej bronią modlitwy. Rodzaj tej modlitwy wskazywało nam Niebo wiele razy: jest nią przede wszystkim Msza święta, adoracja Najświętszego Sakramentu, Różaniec, Koronka do Miłosierdzia Bożego, zanurzanie grzeszników we Krwi Chrystusa. (Co do naszego codziennego Różańca – to właśnie on, pozbierany z całego świata, ma stać się tym łańcuchem, którym związany zostanie przez Anioła Apokalipsy szatan, by „nie zwodził narodów”). Jeśli nawet ktoś te modlitwy praktykował, niech w tej chwili na nowo przemyśli, razem ze mną, ich cechy i zasięg. Proszę mi jednak wybaczyć, że będzie to zaledwie kilka uwag, a mogłaby być cała książka!

    Wielu skarżyło się na trudności w pełnym uczestnictwie we Mszy świętej. Udzielałem prostej rady: nie traktuj jej jak swoich modlitw osobistych w domowym zaciszu i nie próbuj się „skupiać”, bo to jest trudne, lecz wprost przeciwnie – „rozprosz się”, i to maksymalnie, na cały świat! Weź w swoje dłonie ludzi wokoło, swoje środowisko, ojczyznę, całą kulę ziemską, i podnoś z ufnością, miłością, mocą ku Niebu, ku Ojcu przez Chrystusa w Duchu Świętym. Gdy będziesz prosić za miliardy ludzi, wszystkim Bóg udzieli łaski w obfitości, gdyż On nie jest ograniczony w swoich darach – nigdy Mu ich nie zabraknie, a każdego człowieka kocha całą swoją miłością. To samo dotyczy innych modlitw, jeśli tylko wypływają z serca.

    A teraz… najwyższy czas – godziny są policzone! – byśmy rzucili się z bronią modlitwy na ratunek już nie tylko swoim znajomym, nie tylko swojej ojczyźnie (piszę to jako członek Krucjaty Różańcowej za Ojczyznę, jednak z mocą powtarzam: nie tylko Ojczyźnie!), gdyż niedługo – jak gdzie indziej wspominam – apokaliptyczny Anioł z Kadzielnicą zakończy swoją misję przed tronem Boga. Gdy już ostatnia modlitwa z ziemi zostanie przyjęta, dym kadzidła przestanie się unosić, Bóg wyciągnie swą sprawiedliwą dłoń nad ziemią. Gdy jeszcze na razie ten dym się unosi, gdy trwa okres Bożego Miłosierdzia, spieszmy się! Poszerzmy swoje serce i nie bójmy się prosić o nawrócenie, zdobywać dla Boga bardzo wielu serc, jak ci z „pierwszego szeregu”, którzy ofiarują się Bogu „za nawrócenie milionów”. I oby do tej „akcji ratunkowej” przystąpili teraz wszyscy! Jak jednak do nich dotrzeć w obecnej sytuacji? Kto tylko może, niech werbuje ochotników do naszej armii, wskazuje lekturę, podsuwa argumenty, przyświeca własnym przykładem.

    • Annah. said

      Ale ten fragment nie kłoci się w żadnym momencie z przesłaniem Marii od Miłosierdzia, nawet nazewnictwo i modlitwy proponowane. Powiem więcej
      jeśli za horyzontem widzę 1000 lat Bożego Panowania na świecie to przynajmniej jest o co powalczyć. Bo czymże jest przy całym Millenium 25 lat? Ten szczegół mnie osobiście naprawdę uskrzydla.

      • Annah. said

        Józefie Piotrze, to tylko taka dygresja w związku z ostatnimi rozmowami na blogu kiedy Ciebie nie było.

        • Józef Piotr said

          Dziekuje.
          Nieobecność podyktowana siłą wyższą.
          Nie rozsądzam. Próbuję sobie uzmysławiać.
          Kto ma rację – nie wiem
          Wypisałem z tego listu wg uznania ciekawsze fragmenty.

        • Annah. said

          Miałeś dobrą myśl z tym streszczeniem. Pozdrawiam, niech święty Józef oręduje za Tobą u Boga.

      • Radosław said

        Czym jest 1000 lat przy wieczności…

      • Jestem dzieckiem Boga said

        Annah
        Dokładnie tak.Czymże jest te 25lat,jeśli jako ludzkość musimy przejść tak gruntowną odnowę.

  23. KRYSTYNA said

    KAZANIE KS PIOTRA NATANKA Z 9.03.

    http://pl.gloria.tv/?media=266121#

    KRÓLUJ NAM CHRYSTE ! ! !

  24. Zbyszko said

    Widziałem dzisiaj na mieście bilbordy z plakatami Krucjaty Różańcowej. Czy ktos wie kto to organizuje, bo uważam że powinniśmy wpłacac na konto (ile kto może) by ta kampania trwała jak najdłużej. Dobrze by było umiescic na blogu konto na które można wpłacac

    • Lech Stanisław said

      Najlepszą formą „reklamy” było by przypominanie o krucjacie w poszczególnych parafiach oraz organizowanie modlitw w parafiach no i Msze Św. w intencji Ojczyzny.

  25. Tuptusia said

    24 GODZINY MĘKI NASZEGO PANA JEZUSA CHRYSTUSA

    http://www.duchprawdy.com/luisa_piccarreta_24godziny_meki.htm

    MODLITWA PRZED KAŻDĄ GODZINĄ

    O Mój Panie, Jezu Chryste, upadam na twarz w Twojej Boskiej Obecności i błagam Twoje najgoręcej kochające Serce, aby zechciało wprowadzić mnie w bolesne rozpamiętywanie dwudziestu czterech godzin, w trakcie których, dla naszej Miłości, chciałeś cierpieć tak bardzo w twym uwielbionym Ciele i w twej Najświętszej Duszy aż po śmierć na Krzyżu. Proszę, udziel mi pomocy, łaski, miłości, głębokiego współczucia i zrozumienia Twoich cierpień gdy będę rozpamiętywać ….. Godzinę.

    Dla tych Godzin których nie mogę rozważać, ofiarowuję Ci moją wolę rozpamiętywania ich w czasie który muszę poświęcić na pełnienie moich obowiązków, oraz na sen.

    Przyjmij, O miłościwy Panie Jezu, moją pełną miłości intencję, tak jak gdybym w sposób najbardziej efektywny i
    święty dopełniła tego, co chcę uczynić, i niechaj będzie to dla pożytku mojego i innych.

    Składam Ci dzięki, O Mój Jezu, za to, że powołałeś mnie do zjednoczenia się z Tobą w modlitwie. Chcę sprawić Ci jeszcze większą radość i biorę Twoje myśli, Twój język, Twoje Serce i będę się nimi modliła, wtapiając całą siebie w Twoją Wolę i w Twoją Miłość. Wyciągam ramiona żeby Cię objąć, kładę głowę na Twoim Sercu i zaczynam.

    PIĘTNASTA GODZINA
    7 DO 8 RANO
    JEZUS PRZED PIŁATEM. PIŁAT ODSYŁA GO DO HERODA

    Mój skrępowany Jezu, twoi wrogowie wraz z Kapłanami, prezentują Cię Piłatowi. Stwarzając fałszywe wrażenie pobożności i pod pozorem skrupułów, z uwagi na zbliżające się święto Paschy, pozostają na zewnątrz atrium. A Ty moja Miłości, widząc całą głębię ich złej woli, czynisz zadośćuczynienie za hipokryzję tych, którzy są wyświęceni. Ja również czynię zadośćuczynienie razem z Tobą. Ale podczas gdy Ty Sam zajmujesz się czynieniem dobra dla nich, oni zaczynają oskarżać Cię przed Piłatem, wymiotując całą truciznę, jaka jest w nich przeciwko Tobie.

    Piłat okazuje brak usatysfakcjonowania zarzutami, jakimi Cię obarczają i aby mieć właściwą podstawę do skazania, przywołuje Cię na stronę i sam egzaminuje, pytając: “Czyś Ty królem żydowskim?”

    A Ty, Jezu, Mój prawdziwy Król, odpowiadasz: “Moje Królestwo nie jest z tego świata. Gdyby tak było, tysiące anielskich legionów stanęłoby w Mojej obronie.”

    Piłat zaskoczony i poruszony postawą i dostojeństwem Twoich słów, mówi do Ciebie: “Co? Ty jesteś Królem?”

    A Ty: “Jestem, jak powiedziałeś i przyszedłem na ten świat, aby uczyć Prawdy.”

    Piłat wychodzi na taras. Nie chcąc wiedzieć nic więcej i przekonany o Twojej niewinności, oświadcza: ”Nie znajduję jakiegokolwiek przewinienia w tym człowieku.”

    Doprowadza to Żydów do wściekłości i oskarżają Cię o wiele innych rzeczy, ale Ty pozostajesz milczący i nie bronisz się. Czynisz zadość za słabość sędziów, gdy znajdują się w obliczu despoty, oraz za ich niesprawiedliwość, jak również modlisz się za niewinnych, ciemiężonych i opuszczonych.

    Piłat widząc wściekłość Twoich wrogów oraz chcąc się Ciebie pozbyć, odsyła Cię do Heroda.

    Jezus przed Herodem

    Mój Boski Królu, chcę powtórzyć Twoje modlitwy i zadośćuczynienia oraz towarzyszyć Ci w drodze do Heroda.

    Widzę, że Twoi rozwścieczeni wrogowie chętnie by Cię pożarli. Jesteś prowadzony pośród obelg, ciosów i drwin. Dostarczyli Cię przed Heroda, on, nadęty, zadaje Ci wiele pytań. Ty ani nie odpowiadasz, ani nawet na niego nie patrzysz. Herod zirytowany, ponieważ nie może zaspokoić swojej ciekawości, oraz czując się poniżony przez Twoje długie milczenie, oznajmia wszystkim, że jesteś obłąkany i pozbawiony rozumu. I rozkazuje, aby Cię jako takiego traktowano. Dla zrobienia z Ciebie pośmiewiska, nakazuje Cię ubrać w białą szatę i oddać w ręce żołnierzy, dając im sposobność do znęcania się nad Tobą tak, jak im się podoba.

    Mój niewinny Jezu, nikt nie znajduje w Tobie winy. Jedynie Żydzi, ponieważ ich nieprawdziwa religijność nie może dopuścić, aby światło prawdy mogło rozbłysnąć w ich umysłach.

    Mój Jezu, Nieskończona Mądrości, jakże wiele kosztuje Cię, dać się uznać za obłąkanego! Żołnierze wykorzystują to, obalają Cię na ziemię, kopią, opluwają, wyszydzają i biją kijami. Uderzenia są takie, że wydaje się, że zaraz umrzesz. Ból, nikczemność i upokorzenie są tak wielkie i tak straszliwe, że Aniołowie płaczą i zakrywają twarze skrzydłami, aby tego nie widzieć.

    Mój obłąkany Jezu, ja też chciałabym nazwać Cię obłąkanym, ale obłąkanym z Miłości. Twoje miłosne obłąkanie polega na tym, że zniechęcić się, Ty się modlisz i czynisz zadośćuczynienie za ambicje królów, którzy dążą do królestwa poprzez rujnowanie ludzi, za masakry, które są ich udziałem, za obfitość krwi, jaką przelewają dla kaprysu, za wszystkie grzechy wynikające z ciekawości, za grzechy popełnione w sądach i w wojsku.

    Mój Jezu, wzruszającym jest patrzeć na Ciebie, jak pośród tak wielu zniewag modlisz się i czynisz zadośćuczynienia. Twoje słowa odbijają się echem w moim sercu i robię wszystko to, co Ty czynisz. A Teraz, pozwól mi stanąć u twego boku, dzielić z Tobą ból i pocieszyć Cię moją miłością. I, usuwając od Ciebie Twoich wrogów, biorę Cię w swoje ramiona, aby Cię wzmocnić i złożyć pocałunek na Twoim Czole.

    Moja słodka Miłości, widzę, że oni nie chcą zostawić Cię w spokoju. Herod odsyła Cię do Piłata. Twoja droga do Heroda była bolesna, ale Twój powrót będzie straszliwszy, bo widzę, że Żydzi są jeszcze bardziej rozwścieczeni niż poprzednio i za każdą cenę zdecydowani doprowadzić do Twojej śmierci.

    Dlatego, zanim opuścisz pałac Heroda, chcę Cię pocałować i pośród tak wielu cierpień, potwierdzić moją miłość do Ciebie. A Ty, dodaj mi sił Swoimi pocałunkami i Swoim błogosławieństwem abym mogła podążyć za Tobą do Piłata.

    DZIĘKCZYNIENIE PO KAŻDEJ GODZINIE

    Mój uwielbiony Jezu, zawołałeś mnie w tej Godzinie Twojej Męki, abym Ci dotrzymała towarzystwa, i przybiegłam. Zdawało mi się że słyszę Cię jak w boleści modlisz się, czynisz zadośćuczynienia, i cierpisz, upraszając o zbawienie dusz najbardziej wzruszającymi i wymownymi słowami.

    We wszystkim starałam Ci się towarzyszyć. Teraz gdy dla pełnienie moich obowiązków muszę Cię opuścić, chcę Ci powiedzieć, “Dziękuję Ci” i “Błogosławię Cię.”

    Tak, O Jezu, to “Dziękuję Ci” i “Błogosławię Cię” powtarzam tysiąc tysięcy razy, za wszystko, co uczyniłeś i przecierpiałeś, za mnie, i za każdego. “Dziękuję Ci” i “Błogosławię Cię” za każdą kroplę Krwi, jaką przelałeś, za każdy oddech, za każde uderzenie Serca, za każdy krok, słowo, spojrzenie, gorycz i upokorzenie, jakich doznałeś. Wszystko, O Mój Jezu, chcę opieczętować moim “Dziękuję Ci” i “Błogosławię Cię.”

    Błagam, O Jezu, spraw, aby z całej mojej istoty płynął ku Tobie nieprzerwany potok dziękczynienia i błogosławieństw, aby w zamian mogło to spowodować zesłanie na mnie i na każdego, Twoich błogosławieństw i Twoich łask. Proszę, O Jezu, przyciśnij mnie do Twojego Serca i Twoimi najświętszymi rękoma opieczętuj każdą cząstkę mojej istoty Twoim, “Błogosławię Cię”, tak, aby ode mnie do Ciebie nie płynęło nic prócz nieustannego hymnu miłości.

    Z pism Luizy Piccarrety na temat „24 GODZIN MĘKI”

    http://www.duchprawdy.com/luisa_piccarreta_24godziny_meki.htm

    Zadowolenie, jakie Błogosławiony Jezus odczuwa, gdy rozważamy te Godziny jest takie, że życzy On sobie, aby przynajmniej jeden egzemplarz tych medytacji znajdował się w każdym mieście i miejscowości dla praktykowania przez dusze, ponieważ gdy je czytamy, Jezus słyszy w tych zadośćuczynieniach odtwarzany Swój własny głos i Swoje modlitwy jakie wznosił do Ojca w czasie dwudziestu czterech godzin Swojej bolesnej Męki.

    „Godziny te mają największą wartość spośród wszystkiego, ponieważ nie są niczym innym jak tylko powtórzeniem tego, co Ja czyniłem w trakcie Mojego śmiertelnego życia i życia jakie przedłużam w Przenajświętszym Sakramencie. Gdy słyszę ‘Godziny Mojej Męki’, słyszę Mój własny głos i Moje własne modlitwy. Widzę Moją Wolę w tej duszy, której pragnieniem jest dobro wszystkich, i która czyni zadośćuczynienie za wszystkich, i czuję się porwany radością do zamieszkania w niej, aby czynić w niej to, co ona sama czyni. Och, jakże ogromnie byłbym zadowolony, gdyby choć jedna osoba czytała te Godziny Mojej Męki w każdej miejscowości! Czułbym się obecny w każdej miejscowości, a Moja Sprawiedliwość, ogromnie pogardzana w tych czasach, byłaby częściowo ułagodzona.”

    „Aniołowie posiadają specjalny urząd, i gdy dusza wspomina Moje życie, moją Mękę i moje modlitwy, otaczają ją, zbierają jej słowa, jej modlitwy, łzy, ofiary i współczucie, jakie Mi ofiarowuje, łączą je z Moimi i przynoszą przed Mój Majestat, aby odnowić dla Mnie Chwałę Mojego własnego życia. A radość Aniołów jest taka, że z uwielbieniem czekają, aby usłyszeć, co dusza powie, i modlą się razem z nią. Dlatego też, jak uważnie i z jakim szacunkiem dusza powinna odprawiać te ‘Godziny’, pamiętając, że Aniołowie trzymają straż u jej ust, aby natychmiast powtórzyć po niej wszystko to, co powiedziała.”

    “Te ‘Godziny’ są porządkiem Wszechświata i utrzymują Niebo i ziemię w harmonii, powstrzymując Mnie przed rozbiciem świata na kawałki.
    (…) za każde słowo o Mojej Męce, za każdą myśl, współczucie, zadośćuczynienie, wspomnienie Mojego bólu, otwiera się pomiędzy Mną a duszą wiele nici łączności – na wiele sposobów na podobieństwo przesyłania elektryczności – i dlatego też dusza przystrojona jest w taką różnorodność form piękności?
    (…) dusza [która] odprawiała ‘Godziny Mojej Męki’, i Ja przyjmuję ją jako córkę Mojej Męki, przybraną w Moją Krew i ozdobioną Moimi Ranami. Ten kwiat rozwijał się w twoim sercu, a Ja go błogosławię i przyjmuję jako Mój wybrany kwiat”

  26. puszka said

    Bojkot produktów PepsiCo.
    rk (KAI/LifeSiteNews) / ms, 2012-03-06
    Obrońcy życia na całym świecie zapowiadają jeszcze intensywniejszy bojkot produktów giganta spożywczego PepsiCo., który mimo licznych protestów i stanowiska akcjonariuszy, zamierza wypuścić na rynek napój ze słodzikiem wykorzystującym komórki abortowanych dzieci.
    Średniokaloryczny napój o nazwie „Pepsi Next” może się pojawić w sprzedaży, dzięki decyzji administracji Baracka Obamy. Amerykańska Komisja Papierów Wartościowych i Giełd (SEC) zgodziła się, by koncern mógł wykorzystywać w swych produktach „na zwykłych zasadach biznesowych” wzmacniacze smakowe stworzone przez współpracującego z PepsiCo. biotechnologicznego potentata Senomyx. Obrońcy życia ujawnili kilka miesięcy temu, że w badaniach nad rozwojem tzw. wzmacniaczy smakowych Senomyx wykorzystuje linię komórek HEK 293, pochodzącą z nerki zabitego w aborcji dziecka. Firma ta wykorzystując odseparowane ludzkie receptory smakowe, stworzyła własny receptor smaku.

    W styczniu bieżącego roku zarząd PepsiCo. we wniosku do SEC domagał się odrzucenia podjętego w październiku 2011 roku projektu uchwały akcjonariuszy spółki, w której udziałowcy domagają się „przestrzegania przez firmę praw ludzkich oraz stosowania etycznych zasad wykluczających użycie resztek abortowanych ludzkich istot”.

    Debi Vinnedge – szefowa Children of God for Life (CGL), amerykańskiej organizacji, która ujawniła całą sprawę – przyznaje, że jest „przerażona biernością i niewrażliwością” zarówno zarządzających PepsiCo. jak i administracji Obamy. „Wykorzystywanie linii ludzkich komórek z nerki dziecka zabitego w aborcji jako wzmacniaczy smakowych w napojach z pewnością nie jest rutynową działalnością biznesową” – zauważa.

    Tymczasem republikański senator z Oklahomy Ralph Shortey przedstawił w stanowej legislaturze projekt ustawy, zakazującej wykorzystywania ludzkich płodów dla produkcji żywności.

    Obrońcy życia zapowiadają bojkot wszystkich produktów Pepsi, a nowy napój tego koncernu ma być, jak zapowiadają, „następny (ang., next), którego należy unikać”. Oprócz amerykańskich obrońców życia bojkot, jak dotąd, zapowiedzieli działacze organizacji pro-life z Kanady, Niemiec, Polski, Wielkiej Brytanii, Irlandii, Szkocji, Hiszpanii, Portugalii, Australii i Nowej Zelandii.

  27. Zbyszko said

    PEPSI COLA I INNE FIRMY STOSUJĄ W PRODUKCJI KOMÓRKI ABORDOWANYCH DZIECI!!!!!!
    http://marucha.wordpress.com/2012/03/10/nie-tylko-pepsico-wykorzystuje-komorki-abortowanych-dzieci/

  28. Zbyszko said

    Australijska ustawa zezwala na sterylizację dziecka bez zgody rodziców:
    http://www.prisonplanet.pl/nauka_i_technologia/australijska_ustawa,p808309409

  29. Dzieckonmp said

    Czy w ciągu 12 miesięcy Jan Paweł II zostanie kanonizowany? Jest drugi cud za przyczyna błogosławionego Jana Pawła II

    http://www.thestarphoenix.com/life/Former%2Bpope%2Bdestined%2Bsainthood/6274843/story.html

    • Zbyszko said

      Nie tzreba chyba nikogo przekonywac że w bł. Janie Pawele II Polska ma Wielkiego Orędownika u Najświtszej Marii Panny i z całą pewnością u samego Pana Boga. Módlmy się do naszgo bł. JANA PAWŁA II o wstawiennictwo za naszą OJCZYZNĄ. Jest specjana modlitwa do bł Jana Pawła II. Jeżeli ktoś oddał cześc Relikwiom bl. Jana Pawła II to dostał na pamiętke obrazek, na odwrocie jest właśnie ta modlitwa

      • Zbyszko said

        Oto treśc tej modlitwy:
        Boże, Światło i Pasterzu wiernych, Ty postawiłeś błogosławionego Jana Pawła II na czele Twojego Ludu, aby go karmił słowem i kształtował własnym przykładem, spraw, abyśmy za jego wstawiennictwem zachowali wiarę, której nauczał i szli drogą, którą nam wskazał. Przez naszego Pana Jezusa Chrystusa, Twojego Syna, który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego, Bóg przez wszystkie wieki wieków. Amen Ojcze nasz…. Zdrowaś Maryjo… Chwała Ojcu….

    • cox said

      Mam Nadzieję, że Jan Paweł II zostanie jak najszybciej kanonizowany!

      • Anastazja said

        Cox, mam dla Ciebie na koniec niespodziankę. Husaria – duma Polski.
        🙂
        Muzykę skądś znamy…myślę że Ci się spodoba. Popatrz jeszcze na Poloneza Husarii Krzesimira Dębskiego. Jak lubisz tamte pieśni to i to Cię zachwyci 🙂

        • cox said

          Dziękuję Anastazjo- to było naprawdę piękne!!!!!!!!. Nie wierzę, że aż 12 osobom nie podobała się polska husaria, czyżby te minusy za sam nick?!

        • Patriota said

          Wnioski mogą być dwa. Albo 12 osób nie jest prawdziwymi Polakami albo 12 osób ie jest prawdziwymi chrześcijanami – nie mogąc przezwyciężyć ludzką niechęć do Anastazji i stanąć tam gdzie trzeba – po stronie husarii 😉

        • cox said

          Racja! Z dwojga złego nie wiadomo co jest gorsze!

        • Anastazja said

          Nic się nie dzieje. Anastazja często wkłada kij w mrowisko i jest wielu, którzy mają na to uczulenie. Ale film wspaniały.
          Co do minusów to już nawet nie zwracam uwagi.
          Cieszę się, że Ci się spodobało Cox bo mnie dreszcze chodzą po plecach jak na to patrzę i słucham.
          Wcale się nie dziwię że ta muzyka towarzyszyła też relacji z ubiegłorocznego Marszu Niepodległości.
          🙂

        • Żona said

          co do minusów – ja czasem tę uwagę zwracam. Ktoś mnie lubi, za to lubi ładować mi minusy – mniejsza z tym. Ale jeśli ktoś wściekle minusuje, gdy wklejam np. link do strony o duchowej adopcji (w dodatku jako odpowiedź na czyjeś pytanie), albo staram się odpowiedzieć komuś, kto przeżywa ciężkie chwile, starając się mu pomóc (odpowiedzi do Dyzmy, Twoje Anastazjo w tym samym duchu też zminusowane na potęgę!) to już mnie trzęsie. Bo tu można zaszkodzić komuś, a nie mnie. Ponawiam pytanie – katolicki blog?

        • cox said

          Blog katolicki, tylko czy ci co minusują to katolicy?

        • Żona said

          otóż to! trafiłeś w sedno

        • Żona said

          Jednak gorzej, gdy są przekonani, że są gorliwymi katolikami. A tego już nie wiemy.

        • cox said

          A może te osoby mają lepszy pomysł na rozwiązanie tej trudnej sytuacji @ Dyzmy? Szkoda tylko, że nie chcą się nim podzielić na forum publicznym!

        • bas said

          Myślę że te minusy nie są za treść tylko za nick – nie zależnie co napiszesz – wlepiają minusa za samą aktywność 🙂 Śmiać mi się chce jak to widzę – to takie dziecinne….

        • Anastazja said

          Czasem jak na moment się nad tym zastanowię to mam tylko nadzieję, że wszystkie te minusy są od członków tej samej sekty. Jeśli by tak było to polecam się…
          Jeśli nie są to ci o których myślę – nie polecam się 🙂

        • Beata said

          hihi…..buziak 🙂

        • Patriota said

          Rozwiązana po I rozbiorze Polski przez nasz własny sejm. Patrząc na obecny stan naszego wojska – historia lubi się powtarzać.

  30. Anna said

    To co przeczytalam nie miesci sie w glowie, to nieludzkie.Jakm mozna byc morderca wlasnego dziecka, a jak mozna zabijac kogos dziecko tylko u wylacznie dla pieniedzy ?
    Przeciez terosoby nie wyjda nigdy z piekla i tam dopiero beda robily swoj rachunek sumienia..ale to im juz nic nie pomoze..
    Nawet nie mozna tego czytac bo krew marznie mnie w zylach..
    Modlmy sie za te zabite dzieci kazdego nowego dnia..Nie oszczedzajmy dla nich modlitwy. aby dobryBog wziol je do zastepow niebieskich.

  31. Anna said

    Nie miesci sie to w glowie,az dreszcze przeszywaja czlowieka jak sie to czyta, jak czlowiek moze zabijac blizniego za nic a do tego ktory nie potrafi sie nawet obronic.Tych lekarzy bedzie cala pieklo.
    Modlmy sie aby dobry Bog wziol te aniolki do nieba.,

  32. Kolecja said

    Przerażające. Dzieci traktowane jako magazyn narządów brrrr Nie wiem jak można o tym tak na zimno pisać a co gorsze wogóle pomysleć. Nasuwa mi się to co ostatnio czytałam: http://zbawienie.com/czy_myslisz.htm

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.

 
%d blogerów lubi to: