Dziecko Królowej Pokoju

Pokój musi zapanować pomiędzy człowiekiem i Bogiem, a także między ludźmi

  • Królowa Pokoju

    Królowa Pokoju
  • Uwaga

    Strona używa plików cookies które zapisują się w pamięci komputera. Zapisywanie plików cookies można zablokować w ustawieniach przeglądarki. Dowiedz się o tych plikach http://wszystkoociasteczkach.pl
  • Propozycja chronologiczna

    • Rok 2019 – Kryzys Rumunia
    • Rok 2020 – fałszywe traktaty pokojowe
    • Rok 2021 – Papież jedzie do Moskwy
    • Rok 2021 – Wojna
    • Rok 2022 – zwycięstwo komunistyczne
    • Rok 2023 – 10 królów
    • Rok 2024 – Antychryst
    • Rok 2025 – Sojusz z wieloma
    • Rok 2025 – Synod
    • Rok 2026 – Henoch i Eliasz
    • Rok 2028 – Ohyda spustoszenia
    • Rok 2029 – Ostrzeżenie
    • Rok 2030 – Cud
    • Rok 2031 – Nawrócenie Izraela
    • Rok 2032 – Kara
    • Rok 2032 – Odnowienie świata
    • Rok 2033 – Exodus
    • Rok 2034 – Zgromadzenie w Jerozolimie
    • Rok 3032 – Gog i Magog
    • Rok 3213 – Koniec świata
    • Nowe niebiańskie Jeruzalem.
  • Logowanie

  • Odwiedzają nas

    Map

  • Maryjo weź mnie za rękę

  • Jezu Maryjo Kocham Was

Archive for 19 marca, 2012

Żeby było jaśniej

Posted by Dzieckonmp w dniu 19 marca 2012

Kiedy tylko ucichłem i napisałem że „wszystko się kiedyś kończy” od razu miałem spokój, nikt mnie nie atakował a przypuszczam że niektórzy się cieszyli że teraz czytelnicy Dziecka będą czytelnikami  obrońców wiary. Po otrzymaniu dziesiątków maili z prośbami abym dalej prowadził blog , nie mogłem tych próśb z ignorować i dałem jako wpis kilka tematów . Natychmiast pewnym osobom zagotowały się wnętrzności i zaczęto znów mnie atakować. Ataki są tak ohydne że musiałem jedną osobę zbanować aby jej komentarze nie wchodziły na blog. Poniżej wstawiam prawie kompletne komentarze  jednej osoby która bardzo się domaga aby blog nie prowadził cenzury.  Komentarze są prawie całe , a obrońcy wiary i tradycji osadzają mnie w nich jako niby jestem sam antychryst który chce zniszczyć księży i kościół. Oczywiście jestem największym kłamcą i wszystkim co najgorsze. Wpis powinien otrzymać mnóstwo minusów o tym wiem ale nie mogłem tak chcącej usilnie osobie coś tu powiedzieć odmówić. Ja dałem minus. W nawiasach będą  moje komentarze.

Historia ataków jednej osoby i tylko jednego dnia.

godź. 12:40

Piszę tu już drugi raz ( faktycznie nowa osoba, tylko ośrodek lokalizacji dla mnie znany). Za pierwszym razem nie zamieszczono mojej wypowiedzi   która dotyczyła tak pokornego i niezwykle oddanego Matce Najświętszej ks. Adama Skwarczyńskiego. ( to podkreślanie kto jest pokornym i oddanym jest mi znane).

Tak się składa znam Go osobiście (od prawie 20 lat) w przeciwieństwie pewnie do wielu z Was, którzy Go nie znacie a spieracie się i osądzacie. ( Jaka pycha bo się zna i jest się za Pan Brat prawie z papieżem)Na Pana Jezusa też pluli, szydzili i osądzali a kapłan zastępuje tu na ziemi Pana Jezusa, daje o Nim świadectwo i jakże często przechodzi to samo, upodabnia się do Niego. A kim my jesteśmy, żeby to osądzać? ( promyczkowata a gdzie ja piszę gromy , gdzie ja pluję na ks.Adama? Ksiądz był , jest i będzie dla mnie wspaniałym księdzem)
Złożyłam wtedy na Waszym blogu świadectwo, gdyż w obecnych czasach brakuje tak Bożych i oddanych, nadzwyczaj pokornych księży, właśnie takich jak ks. Adam. Gdybyście Go znali, to sami dziwilibyście się co wygadujecie. Naprawdę brakuje nam takich księży, przy których człowiek wreszcie czuje co to znaczy prawdziwy kapłan, który jest tak skromny, pokorny, szukający po pierwsze Woli Bożej, który nie szuka sensacji, rozgłosu ani pochlebstw, nie jest pasibrzuchem. ( Kochana a inni księża to czym są PASIBRZUCHAMI??) Wypowiedź moja była jak wtedy, tak i teraz szczera, prawdziwa i z serca, gdyż nie uznaję kłamstwa. Codziennie przyjmuję Eucharystię i nie w głowie mi kłamstwa. Być może i teraz tak się stanie, że nie zobaczę tej wypowiedzi na blogu, bo niewygodną prawdę jak się okazuje usuwa się stąd. Zamieszcza się tę, która pasuje do całości. A ja nie przyłączę się do tej bezlitosnej, obrzydliwej nagonki na księdza.( jeszcze raz gdzie ja prowadzę nagonkę? proszę jakie oszczerstwa) .Zresztą jaki by ten ksiądz nie był ale raczej pomodlę się za Was i za księdza ( kochana czemu nagle wątpisz w prawdziwość Bożego księdza??). Jak każdy kapłan bardziej niż ktokolwiek potrzebuje modlitwy. Jeżeli jesteście prawdziwymi katolikami, to zrobicie to samo. ( no w innym miejscu uważasz nas za antychrystów prawie to czego od nas oczekujesz?)

Sama widzę jak wiele o zgrozo! tu kłamstwa ale też inni o tym świadczą w internecie.( tak gdzie się tylko da po innych blogach i stronach piszesz oszczercze treści na mnie) Pewnie ten tekst się nie pojawi, chyba, że przez pomyłkę wskoczy. A wtedy może przyjdzie jakieś zastanowienie na temat tej nagonki na księdza Adama i opamiętanie.( jeszcze raz jaka nagonka?? raczej porada aby ksiądz uważał na ciotki doradczynie) Dotyczy to też innych bliźnich, których się fałszywie tutaj oczernia. Nie ma nikogo, by ktoś zdecydowanie tych niewinnych obronił.( Biedne niewiniątka, Dziecko Was krzyżuje) Być może niepotrzebnie to robię, bo prawda i tak obroni się sama. A nawet, gdyby byli winni…Kto pierwszy rzuci kamieniem?

Weszłam, bo myślałam, że jednak coś pozytywnego tu znajdę. Ale niestety pomyliłam się i zawiodłam. Czy to jest wogóle katolicka strona? ( prawdopodobnie żeby być katolicką stroną trzeba mieć w nazwie wobronie wiary i tradycji} Jako osoba wierząca, która doznała Łaski nawrócenia i która chce w pokorze nawracać się każdego dnia szukam stron katolickich w swej treści, pozytywnych w przekazie, zbliżających do Boga, radosnych, bo mamy jako katolicy jednoczyć się, wspierać, głosić Dobrą a nie złą Nowinę. Przykro, ale zawiodłam się na was. Jak wiele jest tu oszczerstw, osądzania bliźniego i od razu wydawania wyroków skazujących na niewinnych,( czy o swoich komentarzach piszesz?) których nawet nie znacie osobiście a z góry potępiacie, jak wiele jest tu złych, nienawistnych, obraźliwych słów a co najgorsze pod adresem kapłanów, ( proszę dowody) dzięki którym wogóle możemy pojednać się z Bogiem i przyjmować Najświętszy Sakrament. Ludzie opamiętajcie się ! To naprawdę WSTYD I HAŃBA, że na takiej stronie jak ta tak się dzieje, dopuszcza się, że jakiekolwiek złe, negatywne słowa padają na kapłana !!!   Czy to postawa katolika? Zastanówcie się i opamiętajcie. Czy tak traktuje się kapłanów? Czy wy jesteście naprawdę ślepi? Czy nienawiść aż tak może zaślepić człowieka? Zastanówcie się choć raz, nim padnie choćby jedno złe słowo na jakiegokolwiek kapłana. Taka jest Wasza wdzięczność kapłanom?
Jakaś “wizjonerka” Mieczysława Kordas, która być może miała wielkie Łaski od Boga i charyzmaty – co bardzo możliwe, skoro nawet sam egzorcysta jakim jest ks. Adam nadzwyczaj Boży i Maryjny ksiądz  ( że tak powiem brzydko: cholera kiedy w końcu skończysz z tym dzieleniem kapłanów kościoła)  nie od razu rozeznał we wczesnym okresie – a które mogła, jak każdy z nas zaprzepaścić, a której tak bronicie, jakby była Samym Bogiem a która nie ma nawet Przewodnika Duchowego. ( pokaż gdzie bronie wizjonerki Mieczysławy której nawet orędzi nie znam, link, dowód)

Monika.

godź. 13:13

chociaż składałam tylko świadectwo i nie powiedziałam nic złego. Wystarczyło tylko, że wspomniałam jak wspaniałym księdzem jest ksiądz Adam Skwarczyński, bo znam go osobiście prawie 20 lat i mogłam o tym zaświadczyć, jak skromnym, pokornym, wspaniałym i wyjątkowym jest księdzem, nie szukającym rozgłosu.  Niektórzy nawet wątpili czy w ogóle taki ksiądz istnieje. A ja dziwiłam się jak katolik może powiedzieć złe słowo na jakiegokolwiek księdza. To ohydne. Wstyd i hańba. nie godzi się! ( Ty dzieląc kapłanów robisz większa szkodę od tego gdy ktoś skrytykuje pojedynczego kapłana)

godź: 15:30

I co Bronisławie, sam przyznaj: nie ma tu cenzury?
Ty mnie Bronisławie nie znasz a ja tak (mieszkasz w Lublinie). Dlaczego tyle zła czynisz? Upominam Cię jako katoliczka – Twoja siostra w wierze. Jeśli mamy dyskutować to tylko rzeczowo w prawdzie i na argumenty.
I przede wszystkim mówmy tylko prawdę – to podstawa !!! Dlaczego tak boisz się prawdy i usuwasz tę prawdę a zamieszczasz na blogu tyle zła, kłamstwa, oszczerstw, niegodziwości, obrzydliwości, tyle złych słów, brak tam jedynie prawdy i miłości, bo prawdę się szybciutko usuwa – Ty usuwasz. Tak się nie godzi postępować, nie katolikowi ! ( no tak sam antychryst z tego Bronka a wszyscy dywagują kiedy się objawi)
Jakie dajesz świadectwo swej wierze? Przecież za to wszystko odpowiesz przed Bogiem Samym.  jakbyś chciał zadzwonić to proszę, podaję Ci mój numer: 787 871 013. Nie mam nic do ukrycia.
dlaczego to robisz i dlaczego tak krzywdzisz ludzi, którzy Tobie pomagali? Tylko patrzeć jak zaraz będziecie atakować tu na blogu ks. dr Tadeusza Rydzyka, za Twoim przyzwoleniem oczywiście. Czy dla Was nie ma już świętości?
Ewa(dobrze wiesz jaka  ( oczywiście dobrze wiem bo dziennie dzwoniła do mnie naście razy i zawracała głowę)  jeszcze niedawno tak Cię chwaliła, zresztą ks. Adam też pisał u Ciebie a Ty Bracie co robisz? ( oznajmiam wszystkim że ks. Adam nigdy nie pisał na naszym blogu) Teraz Ona przez Ciebie cierpi na wszelkie możliwe sposoby. Także fizycznie. Twoja w tym zasługa. ( ona cierpiała już wcześniej nie przeze mnie ale z powodu siebie i własnej rodziny nie wiesz o tym a tak dobrze ją znasz??) Też miałam ochotę wchodzić na Twoją stronę ale miejsc, gdzie szerzy się zło i nieprawdę, trzeba omijać, unikać, bo zło na nas też ma swój wpływ, na pewno nie jest obojętne. ( to po co na tak zła stronę jak dzieckonmp wchodzisz??)

Pomijając wszystko, trzeba też słuchać księży, którzy przestrzegają przed tą stroną, wprost zabraniają nawet tam wchodzić, zaglądać. ( jeśli nawet tak jest to dzięki wam . Ale proszę konkrety nie ogólne oskarżenia) A jeśli chodzi o Promyczka to mieszkam z Nią w jednym mieście, znamy się i znam sprawę od podszewki. ( widać mało znasz skoro nie wiesz że cierpi bo nawet własne dzieci ją nienawidzą) Mogę zaświadczyć o tym.
Kolejny dziś tekst zamieszczę na stronie “W obronie Wiary i Tradycji”. Tam przynajmniej mnie nie usuną. ( Czemu tam nie pozostaniesz tylko ciągle tu chcesz jątrzyć??) Niech ludzie się dowiedzą jaka jest prawda i ile z Wami ma wspólnego – jak Wam do niej daleko. Czy Wy wstydu nie macie i Boga się nie boicie? A Wasza strona umrze śmiercią naturalną – to oczywiste i nie tylko ja tak sądzę, bo brak tu miłości i prawdy, są za to szkalowania, oszczerstwa
i o zgrozo (!) nawet na księży, brak tu niesienia Dobrej Nowiny, radości i pozytywnych przekazów. Do czego zmierzacie?
Wiem, że ks. Adam nie pisze tu już, bo za dużo było tu zła, nieprawdy a usuwania tego co prawdziwe i Boże. ( jeszcze raz ks. Adam nigdy tu nie pisał)

Zastanów się Bronisławie, bo to życie na ziemi każdy z nas ma jedno i przed Bogiem Ty sam za nie odpowiesz a nie ktoś inny. Masz wpływ na innych ludzi, wielu ludzi, bo to Twój blog strona i wielka odpowiedzialność co zamieszczasz a co natychmiast kasujesz. ( Ty będziesz od dziś na bieżąco kasowana. )Nie będę tu już więcej wchodzić ani pisać, bo i tak wszystko zaraz usuniesz. Dzisiaj kilka tekstów moich skasowałeś, ( jakich kilka. tylko jeden który za to umieściłem we wpisie) gdy wstawiłam się w obronie bliźnich, świadcząc o prawdzie. Wiem od osób jak najbardziej wierzących i prawych, że ich teksty też usuwasz, co by nie napisali.

godź: 15:51

Niszczysz Bronisławie sam siebie i jak wkrótce się okaże tę stronę, ( tak słyszałem że będę miał z waszej strony wytoczony proces sądowy. Jak mi dadzą 3 lata odsiadki to blog padnie) bo nie uznajesz prawdy. Wprost nie chcesz o niej słyszeć. Nie służysz ani miłości ani prawdzie. Jak może katolik zezwolić na szkalowanie jakiegokolwiek księdza to hańba?

godź: 16:07

Fałsz i obłuda na tej stronie.

godź: 16:45

Mówisz, że nie mam wiedzy. A skąd Ty to możesz wiedzieć? Od anioła? A może od Mieczysławy takie informacje? I tu też kłamiesz, bo nie znasz mnie, a tak się składa, że wiedzę mam w różnych dziedzinach a nawet na Twój temat.( czyżby sprawdzony system inwigilacji za PRL był stosowany wobec mnie??)  Ja wiem o Tobie a Ty o mnie kompletnie nic ani o mojej wiedzy. Nie znasz mnie a takie świadectwo mi wystawiasz? Nieładnie jak na katolika. Wyzywasz mnie od psychicznych, bo zaświadczyłam o prawdzie, którą znam? Tak postępuje katolik?  Jeszcze raz mój nr: 787871013, jeśli stać Cię na szczerość. Bo ja nigdy nie kłamię. Możesz być pewnym. Jak mnie poznasz, to się przekonasz. Czy Ty zdajesz sobie sprawę jak krzywdzisz ludzi? I za co? Za słowa prawdy? Nie chodzi o mnie, bo nie za sobą ja się tu wstawiam, a Ty usuwasz tę prawdę – ładnie to tak?

godź” 17:36

A uważasz, że Ty jesteś upoważniony Adminie? By wprowadzać ferment i podziały w Kościele. Przez kogo to upoważnienie? Jeśli wolno wiedzieć. Bo ja nie jestem według Ciebie “upoważniona”? To, żeby tu pisać trzeba mieć upoważnienie? A gdzie wolność słowa? Ja przynajmniej nie wyzywam tak jak Ty, Bronisławie. Od kogo masz to upoważnienie? Jak od papieża to OK. Gorzej jakby było od złego: lucka. Na stronie “W obronie Wiary i Tradycji nie trzeba upoważnień, wystarczy pisać zgodnie z własnym sumieniem”. ( To przecież jedyna strona walcząca i broniąca wiary i tradycji oraz monopolu na prawdę) .Oni prawdy się nie boją, są na nią otwarci, za to ciężko i boleśnie odczówają wasze pomówienia, ataki i oszczerstwa, waszą skrajną agresję w ich stronę skierowaną i modlą się za Was. To strona pełna Miłości, która ma swego Opiekuna Duchowego w przeciwieństwie do Was  i całą masę błogosławieństw od księży,( skąd ja te przechwałki znam??) bo wiele dobra wnosi i nie dzieli, jak Wy.( proszę świadectwa tego dobra bo mówić to sobie można co na język wpadnie jacy my to och i ach)

Dyżur się skończył  chociaż może się mylę.

Posted in KOMUNIKATY | Otagowane: | 89 Komentarzy »

Uroczystość św.Józefa – Idź, bo ten człowiek umiera

Posted by Dzieckonmp w dniu 19 marca 2012

Świadectwo o. Dominika Buszty

W roku 1930 ksiądz Adam Sikora pracował jako wikariusz parafii w Borysławiu. Pewnego razu, gdy wieczorem położył się do łóżka i już zasnął, ktoś mocno zapukał do zamkniętej okiennicy, obudził go i natarczywie wołał: „Proszę zaraz iść do chorego, który dogorywa w bloku przy ul. Sobieskiego nr 50 na drugim piętrze”. Ksiądz wstał, wyszedł na ganek by zobaczyć osobę, która by go zaprowadziła do chorego, ale nikogo nie było. Wrócił więc do mieszkania i położył się do łóżka. Po krótkim czasie usłyszał ponowne pukanie i natarczywe wołanie by szedł do chorego. Wyszedł na ganek, ale nie było człowieka, który go wzywał. Pomyślał więc, że jest to jakaś prowokacja. Może zbuntowani Ukraińcy chcą go nocą wyciągnąć z domu i zamordować. Położył się do łóżka, ale tym razem już w ubraniu. Za chwilę, mimo zamkniętych drzwi, wchodzi bez pukania do mieszkania starszy wiekiem mężczyzna, zbliża się do łóżka, chwyta leżącego księdza, wyrzuca z łóżka i mówi surowym rozkazującym głosem: „Natychmiast idź pod wskazany adres, bo ten człowiek umiera!” Po tych słowach tajemnicza postać znikła.

Ksiądz zrozumiał, że ma do czynienia z jakimś nadprzyrodzonym zjawiskiem, któremu oprzeć się nie wolno. Śpieszy do kościoła, bierze z tabernakulum Najświętszy Sakrament, zabiera święte oleje i idzie na ul. Sobieskiego pod numer 50. Dzwoni do bramy i oznajmia stróżowi, że jest wezwany do chorego. Stróż zdziwiony odpowiada, że nic mu nie wiadomo, aby tu ktoś chorował i wzywał w nocy księdza. Gdy ksiądz informuje go, że potrójnym pukaniem do mieszkania ktoś go wzywał pod ten adres, bo na drugim piętrze umiera człowiek, stróż przypomniał sobie, że faktycznie jest tam chory lekarz, ale jest to człowiek niewierzący, który może księdza nie przyjąć. Na prośbę księdza prowadzi go na drugie piętro i wskazuje mieszkanie chorego. W drzwiach ukazuje się żona lekarza i pyta: „Kto księdza tu sprowadza o takiej porze? Przecież ani mąż ani ja nie prosiliśmy, bo oboje jesteśmy niewierzący; zbyteczna fatyga księdza”. Ksiądz powiedział, że wezwał go do chorego jakiś starszy mężczyzna, wskazał mu dokładny adres i zmusił by się tu udał.

Zaskoczona tą relacją żona decyduje się wprowadzić księdza do pokoju chorego. Na widok księdza chory zaintrygowany pyta: „Kto księdza tu sprowadza do mnie?” Ksiądz opowiada mu przebieg potrójnego wezwania przez jakiegoś starszego człowieka z siwą brodą, który po prostu wyrzucił go z łóżka i nakazał śpieszyć do chorego pod wskazany adres. Lekarz zamyślił się i polecił żonie, by przyniosła z sąsiedniego pokoju wiszący na ścianie obraz. Ksiądz poznaje, że to właśnie ten człowiek z obrazu wezwał go do chorego. Wtedy lekarz rozrzewnionym, drżącym głosem opowiedział jak to jego umierająca matka ten obraz świętego Józefa przekazała mu wraz z przepisaną na kartce modlitwą do świętego Józefa o szczęśliwą śmierć i nakazała mu, aby tę modlitwę odmawiał przez całe życie. I mówił dalej: „Chociaż straciłem wiarę i nie wierzyłem w Boga wraz z żoną, to jednak by dotrzymać słowa danego matce tę modlitwę machinalnie odmawiałem. Teraz widzę, że św. Józef nie pozwolił mi zginąć marnie. Proszę mnie wyspowiadać i pojednać z Bogiem.” Po spowiedzi przyjął pobożnie Komunię świętą jako Boski Pokarm na drogę wieczności oraz sakrament namaszczenia świętym olejem, gorąco dziękując młodemu kapłanowi, który o tej porze przybył do niego.

Ksiądz wyszedł zadowolony z wyświadczonej choremu posługi i skierował się do wyjścia. Nie zdążył dojść do windy, gdy nadbiegła żona chorego i płacząc zawołała: „Księże, mój mąż kona!” Wrócił więc kapłan by odmówić modlitwy za konającego. Katolicki pogrzeb odprawił ksiądz Adam na prośbę doktorowej.

Powyższą historię o św. Józefie, patronie dobrej śmierci opowiedział sam ks. Adam Sikora na spotkaniu księży diecezji przemyskiej w roku 1954.

Źródło: http://www.swietyjozef.kalisz.pl/?dzial=Swiadectwa&id=13

Warto tez przypomnieć  prezentację o schodach św. Józefa w dzisiejsze święto.

Mistyczne Schody

A na koniec wspaniały film o świętym Józefie.

Piękny film o św. Józefie

Posted in Ciekawe, Film, Kościół, Świadectwa | Otagowane: , | 32 Komentarze »