Dziecko Królowej Pokoju

Pokój musi zapanować pomiędzy człowiekiem i Bogiem, a także między ludźmi

  • Królowa Pokoju

    Królowa Pokoju
  • Uwaga

    Strona używa plików cookies które zapisują się w pamięci komputera. Zapisywanie plików cookies można zablokować w ustawieniach przeglądarki. Dowiedz się o tych plikach http://wszystkoociasteczkach.pl
  • Propozycja chronologiczna

    • Rok 2019 – Kryzys Rumunia
    • Rok 2020 – fałszywe traktaty pokojowe
    • Rok 2021 – Papież jedzie do Moskwy
    • Rok 2021 – Wojna
    • Rok 2022 – zwycięstwo komunistyczne
    • Rok 2023 – 10 królów
    • Rok 2024 – Antychryst
    • Rok 2025 – Sojusz z wieloma
    • Rok 2025 – Synod
    • Rok 2026 – Henoch i Eliasz
    • Rok 2028 – Ohyda spustoszenia
    • Rok 2029 – Ostrzeżenie
    • Rok 2030 – Cud
    • Rok 2031 – Nawrócenie Izraela
    • Rok 2032 – Kara
    • Rok 2032 – Odnowienie świata
    • Rok 2033 – Exodus
    • Rok 2034 – Zgromadzenie w Jerozolimie
    • Rok 3032 – Gog i Magog
    • Rok 3213 – Koniec świata
    • Nowe niebiańskie Jeruzalem.
  • Ostrzeżenie

    13 kwietnia 2029
    7,6 lat pozostało.
  • Logowanie

  • Odwiedzają nas

    Map

  • Maryjo weź mnie za rękę

  • Jezu Maryjo Kocham Was

Guariscimi o mio Signor – Uzdrów nas Panie

Posted by Dzieckonmp w dniu 24 marca 2012


Piękna pieśni która akurat była śpiewana w ubiegłym roku chyba we wrześniu w momencie gdy wszyscy zgromadzeni przed kościołem w czasie Komunii świętej zobaczyli Matkę Bożą na niebie.

Guariscimi o mio Signor, guariscimi o mio Signor.
Con il tuo sangue guariscimi, guariscimi o mio Signor.
Liberami o mio Signor, liberami o mio Signor.
Con il tuo sangue liberami, liberami o mio Signor.
Alleluia, alleluia, alleluia, alleluia .
Alleluia, alleluia, alleluia, alleluia.

Uzdrów nas Panie, uzdrów nasz kraj, naszych braci i siostry. Pomóż nam przeżyć ten Wielki Post tak aby każdy zbliżył się do Ciebie.Spraw aby ten kolejny dzień był jak najlepiej zapisał się w pamięci.

 

Poprawka.

25  września 2011 roku  w tym czasie była inna pieśń śpiewana . Poniżej to wydarzenie.

 

Komentarzy 155 do “Guariscimi o mio Signor – Uzdrów nas Panie”

  1. MaranaTha said

    I czyni wielkie cuda, tak że i ogień z nieba spuszcza na ziemię na oczach ludzi. (14) I zwodzi mieszkańców ziemi przez cuda, ” OBJAWIENIE JANA 13:13-14 – KTO SZUKA TEN ZNAJDZIE 😉 http://www.google.pl/search?q=false+prophet+fire+from+heaven+elijah+revelation+13%3A!3&ie=utf-8&oe=utf-8&aq=t&rls=org.mozilla:pl:official&client=firefox-a

    • mirpap said

      „MaranaTha” powiedz mi, czy ty wierzysz w Ducha św.?

      • MaranaTha said

        Wierze w Ducha świętego jako :

        – BÓG OJCIEC duchem a że jest święty jest Duchem świętym

        – BÓG OBJAWIONY JEZUS jest nazwany Duchem więc równiez przez swoja śwętość jest Duchem świętym

        – aniołowie sa duchami a więc aniołowie Święci sa duchami świętymi

        – duch święty to również moc Boża , Boże natchnienie które sprawiało czy sprawia ze ludzie prorokowali ,mówili jezykami , uzdrawiali , głosili prawdę Słowa Bożego

        Wiec jak widzisz wierzę w ducha świętego ale nie wierze że istnieje tzw 3 osoba – zwana Duchem Świętym – wszystkie wystepowania zwortu Duch święty nalezy wyajasniac wg powyzszych wystepowan ,

        I słyszałem, jak wszelkie stworzenie, które jest w niebie i na ziemi, i pod ziemią, i w morzu, i wszystko, co w nich jest, mówiło: Temu, który siedzi na tronie, i Barankowi, błogosławieństwo i cześć, i chwała, i moc na wieki wieków” OBJAWIENIE JANA 5:13 – jesli istnieje 3 osoba to dlaczego stworzenie nie oddaje jej czci , a oddaje tylko BOGU OJCU i BOGU OBJAWIONEMU JEZUSOWI ? 😉

        , dlaczego jesli 3 osoba istnieje nie zna ani OJCA ani SYNA ? 😉 – „nikt nie zna Syna tylko Ojciec, i nikt nie zna Ojca, tylko Syn i ten, komu Syn zechce objawić ” MATEUSZA 11:27

        , przykłady mozna mnożyc ale dopóki nie zaczniecie szukac prawdy i prosic i poznanie jej to moje słowa i tak do was nie dotra

        • benka said

          Bluźnisz przeciwko Duchowi Świętemu.

        • MaranaTha said

          bluznienie przeciwko duchowi polega na bezwględnym i celowym nazywania dobra złem – np kiedy faryzeusze nazywali moc Bożą moca diabelska – dobrze wiedzieli ze BÓG OBJAWIONY JEZUS czyni dobro ale nazywali do złem , wiec nie sądz a nie bedziesz sadzony ,

          dlaczego tzw 3 osoba nie zna BOGA OJCA i BOGA OBJAWIONEGO JEZUSA ???

        • BB said

          Ostatnio o tym rozmyślałam, oto wnioski:
          Grzech przeciwko Duchowi Świętemu jest wtedy, gdy ktoś wierzy, wyznaje lub co gorsza naucza, że wolno grzeszyć.
          Ten przyjmuje ofiarę Jezusa nadaremno i nie ma możliwości się już nawrócić do Boga (bo nie widzi problemu w grzeszności swojej). Taki odrzuca Ducha Świętego, bo Duch Święty nie ma co już w nim robić. Nie przekona go już o grzechu, a prawda (która mogłaby go od grzechu odwieść) takiemu już jest nie potrzebna.

          (1) Cóż więc powiemy? Czy mamy pozostać w grzechu, aby łaska obfitsza była? (2) Przenigdy! Jakże my, którzy grzechowi umarliśmy, jeszcze w nim żyć mamy? (3) Czy nie wiecie, że my wszyscy, ochrzczeni w Chrystusa Jezusa, w śmierć jego zostaliśmy ochrzczeni? (4) Pogrzebani tedy jesteśmy wraz z nim przez chrzest w śmierć, abyśmy jak Chrystus wskrzeszony został z martwych przez chwałę Ojca, tak i my nowe życie prowadzili.
          (5) Bo jeśli wrośliśmy w podobieństwo jego śmierci, wrośniemy również w podobieństwo jego zmartwychwstania, (6) wiedząc to, że nasz stary człowiek został wespół z nim ukrzyżowany, aby grzeszne ciało zostało unicestwione, byśmy już nadal nie służyli grzechowi; (7) kto bowiem umarł, uwolniony jest od grzechu.
          (Rzymian 6)

        • mirpap said

          Grzech przeciwko Duchowi św. jest w tedy gdy odrzucamy bożą Miłość, gdyż ta właśnie Miłość jest osobą Ducha św.. To w skrócie zawierającym wszystko.

        • BB said

          Jeżeli chodzi o Duchy Świętym jako osobę, też zostałam ostatnio sprowokowana do przemyśleń. Oto one.

          Zastanowiłam się przede wszystkim, kiedy można mówić o osobie.
          Czy musi mieć ciało ? Nie.
          Czy musi mieć wolę i możliwość decydowania ? Tak.
          Czy musi mieć osobowość, uczucia ? Tak.

          Jak to jest z Duchem Świętym?
          (11) Wszystko to zaś sprawia jeden i ten sam Duch, rozdzielając każdemu poszczególnie, jak chce. (Koryntian 12)

          Jeżeli chce, to znaczy, że ma wolę.

          Czy ma uczucia?
          (30) A nie zasmucajcie Bożego Ducha Świętego, którym jesteście zapieczętowani na dzień odkupienia. (Efezjan 4)

          A to Jezus mówił o Nim:
          (7) Lecz ja wam mówię prawdę: Lepiej dla was, żebym ja odszedł. Bo jeśli nie odejdę, Pocieszyciel do was nie przyjdzie, jeśli zaś odejdę, poślę go do was. (8) A On, gdy przyjdzie, przekona świat o grzechu i o sprawiedliwości, i o sądzie; (9) o grzechu, gdyż nie uwierzyli we mnie; (10) o sprawiedliwości, gdyż odchodzę do Ojca i już mnie nie ujrzycie; (Jana 16)

          Pocieszyciel – ta nazwa wskazuje na osobowość.

        • BB said

          Powinno być: Jeżeli chodzi o Ducha Świętego jako osobę.

        • mirpap said

          Czy ma uczucia?
          (30) A nie zasmucajcie Bożego Ducha Świętego, którym jesteście zapieczętowani na dzień odkupienia. (Efezjan 4) To jest przenośnia, Bóg jest szczęśliwy sam z siebie, i tym szczęściem pragnie się dzielić, co do uczuć byłbym ostrożny, gdyż uczucia są funkcją duszy
          , powstają pod wpływem emocji, przynajmniej u ludzi. Dowiemy się po śmierci.

        • Ewa said

          MT, nieźle namieszałeś. Moc Boża jest atrybutem Boga, aniołowie są duchami stworzonymi przez Boga, więc równymi z Bogiem być nie mogą.
          Podpowiem jeszcze kilka cytatów do przemyślenia o dogmacie Trójcy Świętej.
          „Ja zaś będę prosił Ojca, a innego Pocieszyciela da wam, aby z wami był na zawsze – Ducha Prawdy, którego świat przyjąć nie może , ponieważ Go nie widzi ani nie zna. Ale wy Go znacie, ponieważ u was przebywa i w was będzie.” J 14,16-17
          „A Pocieszyciel, Duch Święty, którego Ojciec pośle w moim imieniu, On was wszystkiego nauczy i przypomni wam wszystko, co Ja wam powiedziałem.” J 14,26
          „…A gdy się modlił, otworzyło się niebo i Duch Święty zstąpił na Niego, w postaci cielesnej niby gołębica…” Łk 3,21-22
          „Idźcie więc i nauczajcie wszystkie narody, udzielając im chrztu w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego.” Mt 28,19

        • MaranaTha said

          nigdzie nie napisałem ze aniołowie sa równi Bogu , napisałem ze sa fragmenty w Biblii gdzie pod zwrotem duch święty jest lub moze byc ukryty anioł – to zalezy od kontekstu poniewaz aniołowie sa nazywani duchami wiec aniołowie Boży sa duchami świętymi ale stworzeniami a nie Bogami – nie wiem czy rozumiesz o co mi chodzi

          – wersety które przytoczyłas to mowa o mocy Bożej – Bożym natchnieniu

          wyjasnij dlaczego w przytoczonych przeze mnie wersetach nikt nie oddaje czci 3 osobie i daczego tzw 3 osoba nie zna ani BOGA OJCA ani BOGA OBJAWIONEGO JEZUSA ???

        • Ewa said

          No, teraz troszkę lepiej cię rozumiem, że aniołowie są i duchami i świętymi. Bo takimi ich stworzył Pan Bóg, a oni tą świętość zachowali poprzez wierność Bogu.
          Wersety, które ja przytoczyłam świadczą o podmiotowości trzech Osób Boskich: Boga Ojca, Syna Bożego i Ducha Świętego. Pan Jezus wyraźnie wymienia trzy imiona Osób. Jeśli ustaliliśmy, że anioł nie jest równy Bogu, to nie jest też tu wymieniony. Jeśli Pan Jezus mówi o Ojcu i Synu, to te Osoby już w sobie zawierają moc i natchnienie (może raczej tchnienie). Kim jest więc trzecia Osoba, której imię Pan Jezus podaje?
          W Apokalipsie do trzech Osób Boskich można zapewne odnieść słowa: „Łaska wam i pokój od Tego, Który jest, i Który był i Który przychodzi, i od Siedmiu Duchów, które są przed Jego tronem (siedmioraki w darach Duch Święty), i od Jezusa Chrystusa…”. Wielu teologów niejednokrotnie uznaje w sformułowaniach Apokalipsy symbol Ducha Świętego, co można przeczytać w przypisach.
          Oczywiście, że trudno ludzkim umysłem pojąć, że Duch Święty jako Osoba pochodzi od Ojca i Syna. Ale czy łatwiej jest pojąć: „Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga, i Bogiem było Słowo.”? Zrozumienie przez człowieka natury Boga nie jest możliwe. Ale poszukiwanie Boga wynika z tęsknoty człowieka za Nim.

        • Ewa said

          Jeszcze odnośnie słów: „Nikt też nie zna Syna tylko Ojciec, ani Ojca nikt nie zna, tylko Syn i ten, komu Syn zechce objawić.” Jest tu mowa o relacji Jezusa z Bogiem, którego nazywa Ojcem. Ojciec, który może dać, bądź posłać, Ducha Świętego Pocieszyciela, który nas może wszystkiego nauczyć.

        • mirpap said

          Wg mistyków KK, Duch św. jest osobową relacją Miłości Ojca do Syna i Syna do Ojca, a dalej jest moje milczenie.

        • mirpap said

          MaranaTha, ale masz namieszane! Potwierdziłeś moje przypuszczenia, nie będę ci mówił o Trójcy Św., bo to jest daleko od ciebie, ale zwrócę uwagę na jeden aspekt, może innym się przyda. Oczami Ducha św. widzimy świat-rzeczywistość w prawdzie, widzimy stworzenie takie jakie jest, widzimy świat oczami Boga samego. Co to znaczy, otóż świat został przez Niego stworzony dla Bożej chały, czyli dla Siebie,w związku z tym świat ten jest piękny, gdyż widać w nim rękę Stwórcy. Gdy patrzymy tymi oczami doznajemy zachwytu nad pięknem, doznajemy zachwytu nad wielkością i potęgą, czujemy się bezpieczni jak dzieci w rękach kochającego Ojca, wiedząc iż żadne stworzenie nie jest wstanie nam zaszkodzić gdyż opiekuje się nami Stwórca. Przez wszystko przelewa się Miłość Boża, jest wszędzie wszystko Nią świeci, wszystko promieniuje,i to właśnie jest Duch Św. Od nas zależy, czy tego Ducha poznamy i odnajdziemy w sobie. Jezus odkupił wszystkich ludzi, wystarczy przyjść do Niego i przyjąć chrzest, a wtedy przy współpracy z Łaską Bożą, wszyscy mamy szansę spoglądać na stworzenie Jego oczyma. Czego sobie i wszystkim z całego serca życzę. I jeszcze jedno-szczęście to wyklucza czarny, nieszczęśliwy, wrogi obraz świata często prezentowany przez blogowiczów.

        • lucek said

          @ Marana Tha
          Czy uwazasz ze nalezysz do Kosciola Rzymsko-Katolickiego ???)))

  2. KRYSTYNA said

    …gdy Mesjasz przyjdzie, nikt nie będzie wiedział, skąd jest.
    Wpisany przez nadesłał Tadeusz
    piątek, 23 marca 2012 10:35

    „Przecież my wiemy, skąd On pochodzi, natomiast gdy Mesjasz przyjdzie, nikt nie będzie wiedział, skąd jest.” (J 7,27)
    alt
    Oczekiwali Mesjasza, a jednak gdy On przyszedł, odrzucili Go. Bo mieli swoją własną wizję Oczekiwanego i swoją własną wizję zbawienia. Jezus do tej ich wizji poprostu nie pasował i dlatego Go nie przyjęli.

    A ja się dziś zastanawiam, na ile mój obraz Boga i Jezusa Chrystusa zgodny jest z prawdą. Czy przypadkiem nie tworzę sobie Boga na swój własny obraz i swoje wyobrażenie. Bo przecież łatwo jest mi przyjmować z Pisma Świętego wszystko, co mówi ono o Bożej miłości, łagodności itp. Ale czy w tym swoim obrazie Boga nie spycham gdzieś do podświadomości prawdy, że jest On też Sędzią sprawiedliwym, Ojcem kochającym, ale i wychowującym mnie przez karcenie . No więc czy ten mój Bóg jest naprawdę tym Bogiem objawionym w Biblii?

    Ci, którzy odrzucili Jezusa i skazali Go na krzyż, czytali przecież Pisma, ale ich nie rozumieli. Dziękuję Bogu, że mimo wszystko i dla mnie pozwala szukać siebie w Piśmie Świętym. I obym nie pobłądził, a jeżeli obraz Mesjasza jest już we mnie jakoś zdeformowany, obym go umiał poprawić.

    proszę Pana o światło i opiekę Ducha Świętego. Nie pozwól, Panie, abym się z Tobą rozminął, abym Ciebie nie rozpoznał.

    Daj mi poznać drogi Twoje, Panie,
    i naucz mnie Twoich ścieżek!
    Prowadź mnie według Twej prawdy i pouczaj,
    bo Ty jesteś Bóg, mój Zbawca,
    i w Tobie mam zawsze nadzieję.
    (Ps 25,4-5 wg BT)
    ____________________
    „Nie miłujmy słowem i językiem, ale czynem i prawdą!”(1J 3,18)
    Tadeusz

    http://www.malirycerze.koszalin.opoka.org.pl/start/

    KRÓLUJ NAM CHRYSTE ! ! !

  3. wierny said

    Jakże piękna i wspaniała pieśń.Słuchajac jej czuje się ducha Bozego,ducha Medjugorie.Dostałem kiedyś taki mały obrazeczek przedstawiający właśnie Królową Pokoju przywieziony własnie z Medjugorie z tyłu obrazka jest modlitwa ofiarowania sie Matce Bozej z Medjugoria,i pamiętam jak dostalem ten obrazek to mam to samo odczucie jak teraz podczas słuchania tej piesni.Swiat zostaje wywrócony w moich myslach i wszystko zostaje ukierunkowane na Boga,liczy się tylko Pan Bóg i wiara .Wielkie BÓG ZAPŁAC za tę pieśń!

  4. KRYSTYNA said

    KS.JACEK BAŁEMBA

    sobota, 24 marca 2012
    Komentarze bez komentarza…

    Kilka dni temu, w niedzielę, 18 marca 2012, umieściłem tutaj wpis zatytułowany Kilka refleksji i kilka wskazań praktycznych o Komunii Świętej w postawie klęczącej.
    Pod tym wpisem pojawiły się dwa komentarze kapłańskie ze środowiska warszawskiego (autorstwo mi znane). Oto one:

    „Profesorska myśl. Polska myśl antykacerska. Dogodne stanowisko do szarży na smutę pasterską w naszym Kraju. Regna nobis Christe! Semper et ubique!”.

    „Doniosłym «osiągnięciem» życia «episkopalnego» w Polsce jest zneutralizowanie posługi prymasa-interrexa oraz wykorzenienie (mam nadzieję, że nie na zawsze) królewskiej postawy przyjmowania Komunii świętej – na klęcząco i do ust. Te dwa wydarzenia skutecznie wyhamowały rozwój kultury rzymsko katolickiej w naszym kraju. Porzucono kurs zbawczy na korzyść dryfowania w kierunku reformacji talmudycznej – super kacerstwa. Winni tego stanu rzeczy: Wystąp!”.

    http://novushiacynthus.blogspot.com/2012/03/komentarze-bez-komentarza.html

    KRÓLUJ NAM CHRYSTE ! ! !

    • lucek said

      Modlmy sie za kalpanow o wszelkie potrzebne Laski dla nich aby zawsze pelnili Boza Wole.
      Prosmy o rozwiazanie tego problemu przez wstawiennictwo i w intencji o wyniesienie na oltarze Ks, Kardynala Stefana Wyszynskiego – nie koronowanego krola Polski .
      W czasach kiedy rzad nierzadem stoi w sytuacji bezkrolewia – zbiorowym interexem jest Kosciol > To on powinien wziasc odpowiedzialnosc za losy naszej Ojczyzny.
      Napewno tak postapil by Kardynal Stefan Wyszynski.
      Kroluj nam Chryste !!!

      • halina said

        Panie Boże spraw ,aby nasi kochani pasterze,którzy maja takie serca jak nasz ś.p. Kardynał Stefan Wyszyński otoczyli swoje owieczki miłością i doprowadzili nas do szczęścia wiecznego.

        Módlmy się za nich do Pana Jezusa aby obdarzył ich darami Ducha Świętego,aby z miłością wypełniali swoje powinności.

        Króluj nam Chryste!

        • lucek said

          modlmy sie aby Kardynal Stefan Wyszynski juz z domu Ojca w dalszym ciagu Pasterzowal swoim owieczkom i prowadzil do Zbawienia i wspomagal naszych Pasterzy aby prowadzili swoje owce.
          My MUSIMY ISC ZA PASTERZEM . Owce nie moga wychodzic przed stado aby wilk nas nie porwal . Wspomagajmy naszych Pasterzy Modlitwa.
          Utworzmy MARGARETKI i otoczmy Kaplanow kokonem modlitewnym. Chronmy naszych pasterzy przed atakami zlego.
          Kroluj nam Chryste !!!

  5. KRYSTYNA said

    UWAGA KRAKÓW

    W sobotę 24 marca na zakończenie rekolekcji w parafii Najśw. Serca Pana Jezusa w Krakowie, w kaplicy przy ul. lipskiej będzie modlitwa o uzdrowienie prowadzona przez księdza rekolekcjonistę – egzorcystę z Koszalina. Modlitwa o 20.00 wcześniej o 19.00 – Msza św. Dojazd tramwajem 11 i 20 do końca, do pętli ( w kierunku na Rybitwy).

    KRÓLUJ NAM CHRYSTE ! ! !

  6. bogdan65 said

    Przepraszam że nie na temat bo pieśni są piękne ale warto przeczytać wywiad który nie został opublikowany z Panem Cejrowskim :

    W zeszłym tygodniu skontaktował się ze mną Newsweek. Prosili o wywiad.
    Zgodziłem się, na osobistą prośbę koleżanki z podstawówki, która tam pracuje. Lubimy się,
    znamy od lat, a do tego koleżanka pomogła mi kiedyś w ciężkich czasach. Odwdzięczyłem
    się Jej.
    Odpowiedziałem na pytania i postawiłem redakcji jeden warunek: tekst ma być
    opublikowany dokładnie w takiej formie jaką zamieszczam poniżej – żadnych skrótów,
    żadnych dopisków. Newsweek odpowiedział, że nikt im nie będzie stawiał warunków. Hmm..
    Zamiast wywiadu opublikowali nieprzyjemny tekst na mój temat i równie
    nieprzyjemną rozmowę z ks. Sową. Ksiądz Kazimierz Sowa występuje jako kapłan i głos
    Kościoła, a na dołączonej do tekstu fotografii jest rozchełstany, potargany i bez koloratki.
    Ksiądz K.Sowa był dyrektorem kanału Religia należącego do TVN. Kanał ten ma w swoim
    logo rybę – znak Chrystusa – ale jednocześnie prezentował wszelkie możliwe religie w tym
    pogańskie i wrogie Kościołowi.
    Dla równowagi medialnej, proponuję Państwu ten wywiad, którego Newsweek nie
    zdecydował się opublikować. Newsweekowi wolno wybierać, jakie treści publikuje. Mnie
    wolno wybierać Gościa Niedzielnego.
    wc
    PS
    Pytania przysłane Newsweeka były w większości ciekawe!
    NIEOPUBLIKOWANY WYWIAD UDZIELONY NEWSWEEKOWI

    W jakich relacjach jest Pan z prawicowymi publicystami m.in. Piotrem Semką, Piotrem
    Zarembą, braćmi Karnowskimi?

    Nie jestem w żadnych relacjach, bo nie mam okazji zawierać znajomości z publicystami. Nie
    bywam na otwarciach ani na zamknięciach, nie przyjmuję zaproszeń, po salonach się nie
    szwendam – jeśli gdzieś idę, to jest to manifestacja pod Pałacem Namiestnikowskim, Msza za
    Ojczyznę albo pogrzeb. Ostatni pogrzeb, na którym byłem, to pogrzeb Stanisława Szwarc-
    Bronikowskiego. Poza tym, że Szwarc był podróżnikiem i filmowcem, był też cynglem AK –
    wykonywał zasądzone przez Podziemne Państwo Polskie wyroki śmierci na szpiclach,
    kolaborantach i Szkopach. Cześć Jego pamięci!!!
    W koligacjach ani koteriach nie uczestniczę. Pracuję zawsze u siebie, we własnej firmie,
    nigdy w czyjejś redakcji. A zatem nie mam okazji poznawać dziennikarzy. Żadnego z
    wymienionych Panów nie znam osobiście, choć o każdym słyszałem. Jeden z braci
    Karnowskich jest kłamczuchem – tyle wiem na pewno. Nie może się skutecznie
    wyspowiadać, a w konsekwencji nie powinien przyjmować Komunii Świętej. Opublikował
    kiedyś ogromny wywiad ze mną, którego mu nigdy nie udzieliłem. Ogłaszał publicznie, że
    ma taśmy z nagraniami i mi je wyśle. Jakoś nie wysłał. Ten „wywiad” był nieprzyjemny i
    szkodliwy dla mnie. Fałszerstwo. Do czasu naprawienia szkody, każda spowiedź Pana
    Karnowskiego jest nieważna – takie mamy reguły w Kościele Katolickim. Trwa Wielki Post,
    może się chłop nawróci.
    Z takich mniej więcej powodów trzymam się w ostrożnej odległości od publicystów, nawet
    prawicowych. Klucze od domu powierzyłbym Rafałowi Ziemkiewiczowi, którego szanuję i
    czytam z uwagą, oraz Krzysztofowi Skowrońskiemu, którego lubię i się z nim koleguję.
    Resztę znam raczej z daleka.
    A czy oni prawicowi? To niedobre słowo, bo nic nie definiuje. Dużo bardziej adekwatne jest
    określenie „opozycja niepodległościowa” zdefiniowana jako przeciwieństwo antypolskiej,
    poddańczej polityki Donalda, Zdradka, Komoruska i reszty Padalców. Przy czym słowo
    Padalec oznacza kogoś, kto pada na twarz przed obcymi w celu wylizania butów.

    Wróg – proszę o zdefiniowanie, kim są Pana wrogowie.

    Wrogami mojej Ojczyzny, czyli moimi osobistymi również, są Niemcy, Rosja i Unia
    Europejska. Dużo łatwiej byłoby nam współpracować z Unią lub Niemcami, zawierać z nimi
    roztropne sojusze, gdybyśmy stawiali tę sprawę jasno. Z wrogiem można się dogadywać,
    niekoniecznie trzeba strzelać. Dużo łatwiej byłoby nam handlować z Rosją, gdybyśmy
    handlowali z pozycji: jesteś naszym wrogiem, starasz się nas pożreć od stuleci, dzisiaj ci się
    to nie uda, dzisiaj chcesz nam sprzedać gaz, za ile? Z wrogiem można rozmawiać bez
    potrzeby rzucania się mu w ramiona lub do nóg. A Tuski, Zdradki i Padalce mają wobec Rosji
    syndrom sztokholmski.
    Co do wrogów osobistych, to nie zajmuję się nimi, czyli nie ma między nami relacji – oni
    czują do mnie wrogość, a ja do nich nie czuję nic. Niekiedy docierają do mnie sygnały o
    wrogości poprzez mojego Facebooka lub stronę internetową. Bluzgów i anonimów nie
    czytam (trzeba się podpisać), na listy interesujące odpowiadam, i to częściej na te od wrogów
    niż te od przyjaciół.
    Są też zawzięte środowiska, które zwalczają mnie od lat – Gazeta Wyborcza i pederaści
    (termin medyczny, stosuję go zawsze świadomie w kontraście do nowomowy wypranej z
    osobistego stosunku do zjawiska).

    Co to znaczy być „radykalnym katolem”?

    Jezus był radykałem, nie ściemniał, nazywał rzeczy po imieniu, mowa jego była prosta: taktak,
    nie-nie. Doktryna Jezusa była bardzo radykalna wtedy i jest radykalna dzisiaj. Dlatego
    Kościół Katolicki ma co roku tysiące męczenników za wiarę. Katolików zabija się za
    przekonania religijne! Moje poglądy w sprawach doktrynalnych się nie zmieniają, bo
    doktryna Kościoła jest niezmienna. Z tymi samymi poglądami co dziś, trzydzieści lat temu nie
    byłem radykałem, a teraz jestem. Dlaczego? Świat zdziczał. Coraz więcej dzikusów dookoła.
    Kiedyś byli na marginesie, dziś siedzą w Sejmie – facet z torebką, facet ze gumowym
    siurkiem – jako elita narodu. Fuj! Wolę być radykałem
    Zresztą radykalizm to nic złego, to raczej cecha, a nie wada. Idzie Pani do lekarza, a on mówi:
    poprzednia kuracja nie przyniosła efektów, zastosujemy radykalne metody. Czy ma mu Pani
    za złe? Narzędzia dobiera się stosownie do okoliczności. Kiedy dobre słowo nie skutkowało,
    moja babcia sięgała po pasek. Mądra babcia. Cześć Jej pamięci!
    Świat zrobił się rozmemłany, ludzie ukrywają, kim są, wstydzą się przyjmować jasne
    stanowiska – dlatego wylądowałem na pozycji radykała. Inni zmienili swój język i
    dostosowali sformułowania, a ja po staremu mówię, że aborcja to zbrodnia z premedytacją, a
    nie „zabieg”. Zbrodnia, w której uczestniczy matka. Wszyscy uczestnicy tej zbrodni to
    dzieciobójcy. Za zabójstwo z premedytacją powinni być ukarani ciężkim więzieniem. Kiedyś
    nazwanie aborcji zbrodnią to była definicja, dzisiaj to jest „radykalna ocena”. A aborcja jest
    przecież wciąż taka sama. Co się więc zmieniło? Świat zdziczał.

    Ma Pan poczucie, że jest w Polsce jedynym „radykalnym katolem”?

    Co Pani, oszalała??? Polska się skończyła? Zostały tylko lemingi?! Mam nadzieję, że są nas –
    radykalnych katolików – miliony. Na zimę wyjechałem na prerię, siedzę daleko od świata, ale
    coś tam do mnie dociera. Jedyna polska telewizja dostępna na terenie USA to… TV Trwam.
    TV Polonia, której obowiązkiem jest docierać do Polonii zagranicznej, wyświetla mi się na
    komputerze jako „niedostępna na tym obszarze”. (To samo TVP Info, TVP2.) Skandal, bo na
    jakim obszarze niby ma być dostępna, jeśli nie za granicą, w USA, gdzie Polaków mieszka
    kilkanaście milionów? Na szczęście Telewizję Trwam odpalam gdzie chcę i kiedy chcę.
    Chwała im za to!
    No i z oglądania codziennie wiadomości z Polski wynika mi, że nas, radykałów katolickich,
    jest wielu.

    Uważa Pan, że jest misjonarzem?

    Mam nadzieję, że jestem. Prowadzenie pracy misyjnej to jeden z obowiązków, który ciąży na
    każdym katoliku, nie tylko na księżach, którzy jadą do Afryki. Mamy być misjonarzami
    wszędzie i zawsze. Mówiąc językiem niższym: mamy nawracać świat dookoła siebie,
    poprawiać świat, budować dobro, zwalczać zło, NAWRACAĆ. Każdy z nas ma taki
    obowiązek. Dlatego na początku wspomniałem o tym Karnowskim, bo jeśli ja mu przestanę
    przypominać, a on sam zapomni, że musi naprawić wyrządzone szkody, to jego wina
    przejdzie na mnie.

    Pytam o to, bo chciałabym wiedzieć, czy postawił Pan sobie za cel rozpropagowywanie
    rzymskiego katolicyzmu i przestrzeganie Polaków przed innymi religiami, i najlepszym do
    tego narzędziem są media?

    Media są takim samym narzędziem jak każde inne – niekoniecznie najlepszym. Świadectwo
    mamy dawać całym swoim życiem, każdym naszym czynem, a zatem nawet kiedy jestem w
    toalecie, to mam pozostać katolikiem i nawet tam dawać dobre świadectwo. Katolik zostawia
    czysty kibel, nawet gdy go nikt nie obserwuje. Katolik nie przeklina, nawet gdy go nikt nie
    słucha. To są uniwersalne zasady i nieważne, czy w mediach takich jak telewizja, czy takich
    jak woda w łazience.

    Czy podróżując próbuje Pan nawracać spotkanych ludzi?

    Zawsze i wszędzie. W tej chwili próbuję nawracać Panią. Nie mówię nic wprost do Pani, ale
    może po tej rozmowie będzie Pani trochę inna. Środki dobieramy stosownie do okoliczności.
    Tego mnie uczyli na politechnice.

    Ma pan wśród przyjaciół i znajomych księży katolickich?

    Bardzo wielu
    Jeśli tak, to z jakimi reakcjami z ich strony Pan się spotyka. Jak reagują na Pana poglądy?
    Czy mówią, że robi Pan dobrą robotę?
    Zależy od roboty. Czasami moja robota ich w ogóle nie interesuje, bo ja się głównie zajmuję
    prowadzeniem interesów, a to księdza może interesować w wąskim zakresie od strony
    konfesjonału: czy jestem kapitalistą etycznym? A zatem, kiedy spotykam się z moimi
    kumplami księżmi, to raczej nie gadamy o mojej robocie, tylko o sprawach Kościoła,
    Ojczyzny i o prywatnych.

    Ma Pan poczucie, że jest Pan przez nich traktowany poważnie?

    Jak najbardziej. Relacja między katolikami nie może polegać na fałszowaniu, na lukrowaniu,
    na omijaniu niewygodnego tematu. Traktujemy się z szacunkiem, czyli poważnie.

    Czy żyje Pan zgodnie z Dekalogiem?

    Żyję. I chodzę też często do spowiedzi. To właśnie częsta spowiedź pozwala żyć w zgodzie z
    Dekalogiem. Częsta, podkreślam, częsta i regularna spowiedź stawia człowieka do pionu i
    pozwala pion utrzymać. Staram się sobie nie ufać. Mam sumienie, modlę się, ale dobrze jest,
    kiedy ksiądz mi regularnie zagląda pod maskę i robi rutynowy przegląd silnika.

    Ma pan wśród przyjaciół i znajomych buddystów? Jeśli tak, to jak zareagowali na pana
    program?

    Nie koleguję się z innowiercami, to niebezpieczne duchowo i katolik takich rzeczy unika.
    Znam ogólnikowo jednego, jedynego – na Facebooku występuje jako Chopin. Wydałem mu
    książkę podróżniczą „Prowadził nas los”. Od kilku lat bestseller. Płacimy tłuste honoraria. No
    i tyle mojej osobistej znajomości z buddystami. A reakcja Pana Chopina jest widoczna na
    Facebooku obok wielu innych.

    Dlaczego uważa Pan, że należy ludzi ostrzegać przed Nergalem i buddyzmem
    (przestrzegając jednocześnie przed działaniem demonów)?

    Bo jestem katolikiem – dlatego.

    W jaki sposób demony mogą stanowić zagrożenie?

    Szanowna Pani, na ten temat są całe biblioteki. Załamka! No dobra, na poziomie lekcji religii
    w szkole podstawowej to byłoby tak: demony to byty duchowe, czyli nie mające ciała, ale
    mające rozum (a więc myślą), własną osobowość i inteligencję. Ponadto, najogólniej mówiąc,
    są przeciwieństwem aniołów. Anioły nas kochają– demony nienawidzą. Każde działanie
    demona zawsze i wszędzie jest nastawione na zniszczenie człowieka. Nawet jeśli pozornie
    demon jest w danej chwili milutki. Kiedy demon daje ci cukierki, to nie po to, by ci było
    słodko, tylko po to, by ci się zęby popsuły. Na zakończenie dodam, że demony są
    sprytniejsze, bardziej inteligentne i ogólnie pod każdym względem szybsze i sprawniejsze od
    człowieka. A zatem nie da się przechytrzyć demona, wykołować go ani oszukać. Nie da się
    też demona oswoić dla swoich celów, co próbują robić buddyści. Skoro demon zawsze i
    wszędzie nienawidzi człowieka, to nawet jeśli chwilowo daje się udobruchać, to ma w tym
    jakiś cel skierowany przeciwko człowiekowi. Koniec lekcji.

    Czy Pan kiedyś na własnej skórze odczuł działanie demonów – jakie?

    Nie. I codziennie odmawiam modlitwę z egzorcyzmem do św. Michała Archanioła, aby mnie
    ustrzegł od demonów. Mam wujaszka egzorcystę i raz w życiu byłem u niego w gabinecie.
    Nigdy więcej nie chcę tam pójść. Kiedyś wujaszek miał jedną osobę na miesiąc, teraz pracuje
    wiele godzin każdego dnia – tyle jest w Polsce opętań. Brakuje egzorcystów do roboty.
    Wujaszek mówi tak: „kiedy zostałem egzorcystą straciłem wiarę – ja już teraz nie wierzę, że
    Bóg istnieje, ja WIEM, z całą pewnością wiem, że istnieje, bo widziałem na własne oczy i
    odczuwałem na własnym ciele istnienie demonów”.
    Ten świat to nie bajka ze średniowiecza. Jakby Pani raz jeden poszła do tego jego gabinetu, to
    by Pani od razu nie tylko uwierzyła w istnienie Boga, ale bardzo szybko przypomniała sobie,
    co to konfesjonał i kurczowo złapała się Dekalogu. Widziałem w życiu rzeczy radykalne i
    dlatego jestem radykalnym katolem. A osoby niewierzące… niech to nazywają syndromem
    posttraumatycznym – to mi chyba wolno mieć? Czy też nie?
    wc

  7. Kier said

    ——–

    Dźwięki o różnym nasileniu występują pod różnymi szerokościami geograficznymi. Od początku roku 2012 ilość kolejnych zgłoszeń rośnie lawinowo.

    http://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/dziwne-dzwieki-drzenia-rejestrowane-sa-calym-swiecie

    http://wiadomosci.monasterujkowice.pl/?p=11220

  8. Świadectwo Ani: dysplazja biodra u synka

    Nowenna Pompejańska daje człowiekowi wielką nadzieję. Dla mnie była jedynym ratunkiem, który otrzymałam. Nasz synek miał dużą dysplazję biodra. Muszę przyznać, że nie leczyliśmy go tak jak było zalecone (nie nosił rozwórki przez tyle godzin co powinien- płakał, marudził a nam się wydawało, że robimy mu krzywdę, jak był większy sam próbował się oswobodzić z tej (jak my to nazwaliśmy) uprzęży – naprężał się aż szelki ‘strzelały’, a przed ostatnią wizytą wogóle przez pewien czas nie miał jej zakładanej, podobnie jak i klinu.

    Gdy pojechaliśmy do szpitala na wizytę, podczas prześwietlenia trzymał w rączce różaniec. Bardzo się bałam i czekając na lekarza prosiłam Matkę Boską Pompejańską aby wszystko było dobrze. Chcę też zaznaczyć, że właśnie tego dnia skończyłam odmawiać Nowennę, a profesor do którego jeździliśmy jest w szpitalu również tylko we wtorki – to już był jakiś znak. Zawołali nas do gabinetu. Profesor powiedział, że można powiedzieć, że już jest wyleczone. Trzeba tylko troszkę podleczyć. CUD!!! Dla mnie to prawdziwy CUD! Kochana Matka Boska Pompejańska i Bóg Miłosierny pomogli nam – naszemu dziecku. Teraz odmawiam drugą Nowennę, zaczęłam w Środę Popielcową – modlę się również w intencji naszego dziecka. Jestem wdzięczna mojemu bratu, który powiedział mi o tej Nowennie – jemu również pomogła. Moja mama także ją odmawia i wiem, że i jej Matka Boska z Pompei pomaga. To jest cudowna modlitwa.

    Wszystko o nowennie pompejańskiej: http://www.pompejanska.rosemaria.pl

  9. Józef Piotr said

    TYMI FILMAMI NIKT NIE POGARDZI!!

    A na dodatek :
    ORĘDZIE Z ONTARIO Z 24.03.2012
    http://prawda-nieujawniona.blog.onet.pl/To-Ja-Mam-Panowac-oredzie-z-On,2,ID460478631,n

  10. adrian said

    może nie na temat, ale ciekawe, jak nasz świętej pamięci ojciec Klimuszko….

    Znalezione w sieci:

    http://wiadomosci.monasterujkowice.pl/?p=11152#more-11152

    Proroctwa o Rosji i losach świata

    Oto, co święty starzec Serafin Wyricki mówił o przyszłości Rosji:

    „W Rosji nastąpi duchowy rozkwit. Zostaną otwarte liczne cerkwie i monastery, nawet innowiercy będą do nas przyjeżdżać, aby się ochrzcić. Ale nie będzie to trwało długo – około piętnastu lat”.
    „Kiedy Wschód umocni się, wszędzie zapanuje niepewność. Mają przewagę ilościową, ale nie tylko – w ich kraju pracują trzeźwi i pracowici ludzie, a u nas takie pijaństwo …”.
    „Nadejdą takie czasy, kiedy Rosję zaczną rozdzierać na części. Najpierw ją podzielą, a potem zaczną grabić jej bogactwa. Zachód wszelkimi możliwymi środkami będzie działał w kierunku zniszczenia Rosji i na jakiś czas odda wschodnią część Rosji Chinom. Daleki Wschód będą przejmować Japończycy, a Syberię – Chińczycy, którzy zaczną przesiedlać się do Rosji, żenić się z Rosjankami, a na koniec, podstępem i przewrotnością zajmą terytorium Syberii do Uralu. Natomiast kiedy Chiny będą chciały pójść dalej, Zachód sprzeciwi się temu i nie pozwoli na to”.
    „Wiele państw uderzy na Rosję, ale ona wytrwa, tracąc jednak większą część swoich ziem. Ta wojna, o której mówi Pismo Święte i prorocy, będzie przyczyną zjednoczenia całej ludzkości. Ludzie zrozumieją, że nie da rady tak dalej żyć, bowiem w ten sposób cała przyroda zginie i dlatego wybiorą jeden rząd – będzie to na krótko przed ukoronowaniem antychrysta. Potem dojdzie do prześladowania chrześcijan, a kiedy będą odjeżdżać eszelony z różnych miast do Rosji, trzeba się spieszyć, aby być jednymi z pierwszych, ponieważ wielu z tych, którzy zostaną, zginie”.
    „Jerozolima zostanie stolicą Izraela, a z czasem stanie się stolicą całego świata”.

    św. Pelagia Riazańska:
    Święta Pelagia Riazańska mówiła, że całe zło, które skupi się w Rosji, zetrą Chińczycy. Gorzko płakała nad Rosją: nad tym, co z nią będzie, jakie dotkną ją nieszczęścia!

    Matuszka, Wielka Schymnica Niła:

    Pewnego razu zapytano matuszkę, czy dzisiaj nie jest za późno na budowanie nowych cerkwi, na co ona odpowiedziała:
    – „Już wczoraj było za późno. Ale Bóg przedłużył czas dla Rosji.”
    I generalnie rzecz biorąc, matuszka nie raz mówiła, że Bóg może odłożyć na jakiś czas wypełnienie proroctw. Wiele zależy od nas, wierzących, od naszego modlitewnego nastawienia, pokajania, od naszego podwigu oczyszczenia swojego serca.
    Pół roku przed śmiercią matuszka powiedziała, że na czterdziesty pierwszy dzień po jej śmierci przyjdzie milicja i z jej domu nie wolno będzie niczego wziąć. Dlatego dała swoje błogosławieństwo na to, aby wszystko rozdać, dokładnie wszystko, do ostatniej rzeczy, aby do momentu przyjścia stróżów prawa dom był pusty. I rzeczywiście tak się później stało.
    Matuszka Niła mówiła o konieczności stałej modlitwy – wszędzie zarówno w pracy i w czasie odpoczynku, i w podróży:
    – „Pracuj rękami, a módl się ustami. Córeczki, przede wszystkim modlitwa!”
    A oto jej słowa o znaczeniu modlitwy:
    – „Świat istnieje dzięki modlitwie. Gdyby modlitwa nie była odmawiana choćby przez godzinę, to świat przestanie istnieć. Przy czym szczególnie ważna jest modlitwa nocna, jest ona milsza Bogu. Największym i najtrudniejszym podwigiem jest modlitwa za ludzi. Trzeba znosić cierpienia, modlić się, trudzić się, nie zważając na nic, niezależnie od tego, jak bardzo by nas przeklinali, znieważali. Jest znieważanie z lewej strony – od diabła, ale bywa również i z prawej – od bliskich. I jedno i drugie jest trudne do zniesienia, ale korzystne dla duszy człowieka, a nawet konieczne. Wszystko, co człowiek wykonuje z woli Bożej, należy czynić wiedząc o tym, że Bóg to widzi, pamiętając o Matce Bożej, kierując ku Nim swoje uczucia. Niepotrzebne są zewnętrzne trudy, ale najbardziej – oczyszczone serce. Nie pozwalajcie sobie na żaden fałsz – bądźcie bezpośredni wobec ludzi i nie uważajcie się za kogoś ważnego”.
    Pewnego razu matuszka obudziła w nocy swoje pomocnice (ros. келейницы) ze słowami: – „Córki, wstawajcie, zaczęła się wojna! Wstawajcie, trzeba się modlić!” Rano w telewizji, radio i w gazetach podano, że w Czeczenii zaczęły się działania wojenne (1994 rok).

    Jedna z duchowych córek matuszki zapytała, czy może pojechać na pielgrzymkę do Ziemi Świętej i otrzymała taką oto odpowiedź:
    – „Nie ma tam niczego dla ciebie! Nasi obecni pielgrzymi z Rosji zbezcześcili Ziemię Świętą i tak bardzo tam nagrzeszyli, że teraz trzeba jeździć po naszych świętych miejscach, kajać się i błagać o wybaczenie za tamte grzechy. Nie, nie udzielam ci błogosławieństwa na ten wyjazd. Ileż w Rosji jest świętych miejsc, w których nie byłaś! Przepodobny Sergiusz nie pielgrzymował do Ziemi Świętej, a mimo to przez jego modlitwy oświęciła się nasza Ruska ziemia. Królestwo Boże jest w nas – i dlatego Chrystus powinien żyć w nas. Dlatego również Jerozolima powinna być w sercu, wewnątrz nas. Jezus Chrystus nie nakazywał nam jeździć do Ziemi Świętej. Oto gdzie jest nasza Jerozolima i nasza Ziemia Święta”, – mówiła matuszka, pokazując na serce.
    Jednak te słowa starycy w żadnym wypadku nie świadczą o tym, że nigdy nie udzielała błogosławieństwa na pielgrzymki do Ziemi Świętej. Bliscy matuszki podają taki oto przypadek.
    Przyszła do niej młoda kobieta w ciąży, która miała bardzo trudną sytuację w rodzinie. Matuszka uspokoiła ją, mówiąc, że wszystko będzie dobrze, że urodzi się jej syn, po czym niespodziewanie udzieliła jej błogosławieństwa na wyjazd do Jerozolimy. Zgodnie ze słowami starycy, kobieta zwiedziła Święte Miasto w czasie Paschy, była obecna przy zejściu Błogosławionego Ognia (ros. Благодатного огня) przy Grobie Bożym. Po powrocie z pielgrzymki zarówno wszystko w jej rodzinie się unormowało i, jak przepowiedziała matuszka, szczęśliwie urodziła.

    Z bólem mówiła matuszka o kobietach i dziewczynach, które chodzą w spodniach:
    – „Nie wolno kobietom nosić męskich ubrań, a mężczyznom – kobiecych. Trzeba będzie za to odpowiedzieć przed Bogiem. Sami nie noście i innym na to nie pozwalajcie. A oprócz tego wiedzcie, że kobiety, które noszą spodnie, w czasie nadchodzącej wojny zostaną powołane do armii i tylko nieliczne wrócą z niej żywe”.
    Kiedy matuszka wypowiadała te słowa, jedna z obecnych pomyślała: „ A co w tym złego, jeśli w ogrodzie pracuję w spodniach, tak jest przecież wygodniej”. Matuszka od razu zareagowała na tę myśl:
    – „A ty w ogrodzie chodzisz w spodniach – nie rób tego – bo dopiero za to odpowiesz!”
    Rodzice ochrzcili nowonarodzone dziecko, po czym matuszka zwróciła się matki chrzestnej:
    – „Opiekuj się nim, od dwunastego roku życia będzie żył bez matki”.
    Matuszka ostrzegała:
    „Nie wolno porzucać dzieci, a ludzie nie rozumieją, jakie to jest nieszczęście, nie chcą się kajać i naprawiać swojego życia. Trzeba będzie krwią zmywać te grzechy. Nie wolno porzucać dzieci, matki powinny karmić niemowlęta [a nie porzucać]”.

    O Rosji
    Matuszka mówiła, że najbardziej kocha Rosjan, ponieważ są pracowici, miłosierni, lubią trud.
    W ostatnich latach życia, a szczególnie po rozpadzie kraju, matuszka z bólem serca i ze smutkiem przeżywała, to, co się dzieje w Rosji. Ale z jaką siłą przekonania i nadzieją modliła się ona za swoją ukochaną Ojczyznę! Nie raz mówiła do przychodzących do niej dzieci duchowych:
    – „Dzieci, Matka Boża nie opuści Rosji, Ona kocha Rosję, obroni, uratuje ją. Rosja to kraj Matki Bożej i Ona nie pozwoli jej zginąć, wstawi się za nas. Przecież Ona tak kocha Rosję! Rosja podniesie się z upadku i będzie wielkim, duchowym państwem”.
    Jednocześnie matuszka ściskała swoje piąsteczki, i groźnie patrząc gdzieś w dal, powtarzała:
    – „Ona nie pozwoli wrogom rozdeptać Rosji, nie wyda jej na spalenie w płomieniu pożarów!”
    Matuszka mówiła:
    – „Tam, gdzie jest świętość, tam również lezie wróg duszy ludzkiej”.
    Matuszka przepowiadała, że nadejdą takie czasy, kiedy, tak samo jak po rewolucji lutowej, zaczną zapędzać chrześcijan do więzień, obozów i topić ich w morzu.
    – „Kiedy zaczną się prześladowania wiernych, spieszcie się, aby wyjechać wraz z pierwszym transportem wiernych, odjeżdżających na zsyłkę, łapcie się kół wagonów, ale nie zostawajcie. Ci, którzy wyjadą pierwsi, uratują się”.
    – „Wy wszystko zobaczycie na własne oczy, wasze pokolenie będzie świadkiem przyjścia antychrysta. Dzieci moje, jak mi was żal”, – płakała ona przy tych słowach i obowiązkowo dodawała: – „ale chwała Bogu za wszystko!”
    Pewien kapłan zapytał starycę:
    – Matuszka, jestem słaby, boję się dnia przyjścia antychrysta.
    – Nie bój się, doczekasz tego, ale nie odczujesz ciężaru tego wydarzenia.
    Matuszka nie raz mówiła o nadchodzących doświadczeniach, że w czasie rządów antychrysta będą stosować takie tortury, jakich nigdy do tej pory nie wymyślono. Ale staryca odsłaniała to, co widziała duchowym wzrokiem, w żadnym wypadku nie dlatego, aby przestraszyć, ale przede wszystkim aby umocnić w wierze i nadziei na Bożą pomoc. Stale powtarzała, że Bóg nie pozostawi Jemu wiernych – wykarmi ich w czasie głodu, pocieszy w smutku, ukryje i ochroni w czasie ataków sił zła i pomoże godnie znieść każde cierpienia, prześladowania i męczarnie. Jednocześnie wspominała słowa psalmisty Dawida: „w czasie klęski nie zaznają wstydu, a we dni głodu będą syci”. (Ps. 36, 19).
    – „Wszystko mogę w Bogu, Który mnie umacnia. Dzieci, nie bójcie się niczego, nie trzeba bać się tego, co będzie, albo może być, albo nawet powinno się wydarzyć zgodnie z proroctwami ludzi Bożych. Bóg jest potężniejszy od wszystkich i od wszystkiego, On pomoże w cierpieniach, da siłę, aby wycierpieć, a kiedy trzeba upokorzy, bylebyśmy tylko byli posłuszni Jego świętej woli. Proście naszą gorliwą Wstawienniczkę, a Ona nie opuści was”.
    Pewnego razu twarz matuszki stała się groźna, jakby zobaczyła duchowymi oczami coś strasznego. Kilka razy z gniewem uderzyła laską o podłogę i powiedziała:
    Patrz, co oni wymyślili! Niemowlętom stawiać pieczęć antychrysta. Anioł zgładzi tych, którzy ośmielą się to robić!
    Pewnego dnia matuszka Niła objęła głowę dwoma rękami i krzyknęła:
    Co będzie! Co będzie z Rosją i z nami wszystkimi!
    Powtórzyła to kilka razy, a potem, jak gdyby się uspokoiła, powiedziała:
    – Nie, nie opowiem niczego, Bóg nie błogosławi.
    (…) Swoimi duchowymi oczami matuszka widziała, że obecne i następne po nim pokolenia czekają, być może, jeszcze cięższe cierpienia i doświadczenia. Najczęściej opowiadała o swoich doświadczeniach z łagru, jak przeżyła głód, w sytuacji, kiedy praktycznie nie ma żadnych zapasów jedzenia:
    – „Głód jest czymś strasznym, nie daj Bóg, byście mieli coś takiego przeżyć. W łagrze praktycznie nie widzieliśmy chleba. Kiedy wyszłam na wolność, to myślałam, że nigdy nie najem się chleba. A przecież nadchodzi głód. W moich latach dziecięcych na Ukrainie bywało tak, że jak się spojrzało wokół – to do horyzontu stoją zboża, napęczniałe kłosy, jeden w jeden. A jak wiatr powieje – to jak fale po morzu płyną po sam horyzont. Nie było w nich żadnych chwastów. A teraz jak popatrzysz – po sam horyzont sam chwast. Porzucili ziemię, a ona przecież karmi człowieka. Wszyscy muszą pracować na roli. Ludzie będą musieli zdać sprawę z tego, że ziemia nie jest uprawiana, bo to będzie przyczyną głodu. Jeśli macie kawałek ziemi, działkę, to trzeba każdy skrawek ziemi uprawić, obsiać, a ziemia pomoże przeżyć w czasie głodu. Sadźcie ziemniaki, jarzyny na wszystkich działkach, a gdzie tylko można, hodujcie kury. A jak będzie ciężko – to będziecie jeść ziemniaki z ogórkami”.
    – „Zapasy nie uratują was, ponieważ głód zacznie się nie od razu. Z każdym rokiem będzie coraz trudniej, urodzaj będzie coraz mniejszy, będzie coraz mniej ziemi pod uprawy. Wszyscy muszę postarać się żyć bliżej ziemi. Życie w dużych miastach będzie bardzo ciężkie. Nastanie taki głód, że ludzie będą włamywać się do domów, żeby znaleźć coś do jedzenia. Będą rozbijać szyby, rozwalać drzwi, zabijać ludzi za jedzenie. Dużo ludzi będzie miało broń, a życie ludzkie nie będzie miało żadnej wartości”.
    – „W momencie przyjścia antychrysta nastanie taki głód, że nie będzie żadnych zbóż, ani traw. Trzeba będzie gromadzić liście z lipy, pokrzywę i inne zioła, suszyć je, a potem gotować – tego wywaru wystarczy, żeby się wyżywić”.
    Matuszka mówiła, że pod koniec czasów na miejscu Sankt Petersburga będzie morze. Natomiast Moskwa częściowo pójdzie pod ziemię, ponieważ tam, pod ziemią, jest mnóstwo pustych przestrzeni. Kiedy zapytano ją o dom i wioskę, w której mieszkała, matuszka powiedziała:
    – „Z wioski nic nie zostanie. Zostanie tylko moja chatka i jeszcze jedna. Dojdzie do wojny, będą zniszczenia, ale moja chatka zachowa się. Ja już tego nie zobaczę, ale wy tak. Zostanie tamta droga do Jegorijewska i moja chatka, a obok niej nie ma niczego. Kiedy będzie wojna, to wieś zostanie zniszczona”.
    – „Nastaną takie czasy, kiedy napadną na nas Chińczycy, a wtedy wszystkim będzie bardzo ciężko”.
    Te słowa matuszka powtórzyła dwa razy.
    – „Dzieci, miałam sen. Będzie wojna”.
    Boże, już czternastolatków powołają pod broń, nieletnich wyślą na front. W domu zostaną dzieci i starcy. Żołnierze będą chodzić po domach, wszystkich brać pod broń i gnać na wojnę. Ci, którzy będą mieli broń, będą zajmować się grabieżami i rozbojem, a ziemia będzie usiana trupami. Dzieci moje, jakże mi was żal!” – wielokrotnie powtarzała matuszka.
    Najbardziej ze wszystkich świętych matuszka kochała swojego Apostoła i Ewangelistę Jana Teologa. Mówiła, że święty Jan kocha Rosję i przyjdzie do nas w czasach antychrysta. Jednemu ze swoich duchowych dzieci matuszka dała taką oto modlitwę:
    „Boże, niech się wypełnia wola Twoja na mnie grzesznym na wszystkich drogach mojego życia, pomóż mi pozostać wiernym Tobie do końca. Przenajświętsza Bogurodzico, wybaw mnie grzesznego. Święty Apostole Janie Teologu, bądź moim przewodnikiem, wstawiaj się z mną i módl się za mnie do Boga i do Przeczystej Jego Matki. Amen”.

    Źródło:http://megimg.info/13/index.php?PHPSESSID=da0bf42b000ec32191eaf205b872501b&topic=16.0

    • Eva k said

      No to mamy problem. Lepiej tego nie dozyc.

    • Józef Piotr said

      Smutno to ale czy nie prawdziwe ?
      Tak chyba się stanie. Szczegolnie że ten przbieg wydarzeń ma potwierdzenie w innych i nieraz wcześniejszych proroctwach.
      Tak jak My Polacy Rzymsko – Katoliccy mieliśmy Objawienia Siekierkowskie które co do joty sie wypelniły . Jak Tajemnice i napomnienia przekazane Świetej Siostrze Faustynie ( częściowo gdyż inne dotyczą czasów które nastąpią). Jak Objawienia przekazane Rozali które to a dotyczące II WŚ też śie wypelnily a inne czekaja na wypelnienie gdyż dotyczą dalszych losow.
      SĄ jeszcze Ks. Markiewicza , Anny jednej i drugiej oraz innych.
      Tak Tez Lud wierny Prawoslawia miał przekazywane proroctwa . Na przykład te z 1908 roku dotyczące lat do 1940 r (?) i to w sposob szczegółowy które wypelniły się co do joty.

      I wszędzie otrzymują takie proroctwa ludzie uduchowieni , obdarzeni zaufaniem Niebios tylko Duchowni tego nie podchwytują.

    • Szejk said

      Niemcy zaatakują POLSKĘ i ruszą na wschód ,Ruskie się wkurzą i szybko zaaregują i na szkopów pójdą (obyśmy nieucierpieli przy przejściu ruskich) i wtedy do gry chińczycy się włączą przez co czerwonoarmiejcy będą musieli natychmiast wracać do siebie ale już nie przez POLSKĘ ale przez czechy i słowację (,które zostaną całkowicie zniszczone) a następnie przez UKRAINĘ by się na nich zemścić za skłanianie się ku Unii E. W ten sposób Polska będzie chroniona od wschodu bo ruskie będą walczyć z żółtkami a gdy ONI będą się zbliżać już do NAS od południa Europy to wtedy nastapią jakieś kataklizmy ,które nie pozwolą chińczykom przeć naprzód.Wg Ojca Klimuszki POLAKOW zginie 10% jeśli nie w wojnie to zostaje powódź, Bałtyk ma zalać tereny aż do WIELKOPOLSKI. Wszystko to streściłem w skrócie z wszystkich ostrzeżeń naszych SŁUG BOŻYCH.

      • Józef Piotr said

        SZEJKU!
        Też uważam że to wszystko co przepowiedziane przez naszych Prorokow powinniśmy brać na powaznie. Bardzo powaznie. Po to te prorokowania były dane !
        Że w koncu Rosja uderzy na Germanów to pewne. Tak kończyły się wszystkie przyjażnie Germańsko -Rosyjskie.
        Ponadto : jesli Polska ma sie odrodzić ( z martwych) to muszą zostać unicestwieni jej wielcy wrogowie. A to wiadomo o kogo chodzi.
        Nie martw się marszem ruskich na zachód. Będą kłopoty ale my nie mamy broni , armi i jesteśmy biedakami bez własnego przemysłu , fabryk toteż nie ma co Rabować . Natomiast jest co rabować za odrą.
        W przypadku marszu(lądem morzem czy powietrzem) wschodu na zachód nie ma sensu jakiej kolwiek obrony militarnej bo to byłoby tragedią. POZOSTAJE Życzyć szybkiego dotarcia na zachód. Wyroki Boże muszą być wykonane!!!
        To zachód teraz nas ukrzyżowal – jak to Mickiewicz przewidzial!
        Głowa do góry, nie wszystko stracone. Wierzmy Panu Bogu , Wierzmy Królowej Polski , Intronizujmy Króla Polski wg Rozali.

        • bas said

          Józef Piotr – dziękuję za Twoje wpisy i zatroskanie o losy naszej Ojczyzny.

  11. KRYSTYNA said

    O. Augustyn: czy w internecie obowiązuje moralność?

    Dodane przez: Redakcja Fronda.pl Kategoria: Kultura

    Czy w internecie obowiązuje moralność, czy anonimowość jest zagrożeniem dla relacji międzyludzkich i czy nie pozbawia użytkowników odpowiedzialności? – pyta wybitny duszpasterz, publicysta – i użytkownik internetu o. Józef Augustyn SJ. W Wielkim Poście proponuje on użytkownikom sieci rachunek sumienia przypominając, że zasady moralne obowiązują w każdej sytuacji.

    /

    Kiedyś pewien młody człowiek zapytał mnie: „Czy podawanie nieprawdziwych informacji personalnych w formularzach internetowych, na przykład przy zakładaniu bezpłatnej skrzynki pocztowej, jest grzechem?”.

    To tylko narzędzie

    Problem korzystania z internetu – jak każda ludzka działalność – podlega ocenie moralnej. Można z pewnością powiedzieć, że podawanie nieprawdziwych danych osobowych we wszystkich formularzach jest brakiem przejrzystości, a kiedy wynikają z tego faktu szkody materialne czy moralne, może być także grzechem. Oczywiście, o ile dana osoba jest świadoma tego, że czyni zło. By rozeznać takie sytuacje moralne, trzeba zadać sobie kilka dodatkowych pytań: Dlaczego ukrywam swoje prawdziwe dane osobowe, skoro jestem zobowiązany je podać? Jakimi motywami kieruję się w takim przypadku? Co chcę osiągnąć, podając nieprawdziwe danie? Jaki będzie miało to wpływ na komunikowanie się z innymi? Jakie mogą z tego faktu wynikać szkody moralne, materialne?

    Internet to niezwykle skuteczne narzędzie przekazywania informacji. W ciągu kilku sekund możemy przesłać na drugi koniec świata nieograniczoną wręcz ilość danych. Nie możemy jednak zapominać, że internet to doskonałe, ale jednak zimne narzędzie stworzone przez człowieka. Wielkim szansom, jakie daje owo narzędzie, towarzyszą równie ogromne niebezpieczeństwa. Podobnie jak przy użyciu ostrego noża można ukroić kromkę chleba bliźniemu lub też przeciwnie – ugodzić go śmiertelnie, tak bywa i z internetem. Opublikowanie o kimś pewnych informacji w internecie lub zamieszczenie jego zdjęć może zniszczyć życie danej osobie jej rodzinie. Ileż samobójstw zdarza się z takiego właśnie powodu? Sposób korzystania z internetu zależy od człowieka, od czystości jego intencji.

    Zostawmy na boku problem wykorzystania internetu przez środowiska przestępcze czy też ludzi z gruntu nieuczciwych, ponieważ ocena moralna ich zachowań jest jednoznacznie naganna. I tak na przykład upowszechnianie pornografii przez internet staje się źródłem wielu moralnych szkód, szczególnie wśród ludzi młodych. Umieszczanie zaś pornografii dziecięcej i korzystnie z niej jest przestępstwem ściganym przez prawo i policję.

    Anonimowość internetowa

    Bardzo poważnym zagrożeniem dla relacji międzyludzkich jest anonimowość internetowa. Motywy anonimowości internetowej są bardzo różne; większa swoboda i wolność wypowiedzi, ale także lęk przed zdemaskowaniem, nieszczerość czy też chęć uzyskania przewagi nad interlokutorem. Łatwo na przykład – zza węgła własnej anonimowości – poniżać, upokarzać i wyśmiewać autora, którego imię i nazwisko, a często i zdjęcie jest publikowane przez portal. To z gruntu nierówna wymiana zdań. Anonimowość internetowa, którą wielu wysoko sobie ceni, wymaga jednak przejrzystości moralnej, czystości serca i umysłu.

    Ludzie nieczystego serca, wewnętrznie zakłamani używają anonimowości w internecie, aby wyładować własne sfrustrowane emocje. Ileż bluźnienia i pogardy dla religii jest w wypowiedziach internetowych? Pamiętam taką wypowiedź: „Co to jest Biblia? To dobry przedmiot, aby go podłożyć pod czwartą krótszą nogę stołu”. W takim brudnym stylu piszą ludzie, którzy mają jakieś głębokie konflikty moralne. Dlaczego to robią? Zostawmy to Bogu i im samym. Nie nasza to sprawa. Ale naszą sprawą jest bronić własnej godności ludzi wierzących.

    Gdy brakuje ratio recta, czyli prostego zdrowego rozsądku, podstawowych cnót moralnych, a czasem pewnie i równowagi psychicznej – w internetowej komunikacji natychmiast pojawia się poniżanie innych, agresja, bluźnierstwa, potok obelg, wyśmiewanie, lekceważenie drugiego. Ma to miejsce także na portalach religijnych. Taki internauta zapomina o prostym fakcie, że po drugiej stronie jest konkretny, żywy człowiek, często bardzo wrażliwy i oczekujący prostej ludzkiej życzliwości. Tak mało jest w internecie owej prostej ludzkiej życzliwości, wyrozumienia. W tych obfitych wymianach zdań, tak rzadko można przeczytać słowo: „Przepraszam, pomyliłem się”. Częściej czytamy: „Ty idioto…”. Wystarczy poczytać trochę rubryk typu: „Twoim zdaniem”, „Dodaj twoją opinię”, a zobaczymy, ileż tam przemocy, gniewu, braku szacunku dla bliźnich. Wielu internautów, zbyt wielu, nie bierze niemal żadnej odpowiedzialności za słowo pisane.

    Bywają też internauci, którzy w nielubianych przez siebie portalach sieją prawdziwe spustoszenie, dokonując złośliwych wpisów, których celem jest ośmieszanie, upokarzanie i poniżanie ludzi i ich pracy. Portale winny systematycznie usuwać takie wpisy. Gdyby tacy internauci byli zobowiązani podpisać się pełnym imieniem i nazwiskiem, a obok zamieścić własne zdjęcie dla identyfikacji, z pewnością zwracaliby większą uwagę na swoje wypowiedzi i używane słowa. Anonimowe i pozbawione odpowiedzialności posługiwanie się internetem grozi swoistą depersonifikacją komunikacji międzyludzkiej. Korzystanie z sieci, podobnie jak w przypadku każdego innego narzędzia, wymaga odpowiedzialnej postawy: ludzkiej, moralnej i duchowej.

    Internet nie zwalnia z odpowiedzialności i szacunku dla człowieka

    Używanie poczty elektronicznej wymaga szacunku i uważności wobec człowieka, do którego wysyłamy jakąkolwiek informację. Kontakt z drugim człowiekiem, nawet jeżeli nie przedstawimy się z imienia i nazwiska, winien uwzględnić jego osobistą wrażliwość oraz inne okoliczności wpływające na wzajemny dialog. Informacje podawane za pomocą poczty elektronicznej winny być przekazywane w takiej formie, aby nie były przykre i obraźliwe dla danej osoby. Wszelkie anonimy przesyłane pocztą elektroniczną są tak samo naganne moralnie, jak te dostarczane pocztą tradycyjną. Jeżeli brzydzimy się anonimami pocztowymi, to dlaczego nie brzydzimy się anonimowymi wpisami w internecie, w których jest tyle brudnych intencji i emocji?

    Internauta, który obraża i upokarza innych – oczywiście anonimowo, nie ma prawa domagać się, by jego wpisy zostały uszanowane. Nierzadko zdarza się, że internauci, których brutalne posty bywają usuwane przez portal, wyrażają potem pretensje i krzyczą o braku wolności słowa. Nie ma wolności słowa tam, gdzie boleśnie uderza się w drugiego człowieka. Nie ma wolności dla ranienia, krzywdzenia i zabijania moralnie innych. Skoro ktoś nie szanuje innych, nie ma prawa domagać się szacunku dla siebie i swojego słowa.

    „Nie czyń drugiemu, co tobie niemiłe” – oto początek moralności w każdej rozwiniętej kulturze i autentycznej religii, także w chrześcijaństwie. Portale winny konsekwentnie walczyć z przemocą, wulgarnością, cynizmem i bluźnierstwem w sieci. Rozpanoszyły się one tak bardzo, że wydają się wręcz konieczne i oczywiste. Osoby, które posługują się brutalnym i brudnym językiem w świecie wirtualnym, nie budzą zaufania także w świecie realnych relacji.

    Wielu zauważa, że listy wysyłane w kopertach zdecydowanie różnią się od listów przekazywanych drogą elektroniczną. Niemal wszystkie tradycyjne listy, jakie otrzymujemy, rozpoczynają się i kończą zwrotem grzecznościowym: „Szanowny Panie”, „Droga Pani”, „Łączę serdeczne pozdrowienia” itp. Natomiast listy wysyłane drogą elektroniczną często bywają pozbawione wszelkich form grzecznościowych, co sprawia, iż stają się dla wielu przykre. Anonimowość i nieuwzględnianie jakichkolwiek form grzecznościowych wobec adresata poczty elektronicznej sprzyjają urzeczowieniu drugiego człowieka, manipulacji i wykorzystywaniu go dla własnych celów. Bliźni jest podporządkowany wówczas egoistycznemu interesowi. Anonimowość internetowa nie zwalnia nas bynajmniej z osobistej kultury, wrażliwości wobec bliźniego oraz szacunku dla jego osoby.

    Rachunek sumienia z korzystania z internetu

    Wielki Post to doskonała okazja, by zrobić sobie solidny rachunek sumienia z korzystam z internetu:

    Czy nie poniżam i nie upokarzam innych w moich wpisach i wypowiedziach?
    Czy nie jestem przykry, złośliwy dla osób, z którymi wymieniam opinie?
    Czy mam minimum szacunku dla moich internetowych interlokutorów?
    Czy biorę odpowiedzialność za wypowiadane słowa i opinie?
    Czy nie kradnę cudzych dzieł zamieszczonych w internecie i nie podaję ich jako własnych?
    Czy nie uciekam od realnych kontaktów rodzinnych: z rodzicami, dziećmi, mężem – żoną w wirtualny świat internetu?
    Czy nie korzystam z internetowej pornografii?
    Jakich słów, zdań, obrazów zamieszczonych w internecie winieniem się wstydzić?
    Jakich interlokutorów w internecie winieniem przeprosić i za co?

    To tylko niektóre podpowiedzi: refleksje i pytania, podane tytułem przykładu, które mogą być nam pomocne w internetowym rachunku sumienia. Każdy z nas, gdy stanie szczerze przed Bogiem, usłyszy w swoim sercu, co Bogu podoba się, a co nie w naszym korzystaniu z internetu.

    o. Józef Augustyn SJ/KAI

    KRÓLUJ NAM CHRYSTE ! ! !

  12. puszka said

    może nie na temat,ale o tajemnicy małżeństwa -słowa Pana Jezusa do Agnieszki
    http://www.apokalipsa.info.pl/index3.htm

    „TAJEMNICA MAŁŻEŃSTWA” Wersja do wydruku: | WORD | PDF |

    Słowa Pana Jezusa z 21 czerwca 2011:

    Chcę obnażyć fałsz współczesnej ideologii, która na piedestał wynosi miłość romantyczną, która nie ma nic prawdziwego z Miłością Prawdziwą. Dzisiejsze małżeństwa oparte są na kłamstwie, dlatego są tak nietrwałe i nieprawdziwe. Łączycie się wierząc w prawdy przekazane wam przez kłamców i jawnogrzeszników. Oni kłamią. Nigdy nie będziecie w stanie zbudować rodziny nie ponosząc ofiary, dążąc do wykorzystania małżonka, do budowania swojego szczęścia jego kosztem – to niemożliwe. Tam tylko gdzie jedno poświęca się bez reszty drugiemu, czci własnego małżonka jako wybranego przez Boga do uświęcenia własnej duszy, szanuje jego wolność, pragnienia – tam tylko może zaistnieć Miłość Prawdziwa. Miłość, w której objawiam się Ja i poprzez którą działam i uświęcam. Mówiąc, więc to do was, drodzy małżonkowie, nie liczcie na ofiarność i poświęcenie drugiej strony, ale sami służcie drugiemu. Nie lękajcie się, nie pozostaniecie na zawsze ofiarami tej strony.

    Mężowie powinni szanować żony, żony powinny zachowywać się godnie, aby ten szacunek wzbudzić. Powinny ukazywać wielką delikatność i cierpliwość w swoim zachowaniu, żeby nie płoszyć surowością i nie zamykać ofiarnego serca kobiety.

    Żona powinna użyć wszelkich swoich sił na zachowanie posłuszeństwa, bo ojciec, którego się nie szanuje wyjdzie z domu, aby szukać posłuchu i szacunku gdzie indziej. Kiedy żona nie szanuje swego męża tak samo postąpią dzieci które we wszystkim zaczną naśladować matkę. Jeśli chcecie, aby wasi mężowie dbali o was i opiekowali się wami okazujcie im wielką uległość. Nigdy nie wypominajcie błędów i pomyłek.

    Zawsze odnoście się z największym szacunkiem, więcej to przyniesie pożytku i mąż prędzej zobaczy własne grzechy i nieprawidłowości swojego postępowania. Choćbyście miały we wszystkim rację nigdy nie okazujcie tego mężom. Mąż, który straci posłuch w domu staje się zgorzkniały, znudzony i niechętny do opiekowania się powierzonym stadem. Dlatego posłuszeństwo wobec mężów jest podstawowym obowiązkiem żon i bez niego niemożliwym jest dalsze rozwijanie tego związku.

    Mąż, który nadużywa swej władzy wobec żony i dzieci jest zgorszeniem w moich oczach. Musi się lękać, abym mu tej władzy nie odebrał. Dlatego wszystkie jego decyzje powinny być powodowane miłością i troską, wówczas również wzbudzi on respekt i zaufanie, dzięki któremu członkowie rodziny uczą się słuchać ojca rodziny niezależnie od tego czy rozumieją jego postępowanie czy też nie.

    Daję wam tę lekcję abyście pojęli, jak bardzo zależy mi na miłości w waszych rodzinach, jak troszczę się o małżeństwa, które mnie wzywają, jak wiele razy występuję między wami, aby was jednać. Pamiętajcie o dwóch najważniejszych zasadach, aby wasze małżeństwa były uzdrowione i by mogły trwać w miłości i wierności.

    Po pierwsze, wstępując w ten święty związek zyskujecie opiekę dwóch najzacniejszych orędowników w niebie, Mojej Matki i Mojego Ojca Ziemskiego który był wzorem wszelkich cnót. Także Ja Bóg słuchałem jego rad i zaleceń. Nikt nie potrafi tak kochać męża i tak wiernie mu służyć jak moja Matka służyła świętemu Józefowi.

    Zawierzajcie tym największym patronom związki swoje małżeńskie i rodziny w codziennej modlitwie a zobaczycie, że wkrótce wasze relacje zostaną uświęcone, napełnione miłością, wyrozumiałością, cierpliwością i chęcią służenia ukochanej osobie.

    Ja Sam daję nieraz trudności w rodzinie, aby spoić małżonków z sobą. Doceniajcie wtedy moją łaskę, lgnijcie do siebie jak do najsilniejszych punktów oparcia na ziemi. Ja jestem i pozostaję w każdym domu, w którym jest wzywana i czczona moja Najświętsza Matka.

    Po drugie, pamiętajcie, aby cała rodzina uczestniczyła we wszystkich świętych sakramentach, do których jest uprawniona, a więc przyjmując komunię świętą, spowiadając się regularnie i uczestnicząc we mszy św. Zyskacie taką wielką pomoc, że wasze małżeństwa nie będą narażone na rozbicie, na niewierność i na wszelkie zepsucie. Ja sam wówczas staję się węzłem nierozerwalnej miłości pomiędzy duszami małżonków. Ja sam spajam ich miłość, wypełniam ich duszę moją osobą, także poprzez moją obecność w nich – są mną, niejako połączeni, ponieważ Ja jestem Jeden.

    Wstępując w nowe życie małżeńskie nie łudźcie się, że wystarczy wam samo uwielbienie ludzkiej natury i radość z czerpania z przyjemności życia doczesnego. Kogo nie łączy Bóg ten nie wytrwa w tym stanie. Ten nie może utrzymać miłości, bo miłość romantyczna i powierzchowna nie uwzględnia ofiary, jaka zawsze, prędzej czy później pojawia się na drodze współmałżonków, aby ich ze sobą spoić.

    Każda dusza przyzwyczajona do wygody i przyjemności spotyka się z cierpieniem wybranej przez siebie duszy. Nie potrafi wówczas zatrzymać wzniosłych uczuć do niej, nie potrafi, nic z siebie wskrzeszać i powoli usuwa się nie tyle ze złej woli, ale z nieumiejętności postępowania wobec niej i zaradzenia swej własnej bezradności.

    Jesteście wychowani na modelu rodziny, w której nie działa szatan ani Bóg. Jest to nieprawdziwy obraz, dlatego dopiero po przyjęciu sakramentu małżeństwa przekonujecie się, na czym oparliście waszą miłość i czym w istocie jest lub była ta miłość. Dlatego bądźcie bardzo rozważni.

    Małżeństwo nie jest związkiem dwóch osób które mają wspólne plany na przyszłość !! Małżeństwo jest powołaniem do życia w nierozerwalnej więzi z drugim człowiekiem dla jego zbawienia i dla wydania potomstwa, które będzie oddawało chwałę Bogu.

    Tym jest Małżeństwo – wezwaniem do ofiary krzyża dwojga osób. Kto nie potrafi unieść swojego krzyża zyskuje wierną i podobną sobie duszę aby wraz z nią dążyć do doskonałości i podwójnie oddawać chwałę Bogu w podejmowaniu wyzwań trudów i przeciwności. Ja we wszystkim pomagam, ale musicie pamiętać, że jesteście nierozerwalni, jeśli jedno upadnie a drugie samo idzie ku zbawieniu nie jest mi miła taka ofiara!! Ta osoba musi zawrócić, wziąć swojego małżonka na własne ramiona i wtedy kroczyć ku mnie. Choćby ta dusza wówczas upadła, choćby nie mogła postawić kroku, Ja uniosę ją i dam jej siły, ale nie ważcie się porzucać zawierzonych wam dusz małżonków!

    Nie wolno wam porzucać zagubionej duszy, Ja was widzę jako jedno stworzenie.

    Nie może się jedno od drugiego odłączyć, jedno żyć jako święty a drugi jako jawnogrzesznik. Oboje jesteście osądzani, nie ważcie się, więc troszczyć o siebie i o mnie a porzucać własnego małżonka. To on jest drogą, poprzez którą dojdziesz do Mnie. Raz obranej drogi nie porzucajcie. Choćby wasz małżonek stał się waszym największym wrogiem – nieście cierpliwie własną ofiarę do tronu Ojca mojego, a nie poskąpi wam łaski. Nie może być potępiony człowiek, którego małżonek za niego ponosi świętą ofiarę. Więc nie troszczcie się i nie pospieszajcie mnie, bo nie potępię tych, za których odbywa się surowa pokuta na ziemi.

    Widzę was razem jako jedno, więc podejmując świadome cierpienia na rzecz współmałżonka możecie i musicie go zbawić. Taka jest wasza rola – odpowiedzialność na tym świecie. Biada duszy, która sama chce się uświęcić a nie podejmuje ofiary życia za drugą część swej duszy i porzuca tego, któremu ślubowała wierność. To tak jakby mnie porzuciła! Nie może być świętą dusza, która ma tylko połowę czystej duszy druga zaś połowę zostawiła gnijącą i zaniedbaną i skazaną na potępienie.

    Jeśli dusza czysta i prawa pragnie uświęcić małżonka, który jest grzeszny potrzebują tak wiele modlitwy i łaski, aby sama już nie mogła tych łask ponieść, wówczas ta łaska tak się rozlewa na duszę małżeńską, że wlewa się do duszy małżonka.

    Trwajcie, więc mocni w wierze. Nie żałujcie niczego na rzecz swojego współmałżonka, bo ja właśnie poprzez was pragnę go odzyskać i zbawiać.

    A teraz Błogosławię was dzieci z całego serca.

    Jestem pośród was i umacniam was Miłością, która dąży do zjednoczenia ze Mną.

    W imię Ojca i Syna i Ducha Świętego, Amen.

    • Szejk said

      duży plusik odemnie

    • Jarek said

      Piękne orędzie, dziękuję.

      Tylko jak należy postępować, kiedy nasze małżeństwa są dalekie od tego wzniosłego ideału, którym była Święta Rodzina z Nazaretu? Ile kobiet teraz jest mężom uległych? 5%? 1%?
      Co ma zrobić mąż, którego żona na 1. miejscu stawia karierę i ani myśli podporządkować się ani uznać w mężczyźnie głowy rodziny? Jak wspierać kobietę, która jest przedsiębiorcza i niezależna i uważa, że większość rzeczy zrobi lepiej od męża?

      Co byście mi poradzili?

      • Ewa said

        1. Rozmawiać ale bez cienia gniewu (bo chyba rozmawiacie?). Zaproponować, że jej pomożesz, bo sama zanadto się przemęczy.
        2. Robić swoje, tzn. pomagać, gdzie się da. Jak będzie poprawiać, to pochwalić, że tak pięknie sprawę zakończyła.
        3. Podziękować Panu Bogu, że masz żonę poukładaną i z temperamentem. A ponieważ kobieta i tak nie podoła wszystkim ciężarom, to i dla ciebie pracy nie powinno zabraknąć. Kochać ją i dać jej to poznać. Na uległość raczej nie liczyć, chyba że mądrość wam podpowie, że warto się dzielić i miłością, i obowiązkami.

  13. puszka said

    Sprzeciw odnośnie Mojego Powtórnego Przyjścia będzie zacięty

    Orędzie nr 382 z serii Ostrzeżenie

    Czwartek, 22.03.2012, godz.23.00

    Moja droga, umiłowana córko, Mój ból stał się teraz twoim w pełnej jedności ze Mną. Choć będzie to bardzo trudne dla ciebie, przyniesie Ci to wiele radości i wiele nowych łask.

    Obdarzam cię teraz darem, przez który będziesz w stanie odczytać dusze. Tego szczególnego daru udzielam z dwóch powodów. Pierwszym jest ofiarowanie ci ochrony jakiej potrzebujesz, kiedy zaczniesz przebywać z niektórymi z Moich wyznawców.

    Drugim jest nawracanie tych zatwardziałych serc, które staną do konfrontacji z tobą, podważając Moje Najświętsze Słowo.

    Musisz zaakceptować to nowe, doświadczające cię cierpienie i wiedzieć, że będzie się ono nasilać z powodu zwiększonej nikczemności na świecie.

    Ty, Moja córko, i wiele Moich innych wybranych dusz, doświadczacie teraz wszyscy w tym samym czasie zarówno fizycznego, jak i wewnętrznego cierpienia.

    Jest to powód cierpień, doświadczanych także przez Mojego Najświętszego Wikariusza w tych dniach, kiedy stawi czoła swojej największej próbie.

    Moja córko, przyjmijcie Mój Kielich, i wy wszyscy, którzy akceptujecie Moje Święte Słowo poprzez te przekazy, wiedzcie, że wasza szczodrość ducha ratuje każdego dnia miliony dusz.

    Ani jedna minuta waszego cierpienia nie idzie na marne.

    Moje dzieci, wiem, że jeśli weźmiecie Mój Krzyż i podążycie za Mną, będziecie w wyniku tego cierpieć.

    Ale wiedzcie, że czyniąc to, pomagacie Mi ocalić większość ludzkości. Pomożecie Mi także w Moim królowaniu na ziemi, kiedy oszust zostanie wygnany, i gdy wyłoni się Mój Nowy Raj na ziemi.

    Wiedzcie także, że ci, którzy cierpią wraz ze Mną podążając Moją drogą do Raju, obiorą tę samą drogę na Kalwarię, jak Ja wtedy, gdy przyszedłem po raz pierwszy.

    Dzisiejsi Chrześcijanie może wierzą, że gdybym przybył znów, drugi raz, nigdy nie byłbym potraktowany ponownie z takim okrucieństwem. No cóż, mylą się.

    Sprzeciw odnośnie Mojego Powtórnego Przyjścia będzie zacięty.

    Moje Święte Słowo będzie, i już jest, wyśmiewane i kwestionowane.

    Moje dzieci, zwłaszcza te z sztywną i twardą wiarą, nie rozumieją, że Moi prorocy będą odrzuceni na pozór przez większość, tak jak byli w przeszłości.

    Moje Słowo dawane wam tym razem, jest już ignorowane w wielu kręgach Kościoła i odrzucone, tak jak było odrzucone przez faryzeuszy podczas Mojego pobytu na ziemi.

    Prawda Moich Nauk, które nigdy się nie zmieniły, zostanie uznana za kłamstwo.

    Dlaczego tak jest? Powiem wam. To dlatego, że tak wielu przekręcało Prawdę Moich Nauk do tego stopnia, że oni już więcej nie wierzą w grzech śmiertelny.

    Tak wielu zdecydowało się ignorować Prawdę zawartą w Piśmie Świętym.

    Dlaczego, na przykład, zaprzeczacie istnieniu 1000 lat Nowego Nieba i Ziemi?

    To objawienie jest bardzo konkretne i Prawda widoczna jest dla wszystkich.

    Ale Moje Święte Słowo jest kwestionowane.

    Księga Apokalipsy, podobnie jak proroctwa zawarte w Księdze Daniela, zostały wam dane tylko w częściach. Wielu z was jest zdezorientowanych.

    Ale jest tak dlatego, że zawartość objawiona obydwu tym prorokom została zamknięta i ukryta aż do końca czasów.

    Tylko Ja, Jezus Chrystus, Baranek Boży, mam władzę ujawnienia zawartości dla ludzkości.

    Jak możecie utrzymywać, że wiecie wszystko o Moim Powtórnym Przyjściu, jeśli znacie jedynie części? Jeśli nie zostały one jeszcze ujawnione?

    Musicie wysłuchać Mojego Świętego Słowa, gdyż jest wam Ono dawane, aby ratować wasze dusze.

    Jeśli będziecie kontynuować odrzucanie Mojego Słowa, po tym jak odbędzie się Ostrzeżenie, kiedy te Moje orędzia dla świata nadal się będą rozwijać, winni będziecie odrzucenia Mojej Ręki Miłosierdzia.

    Bez względu na to, jak bardzo wierzycie we Mnie lub utrzymujecie, że Mnie znacie, popełniać będziecie grzech odrzucenia Mnie. Jako tacy, będzie dla Mnie utraceni i nie będziecie gotowi do wejścia do bram Raju.

    Jest to Mój obowiązek, spełniany z czystej Miłości i współczucia dla was, że próbuję was teraz przygotować na Czasy Ostateczne.

    Proszę, nie odrzucajcie Mnie, ten drugi raz, kiedy przyjdę ocalić ludzkość od wiecznego potępienia i ofiarować wam klucze do Wiecznego Zbawienia.

    To dlatego, że was kocham, muszę być stanowczy i prowadzić was do Prawdy.

    Nie czekajcie aż do Dnia Mojego Sądu, aby odkryć Prawdę.

    Chodźcie ze Mną teraz i pomóżcie Mi ratować dusze całej ludzkości.

    Wasz Nauczyciel i Odkupiciel

    Jezus Chrystus

  14. Dwóch niepełnosprawnych katolików założyło w swojej miejscowości… Maryjną Bibliotekę! Zapraszam do odwiedzenia ich stron. I kto może do pomocy tym wspaniałym osobom, które na co dzień borykają się ze swoją niepełnosprawnością:

    http://dragany-bibliotekamaryjna.blogspot.com/

    http://norbert-apelopomoc.blogspot.com/

    Mamy w naszym kraju wspaniałych ludzi. Niech Matka Boża ich prowadzi i błogosławi!

    • Tak to prawda założyliśmy katolicką Bibliotekę Maryjną. Jesteśmy druga taką biblioteką w Polsce po Maryjnej Bibliotece na Jasnej Górze.
      Biblioteka nadal się rozwija dzięki darom jakie wpływają do naszej biblioteki (są to przeważnie książki i foldery)
      Wszystkim ofiarodawcom składamy Bóg Zapłać.
      Więcej o nas na naszych blogach jak wyżej.

      z Chrystusowym pozdrowieniem

      Andrzej i Norbert

  15. witeq said

    Orędzie nr 382 z serii Ostrzeżenie

    Czwartek, 22.03.2012, godz.23.00

    Moja droga, umiłowana córko, Mój ból stał się teraz twoim w pełnej jedności ze Mną. Choć będzie to bardzo trudne dla ciebie, przyniesie Ci to wiele radości i wiele nowych łask.

    Obdarzam cię teraz darem, przez który będziesz w stanie odczytać dusze. Tego szczególnego daru udzielam z dwóch powodów. Pierwszym jest ofiarowanie ci ochrony jakiej potrzebujesz, kiedy zaczniesz przebywać z niektórymi z Moich wyznawców.

    Drugim jest nawracanie tych zatwardziałych serc, które staną do konfrontacji z tobą, podważając Moje Najświętsze Słowo.

    Musisz zaakceptować to nowe, doświadczające cię cierpienie i wiedzieć, że będzie się ono nasilać z powodu zwiększonej nikczemności na świecie.

    Ty, Moja córko, i wiele Moich innych wybranych dusz, doświadczacie teraz wszyscy w tym samym czasie zarówno fizycznego, jak i wewnętrznego cierpienia.

    Jest to powód cierpień, doświadczanych także przez Mojego Najświętszego Wikariusza w tych dniach, kiedy stawi czoła swojej największej próbie.

    Moja córko, przyjmijcie Mój Kielich, i wy wszyscy, którzy akceptujecie Moje Święte Słowo poprzez te przekazy, wiedzcie, że wasza szczodrość ducha ratuje każdego dnia miliony dusz.

    Ani jedna minuta waszego cierpienia nie idzie na marne.

    Moje dzieci, wiem, że jeśli weźmiecie Mój Krzyż i podążycie za Mną, będziecie w wyniku tego cierpieć.

    Ale wiedzcie, że czyniąc to, pomagacie Mi ocalić większość ludzkości. Pomożecie Mi także w Moim królowaniu na ziemi, kiedy oszust zostanie wygnany, i gdy wyłoni się Mój Nowy Raj na ziemi.

    Wiedzcie także, że ci, którzy cierpią wraz ze Mną podążając Moją drogą do Raju, obiorą tę samą drogę na Kalwarię, jak Ja wtedy, gdy przyszedłem po raz pierwszy.

    Dzisiejsi Chrześcijanie może wierzą, że gdybym przybył znów, drugi raz, nigdy nie byłbym potraktowany ponownie z takim okrucieństwem. No cóż, mylą się.

    Sprzeciw odnośnie Mojego Powtórnego Przyjścia będzie zacięty.

    Moje Święte Słowo będzie, i już jest, wyśmiewane i kwestionowane.

    Moje dzieci, zwłaszcza te z sztywną i twardą wiarą, nie rozumieją, że Moi prorocy będą odrzuceni na pozór przez większość, tak jak byli w przeszłości.

    Moje Słowo dawane wam tym razem, jest już ignorowane w wielu kręgach Kościoła i odrzucone, tak jak było odrzucone przez faryzeuszy podczas Mojego pobytu na ziemi.

    Prawda Moich Nauk, które nigdy się nie zmieniły, zostanie uznana za kłamstwo.

    Dlaczego tak jest? Powiem wam. To dlatego, że tak wielu przekręcało Prawdę Moich Nauk do tego stopnia, że oni już więcej nie wierzą w grzech śmiertelny.

    Tak wielu zdecydowało się ignorować Prawdę zawartą w Piśmie Świętym.

    Dlaczego, na przykład, zaprzeczacie istnieniu 1000 lat Nowego Nieba i Ziemi?

    To objawienie jest bardzo konkretne i Prawda widoczna jest dla wszystkich.

    Ale Moje Święte Słowo jest kwestionowane.

    Księga Apokalipsy, podobnie jak proroctwa zawarte w Księdze Daniela, zostały wam dane tylko w częściach. Wielu z was jest zdezorientowanych.

    Ale jest tak dlatego, że zawartość objawiona obydwu tym prorokom została zamknięta i ukryta aż do końca czasów.

    Tylko Ja, Jezus Chrystus, Baranek Boży, mam władzę ujawnienia zawartości dla ludzkości.

    Jak możecie utrzymywać, że wiecie wszystko o Moim Powtórnym Przyjściu, jeśli znacie jedynie części? Jeśli nie zostały one jeszcze ujawnione?

    Musicie wysłuchać Mojego Świętego Słowa, gdyż jest wam Ono dawane, aby ratować wasze dusze.

    Jeśli będziecie kontynuować odrzucanie Mojego Słowa, po tym jak odbędzie się Ostrzeżenie, kiedy te Moje orędzia dla świata nadal się będą rozwijać, winni będziecie odrzucenia Mojej Ręki Miłosierdzia.

    Bez względu na to, jak bardzo wierzycie we Mnie lub utrzymujecie, że Mnie znacie, popełniać będziecie grzech odrzucenia Mnie. Jako tacy, będzie dla Mnie utraceni i nie będziecie gotowi do wejścia do bram Raju.

    Jest to Mój obowiązek, spełniany z czystej Miłości i współczucia dla was, że próbuję was teraz przygotować na Czasy Ostateczne.

    Proszę, nie odrzucajcie Mnie, ten drugi raz, kiedy przyjdę ocalić ludzkość od wiecznego potępienia i ofiarować wam klucze do Wiecznego Zbawienia.

    To dlatego, że was kocham, muszę być stanowczy i prowadzić was do Prawdy.

    Nie czekajcie aż do Dnia Mojego Sądu, aby odkryć Prawdę.

    Chodźcie ze Mną teraz i pomóżcie Mi ratować dusze całej ludzkości.

    Wasz Nauczyciel i Odkupiciel

    Jezus Chrystus

    • andrzej said

      Bogu niech beda dzieki,
      Kroluj nam CHRYSTE

    • Patriota said

      Oprócz tego na co zwróciła uwagę BB proszę zwrócić uwagę jak bardzo autorytet KK jest podkopywany – przez stulecia się mylił co do 1000 królestwa. Baaa nawet ukrywa fragmenty Apokalipsy przed świeckimi – co za drań!

      Plus kolejna obietnica: będziecie panować razem ze mną w moim Raju na ziemi.

      I nie chodzi mi o to, żeby udowodnić fałszywość tych orędzi bo nie jestem do tego upoważniona tylko o to aby ci co bezkrytycznie wierzą w te przekazy zwrócili uwagę na słowa, które mogły im umknąć a przez to istnieje ryzyko bycia zwiedzionym bo każde orędzie uderzające w KK jest potencjalnie niebezpieczne dla naszej duszy.

      • BożeDziecko said

        Nie wiadomo, czy chodzi o fragmenty ukrywane przez KK czy raczej o to, ze nie wszystko zostało ujawnione Św. Janowi.

      • Bozena said

        1. „jak bardzo autorytet KK jest podkopywany – przez stulecia się mylił co do 1000 królestwa. Baaa nawet ukrywa fragmenty Apokalipsy przed świeckimi – co za drań!” –
        A czytalas dokladnie Apokalipse? Pisze tam wyraznie 1000lat. Problem w tym, ze KK nie jest w stanie dokladnie zinterpretowac nam Apokalipsy, mowi ze JEST PELNA SYMBOLI. Nie myslisz, ze tylko Pan Jezus jest nam w stanie je wyjasnic? Jak poczytasz uwaznie, to nie KK ukrywa Apokalipse, a sam Bog ukryl wydarzenia, ktore maja nadejsc. Jest to wyraznie napisane u Daniela (jesli go czytasz dokladnie). Nie krytykuj wiec KK, prosze.

        2. „Plus kolejna obietnica: będziecie panować razem ze mną w moim Raju na ziemi.” – A czy jako Dzieci Boze, wspolwlasciciele Krolestwa, Jego spatkobiercy, nie mamy krolowac w Raju??? Oczywiscie nie wszyscy, ale ci, ktorzy na ten Raj zasluza swoim zyciem na ziemi!

        • Radosław said

          Patriotra nie krytykuje KK, to KK ma odmienne zdanie na ten temat….

        • Patriota said

          Bożeno ja nie krytykuję KK to była ironia 🙂 Krytykę KK można raczej znaleźć w tym orędziu. I nie tylko w nim.

          Bożeno owszem owszem ale tutaj chodzi o raj na ziemi a nie w Niebie.

        • Dzieckonmp said

          Proszę dowody gdzie w orędziach jest krytyka kościoła? Nie cierpię oszczerców.

        • Patriota said

          „Moje Słowo dawane wam tym razem, jest już ignorowane w wielu kręgach Kościoła i odrzucone, tak jak było odrzucone przez faryzeuszy podczas Mojego pobytu na ziemi.

          Prawda Moich Nauk, które nigdy się nie zmieniły, zostanie uznana za kłamstwo.

          Dlaczego tak jest? Powiem wam. To dlatego, że tak wielu przekręcało Prawdę Moich Nauk do tego stopnia, że oni już więcej nie wierzą w grzech śmiertelny.

          Tak wielu zdecydowało się ignorować Prawdę zawartą w Piśmie Świętym. Tak wielu zdecydowało się ignorować Prawdę zawartą w Piśmie Świętym.

          Dlaczego, na przykład, zaprzeczacie istnieniu 1000 lat Nowego Nieba i Ziemi?

          To objawienie jest bardzo konkretne i Prawda widoczna jest dla wszystkich.

          Ale Moje Święte Słowo jest kwestionowane.”

          Dla mnie jest to „ukryta” krytyka KK i jego nauczania np. dotyczącego 1000 królestwa.

        • Dzieckonmp said

          To nie jest krytyka kościoła tylko smutek z powodu stanu niektórych hierarchów kościoła. Kościół jako Matka Kościoła nigdzie nie jest krytykowany. Proszę naprawdę o prawdziwe dowody.

        • Patriota said

          Tam nie ma słowa hierarchowie. Tam nie ma słowa smutek. Dla mnie jest to krytyka tyle, że bardzo subtelna.

        • Dzieckonmp said

          Takie Subtelne krytyki jak to nazwałaś są również w uznawanych np. przez wiosnę kościoła objawienia w Garabandal czy mistyczki Yvety. Poza tym musisz wiedzieć że co innego jest krytyka kościoła hierarchicznego czyli poszczególnych duchownych a co innego Kościoła jako Oblubienicy Jezusa Chrystusa.Jak tego nie zrozumiecie to w imię tak promowanego słowa „posłuszeństwo” łatwo możesz wejść pod władzę antychrysta. Nie znaczy że to jedyna opcja z przyjściem antychrysta.

      • Radosław said

        Mnie te słowa nie umknęły. Kościół Katolicki wypowiedział się w tym temacie. Wierni KK powinni tę prawdę przyjąć, nawet jeśli okazałaby się błędna, co złego czynią słuchając nauki kościoła? Czy prawda o 1000 lat w ogóle potrzebna jest nam do zbawienia?

        • Patriota said

          No nie jest. Ale w tym orędziach mam wrażenie te 1000 lat jest używane jako bicz na KK i całe te orędzia mają ukryty cel – niekoniecznie dobry dla Kościoła i dla jego wiernych.

        • Radosław said

          Orędzia Learego co do samej treści przekazów są podobne do orędzi Marii.

          „Mamy całe mnóstwo dowodów na to, iż wg autora przekazów, już niedługo ma dokonać się schizma, wraz z wyborem fałszywego następcy Jana Pawła II. Po tym wydarzeniu czeka ludzi nieuchronne panowanie Szatana w postaci Drugiej Bestii – Antychrysta. Czy tak się jednak stało? Czy Jan Paweł II opuścił Rzym i założył podziemny Kościół? Czy następca papieża Polaka jest Pierwszą Bestią Apokaliptyczną? Czy Benedykt XVI został wybrany w sposób nieprawidłowy? Czy jest oszustem i działa na rzecz powstania światowej religii? Czy jest masonem? Na te wszystkie pytania jest jedna odpowiedź. Nie. Czytelnicy objawień Leary’ego, dostępnych w języku polskim, którzy uwierzyli w ich treść, zadają sobie często pytanie, co z tym papieżem? Czy jest on fałszywy? Czy to było tylko ostrzeżenie ze strony niebios? Nie, to nie było tylko ostrzeżenie. W wielu komunikatach mamy jasno napisane, iż to nastąpi niedługo i doświadczamy czasów ostatecznych. Nie ma nawet charakterystycznego trybu przypuszczającego, lecz pewność, że ma się wkrótce rozpocząć wielka schizma w Kościele i ucieczka z Rzymu prawdziwego papieża. Oprócz powyższych przekazów jest jeszcze mnóstwo innych dowodów (choćby komunikaty z 26 i 29 stycznia, 3 i 25 lutego, 6 kwietnia, 23 i 24 czerwca 1999). Zauważmy teraz coś bardzo ciekawego. 7 lipca 1999 r. biskup Rochester w stanie Nowy York – Matthew Clark wydał oficjalne oświadczenie, w którym krytycznie odniósł się do objawień Leary’ego, twierdząc, iż te nie pochodzą od Boga, lecz są stworzone przez człowieka. Skrytykował także ducha millenaryzmu i antypapizmu popularnego w komunikatach, a sprzecznego z nauką Kościoła.

          http://www.objawienia.pl/sub/listy/leary.html

          Proszę zwrócić uwagę, że te same treście pojawiają się w orędziach Marii, tylko ten fałszywy papież, ma być po Benedykcie XVI. (Według Learego wielka schizma miała rozpocząć się 16 lat temu)

        • alba said

          J.w.

          „I generalnie rzecz biorąc, matuszka nie raz mówiła, że Bóg może odłożyć na jakiś czas wypełnienie proroctw.”

          A Ty tylko w kółko to samo „sprzecznego z nauką Kościoła,sprzecznego z nauką Kościoła,sprzecznego z nauką Kościoła.,
          Nauka Kościoła ma być zgodna z Nauką Jezusa i z Jego Wolą, jak widać nie zawsze tak jest. Ktoś niepowołan przy tym majstruje i zwodzi ludzi.
          Bijesz wszystkich na głowę w swoich wątach.

        • Radosław said

          „Skutkiem nieprawdziwych objawień jest więc rodzenie nieufności wobec Kościoła, Papieża, odrzucanie praw i przepisów kościelnych oraz postanowień z obawy, że są sfałszowane, niezgodne z wolą Chrystusa. Zapomina się przy tym o udzielonej przez Chrystusa władzy: «I tobie dam klucze królestwa niebieskiego; cokolwiek zwiążesz na ziemi, będzie związane w niebie, a co rozwiążesz na ziemi, będzie rozwiązane w niebie» (Mt 16,19).
          Podważa się też najwyższy autorytet Papieża, osłabia pośrednio dogmat o jego nieomylności w sprawach wiary i moralności. Wyraża się wątpliwość w Bożą opiekę nad Kościołem, Mistycznym Ciałem Chrystusa, oraz w obietnicę trwałości Kościoła, daną Piotrowi: Otóż i Ja tobie powiadam: Ty jesteś Piotr czyli Skała, i na tej Skale zbuduję Kościół mój, a bramy piekielne go nie przemogą (Mt 16,18).
          Rozpowszechnianie «objawień» dowodzących, że Papież nie podejmuje już decyzji, robi coś w pośpiechu i potem żałuje, oraz że jest zdominowany przez wrogów Kościoła itp., oprócz ośmieszania Głowy Kościoła wyraża także brak wiary w słowa Chrystusa.
          Skłaniając do nieufności wobec Kościoła, fałszywe objawienia rodzą przy tym specyficzne poczucie bezpieczeństwa. Polega ono na przekonaniu, że trwając przy danych orędziach, objawieniach, wizjonerze, miejscu objawień – a z daleka od rzekomo całkowicie „zabłąkanego” Kościoła, postanowień Soboru Watykańskiego II itp. – jest się na dobrej, a więc na bezpiecznej drodze. Rodząc to kruche poczucie bezpieczeństwa, fałszywe objawienia odciągają od Papieża i kwestionują autentyczne Sobory oraz odnowę wzbudzaną w Kościele przez Ducha Świętego, który towarzyszy Papieżowi w jego trudnej misji kierowania Kościołem.”

          http://www.voxdomini.pl/roz/ro9.html#str

        • Radosław said

          Nie twierdzę, że te orędzia są fałszywe, ale generalnie u niektórych osób zauważam postawę wskazaną w powyższym fragmencie charakterystyki objawień fałszywych. Jest to postawa nieufności do kościoła i jego nauki oraz przekonanie, że trwając przy orędziach jesteśmy na bezpiecznej drodze.

        • alba said

          ..Kościół nie uznaje ostatnich objawień, bo są po prostu niewygodne, w prawie każdym zbiera cięgi od Pana Boga za swoje błędy i nadal pozostaje głuchy, dlatego będzie oczyszczony.
          Wierzę w Boga w Trójcy Jedynego i a w Kościół na tyle, na ile jest posłuszny Bożej Woli, także Tej zawartej w Orędziach Bożych.

        • Wiosna Kościoła said

          @Alba dziękuj w takim razie Bogu codziennie, że Kościół zniósł świętą inkwizycje, bo miałabyś poważne kłopoty.
          Objawienia w Akita, w La Salette tak bardzo niewygodne dla Kościoła otrzymały jego aprobatę

    • Radosław said

      „Jeśli będziecie kontynuować odrzucanie Mojego Słowa, po tym jak odbędzie się Ostrzeżenie, kiedy te Moje orędzia dla świata nadal się będą rozwijać, winni będziecie odrzucenia Mojej Ręki Miłosierdzia.

      Bez względu na to, jak bardzo wierzycie we Mnie lub utrzymujecie, że Mnie znacie, popełniać będziecie grzech odrzucenia Mnie. Jako tacy, będzie dla Mnie utraceni i nie będziecie gotowi do wejścia do bram Raju.”

      Tak jak napisała BB, po Ostrzeżeniu będziemy musieli zaakceptować orędzia, inaczej będziemy winni odrzucania Ręki Miłosierdzia i to bez względu na to jak bardzo wierzymy w Pana Jezusa. Będziemy dla Pana straceni…

      • Radosław said

        „Ja jestem zmartwychwstaniem i życiem. Kto we Mnie wierzy, choćby i umarł, żyć będzie. Każdy, kto żyje i wierzy we Mnie, nie umrze na wieki” (Ewangelia wg św. Jana 11:25-26)

        „Tak bowiem Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne” (Ewangelia wg św. Jana 3:16)

      • Radosław said

        To mi wygląda na duchowy szantaż. Kto będzie nadal odrzucał orędzia po Ostrzeżeniu, nie ważne czy wierzy w Pana Jezusa, będzie popełniał grzech odrzucania. Będzie dla Niego stracony i nie wejdzie do bram Raju.

        Przytaczam słowa Pisma Świętego:

        „Ja jestem zmartwychwstaniem i życiem. Kto we Mnie wierzy, choćby i umarł, żyć będzie. Każdy, kto żyje i wierzy we Mnie, nie umrze na wieki” (Ewangelia wg św. Jana 11:25-26)

        To są słowa naszego Pana i nie ma tu nic mowy o orędziach! Nasze zbawienie nie zależy od wiary w orędzia!

        • cox said

          W sumie to tak to wygląda!

        • Dzieckonmp said

          no koniecznie musicie się starać aby mnie nawrócić bo przecież diabeł mnie opętał.

        • cox said

          Nie jestem teologiem. Nie wiem czy te orędzia są prawdziwe, czy też nie. Chciałem tylko stwierdzić, że zdanie, które przytoczył Radosław brzmi jak szantaż, ale oczywiście mogę się mylić.

        • Radosław said

          Bronisławie, przecież ja nie chcę Cię nawrócić. Boję się tylko co będzie z tymi, którzy te orędzia odrzucają, zgodnie z orędziem są na straconej pozycji.

        • Annah. said

          Przede wszystkim będą winni zgorszenia do jakiego się przyczynili krytykując przekazy wobec osób które być może pod wpływem ich treści postanawiają się nawrócić i podejmują kroki by zaistnieć na nowo w naszym Kościele, a wszyscy wiemy że są tacy bo składali świadectwa na blogu i słali listy do admina.

          „Duch tchnie kędy chce”

        • andrzej said

          A nie uwazasz czasami ze ktorys z Ewangelistow powinien wspomniec ze na czasy ostateczne beda nam dawane oredzia w ktore bedziemy musieli
          wierzyc?

      • Annah. said

        Bez względu na to, jak bardzo wierzycie we Mnie lub utrzymujecie, że Mnie znacie, popełniać będziecie grzech odrzucenia Mnie. Jako tacy, będzie dla Mnie utraceni i nie będziecie gotowi do wejścia do bram Raju.”

        Dla mnie zrozumiale że wiara w Jezusa to nie wszystko, złe duchy też wierzą do bólu, trzeba przyjąć postawę dziecka, wierzyć Bogu jak się wierzy Ojcu

        „W tym czasie uczniowie przystąpili do Jezusa z zapytaniem: «Kto właściwie jest największy w królestwie niebieskim?»

        On przywołał dziecko, postawił je przed nimi i rzekł:

        «Zaprawdę, powiadam wam: Jeśli się nie odmienicie i nie staniecie jak dzieci, nie wejdziecie do królestwa niebieskiego”.

        • Radosław said

          „Zaprawdę, powiadam wam: Jeśli się nie odmienicie i nie staniecie jak dzieci, nie wejdziecie do królestwa niebieskiego”

          Prawdziwie są te słowa, trzeba przyjąć postawę dziecka, pełną ufności w Bogu, nadal nie ma tu nic o wierze w orędzia.

        • Annah. said

          Każde dziecko rozpozna głos swego Ojca nawet jak przemawia przez przez proroka czy wizjonera, może tak należy rozumieć te słowa?

        • Agnes said

          Kazde Slowo pochodzace od BOGA, czy nazwiemy JE Wiadomościa, Orędziem, Posłaniem, Objawieniem czy tez Proroctwem – jest zawsze tym samym: SLOWEM BOZYM, Pismem Swietym (jesli jest zapisane), Ktoremu trzeba ufac i wierzyc. Ostrzezenie upewni tych, ktorzy maja watpliwosci co do pochodzenia Oredzi Marii od Bozego Milosierdzia, ze sa One SLOWEM BOZYM. To Wydarzenie bylo i jest zapowiadane rowniez przez innych Wizjonerow czy Prorokow, spotkamy sie wtedy twarza w Twarz z PANEM JEZUSEM i doznamy oswiecenia umyslu. Bedziemy wiedziec co pochodzi od BOGA, bedziemy miec dowod na istnienie BOGA, a mimo tego beda tacy, ktorzy nadal beda zaprzeczac JEGO Istnieniu i SLOWU, i odrzuca JEGO Reke Milosierdzia.

        • BB said

          Chodzi o stanie się dzieckiem duchowym, a nie umysłowym (cielesnym):

          (3) Odpowiadając Jezus, rzekł mu: Zaprawdę, zaprawdę, powiadam ci, jeśli się kto nie narodzi na nowo, nie może ujrzeć Królestwa Bożego. (4) Rzekł mu Nikodem: Jakże się może człowiek narodzić, gdy jest stary? Czyż może powtórnie wejść do łona matki swojej i urodzić się? (5) Odpowiedział Jezus: Zaprawdę, zaprawdę, powiadam ci, jeśli się kto nie narodzi z wody i z Ducha, nie może wejść do Królestwa Bożego. (Ew. Św. Jana 3)

        • BB said

          Koryntian 5:
          (17) Tak więc, jeśli ktoś jest w Chrystusie, nowym jest stworzeniem; stare przeminęło, oto wszystko stało się nowe.

          (21) jeśliście tylko słyszeli o nim i w nim pouczeni zostali, gdyż prawda jest w Jezusie. (22) Zewleczcie z siebie starego człowieka wraz z jego poprzednim postępowaniem, którego gubią zwodnicze żądze, (23) i odnówcie się w duchu umysłu waszego, (24) a obleczcie się w nowego człowieka, który jest stworzony według Boga w sprawiedliwości i świętości prawdy. (Efezjan 4)

        • BB said

          Rzymian 8:
          4) aby słuszne żądania zakonu wykonały się na nas, którzy nie według ciała postępujemy, lecz według Ducha. (5) Bo ci, którzy żyją według ciała, myślą o tym, co cielesne; ci zaś, którzy żyją według Ducha, o tym, co duchowe. (6) Albowiem zamysł ciała, to śmierć, a zamysł Ducha, to życie i pokój.

      • Bozena said

        Nie mozesz powiedziec z gory jaka bedzie Twoja wiara po ostrzezeniu i jak sie zachowasz. Bo „tyle wiemy o sobie, ile nas sprawdzono”

        • alba said

          Lepiej byście zamilkli, jak macie taka truciznę tu rozsiewać, aż się dziwię waszemu niedowiarstwu. Gdyby orędzia nie były potrzebne do zbawienia, zwłaszcza w czasach ostatecznych to by ich nie było. Przez ich wypełnianie objawionej tu Woli Bożej otrzymuje się dodatkowa łaskę siłę moc i światło.
          Czytaliście wyżej co matuszka mówiła o nadchodzących czasach, cierpienia i tortury jakich nie było. Jaką masz pewność jeden z drugą i trzecią , że to wytrzymasz, że się nie złamiesz, bo ja żadnej. Nie bądźcie jak św. Piotr, który mówił, że nawet na śmierć pójdzie z Jezusem, a noc nie minęła , a się trzy razy zaparł Pana. Podobnie może być i z tymi , którzy odrzucają orędzia i nie chcą przyjąć Bożej Pieczęci Ochrony i Miłości, która da nam dodatkową moc i Łaskę. Niekoniecznie musimy przeżyć fizycznie te okropne czasy, ale żeby wytrwać do końca przy Chrystusie, nawet w obliczu terroru, strachu i męczeństwa. Dlatego te orędzia należy rozpowszechniać, żeby dotarły nawet do zakonów kontemplacyjnych i wszędzie, żeby ludzkość dostała Specjalna Ochronę z Nieba.
          Zamiast siać w ludziach zwatpienie , lepiej pomódl się 100 razy dziennie ” Panie, zaradź memu niedowiarstwu”

        • Radosław said

          Nie wygaduj herezji, orędzia nie są potrzebne do zbawienia, moga służyć pomocą, ale nie warunkują zbawienia.

        • Radosław said

          A co jak nie dotrą do zakonów? Czy uważasz, że zakonnicy nie są wystarczająco chronieni przez Boga?

        • alba said

          Z Tobą Radosławie dyskusja, to strata czasu. Módl się lepiej co najmniej pół godziny do Ducha Świetęgo, bo ateista szybciej by uwierzył niż Ty.

        • Radosław said

          Z ateistą to wątpie czy by tak szybko uwierzył…

        • Wiosna Kościoła said

          TY bardzo lubisz tracić czas Siostro Albo

        • alba said

          A czy uważasz, że zakonnicy nie idą do Piekła. Idzie ich więcej niz ci się wydaje.

        • Radosław said

          Idą do piekła, ale nie dlatego, że nie mieli orędzi. Mieli Pismo Święte, a jednak nie wypelniali przykazań.

        • alba said

          Może, gdyby czytali i wierzyli w orędzia. to łatwiej by im było wypełniać przykazania. Chociaz oni maja ograniczony dostep do takich rzeczy.

        • Wiosna Kościoła said

          Zadziwiająco kochasz Kościół @Albo. Dla Ciebie warto tu siedzieć i pisać spostrzeżenia do różnych opracowań o sektach

        • Wiosna Kościoła said

          A Admin nie wie, co ma zrobić….hmmm

        • Wiosna Kościoła said

          Przepraszam nie nauczyłem się jeszcze na pamięć orędzia, które mi proponowałaś.

        • Wiosna Kościoła said

          A gdybyś ich nie komentowała po swojemu, to byśmy w nie uwierzyli 🙂

        • Wiosna Kościoła said

          ale to św. Piotr – nie zapominaj i otrzymał klucze do królestwa Niebieskiego….naprawdę zapisz się na katechezę. nie chciałbym być w skórze Twojego proboszcza 🙂

        • Bozena said

          Ale przeciez nie Sw Piotrowi czy swojemu proboszczowi mamy sie podobac ale tylko Bogu. A On czyta w sercach.

        • Jan M. said

          Dziękuję Pani Albo za sprecyzowanie. Oczywiście, wypowiedzi Matuszki
          są godne uwagi, Matuszka bowiem kocha Bogurodzicę i szczerze ufa
          jej Opiece. Matuszcze nigdy nie przyszłoby do głowy ubliżanie Jej Swietej Postaci jak w niektórych przytaczanych tu wypowiedziach, np. tych o nienawiści.
          Myślę, że też Pani się od tego odetnie.

    • Wiosna Kościoła said

      brrrrr aż mnie potrzepało jak to przeczytałem

  16. puszka said

    http://monitorpolski.wordpress.com/

    28 marca 2012 – PEŁNA MOBILIZACJA!!! POWSTRZYMAJMY STALINIZACJĘ POLSKICH SĄDÓW!

    INFORMOWAĆ WSZYSTKICH: ZWIĄZKI ZAWODOWE, RODZINY RADIA MARYJA, itd – PEŁNA MOBILIZACJA!!!
    28 marca, 2012 r, środa godz. 10:00 Plac Krasińskich w Warszawie – Pikieta Sądu Najwyższego. Obecność Obowiązkowa! Tego dnia Sąd Najwyższy będzie rozpatrywał czy posiedzenia sądów karnych mogą być utajnione. Jeśli to przejdzie, to w Polsce będziemy mieć sytuację podobną jak za Stalina czy Hitlera – oskarżony będzie zdany na całkowitą łaskę i niełaskę sędziego i prokuratora. Przy obecnej jakości sądzenia może to oznaczać jedno – całkowity upadek polskiego sądownictwa i umocnienie represji sądowych.
    Materiał wideo: >>http://www.youtube.com/watch?v=zEBh0eJi_rs

    Potwór nie żyje!!!

    Świat powinien to świętować nie mniej niż śmierć Stalina czy Hitlera. Esesman, zboczeniec, ludobójca, czołowy agent Rotszyldów, człowiek na dźwięk którego głosu skomlały psy, Henry Kissinger już nie będzie więcej mordował i bruździł ludzkości. Im wszystkim się wydaje, że są nieśmiertelni. A nie są, nawet przeszczepy nie pomagają. Zresztą wcale nie jest wykluczone, że ktoś mu nie pomógł się stąd wynieść. Kilka dni temu miałem dziwną myśl, przekonanie, że Kissinger niedługo umrze – jednak świat jest, jak to mówią fizycy, “entangled”…
    Na razie jednak informacja nie jest potwierdzona, ukazała się na forum dyskusyjnym godlikeproductions – zamieścił ją rzekomo pracownik szpitala, w którym zmarł 88-letni Kissinger: http://www.godlikeproductions.com/forum1/message1818020/pg1
    Na youtube ukazują się już radosne filmy o śmierci tego gangstera, od razu usuwane, gdyż rzekomo “szerzą nienawiść” (jak np. http://www.youtube.com/watch?v=aK9dj6iDoNs). A to, że ten bandyta całe swoje życie poświęcił mordowaniu ludzi, nie ma znaczenia.
    Oto niektóre komentarze z forum dyskusyjnego n.t. Kissingera:
    – “spoczywaj w szczochach” (parafraza słowa pokój – “peace”, tu “piss”, tak samo się wymawia)
    – zlecił zabójstwo J.F. Kennedy’ego
    – “żołnierze są głupimi zwierzętami używanymi jako pionki w polityce zagranicznej” – H. Kissinger
    – list gończy: http://www.zpub.com/un/wanted-hkiss.html – tu są wymienione szczegółowo jego zbrodnie
    – Kissinger był oskarżony za zbrodnie wojenne!
    Niektórzy komentujący sądzą nawet, że demoniczna dusza Kissingera przeniosła się na któregoś z młodszych pacjentów szpitala!

    Druga dobra wiadomość – kolejna szuja i złodziej, rosyjski “bankier”, German Gorbuntsov został ciężko postrzelony i leży w komie w szpitalu (>link).
    Czyżby rezygnacje bankierów wynikały z obawy przed sprzątnięciem? Czekamy na następne akcje – wreszcie się ktoś za tych drani wziął! Acha, jeśli ktoś ma mi za złe, że się cieszę ze śmierci człowieka – Kissinger nie miał żadnej cechy człowieka, nawet nie zasługiwał na miano zwierzęcia. To, że od swoich dostał pokojową nagrodę Nobla tylko to potwierdza.

  17. Wiosna Kościoła said

    Dzieckonmp powiedział/a
    24/03/2012 @ 11:18 pm
    Ja myślę Wiosno Kościoła że Pan Bóg Cię tak pokierował abyś sie tu na tym blogu znalazł i poprzez te dyskusje zaczął dalej interesować sie orędziami ostrzeżenie. Tutaj masz szansę posłuchać argumentów zwykłych ludzi co ubogaci Twoją wiedzę w tym temacie a potem?? co potem?? To się okaże.

    Zasadniczo, nie odpowiedział Pan, panie Bronisławie na moje pytanie odnośnie pójścia do „pogan”, ale cóż można przywyknąć do takich standartów. Prawdą jest, że chętnie czytam opinie różnych środowisk, co np. myśli anonimowy Lud Wierny, ale proszę mi nie sugerować, ani innym Czytelnikom, że mam się nawrócić na orędzia ostrzeżenia. Jest dostatecznie wiele innych orędzi, bardziej jasnych i przejrzystych, a nawet zaaprobowanych przez Kościół, które mówią o tym wydarzeniu (np. Akita). Nie wiem, czy znacie orędzia niemieckiej mistyczki, siostry zakonnej Yvette, która bardzo ciekawie pisała właśnie na ten temat?
    Skoro wczoraj w dyskusji z Wyczekującym doszliśmy do wniosku, że sprawą Boga jest Jego wybór niezależnie od wiary i pochodzenia, to jak można uzależniać ratunek od wiary, bądź niewiary w orędzia Marii. I jeszcze raz powtarza się pytanie,a co z tymi, którzy kochają Boga są mu wierni, a w orędzia (szczególnie obecne jak ŻP, p. Mieczysława itp) nie wierzą?
    I jeszcze co do tajemnicy Kościoła i anty-kościoła. Czy Pan Jezus wykluczył Judasza z grona Apostołów? Czy raczej powiedział do niego: „Idź i czyń, co masz czynić”? Wiadomą rzeczą jest, że w Kościele są zdrajcy, którzy działają za przyzwoleniem Bożym.
    Adminie, pisałeś o Twoim proboszczu, o kolacjach z profesorami, o księdzu, który stwierdził u AC „urojenia psychiczne” Poproś ich o poradę i pomoc w prowadzeniu bloga i jak to nazwałeś „aby dalej interesowali się orędziami ostrzeżenie”. Przecież to najprostsze, znasz ich osobiście.
    Pozdrawiam i życzę błogosławionej Niedzieli (zapowiada się bardzo słonecznie)

    • Dzieckonmp said

      Niemieckiej mistyczki w Marklkofen??

    • mirpap said

      Wtrącę się na chwilę, ponieważ z czytania orędzi wcześnie zrezygnowałem- zraziłem się na samym początku, więc nie biorę udziału w dyskusji. Przyszedł mi na myśl jeszcze jeden aspekt chyba nie poruszany tutaj, otóż czym bliżej Boga-Doskonałości, tym mniej błędów. Czym dalej od Mądrości tym bieda większa i błędów więcej.
      W Piśmie św. mamy Doskonałość-słowa Syna Bożego, a tutaj widzę pośredników, i od tych błędów zależy w jakim miejscu przed Bogiem się znajdują, więc mamy tu do czynienia z aniołami. Niekoniecznie musi być to szatan(ale trzeba być ostrożnym), może myśli boże poddawać nam jakiś”pośredni”anioł, np: anioł stróż. Jak zawsze „po owocach ich poznacie” i stąd rezerwa w podchodzeniu do orędzi i zaufanie w mądrość KK.

  18. Przemysław said

    • Przemysław said

      25 marca 2012 r.
      Piąta Niedziela Wielkiego Postu
      Pierwsze czytanie: Jr 31, 31-34 Nowe przymierze
      Psalm responsoryjny: Ps 51 (50), 3-4. 12-13. 14-15 (R.: por. 12a)
      Drugie czytanie: Hbr 5, 7-9 Chrystus stał się sprawcą zbawienia wiecznego
      Śpiew przed Ewangelią: J 12, 26
      Ewangelia: J 12, 20-33 Ziarno, które wpadłszy w ziemię obumrze, przynosi plon obfity

      PIERWSZE CZYTANIE
      Jr 31, 31-34 Nowe przymierze

      Czytanie z Księgi proroka Jeremiasza

      Pan mówi: «Oto nadchodzą dni, kiedy zawrę z domem Izraela i z domem judzkim nowe przymierze. Nie jak przymierze, które zawarłem z ich przodkami, kiedy ująłem ich za rękę, by wyprowadzić z ziemi egipskiej. To moje przymierze złamali, mimo że byłem ich władcą, mówi Pan.
      Lecz takie będzie przymierze, jakie zawrę z domem Izraela po tych dniach, mówi Pan: Umieszczę swe prawo w głębi ich jestestwa i wypiszę na ich sercu. Będę im Bogiem, oni zaś będą Mi narodem.
      I nie będą się musieli wzajemnie pouczać mówiąc jeden do drugiego: „Poznajcie Pana”. Wszyscy bowiem od najmniejszego do największego poznają Mnie, mówi Pan, ponieważ odpuszczę im występki, a o grzechach ich nie będę już wspominał».

      Oto Słowo Boże

      PSALM RESPONSORYJNY:
      Ps 51 (50), 3-4. 12-13. 14-15 (R.: por. 12a)

      Stwórz, o mój Boże, we mnie serce czyste.

      Zmiłuj się nade mną Boże w łaskawości swojej, *
      w ogromie swej litości zgładź moją nieprawość.
      Obmyj mnie zupełnie z mojej winy *
      i oczyść mnie z grzechu mojego.

      Stwórz, o mój Boże, we mnie serce czyste.

      Stwórz, o Boże, we mnie serce czyste *
      i odnów we mnie moc ducha.
      Nie odrzucaj mnie od swego oblicza *
      i nie odbieraj mi świętego ducha swego.

      Stwórz, o mój Boże, we mnie serce czyste.

      Przywróć mi radość z Twojego zbawienia *
      i wzmocnij mnie duchem ofiarnym.
      Będę nieprawych nauczał dróg Twoich *
      i wrócą do Ciebie grzesznicy.

      Stwórz, o mój Boże, we mnie serce czyste.

      DRUGIE CZYTANIE
      Hbr 5, 7-9 Chrystus stał się sprawcą zbawienia wiecznego

      Czytanie z Listu do Hebrajczyków

      Bracia:
      Chrystus głośnym wołaniem i płaczem za dni ciała swego zanosił gorące prośby do Tego, który mógł Go wybawić od śmierci, i został wysłuchany dzięki swej uległości.
      A chociaż był Synem, nauczył się posłuszeństwa przez to, co wycierpiał. A gdy wszystko wykonał, stał się sprawcą zbawienia wiecznego dla wszystkich, którzy Go słuchają.

      Oto Słowo Boże

      ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ
      J 12, 26

      Chwała Tobie, Królu Wieków

      Kto by chciał Mi służyć, niech idzie za Mną;
      a gdzie Ja jestem, tam będzie i mój sługa.

      Chwała Tobie, Królu Wieków

      EWANGELIA
      J 12, 20-33 Ziarno, które wpadłszy w ziemię obumrze, przynosi plon obfity

      Słowa Ewangelii według świętego Jana

      Wśród tych, którzy przybyli, aby oddać pokłon Bogu w czasie święta, byli też niektórzy Grecy. Oni więc przystąpili do Filipa, pochodzącego z Betsaidy Galilejskiej, i prosili go, mówiąc: «Panie, chcemy ujrzeć Jezusa». Filip poszedł i powiedział Andrzejowi. Z kolei Andrzej i Filip poszli i powiedzieli Jezusowi.
      A Jezus dał im taką odpowiedź: «Nadeszła godzina, aby został uwielbiony Syn Człowieczy. Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam: Jeżeli ziarno pszenicy wpadłszy w ziemię nie obumrze, zostanie tylko samo, ale jeżeli obumrze, przynosi plon obfity. Ten, kto miłuje swoje życie, traci je, a kto nienawidzi swego życia na tym świecie, zachowa je na życie wieczne. A kto by chciał Mi służyć, niech idzie za Mną, a gdzie Ja jestem, tam będzie i mój sługa. A jeśli ktoś Mi służy, uczci go mój Ojciec.
      Teraz dusza moja doznała lęku i cóż mam powiedzieć? Ojcze, wybaw Mnie od tej godziny. Nie, właśnie dlatego przyszedłem na tę godzinę. Ojcze, uwielbij imię Twoje».
      Wtem rozległ się głos z nieba: «I uwielbiłem i znowu uwielbię». Tłum stojący usłyszał to i mówił: «Zagrzmiało!» Inni mówili: «Anioł przemówił do Niego». Na to rzekł Jezus: «Głos ten rozległ się nie ze względu na Mnie, ale ze względu na was. Teraz odbywa się sąd nad tym światem. Teraz władca tego świata zostanie precz wyrzucony. A Ja, gdy zostanę nad ziemię wywyższony, przyciągnę wszystkich do siebie».
      To powiedział zaznaczając, jaką śmiercią miał umrzeć.

      Oto słowo Pańskie

      • Przemysław said

        • Przemysław said

          Boże mój, Boże mój, daj mi cierpliwość!

          (św. Rafał od św. Józefa)

        • Przemysław said

          Myśli świętych Karmelu na każdy dzień roku

          Dochodzenie do celu, który sobie wyznaczyłeś, wymaga cierpliwości. Nie tylko w życiu prywatnym, zawodowym czy rodzinnym. Bez cierpliwości nie jest możliwe poruszanie się także w świecie ludzkiego ducha. Czynieniu dobra zawsze bowiem towarzyszą przeszkody i trud. Szatan zrobi więc wszystko, aby cię zniechęcić. Wykorzysta wszelką napotkaną okazję, aby przekonać cię, że nie warto, że nie ma sensu, że za dużo będzie kosztowało. Każde poddanie się człowieka w obliczu trudności jest wielkim zwycięstwem szatana. Cierpliwość nie istnieje sama z siebie. Tak jak piękno jest cechą kogoś lub czegoś – mówimy, że błękitne niebo jest piękne, że człowiek jest piękny, że kwiat róży jest piękny – tak też cierpliwość jest cechą miłości. To miłość jest cierpliwa, miłość wszystko znosi, pisze święty Paweł (1 Kor 13, 4). Tylko ten, kto potrafi prawdziwie kochać, potrafi być prawdziwie cierpliwy. Cierpliwość człowieka ma swoje źródło w cierpliwości samego Boga.

          Pokój i Dobro

  19. Przemysław said

    Przemówienie Benedykta XVI wygłoszone podczas spotkania z dziećmi zgromadzonymi na Plaza de la Paz w Guanajuato

    Radio Maryja, 2012-03-25

    Drogie Dzieci!

    Cieszę się, że mogę spotkać się z wami i zobaczyć wasze radosne twarze, kiedy wypełniacie ten piękny plac. Zajmujecie bardzo ważne miejsce w sercu papieża. Chciałbym teraz, aby dowiedziały się o tym wszystkie dzieci w Meksyku, a zwłaszcza te, które dźwigają brzemię cierpienia, opuszczenia, przemocy lub głodu, jaki w ostatnich miesiącach z powodu suszy dał się mocno odczuć w niektórych regionach. Dziękuję za to spotkanie wiary, za tę świąteczną obecność i za radość, którą wyraziłyście śpiewem. Dziś przepełnia nas wesele i to jest ważne. Bóg chce, abyśmy zawsze byli szczęśliwi. On nas zna i kocha. Jeśli pozwolimy, aby miłość Chrystusa przemieniała nasze serca, wówczas będziemy mogli zmieniać świat. Oto tajemnica prawdziwego szczęścia.

    Miejsce, w którym się znajdujemy nosi nazwę, która wyraża gorące pragnienie, obecne w sercach wszystkich narodów: „pokój” – dar, który pochodzi z Wysoka. “Pokój wam!” (J 20, 21). Są to słowa zmartwychwstałego Pana. Słyszymy je na każdej Mszy św., a dziś rozbrzmiewają na nowo tutaj, wraz z nadzieją, że każdy się przemieni w siewcę i posłańca tego pokoju, za który Chrystus oddał swoje życie.

    Uczeń Jezusa nie odpowiada złem na zło, ale zawsze jest narzędziem dobra, głosicielem przebaczenia, nosicielem radości i sługą jedności. Jezus pragnie zapisać w życiu każdego z was historię przyjaźni. Przyjmijcie Go więc jako najlepszego ze swych przyjaciół. Niezmordowanie będzie wam mówił, abyście zawsze kochali wszystkich i czynili dobro. Usłyszycie to, jeśli zawsze będziecie mieli częsty z Nim kontakt, który pomoże wam także w najtrudniejszych sytuacjach.

    Przybyłem, abyście odczuli moją miłość. Każde z was jest darem Bożym dla Meksyku i świata. Wasza rodzina, Kościół, szkoła i ci, którzy ponoszą odpowiedzialność w społeczeństwie, winni razem pracować, abyście mogli otrzymać w spadku lepszy świat, bez zawiści i podziałów. Dlatego pragnę wezwać wszystkich, aby chronili i troszczyli się o dzieci, aby nigdy nie gasł ich uśmiech, aby mogły żyć w pokoju i spoglądać ufnie w przyszłość.

    Wy, moi mali przyjaciele, nie jesteście sami. Możecie liczyć na pomoc Chrystusa i Jego Kościoła, aby prowadzić chrześcijański styl życia. Uczestniczcie w niedzielnej Mszy św., w katechizacji, w różnych grupach apostolstwa, szukając miejsc modlitwy, braterstwa i miłości. To samo przeżywali błogosławieni Krzysztof, Antoni i Jan – męczeńskie dzieci z Tlaxcali, które poznając Jezusa w czasach pierwszej ewangelizacji Meksyku, odkryły, że nie ma skarbu większego niż On. Byli oni dziećmi jak wy i możemy się od nich uczyć, że w każdym wieku można kochać i służyć.

    Chciałbym pozostać z wami dłużej, ale muszę już odejść. Pozostaniemy razem w modlitwie. Proszę was więc, abyście nieustannie się modlili, również w domu; w ten sposób doświadczycie radości rozmowy z Bogiem w rodzinie. Módlcie się za wszystkich, także za mnie. Ja będę się modlił za was, aby Meksyk był domem, w którym wszystkie jego dzieci żyją w spokoju i zgodzie. Błogosławię wam z całego serca i proszę was, abyście zaniosły miłość i błogosławieństwo papieża waszym rodzicom i rodzeństwu, jak również najbliższym wam osobom. Niech Maryja Panna wam towarzyszy. Dziękuję bardzo, moi mali przyjaciele.

    Ojciec Święty Benedykt XVI

    • Przemysław said

      • KRYSTYNA said

        FRAGMENT Z KSIĄŻKI ANNY – „POZWÓLCIE OGARNĄĆ SIĘ MIŁOŚCI ”

        ” TEN JEST NAJBLIŻEJ MNIE, KTÓRY W CZŁOWIEKU (NIEZALEŻNIE OD RÓŻNIC) WIDZI BRATA,BOWIEM NA BRACI SOBIE WZAJEM WAS PRZEZNACZYŁEM.DLATEGO NIE TEN,KTO WOŁA „PANIE, PANIE”,A LUDZIOM ZŁORZECZY,KRZYWDZI ICH,PONIŻA,SEGREGUJE I SKŁÓCA,LECZ TEN ,KTÓRY MIŁUJE ICH, CHOCIAŻBY O MNIE NIGDY NIE SŁYSZAŁ ,JEST PRAWDZIWYM SYNEM MOIM.DO NIEGO PRZYZNAM SIĘ,A OD OBŁUDNIKÓW ODWRÓCĘ…”

        KRÓLUJ NAM CHRYSTE ! ! !

        • KRYSTYNA said

          Ks.prof.Jan Sieg 16 lat temu o czasie oczyszczenia

          Posted by krolowapokoju w dniu 27/09/2010

          Z grałem z magnetofonu kasetowego konferencje księdza profesora Jana
          Siega wygłoszoną w Krakowie w 1994 roku dotyczącą objawień Anny. Jest
          to 16 – letni już unikat. Jakość jest bardzo słaba dużo
          szumów i wyciszeń. Proszę się jednak przemóc i wysłuchać wszystkie
          4 części. Naprawdę warto posłuchać co ksiądz profesor mówił 16
          lat temu o czasach oczyszczenia na podstawie 7 tys stron przekazów z nieba
          dla Anny.

          Umieszczaliśmy już na naszym blogu list pt. Przestroga który został
          znaleziony w celi zakonnej Ks.prof.dr.hab. Jana Siega (po jego śmierci
          25.12.2001.r.) Tutaj można przeczytać ten list \”Przestroga\”

          Ks.prof.dr.hab. Jana Sieg (zmarł 25.12.2001.r.), jezuita , który od 1985
          r., za pozwoleniem swoich przełożonych , uczestniczył w spotkaniach
          modlitewnych u Anny- mającej przekazy z Nieba-będąc recenzentem
          teologicznym jej tekstów, które już wówczas liczyły ok.3 tys. Stron.
          Ks. Jan Sieg stwierdził, że nie ma żadnych wątpliwości co do
          prawdomówności Anny ani też co do autentyczności otrzymywanych
          przekazów. Od kilku lat, w „Kamieniołomie” przy kościele Św.
          Józefa w Krakowie, głosił konferencje
          dotyczące tych przekazów i przybliżał ich treść. Zostały one
          napisane w książkach: „Pozwólcie ogarnąć się miłości”-
          Wyd. Michalineum , „Zaufajcie Maryi” – Wyd. Księży
          Marianów , „Boże Wychowanie” cz. I i II „Świadkowie
          Bożego Miłosierdzia”

          Fragmenty z książek: „Zaufajcie Maryi” i „Boże
          Wychowanie” Mistyczki Anny D. z Warszawy

          Ze strony: http://www.apokalipsa.info.pl

          A teraz słuchaj, co mam ci do powiedzenia, boś Mnie długo o to prosiła.

          Kataklizmy ogarną całą ziemię; będą to wybuchy wulkanów, trzęsienia
          ziemi, ruchy skorupy ziemskiej, przesuwanie się płyt lądowych i dna
          mórz i oceanów. Specjalne nasilenie katastrof dotknie półkulę
          północną (…) Wzburzenie wód spowoduje zniszczenie wybrzeży
          na całym świecie (…). Dlatego ostrzeżenia moje przydadzą się
          wszędzie, o ile zostaną przyjęte.

          Zapewniam cię, córko, że nawet gdybyś je rozsyłała masowo, nic byś
          nie wskórała. Ludzie nie chcą uwierzyć temu, co ich trwoży i wieści
          im klęski; chyba, gdy widzą już ich pierwsze objawy. Dlatego nie czuj
          się odpowiedzialna za rozpowszechnianie moich słów. Mówię ci to dla
          najbliższych przyjaciół naszych.

          Pomyślałam, że Pan mówi jak matka czy ojciec.

          Moje dziecko, Ja jestem Ojcem i bliskie Mi są wszelkie wasze sprawy.

          Europa nie będzie oszczędzona; przeciwnie, cały Zachód wraz ze Stanami
          Zjednoczonymi ulegnie ruinie. Kraje te ze względu na ogromne zniszczenia
          staną się ubogie i nie powrócą już do dawnej świetności.

          Wtedy, gdy dokoła was ginąć będą i rozpadać się kraje o wiele od was
          bogatsze i potężniejsze, kiedy śmierć straszliwa, natychmiastowa i
          zaskakująca zagarniać będzie miliony waszych braci w jednej sekundzie –
          bo użyjecie przeciw sobie broni jądrowej (przed którą ostrzegała was
          od lat Maryja, Matka moja i wasza) – wtedy lęk o życie stłumi
          wszelkiej inne pragnienia.

          Pan uspokaja nas też, że nie powinniśmy obawiać się potęg tego
          świata, a w szczególności naszych potężnych sąsiadów, ponieważ
          naszych granic strzeże Maryja, i tłumaczy:

          Niemcy jako mocarstwo skończą się bezpowrotnie i koniec tego państwa
          wstrząśnie całą Europą. To, co się w tej chwili wśród nich ujawnia,
          ukazuje Europie ich właściwą naturę, do tej pory skrywaną pod maską
          „ucywilizowania”. Dlatego nie będą mieć żadnej pomocy ani
          przyjaciół, gdy ich dotkną kataklizmy. (…) Niemcy ze Wschodu
          (zwłaszcza Prusacy) mają za sobą wychowanie sowieckie, a dalszą
          przeszłość zbrodniczą — przeszłość, której nigdy nie
          żałowali (poza małymi grupami). Dlatego
          podatni będą na wszelką prowokację nieprzyjaciela (szatana).

          Ale wy się nie lękajcie. Już nigdy stopa żołnierza niemieckiego nie
          stanie na waszej ziemi (będącej królestwem Maryi, w którym Ona już ma
          władzę). Kataklizmy dokończą dzieła zniszczenia w Niemczech, w
          niektórych zaś krajach dopuszczę je dużo wcześniej. (…)
          Gotowi jesteście przyjmować ślepo wszystkie nowinki i błyskotki, które
          napływają do was ze Wschodu i z Zachodu.

          Zjednoczenie — wyłącznie konsumpcyjne — Europy
          bogatej, bezbożnej, rozkładającej się duchowo, odrzucającej Mnie i
          zadufanej w sobie, tak skażonej moralnie — musi runąć.

          Kataklizmy, córko, będą, zresztą widzisz, co się dzieje i w jak
          szybkim tempie się zbliżają (chodzi o ostatnie liczne trzęsienia
          ziemi). Ten czas już się rozpoczyna, ale wy nie lękajcie się. Zajmujcie
          się tworzeniem nowych form

          A poza tym pragnę, aby zaznali lęku i trwogi przedśmiertnej ci, którym
          one są najbardziej potrzebne: bogaci i pewni siebie, zatwardziali w swoim
          zepsuciu, traktujący ubogich z pogardą i lekceważeniem; ci, którzy
          śmieją się z miłosierdzia, gardzą współczuciem, sami mianując
          siebie władcami losu i życia innych ludzi; ci, którzy odrzucili Mnie ze
          swego życia (odepchnęli z odrazą i niechęcią). Ich działalność
          pragnę zakończyć.

          Myślisz, że ich nie żałuję. Żałuję. Ale po stokroć bardziej
          lituję się nad tymi, którym oni niszczyli i niszczą życie, nie
          pozwalają żyć po ludzku, godnie — a takich są miliony. Tych,
          którzy Mnie sami nie chcą, uratować nie mogę, ale mogę wyzwolić
          skrzywdzonych przez nich, uciemiężonych, uwięzionych i prześladowanych.

          Zapowiedziane czasy trwogi i śmierci już się rozpoczynają, ale wy
          ogniskujcie się na tworzeniu dzieł miłosierdzia, dzieł pokoju, gdyż
          taką rolę przeznaczyłem waszej ojczyźnie. Troszczcie się o waszych
          sąsiadów, troszczcie się o Wschód. (…) Władze Kościoła w
          Polsce muszą zrozumieć, że nadchodzi coś zupełnie nowego i trzeba
          działać w inny sposób, bardziej ofiarnie i pracując w łączności ze
          społeczeństwem, a nie ponad nim. (…)

          Będę wam tarczą i opoką. Dlatego nie lękajcie się, bo nawet śmierć
          ciała, jeśli Ja przy was jestem, nie przerazi was i nic wam uczynić nie
          zdoła. Przeprowadzę was przez nią sam i nie doznacie trwogi.
          Pamiętajcie, że nieśmiertelni jesteście i dom wieczysty macie
          zapewniony. Kto z was z ucisku przybywa, otrzymuje ode Mnie szczęście
          nieskończone. Nie lękajcie się śmierci; lękajcie się grzechu,
          oczyszczajcie się i gotujcie, aby czas katastrof, klęsk, grozy i śmierci
          zastał was o Mnie opartych i
          czystych.

          „Koło ratunkowe” 13 II 1991 r. Anna, o. Jan

          Za to coraz jaśniejsze staje się dla was, moi przyjaciele, że lęk o
          życie, groza i przerażenie są ostatecznym lekarstwem, jakie miłość
          moja może wam zaofiarować. Jest to ostatnie moje koło ratunkowe.

          Moje dzieci. Dziękuję wam za wasz wkład pracy w książkę (Zaufajcie
          Maryi), którą pragnę wam (Polakom) dać ku ratunkowi waszemu. Obiecuję
          wam, że towarzyszyć jej będzie moje błogosławieństwo i łaska
          otwarcia się waszych umysłów na słowa moje i Matki mojej. Kiedy
          książka wyjdzie, spełniony zostanie pierwszy etap mojego planu ratowania
          was. Zrozumiecie, kim jest dla waszego narodu Maryja, jak bardzo was kocha
          i jakie ma plany pomocy wam. Pamiętajcie, że Ona buduje Mi tron w waszym
          kraju. Ale
          robotnikami budowy musi być cały wasz naród.

          Chcę, ażeby „Słowa” moje dotarły jak najszybciej do tych,
          którzy zagrożeni są i to, co Ja im daję, jest jak gdyby kołem
          ratunko­wym, którego będą się mogli uchwycić w czasie nawałnicy.
          Inaczej zginą, bo Ja i tylko Ja jestem wam ratunkiem wobec grozy
          szalejącego zła i ze Mną tylko wytrzymać możecie napór nieprzyjaciela
          i ostać się. Inaczej porwie was jego wicher i wtedy podzielicie los
          narodów, których byt rozsypie się i pozostaną ruiny i nędza.

          [Pytanie domyślne każdego z nas: Panie, kiedy to będzie?]

          Spodziewaliście się ode Mnie dat: dawałem wam przykład z drzewa
          figowego — przeczytajcie jeszcze raz ten fragment (Mt 24, 32-33).

          „A od figowego drzewa uczcie się przez podobieństwo! Gdy jego
          gałązka staje się soczysta i liście wypuszcza, poznajecie, że zbliża
          się lato. Tak samo i wy, kiedy ujrzycie to wszystko, wiedzcie, że blisko
          jest, we drzwiach.”

          [widzimy, że chodzi o czerwiec – „że zbliża się
          lato” Dopisek wydawcy KLD]

          I Ja, Anno, oczekuję tej pory. Wiem, że niepokoi cię termin, bo chcesz
          uprzedzić innych. Podam ci go, kiedy będzie już bardzo bliski, abyś
          się nie martwiła o twoich bliźnich. Ale jeszcze wytrzymaj, przyjmując
          niewiedzę jako pokutę za wspólne winy. Dobrze? Jutro będę cię
          potrzebował, córko.

          Przekaż (Janowi), że nie chcę wam podawać dnia, ale podałem już porę
          roku (Iz 18, 5) i miejcie ją w pamięci!

          „Bo przed winobraniem, gdy kwiaty opadną i zawiązany owoc stanie
          się dojrzewającym gronem, wtedy On obetnie gałązki winne nożycami, a
          odrośle oddawszy odrzuci.”

          cd. werset 6:

          „Wszyscy razem pozostaną dla górskich ptaków drapieżnych i dla
          dzikich zwierząt na ziemi. Drapieżne ptaki na nich żerować będą
          latem, a wszystka dzika zwierzyna na nich przezimuje.”

          [Tu też widzimy wyraźnie, że chodzi o miesiąc czerwiec dopisek wydawcy
          KLD]

          Ale czas oczyszczenia już jest w drzwiach

          – Zdaje się, dzieci, że wy nawet znajdując się w oku cyklonu nie
          będziecie się orientować, że w nim jesteście. Rozejrzyjcie się
          dookoła w tym, co się dzieje na Zachodzie, jak narody pyszne swoim
          bogactwem i bronią targują się o pierwsze miejsce w rządzie Europy
          dążąc do władzy nad całym światem – a czynią to w
          przededniu własnej zguby. Zaś Syn mój mówił wam: zabiegajcie o
          przyjaciół wśród państw skromnych i ubogich. (…)

          Wciąż jeszcze możecie wybierać, ale to już czas krótki, a także
          wybór wasz ostateczny.

          To są już ostatnie ostrzeżenia i ostatnie moje napomnienia.

          Teraz posłuchajmy konferencji z przed 16 lat . Nagranie unikatowe
          Ks. prof.Jan Sieg – Anna cz.1
          Ks. prof.Jan Sieg – Anna cz.2
          Ks. prof.Jan Sieg – Anna cz.3
          Ks. prof.Jan Sieg – Anna cz.4

          KRÓLUJ NAM CHRYSTE ! ! !

        • Szejk said

          podaj prawidłowe linki bo te nie działają

        • KRYSTYNA said

          CZ. I http://gloria.tv/?media=100168

          CZ.II http://gloria.tv/?media=100438

          CZ.III http://gloria.tv/?media=100439

          CZ. IV http://gloria.tv/?media=100440

        • Szejk said

          BÓG zapłać za wysłuchanie mej skromnej prośby

  20. mat said

    witam wszystkich może ktoś zna strone intenetową z obrazami chodzi mnie o wizerunek CHrystusa Króla

  21. Haile said

    Módlcie się o Miłosierdzie Boże dla całego świata i o to, aby Bóg w swojej dobroci darował karę najbardziej umęczonym duszom w piekle i je wypuścił do czyśćca. Bóg jest wszechmogący więc to może zrobić, trzeba się tylko modlić o to.
    Jeśli w to nie wierzycie, to znaczy że nie jesteście tak naprawdę wierzący, albo wasze umysły są zablokowane przez toksyczne schematy. Jeśli ludzie zaczną się gorliwie o to modlić, jestem pewien że część dusz wyjdzie kiedyś stamtąd.

    • alba said

      Jeśli z piekła można wyjść, to po co Bóg stał się Człowiekiem i cierpiał okrutną męczarnię , żeby odkupić wszystkich ludzi.
      Z piekła nie ma wyjścia, tam zostaje się na wieczność z własnego wyboru lub na skutek zwiedzenia przez fałszywą naukę. W piekle jest najwięcej tych, którzy nie wierzyli , że ono jest lub wierzyli , że z niego wyjdą.

      • Haile said

        A jeśli czasem dusze zostają wypuszczone, dzięki gorliwym modlitwom? Przecież sam Chrystus mówił, że wiara czyni cuda. Jeśli dostatecznie dużo osób żyjących, będzie się modliło w intencji wypuszczenia z piekła najbardziej umęczonych dusz, może Bóg się zlituje nad nimi? Co wam to szkodzi żeby chociaż spróbować? Po śmierci dowiecie się czy to coś dało..

        • Przedpokój said

          Kolegę Haila to kto religii w szkole uczył? Musi ksiądz Mieczysław Maliński 😀

        • cox said

          Z piekła niema wyjścia!

        • Ewa said

          Haile, jest to zrozumiałe, że przeraża nas perspektywa ogromnej i niekończącej się męki piekielnej. Jest to jednak prawda. O przepaści, która dzieli piekło od nieba, mówi sam Pan Jezus w przypowieści o bogaczu i Łazarzu. „Istnieje przy tym ogromna przepaść między nami i wami, tak że ci, którzy chcieliby stąd przejść do was – nie mogą, ani stamtąd nikt nie może tu przybyć.”Łk 16 Każdy w swoim życiu doczesnym dokonuje nieodwracalnego wyboru na wieczność. Każdy otrzymuje wystarczająco wiele możliwości nawrócenia. Pan Bóg cały czas czeka. Tylko my nie znamy długości tego ofiarowanego nam czasu. Więc módlmy się za żywych, żeby nie stracili swojej szansy. Módlmy się też za tych w czyścu. Niektórzy mistycy mówią, że doświadczyli wizji czyśca i istnieją tam poziomy zbliżone do piekła albo do nieba. Stąd, cierpienia dusz czyścowych nie są jadnakowe. Więc im pomóżmy skrócić czas oczyszczenia i możliwość przejścia do poziomów nieba.

    • słońce said

      niestety z piekła już nie ma wyjścia………

    • cox said

      Tamte dusze już wybrały piekło (swoim grzesznym życiem), jako miejsce swego wiecznego przebywania. Pan Jezus umarł za nie na Krzyżu, ale one mając wolną wolę powiedziały Bogu – Nie! A Pan Bóg szanuje naszą wolną wolę!

  22. Wiosna Kościoła said

    oraz pozostają tam ci, którzy uparcię tkwią w grzechu i w herezji…

  23. Wiosna Kościoła said

    A teraz niech sypią się minusy
    Taka intymna łączność duchowa, która towarzyszy mistycznym zaślubinom jest możliwa, ale ta Pani ma najwyraźniej kompleks prześladowczy, a przecież krzyż, prześladowanie jest czymś, co prawdziwi mistycy znają najbardziej. Matka Boża do s. Łucji z Fatimy: „Przychodzę więc prosić o zadośćuczynienie. Ofiaruj się w tej intencji i módl się”. „Kto mnie naśladuje niech weźmie swój krzyż i mnie naśladuje” To akurat jest zrozumiałe, że mistycy, dusze-ofiarne cierpią, są prześladowani, jak wielu w historii Kościoła.
    Maria z Irlandii, która wychowała się w cywilizacji zachodniej, postrzega zło, które bardziej jest widoczne, ponieważ tam w gruncie rzeczy jest wiele osób obojętnych na wiarę. Wpadli w sidła liberalizmu, który u nas w Polsce, uwidocznił się dopiero nie tak dawno.

    Jednak zawsze trzeba pamiętać, bo to jest bardzo często mylone, a ja o tym piszę za każdym razem, że należy odróżnić KOŚCIOŁ od Kościoła. Skoro sam Kościół nie stosuje się do Tradycji KOŚCIOŁA, to znaczy, że mamy problem z kryzysem. Dlatego czytając już np. tę drugą część orędzia posługuje się Teologią przez duże T i Magisterium Kościoła przez duże K.
    Nie mam zamiaru nikogo z powodu ich lektury prześladować, ani wytykać palcami, lecz jedynie w sumieniu chcę wskazać, że nie same orędzia prowadzą do zbawienia.

    Dlaczego, na przykład, zaprzeczacie istnieniu 1000 lat Nowego Nieba i Ziemi?
    To objawienie jest bardzo konkretne i Prawda widoczna jest dla wszystkich.
    Ale Moje Święte Słowo jest kwestionowane. (Czy chodzi o Święte SŁOWO Boga z Pisma świętego, czy o święte Słowo dane nam przez orędzia?) Jest różnica pomiędzy SŁOWEM BOŻYM a Słowem Bożym.
    Księga Apokalipsy, podobnie jak proroctwa zawarte w Księdze Daniela, zostały wam dane tylko w częściach. Wielu z was jest zdezorientowanych. (Księga Apokalipsy zamyka oficjalne Objawienie, co oczywiście nie oznacza, że Bóg zamilkł, albo ktoś usiłuje zamknąć Mu usta.. Mówienie o tym, że te dwie Księgi zostały podane tylko w częściach, jest błędnym sformułowaniem. Właśnie takie definicje doprowadzały do schizmy w Kościele, na które powoływali się Luter, Kalwin i inni heretycy.)
    Ale jest tak dlatego, że zawartość objawiona obydwu tym prorokom została zamknięta i ukryta aż do końca czasów. (Apokalipsa jest zapieczętowana i ciągle pojawiały się próby jej interpretacji, jest to księga ponad czasowa, dlatego tylko Bóg może ją otworzyć)
    Tylko Ja, Jezus Chrystus, Baranek Boży, mam władzę ujawnienia zawartości dla ludzkości.
    Jak możecie utrzymywać, że wiecie wszystko o Moim Powtórnym Przyjściu, jeśli znacie jedynie części? Jeśli nie zostały one jeszcze ujawnione? (I właśnie, kolejny problem, o którym sam pisze prorok Jan Co do mnie, to świadczę każdemu, który słucha słów proroctwa tej księgi: Jeżeli ktoś dołoży coś do nich, dołoży mu Bóg plag opisanych w tej księdze; a jeżeli ktoś ujmie coś ze słów tej księgi proroctwa, ujmie Bóg z działu jego z drzewa żywota i ze świętego miasta, opisanych w tej księdze (22:18-19).
    Poważne ostrzeżenie jest w pewnym sensie odwrotną stroną błogosławieństwa wypowiedzianego na początku księgi nad każdym, kto czyta i słucha, i zachowuje to, co w niej zapisane (1:3; także 22:7). Ostrzeżenie jest niewątpliwie skierowane przede wszystkim do fałszywych nauczycieli, którzy przekręcają poselstwo księgi albo przez dodawanie własnych fantazji, albo przez usuwanie z niej tego, co uważają za niewygodne. Ostrzeżenie zbudowane jest na zasadzie proporcjonalnej symetrii: osobie, która dodaje, Bóg zasłużenie dołoży plag opisanych w tej księdze; osobie, która ujmie albo odejmie, Bóg ujmie z działu jego z drzewa żywota i ze świętego miasta (por. 21:2.10; 22:2.14). W rzeczywistości forma “dodania“ równa się formie “ujęcia“ – jest to całkowite zatracenie. Chodzi o to, że ci, którzy przekręcają poselstwo księgi, doświadczą na sobie i poniosą koszt prawdy zapisanej w tej księdze. W podobny sposób Mojżesz napominał Izrealitów: “Niczego nie dodacie do tego, co ja wam nakazuję, i niczego z tego nie ujmiecie, przestrzegając przykazań Pana, waszego Boga, które ja wam nakazuję“, przypominając im, że Bóg zniszczył ich towarzyszy, którzy okazali się niewierni i nieposłuszni (5Mo 4:2-4). Ostrzeżenie Św. Jana może być uznane za twierdzenie, iż księga Objawienia należy do kanonu Pisma Świętego.

    Musicie wysłuchać Mojego Świętego Słowa, gdyż jest wam Ono dawane, aby ratować wasze dusze.
    Jeśli będziecie kontynuować odrzucanie Mojego Słowa, po tym jak odbędzie się Ostrzeżenie, kiedy te Moje orędzia dla świata nadal się będą rozwijać, winni będziecie odrzucenia Mojej Ręki Miłosierdzia. (Ciągle niejasne jest czy chodzi o Słowo Pisma Świętego, czy słowa tych orędzi. Z całym szacunkiem, ale siostra Faustyna cały swój Dzienniczek skoncentrowała na Panu Jezusie, a sama sekretarka Bożego Miłosierdzia pisze tak: „..a piszę dlatego, że jeżeli się Panu podoba, jakąś duszę prowadzić przez podobne męki, niech się nie lęka, ale będzie we wszystkim, o ile od niej zależy, wierna bogu” (Dz 106). Subtelna różnica polega na słowach Pana Jezusa do s. Faustyny „ Córko Moja, co ty piszesz? – Odpowiedziałam: piszę o Tobie, Jezu, o Twoim utajeniu w Najświętszym Sakramencie, o Twojej niepojętej miłości i miłosierdziu ku ludziom. I powiedział mi Jezus: – Sekretarko najgłębszej tajemnicy Mojej, wiedz o tym, że jesteś w wyłącznej poufałości ze Mną, twoim zadaniem jest napisać wszystko, co ci daję poznać o Moim miłosierdziu dla pożytku dusz, które czytając te pisma doznają w duszy pocieszenia i nabiorą odwagi zbliżać się do Mnie. A więc życzę Sobie, abyś wszystkie chwile wolne poświęciła pisaniu. O Panie, ale czy zawsze mieć będę choćby niedługą chwilę na to, aby coś zapisać? – I odpowiedział Jezus: – Nie twoją jest rzeczą myśleć o tym, czyń tylko tyle ile możesz, Ja złożę zawsze okoliczności tak, iż to czego żądam z łatwością wypełnisz. . .(Dz 1693).

    Bez względu na to, jak bardzo wierzycie we Mnie lub utrzymujecie, że Mnie znacie, popełniać będziecie grzech odrzucenia Mnie. Jako tacy, będzie dla Mnie utraceni i nie będziecie gotowi do wejścia do bram Raju. (jak bardzo wierzycie we Mnie, to tak jakby Pan Jezus nie znał serc a kierował się tylko zewnętrznymi oznakami, Magdalena, ani inni wielcy grzesznicy, którzy się nawrócili w takim wypadku nie mieliby szans)
    Jest to Mój obowiązek, spełniany z czystej Miłości i współczucia dla was, że próbuję was teraz przygotować na Czasy Ostateczne.
    Proszę, nie odrzucajcie Mnie, ten drugi raz, kiedy przyjdę ocalić ludzkość od wiecznego potępienia i ofiarować wam klucze do Wiecznego Zbawienia. (Rozumiem, że można odnieść te słowa do zapytania Pana Jezusa, czy syn człowieczy znajdzie wiarę, gdy powróci na ziemię?)
    To dlatego, że was kocham, muszę być stanowczy i prowadzić was do Prawdy.
    Nie czekajcie aż do Dnia Mojego Sądu, aby odkryć Prawdę.
    Chodźcie ze Mną teraz i pomóżcie Mi ratować dusze całej ludzkości.
    Wasz Nauczyciel i Odkupiciel

    Jezus Chrystus

    Jeśli dotarliście do końca tego czytania, to teraz ze spokojnym sumieniem możecie minusować

    • Radosław said

      Ale Moje Święte Słowo jest kwestionowane. (Czy chodzi o Święte SŁOWO Boga z Pisma świętego, czy o święte Słowo dane nam przez orędzia?) Jest różnica pomiędzy SŁOWEM BOŻYM a Słowem Bożym.

      Tu chodzi o święte Słowo dane przez orędzia.

      • cox said

        A czy Słowo Boże z Pisma Św. nie jest kwestionowane z dzisiejszym świecie?

        • Dzieckonmp said

          Jest kwestionowane na każdym kroku.

        • cox said

          Cztery osoby, które mnie zninusowały twierdzą inaczej.

        • Radosław said

          Cox, teraz już jesteś na czarnej liście… będą cię minusować cobyś nie napisał. Mnie minusowali za same cytaty z Pisma Świętego 🙂

        • Dzieckonmp said

          ja za wpis o miażdżycy dostałem dużo więcj minusów niż plusów. Takie tematy ludziom sie nie podobają widocznie.

        • Radosław said

          No może faktycznie nie podobają się ludziom cytaty z Pisma Świętego…

        • cox said

          Już dawno to stwierdziłem!

        • bas said

          Czarna lista się wydłuża…. 🙂 :mrgreen:
          Pozdrawiam wszystkich z tej „jaśniejszej” listy 🙂

        • Tomasz said

          Narzekanie na minusy świadczy o dużej wrażliwości na… własnym punkcie i punkcie własnej „nieomylności”.
          Możliwość oceniania ma swoje dodatnie i ujemne strony. Wg mnie lepiej jak taka możliwość jest bo można poznać opinie innych a że wszystkim się nie dogodzi to jest chyba jasne.

        • Radosław said

          No jest tu grono osób, że minusuje nawet cytaty Pisma Świętego.

        • Radosław said

          Oczywiście zależy kto te cytaty wstawia…

        • cox said

          Mnie to ani ziębi, ani grzeje, tylko mi się wydaje, że większość ludzi, którzy tu wchodzą to katolicy, a tu minusowane są nawet takie podstawowe prawdy, że piekło istnieje, i że stamtąd nie ma wyjścia (oczywiście zależy to jeszcze od tego, kto o tym przypomni)!

      • Radosław said

        Ale mowa o Słowie danym przez orędzia, piszę tak na podstawie analizy orędzi.

      • Radosław said

        „Musicie wysłuchać Mojego Świętego Słowa, gdyż jest wam Ono dawane, aby ratować wasze dusze.”

        To oczywiste, że chodzi o to Sowo dawane teraz przez orędzia.

  24. Wiosna Kościoła said

    Wpadło chyba do spamu 🙂
    A teraz niech sypią się minusy
    Taka intymna łączność duchowa, która towarzyszy mistycznym zaślubinom jest możliwa, ale ta Pani ma najwyraźniej kompleks prześladowczy, a przecież krzyż, prześladowanie jest czymś, co prawdziwi mistycy znają najbardziej. Matka Boża do s. Łucji z Fatimy: „Przychodzę więc prosić o zadośćuczynienie. Ofiaruj się w tej intencji i módl się”. „Kto mnie naśladuje niech weźmie swój krzyż i mnie naśladuje” To akurat jest zrozumiałe, że mistycy, dusze-ofiarne cierpią, są prześladowani, jak wielu w historii Kościoła.
    Maria z Irlandii, która wychowała się w cywilizacji zachodniej, postrzega zło, które bardziej jest widoczne, ponieważ tam w gruncie rzeczy jest wiele osób obojętnych na wiarę. Wpadli w sidła liberalizmu, który u nas w Polsce, uwidocznił się dopiero nie tak dawno.

    Jednak zawsze trzeba pamiętać, bo to jest bardzo często mylone, a ja o tym piszę za każdym razem, że należy odróżnić KOŚCIOŁ od Kościoła. Skoro sam Kościół nie stosuje się do Tradycji KOŚCIOŁA, to znaczy, że mamy problem z kryzysem. Dlatego czytając już np. tę drugą część orędzia posługuje się Teologią przez duże T i Magisterium Kościoła przez duże K.
    Nie mam zamiaru nikogo z powodu ich lektury prześladować, ani wytykać palcami, lecz jedynie w sumieniu chcę wskazać, że nie same orędzia prowadzą do zbawienia.

    Dlaczego, na przykład, zaprzeczacie istnieniu 1000 lat Nowego Nieba i Ziemi?
    To objawienie jest bardzo konkretne i Prawda widoczna jest dla wszystkich.
    Ale Moje Święte Słowo jest kwestionowane. (Czy chodzi o Święte SŁOWO Boga z Pisma świętego, czy o święte Słowo dane nam przez orędzia?) Jest różnica pomiędzy SŁOWEM BOŻYM a Słowem Bożym.
    Księga Apokalipsy, podobnie jak proroctwa zawarte w Księdze Daniela, zostały wam dane tylko w częściach. Wielu z was jest zdezorientowanych. (Księga Apokalipsy zamyka oficjalne Objawienie, co oczywiście nie oznacza, że Bóg zamilkł, albo ktoś usiłuje zamknąć Mu usta.. Mówienie o tym, że te dwie Księgi zostały podane tylko w częściach, jest błędnym sformułowaniem. Właśnie takie definicje doprowadzały do schizmy w Kościele, na które powoływali się Luter, Kalwin i inni heretycy.)
    Ale jest tak dlatego, że zawartość objawiona obydwu tym prorokom została zamknięta i ukryta aż do końca czasów. (Apokalipsa jest zapieczętowana i ciągle pojawiały się próby jej interpretacji, jest to księga ponad czasowa, dlatego tylko Bóg może ją otworzyć)
    Tylko Ja, Jezus Chrystus, Baranek Boży, mam władzę ujawnienia zawartości dla ludzkości.
    Jak możecie utrzymywać, że wiecie wszystko o Moim Powtórnym Przyjściu, jeśli znacie jedynie części? Jeśli nie zostały one jeszcze ujawnione? (I właśnie, kolejny problem, o którym sam pisze prorok Jan Co do mnie, to świadczę każdemu, który słucha słów proroctwa tej księgi: Jeżeli ktoś dołoży coś do nich, dołoży mu Bóg plag opisanych w tej księdze; a jeżeli ktoś ujmie coś ze słów tej księgi proroctwa, ujmie Bóg z działu jego z drzewa żywota i ze świętego miasta, opisanych w tej księdze (22:18-19).
    Poważne ostrzeżenie jest w pewnym sensie odwrotną stroną błogosławieństwa wypowiedzianego na początku księgi nad każdym, kto czyta i słucha, i zachowuje to, co w niej zapisane (1:3; także 22:7). Ostrzeżenie jest niewątpliwie skierowane przede wszystkim do fałszywych nauczycieli, którzy przekręcają poselstwo księgi albo przez dodawanie własnych fantazji, albo przez usuwanie z niej tego, co uważają za niewygodne. Ostrzeżenie zbudowane jest na zasadzie proporcjonalnej symetrii: osobie, która dodaje, Bóg zasłużenie dołoży plag opisanych w tej księdze; osobie, która ujmie albo odejmie, Bóg ujmie z działu jego z drzewa żywota i ze świętego miasta (por. 21:2.10; 22:2.14). W rzeczywistości forma “dodania“ równa się formie “ujęcia“ – jest to całkowite zatracenie. Chodzi o to, że ci, którzy przekręcają poselstwo księgi, doświadczą na sobie i poniosą koszt prawdy zapisanej w tej księdze. W podobny sposób Mojżesz napominał Izrealitów: “Niczego nie dodacie do tego, co ja wam nakazuję, i niczego z tego nie ujmiecie, przestrzegając przykazań Pana, waszego Boga, które ja wam nakazuję“, przypominając im, że Bóg zniszczył ich towarzyszy, którzy okazali się niewierni i nieposłuszni (5Mo 4:2-4). Ostrzeżenie Św. Jana może być uznane za twierdzenie, iż księga Objawienia należy do kanonu Pisma Świętego.

    Musicie wysłuchać Mojego Świętego Słowa, gdyż jest wam Ono dawane, aby ratować wasze dusze.
    Jeśli będziecie kontynuować odrzucanie Mojego Słowa, po tym jak odbędzie się Ostrzeżenie, kiedy te Moje orędzia dla świata nadal się będą rozwijać, winni będziecie odrzucenia Mojej Ręki Miłosierdzia. (Ciągle niejasne jest czy chodzi o Słowo Pisma Świętego, czy słowa tych orędzi. Z całym szacunkiem, ale siostra Faustyna cały swój Dzienniczek skoncentrowała na Panu Jezusie, a sama sekretarka Bożego Miłosierdzia pisze tak: „..a piszę dlatego, że jeżeli się Panu podoba, jakąś duszę prowadzić przez podobne męki, niech się nie lęka, ale będzie we wszystkim, o ile od niej zależy, wierna bogu” (Dz 106). Subtelna różnica polega na słowach Pana Jezusa do s. Faustyny „ Córko Moja, co ty piszesz? – Odpowiedziałam: piszę o Tobie, Jezu, o Twoim utajeniu w Najświętszym Sakramencie, o Twojej niepojętej miłości i miłosierdziu ku ludziom. I powiedział mi Jezus: – Sekretarko najgłębszej tajemnicy Mojej, wiedz o tym, że jesteś w wyłącznej poufałości ze Mną, twoim zadaniem jest napisać wszystko, co ci daję poznać o Moim miłosierdziu dla pożytku dusz, które czytając te pisma doznają w duszy pocieszenia i nabiorą odwagi zbliżać się do Mnie. A więc życzę Sobie, abyś wszystkie chwile wolne poświęciła pisaniu. O Panie, ale czy zawsze mieć będę choćby niedługą chwilę na to, aby coś zapisać? – I odpowiedział Jezus: – Nie twoją jest rzeczą myśleć o tym, czyń tylko tyle ile możesz, Ja złożę zawsze okoliczności tak, iż to czego żądam z łatwością wypełnisz. . .(Dz 1693).

    Bez względu na to, jak bardzo wierzycie we Mnie lub utrzymujecie, że Mnie znacie, popełniać będziecie grzech odrzucenia Mnie. Jako tacy, będzie dla Mnie utraceni i nie będziecie gotowi do wejścia do bram Raju. (jak bardzo wierzycie we Mnie, to tak jakby Pan Jezus nie znał serc a kierował się tylko zewnętrznymi oznakami, Magdalena, ani inni wielcy grzesznicy, którzy się nawrócili w takim wypadku nie mieliby szans)
    Jest to Mój obowiązek, spełniany z czystej Miłości i współczucia dla was, że próbuję was teraz przygotować na Czasy Ostateczne.
    Proszę, nie odrzucajcie Mnie, ten drugi raz, kiedy przyjdę ocalić ludzkość od wiecznego potępienia i ofiarować wam klucze do Wiecznego Zbawienia. (Rozumiem, że można odnieść te słowa do zapytania Pana Jezusa, czy syn człowieczy znajdzie wiarę, gdy powróci na ziemię?)
    To dlatego, że was kocham, muszę być stanowczy i prowadzić was do Prawdy.
    Nie czekajcie aż do Dnia Mojego Sądu, aby odkryć Prawdę.
    Chodźcie ze Mną teraz i pomóżcie Mi ratować dusze całej ludzkości.
    Wasz Nauczyciel i Odkupiciel

    Jezus Chrystus

    Jeśli dotarliście do końca tego czytania, to teraz ze spokojnym sumieniem możecie minusować

    • Agnes said

      @ Wiosno Kosciola

      1) Cytuje z Pana komentarza: „Ale Moje Święte Słowo jest kwestionowane. (Czy chodzi o Święte SŁOWO Boga z Pisma świętego, czy o święte Słowo dane nam przez orędzia?) Jest różnica pomiędzy SŁOWEM BOŻYM a Słowem Bożym.”

      Skoro kazde SLOWO pochodzace z Ust BOGA nazywamy SLOWEM BOZYM, to jaka jest ta roznica pomiedzy Świętym SŁOWEM BOGA z Pisma Swiętego a Swiętym SLOWEM dawanym nam przez BOGA w Orędziach czy Proroctwach dzisiejszych?

      2) Cytuje: „Księga Apokalipsy, podobnie jak proroctwa zawarte w Księdze Daniela, zostały wam dane tylko w częściach.(…) (Mówienie o tym, że te dwie Księgi zostały podane tylko w częściach, jest błędnym sformułowaniem.)

      W jakim sensie jest „błędnym sformułowaniem”? Zarowno Prorokowi Danielowi jak i Swietemu Janowi Objawienia dotyczace czasow ostatecznych dane byly wlasnie w ogolnym zarysie. Zadnemu Prorokowi nie daje BOG pelnego Objawienia – to dotyczy rowniez wspolczesnych Prorokow, dlatego np. objawienia o Ostrzezeniu pojawiaja sie u wielu Prorokow (Wizjonerow), ktore sie wzajemnie uzupelniaja.
      Teraz BOG rozszerza Proroctwa Daniela i Jana o bardziej konkretne informacje, abysmy mogli zrozumiec co jest zawarte w obu Ksiegach. Nikt tutaj nie dodaje do tych Ksiag oprocz PANA JEZUSA, bo jak mowi w Oredziach Marii od Bozego Milosierdzia:

      „Moja najdroższa, umiłowana córko, powiedz Moim dzieciom, że żaden człowiek nie posiada wiedzy ani upoważnienia, aby odkryć Prawdę zawartą w Księdze Objawienia.
      Nieważne, jak bardzo mogą uważać siebie za znających się na rzeczy, to tylko Ja, Jezus Chrystus, Zbawiciel i Odkupiciel ludzkości, jestem tym, który ma władzę ujawnienia światu, co jest zawarte w Księdze Prawdy.
      Tylko Ja, Baranek Boży, mam prawo ogłoszenia dzisiejszemu światu Prawdy, danej Mojemu uczniowi Janowi Ewangeliście, który był narzędziem Prawdy.” (Orędzie nr 369 z serii Ostrzeżenie, Środa, 07.03.2012, godz.15.40)

      „Tylko Ja, Jezus Chrystus, Baranek Boży, mam władzę ujawnienia zawartości dla ludzkości.
      Jak możecie utrzymywać, że wiecie wszystko o Moim Powtórnym Przyjściu, jeśli znacie jedynie części? Jeśli nie zostały one jeszcze ujawnione?” ( Orędzie nr 382 z serii Ostrzeżenie, Czwartek, 22.03.2012, godz.23.00)

  25. Wiosna Kościoła said

    no trudno nie przeszło….miłej i spokojnej nocy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.

 
%d blogerów lubi to: