Dziecko Królowej Pokoju

Pokój musi zapanować pomiędzy człowiekiem i Bogiem, a także między ludźmi

  • Królowa Pokoju

    Królowa Pokoju
  • Uwaga

    Strona używa plików cookies które zapisują się w pamięci komputera. Zapisywanie plików cookies można zablokować w ustawieniach przeglądarki. Dowiedz się o tych plikach http://wszystkoociasteczkach.pl
  • Propozycja chronologiczna

    • Rok 2019 – Kryzys Rumunia
    • Rok 2020 – fałszywe traktaty pokojowe
    • Rok 2021 – Papież jedzie do Moskwy
    • Rok 2021 – Wojna
    • Rok 2022 – zwycięstwo komunistyczne
    • Rok 2023 – 10 królów
    • Rok 2024 – Antychryst
    • Rok 2025 – Sojusz z wieloma
    • Rok 2025 – Synod
    • Rok 2026 – Henoch i Eliasz
    • Rok 2028 – Ohyda spustoszenia
    • Rok 2029 – Ostrzeżenie
    • Rok 2030 – Cud
    • Rok 2031 – Nawrócenie Izraela
    • Rok 2032 – Kara
    • Rok 2032 – Odnowienie świata
    • Rok 2033 – Exodus
    • Rok 2034 – Zgromadzenie w Jerozolimie
    • Rok 3032 – Gog i Magog
    • Rok 3213 – Koniec świata
    • Nowe niebiańskie Jeruzalem.
  • Ostrzeżenie

    13 kwietnia 2029
    7,5 lat pozostało.
  • Logowanie

  • Odwiedzają nas

    Map

  • Maryjo weź mnie za rękę

  • Jezu Maryjo Kocham Was

Przepowiednia ojca Ludwika Roccy z 1849 roku

Posted by Dzieckonmp w dniu 26 marca 2012


Przepowiednia

Z dziewiętnastowiecznym proroctwem franciszkanina o papieżu Polaku zapoznałem się kilka lat przed radosnym dla nas konklawe w 1978 roku. Uznałem je wówczas za nieprawdopodobne! Zmieniłem zdanie, gdy kardynał Karol Wojtyła zasiadł na Piotrowym tronie. W 1992 roku opublikowałem w „Polityce” (nr 11) artykuł o tej przepowiedni. Teraz, gdy nikt już nie wątpi, że byliśmy świadkami wielkiego pontyfikatu Jana Pawła II, postanowiłam przypomnieć proroctwo Ludovica Rocci.

Do tekstu proroctwa dotarłem zbierając materiały do książki „Okupowanej Warszawy dzień powszedni” (jej pierwsze wydanie ukazało się w 1973 roku). Dla oddania nastrojów tamtego okresu postanowiłem wykorzystać także krążące wówczas wróżby, przepowiednie i proroctwa. W tym celu – niezależnie od zapisów w dziennikach osobistych – należało sięgnąć po druki konspiracyjne. Jednym z nich była wydana w 1942 roku ośmiostronicowa broszurka „Mówią wieki. Zbiór niektórych przepowiedni dotyczących obecnej wojny”. Zawiera ona cztery proroctwa, o ostatnim z nich podano następujące informacje: „W Nr 97ym I.K.C. z dn. 5 maja 1923 ogłoszona została przepowiednia brata Ludwika Rocca z zakonu Franciszkanów, odpisana z książki wydanej przez Drukarnie Narodową Watykanu w 1853 roku. Brat Ludwik Rocca po zwiedzeniu Betlejem, Ziemi Świętej i Grobu Chrystusa, jako 92-letni staruszek w 1849 roku popadł w stan odrętwienia, który trwał sześć tygodni, po czym na tydzień przed śmiercią poprosił o dwóch braci zakonnych, aby pozostawali przy nim dniem i nocą i zapisywali każde jego słowo, gdyż «Bóg przez jego usta obwieszcza, co stanie się w przyszłości»”.

Pamiętam moje narastające w trakcie czytania tekstu tej przepowiedni zdziwienie, przekształcające się w fascynację. Już pierwsze zdanie było intrygujące: „W 65 lat po mojej śmierci (1914) rozpocznie się wielka wojna morderstwem na Bałkanach, gdzie zamordowany zostanie panujący z rodu habsburskiego […] , skończy się ona po czterech latach”.

Dalej jest wzmianka o Niemcach, którzy: „Na swych sztandarach nosić będą godło «Bóg z nami» i to będzie bluźnierstwem” i rewolucji w Rosji: „Car zginie od swoich poddanych”.

A oto przepowiednia dotycząca II wojny światowej: „W 90 lat po mojej śmierci (1939) wybuchnie bratobójcza wojna, która ogarnie cały świat.[…] Najwięcej spustoszenia czynić będą żelazne ptaki, które z warkotem skrzydeł pomagać będą walczącym, szerząc spustoszenie, a żelazne smoki obrócą w perzynę pół Europy”. Data, zważmy, się zgadza, a mamy tu również przewidzianą zapowiedź pojawienia się samolotów i czołgów. I kolejna zadziwiająca wiadomość – o Niemcach, „których do ostatecznego upodlenia doprowadzi ich wódz, szaleniec, Żyd z pochodzenia, sprzęgnięty z bratem antychrystą”. Franciszkanin przepowiada jednak klęskę państw Osi i przejście Sowietów do obozu aliantów: „Trzy potęgi, którym się zdawało, że nikt im się nie sprzeciwi i nie oprze, złamane zostaną w kraju, gdzie od lat zapomniano o Bogu, radości i śmiechu. Pięć milionów Żydów zostanie wymordowanych”.

Pragnę w tym miejscu przypomnieć, że konspiracyjna broszurka ukazała się w 1942 roku. Potwierdzają to listy, jakie otrzymałem po moim artykule od ludzi, którzy ją czytali podczas okupacji. Zakładając przez chwilę, że mamy do czynienia z apokryfem, można zrozumieć zgodność tekstu z wydarzeniami minionymi, ale o klęsce, jaką Hitler poniesie w Rosji, ani o liczbie ofiar Holokaustu wówczas jeszcze przecież nie wiedziano! Przyznaję, że gdy proroctwo franciszkanina czytałem po raz pierwszy, największe wrażenie wywarło na mnie zdanie: „Nad krajem kwitnącej wiśni chmura ogniem ziejąca obróci w gruzy południe i środek wyspy”. Przecież to wizja bomb atomowych, zrzuconych w sierpniu 1945 na Hiroszimę i Nagasaki…

Na tym trafność przepowiedni bynajmniej się nie kończy. Dowiadujemy się oto, że „wiele klęsk spotka Anglię i oderwą się od niej kraje zamorskie”. Następne zdanie brzmi: „Wielka Rosja rozpadnie się na małe państewka”. Przyznaję, że właśnie to zdanie, przeczytane przeze mnie 35 lat temu, spowodowało, że w trafność ową po raz pierwszy zacząłem powątpiewać.

I tak oto dochodzimy do ustępu poświęconego Polsce i mieszkańcom tej ziemi: „Wiele zdrajców wygnanych zostanie z kraju polskiego, a potem zabierze się Polska do oczyszczenia z Żydów. Najwyżej wyniesie Pan Bóg Polaków, gdyż dadzą światu wielkiego Papieża. Pod hegemonią Polski połączą się Słowianie i utworzą zachodnio-słowiańskie państwo-mocarstwo Europy, którego granicami będą: Odra, Nissa, m[orze] Adriatyk, m[orze] Czarne, Dniepr, Dźwina i Bałtyk. Polska zawsze zostanie. Wielki mąż Ameryki roztoczy nad nią przemożną opieką, pod którą w wielkiej szczęśliwości królować będzie”. Świetnie pamiętam moją reakcję, gdy to przeczytałem około 1970 roku. Pomyślałem sobie, że owo zdanie o papieżu Polaku zmniejsza wartość całego proroctwa! Pisząc artykuł w 1992 roku, nie chciałem wspomnieć o wzmiance jednoznacznie kojarzącej się z haniebnym marcem 1968. Podkreślałem, co prawda, że w przepowiedni jest mowa o Odrze i Nysie, natomiast pominąłem ustęp poświęcony prezydentowi Stanów Zjednoczonych, trzymającemu nad Polską tarczę ochronną.

Autorzy konspiracyjnej broszurki puszą: „Przepowiednie ojca Ludwika Rocca omawiane były w 1868 roku. Krytycy uznali je za stek bzdurstw, a czasopismo niemieckie «Freiheit» w Gracu [w] 1869 r. drwiło z tych przepowiedni, w których katolicki mnich tylko Polsce wielkość przepowiada. Książka ta dr. Johannsena znajduje się w Bibliotece Narodowej w Wiedniu pod nr 427314”.

Po wyborze papieża Polaka postanowiłem przeczytać wspomniany w konspiracyjnej broszurze artykułu z „Ilustrowanego Kuriera Codziennego”. Nosi on tytuł: „Prorok z Góry Synai. Przepowiedział w roku 1849 los dzisiejszej Europy. Polska stanie się jednym z pierwszych mocarstw Europy”. Gazeta powołuje się na wydaną w Wiedniu książkę dr. Johannesa (nie Johannsena) i podaje taką samą jak w broszurze sygnaturę.

W prasowej wersji przepowiedni jest mowa o „bratobójczej wojnie”, jaka wybuchnie „w całej Europie” i o tym, że „Rosja będzie widownią wielkich okrucieństw.[…] Rodzina cesarska, cala szlachta i część duchowieństwa będą wymordowane”, a „państwo rosyjskie rozpadnie się na różne państewka. Polska jednak odzyska niepodległość i stanie się jednym z pierwszych wielkich mocarstw Europy”. Znajdziemy tu też dość zaskakującą informację, że autorem przepowiedni „był Niemiec z pochodzenia”. W artykule nie podano imienia i nazwiska zakonnika, a jedynie jego inicjały „L.R.”. Dowiadujemy się za to, że proroctwo dokonało się w klasztorze na górze Synaj oraz, że asystowali przy nim bracia Fascinietti i August. Najbardziej zaskakujące jest jednak to, że brak tu nie tylko jakiejkolwiek wzmianki o papieżu Polaku, ale także o wydarzeniach związanych z drugą wojną światową i okresem po 1945 roku.

W tej sytuacji zrozumiałe jest, że postanowiłem dotrzeć do przechowywanej w Wiedniu broszury dr.Johannesa. Egzemplarz w tamtejszej Bibliotece Narodowej rzeczywiście nosi znaną nam już sygnaturę i ogólnie można powiedzieć, że publikacja IKC stanowi dość wierne tłumaczenie tych jej fragmentów, które dotyczą przepowiedni „brata L.R.” (i tu brak imienia i nazwiska). Okazuje się jednak, że w broszurze podano inną i przy tym dokładną datę śmierci franciszkanina, 15 sierpnia 1840 roku. Oznacza to mniejszą precyzję przepowiedni w wersji z broszury konspiracyjnej z 1942 roku, mówiących o momencie wybuchu obu wojen światowych. Zważywszy, że wszędzie zostało zaznaczone, że mnich w chwili śmierci miał lat 92 bez trudu można podać lata jego życia: 1748 – 1840. Przyjmując, że rzeczywiście był to Ludovico Rocca i że istnieją spisy franciszkańskich braci zakonnych, nie powinno być trudności z weryfikacją tych danych.

Skoro w broszurze wiedeńskiej nie ma ani słowa o papieżu Polaku, to należało szukać dalej w Rzymie, pamiętając, że w naszym druku konspiracyjnym wspomina się o odpisaniu przepowiedni „z książki wydanej przez Drukarnię Narodową Watykanu w 1853 roku”. Nie bez trudności udało mi się uzyskać zgodę na zajrzenie do katalogów Biblioteki Watykańskiej. Choć znalazłem tam aż kilku autorów o nazwisku Rocca, a nawet bodajże trzech o imieniu Ludovico, ani jedna pozycja nie była związana z przepowiednią i zbliżoną datą publikacji. Na tym moje możliwości dalszego poszukiwania źródła informacji, podanego w podziemnej broszurce z 1942 roku, wyczerpały się.

Nadmienić jednak pragnę, że w wydanej w 1990 roku książce „Świat w oczach jasnowidzów” Stefan Budzyński pisze: „W archiwum watykańskim znajduje się dokument, którego autorem jest Ludwik Rocco, franciszkanin z góry Synaj. Dokument ten sporządzono w 1849 roku, na krótko przed śmiercią jej autora”. Dalej następuje streszczenie tekstu z konspiracyjnej broszury, bez podania jej tytułu i daty wydania. Jak dotąd nikomu nie udało się ustalić, skąd w okupowanej Polsce w 1942 roku zaczerpnięto wiadomość, że autor przepowiedni z połowy poprzedniego stulecia nazywał się Ludovico Rocca i że w przepowiedni tej znalazło się proroctwo o papieżu Polaku.

Po moim artykule w „Polityce” otrzymałem sporo listów. Najważniejszy z nich przesłała nauczycielka ze Skierniewic Maria Świercz, która przekazała mi w darze kserokopię przechowywanej przez nią broszurki Mówią wieki. Krzysztof Kwaśniewski z Poznania pisał: „Pamiętam tę przepowiednię, rozpowszechnianą w maszynopisie w Bochni około 1942 roku. Ufać muszę tylko pamięci, bo tekstu rozpowszechnianego na zasadzie «podaj dalej» nie odpisałem. Z pewnością jednak pamiętam dosłowne sformułowanie: «Najwyżej wyniesie Pan Bóg Polaków, gdyż dadzą światu wielkiego Papieża»”. Pisze W. Kroszczyński z Warszawy: „Przepowiednia, o której pisał Pan w «Polityce», wydaje mi się najdziwniejszą sprawą, z jaką się spotkałem w życiu. Czytałem ją chyba w czasie okupacji i zapamiętałem fragment o Japonii: «chmura ziejąca ogniem zniszczy południe i środek wysp». […] Przepowiednia […] musiała zrobić silne wrażenie na ojcu znanego mi chłopca, skoro zatelefonował do Wiednia, by sprawdzić, że istotnie znajduje się tam przytoczony w tekście «odnośnik literaturowy»”. Jan Zamorski z Katowic przysłał mi odpis proroctwa franciszkanina, z którym zapoznał się w Rzeszowie w 1943 roku.

W latach 1992-93 proroctwo przytoczono w kilku książeczkach. Stephen Lassare (Odkryte sekrety przeszłości. Proroctwa, przepowiednie, wizje jasnowidzów) powołuje się co prawda na IKC, jednakże streszcza fragment konspiracyjnej broszury. Z kolei Zbigniew Przybylak (Dobre proroctwa i przepowiednie dla Polski), podając jako datę śmierci mnicha rok 1840, bądź zapoznał się z broszurą dr. Johannesa, bądź zna mój artykuł, choć go nie cytuje.

Tę samą datę znajdziemy w książeczce Przepowiednie a czasy obecne salwatorianina ojca Flawiana Niebiańskiego, wydanej w 1943 roku w Stanach Zjednoczonych. To, że autor nie mógł znać wiedeńskiej broszury, jest niemal pewne. Tym, kto jako pierwszy zapoznał Polaków z proroctwem Franciszkanina, ewidentnie na podstawie lektury broszury dr. Johannesa, był Józef Chociszewski, autor wydanego w Poznaniu w 1877 roku dzieła Polska Sybilla, czyli zbiór objawień, proroctw i przepowiedni, tyczących się mianowicie Kościoła katolickiego, Polski i Słowiańszczyzny. Ze starych ksiąg, z różnych pism i z ust ludu zebrał i spisał. Miało ono potem wznowienia.

Warto może przypomnieć, że z 1939 roku pochodzi wiersz Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego Modlitwa za pomyślny wybór papieża, z taką oto ostatnią zwrotką:

O to, Królowo, schodząc w serca głębię,
błagam, słuchając, co mówi Duch Boży:
nowe papiestwo jak dąb się rozłoży
przy polskim dębie

Przed kilku laty poprosiłem prof. Jerzego Kłoczowskiego o przekazanie papieżowi Janowi Pawłowi II informacji o proroctwie Ludovica Rocci. Otrzymałem zapewnienie, że to uczynił.

 

 Autor

TOMASZ SZAROTA (ur. 1940) – profesor w Instytucie Historii Polskiej Akademii Nauk w Warszawie, kierownik Pracowni Dziejów Polski po roku 1945. Ostatnio opublikował U progu Zagłady. Zajścia antyżydowskie i pogromy w okupowanej Europie. Przygotowuje książkę Naloty na Warszawę i Drezno – względy wojskowe czy zbrodnia wojenna?

Źródło: niniwa2.cba.pl/

Komentarzy 59 do “Przepowiednia ojca Ludwika Roccy z 1849 roku”

  1. KRYSTYNA said

    Świetny film, który naprawdę warto zobaczyć. Można się wiele nauczyć, na temat małżeństwa i właściwego fundamentu w życiu — polecam.

    KRÓLUJ NAM CHRYSTE ! ! !

  2. Tuptusia said

    Objawienia wg. wizji Cataliny Rivas

    http://adonai.pl/wielkanoc/

    Ostatnia Wieczerza

    Przedstawiamy kolejny zapis mistycznych doświadczeń Cataliny, współcześnie żyjącej Boliwijki. Tym razem dotyczy on Ostatniej Wieczerzy, Męki i śmierci Jezusa Chrystusa. Słowa Pana Jezusa Catalina spisała podczas mistycznych widzeń. Pragniemy przypomnieć, że władze kościelne w Cochabamba, z Arcybiskupem Renę Fernandezem Apaza na czele, uznały doświadczenia mistyczne Cataliny oraz jej pisma za prawdziwe znaki Boże, dlatego zezwoliły na ich publikację.
    … Noc przedtem, nim zostałem zdradzony, była nocą pełną radości Wieczerzy Paschalnej – inauguracji Mszy św.
    … Są dusze, które przyjmują Komunię św. nie dla radości, jakiej same doświadczają, ale dla radości, którą czuję Ja. Jest ich niewiele, ponieważ pozostałe dusze przychodzą do Mnie tylko po to, aby wypraszać dary i łaski.
    Obejmuję wszystkie dusze, które do Mnie przychodzą, ponieważ po to przybyłem na ziemię, aby moja miłość, w której objęcia je przygarniam, była jeszcze większa. A ponieważ miłość nie wzrasta bez cierpienia, stopniowo odbieram duszom słodycz, aby zostawić je w oschłości. Czynię tak, aby mogły zrozumieć, że powinny się koncentrować nie na swoich, lecz moich pragnieniach.
    Dlaczego mówicie, że gdy doświadczacie stanu oschłości, to jest znakiem, że moja miłość słabnie? Czy zapomnieliście, że jeżeli nie daję szczęścia, znaczy to, że musicie poznać smak oschłości i innych cierpień? (…)
    … Miłość wzrasta w miarę, jak postępuje wyrzeczenie się samego siebie.
    Jest wielu księży, którzy są nimi dlatego, że Ja ich wybrałem na swoich kapłanów, a nie dlatego, że naprawdę za Mną podążają. Módlcie się za nich! Powinni oni ofiarować memu Ojcu cierpienie, jakie doświadczyłem, kiedy przewracałem w świątyni stoły sprzedawców i pouczałem ówczesnych kapłanów, zarzucając im, że zrobili z Domu Bożego zbiorowisko handlarzy.
    Kiedy spytali Mnie, kto dał Mi prawo, aby tak robić, poczułem jeszcze większe cierpienie, ponieważ moi kapłani okazali się tymi, którzy najbardziej sprzeciwiali się mojej misji.
    Dlatego módlcie się za księży, którzy sprawując Eucharystię traktują z rutyną moje Ciało, a przez to z bardzo niewielką miłością.
    Jezus modli się w Ogrodzie Oliwnym
    Nikt tak naprawdę nie wierzy w to, że tamtej nocy w Getsemani pociłem się krwią, a tylko niewielu, że w tamtych godzinach cierpiałem dużo więcej niż podczas ukrzyżowania. Było to tym bardziej bolesne, że zostało mi wtedy jasno objawione, iż grzechy wszystkich ludzi stały się moimi i że powinienem odpowiedzieć za każdy z nich. I tak Ja, będąc bezgrzesznym i czystym, odpowiadałem przed Ojcem tak, jakbym naprawdę zawinił wszystkimi grzechami nieczystości i nieuczciwości, popełnionymi przez was, moi bracia. Znieważacie Boga, który was stworzył po to, abyście byli narzędziami wielkości Stworzenia, a nie odwracali się od darowanej wam natury. Ona stopniowo miała was prowadzić do poznania Mego prawdziwego oblicza, oblicza waszego Stworzyciela.
    Dlatego zrobiono ze Mnie złodzieja, mordercę, cudzołożnika, kłamcę, świętokradcę, bluźniercę, oszczercę i buntownika przed Ojcem, którego zawsze kochałem.
    Byłem Mu posłuszny do końca i z miłości do wszystkich dusz wziąłem na siebie całą winę, aby wypełnić wolę mojego Ojca i ocalić was od wiecznego potępienia. (…)
    Czekam na was w tabernakulum
    Umyłem nogi swoim apostołom, ponieważ pragnąłem, aby dusze, które przyjmują Mnie w sakramencie miłości, były w tym momencie czyste. Zrobiłem to również po to, aby pokazać, czym jest sakrament pojednania. W nim to mogą umyć się i odzyskać utraconą czystość dusze, które miały nieszczęście popaść w grzech. (…)
    W tamtej chwili czułem do ludzi nieskończoną miłość i nie chciałem zostawiać ich sierotami… Aby żyć z wami aż do końca czasu i pokazać wam moją miłość, chciałem być waszym oddechem, waszym życiem, waszą podporą, waszym wszystkim! Zobaczyłem wówczas wszystkie dusze, które będą w przyszłości spożywać moje Ciało i Krew, zobaczyłem też boskie skutki, jakie ten pokarm przyniesie wielu duszom…
    Wiedziałem, że ta niepokalana Krew w wielu duszach zrodzi czystość i dziewictwo, a w innych rozpali ogień miłości i zapału. W tej godzinie przed moimi oczami i w moim Sercu ukazało się wielu męczenników miłości! Wiele innych dusz, które popełniły liczne grzechy i zostały osłabione przez moc własnych namiętności, przyjdzie do Mnie, aby odzyskać siły dzięki Chlebowi silnych dusz: (…)
    Z miłości do dusz pozostaję więźniem Najświętszej Eucharystii, abyście w chwilach cierpienia i smutku mogli pocieszyć się przy najczulszym z Serc, najlepszym z Ojców, najlojalniejszym z przyjaciół. Jednak ta miłość, którą ofiaruję dla dobra ludzkości, nie zostaje odwzajemniona.
    Żyję między grzesznikami, aby być ich zbawieniem i życiem, lekarzem i lekarstwem, a oni w zamian, mimo swej chorej natury, oddalają się ode Mnie, obrażają Mnie i gardzą Mną.
    Są dusze, które przyjmują Komunię sw. nie dla radości,
    jakiej same doświadczają, a dla radości, jaką czuję Ja
    Moje dzieci, biedni grzesznicy! Nie oddalajcie się ode Mnie. W dzień i w nocy czekam na was w tabernakulum. Nie będę wymawiał wam przestępstw, jakie popełniliście, nie będę wam wyrzucał waszych grzechów. Będę za to obmywał was Krwią ze swoich ran. Nie bójcie się, przyjdźcie do Mnie. Nie wiecie, jak bardzo was kocham.
    A wy, drogie dusze, dlaczego jesteście chłodne i obojętne na Moją miłość? Wiem, że musicie dbać o potrzeby waszych rodzin, domów i świata, który was nieustannie wzywa.
    Aby żyć z wami aż do końca czasu i pokazać wam moją miłość,
    chciałem być waszym oddechem, waszym życiem, waszą podporą, waszym wszystkim!
    Czy nie macie jednak nawet chwili, aby przyjść i dać Mi dowód swej miłości i wdzięczności? Nie pozwólcie, aby tak wiele niepotrzebnych zmartwień odciągało was ode Mnie, zarezerwujcie sobie chwilę na odwiedziny Więźnia Miłości. Kiedy wasze ciało jest chore, czy wtedy nie macie kilku minut, aby poszukać lekarza, który by was uleczył? Przyjdźcie do Tego, który może ofiarować siły i zdrowie waszym duszom. Dajcie jałmużnę miłości temu Boskiemu Żebrakowi, który was woła, pragnie i czeka na was. (…)
    Dla niektórych moje Ciało będzie lekarstwem na ich słabości, dla innych będzie ogniem, który pochłonie ich zmartwienia, rozpalając w nich żar miłości. Och!… Dusze te, zgromadzone przede Mną, będą ogromnym ogrodem, w którym z każdej rośliny wyrasta inny kwiat, a jednak wszystkie urzekają Mnie swym zapachem. Moje Ciało będzie słońcem, które przywraca je do życia. Do jednych będę przychodził po pocieszenie, do innych po schronienie, a u innych odpocznę. Gdybyście tylko wiedzieli, jak łatwo jest pocieszyć Boga, dać mu schronienie i pozwolić Mu u siebie odpocząć. (…)
    Córeczko! Dlaczego tak wiele dusz, po tym jak ofiarowałem im tyle błogosławieństw i tyle czułości, musi być przyczyną tak wielkiego smutku w moim Sercu? Czy Ja nie jestem zawsze taki sam? Czy się zmieniłem?… Nie, nigdy się nie zmienię i do końca będę was kochał i darzył upodobaniem oraz czułością.
    Jezus wypełnia wolę Ojca
    Chciałbym, abyście, rozmyślając o mojej męce, rozważali przede wszystkim gorycz, jaką wzbudziła we Mnie świadomość grzechów, które sprowadzają ciemność na duszę ludzką i wywołują w niej bezład. W większości przypadków grzechy te akceptuje się jako owoce naturalnych skłonności, którym, jak to się mówi, nie można się oprzeć siłą swojej woli. W dzisiejszych czasach, wiele osób żyje w grzechu ciężkim i wini za to innych lub los, wyrzekając się możliwości odrzucenia tych grzechów. Widziałem to wszystko w Getse-mani i rJoznałem ogrom zła, jakie miała na siebie przyjąć moja dusza. (…)
    Drogie dusze, uczcie się od waszego Wzoru, nawet gdy wasza natura się buntuje; jedynym, czego wam potrzeba, jest pokorne podporządkowanie się Bogu i oddanie Jego woli.
    Chciałem nauczyć dusze również tego, że wszystkie ważne dzieła muszą być przygotowane i ożywione poprzez modlitwę. W modlitwie dusza jest umacniana do spraw najtrudniejszych, a Bóg porozumiewa się z nią wtedy, daje radę i inspiruje, nawet gdy [dusza] nie zdaje sobie z tego sprawy. (…)
    Pozwólcie, aby przez modlitwę w ustronnym miejscu i w ciszy, wasza wola została poruszona do intensywnego i najlepszego działania dla Boga; pozwólcie, aby wasza wola została poświęcona dla zbawienia dusz, czy to poprzez pracę apostolską, czy życie w ukryciu.
    Padnijcie pokornie na kolana, jako stworzenia w obecności swego Stwórcy i adorujcie Jego zamysł względem was, jakikolwiek by on nie był, powierzając swoją wolę woli Bożej.
    W ten sposób ofiarowałem siebie, aby wykonać dzieło odkupienia świata. Och, cóż to była za chwila, kiedy poczułem, jak nachodzą mnie wszystkie udręki, które miałem cierpieć podczas mojej męki: oszczerstwo, obelgi, biczowanie, kopnięcia, korona cierniowa, pragnienie, krzyż…
    Ujrzałem to wszystko w tym samym momencie, w którym ogromny ból przeszył moje Serce (…).
    Ogarnął Mnie wielki smutek, ponieważ widziałem wszędzie wielkie nagromadzenie popełnionych grzechów. A jeżeli z powodu jednego grzechu doświadczyłem śmierci, której nie da się porównać z niczym, to czego mogłem doświadczyć z powodu ich wszystkich razem? Smutna jest dusza moja aż do śmierci… Smutkiem, który spowodował, że opuściły Mnie wszystkie siły; smutkiem, który skoncentrował sif w mojej Boskości. W niej skupiała się fala grzechu i smrodu dusz wyniszczanych przez różne słabości. Dlatego byłem jednocześnie tarczą i strzałą: jako Bóg – tarczą, jako człowiek – strzałą. Kiedy tylko wziąłem na siebie wszystkie grzechy, stanąłem przed Ojcem jako jedyny winowajca. Nie ma większego smutku, niż ten, jaki wtedy czułem, a jednak chciałem przyjąć go w całości, z miłości do Ojca i z miłosierdzia dla was wszystkich.
    Jeżeli człowiek nie skupi na tym swojej uwagi, rozmyśla na próżno nad znaczeniem tych słów, w których zawiera się cała Moja istota – jako Boga i człowieka. (…) Czy nie zasługuję na miłość, skoro tak wiele przeszedłem i wycierpiałem? (…) Pijcie z moich niewyczerpanych źródeł. Pijcie! Ofiaruję wam swój smutek w Ogrodzie, oddajcie Mi wasz smutek, cały wasz smutek. Chcę stworzyć z niego bukiet fiołków, których wonny zapach nieustannie towarzyszy mojej Boskości.
    Ojcze mój, jeśli to możliwe, niech Mnie ominie ten kielich! Wszakże nie jak Ja chcę, ale jak Ty – powiedziałem to, przepełniony ogromną goryczą, kiedy brzemię, które nade Mną ciążyło, stało się tak krwawe, że moja dusza znalazła się w niewiarygodnej ciemności. Powiedziałem to do Ojca, ponieważ po przejęciu na siebie wszystkich win, jawiłem się przed Nim jako jedyny grzesznik, w którego wymierzona jest cała Jego Boska Sprawiedliwość. I czując się pozbawiony Boskości, byłem w swoich oczach jedynie człowiekiem.
    Zabierz ode Mnie, mój Ojcze, ten niezwykle gorzki kielich, który przede Mną stawiasz, a który Ja zaakceptowałem z ntiłości do Ciebie, kiedy przyszedłem na ten świat. Doszedłem do punktu, w którym nie rozpoznaję nawet samego siebie. Ty, mój kochający Ojciec, sprawiłeś, że grzech stał się moim dziedzictwem, a moja obecność przed Tobą – nie do zniesienia. Niewdzięczność ludzka nie jest Mi tajemnicą, jednak jak zniosę to, że zostanę sam? Mój Boże, miej litość nad ogromną samotnością, której doświadczam. Dlaczego nawet Ty chcesz Mnie opuścić? Jaką pomoc znajdę wówczas w tak wielkim osamotnieniu? Dlaczego i Ty wymierzasz mi te ciosy? Tak, pozbawiasz Mnie siebie. Czuję, jak zapadam się w przepaść tak głęboką, że w tej tragicznej sytuacji nie widzę już nawet Twojej ręki…
    Przyjdźcie do tego, który może
    ofiarować wam siły i zdrowie duszy
    Powiedziawszy to, zapłakałem, upadłem. Ale potem mówiłem dalej: to sprawiedliwe, Ojcze Święty, że robisz ze Mną to, co chcesz. Moje życie nie jest moje, należy całkowicie do Ciebie. Nie chcę, żeby spełniła się moja wola, tylko Twoja. Zaakceptowałem śmierć na krzyżu, akceptuję również pozorną śmierć mojej Boskości.
    To jest sprawiedliwe. Wszystko to powinienem oddać Tobie i złożyć Ci przedtem ofiarę ze swojej Boskości, która Mnie z Tobąjednoczy. Tak, Ojcze, Krwią, którą widzisz, potwierdzam swoją ofiarę i zgodę na nią: niech stanie się Twoja wola, nie moja…

  3. Józef Piotr said

    Ciekawą jest też Przepowiednia z Tęgoborzy. Podtrzymywała ona na duchu masy ludzkie w okresie nocy okupacyjnej 1939-1945. Ale niestety była to wersja przepowiedni po „obróbce” przez Szpyrkównę.
    (tajemne nauki , i podejrzane , nie do końca sprawdzone wizjonerstwo, baba myślała że treść powinna być nieco dopasowana do wydarzeń jej wspołczesnych jak niektórzy podejrzewają wobec nie sorawdzania sie pewnych szczegółów — skad my to znamy / )?
    Pewne treści udoskonaliła dla celów bieżacych w jej czasie. Podobnież ORGINAŁ jest nieco inny.
    Ale trzeba sięgnąć do publikacji z lat około „po I – ej WŚ.
    Może ktoś ma nt informacje ?
    Zapewne w archiwaliach , gdziś może być treść z kuriera Wileńskiego z lat 1918……

    Żyjemy w czasach gdy to się dzieje ?………………..
    Może to ostatnie 15 lat do……..? Nowej Wspaniałej Polski ?
    Polski po Ukrzyżowaniu i Zmnartwychwstaniu ?

  4. alba said

    Kazanie Ks. Piotra Natanka z 21.03.2012

    http://gloria.tv/?media=270231

  5. nestorka said

    Tak brzmiało zdanie z objawienia Anioła Stróża Polski księdzu Bronisławowi Markiewiczowi dotyczące polskiego Papieża w 1863 r.: „Najwyżej zaś Pan Bóg was wyniesie, kiedy dacie światu WIELKIEGO PAPIEŻA. Ufajcie przeto w Panu, bo dobry jest, miłosierny i nieskończenie sprawiedliwy”.

  6. Józef Piotr said

    A PROPOS Przepowiedni Lodowicco Rocco.

    Rzeczy które były , nie ulega wątpliwości że się sprawdziły. Tak te ktore nadejdą również mogę być realne (mogą , bo co mozna twierdzić)

    I pytanie ? — : na jaki los zasługują ci co Polskę niszczą a obywateli Jej przyprawiają o śmierć i to od dwóch stuleci a jeszcze do tego RABUJĄ gnębiąc chronicznie Jej mieszkańców oraz likwidują zwalczając wszelkie przejawy Wiary w Boga i Trójcę Przenajświętszą .
    A ci co stawiają zaporę do Intronizacji Króla i zwalczają Królowanie Maryji – Królowej Polski.
    Czy nie zasługują w najdelikatniejszym rozwiązaniu na wygnanie i to na wieki wieków ??

    A czy nie przyszedł czas na skończenie z demokracją ?

    Tylko Dyktatura Monarchistyczna może Polskę uzdrowić i przywrócić Jej Majestat po wygnaniu wszystkich śmieci.
    Dyktatura Monarchistyczna w połączeniu z demokracją Chrystusową może spowodować rozkwit Polski i powrót Jej do dawnej Świetności.
    Z wcześniejszym odebraniem łupów wszelkiej maści złodziejom . Czyli ……..? Rewolucyjne działania zrekonstruowanego Narodu.
    Ktoś o tym kiedyś już pisał . Ja to tylko zapamiętałem.
    Tak mi to się widzi .

  7. Lech Stanisław said

    Z innej beczki. Zalogowałem się właśnie na youtube i oto co zobaczyłem:

    „Zmiany w zabezpieczeniach konta: Dodaj numer telefonu komórkowego.

    Google wprowadza dodatkowe środki bezpieczeństwa mające na celu wykrywanie podejrzanych prób zalogowania się na Twoje konto. Dodanie do konta Google numeru komórkowego utrudni dostęp osobom nieuprawnionym, a Tobie przejście tych środków bezpieczeństwa nie sprawi kłopotu.

    Twój numer będzie używany przez Google wyłącznie do zabezpieczenia konta. Nigdy nie udostępnimy go innym firmom ani nie będziemy przesyłać do Ciebie niechcianych wiadomości. ”

    Całe szczęście drobnym druczkiem na samym dole jest coś takiego:

    „Kliknij tutaj, aby pominąć dodawanie telefonu komórkowego do swojego konta. ” więc musu nie ma ale sugestia jest wystarczająco silna. Google to narzędzie w rekach masonów

    • Grze said

      https://startpage.com/

      Nie śledzą adresu IP, ale korzystają pośrednio przez proxy z silników googla. Google dostają ich IP, nie nasz.
      Można też zainstalować odpowiednią wtyczkę do FireFoxa:

      https://addons.mozilla.org/pl/firefox/addon/startpage-ssl/?src=ss

      Następnie ustawić sobie na język polski oraz jako podstawową wyszukiwarkę w pasku wyszukiwania (prawy górny róg FFoxa – ikona googli (standardowa), rozwija się menu, najeżdżamy na ikonę SP, powinna zostać jako defaultowa).

      —-

      Ciekawa uwaga z innej beczki. W pasku linków (pod paskiem adresu) w FF jest zazwyczaj standardowo folder RSS „Aktualności”. Dzisiaj właśnie zauważyłem, że wiadomości są podawane z Wyborczej!… Fuj!

      Jak ustawić normalne wiadomości – np. Radio Maryja?
      Zaczynamy od wykasowania linku „Aktualności”. Po tym egzorcyźmie wchodzimy na główną stronę RM. Znajdujemy ikonę RSS (pomarańczowe kółko z białymi łukami). Klikamy, otwiera się okno „subskrybuj kanał” {lub od razu z linku http://www.radiomaryja.pl/rss/}.
      Klikamy w „subskrybuj”. Zostawiamy w opcji „Pasek zakładek” i OK.
      Na pasku pojawia nam się piękny link do aktualnych wiadomości z RM.

  8. BB said

    Często pojawiał się w dyskusjach temat „bycia jak dziecko”. Wrzuciłam teksty Biblijne we wcześniejszym wpisie.
    Jest to jednak bardzo ważny temat, powracający jak bumerang, więc powtórzę je tutaj:

    (3) Odpowiadając Jezus, rzekł mu: Zaprawdę, zaprawdę, powiadam ci, jeśli się kto nie narodzi na nowo, nie może ujrzeć Królestwa Bożego. (4) Rzekł mu Nikodem: Jakże się może człowiek narodzić, gdy jest stary? Czyż może powtórnie wejść do łona matki swojej i urodzić się? (5) Odpowiedział Jezus: Zaprawdę, zaprawdę, powiadam ci, jeśli się kto nie narodzi z wody i z Ducha, nie może wejść do Królestwa Bożego. (Ew. Św. Jana 3)

    Koryntian 5:
    (17) Tak więc, jeśli ktoś jest w Chrystusie, nowym jest stworzeniem; stare przeminęło, oto wszystko stało się nowe.

    (21) jeśliście tylko słyszeli o nim i w nim pouczeni zostali, gdyż prawda jest w Jezusie. (22) Zewleczcie z siebie starego człowieka wraz z jego poprzednim postępowaniem, którego gubią zwodnicze żądze, (23) i odnówcie się w duchu umysłu waszego, (24) a obleczcie się w nowego człowieka, który jest stworzony według Boga w sprawiedliwości i świętości prawdy. (Efezjan 4)

    List do Rzymian 8:
    4) aby słuszne żądania zakonu wykonały się na nas, którzy nie według ciała postępujemy, lecz według Ducha. (5) Bo ci, którzy żyją według ciała, myślą o tym, co cielesne; ci zaś, którzy żyją według Ducha, o tym, co duchowe. (6) Albowiem zamysł ciała, to śmierć, a zamysł Ducha, to życie i pokój.

    Chodzi o stanie się dzieckiem duchowym, a nie umysłowym (cielesnym):

    • Lech Stanisław said

      „1 W tym czasie uczniowie przystąpili do Jezusa z zapytaniem: „Kto właściwie jest największy w królestwie niebieskim?” 2 On przywołał dziecko, postawił je przed nimi i rzekł: 3 „Zaprawdę, powiadam wam: Jeśli się nie odmienicie i nie staniecie jak dzieci, nie wejdziecie do królestwa niebieskiego. 4 Kto się więc uniży jak to dziecko, ten jest największy w królestwie niebieskim. 5 I kto by przyjął jedno takie dziecko w imię moje, Mnie przyjmuje.”

      Mt 18, 1-5

      • BB said

        Dzieci w tamtych czasach nie miały takiej wartości jak dzisiaj. Wręcz przeciwnie.
        Więc chodzi tu o postawę człowieka wobec drugiego człowieka.
        „Kto się więc uniży jak to dziecko”, to znaczy będzie się czuł uniżony przed bliźnim, bratem. Czuł się mniej godnym. Nie wywyższał się. Pokornym sługą, jak Jezus, który dał celowo przykład obmywając uczniom stopy, aby widzieli jak mają postępować.

        „I kto by przyjął jedno takie dziecko w imię moje, Mnie przyjmuje.”
        Czyli, kto nie pogardzi a przyjmie (zaakceptuje, ugości, pomoże) takiemu, którego ludzie odrzucili, mają za nic, pogardzili nim. Np. bezdomnego, alkoholika, sierotę, brzydkiego……..

        • mirpap said

          Moi drodzy, to co piszecie jest prawdą, ale pominęliście główny aspekt. W wypowiedziach Jezusa o dzieciach najważniejsza jest postawa otwartości syna do ojca. Jezus za swoim przykładem poleca tą właśnie postawę do wzrastania w wierze, każde dziecko wychowywane w normalnej rodzinie ( nie patologicznej ) patrzy na swojego ojca jak na autorytet, on to głosi prawdę , on wie najlepiej, on wszystko może, ojciec rozstrzyga spory, jego zdanie jest ostateczne itp. Jest to wzór pokory. Przed rówieśnikami dziecko lubi się chwalić wspaniałością swojego ojca. Takiego podejścia do Pisma św.-słów Ojca, a także KK który strzeże depozytu wiary sobie i wszystkim życzę.

        • Lech Stanisław said

          Tak jest w istocie. Ponadto czwarte przykazanie zawiera w sobie obietnicę „Czcij ojca twego i matkę twoją, abyś długo żył na ziemi, którą Pan, Bóg twój, da tobie” Wj (20, 12)

          Myślę też Mirpap że to wcale nie jest ominięcie. Relacje syna z ojcem to przecież relacje dziecka z ojcem. Poza tym BB myślę że również chodzi o ufność i niewinność jaką ma dziecko.

        • mirpap said

          Pragnąłem zwrócić waszą uwagę właśnie na tą zasadniczą postawę relacji, ponieważ cała reszta jest mniej ważna, gdyż zawiera się w miłości do Ojca.

        • BB said

          „Jeśli się nie odmienicie i nie staniecie jak dzieci, nie wejdziecie do królestwa niebieskiego.”
          Tu może chodzić o postawę wobec Boga: uniżoności, uległości, poddania Jego woli.
          Wolą Boga jest abyśmy przyjęli Jezusa i Jego słuchali, Jego naśladowali, za Nim szli, narodzili się z Ducha Świętego.

          Zamieszczam przepiękną pieśń, którą dobrze mi się ostatnio śpiewa jadąc autem, szczególnie stojąc w korku.
          http://www.youtube.com/watch?v=a57JHeYJzG8

          Przetłumaczę ją:
          (na wstępnie kobieta mówi: o poddaniu się woli Bożej mówiąc TAK Jezusowi, oddając Mu wszystko)

          Ja powiem „Tak” Panie
          Twojej woli Panie powiem „Tak”
          Gdzie Ty mnie poprowadzisz
          Ja pójdę
          Ja powiem „Tak” Panie

        • BB said

          “I kto by przyjął jedno takie dziecko w imię moje, Mnie przyjmuje.”
          Proszę zwrócić uwagę na: „w imię moje”. Czyli głosząc Jezusa, zbawienie w Jezusie, nawrócenie do Boga.

      • BB said

        Patrząc na minusy dawane do Słowa Bożego, naszła mnie taka refleksja.
        Czy osoby, które minusują Biblię niedługo już ją całkiem wyrzucą i pójdą za „wspaniałą” religią miłości promującą humanizm?
        Tam będzie tyle miłości, miłości i jeszcze raz miłości, że nie będzie już problemu grzeszności. Grzech też będzie akceptowany.
        Obiektywne zło i dobro będzie już względne, zamienione na znaczenie: „korzystny i niekorzystny”.
        Biblia jako nauczająca o grzechu i karze za grzech, będzie zakazana. Jezus nie potrzebny. Będzie WOLNOŚĆ czyli samowola.
        Bóg przedstawiany ludziom już nie będzie Bogiem biblijnym, będzie Bogiem samej miłości i tylko miłości. To nie Bóg (biblijny) będzie decydował o tym co jest dobre a co złe, tylko człowiek, jako ten pełen miłości i tolerancji dla wszystkich.
        To już niedługo!

        • Radosław said

          To minusy dla ciebie, pewne grono osób nie czyta komentarzy, widzi nick z czarnej listy i minusuje…

        • BB said

          Smutne…
          Przecież ja cytując Słowo Boże nie mówię sama od siebie. Ale Jezus chyba też tak miał.
          Takie zjawisko jakie opisałeś, że nie czytając dają minusy nazywa się – stronniczość.

        • BB said

          Czy to nie o tym człowieku Biblia mówi, że pójdą za nim w podziwie???

        • BB said

          W imię „tej miłości” ludzie niepoprawni religijnie będą „humanitarnie” zabijani przez ścięcie głowy. (Zgodnie z obowiązującym prawem?)

          (9) A gdy zdjął piątą pieczęć, widziałem poniżej ołtarza dusze zabitych dla Słowa Bożego i dla świadectwa, które złożyli.
          (Apokalipsa 6)
          (6) I otworzyło paszczę swoją, by bluźnić przeciwko Bogu, bluźnić przeciwko imieniu jego i przybytkowi jego, przeciwko tym, którzy mieszkają w niebie. (7) I dozwolono mu wszcząć walkę ze świętymi i zwyciężać ich; dano mu też władzę nad wszystkimi plemionami i ludami, i językami, i narodami.
          (Apokalipsa 13)

        • BB said

          (13) I odezwał się jeden ze starców, i rzekł do mnie: Któż to są ci przyodziani w szaty białe i skąd przyszli? (14) I rzekłem mu: Panie mój, ty wiesz. A on rzekł do mnie: To są ci, którzy przychodzą z wielkiego ucisku i wyprali szaty swoje, i wybielili je we krwi Baranka.
          (Apokalipsa 7)

    • BB said

      Dziecko duchowe, to takie, które uczy się nowego postępowania, uczy się naśladować nowego Ojca -Boga. Duch Święty go w tym prowadzi, poucza, przekonuje o grzechu, pokazuje prawdę.
      Taki człowiek zapiera się samego siebie, czyli starej swojej natury cielesnej, stare nawyki pozwala Bogu usunąć, zmienić siebie.
      Bierze swój krzyż, czyli codziennie swoją grzeszną naturę „krzyżuje”, korzystając z ofiary Jezusa. Grzechy swoje wyłapuje i „krzyżuje” odwracając się od nich, wybierając drogę świętości.
      A mianowicie naśladowanie Jezusa.

      (23) I powiedział do wszystkich: Jeśli kto chce pójść za mną, niechaj się zaprze samego siebie i bierze krzyż swój na siebie codziennie, i naśladuje mnie. (Ew. Łukasza 9)

    • BB said

      13) Jeśli bowiem według ciała żyjecie, umrzecie; ale jeśli Duchem sprawy ciała umartwiacie, żyć będziecie. (14) Bo ci, których Duch Boży prowadzi, są dziećmi Bożymi. (15) Wszak nie wzięliście ducha niewoli, by znowu ulegać bojaźni, lecz wzięliście ducha synostwa, w którym wołamy: Abba, Ojcze!
      (Rzymian 8)

    • BB said

      (21) Kto ma przykazania moje i przestrzega ich, ten mnie miłuje; a kto mnie miłuje, tego też będzie miłował Ojciec i Ja miłować go będę, i objawię mu samego siebie.

      (Ew. Jana 14)

    • BB said

      Nasza miłość do Boga w naszym życiu będzie objawiała się tym, że będziemy podążać za Jezusem:

      Wszystko jest mi przekazane przez Ojca mojego i nikt nie wie, kto to Syn, jak tylko Ojciec, a kto Ojciec, jak tylko Syn, i ten, komu Syn zechce to objawić. (Ew. Łukasza 10)

      (35) Ojciec miłuje Syna i wszystko oddał w jego ręce. (36) Kto wierzy w Syna, ma żywot wieczny, kto zaś nie słucha Syna, nie ujrzy żywota, lecz gniew Boży ciąży na nim. (Ew. Jana 3)

      (12) A Jezus znowu przemówił do nich tymi słowy: Ja jestem światłością świata; kto idzie za mną, nie będzie chodził w ciemności, ale będzie miał światłość żywota. (Ew. Jana 8)

      (21) Nie każdy, kto do mnie mówi: Panie, Panie, wejdzie do Królestwa Niebios; lecz tylko ten, kto pełni wolę Ojca mojego, który jest w niebie. (Ew, Mateusza 7)

      Wolą Boga jest abyśmy uwierzyli w Jezusa i stali się Jego uczniami, podążając za Nim.

      (6) Odpowiedział mu Jezus: Ja jestem droga i prawda, i żywot, nikt nie przychodzi do Ojca, tylko przeze mnie. (Ew. Jana 4)

  9. NIEDZWIADEK said

    BOGU DZIEKUJCIE DUCHA NIE GASCIE !!!

  10. Bogdan said

    poniedziałek, 26 marca 2012Adoracja 25.03.2012.
    Gdy tak Kleczę skrycie
    Patrząc na Twe Ciało
    Ukryte w Najświętszym Sakramencie
    Widzę swoje życie i to co pragnę w nim zmienić

    Pomocne słowo choć krótkie
    pełno w nich bogatych treści
    poruszających do granic
    skołataną duszę

    Ileż to jeszcze trzeba w swoim życiu
    zmienić
    Ileż zrozumieć, ileż przyjąć
    i wiarą wypełnić

    Twoje Panie konsekrowane Ciało
    tak dziś blisko i tak cicho
    wypowiedziany szept, który bym
    usłyszał wymaga pokory
    i wsłuchania
    w głąb swojej duszy.

    Modle się dziś za tych którzy się
    nie modlą do Ciebie
    Modle się za tych którym obiecałem
    modlitwę
    Modle się i za siebie
    byś zmieniał mnie i moją duszę
    Przyjdź Panie Jezu i dotknij mnie.
    D.K.
    Medziugorje 25 marca 2012

  11. Marian said

    Jeśli ktoś z waszych znajomych coś wspomni o zielonych ludzikach z innej planety i dyskach to

    włączcie mu ten film
    [Admin …]

    Z Bogiem

    • Jarek said

      Kliknąłem i zobaczyłem: „Oto dowody na istnienei reinkarnacji”.
      Daj spokój z takimi stronami internetowymi.

    • Lech Stanisław said

      Niewiarygodne… Powinni zmienić nazwę na – Nie godne wiary… Znam tę stronkę – jest ohydna.
      Może nawet znajdzie się czasem ziarnko prawdy w tym plugastwie lecz nie warto wchodzić – tam działa zły duch.

      Sam temat nazistów i wehikułu odwróconej grawitacji ma sens, jednak bardziej wiarygodnym budowniczym takiego wehikułu jest John Searl.

      https://pl.wikipedia.org/wiki/John_Searl

      Rzecz w tym że (jak twierdzi) jego notatki i projekty zostały zniszczone przez rząd brytyjski a on sam choć jeszcze żyje (nie wiedzieć czemu mając taką wiedzę) nie podjął się na nowo budowy owego wehikułu. Wszystko więc jest w sferze wiary bądź niewiary, a jeśli już dochodzimy do tego punktu to nasz wiara wyklucza istnienie innych ras i cywilizacji.
      Reasumując – wchodząc na tego typu strony jak ta „nie godna wiary” dajemy temu kogo chcemy uświadomić karmę w postaci mnóstwa śmieciowej ideologii (jak wspomniana reinkarnacja) poza tym niektórzy „Jeśli Mojżesza i Proroków nie słuchają, to nawet gdyby ktoś powstał z martwych, także nie dadzą się przekonać” (Łk 16. 31).
      Jedyna droga do poznania prawdy to Chrystus i Ewangelia i tego się trzymajmy – głośmy Dobrą Nowinę .

  12. Anonim said

    kochani błagam o modlitwę. sam nie potrafie sie uwolnic od nalogu nieczystosci, który powraca jak bumerang. może jak będziemy razem umadlać to coś z tego wyjdzie. Pozdrawiam, Mateusz

    • Szejk said

      na początek proponuje TOBIE rozważać raz dziennie TAJEMNICE BOLESNE RÓŻAŃCA ŚWIĘTEGO i dużo się modlić do MATKI BOŻEJ , dobrze jak w masz w rodzinie osobę pobożną ,która będzie Cię wspierać .Obejrzyj PASJĘ MELA GIBSONA .

    • Jarek said

      Do spowiedzi chodź co 1-2 tygodnie i po każdym upadku. I jak najczęściej, najlepiej codziennie, przyjmuj Komunię.
      Szejk zalecił Różaniec – to doskonałe lekarstwo dla duszy. Są też inne modlitwy, które moga pomóc. Zwłaszcza te, gdzie rozważana jest męka Pana Jezusa, np. Tajemnice Szczęścia lub „7 Ojcze Nasz” (wpisz sobie w wyszukiwarce). Masz też zacnego Patrona w niebie – możesz go prosić o pomoc. Dobrze jest też dołączyć do jakiejś wspólnoty modlitewnej w parafii.

      Bóg może Cię uleczyć, nigdy nie wątp w to. Ale – powiem Ci szczerze – droga do uzdrowienia może być bardzo długa, gdyż trzeba niekiedy nabyć pokory, aby otrzymać dar czystości. I nawet, gdy już będziesz wolny od przywiązania do grzechu, to pozostaną zranienia i skłonność do powrotu do tego grzechu. Dlatego trzymaj się odtąd bardzo blisko Pana Jezusa. Odwagi!

      Ofiaruję dziś w Twojej intencji jedną tajemnicę.

      • Tomasz said

        Dokładnie. Pokora jest kluczowa. W ogóle walka z pychą to klucz do zwalczenia wielu złych nawyków. Z pychy rodzi się nieczystość a z nieczystości rozdrażnienie, gniew, złość.

    • rena said

      Jeżeli możesz jedź na mszę uzdrawiającą do kościoła św. Józefa w Częstochowie
      ojciec Daniel ma wielki dar od Boga . Po tej mszy człowiek jest inny , Pan Jezus
      uzdrawia , pociesza i daje siłę . Więcej znajdziesz na http://www.czatachowa.pl , możesz też słuchać na żywo , trzecia sobota miesiąca. Jeżeli pojedziesz , do spowiedzi idź wcześniej ,bo tam jest to trudne ze względu na kolejki do konfesjonału .Pan Jezus widzi naszą walkę i starania nawet kiedy ciągle upadamy .

    • Annah. said

      Anonimie jeśli lubisz czytać, a jest tego trochę 🙂 to polecam Valtorty „Poemat boga Człowieka”. Kiedy rozkochasz się w Chrystusie pokonywanie własnych słabości i nałogów nie będzie już takie trudne – czego się nie robi z miłości.

      • Annah. said

        * Boga oczywiście
        http://adonai.pl/wielkanoc/ – tutaj ciekawe rzeczy, a wśród nich Męka Pana Jezusa według Valtorty, ale chyba nie jest to cała księga 6, która zawiera 35 rozdziałów.
        To naprawdę wstrząsający opis męczeństwa naszego Pana, polecam.

    • Ewa said

      Polecałam cię dzisiaj Panu Bogu w ostatnim dniu naszych rekolekcji.

    • Patriota said

      A ja polecam Ci św. Józefa i obiecuję wspomnieć w modlitwie.

    • nati said

      Odmawiaj nabożeństwo Trzech Zdrowaś Maryjo – rano i wieczorem… Osobiście mi ta modlitwa wiele dała…

      „Dziękujemy Ci Trójco Przenajświętsza za Potęgę daną Najświętszej Maryji Pannie.
      Zdrowaś Maryjo…
      Dziękujemy Ci Trójco Przenajświętsza za Mądrość daną Najświętszej Maryji Pannie.
      Zdrowaś Maryjo..
      Dziękujemy Ci Trójco Przenajświętsza za Słodycz i Miłosierdzie dane Najświętszej Maryji Pannie.
      Zdrowaś Maryjo..”

    • Lech Stanisław said

      Przede wszystkim unikać choćby najmniejszej okazji do grzechu – totalna separacja od źródeł które mogą prowokować – maksymalne zaangażowanie woli. Eucharystia jak najczęściej. Codzienna modlitwa w miarę możliwości – post.
      Być może potrzebujesz modlitwy o uwolnienie od wpływu demonów które dopuściłeś do siebie – tu może pomóc modlitwa o uwolnienie i ksiądz egzorcysta. Jednak bez modlitwy i trwania przy Bogu to na wiele się nie zda – człowiek nigdy nie da rady sam na sam z demonem – to jak granie w szachy z Kasparowem.
      Z Bogiem wszystko jest możliwe.

    • Sepia said

      znam ten ból … ja po kilku miesiącach kiedy czystość jest dla mnie tak droga , otrzymałem łaskę pewnych rozeznań

      proś o wstawiennictwo w czystości
      Św. Marie Magdalenę
      Św. Marie Egipcjankę
      Św. Pelagie

      kiedy pokusy demonów są najsilniejsze przywołuj zdarzenie jakie według demona o imieniu Melid było dla upadłych duchów najbardziej przerażające , a mianowicie po śmierci Jezus zszedł nie tylko do Szeolu ale także do samego piekła i pokazał upadłym duchom że jego krew popłynęła także za nie …

      poza tym pamiętaj o jednym … upadki na drodze do czystości są wpisane w naszą słabość … jeśli się złamiesz nie rozpaczaj … ja łamałem się wielokrotnie a demony wymyślały coraz to nowe powody i sztuczki abym sobie „ulżył”

      jesteś na początku drogi i zaakceptuj swoją słabość bo wszyscy jesteśmy słabi

      wspaniałym patronem czystości jest Św Józef … ja często medytowałem nad jego przykładem
      on będąc oblubieńcem niewiasty tak cudownie pięknej jak Maryja uszanował jej nieskalanie w sposób doskonały

      i słowo o Różańcu … to jest modlitwa która tworzy aurę tak nieznośną dla złych duchów iż nie jest możliwe utrzymanie się w nieczystości przy jego częstym odmawianiu dłużej niż kilka miesięcy

      i na koniec … nie wiem jaki konkretnie charakter ma Twój grzech i nawet nie jest to konieczne aby wiedzieć ale istotne jest to aby po upadku pomodlić się za osobę która była fizycznie sprawcą lub przyczyną takiego zachowania … czyli np . za kogoś kto zaprzedaje ciało do konkretnej treści pornograficznej , czy za prostytutkę … czy za kogokolwiek kto jakimś nieodpowiednim zachowaniem wywołuje u Ciebie takie reakcje

    • Tomasz said

      sakramenty – spowiedź, eucharystia oraz adoracja NS i inne nabożeństwa
      modlitwa – różaniec, koronka do BM
      post – więcej niż tylko piątek
      walka z wadami od pychy począwszy
      unikanie bezczynności

      będzie to wymagało wysiłku
      unikaj magicznych ofert typu „egzorcyzmy” na odległość, picie „świętej” wody itp.

      O ile wyjście z samego nałogu nie jest tak strasznie trudne o ile po upadku idziemy szybko do spowiedzi to łaska czystości w wymiarze trwałym (wielomiesięcznym, wieloletnim) jest wyjątkowa. Jak ją otrzymasz to ją pielęgnuj bo przez głupotę i pychę można ją utracić i wszystko zaczyna się od nowa.

  13. Konarski said

    2012-03-26 kazanie – ks. Piotr Natanek
    http://gloria.tv/?media=272173

    2012-03-26 pustelnia (stuła) – warto posłuchać.
    http://gloria.tv/?media=272210

  14. Przemysław said

    27 marca 2012 r., Wtorek
    Pierwsze czytanie: Lb 21, 4-9 Wąż miedziany znakiem ocalenia
    Psalm responsoryjny: Ps 102 (101), 2-3. 16-18. 19-21 (R.: por. 2)
    Ewangelia: J 8, 21-30 Gdy wywyższycie Syna Człowieczego, poznacie, że Ja jestem

    PIERWSZE CZYTANIE
    Lb 21, 4-9 Wąż miedziany znakiem ocalenia

    Czytanie z Księgi Liczb

    Od góry Hor szli Izraelici w kierunku Morza Czerwonego, aby obejść ziemię Edom; podczas drogi jednak lud stracił cierpliwość. I zaczęli mówić przeciw Bogu i Mojżeszowi: «Czemu wyprowadziliście nas z Egiptu, byśmy tu na pustyni pomarli? Nie ma chleba ani wody, a uprzykrzył się nam już ten pokarm mizerny».
    Zesłał przeto Pan na lud węże o jadzie palącym, które kąsały ludzi tak, że wielka liczba Izraelitów zmarła. Przybyli więc ludzie do Mojżesza, mówiąc: «Zgrzeszyliśmy szemrząc przeciw Panu i przeciwko tobie. Wstaw się za nami do Pana, aby oddalił od nas węże». I wstawił się Mojżesz za ludem.
    Wtedy rzekł Pan do Mojżesza: «Sporządź węża i umieść go na wysokim palu; wtedy każdy ukąszony, jeśli tylko spojrzy na niego, zostanie przy życiu». Sporządził więc Mojżesz węża miedzianego i umieścił go na wysokim palu. I rzeczywiście, jeśli kogo wąż ukąsił, a ukąszony spojrzał na węża miedzianego, zostawał przy życiu.

    Oto Słowo Boże

    PSALM RESPONSORYJNY:
    Ps 102 (101), 2-3. 16-18. 19-21 (R.: por. 2)

    Wysłuchaj, Panie, mojego wołania.

    Panie, wysłuchaj modlitwę moją, *
    a wołanie moje niech do Ciebie przyjdzie.
    Nie ukrywaj przede mną swojego oblicza *
    w dniu mego utrapienia.
    Nakłoń ku mnie Twego ucha, *
    w dniu, w którym Cię wzywam, szybko mnie wysłuchaj!

    Wysłuchaj, Panie, mojego wołania.

    Poganie będą się bali imienia Pana, *
    a Twej chwały wszyscy królowie ziemi,
    bo Pan odbuduje Syjon *
    i ukaże się w swym majestacie,
    przychyli się ku modlitwie opuszczonych *
    i nie odrzuci ich modłów.

    Wysłuchaj, Panie, mojego wołania.

    Należy to spisać dla przyszłych pokoleń, *
    lud, który się narodzi, niech wychwala Pana.
    Bo spojrzał Pan z wysokości swego przybytku, *
    popatrzył z nieba na ziemię,
    aby usłyszeć jęki uwięzionych, *
    aby skazanych na śmierć uwolnić.

    Wysłuchaj, Panie, mojego wołania.

    ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ

    Chwała Tobie, Królu Wieków

    Ziarnem jest słowo Boże, siewcą zaś Chrystus;
    każdy, kto Go znajdzie, będzie trwał na wieki.

    Chwała Tobie, Królu Wieków

    EWANGELIA
    J 8, 21-30 Gdy wywyższycie Syna Człowieczego, poznacie, że Ja jestem

    Słowa Ewangelii według świętego Jana

    Jezus powiedział do faryzeuszów: «Ja odchodzę, a wy będziecie Mnie szukać i w grzechu swoim pomrzecie. Tam, gdzie Ja idę, wy pójść nie możecie».
    Rzekli więc do Niego Żydzi: «Czyżby miał sam siebie zabić, skoro powiada: Tam, gdzie Ja idę, wy pójść nie możecie?»
    A On rzekł do nich: «Wy jesteście z niskości, a Ja jestem z wysoka. Wy jesteście z tego świata, Ja nie jestem z tego świata. Powiedziałem wam, że pomrzecie w grzechach swoich. Tak, jeżeli nie uwierzycie, że Ja jestem, pomrzecie w grzechach swoich».
    Powiedzieli do Niego: «Kimże Ty jesteś?»
    Odpowiedział im Jezus: «Przede wszystkim po cóż jeszcze do was mówię? Wiele mam o was do powiedzenia i do sądzenia. Ale Ten, który Mnie posłał, jest prawdziwy, a Ja mówię wobec świata to, co usłyszałem od Niego». A oni nie pojęli, że im mówił o Ojcu.
    Rzekł więc do nich Jezus: «Gdy wywyższycie Syna Człowieczego, wtedy poznacie, że Ja jestem i że Ja nic od siebie nie czynię, ale że to mówię, czego Mnie Ojciec nauczył. A Ten, który Mnie posłał, jest ze Mną: nie pozostawił Mnie samego, bo Ja zawsze czynię to, co się Jemu podoba».
    Kiedy to mówił, wielu uwierzyło w Niego.

    Oto słowo Pańskie

    • Przemysław said

      Dziś… w wieku piętnastu lat, wobec Trójcy Przenajświętszej i w obecności Dziewicy Maryi i wszystkich św.ch nieba, ślubuję, że nie będę miała żadnego innego oblubieńca poza moim Panem Jezusem Chrystusem, którego miłuję z całego serca i któremu pragnę służyć do ostatniego momentu mego życia.

      (święta Teresa od Jezusa z Los Andes)

      • Przemysław said

        Myśli świętych Karmelu na każdy dzień roku

        Szatan nie toczy z nami walki o rzeczy materialne. Ma do swej dyspozycji cały świat. Swe złowrogie działanie koncentruje wokół ludzkich serc. To one są celem wszelkich jego zabiegów. Pełne zwycięstwo nad człowiekiem odnosi dopiero wówczas, gdy ten odda mu serce. Szatan chce z ludzkiego serca uczynić miejsce swego wywyższenia. Wie, że nic tak nie zrani Boskiego Serca, jak widok człowieka, który stworzony jako świątynia Boga, uczynił z sanktuarium swego wnętrza dom dla potępionego na wieczność anioła. W swoim nauczaniu Jezus ukazał serce jako centrum życia, ośrodek działania i charakteru człowieka. Podkreślił w sposób szczególny, że jest ono źródłem duchowej czystości. Ludzie o czystych sercach są najlepszymi przyjaciółmi Boga, mają największy wpływ na losy świata i poszczególnych dusz, dlatego są przedmiotem nienawiści szatana. Ten robi więc wszystko, by było ich jak najmniej.

        Pokój i Dobro

    • Przemysław said

      Mój Boże! Jak chrześcijanin może oddawad się nieczystości – namiętności, która tak strasznie go poniża, która haobi go i upadla jak bezrozumne zwierzę!

      (ŚW. JAN MARIA VIANNEY)

    • Przemysław said

      Bóg prowadząc lud mocno interweniuje, a jaki środek zaradczy potrzebny jest nam dziś?
      Dopust złego z woli Ojca w działaniu węża na lud, który za sprawą Ojca przy ponownym odnowionym spojrzeniu, na nowo odzyskuje życie.
      Wąż dla Mojżesza to spojrzenie w uzdrowieniu na nowo. Wąż z ogrodu Getsemani przejawia się też jako zniechęcenie w kierunku Jezusa, które zostaje pokonane. Czy tez przejawia się jako wąż apokaliptyczny, ojciec kłamstwa, któremu zdeptano głowę.
      Na Golgocie drzewo hańby stało się drzewem życia. Jezus pokonany, ale zwycięzca. Szatan na drzewie zwyciężył gdyż świat nie poznał Jezusa miłości. Szatan na drzewie został pokonany gdyż triumf Chrystusa dokonał się w niebie.
      Czy faryzeusze dziś wciąż pozostają zamknięci na żywe słowo Chrystusa.
      Prośmy o dar wdzięczności wołając: Ty, który jesteś o Chryste daj nam poznać wolę Ojca, który Cię posłał abyśmy byli jedno.

      Króluj nam Chryste

    • Przemysław said

      • halina said

        Panie Jezu Ty jesteś Najwyższy i Twoje IMIĘ jest NAJŚWIĘTSZE ,ja jest niczym wobec Ciebie mój KRÓLU.

        CHWAŁA TOBIE CHRYSTE!

    • Przemysław said

      Katecheza: Modlitwa o. Marcin Krupa CSsR (2012-03-27)

      [audio src="http://www.radiomaryja.pl/dzwieki/2012/03/2012.03.27.kz01.mp3" /]

      Pokój i Dobro

  15. Krystynas said

    @ Mateusz pomodlę się za Ciebie jutro w ostatni dzień rekolekcji. Odmawiaj codziennie choć Część Bolesna Różańca, Koronkę do Miłosierdzia Bożego, Koronkę do Ran Pana Jezusa, modlitwe 7 Ojcze nasz. Pomoże Ci to zerwać z uzależnieniem i zaufaj Bogu, a wyprowadzi Cie. Szczęść Boże!

  16. waldemar said

    nie lubię takich filmów jestem twardzielem mam 48 latek a łzy cisną się same jestem jeszcze przed operacją kręgosłupa muszę zmienić pracę ale ze względu na pracowników pogan i heretyków jest tragicznie ale mój Pan Jezus mi pomaga wiem o tym!!!! Pozdrawiam Katolików i wszystkich prawdziwych chrześcijan !! Wytrzymajcie w wierze!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.

 
%d blogerów lubi to: