Dziecko Królowej Pokoju

Pokój musi zapanować pomiędzy człowiekiem i Bogiem, a także między ludźmi

  • Królowa Pokoju

    Królowa Pokoju
  • Uwaga

    Strona używa plików cookies które zapisują się w pamięci komputera. Zapisywanie plików cookies można zablokować w ustawieniach przeglądarki. Dowiedz się o tych plikach http://wszystkoociasteczkach.pl
  • Propozycja chronologiczna

    • Rok 2019 – Kryzys Rumunia
    • Rok 2020 – fałszywe traktaty pokojowe
    • Rok 2021 – Papież jedzie do Moskwy
    • Rok 2021 – Wojna
    • Rok 2022 – zwycięstwo komunistyczne
    • Rok 2023 – 10 królów
    • Rok 2024 – Antychryst
    • Rok 2025 – Sojusz z wieloma
    • Rok 2025 – Synod
    • Rok 2026 – Henoch i Eliasz
    • Rok 2028 – Ohyda spustoszenia
    • Rok 2029 – Ostrzeżenie
    • Rok 2030 – Cud
    • Rok 2031 – Nawrócenie Izraela
    • Rok 2032 – Kara
    • Rok 2032 – Odnowienie świata
    • Rok 2033 – Exodus
    • Rok 2034 – Zgromadzenie w Jerozolimie
    • Rok 3032 – Gog i Magog
    • Rok 3213 – Koniec świata
    • Nowe niebiańskie Jeruzalem.
  • Ostrzeżenie

    13 kwietnia 2029
  • Logowanie

  • Odwiedzają nas

    Map

  • Maryjo weź mnie za rękę

  • Jezu Maryjo Kocham Was

Zatrzymajmy nienawiść

Posted by Dzieckonmp w dniu 27 marca 2012


Irańczycy Kochamy Was: Wiadomość z Izraela do Iranu

Wielcy tego świata swoje a ludzie pragną czego innego

Komentarzy 21 do “Zatrzymajmy nienawiść”

  1. NIEDZWIADEK said

    Znam tutaj w Londynie wielu Persow.Czasem rozmawialem z nimi na tematy historyczne i oni sami mowili mi o Polakach ,ktorzy przebywali tam w czasie II WS.Opowiadal mi jeden Pers o podbojach Krola Dariusza i o tym,ze dotarl on az do Polski i ze my mamy bardzo zblizony rodzaj genomow jak oni.To jest bardzo ciekawe ,ale tego jeszcze nie sprawdzilem.Wiem jedno ,ze zwykli ludzie czy to chrzescijanin czy czlowiek innej wiary jest stworzeniem Boga i pragnie prawdziwej wolnosci.Wsrod Zydow jest tez wielu ludzi uczciwych i dobrych.Czasem zbyt generalizujemy ich.Musimy wiedziec,ze sa podzieleni i nie kazdy jest banksterem nowojorskim.Oni przy koncu czasow beda sie masowo nawracac.Chcialbym wam pokazac kolejne swiatlo wolnosci.Przemowienie Orbana przetlumaczone na polski.To jest ten powiew wolnosci ,ktorego oni sie boja http://vod.gazetapolska.pl/1369-przemowienie-victora-orbana-polski-lektor Wysluchajcie do konca to zrozumiecie ,ze Polska i Wegry musza byc razem.Matka Jasnogorska jest ,Krolowa Polski i Wegier.Obejmuje jej krolestwo takze Litwe.To tyle milego dzionka

    • Józef Piotr said

      NIEDŻWIADKU!
      W całości Podpisuję się pod twoim tekstem i myślami. To jest encyklopedyczna prawda.
      Tak należy rozumieć Irańczyków. I jeszcze nigdy nie powinno z ginąć z pamięci pomoc i życzliwość ludności Iranu za okazaną przyjażń naszym Polskim biednych UCHODŻCOM z sowieti w czasach II WŚ.
      Za sprawą niezbadaną, z niewoli Sowieckiej wyrwało się niczym z dołów śmierci 112.000 męszczyzn oraz ok 40.000 kobiet i dzieci i pierwszym schronieniem dla tych półżywych nieszczęśników była Ziemia Persów. Ci biedni nasi Katorżnicy po tym wypływie z niespotykanego w histori ludzkiej sposobu katorgi rozpłynęli się po owczesnym świecie Imperium Brytyjskiego znacząć drogi CMENTARZAMI gdyż umierali z doznanego w niewoli wycieńczenia (najczęściej głodowego) i chorób towarzyszących czego doznali na ziemi na której światowe diabelstwo mające za symbol synagogę szatana próbowało budować nowy porządek cywilizacyjny i kulturowy drogą powszechnego niewolnictwa wcześniej mordując Carską Rosję i jej siły ludzkie.
      Przypomnieć należy że na tych zesłaniach w sowietii Polacy znależli się tylko dlatego że byli Polakami i dlatego że ktoś wymyślil cel: wymordować jak najwięcej Ludności Polskiej.
      Kontynując temat dalszego losu już byłych niewolników sowietii to trzeba przypomnieć że część poszła do Armii ” ANDERSA” jako żołnierze i walczyli przy boku Armii Brytyjskiej. Dzieci i kobiety rozmieszczone zostały po domach dziecka w Indiach , Iraku ,Iranie , w Ugandzie nad Jeziorem Wiktoria a nawet w Portugalii. Co do Portugali to był to Dom dziecka prowadzony przez Siostry Zakonne a ja mogłem poznać w swoim czasie jednego z wychowanków tego domu.
      Żołnież Polski , były niewolnik żydosowietii walczył przy boku armii brytyjskiej i dalej ginął. Walczył o wolną Polskę której się nie doczekal z powodu zdrady zachodu.
      Ci co wracali do Polski po skonczonej wojnie znajdowali więzienia lub śmierć z rąk tych samych co ich niewolili w sowietach i dalej twierdzili że ” Polszy nie budiet”.
      Ci co nie powrócili to rozpłynęli się po świeci znacząc ślady polskiego wygnaństwa.
      A dzisiaj pozostały na „nieludzkiej ziemi” jaszcze miliony potomków Polaków którym przez wiele dziesięcioleci nie wolno było się przyznać do swojego pochodzenia a w PRL’u nie wolno było o tym mówić. W teraz Rządy III Rp nawet nie zinwentaryzowały tych rzesz Ludności nie mówiąc o sprowadzeniu ich nad Wisłę.

      Piszę o tym dla pamięci o faktach. Nie zaś dla czegoś innego .żeby nie było wątpliwości.

  2. Przemysław said

    • Przemysław said

      Homilia Benedykta XVI wygłoszona z okazji 400. rocznicy odnalezienia figury Matki Bożej Miłosierdzia del Cobre na placu Antonio Maceo

      Radio Maryja, 2012-03-27

      Drodzy bracia i siostry!

      Dziękuję Bogu, który pozwolił mi przybyć między was i odbyć tę, tak bardzo upragnioną podróż. Pozdrawiam księdza arcybiskupa Dionisio Garcię Ibáneza, metropolitę Santiago de Cuba, dziękując mu za uprzejme słowa powitania wypowiedziane w imieniu wszystkich. Równocześnie pozdrawiam biskupów kubańskich oraz tych, którzy przybyli z innych miejsc, jak również kapłanów, zakonników, seminarzystów i wiernych świeckich, obecnych na tej uroczystości. Nie mogę zapomnieć o tych, którzy nie mogli tutaj przybyć z powodu choroby, podeszłego wieku lub innych przyczyn. Pozdrawiam również przedstawicieli władz, którzy łaskawie zechcieli nam towarzyszyć.

      Obecna Msza św., której z radością przewodniczę po raz pierwszy podczas mojej wizyty duszpasterskiej w tym kraju, wpisuje się w kontekst maryjnego roku jubileuszowego, ogłoszonego dla uczczenia Matki Bożej Miłosierdzia z El Cobre, patronki Kuby, w czterechsetną rocznicę odkrycia i obecności jej otoczonego czcią obrazu na tej błogosławionej ziemi. Zdaję sobie sprawę z ofiarności i poświęcenia, z jakimi przygotowano ten jubileusz, zwłaszcza z duchowego punktu widzenia. Radością napełniła mnie wiadomość o żarliwości, z jaką tak wielu Kubańczyków witało i przyzywało Maryi, na drodze jej peregrynacji do wszystkich zakątków i miejsc na wyspie.

      Te ważne wydarzenia Kościoła na Kubie są oświetlone z niezwykłą jasnością świętem, jakie obchodzi dzisiaj Kościół powszechny: Zwiastowanie Pańskie Dziewicy Maryi. Rzeczywiście Wcielenie Syna Bożego jest centralną tajemnicą wiary chrześcijańskiej, a Maryja zajmuje w nim pierwszorzędne miejsce. Jaki jest jednak sens tej tajemnicy? Jakie ma ono znaczenie dla naszego konkretnego życia?

      Zobaczymy przede wszystkim, co oznacza Wcielenie. W Ewangelii według świętego Łukasza słyszeliśmy słowa anioła skierowane do Maryi: „Duch Święty zstąpi na Ciebie i moc Najwyższego osłoni Cię. Dlatego też Święte, które się narodzi, będzie nazwane Synem Bożym” (Łk 1,35). W Maryi, Syn Boży staje się człowiekiem. W ten sposób spełnia się proroctwo Izajasza: „Oto Panna pocznie i porodzi Syna, i nazwie Go imieniem Emmanuel” (Iz 7, 14). Tak, Jezus, Słowo, które stało się ciałem jest Bogiem-z-nami, który przyszedł, aby zamieszkać pośród nas i dzielić naszą ludzką kondycję. Św. Jan apostoł wyraża to następująco: „A Słowo stało się ciałem i zamieszkało wśród nas” (J 1,14). Wyrażenie „stało się ciałem” wskazuje rzeczywistość ludzką najbardziej konkretną i namacalną. W Chrystusie Bóg naprawdę przyszedł na świat, wszedł w naszą historię, zamieszkał pośród nas, wypełniając w ten sposób głębokie dążenia istoty ludzkiej, aby świat stał się naprawdę dla człowieka domem. Natomiast, kiedy Bóg jest wykluczany, świat przekształca się w miejsce niegościnne dla człowieka, niwecząc równocześnie prawdziwe powołanie stworzenia, by było przestrzenią dla przymierza, dla „tak” miłości między Bogiem a człowiekiem, który Jemu odpowiada.

      Cóż więc zamierzył Bóg wysyłając nam swojego Syna z ciałem podobnym do naszego? Odpowiedź na to pytanie znajdujemy w Liście do Hebrajczyków, który słyszeliśmy w drugim czytaniu. Natchniony autor wkłada tutaj w usta Chrystusa kilka słów psalmu 39, wyrażających najpełniejszą głębię Jego serca w chwili Wcielenia: „Ofiary ani daru nie chciałeś, aleś Mi utworzył ciało. Wtedy rzekłem: Oto idę – w zwoju księgi napisano o Mnie – abym spełniał wolę Twoją, Boże. Na mocy tej woli uświęceni jesteśmy przez ofiarę ciała Jezusa Chrystusa” (Hbr 10, 5-10). Bóg w swoim zbawczym planie miłości, postanowił, że nasze zbawienie dokona się przez ofiarę ciała Chrystusa. Wcielenie zakłada przyjęcie przez Chrystusa tej woli Ojca i tym samym już ukierunkowuje się ku tajemnicy paschalnej krzyża i zmartwychwstania. Wcielenie i misterium paschalne Chrystusa są ze sobą ściśle złączone, tak bardzo, że na krzyżu osiąga swój szczyt ofiara, którą Jezus zaczyna składać od pierwszej chwili swej ziemskiej egzystencji w łonie Maryi Dziewicy. Równocześnie krzyż i zmartwychwstanie zakładają Wcielenie, aby Chrystus przyjął ludzkie ciało i złożył je jako ofiarę zbawienia. Tak więc odkupienie nie dokonuje się z zewnątrz samego człowieka, ale Bóg wszedł w nasze ciało, aby je otworzyć i wynieść do uczestnictwa w swoim Boskim życiu. Ciało osiąga w ten sposób wypełnienie swego pierwotnego powołania: nieść i ukazywać życie ducha, miłości Boga.

      Rozważając jednak tajemnicę Wcielenia, nie możemy nie skierować naszych oczu ku Maryi, aby napełnić się zadziwieniem, wdzięcznością i miłością, widząc jak nasz Bóg wkraczając w świat, zechciał polegać na wolnej zgodzie jednego ze swych stworzeń. Dopiero kiedy Maryja odpowiedziała aniołowi: „Oto Ja służebnica Pańska, niech Mi się stanie według twego słowa!” (Łk 1,38), od tej chwili odwieczne Słowo Ojca rozpoczęło swoje ludzkie istnienie w czasie. Wzruszające jest to, że Bóg nie tylko szanuje ludzką wolność, ale wydaje się jej potrzebować. Widzimy też, że początek ziemskiej egzystencji Syna Bożego jest naznaczony podwójnym „tak” wobec zbawczej woli Ojca: „tak” Chrystusa i „tak” Maryi. To posłuszeństwo Bogu otwiera bramy świata naprawdę na zbawienie. W istocie Bóg nas stworzył jako owoc swej nieskończonej miłości. Dlatego życie zgodnie z Jego wolą jest drogą do odnalezienia naszej prawdziwej tożsamości, prawdy naszego istnienia, podczas gdy odsunięcie się od Boga oddala nas od samych siebie i strąca nas w pustkę. Posłuszeństwo w wierze jest prawdziwą wolnością, autentycznym odkupieniem, pozwalającym nam zjednoczyć się z miłością Jezusa w jego wysiłku, by zgodzić się na wolę Ojca. Odkupienie jest zawsze tym procesem prowadzenia ludzkiej woli do pełnej jedności z wolą Bożą (por. Lectio divina z klerykami Rzymu, 18 lutego 2010).

      Drodzy bracia, dzisiaj wychwalamy Najświętszą Maryję Pannę za jej wiarę i wraz z Elżbietą mówimy: „Błogosławiona jesteś, któraś uwierzyła” (Łk 1,45). Jak mówi święty Augustyn, Maryja najpierw poczęła Chrystusa w swoim sercu przez wiarę a następnie fizycznie w swym łonie; Maryja uwierzyła i wypełniło się w Niej to, w co wierzyła (por. Kazanie 215, 4: PL 38,1074). Módlmy się do Pana, aby pomnożył naszą wiarę, aby uczynił ją aktywną i owocującą w miłości. Prośmy Go, abyśmy byli zdolni, tak jak Ona, by przyjąć w naszym sercu Słowo Boże oraz posłusznie i wytrwale je praktykować.

      Dziewica Maryja, za względu na swoją niezastąpioną rolę w tajemnicy Chrystusa przedstawia obraz i wzór Kościoła. Także Kościół, podobnie jak czyniła to Matka Chrystusa, jest powołany do przyjęcia w sobie tajemnicy Boga, który przychodzi, aby w nim zamieszkać. Drodzy bracia, wiem, z jak wielkim wysiłkiem, odwagą i wyrzeczeniem pracujecie każdego dnia, aby w konkretnych warunkach waszego kraju i w tej chwili dziejów Kościół coraz bardziej odzwierciedlał swoje prawdziwe oblicze jako miejsce, gdzie Bóg się przybliża i spotyka ludzi. Misją Kościoła, żywego Ciała Chrystusa, jest przedłużenia na ziemi zbawczej obecności Boga, otwierania świata na coś większego od siebie samego, na miłość i światło Boga. Drodzy bracia, warto poświęcić całe swoje życie dla Chrystusa, wzrastać każdego dnia w Jego przyjaźni i czuć się powołanymi do głoszenia piękna i dobra swego życia wszystkim ludziom, naszym braciom. Zachęcam was do wypełniania waszego zadania, aby obsiewać świat Słowem Bożym i dawać każdemu prawdziwy pokarm ciała Chrystusa. W okresie zbliżającej się Wielkanocy postanówmy bez lęków czy kompleksów, by naśladować Jezusa w Jego drodze aż po krzyż. Przyjmujmy z cierpliwością i wiarą wszelkie przeciwności lub udręki, będąc przekonanymi, że w swoim zmartwychwstaniu zwyciężył On wszystko zaciemniającą moc zła i sprawił, że rodzi się nowy świat, świat Boga, światła, prawdy i radości. Pan nie przestanie błogosławić obfitymi owocami wielkoduszności waszego zaangażowania.

      Tajemnica Wcielenia, w której Bóg staje się nam bliskim ukazuje nam również niezrównaną godność każdego ludzkiego życia. Z tego powodu w swoim planie miłości, począwszy od stworzenia, Bóg powierzył rodzinie budowanej na małżeństwie najwyższą misję, by była podstawową komórką społeczeństwa i prawdziwym Kościołem domowym. Dzięki tej pewności, wy, drodzy małżonkowie powinniście być, zwłaszcza dla waszych dzieci, realnym i widzialnym znakiem miłości Chrystusa do Kościoła. Kuba potrzebuje świadectwa waszej wierności, waszej jedności, waszej zdolności do przyjęcia życia ludzkiego, zwłaszcza najbardziej bezbronnego i potrzebującego pomocy.

      Drodzy bracia, w obecności Matki Bożej Miłosierdzia z El Cobre, pragnę zaapelować, abyście obdarzyli waszą wiarę nową mocą, żyjcie Chrystusem i dla Chrystusa i z orężem pokoju, przebaczenia i zrozumienia, budujcie społeczeństwo otwarte i odnowione, lepsze, bardziej godne człowieka, pełniej odzwierciedlające dobroć Boga. Amen.

      Ojciec Święty Benedykt XVI

      Źródło: http://www.radiomaryja.pl/artykuly.php?id=1143144

    • Przemysław said

      Przemówienie pożegnalne Benedykta XVI na lotnisku w Guanajuato

      Radio Maryja, 2012-03-26

      Panie Prezydencie,
      Czcigodni Przedstawiciele Władz,
      Księża Kardynałowie,
      Drodzy Bracia z biskupstwie,
      Meksykańscy Przyjaciele,

      Moja krótka, lecz intensywna wizyta w Meksyku dobiega już końca. Nie kończy się jednak moja życzliwość i poczucie bliskości wobec kraju, który noszę głęboko w mym sercu. Wyjeżdżam pełen niezapomnianych wrażeń, tak jak niezapomniane są przejawy okazywanego mi wielkiego szacunku i miłości. Dziękuję za życzliwe słowa, skierowane do mnie przez Pana Prezydenta, jak również za to wszystko, czego dokonały władze dla tej ważnej podróży. Dziękuję z całego serca tym, którzy pomagali lub współpracowali, aby zarówno w sprawach ważnych, jak i w drobnych szczegółach wydarzenia tych dni przebiegły szczęśliwie. Proszę Pana Boga, aby te liczne wysiłki nie były daremne i aby przy Jego pomocy przynosiły obfite i trwałe owoce w życiu wiary, nadziei i miłości w Leonie i Guanajuato, w Meksyku oraz w bratnich krajach Ameryki Łacińskiej i Karaibów.

      W obliczu wiary w Jezusa Chrystusa, którą odczułem jak wibruje w sercach oraz wzruszającej pobożności do Jego Matki – wzywanej tutaj pod tak pięknymi tytułami jak Nasza Pani z Guadalupe i Nasza Pani Światła – które zobaczyłem odbite na obliczach, pragnę powtórzyć z mocą i jasnością wezwanie do ludu meksykańskiego, aby pozostał wierny samemu sobie i nie dał się zastraszyć siłom zła, aby był mężny i pracował nad tym, aby żywotne soki jego korzeni chrześcijańskich pozwalały rozkwitnąć w jego teraźniejszości i przyszłości.

      Byłem również świadkiem przejawów zatroskania z powodu różnych aspektów życia tego umiłowanego kraju – jedne z nich są świeże, inne są starsze – a które spowodowały tak liczne rany. Zabieram je także z sobą, dzieląc zarówno radości, jak i ból mych meksykańskich braci, aby zanieść je w modlitwie u stóp Krzyża, do serca Chrystusa, z którego wypływa Jego odkupieńcza krew i woda.

      W tych okolicznościach zachęcam gorąco katolików meksykańskich oraz wszystkich ludzi dobrej woli, aby nie poddawali się mentalności utylitarnej, która kończy się zawsze złożeniem w ofierze najsłabszych i bezbronnych. Wzywam do solidarnego wysiłku, który pozwoli społeczeństwu odnowić się u samych podstaw, dla osiągnięcia życia godne, sprawiedliwe i w pokoju dla wszystkich. Dla katolików ten wkład na rzecz dobra wspólnego jest również wymogiem tego zasadniczego wymiaru Ewangelii, który jest promocją człowieka i najwyższym wyrazem miłości. Dlatego Kościół zachęca wszystkich swych wiernych, aby byli także dobrymi obywatelami, świadomymi swej odpowiedzialności za troskę o dobro innych, wszystkich, zarówno na płaszczyźnie osobistej, jak i w różnych sektorach społecznych.

      Drodzy przyjaciele meksykańscy, mówię wam: z Bogiem! [Adiós] w prawdziwym znaczeniu tego pięknego tradycyjnego wyrażenia hiszpańskiego: Pozostańcie z Bogiem! Tak,; do zobaczenia z Bogiem, zawsze w miłości Chrystusa, w której wszyscy się spotkamy i odnajdziemy. Niech Pan wam błogosławi, a Najświętsza Maryja Panna niech was strzeże.

      Ojciec Święty Benedykt XVI

      Źródło: http://www.radiomaryja.pl/artykuly.php?id=1143142

  3. Tuptusia said

    Objawienia wg. wizji Cataliny Rivas

    http://adonai.pl/wielkanoc/

    MĘKA JEZUSA CZ. I

    Kontynuujemy zapis stów Pana Jezusa, usłyszanych przez Catalinę Rivas podczas objawień w 1997 roku. Przypominamy, że władze kościelne w Cochabambie, archidiecezji, z której wywodzi się mistyczka, uznały jej doświadczenia i pisma za prawdziwe znaki Boże. Pan Jezus opisuje Catalinie swoją Mękę.

    Judasz wydaje Jezusa

    „W pewnym momencie zobaczyłem zbliżającego się do mnie Judasza, a za nim tych, którzy Mnie później aresztowali. Mieli ze sobą sznury, kije i kamienie… Wyszedłem im naprzeciw i zapytałem: «Kogo szukacie?•, podczas gdy Judasz, kładąc rękę na mym ramieniu, pocałował Mnie.
    Tak wiele dusz już Mnie sprzedało i tak wiele jeszcze sprzeda za nędzną cenę rozkoszy, chwilowej i przemijającej przyjemności… Biedne dusze, które szukają Jezusa tak, jak robili to żołnierze. (…) Bądźcie uważni i módlcie się! Walczcie bez ustanku i nie pozwólcie, aby uleganie wadom i złym skłonnościom stało się waszym nawykiem. (…) Nie wierzcie, że dusza, która Mnie sprzedaje, a sama oddaje się grzechowi ciężkiemu, od takiego grzechu zaczęła. Zazwyczaj wielki upadek miał swoje źródło w czymś małym: czymś, co sprawiało duszy przyjemność, w słabości, cichym przyzwoleniu; nie zakazanej, ale też niezbyt odpowiedniej przyjemności… W ten sposób dusza zaczyna sama się oślepiać, jest coraz mniej zanurzona w łasce, a namiętności rosną w siłę, aż w końcu zwyciężają. (…) Chciałbym, abyście się nauczyli, jak postępować wobec wrogów. Ten, który jest podobny do Mnie, pozwala, aby zabrali go tam, gdzie chcą. W chwilach takich zostanie on obdarzony siłą.
    Dlatego nie wymierzajcie piotrowych ciosów waszym wrogom, ponieważ wtedy nie przyjmujecie w pełni kielicha, jaki wam ofiaruję. Zobaczycie w nim moją wolę, tak jak Ja widziałem wolę mego Ojca, kiedy zapytałem ukochanego Piotra: «Czy nie chcesz, abym pił z kielicha, który podał Mi Ojciec?•”.

    Jezus przed Kajfaszem

    „Zabrano Mnie, abym stanął przed Kajfaszem, gdzie zostałem przyjęty szyderstwami i obelgami. Jeden z żołnierzy kapłana uderzył Mnie w policzek. To był pierwszy cios, jaki otrzymałem. Zobaczyłem w nim pierwszy grzech śmiertelny, popełniony przez liczne dusze, które żyły wcześniej w łasce… Po tym pierwszym grzechu nastąpiło tak wiele innych, które stały się przykładem dla kolejnych dusz, aby one również je popełniały.
    Moi apostołowie opuścili Mnie, a Piotr stał ukryty za bramą pośród sług, którzy, kierowani ciekawością, przyglądali się wszystkiemu. (…) Gdzie jesteście – apostołowie i uczniowie, którzy byliście świadkami mojego życia, nauczania i moich cudów? Z wszystkich tych, od których oczekiwałem dowodu miłości, nie został nikt, aby Mnie bronić. Zostałem sam, otoczony przez żołnierzy, którzy chcieli Mnie rozszarpać jak wilki.
    Rozważajcie sposób, w jaki się nade Mną znęcali: jeden uderzył Mnie w twarz, drugi wykrzywił Mi ją dla zabawy, inny splunął na Mnie swoją brudną śliną, następny ciągnął za brodę, kolejny wykręcał ręce, jeszcze kolejny kopał w genitalia, a kiedy upadłem, dwóch z nich ciągnęło Mnie do góry za włosy”.

    Jezus w więzieniu

    „Kiedy żołnierze prowadzili Mnie do więzienia, Piotr stał ukryty w tłumie na jednym z dziedzińców. Nasze spojrzenia się spotkały; jego wzrok był rozbiegany i trwało to tylko ułamek sekundy, a tak wiele mu powiedziałem! Zobaczyłem, jak płacze gorzko nad swoim grzechem i Sercem powiedziałem mu: «Wróg próbował cię posiąść, jednak Ja cię nie opuszczam. Wiem, że twoje serce się Mnie nie zaparło. Bądź gotowy na walkę każdego dnia, na nowe walki z duchową ciemnością, i przygotuj się na przyjęcie Dobrej Nowiny. Żegnaj, Piotrze•.
    Tak często spoglądam w duszę, która zgrzeszyła – a czy ona również patrzy w moją stronę? Nasze spojrzenia nie zawsze się spotykają. Jakże często patrzę na duszę, a ona nie patrzy na Mnie, nie widzi Mnie, jest ślepa… Wołam ją po imieniu, ale ona nie odpowiada. Posyłam jej ból i cierpienie, żeby mogła się ocknąć się z tego odrętwienia, ale ona nie chce.
    Moje ukochane dusze, jeżeli nie spoglądacie w Niebo, będziecie żyć tak, jakby wasze istnienie nie miało sensu. Podnieście głowę i myślcie o domu, który na was czeka. Szukajcie Boga, a zawsze Go znajdziecie ze wzrokiem w was wpatrzonym. W Jego spojrzeniu odnajdziecie spokój i życie.
    Rozważajcie chwile, które spędziłem w więzieniu. Trwało to prawie całą noc. Żołnierze przyszli, aby obrażać Mnie swoimi słowami i czynami; popychali Mnie, bili i wyśmiewali się z mojego stanu jako człowieka. (…) Kiedy te brudne i odrażające dłonie uderzały Mnie w twarz i biły, widziałem, jak wiele razy będę bity i raniony przez liczne dusze, które przyjmą Mnie do swoich serc, nie obmywszy się wcześniej z grzechu, nie oczyściwszy swojego domu dobrą spowiedzią. Te notoryczne grzechy wielokrotnie będą wymierzać mi ciosy.
    (…) Dusze wybrane (…), jeżeli chcecie dać Mi dowód waszej miłości, otwórzcie serca, abym mógł uczynić z nich swoje więzienie. Okryjcie Mnie swoją łagodnością, nakarmcie dobrocią. Zaspokójcie moje pragnienie waszą żarliwością, smutek i opuszczenie zastąpcie Mi swoim wiernym towarzystwem. Sprawcie, aby mój wstyd zniknął za sprawą waszej czystości i szczerych intencji”.

    Jezus przed Piłatem

    „O świcie Kajfasz kazał zaprowadzić Mnie do Piłata, aby ten wydał na Mnie wyrok śmierci. Nie odpowiadałem na żadne z pytań Piłata. Jednak kiedy chciał wiedzieć: «Czy ty jesteś królem żydówskim?•, wtedy z pełną powagą i uczciwością odparłem: «Powiedziałeś tak, jestem królem, jednak moje królestwo nie jest z tego świata… •. Tymi słowami chciałem pokazać duszom, że kiedy stają przed możliwością cierpienia lub upokorzenia, którego można by łatwo uniknąć, powinny wielkodusznie odpowiedzieć: «Moje królestwo nie jest z tego świata…•. To znaczy: nie szukam chwały wśród ludzi. Nie tu jest mój dom, jednak znajdę odpoczynek tam, gdzie on jest naprawdę. Miejcie odwagę, aby wypełniać wasze obowiązki względem Mnie, nie oglądając się na opinie tego świata. Naprawdę ważne jest nie poważanie, jakim się cieszycie, ale podążanie za głosem łaski. Ona zwalcza pokusy, na które wystawia was natura”.

    Biczowanie Jezusa

    „Moje drogie dusze, spójrzcie, jak z łagodnością baranka pozwoliłem się zaprowadzić na straszne tortury biczowania. Kaci bezlitośnie chłostali moje pobite i słaniające się z wycieńczenia Ciało biczami z kijów i skręconych sznurów. Poniosłem karę tak brutalną, że każdą moją cząstkę przeszywał najprzenikliwszy ból. Ciosy i kopnięcia zadawały najgłębsze rany… Kije odrywały kawałki skóry i ciała. Krew spływała ze wszystkich moich członków. Z powodu ciosów zadawanych mojej męskości raz po raz upadałem. Moje Ciało było w takim stanie, że bardziej przypominałem potwora niż człowieka. Na mojej twarzy nie można już było dostrzec rysów – cała była spuchnięta. (…)
    Podczas tych samotnych godzin wielkiego bólu pałałem coraz większym pragnieniem doskonałego wypełnienia woli mego Ojca. Ofiarowałem siebie jako zadośćuczynienie za wielką obrazę wyrządzoną Jego Chwale! Tak i wy, pobożne dusze, które znalazłyście się w dobrowolnym więzieniu dla miłości, które wielokrotnie odbierane jesteście przez innych jako istoty bezużyteczne, a może nawet szkodliwe, nie bójcie się. Pozwólcie, aby przeciw wam występowali, a podczas tych godzin samotności i bólu zjednoczcie swoje serca z Bogiem – jedyną waszą miłością. Przywróćcie pełnię Jego Chwały, zbezczeszczonej przez tak wiele grzechów”.

    Jezus ukoronowany cierniem

    „Kiedy ręce moich oprawców zmęczyły się od wymierzania ciosów, nałożyli Mi oni na głowę koronę uplecioną z ciernia i paradując przede Mną, mówili: «Więc ty jesteś królem? Pozdrawiamy cię!•.
    Niektórzy Mnie opluwali, inni znieważali, a kolejni od nowa bili po głowie. Każdy cios dodawał cierpienia mojemu Ciału, tak już poranionemu i zmaltretowanemu.
    Jestem zmęczony, nie mam gdzie odpocząć. Użycz Mi swego serca i ramion, abym mógł okryć się twoją miłością. Moje Ciało jest rozpalone i czuję zimno. Obejmij Mnie przez krótką chwilę, zanim znowu zaczną wyniszczać tę świątynię miłości.
    Żołnierze i kaci popychają moje Ciało brudnymi dłońmi, a inni, z obrzydzenia do mojej Krwi, popychają Mnie oszczepami, na nowo otwierając rany. Silnym ruchem sadzają Mnie na ostrych kamieniach; cicho płaczę z bólu. Wtedy moi oprawcy, przedrzeźniając Mnie, wyśmiewają się z tych łez. W końcu rozdzierają Mi skronie, na siłę wciskając na nie koronę cierniową.
    Rozważajcie, jak poprzez tę koronę chciałem zadośćuczynić za grzech pychy tak wielu dusz. Pragną one być wychwalane ponad miarę i dają kierować sobą fałszywym opiniom tego świata. To przede wszystkim tym duszom pozwoliłem ukoronować moją głowę cierniem. Tak wielki ból ogarnął ją po to, aby poprzez dobrowolne upokorzenie zadośćuczynić za ich wygórowane żądania i wstręt do ścieżki wyznaczonej przez moją Opatrzność. Dusze te uważają ją za niegodną swojego stanu i pozycji, dlatego nie chcą nią podążać. (…)
    W koronie cierniowej na głowie, okrytego purpurowym płaszczem, żołnierze znowu zaprowadzili Mnie przed Piłata. Ten, nie znajdując przestępstwa, za które mógłby Mnie ukarać, zadał mi kilka pytań. Chciał się dowiedzieć, dlaczego mu nie odpowiadałem, wiedząc, że miał nade Mną wszelką władzę.
    Wtedy, przełamując milczenie, odparłem: «Nie miałbyś tej władzy, gdybyś nie otrzymał jej wcześniej z góry; potrzeba jednak, aby wypełniły się Pisma•. Następnie, oddając się memu Niebieskiemu Ojcu, ponownie zamilkłem”.

    Jezus ponownie przed Piłatem

    „Pozwoliłem, żeby traktowali Mnie jak szaleńca i przykryli białą tuniką na znak szyderczej zabawy i pośmiewiska, jakie ze Mnie urządzili. Później, pośród wściekłych, drwiących okrzyków, ponownie zabrali Mnie przed Piłata.
    Spójrzcie, jak ten zadziwiony i skonsternowany człowiek nie wie, co ze Mną począć. I żeby uciszyć tłum, każe Mnie wy chłostać.
    W Piłacie ujrzałem dusze, którym braknie odwagi i wielkoduszności, aby ostatecznie oderwać się od własnej natury i wymogów tego świata. Zamiast odciąć się od niebezpieczeństw, (…) które, jak im mówi sumienie, nie pochodzą od dobrego ducha, dusze te ulegają kaprysom, chwilowemu zadowoleniu i częściowo poddają się żądaniom własnych namiętności. Chcąc zagłuszyć wyrzuty sumienia, mówią do siebie: «Przecież już zrezygnowałam z tego czy tamtego, to wystarczy•.
    Takiej duszy powiem tylko tyle: «Biczujesz Mnie tak samo jak Piłat. Zrobiłaś już jeden krok, jutro następny. Myślisz, że zadowolisz w ten sposób swoje namiętności? Nie! Wkrótce zażądają więcej. Nie miałaś dość odwagi, aby zwalczyć własną naturę w rzeczach małych, dlatego kiedy nadejdą rzeczy wielkie, tej odwagi będziesz miała jeszcze mniej•”.

    Barabasz uwolniony

    „Piłat szukał sposobu, aby Mnie uwolnić. Był zmartwiony ostrzeżeniem od swojej żony; z jednej strony bał się poczucia winy, z drugiej – buntu ludności. W tak żałosnym stanie, w jakim się znajdowałem, Piłat wystawił Mnie na widok tłumu. Zaproponował, że daruje Mi wolność, a w zamian na śmierć skaże Barabasza, sławnego grabieżcę i mordercę. Ludzie odpowiedzieli jednym głosem: «Ukrzyżuj go i uwolnij Barabasza!•.
    (…) Nie wierzcie, że moja ludzka natura nie czuła wtedy odrazy ani bólu. Przeciwnie, chciałem czuć tę odrazę i być przez nią ogarnięty. Mój przykład da wam siłę potrzebną do wszystkich życiowych okoliczności i nauczy, jak zwalczać odrazę, której jesteście poddani, kiedy przychodzi wam wypełniać moją wolę. (…) Dusze wybrane, osiągnięcie szczęścia i doskonałości nie polega na podążaniu za przyjemnościami i skłonnościami natury ludzkiej, na byciu znanym czy też nieznanym, na wykorzystywaniu lub ukrywaniu swoich talentów. Polega ono raczej na zjednoczeniu z wolą Boga i całkowitym podporządkowaniu się jej w miłości, ku Jego większej chwale i waszemu uświęceniu”.

  4. alba said

    Kazanie Ks. Piotra Natanka z 26.03.2012
    http://gloria.tv/?media=272173

    Pustelnia
    http://gloria.tv/?media=272210

    Ze strony: http://www.piotrnatanek.pl/

  5. Lech Stanisław said

    Proponuję odsłuchać w jakości HD

    „Stała Matka Boleściwa

  6. MaranaTha said

    państwo jako organizacja o nazwie IZRAEL to oszustwo – moim zdaniem jedno z największych w historii , prawdziwy Izrael Boży to nie państwo ani organizacja , przy czym nic nie mam do wyznaców judaizmu czy obywateli tego tworu na bliskim wschodzie – zreszta jest tam wielu chrześcijan – KOŚCIÓŁ BOŻY – IZRAEL BOŻY : http://biblia.webd.pl/forum/viewtopic.php?t=4454

    • Lech Stanisław said

      Bramy piekielne nie przemogą Kościoła, głową Kościoła jest Chrystus i poza nim nie ma zbawienia.

      „Kościele Święty nie zapomnę Ciebie”

  7. jowram said

    A. Seremet; zawiadomienie o popełnieniu zabójstwa w 97 przypadkach

    http://niemcy.salon24.pl/402683,a-seremet-zawiadomienie-o-popelnieniu-zabojstwa-w-97-przypadkach
    26.03.2012 Joanna Mieszko-Wiórkiewicz

    Drodzy Czytelnicy,

    Szanowni Państwo

    pismo poniższej treści zaopatrzone w moje dane kontaktowe wysłałam właśnie do prokuratora generalnego, Andrzeja Seremeta i apeluję, aby każdy z Państwa zrobił to samo. Pismo wysłać można listem poleconym, faxem lub nawet emailem. Każdy obywatel RP, niezależnie od miejsca zamieszkania jest do takiego działania wręcz zobowiązany zgodnie z art. 240 kpk.

    Możemy nadać sprawie wyjaśniania naszej Tragedii z 10 Kwietnia nowy bieg!

    ______________________________________________________________________________

    Imię i nazwisko

    Adres zameldowania

    Adres do korespondencji (jeśli inny)

    Miejscowość; data

    Pan

    Andrzej Seremet

    Prokurator Generalny RP

    ul. Barska 28/30

    02-315 Warszawa

    Listem poleconym lub

    Fax nr:+4822 3189801

    lub

    email: pk.skargi@ms.gov.pl

    Dot.: Zawiadomienie o przestępstwie uśmiercenia członków oficjalnej polskiej delegacji do Katynia w dn. 10.04.2010 i wniosek o ściganie karne

    Niniejszym,

    wychodząc z dyspozycji art. 240 § 1 kk i nawiązując do treści informacji w mediach od lekarzy biegłych medycyny sądowej powołanych przez Prokuraturę w sprawie dokonania oględzin i sekcji sądowo-medycznej ciał ofiar zdarzenia z dnia 10.04.2010 r., którzy uznali dokonując w toku zleconych czynności oceny stanu i rodzaju obrażeń narządów wewnętrznych ekshumowanych ciał śp. J. Kurtyki i śp. P. Gosiewskiego, iż nie można określić zarówno czasu zdarzenia, okoliczności określających przebieg zdarzenia, jak również przyczyn śmierci osób na przykładzie badanych ciał, występuję z zawiadomieniem o uzasadnionym podejrzeniu zaistnienia w dniu 10.04.2010 r. przestępstwa pozbawienia życia 97 osób, członków oficjalnej delegacji reprezentujących Państwo Polskie, udających się na uroczystości państwowe w celu upamiętnienia rocznicy zbrodni w Katyniu k. Smoleńska.

    Składając na ręce Prokuratora Generalnego RP zawiadomienie o uzasadnionym podejrzeniu zaistnienia przestępstwa z art. 134 kk, art. 148 § 2 pkt 3 kk w zw. z art. 258 § 1 i § 3 kk w stosunku do co najmniej 97 osób, wnoszę o podjęcie niezwłocznie czynności procesowych umożliwiających ściganie karne i doprowadzenie do skazania osób, wobec których uzasadnionym może okazać się zarzut działania przestępczego o cechach opisanych w przywołanych przepisach karnych.

    Uzasadnienie

    W artykułach zamieszczonych w polskich mediach (prasa, radio, telewizja) w dn. 22.03.2012 r. i potem, na podstawie informacji od biegłych lekarzy z zakresu medycyny sądowej, powołanych postanowieniem Prokuratury Wojskowej w Warszawie w uzgodnieniu z Naczelnym Prokuratorem Wojskowym i Prokuratorem Generalnym RP podkreślono, iż w świetle materiału dowodowego, który wraz z ciałami ofiar udostępniono biegłym na czas dokonania oględzin ciał i przeprowadzenia sekcji sądowo-medycznej, nie można ustalić przyczyn śmierci co najmniej w dwóch przypadkach ofiar zdarzenia z dnia 10.04.2010 r., jak również nie można ustalić przebiegu samego zdarzenia, wskazania czasu wystąpienia i cech charakterystycznych prowadzących bezpośrednio do utraty życia wskutek katastrofy samolotowej, a zatem nie można jednoznacznie wykluczyć podejrzenia zaistnienia przestępstwa i to w postaci kwalifikowanej przez przepisy ustawy Kodeks Karny w rozumieniu art. 134 kk i art. 148 kk.

    W tym stanie rzeczy, uznając, iż przysługuje mi prawo odwołania się do delegacji zawartej w przepisie art. 240 § 1 kk, wobec wystąpienia uzasadnionych wątpliwości co do przyjmowanej do tej pory wersji w odniesieniu do przyczyn i przebiegu zaistnienia zdarzenia z dnia 10.04.2010 r., które nie są wynikiem ustaleń dokonywanych w myśl przepisu art. 2 § 2 ustawy kpk, a którego treść zobowiązuje wszystkie organy procesowe i reprezentujące Państwo do podejmowania rozstrzygnięć wyłącznie na podstawie prawdziwych ustaleń faktycznych, uważam, że wystąpienie z zawiadomieniem o możliwości zaistnienia przestępstwa i z żądaniem podjęcia ścigania karnego osób, które mogły dopuścić się wskazanych wyżej czynów, jest moim obywatelskim obowiązkiem.

    Proszę o potwierdzenie daty wpływu tego zawiadomienia wraz z numerem dziennika korespondencji.

    Z poważaniem

    =====================================

    Kilka komentarzy:

    Powyższy wniosek powinny wysłać rodziny ofiar. Poza tym powinny skończyć słodką współpracę z nieudolnymi pełnomocnikami, którzy jak widać mało skutecznie podpowiadają jak należy działać z naszą prokuraturą.

    Tylko forma pisemna z prokuraturą może przynosić efekty, gdyż każdy podpis prokuratora prowadzącego będzie składany w odpowiedzi po licznych konsultacjach celem uniknięcia w przyszłości problemów związanych z błędami prowadzenia śledztwa.

    W przypadku dopuszczenia Badena do udziału w sekcji zwłok należało powołać się na ekspertyzy związane z negatywnym wpływem czasu na możliwości badania ciał i dojścia do wyjaśnienia absolutnie wszelkimi możliwymi środkami do prawdy. Wszelkie pisma i korespondencja z prokuraturą posłużyłaby jako gotowa dokumentacja do złożenia wniosku do Strasburga. Niestety, jacyś Judasze każą składać rodzinom idiotyczne wnioski, na które prokuratura ma prawo odpowiadać sobie jak chce, bez jakichkolwiek potencjalnie przyszłych skutków. Łaskotanie rodzin judaszową kasiorką i słodkim opowiadaniem o złych prokuratorach rosyjskich nie doprowadzi do żadnych konkluzji, to czyste zacieranie śladów pod wpływem czasu bez badania meritum sprawy.

    Rodziny powinny wiedzieć rzecz podstawową, struktura śledztwa od samego początku jest zła i nic z tego działania nie wyniknie.

    POLACZOK1023880 | 26.03.2012 14:31

    JOANNA MIESZKO-WIÓRKIEWICZ

    ———————

    To pełnomocnicy w imieniu rodzin ofiar nie złożyli analogicznego zawiadomienia?

    SWALLOW

  8. anna said

    http://www.tokfm.pl/Tokfm/1,103087,9482884,Ks__Blaszczyk___Ekshumacja_jest_szalenstwem__Trzeba.html
    Przestać jatrzyć,zostawcie zmarłych i módlcie się za nich.Nikt nie został uśmiercony ,to był komunikacyjny wypadek z dopuszczenia Bożego..Ci co podsycaja podejrzenia o zabójstwo czy zamach dzialaja na szkodę Polski i Polaków.Tragedia Smoleńska jest cynicznie wykorzystywana do skłócania Polaków z Rosją a także pomiedzy sobą.

    • Zbyszko said

      Anno, wiec chyba najwyższy czas, by dla dobra całej sprawy, wyjaśnic ją do końca. A podobno ekshumacja jest jednym z warunków tego. Jeżli więc mogłoby to pogodzic Polaków to trzeba to zrobic jak najprędzej.

    • Lech Stanisław said

      I to kolejny Kapłan… No to inny cytat:

      „W trakcie sekcji okazało się także, że Rosjanie zbezcześcili ofiary katastrofy smoleńskiej. Nie dość, że wykonali pozorną sekcję, to w jamach brzusznych zwłok zaszyli rękawiczki, gazy, kawałki drewna, ziemię i śmieci, które znalazły się na stole sekcyjnym. Następnie brudne nagie ciała włożyli do foliowych worków i zamknęli w trumnach.

      – To woła o pomstę do nieba. Przecież lepiej traktuje się zwierzęta. Przedstawiciele polskiego rządu, którzy do tego dopuścili, powinni zostać pociągnięci do odpowiedzialności karnej, a cały naród musi poznać szczegóły tych zdarzeń. Nie wolno pozwolić na to, by sprawa została zamieciona pod dywan, tak jak próbowano to zrobić dwa lata temu – mówi nam oburzony Andrzej Melak, brat Stefana Melaka, szefa Komitetu Katyńskiego, który zginął 10 kwietnia 2010 r. w Smoleńsku.”

      A jeśli to był komunikacyjny zamach z dopuszczenia Bożego ? Wciąż nie znamy przyczyny katastrofy jest wiele poważnych niejasności.

      Dziś w „rozmowach niedokończonych Michael Baden…

  9. Zbyszko said

    Jacy oni są wielcy, to im się dopiero oczy otworzą jak będzie już za późno. Nawet jak zdążą ze sprowadzeniem jakiegoś księdza, który im da rozgrzeszenie, to co z zadoścuczynieniem, które jest nieodłączną częścią sakramentu pokuty. A za tyle zła, to jakie musiałoby byc to zadoścuczynienie?

  10. anna said

    A co miałaby ekshumacja jeszcze wyjaśnic?.Gosiewski, Wasserman i Kurtyka byli w trumnach jak ich pochowano.Głos kapłana Błaszczyka jak wołający na puszczy wśród
    podżegaczy, których zadaniem jest odwracanie uwagi od rzeczywistego wroga ,jego baz wojskowych i wyrzutni rakietowych na terenie naszego kraju, a kreowanie wroga na Wschodzie.Smutne jak Polakami sie manipuluje aby sami ściagnęli na siebie nieszczęście,uwiklani w samobojczą polityke wobec Rosji.

    • melo said

      Nie zrobiono ani jednej wiarygodnej ekshumacji więc mamy prawo rządać by to wreszcie zrobiono !
      Do dziś niewiadomo od czego zgineło 96 osób i gdzie !?!
      Tak , piszę wyrażnie GDZIE bo napewno to nie wydarzyło się w Smoleńsku , w Smoleńsku tylko zaimprowizowano katastrofę , prawdziwe miejsce ‚katastrofy’ jest nieznane.
      Może pani wystarcza propaganda jaką sieje tvp czy tvn ale reszta polaków nie ogląda i niewierzy w bzdury jakie serwują te stacje.
      Tam kłamstwo gonie kłamstwo !

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.

 
%d blogerów lubi to: