Dziecko Królowej Pokoju

Pokój musi zapanować pomiędzy człowiekiem i Bogiem, a także między ludźmi

  • Królowa Pokoju

    Królowa Pokoju
  • Uwaga

    Strona używa plików cookies które zapisują się w pamięci komputera. Zapisywanie plików cookies można zablokować w ustawieniach przeglądarki. Dowiedz się o tych plikach http://wszystkoociasteczkach.pl
  • Propozycja chronologiczna

    • Rok 2019 – Kryzys Rumunia
    • Rok 2020 – fałszywe traktaty pokojowe
    • Rok 2021 – Papież jedzie do Moskwy
    • Rok 2021 – Wojna
    • Rok 2022 – zwycięstwo komunistyczne
    • Rok 2023 – 10 królów
    • Rok 2024 – Antychryst
    • Rok 2025 – Sojusz z wieloma
    • Rok 2025 – Synod
    • Rok 2026 – Henoch i Eliasz
    • Rok 2028 – Ohyda spustoszenia
    • Rok 2029 – Ostrzeżenie
    • Rok 2030 – Cud
    • Rok 2031 – Nawrócenie Izraela
    • Rok 2032 – Kara
    • Rok 2032 – Odnowienie świata
    • Rok 2033 – Exodus
    • Rok 2034 – Zgromadzenie w Jerozolimie
    • Rok 3032 – Gog i Magog
    • Rok 3213 – Koniec świata
    • Nowe niebiańskie Jeruzalem.
  • Ostrzeżenie

    13 kwietnia 2029
  • Logowanie

  • Odwiedzają nas

    Map

  • Maryjo weź mnie za rękę

  • Jezu Maryjo Kocham Was

Wywiad z ks. Zlatko Sudac

Posted by Dzieckonmp w dniu 3 kwietnia 2012


Ojciec Zlatko Sudac urodził się 24 Stycznia 1971 roku. Pochodzi z miasta Vrbnik, na wyspie Krk, w Chorwacji. Rozpoczął naukę w seminarium duchownym w 1993, po ukończeniu obowiązkowej służby wojskowej w Armi Jugosłowiańskiej. Wyświęcony został na kapłana 29 Czerwca 1998 roku i został księdzem w Diecezji Krk w Chorwacji. Jego rodzice wciąż żyją. Ma jedną, zamężną siostrę z trójką dzieci.
Ojciec Sudac otrzymał krzyż na czole w maju roku 1999, w piątek po beatyfikacji Ojca Pio. Po otrzymaniu stygmatów Ojciec Zlatko był wysłany na badania do Kliniki Gemelli w Rzymie. Wyczerpujące badania wykazały, że krzyż na czole Ojca Zlatko Sudaca nie jest ludzkiego pochodzenia, to znaczy pojawił się w sposób niewytłumaczalny przez naukę medyczną. Ojciec Sudac otrzymał również stygmaty na nadgarstkach, stopach i w swoim boku 4 października 2000 roku w Dzień Św. Franciszka z Asyżu, który był pierwszym znanym stygmatykiem w historii Kościoła.
Ojciec Sudac obecnie pracuje w centrum rekolekcyjnym Betania, ktore mieści się w maleńkiej wiosce Cunski, na wyspie Mali Losinj. Wyspa ta położona jest na północnym Adriatyku, niedaleko na południe od chorwackiej Rijeki. Wyspa ta była niegdyś częścią wyspy Cres. W czasach rzymskich dwie wyspy oddzielone były miastem Osor, kiedy został wykopany kanał. Na północny wschód od Losinj i Cres jest wyspa Krk, która daje nazwę lokalnej diecezji. Mali Losinj liczy sobie ok. 6500 mieszkańców. Datuje się go na przynajmniej XII wiek, kiedy to tuzin chorwackich rodzin udało się tam z Węgier, chroniąc się przed atakiem Mongołów. Dzisiaj Losinj jest bardzo popularnym miejscem turystycznym ze względu na piękną scenerię wyspy, krystalicznie czysty Adriatyk i jego piękne plaże.

Główny przekaz Ojca Sudaca jest bardzo prosty: to miłość musi być fundamentem wszystkiego tego, co robimy, i jeśli żyjemy w miłości, wtedy żyjemy w Bogu; musimy być otwarci na dary Ducha Świętego i na Jego pracę w naszym życiu, abyśmy mogli żyć pełnią tego, co Bóg chce nam dać; musimy umrzeć dla samych siebie ażeby Bóg wypełnił nas Sobą; musimy być całkowicie normalnymi ludźmi, stąpającymi twardo po ziemi, musimy jednak zawsze pamiętać, że choć żyjemy na tym świecie, nie jesteśmy z niego. To tylko niektóre z najważniejszych myśli Ojca Sudaca. Odwiedził on dwa razy kościół pod wezwaniem św. Hieronima ze Strydonu w Chicago. Poniżej jego wezwanie w jego własnych słowach:

P: Czemu zdecydowałeś się na kapłaństwo?

Przez wiele lat myślałem nad sposobem, w jaki zrealizuję siebie najpełniej. Ukończyłem wyższą szkołę inżynierii mechanicznej. Wtedy zacząłem studiować filozofię i psychologię. Zdecydowałem się przejść do seminarium duchownego aby stać się kandydatem do kapłaństwa w mojej diecezji. Aby mówić o moim życiowym powołaniu, należy spojrzeć nieco głębiej, do mojego serca. Każdy człowiek pyta sam siebie jakim sposobem najpełniej osiągnie samorealizację. W ten sam sposób myślałem o tym, w jaki sposób mogę poświęcić samego siebie. Duchowość zawsze mnie ekscytowała. Zawsze czytałem książki o tematyce religijnej. Wtedy po prostu zdecydowałem, i to był ostatni krok ku całkowitemu zaufaniu Bogu. Zobaczyłem, że praca z ludźmi, z chorymi, ze zmarginalizowanymi czyni mnie szczęśliwym, i że żyjąc w ten sposób, nigdy nie będę sam. Ten, kto żyje dla ludzi, otrzymuje od nich bardzo wiele. Są to rzeczy, których wartość jest wieczna. Jednym z głównych powodów waszego istnienia na Ziemi jest bycie ludźmi, którzy kochają i którzy żyją dla innych. Dziś jest to absolutnie konieczne. Jestem młody. Przede mną jest życie i przyszłość, więc modlę się do Boga o łaskę okazania serca dla każdej ludzkiej istoty, szczególnie dla tych, którzy są z dala od innych ludzi, od Boga i od siebie.

P: Czy miałeś katolickich rodziców? Czy mieli oni pozwolenie na praktykowanie swojej wiary i czy komunistyczna idea ateizmu wpłynęła na ciebie? W jaki sposób poznałeś Boga w czasach komunizmu?

Moja rodzina jest tradycyjna katolicką rodziną. I to właśnie tradycja jest dla wielu przeszkodą w doświadczeniu życia. Przychodziłem do kościoła zadowalając się myślą, że znam i kocham Boga. Wtedy zrozumiałem, że to nie jest miłość, lecz nawyk. Zadałem sobie pytanie, czy chciałbym być osobą kochaną przez innych tylko z przyzwyczajenia. Jak czuje się Bóg, kiedy kochamy Go z przyzwyczajenia? Wtedy zrozumiałem, że Bóg jest Kimś żywym, oryginalnym, Kimś tak głęboko zakorzenionym w głębokościach naszego istnienia, Kimś kto zmienia nasze życie i Kto daje nam siłę aby być świadectwem dla innych. Aby kochać Go w chwili obecnej. Aby żyć teraz, nie jutro czy w przyszłości. Aby żyć na każdym kroku z Bogiem. To znaczy być posłańce Boga. To jest coś, co zawsze budziło we mnie swoistą ciekawość Boga. Bóg jest Ojcem wszystkich ludzi, którzy wyznają Jezusa Chrystusa. Każdy potrzebuje głębokiej wiary ducha by żyć dla innych, ponieważ Bóg umarł za wszystkich.

P: Ile lat miałeś, gdy wstąpiłeś do seminarium?

22.

P: Ile lat miałeś podczas swoich święceń?

27. To było 29 czerwca 1998, w uroczystość św. Piotra i Pawła.

P: Czy jesteś w ruchu charyzmatycznym?

Na Soborze Watykańskim II, nasz Kościół zdefiniował siebie jako instytucjonalny i charyzmatyczny. Problemem jest to, że wielu charyzmatyków żyje poza instytucjonalnym kościołem. Żyjemy w czasie kiedy nasza jedność z biskupami i papieżem jest jedyną gwarancją prawdziwych i prawidłowych działań zarówno duchownych jak i świeckich. Jeśli Bóg daje mi specjalną misję, wtedy nie muszę się o nią martwić. Jeśli Bóg sobie tego życzy, wtedy zrobi to poprzez kościół i jego liderów- On umożliwi mi życie charyzmatami dla dobra kościoła i wszystkich ludzi. Ja jestem jedynie częścią mozaiki. I byłoby dla mnie lepiej, gdybym się nie urodził jeśli miałbym skupiać uwagę na sobie, nie na Jezusie Chrystusie. Tak naprawdę to jest jedyna droga by służyć Bogu w tym millenium.

P: Byłeś w seminarium 4 czy 5 lat?

Sześć lat.

P: Ile masz rodzeństwa?

Mam jedną siostrę. Jest zamężna i ma dwójkę dzieci.

P: Na jakiego rodzaju spotkaniu modlitewnym byłeś, gdy Bóg obdarzył cię stygmatami?

Tak napisały gazety. Ale w rzeczywistości nie było to spotkanie modlitewne. Było to przyjacielskie spotkanie w domu pewnej rodziny. Kiedy mówię o tych wszystkich wydarzeniach które miały wtedy miejsce, mówię z ogromną bojaźnią Bożą, ponieważ sam doświadczyłem, jak to wszystko mnie przerosło. Wielu ludzi pytało mnie co ja o tym myślę, i odpowiadałem im, że chcą wiedzieć coś, czego ja sam nie wiem. Jezus Chrystus powiedział, że po owocach ich poznacie. Jeśli ludzie przychodzą na moje Msze i seminaria, i doświadczają tam Boga oraz zmiany w swoim życiu, jeśli wielu ludzi jest uzdrawianych, jeśli skonfliktowani przebaczają, jeśli ludzie wyrzucają cały swój bród przed Bogiem i szukają pojednania z Nim, jeśli strudzeni znajdują nadzieję powracając, w takim razie to są te owoce na które powinniśmy zwrócić uwagę (a nie na mnie). Stale ogłaszam na seminariach, że jeśli przybyłeś tutaj ze względu na mnie, to popełniłeś błąd, lecz jeśli przyszedłeś ze względu na Chrystusa- zostań. Musimy dostrzec Tego, Który daje, a nie prezent. Doświadczam siebie jako sandałów, które zakłada Bóg, i dzięki którym będzie kroczyć, tak więc poprzez nie (sandały) może przyjść do tych ludzi, których chce spotkać. Niech Bóg da mi siłę, bym całym swoim życiem służył Jemu, dla Jego chwały.

P: Czy odczuwasz ból na czole?

Nie boli mnie, z wyjątkiem gdy się modlę- czuję, że pulsuje. W pierwsze piątki i określone dni rana krwawi i cieknie, jakby płakała.

P: Czy jesteś blisko Matki Najświętszej?

Bardzo. Jest moją ukochaną matką. Wszystkie siły zła upadają przed nią. Można modlić się do Niej tylko z czystym sercem, będę wdzięczny za jej ochronę do końca mojego życia. Osobiście poświęciłem samego siebie Niepokalanemu Sercu Maryi. Mateczka jest naprawdę delikatniejszą stroną naszej duchowości. W tym szorstkim, technicznym społeczeństwie brakuje nam Matki łagodności.

P: Czy poświęciłeś się Maryi jako dziecko?

Zrobiłem to rok temu.

P: Czy byłeś blisko Maryi jako mały chłopiec?

Jest jedna interesująca historia dotycząca mojej mamy. Kiedy była młodą dziewczyną, chciała być zakonnicą u Misjonarek Miłości. Ale w tamtym czasie wymagano, by rodzina dała określoną sumę pieniędzy dla przyjęcia dziewczyny do klasztoru. Moja babcia była bardzo biedna i nie było jej na to stać. Właśnie wtedy moja matka przysięgła Maryi, że jeśli nie zostanie zakonnicą i Bóg da jej syna, wtedy ofiaruje go Bogu. Moja matka powiedziała mi to dopiero w momencie, gdy powiedziałem jej, że chcę być księdzem. Nigdy nie wiedziałem niczego o tym jej ślubie. W tamtej chwili, przez łzy, powiedziała mi o tym. Dzięki temu widzę, że wstawiennictwo Matki Najświętszej ochroniło mnie.

P: Czy twój ojciec żyje, jeśli tak, gdzie mieszkają?

Tak, żyją na wyspie, Krk, w tym samym miejscu z którego pochodzi arcybiskup Zagrzebia. W mojej diecezji jest ok. 70 księży. To jedna z najmniejszych diecezji w całej Chorwacji.

P: Czy byłeś w Medjugorie?

Trzy razy. To były niezapomniane doświadczenia. Święte miejsce modlitwy, ciszy i nawrócenia serca.

P: Czy byłeś już księdzem, kiedy po raz pierwszy wybrałeś się do Medjugorie?

Byłem wtedy bardzo młodym chłopcem.

P: Jaka jest najważniejsza rzecz, którą odnalazłeś w Medjugorie?

Uczciwość. Umiłowanie prawdy. Dziś prawda prowokuje. A Maryja sama nie może prosić o całego mnie. Oddając siebie Maryi i Bogu, nie gubię siebie, lecz się odnajduje. Właśnie to przywiozłem z Medjugorie. Wiadomość jaką otrzymałem- mieć bezwarunkowe zaufanie do Boga.

P: Czy Jezus albo Maryja kiedykolwiek do Ciebie przemawiali?

Nigdy nie miałem wizji ani objawienia, lecz prowadzę rozmowy serca. Jest to dar rozeznawania i czytania ludzkich serc. Ten dar objawia się we mnie podczas rozmów duchowych oraz wysłuchiwania spowiedzi. Jest zawsze dawany jako pomoc dla danej osoby, aby mogła wyrazić siebie i zakochać się w Bogu.

P: Czy dar czytania dusz przyszedł po stygmatach?

Przed fenomenem stygmatów miałem dary takie jak dar języków, dar uzdrawiania, dar rady, powoli przyszedł też dar mądrości. Po stygmatach otrzymałem wiele innych prezentów. Niektóre z nich bardzo mnie przytłoczyły. Potrzebuję trochę czasu, by przyzwyczaić się do tego, co się dzieje. Odnoszę się teraz szczególnie do darów lewitacji, bilokacji, oświecenia i znajomości przyszłych wydarzeń- najbliższej przyszłości, w szczególności jej zagrożeń.

P: Czy wolno ci o tym mówić?

Wolałbym przeczekać, aż minie pewien okres czasu. Współpracuje z niektórymi ekspertami- najlepszymi na świecie. Chciałbym, aby cała ta rzecz była z ich strony obserwowana. I dopóki Kościół oficjalnie nie odniesie się do tego szczególnego fenomenu, w swoim sercu nie jestem pewien czy dobrze jest mówić o tych rzeczach. Chcę zwrócić uwagę na Jezusa Chrystusa i obawiam się, że poprzez te rzeczy mogę zwracać uwagę na siebie. Jestem grzesznym człowiekiem. Od naznaczenia stygmatami, mam ogromną potrzebę spowiedzi. Dla mnie jest to taki sam sakrament jak dla każdego chodzącego po tej ziemi.

P: Mówiłeś o darze języków, czy jest to dar języków czy raczej dar mówienia różnymi językami?

Nie, dar języków ma dwie albo trzy odmiany. Jedna jest taka, że osoba nigdy nie ucząca się danego języka jest nagle w stanie się w nim porozumiewać. Kolejna jest taka, że człowiek jest w stanie mówić w starym, zapomnianym Hebrajskim, Aramejskim lub innym semickim języku. Trzecią odmianą jest dar tzw. paplaniny- kiedy osoba poprzez łaskę Boga jest w stanie mówić tzw. językiem anielskim. Ten dar jest wspomniany w Piśmie Świętym. Musimy być bardzo ostrożni przy tym darze, gdyż złe duchy również używają tego fenomenu języków. Kiedyś odbył się seans, gdzie ludzie modlili się językami i zostało to nagrane na kasetę. Później osoba, która miała dar tłumaczenia języków, usłyszała na niej bluźnierstwa, przekleństwa i profanację przeciwko Bogu. W dniu Pięćdziesiątnicy, kiedy apostołowie mówili różnymi językami, jeden mówił i każdy rozumiał. Na naszych spotkaniach modlitewnych najczęściej jest tak, że w językach modlą się wszyscy, a nikt nie rozumie. Moje doświadczenie jest takie: kto ma dar języków i czuje czystość w sercu oraz potrzebę chwalenia Boga za ten dar, powinien zacząć modlić się głośno. Ale jeśli w tym momencie osoba z darem tłumaczenia języków nie tłumaczy, wówczas ten dar w tym momencie nie jest dany dla budowania wspólnoty, lecz dla indywidualnego budowania tej osoby. Wtedy zalecam, aby ta osoba modliła się po cichu. Każdy dar, który jest nam dany, przeznaczony jest dla wspólnoty, nie dla indywidualnych osób. Jestem na służbie woli Bożej.

P: Czy możesz opowiedzieć nam o swojej bilokacji?

Jest to bardzo interesujący dar, który objawia się tylko w tym momencie, kiedy ludzie o nim zaświadczą. Osoba z tym darem do ostatniej chwili nie jest pewna, co się z nią dzieje. Masz uczucie, że jesteś w jednym miejscu, lecz twoje serce i wyobraźnia chcą być gdzieś indziej. Zdarza się to gdy osoba ma zakaz przebywania z Bogiem, modlitwą, Najświętszym Sakramentem. Przy podobnym zakazie, którego doświadczyłem, dar bilokacji zamanifestował się sam.

P: Nie pozwolili ci zbliżać się do Boga, więc kiedy bilokowałeś, byłeś blisko Niego?

Byłem z Bogiem w jednym miejscu i w drugim, lecz w tym innym miejscu doświadczałem więcej w moim sercu i wyobraźni aniżeli w ciele. Interesujące było to, że wiedziałem o wszystkim, co się działo wokół. Przypisałbym to wszystko swojej wyobraźni, gdyby nie kilka osób, które zgłosiły się i to potwierdziły- 6 osób, które widziały mnie tam fizycznie. Z jedną z tych osób nawet podałem sobie rękę.

P: Czy to było w domu w twojej diecezji?

W tym samym czasie przebywałem z młodzieżą, modląc się i medytując. (Komentarz O. Jozo: „i wiedzieli, że tam był- modlił się z nimi. W drugim miejscu był kościół i kilku ludzi widziało go naprzeciwko kościoła i uścisnęli sobie ręce, więc wiedzieli, że tam był również”).

P: Ojcze Sudac, na początku wywiadu powiedziałeś, że dało ci to ogromną bojaźń Bożą, strach przed Panem.

Nadal czuję go bardzo wyraźnie. Bóg jest Kimś, Kto przerasta moje wszelkie myśli o Nim. On przerasta nasze uczucia, a nawet stan naszych dusz. Niemożliwym jest mówić o Nim. Jedynym sposobem komunikacji z Nim jest miłość do Niego. Musimy pogrążyć się w Bogu tak głęboko, że ‚ja’ już nie istnieję, istnieje tylko Bóg. Kiedy to robię, nie gubię siebie, lecz odnajduje się w Nim. To może być zrozumiane tylko przez tych ludzi, którzy kochają Boga całym swoim sercem, całą swoją duszą i ze wszystkich swoich sił. Jeśli ktoś grzeszy, to jedyną przyczyną jego grzechu jest brak miłości do Boga oraz brak miłości do ludzkości i samego siebie, to jest przyczyna wszelkiego zła. Jeśli ta poraniona ludzkość wynalazłaby formułę na miłość, bezwarunkową miłość, to życie stałoby się rajem na ziemi.

Tłumaczył: Szymon

Komentarze 32 do “Wywiad z ks. Zlatko Sudac”

  1. Świadectwo Agnieszki: łaski płynace z nowenny

    Jestem w trakcie 2 NP postanowiłam również przedstawić swoje świadectwo. Odkąd modlę się nowenną Matka Boża cały czas mnie zaskakuje zauważyłam, że jest to taki proces nie daje od razu tego o co się modlę tylko tak po trochę i takie rzeczy się dzieją, że nawet o nich nigdy bym nie pomyślała.

    Matka Boża Pompejańska ma mnie w opiece cały czas. Długo by temat rozwijać ale wraz z modlitwą zaczęło się w moim życiu układać, niedawno Matka Boża pomogła mi odzyskać portfel który z roztargnienia zostawiłam przy kasie w sklepie, dotarłam do osoby która ten portfel mi wzięła do domu bo jak twierdziła wybiegła ze sklepu za mną ale mnie już nie było w pobliżu.

    Matka Boża dała mi rozpoznanie, że wszystko dobrze się skończy, nie znałam kobiety Matka Boża podsunęła mi inną kobietę która poradziła mi żebym poszła do kierownika aby na kamerze odtworzyć moment pobytu przy owej kasie , na kamerze widziałam kto zabrał mi ten portfel następnie Matka Boża podszepnęła mi imię tej kobiety i że mogę znaleźć ja za pomocą portalu społecznościowego. Tak się stało dotarłam do tej kobiety nigdy jej wcześniej nie znając ani nie wiedząc jak ma na imię. Historia dobrze się skończyła. Dziękuję Matko Boża.

    Następnie Pomaga mi odnowić i naprawić relacje z moją matką. Dała mi łaskę i odwagę napisania listu do niej na który oczywiście odpowiedziała pozytywnie, moja mama po długim zerwaniu kontaktu z bratem na nowo szuka z nim relacji.
    Modlę się w szczególności o łaskę uzdrowienia z endometriozy, mam ogromne problemy ginekologiczne 7 lat po ślubie nie mamy dzieci, w niewielkim procencie ale bardzo znaczącym Matka Boża zadziałała moje samopoczucie stopniowo się polepsza, nie mam już napięcia przedmiesiączkowego które było bardzo uciążliwe i wpędzające w depresję i potworne dysfunkcje organizmu – kobiety które maja taki problem wiedzą o czym pisze – kiedyś brałam na to leki od niedawna nie biorę na to nic i jest lepiej , a w zasadzie tego już nie ma. MATKO BOŻA JAK CI DZIĘKOWAĆ!

    Bardzo długo byłam na bezrobociu, wysłałam dziesiątki CV, pojawiały się spotkania rekrutacyjne aż wreszcie kiedy już prawie zwątpiłam zadzwonił telefon z propozycją pracy, pracuje już 2 miesiące i jestem całkiem innym nowym i bardziej radosnym człowiekiem i to dzięki wierze i wytrwaniu w modlitwie. Matka Boża Pompejańska delikatnie i subtelnie udziela mi łask. Dziękuje Jej za to!

    wszystko o nowennie pompejańskiej – http://www.pompejanska.rosemaria.pl

  2. Tuptusia said

    Dziś, jutro i pojutrze można odmówić tę nowennę a każdy ma jakieś ważne intencje – zachęcam.

    Ze strony http://www.laudate.pl

    NOWENNA PRZED WIELKIM CZWARTKIEM

    Modlitwa na każdy dzień nowenny:

    Ojcze Przedwieczny, któryś zesłał na ziemię Syna swego, by przedziwnym sposobem pozostawał z nami do końca wieków – pomnóż naszą wiarę.
    Synu Boży Jednorodzony, któryś Ciało swoje z Bóstwem zjednoczone zostawił nam na pokarm Bożego życia – ożyw naszą nadzieję.
    Duchu Święty, Boże, któryś swoją wszechmocą utworzył Ciało Jezusowe na świętą ofiarę dla zbawienia świata – zapal serca nasze swoją miłością.
    Święta Trójco, która z Ciałem Jezusa mocą Bóstwa jednego i niepodzielnego w Najświętszym Sakramencie mieszkasz między nami – naucz nas Ciebie uwielbiać i dzięki Ci składać.

    Część I (w 1,4,7 dniu nowenny):

    Najświętszy Sakramencie, w którym Jezus Chrystus jako Bóg i człowiek prawdziwie pozostaje wśród ludu swego – wierzymy niezachwianie w tajemnice Twoje.
    Najświętszy Sakramencie, w którym ten sam Jezus w każdej Hostii Świętej i we wszystkich razem pozostaje cały, jeden, niepodzielny…
    Najświętszy Sakramencie, w którym Jezus na pokarm dał nam Ciało swoje z Bóstwem zjednoczone…
    Najświętszy Sakramencie, najpiękniejszy Darze, jaki wszechmoc Jezusa dla naszego zbawienia zostawić nam mogła…
    Najświętszy Sakramencie, w którym Jezus bezkrwawym sposobem spełnia swoją ofiarę, złożoną na krzyżu…

    Część II (w 2,5,8 dniu nowenny):

    Najświętszy Sakramencie, żywa Pamiątko męki i śmierci Jezusa – niech Ci się kłania z niebem świat cały.
    Najświętszy Sakramencie, niepokalana Ofiaro przebłagalna za żywych i umarłych…
    Najświętszy Sakramencie, Przymierze miłości między niebem i ziemią…
    Najświętszy Sakramencie, najpiękniejsza korono dzieł miłości Boga…
    Najświętszy Sakramencie, najdroższy skarbie świętego Kościoła na ziemi…

    Część III (w 3,6,9 dniu nowenny):

    Najświętszy Sakramencie, niebieska radości na ziemi wszystkich wierzących w Ciebie – udziel nam obficie błogosławieństw swoich.
    Najświętszy Sakramencie, Boska zawiązko miłości wierzących w Chrystusa…
    Najświętszy Sakramencie, nieprzebrana skarbnico darów i łask zbawienia…
    Najświętszy Sakramencie, nadziejo nasza zwycięstwa nad wrogami zbawienia w życiu i przy śmierci…
    Najświętszy Sakramencie, Boski zadatku zmartwychwstania do wiecznego życia w niebieskiej chwale…

    Modlitwa na zakończenie każdego dnia nowenny:

    Wszechmogący wieczny Boże, któryś nam przez Jednorodzonego Syna Twego, Pana naszego Jezusa Chrystusa przygotował w Najświętszym Sakramencie niebiańską Ucztę, daj nam, prosimy, abyśmy od niej nigdy niczym się nie wymawiali, ale byśmy zawsze pragnęli jej całą naszą duszą. Amen.

    Hymn:

    Sław języku tajemnicę Ciała i Najdroższej Krwi,
    Którą jako łask krynicę, wylał w czasie ziemskich dni
    Ten, co Matkę miał Dziewicę, Król narodów godzien czci.

    Z Panny czystej narodzony, posłan zbawić ludzki ród,
    Gdy po świecie na wsze strony ziarno słowa rzucił w lud,
    Wtedy cudem niezgłębionym zamknął swej pielgrzymki trud.

    W noc ostatnią przy wieczerzy, z tymi, których braćmi zwał,
    Pełniąc wszystko, jak należy, czego przepis prawny chciał,
    Sam Dwunastu się powierzył i za pokarm z rąk swych dał.

    Słowem więc Wcielone Słowo chleb zamienia w Ciało swe,
    Wino Krwią jest Chrystusową, darmo wzrok to widzieć chce,
    Tylko wiara Bożą mową pewność o tym w serca śle.

    Przed tak wielkim Sakramentem upadajmy wszyscy wraz,
    Niech przed Nowym Testamentem starych praw ustąpi czas,
    Co dla zmysłów niepojęte niech dopełni wiara w nas.

    Bogu Ojcu i Synowi hołd po wszystkie nieśmy dni,
    Niech podaje wiek wiekowi hymn triumfu, dzięki, czci,
    A równemu im Duchowi niechaj wieczna chwała brzmi. Amen.

    (św. Tomasz z Akwinu )

    za: http://www.kety.klaryski.org/

  3. Kier said

    Mój kolega po przeczytaniu książki Malachi Martina „Zakładnicy diabła” postanowił pójść do kościoła, po raz pierwszy od dość długiego czasu. Po lekturze katechizmu czy hagiografii któregoś ze świętych na pewno zostałby w domu. Dostał jednak do ręki książkę otwarcie i spektakularnie opisującą coś, co przez całe jego życie manifestowało się w sposób skryty, ale odczuwalny. Realna obecność zła w naszym świecie, a więc negatywny bohater książki, to nie wytwór fantazji autora, lecz coś, co nas dotyka bardziej lub mniej boleśnie na codzień. Relacje z procesów opętań i egzorcyzmów przedstawione przez Malachi Martina nie są dla czytelnika czymś zupełnie obcym i bezpiecznie odległym. To po prostu szczególnie jaskrawe i brutalne przykłady konsekwencji, jakie niesie za sobą dla naszej psychiki, moralności i duszy uległość wobec osobowego Zła. Prawda jest taka, że te trzy czynniki – opętany, zły duch i egzorcysta – są ściśle związane z rzeczywistością życia i jego sensem, takim jakiego wszyscy codziennie doświadczamy.

    http://niniwa2.cba.pl/fronda_czas_na_egzorcyzmy.html

  4. Kier said

    Link do fragmentu książki – Dom smagany wiatrem.

    http://www.proroctwa.com/Dom-smagany-wiatrem.htm

  5. Kier said

    Chleba naszego…

    …zdrowego i nieoszukanego daj nam, Panie!

    http://wiadomosci.monasterujkowice.pl/?p=11271

    • Szejk said

      sama prawda, żona zwraca mi uwagę nad ranem że pieję i przeszkadzam jej spać a ja jej na to żeby kupowała jajka nie z marketów ale od babek z wiosek na targowisku.

  6. KRYSTYNA said

    Moje nowe cuda zostaną przedstawione światu

    Orędzie nr 389 z serii Ostrzeżenie

    Sobota, 31.03.2012, godz.11.00

    Moja najdroższa, ukochana córko, musisz pozostać odważna w całym twoim cierpieniu i nie pozwolić, aby strach wszedł do twojego serca.

    W zjednoczeniu prawdziwie ze Mną, twoje cierpienie zbiega się z tygodniem upamiętniającym Moją Śmierć na Krzyżu.

    To nie jest przypadek, gdyż cierpienie, które ty i inne podobne, wybrane dusze znoszą w tym tygodniu, uratuje miliony dusz od ognia piekielnego.

    Tak jak Ja znosiłem ból, tortury i śmierć, aby ocalić ludzkość od wiecznego potępienia, tak też ofiarne dusze ratują inne dusze, aby mógł być im dany dar Życia Wiecznego.

    Bez względu na to, jak trudne i przerażające jest to cierpienie, zawsze pamiętajcie o darze dla ludzkości, które reprezentuje.

    Dzieci, ponieważ rozpoczyna się Wielki Tydzień, proszę rozmyślajcie o Mojej Męce na Krzyżu.

    Nie tylko o cierpieniu, ale o darze wolności, który ofiaruje Ona całej ludzkości.

    Ani jedna dusza, włącznie z okrutnymi i zatwardziałymi grzesznikami będącymi pod wpływem szatana, nie zostanie wykluczona z Mojego Miłosierdzia.

    Miłosierdzia, które stało się możliwe, ze względu na dar dany światu przez Mojego umiłowanego Ojca.

    Kiedy On posłał Mnie, Swojego Jedynego Syna, uczynił największą ze wszystkich Ofiarę.
    Ofiara ta, dowód Jego żarliwej Miłości do wszystkich Jego dzieci, oznaczała, że jest możliwe, aby zniszczyć szatana raz na zawsze.

    Ze względu na wolną wolę daną ludziom przez Mojego Ojca, każdy człowiek będzie miał wybór.

    Będziecie albo za Moim Ojcem, albo przeciwko Niemu.

    Wybierzecie Raj Wiecznego Życia lub grozę piekła.

    Szatan, ponieważ jego dni prawie się kończą, nie będzie siedzieć bezczynnie, kiedy Moje nowe cuda będą w tym czasie przedstawiane światu.

    Będą atakowane nie tylko te ciemne dusze, aby skłonić je do dalszej ciemności i zbliżenia się do jego zwierzchnictwa, ale weźmie on na cel pobożnych Chrześcijan.

    Cuda, o których mówię, to po pierwsze Moja komunikacja poprzez ciebie, Moja córko. Mój Głos jest słyszany i zwielokrotniają się nawrócenia.

    Poprzez te przekazy przyciągniętych do Mnie zostało już miliony dusz.

    Inne cuda, w tym Wielki Dar Mojego Miłosierdzia, przyniosę światu wkrótce, gdy nastąpi Ostrzeżenie.

    Po raz pierwszy każdemu mężczyźnie, kobiecie i dziecku dany będzie dowód nie tylko na to, że istnieje Bóg Ojciec, ale że również istnieję Ja, Jezus Chrystus, Jego Jedyny Syn.

    Oznacza to, że wszystkie religie, włącznie z narodem Żydów, Moim wybranym narodem, z którego przyszedłem, zrozumieją Prawdę.

    Cud globalnego nawrócenia rozwścieczy szatana, który nie podda się nawet na tym etapie. Tym słabym duszom, znajdującym się już w strasznym grzechu, będzie bardzo trudno oderwać się od niego.

    Inne cuda obejmą globalne wydarzenia, wiążące się z cudami ekologicznymi, które uczynione będą przez Mojego Ojca z Jego Miłości do Swoich dwóch świadków, Chrześcijan i Żydów.

    Tym dwóm wyznaniom zostanie dana siła, gdy będą prześladowane.

    Ich wrogowie będą cierpieć, ponieważ zadają im straszliwą karę.

    A potem będzie Moje Powtórne Przyjście, Największy Cud od Mojego Zmartwychwstania.

    To będzie dzień, kiedy Ja przyjdę sądzić żywych i umarłych.

    Jest to dzień, kiedy przyjdę zebrać Moją Rodzinę, tak abyśmy stali się Jednym.

    Będzie to początek Mojego Panowania, gdy Niebiosa i ziemia połączą się, aby stać się Jednym przez 1000 lat.

    W tym czasie wszyscy będą żyć przez Bożą Wolę Mojego Ojca.

    Wasz ukochany Jezus

    KRÓLUJ NAM CHRYSTE ! ! !

    • Szejk said

      co to znaczy sądzić żywych i umarłych (czy chodzi o to że ludzie na ziemi są żywi i umarli ale w duchu?)

      • Lech Stanisław said

        W wyznaniu wiary zapewne chodzi o „fizycznie” umarłych choć ostatecznie zapewne to właśnie śmierć duchowa (konsekwencja trwania w złym) będzie czynnikiem decydującym o potępieniu.

        No to mamy w orędziu powyżej czarno na białym o co chodzi w „1000 letnim królestwie” w „orędziach Marii”. Według tego co widzimy powyżej jest mowa o 1000 letnim królestwu po paruzji czyli po trzech dniach ciemności, antychryście powtórnym przyjściu i sądzie. Teraz może ktoś mądrzejszy powie mi gdzie tu herezja ? Jeśli „Niebiosa i ziemia połączą się” potraktujemy jako coś sprzecznego z Ewangelią, albo spojrzymy na Apokalipsę jako na jedną wielką metaforę gdzie każde słowo to przenośnia to rzeczywiście jest to zastanawiające.

        Ostrożność jest zrozumiała. Działanie antychrysta polegało będzie zapewne na zapewnieniu że zbawienie można osiągnąć już tu na ziemi w ziemskim raju o czym pisze Bp. Marek Jędraszewski:

        „Największą próbą dla chrześcijan jest działalność Antychrysta, który swą zwodniczą nauką proponuje pozorne rozwiązania trapiących ich problemów życiowych. Nauka Antychrysta stanowi więc jakąś formę kłamliwej religii, obiecując raj na ziemi i swoiste zbawienie, które stanie się możliwe już tutaj, za ziemskiego życia. Właśnie jego postać przejmująco ukazał Luca Signorelli w swych słynnych freskach znajdujących się w kaplicy san Brizio w katedrze w Orvieto. Oto Antychryst, swymi rysami i ubiorem przypominający nieco prawdziwego Chrystusa, stojąc na piedestale przemawia na środku wielkiego placu. Tuż przy nim, też na piedestale, znajduje się szatan, który szepcze mu do ucha słowa kłamstwa i ułudy. Tuż obok znajduje się człowiek, który ze swego mieszka wyjmuje pieniądze, by przepłacać nimi tych, którzy ulegną pokusie. A w głębi fresku można dostrzec męczeńską śmierć tych chrześcijan, którzy wiernie wytrwali przy tej Prawdzie, którą jest sam Chrystus. Działalność Antychrysta nierozerwalnie wiąże się bowiem z prześladowaniami Kościoła. To właśnie dlatego udręczony prześladowaniami Kościół woła do Chrystusa: „Amen. Przyjdź, Panie Jezu!” (Ap 22, 20c). Niech wreszcie nadejdzie pełny tryumf Twego Królestwa!”

        http://www.przk.pl/nr/biskupi_ucza_pacierza/stamtad_przyjdzie_sadzic_zywych.html

        • Patriota said

          „Będzie to początek Mojego Panowania, gdy Niebiosa i ziemia połączą się, aby stać się Jednym przez 1000 lat.

          W tym czasie wszyscy będą żyć przez Bożą Wolę Mojego Ojca.”

          A co potem? To się trochę kupy nie trzyma bo z tego co wiem to po Sądzie Ostatecznym zbawieni mają być z Chrystusem na zawsze a nie na 1000 lat.
          Trochę to wygląda jakby pani Maria popełniła błąd a widząc, ze to jednak mały błąd próbowała się z niego wytłumaczyć.

        • Patriota said

          miało być niemały błąd – bo sprzeczny z nauką KK

        • Patriota said

          A coby nie było, że się czepiam słowa z wcześniejszych orędzi:
          „Moja wybrana generacja będzie ze Mną na wieczność. Raj ten zaofiaruje 1000 lat pokoju, miłości i harmonii.

          Po okresie tym, odbędzie się drugie zmartwychwstanie ze śmierci.Dopiero wówczas życie wieczne może być zaofiarowane wszystkim duszom ze światłem Boga świecącym przez nie.”

        • Patriota said

          A tu Apokalipsa:
          „Potem ujrzałem anioła, zstępującego z nieba, który miał klucz od Czeluści i wielki łańcuch w ręce. 2 I pochwycił Smoka, Węża starodawnego, którym jest diabeł i szatan, i związał go na tysiąc lat. 3 I wtrącił go do Czeluści, i zamknął, i pieczęć nad nim położył, by już nie zwodził narodów, aż tysiąc lat się dopełni. A potem ma być na krótki czas uwolniony. 4 I ujrzałem trony – a na nich zasiedli [sędziowie], i dano im władzę sądzenia – i ujrzałem dusze ściętych dla świadectwa Jezusa i dla Słowa Bożego, i tych, którzy pokłonu nie oddali Bestii ani jej obrazowi i nie wzięli sobie znamienia na czoło swe ani na 5 A nie ożyli inni ze zmarłych, aż tysiąc lat się skończyło. To jest pierwsze zmartwychwstanie. 6 Błogosławiony i święty, kto ma udział w pierwszym zmartwychwstaniu: nad tymi nie ma władzy śmierć druga, lecz będą kapłanami Boga i Chrystusa i będą z Nim królować tysiąc lat.A gdy się skończy tysiąc lat, z więzienia swego szatan zostanie zwolniony. 8 I wyjdzie, by omamić narody z czterech narożników ziemi, Goga i Magoga, by ich zgromadzić na bój, a liczba ich jak piasek morski. 9 Wyszli oni na powierzchnię ziemi i otoczyli obóz świętych i miasto umiłowane; a zstąpił ogień od Boga z nieba i pochłonął ich. 10 A diabła, który ich zwodzi, wrzucono do jeziora ognia i siarki, tam gdzie są Bestia i Fałszywy Prorok. I będą cierpieć katusze we dnie i w nocy na wieki wieków.Potem ujrzałem wielki biały tron i na nim Zasiadającego, od którego oblicza uciekła ziemia i niebo, a miejsca dla nich nie znaleziono. 12 I ujrzałem umarłych – wielkich i małych – stojących przed tronem, a otwarto księgi. I inną księgę otwarto, która jest księgą życia. I osądzono zmarłych z tego, co w księgach zapisano, według ich czynów. 13 I zmorze wydało zmarłych, co w nim byli, i Śmierć, i Otchłań, wydały zmarłych, co w nich byli, i każdy został osądzony według swoich czynów. 14 A Śmierć i Otchłań wrzucono do jeziora ognia. To jest śmierć druga – jezioro ognia. 15 Jeśli się ktoś nie znalazł zapisany w księdze życia, został wrzucony do jeziora ognia.”

        • Lech Stanisław said

          No dobra. Skupmy się na trzech dniach ciemności podczas których piekło i demony mają zejść na ziemię, kiedy nie wolno będzie wyglądać przez okno (uprzednio pokropione wodą święconą) aby nie umrzeć z przerażenia. Jest mowa o tym że po trzech dniach ciemności przyjdzie Chrystus w chwale. To co się stanie z tymi którzy zostaną przy życiu ? Umrą ? A może właśnie będą żyli przez te 1000 lat ?
          Wiecie co? Im bardziej się nad tym zastanawiam, tym bardziej dochodzę do wniosku że powinienem po prostu bezgranicznie zaufać Bogu i przygotowywać po prostu swoją duszę na spotkanie z Nim, nawracać się i nie pytać co chwilę „Panie mój a co będzie wtedy i wtedy?”.
          Jeśli się kogoś kocha to się ufa tej osobie a jeśli tą osobą jest Bóg to ufa mu się bezgranicznie bo On nigdy nie zdradzi. Nie wiem kiedy umrę czy dziś, czy za 20 lat, czy może doczekam paruzji a potem umrę albo będę jeszcze żył 1000 lat – nie jest to tak istotne, ważne żeby to było życie z Bogiem. Dla każdego swoistym końcem świata jest jego własna śmierć więc „śpieszmy się kochać ludzi” bo Bóg nie spyta „czy wierzyłeś w orędzia” lecz ” czy kochałeś”.

        • Patriota said

          ‚Dla każdego swoistym końcem świata jest jego własna śmierć więc “śpieszmy się kochać ludzi” bo Bóg nie spyta “czy wierzyłeś w orędzia” lecz ” czy kochałeś”’

          I o to właśnie chodzi 🙂 Z Panem Bogiem 🙂

  7. Kier said

    RFID (Radio Frequency Identification) to technologia wykorzystująca fale radiowe do przesyłania danych z (miniaturowego) nadajnika, zasilanego również falami radiowymi przez czytnik danych. Nadajnik może być umieszczony w etykiecie towaru, wszczepiony zwierzęciu lub człowiekowi itd.- admin.

    Jeśli dla wielu z nas RFID to temat drażliwy to zgodnie z maksymą “czym za młodu skorupka nasiąknie” metody czipowania wprowadza się przede wszystkim tam gdzie w imię bezpieczeństwa temat ten budzi najmniejsze kontrowersje a ludzie przyzwyczajają się do tych rozwiązań najprędzej.

    Weźmy kilka przykładów:
    http://wiadomosci.monasterujkowice.pl/?p=11265

  8. WNIKA said

    niesamowite !wideo Aniołów nagrane na komórke w Rosji . zostalo zbadane i niema podróbek
    http://www.gloria.tv/?media=130996

  9. Kier said

    komentarz monitorpolski: Nie można mieć już wątpliwości, że okaleczanie dzieci za pomocą szczepionek jest działaniem celowym o charakterze ludobójczym. Wiadomo dokładnie kim są ludzie, którzy to zaplanowali, w jaki sposób to realizują. Skala tego ludobójstwa zaczyna mieć wymiar apokaliptyczny – zagrożone jest właściwe funkcjonowanie całego społeczeństwa. Ludobójcom od samego początku chodziło by doprowadzić do takiej sytuacji, by społeczeństwo w pewnym momencie przyjęło opcję eutanazji jako jedyny sposób na wyjście z tej tragicznej sytuacji. Miejmy nadzieję, że przebudzenie społeczeństwa będzie na tyle szybkie by zakończyć ten horror. Gangsterzy z firm farmaceutycznych i popierający ich politycy powinni jak najszybciej znaleźć się za kratkami. Także ci, którzy ludobójstwo szczepionkowe podciągają pod “teorię konspiracji”.

    http://monitorpolski.wordpress.com/

    • Józef Piotr said

      Udowodnili niezależni od koncernów farmakologicznych lekarze że AUTYZM to siła sprawcza szczepionek dawanych dzieciom tuż po urodzeniu.
      Drugim podobnym a może grożniejszym przypadkiem destrukcyjnego działania ” LEKÓW” są Tabletki Wczesnoporonne i antykoncepcyjnymi zwane. Skutki działania tych trucizn jest taki że rodzą się dzieci kalekie : z brakami ko0ńczyn i z niedorozwiniętymi bądż zdeformowanymi narzadami .
      I znowu lekarze z sumieniem krzyczą o przyczynach ale nikt nie słucha.
      Czytałem o tym w komunikacie medycznym gdzie wykazano zależność fazy rozwoju kobiecej rozrodczości i spożywania tych destrukcyjnych tabletek(srodków poronnych).
      A pozniej wielki „lament w TVN ” o nieszczęśliwej istocie ludzkiej okaleczonej przez proby zabicia jej w czasie kreacji.

    • Lech Stanisław said

      Musisz zaszczepić dziecko na WZW inaczej w razie wypadku czy operacji szpital może odmówić leczenia dziecka. Poza tym najczęściej słyszanym argumentem jest: „wszystkich szczepili i szczepią i jakoś nic im nie jest” średni argument bo skoro wszystkich szczepią to nie wiadomo czy nie byliby właśnie zdrowsi bez szczepień jednak większość to przekonuje a wiedza na temat autyzmu w kontekście szkodliwości szczepionek praktycznie nie istnieje.

      • słońce said

        nie same szczepionki są szkodliwe lecz dodatki, które dodaje się do nich…..np. rtęć aluminium itp………

        • Lech Stanisław said

          Zgadza się związki tych metali a szczególnie rtęci są wykorzystywane jako konserwant szczepionek. Jest jeszcze jedna kwestia czy teoria z którą się spotkałem „rozleniwienie układu immunologicznego. Szczepionka to nic innego jak martwe bakterie (bądź żywe ale mało zajadłe) lub część ich łańcucha więc często jest zdziwienie że zaszczepiona osoba przy spotkaniu z aktywnym wirusem choruje jednak na chorobę przeciwko której się zaszczepiła, bo fakt – jest spotkanie organizmu z wirusem ale z „wirusem osłabionym”. To oczywiście jedna z hipotez, jednak mi się to całe „poprawianie Pana Boga” nie podoba i bardziej Jemu ufam niż medykom przynajmniej w tej kwestii.

        • słońce said

          szczepionki odkrył Ludwik Pasteur i to ok. Było dobre ale nasi współcześni „odkrywcy” „naukowcy” stawiają się na miejscu Pana Boga …..zatracili pokorę i niestety tę wiedzę wykorzystują przeciwko nam ( i samym sobie również)……..ja dzisiaj wiem, że jeśli świat żyłby tak by chwalić Boga, nie byłoby tylu chorób ……a te które by były można by leczyć poprzez nakładanie rąk…( bo to Bóg ma taką moc uzdrawiania…….)…lub ziołami. A dzisiaj już zioła nie pomagają i te wszystkie proste sposoby leczenia……im więcej chorób tym bardziej oddaleni jesteśmy (jako ludzkość)od Boga.Im więcej technik na leczenie chorób tym dalej od Boga.To tylko pokazuje w jakim miejscu jesteśmy.Chwała Panu!!!

  10. KRYSTYNA said

    http://www.echochrystusakrola.info/index.php/dzienniczek-2012/167-modlitwa-pt

    Witam wszystkich!

    Wyobraź sobie, co mogłoby się zdarzyć gdyby każdy katolik na świecie pomodliłby się na
    Różańcu w tym samym dniu! Mamy przykład w październiku 1573 roku, kiedy Europa została uratowana przed inwazją potężnej floty tureckiej, przez modlitwę różańcową odmawianą przez wszystkich chrześcijan!

    Tak więc, w Wielki Piątek, pomódlmy się wszyscy na różańcu o pokój na świecie
    i powrót wartości moralnych w naszych społecznościach. Jeśli to możliwe, proszę módlcie się na różańcu między południem, a godziną 15.00

    Również proszę przesłanie tej wiadomości do każdego katolika ze swej listy, i poproś ich, aby przekazali je dalej do każdego katolika na swoich listach. Zjednoczmy siły w jednej z najpotężniejszych modlitw jakie istnieją, w tych intencjach, jednego z najświętszych dni w naszym roku kościelnym.
    Niech Bóg błogosławi wszystkim

    KRÓLUJ NAM CHRYSTE ! ! !

    • Przemysław said

    • Przemysław said

      4 kwietnia 2012 r., Środa
      Wielka Środa
      Pierwsze czytanie: Iz 50, 4-9a Proroctwo o cierpiącym słudze Boga
      Psalm responsoryjny: Ps 69 (68), 8-10. 21-22. 31 i 33-34 (R.: por. 14c)
      Ewangelia: Mt 26, 14-25 Zdrada Judasza

      PIERWSZE CZYTANIE
      Iz 50, 4-9a Proroctwo o cierpiącym słudze Boga

      Czytanie z Księgi proroka Izajasza

      Pan Bóg mnie obdarzył językiem wymownym, bym umiał przyjść z pomocą strudzonemu, przez słowo krzepiące. Każdego rana pobudza me ucho, bym słuchał jak uczniowie. Pan Bóg otworzył mi ucho, a Ja się nie oparłem ani się cofnąłem.
      Podałem grzbiet mój bijącym i policzki moje rwącym mi brodę. Nie zasłoniłem mojej twarzy przed zniewagami i opluciem.
      Pan Bóg mnie wspomaga, dlatego jestem nieczuły na obelgi, dlatego uczyniłem twarz moją jak głaz i wiem, że wstydu nie doznam.
      Blisko jest Ten, który mnie uniewinni. Kto się odważy toczyć spór ze mną? Wystąpmy razem! Kto jest moim oskarżycielem? Niech się zbliży do mnie!
      Oto Pan Bóg mnie wspomaga. Któż mnie potępi?

      Oto Słowo Boże

      PSALM RESPONSORYJNY:
      Ps 69 (68), 8-10. 21-22. 31 i 33-34 (R.: por. 14c)

      W Twojej dobroci wysłuchaj mnie, Panie.

      Dla Ciebie bowiem znoszę urąganie *
      i hańba twarz mi okrywa.
      Dla braci moich stałem się obcym *
      i cudzoziemcem dla synów mej matki.
      Bo gorliwość o dom Twój mnie pożera *
      i spadły na mnie obelgi złorzeczących Tobie.

      W Twojej dobroci wysłuchaj mnie, Panie.

      Hańba złamała moje serce i sił mi zabrakło, †
      czekałem na współczucie, lecz nikt się nie zjawił, *
      i na pocieszycieli, lecz ich nie znalazłem.
      Domieszali trucizny do mego pokarmu, *
      a gdy byłem spragniony, poili mnie octem.

      W Twojej dobroci wysłuchaj mnie, Panie.

      Pieśnią chcę chwalić imię Boga *
      i wielbić Go z dziękczynieniem.
      Patrzcie i cieszcie się, ubodzy, *
      niech ożyje serce szukających Boga.
      Bo Pan wysłuchuje biednych *
      i swoimi więźniami nie gardzi.

      W Twojej dobroci wysłuchaj mnie, Panie.

      ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ

      Chwała Tobie, Królu Wieków

      Witaj, nasz Królu i Zbawicielu,
      Ty sam zlitowałeś się nad grzesznymi.

      ALBO:

      Witaj, nasz Królu, posłuszny woli Ojca,
      jak cichego baranka na zabicie
      zaprowadzono Ciebie na ukrzyżowanie.

      Chwała Tobie, Królu Wieków

      EWANGELIA
      Mt 26, 14-25 Zdrada Judasza

      Słowa Ewangelii według świętego Mateusza

      Jeden z Dwunastu, imieniem Judasz Iskariota, udał się do arcykapłanów i rzekł: «Co chcecie mi dać, a ja wam Go wydam». A oni wyznaczyli mu trzydzieści srebrników. Odtąd szukał sposobności, żeby Go wydać.
      W pierwszy dzień Przaśników przystąpili do Jezusa uczniowie i zapytali Go: «Gdzie chcesz, żebyśmy Ci przygotowali Paschę do spożycia?»
      On odrzekł: «Idźcie do miasta, do znanego nam człowieka, i powiedzcie mu: Nauczyciel mówi: Czas mój jest bliski; u ciebie chcę urządzić Paschę z moimi uczniami». Uczniowie uczynili tak, jak im polecił Jezus, i przygotowali Paschę.
      Z nastaniem wieczoru zajął miejsce u stołu razem z dwunastu uczniami. A gdy jedli, rzekł: «Zaprawdę, powiadam wam: jeden z was mnie zdradzi».
      Bardzo tym zasmuceni zaczęli pytać jeden przez drugiego: «Chyba nie ja, Panie?»
      On zaś odpowiedział: «Ten, który ze Mną rękę zanurza w misie, on Mnie zdradzi. Wprawdzie Syn Człowieczy odchodzi, jak o Nim jest napisane, lecz biada temu człowiekowi, przez którego Syn Człowieczy będzie wydany. Byłoby lepiej dla tego człowieka, gdyby się nie narodził».
      Wtedy Judasz, który Go miał zdradzić, rzekł: «Czy nie ja, Rabbi?» Odpowiedział mu: «Tak jest, ty».

      Oto słowo Pańskie

    • Przemysław said

      Mnie święci dodają odwagi w moim więzieniu. Mówią mi: Dopóki jesteś w okowach, nie możesz pełnić swojej misji, ale później, po śmierci, będzie czas twoich prac i zdobyczy.

      (święta Teresa od Dzieciątka Jezus)

      • Przemysław said

        Myśli świętych Karmelu na każdy dzień roku

        W świadectwach świętych odnaleźć możemy liczne wypowiedzi ukazujące życie jako wstęp do prawdziwych misji czekających nas po śmierci. Żadnej stagnacji, żadnego błogostanu, żadnego leżenia na chmurach i wyśpiewywania pieśni. Święta Teresa od Dzieciątka Jezus mówiła, że po śmierci będzie zstępować, że dopiero wówczas rozpocznie się jej prawdziwa misja apostoła przebiegającego wszystkie kontynenty. Podobne wyznanie czyni święta Faustyna: ”Widzę i zdaję sobie jasno sprawę co się ze mną dzieje; pomimo troskliwości przełożonych i starań lekarzy zdrowie moje niknie i ucieka, ale cieszę się niezmiernie z wezwania Twego, Boże mój, Miłości moja, bo wiem, że z chwilą śmierci rozpocznie się posłannictwo moje”. W innym miejscu napisze jeszcze: ”Kiedy wyszłyśmy od lekarza i wstąpiłyśmy na chwilę do kapliczki, która jest w tym sanatorium, usłyszałam te słowa w duszy: Dziecko moje, jeszcze parę kropel w kielichu, już niedługo. Radość zalała mi duszę, oto pierwsze wezwanie Oblubieńca i Mistrza mojego. Rozrzewniło się serce moje i był moment, gdy dusza moja zanurzyła się w całym morzu miłosierdzia Bożego; odczułam, że się zaczyna w całej pełni posłannictwo moje. Śmierć niczego, co dobre, nie niszczy”.

        Pokój i Dobro

  11. jamek said

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.

 
%d blogerów lubi to: