Dziecko Królowej Pokoju

Pokój musi zapanować pomiędzy człowiekiem i Bogiem, a także między ludźmi

  • Królowa Pokoju

    Królowa Pokoju
  • Uwaga

    Strona używa plików cookies które zapisują się w pamięci komputera. Zapisywanie plików cookies można zablokować w ustawieniach przeglądarki. Dowiedz się o tych plikach http://wszystkoociasteczkach.pl
  • Propozycja chronologiczna

    • Rok 2019 – Kryzys Rumunia
    • Rok 2020 – fałszywe traktaty pokojowe
    • Rok 2021 – Papież jedzie do Moskwy
    • Rok 2021 – Wojna
    • Rok 2022 – zwycięstwo komunistyczne
    • Rok 2023 – 10 królów
    • Rok 2024 – Antychryst
    • Rok 2025 – Sojusz z wieloma
    • Rok 2025 – Synod
    • Rok 2026 – Henoch i Eliasz
    • Rok 2028 – Ohyda spustoszenia
    • Rok 2029 – Ostrzeżenie
    • Rok 2030 – Cud
    • Rok 2031 – Nawrócenie Izraela
    • Rok 2032 – Kara
    • Rok 2032 – Odnowienie świata
    • Rok 2033 – Exodus
    • Rok 2034 – Zgromadzenie w Jerozolimie
    • Rok 3032 – Gog i Magog
    • Rok 3213 – Koniec świata
    • Nowe niebiańskie Jeruzalem.
  • Ostrzeżenie

    13 kwietnia 2029
  • Logowanie

  • Odwiedzają nas

    Map

  • Maryjo weź mnie za rękę

  • Jezu Maryjo Kocham Was

Jak można trafić do nieba?

Posted by Dzieckonmp w dniu 11 kwietnia 2012


 Zobacz, jak na to pytanie odpowiedzieli Polacy

Komentarzy 27 do “Jak można trafić do nieba?”

  1. MaranaTha said

    osattecznie „niebo” 😉 bedzie na nowej ziemi – ostatecznie nwet BÓG OJCIEC bedzie razem z ludzmi na ziemi : „I widziałem nowe niebo i nową ziemię; albowiem pierwsze niebo i pierwsza ziemia przeminęły, i morza już nie ma. (2) I widziałem miasto święte, nowe Jeruzalem, zstępujące z nieba od Boga, przygotowane jak przyozdobiona oblubienica dla męża swego. (3) I usłyszałem donośny głos z tronu mówiący: Oto przybytek Boga między ludźmi! I będzie mieszkał z nimi, a oni będą ludem jego, a sam Bóg będzie z nimi. (4) I otrze wszelką łzę z oczu ich, i śmierci już nie będzie; ani smutku, ani krzyku, ani mozołu już nie będzie; albowiem pierwsze rzeczy przeminęły. (5) I rzekł Ten, który siedział na tronie: Oto wszystko nowym czynię. I mówi: Napisz to, gdyż słowa te są pewne i prawdziwe. (6) I rzekł do mnie: Stało się. Jam jest alfa i omega, początek i koniec. Ja pragnącemu dam darmo ze źródła wody żywota. (7) Zwycięzca odziedziczy to wszystko, i będę mu Bogiem, a on będzie mi synem. (8) Udziałem zaś bojaźliwych i niewierzących, i skalanych, i zabójców, i wszeteczników, i czarowników, i bałwochwalców, i wszystkich kłamców będzie jezioro płonące ogniem i siarką. To jest śmierć druga. (9) I przyszedł jeden z siedmiu aniołów, którzy mieli siedem czasz, napełnionych siedmiu ostatecznymi plagami, i tak się do mnie odezwał: Chodź, pokażę i oblubienicę, małżonkę Baranka. (10) I zaniósł mnie w duchu na wielką i wysoką górę, i pokazał mi miasto święte Jeruzalem, zstępujące z nieba od Boga ” OBJAWIENIE JANA 21:1-10

    • BB said

      Opowiem Wam mój sen, który miałam lata temu. Był to sen, który zmienił moje życie aż do teraz.
      Nie znałam wtedy jeszcze Biblii tak jak teraz. „Nowe Jeruzalem” obiło mi się o uszy, ale nie kojarzyłam go konkretnie ani w czasie ani przestrzeni.
      W środku nocy przyśnił mi się sen, który rozbudził mnie całkowicie.
      Stałam w tym śnie na jakimś oszklonym tarasie z moją mamą. W pewnej chwili zobaczyłam na niebie przesuwające się miasto. Przesuwało się od horyzontu do centrum. Było całe świetliste, jak podświetlane szkło lub kamień szlachetny.
      Nie wiedziałam co to jest, było coraz wyraźniejsze i wtedy zawołałam do mamy: „Patrz to jest Nowe Jeruzalem”. Ona nie wiedziała o co chodzi.
      Wtedy zdałam sobie sprawę, że ja jestem przed Bogiem nie w porządku. Po ciężkich doświadczeniach odwróciłam się od Niego. Odczułam straszny lęk, tak straszny, że nie można tego słowami opisać. Przerażona obudziłam się.
      Postanowiłam wrócić do Boga.

      • Brus_Zły_Lis said

        ciekawe
        http://czerwonykiel.blogspot.com/2012/04/pawe-kierbel-olszewski.html

      • Imelda said

        BB

        Warto pisać takie osobiste przeżycia, sny….

        Bardzo dziękuję 🙂

      • BB said

        Jako uzupełnienie do mojego świadectwa, załączam piosenkę.

        Przetłumaczyłam dla Was tekst:

        I know Lord Your plan for me is right Wiem Panie, że Twój plan dla mnie jest dobry
        I need You to fulfill Potrzebuję Cię abyś wypełnił
        Your purpose in my life Swój cel w moim życiu
        I submit to You my King Ja poddaję się Tobie mój Królu
        Be my everything Bądź mi wszystkim
        I’m coming to You again Ja przychodzę do Ciebie znowu
        Lord here I am Panie tutaj jestem

        I surrender I surrender Ja poddaję się, ja poddaję się
        Lord I surrender my life Panie poddaję moje życie
        Give it all to You Oddając je całe Tobie
        I surrender I surrender Ja poddaję się, ja poddaję się
        Lord I surrender my life Panie poddaję moje życie
        Give it all to You Oddając je Tobie

        Humble and broken I come to You Pokorna i złamana przychodzę do Ciebie
        I’m trusting and waiting Ja ufam i czekam
        To see what You will do Aby zobaczyć co Ty uczynisz
        Lord You know what’s best Panie, Ty wiesz co jest najlepsze
        And at Your feet I find my rest I u Twych stop znajdę mój odpoczynek
        I’m coming to You again Przychodzę do Ciebie znowu
        Lord here I am Panie tutaj jestem

        I surrender I surrender Ja poddaję się, ja poddaję się
        Lord I surrender my life Panie poddaję moje życie
        Give it all to You Oddając je całe Tobie
        I surrender I surrender Ja poddaję się, ja poddaję się
        Lord I surrender my life Panie poddaję moje życie
        Give it all to You Oddając je Tobie

      • Malami said

        Chciałabym również nawiązać do snów. Od dawna śnią mi się dziwne rzeczy. Jestem osobą młodą i często nie rozumiem ich do końca. Jakieś 2 miesiące temu przyśnił mi się mój śp. dziadek. Zaczęłam z nim rozmawiać, a on powiedział tak ” Wy się o mnie nie martwcie tylko odmawiajcie koronkę do Bożego Miłosierdzia za siebie i rodzinę. Jakiś czas po tym śnie miałam kolejny z przesłaniem. Nie wiem czy to był jakiś znak od Boga, czy po prostu urojenia w głowie. Była noc. Patrzyłam na księżyc. Nagle obok niego pojawił się dziwny czarny punkt. Za chwilę po niebie zaczął lecieć dziwny statek. Zaczęło coś z niego spadać. Jeden „obiekt” spadał w kierunku mojego bloku. Zaczęłam uciekać, bo bałam się, że to coś niedobrego. Wróciłam do mieszkania, aczkolwiek ciekawiło mnie co to może być. Czułam, że nie zrobi mi nic złego. Otworzyłam okno i zobaczyłam, że to „coś” przeistoczyło się w osobę,a później w kolejną. Było ich 3 lub 4. Wyglądały przyjaźnie. Zapytałam ich,czy są nastawione pokojowe. Odpowiedziały, że jak najbardziej. Nie było można ich dotknąć. Skupiona byłam głównie na tej pierwszej postaci. Nawet nie wiem,czy była to kobieta,czy mężczyzna. Jakby jakaś energia. Zaczęłam rozmawiać z tą osobą. Byłyśmy już w jakimś pokoju. Nie było tam raczej za dużo światła, panowała chyba nadal noc. Czułam, że była tam mgła i woda. W tej wodzie pływał krokodyl. Nie wyglądał szczególnie groźnie,ale uciekałam od niego. Później byłyśmy w kolejnym pokoju, ale nie było już tam tej dziwnej wody. Nadal panowała podobna atmosfera,ale czułam się o wiele bezpieczniejsza. Zapytałam,czy z nieba przyleciały też osoby o złych zamiarach. „Ono” odpowiedziało, że niestety tak…Kolejnym moim pytaniem było,skąd przylecieli. Postać odpowiedziała, że z księżyca. Odpowiedziałam „Jak to? Przecież ludzie byli na księżycu i nic tam nie ma” – „Jesteś pewna, że nie ma?” Zaczęliśmy rozmawiać o dobru i złu. Postać wymieniała mi kolejno litery alfabetu. Mówiła, które są dobre. Wyszło, że słowo MILIARD jest złe. Chodziło o pieniądze. Podobno litera D jest raczej też niedobra, bo kojarzy się z diabłem. Obróciłam się i zobaczyłam kolejną osobę, która stała na korytarzu i była obrócona tyłem. Na sobie miała jakąś skórzaną kurtkę a na plecach widniał napis AC/DC. Czułam, że stamtąd dobiega niedobra energia. ( Dodam, że przez jakiś czas słuchałam ich muzyki) Zapytałam,czy wiadome jest kiedy będzie koniec świata. Postać uśmiechnęła się,jakby wiedziała, że o to zapytam. Opowiedziała, że nikt tego nie może przewidzieć oprócz Boga. Następnie zaczęłam opowiadać o mojej przyszłości i o tym, gdzie planuję iść na studia. Z tego co pamiętam, „ono” powiedziało, żebym zastanowiła się nad psychologią. Czyli nad kierunkiem, o którym prawie nigdy nie myślałam. Później zaczęłyśmy się przemieszczać. Ono przenikało przez wszystko. Powiedziałabym, że leciałyśmy. Ale to nie było jednak to. Nie czułam wtedy swego ciała. Byłam jak wiatr,albo duch. Wiedziałam, że jestem na zewnątrz, widziałam jakieś bloki, których nie znałam. Cały czas wszystko było raczej szare i spowite mgłą. Wyglądało to trochę jakbym była w grze komputerowej. Spytałam,czy w jej świecie też można tak przez wszystko przenikać. Potwierdziła. Nagle zobaczyłam znany mi kościół, nieopodal, którego czasem przejeżdżam. Przeżegnałam się i powiedziałam ” O jesteśmy w (nazwa miejscowości)” Postać odpowiedziała „Nie, jesteśmy w Bogu” Później wszystko działo się bardzo gwałtownie. Przenieśliśmy się dalej. Przez urywek sekundy zobaczyłam kawałek białego budynku, prawdopodobnie świątyni. Za chwilę przepaść, a dalej mgłę i nicość. Postać powiedziała „Obejmij mnie” Spadaliśmy w dół. Czułam jak przenoszę się ze snu do rzeczywistości. Obudziłam się. Byłam trochę przerażona. Nie byłam do końca świadoma, co tak naprawdę się stało. Choć prawie wszystko pamiętałam. Czułam, że to nie był zwykły sen. Nie wiem dlaczego,ale mam wrażenie jakby tą postacią był Duch Święty.

        Od 29 lutego odmawiam Nowennę Pompejańską. Powiem szczerze, że od tego czasu moja wiara się wzmocniła, choć nie zawsze jest mi dane dobrze skupić się na odmawianej modlitwie. Nawiązałam do tego, ponieważ jakiś czas po tym, jak zaczęłam odmawiać nowennę przyśniła mi się Matka Boża. Pojawiła się w magiczny sposób, trudno opisać jak. Była naprawdę piękna. Niestety za dobrze nie rozumiałam co mówi, bo zagłuszała ją jakaś muzyka. Zapamiętałam jedynie, że kazała ludziom się do niej modlić i pamiętać o jej orędziu.

        Przypomniało mi się jeszcze, że dzień przed tragedią kolejową, która była w marcu przyśniło mi się, iż rozbiły się 3 lub 4 polskie samoloty. Zginęło 13 osób i ogłoszono żałobę narodową. Nie wiem, czy to miało ze sobą jakieś powiązanie. To chyba na tyle. Nie będę przecież opisywać wszystkich swoich snów. Pozdrawiam 😉

        • Ewa said

          Masz sny prorocze, nie mozna tego ignorowac, jezeli ich nie rozumiesz, pytaj przed snem Ducha Sw. o interpretacje.

  2. Przemysław said

    Edyta Stein
    „Krzyż Chrystusa! Kwitnące nieustannie drzewo krzyża przynosi wciąż nowe owoce zbawienia. Dlatego wierzący wpatrują się w krzyż z ufnością, a z jego tajemnicy miłości czerpią odwagę i energię, aby wiernie iść śladem Chrystusa ukrzyżowanego i zmartwychwstałego. Dzięki temu orędzie krzyża zamieszkało w sercach wielu ludzi i odmieniło ich życie.

    Wymownym przykładem takiej niezwykłej odnowy wewnętrznej jest droga duchowa Edyty Stein. Młoda kobieta poszukująca prawdy stała się —dzięki ukrytemu działaniu łaski Bożej — świętą i męczennicą: dzisiaj Teresa Benedykta od Krzyża wszystkim nam powtarza z nieba słowa, które ukształtowały jej życie: „Co do mnie, nie daj Boże, bym się miała chlubić z czego innego, jak tylko z krzyża Jezusa Chrystusa”.”
    „Doświadczenie tej kobiety, która musiała stawić czoło wyzwaniom naszego burzliwego stulecia, staje się dla nas wzorem. Współczesny świat zwodzi nas kuszącą wizją otwartej bramy, która ma oznaczać, że wszystko jest dozwolone.Zarazem nie chce dostrzec ciasnej bramy rozeznania i wyrzeczenia. Dlatego zwracam się w szczególny sposób do was, drodzy młodzi chrześcijanie, zwłaszcza do licznych ministrantów, którzy w tych dniach przybyli z pielgrzymką do Rzymu: Bądźcie czujni! Wasze życie nie jest niekończącym się dniem otwartych drzwi! Wsłuchujcie się w głos swego serca! Nie zatrzymujcie się na powierzchni, ale docierajcie do głębi rzeczywistości! A kiedy nadejdzie pora, miejcie odwagę dokonać wyboru! Bóg czeka na was, byście złożyli swoją wolność w Jego dobrych dłoniach.”

    Homilia Ojca Świętego wygłoszona podczas Mszy św. kanonizacyjnej Edyty Stein -11.10.1998 r.

  3. bioły said

    Miło, że jeszcze są osoby, które wiedzą jak pójść do nieba. Ale niektóre wypowiedzi to aż mnie przeraziły.

    • BB said

      Dziwne, że ani jedna osoba nie powiedziała słowa Jezus.
      Nie ma chrześcijan?
      Dzieja Apostolskie 4:
      został on uzdrowiony, (10) to niech wam wszystkim i całemu ludowi izraelskiemu wiadome będzie, że stało się to w imieniu
      Jezusa Chrystusa Nazareńskiego, którego wy ukrzyżowaliście, którego Bóg wzbudził z martwych; dzięki niemu ten oto stoi zdrów przed wami. (11) On to jest owym kamieniem odrzuconym przez was, budujących, On stał się kamieniem węgielnym. (12) I nie ma w nikim innym zbawienia; albowiem nie ma żadnego innego imienia pod niebem, danego ludziom, przez które moglibyśmy być zbawieni.

      (26) Zaprawdę, Ojcze, bo tak się tobie upodobało. (27) Wszystko zostało mi przekazane przez Ojca mego i nikt nie zna Syna tylko Ojciec, i nikt nie zna Ojca, tylko Syn i ten, komu Syn zechce objawić. (28) Pójdźcie do mnie wszyscy, którzy jesteście spracowani i obciążeni, a Ja wam dam ukojenie.
      (Ew. Mateusza 11)

      (6) Odpowiedział mu Jezus: Ja jestem droga i prawda, i żywot, nikt nie przychodzi do Ojca, tylko przeze mnie.
      (Ew. Jana 14)

    • BB said

      Nie ma człowieka, który by kiedyś nie zgrzeszył. Tyko Jezus nie popełnił żadnego grzechu i wypełnił zakon.
      Jeżeli chcemy byś dziećmi Bożymi musimy uwierzyć w Jezusa i przyjąć Boże przebaczenie we własnych sercach. Nawrócić się (jeżeli chodziliśmy swoimi drogami), narodzić się na nowo z Ducha.
      Oddać swoje życie Panu i pozwolić się prowadzić przez Ducha Świętego. Bóg będzie nas zmieniał, abyśmy byli podobni do Jezusa. Najpierw usunie to co Mu się nie podoba. To tak jak skała, która musi być wypalona w piecu, aby wyłonił się cenny kruszec. Będzie też nas szlifował, abyśmy dawali blask, pokazując Jego chwałę, będąc światłem dla innych.
      Jeżeli ktoś nie przyjmie ewangelii o Jezusie, będzie sądzony (Apokalipsa Jana 20:11-15).

      Jeżeli nie chcesz stanąć przed sądem uwierz w Jezusa i stań się Jego uczniem, poddaj się Bożej woli, aby mógł cię oczyścić, byś mógł przynosić owoce Ducha.
      Gdy tak uczynisz staniesz przed obliczem Najwyższego i nie będziesz zawstydzony, będziesz miał życie wieczne.

      To co napisałam powyżej jest w Biblii i dotyczy to każdego człowieka.

      Pójdźmy za Jezusem!

      (12) A Jezus znowu przemówił do nich tymi słowy: Ja jestem światłością świata; kto idzie za mną, nie będzie chodził w ciemności, ale będzie miał światłość żywota.
      (Ew. Jana 8)

  4. pio9a said

    http://www.swiadectwanawroconych.pl/nowiny/84-nowiny-z-polski/1955-komunia-swieta-na-klczco-i-do-ust-zbieramy-dowody.html

  5. BB said

    (25) A oto pewien uczony w zakonie wystąpił i wystawiając go na próbę, rzekł: Nauczycielu, co mam czynić, aby dostąpić żywota wiecznego? (26) On zaś rzekł do niego: Co napisano w zakonie? Jak czytasz? (27) A ten, odpowiadając, rzekł: Będziesz miłował Pana, Boga swego, z całego serca swego i z całej duszy swojej, i z całej myśli swojej, i z całej siły swojej, a bliźniego swego, jak siebie samego. (28) Rzekł mu więc: Dobrze odpowiedziałeś, czyń to, a będziesz żył.
    (Ew. Łukasza 10)

    (34) Nowe przykazanie daję wam, abyście się wzajemnie miłowali, jak Ja was umiłowałem; abyście się i wy wzajemnie miłowali. (35) Po tym wszyscy poznają, żeście uczniami moimi, jeśli miłość wzajemną mieć będziecie. (Ew. Jana 13)

    (9) Jak mnie umiłował Ojciec, tak i Ja was umiłowałem; trwajcie w miłości mojej. (10) Jeśli przykazań moich przestrzegać będziecie, trwać będziecie w miłości mojej, jak i Ja przestrzegałem przykazań Ojca mego i trwam w miłości jego. (11) To wam powiedziałem, aby radość moja była w was i aby radość wasza była zupełna. (12) Takie jest przykazanie moje, abyście się wzajemnie miłowali, jak Ja was umiłowałem. (13) Większej miłości nikt nie ma nad tę, jak gdy kto życie swoje kładzie za przyjaciół swoich. (14) Jesteście przyjaciółmi moimi, jeśli czynić będziecie, co wam przykazuję. (Ew. Jana 15)

    (16) Albowiem tak Bóg umiłował świat, że Syna swego jednorodzonego dał, aby każdy, kto weń wierzy, nie zginął, ale miał żywot wieczny. (17) Bo nie posłał Bóg Syna na świat, aby sądził świat, lecz aby świat był przez niego zbawiony. (18) Kto wierzy w niego, nie będzie sądzony; kto zaś nie wierzy, już jest osądzony dlatego, że nie uwierzył w imię jednorodzonego Syna Bożego. (19) A na tym polega sąd, że światłość przyszła na świat, lecz ludzie bardziej umiłowali ciemność, bo ich uczynki były złe….
    (36) Kto wierzy w Syna, ma żywot wieczny, kto zaś nie słucha Syna, nie ujrzy żywota, lecz gniew Boży ciąży na nim.
    (Ew. Jana 3)

    24) Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam, kto słucha słowa mego i wierzy temu, który mnie posłał, ma żywot wieczny i nie stanie przed sądem, lecz przeszedł ze śmierci do żywota.
    (Ew. Jana 5)

    (27) Owce moje głosu mojego słuchają i Ja znam je, a one idą za mną. (28) I Ja daję im żywot wieczny, i nie giną na wieki, i nikt nie wydrze ich z ręki mojej.
    (Ew. Jana 10)

    5) A zwiastowanie to, które słyszeliśmy od niego i które wam ogłaszamy, jest takie, że Bóg jest światłością, a nie ma w nim żadnej ciemności. (6) Jeśli mówimy, że z nim społeczność mamy, a chodzimy w ciemności, kłamiemy i nie trzymamy się prawdy. (7) Jeśli zaś chodzimy w światłości, jak On sam jest w światłości, społeczność mamy z sobą, i krew Jezusa Chrystusa, Syna jego, oczyszcza nas od wszelkiego grzechu. (8) Jeśli mówimy, że grzechu nie mamy, sami siebie zwodzimy, i prawdy w nas nie ma. (9) Jeśli wyznajemy grzechy swoje, wierny jest Bóg i sprawiedliwy i odpuści nam grzechy, i oczyści nas od wszelkiej nieprawości. (10) Jeśli mówimy, że nie zgrzeszyliśmy, kłamcę z niego robimy i nie ma w nas Słowa jego.
    (1 List Jana 1)

    (28) A teraz, dzieci, trwajcie w nim, abyśmy, gdy się objawi, mogli śmiało stanąć przed nim i nie zostali zawstydzeni przy przyjściu jego. (29) Jeżeli wiecie, że jest sprawiedliwy, wiedzcie też, że każdy, kto postępuje sprawiedliwie, z niego się narodził.
    (1 List Jana 2)

    (1) Patrzcie, jaką miłość okazał nam Ojciec, że zostaliśmy nazwani dziećmi Bożymi i nimi jesteśmy. Dlatego świat nas nie zna, że jego nie poznał. (2) Umiłowani, teraz dziećmi Bożymi jesteśmy, ale jeszcze się nie objawiło, czym będziemy. Lecz wiemy, że gdy się objawi, będziemy do niego podobni, gdyż ujrzymy go takim, jakim jest. (3) I każdy, kto tę nadzieję w nim pokłada, oczyszcza się, tak jak On jest czysty. (4) Każdy kto popełnia grzech, i zakon przestępuje, a grzech jest przestępstwem zakonu. (5) A wiecie, że On się objawił, aby zgładzić grzechy, a grzechu w nim nie ma. (6) Każdy, kto w nim mieszka, nie grzeszy; każdy, kto grzeszy, nie widział go ani go nie poznał. (7) Dzieci, niech was nikt nie zwodzi; kto postępuje sprawiedliwie, sprawiedliwy jest, jak On jest sprawiedliwy.
    (1 List Jana 3)

    • BB said

      Łaska jest wtedy gdy się nie zasłużyło, a dostaje coś dobrego. Tak Bóg okazał nam łaskę w Jezusie, dając go jako ofiarę przebłagalną za nasze grzechy.

  6. Daniel said

    Niebo mamy za darmo.Wystarczy odpowiadać Bogu Tak poprzez miłość do Niego,bliźnich,siebie która jest w nas.Same uczynki nie zbawiają ale wiara i miłość a znich wypływają dubre uczynki!.

  7. jowram said

    Źle się dzieje w państwie polskim. DOŚĆ !

    Blisko 200 naszych obywateli zebrało się 31 marca w Warszawie pod hasłem
    „ Kongres Protestu”. Referaty podsumowały aż nazbyt liczne przejawy złego rządzenia państwem i objawy destrukcji życia państwowego w ostatnich latach: petryfikacja elit politycznych spowodowana partyjną ordynację wyborczą, praktyka ignorowania przez Sejm żądań referendum, międzypokoleniowa trwałość lokalnych sitw i mafii, krzywdy ludzi wynikłe z patologii i arogancji prokuratorów i sędziów, samowola biurokracji skarbowej względem przedsiębiorców, ZUS-owskie pratyki manipulowania prawem wstecz, rządowy zamach na system emerytalny, bezrobocie 30% absolwentów będące zachętą do emigracji dla młodzieży, zamachy na wolność słowa – afery z multipleksem i ACTA. Oraz inne objawy zaniku polskiej suwerenności, prężności na arenie międzynarodowej, edukacji, gospodarności. Zjawiska, grożące zanikiem polskiej państwowości, oznaczające nieudolność lub złą wolę rządzących elit, którym należy powiedzieć DOŚĆ i PRECZ !
    Janusz Sanocki, organizator Kongresu, stwierdził, że nie ma w tym systemie mechanizmów walki o dobro. „To państwo musi odejść.” Mówmy o Polsce naszych marzeń, wołał, nie tylko o tym co możliwe.
    Jerzy Przystawa ( Ruch Obywatelski JOW) przypomniał ważną definicję: polityk to ten, kto ma prawo rozdzielać publiczne pieniądze. To musi być człowiek powszechnego zaufania. A tymczasem posłowie wybrani ostatnio wg obecnej partyjnej ordynacji uzyskiwali najczęściej poparcie jednego wyborcy na 100, czasem jednego na 50. Napiętnował typowe praktyki liczenia głosów wyborców za zamkniętymi drzwiami, przez komisje dobrane na drodze powołania z kadr administracji państwowej lub samorządowej.
    Jerzy Jachnik ze Stowarzyszenia „ Przeciw Bezprawiu Sądów i Prokuratur” stwierdził – Polska to kraj bezprawia, prokuratorzy służą sitwom, w więzieniach i aresztach przetrzymywanych jest wielu niewinnych ludzi. Przytoczył kuriozalną antykonstytucyjną (por. Art. 45 Konstytucji RP) uchwałę Sądu Najwyższego dopuszczającą tajność posiedzeń sądowych.
    Adam Słomka ( Komitet Obrony Sprawiedliwości, KPN-OP) – Sędziowie są dyspozycyjni, mafie opanowały sytuację i śmieją się nam w twarz. Aby z tym walczyć w sądach, konieczna jest elementarna solidarność – być na rozprawach, ośmielać tych uczciwych. Agitację referendalną trzeba prowadzić wprost z ludźmi, przekonywać „po mieszkaniach”.
    Teresa Borowska ze Stowarzyszenia Poszkodowanych Przedsiębiorców RP mówiła o niszczeniu przedsiębiorców podatkami przez manipulowanie prawem wstecz, o przeciąganiu roszczeń poza obowiązujący prawnie limit lat, o lekceważeniu przez ZUS orzeczeń sądów niekorzystnych dla tej instytucji.
    W dyskusji, która nastąpiła, padały opinie i żądania znacznie bardziej radykalne. Oto kilka z nich:
    ZUS instytucją zbrodniczą i niepotrzebną. Znieść przymus ZUS.
    Polska staje się państwem policyjnym – jest 4 razy więcej policji i podobnych służb niż wojska.
    Konieczne jest wprowadzenie wyborów prokuratorów i prezesów sądów, oraz w sprawach karnych orzekanie winy przez ławy przysięgłych.
    Starsi jakoś się urządzili ale młodzi są na lodzie, bez pracy i szans życiowych, a ten stan utrwali podwyższenie wieku emerytalnego. Podział na lewicę i prawicę nie jest już dla młodzieży istotny; ważniejszy staje się podział – wolni lub nie. To jest dodatkowa wymowa manifestacji internautów w zw. z ACTA
    Na wniosek Janiny Pietras zebrani przyjęli przez aklamację poparcie starań Telewizji Trwam o prawo do multipleksu.
    M.Ciesielczyk wyraził wątpliwość co do celowości organizowania referendum – te głosy obecne władze jak zwykle zlekceważą. Proponował wejście na ścieżkę wyborów do parlamentu.
    A.Czachor podkreślił, że nie warto apelować do obecnych władz, aby lepiej prowadziły sprawy Polski. Oni albo nie potrafią albo nie chcą, choć chętnie się podejmą. Tych kilkaset osób od 20 lat dzierżących władzę musi zejść ze sceny politycznej.

    Zebrani podjęli decyzję zorganizowania własnymi siłami Obywatelskiego Referendum, w którym Obywatele, opowiedzą się za (lub przeciw) wprowadzeniu szeregu rozsądnych zasad ustrojowych i decyzji rzeczowych. Powstały zręby organizacyjne Referendum – zespoły robocze poświęcone monitoringowi nieprawidłowości na styku państwo-obywatel, sytuacji przedsiębiorstw, ordynacji wyborczej, legislacji dla prawa i sądownictwa, technice przeprowadzenia referendum i być może innym tematom. W najbliższych dniach zespoły zadecydują o datach, metodzie realizacji i treści pytań referendalnych. Referendum zorganizujemy już w maju 2012. Wyniki Referendum będą upublicznione i przekazane formalnie najwyższej władzy w Państwie – Sejmowi – z żądaniem realizacji. Prosimy o zgłaszanie udziału w prowadzeniu akcji referendalnej.
    Andrzej Czachor,
    Ruch Obywatelski JOW
    a.czachor@cyf.gov.pl

  8. bogdan65 said

    Wraca sprawa liturgii neokatechumenatu

    dodane 2012-04-11

    KAI

    W drugiej połowie kwietnia Kongregacja Nauki Wiary na swojej zwyczajnej środowej sesji plenarnej ma rozważać problem Eucharystii sprawowanej w ramach Drogi Neokatechumenalnej – twierdzi w swym internetowym blogu http://www.chiesa.espressonline.it znany włoski watykanista Sandro Magister.

    Tę „bardzo pilną” kwestię, dotyczącą zgodności sprawowania przez neokatechumenów Mszy św. z doktryną i praktyką liturgiczną Kościoła, osobiście polecił przebadać dykasterii Ojciec Święty. Benedykt XVI miał zdecydować, aby ogłoszony 20 styczna dekret aprobujący celebracje zawarte w Dyrektorium Katechetycznym Drogi Neokatechumenalnej obejmował wyłącznie celebracje pozaliturgiczne. Benedykt XVI mówiąc 20 stycznia b.r. o możliwości sprawowania Eucharystii w małych grupach przez neokatechumenów zaznaczył, że musi być ona otwarta na wszystkich, którzy należą do Kościoła i nie może oddzielać od wspólnoty parafialnej.

    Zdaniem Magistra o problemach związanych z celebracjami neokatechumenalnymi poinformował papieża kard. Rainer Maria Woelki z Berlina, który na polecenia Ojca Świętego sformułował szczegółowe informacje dotyczące wspomnianych kwestii. Benedykt XVI 11 lutego przekazał ten list wraz z osobistą prośbą o rozpatrzenie problemów, które dotyczą nie tylko archidiecezji berlińskiej, do Kongregacji Nauki Wiary. W sprawie tej współpracuje ona z dwoma innymi dykasteriami – Kongregacją ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów oraz Papieską Radą ds. Świeckich. Pierwsze spotkanie sekretarzy tych dykasterii oraz ekspertów miało miejsce 26 marca. Wszystkie oceny – według informacji włoskiego watykanisty – miały być krytyczne. Bardzo surową opinię miał też przekazać poproszony o wyrażenie zdania – kard. Karl J. Becker. Wątpliwości dotyczą zgodności z nauką i praktyką liturgiczną Kościoła katolickiego art. 13 § 2 Statutu Drogi Neokatechumenalnej, usprawiedliwiającego oddzielne sprawowanie Eucharystii w sobotę wieczór.

    Jak zaznacza Magister, Stolica Apostolska obawia się, że specyficzny sposób sprawowania Mszy św. przez wspólnoty neokatechumenalne wprowadza faktycznie do liturgii łacińskiej nowy „obrządek”, sztucznie stworzony przez założycieli Drogi, obcy tradycji liturgicznej, obciążony dwuznacznościami doktrynalnymi i będący czynnikiem podziału we wspólnocie wierzących.

    Wspomnianej Komisji papież powierzył zadanie sprawdzenia, czy obawy te są uzasadnione. Jej oceny przeanalizuje w drugiej połowie kwietnia Kongregacja Nauki Wiary na swojej zwyczajnej środowej sesji plenarnej – twierdzi Sandro Magister.

    • Dzieckonmp said

      Wszystko blokowali przed papieżem co wyprawiają na mszy świętej. Jak miał okazję papież się dowiedzieć zaraz podjął odpowiednie działania.

      • bogdan65 said

        Bo to tak jest lepiej mówić mamy papiery które Papież zatwierdził i nic wam do tego. A tu trzeba działania Kongregacji która jednak widzi poprzez opinie że jednak jest coś nie tak jak miało być. Dla mnie Neo może być ale nie można po swojemu próbować zmieniać liturgię i może licząc że Watykan nic nie zauważy . Sami mogą sobie zaszkodzić wprowadzając różne postawy w czasie liturgii a na pewno nie jednemu ta Droga na pewno dodała większej wiary w swoim życiu choć wiem że są osoby które te postawy nie odpowiadają ale wolą głośno o tym nie mówić wiadomo.

        • mirpap said

          Bog64, a może byś tak się podszkolił z liturgii, nie mówiąc o całej reszcie. Podaję stronę, szczególnie polecam nagrania audio(choć różnej jakości)można np. zgrać na płytę i słuchać w aucie. http://www.liturgia.pl/artykuly/Nagrania-referatow-z-rekolekcji-Mysterium-fascinans-2010.html

        • bogdan65 said

          Widzę że cię zabolała ta informacja . Ja pracuje w Kościele 31 lat i jeśli chodzi o liturgię to wiele programów pisałem jak ma być liturgia prowadzona szczególnie śpiewy na Mszach na których uczestniczyłem piszę tu o liturgii nie neokatechumetalnej. Więc jestem świadomy tego co piszę i wiem że są sprawy liturgiczne w neo gdzie odbiegają od normalnej liturgii. Jakby ich nie było nie było by złych opinii i nie zainteresowała się tym Kongredacja. Ale nie dziwie się że takie głosy jak twój popierający neo będa teraz walczyć o to aby bronic neo. Przykre jest to że nie umiecie przynać racji tylko bronicie na siłe tego co neo wywalczyło a nie jest do końca liturgiczne.

        • mirpap said

          Jeśli chodzi o „Neo”, to traktuję ich jako różnorodność członków Kościoła, a nie odszczepieńców, co słychać u ciebie, może razić sposób formacji czy też wigilia niedzielna, ale to nie znaczy że nie należą do ludu bożego. Mistyczne ciało Chrystusa pielgrzymujące przez ziemię zawiera wielką ilość różnych aspektów osoby mesjasza, natomiast herezji tu nie widzę .

      • Jarek said

        I bardzo dobrze. Neokatechumenat potrafi pociągnąć do wiary zarówno ludzi w zupełnie zsekularyzowanych krajach (Europa Zachodnia), jak i pierwotnie niewierzacych. Ale liturgia jest rzeczą świętą i musi być godna i piękna. Dobrze, że Papież się tym zainteresował. W Kościele powinna panować różnorodność, ale wszystko powinno być sprawdzone, prawowierne i zgodne z Magisterium.

        Proponowałbym jednak większą pokorę i ostrożność ludziom, którzy chętnie wycięliby w Kościele w czambuł wszystko, co nie jest w 100% idealne. Idea Intronizacji też jest przez niektórych odrzucana z tego powodu. Trzeba to oczyszczać, poprawiać, ale żeby przypadkiem Bożego charyzmatu nie zagasić.

        Benedykt XIV jak ktoś słusznie zauważył, robi wiele dla jedności Kościoła. Jeśli ktoś potrafi w jednej owczarni zebrać lefebrystów i ruchy posoborowe, to jest to nasz Papież.

  9. Jarek said

    Dopiero teraz obejrzałem film. Nasunęła mi się taka refleksja, że Polacy mają – choć pewnie nieuświadomioną, bo wyniesioną z tradycji, wychowania, itp. – formację religijną. Pytania o niebo i łaskę nie trafiają w próżnię. Z drugiej strony jednak widać, że czegoś brakuje. Ale ludzie są blisko Boga.

    Myślę, że w sytuacji trudnej Polacy wiedzieliby, u Kogo szukać ratunku. Ale na dzień dzisiejszy wielu z nas Bóg na co dzień nie jest potrzebny, dlatego być może niektórzy zaniedbują swoją duszę.

  10. jowram said

    Robert Kubica testuje – film.
    Oto film, który prezentuje powracającego do dawnej formy Roberta Kubicę. Polak testował w Wielką Sobotę we Włoszech a film dobitnie pokazuje, że z naszym kierowcą jest coraz lepiej. Jesteście gotowi? Oto On !

    • Jarek said

      Pojawienie się w temacie „Jak można trafić do nieba” Twojego wpisu o kierowcy, który cudem uszedł z życiem z wypadku, rodzi oczywiste skojarzenia.

      Miejmy nadzieję, że Robert Kubica nie skończy jak Ayrton Senna. Talent i brawurę (niestety) mają podobną.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.

 
%d blogerów lubi to: