Dziecko Królowej Pokoju

Pokój musi zapanować pomiędzy człowiekiem i Bogiem, a także między ludźmi

  • Królowa Pokoju

    Królowa Pokoju
  • Uwaga

    Strona używa plików cookies które zapisują się w pamięci komputera. Zapisywanie plików cookies można zablokować w ustawieniach przeglądarki. Dowiedz się o tych plikach http://wszystkoociasteczkach.pl
  • Propozycja chronologiczna

    • Rok 2019 – Kryzys Rumunia
    • Rok 2020 – fałszywe traktaty pokojowe
    • Rok 2021 – Papież jedzie do Moskwy
    • Rok 2021 – Wojna
    • Rok 2022 – zwycięstwo komunistyczne
    • Rok 2023 – 10 królów
    • Rok 2024 – Antychryst
    • Rok 2025 – Sojusz z wieloma
    • Rok 2025 – Synod
    • Rok 2026 – Henoch i Eliasz
    • Rok 2028 – Ohyda spustoszenia
    • Rok 2029 – Ostrzeżenie
    • Rok 2030 – Cud
    • Rok 2031 – Nawrócenie Izraela
    • Rok 2032 – Kara
    • Rok 2032 – Odnowienie świata
    • Rok 2033 – Exodus
    • Rok 2034 – Zgromadzenie w Jerozolimie
    • Rok 3032 – Gog i Magog
    • Rok 3213 – Koniec świata
    • Nowe niebiańskie Jeruzalem.
  • Ostrzeżenie

    13 kwietnia 2029
  • Logowanie

  • Odwiedzają nas

    Map

  • Maryjo weź mnie za rękę

  • Jezu Maryjo Kocham Was

Reinkarnacja – genialne kłamstwo szatana??

Posted by Dzieckonmp w dniu 14 kwietnia 2012


s. Machaela Pawlik, wstąpiła do zakonu mając 43 lata, wcześniej pracowała 20 lat jako pielęgniarka, w tym 13 lat w Indiach. Gdy przyjechała i zobaczyła co dzieje się w Polsce, jak te okultystyczne religie wschodu znajdują u nas swoich zwolenników, udała się do bp Orszulika, aby ostrzec przed niebezpieczeństwem, ale nie za bardzo została wysłuchana. Co robić, aby ratować Polaków? Postanowiła, ze trzeba katechizować i wstąpiła do zakonu. Teraz jako 74 letnia, schorowana siostra zakonna, jeździ niezmordowanie po Polsce i głosi nauki, aby otworzyć nam oczy na niebezpieczeństwo, które nam grozi.

S. Michaela Pawlik w latach 1967 – 81 przebywała w Indiach jako świecka pielęgniarka. Jechała tam z przekonaniem o głębi tamtejszej mistyki i pięknie hinduskiej duchowości. To co później przeżyła w Indiach całkowicie zburzyło jej idyliczne wyobrażenia. Z własnego doświadczenia przekonała się jak bardzo niebezpieczne i złudne są uroki duchowości Wschodu z wiarą w karmę, dharmę i reinkarnację.

Po przyjeździe do Indii pracowała w ośrodku zdrowia przy katolickiej misji. Zżyła się z miejscowymi ludźmi, nauczyła się ich języka i bardzo dobrze poznała ich mentalność, zwyczaje i wierzenia. Mieszkała w rejonie gdzie ludzie żyli duchowością hinduizmu nieskażonego wpływami europejskimi. S. Michaela wspomina: „Wkrótce, jak zaczęłam pracę w ośrodku zdrowia zaszokowały mnie ofiary indyjskiej religii…Proszę sobie wyobrazić, przynoszą mi do ośrodka zdrowia dziecko, które zostało oślepione, z oczodołów leje się ropa – „Ratuj go!” „Co się stało?” – pytam. Okazuje się, że w świątyni dokonano liturgicznej ceremonii przygotowania do pełnienia dharmy tegoż rodu, w którym urodził się ten chłopak. Trzeba go było okaleczyć. A dharmą tego rodu było żebranie, więc żeby skutecznie żebrał, trzeba go było oślepić. W tym celu niektórzy potrafią ręce obciąć do łokcia, pozbawić oczu czy kręgosłup połamać, że powstaje straszna karykatura postaci ludzkiej”(W drodze 1/98 s.34).


Pewnego dnia zgłosił się do s. Michaeli wycieńczony z głodu chłopiec ponieważ od dwóch tygodni nie otrzymał wynagrodzenia za pracę. Kiedy razem z nim poszła do pracodawcy z żądaniem aby wypłacił mu należną pensję ten grzecznie odpowiedział, że wprawdzie konstytucja indyjska nakazuje wynagradzać za pracę to jednak jest to tylko ludzkie prawo, a on nie jest zobowiązany takiego prawa przestrzegać. Dla niego obowiązujące jest boskie prawo karmy, które mówi, że wszystko co dzieje się z człowiekiem jest spowodowane życiem w poprzednim wcieleniu. Dlatego chłopiec nie powinien domagać się zapłaty tylko starać się aby jak najlepiej wykonywać swoje obowiązki, a wtedy w następnym wcieleniu urodzi się w wyższej kaście. Pracodawca powiedział również, że nawet gdyby chłopiec umarł z głodu to i tak nic by się nie stało ponieważ wtedy narodziłby się w wyższej kaście. W ten sposób religijnym prawem karmy i reinkarnacji wytłumaczył swój bezlitosny wyzysk chłopca (por. miesięcznik „List” 11/96). Teoria reinkarnacji pozbawia człowieka poczucia grzechu i zdolności rozróżniania dobra od zła.


S. Pawlik po pięciu latach pobytu w Indiach rozpoczęła studia socjologii religii na Karnatak University w Dharwar. Tam doskonale poznała hinduizm i tradycję weddyjską, która do czasów reformy praktykowała palenie wdów wraz ze zwłokami ich mężów; świątynną prostytucję, do której rodzice przeznaczali na całe życie swoje małe córki; składanie bożkom krwawych ofiar z ludzi; prawo nadczłowieka przez traktowanie władcy jako boskiej postaci; podział na kasty z bezlitosną dyskryminacją ludzi z najniższych kast; traktowanie kobiet jako istot niższej kategorii od mężczyzn.


W Wedach – indyjskich księgach świętych znajdują się poglądy religijne, które są podstawą wiary w reinkarnację. Według tych wierzeń Bóg nie jest osobą lecz nieosobową energią, którą trzeba czcić w planetach, siłach przyrody, zwierzętach a także w ludziach o wyjątkowych cechach i zdolnościach. Ta sama boska energia jest w każdym żywym organiźmie. Nie ma więc zasadniczej różnicy pomiędzy człowiekiem i zwierzęciem. Dusza zwierzęcia będzie kiedyś w kolejnym wcieleniu miała kształt ludzki. I tak na przykład żaba, pies, kot, świnia, parias to są kolejne etapy oczyszczania się duszy. Zabijanie ludzi i zabijanie zwierząt ma więc tę samą ocenę moralną. Celem życia ludzi i zwierząt jest uwolnienie się z materii i zlanie w jedno z nieosobowym bogiem.


Wiara w reinkarnację znosi odpowiedzialność i wolną wolę człowieka. W tamtejszej duchowości nie ma przykazań. Jedyną normą postępowania jest prawo silniejszego, naturalna selekcja, walka o byt i prawo karmy czyli „dług” dobrych lub złych czynów który nagromadziła sobie dana dusza podczas wcześniejszego lub obecnego wcielenia. Jeżeli karma jest dobra kolejne wcielenie duszy nastąpi w wyższej kaście, natomiast gdy karma jest zła wcielenie będzie w kaście niższej. Według tych wierzeń cierpienie zawsze spowodowane jest złą karmą, dlatego rzeczą bezsensowną jest pomaganie osobie cierpiącej ponieważ ona sama musi wypracować sobie lepszą karmę. Stąd bierze się pogarda dla ludzi cierpiących i ciężko pracujących. Poprzez prawo karmy wszystko staje się względne, a więc nie można kierować się współczuciem, litością i miłosierdziem. I tak na przykład gwałt na kobiecie tłumaczy się tym, że musiał się on na niej dokonać z powodu złej karmy. Według prawa karmy i reinkarnacji również morderstwa nie można karać z tego względu, że zamordowany, albo nieświadomie chciał aby się to stało, lub też zła karma musiała zostać przezwyciężona. Tak więc według teologii reinkarnacji ” bezużyteczną rzeczą jest pomaganie biednym i cierpiącym, gdyż jako ludzie i narody muszą odpracowywać złą karmę i osiągnąć świętość…”(J. J. Steffon. Satanizm jako ucieczka w absurd. WAM. Kraków 1993. s. 85).


Ponieważ, według teorii reinkarnacji, człowiek zbawia się sam, własnym wysiłkiem poprzez ćwiczenia różnych form jogi, medytację i kolejne wcielenia, w konsekwencji taka duchowość prowadzi to do skrajnego egocentryzmu i całkowitej obojętności na potrzeby innych. Cnota życzliwości (maitri) polega na obojętności, a współczucie (karuna) na braku uczuciowego zaangażowania oraz obojętności na potrzeby drugiego człowieka. Jest to „cnotliwość”, której ideałem jest osiągnięcie błogostanu i doskonałej obojętności w stosunku do wszystkiego co istnieje poza własną jaźnią. To właśnie dzięki „duchowości” reinkarnacji w dzisiejszych Indiach bardzo częstymi ofiarami przemocy i niesprawiedliwości, związanej z kultem religijnym, stają się starcy, kobiety i dzieci. Ludzie ubodzy są wyzyskiwani, pogardzani i obwiniani za swoje ubóstwo winami z poprzedniego wcielenia. Zbrodnicze ofiary z dzieci, skrytobójstwa, oszustwa, rabunki, sakralna prostytucja, grzechy sodomskie itp. są popełniane w oparciu o prawo zaczerpnięte z hinduskich „świętych ksiąg”. Według nich dusza przyjmuje takie ciało na jakie zasłużyła, wszelkie cierpienie jest sprawiedliwe i dlatego nie powinno budzić litości a czyny miłosierdzia nie mają żadnego sensu. Trzeba również pamiętać, że idee miłosierdzia, braterstwa czy sprawiedliwości społecznej, które pojawiły się w myśli religijno filozoficznej Indii nie pochodzą z oryginalnego hinduizmu lecz z judaizmu i chrześcijaństwa. Tylko w Ewangelii znajdujemy motywację do prawdziwego współczucia, czynienia miłosierdzia oraz miłości bliźniego.


Studia wierzeń w religiach wschodu pozwoliły s. Pawlik zrozumieć, że wiara w reinkarnację oraz system kastowy została wymyślona przez ludzi z najwyższych kast, aby utrzymać w ślepym posłuszeństwie i poddaństwie ludzi z kast niższych.


Do dnia dzisiejszego w Indiach tak zwani siudrowie – ludzie należący do najniższej kasty – są przeznaczeni do najgorszych prac i to pod nadzorem osób z kast wyższych. Warstwy wyższe mają zakaz dotykania tych ludzi. Łamiących te zasady karano chłostą lub zabijano. Jest to rasizm w czystym wydaniu. Bramińskie prawo „nadczłowieka” inspiruje do różnych form bezprawia z potajemnym uśmiercaniem niewygodnych osób włącznie. Trzeba pamiętać, że ideologia hitlerowskiego rasizmu swoimi korzeniami sięga wschodniej duchowości reinkarnacji i kastowości. Czołowi ideolodzy hitlerowscy wyznawali reinkarnację, rasistowską gnozę, byli prawdziwymi okultystycznymi magami należącymi do filii masonerii staropruskiej tak zwanego stowarzyszenia Thule. Do jego członków należeli wszyscy przywódcy nazistowskiego reżimu: Hitler, Hess, Himmler, Rosenberg, Frank, Borman (A. Zwoliński, Tajemne niemoce, Biblioteczka KSM, nr.14, Kraków 1994, s.46-50).


Hinduska praktyka świątynnego nierządu gloryfikuje erotyzm we wszelkiej postaci ze zboczeniami włącznie. Yajurveda i kult demonów są natchnieniem dla satanistów i okultystów. Takie są prawdziwe uroki duchowości Wschodu.


S. Michaela wspomina: „kiedyś przyniesiono do ośrodka zdrowia nieletnie dziecko zakażone chorobą weneryczną. Potem się okazało, że jest jeszcze kilka przypadków z tego samego kontaktu. A święta księga Kamasutry – tamtejszej oczywiście redakcji, bo w polskim tłumaczeniu opuszczono już te fragmenty, by nie zniechęcać naszych czytelników – nakazuje, aby zarażony najpierw dokonał płukania różnymi świętymi wodami, jak mocz krowi, wody z Gangesu itd., a jak to nie pomoże, to ma oczyścić się przez „żeńską formę, która nie była skażona miesiączką”, czyli dziecko. My się oburzamy na eksploatację seksualną dzieci, a u nich to jest wkomponowane w Wedy i kult Wisznu. My tu krzyczymy na przypadki podobnego zwyrodnialstwa, ale jeżeli się weźmie Wedy – oni mają do tego prawo, oczywiście ci z najwyższych kast. „(W drodze 1/98 s. 35). A. L. Basham pisze, że „w obrzędach seksualnych tantrycznego buddyzmu anulowano wszelkie rodzaje tabu. Dozwolone było nawet kazirodztwo, gdyż to, co było grzechem dla człowieka pogrążonego w niewiedzy, stawało się cnotą dla wtajemniczonego. Podczas tantrycznych sabatów pito alkohol, spożywano mięso, zabijano zwierzęta, a czasem nawet istoty ludzkie – dozwolone były wszelkie występki, jakie tylko sobie można wyobrazić”( Indie. Warszawa 1964. s. 350).


Duchowość Wschodu, którą propaguje się obecnie w Polsce to jest już tak zwany zeuropeizowany neohinduizm, który został opracowany w obecnym stuleciu przez wolnomyślicieli i jest przesiąknięty elementami chrześcijańskiej kultury. Dlatego przemilczane są w nim zabobonne poglądy z różnymi skandalicznymi dla europejczyka nieetycznymi postawami. Idealizowanie duchowości wschodniej sprawia, że wielu młodych ulega jej złudnemu urokowi i bezkrytycznie przyjmuje informacje dotyczące Wschodu i ślepo naśladuje tamtejsze praktyki. Nie zdają sobie sprawy z tego, że na przykład w świętych księgach hinduskich bóg Kryszna manifestował swoją boską wolność przez zabójstwa, kradzieże, uwodzenie dziewcząt i cudzych żon, urządzanie nieprzyzwoitych zabaw. We wszystkich dziełach poświęconych Krysznie nie było kobiety zdolnej oprzeć się jego urokowi, dlatego został nazwany Wszechmocnym Uwodzicielem. Kryszna według hinduskich wierzeń miał być ucieleśnieniem witalnej mocy Wisznu, bo posiadał 16000 żon i 180000 synów, a chociaż wszystkie jego żony mieszkały w osobnych pałacach, Kryszna u każdej z nich był o tej samej porze. Do dnia dzisiejszego Kryszna jest w Indiach czczony przez praktykę nierządu świątynnego jako władca seksu i płodności zwany „Radżagopalausami”.


W Polsce nie mówi się jakie jest prawdziwe znaczenie Kryszny. Poleca się tylko wielogodzinne powtarzanie jego imienia jako sposób osiągnięcia czystości duszy. W taki oto podstępny sposób wprowadza się satanistyczną „świadomość Kryszyny” w środowisko chrześcijańskie. Niestety niektórzy młodzi ludzie w swojej niewiedzy i naiwności nie są często świadomi, że odmawiając mantrę przez powtarzanie imienia Kryszny oddają cześć bożkowi rozpusty i skrajnego egoizmu. S. Michaela podkreśla, że „wszystkie organizacje, sekty i ruchy antykatolickie pod pięknymi hasłami braterstwa, ekumenii, międzywyznaniowego dialogu itp., zachęcają do korzystania z kultury Wschodu jako drogi do duchowego rozwoju, stosując akomodację wschodnich poglądów i praktyk do mentalności słuchaczy. Przy każdej sposobności rozpowszechniają one pochwałę, a nawet zachwyt do wschodnich wyznań, z jednoczesnym wykazywaniem braków i niedoskonałości Kościoła. Już utarło się bezpodstawne przeświadczenie, że mistyka indyjska jest głębsza od naszej, że tamci ludzie są lepsi niż katolicy itp.” Jakże przykro jest słuchać takich opinii, wiedząc, jak bardzo są one fałszywe, zwłaszcza gdy jest się świadomym istnienia ogromnej liczby nieszczęśliwych ludzi, którzy stali się ofiarami niszczącej ludzką osobowość „duchowości” wschodnich sekt religijnych ( Zofia Pawlik, Normy moralne a wolność sumienia i wyznania, Lublin 1997, s. 5-6). Trzeba pamiętać, że obecna Konstytucja Indii wyrasta z podstawowych chrześcijańskich zasad, a nie z hinduizmu. Również Mahatma Ghandi w czasie studiów w Anglii poznał naukę Chrystusa i chociaż nie został chrześcijaninem to jednak żył jej duchem i wcielał ją w swoje życie. Został zastrzelony przez bramina (przedstawiciela swojej kasty) za to, że łamał hinduską tradycję i nie uznawał kast i reinkarnacji.


Z tego bardzo skrótowego przedstawienia założeń i duchowości reinkarnacji wynika, że teoria ta jest niezwykle inteligentną pułapką szatana. Dla katolika wiara w reinkarnację zdradą Chrystusa dlatego, że według Biblii życie każdego człowieka na ziemi jest niepowtarzalne. Ludzie umierają tylko jeden raz: „A jak postanowione ludziom raz umrzeć, a potem sąd…”(Hbr 9,27). Po swojej śmierci człowiek nie ma już możliwości powrotu do życia ziemskiego: „Nie zapominaj, że nie ma powrotu” (Syr 38, 21a). W momencie śmierci następuje oddzielenie duszy od ciała i decyduje się ostateczny los człowieka: zbawienie albo wieczne potępienie. Natomiast ciała zmarłych zmartwychwstaną dopiero w dniu Paruzji. Jest to prawda którą objawił nam sam Jezus Chrystus poprzez swoją śmierć i zmartwychwstanie.
To, o czym mówi s. Michaela jest prawdą. W religiach wschodu jest duch Antychrysta. Ostatnio po  wypowiedzi Cejrowskiego na temat naszych polityków znalazłem też drugą odsłonę twarzy buddyzmu. Ten odcinek „boso przez świat” został usunięty przez TVN, mimo że na ich zlecenie zrobiony, ale mógłby czasem urazić „pobożnych” wyznawców buddy. No może trochę forma wypowiedzi przesadzona (jak na cynizm Cejrowskiego przystało), ale istota słuszna.

 

 

Reinkarnacja – prawda czy fałsz


Komentarzy 71 do “Reinkarnacja – genialne kłamstwo szatana??”

  1. Dzieckonmp said

    Film z wykładem Reinkarnacja – prawda czy fałsz powinien każdy czytelnik wysłuchać. Doskonałe abc o świecie

    • Szejk said

      REINKARNACJA to polityka szatana by nas zwieść ,że można grzeszyć że nic się złego nie stanie i do piekła nie pójdziem,a jeśli nie pójdziemy TAM to znaczyże piekła nima .Poprzez grę internetową poznałem kobietę która wraz z mężem zamiast do kościoła w niedzielę chodziła do znajomych by wspólnie medytować i odprężać.Zadałem jej pytanie czemu to robi ,czemu odeszła od kościoła a ONA, bo ksiądz w jej parafii dał się poznać ze złej strony i upomniałm ją że na mszę nie chodzi się do księdza tylko do BOGA .O mało a byśmy się pokłócili tłumaczyłem jej że żadna religia nie ma tylu wspaniałych wydarzeń ,że chrześcijaństwo to PRAWDA oparta faktach,historii ,ksiąg, mistyków,cudów,że co roku wchodzimy w różne stany naszego ducha od radości(narodzenie i zmartwychstanie ZBAWICIELA) aż po smutek(śmierć JEZUSA) i że żadne kadzidełka i medytacje które są dobre tylko dla ciała nie dadzą jej tego czego tak naprawdę potrzebuje.Chodzi mi o to że ten post Admina jest jak najbardziej na czasie by POLACY nie dali się zwieść wschodnim religiom, trzeba NAM na każdym kroku wypominać ludziom że yoga i różne kontemplacje są tak naprawdę zaproszeniem do naszego ciała szatana.

  2. Dzieckonmp said

    Reinkarnacja prawda czy fałsz 2

  3. Dzieckonmp said

    Reinkarnacja prawda czy fałsz 3

  4. Dzieckonmp said

    Reinkarnacja prawda czy fałsz 4

  5. Dzieckonmp said

    Reinkarnacja prawda czy fałsz 5

  6. Dzieckonmp said

    Reinkarnacja prawda czy fałsz 6

    • Adamo said

      Dzięki, że skreśliliście mnie na początku już nic więcej nie napiszę

      • Agnes said

        Adamo, nikt Cie tu nie skresla. Nie Ty jeden nalezysz do grupy Katolikow, ktorzy pomimo wiary w Pismo Swiete i Objawienia Maryjne, niestety wierza rowniez w reinkarnacje. Jesli naprawde wierzysz w to, co pisze w Biblii, mianowicie iz “Postanowione ludziom raz umrzeć, a potem sąd” (Hbr 9,27) – spokojnie mozesz odrzucic wiare w reinkarnacje. „Innej Ewangelii nie ma: są tylko ludzie, którzy sieją wśród was zamęt i którzy chcieliby przekręcić Ewangelię Chrystusową” (Ga 1:7).

      • cox said

        Nikt ciebie @Adamo nie skreślił!

        • bas said

          Ale liczba minusów może nasunąć taką myśl….
          Mnie tez bez przerwy skreślają 😉

        • bas said

          ….ale się nie daję 😉

        • cox said

          Patrząc na to z drugiej strony, to trudno żeby ludzie na katolickim blogu pochwalali wiarę w reinkarnację.

        • bas said

          Fakt.

        • Żona said

          Masz jak najbardziej rację. Z tym, że pojawia się wątpliwość, czy ten blog jest katolicki. Nagminne minusowanie tych, których się po prostu nie lubi, brak reakcji Admina na różne wpisy dogryzające tym, którzy np. nie są zwolennikami ks. Natanka itd itd. Ja rozumiem, że jest ponad siły Admina kontrolować każdy wpis, dodatkowo pojawia się trudność, że sam Admin nie zawsze musi mieć rację, skąd mam wiedzieć, czy ma wykształcenie teologiczne. Brak księdza opiekuna, który spokojnie i rzeczowo moderowałby dyskusję wyraźnie jest widoczny. Dlatego ja nie traktuję tego bloga jako katolicki, ale jako taki, na którym wpisują się ludzie zainteresowani sprawami wiary i w większości przynajmniej traktujący te sprawy poważnie. Blogowicze są przecież anonimowi, wilk w owczej skórze też się może trafić.

        • aga said

          Zwłaszcza minusowanie osób pozdrawiających się jest zastanawiające, a nawet powiem więcej, nasuwa się wrażenie że ktoś kto daje w tej ‚intencji’ minusa chyba nie lubi zgody między innymi i nie mogąc przejść obojętnie- minusuje! te osoby powinny się zastanowić czy nie brakuje im zwykłej życzliwości ludzkiej, mi się zawsze nasuwa wniosek że niestety tak…żono pozdrawiam;

        • cox said

          Myślę, że blog jest katolicki, a z tymi minusami jak już pisałem wcześniej po prostu niektórzy blogowicze przesadzają. Też mnie denerwuje to, gdy ktoś zostaje solidnie zminusowany nawet za życzenia wielkanocne!

        • Żona said

          @Aga. No właśnie. Można róznić się pięknie, można się też kłocić. Jak zwykle jest wybór, ale chyba już dziecko nawet rozumie, że różnica zdań nie musi oznaczać kłótni czy nienawiści. My nie mamy zawsze takiego samego zdania, Ty czytasz orędzia, ja je omijam. Ale piszemy do siebie życzliwie, myślę, że każda o coś się wzbogaca, jak choćby wczoraj ja o ten artykuł , który Ty podałaś. Też pozdrawiam serdecznie
          @Cox. Ale co właściwie rozumiesz przez pojęcie katolicki? Dla mnie katolicki to zgodny z nauczaniem Kościoła Rzymskokatolickiego, czyli papieża, biskupów itd. Tutaj nikt nie pilnuje „odgórnie”, jak pisałam nie ma moderatora o wykształceniu teologicznym wiernego Nauce i Tradycji. Blogowicze piszą co chcą i stąd biorą się różne kwiatki.

        • cox said

          Chodzi mi o to, że treści, które są wstawiane na tym blogu są w zdecydowanej mierze katolickie (tak mi się przynajmniej wydaje).

      • Annah. said

        Adamo, może nie znasz jeszcze tego świadectwa o.Orzeszko, warto posłuchać niesamowitych osobistych przeżyć tego człowieka, a może coś jeszcze z tego portalu zechcesz przeglądnąć?
        Polecam i serdecznie pozdrawiam

  7. magda said

    http://pl.wikipedia.org/wiki/Ruch_wolnej_kultury Ruch wolnej kultury punkt 8 to:
    „Elektroniczne identyfikatory produktów (np. RFID)”
    zobaczycie, że to usuną!!

    • Lech Stanisław said

      Identyfikatory rfid masz np. w każdej większej aptece (kupujesz lek z chipem przyklejonym do pudełka. Niestety w dzisiejszej „kulturze” konsumpcji identyfikatory rfid są przedstawiane jako ulepszenie, ułatwienie życia, jako coś dobrego. Pozornie dobrego – to częste działanie szatana – pozorne dobro (wilk w owczej skórze)

    • Adamo said

      Jest całe mnóstwo niepodważalnych dowodów na to, że reinkarnacja istnieje. Ja jestem katolikiem uznaje biblię, objawienia NMP itd., ale nic nie jest w stanie podważyć reinkarnacji. A dlaczego kościół wycofał w ok 500 roku reinkarnację z kanonu nauk?

      • cox said

        Skoro reinkarnacja jest ,,w porządku”, to znaczy, że możemy sobie grzeszyć do woli, no bo przecież odpokutujemy je w przyszłym w życiu!

        • Adamo said

          Oczywiście, że nie możemy grzeszyć, nie o to chodzi, nie wiadomo czy urodzimy się jeszcze raz, jeśli zaczniemy grzeszyć bez pamięci to będzie nam się bardzo trudno uwolnić od szatana, grzechu a tym bardziej urodzić jeszcze raz. Jest wiele dusz które chciałyby się urodzić lecz nie mogą, za późno, za dużo grzechów i nie wiary.
          Są dowody na to że wielu ludzi rodziło się nie jednokrotnie. Ci którzy odchodzą do światła nie chcą wracać tu na ziemię, tam jest tak pięknie.

        • cox said

          Reinkarnacja to zmyłka szatana. Wystarczy sobie pomyśleć- mam szansę na poprawę w przyszłym wcieleniu, więc spoko, mogę sobie grzeszyć, przecież odpokutuję w przyszłym wcieleniu, no chyba, że będę miał pecha i urodzę się jako pies, czy jakieś inne zwierzę. Tyle tylko, że Pismo Św. mówi nam wyraźnie, że człowiek umiera tylko raz,a potem zostaje mu już tylko Sąd Ostateczny, oraz Niebo, albo piekło!

        • kiki said

          Skoro tak, to dlaczego jest tysiące przypadków małych dzieci, dwu lub trzy letnich które ze szczegółami opisuje swoje poprzednie zycie, łacznie z adresem zamieszkania. A po sprawdzeniu adresu wszystko się zgadza ?

        • Agnes said

          Jakies dowody na te „tysiące przypadków małych dzieci, dwu lub trzy letnich”? Pytam, bo pierwszy raz slysze. Chociaz niewykluczone, ze demon moze opetac rowniez male dzieci (byc moze z powodu grzechow rodzicow). Oczywiscie moga istniec jakies inne wytlumaczenia, bo dla Chrzescijan reinkarnacja odpada.

        • cox said

          Ale co z czym ma się zgadzać?

        • Radosław said

          Demon ma duże pole manewru, zna przecież historię życia każdego człowieka na ziemi, pod wpływem np. hipnozy może wcisnąć taką historyjkę do głowy delikwenta, że temu się wydaje, że kiedyś gdzies tam sobie żył.

        • Agnes said

          @ Adamo

          Jakie sa dowody na to, ze ” wielu ludzi rodziło się nie jednokrotnie”? Czy masz na mysli hipnoze? Bo gdzies czytalam (juz nie pamietam gdzie), ze w czasie hipnozy moze przemawiac demon, ktory przebywa w danej osobie i ze wzgledu na to, ze on rowniez w minionych wiekach mogl przebywac w innych ludziach – opowiada wlasnie szczegoly z ich zycia. Mogl rowniez przebywac w jakims zwierzeciu (patrz Mk 5, gdzie PAN JEZUS poslal duchy nieczyste z opetanego w swinie). Stad to bledne przekonanie, ze to dusza danego czlowieka zyla sobie pod innymi wcieleniami.

          „POSTANOWIONE JEST LUDZIOM RAZ UMRZEĆ, A POTEM SĄD” (Hbr 9:27).

        • Radosław said

          „Jest wiele dusz które chciałyby się urodzić lecz nie mogą, za późno, za dużo grzechów i nie wiary.”

          No i co z tymi duszami, gdzie przebywają skoro nie mogą się urodzić?

        • Radosław said

          Musisz sobie uświadomić również fakt, że wiara w reinkarnację neguje zbawczą misję Jezusa. Krąg reinkarnacji może być przerwany dopiero po osiągnięciu oświecenia, które wiąże się z całkowitym oczyszczeniem karmy. Jezus nie jest nam potrzebny do osiągnięcia oświecenia.

          Nie możesz zate wierzyć w Jezusa i wierzyć w reinkarnację. To są dwie przeciwstawne doktryny.

        • drom said

          Hmm.Ja nie jestem piewcą reinkarnacji,ale w Twoim rozumowaniu zauważam błąd logiczny.Bo jeśli-załóżmy to hipotetycznie-dusza inkarnowała by się wielokrotnie po to,aby w ostatnim swoim wcieleniu uwierzyć w Jezusa i osiągnąć zbawienie(nie jakieś tam oświecenie),to przecież „zbawcza misja Jezusa” nie była by tu zanegowana.I mielibyśmy z głowy też problem Czyśća 🙂

        • Radosław said

          Teraz to już mieszasz buddyzm z chrześcijaństwem. Weźmy trochę buddyzmu dorzućmy chrześcijaństwa, moze coś z tego wyjdzie. Tylko jak tu piekło wkomponować…

        • drom said

          Mnie nie interesuje buddyzm i reinkarnacja.Chciałem tylko zwrócic uwagę na brak logiki w polemice.Nawiasem mówiąc,kiedy czytałem „Dziennik azjatycki” Thomasa Mertona-trapisty,to on tam pisał,że ze swoim przyjacielem buddystą umawiał się,że to ich wcielenie ma być już ostatnim.

      • Radosław said

        Jeśli wierzysz w reinkarnację, bądź konsekwentny i nie nazywaj się katolikiem.

      • Lech Stanisław said

        „No jesli żył ty kak swinia – ostaniesz swinioju” śpiewał Wysocki – to zawsze mi się kojarzy z reinkarnacją 🙂

        Uznajesz Matkę Najświętszą i Biblię powiadasz – tylko ona tego nie uznaje. Nie wiedziałem że można być katolikiem i wierzyć że Twoja dusza po śmierci będzie w nowonarodzonym dziecku albo zwierzątku ( hmm może dlatego taki pęd jest na kupowanie ubranek dla piesków i wiązanie im kokaedek albo karmienie szyneczką. Reinkarnacja jest sprzeczna z naszą wiarą.

        • Adamo said

          Nie strój sobie żartów, dusza ludzka nie wciela się w zwierzę tylko i wyłącznie w ciało ludzkie. Tak to dlaczego żyłem nie daleko Dzisiejszej Jeleniej Góry ok 1600 roku, byłem Polakiem, potem błąkałem się po świecie a teraz jestem Tu na Mazurach. Odpowiedź mi dlaczego??????????????? dlaczego????????????????? dlaczego????????????????????????????

        • Agnes said

          Mozesz napisac, skad znasz te szczegoly o swoich „poprzednich zyciach”?

        • cox said

          Też chciałbym to wiedzieć!

        • Radosław said

          A skąd to wiesz, może w czasie hipnozy dowiedziałeś się tych rewelacji?

        • Lech Stanisław said

          Nie stroję sobie żartów wiara w reinkarnacje dopuszcza również narodzenie się w zwierzęciu a nawet roślinie. Adamo – pisz otwarcie o co Ci chodzi to wiele ułatwi. Dusza ludzka jest stwarzana przez Boga zupełnie nowa i wcielana przez Niego przy poczęciu nowego życia i jest nieśmiertelna. A zmartwychwstanie ciał w które wierzymy ? Jeśli miałeś kilka cial to w którym zmartwychwstaniesz ?

      • Dzieckonmp said

        Uważaj bo możesz zostać szczurem w kolejnym w cieleniu. Adamo jesteś młodym człowiekiem szukającym prawdy i dziwię się że tak krzywą drogą do tej prawdy zmierzasz.

      • Lech Stanisław said

        Q Adamo „A dlaczego kościół wycofał w ok 500 roku reinkarnację z kanonu nauk?” Kościół po prostu wyczuł herezję i ją potępił jak było w przypadku nestorianizmu.

        Tu masz podstawę:

        „27 A jak postanowione ludziom raz umrzeć, a potem sąd, 28 tak Chrystus raz jeden był ofiarowany dla zgładzenia grzechów wielu, drugi raz ukaże się nie w związku z grzechem, lecz dla zbawienia tych, którzy Go oczekują. ”

        Hbr 9,27

      • bas said

        Co Ty bredzisz @Adamo?….

      • mobi said

        „Postanowione ludziom raz umrzeć, a potem sąd”
        (Hbr 9,27).

        „Nie zapominaj, że nie ma on powrotu…”
        (Syr 38, 21);

        taka jest prawda…

  8. Dzieckonmp said

    Reinkarnacja prawda czy fałsz 7

  9. Dzieckonmp said

    Reinkarnacja prawda czy fałsz 8

  10. TAK! siostra ma absolutnie racje! spotkalem sie z hinduizmem tez tak blisko ale w Australii.moge powiedziec ze tam jest troche mniej drastyczny na zewnatrz ale bedac dosc otwarty i majc duchowa percepcje dosc rozwinieta zaintrygowaem sie ta duchowoscia wlasne z powodu lgniecia do niej wielu zdawaloby sie normalnych ludzi miedzy innymi katolikow szukajacych duchowosci w ktorej zwlaszcza w kosciele katolickim teoretycznie nie ma. JEST I TO NAJWYZSZA I NAJCZYSTRZA I NIESKALANA.
    prubowano mnie na wiele sposobow! kiedy zadalem im puytanie co mysla o Panu Jezusie odpowiedziano mi dosc bezposrednio. jestes dobrym czlowiekiem szukajcym prawdy a oto ona. TAK ! zyl kiedys taki czlowiek imieniem Jezus. byl dobry. chcial wiele zrobic ale mu sie nie udalo……wystarczy? a co do Cejrowskiego uwazam ze ma racje nazywajac rzeczy po imieniu. zreszta ja tez tak postepuje. pan WC byl gosciem w moim domu w Sydney wiec mielismy czas na spolaryzowanie wielu pogladow z ktorymi sie zgadzalem. moze bede trywialny bo tak sie dzieje w zyciu a zwlaszcza w Wierze Katolickiej powinno byc, a nie jest! a jest zapisane w naszych ksiegac i potwierdzone przez przeslania…pozwole sobie zadac pytanie do ew macicieli czy kobieta moze byc tak troche w ciazy. jest to absurd oczywisty a jednoczesnie tak czesto aplikowany naszej wierze.dzieje sie to z wielu powodow ktore tez sa wyjawnine od dawna. dlatego polski katolicyzm jest nasdycany pierwiastami roznych duchowosci ktore wzbudzaja lek lub zaniepokojenie w sferze wiary. sa ksieza nasyceni obca duchowoscia rzucajacych klatwy. ja mam problem z rozroznieniem ich nauk. czy sa zwiedzeni swiadomie czy nieswiadomie. wszelkie tygle do mieszania nie zdadza egzaminu bo Pan Jezus nie bezpodstawnie zadal pytanie ktore powinno byc memento mori dla nas a nie jest? CZY ZASTANE WIARE GDY PRZYJDE NA ZIEMIE.? juz widac teraz ze te obawy nie byly plonne. a pierwszym stopniem to powstanie z kolan przy przyjeciu Ciala Panskiego i swiadomosc ze to nie jest nic zdroznego. tak dziala szatan w sprawie holdu w obecnym Kosciele Katolickim. co dalej?

    • bas said

      WOW!!!!!
      Gościłeś Cejrowskiego? Super! Cenię go między innymi za to że nazywa rzeczy po imieniu, nie kluczy, nie relatywizuje. A ponadto jest bardzo inteligentnym i zdolnym człowiekiem!!!!

  11. Passiflora said

    Nic dziwnego ze WC za ten odcinek dostal baty i to w wiekszosci od katolików. Kontrowersyjny temat. Jakby popytac znajomych, to mogłoby sie okazac, ze kazdy w jakims stopniu wdepnął w kupe:) filozofii i religii Wschodu. Jak to mówił Sergiusz Orzeszko: atakowani jestesmy tym z kazdej strony, na kazdym kroku. Juz nawet dzieci maja zajecia z yogi.

    A propos Sergiusza Orzeszko, nie wiem czy wiecie, ale jest juz ksiedzem. I to na dodatek, a raczej przede wszystkim, drugim wyswieconym z Polski w Instytucie Dobrego Pasterza. Instyt ten powstal na zyczenie Benedykta XVi, a jego glownym celem jest charyzmat duszpasterski opierajacy sie na liturgii w nadzwyczajnej formie rytu rzymskiego.
    Przy tej okazji warto wspomniec, ze „w niedzielę 15 kwietnia o godzinie 10:00 w kościele pw. Narodzenia Najświętszej Marii Panny, ul. Brzeska w Białej Podlaskiej ksiądz Sergiusz Orzeszko odprawi Mszę Świętą Prymicyjną w Nadzwyczajnej Formie Rytu Rzymskiego”
    Kto mieszka w okolicy, mysle ze warto uczestniczyc.

    • Lech Stanisław said

      Chodzi ci zapewne o to:

      http://wiadomosci.monasterujkowice.pl/?p=11033

      Ten artykuł obnaża prawdę – głupotę biczujących.

      • TAK. MASZ RACJE BRACIE. zasady dekalogu studiowalem prywanie z wielkiej potrzeby mej duszy uprzednio szedlszy do dwoch sanktuariow Matki Boskeij Czestochowskiej. jeden pozna jesienia z Wwy do Czestochowy drugi z Sydney do Black Madonny w Australii. mialem czas na refleksje jak i walke z slabosciami by stawic czolo wezwaniom. a bylo co! pisze do tych madrali co z myszka i klawiatura wypisuja swoje samochcenie.
        BICZUJACY MA SIE ZREFLEKTOWAC PROSIC O WYBACZENIE PRZEPROSIC I WYNAGRODZIC ZA KRZYWDY. A JESLI SKRZYWDZONY PRZEBACZA A NIE DOZNA ZADOSCUCZYNIENIA TO SPRAWIEDLIWOSC BOSKA BIERZE JUZ SPRAWE W SWOJA JURYDYKCJE. w objawieniu Sw Jana jest to dosc dokladnie opisane. bez precensu jest 1920 rok. polska matka zona i corka sie modlila, dzwony bily a zolniez szedl walczyc wspomagany wiara i nadzieja. Matka Boska dokonala cudu.a powinni dac glowy pod pien. a wg wspolczenej interpretacji to bici powinni nadstawiac wiecej karku aby oprawca mniej sie meczyl a potem przeprosi Pana i bedzie ok. tak wyglada schemat na dzis.

      • Passiflora said

        @ Lech Stanisław. Tak. Glownie na facebooku bylo gorraco, fani WC podzielili sie na pół i z jednej strony sypały sie epitety. Ale takze, goraco bylo po wywiadzie (ktorego nie było) w Newsweeku.

        A co do WC to wczoraj chyba odbylo sie wreczenie Wiktorów, a tak w 2010 roku ta statuetke odbieral WC 🙂

  12. jamek said

    Nienawiść do ciebie będzie narastać. Zostanie ci powiedziane, że dzieło to pochodzi od szatana.

    Orędzie 399 z serii Ostrzeżenie
    Środa, 11.04.2012, godz.21.20

    Moja droga, ukochana córko, dlaczego tak się dzieje, że czasami wątpisz w łaski, które Ja ci dałem?

    Dany ci został dar czytania dusz, tak abyś mogła rozpoznać intencje tych słabych dusz, które będą próbowały podważyć Moje Święte Słowo.

    Dar ten pozwoli ci, aby czuć współczucie dla takich dusz i pomóc im odnaleźć prawdziwą drogę do Życia Wiecznego oraz uwolnić ich dusze od udręki, którą znoszą.

    Ten dar umożliwi ci także identyfikację fałszywych proroków.

    Będziesz natychmiast wiedzieć, kto przychodzi w Moje Imię, a kto nie.

    Na początku poczujesz okropne uczucie strachu, ponieważ będziesz rozpoznawać dzieło szatana. Będziesz wiedzieć od razu, kiedy on jest obecny w innych.

    Kiedy zaatakuje cię, poprzez innych, będziesz się czuła jakbyś była kopana w brzuch.

    Kiedy staniesz twarzą w twarz z kimś, kogo dusza została skradziona przez szatana, poczujesz mdłości, będziesz drżeć i mieć zawroty głowy.

    Będziesz mówić do takich dusz, jednak Moimi słowami i z siłą, której nie rozpoznasz jako własnej.

    Wielu, którzy przyjdą do ciebie z czystymi duszami, odczuwać będzie Światło i Moją Obecność przenikającą ich ciała.

    Tylko niewielu pokornego serca i z głęboką miłością do Mnie, nie zareaguje na Mojego Świętego Ducha, który wypełnił twoją duszę.

    Moja córko, teraz nastąpił trudny etap twojej misji.

    Nienawiść do ciebie będzie narastać.

    Zostanie ci powiedziane, że dzieło to pochodzi od szatana.

    Czy nie wiecie jak działa szatan, oszust? On przekonuje dobre dusze, że kiedy mówione jest Moje Słowo, to nie jest Ono ode Mnie.

    On stara się przekonać innych, poprzez ich strach przed nim, że cechy z nim związane są obecne w innych.

    On powoduje wątpliwości i rozpacz w duszach przez ich oszukiwanie, przez oślepienie ich wobec prawdy i poprzez uniemożliwienie im otrzymania łask przeznaczonych przeze Mnie dla uświęcenia ich dusz.

    Najbliżsi Mi są tymi, których atakuje najbardziej.

    Obejmuje to nie tylko wizjonerów i proroków, ale właśnie te dusze, których potrzebuję, aby pomogły Mi formować Moją armię.

    Armia ta pokona szatana. On o tym wie i nigdy nie podda się w swoim poszukiwaniu dusz.

    Pamiętajcie jednak o tym. Szatan nie ma władzy, jaką Ja mam. Nie może pokonać Świętej Trójcy. Jest bezsilny wobec Mojej Matki, której dana została moc zniszczenia go. On się Jej boi.

    Wszystkich tych, którzy wątpią w Moje Słowo dawane poprzez te orędzia, proszę, poproście Moją ukochaną Matkę o przybliżenie was do Mojego Najświętszego Serca.

    Poproście Ją o okrycie was Jej świętym Płaszczem i o danie wam niezbędnej ochrony od złego.

    Pamiętajcie, że zły jest pełen nienawiści.

    Jeśli znajdujecie w waszych sercach jakikolwiek rodzaj nienawiści, zwłaszcza wobec Moich pobożnych posłańców, wiedzcie, że szatan kusi was do grzechu.

    Wtedy musicie poprosić Mnie o łaski uczynienia was silnymi.

    Pamiętajcie, że Ja nigdy nie odwrócę się plecami do kogokolwiek z was, w tym tych z was, którzy nienawidzą Moich posłańców i tych dusz, które Mnie odrzucają.

    Wasz kochający Zbawiciel

    Jezus Chrystus

    http://ostrzezenie.wordpress.com/

    • Annah. said

      „Wielu, którzy przyjdą do ciebie z czystymi duszami, odczuwać będzie Światło i Moją Obecność przenikającą ich ciała.
      Tylko niewielu pokornego serca i z głęboką miłością do Mnie, nie zareaguje na Mojego Świętego Ducha, który wypełnił twoją duszę.”

      Jak ten fragment brzmi w oryginale?

    • BB said

      „Wszystkich tych, którzy wątpią w Moje Słowo dawane poprzez te orędzia, proszę, poproście Moją ukochaną Matkę o przybliżenie was do Mojego Najświętszego Serca.”

      Biblia mówi, że trzeba zwracać się do Ducha Świętego o światło poznania, bo tylko on wprowadza we wszelką prawdę. On nawet bada głębokości Boże. Tak robili apostołowie i uczniowie.

      (10) Albowiem nam objawił to Bóg przez Ducha; gdyż Duch bada wszystko, nawet głębokości Boże. (11) Bo któż z ludzi wie, kim jest człowiek, prócz ducha ludzkiego, który w nim jest? Tak samo kim jest Bóg, nikt nie poznał, tylko Duch Boży. (12) A myśmy otrzymali nie ducha świata, lecz Ducha, który jest z Boga, abyśmy wiedzieli, czym nas Bóg łaskawie obdarzył.
      (1 Koryntian 2)

      • Agnes said

        Jak najbardziej trzeba zwracac sie do DUCHA SWIETEGO o swiatlo poznania Prawdy, ale mozna rowniez poprosic Maryje, Matke CHRYSTUSA o przyblizenie nas do Najswietszego Serca PANA JEZUSA.

        • BB said

          A to gdzie w Biblii pisze?

        • Agnes said

          Biblia sklada sie z Pism Swietych (m.in. Objawien, Proroctw), ktore byly spisywane przez tysiaclecia. Pismem Swietym sa rowniez Objawienia dawane ludziom przez BOGA juz po Wniebowstapieniu PANA JEZUSA (jak np. Apokalipsa) az do czasow dzisiejszych. Ale jezeli ktos chce sie opierac wylacznie na Starym i Nowym Testamencie, a odrzuca wszystkie pozostale Objawienia Boze, to pozniej wedlug niego wiele rzeczy objawionych nam jest nieprawdziwe, bo „w Biblii o tym nie pisze”. Faryzeusze i Uczeni w Pismie tez bez przerwy chodzili za JEZUSEM i zadawali MU to samo pytanie: A to gdzie w Biblii pisze?

    • BB said

      „Kiedy staniesz twarzą w twarz z kimś, kogo dusza została skradziona przez szatana, poczujesz mdłości, będziesz drżeć i mieć zawroty głowy.”

      Znam relacje ludzi, którzy zajmowali się wyganianiem demonów. Nigdy oni nie mieli takich objawów.
      Takie i inne (wicie się, nieludzkie krzyki, wymioty, rzucanie się itp.) towarzyszyły osobom opętanym, w obecności Ducha Świętego.

      • Agnes said

        BOG obdarza Swoje dzieci roznymi darami. Marie od Bozego Milosierdzia obdarzyl akurat darem czytania dusz, aby wiedziala z kim ma do czynienia i aby mogla pomoc tym, ktorzy takiej pomocy potrzebuja „odnaleźć prawdziwą drogę do Życia Wiecznego oraz uwolnić ich dusze od udręki, którą znoszą.” Co do dusz skradzionych przez szatana, to gdyby nam bylo dane zobaczyc taka czarna i przerazajaca dusze, to chyba tez czulibysmy sie niedobrze.

  13. Dzieckonmp said

    Strefa euro po raz kolejny tuż przed wybuchem – i tym razem chyba na dobre.

    http://www.solidaritaet.com/neuesol/2012/16/hzl.htm

  14. Radosław said

    Z pism M. Valtorty:

    Izrael musi więc umrzeć? Czy to złe zielsko?

    Musi umrzeć, żeby zmartwychwstać.

    Duchowa reinkarnacja?

    Duchowa ewolucja. Nie ma żadnego rodzaju reinkarnacji.

    Są tacy, którzy w nią wierzą.

    Są w błędzie.

    Hellenizm włożył w nas te wierzenia. I uczeni pasą się tym i chwalą to jak najszlachetniejsze pożywienie.

    Niedorzeczna sprzeczność u tych, którzy wołają o klątwę w przypadku zlekceważenia jednego z sześciuset trzynastu mniejszych przepisów.

    To prawda. Ale… tak jest. Podoba się naśladowanie tego, chociaż się to nienawidzi.

    Zatem naśladujcie Mnie, ponieważ Mnie nienawidzicie. To będzie dla was lepsze.

    Uczony z trudem opanowuje uśmiech wobec takiej uwagi Jezusa. Ludzie z otwartymi ustami słuchają, a tym, którzy stoją daleko, powtarzają słowa obydwu [rozmówców].

    Ale tak między nami, co sądzisz o reinkarnacji?

    To błąd. Powiedziałem to.

    Są tacy, którzy utrzymują, że żywi pochodzą od umarłych, a umarli od żywych, bo to, co istnieje, nie może ulec zniszczeniu.

    To, co jest wieczne, rzeczywiście nie ulega zniszczeniu. Ale powiedz Mi: czy – według ciebie – Stworzyciel podlega jakimś ograniczeniom?

    Nie, Nauczycielu. Myśleć tak oznaczałoby pomniejszać Go.

    Jak rzekłeś. Czy można zatem myśleć, że On pozwala na reinkarnację ducha, gdyż nie może istnieć więcej niż pewna liczba duchów?

    Nie powinno się tak myśleć, a jednak są tacy, którzy tak myślą.

    http://www.objawienia.pl/valtorta/valt/v-03-135.html

  15. Radosław said

    i w innym miejscu mówi Jezus:

    Niektórzy z was są z miejsc, w których znana jest teoria szkoły pitagorejskiej. To błędna teoria. Dusze jeden raz przeszedłszy przez ziemię już nigdy nie wracają na nią w żadnym ciele. Ani w zwierzęciu – gdyż nie godzi się, aby coś tak nadnaturalnego, jak ona, mieszkało w ciele zwierzęcia. Ani w człowieku, gdyż jak zostałoby nagrodzone ciało raz połączone z duszą w czasie sądu ostatecznego, skoro ta dusza byłaby wysyłana do wielu ciał? Wierzący w tę teorię mówią, że to ostatnie ciało dostępuje [nagrody], gdyż w czasie stopniowego oczyszczania się, w czasie kolejnych istnień, to jedynie w ostatniej reinkarnacji dusza osiąga doskonałość zasługującą na nagrodę. To błąd i zniewaga! Błąd i zniewaga wobec Boga, gdyż jest to uznanie, że On umiał stworzyć tylko ograniczoną liczbę dusz. Błąd i zniewaga wobec człowieka, gdyż uznaje się go za tak zepsutego, iż z trudnością zasługuje na nagrodę. Nie zostanie od razu nagrodzony, będzie musiał przejść przez oczyszczenie po życiu, w dziewięćdziesięciu dziewięciu razach na sto, ale oczyszczenie przygotowuje do radości. Ten kto się oczyszcza już jest kimś ocalonym. A ocalony będzie się cieszył ze swym ciałem po Ostatnim Dniu. Będzie mógł mieć tylko jedno ciało dla swej duszy, tylko jedno życie tutaj i to z ciałem, jakie dali mu ci, którzy go zrodzili i z duszą, jaką Stwórca mu stworzył, żeby ożywić jego ciało, będzie się cieszył nagrodą.

    Nie ma reinkarnacji, jak nie można uczynić kroku w tył w czasie. Ale stworzyć siebie na nowo przez poruszenie wolnej woli, tak, to można. Bóg błogosławi tę wolę i pomaga jej. Wy wszyscy ją mieliście. I oto człowiek grzeszny, występny, skalany, zbrodniarz, złodziej, zepsuty i szerzący zepsucie, zabójca, świętokradca, cudzołożnik, w kąpieli skruchy odradza się duchowo. [Wola] niszczy zepsuty miąższ starego człowieka, rozprasza ja umysłowe jeszcze bardziej zepsute. Wola odkupienia się [działa tak] jak kwas, który atakuje i niszczy szkodliwe otoczenie, w którym ukrywa się skarb. Ogołaca własnego ducha, oczyszcza, na nowo go uzdrawia, przyobleka w nową myśl, w nową szatę czystą, dobrą, dziecięcą. O! Szata, mogąca zbliżyć się do Boga, mogąca godnie okryć duszę ponownie stworzoną i zachować ją, i pomóc jej [w osiągnięciu stanu] nadstworzenia. Jest nim zrealizowana świętość, która jutro będzie chwalebna w Królestwie Boga. To jutro może być dalekie, jeśli je widzimy duchem i miarą czasu ludzkiego, a bardzo bliskie, jeśli je kontemplujemy myślą o wieczności.

    http://www.objawienia.pl/valtorta/valt/v-04-221.html

    • Agnes said

      Dzieki Radoslawie za Twoj trud wyszukiwania odpowiednich fragmentow z Objawien Bozych, bo to nielatwa praca. Doceniam Twoje starania 🙂

      • Lech Stanisław said

        Dołączam się a inni wyrażają to w „plusach”. Serce podpowiada że księgi spisane przez Valtortę dawno powinny być otwarcie zatwierdzone przez Kościół możliwe że więcej ludzi przeczytało by te dzieło.

  16. Marian said

    Jednym z problemów z wschodnią kulturą to np. Karate i wschodnie sztuki walki . Bardzo dużo osób uprawia sport np. dla relaksu ale nni widzą w tym filozofię życia . Wszytko jest dobrze kiedy nie wtajemniczamy się w tą filozofię. Ćwiczyłem to ustrojstwo i swego czasu wierzyłem w reinkarnacje . Po dłuższym trenowaniu człowiek uważa się za doskonałego bo na treningach ćwiczy się ducha i ciało . Byłem tak pewny siebie , że zastanawiałem się czy jestem wstanie pobić 2-ów nieznajomych ludzi którzy idą prosto ulicą . W moim sercu rozwijała się PYCHA. Przestrzegam przed tym , bo to zło owinięte w ładny papierek .

    • Radosław said

      Na myśl przychodzi mi historia ks. Dominika Chmielewskiego

      (…)

      Kilka miesięcy później, będąc w Dębkach niedaleko Żarnowca, ćwicząc intensywnie na treningu karate, zacząłem odczuwać, że wykonując techniki karate, przenika mnie złowrogi niepokój, nie wiadomo skąd. Trening, który kiedyś przynosił mi ogromną radość, teraz nie wiedzieć czemu stał się odczuwaniem niewytłumaczalnego lęku i niepokoju. Straciłem cały pokój serca i radość, który miałem dzięki modlitwie. Nie mogłem sobie z tym poradzić. Wiedziałem, że niedaleko mieścił się klasztor benedyktynek i pewnego dnia poszedłem tam. Na furcie powiedziałem, ze chciałbym porozmawiać z jakąś mądrą siostrą. Po chwili wyszła do mnie jedna z sióstr, która tak na mnie popatrzyła, uśmiechnęła się i powiedziała: „Czekałam na ciebie.” Usiedliśmy sobie w pokoju i zaczęliśmy rozmawiać tak, jakbyśmy się znali od zawsze. Na końcu powiedziała mi: „Słuchaj, Matka Boża ma dla ciebie wspaniały plan, ale tym, co cię od Niej odgradza jest sztuka walki, którą trenujesz. Wybór należy do ciebie.”

      Byłem zdumiony… Myślałem, że będę przyprowadzał do Matki Bożej chłopaków, którzy sami od siebie nigdy do kościoła nie przyjdą i to będzie taka fajna forma ewangelizacji, by poprzez sztuki walki doprowadzić ich do chrześcijaństwa. Ale ona kręciła tylko głową i mówiła:

      „Nie, to są dwa różne źródła mocy, nie można tego łączyć. Nie można być jednocześnie chrześcijaninem i buddystą. Nie można trenować kogoś w bardzo brutalnych technikach walki, a jednocześnie otwierać się na Moc Ducha Świętego, który jest Pokojem, Czułością, Łagodnością całkowicie pozbawioną agresji…”.

      Tak więc z ciężkim sercem, ale za wielką łaską Bożą podjąłem decyzję, że rezygnuję ze sztuk walki. Przyjechałem do Bydgoszczy, zrobiłem walne zebranie związku i złożyłem rezygnację ze stanowiska dyrektora technicznego ds. karate. Nie wiedziałem, co będzie dalej, ale moja decyzja była nieodwołalna.

      http://www.tajemnicamilosci.pl/bohaterowie-wspolczesni/ks-dominik-chmielewski-wojownik-maryi.html

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.

 
%d blogerów lubi to: