Dziecko Królowej Pokoju

Pokój musi zapanować pomiędzy człowiekiem i Bogiem, a także między ludźmi

  • Królowa Pokoju

    Królowa Pokoju
  • Uwaga

    Strona używa plików cookies które zapisują się w pamięci komputera. Zapisywanie plików cookies można zablokować w ustawieniach przeglądarki. Dowiedz się o tych plikach http://wszystkoociasteczkach.pl
  • Propozycja chronologiczna

    • Rok 2019 – Kryzys Rumunia
    • Rok 2020 – fałszywe traktaty pokojowe
    • Rok 2021 – Papież jedzie do Moskwy
    • Rok 2021 – Wojna
    • Rok 2022 – zwycięstwo komunistyczne
    • Rok 2023 – 10 królów
    • Rok 2024 – Antychryst
    • Rok 2025 – Sojusz z wieloma
    • Rok 2025 – Synod
    • Rok 2026 – Henoch i Eliasz
    • Rok 2028 – Ohyda spustoszenia
    • Rok 2029 – Ostrzeżenie
    • Rok 2030 – Cud
    • Rok 2031 – Nawrócenie Izraela
    • Rok 2032 – Kara
    • Rok 2032 – Odnowienie świata
    • Rok 2033 – Exodus
    • Rok 2034 – Zgromadzenie w Jerozolimie
    • Rok 3032 – Gog i Magog
    • Rok 3213 – Koniec świata
    • Nowe niebiańskie Jeruzalem.
  • Ostrzeżenie

    13 kwietnia 2029
    7,5 lat pozostało.
  • Logowanie

  • Odwiedzają nas

    Map

  • Maryjo weź mnie za rękę

  • Jezu Maryjo Kocham Was

Tajemnica o Medziugorje ujawniona!

Posted by Dzieckonmp w dniu 19 kwietnia 2012


Jedna Msza św. w roku?

Wielu jeszcze nie wie o pewnym wspaniałym i zdumiewającym elemencie z historii Medjugorja. Jest moją radością powiedzieć dziś o nim, ponieważ jest on bezpośrednio związany z Niedzielą Miłosierdzia!

Turcy rządzili krajem przez ponad 4 stulecia (od 1463 do 1873 r.). Otóż w tamtym okresie chrześcijanie byli poddawani strasznym prześladowaniom i byli zmuszani do przechodzenia na islam. Według emisariusza papieskiego, Piotra Masarecchi, w 1624 r. około 40 lub 50 tys. chorwackich katolików z środkowej Bośni zostało zmuszonych do przejścia na islam (stąd obecność muzułmanów w kraju, którzy w istocie ze względu na swe korzenie są ex-chrześcijanami).

Wówczas rząd nie pozwalał katolikom odprawiać Mszy św. Wytworzył się więc pewien tajny rodzaj życia chrześcijańskiego, podobny do życia chrześcijan w rzymskich katakumbach w pierwszych wiekach chrześcijaństwa, jaki dzisiaj znajduje się jeszcze w niektórych krajach jak Chiny.

Jednakże dzięki Bogu od tej zasady był jeden wyjątek. Chrześcijanie otrzymali pozwolenie na odprawienie jednej Mszy św. w roku, tylko jednej i to w miejscu ściśle określonym, oddalonym od wszystkiego i zagubionym na wsi. Data tej Mszy św, także była ustalona, chodziło o pierwszą niedzielę po Wielkanocy, a więc dzień, który Jezus później wybrał jako święto Bożego Miłosierdzia według objawień s. Faustyny Kowalskiej. Chrześcijanie, tak gorliwi w tamtym okresie, nie wahali się, żeby się udać do tego miejsca całymi tysiącami, idąc dniami i nocami przy każdej pogodzie (kwiecień jest miesiącem deszczów), stawiając czoła niebezpieczeństwom czyhającym na drogach, by móc przeżyć tę Mszę św. i „zobaczyć Jezusa” obecnego w Hostii przynajmniej raz w roku. Ta pielgrzymka była dla nich źródłem siły, nadziei i światła podczas nocy prześladowań.

My to wiemy, Bóg kontynuuje swe pomysły! Dopiero w niebie zobaczymy spód tkaniny, jaką w świecie tka przez Swoją Bożą Opatrzność i na ile jesteśmy wzajemnie powiązani przez Świętych Obcowanie. Wówczas odkryjemy, jak pewne wydarzenia, które wydawały się nam nowe, tkwią głęboko korzeniami w przeszłości, w sercu wielu pokoleń wierzących, którzy modlili się i cierpieli, którzy nawet przelewali swą krew za wiarę. Czasami się zdarza, że Bóg objawia trochę ze Swych tajemniczych planów i oświetla zadziwiającą ciągłość Swych wyborów.

Ponieważ to błogosławione miejsce, gdzie te tysiące chrześcijan w cierpieniu uczestniczyły w corocznej Mszy św., to właśnie były kamieniste pola Medjugorja, wówczas niezarośnięte, dokładnie tam, gdzie teraz znajduje się cmentarz Kovacica (ten, na którym spoczywa o. Slavko), kilka metrów od obecnego kościoła, gdzie dziś ponownie gromadzą się tysiące pielgrzymów!

Jak można się dziwić, że przez tę wieś płyną potoki łask?! Czyż Bóg, jakiego mamy, nie jest naprawdę wspaniały?

Dalsza część listu siostry Emmanuel

2 kwietnia 2012 r. Mirjana miała comiesięczne objawienie przy Błękitnym Krzyżu. Po objawieniu przekazała nam następujące orędzie:

„Drogie dzieci! Jako Królowa Pokoju pragnę dać wam pokój, moje dzieci, prawdziwy pokój, który przychodzi przez Serce mojego Boskiego Syna. Jako matka modlę się, żeby w waszych sercach zaczęła królować mądrość, pokora i dobroć, żeby królował pokój, żeby królował mój Syn. Gdy mój Syn będzie panował w waszych sercach, wy będziecie mogły pomóc innym Go poznać. Gdy zapanuje w was niebiański pokój, rozpoznają go ci, którzy szukają go w błędnych miejscach i w ten sposób powodują ból mojego matczynego serca. Moje dzieci, moja radość będzie wielka, gdy zobaczę, że przyjmujecie moje słowa i że pragniecie podążać za mną. Nie lękajcie się, nie jesteście same! Podajcie mi wasze ręce, a ja was poprowadzę! Nie zapominajcie o swych pasterzach. Módlcie się, żeby myślą zawsze byli z moim Synem, który powołał ich do świadczenia o Nim. Dziękuję wam!”

15-dniowa podróż do Azji. Przed Wielkim Tygodniem mogłam się udać do Malezji, do Indonezji, a nawet do Chin. Może się zdarzyć, że pewnego dnia tamci chrześcijanie przyjdą ewangelizować nasz Zachód, który odszedł od Boga i wpadł w najbardziej niebezpieczne z pogaństw!

Na przykład w Chinach, gdzie prawo zezwala na jedno tylko dziecko w rodzinie, wyobraźcie sobie z ludzkiego punktu widzenia problem, jaki mają rodzice, gdy ich jedyny syn chce zostać księdzem! Jednakże posiadać syna księdza jest ich dumą, ponieważ Chrystusa kochają ponad wszystko. Na południu Pekinu rzadkie są rodziny, które wśród krewnych nie mają męczennika, a jednak co roku przyjmują chrzest setkami. Ich prawdziwym skarbem jest Jezus. Jedna z tych rodzin, która mogła mieć dwóch synów, z radością oddała ich dwóch Bogu, gdy poczuli, że są powołani do kapłaństwa. Ufają, że gdy powierzą się na stare lata Bogu, On zaspokoi ich potrzeby. To jest godne podziwu, biorąc pod uwagę ekonomiczne uwarunkowanie regionu! Wiedzą także, że ksiądz ma tysiące dzieci, wszystkie te dusze, jakie przez swą posługę prowadzi do Boga.

Ale w pewnym innym kraju, gdzie można mieć dzieci i gdzie życie jest łatwiejsze, pewna katolicka mama powiedziała do nas: „Mam trzech synów, ale chcę, żeby tylko jeden z nich został księdzem.” Ona zresztą nie wie, co się dzieje, módlmy się, żeby Bóg oświecił jej serce! Jeśli Bóg powołuje jednego z jej synów, niech ona się cieszy z powodu ogromnej łaski, jaka jest wyświadczana całej jej rodzinie, żywym i przyszłym pokoleniom i niech wspiera jego powołanie, jak to zrobiła Barbara Stepina dla swojego syna Aloisa, który został beatyfikowany przez Jana Pawła II. Bóg potrzebuje takich matek, ponieważ wzywa dziś tylu samo mężczyzn co w przeszłości, ale odpowiada na to bardzo mało z nich, bo ich rodziny duszą pokorny szept Chrystusa w sercach dzieci. To szatan próbował zniszczyć obraz księdza stworzony według Bożego planu, ukazując grzechy niektórych z nich poprzez media i każąc zapomnieć o świętości i heroicznym darze tak wielu księży. Te rodziny, tak jak my wszyscy, pragną dla siebie i swego potomstwa błogosławieństwa Bożego i dobrze robią. Gdy otwierają główne drzwi Temu, który jest źródłem wszystkich błogosławieństw i który tak bardzo pragnie oddać się nam przez Swych kapłanów! Czyż oni nie są drugim Nim, gdy udzielają sakramentów!?

Nasi księża, nasze skarby, nasze drabiny do Nieba.

Podczas nowenny do Miłosierdzia Bożego, drugiego dnia, wstawiamy się za księży; oto słowa Jezusa do s. Faustyny: „Dzisiaj przyprowadź mi dusze kapłańskie i zakonne i zanurz je w niezgłębionym Miłosierdziu Moim. One dały mi siłę, żeby przetrwać moją gorzką mękę, przez nie, jak przez kanały, Moje Miłosierdzie wylewa się na ludzkość”.

18 marca 2011 Gospa zakończyła w ten sposób swoje orędzie przekazane przez Mirjanę: „Przez moją matczyną miłość pokażę wam to ,czego oczekuję od każdego z was, to, czego oczekuję od moich apostołów.” Potem zachęcając nas do modlitwy za Jej synów kapłanów dodała: „Ponownie podkreślam, z nimi ja zwyciężę!”

Jezus dał także błogosławionej Maryam z Betlejem, „małej Arabce”, szczególne orędzia dla księży. Wielu z księży zobaczyło, że ich życie się zmieniło, gdy wcielili je w życie: „Gorąco pragnę, żeby księża w każdym miesiącu odprawiali Mszę św. ku czci Ducha Świętego. Ktokolwiek ją odprawi lub wysłucha, zostanie zaszczycony przez samego Ducha Świętego. Będzie miał światło, będzie miał pokój. Będzie uzdrawiał chorych, obudzi tych, którzy śpią”.

Księża bardziej niż kiedykolwiek potrzebują naszej opieki, ponieważ są pierwszym celem szatana! Zmuszony przez Boga do wyjawienia Maryam z Betlejem swych pułapek i technik szatan wyznał jej: „Dla nas (demonów), zatriumfować nad księdzem lub duszą zakonną, to więcej niż zepsuć całe miasto”. Istotnie, tysiące dusz mistycznie zależą w pierwszym rzędzie od księży, a także od dusz zakonnych. Odprawiając swą codzienną Mszę św. jeden wierny ksiądz przyciąga wielką ilość grzeszników do Jezusa, do zbawienia darowanego przez Chrystusa. Nieprzyjaciel bardzo dobrze wie, jaką stawką jest to dla dusz, moc księży napełnia go strachem i on chce ich zniszczyć; dlatego oni tyle potrzebują naszych modlitw. Niech z całego serca wezmą za rękę Maryję, a pójdą bezpiecznie.

Marta Robin (na drodze do beatyfikacji) tak się modliła: „O mój Boże, strzeż wszystkich Twych księży na Twej drodze, nie pozwól, żeby uroki świata i pragnienia ciała miały na nich nawet najmniejszy wpływ. Spraw, żeby wszyscy coraz bardziej byli apostołami, coraz bardziej niezachwiani w wierze, coraz bardziej wierni w posłudze i żeby zawsze Twoja godna podziwu wola całkowicie wypełniała się w nich”

Przepisy postne? W czasie moich misji zauważyłam, że pewne osoby po trochu porzucały praktykę postu o chlebie i wodzie w środy i piątki. Istotnie, męczyły się z powodu białego chleba, który nie jest dobrym pokarmem. Natomiast wiele ludzi mogło wytrwać w poście, jeśli zaopatrzyli się w chleb bardziej nadający się do postu. Dlatego pragnę tu zaapelować do wszystkich, którzy wytrwali w poście, bardziej niż kiedykolwiek koniecznym dla naszego niespokojnego świata. Proszę, wyślijcie mi wasze przepisy na chleb i co odkryliście, żeby wytrwać w poście, a ja to opublikuję. To bardzo pomoże ludziom dobrej woli, którzy jeszcze się wahają. Ich powrót do postu spowoduje zmianę w nawróceniu świata i opiece nad księżmi. Dziękuję wam!

Droga Gospo, Ty jesteś Matką Najwyższego Kapłana w całym tego słowa znaczeniu, złóż w nasze serca tę samą miłość, która spala Twe serce dla Twych umiłowanych synów! Zamień wszelkie osądy na modlitwę wstawienniczą, a całą nieufność na miłosierdzie!

Siostra Emmanuel +

Za zwiastowanie.alleluja.pl/

Komentarze 63 do “Tajemnica o Medziugorje ujawniona!”

  1. Dzieckonmp said

    Królowo Pokoju daj nam wszystkim żyjącym na tym świecie pokój. Pokój serca, pokój między ludźmi. Proszę.

    • Szejk said

      Teraz jest szansa na to by ograniczyć moc szatana w POLSCE ,przez uczestnictwo w demonstracji w Warszawie.Niech ludzie wezmą różańce a efekty same szybko się pojawią.Czemu o tym Ojciec Rydzyk nie napomknie ,musi się męczyć, może w ten sposób BÓG pozwala na działanie szatana by ludzie się obudzili.Same marsze bez różańców niezwyciężą zła.

      • lechstanislaw said

        Szczerze mówiąc lepiej bym się czuł z różańcem w ręku niż z transparentem. Jak był marsz w Białymstoku to czułem się trochę nieswojo wśród krzyków i skandowania w kółko tych samych haseł i rzeczywiście więcej osiągnęło by się przez powtarzanie „Zdrowaś Maryjo”.

        Szejk – jesteś genialny a ja ciemny bo wiedziałem że czegoś brakowało a nie wiedziałem czego dopiero teraz to do mnie dotarło 🙂

        Za mało wierzymy w moc modlitwy różańcowej.

        • Szejk said

          pomyślmy, będzie na wiecu min 100.000 luda i tyle odmawianych różańców to w końcu coś by się ruszyło.Jak możesz to weź różaniec i po cichu odmawiaj ZDROWAŚKI.Będziesz pierwszy.

        • Żona said

          No ale czy ktoś Ci broni wziąć różaniec zamiast transparentu?
          Poza tym, naprawdę trudno o jednomyślność przy tysiącach uczestników. Ile tu na blogu różnic zdań, choć pomijając jakieś wyskoki, wszyscy wierzący w tego samego Boga.
          No i taki marsz to jednak nie procesja, jest chyba miejsce na różne formy wyrazu. Jedni wolą spokojną modlitwą, inni hasła, póki są one kulturalne, czasem nawet dowcipne, to nie widzę problemu.
          I jeszcze jeden aspekt. W marszu mogą (nie wiem czy biorą, ale jest taka możliwość) ludzie dalecy od kościoła, którzy widzą jednak potrzebę wolnych mediów. Radio Maryja poza programami ściśle religijnymi poświęca sporo uwagi szeroko pojętej tematyce społecznej, politycznej, takich audycji nie usłyszy się w innych środkach przekazu.

        • Żona said

          No proszę, już widać różnicę zdań. Od razu ktoś obdarzył mnie minusem. Nie wyartykułował w czym rzecz, klik i już. No ale jego prawo i wolny wybór.
          No właśnie, czy to nie trochę śmieszne chcieć w obronie wolnych! mediów narzucić jedynie słuszną formę protestu?
          A pretensje do O. Rydzyka to moim zdanie nie na miejscu. Mało to w Radiu Maryja i Telewizji Trwam modlitwy różańcowej, audycji o Różańcu, Podwórkowe Koła Różańcowe, Różaniec Rodzinny itd

        • Dzieckonmp said

          Całkowicie się zgadzam z tym co piszesz na temat o.Tadeusza.

        • cox said

          @Żona- te minusy to za nick. Co byś nie napisała, to tak już chyba będzie niestety. Myślałem, że już się do tego przyzwyczaiłaś.
          Ps. Coś mi się wczoraj obiło o uszy, że wczoraj premier Tusk przepowiadał zamieszki podczas marszu w obronie Tv. Trwam. Czyżby szykowała się jakaś prowokacja?

        • Żona said

          Oczywiście, że się przyzwyczaiłam. Przecież dostawałam minusy nawet za propagowanie duchowej adopcji! Tu o tym napisałam, bo po prostu obrazowało sytuację. No chyba czasem jednak ktoś się po prostu nie zgadza z moim zdaniem. Ba, żeby tylko czasem!
          No a poza tym to idzie dalej i to już naprawdę jest przykre. Ile Ty dostałeś minusów za to, że życzyłeś mi powrotu do zdrowia!
          A co do prowokacji – bardzo prawdopodobne.

        • Beata said

          To wszystko z miłości……. Hakuna matata 🙂

          dla wszystkich

        • Dzieckonmp said

          Wiem że jedzie na marsz również wielu niewierzących widząc że zagrożona jest wolność słowa. Ja jutro rano też wyjeżdżam na marsz do Warszawy.

        • lechstanislaw said

          Zakładam że brałaś udział w takim marszu w swoim mieście…
          Najpierw się zastanów w imię czego maszerujesz. Wolności? Wolności słowa? Wolność jest także na ustach tych którzy przebierają się w różowe ciuszki i też manifestują z transparentami. Wolność była na ustach tych którzy palili kościoły i ścinali księży.
          To nie jest „Radio Wolność” tylko „Radio Maryja” i osoba Matki Bożej przenika całe to dzieło i przenika w każdym aspekcie również społecznym w audycjach o których piszesz. Nie wspomniałem słowem o o. Rydzyku wspomniał o nim Szejk i to ze współczuciem a nie z pretensjami jak piszesz. Mówisz również o śmieszności narzucenia jedynej słusznej formy protestu. A nie jest ona narzucona? Wszystkie marsze odbywają się według tych samych schematów. Ja piszę z perspektywy człowieka który na marszu był i przedstawia swoje spostrzeżenia i odczucia i również moja żona miała podobne, wzięliśmy z nami nasza córeczkę i to był błąd. Zwycięstwo przyjdzie przez Maryję, różaniec to forma egzorcyzmu i potrafi zatrzymać czołgi, obyśmy nie musieli dopiero wtedy wyciągać publicznie różańców jak znajdą się na ulicach wozy opancerzone.

        • Szejk said

          zgadzam się z Tobą ,napomknąłem tylko o różańcu bo widzę co się dzieje .Tusk już dostrzega wojnę i mówi o wprowadzeniu bezpieczeństwa a to oznacza że będzie musiało dojść do prowakacji co wykorzysta Tusk.Jestem za Ojcem T.Rydzykiem i mnie się wydaje że każdy pkt myślenia trzeba wykorzsystać.

        • Żona said

          Wybacz, ze złamaną nogą siedzę w domu i nigdzie nie wychodzę. Trudno by było pójść na marsz w takiej sytuacji. Był mój mąż, stąd znam niektóre hasła tu skandowane typu „chodźcie z nami moherami”. Ale była też modlitwa.
          Na zasadzie co by było gdyby odpowiem Ci, że gdybym poszła, to w imię Radia Maryja a nie Radia Wolność a nie haseł wolność równość i braterstwo. I nie trzeba mnie pouczać, że wolność to samo dobro. Mogę zacytować Bł. Jana Pawła II o wolności, ale chyba wszyscy to znają. Tylko, że dopuszczam też prawo do udziału w tych marszach ludzi, którzy niekoniecznie chcieliby odmawiać różaniec. Zresztą Admin wyżej wspomniał, że wie, że tacy ludzie jadą. Marsz trochę będzie trwał i znajdzie się czas na różne formy poparcia., z różańcem włącznie, a nawet przede wszystkim.

        • lechstanislaw said

          Zapomniałem że ta złamana noga o której mówiło się na blogu to Twoja 🙂
          U nas (w Białymstoku) były różne hasła to które wymieniłaś i standardowe typu „nie oddamy wam telewizji trwam”. To co mnie trochę drażniło to „krzykacze” (akurat z katolickiej młodzieżówki) skandujący wrzaskiem hasła i biegający od przodu do tyłu między ludźmi z flagą którą niejeden dostał po twarzy. Ja osobiście zauważyłem że niektórych haseł ludzie po prostu nie chcieli krzyczeć. Tak, nie twierdzę że od początku do końca ludzie powinni tylko iść z różańcami jednak chociaż jedna tajemnica powinna być w którejś z części marszu. Brakowało też pieśni patriotycznych.

        • Żona said

          No to widzę, że się zgadzamy. Cieszę się. Mąż przyniósł mi z biblioteki zamówione książki (Paul Badde – Guadalupe. Objawienie, które zmieniło dzieje świata i tegoż autora Boskie Oblicze. Całun z Manoppello) wyłączam więc komputer i oddaję się lekturze.

      • lucek said

        To my ludzie , sluchacze Radia Maryja powinnismy czuc potrzebe serca aby wyjsc na ulice z Rozancem w reku. Trzeba jak dzieci prowadzic ???
        Ojciec Tadeusz powinien prosic ludzi o pomoc ???
        Czy nie walczy o Radio Maryja juz od chwili zalozenia nawet i ze ” swoimi ” od ktorych zamiast pomocy otrzymal razy ???
        Czy jeszcze nie dojrzalismy do obrony DZIELA ktore od 20 lat jest przesladowane ???
        Gdyby nie Radio Maryja gdzie bylibysmy dzisiaj …?)))
        Ty i ja …???)))
        Przy telewizorni ogladajac glupawe seriale 1500 odcinek ..???)))czy przy budce z piwem …???)))
        Bo niektorzy tak uwazaja wolnosc … ))))

        • Szejk said

          ja się dziś pomodlę za Ojcaa T.rydzyka i za wszystkich co będą na wiecu,chętnie bym pojechał i poczuć ten ZRYW ,te świeże powietrze, ale musze na weselu być ,ale nastepnym razem mnie nie zabraknie.hej.

        • Dzieckonmp said

          już jestem w Warszawie . Po drodze zauważyłem dużo autokarów z lubelskiego jadących do Warszawy oraz policjantów którzy liczą samochody i autobusy przyjeżdżające do Warszawy. Pogodna wspaniałą

    • Przemysław said

      20 kwietnia 2012 r., Piątek
      Pierwsze czytanie: Dz 5, 34-42 Nie można zniszczyć dzieła pochodzącego od Boga
      Psalm responsoryjny: Ps 27 (26), 1. 4. 13-14 (R.: por. 4ab)
      Śpiew przed Ewangelią: Mt 4, 4b
      Ewangelia: J 6, 1-15 Rozmnożenie chleba

      PIERWSZE CZYTANIE
      Dz 5, 34-42 Nie można zniszczyć dzieła pochodzącego od Boga

      Czytanie z Dziejów Apostolskich

      Pewien faryzeusz, imieniem Gamaliel, uczony w Prawie i poważany przez cały lud, kazał na chwilę usunąć apostołów i zabrał głos w Radzie. Przemówił do nich: «Mężowie izraelscy! Zastanówcie się dobrze, co macie uczynić z tymi ludźmi. Bo niedawno temu wystąpił Teodas, podając się za kogoś niezwykłego. Przyłączyło się do niego około czterystu ludzi; został on zabity, a wszyscy jego zwolennicy zostali rozproszeni i ślad po nich zaginął. Potem podczas spisu ludności wystąpił Judasz Galilejczyk i pociągnął lud za sobą. Zginął sam i wszyscy jego zwolennicy zostali rozproszeni.
      Zatem i teraz wam mówię: Odstąpcie od tych ludzi i puśćcie ich. Jeżeli bowiem od ludzi pochodzi ta myśl czy sprawa, rozpadnie się, a jeżeli rzeczywiście od Boga pochodzi, nie potraficie ich zniszczyć i może się czasem okazać, że walczycie z Bogiem». Usłuchali go.
      A przywoławszy apostołów kazali ich ubiczować i zabronili im przemawiać w imię Jezusa, a potem zwolnili. A oni odchodzili sprzed Sanhedrynu i cieszyli się, że stali się godni cierpieć dla imienia Jezusa.
      Nie przestawali też co dzień nauczać w świątyni i po domach i głosić Dobrą Nowinę o Jezusie Chrystusie.

      Oto Słowo Boże

      PSALM RESPONSORYJNY:
      Ps 27 (26), 1. 4. 13-14 (R.: por. 4ab)

      Jednego pragnę: mieszkać w domu Pana.

      Pan moim światłem i zbawieniem moim, *
      kogo miałbym się lękać?
      Pan obrońcą mego życia, *
      przed kim miałbym czuć trwogę?

      Jednego pragnę: mieszkać w domu Pana.

      O jedno tylko proszę Pana, o to zabiegam, †
      żebym mógł zawsze przebywać w Jego domu, *
      przez wszystkie dni życia.
      Abym kosztował słodyczy Pana, *
      stale się radował Jego świątynią.

      Jednego pragnę: mieszkać w domu Pana.

      Wierzę, że będę oglądał dobra Pana *
      w krainie żyjących.
      Oczekuj Pana, bądź mężny, *
      nabierz odwagi i oczekuj Pana.

      Jednego pragnę: mieszkać w domu Pana.

      ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ
      Mt 4, 4b

      Alleluja, Alleluja, Alleluja

      Nie samym chlebem żyje człowiek,
      lecz każdym słowem, które pochodzi z ust Bożych.

      Alleluja, Alleluja, Alleluja

      EWANGELIA
      J 6, 1-15 Rozmnożenie chleba

      Słowa Ewangelii według świętego Jana

      Jezus udał się za Jezioro Galilejskie, czyli Tyberiadzkie. Szedł za Nim wielki tłum, bo widziano znaki, jakie czynił na tych, którzy chorowali.
      Jezus wszedł na wzgórze i usiadł tam ze swoimi uczniami. A zbliżało się święto żydowskie, Pascha.
      Kiedy więc Jezus podniósł oczy i ujrzał, że liczne tłumy schodzą się do Niego, rzekł do Filipa: «Skąd kupimy chleba, aby oni się posilili?» A mówił to wystawiając go na próbę. Wiedział bowiem, co miał czynić.
      Odpowiedział Mu Filip: «Za dwieście denarów nie wystarczy chleba, aby każdy z nich mógł choć trochę otrzymać».
      Jeden z uczniów Jego, Andrzej, brat Szymona Piotra, rzekł do Niego: «Jest tu jeden chłopiec, który ma pięć chlebów jęczmiennych i dwie ryby, lecz cóż to jest dla tak wielu?»
      Jezus zatem rzekł: «Każcie ludziom usiąść». A w miejscu tym było wiele trawy. Usiedli więc mężczyźni, a liczba ich dochodziła do pięciu tysięcy.
      Jezus więc wziął chleby i odmówiwszy dziękczynienie, rozdał siedzącym; podobnie uczynił i z rybami rozdając tyle, ile kto chciał. A gdy się nasycili, rzekł do uczniów: «Zbierzcie pozostałe ułomki, aby nic nie zginęło». Zebrali więc i ułomkami z pięciu chlebów jęczmiennych, które zostały po spożywających, napełnili dwanaście koszów.
      A kiedy ci ludzie spostrzegli, jaki cud uczynił Jezus, mówili: «Ten prawdziwie jest prorokiem, który miał przyjść na świat». Gdy więc Jezus poznał, że mieli przyjść i porwać Go, aby Go obwołać królem, sam usunął się znów na górę.

      Oto słowo Pańskie

      • Przemysław said

        Nie sprzeczaj się i nie wymawiaj nigdy słowa nieodpowiedniego.

        (św. Jan od Krzyża)

        • Przemysław said

          Myśli świętych Karmelu na każdy dzień roku

          Już biblijny mędrzec Syrach dostrzegł katastrofalne skutki złej mowy dla świętości świątyni Bożej, którą jesteś, dlatego napisał: ”Lepiej się potknąć na gruncie pod nogami niż o wybryk własnego języka” (Syr 20, 18). Zauważa, że osoba, która umie strzec swoich ust, wcale nie wyobcowuje się ze świata i wydarzeń, ale staje się naprawdę sobą, zdobywa powagę i uznanie, umie właściwie zachować się w trudnych sytuacjach, a jej milczenie nie wynika z niewiedzy, lecz z mądrości. Natomiast osoba gadatliwa zawsze będzie potykać się o grzechy swego gadulstwa, budzić odrazę, nie będzie w stanie wytworzyć wokół siebie atmosfery przyjaźni i zaufania. Słowa wystawiają na światło dzienne prawdy tkwiące w twym sercu, dlatego rzeczywistą wartość osoby mierzy się właśnie tym, co i jak mówi. Jezus wyraźnie wskazuje na taki związek serca, słów i czynów ludzkich, pouczając nas: ”Jakże wy możecie mówić dobrze, skoro źli jesteście” (Mt 12, 36-37).

          Pokój i Dobro

  2. kefir2010 said

    witam – czy dzisiejsze słowa Tuska to deklaracja stanu wojennego bądź prześladowań opozycji?

    Od czasów obchodów drugiej rocznicy katastrofy pod Katyniem wzmaga się w naszym kraju niepewność, obrzucanie błotem. Pojawiają się groźby:
    -ze strony PiS: stworzenie nowego państwa (IV RP, podczas gdy tak naprawdę nigdy nie powstała nawet III RP!); stworzenie “nowego obywatela” (zapewne za pomocą najnowocześniejszych środków manipulacji, propagandy i prania mózgu: projekt monarch, biocebernetyka, farmakologia i psychiatria opresyjna). PiS zapowiada prawie codziennie, że przejmą władzę, że zwyciężą, że zbudują IV RP. Ale zaraz zaraz, przecież wybory parlamentarne są za trzy lata a Donek wcale oddać władzy przed terminem nie chce! Więc zmiana władzy musiałaby się odbywać na drodze rewolucji, być może rozlewu krwi.
    -ze strony PO: cyt. “- Żarty się kończą i głównym zadaniem polskiego rządu będzie zapewnienie takiego poczucia bezpieczeństwa wszystkim Polakom, nie tylko wobec kryzysu, ale także wobec kryzysu politycznego, którego jesteśmy świadkami. Mam nadzieję, że to uznanie, jakim jest ta nagroda, będzie dodatkową motywacją – oświadczył premier Donald Tusk. ” Co ma ta wypowiedź do tytułu tekstu? Przede wszystkim takie słowa wypowiada premier rządu, który ma na sumieniu 170.000 samobójczych zgonów – z głodu, nędzy, zadłużenia. Rząd ten jest winny katastrofy humanitarnej w samym centrum Europy, niezliczonych afer, zgonów, “samobójstw”, a także ponad półtora miliona podsłuchiwanych obywateli.
    Takie słowa w ustach złotoustego Donka to nic innego, jak otwarta groźba wprowadzenia stanu wojennego i masakry opozycji na niespotykaną dotąd skalę.
    Myślę też, że oba medialne obozy: PiS i PO, chcą umiejętnie podgrzewać atmosferę tak, by wybuchło coś w stylu wojny domowej bądź kontrolowanej rewolucji. Wiem, że większość ludzi zignoruje te słowa premiera i pójdzie dalej bujać w obłokach elektronicznej rzeczywistości równoległej. Ale ten przekaz znakomicie dotrze do opozycji, czyli do tych ludzi, do których jest skierowany. Przekaz ten to inaczej: “siedźcie cicho inaczej Was powybijamy”.
    Zawsze tego typu słowom ze strony rządu towarzyszyły już konkretne środki opresyjne. Zawsze! Żaden szanujący się polityk nie ośmieli się rzucić takich słów na wiatr! Inaczej media i przede wszystkim opozycja by go zjadły. To świadczy o tym, że liderzy tzw. “opozycji” czyli PiS – dążą do kontrolowanej rewolty razem z PO, w celu przeprowadzenia być może drugiego okrągłego stołu.
    Scenariusze przyszłości są różne. Jeden z nich nie jest za bardzo optymistyczny. Przecież możliwe jest powtórzenie tego, co się działo w Ugandzie, Sudanie, Republice Konga, w samym centrum nowoczesnej i postępowej Europy.
    Możliwa jest już totalna anihilacja resztek dawnej Polski.
    Poniżej: zdjęcia znaków drogowych dla transportów opancerzonych stawianych w Polsce w latach 2010 – 2011:

    http://kefir2010.wordpress.com/2012/04/19/czy-tusk-wprowadzi-stan-wojenny-w-odpowiedzi-na-kryzys-polityczny-i-gospodarczy/

    • Jarek said

      Trzeba zadać sobie pytanie, czy ktoś tym z góry nie steruje, żeby podjudzać na siebie PiS i PO. Za tym rozłamem idą wyborcy i następuje podział wśród Polaków. Taki podział oznacza osłabienie naszego kraju. Komu jest to na rękę?

      Jak ktoś dobrze napisał: na demonstracje trzeba chodzić z różańcami i wspólnie się modlić.

  3. Patriota said

    Nie wiem dlaczego ale dwa kolejne wpisy dedykuję Zrezygnowanej:

    TAJEMNICA ŚWIĘTOŚCI:
    Pragnę Ci wyjawić tajemnicę świętości i szczęścia. Codziennie przez pięć minut zatrzymaj twoją wyobraźnię, zamknij oczy na wszystko co podpada pd zmysły, zamknij uszy na wszystkie odgłosy świata, tak abyś mogła się ukryć w sanktuarium swej duszy, która jest świątynią Ducha Świętego i przemów do tegoż Ducha Świętego słowami:
    „O Duchu Święty, duszo mej duszy, uwielbiam Cię. Oświecaj, kieruj, wspomagaj i kieruj mnie.Powiedz mi co ma robić i rozkaż mi to wykonać. Obiecuję Ci uległość we wszystkim, co z woli Twojej mnie spotka, tylko okaż mi Twoją wolę”.

    Jeśli to spełnisz, wtedy życie twoje będzie szczęśliwe i radosne. Znajdziesz pociechę nawet wśród cierpienia. Otrzymasz łaskę na miarę twych trudności i siłę do zniesienia ich i tak dojdziesz pełna zasług do bram niebieskich. Takie poddanie się Duchowi Świętemu jest tajemnicą świętości.

    Kardynał Mercier

  4. Patriota said

    Legenda o trzech drzewach

    Dawno temu, w lesie na wysokim wzgórzu rosły trzy piękne drzewa. Pewnego dnia zaczęły zwierzać się sobie z tego, o czym marzą i jakie mają ciche pragnienia. Pierwsze drzewo powiedziało: „Moim marzeniem jest, żeby kiedyś zrobiono ze mnie piękną szkatułkę, rzeźbioną i obijaną złotem. W niej, żeby przechowywane były klejnoty, złoto, srebro i żeby wszyscy ludzie podziwiali moją piękność. Drugie drzewo powiedziało: „Kiedyś stanę się dużym i bardzo mocnym statkiem. Będę przewozić królów i królowe w dalekie miejsca, i wszyscy będą czuli się bezpiecznie, widząc moją odporność.”
    Trzecie drzewo powiedziało: „Ja chcę być najwyższym i najprostszym drzewem w całym lesie. Chcę, by ludzie, gdy mnie zobaczą na wzgórzu, podziwiali moją potęgę, chwalili Boga widząc, jak moje konary sięgają nieba i przez to pamiętali mnie na zawsze.”
    Upłynęło kilka lat i któregoś dnia przyszło do lasu paru drwali. Jeden z nich podszedł do pierwszego drzewa i powiedział: „To drzewo wygląda szlachetnie, myślę, że uda mi się sprzedać go cieśli”. Drzewo było zadowolone, bo wiedziało, że cieśla zrobi z niego piękną szkatułkę.
    Inny drwal zaczął ścinać drugie drzewo i stwierdził, że jest bardzo mocne, więc będzie się nadawać na statek i uda mu się sprzedać je w porcie. Drzewo było zachwycone, widząc spełniające się marzenia.
    Gdy drwale podeszli do trzeciego drzewa, ono zadrżało ze strachu. Wiedziało, że jeśli drwale je zetną, to nie spełnią się żadne jego marzenia. Trzeci drwal powiedział, że nie potrzebuje jakiegoś specjalnego drzewa, i to właśnie mu wystarczy.
    Cieśla po kupnie pierwszego drzewa zastanawiał się, co z niego zrobić. W końcu zrobił żłobek, który wypełniono sianem i zwierzęta jadały z niego. To nie było wcale tym, o czym drzewo marzyło.
    Drugie drzewo zostało pocięte na deski i zbudowano z niego mały statek rybacki. Jego marzenia o tym, by przewozić królów i być potężnym statkiem, również szybko się skończyły.
    Trzecie drzewo zostało pocięte na duże klocki i pozostawione bez użytku przez wiele lat.
    Powoli drzewa zapomniały o swoich marzeniach. Ale któregoś dnia do pomieszczenia dla zwierząt przyszli mężczyzna i kobieta. Ona urodziła dziecko i położyli je w żłobku. Pasterze i królowie zaczęli odwiedzać to dziecko i nagle drzewo zrozumiało, że leżał w nim najdroższy klejnot na świecie.
    Minęło znowu trochę lat i grupka mężczyzn wsiadła w mały statek rybacki. Jeden z nich był bardzo zmęczony i zaraz usnął. Odpłynęli trochę od brzegu, a na morzu powstała wielka burza. Drzewo, z którego zrobiono statek bało się, że nie będzie w stanie ochronić tych ludzi przed utonięciem. Mężczyźni byli przerażeni i obudzili tego jednego, który spał. Ten wstał i w jednym momencie uspokoił burzę. Drzewo zrozumiało wtedy, że wiozło kogoś najwspanialszego, wiozło Króla Królów.
    Na koniec ktoś zobaczył drzewo, leżące bez użytku. Zabrano je, pocięto i niesiono przez miasto. Ludzie śmiali się i ubliżali człowiekowi, który je niósł. Gdy się zatrzymali, człowieka tego przybito do drzewa i wzniesiono na wzgórzu, by umarł. Ziemia się zatrzęsła, ciemno się zrobiło w ciągu dnia i drzewo zrozumiało nagle, że stało wysoko na wzgórzu, że było mocne, i że znalazło się najbliżej nieba i Boga, bo Zbawiciel właśnie umarł na nim.
    Jaki jest morał tej legendy? Gdy w życiu coś ci się nie darzy, plany ci się krzyżują, wiedz że Pan Bóg ma plan, przeznaczony specjalnie dla ciebie. Jeśli mu zaufasz, to otrzymasz więcej błogosławieństw, niż kiedykolwiek mógłbyś sobie wyobrazić. Każde z drzew otrzymało to, czego pragnęło, tylko nie w taki sposób, w jaki się spodziewało. My często nie wiemy, co nas czeka, nie możemy znać zamiarów Ojca Niebieskiego wobec nas: wiemy tylko, że jego drogi są inne niż nasze, ale one są zawsze lepsze.
    Niech Pan Bóg ci błogosławi dzisiaj i zawsze. (autor nieznany)

  5. passifloraa said

    Przywiozłam sobie ten wizerunek Krolowej Pokoju z cudownymi oczami z samego Medugorje.
    Odtad wisi w pokoju i tak patrzymy na siebie. Czesto ma smutne, czasami mam wrazenie, ze zaraz skapnie łza… Zazwyczaj jednak patrzy na mnie pobłazliwie i usmiecha sie delikatnie. Inne oczy ma rano, inne w południe, a jeszcze inne w ciemnosci. Najpiekniejsze w okolicach 12 🙂 lazurowe dwa skrawki nieba, jak z opisu Valtorty
    Jak cos zbroje to nie mam odwagi spojrzec, a wiem, ze Ona mnie wtedy swidruje

    Najciekawsze jest jak ktos ze znajomych wejdzie do pokoju, ich zachowanie wtedy jest tak przedziwne, ze mam z tego niezły zaciesz:)

    Swoja droga, wiem dlaczego ludzie zdejmuja krzyże…

    • Dzieckonmp said

      Wie ktoś co o iskierce która tu pisała?
      Tam był bardzo poważny problem, pisałem do Niej na maila ale już od tego czasu nie była przy kompie i nie odpisała. Nie wiem czy żyje dziewczyna jeszcze. Miała tylko 23 lata.

      • Patriota said

        Adminie nie mów w czasie przeszłym. Na pewno nasze modlitwy pomogły ale ich nigdy za dużo. Obiecuję jeszcze raz odmówić nowennę do św. Rity. Może iskierka się za niedługo odezwie.

        • Dzieckonmp said

          Po Jej dramatycznym mailu do mnie gdzie opisała swoją sytuację natychmiast odpisałem oferując konkretną pomoc. W mailu tym napisała ze może za 2 dni będzie miała dostęp do komputera i przeczyta co napisałem. Nie odpisała do dziś. Mam złe przeczucia. Nie wiem gdzie mieszka bo miałem zamiar natychmiast tam pojechać. Wiem tylko ze okolice Mielca. Chciała do zakonu, była wieziona można powiedzieć.

        • Patriota said

          W takiej sytuacji możemy jedynie modlitwą pomóc.

      • Patriota said

        Adminie a znasz może imię Iskierki?

        • Dzieckonmp said

          Nie znam.

          Pisała maila ze łzami w oczach. Ostatnie zdanie tak brzmi

          jest Pan moja ostatnią nadzieja. pomoze mi Pan …błaggam ….jak by Pan tego nie zrozumiał to bardziej wytumacze Dziekuje ide z Bogiem

        • Patriota said

          Wysłałam za nią intencję na http://www.swietarita.pl/. Msza św. już za dwa dni – i to w niedzielę. Może inni również się przyłączą do nowenny?

        • Dzieckonmp said

          Ostatnie jej komentarze z przed miesiąca.

          Wysłany 24.03.2012 o 4:54 pm

          mam pytanie czy ktoś z was jeździł często do Medjugorie?
          czy ten ktoś może powiedzieć bo mam pilną sprawę ?

          Na moją odpowiedź ze ja napisała

          Wysłany 24.03.2012 o 5:34 pm W odpowiedzi na Dzieckonmp.

          to cudownie pomożesz mi ?

          jesteś jedyną moją nadzieją, proszę podaj mi do ciebie email lub napisz do mnie, błagam cię muszę z tobą pogadać jedynie tobie mogę ufać …napisz teraz do mnie proszę iskierkao2@poczta.onet.pl błagam cię

          spoko nic zlego nie napisze opisze w emailu wszytko dziękuje aż płakać mi się z radości chce z tej pana wiadomości .

          Po kilkudziesięciu minutach odpisałem. Potem ona napisała dramatycznego maila z obietnicą że może sie jej uda dojśc do komputera i przeczyta co ja napisałem. Niestety nie udało się jej. Obawiam się najgorszego bo mail był dramatyczny. Opisywał sytuację jakiej nikt by się nie spodziewał.

        • lucek said

          @ Dziecko. Mysle ze nic zlego sie nie stalo.
          Otoczmy ja modlitwa. Osoba , ktora ma zamiar isc do zakonu – ofiarowac swoje zycie na sluzbe Panu Bogu , napewno nie zrobi nic , czego bedzie zalowac.
          Mysle ze nie ma dostepu do komputera….)))

        • Annah. said

          Nie wiemy „zamiar” czy może ucieczka od koszmaru jaki dziewczyna ma w domu, szkoda że nie ma żadnego kontaktu. Proszę świętego Antoniego żeby się odezwała.

        • lucek said

          Nie @ Annah ludzie ktorzy kochaja Boga i chca MU poswiecic cale swoje zycie wszystko przetrzymaja .
          Pamietajmy ze bez Woli Boga NIC sie nie dzieje. Zloto hartuje sie w ogniu. Sa sytuacje w naszym zyciu ( choroba, przesladowanie ,) ,ktore sa sprawdzianem naszej WIARY .
          Modle sie za iskierke … nawet ten nick …ISKIERKA swiadczy o silnym charakterze .
          Kroluj nam Chryste !!!

    • bas said

      Ja nie mam tego obrazka w domu, patrzę na jedynie Maryję na tej stronie i zauważyłam to samo Passifloro – Maryja inaczej patrzy na mnie jak coś zbroję – ma smutne oczy…., jak moja dusza jest pełna Boga, Ona patrzy radośnie, z miłością, uśmiecha się…, jak mam problem czy jestem smutna – patrzy z troską i Jej wzrok dodaje otuchy….
      Chciałabym mieć ten obrazek u siebie w domu, i chyba wpadłam na pomysł jak go zdobyć…. Trzymajcie kciuki.

      • Ewa said

        Pierwszy obrazek dostałam w prezencie i na odwrocie jest numer kontaktowy. Potem otrzymałam te obrazki w formacie 15×21 cm zamawiając pod podanym nr tel. 25-632 49 39. Przesyłkę opłaciłam wg dołączonego rachunku.
        Matka Boża jest piękna.

      • Beata said

        A ja, jak inaczej nie idzie zdobyć, to drukuję dowolnej wielkości, daję do poświęcenia, wkładam w ramkę i na ścianę 🙂
        I w ten sposób mam minimalnym kosztem wszystkie, które chcę.

  6. jamek said

    Wtorek, 17.04.2012, godz.18.30

    Moje przekazy są dla wszystkich religii i wyznań, włączając tych, którzy nie wierzą.

    Negacja spowodowana jest przez szatana i jego demoniczne anioły. Nie pochodzi ona od Boga. Od Boga może pochodzić jedynie pokój i miłość.

    Moja najdroższa, umiłowana córko, wiedz, że Moje przekazy dawane tobie, przeznaczone są dla całego świata.

    Są one dawane dla wszystkich religii i wyznań, włączając tych, którzy nie wierzą w istnienie Boga, Przedwiecznego Ojca, Stworzyciela całego świata.

    Dzieci, musicie wiedzieć, że ponieważ wam została dana Prawda o Bogu w Trzech Osobach, Świętej Trójcy, która składa się z Ojca, Syna i Ducha Świętego, macie obowiązek głoszenia Mojego Świętego Słowa dla całego świata.

    Bez względu na to, czy wierzycie, czy nie, że to Ja mówię do was przez te orędzia, musicie pomagać tym słabym duszom, które potrzebują Mojej ochrony, tak aby mogły zostać uratowane.

    Wielu zadaje pytanie, dlaczego przekazy te tak wiele razy odnoszą się do szatana. Moja odpowiedź jest następująca.

    Szatan i jego upadłe anioły wędrują po ziemi poszukując ludzkich istot, aby je zaatakować.

    Atakują je poprzez zmysły, głównie w celu zachęcenia ich do popełnienia grzechów ciała.

    Umieszczają myśli w ich umysłach, tak że popełniają potworności, które urażają Mojego Ojca.

    W przypadku dusz będących już w grzechu, mogą zawładnąć ich ciałem. Kiedy tak się stanie, te biedne opętane dusze tworzą wokół siebie chaos.

    Jeśli są one na stanowiskach władzy, mogą wyrządzić straszną niesprawiedliwość wśród tych, którymi rządzą.

    Będą wprowadzać prawa, które przeciwstawiają się Dziesięciu Przykazaniom ustanowionym przez Boga Ojca.

    W pozostałych przypadkach powodować będą wielkie cierpienie w życiu ludzi.

    Negacja spowodowana jest przez szatana i jego demoniczne anioły. Nie pochodzi ona od Boga.

    Jedynie pokój i miłość mogą pochodzić od Boga.

    Dla wszystkich tych, którzy chcą uwolnić swoje życie od negatywnych myśli i uczuć, wszystko co jest wymagane, to pobożność wobec Mnie, ich ukochanego Jezusa Chrystusa.

    Wystarczająca jest modlitwa, prosta rozmowa. Swoimi własnymi słowami poproście Mnie, abym wam pomógł.

    Mówcie z serca, a Ja odpowiem natychmiast i pomogę wam zbliżyć się do Mojego Najświętszego Serca.

    Proszę, dzieci, pozwólcie Mi trzymać was blisko i dać wam pociechę, której pragniecie w świecie pełnym nieszczęść, niesprawiedliwości, okrucieństwa i nienawiści.

    Jestem waszą ostatnią deską ratunku. Tylko Ja mogę wam pomóc. Proszę, wołajcie do Mnie tą Modlitwą Krucjaty (45)

    „ O Jezu, wiem bardzo mało o Tobie,
    ale proszę, pomóż mi otworzyć moje serce, aby pozwolić Ci wejść do mej duszy,
    tak abyś mógł mnie uzdrowić, pocieszyć i napełnić mnie Twoim pokojem.

    Pomóż mi poczuć radość, pokonać wszystkie negatywne myśli i nauczyć mnie zrozumienia jak Cię prosić, tak bym mógł wejść do Nowego Raju, gdzie będę mógł przeżyć życie miłości, radości i cudu z Tobą na wieki wieków. Amen.”

    Drogie dzieci, kocham was wszystkich bez względu na to, jakiego jesteście wyznania, nieważne jak bardzo zgrzeszyliście i powodowaliście ból lub krzywdę u innych.

    Tylko Ja mogę zmienić sposób w jaki żyjecie.

    Jedynym sposobem, abyście uwolnili się od trudnego życia, które prowadzicie, jest wezwanie Mnie, tak abym mógł wam pomóc.

    Wasz ukochany Jezus

  7. Patriota said

    Ja dziś też przyłączam się do życzeń urodzinowych dla Admina. Niech dobry Pan Bóg zawsze błogosławi Tobie i Twojej rodzinie a Matka Boska niech czuwa nad Wami w każdy dzień. Chciałam znaleźć coś ładnego ale brak czasu trza iść do pracy 🙂

    Błogosławionego dnia dla wszystkich 🙂

  8. Jestem dzieckiem Boga said

    Adminie
    Niech Cię Bóg błogosławi i umacnia na tej niełatwej drodze.
    Wszystkiego dobrego dla Ciebie i Twoich bliskich 🙂

  9. passifloraa said

    Adminie, Wszystkiego Najlepszego!

    Powiedz, ile konczysz dzis lat?
    Chciałabym wiedziec w jakim wieku mezczyzni sa tacy mądrzy 🙂

    :]

    • Dzieckonmp said

      mądrzy są jedni od dziecka inni w poważnym wieku a jeszcze inni nigdy. Ale podobnie jest również z kobietami. Ja osobiście już w średniej szkole różniłem się od innych kolegów którzy interesowali się rockiem a ja na przerwach uciekałem w cisze i sie modliłem aby kolejna lekcja była dla mnie szczęśliwa. Mając 30 lat zapragnąłem aby jak najwięcej osób zawieść do Medjugorje i ochoczo to realizowałem.

      • Meg said

        Czyli odkrylismy ze jestes juz po 30 Drogiu Adminie 🙂
        Zycze Ci wszystkiego najlepszego i Blogoslawienstwa Bozego 🙂

      • Agnes said

        Dogi Panie Bronku!

        Życzę Ci, abyś każdego dnia znalazł chwilę czasu dla siebie, abyś wyszedł sobie naprzeciw, abyś zajrzał do swojej duszy i abyś umiał zachować dystans pomiędzy swymi czynami i pragnieniami. Życzę Ci, abyś odczuł granice Twojej pewności siebie, abyś odnalazł w ciszy swoje myśli i marzenia, a w bliskich Ci osobach siłę i piękno stworzenia. W otaczającym świecie – radość istnienia, w kolorach, smakach i zapachach – wielkość natchnienia, a w sobie – miłość.

  10. Imelda said

    Boże, prowadź Admina do ludzi przez Twojego Ducha Świetego i obdarz zdrowiem,szczęściem i pokojem!

    🙂

  11. krystyna p. said

    Adminie Blogoslawienstwa Bozego oraz dobrych drog i dobrych ludzi…xponia polla.

  12. Ewa said

    W dniu Twych urodzin szczere życzenia:
    Dużo radości, żadnego zmartwienia
    – w gronie rodziny i przyjaciół licznych.
    Tematów bloga optymistycznych.
    W Sercu Maryi opieki, schronienia.
    W drodze z Jezusem – pewnego zbawienia.

  13. alba said

    Kazanie Ks. Piotra Natanka z dnia 19.04.2012
    http://www.gloria.tv/?media=280966

    31.40 Jeden widzący wydaje teksty w internecie i mówi, ” przegląda mi to ks. Nemo – daj nazwisko, daj adres kapłana..
    41′ na północy Polski w w wielkim Sanktuarium „jegomość zabronił przyklękać przed Tabernakulum ze względu na obecność protestantów, którzy rzekomo mogliby się źle tam czuć,

    • Jarek said

      x. Piotr ma rację, że orędzia powinny mieć kapłana, który jest kierownikiem duchowym wizjonera. Chociaż ujawnienie się z imienia i nazwiska to jest publiczne harakiri. x. Piotr coś o tym może powiedzieć. Za odwagę płaci się w życiu słoną cenę.

      • alba said

        Kilka m-cy temu jakiś przekaz Mieczysławy Kordas otrzymał aprobatę dwóch Ks. Biskupów, bez podawania swoich nazwisk, w obawie o swoje zdrowie , a nawet życie, to kto pierwszy to wyszydził, ? Właśnie Ksiądz ukrywający się pod pseudonimem i zajmujący się orędziami innego wizjonera oraz Jego wielbicielki. Kij ma dwa końce. A tu taka wielka afera, no gdzież , kto śmiał, to wypomnieć. Wiadro pomyj wylano na Ks. Natanka na blogu miłującym kapłanów i jakoś nikt nie upomniał, a nawet pochwalił co niektórych za wpisy. Hipokryzja, krótka pamięć czy mentalność Kalego?

        • Radosław said

          Anonimowe imprimatur mnie nie przekonuje.

        • alba said

          A czy Radosławie , anonimowa korekta czy adjustacja teologiczna orędzi Adama Cię przekonywała, ? 🙂

        • Jarek said

          Podpisanie się własnym imieniem i nazwiskiem to dowód cywilnej odwagi i wiary.
          Anonim to jest anonim.

          Jednak potrafię sobie wyobrazić, że ktoś nie chce zaryzykować kariery, dobrego imienia, a może i życie popierając orędzia, które obnażają stan Kościoła. Taki kapłan skazałby się na ostracyzm.

        • cox said

          Pewnie tak, ale patrząc na to z drugiej strony, jeśli wierzy, że te przekazy pochodzą od Boga, to nie powinien się przejmować tym, co inni o nim powiedzą, czy też pomyślą!

        • alba said

          „Taki kapłan skazałby się na ostracyzm.”. Gdyby jawnie uznał orędzia MK i PŻ raczej musiałby się przygotować na męczeństwo.

        • lechstanislaw said

          Nie powinno być takich pojęć jak „kariera” czy „dobre imię” u jakiegokolwiek Kapłana który wierzy że droga którą idzie jest wolą Boga.
          „Bo kto chce zachować swoje życie, straci je, a kto straci swe życie z mego powodu, ten je zachowa. Bo cóż za korzyść ma człowiek, jeśli cały świat zyska, a siebie zatraci lub szkodę poniesie?” (Łk 9, 24-25)

          Ba – trzeba jeszcze te słowa odnieść do siebie we właściwy sposób

        • Radosław said

          Imprimatur to coś więcej jak korekta.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.

 
%d blogerów lubi to: